background image

 

1

1.  Pocz

ą

tki filozofii w Grecji staro

ż

ytnej; mit, a filozofia; poszukiwanie arche przez milezyjczyków; „wariabilizm” 

Heraklita z Efezu, interpretacje heraklitejskiego „ognia”, poj

ę

cie bytu u Parmenidesa z Elei.  

 

Filozofia, która na początku miała charakter prawie wyłącznie kosmologiczny, powstała  w  Grecji  w okresie VI-V w p.n.e. Wówczas 

Grecy nie znali jeszcze nauk szczegółowych, posiadali natomiast już: 

 

Wierzenia religijne 

 

Umiejętności praktyczne 

 

Reguły życiowe 

Dawni Grecy doświadczali na sobie mocy natury, z poczucia niemocy i potrzeby pomocy zrodziła się u nich wiara w potęgi wyższe od 

człowieka.  Potrzeby  religijne  łączyły  się  z  innymi,  tworząc  przedfilozoficzne  koncepcje  religijno-poetyckie,  religijno-moralne  i  religijno-
poznawcze.  

Z koncepcji poetyckiej połączonej z potrzebą religijną u Greków zrodziła się mitologia Olimpu, niebo było Zeusem, ziemia – Tetydą.  
Z koncepcji poetycko-poznawczej powstały mity, które powstały na początku w formie poetyckiej, jako poezja kosmogoniczna, która 

stawiała pytanie: Jaka wyższa potęga zrobiła jakąś rzecz, jakie bóstwo sprowadziło ją na świat? 

Wyjaśnienie wiązało się z odpowiedzią, jak ta rzecz powstała. Każda rzecz, która interesowała i domagała się wyjaśnienia, miała swój 

mit,  to  znaczy  opis,  jaki  bóg  dał  jej  istnienie.  Mioty  łączyły  się  w  całości  i  łącznie  tworzyły  kosmogonię,  wyjaśniającą,  jak  powstał  cały 
ś

wiat. Świat powstał dzięki bóstwom, niższe bóstwa dzięki wyższym.  

Najtrudniejsze pytanie stanowił początek genealogii, czyli skąd pochodziła ziemia, czy ona, jej bóstwa były początkiem wszystkiego? 

Poeci kosmologiczni odpowiadali na to na 2 sposoby: 

1)

 

ś

wiat rozpoczynał się od chaosu, nocy, bezrozumnego prabytu, z którego wyłoniło się wszystko co jasne, rozumne i doskonałe; 

2)

 

 początkiem świata był Zeus, który rozkazywał i wprowadzał ład na ziemi.  

Zwolenników 1) poglądu było znacznie więcej.  
Właśnie te poszukiwania pierwotnej przyczyny powstania świata, początku i praprzyczyny wszystkiego, czyli arche, zajmowali pierwszych 
filozofów Greckich. 
 
Przejście od mitów i umiejętności do nauk nastąpiło ok. VI wieku p.n.e., dokonał tego przejścia TALES.  

Ż

ył  na  przełomie  VII  i  VI  w  p.n.e.,  był  to  w  jednej  osobie:  polityk,  technik,  inżynier,  kupiec  i  podróżnik.  Prawdopodobnie  nie 

spisał swych poglądów. 
Zajmował się m.in. geometrią (mierzył wysokość piramid, odległość okrętów na morzu), przepowiedział zaćmienie słońca. Tales posiadał 
umiejętności, ale nie wiedzę naukową.  
Teoria Talesa brzmiała: 
Wszystko jest z wody, z wody powstało i z wody się składa.  
 Tales mówił o wodzie, jego poprzednicy o bóstwach wody, on mówił o realnych przedmiotach, oni – o mitologicznych postaciach, mówiąc 
o Okeanosie i Tetydzie, uprawiali nie naukę, lecz mitologię.  
Tales  pytał,  jaki  był  świat  od  początku,  a  nie  skąd  pochodził.  W ten  sposób  to,  jaki  był  początek  świata,  stanowiło  pierwsze  zagadnienie 
filozofii.  
Tales nie oddzielał materii od siły, życia i duszy, był HILOZOISTĄ. 
Przedmiotem dociekań Talesa i jego bezpośrednich następców była przyroda.  
Następcami Talesa byli: 
 
ANAKSYMANDER
 (~609-547 p.n.e.) napisał dzieło O przyrodzie które było pierwszym greckim dziełem filozoficznym.  
Jako pierwszy zaczął używać terminu arche, początek.  
Arche dla niego było zarówno początkiem, jak i zasadą rzeczy. Uważał, że to, co było na początku, nie przestaje istnieć, tylko przybiera inne 
kształty.  
Zaszedł on dalej, niż Tales, i szukał początku nie w wodzie lub innych żywiołach, lecz w naturze bezgranicznej, w bezkresie, któremu dał 
nazwę  apeiron.  Istniała  tylko  jedna  własność  pierwotnej  materii:  jej  bezgraniczność.  Stawanie  się  przyrodzie  miało  następować  wg 
Anaksymandra na zasadzie wyłaniania się przeciwieństw. Ruch mył przy tym nieodłączny od materii, jak u hilozoistów. 
Anaksymander był również astronomem, jako pierwszy z Greków wykonał mapę.  
 
ANAKSYMENES 
(~585-525 p.n.e.) 
 

Anaksymenes  zachował  pogląd,  że  świat  jest  bezkresny  i  że  ruch  jest  wieczny.  Zasadę  bezkresna  utożsamił  z  powietrzem. 

Powietrze wypełnia wszystko, bezkres.  
Dusza – tchnienie nie jest z natury różna od powietrza; dusza utrzymuje ciała przy życiu – utrzymuje je powietrze. 

Anaksymenes był raczej fizykiem, niż filozofem. Zauważył gęstość powietrza. Poprzez rozcieńczanie się staje się ogniem, poprzez 

kondensowanie – wiatrem, wodą, ziemia, kamieniem.  
 
HERAKLIT z EFEZU (żył na przełomie VI-V w. p.n.e.) zainicjował wariabilizm w filozofii greckiej.  

Napisał dzieło składające się z 3 traktatów: kosmologicznego, politycznego i teologicznego.  

Dla Heraklita arche znajdowało się w ogniu

Ogień staje się morzem, powietrzem, ziemią i znów ogniem. Przemiany odbywają się „w dół” i  „w górę”, przy czym „kierunki są 

dwa, ale droga w górę i w dół jest jedna”.  

Heraklit  odkrył  zmienność  przyrody,  obrazem  rzeczywistości  jest  rzeka.  Twierdził,  że  natura  jest  ciągłą  śmiercią  i  ciągłym 

rodzeniem się, ta sama natura jest ciągle inna: nigdy nie można wejść dwukrotnie do tej samej rzeki”. Nie ma rzeczy o stałych własnościach, 
wszystko jest stawaniem się, nie ma bytu. Ta teoria powszechnej zmienności to wariabilizm

Wszechświat istniał zawsze i będzie istnieć, jest on żywym ogniem; wszystko jest w gruncie rzeczy jednym i tym samym, niema 

nic stałego. 

Ogień Heraklita był faza wiecznej przemiany, nie składnikiem przyrody; był równoważnikiem wszystkich rzeczy: ogień zamienia 

się na nie, a one na ogień. 

Heraklit wprowadził pojęcie ROZUMU  - logos, który rządzi światem, jest on siłą kosmiczną Rozum ludzki jest jedynie częścią 

tej siły kosmicznej. 

background image

 

2

 
PARMENIDES (VI-V w. p.n.e.)  

Stworzył  doktrynę  przeciwstawną  do  teorii  Heraklita,  która  zaprzeczała  zmienności  świata  w  stałości  widziała  naczelną  cechę 

bytu. 
Założenia Parmenidesa: 
W przyrodzie o niczym nie można rzec, że jest, lecz że się staje. Przeciwieństwa wzajemnie się wykluczają.  
Nie jest bytem to, co może przestać być.  
BYT JEST, A NIEBYTU NIE MA: 

 

Istnieje tylko to, co jest. 

 

Byt nie ma początku, – bo powstałby z niebytu, a niebytu nie ma. 

 

Byt nie ma końca, jest wieczny – bo gdyby się skończył, byłby niebytem 

 

Jest ciągły, nieruchomy, niezmienny, niepodzielny – bo każda przerwa, część, zmiana i różnica musiałaby być niebytem 

 

Jest stały i jeden, jest przeciwieństwem stawania się i mnogości.  

 
Parmenides oddzielił ruch od materii, zerwał, zatem z hilozoizmem.  
Parmenides  dochodził  do  swych  wniosków  drogą  czystego  rozumowania,  a  nie  doświadczeniem,  uważał  też,  że  właśnie  wyniki 
rozumowania, a nie zjawiska dają właściwy obraz bytu, gdy zwrócimy uwagę na proste i niezmienne podłoże zjawisk, abstrahując się od ich 
różnorodności i zmienności.  

background image

 

3

2. 

Sofi

ś

ci i ich rola w Atenach. Sokrates (dialektyka sokratejska, obrona, intelektualizm etyczny, 

Sokrates, a sofi

ś

ci; Sokrates, a Platon, szkoły sokratyczne). 

Działalność sofistów i Sokratesa przypadły na okres oświecenia starożytnego, w którym przeważała filozofia o charakterze 

humanistycznym (V w. p.n.e.). 

Po tym, jak  Ateny stały  się stolicą greckiej kultury,  zmienił się kierunek życia umysłowego  w  Grecji – przedmiotem 

zainteresowań  i  badań  zamiast  przyrody,  jak  to  było  dotychczas,  stał  się  człowiek  i  jego  dzieła.  Ten  nowy  typ  filozofii  był 
humanistyczny, a zasadnicze stanowisko relatywistyczne.  

Wyrazicielami tej przemiany umysłów byli sofiści – nauczyciele-wychowawcy. Nie stanowili oni szkoły filozoficznej, 

nie  byli  tez  filozofami  z  zawodu.  Zajmowali  się  przygotowaniem  do  życia  publicznego  zarówno  młodzież,  jak  też  ludzi 
dorosłych. Wydatną rolę w Atenach zajęli wówczas, gdy nacisk zaczęto kłaść na wykształcenie, a nie tylko tężyznę duchową i 
fizyczną,  jak  było  pierwotnie.  Sofiści  uczyli  mówić  i  działać,  również  sami  występowali  jako  mówcy  i  działacze.  Nauczali 
dialektyki, retoryki, polityki, etyki. 

Okres  działalności  sofistów  trwał  prawie  100  lat.  Działali  nie  tylko  w  Atenach,  ale  np.  w  Sparcie.  Stanowili  elitę 

umysłową  Grecji,  politycy,  poeci,  mówcy  uczyli  się  od  nich  i  zabiegali  o  ich  towarzystwo.  Pierwotnie  wyraz  „sofista”  miał 
wyraz dodatni, oznaczał „uczony”; dopiero później nabrał negatywnego znaczenia. Sofiści pobierali pieniądze za swoje nauki, to 
też miano  
Najwybitniejszym  przedstawicielem  sofistów  był  PROTAGORAS  (481-411  r.p.n.e.).  Sformował  on  zasady  filozoficzne 
sofistów. 
Poglądy sofistów: 

 

Badali głownie dialektykę, retorykę, politykę, etykę, język i obyczaje (czyli kulturę); 

 

Mieli ujemna opinię o zdolnościach poznawczych człowieka; 

 

Twierdzili, że prawdę poznajemy tylko przy pomocy zmysłów - SENSUALIZM 

 

Nie ma prawdy powszechnej, dla każdego jest ona inna – RELATYWIZM 

 

Prawda  jednego  ma  wyższość  nad  prawdą  drugiego  człowieka,  o  ile  posiada  większą  użyteczność  praktyczną  – 
PRAKTYCYZM 

 

To, że pewne prawdy uchodzą za obowiązujące powszechnie, jest wynikiem umowy - KONWENCJONALIZM 

 

Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek 

 

Za prawo natury uważali tylko prawo silniejszego  

 

Starały się, by panujące konwencje odpowiadały wymaganiom rozumu  

 

Wytworzyli pierwszą estetykę grecką, była nią teoria poezji (głownie scenicznej).  

 
SOKRATES 
(469 - 399 r.p.n.e) 

Sokrates urodził się w Atenach, tam też spędził całe swoje życie. Nigdy nie interesował się polityką, ale zawsze gotów 

był służyć swojemu krajowi jako urzędnik lub żołnierz. 

Jego  głównym  zajęciem  była  działalność  nauczycielska.  Sokrates  w  przeciwieństwie  do  współczesnych  mu  sofistów, 

nie  pobierał  opłat  za  nauki.  Jego  celem  było  umożliwienie  rozwoju  innym  poprzez  pomoc,  szczególnie  ludziom  młodym  o 
chłonnym  umyśle,  których  to  starał  się  jak  najlepiej  nauczać  przedstawiając  im  zarazem  sposób  na  życie.  Sokrates  nauczał 
rozumu, który to człowiekowi jest niezbędny, bo wiedzie do zdobycia cnoty, a co za tym idzie, prowadzenia życia szczęśliwego. 

Sokrates-nauczyciel  przez  jednych  był  wielbiony,  przez  innych  odwrotnie,  a  nawet  znienawidzony.  Ogólnie  przez 

Ateńczyków  był  traktowany  jak  dziwak,  który  zamiast  zająć  się  własnymi  sprawami,  niewiadomo,  czemu  zajmuje  się 
działalnością  altruistyczną.  W  samym  Sokratesie  często  też  widziano  wielkie  zagrożenie  dla  obywateli  i  dla  kraju.  Ponieważ 
zawsze,  zajmując  się  wnikliwą  analiza  ludzkich  postępków,  starał  się  walczyć  z  niesprawiedliwością  i  głupotą  w  postawie 
jednostek będących u władzy, powoli stawał się postacią bardzo niewygodną i niepożądaną w Atenach. W wieku lat 70 Sokrates 
doczekał  się  kary  za  swoje  postępowanie.  Został  oskarżony  o  demoralizowanie  młodzieży  i  nauczanie  o  innych  bogach  niż 
uznawanych przez państwo. 

Sokrates  nie  pozostawił  po  sobie  żadnych  pism.  Wszystko,  co  wiemy  o  nim,  wiemy  z  dzieł  jego  uczniów  bądź 

współczesnych  mu  poetów,  np.  Ksenofont,  najwięcej  jednak  czytamy  o  nim  w  Platońskich  dialogach,  w  których  ich  autor 
czasami  starał  się  koloryzować  postać  swojego  mistrza.  Z  kolei  Arystofanes  wyśmiewał  Sokratesa  w  swych  sztukach, 
przedstawiając  go  jako  niechlubną  postać,  pewnego  siebie  aroganckiego  oszusta,  nieracjonalnego  w  swych  osobistych 
przekonaniach. 
Sokrates zajmował się tylko człowiekiem, a w nim – sprawami etycznymi i oraz logiką.  
 
Poglądy etyczne – INTELEKTUALIZM ETYCZNY 
 

 

Cnota - arete - jest dobrem bezwzględnym: 

 

Cnotliwy człowiek to człowiek sprawiedliwy, odważny, i panujący nad sobą siłą własnego rozumu.  

 

O  cnotę  jako  dobro  najwyższe  wciąż  trzeba  zabiegać  niezależnie  od  trudów  z  tym  związanych,  nawet  za  cenę 
niebezpieczeństw i śmierci. 

 

Tylko to, co dobre, jest naprawdę pożyteczne i aby działać z pożytkiem dla siebie oraz innych wystarczy wiedzieć, co 
jest dobre.  

 

Największym zaś dobrem jest właśnie cnota i ona jedynie może dać prawdziwe szczęście. 

 

Cnota jest wiedzą: 

 

Aby postępować dobrze wystarczy po prostu wiedzieć, czym jest dobro. 

 

Wszelkie zło w ludzkim postępowaniu wynika z niewiedzy.  

 

Ponieważ cnota jest wiedzą, można się jej nauczyć, 

 

Jest to wiedza etyczna – o sprawiedliwości, odwadze, opiera się na praktycznym rozsądku. 

 

Cnota jest jedna.  

 

Metody Sokratesa 

background image

 

4

 
1) Metoda maieutyczna – tzw. położnicza. 
Teza:  każdy  człowiek  ma  w  sobie  wiedzę  prawdziwą.  Aby  zrobić  z  niej  użytek,  trzeba  ją  jednak  potrafić  z  siebie  wydobyć. 
Sokrates pomagał uczniom „zrodzić” wiedzę.  

Spełniał metodę przy pomocy prostych pytań stawianych uczniowi. Gdy ten starał się odpowiadać na kolejne pytania, 

coraz bardziej zbliżał się do poznania swojej wiedzy. Nikt z jego rozmówców nie musiał posiadać uprzedniego przygotowania. 
Pytania skonstruowane były w taki sposób, że każdy, kierując się własnym rozsądkiem i wyczuciem tego, co dobre i złe, mógł 
zostać przez Sokratesa "oświecony". 

Sokrates uważał, że każdy posiada intuicyjną wiedzę o dobru.  

