Jerzy Tomasz Bąbel
Megality, Opium i Konopie
Tematyka niniejszego artykułu naleŜy do
najrzadziej poruszanych w polskim
piśmiennictwie archeologicznym. Przyczyn
tego stanu rzeczy jest wiele. Wymaga ona
bowiem przede wszystkim badań
interdyscyplinarnych. Stąd teŜ w literaturze
wzmianki o środkach psychoaktywnych
ograniczone są wręcz do minimum lub ich w
ogóle brak.
Problem narkomanii, który w ciągu ostatnich
lat stał się powaŜnym wyzwaniem dla
społeczeństwa polskiego, w świetle
specjalistycznych badań nie jest bynajmniej
czymś nowym. Historia narkotyków jest tak
stara jak dzieje ludzkości. Na kilkaset tysięcy
(do 800 tys.) gatunków świata roślinnego
stosunkowo niewiele jest roślin odurzających,
psychomometycznych, zwanych takŜe
psychodysleptycznymi,
psychozomimetycznymi, halucynogenicznymi
lub halucynogennymi. W swoisty sposób
oddziaływają one na organizm i psychikę
człowieka, wywołując halucynacje, stąd teŜ
potocznie nazywane bywają ,,roślinami
narkotycznymi’’. Jak sądzą botanicy,
prawdopodobnie liczba wszystkich
dotychczas znanych nie przekracza 60
gatunków - i to zarówno roślin naczyniowych
jak i plechowatych. Z tego zaledwie 1/3 z nich
odgrywało i wciąŜ odgrywa większą rolę w
dziejach ludzkości. Kontrowersyjnych zdaniem
niektórych autorów, halucynogeny wręcz
przyczyniły się wręcz do „uczłowieczenia”
gatunku homo (McKenna 1993). To dzięki
silnym środkom halucynogennym (LSD)
zastosowanym we współczesnej psychiatrii
udało się S.Grofowi, stworzyć swego rodzaju
stratygrafię sfery nieświadomej ludzkiej
psychiki. Z tych chociaŜby względów środki
owe zasługują na naszą uwagę.
Do roślin i grzybów halucynogennych
rosnących w Europie, które w czasach
historycznych oraz w folklorze były
uŜytkowane w róŜnych celach, naleŜą m.in.
dziędzierzawa (Datura stramonium), lulek
czarny (Hyoscyamus niger L.), pokrzyk wilcza
jagoda (Atropa belladona), mandragora
(Mandragora officinarum), mak (Papaver
somniferum L.), konopie (Cannabis sativa),
tojad mordownik (Aconitum), wawrzynek
wilcze .łyko (Daphne mezereum), muchomor
czerwony (Amanita muscaria), grzyby
psylocibidae i in. Jakie mamy dowody na
stosowanie tych środków halucynogennych w
pradziejach Europy, jakie były społeczne
skutki tych praktyk i czy w ogóle istniał
wówczas problem narkomanii? Aby
zagadnienie owo przebadać, naleŜy posłuŜyć
się dotychczasową wiedzą botaniczną i
farmakologiczną, mieć dowody
palynologiczne (pyłki roślin psychoaktywnych
odkrytych na stanowiskach
archeologicznych, w grobach i naczyniach) i
ślady substancji psychodelicznych. WaŜne są
analizy chemiczne, znajomość sposobów
produkcji i technik narkotyzowania się, dane
historyczne i etnograficzne dotyczące tego
zjawiska oraz znajomość dzieł sztuki sakralnej
i świeckiej powstałych pod wpływem
halucynogenów. NajwaŜniejsze są informacje
medyczne (psychologia, psychiatria i in.) o
działaniu poszczególnych specyfików na
organizm ludzki i psychikę człowieka, gdyŜ to
właśnie te działania były powodem
uŜytkowania substancji psychotropowych w
dziejach ludzkości. Dopiero w tym kontekście
moŜna próbować dociekać zasięgu tego
zjawiska w kulturach prahistorycznych i jego
ówczesnych społecznych skutków.
W czasach, gdy nie znano jeszcze rolnictwa i
hodowli, ludzie przez dziesiątki tysięcy lat
Ŝywili się tym, co złowili lub zebrali w lesie.
Wtedy właśnie w paleolicie i mezolicie
"przetestowano" wiele roślin pod względem
ich właściwości jadalnych. A przy okazji
ujawniło się działanie halucynogenne wielu z
nich. Najwcześniejsze dane pochodzą juŜ ze
starszej epoki kamienia. Dowodami na to są
m.in. prahistoryczne dzieła sztuki.
Ostatnie badania nad sposobem wykonania
paleolitycznych malowideł jaskiniowych we
Francji wykazały, Ŝe farby zastosowane do ich
wykonania zawierały substancje
halucynogenne, malowidła zaś tworzono
biorąc farbę do ust, mieszając ją ze śliną i
wydmuchując na ścianę jaskini. Efektem tej
techniki malarskiej były wizje narkotyczne,
uwidocznione potem na ścianach jaskini
(m.in. skutek zatrucie tlenkami manganu).
Z kolei w Afryce najstarsze malowidła
naskalne pochodzą z jaskini zwanej Apollo 11
w południowej Namibii. W 1969 roku
znaleziono tam kilka malowanych
kamiennych płyt, które datowane są na co
najmniej 26 tys. lat. Jedna z płyt przedstawia
dziwna postać zwierzęcia z nogami
człowieka. Jak wskazują badania
etnograficzne plemienia Buszmenów, tego
typu postacie: pół zwierzęta, pół-ludzie są
typowe dla wizji występujących u szamanów
w stanach transowych. Na malowidłach
południowo-afrykańskich bardzo często
występują figury geometryczne: kraty,
zygzaki, kropki i linie faliste. Badania
neuropsychologiczne wykazały, Ŝe tego typu
geometryczne obrazy zwane entoptykami
ukazują się bardzo często ludziom w transie.
Sądzi się zatem, Ŝe figury geometryczne
przedstawione na tych i wielu innych
malowidłach i rytach skalnych przedstawiają
wizje, jakie pojawiają się w czasie transu
spowodowanego tańcami rytualnymi lub teŜ
są efektem działania środków
halucynogennych. Analogicznie
interpretowane są motywy sztuki z epoki
kamienia w tym teŜ z kręgu europejskich
kultur megalitycznych. Podobnie o znakach
symbolicznych w europejskich kulturach
megalitycznych twierdzi Z. Krzak (1994). Sądzi
on bowiem, iŜ nie mają one odpowiedników w
świecie realnym. NajbliŜszą natomiast
analogią dla nich są psychogenne fosfeny, tj.
znaki ekstatyczno - wizyjne, które
subiektywnie moŜna wywołać w człowieku
m.in. środkami mechanicznymi, chemicznymi,
zmęczeniem, oraz narkotykami. Rola transu i
tzw. „stanów odmiennej świadomości” miała i
ciągle ma podstawowe znaczenie w wielu
kultach przeszłości i teraźniejszości .
Wśród rysunków naskalnych z Tassili z terenów
Sahary datowanych na późny neolit znajdują
się przedstawienia tańczących w ekstazie
postaci antropomorficznych z
halucynogennymi grzybami oraz postać
szamana z głową w formie łba pszczoły. Z
jego ciała wyrastają grzyby. Trzyma je równieŜ
w swoich dłoniach. Z Bałkanów z kręgu
neolitycznej kultury Vinča, pochodzą
natomiast kamienne rzeźby grzybów. Z kolei
na epokę brązu datuje się ciekawy posąŜek
będący obecnie w posiadaniu Muzeum
Archeologicznego w Atenach. Przedstawia on
kobietę z dzieckiem w ręku. Głowa dziecka
przyozdobiona jest kapeluszem grzyba. Wiele
wizerunków grzybów halucynogennych,
zapewne muchomorów (Amanita muscaria),
odkryto w Skandynawii. WyobraŜano je m.in.
na brzytwach z okresu brązu słuŜących do
celów kultowych (inicjacje, ofiary, obrzędowe
ścinanie włosów ludzi i zwierząt). Istnieje
ponad 50 róŜnych gatunków
halucynogennych Amanita muscaria
występujących na terenie Europy, Azji, Afryki i
Ameryki Płn. SpoŜywanie grzybów Amanita
muscaria (muchomor czerwony), Amanita
pantherina (muchomor plamisty) lub teŜ
dzikiego rozmarynu (Ledum paluste)
zmieszanego z aromatycznym mirtem (Myrica
gale), było nie tylko źródłem halucynacji dla
wczesnośredniowiecznych społeczności
skandynawskich, ale jak się przypuszcza,
takŜe sposobem osiągania stanu osławionej
furii wojennej Wikingów. W czasach
przedchrześcijańskich muchomor czerwony
powszechnie stosowano w trakcie obrzędów
religijnych (głównie typu szamańskiego) na
prawie całym obszarze Eurazji - od
Skandynawii po Kamczatkę oraz w Ameryce
Płn.
Bardzo waŜnymi dowodami dla rozwaŜań o
halucynogenach w prahistorii są znaleziska
pyłków (nasion) roślin halucynogennych
odkrytych na stanowiskach prahistorycznych,
zwłaszcza w grobach. Najstarsze pochodzą z
Szanidar (Irak) a związane są juŜ z
człowiekiem neandertalskim. Inne odkryto w
grobie kapłanki z wczesnego neolitu w Çatal
Hüyük (Turcja), na megalitycznym stanowisku
“La Houque Bie” na wyspie Jersey koło
Wielkiej Brytanii oraz wielu innych z
późniejszych epok.
Silne odurzenie znane było zarówno w
staroŜytnym Egipcie jak i w Mezopotamii o
czym świadczą ówczesne dokumenty. Z
recepty mezopotamskiej zapisanej na
glinianej tabliczce pochodzi jeden z
pierwszych opisów organizmu człowieka
będącego pod wpływem środków
psychotropowych. Symptomy (ucieczka myśli,
oczy w słup) oraz uŜycie korzeni lukrecji jako
antidotum będącego tradycyjną odtrutką przy
zatruciu bieluniem dziędzierzawą lub
konopiami, zdaniem współczesnych badaczy,
wyraźnie wskazują na działanie alkaloidów z
grupy tropanów i na opium lub konopie.
