background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

PODSTAWY TEOLOGII 

 
 
 

Charles C. Ryrie 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

 
 
 
 
 

Tytuł oryginału: 

Basic Theology 

 
 
 
 

Przekład: Piotr Zaremba 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

 

KTO POWINIEN ZAJMOWAĆ SIĘ TEOLOGIĄ 

TEOLOGIA  JEST  SPRAWĄ  KAŻDEGO  CZŁOWIEKA.  Każdy 
powinien  być  teologiem  i  właściwie  każdy  nim  jest  -  teologiem  o 
takich czy innych przekonaniach. Nie ma nic złego w zajmowaniu się 
teologią.  Można  to  robić  po  amatorsku,  można  być  profesjonalistą. 
Nie w tym problem. Tragedia zaczyna się wtedy, gdy myślenie teo-
logiczne  nacechowane  jest  ignorancją  i  brakiem  staranności.  Stąd 
właśnie wynika potrzeba lektury prac z zakresu teologii. 

Teologia - ujmując rzecz w sposób prosty - jest myśleniem o Bogu 

i wyrażaniem tych myśli w określony sposób. Dokładniejszą definicję 
teologii podamy w rozdziale pierwszym, ale już w świetle tej prostej, 
możemy powiedzieć, że każdy jest teologiem. Jest nim nawet ateista: 
myśląc o Bogu odrzuca Jego istnienie, co nie pozostaje bez wpływu 
na  styl  jego  życia  i  na  jego  osobiste  credo.  Niechrześcijanie,  wy-
znawcy  innych  religii,  na  miejscu  prawdziwego  Boga  umieszczają 
swoje bóstwa i stosownie do obrazu tych bóstw budują swoją teolo-
gię. 

Większość  czytelników  niniejszej  książki  stanowić  jednak  będą 

przynajmniej teiści, jeśli nie ludzie pokładający swą ufność w osobie 
Jezusa Chrystusa. A zatem refleksje tych czytelników,  rozproszone 
bądź też usystematyzowane, dotyczyć będą jedynego prawdziwego i 
jedynego istniejącego Boga. Studium teologii nabiera w takim przy-
padku jeszcze głębszego znaczenia: wszelki czas i energia poświęco-
ne  na  rozmyślanie  o  Bogu  nie  tylko  poszerzają  horyzonty  myślowe 
takich  czytelników,  ale  także  wywierają  wpływ  na  ich  codzienne 
życie.  

Za  przykład oddziaływania teologii na nasze życie niech posłuży 

sprawa  odpowiedzialności.  Każdy  z  nas  musi  się  przed  kimś  lub 
przed  czymś  rozliczać.  Jako  ludzie  rozliczamy  się  przed  własnym 
sumieniem.  Ale  to  sumienie  może  być  znieczulone  lub  przytępione 
osłabiając w ten sposób poczucie odpowiedzialności. Istnieje odpo-
wiedzialność  wobec  społeczeństwa.  Ale  przecież  różne  społeczeń-
stwa kierują się różnymi regułami prawa, a ludziom, którzy je gwał-
cą,  udaje  się  nierzadko  uniknąć  odpowiedzialności.  Jest  też  odpo-
wiedzialność wobec rodziny, wobec społeczności lokalnego kościo-
ła, wobec zobowiązań pracy zawodowej. Ci, którzy wierzą w praw-
dziwego  Boga,  poczuwają  się do odpowiedzialności przede wszyst-

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

kim wobec Niego. Z tego rodzaju odpowiedzialności nic nas zwolnić 
nie jest w stanie. Czasem może nam się wydawać, że udało nam się 
uniknąć  naszej  teraźniejszej  odpowiedzialności  wobec  Boga,  nikt 
jednak nie ucieknie przed przyszłym rozliczeniem się ze swego życia 
- wszyscy staniemy przed Sędziowskim Tronem Chrystusa. Teologia 
sądu
  zmusza  nas  do  myślenia  o  tej  stronie  charakteru  Boga,  która 
powinna  nas  motywować  do  poważnego  zastanowienia  się  nad  na-
szym obecnym życiem. 

Dobrych teologów spotykamy wśród ludzi reprezentujących różne 

podejście do zagadnienia. Niektórzy są w ocenie świata ignorantami, 
a jednak cechuje ich głębokie zrozumienie wielu prawd o Bogu. Inni 
charakteryzują się pracowitością, ale jakby brakowało im fachowego 
podejścia do sprawy. Są tacy, którzy zajmują się teologią zawodowo, 
większość traktuje ją mniej lub bardziej dorywczo. I właśnie do tej 
większości, do ludzi zajmujących się teologią  niezawodowo adreso-
wana jest niniejsza książka. 

