background image

 

 

 
 
 
 

background image

„Wieczyste 

zamierzenie” Boże 

odnosi teraz triumf 

DLA DOBRA 

CZŁOWIEKA 

 

 

 

 

Pouczający przegląd faktów związanych ze specjalnym zamierzeniem Stwórcy 
człowieka, powziętym 6000 lat temu i doprowadzanym obecnie do przynoszącego 
chwalę Bogu urzeczywistnienia dla dobra całej ludzkości 

 

 
 
 

Dedykowano Bogu, 

który przyszedł człowiekowi z pomocą 

przez powzięcie „wieczystego zamierzenia” 

związanego z osobą Mesjasza 

 

 
 
 
 
 

Pierwsze wydanie w języku angielskim: 

2 500 000 egzemplarzy 

 

 

background image

Wersety biblijne, na które powołano się w tej książce, można znaleźć w dowolnym przekładzie Biblii. 
Jeżeli jednak nie zaznaczono przekładu, przytoczono je z drugiego wydania Biblii Tysiąclecia  (BT
(1971). A oto symbole innych przekładów Pisma Świętego, częściej przytaczanych w tej książce: 

Gd Biblia gdańska (1632), wydanie Bryt. i Zagr. Tow. Bibl. 
Kow  -  Pismo  Święte Nowego Testamentu przetłumaczone z jęz. greckiego przez ks. prof. dra S. 

Kowalskiego 

NP - Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu - Nowy przekład wydany przez Brytyjskie i Zagraniczne 

Towarzystwo Biblijne, Warszawa 1975 

NW - Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata (w jęz. ang.) 
Poz Biblia Poznańska, tomy I-III, wydana nakładem Księgarni Św. Wojciecha w Poznaniu  
Wk Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie polskim W.O. Jakuba Wujka, 1962 

 

SPIS TREŚCI 

  ROZDZIAŁ 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

          STRONA 
 

 

1 Jesteśmy objęci zamierzeniem łaskawego 

Stwórcy 

    

 

 

 

 

4

 

 

 

2 Nieśmiertelny, który powziął 

„wieczyste 

zamierzenie” 

    

 

 

 

7

 

 

 

3 Gdy człowiek przebywał z Bogiem w raju 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

25

 

 

 

4 Bóg ogłasza swoje zamierzenie względem mężczyzny i kobiety 

 

 

 

 

42

 

 

 

5 Bóg podejmuje „wieczyste namierzenie” co do swego Pomazańca    

 51

 

 

 

6 Jak ludzie żyli 

poza 

rajem 

do 

potopu 

      

 

 

 

 

 

 

 

64

 

 

 

Ustalanie 

linii 

rodowej 

„nasienia” 

      

 

 

 

 

 

 

 

82

 

 

 

8 Bóg dokonuje wyboru zgodnego z „wieczystym zamierzeniem” 

 

 

 

 

96

 

 

 

9 Naród, który wszedł w przymierze z Bogiem   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

107

 

 

 

10 Zawarcie z Dawidem przymierza co do Królestwa 

 

 

 

 

 

 

 

 

126

 

 

 

11 Mesjasz według „wieczystego zamierzenia” Bożego 

    

 

 

 

137

 

 

 

12 Wywyższenie 

Mesjasza 

       

 

 

 

 

 

 

 

 

 

156

 

 

 

13 Wyjawienie dalszych tajemnic dotyczących 

Mesjasza 

    

 

 

 

168

 

 

 

14 

Triumf 

„wieczystego 

zamierzenia” 

      

 

 

 

 

 

 

 

182

 

 

 

15 Uświęcenie 

siódmego 

„dnia” 

stwarzania 

     

 

 

 

 

 

 

203

 

 

 

 
 

background image

ROZDZIAŁ 1 

Jesteśmy objęci zamierzeniem łaskawego Stwórcy 

 

W MIARĘ zbliżania się końca obecnego XX wieku coraz więcej ludzi odkrywa nowy sens 
życia na ziemi. 

2

 Pogarszające się warunki życiowe w teraźniejszym systemie rzeczy, którego dni są 

policzone, to jeszcze nie wszystko. Możemy oczekiwać od życia znacznie więcej. Nasza 

ziemia bowiem już wkrótce przestanie być padołem płaczu. Otulająca ją mrocznym 
całunem nieprzenikniona ciemność niebawem zostanie rozproszona. Nowy dzień, który 
musi nastać po nocy, już niedługo zaświta na zielni, dzięki czemu stanie się ona miejscem 

radości dla całej rodziny ludzkiej. Nie dojdzie do tego przez przypadek ani wskutek 
przełomu w osiągnięciach naukowych. Nastąpi to z woli kogoś, kto góruje nad 
człowiekiem. 

3

 Coraz więcej ludzi wszelkiego rodzaju w radosnym nastroju oczekuje życia na naszej 

dobrej staruszce ziemi, ale już pod panowaniem życiodajnego systemu rzeczy. Na 

przykład były buddysta, który miał zwyczaj składać ręce i modlić się na klęczkach przed 
pozłacanym wizerunkiem swego pogrążonego w medytacjach boga, patrzy teraz na życie 

ludzkie na ziemi innymi oczyma i ma nadzieję rozkoszować się nim na zawsze. Były 
wyznawca hinduizmu, który czcił hinduską trójcę „Trimurti”, przestał się zajmować 
pomnażaniem swych zasług w ciągłej obawie przed następnym wcieleniem w ramach 
rzekomej wędrówki dusz. Szczerze zainteresowany pomyślnością swych bliźnich, stara 
się zanosić im dobrą nowinę o tym, że ludzkość zazna lepszego życia na tej ziemi. 

Religijny człowiek, który przedtem wierzył,  że jego życiem kieruje nieubłagany los 
(kadar), teraz pragnie okazać się godnym odziedziczenia na ziemi raju piękniejszego niż 
starożytny Damaszek. 

4

 Dawniejsi katolicy, prawosławni czy protestanci, którzy się spodziewali, że zamiast 

cierpieć wieczne męki w piekielnym ogniu podsycanym siarką, będą aniołami w niebie, 
teraz przygotowują się do bezkresnego życia w stanie ludzkiej doskonałości na 
bezpiecznej i spokojnej ziemi. 

5

 W zapatrywaniach religijnych tych ludzi zaszły zdumiewające zmiany. Jednakże takie 

zmiany dokonują się nie tylko w ludziach głęboko religijnych. Nawet wśród ludzi 

obojętnych wobec religii dochodzi do takiej zmiany poglądu na życie ziemskie. Były 
ewolucjonista, który niegdyś musiał się zdobyć na nie lada wiarę, aby przyjąć założenie, 
że życie ludzkie rozwinęło się przypadkowo gdzieś w praoceanie z maleńkiej, nietrwałej 

komórki i ambitnie wspinało się po drabinie ewolucyjnej aż do osiągnięcia obecnej 
formy, już nie polega na teorii mutacji ani na współczesnej nauce, gdy przychodzi mu 
odpowiedzieć na pytanie, kim będzie w przyszłości. Dawniejszy ateista, który był 
wyznawcą absolutnego materializmu, jest teraz przepojony nadzieją na rząd lepszy niż 

rządy niedoskonałych, śmiertelnych stworzeń z ciała i krwi. 

6

 Wszyscy, którzy doznali takich zmian - bez względu na to, czy byli religijni, czy nie - 

ufnie oczekują, że życie na ziemi polepszy się, zanim przeminie ich pokolenie. Ponieważ 
spodziewają się dla mieszkańców ziemi wspaniałej przyszłości, więc już teraz 

background image

dostosowują swoje życie do tej niezawodnej nadziei. Nic więc dziwnego, że ich życie stało 
się szczęśliwsze, bardziej celowe i pożyteczniejsze zarówno dla nich, jak i dla innych. 
Mają jednakowy pogląd na przyszłe lata. Jak doszło do tak gruntownej zmiany w umyśle, 
sercu i życiu tych ludzi? 

7

 Wszyscy dokładnie poznali „wieczyste zamierzenie” Boże i odtąd dostosowują swe 

życie do tego Boskiego zamierzenia. Cieszą się z całego serca, że to zamierzenie odnosi 

teraz triumf dla wiecznotrwałego dobra całej ludzkość. Ci pokorni ludzie są wdzięczni, że 
również oni zostali objęci tym łaskawym zamierzeniem Boga, swego Stwórcy. Dzięki 
temu,  że postępują zgodnie z Jego zamierzeniem, ich życie nabiera sensu. Czeka ich 
wiecznotrwałe szczęście. 

[Pytania do studium] 
1, 2. Dlaczego coraz więcej ludzi odkrywa nowy sens życia na ziemi? 
3. Do czego nowy pogląd na życie ziemskie skłania buddystów, wyznawców hinduizmu oraz ludzi 

wierzących w nieubłagany los? 

4. Pod jakim względem zmieniły się nadzieje wyznawców chrześcijaństwa? 
5. Jakie zmiany zaszły nawet w ludziach obojętnych wobec religii? 
6. Do czego wszyscy ci ludzie dostosowują teraz swe życie? 
7. Dzięki czemu zaszła w nich taka zmiana? 

 
 
 
 

ROZDZIAŁ 2 

Nieśmiertelny, który powziął „wieczyste zamierzenie” 

 

„WIECZYSTE zamierzenie”! Któż inny poza Bogiem, który żyje wiecznie, mógłby powziąć 
takie zamierzenie? Nie da się z nim pogodzić lansowanej przez wielu współczesnych 

naukowców teorii ewolucji, ponieważ przypadku czy też zbiegu okoliczności, na którym 

opiera się cały gmach nie udowodnionego ewolucjonizmu, nie można uznać za 
wydarzenie zaplanowane, a więc zamierzone. W XV stuleciu p.n.e. znany na całym 
świecie prawodawca i poeta Mojżesz, syn Amrama, zwrócił uwagę na takiego 

odwiecznego Boga, mówiąc: 

2

 „Zanim góry powstały, zanim stworzyłeś ziemię i świat, od wieków na wieki Tyś jest, 

o Boże! (...) Albowiem tysiąc lat w oczach twoich jest jak dzień wczorajszy, który 
przeminął, i jak [czterogodzinna] straż nocna”. - Psalm 90:2-4, NP

3

 W I stuleciu n.e. pewien mężczyzna, który wysoko cenił wspomnianego prawodawcę, 

Mojżesza, zwrócił uwagę na tego samego Boga oraz na Jego bezkresny byt, nie 
ograniczony czasem ani w przeszłości, ani w przyszłości, napisał bowiem: „Królowi 
wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu - cześć i chwała na wieki 

wieków. Amen” (1 Tymoteusza 1:17). Taki odwieczny Bóg może obstawać przy swoim 

background image

zamierzeniu aż do jego pomyślnego urzeczywistnienia, choćby to miało trwać całe wieki. 

4

 Ten sam pisarz z I wieku n. e, został też natchniony do napisania o wieczystym 

zamierzeniu Bożym i do powiązania go z długo oczekiwanym Mesjaszem, 
„Pomazańcem”, czyli „Poświeconym”, którego przyjście przepowiedział prorok Mojżesz. 
Mieszkańcy Bliskiego Wschodu, którzy” wtedy mówili językiem starosyryjskim, nazywali 
go „Mszicha”, natomiast mówiący po grecku Żydzi aleksandryjscy (Egipt), dokonując 

przekładu natchnionych Pism Hebrajskich na język grecki, nazwanego później 
Septuaginta, użyli greckiego słowa „Chrystos”, co w gruncie rzeczy znaczy „Pomazaniec”. 
- Zobacz Daniela 9:25, LXX

5

 Jednakże tłumacze wypowiedzi owego pisarza z I wieku wywołali pewną trudność. 

Na przykład w angielskich przekładach biblijnych począwszy od XVI wieku jest mowa o 
„wieczystym zamierzeniu” Bożym. 

[1]

 Natomiast w nowszych czasach niektórzy tłumacze 

Biblii oddali to greckie wyrażenie słowami „plan wieków”. Dlatego mówi się, że Bóg ma 
pewien plan w związku z Mesjaszem. 

6

 W tłumaczeniu J.B. Rotherhama z roku 1897 tekst z Listu do Efezjan 3:9-11 brzmi 

następująco: „I wydobyć na światło, czym jest zarządzanie  świętą tajemnicą, ukrytą od 
wieków w Bogu, który wszystko stworzył: Aby teraz przez zgromadzenie zaznajamiać 

księstwa i władze w miejscach niebiańskich z wieloraką  mądrością Boga - zgodnie z 
planem wieków, który powziął w pomazańcu”. Jeszcze wcześniej, bo w roku 1865, w 
opublikowanym przez Beniamina Wilsona, wydawcę pewnego czasopisma, angielskim 
tłumaczeniu Pism Greckich, znanym pod nazwą  The Emphatic Diaglott, znalazło się 
sformułowanie: „Według planu wieków, który nakreślił”. Podobnie oddano ten grecki 

tekst w innych, nowszych przekładach biblijnych. 

[2]

7

 Opierając się na tym nowszym tłumaczeniu tekstu greckiego z Efezjan 3:11, Charles 

Taze Russell, redaktor i wydawca czasopisma Zions Watch Tower (Strażnica Syjonu), 
drukowanego w Pittsburghu w amerykańskim stanie Pensylwania, zamieścił w wydaniu z 

września 1881 roku artykuł pod tytułem „Plan wieków”. Znalazło się w nim objaśnienie 
do całostronicowego rysunku zatytułowanego „Plan wieków”. Zamieszczamy obok 
reprodukcję tego „Planu”, żeby wszyscy, których to interesuje, mogli go sobie obejrzeć. 

Podobny „Plan wieków - przedstawiający plan Boży” został zamieszczony w książce 
„Boski plan wieków”, wydanej przez C.T. Russella wyroku 1886 (w języku polskim 

książka ta ukazała się w roku 1925). 

8

 Co prawda w tym „Planie wieków” można się dziś dopatrzyć pewnych 

niedokładności, lecz służył on szczerej argumentacji odartej na założeniu,  że 

wszechmądry i wszechmocny Bóg ma pewien „plan”. Pierwszy rozdział tej książki 
zaczyna się słowami: 

Tytuł tej serii wykładów: „Boski plan wieków” wskazuje na już z góry znany Bogu i 

uporządkowany postęp w ramach Jego postanowień. Jesteśmy przekonani, że nauki Boskiego 
objawienia mogą być uznane za piękne i harmonijne jedynie z tego, a nie z innego punktu widzenia. 

9

 Książka ta przetłumaczona na szereg języków osiągnęła nakład ponad sześć 

milionów egzemplarzy. Od roku 1929 jej nakład jest wyczerpany. Kierowała uwagę 
czytelnika na Biblię, dowodząc, że żywy Bóg zdąża do celu etapami. Posuwa się naprzód 
w realizacji swego zamierzenia względem udręczonej ludzkości. Wiemy, że człowiek 
często układa sobie plan działania, ale pobudką do takiego planowania jest chęć 

background image

osiągnięcia zamierzonego celu. Nasuwa się jednak pytanie: Czy wszechmądry i 
wszechmocny Bóg musiał zaplanować swoją działalność? Czy z chwilą powzięcia decyzji 
o dokonaniu czegoś musi sobie dokładnie wyznaczać sposób postępowania, zobowiązując 
się jako Bóg, który się nie zmienia, do skrupulatnego przestrzegania go? Czy bez 
uprzedniego planowania poradzi sobie z każdym nieprzewidzianym wydarzeniem bądź z 

każdą okolicznością, jaka mogłaby wyniknąć z racji wolnej woli i swobody wyboru Jego 
stworzeń? Czy mimo wszystko dopnie swego celu? Czy musi planować? Oczywiście teraz, 
gdy Bóg dopiął swego celu, możemy zbadać zapiski o Jego poczynaniach i prześledzić 
oraz ustalić obrany przez Niego sposób postępowania. Ale czy to było właśnie tak 
zaplanowane? 

[3]

 

 

BÓG I JEGO ZAMIERZENIE 

10

 Czy pisarz Listu do Efezjan chciał w swoich wywodach zawartych w 11 wierszu 

rozdziału 3 wyrazić myśl, że Bóg, Stwórca, powziął w związku z Mesjaszem jakiś plan? Co 
miał na myśli, gdy w liście napisanym greczyzną z I wieku użył słowa pro'the·sis? Wyraz 

ten dosłownie znaczy „przedłożyć” lub „przedstawić”, a więc wystawić na widok. Dlatego 
Żydzi aleksandryjscy, tłumacząc natchnione Pisma Hebrajskie na język grecki, użyli tego 
słowa greckiego w związku ze świętym chlebem, umieszczanym kiedyś na złotym stole w 

Miejscu  Świętym, które było częścią  świętego Namiotu wielbienia, wzniesionego przez 
proroka Mojżesza. Chleb ten nazywano zwykle chlebem pokładnym, ale w tym greckim 
przekładzie, w Septuagincie, mówi się o „chlebach lub plackach przedkładania” 
(pro'the·sis). Kładąc te chleby na złotym  stole,  wystawiano  je  na  widok.  Świeży chleb 
wykładano co tydzień w sabat. - 2 Kronik 4:19. 

11

 Wyrazem pro'the·sis posługiwano się też w znaczeniu „oświadczenia” lub 

„przedpłaty”, a w gramatyce mógł on oznaczać „przyimek”. Ponadto używano go w 
znaczeniu „postawić na przedzie” lub „dawać pierwszeństwo”. Ponieważ określano nim 
również zamiar albo wytknięty cel, czyli postanowienie lub przedsiębranie czegoś, co 

należałoby przeprowadzić lub osiągnąć, więc występowało też w znaczeniu 
„zamierzenia”. (Zobacz Słownik grecko-polski pod redakcją Z. Abramowiczówny, 
Warszawa 1962, PWN, t. III, str. 651, pod hasłem  pro'the·sis). Z ostatnim z 
wymienionych znaczeń zgadza się większość tłumaczy, którzy przełożyli Biblią na jeden z 
języków współczesnych. A zatem pro'the·sis Boga jest Jego postanowieniem, pierwotną 

decyzją, zamierzeniem. 

12

 Występujące po tym słowie w Liście do Efezjan 3:11 wyrażenie  ton aionon znaczy 

dosłownie „wieków”. Niektórzy tłumacze oddają to połączenie wyrazów przez 

„postanowienie wieczne”, 

[4]

 „odwieczne postanowienie”, 

[5]

 „odwieczne przeznaczenie”, 

[6]

 „przeznaczenie wieków” 

[7]

 względnie „odwieczne zamierzenie”. 

[8]

13

 Boskie „przeznaczenie wieków” jest Jego „wieczystym zamierzeniem”. Dlaczego? W 

tym miejscu „wiek” jest okresem nieustalonym, ale stosunkowo długim w odniesieniu do 
spraw ludzkich, przy czym uwydatnia się nie tyle wydarzenia lub znamienne cechy co 
długość trwania wieku. 

14

 Tak więc Boże „przeznaczenie wieków” nie musi dotyczyć „przeznaczenia” mającego 

związek z jakimś ustalonym okresem, jak na przykład „wiek patriarchalny”, „wiek 

żydowski”, „wiek Ewangelii” albo „wiek milenijny”. Kładzie się tu raczej nacisk na czas, 

na długo trwające okresy. Jeżeli wieki mają następować  po  sobie,  to  muszą mieć swój 

background image

początek i koniec. Jednakże szereg wieków daje w sumie okres bardzo długi. Ponieważ w 
wyrażeniu „przeznaczenie wieków” nie podano ich liczby, więc może ich być 
nieskończenie wiele. A zatem wyrażenie to nie określa długości wspomnianego czasu; 
jest to przeznaczenie po czas niezmierzony bez wyznaczania mu jakiejś granicy. W ten 
sposób to „przeznaczenie” staje się czymś wiecznym, „wieczystym zamierzeniem”. Bóg 

powziął zamierzenie w związku ze swoim Mesjaszem, czyli Pomazańcem, w oznaczonym 
czasie, ale urzeczywistnienie go wymaga wielu wieków. 

[9]

 Dla „Króla wieczności” 

czynnik czasu nie odgrywa tu żadnej roli. 

NIE JEST OSOBĄ BEZIMIENNĄ 

15

 Ten Król Wieczności nie jest Osobą bezimienną. Nadał sobie imię i podał je do 

wiadamości ludziom. Już  samo  to  imię wyjawia, że ma On pewne zamierzenie, pewien 
cel. Zostało to wyraźnie uwypuklone w XVI wieku p.n.e., kiedy Bóg za pośrednictwem 
jednego ze swych aniołów ukazał się przy płonącym krzaku u stóp góry Synaj w Arabii 
Mojżeszowi, uciekinierowi z Egiptu. Mojżesz otrzymał wtedy polecenie powrotu do 

Egiptu i wyzwolenia swego ludu trzymanego tam w niewoli. Jak jednak miał postąpić 
wobec swych rodaków, gdyby go zapytali o imię Boga, który im posłał Mojżesza jako 
wodza? Co miał im odpowiedzieć? Mojżesz był tym żywo zainteresowany. W jego 

autobiografii czytamy: „Wtedy Bóg powiedział do Mojżesza: ‚OKAŻĘ SIĘ, JAKIM SIĘ 
OKAŻĘ’. I dodał: ‚Tak powiesz synom Izraela: „OKAŻE SIĘ posłał  mnie  do  was”  ’  ”.  - 
Wyjścia 3:14, NW. 

16

 Bóg nie mówi tu o swoim istnieniu. Wprawdzie można by dojść do takiego wniosku, 

opierając się na niektórych tłumaczeniach hebrajskich słów „ehjeh aszer ehjeh” „ehjeh”. 

Na przykład w Biblii Tysiąclecia  (1971) przetłumaczono ten tekst następująco: 
„Odpowiedział Bóg Mojżeszowi: JESTEM, KTÓRY JESTEM’. I dodał: Jak powiesz synom 
Izraela: JESTEM posłał mnie do was’“. W rzeczywistości jednak Bóg mówi, że się kimś 
okazuje. Przekład  Twenty-Four Books of the Holy Scriptures, dokonany przez rabina 

Izaaka Leesera, potwierdza to następująco: „I Bóg rzekł do Mojżesza: BĘDĘ, KIM BĘDĘ; 
i powiedział: Tak powiesz dzieciom Izraela: BĘDĘ posłał mnie do was”. 

[10]

17

 Jeszcze trafniej oddaje werset z Księgi Wyjścia 3:14 The Emphasised Bibel Josepha 

B. Rotherhama: „I Bóg powiedział do Mojżesza: STANĘ SIĘ, kimkolwiek zechcę. I rzekł - 
tak masz powiedzieć synom Izraela: STANĘ SIĘ posłał  mnie  do  was”.  W  uwadze 

marginesowej do tego wersetu czytamy: „Hajah [słowo oddane powyżej przez „stanę 
się”] nie znaczy ‚być’ w sensie zasadniczym, czyli ontologicznym, lecz w sensie 
fenomenologicznym. (...) Jaki On będzie, to nie zostało wyjawione - On będzie z nimi, 

będzie im pomagał, będzie ich krzepił i wyzwalał”. Nie chodzi tu więc o samo istnienie 
Boga, lecz o to, kim zechce się stać dla drugich. 

18

 Podobnie rzecz się ma, gdy dorastający młody człowiek zastanawia się i zadaje sobie 

pytanie: Jak się potoczy moje życie? Kim chcę zostać? To samo miało miejsce wówczas, 
gdy jedyny żywy i prawdziwy Bóg był zupełnie sam i miał postanowić, co zrobi ze swoim 
samoistnym bytem, kim zechce zostać, kim być. Po trwającym całą wieczność samotnym 
istnieniu postanowił zostać Stwórcą. Powziął zamierzenie co do samego siebie. 

19

 Jednakże  Ehjeh,  czyli „OKAŻĘ SIĘ” nie jest powtarzającym się w całym 

natchnionym Piśmie  Świętym imieniem jedynego, żywego i prawdziwego Boga. Gdy w 

roku 1513 p.n.e. na górze Synaj Bóg w cudowny sposób wyrył na tablicach kamiennych 

background image

Dziesięcioro Przykazań i dał je prorokowi Mojżeszowi, było na nich wypisane między 
innymi imię, które sam sobie nadał. Bóg wypisał  od  strony  prawej  ku  lewej  najpierw 
hebrajską literę jod, potem He, następnie Waw i w końcu drugi raz He. Niewątpliwie Bóg 
napisał to literami starohebrajskimi, a więc imię to wyglądało mniej więcej tak:

 

 

a nie literami pisma nowohebrajskiego, w którym wyglądałoby ono następująco: 

%&%∗

. Literom tym odpowiadają w języku polskim czytane od prawej ku lewej litery 

HWHJ, a w starożytnej  łacinie HVHJ. Są to same spółgłoski; nie ma między nimi 

żadnych samogłosek. 

20

 Dlatego obecnie nie wiadomo dokładnie, jak Jehowa wymówił swoje imię wobec 

Mojżesza. Przez całe stulecia pisarze łacińscy wymawiali to imię Jehowa. Wielu 

współczesnych hebraistów woli wymowę Jahwe, a nawet Jehwa. Jak dziecko nie nadaje 

imienia swemu ojcu, tak też żadne stworzenie nie dało imienia swemu Stwórcy. On sam 
nadał sobie imię. 

21

 Przyjmuje się,  że to święte imię w rzeczywistości jest czasownikiem, 

niesprecyzowaną, kauzatywną formą hebrajskiego czasownika hawdh.  Wobec tego 

znaczyłoby „On powoduje, że się staje”. Ale nie ma skutku bez przyczyny, a z działaniem 
każdej inteligentnej przyczyny, każdego sprawcy, wiąże się zamierzenie. Nic więc 

dziwnego, że w samym imieniu Bożym, które oznacza „On powoduje, że się staje”, mieści 

się myśl o zamierzeniu. To jedyne w swoim rodzaju imię wyróżnia swego Nosiciela jako 
Tego, który powziął zamierzenie. Z pewnością w takim właśnie charakterze ukazał się On 
Mojżeszowi przy płonącym krzaku nieopodal góry Synaj i objawił mu, co postanowił. 
Ponadto podkreślił trwałość i niezmienność swego imienia, gdy rzekł do Mojżesza: „Tak 

powiesz synom Izraela: Jahwe, Bóg ojców waszych, Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg 
Jakuba posłał  mnie  do  was.  To  jest  imię moje na wieki i to jest moje zawołanie na 
najdalsze pokolenia’” (Wyjścia 3:15). To pamiętne imię  nosi  On  po  dzień dzisiejszy. 
Wzywanie tego ważnego imienia jest dziś jak najbardziej słuszne. 

BÓG KSZTAŁTUJE HISTORIĘ DLA DOBRA CZŁOWIEKA 

22

 Za czasów proroka Mojżesza Jehowa, żywy i prawdziwy Bóg, kształtował historię 

swoim sposobem postępowania ze starożytnym Egiptem, który ciemiężył potomków 
Abrahama, Izaaka i Jakuba. Wsławił swoje imię, wyzwalając swój lud z niewoli 

uzbrojonego po zęby mocarstwa światowego (Jeremiasza 32:20; 2 Samuela 7:23; 

Izajasza 63:14). Upewnia nas to w przekonaniu, że wysoce zmilitaryzowany świat XX 
wieku bynajmniej me jest dla Niego groźnym przeciwnikiem w walce o wyzwolenie 

ludzkości. Tak jak Jehowa pozwolił,  żeby w starożytnym Egipcie doszedł do władzy 

faraon, który okrutnie gnębił naród Mojżesza, tak tez dopuścił do tego, żeby na całej 
ziemi dochodzili do władzy niegodziwi ciemięzcy, co pociągało za sobą udrękę dla 
wszystkich ludzi. Działo się to nie bez przyczyny. Bóg chciał tych ciemięzców zachować, 
przytrzymać do wyznaczonego dnia, w którym mieli być zniszczeni. Dla dodania otuchy 
uciśnionym Jehowa natchnął Salomona, mądrego króla Jeruzalem, do napisania 

następujących słów: 

„Powierz Jahwe swe dzieło, a spełnią się twoje zamiary. Wszystko celowo [po hebrajsku: maaneh

uczynił Jahwe, także grzesznika [niegodziwca, NW] na dzień nieszczęścia”. - Przysłów 16:3, 4. 

23

 Od roku 1914 nastał „dzień nieszczęścia” dla systemów rządzenia, które przetrwały 

obie wojny światowe i związane z nimi międzynarodowe udręki. Już od lat panują nad 

background image

ziemią polityczne supermocarstwa i każde z nich nieufnie spogląda na drugie, dążąc do 
objęcia władzy nad całą ziemią. Suwerenny ran Jehowa, który wszystko uczynił celowo, 
musi - logicznie rzecz biorąc - mieć jakiś zamiar w stosunku do tych mocarstw 
ubiegających się o panowanie nad światem. Ze spisanego sprawozdania wynika, że 
Jehowa miał określone zamierzenie względem ‘niegodziwych’ mocarstw w starożytnych 

czasach biblijnych. Wykonał wszystko, co postanowił w związku z tymi starożytnymi 
mocarstwami  światowymi. Pomaga nam to uświadomić sobie, czego można się 
niechybnie spodziewać za naszych czasów. 

24

 Na przykład mocarstwo asyryjskie prześcignęło pod względem politycznym i 

militarnym starożytny Egipt i stało się drugim w historii biblijnej mocarstwem 

światowym. Mimo to Asyria nawet w czasach swego największego rozkwitu nie mogła się 
poszczycić zdobyciem ani zburzeniem Jeruzalem, stolicy królestwa Judy. Wprost 
przeciwnie, Jeruzalem się ostało, natomiast Niniwa, stolica Asyrii, została zniszczona. 
Dlaczego? Z powodu niegodziwości mocarstwa asyryjskiego. Wszechmocny Bóg Jehowa 

dopuścił, żeby Asyria stała się mocarstwem światowym i żeby postępowała niegodziwie, 
zwłaszcza w stosunku do Jego wybranego ludu. Postanowił jednak zachować to 
niegodziwe mocarstwo asyryjskie na „dzień nieszczęścia”, który miał nadejść w 

wyznaczonym przez Niego czasie. Około roku 632 p.n.e. sprzymierzone wojska Medów i 
Chaldejczyków zdobyły i zniszczyły Niniwę, stolicę Asyrii (Nahuma, rozdziały 1 do 3). Nie 
można więc zarzucić najmniejszego uchybienia realizacji zamierzenia, które ponad sto lat 
przedtem Jehowa ogłosił przez proroka Izajasza następującymi słowami: 

„Przysiągł Jahwe Zastępów mówiąc: Zaprawdę, jak umyśliłem, tak się stanie, i jak postanowiłem, 

tak nastąpi: Że złamię Asyrię na mojej ziemi i zdepcę ją na moich górach. Wówczas jej jarzmo z nich 
się usunie, jej brzemię spadnie im z bark. Taki jest zamiar powzięty [rada uradzona, Biblia gdańska
co do całej ziemi; taka jest ręką wyciągnięta na wszystkie narody. Jeżeli Jahwe Zastępów postanowił, 
kto się odważy przeszkodzić? Jeżeli ręka Jego wyciągnięta, kto ją cofnie?” - Izajasza 14:24-27. 

25

 Wszechmocny, wszechmądry Bóg nie zasięgał u nikogo w niebie rady, jak ma 

postąpić. W proroctwie Izajasza 40:13 znajdujemy stosowne pytanie: „Kto w roli doradcy 
dawał Mu wskazania?” (Zobacz też Ioba 21:22; 36:22; Rzymian 11:34). Swój „zamiar 

[uradzoną radę]” powziął bez udziału grupy doradców, którzy by mu pomagali w 

prawidłowym osądzaniu i rozstrzyganiu. Jego zamiar jest czymś więcej niż tylko radą. 

Oznacza postanowienie dokonania czegoś, jest Jego dekretem. Oznaczeniu słowa „rada” 
w sensie biblijnym czytamy w encyklopedii M’Clintocka i Stronga (tom II, strona 539): 
„Oprócz potocznego znaczenia tego słowa ‘naradzać się z innymi’ w Piśmie  Świętym 

występuje ono w znaczeniu dekretów Bożych, nakazów Jego opatrzności”. 

26

 Ani ludzie, ani demony nie mogą udaremnić „zamiaru”, który samodzielnie powziął 

wszechmocny i wszechmądry Bóg. Sprawdziło się to w związku z Jego zamiarem 

powziętym względem asyryjskiego mocarstwa światowego, jak również wobec 
następnego mocarstwa, imperium nowobabilońskiego, trzeciego mocarstwa światowego 

w historii biblijnej. To ostatnie mocarstwo dokonało w roku 607 p.n.e. pierwszego 
zburzenia Jeruzalem. Dało tym dowód, że jest „niegodziwe”. Dlatego Jehowa zachował je 

na „dzień nieszczęścia”, który miał nadejść w wyznaczonym przez Niego czasie. Zanim 
Bóg dopuścił,  żeby Babilon zburzył Jeruzalem i przez to stał się w Jego oczach 

szczególnie niegodziwy, natchnął swego proroka Jeremiasza do napisania następujących 
słów: „Dlatego posłuchajcie zamiarów Jahwe, jakie powziął wobec Babilonu, i planów, 

jakie powziął co do ziemi chaldejskiej”. - Jeremiasza 50:1, 45. 

background image

27

 Dzięki ochronie Bożej prorok Jeremiasz przeżył dokonane przez armie babilońskie 

w roku 607 p.n.e. zburzenie Jeruzalem i znajdującej się w nim świątyni. Nie doczekał się 
już jednak spełnienia swych proroctw wypowiedzianych przeciw „niegodziwemu” 
Babilonowi. Niemniej zarówno historia świecka, jak i biblijna donosi o upadku 
babilońskiego mocarstwa światowego w roku 539 p.n.e., za życia proroka Daniela 

(Daniela, rozdział 5). Potwierdziło to prawdziwość znacznie wcześniejszej wypowiedzi 
proroka Izajasza, który przepowiedział nie tylko upadek babilońskiego mocarstwa 
światowego, lecz nawet imię perskiego zdobywcy, którym Bóg miał się posłużyć do 
obalenia Babilonu. Gdy podczas studiowania Biblii prorocy Daniel i Jeremiasz zajęli się 
czytaniem proroctwa Izajasza z VIII wieku p.n.e., napotkali w nim następujące słowa 

swego Boga Jehowy: 

„‚Ja mówię o Cyrusie: Mój pasterz, i spełni on wszystkie moje pragnienia, mówiąc do Jeruzalem: 

Niech cię odbudują, i do świątyni: Wznieś się z fundamentów!’ Tak mówi Jahwe o swym pomazańcu 
Cyrusie: ‚Ja mocno ująłem go za prawice, aby ujarzmić przed nim narody i królom odpiąć broń od 
pasa, aby otworzyć przed nim podwoje, żeby się bramy nie zatrzasnęły. Ja pójdę przed tobą (...), 
ażebyś wiedział, że Ja jestem Jahwe, który cię wołani po imieniu, Bóg Izraela. Z powodu sługi mego, 
Jakuba, Izraela, mojego wybrańca, nazwałem ciebie twoim imieniem, pełnym zaszczytu, chociaż mnie 
nie znałeś. Ja jestem Jahwe, i nie ma innego. Poza Mną nie ma boga. Przypaszę ci broń, chociaż Mnie 
nie znałeś, aby wiedziano od wschodu słońca aż do zachodu, że beze Mnie nie ma niczego. Ja jestem 
Jahwe, i nie ma innego’”. 

28 Te niezwykłe słowa można obecnie przeczytać w znalezionym w roku 1947, a 

pochodzącym z II wieku p.n.e. Zwoju znad Morza Martwego, zawierającym tekst Księgi 
Izajasza. Słowa te są zapisane w miejscu oznaczanym zazwyczaj jako Księga Izajasza 
44:28 do 45:6. W następnym rozdziale Bóg w niżej podanym kontekście nazywa Cyrusa 
„mężem, który wykona mój zamysł”: 

„Pamiętajcie o tym i przyznajcie się do winy, weźcie to do serca, wy odstępcy! Wspomnijcie na 

sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak 
Ja. Ja od początku zwiastowałem to, co będzie, i z dawna to, co jeszcze się nie stało. Ja wypowiadam 
swój zamysł, i spełnia się on [rada moja ostoi się,  Gd],  i dokonuję wszystkiego, czego chce. 
Przywołuję ze Wschodu ptaka drapieżnego, a z ziemi dalekiej męża, który wykona mój zamysł; jak 
powiedziałem, tak to wykonuję, jak postanowiłem, tak to czynię”. - Izajasza 46:8-11, NP

29

 Cyrus Wielki, władca Persów, przybył jak „ptak drapieżny” od wschodu słońca, bo z 

Persji, leżącej na wschód od Babilonu, a więc z kraju bardzo odległego od Izraela, 

ojczyzny Izajasza. 

30

 W związku z tym całkiem stosownym godłem Cyrusa Wielkiego był złoty orzeł, „ptak 

drapieżny”, i Jehowa posłużył się tym określeniem jako symbolem Cyrusa. Chociaż Bóg 
wyraził tymi słowami swoje zamierzenie blisko dwieście lat naprzód, to jednak nie 
zostało ono udaremnione. Jego ‘rada ostała się’, ponieważ za pośrednictwem Cyrusa 
wykonał swoje postanowienie względem niegodziwego Babilonu. Jehowa powiedział, a 
nawet kazał to zapisać dla potomności, i w wyznaczonym przez siebie czasie wykonał to, 

co oznajmił. Powziął zamierzenie co do Cyrusa, ogłosił je przez swego proroka i w ściśle 
określonym czasie w zadziwiający sposób je urzeczywistnił. Te historyczne czyny Boga 
proroctw utwierdzają nas w przekonaniu, że spełnią się również wszystkie inne 
proroctwa, w których Jehowa przedstawił, co zamierza uczynić zgodnie ze swą  własną 
„radą”. 

31

 Dotyczy to proroctwa, którego historyczne spełnienie jeszcze nie nastąpiło, lecz 

background image

chwila spełnienia się go najwyraźniej jest coraz bliższa i nadejdzie jeszcze za życia 
naszego pokolenia. Chodzi o proroctwo dane za pośrednictwem Ezechiela, który żył 
współcześnie z prorokiem Jeremiaszem. Znajduje się ono w rozdziałach 38 i 39 Księgi 
Ezechiela. Opisuje atak tajemniczego „Goga z kraju Magog”. Gog wciągnie do udziału w 
tym ataku wszystkie narody świata. Będzie to ogólnoświatowy atak na ostatek czcicieli 

żywego i prawdziwego Boga. Ten wierny ostatek, wyzwolony z nowożytnego Babilonu 
Wielkiego i przywrócony do łaski Bożej,  żyje w raju duchowym pośród skażonego i 
zdeprawowanego  świata. Dlaczego Bóg Wszechmocny dopuszcza do takiego 
zaatakowania swoich czcicieli? Zostało nam to wyjaśnione. 

32

 Mówiąc o tym, Bóg posługuje się jako symbolem starożytnym krajem Izraela i jego 

oswobodzonymi z Babilonu mieszkańcami, aby w ten sposób zobrazować raj duchowy 
dzisiejszego przywróconego ostatka swych czcicieli. Następnie, zwracając się do 
niegodziwca, który poprowadzi ten międzynarodowy atak na wierny ostatek w jego raju 
duchowym, wszechmocny Bóg wyjaśnia, dlaczego zamierza dopuścić do tego niecnego 

ataku: 

33

 „Nadciągniesz przeciwko memu ludowi, Izraelowi, jak chmura, by pokryć kraj. Przy 

końcu dni to się stanie, wtedy sprowadzę ciebie do kraju mojego po to [lub: „w tym celu” 

(po hebrajsku: maan)], by poznały Mnie pogańskie ludy, gdy na twoim przykładzie, 
Gogu, okażę moją świętość przed ich oczami”. - Ezechiela 38:15, 16. 

34

 Jaśniej trudno by to było wyrazić. Zamierzenie Jehowy polega na wykazaniu Jego 

świętości na oczach wszystkich narodów. W niedalekiej przyszłości, jeszcze za życia 
naszego pokolenia, Jehowa urzeczywistni swoje niezmienne zamierzenie, jak to zawsze 

czynił do tej pory. Ten Bóg, którego zamierzenie nie może być udaremnione, opisuje, jak 
za pomocą zadziwiających  środków, którymi rozporządza, stoczy zwycięską bitwę z 
Gogiem i całą jego międzynarodową armią na ziemi, a następnie powiada: 

35

 „Okażę się wielkimi świętym. Dam się poznać licznym narodom i poznają,  że Ja 

jestem Jahwe”. - Ezechiela 38:23, Poz

JAK POSTĄPIMY W TEJ SYTUACJI ? 

36

 To poznanie przez narody świata, kim On jest, wcale nie oznacza, że się staną Jego 

czcicielami i otrzymają nagrodę  życia wiecznotrwałego. Przeciwnie, będzie to dla tych 
bogoburczych narodów oznaczać wieczne zniszczenie! Taki sposób zapoznania się z 

prawdziwym Bogiem będzie dla nich zgubny. Bóg pokaże narodom, kim jest. Stało się to 
konieczne. W związku z tym nasuwa się istotne pytanie: Czy chcielibyśmy się znaleźć po 
stronie narodów wciągniętych do udziału w ataku, który rozpocznie wielki przeciwnik 

Boga, „Gog z kraju Magog”? 

37

  Dążąc do poprawy sytuacji światowej, narody w ogóle nie uwzględniają w swoich 

planach istnienia żywego i prawdziwego Boga ani nie kierują się Jego zamierzeniem, 
wyraźnie przedstawionym w Jego spisanym Słowie, Biblii. Czy te ich plany nam się 

podobają? Czy przemawiają nam do przekonania? Czy weźmiemy udział w popieraniu 
ich w nadziei, że ludzie sami zdołają się ocalić? Postąpimy mądrze, gdy przed powzięciem 
decyzji rozważymy i weźmiemy sobie do serca następujące słowa natchnionego mędrca z 
czasów starożytnych: „Posłuchaj rady, przyjmij naukę, abyś był  mądry w przyszłości. 

Wiele zamierzeń [po hebrajsku: machaszabo’th] jest w sercu człowieka, lecz wola [rada, 

background image

Gd] Jahwe się ziści” (Przysłów  19:20,  21).  Powinniśmy stanowczo unikać opowiadania 
się za planami ludzi i narodów wbrew radzie Jehowy. 

38

 Dlaczego mielibyśmy razem z narodami doznać rozczarowania i ponieść 

niepowetowaną szkodę? Raczej całym sercem ufajmy Jehowie. „Bo sam przemówił, a 
wszystko powstało; On sarn rozkazał, a zaczęło istnieć. Jahwe udaremnia zamiary 
narodów; wniwecz obraca zamysły ludów. Zamiar [rada, Gd] Jahwe trwa na wieki, 

zamysły Jego serca - poprzez pokolenia. Błogosławiony lud, którego Bogiem jest Jahwe: 
naród, który On wybrał na dziedzictwo dla siebie” (Psalm 33:9-12). W przeszłości już 
nieraz się okazywało i okaże się jeszcze w niedalekiej przyszłości, że „nie ma mądrości ani 
rozumu, ni rady przeciwko Jahwe. Na dzień bitwy osiodła się konia, ale zwycięstwo 

[wybawienie, GdWk] zależy od Jahwe”. - Przysłów 21:30, 31. 

39

 Uczciwa ocena stanu, w jakim się znalazła ludzkość, przekonuje, nas, że wszyscy 

potrzebujemy wybawienia. Jako ludzie rzetelni, pragniemy tego wybawienia! Nigdy nie 
zdoła go nam zapewnić człowiek. Musimy uznać, że ‘wybawienie zależy od Jahwe’. Skoro 

Tan wszystko uczynił dla swoich celów, nawet bezbożnego na dzień sądu’, to wobec tego 
jakie jest zamierzenie Pana Boga względem ludzi, którzy nie są niegodziwi, tylko szukają 
Jego sprawiedliwości? Niewątpliwie musi ono być  łaskawe! (Przysłów 16:4, NP

Ludzkość rzeczywiście została objęta zbawiennym zamierzeniem łaskawego Stwórcy. 

40

 Stwórca nie jest Bogiem działającym bez żadnego celu. Również my, Jego 

stworzenia, nie powinniśmy wieść  życia, które nie miałoby celu. A co powinno być 
naszym celem? Dostosowanie życia do zbawiennego zamierzenia Jehowy Boga. Żaden 
inny cel nie może się z tym równać. Zdążaniem do niego można sobie zaskarbić  życie 

wiecznotrwałe. Dzięki temu nasze obecne życie nie będzie bezcelowe, gdyż Bóg 
niezawodnie urzeczywistni swoje zamierzenie. Pamiętając o tym, zechcemy się teraz 
bliżej zapoznać z „wieczystym zamierzeniem”, które Bóg powziął w związku ze swoim 
Pomazańcem, Mesjaszem. 

[Pytania do studium] 
1, 2. Jedynie kto mógł powziąć „wieczyste zamierzenie” i co o Nim powiedział Mojżesz? 
3. Dlaczego Król wieków jest w stanie całkowicie urzeczywistnić takie zamierzenie? 
4. Z kim od dawna obiecanym powiązał „wieczyste zamierzenie” Boże człowiek, który pisał o tym 

zamierzeniu? 

5, 6. Dlaczego współcześni tłumacze przyczynili się do powstania trudności w zrozumieniu Boskiego 

postanowienia co do Mesjasza? 

7, 8. Jaki rysunek opublikował C.T. Russell i co w jego pierwszej książce powiedziano o jej tytule?  
9. (a) Na co zwróciła uwagę ta szeroko rozpowszechniona książka? (b) Takie w związku z tym nasuwa się 

jednak pytanie odnośnie do planowania oraz do Boga? 

10. Jakie jest dosłowne znaczenie greckiego wyrazu pro'the·sis i w jakim znaczeniu Żydzi użyli go w 

greckiej Septuagincie

11. Czym wobec tego jest pro'the·sis Boga? 
12. Jak niektórzy tłumacze oddają grecki wyraz pro'the·sis, gdy następuje po mm ton aionon („wieków”)? 
13, 14. Dlaczego można mówić, że Boskie „przeznaczenie wieków” jest Jego „wieczystym 

zamierzeniem”?  

15. Co przy górze Synaj Bóg odpowiedział Mojżeszowi na pytanie, jakie ma imię? 
16. Czy w odpowiedzi udzielonej Mojżeszowi Bóg mówił jedynie o swym istnieniu, czy o czymś innym? 

background image

17. Jak Rotherham tłumaczy werset z Księgi Wyjścia 3:14 i jak go komentuje? 
18. Kiedy Bóg po raz pierwszy postanowił, kim chce się stać lub kim chce być? 
19. Jak Bóg wypisał swoje imię w Dziesięciorgu Przykazań? 
20. Jak są odczytywane cztery hebrajskie spółgłoski oznaczające imię Boże? 
21. (a) Co znaczy imię Jehowa, które w rzeczywistości jest czasownikiem? (b) Dlaczego wzywanie tego 

imienia jest dziś jak najbardziej słuszne? 

22. (a) Jak w wypadku starożytnego Egiptu Jehowa wsławił swoje imię? (b) Jaką pociechę możemy dziś z 

tego czerpać? 

23. Czego możną się niechybnie spodziewać w stosunku do obecnych potęg politycznych, biorąc pod 

uwagę postępowanie Boga ze starożytnymi mocarstwami światowymi?  

24. (a) Jak Jehowa postąpił wobec Asyrii, mimo że dozwolił jej stać się mocarstwem światowym? (b) 

Dlaczego nie można powiedzieć, jakoby proroctwo Jehowy zapisane w Księdze Izajasza 14:24-27 się 
nie spełniło? 

25. Jak trzeba rozumieć wspomniany w tym proroctwie „zamiar [uradzoną radę]” i dlaczego? 
26. Z jakiego powodu Jehowa dopuścił, żeby Babilon i Asyria stały się mocarstwami światowymi? 
27. Na jakie słowa z proroctwa Izajasza, dotyczące upadku Babilonu, natknęli się Jeremiasz i Daniel 

podczas studiowania Biblii? 

28. Co na temat Cyrusa Persa Jehowa mówi w następnym rozdziale Księgi Izajasza? 
29, 30. Co dowodzi, że Jehowa nie zrezygnował ze swego zamierzenia wyrażonego w tym proroctwie, i w 

jakim przekonaniu nas to utwierdza? 

31. Jakie jeszcze nie spełnione proroctwo Ezechiela opisuje pewien atak? Kto zaatakuje i kogo? 
32, 33. W jakim celu Bóg dopuszcza, żeby Gog zaatakował Jego wiernych czcicieli przebywających 

obecnie w raju duchowym? 

34, 35. Jak Bóg urzeczywistni swoje oznajmione zamierzenie co do wykazania swej świętości w związku 

z Gogiem? 

36. Dlaczego powinniśmy zadać sobie pytanie, czy chcielibyśmy się znaleźć po stronie narodów, które 

będą musiały poznać, kim jest Jehowa? 

37. Obranie jakiego postępowania - zamiast udziału w popieraniu ludzkich planów ocalenia się o 

własnych siłach - doradza nam Księga Przysłów 19:20,21? 

38. Dlaczego pokładanie ufności w Jehowie nie prowadzi do rozczarowania, którego doznają narody? 
39. Jakie zamierzenie Bóg powziął wobec ludzi, którzy szukają Jego sprawiedliwości, i dlaczego? 
40. Do jakiego celu powinniśmy zdążać, jeżeli chcemy sobie zaskarbić życie wieczne, i dlaczego? 
 
[Tabela na str. 10] 

(Pełny sformatowany tekst - zobacz publikację) 

PLAN WIEKÓW 
Przedstawiający plan Boży, aby wielu synów przywiódł do chwały i Jego zamysłów 
„Aby w rozrządzeniu czasów w jedno zgromadził wszystkie rzeczy w Chrystusie i te, które są na niebiesiech i te 
które są na ziemi.” - Efezów 1:10 
„NAPISZ WIDZENIE, A NAPISZ RZETELNIE, ABY JE PRĘDKO CZYTELNIK PRZECZYTAŁ” 
Abakuk 2:2 
-A- 
1

a

 DYSPENSACYA 

PIERWSZY ŚWIAT 
Do Potopu 1656 lat 

background image

-B- 
2

ga

 DYSPENSACYA 

„TERAŹNIEJSZY WIEK ZŁY” 
-C- 
3

cia

 DYSPENSACYA 

-D- 
WIEK-PATRYARCHÓW 
-E- 
WIEK-ŻYDOWSKI 
-OD- ŚMIECI JAKUBA DO KOŃCA „70 TYGODNI” 
ŻNIWO 
-F- 
WIEK-EWANGELII 
-OD- „Chrztu Jezusa aż do uzupełnienia Ciała Chrystusa, które jest Kościół” 
ŻNIWO 
-G- 
WIEK-TYSIĄCLECIA 
-OKRES- PANOWANIA CHRYSTUSA 
„Bo On musi królować póki by nie położył wszystkich nieprzyjaciół pod nogi jego” 
-H- 
PRZYSZŁE WIEKI 
ŚWIAD W UPADKU I NIESPRAWIEDLIWOŚCI 
RODZAJ LUDZKI PRZYPROWADZONY DO DOSKONAŁEOŚCI I ŻYCIA 
IZRAEL PRZYWRÓCONY DO ŁASKI 
WIELIE GRONO 

 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 3 

Gdy człowiek przebywał z Bogiem w raju 

 

CZY zastanawialiśmy się, już kiedyś nad znaczeniem wyrażeń: „Bóg, który stworzył 
niebiosa” i „Bóg, który wszystko stworzył”? Nasuwają one wniosek, że kiedyś Bóg był 

zupełnie sam (Izajasza 42:5; Efezjan 3:9, Wk). Nie było żadnego stworzenia. A zatem w 
przeszłości, która nie miała początku, ten Bóg był sam i jeszcze nie został Stwórcą. 

Dlatego w modlitwie do Boga prorok Mojżesz powiedział: „Zanim góry powstały, zanim 
stworzyłeś ziemię i świat, od wieków, na wieki Tyś jest, o Boże!” (Psalm 90:2, NP). W 
całej tej niezmierzonej przeszłości poprzedzającej stwarzanie Bóg zadowalał się swoim 
samoistnym bytem. 

7

 Nadszedł czas, kiedy Bóg postanowił zostać Ojcem. To nie znaczy, że miał zostać 

background image

Stwórcą czegoś nieożywionego, nie obdarzonego rozumem. Miał powołać do istnienia 
stworzenia rozumne, synów podobnych w jakimś stopniu de Niego, ich Ojca. Postanowił 
więc wziąć na siebie obowiązki rodzinne. Jakich synów zamierzał wyłonić najpierw? Nie 
mieli to być ludzie, bo wtedy musiałby wpierw stworzyć kulę ziemską, na której ci ludzie 
mogliby żyć. Sam rozsądek podpowiada, że Bóg postanowił wyłonić synów, którzy tak jak 

On sam byliby istotami niebiańskimi, podobnymi Jemu - duchami. Mieli więc być 
synami duchowymi, którzy mogliby Go widzieć i bezpośrednio porozumiewać się z Nim 
oraz mieć do Niego Bezpośredni dostęp. 

3

 Istnienie takich duchowych synów Bożych nie jest jedynie wytworem fantazji 

religijnej. Pisarz Księgi Joba, którym najprawdopodobniej był prorok Mojżesz, tak mówi 

o nich w pierwszym rozdziale tej Księgi: „Pewnego dnia synowie Boży przybyli, by się 
stawie przed Jahwe” (Joba 1:6, Poz). O innym takim zebraniu niebiańskich synów 
prawdziwego Boga dowiadujemy się z Księgi Joba 2:1. Na istnienie tych duchowych 
synów Bożych w niewidzialnych niebiosach jeszcze przed stworzeniem naszej ziemi 

wskazuje wypowiedź Boga, który z dziedziny niewidzialnej przemówił do człowieka, Ioba, 
i zapytał go: „Gdzieś był, gdy zakładałem ziemię (...) ku uciesze porannych gwiazd, ku 
radości wszystkich synów Bożych?” Ci Synowie Boży, którzy niby gwiazdy poranne 

błyszczeli na niebie, niewątpliwie interesowali się zamierzeniem Bożym dotyczącym 
stworzenia naszej ziemi i podziwiali jej stwarzanie, gdy Bóg ‘północ rozpościerał nad 
pustką i ziemię zawieszał nad próżnią’. - Joba 38:4-7; 26:7, Poz. 

4

 Którego syna duchowego Bóg stworzył najpierw? Z racji pierwszeństwa słusznie 

należałoby go bowiem nazwać początkiem stworzenia Bożego. Jako pierwszego członka 

niebiańskiej rodziny Bożej można  by  go  też nazwać pierworodnym wszelkiego 
stworzenia. W związku z tymi rozważaniami przychodzi nam na myśl wypowiedź 
zapisana w 8 rozdziale Księgi Przysłów, gdzie przedstawiono mądrość Boża jako osobę, 
która opowiada o sobie. Oczywiście w oryginalnym tekście hebrajskim Księgi Przysłów 

słowo mądrość (chakhmách) jest rodzaju żeńskiego i ta mądrość mówi o sobie, jak gdyby 
była niewiastą (Przysłów 8:1-4). W samej rzeczy jednak mądrość Boża nie istnieje 
niezależnie od Boga. Zawsze istniała w Nim, nie mogła więc być stworzona. Dlatego 
warto posłuchać, co mądrość mówi o sobie jako o niewieście, zwłaszcza gdy powiada: 

„Jahwe [po hebrajsku JHWH, 

%&%∗

] stworzy! mnie jako początek drogi swojej, jako pierwsze z 

dzieł swoich - od przedawnych czasów. Od prawieków zostałam stworzona, od początku, jeszcze 
zanim ziemia powstała: Gdy jeszcze nie było morskich otchłani, zostałam zrodzona, zanim się jeszcze 
nie otwarły  źródła tryskające wodami; zanim góry się ukształtowały, przed pagórkami zostałam 
zrodzona; gdy jeszcze nie uczynił był ziemi i pól ani zaczynu świata. Kiedy ustanawiał niebiosa, tam 
byłam; kiedy sklepienie nakreślał nad oceanami, kiedy obłoki utrwalał tam w górze i źródła przepaści 
wód umacniał, kiedy morzu wytyczał granice, by wody nie przekraczały brzegów, kiedy umacniał 
fundamenty ziemi - byłam przy Nim jako Jego umiłowana; a byłam Mu radością na każdy dzień, 
pląsając przed Nim przez cały czas, igrając na okręgu Jego ziemi: i rozkoszą dla mnie przebywać 
wśród synów człowieczych”. - Księga Przysłów 8:22-31, Poz

5

 Nadawanie powyższemu cytatowi z Biblii takiego znaczenia niepokoi przywódców 

żydowskich. W wydanej w roku 1945 nakładem Soncino Press Księdze Przysłów czytamy 

w uwadze marginesowej do tego urywka: „Interpretacja ta ma duże znaczenie dla 

czytelnika  żydowskiego z uwagi na chrystologiczne zastosowanie tego urywka przez 
dawnych Ojców Kościoła”. 

[1]

 W każdym razie Księga Przysłów 8:22 mówi o tym, że coś 

zostało stworzone jako początek drogi Jehowy Boga, jako ‘pierwsze z Jego dzieł - od 

background image

przedawnych czasów’. Chodzi tu o „stworzoną” mądrość! 

CHERUBY, ANIOŁOWIE, SERAFINI 

6

 Pismo Święte dzieli niebiańskich „synów Bożych” co najmniej na trzy klasy. Przede 

wszystkim należałoby wymienić „Cherubów”. Z Księgi Rodzaju 3:24 dowiadujemy się, że 
na wschód od ziemskiego raju Bóg postawił pewną liczbę Cherubów, ‘aby strzegły drogi 
do drzewa życia’. Psalmista Asaf wskazuje, że cheruby przebywają w bezpośredniej 

bliskości zajmowanej przez Boga siedziby władzy i że ją lojalnie wspierają: „Ty, który 
zasiadasz nad cherubami, zabłyśnij” (Psalm 80:1,2). Psalm 99:1 zwraca uwagę na to 
samo, gdyż czytamy tam: „Jahwe króluje, drżą narody; zasiada na cherubach: a ziemią 
się trzęsie”. 

7

 Również król Ezechiasz, który reprezentował Boga Najwyższego na widzialnym 

tronie w Jeruzalem, kojarzył sobie cheruby z niebiańskim tronem władcy wszechświata, 
gdy się modlił: „O Jahwe Zastępów, Boże Izraela, który zasiadasz na cherubach, Ty sam 
jesteś Bogiem dla wszystkich królestw świata, Tyś uczynił niebo i ziemie” (Izajasza 

37:16). Tak więc wielokrotnie jest mowa o wielkim Stworzycielu, Suwerennym Władcy 
wszechświata, że zasiada na tronie ponad niebiańskimi „synami Bożymi”, znanymi jako 
cheruby. 