Badania tej problematyki wykazują iŜ róŜnego
typu narkotyki stosowane były zarówno przez
ludy staroŜytne jak i nowoŜytne w obrzędach
religijnych i magicznych. Znali je m.in. Indianie
obu Ameryk, Grecy, Asyryjczycy, Chińczycy,
Persowie i Hindusi itd. U tych ostatnich
bogowie Haoma i Soma byli uświęconymi
roślinami halucynogennymi stosowanymi od
kilku tysiącleci w kulcie. Rośliny
psychoaktywne miały swój udział równieŜ w
obrzędach pogrzebowych. Psychoaktywny
lulek czarny (Hyoscyamus niger L.), który
znany był juŜ w epoce brązu w rejonie Alp,
przypuszczalnie uŜywali
wczesnośredniowieczni Rusowie w trakcie
pogrzebu opisanego przez arabskiego kupca i
podróŜnika Ibn Fadlana. Napój uwarzony z tej
rośliny serwowano niewolnicom zabijanym w
ofierze dla zmarłego wielmoŜy. W
uzupełnieniu dodajmy, Ŝe europejskie
czarownice z czasów renesansu uŜywały
właśnie lulka czarnego oraz belladonny,
mandragory i datury do produkcji tzw. “maści
do latania”.
Psychogenne obrazowanie było doznawane
przez ludzi we wszystkich kulturach i
wszystkich okresach ludzkiej historii. Badaczka
E. Bourguignon (1977) stwierdziła wręcz, Ŝe
ponad 90% spośród rozpatrywanych przez nią
488 społeczności znało zinstytucjonalizowane
formy i metody zmieniania stanów
świadomości. Środki te były niejako
wmontowane w owe kultury i miały sankcje
religijne. Społeczności pradziejowe i tzw.
prymitywne spoŜywały narkotyki podczas
najwaŜniejszych uroczystości religijnych oraz
w obrzędach przejścia (narodziny, inicjacje,
pogrzeb). Z czasem narkotyki zastąpiono
napojami alkoholowymi (miód, wino i piwo).
Te ostatnie produkowano m.in. z zboŜa
skaŜonego halucynogennym sporyszem.
Halucynogeny odegrały ogromną rolę w
szamanizmie, obrzędowości i sztuce religijnej.
W późniejszych czasach miały niemały wpływ
na wielkie procesy społeczne, rewolty i
polowania na czarownice. Są one takŜe
źródłem wielu baśniowych motywów.
Przykładem mogą być postacie
krasnoludków, które są efektem zjawiska
mikropsiji i makropsji jakie m.in. pojawia się
po zjedzeniu muchomorów czerwonych.
Desakralizacja środków halucynogennych a
następnie hedonistyczne ich uŜycie jest
podstawową i główną przyczyną pojawienia
się problemu masowej narkomanii w dziejach
ludzkości. Święte rośliny i psychoaktywne
substancje pozbawione sankcji religijnych,
zakazów i nakazów kontrolowanych przez
daną społeczność, znalazły się w sferze
„profanum”. Z kolei wyłącznie
przyjemnościowa ich konsumpcja („bez
wewnętrznych hamulców” i kontroli
społecznej) zrodziła uzaleŜnienia, śmiertelne
choroby oraz niekorzystne społeczne i
ekonomiczne konsekwencje.
W niniejszych rozwaŜaniach zwrócimy uwagę
na dwie rośliny, z których juŜ od neolitu
wytwarzano substancje psychoaktywne - mak
i konopie. Jednocześnie stwierdzamy, iŜ jest to
pierwsza w fachowym piśmiennictwie polskim
publikacja dotycząca tzw. archeologii
narkotyków.
MAK I JEGO POCHODNE
Mak jest rośliną jednoroczną występującą w
wielu odmianach w wielu rejonach świata.
Spośród ponad stu gatunków maku wymienić
naleŜy mak polny będący pospolitym
chwastem zboŜowym i mak lekarski (siewny;
Papaver somniferum L.). Mak od
najwcześniejszych czasów miał uniwersalne
zastosowanie jako środek leczniczy,
Ŝywnościowy i narkotyczny. Najwcześniejsze
europejskie znaleziska resztek tej rośliny
sprzed 6050 lat odkryto na stanowiskach
grupy Rhine-Meuse kultury wstęgowej rytej z
Basenu Paryskiego z Francji. Młodsze, gdyŜ
pochodzące z okresu 3500-2500 l. p.n.e. (inne
datowanie 4200 p.n.e.- Rudgley 2002)
znaleziono w połowie XIX w. w Hiszpanii w
Cueva de los Murciélagos (Jaskini
Nietoperzowej) w Almeria. Odkopano tam
szkielety z resztami dobrze zachowanych
odzieŜy oraz kuliste kosze zawierające główki
maku. Znaczne ilości ziaren maku a takŜe
zupełnie dobrze zachowane jego główki
naleŜące do szlachetniejszej, uprawianej
postaci maku znaleziono równieŜ w XIX w. we
wczesnoneolitycznych budowlach palowych
w Robenhausen w Szwajcarii oraz na
stanowiskach w Steckborn, Niederweil,
Moosseldorf. Wiek znalezisk z okolic
Mediolanu (Lagozza), Francji (Sabaudia) i
Szwajcarii. Roślina ta znana była na południu
Polski juŜ w okresie neolitu. Ziarna maku
(Papaver somniferum L.), które zmieszane były
z nasionami pszenic pierwotnych, niewielką
ilością ziaren Ŝyta i chwastów odkryto na
stanowisku kultury ceramiki promienistej w
Zesławicach, pow. Kraków. Dalsze dowody
rozprzestrzenienia się maku w krajach
europejskich pochodzą z okresu brązu i
Ŝelaza. Z polskich stanowisk kopalnych
pochodzą znaleziska nasion maku (Papaver
somniferum L) z Biskupina i z Mogiły (Nowa
Huta; okres późnorzymski), gdzie wystąpiły
m.in. z halucynogennym lulkiem (Hyosciamus
niger L.).
Z maku lekarskiego (siewnego; Papaver
somniferum L.) otrzymuje się olej oraz opium.
Opium produkuje się specjalną metodą ze
zgęszczonego soku makowego. W tej
procedurze od czasów staroŜytnych do dziś
nic się nie zmieniło. Najstarsze dane
pochodzą z Mezopotamii, gdzie juŜ
Sumerowie uzyskiwali sok maku z naciętych
makówek, zbierany potem następnego dnia
rano. Grecki lekarz Dioskurides (I w. n.e.)
dokładnie i po raz pierwszy w historii
przedstawił ten proces w swojej pracy o
środkach leczniczych: ,,Ci, którzy chcą
uzyskać sok, powinni po osuszeniu rosy
ostroŜnie naciąć gwiazdeczkę noŜem, ale tak,
by nie wszedł on do środka, a torebkę naciąć
płytko pionowo po bokach, po czym
wypływającą łzę wprowadzić palcem do
naczynia i po niedługim czasie czynność
powtórzyć, bo sok jest bardzo gęsty i
następnego dnia znów się tam znajdzie.
Następnie naleŜy go ugnieść w starym
moździerzu, uformować pigułki i
przechowywać’’ (Księga IV, rozdz.65; za:
Rätsch 1992). Za opium uwaŜa się właśnie
surowe białe mleczko, które wypływa po
nacięciu nie rozerwanej główki Papaver
somniferum. Sok szybko zmienia barwę na
czerwonobrunatną (brunatną), tęŜeje i
gęstnieje na powietrzu. Tworzy lepką i
gumowatą masę o ostrym zapachu, która z
czasem twardnieje. Z jednego hektara
zasiewów otrzymuje się ok. 8,5 - 9 kg
surowego opium. Dane te dają nam pojęcie o
ewentualnych areałach zasiewów maku w
okresie neolitu, a takŜe mogą słuŜyć do
obliczenia pojemności „pojemników” na
opium i np. dać odpowiedź na pytanie, jakiej
wielkości musiało być pole maku, z którego
zebrane opium wypełniło dany „pojemnik”.
PROBLEM FUNKCJI GLINIANYCH FLASZ Z KRYZĄ,
FAJEK I ŁYśEK.
W inwentarzach kultur związanych z ideą
megalityczną, do których na terenie Europy
Środkowej naleŜy zaliczyć przede wszystkim
kulturę pucharów lejkowatych, występują
małe gliniane naczynia określane mianem
„flasz z kryzą”. Występują w róŜnych formach
na obszarze Europy od Bretanii na zachodzie
po Wołyń na wschodzie i od południowej
Skandynawii po Morawy. Nader waŜny
problem ich datowania a zarazem
rozprzestrzeniania na tych terenach wymaga
podjęcia odrębnych studiów wykraczających
poza zakres niniejszego artykułu. Rzecz
ujmując generalnie - pojawiają się one ok.
połowy IV tysiąclecia p.n.e. Na WyŜynie
Małopolskiej naczyńka te są
charakterystyczne dla II , klasycznej fazy
południowej grupy kultury pucharów
lejkowatych i datowane na ok. 3640 - 3480 BC.
Jest to okres początkowy w procesie
wprowadzania tam nowego systemu
gospodarczego i kulturowego oraz czas
powstawania średniej wielkości trwałych osad
a co za tym idzie stabilizacji i wzrostu
populacji.
Flasze z kryzą
charakteryzują się
cylindrycznymi lub
lejkowato
rozchylonymi przy
wylewie szyjkami o
róŜnej wysokości.
Cechą wspólną wszystkich omawianych
naczyniek jest występowanie tzw. kryzy,
niekiedy zdobionej pionowymi Ŝłobkami.
Brzuśce tych naczyń mają formę kulista,
dwustoŜkową, baniastą, gruszkowatą a nawet
zbliŜoną z wyglądu do współczesnego
kałamarza. W większości przypadków dna są
płaskie, niekiedy kuliste, wyjątkowo
formowane w kształcie czworoboku lub
pięciokąta lub teŜ ozdobione wzdłuŜ krawędzi
dna plastycznymi guzkami. Krawędzie wylewu
czasami posiadają dołki. Podobne pionowe
nacięcia pojawiają się teŜ na kryzach. Bywają
teŜ okazy zaopatrzone z taśmowate ucha,
których krawędzie niekiedy ozdabiają
nacięcia. Dość rzadko pojawia się ornament
w formie pionowych linii na całym brzuścu lub
teŜ rowki te układają się w pasma złoŜone z 3
linii albo „drabinek” .
