background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

 

1. ELEMENTY KOSMOCHEMII 

 

   O planetach Układu Słonecznego zdobywamy z wolna wiedzę z bezpośrednich badań załogowych czy 

bezzałogowych  misji  kosmicznych  wysyłanych  na  Księżyc,  na  Marsa  i  dalej.  Nasza  wiedza  o  składzie 

pierwiastkowym  materii  Wszechświata  pochodzi  głównie  z  dwóch  źródeł:  z  pomiarów  widm  spektral-

nych  światła gwiazd  i  innych ciał  niebieskich oraz z analiz  meteorytów. Współczesna wiedza o  materii 

pozaziemskiej  uzupełniana  jest  również  bezpośrednimi  badaniami  zarówno  przez  kosmonautów  jak  i 

sondy  automatyczne,  które  przesyłają  na  Ziemię  próbki  lub  wyniki  pomiarów.  Analiza  widm  spektral-

nych  światła  gwiazd  docierającego  do  Ziemi  pozwala  jakościowo  i  półilościowo  oznaczyć  skład  pier-

wiastkowy  atmosfery  gwiazd.  Gorące  wnętrza  gwiazd  wysyłają  światło  białe  (pełne  widmo  wszystkich 

długości fal światła widzialnego). Światło to przechodząc przez chłodniejsze zewnętrzne warstwy atmos-

fery  gwiazdy  ulega  częściowej  absorpcji.  Pierwiastki  wchodzące  w  skład  atmosfery  gwiazdy  absorbują 

tylko  niektóre,  charakterystyczne  dla  każdego  pierwiastka  długości  fal  świetlnych.  W  widmie  światła 

białego  docierającego  do  Ziemi  pojawiają  się  więc  dziury,  tzw.  linie  spektralne,  z  obecności  których 

można  wywnioskować  jakie  pierwiastki  są  odpowiedzialne  za  absorpcję  światła  atmosferze  gwiazdy. 

Uważa się, że atmosfera gwiazd reprezentuje skład substancji, z której gwiazda powstała.  

 

 

 

Rys. 1-1. Krater meteorytowy Canyon Diablo w Arizonie 

 

Analiza  spektroskopowa  dostarcza  głównie  informacji  o  lotnych  pierwiastkach,  czyli  o  pierwiastkach  o 

bardzo  niskich  temperaturach  wrzenia  (n.p.  wodór,  hel),  z  których  w  dużej  mierze  zbudowany  jest 

Wszechświat. Natomiast analiza ciał stałych spadających na Ziemię uzupełnia naszą wiedzę o pierwiast-

kach mało lotnych (o wysokich temperaturach wrzenia), takich jak Fe, Si, Al., Ca, stanowiących w dużej 

mierze  budulec  kuli  ziemskiej.  „Spadające  gwiazdy”  (meteory)  widoczne  na  niebie  w  sierpniową  czy 

grudniowa  noc  to  właśnie  rozbłyski  okruchów  kosmicznej  materii  spadających  na  ziemię.  Większość  z 

nich ulega całkowitemu spaleniu w atmosferze. Niektóre z nich (ok. 1%) spadają jednak na powierzchnię 

ziemi jako meteoryty. Tradycyjny podział meteorytów w zależności od struktury i składu rozróżnia trzy 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

główne  typy:  meteoryty  kamienne  (chondryty  i  chondryty),  meteoryty  żelazo-kamienne  i  meteoryty  że-

lazne. Meteoryty kamienne szczególnie przyczyniły się do naszego zrozumienia historii Układu Słonecz-

nego i Ziemi.  

Choć  meteoryty  żelazne  stanowią  zaledwie  10  do  20%  wszystkich  meteorytów  spadających  na 

Ziemię, w kolekcjach muzealnych są reprezentowane bardzo licznie ponieważ łatwiej rzucają się w oczy 

jako znaleziska i są częściej identyfikowane. Meteoryty żelazne zbudowane są zazwyczaj w przewadze z 

żelaza  z  domieszką  kilku  lub  kilkunastu  procent  niklu.  Pochodzą  prawdopodobnie  z  jąder  ciał  niebie-

skich, które były przez jakiś czas w stanie stopionym w wyniku czego ich skład pierwiastkowy uległ tzw. 

dyferencjacji:  pierwiastki  ciężkie  (jak  żelazo,  nikiel)  opadły  do  jądra  a  pierwiastki  lżejsze  (krzem,  glin, 

wapń czy magnez) skoncentrowały się w strefach zewnętrznych. Pośród minerałów budujących meteory-

ty żelazne powszechne są kamacyt i taenit o wzorze FeNi oraz troili FeS, niezwykle rzadko spotykane na 

Ziemi. Tworzą one często dość duże kryształy (rzędu milimetrów i centymetrów) przenikające się tak, że 

na  wypolerowanej  powierzchni  tworzą  charakterystyczne  wzory  geometryczny  tworzące  tzw.  linie  Wi-

dmannstättena i linie Neumanna.  