8

 Oprócz takich „synów Bożych” jak cheruby istnieje jeszcze ogólna klasa aniołów. Z 

historycznego punktu widzenia nie ma podstaw do powątpiewania w istnienie tych 
niewidzialnych stworzeń duchowych, ponieważ nie ulega wątpliwości,  że często 
ukazywały się ludziom. Około roku 1919 p.n.e. trzej aniołowie reprezentujący Jehowę 
Boga zmaterializowali się i ukazali patriarsze Abrahamowi, gdy siedział pod wielkimi 

drzewami w Mamre, w palestyńskiej części Kanaanu. Wkrótce potem dwóch z tych 
zmaterializowanych aniołów odwiedziło bratanka Abrahama, Lota, w Sodomie nad 
Morzem Martwym w przeddzień zniszczenia tego niegodziwego miasta płonącą siarką, 
która na nie spadła (Rodzaju 18:1 do 19:29). Ponad sto lat później Jakub, wnuk 

Abrahama, powrócił na południe, gdzie zwykle obozował jego dziadek, i tam miało 
miejsce zdarzenie opisane w Księdze Rodzaju 32:1, 2: „Jakub ruszył w dalszą drogę. A 
gdy go napotkali aniołowie Boga, ujrzawszy ich, rzekł: ‘Jest to obóz Boży’. Nazwał więc to 
miejsce Machanaim [to znaczy ‘dwa obozy’]”. 

9

 W Biblii wyraz „anioł” znaczy również „posłaniec”, na przykład w Malachiasza 3:1, 

gdzie czytamy: „Oto ja wyślę anioła [posłańca,  NW] wysłańca,  Poz] mego, aby 
przygotował drogę przede Mną”. Aniołów często wysyłano z jakimś orędziem lub z jakaś 
szczególną misją. Ludzie nie są w stanie przeszkodzić im w wykonaniu zadania 

otrzymanego od Boga, ponieważ aniołowie górują nad ludźmi potęgą i mocą. Psalmista 
zdawał sobie z tego sprawę, bo powiedział: „Jahwe utrwalił swój tron na niebiosach, a 
Jego władanie ogarnia ‚wszechświat. Błogosławcie Jahwe, aniołowie Jego, potężni mocą, 
którzy Jego pełnicie rozkazy, posłuszni na dźwięk Jego” słowa. Błogosławcie Jahwe, 
wszystkie Jego zastępy, słudzy, którzy pełnicie Jego wolę”. - Psalm 103:19-21, Poz. 

10

 Jeszcze inną grupę niebiańskich „synów Bożych” stanowią serafini. Te stworzenia 

duchowe odnoszą się z wielką czcią do osoby Boga. Potwierdzeniem tego może być 
cudowne widzenie, jakie otrzymał prorok Izajasz. Oto jego opis: „W roku śmierci króla 

Ozjasza [778/777 p.n.e.] ujrzałem Pana Jahwe, siedzącego na wysokim i wyniosłym 

tronie, a tren Jego szaty wypełniał  świątynię. Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich 

background image

miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywaj swoje nogi, a dwoma 
latał. I wołał jeden, do drugiego: ‘Święty,  Święty,  Święty jest Jahwe Zastępów. Cała 
ziemia pełna  jest  Jego  chwały’”. Obawiając się  śmierci z powodu swego nieczystego 
stanu, prorok Izajasz nie mógł się powstrzymać od krzyku.  „Wówczas”, mówi Izajasz, 
„przyleciał do mnie jeden z serafinów, trzymając w ręce węgiel, który kleszczami wziął z 

ołtarza. Dotknął nim ust moich i rzekł: ‘Oto dotknęło to twoich warg: twoja wina jest 
zmazana, zgładzony twój grzech.’” (Izajasza 6:1-7). Z tego wynika, że serafini są 
zainteresowani udzielaniem ‘nam pomocy, żebyśmy byli święci, jak Bóg jest święty. 

11

 Liczba wszystkich tych niebiańskich „synów Bożych”: Cherubów, serafinów i 

aniołów, sięga milionów. Podczas pobytu w Babilonie prorok Daniel tak opisał pod 

natchnieniem niebiańską scenę  sądu, którą oglądał w widzeniu: „Patrzyłem, aż 
postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce (...) Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć 
tysięcy po dziesięć tysięcy [100 000 000] stało przed Nim. Sąd zasiadł i otwarto księgi” 
(Daniela 7:9, 10). Taka ogromna liczba niebiańskich „synów Bożych” świadczy o wielkiej 

produktywności twórczej niebiańskiego Ojca, Jehowy, Boga wszechmocnego, który ma w 
niebiosach wspaniałą rodzinę posłusznych synów. Nie są to stworzenia z krwi i ciała, 
ponieważ zostały powołane do istnienia przed powstaniem naszej ziemi, na której żyjemy 

jako stworzenia z krwi i ciała. Ci niebiańscy „synowie Boży” są duchami, tak jak Bóg jest 
duchem, a zatem są całkiem innej natury niż my, ziemskie stworzenia ludzkie. 

12

 Proroctwo Izajasza 31:3 wskazuje na wyraźną różnicę między Bogiem a ludźmi (np. 

starożytnymi Egipcjanami) oraz między duchem a ciałem, odradzając Izraelitom 
szukanie pomocy militarnej u Egipcjan: „Egipcjanie są ludźmi, nie Bogiem, a ich konie są 

ciałem, me duchem!” (Poz).  Również w, Psalmie 104:1-4 znajdujemy bezpośrednie 
oświadczenie,  że niebiańscy „synowie Boży” są z natury inni niż ludzie: „Błogosław 
Jehowie, duszo moja. Jehowo, Boże mój, okazałeś się bardzo wielki. Przyodziałeś się 
godnością i wspaniałością, okrywając się  światłem niby szatą, rozpościerając niebiosa 

niby powłokę namiotu; Ten, który (...) czyni swoich aniołów duchami, swoich sług - 
ogniem trawiącym” (NW).  Pismo  Święte zdecydowanie wyklucza przyjęcie poglądu 
religijnego, jakoby do niebiańskich aniołów należały też dusze ludzkie przeniesione z 
ziemi do niewidzialnych niebios duchowych. Wszyscy duchowi „synowie boży” są 
braćmi, ponieważ są synami tego samego Ojca niebiańskiego. 

STWORZENIE CZŁOWIEKA 

13

 Prawdziwy ojciec zakłada rodzinę, ponieważ kocha dzieci. Nie chce żeby wyrosły na 

nicponi, diabły wcielone, ani nie znajduje upodobania w znęcaniu się  nad nimi i 

dręczeniu ich. Chodzi mu o ich najwyższe dobro. Chce, żeby mu sprawiały radość, 
wzorując się na nim i przynosząc mu chlubę oraz okazując mu należny szacunek i 
posłuszeństwo. Dawno temu pewien król, który sam był ojcem wielu dzieci, oświadczył 
pod natchnieniem Bożym: „Mądry syn sprawia ojcu radość”. „Ojciec sprawiedliwego 
bardzo się raduje; kto zrodził mądrego, cieszy się”. - Przypowieści 10:1; 23:24, NP

14

 Psalmista Dawid tak opisuje nastawienie Ojca niebiańskiego wobec Jego rozumnych 

stworzeń: „Jak się lituje ojciec nad synami, tak Jahwe się lituje nad tymi, co się Go boją. 
Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, ze jesteśmy prochem” (Psalm 103:13, 14). 

Oto, czego Jehowa spodziewa się po swoich synach: „Syn powinien czcić ojca, a sługa 

swego pana. Lecz skoro Ja Jestem Ojcem, gdzież jest cześć moja, a skoro Ja jestem 

background image

Panem, gdzież szacunek dla Mnie?” (Malachiasza 1:6). Jehowa, Ojciec niebiański, nie 
mniej niż ojciec ziemski okazuje właściwe przymioty w odnoszeniu się do swoich 
stworzeń, ponieważ mówi: „Będę dla nich łaskawy, jak jest litościwy ojciec dla syna, 
który jest mu posłuszny”. - Malachiasza 3:17. 

15

 Jehowa bynajmniej nie kierował się nieżyczliwymi motywami, kiedy postanowił 

zostać ojcem dzieci odmiennej natury. Nie miały to być dzieci natury duchowej, 

niebiańskiej. Ich natura miała być prostsza od natury duchowej, w związku z czym mieli 
podlegać ograniczeniom, jakich nie mają niebiańscy „synowie Boży”. Jednakże nie miało 
to być dla nich przykre, mieli bowiem czuć się bardzo zadowoleni. Mieli to być ludzie z 
ciała i krwi. Przyczyną stworzenia przez Ojca niebiańskiego dzieci tej niższej natury nie 

było niezadowolenie z ogromnej rodziny synów duchowych ani potrzeba czegoś nowego, 
dodatkowego, co by Mu dawało  świeżą rozrywkę. Raczej miała się w tym jeszcze 
wyraźniej uwidocznić wszechstronna mądrość Boga jako Stwórcy, a ponadto Jego miłość 
miała się rozciągnąć na jeszcze inne stworzenia. 

16

 Najpierw jednak trzeba było przygotować materiały, z których można by utworzyć tę 

rodzinę o naturze człowieczej, oraz odpowiednie miejsce, gdzie ta rodzina ludzka 
mogłaby żyć i przebywać. Z myślą o tym Bóg stworzył Ziemię, planetę należącą do układu 

słonecznego stanowiącego cząstkę wielkiej galaktyki zwanej niekiedy Układem Drogi 
Mlecznej. W tym miejscu Pismo Święte rozpoczyna swoje wspaniałe sprawozdanie 
słowami: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię” (Rodzaju 1:1). Na ostudzonej i 
stwardniałej powierzchni ziemi Bóg z serdeczną troskliwością stworzył odpowiednie 
warunki oraz środowisko dla mających ją zamieszkiwać ludzi. O swym zamierzeniu 

względem ziemi wypowiedział się następująco: 

„Bo tak mówi Jahwe - Stworzyciel nieba - On - [prawdziwy, NW] Bóg, Stwórca ziemi, On, który ją 

uczynił, utwierdził w posadach, a nie po to ją stworzył, aby była pustą, lecz ukształtował ją, by na niej 
mieszkano: - Ja jestem Jahwe, i nie ma innego!” - Izajasza 45:18, Poz

17

 Członkowie jego rodziny ludzkiej mieli mieć ciała, które muszą oddychać, aby się 

utrzymać przy życiu, i dlatego wokół ziemi utworzył atmosferę. Mieli potrzebować wody 

do picia i dlatego postarał się, żeby było jej pod dostatkiem. Potrzebowali różnych roślin 
na pożywienie, i On je dla nich stworzył. Potrzebowali światła słonecznego, aby zachować 

zdrowie i móc widzieć, więc usunął obłok pyłu kosmicznego, który sprawiał, że promienie 

słoneczne nie mogły padać na ziemię, a następnie oczyścił atmosferę, żeby światło słońca, 
księżyca i gwiazd mogło docierać do powierzchni ziemi. Ponieważ rodzina ludzka nie 
może się obejść bez regularnych okresów wypoczynku i snu, więc wielki Twórca ziemi 

sprawił,  że ta planeta się obraca, aby następowały kolejno po sobie dni i noce. Dzięki 
Niemu wody zaroiły się rybami i innymi zwierzętami morskimi, przestworza 

stworzeniami latającymi, a suchy ląd wielką różnorodnością zwierząt naziemnych; każde 
z tych Stworzeń miało spełniać swoją rolę w systemie życia ziemskiego. Mądry i łaskawy 
Stwórca dokonał tego wszystkiego w ciągu sześciu okresów twórczych, które sam nazwał 

dniami. - Rodzaju 1:1-25. 

18

 Pod koniec szóstego okresu twórczego na ziemi oraz wokół  niej  wszystko  było 

przygotowane i Ojciec niebiański mógł się zająć powołaniem do istnienia rodziny 
ludzkiej. Dopiero wtedy ogłosił, co będzie ukoronowaniem Jego ziemskiego stworzenia, 
jak o tym czytamy w Księdze Rodzaju 1:26: „Rzekł Bóg: ‚Uczyńmy człowieka na Nasz 
obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem 

background image

powietrznym, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim zwierzątkiem naziemnym!’” 

19

 W hebrajskim tekście tego opisu stwarzania odpowiednikiem słowa „Bóg” jest 

elohím, liczba mnoga słowa eloah, użyta w tym miejscu Księgi Rodzaju dla zaznaczenia 
wspaniałości i dostojeństwa, a nie liczby dwóch, trzech czy więcej bogów. Dlatego 
czasowniki towarzyszące tu słowu  Elohim  występują w liczbie pojedynczej. Kiedy więc 
czytamy: „Rzekł Bóg [Elohím]: ‚Uczyńmy’”, nie znaczy to wcale, że Bóg rozmawiał ze 

sobą samym. On nie jest trójcą, trój jedynym bogiem, bogiem w trzech osobach, z 
których jedna mogłaby powiedzieć do dwóch pozostałych: „Uczyńmy”. W Księdze 
Rodzaju 2:4 ten Stwórca jest nazywany Jehową Bogiem, a później prorok Mojżesz 
oświadczył: „Słuchaj, Izraelu: Jehowa, nasz Bóg, to jeden Jehowa”. Nie ma dwóch ani 

trzech Bogów imieniem Jehowa, lecz tylko jeden! Tak zwany trójjedyny bóg, czyli trójca 
jest wymysłem pogańskim i bluźnierczym kłamstwem. - Powtórzonego Prawa 6:4, NW. 

20

 Kiedy Bóg (Elohim)  powiedział: „Uczyńmy”, zwracał się co najmniej do jednej 

odrębnej osoby w niewidzialnych niebiosach duchowych. Jest rzeczą  mało 

prawdopodobną, żeby Jehowa Bóg mówił to do 100 000 000 czy więcej usługujących Mu 
aniołów, zapraszając ich do współpracy przy stwarzaniu człowieka. Najrozsądniej byłoby 
przyjąć,  że mówił to do swego pierworodnego Syna niebiańskiego, który był 

pierworodnym wobec wszelkiego stworzenia, początkiem stworzenia Bożego. Jako 
pierworodny członek niebiańskiej rodziny Bożej, mógł mieć pierwszeństwo i dostąpić 
zaszczytu zaproszenia go przez Ojca niebiańskiego do współpracy przy stwarzaniu 
człowieka na ziemi. To by wyjaśniało całą sprawę. Ponieważ ten pierworodny, niebiański 
Syn był „obrazem” swego niebiańskiego Ojca i był Jemu „podobny”, więc Bóg słusznie 

mógł powiedzieć do niego: „Uczyńmy człowieka na nasz obraz, podobnego nam”. Sam 
fakt, że ktoś został stworzony na obraz i podobieństwo Boże, wcale nie oznacza, że jest 
równy Bogu Jehowie. „Obraz” nie jest oryginałem! 

PIERWSZY CZŁOWIEK W RAJU 

21

 Drugi rozdział Księgi Rodzaju zawiera bardziej szczegółowy opis stworzenia 

człowieka. W Księdze Rodzaju 2:7, 8 czytamy: „I Jehowa Bóg przystąpił do 
ukształtowania człowieka z prochu ziemi, i tchnął w jego nozdrza dech życia, i człowiek 
stał się duszą  żyjącą. Ponadto Jehowa Bóg zasadził ogród w Edenie, na wschodzie, i 
umieścił tam człowieka, którego ukształtował” (NW)W starosyryjskim przekładzie Biblii 

słowo „ogród” zastąpiono słowem raj. 

[2]

 Również w przekładzie J. Wujka (wyd. 1962) 

użyto słowa raj: „A zasadził był Pan Bóg raj rozkoszy od początku i w nim umieścił 
człowieka, którego utworzył”. - Rodzaju 2:8, Wk

22

 Zwróćmy jeszcze raz uwagę na opis stworzenia człowieka podany w Księdze Rodzaju 

2:7. Czy powiedziano tam, że Jehowa Bóg dał człowiekowi jakąś samoistną duszę, 
odrębną od ciała? Wiele religijnie usposobionych ludzi chciałoby w tym wersecie 
dopatrzyć się takiego znaczenia. I rzeczywiście, w hiszpańskim przekładzie Biblii, 
dokonanym przez F. Torresa Amata i S.L. Copello, a wydanym w roku 1942, czytamy w 
tłumaczeniu na język polski: „I wtedy Pan Bóg utworzył z mułu ziemi człowieka, i tchnął 
w jego oblicze dech, czyli ducha życia, i człowiek zaczął żyć, mając rozumną duszę”. 

[3]

 

Różni się to bardzo od rzymskokatolickiego przekładu J. Wujka (1599), gdzie czytamy: „I 

stał się człowiek w duszę  żywiącą”. Także w przekładzie wydanym przez Żydowskie 

Towarzystwo Wydawnicze w Ameryce czytamy w tłumaczeniu na język polski: „I stał się 

background image

człowiek duszą  żyjący”. Chcąc umożliwić naszym czytelnikom zapoznanie się z 
tłumaczonym słowo w słowo (od strony prawej, ku lewej) tekstem hebrajskim, 
zamieszczamy fotokopię tego fragmentu Księgi Rodzaju 2:7 z The Interlinear Literal 
Translation of the Hebrew Old Testament
 (Międzywierszowy dosłowny przekład 
hebrajskiego Starego Testamentu), opracowanego przez G.R. Berry’ego (Copyright 

1896/97): 

the LORD God formed man of the dust of the ground, and breathed into his nostrils the breath of life; and 
man became a living soul. 8 

 And the LORD God planted a garden 

 

%βνϖσΑ1∉ 

 

9χρ 

 

 

 

/νμσΑ<∪ 

/∗√⇑⏐  %〈%⎪ 

,ground the from 

dust 

[of out]  man (the) 

God 

Jehovah 

/νμσ 

 

 

∗√⎪∞   

 

/∗©ƒ   <ψ±∇   

&∗ηω×   

 

(|©∞ 

man (the) became and ;life of breath 

nostrils his in breathed and 

1⎯≠×  

1ϒ 

 

/∗√⇑⏐   

%〈%⎪   

3′©∞   

%⎮ƒ 

 

;∩⊕↔ 

Eden in garden a 

God 

Jehovah 

planted And 

living  soul a (for) 

Tłumaczenie polskie 

PAN Bóg utworzył człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza dech życia; i człowiek stał się duszą 
żyjącą 8 ¶ PAN Bóg zasadził ogród w Eden 

%βνϖσΑ1∉ 

 

9χρ 

 

/νμσΑ<∪ 

/∗√⇑⏐   

%〈%⎪ 

ziemi 

  z 

prochu [z] 

człowieka Bóg 

  Jehowa 

/νμσ 

 

 

∗√⎪∞  /∗©ƒ 

<ψ±∇   

&∗ηω×   

 

(|©∞ 

człowiek  

się stał i ;życia  dech 

nozdrza jego w  tchnął i 

1⎯≠×  

1ϒ 

/∗√⇑⏐  %〈%⎪   

3′©∞   

%⎮ƒ 

;∩⊕↔ 

Eden w ogród   Bóg    

Jehowa zasadził I 

żyjącą duszą 

23

 Ponieważ w natchnionym Słowie Bożym jest wyraźnie powiedziane: „Człowiek stał 

się duszą żyjącą”, więc człowiek jest duszą. Biblia nie kłamie! Jej wyjaśnienie dotyczące 

duszy ludzkiej jest miarodajne. To starożytni filozofowie pogańscy, którzy nie mieli 
spisanego Słowa Bożego, twierdzili, że człowiek nią w sobie duchową, niewidzialną 

dusze, która w chwili śmierci ciała ludzkiego ulatuje do dziedziny duchowej. 
Odpowiednikiem słowa „dusza” w tekście hebrajskim jest nefesz,  a w Septuagincie, 
greckim tłumaczeniu Pism Hebrajskich - psyché.  A zatem wszystko, co spotyka ciało 
ludzkie, spotyka też dusze ludzką. Umiera nie tylko ciało ludzkie, bo według Księgi 

Ezechiela 18:4 Jehowa Bóg mówi: „Oto wszystkie dusze moje są (...); dusza, która 
grzeszy, ta umrze”. - Wk (Zob. też werset 20). 

24

 Człowiek nie jest z ducha, nie jest duchowy; jest z ziemi, ziemski: „Jehowa Bóg 

przystąpił do ukształtowania człowieka z prochu ziemi” (Rodzaju 2:7, NW), Bóg stworzył 
ciało człowieka z pierwiastków wziętych z gleby i z atmosfery. Nie było to ciało duchowe i 
nie mogło się stać ciałem duchowym, wskutek czego człowiek mógłby się stać 
niewidzialny i zamieszkiwać w dziedzinie duchowej. Było to ciało ziemskie, inne niż ciało 

background image

duchowe, jakie mają niebiańscy „synowie Boży”. I właśnie tak wypowiedział się na ten 
temat pewien komentator Biblii z I wieku n.e.: „Jeżeli istnieje ciało ziemskie, istnieje też i 
duchowe”. Nie wolno mylić ze sobą tych dwóch rodzajów ciał i Biblia tego nie czyni. - 1 
Koryntian 15:44, Kow. 

25

 Nagie ciało ludzkie, które Bóg ukształtował wtedy z prochu ziemi w raju rozkoszy, 

było doskonałe; nie brakowało mu żadnych niezbędnych części składowych ani 

członków. „Dzieło Jego doskonałe, bo wszystkie drogi Jego są  słuszne” (Powtórzonego 
Prawa 32:4). „Tylko, oto co stwierdziłem”, mówi mądry król Salomon, „Bóg uczynił ludzi 
prawymi” (Koheleta 7:29). Chcąc pobudzić  to  pierwsze  ciało ludzkie do życia i 
doskonałego funkcjonowania, Bóg nie wziął z nieba jakiejś bezcielesnej „duszy” (psyché

[4]

, która by - jak to sobie wyobrażali pogańscy Grecy - fruwała swobodnie niby motylek, i 

nie tchnął jej następnie w nieożywione ciało, żeby ją w nim umieścić. Bóg tchnął w ciało 
nie tylko prąd powietrza w celu wypełnienia nim płuc. Jego poczynania nie miały nic 
wspólnego z przywracaniem do życia przez zastosowanie sztucznego oddychania metodą 

usta-usta, jaką się stosuje do topielców. Bóg tchnął w nozdrza człowieka tak zwany „dech 
życia”, który nie tylko wypełnił płuca powietrzem, lecz także dostarczył ciału siły życiowej 
podtrzymywanej przez oddychanie. W ten sposób „człowiek stał się duszą żyjącą”. 

26

 Jehowa Bóg stał się Ojcem, Życiodawcą tej pierwszej duszy ludzkiej. Ponieważ 

substancje niezbędne do utworzenia ciała ludzkiego zostały wzięte z gleby, która po 
hebrajsku nazywa się adamah, więc tę duszę żyjącą słusznie nazwano Adamem (Rodzaju 
5:1, 2). Ojciec niebiański miał powody, żeby umieścić swego ziemskiego syna w raju Eden 
i wyznaczyć mu określony cel. Czytamy o tym w Księdze Rodzaju 2:15: „Jahwe Bóg wziął 

zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał”. Dał więc 
Adamowi pracę w charakterze opiekuna raju, ogrodnika. Pewne pojęcie o tym, co rosło w 
tym ziemskim raju, mogą nam dać następujące słowa: „[Jahwe Bóg zasadził] ogród w 
Eden na wschodzie (...). Na rozkaz Boga Jahwe wyrosły z gleby [adamah] wszelkie 

drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i 
drzewo poznania dobra i zła” (Rodzaju 2:8, 9). Ponieważ w ogrodzie Eden rosły „wszelkie 
drzewa miłe z wyglądu”, musiało tam być pięknie. Wśród tych drzew ‘smaczny owoc 
rodzących’ było też drzewo figowe.” 

27

 Tylko Bóg miłości mógł dać swemu ziemskiemu synowi na mieszkanie raj rozkoszy, 

coś najlepszego na ziemi. Ponieważ Adam był doskonały, więc mógł doskonale ocenić 
wartość tego ogrodu i jego piękno. Nie był w tym ogrodzie sam. W rzece, która wypływała 
z ogrodu i rozgałęziała się poza jego granicami, żyły różne gatunki ryb (Rodzaju 2:10-14). 

Oprócz tego były tam różne rodzaje ptaków i zwierząt naziemnych, zarówno domowych, 
jak i dzikich. Bóg postarał się o to, aby Adam mógł bliżej poznać te ziemskie stworzenia 
niższego rzędu. 

„I utworzył Jahwe-Bóg z ziemi wszelkie dzikie zwierzęta i wszelkie ptactwo nieba, i przywiódł je 

do człowieka, by się przekonać, jak on je nazwie. A każde stworzenie [po hebrajsku nefesz; dusza, 
NW]  żywe miało nosić takie imię, jakie mu nada człowiek. Nadał więc człowiek imiona wszystkim 
zwierzętom domowym, ptactwu nieba i wszystkim dzikim zwierzętom. Jednakże odpowiedniej dla 
siebie pomocy [jako jego uzupełnienia, NW] nie znalazł”. - Rodzaju 2:19, 20, Poz. 

28

  Wśród dzikich zwierząt, które poznawał Adam, znalazło się także długorękie, 

owłosione stworzenie. Adam nazwał je kof, co dzisiaj oddajemy słowem „małpa” (1 
Królewska 10:22; 2 Kronik 9:21). Kiedy Adam ujrzał tę małpę, nie pomyślał sobie, że jest 

background image

z nią spokrewniony. Nie uznał się za cielesnego potomka małpy. Nie zawołał z uznaniem: 
„Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!” Bóg powiadomił Adama, że 
kof (małpa) została stworzona we wcześniejszym okresie szóstego „dnia” stwarzania, a 
jego, Adama, Bóg stworzył później, w związku z czym nie jest spokrewniony z małpą ani z 
żadnym innym stworzeniem ziemskim niższego rzędu. Adam wiedział, że istnieją cztery 

rodzaje ciała. Ponad 1900 lat temu wypowiedziano następujące zdanie zgodne z 
najnowszymi odkryciami naukowymi: „Nie każde ciało jest tego samego rodzaju; inne 
jest ciało ludzkie, a inne czworonożnych zwierząt, inne jest ciało ptaków, inne znów ciało 
ryb” (1 Koryntian 15:39, Kow).  Chociaż  Słowo Boże zalicza kof (małpę) do „dusz” 
żyjących, to jednak nie była ona „uzupełnieniem” Adama ani nie nadawała się dla niego 

na towarzyszkę życia. - Rodzaju 2:20, NW

29

 Gdy Adam obserwował dziko żyjące zwierzęta polne, gdzieś po ziemi lub drzewie 

pełzało długie, beznogie stworzenie, pokryte łuskami. Adam nazwał je nachász, co dla 
nas znaczy „wąż”. Stworzenie to nie nawiązało rozmowy z Adamem ani Adam z nim. Było 

nieme i tylko syczało. Adam nie bał się go, podobnie jak nie bał się  żadnych innych 
dzikich zwierząt, wie oddawał czci ani temu, ani żadnemu innemu zwierzęciu - nawet 
krowie - gdyż nie uważał ich za święte. Jego Bóg dał mu władzę nad mmi, ponieważ był 

ziemskim synem bożym, stworzonym na obraz i podobieństwo Boga. Dlatego czcił tylko 
swego Ojca niebiańskiego, „prawdziwego Boga”, Jehowę. 

MOŻLIWOŚĆ ŻYCIA WIECZNEGO NA ZIEMI 

30

 Jak długo i gdzie miał żyć Adam? Bóg nie chciał, żeby Adam umarł, pozostawiając 

raj Eden bez opieki. Ziemia nie miała być bezludna. Bóg dał Adamowi sposobność do 

uzyskania  życia wiecznego na ziemi w raju Eden. Było to jednak zależne od wiecznego 
posłuszeństwa Adama wobec jego Stwórcy i Boga. Bóg nie wszczepił Adamowi skłonności 
do nieposłuszeństwa, do grzechu. Zaszczepił swemu ziemskiemu synowi takie Boskie 
przymioty, jak sprawiedliwość, mądrość, moc i miłość, oraz obdarzył go doskonałym 

poczuciem moralności. Jednakże z uwagi na swoje zwierzchnictwo nad całym 
wszechświatem Bóg słusznie poddał próbie swego ziemskiego syna, nie żywiąc co do 
niego  żadnych podejrzeń.” Próba, na którą nóg wystawił Adama, polegała na 
nieznacznym ograniczeniu jego wolności. Czytamy: 

31

 „Jehowa bóg dał .też człowiekowi takie przykazanie: ‚Z każdego drzewa w ogrodzie 

możesz jeść do syta. Ale z drzewa znajomości dobra i zła nie wolno ci jeść, bo w dniu, w 
którym będziesz z niego jadł, niechybnie umrzesz’”. - Rodzaju 2:16, 17, NW. 

32

 Wielki Życiodawca dał tu swemu synowi Adamowi możliwość wyboru między 

życiem wiecznym a wieczną  śmiercią. Nieposłuszeństwo wobec Boskiego Ojca 
niebiańskiego niechybnie doprowadziłoby Adama do wiecznotrwałej śmierci. Natomiast 
chętne posłuszeństwo, przypominające posłuszeństwo syna wobec ojca, prowadziłoby do 
życia wiecznotrwałego. Ponieważ Adam nie został stworzony do życia w niebie razem z 
aniołami, więc nagrodą za wytrwałe posłuszeństwo nie miało być dla niego przeniesienie 
do nieba, tylko życie wiecznotrwałe w ziemskim raju rozkoszy. „Niebo jest niebem 
Jahwe, synom zaś ludzkim dał ziemię” (Psalm 115:16). Niezbędnym warunkiem 
zaznawania  życia wiecznotrwałego nie było dla. Adama jedzenie owocu z drzewa 

poznania dobra i zła, tylko z „drzewa życia w środku tego ogrodu”. - Rodzaju 3:22. 

33

 Ale jak Adam miał rozumieć wyrażenie „w dniu, w którym będziesz z niego jadł”? 

background image

Nie miał  żadnych podstaw, aby zgodnie ze znacznie późniejszą wypowiedzią proroka 
Mojżesza, który rzekł do Jehowy Boga: „Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy 
dzień, który minął”, uznać ten dzień za dzień tysiącletni (Psalm 90:1, 4). Z pewnością nie 
myślał sobie: ‘Jeżeli nawet okażę nieposłuszeństwo i będę musiał umrzeć, to i tak będę 
mógł jeszcze żyć przez znaczną lub większą część tysiącletniego dnia, a więc nie będzie 

tak  źle’. Adam nie miał  żadnych powodów do takiego rozumowania. Użyte przez Boga 
słowo „dzień” musiało oznaczać dla niego dzień dwudziestoczterogodzinny. Ponieważ nie 
ulega wątpliwości, że Bóg dostosował swą wypowiedź do zdolności rozumowania swego 
ziemskiego syna, więc również musiał mieć na myśli dzień dwudziestoczterogodzinny. 
Na pewno nie myślał sobie: „Umrzesz, zanim się skończy tysiącletni dzień, w którym byś 

zjadł z drzewa poznania dobra i zła”. Takie znaczenie pomniejszałoby powagę Bożej 
przestrogi. 

34

 Tego poważnego ostrzeżenia udzielił Adamowi sam Bóg, chociaż mógł rozmawiać z 

nim za pośrednictwem niewidzialnego anioła. Było ono słowem Bożym, Boskim 

orędziem. Bóg rozmawiał z Adamem z dziedziny niewidzialnej. Do oznajmienia swego 
przykazania ziemskiemu synowi Adamowi nie posłużył się stworzeniem niższego 
rodzaju, na przykład wężem. Gdyby tak było, wówczas można byłoby uznać później to 

zwierzę za symbol Boga i traktować je z należną czcią jako święte. Prawdziwy Bóg nie 
chce,  żeby mu oddawać cześć za pośrednictwem jakiegoś zwierzęcia. W raju rozkoszy 
Adam czcił Boga bezpośrednio. Gdyby czynił to z miłości po wszystkie wieki, wówczas 
takie stosunki z Bogiem niewątpliwie trwałyby wiecznie. Jakże wielkim przywilejem 
byłoby dla Adama takie przebywanie z Bogiem na wieki w ziemskim raju! 

 
[Pytania do studium] 
1. Jak długo Bóg istniał zupełnie sam i dlaczego?  
2. Kim Bóg z biegiem czasu postanowił zostać i jakie obowiązki wziął przez to na siebie? 
3. Jak poinformowano nas o tym, że jeszcze przed stworzeniem ziemi istnieli niebiańscy synowie Boży? 
4. (a) Jak można by słusznie nazwać pierwszego ze stworzonych synów Bożych, biorąc pod uwagę dzieło 

stworzenia i rodzinę Bożą? (b) Co według Księgi Przysłów 8:22-31 mówi o sobie „mądrość”? 

5. Dlaczego przywódców żydowskich niepokoi sposób zastosowania tej wypowiedzi z Księgi Przysłów w 

naszej erze? 

6. Co powiedziano o cherubach w Księdze Rodzaju i w Psalmach? 
7. Kiedy król Ezechiasz skojarzył sobie cheruby z Bogiem i jak dał temu wyraz? 
8. Jakie zdarzenia z życia Abrahama, Lota i Jakuba potwierdzają istnienie aniołów?  
9. (a) Co miedzy innymi pnączy słowo „anioł”? (b) Jakie zadania wypełniają, aniołowie i dlaczego ludzie 

nie mogą im w tym przeszkodzić? 

10, (b) Jak serafini odnoszą się do osoby Boga? (b) Jakie przeżycie w związku z serafinami miał Izajasz i 

o czym to świadczy? 

11. Jak liczna jest rodzina niebiańskich „synów” Bożych i dlaczego są oni innej natury niż my, ludzie? 
12. Dlaczego do grona niebiańskich „synów Bożych” nie należą dusze ludzkie, przeniesione rzekomo do 

niewidzialnej dziedziny duchowej? 

13. Jak prawdziwy ojciec odnosi się do swej rodziny? 
14. Dlaczego w sposobie odnoszenia się do swoich synów Jehowa przypomina ojca ziemskiego? 
15. Czym się kierował Bóg przy stwarzaniu dzieci niższej natury niż natura Jego synów niebiańskich i co 

background image

miało się w tym uwidocznić? 

16. (a) Co Bóg musiał najpierw przygotować, żeby stworzyć rodzinę o naturze człowieczej? (b) Co sam 

powiedział o swoim zamierzeniu względem stworzenia naszej ziemi? 

17. Jakie potrzeby rodziny ludzkiej przewidział Stwórca i jak zadbał o ich zaspokojenie? 
18. W którym momencie i którego „dnia” stwarzania Bóg ogłosił swój zamiar ukoronowania ziemskiego 

dzieła stwarzania? 

19. Jak można ustalić, czy nóg mówił sam do siebie słowa zapisane w Księdze Rodzaju 1:26? 
20. Do kogo, rozsądnie rzecz biorąc, skierowano słowa „Uczyńmy człowieka”, i dlaczego? 
21. Gdzie jest napisane, że po stworzeniu człowiek został umieszczony w raju? 
22. Jakiego szeroko rozpowszechnionego poglądu religijnego chcieliby się niektórzy dopatrzyć w treści 

Księgi Rodzaju 2:7? 

23. Co się dzieje z duszą, gdy umiera ciało ludzkie? 
24. Dlaczego ciało „ziemskie” różni się od ciała „duchowego”? 
25. Co, w przeciwieństwie do nauki filozofów greckich, tchnął Bóg w nozdrza człowieka, żeby go uczynić 

„duszą żyjącą”? 

26. Dlaczego pierwszy człowiek został nazwany Adamem i jak Bóg wyznaczył mu określony cel? 
27. Jak Bóg postarał się o to, żeby w raju Adam nie był sam i żeby mógł poznać swoje otoczenie? 
28. Dlaczego Adam na widok małpy nie pomyślał sobie, że jest z nią spokrewniony? 
29. Dlaczego Adam nie rozmawiał z wężem i dlaczego nie czcił żadnego zwierzęcia? 
30, 31. (a) Jak długo i gdzie miał żyć Adam? (b) Jakiej próbie posłuszeństwa Bóg całkiem słusznie poddał 

Adama? 

32. Czy Adam musiał jeść owoce z drzewa poznania dobra i zła, żeby mógł żyć wiecznie? 
33. Jak najwidoczniej Bóg rozumiał wyrażenie „w dniu, w którym będziesz z niego jadł”, i dlaczego? 

 
 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 4 

Bóg ogłasza swoje zamierzenie względem mężczyzny i 

kobiety 

 

GDY pierwszy człowiek Adam przebywał sam jeden w raju rozkoszy w towarzystwie nie 
dorównujących mu stworzeń ziemskich, Bóg nie powiedział mu jeszcze, że ma zostać 

ojcem rodu ludzkiego. Jednakże miał to na uwadze. Takie było Jego zamierzenie co do 
ziemi i w słusznym czasie wyjawił je człowiekowi. 

2

 Bóg postanowił zaludnić ziemię inaczej niż niebo, to znaczy nie drogą bezpośrednich 

aktów twórczych, tylko przez ustanowienie małżeństwa. Chciał,  żeby człowiek Adam 

background image

związał się z odpowiednią towarzyszką  życia i został ojcem. Księga Rodzaju 2:18 (Poz
tak mówi p poglądzie Bożym na tę sprawę: „I rzekł Jahwe-Bóg: - Niedobrze, by człowiek 
był sam; uczynię mu pomoc, jak gdyby jego odpowiednik”. 

3

 Przed stworzeniem człowieka Bóg stworzył niższe, zwierzęce formy życia jako coś 

odrębnego. Te podlegające człowiekowi stworzenia: ryby, ptaki i zwierzęta naziemne nie 
należały do tego samego „rodzaju”, co człowiek. Mogły się rozmnażać tylko „według 

rodzajów ich” (1 Mojżeszowa 1:21, 22, 25, NP). Nie mogły współdziałać z człowiekiem w 
wydawaniu na świat rodzaju ludzkiego. Uwidoczniło się to wyraźnie, gdy Bóg dał 
Adamowi sposobność poznania niższych stworzeń ziemskich. Po zapoznaniu się ze 
światem zwierzęcym nasunął się zatem logiczny wniosek: „Ale nie znalazła się pomoc 

odpowiednia dla mężczyzny”. - Rodzaju 2:19, 20. 

4

 Z uwagi na to, że jeszcze się nie skończył szósty „dzień” stwarzania, Bóg mógł 

kontynuować swą twórczą działalność w odniesieniu do ziemi bez naruszenia 
postanowienia co do sabatu. W jaki sposób jednak Bóg stworzył Adamowi odpowiednią 

dla niego pomoc? Zanim współczesna medycyna odkryła uśmierzające ból i znieczulające 
środki do bezbolesnego dokonywania zabiegów chirurgicznych, już tysiące lat wcześniej 
Bóg zoperował Adama, pierwszego człowieka. „Wtedy to Jahwe sprawił,  że mężczyzna 

pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił 
ciałem. Po czym Jahwe Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy 
ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich 
kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą  [iszszáh],  bo  ta  z  mężczyzny 
[isz] została wzięta’”. - Rodzaju 2:21-23. 

5

 Adam dowiedział się,  że pierwsza kobieta została utworzona z jego żebra (wraz ze 

szpikiem produkującym krwinki), i dlatego słusznie mógł powiedzieć,  że jest kością z 
jego kości i ciałem z jego ciała. Miał istotny powód uważać ją za cząstkę samego siebie, 
gdyż do stworzenia jej Bóg wziął cząstkę jego ciała. W związku z tym tysiące lat później 

słusznie powiedziano przed sądem na Areopagu w Atenach (Grecja): „On [Bóg] z jednego 
człowieka wyprowadził cały rodzaj ludzki, aby zamieszkiwał całą powierzchnię ziemi” 
(Dzieje 17:26). Dzięki temu cała ludzkość jest jednolita pod względem cielesnym, co nie 

miałoby miejsca, gdyby Bóg stworzył pierwszą kobietę z prochu ziemi, a nie z pierwszego 
mężczyzny, Adama. 

6

 Po wzmiance o zawartym w raju małżeństwie pierwszego mężczyzny z pierwszą 

kobietą czytamy dalej w Boskim sprawozdaniu: „Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca 
swego i matkę swoją i łączy się ze swą  żoną tak ściśle,  że stają się  jednym ciałem” 

(Rodzaju 2:24). Z uwagi na sposób stworzenia kobiety Adam i jego żona byli „jednym 
ciałem” jeszcze przed zespoleniem płciowym. Natomiast ich potomkowie mieli się stać 
„jednym ciałem” dopiero przez zespolenie płciowe w małżeństwie. Opuszczenie ojca i 
matki oraz ścisłe złączenie się z żoną miało oznaczać,  że każdy nowożeniec zakłada 
własną rodzinę. Ludzkość miała się rozrastać właśnie w ten sposób. 

7

 W raju Eden panowała wówczas doskonała niewinność i czystość uczuć. Potwierdza 

to Księga Rodzaju 2:25, gdzie czytamy: „Chociaż  mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie 
odczuwali nawzajem, wstydu”. Mieli czyste sumienie wobec Boga i wobec siebie 

nawzajem. 

8

 Ta wzmianka o mężczyźnie i kobiecie w raju wiąże się w odpowiednim porządku 

chronologicznym ze sprawozdaniem z Księgi Rodzaju 1:27, gdzie czytamy: „Stworzył więc 

background image

Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył  mężczyznę i 
niewiastę”. Podobnie jak przedtem wśród zwierząt istniały osobniki męskie i żeńskie, 
żeby wydawać na świat, swój „rodzaj”, tak teraz, po stworzeniu kobiety, również wśród 
ludzi zaistniał podział  płci. Jest to twór Boży i ma służyć rozmnażaniu się. Ten istotny 
fakt wynika z polecenia, które Bóg dał wtedy pierwszemu mężczyźnie i pierwszej 

kobiecie,  

9

 „Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: ‚Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, 

abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami 
morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszelkim zwierzątkiem naziemnym’”. - 
Rodzaju 1:28. 

10

 Bóg pobłogosławił  mężczyźnie i kobiecie u progu ich życia małżeńskiego w raju 

rozkoszy. Jego myśli i wypowiedzi miały na względzie ich dobro. Słowa, które Bóg do 
nich skierował, wyjawiały Jego zamierzenie wobec ludzkości i ziemi: Potomstwo 
pierwszej pary ludzkiej miało zaludnić ziemię. Poza tym cała zamieszkana przez ludzkość 

ziemia miała być jej poddana. W jakim celu? Aby się stać takim rajem, jak ten, który 
zamieszkiwali mężczyzna i kobieta. To znaczy, że dzięki rozszerzaniu granic raju 
utworzonego przez Boga cały nasz glob ze wschodu na zachód i z południa na północ 

miał się stać pięknym miejscem zamieszkania rozciągającym się na wszystkie kontynenty 
i wyspy. Rajska ziemia nie miała być przeludniona. Ludzie mieli wydawać na świat 
potomstwo dopóty, dopóki mogłoby się ono wygodnie mieścić na poddanej im ziemi. 
Człowiek nie miał tępić zwierząt, tylko miał je sobie podporządkować, panując nad nimi z 
miłością. 

11

 Czy Adam z żoną po wysłuchaniu błogosławieństwa i zlecenia Bożego mogli sobie 

uświadomić znaczenie wspaniałego zamierzenia Stwórcy względem nich samych oraz ich 
ziemskiej ojczyzny? A czy my uświadamiamy to sobie dzisiaj? Czy rozumiemy pierwotne 
zamierzenie Boga Stwórcy względem mężczyzny i kobiety oraz naszej ziemskiej ojczyzny? 

Przedstawiono je w tak prostych słowach, że szczeremu człowiekowi nietrudno je pojąć. 

12

 Po zrozumieniu tego zamierzenia nie wolno stracić go z oczu, bo wtedy moglibyśmy 

dać się zbić z tropu i paść ofiary błędnych nauk religijnych. Człowiek nie pojawił się na 

ziemi przypadkowo i nie ma istnieć na niej bez żadnego celu. Bóg umieścił tu mężczyznę i 
kobietę w określonym celu i ten cel, to swoje zamierzenie, ujawnił naszym prarodzicom. 

Gdy Adam i jego żona, którą nazwał Ewą, dowiedzieli się, co mają robić, otworzyła się 
przed nimi zaszczytna i błogosławiona sposobność dostosowania swego życia do 
zamierzenia Bożego. Wymagało to posłuszeństwa wobec Boga. Dzięki temu 

posłuszeństwu Adam, Ewa, jak również całe ich posłuszne potomstwo we wszystkich 
zakątkach poddanej im rajskiej ziemi mieli sobie zaskarbić  życie wiecznotrwałe w 
doskonałym szczęściu. Tym samym życie Adama i Ewy nabrało sensu; może go również 
nabrać nasze życie, jeżeli będziemy postępować zgodnie z niezawodnym zamierzeniem 
Bożym. 

13

 Bóg nie dał Adamowi i Ewie najmniejszych podstaw do żywienia obawy, że 

zabraknie  żywności, gdy ludzie ‘się rozmnożą’. Jako łaskawy ojciec zadbał o to, żeby 
napełniona Jego synami i córkami ziemia była obficie zaopatrywana w żywność. W raju 

nie miała zachodzić potrzeba zabijania. Bóg podkreślił to, mówiąc: „I rzekł Bóg: ‚Oto 

wam daję wszelką roślinę przynoszącą  ziarno  po  całej ziemi i wszelkie drzewo, którego 
owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. A dla wszelkiego zwierzęcia 

background image

polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się rusza po ziemi i 
ma w sobie pierwiastek życia [w czymkolwiek jest dusza żyjąca (nefesz),  Wk], będzie 
pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak”. - Rodzaju 1:29, 30. 

14

 W tym oświadczeniu, które usłyszeli zarówno Adam, jak i Ewa, Bóg mówił tylko 

ogólnie, co człowiek ma jeść. Dlatego powiedział o „wszelkim drzewie, którego owoc ma 
w sobie nasienie”. Nie musiał wdawać się tu w szczegóły, ponieważ już wcześniej zakazał 

samemu Adamowi jedzenia z drzewa poznania dobra i zła (Rodzaju 2:16, 17). 
Przynajmniej na razie Adam i Ewa nie mieli spożywać owocu z tego zakazanego drzewa. 
Mieli dosyć żywności, żeby utrzymać się przy życiu, wobec czego nie było potrzeby jeść z 
drzewa poznania dobra i zła. Ale nawet mimo całej obfitości pożywienia w raju na 

Adamie i Ewie sprawdzały się słowa, które ponad 2000 lat później okazały się trafne w 
odniesieniu do wybranego ludu Jehowy: „Nie samym tylko chlebem żyje człowiek, ale 
człowiek  żyje wszystkim, co pochodzi z ust Jahwe” (Powtórzonego Prawa 8:3). Gdyby 
Adam z Ewą zastosowali się do nakazu Jehowy Boga, mogliby razem ze swą rodziną żyć 

na zawsze w raju rozprzestrzenionym na całą ziemię. 

KONIEC SZÓSTEGO „DNIA” STWARZANIA 

15

 Tak więc wyżej opisana sytuacja zapanowała na ziemi w czasie wyznaczonym przez 

Boga, a według zamierzenia Bożego miały jeszcze nastąpić dalsze niezwykłe wydarzenia. 
Do jakiego wniosku doszlibyśmy w tym stanie rzeczy, widząc ziemię zamieszkaną już 
przez ludzi i zwierzęta oraz krążącą wokół słońca i okrążaną przez księżyc? Musielibyśmy 
doznać podobnego wrażenia, jak Bóg, o którym napisano: „A Bóg widział, że wszystko, co 
uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty”. - Rodzaju 

1:31. 

16

 Jehowa, Bóg konsekwentnie zmierzający do celu; działał systematycznie, etapami. A 

jakże logiczne było Jego postępowanie! Gdy po stworzeniu Adama i Ewy pobłogosławił 
im, dobiegł końca szósty z Jego „dni” stwarzania, podczas których przygotowywał ziemię 

na mieszkanie dla swych ziemskich dzieci. Jeżeli już przy zakładaniu fundamentów ziemi 
„chórem śpiewały gwiazdy poranne i radowali się wszyscy synowie Boży”, to jakże wielki 
podziw musieli wyrażać ci niebiańscy „synowie Boży” i jakże musieli wysławiać Boga po 
upływie szóstego „dnia” stwarzania, gdy ujrzeli, że przygotowywanie ziemi zostało już 
zakończone i że mieszka na niej doskonała para ludzka! - Joba 38:7, Poz; Rodzaju 1:28. 

17

 „Poranek” tego szóstego „dnia” stwarzania zakończył się wspaniałym uwieńczeniem 

dzieła Bożego. Czy cały cykl „dni” stwarzania miał się skończyć z upływem szóstego 
„dnia”? Zakończenie szóstego „dnia” stworzeniem Adama i Ewy stanowiło dopiero 

pierwszy krok w zaludnianiu całej ziemi. Czy po tym „dniu” miał jeszcze nastąpić dalszy, 
siódmy „dzień” stwarzania i czy po upływie „poranka” tego „dnia” stwarzania cała ziemia 
miała być zaludniona rodziną ludzką i stać się jednym wielkim rajem? 

ROZPOCZYNA SIĘ „WIECZÓR” SIÓDMEGO 

„DNIA” STWARZANIA (około 4026 p.n.e.) 

18

 W chwili skończenia się szóstego „dnia” stwarzania zamierzenie Boże względem 

ziemi jeszcze nie zostało w pełni urzeczywistnione. Pozostawała otwarta kwestia: Czy Bóg 
zdoła urzeczywistnić to zamierzenie, zwłaszcza  że dał ludziom na ziemi wolną wolę, a 

background image

więc możliwość swobodnego wyboru między postępowaniem zgodnym z Jego 
zamierzeniem albo sprzecznym z nim? Logicznie rzecz biorąc, należało się jeszcze 
spodziewać następnego, siódmego „dnia” stwarzania, w czasie którego ziemia 
zapełniłaby się doskonałymi ludźmi,  żyjącymi w miłości i zgodzie i posługującymi się 
jednym językiem w całym ogólnoziemskim raju. W chwili skończenia się tego „dnia” 

stwarzania zamierzenie Boże zostałoby pomyślnie urzeczywistnione, a Bóg i Stwórca 
całego wszechświata okazałby się jego pełnoprawnym Suwerenem. 

19

 Bóg podał do wiadomości całe swoje zamierzenie. Do urzeczywistnienia go 

potrzebny był jeszcze siódmy „dzień” stwarzania. Nazywając go dniem „stwarzania”, nie 
mamy na myśli, że w tym siódmym „dniu” Bóg nadal stwarzał coś na ziemi. Jednakże był 

on nierozłącznie związany z poprzednimi sześcioma „dniami” stwarzania i miał trwać tak 
samo długo, jak każdy poprzedni „dzień”. Co o tym mówi Słowo Boże? 

„W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie ich zastępy stworzeń. A gdy Bóg 

ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym 
trudzie, jaki podjął. Wtedy pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu 
odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając”. - 1 Księga Rodzaju 2:1-3 

20

 Weźmy przy tym pod uwagę fakt, że to sprawozdanie o siódmym „dniu” stwarzania 

nie kończy się wyraźną wzmianką,  że ten szczególny „dzień”, obejmujący wieczór i 
poranek, dobiegł końca. W Księdze Rodzaju 2:3 nie jest powiedziane: „I tak upłynął 
wieczór i poranek - dzień siódmy”. Brak takiego zakończenia przemawia za tym, że 

siódmy dzień stwarzania jeszcze się nie skończył, kiedy prorok Mojżesz w roku 2553 
anno mundi, to znaczy w roku 1473 p.n.e. zakończył spisywanie Pentateuchu, pierwszych 
„pięciu ksiąg” Biblii. Jeszcze później, bo w roku 2989 a.m. (1037 p.n.e.), psalmista Dawid 
(Psalm 95:7-11) mówi o wejściu do odpoczynku Bożego. To dowodzi, że wspomniany w 

Księdze Rodzaju 2:1-3 dzień odpoczynku Bożego nie jest dniem 
dwudziestoczterogodzinnym, tylko „dniem” stwarzania, trwającym równie długo, jak 
każdy poprzedni „dzień” stwarzania. W rzeczywistości ten „siódmy dzień” jeszcze się nie 
skończył. 

21

 Poza tym sami widzimy, że raj przypominający Eden dotąd nie rozprzestrzenił się po 

całej ziemi, której jeszcze nie zamieszkują ludzie doskonali, nie podlegający  śmierci. 
Natomiast ludzie wybijają zwierzęta czworonożne, ptaki i ryby, a ze strony 
supermocarstw wyposażonych w bomby jądrowe i inne rodzaje broni masowej zagłady 

grozi wyniszczenie całej ludzkości i przekształcenie ziemi w bezludne pustkowie. Nie 
ulega wątpliwości, że ani cała ludzkość, ani żadna społeczność religijna, która twierdzi, że 
czci Boga Biblii, nie weszła do odpoczynku Bożego i nie obchodzi „siódmego dnia” 
stwarzania. A przecież od stworzenia człowieka upłynęło już ponad 6000 lat! 

22

 Słuszność nieuznawania „siódmego dnia”, wspomnianego w Księdze Rodzaju 2:1-3, 

za dzień dwudziestoczterogodzinny znajduje dodatkowe potwierdzenie w sposobie 

zastosowania słowa „dzień” zaraz w następnym wersecie. Czytamy tam (Rodzaju 2:4, 
NW): „To są dzieje niebios i ziemi, w CZASIE ich stwarzania, w DNIU, w którym Jehowa 
Bóg uczynił niebo i ziemie”. Wspomniany tu „dzień” obejmował sześć „dni” stwarzania 
opisanych w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. 

23

 Sytuacja, w jakiej ludzkość znalazła się w XX wieku, najwyraźniej świadczy o tym, że 

jeszcze nie doczekaliśmy się urzeczywistnienia zamierzenia Bożego, do którego dojdzie w 
chwili skończenia się siódmego „dnia” stwarzania. Gdy blisko sześć tysięcy lat temu 

background image

„dzień” ten się rozpoczynał, wtedy Bóg „pobłogosławił siódmy dzień i uczynił go 
świętym”. Jeśli wziąć pod uwagę dzieje ludzkości w ciągu minionych 6000 lat, to trzeba 
powiedzieć,  że nie był to dla niej dzień  błogosławiony. Widocznie ludzkość niewiele 
skorzystała z tego, że Bóg pobłogosławił ten siódmy „dzień”. 

24

 Chociaż Bóg uczynił ten „dzień”  świętym, to jednak tylko bardzo nieliczni ludzie 

uznali go za święty i w sensie duchowym weszli do odpoczynku Bożego. Wobec tego 

najpóźniej do końca siódmego „dnia” stwarzania Bóg zechce dowieść,  że ludzkość 
rzeczywiście odniesie korzyść z pobłogosławienia tego dnia. Zechce dowieść,  że ten 
„siódmy dzień” jest naprawdę  uświęcony,  święty, i że Jego „odpoczynek” w sensie 
pewności urzeczywistnienia się Jego zamierzenia nie został zakłócony. Mimo że w chwili 

skończenia się szóstego „dnia” stwarzania Bóg zaprzestał działalności twórczej w 
odniesieniu do ziemi, to jednak urzeczywistnianie Jego zamierzenia trwa nadał i będzie 
trwać  aż  do  triumfalnego  końca. To znaczy, że ludzie, którzy tak jak sam Jehowa Bóg 
wierzą w ostateczne spełnienie się Jego wspaniałego zamierzenia, nie powinni tracić 

otuchy. 

 
[Pytania do studium] 
1. Czy bezpośrednio po stworzeniu Adama Bóg powiedział mu, że ma się stać ojcem rodu ludzkiego? 
2, 3. (a) Jak według zamierzenia Bożego miała powstać rodzina ludzka? (b) Dlaczego wśród niższych, 

zwierzęcych form życia człowiek nie znalazł dla siebie odpowiedniej pomocy? 

4. Jak Bóg stworzył Adamowi „pomoc” i jak Adam ją nazwał? 
5. Jak dzięki temu cała rodzina ludzka stała się jednolita pod względem cielesnym? 
6. W jaki sposób - według wypowiedzi Bożej - ludzkość miała się rozrastać? 
7. Dlaczego Adam i jego żona, gdy zostali stworzeni, patrzyli na siebie bez zażenowania?  
8, 9. (a) Kto więc jest Twórcą płci i jakiemu celowi miała ona służyć? (b) Jak świadczy o tym zlecenie, 

które Bóg dał Adamowi i Ewie? 

10. Jakie warunki miały więc w końcu zapanować na ziemi zgodnie z zamierzeniem Bożym? 
11, 12. (a) Dlaczego nie wolno nam tracić z oczu Boskiego zamierzenia co do człowieka i ziemi? (b) 

Dzięki czemu nasze życie może nabrać sensu ku naszej wiecznej pomyślności? 

13. Dlaczego w raju nie trzeba było zabijać ani obawiać się, że zabraknie żywności, gdy ziemia zostanie 

napełniona? 

14. (a) Jaki zakaz nadal obowiązywał po tym ogólnym oświadczeniu Boga w sprawie pożywienia? (b) 

Czym jeszcze, poza pokarmem materialnym, mieli żyć Adam z Ewą? 

15. Jakiego wrażenia doznał Bóg, patrząc na ziemskie dzieło twórcze pod koniec szóstego „dnia” 

stwarzania? 

16. Jak „gwiazdy poranne” i „synowie Boży” musieli zareagować na widok ziemi po upływie szóstego 

„dnia” stwarzania? 

17. Jakie pytanie dotyczące liczby „dni” stwarzania nasuwa fakt, że z upływem „poranka” szóstego „dnia” 

Bóg zakończył swoje dzieło? 

18. Ze względu na co, logicznie rzecz biorąc, należało się jeszcze spodziewać następnego „dnia” 

stwarzania? 

19. (a) Dlaczego również siódmy „dzień” można nazywać „dniem” stwarzania? (b) Co Bóg uczynił w 

odniesieniu do tego „siódmego dnia”? 

20. Jak można stwierdzać, czy słowa z Księgi Rodzaju 2:1-3 dotyczą dnia dwudziestoczterogodzinnego, 

czy też okresu stwarzania, który jeszcze trwa? 

background image

21. Jakie stosunki panujące na ziemi dowodzą, że cała ludzkość jeszcze nie weszła do sabatniego 

odpoczynku „siódmego dnia” Bożego? 

22. Jak następny werset (Rodzaju 2:4) potwierdza, że nie chodzi tu o dzień dwudziestoczterogodzinny? 
23, 24. (a) Co wyraźnie świadczy o tym, że do końca „siódmego dnia” stwarzania należy oczekiwać 

urzeczywistnienia się zamierzenia Bożego? (b) Dlaczego ludzie, którzy wierzą, że Bóg spełni swoje 
wspaniałe zamierzenie, nie powinni tracić otuchy? 

 
 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 5 

Bóg podejmuje „wieczyste zamierzenie” co do swego 

Pomazańca 

 

ŻYCIE człowieka na ziemi może być piękne,  Życie Stwórcy człowieka jest piękne. I On 
życzy sobie, żeby  życie ludzi również było piękne. Ludzkość sama ściągnęła na siebie 

nieszczęście. Jednakże nie wszyscy ludzie zmarnowali swoje życie. Minio że ludzkość 
nadal nie dopisuje, Stwórca życzliwie zamierza dać mężczyznom i kobietom sposobność 
uczynienia życia na ziemi naprawdę pięknym. 

