background image

260

Recenzje i omówienia

Z

YGMUND

 B

AUMAN

Globalizacja 

Warszawa 2000, ss. 160

 

Nikt nie ma wątpliwości, że dziś dzięki rozwojowi informacji świat staje 

się „globalną wioską”. Sytuacja ta pociąga za sobą wiele zmian. Coraz trud-

niej  przewidzieć  ich  konsekwencje.  Zmieniają  się  jakby  reguły  gry,  które 

stają się nową kanwą interpretacji ludzkiego postępu i nowej jakości życia.

Globalizacja wchodzi do ludzkiego domu, aby tam przyprawić mieszkańców 

o zawrót głowy. Słowo to jest pojęciem złożonym i wieloznacznym. Jedni 

widzą globalizację jako ewidentnie pozytywny proces i jedynym problemem 

dla nich jest jej rozszerzenie. Po przeciwnej stronie są ci, którzy są pewni, 

że  pojęcie  to  w  swojej  treści  kryje  procesy,  które  należy  zdecydowanie 

zatrzymać i odrzucić. 

 

Istotną datą dla przeciwników i zwolenników globalizacji jest 11 września 

2001. Ma ona charakter przełomowy. Wielu ludziom uświadomiła ona, że 

wszyscy staliśmy się uczestnikami procesu globalizacji. Dlatego wiedza na 

ten temat wydaje się dzisiaj potrzebna, aby sam proces nie traktować demo-

nicznie, lecz jako sytuację godną zainteresowania. Tym bardziej, że jesteśmy 

nim zdeterminowani.

 

Książkę  Zygmunta  Baumana  Globalizacja  dostarcza  dużo  informacji  

o samym zjawisku i procesie.  Autor jest  profesorem socjologii, wykładowcą 

Uniwersytetu  Leeds  w  Anglii.  Należy  do  klasyków  teorii  kultury  i  jest 

uważany za jednego z ojców postmodernizmu. Wyjechał z Polski w marcu 

1968  r.  podczas  przemian,  protestów  i  bezpodstawnch  oskarżeń.  Zawiera 

ona pięć rozdziałów, które są jakby krokami do poznania całego złożonego 

procesu  globalizacji.  Ważną  rolę  odgrywa  w  tej  książce  wstęp.  Autor  w 

przystępny sposób wprowadza w treść książki. Opisuje pokrótce rozdziały  

i przybliża definicje globalizacji.

 

W  pierwszym  rozdziale  autor  wprowadza  nas  w  rozważania  na  temat 

historycznie zmiennej natury czasu i przestrzeni oraz ukazuje związek tych 

zmian  ze  wzorem  i  skalą  organizacji  społecznej.  Wprowadza  on  pojęcie 

–  mobilności,  czyli  zmiany  miejsca  w  przestrzeni  lub  w  układzie  pozycji 

społecznych.  Pozycje  te  są  istotnym  czynnikiem  stratyfikacji społecznej

powodującym  zróżnicowanie  ludzi  w  ich  środowisku  życia. Autor  zwraca 

uwagę na nowy fakt – oddzielenie władzy od związanych z nią obowiązków 

uczestniczenia w życiu codziennym oraz tworzenia i przekazywania więzów 

tworzących wspólnotę społeczną. Pojawia się pojęcie „nieobecni dziedzice”, 

które autor wprowadził, aby móc to nowe zjawisko określić. Polega ono na 

tym, że globalne elity są niezależne od ograniczonych terytorialnie jednostek 

władzy politycznej i kulturalnej. Niezależność ta osłabia wpływ tych ostat-

background image

261

Recenzje i omówienia

nich na kształt życia społeczności naturalnych. Bycie mobilnym wprowadza 

nowe rozróżnienie na tych, co są globalni i tych, co są lokalni. 

 

Godnym uwagi jest fakt, że czynnikiem stymulującym mobilność jest 

komunikacja,  która  nie  wymaga  fizycznego poruszania się przedmiotów

lub  ludzi.  Na  przykład  sieć  internetowa  przenosi  informacje  natychmiast,  

z prędkością światła, niezależnie od odległości jaką informacja ma pokonać. 