Meteoryty kamienne zbudowane są w przewadze z minerałów krzemianowych i glinokrzemiano-

wych,  głównie  z  grupy  oliwinów,  piroksenów  i  plagioklazów,  czasem  z  domieszką  stopów  żelazo-

niklowych podobnych do tych w meteorytach żelaznych. Wyróżniono wiele odmian meteorytów kamien-

nych, ale współczesny podział  na chondryty  i achondryty  opiera się przede wszystkim o genezę odtwo-

rzoną  na  podstawie  składu  chemicznego  i  mineralnego.  Chondryty  są  zbudowane  z  materiału  skalnego, 

który uległ agregacji w stanie stałym natomiast achondryty powstały przez krystalizację stopu. W chon-

drytach spotykamy zazwyczaj kuliste formy wielkości rzędu milimetrów zwane chondrami. W badaniach 

geochemicznych największe znaczenie mają meteoryty z grupy chondrytów węglistych (typu C). W prze-

ciwieństwie do innych meteorytów zawierają one nie tylko glinokrzemianowe minerały wysokotempera-

turowe ale również minerały i związki powstałe niewątpliwie w niższych temperaturach, w tym minerały 

uwodnione  (serpentyny)  i  węglowodory.  Analiza  składu tych  meteorytów wskazuje, że pochodzą one z 

ciał, które nigdy nie uległy przetopieniu czy dyferencjacji chemicznej. Radiometryczne datowanie wyka-

zuje ich wiek na ok. 4,5 miliarda lat, zbliżony do wieku Układu Słonecznego. Dlatego uważa się, że re-

prezentują one okruchy pramaterii słonecznej i swym składem chemicznym (za wyjątkiem pierwiastków 

lekkich jak N, C, O, które uległy odgazowaniu) najbliżej przypominają średni skład naszego Słońca i ma-

terii, z której powstała Ziemia. Często wiek wyniki analiz geochemicznych porównuje się do zawartości 

pierwiastków w chondrytach C-l,  co pozwala  na  wyciągnięcie wielu  interesujących wniosków  na temat 

powstania i ewolucji skał ziemskich. 

 

 

 

 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fig. 1-1. Chondry w meteorycie kamiennym (z lewej) i obraz widziany w petrograficznym mikroskopie polaryzacyjnym przy 

skrzyżowanych polaroidach. Zdjęcia ze strony 

http://www.woreczko.pl/meteorites/features/glossary-Chondrules.htm

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fig. 1-2. Linie (figury) Widmanstattena w meteorycie żelaznym polerowanym, trawionym (rozmiar płytki kilka centymetrów). 

Tekst i zdjęcie ze strony 

http://jba1.republika.pl/defwid.htm

 

FIGURY WIDMANSTATTENA - po przecięciu meteorytu, wypolerowaniu powierzchni przecięcia i wytrawieniu jej słabym roztworem kwasu (zalecany jest 
10% kwas azotowy), ukazuje się sieć krzyżujących się linii tworzących trójkąty będące przekrojami ośmiościanów czyli oktaedrów  - stąd nazwa oktaedryty. 
Są to tzw.linie Widmanstattena będące dowodem, że mamy do czynienia z meteorytem, gdyż nie można ich uzyskać w warunkach ziemskich. Im więcej niklu 
zawiera  meteoryt,  tym  mniejsza  grubość  linii  (patrz  zdjęcie).  Powstanie  tych  linii  jest  skutkiem  powolnego  przekształcania  się  taenitu  w  kamacyt  w  czasie 
niezmiernie  wolnego  stygnięcia  stopu  żelazoniklowego.  Okazało  się,  że  w  ciągu  miliona  lat  ostygał  on  zaledwie  o  kilka  stopni.  Oznacza  to,  że  musiał  być 
izolowany od otoczenia, gdyż inaczej ostygłby znacznie szybciej. Izolatorem mogły być na przykład zwykłe skały. Meteoryty żelazne musiały więc powstać 
we wnętrzu jakiejś planety lub planetoidy. - "Urania" 3/91

 

 

 

 

 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fig. 1-3. Niektóre znane polskie meteoryty. Zdjęcie ze strony 

http://jba1.republika.pl/

 

 

 

 

  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fig. 1-4. Względna częstość występowania pierwiastków we wszechświecie. 