Flasze z kryzą swym kształtem przypominają
odwróconą główkę makówki (Ryc. 1). Te
najbardziej zbliŜone do oryginału odkryto na
terenie Jutlandii i Szlezwiku - Holsztynu (Ryc.
2).
Ich
wysokoś
ć waha
się od
ok. 9 -18
cm. Na
terenie
WyŜyny
Małopol
skiej naczynia te zostały dodatkowo
zaopatrzone w jedno ucho i z formalnego
punktu widzenia są dzbanuszkami. Ornament
pionowych nacięć na brzuścu naczyń oraz
brak „koronek” (= kuliste lub płaskie dno) nie
są bynajmniej przypadkowe. Wynikają
bowiem ze ścisłego odwzorowania czynności
wykonywanych na ich botanicznych
pierwowzorach, tj. nacięć w celu uzyskania
soku. Dodajmy, iŜ podobieństwa do makówek
dopatrywali się badacze kultur
śródziemnomorskich np. we flakonikach z
epoki brązu (ok. 1700-1600 p.n.e.) z Bliskiego
Wschodu, Cypru i Egiptu, w których jak
wykazały specjalistyczne analizy znajdowało
się opium. Neolityczne flasze z kryzą z terenów
Europy Północnej i Środkowej równieŜ są mniej
lub bardziej udatnymi wyobraŜeniami
makówek i jak się przypuszcza słuŜyły one
jako pojemniki do przechowywania opium. Do
takich wniosków doszedł m.in. A.Sheratt (1991;
1994), analizując gliniane naczynia z grobów
megalitycznych z Tovstrup, koło Ringkobing i
zachodniej Jutlandii (Dania) datowanych na
ok. 3600 l. p.n.e. Naczynka tego typu
występują najczęściej w grobach kultury
pucharów lejkowatych, zarówno w grobach
płaskich jak i w grobowcach megalitycznych.
Stanowią one wręcz standardowe
wyposaŜenie zmarłych. Umieszczano je
zazwyczaj przy głowie lub w okolicach pasa
nieboszczyka. Znamy je równieŜ z terenów
osad na południu Polski, np. z Ćmielowa -
Gawrońca, Złotej, st. ,,Nad Wawrem”, woj.
świętokrzyskie itd., gdzie w inwentarzach
ceramicznych stanowią znikomy ułamek
procenta. Natomiast znaleziska licznych flasz z
kryzą np. z osady w Annopolu na terenie
Pojezierza Gostynińskiego mogą, jak sądzę,
sugerować nie tyle masowe uŜytkowanie
opium przez lokalną ludność kultury pucharów
lejkowatych, co jego produkcję na eksport a
więc istnienie tam duŜych pól makowych.
Domysły te muszą jednak zostać
potwierdzone specjalistycznymi badaniami
palynologicznymi.
Ten typ naczyń glinianych zanika całkowicie
wraz z upadkiem kultury pucharów
lejkowatych. Pewne elementy (np. guzkowate
dna) istnieją jeszcze na ceramice kultur amfor
kulistych i złockiej na terenach Małopolski,
lecz mogą one być jedynie dalekim i
bezwiednie kontynuowanych ornamentem,
niewiele mającego wspólnego z pierwotną
funkcją „flasz z kryzą”.
Część ceramiki neolitycznej związana jest
bezsprzecznie ze sferą kultową. Są to róŜnego
rodzaju “ołtarzyki”, “lampki” i „kadzielnice”
gliniane o oryginalnych kształtach. Występują
głównie w neolicie Bałkanów i w epoce brązu
znane są z terenów Grecji. Zdaniem A.
Sheratta (1991), słuŜyły one jako kadzielnice,
na których w celach religijnych spalano
substancje halucynogenne aby się nimi za
pomocą inhalacji intoksykować. O ile uprawa
maku i produkcja opium miały być
“wynalazkami” neolitycznych ludów
zachodniej Europy o tyle konopie przyszły ze
wschodu Europy, gdzie znaleziono wiele tzw.
„kadzielnic”.
W ornamentyce naczyń późnej fazy kultury
pucharów lejkowatych pojawia się odcisk
sznura, który dominować będzie na ceramice
wielu kultur III tysiąclecia w środkowej Europie
a takŜe we wczesnym okresie brązu. A.Sheratt
przypuszcza, iŜ rozpowszechnienie się
ornamentyki naczyń wykonanej odciskiem
sznura konopnego, jest efektem pojawienie
się na większą skalę innego środka
halucynogennego - Cannabis sativa. Jeśli
hipoteza ta jest słuszna, oznacza to zarazem,
iŜ juŜ ok. 3000 lat p.n.e. konopie znały ludy
wschodniej strefy protocywilizacji
megalitycznej. Ornament ten jest
podstawowym w kręgu kultur pasterskich
ceramiki sznurowej. Domysł ten nie jest
pozbawiony racji. Rezygnacja z opium na
korzyść innych uŜywek w tej części Europy,
wiązała się bowiem z wielkim procesem
przemian w tym regionie jaki miał miejsce w
III tys. p.n.e. - z upadkiem społeczności
neolitycznych i odejściem od rolnictwa.
Przypomnijmy, Ŝe uprawa maku wymaga
odpowiednich gleb, wielomiesięcznej
pielęgnacji i ochrony zasiewów a zatem
stacjonarnego osadnictwa. Uzyskiwanie soku
makowego teŜ jest zajęciem Ŝmudnym.
Zasadniczo odmiennie kształtuje się sprawa z
konopiami, które zazwyczaj rosną dziko i to
najczęściej w miejscach nawoŜonych
naturalnie przez bydło koczowników. Były
więc łatwiejsze do pozyskania. Interesująco
przedstawia się mapa znalezisk resztek konopi
z okresu neolitu wykonana przez W. Dörflera
(1990). Znaleziska te dotyczą terenów
podgórskich Karpat i Alp, a więc rejonów w
których właśnie dominowała gospodarka
pasterska.
Do wyŜej wymienionej hipotezy naleŜy jednak,
moim zdaniem, zrobić zastrzeŜenie, iŜ uprawa
maku i konopi (?) znana juŜ
wczesnoneolitycznym społecznościom kultury
ceramiki wstęgowej oraz wynalazek produkcji
i uŜytkowania opium, marihuany i haszyszu,
niekoniecznie musiały pojawić się w tym
samym czasie. Wymienione rośliny
(szczególnie konopie) uŜytkowane były
równieŜ do innych celów niŜ intoksykacja (np.
do produkcji oleju, sznurów, tkanin itp.). Być
moŜe w kręgu społeczności kultury pucharów
lejkowatych, sądząc po flaszach z kryzą
najbardziej zbliŜonych swym kształtem do
oryginałów botanicznych, pierwsi podjęli się
produkcji opium mieszkańcy dzisiejszej
Jutlandii i Szlezwiku - Holsztynu i stamtąd
„wynalazek” ten powędrował dalej.
Weryfikację tej opinii powinny przynieść
specjalistyczne badania palynologiczne oraz
chemiczne resztek roślinnych, datowania
radiowęglowe i in.
Schyłek neolitu wraz z pojawieniem się
pasterstwa przynosi bardzo wiele zmian w
ówczesnych społecznościach, m.in.
wynalazek rydwanu bojowego a takŜe
powszechne standardowe wyposaŜenie
pochówków wojowników (tj. broń - łuk ze
strzałami, topór kamienny, sztylet oraz zestaw
naczyń). Wspomniany juŜ badacz, A.Sheratt
(1987) analizując funkcję tej ceramiki doszedł
równieŜ do wniosku, Ŝe jej róŜnorodność
dowodzi istnienia rytualnych uczt, podczas
których pito napoje alkoholizowane (por.
pierwsze na ziemiach polskich „kieliszki” ze
Złotej sandomierskiej; Ryc. ).
Tego
typu
uczty
stanowią
bowiem
od
najdawn
iejszych
czasów
istotną
cechę obrzędowości i wręcz etosu
indoeuropejskich wojowników i rycerzy oraz
ich boskich patronów.
W inwentarzach kultury pucharów lejkowatych
spotyka się fajki. Z osad tejŜe kultury z
miejscowości Ćmielów i Złota na WyŜynie
Sandomierskiej pochodzą dwie fajki gliniane.
Podobne przedmioty odkryto m.in. na terenie
Holandii i Niemiec. Jak wykazały
specjalistyczne badania spektrograficzne
osadów i gliny fajek z Ćmielowa i Złotej
wykonane przez mgr inŜ. L.Koziorowską w 1995
r., nie były one narzędziami uŜywanymi w
odlewnictwie miedzi, które wówczas juŜ
znano. Wszystko wskazuje więc na to, iŜ
słuŜyły one do palenia roślinnych środków
odurzających.
Na taką
moŜliwość
wskazuje m.in.
analogiczne
znalezisko z pochówku kurhanowego z terenu
Rumunii z III tys. p.n.e., gdzie odkryto „główkę
fajki” zawierającą zwęglone nasiona konopi .
W inwentarzach kultury pucharów lejkowatych
występują takŜe gliniane łyŜki. Wszystkie te
gliniane przedmioty (łyŜki, flasze z kryzą, i
fajki), moim zdaniem, mogły słuŜyć do
produkcji, przechowywania i konsumowania
opium.
Do
palenia
opium
natomia
st
podgrze
wa się,
ugniata, ostroŜnie przypieka (patrz: gliniane
łyŜki!), zalewa wodą, i po pewnym czasie
sączy. Przesącz zagęszcza się i rozlewa do
małych glinianych garnuszków (patrz: flasze z
kryzą!) i poddaje fermentacji trwającej kilka
miesięcy. W tym okresie usunięte zostają
resztki roślinne. Podczas tego procesu
następują teŜ istotne zmiany chemiczne.