2) Metoda elenktyczną, czyli metoda zbijania. 
Polegała  ona  przede  wszystkim  na  doprowadzaniu  twierdzenia  przeciwnika  do  absurdu.  Właśnie  w  owej  metodzie  przejawiała 
się  sławna  sokratejska  ironia.  Na  początku  dyskusji  ironicznie  przyjmował  on  to,  co  głosił  jego  przedmówca,  aby  ostatecznie 
pośrednio  dać  mu  do  zrozumienia,  że  to,  co  proponuje,  nie  ma  żadnego  sensu.  Tak  długo  zadawał  pytania  pozornie 
potwierdzające  tezę  przeciwnika,  że  przeciwnik  wreszcie  dochodził  do  twierdzenia  sprzecznego  z  tym,  które  sam  głosił  na 
początku. W ten sposób Sokrates wykazywał, iż rozmówca się myli oraz, że tak naprawdę nic nie wie. 
 
Obrona Sokratesa 
Relacje o niej napisał Platon w „Obronie Sokratesa”. 

W wieku lat 70 Sokrates został oskarżony przez poetę Melotosa i fabrykanta Anytosa o demoralizowanie młodzieży i 

nauczanie o innych bogach niż uznawane przez państwo. 
Postanowił broniąc się sam, bez względu na konsekwencje wyprowadzić z błędu wszystkich zgromadzonych na rozprawie.  

Swoją  otwartą  i  niepokorną  mową  w  pełni  świadomie  zraził  do  siebie  tych,  u  których  prawdopodobnie  mógł  droga 

wzbudzenia  litości  wyprosić  dla  siebie  łaskę.  Do  końca  nie  przyznawał  się  do  zarzucanej  mu  czynów,  do  końca  został 
konsekwentny i niewzruszony. Nawet, gdy zapadł już wyrok śmierci, gdy przyjaciele proponowali mu zorganizowanie ucieczki, 
nie dał się przekonać i spokojnie wypił cykutę.  
 
Sokrates a sofiści 
 

Sokrates  sam  zawsze  powtarzał,  że  ma  świadomość  swojej  niewiedzy.  Słynne  jego  zdanie:  "wiem,  że  nic  nie  wiem" 

wywarło  duży  wpływ  na  późniejszą  filozofię.  Z  drugiej  jednak  strony  sam  fakt,  iż  wiedział,  że  nic  nie  wie  traktował  już  jako 
pewnego rodzaju wiedzę. Jak sam twierdził, potrafił bowiem rozpoznać wiedzę. 

Sokrates,  zrywając  tym  samym  z  relatywizmem  sofistów,  uważał,  że  można  znaleźć  prawdę  powszechną  i 

obowiązujące  wszystkich  zasady.  Do  zdobycia  takiej  właśnie  wiedzy  i  prawdy  dążył.  Zarazem  zachęcał  swoimi  naukami  nie 
rzadko wprowadzając swoimi ironicznymi metodami w stan podirytowanie spore grono swoich rozmówców.  

Jak nie trudno zauważyć Sokrates był postacią wyjątkową, zarówno pośród filozofów jak i pozostałych istotnych osób 

charakterystycznych dla starożytnej Grecji. Jego filozofia wpłynęła na powstanie nowych szkół filozoficznych i całkiem nowego 
wówczas nurty zwanego  moralizmem. Ponieważ jako pierwszy zajął się on etyką  w takim  wymiarze uważany być  może  za jej 
prekursora.  Opisywane  zaś  w  niejednym  dziele  sokratejskie  opanowanie,  wytrwałość  i  konsekwencja  stanowiły  wzorzec 
postępowania zarówno dla wielu mu współczesnych jak i osób żyjących w ciągu tysiącleci po nim. 
SOKRATES, A PLATON 
Platon by bezpośrednim uczniem Sokratesa. W swych dialogach dokładnie opisywał dokonania mistrza, szczególnie znana jest 
„Obrona Sokratesa”, Sokrates występuje również jako bohater Platońskiej „Uczty”.  
Platon przejął od Sokratesa wiarę w poznanie bezwzględne, na podłożu jego pojęć etycznych stworzył własny system 
filozoficzny.  
 
SZKOŁY SOKRATYCZNE 
 
Szkoła cyników – rozwinęła teorie moralizmu. Założyciel – Antystenes. 
Poglądy cyników:  

 

jedynym dobrem i celem życia jest cnota, wobec tego wszystko inne jest obojętne; 

 

w porównaniu z nią inne jest obojętne, między innymi obojętna jest wiedza; 

 

„prawdziwy filozof” miał być ubogi, ale szczęśliwy; 

 

dla  cyników  nie  istniały  żadne  obowiązki  społeczne  lub  religijne;  państwo  uważali  za  czcze  formy,  bez  wszelkiej 
wartości. 

 

Praktykowali 3 cechy:  
Antarkia – samowystarczalność  
Apatia 

– beznamiętność 

Atyphia – obojętność 
 
Szkoła cyreniaków – rozwinęła teorię hedonizmu (od „przyjemność”) 
Założona przez Arystypa z Cyreny. Był on uczniem Sokratesa, ale uznawał doktrynę sofistów za wierną w wielu punktach.  
Poglądy cyreniaków: 

 

przedmiot wiedzy to nie obiektywna rzeczywistość ale treść naszych wrażeń – poznanie ma wartość subiektywną; 

 

ludzkie poznanie sprowadza się do rozróżniania tego, co przykre lub przyjemne; 

 

Wszystko, co przykre, jest złe, co przyjemne – dobre; 

 

przyjemność to doznanie zmysłowe – chwilowe; 

 

taka chwilowa przyjemność jest celem życia, szczęście to zespół częściowych przyjemności; 

 

przyjemność jest natury cielesnej; 

 

przyjemność należy do chwili teraźniejszej, i tylko ona do nas należy; 

background image

 

5

 

przyszłość i przeszłość nie należą do nas, więc żal za przeszłość lub strach przed przyszłością nie mają sensu. 

background image

 

6

3. 

Platon; teoria bytu i poznania; paideia, koncepcja pa

ń

stwa, status sztuk plastycznych i poezji. 

 
PLATON
 (427-347 r.p.n.e.) 
Ż

ył  w  Atenach,  pochodził  ze  znakomitego  rodu.  Był  uczniem  Sokratesa.  Za  młodu  Platon  ćwiczył  się  w  poezji,  malarstwie  i 

muzyce, odnosił sukcesy sportowe. Na zawsze pozostał artystą. Po śmierci Sokratesa dużo podróżował. 
Pisał dialogi, przechowało się 36 jego dzieł, niektóre z nich, to: 

 

Obrona Sokratesa 

 

Fajdros 

 

Fedon 

 

Uczta 

 

Państwo 

  

Charakterystyczne jest to, że Platon w żadnym dialogu nie wypowiada wprost ani jednego słowa od siebie. Stąd 

problem w rozróżnieniu jego własnych poglądów od poglądów głoszonych w jego tekstach przez postać Sokratesa. 
 
TEORIA BYTU 
Wg Platona, istnieje:  

 

byt poznawany przez zmysły - zniszczalny, zmienny, realny – to są RZECZY 

 

byt poznawany przez pojęcia – wieczny, niezmienny, idealny – to są IDEE 

Jedynie idee istnieją, rzeczy najwyżej stają się. Idee nie są nam bezpośrednio dane. 
Rzeczy w stosunku do idei są tym samym, co cienie w lub odbicia w wodzie. 
Prawdziwie istnieją jedynie idee, w gruncie rzeczy, nie ma dwóch rodzajów bytu, lecz tylko jeden, mianowicie idee. Idee nie są 
przyczynami, lecz wzorami rzeczy. Dostrzegamy obecność idei w rzeczach.  
IDEE nie są bytem fizycznym, ani psychicznym, lecz istnieją, tworzą hierarchie, są logicznie powiązane. Można było pojmować 
idee  w  sensie  logicznym  (immanentnym)  lub  religijnym  (transcendentnym).  Platon  nie  miał  gotowej  i  ukończonej  teorii  idei, 
wahał się pomiędzy tymi dwiema interpretacjami. 
Bóg - demiurg, budowniczy świata, stworzył świat rzeczy, mając na wzór idee, podobnie jak ludzie tworzą np. sztukę mając za 
wzór świat rzeczywisty. Zbudował świat, powodowany dobrocią, wzorował się na doskonałości świata idei, dlatego uczynił świat 
możliwe najlepszym.  
 
TEORIA POZNANIA 
Wg Platona istnieją dwa rodzaje poznania:  

 

poznanie „rozumowe” dotyczące idei  

 

poznanie „zmysłowe” dotyczące rzeczy. 

 
Postrzeganie rozumowe jest bardziej skomplikowane i ma związek z Platońskim przeświadczeniem o poznaniu wrodzonym. 
Rozumowo, dzięki duszy potrafimy, bowiem dostrzec własności wspólne. Tak naprawdę nie poznaje się zmysłami tylko myślą.  
Myśl jest od postrzegania zmysłowego całkowicie niezależna. Z  postrzegania zmysłowego nie możemy  zaczerpnąć np. pojęcia 
„równości», dlatego, że rzeczy, które postrzegamy nie są nigdy idealnie równe.  
Dlatego nie pojęcie opiera się na postrzeżeniach, lecz postrzeżenia na pojęciach.  
Pojęcia są wrodzone, inaczej skąd znalibyśmy pojęcie równości, jeśli za pomocą postrzeżeń nie jesteśmy w stanie go zdobyć.  
Wg Platona, nasz umysł oglądał idee w poprzednim życiu i wciąż o nich pamięta. Stąd zna je od urodzenia i dopiero poznanie 
zmysłowe przypomina nam owe pojęcia. Wiedza wrodzona jest przypominaniem, anamnezis czegoś, co już znamy. 
WIEDZA  -  istnieje  rozumowa,  wrodzona  i  niezależna  od  doświadczenia.  Wiedza  zmysłowa  jest  niewystarczająca  i  zależna  od 
wiedzy wrodzonej. 
W poznaniu Platon wyróżniał dwa rodzaje myśli:  

 

myśl dyskursywną - pośrednio poprzez rozumowanie dochodzącej do prawdy  

 

myśl intuicyjną, - która stanowi poznanie bezpośrednie. 

Wiedza zmysłowa jest jedynie „domysłem”, a nie prawdziwym „poznaniem”.  
Prawdziwie poznajemy tylko i wyłącznie idee. 
 
PAIDEIA (WYCHOWANIE, KULTURA) 
Dusza a ciało u Platona 
Dusza wg Platona jest:  
- niematerialna 
- niezależna od ciała,  
- niezłożona,  
- doskonalsza od ciała, bo poznaje same idee 
- uwięziona przez ciało i dopiero po śmierci ciała zaczyna się prawdziwe życie duszy, 
- nieśmiertelna - ponieważ pojęcie duszy związane jest z życiem, a życie wyklucza śmierć, więc dusza musi być nieśmiertelna. 
- wieczna - ponieważ dusza posiada wiedzę wrodzoną, więc musiała ją zdobyć jeszcze przed narodzeniem ciała - istnieje, więc 
odwiecznie. 
Złem duszy jest niesprawiedliwość, niewstrzemięźliwość, tchórzostwo, ciemnota.  
Platon stworzył teorie trzech cnót, na której opierała się jego etyka.  
Przyjął pitagorejską koncepcje cnoty jako ładu i harmonii duszy. Sądził, że każda część duszy musi mieć udział w tej harmonii, 
czyli mieć swoją cnotę.  

 

Mądrość – jest cnotą części rozumnej; 

 

Męstwo – jest cnotą części impulsywnej; 

 

Panowanie nad sobą – cnotą części pożądliwej; 

 

Czwarta cnota – sprawiedliwość – łączy wszystkie trzy części duszy i utrzymuje wśród nich ład. 

background image

 

7

 
KONCEPCJA PAŃSTWA 
Platon 3  razy  był  na  Sycylii,  gdzie  próbował  urzeczywistnić  swoje  pomysły  dotyczące  budowy  państwa  idealnego.  Był  z  tego 
powodu prześladowany.  

1)

 

Państwo powinno dążyć do zalet właściwych ideom – powszechność i stałość  

2)

 

Państwo doskonałe ma jeden cel obowiązujący wszystkich 

3)

 

Państwo  ma  być  zbudowane  jako  organizm,  każdy  obywatel  w  nim  ma  pełnić  określoną  funkcję,  która  jest 
podyktowana wspólny, celem wszystkich. 

4)

 

Państwo ma być oparte na wiedzy, ponieważ żeby czynić dobro trzeba je znać. 

5)

 

Kierować państwem mają filozofowie, którzy posiadają największą wiedzę. 

6)

 

Państwu potrzebni są strażnicy. 

7)

 

Państwo idealne jest stanowe, składać się ma z 3 stanów: 

- władcy-filozofowie (ich cnota to mądrość) 
- strażnicy (ich cnota to męstwo) 
- rzemieślnicy (ich cnota to panowanie nad sobą) 
8)

 

Idealne państwo jest ascetyczne, dwa wyższych stanu nie mają własności indywidualnej. 

Generalna  zasada  państwa  idealnego  Platona  to  podporządkowanie  jednostek  państwu,  a  państwa  celom  czysto  moralnym, 
idealnym, powszechnym i stałym.  
 Jednak cała koncepcja nie liczyła się całkowicie z realnymi warunkami, była jedynie doktryna umysłową.  
 
STATUS SZTUK PLASTYCZNYCH I POEZJI. 
Ponieważ sam była artystą i poetą, wysoko cenił twórczość.  
W poezji widział „boski szał”, a poetę uważał za „pośrednika między bogami, a ludźmi”, przez którego przemawiają bogowie. 
Platon nie wyzbył się jednak greckiego przekonania, że sztuki są jedynie umiejętnościami zaś artyści jedynie rzemieślnikami.  
Zgadzał się z sofistami twierdzącymi, że rolą sztuk jest naśladownictwo rzeczywistości. 
Naśladując rzeczy realne np. malarz naśladuje coś, co samo jest już odbiciem najwyższych idei. Z jednej strony artysta był przez 
Platon wywyższany, w szczególności poeta, z drugiej zaś - ze względu na rolę naśladowczą - nie znajdował dla niego miejsca w 
swoim idealnym państwie. 

background image

 

8

4. 

Arystoteles (teoria poznania /wiedzy/, nauka o przyczynach, nauka o substancji /kategoriach/, o 
pierwszym poruszycielu; Arystoteles, a Platon; Arystotelesowska koncepcja tragedii, mimesis, 
katharsis). 

 
ARYSTOTELES (384 - 322 r.p.n.e)  
 

Arystoteles był synem nadwornego lekarza króla macedońskiego. W 367 roku przybył do Aten i wstąpił do Akademii 

Platońskiej, w której spędził całe 20 lat - początkowo jako uczeń, potem jako samodzielny nauczyciel.  

Był nauczycielem Aleksandra Macedońskiego, którego nauczał aż do objęcia przez niego władzy. 
Następnie  wrócił  do  Aten  i  założył  własną  szkołę  w  Likeionie.  Byłą  to  szkoła  zorganizowana,  były  w  niej  klasy, 

biblioteka,  gromadzono  materiał  empiryczny.  Szkoła  otrzymała  nazwę  „perypatetyckiej”  (nazwaną  tak  od  tego,  iż  dysputy 
toczono tam chodząc). 
 
Podział nauk przez Arystotelesa: 
Wyprowadzając swój podział z dwojakiej (jego zdaniem) funkcji rozumu, Arystoteles dzielił filozofię na „filozofię teoretyczną” 
oraz „filozofię praktyczną”. 
Filozofię praktyczną dzielił dalej na:  

 

„etykę” 

 

„politykę” 

Filozofię  teoretyczną  zaś  ze  względu  na  stopień  jej  abstrakcyjności  podzielił  na:  „fizykę”,  „matematykę”  i  „filozofię 

pierwszą”. 

Za najwyższą z nich uważał właśnie pierwszą filozofię, która to dalej niż matematyka posuwa się w abstrakcji zaś jej 

przedmiotem jest „byt sam w sobie”.  

W  przeciwieństwie  do  innych  nauk,  które  zajmują  się  szczegółowymi  ukształtowaniami  bytu,  pierwsza  filozofia 

zajmuje  się  rozważaniem  bardzo  ogólnych  i  powszechnych  jego  własności.  Arystotelesowska  „pierwsza  filozofia”  po  jego 
ś

mierci zyskała miano „metafizyki” (ze względu na to, że znajduje się meta – „po” czy raczej „nad” fizyką). 

 

TEORIA POZNANIA / WIEDZY 

Arystoteles  wystąpił  przeciwko  platońskiej  nauki  o  ideach.  Zaprzeczał,  żeby  istniały  idee  poza  jednostkowymi 

rzeczami, uznawał natomiast, że wiedza jest zawarta w pojęciach ogólnych.  
BYT jest JEDNOSTKOWY, WIEDZA- OGÓLNA. 

Pojęcia  są  ogólne  w  mniejszym  lub  większym  stopniu  i  przez  to  tworzą  hierarchie  coraz  ogólniejszych  pojęć.  Na 

szczycie hierarchii stoją najogólniejsze rodzaje.  