2

 Na początku życie człowieka było piękne. Zaczęto się około sześciu tysięcy lat temu w 

ziemskim raju. Przebywanie tam sprawiało rozkosz i dlatego nazwano go ogrodem Eden 
lub rajem rozkoszy (Rodzaju 2:8, Wk)Nasi prarodzice, pierwszy mężczyzna i pierwsza 
kobieta, byli doskonali; tryskali zdrowiem i mogli liczyć na to, że nigdy nie umrą. Co 
prawda jako ludzie byli śmiertelni, lecz ich Stwórca dał im sposobność  życia w raju 
rozkoszy po wszystkie czasy, na zawsze. Dzięki temu ich niebiański Życiodawca mógł się 

stać ich Ojcem Wieczności. Nie planował, że będą musieli umrzeć wskutek obrania drogi, 

która prowadzi do śmierci. Chciał,  żeby na zawsze pozostali Jego wiecznie żyjącymi 
dziećmi. Z górą trzy tysiące lat później wyraził w związku z tym swoje szczere uczucia, 

mówiąc do swego wybranego ludu: 

„Czyż ma mi zależeć na śmierci występnego - wyrocznia Jahwe Pana - a nie raczej na tym, by się 

nawrócił i żył?” - Ezechiela 18:23. 

3

 A zatem Stwórca nie chciał,  żeby niewinna para ludzka w raju rozkoszy stała się 

„występna” i zasłużyła na śmierć. Pragnął, aby oboje zawsze żyli i widzieli, jak cała ziemia 
zaludnia się stopniowo ich potomkami, równie doskonałymi i szczęśliwymi, jak oni sami, 
żyjącymi w pokojowych, serdecznych stosunkach ze swym Stwórcą, Ojcem niebiańskim. 
Obecnie jednak wszyscy ludzie umierają, a nasza skażona ziemia wcale nie jest rajem. 
Dlaczego tak się dzieje? Wyjaśnienie tego Stwórca człowieka kazał umieścić w Biblii. 

4

 W trzecim rozdziale biblijnej Księgi Rodzaju znajdujemy opis wypadków, które się 

rozegrały w raju rozkoszy. Wszystkie niższe formy stworzeń ziemskich były 

background image

podporządkowane naszym człowieczym prarodzicom, Adamowi i Ewie, którzy nie 
obawiali się  żadnego z tych stworzeń niższego rodzaju, nawet węży.  Co  prawda  w  raju 
rozkoszy były węże i mogły wyglądać interesująco. Ich zadziwiający sposób poruszania 
się bez kończyn był  świadectwem przejawiającej się w tworzeniu wielorakiej mądrości 
Bożej. Były  to  jednak  stworzenia  płochliwe. W Księdze Rodzaju 3:1 (NW) podano 

następującą uwagę o tych gadach: „A wąż  [nachász] okazał się najostrożniejszy ze 
wszystkich dzikich zwierząt polnych, które uczynił Jehowa Bóg”. Zamiast więc czaić się, 
żeby wyrządzić człowiekowi krzywdę, raczej wolał unikać ludzi. Ale oto ni stąd, ni zowąd 
pojawił się na ziemi czy na drzewie i można mu się było spokojnie przyjrzeć. Dlaczego? 

5

 W Księdze Rodzaju 3:1 czytamy dalej: „Począł więc mówić  do  niewiasty:  ‚Czy 

rzeczywiście Bóg powiedział, że nie wolno wam jeść z każdego drzewa w ogrodzie?’” Skąd 
wąż mógł się o czymś takim dowiedzieć? Albo jak mógł coś takiego pojąć? I dlaczego 
nigdy przedtem nie rozmawiał z Adamem, mężem tej kobiety? Jak to się w ogóle stało, że 
wąż potrafił mówić językiem ludzkim? Nigdy przedtem wąż nie rozmawiał z człowiekiem 

i później nigdy się to już nie powtórzyło. Ewa sobie nie uroiła, że ktoś z nią rozmawiał. 
Nie rozmawiała sama ze sobą jedynie w swoich myślach. Głos podobny do ludzkiego 
udawał się wydobywać z pyska węża. Jak to było możliwe? Przecież oprócz głosu Adama, 

swego męża, Ewa słyszała w ogrodzie tylko jeden inny głos - głos Boga, który jednak 
przemawiał bezpośrednio, a nie za pośrednictwem zwierzęcia, stworzenia nie 
dorównującego człowiekowi. Sądząc po tym, co mówił rzekomo wąż, nie był to głos Boga. 
Ten głos bowiem zagadnął Ewę o coś, co powiedział Bóg. 

6

 Odpowiadając na pytanie, Ewa nie rozmawiała z wężem, lecz z niewidzialną, 

rozumną osobą, która posłużyła się  wężem na podobieństwo brzuchomówcy. Czy ten 
niewidzialny, inteligentny rozmówca był  życzliwy dla Boga, czy raczej nie? Już sama 
metoda, którą zastosował w rozmowie z Ewą była zwodnicza, ponieważ Ewa była 
przekonana,  że rozmawia z wężem. Pytający posłużył się  widzialnym wężem, ponieważ 

nie chciał się ujawnić, a zatem działał podstępnie. Jednakże Ewa nie zauważyła,  że 
rozmówca posługujący się  wężem złośliwie stara się  ją oszukać. Nie podejrzewając 
niczego, dała mu odpowiedź. 

„Niewiasta odpowiedziała wężowi: ‚Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach z 

drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go 
dotykać, abyście nie pomarli’”. - Rodzaju 3:2, 3. 

7

 Mówiąc o drzewie, „które jest w środku ogrodu”, Ewa miała na myśli drzewo 

poznania dobra i zła. Ale skąd wiedziała o tym drzewie? Musiał jej o nim powiedzieć 

Adam, który był prorokiem Bożym. Przed stworzeniem Ewy, gdy Adam był jeszcze sam, 
Bóg rzekł  do  niego:  „Z  wszelkiego  drzewa  tego  ogrodu  możesz spożywać według 

upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy [dnia, którego, 
NW] z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz” (Rodzaju 2:16, 17). Ze słów Ewy wynikało, 
że Bóg zabronił im nawet dotykać zakazanego drzewa. A więc dobrze wiedziała, jaka kara 

grozi za przekroczenie prawa Bożego. Groziła za to śmierć. 

8

 Gdyby niewidzialnemu rozmówcy podszywającemu się pod węża chodziło o zwykłe 

zasięgnięcie informacji, wówczas po otrzymaniu jej przerwałby rozmowę. Nie ma żadnej 
wzmianki o tym, czy wąż był wtedy w środku ogrodu, gdzie się znajdowało zakazane 
drzewo, ani czy był na ziemi, czy na drzewie. W każdym razie rozmowa dotyczyła  tego 
„drzewa, które jest w środku ogrodu”. 

background image

9

 Na jakiej podstawie albo z czyjego upoważnienia zwykły wąż mógł wypowiedzieć do 

Ewy następujące słowa: „Wtedy rzekł wąż do niewiasty: ‚Na pewno nie umrzecie! Ale wie 
Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie 
znali dobro i zło’”. - Rodzaju 3:4, 5. 

10

 Niewidzialny rozmówca podszywający się pod widzialnego węża zaprzeczył tu 

Jehowie Bogu, stając się przez to kłamcą. Swoim zuchwałym oświadczeniem,  że Bóg z 

niewłaściwych pobudek zabronił Adamowi i Ewie jeść z drzewa poznania dobra i zła, 
rzucił oszczerstwo na Jehowę Boga i uczynił siebie Diabłem. Nie był szczerze 
zainteresowany dostąpieniem przez Ewę życia wiecznotrwałego, lecz knuł coś złego, żeby 
ściągnąć na nią śmierć. Próbował nawet uśpić jej lęk przed śmiercią, ale nie z jego ręki, 

tylko z ręki Jehowy Boga za przekroczenie przykazania, które dobrze znała. Niewidzialny 
rozmówca przeciwstawił się Bogu i w ten sposób stał się Szatanem, to znaczy 
Przeciwnikiem. Chodziło mu o to, żeby jeszcze kogoś wciągnąć do przeciwstawienia się 
Bogu i skłonić  go  do  zajęcia stanowiska po jego stronie, po stronie Szatana. Wiadomo, 

kto rzeczywiście wypowiedział to kłamstwo i kto był oszczercę. Na pewno nie wąż! 

11

 Ewa niestety nie zakwestionowała tej kłamliwej, oszczerczej wypowiedzi. Nie stanęła 

szczerze i lojalnie w obronie swego Ojca niebiańskiego. Nie uznała zwierzchnictwa swego 

męża Adama i nie poszła go zapytać, czy by pochwalił jej samolubne działanie w tej 
sprawie. Adam mógłby zdemaskować oszustwo. Ewa jednak dała się całkowicie oszukać. 
Uchwyciła się opacznej myśli podsuniętej przez kłamcę, oszczercę i przeciwnika Boga, jej 
Ojca niebiańskiego. Stłumiła w sobie lęk przed okropną karą za nieposłuszeństwo. 
Pozwoliła, żeby w jej sercu zaczęło się” budzić samolubne pragnienie. Dopuściła do tego, 

żeby ją to pragnienie pociągało i nęciło. Bóg powiedział, że tak dla niej, jak i dla Adama 
zjedzenie owocu z zakazanego drzewa byłoby zgubne, ale ona sama postanowiła 
zadecydować, co jest dobre, a co złe, i w ten sposób dowieść, że jej niebiański Ojciec i Bóg 
jest kłamcą. Gdy się zaczęła przyglądać temu drzewu, uznała, że jest nawet pociągające. 

12

 „Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono 

rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z 
niego owoc, skosztowała” (Rodzaju 3:6). W ten sposób wystąpiła przeciw Bogu, stała się 

winowajczynią i grzesznicą. Sam fakt, że została całkowicie oszukana, wcale jej nie 
usprawiedliwia. Utraciła doskonałość pod względem moralnym. 

13

 Nie było przy tym Adama, żeby mógł zapobiec jej samowolnemu działaniu. Kiedy się 

potem z nim spotkała, musiała go nakłonić do jedzenia, bo przecież on nie został 
oszukany. Adam nie zdobył się na wykazanie, że za pośrednictwem węża przemawiał 

kłamca, ani na stanięcie w obronie Jehowy Boga, że zwierzchnią  władzę nad 
wszechświatem sprawuje w sposób właściwy i pożyteczny. Do czego więc doszło, gdy 
Adam popełnił takie samo przestępstwo jak Ewa? W Księdze Rodzaju 3:6, 7 jest 
napisane: 

„Dała swemu mężowi, który [gdy, NW] był z nią; a on zjadł. A wtedy otworzyły się im obojgu 

oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski”. 

14

 Odtąd stali się ‘jak Bóg, znając dobro i zło’, gdyż przestali respektować ustanowione 

przez Jehowę Boga mierniki dobra i zła, a za to postanowili sami orzekać, co jest dobre, a 
co złe. Mimo to zaczęło ich dręczyć sumienie. Uświadomili sobie, że są nadzy, i uznali, że 
trzeba się okryć. Ich cielesna nagość przestała być dla nich stanem czystym, niewinnym, 
w jakim mogliby stawać przed Jehową Bogiem. Zajęli się więc szyciem i zakryli swoje 

background image

narządy płciowe, które Bóg dał im do czcigodnego celu, żeby rozmnażali swój rodzaj. Pod 
wpływem potępiającego  świadectwa własnego sumienia poczuli się winni, zanim uznał 
ich za winnych Wszechwładny Pan Jehowa. Dlatego czytamy: 

„Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli kroki Boga Jahwe przechadzającego się po ogrodzie, w 

porze kiedy był powiew wiatru, skryli się przed Bogiem Jahwe wśród drzew ogrodu. Bóg Jahwe 
zawołał na mężczyznę i zapytał go: ‚Gdzie jesteś?’ On odpowiedział: ‚Usłyszałem Twój głos w 
ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się’. Rzekł Bóg: ‚Któż ci powiedział, że jesteś 
nagi? Czy może zjadłeś drzewa, z którego ci zakasałem jeść?’” - Rodzaju 3:8-11. 

15

 Zwróćmy uwagę,  że ani Adam, ani Ewa nie okazali skruchy, tylko próbowali się 

usprawiedliwiać, zrzucając winę na kogoś innego. „Mężczyzna odpowiedział: ‚Niewiasta, 

którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem’. Wtedy Jahwe Bóg 

rzekł do niewiasty: ‚Dlaczego to uczyniłaś?’ Niewiasta odpowiedziała: ‚Wąż mnie zwiódł i 
zjadłam’” (Rodzaju 3:12, 13). Jednakże wymówki nie zmazały winy tych rozmyślnych 

przestępców. A co z wężem? 

„Wtedy Jahwe Bóg rzekł do Węża: ‚Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich 

zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni 
twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń miedzy ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a 
potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę. - Rodzaju 3:14, 15. 

16

 Przekleństwo to nie dotyczyło wszystkich węży. Pozornie Bóg odezwał się do 

literalnego węża, jednakże wiedział,  że wąż był tu jedynie narzędziem - padł ofiarą 
nadludzkiej, niewidzialnej osoby duchowej, która do owego czasu była posłusznym 

niebiańskim synem Bożym. Ten syn również dopuścił do tego, żeby go pociągało i nęciło 
samolubne pragnienie. Uległ pragnieniu sprawowania zwierzchniej władzy nad 
ludzkością z pominięciem wszechwładzy Jehowy. Pozwolił,  żeby zapuściło korzenie w 
jego sercu, pielęgnował je, aż dojrzało i doprowadziło go do przestępstwa, do buntu 

przeciw Wszechwładnemu Panu Jehowie. Tam w raju rozkoszy ten przestępca z 
dziedziny duchowej stał się kłamcą i oszczercą, czyli Diabłem, oraz przeciwnikiem; czyli 
Szatanem. 

17

 Z poniżających słów skierowanych do węża, który był tylko narzędziem, wynika, że 

Bóg poniżył tego, który dopiero co stał się  kłamcą, Diabłem i Szatanem. Pewien 

komentator biblijny z I w. n.e. przyrównuje to poniżenie do wrzucenia Szatana do 
„Tartaru”, do upokarzającego stanu ciemności duchowej, w którym nie ma oświecenia od 
Boga. - 2 Piotra 2:4. 

ZAPOWIEDŹ PRZYJŚCIA POMAZAŃCA BOŻEGO 

18

 W tym czasie Jehowa Bóg powziął i ogłosił nowe zamierzenie. W związku z 

pojawieniem się zakłamanego Szatana Diabła Bóg postanowił wzbudzić Pomazańca; w 
języku Adama Pomazaniec to Maszíach (Mesjasz) (Daniela 9:25). Tego Pomazańca, tego 
Mesjasza, Bóg nazwał „nasieniem niewiasty” (NW). Bóg postanowił wprowadzić 

nieprzyjaźń między Pomazańcem a wyobrażonym przez węża Szatanem Diabłem. 
Nieprzyjaźń ta miała też zapanować między Pomazańcem a „nasieniem” wielkiego Węża. 

19

 Zapowiedziana nieprzyjaźń miała doprowadzić do bolesnej w skutkach walki, ale 

ostateczne zwycięstwo miało odnieść „nasienie niewiasty”. Jak wąż kąsa w piętę (Rodzaju 

49:17), tak wielki Wąż, Szatan Diabeł, miał zranić piętę „nasienia niewiasty”. Ta rana nie 

background image

miała być  śmiertelna. Miała się zagoić, a „nasienie niewiasty” miało  śmiertelnie 
zmiażdżyć głowę wielkiego Węża. W ten sposób wielki Wąż miał zginąć razem ze swoim 
„nasieniem”. Trzeba przy tym zaznaczyć, że skoro „nasienie niewiasty” miało rozdeptać i 
zmiażdżyć  głowę wielkiego Węża, Szatana Diabła, to musiało być niebiańską osobą 
duchową, a nie jedynie człowiekiem, synem niewiasty ziemskiej. Dlaczego? Ponieważ 

wielki Wąż jest nadludzką osobą duchową, zbuntowanym niebiańskim synem Bożym. 
Człowiecze „nasienie” ziemskiej niewiasty nie byłoby w stanie zgładzić niewidzialnego 
Szatana Diabła przebywającego w dziedzinie duchowej. Pomazaniec w zamierzeniu 
Jehowy musiał więc być Mesjaszem niebiańskim. 

20

 A co można powiedzieć o „niewieście”, której nasieniem jest Pomazaniec, czyli 

Mesjasz? Również ona musi być „niewiastą” niebiańską. Podobnie jak wąż, który został 
skazany na zmiażdżenie głowy, nie był owym literalnym wężem, którego użyto do 
oszukania Ewy, tak też „niewiasta” z proroctwa Jehowy (Rodzaju 3:15) nie była literalną 
niewiastą ziemską. Ewa pogwałciła prawo Boże i namówiła do tego swego męża, Adama. 

Dlatego nie była godna zostać matką obiecanego „nasienia”. Wobec tego „niewiasta” z 
proroctwa Bożego musi być niewiastą symboliczną. Tak samo przedstawia się sprawa, 
gdy Jehowa Bóg nazywa swój wybrany lud swoją małżonką, niewiastą, mówiąc do mego: 

„Nawróćcież się, synowie uporni! mówi Pan; bom ja jest małżonkiem waszym” 
(Jeremiasza 3:14; 31:32, Gd). W podobny sposób niebiańska organizacja Boża, złożona 
ze świętych aniołów, jest dla Jehowy Boga jakby małżonką i właśnie ona jest niebiańską 
matką „nasienia”. Ona jest ową „niewiastą”. Między tę „niewiastę” a Węża Bóg 
wprowadził nieprzyjaźń. 

PIERWOTNE ZAMIERZENIE NIE MIAŁO BYĆ UDAREMNIONE 

21

 A jak się rzecz ma z zamierzeniem Bożym względem ziemi, oznajmionym Adamowi i 

Ewie pod koniec szóstego „dnia” stwarzania? Czy miało je udaremnić przestępstwo Ewy i 
Adama, którzy zasłużyli na śmierć? W myśl tego pierwotnego zamierzenia cała ziemia 

miała się stać rajem zaludnionym przez potomków Adama i Ewy, pierwszego mężczyzny i 
pierwszej kobiety. Nic nie mogło udaremnić raz ogłoszonego zamierzenia Bożego. Nawet 
Szatan Diabeł nie jest w stanie zniweczyć go ani zniesławić Boga. Ze słów Jehowy Boga, 
Najwyższego Sędziego, skierowanych do kobiety Ewy wynika, że pierwotne zamierzenie 
Boże miało się jeszcze doczekać triumfalnego urzeczywistnienia. 

22

 „Do kobiety zaś rzekł: Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach 

będziesz rodziła dzieci, mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, 
on zaś biedzie panował nad tobą” (1 Mojżeszowa 3:16, NP). Z tego wynika, że Bóg chciał 

pozwolić tej pierwszej parze ludzkiej wydać na świat więcej mieszkańców ziemi. To trwa 
do tej pory, a dzisiaj budzi niepokój tak zwana „eksplozja populacyjna”. Ponieważ wielki 
Wąż, Szatan Diabeł, przyczynił się do sprowadzenia śmierci na wszystkich potomków 
pierwszej pary ludzkiej, więc zmiażdżenie mu „głowy” niewątpliwie wyszłoby na pożytek 
tych potomków, cierpiących wskutek jego przewinienia. Ale w jaki sposób? We 

właściwym czasie miał to wyjaśnić sam Jehowa Bóg! Miało to służyć pomyślnemu 
urzeczywistnieniu Jego pierwotnego zamierzenia. 

23

 Wreszcie przyszła kolej na trzeciego winowajcę, na mężczyznę. Bóg powiedział 

kiedyś do niego, że w dniu, w którym by jadł zakazany owoc, niechybnie umrze (Rodzaju 

2:17, NW). Jeżeli Ewa, jego żona, miała rodzić w bólach dzieci, to Adam, jej mąż i ojciec 

background image

jej dzieci, musiał pozostać przy życiu. Jakże więc miało dojść do tego, przed czym Bóg go 
ostrzegł? 

24

  Wyjaśnia to Księga Rodzaju 3:17-19: „Do mężczyzny zaś Bóg rzekł: ‚Ponieważ 

posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie 
będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz 
zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie 

ci ona rodziła, a przecież  pokarmem  twym  są  płody roli. W pocie więc oblicza twego 
będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; 
bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!’” Tym sędziowskim orzeczeniem Jehowa Bóg 
ogłosił wykonanie wyroku śmierci na winowajcy jeszcze tego samego dnia, w którym 

Adam dopuścił się przestępstwa. 

25

 Według prawa, z Bożego punktu widzenia, Adam umarł jeszcze tego samego dnia i 

tak samo umarła jego żona, winowajczyni Ewa. Oboje zostali raz na zawsze pozbawieni 
sposobności widoków szczęśliwego  życia wiecznego w raju rozkoszy. Adam był teraz 

martwy z racji własnego przestępstwa. Odtąd mógł przekazać swemu potomstwu jedynie 
ludzką niedoskonałość. Potomkowie Adama i Ewy mieli zatem dziedziczyć istnienie 
będące stopniowym umieraniem oraz potępienie wynikające z ludzkiej niedoskonałości. 

Wszyscy potomkowie Adama mogli mówić podobnie, jak tysiące lat później powiedział 
psalmista Dawid: „Oto zrodzony jestem w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka” 
(Psalm 51:7). A do całej grzesznej ludzkości Bóg może powiedzieć tak, jak powiedział do 
swego wybranego ludu: „Zgrzeszył twój pierwszy ojciec” (Izajasza 43:27). Cała ludzkość 
umarła w Adamie tego dnia, gdy Najwyższy Sędzia osądził Adama za jego grzech. Po 

wydaniu wyroku Adam już nie mógł uniknąć śmierci fizycznej. 

26

  Słusznie więc „księga, potomków Adama” mówi: „Adam (...) zrodził synów i córki 

(...) przeżył dziewięćset trzydzieści lat i umarł” (1 Mojżeszowa 5:1-5, NP). Do tysiąca lat 
życia zabrakło mu siedemdziesięciu lat. Żaden jego potomek nie dożył pełnego tysiąca 

lat; najstarszy, Metuszelach (Matuzalem) żył tylko 969 lat. (Rodzaju 5:27). Nawet z 
punktu widzenia Boga, dla którego tysiąc lat jest jak jeden dzień, Adam umarł jeszcze w 
pierwszym tysiącletnim „dniu” istnienia ludzkości. Dokąd się dostał w chwili śmierci 

fizycznej? Jego „dusza” (nefesz) nie została wzięta z nieba i tam nie „powróciła”. Powrócił 
jednak do prochu ziemi, bo stamtąd - według wypowiedzi Bożej - był wzięty. Odtąd 

przestał być „duszą żyjącą” (Rodzaju 2:7, NW). Przestał istnieć. Jego żona Ewa z chwilą 
śmierci fizycznej również przestała być „duszą żyjącą”. Nie było żadnej duszy, która by - 
w myśl babilońskiej mitologii religijnej - żyła na zawsze. 

UTRATA RAJU 

27

 Treść wyroku, który Bóg wydał na Adama, a zwłaszcza wypowiedź o ‘przeklętej 

ziemi’ oznaczała, że Adam miał utracić raj. I rzeczywiście go utracił. Przestępstwo Adama 
i Ewy nie doprowadziło do przeklęcia raju, który pozostał miejscem życia, nadal bowiem 
znajdowało się w nim „drzewo życia”. Z Księgi Rodzaju 3:20-24 dowiadujemy się: 

„Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących. Jahwe Bóg 

sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. Po czym Jahwe Bóg rzekł: 
‚Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby 
zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki’. Dlatego Jahwe Bóg wydalił go z ogrodu 
Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed 

background image

ogrodem Eden Cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia”. 

28

  Jehowa  Bóg,  który  ma  władzę nad śmiercią, zamknął ludziom dostęp do drzewa 

życia,  żeby wykonać na Adamie karę  śmierci.  Żona Adama poszła z mężem, aby zostać 

matką jego dzieci. Sprawozdanie nic nie wspomina o tym, czy Bóg wypędził  węża, 
którego użyto do kuszenia Ewy. Adam z Ewą nie mogli już żyć po czas niezmierzony. 

29

 Nigdzie nie ma żadnej wzmianki o tym, jakoby Ewa poza ogrodem Eden wpajała 

swoim synom nienawiść do wężów. Natomiast niebiańska organizacja Boża, złożona ze 
świętych aniołów, „niewiasta”, o której w rzeczywistości mówi Boskie proroctwo z Księgi 
Rodzaju 3:15, natychmiast zaczęła  żywić nienawiść do wielkiego Węża, Szatana Diabła. 
Tę przyrównaną do niewiasty organizację skłoniła do tego miłość do Jehowy Boga, jej 

niebiańskiego Małżonka. Bóg istotnie wprowadził nieprzyjaźń między swoją „niewiastę”, 

a wielkiego Węża. W zamierzeniu Jehowy Boga uwzględniono też czas wydania przez tę 
niewiastę „nasienia”, które by zmiażdżyło głowę wielkiego Węża. Bóg powziął więc 
zamierzenie co do swego Pomazańca, Mesjasza, i prawie sześć tysięcy lat temu 
powiadomił o tym niebo i ziemię. Nastąpiło to przed wiekami. Dzięki temu 

dodatkowemu zamierzeniu pierwotne zamierzenie Boże co do rajskiej ziemi zostało 
podbudowane, a jego urzeczywistnienie stało się jeszcze pewniejsze. Bóg, który się nie 
zmienia, nadal podtrzymuje to ogłoszone zamierzenie co do swego Pomazańca. Mesjasza. 

Mamy więc wszelkie powody do radowania się, że to zamierzenie odnosi teraz triumf dla 

dobra człowieka. 

 
[Pytania do studium] 
1. Jakim życiem - w myśl zamierzenia Bożego - mają się cieszyć ludzie na ziemi? 
2. (a) Jakie było życie człowieka na samym początku? (b) Skąd wiadomo, czy Bóg zaplanował obranie 

przez człowieka drogi, która prowadzi do śmierci? 

;

3. Jeżeli Bóg chciał, żeby ludzie zawsze żyli w raju, to jakie pytanie nam się dzisiaj nasuwa? 
4. Dlaczego to było dziwne, że jakiś wąż w raju zwrócił na siebie uwagę człowieka? 
5. Dlaczego to było niezwykłe, że wąż zadał Ewie pytanie, i dlaczego ten głos nie był pośrednio głosem 

Boga? 

6. Jak postąpił ten, który posługując się wężem zadał Ewie pytanie, i dlaczego Ewa mu odpowiedziała? 
7. Skąd Ewa wiedziała o drzewie w środku ogrodu? 
8. Z czego wynika, czy niewidzialnemu rozmówcy chodziło o zwykłe zasięgniecie informacji? 
9, 10. Jak niewidzialny rozmówca podszywający się pod węża stał się kłamcą, Diabłem, Szatanem? 
11. Jak Ewa wykazała brak lojalności wobec Boga i brak szacunku dla męża oraz jak dała się skusić? 
12. Kim się stała Ewa przez zjedzenie zakazanego owocu i czy miała coś na swoje usprawiedliwienie?  
13. Na co Adam się nie zdobył po zjedzeniu owocu i jakie to miało dla niego następstwa? 
14. Wskutek czego Adam i Ewa poczuli się winni, zanim Bóg uznał ich za winnych, i jak się zachowali, 

gdy się do nich zbliżył? 

15. (a) Co dowodzi, że Adam i Ewa nie okazali skruchy? (b) Co Bóg powiedział wtedy do węża?  
16, 17. (a) Do kogo w rzeczywistości były skierowane słowa, które Bóg wypowiedział do węża? (b) Do 

czego przyrównał to poniżenie pewien pisarz z I w. n.e.? 

18. Co nowego Bóg wtedy ogłosił i jakie podał szczegóły? 
19. (a) Do jakiej walki miała doprowadzić ta „nieprzyjaźń”? (b) Dlaczego Pomazaniec w zamierzeniu 

Jehowy musiał być Mesjaszem niebiańskim? 

background image

20. Kto więc jest „niewiastą” wspomnianą w Księdze Rodzaju 3:15? 
21. Czy popełnienie przestępstwa miało udaremnić pierwotne zamierzenie Boże względem ziemi? 
26. Dlaczego Adam umarł w dniu, w którym dopuścił się przestępstwa, choćby uznać, że jeden „dzień” 

trwał tysiąc lat, i czym przestał być? 

27. Jakiego obszaru dotyczyło przeklęcie ziemi i co oznaczała dla Adama oraz dla jego żony konieczność 

uprawiania przeklętej ziemi? 

22. (a) Kim miała być zaludniona ziemia? (b) Czy można się było spodziewać, że zmiażdżenie głowy 

Węża wyjdzie na pożytek ludzkości? 

23-25. (a) Kiedy Adam został skazany na śmierć za swoje przestępstwo? (b) W jakim sensie Adam umarł 

w dniu zjedzenia zakazanego owocu i co można powiedzieć o jego potomstwie? 

28. Dlaczego Adam nie mógł już żyć po czas niezmierzony? 
29. (a) Jak Bóg wprowadził „nieprzyjaźń” miedzy „niewiastę” a „węża”? (b) Jaki wpływ wywarło to 

ogłoszone zamierzenie Boże na Jego pierwotne zamierzenie co do ziemi, i dlaczego obecnie mamy 
wszelkie powody do radości? 

 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 6 

Jak ludzie żyli poza rajem do potopu 

 

ZBIEGIEM czasu niebiański Dobroczyńca człowieka podał do wiadomości pewien 
szczegół swego „wieczystego zamierzenia”, który trafia w czułą strunę naszych, serc: 
Przewidziane w zamierzeniu Bożym „nasienie” Jego niebiańskiej „niewiasty” miało przez 
pewien czas przebywać wśród ludzi na ziemi. W związku z tym natychmiast nasuwa się 
pytanie: Jeżeli owo „nasienie” miało się narodzić jako człowiek, to z którego odgałęzienia 

potomków Adama i Ewy miałoby się wywodzić? 

2

 Znajomość dziejów ludzkiego rodowodu „nasienia” ma dla nas istotne znaczenie. 

Natomiast dzieje ludów i narodów nie mających nic wspólnego z życiem tego „nasienia” 

nie są pod tym względem tak istotne i pożyteczne. Dlatego Jehowa Bóg ograniczył treść 
Pisma Świętego głównie do przedstawienia linii rodowej tego „nasienia”. Zaznajomienie 
się z tymi dziejami biblijnymi umożliwi nam rozpoznanie „nasienia”, które ma zmiażdżyć 

głowę Węża, i wtedy żaden samozwaniec, żadne fałszywe nasienie nie zdoła nas oszukać 
ani wprowadzić w błąd. Gdybyśmy dali się zwieść, mogłoby to ściągnąć na nas wieczne 
zniszczenie. Wielki oszust, któremu w ogrodzie Eden udało się matactwo i który trwa w 
nieprzyjaźni do prawdziwego „nasienia”, nadal stosuje wypróbowane chwyty. Chciałby 
nas wszystkich oszukać i odciągnąć od „nasienia” przewidzianego w „wieczystym 

zamierzeniu” Bożym. Dlatego musimy studiować Biblię. 

3

 Biblię hebrajską zamykają dwie Księgi Kronik, a nie prorocza Księga Malachiasza. 

background image

Na początku pierwszej Księgi Kronik znajdujemy Unię dziesięciu pokoleń wywodzących 
się od Adama w następującej kolejności: „Adam, [1] Set, [2] Enosz, [3] Kenan, [4] 
Mahalaleel, [5] Jered, [6] Henoch, [7] Metuszelach [Matuzalem], [8] Lamek, [9] Noe, 
[10] Sem, Cham i Jafet” (1 Kronik 1:1-4). Pierworodnym synem Adama urodzonym poza 
rajem rozkoszy nie był Set, tylko Kain, a jako następny syn Adama i Ewy wymieniany jest 

Abel (Rodzaju 4:1-5). Dlaczego więc w rodowodzie Noego znalazł się Set? 

4

 Czy taki był plan Jehowy Boga? Nie, gdyż Bóg musiałby wtedy zaplanować, że Kain 

zamorduje swego młodszego brata, Abla, i tym samym nie będzie zasługiwał na to, aby 
dzisiaj wszyscy ludzie wywodzili się z jego rodu. Bóg nie planował również,  żeby w 
wyniku ohydnego mordu Abel został przedwcześnie pozbawiony możliwości wydania na 

świat niezbędnego potomstwa i żeby jego miejsce zajął Set (Rodzaju 4:25). Z ostrzeżenia, 
jakiego Bóg udzielił Kainowi, aby się nie dopuścił ciężkiego grzechu, pałając gniewem o 
to,  że jego ofiarę Bóg odrzucił, natomiast przyjął ofiarę jego brata Abla, wynika 
niedwuznacznie, że Bóg nie zaplanował zamordowania Abla, aby zrobić miejsce dla Seta. 

- Rodzaju 4:6, 7. 

5

 Nie, tego Jehowa Bóg nie zaplanował. Upłynęło sporo czasu, zanim Adamowi urodził 

się syn, który miał się stać jednym z przodków urodzonego potem w ciele obiecanego 

„nasienia”, czyli Mesjasza. Księga Rodzaju 5:3 wskazuje na to opóźnienie w pojawieniu 
się uprzywilejowanej linii potomków Adama, ponieważ czytamy: „Gdy Adam miał sto 
trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu imię Set”. 
Ponieważ Set był podobny do Adama jako jego obraz, czyli był z rodzaju Adama, więc był 
niedoskonały, odziedziczył grzech i tym samym podlegał wyrokowi śmierci. Set 

najprawdopodobniej zdawał sobie z tego sprawę, potwierdza to bowiem imię, które dał 
swemu synowi, jak czytamy: „Setowi również urodził się syn; Set dał mu imię Enosz” 
(Rodzaju 4:26). Imię to znaczy tyle, co „słabowity, chorowity, nieuleczalny”. 

6

 Zgodnie z typ hebrajskie słowo  enosz  użyte w znaczeniu ogólnym, a nie jako imię 

własne, bywa tłumaczone na „człowiek  śmiertelny”. Przykład tego znajdujemy w 
wypowiedzi ciężko doświadczonego Joba: „Kim jest śmiertelny człowiek [po hebrajsku 
enosz], żebyś go wychowywał i żebyś ku niemu zwracał swe serce?” - Zobacz Joba 7:17; 

15:14; a także Psalm 8:5; 55:14; 144:3; Izajasza 8:1, NW

7

 Za życia Enosza, który był wnukiem Adama, działo się coś szczególnego, na co zwraca 

nam uwagę Księga Rodzaju 4:26 w związku z informacją,  że Setowi urodził się Enosz: 
„Wtedy zaczęto wzywać imienia Jahwe”. Gdy urodził się Enosz, Set miał 105 lat, to 
znaczy,  że od stworzenia Adama upłynęło już 235 lat (Rodzaju 5:6, 7). Do tego czasu 

liczba ludzi na ziemi wzrosła, ponieważ liczni synowie i córki Adama, a także ich 
potomkowie zawierali między sobą małżeństwa. Czy rozpoczęcie ‘wzywania imienia 
Jahwe’ wyszło coraz większej liczbie ludzi na pożytek, a Bogu na chwałę? Czy mamy tu do 
czynienia ze zjawiskiem, które współcześni ewangeliści prawdopodobnie nazwaliby 
„odrodzeniem religijnym”? W starożytnym tłumaczeniu greckim, zwanym Septuaginta, 

dokonanym przez Żydów w Aleksandrii (Egipt), ten werset hebrajski przetłumaczono 
następująco: „A Set miał syna i nadał mu imię Enos: On miał nadzieję, że będzie wzywać 
imienia Pana Boga”. - Rodzaju 4:26, LXX, wg wydania S. Bagster and Sons Limited. 

8

 W Biblii jerozolimskiej wyrażono podobną myśl: „Ten człowiek pierwszy wzywał 

imienia Jahwe”. Jednakże taki przekład nie uwzględnia okoliczności, że już wierny Abel 
oddawał Jehowie cześć w sposób godny uznania, zanim go zamordował zazdrosny Kain. 

background image

The New English Bible czytamy w przekładzie na język polski: „W owym czasie ludzie 
zaczęli wzywać PANA po imieniu” (Zobacz też The New American Bible). W starożytnym 
Targumie Palestyńskim przedstawiono jednak tę sprawę z negatywnego punktu 
widzenia. Słynny Raszi (Rabbi Szelomo Icchaki [1040-1105 n.e.]) oddaje tekst z Księgi 
Rodzaju 4:26 następująco: „Wówczas to, co pospolite; nazywano Imieniem Pana”. To 

znaczy,  że ludziom i rzeczom nieożywionym przypisywano przymioty Jehowy i 
odpowiednio do tego nadawano im nazwy. Oznaczałoby to, że w owym czasie rozpoczęło 
się bałwochwalstwo w imię Jehowy. 

9

 Imienia Jehowy nie wzywano w zbożnym sensie, o czym świadczy fakt, że dopiero 

387 lat po narodzinach Enosza urodził się człowiek, który sobie zaskarbił uznanie Boga. 

Tym człowiekiem był Henoch. 

LUDZIE, KTÓRZY POZA GRANICAMI RAJU ŻYLI W PRZYJAŹNI Z BOGIEM 

10

 O tym prawnuku Enosza, który się urodził w roku 3404 p.n.e. (albo 622 a.m.), 

czytamy: „Gdy Henoch miał sześćdziesiąt pięć lat, urodził mu się syn Metuszelach. 

Henoch po urodzeniu się Metuszelacha żył w przyjaźni z Bogiem trzysta lat i miał synów i 
córki. Ogólna liczba lat życia Henocha: trzysta sześćdziesiąt pięć” (Rodzaju 5:21-23). 
Henoch  żył stosunkowo krótko w porównaniu ze swym ojcem Jeredem, który przeżył 

962 lata, i ze swym synem Metuszelachem, który dożył wieku 969 lat, a więc był 
najstarszym z ludzi, o których mówią  zapiski.  Mimo  to  Henoch  „żył w przyjaźni z 
Bogiem”. Nie ma takiej wzmianki o jego ojcu Jeredzie, który po urodzeniu się Henocha 
żył jeszcze 800 lat (Rodzaju 5:18, 19). Najwidoczniej Jered nie dorównywał Henochowi 
pod względem wiary w Boga i nie żył zgodnie z wolą, czyli oznajmionym zamierzeniem 

Boga. 

11

 Jak się dowiadujemy z wiarogodnego źródła, Henoch był prorokiem prawdziwego 

Boga. W pewnym liście napisanym w I w. n.e. czytamy: „Również o nich prorokował 
siódmy po Adamie patriarcha Henoch, mówiąc: ‚Oto przyszedł Pan z miriadami swoich 

świętych, aby dokonać  sądu nad wszystkimi i ukarać wszystkich bezbożników za 
wszystkie bezbożne uczynki, przez które okazywała się ich bezbożność, i za wszystkie 
twarde słowa, które wypowiadali przeciwko Niemu grzesznicy bezbożni’” (Judy 14, 15). 
To proroctwo niewątpliwie rzuca trochę  światła na życie religijne za czasów Henocha. 
Cóż innego bowiem mogłoby się przyczynić do ogłoszenia natchnionego proroctwa 

ostrzegającego przed sądem Jehowy nad wszystkimi bezbożnikami, sądem, który był tak 
nieunikniony,  że można było o nim mówić, jakby już nadszedł? Bóg mógł się posłużyć 
Henochem do ogłoszenia tego proroctwa, ponieważ Henoch nie należał do 

współczesnych mu bezbożników. Chociaż przebywał poza strzeżonym przez cheruby 
rajem, który za jego czasów jeszcze istniał, to jednak „żył w przyjaźni z Bogiem”. 

12

 A dlaczego Henoch żył tak krótko, jak na owe czasy? Dowiadujemy się o tym z Księgi 

Rodzaju 5:24: „Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go 
Bóg”. 

13

 Prawdopodobnie Bóg zabrał Henocha, gdy ten znalazł się w rozpaczliwym 

położeniu. Czy może groziła mu śmierć z ręki wrogów i Bóg usunął go sprzed ich oczu, 
aby mu zaoszczędzić gwałtownej  śmierci? Tego nie wiemy. Nasuwa się jednak pytanie: 

Dokąd Bóg go zabrał? Niektórzy Żydzi wierzą,  że do nieba. Taki sam pogląd podziela 

dzisiaj chrześcijaństwo. Na przykład w pewnym liście napisanym w I w. n.e. do 

background image

Hebrajczyków jest wzmianka o Henochu, a w New Translation of The Bible, dokonanym 
w obecnym stuleciu przez dra Jamesa Moffata, oddano tekst Hebrajczyków 11:5 
następująco (w przekładzie na język polski): „Przez wiarę Enoch został zabrany do nieba, 
tak iż nigdy nie umarł  (nie przemogła go śmierć, bo zabrał go Bóg)”. W Biblii 
Poznańskiej  
czytamy w tym miejscu: „Dzięki wierze Henoch był przeniesiony z tego 

świata, aby nie umarł, a ‚nie został znaleziony, ponieważ przeniósł go Bóg’. Oto przed 
przeniesieniem otrzymał  świadectwo,  że ‚bardzo podobał się Bogu’”. - Zobacz też 
przekład ks. S. Kowalskiego. 

14

 Jednakże w Psalmie 89:49 zadano pytanie: „Czy jest ktoś, kto by żył, a nie zaznał 

śmierci, kto by życie swe wyrwał spod władzy  Szeolu?”  Wobec  tego  również Henoch 

odziedziczył po Adamie śmierć i musiał umrzeć, chociaż  żył w przyjaźni z prawdziwym 
Bogiem. Potem napisano, że prawnuk Henocha także „żył w przyjaźni z Bogiem”; ale 
życie tego człowieka nie zostało skrócone. Żył  dłużej niż Adam, bo 950 lat, a więc do 
pełnego tysiąca zabrakło mu zaledwie pięćdziesięciu lat (Rodzaju 6:9; 9:28, 29). Jak z 

tego wynika, Henoch, który żył w przyjaźni z Bogiem krócej niż jego prawnuk, nie 
zapewnił sobie prawa wstąpienia do nieba ani przejścia do innego życia, podobnie jak nie 
dostąpił tego Noe, którego przyjaźń z Bogiem trwała tak długo. 

15

 Prorok Mojżesz zmarł w wieku 120 lat i Bóg go pochował, tak iż do tej pory nikt nie 

wie, gdzie jest jego grób (Powtórzonego Prawa 34:5-7). Bóg usunął więc nagle Henocha 
sprzed oczu współczesnych mu ludzi i nie wiadomo, gdzie Henoch umarł ani gdzie jest 
jego grób. Nie został zabity przez swoich wrogów. Ponieważ był prorokiem, więc 
niewykluczone, że gdy się znajdował w prorockim transie, miał widzenie ustanowionego 

przez Boga nowego porządku rzeczy, w którym Bóg „raz na zawsze zniszczy śmierć” 
(Izajasza 25:8). Henoch miał nadzieję,  że będzie  żyć na rajskiej ziemi w tym nowym 
porządku. Podczas gdy Henoch znajdował się jeszcze pod wrażeniem widzenia, w którym 
ukazano mu uwolnienie ludzkości od śmierci dzięki miłościwemu postanowieniu 

Bożemu, Bóg mógł go tak usunąć ze sceny wydarzeń i tak przerwać jego ówczesne życie, 
że Henoch wcale tego nie czuł. Właśnie w taki cudowny sposób mogło przebiegać 
wydarzenie opisane w Liście do Hebrajczyków 11:5: 

„Przez wiarę Enoch był przeniesiony, aby nie oglądał śmierci, i nigdzie nie można go było znaleźć, 

ponieważ Bóg go przeniósł, bo przed przeniesieniem go otrzymał świadectwo, że go sobie upodobał 
Bóg”. - Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata. 

CZASY PRZEDPOTOPOWE 

16

 Metuszelach, syn Henocha, urodził się 969 lat przed powszechnym potopem, a 

umarł w roku, w którym nastąpił potop. Czy Metuszelach znał swego pierwszego 
przodka, Adama, mimo że był dopiero ósmym z jego linii? Tak. Adam został stworzony 

1656 lat przed potopem. Żył 930 lat. Jeżeli do lat jeep życia dodamy lata Metuszelacha, 
otrzymamy 1899 lat. Gdy od tej sumy odejmiemy 1656 lat, pozostaną 243 lata. A zatem 
przez 243 lata Adam i Metuszelach żyli współcześnie. - Rodzaju 5:5, 21, 25-27. 

17

 Metuszelach żył na tyle długo, aby usłyszeć ostrzeżenia o zbliżaniu się powszechnego 

potopu i nieomal być  świadkiem, jak niektórzy członkowie rodu ludzkiego kończyli 
przygotowania do przeżycia tej ogólnoświatowej katastrofy. Mógł być  świadkiem, jak 
jego wnuk Noe głosił sprawiedliwość i przygotowywał  środki umożliwiające ocalenie 
życia ludzkiego. Ojcem Noego był jeden z synów Metuszelacha imieniem Lamek. Po 

background image

urodzeniu się Noego Lamek w natchnieniu prorokował o nim. Z jego wypowiedzi 
wynikało,  że Bóg zamierza się posłużyć Noem, synem Lameka. Czytamy o tem: „Gdy 
Lamek miał sto osiemdziesiąt dwa lata, urodził mu się syn. A dając mu imię Noe, 
powiedział: ‚Ten niechaj nam będzie pociechą w naszej pracy i trudzie rąk naszych na 
ziemi, którą Jahwe przeklął’”. Lamek dożył piątego roku przed potopem (Rodzaju 5:27-

31). Imię Noe dobrze pasowało do proroctwa Lameka, ponieważ znaczy „odpoczynek” i 
nasuwa myśl o pocieszeniu przez zaznawanie odpoczynku. Przekleństwo Boże ciążące na 
ziemi wskutek przestępstwa Adamowego miało być cofnięte. - Rodzaju 3:17. 

18

 Potop nastąpił w 600 roku życia Noego i trwał do 601 roku jego życia (Rodzaju 7:11; 

8:13; 7:6). Ta powszechna katastrofa, która nastąpiła za czasów Noego, obrazuje 

znacznie większą katastrofę powszechną, która niebawem nastąpi jeszcze za życia 
naszego pokolenia i dlatego zasługuje na naszą uwagę. - Przysłów 22:3. 

19

 Noe, który się urodził w roku 2970 p.n.e. (1056 a.m.), przez setki lat był bezdzietny. 

„A gdy Noe miał pięćset lat, urodzili mu się: Sem, Cham i Jafet” (Rodzaju 5:32). Jaką 

opinię zjednał sobie Noe, zanim został ojcem? „Oto dzieje Noego. Noe, człowiek prawy, 
wyróżniał się nieskazitelnością  wśród współczesnych sobie ludzi; w przyjaźni z Bogiem 
żył Noe” (Rodzaju 6:9, 10). A więc Noe postępował tak samo, jak Henoch. 

20

 Chociaż Noe był potomkiem Seta i Henocha, a przy tym żył w ‘przyjaźni z Bogiem’, 

to jednak nie nazywano go „synem prawdziwego Boga”. A jeśli jego tak nie nazywano, to 
którego z ówcześnie  żyjących na ziemi potomków grzesznika Adama można było tak 
nazwać? Kim więc byli ci, o których jest powiedziane, że się pojawili na ziemi za czasów 
Noego, i o których czytamy w tymże sprawozdaniu? „A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na 

ziemi, rodziły im się córki. Synowie prawdziwego Boga, widząc,  że córki człowiecze są 
piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. Wtedy Bóg rzekł: 
‚Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą 
cielesną; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat’”. - Rodzaju 6:1-3.  

21

 Tymi „synami Boga” musieli być aniołowie z nieba, którzy do owego czasu należeli 

do podlegającej Jehowie niebiańskiej organizacji świętych „synów Boga”, symbolicznej 
„niewiasty” Jehowy, przyszłej matki obiecanego „nasienia”. Przy zakładaniu 

fundamentów ziemi, na której mieli mieszkać ludzie, przyglądali się twórczej działalności 
Jehowy i głośno wyrażali swoje uznanie (Joba 38:7; Rodzaju 3:15, NW). Widząc, jak 

ludzie zawierają związki małżeńskie, a zwłaszcza jak piękne są kobiety, dopuścili do tego, 
że obudziło się w nich pragnienie obcowania płciowego z kobietami na ziemi. 

22

 W jaki sposób jednak jako stworzenia duchowe mogli mieć stosunki z cielesnymi 

kobietami  żyjącymi na ziemi? Przez materializowanie się w postaci przystojnych 
mężczyzn i branie sobie za żony córek ludzkich, żeby z nimi obcować  płciowo. A 
ponieważ Stwórca i Ojciec niebiański zezwolił na zawieranie małżeństw między 
cielesnymi stworzeniami ziemskimi tej samej natury, a nie między stworzeniami 
duchowymi i cielesnymi stworzeniami ludzkimi, więc ci „synowie Boga” nie 

zmaterializowali się w postaci cielesnych ludzi po to, żeby służyć jako posłańcy Jehowy 
Boga, upoważnieni i wysłani przez Niego. Zaczęli mieszać naturę duchową z naturą 
ludzką, niebiańską z ziemską (Kapłańska 18:22, 23). Oczywiście ci „synowie Boga” 

grzeszyli. 

23

 Od buntu Adama w Edenie przeciw powszechnemu zwierzchnictwu Jehowy Boga 

upłynęło już ponad 1000 lat. Jehowa oddziaływał na grzeszną ludzkość w duchu 

background image

cierpliwości i wyrozumiałości, bo jeszcze za czasów Henocha, pradziadka Noego, ludzie 
stali się na ogół jawnie „bezbożni”. A teraz na domiar złego ulegli nowej formie zepsucia 
moralnego i zboczenia seksualnego, ponieważ niewiasty zawierały małżeństwa ze 
zmaterializowanymi aniołami. Doszło do tego, że cierpliwy Stwórca nie mógł już dłużej 
oddziaływać na ulegających zwyrodnieniu ludzi w duchu wyrozumiałości i 

powściągliwości. Toteż całkiem słusznie w końcu oświadczył: „Mój duch nie będzie w 
nieskończoność oddziaływać na człowieka, który przecież jest ciałem. Niechaj więc jego 
dni potrwają sto dwadzieścia lat”. - Rodzaju 6:3, NW. 

24

 Nie było to równoznaczne z ograniczeniem wieku człowieka, jak w wypadku proroka 

Mojżesza, który dożył 120 lat. Bóg postanowił,  że bezbożna ludzkość  będzie istnieć 

jeszcze tylko 120 lat do powszechnego potopu. Wobec tego to postanowienie Boże zostało 
podane do wiadomości w roku 1536 a.m., czyli 2490 p.n.e. To znaczy, że dla bezbożnego 
świata za dni Noego zaczął się wtedy „czas końca”. Bóg, który powziął zamierzenie, 
wyznaczył na wszystko odpowiedni czas. Choć nie zaplanował tych okropności, których 

się dopuszczali „synowie Boga”, to jednak nadał całkowicie panował nad sytuacją. Jest 
wszechmądry i wszechmocny. Dając ludzkości tyle czasu do końca ówczesnego 
bezbożnego świata, okazał jej niemałe względy. Dlaczego? Bo chociaż dopiero 20 lat po 

ogłoszeniu Jego postanowienia Noe został ojcem, to jednak pozwolił mu jeszcze 
dochować się trzech synów, którzy zdążyli dorosnąć, ożenić się i wspólnie z ojcem 
poczynić przygotowania do przeżycia nadciągającego potopu. - Rodzaju 5:32; 7:11. 

NEFILIMI 

25

 Dni mieszanych małżeństw roznamiętnionych „synów Boga” z niewiastami były 

policzone. Czy jednak z tego pomieszania natur zmaterializowanych duchów i zdolnych 
do wydawania potomstwa żeńskich stworzeń cielesnych mogły przyjść na świat dzieci? W 
Księdze Rodzaju 6:4 znajdujemy odpowiedź: 

„W owych czasach byli na świecie olbrzymi [nefilimi, zob. uw. marg.] - a także i potem - kiedy to 

synowie Boga współżyli z córkami człowieczymi, a one im rodziły synów. Byli to przesławni 
mocarze zamierzchłych czasów”. - Poz. 

26

 Synowie z takich nierównych małżeństw byli mieszańcami i nazywano ich 

nefilimami. Nazwa ta znaczy „drwale”, co wskazuje, że ci mocarni mieszańcy jak drwale 

siłą powalali drugich, doprowadzając słabszych do upadku. Upłynęło sporo czasu, zanim 

ci nefilimi zostali spłodzeni i narodzili się, a następnie dorośli i weszli na drogę 
stosowania przemocy. Będąc mieszańcami, nie mogli już wydawać na świat potomków 
swojego rodzaju. 

27

 Te intymne stosunki nieposłusznych zmaterializowanych „synów Boga” z ludźmi 

wcale nie wyszły ludzkości na dobre. „Kiedy zaś Jahwe widział,  że wielka jest 

niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe, żałował, że stworzył ludzi 
na ziemi, i zasmucił się. Wreszcie Jahwe rzekł: ‚Zgładzę ludzi, których stworzyłem, z 
powierzchni ziemi: ludzi, zwierzęta, zwierzątka naziemne i ptaki powietrzne, bo żal mi, 

że ich stworzyłem’. Tylko Noe znalazł upodobanie w oczach Boga” (Rodzaju 6:5-8). 
Jehowa ubolewał,  że stworzony przez Niego człowiek tak nisko upadł moralnie i 
duchowo. Istnienie na ziemi ludzi o tak zwyrodniałej osobowości było godne ubolewania. 
Właśnie takich ludzi Bóg postanowił zgładzić z powierzchni ziemi, a nie ród ludzki, do 
którego należał sprawiedliwy Noe. 

background image

28

 W skrajnym przeciwieństwie do Noego i jego rodziny „ziemia była skażona w oczach 

Boga i pełna nieprawości. I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie 
ciało skaziło drogę swoją  na  ziemi”  (1  Mojżeszowa 6:11, 12, NP). W tym okresie 
przedpotopowym  świat ludzki wkroczył w erę przemocy. Obecnie, od roku 1914 n.e., w 
którym rozszalała się pierwsza wojna światowa, ludzkość znowu wkroczyła w „erę 

przemocy”, jak ją nazywają obserwatorzy. Słusznie więc nasuwa się pytanie: Jak 
wyglądałby dzisiejszy świat, gdyby Bóg Wszechmocny dopuścił do nieprzerwanego 
trwania przedpotopowej „ery przemocy”? Na samą myśl o tym ogarnia nas groza. Ziemia 
już od dawna byłaby miejscem zbyt niebezpiecznym, aby można było na nie i żyć. 
Możemy więc być wdzięczni Bogu za powzięcie decyzji o położeniu kresu tamtej, 

przedpotopowej „erze przemocy”. 

ŚWIAT SIĘ KOŃCZY, RÓD LUDZKI POZOSTAJE PRZY ŻYCIU 

29

 Jehowa Bóg nie zaniechał swego pierwotnego zamierzenia co do całkowitego 

zaludnienia ziemi potomkami pierwszego mężczyzny i pierwszej kobiety, którzy by żyli w 

rajskich warunkach. Trzeba też było zachować ród, z którego miał przyjść Mesjasz. Toteż 
Jehowa kazał posłusznemu Noemu zbudować arkę (pływającą skrzynie) o takich 
rozmiarach, żeby mogła pomieścić Noego z rodziną oraz wszystkie okazy podstawowych 

gatunków zwierząt lądowych i ptactwa, na przykład gołębia i kruka. W arce nie trzeba 
było rezerwować miejsca na silnik parowy czy spalinowy ani na paliwo, żeby mogła 
gdzieś dopłynąć; po prostu unosiła się  na  wodzie  ze  swymi  żywymi pasażerami i 
zapasami żywności co najmniej na rok. - Rodzaju 6:13-7:18. 

30

 Chcąc zrozumieć, jak mogło dojść do takiego powszechnego potopu, trzeba sobie 

uświadomić, jakie warunki panowały wówczas na naszej planecie. Nad powierzchnią 
mórz rozciągały się większe i mniejsze obszary lądowe. Ponad tym wszystkim było 
sklepienie niebieskie, czyli rozpostarcie, wypełnione powietrzem, którym oddychali 
ludzie i inne stworzenia. Jeszcze wyżej znajdował się  gruby baldachim wodny, którym 

ziemia była spowita niby powijakami, i który w drugim „dniu” stwarzania Stwórca 
umieścił na odpowiedniej wysokości. Unosił się tam, otaczając glob ziemski jakby 
powłoką, żeby runąć na niego dopiero na rozkaz Stwórcy i zgodnie z Jego zamierzeniem 
(Rodzaju 1:6-8). Wspaniale to opisał następującymi słowami pewien natchniony 
komentator biblijny z I w.n.e.: „Od wieków było, mocą słowa Bożego, niebo oraz ziemia, 

powstałe z wody i otoczone wodą”. - 2 Piotra 3:5, KowNW. 

31

 Powszechny potop nie jest mitem babilońskim. Jest to fakt historyczny, którego 

następstwa są widoczne na ziemi do dnia dzisiejszego. Rozpoczął się i zakończył w 

wyznaczonym czasie. Według dziennika okrętowego, który prowadził Noe, dziennika 
pokładowego arki, potop nastał siedemnastego dnia drugiego miesiąca roku 
księżycowego, w 600 roku życia Noego. 

32

 Noe zanotował wtedy w dzienniku pokładowym, że woda lała się z nieba przez 40 

dni. Nawet wierzchołki ówczesnych gór znalazły się na piętnaście  łokci pod wodą. W 
siedemnastym dniu siódmego miesiąca księżycowego arka osiadła na górach Ararat. 
Stwórca sprawił swą mocą,  że w wierzchnich warstwach skorupy ziemskiej powstały 
nowe zagłębienia, do których mogły spłynąć wody potopu. To opadanie wód skończyło 

się w pierwszym dniu pierwszego miesiąca nowego roku księżycowego. Dnia 

dwudziestego siódmego, drugiego miesiąca nowego roku księżycowego, to znaczy po 

background image

upływie jednego roku księżycowego i dziesięciu dni od nastania potopu, Bóg kazał 
Noemu wyjść z arki i wypuścić wszystkie zwierzęta. - Rodzaju 7:11 do 8:19. 

33

 W ten sposób dzięki ochronie Bożej ród ludzki wywodzący się od Adama przeżył 

powszechny potop, natomiast bezbożny świat, to znaczy świat ludzi bezbożnych, przestał 
istnieć. Oznaczało to zarazem unicestwienie osławionych mieszańców, nefilimów, 
ponieważ byli cieleśni, jak wszyscy inni ludzie. Natchniony komentator biblijny z I w.n.e. 

tak to opisuje w sposób jasny i zrozumiały, a przy tym zgodny z prawdą: 

„Również starożytnego  świata [Bóg] nie oszczędził, lecz ocalił jedynie ośmioro wraz z Noem, 

zwiastunem sprawiedliwości, zesławszy potop na świat bezbożnych; (...) przez co świat ówczesny, 
zalany wodą, zginął”. - 2 Piotra 2:5; 3:6, NP. 