 

Następnym rozdziałem, a zarazem krokiem w rozumieniu procesu glo-

balizacji  są współczesne wojny, które ukazują prawo człowieka do określenia 

i potwierdzenia znaczenia przestrzeni, którą się dzieli z innymi ludźmi. 

 

Od  początków  dziejów  człowieka  ludzie  w  różny  sposób  wyznaczali 

swoje  terytorium.  Posługiwali  się  różnie  nazywanymi  miarami  np.  stopy, 

łokcie,  garście.  Od  początku  także  istniały  w  tym  względzie  konflikty,

gdyż  „stopa  stopie  nie  równa”.  Trzeba  było  znaleźć  sposób,  aby  system 

miar ujednolicić. Pojawia się tu problem określenia tego, co ma się zamiar 

zmierzyć.  Jeżeli  pomiar  ma  dotyczyć  przestrzeni,  musi  najpierw  pojawić 

się pojęcie odległości, a to uzależnione jest od tego, co znajduje się blisko 

i daleko oraz od doświadczania większej bliskości pewnych rzeczy i ludzi. 

Bauman  dla  zilustrowania  ukazywanego  problemu  wykorzystał  alegorie 

Panopticonu.  Przedstawił  ją  jako  metaforę  przekształceń  jakie  dokonała 

nowoczesność, reorganizując system kontroli i rozdzielając na nowo władzę. 

Zadanie  Panopticonu  polegało  na  utrzymywaniu  dyscypliny  dzięki  stale 

obecnej groźbie  kary. Rządzeni musieli uwierzyć, że ani na chwilę nic nie 

ukryje się przed wszechobecnym wzrokiem zwierzchników. Panopticon nie 

dopuszczał istnienia prywatnej przestrzeni. Była to swoistego rodzaju inwigi-

lacja sfery lokalnej. W tej przestrzeni pojawia się Synopticon. Są to ci, którzy 

żyją na skalę globalną i ich zadaniem jest oglądanie tych, których życie ma 

wymiar globalny. W Panopticonie nieliczni wybrani obserwują pozostałych 

członków wspólnoty.

 

Jakie  perspektywy  na  przyszłość  ma  gospodarka,  finanse i obieg in-

formacji? To jest kolejny krok. Globalizacja według autora oznacza nowy 

nieporządek świata i odwołuje się on do prawie już zapomnianego pojęcia 

uniwersalizmu. Pojecie to oznacza uniwersalny porządek, charakteryzujący 

się celowością. Globalizacja w obecnym wymiarze jest nieprzewidywalna. 

Brak jej jest usystematyzowania, wytyczonego kierunku. Dzięki globalizacji 

niektórzy  ludzie  potrafią wykorzystać sprzyjającą koniunkturę na rynku

światowym i pomnażać swoje pieniądze.

 

Dla przykładu nowoczesna technika informatyczna pozwala na dokony-

wanie transakcji kupna – sprzedaży nie ruszając się z wygodnego fotela. Nie-

stety, ta technika nie potrafi wyzwolić z nędzy życia najuboższych, gdyż ci

nie są w stanie jej wykorzystać.

 

„Świat się kurczy”. Współczesny człowiek jest w ciągłym ruchu. Jeśli 

background image

262

Recenzje i omówienia

nawet nie zwiedza on świata z mapą i plecakiem, to na pewno z pilotem od 

telewizora. Odległość w takim świecie nie ma znaczenia, w sekundę prze-

mieszczamy się z Europy do Australii. Jest to ruch bez granic. Trzeba uznać 

to za dobrodziejstwo globalizacji. Ale za to człowiek ten jest mniej lokalny,  

a bardziej globalny. Autor zwraca uwagę na pewien fakt. W tym globalnym 

świecie dzielimy się na turystów i włóczęgów. Turysta ma wolność wyboru. 