Definicja pojęcia dokonuje się poprzez umieszczenie go  w coraz  najwyższych rodzajach, przy najwyższym następuje 

kres  definiowania.  Najwyższe  rodzaje  są  podstawa  wszelkiej  definicji,  ale  same  ni  mogą  być  definiowane,  bowiem  nie  ma 
wyższych rodzajów ponad nie.  
Z tego wniosek, że istnieją pojęcia ogólne i nie potrzebujące definicji.  
Sądy wg Arystotelesa również tworzą hierarchie racji i następstw, sądy bardziej j ogóle mogą stanowić racje dla sądów mniej 
ogólnych, szczytem hierarchii sądów są najogólniejsze.  
Przy najwyższych sądach mamy kres dowodzenia. 
Sąd dla Arystotelesa to zespół pojęć, jednostka logiczna – to pojecie. 
Z tego wniosek, że istnieją sądy ogólne nie mające i nie potrzebujące dowodu.  
W naturze umysłu ludzkiego leży to, że tylko poprzez znajomość szczegółów może on dojść do ogółu.  
W odróżnieniu od Platona, u Arystotelesa w procesie poznania zmysły miały funkcje równie niezastąpioną, jak i rozum.  
W umyśle nie ma pojęć, jest on niezapisaną tablicą.  
Poznanie zaczyna się od postrzeżeń i drogą stopniowej abstrakcji, coraz dalszego uogólnienia dochodzi do pojęć. 
Na podstawie materiału dostarczonego przez zmysły rozum poznaje to, co w rzeczach jest ogólne. 
Wiedza rozumowa jest celem, a wiedza zmysłowa jest niezastąpionym początkiem i podstawą. 
Poznajemy w rzeczy to, co zawarte jest w jej pojęciu, znaczy to, że poznajemy jedynie formę. 
To, co istotne, znajdowało się w samej rzeczy, a nie w jej transcendentnej idei. 
 
NAUKA O PRZYCZYNACH 
Wg Arystotelesa można znaleźć koniec łańcucha przyczyn. Przyczyny działają w kierunku wyznaczonym przez cel. Cel zaś leży 
w samej rzeczy, a nie poza nią, jak u Platona.  
Przyczyny i zasady wyjaśniania dla Arystotelesa są 4: 

 

sprawcza,  

 

celowa,  

 

materialna (materia rzeczy)   

 

formalna (forma rzeczy) 

Przyczyna sprawcza leży nie w materii, lecz w formie.  
Fora jest czynnikiem nie tylko formalnym i idealnym, ale jest siła, która działa i wytwarza skutki, jest czynnym pierwiastkiem w 
substancji.  
Forma jest zarówno celem rzeczy, jak i ich przyczyną. 
Forma jest czynnikiem pojęciowym, ale zarówno aktywnym.  
 
NAUKA O SUBSTANCJI /KATEGORIACH/ 
Bytem samoistnym, czyli substancją, są jedynie konkretne rzeczy. Można byt rozważać na wiele sposobów: jako zespół rzeczy, 
zespół  jakości,  kwantów  lub  stosunków  różnego  rodzaju.  Ale  z  tych  kategorii  tylko  jedna  „rzecz”  jest  substancją,  natomiast 
pozostałe mogą istnieć tylko w związku z rzeczami jako ich „przypadłości” – akcydensy. 

background image

 

9

FORMA, to: 

 

Własności pojęciowe rzeczy 

 

Własności ogólne rzeczy 

 

Własności gatunkowe rzeczy 

Pozostałe własności rzeczy są MATERIĄ – to, co nie jest formą, to nieokreślone podłoże zjawisk. 
Określanie formy i materii u Arystotelesa wiodło do nowych pomysłów, ale jednocześnie do niekonsekwencji i powikłań.  
Materia i idee nie są substancjami, ale są jej składnikiem.  
Materia oraz idee nie istnieją samodzielnie – są abstrakcjami, naprawdę istnieją tylko konkretne zespoły materii i formy. Materia 
dla Arystotelesa była niepoznawalna.  
Forma była ważniejsza, niż pozostałe składniki substancji, Arystoteles pojmował ją jako realny odpowiednik pojęcia, podobnie 
jak Platon idee transcedentalną.  
Poprzez  wyodrębnienie  w  rzeczach  formy,  jako  składnika  istotnego,  powstało  u  Arystotelesa  pojęcie  „istoty  rzeczy”  i  „cech 
istotnych”. 
Forma u Arystotelesa miała za naturę działanie, więc charakteryzował ją jako energię. Ponieważ forma jest istotnym składnikiem 
bytu, więc aktywność, energia, działanie stanowi „istotę bytu”. 
Materia zaś jest potencją. 
Np.  rośnięcie  rośliny  jest  aktualizowaniem  („energią”)  potencji  zawartej  w  nasieniu,  a  dojrzała  roślina  jest  zupełnym 
zaktualizowaniem tej potencji – entelechią.  
 
O PIERWSZYM PORUSZYCIELU 
Pierwszy poruszyciel – to byt absolutny, konieczny, doskonały, sam będąc nieruchomym porusza świat. Wprawił świat w ruch, 
działa w sposób niezmienny.  
Jest  ostateczną  przyczyną  celową,  ale  sam  nie  jest  zainteresowany  światem.  Jest  wolny  od  potencjalności,  porusza  świat,  jak 
przedmiot poznania porusza intelekt, jak obiekt miłości porusza zakochanego. 
W  filozofii  Arystotelejskiej  świat  jest  wieczny,  bo  złożony  z  wiecznej  materii,  choć  ograniczony  przestrzennie,  bowiem  każdy 
ż

ywioł ma w nim swoje miejsce, a poza sferą ostatniego żywiołu nie może już być materii.  

Nie  istnieją  poza  naszym  inne  światy,  nigdy  nawet  nie  istniały,  w  związku,  z  czym  jest  on  światem  jedynym.  W  tym  właśnie 
ś

wiecie odbywa się jeden ciągły proces formowania materii. Stanowi, więc wszechświat jednolity łańcuch zdarzeń powiązanych 

przyczynowo  i  celowo.  Wszystkie  ogniwa  tegoż  łańcucha  za  wyjątkiem  jednego  (tym  wyjątkowym  ogniwem  jest  ogniwo 
pierwsze) są tej samej natury.  
Każda  rzecz  we  wszechświecie  ma  swoją  przyczynę,  a  ta  przyczyna  swoją  przyczynę.  Jednak  według  Arystotelesa  łańcuch 
przyczyn nie może biec w nieskończoność. Musi istnieć jakaś pierwsza przyczyna, która, jako że jest wyjątkowa musi posiadać 
własności odmienne od własności rzeczy nam  znanych. O ile bowiem te  mają  swoje przyczyny tamta istnieje sama przez się i 
przyczyny już nie posiada. Owa pierwsza przyczyna, ów niezależny byt musi mieć następujące własności: 

 

musi być nieruchomy i niezmienny - bo gdyby mógł być poruszany nie był by pierwszą przyczyną.  

 

niezłożony z części, bo aby mógł powstać z części musiałaby istnieć jakaś tego przyczyna.  

 

niematerialny, bo wszystko, co materialne jest zmienne.  

 

musi być istotą duchową skoro nie może być materią.  

 

musi być rozumem by nie być pobudzanym przez przyczyny zewnętrzne.  

 

musi stanowić cel, który pociąga za sobą świat niczym ukochany pociągający kochającego, 

 

jako  rozum  jego  zadanie  polega  na  myśleniu,  a  myśleć  może  jedynie  on  sam,  poznając,  bowiem  coś  z  zewnątrz 
upodobniłby się do tego, co oznaczałoby zmianę, a zmiana jest w jego przypadku niedopuszczalna.  

 

musi być tylko jeden inaczej nie byłoby jedności we wszechświecie.  

 

musi być konieczny.  

 

doskonały, bo najdoskonalszy w bycie jest właśnie rozum, forma i energia. 

 
ARYSTOTELES, A PLATON 
Podstawowe zarzuty Arystotelesa w stosunku do Platona są 2: 

1)

 

idee  są  fikcjami,  Platon  przypisywał  im  idee  obok  rzeczy,  a  nawet  uważał  za  jedynie  prawdziwie  istniejące  –v  dla 
Arystotelesa s a jedynie hipostazą poję ć i zdwojeniem rzeczy.  

2)

 

 Idee nie tylko są fikcjami, ale fikcjami bezużytecznymi, – bo nie wyjaśniają faktów.  

Zamiast  doktryny  o  ideach  Arystoteles  sformułował  doktrynę  teologiczną,  zawierająca  teorię  transcendentnego  Boga  i 
transcendentnego rozumu.  

  
ARYSTOTELESOWSKA KONCEPCJA TRAGEDII, MIMESIS, KATHARSIS. 
 
Arystoteles odrzucał platoński pogląd na wyższą wartość poezji jako sztuki wieszczej. 
Wg niego, nie ma sztuki wieszczbiarskiej, jest tylko naśladownicza.  
Mimesis – naśladowanie 
Poezja, podobnie jak malarstwo, taniec i część twórczości muzycznej stanowi pewną formę naśladownictwa.  
Poeta ma naśladować rzeczywistość nie tylko taką, jaką ona jest, lecz taką, jaką być powinna lub o niej mówi się, że jest. Sztuka 
mimetyczna może również przedstawiać rzeczywistość, jakiej nie ma w realnie istniejącym świecie, ale wiarygodną.  
Katharsis - oczyszczenie  
Sztuka mimetyczna ma doprowadzić do przeżycia pewnego rodzaju wstrząsu i sprawić specyficzną przyjemność, która dokonuje 
się poprzez katharsis. Katharsis jest funkcją tragedii i jej celem. Poprzez przeżywanie litości i trwogi widz miał „oczyścić się” od 
takich właśnie uczuć.  

background image

 

10

5. 

Poszukiwanie szcz

ęś

cia w greckiej filozofii (Arystoteles, stoicy, epikurejczycy, cyrenaicy, cynicy...). 

Jednym  z  istotnych  założeń  starożytnej  filozofii  okresów  humanistycznego  i  klasycznego  było  poszukiwanie  istoty  szczęścia 
człowieka. 
Szczęście wg Arystotelesa – eudajmonia 
Arystoteles jako szczęście człowieka rozumiał eudajmonię. Eudajmonia to dobro najwyższe, które nie jest dobrem idealnym (jak 
u  Platona)  ani  zewnętrzne,  ani  społeczne,  lecz  –  doskonałość  jednostki.  Ta  doskonałość  Arystoteles  widział  w  działaniu 
właściwym człowiekowi. A właściwą naturą człowieka w myśl racjonalizmu Arystotelesa jest rozum. Dlatego eudajmonia leży w 
działaniu rozumu, ono jest osnową życia doskonałego.  
Eudajmonia może być zupełna w pracy czysto teoretycznej, jednak żyć wyłącznie rozumem, teorią – to rzecz boska, a nie ludzka. 
Człowiek  ma postępować zgodnie z cnotą, cnót jest zaś tyle, ile właściwych człowiekowi czynności. Cnota wg  Arystotelesa to 
„usposobienie zachowujące środek”, tak jak na przykład hojność jest środkiem pomiędzy rozrzutnością a skąpstwem, męstwo – 
pomiędzy tchórzostwem a zuchwalstwem.  
Sama  cnota  jednak  nie  może  zagwarantować  eudajmonii,  ponieważ  człowiek  jest  nie  tylko  istotą  rozumną,  ale  i  cielesną, 
zaspokojenie  cielesnych  potrzeb  człowieka  wymaga  warunków  zewnętrznych,  które  nie  są  w  rękach  człowieka.  Wniosek  jest 
taki,  że  nad  życiem  praktycznym  człowiek  nie  jest  w  stanie  całkowicie  zapanować,  a  życie  czysto  teoretycznie  zapewniające 
eudajmonię jest dla niego niedostępne.  
Szczęście wg stoików 
Wg  stoików  rozum  nie  był  specjalnością  ludzką,  lecz  siłą  kosmiczną,  myśl  ludzka  podlega  tym  samym  prawom,  co  cała 
przyroda. Bóg był obecny w świecie rzeczywistym, świat ma bowiem boską naturę. Zatem zadaniem człowieka jest być częścią 
wszechświata, rozumnego i boskiego, żyć zgodnie z nim i być wiernym prawu, które rządzi całą naturą.  
Szczęście nie można być pewnym, póki człowiek jest zależny od zewnętrznych okoliczności. 
Są dwie drogi, by zapewnić sobie szczęście:  

 

Albo opanować zewnętrzne okoliczności 

 

Albo uniezależnić się od nich 

Ponieważ opanować całkowicie jest niepodobna, pozostaje tylko uniezależnić się od nich. Stąd wzięło się szczególnie połączenie 
u etyków hellenistycznych: dążyli do szczęścia, a wzywali do wyrzeczeń. Aby wszystko mieć, trzeba wszystkiego się wyzbyć, i 
ten  jest  mędrcem,  kto  tego  dokona.  Dla  stoików  życie  zgodnie  z  naturą,  rozumne,  cnotliwe  i  wolne  było  właśnie  życiem 
szczęśliwym. Ideałem był mędrzec, czyli człowiek rozumny i cnotliwy, który jest przez to szczęśliwy, wolny, bogaty, bo posiada 
to, co jest prawdziwie cenne.  
Cnota jest samowystarczalna i nic, poza cnotą, nie jest potrzebne do szczęścia i doskonałości.  
Nauczali, że źródłem wszelkiego zła są namiętności (afekty) więc należy je zwalczać. 
Wyróżniali 4 główne namiętności:  

 

pożądanie, które zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do dóbr przyszłych - z tą namiętnością wiążą 
się gniew, zachłanność, ambicje;  

 

obawa, która zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu dotyczącego przyszłego zła - z nią wiążą się wahania, 
lęki, obawy, niepokoje; 

 

cierpienie, które zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do domniemanego zła obecnego - z nim wiążą 
się zawiść, zazdrość, udręka; 

 

przyjemność, która zależy od fałszywego mniemania i fałszywego sądu co do domniemanego dobra obecnego - z nią 
wiążą się niechęci, uniesienia, urzeczenia; 

Nauczali, że namiętności należy wyeliminować, a więc szczęście to beznamiętność (apatia). 
 
Szczęście wg epikurejczyków 
Tak  jak  w  innych  systemach  hellenizmu,  punktem  wyjścia  epikurejczyków  było  założenie,  że  szczęście  jest  największym 
dobrem, celem zaś – wyjaśnienie, na czym szczęście polega i jak można je osiągnąć. 
Wyjaśnienie, jakie dał Epikur, było najprostsze: 
Szczęście  polega  na  doznawaniu  przyjemności,  a  nieszczęście  na  doznawaniu  cierpień.  Jest  to  teoria  hedonistyczna,  wcześniej 
pojawiła się ona u Arystypa, lecz Epikur rozwinął ją i nadal jej oryginalna postać. 
Podstawową  myślą  Epikura  było  to,  że  do  szczęście  wystarczy  brak  cierpienia,  bowiem  już  jest  odczuwany  jako  przyjemność. 
Naturalny  stan  człowieka  jest  stanem  przyjemnym,  gdy  nie  spotyka  go  nic  złego,  samo  życie  jest  radością.  Radość  ta  jest 
wrodzona,  nie  musimy  o  nią  zabiegać,  bo  nosimy  ją  w  sobie,  jest  ona  niezawodna.  Jeżeli  tylko  ciało  będzie  zdrowe  a  dusza 
spokojna, to życie będzie rozkoszą.  
Hedonizm łączył się u epikurejczyków z kultem życia. 
Z  kolei,  oprócz  radości  życia,  składnikiem  szczęści  są  przyjemności  powodowane  przyczynami  zewnętrznymi.  Wymagają 
działania  pozytywnych  przyczyn,  (stąd  nazywane  pozytywnymi)  zaś  do  osiągnięcia  radości  życia  wystarczał  brak  cierpienia 
(nazywana negatywną). Do osiągnięcia pozytywnych przyjemności muszą istnieć potrzeby i ich zaspokajanie.  
Ta negatywna przyjemność była  uznawana za  wyższą, była  celem życia,  w  myśl  zasady:  „Najwięcej przyjemności  ma ten, kto 
ma najmniej potrzeb”.  
Ś

rodków  do  osiągnięcia  szczęścia  epikurejczycy  znali  dwa:  cnota  i  rozum.  Mimo  że  przepisy  te  były  identyczne  z  przepisami 

idealistów, uzasadnienie Epikura było inne: 
Cnotę należało pielęgnować, dlatego że jest środkiem do szczęścia, natomiast nonsensem byłoby uważać ją za cenną samą przez 
się i nonsensem byłoby cokolwiek dla niej samej czynić.  
Generalnie wszystkie przepisy Epikura były oparte na egoizmie, uważał on, że altruizm nikomu do niczego nie jest potrzebny, a 
państwo nie potrzebuje bezinteresownych obywateli. 
Rozum również jest niezbędny do szczęścia, by trafnie wybierać przyjemności oraz kierować myślami.  
Generalnie, epikureizm uznawał jedynie dobra doczesne; czynił człowieka odpowiedzialnym za własne szczęście i nieszczęście, 
uważał spokój za najdoskonalszy stan człowieka i oświecenie umysłu za jedyny środek przeciw zmorom mącącym jego spokój, a 
będącym  wytworem  jego  własnej  głupoty;  w  rozumnym,  cnotliwym,  kulturalnym  trybie  życia  widział  najlepszy  środek  do 
osiągnięcia egoistycznego szczęścia. 

background image

 

11

 
Szczęście wg cyreniaków 
Na sto lat przed Epikurem założyciel szkoły cyreniaków, Arystyp w pięciu tezach określił pozycję hedonistyczną cyreniaków: 

1)

 

Przyjemność jest najwyższym dobrem; 

2)

 

Przyjemność  jest  stanem  przelotnym,  trwającym  póki  trwa  bodziec;  szczęście  zaś  –  to  zespół  częściowych 
przyjemności;  

3)

 

Przyjemność jest natury cielesnej; 

4)

 

Przyjemność jest stanem pozytywnym;  

5)

 

Przyjemności  różnią  się  tylko  intensywnością,  ale  nie  różnią  się  między  sobą  jakością  –  nie  ma  przyjemności,  które 
wyższych lub niższych od innych. 

