background image

 

}

 

 

 

Wykład 15 

 

K

RÓLESTWO 

B

OŻE

 

 

 

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić:  
«Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie»
” (Mt 4,17). 
 

 

Ks. Michał Bednarz 

Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia (Mt 4,17). 

Pierwsze słowa, które Jezus wypowiada w czasie publicznej działalności, są niezwykle ważne: 
„Nawracajcie  się,  albowiem  bliskie  jest  królestwo  niebieskie”  (Mt  4,17).  Jest  to  streszczenie 
całego Jego nauczania, które sprowadza się do głoszenia prawdy o królestwie Bożym i wezwa-
nia do nawrócenia, czyli przemiany życia. 

Temat królestwa Bożego czy niebieskiego korzeniami swymi sięga Starego Testamentu. Proro-
cy budzili pełne głębokiej nadziei przekonanie, że pojawi się Bóg jako zbawca i wyzwoli ludz-
kość od zła. Pojawi się w osobie Mesjasza. Przyszłe jego panowanie przedstawiają w podwój-
nym ujęciu. Jedni prezentują Go jako władcę i sprawiedliwego króla oraz pełnego Ducha Bo-
ż

ego  charyzmatyka  (Iz  9,5-6;  11,1-10;  Mi  5,1;  Jr  23,5-6;  Ez  37,22).  Niekiedy  przyznają  Mu 

przymioty przekraczające godność zwykłego człowieka. Zapowiadają, że Bóg odda Mu władzę 
nad  wszystkimi  ludźmi  (Mi  5,1-4a;  Ps  110;  Dn  7,13-14).  Inni  prorocy  przedstawiają  Go  jako 
króla cichego, pokornego (Za 9,9-10) oraz oczekiwanego przez wszystkie narody nauczyciela. 
Będzie to pasterz uderzony przez Boga (Za 13,7), zdradzą Go najbliżsi, sponiewierają i niewin-
nie  skażą  na  śmierć  oraz  przebiją  (Iz  50,4-9;  52,13-53,9;  Za  12,10).  Charakterystyczną  cechą 
Jego życia będzie to, iż zarówno w Jego nauczaniu, jak i w działaniu na pierwszy plan wysunie 
się Bóg, który będzie działał w Nim i przez Niego. Dzięki temu nadejdzie nowa era rajskiego 
szczęścia i przyjaźni z Bogiem. 

Z czasem w tekstach natchnionych dokonuje się tzw. spiritualizacja, czyli przejście w opisach 
od  szczegółów  i  konkretów  materialnych  w  sferę  duchową  (dobro  i  zło).  W  chwili  najmniej 
oczekiwanej sam Bóg położy kres złu, utwierdzając na zawsze swoje panowanie (Ez 38-39; Za 
14; Iz 19,16-25; 24-27; Dn 2,44). 

Jezus odwoływał się do tego starotestamentalnego tematu królestwa niebieskiego. W judaizmie 
w okresie Nowego Testamentu terminem niebo zastępowano święte imię Boga. Jezus nie unikał 
wymawiania  imienia  Bożego,  ale,  stosownie do  zwyczaju  żydowskiego,  posługiwał  się  formą 
opisową. Chronologicznie królestwo, czyli panowanie Boga, dzieli się na trzy etapy: pierwszy – 
jego inauguracja w osobie, czynach i słowach Chrystusa; drugi – czas rozpoczynający się wraz 
ze śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa a trwający do końca świata; trzeci – królestwo escha-

background image

 

}

 

 

 

tologiczne w pełnym tego słowa znaczeniu. 

W osobie Jezusa, w Jego czynach i słowach ujawnia się królestwo lub – lepiej –królowanie al-
bo panowanie  Boga wraz  ze  wszystkimi  mocami  zbawczymi.  Królestwa,  o  którym  mówił  Je-
zus, nie należy rozumieć terytorialnie, ale dynamicznie. Nadszedł nowy czas. Już obecnie wy-
pełnia się zapowiedź proroka (Iz 61,1-2). Zbawcze działanie Boga nie realizuje się jednak w ten 
sposób jak oczekiwał tego judaizm, a więc nie przez polityczne uwolnienie Izraela od nieprzy-
jaciół, ani też przez gwałtowne nadejście transcendentnego Królestwa Bożego, jak spodziewali 
się reprezentanci żydowskiej apokaliptyki. Królestwo Boże realizuje się w Jezusie, w Jego na-
uczaniu,  w  zwycięstwach  szatana  poprzez  uzdrowienia  i  wypędzenia  złych  duchów  (por.  Mk 
3,27). Dostrzegają je tylko wierzący. Jedynie Apostołom „dana jest tajemnica Królestwa Boże-
go”  (Mk  4,11),  a  nie  tym,  którzy  wprawdzie  widzą  i  słyszą,  podobnie  jak  uczniowie,  ale  nie 
rozumieją. 

