background image

GWIEZDNY OGIEŃ – ZŁOTO BOGÓW 

Laurence Gardnem 

 

CZĘŚĆ PIERWSZA  

Minęły już prawie dwa lata od wydania mojej książki Bloodline of the Holy Grail (Krew 
z krwi Jezusa

1

). Tych, którzy jej nie czytali (ani trzyczęściowego artykułu, który 

ukazał się w poprzednich numerach Nexusa

2

) wyjaśniam, że chodziło tam o badania 

mesjanistycznej linii krwi Jezusa, która istnieje do dzisiaj. Mowa tam była również o 
ewangeliach Nowego Testamentu w odniesieniu do materiałów historycznych 
pochodzących z tamtych czasów z “pierwszej ręki" wymienianych zarówno w 
chrześcijańskich, jak i żydowskich archiwach. W ich kontekście omówione zostało 
także, w jaki sposób Kościół Rzymskokatolicki zniekształcił najwcześniejsze 
przekazy, tak aby mogły one służyć jego politycznym celom. 
Pomijając kontrowersyjną doktrynę głoszącą, że Jezusa zrodziła dziewica i że był on 
“jedynym i tylko jedynym" synem Boga (definicje te nie istniały w oryginalnych, 
przedrzymskich tekstach), zawarte w Nowym Testamencie ewangelie Mateusza i 
Łukasza podają rodowód Jezusa, wywodząc go z rodu Dawida Izraelskiego, rodu 
królów Izraela. Doprowadziło to do pytania, które zadawałem sobie częściej od 
innych. A brzmi ono (w różnych formach) następująco: Co było takiego niezwykłego 
w tej szczególnej linii krwi? 
Zważywszy na to, że dynastyczni spadkobiercy Jezusa wyraźnie zaznaczyli swoją 
obecność w ciągu ostatnich 2000 lat w sprawach dotyczących królów i polityki – 
rodzina ta niezmiennie popierała demokrację konstytucyjną przeciwstawiając ją 
kontroli hierarchii kościelnej. Jej status wynika z tego, że Jezus był w prostej linii 
potomkiem króla Dawida. 
Co uczyniło linię krwi Dawida tak ważną i tak różną od pozostałych? Właśnie to 
pytanie skierowało mnie na drogę, która zaowocowała kolejną książką, Genesis of 
the Grail Kings (Potomkowie Dawida i Jezusa

3

) przedstawiającą historię linii 

mesjanistycznej od samego jej początku. 

background image

Biblia podaje, że wywodzi się ona od Adama i Ewy, których trzeci syn. Set, założył 
ród, który poprzez Matuzalema i Noego dochodzi ostatecznie do Abrahama, 
Wielkiego Patriarchy Narodu Żydowskiego. Mówi ona, że Abraham poprowadził 
swoją rodzinę z Mezopotamii (obecnie Irak) na zachód do Kanaanu (Palestyny), skąd 
część jego potomków przeniosła się do Egiptu. Po kilku pokoleniach wrócili oni do 
Kanaan, gdzie ostatecznie Dawid Betlejemski został królem nowo powstałego 
Królestwa Izraela. 
Jeśli przyjrzymy się tej historii, tak jak jest ona przedstawiana w księgach Starego 
Testamentu, ujrzymy fascynującą opowieść, ale nie zobaczymy niczego, co by 
wyjaśniało, dlaczego ród Dawida jest szczególny. W rzeczywistości sprawa wygląda 
wręcz odwrotnie. Jego przodkowie przedstawiani są jako włóczykije poszukujący 
nowych terytoriów, którzy nic nie znaczyli, aż do czasu nastania króla Dawida. 
Biblijna historia tego rodu pod żadnym względem nie przypomina dziejów innych 
współczesnych mu rodów, na przykład faraonów Starożytnego Egiptu. Ich znaczenie, 
jak się nam mówi, opiera się na tym, że (od czasów Abrahama) są oni uważani za 
“wybrańców Boga". Ale nawet to określenie nas nie zadowala, ponieważ ich Bóg, jak 
podaje Biblia, prowadził ich przez kolejne klęski głodu, wojny i inne nie kończące się 
udręki. Co więcej, biorąc to wszystko pod uwagę. Hebrajczycy tamtych czasów 
sprawiają wrażenie niezbyt bystrych! 
Tak więc mamy do wyboru dwie możliwości: albo Dawid wcale nie był potomkiem 
Abrahama i został, po prostu, dopisany do tej listy przez późniejszych autorów, albo 
przedstawiono nam mocno zniekształconą historię początków tej rodziny – wersję 
stworzoną w celu podtrzymania tworzącej się żydowskiej wiary, która nie była 
odzwierciedleniem prawdy historycznej. 
Zastanawiając się nad tą sprawą przypomniały mi się moje doświadczenia z 
badaniem Nowego Testamentu. Znane nam od stuleci teksty ewangelii mają niewiele 
wspólnego z relacjami pochodzącymi z pierwszej ręki z czasów, w których 
rozgrywały się opisywane wydarzenia. Nowy Testament, jak już wiemy, został 
poddany w IV wieku przez biskupów kompilacji, w taki sposób, aby wspierał nowo 
narodzoną wiarę chrześcijańską. Czyżby żydowscy skrybowie zrobili wcześniej to 
samo? 
Było oczywiste, że aby to stwierdzić, będę musiał dotrzeć do starszych tekstów. 
Problem polegał na tym, że najwcześniejsze pisma hebrajskie (które zostały 

background image

zinterpretowane wiele stuleci później) były spisane między VI i I wiekiem przed naszą 
erą, przeto jest mało prawdopodobne, aby były wiarygodne, jeśli chodzi o 
wydarzenia, które miały miejsce tysiące lat wcześniej. Stało się niemal pewne, że ta 
sprawa tak właśnie się ma, bowiem kiedy pisano te księgi po raz pierwszy, ich 
zadaniem było przekazanie historii, która podtrzymywała zasady wiary żydowskiej – 
wiary, która wyłoniła się dopiero w następnych pokoleniach. 
Zważywszy że pierwsza grupa tych ksiąg napisana została w czasach, kiedy Żydzi 
znajdowali się w babilońskiej niewoli, to znaczy w VI wieku przed naszą erą, jest 
oczywiste, że to właśnie w księgach babilońskich należy szukać oryginalnych 
zapisów z tamtych czasów. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że całość patriarchalnej 
historii Starego Testamentu, począwszy od Adama, przez około 19 kolejnych 
pokoleń, aż do Abrahama, to dzieje mezopotamskie. A dokładniej, historia ta zaczyna 
się w czasach Sumerów zamieszkujących południowe tereny Mezopotamii, gdzie 
znajdowała się porośnięta trawą delta Eufratu, którą ich starożytni przodkowie 
nazywali Edenem. 
W czasie badań prowadzonych podczas pracy nad książką Bloodline ofthe Holy Grail 
(Krew z krwi Jezusa) odkryłem, że dobrym źródłem informacji przedstawiającym 
kulisy wydarzeń są różne ewangelie i teksty, które nie zostały włączone do 
kanonicznego Nowego Testamentu. Pomyślałem także, że niektóre z nich mogą 
odnosić się do Starego Testamentu. Na przykład księgi Henocha i Jubileuszy należą 
do tych, które nie zostały doń włączone. 
Kolejną księgą, do której jest wiele odnośników w Starym Testamencie, w księgach 
Jozuego i Samuela, jest Księga Jaszara

4

 (10.13). Pomimo jej bezspornego 

znaczenia nie została ona ostatecznie włączona do Starego Testamentu. 
Jeszcze dwie inne prace są cytowane w Biblii. Księga Liczb powołuje się na Księgę 
Wojen Jehowy

5

 (21.14), zaś Księga Izajasza odsyła nas do Księgi Jehowy

6

 (34.16). 

Co to za księgi? Gdzie one są? Są wymieniane w Starym Testamencie (co oznacza, 
że go poprzedzają) i wszystkie są cytowane z racji ich wagi. Dlaczego redaktorzy 
uznali za konieczne usunięcie ich w czasie selekcji? 
W trakcie szukania odpowiedzi na to pytanie oraz analizy zawartości Starego 
Testamentu przed jego wypaczeniem okazało się, że w anglojęzycznych bibliach 
słowa “Pan" używa się w ogólnym kontekście, podczas gdy w tekstach 
wcześniejszych występuje wyraźne zróżnicowanie między “Jehowa" i “Pan". 

background image

Często zastanawiano się, dlaczego biblijny Bóg Hebrajczyków prowadził ich 
poddając ich próbom i cierpieniom, sprowadzając na nich powodzie i katastrofy, a (od 
czasu do czasu) ukazywał zupełnie odmienne, pełne litości oblicze. Odpowiedź na 
ten dylemat brzmi następująco: chociaż obecnie obie religie, żydowska i 
chrześcijańska, uznają “jednego i jedynego Boga", początkowo występowała 
znaczna różnica między Jehową i Panem. Były to w rzeczywistości dwa różne 
bóstwa. Bóg, którego zastępczo (ponieważ jego imię było niewymawialne) nazywano 
Jehową, był tradycyjnie bogiem burz, gniewu i zemsty, natomiast bóg, którego zwano 
Panem, był bogiem żyzności, płodności i mądrości. 
Jak zatem nazywano Pana we wczesnych rękopisach? Określano go, po prostu, 
dominującym hebrajskim słowem “Adon" odpowiadającym znaczeniowo słowu “Pan". 
Z kolei Jehowy nie nazywano na początku żadnym konkretnym imieniem i nawet 
Biblia powiada, że Bóg Abrahama nazywany był “El Szaddai", co znaczy “Wyniosła 
Góra". 
Zastępcza nazwa, Jehowa, pochodzi od oryginalnego hebrajskiego tetragramu, to 
jest czterech hebrajskich liter, YHWH, które oznaczają “Jestem tym, który jest" – 
podobno tym słowem Bóg zwrócił się do Mojżesza na górze Synaj, setki lat po 
Abrahamie. “Jehowa" nie był więc imieniem, zaś wczesne manuskrypty mówią po 
prostu o “El Szaddai", a o jego odpowiedniku o przeciwnym charakterze – “Adon". 
Wśród Kananejczyków bogowie ci nosili odpowiednio imiona “El Eljon" (“Alijan") i 
“Baal", które miały dokładnie takie same znaczenia (“Wyniosła Góra" i “Pan"). 
W naszych współczesnych bibliach określenia “Bóg" i “Pan" używane są wymiennie, 
jak gdyby dotyczyły jednej i tej samej postaci, lecz początkowo wcale tak nie było. 
Jeden z nich był bogiem mściwym (nienawidzącym ludzi), a drugi bogiem o 
charakterze socjalnym (podporą ludzi), i każdy z nich miał żony, synów i córki. Stare 
pisma mówią, że przez cały patriarchalny okres Izraelici pasjonowali się czczeniem 
Adona, Pana, lecz przy każdej okazji El Szaddai (bóg burzy, Jehowa) brał odwet w 
postaci powodzi, burz, głodu i destrukcji. Nawet przy samym końcu (około roku 600 
p.n.e.) Biblia podaje, że Jerozolima została zniszczona z rozkazu Jehowy, zaś 
dziesiątki tysięcy Żydów dostały się do babilońskiej niewoli, dlatego że ich król 
(potomek króla Dawida) wzniósł ołtarze na cześć Baala, czyli Adona. 
To właśnie w czasie tej niewoli Izraelici osłabli i ostatecznie dali za wygraną. 
Zdecydowali poddać się “Bogu Gniewu" i stworzyli nową religię z najzwyklejszego 

background image

strachu przed jego karą. Właśnie w tym czasie po raz pierwszy pojawiło się imię 
Jehowa – było to zaledwie 500 lat przed Jezusem. 
Konsekwentnie Kościół Chrześcijański przyjął również Jehowę nazywając go po 
prostu “Bogiem", zaś wszystkie społeczne aspekty Adona zostały odrzucone. Obie 
religie zaczęły od tego momentu opierać się na wierze w strach, obawie przed karą. 
Nawet jeszcze dziś ich wyznawcy określani są jako żyjący w “bojaźni bożej". 
Gdzież zatem jesteśmy? Otóż wiemy, że w ramach całego panteonu bogów i bogiń 
(z których wiele ma swoje odnośniki w Biblii) istniało dwóch głównych 
przeciwstawnych bogów. W różnych religiach znani oni byli pod nazwami El Eljon i 
Baal, El Szaddai i Adon, Aryman i Mazda (Ormuzd), Jehowa i Pan, Bóg i Ojciec – 
wszystko to są nazwy o charakterze tytularnym, nie ich nazwy własne. 
Kim więc w rzeczywistości byli ci bogowie? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, nie 
musimy szukać zbyt daleko, wystarczy tylko sprawdzić miejsce, w którym ci bogowie 
działali. Starokananejskie teksty (odkryte w Syrii w latach dwudziestych) powiadają, 
że ich dwory znajdowały się w dolinach Tygrysu i Eufratu, w Mezopotamii, w 
sumeryjskiej delcie położonej nad Zatoką Perską zwanej Eden. 
Jak zatem starożytni Sumerowie nazywali tych dwóch bogów? Jakie mieli imiona? 
Jesteśmy w stanie śledzić sumeryjskie teksty wstecz aż do 3 700 lat p.n.e. Wszystkie 
one mówią, że interesujący nas bogowie byli braćmi. W Sumerze bóg burz, który 
ostatecznie stał się znany pod imieniem Jehowy, nazywany był “Enlil" lub “Ilu-kur-gal" 
(co znaczyło “Władca Gór"), zaś jego brat, który stał się Adonem, nazywany był 
“Enki". Imię to ma duże znaczenie w naszej historii, ponieważ “Enki" znaczy 
“archetyp" (pierwowzór, prototyp). 
To właśnie te wczesne syryjskie manuskrypty powiadają nam, że to Enlil sprowadził 
Potop, a także zniszczył Ur i Babilon, to on cały czas sprzeciwiał się kształceniu i 
oświeceniu rodzaju ludzkiego. Wczesnosumeryjskie teksty podają także, że to Enlil 
zrównał z ziemią Sodomę i Gomorę nad Martwym Morzem i wcale nie dlatego, że 
były to siedliska nieprawości, jak się nas uczy, ale dlatego że były to ośrodki 
mądrości i nauczania. 
Z kolei Enki był tym, który mimo sprzeciwu swojego brata, obdarował Sumerów 
dostępem do Drzewa Wiedzy i Drzewa Życia. To właśnie on opracował strategię 
ucieczki przed Potopem i przekazał Tablice Przeznaczenia, które przetrwały czas – 

background image

tablice praw naukowych, które stały się fundamentem pierwszych szkół tajemnic w 
Egipcie. 
W wielu księgach jest mowa o hermetycznej szkole Tutmosisa III, który panował w 
Egipcie około roku 1450 p.n.e. Nie jest jednak powszechnie wiadome, że szkoła, 
którą odziedziczył, była z Królewskiego Dworu Smoka i została założona przez 
kapłanów Mendes około roku 2200 p.n.e., a następnie ratyfikowana przez 
pochodzącą z dwunastej dynastii królową Sobeknefru. 
Ten królewsko-kapłański zakon przeszedł z Egiptu do królów Jerozolimy; do 
czarnomorskich książąt Scytii i na Bałkany – w szczególności do węgierskiego domu 
królewskiego, wywodzący się z którego król Sigizmund (Zygmunt) restytuował 600 lat 
temu dwór. Dziś istnieje on pod postacią Królewskiego Dworu Smoczej Monarchii i 
po 4000 lat jest to najstarszy monarszy dwór na świecie. 
Jakie były jednak najwcześniejsze cele i ambicje zakonu – jeszcze w czasach 
faraonów? Chodziło o zachowanie i rozwinięcie alchemicznej mocy Królewskiej Krwi 
Pana Enki, Archetypu (Pierwowzoru). 
Królowie wczesnej sukcesji (którzy panowali w Sumerze i Egipcie, zanim stali się 
królami Izraela) byli namaszczani w chwili koronacji tłuszczem smoka (świętego 
krokodyla). Ta święta bestia nosiła w Egipcie nazwę Messeh (od której pochodzi 
hebrajskie słowo oznaczające “namaszczać"), zaś królów tej dynastycznej sukcesji 
zawsze nazywano “Smokami" lub “Mesjaszami" (czyli “Namaszczonymi"). 
W czasach wojen, kiedy łączyły się armie kilku królestw, wybierano naczelnego 
dowódcę i nazywano go “Wielkim Smokiem" (“Królem Królów") lub “Pendrago-nem" 
od starej celtyckiej formy tej nazwy. 
Jedną z bardziej interesujących rzeczy pochodzących z archiwów Smoczego Dworu 
jest źródłosłów słowa “monarchia". Wywodzi się ono z początków kultury 
sumeryjskiej, gdzie słowa “monarchia" (“kingship") i “pokrewieństwo" (“kinship") miały 
to samo znaczenie, przy czym słowo “kin" oznacza “najbliższy w krwi", czyli krewny. 
Oryginalną formą słowa “kinship" było “kainship", zaś pierwszym królem z 
mesjanistycznej, smoczej sukcesji był biblijny Kain, głowa królewskiego 
sumeryjskiego domu Kish. 
Ustaliwszy to, z miejsca dostrzegamy pierwszą anomalię w tradycyjnie podawanej 
Genesis (Księdze Rodzaju), ponieważ historycznie linia Dawida i Jezusa wcale nie 
wywodzi się od Seta, syna Adama i Ewy. Pochodzi ona od syna Ewy Kaina, którego 

