background image

ALTE DOCUMENTE

Zasady doboru urządzeń eklektycznych

Zdania celowe

Zapiekanka z kaszy

Jak zapamiętywać słowa obcego pochodzenia i
uczyć się języków obcych

10 Przykazań pijaka - Jam spirytus twój

Co na to „etosiacy'

ANCIENT CONQUEST

Składniki ASP

Bolek Zapałka

STO LAT

 

Username / Parola inexistente

 

 

email

●●●●●●

Login

Am uitat parola

 x 

Creaza cont nou

 

Home

Exploreaza

Upload

Administratie

Arta cultura

Biologie

Casa gradina

Diverse

Economie

Geografie

Gradinita

Istorie

Jurnalism

Limba

Bulgara

Ceha slovaca

Croata sarbo croata

Daneza

Engleza

Estona

Finlandeza

Franceza

Germana

Greaca

Islandeza

Italiana

Latina

Letona

Lituaniana

Macedoneana

Maghiara

Norvegiana

Olandeza

Poloneza

Portugheza

Rusa

Slovena

Spaniola

Suedeza

Turca

Ucraineana

Literatura romana

Management

Medicina

Personalitati

Profesor scoala

Sociologie

Stiinta

Tehnica mecanica

Timp liber

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Metodologia: proces przeprowadzania badań

Poloneza

Metodologia: proces przeprowadzania badań

Nauka to zakaz dawania wiary wyrastającej z nadziei.

— C.P. Snów

Kocham   gry.   Myślę,   Ŝe   byłbym   bardzo   szczęśliwy,   gdybym   został   szachistą   lub   zajmował   się
jakimś   innym   rodzajem   gry.   Ale   wyrastałem   w   okresie   Wielkiego   Kryzysu.   Nie   wydawało   się
moŜliwe, by ktoś mógł utrzymać się z grania w szachy, a przecieŜ nauka jest równieŜ grą. Nauką
rządzą proste podstawowe zasady, a twoją ideą jest utrzymanie w szachu świata

empirycznego. To jest bardzo trudne, ale teŜ bardzo fascynujące.

— Leon Festinger, 1977

Jednym z najbardziej  niepokojących i  waŜkich problemów w  naszym  społeczeństwie  jest przemoc.
Nagłówki  w  gazetach codziennie  donoszą  o  morderstwach,   napadach  i  gwałtach,  a wiadomości   w
lokalnych   środkach   masowego   przekazu   nie   są   czasami   niczym   więcej   niŜ   wyrecytowaniem
dziennego   rachunku   ofiar.   Z   oczywistych   względów   rzeczą   ogromnie   waŜną   jest   zrozumienie,
dlaczego przemoc się zdarza, i znalezienie sposobów redukcji tego typu zachowań. Psychologowie
społeczni badali agresję i przemoc z róŜnych perspektyw. W kilku

miejscach niniejszej pracy będziemy omawiać wyniki ich analiz (patrz szczególnie rozdz. 12).

W  tym zaś rozdziale pokaŜemy, jak psychologowie społeczni przeprowadzają badania, a za przykład
posłuŜą  nam  badania  nad  przemocą.   Skoro  podejmują  taki   temat  jak  przemoc,   to  jakich  narzędzi
uŜywają do wyjaśnienia przyczyn tego zjawiska?

RozwaŜmy   relację   pomiędzy   pornografią   i   przemocą   seksualną   wobec   kobiet.   Czy   czytanie
pornografii   zwiększa  prawdopodobieństwo,   Ŝe  męŜczyzna  napadnie  na  kobietę?  Czy   jest  to  moŜe
prawda   jedynie   w   odniesieniu   do   pewnych   rodzajów   pornografii,   takich   jak   materiał   otwarcie
portretujący   albo   opowiadający   o   aktach   przemocy?   W   1985   r.   prokurator   generalny   Stanów
Zjednoczonych Edwin Meese III powołał specjalną komisję po to, by znaleźć odpowiedź na powyŜsze
pytania. Owa grupa ekspertów, która stała się znana jako Komisja Meesa, ogłosiła, Ŝe pornografia jest
przyczyną gwałtów i innych przestępstw popełnianych

z uŜyciem przemocy.

Natychmiast   podniosły   się   głosy   protestu   utrzymujące,   Ŝe   wnioski   te   oparte   zostały   bardziej   na
przesłankach   politycznych   i   moralnych   niŜ   na   solidnych  naukowych   dowodach   (Vance,   1986).   I
rzeczywiście, wnioski Komisji Meesa róŜniły się od tezy postawionej przez Prezydencką Komisję ds.
Obscenów i Pornografii w roku 1970, stwierdzających, iŜ

pornografia nie ma istotnego wpływu na przemoc seksualną („Time", 21 July, 1986). Kto

miał rację? W  jaki sposób moŜemy wyjść poza retorykę, by znaleźć odpowiedź na pytanie, czy publikowanie pornografii daje negatywne efekty czy teŜ nie? Jakiego
rodzaju metodologii

badań moŜemy uŜyć?

OdłóŜmy to pytanie na razie, a podejmijmy inną, pokrewną kwestię, dotyczącą przemocy.

Obok badania  przyczyn  ludzkiej agresji  waŜne  jest  równieŜ poznanie tego,  jak  świadkowie oraz widzowie  reagują na  przemoc  i  w jakich warunkach udzielają  oni
pomocy drugiemu człowiekowi. Pomimo Ŝe ludzie, z obawy o własne bezpieczeństwo, mogą nie interweniować  wprost, przypuszczamy, iŜ większość z nich będzie
szukała innego sposobu udzielenia pomocy i na przykład zatelefonuje na policję. Sądzimy tak, poniewaŜ ludzie byli bardzo wstrząśnięci incydentem, który wydarzył się
we wczesnych latach sześćdziesiątych w Oueens, dzielnicy Nowego Jorku. Kobieta o nazwisku Kitty Genovese została zaatakowana i brutalnie zamordowana na ulicy
obok   kompleksu   budynków  mieszkalnych,   gdy   szła   do   swojego   samochodu.   Atak   trwał  czterdzieści   pięć   minut.   Nie   mniej   niŜ   trzydziestu   ośmiu   mieszkańców
okolicznych domów przyznało się później, iŜ podbiegli do swoich okien, słysząc wołanie o pomoc. Jednak ani jeden z widzów w Ŝaden sposób nie spróbował pomóc

zaatakowanej kobiecie — Ŝaden nawet nie zatelefonował na policję. Nie jest więc zaskakujące, Ŝe zabójca Kitty Genovese doczekał się niemałego rozgłosu. Reporterzy,
komentatorzy i wszelkiego rodzaju uczeni wygłaszali własne teorie traktujące o obojętności

świadków wydarzenia.

Najbardziej popularnym wyjaśnieniem było, Ŝe jest coś dehumanizującego w Ŝyciu metropolii, coś, co nieuchronnie prowadzi do apatii i obojętności wobec ludzkiego
cierpienia  oraz  braku troski   o  drugiego  człowieka.   Odpowiedzialność   spadła  na  cały   Nowy   Jork  i   jego  mieszkańców;  panowało  ogólne przekonanie,   Ŝe  podobna
tragedia nie wydarzyłaby się w małym mieście, gdzie ludzie bardziej troszczą się o siebie nawzajem (Rosenthal, 1964). Czy

przyczyną bierności widzów jest to, Ŝe Ŝyją w wielkim środowisku miejskim? A moŜe

istnieje jakieś inne wyjaśnienie? Jeśli tak, to w jaki sposób moŜemy je odnaleźć?

W rozdziale l wspominaliśmy, Ŝe jeŜeli chce się odpowiadać na tego typu pytania, to poleganie na osobistych przekonaniach, nadziejach czy teŜ mądrości ludowej nie
wystarcza.   ChociaŜ   pisarze   i   krytycy   Ŝycia   społecznego   często   dostarczają   wartościowych   obserwacji   związanych   z   bogactwem  ludzkich   zachowań,   to   i   tak
obserwacje te muszą być w końcu

przełoŜone na hipotezy, które moŜna naukowo weryfikować.

Jest to konieczne z dwóch powodów. Po pierwsze, kaŜdy z nas jest więźniem własnego doświadczenia. MoŜemy dysponować pewną liczbą wyjaśnień zachowania
społecznego, które obserwujemy, ale ukryte teorie osobowości odzwierciedlają nasze własne doświadczenia Ŝyciowe, nasze osobowości i nasze cele i często nie dają
się przeł 20220c217u ;oŜyć na doświadczenia innego człowieka. Na przykład osoba, która stworzyła dopracowaną teorię społeczną dowodzącą, Ŝe pornografia jest
nieszkodliwa,  mogła to zrobić  z  osobistych powodów  i dla osobistych celów. Po drugie, nasze  osobiste teorie dotyczące tych zjawisk oparte są nie  na  dokładnie
kontrolowanych obserwacjach naukowych, ale na obserwacjach nieformalnych. Badania wykazały, Ŝe częściej odnotowujemy i zapamiętujemy te zachowania innych,
które potwierdzają nasze zdanie na ich temat, i Ŝe dąŜymy do takiej interpretacji poznanych faktów, by pasowały one do naszych aktualnych wraŜeń (Darley, Akert,

 

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

1 z 13

11-02-17 09:32

background image

1991; Snyder, Uranowitz, 1978).

MoŜesz   myśleć,   Ŝe   mądrość   ludowa   jest   bardziej   godnym  zaufania   źródłem  teorii   społecznych   i   wyjaśnień   niŜ   doświadczenie   osobiste.   Jest   ona   oparta   na
gromadzonych przez lata obserwacjach wielu ludzi w danej kulturze i nie jest w związku z tym tak bardzo wraŜliwa na wyŜej wspomniane problemy. Tym niemniej
prawdy głoszone przez mądrość ludową są często w sposób zabawny sprzeczne. Które zdanie lepiej opisuje długotrwałe romantyczne przywiązanie: „Nieobecność
powoduje, Ŝe serce nabrzmiewa czułością" czy „Co z oczu, to i z myśli"? Czy prawdą jest, Ŝe ludzie są z gruntu samolubni i przedkładają swój własny interes ponad
wszystko, czy teŜ, Ŝe są z gruntu altruistyczni, zdolni do poświęcania się i nastawieni na czynienie dobra? Pewnie myślisz: „CóŜ, jest i tak, i tak;  oba twierdzenia są
prawdziwe. To zaleŜy". I tu dochodzimy do sedna. Tylko poprzez uwaŜne identyfikowanie i analizowanie ściśle określonych warunków, które sprawiają, iŜ jedno z tych
sprzecznych twierdzeń jest prawdziwe, moŜemy uznać, Ŝe mądrość ludową jest uŜyteczna albo Ŝe pozwala na przewidywanie.

RYCINA 2.1. Test z psychologii społecznej. Odpowiedz na powyŜsze pytania

z których kaŜde oparte jest na badaniach psychologii społecznej. Mimo Ŝe

poprawne odpowiedzi mogą się po zapoznaniu z ich treścią wydać oczywiste wiele

z nich trudno wcześniej odgadnąć

Test z psychologii społecznej

[....]

Czasami wyniki eksperymentów psychologów społecznych przyjmowane są jako oczywistości znane kaŜdemu, kto podjął choćby nawet przypadkową próbę refleksji na
ten temat. W  pewnym sensie jest tak, Ŝe wiele z odkryć psychologii społecznej to rzeczy znane, a niektóre z nich mogą być przewidywane w przekazach mądrości
ludowej czy w dziełach

pisarzy  i filozofów. Z drugiej jednak strony  odkrycia te często wydają się oczywiste tylko dlatego, Ŝe to właśnie rzut oka wstecz sprawia, iŜ większość przykładów
zachowania się ludzi robi wraŜenie sensownych i łatwych do przewidzenia (Fischhoff, 1975). I tak na przykład, jeŜeli wiemy, Ŝe często przysłowia przeczą sobie
nawzajem, to przeciwstawne wyniki eksperymentu mogą nam się wydawać tak samo dobre jak oczywiste.

JeŜeli chcesz się przekonać, co mamy na myśli mówiąc, Ŝe nie wszystkie oczywiste odkrycia są łatwe do przewidzenia, wykonaj test przedstawiony na rycinie 2.1.
Odpowiedź   na   kaŜde   pytanie,   pochodzi   z   badań   psychologów  społecznych,   które   omawiać   będziemy   w  dalszej  części   ksiąŜki.   Jak   wykazuje   nasza   praktyka
dydaktyczna, niewielu studentów daje prawidłowe odpowiedzi na wszystkie pytania.

Psychologia społeczna jest nauką empiryczną i dysponuje rozwiniętą grupą metod, które pomagają odpowiedzieć na pytania dotyczące zachowań społecznych, jak na
przykład na pytania o przemoc, od których rozpoczęliśmy ten rozdział. Mowa tu o trzech typach metod: metodzie obserwacyjnej, metodzie korelacyjnej i metodzie
eksperymentalnej. KaŜda z tych metod moŜe być  wykorzystana do analizowania specyficznych problemów badawczych; kaŜda z nich to narzędzie, które posiada
zarówno   słabe,   jak   i   mocne   strony.   Twórcze   przeprowadzenie   badań   w  psychologii   społecznej  wymaga   trafnego   wyboru   metody,   maksymalizowania   jej  siły   i
minimalizowania słabości.

W  niniejszym rozdziale będziemy szczegółowo omawiać te metody. My, twórcy niniejszej pracy, to nie wyłącznie autorzy ksiąŜek, ale przede wszystkim — badacze
społeczni,   którzy   mają   w   swoim   dorobku   sporo   przeprowadzonych   badań   eksperymentalnych   w   dziedzinie   psychologii   społecznej.   Wspomagani   własnym
doświadczeniem będziemy więc starali się pomóc ci poznać tak radości, które niesie prowadzenie badań, jak i nieuchronne, związane z nimi trudności. Radość bierze
się   z   podąŜania,   na   sposób   detektywa,   który   stopniowo   demaskuje   sprawcę   tajemniczego   morderstwa,   tropem  przyczyn   interesujących   i   waŜnych   zachowań
społecznych.   Wszyscy   cieszymy   się  z  tego,   Ŝe  mamy   narzędzia  umoŜliwiające  uzyskanie  rozstrzygających   odpowiedzi   na  pytania,   które   w  ciągu  wieków  były
podejmowane przez filozofów. Równocześnie jednak jako doświadczeni badacze nauczyliśmy się tonować dreszcz emocji towarzyszący odkryciu duŜą dozą pokory,
poniewaŜ na tworzenie i przeprowadzanie badań w psychologii społecznej nałoŜone są ogromne praktyczne i etyczne ograniczenia.

Punktem wyjścia do badań jest pomysł lub hipoteza, która ma być sprawdzona. Dlatego na początek spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, skąd pochodzą te hipotezy.

Najbardziej niezrozumiałą kwestią dotyczącą świata jest to, Ŝe on jest zrozumiały.

— Albert Einstein

Formułowanie hipotez i teorii

Inspiracje płynące z wcześniejszych teorii i badań

Hipotezy pochodzą z róŜnych źródeł. Wiele z nich jest inspirowanych przez wcześniejsze teorie i badania psychologiczne. I tak na przykład, Leon Festinger nie był
usatysfakcjonowany   moŜliwościami   teorii   behawioralnych  w  wyjaśnianiu  zmiany   postaw.   Stworzył  więc   nową  koncepcję  —   teorię  dysonansu  —   w  ramach  której
moŜliwe jest przewidywanie, kiedy i jak ludzie zmieniają swoje postawy. Jak się okaŜe w następnych rozdziałach, inni badacze uznali za niewystarczające proponowane
przez Festingera  wyjaśnienia otrzymanych wyników i przeprowadzali kolejne badania po to, by  przetestować  inne moŜliwe interpretacje. Psychologowie społeczni,
podobnie   jak   przedstawiciele   innych   dyscyplin   naukowych,   są   zaangaŜowani   w  ciągły   proces   wysubtelniania:   nowa   teoria;   weryfikacja   specyficznych   hipotez
wyprowadzonych z tej teorii; poprawianie teorii na podstawie uzyskanych wyników i sformułowanie nowych hipotez.

Hipotezy oparte na osobistych obserwacjach

Teoria nie jest jedynym źródłem nowych hipotez w psychologii społecznej. Badacze często obserwują  zjawiska Ŝycia codziennego, które określają jako osobliwe  i
interesujące.   Owe   obserwacje   mogą   pochodzić   z   ich   osobistego   doświadczenia,   z   literatury   lub   teŜ   z   aktualnych   wydarzeń.   JeŜeli   badacze   są   psychologami
społecznymi, tworzą teorię wyjaśniającą, dla czego takie zjawisko się pojawiło, i opracowują plan badań, aby sprawdzić hipotezę. I tak na przykład, jeden z nas zetknął
się z ciekawym wydarzeniem politycznym, które skłoniło go do sformułowania hipotezy na temat pewnych wyznaczników atrakcyjności interpersonalnej. We wczesnych
latach sześćdziesiątych Elliot Aronson zdumiał się bardzo, gdy w trakcie czytania magazynu „Time" natrafił na opublikowane tam wyniki badania opinii publicznej, z
których   wynikało,   iŜ  popularność   prezydenta  Johna  F.   Kennedy'ego  ogromnie   wzrosła   w  przeciągu  tygodnia.   Najbardziej  zaskakujące  było  to,   iŜ  był  to  tydzień
następujący   po   fatalnej  próbie   sponsorowania   przez   USA   inwazji   emigrantów  kubańskich   w  Zatoce   Świń,   znanej  jako   „fiasko   w  Zatoce   Świń".   Wtedy   właśnie
popularność prezydenta, który przyjął odpowiedzialność za tę decyzję, uwaŜaną w tamtych czasach za jeden z najbardziej Ŝenujących błędów narodu amerykańskiego
— osiągnęła wyŜyny. Jak coś takiego mogło się wydarzyć?

Charakterystyki osobowości i uzdolnień Johna F. Kennedy'ego z 1961 r. ukazywały go jako osobę niezwykle atrakcyjną. Aronson uzasadniał, Ŝe przeciętnym ludziom
Kennedy mógł wydawać się zbyt piękny, zbyt utalentowany i zbyt perfekcyjny, by mogli się z nim identyfikować. JeŜeli tak było, to moŜe pewne oznaki omylności —
takie jak na przykład

błędna decyzja w sprawię inwazji w Zatoce Świń — sprawiły, iŜ stał się on bardziej ludzki i prawdziwy i dlatego bardziej lubiany. Aby sprawdzić swoje przypuszczenia,
Aronson przeprowadził eksperyment, który wykazał, Ŝe w istocie atrakcyjne osoby zyskują większą sympatię wtedy, gdy popełnią błąd (Aronson, Willerman, Floyd,
1966). Badania te przedstawimy w rozdziale 10 omawiającym zagadnienia atrakcyjności interpersonalnej.