Określenie królestwo niebieskie oznacza więc wszechmocną i darmową interwencję i ingeren-
cję  Boga,  który  przez  Swego  Syna  i  w  Nim  ukazuje  się  jako  Pan  i  Król  świata,  zmienia  bieg 
historii, rozciąga Swoją wolę na całą ludzkość, niszczy władzę szatana. Ingerencja ta ma na ce-
lu zniszczenie grzechu i panowania szatana, a równocześnie doprowadzenie ludzi do tego, żeby 
zawsze pełnili wolę Ojca niebieskiego. 

Między okresem inauguracyjnym, w osobie i dziele zbawczym Jezusa, a pełnym objawieniem 
się na końcu czasów królestwo niebieskie na ziemi przejdzie fazę pośrednią. 

Widać to dobrze w Ojcze nasz (Mt 6,9-13). W tej modlitwie nie chodzi tylko o przyjście Pana 
w chwale na końcu czasów, ale również o stopniową realizację Jego panowania na ziemi. Zało-
ż

one przez Jezusa królestwo rozwija się i zmierza ku doskonałości. Rośnie jak ziarno gorczycy 

(Mt  13,32-33).  Pozostawione  pośród  świata,  jest  z  konieczności  pomieszane  ze  złem.  Czyni 
wrażenie sieci rybackiej po połowie, wyciągniętej z wody i zawierającej dobre i złe gatunki ryb 
(Mt 13,47-48). Jest jak dorodny łan pszenicy, na którym rośnie również kąkol (Mt 13,24-30). 
Kościół, jako nowa wspólnota, inauguruje życie nowego Izraela i realizuje program królestwa 
Bożego w nowym ludzie Bożym. 

Czasy ostateczne, które zaczęły się wraz z pierwszym przyjściem Jezusa, osiągną jednak pełnię 
w przyszłości – na końcu czasów. Teraźniejszość jest tylko przygotowaniem i zapowiedzią tej 
przyszłości. Pełne i ostateczne utwierdzenie królestwa nastąpi po przyjściu Syna Człowieczego 
w chwale i po sądzie powszechnym. 

Pierwsze  słowa  Jezusa,  inaugurujące  Jego  publiczną  działalność,  podkreślają  również,  że  na-
wrócenie jest warunkiem koniecznym do osiągnięcia królestwa niebieskiego. W okresie Stare-
go Przymierza nawrócenie sprowadzano bardzo często do rytualnej pokuty. Uważano, że rzeczą 
najważniejszą  jest  jego  aspekt  zewnętrzny.  Tego  rodzaju  przekonania  spotkały  się  jednak  z 
gwałtowną krytyką proroków, którzy kładli nacisk na wewnętrzne nawrócenie. Polega ona nie 
tylko na zerwaniu z grzechem, ale także na rozpoczęciu nowego życia, którego cechą charakte-
rystyczną ma być posłuszeństwo woli Bożej (Am 8,4-8; Oz 6,1-6) oraz oddanie się Mu z głę-
boką ufnością (Oz 14,4; Iz 30,15; 31,5-6; Jr 3,22-23). 

Nawrócenie  według  Biblii  posiada  podwójny  aspekt:  negatywny  i  pozytywny.  Element  nega-
tywny to zwrócenie się ku przeszłości i stwierdzenie nienormalnej sytuacji (stan grzechu). Se-

background image

 

}

 

 

 

mita, gdy używał słowa nawrócenie, miał przed oczami obraz kogoś, kto schodzi z drogi wła-
ś

ciwej  na  błędną  i  idzie  nią  tak  długo,  aż  się  zorientuje,  że  jego  wybór  był  fałszywy  i  w  tym 

momencie  obiera  właściwy  kierunek.  Ten,  kto  się  nawraca,  poznaje,  że  był  na  fałszywej  dro-
dze:  żałuje  i  uznaje  swój  błąd.  Natomiast  aspekt  pozytywny  nawrócenia  to  zwrócenie  się  ku 
przyszłości  i  wybór  właściwej  drogi  oraz  całkowite  zaangażowanie  się  w  nowej  sytuacji.  W 
idei  nawrócenia  mieszczą  się  więc:  a)  decyzja  całkowitego  zwrócenia  się  do  Boga  (zaufanie 
Mu), a nie tylko zerwanie z grzechem; b) odpowiedź na wezwanie, czyli akceptacja możliwości 
zbawienia zaofiarowanego przez Boga. 