Zatem cyreniacy dążyli do przyjemności cielesnej, jako celu życia, i szczęście uważali za zespół chwilowych przyjemności.  
 
Szczęście wg cyników 
Przedstawiciele  szkoły  cyników  z  Antystenesem  na  czele  również  zajmowali  się  poszukiwaniem  szczęścia.  Dobro  i  cel  życia 
pokładali w cnocie, cnota też sama miała wystarczać do szczęścia. Była jedna dla wszystkich. Głosili, zatem obojętność wobec 
wszystkiego,  co  nie  jest  cnotą,  obojętność  wobec  dóbr  pozornych  i  uniezależnienie  wobec  losu  –  taka  właśnie  droga  miała 
prowadzić do szczęścia. Zatem prawdziwie szczęśliwym był mędrzec, kosmopolita bez domu i własności, żyjący „wedle natury”, 
poza państwem i społeczeństwem, który wyzbywał się wszelkich wytworów kultury. Był ubogi, ale szczęśliwy. Za wzór takiego 
mędrca cynicy mieli Sokratesa, był niejako żywym przykładem ich teorii.  

background image

 

12

6. 

Stoicka (epikurejska) nauka o bycie i jej zwi

ą

zki z etyk

ą

STOICKA NAUKA O BYCIE I JEJ ZWIĄZKI Z ETYKĄ 
Szkoła stoicka została założona ok. 300 r.p.n.e. przez Zenona z Kition i przetrwała 5 stuleci. 
  
Stoicy mieli przekonanie, że świat ma budowę jednolitą, że wszystko jest materią.  
Zarazem świat jest ożywiony i na miarę boską doskonały, dzięki temu mogli wytworzyć system monistyczny, w odróżnieniu od 
dualistycznych systemów Platona i Arystotelesa.  
Bytem jest tylko to, co działa i podlega działaniu, działać i podlegać działaniu mogą tylko ciała, więc one są bytem.  
Dusza, jeżeli istnieje, jest cielesna.  
Nie tylko rzeczy, ale i ich własności są cielesne.  
Nie istniał wg stoików byt niematerialny, duchowi lub idealny.  
Wszystko niematerialne jest niebytem: próżnia, czas, przestrzeń.  
Pojęcia ogólne – to są wytwory mowy, nie mające odpowiedników w rzeczywistości.  
Ciała nie są bytem prostym, zawierają 2 pierwiastki: czynny i bierny.  
Forma dla stoików była pierwiastkiem czynnym i w istocie nie różniła się od materii.  
Forma – to materia, ale bardziej subtelna od zwykłej, niejako rozrzedzona, wyobrażali ją jako tchnienie. Była to „pneuma”. 
Pneuma  przenika  całą  bierną  materię  i  kształtuje  ją.  Stanowi  własności  rzeczy  martwych,  naturę  roślin, duszę  zwierząt,  rozum 
człowieka.  
Pneuma jest wszędzie ta sama. 
Materia, zatem ma w sobie źródło ruchu i życia.  
Wprowadzili pojęcie „ruchu tonicznego” polegający na napięciu materii, był ruchem właściwym pneumie, od jego intensywności 
zależał stan pneumy. Im ruch intensywniejszy, tym ciała są bardziej ożywione. 
Koncepcja  świata  u  stoików  była  zgodna  z  jońskim  hilozoizmem:  wszechświat  jest  jednorodny,  jest  zawsze  i  wszędzie  tylko 
materią i nieodłącznym od niej ruchem, poza nimi nic nie istnieje.  
Pneuma działa celowo – jest rozumna. Stanowi nie tylko  fatum,  ale i opatrzność. Dlatego dla  stoików rozum przenikał świat i 
rządził nim, rozum ten miał naturę kosmiczna.  
Pneuma jest boska, a ponieważ przenika ona każdą rzecz, zatem ta rzecz też jest boska.  
Wg stoików bóstwo istnieje w świecie, a nie poza nim. Jest z nim identyczne: to był panteizm stoików.  
Oprócz tej koncepcji świata, stoicy próbowali wyjaśnić powstanie i dzieje wszechświata. 
Boska pneuma była dla nich początkiem świata. 
Rozróżniali dwa okresy dziejów.  

 

Najpierw materia różnicuje się coraz bardziej 

 

Następnie następuje „pożar świata” różnice giną w jedności pramaterii.  

 

Następnie wszystko zaczyna się od początku, i tak świat rozwija się w nieskończoność.  

Cel  przemian  stanowią  istoty,  w  których  pramateria  dochodzi  do  najwyższego  napięcia:  to  bogowie  i  ludzie  rozumni.  Dlatego 
człowiek ma żyć w zgodzie z prawem, które rządzi całą naturą.  
Związek stoickiej nauki o bycie z etyką polegał głównie na tym, że stoicy głosili kult natury. 
Natura jest rozumna, harmonijna i boska. Dlatego największą doskonałością człowieka jest dostosowanie się do jej powszechnej 
harmonii. Życie powinno być w zgodzie przede wszystkim z naturą człowieka, wtedy będzie też zgodne z naturą w ogóle. 
Ż

yć  cnotliwie  i  żyć  zgodnie  z  natura  to  dla  stoików  jedno  i  to  samo.  Życie  zgodne  z  naturą  jest  zarazem  zgodne  z  rozumem. 

Rozum rządzi światem, dlatego stanowi łącznik człowieka z kosmosem.  
Ż

ycie  zgodne  z  rozumem  zakładało  opanowanie.  Stąd  trzeba  było  zwalczać  4  namiętności  (afekty),  które  były  bezrozumnym 

poruszeniem duszy, wbrew cnocie, rozumowi i naturze:  

1)

 

zawiść 

2)

 

pożądliwość 

3)

 

smutek 

4)

 

lęk  

Dlatego do zwalczania tych afektów głosili: 

a)

 

apatię – beznamiętność 

b)

 

antarkię – samowystarczalność  

c)

 

atyphię – obojętność 

Drugie  założenie  stoików  w  dziedzinie  etyki  zakładało,  że  cnota  jest  jedynym  i  najwyższym  dobrem,  i  jest  dobrem 
wewnętrznym, do którego warto dążyć, dlatego stoicy uważali, że trzeba uniezależnić się od okoliczności i dóbr zewnętrznych. 
 
EPIKUREJSKA NAUKA O BYCIE I JEJ ZWIĄZKI Z ETYKĄ 
Szkoła epikurejska założona w Atenach na początku III w.p.n.e. przez Epikura z Samos. 
Hedonizm, zaczerpnięty przez epikurejczyków od cyreniaków, bardzo mocno wpłynął na ich postrzeganie świata.  
Wg Epikura, przyrody nie warto badać dla niej samej, chyba, że badanie to wzmoże szczęście, poprzez uspokojenie umysłu.  
Teoria bytu u Epikura była materialistyczna:  

 

nie istnieje nic poza ciałami i pustą przestrzenią; 

 

ciała składają się z mnogości niezależnych atomów; 

 

ruch atomów powoduje ich mechaniczny ciężar, odbywa się w kierunku z góry na dół 

 

zmiany zachodzące w świecie zależą od odchylenia atomów od pionu. 

 

bóstwa nie działają w przyrodzie, bytują poza nim w szczęśliwym bytowaniu – są tylko wzorami dla świata.  

 

dusza jest cielesna, składa się z innego rodzaju materii niż ciało; 

 

dusza jest zniszczalna, ze śmiercią kończy się istnienie. 

 
Związek takiego pojmowania świata z etyką był następujący: 
Istnieją 4 obawy unieszczęśliwiające człowieka: 

background image

 

13

1)

 

Strach  przed  śmiercią  -  nie  należy  bać  się  śmierci,  bo  śmierć  nie  dotyczy  człowieka,  jest  końcem  zmysłowego 
odczuwania, gdzie jest śmierć – nie ma nas. 

2)

 

Strach przed bóstwami - nie należy bać się bóstw, bo nie mają one udziału w losach świata.  

3)

 

Strach  przed  niemożnością  osiągnięcia  szczęścia  –  radość,  która  jest  jedynym  dobrem,  łatwa  jest  do  zdobycia,  jeśli 
tylko człowiek żyje rozumnie. 

4)

 

Strach przed cierpieniem –  cierpienie, które jest jedynym złem, jest łatwe do zniesienia, bo gdy jest silne, to nie jest 
długotrwałe,  a  gdy  jest  długotrwałe,  to  nie  silne,  poza  tym  nie  samo  cierpienie,  ale  lęk  przed  nim  dokucza  ludziom 
najbardziej. 

Epikur dowodziła jako pierwszy z filozofów, że szczęście człowieka leży w nim samym, a nie w warunkach poza nim, że nie ma 
sił  wyższych,  które  zajmowałyby  się  jego  losami;  nikt  mu  ni  przeszkodzi  ani  nie  pomoże,  jest  on  zdany  sam  na  siebie  i 
odpowiedzialny za własne szczęście. 

background image

 

14

7. 

Poszukiwanie Boga w filozofii 

ś

w. Augustyna i 

ś

w. Tomasza (dowody na istnienie Boga); Augustyn, 

a Platon: augusty

ń

ska koncepcja czasu.  

Ś

w.  Augustyn  (354-430)  syn  poganina  i  chrześcijanki.  Był  nauczycielem  retoryki.  Pierwotnie  wyznawał  manicheizm,  później 

wrócił  na  łono  Kościoła  i  pełnił  czynności  kapłańskie.  Był  płodnym  pisarzem,  jedno  z  najważniejszych  zachowanych  dzieł  to 
„Wyznania”. Charakter św. Augustyna – niejednolity i niepohamowany, przyczynił się do różnorodności jego stanowisk.  
Uważał, że szczęście może dać jedynie Bóg, potrzebne do tego jest poznanie Boga i własnej duszy; „Pragnę znać Boga i duszę. I 
nic więcej? Nic więcej”.  
Własną myśl uważał za rzecz najpewniejszą ze wszystkich. Zaś prawda mieszka we wnętrzu człowieka.  
Umysł  ludzki  najlepiej  poznaje  prawdy  wieczne,  a  nie  rzeczy  zewnętrzne.  Prawdy  wieczne  w  myśli  są  odbiciem  prawd 
wiecznych,  istniejących  obiektywnie.  A  ponieważ  wieczne  istnienie  jest  właściwe  tylko  Bogu,  to  prawdy  wieczne  istnieją  w 
Bogu. 
Bóg udziale duszy oświecenia – illuminatio – jest to akt łaski. 
Umysł dochodzi do prawdy wprost bez rozumowania, poprzez akt łaski Boga.  
Istnienie Boga św. Augustyn dowodził sposobem na wpół racjonalnym i mistycznym: 

1)

 

mamy w sobie niezachwianą świadomość prawd wiecznych; 

2)

 

Wszystko, co wieczne, może istnieć jedynie w Bogu; 

3)

 

Bóg – istnieje. 

Dowodziła istnienia Boga jako źródła prawdy. Bóg był ośrodkiem myśli filozoficznej u św. Augustyna: 

a)

 

Bóg miał przewagę nad stworzeniem, stworzenie było od niego całkowicie zależne – był jedynym bytem niezależnym, 
przyczyna wszelkiego bytu. 

b)

 

Przewaga  duszy  nad  ciałem  –  dusz  jest  substancją  samoistną,  nie  ma  w  sobie  nic  materialnego,  tylko  funkcje,  duszę 
znamy lepiej, niż ciało, Boga oglądamy „oczami duszy”. 

c)

 

Przewaga uczucia i woli nad rozumem – rozum jest bierny, wola – czynna, natura człowieka przejawia się nie w tym, 
co wie, ale w tym, co chce. 

Dla św. Augustyna Bóg jest nieskończony. Jest osobą, godną miłości, dobrem wszelkich dóbr.  
AUGUSTYN, A PLATON: AUGUSTYŃSKA KONCEPCJA CZASU 

1)

 

Tak samo jak Platon, św. Augustyn zakładał, że umysł uświadamia sobie prawdy wieczne i niezmienne, nie 
jest ich wytwórcą, jedynie odbiorcą. 

2)

 

Umysł może przyjmować wiedzę wprost, bez pośrednictwa ciała i zmysłów.  

3)

 

Augustyn tak samo jak Platon uznawał świat idealny, ale dla niego świat idealny był złączony z Bogiem.  

4)

 

Rozwinął  naukę  Platona  o  stopniach  poznania,  ponad  stopnie,  znane  Platonowi,  przekładał  stopnie  o 
charakterze mistycznym. 

5)

 

Dowodził istnienia Boga i nieśmiertelności duszy opierając się na platońskiej wiedzy apriorycznej o ideach. 

Koncepcja czasu: 

a)

 

Bóg jest w wieczności 

b)

 

Słowo Boga jest wypowiadane od razu i na wieki wieczne.  

c)

 

Nad słowem Boga nie panuje czas i przemiana 

d)

 

W wiecznym Rozumie nie ma początku ani końca 

e)

 

Czas zawdzięcza swą długość przemijaniu wielkiej ilości ruchów, zaś w wieczności nic nigdy nie przemija, wszystko 
jest obecne. 

f)

 

To Bóg jest twórca wszelkiego czasu. 

g)

 

Bóg poprzedza wszelki czas, lecz nie w czasie. 

h)

 

Dla Boga czas nie istnieje, jest nim wieczność. 

i)

 

Czas istnieje tylko w odniesieniu do przeszłości lub przyszłości. 

j)

 

Teraźniejszość nie ma żadnej rozciągłości 

k)

 

Uświadamiać i mierzyć czas można jedynie wtedy, gdy on właśnie przemija.  

l)

 

Kiedy czas przeminął – jest niemożliwy, już go nie ma.  

m)

 

Przyszłość i przeszłość nie istnieją.  

n)

 

Czas mierzymy wyłącznie w swoim umyśle. 

o)

 

To Bóg jest Stwórcą wszelkich czasów.  

 
POSZUKIWANIE BOGA W FILOZOFII ŚW. TOMASZA (DOWODY NA ISTNIENIE BOGA) 
Ś

w.  Tomasz  z  Akwinu  (1225-1274),  był  Włochem.  Studiował  w  klasztorze  benedyktynów  w  Monte  Cassino.  W  1243  został 

dominikaninem. Jedna z największych dzieł: „Suma teologiczna”.  
Ś

w. Tomasz oddzielił wiedzę od wiary, dziedzinę rozumu od objawienia.  

Dowody na istnienie Boga: 

a)

 

Istnienie Boga nie jest prawda oczywistą nie wymagającą dowodzenia. Nie jest prawdą wrodzoną, potrzebny dla niej 
dowód. 

b)

 

Istnienie Boga nie wynika z pojęcia prawdy, jak u św. Augustyna. 

c)

 

Istnienie Boga można dowieść poprzez doświadczenie. 

Ś

w. Tomasz podawał 5 dowodów istnienia Boga: 

1)

 

Istnieje ruch, a wiec i jego 1 przyczyna; 

2)

 

Powstawanie  rzeczy  i  świata  –  nie  mogły  one  być  przyczyna  swego  powstania,  są  niesamoistne,  więc  istnieje  istota 
samoistna będąca przyczyną świata; 

3)

 

Rzeczy są przypadkowe, więc istnieje poza nimi istota konieczna; 

4)

 

Istnieją istoty różnej doskonałości, więc istnieje istota najdoskonalsza; 

5)

 

Przyroda jest celowa, więc istnieje istota najwyższa, rządząca przyrodą i działająca celowo.  

Bóg jest samoistny, jest jedynym bytem niezależnym, wszystkie inne są od niego zależne.  

background image

 

15

8. 

Poj

ę

cia istoty i istnienia w filozofii 

ś

w. Tomasza z Akwinu; jej zwi

ą

zki z filozofi

ą

 Arystotelesa. 

Wg św. Tomasza człowiekowi dane są tylko rzeczy jednostkowe, ani Bóg, ani dusza, ani istota rzeczy materialnych, ani żadne 
prawdy nie są mu dane. 
Rzeczy jednostkowe muszą służyć punktem wyjścia do wszelkiego poznania. 
Tak jak Arystoteles, św. Tomasz twierdził, że rzeczy jednostkowe i tylko one są substancjami i samoistnymi bytami. 
One są zawsze złożone z istoty i istnienia.  
ISTOTA: to, co wspólne jej gatunkowi i zawarte w definicji.  