Oczyszczone opium jest masę plastyczną i
aromatyczną. Przy paleniu (patrz: gliniane
fajki!), w miejscu Ŝarzenia się alkaloidy są
niszczone. Niemniej pozostałe alkaloidy
wchłonięte przez układ oddechowy
efektywnie i szybko działają na organizm i
psychikę człowieka. W tym kontekście
dodajmy, Ŝe do praŜenia (a nie palenia!)
syropu makowego mogły słuŜyć równieŜ
gliniane wazy bogato zdobione pochodzące
ze stanowisk megalitycznych z Francji
(głównie Bretanii) datowane na IV tys. p.n.e. W
uŜyciu mogły być takŜe mieszanki róŜnych
specyfików. W czasach historycznych bardzo
często opium łączono z produktami konopi
(ganja, charas, haszysz) i psiankowatymi, a
takŜe z Ŝywicą kadzidlaną, olibanum, z
kminkiem (Cuminum cyminum) i suszonymi
owocami puree.
MAK JAKO FENOMEN KULTUROWY I RELIGIJNY
Aby zrozumieć sens i znaczenie neolitycznych
obrzędów związanych z makiem musimy
przeanalizować jego fenomen kulturowy i
religijny w świecie śródziemnomorskim, gdzie
istniał on od neolitu i rozwijał się aŜ do czasów
pojawienia się chrześcijaństwa, i gdzie w
staroŜytności roślina ta miała bardzo silny
związek z kompleksem wierzeń „Ziemia-
Śmierć - Sen- Zmarli -Odrodzenie- Płodność”.
Jak juŜ mówiliśmy, opium uŜywali juŜ
Sumerowie. Dowody znajomości opium oraz
jego własności przetrwały na odkopanych na
terenie dzisiejszego Iraku, tabliczkach
glinianych pochodzących sprzed pięciu
tysięcy lat. Znane ono było teŜ Asyryjczykom,
czego świadectwem jest m.in. wyobraŜenie
czczonej takŜe przez Babilończyków
asyryjskiej bogini Nisaby z wyrastającymi jej z
ramion makówkami. Natomiast pierwsze
znane zapisy dotyczące opium w staroŜytnej
Persji pochodzą dopiero z VI wieku p.n.e. Nie
brak o tym specyfiku przekazów zawartych w
Talmudzie i Biblii. W egipskim papirusie Ebersa
(ok. 1500 p.n.e.), wymienia się m.in. konopie i
opium, które występuje pod nazwą seter-seref
. Wedle mitów, przyrządzania opium miał w
Egipcie uczyć zwykłych śmiertelników bóg
Toth, występujący potem pod nazwą Hermesa
Trismegistosa, boga wtajemniczeń i nauka
tajemnych. W grobowcu faraonów z XVIII
dynastii odkryto maść z zawartością morfiny
będącej składnikiem opium, zaś na
wisiorkach z wykopalisk w Biban-el-Molouk
umieszczono podobizny makówek.
Odkopane w Tel-el-Amarna wazy z błękitnej
porcelany takŜe przypominają ich kształt.
Źródła pisane wskazują na rozpowszechnienie
upraw maku i stosowania opium w Egipcie
okresu grecko-rzymskich wpływów (od IV w.
p.n.e.). W literaturze greckiej wzmianki na
temat maku zamieścili Hezjod (VIII w. p.n.e.; w
swojej Teogonii) i Homer (VIII w. p.n.e.; w
Odysei IV, 220 n.). Przypuszcza się, iŜ
homerycki nepenthes był właśnie sokiem
makowym, opium, rodzajem wywaru
zawierającego alkaloidy pospolitego maku
lub wręcz preparatem haszyszu. W antycznej
Grecji uŜywano opium w celach kultowych
podczas fumigacji świątynnych i wyroczni,
ofiarowywano bogom i przyjmowano je jako
środek odurzający podczas misteriów. Mak z
winem i miodem dawano m.in. zawodnikom w
czasie treningu przed Igrzyskami Olimpijskimi.
Szczególnie liczne materiały dotyczące
interesującego nas
zagadnienia pochodzą z
terenu Grecji i to juŜ z czasów
epoki brązu. W 1959 r. na
Krecie w miejscowości Gazi
k. Iraklionu odkryto w
sanktuarium polnym pięć
późnominojskich idoli,
przedstawiających róŜne
boginie. Największa z
glinianych Ŝeńskich figurek
(77,5 cm wys.) wykonująca
gest błogosławieństwa,
posiada ozdobą głowy,
składającą się z diademu, za
który wetknięte są trzy makówki . Figurka ta
liczy około 4 tys. lat. Farmakobotanik P. G.
Kritikos odkrył, Ŝe makówki zdobiące głowę
tej bogini mają nienaturalne nacięcia, karby
ciemniej zabarwione, aby były lepiej
widoczne. Pozyskuje się przez nie opium a to
właśnie dla staroŜytnych miało wielki
znaczenie. Makówki z nacięciami
unaoczniają bowiem czcicielom dar bogini
przedstawionej z zamkniętymi oczami i z
wyrazem twarzy zdradzającym efekt działania
narkotyku. Przypominają im o tego rodzaju
przeŜyciach, jakie zawdzięczali opium. Razem
z figurynką archeolodzy odnaleźli równieŜ
cylindryczne naczynie, które stanowiło
wyposaŜenie świątyni bogini i zapewne
słuŜyło do przygotowywania inhalacji (lub
praŜenia soku makowego). Jest to jeden z
wielu dowodów na to, iŜ w epoce kultury
minojskiej opium uŜywano do celów
sakralnych. Mak zaliczyć naleŜy do świętych
roślin Minojczyków, albowiem zawarte w jego
soku substancje traktowali oni jako symbol
nieśmiertelności .
Liczne wyobraŜenia główki maku z tego
okresu występują na terenie Grecji na
ornamentowanych wazach, w elementach
naszyjników oraz w formie główek szpilek
wpinanych we włosy. Tabliczki gliniane
odcyfrowane przez specjalistów równieŜ
dowodzą istnienia w epoce późnomykeńskiej
Krecie i w Pylos na Peloponezie rozległych
upraw maku. Znaleziska w sanktuarium w Gazi
pozwalają równieŜ domniemywać, Ŝe w
okresie kultury minojskiej znany był sposób
praŜenia opium na rozgrzanych płytkach
glinianych lub teŜ w płaskich naczyniach.
Wedle niektórych badaczy, ośrodkiem
antycznej kultury makowej i produkcji opium
był właśnie Cypr. W miejscowości Kition na tej
wyspie, w prefenickich warstwach w czwartej
świątyni odkopano cylindryczną bogato
zdobioną fajkę do palenia opium. W świątyni 5
odkryto z kolei cylindryczną wazę podobną
do naczynia z sanktuarium bogini w Gazi na
Krecie, słuŜącą do inhalacji lub praŜenia.
Opium było dość szeroko stosowane w
róŜnych dolegliwościach. Zalecali je i pisali o
nim staroŜytni lekarze Hipokrates (VI/V w.
p.n.e.), Heraklides (II w. p.n.e.), Teofrast z
Erezos (ok. 370-287 r. p. n. e. ), Teokryt,
Atenaios, Diagoras, Diokles i Andreas z
Karystos a takŜe “ojciec botaniki’’, Pliniusz
Starszy (23 -79 r. n. E.) traktując je głównie
jako lek na róŜnego rodzaju bóle. Najbardziej
znany lekarz i “zielarz’’ staroŜytnego Rzymu,
Grek Dioskurides z Anazarbos, działający za
czasów Nerona i Wespazjana, opisał
diacodon, podstawowy syrop uzyskiwany z
maku. Wszyscy wymienieni znali lecznicze, ale
i toksyczne działanie opium i skutki, jakie
powoduje. W Italii o roślinie tej wzmiankuje
Wergiliusz (79 - 19 r. p.n.e ) a takŜe Owidiusz w
Metamorfozach. Dodajmy, iŜ pierwsze zapisy
historyczne z Indii datowane są dopiero z VII
wieku n.e. a na okres średniowiecza z Chin.
Mak w Europie był symbolem marzeń
sennych, a nawet śmierci. Bóstwa snu i śmierci
sztuka grecka przedstawiała z wiankiem
makowym na głowie, albo z pękiem maku w
dłoni. Mak zarówno w poezji jak i w
przysłowiach europejskich kojarzył się ze
snem, letargiem, odurzeniem, obojętnością
oraz nieświadomością. StaroŜytni znali dobrze
nasenne, odurzające działanie soku
makowego i niebezpieczeństwa z nim
związane. JuŜ w V w. p. n. e. Diagoras z Meles i
później Erazistaratos z Chios (ok. 305-245
p.n.e.) zalecali całkowite unikanie stosowania
opium w lecznictwie. Na niebezpieczne
właściwości opium zwracali takŜe uwagę
lekarze z okresu V-II w. p.n.e. Słynny lekarz
rzymski pochodzenia greckiego z początków
naszej ery, Galen, poświęcił właściwościom
maku i opium cały rozdział w swoim dziele
Medicorum opera quae extant. Twierdzi on
mianowicie, iŜ “opium jest najsilniejszym z
narkotyków, które paraliŜuje zmysły i
przyprawia o sen śmiertelny”. TenŜe Galen
przepisywał opium m.in. na przewlekłe bóle
głowy, zawroty głowy, epilepsje, astmę, kolki,
gorączkę, obrzęki, trąd, melancholie i
,,dolegliwości kobiece”.
Stąd teŜ mak był atrybutem Hypnosa
(Somnusa, boga snu) i Merpheusa (boga
marzeń sennych) oraz Morfeusza (zsyłającego
marzenia senne o ludzkich kształtach), Ikelosa
i Fantasosa (zsyłających sny o zwierzętach i
przedmiotach), Ojnejrosa (boga widzenia
sennego), Hermesa Hypnodotesa (”dawcy
snu”) i Hermesa Oneiropomposa
(przewodnika po marzeniach sennych). W
sztuce antycznej często przedstawiany jest
mak jako symbol snu. Opium poświęcone
było równieŜ w późniejszych czasach
frankońskiemu Lollusowi (Löllus, Lullus)
czczonemu w okolicy miasta Schweinfurt.