Gdybym  pisał  dla  profesjonalistów,  wiele  rzeczy  zrobiłbym  ina-

czej. Nie starałbym się posługiwać prostym językiem i nie unikałbym 
skomplikowanych  wyjaśnień  -  profesjonaliści  potrafiliby  zrozumieć 
fachowy  język  i  skomplikowane  wywody.  Nie  posługiwałbym  się 
ilustracjami (choć posługują się nimi również książki fachowe!). Nie 
ograniczałbym  do  minimum  przypisów.  Profesjonaliści  je  lubią. 
Chcą  być  pewni,  że  autor  przeczytał  na  dany  temat  wszystko  (lecz 
któż tego dokonał?), a przynajmniej chcą widzieć dowody szerokie-
go oczytania w temacie, o czym ma świadczyć duża ilość odsyłaczy 
do literatury, przy czym niektóre z dzieł muszą być bardzo współcze-
sne.  Myślę,  że  na  podstawie  innych  moich  książek  dowiodłem,  że 
potrafię  takim  wymaganiom  sprostać,  w  tej  jednakże  ograniczam 
przypisy  do  minimum.  Posługuję  się  nimi  tylko  wtedy,  gdy  jest  to 
konieczne,  aby  udokumentować  stwierdzenia,  których  prawdziwość 
czytelnik  mógłby  poddać  w  wątpliwość,  albo  aby  pokazać,  że  nie 
tworzę postaci fikcyjnych. W większości jednak przypadków przypi-
sy mają na celu wskazanie książek i artykułów, które moim zdaniem 
pomagają w zrozumieniu omawianego tematu. W ten sposób czytel-
nik  będzie  miał  możliwość  głębszego  przestudiowania  tematu,  jeśli 
tylko tego zapragnie.  

Jeśli - jak powiedziałem - teologia jest myśleniem o Bogu i wyra-

żaniem tych myśli w określony sposób, to niech czytelnik  osądzi tę 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

książkę w oparciu o to, na ile odzwierciedla ona poprawne myślenie 
o  Bogu  i  czy  wyraża  te  myśli  w  sposób  na  tyle  ścisły  i  prosty,  że 
powoduje on zmianę w jego sposobie myślenia i życia. 

Wyrażenie „zdrowa nauka”, którym posługuje się Apostoł Paweł, 

oznacza zdrową, trzeźwą doktrynę (zob. 2 Tm 4,3; Tt 1,9). Od zdro-
wej doktryny, czy też zdrowej teologii oczekuje się zawsze, że wyda 
ona owoc w postaci świętego życia. Gdy Apostoł Paweł modlił się o 
zbory,  tematem  jego  modlitw  był  między  innymi  wzrost  poznania
Apostoł  miał  bowiem  świadomość,  że  rezultatem  tego  wzrostu  bę-
dzie święte życie (Flp 1,9-11; Kol 1,9-10). Zdrowa teologia wyraża 
się  przecież  nie  samym  tylko  credo,  jej  konsekwencją  jest  także 
owocne  życie  i  odwrotnie  -  święte  życie  musi  bazować  na  zdrowej 
teologii. 

W jaki sposób teologia wpływa na moje czy na czyjekolwiek  ży-

cie,  to  już  odpowiedzialność każdego z nas. Ostatecznym celem jej 
studium  jest  nadanie  naszemu  życiu  kształtów  Jezusa  Chrystusa. 
Tego jednak nie dokona książka jako taka, choćby i najlepsza. Może 
się  to  stać  tylko  i  wyłącznie  dzięki  postawie  naszego serca i dzięki 
działaniu w nas samego Boga. 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

CZĘŚĆ I 

PROLEGOMENA

 

 

 ROZDZIAŁ 1  

DEFINICJE I POJĘCIA 

Prolegomena to po prostu uwagi wstępne albo wprowadzenie. Prole-
gomena dają autorowi możliwość zapoznania czytelników z ogólnym 
planem  jego  pracy  zarówno  w  odniesieniu  do  jej  zakresu,  jak  i  w 
odniesieniu  do  jej  ograniczeń.  W  części  tej  autor  mówi  o  założe-
niach, jakie legły u podstaw jego myślenia, a także o sposobach, za 
pomocą  których  pragnie  omawiać  określone  zagadnienia.  Celem 
prolegomenów jest zorientowanie czytelników w problematyce, któ-
rą autor chce poruszyć w swojej książce. 
 

I. KONCEPCJA TEOLOGII 

Książka  ta  już  przez  sam  fakt,  że  jest  dziełem  teologicznym,  mówi 
coś  o  swym  przedmiocie,  zakresie  i  ograniczeniach.  Samo  słowo 
teologia, jest zbitką dwóch greckich słów:  theos - co znaczy Bóg - i 
logos,  co  oznacza  logicznie  sformułowaną  myśl.  Teologia  zatem 
oznacza racjonalny wykład przekonań religijnych. Jeśli tak, to teolo-
gia chrześcijańska
 oznaczać będzie  racjonalny  wykład zasad wiary 
w chrześcijaństwie

U podstaw teologii legły przynajmniej trzy spostrzeżenia: (1) Ma-

teriał teologiczny da się zrozumieć. Umysł ludzki może go pojąć jako 
logicznie uporządkowaną całość. (2) Treść teologii  trzeba wyjaśnić
Nie  obędziemy  się  więc  bez  egzegezy  i  systematyzacji.  (3)  Prawda 
chrześcijańska ma swoje źródło w Biblii. A zatem, teologia chrześci-
jańska stanowi studium tej Księgi.  

Podsumowując  możemy  powiedzieć,  że  teologia  chrześcijańska 

jest  odkrywaniem,  systematyzowaniem  i  prezentowaniem  biblijnych 
prawd o Bogu

 

II. PODZIAŁ NAUK TEOLOGICZNYCH 

Nauki teologiczne można klasyfikować w różny sposób: 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

(1)  Ze  względu  na  okres  historyczny,  np.:  teologia  patrystyczna, 

teologia średniowieczna, teologia reformacji, teologia współczesna. 

(2)  Ze względu na punkt widzenia, np.: teologia arminiańska, teo-

logia  kalwinistyczna,  teologia  katolicka,  teologia  Bartha,  teologia 
wyzwolenia, itd. 