Jako kolejny przykład rozwaŜmy opisane wcześniej morderstwo popełnione na Kitty Genovese. Jak juŜ wspominaliśmy, większość ludzi tłumaczyła brak interwencji ze
strony   sąsiadów   apatią,   obojętnością   i   gruboskórnością   spowodowaną   Ŝyciem   w   wielkim   mieście.   Ale   dwóch   psychologów   społecznych   wykładających   na
uniwersytetach w Nowym Jorku

miało inny pomysł. Pewnego dnia Bibb Łatane i John Darley rozmawiali o powszechnych opiniach na temat świadków morderstwa popełnionego na Genovese. Łatane
opisał to tak:

Niektóre hipotezy badawcze biorą się z obserwacji zdarzeń dnia codziennego. Kiedy Elliot Aronson spostrzegł, iŜ popularność Johna F. Kennedy'ego wzrosła, gdy
wziął  on  na siebie odpowiedzialność   za fiasko inwazji  w  Zatoce  Świń,  sformułował hipotezę,  Ŝe bardzo  atrakcyjni  ludzie są bardziej lubiani  po  popełnieniu  błędu.
Hipoteza ta została potwierdzona w eksperymencie psychologicznym (Aronson, Willerman, Floyd, 1966).

Następnego wieczoru po przyjęciu John Darley [...] wrócił ze mną do mojego mieszkania przy Dwunastej Ulicy na drinka. Obu nam doskwierało to samo. Nasi znajomi,
gdy  tylko dowiadywali  się,  Ŝe jesteśmy psychologami społecznymi,  zaczynali wykazywać  niepohamowaną skłonność do zamęczania nas pytaniami  o to, dlaczego
mieszkańcy Nowego Jorku są tacy apatyczni. (Łatane, 1987, s. 78)

Łatane  i  Darley   pomyśleli,  Ŝe  zamiast  wyjaśniać  kwestię „co  złego  tkwi   w mieszkańcach  Nowego Jorku",   waŜniejsze  i   bardziej interesujące  byłoby  zanalizowanie
sytuacji społecznej, w której znaleźli się sąsiedzi Genovese:

Kierując się intuicją, uznaliśmy, iŜ być moŜe to, co sprawiło, Ŝe przypadek Genovese był tak fascynujący, doprowadziło do tego, Ŝe w ogóle się wydarzył — mianowicie
nie jeden człowiek i nie dwóch, ale trzydziestu ośmiu ludzi przyglądało się i nic nie zrobiło. (TamŜe)

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

2 z 13

11-02-17 09:32

background image

Badacze podejrzewali rzecz paradoksalną: im więcej jest świadków sytuacji krytycznej, tym mniejsze prawdopodobieństwo, Ŝe któryś z nich będzie interweniować.
Sąsiedzi Genovese mogli zakładać,  Ŝe juŜ  ktoś  inny  zatelefonował na  policję.  Zjawisko to Łatane i  Darley  opisują jako rozproszenie  odpowiedzialności.  Być  moŜe
widzowie byliby bardziej skłonni udzielić pomocy, gdyby kaŜdy z nich sądził, Ŝe jest jedynym świadkiem morderstwa.

JeŜeli juŜ badacz dysponuje hipotezą wyprowadzoną z teorii albo z wcześniejszych badań czy z obserwacji Ŝycia codziennego, to na jakiej podstawie moŜe sądzić, Ŝe
jest ona prawdziwa? Dlaczego Łatane i Darley twierdzili, Ŝe w istocie liczba naocznych świadków wpływa na prawdopodobieństwo udzielenia pomocy ofierze? W nauce
jałowe   spekulacje   nie   dają   wiarogodnych   odpowiedzi;   badacz   musi   zbierać   dane,   aby   potwierdzić   swoje   hipotezy.   Przypatrzmy   się,   w   jaki   sposób   metoda
obserwacyjna, korelacyjna i eksperymentalna słuŜą sprawdzaniu hipotez badawczych, na przykład hipotezy Łatanego i Darleya. Metody te zostały zestawione w tabeli
2.1.

TABELA 2.1. Podsumowanie metod badawczych

Metody badawcze

Metoda                                    Pytanie na które odpowiada

1. Obserwacyjna                      Opis:                    Jaka jest natura zjawiska?

2. Korelacyjna                          Przewidywanie:  Czy na podstawie znanego X moŜna

    przewidzieć Y

3.Eksperymentalna                   Przyczynowość: Czy zmienna X jest przyczyną zmiennej Y

Metoda obserwacyjna: opisywanie zachowania społecznego

metoda obserwacyjna: technika, w której badacz obserwuje ludzi i systematycznie rejestruje pomiary ich zachowania

Ty widzisz, ale nie obserwujesz.

— Sir Arthur Conan Doyle Przygody Sherlocka Holmesa 1892

Metoda  obserwacyjna,   jak  wskazuje  jej  nazwa,   polega  na  przyglądaniu  się  ludziom  i   spostrzeganiu  tego,   co  robią.   Jest  oczywiste  samo  przez  się,   Ŝe  metoda
obserwacyjna   nie   naleŜy   wyłącznie   do   kompetencji   badaczy   społecznych.   Z  duŜym  powodzeniem  praktykowana   jest  przez  pisarzy,   reŜyserów  i   dziennikarzy,
zainteresowanych jakimś szczególnym problemem społecznym albo teŜ sposobem działania danej instytucji. I tak na

przykład  Frederick  Wiseman oraz Susan Sheehan  spędzili  duŜo  czasu w szpitalach  psychiatrycznych  nie  jako pacjenci,  ale jako obserwatorzy. Wiseman zawarł
wyniesione stamtąd obserwacje w filmie dokumentalnym (1967), a Sheehan — w ksiąŜce (1982). Obie te prace wywarły duŜe wraŜenie na odbiorcach, i to dzięki nim
wielu ludzi zmieniło poglądy na

temat roli szpitali psychiatrycznych w naszym społeczeństwie.

Czasem  w  obserwacji   korzysta  się  z  umieszczonej  w  strategicznym  punkcie  kamery   telewizyjnej  rejestrującej  zachowania  ludzi   w  specyficznych  sytuacjach.   Na
przykład we wczesnych latach ery telewizji Allen Funt pokazywał program zwany „Candid Camera" (Ukryta kamera), w którym ludzie byli stawiani w obliczu niezwykłych
sytuacji — np. głosu wydobywającego się z wnętrza skrzynki pocztowej — a ukryta kamera po prostu podpatrywała ich reakcje na te zdarzenia. Obserwacje te są
bardzo interesujące, ale mają niestety  ograniczoną uŜyteczność  naukową, a to głównie z tego powodu, Ŝe nie były przeprowadzane w sposób kontrolowany. I tak
prawie zawsze na kaŜdą interesującą, zarejestrowaną przez Funta reakcję na mówiącą skrzynkę pocztową przypadły tuziny osób, które podejrzewając jakiś dowcip, po
prostu   wzruszały   ramionami   i   odchodziły.   PoniewaŜ  takie  zachowania  nie  były   atrakcyjne  dla  telewizji.   Funt  je   odrzucił.   Nie   ma   w  takim  postępowaniu   niczego
nagannego, dopóki z tych materiałów nie wyprowadza się wniosków

na temat tego, co ludzie zwykle robią w takiej sytuacji. Przykłady wyjątkowych zachowań są oczywiście interesujące, nie pozwalają nam one jednak na formułowanie
ostatecznych odpowiedzi na pytania o zachowania człowieka.

Obserwacja systematyczna

W   obserwacji  systematycznej  obserwatorzy   są  wyszkolonymi   badaczami   społecznymi,   którzy   szukając   odpowiedzi   na  pytania  dotyczące  określonego  zjawiska
społecznego, obserwują i kodują je według zbioru wcześniej przygotowanych kryteriów.

Metoda   ta   wykazuje   pewną   zmienność   w  zaleŜności   od  stopnia,   w  jakim  obserwator   aktywnie   uczestniczy   w  obserwowanej  sytuacji.   W   przypadku   krańcowym
obserwator ani nie uczestniczy, ani w Ŝaden sposób nie wpływa na zachowanie; stara się natomiast nie być dostrzeganym i tak dalece, jak to tylko jest moŜliwe, wtopić
się w scenerię obserwowanej sytuacji. Na przykład badacz zainteresowany zachowaniem społecznym dzieci moŜe stać poza ogrodzeniem placu zabaw i obserwować
je podczas zabawy. Zwraca wtedy uwagę na takie konkretne zachowania dzieci, jak agresja, współpraca, przywództwo czy asertywność. Owe zachowania społeczne
muszą zostać ściśle zdefiniowane, zanim rozpocznie się obserwacja. Współpraca moŜe być więc określona jako dzielenie się dziecka zabawką z innym dzieckiem i
jako  interakcja z innymi  dziećmi   dla  osiągnięcia celu.   Następnie  obserwator   notuje,  kiedy   takie zachowanie  się  pojawi,  i   stawia  znaczek  przy  odpowiednim  typie
zaobserwowanej współpracy. JeŜeli badacz jest zainteresowany obserwacją róŜnic w zachowaniu społecznym wynikających z wieku i płci, dodatkowo odnotowuje te
dane.

obserwacja systematyczna: forma metody obserwacyjnej, w której obserwatorem jest wyszkolony badacz społeczny, który przystępuje do odpowiedzi na pytania
odnoszące się do określonego zjawiska społecznego, obserwując i kodując je zgodnie z wcześniej przygotowanym zbiorem kryteriów

Obserwacja uczestnicząca

obserwacja uczestnicząca: forma obserwacji systematycznej, w której obserwator wchodzi w interakcję z obserwowanymi ludźmi, ale stara się w Ŝaden sposób
nie wpływać na sytuację

Niektóre sytuacje z racji swojej natury wymagają obserwacji uczestniczącej. W takich przypadkach obserwator wchodzi w interakcję z osobami, które obserwuje; stara
się  jednak,   by   jego  obecność   w  Ŝaden  sposób  nie  wpływała  na  sytuację.   Na  przykład  kilka  lat  temu  grupa  ludzi   z  Midwest  podawała  konkretną  datę  nadejścia
gwałtownego kataklizmu, który spowoduje koniec świata. Ogłaszali teŜ, Ŝe oni sami zostaną w porę z tegoŜ kataklizmu uratowani przez statek kosmiczny, który wyląduje
w ogrodzie ich przywódcy. Leon Festinger i jego koledzy, którzy jednak nie uwierzyli w bliskość kataklizmu, pomyśleli, Ŝe interesujące byłoby obserwowanie tej grupy z
bliska i zarejestrowanie reakcji jej członków w momencie, gdy ich wierzenia i proroctwa się nie spełnią (Festinger, Riecken, Schachter, 1956). Tu jednak — inaczej niŜ
w sytuacji, gdy po prostu obserwuje się dzieci podczas zabawy — badacze nie mogli stanąć poza ogrodzeniem i dyskretnie obserwować zachowania członków grupy.
Aby móc  monitorować godzina po godzinie rozmowy jej członków, psychologowie społeczni postanowili przyłączyć się do niej i udawać, Ŝe wierzą w bliski koniec
świata.

Analiza archiwalna

analiza   archiwalna:   forma   obserwacji   systematycznej,   w   której   badacz   obserwuje   zachowanie   społeczne   przez  badanie   nagromadzonych   w   danej   kulturze
dokumentów albo archiwaliów (np. pamiętników, powieści, czasopism czy dzienników)

Trzecią  formą  metody  obserwacyjnej jest analiza  archiwalna.  MoŜna  wiele się dowiedzieć   o zachowaniu społecznym poprzez badanie  nagromadzonych w danej
kulturze dokumentów lub archiwaliów. Do nich naleŜą na przykład pamiętniki, powieści, listy samobójców, popularne kawałki muzyczne, programy telewizyjne, artykuły
w czasopismach i gazetach codziennych, a takŜe reklamy. Mówią one wiele o tym, jak dana społeczność widzi samą siebie. JeŜeli owe zapisane i zobrazowane ślady
kultury są utrwalone i dostępne dla badacza, moŜe on je kodować na specyficznych interesujących go zmiennych. Bardzo podobnie jak we wcześniej

przedstawionych przykładach badacz tworzy specyficzne i dobrze zdefiniowane kategorie, które później odnosi do źródeł archiwalnych. Mierzy się potem zgodność
sędziów kompetentnych, a więc poziom zgodności pomiędzy dwiema osobami lub większą liczbą osób, które niezaleŜnie kategoryzują materiał. Analiza treści reklam
w  czasopismach nie  powinna odzwierciedlać  subiektywnej opinii   jednostki,  ale  winna być  obiektywną,  naukową  klasyfikacją  tego,   co  rzeczywiście  znajduje  się w
dokumencie źródłowym. KaŜdy, kto analizuje ten materiał, winien dochodzić do tych samych wniosków.

zgodność sędziów kompetentnych: stopień zgodności pomiędzy dwiema osobami albo większą liczbą osób, które niezaleŜnie obserwują i kodują grupę danych;
poprzez pokazanie, Ŝe  dwóch  lub więcej  ekspertów niezaleŜnie obserwujących i  kodujących dochodzi  do tych  samych obserwacji, badacze  upewniają  się,  Ŝe
obserwacje te nie są subiektywnymi, zniekształconymi wraŜeniami jednostki

Analiza archiwalna jest dobrą formą badań obserwacyjnych, poniewaŜ pozwala nam analizować zmiany w zachowaniu społecznym nie tylko w róŜnych kulturach, ale i
w  czasie.  Na  przykład  Archer,   Iritani,  Kimes i   Barrios  (1983)  oraz  Akert,   Chen i   Panter  (1991)   kodowali   treść   portretów artystycznych,  fotografii  reklamowych  i

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

3 z 13

11-02-17 09:32

background image

fotografii aktualności, które pojawiły się w druku lub w telewizji, badając sposób, w jaki ukazują one kobiety i męŜczyzn. Interesowało ich w szczególności to, ile spośród
tych  wizerunków  oddaje  twarze  portretowanych  osób.   Wyniki   analiz  pokazały,   Ŝe   przez  pięć   stuleci   —   w  róŜnych  kulturach   i   w  róŜnych  rodzajach  mediów  —
męŜczyźni byli pokazywani z bliska (głowa i twarz), kobiety

zaś przedstawiano w pewnym oddaleniu (cała postać). Autorzy tych analiz zinterpretowali wnioski ze swoich badań jako wskaźnik subtelnej formy stereotypizacji roli
seksualnej. MęŜczyźni przedstawiani są tak, by uwydatnić ich osiągnięcia intelektualne, portrety kobiet natomiast uwypuklają ich ogólny wygląd fizyczny.

Analizując   kolejny  przykład,   powróćmy  do  kwestii   relacji   pomiędzy   pornografią i   przemocą.  Jednym  z najtrudniejszych problemów,  które  pojawiają  się  na  samym
wstępie, jest określenie terminu pornografia. Większość z nas od czasu do czasu styka się z materiałem o charakterze

wyraźnie erotycznym, jak na przykład zdjęcia z rozkładówek „Playboya" czy innych, podobnych pism. Czy to jest pornografia? A jak zaklasyfikować nagość w filmach
albo reklamy bielizny w gazetach, które ukazują zazwyczaj skąpo odziane modelki? Od dziesięcioleci cały naród trudzi się, by zdefiniować to zjawisko. Jest tak, jak
powiedział sędzia Sądu NajwyŜszego Potter Steward: „Kiedy na to patrzę, wiem, Ŝe jest to pornografia", nie jest jednak łatwo opisać wprost jej istotę. Co tak naprawdę
prezentuje amerykańska literatura i fotografia „przeznaczona tylko dla dorosłych"?

Analiza archiwalna jest znakomitym narzędziem do poszukiwania odpowiedzi na powyŜsze pytanie, poniewaŜ pozwala badaczom opisywać  zawartość dokumentów
obecnych w danej kulturze. Mówiąc o dokumentach, mamy tu na myśli fotografie i utwory beletrystyczne, które reprezentują dostępną na rynku pornografię.

Don Smith (1976) był jednym z pierwszych badaczy zajmujących się treścią pornografii. Analizował przede wszystkim broszurki z opowiadaniami przeznaczone tylko
dla dorosłych. PoniewaŜ chciał zajmować się pornografią, która jest typowa i powszechnie dostępna, badania przeprowadzał z dala od pornograficznych centrów kraju,
czyli   miast  w  Nebrasce   i   w  Tennessee.   Z  tego   samego   powodu   zajął  się   ksiąŜkami   sprzedawanymi   na   stoiskach   z  nowościami   wydawniczymi   i   w  zwykłych
księgarniach, a nie tymi, które moŜna było kupić w specjalnych księgarniach tylko dla dorosłych. Wybierał i analizował kaŜdą piątą ksiąŜkę z półki w jednej księgarni w
kaŜdym z ośmiu miast w pięciu stanach. Jego analizy obejmowały wiele zmiennych. Notował między innymi, jak często w tych ksiąŜkach pojawiał się seks, jaki to był
rodzaj seksu, jaka akcja w niej się toczyła lub jaki podjęto w niej temat.

Smith (1976) stwierdził, Ŝe typowy bohater tych ksiąŜek był młody, samotny, biały, atrakcyjny fizycznie i heteroseksualny. Wyniki jego analiz zdecydowanie wskazują,
Ŝe „świat pornografii jest światem męŜczyzn". W  porównaniu z opisami kobiet autorzy ksiąŜek przywiązywali niewielką wagę do charakterystyk wyglądu fizycznego
męŜczyzn. Z kolei ciała kobiet opisywali w najdrobniejszych szczegółach. Najbardziej niepokojącym efektem tych badań było stwierdzenie, Ŝe prawie jedna trzecia
wszystkich znalezionych w opisywanych ksiąŜkach epizodów seksualnych zawierała uŜycie przez męŜczyzn siły (siły fizycznej, psychicznej lub szantaŜu) po to, by
zmusić kobietę do udziału w akcie seksualnym. A zatem agresja wobec kobiet była głównym tematem tych pornograficznych opowiadań.

Druga analiza archiwalna, tym razem odnosząca się do fotografii, równieŜ dostarczyła dowodów na seksualną przemoc wobec kobiet. Park Dietz i Barbara Evans
klasyfikowali zdjęcia z okładek czasopism z księgarń przeznaczonych tylko dla dorosłych w okręgu Czterdziestej Drugiej Ulicy w Nowym Jorku. Wybrawszy losowo
cztery księgarnie, analizowali wszystkie te pisma, których okładka przedstawiała co najmniej jedną kobietę. Kategorie stworzone przez autorów badań uwzględniały
między innymi specyficzne akty seksualne, ubiór i wygląd fizyczny kobiet. Dwoje ludzi uprawiających seks to najbardziej powszechny typ fotografii z okładek (37,3%).
Jednak  drugim z  kolei,   najbardziej  rozpowszechnionym  typem  okładek  okazały   się  fotografie  przedstawiające  zniewolenie  i   zdominowanie  (17,2%),   gdzie  kobiety
związane były linami, kajdanami, łańcuchami, częściami garderoby lub kawałkami innego materiału. Oto jak Dietz i Evans (1982) opisali tę kategorię:

Zakneblowane, zalepione taśmą usta, zawiązane oczy i kaptury  na głowach pojawiały się najczęściej. Przedstawiane narzędzia tortur  to zwykle agrafki, kleszcze i
zaciski przytwierdzane do piersi i do genitaliów, a sposoby to przypalanie albo kapanie gorącą parafiną na skórę i skrajnie niewygodne pozycje, np. powieszenie za
nadgarstki albo za kostki. Rzadziej na zdjęciach pojawiał się męŜczyzna, który groził kobiecie pistoletem lub noŜem, gwałcił ją, rozcinał ciało do krwi albo dusił. Stopień
przemocy na zdjęciach wahał się od surowego spojrzenia do jawnego morderstwa. Niektóre fotografie wzbudzały niepewność co do tego, czy przedstawiona na nich
kobieta Ŝyje.