 

Istota Boga implikuje jego istnienie. 

 

Istota rzeczy stworzonych nie implikuje istnienia – istnieją nie dzięki swej istocie, lecz innemu czynnikowi. 

BÓG JEST BYTEM: 

 

Koniecznym – bo to leży w jego istocie,  

 

Niezależnym – istnieje z własnej natury, 

 

Prostym  

 

Samoistnym – bo nie ma przyczyny jego istnienia 

 

Wiecznym i niezmiennym – bo nie istnieje nic, co jest przyczyną jego zmiany, a powstanie i koniec byłyby zmianami.  

STWORZENIE JEST BYTEM: 

 

Przypadkowym i zależnym – bo istnienie nie leży w jego naturze; 

 

Złożonym – bo składa się z istoty i istnienia. 

Istota  substancji  cielesnych  jest  z  kolei  złożona  z  formy  i  materii.  Forma  jest  podstawą  tego,  co  w  jednostkach  gatunkowe, 
materia  –  tego,  co  indywidualnie  różne.  Forma,  zatem  jest  w  substancjach  źródłem  jedności  –  materia  –  mnogości.  To,  co 
duchowe zaś, składa się tylko z formy. 
Stworzenie świata wyglądało wg św. Tomasza następująco: 

1)

 

Ś

wiat został stworzony z niczego; 

2)

 

Stworzenie zostało dokonane wprost od Boga; 

3)

 

Stworzenie jest aktem woli Boga; 

4)

 

Stworzenie odbyło się wg idei Boga; 

5)

 

Stworzenie nastąpiło w czasie; 

6)

 

Bóg nie tylko stworzył świat, ale i kieruje nim. 

To rozróżnienie św. Tomasz sformułował stosując Arystotelesowskie przeciwstawienie potencji i aktu: forma jest aktem, materia 
– tylko potencją.  
Ś

w.  Tomasz  zbudował  swój  system  na  fundamencie  Arystotelesowskim,  przeprowadził  jego  interpretację  krytyczną,  w  swych 

pismach dokonał obszernych komentarzy do dział Arystotelesa i poprawił błędy. Ale z filozofii Arystotelesa wykorzystał jedynie 
to, co było zgodne z duchem filozofii chrześcijańskiej.  

background image

 

16

9. 

Koncepcja człowieka w wybranych systemach filozoficznych (np. Marka Aureliusza, 

ś

w. Augustyna, 

Kartezjusza...) 

KONCEPCJA CZŁOWIEKA U MARKA AURELIUSZA 
Marek Aureliusz – cesarz-mędrzec, wybitny stoik. (121-180 r. n.e.).  
Napisał tylko jedne dzieło, „Rozmyślania”, które pisał w zasadzie wyłącznie dla siebie.  
W „Rozmyślaniach” ukazuje przykład stoika, jednocześnie daje ocenę życiu człowieka.  
Oto cechy, które posiadać człowiek wg marka Aureliusza: 
 

 

Człowiek bez względu na rodzaj i wielkość emocji powinien panować nad nimi i je kontrolować. 

 

Celem  życia  człowieka  nie  jest  dążenie  do  szukania  rozkoszy,  bogactw  i  innych  uciech,  ale  szukanie  spokoju  przez 
pracę, postawę życzliwości dla innych ludzi, a także uczciwe wypełnianie powierzonych obowiązków.  

 

Człowiek powinien działać z godnością, miłością i swobodą, z zachowaniem sprawiedliwości – w duchu stoickim.  

 

Ż

ycia człowieka jest marnością w porównaniu do wielkości świata 

 

Człowiek nie powinien bać się śmierci, po jest ona dziełem natury, wiec jest pożyteczna. 

 

Dusza człowieka poniża sama siebie poprzez to, że nie jest zadowolona z tego, co ją spotyka, poprzez niechęć i złość 
do innych, poprzez uleganie rozkoszy lub bólu, gdy działa bez rozwagi i uwagi, więc należy wyzbywać się tych uczuć. 

 

Ż

ycie ludzkie jest znikomą wartością i tylko filozofia może być w nim ostoją. 

 

Człowiek powinien zachowywać umiar we wszystkim, kierować się rozumem. 

 

Człowiek powinien zajmować się pracą społeczną z myślą o Bogu.  

 

Należy wystrzegać się uniesień. 

 

Rozkosze cielesne są nic nie warte.  

 

Filozof powinien „ponad wszystko utrzymywać duszę własną w takim stanie, aby była rozumna, społeczna, czynna i 
ś

pieszyła na pomoc bliźniemu”. 

 

Wobec ludzi należy zachowywać się społecznie, a we wszystkim wzywać pomocy bogów.  

 

Należy skromnie przyjmować, spokojnie tracić.  

 

Człowiek sam jest panem swego szczęścia: „A szczęśliwy - to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. A 
szczęśliwy los - to dobre drgnienie duszy, dobre skłonności, dobre czyny”. 

KONCEPCJA CZŁOWIEKA U ŚW. AUGUSTYNA 
Ś

w.  Augustyn przyjmował stanowisko filozofów hellenizmu,  mówiące, że celem człowieka jest szczęście, a zadaniem  filozofii 

jest  jego  znalezienie.  Św.  Augustyn  połączył  krańce  religijnie  pojętej  filozofii,  czyli  naukę  o  wszechmocnym  Bogu  i  naukę  o 
wolnym człowieku. 
Szczęście jednak może dać jedynie Bóg. Niezbędne do osiągnięcia szczęścia jest poznanie Boga oraz własnej duszy.  
Zatem upatrywał podstawową działalność człowieka w poznaniu Boga i własnej duszy.  
Odrzucał  poszukiwania  naukowe,  np.  astronomię  i  nauki  przyrodnicze.  Szukał  takiego  sposobu  poznania,  który  nie  podlega 
błędom i stanowi dla wiedzy niezawodny punkt wyjścia. 
Teocentryzm  św.  Augustyna  nakazywał  skupiać  wszelkie  wysiłki  człowieka  wokół  Boga. Przewaga  duszy  nad  ciałem  również 
prowadziła  do  pogardy  dla  rozkoszy  cielesnych  i  braku  umiaru  w  zaspokajaniu  potrzeb.  O  duszę  należało  dbać  bardziej  niż  o 
ciało. Wzbudzającą pragnienie dóbr cielesnych rozkosz zmysłową uważał za godną potępienia.  
Ś

w.  Augustyn  uważał,  iż  naturę ludzką  stanowi  nie  rozum,  lecz  czynna  wola,  która  jest  zasadniczą  postacią  życia  duchowego. 

Rozum  nie  ma  zbytniej  wartości,  gdyż  natura  człowieka  przejawia  się  nie  w  tym,  co  on  wie,  ale  w  tym,  czego  dany  człowiek 
chce. Więc św. Augustyn stanął tu na stanowisku woluntaryzmu.  
Przerastającą przyrodzone władze poznawcze człowieka prawdę o Bogu poznać może nie rozum, lecz wiara, która to z kolei jest 
rzeczą  woli,  a  nawet  uczucia,  czyli  sera.  Nikt  nie  kładł  takiego  nacisku  jak  Augustyn  na  udział  wiary  w  poznaniu.  Ponadto, 
zrywając  ze  starożytnym  intelektualizmem  twierdził,  że  nie  wystarczy  znać  dobra,  aby  je  czynić.  Jego  zdaniem  dobro  trzeba 
kochać, bowiem to z miłości płyną dobre czyny. Kładł tutaj nacisk głównie na miłość do najwyższego dobra, czyli Boga, który 
jest osobą godną miłości. 
 
Teodycea św. Augustyna: 
- po pierwsze: zło nie należy do przyrody, lecz jest dziełem wolnych stworzeń, w tym człowieka. Bóg stworzył dobrą przyrodę, 
ale zatruła ją zła wola. 
- po drugie: zło nie jest realne, jest tylko brakiem dobra. Nie ma absolutnego zła i absolutnego dobra. Wolne istoty czynią źle, 
gdy nie czynią dobrze, czyli wtedy, gdy odwracają się od Boga. 
-  po  trzecie:  zło  nie  psuje  harmonii  świata  i  jest  dla  niej  niezbędne.  Bóg,  bowiem  wolał  stworzyć  większe  dobro  ze  złem  niż 
mniejsze bez zła.  

 

Zdaniem Augustyna zło pochodzi od człowieka, dobro zaś od Boga.  

 

Człowiek nie musi zasługiwać na łaskę Boga, jest ona dana zupełnie darmo.  

 

Człowiek nie jest odpowiedzialny za dobro, ale jedynie za zło, które czyni. 

 

Ludzie dzielą się wiec na tych, którzy dostąpili łaski i na tych, którzy jej nie dostąpili.  

 

Dobrzy ludzie będą zbawieni źli zaś potępieni i ukarani.  

 

Dążenie do Boga leży w naturze człowieka. 

 
KONCEPCJA CZŁOWIEKA U KARTEZJUSZA 
 
Kartezjusz  stał  na  stanowisku  sceptycyzmu  metodologicznego.  Wątpił  on  w  możliwości  poznawcze  człowieka  za  pomocą 
zmysłów,  oraz  z  powodu braku wyraźnej  granicy  między  jawą  a  snem,  jak  również  możliwością,  że  jakaś  potężniejsza  od  nas 
istota wprowadza nas w błąd.  

background image

 

17

Uważał  jednak,  że  to  w  człowieku  tkwi  fundament  wiedzy,  w  samym  podmiocie,  nie  zaś  w  przedmiocie.  Jeśli  z  kolei  istnieje 
myśl, to musi istnieć ktoś, kto myśli, musi istnieć jaźń. Czyli muszę istnieć ja sam. Skoro myślę to znaczy, że jestem. „Cogito 
ergo sum” (myślę, więc jestem) to było słynne stwierdzenie Kartezjusza. 
Na przekonaniu o istnieniu jaźni oparł swe dalsze wywody. Świat myśli był dla Kartezjusza fundamentem wiedzy, ten świat jest 
nam bliższy, lepiej znany i pewniejszy.  
Człowiek posiadał idee wrodzone wg Kartezjusza.  
Własności duszy 

 

Główną i zarazem jedyną własnością duszy jest myślenie.  

 

Dusza nie jest związana z ciałem w żaden sposób nie mogła nawet stanowić czynnika życia.  

 

Duszę zaś posiada teraz tylko i wyłącznie istota świadoma. 

Własności ciała 

 

Główną natomiast i jedyną własnością ciała jest rozciągłość.  

 

Samo życie pojmował Kartezjusz jako proces czysto mechaniczny, powodowany przez impulsy materialne wytwarzane 
we krwi.  

 

Zwierzęta pojmował zaś po prostu jako maszyny.  

 

Kartezjusz tworząc mechanistyczną koncepcję przyrody, uczynił obraz świata bardziej przejrzystym i łatwiejszym dla 
naukowych opracowań.  

Dualizm duszy i ciała 
Zdaniem Kartezjusza istnieją we wszechświecie dwie substancje: 
1) Substancja myśląca - dusza 
2) Substancja rozciągła - ciało.  
Bóg dla Kartezjusza był przede wszystkim wolą, bo wola jako jedyna z władz duchowych, jest nieograniczona. Zatem Bóg był 
substancją nieskończoną.  
Jedynie człowiek jest złożony zarówno z ciała jak i duszy, choć jego ciało podobnie jak zwierzęce jest tylko automatem. Ciało 
jednak nie może spowodować zmian w duszy tak samo jak i dusza nie może stać się przyczyną zmian w ciele. Jednak ciało może 
wpłynąć na zmianę kierunku tego, co dzieje się w duszy, a dusza na zmianę kierunku tego, co dziej się w ciele.  
To zasadnicze oddzielenie duszy i ciała, świadomego od nieświadomego, różniło się od starożytnego podziału na żywe i martwe.  
Wszystkie przeżycia dzielił Kartezjusz na bierne (gdy mamy jakieś idee, gdy sobie coś przedstawiamy) i czynne (twierdzimy coś, 
czemuś zaprzeczamy lub sądzimy, dokonujemy aktów). W człowieku błądzi wola, nie rozum.  
Etyka Kartezjusza była prosta. Należy panować nad afektami i utrzymywać je w granicach użyteczności. Swą etykę uzupełniał 
też  teorią  cnót  i  celów  idealnych.  Ostatecznie  jednak  nie  opracował  do  końca  etyki  nie  odpowiadającej  jego  zdolnościom  i 
zamiłowaniem 

background image

 

18

10. 

Racjonalizm Kartezjusza i Leibniza (metoda, problem substancji, Boga....) 

KARTEZJUSZ (1596-1650). 
Kartezjusz  widział  przyczyny  niezadowalającego  ówczesnego  stanu  nauk  w  braku  odpowiedniej  metody:  badania  naukowe 
wtedy będą pomyślne, gdy będą opierać się na właściwej  metodzie. Taka „metoda” stała się głównym hasłem i zadaniem jego 
filozofii. 
Miara wiedzy, to: 

 

Jasność; 

 

Wyraźność 

Może je zapewnić matematyka, a ściślej – metoda analityczna, stosowana w arytmetyce. Kartezjusz chciał, żeby pod względem 
ś

cisłości wszelkie nauki były podobne do matematyki.  

Ideałem Kartezjusza było wszystkie własności rzeczy wywieść z kształtu i ruchu, a przyrodę rozważać wyłącznie geometrycznie 
i  mechanicznie.  Pracował  on  nad  stworzeniem  powszechnej  nauki,  która  w  jednym  systemie  może  ująć  całokształt  wiedzy  o 
wszechświecie, nauki idealnej. 

Kartezjusz  szukał  twierdzenia,  które  oprze  się  wszelkim  wątpliwościom:  metoda  jego  polegała  na  próbowaniu 

wszelkich argumentów sceptyckich. Zwątpienie nie było tu wynikiem, lecz punktem wyjścia 
Argumenty którymi posługiwał się Kartezjusz były znane ze starożytności: 

1)

 

złudzenie zmysłów; 

2)

 

brak wyraźnej granicy miedzy jawą a snem; 

3)

 

możliwość że jesteśmy wprowadzani w błąd przez jakąś wyższą istotę.  

Gdy Kartezjusz dowiódł istnienia jaźni, następnym krokiem był wywód, że ta jaźń myśląca, czyli dusza, istnieje niezależnie od 
ciała, jest niezależną substancją. 
Człowiek,  jako  jedyne  stworzenie,  jest  złożony  zarówno  z  ciała  jak  i  duszy,  choć  jego  ciało  podobnie  jak  zwierzęce  jest  tylko 
automatem. Ciało jednak nie może spowodować zmian w duszy tak samo jak i dusza nie może stać się przyczyną zmian w ciele. 
Jednak  ciało  może  wpłynąć  na  zmianę  kierunku  tego,  co  dzieje  się  w  duszy,  a  dusza  na  zmianę  kierunku  tego,  co  dziej  się  w 
ciele.  
To zasadnicze oddzielenie duszy i ciała, świadomego od nieświadomego, różniło się od starożytnego podziału na żywe i martwe.  
Dowód na istnienie Boga wyprowadzał Kartezjusz w ten sposób: istnienie Boga wynika z samej idei, jaką mamy o Bogu. Jest to 
idea  doskonała,  ponieważ  skutek  nie  może  być  doskonalszy  od  przyczyny.  Nie  człowiek  wymyślił  idee  Boga,  została  ona 
wytworzona w jego umyśle przez istotę doskonałą, czyli przez samego Boga. Jeśli więc posiadamy idee Boga, istnieje Bóg, którą 
tę idee w naszym umyśle wytworzył.  
Bóg dla Kartezjusza był przede wszystkim wolą, bo wola jako jedyna z władz duchowych, jest nieograniczona. Zatem Bóg był 
substancją nieskończoną.  
Boga nie ogranicza ani prawda, ani reguły dobra – prawdą i dobrem jest tylko to, czego Bóg chce. 
Wywód był taki: 

 

Nie ma twierdzeń które są prawdziwe same przez się 

 

Nie ma rzeczy które są dobre same przez się 

Prawdziwe i dobre one są jedynie wskutek wyroku boskiego.  
 
LEIBNIZ (1646-1716). 
Naczelnym zagadnieniem filozofii XVII wieku było zagadnienie substancji.  
Leibniz wystąpił z własnym rozwiązaniem: zakładał istnienie nieograniczonej ilości substancji, jednak wszystkie one są jednego 
rodzaju.  
Przyjmował, że każde zjawisko jest indywidualne, że nie ma dwóch jednakowych liści ani kropli wody. Nie ma dwóch rzeczy, 
które różniłby tylko miejscem zajmowanym w przestrzeni, a poza tym byłyby identyczne. 
Leibniz sformułował prawo ciągłości, które pozwalało łączyć zjawiska w szeregi i sprowadzać jedności do przeciwieństwa.  
Dalsze konsekwencje twierdzenia o wielości substancji są następujące: 

1)

 

Substancji jest wiele, ponieważ z jednej nie mogłaby się wytworzyć mnogość rzeczy.  

2)

 

Substancje są odrębne jakościowo – indywidualne, każda ma odrębny charakter. 