(3)  Ze wzlędu na sposób porządkowania materiału dogmatyczne-

go, np.: teologia historyczna, teologia biblijna, teologia systematycz-
na, teologia apologetyczna, teologia egzegetyczna, itd.  

Niektóre spośród tych podziałów mają dla studiującego  teologię 

bardzo  istotne  znaczenie.  Zwróćmy  przykładowo  uwagę  na  podany 
powyżej trzeci sposób podziału nauk teologicznych. 

 

A.  Teologia historyczna 
Teologia historyczna koncentruje się na tym, jak na przestrzeni wie-
ków rozumieli Biblię i wypływające z niej nauki ci, którzy ją indy-
widualnie  lub  zbiorowo  studiowali,  i  co  następnie  znalazło  swój 
wyraz  w  formie  orzeczeń  soborów  Kościoła.  Ukazuje  ona,  w  jaki 
sposób  Kościół  kształtował  swe  prawdy  i  jak  doszło  do  powstania 
błędów.  Dziedzina  ta  służy  teologowi  jako  swoisty  przewodnik  w 
jego  wysiłku  zrozumienia  problemu  i  sformułowania  konkretnej 
prawdy wiary. Poznając wkład Kościoła w rozwój doktryny, pozna-
jąc  błędy  popełnione  na  przestrzeni  wieków,  studiujący  teologię 
może  skuteczniej  dochodzić  do swego własnego zrozumienia praw-
dy.  W  uzasadnionych  przypadkach,  omawiając  określone  problemy, 
będziemy się odwoływać do informacji z zakresu historii dogmatu. 

B.  Teologia biblijna 
Termin  teologia  biblijna,  choć  używany  w  różnych  znaczeniach, 
oznacza  studium  teologii  w  sensie  ścisłym,  a  mianowicie  wykład 
prawd  objawionych  w  Piśmie  Świętym
.  W  znaczeniu  potocznym 
termin  ten  może się odnosić do teologii pietystycznej (dla przeciw-
stawienia  jej  teologii  filozoficznej),  albo  do  teologii  formułującej 
swe stwierdzenia w oparciu li tylko o Pismo Święte (w odróżnieniu 
od  tej,  która  pozostaje  pod  wpływem  współczesnych  danej  epoce 
myślicieli), lub może się odnosić do teologii egzegetycznej (jako do 
przeciwieństwa spekulacyjnej). Do tej ostatniej kategorii, tj. do kate-
gorii teologii egzegetycznej, zaliczają się - patrząc z punktu widzenia 
teologii  liberalnej  -  niektóre  spośród  współczesnych  tzw.  teologii 
biblijnych, choć organizująca je egzegeza nie odzwierciedla wiernie 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

nauczania Pisma Świętego. Często opracowania tego typu są po pro-
stu  komentarzami  do  kolejnych  partii  Biblii,  komentarzami,  którym 
przyświeca  jakaś  szersza  kategoria,  jak  np.  Królestwo,  Przymierze 
lub Bóg - w przypadku teologii biblijnych Starego Testamentu - bądź 
takie  kategorie  jak  nauczanie  Jezusa,  Apostoła  Pawła  czy  też  nau-
czanie  pierwotnego  chrześcijaństwa
  -  w  przypadku  teologii  biblij-
nych Nowego Testamentu. 

Traktując problem od strony fachowej, teologia biblijna ma o wie-

le ściślej nakreślone zadanie niżby to wynikało z jej potocznego zro-
zumienia.  Teologia  biblijna  podchodzi  w  sposób  systematyczny  do 
samoobjawienia  się  Boga,  które rozwija się na tle konkretnych wy-
darzeń  historycznych,  a  zarejestrowane  zostało  na  kartach  Biblii.
 
Definicja ta uświadamia nam cztery bardzo ważne sprawy: 

(1)  Rezultaty studiów teologii biblijnej muszą być przedstawione 

w  sposób usystematyzowany. Pod tym względem podobnie jest i w 
innych  dziedzinach  studiów  biblijnych  i  teologicznych.  Jednakże 
system,  bądź  schemat,  za  pomocą  którego  prezentuje  swe  rezultaty 
teologia biblijna, niekoniecznie musi się pokrywać z tym, jaki funk-
cjonuje  w  teologii  systematycznej.  Teologia  biblijna  nie  musi  się 
schematem  tym  posługiwać,  co  oczywiście  nie  znaczy,  że  musi  go 
unikać. 

(2)  Teologia biblijna bierze pod uwagę tło historyczne, na którym 

zaistniało  konkretne  objawienie  się  Boga.  Bada  ona  okoliczności 
życia pisarzy biblijnych, motywy, jakie skłoniły ich do pisania oraz 
sytuację dziejową ludzi, do których adresowane były ich pisma. 

(3)  Teologia  biblijna  studiuje  objawienie  stosownie  do  tego,  w 

jaki sposób dokonywał się w czasie jego rozwój. Uznaje ona fakt, że 
Bóg nie dał człowiekowi pełni objawienia swojej istoty i swojej woli 
za  pośrednictwem  jednego  aktu  ze  swej  strony,  ale  że  objawienie 
dokonywało  się  w  kolejno  po  sobie  następujących  etapach  i  za  po-
średnictwem różnych ludzi.  Biblia jest zapisem tego rozwoju samo-
objawienia się Boga człowiekowi. Na tym właśnie skupia się teolo-
gia  biblijna.  Dla  skontrastowania  powiedzmy,  że  w  odróżnieniu  od 
teologii  biblijnej,  teologia  systematyczna  patrzy  na  objawienie  jako 
na skończoną całość. 