Badania obserwacyjne w formie analizy archiwalnej mogą nam sporo powiedzieć na temat uznawanych wartości i przekonań społecznych. Fakt rozpowszechnienia w
pornografii wątku przemocy seksualnej wobec  kobiet wskazuje na to, iŜ takie przede wszystkim obrazy i opowiadania przyciągają uwagę wielu czytelników (Dietz,
Evans, 1982; Lowry, Love, Kirby,

1981). Te niepokojące wyniki prowadzą wprost do alarmujących pytań:

Czy  pornografia ma związek z gwałtami wobec  kobiet, które zdarzają się w naszym społeczeństwie? Czy czytanie albo oglądanie pornografii popycha niektórych
męŜczyzn do czynów seksualnych z uŜyciem przemocy? Aby odpowiedzieć na te pytania, trzeba wykorzystać inne metody niŜ analiza archiwalna. W  dalszej części
tego rozdziału będziemy mogli zaobserwować, jak moŜna zastosować metodę korelacyjną i metodę eksperymentalną do analizowania zjawiska seksualnej przemocy
wobec kobiet.

Ograniczenia metody obserwacyjnej

Metoda obserwacyjna jest metodą odpowiednią wtedy, gdy  celem badania jest opis zachowania społecznego. Ma ona jednak wady. Po pierwsze, niektóre rodzaje
zachowań są trudne do obserwacji, poniewaŜ albo zdarzają się bardzo rzadko, albo pojawiają się jedynie wtedy, gdy człowiek pozostaje w samotności. Gdyby na
przykład Łatane i Darley wybrali taką metodę, badając gotowość ludzi do niesienia pomocy ofierze, moglibyśmy wciąŜ jeszcze czekać na wyniki. Aby stwierdzić, jak
ludzie reagują, gdy w ich obecności wydarzy się przestępstwo z uŜyciem przemocy, badacze musieliby przemierzać ulice całego miasta, cierpliwie wyczekiwać na
rogach ulic, a kiedy wreszcie napad się wydarzy, uwaŜnie śledzić reakcje kilku lub wszystkich jego naocznych świadków. Mogliby, rzecz jasna, czekać bardzo długo,
zanim w ich obecności zdarzyłby się napad, a i wtedy, w obliczu realnej krytycznej sytuacji, mogliby mieć trudności z gromadzeniem danych.

Zamiast  tego   Łatane   i   Darley   mogli   odwołać   się   do   analizy   archiwalnej,   która   jest  wersją   metody   obserwacyjnej:   mogliby   na   przykład   analizować   traktujące   o
przestępstwach artykuły w gazetach, notować liczbę świadków oraz to, jak często szli oni z pomocą ofierze. Jednak wtedy badacze szybko natknęliby się na inne
problemy.   Czy   kaŜdy   dziennikarz  wspomina  o  liczbie  naocznych  świadków  opisywanego  przestępstwa?  Czy   jeŜeli   liczbę  tę  podaję,   to  jest  ona  prawdziwa?  Czy
wszystkie formy pomocy zostały odnotowane w artykule prasowym? Wiadomo, Ŝe są to niepełne i nie uporządkowane dane. Jak to zwykle bywa w przypadku analizy
archiwalnej,   badacz  jest  na   łasce   twórców  oryginalnego   materiału;   dziennikarzom  przyświecają   inne   cele,   kiedy   piszą   swoje   artykuły,   i   mogą   nie   uwzględniać
wszystkich tych informacji, których potem potrzebują badacze.

Kolejną wadą metody obserwacyjnej jest to, Ŝe jest ona ograniczona do konkretnej grupy ludzi w konkretnej sytuacji, na przykład głoszącej zagładę świata grupy z
Midwest  albo  grupy   dzieci   z  placu  zabaw.   MoŜe  to  stanowić   problem  wtedy,   gdy   celem  badacza  jest  generalizacja  wniosków  z  obserwacji   jednej  grupy   ludzi   w
określonych warunkach i odnoszenie ich do innych populacji i sytuacji. Wreszcie badacze społeczni chcą zwykle zrobić coś więcej niŜ tylko opisać zachowanie.
Celem nauk społecznych jest zrozumienie relacji pomiędzy zmiennymi oraz moŜliwość przewidywania uwarunkowań róŜnych rodzajów zachowań społecznych. Chcą
wiedzieć na przykład, jaki jest związek pomiędzy nasileniem agresji u człowieka a liczbą aktów przemocy oglądanych w telewizji. Jak reagują dzieci na rozwód swoich
rodziców? Kto jest bardziej naraŜony na uŜywanie narkotyków? Aby odpowiedzieć na tego typu pytania, badacze często odwołują się do innego podejścia — metody
korelacyjnej.

Metoda korelacyjna: przewidywanie zachowania społecznego

metoda korelacyjna: metoda, w której mierzy się systematycznie dwie zmienne lub ich większą liczbę i oszacowuje się relację pomiędzy nimi (tj. w jakim stopniu
moŜna przewidzieć wartości jednej z nich na podstawie drugiej)

Metoda korelacyjna polega na systematycznym pomiarze dwóch zmiennych lub ich większej  liczby  i sprawdzaniu,  czy  są one  ze  sobą  związane.  Innymi słowy,
metoda ta daje odpowiedź na następujące pytanie: z jaką dokładnością moŜemy przewidzieć pozycję danej osoby na jednej zmiennej, jeŜeli znamy jej pozycję na innej
zmiennej? Procedura ta nazywana

jest szacowaniem stopnia korelacji pomiędzy dwiema zmiennymi. Podczas gdy celem metody obserwacyjnej jest opisanie zachowania, celem metody korelacyjnej jest
oszacowanie relacji  pomiędzy  zmiennymi. Do korelacji odwołujemy się zwykle wtedy, gdy  chcemy  sprawdzać  hipotezy  wyjaśniające, kiedy  i dlaczego pojawia się
interesujące nas zachowanie.

W  badaniach korelacyjnych w rozmaity sposób moŜna mierzyć zachowanie człowieka i jego postawy. Tak jak w metodzie obserwacyjnej badacze czasami wprost
obserwują zachowanie ludzi. Wykorzystując metodę korelacyjną, badacz moŜe na przykład analizować relację pomiędzy agresywnymi zachowaniami dzieci a ilością
przemocy oglądanej w telewizji. Badacz moŜe równieŜ obserwować dzieci na placu zabaw, ale tutaj jego celem jest oszacowanie zaleŜności czy teŜ korelacji pomiędzy
agresywnością dziecka i innymi, równieŜ zmierzonymi czynnikami, jak na przykład zwyczaj oglądania telewizji.

Pomiary

Metoda korelacyjna oprócz danych pochodzących z obserwacji często wykorzystuje takŜe pomiary. Jest wiele interesujących dla badaczy zachowań społecznych,
których obserwacja jest bardzo trudna albo wręcz niemoŜliwa. Nie moŜna na przykład zaobserwować, ile ksiąŜek pornograficznych czytają ludzie, ile wiedzą na temat
AIDS, czy teŜ ilu posiadają przyjaciół.

JeŜeli interesujących badaczy zmiennych nie da się łatwo obserwować, odwołują się oni do pomiarów i pytają po prostu ludzi o ich przekonania, postawy i zachowania.
Następnie sprawdzają, czy istnieje związek pomiędzy  analizowanymi zmiennymi. Mogą na przykład sprawdzać, czy ludzie, którzy duŜo wiedzą na temat sposobów

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

4 z 13

11-02-17 09:32

background image

przenoszenia AIDS, bardziej od innych preferują bezpieczny seks.

korelacja dodatnia: taka relacja pomiędzy dwiema zmiennymi, w której wzrostowi wartości jednej zmiennej towarzyszy wzrost wartości drugiej zmiennej

korelacja ujemna: taka relacja pomiędzy dwiema zmiennymi, w której wzrostowi wartości jednej zmiennej towarzyszy zmniejszanie się wartości drugiej zmiennej

Badacze analizują tego typu relacje poprzez wyliczanie korelacji pomiędzy róŜnymi zmiennymi. Korelacja dodatnia oznacza, Ŝe wzrostowi wartości jednej zmiennej
towarzyszy wzrost wartości drugiej zmiennej. Wzrost i waga są skorelowane dodatnio; im wyŜszy jest człowiek, tym więcej waŜy. Korelacja ujemna to taka relacja
pomiędzy   dwiema   zmiennymi,   w  której  wzrostowi   wartości   jednej   zmiennej   towarzyszy   zmniejszanie   się   wartości   drugiej   zmiennej.   Gdyby   wzrost  i   waga   były
skorelowane ujemnie, wyglądalibyśmy dość osobliwie — ludzie niewielkiego wzrostu przypominaliby pingwiny, ludzie wysocy zaś, na przykład za-

wodnicy ligi NBA, byliby jak „skóra i kość". MoŜe być równieŜ i tak, Ŝe pomiędzy dwiema zmiennymi zupełnie nie ma korelacji i w takim przypadku badacz nie moŜe
przewidywać jednej zmiennej na podstawie drugiej.

Korelacje wyraŜone są przez liczby z przedziału od -l do +1. Korelacja równa l oznacza, Ŝe dwie zmienne są całkowicie i wprost proporcjonalnie skorelowane. JeŜeli
więc badacz zna pozycję danej osoby na jednej zmiennej, moŜe dokładnie przewidzieć jej pozycję na drugiej zmiennej. Oczywiście, w Ŝyciu codziennym takie całkowite
korelacje  zdarzają  się  rzadko.   W   pewnych  badaniach  wykazano,   Ŝe  w  próbie  męŜczyzn  w  wieku  od  osiemnastu  do  dwudziestu  czterech  lat  korelacja  pomiędzy
wzrostem i wagą wynosi 0.47 (Freedman, Pisani, Purves, Adhikari, 1991). Znaczy to, Ŝe przeciętnie ludzie o wyŜszym wzroście waŜyli więcej niŜ ludzie niscy, ale
zdarzały się odstępstwa od tej zasady. Korelacja równa -l oznacza, Ŝe dwie zmienne są całkowicie i odwrotnie proporcjonalnie skorelowane. I wreszcie korelacja równa
0 oznacza, Ŝe dwie zmienne nie są ze sobą skorelowane.

Posługiwanie się  pomiarami  ma wiele zalet, a  jedną z  nich jest moŜliwość  wyodrębniania i  badania grup  reprezentatywnych dla populacji.  Odpowiedzi  na pytania
badaczy są uŜyteczne jedynie wtedy, gdy są odbiciem sądów całej populacji, a nie jedynie osób tworzących próbę. Badacze posługujący się pomiarami bardzo starają
się,  by   włączane do próby   osoby   były   dla  tejŜe populacji  reprezentatywne.   Owa reprezentatywność  dotyczy   zwykle  pewnej  liczby   zmiennych,  waŜnych  z punktu
widzenia przeprowadzanych badań (np. wiek, wykształcenie, religia, płeć, wysokość dochodów). Jednocześnie badacze starają się zapewnić reprezentatywność próby
poprzez odwołanie się do losowego doboru ludzi z populacji jako

całości. Znaczy to tyle, Ŝe kaŜdy człowiek wchodzący w skład populacji ma taką samą szansę na pojawienie się w próbie. JeŜeli próba dobrana jest losowo, moŜemy
załoŜyć, Ŝe odpowiedzi tworzących ją osób harmonizują z opiniami całej populacji.

dobór losowy: sposób zapewniania reprezentatywności dla danej populacji wybranej do próby grupy osób gwarantujący, Ŝe kaŜda jednostka wchodząca w skład
populacji ma taką samą szansę na pojawienie się w próbie

Tworzenie próby nie zawsze kończy się pomyślnie. Pod koniec 1936 r. tygodnik o nazwie „Literary Digest" przeprowadził szeroko zakrojone badania. Pytano ludzi o to,
na   kogo   zamierzają   oddać   głos   w   zbliŜających   się   wyborach   prezydenckich.   Redakcja   gazety   wzięła   nazwiska   i   adresy   osób   tworzących   próbę   z   ksiąŜek
telefonicznych  i   spisów  kart  rejestracyjnych  samochodów.  Wyniki   sondaŜu  przeprowadzonego  na  dwóch  milionach  ludzi  wykazały,   iŜ  kandydat  republikanów.   Alf
Landon, zwycięŜy przewaŜającą większością głosów. Wiesz oczywiście, Ŝe nigdy nie było prezydenta o nazwisku Landon. Franklin Delano Roosevelt zwycięŜył we
wszystkich stanach Ameryki, z wyjątkiem dwóch. Jaki błąd popełnił

„Literary Digest" w swoim sondaŜu? W czasie Wielkiego Kryzysu wielu ludzi nie mogło sobie pozwolić na posiadanie telefonu czy teŜ samochodu. Ci, których było na
to stać, a więc z definicji ludzie dobrze sytuowani, to najczęściej republikanie w przewaŜającej większości faworyzujący Alfa Landona. Jednak większość wyborców to
ludzie biedni popierający z kolei

kandydata demokratów, Roosevelta. Korzystając z listy, która nie zawierała nazwisk mniej zamoŜnych członków populacji, „Literary Digest" stworzył niereprezentatywną
próbę. „Literary Digest" nigdy nie odzyskał zaufania po tej klęsce metodologicznej i przestał się ukazywać krótko po opublikowaniu sondaŜu).

Współczesne  badania  i   sondaŜe  polityczne  nie  są  wolne  od  problemów  związanych  z  tworzeniem  próby.   Podczas  wyścigu  do  fotela  prezydenckiego  w  1984  r.
wszystkie badania opinii publicznej przeprowadzane przez sztab wyborczy Reagana wykazywały, Ŝe Reagan ma sporą przewagę nad Walterem Mondalem z wyjątkiem
tych sondaŜy, które były wykonywane w piątkowe noce. Po początkowej panice członkowie sztabu wyborczego Reagana doszli do wniosku, Ŝe poniewaŜ generalnie
demokraci są mniej zamoŜni od republikanów, istnieje większe prawdopodobieństwo, Ŝe w piątkowe noce, kiedy zatelefonuje do nich ankieter, będą

obecni w swoich domach („Newsweek", September  28,1992). Mimo takich sporych pomyłek, albo teŜ być  moŜe dzięki nim, metody pomiaru z biegiem lat zostały
znacznie udoskonalone i dziś pozwalają adekwatnie określać korelacje pomiędzy duŜą liczbą interesujących psychologa społecznego zmiennych.

Innym problemem, który niesie ze sobą konieczność posługiwania się pomiarami, jest kwestia adekwatności odpowiedzi. Na proste pytanie, np. co ludzie myślą o danej
sprawie lub co zwykle robią, jest stosunkowo łatwo odpowiedzieć. Jednak juŜ pytanie osób badanych o to, jak zachowaliby się w jakiejś hipotetycznej sytuacji lub o to,
dlaczego  zachowali   się  w  przeszłości   tak,   jak  się  zachowali,   jest  zaproszeniem  do  nieadekwatności   (Schuman,   Kalton,   1985).   Często  ludzie  po  prostu  nie  znają
odpowiedzi na pytanie, choć wydaje im się inaczej. Richard Nisbett i Timothy Wilson (1977) w kilku badaniach zademonstrowali to zjawisko. W  ich badaniach ludzie
często zachowywali  się  zgodnie z zasadą  „mówię więcej niŜ  wiem"  i nieadekwatnie wyjaśniali,  dlaczego  zareagowali  tak, jak zareagowali.  Relacje osób badanych
dotyczące przyczyn własnych reakcji odnosiły się bardziej do ich teorii i przekonań o tym, co powinno tymi reakcjami kierować, niŜ do tego, co rzeczywiście na nie
wpływało. (Szerzej opiszemy te badania w rozdziale 6). Na koniec trzeba jeszcze dodać, Ŝe badacze wykorzystujący pomiary muszą bardzo uwaŜać, by nie wpływać
na odpowiedzi osób badanych przez sposób sformułowania pytania (Hippler, Schwarz, Sudman, 1987).

Korelacja nie jest toŜsama z przyczynowością

Metoda korelacyjna mówi nam tylko, Ŝe dwie zmienne są ze sobą powiązane. Jest to jej główna wada, poniewaŜ celem psychologa społecznego jest identyfikacja
procesów psychicznych, które wyjaśniają, dlaczego ludzie są tak podatni na wpływy społeczne. Aby uzyskać taką informację, musimy mieć moŜliwość wnioskowania o
przyczynach. DąŜymy do tego, by powiedzieć, Ŝe A powoduje B, a nie jedynie, Ŝe A jest związane albo skorelowane z B.

JeŜeli badacz stwierdzi, Ŝe istnieje korelacja pomiędzy dwiema zmiennymi, to ma do czynienia z trzema moŜliwymi relacjami przyczynowymi pomiędzy tymi zmiennymi.
Badacze  zauwaŜyli  na  przykład,   Ŝe istnieje  korelacja pomiędzy   ilością przemocy  oglądaną  w telewizji  przez  dziecko i   jego agresywnością  (Eron,  1982).  Jednym
wyjaśnieniem owej  korelacji   jest  twierdzenie,  Ŝe  przemoc   oglądana w  telewizji   powoduje wzrost  agresywności   dziecka.   Jest jednak  równie prawdopodobna relacja
odwrotna,   a   więc,   Ŝe   dzieci   bardziej  agresywne   częściej  oglądają   telewizję.   I   wreszcie   moŜe   być   i   tak,   Ŝe   pomiędzy   tymi   dwiema   zmiennymi   nie   ma   relacji
przyczynowej. Zarówno ilość czasu spędzoną przed telewizorem, jak i zachowania agresywne moŜe powodować trzecia zmienna, na przykład rodzice zaniedbujący
swoje obowiązki wobec dziecka. (W rozdziale 12 przedstawimy wyniki eksperymentu, które przemawiają za jedną z trzech powyŜszych relacji przyczynowych). JeŜeli
wykorzystujemy metodę korelacyjną, to nie wolno wyprowadzać wniosku, Ŝe jedna zmienna jest przyczyną drugiej. Korelacja nie implikuje przyczynowości.