background image

odnotowani sukcesorzy (aczkolwiek w Biblii poświęca się im bardzo mało miejsca) 
byli pierwszymi królami (lub inaczej Kainami) Mezopotamii i Egiptu. 
Mając to na względzie, ponowna lektura Biblii ujawnia dwa kolejne ważne fakty. 
Wszyscy sądzimy, że Kain był pierwszym synem Adama i Ewy, lecz tak nie było. 
Nawet Księga Rodzaju mówi nam, że nie był nim, co znajduje potwierdzenie w 
stwierdzeniu Ewy, kiedy oświadcza ona Adamowi, że ojcem Kaina jest Pan. Kim był 
ten “Pan"? Pan to Adon, zaś Adon to Enki. Nawet dane pochodzące spoza Biblii, 
hebrajskiego Talmudu i Midrasz, wyraźnie stwierdzają, że Kain nie był synem 
Adama. 
Czego jeszcze błędnie uczono nas na temat tego okresu historii? Księga Rodzaju (w 
formie anglojęzycznej) powiada nam, że Kain “uprawiał rolę" (tekst polskojęzycznej 
wersji Biblii brzmi identycznie – Księga Rodzaju 4.3). Jednak oryginalne teksty wcale 
tego nie mówią. Podają one, że “miał on zwierzchnictwo nad Ziemią", co znaczy 
zupełnie co innego, biorąc pod uwagę jego królewski status. 
Wydaje się, że interpretatorzy Biblii mieli nieustające kłopoty ze słowem “Ziemia", 
często tłumacząc je jako “grunt", “glina" lub “pył". Pierwotne teksty odnosiły się 
jednak do “Ziemi". Nawet jeśli chodzi o Adama i Ewę tłumacze wszystko poplątali. 
Biblia mówi: “Stworzył mężczyznę i kobietę i nazwał ich imieniem Adam". Starsze 
zapiski używają pełniejszej nazwy: “Adama", co oznacza “Ziemi", lecz nie znaczy, że 
stworzył ich z ziemi, a jedynie, że byli “Ziemi" lub, jak to bardzo precyzyjnie tłumaczy 
Anchor Hebrew Bibie, byli oni “ziemscy, śmiertelni". 
Można by jeszcze wiele mówić na temat historii Adama i Ewy i o tym, jak powstali oni 
w wyniku klinicznego klonowania. Pisarze, tacy jak na przykład Zecharia Sitchin, 
napisali wiele na ten temat, zaś moja nowa książka porusza ten temat jeszcze 
dogłębniej. Nie będę snuł obecnie rozważań w tej sprawie, ponieważ chcę przejść 
bezpośrednio do alchemii Mesjanistycznej Linii Krwi Smoczych Królów Ziemi. Dodam 
jedynie, że sumeryjskie zapisy głoszą, iż około 6 000 lat temu Adam i Ewa (znani 
wówczas pod imionami “Atabba" i “Awa", zaś łącznie jako “Adama") byli 
wychowywani przez Enki i jego siostrę-żonę Nin-khursag w celu królowania w Domu 
Shimti. W języku sumeryjskim słowo Shi-im-ti oznacza “oddech-wiatr-życie". 
Adam z całą pewnością nie był pierwszym człowiekiem na Ziemi, lecz był pierwszym 
z alchemicznie pomyślanego rodu królewskiego. Nin-khursag zwana była “Panią 

background image

Zarodka" lub “Panią Życia" i była zastępczą matką Attaba i Awa, którzy zostali 
stworzeni z ludzkiego jaja zapłodnionego przez Pana Enki. 
Właśnie dlatego, że Nin-khursag nosiła tytuł “Pani Życia", Hebrajczycy nadali później 
Awie (Ewie) ten sam tytuł. I rzeczywiście imię Awa (lub Ewa) znaczyło później 
“Życie". Jest tu jeszcze jedna interesująca paralela, która wynika z różnicy znaczeń 
między podobnie brzmiącymi wyrażeniami w języku sumeryjskim. Otóż “Pani Życia" 
brzmi po sumeryjsku Nin-ti (przy czym Nin znaczy “Pani", zaś “ti" – “Życie"), zaś inne 
sumeryjskie słowo, “ti" (z dłużej wymawianym “i"), oznacza żebro. Stąd też wzięło się 
pomieszanie przez Hebrajczyków znaczeń tych dwóch stów – “ti" i “ti" – czego 
konsekwencją było powiązanie Ewy z żebrem Adama. 
Zarówno Enki, jak i Nin-khursag (wraz z ich bratem Emilem, późniejszym Jehową) 
należeli do panteonu bogów i bogiń, który nazywano Anunnaki, czyli “Niebo zstąpiło 
na Ziemię". W Psalmie 82 jest wzmianka o Wielkim Zgromadzeniu Anunnaki (w 
późniejszym czasie zwanym Dworem Elohima), podczas którego Jehowa próbuje 
przejąć władzę nad pozostałymi bogami. 
Zgodnie z tradycją Smoka ważność Kaina polegała na tym, że był on bezpośrednim 
dziełem Enki i Awy (Ewy), w związku z czym jego krew była w trzech czwartych krwią 
Anunnaki. Jego przyrodni bracia Hevel i Satanael (bardziej znani pod imionami Abel i 
Set) mieli mniej niż połowę krwi Anunnaki, ponieważ byli synami Atabba i Awa 
(Adama i Ewy). 
Krew (pochodzenie) Kaina była tak bardzo nadrzędna, że mówiono, iż krew jego 
brata, Abla, była w porównaniu z nią “Ziemska". Kain, jak mówią starożytne teksty, 
“wznosił się wysoko ponad Ablem", tak że krew jego brata wsiąkła w ziemię. Niestety 
to oryginalne określenie zostało błędnie przetłumaczone i włączone do współczesnej 
Biblii w postaci: “Kain wzniósł się ponad Abla i rozlał jego krew po ziemi". Znaczenie 
tego, jak widać, jest zupełnie inne. 
Możemy teraz przenieść się bliżej współczesności i rozważyć sprawę najstarszego 
“Grant of Arms" (dar szlachectwa, uszlachcenie, nadanie herbu) w dziejach 
monarchów – uszlachcenia, które wyznacza Mesjanistyczną Krew Smoka na wsze 
czasy. Sumerowie określali to insygnium słowem Gra-al. Brzmi znajomo, 
nieprawdaż? Jednak z Biblii znamy to jako “Znamię Kaina" (“Dał też Pan znamię 
Kainowi..." – Księga Rodzaju, 4.15). 

background image

Znamię to Kościół przedstawia nam jako swego rodzaju przekleństwo. Lecz wiedząc 
już to, co wiemy, Biblia faktycznie tego nie mówi. Mówi ona, że w wyniku wdania się 
w spór z Jehową dotyczący posłuszeństwa Kain obawiał się o swoje życie. Podaje 
się nam, że Pan naznaczył Kaina znamieniem i zaprzysiągł siedmiokrotną zemstę 
jego nieprzyjaciołom. 
Nikt nie potrafił nigdy wytłumaczyć, dlaczego Jehowa miałby chronić Kaina, który się 
mu sprzeciwiał. W rzeczywistości to nie było postanowienie Jehowy. To nie on był 
protektorem Kaina. Jest powiedziane, że “znamię" nadane zostało Kainowi przez 
Pana (Adon, Enki), który był jego ojcem. 
Mało kto zastanawiał się kiedykolwiek, kim są nieprzyjaciele Kaina, o których mówi 
Księga Rodzaju. Któż to mógł być? Skąd się wzięli? Według Biblii na Ziemi byli w 
owym czasie tylko Adam i Ewa oraz ich synowie Kain i Abel, przy czym Kain miał 
niebawem zabić Abla. Jeśli uznamy ten tekst za prawdziwy, to będziemy musieli 
stwierdzić, że nie było wówczas nikogo, kto mógłby być nieprzyjacielem Kaina! 
Czymże więc był ten sumeryjski Gra-al, który Biblia zwie “Znamieniem Kaina"? Był to 
pełen godności herb w postaci “Pucharu Wody" lub Rosi-Crucis (“Puchar Rosy"), 
który istnieje we wszystkich zapiskach (włącznie z egipskimi, fenickimi i hebrajskimi 
annałami) w postaci zwróconego ku górze czerwonego krzyża umieszczonego w 
środku koła. Na przestrzeni wieków znak ten ulegał różnym modyfikacjom i 
upiększeniom, lecz jego istota pozostała nie zmieniona i uznaje się go za oryginalny 
symbol Świętego Graala. 
Kolejna nieprawidłowość zawarta w Księdze Rodzaju znajduje się w miejscu, w 
którym mówi ona, że Kain znalazł sobie żonę. Należy zatem zapytać, kim byli jej 
rodzice, skoro Adam i Ewa byli wówczas jedyną żyjącą parą? Nie wdając się w 
wyjaśnienie tej niedorzeczności Księga Rodzaju przechodzi do wyliczania imion 
potomków Kaina! 
To oznacza, że pewne bardzo ważne informacje zostały usunięte ze Starego 
Testamentu. Jest oczywiste, że w tamtych czasach na Ziemi było już wielu ludzi i ich 
dzieje znaleźć można w źródłach pozabiblijnych. Pomijając teksty sumeryjskie, 
znacznie więcej informacji na ten temat znaleźć można nawet w tekstach hebrajskich 
i wczesnochrześcijańskich. 
W celu przedłużenia linii Kaina został on ożeniony ze swoją siostrą przyrodnią – 
księżniczką czystej krwi Anunnaki, Luluwą. Jej ojcem był Enki, zaś matką Lilith, 

background image

wnuczka Enlila. Biblia nie podaje imienia żony Kaina, niemniej podaje imię ich 
młodszego syna, Henocha, z kolei teksty sumeryjskie podają imię ich starszego 
syna, dziedzica tronu, Atuna, który jest bardziej znany pod imieniem Etana, król Kish. 
O Etanie mówi się, że “przechadzał się z bogami" i był karmiony z “Rośliny Narodzin" 
(lub “Drzewa Życia", jak podaje Księga Rodzaju). Od tej chwili królowie tej linii byli 
określani jako gałęzie Drzewa, przy czym starożytnym odpowiednikiem słowa “gałąź" 
było słowo klone (“klon"). Później owa “Roślina" lub “Drzewo" zostało 
przedefiniowane na “Winorośl" i stąd Gra-al. W ten sposób Winorośl i Mesjanistyczna 
Linia Krwi (rodowód) zespoliły się w jedno pojęcie w literaturze kolejnych stuleci. 
Poprzez tworzenie odpowiednich związków ta królewska linia była tak kształtowana, 
aby móc pełnić przywódczą rolę. Jej sukcesorzy zawsze przewyższali sobie 
współczesnych pod względem wiedzy, kultury, świadomości, mądrości i intuicji. Aby 
zachować czystość krwi, zawsze zawierali małżeństwa ze ściśle spokrewnionymi ze 
sobą partnerami. 
Wiedziano, że dominujący gen dziedzictwa jest przenoszony z krwią matki. Dziś 
nazywamy to “mitochondrialnym DNA". W ten oto sposób zrodziła się tradycja, którą 
odziedziczyli ich królewscy spadkobiercy w Egipcie i późniejsi władcy celtyccy. 
Prawdziwy status królewski był utrzymywany i przekazywany poprzez kobietę i z tego 
względu królewskie małżeństwa były strategicznie zawierane z przyrodnimi 
maternalnymi siostrami (wspólna matka) lub ciotecznymi kuzynami. 
Dotarłszy do miejsca, w którym po raz pierwszy padła nazwa Drzewo Życia, to 
znaczy do około 3 500 roku p.n.e., zaczniemy teraz poznawać zasady, przy pomocy 
których ród królewski od jego prapoczątków odżywiany był doustnie składnikami 
pochodzącymi z ludzkiego ciała. Praktyka ta była kontynuowana przez ponad 1000 
lat, aż do chwili gdy program żywienia zyskał postać w pełni naukową i alchemiczną. 
Zanim zagłębimy się w szczegóły królewskiej diety, warto zastanowić się, dlaczego 
tak ważna, pochodząca od Kaina, linia krwi królewskiej została ze względów 
strategicznych zignorowana przez Hebrajczyków i Kościół Katolicki na rzecz 
równoległej, młodszej linii wywodzącej się od syna Adama, Seta. Dlaczego bojaźliwi 
uczniowie EnhIa-Jehowy ostatecznie odżegnali się od dynastii Kaina? 
Księga Rodzaju Starego Testamentu podaje rodowody pochodzące od Kaina i jego 
przyrodniego brata Seta. Warto jednak zauważyć, że imiona figurujące na tych 
listach w pierwszych pokoleniach są bardzo podobne, mimo iż podawane są w innym 

background image

porządku: Henoch – Enosz, Irad – Jered, Machujael – Mahalaleel, Metuszael – 
Metuszelach i Lamek – Lamek. 
Biorąc to pod uwagę, często wysuwano przypuszczenie, że linia pochodząca od Seta 
aż do Noego, syna Lameka, była (niezbyt zręcznie) zakamuflowana przez 
kompilatorów Biblii w celu ukrycia, że w rzeczywistości pochodziła ona aż do czasów 
Noego od Kaina. Jeśli rzeczywiście tak było, wówczas w czasie życia Noego musiało 
wydarzyć się coś, co spowodowało konieczność ukrycia przez późniejszych 
historiografów rzeczywistego pochodzenia jego przodków. Odpowiedzi na to należy 
szukać w samej Biblii. 
W tym momencie historii rodziny mściwy Jehowa najwidoczniej ostrzegł Noego i jego 
synów przed spożywaniem krwi – edykt ten stał się bardzo ważny i zaważył na 
późniejszym stylu życia żydów. Od dawna żydowskim zwyczajem jest wieszanie 
mięsa, aby ściekła z niego krew, zanim zostanie ono ugotowane i zjedzone. 
Natomiast w tradycji chrześcijańskiej, wręcz przeciwnie, symboliczne spożywanie 
krwi jest bardzo ważne. Zwyczajem chrześcijan jest przyjmowanie sakramentu 
Komunii, w czasie którego pite jest wino z poświęconego kielicha symbolizujące krew 
Jezusa, życiodajną krew Mesjanistycznej Winorośli. 
Być może ten chrześcijański zwyczaj jest nawrotem do odległego, pochodzącego 
jeszcze z czasów sprzed Noego, rytuału, któremu sprzeciwił się Jehowa? Jeśli tak 
rzeczywiście jest, to być może kielich będący symbolem kobiety odnoszącym się od 
zarania dziejów do macicy, odnosił się również do ekstraktu z krwi menstruacyjnej? 
Odpowiedź na te pytania brzmi: “Tak". Taki był właśnie ten zwyczaj, lecz nie był on 
aż tak podejrzany (odpychający), jak to się może wydawać. Kto z nas wie lub stara 
się dociec, skąd biorą się spożywane dziś leki oraz różne suplementy. Co więcej, ci, 
którzy to wiedzą, niechętnie o tym mówią. I tak na przykład hormon Premarin 
wytwarzany jest z moczu klaczy, a niektóre hormony wzrostu z Escherichia coli 
(pałeczka okrężnicy), bakterii znajdującej się w kale. 
Ekstrakt krwi, o który chodzi, nie pochodził pierwotnie z ludzkiej krwi, lecz z 
poświęconej księżycowej esencji Anunnaki, to znaczy od Nin-khursag, siostry Enki, 
zwanej Panią Życia. Uważano go za najpotężniejszą siłę życiową i nazywano 
“Gwiezdnym Ogniem". Królewska linia została zrodzona z łona Nin-khursag i to 
właśnie jej krwią, boskim Gwiezdnym Ogniem, dokarmiano dodatkowo Smoczy ród. 

background image

W Starożytnym Egipcie Nin-khursag była czczona pod postacią Izis i pod obydwoma 
imionami była ona matką mesjanistycznej linii (rodu), ponieważ to jej gen był twórcą 
“Początku", “Gene-Izis", lub – jak określali to Grecy – Genesis. 
Warto w tym miejscu przypomnieć, że edykt zabraniający spożywania krwi nie 
pochodził od Enki Mądrego, lecz Enlila-Jehowy – Boga Gniewu, który zesłał Potop, 
spustoszył Ur i Babilon oraz usiłował zmylić Adama, mówiąc, że umrze, jeśli spróbuje 
zjeść owoc z Drzewa Wiedzy. Nie był to bóg kochający ludzi i sumeryjskie teksty 
mówią to jasno. Ponieważ zabronił on spożywania krwi, należy sądzić, że nie był to 
edykt mający na celu dobro Noego i jego następców, ale raczej ich szkodę. 
W ścisłej recepturze Gwiezdnego Ognia znajdowała się księżycowa esencja Bogini, 
lecz nawet w warunkach naszego ziemskiego środowiska wydzielina menstruacyjna 
zawiera w sobie najwartościowsze endokrynologiczne składniki, w szczególności 
pochodzące z szyszynki i przysadki mózgowej. To właśnie szyszynka była zawsze 
łączona bezpośrednio z Drzewem Życia, gdyż uważano, że ten maleńki gruczoł 
wydziela substancję zapewniającą długie aktywne życie zwaną somą lub według 
Greków – ambrozją. 
W kręgach mistycznych menstruacyjnej “flow-er" (“ta, która płynie") od dawna 
przypisuje się nazwę “flower" (“kwiat") i przedstawia się ją symbolicznie jako kwiat lilii 
lub lotosu. W rzeczywistości definicja “flow-er" stanowi rdzeń współczesnego słowa 
“flower". W starożytnym Sumerze najważniejsze kobiety z rodu Smoka traktowano 
jak lilie i nadawano im takie imiona, jak Liii, Luluwa, Lilith, Lilutu czy Lillette. 
W wyobrażeniach malarskich Mesjanistyczny Smok zdradzał niewielkie 
podobieństwo do uskrzydlonej, dyszącej ogniem bestii z późniejszej zachodniej 
mitologii. Był to zasadniczo wąż o olbrzymich szczękach posiadający cztery nogi, 
podobny do krokodyla lub warana. Był to święty Messeh, który nosił imię “Draco". 
Draco był symbolem boskości egipskich faraonów, egipskiego lecznictwa, 
esseńczyków z Qumran, a także Bistea Neptunisem (wężem morskim) europejskich 
następców rybiarskich królów z dynastii Merowingów. 
W starych hebrajskich Bibliach wszystkie odniesienia do węży czynione są za 
pomocą słowa nahash (od źródło-słowu NHSH), lecz nie odnosi się ono do węży, 
jakie znamy, to znaczy jadowitych gadów, lecz do węży w ich tradycyjnym znaczeniu, 
symboli mądrości i oświecenia, bowiem słowo nahash jest czasownikiem 
określającym czynność rozszyfrowywania, wynajdywania. 