Taka właśnie myśl kryje się w Jezusowym słowie nawrócenie. Nawrócić się do Boga, to znaczy 
zejść  ze  złej  drogi.  Pewne  teksty  (Mt  3,2.8.11;  4,17;  11,20-21;  12,41)  sugerują,  że  chodzi  o 
czynność jednorazową, która jest początkiem życia chrześcijańskiego. Nawrócenie jest w tym 
wypadku  związane  z  chrztem  jako  rytem  inicjującym  wejście  do  wspólnoty.  Ale  inne  teksty 
wskazują, że chodzi o czynność złożoną (Mt 18,3), a mianowicie o przejście spod władzy grze-
chu  pod  władzę  Jezusa.  Chodzi  o  przemianę  sposobu  myślenia.  Jeżeli  ono  się  nie  zmieni,  to 
nawrócenie  może  być  tylko  chwilowe  i  zewnętrzne  (Mt 18,3).  Jeżeli  zaś  ma  być  prawdziwe  i 
pełne, musi się przejawić w zmianie postawy, a przede wszystkim w praktycznym postępowa-
niu, a jego następstwem będą właśnie odpowiednie czyny (Mt 3,8). 

 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Światło dla Galilei i świata (Iz 8,23-9,1) 

Jezus po czterdziestodniowym przebywaniu na pustyni, gdzie był kuszony przez szatana, roz-
poczyna działalność publiczną na terenach Galilei. Według Ewangelii Mateusza Chrystus przy-
był  do  tej  północnej  części  Palestyny  po  uwięzieniu  Jana  Chrzciciela  (Mt  4,12).  Ewangelista 
mówiąc  o  tym,  co  spotkało  wielkiego  Proroka  znad  Jordanu, posługuje  się  greckim  terminem 
(paredoth), który dosłownie oznacza „został wydany”. W kontekście zapowiedzi zdrady Juda-
sza  usłyszymy,  że  również  Chrystus  zostanie  wydany  (Mt  26,15.24).  Mateusz  w  ten  sposób 
podkreśla, że w Bożym planie zbawienia posłannictwa obydwu tych postaci połączy cierpienie, 
którego kresem będzie złożenie ofiary z życia. 

Jezus przyszedł z „Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest” (Mt 3,13), a te-
raz,  kiedy  Chrzciciel  został  uwięziony,  Chrystus  wraca  w  rodzinne  strony.  Nasuwa  się  zatem 
pytanie: dlaczego Jezus podejmuje decyzję o powrocie do Galilei? Dlaczego nie zostaje na po-
łudniu  w  Judei,  gdzie  znajduje  się  świątynia  jerozolimska,  tylko  udaje  się  w  północny  region 
Palestyny, który nie cieszył się dobrą opinią pośród mieszkańców ziemi judzkiej? Okazuje się, 
ż

e powrót Jezusa do Galilei nie był spowodowany ucieczką przed rzeczywistym niebezpieczeń-

stwem,  jakie  groziło  ze  strony  Heroda  Antypasa,  który  wtrącił  do  więzienia  Jana  Chrzciciela 
(Mt  4,13).  Zresztą  galilejskie  terytorium  również  znajdowało  się  pod  rządami  tego  okrutnego 
władcy.  Decyzja  Jezusa o powrocie do  Galilei nie była  również  podyktowana chęcią  powrotu 
do  domu  rodzinnego,  ponieważ  po  przybyciu  do  Nazaretu  Chrystus  opuścił  tę  miejscowość, 
zatrzymując się w Kafarnaum, mieście leżącym na północno-zachodnim brzegu Jeziora Galilej-
skiego (Mt 4,13). Ewangelista Mateusz wyjaśnia, że powrót Jezusa do Galilei pozostaje w zgo-

background image

 

}

 

 

 

dzie z Bożym planem zbawienia, zapowiedzianym przez proroka Izajasza w słowach: „Ziemia 
Zabulona  i ziemia  Neftalego, na drodze ku  morzu,  Zajordanie,  Galilea  pogan!  Lud,  który  sie-
dział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło świa-
tło” (Mt 4,15-16). 