Niestety  nieuwzględnianie tej  zasady  jest jednym z  najbardziej powszechnych  błędów  metodologicznych  w naukach  społecznych.  RozwaŜmy  jako  przykład relację
stałego mieszkańca Los Angeles, uzyskaną po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło południową Kalifornię:

Prawdopodobnie wielu ludzi myśli, Ŝe w taki czy inny  sposób spowodowali trzęsienie ziemi, ale stoję tu po to, by wam powiedzieć, Ŝe ja jestem jedynym, który to
rzeczywiście zrobił. Dziś rano o siódmej czterdzieści dwie nacisnąłem przycisk, który otwiera drzwi od mojego garaŜu i wówczas całe niebo rozpadło się na kawałki.
Pierwszą moją myślą było: „Ja to

załatwiłem". („New Yorker", October 19, 1987)

Te słowa będące oczywiście wyłącznie przechwałką pokazują jednak, jak łatwo wpaść w pułapkę schematu myślenia, Ŝe jeŜeli dwie zmienne są skorelowane, to jedną
musi być przyczyną drugiej. Inne przykłady tego samego błędu wcale nie są tak komiczne ani aŜ tak nielogiczne. Weźmy za przykład wnioski wyprowadzone z badań
nad metodami kontroli urodzeń i chorobami przenoszonymi drogą płciową (STDs) u kobiet (Rosenberg, Davidson, Chen, Judson, Dougląs, 1992). Badacze analizowali
lekarskie kartoteki kobiet, które zgłosiły się do kliniki, i notowali rodzaje stosowanych przez nie metod kontroli urodzeń oraz to, czy były one chore na STDs. Ku duŜemu
zaskoczeniu okazało  się,  Ŝe kobiety   preferujące  wykorzystanie prezerwatyw  zapadały   częściej na choroby  przenoszone drogą płciową  niŜ kobiety, które uŜywały
wkładek  domacicznych  lub  gąbek  antykoncepcyjnych.   Ów  wynik  wraz  z  wnioskiem,   Ŝe  uŜywanie  wkładek  domacicznych  oraz  gąbek  antykoncepcyjnych   niesie
mniejsze   ryzyko   zachorowania   na   STDs   został   rozpowszechniony   przez   popularną   prasę.   Niektórzy   reporterzy   namawiali   kobiety,   których   partnerzy   uŜywali
prezerwatyw, na zmianę środka antykoncepcyjnego.

Czy   widzisz,   na   czym  polega  problem?  Z  faktu,   Ŝe   incydent  chorobowy   był  skorelowany   z  typem  środka   antykoncepcyjnego  uŜywanego  przez  kobiety,   moŜna
wyprowadzić pewną liczbę interpretacji przyczynowych. Być moŜe kobiety uŜywające gąbek lub wkładek domacicznych uprawiają seks z mniejszą liczbą partnerów.
(W rzeczywistości, w miesiącach poprzedzających badanie osoby uŜywające prezerwatyw częściej utrzymywały stosunki seksualne z większą liczbą partnerów). MoŜe
być teŜ i tak, Ŝe w przypadku partnerów kobiet preferujących uŜywanie prezerwatyw występuje większe prawdopodobieństwo zachorowania na choroby przenoszone
drogą płciową niŜ w przypadku partnerów kobiet uŜywających wkładek domacicznych i gąbek antykoncepcyjnych. Nie ma po prostu sposobu na to, by dowiedzieć się,
jak jest naprawdę. I dlatego właśnie z badań korelacyjnych nie moŜna wyprowadzić wniosku, Ŝe jeden z tych trzech typów środków kontroli urodzeń chroni przed
chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Rozpatrując kolejny przykład trudności z wnioskowaniem na temat przyczynowości w badaniach korelacyjnych, wróćmy do pytania, czy pornografia jest przyczyną
agresywnych  czynów  seksualnych  wobec   kobiet,   na  przykład  gwałtów.   Aby   odpowiedzieć   na  to  pytanie,   Larry   Baron  i   Murray   Straus  (1984)   sprawdzali   w  kilku
stanach,   czy   istnieje   związek   pomiędzy   liczbą   sprzedawanych   pism   pornograficznych   i   liczbą   odnotowanych   w   tych   stanach   gwałtów.   Do   pomiaru   liczby

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

5 z 13

11-02-17 09:32

background image

sprzedawanych pism pornograficznych badacze wybrali osiem czasopism o wyraźnie erotycznym charakterze (jak np. „Playboy", „Hustler", „Chic"). Liczbę czasopism
sprzedanych w kaŜdym stanie w 1979 r. porównali z liczbą odnotowanych

przez FBI  w  „Uniform  Crime  Reports"  gwałtów  w tych stanach.  (PoniewaŜ jest to przestępstwo nie zawsze zgłaszane policji, opublikowane dane są  bez  wątpienia
zaniŜone w stosunku do rzeczywistej liczby popełnionych gwałtów).

PowyŜsze   badania   wykazały   silną   dodatnią   korelację   pomiędzy   liczbą   sprzedanych   publikacji   pornograficznych   i   liczbą   popełnionych   gwałtów.   (Teoria
prawdopodobieństwa wskazuje na to, Ŝe istnieje jedynie jedna szansa na tysiąc, Ŝe wielkość tej korelacji jest dziełem przypadku). Ponadto badacze wykazali równieŜ,
Ŝe liczba sprzedanych pism pornograficznych nie koreluje wysoko z częstością nieseksualnych aktów przemocy. Dlatego

Baron i Straus wyeliminowali interpretację, Ŝe pornografia prowadzi do popełniania przestępstw nacechowanych przemocą, a nie tylko do agresywnych przestępstw na
podłoŜu seksualnym.

Mimo Ŝe wyniki wskazywały na taki związek, badacze ci nie udowodnili, Ŝe pornografia jest przyczyną gwałtów. Czy przychodzą ci do głowy jakieś inne wyjaśnienia tej
korelacji?  Baron  i   Straus  (1984)   sami   przyznawali,   Ŝe  wyniki   ich  badań  nie  dowodzą   przyczynowości.   Ich  zdaniem,   mogły   one  być   odbiciem  róŜnic   pomiędzy
funkcjonującymi  w róŜnych  stanach kulturowymi  modelami  supermęŜczyzny,  które  popychają męŜczyzn i  do  kupowania  gazet pornograficznych,  i  do popełniania
gwałtów.

Łatane i Darley mogli teŜ odwołać się do metody korelacyjnej, aby określić, czy liczba widzów wpływa na prawdopodobieństwo udzielenia pomocy. Mogli oni wypytywać
ofiary oraz świadków przestępstw i korelować później ogólną liczbę obecnych przy popełnianiu przestępstwa z liczbą widzów, którzy udzielili pomocy ofierze. ZałóŜmy,
Ŝe badacze stwierdziliby ujemną korelację pomiędzy tymi zmiennymi. Znaczyłoby to, Ŝe im więcej widzów, tym jest mniej prawdopodobne, Ŝe któryś z nich przyjdzie z
pomocą ofierze. Czy jest to jednak dowód na to, Ŝe udzielenie pomocy uzaleŜnione jest od tego, ile osób obserwuje zdarzenie? Niestety nie. Kilka innych, nie znanych
zmiennych moŜe warunkować i liczbę widzów, i częstość udzielanej pomocy. Taką trzecią zmienną moŜe być na przykład stopień powagi sytuacji. Sytuacja krytyczna i
przeraŜająca — w porównaniu do mniej powaŜnego wypadku — moŜe sprawić, Ŝe pojawi się więcej widzów, a ludzie będą mniej chętni do niesienia pomocy. Inne
przykłady trudności z wnioskowaniem na temat przyczynowości w badaniach korelacyjnych przedstawione zostały na rycinie 2.2.

Jedynym sposobem określenia związków przyczynowych jest metoda eksperymentalna. W  metodzie tej badacz systematycznie kontroluje i aranŜuje zdarzenia tak,
Ŝe jedna grupa osób doświadcza ich w pewien określony sposób (np. są świadkami krytycznej sytuacji w towarzystwie innych osób), inna zaś w inny sposób (np. są
jedynymi   świadkami   tej  samej  sytuacji   krytycznej).   Metoda  eksperymentalna  jest  stosowana  w  większości   badań  w  psychologii   społecznej,   poniewaŜ  pozwala  na
formułowanie wniosków o przyczynach. Metoda obserwacyjna jest uŜyteczna wtedy, gdy chodzi o opis zachowania. Metoda korelacyjna z kolei jest bardzo uŜyteczna,
gdy chcemy poznać, które aspekty Ŝycia społecznego są ze sobą związane lub współwystępują. Jednak tylko metoda eksperymentalna pozwala formułować wnioski w
kategoriach przyczyny i skutku. Z tego powodu właśnie metoda ta jest klejnotem w koronie wszystkich procedur badawczych psychologii społecznej.

Metoda eksperymentalna: odpowiadanie na pytanie o przyczynę

metoda eksperymentalna: metoda badania relacji przyczynowo-skutkowych; badacz losowo przydziela uczestników eksperymentu do róŜnych sytuacji i upewnia
się, Ŝe sytuacje te są identyczne pod wszystkimi względami z wyjątkiem jednego, zdefiniowanego przez zmienną niezaleŜną (badacz oczekuje, Ŝe tenŜe jedyny
warunek będzie miał przyczynowy wpływ na reakcje ludzi)

Metoda eksperymentalna obejmuje zwykle bezpośrednią interwencję ze  strony  badacza.  Zmienna  (np.  liczba  widzów),  od której oczekuje  się,  Ŝe  jest przyczyną
zachowania interesującego badacza (np. udzielenie pomocy), jest kontrolowana przez eksperymentatora w ten sposób, Ŝe jedni uczestnicy badań są poddani działaniu
jednej formy tej zmiennej (np. są jedynymi świadkami sytuacji krytycznej), na innych zaś oddziałuje inna jej forma (np. są świadkami sytuacji krytycznej wraz z małą
grupą albo wraz z duŜą grupą innych ludzi). Poprzez ostroŜne wymienianie tylko jednego aspektu sytuacji (np. wielkości grupy) badacze mogą się przekonać, czy ten
właśnie aspekt jest przyczyną interesującego ich zachowania.

Czy to jest jasne? Teraz jeszcze nie. Zastanów się, w jaki sposób moglibyśmy zaaranŜować eksperyment, by sprawdzić hipotezę Łatanego i Darleya o efekcie wielkości
grupy. Chwila refleksji pozwoli spostrzec, Ŝe pojawiają się tu pewne praktyczne i etyczne problemy. Jakiego rodzaju sytuacji krytycznej powinniśmy uŜyć? Najlepiej
byłoby (z perspektywy nauki), gdyby sytuacja ta była moŜliwie jak najbardziej podobna do przypadku Genovese. A zatem, powinniśmy zaaranŜować morderstwo, które
mogliby widzieć przechodnie. NaleŜałoby stworzyć dwie sytuacje eksperymentalne. W jednej świadkami zaaranŜowanego morderstwa byłoby niewielu widzów, w drugiej
zaś morderstwo to obserwowałaby duŜa liczba osób.

Teoria jest rzeczą dobrą, ale dobry eksperyment będzie trwał wiecznie.

— Peter LeonfdoWh Kapitsa

RYCINA 2.2. Korelacja nie jest toŜsama z przyczynowością. Dość trudno

uznać, Ŝe korelacja nie pozwala nam na wyprowadzanie wniosków przyczynowych.

Trudno o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy to korelacja sugeruje szczególnie

nieodpartą przyczynę. Łatwo zapomnieć, Ŝe istnieją alternatywne wyjaśnienia dla

uzyskanej korelacji; inna zmienna moŜe być przyczyną pojawienia się obu

obserwowanych zmiennych. W przypadku kaŜdego z wyŜej przytoczonych

przykładów zastanów się, dlaczego pojawiła się korelacja. Nawet wówczas, gdy

wydaje ci się oczywiste, która zmienna jest przyczyną drugiej, pomyśl, czy istnieje

alternatywne wyjaśnienie?

Korelacja nie jest toŜsama z przyczynowością

[....]

Taki scenariusz budzi wiele zastrzeŜeń natury etycznej. To, co jest najlepsze z perspektywy potrzeb nauki, wcale nie musi być najlepsze w aspekcie etycznym. Jest
oczywiste,   Ŝe   Ŝaden   naukowiec,   nawet  w  dobrych   intencjach,   nie   popełniłby   morderstwa.   Moglibyśmy   zamiast  tego   wynająć   kilku   aktorów,   którzy   „zagraliby"
morderstwo na ulicy miasta. Byłoby to trochę lepsze z punktu widzenia etyki, ale ciągle jeszcze problematyczne. Nie moŜna bowiem niczego nie podejrzewających ludzi
naraŜać   na   takie   przeraŜające   doświadczenia.   Rozwiązaniem  mógłby   być   kompromis   pomiędzy   „zagraniem"   i   takim  aranŜowaniem  zdarzenia,   by   było   mniej
wstrząsające dla obserwatorów. Ale jak stworzyć realistyczną sytuację, wystarczająco niepokojącą, aby była podobna do przypadku Genovese, a równocześnie nie
budziła przeraŜenia? Jak, na dodatek, moglibyśmy zagwarantować, Ŝe wszyscy świadkowie znajdują się w sytuacjach róŜniących się tylko wartością tej zmiennej, której
efekt chcemy mierzyć — w tym przypadku liczbą widzów?

Zobaczmy, jak Łatane i Darley  (1968)  poradzili sobie z tymi  problemami. ZałóŜmy,  Ŝe jesteś  uczestnikiem ich eksperymentu. Przyszedłeś w umówionym  czasie  i
oczekujesz w długim korytarzu z drzwiami prowadzącymi do małych kabin. Eksperymentator wita się z tobą i prowadzi do jednej z nich, wspominając po drodze, Ŝe w
badaniach będzie brało udział takŜe pięciu innych, znajdujących się juŜ w pozostałych kabinach, studentów. Eksperymentator prosi, byś nałoŜył na uszy słuchawki z
przyłączonym do nich mikrofonem, po czym odchodzi. Za chwilę słyszysz przez słuchawki eksperymentatora, który  mówi, Ŝe interesują go róŜne typy  problemów
osobistych, jakie trapią obecnie studentów, i Ŝe chce je poddać analizie. Wyjaśnia teŜ, Ŝe kaŜdy uczestnik eksperymentu pozostanie anonimowy, by w ten sposób mieć
pewność, Ŝe badani będą opowiadać o swoich problemach otwarcie. KaŜdy z nich pozostanie więc w oddzielnym pokoju i będzie porozumiewał się z resztą tylko przez
interkom. Eksperymentator dodaje, Ŝe aby czuli się swobodnie i byli bardziej otwarci i uczciwi, on sam

nie będzie się przysłuchiwał dyskusji. Na koniec prosi badanych, by prezentowali swoje problemy kolejno, kaŜdy przez dwie minuty. Potem kaŜda osoba będzie mogła
skomentować to, co mówili pozostali. Wyjaśnia wreszcie, Ŝe dla pewności, iŜ taki porządek dyskusji zostanie zachowany, w tym samym momencie tylko jedna osoba
będzie miała włączony mikrofon.

Potem  rozpoczyna   się  dyskusja   w  grupie.   Słyszysz,   jak  pierwszy   uczestnik  eksperymentu   mówi,   Ŝe  ma   kłopoty   z  przystosowaniem  się  do   studiów.   Z  pewnym
zakłopotaniem wyznaje, Ŝe miewa czasami, szczególnie w warunkach stresu, ataki padaczki.

Mijają jego dwie minuty, a ty słuchasz, jak pozostali czterej uczestnicy eksperymentu opowiadają o swoich problemach. Potem nadchodzi twoja kolej. Kiedy kończysz,
znowu zaczyna mówić osoba, która rozpoczęła dyskusję. Ku twojemu zdziwieniu, po kilku uzupełniających komentarzach, u osoby tej zaczyna się atak padaczki:

Ja-och-uch-ja, myślę, Ŝe j-ja potrzebuję-och-jeŜeli-jeŜeli mógłby-och-och-ktoś

och-och-och-och-och-och-och-trochę-och-trochę mi pomóc tutaj, bo-och-ja-

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

6 z 13

11-02-17 09:32

background image

och-ja-och-och-m-m-mam pra-prawdziwy problem-och-teraz i ja-och-gdy-

by ktoś mógl mi pomóc wyjść, byloby-to byłoby-och-och, p-p-pewnie

byioby-pewnie byłoby dobrze... bo-och-jest-och-och-przyczyna ja-och-ja-

uch-ja mam je-jeden z-och-ata... och-och-myślę, Ŝe nadchodzi i-i-i mogę

naprawdę-och-potrzebować pomocy, więc gdyby ktoś mógl-och-mi trochę

po-pomóc-uch-och-och-och-och, m-mógłby ktoś-och-och-pomóc-och-uch-

uch-uch (odgłos dławienia się) ...ja umieram-och-och-ja... ja umieram-och-ra-

tunku-och-och-atak-och (dławienie się, potem cisza). (Darley, Łatane, 1968,

s. 379)

Zastanów się przez chwilę. Co zrobiłbyś w tej sytuacji? Gdybyś był taki jak większość uczestników tego eksperymentu, zostałbyś w swojej kabinie i słuchał odgłosów
ataku padaczki kolegi, nic nie robiąc. Czy to cię zaskakuje? Pewna liczba uczestników badań Łatanego i Darleya opuściła swoje kabiny, aby poszukać ofiary albo
eksperymentatora, jeszcze zanim atak padaczki się zakończył. Tylko 31% osób starało się w ten sposób pomóc. Natomiast 69% studentów pozostało w kabinach i nie
zrobiło nic — zupełnie tak, jak sąsiedzi Kitty Genovese, którzy w Ŝaden sposób nie zaofiarowali jej swojej pomocy.

Czy ten wynik dowodzi, Ŝe to właśnie liczba świadków ataku była przyczyną nieudzielenia pomocy? Skąd wiemy, Ŝe nie stało się tak z jakiegoś innego powodu? I tu
dochodzimy do najwaŜniejszej zalety metody eksperymentalnej. Wiemy to, poniewaŜ Łatane i Darley uwzględnili w swoim eksperymencie jeszcze dwie inne sytuacje.
Procedura eksperymentalna była w nich identyczna z opisaną powyŜej oprócz jednej, rozstrzygającej kwestii. Mianowicie wielkość grupy dyskusyjnej była mniejsza.
Znaczy to tyle, Ŝe mniej osób było świadkami ataku padaczki. W jednej sytuacji poinformowano uczestników eksperymentu, Ŝe poza nimi w dyskusji uczestniczyć będą
jeszcze trzy inne osoby (ofiara oraz dwóch innych studentów), w drugiej zaś mówiono badanym, Ŝe tylko jeden inny student będzie prowadził dyskusję (mianowicie
ofiara). W drugiej sytuacji eksperymentalnej kaŜdy uczestnik badań był przekonany, Ŝe tylko on jeden słyszał prośby ofiary ataku padaczki.