34

 Jest to zgodne z opisem podanym przez proroka Mojżesza: „Wszystko, co miało w 

nozdrzach tchnienie życia, wszystko, co było na suchym lądzie, pomarło. Tak zgładził Bóg 
wszystkie istoty, które były na powierzchni ziemi, począwszy od człowieka aż do bydła, aż 
do płazów i ptactwa niebios; to wszystko zostało zgładzone z ziemi. Pozostał tylko Noe i 

to, co z nim było w arce. A wody wzbierały nad ziemią sto pięćdziesiąt dni”. - 1 

Mojżeszowa 7:22 -24, NP. 

35

 Ten powszechny potop był rzeczywiście „dopustem Bożym”. Dobitnie unaocznił 

pewien fakt, o którym powinniśmy dzisiaj pamiętać. Jaki to fakt? „Jehowa wie, jak ludzi 

zbożnie oddanych wyzwolić z próby, a niesprawiedliwych zachować na dzień  sądu, aby 
zostali odcięci” (2 Piotra 2:9, NW). „Wszystko celowo uczynił Jahwe, także grzesznika na 
dzień nieszczęścia” (Przysłów 16:4). Jeżeli więc nie chcemy być zachowani na szybko 
nadciągający „dzień nieszczęścia”, na wyznaczony przez Jehowę „dzień” wykonania Jego 

sprawiedliwego wyroku na wszystkich bezbożnych mieszkańcach ziemi, to musimy jak 
Noe „żyć w przyjaźni z Bogiem” i dostosować się do Jego zamierzenia. 

36

 Podczas potopu nastąpiło wykonanie wyroku Bożego nie tylko na 

niesprawiedliwych ludziach i nefilimach; również nieposłusznych „synów Boga” dosięgła 
zasłużona kara. Co prawda po zalaniu całej ziemi wodami potopu „synowie Boga” 
opuścili żony oraz rodziny i zdematerializowali się, aby nie utonąć. Ale co się stało, gdy 

powrócili do stanu duchowego, to znaczy tam, gdzie powinni byli stale przebywać? Czy 
między nimi a Bogiem znowu zapanowała dawna zażyłość? Czy ich stosunki z Bogiem 

były takie same jak dawniej? Czy pozostali „synami Boga” w Jego świętej organizacji 

niebiańskiej? Nie; te nieposłuszne stworzenia duchowe uważamy za pierwsze „demony” 
(poza Szatanem Diabłem), o których mówił prorok Mojżesz (Powtórzonego Prawa 32:17; 
również Psalm 106:37, Poz). Komentatorzy biblijni z I wieku opisują jeszcze bardziej 

szczegółowo, jak Jehowa Bóg postąpił z tymi nieposłusznymi duchami: 

„Aniołów zaś, którzy nie zachowali swego pierwotnego stanu, lecz porzucili swoje mieszkanie, 

trzyma skrępowanych wiecznymi wieżami w ciemnościach aż do sądu Wielkiego Dnia” (Judy 6, Poz). 
„(...) duchom uwięzionym w otchłani. Były one nieposłuszne wtedy, gdy za dni Noego. Bóg 
cierpliwie czekał i budowana była arka, w której niewielu, to jest osiem osób, zostało ocalonych przez 
wodę” (1 Piotra 3:19, 20, Poz). „Bóg nie przebaczył aniołom, którzy zgrzeszyli, lecz wtrącił ich do 
ciemnych czeluści Tartaru, zatrzymując ich tam aż do chwili sądu”. - 2 Piotra 2:4, NW

37

 A zatem po zdematerializowaniu się i powrocie do dziedziny duchowej nieposłuszni 

„synowie Boga” nie stali się znowu świętymi aniołami. Stanęli po stronie Szatana Diabła, 
pierwszego buntownika, który wystąpił przeciwko Jehowie Bogu. Nie zasługiwali już na 
zajmowanie miejsca w przyrównanej do niewiasty niebiańskiej organizacji świętych, 

background image

posłusznych „synów Boga”. Dlatego zostali zdegradowani i stali się „demonami”. Ten 
poniżony, niechlubny stan słusznie nazwano Tartarem - określeniem zapożyczonym z 
języka greckiego. W syryjskim przekładzie Biblii mówi się o tym, jako o „najniższych 
miejscach”. Te nieposłuszne duchy przestały korzystać z łaskawego oświecenia 
duchowego, którym Bóg uznał za słuszne obdarzać swych wiernych synów anielskich. 

Tym samym zostały wtrącone do gęstej ciemności i są tam trzymane jakby w „wiecznych 
więzach” na „sąd Wielkiego Dnia”. Nie mogą więc przekazywać ludzkości prawdziwego 
oświecenia. 

38

 Te nieposłuszne duchy stały się niewidzialnym „nasieniem” wielkiego Węża, 

Szatana Diabła. Wrzucenie ich razem z Szatanem Diabłem do „ciemnych czeluści 

Tartaru” nie oznaczało zmiażdżenia głowy węża przez obiecane „nasienie” niebiańskiej 
„niewiasty” Bożej. Nie pojawiło się jeszcze święte „nasienie”, a te uwięzione niegodziwe 
duchy bardzo chciały się dowiedzieć, kto będzie tym „nasieniem”, żeby mogły wziąć 
udział w zmiażdżeniu mu „pięty” (Rodzaju 3:15). Dlatego te złe duchy, podległe 

Szatanowi jako swemu przywódcy, utrzymywały bliskie kontakty z ludźmi, aby ich 
zwodzić i w odpowiedniej chwili podburzyć przeciwko „nasieniu”, gdyby się pojawiło. 
Dzisiaj nadal usiłują nawiązywać łączność z ludźmi za pośrednictwem mediów, ponieważ 

nie mogą się już materializować. Udają, że są „odcieleśnionymi duszami” ludzi zmarłych. 
Niepokoją, napastują i prześladują ludzi słabego charakteru, a nawet przekształcają 
niektórych w swoje bezwolne narzędzia. Natchniony prorok Mojżesz ostrzegł lud Boży 
przed wszelkimi kontaktami z tymi demonami, wrogami Boga (Powtórzonego Prawa 
18:9-13). Wystrzegaj się więc spirytyzmu! 

39

 Ponieważ chcielibyśmy się jak najwięcej dowiedzieć o „wieczystym zamierzeniu” 

Jehowy Boga, więc musimy unikać tych spirytystycznych mocy ciemności, które 
zaślepiają większość ludzi co do prawdy Bożej. Dla nas drogą oświecenia duchowego jest 
spisane Słowo Boże, Biblia Święta. Taka postawa jest zgodna z natchnionymi słowami 

psalmisty, który powiedział do Jehowy Boga: „Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i 
światłem na mojej ścieżce”. - Psalm 119:105. 

40

 Prześledziliśmy na podstawie Słowa Bożego wydarzenia z pierwszych 1656 lat 

istnienia człowieka  na  ziemi,  to  znaczy  od  stworzenia  Adama  aż do potopu za czasów 
Noego. Pomimo buntu zarówno aniołów, jak i ludzi Bóg, który się nie zmienia, nie 

odstąpił od swego pierwotnego zamierzenia względem rodzaju ludzkiego na ziemi. 
Chociaż nie znana nam liczba aniołów uległa samolubnemu pragnieniu, zgrzeszyła i 
musiała być wykluczona z przyrównanej do niewiasty niebiańskiej organizacji Bożej, to 

jednak nieporównanie większa jest liczba tych, którzy w obrębie Jego świętej organizacji 
dochowali Mu wierności, jak wierna żona ukochanemu mężowi. Po kilku tysiącach lat 
prorok Daniel ujrzał w widzeniu sto milionów lojalnych aniołów, którzy nadal służyli 
Bogu Najwyższemu, „Przedwiecznemu” (Daniela 7:9, 10). Ta niebiańska „niewiasta”, 
matka zapowiedzianego „nasienia”, była w „nieprzyjaźni” z wielkim Wężem, Szatanem 

Diabłem, i jego „nasieniem”. Była gotowa współdziałać z Jehową Bogiem w 
doprowadzeniu do skutku Jego niedawno ogłoszonego zamierzenia, w myśl którego w 
wyznaczonym czasie miało zostać wyłonione obiecane nasienie. 

41

 Na ziemi, w raju rozkoszy, widzialną częścią wszechświatowej organizacji Jehowy 

stali się Adam i Ewa, stworzeni jako ludzie doskonali. Gdy zostali wystawieni na pokusę, 
nie dochowali wierności swemu Stwórcy i Ojcu niebiańskiemu. Po wydaniu na nich 

background image

wyroku  śmierci Jehowa wykluczył ich ze swojej wszechświatowej organizacji i przestał 
ich uznawać za swoje dzieci. A co powiedzieć o ich potomstwie? Sądząc po Adamie i 
Ewie, którzy nie pozostali wierni, ich zrodzone w niedoskonałości potomstwo, które 
odziedziczyło grzech, musiałoby być niezdolne do zachowania nienaganności wobec 
Stwórcy, gdyby było wystawione na pokusę i nacisk ze strony wielkiego Węża, Szatana 

Diabła. Nie ulega wątpliwości,  że Szatan Diabeł postanowił dowieść wobec wszystkich 
stworzeń w niebie i na ziemi, że  żadne z nich nie pozostanie nienaganne. Czy dowiódł 
tego już przed potopem? Sprawozdanie biblijne, które wyraża punkt widzenia Boga na tę 
sprawę, dowodzi, że przynajmniej trzech ludzi zachowało swoją prawość, mianowicie: 
Abel, Henoch i Noe. 

42

 Ci trzej wierni, bogobojni mężczyźni opowiedzieli się po stronie wszechświatowego 

zwierzchnictwa Jehowy, swego Stwórcy. Wykazali, że Szatan Diabeł jest zuchwałym 
kłamcą, gdy twierdzi, iż  żaden człowiek, nawet w rajskich warunkach, będąc 
wystawionym na pokusę i nacisk ze strony Szatana Diabła, nie zdoła zachować prawości 

wobec wszechmocnego Boga Jehowy. Abel, Henoch i Noe dowiedli, że Bóg, Stwórca, 
słusznie pozwolił dalej istnieć rodzajowi ludzkiemu, potomkom grzeszników Adama i 
Ewy. W ciągu dalszych dziejów życia ludzkiego na ziemi poza granicami raju oprócz Abla, 

Henocha i Noego jeszcze inni mężczyźni i kobiety mieli nagromadzić więcej dowodów 
przeciw kłamstwu i oszczerstwu, na które Diabeł pozwolił sobie wobec Boga. 

43

 Przewidywania Jehowy okazały się słuszne, a Jego zamierzenie na pewno zostanie 

urzeczywistnione. Zamierzenie Boże dotyczące Mesjasza, które ogłosił w ogrodzie Eden 
w obecności wielkiego Węża, potwierdziło niezmienność Jego pierwotnego zamierzenia i 

stanowiło dodatkowe zapewnienie, że ono się spełni. Powszechne zwierzchnictwo Boga 
nad ziemią, którego dobitnym wyrazem był ogólnoświatowy potop, będzie sprawowane 
nad ludzkością przez całą wieczność. 

 
[Pytania do studium] 
1. Jaki szczegół dotyczący „nasienia” przewidzianego w zamierzeniu Bożym został wyjawiony i w 

związku z tym jakie się nasuwa pytanie? 

2. Głównie do czego Bóg ograniczył treść Biblii i dlaczego musimy ją studiować? 
3. Kto był pierworodnym synem Adama i jakie pytanie nasuwa się w związku z synem Adama imieniem 

Set? 

4. Co dowodzi, że Bóg nie zaplanował, aby Set był pierwszym w linii potomków Adama? 
5, 6. Co to oznaczało dla Seta, że był podobny do Adama jako jego obraz, i dlaczego imię Enosz, które dał 

swemu synowi, potwierdza, że zdawał sobie z tego sprawę? 

7-9. (a) Jaki zwyczaj religijny pojawił się za czasów Enosza? (b) Co wskazuje, czy ten zwyczaj był dla 

ludzi pożyteczny, czy szkodliwy? 

10. O czym świadczy wzmianka, że Henoch żył w przyjaźni z Bogiem, jeśli chodzi o jego ojca Jereda, 

który żył znacznie dłużej? 

11. Jakie proroctwo wypowiedział Henoch i na jaką sytuacje rzuca to trochę światła?  
12, 13. Dokąd poszedł Henoch zdaniem Żydów i wyznawców chrześcijaństwa? 
14. Z czego można wywnioskować, czy ‘życiem w przyjaźni z Bogiem’ Henoch zapewnił sobie prawo 

wstąpienia do nieba? 

15. Jak więc Henoch mógł być przeniesiony, aby nie oglądał śmierci? 

background image

16. Skąd wiadomo, że Adam i Metuszelach się znali? 
17. Co prorokował syn Metuszelacha, Lamek, po urodzeniu się Noego i dlaczego to imię było stosowne? 
18. W którym roku życia Noego rozpoczął się potop, a kiedy się skończył? 
19. Pod jakim względem Noe postępował podobnie jak Henoch? 
20. Dlaczego nasuwa się pytanie co do „synów Boga”, o których jest powiedziane, że byli na ziemi za 

czasów Noego? 

21. Kim byli „synowie Boga” i czego zapragnęli? 
22. Jak ci „synowie Boga” zaspokajali swoje grzeszne żądze? 
23. W jakim duchu przez długi czas Bóg oddziaływał na grzeszną ludzkość, ale co w końcu oświadczył?  
24. (a) Czy Bóg ograniczył wtedy wiek człowieka, jak to było w wypadku Mojżesza? (b) Co się wtedy 

zaczęło i dlaczego Bóg dał jeszcze tyle czasu? 

25, 26. Jak nazywano potomstwo małżeństw aniołów z kobietami i dlaczego? 
27. Kogo Bóg postanowił zgładzić z powierzchni ziemi i dlaczego? 
28. Dlaczego dzisiaj możemy być wdzięczni Bogu za powzięcie decyzji o położeniu kresu stosowaniu 

przemocy na ziemi przed potopem? 

29. Jakiemu zamierzeniu Bożemu co do ziemi odpowiadało polecenie, które Jehowa dał Noemu? 
30. Jakie naturalne warunki, umożliwiające taki globalny potop, panowały na ziemi i w jej najbliższym 

otoczeniu od drugiego „dnia” stwarzania? 

31, 32. Co wynika z prowadzonych przez Noego zapisków o potopie? 
33. Co zginęło w potopie, a co go przeżyło? 
34. Co według opisu Mojżesza stało się ze stworzeniami, które żyły na ziemi, a co z tymi, które były w 

arce? 

35. Pod jakim względem musimy teraz iść w ślady Noego, jeżeli nie chcemy być zachowani na „dzień 

nieszczęścia”, w którym Bóg wykona swój wyrok? 

36. (a) Co się stało w potopie z nefilimami? (b) jakie następstwa dla nieposłusznych „synów Boga” 

pociągnął za sobą potop? 

37. W jakim stanie znaleźli się nieposłuszni „synowie Boga” po powrocie do dziedziny duchowej? 
38. Czyim „nasieniem” stały się owe nieposłuszne duchy i jak zwodzą niektórych ludzi, żeby ich podbić 

w niewole? 

39. Gdzie, zamiast u demonów, należy szukać oświecenia duchowego? 
40. Co świadczy o tym, że pomimo buntu ludzi i aniołów niebiańska organizacja Boża pozostała lojalna i 

była gotowa współdziałać z Bogiem? 

41. Czego Szatan chciał złośliwie dowieść wobec całego stworzenia i czy przed potopem udało mu się to 

w całej pełni? 

42, 43. (a) Czego dowiedli Abel, Henoch i Noe? (b) Jak dalece okalały się słuszne przewidywania Jehowy 

co do uzyskania dalszych dowodów? 

 
 
 
 
 
 

background image

ROZDZIAŁ 7 

Ustalanie linii rodowej „nasienia” 

 

ZASADNICZĄ rolę w „wieczystym zamierzeniu” Bożym odgrywa „nasienie”, które miała 
wydać „niewiasta” Boża. Również w sporze, który się rozpoczął w ogrodzie Eden między 
Szatanem a Bogiem, chodziło o to tajemnicze „nasienie”. I nic dziwnego, gdyż owo 

„nasienie” miało być wyłonione w odpowiednim czasie, aby zmiażdżyło głowę Wielkiego 

Węża, i Szatan Diabeł dobrze wiedział,  że chodzi o jego „głowę” (Rodzaju 3:15). 
Postanowił więc sprowadzić to „nasienie” z drogi prawości, aby przestało być przydatne 
w zamierzeniu Bożym. Pierwsza runda sporu miedzy Szatanem a Bogiem skończyła się 

potopem. Szatan poniósł porażkę. Nie udało mu się naruszyć prawości co najmniej 
trzech potomków pierwszej pary ludzkiej, która padła ofiarą jego knowań. Postawa Abla, 
Henocha i Noego sprawiła,  że Szatan zachwiał się w swej pewności i z tym większą 

desperacją zmierzał do celu, którym było zniszczenie „nasienia”. 

2

 W ciągu pierwszych 658 lat po potopie wyszło na jaw wiele szczegółów dotyczących 

„nasienia” „niewiasty” Bożej. Po potopie wszyscy ludzie pochodzą od Noego, 
budowniczego arki, która przetrwała tę zagładę. A zatem świat ludzki znowu miał 

sprawiedliwy początek, ponieważ „Noe chodził z Bogiem” (1 Mojżeszowa 6:9, NP). 
Wprawdzie odziedziczył niedoskonałość, ale pod względem moralnym był w oczach Boga 
nienaganny, bez zarzutu. Jakże wdzięczni powinniśmy być za to my, jego potomkowie! 
Gdy tylko Noe wyszedł z arki i stanął na górze Ararat, dał dobry przykład w wielbieniu 
Jehowy Boga, Zachowawcy świata ludzkiego. 

„Noe zaś zbudował dla Jahwe ołtarz, a wybrawszy spośród wszystkich zwierząt czystych i spośród 

ptaków czystych, złożył je na ofiarę całopalną na tym ołtarzu. Kiedy Jahwe poczuł miłą woń, rzekł do 
siebie: - Nie będę więcej przeklinał ziemi z powodu ludzi, gdyż skłonności ich serca są  złe już od 
samej młodości. Nie chcę więcej wytracać wszystkiego, co żyje, jak to przez potop uczyniłem. Odtąd 
więc, jak długo będzie istnieć ziemia, nie ustaną siew i żniwo, chłód i upał, lato i zima, dzień i noc”. - 
Rodzaju 8:20-22, Poz; porównaj Izajasza 

3

 Sprawdziło się proroctwo Lameka, wypowiedziane przy narodzinach Noego (Rodzaju 

5:29). Przekleństwo Boże, które od popełnienia grzechu przez Adama ciążyło na ziemi 

poza Ogrodem Eden, zostało zniesione, a Noe (którego imię znaczy „odpoczynek”) 
złożeniem ofiar całopalnych sprawił, iż kojąca woń uniosła się ku Bogu i skłoniła Go do 
oznajmienia ludziom, że odtąd odpoczną od mozołu uprawiania przeklętej ziemi. 

Ponadto Bóg sprawił,  że w świetle słońca, które po usunięciu baldachimu wodnego 

świeciło teraz bezpośrednio na ziemie, ukazała się tęcza, o której do owego czasu nie było 
żadnej wzmianki. Jehowa wskazał na tęcze, jako na znak poręczający niezawodność Jego 

obietnicy, według której „już nigdy nie będzie wód potopu, które by zniszczyły wszelkie 
ciało”. Ziemia już nie zostanie zatopiona wodami potopu. - 1 Mojżeszowa 9:8-15, NP. 

4

 Razem z Noem i jego żoną przeżyli także jego trzej synowie, Sem, Cham i Jafet, oraz 

ich  żony. Przez Którego z tych trzech synów miała teraz prowadzić linia rodowa 

„nasienia” Bożej „niewiasty”, ażby się pojawiło na ziemi? Wybór, którego należało 

dokonać, miał w różny sposób oddziałać na trzy rasy, wywodzące się od trzech 
patriarchów: Sema, Chama i Jafeta. Proroctwo, które natchniony przez Boga Noe 

background image

wypowiedział w krytycznej chwili do trzech swoich synów, pozwalało wywnioskować, 
przez kogo miała przyjść łaska i błogosławieństwo Boże. Jakie okoliczności doprowadziły 
do tego? 

5

 Zgodnie z poleceniem, które Bóg dał synom Noego, żeby się rozmnożyli na ziemi, w 

dwa lata od rozpoczęcia się potopu Sem został ojcem Arpachszada (Rodzaju 11:10). Z 
czasem Cham został ojcem Kanaana (Rodzaju 9:18; 10:6). W jakiś czas po urodzeniu się 

Kanaana z niewiadomych przyczyn Noe odurzył się winem ze swej winnicy. Cham wszedł 
do namiotu Noego i zobaczył, jak leżał odkryty i nagi, ale nie przykrył nagości swego ojca, 
tylko pobiegł powiadomić Sema i Jafeta. Mając należny szacunek dla ojca, ci dwaj nie 
chcieli widzieć jego nagości; podeszli tyłem i przykryli go. Nie drwili z nagości ojca, tylko 

dowiedli, że go bardzo szanują jako swego ojca i proroka Jehowy. 

„Kiedy Noe obudził się po odurzeniu winem i dowiedział się, co uczynił mu jego młodszy syn, 

rzekł: ‚Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci!’ A potem dodał: 
‚Niech będzie błogosławiony Jahwe, Bóg Sema! Niech Kanaan będzie sługą Sema! Niech Bóg da i 
Jafetowi dużą przestrzeń i niech on zamieszka w namiotach Sema, a Kanaan niech będzie mu sługą’”. 
- Rodzaju 9:20-27.  

6

 Gdy Noe wypowiadał te słowa, był trzeźwy. Nie przeklął całej rasy wywodzącej się od 

Chama, który go nie uszanował, przynajmniej jako proroka Bożego. Bóg natchnął Noego, 

by przeklął tylko jednego syna Chama, mianowicie Kanaana, którego potomkowie 
osiedlili się to ziemi Kanaan w Palestynie. Kananejczycy zostali niewolnikami potomków 
Sema, gdy Bóg - zgodnie z obietnicą daną Hebrajczykowi Abrahamowi - wprowadził do 
Kanaanu Izraelitów. Sem żył jeszcze 502 lata po rozpoczęciu się potopu, a więc przez 150 
lat  żył współcześnie z Abrahamem (Rodzaju 11:10, 11). Noe oświadczył,  że Jehowa jest 
Bogiem Sema. Jehowa miał być  błogosławiony, ponieważ  właśnie bojaźń przed Nim 
skłoniła Sema do okazania należnego szacunku Noemu, prorokowi Bożemu. Natomiast 

Jafet miał być gościem w namiotach Sema, a nie niewolnikiem, jak Kanaan. Skoro Sem 
miał gościć swego brata Jafeta, to według tego proroctwa górował nad nim. A zatem do 
Mesjasza miała prowadzić linia rodowa wywodząca się od Sema. 

ZAŁOŻENIE BABILONU 

7

 Drugim niesławnym potomkiem Chama był  jego  wnuk  Nimrod.  Ponieważ Noe żył 

jeszcze 350 lat, licząc od rozpoczęcia się potopu, więc niewątpliwie widział zarówno 

wywyższenie się, jak i upadek tego swojego prawnuka (Rodzaju 9:28, 29). Nimrod 
utworzył organizację, której poczynania wyraźnie  świadczyły o przynależności do 
widzialnego „nasienia” wielkiego Węża, Szatana Diabła. W Księdze Rodzaju 10:8-12 

czytamy: „A Kusz został ojcem Nimroda. On pierwszy stał się mocarzem na ziemi. Okazał 

się możnym  łowcą na przekór Jehowie. Dlatego powstało powiedzenie: ‚Jak Nimrod, 
możny  łowca na przekór Jehowie’. A początkiem jego królestwa stał się Babel i Erek, i 

Akkad, i Kalne - w krainie Szinar. Z tej krainy wyruszył do Asyrii, gdzie przystąpił do 
budowy Niniwy i Rechobot-Ir, i Kalach, i Resen między Niniwą a Kalach: jest to wielkie 

miasto” (NW). Z tego wynika, że Nimrod założył pierwsze imperium babilońskie. 

8

 W Babel (nazywanym przez Żydów mówiących  po  grecku  Babilonem)  Jehowa  Bóg 

pomieszał ludziom mowę, wyrażając w ten sposób swoje niezadowolenie z budowy 
miasta i znajdującej się w nim wieży, która miała służyć religii fałszywej; budowniczowie 

zamierzali bowiem rozsławić swoje imię i zapobiec ‘rozproszeniu się po całej ziemi’. Nie 

background image

przewidzieli obserwowanego dzisiaj upadku miast (Rodzaju 11:1-9). Chociaż to 
babilońskie imperium Nimroda było pierwszym imperium na ziemi, to jednak nie stało 
się pierwszym wspomnianym w Biblii mocarstwem światowym. Stał się nim starożytny 
Egipt. Potęga polityczna Babel została nadwątlona, ponieważ Jehowa sprawił,  że jej 
budowniczowie nie mogli dojść do porozumienia wskutek różnic językowych i 

rozproszyli się po całej ziemi. 

9

 Jehowa Bóg nie wybrał Babilonu jako miasta, na którym miałoby spocząć Jego imię. 

Noe i jego pobłogosławiony syn Sem nie uczestniczyli w budowie miasta Babel ani wieży, 
która miała służyć religii fałszywej, i z tego powodu ich język nie uległ pomieszaniu. 

10

 W dwa lata po śmierci Noego, który zmarł w roku 2020 p.n.e., w linii rodowej 

żyjącego jeszcze Sema urodził się Abraham. Ten jego potomek był czcicielem Jehowy, 
Boga Sema. Sem mógł z wielkim zadowoleniem przyjąć wiadomość, że Jehowa wyjawił 
Abrahamowi zachwycającą tajemnicę. Oznaczało to bowiem, że Jehowa nadal obstaje 
przy swoim „wieczystym zamierzeniu”, powziętym w ogrodzie Eden po zgrzeszeniu 

Adama i Ewy. A spośród wszystkich potomków Sema właśnie Abraham miał być 
przodkiem „nasienia” Bożej „niewiasty”. Ale co Bóg wyjawił Abrahamowi, którego wtedy 
nazywano Abramem? 

11

 Tajemnica ta została wyjawiona Abramowi (Abrahamowi) gdy przebywał to 

Mezopotamii, w chaldejskim mieście Ur, niedaleko Babilonu (Babel). W Księdze Rodzaju 
12:1-3 czytamy: „Jahwe rzekł do Abrama: ‚Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego 
ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i 
twoje imię rozsławię: staniesz się  błogosławieństwem. Będę  błogosławił tym, którzy 

ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez 
ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy [wszystkie rodziny, NW] całej ziemi’”. 

12

 „Wszystkie rodziny całej ziemi” - to znaczy również nasze rodziny, żyjące teraz, w 

XX wieku! Członkowie naszych rodzin mogą więc zjednać sobie błogosławieństwo 

poprzez tego Abrama (Abrahama) z czasów starożytnych! To naprawdę dobra nowina! 
Oznajmiono ją  światu po potopie w XX wieku przed naszą erą. Jej znaczenie zostało 
później skomentowane takimi natchnionymi słowami: „Chciejcie więc zrozumieć: synami 

Abrahama są ci, którzy wierzą. Dlatego też Pismo, przewidując,  że Bóg usprawiedliwi 
pogan przez wiarę, zapowiedziało Abrahamowi tę dobrą nowinę: ‚W tobie błogosławione 

będą wszystkie narody’” (Galatów 3:7, 8, Kow). Można więc słusznie powiedzieć, że wiek 
dobrej  nowiny  (lub  Wiek  Ewangelii,  jak  go  niektórzy  chcą nazywać) rozpoczął się na 
krótko przedtem, zanim Abraham usłuchał nakazu Bożego. 

13

 Poza tym warto zaznaczyć, że gdy Bóg wybrał Abrahama na pośrednika albo kanał, 

poprzez który miały dostąpić  błogosławieństwa wszystkie rodziny i narody, Abraham 
jeszcze nie był obrzezany cieleśnie. Dopiero po 24 latach, czyli na rok przed urodzeniem 
się Izaaka (1918 p.n.e.), Bóg nakazał Abrahamowi, żeby sam poddał się obrzezaniu i żeby 
obrzezał wszystkich domowników płci męskiej. Co wobec tego liczyło się u Boga, jeśli nie 

stan cielesny Abrahama? Jego wiara. Jehowa Bóg wiedział, że Abraham wierzy w Niego. 
Nie na próżno polecił Abrahamowi opuścić ojczyznę. Abraham niezwłocznie ruszył w 
drogę i przeniósł się ze swymi domownikami na północny zachód do Charanu, a po 

śmierci swego ojca Abraham przeprawił się przez Eufrat i wędrował w kierunku kraju, 

który miał mu wskazać Bóg. Ta przeprawa miała miejsce wiosną 1943 p.n.e. (w dniu 14 
Nisan), 430 lat przed pierwszą Paschą, jaką jego potomkowie obchodzili w Egipcie. - 

background image

Wyjścia 12:40-42; Galatów 3:17. 

14

 Prorok Mojżesz opisuje to w następujący sposób: „Abram udał się w drogę, jak mu 

Jahwe rozkazał, a z nim poszedł i Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z 
Charanu. I zabrał Abram ze sobą swoją żonę Saraj, swego bratanka Lota i cały dobytek, 
jaki obaj posiadali, oraz służbę, którą nabyli w Charanie, i wyruszyli, aby się udać do 
Kanaanu. Gdy zaś  przybyli  do  Kanaanu,  Abram  przeszedł przez ten kraj aż do pewnej 

miejscowości koło Sychem, do dębu More. - A w kraju tym mieszkali wówczas 
Kananejczycy. - Jahwe, ujrzawszy się Abramowi, rzekł: ‚Twojemu potomstwu oddaję tę 
właśnie ziemię’. Abram zbudował tam ołtarz dla Jahwe, który mu się ukazał”. - Rodzaju 
12:4-7; Dzieje 7:4, 5. 

15

 Chociaż Abram, który wówczas liczył  75  lat,  był bezdzietny, nie miał bowiem 

żadnego dziecka ze swą 65-letnią żoną Saraj, to jednak Jehowa obiecał, że Abram będzie 
miał potomstwo, któremu Jehowa da Kanaan. Abraham uwierzył,  że ta obietnica Boża 
się spełni, chociaż przy ówczesnych zdolnościach rozrodczych kobiet już wtedy 

graniczyło to z cudem. A kiedy 24 lata później Abraham usłyszał,  że jego żona Sara 
urodzi mu syna, roześmiał się i pomyślał sobie w duchu: „Czyż człowiekowi stuletniemu 
może się urodzić syn? Albo czy dziewięćdziesięcioletnia Sara może zostać matką?” 

(Rodzaju 17:17; 18:12-14, NW) Jeżeli już  samo  to  było „niezwykłe”, to jeszcze bardziej 
powinien zdumiewać cud, dzięki któremu miało się spełnić proroctwo Boże z Księgi 
Rodzaju 3:15. „Niewiasta” Boża była bowiem „niewiastą” niebiańską i jej obiecane 
„nasienie” miało być nasieniem niebiańskim, powiązanym jednak z ziemską linią 
potomków Abrahama. Dlatego to „nasienie” Bożej „niewiasty” mogło być nazwane 

„potomstwem [nasieniem, NW] Abrahama”, a nawet „synem Abrahama”. 

16

 Gdy Bóg zapewnił Abrahama przez swojego anioła,  że jego żona Sara urodzi mu 

syna, któremu ma dać imię Izaak, powiedział mu: „Sprawię,  że będziesz niezmiernie 
płodny, tak że staniesz się ojcem narodów i pochodzić  będą od ciebie królowie (...) 

błogosławiąc jej [Sarze], dam ci i z niej syna, i będę jej nadal błogosławił, tak że stanie się 
ona matką ludów i królowie będą jej potomkami” (Rodzaju 17:6, 16). I znowu który z tych 
„narodów” miał się stać narodem uprzywilejowanym przez Jehowę? Czy miał mieć nad 

sobą króla? Czy tym królem miało być „nasienie” Bożej „niewiasty”? Takie pytania same 
się nasuwają. 

MELCHIZEDEK 

17

 Abraham już wcześniej zetknął się z królami ziemskimi. Najdonioślejsze znaczenie 

miało jego spotkanie z wybitnym królem w Kanaanie. Abraham był zmuszony uwolnić 

swego bratanka Lota z rąk czterech królów, którzy po wtargnięciu do Kanaanu pobili 
pięciu królów kananejskich i uprowadzili jeńców, w tym również Lota. Wracając po 
zwycięstwie odniesionym nad czterema grabieżczymi królami, Abraham zbliżył się do 
miasta Salem, położonego w górach na zachód od Morza Martwego. „Melchizedek zaś, 
król Salemu, wyniósł chleb i wino. A był on kapłanem Boga Najwyższego. I błogosławił 
mu, mówiąc: Niech będzie błogosławiony Abram przez Boga Najwyższego, Stworzyciela 
nieba i ziemi! I niech będzie błogosławiony Bóg Najwyższy, który wydał nieprzyjaciół 
twoich w ręce twoje! A Abram dał mu dziesięcinę ze wszystkiego” (1 Mojżeszowa 14:18-

20, NP). Ponieważ - jak to powiedział Melchizedek - właśnie Bóg Najwyższy wydał w ręce 

Abrahama jego ciemiężycieli, więc całkiem słusznie Abraham dał Melchizedekowi, 

background image

kapłanowi Boga Najwyższego, dziesięcinę ze wszystkich łupów. 

18

  Błogosławieństwo, które Melchizedek wypowiedział nad Abrahamem, nie było 

czczym słowem. Miało określone znaczenie i było zgodne z obietnicą Jehowy, że 
Abraham stanie się  błogosławieństwem dla wszystkich rodzin ziemi - że przez niego 
dostąpią  błogosławieństwa wszystkie rodziny (Rodzaju 12:3). Ten tajemniczy król i 
kapłan, Melchizedek, me poszedł w niepamięć, chociaż historia tak mało o nim mówi. 

Dziewięćset lat później Bóg Najwyższy natchnął innego króla Salem, króla Dawida 
panującego w Jeruzalem, żeby wypowiedział proroctwo, z którego wynika, jak 
znamienną rolę w zamierzeniu Boga Najwyższego odegrał Melchizedek. Według tego 
proroctwa Melchizedek wyobrażał jeszcze większego króla - nawet większego niż Dawid - 

którego sam  Dawid obowiązany był nazywać swoim Panem. Tym zobrazowanym przez 
niego królem nie mógł być nikt inny, jak tylko Mesjasz, „nasienie” Bożej „niewiasty”. 
Dlatego pod natchnieniem świętego ducha Bożego Dawid napisał w Psalmie 110:1-4: 

„Oto wypowiedź Jehowy do mego Pana: ‚Siądź po prawicy mojej, aż położę twych nieprzyjaciół 

jako podnóżek pod stopy twoje’. Laskę twej mocy pośle Jehowa z Syjonu, mówiąc: ‚Wyrusz na 
podbój między twoich nieprzyjaciół’. Lud twój ochotnie się zaofiaruje w dzień twej rozprawy 
zbrojnej. W blasku świętości, z łona jutrzenki występuje twój orszak młodzieńców niby krople rosy. 
Jehowa przysiągł (i nie poczuje żalu): ‚Ty jesteś kapłanem po czas niezmierzony na sposób 
Melchizedeka!’” - NW

19

 Zwróćmy uwagę na znaczenie tych natchnionych słów. Wypowiedź króla Dawida o 

posłaniu przez Jehowę królowi laski jego mocy z Syjonu wskazuje, że ten król miał być 
cielesnym potomkiem Dawida. W myśl przymierza co do wiecznotrwałego królestwa, 
które Jehowa zawarł z Dawidem, tylko cielesny potomek Dawida miał zasiadać jako król 
na górze Syjon i dzierżyć podobne do laski berło mocy (2 Samuela 7:8-16). Dlatego ten, 

kto by otrzymał laskę mocy z Syjonu, miał być nazywany „synem Dawida”. W tym 
wypadku jednak Dawid nie wskazywał proroczo na swego syna, króla Salomona, który 
jako najsławniejszy król z rodu Dawida panował na górze Syjon nad dwunastoma 
pokoleniami swego ludu. Dawid nigdy nie nazywał Salomona swoim „Panem” ani nie 
wyrażał się w ten sposób o żadnym innym panującym na Syjonie następcy Salomona, z 

królem Sedecjaszem włącznie. Poza tym ani król Salomon, ani żaden jego następca na 
górze Syjon nie był jednocześnie królem i kapłanem, jak Melchizedek. - 2 Kronik 26:16-

23. 

20

 Skoro jednak ten obiecany władca miał być „synem” króla Dawida, to dlaczego 

Dawid miałby go nazywać swoim „Panem”? Ponieważ ten wybitny „syn Dawida” miał być 
królem znacznie większym niż Dawid. Chociaż Dawid zasiadał na „tronie Jehowy” na 
ziemskiej górze Syjon, to przecież nigdy - nawet po śmierci - nie wstąpił do nieba, aby 

tam zasiąść po „prawicy” Jehowy. Mógł to jednak uczynić ten, który miał zostać „Panem” 
Dawida. Jego królewskie stanowisko w niebie po prawicy Jehowy można było nazwać 
niebiańską górą Syjon, ponieważ obrazowała ją ziemska góra Syjon, znajdująca się 
wówczas (nie dzisiaj) w obrębie murów Jeruzalem. Sam Jehowa powiedział o Mesjaszu w 
Psalmie 89:28: „Ja go ustanowię pierworodnym, największym wśród królów ziemi”. Miał 

być nie tylko Panem i Królem większym niż Dawid, lecz także ustanowionym na zawsze 
„kapłanem” Boga Najwyższego na sposób Melchizedeka, króla starożytnego Salem. - 
Psalm 76:3; 110:4. 

21

 W XX wieku p.n.e. patriarcha Abraham nawet nie przypuszczał,  że do grona 

background image

„królów” wywodzących się z niego i jego żony Sary będzie należeć mesjański Król 
zobrazowany przez Melchizedeka, któremu dał dziesięcinę ze zdobytych łupów 
wojennych. Nic więc dziwnego, że imię Abrahama miało być rozsławione ze względu na 
powiązania łączące je z takim Królem-Kapłanem! Nic też dziwnego, że przez tego Króla-
Kapłana na sposób Melchizedeka wszystkie rodziny całej ziemi miały sobie błogosławić, 

czyli dostępować błogosławieństwa za pośrednictwem Abrahama! - Rodzaju 12:3. 

„PRZYJACIEL BOGA” 

22

 Po zwycięstwie Abrahama nad czterema najeźdźczymi królami Bóg obiecał mu nie 

tylko dalszą opiekę, lecz także „dziedzica”, którym miał być jego rodzony syn. Z tego syna 
i dziedzica miał się wyłonić wybrany naród Boży, o czym Bóg zapewnił Abrahama za 

pomocą następującego unaocznienia: „Poleciwszy Abramowi wyjść z namiotu, rzekł: 
‚Spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić’; potem dodał: ‚Tak liczne 
będzie twoje potomstwo’. Abram uwierzył i Jahwe poczytał mu to za sprawiedliwość”. - 
Rodzaju 15:1-6, uw. marg. 

23

 Nie zapominajmy, że Abraham był wtedy jeszcze nieobrzezanym Hebrajczykiem. 

Sprawiedliwość nie mogła mu więc być poczytana z racji cielesnego obrzezania; 
podstawą do tego mogła być tylko wiara w Jehowę, który mu wyjawił pewien fragment 

swego zamierzenia. Abraham został zatem poczytany za sprawiedliwego w oczach Boga i 
tym samym słusznie mógł pozostawać w przyjaźni z Jehową Bogiem. Kilka stuleci 
później Jozafat, król panujący w Jeruzalem, nazwał Abrahama „przyjacielem” albo 
„umiłowanym” Jehowy. Jeszcze później Jehowa mówił przez Izajasza o Abrahamie jako o 
swym „przyjacielu” (2 Kronik 20:7, NW; Izajasza 41:8). To dowodzi, jak istotną i 

decydującą rolę odgrywa wiara w Jehowę w związku z Jego „nasieniem”.  

24

 W roku 1932 p.n.e. za namową swojej bezpłodnej, podeszłej w latach żony Sary 

Abraham miał z jej egipskiej niewolnicy Hagar syna, którego nazwał Izmael (Rodzaju 
16:1-6). Po trzynastu latach, w roku 1919 p.n.e., Jehowa, powiedział Abrahamowi, że 

Izmael nie będzie prawdziwym „nasieniem”, bo wybranym „nasieniem” ma być syn jego 
prawowitej  żony Sary. Miał to być syn kobiety wolnej. W następnym roku 
dziewięćdziesięcioletnia Sara urodziła Izaaka. „Abraham miał sto lat, gdy mu się urodził 
syn jego Izaak”. W ósmym dniu życia Izaak został obrzezany, tak jak rok przedtem 
obrzezano jego ojca Abrahama. - Rodzaju 21:1-5. 

25

 Ciekawa rzecz, że Bóg nie utworzył wtedy z obu synów Abrahama, z pierworodnego 

Izmaela oraz z Izaaka, jednego narodu dwupokoleniowego. Co więcej, pięć lat później 
Abraham na usilną prośbę swojej żony Sary wydalił ze swego domu Hagar i jej syna 

Izmaela, pozostawiając ich własnemu losowi i pozwalając im iść, dokąd zechcą (Rodzaju 
21:8-21). Nawet i później, po śmierci Sary w roku 1881 p.n.e., Bóg nie utworzył 
siedmiopokoleniowego narodu z Izaaka i pozostałych synów, których urodziła 
Abrahamowi nałożnica Ketura. „Abraham oddał Izaakowi całe swoje mienie. A synów 
nałożnic, które miał Abraham, obdarował Abraham i wyprawił ich od Izaaka, syna 
swego, jeszcze za życia swego na wschód, do kraju wschodniego”. - 1 Mojżeszowa 25:1-6, 
NP

26

 Godny podziwu dowód wiary ze strony Abrahama zapewnił temu przyjacielowi 

Jehowy szczególne błogosławieństwa. Stało się to po gruntownym wypróbowaniu jego 

wiary i posłuszeństwa wobec Boga Najwyższego. To błogosławieństwo, będące wyrazem 

background image

uznania Bożego, zostało wypowiedziane na szczycie góry w kraju Moria, gdzie - zdaniem 
wielu - kilkaset lat później król Salomon zbudował Jehowie wspaniałą  świątynię (2 
Kronik 3:1). Tam, w wyznaczonym przez Boga miejscu, na drwach rozłożonych na nowo 
zbudowanym ołtarzu kamiennym, leżał młodzieniec. Był to Izaak. Przy ołtarzu stał ojciec 
z nożem w ręku. Właśnie chciał spełnić rozkaz Boga, żeby zabić Izaaka i złożyć chłopca na 

ofiarę całopalną Bogu, który mu go dał w cudowny sposób. A wtedy: 

„Anioł Jahwe zawołał na niego z nieba i rzekł: ‚Abrahamie, Abrahamie! (...) Nie podnoś ręki na 

chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem,  że boisz się  Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet 
twego jedynego syna’ (...) Po czym anioł Jahwe przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: 
‚Przysięgam na siebie, wyrocznia Jahwe, że ponieważ uczyniłeś to, iż nie oszczędziłeś syna twego 
jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka 
piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy 
ziemi będą sobie życzyć szczęścia [błogosławić,  NW] na wzór twego potomstwa, dlatego że 
usłuchałeś mego rozkazu’”. - Rodzaju 22:1-18. 

27

 Oznaczało to, że obiecanego „nasienia” za którego pośrednictwem wszystkie ludy 

miały otrzymać  błogosławieństwo, należało oczekiwać z linii rodowej Izaaka. W ten 

sposób bowiem Jehowa Bóg dał do zrozumienia, że dokonał wyboru linii rodowej, oraz 
że przyrodni bracia Izaaka nie będą mieć udziału w wydaniu na świat tego „nasienia”. 

Mimo to ludy wywodzące się z przyrodnich braci Izaaka mogły sobie zapewnić 
błogosławieństwo za pośrednictwem tego „nasienia”. Wszystkie dzisiejsze narody, to 

znaczy ludzie z każdej narodowości, również mogą sobie zjednać błogosławieństwo przez 
„nasienie” Abrahama. 

28

  Patriarcha  Sem,  który  przeżył powszechny potop, mógł się jeszcze dowiedzieć o 

udzieleniu Błogosławieństwa Bożego Abrahamowi, a nawet doczekać małżeństwa Izaaka 
z piękną Rebeką z Charanu w Mezopotamii. Po ich ślubie przeżył jeszcze dziesięć lat do 
roku 1868 p.n.e., ale już nie oglądał potomstwa z tego małżeństwa. Widział je natomiast 
Abraham. - Rodzaju 11:11; 25:7. 

 
[Pytania do studium] 
1. Dlaczego postawa Abla, Henocha i Noego sprawiła, że Szatan Diabeł z tym większą desperacją zaczął 

zmierzać do zniszczenia obiecanego „nasienia”? 

2. Dlaczego ludzkość powinna dzisiaj być wdzięczna Noemu i jaki początek miała po potopie? 
3. Tak się spełniło proroctwo wypowiedziane przez Lameka, gdy się urodził Noe, i czego symbolem była 

tęcza? 

4. Jakie pytanie co do obiecanego „nasienia” nasuwa się w związku z tym, że wraz z Noem potop przeżyli 

także trzej jego synowie oraz ich żony? 

5. Co skłoniło Noego do rzucenia przekleństwa na Kanaana, syna Chama? 
6. Który syn Noego znalazł się według jego proroctwa w linii rodowej prowadzącej do Mesjasza? 
7. Który wnuk Chama założył pierwsze imperium babilońskie i w jaki sposób? 
8, 9. (a) Dlaczego Jehowa nie wybrał Babel jako miasta, na którym miałoby spocząć Jego imię? (b) Czyj 

język pozostał nie zmieniony w Babel? 

10, 11. (a) Który potomek Sema okazał się jeszcze za jego życia przodkiem obiecanego nasienia? (b) Jak i 

komu zostało to wyjawione? 

12. Dla kogo było „dobrą nowiną” wyjawienie tej tajemnicy i o rozpoczęciu się jakiej ery można odtąd 

mówię? 

background image

13. (a) Jaki był stan cielesny Abrahama, gdy Bóg dawał mu polecenie, i wobec tego co się liczyło u Boga? 

(b) Kiedy Abraham przekroczył. Eufrat? 

14. Co Jehowa powiedział Abrahamowi w Kanaanie i co potem uczynił Abraham? 
15. Dlaczego obietnica Boża dotycząca „nasienia” Abrahamowego wymagała cudu i jaki jeszcze większy 

cud wchodził tu w grę? 

16. Jakie pytania nasuwają się co do „nasienia” w związku z obietnicą Bożą, że od Abrahama i Sary miały 

się wywodzić narody i królowie? 

17. Spotkanie z którym królem w Kanaanie było dla Abrahama najważniejsze i dlaczego Abraham dał mu 

dziesięcinę? 

18. Dlaczego błogosławieństwo, które Melchizedek wypowiedział nad Abrahamem, nie było czczym 

słowem i jak Dawid wskazał na ważną role Melchizedeka w zamierzeniu Bożym? 

19. Czyim potomkiem musiał być ten, o którym prorokowano, że miał dzierżyć laskę mocy na górze 

Syjon, i dlaczego Dawid nie mówił w swoim proroctwie o królach od Salomona do Sedecjasza? 

20. Dlaczego ten, o którym mówi proroctwo, miał być „Panem Dawida, będąc jednocześnie jego synem? 
21. Dlaczego więc imię Abrahama miało być rozsławione? 
22. Jak Bóg unaocznił, że Jego wybrany naród miał się wywodzić z Abrahamowego syna i dziedzica? 
23. Na jakiej podstawie Bóg poczytał Abrahama za sprawiedliwego i do czego to go uprawniało? 
24. Jak Abraham został ojcem Izmaela, a potem Izaaka ? 
25. Czy Jehowa utworzył z wszystkich synów Abrahama jeden naród? Uzasadnij swą odpowiedź. 
26. Za jaki godny podziwu dowód wiary Abraham otrzymał w kraju Moria szczególne błogosławieństwo i 

co w nim powiedziano? 

27. Co wynika z tej Boskiej wypowiedzi, jeśli chodzi o wybór „nasienia”, i kto mógł sobie zjednać 

błogosławieństwo przez to „nasienie”? 

28. Jakich wydarzeń mających związek z jego linią rodową doczekał się Sem? 

 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 8 

Bóg dokonuje wyboru zgodnego z „wieczystym 

zamierzeniem” 

 

JEHOWA Bóg postanowił ponowić wobec Izaaka obietnicę przymierza zawartego z jego 
ojcem Abrahamem (Rodzaju 26:1-5, 23, 24). Izaak ożenił się, kiedy miał  40  lat,  ale 
dopiero w sześćdziesiątym roku życia doczekał się dzieci - bliźniąt. Czy Jehowa, który 
wysłuchał modlitwy Izaaka proszącego o dzieci, zechce wybrać jednego z tych 

bliźniaczych braci? 

2

 Jehowa wskazał, kogo wybierze, gdy brzemienna Rebeka w modlitwie pytała o swój 

background image

stan: „Jahwe jej powiedział: ‚Dwa narody są w twym łonie, dwa odrębne ludy wyjdą z 
twych wnętrzności; jeden będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie sługą młodszego’”. 
Najpierw urodził się Ezaw, a potem jego bliźniaczy brat Jakub (Rodzaju 25:20-23). Ze 
słów Jehowy wynikało,  że z tych bliźniaczych synów Izaaka nie zamierzał wywieść 
jednego, dwupokoleniowego narodu. Miały powstać dwa narody, jednakże naród 

wywodzący się ze starszego bliźniaka miał być  słabszy i miał  służyć narodowi 
wywodzącemu się z jego młodszego brata. Było to równoznaczne z odwróceniem 
przyrodzonego prawa pierworodnego syna, które zapewniało pierwszeństwo. Jehowa 
wyjawił w ten sposób, kogo wybiera. 

3

 Wszechmocny, wszechmądry Bóg miał prawo tak postąpić ze względu na swe 

zamierzenie co do błogosławienia całej ludzkości. Pewien komentator biblijny z I w. n.e. 
pisze o tym: „Rebeka (...) poczęła bliźnięta (...) z ojcem naszym Izaakiem. Bo gdy one 
jeszcze się nie urodziły ani nic dobrego czy złego nie uczyniły - aby niewzruszone 
pozostało postanowienie Boże, powzięte na zasadzie wolnego wyboru, zależne nie od 

uczynków, ale od woli powołującego - powiedziano jej: ‚starszy będzie służyć 
młodszemu’, jak jest napisane: ‚Jakuba umiłowałem, a Ezawa miałem w nienawiści’”. - 
Rzymian 9:10-13; częściowo cytat z Malachiasza 1:2, 3. 

4

 Wszechmocny, wszechmądry Bóg z całą pewnością nie dokonał  złego wyboru. 

Wiedząc, jakie cechy cielesne i duchowe dziedziczyły bliźnięta w łonie Rebeki, 
niewątpliwie przewidział, jaką drogę  życia obiorą obaj chłopcy. Toteż wybrał bardziej 
przydatnego, mimo że był nim właśnie ten młodszy. Jednakże Jehowa niczego nie 
wymusił, choć dokonał wyboru zgodnego ze swym zamierzeniem. Nie zaplanował,  że 

starszy bliźniak Ezaw pewnego krytycznego dnia postanowi sprzedać  młodszemu bratu 
Jakubowi swoje prawo pierworodztwa za miskę soczewicy. Ale jeszcze przed urodzeniem 
się Ezawa Jehowa dobrze wiedział, że on nie będzie tak cenił i miłował spraw duchowych, 
jak Jakub. Dlatego mniej miłował Ezawa niż Jakuba i zgodnie z tym dokonał wyboru, gdy 

bliźnięta były jeszcze w łonie matki. - Rodzaju 25:24-34. 

5

 Jehowa nie zaplanował taktyki, którą w końcu zastosował Jakub ze swą matką 

Rebeką, żeby skłonić - Izaaka do udzielenia błogosławieństwa Jakubowi; dopuścił jednak 

do tego, żeby sędziwy i ociemniały Izaak wyrzekł nad Jakubem błogosławieństwo 
przysługujące pierworodnemu, ponieważ Jakub na nie zasługiwał (Rodzaju 27:1-30). 

Jehowa nie pozwolił, żeby Izaak unieważnił to błogosławieństwo. Wprost przeciwnie, gdy 
Jakub uciekał przed swoim bliźniaczym bratem Ezawem, czyhającym na jego życie, Bóg 
potwierdził  błogosławieństwo, które Izaak wyrzekł nad Jakubem. Tym samym 

podtrzymał swój wybór dokonany jeszcze przed urodzeniem się Jakuba. Jak to się stało? 

6

 Podczas ucieczki Jakub przybył w Ziemi Obiecanej do miejsca nazwanego Betel. „We 

śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem, nieba, oraz aniołów 
Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Jahwe stał na jej szczycie i 
mówił: ‚Ja jestem Jahwe, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję 

tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś 
rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona 
[rodziny, NW] ziemi otrzymają błogosławieństwa przez ciebie i przez twych potomków. 

Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego 

kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję’”. - Rodzaju 28:12-15.  

7

 W myśl nieodwołalnego oświadczenia Boga, który nie kłamie, daną Abrahamowi 

background image

obietnicę, zapisaną w Księdze Rodzaju 12:1-7, Bóg miał spełnić za pośrednictwem 
potomstwa (nasienia) Jakubowego. 

8

 Oznaczało to, że Mesjasz, „nasienie” niebiańskiej „niewiasty” Bożej, miał się 

wywodzić z rodu Jakuba. Dlatego ograniczymy się do prześledzenia dziejów potomstwa 
Jakuba, zamiast się zajmować dziejami narodów i rodzin, które dopiero mają uzyskać 
błogosławieństwo dzięki mesjańskiemu „nasieniu”. Bóg Abrahama i Izaaka został też 

nazwany „Bogiem Jakuba”. Nie da się tego powiedzieć o Ezawie (Edomie), który niczym 
się nie wyróżnił w wielbieniu Jehowy i którego potomkowie stali się wrogami czcicieli 
Jehowy. Jednym z bóstw Edomu był na przykład bożek „Kos” (2 Kronik 25:14; Ezechiela, 
rozdział 35). Świątynia, którą później zbudowano w Jeruzalem, została nazwana 

„świątynią Boga Jakuba” (Izajasza 2:3). W dzisiejszych trudnych czasach wzorem są dla 
nas słowa natchnionego psalmisty, który powiedział: „Jahwe Zastępów jest z nami, Bóg 
Jakuba twierdzą naszą”. - Psalm 46:12, Poz

WYBÓR POKOLENIA KRÓLEWSKIEGO 

9

 Podczas dwudzestoletniego pobytu w Paddan-Aram w dolinie mezopotamskiej 

Jakub ożenił się w rodzinie, która cieszyła się uznaniem jego ojca Izaaka, i został ojcem 
jedenastu synów. Potem Bóg kazał mu powrócić do Ziemi Obiecanej, z której uciekł 

(Rodzaju 31:3). W drodze powrotnej Jakub otrzymał przydomek Izrael, Anioł Boży 
powiedział mu: „Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z 
ludźmi, i zwyciężyłeś” (Rodzaju 32:29). Później potomków Jakuba nazwano Izraelitami 
(Wyjścia 17:11, NW). Gdy w drodze powrotnej Jakub, czyli Izrael, ponownie przybył do 
Betel, gdzie miał sen o drabinie sięgającej nieba, został ojcem dwunastego syna, 

Beniamina. Ale Rachela umiłowana  żona Jakuba, umarła przy porodzie drugiego syna, 
Beniamina. W Księdze Rodzaju 35:19 czytamy: „A Rachela umarła i została pochowana 
na drodze do Efrata, czyli Betlejem”. 

10

 W roku 1761 p.n.e. Jakub powrócił do Ziemi Obiecanej i żył tam jeszcze jako 

przychodzień przez 33 lata. W tym okresie miało miejsce wiele znamiennych wydarzeń, 
które jednak nie zostały zaplanowane przez Boga. Ojciec Jakuba, Izaak, umarł w wieku 
180 lat (Rodzaju 35:27-29). Najstarszy syn Jakuba, Ruben, zhańbił drugorzędną  żonę 
swego ojca, Bilhę, służebnicę Racheli (Rodzaju 35:22). W rezultacie Ruben utracił prawa 
przysługujące  mu  jako  pierworodnemu  synowi  Jakuba  oraz  możliwość zostania 

przodkiem królewskiego Mesjasza. Jehowa Bóg na pewno tego nie zaplanował, ponieważ 
nigdy nie pochwalał takich kazirodczych stosunków. - Rodzaju 49:1-4. 

11

 Jeszcze przed śmiercią Rachel i i zanim Ruben dopuścił się niemoralnego wybryku, 

córkę Jakuba Dinę zgwałcił pewien mieszkaniec Ziemi Obiecanej, mianowicie Sychem, 
syn Chamora Chiwwity, który mieszkał w mieście Sychem. Ten ‘czyn hańbiący Izraela’ 
wielce oburzył synów Jakuba. Gdy mężczyźni z Sychem nie byli zdolni do walki, 
ponieważ zgodnie z postawionym warunkiem poddali się obrzezce, Symeon i Lewi, drugi 
i trzeci syn Jakuba, chwycili za miecze, wymordowali niczego nie podejrzewających 
mężczyzn z Sychem i splądrowali miasto. 

12

 Jakub, prorok Boży, potępił takie zastosowanie przemocy. Do Symeona i Lewiego 

powiedział,  że przez to ‘sprowadzili na niego nienawiść mieszkańców tego kraju’, 

narażając go z całą rodziną na wytępienie przez znacznie liczniejszą od nich ludność tej 

ziemi (Rodzaju 34:1-30, Poz). Za dokonanie w gniewie i zapalczywości tak okrutnej rzezi 

background image

zarówno Symeon, jak i Lewi przestali się nadawać na przodków mesjańskiego „nasienia”. 
Skoro Symeon i Lewi oraz pierworodny Ruben okazali się niegodni tego zaszczytnego 
wyróżnienia, musiało ono przypaść w udziale innemu synowi Jakuba (Rodzaju 49:5-7). 
Jehowa Bóg na pewno nie zaplanował tego wszystkiego. Jednakże musiał teraz 
uwzględnić nowe okoliczności. Za pośrednictwem swego proroka Jakuba, czyli Izraela, 

miał jeszcze wskazać, kogo wybrał spośród pozostałych synów. 

13

 Pierworodnym synem Racheli - drugiej żony Jakuba, którą gorąco miłował - był 

Józef, jedenasty syn w rodzinie. Jakub darzył tego syna swej starości szczególnymi 
względami. Przyrodni bracia Józefa spoglądali na to zazdrosnym okiem. Bez wiedzy ojca 
sprzedali Józefa wędrownym kupcom udającym się do Egiptu. Przekonali swego ojca 

Jakuba, że Józefa pożarł dziki zwierz. 