background image

Węże, w tej lub innej formie, zawsze były wiązane z mądrością i uzdrawianiem i 
zwyczajowo Drzewa Życia i Wiedzy są z nimi łączone. W insygniach wielu 
stowarzyszeń medycznych do dzisiaj znajduje się wąż owinięty wokół Drzewa 
Narodzin (Drzewa Życia). Wizerunek ten przedstawiany jest na wielu reliefach 
starożytnego Sumeru jako symbol Enki. 
Warto również podkreślić, że innym pospolitym symbolem medycznej profesji są dwa 
węże wijące się wokół uskrzydlonej laski Hermesa. W tym przypadku również 
przekazywana jest prawdziwa symbolika Gwiezdnego Ognia, zaś pochodzenia tego 
symbolu można doszukiwać się w początkach szkół tajemnic i instytucji 
gnostycznych

8

Starożytne teksty wyjaśniaj ą, że laska i bliźniacze węże symbolizują rdzeń kręgowy i 
sprzężony ze zmysłami system nerwowy. Dwa górne skrzydła symbolizują 
dwuczłonową strukturę mózgu. Między skrzydłami, na zwieńczeniu kolumny rdzenia, 
znajduje się małe wybrzuszenie, które reprezentuje szyszynkę. 
Kombinację centralnie położonego symbolu szyszynki i bocznych skrzydeł przez 
długi czas nazywano “Łabędziem", który w tradycyjnej symbolice Graala (tak jak w 
niektórych kręgach jogistycznych) oznacza w pełni oświeconą istotę. Chodzi tu o stan 
świadomości osiąganej przez średniowiecznych Rycerzy Łabędzia uosabianych 
przez takie postacie, jak Perceval i Lohengrin. 
Tym, którzy nie znają funkcji szyszynki i pozostałych gruczołów dokrewnych, 
wyjaśniam, że szyszynka jest bardzo małym gruczołem w kształcie stożka wielkości 
ziarenka kukurydzy. Położona jest ona w centralnej części mózgu na zewnątrz półkul 
mózgowych i nie jest jego częścią. 
Według siedemnastowiecznego francuskiego uczonego, Renę Descartesa 
(Kartezjusz), szyszynka jest siedliskiem ducha – miejscem, w którym ciało i rozum 
łączą się ze sobą. Starożytni Grecy traktowali ją podobnie, zaś Herofilos opisał ją w 
IV wieku p.n.e. jako organ regulujący przepływ myśli. Gruczoł ten od dawna intryguje 
badaczy ludzkiego ciała, ponieważ w przeciwieństwie do pozostałych części mózgu 
nie jest zdublowany. 
W czasach starożytnego Sumeru kapłani Anu (ojca Enhia i Enki) rozwijali i doskonalili 
wielokierunkową wiedzę medyczną dotyczącą substancji ożywionych, z 
menstruacyjnym Gwiezdnym Ogniem jako źródłem istotnych składników włącznie. 
Na początku była to czysta księżycowa esencja Anunnaki zwana “Złotem Bogów" 

background image

podawana wyłącznie królom i królowym z rodu Smoka. Później, w Egipcie i krajach 
śródziemnomorskich, menstrualny “Gwiezdny Ogień" był zbierany od świętych 
dziewic-kapłanek, które czczono jako “Szkarłatne Kobiety". Wydaje się, że słowo 
“rytualny" ma swoje źródło w tych praktykach i pochodzi od słowa ritu, które określało 
świętą ceremonię “Czerwonego Złota". 
Wydzieliny gruczołów dokrewnych są, oczywiście, do dzisiaj używane w terapii, lecz 
ich składniki, takie jak melatonina i serotonina, są uzyskiwane z gruczołów martwych 
zwierząt i wykazują brak bardzo ważnych elementów, które są obecne jedynie w 
wydzielinach gruczołów żywych ludzi. 
W symbolice ognia starożytnej alchemii “czerwień" jest synonimem metalicznego 
“złota". W niektórych tradycjach (na przykład hinduskiej) “czerwień" identyfikuje się z 
“czernią". Stąd bogini Kali jest zarówno “czerwona", jak i “czarna". Kali pochodzi 
jednak od Sumerów, którzy twierdzili, że jest ona Kalimath, siostrą żony Kaina, 
Luluwy. 
Kali była główną księżniczką Domu Smoka i za sprawą jej związku z Gwiezdnym 
Ogniem stała się boginią czasu, pór roku, okresów i cykli. Z tego też względu imię jej 
stało się rdzeniem słowa kalendarz (kalindar) oznaczającego podział na pory roku. 
Jak z tego wynika, na początku metale alchemików nie były zwykłymi metalami, lecz 
żywymi esencjami, zaś starożytne misteria nie miały charakteru metafizycznego, ale 
czysto fizyczny. Pochodzenie słowa “sekret" wynika z ukrytej wiedzy o wydzielinach 
(sekrecjach) gruczołów dokrewnych. Ritu (“czerwień" lub “czerń") oznaczało prawdę. 
Pochodzi od niego nie tylko słowo “rytualny", ale również “rite" (“obrządek"), “root" 
(“korzeń") i “red" (“czerwień"). Powiadano, że ritu objawia się w formie materii 
fizycznej najczystszego i najszlachetniejszego ze wszystkich metali – złota. Stąd też 
złoto uważane było za “ostateczną prawdę". 
Podobnie jak ze słowem “sekret" ma się sprawa z innymi słowami. W starożytnym 
Egipcie słowo Amen było używane do podkreślania czegoś ukrytego lub zatajonego. 
Słowo “occult" (“okultystyczny", “tajemny") znaczyło dokładnie to samo, niemniej dziś 
na zakończenie modlitw używamy słowa “Amen", podczas gdy słowo “okultyzm" 
kojarzy się z czymś złowrogim. W rzeczywistości oba one są związane ze słowem 
“sekret" i wszystkie one były w pewnych okresach związane z mistyczną nauką o 
sekrecjach, 

background image

Ponieważ Kali była związana z “czernią" (będąc “czarną i piękną"), od jej imienia 
wywodzi się również angielskie słowo “coal" (“węgiel"), znaczące “ten, który jest 
czarny", tyle że poprzez pośrednie słowo kol. W hebrajskiej tradycji Bath-Kol 
(odpowiedniczka Kali) zwana była “Córą Głosu", zaś głos był związany z okresem 
dojrzewania kobiety. Tak więc łono było związane z głosem i uważano, że Gwiezdny 
Ogień jest “Słowem Łona" mającym charakter wyroczni. Przeto łono nazywano 
“utterer" (“przepowiadacz") lub “uterus" (“macica"). 
Nazwa “Szkarłatne Kobiety" jest pochodną ich bezpośredniego związku ze źródłem 
Gwiezdnego Ognia. W Grecji zwano je hierodulami (“Święte Kobiety"). W 
późniejszym czasie słowo to przekształcono (poprzez średniowieczny francuski na 
angielski) na “harlot" (“prostytutka", “dziwka", “kurwa"). W jeżyku 
wczesnogermańskim były one zwane Horesami i z czasem słowo to zostało 
zangielszczone na “whores" (“kurwy"). Początkowo słowo to oznaczało jednak 
“Ukochane". Jak podkreślają dobre słowniki etymologiczne, słowa te były opisami 
wielkiej czci i w żadnym wypadku nie były odpowiednikami takich stów, jak 
“prostytutka" i “cudzołożnica". Ich obecne potoczne znaczenie jest wynikiem 
ukartowanych działań średniowiecznego Kościoła Rzymskokatolickiego mających na 
celu zdeprecjonowanie szlachetnego statusu tych świętych kapłanek. 
Wycofanie z życia publicznego wiedzy o prawdziwej tradycji Gwiezdnego Ognia 
nastąpiło, kiedy wiedza wczesnych adeptów i późniejszych gnostyków (prawdziwych 
przedchrześcijańskich chrześcijan) została zdeformowana przez fałszerzy 
historycznego chrześcijaństwa. Pewien zasób oryginalnej gnosis (wiedzy o sprawach 
duchowych) jest zachowany w talmudycznej i rabinicznej tradycji, lecz żydzi i 
chrześcijanie głównego nurtu tych religii uczynili, ogólnie mówiąc, wszystko, aby 
zniekształcić wszelkie pozostałości tej starożytnej sztuki. 
Oprócz bycia “Złotem Bogów" esencja menstruacyjna Anunnaki zwana była również 
“Wehikułem Światła" i stawiana na równi z mistycznymi “Wodami Kreacji" – 
przepływem nieskończonej wiedzy. Dlatego Rosi-Crucis (Puchar Rosy lub Puchar 
Wód identyfikowany z czerwonym krzyżem wewnątrz koła) stał się Znamieniem 
Kaina i późniejszym herbem Jego królewskiego rodu. 
Mówiono, że Światło pozostaje w osobie duchowo nie rozbudzonej w stanie uśpienia 
i że można je pobudzić i umotywować przy pomocy duchowej energii własnej woli 
oraz poprzez stałe sprawdzanie samego siebie. Nie jest to jednak jakikolwiek proces 

background image

umysłowy, ale prawdziwie wolna od myśli świadomość – bezcielesna forma czystego 
Bytu. 

Przypisy:  
1. Laurence Gardner, Krew z krwi Jezusa – Święty Graal i tajemnica 
potomków Jezusa, przekład Pawet Korombel, Wydawnictwo Da Capo, 
Warszawa, 1998. – Przyp. red. 
2. W polskiej edycji Nexusa artykuł ten ukazał się w poprzednich trzech 
numerach: 4 (2/1999), 5 (3/1999) i 6 (4/1999). – Przyp. red. 
3. Laurence Gardner, Genesis of the Grail Kings: The Pendragon Legacy of 
Adam And Eve (Potomkowie Dawida i Jezusa), przekład Grażyna Gasparska, 
Wydawnictwo Amber, Warszawa, 1999. 
4. W Piśmie Świętym Starego t Nowego Testamentu w przekładzie z jeżyków 
oryginalnych (Biblii Tysiąclecia) nosi ona nazwę Księgi Sprawiedliwego, 
natomiast w Piśmie Świętym w Przekładzie Nowego Świata (Biblia Świadków 
Jehowy) Księgi Jaszara. – Przyp. red. 
5. W “Biblii Tysiąclecia" nosi ona nazwę Księgi “Wojen Pana", natomiast w 
Biblii Świadków Jehowy Księgi Wojen Jehowy. – Przyp. red. 
6. W “Biblii Tysiąclecia" nosi ona nazwę Księgi Pańskiej, natomiast w “Biblii 
Świadków Jehowy" Księgi Jehowy. – Przyp. red. 
7. W przypisach do polskojęzycznej wersji Biblii jest taka próba: “Owo znamię 
było czymś co chroniło Kaina – może cechą przynależności do szczepu, który 
stosuje prawo krwawej zemsty za zabicie swego członka". – Przyp. tłum. 
8. Gnostycyzm to religijno-filozoficzny kierunek powstały w pierwszych 
wiekach chrześcijaństwa na wschodzie Cesarstwa Rzymskiego łączący 
elementy chrześcijaństwa, filozofii hellenistycznej i religii wschodnich. – Przyp. 
tłum. 

 

CZĘŚĆ DRUGA 

Tym, co stanowiło kluczowy problem dla EnIiIa-Jehowy, była koncepcja 
“istoty" lub “samokompletności". Z kolei jego brat Enki wiedział, że ludzie, 
którzy spożywali owoc Drzewa Wiedzy (mądrości Anunnaki) oraz Rośliny 
Narodzin (Gwiezdnego Ognia), mogą stać się niemal równi bogom. Jehowa 
doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Księga Rodzaju mówi, że kiedy Adam 

background image

zerwał owoc z Drzewa, Jehowa rzekł: “Oto człowiek stał się taki jak My..." 
(Księga Rodzaju, 3.21). 
Enki Mądry, Strażnik Drzewa Wiedzy, również miał inne imię w tradycji 
hebrajskiej. Nazywano go Samael (Sama-El), ponieważ został mianowany 
Panem Sama w północnej Mezopotamii. Nauki wczesnych szkół wiedzy 
tajemnej wyrażały się bardzo zdecydowanie na temat Drzew Życia i Wiedzy i 
było to dokładne powtórzenie nauk samego Enki. Było tam powiedziane: 
Niczego nie można zdobyć tylko pragnieniem lub zrzucaniem 
odpowiedzialności na wyższe autorytety. Wiara jest aktem “uwierzenia", bo 
“żyć" znaczy “wierzyć"...

1

 a Wola jest ośrodkiem decyzyjnym jaźni. 

Sumeryjskie teksty podają, że syn Kaina, król Etana, spożywał z Rośliny 
Narodzin w celu usynowienia swojego własnego syna i następcy, króla Baali, 
zaś Roślina Narodzin była bezpośrednio wiązana z indywidualną 
długowiecznością oraz urzędem Kainowym lub inaczej królewskością. Sama w 
sobie była związana z Gwiezdnym Ogniem i czynnościami szyszynki, zaś 
spożywanie z Rośliny Narodzin było rytuałem przyjęcia Gwiezdnego Ognia – 
czystej żeńskiej esencji Anunnaki, Nektaru Najwyższej Doskonałości. 
W tym znaczeniu “flow-er" (kwiat lub lilia) Anunnaki była postrzegana jako 
posiadaczka czary, przekazicielka Bogatego Pokarmu Macierzy. W tym 
wcieleniu zwano ją Różą Sharon (od słowa Sha znaczącego “orbita" wraz ze 
słowami Ra i On odnoszącymi się do świątyni “Światłości"). Znaczenie tej 
wysoko czczonej godności jest w pełni uwidocznione w Pieśni Salomona, w 
której mesjanistyczna oblubienica zwraca się do króla następującymi słowy: 
“Jam narcyz Saronu lilia dolin" (Pieśń nad Pieśniami, 2.1 – jest to tekst wg 
polskojęzycznej wersji Biblii, natomiast tekst podany przez autora artykułu 
brzmi: “Jam róża Sharon i lilia dolin"). 
Odbiorca Gwiezdnego Ognia, król, był uważany za tego, który zakwalifikował 
się na to stanowiska po osiągnięciu predestynującej do tego stanu oświeconej 
świadomości – stanu, w którym jego uzdolnienia z poziomu mądrości i 
przywództwa wzniosły się na poziom królewskości zwany Malkű. To właśnie z 
mezopotamskiego słowa Malku Hebrajczycy utworzyli swoje słowa Malchus 
(król) i Malkhut (królestwo). 

background image

Dopiero w ostatnich czasach naukowcom udało się odkryć hormonalną 
wydzielinę szyszynki, którą wyodrębniono ostatecznie w roku 1968. Jej 
zasadniczy składnik nazwano melatoniną, co oznacza “nocny pracownik" (od 
greckich słów: “melos" – “czarny" i “tosos" – “praca"). Ci, u których 
obserwujemy wysoki poziom melatoniny, silnie reagują na słońce, ponieważ 
ma ono wpływ na ich poziom umysłowy, są oni zdecydowanie bardziej czynni 
nocą. Melatoniną nosi nazwę “hormonu ciemności", jako że jest wytwarzana 
tylko nocą, w ciemności. Wystawienie się na działanie promieni słonecznych 
powoduje zmniejszenie rozmiaru szyszynki i zmniejsza duchową świadomość, 
podczas gdy ciemności i wysoka aktywność szyszynki zwiększają intuicyjną 
wiedzę i subtelne myślenie, zmniejszając jednocześnie czynniki 
stresotwórcze. 
Warto w tym miejscu zastanowić się, jak to się stało, że Kościół Chrześcijański 
ostatecznie zniszczył prawdziwe znaczenie rytuału Gwiezdnego Ognia 
przenosząc go w obszar złowrogiej legendy gotyckiej. Według dawnych 
tradycji władcy (posiadacze) Malkhut byli znani pod imieniem Smoków lub 
inaczej Pendragonów, zaś głowa panująca zawsze zwana była Draco (co 
również znaczy Smok). 
Z racji ich cielesnych zalet, które zawdzięczali dodatkowej ilości melatoniny 
oraz innych hormonalnych wydzielin, byli w rzeczy samej “Książętami 
Ciemności", a wyższy poziom świadomości, wyższą od przeciętnej moc i 
długowieczność, uzyskiwali spożywając Gwiezdny Ogień wytwarzany z 
miesiączkowej krwi królowych Anunnaki i kapłanek zwanych Szkarłatnymi 
Kobietami. 
Jak podałem w Krew z krwi Jezusa, brutalni średniowieczni katoliccy 
inkwizytorzy zostali skierowani przeciwko wszystkim – tak zwanym – 
heretykom, którzy wspierali w ten lub inny sposób mesjanistyczną linię krwi 
(Sangreal) Smoczych Królów stojącą w opozycji do skorumpowanych 
dogmatów biskupów. Wiele ich ofiar uznano za okultystów lub wiedźmy i 
oskarżono o wspieranie starożytnego, heretyckiego kultu Smoka, Księcia 
Ciemności. Władcy Kościoła ogłosili, że są oni wampirami. 
Już wcześniej wspomniałem o znaczeniu starożytnego Egipskiego Dworu 
Smoka, podkreślając, że ten królewski Zakon działa od około 4000 lat do 

background image

dzisiaj. W XV wieku dostojnym kanclerzem tego Dworu (Zakonu) był książę 
Transylwanii-Wołoszczyzny Wład III, ten sam, który zbudował bukareszteńską 
cytadelę. Wład zapadł jednak bardziej w ludzkiej pamięci jako hrabia Drakula, 
co znaczy “syn Drakula". Drakul (Smok) było imieniem jego ojca, pod którym 
występował on w Zakonie (Dworze) od roku 1431. 
Wład był zwolennikiem ostrej dyscypliny, zaś karą za wykroczenia przeciwko 
państwu było nadziewanie na pal. Metoda ta była kompatybilna z pozostałymi 
okropnymi karami stosowanymi w tamtych czasach (gotowanie we wrzącym 
oleju, palenie na stosie, rozciąganie, ćwiartowanie etc.). Ta szczególna kara 
obróciła się w końcu przeciwko jemu samemu w późniejszej gotyckiej 
powieści, która mówiła, że on sam powinien być nadziany na drewniany pal. 
Rzeczywistą przyczyną obaw ówczesnego establiszmentu przed Drakula nie 
było jednak brutalne traktowanie przez niego swoich wrogów (tego rodzaju 
praktyki były na porządku dziennym), ale jego rozległa wiedza alchemii i 
starożytnego rytuału Gwiezdnego Ognia. Ucząc się w Austriackiej Szkole 
Salomona w Hermannstadzie zdobył dogłębną wiedzę na temat cielesnych 
efektów melatoniny i serotoniny, które wpływają dodatnio na długość życia 
oraz świadomość. 
Z rzymskich kronik jasno wynika, że należał do ludzi, których organizm 
wytwarzał dużo melatoniny, a tacy ludzie, jak już wiemy, są uczuleni na 
słońce. Są aktywni nocą (melas tosos), z czego właśnie bierze się ów 
transylwański mit i wydana w roku 1897 powieść Briana Stokera Dracula 
(Drakula), w której Wład-Drakula został opisany jako wampir, Książę 
Ciemności, który wysysał krew dziewic! 
Pomijając ten fakt, podstawą licznych wczesnych baśni i ludowych podań stały 
się tradycje Graala i Smoka, z których wywodzi się koncepcja “fairies" 
(“wróżek") oznaczająca “fair folk" (“sprawiedliwy lud"), której nazwa pochodzi 
od słów fee lub “fey" odnoszących się w szczególności do “fate" (“los"). W 
świecie celtyckim mówiło się, że pewne rodziny królewskie noszą w sobie 
“fairy blood" (“krew wróżów"), co oznaczało, że ich los, przeznaczenie, 
związane są z linią krwi Graala, zaś o księżniczkach z tej linii występujących w 
historycznych romansach często mówi się jako o “elf-maidens" (“elfowych 
pannach"). Był to lud desygnowany do pełnienia roli strażników ziemi, światła 

background image

gwiazd i lasów, którą Tolkien, autor słynnej książki Lord of the Rings (Władca 
pierścieni), przypisał z kolei rasie elfów. 
W języku południowej Europy, elf rodzaju żeńskiego nosił nazwę ylbi i między 
innymi od tego słowa pochodzi nazwa miasta Albi, langwedockiego, 
średniowiecznego centrum gnostycznych katarów (Czystych)