Takie indywidualne substancje, z których składa  się byt,  Leibniz nazwał „entelechiami”, jedna częściej zwał je  monadami, dla 
zaznaczenia,  że  są  one  jednostkami  prostymi.  Stąd  swoją  metafizykę  nazwał  „monadologią”.  Monady  były  dla  niego 
nierozdzielnymi składnikami świata.  

3)

 

Substancje  (monady)  nie  działają  jedna  na  drugą  –  „monada  nie  ma  okien”,  jest  zamkniętym  kosmosem. 
Posiada ruch wewnętrzny. 

4)

 

Substancje (monady) są obdarzone siłami do przetwarzania się. 

5)

 

Substancje (monady) są nierozciągłe i niematerialne – bardziej są podobne do dusz, niźli do ciał. 

6)

 

Substancje (monady) mają zdolność postrzegania.  

7)

 

Zjawiskiem substancji (monad) są ciała.  

8)

 

Substancje (monady) działają celowo – do natury monad należą nie tylko postrzeżenia, ale i pożądania, one 
są czynnikiem przemian w monadach. 

9)

 

Substancje (monady) stanowią hierarchie. Bóg jest monadą doskonałą. 

10)

 

Substancje tworzą harmonijny zespół – harmonia jest wprzód ustanowiona przez Boga.  

Bóg,  tworząc  świat,  wybrał  z  możliwych  najlepszy.  Świat  rzeczywisty  jest  najbardziej  harmonijny  i  jego  części 
doskonale sobie odpowiadają. Niedoskonałości zaś są potrzebne do dla tym większej doskonałości całości.  

background image

 

19

11. 

Empiryzm J. Locke’a (krytyka poj

ę

cia substancji) i sceptycyzm (krytyka poj

ę

cia przyczynowo

ś

ci) D. 

Hume’a. 

JOHN LOCKE (1632-1704) 
John Locke zastąpił stary program metafizyczny przez epistemologiczny - uważał, że trzeba poznawać pojęcia o bycie, nie zaś 
sam  byt.  Twierdził,  iż  umysł  ludzki  nie  jest  w  stanie  rozwiązać  zagadnień  metafizyki,  może  jedynie  badać  poznanie, 
pochodzenie, pewność i zakres. Pogląd ten został przez jemu współczesnych zaakceptowany, poprzez co filozofia przestała być 
poglądem na świat, a została raczej poglądem na człowieka.       
Locke wskazał też metody nowej filozofii: 
a) Psychologiczna: badanie pojęć w takiej postaci, w jakiej znajdują się w umyśle ludzkim. 
b) Genetyczna: badanie natury pojęć na podstawie ich pochodzenia, zakładając, iż pojawia się najczęściej w postaci pierwotnej. 
Większe znaczenie ma psychologia dzieci i dzikich, niż psychologia ludzi dojrzałych i cywilizowanych. 
c) Analityczna: aby zrozumieć pojęcia wystarczy znaleźć ich prostsze składniki 
Zazwyczaj filozofii Locke’a nadawano miano empiryzmu. Teza główna jego brzmi: nie ma wiedzy bez doświadczenia.  
Locke  twierdził,  że  umysł  ludzki  jest  niezapisaną  kartą,  którą  jedynie  doświadczenie  może  zapisać.  A  wszelka  wiedza,  sądy, 
wyobrażenia  wytwarzają  się  przez  doświadczenia.  Teoria  Locke’a  była  opisowa,  miała  charakter  psychologiczny.  Był  to 
empiryzm subiektywny. Zatem przyjął pogląd artystotelesowsko-tomistyczny: „Nie ma nic w umyśle, czego nie było przedtem w 
zmyśle”.  
Locke zwalczał teorie idei wrodzonych, podając za przykład m. in. na dzieci i dzikich, którym nie są one znane.  
Doświadczenie odbywało się wg Locke’a na dwóch drogach: 

 

doświadczając rzeczy zewnętrznych (postrzeżenia) 

 

doświadczając samych siebie (refleksje) 

W  umyśle  znajdujemy  idee  –  są  to  postrzeżenia  zewnętrzne,  doświadczenia  wewnętrzne  i  ich  kopie,  pojęcia  abstrakcyjne  i 
wytwory fantazji. Znamy bezpośrednio tylko idee, nie rzeczy. One są punktem wyjścia wiedzy.  
Locke przeprowadzał krytykę pojęcia substancji w sposób następujący:  
Istotna  różnica  pomiędzy  ideami  –  to,  że  są  proste  i  złożone.  Proste  idee  stanowią  materiał  wiedzy,  pochodzą  wyłącznie  z 
doświadczenia.  
Ś

ród idei złożonych Locke oddzielił idee substancji od idei stosunków i objawów. Wynikiem epistemologicznej krytyki pojęcia 

substancji było: 

a)

 

Niepodobna rozstrzygnąć, jaka jest natura substancji, bo doświadczenie nic nie mów ani o substancji duchowe, ani o 
cielesnej.  

b)

 

Doświadczenie zawsze tyczy się własności. 

c)

 

Pojęcie substancji jest wytworem umysłu, które je podsuwa pod własności, jak pod opory. 

d)

 

Umysł pojmuje własności jako przywiązane do substancji, i mimo zmienności własności uznaje trwałość substancji. 

e)

 

Skoro nie wiemy o substancji z doświadczenia, to oznacza, że nic o niej nie wiemy.  

Zatem Locke zaprzeczał poznawalności substancji, aczkolwiek z ostrożności nie zaprzeczał jej istnieniu.  

 
SCEPTYCYZM (KRYTYKA POJĘCIA PRZYCZYNOWOŚCI) D. HUME’A 
DAVID HUME (1711-1776) 
Poprzednikiem Hume’a był Locke, Hume należał do linii angielskiego empiryzmu. Główne dzieło: „Badania dotyczące rozumu 
ludzkiego”. 
Związek w rozumowaniu empirycznym zawsze jest ten sam – to związek przyczynowy. Np., jeżeli na pustej wyspie znajdujemy 
zegarek,  wnioskujemy, że byli tu przedtem ludzie. Czy  mamy prawo do takich wniosków? Tylko, jeżeli związek przyczynowy 
jest konieczny.  
A czy jest konieczny? 

1)

 

Jeżeli  związek  przyczynowy  poznajemy  a’priori  lub  empirycznie.  Nie  poznajemy  jednak  związku  przyczynowego 
a’priori,  tak  jak  z  poprzez  analizę  pojęcia  prochu  nie  można  wskazać,  że  eksploduje.  Żaden  przedmiot  w  swoich 
właściwościach  nie  ujawnia  zmysłom  przyczyn,  które  go  stworzyły,  ani  skutków,  które  z  niego  powstały.  Nie 
poznajemy  go  również  empirycznie,  ponieważ  czyste  doświadczenie  informuje  o  stałym  następstwie  faktów,  ale  nie 
wskazuje, że jeden fakt wynika z drugiego.  

Zatem: związek przyczynowy nie jest konieczny. 
Należy wyrzec się związków przyczynowych o zadowalać się tylko ustaleniem stałych następstw. 

2)

 

Nie  ma  żadnej  podstawy  do  uznawania  związków  przyczynowych  jako  koniecznych:  ani  rozumowej,  ani 
doświadczalnej.  A  jednak  mimo  to  uznajemy  je  i  oczekujemy  ich.  Dlaczego,  skoro  nie  mamy  ku  temu  podstaw, 
uznajemy  istnienie  związków  przyczynowych?  Ponieważ  dawne  doświadczenia  przenosimy  na  przyszłość.  Jeżeli  z 
pistoletu pada strzał po naciśnięciu spustu, zakładamy, ze tak samo będzie się działo następnym razem. Ale czy mamy 
do tego prawo? 

Otóż nie, nie ma takiego rozumowania, które upoważniałoby do przenoszenia przeszłych doświadczeń na przyszłość. Zatem 
podstawa  takiego  wniosku  jest  subiektywna,  jest  uczuciowa,  nie pojęciowa,  i  jest  aktem  wiary,  nie  wiedzy.  Poszukiwanie 
wniosków przyczynowych jest instynktem, który nam dała natura, nie dając przy tym zrozumienia. Stąd wniosek: ZASADA 
PRZYCZYNOWOŚCI NIE JEST ODPOWIEDNIĄ PODSTAWĄ DO POZNAWANIA RZECZYWISTOŚCI.  

background image

 

20

12. 

Cel i wyniki krytycznej refleksji Kanta (obszar rozumu teoretycznego /czas, przestrze

ń

, podział 

s

ą

dów, kategorie intelektu, przyrodoznawstwo, idee rozumu/, i praktycznego /wolno

ść

, obowi

ą

zek, 

autonomia i heteronomia woli (imperatywy, pa

ń

stwo celów...). 

IMMANUEL KANT (1724-1804) 
Kant stworzył zupełnie nową doktrynę filozoficzną znana pod nazwą krytycyzmu niemieckiego. 
Filozofia krytyczna polegała na nowym pomyśle: 
Całkowite odwrócenie trybu myślenia – to nie myśl kształtuje się zależnie od przedmiotów, lecz odwrotnie, przedmioty zależnie 
od myśli. Był to przełom, który sam Kant określił jako „przełom kopernikański”  
Podział sądów. 
Kant zaczął od tego, że postawił pytanie: Jak na podstawie przedstawień możemy cokolwiek wiedzieć o rzeczach?  
Badania, które przeprowadził w tym zakresie Kant nazwał transcedentalnymi, - miały odnaleźć przedstawienia, które 
przekraczają granicę podmiotu i stosują się do przedmiotów.  
W tym celu Kant przeprowadził dwojaki podział sądów: 

 

Sądy a’priori – niezależne od doświadczenia, mające źródło w samym umyśle. Ich cechy to powszechność i 
konieczność. 

 

Sądy a’posteriori, albo empiryczne – uzyskane na podstawie doświadczenia. 

Drugi podział sądów: 

 

Analityczne – w orzeczeniu wypowiadają tylko to, co zawarte jest w podmiocie zdania, czyli to, co należy do definicji 
podmiotu lub można z niej wyprowadzić. Objaśniają już posiadaną wiedzę. 

 

Syntetyczne – w orzeczeniu wypowiadają coś, co nie jest zawarte w podmiocie, i czego nie da się wyprowadzić z jego 
definicji. Rozszerzają wiedzę. 

Połączenie tych rodzajów sądów dało: 
- analityczne zawsze a’priori 
- syntetyczne a’posteriori 
- syntetyczne a’priori  
Te ostatnie były najdziwniejsze – jak można wypowiadać o przedmiocie coś, co nie jest ani zawarte w jego definicji, ani 
zaczerpnięte z doświadczenia? 
Kant udowodnił istnienie syntetycznych sądów a’priori poprzez istnienie ich w matematyce i czystym przyrodoznawstwie.  
CZAS I PRZESTRZEŃ 
Rozum wytwarza pojęcia ogólne, zmysły dostarczają wrażeń jednostkowych. Wynikiem pobudzenia zmysłów przez rzecz jest 
wrażenie. 
Ale istnieje inny czynnik: przestrzeń i czas. Doznajemy w nich wszelkich wrażeń, ale one nie są przedmiotem wrażeń.  
Czas i przestrzeń są zawsze jedne. Są to a’prioryczne czynniki wiedzy.  
Dowody były takie: 

a)

 

przestrzeń nie jest wyobrażeniem empirycznym; 

b)

 

przestrzeń jest wyobrażeniem koniecznym.  

c)

 

Czasu i przestrzeni nie można je usunąć z myśli.  

d)

 

Stosują się one do wszystkich zjawisk. 

CZAS i PRZESTRZEŃ są formami zmysłowości. Są apriorycznymi czynnikami naszej wiedzy. 
 
KATEGORIE INTELEKTU 
Rozsądek również ma swoje formy a’prioryczne.  
Dla ustalenia udziału rozsądku w tworzeniu wiedzy Kant odróżnił 2 rodzaje sądów: 

1)

 

sądy postrzegawcze – dotyczą podmiotu, orzekają wyłącznie o jego stanie; oparte na zeznaniu zmysłów 

2)

 

sądy doświadczalne – wykracza poza podmiot do przedmiotu i na podstawie stanu podmiotowego orzekają o 
przedmiocie, wykracza poza działanie zmysłów przy pomocy rozsądku. 

Rozsądek wprowadza jedności do wyobrażeń. Podmiot jest warunkiem przedmiotu: pojęcia są warunkiem doświadczenia. 
Kant zestawił formy rozsądku, analogicznych do form zmysłowości (czasu i przestrzeni). Nazwał je czystymi pojęciami 
rozsądku lub kategoriami. Opracował symetryczną tablice 12 rodzajów sądów i odpowiadających im kategorii. 

PRZYRODOZNAWSTWO 
Kant zastosował zasadę „przewrotu kopernikańskiego” również w odniesieniu do przyrodoznawstwa: udowodnił, że w tej nauce 
przełom nastąpił wtedy, gdy twórcy jej uświadomili sobie czynną rolę umysłu w badaniu rzeczy.  
Pojęli, ze rozum to tylko rozumie, co sam wytwarza z własnej inicjatywy. Rozum wyprzedza doświadczenie, stawiając pytania i 
skłaniając przyrodę, by na nie odpowiedziała. Tak samo Kopernik objaśnienie ruchu ciał niebieskich odwrócił całkowicie punkt 
widzenia,  „zatrzymawszy  gwiazdy  i  każąc  widzowi  krążyć”.  Kant  rozumiał  prawidłowość,  zarówno  sądów  jak  i  zdarzeń,  jako 
twór stale działających form umysłu. Tworem tych samych form jest i nauka, i przyroda.  
 
IDEE ROZUMU 
Rozsądek domaga się uzupełnienia przez rozum, bo to, co poznaje jest zawsze częściowe i ograniczone, poznając ujmuje tylko 
fragmenty rzeczywistości. Rozum zaś próbuje poznać „rzeczy same w sobie”, „noumeny”, wyjść poza zjawiska. 
 Czyste pojęcia rozumu Kant nazywał ideami. Są trzy główne idee, które rozum wytwarza:  

 

duszy – usiłuje objąć całość doświadczenia wewnętrznego; 

 

wszechświata  – usiłuje objąć całość doświadczenia zewnętrznego; 

 

Boga  – szuka podstawy wszelkiego doświadczenia w ogóle. 

Idee stanowią osnowę metafizyki. Idea to cel, do którego rozum dąży, ale dosięgnąć nie może.  
WOLNOŚĆ 
Wolność jest własnością woli wszystkich istot rozumnych. Każdej istocie rozumnej mającej wolę jest przypisana koniecznie idea 
wolności, w imię której jedynie działa. Dobra wola jest podstawą czynu moralnego. Dobra wola – to są dobre intencje. Motywem 
działania dobrej woli jest poczucie obowiązku. Aprioryczne prawo moralne  

background image

 

21

OBOWIĄZEK 
Dobra wola jest dobrą wtedy, gdy usiłuje spełnić obowiązek. Istota obowiązku leży w podporządkowaniu się prawu.  
AUTONOMIA I HETERONOMIA WOLI  
Autonomia woli – to podporządkowanie woli do osiągnięcie własnych celów.  
Heteronomia woli – podporządkowanie woli wszelkim materialnym określeniom prawa moralnego. 
IMPERATYW  KATEGORYCZNY  Kanta  brzmiał:  „Postępuj  wedle  takiej  tylko  zasady,  co  do  której  mógłbyś  jednocześnie 
chcieć, aby stała się prawem powszechnym”.  
IMPERATYW  HIPOTETYCZNY  Kanta  brzmiał:  „Gdy  czyn  jest  dobry  tylko  środek  do  osiągnięcia  innego  możliwego  lub 
rzeczywistego celu”. 
 (imperatywy,...). 
PAŃSTWO CELÓW 
Państwo  wg  Kanta  to  „systematyczne  powiązanie  różnych  rozumnych  istot  przez  wspólne  prawa”.  Ponieważ  prawa  określają 
cele wg ich powszechnego obowiązywania (tak istot rozumnych jak i celów samych w sobie, jak własnych celów, które każda z 
nich  może  sobie  stawiać),  to  całość  wszystkich  celów  można  ująć  w  systematyczny  związek,  tj.  państwo  celów,  które  jest 
możliwe wg tych zasad.  
 
 

background image

 

22

13. 

Idealizm  dialektyczny  Hegla  (poj

ę

cie  ducha,  prawda,  zasada  negatywno

ś

ci,  „byt  w  sobie”,  „byt  dla 

siebie”, eksterioryzacja, alienacja, historia, „chytro

ść

 rozumu”, sztuka, ...sowa Minerwy). 

 
GEORG WILHELM FRIEDRICH HEGEL (1770-1831) 
Najważniejsze  dzieło;  „Fenomenologia  ducha”.  Hegel  osiągnął  największe  wyniki  na  polu  systematyzowania  myśli,  tworząc 
doktrynę polegającą na włączeniu wszelkich zagadnień filozoficznych w system i rozwiązanie ich wedle jednej zasady. 
  