To  właśnie  Galilea  stanie  się  zasadniczym  miejscem  realizacji  Jezusowego  posłannictwa,  co 
znajdzie również swój wyraz w nazwaniu Go „Galilejczykiem” (Mt 26,69). Ewangelista powo-
łując się na starotestamentowe obietnice pragnie powiedzieć, że zapowiadany Mesjasz przynosi 
zbawcze  orędzie  także  tym  ludziom,  którzy  zamieszkują  inne  ziemie  niż  południowa  część 
Izraela wraz ze znajdującą się tam Jerozolimą. W ten sposób Mateusz uzasadnia galilejską dzia-
łalność Jezusa, gdyż zgodnie z oczekiwaniami społeczności żydowskiej realizację posłannictwa 
Mesjasza łączono z terenem religijnej stolicy Izraela bądź z obszarem pustyni. Zatem tekst Iza-
jasza  (Iz  8,23-9,1)  stanowi  ważne  teologiczne  uzasadnienie  dla  Jezusowej  misji  w  północnej 
części Palestyny. Mistrz z Nazaretu rozpoczyna głoszenie Dobrej Nowiny w Galilei, gdyż jak 
mówi  Izajasz  jest  to  ziemia  pogan,  a  Galilejczycy  są  ludem  „siedzącym  w  ciemności”  (Iz 
8,23.9,1).  A  zatem  izraelskie  plemiona  tamtego  regionu  jako  najbardziej  zagrożone  obcymi 
wpływami religijnymi, jak i sami poganie nie znający prawdziwego Boga należą do tych ludzi, 
którzy najbardziej potrzebują światła zbawienia. 

Skoro  przywołany  przez  ewangelistę  starotestamentowy  tekst  tłumaczy  powód  rozpoczęcia 
działalności  publicznej  Jezusa  w  Galilei,  spróbujmy  odczytać  treść  znajdującego  się  w  nim 
przesłania. Pierwsza część przytoczonej przez Mateusza wypowiedzi Izajasza została skrócona 
w taki sposób, że pozostały z niej tylko nazwy miejsc geograficznych takich jak: ziemia Zabu-
lona, ziemia Neftalego, „droga nadmorska” (tzw. Via maris), Zajordanie oraz Galilea. 

Pochodzące  z  Księgi  Izajasza  sformułowanie  „ziemia  Zabulona  i  ziemia  Neftalego”  (Iz  8,23) 
wskazuje  na  północne  tereny  Izraela.  Użyte  przez  proroka  określenia  dotyczą  dwóch  plemion 
izraelskich  zamieszkujących  obszary  graniczące  z  Jeziorem  Galilejskim.  Terytorium  Zabulona 
leżało  na  południe  od  tego  zbiornika  wodnego,  natomiast  ziemia  Neftalego  obejmowała  tereny 
leżące na północ. Nazwy wymienionych ziem pochodzą od imion dwóch spośród dwunastu sy-
nów  patriarchy  Jakuba:  Neftalego  (syn  Bilhy,  niewolnicy  Racheli;  Rdz  30,7-8)  oraz  Zabulona 
(syn Lei, siostry Racheli; Rdz 30,19-20). Graniczne terytorium Zabulona, Neftalego oraz Issacha-
ra  stanowiło  obszar, na  którym  znajduje  się,  wielokrotnie  wspominana  w  księgach  Starego  Te-
stamentu,  Góra  Tabor  (Joz  19,12.22.34).  To  właśnie  na  tym  wzniesieniu,  w  czasach  biblijnych 
sędziów (ok. 1200-1030 przed Chr.), zgromadziły się wojska izraelskie walcząc o wolność pół-
nocnych ziem Palestyny, których mieszkańcy byli nękani przez Kananejczyków. Aktywny udział 
w tej zwycięskiej bitwie wzięły dwa pokolenia galilejskie: Zabulona i Neftalego (Sdz 4,10; 5,18). 
Nie jest wykluczone, że na ziemiach należących do Zabulona znajdowała się rodzinna miejsco-
wość Jezusa, czyli Nazaret. Terytorium Neftalego obejmowało zaś swoim zasięgiem Kafarnaum, 
które stanowiło ważny ośrodek działalności Mesjasza. Określenie  „droga nadmorska” to nazwa 
słynnego  szlaku  militarno-handlowego  łączącego  Egipt  z  Mezopotamią.  Droga  ta  na  obszarze 
Galilei biegła wzdłuż zachodniego brzegu Jeziora Galilejskiego, przecinając ziemie należące do 
pokoleń  Zabulona  i  Neftalego.  Termin  „Zajordanie”  (Iz  8,23:  „kraj  za  Jordanem”)  może  wska-
zywać na terytorium leżące po wschodniej stronie rzeki Jordan, natomiast w analizowanym tek-
ś

cie prawdopodobnie pełni rolę ogólnej nazwy dla wymienionych ziem. Podobne znaczenie pod 

względem geograficznym posiada fraza „Galilea pogan”, która jako określenie północnej części 
Palestyny obejmuje swoim terytorium wszystkie wspomniane obszary. 