(4)  Teologia  biblijna  cały  swój  materiał  źródłowy  czerpie  z  Bi-

blii. Właściwie podobnie czynią wszystkie zbudowane na fundamen-
cie Pisma Świętego teologie systematyczne. Nie oznacza to wcale, że 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

zarówno biblijna jak i systematyczna teologia nie może czerpać i nie 
czerpie  materiału  z  innych  źródeł;  chodzi  o  to,  że  teologia  czy  do-
gmatyka jako taka, nie wywodzą się znikąd indziej, jak tylko z Biblii. 

C.  Teologia systematyczna 
Teologia systematyczna łączy dane pochodzące z objawienia biblij-
nego  w  jedną  całość,  tak  by  w  sposób  usystematyzowany  przedsta-
wić całościowy obraz samoobjawienia się Boga. 

Teologia systematyczna może obejmować swym zakresem tło hi-

storyczne,  apologetykę  oraz  egzegezę,  ale  jej  głównym  zaintereso-
waniem jest całościowy obraz doktryny biblijnej. 

Podsumowując  powiedzmy,  że  teologia  jest  odkrywaniem,  syste-

matyzacją i wykładem prawd o Bogu. Teologia historyczna czyni to 
prezentując  stwierdzenia  na  temat  tych  prawd  pochodzące  od  róż-
nych  ludzi  i  gremiów  na  przestrzeni  wieków.  Teologia  biblijna  do-
konuje tego ukazując rozwój objawiania się prawdy Bożej. Teologia 
systematyczna przedstawia nam obraz całościowy. 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

ROZDZIAŁ 2  

ZAŁOŻENIA WSTĘPNE  

I. ZAŁOŻENIE PODSTAWOWE 

U podstaw poglądów każdego człowieka leży wiara w prawdziwość 
przyjętych  przez  niego  założeń  podstawowych.  Dzieje  się  to  nieza-
leżnie  od  naszej  świadomości.  Ateista,  na  przykład,  musi  przyjąć 
wiarą swoje podstawowe założenie, że Boga nie ma. W konsekwen-
cji tej wiary, światopogląd ateisty, jego ocena ludzkości i spojrzenie 
na  przyszłość  jest  całkowicie  odmienne  od  spojrzenia  teisty.  Agno-
styk nie tylko neguje możliwość poznania obiektywnej rzeczywisto-
ści, ale czyni to założenie podstawą swego stosunku do świata i ży-
cia. Jeśli jednak poznanie Boga jest możliwe, cały system agnostyka 
ulega  katastrofie.  Teista  z  kolei  wierzy  w  istnienie  Boga.  Gromadzi 
on dowody na potwierdzenie tej wiary, jednakże u podstaw wszyst-
kiego leży właśnie wiara

Trynitarianin  wierzy,  że  Bóg  jest  Trójjeden.  Ponieważ  takie  poj-

mowanie istoty Boga ma podstawy w Biblii, trynitarianin przyjmuje 
wiarą i to, że Biblia jest prawdą. Założenie to ma wartość fundamen-
talną. Gdyby bowiem Biblia nie była prawdą, to i Trójedność Boga 
nie byłaby prawdą, a Jezus Chrystus nie byłby tym, za kogo się po-
dawał. Prawdy na temat Trójcy bądź prawdy o Chrystusie nie odsło-
ni  przed  nami  ani  świat  natury,  ani  rozum  ludzki.  Również  to,  co 
mówi  nam  na  ten  temat  Biblia  będziemy  przyjmować  nieufnie,  do-
póki nie uwierzymy, że - jako źródło naszej wiedzy o Bogu - mówi 
ona prawdę. A zatem, wiara w prawdziwość Biblii jest naszym zało-
żeniem  podstawowym.
  Temat  ten  zostanie  w  pełni  omówiony  przy 
okazji rozważań na temat jej inspiracji i nieomylności. 
 

II. ZAŁOŻENIA INTERPRETACYJNE 

Jeśli nasz materiał źródłowy posiada tak kluczowe znaczenie, to na-
sze  podejście  do  niego  i  nasze  posługiwanie  się  nim  powinno  być 
nacechowane  starannością  i  powagą.  Dobra  teologia  opiera  się  na 
zdrowej  egzegezie.  Systematyzację  teologiczną  muszą  poprzedzać 
studia  egzegetyczne,  podobnie  jak  budowę  domu  musi  poprzedzać 
wykonanie cegieł. 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

A.  Potrzeba logicznej, prostej interpretacji  
Chociaż  hermeneutyką  zajmiemy  się  dokładniej  w  trzeciej  części 
książki,  jednak  już  tutaj  musimy  zasygnalizować  zasadniczą  wagę 
interpretacji  prostej,  będącej  podstawą  właściwej  egzegezy.  Obja-
wiając nam siebie, Bóg pragnął przekazać nam prawdę, a nie skryć ją 
przed  nami. A zatem podejmując się wyjaśniania Biblii, zakładamy 
słuszność kanonów interpretacji prostej. Musimy przy tym pamiętać, 
że  nawet  gdy  Biblia  odwołuje  się  do  symboli,  przenośni,  podo-
bieństw,  itp., to u podstaw istnienia tychże znajduje się również ja-
kaś  konkretna  rzeczywistość.  I  w  tym  więc  przypadku  interpretacją 
naszą musi rządzić zasada, że Bóg komunikuje się z człowiekiem w 
zrozumiały, prosty i logiczny sposób. Ignorowanie tego faktu daje w 
rezultacie  taki  sam  rodzaj  pogmatwanej  egzegezy,  jaki  charaktery-
zował patrystycznych i średniowiecznych interpretatorów. 