SpoŜywanie maku (a zwłaszcza jego
preparatów) wywołuje senność i oszołomienie
a tym samym łączy rzeczywistością Ŝywych ze
skrajnie odmiennym od niej światem
,,sacrum’’. Tak jak kaŜdy inny narkotyk
przenosi spoŜywającego w zaświaty. Mak nie
bez racji był przypisywany niekiedy takŜe
bogowi śmierci. W mitologii greckiej mak
poświęcony był Thanatosowi (bóg śmierci) i
Nocy (Nyks). RównieŜ rzymscy bogowie Pluton
i Mors noszą na głowie wieńce z maku. Mak
jest atrybutem nocy (por. Owidiusz,
Metamorfozy, XI, 592-615). Kraina snu i śmierci
jest owładnięta śmiertelną ciszą . Owidiusz
wspomina, iŜ maki nad rzeką Lete, która
płynęła w Hadesie i naleŜała do ziemi śmierci.
Wergiliusz bardziej dobitnie łączy maki i
piekielną (podziemną) rzekę. “Lethae perfusa
papavera somno” [“...maki, pogrąŜone w śnie
letejskim”] pisze. Usypiający mak, roślina
śmierci, rosnąca przy rzece zapomnienia,
która oddzielała świat Ŝywych i umarłych,
wyznacza granicę, po której przekroczeniu
zbędna jest pamięć i wiedza poŜyteczna w
krainie Ŝywych.
W wielu kulturach mak znajduje równieŜ
zastosowanie apotropeiczne poprzez jego
związek rośliny ze śmiercią. Utrzymuje on na
odległość wszelkie szkodliwe duchy, wampiry
i demony. Pośredniczące właściwości maku
czynią zeń roślinę o dwuznacznym
charakterze. Ajtiologiczne wyjaśnienie
pochodzenia rośliny równieŜ odwołują się do
jej powiązań ze śmiercią. JuŜ w staroŜytnych
tradycjach znaleźć moŜna opinię, Ŝe maki
wyrastają z krwi zabitych wojowników bądź
pokonanego smoka. Legendy chrześcijańskie
opowiadały, iŜ kwiaty wyrosły z krwi
ukrzyŜowanego Chrystusa. Dlatego teŜ stały
się symbolem niewinnej śmierci , która wiedzie
do nowego Ŝycia, do odrodzenia w nowej
postaci. Dodajmy, Ŝe purpurowy mak od
wieków symbolizował zmartwychwstanie.
Praktykowane do dziś jedzenie potrawy z
maku w czasie świąt (np. wigilia BoŜego
Narodzenia) jest w istocie poczęstunkiem dla
przebywających w krainie śmierci.
Słowiańskie pokarmy takie jak kutia,
makówki, kluski z makiem, pieróg z makiem,
strucla itp. konsumowane były jedynie w
okresie świątecznych biesiad związanych z
cyklem rocznym oraz świętami Ŝycia jednostki
(np. doŜynek, wesel, styp).
Makowi i jego pochodnym, podobnie jak i
innym “transporterom dusz” w zaświaty do
wszystkowiedzących zmarłych przypisywano
szczególną rolę w zabiegach wróŜebnych. Od
dawnych wieków przypisywano makowi
zdolność sprowadzania stanów profetycznych.
Poddawanie się stanom zamroczenia
narkotycznego było równieŜ powszechne we
wszelkiego rodzaju wyroczniach. Makówki
stale towarzyszą bogowi odurzenia
Dionizosowi (Bachusowi) i jego erotycznym
orszakom. Być moŜe podczas dionizyjskich
rytuałów i misteriów dodawano do wina
opium. Jak przypuszczają niektórzy
naukowcy, w skład napoju wtajemniczenia,
uŜywanego podczas misteriów eleuzyńskich,
wchodził prawdopodobnie obok Claviceps
purpurea i Mentha puegium takŜe brunatny
sok z maku. Makówki pojawiają się wśród
symboli wskazujących na misteria eleuzyjskie
(albo przynajmniej na przygotowania do
nich). Mak miał sens podobny do zboŜa tzn.
ewokowanie obrazu królowej świata
podziemnego. Być moŜe robiono z niego
kykeon, eleuzyjski napój (odmienne
stanowisko - co do uŜycia opium patrz:
Wasson, Hofman,
and Ruck 1978).
Symbolika
płodnościowa
maku ma źródło w
plenności tej rośliny
i w obfitości nasion
wypełniających
makówki JuŜ
kreteńsko -
mykeńskie
wizerunki bogiń z
kwiatami maku
świadczą o
symbolice
płodności tej bogatej w nasiona rośliny w
świecie przedgreckim i wczesnogreckim.
TakŜe i w innych wątkach tradycyjnej mitologii
pojawia się związek maku z płodnością.
Niezwykłą urodzajność maku, który z jednego
nasienia wydaje tysiące nowych ziaren,
wykorzystywano, Ŝeby wzbudzić taką samą
płodność wszystkiego, co dopiero ma się
urodzić. Stąd przypisany był staroŜytnym
boginiom obfitości i płodności, Wielkiej Matki
Traków (Cybele), rzymskiej Cererze i greckiej
Demeter. Imię tej ostatniej bogini w piśmie
linearnym B mogło znaczyć wręcz „Pole
makowe”. W misteriach eleuzyńskich jako
symbol ziemi, snu i zapomnienia (po śmierci i
przed odrodzeniem) makówki ofiarowywano
Demeter, bogini ziemi „snopy i mak w obu
trzymającej dłoniach’’ (Teokryt, Bukoliki).
Właściwości makówki naleŜały do tajemnic
Ceres, rzymskiej bogini urodzajów, wegetacji,
uprawy roli. Pszenica dająca pokarm, i mak
sprowadzający ,,małą śmierć’’,
odzwierciedlały jedność Ŝycia i śmierci.
Równie waŜnym powodem wiązania maku z
płodnością, było więc przywołanie obrazu
śmierci, która poprzedza wszelkie narodziny.
Roślina ta była teŜ atrybutem innych bóstw
opiekujących się kobietami, połoŜnicami i
matkami, np. Hery i Kybele a takŜe dziewiczej
Artemidy jako dawnego bóstwa płodności i
opiekunki rodzących. Mak słuŜył równieŜ w
magii płodności i wróŜbiarstwie (np.
Telephilon, grecka wróŜba miłosna z liści
maku). Jeszcze dziś u muzułmanów za
pomocą maku usiłuje się pokonać
bezpłodność. W Grecji powszechnie
dekorowano jego motywami posągi Demeter,
Afrodyty, Apollina, Hadesa, Asklepiosa i
innych bogów. Mak oznaczał miłość i rozkosz.
Afrodyta (Wenus, Wenerze) miała pić napój
makowy na swoim weselu z Wulkanem. Mak
był afrodyzjakiem, który Rzymianie zalecali
spoŜywać 1 kwietnia.
Wedle niektórych chemików, lekarzy oraz
publicystów, społeczności staroŜytnej Grecji,
Rzymu i Egiptu dręczone były zjawiskiem
masowej narkomanii typowym dla naszych
czasów. Niestety, opinia ta jest
anachronizmem i jednym z wielu przykładów
psychologicznego zjawiska projekcji, tj.
przypisywania ludziom pierwotnym i
staroŜytnym mentalności i problemów
współczesnych nam społeczności
konsumpcyjnych. Halucynogeny w świecie
społeczności pierwotnych zazwyczaj uŜywano
dla powaŜnych powodów, tj. dla kontaktu z
siłami nadprzyrodzonymi a nie dla
przyjemności (Furst 1972, Harner 1973). W tym
przypadku miały one niski potencjał
uzaleŜniający. Łatwo było teŜ w takich
warunkach uzyskać socjalną kontrolę nad
obyczajem brania narkotyków. Kontrola ta, co
warto podkreślić, jest efektywna nawet wtedy,
gdy w grę wchodzą silnie uzaleŜniające
narkotyki takie jak opium. Chroni ona
większość społeczeństwa od brania go dla
przyjemności i jest ona dlatego skuteczna
gdyŜ wiąŜe narkotyk z treściami symboliczno-
rytualnymi, z sacrum. W źródłach antycznych
brak jest opisu hedonicznego uŜycia opium,
przyjemnościowego, „dla rekreacji”. Zdaniem
włoskiego farmakologa P.Nenciniego
badającego ten problem, staroŜytni nie
gustowali w takiej konsumpcji nie tylko ze
względu na to, iŜ dobrze znali i opisywali
negatywne efekty opium wpływające na
resocjalizację. Opium przede wszystkim
dawało obojętność na Ŝycie, natomiast
ostatecznym celem staroŜytnych było
działanie, obiektywizm, racjonalizacja i
pozytywne nastawienie. Z tego właśnie
powodu opium nie było akceptowane przez
staroŜytnych Rzymian. Wzorzec cywilizacji
zachodniej wyraźnie skierowany jest
przeciwko hedonistycznemu konsumowaniu
tego psychoaktywnego środka. W tym
zakresie istniał silny kontrast między staroŜytną
Grecją a Chinami (tu aktywność i
racjonalność - tam wschodnia bierność). Owa
opozycja powodowała zupełnie inne
podejście w antycznej Europie do spoŜywania
opium i co dalej idzie - rozwoju opiomanii niŜ
miało to miejsce w Chinach. Hedonistyczna
konsumpcja opioidów nigdy się nie
zadomowiła się w świecie antycznym. Efekt
stuporu (osłupienia) spowodowany przez
zaŜycie opium był natomiast wykorzystywany
jako realistyczne odczucie śmierci w kultach
tajemnych. To zjawisko bynajmniej nie było
przyjemne dla mieszkańców świata
zachodniego. Ze względu na agrarne
pochodzenie uŜytku rytualnego, maki stały się
takŜe symbolem reinkarnacji. We wczesnych
wiekach Imperium rzymskiego pochodne
maku były przyjmowane w czasie tajemnych
(misteryjnych) rytuałów. Odwracalne
narkotyczne efekty opioidów pozwalały
bowiem na “realistyczne” przedstawienie
śmierci i reinkarnacji, jako zamierzone przez
orfickie wierzenie o transmigracji dusz
(Nencini 1979).