2

. Kiedy papież 

Innocenty III rozpoczął w roku 1208 swoją brutalną, trzydziestopięcioletnią 
kampanię przeciwko katarom, nazwano ją “krucjatą przeciwko albigensom", 
bowiem została ona wysłana przeciwko zwolennikom albi-genów (“elfiej krwi"). 
Melatonina wzmacnia system odpornościowy organizmu i 
prawdopodobieństwo zapadnięcia na raka przez ludzi charakteryzujących się 
wysokim poziomem wydzielania hormonów przez szyszynkę jest znacznie 
niższe. Wysoki poziom melatoniny zwiększa energię, wytrzymałość i fizyczną 
tolerancję i zależy bezpośrednio od trybu snu, utrzymując ciało w stanie 
zrównoważonym przy pomocy czynników, które oddziałują na nie poprzez 
układ krążenia. Jest to w rzeczywistości najefektywniejszy przeciw-utleniacz 
organizmu, który posiada ponadto dodatnie własności mentalne i 
przeciwstarzeniowe. Produkuje go szyszynka poprzez uaktywnienie 
chemicznego przekaźnika o nazwie serotonina, która przekazuje odpowiednie 
impulsy poprzez pary chromosomów w momencie podziału jądra komórki i 
chromosomów (proces ten nosi nazwę meiosis), aby mogły się one w końcu 
połączyć z drugim zestawem w procesie zapłodnienia. 
Żywica sosen była przez długi czas identyfikowana z wydzieliną szyszynki 
(stąd podobieństwo nazw: pine – sosna i pineal – szyszynkowy) i była 
stosowana do produkcji kadzideł (kadzideł kościelnych). Z drugiej strony 
tradycyjnym symbolem królewskości było złoto. Tak więc złoto, kadzidło i mirra 
(żywica stosowana w charakterze środka uspokajającego i jednocześnie 
symbol śmierci) były tradycyjnym symbolem królów-kapłanów z mes-
janistycznej linii krwi. 
W starożytności wyższy poziom wiedzy kojarzono ze słowem daath (od 
którego pochodzi angielskie słowo death – śmierć). Jak doskonale wiemy, 
Nowy Testament podaje, że magi (mędrcy) podarowali Jezusowi trzy rzeczy: 
mirrę, kadzidło i złoto – co było wyrazem uznania go jako dziedzica, króla-
kapłana, z linii Smoka. 

background image

Mistrzowie jogi sugerują, że szyszynka, którą zwą “trzecim okiem" lub “okiem 
mądrości", ma olbrzymie znaczenie w procesie rozwijania świadomości, jako 
że jest ona ostatecznym źródłem Oświecenia. Iluminiści oraz inni adepci spod 
znaku różokrzyżowców od dawna traktują szyszynkę jako tajemne ayin 
(starożytne słowo oznaczające oko). Pisownia tego słowa (a-y-i-n) jest dosyć 
istotna, ponieważ pierwotnie słowo Kain (bez względu czy pisało się je na 
początku przez K, C, czy Q) pisano nie tak jak obecnie (Kain lub Cain), ale “C-
a-y-i-n". Imię Kain oznaczało w rzeczywistości w swoich różnych formach 
“Jeden z [posiadaczy, kręgu] Wewnętrznego Oka". Od słowa Kayin pisanego 
przez K wywodzi się słowo “King" (król), zaś od jego odmiany pisanej w 
postaci Qayin – słowo “Queen" (królowa). Co ciekawe, ojciec Kaina, Enki-
Samael, był sumeryjskim Panem Świętego Oka. 
Mówi się, że prawdziwie uduchowiona osoba potrafi w sposób automatyczny 
postrzegać przy pomocy trzeciego oka (subtelnego oka wnętrza), nie dając się 
mamić obrazom ukazywanym przez zwykłe oczy, które ujawniają jedynie 
fizyczny obraz rzeczy zajmujących ściśle określone miejsce w 
czasoprzestrzeni. Osoby potrafiące posługiwać się możliwościami 
stwarzanymi przez szyszynkę potrafią przekraczać granice czasu i 
przestrzeni, przenikać do wymiaru, w którym nie ma oddziaływania czasu i 
przestrzeni. Odkrycie tego wymiaru wcale nie jest zasługą współczesnej nauki, 
bowiem znany jest on od tysięcy lat pod nazwą Poziomu Sharon lub Poziomu 
Orbity Światła. 
Tak więc kainowi królowie Mezopotamii (pierwsi pen-dragoni

3

 z 

mesjanistycznej linii krwi), będący wysoko urodzonymi, jako że pochodzili od 
bogów Anunnaki, byli karmieni Gwiezdnym Ogniem Anunnaki mającym na 
celu podnoszenie ich percepcji, świadomości i intuicji, tak by stali się 
mistrzami wiedzy w niemal takim samym stopniu, jak bogowie. Jednocześnie 
wzmocnieniu ulegał poziom ich wytrzymałości i system odpornościowy, tak że 
zapobiegające starzeniu własności regularnie spożywanej melatoniny i 
serotoniny Anunnaki dawały im możliwość przeżycia większej ilości lat. 
Wszystkie zapisy z tamtych czasów potwierdzają, że tak właśnie miała się 
sprawa z pochodzącymi z królewskiej linii, którzy żyli setki lat. Biorąc to pod 

background image

uwagę należy zrezygnować z nadmiernego sceptycyzmu w kwestii długich 
okresów życia wczesnych patriarchów podanych w Księdze Rodzaju. 
Oprócz Gwiezdnego Ognia, królowie należący do królewskiej linii krwi 
spożywali Mleko Bogini, które zawierało, jak się wydaje, enzym sprzyjający 
długowieczności. Obecnie naukowcy zwą go telomerazą. Jak ostatnio doniósł 
magazyn Science (Nauka), nr 279 z 16 stycznia 1998 roku, badania 
prowadzone w Southwestern Medical Center (Zakład Medycyny) na 
Uniwersytecie Stanu Teksas prowadzą do wniosku, że telomerazą posiada 
unikalne własności zapobiegające procesowi starzenia. 
Komórki zdrowego ciała są zaprogramowane na wielokrotny podział w okresie 
życia organizmu, przy czym ilość podziałów jest ograniczona, tak że w końcu 
organizm dochodzi do momentu, w którym jego komórki nie mogą się już 
dzielić. Jest to najistotniejszy czynnik procesu starzenia. Zdolność do podziału 
określają kapsle znajdujące się na końcach łańcucha DNA (podobnie jak 
metalowe lub plastykowe skuwki na końcach sznurowadeł). Za każdym razem, 
gdy komórka ulega podziałowi, znika pewna część telomeru. Kiedy telomery 
osiągają krytyczną długość, proces podziału ustaje. Wówczas proces 
replikowania komórki zanika i następuje jej śmierć. 
Prowadzone w laboratoriach na próbkach tkanek badania wykazały, że 
działanie genetycznym enzymem telomerazy może zapobiec skracaniu się 
telomeru w czasie podziału komórki. W związku z tym komórki mogą 
kontynuować proces podziału w okresie dłuższym od wynikającego z 
naturalnego zaprogramowania (podobnie jak komórki rakowe, które mogą 
osiągnąć nieśmiertelność poprzez wzbogacenie w telomerazę). Telomerazą 
nie występuje zazwyczaj w normalnych tkankach i oprócz guzów złośliwych 
jest obecna jedynie w komórkach reprodukcyjnych. Wygląda więc na to, że 
gdzieś w strukturze DNA zawarta jest genetyczna zdolność do produkowania 
tego przeciwstarzeniowego enzymu, lecz potencjał jego wytwarzania został w 
jakiś sposób wyłączony i prawdopodobnie jest zawarty w tych strukturach 
DNA, które naukowcy nazywają obecnie “złomowiskiem". 
Kanoniczna Biblia mówi, że w czasie życia Noego i jego synów Jehowa wydał 
zakaz spożywania krwi – w każdym bądź razie temu okresowi dziejów 
ludzkości tłumacze Starego Testamentu z VI wieku p.n.e. przypisują 

background image

wprowadzenie tego zakazu. Jest jednak mało prawdopodobne, że nastąpiło to 
właśnie wtedy, ponieważ w tamtym czasie EnIiI-Jehowa nie mógł jeszcze mieć 
tak dużej przewagi nad Enkim i Wielkim Zgromadzeniem Anunnaki. 
Tym niemniej faktem jest, że od tamtego czasu wiek członków rodu 
patriarchów zaczął się systematycznie skracać i od czasów Abrahama i Izaaka 
nie przekraczał już on normalnej długości. Z kolei okresy życia królów Sumeru, 
potomków Kaina i Etany, pozostały długie. 
Tym, co wiemy ponad wszelką wątpliwość, jest to, że bez względu na realia i 
chronologię wydania tego zakazu, wprowadzenie głównej zmiany w praktyce 
Gwiezdnego Ognia nastąpiło około 1960 roku p.n.e. To właśnie wtedy, jak 
podaje Biblia, Abraham przeniósł się wraz z rodziną z chaldejskiego Ur (stolicy 
Sumeru) na północ do Haranu (w polskiej wersji Biblii – Charan), a następnie 
do Kanaanu. 
Pochodzące z tamtych czasów teksty mówią, że Ur zostało wówczas zdobyte 
przez króla pobliskiego Elamu – tuż po roku 2000 p.n.e. – i chociaż miasto to 
zostało odbudowane, ośrodek władzy przesunął się na pomoc, do Haranu w 
Królestwie Mari. Haran było nie tylko nazwą kwitnącego miasta, ale również 
imieniem brata Abrahama (ojca Lota). Istniejące dokumenty (odnalezione w 
roku 1934) podają, że również inne miasta w Mezopotamii nosiły nazwy 
nadane im na cześć przodków Abrahama – na przykład Terah (imię ojca 
Abrahama), Nahor (imię ojca Teraha), Serug (imię ojca Nahora) czy Peleg 
(imię dziadka Seruga). 
Pozostając w zgodzie ze wszystkimi sumeryjskimi dowodami opisującymi 
królewską linię wywodzącą się od Kaina, ostatnio odkryte zapisy potwierdzają, 
że członkowie najbliższej rodziny Abrahama (potomkowie Noego) byli 
wysokimi rangą dostojnikami tamtego regionu. Jest oczywiste, że 
patriarchowie nie pochodzili z byle jakiej rodziny, lecz byli członkami potężnej 
dynastii. Co było przyczyną, która położyła kres tej długotrwałej linii i zmusiła 
Abrahama do opuszczenia Mezopotamii i przeniesienia się do Kanaanu? 
Odpowiedź na to pytanie można znaleźć na glinianych tabliczkach 
datowanych na około 1960 rok p.n.e. Podają one, że w tym czasie wszystko 
uległo zmianie na świętej ziemi Sumeru, który został najechany ze wszystkich 

background image

stron – przez Akadów z północy, Amorytów z Syrii i Elamitów z Persji. W 
opisującym to tekście czytamy: 
Gdy obalili, kiedy ład zniszczyli, wówczas niczym potop wszystko pochłonęli. 
Co z tobą będzie, Sumerze! Czy cię zmienili? Świętą dynastię ze świątyni 
wygnali. 
To właśnie na tym etapie dziejów Sumeru nastąpił upadek imperium i 
Abraham został zmuszony do ucieczki na północ od Ur. 
Co stało się jednak z Anunnaki, Wielkim Zgromadzeniem Bogów, które 
stanowiło o wszystkim? W tekście tym czytamy dalej: 
Ur zniszczone, przejmujący jest jego lament. Krew kraju wypełnia teraz jego 
dziury jak gorący brąz formę. Ciała rozpuszczają się jak tłuszcz na słońcu. 
Nasza świątynia zniszczona. Dym całunem zasnuł nasze miasta Bogowie 
opuścili nas jak migrujące ptaki. 
W kategoriach historycznych ten kompletny upadek sumeryjskiego imperium 
nastąpił po założeniu około roku 2000 p.n.e. Babilonu przez króla Ur-Babę. 
Tak więc historia o Wieży Babel i wynikający z niej gniew Jehowy dokładnie 
pasuje do ram czasowych odejścia Anunnaki z Sumeru. 
Księga Rodzaju podaje, ze ludzie, o których Jehowa mówił, ze są “bardzo 
dobrzy", zostali surowo ukarani z powodu dziwnego wykroczenia, które 
wcześniej nim nie było. Polegało ono na tym, ze wszyscy ludzie mówili tym 
samym językiem, którym był oczywiście język sumeryjski – pierwszy język na 
Ziemi posiadający formę pisemną. 
Z przyczyn, których Biblia nie podaje jasno, w Księdze Rodzaju czytamy, ze 
Jehowa me był szczęśliwy z powodu Wieży Babel, przeto “zstąpił i pomieszał 
języki całej Ziemi".

4

Sumeryjskie dokumenty mówią prawie to samo, tyle ze pomieszanie języków 
jest w nich wyjaśnione znacznie lepiej i przypisane hordom najeźdźców, którzy 
przybyli do tego regionu. Okazuje się, ze najazd był wynikiem tarć wewnątrz 
Anunnaki, ponieważ po odejściu Anu z Wielkiego Zgromadzenia 
przewodnictwo nad mm objął jego najstarszy syn EnIil-Jehowa. Ogłosił on, ze 
jest panem całej Ziemi, pozostawiając swojemu bratu Enki-Samaelowi 
zwierzchność nad morzami. Enki wcale me był szczęśliwy z powodu roszczeń 
swojego brata, ponieważ mimo iż był on starszy, jego matka, Ki, była młodszą 

background image

siostrą ich ojca Anu, podczas gdy matka Enki, Antu, była jego starszą siostrą. 
Prawdziwe dziedziczenie, twierdził Enki, następuje w linii matriarchalnej, w 
związku z czym to on jest pierworodnym synem, któremu należy się sukcesja: 
— Jam jest Enki.. wielki brat bogów. 
— jam jest ten, który został zrodzony jako pierwszy syn boskiego Anu. 
W rezultacie Babilończycy oświadczyli, ze uznają Enki i jego syna Marduka, 
czego EnIil-Jehowa nie mógł JUŻ znieść. Straciwszy popularność otworzył 
najeźdźcom bramy Sumeru. Kronikarze piszą, ze przepełniony chęcią odwetu, 
sprowadził “wielką i okropną burzę", która spowodowała kompletne 
zniszczenie całej kultury Sumeru, tak ze język sumeryjski przestał być 
językiem dominującym i nastąpiło “wielkie pomieszanie języków". 
Cały trud włożony w budowanie unikalnej cywilizacji został zniszczony jednym 
pociągnięciem EnhIa-Jehowy, który me chciał się dzielić władzą ze swoim 
bratem Enki. Pochodzące z tamtego okresu zapisy potwierdzają, ze w tym 
momencie historii Sumeru Wielkie Zgromadzenie Anunnaki opuściło swoją 
siedzibę l odeszło “jak migrujące ptaki". 
Wszystko to zbiegło się w jednym czasie i ponieważ Gwiezdny Ogień 
Anunnaki nie był już dostępny, zaistniała pilna potrzeba zmiany procedury 
wprowadzania na tron królewski. Należało stworzyć substytut Gwiezdnego 
Ognia. Jak JUŻ wcześniej wspomniałem, kapłanki zwane Szkarłatnymi 
Kobietami były specjalnie do tego celu przygotowywane, niemniej było 
oczywiste, ze mimo starannego doboru partnerów ich esencja z biegiem 
pokoleń osłabnie. 
Tak się złożyło, ze stworzenie bardziej trwałego i bardziej uniwersalnego 
substytutu me stanowiło problemu, ponieważ była to prowincja dobrze 
wyszkolonych metalurgów, którym Enki nadał nazwę Mistrzów Rzemiosła. 
Pierwszym z nich był Tu-bal-kain zwany Wulkanem – potomek Kaina w szóstej 
generacji, o którym pamięć przetrwała do dziś w kręgach masonem. 
Warto w tym miejscu zauważyć, ze znany z Nowego Testamentu ojciec 
Jezusa, Józef, był we wczesnych wersjach ewangelii opisywany jako Mistrz 
Rzemiosła W Bibliach napisanych nowoczesnym językiem angielskim 
Józefowi w wyniku błędnego tłumaczenia przypisuje się zawód stolarza. Słowo 
“stolarz" zostało błędnie przetłumaczone z greckiego słowa ho-tekton, które w 

background image

rzeczywistości określa mistrza w rzemiośle, czyli alchemika-metalurga 
wyszkolonego według nauk jego przodków. 
Księga Wyjścia Starego Testamentu podaje, ze w czasach Mojżesza żył 
człowiek imieniem Besaleel (syn Un Ben Hura), o którym mówi się, ze został 
obdarzony duchem Elohima w mądrości, rozumieniu i wiedzy. Dowiadujemy 
się również, ze był on biegłym złotnikiem i Mistrzem Rzemiosła oraz ze został 
mianowany kierownikiem zespołu, któremu zlecono budowę Arki Przymierza.