B.  Nadrzędność Nowego Testamentu  
Pomimo  że  całe  Pismo  Święte  natchnione  jest  przez  Boga  i  poży-
teczne, to jednak Nowy Testament, jako źródło prawd wiary, ma dla 
nas większe znaczenie. Objawienie Starego Testamentu było przygo-
towawcze  i  częściowe,  objawienie  Nowego  ma  charakter  finalny  i 
dopełniający.  Nauka  o  Trójcy,  dla  przykładu,  wprawdzie  rysuje  się 
niejasno  już  w  Starym  Testamencie,  jednak  pełne  swe  objawienie 
znajduje  dopiero  w  Nowym. Aby przekonać się o różnicy, jaka ist-
nieje pomiędzy nauczaniem Starego i Nowego Testamentu wystarczy 
porównać  występującą  w  obu  Testamentach  ideę  przebłagania, 
usprawiedliwienia czy zmartwychwstania. Mówimy o tym nie po to, 
aby  pomniejszyć  wagę  nauki  Starego  Testamentu,  albo  sugerować, 
że jest on mniej natchniony, lecz po to, by uzmysłowić czytelnikowi, 
że  w  procesie  stopniowego  objawiania  się  Boga  człowiekowi  Stary 
Testament  zajmuje  miejsce  poprzedzające  co  do  chronologii  -  stąd 
przygotowawczy charakter zawartego w nim objawienia  - i jest nie-
pełny
  co  do  swej  teologii.  Stary  Testament  ma,  oczywista,  swoje 
miejsce  w  rodzinie  dyscyplin  teologicznych,  jednakże  bez  światła 
prawdy  objawionej  w  Nowym  Testamencie,  jego  teologia  byłaby 
niekompletna. 

C.  Uzasadnienie powoływania się na dowody tekstowe 
Teolodzy liberalni i zwolennicy Bartha nieraz krytykowali teologów 
konserwatywnych za to, że na poparcie swoich wniosków powołują 
się na teksty biblijne, które ich dowodzą. Jaki jest powód tej krytyki? 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

Po  prostu,  cytowanie  dowodów  tekstowych  prowadzi  do  wniosków 
uznawanych za konserwatywne, a nie liberalne. Przeciwnicy oskarża-
ją, że jest to nieuzasadniona i pozbawiona naukowych racji metodo-
logia. Praktyka ta ma jednak nie mniej sensu niż przypisy w pracach 
uczonych! 

Jest  rzeczą  oczywistą,  że  dowodami  tekstowymi  -  podobnie  jak 

przypisami  -  trzeba  się  posługiwać  we  właściwy  sposób.  Cytowana 
wypowiedź  musi  być  zgodna  z  intencją,  w  której  została  wypowie-
dziana; nie wolno wyrywać zdań z ich kontekstu; nie należy cytować 
części fragmentu, jeśli jego całość posiada inny sens; a w odniesie-
niu głównie do dowodów ze Starego Testamentu, nie wolno przypi-
sywać  tekstom  prawd,  które  zostały  objawione  dopiero  w  Nowym 
Testamencie. 

 

III. ZAŁOŻENIA SYSTEMATYZUJĄCE 

A.  Potrzeba istnienia systemu 
Potrzebę  istnienia  systemu  teologicznego  łatwo  nam  będzie  zobra-
zować porównując teologię z egzegezą. Różnica między tymi dwie-
ma dyscyplinami tkwi w podejściu do tekstu Biblii. Egzegeza anali-
zuje tekst, teologia ustala współzależności dokonanych analiz. Egze-
geza odkrywa znaczenie tekstów, teologia szuka wzajemnych powią-
zań między ich znaczeniami. Egzegeza formułuje określoną prawdę, 
teologia  tworzy  system  prawd.  Celem  teologii,  czy  to  biblijnej  czy 
systematycznej,  jest  systematyzacja  rozważanej  problematyki  i  stąd 
właśnie wynika potrzeba istnienia określonego systemu. 

B.  Ograniczenia systemu teologicznego 
Krótko  mówiąc,  ograniczenia  systemu  teologicznego  muszą  się  po-
krywać  z  ograniczeniami  biblijnego  objawienia.  W  wysiłku  przed-
stawienia  systemu  jako  zamkniętej  całości,  teolodzy  ulegają  często 
pokusie wyjaśniania  spraw, o których Biblia milczy, przy czym czy-
nią to opierając się na błędnej czasem logice i nie zawsze właściwie 
wyciągniętych wnioskach. 

Logika  i  wnioskowanie  mają  swe  właściwe  miejsce  w  teologii. 

Skoro objawienie Boże posiada pojmowalny rozumem porządek, to i 
logika  może  mieć  zastosowanie  w  naukowym  jego  badaniu.  Kiedy 
słowa układają się w zdania, zdania te nasuwają określone wnioski. 
Teolog próbuje je sformułować. Jednakże kiedy logika zaczyna two-

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

rzyć  prawdy  bez  biblijnego  oparcia,  to  niezależnie  od  tego,  czego 
prawdy te dotyczą, teolog jest winny przekraczania swoim systemem 
granic  prawdy  objawionej.  Czasem  motywem  takiego  działania  jest 
pragnienie udzielenia odpowiedzi na pytania, na które Pismo Święte 
nie odpowiada. W takich przypadkach (a jest ich w Biblii wiele i to o 
kluczowym znaczeniu) najlepszą odpowiedzią jest milczenie. Jest to 
odpowiedź  lepsza  niż  zawiłe  logiczne  wywody,  albo  wnioskowanie 
na  podstawie niejasnych przesłanek, albo pełen życzeń sentymenta-
lizm. Przykładami dziedzin szczególnie podatnych na spekulacje są: 
suwerenność Boga a odpowiedzialność człowieka, zakres chrystuso-
wego odkupienia, zbawienie zmarłych niemowląt. 