Przemieszcza  się,  bo  kuszą  go  nowe  nieznane  możliwości.  Podróżuje,  bo 

chce podróżować. To, co jest globalizacją to są marzenia i pragnienia turys-

tów. Włóczędzy to są dzieci ponowoczesnej ewolucji. Są oni w ruchu, gdyż 

świat jest dla nich niegościnny. Dlatego nie chcą się nigdzie zatrzymać na 

dłużej. Trzeba też zauważyć, że to bycie w ruchu ma zupełnie inny sens dla 

tych, którzy znajdują się na szczycie i na dole nowej hierarchii.

 

W ostatnim rozdziale autor zwraca uwagę czytelnika na kolejny skutek 

globalizacji.  W  tym  procesie  ujawnia  się  problem  egzystencjalnego  poc-

zucia  braku  bezpieczeństwa,  czego  dowodem  jest  nieustannie  wzrastająca 

przestępczość. Liczba skazanych na więzienie stale się zwiększa. W całym 

świecie  przybywa  budynków  więziennych.  Istnieje  potrzeba  izolacji  tych, 

którzy sami określili, czym jest dla nich bezpieczeństwo. Izolacja to przy-

musowy  bezruch.  W  takim  rozumieniu  być  w  ruchu  oznacza  wolność. 

Zakaz  poruszania  się  rodzi  frustracje.  Jednak  dla  zachowania  porządku  

i prawa taka kara wydaje nam się najodpowiedniejsza. Chociaż książka ta 

była napisana jeszcze przed 11 września 2001 to jednak wydarzenie ataku 

terrorystycznego  na  Stany  Zjednoczone  uświadomiły,  że  nikt  nie  może 

uciec przed niebezpieczeństwem. W tej sytuacji, kolejnym problemem jest 

to, że w naszej globalnej przestrzeni nie ma czegoś takiego jak uniwersalne 

sądownictwo,  zasady  prawne  i  sprawiedliwość,  co  czyni  jeszcze  bardziej 

bezradnym współczesnego człowieka – uczestnika globalizacji. 

 

W jakim kierunku pójdzie proces globalizacji? Sam autor nie daje jed-

noznacznej  odpowiedzi.  Proces  ten  dotyczy  przede  wszystkim  gospodarki  

i ekonomii. Jest to proces techniczny, ale nie jest bez skutku dla podzielanych 

stylów życia ludzi. Ma on swoje reperkusje w kulturze. Proces ten kształtuje 

zachowania człowieka. Ujawnia się to w dramatycznym szukaniu miejsca 

dla  siebie  w  tym  świecie.  Jest  to  szukanie  pełne  krzyku  i  traumy.  Można 

to zauważyć na przykładzie młodego pokolenia. Jest ono otwarte na świat. 

Kończąc  studia  migruje  za  pracą.  Doświadczają  oni  braku  korzeni  w  tej 

mobilności, odczuwają brak miejsca wychowawczego, co ostatecznie procen-

tuje kryzysem moralnym. Globalizacja w takim rozumieniu jest wyzwaniem 

background image

263

Recenzje i omówienia

dla  Kościoła,  aby  być  miejscem  przyjaznym  człowiekowi,  miejscem  jego 

życia, miejscem kultywowanych więzi chrześcijańskich, formacji, wychow-

ania i spotkania. Po lekturze tej książki staje się coraz lepiej słyszalne wołanie 

o nową uwagę i wrażliwość na to, co lokalne, co zakorzenia człowieka, co 

kształtuje jego osobowość, aby był on „u siebie”. Inaczej człowiek global-

ny ostatecznie nie wyzwoli się z frustracji, jaka wynika z braku stabilności 

jego życia. Sam autor nie wyczerpuje tego tematu, ponieważ jest to nowa 

rzeczywistość, która domaga się dzisiaj większej uwagi i analizy. Właściwie 

otwiera ona problem, co jest jej niewątpliwą zaletą. 

Ks. Tomasz Czernik