Zmienne niezaleŜne i zaleŜne

zmienna niezaleŜna: zmienna, którą badacz zmienia albo róŜnicuje, aby  stwierdzić, czy ma ona wpływ na jakąś inną zmienną; badacz oczekuje, Ŝe ta właśnie
zmienna będzie powodowała zmiany jakiejś innej zmiennej

zmienna zaleŜna: zmienna, którą badacz mierzy po to, by stwierdzić, czy na nią wpływa zmienna niezaleŜna; badacz stawia hipotezę, Ŝe zmienna zaleŜna zaleŜy
od poziomu zmiennej niezaleŜnej

plan wieloczynnikowy: plan eksperymentalny, w którym uwzględnia się więcej niŜ jedną zmienną niezaleŜną; kaŜda zmienna niezaleŜna ma więcej niŜ jedną wersję
lub teŜ poziom; wszystkie moŜliwe kombinacje tych poziomów pojawiają się w badaniach

Liczba osób, które były świadkami sytuacji krytycznej, to w badaniach Łatanego i Darleya zmienna niezaleŜna. Zmienna niezaleŜna jest bezpośrednio kontrolowana
przez eksperymentatora. Jest to tą zmienną, którą badacz manipuluje (pojawia się ona w eksperymencie na róŜne sposoby). Badacz zakłada, Ŝe właśnie zmienna
niezaleŜna jest przyczyną zmiennej zaleŜnej, która z kolei jest tym, co badacz mierzy, by sprawdzić, czy oczekiwany efekt się pojawi (w tym przypadku: czy ludzie
pomogą ofierze). Badacz zakłada więc, Ŝe zmienna zaleŜna zaleŜy od zmiennej niezaleŜnej (patrz ryć. 2.3). Darley i Łatane stwierdzili, Ŝe ich zmienna niezaleŜna —
liczba świadków — miała wpływ na zmienną zaleŜną. Gdy uczestnicy eksperymentu byli przekonani, Ŝe cztery inne osoby są świadkami ataku padaczki, jedynie 31%
spośród nich udzieliło pomocy ofierze. Gdy zaś badani sądzili, Ŝe tylko dwóch innych ludzi wie o ataku, liczba udzielających pomocy wzrosła do 62%. Prawie kaŜdy
pomógł ofierze (85%), gdy uczestnicy eksperymentu byli przekonani, Ŝe są jedynymi świadkami sytuacji.

RYCINA 2.3. Zmienne zaleŜne i niezaleŜne w badaniach eksperymentalnych

Wyniki te dowodzą wprawdzie, iŜ liczba świadków w duŜym stopniu wpływa na częstość udzielania pomocy, nie znaczy to jednak wcale, Ŝe wielkość grupy jest jedyną
przyczyną warunkującą udzielenie pomocy. ZauwaŜmy, Ŝe w obecności czterech świadków jedna trzecia badanych jednak jej udzieliła. Z kolei w sytuacji, gdy badani
sądzili, iŜ są jedynymi świadkami ataku, niektórzy jednak nie pomogli. Jest rzeczą oczywistą, Ŝe na fakt udzielenia lub braku pomocy ofierze wpływają teŜ inne czynniki
— osobowość świadków, ich wcześniejsze doświadczenia w sytuacjach krytycznych itp.

Zdajemy sobie sprawę z tego, Ŝe zachowanie społeczne jest złoŜone i zwykle powoduje je wiele róŜnych zmiennych. Dlatego właśnie eksperymenty często obejmują
równocześnie więcej niŜ jedną zmienną niezaleŜną. PoniewaŜ wiemy, Ŝe pewne kombinacje zmiennych niezaleŜnych mają szczególnie silny wpływ na zachowanie,
moŜemy  postarać  się, by  kaŜda wersja kaŜdej zmiennej niezaleŜnej wystąpiła w eksperymencie łącznie z kaŜdą z wersji wszystkich pozostałych zmiennych. Taka
procedura nazywana jest planem wieloczynnikowym. Jest to więc procedura eksperymentalna, w której: a) uwzględnia się więcej niŜ jedną zmienną niezaleŜną; b)
kaŜda zmienna niezaleŜna ma więcej niŜ jedną wersję lub teŜ poziom; c) wszystkie moŜliwe kombinacje tych poziomów pojawiają się w badaniach.

Badacz mógłby na przykład zdecydować się na badanie zachowania świadków przy uŜyciu trzech zmiennych niezaleŜnych, a mianowicie: stopnia powagi sytuacji,
liczby obecnych w tej sytuacji świadków oraz płci osoby, której potrzebna jest pomoc. WaŜność sytuacji mogłaby mieć trzy poziomy: a)  bardzo powaŜna sytuacja
(człowiek  leŜy  na ziemi,  a z jego ust toczy się krew); b)  sytuacja powaŜna (człowiek leŜy  na ziemi, kurczowo  zaciska pięści i jęczy);  c)  sytuacja mniej powaŜna
(człowiek potknął się i upadł na ziemię). Kolejna zmienna — liczba świadków — mogłaby pojawić się w dwóch wariantach: a) obecność jednego świadka; b) obecność
trzech świadków, I wreszcie ostatnia zmienna niezaleŜna, czyli płeć „ofiary", miałaby oczywiście dwa poziomy: a) ofiarą jest męŜczyzna; b) ofiarą jest kobieta.

W   wyniku  zastosowania  planu  wieloczynnikowego  uzyskamy   dwanaście  róŜnych  kombinacji   tych  trzech  zmiennych  niezaleŜnych.   I   tak,   na  przykład,   w  jednej  z
moŜliwych   sytuacji   ofiarą   będzie  kobieta,   która  w  obecności   trzech  świadków  upada  na   ziemię,   brocząc   krwią   z  ust.   Badacz  wprowadza   wszystkie   dwanaście
moŜliwych sytuacji do badań. Następnie zbiera informacje o tym, jak świadkowie reagują, gdy zostają postawieni w sytuacjach określonych przez róŜne wersje trzech
wykorzystanych zmiennych. W ten sposób badacz moŜe określić nie tylko niezaleŜny udział kaŜdej z tych trzech zmiennych niezaleŜnych (np. w jakim stopniu ludzie
zmieniają zachowania związane z niesieniem pomocy wtedy, gdy ofiarą jest kobieta, a nie męŜczyzna), ale równieŜ swoiste kombinacje czy teŜ interakcje róŜnych
wersji tych trzech zmiennych (np. czy kobieta jako ofiara w bardzo powaŜnej sytuacji częściej otrzymuje pomoc ze strony trzech świadków niŜ męŜczyzna jako ofiara w
tych samych warunkach). Wieloczynnikowy plan eksperymentalny jest bardzo wiarygodnym narzędziem. UmoŜliwia rozdzielenie oddziałujących na siebie nawzajem
zmiennych, a tym samym pozwala psychologom społecznym określić istotne dla analizowanego problemu ich kombinacje.

Ustalanie trafności wewnętrznej w eksperymentach

trafność  wewnętrzna:  upewnianie  się,  Ŝe nic   więcej  poza zmienną niezaleŜną  nie  moŜe  wpływać  na zmienną zaleŜną;  realizuje się  to  poprzez kontrolowanie
wszystkich zmiennych ubocznych oraz poprzez losowe przydzielanie wszystkim badanym róŜnych warunków eksperymentalnych

losowe  przydzielanie  do  sytuacji:   upewnianie  się,   Ŝe  wszyscy   badani   mają  taką  samą  szansę  na  przydzielenie  do  danej   sytuacji   w   eksperymencie;   dzięki
losowemu  przydzielaniu  tychŜe  sytuacji   badacz  moŜe  być   względnie  pewien,   Ŝe  róŜnice  w  osobowościach  uczestników   eksperymentu  albo  ich  wcześniejsze
doświadczenia są równomiernie rozłoŜone na wszystkie sytuacje

Czy moŜemy być pewni, Ŝe róŜnice w gotowości niesienia pomocy w róŜnych sytuacjach, uwzględnionych w eksperymentach Łatanego i Darleya (1968), były dziełem
róŜnej liczby  świadków zainscenizowanego ataku padaczki? Czy  efekt ten nie mógł być spowodowany przez jakiś inny aspekt sytuacji? Największą zaletą metody
eksperymentalnej jest właśnie

to, Ŝe moŜemy być pewni istnienia przyczynowego związku pomiędzy liczbą widzów i faktem niesienia pomocy. Łatane i Darley zagwarantowali, Ŝe zastosowane w ich
eksperymentach sytuacje były identyczne pod kaŜdym względem z wyjątkiem jednego, określonego przez zmienną niezaleŜną, którą była liczba widzów.

O takich badaniach mówi się, Ŝe mają wysoką trafność wewnętrzną (Campbell, Stanicy, 1967). Znaczy to tyle, Ŝe wszystkie wykorzystane w badaniach sytuacje były
takie same, a róŜniły się jedynie wartością zmiennej niezaleŜnej. Łatane i Darley  starali się zapewnić  wysoką trafność wewnętrzną swoim eksperymentom poprzez
następujące zabiegi: wszyscy uczestnicy badań otrzymali taką samą instrukcję i wszystkim w taki sam sposób opisano badania; wszystkie osoby badane siedziały w
tych samych  kabinach;  eksperyment  przeprowadzano  oddzielnie z  kaŜdą  osobą badaną,  moŜna  było  więc   uwaŜnie  kontrolować   wszystkie  inne  aspekty  sytuacji   i
zadbać o to, by kaŜdy uczestnik eksperymentu znalazł się

w identycznych warunkach; komentarze fikcyjnych uczestników eksperymentu zostały wcześniej nagrane na taśmę magnetofonową i były później odtwarzane przez
interkom po to, by prawdziwe osoby badane słyszały tę samą dyskusję w grupie i były świadkami tej samej sytuacji krytycznej.

Wnikliwy czytelnik moŜe jednak zauwaŜyć, Ŝe poza liczbą widzów w badaniach Łatanego i Darleya pojawiła się jeszcze jedna kluczowa róŜnica pomiędzy sytuacjami
eksperymentalnymi. Mianowicie róŜne osoby badane uczestniczyły w róŜnych sytuacjach eksperymentalnych. Być moŜe zaobserwowane róŜnice w niesieniu pomocy
naleŜałoby przypisać charakterystykom osób badanych, a nie zmiennej niezaleŜnej. Mogło być na

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

7 z 13

11-02-17 09:32

background image

przykład tak, Ŝe w sytuacji, gdy  badany  był jedynym  świadkiem,  znaleźli  się ludzie, którzy  z natury  są  bardziej skłonni  do niesienia pomocy  innym  niŜ ci, którzy
uczestniczyli w dwóch pozostałych sytuacjach. Osoby  te mogły róŜnić się od pozostałych uczestników badań pod wieloma względami, które mogły wpływać na ich
większą skłonność do niesienia pomocy innym. MoŜe mieli oni bardziej kochających rodziców, moŜe wiedzieli coś na temat epilepsji albo pomagali juŜ w sytuacjach
krytycznych. Gdyby któraś z tych moŜliwości okazała się prawdziwa, trafność wewnętrzna badań byłaby powaŜnie zagroŜona.

Na szczęście mamy do dyspozycji technikę, która pozwala eksperymentatorowi na wyeliminowanie tych róŜnic pomiędzy badanymi, które mogą wpływać na końcowe
wyniki. Mowa tu o losowym przydzielaniu do sytuacji. Ta uŜyteczna technika jest główną składową metody  eksperymentalnej. KaŜdy uczestnik badań Łatanego i
Darleya miał taką samą szansę na przydzielenie do kaŜdej z trzech wykorzystanych w eksperymencie sytuacji. W  praktyce robi się to poprzez rzucanie monetą,
wyciąganie nazwisk badanych z kapelusza albo wykorzystanie tablic liczb losowych (zbioru liczb losowo wygenerowanych przez komputer). Dzięki randomizacji (albo
losowemu  przydzielaniu)   badacz  moŜe  być   względnie  pewien,   Ŝe  róŜnice  w  osobowościach  uczestników  eksperymentu  albo  ich  wcześniejsze  doświadczenia   są
równomiernie rozłoŜone na wszystkie sytuacje. I tak na przykład teoria prawdopodobieństwa mówi nam, Ŝe jeŜeli uczestnicy eksperymentu będą losowo przydzielani do
sytuacji eksperymentalnej, istnieje bardzo małe prawdopodobieństwo, iŜ osoby bardziej skłonne do pomocy wyznaczone zostaną do tej samej sytuacji. Ludzie bardziej
od innych chętni do pomocy będą losowo (tj. w przybliŜeniu równomiernie) rozłoŜeni na wszystkie trzy sytuacje eksperymentalne.

Zawsze jednak istnieje (bardzo niewielka) moŜliwość, Ŝe nawet w przypadku losowego przydziału osoby o róŜnych cechach osobowości nie rozłoŜą się równomiernie
na wszystkie sytuacje eksperymentalne. JeŜeli na przykład dzielimy losowo czterdzieści osób na dwie grupy, to moŜe się zdarzyć, Ŝe tych dwadzieścia osób, które
wiedzą najwięcej o epilepsji,

znajdzie  się  w  jednej  grupie.   Jest  to   moŜliwość,   którą   w  nauce  eksperymentalnej  trzeba  traktować   powaŜnie.   Statystyczna   analiza  naszych  danych  pozwala  na
wyliczenie poziomu ufności (wartości p). Ów poziom ufności to liczba informująca badacza o tym, jakie jest prawdopodobieństwo, Ŝe wyniki jego eksperymentu są
dziełem przypadku (spowodowane

są  niepowodzeniem  w  randomizacji),   a  nie  efektem  działania  zmiennej  niezaleŜnej  lub  zmiennych  niezaleŜnych.   Standardowo  w  nauce  —   takŜe  i   w  psychologii
społecznej — wyniki uznaje się za istotne wtedy, gdy prawdopodobieństwo tego, iŜ są one dziełem czynników losowych, a nie badanych zmiennych niezaleŜnych,
wynosi mniej niŜ pięć setnych. JeŜeli wyniki są istotne statystycznie, przyjmujemy hipotezę, Ŝe to właśnie

zmienna niezaleŜna, a nie róŜnice w osobowościach czy teŜ wcześniejszych doświadczeniach naszych badanych, jest przyczyną róŜnic w zmiennej zaleŜnej.

poziom ufności (wartość p): liczba wyliczona za pomocą technik statystycznych, która informuje badacza o tym, jakie jest prawdopodobieństwo, Ŝe wyniki jego
eksperymentu   są   dziełem   przypadku   (spowodowane   są   niepowodzeniem   w   randomizacji),   a   nie   są   efektem   działania   zmiennej   niezaleŜnej   lub   zmiennych
niezaleŜnych; standardowo w nauce — takŜe

i w psychologii społecznej — przyjmuje się, Ŝe wyniki uznaje się za istotne wtedy, gdy prawdopodobieństwo, iŜ wyniki mogą być dziełem czynników losowych, a nie
badanych zmiennych niezaleŜnych, wynosi mniej niŜ pięć setnych

MoŜliwość kontrolowania zmiennych ubocznych, które mogą wpływać na wyniki, oraz moŜliwość losowego przydzielania osób badanych do sytuacji to dwie wielkie
zalety metody eksperymentalnej. Nie jest to moŜliwe ani w metodzie korelacyjnej, ani w metodzie obserwacyjnej. Nawet jeŜeli pomiędzy dwiema zmiennymi występuje
silna korelacja, to nie

moŜemy być pewni ani tego, czy pierwsza zmienna jest przyczyną drugiej, ani teŜ czy druga zmienna jest przyczyną pierwszej, czy moŜe jakaś inna zmienna jest
przyczyną i jednej, i drugiej. Jak juŜ wspominaliśmy powyŜej, gdyby Łatane i Darley wykorzystali metodę korelacyjną i stwierdzili wysoką korelację pomiędzy liczbą
widzów i faktem niesienia pomocy ofierze, nie byliby w stanie wyeliminować takiej moŜliwości, Ŝe jakaś inna zmienna — na przykład powaga sytuacji — wpływała i na
liczbę widzów, i na prawdopodobieństwo udzielenia pomocy. Łatane i Darley mogli wyeliminować takie alternatywne wyjaśnienie uzyskanych wyników jedynie poprzez
potraktowanie liczby świadków jako zmiennej niezaleŜnej i utrzymanie wszystkich pozostałych elementów sytuacji (np. powagi tej

sytuacji) w nie zmienionym stanie.

Pokazaliśmy   równieŜ,   Ŝe   niemoŜliwa   jest  interpretacja   w  kategoriach   przyczynowości   wyników  analiz   korelacyjnych   w  badaniach   nad   pornografią   i   przemocą
seksualną. Larry Baron i Murray Straus (1984) wskazali na istotną korelację pomiędzy liczbą czasopism pornograficznych sprzedawanych w poszczególnych stanach i
liczbą odnotowanych w tych stanach gwałtów, ale nie mogli wyeliminować ewentualności, Ŝe jakaś trzecia zmienna jest przyczyną tych dwóch. MoŜe być na przykład
tak,  Ŝe w niektórych stanach mieszka więcej męŜczyzn  o zaburzonej,  hipermęskiej  osobowości i  Ŝe  to  właśnie ci  męŜczyźni  czytają  więcej pornografii  i  częściej
popełniają gwałty.

Tylko metoda eksperymentalna moŜe udzielić odpowiedzi na pytanie, czy oglądanie pornografii popycha męŜczyzn do popełniania agresywnych czynów seksualnych.
Oczywiście ze względów etycznych nie moŜemy przeprowadzać eksperymentów, w których zmienną zaleŜną byłby rzeczywisty czyn seksualny z uŜyciem przemocy.
Jednak Edward Donnerstein,

Neił  Malamuth   i   ich   współpracownicy   badali   wpływ  pornografii   na  agresję  w  kilku  starannie   zaplanowanych  eksperymentach   (Donnerstein,   Linz,   Penrod,   1987;
Malamuth, 1986; Malamuth, Donnerstein, 1983).

Przyjrzyjmy się jednemu z takich eksperymentów, który został przeprowadzony przez Edwarda Donnersteina (1980). Wszyscy badani studenci uczestniczący w tym
eksperymencie   to   męŜczyźni.   Poinformowano   ich,   Ŝe   eksperyment   ma   na   celu   badanie   wpływu   stresu   na   proces   uczenia   się.   KaŜdy   z   uczestników   oraz
współpracownik eksperymentatora (który uda-

wał, Ŝe jest osobą badaną) stanowili parę i wspólnie wykonywali zadanie polegające na tym, Ŝe jeden z nich uczył się pewnego materiału, drugi zaś aplikował partnerowi
wstrząsy   elektryczne   za   kaŜdą   błędną   odpowiedź.   Współpracownik  eksperymentatora   był  zawsze   tą   osobą   z  pary,   której  aplikowano   wstrząsy   (nie   stosowano
prawdziwych  wstrząsów  elektrycznych).   Płeć   współpracownika  eksperymentatora  była  pierwszą  zmienną   niezaleŜną  uwzględnioną  w  tych  badaniach  —   w  parze
pojawiał się albo student, albo studentka.