background image

 

}

 

 

 

Ogólne sformułowanie „Galilea pogan”, zawierając w sobie wszystkie wymienione miejscowo-
ś

ci, staje się w Ewangelii Mateusza kluczowym wyrażeniem,  które usprawiedliwia przytocze-

nie tekstu Izajasza. Znajdujący się w wypowiedzi proroka zwrot „Galilea pogan” pełni funkcję 
negatywnego określenia obszaru Zabulona i Neftalego, którego mieszkańcy w znacznej części 
byli  pochodzenia  kananejskiego  oraz  sydońskiego  (Sdz  18,7).  Wielki  wpływ  na  wymieszanie 
się tamtejszej społeczności izraelskiej z ludnością pogańską miały najazdy wojsk asyryjskich na 
północne Królestwo (Izrael, VIII w. przed Chr.), które skutkowały deportacjami lokalnej spo-
łeczności.  W  wyniku  tych  działań  powstała  prowincja  zamieszkiwana  przez  przedstawicieli 
licznych narodów. Sytuacja ta znajduje swoje potwierdzenie w samym określeniu „Galilea po-
gan (narodów)”, które z czasem skrócono do nazwy  „Galilea” (hebr. galil-okręg, dystrykt czy 
prowincja). 

Izajasz  wspominając  ziemie  Zabulona  i  Neftalego  przedstawia  dramatyczne  położenie  króle-
stwa  Izraela,  które  w  wyniku  inwazji  asyryjskiej  zostało  dotknięte  zniszczeniem  i  głodem 
(Iz 8,21). Prorok używając metafory mroku kreśli obraz nędzy i ucisku narodu izraelskiego za-
mieszkującego północne tereny Palestyny. Jednak ta mroczna perspektywa zostaje skontrasto-
wana z pełną radości zapowiedzią nadejścia nowego czasu: „Lud chodzący w ciemności ujrzał 
wielkie  światło,  a  tym,  którzy  przebywali  w  mrocznej  krainie  śmierci,  zajaśniało  światło” 
(Iz 9,1). Izajasz posługując się symbolem światła ogłasza północnym plemionom Izraela nadej-
ś

cie ratunku i zbawienia. To właśnie pośród tych, którzy ucierpieli wskutek nieprzyjacielskiego 

najazdu i pozostają w  ciemnościach  z  powodu  zagrożenia,  jakie niosą kulty  pogańskie,  „zaja-
ś

niało światło”, symbolizujące zbawczą obecność Boga. Prorok Izajasz posługując się metaforą 

„światła”  charakteryzuje  także  samą  osobę  Mesjasza-Zbawcy,  przynoszącego  przebywającym 
w mrocznej krainie śmierci wyzwolenie. 

Ewangelista Mateusz, przytaczając Izajaszową zapowiedź wybawienia dla izraelskich pokoleń 
przyłączonych do imperium asyryjskiego (734 r. przed Chr.), dostrzega jej realizację w galilej-
skiej  działalności  Jezusa-Mesjasza.  To  właśnie  świat  ludzi  mieszkających  w  Galilei  stał  się 
miejscem  wypełnienia  Bożych  obietnic.  Jezus  otoczony  siedzącymi  w  ciemnościach  tłumami 
grzeszników i cierpiących jest dla nich Światłem Dobrej Nowiny. 

 

Ks. Piotr Łabuda 

Postępujcie według ducha! (Ga 5,16-26). Cz. I. 

List  do  wspólnoty  w  Galacji  jest  jednym  z  czterech  listów  Apostoła  Pawła,  określanych  
mianem „Wielkich” (obok Rz i 1-2 Kor). Został on napisany około 53 roku w Efezie. Adresa-
tami  byli  potomkowie  Celtów  zamieszkujący  centrum  dzisiejszej  Turcji  (starożytna  Anatola). 
Słysząc  o  problemach  tamtejszej  wspólnoty  Paweł  udziela  im  surowego  napomnienia.  Jeden  
z  komentatorów  przyrównał  List  do  Galatów  do  błysku  miecza  w  ręce  znakomitego  szermie-
rza

1

.  Paweł  bowiem  rzeczywiście  z  całą  mocą  i  stanowczością  stanął  w  obronie  prawdziwej 

Dobrej Nowiny. 