 

IV. ZAŁOŻENIA DOTYCZĄCE OSOBY TEOLOGA 

Kilka słów należy powiedzieć o warunkach, jakie powinien spełniać 
teolog lub osoba studiująca teologię. 

A.  Powinien być „człowiekiem duchowym” 
Mówiąc o „człowieku duchowym” mamy na myśli to znaczenie tego 
wyrażenia,  które  wynika  z  1  Kor  2,10-16.  Oczywiście,  że  „ludzie 
zmysłowi”  też  mogą  studiować  teologię,  mogą  nawet  pisać  prace 
dotyczące tej dziedziny poznania, jednakże brak im będzie tych wy-
miarów  prawdy  Bożej,  które  otwierają  się  przed  „człowiekiem  du-
chowym”.  „Głębokości  Boże”  mogą  być  objawione  człowiekowi 
tylko przez Ducha. Człowiek niewierzący nie może mieć tego rodza-
ju doświadczeń. 

Nie znaczy to, że „ludzie duchowi” są w stanie poznać wszystko. 

Niektórych  dziedzin  Bożego  objawienia  nie  da  się  pojąć  w  pełni 
ograniczonym umysłem ludzkim. 

B.  Powinien myśleć w sposób zgodny z kanonami teologii 
Myślenie  teologiczne  odwołuje  się  do  zasad  egzegezy  (chodzi  bo-
wiem  o  dokładne  zrozumienie  znaczenia  tekstu);  kieruje  nim  okre-
ślony  porządek  (pozwalający  w  sposób  właściwy  ustalić  związki 
między faktami); jest to myślenie krytyczne (ocenia ono wagę frag-
mentów, do których się odwołuje); jest to też myślenie syntetyczne 
(usiłuje  ono  wyciągnąć  pewien  wniosek  ogólny  i  przedstawić  dany 
problem w sposób całościowy). 

Teologia  i  egzegeza  powinny  nieprzerwanie  oddziaływać  na  sie-

bie.  Sama  egzegeza  nie  dostarcza  wszystkich  odpowiedzi.  W  przy-

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

padkach, gdy istnieją dwie egzegetycznie uzasadnione możliwości, o 
wyborze  jednej  z  nich  zadecyduje  teologia.  Przykładem  może  być 
problem utracalności zbawienia. Niektóre fragmenty mogą być w tej 
sprawie  rozumiane  dwojako  -  wybór  będzie  sprawą  określonego 
systemu teologicznego. Z drugiej strony, żaden system nie powinien 
być  tak  sztywny,  by  nie  dopuszczać  zmian  czy  korekt.  Musi  on 
uwzględniać dorobek egzegezy.  

C.  Powinien spolegać na Bogu 
Sam intelekt nikogo nie czyni teologiem. W studium teologii musimy 
uwzględnić fakt, że to „On, Duch Prawdy, wprowadza nas we wszel-
ką prawdę.” (J 16,12-15). Program nauczania w szkole Ducha Świę-
tego  dotyczy  wszelkiej  prawdy.  Skupia  się  on  szczególnie  na  obja-
wieniu  samego  Jezusa.  Treść  tego  objawienia  znajdujemy,  oczywi-
ście,  w  Piśmie  Świętym.  Być  w  szkole  Ducha,  to  przyjąć  postawę 
świadomej zależności od Niego. Postawa ta wyraża się pokorą umy-
słu i pilnością w studiowaniu tego, czego Duch nauczał innych ludzi 
na przestrzeni historii. Odkrywanie prawd ogólnych na drodze wnio-
skowania  z  poszczególnych  fragmentów Biblii (indukcyjne studium 
Pisma Świętego) jest rzeczą pożyteczną, ale posługiwanie się tą tylko 
metodą  może  oznaczać  ignorowanie  rezultatów  pracy  innych, może 
sprowadzać się do wyważania otwartych drzwi

D.  Powinien wielbić Boga 
Studiowanie teologii jest do pewnego stopnia ćwiczeniem akademic-
kim, ale jest też czymś więcej: Jest doświadczeniem, które przemie-
nia  osobowość,  przekonuje,  rozszerza  horyzonty  myślenia,  rzuca 
wyzwanie,  a  w  ostateczności  budzi  głęboki  szacunek  dla  Boga. 
Wielbić  znaczy  dostrzegać  wartość  wielbionego  obiektu.  Ktoś,  kto 
zagłębia  się  w  prawdę  objawioną,  musi  coraz  wyraźniej  dostrzegać 
przeogromną  wartość  Boga.  Bo  czyż  możliwe  jest  jej  niezauważa-
nie? 
 

ROZDZIAŁ 3 

ZAGADNIENIE AUTORYTETU 

Zagadnienie autorytetu to dla studium teologii rzecz fundamentalna. 
Zdaje  się,  że  wszyscy,  którzy  poruszają  się  po  obszarze jak najsze-
rzej  pojętej  teologii  „chrześcijańskiej”  uznają  autorytet  Boga  jako 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

najwyższą  normę  prawdy.  Jednakże  w  ramach  rozmaitości  tego,  co 
nazywamy  teologiami  „chrześcijańskimi”,  istnieją  dość  poważne 
różnice w pojmowaniu autorytetu Boga.  

