background image

OSTROŚĆ WZROKOWA - PODSTAWOWA MIARA JAKOŚCI WIDZENIA 

Marek Zając 

Instytut Fizyki 

Politechnika Wrocławska 

(tekst przeznaczony do biuletynu Fundacji „Promyk Słońca) 

 

Nie  ulega  wątpliwości,  Ŝe  wzrok  jest  zmysłem,  który  przynosi  nam  najwięcej  informacji 
o otaczającym  świecie.  Prawidłowo  działający  układ  wzrokowy  jest  arcydziełem  inŜynierii 
o wszechstronnych moŜliwościach. Nasz wzrok 
• poprawnie funkcjonuje w bardzo wielkim zakresie poziomów oświetlenia; 
• odbiera miliony kolorów i stopni szarości; 
• rozróŜnia precyzyjnie drobne szczegóły; 
• jest nadzwyczaj czuły na kontrasty; 
• potrafi oceniać odległości z dokładnością do części milimetra; 
• wykrywa ruch i umie ocenić jego prędkość; 
• potrafi lokalizować połoŜenie przedmiotów w przestrzeni niezaleŜnie od połoŜenia oczu; 
• bezbłędnie odróŜnia przedmioty od ich tła; 
• błyskawicznie rozpoznaje obiekty. 

Te wszystkie cechy składają się na „dobre widzenie”. Samo wymienienie tej litanii cech nie 
stwarza jeszcze moŜliwości precyzyjnej oceny „jak dobry” jest nasz wzrok. Jak ocenić jakość 
widzenia? Jak porównać widzenie dwóch róŜnych osób? Jak oszacować pogorszenie widzenia 
wywołane  schorzeniem  albo  polepszenie  dzięki  terapii?  Oczywiście,  moŜna  odwołać  się  do 
subiektywnego  odczucia,  ale  taka  ocena  jest  bardzo  nieprecyzyjna.  Potrzebna  jest  miara 
ilościowa.  Tylko  stworzenie  odpowiedniej  skali  liczbowej  umoŜliwia  bezstronną,  rzetelną 
i porównywalną ocenę jakości widzenia. 

Pierwszym  elementem  układu  wzrokowego  jest  oko,  a  w  nim  rogówka  i  soczewka.  Ich  rolą 
jest  takie  załamywanie  padających  do  oka  promieni  świetlnych,  by  na  siatkówce 
wyściełającej dno oka utworzył się ostry, wyraźny obraz obserwowanego przedmiotu. Jakość 
tego  obrazu:  wierność  odwzorowania  szczegółów,  czy  teŜ  „rozmycie”,  „rozmazanie”  obrazu 
zaleŜy między innymi od wad refrakcji: krótko-  lub dalekowzroczności bądź astygmatyzmu. 
Nawet  jednak  w  prawidłowym,  miarowym  oku  obraz  siatkówkowy  jest  nieco  rozmyty. 
Wynika  to  z właściwości  procesów  fizycznych  odpowiedzialnych  za  tworzenie  obrazu. 
NiezaleŜnie  od  tego  siatkówka,  której  zadaniem  jest  „zarejestrowanie”  obrazu  składa  się 
z oddzielnych  komórek  swiatłoczułych:  czopków  i  pręcików  i  ma  strukturę  ziarnistą.  Te 
czynniki  wpływają  na  to,  Ŝe  bardzo  drobne  szczegóły  obrazu  nie  mogą  być  odwzorowane 
i zarejestrowane przez nasze oko. Istnieje coś, co nazywamy „granicą zdolności rozdzielczej”. 
Jeśli dwa bardzo małe (punktowe) obiekty leŜą zbyt blisko siebie, to nie jesteśmy w stanie ich 
rozróŜnić, lecz zlewają się w jeden. Istnieje takŜe granica spostrzegania, a więc aby zauwaŜyć 
jakiś  obiekt  (np.  muchę  siedzącą  na  gładkiej  ścianie)  musi  on  być  większy  od  pewnej 
granicznej  wielkości.  MoŜna  teŜ  zastanawiać  się,  czy  nasze  oko  jest  w  stanie  zauwaŜyć 
przerwę  w  ciągłej  linii  albo  niewspółliniowość  dwóch  kresek  (tak,  jak  w  noniuszu  na 
suwmiarce).  Wszystkie  te  obserwacje  mogą  posłuŜyć  do  stworzenia  obiektywnej  miary 
jakości  widzenia.  Najbardziej  przydatną  w  praktyce  jest  jednak  miara,  którą  nazywamy 
ostrością wzrokową (albo visusem).  