Kończąc list Apostoł koncentruje się na wskazaniu niezwykłego napięcia, jakie panuje w czło-
wieku między duchem a ciałem. Stwierdza: „Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie 

                                              

1

 Zob. W. Barclay, List do Galacjan, Poznań 2002, s. 3. 

background image

 

}

 

 

 

spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego inne-
go niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie.  Jeśli jednak 
pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.  Jest zaś rzeczą wia-
domą,  jakie  uczynki  rodzą  się  z  ciała:  nierząd,  nieczystość,  wyuzdanie,    uprawianie  bałwo-
chwalstwa,  czary,  nienawiść,  spór,  zawiść,  wzburzenie,  niewłaściwa  pogoń  za  zaszczytami, 
niezgoda, rozłamy,  zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, 
jak  to  już  zapowiedziałem:  ci,  którzy  się  takich  rzeczy  dopuszczają,  królestwa  Bożego  nie 
odziedziczą.  Owocem  zaś  ducha  jest:  miłość,  radość,  pokój,  cierpliwość,  uprzejmość,  dobroć, 
wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa.  A ci, którzy należą do 
Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami.  Mając życie 
od Ducha, do Ducha się też stosujmy.  Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i 
wzajemnie sobie zazdroszcząc” (Ga 5,16-26). 

Dla Pawła zatem nawrócić się i wejść na drogę prowadzącą do królestwa niebieskiego (zob. Mt 
4,17), to w pierwszym rzędzie postępowanie według ducha. Ciało bowiem, jak podkreśla Apo-
stoł do czego innego dąży niż duch. Zatem, trzeba nam pozwolić prowadzić się duchowi. 

W sposób szczególny Paweł był świadomy napięć w naturze człowieka. W jego zamyśle wol-
ność  chrześcijańska nie  może  prowadzić do  ulegania niższym  popędom  natury  ludzkiej.  Wol-
ność bowiem to przede wszystkim życie w duchu i według ducha. Aby jasno wytłumaczyć to 
adresatom, Paweł przedstawia dwa spisy – katalogi: złych i dobrych uczynków.  

Dla  Apostoła  wszelkie  zło  bierze  się  z  niewłaściwego  korzystania  z  wolności,  gdy  człowiek 
spełnia pożądania ciała, dobro zaś powstaje, gdy w sercu człowieka króluje duch.  

Rejestr złych uczynków rodzących się z ciała Paweł rozpoczyna stwierdzeniem, iż z ciała rodzą 
się czyny, które są dla wszystkich manifestacją. Paweł podkreśla, że zło manifestuje się; zło jest 
widoczne i krzykliwe! 

Pierwszym uczynkiem, które rodzi się z pożądliwości ciała jest nierząd. Niektórzy uważają, że 
czystość była jedną ze szczególnych nowych cnót przyniesionych przez chrześcijaństwo. Nauka 
Mistrza z Nazaretu przyszła do świata, w którym niemoralność w życiu seksualnym nie tylko 
była  dopuszczalna,  ale  wręcz  uważana  za  potrzebną  dla  prawidłowego  trybu  życia.  Taką  po-
stawę – niemoralności i użycia, Paweł piętnuje na pierwszym miejscu. 

Kolejnym  złem,  którego  źródłem  jest  uleganie  pożądliwości  ciała  jest  nieczystość.  W  tekście 
greckim Listu do Galatów nieczystość określana jest mianem akatharsia. Terminu tego używa-
no dla określenia ropy wypływającej z zaognionej rany, czy też drzewa, które nie było szcze-
pione, nie oczyszczone. Przeciwieństwem nieczystości – akatharsia – jest czystość – katharos. 
Słowo katharos określa rzeczywistość czystą i zadbaną. Było używane na oznaczenie czystości 
ceremonialnej,  upoważniającej  człowieka  do  obcowania  z  bóstwem.  Odwrotnością  czystości 
(katharos)  jest  nieczystość.  Zatem  można  powiedzieć,  że  nieczystością  jest  to  wszystko,  co 
sprawia,  że  człowiek  nie  może  stanąć  przed  Bogiem.  Jest  to  brud,  zepsucie,  wszystko  co  od-
dziela od Boga. 

Kolejne, pokrewne określenie – rozpusta występuje bardzo często w Nowym Testamencie (Mk 
7,22; 2 Kor 12,21; Ef 4,19; 1 P 4,3; Jud 4; Rz 13,13 i 2 P 2,18). Grecki zwrot użyty w liście 
(aselgeia)  przetłumaczony  w  naszym  tekście  jako  rozpusta,  ma  szerokie  pole  znaczeniowe  i 

background image

 

}

 

 

 

oznacza „wszelką gotowość do każdej rozkoszy”. Człowiek oddany rozpuście nie zna żadnych 
skrępowań wobec swoich kaprysów i pożądań. Posiadanie dla przyjemności, używanie wszyst-
kiego ale też i wszystkich jest podstawą działania. Terminem rozpustnik określano ludzi, którzy 
tak  daleko  zaszli  w  hołdowaniu  wszelkim  swoim  zachciankom,  że  w  ogóle  nie  dbali  o  to,  co 
ludzie o nim pomyślą albo powiedzą, nie dbali o dobro bliźnich.  