POJĘCIE DUCHA 
Wg Hegla rzeczy istnieją niezależnie od myśli. Byt, jak  myśl, jest natury logicznej. Ogólność, stanowiąca istotę pojęć stanowi 
również istotę bytu. Stąd istotne dla Hegla były własności ogólne. 
Przyroda  i  duch  dla  Hegla  to  dwie  postacie,  w  jakie  przyobleka  się  byt.  Pierwotna  postacią  ducha  jest  pojęcie,  stanowi  punkt 
wyjścia. Przyroda jest jego antytezą, ona jest też ideą, która oddzieliła się od myśli, przez co wydaje się zewnętrzną.  
Syntezą idei i przyrody jest duch. Tym trzem postacią bytu odpowiadają trzy działy filozofii: logika, filozofia przyrody i filozofia 
ducha.  
Filozofia  ducha  wywodziła  najpierw  postacie  ducha  subiektywnego,  potem  postacie  antytezy  –  ducha  obiektywnego,  wreszcie 
ich  syntezy:  ducha  absolutnego.  Prawo,  państwo,  moralność  sa  głównymi  postaciami  ducha  obiektywnego,  a  duch  absolutny 
przejawia się w sztuce, religii, filozofii. 
Naprawdę istnieje właśnie „duch”, wciela się on i rozpoznaje swoją duchową naturę. Jest dynamiczny: urzeczywistnienie się 

 

poszerzanie się. Duch pragnie dąć wyraz swej duchowej naturze. Musi przejść określone etapy, by zrozumieć swój sens. Duch 
jest w stałym i nieustającym ruchu, kształtuje sam siebie. 
Substancja ma naturę duchową, istnieje we wcieleniach.  
PRAWDA 
Prawdą może być jedynie twierdzenie o całości bytu. Myśl nie powinna i nie może unikać sprzeczności, nie może się bez nich 
obejść, przez dialektyczny proces myśli prowadzą one do pełnej prawdy. 
Wg Hegla byt ma naturę zmienną, rozwija się nieustannie i wyłania coraz nowe postacie. Więc byt ma naturę logiczną, a zarazem 
ewolucyjną.  
 
ZASADA NEGATYWNOŚCI 
Prawda i fałsz zespalają się ze sobą, nie są całkowitymi przeciwieństwami. Prawda leży zarówno w twierdzeniu, jak i w jego 
zaprzeczeniu, a więc w twierdzeniu sprzecznym. Podmiot zawiera więc w sobie samym czynnik negacji, zmierzający do 
rozwiązania sprzeczności. 
 
„BYT W SOBIE”, „BYT DLA SIEBIE” 
Tylko to, co duchowe, jest rzeczywiste. Istnieje samo w sobie, jest jednocześnie w swoim bycie i poza sobą pozostaje u siebie 
samego, inaczej mówiąc – jest czymś samym w sobie i dla siebie.  
To,  co  się  staje,  np.  embrion,  jest  sam  w  sobie  człowiekiem,  ale  nie  jest  człowiekiem  dla  siebie.  Dopiero  jako  ukształtowany 
rozum, który się uczynił tym, czym jest sam w sobie.  
 
EKSTERIORYZACJA 
ALIENACJA 
Urzeczywistniając się, byt stopniowo staje się zaprzeczeniem samego siebie, oddziela się od swej pierwotnej idei. Dokonuje się 
alienacja.  
HISTORIA  
 
„CHYTROŚĆ ROZUMU” 
Rozum jest immanentny historycznemu istnieniu i spełnia się w nim i poprzez nie. Jest wewnętrznym duchem, który przemawia i 
kieruje  bohaterami,  mającymi  wpływ  na  historię.  W  ten  sposób  przejawia  się  chytrość  rozumu  –  dąży  on  do  swego  pełnego 
urzeczywistnienia używając bohaterów jako swych nieświadomych narzędzi.  
SZTUKA 
Piękno jest wyrazem ducha absolutnego, w nim dokonuje się synteza zjawiska z ideą, rzeczywistości  myślą, treści z formą.  
Ś

wiat współczesny nie tylko nie sprzyja rozwojowi sztuki, ale właściwie kładzie jej kres, dlatego że sztuka nie może w świecie 

współczesnym zaspokajać w takim stopniu potrzeb duchowych ludzi, jak to się działo w starożytności i średniowieczu. 
SOWA MINERWY 
Filozofia przychodzi zawsze za późno. Jako myśl o świecie pojawiła się ona dopiero wtedy, gdy rzeczywistość zakończyła już 
swój proces kształtowania i stała się czymś gotowym. Idealność występuje jako coś przeciwstawnego realności dopiero wtedy, 
gdy rzeczywistość osiągnęła swą dojrzałość, jak uczy historia. Kiedy filozofia o szarej godzinie maluje swój świat, wtedy pewne 
ukształtowanie życia już się zestarzało, a zaczynając od zmroku nie można niczego odmłodzić, można tylko poznać: sowa 
Minerwy wylatuje dopiero z zapadającym zmierzchem.  

background image

 

23

14. 

Filozofia A. Schopenhauera (zwi

ą

zki z epistemologiczn

ą

 refleksj

ą

 Kanta, podmiot woli jako 

przedmiot samowiedzy, cierpienie, pesymizm, empatia, koncepcja prze

ż

ycia estetycznego). 

ARTUR SHOPENHAUER (1788-1860) 
FENOMENALIZM 

Hasłem  Schopenhauera,  które  stanowiło  czynnik  kantowski  w  jego  filozofii  było  stwierdzenie  „świat  jest  moim 

wyobrażeniem”.  Uprościł  on  jednak  znacznie  teorię  Kanta  uznając  za  formę  aprioryczną  jedynie  przyczynowości  wraz 
przestrzenią  i  czasem.  W  taki  sposób powstała  doktryna  zgodna  z  potocznym  rozsądkiem  oraz  łatwa  do  przyjęcia  nawet  przez 
empiryków i przyrodników. Zdaniem Schopenhauera umysł nie kopiuje rzeczy, ale zabarwia je swą własną naturą. W związku z 
czym poznajemy jedynie zjawiska, które są z kolei jedynie zasłona złudy. 
 
Metafizyka WOLUNTARYSTYCZNA 

Przez  ową  zasłonę  można  się  jednak  przebić.  O  ile  na  drodze  poznania  obiektywnego  (biorąc  za  punkt  wyjścia 

wyobrażenie) nie wyjdziemy na zawsze pozostając przy zjawiskach i w nie wnikając w nie, o tyle możemy wniknąć w samych 
siebie. Sami bowiem też jesteśmy przedmiotami poznania, rzeczami samymi w sobie. Zaś mimo, iż rzecz sama w sobie nie może 
zostać poznana obiektywnie to może o sobie uzyskać samowiedzę. Samowiedza z kolei poucza nas, że jesteśmy wolą. To jedyne 
co  jest  nam  dane  bezpośrednio,  reszta  to  tylko  zjawiska.  Schopenhauer  poszedł  jeszcze  dalej  twierdząc,  że  wola  jest  również 
osnową  całej  przyrody.  W  działających  w  niej  siłach  bowiem  wola  się  objawia  bardzo  wyraźnie.  Świat  jest  więc  wolą  i 
wyobrażeniem  -  jak  głosi  tytuł  Schopenhauerowskiego  dzieła.  O  ile  bowiem  jego  wewnętrzną  istotę  stanowi  wola,  o  tyle 
zewnętrznie  objawia  się  jedynie  jako  wyobrażenie.  To  był  woluntaryzm  Schopenhauerowski,  który  w  przeciwieństwie  do 
chrześcijańskiej  metafizyki  nie  uważał  woli  za  czynnik  rozumny  i  celowo  kierujący  irracjonalnymi  przeżyciami  lecz  był 
czynnikiem irracjonalnym i ślepo działającym popędem. 
 
PESYMISTYCZNY POGLĄD NA ŚWIAT 

Z woluntarystycznej metafizyki Schopenhauera wynikał jego cały pogląd na świat. Ponieważ w człowieku i wszystkich 

innych rzeczach tkwi bezrozumny i bezcelowy popęd nieznający ukojenia, niemożliwy do zaspokojenia, i prący wciąż do przodu 
-  to  człowiekowi  towarzyszy  wziąć  poczucie  braku,  niezaspokojenia  i  niezadowolenia.  Nie  możemy  osiągnąć  szczęścia,  do 
którego dążymy, ani nawet utrzymać samego życia, które kiedyś  się przecież skończy, a polega tylko na ciągłym zabieganiu o 
jedzenia, miłość, schronienie itd. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze ciągły lęk przed śmiercią - co czyni życie nieustanną i 
beznadziejną męką. Człowiek stara się znaleźć ulgę w filozofii, religii, złudzeniach ale tak naprawdę nic nie jest w stanie mu jej 
dać i skazany jest na cierpienie aż do śmierci.  
ETYKA WSPÓŁCZUCIE i ESTETKA KONTEMPLACYJNA 

Istnieją  jedynie  dwa  sposoby  przeciw  męce  życia.  Pierwszy  jest  natury  moralnej  i  jest  nim  współczucie,  drugi  zaś 

natury estetycznej i jest nim sztuka: 
     - Współczucie jako jeden ze składników etyki chrześcijańskiej stało się podstawą etyki Schopenhauera. Ponieważ życie jest 
męką  dla  wszystkich  ludzi  bez  wyjątku  to  widok  innych  powinien  wzbudzać  w  nas  współczucie,  które  jest  naszą  naturalną 
reakcją  i  zarazem  czynnikiem  wyzwolenia.  Przejąwszy  się  bowiem  cudzym  cierpieniem  całkowicie  odrywamy  się  od  własnej 
męki i własnego bólu jaki przysparza nam życie. 
     - Sztuka zaś jako drugie źródło ulgi w cierpieniu zdolna jest zatrzymać ów bezrozumny pęd woli, poprzez umożliwienie nam 
zatopienia w kontemplacji, w której to działanie popędów i woli wreszcie ustaje. Kontemplacja bowiem chwyta w rzeczach to co 
jest stałe, niezmienne, nawet wieczne idee stanowiące osnowę i wzór rzeczywistości. Jeśli można je bowiem poznać to tylko w 
kontemplacji i sztuce. 

Filozofia,  którą  stworzył  Schopenhauer  była  przede  wszystkim  fenomenalistyczną  teorią  poznania,  irracjonalną  i 

woluntarystyczną metafizyką oraz wyjątkowo pesymistycznym poglądem na świat i życie. Jego poglądy nie znalazły oddźwięku 
w  późniejsze  filozofii.  Zawsze  istniał  jednak  pewien  typ  ludzi,  dla  którego  pesymistyczne  dzieło  Schopenhauere  stanowiło 
niejako  Biblię.  Jednym  z  myślicieli  zaliczanych  do  wielbicieli  Schopenhauera  był  Nietzsche,  który  jednak  ostatecznie 
zdecydowanie odwrócił się od jego filozofii. 

background image

 

24

15. 

F. Nietsche (nauka o „nadczłowieku”, nihilizm, krytyka poznania, genealogia logiki, nauka o 
„stadnym” charakterze 

ś

wiadomo

ś

ci; j

ę

zyk symboliczny, perspektywizm, prawda; Apollo i Dionizos 

– nauka o narodzinach i upadku tragedii attyckiej).  

FRYDERYK NIETZSCHE (1844 - 1900)  
Jedno  z  pierwszych  dzieł  –  „Narodziny  tragedii”  nie  spotkało  się  to  z  ciepłym  przyjęciem  przez  filologów  klasycznych.  Na 
szczęście  ta  krytyka  nie  zraziła  Nietzschego,  a  wręcz  przeciwnie  pobudziła  go  do  filozoficznego  samo  określenia.  Potem 
powstawały  kolejno  „Niewczesne  rozważania”  jako  cztery  studia,  1879  kolejna  próba  samo  określenia  zaowocowała  zbiorem 
aforyzmów pt. „Ludzkie arcy ludzkie”, w 1880 zaczyna wychodzić najbardziej oryginalne dzieło „Tako rzecze Zaratustra”.  

Jak  powszechnie  wiadomo  Fryderyk  Nietzsche  był  jednym  z  tych  filozofów,  którzy  nastawieni  byli  wyjątkowo 

sceptycznie  wobec  zastanej  przez  siebie  filozofii.  Jego  sceptycyzm  objawia  się  w  jego  szczególnej  postawie  życiowej.  Jego 
własna filozofia stanowi w znacznej mierze ciągły atak na przekonanie, że istnieje obiektywna i niezależna od ludzkiej percepcji 
prawda. Zalecał on raczej poleganie na własnych zmysłach i zdrowym rozsądku jako najpożyteczniejszych środkach rozumienia 
ś

wiata.  Uważał  jednak,  że  nawet  postrzeżenie  zdrowo  rozsądkowe  nie  daje  prawidłowego  obrazu  stanu  rzeczy  gdyż  ów 

prawidłowy obraz nie istnieje.  

 

Nietzsche twierdził, iż żyjemy w świcie pozorów i ten właśnie świat jest jedynym istniejącym światem. Jego zdaniem, bowiem 
urządziliśmy  sobie  świat  na  swój  sposób,  tak  po  prostu  byśmy  mogli  w  nim  żyć.  To  znaczy  wymyślając  przyczyny,  skutki, 
kolory,  kształty  i  tak  dalej.  Pozornie,  więc  wydaje  nam  się,  że  potrafimy  świat  określić,  opisać,  zamknąć  go  w  kilu  pojęciach. 
Tym  czasem  w  rzeczywistości  jest  on  chaosem,  który  nigdy  nie  zostanie  uporządkowany.  Stworzyliśmy  sobie  pozorny  świat 
gdyż w przeciwnym razie nie moglibyśmy przeżyć ani jednego dnia. Jednak, mimo, że pozornie dla nas istnieje nie może być w 
ż

aden  sposób  dowiedziony.  Poza  tym  jak  twierdzi  Nietzsche,  nie  mówią  prawdy  ci,  którzy  twierdzą,  że  istnieje  obiektywna 

prawda,  nie  zależna  od  naszych  indywidualnych  interpretacji.  Gdybyśmy  potrafili  usunąć  nasze  indywidualne  interpretacje  nie 
odsłoniłby  się  przed  nami  rzeczywisty  świat,  to  znaczy  inny  od  tego,  który  na  co  dzień  odbieramy  za  pomocą  naszych 
interpretacji.  Należy  zdaniem  Nietzschego  bronić  zdrowego  rozsądku,  ale  ze  względy  na  to,  że  za  jego  pomocą  możemy 
kontaktować się ze światem, nie zaś, dlatego, iż uzyskiwany obraz jest prawdziwy. 
 

Krytyka  filozofii  dokonywana  przez  Nietzschego  widoczna  jest  szczególnie  na  przykładzie  jego  stosunku  do  metafizyki. 

Jego zdaniem podstawowy błąd popełniany przez tą naukę polega na tym, iż poszukuje ona najwyższych  wartości poza realną 
rzeczywistością.  Metafizyka  zamiast  aprobować  świat  zmysłowy,  doświadczalny  empirycznie  szuka  świata  doskonalszego, 
którym ma być ponoć świat ponad zmysłowy. W metafizycznym pojęciu świat, który znamy z życia codziennego traci wartość 
na rzecz świata nie poznawalnego. Mimo, że tego rodzaju twierdzenia wysuwali już starożytni filozofowie, Nietzsche odnosi się 
do  tego  z  wyjątkowym  sceptycyzmem.  Metafizyka  Arystotelejska  traktująca  o  bytach  ponad  zmysłowych,  oddzielonych  od 
materii  i  wiecznych,  może  być  tego  przykładem.  Podobnie  też Platoński  świat  idei  jest  niczym  innym  jak  właśnie  przykładem 
ś

wiata  doskonalszego,  do  którego  poznania  jak  twierdzą  metafizycy  należy  dążyć.  Nietzschego  krytykując  wiarę  w  inną 

rzeczywistość niż rzeczywistość zmysłowa pragnął podkreślić, iż, punkt zainteresowania filozofii umieszczony powinien być w 
ś

wiecie doświadczalnym. W jego przekonaniu metafizyka potrzebna jest jedynie tym,  którzy pragną uzyskać pewność  wiedzy, 

aby  ukryć  własną  słabość  w  działaniu  i  twórczości.  Metafizyka  podobnie  z  resztą  jak  religia  jest,  więc  dla  ludzi  słabych, 
pogrążonych w braku wiary  w swoje  możliwości i nie zdolnych do spontanicznej twórczości. Tłumacząc powstanie metafizyki 
Nietzsche  twierdzi,  że  przedmiot  metafizyki,  czyli  ów  inny,  ponad  zmysłowy  świat  wziął  się  po  prostu  z  marzeń  sennych.  To 
właśnie w marzeniach sennych przeżywamy rzeczy, jakie są nie do pomyślenia w świecie rzeczywistym. 