Zanim  podamy  definicję  visusa  naleŜy  koniecznie  zwrócić  uwagę  na  to,  Ŝe  wielkość  obrazu 
na siatkówce oka zaleŜy nie tylko od wielkości przedmiotu, ale takŜe od jego odległości. Taki 

background image

sam przedmiot znajdujący  się bliŜej wydaje się większy. Mały przedmiot przysunięty blisko 
do oka wydaje się równy większemu, ale dalej połoŜonemu. Ilustruje to rysunek 1. 

 

Rysunek 1 

 

Z  tego  powodu  opisując  wielkość  obserwowanych  przedmiotów  zamiast  o  rzeczywistej 
wielkości  (np.  w  milimetrach  czy  metrach)  musimy  mówić  o  wielkości  kątowej,  czyli  kącie 
między  promieniami  biegnącymi  od  skrajnych  punktów  przedmiotu  do  oka.  WyraŜamy  go 
w stopniach, minutach i sekundach kątowych. 

Ostrość  wzrokowa  określa  naszą  zdolność  do  rozpoznawania  prostych  znaków  graficznych. 
Miarą  ostrości  wzrokowej  jest  wielkość  kątowa  najmniejszego  prawidłowo  rozpoznanego 
znaku.  Wydaje  się  logiczne,  Ŝe  im  lepszy  jest  nasz  wzrok,  tym  mniejsze  (kątowo)  znaki 
jesteśmy  w  stanie  dostrzec  i,  co  więcej,  prawidłowo  rozpoznać.  Nietrudno  się  domyślić,  Ŝe 
zaleŜy  to  od  jakości  obrazu  siatkówkowego  (im  lepszy,  dokładniejszy,  wyraźniejszy  obraz, 
tym  łatwiej  go  rozpoznać)  ale  takŜe  od  pozostałych  elementów  drogi  wzrokowej,  a  nawet 
naszej  wiedzy  i  zdolności  intelektualnych  (kto  z  nas  potrafi  rozpoznawać  znaków  alfabetu 
chińskiego?).  W  badaniach  okulistycznych  i  optometrycznych  dąŜy  się  do  wyeliminowania 
wpływu  czynników  „pozaoptycznych”  na  przykład  przez  ustandaryzowanie  i uproszczenie 
znaków słuŜących do badania ostrości wzrokowej.  