14

 W Egipcie Józef został sprzedany w niewole, ale dzięki  łasce Boga, którego nadal 

wielbił i któremu był posłuszny, faraon wyniósł  go  na  stanowisko  zarządzającego 
żywnością oraz premiera Egiptu. W roku 1728 p.n.e. Józef pojednał się ze skruszonymi 

przyrodnimi braćmi, którzy w okresie powszechnego głodu przybyli do Egiptu po 
żywność. Potem Józef poczynił starania, żeby jego ojciec Jakub, czyli „Izrael, przeniósł 
się do Egiptu z całą rodziną i zamieszkał w ziemi Goszen. Przeżył tam jeszcze 17 lat. - 

Rodzaju, rozdziały 37 do 47. 

15

 Jakub na polecenie Boże opuścił Ziemię Obiecaną i przyjął zaprószenie Józefa, żeby 

się osiedlić w Egipcie (Rodzaju 46:l-4). Kiedy się tam przeniósł, ciągle jeszcze był 
dziedzicem obietnicy danej Abrahamowi i mógł ją komuś przekazać. W związku z tym w 
Psalmie 105:7-15 jest powiedziane: 

16

 „To On, Jahwe, jest Bogiem naszym, cała ziemia Jego wyrokom podlega. On 

pamięta na wieki o swoim Przymierzu, w tysiące pokoleń o danym swym słowie, o 
umowie, jaką zawarł z Abrahamem, o przysiędze danej Izaakowi. Potwierdził  ją 
Jakubowi jako Prawo, Izraelowi jako wieczne Przymierze, kiedy rzekł: ‚Tobie dam ziemię 

Kanaan jako dział waszego dziedzictwa’, gdy jeszcze była mała ich liczba, niewielu 
przychodniów bez znaczenia, i wędrowali od ludu do ludu, z jednego królestwa do innego 
narodu. Nie pozwolił, aby ich kto uciskał, z ich powodu karcił królów: ‚Nie tykajcie moich 

pomazańców [Pismo  Święte w Przekładzie Nowego Świata,  1971, zawiera następującą 
uwagę marginesową: „W języku hebrajskim liczba mnoga maszíach: mesjaszy”], nie 

czyńcie nic złego moim prorokom’”. - Poz

17

 A zatem Jehowa nazwał Abrahama, Izaaka i Jakuba swymi prorokami i oni 

rzeczywiście nimi byli (Rodzaju 20:7). Proroka można było uznać za namaszczonego z 

racji wyznaczenia i zamianowania go, choćby nie nadano mu tej godności przez wylenię 
na niego specjalnego olejku (1 Królewska 19:16, 19; 2 Królewska 2:14). Poza tym chociaż 
Abraham, Izaak i Jakub nie byli namaszczeni olejkiem w sposób, w jaki Jakub namaścił 
stelę w miejscu zwanym Betel, słusznie zostali nazwani „pomazańcami”, ponieważ 
Jehowa zajmował się nimi (Rodzaju 28:18, 19; 31:13). Jehowa nazwał ich ‘swoimi 

pomazańcami’, co dowodzi, że ich mianował,  że ich wybrał. Według angielskiego 
przekładu Jamesa Moffata tekst Psalmu 105:15 można by oddać w tłumaczeniu na język 
polski następująco: „Nigdy nie dotykajcie moich wybranych, nigdy nie krzywdźcie moich 

proroków”. (W tym samym przekładzie słowo „wybrani” występuje również w 1 Kronik 

16:22). Jehowa wybiera kogo chce, a Jego wybór zawsze wiąże się z jakimś 
zamierzeniem. 

background image

18

 Abraham, Izaak i Jakub byli „mesjaszami” Jehowy i zgodnie z tym powstał z nich 

naród mesjański. Ten wybrany naród Pismo Święte nazywa „mesjaszem”, czyli 
„pomazańcem” Jehowy. W Psalmie 28:8, 9 psalmista Dawid mówi: „‚Jahwe jest mocą 
zbawczy dla swojego ludu, twierdzą zbawienia dla swego pomazańca [po hebrajsku: 
masztach]. Ocal Twój lud i błogosław Twemu dziedzictwu, bądź im pasterzem, na ręku 

nieś ich na wieki”. Później prorok Habakuk powiedział w modlitwie do Jehowy: 
„Wyszedłeś na ocalenie swego ludu, na wybawienie Twego pomazańca [maszíach]” 
(Habakuka 3:13). Toteż  wśród tego ludu, tego narodu będącego „pomazańcem” miał w 
czasie wyznaczonym przez Boga przyjść na świat prawdziwy Mesjasz, „nasienie” 
niebiańskiej „niewiasty” Bożej. - Rodzaju 3:15. 

19

 W Egipcie potomkowie Jakuba stali się licznym ludem, który mógł rozpocząć byt 

narodowy. Właśnie tego czasu, kiedy Jakub żegnał się na łożu śmierci ze swymi synami 
(1711 p.n.e.), dotyczą  słowa: „Oto wszystkie dwanaście plemion Izraela i oto, co im 
powiedział ojciec. Błogosławił im, każdemu z osobna. Udzielił każdemu 

błogosławieństwa stosownego” (1 Mojżeszowa 49:28, NP). Ponieważ każdy z dwunastu 
synów Jakuba został  głową jednego plemienia, więc nazwano ich „patriarchami”, to 
znaczy „głowami ojców”. Pewien mówca powiedział kiedyś przed Sanhedrynem w 

Jeruzalem: „I zawarł z nimi przymierze obrzezania. Tak urodził mu się Izaak, którego 
obrzezał dnia ósmego, a Izaakowi - Jakub, a Jakubowi - dwunastu patriarchów. 
Patriarchowie sprzedali Józefa do Egiptu przez zazdrość, ale Bóg był z nim” (Dzieje 
Apostolskie 7:8, 9). Żydzi mówiący  po  grecku  słusznie więc używali określenia 
„patriarchą Abraham” oraz „patriarcha Dawid”. - Hebrajczyków 7:4; Dzieje Apostolskie 

2:29. 

20

 Nie znaczy to jednak, że wśród potomków Jakuba w Egipcie ustanowiono 

patriarchat religijny. Po śmierci Jakuba w ziemi Goszen Józef, który pod władzą faraona 
był premierem Egiptu, nie uważał siebie za patriarchalną  głowę ‘dwunastu plemion 

Izraela’, chociaż z ostatniego błogosławieństwa ojcowskiego wynikało,  że na niego 
przeszło prawo pierworodztwa. - Rodzaju 49:22-26; 50:15-26. 

21

 Wypowiadając prorocze błogosławieństwa dla swych dwunastu, synów patriarcha 

Jakub wyjawił coś więcej niż sam fakt przeniesienia prawa pierworodztwa, czyli praw 
pierworodnego z Rubena - pierworodnego syna Jakuba z jego pierwszej żony Lei - na 

Józefa, pierworodnego syna Rachel i, jego drugiej żony (Rodzaju 29:21-32). Zanim 
przyrodni bracia Józefa sprzedali go w niewolę do Egiptu, oburzali się na samą myśl o 
tym, że mógłby zostać nad nimi królem (Rodzaju 37:8). Kiedy jednak wiele lat wcześniej 

Bóg zawierał z patriarchą Abrahamem przymierze obrzezki, przepowiedział,  że od 
Abrahama będą pochodzić królowie wywodzący się z jego związku z Sara, której imię 
Saraj Bóg zmienił na Sara, co znaczy „księżniczka (Rodzaju 17:16). Również przy zmianie 
imienia Jakuba na Izrael Bóg obiecał,  że od niego będą się wywodzić królowie (1 
Mojżeszowa 35:10, 11, NP). Jednakże sam fakt, że syn miał w rodzinie prawo 

pierworodztwa, jeszcze nie oznaczał, iż przysługiwało mu zaszczytne prawo stania się 
przodkiem królewskiej linii rodowej, która by prowadziła do mesjańskiego króla, 
„nasienia” niebiańskiej „niewiasty” Bożej. Decydujące znaczenie w tej żywotnej sprawie 

miał wybór dokonany przez Boga. Bóg sprawił,  że Jakub wskazał, który syn zostanie 

przodkiem tego Króla. 

22

 Po udzieleniu nagany Rubenowi, Symeonowi i Lewiemu umierający Jakub 

background image

powiedział o czwartym synu, z pierwszej żony Lei: „Judo, ciebie sławić będą bracia twoi, 
twoja bowiem ręka na karku twych wrogów! Synowie twego ojca będą ci oddawać 
pokłon! Judo, młody lwie, na zdobyczy róść będziesz, mój synu: jak lew czai się, gotuje 
do skoku, do lwicy podobny - któż się ośmieli go drażnić? Nie zostanie odjęte berło od 
Judy ani laska pasterska [laska rozkazodawcy, NW] spośród kolan jego, aż przyjdzie ten 

[Sziloch, NW], do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! - Rodzaju 49:8-
10. 

25

 Zwróćmy uwagę,  że Jakub przyrównał Judę do lwa. Według proroctwa Micheasza 

5:7 lew jest królem między zwierzętami leśnymi. W proroctwie Ezechiela 19:1-9 królów 
judzkich przyrównano do lwów. A zatem użyte przez  Jakuba porównanie Judy z lwem 

idzie w parze z faktem, że berło nie miało być ‚odjęte od Judy’, co nasuwa wniosek, że 
Juda już je dzierżył i że sam go nie utraci ani nie zostanie mu ono zabrane. Niewątpliwie 
chodziło tu o berło królewskie, czego potwierdzeniem jest wymienienie łącznie z nim, 
‚laski rozkazodawcy’, która również nie miała być odjęta od Judy, zanim nie nadejdzie 

Sziloch. Ponadto Juda reprezentowany przez owego Sziloch miał ‚zdobyć posłuch u 
narodów’ (Rodzaju 49:10). Wszystkie te wzmianki o Judzie dotyczą godności 
królewskiej. 

24

 Imię Sziloch prawdopodobnie znaczy „Ten, do którego ono należy”. Starołacińska 

Wulgata, będąca tłumaczeniem dostępnego wówczas pierwotnego tekstu hebrajskiego, 
podaje: „Aż przyjdzie ten, który ma być posłany”. 

25

 Przyjście tego Sziloch („Tego, do którego ono należy”) odnosi się do tej samej osoby, 

której przyjście zapowiedział Suwerenny Pan Jehowa, mówiąc do ostatniego judejskiego 

króla, panującego w Jeruzalem: „W ruinę, ‚w ruinę, w ruinę to obrócę Poza tym 
stanowczo będzie  to  niczyje,  aż przyjdzie ten, który ma słuszne prawo, i jemu to dam” 
(Ezechiela 21:27, NW; w BT  21:32). Niewątpliwie dotyczy to przyjścia mesjańskiego 
króla, „nasienia” symbolicznej „niewiasty” Bożej, bo gdy on się pojawi, nie będzie już 

potrzebny żaden następca tronu. Władza królewska w pokoleniu Judy znajdzie się wtedy 
w szczytowym punkcie swego rozkwitu i na zawsze pozostanie w rękach Sziloch. To 
właśnie ten mesjański Król miał zasiąść w niebie po prawicy Jehowy i być królem na 

podobieństwo Melchizedeka, któremu patriarcha Abraham dał dziesięcinę ze zdobytych 
łupów (Psafm 110:1-4). W taki to sposób berło królewskie nie miało być odjęte od Judy. 

26

 Z Pisma Świętego niedwuznacznie wynika, że posiadanie prawa pierworodztwa w 

rodzinie nie było równoznaczne z uzyskaniem królewskiego przewodnictwa i ze to 
królewskie przewodnictwo Bóg przekazał przez umierającego patriarchę Jakuba Judzie. 

O synach Jakuba czytamy w Pierwszej Księdze Kronik 5:1, 2: „Synowie Rubena, 
pierworodnego Izraela. Istotnie był on pierworodnym, ponieważ jednak zbezcześcił łoże 
swego ojca, prawa jego pierworodztwa zostały przekazane synom Józefa, który był synem 
Izraela. Przy rodowodach nie uwzględniono więc praw pierworodztwa [Rubena]. Chociaż 
bowiem Juda stał się potężniejszy od braci swoich i z jego rodu wyszedł władca [wódz, 

NW], to jednak prawa pierworodztwa należały do Józefa” (Poz). Nie można tu 
powiedzieć,  że wszechmocny, wszechmądry Bóg tak to zaplanował, bo przecież nie 
skłonił On Rubena, Symeona i Lewiego do popełnienia występków, które wywołały takie 

skutki, i w związku, z tym niezaplanowanym rozwojem wydarzeń miał teraz prawo 

wybrać Judę. Bez względu na to, co by się stało, Bóg był w stanie trzymać się swego 
pierwotnego zamierzenia i konsekwentnie je urzeczywistniać. 

background image

27

 Dokonany przez Boga wybór i podjęte przez Niego kroki pomagają zrozumieć 

„wieczyste zamierzenie”, które powziął w związku z Pomazańcem, Mesjaszem. Prorocze 
słowa, które w natchnieniu wypowiedział nad Juda umierający patriarcha Jakub, są dla 
nas drogowskazem. Możemy teraz skierować uwagę nie tylko na wszystkie dwanaście 
pokoleń Izraela, ale przede wszystkim na pokolenie Judy z uwagi na jego bezpośredni 

związek z Mesjaszem Jehowy, „nasieniem” Jego niebiańskiej „niewiasty”. Coraz więcej 
dowodów pomaga nam ustalić, kim jest ten mesjański Król, którego osoba ma ścisły 
związek z „wieczystym zamierzeniem” Boga. 

28

 Opierając się na dowodach dostarczonych nam przez Suwerennego Pana Jehowę, 

zdołamy umknąć niebezpieczeństwa stania się naśladowcami jakiegoś fałszywego 

Mesjasza, który sprawiłby nam zawód. Zaznamy raczej radości z rozpoznania i 
naśladowania prawdziwego Mesjasza Bożego, za pośrednictwem którego wszystkie 
narody ziemi mają sobie zjednać wiecznotrwałe błogosławieństwo. 

 
[Pytania do studium] 
1. Jakie pytanie nasuwa się co do potomstwa człowieka, wobec którego Bóg ponowił obietnice związane z 

zawartym przymierzem? 

2 Jak Jehowa wyjawił, którego bliźniaka zamierzał wybrać? 
3. Czy wybór był zależny od poczynań ludzkich, czy od woli powołującego?  
4. Dlaczego Jehowa mniej miłował Ezawa niż Jakuba, zanim się jeszcze urodzili? 
5. Czy Jehowa zaplanował, jak miał postąpić Jakub, aby uzyskać błogosławieństwo Izaaka, i czy potem 

unieważnił to błogosławieństwo? 

6. W jaki sposób we śnie o drabinie używanej przez aniołów Bóg potwierdził wybór Jakuba? 
7, 8. (a) Co wynika z Boskiego oświadczenia na temat linii rodowej Mesjasza? (b) Wielbieniem którego 

Boga wyróżnił się Jakub w przeciwieństwie do Ezawa? 

9. (a) Dlaczego potomków Jakuba nazwano Izraelitami? (b) Gdzie się urodził Jakubowi dwunasty syn? 
10. Co utracił Ruben podczas dalszego pobytu Jakuba w Ziemi Obiecanej? 
11, 12. (a) Dlaczego Symeon i Lewi przestali się nadawać na przodków Mesjasza? (b) Co Bóg musiał 

teraz zrobić, żeby dokonać wyboru? 

13, 14. Jak doszło do tego, że Jakub przeprowadził się z całą rodziną do Egiptu, żeby tam być razem z 

Józefem? 

15, 16. Co Jakub nadal dziedziczył, choć się przeniósł do Egiptu, i jak zwrócono na to uwagę w Psalmie 

105:7-15? 

17. Dlaczego Jehowa mówił o Abrahamie, Izaaku i Jakubie jako o „prorokach” i swoich „pomazańcach”? 
18. Jak wobec tego nazwano również naród, który powstał z Abrahama, Izaaka i Jakuba, i dlaczego było 

to stosowne? 

19. Jak nazwano synów Jakuba, będących głowami dwunastu plemion? 
20. Czy to znaczy, że w Izraelu ustanowiono patriarchat religijny? 
21. (a) Na kogo, według wypowiedzi Jakuba, zostało przeniesione prawo pierworodztwa? (b) Od kogo 

zależał wybór głowy rodu, z którego miał przyjść mesjański król? 

22. W błogosławieństwie dla którego syna Jakub wspomniał o „berle” i o „lasce rozkazodawcy”? 
23. Czego dotyczą wszystkie te wzmianki - o berle, lasce rozkazodawcy, posłuchu u narodów oraz 

przyrównanie do lwa - uczynione w odniesieniu do Judy? 

24, 25. (a) Co znaczy imię Sziloch i do kogo się odnosi? (b) Dlaczego berło królewskie nie będzie odjęte 

background image

od Judy? 

26. (a) Jak z 1 Kronik 5:1, 2 wynika, ze posiadania prawa pierworodztwa nie było równoznaczne z 

uzyskaniem Królewskiego przewodnictwa? (b) Co Jehowa był w stanie czynić bez względu na 
niezaplanowany rozwój wydarzeń? 

27, 28. (a) Na jaki naród, a zwłaszcza na którą jego cząstkę powinniśmy więc skierować uwagę? (b) 

Jakich dobrodziejstw doznamy, gdy będziemy się opierać na dowodach dostarczonych przez Boga? 

 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 9 

Naród, który wszedł w przymierze z Bogiem 

 

W DZIEDZINIE stosunków międzynarodowych panuje zwyczaj zawierania przez 
poszczególne państwa układów dotyczących wzajemnej obrony, przyjaźni, wymiany 
kulturalnej czy też innych spraw. Szereg państw może na podstawie zawartego 
porozumienia utworzyć określoną organizacje, jaką dzisiaj stanowi na przykład 
Organizacja Paktu Północnego Atlantyku (NATO), Układ Warszawski albo Organizacja 
Paktu Azji Południowo-Wschodniej (SEATO). Ale które państwo lub który naród 

pozostaje dziś w przymierzu z Bogiem? Współczesne narody są zbyt materialistyczne, 
aby zawrzeć sojusz z partnerem, którym jest niewidzialna Istota niebiańska. 

2

 W starożytności był  jednak  na  ziemi  taki  naród,  który  wszedł w przymierze z 

Najwyższym Bogiem niebios. Było to przymierze między stroną ziemską a niebiańską, 

między stroną widzialna a niewidzialną. Każde przymierze ma jakiś ceł. Jaki był cel tego 

historycznego przymierza między narodem na ziemi a żywym i prawdziwym Bogiem w 

niebie? Jak mogło dojść do zawarcia przymierza między dwiema aż tak 
nierównorzędnymi stronami? Chcielibyśmy teraz znaleźć odpowiedzi na te pytania. 

3

 Ponieważ Bóg Najwyższy jest wszechmądry i wszechmocny, więc właśnie Jemu 

najbardziej przystało wystąpić z inicjatywą i nawet zaproponować zawarcie takiego 

przymierza z narodem niedoskonałych, grzesznych ludzi. W danej sytuacji było rzeczy 
słuszną, żeby On przedstawił cel przymierza i podyktował je go warunki oraz wyznaczył 
pośrednika między sobą a ludźmi. Mógł podać do wiadomości, od czego będzie zależeć 

trwałość przymierza, jak również wybrać czas zawarcia takiego przymierza, czyli 

porozumienia. Już dawno przedtem postanowił, że nastąpi to w XVI w. przed naszą era 
(p.n.e.).  

4

  Bóg zawarł formalne przymierze - przymierze nad złożoną ofiarą - z przodkiem 

całego tego narodu, który w odpowiedniej chwili miał wejść w przymierze narodowe. W 
to formalne przymierze nad złożoną ofiarą Bóg wszedł z Abrahamem po jego spotkaniu z 
Melchizedekiem, królem Szalemu i kapłanem Boga Najwyższego, który pobłogosławił 

background image

Abrahama wracającego ze zwycięskiej wyprawy militarnej. Bóg zapewnił Abrahama, że 
obietnica, którą mu dał, spełni się niezawodnie na Jego potomstwie, gdyż powiedział da 
niego: „Bądź pewien, że twoi potomkowie [nasienie staną się osiadłymi przybyszami w 
kraju, który nie będzie ich krajem, i będą musieli im służyć, a ci na pewno będą ich 
ciemiężyć przez czterysta lat. Ale ja osądzę naród, któremu będą służyć, a potem wyjdą z 

wielkim dobytkiem. A jeśli chodzi o ciebie, ty odejdziesz do swych przodków w pokoju; 
zostaniesz pochowany w podeszłym wieku. Jednakże w czwartym pokoleniu powrócą 
tutaj, bo jeszcze się nie dopełnił błąd Amorytów”. - Rodzaju 15:13-16, NW. 

5

 Zajęcie tego kraju przez potomków Abrahama zostało więc odroczone o ponad 

czterysta lat. W ciągu tego długiego okresu wybrane nasienie Abrahama mogło się stać 

licznym narodem, tak iż zdołałoby wyprzeć mieszkańców Kanaanu, Amorytów, którzy 
stawali się coraz gorsi w swym „błędzie” pogańskich zwyczajów. Chociaż potomkowie 
Abrahama mieli się rozrosnąć w wielki naród w innym kraju, to jednak Bóg miał 
rezerwować kraj Kanaan dla tego narodu, aż „błąd” mieszkańców Ziemi Obiecanej stanie 

się tak wielki, że trzeba będzie ich stamtąd usunąć. Teraz jednak Jehowa poręczył 
formalnym przymierzem, że w stosownej porze da ten obszar potomstwu Abrahama. 

„Wtedy ta właśnie Jahwe zawarł przymierze z Abramem, mówiąc: ‚Potomstwu twemu daje ten 

kraj, od Rzeki Egipskiej aż do rzeki wielkiej, rzeki Eufrat, wraz z Kenitami, Kenizytami, 
Kadmonitami, Chetytami, Peryzzytami, Refaitami, Amorytami, Kananejczykami, Girgaszytami i 
Jebusytami’”. - Rodzaju 15:18-21. 

6

 W przeciwieństwie do tego przymierza Bożego, zawartego tylko z jednym 

człowiekiem, Abrahamem, przymierze, które Bóg zamyślił, miało być zawarte z wielkim 
narodem potomków Abrahama wywodzących się z wybranego rodu. To przymierze 
narodowe miało być dodane do uczynionej Abrahamowi obietnicy, która nabrała mocy 

obowiązującej, gdy Abraham przekroczył na północy Eufrat i znalazł się w obrębie granic 
wymienionych w formalnym przymierzu, które Bóg zawarł z nim nad złożoną ofiarą 
(Rodzaju 12:1-7). Zawarcie tego przymierza z narodem potomków Abrahama nie 
unieważniło obietnicy danej Abrahamowi, tylko zostało do niej dodane. Byłe to rozsądne, 
ponieważ nie wszyscy cieleśni potomkowie Abrahama mieli się okazać godni 

uczestniczenia w danej mu obietnicy, jeśli chodzi o spełnienie się jej ku 
błogosławieństwu wszystkich narodów i rodzin ziemi. Dodatkowe przymierze narodowe 
miało więc stanowić skuteczną pomoc, stać się środkiem umożliwiającym przygotowanie 

ludzi,  którzy  by  na  to  zasługiwali, do przyjęcia i lojalnego naśladowania Mesjasza, 
obiecanego „nasienia” niebiańskiej „niewiasty” Bożej, gdy Bóg pośle go i namaści. 

7

 To dodatkowe przymierze narodowe miało być zawarte nie wcześniej niż po upływie 

ponad czterystu lat od czasu, gdy Bóg zawarł z Abrahamem owo przymierze nad złożoną 
ofiarą, gdyż Abraham nie miał wtedy jeszcze żadnego potomka ze swoją podówczas 
bezpłodną  żoną Sarą. Poza tym Bóg nie zawarłby przecież przymierza z potomkami 

Abrahama, gdy ci byli w niewoli, ciemiężeni przez obcy naród, zwłaszcza  że zawarcie 
przymierza wymagało złożenia ofiar, które były odrażające i obraźliwe dla ludu 
uciskającego ich jako swoich niewolników (Wyjścia 8:21-23 [25-27, Gd]). Bóg miał 
zawrzeć z nimi przymierze dopiero po osądzeniu ciemiężącego ich narodu oraz po 
wyzwoleniu i oswobodzeniu swego ludu, który dzięki temu mógł wejść z Nim w to 
przymierze. Miało to nastąpić po upływie zapowiedzianych „czterystu lat”. Widzimy więc, 
że sam Jehowa Bóg wyznaczał okresy, urzeczywistniania „wieczystego zamierzenia” 

pozostającego w związku z Jego Pomazańcem, Mesjaszem. 

background image

8

 Dwadzieścia pięć lat po wejściu Abrahama do Ziemi Obiecanej, gdy ten patriarcha 

miał już sto lat, został ojcem jedynego syna ze swej prawowitej małżonki Sary, oczywiście 
dzięki cudowi sprawionemu przez Boga. Nastąpiło to w kraju nie należącym jeszcze ani 
do Abranama, ani do jego syna Izaaka. Gdy Izaak został odstawiony od piersi, rozpoczęło 
się ciemiężenie naturalnego „nasienia”, z którego miał się wywodzić Mesjasz. Właśnie 

wtedy dziewiętnastoletni przyrodni brat Izaaka, Izmael, zaczął się naśmiewać z 
odstawionego od pierś i Izaaka. Takie postępowanie,  świadczące o zazdrości, mogło 
zagrozić życiu Izaaka, dziedzica, którego Bóg dał Abrahamowi. - Rodzaju 16:11, 12. 

9

 Z obliczenia czasu wynika, że to ciemiężenie „nasienia” Abrahamowego w kraju, 

który nie był jego krajem, rozpoczęło się, gdy Abraham miał 105 lat, a Izaak 5 lat. Było to 

w roku 1913 p.n.e. (Rodzaju 21:1-9; Galatów 4:29). A zatem „czterysta lat” ciemiężenia 
naturalnego „nasienia” Abrahama miało upłynąć w roku 1513 p.n.e. Właśnie w tym roku 
nasienie Abrahama miało wyjść z kraju ciemięzców i wyruszyć w drogę powrotną do 
ziemi przodków, do Ziemi Obiecanej. Nadszedł więc wyznaczony czas, w którym Bóg 

miał zawrzeć przymierze narodowe z „nasieniem” Abrahama, żeby je wprowadzić do 
Ziemi Obiecanej jako naród związany z Nim prawomocnym przymierzem. Wraz z 
upływem tych czterystu lat minęło też czterysta trzydzieści lat od chwili, gdy Abraham 

przekroczył Eufrat i gdy dana mu obietnica nabrała mocy obowiązującej. - Wyjścia 
12:40-42; Galatów 3:17-19. 

ZAWARCIE PRZYMIERZA NARODOWEGO 

10

  Od  czasu,  gdy  wnuk  Abrahama,  Jakub,  wywędrował ze swymi domownikami z 

Kanaanu, aż do końca czterystu lat potomkowie Jakuba, dwanaście plemion Izraela, 

przebywali w Egipcie chamickim (a nie arabskim, jakim jest dzisiaj). Zgodnie z 
zapowiedzią Jehowy Boga naturalne „nasienie” Abrahama spotkało się z 
prześladowaniem, które teraz przybrało zastraszające rozmiary. Miało ono na celu 
wytępienie ludu Abrahama, przyjaciela Bożego. Mimo wszystko ten lud rozmnażał się tak 

bardzo,  że zgodnie z obietnicą Bożą stał się liczny jak gwiazdy nieba i jak piasek na 
brzegu morza. W końcu można było powołać z niego ‚sześćset tysięcy mężów pieszych’, 
zdolnych do służby wojskowej (Wyjścia 12:37). Bóg nie zapomniał o przymierzu ze swym 
przyjacielem, Abrahamem. Przestrzegał przy tym ogłoszonego podziału czasu. Był więc 
gotowy przystąpić w stosownej chwili do odpowiedniego działania. 

11

 Kto miał zostać widzialnym wodzem tego ludu? Bóg nie wybrał mu przywódcy z 

pokolenia Judy, jak by tego wymagało związane z Królestwem błogosławieństwo, którego 
Jakub udzielił Judzie (Rodzaju 49:10; 1 Kronik 5:1, 2). Bóg Najwyższy, który ma 

niezaprzeczalne prawo wyboru, wyszukał odpowiedniego mężczyznę z pokolenia 
Lewiego; był nim Mojżesz, prawnuk Lewiego (Wyjścia 6:20; Liczb 26:58, 59). 
Czterdzieści lat przed upływem wspomnianych czterystu lat Mojżesz postanowił opuścić 
dwór faraona Egiptu i dzielić los ze swymi braćmi, Izraelitami, a jednocześnie 
zaofiarował się im jako ich przywódca, który by ich wyprowadził z niewoli. „Sądził,  że 

bracia jego zrozumieją, iż Bóg przez jego ręce daje im wybawienie, lecz oni nie 
zrozumieli”.  Wtedy  Bóg jeszcze nie posłał Mojżesza, żeby wyzwolił ten ujarzmiony lud. 
Mojżesz musiał uciekać, ponieważ faraon chciał go zabić. Znalazł schronienie w kraju 

Madjan [Midian], ożenił się i został pasterzem u swego teścia. - Wyjścia 2:11 do 3:1; 

Dzieje Apostolskie 7:23-29. 

background image

12

 Upłynęło czterdzieści lat. Gdy osiemdziesięcioletni Mojżesz pasł stada u podnóża 

góry Horeb na półwyspie Synaj, jakieś 320 kilometrów na południowy wschód od 
dzisiejszego Kanału Sueskiego, ukazał mu się w nadprzyrodzony sposób anioł Boży. Tam, 
na Horebie, Jehowa Bóg niejako wyjaśnił Mojżeszowi znaczenie swego imienia, mówiąc: 
„‚OKAŻĘ SIĘ, JAKIM SIĘ OKAŻĘ’ (...) Tak powiesz synom Izraela: ‚OKAŻĘ SIĘ posłał 

mnie do was’” (Wyjścia 3:2-14, NW). Bóg ustanowił więc swym prorokiem i 
przedstawicielem Mojżesza, którego teraz słusznie można było nazywać „pomazańcem”, 
czyli „mesjaszem”, podobnie jak nazywano jego praojców, Abrahama, Izaaka i Jakuba 
(Psalm 105:15; Dzieje Apostolskie 7:30-35; Hebrajczyków 11:23-26). Jehowa dał do 
zrozumienia,  że zawrze przymierze z ludem Mojżesza przy górze Horeb, ponieważ 

powiedział, że Mojżesz ma przyprowadzić lud z Egiptu w pobliże tej góry, aby tam służył 
Bogu. - Wyjścia 3:12. 

13

 Ponieważ faraon kilkakrotnie odmawiał wypuszczenia Izraelitów, więc Jehowa 

zesłał szereg plag na niego i na jego naród. Dziesiąta, a zarazem ostatnia plaga skruszyła 

zakamieniałe serce faraona i jego upór. W wyniku tej plagi ponieśli  śmierć wszyscy 
pierworodni w rodzinach egipskich i wszystkie pierworodne zwierzęta domowe. 
Izraelitom oszczędzono śmierci ich pierworodnych, bo usłuchali Jehowy Boga i spożyli w 

swoich domach wieczerzę paschalna, swoją pierwszą Paschy. Gdy anioł Jehowy, który 
wykonywał wyrok, zobaczył próg i odrzwia ich domów spryskane krwią baranka 
paschalnego, szedł dalej, i śmierć omijała ich rodziny. Ocalał Nachszon, ojciec Salmona, z 
pokolenia Judy, a także Nadab, pierworodny syn Aarona, starszego brata Mojżesza. 
Umarł natomiast pierworodny syn faraona. Zgnębiony faraon, ponaglany jeszcze przez 

pogrążonych w żałobie Egipcjan, wydal rozkaz, żeby Izraelici, którzy nie ponieśli żadnej 
szkody, opuścili kraj. - Wyjścia 5:1 do 12:51. 

14

 Owej pamiętnej nocy paschalnej roku 1513 p.n.e. dobiegło końca jednocześnie kilka 

z góry wyznaczonych okresów. Zakończyło się 400 lat ciemiężenia naturalnego nasienia 

Abrahama, w kraju, który nie był ich krajem. Skończyło się 215 lat ich pobytu w Egipcie, 
licząc od przybycia tam patriarchy Jakuba. Dobiegło końca 430 lat od chwili, gdy 
Abraham przekroczył Eufrat i zamieszkał w Ziemi Obiecanej. Nic więc dziwnego, że 
czytamy: „A czas pobytu synów Izraela w Egipcie trwał czterysta trzydzieści lat. I oto tego 
samego dnia, po upływie czterystu trzydziestu lat, wyszły wszystkie zastępy Jahwe z 

ziemi egipskiej. Tej nocy czuwał Jahwe nad wyjściem synów Izraela z ziemi egipskiej. 
Dlatego noc ta winna być czuwaniem na cześć Jahwe dla wszystkich synów Izraela po 
wszystkie pokolenia”. - Wyjścia 12:40-42. 

15

 Jehowa zastosował manewr strategiczny i za pośrednictwem Mojżesza przywiódł 

swój wyzwolony lud nad brzeg górnego odcinka zachodniej odnogi Morza Czerwonego. 
Sądząc,  że Izraelici znaleźli się w pułapce, faraon, woźnicy rydwanów i jeźdźcy podjęli 
pościg i zamknęli odwrót swoim zbiegłym niewolnikom. Jednakże za sprawą Boga 
Wszechmocnego otworzyło się przejście i nocą Izraelici przeszli po osuszonym dnie 

morskim na brzeg półwyspu Synaj. Gdy Egipcjanie mogli się już zapuścić w głąb 
korytarza, który Izraelitom umożliwił ucieczkę, Bóg sprawił,  że zalały ich wody Morza 
Czerwonego i potopili się razem z końmi. Spełniła się więc zapowiedź Boga, że osądzi 

ciemięzców naturalnego „nasienia” Abrahama (Rodzaju 15:13, 14, NW).  Świadkowie 

sądu Jehowy, znajdujący się w bezpiecznym miejscu na brzegu półwyspu Synaj, śpiewali: 
„Jahwe jest królem na zawsze, na wieki! (...) Śpiewajmy pieśń chwały na cześć Jahwe, bo 
swą potęgę okazał, gdy konie i jeźdźców ich pogrążył w morzu”. - Wyjścia 15:1-21. 

background image

16

 Był to niezwykły dzień, gdy w trzecim miesiącu księżycowym (Siwan) po wyjściu z 

Egiptu Izraelici przybyli na pustynię Synaj i rozbili obóz u podnóża Horebu, „góry Bożej”. 
Według tego, co zostało powiedziane Mojżeszowi, właśnie tam mieli służyć Jehowie 
(Wyjścia 3:1, 12; 19:1). Proroka Mojżesza Bóg powołał na pośrednika między Nim a 
obozującym ludem. Jehowa zaproponował zawarcie przymierza z tym ludem i 

przedstawił cel tego przymierza. Na górze Horeb powiedział do Mojżesza: „Tak powiesz 
domowi  Jakuba  i  to  oznajmisz synom Izraela: Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, 
jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie. Teraz jeśli pilnie 
słuchać  będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją 
własnością pośród wszystkich narodów, gdyż do Mnie należy cała ziemia. Lecz wy 

będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym”. - Wyjścia 19:3-6. 

17

 Bóg Najwyższy nie narzucił Izraelitom tego przymierza. Pozostawił im swobodę 

wyboru, czy zechcą zawrzeć z Nim przymierze, mimo że przecież wybawił ich z Egiptu i z 
Morza Czerwonego. Czy zechcą stać się „szczególną własnością” Jehowy? Czy zechcą być 

dla Niego „królestwem kapłanów i ludem świętym”? Tak, właśnie tego Izraelici pragnęli 
wówczas. Dlatego czytamy, że gdy Mojżesz powiadomił przedstawicieli ludu o 
zaproponowanym przez Boga przymierzu, „wtedy cały lud jednogłośnie powiedział: 

‚Uczynimy wszystko, co Jahwe nakazał’”. Mojżesz przedstawił Jehowie decyzję ludu i 
wtedy Jehowa przystąpił do zawarcia tego uzgodnionego przymierza. - Wyjścia 19:7-9. 

18

 Trzy dni później na górze Synaj w Horebie Jehowa za pośrednictwem swego anioła 

ogłosił zgromadzonym Izraelitom Dziesięć  Słów, czyli Dziesięcioro Przykazań. 
Przykazania te można znaleźć w Księdze Wyjścia 20:2-17. 

ZAPOWIEDŹ PRZYJŚCIA WIĘKSZEGO POŚREDNIKA 

19

 Było to wspaniałe widowisko! „Wtedy cały lud, słysząc grzmoty i błyskawice oraz 

głos trąby i widząc górę dymiącą, przeląkł się i drżał, i stał z daleka. I mówili do 
Mojżesza: ‚Mów ty z nami, a my będziemy cię słuchać! Ale Bóg niech nie przemawia do 

nas, abyśmy nie pomarli!’” (Wyjścia 20:18, 19). Odpowiedź Boga, który się przychylił do 
prośby wylęknionych Izraelitów, została dokładniej przedstawi ona w Księdze 
Powtórzonego Prawa 18:14-19. Czytamy tam, ze po oznajmieniu Izraelitom, iż Bóg nie 
pozwała im słuchać magów ani wróżbitów jako rzekomych pośredników miedzy Bogiem 
a ludźmi, Mojżesz powiedział: 

„Lecz tobie nie pozwala na to twój Bóg, Jahwe. Bóg twój, Jahwe, wzbudzi ci proroka spośród braci 

twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał. Właśnie o to prosiłeś Boga swego, Jahwe, na 
Horebie, w dniu zgromadzenia: ‚Niech więcej nie słucham głosu Boga mojego, Jahwe, i niech już nie 
widzę tego wielkiego ognia, abym nie umarł’, odrzekł mi Jahwe: Dobrze powiedzieli. ‚Wzbudzę im 
proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, 
co rozkaże. Jeśli ktoś nie będzie słuchać moich słów, które on wypowie w moim imieniu, Ja od niego 
zażądam zdania sprawy’”. 

20

 Takiego proroka jak Mojżesz, z którym Bóg rozmawiał niejako „twarzy w twarz”? 

Może Izraelitom trudno było w to uwierzyć, gdy sam Mojżesz przekazał im wypowiedź 
Boga. A jednak Bóg Wszechmocny powiedział, że wzbudzi kogoś takiego swemu ludowi. 

Słowa ‚taki jak Mojżesz’ nie musiały oznaczać, ze będzie on tylko równy Mojżeszowi. 
Obiecany prorok mógł być podobny Mojżeszowi, a mimo to większy niż on. 

21

  Wśród proroków izraelskich po Mojżeszu aż do Malachiasza nie było  żadnego 

background image

proroka podobnego Mojżeszowi ani większego niż on (Powtórzonego Prawa 34:1-12). A 
jak się przedstawia sprawa z obiecanym Pomazańcem, Mesjaszem, który miał być 
„nasieniem” niebiańskiej „niewiasty” Bożej? (Rodzaju 3:15, NW). Najwidoczniej jego 
miał na myśli Bóg, kiedy mówił do Mojżesza przy górze Synaj o przyszłym proroku takim 
jak  
Mojżesz. To mesjańskie „nasienie” miało podobnie jak Mojżesz być Pośrednikiem 

między Bogiem a ludźmi, ale większym niż Mojżesz. Niewątpliwie czciciele żywego i 
prawdziwego Boga potrzebuję dziś czegoś więcej niż uczynił Mojżesz dla starożytnego 
Izraela. Wobec tego Mojżesz obrazował większego Proroka Jehowy, który dopiero miał 
nadejść. 

22

 Ponadto Jehowa Bóg powiedział wówczas do Mojżesza: „Tak powiesz synom 

Izraela: Wy sami widzieliście, że z nieba do was przemawiałem. Nie będziecie sporządzać 
obok Mnie bożków ze srebra ani bożków ze złota nie będziecie sobie czynić” (Wyjścia 
20:22, 23). Nie da się zaprzeczyć,  że to przykazanie zabraniało posługiwania się w 
wielbieniu Boga, który przemawiał z nieba, martwymi, niemymi wizerunkami, 

sporządzonymi przez ludzi. Kładło wyraźny nacisk na to, co Bóg powiedział w drugim z 
Dziesięciorga Przykazań, zapisanym w Księdze Wyjścia 20:4-6. Mesjański Prorok 
podobny do Mojżesza miał być przeciwny takiemu posługiwaniu się obrazami 

religijnymi. 

23

 Zanim Bóg zawarł przymierze przez swego pośrednika, Mojżesza, dał mu oprócz 

Dziesięciorga Przykazań jeszcze inne Drawa. Przytoczono je w rozdziałach od 21 do 23 
Księgi Wyjścia. Zostały zapisane w zwoju, czyli w „księdze”, która już istniała, gdy miało 
dojść do formalnego zawarcia przymierza. Ponieważ Bóg specjalnie wyróżnił zawarcie 

tego przymierza ogłoszeniem wybranemu ludowi swego prawa, którego ten lud miał 
przestrzegać, więc było to przymierze związane z prawem i nazywa się je zazwyczaj 
przymierzem Prawa. Towarzyszący mu zbiór przepisów prawnych, czyli kodeks, bywa w 
Biblii nazywany „Prawem” albo „zakonem”. 

24

 Ponieważ prawo tego przymierza zawartego z Izraelem zostało wprowadzone w 

formie Dziesięciorga Przykazań zaledwie jakieś 50 lub 51 dni po nocy paschalnej w 
Egipcie, więc słusznie można było powiedzieć, że Prawo „powstało czterysta trzydzieści 

lat później” [po przymierzu Abrahamowym z roku 1943 p.n.e.]. Danie Izraelowi prawa po 
tak długiej przerwie nie przekreśliło przymierza Abranamowego, „by unieważnić 

obietnicę” (Galatów 3:17). Boska obietnica błogosławienia wszystkim narodom i 
rodzinom ziemi za pośrednictwem „nasienia” Abrahama nadal jest aktualna, i na pewno 
się spełni! 

25

 Nie wolno zapominać, że zawartemu z Izraelem przymierzu Prawa nadano ważność 

przez użycie krwi zwierząt ofiarnych, co uroczyście zobowiązywało obie strony 
przymierza do przestrzegania go. Ze sprawozdania zawartego w Księdze Wyjścia 24:6-8 
dowiadujemy się: „Mojżesz [jako pośrednik] (...) wziął połowę, krwi i wylał ją do czar, a 
drugą połową krwi skropił  ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał  ją  głośno 

ludowi. I oświadczyli: ‚Wszystko, co powiedział Jahwe, uczynimy i będziemy posłuszni’. 
Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: ‚Oto krew przymierza, które Jahwe 
zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów’”. Zobacz też Wyjścia 24:3.  

26

  Ołtarz zbudowany przez Mojżesza u podnóża góry Synaj reprezentował Jehowę 

Boga, któremu złożono na nim ofiary. Skropienie ołtarza połową krwi zwierząt ofiarnych 
symbolizowało przystąpienie Jehowy Boga do przymierza i przyjęcie obowiązków jednej 

background image

ze stron tego przymierza. Natomiast skropienie ludu drugą częścią krwi ofiarnej 
oznaczało, że jego członkowie również stali się stroną uczestniczącą w przymierzu i z tej 
racji byli uroczyście zobowiązani do przestrzegania warunków, które ich dotyczyły. W ten 
sposób przez krew obie strony - Bóg i naród Izraela - zjednoczyły się w przymierzu. 

27

 Naród izraelski nie zawarł tego przymierza nieświadomie ani pod naciskiem czy z 

przymusu. W przededniu uroczystego nadania przez krew ważności temu przymierzu lud 

został powiadomiony o słowach i postanowieniach Boga i przyjął je. W Księdze Wyjścia 
24:3 czytamy: „Wrócił Mojżesz i obwieścił ludowi wszystkie słowa Jahwe i wszystkie Jego 
zlecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: ‚Wszystkie słowa, jakie powiedział 
Jahwe, wypełnimy’”. Następnego dnia, gdy Mojżesz przeczytał całemu ludowi „Księgę 

Przymierza”, lud powtórnie oświadczył,  że przyjmuje prawo Boże,  po  czym  został 
pokropiony i krwią ofiarną. Odtąd cały naród izraelski miał obowiązek postępować 
zgodnie ze słowami, które wypowiedział Bóg, kiedy proponował zawarcie przymierza: 
„Jeśli pilnie słuchać  będziecie głosu mego i strzec mojego przymierza, będziecie...”. - 

Wyjścia 19:5, 6. 

28

 Wiadomo było,  że Bóg Wszechmocny ze swej strony wiernie dotrzyma warunków 

tego dwustronnego przymierza, gdyż On się nie zmienia (Malachiasza 3:6). Nasuwało się 

jednak pytanie, jak postąpią Izraelici. Czy będą lojalni wobec Boga i czy spełnią to, na co 
przystali? Czy znajdą się  wśród lojalnych, którzy w myśl Psalmu 50:4, 5 mieli być 
zgromadzeni dla Jehowy? Napisano tam: „Woła do niebios w górze i do ziemi, żeby 
sprawować sądy nad swym ludem: ‚Zgromadźcie mi moich lojalnych, zawierających moje 
przymierze nad ofiarą’” (NW). Oni zawarli to przymierze Prawa nad szeregiem ofiar 

złożonych za cały lud nie jako jednostki, lecz jako lud, jako naród. Czy okażą się „ludem 
świętym”? Musieliby w tym celu trzymać się z dala od świata.  

29

 Nie stali się od razu „królestwem kapłanów” z racji zawarcia tego przymierza z 

Bogiem Najwyższym. Wcale nie byli wówczas królestwem, w którym każdy mężczyzna 

byłby kapłanem Bożym na rzecz wszystkich innych narodów ziemi. Nie spełniło się 
jeszcze na nich proroctwo Izajasza 61:6 (Poz): „Wy zaś zwani będziecie ‚kapłanami 
Jahwe’, ‚sługami Boga naszego’ nazywać was będą. Korzystać  będziecie z bogactw 

narodów i chlubić się ich splendorem”. W myśl postanowień przymierza Prawa tylko 
zdatni mężczyźni wyłącznie z jednej rodziny izraelskiej zostali kapłanami, żeby usługiwać 

wszystkim pozostałym rodakom. Była to rodzina z pokolenia Lewiego, rodzina Aarona, 
starszego brata Mojżesza. Aaron został ustanowiony arcykapłanem Boga, a jego synowie 
podkapłanami. Tworzyli więc kapłaństwo Aaronowe. 

30

 Odpowiedni mężczyźni z pozostałych rodzin pokolenia Lewiego zostali sługami 

kapłanów z domu Aarona, żeby im pomagać w pełnieniu przewidzianej w przymierzu 
Prawa służby religijnej w Domu Bożym, czyli w Namiocie Spotkania. - Wyjścia 27:20 do 
28:4; Liczb 3:1-13. 

31

 Kapłani starożytnego Izraela nie wywodzili się zatem z pokolenia Judy, ponieważ z 

tego pokolenia miał pochodzić mesjański „wódz”, „Sziloh”, który „zdobędzie posłuch u 
narodów” (Rodzaju 49:10; 1 Kronik 5:2, NW). Tak więc w starożytnym Izraelu nikt nie 
piastował jednocześnie godności królewskiej i kapłańskiej. Aaron i jego synowie nie 

zostali królami-kapłanami i wobec tego nie byli podobni do Melchizedeka. 

32

 W myśl przymierza Prawa cały lud miał co roku obchodzić w pobliżu Namiotu 

nazywanego tez przybytkiem wielbienia trzy święta narodowe. „Trzy razy do roku ukaże 

background image

się każdy mężczyzna wobec Boga twego, Jahwe, w miejscu, które sobie obierze: na 
Święto Przaśników, na Święto Tygodni i na Święto Namiotów. Nie ukaże się przed 
obliczem Jahwe z próżnymi rękami. A dar każdego będzie zależny od błogosławieństwa 
Boga twego, Jahwe, jakim cię obdarzy” (Powtórzonego Prawa 16:16, 17; Wyjścia 34:1, 22-
24). Święto Przaśników obchodzono w związku z doroczną wieczerzą Paschy, która miała 

przypominać uwolnienie Izraela z Egiptu. Święto Tygodni obchodzono pięćdziesiątego 
dnia, to znaczy po upływie siedmiu tygodni od dnia 16 Nisan; tego pięćdziesiątego dnia 
(w Zielone Świątki) składano Jehowie pierwociny ze zbiorów pszenicznych. Święto 
Namiotów u schyłku roku nazywano też  „Świętem Zbiorów”. Podczas każdego z tych 
dorocznych świąt należało składać Jehowie określone ofiary. - Kapłańska 23:4-21, 33-43. 

33

 Pięć dni przed rozpoczęciem Święta Namiotów, a więc w dziesiątym dniu siódmego 

miesiąca księżycowego, licząc od wiosennego miesiąca Nisan, czyli Abib, miał być 
obchodzony doroczny „Dzień Przebłagania” zwany też „Dniem Pojednania” (Jom 
Kippur
). Było to w dniu 10 Tiszri. Tego dnia należało dokonać przebłagania za grzechy 

całego narodu, który zawarł przymierze z Jehową; był to jedyny dzień w roku, kiedy 
arcykapłan z rodu Aarona wchodził do Miejsca Najświętszego w Namiocie Spotkania i 
kropił krwią ofiar przebłagalnych (cielca i kozła) przed świętą Arką Przymierza 

zawierającą spisane prawo Jehowy (Kapłańska 23:26-32; 16:2-34). Oczywiście zabicie 
tych nie dorównywujących ludziom zwierząt ofiarnych i kropienie ich krwią nie mogło 
zmazać grzechów ludzi, którym te zwierzęta zostały poddane. Właśnie dlatego, ze ani 
śmierć, ani krew tych zwierząt ofiarnych nie mogła zgładzić grzechów ludzkości, trzeba 
było co roku powtarzać składanie ofiar przewidzianych na ów dzień. 

34

 Nietrudno zrozumieć, dlaczego to było konieczne. Bóg wyraźnie nakazał w 

przymierzu Prawa: „Jeśli wyniknie (...) szkoda, musi dać życie za życie, oko za oko, ząb za 
ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, siniec za siniec, ranę za ranę, pręgę za pręgę” (Wyjścia 
21:23-25,  Poz; Powtórzonego Prawa 19:21). Innymi słowy zawsze musiało to być coś 

równoważnego, mającego taką samą wartość. A zatem nie potępione  życie ludzkie 
musiało być dane za życie  łudzicie, które zostało potępione. Dlatego w Psalmie 49:7-11 
[NP] jest napisane: „Którzy polegają na dostatkach swoich i chlubił się mnóstwem 
bogactw swoich? Przecież brata żadnym sposobem nie wykupi człowiek ani też nie da 
Bogu za niego okupu, bo okup za duszę jest zbyt drogi i nie wystarczy nigdy, by mógł żyć 

dalej na zawsze i nie oglądał grobu. Zobaczy bowiem, że [i] mądrzy umierają”. Potrzebny 
był odpowiedni okup, a nikt z obarczonych grzechami Izraelitów nie mógł go złożyć, żeby 
odkupić doskonałe życie, które zaprzepaścił Adam. 

35

 Klasa kapłanów z rodu Aarona, którzy w świętym domu Bożym składali jedynie 

ofiary ze zwierząt, przestała istnieć dziewiętnaście wieków temu, mianowicie w 70 roku 
n.e., gdy wojska rzymskie zburzyły Jeruzalem wraz ze znajdującą się tam świątynią. Nie 
ma więc innej rady, jak tylko pokładać nadzieję w mesjańskim Królu, któremu Jehowa 
Bóg przysiągł,  że go uczyni „kapłanem po czas niezmierzony na sposób Melchizedeka” 

(Psalm 110:1-4, NW).  To  on  miał być „nasieniem” niebiańskiej „niewiasty Bożej”, 
wyznaczonym i uzdolnionym przez Boga do zmiażdżenia głowy niegodziwca, którego 
symbolem był „wąż” w Edenie. Gdyby nie dostarczył okupu za całą ludzkość, my ludzie 

nie mielibyśmy znikąd pomocy, żadnych widoków na życie wieczne w sprawiedliwym 

nowym porządku pod panowaniem Jehowy Boga. Ofiary zwierzęce składane aż do I 
wieku n.e. w obchodzonym przez Izrael Dniu Przebłagania musiały więc mieć znaczenie 
obrazowe. Musiały przedstawiać proroczo niezbędną ofiarę okupu złożoną przez 

background image

Mesjasza, który miał zostać kapłanem na sposób Melchizedeka i zmiażdżyć głowę węża. 

36

 To samo można powiedzieć o dorocznych świętach, które starożytni Izraelici 

obchodzili zgodnie z postanowieniami przymierza zawartego z Bogiem. Nie były to jakieś 
mało ważne  okazje  do  urządzania zabaw ludowych i wypoczynku. Miały znaczenie 
prorocze. Ponieważ chodziło o radosne wydarzenia, więc wyobrażały one postanowienia 
co do szczęśliwej przyszłości, które Bóg powziął na rzecz rodzaju ludzkiego. 

Błogosławione znaczenie tych postanowień Bóg miał wyjawić w słusznym czasie zgodnie 
ze swoim „wieczystym zamierzeniem”. 

NARÓD, PRZED KTÓRYM OTWIERAŁY SIĘ WSPANIAŁE MOŻLIWOŚCI 

37

 Czy jednak którykolwiek Izraelita mógł osiągnąć  życie wieczne przez doskonałe 

przestrzeganie prawa wchodzącego w skład przymierza zawartego z Bogiem, żeby nie 
łamać go nawet w najdrobniejszym szczególe? Przymierze Prawa otwierało przed każdym 
Izraelitą możliwość udowadniania, że  go  na  to  stać. W Księdze Kapłańskiej 18:5 (Poz
powołano się na tę sposobność następującymi słowami: „Zachowujcie więc moje prawa i 

nakazy, bo człowiek, który będzie postępował według nich, znajdzie w nich życie. Jam 
jest Jahwe”. Gdyby więc któryś Izraelita nienagannie przestrzegał prawa i osiągnął życie 
wieczne dzięki swoim uczynkom, nie potrzebowałby już korzystać z dobrodziejstwa ofiar 

przewidzianych w przymierzu Prawa. Nie potrzebowałby też  błogosławieństwa 
wynikającego z obietnicy danej Abrahamowi (Rodzaju 12:3; 22:18). Człowiekowi 
przestrzegającemu prawa w tak doskonały sposób wystarczyłaby własna sprawiedliwość i 
własne zasługi, żeby sobie zaskarbić życie. 

38

 Ale nawet prorok Mojżesz umarł. Umarł też arcykapłan Aaron. Poumierali również 

wszyscy inni Izraelici, którzy żyli w okresie od zawarcia przymierza Prawa do chwili, gdy 
w  roku  70  n.e.  przestała istnieć klasa kapłanów z rodu Aarona; ich potomkowie nadal 
umierają. Nawet teraz, tysiąc dziewięćset lat po zburzeniu przez Rzymian świątyni 
jeruzalemskiej, prawowierni Izraelici obchodzą poniekąd Dzień Przebłagania, czyli Jom 

Kippur. Tym samym przyznają, że potrzebują oczyszczenia z grzechów i że nie potrafią w 
sposób doskonały przestrzegać Prawa ani zaskarbić sobie życia wiecznotrwałego 
sprawiedliwymi uczynkami. A jeśli  oni  nie zdołali tego osiągnąć, mimo że byli objęci 
przymierzem Prawa, to jakże mógłby tego dokonać ktoś inny z niedoskonałych ludzi? 

39

 W świetle tego, na co wyraźnie wskazywało przymierze Prawa, wszyscy jesteśmy 

potępieni w oczach Boga, którego dzieła są doskonałe (Powtórzonego Prawa 32:4). 
Ponad 700 lat po zawarciu przymierza Prawa z Izraelem prorok Izajasz powiedział: 
„Sprawiedliwość nasza - jak splamiona szata” (Izajasza 64:5, Poz). Wszyscy 

potrzebujemy usług obiecanego Kapłana na sposób Melchizedeka, który ma być 
kapłanem na zawsze. 

40

 Wróćmy teraz do roku, w którym za pośrednictwem Mojżesza zostało zawarte 

przymierze miedzy Jehową Bogiem a Izraelem. Gdy ten rok księżycowy się skończył, 
nastał 1 Nisan roku kalendarzowego 1512 p.n.e. W tym dniu Mojżesz usłuchał nakazu 
Bożego i postawił przybytek Namiotu Spotkania, w którym odtąd należało wielbić Boga. 
Następnie ubrał swego starszego brata Aarona i jego synów w szaty kapłańskie i namaścił 
ich olejkiem namaszczania - Aarona na arcykapłana, a jego synów na podkapłanów. „W 

ten sposób Mojżesz dokonał dzieła. Wtedy to obłok okrył Namiot Spotkania, a chwała 

Jahwe napełniła przybytek. I nie mógł. Mojżesz wejść do Namiotu Spotkania, bo 

background image

spoczywał na nim obłok i chwała Jahwe wypełniała przybytek”. - Wyjścia 40:1-35. 

41

 Był to oczywisty dowód, że Jehowa zaakceptował  tę budowle służącą wielbieniu i 

poświęcił  ją, aby była używana zgodnie z Jego zamierzeniem. Siódmego dnia tego 
pierwszego miesiąca Nisan (lub Abib) zakończono powoływanie na urząd i nadawanie 
pełnomocnictw kapłańskich członkom rodziny Aarona, po czym ci kapłani mogli już 
oficjalnie sprawować nadzór nad wszystkim, co miało związek z wielbieniem Boga w 

świętym przybytku. - Kapłańska 8:1 do 9:24. 

42

 Członkowie narodu Izraelskiego mieli obowiązek wielbić Jehowę Boga; zostało im to 

nakazane. Jehowa był dla nich nie tylko Bogiem. Był też ich królewskim Władcą, ich 
Królem, któremu należała się z ich strony uległość i lojalność. Nieposłuszeństwo wobec 

Jego praw i przykazań byłoby więc wyrazem samowoli i braku lojalności. Potwierdza to 
Księga Powtórzonego Prawa 33:5 (Poz) gdzie prorok Mojżesz tak mówi o narodzie 
izraelskim jako o Jeszurunie, czyli „prawym” z racji jego wejścia w przymierze Prawa: 
„Król powstał u Jeszuruna, gdy zebrali się naczelnicy ludu wraz z pokoleniami Izraela”. 

W redakcyjnej uwadze marginesowej do tego wersetu, zamieszczonej w przekładzie 
Żydowskiego Towarzystwa Wydawniczego w Ameryce przez nieżyjącego już dra J.H. 
Hertza, czytamy: „Tak rozpoczęło się królowanie Boga nad Izraelem” (Pentateuch and 

Haftorahs, Soncino Press, strona 910). Jehowa był jego niewidzialnym, niebiańskim 
Królem. Nie potrzebował żadnego ziemskiego, widzialnego, człowieczego króla, który by 
Go reprezentował w Izraelu. - Rodzaju 36:11. 