 

 

   Wykres  na  figurze  1-4  (w  formie  tzw.  wykresu  Oddona-Harkinsa)pozwala  porównać  częstość  wystę-

powania  pierwiastków  we  Wszechświecie.  Już  pobieżna  analiza  kształtu  wykresu  nasuwa  wiele  pytań. 

Dlaczego we Wszechświecie najwięcej jest wodoru H i helu He? Dlaczego zawartość pierwiastków male-

je ze wzrostem liczby atomowej a więc dużych i ciężkich atomów pierwiastków jest mniej niż małych  i 

lekkich? Dlaczego jednak lit Li, beryl Be i bor B wyłamują się z tej prawidłowości i sa nieproporcjonal-

nie nieliczne? Dlaczego w przeciwieństwie do nich żelazo Fe i sąsiednie pierwiastki odbiegają w górę od 

jednostajnie  malejącego wykresu  i są  nieproporcjonalnie  liczniejsze?  A dlaczego pierwiastków o parzy-

stej liczbie atomowej jest zawsze więcej niż tych o nieparzystej i wykres ma kształt piły? 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

   Poglądy  na temat nukleosyntezy pierwiastków i przebiegu procesów we wnętrzu gwiazd utrwaliły  się 

całkiem niedawno, dopiero w połowie XX wieku. Uważa się, że skład Wszechświata zaraz po powstaniu 

był dość  monotonny:  składał się głównie z wodoru, być  może z  niewielkim dodatkiem  helu. Wszystkie 

pozostałe pierwiastki powstały później we wnętrzu gwiazd z H i He w procesach syntezy pierwiastków. 

Gwiezdna fabryka pierwiastków nie jest jednak zbyt wydajna a proces produkcji jest powolny i pobiera 

olbrzymie  ilości  energii.  Dlatego,  pomimo  iż  wiek  Wszechświata  ocenia  się  na  ponad  15  miliardów  lat 

zaledwie ok. 2% wodoru i helu dotychczas zostało zamienione w pierwiastki cięższe, takie z jakich głów-

nie zbudowana jest nasza Ziemia (na której He i H są w mniejszości).  

   Pierwiastki  powstają  w  gorących  wnętrzach  gwiazd  m.in.  przez  łączenie  się  nukleonów  (składników 

jąder atomów) i przez reakcje termojądrowe. Pierwiastki lekkie, od helu do żelaza, mogą powstawać na 

drodze  prostej  syntezy  termojądrowej  przez  fuzję  (połączenie)  jąder  atomów  lżejszych  pierwiastków. 

Kolejne, coraz cięższe pierwiastki, wymagają do swego utworzenia coraz większych energii i dlatego są 

mniej liczne. W miarę ewolucji gwiazdy atomy helu, powstałe przez syntezę termojądrową z wodoru, też 

mogą ulegać reakcji fuzji prowadząc do powstania atomów cięższych pierwiastków (węgla, tlenu). Pod-

czas gdy ten proces przebiega w centralnych częściach gwiazdy, bliżej jej powierzchni trwa nadal „spala-

nie” wodoru: gwiazda może przekształcić się w czerwonego giganta. Taką ewolucję być może przejdzie 

nasze słońce. Jednak tylko największe gwiazdy zapewniające w swoim wnętrzu olbrzymią gęstość i nie-

słychanie  wysoką  temperaturę  mogą  zapewnić  warunki  syntezy  pierwiastków  ciężkich.  Maksymalna 

temperatura gwiazdy jest proporcjonalna zazwyczaj do jej rozmiarów (Tab. 1-1). Nasze Słońce jest zdol-

ne  do  reakcji  1  i  2.  W  słońcach  większych  od  naszego  mogą  powstawać  jeszcze  wyższe  temperatury  i 

ciśnienia  prowadząc  do  dalszych,  trudniejszych  reakcji  fuzji  atomów  węgla,  neonu,  tlenu  czy  krzemu. 

Produkty jednych reakcji są materiałem dla reakcji wyższego rzędu prowadząc w rezultacie do powstania 

nawet tak dużych jąder jak jądra atomów Mn, Fe, Co i Ni. Są to najcięższe pierwiastki (największe jądra) 

jakie mogą powstać na drodze syntezy. Aby powstało żelazo masa gwiazdy musi być ok. 30 razy większa 

od naszego Słońca.  