Jako ludzi spełniających pożądania ciała Paweł wymienia także tych, którzy uprawiają bałwo-
chwalstwo, czyli czczą bóstwa wytworzone rękami ludzkimi. Bałwochwalcą jest każdy, kto w 
miejsce  Boga  stawia  jakiekolwiek  rzeczy  materialne.  One  stają  się  obiektem  pożądania  i  pra-
gnienia. Z czasem są wręcz podmiotem miłości i kultu. Nieprawością jest także uprawianie cza-
rów. W kulturze starożytnej określenie czary, nie łączyło się szczególnie z magią czy „kontak-
tami  z  zaświatami”.  Praktykowanie  czarów  bardziej  odnoszono  do  czynności  przyjmowania 
ś

rodków  odurzających.  Zatruwanie  organizmu,  szczególnie  zażywanie  środków  odurzających, 

związane było z czarami, z wprawianiem się w odmienne stany świadomości. 

Kolejną negatywną cechą rodzącą się z pożądania ciała jest wrogość. Pisząc o wrogości, Paweł 
ma na myśli ludzi, którzy są wrogo usposobieni wobec swoich bliźnich. Wrogość jest dokład-
nym  przeciwieństwem  chrześcijańskiej  cnoty  miłości  względem  innych  ludzi.  Stąd  też  wystę-
pujący  w  tekście  grecki  zwrot  echtchra  niektórzy  tłumaczą  jako  nienawiść  –  brak  miłości  dla 
bliźniego.  Z  wrogością  łączą  się  często  spory.  Jest  rzeczą  ciekawą,  że  początkowo  określenie 
„spór”, miało w kulturze greckiej pozytywne znaczenie. Stosowano je w związku ze współza-
wodnictwem o zdobycie nagrody – a zatem było to zmaganie z innymi. Z czasem jednak okre-
ś

lenie to przybrało znaczenie całkowicie negatywne, określające wzajemne sprzeczki, zwalcza-

nie się czy wręcz walkę – konflikt. Człowiek, w którym nie ma miłości do bliźniego jest często 
także skażony zazdrością. Znamiennym jest, że początkowo greckie słowo dzeloi było łączone 
z pragnieniem uszlachetniania się. A zatem bycie zazdrosnym – czy też raczej gorliwym, ozna-
czało dobrą i pożądaną cechę. Człowiek zazdrosny (gr. dzelos) to osoba gorliwa, żarliwa, zapa-
lona do działania. Później jednak określenie „zazdrosny” zdegenerowało się, nabrało negatyw-
nej konotacji i zaczęło oznaczać pragnienie posiadania tego, co ktoś inny ma, lub złe pragnienie 
tego, co nie jest dla mnie przeznaczone. O ile zatem początkowo miało pozór dobra, to potem 
nabrało całkowicie negatywnego znaczenia. Człowiek zazdrosny to osoba która pragnie czegoś 
czy  kogoś  jedynie  dla  siebie, na swój użytek,  chce pożądaną  rzeczywistość  mieć  całkowicie i 
wyłącznie na swoją własność. Bardzo często to także osoba podejrzliwa i wroga dla każdego, 
kto może stanowić dla niej jakiekolwiek zagrożenie. 

Paweł  ostrzega  także  przed  gniewem.  Grecki  rzeczownik  thymos  –  gniew,  oznacza  wybuch 
złości, oburzenie wybuchające na krótko i gwałtownie. Często także bardzo szybko znikające. 
Zwrot ten niesie za sobą bardzo negatywny ładunek emocjonalny.  

Historia  kolejnego  wymienionego  przez  Apostoła  Narodów  terminu  –  niewłaściwa  pogoń  za 
zaszczytami – jest bardzo  pouczająca. Początkowo eritheia oznaczało pracę najemnika (gr. eri-
thos), czyli pracę za pieniądze. Była to osoba, która dokładała wszelkich starań, aby za swoją 
pracę  otrzymać  jak  najlepsze  wynagrodzenie.  Później  słowo  to  zaczęło  oznaczać  kupczenie 
urzędami publicznymi, odnoszono je do człowieka, który pragnie urzędu nie dla służenia społe-
czeństwu,  lecz  dla  korzyści  własnej.  Również  i  tu  można  mówić  o  pragnieniu  dla  siebie,  dla 
własnego dobra. 

background image

 

}

 

 

 

Pożądania  płynące  z  ciała  rodzą  także  niezgodę  –  waśnie,  czyli  stan,  gdzie  zostaje  zerwana 
łączność między ludźmi. Odwrotnością niezgody jest zgoda – stan, gdzie ludzie we wspólnocie 
mogą dokonywać niezwykłych czynów. W jedności bowiem zawsze tkwi moc i siła. 