 

I. AUTORYTET W TEOLOGII LIBERALNEJ 

Znamieniem szczególnym teologii liberalnej jest subiektywizm, choć 
u  różnych  przedstawicieli  tego  kierunku  może  się  on  różnić  co  do 
rozłożenia akcentów. Słowem Bożym w liberalizmie jest „każdy akt 
Boży, poprzez który Bóg porozumiewa się z człowiekiem.” (DeWolf 
L. Harold, The Case for Theology in Liberal Perspective, Philadelph-
ia:  Westminster  1959,  s.  17).  Porozumiewanie  to  dzieje  się  za  po-
średnictwem ludzkiego rozumu, uczuć bądź sumienia. 

A.  Rozum 
W  teologii  liberalnej  rozum  zawsze  zajmował  miejsce  dominujące. 
To  prawda,  że  na  płaszczyźnie  rozumu  formują  się  pojęcia  będące 
podstawą  wzajemnego  porozumiewania  się  ludzi.  To  prawda,  że 
rozum  jest  niezbędnym  kanałem  przekazu  prawdy.  Ewangelicznie 
myślący  człowiek  bierze  to  wszystko  pod  uwagę.  Lecz  liberalizm 
ustanowił rozum ludzki sędzią, który rozstrzyga o prawdzie, a często 
jest  jej  twórcą.  W  takim  układzie  rozum  uzyskuje  wprawdzie  auto-
nomię,  nawet wobec wyższych autorytetów zewnętrznych, ale płaci 
za  nią  poważnymi  ograniczeniami  wynikającymi  z  jego  własnej 
skończoności i omylności. 

B.  Uczucia 
Reakcją wobec racjonalizmu było przemieszczenie akcentu na uczu-
cia
.  Zwrócił  na  nie  uwagę  Fryderyk  D.  E.  Schleiermacher  (1768-
1834). Podkreślał on znaczenie przeżyć religijnych. Religię oparł on 
na uczuciach i na świadomości. W rezultacie teologia, nauka o Bogu,  
stała się antropologią, czyli nauką o człowieku, i psychologią, czyli 
nauką o duszy ludzkiej. Z tego powodu Karol Barth uważał poglądy 
Schleiermachera za streszczenie liberalizmu religijnego. 

C.  Sumienie 
Teologia liberalna zwraca też uwagę na sumienie jako źródło autory-
tetu: Nasze poznanie jest niepewne i ograniczone, a zatem autoryte-
tem  staje  się  instynkt  etyczny  duszy  ludzkiej.  Prekursorem  takiego 
myślenia  był  filozof  Immanuel  Kant  (1724-1804).  Ale  również  za-

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

proponowane  przez  niego  rozwiązanie  sprowadza  teologię  do  po-
ziomu antropologii. 

W  teologii  liberalnej  wszystkich  odcieni  natura  ludzka,  w  takim 

czy innym sensie, staje się źródłem prawdy religijnej. Stąd też Biblia 
traktowana  jest  jako  produkt  ludzkiego  rozumowania,  zawierający 
myśli  człowieka  o  Bogu,  o  sobie  samym  i  o  świecie.  Staje  się  ona 
zapisem  historycznego  rozwoju  doznań  i  wierzeń  religijnych.  Nie 
jest  ona  -  jak  w  przypadku  teologii  konserwatywnej  -  przekazem 
poselstwa Boga, który choć należy do innej rzeczywistości, wkroczył 
w bieg historii człowieka. 

 

II. AUTORYTET W NEOORTODOKSJI 

Neoortodoksja  bywa  czasem  klasyfikowana  wraz  z  liberalizmem, 
czasem  zaś  wraz  z  teologią  konserwatywną.  Przyczyną  tego  zamie-
szania jest fakt, że z jednej strony zrywa ona z liberalizmem poprzez 
swoje  twierdzenie,  że  to  Bóg,  a  nie  człowiek  jest  inicjatorem  obja-
wienia (i w tym wydaje się być konserwatywna), podczas gdy z dru-
giej  strony  jej poglądy na Biblię są nadal liberalne (i w ten sposób 
zbliża się do teologii liberalnej). 

Podstawą  autorytetu  w  neoortodoksji  jest  Słowo.  Tak  przynajm-

niej  wyraża  to  Karol Barth (1886-1968). Jednakże Słowo to przede 
wszystkim Chrystus. Biblia składa świadectwo o Słowie. Czyni to w 
sposób omylny. Chrześcijańskie zwiastowanie jest słowem o Słowie. 

Bóg,  suwerenny  w  swym  działaniu,  jest  inicjatorem  objawienia. 

Objawia  On  Siebie  samego  przede  wszystkim  w  Chrystusie.  Lata 
życia Chrystusa były streszczeniem całego objawienia, a Jego śmierć 
na  krzyżu  była  punktem  szczytowym  tegoż  objawienia.  Biblia  jest 
świadectwem objawienia się Boga. Ponieważ interpretuje się ją we-
dług wszelkich kanonów liberalizmu, stąd nie posiada ona autorytetu 
absolutnego,  lecz  tylko  instrumentalny.  Służy  jako  omylny  instru-
ment prowadzący nas na spotkanie z Chrystusem-Słowem. I właśnie 
to  spotkanie  wiary  w  punkcie  „kryzysu”  jest  momentem,  w  którym 
Bóg objawia siebie. To Jego objawienie jest absolutną prawdą. 