 

Tab. 1-1.  
 

temp. gwiazdy  

przykładowe reakcje 

 

107 K   

 

H => He 

 

108 K   

 

He => C, O 

 

5 x 108 K 

 

C, O => Si 

 

5 x 109 K 

 

Si => Fe 

 

   Reakcja  syntezy  termojądrowej  nie  jest  odpowiedzialna  za  powstanie  wszystkich  pierwiastków.  Lit, 

beryl  i  bor,  powstają  raczej  z  rozpadu  węgla  C  i  tlenu  O  pod  wpływem  promieniowania  kosmicznego. 

Ponieważ tylko niewielka część atomów węgla i tlenu wyprodukowanych w gwiazdach ulega później tej 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

przemianie,  więc  i  liczebność  atomów  Li,  Be  i  B  we  wszechświecie  jest  względnie  niska,  a  w  każdym 

razie niższa niż to by wynikało z ogólnej zależności na wykresie.  

   Protony  w  jądrze  atomowym,  mając  ten  sam  ładunek  elektryczny  (dodatni),  odpychają  się  od  siebie 

siłami elektrostatycznymi. To odpychanie kompensowane jest przyciąganiem się między sobą wszystkich 

nukleonów  (protonów  i  neutronów)  silnymi  oddziaływaniami  bliskiego  zasięgu.  Energia  związania  nu-

kleonów w jądrze atomowym różnych pierwiastków nie jest jednakowa. Dlatego pewne kombinacje ilości 

protonów, neutronów i rozmiarów jądra atomowego są trwalsze niż inne. Skuteczność sił bliskiego zasię-

gu w utrzymywaniu jądra atomowego jako stabilnego agregatu protonów i neutronów jest proporcjonalna 

do energii  wiązania  nukleonów. Na przykład  jądro atomu  helu He zbudowane  jest z dwóch protonów i 

dwóch  neutronów  (razem  czterech  nukleonów).  Gdy  porównamy  nukleony  związane  ze  sobą  w  jądrze 

atomu helu z pojedynczymi nukleonami niezwiązanymi w żadnym jądrze atomowym to okaże się, że ich 

masa nie jest jednakowa: łączna masa dwóch protonów i dwóch neutronów poza jądrem wynosi 4,0319 u 

a łączna masa jądra atomu helu wynosi 4,00115 u. Ten deficyt masy jest równoważny energii, która wy-

dziela się podczas łączenia się nukleonów w jądro atomowe. Słynne równanie Einsteina E=mc

2

 pozwala 

wyliczyć  tą  energię.  A  więc  fuzja  nukleonów  prowadząca  do  powstania  jądra  atomu  helu  prowadzi  do 

wydzielenia energii  (w dużej  mierze w postaci ciepła) równoważnej utraconej  masie. Ilość  wydzielonej 

energii  jest  identyczna  z  energią  związania  nukleonów  w  jądrze:  gdybyśmy  chcieli  rozbić  jądro  atomu 

helu tyle właśnie energii trzeba byłoby włożyć w rozerwanie silnych oddziaływań bliskiego zasięgu po-

między  nukleonami.  Gdy  policzymy  energię  związania  dla  jądra  atomowego  i  podzielimy  wynik  przez 

ilość  nukleonów otrzymamy wielkość energii (energii potencjalnej, energii związania) przypadającej  na 

jeden  nukleon  (Tab.  1-2).  Jeśli  wykonamy  obliczenia  dla  wszystkich  pierwiastków  możemy  wykreślić 

wykresy takie jak na fig. 1-5, prowadzące do ciekawych obserwacji.  

 

 

Tab. 1-2. Przykładowe obliczenia energii potencjalnej przypadającej na nukleon 

 

Pierwiastek 

Łączna masa 

nukleonów  

[u] 

Masa jądra 

atomowego  

[u] 

Deficyt masy  

 

[u] 

Liczba  

nukleonów 

Energia wiązania na 

jeden nukleon  

[MeV] 

Deuter 

2

2,0159 

2,0136 

0,0023 

1,07 

Hel 

4

He 

4,0319 

4,0015 

0,0304 

7,07 

Beryl 

9

Be 

9,0724 

9,0100 

0,062 

6,46 

Żelazo 

56

Fe 

56,4491 

55,9207 

0,5284 

56 

8,79 

Srebro 

107

Ag 

107,8619 

106,8793 

0,9826 

107 

8,55 

Ołów 

206

Pb 

207,6711 

205,9295 

1,7416 

206 

7,88 

Uran, izotop 

235

236,9085 

234,9935 

1,9150 

235 

7,59 

Atomowa jednostka masy u jest równoważna energii 931,49432 MeV 

 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

 