Kolejnym  owocem  pożądliwości  ciała  jest  wprowadzanie  podziałów,  brak  zgody  z  innymi 
ludźmi. Paweł taką postawę określa mianem rozłamów. Grecki zwrot hairesis (herezja) oznacza 
nie zgadzanie się z innymi ludźmi. Początkowo słowo to nie oznaczało niczego złego. Wywo-
dzi  się  ono  z  rdzenia  oznaczającego  wybór.  Stosowano  je  np.  na  określenie  zespołu  uczniów 
jakiegoś filozofa lub jakiegokolwiek zespołu ludzi połączonych jedną wiarą, jednym obranym 
celem.  Z  czasem  jednak  zanikło  pozytywne  znaczenie  tego  terminu.  Nabrało  zaś  wydźwięku 
całkowicie  negatywnego.  Uleganie  postawie  herezji  oznacza  odłączanie  się  od  innych  ludzi. 
Można powiedzieć, że swoistego rodzaju dramatem  jest właśnie to, że ludzie różniący się po-
glądami, często okazują wobec siebie niechęć, i to nie wobec poglądów swego bliźniego, lecz 
wobec  niego  samego.  Można  przecież  różnić  się  poglądami,  a  mimo  to  pozostawać  ze  sobą  
w przyjaźni. 

Kolejnym  złym  owocem  spełniania  pożądania  ciała  jest    zawiść.  Warto  zwrócić  uwagę,  że  w 
niektórych rękopisach w miejsce słowa zawiść umieszczone jest określenie zabójstwo. Greckie 
słowo fthonos oznacza coś wyjątkowo wstrętnego. Eurypides nazwał zawiść „największą cho-
robą ludzką”. Istotą zawiści jest duch, który nie tyle zazdrości ludziom posiadania danej rzeczy 
lub  posiadania  tego,  co  ktoś  inny  już  posiada,  lecz  zazdrości  samego  faktu  posiadania  czego-
kolwiek przez innych ludzi. Nie chodzi mu o samo posiadanie danej rzeczy, lecz o zabranie jej 
komuś, aby tamten jej nie posiadał. Stoicy nazywali to „zmartwieniem z powodu czyjegoś do-
bra”, a Bazyli – zmartwieniem z powodu szczęścia bliźniego. Jest to cecha nie tyle zazdrosnego 
ducha, co napełnionego goryczą i pełnego nienawiści serca.  

Pijaństwo i obżarstwo –  czy  też  jak  tłumaczy  Biblia  Tysiąclecia  hulanki –  są także wynikiem 
ulegania pożądliwością ciała. Pierwsza kategoria – pijaństwo, jest jasnym przesłaniem – odnosi 
się do nadmiernego używania alkoholu, szczególnie wina, które spożywano bardzo często i w 
bardzo dużych ilościach.  Druga – obżarstwo,  czy  raczej hulanki,  ma  bardziej  złożone  znacze-
nie.  Początkowo  grecki  termin  komos  odnoszony  był  do  osób,  które  towarzyszyły  zwycięzcy 
igrzysk.  Tańczyli  oni,  śpiewali  i  śmiali  się.  Potem  określano  nim  także  pochód  wyznawców 
Bachusa,  bożka  wina.  Uleganie  hulankom  odnosi  się  zatem  do  wszelkiej  niepowściągliwości, 
nieumiarkowaniu, rozpusty powstającej na tle źle rozumianej radości. 

Pouczając  o  tych  wszystkich  negatywnych  przejawach  ulegania  pożądliwości  ciała,  Apostoł 
Paweł  z  całą  mocą  podkreśla,  że  każdy  człowiek,  który  w  ten  sposób  postępuje,  nie  osiągnie 
królestwa Bożego. Spełniając zachcianki ciała, ulegając wszelkim pokusom świata, nie trudząc 
się po żołniersku – jako uczniowie Chrystusa, tym samym sami oddalamy od siebie niezwykły  
i drogocenny skarb – królestwo Boże. 

 

 

Pytanie:  Jaka  jest  symbolika  słowa  „światło”  w  omawianym  dzisiaj  fragmencie  Księgi 
Izajasza (Iz 9,1)?