Drugą   zmienną   niezaleŜną   był   rodzaj   krótkiego   filmu,   który   uczestnicy   eksperymentu   oglądali,   zanim   zaczęli   aplikować   partnerowi   wstrząsy   elektryczne.
Eksperymentator pytał, czy w czasie, gdy ich partnerzy się uczą, nie zechcieliby obejrzeć krótkiego filmu, który zamierza wykorzystać w swoich badaniach, i prosił, by
go ocenili. Wszyscy uczestnicy eksperymentu wyrazili zgodę. KaŜdy z nich obejrzał jeden z trzech krótkich filmów: a) film o męŜczyźnie, który włamuje się do pewnego
domu i gwałci kobietę, groŜąc jej pistoletem (tj. pornografię nacechowaną przemocą); b) film pokazujący róŜne etapy stosunku seksualnego kobiety z męŜczyzną, ale
bez aktów przemocy czy agresji; c) film neutralny, bez seksu i bez agresji.

Po obejrzeniu filmu osoby badane wracały do tej części eksperymentu, która dotyczyła uczenia się. Poinstruowano kaŜdego badanego, Ŝe jeŜeli jego partner poda
niepoprawną odpowiedź, ma go ukarać  wstrząsem elektrycznym o takim natęŜeniu, jakie sam wybierze w skali od l do 8. Zaraz potem badani słyszeli odpowiedzi
współpracowników  lub  współpracownic   eksperymentatora,   które  zawierały   kilka  błędów  (w  rzeczywistości   był  to  głos  kobiety   lub  męŜczyzny   odtwarzany   z  taśmy
magnetofonowej).   Zmienną   zaleŜną   była   tu   intensywność   wstrząsów,   które   badany   zaaplikuje   ofierze.   Czy   ci   męŜczyźni,   którzy   przed   chwilą   obejrzeli   film
pornograficzny, będą zachowywać się bardziej agresywnie (będą aplikować silniejsze wstrząsy) od tych, którzy takiego filmu nie oglądali? Czy fakt, Ŝe

film pornograficzny zawierał akty przemocy albo był ich pozbawiony spowoduje róŜnicę w zachowaniu badanych? Czy kobietom (współpracownicom eksperymentatora
lub teŜ „ofiarom") badani zaaplikują silniejsze wstrząsy niŜ męŜczyznom?

Wyniki tego eksperymentu zostały przedstawione na rycinie 2.4. Najbardziej zatrwaŜającym odkryciem było to, Ŝe kiedy męŜczyźni uczestniczący w eksperymencie
obejrzeli film pornograficzny nacechowany przemocą, a zaraz potem mieli okazję do agresywnego zachowania wobec kobiety, aplikowali jej wstrząsy najsilniejsze ze
wszystkich, jakie w ogóle

pojawiły   się   w  eksperymencie.   W   sytuacji,   kiedy   to   męŜczyzna   był  ofiarą,   obejrzenie   zarówno   filmu   pornograficznego   nacechowanego   przemocą,   jak   i   filmu
pornograficznego bez aktów przemocy w treści prowadziło do wzrostu agresji u osób badanych. Działo się tak być moŜe dlatego, Ŝe filmy pornograficzne pobudzały
albo niepokoiły badanych i sprawiały, Ŝe rozładowywali oni powstałe w ich wyniku napięcie poprzez agresję. Wzrost agresji nie był jednak w Ŝadnej z pozostałych
sytuacji eksperymentalnych nawet w przybliŜeniu tak duŜy jak wtedy, gdy wstrząsy elektryczne aplikowali kobietom męŜczyźni, którzy obejrzeli film pornograficzny z
aktami   przemocy  w  treści.  Opisany   tu  eksperyment  oraz  inne  podobne  do  niego  (np.   Linz,   Donnerstein,   Penrod,   1984)   wykazały,  Ŝe  męŜczyźni  oglądający   film
pornograficzny, w którym kobieta jest poniŜana i traktowana agresywnie, stają się bardziej tolerancyjni w stosunku do aktów przemocy wobec kobiet; przemoc budzi u
nich mniejszą odrazę, a sami stają się bardziej agresywni.

RYCINA 2.4. Wpływ oglądania filmów pornograficznych na agresję.

Osoby   badane   płci   męskiej   oglądały   film   neutralny,   film   pornograficzny   bez  aktów   przemocy   albo   film   pornograficzny   nacechowany   przemocą,   a   następnie
wybierały   intensywność   wstrząsów  elektrycznych  aplikowanych  kobiecie  lub  męŜczyźnie.   Najbardziej   intensywne  wstrząsy   aplikowali   kobietom  ci   męŜczyźni,
którzy obejrzeli film pornograficzny z aktami przemocy (zaczerpnięto z: Donnerstein, 1980)

Obszerniej omówimy te kwestie w rozdziale 12, który będzie traktował o agresji. Teraz chcielibyśmy jedynie podkreślić, Ŝe tylko takie badania jak te przeprowadzone
przez Donnersteina (1980), a więc eksperymenty analizujące wpływ pornografii, mogą dać ostateczną odpowiedź na pytanie o to, czy pornografia jest przyczyną
przemocy i agresji.

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

8 z 13

11-02-17 09:32

background image

Ustalanie trafności zewnętrznej w eksperymentach

Jak to zwykle w Ŝyciu bywa, niewątpliwym zaletom metody eksperymentalnej towarzyszą równieŜ wady. Kontrolowanie warunków eksperymentalnych poprzez losowe
przydzielanie osób badanych do sytuacji oraz eliminowanie wpływu zmiennych ubocznych moŜe spowodować, Ŝe zaaranŜowana sytuacja stanie się trochę sztuczna i
niezbyt podobna

do tych, które spotykamy w świecie realnym. MoŜna na przykład odwołać się do argumentu, Ŝe Łatane i Darley zagubili gdzieś to, co w rzeczywistości zainspirowało
ich  badania,   a  więc   morderstwo  popełnione  na  Kitty   Genovese.   Jak  zachowaliby  się  świadkowie  ataku  padaczki  uczestniczący  w  laboratoryjnym  eksperymencie
przeprowadzonym w budynku uniwersytetu, gdyby byli świadkami brutalnego morderstwa w Oueens? Jak często w Ŝyciu codziennym dyskutujemy z innymi ludźmi,
posługując się interkomem? Czy fakt, Ŝe badani wiedzieli, iŜ

uczestniczą w eksperymencie psychologicznym, wpłynął na ich zachowanie? MoŜemy teŜ zastanawiać się nad tym, do jakiego stopnia ten rodzaj agresji, który badał
Donnerstein   (1980)   w  swoim  eksperymencie   laboratoryjnym  —   aplikowanie   wstrząsów  elektrycznych   innym  studentom  —   moŜna   uogólnić   na   takie   agresywne
przestępstwa na tle seksualnym jak gwałt.

trafność zewnętrzna: stopień, w jakim wyniki badań mogą być generalizowane na inne sytuacje i na innych ludzi

Pytania  te  dotyczą  trafności  zewnętrznej  albo  moŜliwości   generalizacji   eksperymentów  w  psychologii.   Mamy   do  czynienia  z  dwoma  rodzajami   generalizacji:   a)
stopniem, w jakim moŜna uogólniać sytuacje stworzone przez eksperymentatora na sytuacje spotykane w Ŝyciu codziennym (generalizacja na inne s y t u a c j e); b)
stopniem, w jakim moŜna uogólniać

zachowanie grupy ludzi uczestniczących w badaniach na zachowanie ludzi w ogóle (generalizacja na innych ludzi).

Generalizacja na inne sytuacje. Psychologom społecznym moŜna zarzucić to, Ŝe często przeprowadzają swoje badania w sytuacjach sztucznych, które nie mogą być
później uogólniane na sytuacje spotykane w realnym Ŝyciu. Aby rozwiązać ów problem, badacze starają się zwiększyć moŜliwość generalizacji wyników poprzez takie
planowanie sytuacji

eksperymentalnych,   by   były   one   jak  najbardziej  podobne   do   sytuacji   realnych.   Trzeba   jednak  w  tym  miejscu   zauwaŜyć,   Ŝe  istnieją   róŜne  sposoby   urealnienia
eksperymentu.   JeŜeli   przyjmiemy,   Ŝe  owa  realność   to  podobieństwo  sytuacji   eksperymentalnej  do  zdarzeń  często  spotykanych  w  Ŝyciu  codziennym,   to  uznamy
oczywiście, Ŝe wiele eksperymentów zasady realizmu nie spełnia. W  eksperymentach, które opisujemy  w tej ksiąŜce, stawiano badanych w obliczu sytuacji, które
raczej rzadko, jeŜeli w ogóle kiedykolwiek zdarzają się w Ŝyciu codziennym (choćby na przykład wzięta z eksperymentu Łatanego i Darleya dyskusja w grupie ludzi na
temat osobistych problemów kaŜdego z nich prowadzona poprzez system nagłaśniający). Mówiąc o realizmie sytuacyjnym (Aronson, Cąrismith, 1968) eksperymentu,
mamy   na   myśli   stopień,   w  jakim  sytuacje   eksperymentalne   są   podobne   do   sytuacji   spotykanych   w  Ŝyciu   codziennym.   Tak   pojmowany   realizm  jest  zwykle   w
eksperymencie niewielki.

realizm sytuacyjny: stopień, w jakim sytuacje eksperymentalne są podobne do sytuacji spotykanych w Ŝyciu codziennym

realizm psychologiczny: stopień, w jakim kontrolowane w eksperymencie procesy psychologiczne są podobne do procesów psychologicznych pojawiających się w
Ŝyciu codziennym; realizm psychologiczny moŜe być wysoki nawet wtedy, gdy realizm sytuacyjny jest niewielki

Jednak waŜniejsze od wyŜej zdefiniowanego realizmu sytuacyjnego jest to, w jakim stopniu eksperyment kontroluje procesy psychologiczne podobne do tych, które
pojawiają się w Ŝyciu codziennym. Ten rodzaj realizmu nazywamy realizmem psychologicznym. ZaaranŜowana przez Łatanego i Darleya sytuacja krytyczna istotnie
róŜniła się od sytuacji pojawiających się w realnym Ŝyciu. Ale zastanówmy się, czy moŜe była ona psychologicznie podobna do sytuacji z Ŝycia codziennego? Czy
osoby  badane o podobnym  typie  percepcji   i  podobnych przekonaniach  podjęłyby   taką  samą decyzję  i   zachowały  się  tak  samo,   gdyby   stanęły  w  obliczu realnej
sytuacji? JeŜeli tak by się stało, wtedy wyniki tego eksperymentu moŜna uogólnić na zjawiska Ŝycia codziennego.

Utrzymanie wysokiego realizmu sytuacyjnego i wysokiego realizmu psychologicznego w eksperymencie nie jest zadaniem łatwym. Być moŜe tutaj właśnie największą
rolę odgrywają zdolności twórcze badacza. Najłatwiejszym sposobem badania zachowania widzów byłoby na przykład powiedzenie osobom badanym: „Interesuje nas
to, co ludzie robią w obliczu krytycznych sytuacji. W pewnym momencie tego eksperymentu zaaranŜujemy więc wypadek i będziemy patrzeć, jak na to zareagujesz".

Sądzimy   jednak,   Ŝe   zgodzisz   się   z   tym,   iŜ   taka   procedura   będzie   się   charakteryzowała   niskim  stopniem  realizmu   sytuacyjnego   i   niskim  stopniem   realizmu
psychologicznego. W  Ŝyciu codziennym nigdy nie wiemy, kiedy sytuacja krytyczna wystąpi, i nie mamy czasu, by zaplanować naszą reakcję. Nie przychodzi nam
wtedy   do   głowy   myśl,   Ŝe  sytuacja  ta  została  zaaranŜowana  z  korzyścią  dla  nas  lub  Ŝe  nasze   reakcje   obserwują   jacyś  badacze.   Dlatego   właśnie   zarówno  taka
eksperymentalna sytuacja sama w sobie, jak i rodzaj uruchamianych w niej procesów psychologicznych bardzo róŜnią się od sytuacji i od procesów psychologicznych
znanych z codziennego, realnego Ŝycia.

Przypomnijmy jeszcze to, o czym juŜ wspominaliśmy. OtóŜ ludzie nie zawsze wiedzą, dlaczego robią to, co robią, albo teŜ nie wiedzą, co zrobią, aŜ do momentu, w
którym owo „coś" się wydarzy. Dlatego teŜ, jeŜeli opiszemy osobom badanym sytuację eksperymentalną i poprosimy je o to, by reagowały  naturalnie, moŜemy w
najlepszym razie tylko przypuszczać, Ŝe w obliczu realnej sytuacji tak właśnie się zachowają. Po przedstawieniu na wykładach przebiegu eksperymentu Łatanego i
Darleya często prosiliśmy naszych studentów — tak jak wcześniej prosiliśmy o to ciebie — aby spróbowali zastanowić się, jak oni zareagowaliby w takiej sytuacji.
Prawie  wszyscy   twierdzili,   Ŝe  pomogliby   ofierze.   Byli   o  tym  przekonani   nawet  wtedy,   gdy   juŜ  wiedzieli,   Ŝe  w  grupie  liczącej  sześć   osób  większość   uczestników
eksperymentu nie udzieliła ofierze pomocy. Nie moŜemy więc opierać się na opisach samych badanych o tym, co zrobiliby w hipotetycznej sytuacji. MoŜemy jedynie
stwarzać sytuacje uruchamiające te same procesy psychologiczne, które pojawiają się w realnym Ŝyciu i obserwować rzeczywiste zachowania ludzi.

instrukcja maskująca: opis celu badań przedstawiany ich uczestnikom, który róŜni się od prawdziwego celu tychŜe badań; instrukcja maskująca uŜywana jest po
to, by zachować realizm psychologiczny

Aby urealnić badania psychologiczne, często konieczne jest podanie uczestnikom eksperymentu instrukcji maskującej, a więc przedstawienie im celu badań róŜnego
od  faktycznego.  MoŜesz  się dziwić,  dlaczego  Łatane i  Darley   powiedzieli  swoim badanym,  Ŝe  celem  eksperymentu jest analiza problemów  osobistych  studentów.
Byłoby z pewnością prościej poinformować ich, Ŝe badacze chcą poznać reakcje ludzi w krytycznych sytuacjach. Taki otwarty komentarz mógłby jednak w znacznym
stopniu obniŜyć psychologiczny realizm eksperymentu i spowodować trudności w uogólnianiu wyników. Realizm psychologiczny jest najpełniejszy wtedy, gdy ludzie są
przekonani, Ŝe stoją w obliczu realnych wydarzeń. JeŜeli są o danej sytuacji uprzedzeni, planują swoje reakcje, a to nie zdarza się w realnym świecie.

Generalizacja  na  innych ludzi.  Powtórzmy  raz jeszcze,  Ŝe psychologowie  społeczni dąŜą do  wyjaśnienia przyczyn ulegania  wpływom społecznym.  Eksperyment
Łatanego i Darleya ukazał interesujący i zaskakujący przykład wpływu społecznego. Okazało się, iŜ wystarczy sama wiedza o tym, Ŝe obecni są teŜ inni, by ludzie
powstrzymywali się od udzielenia pomocy. Ale czego nauczyliśmy się o ludziach w ogóle? W  badaniach uczestniczyły pięćdziesiąt dwie osoby, męŜczyźni i kobiety,
studenci   uniwersytetu   w  Nowym  Jorku,   którzy   w  zamian   za   udział  w  eksperymencie   zyskiwali   prawo   uczestniczenia   w  pewnym  cyklu   wykładów.   Pytanie,   czy
uzyskalibyśmy te same wyniki, gdyby badania przeprowadzono na innej populacji, jest uzasadnione. Czy liczba widzów równieŜ wpływałaby na prawdopodobieństwo
udzielenia   pomocy,   gdyby   w   eksperymencie   uczestniczyli   robotnicy   w  średnim  wieku,   a   nie   studenci   uniwersytetu?   Ludzie   ze   Środkowego   Zachodu,   a   nie
nowojorczycy? Japończycy, a nie Amerykanie?

Jedynym sposobem zagwarantowania, Ŝe wyniki eksperymentu są reprezentatywne dla zachowań pewnej konkretnej populacji jest losowy dobór osób badanych z tej
właśnie populacji.   Najlepiej  byłoby,  gdyby  grupy   osób  uczestniczące w  eksperymentach  były   wyodrębniane z populacji  losowo,  tak  jak  czyni  się  to  w przypadku
posługiwania się pomiarami. Jednak w eksperymentach przeprowadzanych w ramach psychologii społecznej rzadko badani są wybierani w ten właśnie sposób. Łatane
i   Darley  na przykład  nie próbowali   losować   próby   ani  spośród  obywateli  amerykańskich,   ani  spośród  mieszkańców  Nowego  Jorku,   ani  nawet spośród  studentów
nowojorskiego uniwersytetu. Tak jak w przypadku wielu innych, przedstawionych w tej ksiąŜce eksperymentów, w badaniach uczestniczyli studenci, którzy zgłosili się
na ochotnika.

Losowy   dobór   osób  badanych  do eksperymentów  psychologicznych  jest  niestety   przedsięwzięciem  niepraktycznym  i  kosztownym.  JuŜ samo  przekonanie  losowo
wybranej  próby   Amerykanów,   by   zgodzili   się   odpowiedzieć   przez  telefon   na   kilka   pytań   w  ramach   sondaŜu   politycznego,   jest  zadaniem  trudnym.   Na   dodatek
przeprowadzenie takiego sondaŜu

kosztuje tysiące dolarów. Wyobraź sobie, jakie trudności mieliby Łatane i Darley z nakłonieniem wybranych losowo Amerykanów, by przylecieli samolotem do Nowego
Jorku i  wzięli   udział  w  badaniach,  nie  wspominając   juŜ o  kosztach takiego przedsięwzięcia.  Nawet próby   badania losowo wybranej  grupy   studentów uniwersytetu
nowojorskiego mogłyby okazać się skomplikowane, biorąc pod uwagę fakt, Ŝe kaŜda wybrana osoba musiałaby wyrazić zgodę na wyrwanie sobie godziny z napiętego
harmonogramu zajęć i spędzenie jej w laboratorium Darleya i Łatanego.