   Przyczyną większego rozpowszechnienia nuklidów o parzystej liczbie atomowej jest stabilność ich ją-

dra atomowego. Kombinacje parzystych  ilości protonów i neutronów powodują  lepszy rozkład sił  w  ją-

drze  atomowym.  Większa  trwałość  zwiększa  prawdopodobieństwo  powstania  i  przetrwania  nuklidu  w 

procesach syntezy pierwiastków w gwiazdach.  

   Generalnie jądra atomów lekkich (żelaza i lżejszych) są trwalsze niż jądra atomów ciężkich (cięższych 

od żelaza). Na fig. 1-5 przedstawiony  jest ogólny charakter zmian energii potencjalnej przypadającej na 

jeden  nukleon  w  jądrze  w  zależności  od  liczby  masowej  (czyli  rozmiarów  jądra  atomowego).  Czym 

mniejsza energia potencjalna tym trwalsze jądro atomu. Na samym dnie „doliny” znajduje się żelazo. Jest 

ono szczególnie trwałym pierwiastkiem. Optymalna  ilość protonów i  neutronów zapewnia  najlepszy  bi-

lans energetyczny kompensacji  sił przyciągania  i  odpychania w  jądrze atomu. Takie trwałe atomy  mają 

większą szansę powstania i przetrwania we wnętrzu gwiazdy. Stąd anomalnie wysoka liczebność żelaza (i 

sąsiednich pierwiastków) we Wszechświecie. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       

 

a) 

 

 

 

 

 

 

 

b) 

Fig. 1-5. Przebieg zmienności energii potencjalnej nukleonów w jądrze atomowym (a) a tym samym energii wiązania nukle-

onów w jądrze (b) w zależności od liczby masowej pierwiastka

 
 
   Z kształtu wykresów na fig. 1-5 (łagodne dno „doliny” energii potencjalnej) wynika, że istnieje pokaźna 

ilość pierwiastków o jądrach atomowych związanych trwale. Wykres energii potencjalnej dla pierwiast-

ków lżejszych od żelaza (na lewo) opada stromo w dół ze wzrostem masy atomów. Oznacza to, że jądra 

cięższych  pierwiastków  niosą  niższą  energię  potencjalną  niż  lżejszych.  Gdy  jądra  mające  mniej  trwale 

związane  nukleony  mogą  być  zamienione  w  jądra  o  trwalej  związanych  nukleonach  (o  niższej  energii 

potencjalnej) system przechodzi w stan większej stabilności. A więc połączenie się dwóch lekkich jąder 

spowoduje powstanie cięższego, o niższej energii potencjalnej, a nadmiar energii zostanie wyemitowany 

do otoczenia.  To  właśnie  jest  energia  gwiazd.  To  również  jest  energia  uzyskiwana  w  elektrowniach  ją-

drowych czy w bombach atomowych. Proces ten może zachodzić na dwa sposoby: łączenie się jąder lek-

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

kich pierwiastków (ang. fusion) lub rozpadu jąder ciężkich pierwiastków (ang. fission). Łączenie się jąder 

jest reakcją energetycznie korzystną, może więc zachodzić w gwiazdach samorzutnie: jest mechanizmem 

syntezy  większości  pierwiastków  lżejszych  od  żelaza.  Jednak  nawet  największe  gwiazdy  nie  mogą  wy-

tworzyć dość energii do syntezy pierwiastków cięższych niż żelazo. Z analiz wykresu energii potencjalnej 

na fig. 1-5 wynika, że to raczej rozpad jąder atomów pierwiastków cięższych od Fe jest korzystny energe-

tycznie.  Powstają  wtedy  produkty  o  niższej  energii  potencjalnej  a  różnica  energii  między  wyjściowym 

pierwiastkiem a produktem rozpadu może być wydzielona w formie ciepła. Tak więc, pierwiastki cięższe 

od żelaza nie mogą z przyczyn energetycznych powstać na drodze syntezy (fuzji jąder). Powstają one na 

drodze złożonego procesu polegającego na wychwytywaniu neutronów przez jądra lekkich pierwiastków. 

Następnie rozpad promieniotwórczy niestabilnych nuklidów prowadzi do powstania pierwiastków o ma-

sie atomowej większej niż żelazo.  