43

 Jakże wielce uprzywilejowany był ten naród potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba 

(Izraela), który wszedł w przymierze z jedynym żywym i prawdziwym Bogiem! Mógł 

trwać w prawdziwym wielbieniu Boga i miał  widoki  na  to,  żeby się stać dla Niego 
„królestwem kapłanów i ludem świętym”. 

44

 Prorok Amos powiedział: „Słuchajcie tego słowa, które mówi Jahwe do was, synowie 

Izraela, do całego pokolenia, które wyprowadziłem z ziemi egipskiej: Jedynie was znałem 

ze wszystkich narodów na ziemi” (Amosa 3:1, 2). Trafnego porównania użył psalmista w 
jednym z psalmów grupy zwanej Hallelem. „Objawia swe słowo Jakubowi, swoje prawa i 
wyroki Izraelowi. Dla żadnego narodu tak nie uczynił i nie dał poznać swoich wyroków. 

Alleluja” (Psalm 147:19, 20, Poz). Ten uprzywilejowany naród istotnie miał wszelkie 
powody, zęby wielbić Jehowę przez dochowywanie warunków Jego przymierza. W 

rozpoczynającym się odtąd okresie, który można by nazwać erą przymierza Prawa, miało 
się okazać, czy tak postąpi. 

 
[Pytania do studium] 
1. Z kim nigdy nie zechcą zawrzeć sojuszu współczesne narody, ponieważ są zbyt materiał i styczne? 
2. Na jakie pytania dotyczące narodu, który wszedł w przymierze z Bogiem, chcielibyśmy teraz znaleźć 

odpowiedzi? 

3. Komu najbardziej przystało wyznaczyć warunki takiego przemierza, wybrać pośrednika oraz podać do 

wiadomości wymagania i czas zawarcia tego przymierza?  

4. Jaki okres dotyczący nasienia Abrahamowego przepowiedział Bóg, gdy zawarł z Abrahamem formalne 

przymierze nad złożoną ofiarą? 

5. Co mogło nastąpić w długim okresie, który miał upłynąć do objęcia w posiadanie przez potomków 

Abrahama Ziemi Obiecanej? 

background image

6. Czy zawarcie przymierza narodowego unieważniło obietnice daną Abrahamowi i jakiemu celowi w 

odniesieniu do potomstwa Abrahama miało służyć to przymierze? 

7. Z jakich powodów Bóg nie zawarł przymierza z potomkami Abrahama przed upływem 

zapowiedzianych czterystu lat? 

8, 9. (a) Jaki okres rozpoczął się po odstawieniu Izaaka od piersi i dlaczego? (b) Na co po upływie tego 

okresu nadeszła pora w odniesieniu do naturalnego nasienia Abrahama? 

10. Jak liczne stało się w Egipcie naturalne nasienie Abrahama, ale co je tam w końcu spotkało? 
11. Kogo Bóg wzbudził na wodza Izraela i jak on starał się okazać wodzem? 
12. Kiedy i gdzie Mojżesz został „pomazańcem” Jehowy i jakie zadanie mu wyznaczono? 
13. Jak doszło do tego, że Faraon nakazał Izraelitom opuścić Egipt? 
14. Jakie okresy dobiegły końca w tę pierwszą Paschę i co Bóg nakazał odnośnie do tej nocy? 
15. Jak Jehowa wyzwolił Izraelitów od ścigających ich Egipcjan i co Izraelici potem zaśpiewali? 
16. Co Bóg zaproponował Izraelitom obozującym u podnóża góry Horeb i w jakim celu? 
17. Jakie postępowanie Jehowy świadczy o tym, czy zawarcie przymierza zostało narzucone wyzwolonym 

Izraelitom? 

18. Ca Bóg ogłosił Izraelitom trzy dni później? 
19. (a) O co Izraelici prosili Mojżesza, będąc pod wrażeniem tego widowiska? (b) Co im Mojżesz 

odpowiedział? 

20, 21. (a) Czy Izraelitom łatwo było uwierzyć, że będzie jakiś inny prorok, podobny do Mojżesza? (b) 

Pod jakim względem ten przyszły prorok miał być podobny do Mojżesza i w jakiej mierze? 

22. Dlaczego ten przyszły prorok podobny do Mojżesza miał być przeciwny posługiwaniu się w 

wielbieniu Boga obrazami? 

23. Dlaczego przymierze zawarte z Izraelem jest nazywane przymierzem Prawa? 
24. Jak długo po przymierzu Abrahamowym zostało zawarte przymierze Prawa i czy obietnica 

Abrahamowa jest nadal aktualna? 

25. Dla kogo przymierze Prawa stało się wiążące i w jaki sposób nadano mu ważność? 
26. Co oznaczało skropienie krwią ołtarza Bożego, a co skropienie ludu? 
27. Co w związku z zawarciem przymierza Prawa dowodzi, ze Izraelici nie przystąpili do tego przymierza 

nieświadomie ani pod przymusem? 

28. Co do której ze stron przymierza Prawa nasuwało się pytanie, czy dotrzyma postanowień przymierza, i 

jaki warunek trzeba było spełnić, żeby zachować świętość? 

29, 30. (a) Czy z racji zawarcia przymierza Prawa Izraelici od razu stali się „królestwem kapłanów”? Jakie 

było postanowienie co do kapłanów? (b) Kim zostali odpowiedni mężczyźni z pozostałych rodzin 
pokolenia Lewiego? 

31. Dlaczego w Izraelu kapłani z rodu Aarona nie byli równocześnie królami? 
32. Jakie święta mieli co roku obchodzić Izraelici? 
33. Kiedy obchodzono Dzień Przebłagania i dlaczego składanie w tym dniu ofiar trzeba było powtarzać co 

roku? 

34. Czego w myśl przymierza Prawa Bóg wymagał jako podstawy do zmazania grzechu człowieka i 

dlaczego żaden Izraelita nie mógł uczynić zadość temu wymaganiu? 

35. Co się stało z klasą kapłanów z rodu Aarona i od kogo należało więc oczekiwać złożenia ofiary 

okupu?  

36. Jak należało się zapatrywać na święta obchodzone zgodnie z postanowieniami przymierza Prawa? 
37. Jaką możliwość otwierało przed Izraelitami przymierze Prawa? 

background image

38, 39. (a) Skąd wiadomo, czy którykolwiek Izraelita osiągnął życie przez doskonałe przestrzeganie 

Prawa? (b) Czyje usługi kapłańskie przed Bogiem są więc konieczne? 

40. Co uczynił Mojżesz w dniu 1 Nisan 1512 p.n.e. w odniesieniu do wielbienia Boga i co się potem 

wydarzyło? 

41. Czego dowodziło to zamanifestowanie chwały i kiedy zostało zakończone powoływanie na urząd 

kapłański? 

42. Kim jeszcze - bez potrzeby posługiwania się widzialnym przedstawicielem - był wówczas dla Izraela 

Jehowa, poza tym, ze był ich Bogiem, którego powinni byli wielbić? 

43, 44. Pod jakim jedynym w swoim rodzaju względem naród izraelski był uprzywilejowany w 

porównaniu z wszystkimi innymi narodami ziemi i w jaki sposób ten naród mógł wychwalać Jehowę? 

 
 
 
 

 

ROZDZIAŁ 10 

Zawarcie z Dawidem przymierza co do Królestwa 

 

BÓG wyznacza odcinki czasu odpowiadające Jego „wieczystemu zamierzeniu”. O jednym 
z takich odcinków czytamy w 1 Królewskiej 6:1: „W roku czterysta osiemdziesiątym po 
wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej, w miesiącu Ziw, to jest drugim, czwartego roku 
panowania Salomona nad Izraelem rozpoczął on budowę domu Jahwe”. Długość tego 
okresu podano nie bez przyczyny, chodzi bowiem o czas, który upłynął od wyzwolenia 

Izraelitów z Egiptu, gdy wkrótce potem zaczęli wznosić miejsce wielbienia na pustyni 
Synaj, aż do rozpoczęcia przez króla Salomona, syna Dawidowego, budowy świątyni 
Jeruzalemskiej. Okres ten trwał od 15 Nisan 1513 roku p.n.e. do 1 Ziw (czyli Ijar) 1034 
roku p.n.e. - Liczb 33:1-4; 1 Królewska 6:37. 

2

 Oczywiście w ciągu tych blisko pięciu wieków wiele się wydarzyło. Ponieważ Izraelici 

nie uwierzyli, że Bóg zdoła podbić narody, które wtedy zamieszkiwały Ziemię Obiecaną, 
musieli przez blisko czterdzieści lat wędrować po pustyni Synaj. W tym okresie wymarli 

starsi Izraelici, którzy w drugim roku po opuszczeniu Egiptu wszczęli bunt, nic chcąc 
wkroczyć pod kierownictwem Boga do Ziemi Obiecanej (Liczb 13:1 do 14:38). Po upływie 
czterdziestu lat Bóg w cudowny sposób wprowadził Izraelitów przez wezbrany Jordan do 

Ziemi Obiecanej, do kraju Kanaan. 

3

 Pod wodzą Jozuego, następcy Mojżesza, prowadzono potem przez szereg lat wojnę w 

celu podbicia tego kraju. Jak powiedział przy podziale zajętego kraju między rodźmy 
izraelskie wierny Kaleb, syn Jefunnego z pokolenia Judy, podbicie tego kraju i 
wywłaszczenie jego mieszkańców zajęło Izraelitom sześć lat (Jozuego 14:1-10). Potem 

przez setki lat Bóg wyznaczał tym osiadłym Izraelitom sędziów, aż za czasów proroka 

Samuela nastąpiła zmiana w formie rządzenia tym narodem. Pewien żyjący 
dziewiętnaście wieków temu kronikarz żydowski zwięźle podał  długość tego okresu. 
Przemawiając w sabat w pewnej synagodze w Antiochii Pizydyjskiej (Azja Mniejsza), 

background image

powiedział: 

4

 „Słuchajcie, Izraelici i wy, którzy boicie się Boga! Bóg tego ludu izraelskiego wybrał 

ojców naszych i wywyższył lud na obczyźnie w ziemi egipskiej i wyprowadził go z niej 
mocnym ramieniem. Mniej więcej przez czterdzieści lat znosił cierpliwie ich obyczaje na 
pustyni. I wytępiwszy siedem szczepów w ziemi Kanaan oddał im ziemię ich w 
dziedzictwo, mniej więcej po czterysta pięćdziesięciu latach [„wszystko to trwało mniej 

więcej czterysta pięćdziesiąt lat”, NW]. I potem dał im sędziów aż do proroka Samuela. 
Później poprosili o króla, i dał im Bóg na lat czterdzieści Saula, syna Kiszą z pokolenia 
Beniamina”. - Dzieje Apostolskie 13:14-21. 

5

 W roku 1467 p.n.e. dokonano podziału kraju, tak iż Kaleb oraz inni Izraelici 

otrzymali swoje dziedzictwo. Gdy policzymy wstecz te „mniej więcej czterysta 
pięćdziesiąt lat”, dojdziemy do roku 1918 p.n.e. Właśnie w tym roku urodził się syn 
Abrahama i Sary, Izaak, którego Bóg wybrał w miejsce Izmaela, starszego syna 
Abrahama, urodzonego przez Hagar, egipską  służącą Sary. Złożeniem przysięgi Bóg 

przypieczętował wobec Izaaka zawarte z Abrahamem przymierze co do objęcia w 
posiadanie kraju Kanaan, i teraz, po upływie 450 lat, oddał w dziedzictwo potomkom 
Izaaka tę Ziemię Obiecaną. Trzymał się wiernie swego „wieczystego zamierzenia” 

względem błogosławienia całej ludzkości. 

6

 W okresie działalności piętnastu sędziów, od Jozuego do Samuela, Izraelici podjęli 

próbę przekonania szóstego z nich, Gedeona, syna Joasza z pokolenia Manassesa, aby 
został założycielem dynastii, i tym samym dali dowód, że nie chcą mieć Jehowy Boga za 
swego Króla. Ale Gedeon był lojalny wobec najwyższego Władcy Izraela i odrzucił 

proponowaną mu władzę, mówiąc: „Nie ja będę panował nad wami ani też mój syn: 
Jahwe będzie panował nad wami” (Sędziów 8:22, 23). Jeden z wielu synów Gedeona 
imieniem Abimelek (co znaczy „mój ojciec jest królem”) skłonił możnych Sychem do 
obwołania go królem. Jednakże Bóg potępił Abimeleka, który za sprawą pewnej kobiety 

poniósł śmierć w bitwie po trzyletnim panowaniu. - Sędziów 9:1-57. 

KRÓL NAD CAŁYM IZRAELEM 

7

 Gdy piętnasty sędzia, prorok Samuel, się zestarzał, przyszli do niego starsi Izraela z 

prośbą: „Ustanów (...) nad nami króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych 
narodów”. Samuel uznał,  że w ten sposób odrzucają  go  jako  sędziego wyznaczonego 

przez Boga, ale Jehowa powiedział  do  niego:  „Wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co 
mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie odrzucają jako króla nad sobą”. Bóg 
polecił Samuelowi ostrzec Izraelitów przed ujemnymi następstwami panowania nad nimi 

widzialnego człowieczego króla, ale oni mimo to woleli mieć takiego króla. Bóg, 
wszechwładny Pan nad Izraelem, wybrał więc Izraelowi pierwszego człowieczego króla. 
Posłał Samuela, aby namaścił Saula, syna Kiszą z pokolenia Beniamina. W roku 1117 
p.n.e. w mieście Mispa Saul został ustanowiony królem. „A wszyscy ludzie wydali okrzyk 
wołając: Niech żyje król!” Saul panował czterdzieści lat. - 1 Samuela 8:1 do 10:25; Dzieje 
Apostolskie 13:21. 

[1]

8

 W jedenastym roku panowania Saula wydarzyło się w mieście Betlejem na terenie 

pokolenia Judy cos pozornie mało ważnego: Jessemu Betlejemicie urodził się ósmy syn, 

któremu dał imię Dawid. Ani król Saul, ani nikt inny w Izraelu nie przypuszczał wtedy, że 

to nowo narodzone dziecko stanie się pewnego dnia tak sławne, iż miejsce jego 

background image

urodzenia, Betlejem, zostanie nazwane „miastem Dawidowym”. Wtedy jeszcze nikt me 
wiedział, że jakieś trzysta lat później o tym mieście Dawidowym zostanie wypowiedziane 
następujące proroctwo: „A ty, Betlejem - Efrata, jednoś z najmniejszych osiedli judzkich. 
Z ciebie mi wyjdzie ten, który będzie rządził w Izraelu; a pochodzenie jego - od 
pradawnych czasów, od dni zamierzchłych” (Micheasza 5:1, Poz [5:2, NWGd]). Religijni 

przywódcy Żydów z I wieku p.n.e. odnosili to proroctwo do Mesjasza. A zatem „nasienie” 
Bożej „niewiasty” miało się narodzić w Betlejem. 

9

 Ale jeszcze przedtem król Saul po dwóch latach panowania nadużył z braku wiary 

swej władzy, działając zuchwałe i nierozumnie. „I rzekł Samuel do Saula: ‚Popełniłeś 
błąd: Gdybyś zachował przykazanie twego Boga, Jahwe, które ci nałożył, niechybnie 

umocniłby Jahwe twoje panowanie nad Izraelem na wieki. A teraz panowanie twoje nie 
ostoi się. Jahwe wyszukał sobie człowieka według swego serca: ustanowił go Jahwe 
wodzem swego ludu, nie zachowałeś bowiem tego, co ci Jahwe polecił’” (1 Samuela 13:1-
14). Wtedy jeszcze nie urodził się ‚człowiek według serca’ Bożego, ponieważ te słowa 

wypowiedziano na kilka lat przed urodzeniem się Dawida w Betlejem. Wynikało stąd, że 
Bóg Najwyższy skorzysta ze swej władzy i swego prawa, żeby wybrać Izraelitom następcę 
króla Saula. Będzie się przy tym kierował swym „wieczystym zamierzeniem” co do 

Mesjasza.  

10

 Gdy Dawid był jeszcze pastuszkiem w Betlejem, Bóg wybrał go

 

jako człowieka 

według swego serca. Chociaż Dawid me był pierworodnym, tylko ósmym synem Jessego, 
to jednak Bóg posłał Samuela do Betlejem, aby namaścił  Dawida  na  przyszłego króla 
Izraelitów. 

11

 Dawid pojawił się na widowni, gdy jako jedyny Izraelita dobrowolnie podjął 

wyzwanie olbrzyma filistyńskiego, Goliata, żeby się z nim spotkać na polu bitwy, i zabił 
go trafiając kamieniem z procy w czoło Goliata (1 Samuela 16:1 do 17:58). Dawid został 
przyjęty do armii króla Saula i z czasem zyskał wśród ludu większą popularność niż sam 

król. Dlatego Saul stał się bardzo zazdrosny i usiłował zabić Dawida, chcąc w ten sposób 
nie dopuścić do tego, żeby Dawid zasiadł na tronie Izraela w miejsce jednego z jego 
synów. Królowanie Saula dobiegło końca, gdy ciężko ranny w walce rzucił się na własny 

miecz, aby przyspieszyć  śmierć. Zwolennicy domu Saula obwołali królem jedynego 
pozostałego przy życiu syna Saula, Iszboszeta, jednakże tylko nad jedenastoma 

pokoleniami Izraela. W Hebronie na terenie Judy członkowie tego pokolenia namaścili 
Dawida na króla. Było to w roku 1077 p.n.e. - 2 Samuela 2:1-11, NP; Dzieje Apostolskie 
13:21, 22. 

12

 Syn Saula Iszboszet zasiadał na tronie przypuszczalnie siedem lat i sześć miesięcy, 

po czym poddani podstępnie go zamordowali (2 Samuela 2:11 do 4:8). Potem wszystkie 
pokolenia uznały,  że Jehowa wybrał Dawida, i namaściły go w Hebronie na króla nad 
całym Izraelem. Było  to  w  roku  1070  p.n.e.  (2  Samuela 4:9 do 5:5). W ten sposób - 
zgodnie z wypowiedzianym na łożu  śmierci proroctwem Jakuba, jak o tym czytamy w 

Księdze Rodzaju 49:10 - „berło” i „laska pasterska [rozkazodawcy, NW]” przypadły w 
udziale pokoleniu Judy. Na jakiej więc podstawie te symbole godności królewskiej ‚nie 
miały zostać odjęte od Judy, aż przyjdzie ten, do którego one należą [Sziloh]’? - BT, uw. 

marg. 

13

 Dawid został trzykrotnie namaszczony na króla, a zatem można go było słusznie 

nazywać „pomazańcem”, czyli „mesjaszem” (po hebrajsku: maszíach), jak to wynika z 2 

background image

Księgi Samuela 19:21, 22; 22:51 i 23:1. Dawid był wspaniałym obrazem proroczym 
większego Mesjasza, „nasienia” niebiańskiej „niewiasty” Bożej (Zobacz Ezechiela 34:23). 
Bóg nawet uznał za słuszne,  żeby Dawid został członkiem rodu, z którego według 
„wieczystego zamierzenia” Bożego miał się w końcu wyłonić Mesjasz. Jak do tego doszło? 

14

 Wkrótce po namaszczeniu w roku 1070 p.n.e. na króla nad ponownie zjednoczonym 

Izraelem Dawid zdobył Jebus, miasto Jebusytow, i nazwał je Jeruzalem. Przeniósł tam 

siedzibę rządu i uczynił to wzniesione na górze miasto stolicą, gdyż z uwagi na swoje 
położenie na pograniczu terytoriów Judy i Beniamina znajdowało się bliżej centrum 
kraju niż Hebron (Sędziów 1:21; 2 Samuela 5:6-10; 1 Kronik 11:4-9). Niedługo potem król 
Dawid zwrócił uwagę na świętą Arkę Jehowy. Przez całe dziesięciolecia znajdowała się 

bowiem poza Miejscem Najświętszym Namiotu Spotkania, który był w Szilo, na 
terytorium Efraima (1 Samuela 1:24; 4:3-18; 6:1 do 7:2). Dawid uznał, że Arka powinna 
się znajdować w stolicy. Dlatego kazał  ją tam sprowadzić i umieścić w namiocie blisko 
swego pałacu. - 2 Samuela 6:1-19. 

15

 Dawid zaczął jednak ubolewać nad tym, że on, zwykły król człowieczy, mieszka w 

pałacu, podczas gdy Arka Jehowy, prawdziwego Boga i rzeczywistego Króla Izraela, 
znajduje się w skromnym namiocie. Chcąc to naprawić, postanowił zbudować Bogu 

Najwyższemu, zwierzchniemu Władcy całego wszechświata, kosztowny dom, świątynię. 
Ale Jehowa nie zgodził się na to, żeby Dawid zbudował taka świątynię. Za pośrednictwem 
swego proroka Natana kazał powiedzieć Dawidowi, że zaszczyt wzniesienia świątyni w 
Jeruzalem przypadnie w udziale jego usposobionemu pokojowo synowi. Żywiąc jednak 
uznanie dla szczerego poparcia udzielanego przez Dawida czystemu wielbieniu Boga, 

Jehowa uczynił dla tego ‚człowieka według swego serca’ coś wspaniałego. Z własnej 
inicjatywy zawarł z Dawidem przymierze co do wiecznotrwałego Królestwa. Powiedział: 

„Tobie (...) Jahwe zapowiedział,  że ci zbuduje dom. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz 

obok swych przodków, wtedy wzbudzą po  tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich 
wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego 
królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, a jeżeli zawini, będę go karcił rózgą 
ludzi i ciosami synów ludzkich. Lecz nie cofnę od niego mojej życzliwości, jak ją cofnąłem od Saula, 
twego poprzednika, którego opuściłem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na 
wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki”. - 2 Samuela 7:1-16; 1 Kronik 17:1-15. 

16

 Potem Dawid wypowiedział modlitwę dziękczynną, kończąc ją słowami: 

„Teraz Ty, o Panie mój, Jahwe, Tyś Bogiem, Twoje słowa są prawdą. Skoro obiecałeś swojemu 

słudze to szczęście, racz teraz pobłogosławić dom swojego sługi, aby trwał przed Tobą na wieki, boś 
Ty, mój Panie, o Jahwe, to powiedział, a dzięki Twojemu błogosławieństwu dom Twojego sługi 
będzie błogosławiony na wieki”. - 2 Samuela 7:18-29: 1 Kronik 17:16-27. 

17

 Tę związaną z przymierzem obietnicę daną Dawidowi Bóg jeszcze poparł przysięgą: 

„Jahwe zaprzysiągł Dawidowi trwałą obietnicę, od której nie odstąpi: ‚Potomstwo z ciebie 

zrodzone posadzę na twoim tronie. Jeżeli zachowają twoi synowie moje przymierze i moje 
napomnienia, których im udzielę, także ich synowie na wieki zasiądą na twoim tronie’”. - Psalm 
132:11, 12. 

„Zachowam dla niego łaskawość swą na wieki i wierne będzie moje z nim przymierze. Sprawię, że 

potomstwo jego będzie wieczne, a jego tron - trwały jak dni nieba. (...) Nie zbezczeszczę mojego 
przemierza ani nie zmienię słowa ust moich. Raz przysiągłem na moją świętość: na pewno nie skłamię 
Dawidowi. Potomstwo jego trwać będzie wiecznie i tron jego będzie przede Mną jak słońce”. - Psalm 

background image

89:29-37; zobacz też Jeremiasza 33:20, 21. 

18

 W myśl tego przymierza zawartego z królem Dawidem jego królestwo miało 

stanowić podwalinę przyszłego Królestwa większego Mesjasza. Dlatego kilka wieków 

później prorok Izajasz napisał pod natchnieniem: „Albowiem Dziecię nam się narodziło, 
Syn został nam dany. Na Jego barkach władza spoczywa. I nazwane będzie imieniem: 
Cudowny Doradca, Bóg mocny, Ojciec wieczności, Książę pokoju - aby rozprzestrzeniło 

się Jego panowanie i pokój bez końca na tronie Dawida i w jego królestwie, aby 
utwierdzić go i wzmocnić poprzez prawo i sprawiedliwość odtąd i aż po wieczność; 
gorliwość Jahwe Zastępów to sprawi”. - Izajasza 9:5, 6, Poz. 

19

 Według proroctwa Micheasza 5:1 to mesjańskie dziecię miało się narodzić, ten 

królewski syn miał być dany w Betlejem Efrata na terytorium Judy. To miejsce urodzenia 

wspomnianego dziecięcia jako człowieka miało być jednym ze znaków rozpoznawczych 
prawdziwego Mesjasza, „nasienia” symbolicznej „niewiasty” Bożej. Miejscem narodzin 
jego przodka, króla Dawida, było Betlejem, a nie królewskie miasto Jeruzalem, i dlatego 
Betlejem zaczęto nazywać miastem Dawidowym.  

DYNASTIA DAWIDOWA 

20

 Zgodnie z postanowieniami zawartego z Dawidem przymierza co do królestwa 

sprawowało po nim rządy w Jeruzalem szereg królów z jego rodu. Królowie tej dynastii 

Dawidowej panowali w Jeruzalem przez 463 lata, czyli od wstąpienia Dawida na tron w 
Jeruzalem w roku 1070 aż do roku 607 p.n.e. Z tego wynika, że jeśli się weźmie za punkt 
wyjścia rok 1117 p.n.e., kiedy prorok Samuel namaścił Saula na króla nad całym 
Izraelem, wówczas można mówić, że przez 510 lat narodem izraelskim władali widzialni 

królowie. Jednakże Królem niewidzialnym był Jehowa. 

21

 Jako królewski przedstawiciel Boga, przez którego został wybrany i namaszczony na 

króla nad Izraelem, Dawid zasiadał na „tronie Jahwe” w Jeruzalem (1 Kronik 29:23). Nie 
zasiadał jednak po prawicy Jehowy, ponieważ tron Jehowy jest w niebiosach (Izajasza 
66:1). Gdy Dawid umarł w roku 1037 p.n.e., nie wstąpił do duchowych niebios ani nie 
zasiadł tam po prawicy Jehowy. Zresztą nikt go do tego nie zapraszał. Aż do I wieku n.e. 

Izraelici mogli wskazać, gdzie się znajduje jego grób. Sam Dawid, natchniony przez Boga, 
przepowiedział natomiast w Psalmie 110:1-4, że jego mesjańskiego potomka, który miał 
być królem i kapłanem na wzór Melchizedeka, Jehowa zaprosi do zajęcia miejsca po 

swojej prawicy w niebiosach. 

22

  Młody syn Dawida Salomon zasiadł po nim na tronie w Jeruzalem, na „tronie 

Jahwe”. Zgodnie z obietnicą Bożą jemu właśnie przypadł w udziale zaszczyt zbudowania 
na górze Moria w Jeruzalem świątyni, którą dokończył w roku 1027 p.n.e. (1 Królewska 

6:1-38). Salomon na starość stał się niewierny Bogu, któremu wzniósł  świątynie. 
Większość jego następców na tronie jeruzalemskim również zeszła na złą drogę. 
Ostatnim królem z rodu Dawida zasiadającym na tym tronie był Sedecjasz. Ponieważ się 

zbuntował przeciw królowi Babilonu, któremu był obowiązany płacić daninę, został 

schwytany i uprowadzony do Babilonu, a miasto Jeruzalem i przepiękna świątynia legły 
w gruzach (2 Królewska 24:17 do 25:21). Od owego tragicznego roku 607 p.n.e. na tronie 
w Jeruzalem nie zasiadał już żaden król z rodu Dawida. 

23

 Czy to znaczy, że zawarte z Dawidem przymierze co do królestwa zostało zerwane 

background image

lub unieważnione? Bynajmniej! Bóg zapewnił,  że tak się  nie stanie. Mniej więcej w 
czwartym roku przed detronizacją i uprowadzeniem Sedecjasza do Babilonu Bóg 
natchnął swego proroka Ezechiela, aby powiedział ostatniemu królowi zasiadającemu na 
tronie jeruzalemskim: 

„A co do ciebie, śmiertelnie raniony, niegodziwy wodzu Izraela, którego dzień nadszedł w czasie 

błędu końca, tak mówi Wszechwładny Pan Jehowa: ‚Usuń turban i zdejmij koronę. Nie będzie to już 
takie samo. Wynieś na wysokość, co jest nisko, a zniż to, co wysokie. W ruinę, w ruinę, w ruinę to 
obrócę. Poza tym stanowczo będzie to niczyje, aż przyjdzie ten, który ma słuszne prawo, i jemu to 
dam’”. - Ezechiela 21:25-27, NW, (w BT 21:30-32). 

24

 Czy rozumiemy, o co tu chodzi? Sam Jehowa miał obrócić w ruinę panowanie 

dynastii Dawidowej. Nie miało już być takie jak dawniej. Potęgi pogańskie, które były 

niskie w oczach Bożych, miały być górą, natomiast ziemskie królestwo wybranego ludu 
Jehowy miało być poniżone, podporządkowane pogańskim mocarstwom światowym. 

Okres nie zakłócanego przez obrazowe królestwo Boże w Jeruzalem pogańskiego 
panowania nad światem miał trwać  aż do przyjścia tego, który „ma słuszne prawo”, to 

znaczy do chwili, gdy Wszechwładny Pan Jehowa miał dać królestwo obiecanemu 
prawdziwemu Mesjaszowi. Pogańskie mocarstwa światowe nie miały dłużej górować w 

znaczeniu sprawowania władzy nad ziemią. Władzę nad światem miało bowiem objąć 
Królestwo mesjańskie. W myśl przymierza zawartego z Dawidem to królestwo ma 
panować na wieki. Jego tron ma istnieć na zawsze! 

25

 A zatem chociaż tron Dawidowy w Jeruzalem na Bliskim Wschodzie nie został dotąd 

przywrócony, to jednak ludzie pokładający nadzieje w obiecanym Mesjaszu, w „nasieniu” 
niebiańskiej „niewiasty” Bożej, wcale nie muszą czuć się zawiedzeni. Co prawda jesienią 
roku 607 p.n.e. legło w gruzach stołeczne miasto Jeruzalem wraz ze świątynią. 
Babilońscy zdobywcy zniszczyli również pobliskie miasto Betlejem, miasto Dawidowe. 

Mimo to przymierze Prawą, zawarte z Izraelem przy górze Synaj w Arabii, pozostawało w 
mocy. Nie zostało też zerwane zawarte z Dawidem przymierze co do wiecznotrwałego 
Królestwa. Bóg nie odstąpił również od swego „wieczystego zamierzenia” względem 
Mesjasza. Jego przymierze co do królestwa nie chybi swego celu. Jego zamierzenie nie 

zostanie udaremnione! 

 
[Pytania do studium] 
1. Jaki odcinek czasu wymieniono w 1 Królewskiej 6:1 i dlaczego podanie długości tego okresu było 

słuszne? 

2, 3. (a) Dlaczego Izraelici tak długo wędrowali po pustyni Synaj? (b) Jak długo podbijali Ziemię 

Obiecaną i kto nimi potem rządził przez kilka wieków

?

4, 5. (a) O jakim okresie dziejów Izraela poprzedzającym czasy sędziów wspomina kronikarz biblijny? (b) 

Jakie wydarzenia wyznaczają początek i koniec tego okresu? 

6. (a) Jak sędzia Gedeon dowiódł lojalności wobec zwierzchniej władzy Boga? (b) Jak się powiodło w roli 

króla synowi Gedeona, Abimelekowi? 

7. Kiedy i jak Izrael otrzymał króla wybranego przez Boga i jak długo panował ten król? 
8. (a) Kto się urodził w Betlejem w jedenastym roku panowania Saula? (b) Co Micheasz przepowiedział o 

Betlejem? 

9. Co Samuel na polecenie Boga powiedział o królestwie Saulowi z uwagi na jego nierozumne 

postępowanie i kogo Bóg miał wybrać na tron? 

background image

10, 11. (a) Jak Dawid został wybrany na przyszłego króla izraelskiego? (b) Dlaczego Dawid naraził się na 

dziką zazdrość Saula i gdzie najpierw obwołano Dawida królem?  

12. Kiedy i jak Dawid został ustanowiony królem nad całym Izraelem i jakie pytanie nasuwa się w 

związku z „berłem” i „laską rozkazodawcy”? 

13. Dlaczego Dawid rzeczywiście był „pomazańcem” i kogo obrazował? 
14. Które miasto uczynił Dawid stolicą całego Izraela i jaki święty przedmiot tam umieścił? 
15. Jakie przymierze Jehowa zawarł wtedy z Dawidem i dla jakiego postępowania Dawida wyraził tym 

swoje uznanie? 

16. Jaką modlitwą Dawid podziękował za to Jehowie? 
17. Czym jeszcze Bóg poparł to przymierze? 
18. Podwalinę jakiego większego Królestwa miało według proroctwa Izajasza stanowić królestwo 

Dawida? 

19. W którym mieście miało się zgodnie z proroctwem Micheasza narodzić wspomniane „dziecię” i dla 

kogo miało to być znakiem rozpoznawczym? 

20. Jak długo panowała dynastia Dawida i jak długo Izraelici mieli królów? 
21. Czy Dawid wstąpił po śmierci do nieba i kto według jego proroczych słów miał być zaproszony do 

zajęcia miejsca po prawicy Boga? 

22. Na jaką drogę zeszedł Salomon oraz większość jego następców i od którego roku nie zasiadał już na 

tronie w Jeruzalem żaden król z rodu Dawida? 

23. Czy przymierze co do Królestwa zostało zerwane lub unieważnione i jakie zapewnienie w tej sprawie 

Bóg dał za pośrednictwem Ezechiela? 

24. Co miało być poniżone i kiedy oraz w jaki sposób sytuacja miała znowu ulec zmianie? 
25. Jakie zamierzenie i jakie przymierza są nadal aktualne pomimo zniszczenia Jeruzalem w roku 607 

p.n.e.? 

 
 
 
 

 

ROZDZIAŁ 11 

Mesjasz według „wieczystego zamierzenia” Bożego 

 

MIASTO, które przez siedemdziesiąt lat leżało w ruinie, ożyło w roku 537 p.n.e.! Było 
nim Jeruzalem, zburzone w roku 607 p.n.e. przez Babilończyków. Gdy to święte miasto 
dźwignęło się z gruzów, nastąpiło odrodzenie ziemi judzkiej, a poza tym odrodzenie 

wybranego przez Jehowę narodu, który powrócił do ojczyzny (Izajasza 66:8). Dla 
wszystkich, którzy się temu przypatrywali, było to zjawisko niezwykłe. 

2

 Wraz ze zmartwychwstaniem tego narodu ożyły też nadzieje na przyjście obiecanego 

Mesjasza (Ezechiela 37:1-14). Jeszcze podczas 70-letniego przebywania byłych 
mieszkańców królestwa Judy na wygnaniu w Babilonie wskazano im, kiedy nadejdzie 
wyznaczony czas przyjścia Mesjasza. Ten Mesjasz miał się pojawić później niż perski 

background image

zdobywca, Cyrus Wielki, o którym w natchnieniu powiedział prorok Izajasz: „Tak mówi 
Jahwe o swym pomazańcu [po hebrajsku: maszíach] Cyrusie: ‚Ja mocno ująłem go za 
prawice, aby ujarzmić przed nim narody i królom odpiąć broń od pasa, aby otworzyć 
przed nim podwoje, żeby się bramy nie zatrzasnęły’” (Izajasza 45:1). Cyrus przybył jako 
namaszczony przedstawiciel Jehowy, wtargnął przez bramy okolonego wysokim murem 

Babilonu oraz pozbawił tronu i życia tamtejszego władcę imperium, Baltazara, syna 
Nabonida. Miało to miejsce w roku 539 p.n.e. Ale Cyrus nie uwolnił natychmiast 
przebywających na wygnaniu Izraelitów. Po objęciu władzy w Babilonie zatrzymał ich 
tam jeszcze przez mniej więcej dwa lata, aż  do  roku  537  p.n.e.  I  tak  się spełniło 
siedemdziesiąt lat! 

3

  Właśnie tak przepowiedziano to w proroctwie Jeremiasza 25:11. A w 2 Księdze 

Kronik 36:20, 21 znajdujemy następujący zapisek historyczny na ten temat: „Ocalałą 
spod miecza resztę król uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów 
aż do nadejścia panowania perskiego. I  tak się spełniło słowo Jahwe wypowiedziane 

przez usta Jeremiasza: ‚Dokąd kraj [Judy] nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie 
leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat’“ - a 
więc od.roku 607 p, n.e. do roku 537 p.n.e. 

4

  Wśród  Żydów przebywających na wygnaniu w Babilonie znajdował się też prorok 

Daniel. Znając natchnione pisma Jeremiasza, Daniel nie spodziewał się uwolnienia 
Żydów z wygnania wcześniej niż po upływie 70 lat, podczas których Jeruzalem 
pozostawało spustoszone i miało się wywiązywać ze swych szabatów (Daniela 9:1, 2). 
Dlatego też w pierwszym roku nowych rządów medo-perskich nad imperium 

babilońskim Daniel modlił się o to uwolnienie. Wtedy przybył anioł Jehowy, Gabriel, i 
udzielił Danielowi następującego wyjaśnienia co do czasu przyjścia Mesjasza: 

„Siedemdziesiąt tygodni [tygodni lat, uw. marg.] jest postanowione, gdy chodzi o twój naród i 

twoje miasto święte, aby zakończyć nieprawość, położyć pieczęć na przestępstwie, odpuścić grzech, 
wprowadzić wieczną sprawiedliwość, opieczętować widzenie i proroka oraz namaścić  Święte 
Świętych. 

„Wiedz i zrozum: Od wyjścia nakazu, aby przywrócić i odbudować Jerozolimę, do ukazania się 

pomazańca - księcia, siedem tygodni [lat]. Po upływie sześćdziesięciu dwóch tygodni [lat] zostaną 
znów odbudowane plac i rów, ale w czasach ucisku. 

„Po upływie sześćdziesięciu dwóch tygodni [lat] pomazaniec zostanie stracony i nie będzie miał 

następcy. Miasto i sanktuarium zniszczy naród księcia, który przyjdzie, a dokona się to pośród 
powodzi. Wojna będzie do końca i zniszczenie postanowione. 

„Uczyni mocne przymierze z wieloma podczas jednego tygodnia [lat]. W połowie tygodnia [lat] 

sprawi, że ustanie ofiara krwawa i ofiara pokarmów. Na skrzydle ołtarza będzie ohyda spustoszenia, 
aż postanowiona kara rozleje się nad niszczycielem”. - Daniela 9:24- 27, Poz

ROZPOCZYNA SIĘ „PORANEK” SIÓDMEGO  

„DNIA” STWARZANIA (około 526 p.n.e.) 

5

 Pierwsza, czyli „wieczorna” połowa siódmego Bożego „dnia” stwarzania dobiegła 

końca 3500 lat po stworzeniu Adama i Ewy. Poranek tego „dnia” stwarzania musiał, się 

więc rozpocząć około roku 526 p.n.e. Odtąd wszystko miało się rozjaśnić zarówno co do 
zamierzenia Bożego, jak i co do Jego ludu. Zgodnie z proroctwem Daniela liczenie 
siedemdziesięciu „tygodni lat” (to znaczy 490 lat) należało rozpocząć od określonego 

background image

zdarzenia związanego z odbudową odrodzonego miasta Jeruzalem. Siedem „tygodni 
[lat]” i „sześćdziesiąt dwa tygodnie [lat]” to razem 483 lata, które miały upłynąć do 
przyjścia Pomazańca (po hebrajsku: Maszíach). Licząc od czasu, gdy żydowski 
namiestnik Nehemiasz zajął się odbudową murów Jeruzalem, te sześćdziesiąt dziewięć 
„tygodni lat” skończyły się w pierwszej połowie I wieku naszej ery. Inaczej mówiąc, od 

dwudziestego roku panowania króla Artakserksesa (455 p.n.e.), czyli od roku, w którym 
Nehemiasz odbudował owe mury, 483 lata skończyły się w roku 29 n.e. (Nehemiasza 2:1-
18). Było to około czterdziestu jeden lat przed drugim zniszczeniem Jeruzalem, 
dokonanym przez Rzymian. Czy w roku 29 n.e. miało miejsce jakieś wydarzenie 
historyczne? 

6

 Zarówno I wiek naszej ery, jak i I wiek p.n.e. był dla Izraelitów w Palestynie okresem 

krytycznym. W IV wieku przed naszą erą po zwycięstwach Aleksandra Wielkiego 
Macedońskiego władzę nad przybyłymi  na  powrót  do  swej  ojczyzny Izraelitami, czyli 
Żydami, przejęło z rąk władcy perskiego mocarstwo greckie. W roku 332 p.n.e. 

Aleksander Wielki zapanował nad Palestyną, ale Jeruzalem pozostawił nietknięte. Potem 
obalił  władcę perskiego i ustanowił greckie mocarstwo światowe, piąte mocarstwo w 
dziejach biblijnych. W tym  samym roku Aleksander kazał wybudować w pokonanym 

Egipcie miasto Aleksandrię, które doszło do rozkwitu i w którym zamieszkało wielu 
Żydów. Ci Żydzi zaczęli mówić potoczną greczyzną, która wówczas dzięki zwycięstwom 
Aleksandra stała się językiem powszechnie znanym i używanym. Chcieli też znać Biblię.  

7

 Dlatego w następnym stuleciu, około roku 280 p.n.e., przystąpili do tłumaczenia na 

potoczną greczyznę swych świętych natchnionych Pism, począwszy od Księgi Rodzaju do 

Malachiasza. Dzieło to ukończono w I wieku p.n.e. i nazwano Septuaginta. Z uwagi na 
szerokie rozpowszechnienie się potocznej greczyzny, nawet w pierwszych wiekach 
imperium rzymskiego, to tłumaczenie  Żydów aleksandryjskich miało znaczenie 
międzynarodowe. Oddano w nim dość wiernie hebrajski tekst Biblii. Na przykład w 

greckim przekładzie Daniela 9:25, 26 (według angielskiego tłumaczenia Bagstera) 
powiedziano o Mesjaszu (Masziachu): 

„A ty powinieneś wiedzieć i zrozumieć,  że od wyjścia nakazu, żeby odpowiedzieć i zbudować 

Jeruzalem, aż do Chrystusa księcia będzie tygodni siedem i sześćdziesiąt dwa tygodnie: a potem 
powróci czas i będzie wybudowana ulica oraz mur, a czasy upłyną. Po sześćdziesięciu dwóch 
tygodniach pomazaniec zostanie zgładzony, a nie ma w nim sadu: (...)”.  

8

 Greczyzna potoczna nadal pozostała językiem międzynarodowym starego świata 

nawet wtedy, gdy w I wieku p.n.e. mocarstwo greckie zostało obalone przez rzymskie 
mocarstwo  światowe. Jedno z walczących ze sobą o władzę w Jeruzalem stronnictw 
Machabeuszów zwróciło się do Rzymu o pomoc przeciw drugiemu stronnictwu, w 
związku z czym w roku 63 p.n.e. rzymski wódz Pompejusz dokonał najazdu, opanował 
Jeruzalem, i Palestyna dostała się pod władzę Rzymian. W roku 40 p.n.e. Żydzi odzyskali 

królestwo. Jednak w roku 37 p.n.e. Herod Wielki, potomek Ezawa, czyli Edoma, 
zaatakował Jeruzalem, zdobył je i zaczął panować jako król z ramienia Rzymu. W I wieku 
n.e., mianowicie w roku 66, Żydzi znów się zbuntowali przeciw Rzymowi, lecz ten krótki 
okres ich niepodległości skończył się w roku 70 n.e. zburzeniem Jeruzalem i znajdującej 
się w nim wspaniałej  świątyni, odbudowanej przez Heroda Wielkiego. Odtąd przez 
ponad 19 stuleci Żydzi nie mieli świątyni w Jeruzalem i nadal jej tam nie mają, chociaż w 
roku 1948 n.e. powstała Republika Izrael. Ponadto Izraelczycy nie uznają za proroka 

Bożego nikogo, kto żył później niż Malachiasz, działający w V wieku p.n.e., to znaczy 

background image

ponad 2400 lat temu. Czy to nie dziwne? Co tu się nie zgadza? 

WYJAŚNIENIE DZIĘKI SPEŁNIENIU SIĘ PROROCTWA BIBLIJNEGO 

9

 Gdy w roku 537 p.n.e. ponownie założono starożytne Jeruzalem, odbudowano w 

Judei również inne miasto - Betlejem. W Księdze Nehemiasza. 7:5-26 (Poz) namiestnik 
Jeruzalem tak mówi o ostatku Żydów, którzy w roku 537 p.n.e. powrócili do ojczyzny: 

„Odszukałem spis rodów tych, którzy pierwsi powrócili z Babel i znalazłem tam, co następuje: 

„Oto mieszkańcy kraju Judy, którzy przybyli z wygnania na obczyźnie, dokąd uprowadził ich 

Nebukadnezar, król Babilonu, a którzy powrócili do Jeruzalem i Judy, każdy do swego miasta. 
Przybyli oni z Zorobabelem, Jozuem (NP:  Jeszuą, Septuaginta: Jezusem), Nehemiaszem (...). A oto 
liczba mężów ludu Izraela: (...) mężów z Betlejem i Netofa - 188”. - Zobacz też Ezdrasza 2:21. 

10

 Tak więc znowu zaczęło istnieć miasto Betlejem, „miasto Dawida”, w którym mogło 

się spełnić proroctwo mesjańskie z Micheasza 5:1 (5:2, GdNW). Ponieważ począwszy od 
Kaina i Abla życie człowieka jako samodzielnej jednostki rozpoczyna się zawsze od 

narodzenia, więc według proroctwa Micheasza należało wypatrywać określonych 

narodzin w odbudowanym Betlejem. Miały to być narodziny przepowiedziane. Gdy na 

przykład miał się za sprawą cudu urodzić Izaak, syn Abrahama i Sary, odwiedzili ich trzej 
aniołowie Boży i zapowiedzieli, że narodziny nastąpią w przyszłym roku; ten, który im 

przewodził, rzekł: „Czy jest coś, co byłoby niemożliwe dla Jahwe?” (Rodzaju 18:1-14). 

Gdy setki lat później pewnej dotąd niepłodnej Izraelitce miał się urodzić Samson, 
najsilniejszy człowiek, jaki kiedykolwiek żył na ziemi, wtedy anioł Boży ukazał się 
najpierw przyszłej matce, a potem obojgu bezdzietnym małżonkom, aby zapowiedzieć 
narodzenie wybitnego sędziego Izraela (Sędziów 13:1-20). Czy ktokolwiek miałby zatem 
uznać za rzecz dziwną i niewiarogodną, że najbardziej niezwykłe ze wszystkich ludzkich 
narodzin, cudowne narodziny Mesjasza, imały być ludziom zapowiedziane przez aniołów 
z nieba? 

11

 Według proroctwa Jehowy z Księgi Rodzaju 3:15 „nasienie”, które zmiażdży głowę 

Węża, miało się wyłonić z niebiańskiej „niewiasty” Bożej, to znaczy z Jego przyrównanej 
do niewiasty organizacji świętych niebiańskich „synów [prawdziwego] Boga”. Z tej 
organizacji Bóg mógł wybrać tego jednego syna duchowego, który miał na ziemi spełnić 
rolę Mesjasza. 

12

 Jak miał na imię ten wyróżniony syn? Bardzo interesujące pytanie! Jeżeli jednak ten 

wybrany syn miał się narodzić jako członek rodziny człowieczej w Betlejem judzkim, 
potrzebna była człowiecza matka. Musiałaby pochodzić nie tylko z pokolenia Judy, lecz 
także z rodu króla Dawida, aby dzięki temu mogła przekazać dziecku prawo do tronu 

Dawidowego. Która dziewczyna pochodząca z Betlejem judzkiego spełniała te 

wymagania? A kto miał zostać jej mężem, i czy również wywodził się z królewskiej linii 
Dawida? Czy aniołowie obwieścili narodzenie się kogoś większego niż Izaak? 

Sprawozdanie historyczne napisane przez bliskich znajomych dziewczyny zawiera 
odpowiedź na te ważne pytania. 

13

 Było to pod koniec pierwszego stulecia przed naszą erą. Herod Wielki, syn 

Antypatra II, był wtedy królem w Jeruzalem. Pochodzący z rodu Dawida mężczyzna 
imieniem Heli przeniósł się na północ z Betlejem w prowincji Judei do Nazaretu w 
prowincji Galilei. Tam jego córka Miriam (po hebrajsku), a po grecku Mariam (również 

background image

Maria) osiągnęła wiek małżeński. Została zaręczona z Józefem, mężczyzną z 
królewskiego rodu Dawida, cieślą osiadłym w Nazarecie, który tak jak ona pochodził z 
Betlejem. To narzeczeństwo zobowiązywało ją do pozostawania dziewicą. Ale na kilka 
miesięcy przed nocą poślubną wydarzyło się coś niezwykłego. Marii ukazał się anioł, 
który się przedstawił jako Gabriel. Pozdrowiwszy ją, powiedział: 

14

 „Nie bój się, Mario, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. I oto poczniesz w łonie, i 

urodzisz syna, i nadasz mu imię Jezus [po hebrajsku: Jeszua]. Ten będzie wielki i będzie 
nazwany Synem Najwyższego. I da mu Pan Bóg tron jego ojca Dawida. I będzie królował 
nad domem Jakuba na wieki, a jego królestwu nie będzie końca”. - Łukasza 1:26-33, NP. 

15

 Według oświadczenia anioła syn Marii miał rzeczywiście być obiecanym Mesjaszem. 

Miał otrzymać imię Jozue albo inaczej Jeszua, czyli (po grecku) Jezus, a więc takie samo 
jak arcykapłan, który w roku 537 p.n.e. powrócił z Babilonu razem z Zorobabelem. Jako 
dziecko Marii miał być nazwany synem „jego ojca Dawida”. W związku z tym Jehowa Bóg 
miał mu dać tron króla Dawida. Tak jak Dawid miał panować nad „domem Jakuba”, to 

znaczy nad całym Izraelem. Za jego pośrednictwem Jehowa Bóg miał urzeczywistnić 
zawarte z Dawidem przymierze co do wiecznotrwałego królestwa, ponieważ jego 
królewska władza miała trwać na zawsze, a ‚jego królestwu nie miało być końca’. Wobec 

tego nie był mu potrzebny żaden następca (2 Samuela 7:11-16). Ale dlaczego mógłby być 
nazwany „Synem Najwyższego”? On sam nie miał być Bogiem Najwyższym, ponieważ był 
nim Jehowa; miał być Synem tego Najwyższego, ale jak do tego miało dojść? 

16

 Sama Maria zapytała o to: „Jakże się to stanie, skoro nie znam pożycia z mężem?” 

Gabriel odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. 

Dlatego też  Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również 
krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, 
która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. - Łukasza 1:34-
47. 

17

 Czy to, co zostało wówczas oznajmione Marii, okazało się nieziszczalne? Ta dziewica 

żydowska jest dla nas przykładem, ponieważ uwierzyła, że nie ma nic niemożliwego dla 
Najwyższego Boga. I dlatego odpowiedziała aniołowi Gabrielowi: „Oto Ja służebnica 

Pańska [Jehowy, NW], niech Mi się stanie według twego słowa” (Łukasza 1:38). 
Najwidoczniej poczęcie nastąpiło w łonie Marii wtedy, gdy będąc jeszcze dziewicą 

poddała się woli Bożej co do jej osoby. Zstąpił na nią duch święty i „osłoniła” ją moc 
Najwyższego. W jaki sposób doszło dzięki temu do cudownego poczęcia? 

18

 W tym wypadku nie zostało zapoczątkowane istnienie zupełnie nowego żywego 

stworzenia, którego przedtem nie było, jak to ma miejsce przy zwyczajnym ludzkim 
poczęciu za sprawą człowieczego ojca. Trzeba tu uwzględnić istnienie niebiańskiej 
„niewiasty” Bożej, przyrównanej do niewiasty organizacji niebiańskiej. Z niej to miało się 
wyłonić „nasienie” wspomniane w Księdze Rodzaju 3:15. Dlatego też musiała ona dać 
jednego ze swych duchowych synów, żeby wykonał to ziemskie zadanie i żeby pięta 

„nasienia” została zmiażdżona przez Węża. 

19

 Takie poczęcie w łonie żydowskiej dziewicy Marii nie wymagało wysłania któregoś z 

niebiańskich duchowych synów Bożych,  żeby się wcisnął do jednej z jej komórek 

jajowych w celu zapłodnienia tej komórki. Byłoby to nierozsądne, niedorzeczne! 

Wszechmocny Bóg, niebiański Ojciec, przeniósł raczej siłę  życiową swego wybranego 
Syna niebiańskiego z niewidzialnych dziedzin duchowych do komórki jajowej w łonie 

background image

Marii i zapłodnił tę komórkę. W ten sposób Maria zaszła w ciążę, a poczęte w niej dziecko 
było „święte”. Był to rzeczywiście „Syn Najwyższego”, jak go nazwał anioł Gabriel. - 
Łukasza 1:32. 

20

 Kto jednak był tym Synem wybranym przez Boga, aby się narodzić jako doskonały 

człowiek? Nie był nim anioł Gabriel, który przecież zmaterializował się i ukazał Marii, 
aby ją powiadomić, że zostanie matką. Z Pisma Świętego wynika, że był nim ten, którego 

pewien anioł w rozmowie z Danielem nazwał „waszym księciem”, „księciem, który jest 
opiekunem dzieci twojego narodu” - mianowicie Michał (Daniela 10:21; 12:1). Ten książę 
opiekował się narodem izraelskim jako nadzorujący anioł i niewątpliwie był tym aniołem, 
który w XVI wieku p.n.e. objawił się Mojżeszowi u podnóża góry Horeb w płonącym 

krzaku. Słusznie więc na zwano go archaniołem Michałem. 

[1]

 Przeniesienie do komórki 

jajowej Marii jego siły życiowej mocą Bożą, która „osłoniła” Marię, oznaczało, że odtąd 
Michał przestał istnieć w niebie. Jako urodzony z żydowskiej dziewicy Marii, miał się stać 
duszą ludzką. Dzięki temu mogły się na nim spełnić zapisane w Księdze Izajasza 53:10 

słowa o „cierpiącym słudze” Jehowy: 

„Spodobało się Jahwe zmiażdżyć Go cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy 

potomstwo, dni swe przedłuży, a wola [„zamierzenie”, Rotherham] Jahwe spełni się przez Niego”. 

NAOCZNI ŚWIADKOWIE CUDOWNYCH NARODZIN 

21

 Po pewnym czasie ludzie w Nazarecie zauważyli nieoczekiwaną brzemienność 

żydowskiej dziewicy. Również narzeczony Marii to spostrzegł i wielce się tym 
zaniepokoił. Nie on był odpowiedzialny za jej brzemienność. Mieszkańcy Nazaretu nie 
uwierzyliby w cudowne poczęcie Marii; rygorystyczni zwolennicy Prawa Mojżeszowego 

skazaliby ją na ukamienowanie jako cudzołożnicę, która nie dochowała wierności 
narzeczonemu, Józefowi. Kto mógłby przyjść Marii z pomocą i ocalić ją, jak również jej 

nie narodzone dziecko od śmierci przez ukamienowanie? Kto mógłby wyjaśnić tę sprawę 
Józefowi? Posłuchajmy: 

„Gdy matka jego, Maria, została poślubiona Józefowi, okazało się,  że, zanim się zeszli, była 

brzemienna z Ducha Świętego. A Józef, mąż jej, będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić, miał zamiar 
potajemnie ją opuścić. I gdy nad tym rozmyślał, oto ukazał mu się we śnie anioł Pański i rzekł: 
Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, 
jest z Ducha Świętego. A urodzi syna i nadasz mu imię Jezus [po hebrajsku Jeszua]; albowiem On 
zbawi lud swój od grzechów jego. 

„A to wszystko się stało, aby się spełniło słowo Pańskie, wypowiedziane przez proroka: Oto panna 

pocznie i porodzi syna, i nadadzą mu imię Immanuel, co się wykłada: Bóg z nami. 

„A gdy Józef obudził się ze snu, uczynił tak, jak mu rozkazał anioł Pański i przyjął żonę swoją. Ale 

nie obcował z nią, dopóki nie powiła syna, i nadał mu imię Jezus [Jeszua]”. - Mateusza 1:18-25, NP

22

 Z porównania wypowiedzi Gabriela do Marii ze słowami anioła, który zjawił się we 

śnie Józefowi, wynika, że Gabriel położył większy nacisk na rolę, którą Mesjasz ma 

spełnić jako król z rodu Dawida, żeby urzeczywistnić zawarte z Dawidem przymierze 
Jehowy co do wiecznotrwałego królestwa. Anioł, który się ukazał Józefowi, uwydatnił 
rolę Mesjasza jako kapłana, który miał wziąć na siebie i usunąć grzechy innych. Ten anioł 
wspomniał o imieniu, jakie miało być nadane Mesjaszowi, a które po hebrajsku znaczy 
„Zbawienie od Jehowy”. Mesjasz miał żyć stosownie do swego imienia w tym sensie, że 
„zbawi lud swój od grzechów jego”. Jest to zgodne z faktem, że Mesjasz, potomek 

background image

Dawida, miał się stać „Kapłanem na wieki na wzór Melchizedeka”. - Psalm 110:1-4. 

23

 Czy Maria porodziła w Nazarecie, gdy Józef wprowadził ją tam do swego domu? Z 

relacji Pisma Świętego wynika, że tak się nie stało. Te narodziny miały miejsce w mieście 
Dawidowym, w Betlejem Judzkim. Dlaczego? Dekret władz rzymskich przyczynił się do 
spełnienia proroctwa Micheasza 5:1 o miejscu narodzin Mesjasza. Czytamy o tym: 

„I stało się w owe dni, że wyszedł dekret cesarza Augusta, aby spisano cały świat. Pierwszy ten 

spis odbył się, gdy Kwiryniusz był namiestnikiem Syrii. Szli więc wszyscy do spisu, każdy do swego 
miasta. Poszedł też i Józef z Galilei, z miasta Nazaretu, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego 
Betlejem, dlatego że był z domu i z rodu Dawida, aby był spisany wraz z Marią, poślubioną sobie 
małżonką, która była brzemienna. I gdy tam byli, nadszedł czas, aby porodziła. I porodziła syna swego 
pierworodnego, i owinęła go w pieluszki, i położyła go w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w 
gospodzie”. - Łukasza 2:1-7, NP. 

24

 Nie podano miesiąca ani dnia tych narodzin, bo w Piśmie  Świętym nigdy nie 

podawano daty urodzin członków ludu Bożego. 