Pomiar  ostrości  wzrokowej  przeprowadza  się  pokazując  badanej  osobie  planszę 
z wyrysowanymi specjalnymi znakami zwanymi optotypami. Są to litery, cyfry lub specjalne 
obrazki,  czarne  na  białym  tle.  Istnieje  cała  gama  rozmaitych  rodzajów  optotypów.  Często 
spotykamy  cyfry  arabskie  lub  wielkie  litery  alfabetu  łacińskiego  (rysunek  2a,  b).  Ich  zaletą 
jest  łatwość  komunikacji  z  pacjentem,  którego  prosimy,  by  „czytał”  litery  z  tablicy.  Jest  to 
wygodne,  pod  warunkiem,  iŜ  pacjent  dobrze  zna  litery  i  cyfry,  chętnie  i  łatwo  się  z  nami 
komunikuje.  Wadą  jest  niejednakowa  łatwość  rozpoznawania  róŜnych  liter  czy  cyfr.  Z  tego 
powodu  ustanowiono  „standardowe”  optotypy  nazywane  pierścieniem  Landolta  i  hakiem 
Snellena  (rysunek  2d).  Pacjent  ma  za  zadanie  wskazać  orientację  przerwy  w  pierścieniu  lub 
kierunek, w którym zwrócone jest „wielkie E”. W przypadku badania dzieci uŜywa się często 
optotypów  obrazkowych  np.  obrazków  Allena,  czy  teŜ  obrazków  „czarnej  rączki”  (rysunek 
2e, c). Dziecko moŜe opowiadać, co widzi, lub teŜ pokazywać podobny obrazek na trzymanej 
w  rączce  planszy.  Specjalnym  rodzajem  optotypów  do  badania  dzieci  są  tzw.  Symbole  Lea 
(zaprojektowane przez fińską specjalistkę od badania i terapii wzroku dzieci Leę Hyvarinen). 
Te  cztery  znaki  niewiele  się  róŜnią  od  siebie,  co  upewnia  badającego,  Ŝe  przy  prawidłowej 
odpowiedzi dziecko nie zgaduje, ale rzeczywiście dobrze je widzi. Z drugiej strony Symbole 

background image

Lea są dobrze rozróŜniane przez dzieci, które nazywają je po swojemu: „domek” (lub „budka 
dla psa”), „jabłuszko” itp. (rysunek 2f). 

a)   

b)   

c) 

d) 

e) 

f) 

Rysunek 2 

Przejdźmy  do  konkretów.  Ostrość  wzrokową  bada  się  zwykle  „do  dali”  i  „do  bliŜy”.  Przez 
„dal”  rozumie  się  najczęściej  odległość  5  metrów.  W  przypadku  badania  dzieci  czasem 
wybiera się odległość 4 m lub nawet 3 m. Anglosasi wolą swoją miarę: 20 stóp (co jest prawie 
równe  6  metrom).  Odległość  badania  do  bliŜy  moŜe  być  róŜna,  zaleŜnie  od  konkretnych 
potrzeb, najczęściej jednak jest to 40 cm. 

Przebieg  badania  moŜe  wyglądać  następująco:  Pokazujemy  pacjentowi  poszczególne  znaki, 
rozpoczynając  od  największego,  i  pomniejszamy  je  tak  długo,  jak  długo  są  rozpoznawane. 
Istnieje  oczywiście  niebezpieczeństwo,  Ŝe  badana  osoba  przy  którymś  znaku  po  prostu  się 
pomyli. Dlatego dla pewności powtarza się pięciokrotnie znaki kaŜdej wielkości. Dopiero co 
najmniej  2  pomyłki  uznaje  się  za  „nierozpoznanie”.  Alternatywą  jest  metoda  „schodkowa” 
Pomyłka  w  odczytaniu  znaku  oznacza  pokazanie  pacjentowi  znaku  większego;  dobre 
rozpoznanie – pokazanie znaku mniejszego. I tak, niejako „oscylując”, zbliŜa się do wielkości 
granicznej.  W  bardzo  dokładnych  badaniach  stosuje  się  specjalne  algorytmy  wyboru 
sekwencji  większych  i  mniejszych  znaków  oparte  na  pewnych  procedurach  statystycznych. 
Dają  one  duŜą  pewność  określenia  prawidłowej  granicy  przy  stosunkowo  krótkim  czasie 
badania.  

Jakiego uzywamy sprzętu? W najprostszym przypadku sa to kartonowe lub plastikowe tablice 
z nadrukowanymi  znakami.  Niestety,  pacjent  łatwo  zapamiętuje  kolejności  znaków,  więc 
przydatność  takich  tablic  jest  ograniczona.  Nieco  lepsze  są  podświetlane  panele;  w  ich 

background image

przypadku moŜna podswietlać tylko jeden znak,  co jest wygodne, jednak niebezpieczeństwo 
„nauczenia  się”  tablicy  takŜe  istnieje.  Takie  ryzyko  jest  znacznie  mniejsze  w  przypadku 
rzutników  wyświetlających  znaki  na  ekranie  wiszącym  na  ścianie.  W  najnowszych 
urządzeniach optotypy są prezentowane przez system komputerowy na specjalnym monitorze. 
Takie rozwiązanie jest najbardziej elastyczne; pozwala wyświetlać dowolne znaki w dowolnej 
kolejności,  a  ponadto  moŜe  zawierać  wbudowane  procedury  sterujące  kolejnością 
wyświetlanych  znaków,  a  pacjent  moŜe  sam  udzielać  odpowiedzi  naciskając  odpowiedznie 
przyciski (rys. 3a) 