Historia stosowania opium w medycynie i
rytuałach kultowych (i religijnych) wiąŜe się
takŜe ze staroŜytnym Egiptem i rytami
wtajemniczającymi w śmierć,
organizowanymi ku czci Ozyrysa, oraz z
greckimi misteriami orfickimi. W tajemnych
kultach, na które miały wpływ orfickie
wierzenia w nieśmiertelność dusz oraz ich
reinkarnację, stosowano ofiary z maków i
przyjmowano pochodne maku, aby
przedstawić akt picia letejskiej wody. Dlatego
w tych kultach mak stał się czymś więcej niŜ
tylko symbolem misterium narodzin, śmierci i
odrodzenia utoŜsamianym z rytmem
wegetacji. Był takŜe symbolem śmierci i
reinkarnacji. Symbolika reinkarnacji łączy
bowiem, jak to zauwaŜył P.Nencini,
rozbieŜność między pogrzebowym
znaczeniem maków i ich uŜywaniem jako
symbolu płodności. Maki odgrywały ogromną
rolę w rytach pochodzenia agrarnego.
Stosowanie substancji psychotropowych w
rytuałach religijnych naleŜało do ściśle
strzeŜonych sekretów. Biały mak, będący
źródłem niezliczonych nasion i soku
narkotycznego, symbolizuje cykl śmierci i
powtórnych narodzin w tajemnych kultach o
pochodzeniu agrarnym. Cykl agrarny - jesień-
zima -wiosna skorelowany został ze śmiercią
tej rośliny, pobytem jej nasion w ziemi oraz
wykiełkowaniem nowego białego maku. Los
człowieka powtarza ten cykl w orfickiej
koncepcji śmierci ciała, zstąpienia do świata
podziemnego i wreszcie ponownych narodzin
w nowym ciele. ZaŜycie opium symbolizuje
śmierć zaś przebudzenie z działania narkotyku
- powtórne narodziny. Zarówno uŜycie opium
w celu leczniczych jak i rytualnych uzaleŜnia.
Nie dawało ono staroŜytnym społecznościom
przyjemności lecz efekt wstrząsu
psychicznego, doświadczenia śmierci.
Badając pisane źródła antyczne Paolo
Nencini, stwierdza dalej, Ŝe brak jest w nich
wyraźnego opisu uzaleŜnienia od opium.
Wszystkie opisy dotyczą wyłącznie
terapeutycznego i rytualnego jego
spoŜywania. Tysiącletnie uŜywanie opium
spowodowało najwyŜej pojawienie się garstki
uzaleŜnionych od tego narkotyku. Ówcześni
ludzie nie widzieli fizycznego uzaleŜnienia od
stałego uŜywania opium. Nikt z nich wręcz nie
stwierdził takiego związku. Zatem musiał być
to bardzo rzadki wypadek. Istnieje więc
wyraźny kontrast między opinią o
powszechności jego uŜytkowania a brakiem
informacji o uzaleŜnieniach. Dodajmy, iŜ
dopiero Al- Biruni, arabski lekarz z końca X w.,
zamieszcza pierwszą w literaturze medycznej
wzmiankę, która jest oczywistym, nie
budzącym wątpliwości opisem zjawiska
uzaleŜnienia od opium oraz tolerancji tego
narkotyku . Dowody na rytualne uŜycie maku
są coraz bardziej rzadsze w późnych latach
okresu rzymskiego. UŜywano je jako lekarstwo
lecz nie do celów hedonistycznych. Apogeum
tych praktyk było za Ŝycia cesarza Augusta a
potem zjawisko to zanikło. W czasach
późnego imperium rzymskiego odnotować
moŜna stopniowy zanik symbolicznego uŜycia
maku. Od pewnego momentu trwa jedynie
jego uŜycie medyczne. Św. AmbroŜy (IV w.),
Marcellus Empiricus (IV-V w.), Izydor z Sewilli
(VI-VII w.) - wszyscy oni wspominają opioidy
ze względu na korzyści terapeutyczne jakie
przynoszą one w róŜnych chorobach. Te
wskazówki lekarskie opierają się na tradycji.
Później maki przeniesione zostały przez
Arabów na wschód. W Europie w tym okresie
następuje moment zaniku. Nie wyklucza się, iŜ
narodziny i ekspansja chrześcijaństwa miały
związek z likwidacją opium. Mak był bowiem
symbolem wierzeń konkurujących z
pryncypiami wczesnego chrześcijaństwa. W
szczególności wiara w reinkarnację była nie
do pogodzenia z chrześcijańskim dogmatem
zmartwychwstania. Mak reprezentował cykl
Ŝycia powracającego i dlatego był nie do
zaakceptowania przez chrześcijan. Rytualne
uŜycie maku w kultach tajemnych całkowicie
zanika, podobnie zresztą jak i te kulty, gdy
zwycięŜa chrześcijaństwo walczące z całym
pogańskim światem. Znika ono do czasu, gdy
zastępuje go zwykła narkomania . W
przedstawionym powyŜej kontekście, mak i
jego pochodne w społecznościach
neolitycznych kultur megalitycznych w
Europie przypuszczalnie równieŜ związane
były z kompleksem wierzeń „Ziemia - Śmierć -
Sen- Zmarli -Odrodzenie (Reinkarnacja) -
Płodność” oraz wyobraŜeniem Wielkiej Bogini,
dominującego bóstwa neolitu Europy,
będącej symbolem archetypu Wielkiej Matki.
Umieszczanie glinianych pojemników z opium
w grobach populacji protocywilizacji
megalitycznej takŜe nie jest bez znaczenia.
Generalnie rzecz biorąc, obyczaj wkładania
środków halucynogennych do mogił
zmarłych kontynuowany od paleolitu do
naszych czasów, wynikał równieŜ z troski o
losy pośmiertne róŜnych elementów
duchowych (dusz) zmarłego (szybka ich
transportacja w zaświaty) i zapewnienia
bezpieczeństwa Ŝywym. Dodajmy, Ŝe jeszcze
w XIX w. w kieleckim, w zachodniej Ukrainie i
w Prusach, istniał zwyczaj sypania maku do
trumny lub do grobu. Zabieg ów motywowano
tym, Ŝe zmarły zajmie się liczeniem ziarenek
maku i nie będzie szkodził Ŝywym .
DZIAŁANIE OPIUM NA ORGANIZM I PSYCHIKĘ
CZŁOWIEKA
Z opium uzyskuje się róŜne biologicznie
aktywne alkaloidy. Zawiera ono ich ok. 25,
m.in. morfinę, kodeinę, tebainę oraz alkaloidy
benzyloizochinolinowe (papaweryna,
noskapina = narkotyna, narceina, nor-
laudanosina, retikulina). Główną substancją
biologicznie czynną jest morfina .
Opium posiada zdecydowanie
przeciwbólowym działanie. Stosowano go w
celach zwalczania bólu cielesnego i
duchowego, a takŜe z biegiem czasu do
celów politycznych, osobistych, a nawet
zbrodniczych. StaroŜytność zdołała
wypracować bardzo róŜne sposoby
zaŜywania opium. Jednym z najbardziej
rozpowszechnionych była inhalacja jego
oparów przez nos. ZaŜywano je takŜe
wewnętrznie w postaci soku, tabletek i innych
preparatów oraz zewnętrznie jako czopków,
maści, nacierań wszelkiego rodzaju oraz
płynów - zwłaszcza przy chorobie oczu. W
późniejszych czasach za pomocą opium
leczono uspokojenie nerwów, katar, grypę,
cholerę, reumatyzm, hipochondrię,
nadpobudliwość, bezsenność, malarię,
rozmaite bóle, gruźlicę. Było równieŜ środkiem
łagodzącym kaszel. Morfina ma działanie
uspakajająco - hipnotyzujące, narkotyczne,
przeciwkaszlowe, tłumiące oddech i
powodujące zaparcie, jest najlepszym, choć
wywołującym groźne w skutkach
przyzwyczajenie, środkiem przeciwbólowym.
Przypisuje się jej takŜe właściwości
afrodyzyjne. Opium działa całkiem odmiennie
niŜ morfina, poniewaŜ zawiera duŜo
alkaloidów dodatkowych. NaleŜy do nich
tebaina, środek pobudzający, który
przeciwdziała morfinie. Papaweryna działa
rozkurczowo a kodeina i noskapina silnie
przeciwkaszlowo. Działanie opium na
organizm człowieka zaleŜne jest od zaŜytej
ilości. Bywa dwojakie, łagodzi, wzbudza
marzenia i usypia, lub teŜ zabija. Od sposobu
zaŜywania opium zaleŜy szybkość i
intensywność działania oraz jakość doznań.
Opium zjedzone działa najwolniej, a jego
efekt jest relaksujący i uspokajający. W
przypadku palenia działanie jest nieco
słabsze od oczekiwanego, gdyŜ pewien
procent uchodzi z dymem lub się spala.
Palenie opium moŜe niekiedy wywołać
zaburzenia wzrokowe i stany podobne do snu,
który palacz pamięta i potrafi opisać. Opioidy
(związki naturalne i syntetyczne mające
morfinopodobne działanie) oddziaływują na
mózg i system nerwowy głównie hamująco;
osłabiają ból, większe dawki powodują
senność, znika niepokój, panika i strach;
obniŜa się temperatura ciała, ustępuje odruch
kaszlu, zwalnia część oddechu; źrenice są
zwęŜone, osłabia się odruch gotowości do
szybkiej reakcji. Słabsze jest wydzielanie
hormonów płciowych, zwiększa się natomiast
wydzielanie prolaktyny i hormonu wzrostu.
Naczynia krwionośne rozszerzają się, ciśnienie
spada. Perystaltyka jelit staje się wolniejsza,
mięśnie rozluźniają się, a zwieracze kurczą.