25

 Słusznie można jednak powiedzieć, że Jezus, pierworodny syn Marii, nie urodził się 

- jak się to niesłusznie twierdzi - 25 grudnia ani w czasie obchodzonego zimą  święta 

Hanukka (Poświęcenia Świątyni), które się rozpoczynało 25 dnia księżycowego miesiąca 
Kislew (Jana 10:22). Według obliczeń opartych na Daniela 9:24-27 o ukazaniu się, 

działalności publicznej i zgładzeniu Mesjasza, Jezus urodził się około 14 dnia 
księżycowego miesiąca Tiszri. Było to w przeddzień rozpoczęcia się tygodniowego święta 
Sukkot (Szałasów, Namiotów), podczas którego Żydzi mieszkali na dworze w szałasach, a 
pasterze przebywali na polach i czuwali nocą nad swoimi stadami (Kapłańska 23:34-43; 
Liczb 29:12-38; Powtórzonego Prawa 16:13-16). Skoro Jezus żył trzydzieści trzy i pół 
roku i umarł w dniu Paschy roku 33 n.e., to znaczy 14 Nisan tego roku, więc musiał się 
urodzić wczesną jesienią 2 roku p.n.e., czyli około 14 Tiszri owego roku. 

26

 Ponieważ były to narodziny od dawna oczekiwanego Mesjasza, więc musieli też być 

naoczni  świadkowie tak ważnego wydarzenia. Zadbał  o  to  Bóg,  posyłając swego anioła, 
aby zwiastował cudowne narodziny z dziewicy. Ale komu? Czy Herodowi Wielkiemu w 
jego królewskim pałacu w Jeruzalem, położonym zaledwie dziesięć kilometrów na północ 

od tego miejsca? A może przełożonemu  świątyni, arcykapłanowi Joazarowi, którego 
ustanowił król Herod? Wcale nie! Z uwagi na bezpieczeństwo nowo narodzonego Jezusa 

Jehowa wysiał swojego anioła do mężczyzn, którzy na polach w pobliżu Betlejem 
wykonywali tę samą prącę, co niegdyś w młodości Dawid. Nie sprawił, żeby świeciła tak 
zwana „gwiazda betlejemska”, którą każdy musiałby zobaczyć. Czytamy: 

„W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz 

stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak ze bardzo się przestraszyli. 
Lecz anioł rzekł do nich: ‚Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość [wielką] [dobrą nowinę o wielkiej 
radości,  NW], która będzie udziałem całego narodu: dziś W mieście Dawida narodził się wara 
Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowie, owinięte w 
pieluszki i lezące w żłobie’. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które 
wielbiły Boga słowami: ‚Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego 
upodobania’”. - Łukasza 2:8-14. 

27

 Leżącego w żłobie w Betlejem noworodka anioł nazwał „Zbawicielem”; między 

innymi właśnie dlatego nazwano go Jeszuą, czyli Jezusem, co znaczy „Zbawienie od 
Jehowy”. Dziecię to miało też być Pomazańcem Jehowy, czyli Mesjaszem albo - po 

background image

grecku - Chrystusem. Oprócz tego miało być „Panem”, którego nawet król Dawid pod 
natchnieniem nazwał proroczo Tanem swoim’. - Psalm 110:1. 

28

 Tylko Wszechmocny Bóg mógł w nadprzyrodzony sposób doprowadzić do 

narodzenia się dziecka, które byłoby odpowiednie do spełnienia roli Mesjasza. Nic więc 
dziwnego,  że ukazało się „mnóstwo zastępów anielskich” wychwalających Boga swą 
pieśnią! Te nadprzyrodzone narodziny, najważniejsze ze wszystkich narodzin ludzkich, 

były  łaskawym wyrazem dobrej woli Boga względem ludzi, których On uznaje. Tacy 
ludzie, którym Bóg okazuje dobrą wolę, mogą zaznawać spokoju serca i umysłu. Dzięki 
tym narodzinom „cały naród” będzie mógł jeszcze przeżywać „wielką radość”. Jest więc 
rzeczą oczywistą, że wypowiedź anioła o tych narodzinach była dobrą nowiną nie tylko 

dla niebios, lecz także dla ludzi na ziemi! 

29

 Anioł podał pasterzom „znak”, dzięki czemu mogli się teraz stać naocznymi 

świadkami, że się narodził Mesjasz. 

„A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do 

Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marie i 
Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie. A ujrzawszy, rozgłosili to, co im powiedziano o tym 
dziecięciu. I wszyscy, którzy słyszeli, dziwili się temu, co pasterze im powiedzieli. Maria zaś 
zachowywała wszystkie te słowa, rozważając je w sercu swoim. I wrócili pasterze, wielbiąc i chwaląc 
Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im powiedziano”. - Łukasza 2:15-20, NP. 

30

 A zatem to cudowne urodzenie się z dziewicy nie jest żadnym mitem. Zostało 

poświadczone przez aniołów z niebios i potwierdzone przez ludzi, którzy byli naocznymi 
świadkami tego wydarzenia. Lekarz Łukasz osobiście zajął się zbadaniem tej sprawy i 
zebrał te niezmiernie ważne dla nas informacje (Łukasza 1:1-4; Kolosan 4:14). Gdy 
byśmy nie uznali tego autentycznego świadectwa, wyrządzilibyśmy sobie tylko szkodę. 

Odrzucając zarozumiale te „dobrą nowinę o wielkiej radości”, sami siebie byśmy 
unieszczęśliwili. 

31

 Ósmego dnia po narodzeniu dziecię obrzezano, tak jak wszystkich innych chłopców 

żydowskich urodzonych pod Prawem Mojżeszowym (Łukasza 2j21; Galatów 4:4, 5). 
Właśnie wtedy Józef dał do zrozumienia, że adoptuje Jezusa. Nie adoptował, dziecka 

nieślubnego, tylko zabezpieczył Jezusa przed fałszywym oskarżeniem, jakoby był 
dzieckiem pochodzącym z nierządu. Czterdziestego dnia po narodzeniu Jezusa Józef i 

Maria zanieśli jej pierworodnego do Jeruzalem, aby w świątyni przedstawić go Jehowie i 
złożyć ofiarę oczyszczenia za Marię oraz za przybranego ojca tego dziecka (Łukasza 2:22-

24; Kapłańska 12:1-8). Król Herod nic o tym nie wiedział. 

32

 We właściwym czasie Maria zaczęła współżyć ze swoim mężem, Józefem, i rodziła 

mu dzieci. Ze sprawozdania wynika, że po narodzeniu się Jezusa Józef żył jeszcze z Marią 

przynajmniej dwanaście lat. A zatem mógł mieć z nią dzieci. Biblia mówi o czterech 
synach: Jakubie, Józefie, Szymonie i Judzie, jak również o córkach Marii. Byli to 
przyrodni bracia i siostry Jezusa, jej pierworodnego syna (Łukasza 2:41-52; Mateusza 
13:53-56; Marka 6:1-3; Dzieje Apostolskie 1:14). Ponieważ jednak Józef adoptował 
pierworodnego syna Marii, więc przelał na Jezusa uprawnienia do władzy królewskiej 

Dawida, swego przodka. Poza tym, będąc dzięki cudowi Bożemu cielesnym 
pierworodnym synem Marii, Jezus odziedziczył też przez swoje urodzenie prawo do 
władzy królewskiej Dawida, której na razie nikt nie sprawował. Historyk Mateusz, który 

podaje rodowód jego przybranego ojca, Józefa, nazywa go Mesjaszem, mówiąc: 

background image

„Rodowód Jezusa Chrystusa [po hebrajsku: Mesjasza], syna Dawida, syna Abrahama”. - 
Mateusza 1:1. Zobacz Łukasza 3:23-38, gdzie podano rodowód Marii. 

33

 Narodziny Jezusa nie były dobrą nowiną dla edomickiego władcy Jeruzalem, króla 

Heroda Wielkiego, który niedługo potem umarł. O tych narodzinach nie poinformował 
go anioł Jehowy ani pasterze z Betlejem, tylko zapatrzeni w gwiazdy astrologowie ze 
Wschodu, którzy byli pod wpływem demonów i których Prawo Mojżeszowe potępiało. - 

Powtórzonego Prawa 18:9-14; Izajasza 47:12-14; Daniela 2:27; 4:4 [4:7, Gd]; 5:7. 

34

 Na dworze Heroda musiano najpierw zapoznać astrologów z proroctwem Micheasza 

5:1 [5:2, Gd], zanim to świetliste ciało, które uznali za „gwiazdę”, zaprowadziło ich do 
Betlejem, gdzie się znajdował Jezus. Bóg ostrzegł ich we śnie,  żeby nie wracali do 

okrutnego Heroda. Nie rezygnując ze swego planu zabicia Mesjasza, Herod kazał zgładzić 
w Betlejem chłopców w wieku do dwóch lat, ale Jezus uszedł z życiem. Ostrzeżeni przez 
anioła Józef i Maria zabrali go do Egiptu. Po śmierci Heroda jego syn Archelaus został 
królem Judei, na której terenie znajdowało się też Betlejem. Z tego powodu Jezus nie 

powrócił do Betlejem, tylko został zabrany dalej na północ, do Nazaretu w Galilei, gdzie 
dorastał. Dlatego nazwano go później Jezusem z Nazaretu, a nie Jezusem z Betlejem. - 
Mateusza 2:1-23; 21:11. 

ZWIASTUN PRZEDSTAWIA LUDOWI MESJASZA 

35

 W myśl proroctwa Malachiasza 3:1 (przekład  Leesera) Mesjasza miał przedstawić 

narodowi izraelskiemu pewien zwiastun. Okazał się nim obiecany przez anioła Gabriela 
podeszłemu w latach kapłanowi Zachariaszowi i jego niemłodej już żonie Elżbiecie syn, 
któremu Zachariasz miał nadać imię Jan (Łukasza 1:5-25, 57-80). Wczesną wiosną roku 

29 n.e., w piętnastym roku panowania Tyberiusza Cezara, „skierowana została Boża 
wypowiedź do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. Chodził więc po całej krainie nad 
Jordanem, głosząc chrzest jako symbol skruchy dla przebaczenia grzechów” (Łukasza 
3:1-3,  NW). Ludziom, którzy przychodzili go słuchać, głosił: „Okażcie skruchę, bo 

przybliżyło się królestwo niebios” (Mateusza 3:1, 2, NW). Nazwano go „Janem 
Chrzcicielem”. - Marka 1:1-4. 

36

 Przez sześć miesięcy Jezus obserwował, jak Jan głosi i chrzci, po czym zaczął 

działać. Zdawał sobie sprawę,  że ma być ziemskim przedstawicielem tego „królestwa 
niebios”. Jesienią owego roku (29 n.e.) Jezus skończył  30  lat.  Przestał się zajmować 

ciesielstwem w Nazarecie, pozostawił tam swą matkę z jej dalszymi synami i córkami, a 
sam poszedł szukać swego zwiastuna, Jana. Miał w pamięci prorocze słowa króla 
Dawida, zapisane w Psalmie 40:7-9 (Hebrajczyków 10:1-10). Udał się więc nie po to, aby 

dać się ochrzcić w celu w symbolizowania skruchy dla przebaczenia grzechów, ale by 
przyjąć chrzest w celu usymbolizowania stawienia się do dyspozycji Boga na spełnianie 
odtąd Jego woli. Jak Bóg okazał, że go przyjął? Czytamy: 

„Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan 

powstrzymywał Go, mówiąc: ‚To ja potrzebuje chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?’ Jezus 
mu odpowiedział: ‚Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe’. Wtedy 
Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się 
niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba 
mówił: ‚Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie’”. - Mateusza 3:13-17. 

37

 Jan Chrzciciel widział, co się stało, i słyszał  głos Ojca niebiańskiego. Później dał 

background image

wobec uczniów następujące świadectwo o tym; co widział i co Bóg powiedział z nieba: „Ja 
to ujrzałem i daję  świadectwo,  że On jest Synem Bożym”. Jan wskazał również,  że 
właśnie ten ochrzczony Jezus ma być ofiarowany dla zbawienia ludzkości: „Oto baranek 
Boży, który gładzi grzech świata” (Jana 1:29-34). Czy świadectwo złożone przez Jana 
Chrzciciela nie zasługuje na to, aby je dziś uznać za prawdziwe i w nie uwierzyć? Z całą 

pewnością! 

38

 Zstąpienie świętego ducha Bożego na ochrzczonego Jezusa nie oznaczało jedynie, że 

odtąd stał się duchowym Synem Bożym mającym widoki na powrót do duchowego życia 
w niebie. Oznaczało również namaszczenie go duchem Bożym. Teraz faktycznie został 
Pomazańcem, Mesjaszem, czyli - po grecku - Chrystusem. Proroctwo spełniło się więc w 

samą porę. Właśnie w roku 29 n.e. skończył się wyłonieniem Pomazańca, Mesjasza, 
Chrystusa okres siedmiu tygodni (lat) i sześćdziesięciu dwu tygodni (lat), liczący w sumie 
483 lata (Daniela 9:25). Oto miał się rozpocząć siedemdziesiąty tydzień (lat), w połowie 
którego Mesjasz miał  złożyć w ofierze siebie samego, gdyż miał zostać zgładzony jako 

Baranek Boży, w związku z czym „ustanie ofiara krwawa i ofiara pojednania”. - Daniela 
9:26, 27. 

39

 Tym samym spełniło się proroctwo z Księgi Izajasza 61:1-3 o namaszczeniu 

Mesjasza duchem Jehowy. Dawida namaszczono zwykłą oliwą roślinną, teraz jednak syn 
i Pan Dawida został namaszczony duchem świętym. Gdy w następnym roku Jezus 
powrócił do Nazaretu, nie po to, żeby się znowu zająć ciesielstwem, tylko żeby głosić w 
miejscowej synagodze, zwrócił uwagę,  że spełniło się na nim proroctwo Izajasza. 
Sprawozdanie według Łukasza 4:16-21 mówi: 

„Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było 

napisane: Duch Pański [Jehowy, NW] spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, 
abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym 
uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i 
usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: ‚Dziś 
spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli’”. 

40

 Wielki Wąż, Szatan Diabeł, wiedział,  że ten namaszczony Jezus jest mesjańskim 

„nasieniem” niebiańskiej „niewiasty” Bożej. Właśnie jego spośród wszystkich „synów 
[prawdziwego] Boga” wielki Wąż chciał skłonić do zrezygnowania z nienaganności, a 

przez to do ściągnięcia największej hańby na Boga. Dlatego na Pustyni Judzkiej 
przystąpił do Jezusa, który udał się  w  te  strony  bezpośrednio po chrzcie oraz 

namaszczeniu duchem Jehowy i pozostał tam przez czterdzieści dni; Wielki Wąż, Diabeł, 
usiłował skusić Jezusa do udowodnienia,  że jest Synem Bożym, przez pokonanie 
cudownej przemiany kamieni w chleb albo przez sprawienie, żeby niewidzialni aniołowie 

nieśli go na rękach, gdyby się rzucił w dół z flanek świątyni. 

41

 W końcu, w trzeciej i ostatniej desperackiej próbie, Kusiciel zaofiarował Jezusowi 

„wszystkie królestwa świata oraz ich przepych” w zamian za jeden jedyny akt 
uwielbienia. Po raz trzeci Jezus przytoczył spisane Słowo Boże i powiedział: „Jest 
bowiem napisane: Panu [Jehowie, NW], Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu 

samemu służyć będziesz’“. - Mateusza 4:1-10. 

42

 To wystawienie na próbę nienaganności Mesjasza względem Boga Najwyższego 

obserwowali aniołowie. Kiedy więc Diabeł doznał porażki i odstąpił od Jezusa, „aniołowie 

przystąpili i usługiwali Mu” (Mateusza 4:11; Marka 1:13). Na długo przed tym 

background image

wydarzeniem Mojżesz przebywał przez czterdzieści dni z aniołem Jehowy na górze Horeb 
na pustyni Synaj, a teraz Jezus, Mesjasz, po czterdziestodniowym poszczeniu i 
rozmyślaniu na Pustyni Judzkiej gotów był ufnie rozpocząć swą publiczną  służbę na 
ziemi izraelskiej. - Wyjścia 24:18. 

 
[Pytania do studium] 
1. Kiedy nastąpiło odrodzenie pewnej ziemi i pewnego narodu? 
2. (a) Jaki namaszczony przedstawiciel Jehowy miał przyjść przed pojawieniem się obiecanego Mesjasza? 

(b) Jak doszło do spełnienia się 70 lat wygnania, mima że Babilon upadł w roku 539 p.n.e.? 

3. Jak długo miał się wywiązywać ze swych szabatów leżący odłogiem kraj Judy? 
4. (a) Kiedy według obliczeń Daniela miał się skończyć pobyt Żydów na wygnaniu? (b) Jakiego 

wyjaśnienia co do czasu przyjścia Mesjasza udzielił Danielowi Gabriel? 

5. Jak się oblicza zakończenie siedmiu i sześćdziesięciu dwóch „tygodni lat”? 
6. Jak upadło mocarstwo perskie i jak to się stało, że egipskie miasto Aleksandria zaczęło odgrywać 

pewną rolę w życiu Żydów? 

7. Jak powstała grecka Septuaginta i jak w niej oddano Daniela 9:25, 26?  
8. (a) Jak Jeruzalem dostało się pod panowanie Rzymian i jak potem doszło do zburzenia tego miasta? (b) 

Od jak dawna Żydzi nie mają świątyni w Jeruzalem i od kiedy - ich zdaniem - nie było już żadnego 
proroka Bożego? 

9. Jakie inne ważne miasto zostało odbudowane, gdy w roku 537 p.n.e. ponownie założono Jeruzalem? 
10. (a) Jakie proroctwo mogło się dzięki temu spełnić w Betlejem? (b) Dlaczego obwieszczenie przez 

aniołów tych obiecanych narodzin nie powinno być czymś niewiarogodnym? 

11. Skąd, według Księgi Rodzaju 3:15, miał być wzięty ten, który został wybrany do spełnienia na ziemi 

roli Mesjasza? 

12. Jakie pytania nasuwają się co do dziewczyny, która miała być człowieczą matką Mesjasza, jak 

również co do jej męża?  

13, 14. (a) Gdzie znaleziono odpowiednią dziewicę żydowską? (b) Co jej powiedział anioł Gabriel? 
15. (a) Jakie przymierze zawarte z Dawidem miało się urzeczywistnić za pośrednictwem syna Marii? (b) 

Jakie to miało znaczenie, że był „Synem Najwyższego”?  

16. Jakiej odpowiedzi Gabriel udzielił Marii na jej pytanie, jak się to może stać?  
17. Kiedy nastąpiło cudowne poczęcie w łonie Marii? 
18, 19. (a) Dlaczego w chwili poczęcia przez Marię nie zostało zapoczątkowane istnienie zupełnie 

nowego stworzenia, którego przedtem nie było? (b) Czyim synem słusznie można było nazwać to 
dziecko? 

20. (a) Który syn niebiańskiej organizacji Bożej został wybrany? (b) Dzięki czemu mogły się na nim 

spełnić słowa z Izajasza 53:10? 

21. Jak wyjaśniono Józefowi brzemienność Marii i co on potem zrobił? 
22. (a) Na jaką cechę mesjańskiej roli Jezusa zwrócił uwagę Gabriel, gdy rozmawiał z Marią? (b) Jaką 

inną cechę syna Marii uwypuklił anioł, który rozmawiał z Józefem? 

23. Dlaczego Jezus nie urodził się w Nazarecie? 
24, 25. Jak się oblicza przybliżoną datę narodzin Jezusa? 
26. Do kogo wysłany został anioł Boży, aby obwieścić narodzenie się Jezusa, i kto się do niego 

przyłączył? 

27. Jakie określenia anioł zastosował do nowo narodzonego Jezusa i dlaczego były one trafne? 

background image

28. Komu się należała cześć za te narodziny i dla kogo miały one oznaczać pokój oraz „dobrą nowinę o 

wielkiej radości”? 

29. Jak pasterze stali się naocznymi świadkami, że się narodził Mesjasz? 
30. Jak odbiłoby się na nas odrzucenie tej autentycznej „dobrej nowiny o wielkiej radości”? 
31. Kiedy Józef adoptował Jezusa i kiedy złożył ofiarę oczyszczenia za siebie i za matkę dziecka?  
32. (a) Czy Maria miała jeszcze innych synów i córki? (b) Dzięki czemu adoptowany Jezus miał prawo do 

królewskiej władzy Dawida, której wówczas nikt me sprawował? 

33, 34. Dlaczego królowi Herodowi nie udało się zabić Mesjasza i z jakiego powodu Jezusa nazwano 

„Nazarejczykiem”? 

35. Kto miał przedstawić ludowi Mesjasza, i co ten człowiek głosił? 
36. Kiedy i dlaczego Jezus udał się do Jana, aby się ochrzcić, i jakie świadectwo z nieba potwierdziło 

uznanie tego czynu? 

37. Jakie świadectwo o Jezusie dał Jan swoim uczniom i co powiedział o nim jako o ofierze? 
38. (a) Co oznaczało dla Jezusa zstąpienie na niego ducha Bożego? (b) Ile „tygodni [lat]” dobiegło 

wówczas końca i co się miało wydarzyć w następnym „tygodniu”? 

39. Gdzie i przy jakiej sposobności Jezus Chrystus zwrócił uwagę, że spełniło się na nim proroctwo 

Izajasza 61:1-3? 

40, 41. (a) Dlaczego Szatanowi szczególnie zależało na nakłonieniu namaszczonego Jezusa do 

zrezygnowania z nienaganności? (b) Czym się zakończyło wypróbowanie Jezusa przez Kusiciela? 

42. Pod jakim, względem przeżycie Jezusa można Dorównać z czterdziestodniowym pobytem Mojżesza 

na górze Horeb z aniołem Bożym? 

 
 
 
 
 

ROZDZIAŁ 12 

Wywyższenie Mesjasza 

 

PRZEZ cierpienie do wywyższenia. Tego właśnie miał doświadczyć mesjański „sługa” 
Boży. Bóg przepowiedział,  że takie jest Jego zamierzenie w odniesieniu do Mesjasza, 
kiedy w ósmym stuleciu przed naszą erą natchnął proroka Izajasza do napisania 
następujących słów: 

„Znęcano się nad nim, lecz on znosił to w pokorze i nie otworzył ust swoich, jak jagnię na rzeź 

prowadzone i jak owca przed tymi, którzy ją strzygą, zamilkł i nie otworzył swoich ust. (...) Dlatego 
dam mu dział wśród wielkich i z mocarzami będzie dzielił łupy za to, że ofiarował na śmierć swoją 
duszę i do przestępców był zaliczony. On to poniósł grzech wielu i wstawił się za przestępcami”. - 
Izajasza 53:7-12; Dzieje Apostolskie 8:32-35, NP. 

2

 Nawet zwiastun Mesjasza musiał cierpieć za swą wierność wobec prawa Bożego. 

Kiedy już skierował do Jezusa wielu ochrzczonych uczniów, rządca Galilei, Herod 

background image

Antypas, syn Heroda Wielkiego, wtrącił go do wiezienia, a następnie, podczas obchodów 
swoich urodzin, kazał go ściąć (Mateusza 14:1-12). Dowiedziawszy się o pojmaniu Jana i 
osadzeniu go w więzieniu, Jezus podjął jego orędzie. „Odtąd począł Jezus nauczać i 
mówić: ‚Nawracajcie się albowiem bliskie jest królestwo niebieskie’”. - Mateusza 4:12-17. 

3

 Podobnie jak Jan Chrzciciel, Jezus nie głosił ziemskiego królestwa. Machabeuszów, 

którego przywrócenia pragnęło, wielu Żydów. Głosił „królestwo niebieskie”, Królestwo 

Boże, mające związek ze starożytnym królem Dawidem. Pod względem swoich cierpień 
przypominał proroka Mojżesza. O silnej wierze Mojżesza powiedziano w Hebrajczyków 
11:25, 26: „Wolał raczej cierpieć z ludem Bożym, niż  używać przemijających rozkoszy 
grzechu. Uważał bowiem za większe bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa niż 

wszystkie skarby Egiptu, gdyż patrzył na zapłatę”. Ponieważ Mesjasz miał być prorokiem 
podobnym Mojżeszowi, a Mojżesz cierpiał przed i po zamianowaniu go (namaszczeniu) 
na proroka Jehowy, więc normalną koleją rzeczy musiał również cierpieć Mesjasz Jezus. 
Miał nawet cierpieć więcej niż Mojżesz. - Powtórzonego Prawa 18:15. 

4

 Wszechmocny Bóg, Jehowa, posłał Mojżesza z powrotem do Egiptu, aby w Jego 

imieniu wyprowadził swój lud z niewoli (Wyjścia 3:13-15; 5:22, 23). Żyjący w I wieku 
odpowiednik Mojżesza spotkał się z takim samym sprzeciwem, jak Mojżesz. Jezus 

powiedział do ludzi, którzy uwierzyli, że jest posłanym od Boga Mesjaszem: 

„Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył kto inny we 

własnym imieniu, to byście go przyjęli. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie 
chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie mniemajcie jednak, że to Ja was 
oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. 
Gdybyście jednak uwierzyli Mojżeszowi, to byście i Mnie uwierzyli. O Mnie bowiem on pisał, jeżeli 
jednak jego pismom nie wierzycie, jakżesz moim słowom będziecie wierzyli?” - Jana 5:43-47. 

5

 Przypomnijmy sobie, co Jezus odpowiedział ludziom, którzy nie uznali go za 

Mesjasza i powiedzieli do niego: „Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty 
jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie”. Jezus poradził im, żeby uwzględnili wymowę 
jego mesjańskich czynów, rzekł bowiem: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, 
których dokonuje w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie 

jesteście z moich owiec. Moje owce słuchają mego głosu, a Ja je znam. Idą one za Mną” 
(Jana 10:24-27), Jednak niektórzy Żydzi uwierzyli, że Jezus przyszedł w imieniu swego 

Ojca niebiańskiego. Toteż kiedy na pięć dni przed Paschą roku 33 n.e. Jezus spełnił 
proroctwo Zachariasza 9:9, wjeżdżając na oślęciu da Jeruzalem, tłum pozdrawiał go, 

wykrzykując: „Zbaw, prosimy! Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Jehowy, sam 
kroi Izraela!” - Jana 12:1, 12, 13, NW; Mateusza 21:4-9; Marka 11:7-11; Łukasza 19:35-38; 
Psalm 118:26. 

6

 Na koniec, w wieczór paschalny, gdy Jezus ze swymi wiernymi uczniami już 

zakończył obchodzenie Paschy, modlił się do Jehowy, mówiąc: 

„Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni 

zachowali słowo Twoje. (...) Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak 
jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i 
ustrzegłem ich”. - Jana 17:6, 11, 12. 

Jezus był więc prorokiem podobnym do Mojżesza, ponieważ przyszedł w imieniu 

Jehowy. 

background image

UTOŻSAMIAŁY GO TEŻ CUDA I PROROCTWA 

7

 Zarówno Izraelitom, jak i Egipcjanom prorok Mojżesz dowiódł licznymi cudami, że 

przychodzi w imieniu jedynego żywego i prawdziwego Boga. Były to dane przez Jehowę 
Boga „znaki” świadczące o tym, że to On posłał Mojżesza (Wyjścia 4:1-30; 7:1-3; 8:22, 23; 
10:1, 2; Powtórzonego Prawa 34:10, 11). Starożytni Izraelici nie domagali się od Mojżesza 
„znaku z nieba”, więc też niedorzeczne było żądanie Izraelitów z I wieku n.e., żeby Jezus 

ukazał im taki znak (Mateusza 16:1-4). Bez niczyjej ujmy można powiedzieć,  że Jezus 
dokonał znacznie więcej cudownych znaków potwierdzających jego mesjańskie 
posłannictwo niż Mojżesz. 

8

 W przeciwieństwie do Mojżesza Jezus nie zamienił wody w krew, ale przemienił 

wodę w najlepsze wino, gdy wyczerpały się zapasy podczas wesela w Kanie Galilejskiej. 
Był to dopiero początek, jak o tym jest napisane w Jana 2:11: „Taki to początek znaków 
uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego 
uczniowie”. W tym samym sprawozdaniu czytamy o Passze z roku 30 n.e.: „Kiedy zaś 

przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię 
Jego, widząc znaki, które czynił” (Jana 2:23). Na przykład nocą odwiedził Jezusa 
faryzeusz Nikodem, dostojnik żydowski i członek sanhedrynu w Jeruzalem, który 

powiedział: „Rabbi, wiemy żeś jest nauczycielem, który przyszedł od Boga, bo nikt nie 
może czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, jeżeli Bóg nie jest z nim”. - Jana 3:1, 2; 7:50, 
51; 19:39, 40, Poz

9

 Czyż Mojżesz nie uzdrawiał z trądu? Jezus uzdrowił na ziemi izraelskiej wielu 

trędowatych. Czyż Mojżesz nie rozdzielił wód Morza Czerwonego, ratując tym swój lud? 

Jezus chodził po Morzu Galilejskim i uciszył jego wody podczas niebezpiecznej wichury. 
Przez czterdzieści lat Izraelici żywili się na pustyni manną z nieba i pomarli. Jezus dał 
mannę z nieba przez złożenie w ofierze swego doskonałego życia ludzkiego, aby wszyscy, 
którzy z wiarą. je spożywają, mogli żyć na zawsze (Jana 6:48-51). Mojżesz nie uzdrawiał 

wszystkich, chorób i kalectw, tak jak Jezus. Mojżesz nie wskrzesił nikogo z martwych. 
Jezus natomiast wskrzesił więcej ludzi niż prorocy Eliasz i Elizeusz, miedzy innymi 
Łazarza z Betanii, który już od czterech dni leżał martwy w grobie (Jana 11:1-45; 12:1-9). 

Nawet wrogowie Jezusa byli zmuszeni przyznać,  że uczynił wiele znaków, powiedzieli 
bowiem: „Cóż mamy począć, bo ten człowiek czyni wiele znaków. Jeśli  Mu  na  to 

pozwolimy, wszyscy uwierzą w Niego. I przyjdą Rzymianie, zniszczą nasze miejsce święte 
i naród”. - Jana 11:46-48; 12:37, Poz

10

 Nie było więc  żadnej przesady w następującej wypowiedzi apostoła Piotra, 

skierowanej do tysięcy Żydów w dniu święta Szawuot (Tygodni) 33 roku n.e.: „Mężowie 
izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo 
Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego 
dokonał wśród was, o czym sami wiecie” (Dzieje Apostolskie 2:22). Gdy kilka lat później 
ten sam Piotr wypowiadał się na ten temat w Cezarei wobec niektórych przychylnych 

Żydom zainteresowanych pogan, rzekł: 

„Znacie wydarzenia, które miały miejsce w całej ziemi żydowskiej, a początek swój wzięły w 

Galilei po chrzcie, jaki głosił Jan: Jak to Bóg namaścił Jezusa Nazareńskiego Duchem Świętym i 
mocą, jak obchodził on kraj czyniąc dobrze i przywracając zdrowie wszystkim, którzy byli w niewoli 
diabelskiej; albowiem Bóg był z nim. A my jesteśmy  świadkami wszystkiego, co zdziałał w ziemi 
żydowskiej i w Jerozolimie”. - Dzieje Apostolskie 10:37-39, Kowalski. 

background image

11

 Czy Mojżesz był prorokiem? Tak, oczywiście! Był nim również Mesjasz Jezus. 

Posługiwał się licznymi proroczymi porównaniami, czyli przypowieściami. 
Przepowiedział, że zostanie zdradzony przez swego apostoła Judasza, jak oraz przez kogo 
będzie zabity i że na trzeci dzień po śmierci zostanie wskrzeszony. Przepowiedział 
zburzenie Jeruzalem, którego mieli dokonać Rzymianie w 70 roku n.e. Jego 

najobszerniejsze proroctwo zostało zapisane w 24 i 25 rozdziale sprawozdania Mateusza, 
w 13 rozdział sprawozdania Marka i 21 rozdziale sprawozdania Łukasza. To proroctwo 
zostało dane w odpowiedzi na pytanie jego uczniów, kiedy zostanie zburzone Jeruzalem i 
znajdująca się w nim świątynia oraz co będzie „znakiem” jego mesjańskiego powrotu i 
„obecności” (parousia), jak również „zakończenia systemu rzeczy”. - NW 

12

 Na potwierdzenie prawdziwości tego proroctwa niektóre jego szczegóły spełniły się 

za życia owego pokolenia w I wieku n.e., a poza tym - co jeszcze bardziej godne uwagi - 
odpowiednie jego części i dalsze szczegóły spełniają się za życia obecnego pokolenia od 
roku 1914 n.e., ponieważ  właśnie od owego roku mają miejsce wojny, braki żywności, 

trzęsienia ziemi, epidemie, prześladowanie jego naśladowców i powszechne udręki, a 
czeka nas jeszcze bezprzykładny „wielki ucisk”. - Mateusza 24:21. 

13

  Żadne proroctwo nie przepowiadało pojawienia się Mojżesza i nie spełniło się na 

nim. Tymczasem całe Pisma Hebrajskie, od Księgi Rodzaju do Malachiasza, zawierają 
setki proroctw, które się spełniły na Jezusie od czasu jego narodzin do śmierci i 
zmartwychwstania, co dowodzi, że on rzeczywiście był Mesjaszem, „nasieniem”, któremu 
wielki Wąż, Szatan Diabeł, miał zmiażdżyć „piętę”. Sam zwrócił na to uwagę swoich 
uczniów, gdy Bóg go wskrzesił. W Łukasza 24:25-48 czytamy: 

„Na to On rzekł do nich: ‚O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co 

powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? ‚I zaczynając 
od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do 
Niego. (...) 

 „Potem rzekł do nich: ‚To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z 

wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w 
Psalmach’ Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: 
Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i 
odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście  świadkami 
tego’”. 

14

 W 26 rozdziale Księgi Kapłańskiej i w Księdze Powtórzonego Prawa 28:15-68 prorok 

Mojżesz spisał wszelkie przekleństwa, jakie miały spaść na naród Izraelski, gdyby 

naruszył przymierze Prawa zawarte z Jehową Bogiem. Ponadto Mojżesz napisał: 

„Jeśli ktoś popełni zbrodnię podlegającą karze śmierci, zostanie stracony i powiesisz go na drzewie 

- trup nie będzie wisiał na drzewie przez noc, lecz tegoż dnia musisz go pogrzebać. Bo wiszący jest 
przeklęty przez Boga. Nie zanieczyścisz swej ziemi, danej ci przez twego Boga, Jahwe, w posiadanie”. 
- Powtórzonego Prawa 21:22, 23. 

Prawo to niewątpliwie Bóg dał z myślą o swoim Mesjaszu. Dlaczego? W celu uwolnienia 
narodu izraelskiego od przekleństwa za naruszenie przymierza Prawa z Bogiem Mesjasz 
musiał jako przeklęty umrzeć na palu zamiast Izraela. 
 

background image

ŚMIERĆ I WYWYŻSZENIE 

15

 W dniu Paschy 14 Nisan 33 roku n.e. zabito i przygotowano do spożycia baranka - 

postąpili tak nawet apostołowie Jezusa (Mateusza 26:1-30; Marka 14:1-26; Łukasza 22:1-
39). A co się stało ze wskazanym przez Jana Chrzciciela ‚Barankiem Bożym, który gładzi 
grzech świata’? (Jana 1:29, 36) Po wieczerzy paschalnej apostoł Judasz Iskariota późną 
nocą zdradził go, a grupa uzbrojonych ludzi pochwyciła go, zaprowadziła do przywódców 

religijnych Jeruzalem i wydała go im. Sędziowie sanhedrynu przeprowadzili rozprawę 
przeciw niemu i skazali go na śmierć na podstawie własnej interpretacji Prawa. Z uwagi 
na narzucone im ograniczenia dotyczące wykonywania wyroków śmierci przekazali 
skazanego Jezusa jako wichrzyciela i zbrodniczego wywrotowca pogańskiemu 

namiestnikowi Poncjuszowi Piłatowi. Oskarżyciele nalegał i, żeby go powieszono na palu. 

16

 Gdy Jezus stanął przed Poncjuszem Piłatem, wskazał, że jego mesjańskie Królestwo 

jest Królestwem niebiańskim, a nie ziemskim królestwem w Jeruzalem na Bliskim 
Wschodzie. Na pytanie Piłata: „Czy jesteś królem Żydów?” Jezus odpowiedział: 

„Królestwo moje nie jest cząstką tego świata. Jeśliby moje królestwo było cząstką tego 
świata, przyboczni moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom. Oto jednak królestwo 
moje nie jest stąd”. Z kolei Piłat zapytał: „No więc, czy jesteś królem?” Jezus odrzekł: „Ty 

sam mówisz, że jestem królem. Po to się urodziłem i po to przyszedłem na świat, aby dać 
świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest po stronie prawdy, słucha mego głosu”. - Jana 
18:33-37, NW. 

17

 Piłat uległ - chociaż niezbyt chętnie - żądaniom oskarżycieli, aby powiesić Jezusa na 

palu. Egzekucji dokonano na Golgocie („Miejsce Czaszki”), czyli na Kalwarii, poza 

murami Jeruzalem. Powieszono go między dwoma zbrodniarzami, „przestępcami”. 
Znawcy Prawa Mojżeszowego uznawali Jezusa wiszącego  na  palu  za  „przeklętego przez 
Boga”. Chociaż tym samym Jezus „do przestępców był zaliczony”, to jednak nadal 
spodziewał się,  że kiedyś ludzkość  będzie  żyła w ziemskim raju pod panowaniem jego 

mesjańskiego rządu. Kiedy więc jeden z tych złoczyńców zrozumiał,  że Jezus jest 
człowiekiem niewinnym i kozłem ofiarnym biorącym na siebie winy grzeszników, 
powiedział do niego: „Jezusie, pamiętaj o mnie, gdy się dostaniesz do swego królestwa”. 

Jezus odpowiedział: „Zaprawdę powiadam ci dziś: Będziesz ze mną w Raju”. - Łukasza 
23:39-43; 22:37, NW. 

18

 Mniej więcej w połowie pory popołudniowej tego dnia paschalnego Jezus umarł. 

„Ofiarował na śmierć swoją duszę”. „Wylał na śmierć duszę swoją” (Izajasza 53:12, NP
Gd). Został pochowany jeszcze tego samego popołudnia zgodnie z nakazem z Księgi 

Powtórzonego Prawa 21:22, 23. Złożono go w świeżo wykutym grobowcu należącym do 
pewnego bogatego człowieka, w związku z czym „grób Mu wyznaczono między 
bezbożnymi, i w śmierci swej Był na równi z bogaczem, chociaż nikomu nie wyrządził 
krzywdy i w Jego ustach kłamstwo nie postało” (Izajasza 53:9). Tak więc dusza Jezusa 
poszła do Szeolu, wspólnego grobu ludzkości. Na zmarłym Jezusie sprawdziły się tam 

słowa: „Umarli niczego już nie wiedzą (...) w Szeolu, do którego zdążasz, nie ma już 
działania ani myślenia, ani poznania, ani mądrości”. - Koheleta 9:5, 10, Poz

19

 Jednakże król Dawid napisał proroczo: „Nie pozostawisz mojej duszy w Szeolu i nie 

dozwolisz, by wierny Tobie doznał skażenia. Ukażesz mi ścieżkę życia, pełnię radości u 

Ciebie, rozkosze na wieki po Twojej prawicy”. (Psalm 16:10, 11). Jehowa, Bóg 
Wszechmocny, który natchnął psalmistę do wypowiedzenia tego proroctwa, zgodnie z 

background image

nim wskrzesił Mesjasza, Jezusa, na trzeci dzień, to znaczy 16 Nisan, w którym arcykapłan 
Kajfasz ofiarował w świątyni Jehowy „snop z pierwocin” zbiorów jęczmienia (Kapłańska 
23:9-14; 1 Koryntian 15:20, 23, NP). Co prawda grobowiec, w którym złożono Jezusa, 
zastano pusty, ale wobec tego dlaczego jego uczniowie nie mogli go nigdzie znaleźć? Jak 
to się stało, że przez czterdzieści dni po swym zmartwychwstaniu nagle im się ukazywał, 

a potem tak samo nagle znikał, aby im dowieść, że już nie jest martwy, tylko żyje. - Dzieje 
Apostolskie 1:1-3; Jana 20:1-31; Mateusza 28:1-18. 

20

 Apostoł Piotr, któremu osobiście pewnego razu ukazał się wskrzeszony Jezus, 

wyjaśnia, dlaczego było możliwe, takie materializowanie się, jakiego dokonywali już 
duchowi aniołowie za dni starożytnych proroków. Piotr napisał: „Chrystus raz za grzechy 

cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele 
wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. W nim też poszedł i 
zwiastował duchom będącym w więzieniu” (1 Piotra 3:18, 19, NP; 1 Koryntian 15:5; 
Łukasza 23:24). W chwili jego zmartwychwstania stało się z nim to, co w myśl 

zapowiedzi miało się stać z jego wiernymi uczniami podczas ich zmartwychwstania: 

„Sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne; sieje się słabe - powstaje mocne; zasiewa się ciało 

zmysłowe [cielesne, NP]  -  powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie [cielesne, NP], 
powstanie też ciało niebieskie [to jest także ciało duchowe, NP]. Tak też jest napisane: Stał się 
pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. 

„Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co 

zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. (...) Trzeba, ażeby to, co 
zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w 
nieśmiertelność. A kiedy już to, co zniszczalne, przyodzieje się w niezniszczalność, a to, co 
śmiertelne, przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się  słowa, które zostały napisane: 
Zwycięstwo pochłonęło śmierć”. - 1 Koryntian 15:43-45, 50-54. 

„Jeżeli (...) przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo 

będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie”. - Rzymian 6:5. 

21

 Dlatego też dowody biblijne poświadczają,  że Jezus Chrystus został wskrzeszony 

jako duchowy Syn Boży nieśmiertelnym i nieskazitelnym (Dzieje Apostolskie 13:32-37). 

Przy zmartwychwstaniu Jezus nie zabrał więc z powrotem z ołtarza Bożego swego 

złożonego na ofiarę ciała człowieczego, żeby je odzyskać (Hebrajczyków 10:l-10). Tak jak 
w dorocznym dniu Pojednania (Przebłagania) usuwano ciała zwierząt ofiarnych, których 
krew była wnoszona do Miejsca Najświętszego w celu przebłagania za grzechy, tak samo 

Bóg przyjął ofiarę człowieczej natury Jezusa, a jego ciało usunął. W jaki sposób? Nie 
wiemy (Hebrajczyków 13:10-13; Kapłańska, rozdział 16). Chociaż Bóg Wszechmocny nie 

wskrzesił swego Syna, Jezusa Chrystusa, w ciele ludzkim, to jednak wskrzeszony Syn 
Boży zachował zasługę, czyli wartość swej człowieczej ofiary, przypominającej krew 
ofiarną, którą  żydowski arcykapłan wnosił do Miejsca Najświętszego  świątyni, aby 

dokonać przebłagania za grzechy. 

22

 Będąc duchowym Synem Bożym, Jezus Chrystus mógł czterdziestego dnia go swym 

zmartwychwstaniu na powrót wstąpić do nieba. Świadkami tego było sporo jego 
wiernych uczniów (Dzieje Apostolskie 1:1-11). Tak jak żydowski arcykapłan wchodził do 
Miejsca Najświętszego, aby pokropić krwią pojednania złotą Arkę Przymierza, tak też 
Jezus wszedł do nieba przed oblicze Boże, aby przedłożyć Mu wartość, czyli zasługę swej 
doskonałej ofiary człowieczej (Hebrajczyków 9:11-14, 24-26). Potem Bóg Najwyższy 

background image

posadził  go  po  swej  prawicy  jako  ‚kapłana po czas niezmierzony na sposób 
Melchizedeka’. - Psalm 110:1-4, NW; Dzieje Apostolskie 2:31-36; Hebrajczyków 5:10; 
10:11-13. 

23

 W ten sposób Syn Boży otrzymał w niebie w nagrodę wyższe stanowisko od tego, 

które zajmował, zanim się stał doskonałym człowiekiem i zanim wielki Wąż zmiażdżył 
mu „piętę”. Zachował swoje przedludzkie imię Michał, to znaczy, że w niebie znowu był 

„archanioł Michał” (Judy 9; Apokalipsa 12:7). Wywyższone „nasienie” Bożej „niewiasty” 
zajmuje odtąd o wiele znaczniejsze stanowisko, ułatwiające mu zmiażdżenie głowy Węża 
w czasie wyznaczonym przez Boga. - Rodzaju 3:15. 

24

 Jakże wdzięczna i szczęśliwa powinna być cała ludzkość, zarówno rodowici Żydzi, 

jak i nie-Zydzi, że obiecany Mesjasz Boży jest nie podlegającym  śmierci, niebiańskim 
Mesjaszem, a nie jedynie ziemskim, człowieczym „Pomazańcem”, jak król Dawid! Pod 
wpływem proroczego natchnienia Dawid pokornie uznał tego wielce wywyższonego 
Mesjasza za swego Pana, i my powinniśmy postąpić tak samo. Do zajmowania takiego 

uległego usposobienia zachęcają nas te oto natchnione słowa: 

25

 „Zachowujcie u siebie takie usposobienie, jakie było też u Chrystusa [Maszíach

Jezusa, który - choć bytował w kształcie Bożym - nie brał pod uwagę przywłaszczenia, 

mianowicie:  że powinien być równy Bogu. Przeciwnie, wyzbył się samego siebie i 
przybrał kształt niewolnika, i przyszedł, aby być na podobieństwo ludzi. Co więcej, kiedy 
się znalazł w postaci człowieka, zdobył się na pokorę i przestrzegał posłuszeństwa nawet 
aż do śmierci - i to śmierci na palu męki. Z tego też powodu Bóg wyniósł go na wyższe 
stanowisko i łaskawie dał mu imię, które jest nad wszelkie inne imię, tak iż w imieniu 

Jezusa powinno się zginać każde kolano tych, co są w niebie, i tych, co na ziemi, i tych, co 
pod ziemią, a każdy język powinien otwarcie przyznawać, że Jezus Chrystus [Maszíach
jest Panem ku chwale Boga Ojca”. - Filipian 2:5-11, NW. Zobacz też 2 Koryntian 5:16. 

 
[Pytania do studium] 
1. Co według wypowiedzi natchnionego przez Jehowę proroka Izajasza (53:7-12) miało poprzedzić 

wywyższenie Mesjasza? 

2. Jakie orędzie zaczął głosić Jezus, gdy usłyszał, że Jana wtrącono do więzienia? 
3. Z uwagi na jaki wybór Mojżesz ściągnął na siebie cierpienia i dlaczego coś podobnego miało spotkać 

Jezusa? W czyim imieniu przyszedł Mojżesz do swego ludu i dlaczego Jezus Chrystus przypomina go 
pod tym względem? 

5. Dlaczego Żydzi powinni byli uwierzyć, że Jezus przyszedł w imieniu swego Ojca niebiańskiego, i 

kiedy tłum okazał, że w to wierzy? 

6. W czyim imieniu Jezus strzegł swych wiernych apostołów? 
7. Dlaczego Mojżesz czynił znaki przed Egipcjanami i Izraelitami i jak wypada porównanie liczebności 

znaków dokonanych przez Mojżesza ze znakami dokonanymi przez Mesjasza? 

8. Jaki pierwszy „znak” uczynił Jezus i jak te „znaki” podziałały na jego uczniów i na Nikodema? 
9. Jakiego rodzaju - w porównaniu z cudami Mojżesza - były cuda Jezusa? 
10. Jakie świadectwo na temat cudów Jezusa złożył Piotr przed Żydami w dniu Pięćdziesiątnicy w 

Jeruzalem i przed poganami w Cezarei? 

11, 12. (a) Pod jakim względem Jezus jako prorok przypomina Mojżesza? (b) Co można powiedzieć o 

najobszerniejszym proroctwie Jezusa oraz o spełnieniu się tego proroctwa? 

background image

13. Na co wskazuje porównanie Jezusa z Mojżeszem, jeśli chodzi o proroctwa, które go zapowiedziały i 

się na nim spełniły? 

14. Co Mojżesz napisał o przekleństwach, które mogły spaść na naród izraelski, i kiedy w myśl jego 

wypowiedzi przestępca stawał się przeklęty przez Boga? Z uwagi na kogo zostało to napisane? 

15. Jakie kroki poczyniono w dniu Paschy 33 roku n.e., żeby nie-Żydzi wykonali wyrok śmierci na 

Baranku Bożym? 

16. Co Jezus powiedział na temat Królestwa i prawdy, gdy stanął przed Piłatem? 
17. Jak to się stało, że Jezus „do przestępców był zaliczony”, i jaką nadzieję wzbudził w jednym ze 

złoczyńców? 

18. Jak doszło do tego, że Jezus miał swój grób z bezbożnymi i z bogatymi, i w jakim stanie znajdował się 

w Szeolu? 

19. Kiedy i jak Jehowa spełnił natchnione proroctwo z Psalmu 16:10 i dlaczego powstało pytanie, gdzie 

znajduje się Jezus? 

20. Jak Piotr wyjaśnia zmartwychwstanie Jezusa i jak Paweł opisuje odpowiadające temu 

zmartwychwstanie uczniów Jezusa? 

21. Jaką osobą Jezus został po wskrzeszeniu go przez Boga i dlaczego zachował zasługę swojej 

człowieczej ofiary? 

22, 23. (a) Jakiej czynności zobrazowanej przez arcykapłana w Dniu Pojednania mógł teraz dokonać Jezus 

wskrzeszony jako osoba duchowa? (b) Dzięki czemu Jezus zajmuje odtąd o wiele znaczniejsze 
stanowisko, ułatwiające mu zmiażdżenie „głowy” Węża? 

24, 25. (a) Jakim Mesjaszem nie jest Syn Boży ku radości zarówno Żydów, jak i nieŻydów? (b) Do 

zachowywania jakiego usposobienia zachęcają nas słowa z Filipian 2:5-11? 

 
 
 
 

 

ROZDZIAŁ 13 

Wyjawienie dalszych tajemnic dotyczących Mesjasza 

 

TAJEMNICA Bożą jest każda prawda, która pozostaje nieznana, dopóki Bóg jej nie 
wyjawi. Jest to „święta tajemnica”, którą Bóg objawia w odpowiedniej chwili (Rzymian 

16:25, 26, NW). Dość  długo pozostawało  świętą tajemnicą, kto będzie Mesjaszem, 
„nasieniem” niebiańskiej „niewiasty” Bożej. Przez całe wieki świętą tajemnicą 
pozostawało również Boskie zamierzenie dotyczące Mesjasza, czyli Chrystusa. Jednak w 

wyznaczonym czasie Bóg wyjawił, to znaczy przestał taić,  że zamierza posłużyć się 
Mesjaszem, Chrystusem, do zarządzania wszystkimi sprawami, tak jak się zarządza 
domem przez osobę do tego upoważnioną. Takie zarządzanie w interesie jedności 
oznaczało,  że Bóg połączy wszystko w Mesjaszu (Chrystusie), czyli na nowo wszystko 

zbierze pod przewodnictwem Mesjasza, to jest Chrystusa. Wyjawienie tego było wyrazem 
życzliwości, ze strony Boga, Zarządcy, jak o tym czytamy: 

2

 „Tę  [życzliwość] hojnie nam okazał w postaci wszelkiej mądrości i zdrowego 

background image

rozsądku, oznajmiwszy nam świętą tajemnicę swojej woli. Odpowiada to jego 
upodobaniu, które w sobie powziął w sprawie zarządzania [kierowania przez kogoś 
upoważnionego] przy pełnej granicy wyznaczonych czasów, mianowicie, aby na nowo 
zebrać wszystko w Chrystusie [Maszíach]; to, co w niebiosach, i to, co na ziemi. Tak - w 
tym, z którym razem też zostaliśmy [uczniowie Chrystusa] ustanowieni dziedzicami, 

będąc na to z góry upatrzeni według zamierzenia [po grecku: prothesis] tego, który 
kieruje wszystkim zgodnie z doradą swojej woli, abyśmy służyli rozsławianiu jego chwały, 
my, którzy jako pierwsi pokładaliśmy nadzieje w Chrystusie”. - Efezjan 1:8-12, NW. 

3

 Zgodnie z tym zamierzeniem Bożym Mesjasz Jezus zaczął kłaść podwaliny pod zbór, 

którego - według postanowienia Bożego - jest głową. Poszczególnych członków tego 

zboru podległego Chrystusowi Bóg nie wybrał naprzód, czyli nie nakreślił im takiego 
przeznaczenia; wyznaczył tylko liczbę członków zboru i już z góry określił ich 
chrześcijańskie przymioty. Jezus wiedział - jak to wynika z jego nauk - że w proroctwie 
Jeremiasza 31:31-34 Jehowa Bóg zapowiedział zawarcie ze swym ludem „nowego 

przymierza”. Zgodnie z tym miało z czasem utracić, ważność stare przymierze Prawa, 
zawarte z rodowitymi Żydami za pośrednictwem Mojżesza. W Hebrajczyków 8:13 
czytamy: „Gdy [Bóg] mówi: Nowe [przymierze], to uznał pierwsze za przedawnione; a to, 

co się przedawnia i starzeje, bliskie jest zaniku” (NP). W okresie służby publicznej Jezusa 
to Mojżeszowe przymierze Prawa istniało już od ponad 1540 lat. W ciągu tego czasu nie 
doprowadziło jednak do wyłonienia się „królestwa kapłanów i ludu świętego” (Wyjścia 
19:6). Aż dotąd, a więc w ciągu dalszych 1900 lat, rodowici Żydzi, którzy twierdzą,  że 
nadal podlegają Mojżeszowemu przymierzu Prawa, nie utworzyli „królestwa kapłanów i 

ludu  świętego” dla Boga, a od roku 70 n.e. przestało nawet istnieć Kapłaństwo z rodu 
Aarona. 

4

 Jezus pamiętał, że naród izraelski wywodzi się od dwunastu patriarchów, dwunastu 

synów Jakuba; że niejako został na nich „zbudowany” (Rodzaju 49:28). Dlatego spośród 

swoich uczniów wybrał dwunastu mężczyzn, których nazwał „apostołami” (posłańcami), 
aby byli wtórnymi fundamentami zbudowanymi na nim, jako na głównym fundamencie 
zboru (Marka 3:14; Łukasza 6:13; Efezjan 2:20). Mówiąc o sobie samym jako o 
fundamencie skalnym, powiedział w obecności tych dwunastu: „Na tej Skale zbuduję 
Kościół [zbór, NW] mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mateusza 16:18). Jednak 

aż do dnia swojej śmierci Jezus uznawał, że zborem Bożym jest naród izraelski; głosił w 
jego synagogach i nauczał w świątyni jeruzalemskiej. Dopiero pięćdziesiątego dnia po 
jego zmartwychwstaniu powstał zbór, którego on był głową i zasadniczym fundamentem. 

Dlaczego można tak powiedzieć? Z następujących uzasadnionych powodów: 

5

 W owym dniu Szawuot, czyli dniu Pięćdziesiątnicy, zgodnie z proroctwem Joela 3:1, 

2 (2:28, 29, Gd) został wylany święty duch Boży. Na kogo? Czy na naród izraelski, który 
w Jeruzalem właśnie obchodził  Święto Tygodni (Szawuot)?  Nie, tylko na mniej więcej 
120 wiernych uczniów Jezusa Chrystusa zgromadzonych w pewnej górnej izbie w 

Jeruzalem. Widzialnym i słyszalnym dowodem tego były unoszące się nad ich głowami 
„jakby języki ognia”, a oni sami poczęli mówić obcymi językami, odmiennymi od swej 
mowy ojczystej. Tysiącom zdziwionych Żydów, którzy się tam zebrali, apostoł, Piotr 

wyjaśnił,  że w ten sposób spełniają się  słowa z proroctwa Joela 3:1, 2 (2:28, 29, Gd) o 

wylaniu ducha Bożego, a następnie dodał: 

„Tego właśnie Jezusa Bóg wskrzesił, czego my wszyscy jesteśmy świadkami. Wyniósł 

background image

Go także Bóg na swoją prawicę, a On zesłał obiecanego przez Ojca Ducha Świętego, co 
widzicie i słyszycie. Nie Dawid przecież wstąpił do nieba, sam bowiem mówi: ‚Powiedział 
Pan [Jehowa, NW] do mego Pana: Usiądź po prawicy mojej, a nieprzyjaciół twoich 
położę jako podnóżek pod twoje stopy. Niech więc nikt w Izraelu nie ma żadnej 
wątpliwości, że Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, Bóg uczynił Panem i Mesjaszem”. - 

Dzieje Apostolskie 2:1-36, Poz

6

  Przez wylanie na swych wiernych uczniów pochodzącego od Boga ducha świętego 

Jezus namaścił ich więc tym duchem świętym i założył swój zbór. Co to oznaczało dla 
narodu izraelskiego, odpowiedzialnego za przybicie do pala Mesjasza, czyli Chrystusa? 
Naród ten przestał być zborem Jehowy Boga. Oznaczało to, że stare przymierze Prawa 

zaniknęło. Zostało unieważnione, ponieważ sam Bóg niejako przygwoździł je do pala, do 
którego w dniu Paschy został przybity Jezus Chrystus jako przekleństwo dla narodu 
izraelskiego (Kolosan 2:13, 14; Galatów 3:13). Żydzi, którzy z racji swego urodzenia 
podlegali warunkom przymierza Prawa, mogli przez uznanie Syna Bożego za swego 

złożonego w ofierze Mesjasza zostać uwolnieni spod przekleństwa tego przymierza i 
dostąpić błogosławieństwa Jehowy Boga. - Dzieje Apostolskie 3:25, 26. 

7

 Ponadto Jezus Chrystus, przedkładając swemu Ojcu niebiańskiemu zasługę, czyli 

wartość swej ludzkiej krwi, uprawomocnił nowe przymierze, obiecane w proroctwie 
Jeremiasza 31:31-34. Tak jak Mojżesz pośredniczył przy zawieraniu starego przymierza 
Prawa, korzystając z krwi zwykłych ofiar zwierzęcych, tak też Jezus Chrystus był teraz w 
obecności Boga pośrednikiem nowego przymierza dzięki własnej krwi ofiarnej. Również 
pod tym względem był prorokiem podobnym do Mojżesza (Powtórzonego Prawa 18:15-

18). Tym samym nowe przymierze zajęło miejsce starego przymierza Prawa, a naród 
Izraelitów według ciała nie został objęty tym nowym przymierzem. Toteż naród ten 
przestał być zborem Jehowy Boga, nie był już „Izraelem Bożym”. Zatem od czasu 
unieważnienia przymierza Prawa żaden rodowity Żyd już nie podlega temu staremu 

przymierzu, choćby coś takiego twierdzili ich rabini. 

8

 W owym dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. został powołany do życia duchowy „Izrael 

Boży” zbudowany na Mesjaszu Jezusie jako swoim skalistym fundamencie. „Bo”, jak 

powiedziano w Galatów 6:15, 16 „ani obrzezanie nic nie znaczy ani nieobrzezanie, tylko 
nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać  będą, i na Izraela 

Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie”. Przeciwstawiając tego Izraela narodowi, który 
odrzucił Mesjasza Jezusa, apostoł Piotr napisał do uczniów Mesjasza: „Wy zaś jesteście 
‚wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem,  świętym narodem, ludem Bogu na 

własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi’ Tego, który was wezwał z 
ciemności do przedziwnego swojego światła”. - 1 Piotra 2:8, 9. 