 

Wspomnieć  należy  również  o  krytyce  filozofii  Schopenhauera.  Krytykuje  Nietzsche  przede  wszystkim 

Schopenhauerowskie  przekonanie  o  możliwości  zapobiegania  złu  i  cierpieniu  przez  postawę  bierności  i  rezygnacji  jednostki  z 
osobistych  dążeń  i  życiowych  aktywności.  Nietzsche  dostrzega  w  jego  filozofii  uległy  stosunek  wobec  tak  potępianego  przez 
siebie  chrześcijaństwa,  które  to  propaguje  właśnie  miłość,  bezinteresowność  i  uległość.  Przeciwstawia  się 
Schopenhauerowskiemu  systemowi  wartości  to  znaczy  tezie,  która  go  uzasadnia,  że  występowanie  woli  w  formie 
zindywidualizowanej  jest  źródłem  zła,  zaś  sama  wola  jest  moralnie  obojętna.  W  Nietzscheańskiej  krytyce  Schopenhauera 
dostrzec  można  przede  wszystkim  chęć  przezwyciężenia  pesymizmu  .Uznawał  on  przecież  wręcz  coś  przeciwnego  to  znaczy 
twórczą  indywidualną  aktywność.  Aktywność  ta  była  istotą  życia,  wyznaczała  sens  wszelkiej  działalności  i  prowadziła  do 
osiągnięcia celów godnych Nietzscheańskiego nadczłowieka. 

    Próbując jednak odpowiedzieć na pytanie czym właściwie jest dla Nietzschego filozofia i jak jego zdaniem powinno 

się filozofować należało by nawiązać do Nietzscheańskiej koncepcji nadczłowieka i pojęcia woli mocy.  

Mimo,  że  wydawało  by  się  że  w  pojęciu  Nietzschego  jednostka  nie  ma  w  ogóle  wolnej  woli  i  wszystko  co  robi  z 

konieczności wynikającej z jej zwierzęcą determinacją, pozostwia on trochę miejsca na działalność twórczą. Człowiek w oczach 
Niczego jest stworzeniem ale i twórcą zarazem. Filozof zachęca do radosnej spontanicznej twórczości, która pomaga w rozwoju 
istoty  ludzkiej  jako  jednostki.  Jednak  jej  zwierzęcość  stanowi  konieczny  warunek  twórczości.  To  właśnie  jest  to  główne 
tworzywo, które wymaga obróbki umożliwiającej tworzenie kultury. Zaś rozwój kultury wbrew powszechnemu przekonaniu nie 
usuwa  przyrodniczych  determinacji,  nadaje  im  jedynie  inna  formę.  Daje  to  dowód  na  to,  że  człowiek  jako  część  przyrody 
podobnie  jak  każda  jej  część  jest  w  pewnym  sensie  plastyczny  lecz  aby  stać  się  dziełem  sztuki  potrzebuje  rzeźbiarza.  Ma  to  z 
kolei ścisły związek z właśnie z Nietzscheańską koncepcją nadczłowieka i jego hodowli. 

KONCEPCJA NADCZŁOWIEKA 
Na  pytanie  jaki  ma  być  ów  nad  człowiek  i  w  czym  wyższy  jest  od  człowieka  Nietzsche  odpowiada,  iż  w 

dotychczasowej  historii  zdarzały  się  już  takie  poszczególne  egzemplarze  lecz  nie  świadomie  wyhodowane  a  całkiem 
przypadkowe. Owe jednostki przedstawiają się jako coś co w porównaniu z ogółem ludzkości jest rodzajem nadczłowieka. Lecz 
zdaniem  Nietzschego  nadczłowiek  nie  musi  być  przypadkowy,  może  być  on  przede  wszystkim  do  osiągnięcia  jako  wynik 
wysiłku  samych  ludzi.  Jest  on  przede  wszystkim  ideałem  osobowości  indywidualnej,  niezależnej  od  ogółu  i  posiadającej 
zdolność  narzucania  innym  systemów  wartości.  Jest  on  jak  gdyby  ponad  powszechnie  panującym  chrześcijańskim  kodeksem 
moralnym. On sam jest twórcą moralności dla samego siebie i kieruje się jedynie indywidualną wolą mocy, własnym poczuciem 
siły  i  własnym  wyczuciem  słuszności.  Nietzscheański  nadczłowiek  jest  tym,  który  kierując  się  naturalnymi  instynktami, 
naturalnymi  popędami  staje  się  uosobieniem  twórczej  działalności.  Poza  tym  Nietzsche  podkreśla,  iż  możność  zostania 

background image

 

25

nadczłowiekiem ma niewiele wspólnego z dziedziczeniem cech biologicznych. Może ono ułatwić stanie się nadczłowiekiem ale 
rolę decydującą odgrywa wysiłek samej jednostki, czyli to jak ona wykorzysta odziedziczone dyspozycje. 

Wbrew  przekonaniu  koncepcji  rasistowskiej  teoria  nadczłowieka  nie  jest  więc  kultem  rasy  lecz  kultem  inteligencji 

twórczej. Ów nadczłowiek jako wybitne indywiduum nie może być jednak kojarzony z koncepcją państwa. Jako przedstawiciel 
kultury,  która  jest  w  mniemaniu  Nietzschego  przeciwna  państwu  nie  może  być  reprezentantem  konkretnego  narodu.  Wybitna 
jednostka nie może być nawet tworem narodu wręcz przeciwnie to właśnie działania twórcze wybitnej indywidualności tworzą 
kulturę danej epoki bowiem nadczłowiek to ideał indywidualny a nie społeczny.  

Poza  tym,  że  nadczłowiek  może  przypadkowo  pojawić  się  w  skutek  ewolucji  przyrody  można  go  świadomie 

wyhodować stosując odpowiednie zabiegi polegające głownie na prawidłowym pokierowaniu wrodzonymi popędymi człowieka. 
Przyszły nad człowiek nie powinien być jednak poddawany edukacji  mającej na celu podporządkowanie go ogólnie przyjętym 
normom.  Założeniem  hodowli  jest  wykształcenie  u  takiego  człowieka  umiejętności  poznawania  własnych  naturalnych 
instynktów. W tym czasie owych naturalnych instynktów jednostki nie powinno się ograniczać, natomiast trzeba nimi kierować. 
Nieodłączne  od  hodowli  nadczłowieka  jest  cierpienie  nie  powinien  on  wzrastać  na  ciągłym  poszukiwaniu  przyjemności  mimo 
tego, że hodowla nie opiera się na pogardzaniu ciałem. Celem hodowli jest stworzenie jednostki, która będzie potrafiła panować 
nad  instynktami  i  odpowiednio  nimi  kierować  zdobywając  nad  swoją  naturą  absolutną  władzę.  Z  kolei  opanowywaniu  oporu 
własnej natury towarzyszy nie odłączne cierpienie. 

KONCEPCJA WOLI MOCY 
Nieodłącznie z koncepcją nad człowieka  związana jest teoria  woli mocy.  W  mniemaniu Nietzschego to właśnie wola 

mocy pozwala jednostce zapanować nad własnymi instynktami i zrobić z niego nad człowieka. Nietzscheańska wola mocy jest 
istotą życia, podstawową jego właściwością. Ona to również powoduje, że w życiu nie chodzi tylko o przetrwanie ale również o 
dążenie  do  uzyskania  przewagi  i  panowania  nad  innymi.  Wola  mocy  jest  energią  życiową  stanowiącą  przyczynę  wszelkich 
działań,  zarówno  świadomej  jak  i  instynktownej  aktywności  ludzkiej.  Można  powiedzieć,  że  jest  identycznym  mechanizmem 
działania  w  każdej  poszczególnej  jednostce.  Wola  mocy  stanowi  siłę,  która  determinuje  wszelką  aktywność  ludzką.  Może  ona 
występować w dwóch stopniach. Jako wola słaba i jako wola silna. Zaś na podstawie natężenia woli mocy Nietzsche wyróżnia 
dwa  rodzaje  aktywności.  Aktywność  charakterystyczna  dla  osłabionej  woli  mocy  to  działalność  reaktywna  polegająca  na 
przystosowaniu  się  do  okoliczności  i  dążeniu  do  panowania  na  drodze  deprecjonowania  silniejszych.  Aktywność  związana  z 
silną wolą mocy to działalność spontaniczna innymi słowy twórczość bezkompromisowa i nie licząca się z żadnymi względami. 
W twórczości tej można znaleźć wyjątkowo silne napięcie woli mocy. 

SZTUKA 

Ważną  rolę  w  światopoglądzie  Nietzschego  odgrywała  sztuka.  I  na  tym  polu  krytykuje  Schopenhauera  przeciwstawiając  się 
znamiennemu  dla  niego  rozpatrywaniu  sztuki  jako  odzwierciedlenia  wiecznej  istoty  świata.  Nietzsche  podkreśla  względną  i 
przemijającą wartość dzieł sztuki z powodu zmienności człowieka. Ma dla niego jednak kolosalne znaczenie szczególnie dlatego, 
ż

e jego zdaniem sztuka uczy przede wszystkim odczuwać przyjemność istnienia. Sztuka upiększa życie, tłumacząc to co w nim 

dręczące  i  nieznośne.  Jednakże  nie  oznacza  to  że  jest  w  życiu  niezbędna.  Według  Nietzschego  możliwe  jest  ewentualne 
zniknięcie  sztuki  a  jej  miejsce  zastąpić  może  nauka.  Pozostaje  ona  więc  tylko  jednym  z  przejawów  woli  mocy  ale  wcale  nie 
najwyższym. 
ROLA FILOZOFII 

Zadania  więc  jakie  stawiał  Nietzsche  filozofii  to  przede  wszystkim  pomoc  człowiekowi  w  oderwaniu  się  od 

bezsensownego przepływu wydarzeń, by  mógł tworzyć  wciąż nowe ideały odrzucając przyjęte powszechnie prawdy. Człowiek 
powinien  używać  do  tego  celu  przede  wszystkim  woli  mocy,  która  łączy  się  z  cierpieniem  jako  środkiem  wzbogacenia 
doświadczenia. Filozof winien świadomie wystawiać się na cierpienie by w ten sposób bogatszy o nowe doświadczenia stać się 
silniejszym i na przyszłość bardziej odpornym. Filozofowanie dla Nietzschego nie oznacza bynajmniej szukania tej prawdziwej 
rzeczywistości, której poszukiwali już starożytni filozofowie. Nie ma sensu szukać czegoś co nie istnieje. Trzeba raczej skupić 
się na świecie doświadczanym i w nim budować swoją osobowość. Nietzsche utrzymywał, że nie odkrywamy wartości i znaczeń, 
lecz sami je tworzymy, zaś tworzenie to odbywa się poprzez działanie, które w ostatecznym rozrachunku nie są i nie mogą być 
uzasadnione czy wspierane powodami, które są wyrazem autentyczności jednostki. Biorąc zaś pod uwagę to, iż Nietzsche przyjął 
za Heraklitem i stoikami koncepcję o wiecznym odradzaniu się wszechświata uważając, że życie, które aktualnie posiadamy jest 
ż

yciem jedynym, w pewnym sensie nie skończonym zrozumiałe staje się jego dążenie do czynienia go jak najlepszym. Poza tym 

podkreślał  swobodny  charakter  kulturalnej  twórczości  jednostki,  głosząc  niezależność  indywidualności  twórczej  od  wiedzy, 
nakazów  moralnych  i  państwa.  Próbował  jednocześnie  za  wszelką  cenę  chronić  ową  twórczość  przed  zgubnym  wpływem 
społeczeństwa 

background image

 

26

16. 

Hermeneutyka Dilthey’a i Gadamera (problem interpretacji, rozumienia, poj

ę

cie „gry”, do

ś

wiadczenie 

estetyczne). 

Według H.G. Gadamera, hermeneutyka to sztuka wygłaszania, tłumaczenia i wyjaśniania. Hermes (starożytny posłaniec Bogów) 
przekładał na język śmiertelników boskie rozkazy; „hermeneia” - wyrażanie myśli, objaśnianie, tłumaczenie. Każdy z twórców 
jest  takim  Hermesem,  a  więc  osobą  wyjaśniającą  rzeczy  zwykłemu  śmiertelnikowi  niedostępne  (np.  astronomowie  tłumaczyli 
mowę gwiazd). Zatem zadaniem hermeneutyki jest umożliwienie przejścia pomiędzy światami, jest ona sztuką rozumienia; na jej 
terenie  dochodzi  do  przejścia  od  czegoś  obcego,  do  tego,  co  nasze.  Przejście  to  zakłada  pewnego  rodzaju  dystans,  o  którym 
stanowi  odmienność  światów,  sytuacji  czy  kultur  (dystans  dziejowy  wiąże  się  z  czasem  -  w  tym  przypadku  rozumienie 
występuje, jako przebycie tego dystansu). 
Jak  już  zostało  wspomniane,  hermeneutyka  jest  sztuką  rozumienia  tekstu,  jako  wypowiedzi  zarówno  mówionej  jak  i  pisanej 
(wszystkie  ludzkie  doświadczenia  mają  językowy  charakter).  Następuje  tutaj  odrzucenie  empiryzmu  (hermeneutyka  stoi  w 
opozycji do pozytywizmu),  fundamentalnym problemem jest rozumienie, dokonujące się przede wszystkim przez interpretację. 
Czynności  interpretacyjne  i  rozumienie  wzajemnie  się  splatają,  a  więc  proces  hermeneutyczny  nie  ma  ani  początku  ani  końca. 
Proces  rozumienia  ma  kolisty  charakter.  Aby  można  było  zrozumieć  dany  tekst,  trzeba  rozumieć  jego  poszczególne,  składowe 
słowa, a więc niezbędne jest tutaj przedrozumienie; poszczególne zdania zyskują swój sens dopiero w kontekście całego tekstu. 
Rozumienie  ma  również  charakter  dziejowy,  tak  więc  istnieje  dystans,  dzielący  tekst  od  interpretatora,  wymagający 
przekroczenia: należy odtworzyć sytuację dziejową autora tekstu co pozwala na ustalenie wspólnoty rozumienia. 
Gadamer  twierdził,  iż  to  przede  wszystkim  czas  jest  zasadniczym  elementem  rozumienia,  a  dopiero  później  interpretator. 
Hermeneutyka poddaje w wątpliwość niektóre kwestie poznawcze (jak np. że nie ma zjawisk powtarzalnych). 
Pojęcie hermeneutyki może być używane w wielu kontekstach: 

 

hermenelt - jako teoria interpretacji i rozumienia tekstu; jest to sztuka objaśniania, czynienia tekstu zrozumiałym  

 

hermeneutyka  jako  metoda  humanistyki  -  Dilthey  twierdził,  iż  głównym  zadaniem  humanistyki  jest  rozumienie 
utrwalonych w obiektywnych strukturach duchowych zjawisk  

 

hermeneutyka  jako  filozofia  rozumienia  -  według  Gadamera,  rozumienie  stanowi  podstawę  filozofii,  jest  również 
sposobem ludzkiej egzystencji (człowiek stara się zrozumieć, nadać sens rzeczywistości, w której życie)  

 

hermeneutyka  jako  teoria  komunikacji  językowej  -  Rozumienie  jest  ogólnym  i  uniwersalnym  procesem,  realizuje  się 
ono w języku. Rozumienie jest nierozłącznie związane z interpretacją; rozumienie ma charakter przesądowy. 

Jak głosi idea hermeneutycznego koła - poznanie ma kolisty przebieg, gdzie człowiek wychodzi od własnego przedrozumienia. 
Główne koncepcje hermeneutyczne: 
WILHELM DILTHEY (1833-1915) 

Interpretator  w  tej  koncepcji  jest  na  pierwszym  planie,  jest  on  wręcz  porównywalny  z  autorem;  rozumienie  jest 

możliwe dopiero po spełnieniu tego warunku. Zadaniem interpretatora jest nawiązanie duchowej więzi z autorem tekstu; jest on 
w stanie zrozumieć więcej, niż nawet sam autor. Samo rozumienie ma charakter twórczy, kreatywny. Interpretator pozostaje sobą 
(nie stara się wejść w osobę autora), wnosi on swoją nadwyżkę sensu do interpretacji, poprzez co staje się on bardziej twórczy i 
potrafi zrozumieć więcej niż sam autor. Aby jednak tego osiągnąć, interpretator musi to przeżyć; następcze przeżywanie wiedzie 
go do sensu tekstu. 

Celem  hermeneutyki  rozumiejącej  jest  rekonstrukcja  kultury,  przez  co  zmierza  ona  do  odsłonienia  struktury  życia  w 

danym okresie oraz ukazywania życiowych znaczeń (nie ustala jednak prawidłowości czy związków przyczynowych).  
H.G. GADAMER (1900-2002) 
Swoją  koncepcję  hermeneutyki  opublikował  on  w  1960  roku  w  książce  "Prawda  i  metoda".  Według  autora  tej  koncepcji,  za 
interpretację  danego  tekstu odpowiedzialny  powinien  być  sam  autor  wypowiedzi.  Interpretator  w  swoich  działaniach  pozostaje 
zawsze w obrębie pewnej tradycji, która wyznacza horyzont jego rozumienia. Tradycja ta, wyznaczona również przesądy, które 
sterują  (skierowanym  na  sens  tekstu)  rozumieniem  interpretatora.  Istnienie  dystansu  dziejowego  sprawia,  iż  rozumienie 
pośredniczy miedzy przeszłością tekstu a teraźniejszością interpretatora; zarówno autor wypowiedzi jak i interpretator, zanurzeni 
są  w  różnych  momentach  dziejowych.  Rozumienie  ma  również  charakter  bytowy,  gdyż  określa  ono  istotę  człowieka,  prawda 
ś

wiadczona w rozumieniu przydarza się człowiekowi