Przy  badaniu  do  bliŜy  uŜywa  się  zwykle  kart  z  wydrukowanymi  znakami  lub  tekstem 
drukowanym literami o róŜnej wielkości (rys. 3b) 

 

a)   

b) 

Rysunek 3 

 

Przejdźmy  teraz  do  liczb.  Z  praw  optyki  wynika,  Ŝe  w  obrazie  utworzonym  na  siatkówce 
przez  oko  bez  wad  powinny  dać  się  rozróŜnić  dwa  punkty  odległe  od  siebie  o  jedna  minutę 
kątową  (1”).  Taką  wartość  kątową  przyjmuje  się  jako  standardową  „dwupunktową  zdolność 
rozdzielczą  oka”.  Jedna  minuta  kątowa  oznacza  rzeczywisty  odstęp  między  punktami 
leŜącymi na przykład w odległości 5 m od obserwatora równy 1,45 mm. Przy podległości 40 
cm rozróŜnić powinniśmy punkty odległe od siebie o nieco więcej niŜ 0,1 mm. Przy badaniu 
ostrości  wzrokowej  chodzi  jednak  o  rozpoznawanie  znaku  graficznego  a  nie  odróŜnianie 
dwóch  punktów.  Prosty  znak  literowy  –  optotyp  -  łatwo  zbudować  na  bazie  kwadratu  o  25 
kratkach (rys. 3).  

 

Rysunek 3 

Taki znak moŜna rozpoznać, jeśli jego szczegóły są odróŜnialne (nie zlewają się), a więc przy 
standardowym  wzroku  elementarny  szczegół  takiego  znaku  (czyli  jedna  kratka)  powinien 
mieć  wielkość  równą  jednej  minucie  kątowej.  Stąd  umowa,  Ŝe  optotyp  o  standardowej 
wielkości  ma  mieć  wielkość  pięciu  minut  kątowych.  Przy  5-metrowej  odległości  od 
obserwatora wielkość elementarnego optotypu wynosi 7,3 mm, a przy odległości 40 cm jest to 
0,6 mm.  

JeŜeli  badana  osoba  jest  w  stanie  poprawnie  rozpoznać  taki  właśnie  „jednostkowy”  znak,  to 
określamy  jej  visus  jako  V=1.  Niektórzy  mogą  rozpoznać  mniejsze  znaki  –  ich  visus  jest 
większy  od  jedności.  Jeśli  nie  rozpoznajemy  znaków  o  „jednostkowej”  wielkości  ale  na  to  , 
by  je  rozpoznać,  muszą  być  większe,  to  nasz  visus  jest  mnejszy  od  jedności.  Zasada  jest 
prosta: JeŜeli najmniejszy  rozpoznawalny przez dana osobę znak jest przykładowo dwa razy 
większy  od  „jednostkowego”  (ma  wielkość  kątową  równą  10  minut,  a  to  oznacza,  iŜ  przy 
odległości badania jego rozmiar wynosi 14,6 mm) visus tej osoby jest dwa razy mniejszy od 

background image

standardowego,  czyli  wynosi  V=0,5.  Jeśli  badany  pacjent  z  odległości  5  m  jest  w  stanie 
rozpoznać dopiero znaki o wielkości 36,5 mm (to znaczy 5 razy większej niŜ „jednostkowe”) 
to jego visus jest 5 razy mniejszy od jednostkowego i wynosi V=0,2.  