   Opisane  powyżej  procesy  tłumaczą  powstanie  pierwiastków  w  fabrykach  gwiezdnych.  Wszechświat 

jednak składa się nie tylko z gwiazd. Jest jeszcze mnóstwo innych ciał niebieskich, do których zalicza się 

nasza  planeta  Ziemia.  Gdyby  proces  powstawania  pierwiastków  ograniczał  się  do  ich  wytworzenia  w 

gwiazdach Wszechświat wyglądałby zupełnie inaczej: wszystkie znane pierwiastki znajdowałyby się we 

wnętrzu gwiazd natomiast przestrzeń międzygwiezdna byłaby wypełniona jedynie resztkami pierwotnego 

wodoru i helu pozostałymi z pierwszych chwil  istnienia. Skąd więc wzięły się wszystkie pierwiastki  na 

Ziemi i na wszystkich innych obiektach kosmicznych poza gwiazdami? Kiedy mała gwiazda zużyje część 

swojego wnętrza zamienia się w czerwonego karła i powoli wygasa. Kiedy wielka gwiazda zużyje swoje 

wnętrze następuje eksplozja w postaci supernowej: przez kilka ziemskich dni jej jasność wzrasta do około 

10

11

 jasności gwiazd i cała materia gwiazdy wraz z wytworzonymi w jej wnętrzu nowymi atomami róż-

nych pierwiastków jest wyrzucana na wszystkie strony z wielką prędkością. Wybuch supernowej, będąc 

źródłem olbrzymiej ilości neutronów, przyczynia się też do wytworzenia atomów najcięższych pierwiast-

ków: U, Th, Pu... Jednocześnie, wyrzucone w kosmos pierwiastki mogą następnie wejść w skład innych 

obiektów  we  wszechświecie.  Każdy  z  nas  ma  w  sobie  takie  kawałeczki  wielkich  wspaniałych  gwiazd, 

które dawno temu zakończyły działalność wielkim pokazem ogni sztucznych na skalę kosmiczną! 

   Wiele  faktów  wskazuje  na  to,  że  nasza  Ziemia  jest  unikalnie  odmiennym  obiektem  w  Układzie  Sło-

necznym. Trudno jednoznacznie ocenić na ile to jest nasze subiektywne wrażenie wynikające z egocen-

tryzmu i z dokładniejszej wiedzy na temat naszej planety w stosunku do pozostałych planet Układu. Jed-

nak obecność życia i związana z tym wysoka zawartość tlenu w atmosferze, obecność oceanów czy ak-

tywność tektoniki kier niewątpliwie wyróżniają Ziemię. A trzeba pamiętać, że są to cechy, które Ziemia 

nabyła  z  czasem.  Na  początku  istnienia  jako  protoplaneta,  nasza  kula  ziemska  nie  różniła  się  wiele  od 

sąsiedniego  Marsa  czy  Wenus.  A  więc  to  nieorganiczna  a  później  również  organiczna  ewolucja  jest  w 

dużym stopniu odpowiedzialna za tą odmienność.  

   Dotychczasowe  wyniki  badań  wskazują  na  to, że  Ziemia  i  inne  planety  naszego  Układu  Słonecznego 

powstały  ok.  4,6  mld  lat  temu  na  skutek  kondensacji  mgławicy  słonecznej,  w  centrum  której  powstało 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

 

Słońce.  Ponieważ  niewiele  jest  możliwości  bezpośredniej  obserwacji  takich  procesów,  musimy  polegać 

na  poszlakach  i  dowodach  pośrednich,  z  których  badania  i  obliczenia  astrofizyczne,  geofizyczne  i  geo-

chemiczne odgrywają  największą rolę.  W ostatnich  latach  szczególnie wiele  informacji  na temat rekon-

strukcji ewolucji  materii okołosłonecznej  i ziemskiej płynie  z badań  izotopowych, zarówno frakcjonacji 

izotopów stałych jak i rozpadu izotopów promieniotwórczych. Skład chemiczny meteorytów pozwala w 

wielu wypadkach bezpośrednio odtworzyć skład pramaterii słonecznej czy też wnętrza planet.  