5

 

Tekst Biblii podaje szczegółowo, jak Besaleel ma wykonać z czystego złota 
różne korony, pierścienie, naczynia i lichtarze, a na końcu wymienia bez słowa 
komentarza coś, co nazywa się chlebem pokładnym

6

 przymierza. 

Chociaż słowo “przymierze" kojarzy się obecnie z kontraktowymi ugodami, 
pierwotnie znaczyło “jeść chleb z". Warto tu zauważyć, ze modlitwa Ojcze 
Nasz (która jest kopią jej egipskiego odpowiednika) mówi “chleba naszego 
powszedniego daj nam dzisiaj.. " Obecnie tym słowom przypisuje się 
powszechnie ogólnikowe znaczenie, pierwotnie jednak była to konkretna 
prośba dotycząca enigmatycznego chleba pokładnego – Złotego Chleba 
Besaleela. 
Księga Lewicka (w języku polskim przyjęła ona nazwę Księgi Kapłańskiej) 
również wspomina o chlebie pokładnym: “Następnie weźmiesz najczystszej 
mąki i upieczesz z niej dwanaście placków... (24.5) Położysz na każdym 
stosie trochę czystego kadzidła... (24.7). 
Użycie słowa “mąka" w anglojęzycznej wersji Biblii (polskojęzycznej również – 
przyp. tłum.) jest w rzeczywistości błędem. Bardziej właściwe byłoby w tym 
miejscu słowo “proszek" lub “puder". Kroniki szkół wiedzy tajemnej podają 
precyzyjniejszy opis mówiący, że chleb pokładny był wyrabiany z białego 
proszku złota, co jest szczególnie istotne, ponieważ w Księdze Wyjścia mówi 
się, że Mojżesz wziął złotego cielca, którego sporządzili Izraelici, i “spalił go w 
ogniu i starł na biały proch"

7

. W tym przypadku tłumacze stosują właściwe 

słowo – “proch" – lecz jak wiadomo, palenie złota nie daje prochu, a jedynie 
stopione złoto. 
Czym więc był ten magiczny biały proch? Czy przy pomocy podgrzewania 
można zamienić metaliczne złoto w biały pył, który można spożywać i to z 
pożytkiem? Oczywiście, że tak, i to właśnie w tym momencie ma 

background image

zastosowanie główna chemiczna formuła Mistrzów Rzemiosła: “Aby robić 
złoto, należy brać złoto". 
Złoto jest najszlachetniejszym z metali i zawsze było symbolem prawdy. 
Poprzez regularne zażywanie Gwiezdnego Ognia Anunnaki (Złota Bogów) ci, 
którzy je spożywali, przechodzili na wyższe poziomy świadomości i sumienia 
za sprawą wchłanianej przez nich melatoniny i serotoniny. Była to dziedzina 
wyższego oświecenia, którą zwano Równiną Sharon

8

, zaś złoto Gwiezdnego 

Ognia było traktowane jako ostateczna droga ku Światłości. W ten sposób 
ciężki, przyziemny człowiek (ołów) mógł wznieść się na wyższy poziom 
świadomości (postrzegany jako złoto). Ten pogląd stał podstawą całej 
późniejszej tradycji alchemicznej. 
Chleb pokładny lub, jak nazywali go Egipcjanie, pożywienie scheffa stanowił 
tradycyjne wtajemniczenie izraelskich i egipskich mesjaszy (królów), jako że 
pierwsi faraonowie byli w pełni wyświęconymi kapłanami-królami z linii Graala, 
będąc poprzez Nimrod potomkami z linii Kaina. 
W starożytnym Egipcie scheffa, chleb pokładny, był zawsze przedstawiany w 
postaci stożkowatego ciastka. Jak można wyczytać w starych tekstach ten 
metaliczny chleb był używany do karmienia świetlistego ciała będącego 
przeciwieństwem ciała fizycznego, przy czym świetliste ciało było traktowane 
jako świadomość. Już w roku 2 200 p.n.e. faraonowie używali tego środka 
zastępczego w celu zwiększenia aktywności szyszynki, czyli zwiększenia 
zdolności percepcji, rozszerzenia świadomości i intuicji, lecz jedynie adepci 
wydziału metalurgicznego szkół wiedzy tajemnej (Mistrzowie Rzemiosła 
Dworu Smoka) znali sekret jego produkcji. 
W egipskiej Księdze Umarłych (to najstarsza kompletna książka świata) 
szukając najlepszego pożywienia oświecającego faraon zadaje na każdym 
etapie swojej podróży jedno powtarzające się pytanie: “Co to jest?" – pytanie, 
które w języku hebrajskim (jak podają Dawne dzieje Izraela) było zadawane za 
pomocą jednego słowa: “Manna?" 
Kiedy ukończono budowę Arki Przymierza, podobno Aaron, brat Mojżesza, 
włożył do niej omer

9

 manny. Ta święta manna była powszechnie 

identyfikowana jako mistyczna forma chleba (chleb pokładny) lub -jak go 
nazywano w Mezopotamii – Tubal-kain, shem-an-na. 

background image

W tym momencie doszliśmy do szczególnie ważnej definicji shem-an-ny, 
ponieważ według Mistrzów Rzemiosła to stożkowate (lub shemo-ksztattne) 
pożywienie było wykonane z materiału, który mieszkańcy Sumeru zwali 
Wysoko-chronionym Ogniowym Kamieniem (Highward Fire-stone). 
W Apokalipsie Świętego Jana (2.17) napisano: “Zwycięzcy dam manny ukrytej 
i dam mu biały kamyk..." 
Zanim przyjrzymy się dokładnie naturze białego kamienia shem-an-ny – 
chleba wykonanego z proszku alchemicznego złota – przyjrzyjmy się najpierw 
sławnemu posągowi kapłana-króla Melchizedeka w katedrze Chart-res we 
Francji. 
Pomnik przedstawia Melchizedeka z czarą zawierającą kamień będący 
symbolem chleba i wina, które ofiarował on Abrahamowi, jak to napisano w 
Księdze Rodzaju. Wino, jak wiemy, reprezentuje święty Gwiezdny Ogień 
(podobnie jak wino komunijne jest dziś symbolem mes-janistycznej krwi), lecz 
najważniejsze w tym wyobrażeniu jest to, że chleb-kamień znajduje się 
wewnątrz czary, co oznacza, że w czasach Melchizedeka i Abrahama 
Gwiezdny Ogień został zamieniony na zastępcze pożywienie. Substytut ten 
został wykonany z shem-an-ny – białego proszku złota lub inaczej z “wyso-ko-
chronionego ognistego kamienia". Substytut spełniał proste zadanie. Zamiast 
karmić biorcę gotowymi wydzielinami hormonalnymi, podawano mu proszek, 
który oddziaływał na jego układ endo-krynalny (w szczególności szyszynkę) 
wymuszając produkcję znacznie większej ilości hormonów takich jak 
melatonina. 
W słynnym średniowiecznym romansie o Parsifalu autorstwa Wolframa von 
Eschenbacha o Rycerzach Świątyni z Zamku Graala mówi się: 
Żyją oni z racji najczystszego kamienia. Jeśli nie znasz jego imienia, dowiedz 
się teraz: zwą go lapis exilis. Mocą tego kamienia feniks zostaje spalony na 
popiół, lecz popiół szybko przywraca mu życie. Feniks linieje i wydziela z 
siebie jasne światło, tak że staje się równie piękny jak był poprzednio. 
Wielu ludzi zastanawiało się nad nazwą lapis exilis, ponieważ wydaje się ona 
stanowić grę słów łączącą dwa elementy. Po pierwsze, chodzi o lapis ex 
caelis, co oznacza “kamień niebiański", i, po drugie, jest to lapis elixir – 
Kamień Filozoficzny, przy pomocy którego pierwiastki są transformowane na 

background image

wyższy stopień istnienia. W każdym bądź razie wiąże się on bezpośrednio z 
“wysoko-chronionym ognistym kamieniem" – shem-an-ną egzotycznego 
substytutu Gwiezdnego Ognia. 
Klucz do alegorii z Parsifalem mieści się w opisie mówiącym, że Feniks 
zostaje “spalony na popiół", lecz z tego popiołu powstaje Wielkie Oświecenie. 
Czym więc dokładnie jest Feniks? Moglibyśmy odpowiedzieć, że jest to 
mityczny ptak, ale nie mielibyśmy racji! Słowo “feniks" jest znacznie starsze od 
mitów o ptaku Bennu

10

 i jego pochodzenie jest grecko-fenickie. “Feniks" 

znaczy “kar-mazyn" lub “czerwone złoto". 
Jeszcze dzisiaj odprawia się Mszę Feniksa jako symbol rytuału Gwiezdnego 
Ognia w ramach Ordo Templi Orientis. Co ciekawe, Brian Stoker, autor 
Drakuli, był oficerem tego zakonu, w konsekwencji czego jego książka zawiera 
zakodowaną treść dotyczącą wiedzy tajemnej. Dwa symbole tej ceremonii 
dziewiątego stopnia to zwrócony jednym wierzchołkiem pionowo do góry 
trójkąt Złota i Światła (reprezentujący ducha), oraz skierowany do dołu trójkąt 
Krwi i Wody (reprezentujący materię). Połączone z sobą trójkąty tworzą znaną 
Pieczęć Salomona, znaną również pod nazwą Klejnotu Alchemii. 
Stary aleksandryjski tekst alchemiczny podaje charakterystykę szczególnego 
ciężaru Kamienia Filozoficznego, który zwany jest w nim Rajskim Kamieniem: 
Kiedy umieścimy go na wadze, kamień przeważy równą mu ilość złota, zaś 
kiedy jest w postaci pyłu nawet najlżejsze piórko zdolne jest do przeważenia 
szali. 
W kategoriach matematycznych zależność ta ma postać: O = (+1) + (-1). 
Suma ta wydaje się być bardzo prosta na pierwszy rzut oka, jako że (+1) + (-1) 
rzeczywiście daje zero. Lecz zastosowana do fizycznej materii okazuje się 
niedorzeczna, ponieważ odnosi się do “pozytywu" i odpowiadającego mu 
“negatywu" mających wytworzyć “nic". Mając kawałek czegoś dodatniego nie 
jest możliwe doprowadzenie do anihilacji dodając coś równego o ujemnym 
charakterze. W najlepszym przypadku można “dodatni" element usunąć z 
zasięgu wzroku, niemniej będzie on nadal istniał nie zmieniając się w nicość. 
Jedynym sposobem zamiany czegoś w nic jest, jeśli chodzi o sferę materialną, 
przeniesienie tego czegoś do innego wymiaru, tak że przestanie to istnieć w 

background image

otaczającym nas środowisku. Jeśli uda się to uczynić, ciężar tego czegoś 
również zniknie. 
Czymże w takim razie jest coś, co jest w stanie przeważyć siebie samego i 
jednocześnie niedoważyć się i stać się niczym – nicością? Czym jest to coś, 
co może być złotem, a jednocześnie można to spalić i zmienić w proszek? 
Tym czymś jest feniks – czerwone złoto, które spala się w proch, po czym jest 
odzyskiwane w postaci oświecenia. Złoty cielec, którego Mojżesz spalił na pył. 
To właśnie wysoko-chroniony ognisty kamień shem-an-ny. Z sumeryjskich 
zapisów wiemy, że nie był on wcale robiony z kamienia, lecz ze świecącego 
metalu. 
W alchemicznej tradycji kamień filozoficzny to coś takiego, co zamienia 
podstawowe pierwiastki w złoto. Uważa się, że jest to prawda zarówno w 
znaczeniu metalurgicznym, jak i duchowym wyższego oświecenia. W 
znaczeniu fizycznym musimy odwołać się jednak do najstarszego ze 
wszystkich alchemicznych praw najdawniejszych szkół wiedzy tajemnej, które 
mówi: “Aby robić złoto, należy brać złoto". 
Tak więc ustalono, że istnieją dwie różne formy fizycznego złota: metaliczna, 
którą dobrze znamy, i znacznie “wyższa", mająca postać białego proszku, 
która istnieje w innym wymiarze postrzegania materii – ukryta manna, której 
sekret produkcji znany był jedynie Mistrzom Rzemiosła. 
Czym jest ów “wysoko-chroniony" lub inaczej “wysokospinowy" stan 
zamieniający złoto (i inne metale z grupy platynowców) w biały niewyczuwalny 
proszek o słodkawym smaku? 
Normalny atom posiada wokół siebie ekranujący potencjał – dodatnie 
ekranowanie wytwarzane przez jądro. Większość, z wyjątkiem najbardziej 
zewnętrznych, elektronów krążących wokół jądra znajduje się wewnątrz tego 
ekranującego potencjału. Jądro przechodzi w stan wysoko-chroniony lub 
wysokospinowy, gdy dodatni potencjał ekranujący obejmuje swoim zasięgiem 
wszystkie elektrony i podporządkowuje je kontroli jądra. 
W normalnych warunkach elektrony krążą wokół jądra w parach – elektron o 
spinie przednim i elektron o spinie wstecznym. Dostawszy się pod wpływ 
wysokospinowego jądra, wszystkie elektrony o spinie przednim zostają 
skorelowane z elektronami o spinie wstecznym. Kiedy dochodzi do 

background image

doskonałego skorelowania, elektrony zamieniają się w białe światło i jest 
niemożliwe, aby pojedyncze atomy substancji znajdującej się w stanie 
wysokospinowym łączyły się ze sobą. Tak więc nie mogą one przyjąć formy 
metalu i przyjmują postać niewyczuwalnego białego proszku. 
Prawdziwie niezwykłą własnością tego proszku jest to, że przy pomocy 
różnych procesów można zmieniać jego ciężar o kilkaset procent, redukując 
go nawet do zera. Co więcej, jego optymalna waga wynosi 56 procent wagi 
metalu, z którego powstał. Gdzie więc podziewa się pozostałe 44 procent? 
Staje się nicością, czyli czystym światłem, i przechodzi do innego wymiaru, 
poza nasz fizyczny świat. Zgadza się to dokładnie z aleksandryjskim tekstem, 
który mówi, że Rajski Kamień umieszczony na szalkach wagi przeważa równą 
mu ilość złota, a kiedy przyjmuje postać pyłu, nawet najlżejsze pióro zdolne 
jest przeważyć go na szali. 
Niektórzy z czytelników być może przypominają sobie opublikowany w roku 
1996 przez Nexusa odczyt Davida Hudsona z ORMES LLC w Arizonie." David 
opisał w nim, w jaki sposób doszedł zupełnie przypadkowo do metody 
produkcji białego proszku badając laboratoryjnie próbki gruntu i rudy. 
W rezultacie szeroko zakrojonych badań odkrył, że ten proszek jest nie tylko 
wysoko-chronionym ognistym kamieniem zdolnym do podnoszenia ludzkiej 
świadomości, ale również monoatomowym nadprzewodnikiem, na który nie 
oddziałuje pole grawitacyjne. 
Pragnąłbym w tym miejscu ostrzec, że biały proszek złota, o którym mowa, nie 
ma nic wspólnego z substancjami dostępnymi obecnie na rynku pod nazwami 
Etherium Gold (Złoto Eteryczne), Isis Gold (Złoto Izis) i Manatau Gold (Złoto 
Manatau). Bez względu na opisane w materiałach reklamowych zalety tych 
substancji żadna z nich nie zawiera ani szczypty złota w stanie wysoko-
chronionym. 
Jednym z wielkich badaczy grawitacji, poczynając od lat sześćdziesiątych, jest 
rosyjski fizyk Sacharow. Stworzoną przez niego teorię z grawitacją jako 
punktem zerowym opisał matematycznie i opublikował w roku 1989 (Physical 
Review A, vol. 35, nr 5, l marzec 1989) Hal Puthoff z Institute of Advanced 
Studies (Instytut Zaawansowanych Badań). W sprawie monoatomowego 
białego proszku Puthoff wysunął przypuszczenie, że z uwagi na określanie 

background image

czasoprzestrzeni przez grawitację ma on zdolność zaginania 
czasoprzestrzeni. To “egzotyczna materia" o przyciąganiu grawitacyjnym 
mniejszym od zera – stwierdził. 
Aby spojrzeć na tę sprawę szerzej, należy pamiętać, że wszystko, co wiemy 
na temat życia i poziomu starożytnej cywilizacji sprzed naszej ery, zostało 
odkryte w okresie od końca XIX wieku do chwili obecnej. Przedtem Stary 
Testament był jednym z bardzo niewielu dokumentów podających realia 
tamtych czasów i nigdy nie było zamiarem jego autorów składanie dokładnej, 
historycznej relacji o tamtych czasach. Była to święta księga stworzona 
wyłącznie w celu podtrzymania rosnącego ruchu religijnego. 
Pisma hebrajskie bazowały do pewnego stopnia, podobnie jak święte księgi 
innych religii, na mitologicznej tradycji, lecz ze względu na to, że zawarte w 
nich historie nie zostały nigdy i nigdzie, aż do niedawna, potwierdzone w 
jakiejkolwiek innej dokumentalnej formie. Stary Testament był przez wiele 
wieków traktowany tak, jakby zawarte w nim treści były ostateczne i jedynie 
prawdziwe. 
Tak więc mitologia została przez rządzące i nauczające nas establiszmenty 
przekształcona w historię, której naucza się w szkołach i kościołach od dawien 
dawna. 
Obecnie po odkopaniu wielkiej ilości starożytnych dokumentów, z których 
wiele jest starszych od Genesis (Księgi Rodzaju) o ponad 2 000 lat, 
uzyskaliśmy ogromną liczbę oryginalnej literatury dostarczającej znacznie 
pełniejszych informacji. 
Wbrew oczekiwaniom, że tego rodzaju odkrycia zostaną przyjęte z 
entuzjazmem, tak się nie stało. Zamiast entuzjazmu spotkały się one z ostrym 
sprzeciwem; zamiast być traktowane jako coś dobrego, uważa się je za 
zagrożenie. Czemu zagrażają? Otóż grożą zniszczeniem zaufania do dawnej 
mitologii, którą uznano kiedyś za zapis historyczny. W jaki sposób 
establiszment daje sobie radę z tym zagrożeniem? Otóż kurczowo trzyma się 
ukartowanej wersji historii i twierdzi, że to właśnie pochodzące z pierwszej ręki 
historyczne dokumenty są mitologicznym opisem! 
W latach 1850-1930 zapisy, które przez niezliczone pokolenia były ukryte pod 
warstwą przemieszczanych wiatrem piasków pustyni, nagle ujrzały światło 

background image

dzienne i okazało się, że nawiązują do imion tak znanych postaci, jak 
Abraham, Esau, Israel, Hęber, Nahor, Terah i wielu innych, które wymienia 
Biblia. Dokumenty te zostały spisane przez ludzi współczesnych opisywanym 
postaciom, którzy byli z nimi bezpośrednio związani, podczas gdy księgi 
Starego Testamentu zostały opracowane ponad 1000 lat później. Mimo to 
dokumenty te jeden po drugim degradowano do rangi mitu. Czemu? Ano 
dlatego, że opowiadają zupełnie inną wersję historii, niż ta, której naucza 
Biblia. 
Przypisy: 