W zapisie visusu, jaki zastosowaliśmy wyŜej, brakuje informacji o odległości badania, a jest 
ona  bardzo  waŜna.  Przypomnijmy,  Ŝe  braliśmy  pod  uwagę  jedynie  wielkość  kątową  znaku, 
a ta jest taka sama dla znaków mniejszych pokazywanych z małej odległości jak dla znaków 
większych  pokazywanych  z  odpowiednio  większej  odległości.  Dlatego  w  badaniach 
klinicznych  stosuje  się  takŜe  inny  zapis  visusu  w  postaci  tzw.  „ułamka  Snellena”.  Jest  to 
ułamek,  w  którym  nad  kreską  wpisuje  się  rzeczywistą  odległość  badania  w  metrach  (np.  5) 
a pod  kreską  odległość,  przy  której  najmniejszy  rozpoznany  przez  pacjenta  optotyp  ma 
wielkość  kątową  równą  5  minutom.  Jest  to  więc  jakby  porownanie  ostrości  wzrokowej 
badanej  osoby  z  ostrością  wzrokową  „standardowego  pacjenta”.  Ostrośc  wzrokowa  V=5/5 
oznacza,  Ŝe  tablica  z  optotypami  znajdowała  się  w  odległości  5 m  a  nasz  pacjent  rozpoznał 
prawidłowo  znaki  o  wielkości  7,5  mm,  czyli  takie,  których  wielkość  kątowa  z  odległości 
tychŜe 5 metrów wynosi 5 minut kątowych. Oczywiście ułamek 5/5 to to samo, co 1,0 a więc 
oba  zapisy  V=5/5  oraz  V=1  są  równowaŜne.  Drugi  pacjent  z  naszego  przykładu  był  badany 
takŜe z odległości 5 m, ale mógł odczytac jedynie znaki o wielkości 14,6 mm. Na to, by ich 
wielkość  kątowa  wynosiła  5  minut  kątowych  odpowiednia  odległość  musiałaby  wynosić 
10 m. Tak więc ostrość wzroku tego pacjenta jeswyraŜona ułamkiem Snellena V=5/10 (co jest 
oczywiście równe V=0,5). T  

Rysunek 4 pokazuje cztery osoby, które po to, by rozpoznać taki sam znak (przeznaczony do 
odległosci 5 m) muszą przybliŜyć się do niego odpowiednio na odległość 2 m, 4 m 5 m i 6 m. 
Oznacza  to,  Ŝe  ich  ostrość  wzrokowa  wynosi  w  kolejności  V=2/5=0,4,  V=4/5=0,8, 
V=5/5=1,0, V=6,5=1,2.  

 

Rysunek 4 

 

Największe  znaki  na  typowych  tablicach  są  zwykle  10  razy  większe  niŜ  „jednostkowe”, 
a więc  pozwalają  określić  ostrość  wzrokową  równą  V=5/50  czyli  V=0,1.  A  co  z  osobami 
o jeszcze  niŜszej  ostrości  wzroku?  Po  prostu  pokazuje  się  im  znaki  z  mniejszej  odległości. 
W przypadku badania dzieci często uŜywamy w tym  celu niewielkich kartoników, wielkości 
połowy  pocztówki,  z  narysowanymi  pojedynczymi  znakami.  Jeśli  wielkość  takiego  znaku 
odpowiada  5  minutom  kątowym  przy  odległości  np.  4  metrów,  a  na  to  aby  znak  został 
rozpoznany  trzeba  tę  kartkę  przybliŜyć  na  odlegość  1  metra,  to  wnioskujemy,  Ŝe  ostrość 
wzrokowa  wynosi  V=1/4  czyli  V=0,25.  Przy  braku  specjalnych  kart  pokazuje  się  dłoń 
z rozczapierzonymi  palcami.  Dłoń  odpowiada  mniej  więcej  standardowemu  znakowi 
przeznaczonemu  do  odległości  50  m.  (typowa  dłoń  z  odległości  50  m  ma  rozmiar  kątowy 
około 5 minut). Jeśli do „policzenia palców” trzeba przybliŜyć dłoń do pacjenta na odległość 
2 metrów to ostrość wzrokową szacujemy na V=2/50 czyli V=0,04. NajniŜsza tak stwierdzana 

background image

ostrość  wzrokowa  to  V=0,2/50,  inaczej  mówiąc  z  odległości  20  centymetrów  pacjent 
rozpoznaje ruchy dłoni. Dalej jest tylko stwierdzenie „poczucie światła” (oznaczane V=1/