Organizm “zwalnia obroty” i następuje stan
krótkotrwałej hibernacji. Opium uzaleŜnia
fizycznie. Po zaŜyciu narkotyku źrenice
maksymalnie się zwęŜają, natomiast podczas
kryzysu są silnie rozszerzone. Narkomani długo
zaŜywający opium mają Ŝółte zęby, które
szybko się psują i wypadają. PoniewaŜ opium
uśmierza ból, nie czują tego. Skutki działania
opium na psychikę opisywane były zarówno
przez lekarzy jak i jego uŜytkowników, w tym
XIX wiecznych słynnych pisarzy i poetów
europejskich.
KONOPIE -KRÓTKA HISTORIA UśYTKOWANIA
Ojczyzną dzikich konopi (Cannabis ruderalis)
jest, jak się dotychczas sądzi, centralna Azja.
Roślina ta była znajdowana w osiedlach
ludzkich. Dzikie konopie moŜe osiągać
wysokość do 1 m, podczas gdy formy
uprawne (Cannabis sativa) rosną znacznie
wyŜej (przeciętnie 3-4 m). Roślina ta jest dzisiaj
rozpowszechniona na całym świecie,
wykorzystuje się jej włókna, jadalne owoce,
oleje, które są uŜywane w medycynie a takŜe
do wyrobu narkotyków. Nasiona konopi mają
30 razy słabsze działanie niŜ Ŝywica liści
kwiatowych, okryw owoców oraz górnych
pędów Ŝeńskich roślin zawierających Ŝywice,
do produkcji haszyszu.
Kiedy człowiek zaczął uŜytkować konopie do
celów utylitarnych, kiedy zaś zapoznano się z
ich właściwościami halucynogennymi, nie
bardzo wiadomo. Opinie na ten temat są
bowiem zróŜnicowane. Jak to wynika z pracy
Waltera Dörflera, który zestawił
dotychczasowe znaleziska z badań
wykopaliskowych, konopie (Cannabis sativa
L.) znane były w Europie juŜ w czasach
neolitycznych. Odkryto je m.in. w osadzie
kultury ceramiki wstęgowej (ok. 4500 l. p.n.e.)
w Eisenberg w Turyngii (wątpliwości co do
tego datowania -Dörfler 1990). Znaleziono je
takŜe na stanowiskach w rejonie Alp, w
Szwajcarii, a takŜe w Czechach i w Rumunii
(m.in. w osadach kultur GumelniŃa i Cucuteni -
faza A). Ilość znalezisk pyłków i ziaren tych
roślin oraz fragmentów wyrobów wykonanych
z konopi wzrasta w następnych epokach. I tak
np. podczas badania późnohalsztackich
kurhanów celtyckich w Hochdorf (Badenia -
Wittenbergia) zostały odkryte, wraz z róŜnymi
organicznymi szczątkami, takŜe pozostałości
szat zrobionych z łyka konopi. Kopalne owoce
konopi znane są takŜe z okolic Krakowa z
okresu wpływów rzymskich, a takŜe z
rzymskich obozów w Neuss i Butzbach. W
grobach - statkach królewskich w Oseberg
pochodzących z wczesnego średniowiecza
zachowały się nie tylko nasiona konopi, ale
takŜe ubrania z ich włókien. Odpowiednio
spreparowane konopie słuŜyły w
średniowieczu (XII w.) jako leczniczy plaster.
Na obszarach naleŜących do Scytów na
kopalne dowody istnienia konopi (Cannabis
sativa L.) natrafiono podczas wykopalisk na
grodzisku w Nemirowie (VI-IV w. p.n.e.). Na
ceramice odkrytej w Trechtemirowie, obł.
Czerkasy, pochodzącej z VI w. p.n.e.
występował motyw w postaci kwiatu konopi
(Cannabis sp.). Te i inne badania
wykopaliskowe z Ukrainy dowodzą, jak duŜe
gospodarcze znaczenia miała wówczas
uprawa konopi.
Najstarsze historyczne wzmianki o uprawie
konopi pochodzą natomiast z okresu 4200-
3200 p.n.e.,. z Chin. Zarówno włókna konopi,
jak i owoce słuŜyły tam juŜ od neolitu jako
waŜny roślinny materiał. Nazywano je ta-ma ,
tj. „wielkie włókno” lub „wielkie szaleństwo”.
Zapiski medyczne z przełomu wieków II/III
donoszą, Ŝe okrywy owoców zmieszane z
winem uŜywano jako środek narkotyczny
podawany przed operacją. Nasiona równieŜ
były wykorzystywane w medycynie. W Asyrii
konopie nosiły nazwę kunabu. W Indiach
miały być dopiero znane w latach 900-800
p.n.e., gdzie występują pod nazwą “bhanga”.
W czasach Herodota uŜytkowali je Trakowie.
Dowody na uprawę konopi w Azji Mniejszej
dostarczył dopiero w 259 p.n.e. Ptolemeusz
Filadelfus. Miał je teŜ do swych celów
wykorzystywać władca Syrakuz, Hieron II.
Następne informacje podaje dziejopis
Athenajos (Deipnosophistai). U Rzymian
uŜytkowanie konopi zaświadcza dopiero
Varro (37 r. p.n.e.; Rerum rusticarum),
następnie Columella (De re rustica),
Dioskurides (De materia medica) i Pliniusz. W
czasach historycznych konopie takie palili
przede wszystkim znani Herodotowi Scytowie.
Hezych Aleksandryjski w swoim leksykonie
wręcz nazywa konopie scytyjskim kadzidłem.
Przekazy staroŜytnych dziejopisów
potwierdzają badania kurhanów sako-
scytyjskich z doliny Pazyryku w Górach
Ałtajskich, datowanych na V w. p.n.e. W
kurhanie nr 2, w którym znajdują się pochówki
męski i Ŝeński, w komorze grobowej odkryto
wiązkę 6 tyczek związanych rzemieniem oraz
prostokątne naczynie z brązu o czterech
nogach wypełnione rozkruszonymi
kamieniami. W tym samym grobowcu leŜało
drugie naczynie brązowe równieŜ wypełnione
kamieniami oraz powyŜej 6 dalszych tyczek,
które razem z dzbanem leŜały pod duŜą
skórzaną narzutą. Przy jednej z wiązek
znajdował się skórzany bukłak z nasionami
konopi (Cannabis ruderalis L.). Pomiędzy
kamieniami, w brązowym naczyniu,
znajdowały się takŜe nasiona, z których część
była zwęglona. Poza tym, w grobowcu w 2
małych skórzanych woreczkach znajdowały
się nasiona kolendry (Coriandrum sativum L.).
W kurhanie 2 w Pazyryku odkopano równieŜ
nasiona nostrzyka Ŝółtego (Melilotus officinalis
LAM), który w Rosji zwany jest jako ,,donnik” i
słuŜy jako skuteczny środek
przeciwskurczowy, zawiera bowiem kumarynę
o takim właśnie działaniu. To zioło jest dzisiaj
stosowane w celach korygowania zapachu,
jako aromat np. do tabaki. Jednak jego
przedawkowanie moŜe wywołać
oszołomienie, odurzenie i bóle głowy.
Grobowiec wyposaŜono w dwa komplety
przenośnych instrumentów do inhalacji
dymami z nasion roślin. NowoŜytni szamani
azjatyccy uŜywali do kontaktu z duchami i
bogami równieŜ konopi.
Rośliny halucynogenne lub środki do tego
przeznaczone nie wrzuca się do ogniska, gdyŜ
ich dym miesza się z dymem drewna i innego
opału nie przynosząc Ŝadnego oczekiwanego
efektu. Rozgrzewa się natomiast kamienie,
które umieszcza się w brązowej kadzielnicy.
Aby nie tracić halucynogennego dymu
sporządza się namiot do inhalacji, który swym
kształtem przypomina teepe Indian
preryjnych. Herodot (IV, 73-75) opisuje taki
filcowy rozpinany na trzech Ŝerdziach namiot
słuŜący Scytom do rytualnych oczyszczeń
dokonywanych po pogrzebie. Konstrukcje te
nie były wielkie, ich podstawa miała średnicę
50-60 cm. Miejsca wystarczyło zaledwie na
kadzielnicę i jedną osobę a właściwie tylko na
jej głowę. Taki namiocik mógł być szybko
rozkładany i składany, co ułatwiało jego
transport. Sądząc z róŜnorodności nasion
stosowano odpowiednie mieszanki dające
poŜądany efekt odurzenia w celu
kontaktowania się ze światem bogów,
demonów i zmarłych. Wedle źródeł greckich
równieŜ kapłani traccy (Kapnobatai)
intoksykowali się konopiami .
Wizje tych ludzi, ich sny i objawienia miały w
przeszłych wiekach ogromny wpływ na Ŝycie
duchowe i społeczne wielu plemion i
narodów. Nie przypadkowo Herodot opisywał
ich halucynogenne praktyki związane z
pogrzebem (sic!!) a nie z hedonistycznymi
zabawami. Chodziło bowiem o kontakt ze
zmarłym i pomoc jaką udzielali mu Ŝywi
wędrując z nim “duchowo” w zaświaty.
Niektórzy badacze przypuszczają, Ŝe grecka
Pytia równieŜ inhalowała się dymem lulka
czarnego, pokrzyku jagody lub właśnie
konopi. Pamięć o tym właśnie środku
zachowała się w folklorze europejskim, gdzie
występuje jako atrybut poznania. Dodajmy
równieŜ, iŜ mieszankę zrobioną z konopi, lulka
i opium mieli stosować średniowieczni
terroryści muzułmańscy, znani pod nazwą
assasynów tj. haszyszystów .
Tego typu inhalacje praktykowano równieŜ w
czasach historycznych. W tym przypadku
dotyczyło to leczenia zębów. Wedle receptury
Szymona z Łowicza z 1535 r. :” Kiedy komu
robacy w zębiech, tedy weźmij siemienia
konopnego, warz je w nowym garczku i
kamienie w nie włóŜ rozpalone , tedy się nad
parą ową nachylisz, tedy robacy wypadną -
rzecz jawna jest”. Konopie miały równieŜ
zastosowanie w medycynie ludowej wielu
ludów staroŜytnych i współczesnych.