1. W języku angielskim mamy tu do czynienia z pewnego rodzaju grą 
stów polegającą na tym, ze “żyć" pisane po angielsku “be live" znaczy 
po połączeniu tych dwóch członów w “belive" – “wierzyć". – Przyp. red. 
2. Katarowie lub katarzy to członkowie ruchu rehgijno-społecznego 
rozwijającego się w południowej Francji i północnych Włoszech w XI-
XIII wieku skierowanego przeciwko ustrojowi feudalnemu i hierarchii 
kościelnej. – Przyp. tłum. 
3. Pendragon to inaczej przywódca smoków, król nad królami. – Przyp. 
tłum. 
4. W polskim tłumaczeniu Biblii, tak zwanej Biblii Tysiąclecia, czytamy: 
“A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali 
ludzie, i rzekł: «Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to 
jest przyczyną, ze zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie 
będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Zejdźmy 
zatem i pomieszajmy tam im język, aby jeden nie rozumiał drugiego!»" 
(Księga Rodzaju, 11.5-7). W świetle tego tłumaczenia powód 
pomieszania języków jest oczywisty – Przyp tłum 
5. W polskojęzycznym tekście brzmi to następująco: “I rzekł Pan do 
Mojżesza. «0to wybrałem Besaleela, syna Unego, syna Chura z 
pokolenia Judy. Napełniłem go duchem Bożym, mądrością i rozumem, i 
umiejętnością wykonania wszelkiego rodzaju prac, pomysłowością w 
pracach w złocie, w srebrze, w brązie i w rzeźbieniu kamieni do oprawy, 
i w rzeźbieniu drzewa oraz wykonaniu różnych dzieł. A dodam mu 
Oholiaba, syna Achisamaka z pokolenia Dana. Napełniłem umysł 

background image

wszystkich rękodzielników mądrością, aby mogli wykonać, co ci 
rozkazałem:... » (Księga Wyjścia, 31.1-6). – Przyp tłum 
6. W języku angielskim ten rodzaj chleba opisany jest słowem 
shewbread lub showbread, które Wielki Słownik Angielsko-Polski Jana 
Stanisławskiego tłumaczy jako “chleb pokładowy wystawiany w świątyni 
żydowskiej w starożytności", natomiast w Biblii Tysiąclecia nosi on 
nazwę chleba pokładnego i tę nazwę przyjęliśmy w naszym 
tłumaczeniu. – Przyp. red. 
7. Biblia Tysiąclecia podaje to następująco– “spalił go w ogniu, starł na 
proch..." (Księga Wyjścia, 32.20) – Przyp. tłum. 
8 Sharon to nazwa żyznej równiny w zachodniej części Izraela 
rozciągającej się wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego na południe 
od Hajfy – Przyp. tłum. 
9. Omer to stara hebrajska miara objętości równa dziesiątej części 
ephaha, który jest równy z kolei mniej więcej jednemu bushelowi 
odpowiadającemu 35 litrom; innymi słowy Aaron włożył do Arki 3,5 litra 
manny. – Przyp. tłum. 
10. Chodzi o egipskiego świętego ptaka słońca Bennu przedstawianego 
w postaci czapli – Przyp. tłum. 

 

CZĘŚĆ TRZECIA 

W latach osiemdziesiątych XIX wieku elity rządzące chrześcijaństwa 
odczuwały paniczny strach przed słowem “archeolog" i dlatego prowadzenie 
wykopalisk objęto ścisłą kontrolą. Ich podejmowanie i prowadzenie wymagało 
aprobaty specjalnie utworzonych do tego celu instytucji. 
Jedną z nich była utworzona w Wielkiej Brytanii w roku 1891 Fundacja 
Eksploracji Egiptu (Egypt Exploration Fund). Na pierwszej stronie jej statutu 
mówi się, że jej głównym zadaniem jest promowanie prac wykopaliskowych “w 
celu objaśnienia lub zobrazowania Starego Testamentu". Krótko mówiąc, 
przyjęto, że jeśli znajdzie się coś, co będzie wspierało nauki płynące z Biblii, 
wówczas poinformuje się nas (społeczeństwo). Wszystko, co nie było zgodne 
z kościelną interpretacją Biblii, miało nie oglądać światła dziennego. 

background image

Obecnie przyjrzymy się jednemu z odkryć tego rodzaju, o którym wie zaledwie 
niewielka garstka ludzi. W rzeczywistości jest to prawdopodobnie 
najważniejsze z odkryć dotyczących Biblii, jakich kiedykolwiek dokonano. Co 
więcej, wynikające z niego implikacje są znacznie donioślejsze niż ono samo, 
jako że jest to ostateczna historia Feniksa i Ogniowego Kamienia. 
W Księdze Wyjścia pojawia się nazwa pewnej ważnej góry biblijnej. Leży ona 
w rozległym paśmie na Półwyspie Synaj – trójkątnym, wypiętrzonym masywie 
lądowym położonym nad Morzem Czerwonym między Zatokami Sueską i 
Akaba. W Starym Testamencie góra ta początkowo określana jest mianem 
Horeb, potem nazywa się Synaj, a na końcu wraca do początkowej nazwy – 
Horeb. 
Historia ta dotyczy oczywiście Mojżesza i wyjścia Izraelitów z Egiptu. Była to 
góra, na której według Księgi Wyjścia Mojżesz zobaczył gorejący krzak, 
rozmawiał z Jehową i gdzie otrzymał Dziesięcioro Przykazań oraz Tablice 
Świadectwa (prawo mojżeszowe). 
Należy wiedzieć, że w czasach Mojżesza (około 1350 roku p.n.e.) nie było 
góry Synaj. Nie było góry o tej nazwie nawet w czasach Jezusa, a także przez 
następne 300 lat. Ważne podkreślenia jest również to, że Stary Testament, 
który dziś znamy, jest tłumaczeniem tekstu hebrajskiego opracowanego 
zaledwie 1000 lat temu, w związku z czym jest on o kilkaset lat młodszy od 
kanonicznego Nowego Testamentu. 
Góra znana dziś jako Synaj znajduje się w południowej części Półwyspu 
Synaj, dosyć blisko podstawy wypiętrzonego trójkąta. Nazwę tą otrzymała w 
IV wieku n.e. od misji chrześcijańskich greckich zakonników, czyli 1700 lat po 
czasach, w których żył Mojżesz. Niekiedy nazywa się ją dziś Dżabal Musa 
(Góra Mojżesza), zaś wzniesiona na niej chrześcijańska pustelnia. Klasztor 
Świętej Katarzyny, wciąż tam stoi. Czy ta góra była jednak tą, którą Stary 
Testament określa mianem Horeb? Otóż, jak się okazuje, nie. 
Księga Wyjścia podaje pewne szczegóły dotyczące drogi, którą przemierzał 
Mojżesz i Izraelici w drodze z delty Nilu do kraju Goszen, w poprzek Synaju 
przez pustynne obszary Shur i Paran aż do krainy Midian (położonej na północ 
od współczesnej Jordanii). Na podstawie tej trasy łatwo określić położenie 

background image

góry Horeb. Leży ona dość daleko na północ od Dżabal Musa (Góry 
Mojżesza). 
Słowo “horeb" znaczy po prostu “pustynia" i ta wielka pustynna góra, która 
wznosi w środku skalistego płaskowyżu nad równiną Paran aż do wysokości 
ponad 2 600 stóp (780 m) nazywa się dziś Serabit, a dokładniej Serabit el-
Khadim (Dostojeństwo Khadima). 
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XIX wieku brytyjski egiptolog William 
Flinders Petrie, profesor University College w Londynie wystąpił do Fundacji 
Eksploracji Egiptu z propozycją zorganizowania ekspedycji na Półwysep 
Synaj. Przybył lam razem ze swoim zespołem w roku 1904 i w marcu tego 
samego roku zorganizował wyprawę na szczyt góry Serabit. 
W następnym roku opublikował dokładne sprawozdanie ze swojej wyprawy z 
adnotacją, że nie może być ono oficjalnie udostępnione prenumeratorom 
wydawnictw Fundacji Eksploracji Egiptu. Udostępnione mogły być im jedynie 
mapy i ogólnikowy opis. Co więcej, Petrie wyznał, że początkowo jego zespoły 
były finansowane przez Fundację, lecz od chwili wyprawy na Półwysep Synaj 
Fundacja przestała go sponsorować. Co było tego przyczyną? Czyżby 
chodziło o to, że złamał zasady statutu, ujawniając coś, co nie było zgodne z 
naukami Biblii? W rzeczywistości tak właśnie było. 
Otóż Petrie odkrył wielki sekret świętej Góry Mojżesza, który nie tylko 
tłumaczył to, co zostało opisane w Księdze Wyjścia, ale podważył 
jednocześnie powszechnie obowiązującą jej interpretację. 
Tym, czego Biblia nie mówi jasno, jest to, że Półwysep Synaj nie był dla 
Egiptu ziemią położoną poza jego granicami, bowiem znajdował się on pod 
kontrolą faraona i był uważany za część Egiptu. Tak więc Mojżesz i Izraelici 
znalazłszy się na wschód od Delty Nilu wcale nie byli poza granicami Egiptu, 
ale wciąż na jego terytorium i mieli przed sobą do pokonania cały Półwysep 
Synaj przed wejściem do palestyńskiej krainy Kanaan. 
W czasach Mojżesza Synaj podlegał dwóm dostojnikom egipskim: 
królewskiemu kanclerzowi i królewskiemu namiestnikowi. Był to okres 
panowania XVIII dynastii, z której pochodzili faraonowie Totmes i Amenhotep, 
a także Echnaton i Tutanchamon. Królewskim namiestnikiem był w tym czasie 

background image

Neby, który był również głównodowodzącym wojsk w Żaru w regionie Gozen w 
Delcie Nilu, czyli w miejscu, w którym Izraelici mieszkali przed exodusem. 
Stanowisko królewskiego kanclerza było dziedziczne i należało do 
hyksoskiego rodu Pa-Nehas, zaś Panahesy pochodzący z tego rodu 
sprawował funkcję oficjalnego gubernatora Synaju. Bardziej znany jest pod 
imieniem Phinehas, pod jakim występuje w Biblii. Stał się jednym z pierwszych 
kapłanów nowego mojżeszowego wyznania, lecz zanim do tego doszło, był 
arcykapłanem w świątyni faraona Echnatona w Amarnie. 
Zanim wrócimy do Williama F. Petrie'ego, warto dokonać rozróżnienia między 
Izraelitami i Hebrajczykami epoki Mojżesza, aby zrozumieć znaczenie jego 
odkrycia. W tamtych czasach nie stanowili oni jedności i nie byli tym samym, 
jak to sugeruje Biblia. Hebrajczycy byli rodziną, potomkami Abrahama, którzy 
zamieszkiwali głównie Kanaan (Palestynę). Izraelici byli natomiast rodziną 
wywodzącą się od jednego z wnuków Abrahama, Jakuba, którego imię zostało 
zmienione na Izrael. To jedynie rodzina Jakuba przeniosła się do Egiptu i to 
ich potomkowie wrócili z Mojżeszem, aby po wielu pokoleniach ponownie 
połączyć się ze swoimi współbraćmi Hebrajczykami. 
Różnica między tymi dwiema gałęziami polegała na tym, że Izraelici przez 
długi czas znajdowali się pod wpływem praw i religii Egiptu i niewiele wiedzieli 
o zwyczajach swoich kuzynów z Kanaanu. Przez ponad 400 lat przebywali w 
środowisku zasiedlonym przez panteon bogów i chociaż rozwinęli w ramach 
swojej wspólnoty koncepcję “jedynego boga", tym bogiem nie był Jehowa

1

 

kananejskich Hebrajczyków. 
Bóg Izraelitów był postacią bez twarzy, którego nazywali oni po prostu “Pan". 
W języku Izraelitów nosił on imię Adon. Z tego właśnie względu imiona “Pan" i 
“Jehowa" były w najwcześniejszych tekstach zawsze rozróżniane, chociaż w 
późniejszym czasie zlały się w postać jedynego Boga, który pasował zarówno 
do rodzącej się religii żydowskiej, jak i chrześcijańskiej. U Egipcjan imię Pan 
(Adon) było bardzo podobne i brzmiało Aton. Od niego też pochodzi imię 
faraona Echnatona, które znaczyło “sługa Atona". 
Tak więc kiedy Mojżesz i Izraelici udali się na Półwysep Synaj, nie przybyli 
tam jako czciciele Jehowy, ale Atona, i z tego też względu dano im nowy 

background image

zestaw praw i przykazań, aby przystosować ich do kultury mieszkańców 
Kanaanu, gdzie miała być ich nowa ojczyzna. 
Gdy Mojżesz i Izraelici opuścili deltę Nilu, ich najprostsza droga do Kanaanu 
(do którego zmierzali) winna była prowadzić przez pustkowia północnego 
Synaju. Co sprawiło, że poszli na południe w wysoko położone, trudne do 
przebycia okolice, aby spędzić pewien czas pod górą Horeb – Serabit? 
Właśnie to pytanie nie dawało spokoju Petrie'emu i jego zespołowi. 
Cóż więc znaleźli oni wysoko na biblijnej, świętej górze? Na początku 
niewiele, niemniej na obszernym płaskowyżu w pobliżu szczytu było wyraźnie 
widać ślady starożytnego siedliska – kilka filarów i pionowych obelisków 
wystających z rumowiska. Rumowisko to było skutkiem postępującej przez 3 
000 lat erozji powodowanej przez wiatr i osunięcia gruntu. Kiedy je 
oczyszczono, ukazała się cała prawda o biblijnej historii. Petrie pisał: 
Nie ma żadnego innego zabytku, którego byśmy bardziej żałowali, że nie 
zachował się w lepszym stanie. Cały był pogrzebany i nikt nie miał o nim 
pojęcia, dopóki nie oczyściliśmy tamtego miejsca. 
Pod rumowiskiem znajdował się ogromny kompleks świątynny. W obrębie 
murów znajdowała się zewnętrzna świątynia ponad siedemdziesięciometrowej 
długości, która wychodziła z wewnętrznej świątyni wyciosanej w wielkiej grocie 
w zboczu góry. Z różnych kartuszy

2

, rzeźb i inskrypcji wynikało, że świątynia 

ta była użytkowana już w czasach faraona Snofru, który żył około 2600 lat 
p.n.e. i którego bezpośredni potomkowie zbudowali piramidy w Gizie. 
Nadziemna część świątyni zbudowana była z piaskowca wyciętego z góry i 
składała się z szeregu przylegających do siebie przedsionków, kaplic, 
dziedzińców, kabin i komór. Najważniejszymi z nich, które odkopano, były: 
główne sanktuarium, kaplica królów, dziedziniec portykowy i sala bogini 
Hathor, której zresztą poświęcony był cały ten świątynny kompleks. 
Wszędzie wkoło stały filary i stele poświęcone królom (faraonom) panującym 
na przestrzeni wieków w Egipcie. Wizerunki niektórych z nich, jak na przykład 
Totmesa III (założyciela ruchu różokrzyźowców w Egipcie) widniały na wielu 
obeliskach i ściennych reliefach. 
Znajdująca się obok grota Hathor była wykuta w skale. Jej ściany były płaskie i 
gładkie. W środku stał (od około 1820 roku p.n.e.) wielki filar faraona 

background image

Amenemhata III, zięcia Esaua. Byli tam również przedstawieni jego główny 
szambelan i strażnik pieczęci. 
Głęboko w grocie Petrie odnalazł wapienną płytę faraona Ramzesa I 
(uważanego przez egiptologów za przeciwnika kultu Atona), na której, co 
ciekawe, określa on siebie jako “władcę wszystkiego, co podlega Atonowi". 
Znaleziono również popiersie matki Echnatona, królowej Egiptu Teje, z jej 
kartuszem osadzonym w koronie. 
Na dziedzińcach i w holach zewnętrznej świątyni znajdowały się liczne 
zbiorniki i okrągłe baseny wraz z szeregiem dziwnie ukształtowanych ławo-
stołów z niszami z przodu i blatami na różnych poziomach. Były tam również 
okrągłe stoły, tace i talerze, oraz alabastrowe wazy i pojemniki, z których wiele 
miało kształt kwiatu lotosu. W pomieszczeniach znajdowała się też pokaźna 
kolekcja płytek o szklistej powierzchni, kartuszy, skarabeuszy i świętych 
ornamentów ozdobionych spiralami, rombami i koszyczkami. Były tam 
ponadto magiczne pałeczki z nieznanego, twardego materiału, a w portyku 
dwa stożkowate kamienie o wysokości 6 i 9 cali (15 i 23 cm). 
Znaleziska te zaskoczyły odkrywców, lecz w jeszcze większe zdumienie 
wprawiły ich metalurgiczne tygle. Egip-tolodzy do dzisiaj nie są zgodni co do 
przeznaczenia tygli w świątyni... a także w kwestii tajemniczej substancji 
zwanej mfkzt, która, jak się zdaje, jest w jakiś sposób związana z tymi tyglami i 
stożkowatymi kamieniami, o których mówiły liczne wzmianki na ściennych 
napisach i stelach. 
Niektórzy sugerowali, że mfkzt może oznaczać miedź, inni, że turkus, a 
jeszcze inni, że malachit. Były to jednak przypuszczenia pozbawione podstaw, 
zwłaszcza że nigdzie w pobliżu nie było żadnego z tych materiałów. 
Synaj znany jest z kopalni turkusów, lecz jeśli wydobywanie tych kamieni było 
jednym z zadań świątynnych mistrzów przez tyle stuleci, wówczas należałoby 
spodziewać się ich obfitości w egipskich świątyniach. Tak jednak nie jest. 
Znajdowano je tam bardzo rzadko. 
Kolejną przyczyną wątpliwości były niezliczone inskrypcje dotyczące “chleba" 
w połączeniu z wyraźnie widocznym hieroglifem oznaczającym “światło", które 
znaleziono w kaplicy królów. 