Choć  neoortodoksja  szuka  obiektywizmu  w  suwerennej  inicjaty-

wie objawiającego się Boga, w praktyce jej przeżycia spotkań wiary 
naznaczone są subiektywizmem. Biblia ma wprawdzie udział w tych 
spotkaniach wiary prowadząc ku nim człowieka, jednak odmawia się 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

jej  prawa  do  ostatecznego  osądu  przeżytych  doznań.  Neoortodoksji 
brak zewnętrznego, obiektywnego autorytetu. 

 

III. AUTORYTET W KONSERWATYZMIE 

Autorytet w konserwatyzmie ma swe źródło poza człowiekiem i jest 
kategorią obiektywną. 

A.  Konserwatywny katolicyzm 
W katolicyzmie rzymskim autorytet spoczywa ostatecznie w rękach 
samego  kościoła.  Pismo  Święte,  jako  źródło  objawienia,  musi  być 
interpretowane  przez  jego  Urząd  Nauczycielski.  Ponadto,  obok  Bi-
blii, źródłem boskiego objawienia jest także tradycja kościoła. Sobo-
ry  powszechne,  jak  również  sami  papieże  ogłaszali  na  przestrzeni 
historii pewne formuły dogmatyczne, które - jako uznawane za nie-
omylne - posiadają moc wiążącą dla wszystkich członków kościoła. 

Kościół  wschodni  (prawosławny)  stoi  na  podobnym  stanowisku, 

jeśli  chodzi  o  autorytet  tradycji,  Biblii  i  samego  kościoła.  Ewange-
liczni  chrześcijanie  odmawiają  tradycji  rangi  autorytetu,  powinni 
sobie jednak uświadomić, że katolicyzm nie szuka swego autorytetu 
w człowieku, jak to ma miejsce w przypadku liberalizmu. 

B.  Konserwatywny protestantyzm 
Słowo „konserwatywny” oznacza, że kierunek ten eliminuje humani-
styczne i subiektywne podstawy autorytetu, takie jak w liberalizmie, 
natomiast  słowo  „protestantyzm”  odmawia  roli  autorytetu  samemu 
kościołowi. Można by się zatem zgodzić, że protestantyzm ortodok-
syjny, albo konserwatywny „jest tym odgałęzieniem chrześcijaństwa, 
które za jedyny autorytet w sprawach wiary uważa Biblię” (Edward 
John Carnell, The Case for Orthodox Theology, Philadelphia: West-
minster  1969,  s.  13).  Pismo  Święte  zawiera  obiektywne  objawienie 
Boże  i  dlatego  jest  autorytetem  dla  konserwatywnego  protestanty-
zmu. 

Zrozumienie  Bożego  objawienia  w  Biblii  wymaga  odwołania  się 

do  racjonalnych  procesów  myślowych  odkupionego  umysłu,  zaufa-
nia Bogu w sprawach niezrozumiałych i nieobjawionych, zdania się 
na Ducha Świętego i Jego nauczanie, wymaga też czystego sumienia 
przed Bogiem oraz pewnego wglądu w lekcje wynikające z historii. 

background image

 

Błąd! 

Nie 

zdefi-

nio-

wano 

zakład

kład-

ki. 

Czasem w praktyce, choć nie w teorii, konserwatywni protestanci 

zaprzeczają swemu twierdzeniu, że Biblia jest ich jedynym autoryte-
tem. 

(1)  W  praktyce  niektóre  ugrupowania  nadają  autorytet  równo-

rzędny  Biblii  swoim  wyznaniom  wiary.  Wyznania  wiary  mogą 
wprawdzie  dostarczać  pewnych  wartościowych  sformułowań  praw-
dy, jednakże nie mogą być autorytatywnymi jej sędziami. Formuły te 
należy  traktować  jako  omylne,  poddane  autorytetowi  Biblii.  Jeśli 
trzeba, muszą ulegać rewizji. 

(2)  W  praktyce  niektóre  grupy  przyznają  autorytet  równorzędny 

Biblii swoim tradycjom, czy też ogólnie akceptowanym praktykom. 
To prawda, że Kościół posiada Boże przyzwolenie na autorytatywne 
wytyczanie linii postępowania swoich członków (Hbr 13,7.17), ale i 
te  działania  mogą być omylne. Wymagają one okresowych korekt i 
zawsze muszą być podporządkowane autorytetowi Biblii. 

(3)  W praktyce niektórzy konserwatywni protestanci nadają auto-

rytet przeżyciom religijnym. Zdrowe doznania są owocem wierności 
i posłuszeństwa autorytetowi Biblii i przez nią muszą być kierowane,  
strzeżone i osądzane. Uczynić doznanie normą lub autorytetem zna-
czy popełnić błąd liberalizmu, znaczy zastąpić obiektywne kryterium 
subiektywnym egzystencjalizmem.  

Zwróćmy  uwagę  na  poniższą  tabelę:  gdy  jest  coś,  co  uzupełnia, 

wystawia  na  kompromis  lub  pomija  obiektywny  autorytet,  wtedy 
teizm ulega osłabieniu, a nawet grozi mu odrzucenie. 

 

ORTODOKSJ

NEOORTODO

KSJA 

LIBERALIZM 

WIARA W: 

 


 
 


 
 
 

obiektywny 

autorytet 

transcendencję 

teizm