Względy   praktyczne   i   finansowe  nie  są  oczywiście  wystarczającym  usprawiedliwieniem  dla  słabej  nauki.   O  wiele   waŜniejsze  jest  to,   Ŝe   z  punktu   widzenia   celu
psychologii społecznej tworzenie losowej próby do kaŜdego eksperymentu nie jest konieczne. Jak zaznaczyliśmy w rozdziale l, psychologowie społeczni starają się
zidentyfikować   podstawowe,   wspólne  dla  wszystkich  ludzi   procesy   psychologiczne,   które  powodują  uleganie  wpływom  społecznym.   JeŜeli   przyjmiemy,   Ŝe  istnieją
fundamentalne  procesy   psychologiczne,   takie  same  u  wszystkich   ludzi   mieszkających   w  róŜnych  miejscach  na  Ziemi,   i   Ŝe   te  właśnie   procesy   są   przedmiotem
eksperymentów psychologów społecznych, to wówczas selekcja osób z kaŜdego

zakątka świata nie będzie juŜ konieczna. Większość psychologów społecznych zakłada, Ŝe badane przez nich procesy — takie jak rozproszenie odpowiedzialności w
sytuacji krytycznej powodowane przez obecność innych — to podstawowe składniki ludzkiej natury, jednakowe dla mieszkańców Nowego Jorku, ludzi z południowego
zachodu czy Japończyków.

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

9 z 13

11-02-17 09:32

background image

Nie znaczy to wcale, Ŝe powinniśmy wierzyć psychologom społecznym na słowo. Czy moŜemy być pewni, Ŝe efekt rozproszenia odpowiedzialności jest uniwersalny?
Pytanie o stopień, w jakim wyniki konkretnych badań mogą być generalizowane, jest pytaniem empirycznym i jako takie musi być testowane poprzez powtarzanie
badań z udziałem osób

reprezentujących inne populacje.

powtarzalność: powtarzanie badań, często z udziałem osób z innych badanych populacji albo w innych warunkach

Powtarzalność.   Przypuśćmy,  Ŝe  pewien badacz utrzymuje,   iŜ jego  badania cechuje  wysoki  poziom realizmu psychologicznego  i  w  związku z tym obejmują  one
funkcjonowanie psychologiczne typowe dla sytuacji  z Ŝycia codziennego oraz Ŝe  nie  ma  tu  Ŝadnego znaczenia fakt,  iŜ w  eksperymencie  uczestniczyli  wyłącznie
studenci drugiego roku, poniewaŜ badane procesy psychologiczne są uniwersalne. Czy powinniśmy mu wierzyć?

Ostatecznym sprawdzianem trafności zewnętrznej eksperymentu jest jego powtarzalność, a więc powtórne przeprowadzanie badań, często z udziałem innych osób albo
z wykorzystaniem innych  sytuacji.  Czy sądzimy, Ŝe Łatane i  Darley  uzyskali  swoje wyniki  tylko dlatego, Ŝe osoby przez nich badane wiedziały, iŜ biorą udział w
eksperymencie? JeŜeli

tak, to powinniśmy powtórzyć ich eksperyment poza laboratorium. Czy myślimy, Ŝe ich wyniki ograniczają się jedynie do pewnego typu sytuacji krytycznych? JeŜeli
tak, powinniśmy powtórzyć ten eksperyment, wykorzystując sytuację inną niŜ atak epilepsji. Czy sądzimy, Ŝe tylko mieszkańcy Nowego Jorku są tacy nieskorzy do
udzielania pomocy? Powinniśmy zatem powtórzyć eksperyment z mieszkańcami Południa, Kalifornijczykami czy teŜ z Niemcami. Tylko przez takie powtarzanie badań
moŜemy się przekonać, do jakiego stopnia uzyskane wyniki mogą być generalizowane.

Niemal wszystkie badania relacjonowane w tej ksiąŜce były powtarzane w róŜnych sytuacjach i z wykorzystaniem róŜnych populacji badanych. Stąd pewność, Ŝe nie
są to zjawiska ograniczone do warunków laboratoryjnych czy teŜ do studentów drugiego roku. Oryginalna hipoteza Łatanego i Darleya została potwierdzona w licznych
badaniach. Wykazano wpływ wzrastającej liczby widzów na zmniejszanie się prawdopodobieństwa udzielenia pomocy. Badania przeprowadzono w róŜnych grupach
ludzi, między innymi z dziećmi, studentami i przyszłymi duszpasterzami (Darley, Batson, 1973; Łatane, Nida, 1981), w małych miasteczkach i w duŜych miastach
(Łatane, Dabbs, 1975), w róŜnorodnych warunkach, a więc

w  laboratoriach  psychologicznych,  na  ulicach  miast  i  w wagonach  metra  (Łatane,  Darley,  1970;  Piliavin,  Dovidio,  Gaertner,  Ciark,  1981;  Piliavin,  Piliavin,  1972),
wykorzystując róŜne typy sytuacji krytycznej, na przykład atak padaczki, potencjalny poŜar, bójkę czy wypadek (Łatane, Darley, 1968; Shotland, Straw, 1976; Staub,
1974) oraz mniej powaŜne sytuacje,

takie jak przebicie opony samochodowej (Hurley, Allen, 1974). W badaniach przeprowadzonych w warunkach naturalnych ludzie nie mogli wiedzieć, Ŝe uczestniczą w
eksperymencie. W dalszej części tej ksiąŜki będziemy często zwracać uwagę na podobne replikacje tych badań, które przyniosły waŜne odkrycia.

Jak juŜ wspominaliśmy w rozdziale l, eksperymentalna psychologia społeczna rozwijała się na początku przede wszystkim jako dyscyplina amerykańska. Dlatego teŜ
jednym z ograniczeń w uogólnianiu wyników moŜe być to, Ŝe większość eksperymentów na tym polu przeprowadzali amerykańscy badacze, a uczestniczyli w nich
Amerykanie. RównieŜ w innych kręgach kulturowych podejmuje się juŜ coraz więcej badań, co powinno wzbogacić naszą wiedzę na temat trafności zewnętrznej wielu
odkryć   dokonanych  w psychologii  społecznej.  I  tak  na przykład,  badania nad wpływem  liczby   widzów na  prawdopodobieństwo  udzielenia  pomocy  ofierze  zostały
przeprowadzone w jeszcze jednym poza Stanami Zjednoczonymi kraju — w Izraelu (patrz Schwartz, Gottiieb, 1976). JeŜeli będzie więcej międzykulturowych badań, to
stanie się moŜliwe wskazanie, które procesy psychologiczne są uniwersalne, a które dotyczą jedynie danego kręgu kulturowego.

Podstawowy dylemat psychologa społecznego

eksperymenty w warunkach naturalnych: eksperymenty przeprowadzane raczej w warunkach Ŝycia realnego niŜ w laboratorium

Jednym   z   najlepszych   sposobów   zwiększania   trafności   zewnętrznej   jest   przeprowadzanie   eksperymentów   w   warunkach   naturalnych.   W   przypadku   takich
eksperymentów bada się zachowanie ludzi poza laboratorium, w naturalnych sytuacjach. Tu jednak, inaczej niŜ w przypadku obserwacji systematycznej albo metody
korelacyjnej, badacz kontroluje występowanie zmiennej niezaleŜnej (np. wielkości grupy) po to, by sprawdzić, jaki będzie to miało wpływ na zmienną zaleŜną (np. fakt
udzielenia pomocy innemu człowiekowi) i losowo przydziela badanych do róŜnych sytuacji. Dlatego właśnie procedura eksperymentu w warunkach naturalnych jest
identyczna z procedurą eksperymentu laboratoryjnego z tą jedną róŜnicą, Ŝe ten pierwszy przeprowadzany jest w warunkach spotykanych w realnym Ŝyciu, drugi zaś
— w relatywnie sztucznych warunkach laboratoryjnych. Uczestnicy badań w warunkach naturalnych są nieświadomi tego, Ŝe sytuacja, w jakiej się znaleźli, jest w
rzeczywistości eksperymentem. Trafność zewnętrzna tego typu eksperymentów jest wysoka, poniewaŜ dzieją się one w świecie realnym, a uczestniczą w nich realni
ludzie, którzy są pomiędzy sobą o wiele bardziej zróŜnicowani niŜ typowa dla takich badań próba złoŜona ze studentów.

W  psychologii społecznej przeprowadzono wiele tego typu eksperymentów. I tak na przykład Łatane i Darley (1970) sprawdzali swoje hipotezy o wpływie wielkości
grupy na zachowanie widzów w pewnym sklepie poza śródmieściem Nowego Jorku. Dwóch „rabusiów" (za wiedzą

i przyzwoleniem kasjera oraz kierownika sklepu) czekało do momentu, aŜ jeden lub dwóch klientów pojawi się przy ladzie. Wtedy zbliŜali się do kasjera i pytali go, jaki
najdroŜszy gatunek piwa sklep ma w sprzedaŜy.

Kasjer wymieniał gatunek piwa i szedł sprawdzić na zapleczu, ile tego piwa znajduje się na składzie. Kiedy oddalał się, rabusie wystawiali najbliŜej stojącą skrzynkę
piwa przed sklep i mówiąc „Nigdy tego nie zauwaŜy", chowali skrzynkę do samochodu i odjeŜdŜali.

PoniewaŜ złodzieje byli raczej groźnie wyglądającymi facetami, nikt nawet nie próbował interweniować wprost, by ich powstrzymać. Powstało pytanie, ilu ludzi pomoŜe
kasjerowi,   gdy   ten  wróci,  i  powie  mu  o kradzieŜy?  Liczba  widzów  miała  tu  ten  sam  hamujący   wpływ  na  fakt  niesienia  pomocy,   który   wykryto  w laboratoryjnych
badaniach nad napadami. Istotnie mniejsza liczba osób informowała kasjera o zajściu wtedy, gdy byli obecni inni świadkowie/klienci niŜ wtedy, gdy osoby te były w
sklepie same.

MoŜesz zapytać, dlaczego w ogóle przeprowadza się eksperymenty laboratoryjne, skoro eksperymenty w warunkach naturalnych są o wiele lepsze, jeŜeli idzie o ich
trafność zewnętrzną. Dlaczego nie moŜemy porzucić studiów laboratoryjnych i przeprowadzać wszystkich eksperymentów w warunkach naturalnych? Rzeczywiście,
wydaje się, iŜ doskonały eksperyment w psychologii społecznej powinien być przeprowadzony w warunkach naturalnych, a uczestniczące w nim osoby badane —
wybrane losowo z interesującej nas populacji, sam eksperyment zaś powinien mieć wysoką trafność wewnętrzną (skontrolowane wszystkie zmienne uboczne, natomiast
badani losowo przydzieleni do sytuacji). Brzmi to dobrze, prawda? Jedynym problemem jest to, Ŝe niezwykle trudno Spełnić

wszystkie te warunki w jednym badaniu i to czyni takie przedsięwzięcie właściwie niewykonalnym.

Prawie zawsze w eksperymencie trzeba lawirować pomiędzy jego wewnętrzną i zewnętrzną trafnością, a więc pomiędzy: a) posiadaniem wystarczającej kontroli nad
sytuacją, by Ŝądna zmienna uboczna nie miała wpływu na wyniki; b) gwarancją, Ŝe wyniki eksperymentu mogą być generalizowane na zjawiska Ŝycia codziennego.
Najłatwiej sprawować kontrolę w warunkach laboratoryjnych, ale sytuacje symulowane mogą nie być podobne do tych z Ŝycia. Rzeczywiste sytuacje dają się najlepiej
odtworzyć w eksperymentach przeprowadzanych w warunkach naturalnych, ale tu z kolei trudno o kontrolę wszystkich ubocznych zmiennych. Wnikliwy czytelnik mógł
na  przykład  zauwaŜyć,   Ŝe  eksperyment  Łatanego  i   Darleya  (1970)   ze  złodziejami   piwa  róŜnił  się  od  eksperymentu  laboratoryjnego  w  pewnym  waŜnym  punkcie.
Mianowicie, osoby badane nie były losowo przydzielane do dwóch wykorzystanych sytuacji (jeden klient i dwóch klientów). Gdyby Łatane i Darley wykonali tylko ten
jeden  eksperyment,  nie  mielibyśmy   pewności,   czy   ludzie  preferujący   samotne dokonywanie  zakupów  i  ludzie,  którzy  wolą  robić   je z przyjacielem,   nie róŜnią się
przypadkiem w taki sposób, Ŝe moŜe to wpływać na chęć niesienia przez nich pomocy innym. Łatane i Darley mogli wyeliminować tę alternatywę dopiero poprzez
losowe przydzielanie osób badanych do

sytuacji w swoich eksperymentach laboratoryjnych.

Owo   balansowanie   pomiędzy   wewnętrzną   i   zewnętrzną   trafnością   jest  określane   jako   podstawowy   dylemat  psychologa   społecznego   (Aronson,   Carismith,   1968;
Aronson,   Ellsworth,   Carismith,   Gonzales,   1989).   Usiłowania,   by   wszystkie   wyŜej  wymienione   warunki   spełnić   w  pojedynczym  eksperymencie   nie   prowadzą   do
rozwiązania   tego   dylematu.   Wielu   psychologów   społecznych   opowiada   się   za   zapewnieniem   przede   wszystkim   trafności   wewnętrznej   i   przeprowadzaniem
eksperymentów laboratoryjnych, w których badani są losowo przydzielani do róŜnych sytuacji, a wszystkie zmienne uboczne są kontrolowane. W takich warunkach nie
jest nigdy do końca jasne, co jest przyczyną, a co skutkiem. Inni psychologowie społeczni preferują kontrolowanie trafności zewnętrznej i ci właśnie przeprowadzają
większość   swoich  badań  w  warunkach  naturalnych.   Jeszcze  inni   wykonują  obydwa  rodzaje  eksperymentów.   Oba  rodzaje  eksperymentów  wzięte  razem  spełniają
kryteria eksperymentu  doskonałego.  Dlatego  teŜ,   dzięki   powtarzalności,   specyficzne  pytanie  badawcze  moŜna  analizować  z  maksymalną  trafnością  wewnętrzną  i
maksymalną trafnością

zewnętrzną.

Badania podstawowe a badania stosowane

Teraz,   kiedy   juŜ  przedstawiliśmy   trzy   główne  metody   badawcze  w  psychologii   społecznej,   musimy   odnieść   się  do  dwóch  innych  kwestii   dotyczących  badań.   Po
pierwsze,  moŜesz  być   ciekawy,  w  jaki  sposób  wybiera się  konkretny  temat  badań.  Dlaczego psychologowie społeczni  decydują  się na  badanie teorii  dysonansu
poznawczego, wpływu pornografii na agresję czy teŜ usiłują dociec, kiedy ludzie udzielają pomocy innym? Czy pcha ich do tego tylko prosta ciekawość? Czy teŜ moŜe
mają na uwadze waŜne zadanie, na przykład próbę redukcji przemocy seksualnej?

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

10 z 13

11-02-17 09:32

background image

badania podstawowe: badania projektowane po to, by dać najlepszą odpowiedź na pytanie, dlaczego ludzie zachowują się tak, jak się zachowują, i przeprowadzane
wyłącznie dla zaspokojenia ciekawości poznawczej

badania stosowane: badania projektowane specjalnie w celu rozwiązania konkretnego problemu społecznego; tworzenie teorii zachowania jest zwykle wtórne do
rozwiązywania

specyficznego problemu

Ogólnie rzecz biorąc, moŜemy wyróŜnić dwa typy  badań, z których kaŜdy ma inny  cel. Celem badań podstawowych jest poszukiwanie najlepszej odpowiedzi na
pytanie, dlaczego ludzie zachowują się tak, jak się zachowują. Badania te przeprowadza się wyłącznie dla zaspokojenia ciekawości poznawczej i nie ma tu miejsca na
próby rozwiązywania specyficznych społecznych czy teŜ psychologicznych problemów. Celem badań stosowanych jest z kolei rozwiązywanie właśnie problemów
specyficznych. Tutaj, zamiast zaspokajania własnej ciekawości poznawczej i budowania teorii wyjaśniającej zachowania ludzi, badacze skupiają się na poszukiwaniu
sposobów złagodzenia takich problemów, jak: rasizm, przemoc seksualna czy rozprzestrzenianie się AIDS.

RóŜnicę  pomiędzy   badaniami   podstawowymi   i   badaniami   stosowanymi   moŜna   łatwo   zilustrować,   odwołując   się  do  innych   nauk.   Na  przykład   niektórzy   biolodzy
koncentrują się przede wszystkim na fundamentalnych kwestiach teoretycznych, takich jak rola DNA w transmisji informacji genetycznej, a nie na tym, w jaki sposób
wyniki   ich   badań   moŜna   zastosować   do   problemów  Ŝycia   codziennego.   Inni   biolodzy   z   kolei   kierują   uwagę   na   kwestie   praktyczne.   Pracują   na   przykład   nad
wyhodowaniem takiej odmiany ryŜu, która będzie miała więcej białka i będzie bardziej odporna na choroby, by w ten sposób przyczynić się do rozwiązania problemu
głodu na świecie.

”Nie ma nic bardziej praktycznego niŜ dobra teoria.''

 — Kurt Leww, 1951

Jednak  w  większości   nauk  nie  ma  ostrej  granicy   pomiędzy   badaniami   podstawowymi   i   badaniami   stosowanymi.   Nawet  jeŜeli   wielu  badaczy   określa  siebie   jako
przedstawicieli badań podstawowych lub przedstawicieli badań stosowanych, to jest zupełnie jasne, Ŝe działania jednej grupy nie są niezaleŜne od zabiegów drugiej.
Istnieją niezliczone przykłady postępów w obszarze badań podstawowych, które w czasie, kiedy powstawały, nie miały Ŝadnej praktycznej wartości, za to później stały
się  kluczem  do  rozwiązania  istotnych  problemów  praktycznych.   Badania  podstawowe  nad  DNA  i   genetyką  doprowadziły   do  powstania  technologii   umoŜliwiającej
badaczom wyhodowanie nowych bakterii oraz praktycznego zastosowania w medycynie i kontroli środowiska. I tak na przykład genetycznie zaprojektowana bakteria
jest dziś wykorzystywana do rozdrabniania i rozpraszania płynącej rurociągami ropy. Podobnie dzieje się i w psychologii społecznej. Jak pokaŜemy w rozdziale 14,
badania podstawowe przeprowadzane na psach, szczurach i rybach, analizujące znaczenie poczucia kontroli nad środowiskiem, doprowadziły do powstania technik,
które zwiększając poczucie kontroli u starych ludzi wymagających stałej opieki i nie opuszczających domu,  bardzo korzystnie wpływają na ich stan zdrowia (Langer,
Rodin, 1976; Richter, 1957; Schulz, 1976; Seligman, 1975).

Równie często z postępów w badaniach stosowanych wypływają teoretyczne implikacje, które prowadzą do rewizji teorii podstawowych na temat świata fizycznego. I
tak na przykład w połowie XVIII w. James Watt przeprowadzał swoje eksperymenty w praktycznym celu. Chciał mianowicie ulepszyć działanie maszyn parowych. Owe
eksperymenty doprowadziły nie tylko do skuteczniejszej pracy maszyn, ale połoŜyły teŜ fundament pod współczesne teorie termodynamiki.