background image

Jednak odkryciem, które wywołało największą konsternację, było odkopanie 
czegoś, co zidentyfikowano jako enigmatyczną substancję mfkzt, do której 
zdawał się odnosić symbol “chleba". Była to znaczna ilość czystego, nie 
postarzałego białego proszku, który spoczywał na głębokości kilku cali w 
pomieszczeniu magazynowym. 
Niektórzy sugerowali, że to pozostałość po wytopie miedzi, lecz bardzo szybko 
odrzucono tę hipotezę, z uwagi na to, że proces wytopu miedzi nie pozostawia 
białego proszku, ale gęstą czarną szlakę. Co więcej, w promieniu wielu mil od 
świątyni nie było żadnych źródeł miedzi, zaś dawne warsztaty hutnicze 
znajdowały się w odległych dolinach. 
Inni sądzili, że ten proszek jest popiołem powstałym z palenia roślin w 
procesie uzyskiwania zasad, lecz nie znaleziono najdrobniejszych śladów 
jakichkolwiek osadów roślinnych. 
Z braku innego wyjaśnienia uznano, że biały proszek i stożkowate naczynia 
były prawdopodobnie związane z jakąś formą obrządku składania ofiar, lecz 
część uczonych zakwestionowała tę wersję, wskazując na fakt, że świątynia 
była egipska i że w tym kraju nie istniał zwyczaj składania ofiar ze zwierząt. Co 
więcej, nie odnaleziono żadnych resztek kości lub jakiejkolwiek obcej 
substancji w mfkzt, który wyglądał dla wszystkich jak sakralny talk w proszku. 
Część tego tajemniczego proszku zabrano do Wielkiej Brytanii w celu jego 
zbadania, jednak wyników tych badań nigdy nie opublikowano. Resztę 
(otwartą po 3 000 lat i wystawioną na działanie żywiołów) zostawiono na 
pastwę pustynnych wiatrów. 
Wkrótce stało się oczywiste, że ten proszek wygląda bardzo podobnie do 
mezopotamskiego Ogniowego Kamienia lub shem-an-ny – substancji, która 
była sporządzana w postaci chleba i używana do karmienia świetlistych ciał 
babilońskich królów i egipskich faraonów. 
To tłumaczy również znalezione w świątyni inskrypcje podkreślające 
znaczenie chleba i światła. Ten biały proszek (shem-an-na) był identyfikowany 
ze świętą manną, którą Aaron umieścił w Arce Przymierza. W Egipcie ciastka 
wykonane z tego proszku zwano “pokarmem scheffa", z kolei Izraelici 
nazywali je “chlebem pokładnym". 

background image

Księga Wyjścia mówi, że Mistrzem Rzemiosł, tym, który sporządził oryginalny 
chleb pokładny dla Mojżesza na Synaju, był Besaleel, syn Uriego Ben Hura. 
Besaleel nie był jednak piekarzem, ale znanym złotnikiem, tym, który wykonał 
złote ozdoby do Tabernakulum i Arki Przymierza. Jest to zgodne z funkcją 
kapłanów – Mistrzów Rzemiosł w Mezopotamii. Byli oni wielkimi Wulkanami i 
metalurgami Tubal-kaina, którzy produkowali shem-an-nę z czystego złota. 
Liczne tygle, stożkowate naczynia, różnorodne zbiorniki, stoły i inne sprzęty 
sprawiały, że ta synajska świątynia bardziej przypominała laboratorium niż 
miejsce kultu. Tak też i było. 
To, co znalazł Petrie, było w rzeczywistości laboratorium alchemicznym 
Echnatona i osiemnastu dynastii faraonów, którzy panowali przed nim. Była to 
świątynia-laboratorium, w której piec metalurgiczny ryczał i dymił w procesie 
wytwarzania świętego ogniowego kamienia wysokospinowej shem-an-ny. 
I oto zupełnie nieoczekiwanie słowa Księgi Wyjścia nabierają sensu, kiedy je 
analizujemy ze zupełnie innego punktu widzenia: 
Góra zaś Synaj była cała spowita dymem, gdyż Pan zstąpił na nią w ogniu i 
uniósł się dym z niej jakby z pieca, i cała góra bardzo się trzęsła. [19.18] 
W Księdze Wyjścia czytamy, że Mojżesz wziął złotego cielca, którego 
wykonali Izraelici, i spalił go w ogniu, obracając go w biały proszek. Jest to 
właśnie opis procesu wytwarzania shem-an-ny. Jest również oczywiste, że 
egipscy kapłani bogini Hathor od niezliczonych pokoleń podsycali swój ogień, 
dopóki w czasach Mojżesza do głosu nie doszli kapłani Atona. 
Tym, który zreorganizował starożytne szkoły nauk tajemnych Thota i założył 
Królewska Szkołę Mistrzów Rzemiosła w Karnaku, był faraon Totmes III. 
Nazywano ich Wielkim Białym Bractwem ze względu na ich zainteresowanie 
tajemniczym białym proszkiem. Jeden z jego odłamów zajmował się 
medycyną i uzdrawianiem i stał się znany jako Egipscy Terapeuci. W 
późniejszym czasie Terapeuci rozciągnęli swoją działalność na Palestynę, a w 
szczególności na judejs-ką osadę Oumran, gdzie przeszli do historii jako 
esseńczycy. 
Czym szczególnym wyróżniała się bogini Hathor? Dlaczego synajscy kapłani 
wybrali ją na swoje bóstwo? Otóż była ona najważniejszą z bogiń 
opiekuńczych i mówiło się, że jako córka boga Ra dała życie słońcu. 

background image

Pierwotnie nazywano ją Królową Zachodu i Panią Piekieł, dokąd wiodła, jak 
mówiono, tych, którzy znali właściwe zaklęcia. Była czczona jako protektorka 
macierzyństwa, bogini miłości, grobów i pieśni. Mówiono, że to właśnie za 
sprawą jej mleka faraonowie zyskiwali boskość i stawali się prawomocnymi 
bogami. 
Na jednej z kamiennych tablic w pobliżu wejścia do jaskini na górze Serabit 
przedstawiony jest Totmes IV w towarzystwie Hathor. Przed nim znajdują się 
dwa ofiarne podwyższenia zakończone ornamentem z kwiatów lotosu, a za 
nim mężczyzna trzymający stożkowe ciasto z białego chleba. Na innym reliefie 
widać masona Anchiba ofiarowującego królowi dwa stożkowe ciasta chlebowe 
z shem-an-ny. Podobne wizerunki znajdują się w całej świątyni. Jednym z 
najbardziej znaczących jest wizerunek Hathor i Amen-hotepa III. Bogini trzyma 
w ręku naszyjnik, a drugą ofiarowuje faraonowi symbol życia i zwierzchnictwa. 
Za nią stoi skarbnik Sobekhotep, który trzyma w pogotowiu stożkowe ciasto z 
białego chleba. Sobekhotepa określa się jako “Nadzorcę Sekretów Domu 
Złota, który dostarczył szlachetny i cenny kamień Jego Wysokości". 
Już wcześniej mówiłem, że w chwili wyjścia z Egiptu na Synaj Izraelici w 
drodze do Kanaan mieli zapoznać się z prawami i zasadami panującymi w ich 
nowej ojczyźnie. Chociaż rzeczywiście tak się częściowo stało, to jednak w 
sprawach dotyczących religii było odwrotnie – egipskie zwyczaje i tradycje 
zostały zaszczepione Hebrajczykom. 
To właśnie na górze Synaj Jehowa po raz pierwszy uświadomił Mojżeszowi 
swoje istnienie. Będąc wyznawcą Atona Mojżesz zapytał swojego nowego 
pana i mistrza, kim jest, i w odpowiedzi usłyszał: “Jam Jest, Który Jest", co w 
fonetyce hebrajskiego zabrzmiało “Jehowa", jednak przez bardzo długi czas 
Izraelitom nie wolno było używać tego imienia, z wyjątkiem najwyższego 
kapłana, któremu wolno było szeptać je raz w roku i to w kompletnym 
odosobnieniu. To zrodziło problem, który polegał na tym, że modły miały być 
skierowane do tego nowego boga, lecz skąd miał on wiedzieć, że są one 
skierowane właśnie do niego, skoro jego imię w nich się nie pojawiało? 
Izraelici wiedzieli, że Jehowa nie jest Atonem (ich tradycyjnym Adonem lub 
inaczej Panem) i przyjęli, że musi on być odpowiednikiem wielkiego, 
państwowego boga Egiptu, mimo iż w rzeczy samej nim nie był. Postanowiono 

background image

zatem, że do wszystkich modlitw należy dodawać imię tego państwowego 
boga, które brzmiało Amen (w obowiązującej w języku polskim pisowni: Amon 
– przyp. red.). Do dzisiaj imię to jest wypowiadane na zakończenie każdej 
modlitwy. Nawet dobrze znana chrześcijańska Modlitwa Pańska (Ojcze nasz, 
który jesteś w niebie... – znana z Ewangelii św. Mateusza) wywodzi się z 
egipskiej modlitwy zaczynającej się od słów: “Amen, Amen, który jesteś w 
niebie..." 
Dziesięć Przykazań, o których mówi się, że zostały dane Mojżeszowi przez 
Boga na górze Synaj, jest również egipskiego pochodzenia i wywodzi się 
bezpośrednio z Zaklęcia 125 z egipskiej Księgi umarłych. Nie był to nowy 
kodeks postępowania wymyślony na użytek Izraelitów, ale nowa wersja 
wyznania faraona. Na przykład wyznanie: “Nie zabijałem" – zostało 
przetłumaczone na: “Nie będziesz zabijał". Wyznanie: “Nie kradłem" – stało 
się: “Nie będziesz kradł", “Nie mówiłem kłamstw" stało się: “Nie będziesz 
mówił przeciw bliźniemu swemu kłamstwa jako świadek" i tak dalej. 
Nie tylko Dziesięcioro Przykazań zostało skopiowane z egipskiego rytuału, ale 
również psalmy, które stanowią transpozycję egipskich hymnów (mimo iż są 
przypisywane królowi Dawidowi). Nawet Księga Przysłów Starego 
Testamentu, tak zwane Słowa Mądrości Salomona, są niemal dosłownym 
tłumaczeniem na hebrajski przypowieści egipskiego mędrca zwanego 
Amenemopem. Znajduje się ona obecnie w British Museum i porównując ją 
wiersz po wierszu z Księgą Przysłów na każdym kroku można znaleźć jej 
odpowiedniki. Obecnie odkryto, że nawet pisma Amenemopego są kopią 
jeszcze starszych Nauk Ptahhotepa, które powstały co najmniej 2000 lat przed 
Salomonem. 
Poza Księgą umarłych i Mądrościami Ptahhotepa istnieje cały szereg innych 
tekstów egipskich, których użyto przy pisaniu Starego Testamentu. Są wśród 
nich na przykład Teksty Piramid i Teksty Sarkofagów, z których zaczerpnięto 
odniesienia do bogów egipskich i tak je przekształcono, żeby odnosiły się do 
hebrajskiego Jehowy. 
W Krew z krwi Jezusa podkreślam, że współczesne chrześcijaństwo, które 
rozwinęło się z Rzymskiego Kościoła z IV wieku n.e., jest faktycznie religią 

background image

hybrydową, która opiera się na zasadach innych religii, w tym, oczywiście, na 
judaizmie. 
Obecnie widać, że judaizm także był od początku hybrydą stworzoną z 
egipskich, kananejskich i mezopotamskich tradycji, z przypowieściami, 
hymnami, modlitwami i rytuałami odnoszącymi się do najróżniejszych bogów, 
które zebrano razem i odniesiono do nowo utworzonej koncepcji “Jedynego 
Boga". 
Z historycznego punktu widzenia szczególnie interesujące jest to, że nie 
wszystko zostało ukartowane w czasach Abrahama ani nawet później, w 
czasach Mojżesza. Zaczęło się to dopiero w VI wieku p.n.e., kiedy to dziesiątki 
tysięcy Izraelitów zostało wziętych do niewoli przez babilońskiego króla 
Nabuchodono-zora. Do tego czasu hebrajskie i izraelskie zapisy odnosiły się 
do poszczególnych bogów poprzez ich indywidualne imiona oraz przy pomocy 
ogólnego, odnoszącego się do liczby mnogiej, identyfikatora “Elohim"

3

Przez około 500 lat od czasu niewoli babilońskiej pisma te istniały wyłącznie w 
postaci oddzielnych zapisków i dopiero w czasach, które nastały po 
Chrystusie, zebrano je w jedno dzieło. Jezus nigdy nie słyszał o Starym 
Testamencie, a tym bardziej o Biblii. Teksty, do których miał dostęp, zawierały 
wiele ksiąg, które pominięto w kompilacji, którą dziś znamy. 
O dziwo, o niektórych z nich wciąż są wzmianki we współczesnej Biblii jako o 
ważnych dla tradycji. Mowa tu o Księdze Pana, Księdze Wojen Jehowy i 
Księdze Jaszara. Dlaczego je pominięto? Po prostu dlatego, że ich kontekst 
nie pasował do koncepcji nowo tworzonej religii opierającej się na wierze w 
Jehowę. Jaszar był na przykład urodzonym w Egipcie synem Kaleba, 
szwagrem pierwszego izraelskiego sędziego Othneila, a także nosicielem laski 
Mojżesza. Jest ogólnie przyjęte, że miejsce Księgi Jaszara w Biblii jest między 
Księgą Powtórzonego Prawa i Księgą Jozuego, lecz redaktorzy odrzucili ją, 
ponieważ w zupełnie innym świetle przedstawia wydarzenia, które miały 
miejsce na Synaju i górze Horeb. 
Znana nam Księga Wyjścia podaje, że Jehowa wydał Mojżeszowi instrukcje 
dotyczące panów i sług, chciwości, sąsiedzkich stosunków, zbrodni, 
małżeństwa, moralności i wielu innych zagadnień, łącznie z prawami 
dotyczącymi Szabatu i Dziesięciu Przykazań. 

background image

Natomiast w Księdze Jaszara, która została napisana wcześniej niż Księga 
Wyjścia, to nie Jehowa przekazuje Mojżeszowi te prawa i przykazania. W 
rzeczywistości w ogóle nie ma tam mowy o Jehowie. Nowe prawa, jak głosi 
Księga Jaszara, zostały przekazane Mojżeszowi i Izraelitom przez Jetro, 
Najwyższego Kapłana Midian i Pana Góry, co czyniło go generalnym zarządcą 
świątyni synajskiej. Pan Góry (lub Ten Wysoki) tłumaczy się na hebrajski jako 
El Szaddai, co ma szczególne znaczenie, jako że było to imię, które Mojżesz 
usłyszał, kiedy poprosił Pana, aby ujawnił, kim jest. Pan rzekł: “Jam jest, który 
jest. Jestem ten, którego Abraham zwał El Szaddai". Ostatecznie “Jam jest, 
który jest" stało się po przetłumaczeniu imieniem Jehowa, lecz jak podaje 
Księga Jaszara (co również potwierdza Księga Wyjścia, jeśli czyta się ją 
właściwie) ów Pan nie był wcale bóstwem. Był to Jetro El Szaddai, wielki 
wulkan i Mistrz Rzemiosł świątyni Hathor. 
Pomijając fakt, że jesteśmy uczeni interpretacji pewnych aspektów tekstu 
biblijnego, niewielu z nas samodzielnie ją studiuje. W rezultacie obrazy 
powstałe w naszym umyśle są zazwyczaj odzwierciedleniem tego, co widzimy 
na ilustracjach w książkach i w kinie. Hollywood wprawia nas, oczywiście, w 
dumę swoimi wyobrażeniami Mojżesza na górze i Boga wypalającego słowa 
Dziesięciu Przykazań na wielkich, trudnych do uniesienia, granitowych 
płytach. W Księdze Wyjścia nie ma jednak odpowiadającego tej scenie opisu, 
natomiast w kwestii Przykazań mówi się, że Mojżesz sam je spisał (pod 
dyktando Pana), po tym jak stłukł pierwsze tablice, które otrzymał. 
Jeśli chodzi o drugą część synaj-skiego przekazu, Tablice Świadectwa, w 
Kabale