), 

a następnie całkowita ślepota (V=0). 

Badanie  ostrości  wzrokowej  opisanymi  metodami  wymaga  współpracy  pacjenta,  który  musi 
odpowiadać,  jakie  znaki  widzi,  a  których  nie  rozpoznaje.  Bywa  to  trudne  przy  braku 
współpracy, na przykład u symulantów lub osób  z którymi kontakt jest z  róŜnych powodów 
utrudniony.  W  przypadku  dzieci  lub  osób  z  obniŜoną  sprawnością  intelektualną  moŜna 
posługiwać  się  technikami  zbliŜonymi  do  zabawy.  Na  przykład  identyfikować  określone 
figury na obrazkach w specjalnych ksiąŜeczkach lub składać układanki.  

Technikami  zupełnie  nie  wymagającymi  współpracy  ze  strony  osoby  badanej,  a  więc 
nadającymi się na przykład do badania bardzo małych dzieci, sa techniki „uprzywilejowanego 
spojrzenia”  (inaczej  „patrzenia  preferowanego”,  „preferential  looking”)  oraz  techniki 
„indukowanego oczopląsu”. Te pierwsze wykorzystują fakt, Ŝe odruchowo zwracamy wzrok 
ku obiektowi, który nas zainteresuje. JeŜeli więc przed badanym maluchem umieścimy dwie 
plansze:  jedną  jadnolicie  szarą,  a  drugą  z  wyrysowanym  czarno-białym  wzrorem,  to 
w przypadku  wystarczającej  ostrości  wzrokowej  nasz  maluch  zwróci  uwagę  na  planszę 
z obrazkiem, co doświadczony obserwator (np. rodzic) z pewnością zauwaŜy. W ten sposób, 
uŜywając  plansz  z  szeregiem  odpowiednio  dobranych  testów  (tzw.  kart  Tellera)  moŜna 
oszacować  ostrość  wzrokową  nawet  malutkiego  dziecka.  Indukowany  oczopląs  jest 
zjawiskiem,  który  kaŜdy  łatwo  moŜe  zauwaŜyc  podczas  podróŜy  pociągiem  lub  autem.  Gdy 
patrzymy  na  poruszający  się  krajobraz  nasze  oczy  wykonują  mimowolny  ruch  śledzący 
przeplatany  szybkimi,  skokowymi  powrotami  gałek  ocznych  do  pozycji  początkowej.  Ruch 
ten wystepuje tylko wtedy, gdy poruszający się obraz jest dostrzegany. W praktyce klinicznej 
uŜywa się do wywołania tego efektu obracającego się bębna pokrytego pionowymi paskami.  

PowyŜszy  akapit  moŜna  podsumować  takŜe  następująco:  W  przypadku  niemowląt  waŜnym 
objawem  prawidłowości  rozwoju  wzroku  jest  śledzenie  przez  nie  twarzy  rodziców 
nachylających  się  nad  łóŜeczkiem,  czy  pokazywanych  mu  zabawek.  Obserwacje  samych 
rodziców,  choć  moŜe  nie  podbudowane  wiedzą  teoretyczną  i  znajomością  specjalistycznych 
technik,  mogą  mieć  większą  wartość  niŜ  badania  kliniczne,  gdyŜ  są  prowadzone  w  sposób 
ciągły, bez naraŜania dziecka na stres, a przede wszystkim w atmosferze miłości. A to moŜe 
nawet zastąpić wiedzę fachową.