   W  ostatnich  dziesięcioleciach,  dzięki  załogowym  i  bezzałogowym  misjom  kosmicznym,  szczególny 

postęp zrobiła  nasza wiedza  na temat budowy  i pochodzenia  Księżyca. Orbita  Księżyca  nie  leży  syme-

trycznie  względem  Ziemi,  lecz  biegnie  pod  kątem  23,4

o

  do  płaszczyzny  równika.  Jego  rozmiary  są  też 

niespotykanie wielkie w stosunku do okrążanej macierzystej planety Ziemi. Kierunek obiegu jest zgodny 

z kierunkiem obrotu Ziemi. Co do średniego składu, Księżyc wyróżnia się niską gęstością w stosunku do 

kamiennych planet Układu, co sugeruje  stosunkowo niską całkowitą zawartość żelaza. Z  bezpośrednich 

analiz geochemicznych i geofizycznych na Księżycu wiemy, że w jego skład wchodzą w przewadze mi-

nerały glinokrzemianowe (plagioklazy, pirokseny i oliwiny w skałach typu anortozytu, gabra i bazaltu, a 

głębiej  w  skałach  ultrazasadowych)  otaczające  niewielkie  metaliczne  żelazne  jądro.  Brak  pola  magne-

tycznego wskazuje  na to, że jądro  jest stałe. Izotopowy  i wyliczony  modelowy wiek skał księżycowych 

jest o kilkadziesiąt milionów lat młodszy od wieku Ziemi. Natomiast proporcje izotopów stałych w ska-

łach księżycowych i ziemskich są podobne. W przypadku wielu układów planeta – księżyce przypuszcza 

się, że powstały one na etapie formowania się protoplanety w postaci wirującego dysku. Niektóre z sateli-

tów mogą być obcymi obiektami kosmicznymi przelatującymi w pobliżu utworzonej  już planety  i  prze-

chwyconymi przez jej pole grawitacyjne. Coraz więcej faktów wskazuje jednak na odmienną genezę na-

szego Księżyca. Jest wielce prawdopodobne, że  w wkrótce po powstaniu  naszej planety uderzyło  w nią 

skośnie  wielkie  (tylko  ok.  10-krotnie  mniejsze  od  Ziemi)  ciało  niebieskie.  W  wyniku  kolizji  nastąpiło 

wyrzucenie w przestrzeń okołoziemską materii pochodzącej głównie z zewnętrznych (uboższych w żela-

zo) warstw Ziemi, która szybko utworzyła Księżyc, a reszta energii impaktu spowodowała stopienie skał 

na całej powierzchni Ziemi. Taki model genezy zaskakująco dobrze tłumaczy wiele faktów dotyczących 

składu i mechaniki ruchu Księżyca i jest obecnie powszechnie akceptowany. 

   Ze względu na skład, planety Układu Słonecznego tworzą trzy rodziny: bliższe Słońcu planety kamien-

ne  zbudowane z krzemianów  i glinokrzemianów  (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars), nieco dalsze,  leżące 

za pasem asteroid giganty gazowe Jowisz i Saturn, oraz najdalsze lodowe planety Uran i Neptun. Powsta-

nie  planet  związane  jest  z  procesami  kondensacji  (powstawania  ciał  ciekłych  i  stałych  z  gazu)  i  akrecji 

(łączenia się w coraz większe ciała ciekłe i stałe). Przypuszcza się, że gdy mgławica zamieniła się w wi-

rujący dysk, w miarę jego stygnięcia kondensacja i akrecja doprowadziły do powstania protoplanet. Geo-

chemiczne  obliczenia  termodynamiczne  wskazują  na  to,  że  w  miarę  stygnięcia  najbliżej  Słońca  mogły 

kondensować składniki zbudowane z Mg, Ca, Na, Si, Al, O, Fe  i Ni, przy  czym żelazo występowało w 

postaci utlenionej Fe

III

. Taki jest skład meteorytów z grupy chondrytów węglistych C-1 i przypuszcza się, 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

10 

 

że są one  fragmentami pierwotnej  materii słonecznej odpowiadającej składem protoplanetom, z których 

powstały  Merkury,  Wenus,  Ziemia  i  Mars.  Modelowanie  komputerowe  sugeruje,  że  proces  akrecji  był 

zakończony  w  przeciągu  kilkudziesięciu  milionów  lat.  Ponieważ  w  tym  samym  czasie  powstało  wiele 

większych i mniejszych ciał planetarnych, był to również okres wielokrotnych zderzeń i bombardowania 

powierzchni  Ziemi,  co  niewątpliwie  doprowadziło  do  jej  całkowitego  stopienia.  Energii  dostarczyły  też 

pierwiastki promieniotwórcze, przemiany polimorficzne  minerałów pod wpływem ciśnienia we wnętrzu 