4

 i Midraszu

5

 mówi się, że jest on zawarty w świętym kamieniu 

szlachetnym, który Mojżesz umieścił w “dłoni swej ręki". Mówi się, że jest to 
ten sam Boski Kamień Mądrości, który odziedziczył Salomon. We 
wcześniejszych tekstach egipskich nosił on nazwę “Tabliczki Hermesa", która 
ucieleśniała mądrość Thota. 
Według pism starożytnego Dworu Smoka Egiptu (założonego przez królową 
Sobeknefru w roku 1785 p.n.e) strażnikiem Stołu był Chem, Wysoki Kapłan 
Mendes. Słowo chem (lub khame) znaczy “czerń" i z tego rdzenia zrodziło się 
słowo “alchemia" – nauka wydobywania światła z czerni. Jeśli chodzi o nas, to 
Chem jest nam bardziej znany jako biblijny Cham, dziadek Nimroda, którego 

background image

rodzina została wyklęta przez Hebrajczyków, ponieważ jego historyczne 
tradycje pozostawały w konflikcie z rodzącą się, bazującą na pojęciu Jehowy, 
kulturą. 
Czytelnicy gotyckich powieści i książek na temat czarno-księstwa oczywiście z 
miejsca rozpoznają imię Chema z Mendes. Często przedstawiany jest on w 
nich symbolicznie w postaci kozła, który był właśnie symbolem Chama w 
starożytnym Egipcie. Jedyną różnicą jest to, że w okresie współczesnego 
chrześcijaństwa kozioł stał się symbolem diabła. Idąc śladami historii Chema z 
Mendes dochodzimy jednak do synajskiej świątyni i białego proszku złota. 
Mendes było głównym miastem Egipskiej Delty, zaś Chem był mianowanym 
przez świątynię Archonem (dostojnikiem) X Wieku Koziorożca. Z tego właśnie 
względu jego symbolem był kozioł, przedstawiany zazwyczaj w postaci 
odwróconego pentagramu

6

. Pięcioramienna gwiazda ma dwa promienie 

zwrócone ku górze, które symbolizują rogi Kozła z Mendes. Dwa promienie 
zwrócone ku dołowi symbolizują uszy, zaś pojedynczy promień reprezentuje 
podbródek i brodę. 
Kiedy pentagram jest przedstawiony w pozycji odwróconej uważa się go za 
symbol męskości, lecz gwiazda pentagramu jest, oczywiście, symbolem 
kobiecości (symbol Wenus) i zazwyczaj jest przedstawiana z jednym 
promieniem skierowanym prosto do góry. 
Kiedy pentagram jest w męskiej pozycji, Chem jest upostaciowiony przez 
szmaragd osadzony centralnie w punkcie połączenia rogów. Kiedy go 
obrócimy, zyskuje status żeński, zaś najwyższy punkt promienia zwróconego 
pionowo do góry symbolizuje głowę bogini, boczne promienie reprezentują jej 
ramiona, a bliźniacze promienie zwrócone teraz ku dołowi (które były 
poprzednio rogami) stają się jej nogami, natomiast centralny szmaragd jest 
wyobrażeniem sromu. 
Czasami odwrócony pentagram Chema jest przedstawiany z płomieniami 
wydobywającymi się ze świętego klejnotu między rogami. Płomienie te są 
odpowiednikiem Astralnego Światła. Kiedy go jednak odwrócimy do pozycji 
Wenus, płomienie wychodzące z macicy reprezentują Gwiezdny Ogień, 
księżycową esencję bogini. 

background image

Od najwcześniejszych czasów pentagram zawsze był, bez względu na to, czy 
reprezentuje Astralne Światło, czy też Gwiezdny Ogień, symbolem 
oświecenia. Był związany z przedżydowskim szabatem – rytualnym okresem 
refleksji nad doświadczeniami poza obszarem codziennego trudu. Z tego 
względu Chem z Mendes był zwany Szabatowym Kozłem, skąd wzięło się 
obecne znaczenie przymiotnika “szabatowy" używanego w kręgach 
akademickich.

7

Mając na względzie tę wiekową tradycję, nie należy się dziwić, że pentagram i 
Szabatowy Kozioł zadomowiły się w tradycjach innowierczych chrześcijan (na 
przykład katarów z Langwedocji) z okresu średniowiecza. Z kolei ortodoksyjny 
Kościół Chrześcijański usiłował zniwelować respekt dla starych mądrości szkół 
wiedzy tajemnej poprzez utworzenie hybrydowej religii przyjmującej za 
postawę zbawienie od nieznanego – zbawienie, które można osiągnąć jedynie 
w drodze podporządkowania się autorytetowi biskupów. W rezultacie 
opierające się na spirytyzmie doktryny ruchu gnostycznego (który usiłował 
odkryć “nieznane"), zostały uznane przez Inkwizycję za bluźniercze, a 
pentagram i kozła ogłoszono symbolami czarnej magii i czarów. 
W tamtych czasach, a nawet obecnie, osobiste zaangażowanie się kogoś w 
nauki nie aprobowane przez biskupów jest traktowane w pewnych kręgach 
jako herezja, zaś strach przed indywidualnie (samodzielnie) zyskaną wiedzą 
jest tak przemożny, że Kozioł z Mendes został uznany za uosobienie samego 
diabła. Taka jest wymowa licznych bezwartościowych książek o charakterze 
propagandowym (autorstwa Dennisa Wheatleya i innych) głoszących, że 
krucyfiks i polewanie święconą wodą stanowią jedyną broń przeciwko tak 
zwanym emisariuszom szatana. 
Cham (lub Chem) jest opisany w Starym Testamencie jako syn Noego, lecz w 
najstarszych zapiskach figuruje zgodnie z prawdą (razem z Jafetem) jako syn 
wielkiego Wulkana i złotnika Tubal-kaina, który historykom znany jest bardziej 
jako król Meskalam-dug, bohater Dobrej Ziemi. 
We wczesnych palestyńskich podaniach Chem był synonimem niejakiego 
Azazel Koziorożca, który (według nie włączonej do Starego testamentu Księgi 
Enocha) udostępnił ludziom “wszelkie metale, nauczył ich artystycznej obróbki 
i stosowania antymonu". Antymon (Sb) to czarny pierwiastek znany również 

background image

pod nazwą stibium. Stanowi on zasadniczy element służący alchemikom do 
produkcji Kamienia Filozoficznego. W starożytnym świecie arabskim 
nazywano go khol, skąd pochodzi słowo “coal" (“węgiel") oznaczające “ten, 
który jest czarny". Słowo pochodne “alkohol" pochodzi od arabskiego “al-
kohul" – “filozoficznej rtęci" o wysokim stopniu czystości wyprodukowanej ze 
spirytusu winnego oczyszczonego antymonem. 
Azazel Koziorożca rzeczywiście występuje w Biblii, lecz nie w autoryzowanej 
wersji anglojęzycznej. W Wulgacie

3

 jest wzmianka o zwyczaju 

Zadośćuczynienia i mowa o tym, że Aaron rzuci losy na dwie kozy, “jeden dla 
Pana i drugi dla Azazela". Ta, na którą padnie los dla Pana, zostanie 
poświęcona jako “ofiara grzechu", natomiast druga będzie odesłana na 
pustkowie jak “zadośćuczynienie". 
Bardziej znana wersja anglojęzyczna jest nieco myląca, jako że imię Azazel 
zostało tam zmienione na “kozioł ofiarny". Powodem tego podstawienia było 
to, że oryginalny tekst mówił jasno, iż Hebrajczycy składali ofiary zarówno 
Jehowie, jak i Chem-Azazelowi, z kolei Księga Enocha wskazywała na 
bezpośredni związek między Azazelem i alchemią. 
W tradycji różokorzyźowcowych szkół wiedzy tajemnej prace Chema (Tabula 
Smaragdina Hermetis) były określane jako “najstarszy pomnik Chaldejczyków 
dotyczący Kamienia Filozoficznego". Związane z mądrością Thota (lub 
Hermesa) były one określone jako nauki hermetyczne i miały bezpośredni 
związek z alchemią ognia stosowaną przy budowie piramid. 
Imię Hermes wywodzi się od słowa herma, które oznacza “stos kamieni", z 
kolei Wielką Piramidę zwano Sanktuarium Thota. Słowo pyr, od którego 
pochodzą “pyre" i “pyramid" (piramida), w rzeczywistości znaczy “ogień", 
natomiast piramidom nadano tę nazwę, dlatego że były “zrodzone z ognia". 
To prowadzi nas do jednego z najbardziej zagadkowych pytań: Jak 
zbudowano piramidy? Czy tysiące potężnych bloków uniesiono na dużą 
wysokość i osadzono z tak wielką precyzją przy pomocy tysięcy niewolników 
nie dysponujących niczym poza sznurami i rampami i pracujących przez bliżej 
nie określony okres czasu, jak się powszechnie sądzi? Oczywiście, że nie. 
Pochyła rampa biegnąca aż do szczytu Wielkiej Piramidy nachylona w 

background image

stosunku 1:10 musiałaby mieć długość około 1500 metrów i trzy razy większą 
objętość od samej piramidy. 
Jak już wcześniej wspomniałem, wysokochroniony (wysokospinowy) Ogniowy 
Kamień jest jednoatomowym nad-przewodnikiem. Jest to wielce egzotyczna 
materia o przyciąganiu grawitacyjnym mniejszym od zera. Ostatnie 
eksperymenty z tym zadziwiającym białym proszkiem złota dowodzą, że w 
pewnych warunkach substancja ta waży mniej niż nic (ma ujemną wagę) i 
można zniknąć przechodząc do innego wymiaru. Najbardziej interesującą 
własnością tego proszku jest jednak to, że może on “jeździć" na 
magnetycznym polu ziemskim, tak że kiedy jest w stanie zerowej grawitacji, 
może przekazywać swoją nieważkość swojemu “nosicielowi", a więc 
wywoływać jego lewitację. Tym nosicielem może być naczynie laboratoryjne, 
pojemnik... bądź kamienny blok! 
Stare przekazy mówią, że w tajnym schowku Komory Królewskiej znajdującej 
się wewnątrz Wielkiej Piramidy budowniczowie umieścili “instrumenty z 
żelaza, i broń, która nie rdzewieje, oraz szkło, które daje się giąć i nie pęka, a 
także dziwne zaklęcia". Cóż jednak znaleźli pierwsi odkrywcy po wdarciu się 
do opieczętowanej komory? Jedyną rzeczą, jaką tam ujrzeli, była pozbawiona 
wieka kamienna skrzynia, której dno pokrywała warstwa tajemniczego 
proszku. Na pierwszy rzut oka wyglądał on jak ziarenka szpatu polnego i miki 
– minerałów z grupy glinokrzemianów. 
W trakcie ostatnich badań białego proszku konwencjonalne metody 
analityczne wykryły w nim obecność krzemu i glinu, mimo iż było wiadomo, że 
badana próbka składała się w 100 procentach z pierwiastków należących do 
grupy platynowców. 
Standardowy test laboratoryjny polega na poddaniu próbki przez 15 sekund 
wyżarzaniu łukiem elektrycznym w temperaturze 5 500 "C. W przypadku 
białego proszku kontynuacja wyżarzania poza okres standardowy ujawniła 
obecność szlachetnych metali z grupy platynowców, z których w 
rzeczywistości składała się ta substancja. 
Z powodu ograniczeń konwencjonalnych metod analiz chemicznych uważa 
się, że 5 procent suchej masy naszego mózgu stanowi węgiel, podczas gdy 

background image

bardziej szczegółowa analiza ujawnia, że są to metale z grupy platynowców – 
iryd i rod w stanie wysokospinowym. 
Komora Królewska była w rzeczywistości wykonana jako nad-przewodnik 
zdolny do przeniesienia faraona w inny wymiar czasoprzestrzeni. I to właśnie 
w tym miejscu odbywał się zgodnie z tym, co podaje Księga umarłych, 
Obrządek Przejścia faraona. 
Klucz do tego obrządku zdefiniowany jest pojedynczą, stożkową inskrypcją 
umieszczoną w pobliżu wejścia do Komory. Znaczenie tego hieroglificznego 
symbolu – jedynego weryfikowalnego hieroglifu na całym płaskowyżu w Gizie i 
jednocześnie dokładnie takiego samego jak ten, który występuj e w wielu 
miejscach w świątyni na górze Synaj – brzmi po prostu “chleb". 
W czasie tego wykładu wykroczyliśmy daleko poza granice Biblii, aby być 
świadkami alchemicznych i naukowych procesów, które legły u genezy królów 
z linii Graala. Ta linia sukcesji, poczynając od Kaina i dalej poprzez Egipt, 
króla Dawida aż do Jezusa, była “hodowana" przez ziemskich dostarczycieli 
Światłości. Jej sukcesorzy byli prawdziwymi Synami Bogów, którzy od około 
3800 roku p.n.e. byli karmieni Gwiezdnym Ogniem Anunnaki, a od mniej 
więcej 2000 roku p.n.e. – “wysokospinowymi" materiałami zastępczymi. Krótko 
mówiąc “hodowano" ich na przywódców ludzkości i byli oni, zarówno fizycznie, 
Jak i umysłowo, utrzymywani w stanie “wysokochronionym" (“wysokiej 
odporności"): ostatecznym wymiarze brakujących 44 procent – wymiarze 
Orbity Światła lub Równiny Sharon. 
W ciągu zaledwie 150 ostatnich lat, a właściwie ostatnich 80 lat, z piasków 
pustyń wykopano wielkie egipskie, mezopotamskie, syryjskie i kananejskie 
biblioteki dokumentów. Te pochodzące z pierwszej ręki z czasów 
poprzedzających opisane w Biblii wydarzenia dowody o dokumentalnym 
charakterze wyłoniły się w postaci tekstów zapisanych w kamieniu i glinie, a 
także na pergaminie i papirusie. Te dziesiątki tysięcy dokumentów dają 
świadectwo znacznie bardziej fascynujących historii niż te, które nam dotąd 
opowiadano. 
Gdyby te dokumenty były dostępne przez cały czas, koncepcja wybranego 
narodu czerpiącego korzyści z objawienia pojedynczej istoty nadprzyrodzonej 
nigdy by się nie narodziła, a zwłaszcza koncepcja Jehowy, która oślepia nas 

background image

już od długiego czasu czyniąc z nas bojowników wojujących z wyznawcami 
innej wiary, nigdy by nie nabrała tak aroganckiego wymiaru. 
Wraz z nowymi odkryciami stopniowo staje się jasne, że dopiero teraz 
zaczynamy wychodzić z mroku fałszywych, nie znajdujących potwierdzenia w 
faktach, przekonań. Mimo to całe wieki prowadzonej pod przewodnictwem 
Kościoła indoktrynacji stanowią poważną trudność w odrzuceniu 
ograniczających dogmatów, pochodzących ze skorumpowanych źródeł z 
trzeciej ręki, na rzecz oświecenia, którego podstawą są przekazy tych, którzy 
byli uczestnikami tamtych zdarzeń. 
Prawdziwie inspirującym faktem jest to, że krzywa uczenia się wciąż pnie się 
do góry. Starożytne mądrości, które wpadają nam w ręce jedna po drugiej, są 
wraz z każdym nowym aspektem poznania gotowym do wypełnienia luki w 
dawnej wiedzy elementem niczym lodowiec będący rezultatem nawarstwiania 
się wiekowych wydarzeń. 
Na szczęście świt świadomości mamy już za sobą i chociaż niektórzy wybiorą 
spojrzenie wstecz, wielu z wigorem wkroczy w następne milenium, aby być 
świadkiem nowego wschodu słońca – ujawnienia nieograniczonych możliwości 
i przywrócenia naszego prawdziwego, uniwersalnego dziedzictwa. 

Przypisy:  
1. Jehowa lub Jahwe to współczesna rekonstrukcja starożytnego, 
niewymawialnego imienia boga Hebrajczyków – transliteracja tzw. 
tetragramu, tj. czterech liter hebrajskich YHWH tworzących 
niewymawialne i nieprzekazywalne imię Boga – Przyp. tłum 
2. W starożytnym Egipcie owalna ramka zakończona z jednej strony 
kreską (schematyczny rysunek pierścienia), w piśmie hierograficznym 
w kartuszu umieszczano imiona królów egipskich. – Przyp. red 
3. W liczbie pojedyncze] Eloah, Bóg Hebrajczyków – Bóg Izraela w 
Starym Testamencie. W znaczeniu mnogim używany jest w sensie 
“majestaticus pluralis" – dostojna liczba mnoga – cos jak Wasza (nie 
Twoja) Wysokość, zarówno do Boga Jedynego, jak l – czasami – w 
stosunku do innych bogów, takich jak moabicki bóg Chemos, sydońska 
bogini Astarte, również w stosunku do innych dostojnych postaci, takich 
jak aniołowie, królowie, sędziowie l Mesjasz – Przyp. tłum. 

background image

4. Kabała to ustna tradycja prawa mojżeszowego, która we wczesnym 
średniowieczu rozwinęła się w mistyczny system interpretacji Biblii – 
Przyp. tłum. 
5. Midrasz to komentowanie ksiąg Starego Testamentu zawierające 
normy postępowania przekazywane ustnie przez rabinów i uczonych, 
spisane w XI wieku – Przyp. tłum. 
6. Chodzi o pięcioramienną gwiazdę narysowaną na bazie pięciokąta l 
zawierającą wewnątrz pięciokąt. – Przyp. tłum 
7. Chodzi o okres czasu, często cały rok, raz na siedem lat, w którym 
ktoś, w szczególności nauczyciel uniwersytecki, nie wykonuje swoich 
normalnych obowiązków i może sobie podróżować, zająć się studiami 
itp., lecz w dalszym ciągu otrzymuje pensję – Przyp. tłum. 
8. Przekład Biblii na łacinę dokonany w latach 382-406 przez św 
Hieronima ze Strydonu na zlecenie papieża Damazego I Począwszy od 
VII-VIII wieku Wulgala była najczęściej używaną w liturgii Kościoła 
zachodnią wersją Biblii W roku 1546 sobór trydencki uznał ją za 
oficjalny l autentyczny przekład Biblii obowiązujący w Kościele 
rzymskokatolickim Od roku 1979 w liturgii łac. Kościoła 
rzymskokatolickiego powszechnie używa się poprawionej wersji 
Wulgaty zwanej Neowulgatą – Przyp. red. 

 


Document Outline