Posługiwano się nimi w magii apotropeicznej,
wróŜebnej, niszczącej i miłosnej. Przy sianiu
konopi obowiązywały odpowiednie rytuały i
magiczne zaklęcia. Z przekazów
etnograficznych równieŜ wynika, Ŝe w
niektórych częściach Europy wsch., przy
Ŝniwach konopi, garść nasion była rzucana w
ogień, jako dar dla zmarłych. W Polsce, Rosji i
na Litwie zachował się zwyczaj
przygotowywania potrawy z konopi w wigilijny
wieczór, która jest przeznaczona dla dusz
odwiedzających dom w wigilijną noc.
DZIAŁANIE SUBSTANCJI UZYSKIWANYCH Z
KONOPI NA ORGANIZM LUDZKI
Znane jest kilka sposobów uŜywania haszyszu
- wdychanie, palenie i spoŜywanie. W
przypadku dwóch pierwszych uŜywane są
liście górne, wierzchołki łodyg i nasiona
konopi. Jedzona jest natomiast Ŝywica
uzyskiwana głównie z kwiatostanów Ŝeńskich.
Jest ona odpowiednio zbierana, prasowana i
często mieszana z innymi ingrediencjami,
m.in. z muchomorami. Z konopi uzyskuje się
takŜe „haszowy olej” będący produktem
destylacji liści, który równieŜ jest palony.
Psychoaktywnym chemicznie składnikiem
znajdującym się w liściach i nektarze
kwiatowym wierzchołków Ŝeńskich konopi jest
tetra-hydrokannabinol - THC. Od zawartości
THC zaleŜy moc narkotyku i jego efekt.
Zawartość THC w konopiach zaleŜy nie tylko
od tego, która część rośliny została
wykorzystana do produkcji, lecz równieŜ od
cech samej rośliny, sposobu obróbki, regionu
geograficznego i okresu zbierania. THC w
większych ilościach jest silną trucizna,
zakłócającą wiele umysłowych i fizycznych
funkcji. THC palony bardzo szybko dostaje się
do krwiobiegu . Jednocześnie działa na mózg
oraz układ nerwowy, jednakŜe nie na
wszystkie struktury mózgowe jednakowo.
Zmiany fizyczne to zaczerwienienie powiek,
suchość śluzówki ust i nozdrzy, praca serca
przyspieszona, lekki wzrost ciśnienia.
Następuje odwodnienie organizmu, stąd
rośnie “wilczy apetyt” i silne pragnienie.
Ogólnie rzecz biorąc w upojeniu haszyszem
następują trzy fazy. Pierwsze objawy
psychiczne to lekkie podniecenie i
zalęknienie. Początkowy niepokój (u
początkujących) nagle przechodzi w euforię,
wesołość, ataki śmiechu. Potem pojawia się
uczucie euforii, błogie odpręŜenie i rozkosz,
leniwa, uległa Ŝyczliwość, spowodowana
nerwowym rozluźnieniem. Ten właśnie etap
został odnotowany w relacji Herodota
(“Scytowie ryczeli z zadowolenia”). Jak
wynika z relacji Baudeleire’a po pierwszej
fazie wesołości następuje moment
uspokojenia, potem uczucie chłodu w
kończynach i wielkie osłabienie wszystkich
członków (“ ręce jak z waty”), poczucie
ogłupienia i oszołomienia. Dalsze zmiany to -
rozszerzenie się źrenic i rozpłynięcie się oczu
w ekstazie, bladość twarzy, zaciskanie się
warg i ich zapadanie w głąb jamy ustnej,
krótki, szybki oddech, ściśnięte gardło,
podniebienie wysycha z pragnienia, leniwy
błogostan, głębokie, chrapliwe westchnienia,
od czasu do czasu mimowolny dreszcz.
Lekarz, specjalista od uzaleŜnień
narkotykowych, S. P .Petrović (1988),
stwierdza, Ŝe równocześnie ze zmianami
fizycznymi następuje przeistoczenie
postrzegania czasu i przestrzeni, rozproszenie
uwagi, myślenie fragmentaryczne i zaburzenia
pamięci. Znika poczucie własnego ja, staje się
ono zaleŜne jest od sugestii zewnętrznej.
Większe dawki haszyszu powodują
występowania oznak depersonalizacji, gdyŜ
osobnik intoksykowany zatraca kontakt
emocjonalny z otaczającym go światem.
Pojawiają się u niego zniekształcenia
wzrokowe, halucynacje i myśli paranoidalne.
Wszystkie te doznania (“wrzenie wyobraźni”)
opisali z własnych doświadczeń poeci i
pisarze (m.in. Baudelaire; Gautier; Huxley).
Występuje takŜe zjawisko mikro- i makropsji .
Niektórzy haszyszyści relacjonują równieŜ
wraŜenie “unoszenia się w powietrzu” lub
“pływania na falach”. Dla osobników
archaicznych, będących typem “homo
religiosus”, owe przeŜycia dostarczały
materiału do tworzenia magicznych
szamańskich światów. Na koniec dodajmy
opinię cytowanego lekarza, który obserwował
równieŜ często występujące u pacjentów -
narkomanów ostre reakcje psychotyczne.
Wśród specjalistów uwaŜa się, Ŝe narkotyk ten
jest swego rodzaju katalizatorem
powodującym uzewnętrznienie się skłonności
psychotycznych, które dany człowiek nosi w
sobie. Osoby wraŜliwe są szczególnie podatne
na dodatkowe stresy jakie atakują funkcje
psychiczne w przypadku narkotyków
zmieniających stany świadomości.
Permanentne naduŜywanie haszyszu przez nie
moŜe spowodować silne zaburzenia
psychomotoryczne i funkcje poznawcze.
Haszysz bowiem wywołuje średnie a niekiedy
wręcz silne uzaleŜnienie psychiczne,
natomiast uzaleŜnienie fizyczne jest znikome.
Nie wywołuje on oznak głodu fizycznego.
PODSUMOWANIE.
Badania nad uŜytkowaniem środków
psychoaktywnych przez społeczności
neolitycznych kultur związanych z ideą
megalityczną są dopiero rozpoczęte. Bez
wątpienia problem ten istniał i odgrywał
istotne znaczenie w Ŝyciu religijnym i
obrzędowości. Doświadczenia „odmiennych
stanów świadomości” typowych zarówno dla
szamanizmu, jak wykorzystywanych w
staroŜytnych kultach misteryjnych i tajemnych
związkach religijnych odsłaniały mistom inny,
niewidzialny dla zwykłych ludzi świat duchów,
demonów i bogów. Bez wątpienia miały wielki
wpływ na powstawanie róŜnych koncepcji
zaświatów i „Ŝycia po Ŝyciu”, w tym wierzeń w
reinkarnację. Problem szamanizmu w epoce
kamienia jest sygnalizowany w licznych
opracowaniach. Nie ma tu miejsca na jego
poruszanie, choć wiąŜe się on dość ściśle z
tematem tej pracy. Szereg znalezisk (m.in.
bębnów glinianych w grobach i na terenie
osad) i symboli wskazuje, iŜ szamańskie
techniki osiągania transu istniały równieŜ w
kulturach megalitycznych Europy. W obrządku
pogrzebowym tej formacji czytelne są równieŜ
pośmiertne inicjacje zmarłych typu
szamańskiego pod patronatem Wielkiej Matki
.
Pytania o pierwotne „centrum” produkcji
opium w Europie, drogi i czas
rozprzestrzenienia się róŜnych środków
psychoaktywnych w neolicie, ich wpływu na
ówczesne Ŝycie religijne, wymianę
międzygrupową, ekonomię, medycynę i
procesy społeczne, pozostają otwarte i
czekają na dalsze specjalistyczne badania i
wiarygodne, wyczerpujące odpowiedzi.
Spis rycin:
Ryc. 1. Makówki.
Ryc. 2. Gliniane flasze z kryzą. a - Dania ; b-
Forum, ksp. Brondum, Jutlandia, Dania;
c- Fyen, Dania lub Fünen, d.- Skjerngaard, ksp.
Skjern, Jutlandia, e- Ohlsdorf, ksp.Eppendorf,
Holstein ; f- Sillehoel, ksp.Loit, kr. Apenrade (
Szlezwig); g- Schleswig-Holstein; h- Weibüll, kr.
Hadersleben , Schleswig lub Vedbol, Haderslev
Oster Amt, Jutlandia.
a- wg. Monteliusa (1895), b-d, h- M. Hoernesa
(1925),e-h- G. Kossiny (1922).
Ryc. 3. Gliniane flasze z kryzą. Kultura
pucharów lejkowatych. a- Klementowice,
pow.
Puławy, gr. 2 ; b- Klementowice, pow. Puławy,
st. XIII, gr. 1 ; c- Klementowice, pow. Puławy, st.
XIV, gr. 5;d- Ćmielów, „Gawroniec“, j. 6; e-.
Klementowice, pow. Puławy, st. XIV, gr. 5.
a- wg M. Halickiego (1970), b, c, e - wg A.
Uzarowicz (1968 i in.); d- Z. Podkowińskiej
(1950).
Ryc. 4. Fajki gliniane. Kultura pucharów
lejkowatych. a- Ćmielów, st. Gawroniec, b-
Złota st.
Nad Wawrem.
a- wg. Z.Podkowińskiej (1950), b- B.Matraszek
(1999-2001).
Ryc. 5. Pierwsze gliniane kieliszki. Kultura
złocka. Złota, st. „Nad Wawrem” i Grodzisko I,
jama 207. Wg. Z.Podkowińskiej (1953).
Fot. 6.- Gliniane flasze z kryzą. Kultura
pucharów lejkowatych. Klementowice, pow.
Puławy. Zbiory PMA w Warszawie. Fot.
S.Szwarc- Bronikowski.
Fot. 7.- Gliniane fajki ze Złotej st. „Nad
Wawrem” i Ćmielowa , st. Gawroniec, woj.
świętokrzyskie. Kultura pucharów lejkowatych.
Fot. S. Szwarc- Bronikowski.
Fot. 8. Gliniany minojski idol - Wielka Bogini - z
Gazi na Krecie. Wg P. Nenciniego (1997).
Fot. 9. Bogini Ceres z atrybutami, m.in. z
makiem. Relief Tellus z rzymskiego Ara Pacis
Augustae. Wg P.Nenciniego (1997).