Ziemi  oraz  procesy  związane  z  powstawaniem  ciężkiego  jądra  pod  wpływem  grawitacji.  W  rezultacie 

substancje  gazowe  ulotniły  się  tworząc  atmosferę  a  wnętrze  ziemi,  głównie  pod  wpływem  grawitacji, 

uległo dyferencjacji chemicznej na lżejsze warstwy zewnętrzne i cięższe metaliczne jądro. Powierzchnia 

pokryła  się  bazaltową  skorupą,  w  obrębie  której  dopiero  później  bo  ok.  4  mld  lat  temu,  pod  wpływem 

tektoniki  kier,  zaczęły  się  lokalnie  formować  lokalnie  płyty  skorupy  kontynentalnej  o  średnim  składzie 

chemicznym zbliżonym do skał andezytowych.  

 

   Podsumowując,  czym  większą  zdobywamy  wiedzę  na  temat  składu  i  ewolucji  chemicznej  wielkiego 

Wszechświata  i  naszego  małego  ziemskiego  światka tym  większe  ogarnia  nas  zdumienie  nad  ich  prze-

dziwnością. Nasze ludzkie ciała różnią się diametralnie składem od średniego składu Wszechświata, dzię-

ki  czemu  nie  jesteśmy  zwiewnymi  gazowymi  obłoczkami  wodorowo-helowymi  tylko  mamy  znacznie 

bardziej skomplikowane ludzkie wnętrze. Pierwiastki, które nas budują, powstały w niewyobrażalnie go-

rących  warunkach  we  wnętrzu  gwiazd,  które  zakończyły  swoje  istnienie  kosmicznymi  eksplozjami  su-

pernowych  rozpraszając  produkty  swoich  syntez  w  niewyobrażalnie  lodowato-zimnej  przestrzeni  ko-

smicznej.  Wreszcie  lokalne  zawirowania  pustki  kosmicznej  doprowadziły  do  kondensacji  i  utworzenia 

Układu Słonecznego,  w którym planeta Ziemia wybrała  sobie  nadzwyczaj  specyficzne  i odpowiadające 

naszemu istnieniu rozmiary, kształt i miejsce. Ziemia jest nie za wielka, przez co grawitacja nie zgniata 

nas na powierzchni, ani nie za mała, przez co siły grawitacyjne mogą utrzymać życiodajną atmosferę. Jest 

dość blisko Słońca, aby korzystać z jego życiodajnego ciepła, ale nie za blisko, żeby woda z oceanów nie 

wyparowała  całkowicie  do  atmosfery.  Orbita  wokół  Słońca  jest  niemal  kolista  a  nachylenie  osi  obrotu 

Ziemi  odpowiednie,  aby  sezonowe  różnice  klimatyczne  pomiędzy  latem  a  zimą  zaistniały,  ale  aby  nie 

były zbyt drastyczne. Istnienie ciekłego jądra zapewnia pole magnetyczne chroniące nas przed zabójczym 

wpływem różnorakiego promieniowania kosmicznego. A aktywne funkcjonowanie tektoniki kier zapew-

niło  utworzenie  płyt  skorupy  kontynentalnej,  na  której  mogły  się  rozwinąć  wyższe  formy  życia,  w  tym 

ludzie.  W  procesach  powstawania  skorupy  kontynentalnej  olbrzymią  rolę  odegrała  biosfera  ewoluując 

jednocześnie z całą kulą ziemską. W sumie, Ziemia to jeden wielki system procesów niezwykle ściśle ze 

sobą powiązanych i wzajemnie od siebie zależących, jakby to był  jeden wielki organizm. Niezwykłość i 

piękno tego zjawiska budzi podziw czy zachwyt i zachęca do poznawania jego tajników. 

 

 

background image

1. Elementy kosmochemii

 

 

 

 

11 

 

 

Pytania: 

Skąd biorą się pierwiastki we Wszechświecie? 

Dlaczego jednych pierwiastków jest więcej a innych mniej? 

W jaki sposób dowiadujemy się o składzie pierwiastkowym odległych gwiazd? 

Jeśli  Wszechświat  składa  się  głównie  z  H  i  He  a  inne  pierwiastki  powstają  we  wnętrzu  gwiazd  to  jak 

pierwiastki znalazły się poza gwiazdami aby zbudować nas, całą Ziemię, Układ Słoneczny i inne obiekty 

międzygwiezdne? 

Czy skład Ziemi zaraz po powstaniu Układu Słonecznego był inny niż dzisiaj? W jaki sposób potrafimy 

ten skład odtworzyć? 

Co wiemy o składzie i pochodzeniu meteorytów?