Większość   psychologów   społecznych   zgodzi   się   zapewne   z   tym,   Ŝe   aby   rozwiązywać   specyficzne   problemy   społeczne,   trzeba   najpierw   dobrze   rozumieć
odpowiedzialne za owe problemy  procesy  psychologiczne. Kurt Lewin  (1951),  jeden  z  twórców psychologii społecznej, wypowiedział kiedyś zdanie, które do dziś
uŜywane jest jako motto tej

dyscypliny: „Nie ma nic bardziej praktycznego niŜ dobra teoria". Miał on na myśli to, Ŝe aby rozwiązywać tak skomplikowane problemy społeczne, jak przemoc w
wielkich miastach czy uprzedzenia rasowe, trzeba przede wszystkim zrozumieć istotę psychologicznej dynamiki ludzkiej natury oraz dynamikę interakcji społecznej. W
początkach istnienia psychologii społecznej jako dyscypliny naukowej badacze róŜnili się stopniem, w jakim ich zainteresowania skupiały się wprost na rozwiązywaniu
problemów  społecznych   albo   na   analizowaniu   podstawowych   aspektów  natury   ludzkiej.   W   skład   grupy   badawczej   Lewina   wchodzili   ludzie   reprezentujący   obie
orientacje. Owa dychotomia obecna jest do dziś. Niektórzy  psychologowie społeczni zajmują się przede wszystkim badaniami podstawowymi przeprowadzanymi w
warunkach laboratoryjnych, inni zaś skupiają się głównie na badaniach stosowanych i prowadzą je w warunkach naturalnych.

Nasza ksiąŜka jest odbiciem poglądów szkoły psychologów społecznych, która koncentruje się przede wszystkim na podstawowych kwestiach teoretycznych. Jednak
przedmiot badań tej dyscypliny ma taką naturę, Ŝe nawet wtedy, gdy celem analizy jest poznanie procesów psychicznych leŜących u podłoŜa zachowania społecznego,
to jej wyniki często mają wyraźnie praktyczne implikacje. Dlatego w naszej ksiąŜce pojawi się wiele przykładów badań, które znalazły istotne zastosowanie praktyczne.
W ostatnich dwóch rozdziałach pokaŜemy, w jaki sposób osiągnięcia psychologii społecznej były stosowane w rozwiązywaniu waŜnych problemów społecznych.

Problemy etyczne w psychologii społecznej

Ostatnią, ale wcale nie najmniej waŜną kwestią jest dyskusja nad etycznymi problemami, które są nierozłącznie związane z badaniami w psychologu społecznej. W
trakcie poszukiwania i tworzenia realistycznych i atrakcyjnych sytuacji, które będą mogły uchwycić istotę badanych procesów, psychologowie społeczni często stają
wobec  dylematów  etycznych.  Z  jednej strony   z oczywistych naukowych względów chcemy,  aby  nasze eksperymenty  przypominały   — tak  dalece  jak to tylko  jest
moŜliwe — świat rzeczywisty i aby były one tak solidnie i tak dokładnie kontrolowane, jak to tylko jesteśmy w stanie zrobić. Z drugiej jednak strony, nie chcemy naraŜać
badanych  osób  na  nadmierny   i   niepotrzebny   stres  czy   przykrości.   Zadanie,   którym  jest  zaplanowanie  i   przeprowadzenie  eksperymentu,   to   ciągłe  balansowanie
pomiędzy tymi dwoma celami.

Badacze troszczą się o zdrowie i dobro osób uczestniczących w eksperymencie. Równocześnie jednak owe osoby są przedmiotem badań związanych z zachowaniem
społecznym  ludzi,   jak  np.   udzielanie   pomocy   przez  widzów,   uprzedzenia,   konformizm,   agresja   czy   posłuszeństwo  autorytetom.   Wiele   z  tych   odkryć   na   pewno
przyniesie korzyść społeczeństwu. PoniewaŜ psychologowie społeczni mają do dyspozycji dobre narzędzia do naukowego badania tego typu zjawisk, wielu uczonych
uwaŜa,   Ŝe  rezygnacja  z  eksperymentów  byłaby   niemoralna.   Jednak  w  celu  dostatecznego  rozpoznania  owych  zjawisk  badacze  muszą  tworzyć   jasne  i   wyraziste
sytuacje dla uczestników swoich eksperymentów. Niektóre z tych sytuacji, z racji swojej natury, mogą powodować pewien dyskomfort u badanych. I z tego właśnie
powodu  wymogi   dobrej  nauki   oraz  wymogi   etyki   mogą  być   sprzeczne.   Dylematu  tego   nie  rozwiąŜą  ani   poboŜne  Ŝyczenia,   by   Ŝaden  z  naszych   badanych   nie
doświadczył jakiegoś rodzaju przykrości w trakcie eksperymentu, ani teŜ upieranie się przy tym, Ŝe wszystko w nauce jest uczciwe. Zatem pozostaje wyjście pośrednie.

przyzwolenie: wyjaśnienie uczestnikom badania natury eksperymentu, zanim on się rozpocznie, i uzyskanie ich zgody na udział w tym eksperymencie

Ów  dylemat  byłby   mniej  skomplikowany,   gdyby   badacz  mógł  uzyskać   przyzwolenie   badanych,   jeszcze  zanim  wezmą  udział  w  eksperymencie.   Jeśliby   badacz
dokładnie   opisał   im  rodzaj   doświadczeń,   na   jakie   będą   naraŜeni,   i   zapytał,   czy   chcą   wziąć   w  nich   udział,   wtedy   kwestia   rozwiązałaby   się   sama.   W   wielu
eksperymentach   w  ramach   psychologii   społecznej  taka   procedura   jest  moŜliwa   i   wszędzie   tam,   gdzie   to   moŜliwe   —   jest  stosowana.   W   niektórych   rodzajach
eksperymentów jest ona jednak nie do przyjęcia. ZałóŜmy, Ŝe Łatane i Darley powiedzieliby swoim badanym, iŜ napad będzie zainscenizowany, a więc nie będzie
realnego niebezpieczeństwa, i Ŝe hipoteza zakłada, iŜ uczestnicy eksperymentu udzielą pomocy ofierze. Jak juŜ wspominaliśmy wcześniej, takie postępowanie byłoby
dalekie od naukowości. Istotą tego rodzaju eksperymentów jest to, Ŝe ich uczestnicy doświadczają stworzonych dla nich sytuacji tak, jak gdyby sytuacje te były realne.
PoniewaŜ pojawiające się zdarzenia są róŜne od tych, na jakie wcześniej przygotowano badanych, procedurę tę nazwano maskowaniem eksperymentu. (Trzeba w
tym miejscu odnotować, Ŝe nie wszystkie badania w psychologii społecznej wykorzystują maskowanie).

maskowanie:   wprowadzenie  w   błąd  uczestników  eksperymentu  lub  zatajenie  przed  nimi   prawdziwego  celu  badań  albo  teŜ  wydarzeń,   które  w   rzeczywistości
zaistnieją

Potrzebny   tu   jest   pewien   kompromis.   Trzeba   chronić   godność   i   bezpieczeństwo   osób   badanych,   ale   naleŜy   teŜ   przeprowadzać   badania   w   ściśle   naukowy,
rygorystyczny   sposób.   Osiągnięcie   kompromisu   nie  jest  łatwe.   Z  biegiem  lat  wypracowano   jednak  pewne   wskazania,   które   mają   zapewnić   etyczne   traktowanie
uczestników  eksperymentu.   I   tak  na   przykład  Stowarzyszenie   Psychologów  Amerykańskich  opublikowało  listę  zasad  etycznych,   które   obowiązują  we  wszystkich
badaniach w psychologii.

Zasady te przedstawione zostały na rycinie 2.5.

RYCINA 2.5. Procedury chroniące uczestników badań psychologicznych

(zaczerpnięto z: Ethical principles of psychologists in the conduct of research,

American Psychological Association, 1992)

[....]

sesja wyjaśniająca: wyjawienie uczestnikom badań po zakończeniu eksperymentu jego celu oraz dokładne objaśnienie tego, co się wydarzyło

Wszystkie  badania  przeprowadzane  przez  psychologów  muszą  być   dodatkowo  recenzowane  przez  Komisję  ds.   Recenzji   (Institutional  Review  Board)   lub  komisję
etyczną. KaŜdy element procedury eksperymentalnej, który zostanie przez taką komisję uznany za stresujący lub

budzący   zaniepokojenie,  musi  zostać  zmieniony  albo  z procedury   tej usunięty.  JeŜeli  badacze uŜywali  maskowania,  są  oni  zobowiązani  do  zorganizowania  sesji

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

11 z 13

11-02-17 09:32

background image

wyjaśniającej po zakończeniu eksperymentu. Podczas tego spotkania muszą powiedzieć jego uczestnikom o maskowaniu i wyjaśnić, dlaczego było ono konieczne.
JeŜeli uczestnicy badań doświadczyli jakiegoś rodzaju nieprzyjemności, badacze powinni starać się odczucia te złagodzić i przywrócić badanym dobre samopoczucie.
I  wreszcie  trzeba dodać,  iŜ sesja  wyjaśniająca jest znakomitą  okazją do  przekazania uczestnikom  eksperymentu informacji  o celach,  które  przyświecały   twórcom
badań, oraz o uzyskanych wynikach. Pełni więc ona równieŜ waŜną funkcję edukacyjną. Najlepsi badacze ostroŜnie stawiają badanym pytania i uwaŜnie słuchają
odpowiedzi bez względu na to, czy wykorzystali maskowanie w swoim eksperymencie. (Szczegółowo o tym, jak powinna zostać przeprowadzona sesja wyjaśniająca,
piszą Aronson,

Ellsworth, Carismith, Gonzales, 1989).

Z  naszych   doświadczeń   wynika,   Ŝe   wszyscy   uczestnicy   eksperymentów  rozumieją   i   uznają   potrzebę   maskowania,   jeŜeli   tylko   w  trakcie   sesji   wyjaśniającej  po
zakończeniu eksperymentu poświęcono im wystarczającą ilość czasu, opisano cele i objaśniono, dlaczego nie mogła zostać  zastosowana alternatywna procedura.
Niektórzy badacze posunęli się o krok dalej i oceniali wpływ, jaki wywiera na badanych udział w eksperymencie z wykorzystaniem maskowania (np. Christensen, 1988;
Gerdes,  1979).  Wyniki badań  zgodnie  wskazują  na  to,  iŜ  ten typ delikatnego maskowania, który  jest zwykle  stosowany   w badaniach psychologii społecznej,  oraz
łagodny   dyskomfort,   który   czasami   towarzyszy   udziałowi   w  eksperymentach  psychologicznych,   nie   budzi   sprzeciwu.   Okazuje  się,   iŜ  uczestnikom  maskowanych
eksperymentów badania te niekiedy się podobały bardziej i bardziej były dla nich pouczające niŜ dla osób uczestniczących w eksperymentach nie wykorzystujących
maskowania (Smith, Richardson, 1983). Oto co Łatane i Darley stwierdzili na temat reakcji osób uczestniczących w ich eksperymentach: Mimo Ŝe badani w trakcie
trwania eksperymentu doświadczali stresów i konfliktów, ich całościowe reakcje były w wysokim stopniu pozytywne. W  kwestionariuszu, który wypełniali juŜ po
zapoznaniu ich z naturą i wynikami badań, kaŜdy z nich ocenił eksperyment jako „interesujący" albo jako „bardzo interesujący" i wyraził chęć uczestniczenia w
podobnych eksperymentach w przyszłości. Wszyscy badani uwaŜali, Ŝe rozumieją istotę eksperymentu, i byli przekonani, iŜ maskowanie było w nim konieczne i
usprawiedliwione. (Łatane, Darley, 1970, s. 101)

Nie mamy zamiaru przekonywać, Ŝe maskowanie zawsze jest korzystne. Chcemy tylko powiedzieć, Ŝe jeŜeli badacz zastosuje jakąś łagodną formę maskowania, a po
eksperymencie poświęci pewną ilość czasu na rozmowy z badanymi i wyjaśni im, dlaczego było ono konieczne, to są dowody na to, iŜ ludzie nie będą takim zabiegom
przeciwni.

Podsumowanie

Celem  psychologii   społecznej  jest naukowe  poszukiwanie  odpowiedzi  na  pytania  o zachowania  społeczne.  Główne  procedury  badawcze stosowane  w psychologii
społecznej to metoda obserwacyjna, metoda korelacyjna i metoda eksperymentalna. KaŜda z tych procedur ma wady i zalety i kaŜda z nich jest odpowiednią metodą w
odniesieniu do specyficznych pytań badawczych. Zastosowanie kaŜdej z nich zobowiązuje teŜ badacza do wyprowadzania innego typu wniosków.

Metoda  obserwacyjna   —   tak  w  formie   systematycznej,   uczestniczącej,   jak  i   archiwalnej  —   pełni   przede   wszystkim  funkcję   opisową.   UmoŜliwia   badaczowi
obserwowanie   zjawisk   społecznych   i   ich   opisywanie.   Obiektywność   owych   obserwacji   ocenia   się   następnie   poprzez   sprawdzanie   zgodności   sędziów
kompetentnych.

Metoda korelacyjna pozwala z kolei na określanie, czy zmienne są ze sobą związane, a więc czy wartości jednej zmiennej moŜna przewidywać na podstawie wartości
innych zmiennych. JeŜeli istnieje dodatnia korelacja, to wzrost wartości zmiennej A jest związany ze wzrostem wartości zmiennej B. JeŜeli natomiast istnieje korelacja
ujemna,   to  wzrost  wartości   zmiennej  A  jest  powiązany   z  obniŜaniem  się  wartości   zmiennej  B.   Często  wylicza  się  korelacje  na  podstawie  dokonanych  wcześniej
pomiarów  uzyskanych   z   próby   osób   wybranych   z   populacji   za   pomocą   doboru   losowego.   Ów  losowy   dobór   gwarantuje,   Ŝe   odpowiedzi   badanej   próby   są
reprezentatywne dla sądów całej populacji. Główną wadą metody korelacyjnej jest to, Ŝe nie pozwala ona wnioskować na temat przyczynowości. Nie jest w jej ramach
moŜliwe stwierdzenie, czy A powoduje B, czy moŜe B powoduje A, czy teŜ jakaś inna zmienna powoduje i A, i B. Z tego właśnie względu preferowaną procedurą
badawczą   w   psychologii   społecznej   jest   metoda   eksperymentalna.   Tylko   ona   pozwala   wnioskować   na   temat   przyczynowości.   Eksperymenty   mogą   być
przeprowadzane w laboratoriach albo w warunkach naturalnych.

Zmienne niezaleŜne to te, którymi badacz systematycznie manipuluje. To o nich właśnie zakłada, Ŝe mają przyczynowy wpływ na zachowanie. Zmienne zaleŜne to z
kolei te zmienne, o których badacz zakłada, Ŝe są efektem zmiennych niezaleŜnych. Badacz musi zagwarantować, Ŝe wszyscy uczestnicy eksperymentu będą stawiani
w  sytuacjach  róŜniących   się  wyłącznie   wartością   zmiennej  niezaleŜnej.   Musi   on   równieŜ  zadbać   o   to,   by   osoby   badane   były   losowo   przydzielane   do   sytuacji
eksperymentalnych. Owo losowe przydzielanie — probierz jakości procedury eksperymentalnej — gwarantuje, Ŝe róŜne typy  osób badanych będą równomiernie
rozłoŜone na wszystkie sytuacje. Z kolei poziom ufności (wartość p) informuje o tym, jakie jest prawdopodobieństwo, Ŝe wyniki eksperymentu są dziełem przypadku,
a   nie   efektem  działania   zmiennej   niezaleŜnej.   Psychologowie   społeczni   uŜywają   często   w   swoich   eksperymentach   planu   wieloczynnikowego.   Procedura   ta
uwzględnia więcej niŜ jedną zmienną niezaleŜną i więcej niŜ jeden poziom na kaŜdej z tych zmiennych. W eksperymencie pojawiają się wszystkie moŜliwe kombinacje
poziomów zmiennych niezaleŜnych. Badacz moŜe dzięki temu określić efekty główne kaŜdej zmiennej niezaleŜnej oraz swoiste interakcje czy teŜ kombinacje poziomów
wszystkich wykorzystanych zmiennych niezaleŜnych.

Badacz  powinien   starać   się   zapewnić   swoim  eksperymentom  tak  wysoką,   jak  to   tylko   jest  moŜliwe   trafność   wewnętrzną   (gwarancja,   Ŝe  nic   poza  zmiennymi
niezaleŜnymi nie wpływa na wyniki) oraz trafność zewnętrzną (gwarancja, Ŝe wyniki mogą być uogólniane na innych ludzi i na inne sytuacje). Realizm sytuacyjny to
stopień,   w  jakim  sytuacje  eksperymentalne   podobne   są   do   sytuacji   spotykanych   w  Ŝyciu   codziennym.   Realizm  psychologiczny   natomiast  to   stopień,   w  jakim
kontrolowane w eksperymencie procesy psychologiczne są podobne do procesów psychologicznych pojawiających się w Ŝyciu codziennym. Najlepszym sposobem
sprawdzenia trafności zewnętrznej jest powtarzalność. Polega ona na przeprowadzaniu tego samego eksperymentu z udziałem innych ludzi i w innych sytuacjach
oraz na porównywaniu

wyników.

Podejmowane są zarówno badania podstawowe, jak i badania stosowane. Granica pomiędzy tymi dwoma rodzajami badań jest często nieostra, jednak celem badań
podstawowych jest zrozumienie zachowania społecznego bez wnikania w specyficzne i szczegółowe problemy; celem badań stosowanych jest natomiast rozwiązywanie
właśnie  specyficznych zagadnień,  które  często  mają spore znaczenie dla Ŝycia  społecznego. Na koniec  trzeba  zaznaczyć,  Ŝe waŜnym  problemem w psychologii
społecznej jest etyczny stosunek do osób badanych. Wskazówki wypracowane przez Stowarzyszenie Psychologów Amerykańskich zalecają ostroŜne postępowanie i
akcentują takie kwestie, jak na  przykład uzyskanie przyzwolenia osób  badanych, moŜliwość   rezygnacji  z udziału  w  badaniach w kaŜdym  momencie  ich trwania,
zapewnienie anonimowości i dyskrecji, przeprowadzenie sesji wyjaśniającej po zakończeniu eksperymentu, zwłaszcza wtedy, gdy wykorzystano maskowanie (a więc
instrukcję maskującą, która dotyczyła rzekomego celu badań albo zmiennych niezaleŜnych lub zaleŜnych).

Document Info

Accesari: 383

Apreciat: 

Comenteaza documentul:

Nu esti inregistrat
Trebuie sa fii utilizator inregistrat pentru a putea comenta

Creaza cont nou

A fost util?

Daca documentul a fost util si crezi ca merita
sa adaugi un link catre el la tine in site

Copiaza codul

in pagina web a site-ului tau.

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

12 z 13

11-02-17 09:32

background image

Copyright 

©

 

Contact

 (

SCRIGROUP Int. 2011 

)

Metodologia: proces przeprowadzania badań

http://www.scritube.com/limba/poloneza/Metodologia-proces-przeprow...

13 z 13

11-02-17 09:32