9

 Ponieważ ten duchowy „Izrael Boży” nie podlega przymierzu Mojżeszowemu, 

staremu przymierzu Prawa, więc nie obchodzi dorocznego święta Paschy. Gdy dobiegła 
końca ostatnia wieczerza paschalna, którą Jezus spożył w Jeruzalem wraz ze swymi 

uczniami, wziął bochenek niekwaszonego, chleba oraz kielich wina i zapoczątkował nową 
doroczną wieczerze, którą jego naśladowcy mieli obchodzić na pamiątkę jego śmierci 
jako Baranka Bożego oraz Pośrednika nowego przymierza. Wypowiedziawszy 

błogosławieństwo nad kielichem wina, rzekł do swych wiernych apostołów: „Pijcie z 

niego wszyscy; bo to oznacza moją ‚krew przymierza’, która ma być przelana za wielu na 
odpuszczenie grzechów” (Mateusza 26:27, 28, NW; porównaj z Księgą Wyjścia 24:8). Ale 

background image

o jakim przymierzu mówił Jezus? Według sprawozdania Łukasza Jezus powiedział: „Ten 
kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być przelana za was”. - 
Łukasza 22:20, NW; 1 Koryntian 11:20-26. 

10

 Było to zapowiedziane w proroctwie Jeremiasza 31:31-34 „nowe przymierze”, 

któremu krew Jezusa miała nadać moc prawną, aby dzięki temu Bóg mógł przebaczyć 
grzechy ludziom, którzy zostają objęci nowym przymierzem. Jezus uprawomocnił to 

nowe przymierze, gdy po wstąpieniu do nieba przedłożył Jehowie Bogu wartość, czyli 
zasługę swej krwi. Na tej podstawie został Pośrednikiem nowego przymierza, które było 
lepsze niż przymierze zawarte za pośrednictwem Mojżesza w roku 1513 p.n.e. u stóp góry 
Synaj (Hebrajczyków 8:6-13; 9:15-20; 12:24; 13:20; 1 Tymoteusza 2:5, 6). Niestety, 

rodowici, obrzezani Żydzi, którzy nie uznali Jezusa za Mesjasza, nie zostali objęci nowym 
przymierzem i dlatego nie stali się cząstką duchowego „Izraela Bożego”. 

11

 Gdy Jezus podał już swym apostołom kielich z winem wyobrażającym jego krew, 

która miała być zastosowana na rzecz nowego przymierza, i oni je wypili, powiedział im 

w toku dalszej rozmowy: „Wy wytrwaliście przy mnie w moich próbach; toteż zawieram z 
wami przymierze, tak jak mój Ojciec zawarł ze mną przymierze co do królestwa, abyście 
jedli i pili przy moim stole w mym królestwie i zasiadali na tronach, żeby sądzić 

dwanaście pokoleń Izraela” (Łukasza 22:28-30, NW). Stanowiło to gwarancję, że dzięki 
nowemu przymierzu uprawomocnionemu krwią Jezusa uda się wyłonić „królestwo 
kapłanów i lud święty”. Wierni członkowie duchowego „Izraela Bożego”, którzy zostaną 
objęci nowym przymierzem, będą mieć razem z Chrystusem udział w Królestwie 
niebiańskim, które zapanuje nad większym obszarem niż ziemskie państwo król a 

Dawida. Będą również usługiwać jako podkapłani Pana Jezusa Chrystusa, który miał 
zostać „kapłanem po czas niezmierzony na sposób Melchizedeka”. - Psalm 110:4, NW. 

WYJAWIENIE TAJEMNICY DOTYCZĄCEJ „NASIENIA” ABRAHAMA 

12

  Od  roku  1943  p.n.e.,  kiedy  to  Bóg  dał patriarsze Abrahamowi swoją obietnicę 

przymierza, było tajemnicą, kto wejdzie w skład obiecanego „nasienia” Abrahama, przez 
które wszystkie rodziny ziemi mają sobie zjednać błogosławieństwo (Rodzaju 12:1-3). W 
dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. tajemnica ta została wyjawiona. Oczywiście „nasienie” 
miało się składać nie tylko z Mesjasza Jezusa, bo przecież Bóg obiecał Abrahamowi, że 
jego nasienie będzie tak liczne, jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na brzegu 

morskim. Spełniło się to wprawdzie na rodowitych, obrzezanych Izraelitach, lecz 
prawdziwe nasienie Abrahama nie miało się składać z rodowitych Izraelitów według 
ciała, tylko z Izraelitów duchowych, którzy zostali spłodzeni duchem Bożym, aby się stali 

duchowymi synami Bożymi mającymi nadzieję na dziedzictwo niebiańskie. Bóg jest 
Większym Abrahamem; imię Abraham znaczy „ojciec mnóstwa”. 

13

 Jednakże sposobność stania się członkami duchowego „nasienia” Abrahama dano 

najpierw rodowitym Izraelitom. Właśnie rodowici, obrzezani Żydzi, potomkowie 
Abrahama, zostali w dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. spłodzeni  świętym duchem 
Bożym jako synowie Boży i objęci nowym przymierzem. W ten sposób Jehowa Bóg stał 
się dla tego duchowego „nasienia” Większym Abrahamem. Choć naród izraelski brał 
udział w zgładzeniu Mesjasza w połowie ‚siedemdziesiątego tygodnia lat’ (od 29 do 36 

n.e.), to jednak z uwagi na przymierze z Abrahamem, którego Izraelici byli cielesnymi 

potomkami, Jehowa Bóg nadal darzył ten naród swoją  łaską podczas drugiej połowy 

background image

owego siedemdziesiątego tygodnia lat (Daniela 9:24-27). Dlatego do końca 
siedemdziesiątego tygodnia udostępniał sposobność wejścia w skład duchowego 
„nasienia” Abrahama przede wszystkim członkom tego narodu. 

14

 W kilka dni po Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr wskazał na to życzliwe postanowienie 

Boże, kiedy w świątyni jeruzalemskiej powiedział do licznie zgromadzonych Żydów: „Dni 
te zapowiadali i mówili o nich kolejno wszyscy prorocy, począwszy od Samuela. A wy 

przecież jesteście synami proroków i Przymierza, które Bóg zawarł z waszymi ojcami, 
kiedy mówił do Abrahama: ‚Przez twoje potomstwo wszyscy ludzie na ziemi zyskają 
błogosławieństwo’. Jednak najpierw dla was wskrzesił Bóg swego Sługę posyłając Go 
wam, by dzięki Jego błogosławieństwu każdy z was odwrócił się od zła”. - Dzieje 

Apostolskie 3:24-26, Poz.  

15

 Kilka lat później pewien były faryzeusz, który zawsze bardzo żarliwie występował na 

rzecz tradycji żydowskiej, napisał następujące słowa: 

„Z tego przekleństwa Prawa Chrystus [Maszíach] nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, 

bo napisane jest: ‚Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie’ - aby błogosławieństwo 
Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego 
Ducha”. 

„Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego 

pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. 
Na dowód tego, że jesteśmy synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: 
Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z 
woli Bożej”. - Galatów 3:13, 14; 4:4-7. 

16

 Wyjaśniając,  że przynależność do „nasienia Abrahama nie wynika z cielesnego 

pokrewieństwa z Abrahamem, tylko z przejawiania takiej wiary, jaką miał Abraham, 
wyżej wspomniany pisarz, apostoł Paweł, powiedział: „Zrozumiejcie zatem, że ci, którzy 

polegają na wierze, ci są synami Abrahama. I stąd Pismo widząc, że w przyszłości Bóg na 
podstawie wiary będzie dawał poganom usprawiedliwienie, już Abrahamowi oznajmiło tę 
radosną nowinę: ‚W tobie będą błogosławione wszystkie narody’. Wszyscy bowiem dzięki 
tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy 
zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Żyda ani 

poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już  mężczyzny ani 
kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie 
do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą - 

dziedzicami”. - Galatów 3:7, 8, 26-29; Rodzaju 12:3. 

TAJEMNICA WYJAWIONA PÓŹNIEJSZYM POKOLENIOM 

17

 Nie wszyscy cieleśni potomkowie Abrahama mieli taką jak on wiarę, dzięki której 

poczytano go za sprawiedliwego i nazwano „przyjacielem” Boga, zanim jeszcze został 
obrzezany cieleśnie (Rodzaju 15:6; Rzymian 4:9-12; Jakuba 2:21-23). Tak więc niewielu 

rodowitych  Żydów odniosło korzyść z ‚siedemdziesiątego tygodnia’ lat, w którym 
przymierze Abrahamowe było ‚utrzymane w mocy’ dla dobra cielesnych potomków 
Abrahama, Izaaka i Jakuba (Daniela 9:27, NW). Tylko niewielki ostatek z tego 

skorzystał. Ostatnia z wymienionych liczb Żydów, którzy w Jeruzalem uznali Mesjasza 

Jezusa przed upływem ‚siedemdziesiątego  tygodnia  lat’  w  36  roku  n.e.  wynosi  około 
5000 osób. - Dzieje Apostolskie 4:4.  

background image

18

 Bóg z góry postanowił, że w skład Jego „królestwa kapłanów i ludu świętego”, który 

miał się wyłonić za sprawą nowego przymierza, wejdzie znacznie więcej osób. 
Wyznaczoną przez siebie dokładną ich liczbę objawił dopiero po zburzeniu Jeruzalem w 
70  roku  n.e.  u  schyłku I wieku. Żyjącemu jeszcze sędziwemu apostołowi Janowi Bóg 
objawił wówczas, że wybranych Izraelitów duchowych ma być w sumie 144 000 

(Apokalipsa 7:4-8; 14:1-3). Oczywiście gdy ‚siedemdziesiąty tydzień’ dobiegł końca 
jesienią  36  roku  n.e.,  było znacznie mniej niż 144 000 Żydów, którzy uznali Jezusa za 
Mesjasza i zostali ochrzczeni duchem świętym. I co dalej? Czy zamierzenie Boże chybiło 
celu? A jeśli nie, to jakie niezwykłe kroki miał przedsięwziąć Bóg, aby Jego „wieczyste 
zamierzenie” co do Chrystusa nie zawiodło? 

19

 Do jesieni roku 36 n.e. zbór ochrzczonych naśladowców Mesjasza Jezusa składał się 

wyłącznie z rodowitych Żydów, obrzezanych Samarytan i innych ludzi, którzy stali się 
obrzezanymi prozelitami wiary żydowskiej (Dzieje Apostolskie 2:10; 8:1 do 9:30; 11:19). 
Wszyscy inni ludzie byli niewierzący, „bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i 

obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie” 
(Efezjan 2:11, 12, NP). I oto Bóg coś objawił: Społeczność wierzących, którzy podlegali 
Mesjaszowi Jezusowi jako swej Głowie, nie miała się składać wyłącznie z osób 

powoływanych spośród  Żydów i prozelitów żydowskich. Odtąd w społeczności 
naśladowców Mesjasza mieli się znaleźć również nieobrzezani wierzący, ludzie z takiego 
samego nieobrzezanego stanu, w jakim był Abraham, gdy Bóg go powołał a następnie 
zawarł z nim przymierze i na podstawie jego wiary uznał go za sprawiedliwego oraz za 
swego przyjaciela. A zatem ci uznani przez Boga nie-Źydzi również przejawiali wiarę. 

20

 W połowie ‚siedemdziesiątego tygodnia’, w roku 33 n.e., Bóg unieważnił 

Mojżeszowe przymierze Prawa i wprowadził lepsze, „nowe przymierze”, które zawarł z 
Izraelem duchowym. Stare przymierze Prawa nie miało już więc stanowić bariery między 
Żydami a poganami. Idąc dalej utorowaną w ten sposób drogą, jak o tym jest mowa w 

Efezjan 2:13-18, Jehowa Bóg skierował  życzliwie uwagę na nieobrzezane narody 
pogańskie, aby spośród nich „wybrać lud dla imienia swego”. - Dzieje Apostolskie 15:14, 
NP; Amosa 9:11, 12, Poz

21

 Pod koniec siedemdziesiątego tygodnia lat Jehowa Bóg posłał swojego anioła. Do 

kogo? Do nieobrzezanego poganina w stołecznym mieście rzymskiego namiestnika 

prowincji Judei. Tym poganinem był Korneliusz, setnik kohorty italskiej, ale człowiek 
„pobożny i bogobojny wraz z całym swym domem. Dawał on wielkie jałmużny ludowi i 
zawsze modlił się do Boga”. Korneliuszowi powiedziano, żeby posłał swych ludzi na 

południe do leżącej nad morzem Jafy i sprowadził stamtąd Szymona Piotra. Szymon 
Piotr poszedł z trzema wysłanymi po niego mężczyznami, ponieważ polecono mu iść z 
nimi i ‚nie nazywać nieczystym tego, co Bóg oczyści’. 

22

 Przezwyciężywszy uprzedzenie do przebywania u poganina, Szymon Piotr wszedł do 

domu Korneliusza w Cezarei. Na prośbę tego poganina przemówił do niego i do ludzi, 

których on zgromadził w swoim domu, żeby wysłuchali apostoła Piotra. Piotr głosił im o 
Mesjaszu, którego Bóg posłał do Izraelitów. „On nam rozkazał” - powiedział dalej Piotr - 
„ogłosić ludowi i dać  świadectwo,  że Bóg ustanowił Go sędzią  żywych i umarłych. 

Wszyscy prorocy świadczą o tym, że każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię 

otrzymuje odpuszczenie grzechów”. - Dzieje Apostolskie 10:1-43; 11:4-14. 

23

 To wystarczyło Korneliuszowi i ludziom, którzy razem z nim słuchali tych słów. Poza 

background image

tym Bóg czytał w ich sercach i zaczął działać. Czytamy: 

„Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym. Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali 

nauki. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli, z Piotrem [sześciu 
obrzezanych, wierzących Żydów], że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. 
Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga. Wtedy odezwał się Piotr: ‚Któż może 
odmówić chrztu tym, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my?’ I rozkazał 

ochrzcić ich w imię Jezusa Chrystusa. Potem uprosili go, aby zabawił u nich jeszcze kilka 
dni”. - Dzieje Apostolskie 10:44-48; 11:1-17. 

24

 Później, po powrocie do Jeruzalem, Piotr tak wyjaśnił swoje postępowanie 

tamtejszym obrzezanym, wierzącym  Żydom: „Jeżeli więc Bóg udzielił im tego samego 

daru co nam, którzyśmy uwierzyli w Pana Jezusa Chrystusa, to jakżesz ja mogłem 
sprzeciwiać się Bogu?” Powinniśmy obecnie zachować się tak samo, jak ludzie, którzy 
wtedy wysłuchali wyjaśnienia złożonego przez Piotra: „Gdy to usłyszeli, zamilkli. Wielbili 
Boga i mówili: ‚A więc i poganom udzielił Bóg łaski nawrócenia, aby żyli’”. - Dzieje 

Apostolskie 11:17, 18. 

25

 Odtąd apostołowie i ich żydowscy współwyznawcy nie ograniczali się już do 

głoszenia wyłącznie  Żydom i prozelitom, tylko postępowali w myśl nakazu 

zmartwychwstałego Jezusa: „Idźcie więc i czyńcie uczniami” - kogo? - „ludzi z wszystkich 
narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać 
wszystkiego, co wam przykazałem. A oto jestem z wami po wszystkie oni, aż do 
zakończenia systemu rzeczy”. - Mateusza 28:19, 20, NW

26

 Przed nawróceniem się Korneliusza, który został uczniem Mesjasza, nawrócił się 

Saul z Tarsu, któremu sumienie nakazywało prześladować rodaków, Żydów wierzących w 
Mesjasza. Niezwłocznie zaczął  głosić innym obrzezanym Żydom i wykazywać im na 
podstawie natchnionych Pism Hebrajskich, że ten Jezus, syn Dawida, był 
zapowiedzianym Mesjaszem, czyli Chrystusem. Z biegiem czasu został apostołem i 

nazywano go Pawłem; był  głównie „apostołem narodów”. Pisał on w szczególności o 
jakże cudownej „świętej tajemnicy”, którą Bóg objawił w roku 36 n, e., godząc się na to, 
żeby wierzący poganie znaleźli się w gronie uczniów Chrystusa jako członkowie „nasienia 

Abrahama”. - Rzymian 11:13, NW. 

27

 Na przykład Paweł napisał o utrzymywanym przez długi czas w tajemnicy 

charakterystycznym szczególe mesjańskiego zboru: „Jego [tego zboru, NW] sługą stałem 
się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo 
głoszenia słowa Bożego. Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została 

objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały 
tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was - nadzieja chwały” (Kolosan 
1:25-27). Jakaż to była wspaniała, objawiona po tak długim czasie „święta tajemnica”, że 
wierzącym spośród narodów pogańskich ma być dana niebiańska „nadzieja” wyniesienia 
do chwały razem z Mesjaszem, Chrystusem! Usługiwanie zborowi mającemu taką 

nadzieję było wielkim zaszczytem i przywilejem! 

28 

I pomyśleć, że tyle łaskawych względów mieści się w ramach powziętego przez Boga 

w związku z Jego Mesjaszem wzniosłego zamierzenia, aby wierzący spośród pogan weszli 

w skład duchowego „nasienia” Abrahamowego, dzięki któremu cała ludzkość zapewni 

sobie błogosławieństwa! Jakież to zachwycające,  że  łaskawy Bóg nie odstąpił od tego 
wspaniałomyślnego szczegółu swojej woli jako cząstki składowej swego „wieczystego 

background image

zamierzenia”! Wyrażając docenianie dla udostępnionego mu przez Boga udziału w tym 
przedsięwzięciu, Paweł pisze: 

29

 „Mnie, człowiekowi mniejszemu niż najmniejszy ze wszystkich świętych, okazana 

została ta niezasłużona  życzliwość,  żebym oznajmiał narodom dobrą nowinę o 
niezgłębionych bogactwach Chrystusa i żebym pomagał ludziom ujrzeć zarządzanie 
świętą tajemnicą, od niezmierzonej przeszłości ukrytą w Bogu, który wszystko stworzył. 

Celem tego było, żeby teraz rządom i władzom w miejscach niebiańskich stała się znana 
za pośrednictwem zboru wielce różnorodna mądrość Boga, zgodnie z wieczystym 
zamierzeniem [po grecku prothesis], które powziął w z wiąz ku z Chrystusem Jezusem, 
naszym ranem”. - Efezjan 3:8-11, NW

30

 A zatem Bóg tak postąpił ze swą  „świętą tajemnicą”,  żeby „zgodnie z wieczystym 

zamierzeniem, które powziął w związku z Chrystusem”, mogła być teraz ukazana rządom 
i władzom w miejscach niebiańskich „wielce różnorodna mądrość Boga” dzięki 
wyłonieniu zboru chrześcijańskiego będącego jej przykładem. Czyż nie jesteśmy wielce 

uprzywilejowani, że żyjemy w czasach, w których zgodnie z „wieczystym zamierzeniem” 
Boga Jego „święta tajemnica” jest rozumiana? Paweł mówi: 

„Nie była ona oznajmiona synom ludzkim w poprzednich pokoleniach, tak jak teraz została 

objawiona przez Ducha Świętym Jego apostołom i prorokom, to znaczy że poganie już  są 
współdziedzicami i współczłonkami Ciała, i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez 
Ewangelią”. - Efezjan 3:5, 6. 

31

 Starożytni prorocy czasów przedchrześcijańskich, a nawet sami aniołowie byli 

zainteresowani tym, jak Jehowa Bóg będzie zarządzał „świętą tajemnicą”. 

„Zbawienie to było przedmiotem rozważań i dociekań proroków, którzy mówili z natchnienia 

Bożego o łasce dla was przewidzianej, badając, na kogo i na jaki czas wskazywał działający w nim 
Duch Chrystusa, naprzód świadcząc o cierpieniach Chrystusa i o uwielbieniach, jakie po nich nastąpią. 
Zostało im objawione, że nie im, lecz raczej wam służyło to, co teraz zwiastowali wam głosiciele 
ewangelii za sprawą Ducha Świętego zesłanego z nieba, a w co wgłębić się pragną nawet aniołowie”. - 
1 Piotra 1:10-12, Poz

32

 W czasie wyznaczonym przez Boga zostało więc objawione, że w skład „ciała” 

Chrystusowego mają wejść zarówno poganie, jak i Żydzi. Ten zbór, którego głową jest 
Mesjasz, został uwzględniony w „wieczystym zamierzeniu” Boga, powziętym jeszcze w 

ogrodzie Eden. Zostali w nim zjednoczeni Żydzi i poganie. 

 
[Pytania do studium] 
1, 2. (a) Jak należy rozumieć określenie „tajemnica Boża”? (b) Jakie zamierzenie związane z Chrystusem 

odsłonił nam Bóg? 

3. Jakie znaczenie dla dawnego przymierza Prawa i jego celu miała Boska obietnica „nowego 

przymierza”? 

4. Co można powiedzieć o fundamencie zboru chrześcijańskiego i kiedy został on założony? 
5. Co zostało wylane podczas tego Święta Tygodni i na kogo? Jakie wyjaśnienie na ten temat złożył Piotr? 
6. (a) Czego Jezus dokonał, wylewając ducha na swych uczniów? (b) Jakie to miało znaczenie dla narodu 

izraelskiego i dla przymierza Prawa? 

7. Czego pośrednikiem stał się Jezus dzięki swej krwi i w jakiej sytuacji znalazł się odtąd Izrael według 

ciała? 

background image

8. Jak Izrael został powołany do życia w owym dniu Pięćdziesiątnicy i jak Piotr przeciwstawił go 

Izraelowi według ciała? 

9. Jaką nową wieczerzę Jezus zapoczątkował dla swoich uczniów i o jakim przymierzu mówił? 
10. Czym to przymierze różniło się od przymierza zawartego za pośrednictwem Mojżesza i dlaczego 

niektórzy rodowici, obrzezani Żydzi nie zostali objęci nowym przymierzem? 

11. Co podczas nowej wieczerzy Jezus powiedział do swoich apostołów o Królestwie i co zostało tym 

samym zagwarantowane nowemu przymierzu? 

12. Jaką tajemnice dotyczący „nasienia” Abrahama wyjawiono w dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e. i jakie 

to miało być „nasienie”? 

13. Komu dano w dniu Pięćdziesiątnicy sposobność wejścia w skład duchowego „nasienia” Abrahama 

oraz jak długo i dlaczego dawano taką sposobność wyłącznie im? 

14. Jak w świątyni jeruzalemskiej Piotr zwrócił uwagę na to życzliwe postanowienie co do literalnego 

nasienia Abrahama? 

15. Kto więc najpierw dostąpił błogosławieństw „nasienia” Abrahamowego i jak ci pobłogosławieni 

zostali wybawieni z niewoli? 

16. Czy przynależność do duchowego „nasienia” Abrahama wynika z więzów cielesnych, czy z czegoś 

innego? 

17. Ilu Żydów miało taka wiarę jak Abraham i odniosło korzyść z ‚siedemdziesiątego tygodnia’ lat, w 

którym Bóg okazywał im łaskę? 

18. Ilu - według zamierzenia Bożego - miało być Izraelitów duchowych i jakie w związku z tym nasuwały 

się pytania pod koniec ‚siedemdziesiątego tygodnia’? 

19. Co Bóg objawił odnośnie do społeczności ochrzczonych wierzących, poddanych Mesjaszowi Jezusowi 

jako Głowie? 

20. (a) to nie miało już dłużej stanowić bariery miedzy Żydami a nieŻydami? (b) Na kogo z kolei Bóg 

życzliwie skierował uwagę? 

21. Do kogo Bóg potem posłał swojego anioła i co ten człowiek zrobił? 
22. O czym głosił Piotr ludziom zgromadzonym w domu tego poganina i co powiedział o odpuszczeniu 

grzechów? 

23. Po jakim cudzie Piotr kazał ochrzcić swoich słuchaczy i w czyje imię? 
24. Jak się zachowali w Jeruzalem Żydzi, którzy wysłuchali wyjaśnień Piotra?  
25. Jakiego nakazu zmartwychwstałego Jezusa usłuchali potem obrzezani, wierzący Żydzi? 
26. Który apostoł pisał najwięcej o tajemnicy Bożej dotyczącej wierzących pogan? 
27. Jaką wspaniałą „świętą tajemnicę” oznajmiał Paweł wśród narodów pogańskich? 
28, 29. (a) Z kim miało związek powzięte przez Boga zamierzenie obdarzenia łaskawymi względami 

wierzących pogan? (b) Co Paweł napisał na temat „wieczystego zamierzenia” Bożego, wyrażając 
docenianie dla swego udziału w tym przedsięwzięciu? 

30. (a) Jak postąpił Bóg, żeby ukazać swoją „wielce różnorodną mądrość” zgodnie ze swym „wieczystym 

zamierzeniem”? (b) Dlaczego jesteśmy wielce uprzywilejowani, że żyjemy w tym czasie? 

31, 32. (a) Kto był w czasach przedchrześcijańskich zainteresowany zrozumieniem tych spraw? (b) Z 

kogo więc miało się składać „ciało” Chrystusowe? 

 
 
 

background image

ROZDZIAŁ 14 

Triumf „wieczystego zamierzenia” 

 

WIECZYSTE zamierzenie” Boże ma w niebie i na ziemi przeciwników, którzy walczyli i 
nadal walczą o udaremnienie ostatecznego triumfu tego „wieczystego zamierzenia”. 
Oznajmiając w ogrodzie Eden wobec wielkiego Węża oraz grzeszników Adama i Ewy 

swoje „wieczyste zamierzenie”, Bóg powiedział do Węża: „Wprowadzam nieprzyjaźń 

między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo [nasienie, NW] twoje a potomstwo jej: 
ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę” (Rodzaju 3:15). Odtąd Szatan Diabeł i 
nieposłuszni aniołowie, którzy się stali demonami, wspólnie walczą przeciw 

oznajmionemu zamierzeniu Boga. 

2

 Po założeniu w świątecznym dniu Pięćdziesiątnicy roku 33 n.e. duchowego „Izraela 

Bożego” na fundamencie dwunastu apostołów podjęte zostały na ziemi diabelskie próby 

zniszczenia tego nowo utworzonego „wybranego plemienia”, „królewskiego kapłaństwa” i 

„świętego narodu” (1 Piotra 2:9). Najpierw wszczęto gwałtowne prześladowanie, które 
jednak nie osiągnęło celu (Dzieje Apostolskie 7:59 do 8:4; 9:1-5, 21; 11:19). Później 
zabrano się do wypaczania nauk oraz sposobu życia Izraela duchowego, co pociągnęło za 

sobą fatalne następstwa. Około roku 64 n.e. apostoł Piotr napisał list do zwolenników 
wiary chrześcijańskiej, w którym ostrzegł ówczesnych chrześcijan przed zbliżającym się 
naporem zepsucia duchowego: 

„Bo nie z woli człowieka głoszone były niegdyś proroctwa, lecz natchnieni Duchem Świętym 

przemawiali  świeci ludzie Boży. Byli jednak i fałszywi prorocy wśród ludu, jak i pośród was będą 
fałszywi nauczyciele, tacy, którzy doprowadzą do zgubnych podziałów, a zapierając się nawet Pana, 
który ich odkupił, ściągną na siebie rychłą zgubę. Wielu będzie naśladować ich rozwiązłość i przez 
nich droga Prawdy doznaje zniewagi. Z chciwości oszukiwać was będą fałszywymi słowami. Wyrok 
na nich od dawna gotowy nie traci swej mocy, a zguba ich nie ominie”. - 2 Piotra 1:21 do 2:3, Poz
zobacz też Judy 4. 

3

 Podobnie apostoł Paweł w czasie swej ostatniej podróży do Jeruzalem ostrzegł 

starszych zboru chrześcijańskiego: „Zdaję sobie sprawę z tego, że po moim odejściu 
wejdą miedzy was wilki drapieżne, które nie oszczędzą owczarni. Nawet wśród was 

znajdą się tacy, którzy będą głosili zgubne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów” (Dzieje 
Apostolskie 20:29, 30, Poz). Również w napisanym wcześniej liście do zboru w 
Tesalonice (w Macedonii) zapowiedział,  że w zborze dojdzie do buntu religijnego i do 
objawienia się „człowieka bezprawia”, „syna zatracenia”. Paweł ostrzegł,  że „tajemnica 
tego bezprawia już działa”. Tym „bezprawnym” miał być człowiek zbiorowy, klasa 

duchownych chrześcijaństwa (2 Tesaloniczan 2:3-9, NW).  Ów  zbiorowy  „człowiek 
bezprawia” ujawnił się w IV stuleciu n.e., gdy cesarz rzymski Konstantyn Wielki 

pertraktował z odstępczymi „biskupami” i uznał ich religię za religię państwową 
imperium rzymskiego. Konstantyn ustanowił klasę oficjalnie uznawanych duchownych. 
Tak powstało chrześcijaństwo. 

4

 Jak chrześcijaństwo zapisało się na karcie dziejów w ciągu następnych 16 stuleci aż 

do, obecnego XX wieku? Jest to historia wtrącania się kleru do polityki; wprowadzania 
do swej religii coraz więcej nauk pogańskich; ubiegania się o bogactwo i władzę; 

background image

uciskania swojej trzody religijnej; podżegania do wojen religijnych, okrutnych wypraw 
krzyżowych i prześladowań; zakładania setek skłóconych sekt; udzielania 
błogosławieństwa armiom tak zwanych „chrześcijańskich” narodów, które toczyły ze 
sobą wojny; podkopywania moralności wyznawców swoich Kościołów; zatajania 
„wieczystego zamierzenia” Bożego i przeciwdziałania mu w roli ziemskiego, widzialnego 

„nasienia” Wielkiego Węża. Wewnątrz chrześcijaństwa nie ma prawdziwie 
chrześcijańskiej jedności. Na skraju jego religijnych szat widać ogromne plamy krwi. Nie 
wydaje ono owoców świętego ducha Bożego, a zwłaszcza miłości braterskiej. Za to pełno 
w nim „uczynków ciała” (Jana 13:34, 35; Galatów 5:19-24). A jednak chociaż Biblia 
świadczy przeciwko niemu - uważa siebie za „Izraela Bożego”. 

5

 Czy całe to stawianie w złym  świetle Boga i Jego Izraela duchowego przeszkodziło 

Bogu w pomyślnym urzeczywistnieniu swego „wieczystego zamierzenia”? Ani na chwilę! 
Wszystko to On przewidział i zapowiedział w swym spisanym Słowie, Biblii Świętej. 
Nowe przymierze zawarte z Izraelem duchowym pozostało w mocy i niewątpliwie Bóg 

nadal wybierał i przygotowywał Izraelitów duchowych do udziału z Mesjaszem Jezusem 
w obiecanym Królestwie niebiańskim. 

6

 Ponieważ liczba Izraelitów duchowych popieczętowanych do współdziedzictwa z 

Mesjaszem w Królestwie niebiańskim jest według Apokalipsy 7:4-8 i 14:1-3 ograniczona 
do 144 000, więc musiał nadejść czas, w którym na ziemi pozostaliby już ostatni 
przedstawiciele klasy Królestwa potrzebni do skompletowania jej członków. Nie mieli 
być rozbici pod względem religijnym jak sekty chrześcijaństwa, tylko zjednoczeni 
duchowo bez względu na rasę, kolor skóry, narodowość czy więzy plemienne. Nie są 

cząstka tego świata i dlatego mieli być z niego wyzbierani. - Jana 17:14-23. 

7

 Kiedy Pan Jezus wyjaśniał swoim apostołom „święte tajemnice królestwa”, nazwał 

końcowe zbieranie „synów królestwa” „żniwem”. Wskazując na czas tego duchowego 
„żniwa”, powiedział: 

„Żniwem jest koniec świata [zakończenie systemu rzeczy, NW], a żeńcami są aniołowie. Jak więc 

zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu  świata. Syn Człowieczy pośle aniołów 
swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i 
wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy ‚sprawiedliwi jaśnieć będą 
jak słońce w królestwie Ojca swego’. Kto ma uszy, niechaj słucha”. - Mateusza 13:11, 39-43 

8

 Na czas „zakończenia systemu rzeczy” przepowiedziane zostały jeszcze inne 

wydarzenia oprócz tego zgromadzania „synów królestwa” (Mateusza 24:31). Wszystkie te 
inne wydarzenia łącznie z duchowym żniwem miały być znakami rozpoznawczymi, które 

by wskazywały,  że  żyjemy w przepowiedzianych czasach „zakończenia systemu rzeczy”. 

Mesjasz Jezus, prorok podobny Mojżeszowi, wyliczył te wydarzenia w odpowiedzi na 
pytanie swoich apostołów bezpośrednio po zapowiedzi zniszczenia świątyni w Jeruzalem. 

Apostołowie zapytali go: „Kiedy się to stanie oraz co będzie znakiem twej obecności [po 
grecku parousia] i zakończenia systemu rzeczy?” - Mateusza 23:37 do 24:3, NW

9

 W sprawozdaniu według Mateusza 24:4-22 można przeczytać, jak Jezus w 

odpowiedzi na to pytanie ponownie przepowiedział zburzenie Jeruzalem oraz wojny, 

głody, trzęsienia ziemi, prześladowanie swoich wiernych uczniów, wzrost bezprawia i 
oziębnięcie miłości, prowadzoną przez jego uczniów działalność  głoszenia, jak również 

ich ucieczkę z Judei i Jeruzalem, gdy ujrzą,  że  święte miejsce zostało zbezczeszczone 
przez „ohydę spustoszenia”. Miało to nastąpić za życia „tego pokolenia”, do którego 

background image

należał Jezus i jego apostołowie. Oznaczało to, że dla Jeruzalem oraz dla systemu rzeczy, 
który się na nim opierał jako na swoim narodowym centrum religijnym, nadszedł „czas 
końca”. Ten „czas końca” rozpoczął się w roku 29 n.e., gdy Jan Chrzciciel zaczął głosić: 
„Okazujcie skruchę, bo się przybliżyło królestwo niebios” (NW) i gdy ochrzcił Jezusa, a 
upłynął w roku 70 n.e., gdy zburzono Jeruzalem razem ze świątynią i gdy przestało 

istnieć kapłaństwo z rodu Aarona. Odtąd Żydzi już nie byli tacy, jak przedtem, i to samo 
można powiedzieć o judaizmie. 

ZNAK „CZASU KOŃCA” 

10

 Ale Jezus mówił także o wielu wydarzeniach, które miały nastąpić po zburzeniu 

Jeruzalem, czytamy bowiem: „Jeruzalem będzie deptane przez narody, aż się wypełnią 

czasy wyznaczone narodom” (Łukasza 21:20-24; NW). Gdy się uważnie czyta całe 
proroctwo Jezusa zapisane w 24 i 25 rozdziale sprawozdania Mateusza, 13 rozdziale 
sprawozdania Marka i 21 rozdziale sprawozdania Łukasza, okazuje się, że Jezus użył też 
Jeruzalem z I stulecia n.e. jako proroczego obrazu współczesnego odpowiednika tego 

miasta - chrześcijaństwa, a systemu rzeczy istniejącego wśród Żydów rozproszonych po 
całym  świecie jako obrazu obecnego ogólnoświatowego systemu rzeczy, w którym 
chrześcijaństwo odgrywa dominujący rolę. A zatem proroctwo Jezusa o „zakończeniu 

systemu rzeczy” dotyczy również naszych czasów, w których spełni się  całkowicie. 
Dlaczego mówimy o „naszych czasach”? Czy to ma znaczyć,  że  żyjemy w 
przepowiedzianym okresie „zakończenia systemu rzeczy”? Tak! 

11

 Dla obecnego świata nastał „czas końca”. Pamiętajmy, że dla „dawnego świata”, dla 

„świata ludzi niezbożnych”, dla „ówczesnego świata”, czyli dla świata z czasów Noego, 

który w roku 2570 p.n.e. został zatopiony przez potop, „czas końca” rozpoczął się sto 
dwadzieścia lat przed owym kataklizmem wodnym (2 Piotra 2:5; 3:6, NW; Rodzaju 6:1-
3; Mateusza 24:37-39). Zanim Babilończycy zniszczyli Jeruzalem w roku 607 p.n.e., Bóg 
przemówił do Sedecjasza, ostatniego z zasiadających na tronie jeruzalemskim królów z 

rodu Dawida, i wspomniał przy tym o „czasie błędu końca”. „Czas końca” Jeruzalem 
trwał wówczas czterdzieści lat, a rozpoczął się, gdy w 13 roku panowania Jozjasza Bóg 
powołał Jeremiasza na swego proroka (Ezechiela 21:25, NW [w BT: 21:30]; Jeremiasza 
1:1, 2; Ezechiela 4:6, 7). Również dla Jeruzalem z I wieku n.e. nastał „czas końca”, który 
trwał 41 lat (29-70 n.e.). - Łukasza 19:41-44; 1 Tesaloniczan 2:16. 

12

 Wiele lat po pierwszym zburzeniu Jeruzalem przez Babilończyków anioł Boży mówił 

prorokowi Danielowi o „czasie końca”, który miał nastać dla ogólnoświatowego systemu 
rzeczy (Daniela 11:35 do 12:4, NW). Od roku 1914 n.e. żyjemy w tym „czasie końca”. 

Mówimy tak nie tylko z uwagi na to, że w owym roku wybuchła pierwsza wojna światowa 
i rozpoczęła się era stosowania przemocy i zbrojeń, w której zagraża niebezpieczeństwo 
unicestwienia całej ludzkości, ale również dlatego, że w owym znamiennym roku zaczęło 
się ostatecznie spełniać proroctwo Jezusa dotyczące „znaku” zakończenia tego systemu 
rzeczy. A ponieważ - w myśl słów Jezusa - „zakończenie systemu rzeczy” osiągnie swój 

punkt kulminacyjny w ‚wielkim ucisku, jakiego nie było od początku  świata aż dotąd i 
nigdy nie będzie’, więc wszystko wskazuje na to, że zbliżamy się do zupełnego końca tego 
systemu rzeczy, a tym samym do zniszczenia „świata ludzi niezbożnych”. - Mateusza 

24:21. 

13

 Należy jednak zwrócić uwagę na rok 1914 n.e., ponieważ w tym roku rozpoczęła się 

background image

„obecność” (parousia) Pana Jezusa, w którego rękach spoczywa władza mesjańskiego 
Królestwa. Jego niewidzialną obecność w takim charakterze poświadcza pewien istotny 
szczegół, o którym Jezus wspomniał, odpowiadając na pytanie apostołów co do ‚znaku 
jego obecności’, i o którym tak jest napisane w Ewangelii według Mateusza 24:14: „Ta 
dobra nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo 

wszystkim narodom; a wtedy nadejdzie koniec” (NW). W odpowiedzi danej apostołom 
Jezus nie wymienił  żadnej daty, niemniej wyłanianie się tego „znaku” od roku 1914 do 
chwili obecnej wskazuje, że właśnie w owym roku narodziło się mesjańskie Królestwo 
Boże, którego władzę sprawuje w niebiosach Syn Boży, Jezus Chrystus. Ale istnieje 
jeszcze inny sposób obliczenia tej daty i wykazania, że w tym z góry wyznaczonym czasie 

miało się narodzić Królestwo i miała się rozpocząć „obecność” Chrystusa. W jaki jeszcze 
inny sposób można wykazać, że rok 1914 jest tym właściwym rokiem? 

14

 Gdy apostołowie zapytali: „Kiedy się to stanie?” Jezus przepowiedział zbliżającą się 

zagładę  Jeruzalem,  po  czym  dodał: „Jeruzalem będzie deptane przez narody, aż się 

wypełnią czasy wyznaczone narodom” (Łukasza 21:20-24, NW). Te „czasy wyznaczone 
narodom [nieżydowskim, pogańskim]” rozpoczęły się w roku 607 p.n.e., gdy 
Babilończycy zburzyli Jeruzalem i zdetronizowali panującego potomka króla Dawida, 

dziedzica Bożego przymierza co do wiecznotrwałego królestwa. Te „czasy pogan”, jak się 
je często nazywa, trwały do dni Jezusa i miały nadal trwać jeszcze po drugim zburzeniu 
świętego miasta. Wprawdzie po 70 latach od czasu zburzenia Jeruzalem i spustoszenia 
kraju Judy wierny ostatek Żydów powrócił z niewoli babilońskiej i odbudował Jeruzalem 
oraz inne miasta w ziemi, która od tak dawna była spustoszona, ale to nie znaczy, że 

Jeruzalem nie było już deptane przez narody pogańskie, najpierw przez Babilończyków, a 
następnie przez zdobywców Babilonu, Medów i Persów. 

15

 Dlaczego? Ponieważ po rozpoczęciu odbudowy Jeruzalem w roku 537 p.n.e. nie 

przywrócono w tym mieście ani tronu, ani mesjańskiego królestwa potomków króla 

Dawida. Jeruzalem było wówczas prowincją imperium medo-perskiego i podlegało 
Dariuszowi Medowi oraz Persowi, Cyrusowi Wielkiemu. A zatem nadal było deptane 
znaczenie Jeruzalem, którego ono nabrało od czasu zdobycia go przez króla Dawida w 
roku 1070 p.n.e., to znaczy jego ranga stolicy mesjańskiego królestwa synów i następców 
króla Dawida. Panowanie lewickiego rodu Machabeuszów (104 do 63 i 40 do 37 p.n.e.) 

nic pod tym względem nie zmieniło. Gdy później przyszedł Jezus, „Syn Dawida”, i 
przedstawił się, że został namaszczony duchem Bożym, wówczas większość żydowskich 
przywódców religijnych i ich zwolenników odrzuciła go jako swego Mesjasza i Króla. 

Wobec namiestnika rzymskiego Poncjusza Piłata krzyczeli: „Nie mamy króla, tylko 
Cezara” (Jana 19:15, NW). Wobec tego Czasy Pogan trwały w dalszym ciągu, a prawo do 
królestwa mesjańskiego nadal było deptane. 

16

 Jezus powiedział jednak: „Aż się wypełnią czasy wyznaczone narodom”. Jak długo 

po obaleniu przez Babilon w roku 607 p.n.e. tronu króla Dawida w Jeruzalem miały więc 

trwać te czasy, w których poganie przeszkadzaliby mesjańskiemu Królestwu Bożemu? 

17

 Oczywiście teraz, gdy już wiemy, jak - zgodnie z proroctwem Jezusa - potoczyły się 

wydarzenia po wybuchu pierwszej wojny światowej, możemy z całym przekonaniem 

odpowiedzieć: Aż do wypełnienia się czasów pogan w roku 1914 n.e. Co więcej, za czasów 

króla Nabuchodonozora, który w roku 607 p.n.e. zburzył Jeruzalem, Bóg wyjawił,  że 
powziął postanowienie co do długości trwania tych rozpoczętych w owym roku czasów 

background image

panowania pogan bez przeszkód ze strony mesjańskiego Królestwa Bożego. Wskazał, że 
będzie to siedem symbolicznych „czasów”. Sen, w którym Bóg wyjawił 
Nabuchodonozorowi ten okres, objaśnił prorok Daniel (Daniela 4:13, 20, 22, 29, Poz [w 
Gd  4:16, 23, 25, 32]). Bóg posłużył się Nabuchodonozorem niby drwalem, aby w roku 
607 p.n.e. „zrąbać” ziemski symbol Królestwa Bożego z siedzibą  w  Jeruzalem.  Na  pień 

tego symbolicznego „drzewa” miały być założone okowy, ponieważ dopiero po upływie 
„siedmiu czasów” miało wypuścić pędy i rozwinąć się w nowe drzewo. 

18

  W  tym  okresie,  to  znaczy  do  końca tych „siedmiu czasów”, pogańscy władcy 

światowi mieli sprawować władzę, która w gruncie rzeczy przysługiwała potomkom króla 
Dawida, bo z nim Bóg zawarł przymierze co do wiecznotrwałego królestwa. Ci władcy 

pogańscy sprawowali władzę w sposób na wskroś nieteokratyczny, sprzeczny z 
mesjańskim sposobem rządzenia; ich rządy były tak nierozsądne, jak nierozsądny był 
Nabuchodonozor podczas siedmiu lat swego obłędu. Ale jak Nabuchodonozor ponownie 
objął władzę, gdy po upływie tych siedmiu lat wrócił mu rozum, tak też mesjańska władza 

Królestwa Bożego miała być przywrócona po upływie „siedmiu czasów” sprawowania 
władzy nad światem przez pogan. Miały być wtedy zdjęte okowy najeżone na pień drzewa 
królewskiego, a z Jego korzeni miało wyrosnąć nowe drzewo, czyli nowa władza. - 

Daniela 3:31 - 4:34 (Gd: 4:1-37). 

19

 Jeśli policzyć wstecz od roku 1914 n.e. do roku 607 p.n.e., uzyskuje się liczbę 2520 

lat. Jeśli z kolei podzielimy 2520 lat przez liczbę „czasów”, czyli przez siedem, otrzymamy 
360 lat. Tyle w myśl Pisma Świętego wynosi „czas” proroczy (Apokalipsa 12:6, 14; 
porównaj z tym Apokalipsę 11:2, 3). Siedem literalnych lat obłędu Nabuchodonozora 

przedstawia „siedem czasów” obejmujących 2520 lat, przy czym każdy dzień proroczego 
„czasu trwającego 360 dni oznacza jeden rok (Ezechiela 4:6; Liczb 14:34). Tych 
symbolicznych „siedem czasów” rozpoczęło się, gdy armia babilońska spustoszyła miasto 
Jeruzalem oraz Judeę i nie było już  namiestnika,  który  by  zastąpił Godoliasza 

(Gedaliasza), zamordowanego w połowie księżycowego miesiąca Tiszri. Wobec tego 
dobiegły one końca o tej samej porze roku 1914 n.e., czyli około 4/5 października 1914. 

20

 W tym czasie powinno się było wydarzyć coś odwrotnego w porównaniu z 

wydarzeniami z miesiąca Tiszri roku 607 p.n.e., gdy się rozpoczęły Czasy Pogan. Kraj 
Judy przypominał pustynię, a w Jeruzalem nie było  świątyni ani „tronu Jehowy” z 

zasiadającym na nim namaszczonym potomkiem króla Dawida (1 Kronik 29:23, NW). 
Oznaczało to, że wczesną jesienią roku 1914 n.e. miało się skończyć deptanie 
mesjańskiego królowania przez narody pogańskie oraz że, miało się narodzić mesjańskie 

Królestwo, ale nie w ziemskim Jeruzalem, tylko w niebie, gdzie Syn i Pan króla Dawida 
zasiadł po prawicy Jehowy Boga (Psalm 110:1, 2). Wtedy właśnie przyszedł pomazaniec, 
„który ma słuszne prawo” (NW), i Jehowa Bóg dał mu Królestwo. - Ezechiela 21:25-27, 
NW (w BT 21:30-32); Daniela 7:13, 14. 

21

 Pierwsza wojna światowa trwała już ponad dwa miesiące, gdy w niewidzialnych 

niebiosach doszło do tego cudownego wydarzenia. W Apokalipsie 12:1-5 to nowo 
narodzone Królestwo mesjańskie przedstawiono jako dziecko płci męskiej, które zostało 
urodzone przez niebiańską „niewiastę” Bożą, a następnie porwane do tronu Bożego, aby 

panowało razem z Bogiem. Ten majestatyczny szczegół „wieczystego zamierzenia” 

Bożego został więc triumfalnie urzeczywistniony wbrew sprzeciwom sił nadludzkich. 
Czytamy o tym: 

background image

„I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do 

walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został 
strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkaną 
ziemie, został strącony na ziemie, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. I usłyszałem donośny głos 
mówiący w niebie: 

„‚Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo 

oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym. A 
oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - 
aż do śmierci. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i biada morzu - bo zstąpił 
na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu’. 

„A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać [prześladował, NW] Niewiastę, 

która porodziła mężczyznę. (...). I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z 
resztę jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają  świadectwo Jezusa”. - Apokalipsa 
12:7-17. 

22

 Archanioł Michał znowu pojawił się w niebie i jako „nasienie” Bożej „niewiasty”, 

które ma zmiażdżyć głowę Węża, wygrał walkę i strącił na ziemię, Węża starodawnego z 
jego demonicznymi aniołami. Rozgniewany wielki Wąż zaczął prześladować „niewiastę”, 
występując podczas pierwszej wojny światowej i później przeciw żyjącej na ziemi „reszcie 
jej potomstwa”. Jezus przepowiedział w swym proroctwie, że w czasie „zakończenia 
systemu rzeczy” jego namaszczeni naśladowcy spotkają się z takim prześladowaniem, 
Powiedział swoim uczniom:  

„Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich 

narodów z powodu mego imienia. (...) Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. - Mateusza 
24:9-13.  

23

 A zatem zarówno Biblia, jak i historia świecka wyraźnie poświadczają, że wczesną 

jesienią roku 1914 rozpoczął się „czas końca”. I dlatego nadal trwa prześladowanie 

namaszczonych członków ostatka, którzy „strzegą przykazań Boga i mają  świadectwo 
Jezusa”. Są oni posłuszni zawartemu w proroctwie Jezusa nakazowi Bożemu: „Ta dobra 

nowina o królestwie będzie głoszona po całej zamieszkanej ziemi na świadectwo 
wszystkim narodom” (Mateusza 24:14, NW). W latach, które upłynęły od roku 1914 n.e., 

ten ostatek pomazańców napisał się na kartach historii czynami poświadczającymi jego 
tożsamość. Jeszcze przed tym rokiem członkowie namaszczonego ostatka zajęli się 
poważnym studiowaniem Słowa Bożego w oderwaniu od chrześcijaństwa. Stawiali Biblię 
Świętą ponad ludzkie tradycje religijne. Już w roku 1876 ogłosili,  że trwające 2520 lat 
Czasy Pogan upłyną w roku 1914. Rozwój wydarzeń po tym roku dowodzi, że się nie 
pomylili. 

24

 Podczas pierwszej wojny światowej byli przez wszystkie narody nienawidzeni i 

zaciekle prześladowani, ponieważ opowiedzieli się za mesjańskim Królestwem Bożym i 

starali się być wolni od winy krwi, której się dopuściło chrześcijaństwo. W pierwszym 
roku powojennym, w roku 1919, zdali sobie sprawę ze swego chrześcijańskiego 
obowiązku ogłaszania na niespotykaną dotąd skalę mesjańskiego Królestwa Bożego, 
które zostało ustanowione w niebie w roku 1914, po skończeniu się Czasów Pogan 
(Mateusza 24:14). W roku 1925 rozpoznali oczami duchowego zrozumienia, że nadszedł 
czas, aby Bóg uczynił sobie imię (2 Samuela 7:23, Wujek; Jeremiasza 32:20; Izajasza 

63:14; zobacz angielskie wydanie Strażnicy z 1 sierpnia 1925, s. 226, szp. 2, p. 4; również 
wydanie z 15 września 1925, s. 280, p. 41-43). Dlatego przystąpili zdecydowanie do 

background image

obwieszczania na całym świecie biblijnego imienia jedynego żywego i prawdziwego Boga 
oraz Jego „wieczystego zamierzenia, które powziął w związku z Chrystusem Jezusem, 
naszym Panem”. - Efezjan 3:11, NW. 

25

 W roku 1931 przyjęli imię odróżniające ich od Babilonu Wielkiego, 

ogólnoświatowego imperium religii fałszywej, z którego wyszli w posłuszeństwie wobec 
nakazu Bożego zapisanego w Apokalipsie 18:4. Nie kierowali się przy tym żadnym 

zarozumialstwem; był to krok w pełni uzasadniony. Przyjęli imię odróżniające ich nawet 
od chrześcijaństwa z jego setkami skłóconych sekt, nastawieniem światowym i ogromną 
winą krwi. Przyjęli imię  oparte  na  Piśmie  Świętym (Izajasza 43:10, 12), które stale 
przypominało im o ich chrześcijańskim zadaniu. Było to imię, które odtąd stało się znane 

na całym  świecie i które jest zarówno szanowane, jak i nienawidzone: Świadkowie 
Jehowy. Żyją zgodnie z tym imieniem! 

„WIELKA RZESZA” MA PRZEŻYĆ HAR-MAGEDON 

26

 Czy wszystko to było jedynie krótkotrwałym uniesieniem religijnym? Czy był to 

tylko nic nie znaczący przypadek? A może było to zgodne z urzeczywistniającym się 
stopniowo zamierzeniem Bożym? Spójrzmy na wynik! Pewne zamierzenie zaczęło się 
urzeczywistniać w Jeruzalem w historycznym dniu Pięćdziesiątnicy 33 roku n.e., gdy Bóg 

wylał swego ducha świętego oraz gdy napełniony tym duchem apostoł Piotr powstał i 
wobec tysięcy  Żydów przytoczył proroctwo Joela 3:1-5 (Poz; w Gd  2:28-32): „Każdy 
jednak, kto wzywać będzie Imienia Jahwe, będzie wybawiony”. Bóg zaczął wtedy tworzyć 
„lud dla imienia swego”, duchowy Izrael (Dzieje Apostolskie 2:1-21; 15:14, NP). Dalszy 
krok został podjęty w roku 36 n.e., po upływie ‚siedemdziesiątego tygodnia lat’, gdy Bóg 

posłał apostoła Piotra, aby głosił nieobrzezanym poganom, i gdy wylał na tych 
wierzących nie-Żydów swego świętego ducha. Bóg powiększył „lud dla imienia swego” 
przez ochrzczenie i namaszczenie duchem świętym pogan i przyłączenie ich do Izraela 
duchowego (Dzieje Apostolskie 10:1 do 11:18; 15:7-11). Nastąpiło to w I wieku n.e. A jak 

jest obecnie, w XX wieku? Niepodważalne fakty historyczne dowodzą, że Bóg nadal ma 
„lud dla imienia swego”. 

27

 Obecność resztek ostatka duchowego „nasienia” Abrahamowego na ziemi dowodzi, 

że Bóg kompletuje pełną liczbę 144 000 izraelitów duchowych podlegających ich Głowie, 
Jezusowi Chrystusowi. Dzieje się to mimo zaciekłego sprzeciwu diabłów i ludzi! 

„Wieczyste zamierzenie, które [Bóg] powziął w związku z Chrystusem”, triumfuje - 
właśnie teraz! Bóg nadal jest zdecydowany doprowadzić wkrótce swoje zamierzenie do 
zwycięskiego, całkowitego urzeczywistnienia. Ileż dobrego wyniknie z tego dla ludzkości! 

„Wielka rzesza” ludzi, którzy to doceniają, wzrasta na całym  świecie. Ludzie ci już dziś 
doznają  błogosławieństw za pośrednictwem Bożego ostatka duchowego „nasienia” 
Abrahama.  

28

 Starożytny patriarcha Abraham przedstawiał Jehowę Boga. Jehowa jest większym 

Abrahamem. Jego „nasieniem” jest przede wszystkim Jego Syn, Jezus Chrystus, nasz 
Pan, którego ofiarował. Przez niego jako Główną Postać „nasienia” zjednują sobie 
błogosławieństwa nawet wszyscy członkowie Izraela duchowego. Ale czy tylko dla nich są 
one dostępne? Nie. Abrahamowi Bóg dał następującą obietnicę, potwierdzoną przysięgą: 

„Za pośrednictwem twojego nasienia na pewno zjednają sobie błogosławieństwo 

wszystkie narody ziemi” (Rodzaju 22:18, NW; Dzieje Apostolskie 3:22-26). Tym 

background image

„nasieniem” jest nie tylko sam Jezus Chrystus, ponieważ nasienie Abrahama miało być 
tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na brzegu morskim. A zatem to 
„nasienie” obejmuje cały Izrael duchowy. Za pośrednictwem całego tego „nasienia” 
zjednają sobie błogosławieństwa wszyscy inni, to znaczy „wszystkie narody ziemi” nie 
należące do „nasienia”, do Izraela duchowego. Tak więc cała ludzkość zjedna sobie 

błogosławieństwo za pośrednictwem „nasienia” Większego Abrahama, Jehowy Boga, 
niebiańskiego Ojca tego duchowego „nasienia”. Właśnie w tym celu dojdzie pod 
panowaniem mesjańskiego Królestwa tego „nasienia” do wskrzeszenia umarłych. - Dzieje 
Apostolskie 24:15. 

29

 A kto spośród wszystkich narodów zjednuje sobie dzisiaj błogosławieństwo za 

pośrednictwem „ostatka” „nasienia Abrahamowego, czyli w łączności z nim? Zgodnie z 
łaskawym zamierzeniem Bożym ludzie ci zostali proroczo zobrazowani w dawnych 
czasach. Przez kogo? 

30

 Do Izraelitów, którzy w roku 1513 p.n.e. zostali po obchodzie pierwszej Paschy 

wyzwoleni z Egiptu, a następnie przeszli przez Morze Czerwone na półwysep Synaj, gdzie 
już byli bezpieczni, przy łączyło się „mnóstwo cudzoziemców”, a więc nieIzraelitów 
(Wyjścia [2 Mojżeszowa] 12:38, NP; Liczb 11:4). Gdy w roku 607 p.n.e. wojska 

babilońskie po raz pierwszy zburzyły Jeruzalem, zniszczenie miasta świętego i 
znajdującej się w nim świątyni przeżył etiopski eunuch Ebedmelek i nieizraelscy Rekabici 
(Jeremiasza 35:1-19; 38:7-12; 39:16-18). A w dniu 11 Nisan 33 roku n.e. Jezus oznajmił w 
swojej zapowiedzi zniszczenie Jeruzalem, które miało nastąpić  w  roku  70  n.e.  i  które 
miało być proroczym obrazem zagłady chrześcijaństwa za życia obecnego pokolenia: 

„Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie 

będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas 
zostanie skrócony”. - Mateusza 24:21.22; Marka 13:19, 20. 

31

 Prócz ostatka Izraela duchowego, czyli „wybranych”, jeszcze inni przeżyją „wielki 

ucisk”. Około roku 96 n.e. sędziwy apostoł Jan ujrzał w widzeniu ludzi mających przeżyć 
„wielki ucisk” razem z ostatkiem Izraela duchowego. Bezpośrednio po opisaniu widzenia 

duchowego pieczętowania 144 000 wiernych członków Izraela duchowego, Jan mówi: 

„Potem ujrzałem: a oto wielki tłum [wielka rzesza, NW], którego nie mógł nikt policzyć, z każdego 

narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w 
białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: ‚Zbawienie Bogu naszemu, 
Zasiadającemu na tronie i Barankowi’. 

„A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: ‚Ci przywdziani w białe szaty kim są i 

skąd przybyli?’ I powiedziałem do niego: ‚Panie, ty wiesz’. I rzekł do mnie: To ci, którzy przychodzą 
z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i w krwi Baranka je wybielili. Dlatego są przed tronem Boga i 
w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad 
nimi. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał”, bo paść ich 
będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia: i każdą łzę otrze 
Bóg z ich oczu’”. - Apokalipsa 7:9, 10, 13-17. 

32

 Wyjaśnienie znaczenia tego widzenia, które odpowiada faktom dnia dzisiejszego, 

zostało po raz pierwszy opublikowane w roku 1935 n.e.; nastąpiło  to  31  maja  na 

zgromadzeniu chrześcijańskich  Świadków Jehowy w Waszyngtonie (D.C.). „Wielka 
rzesza”, którą Jan ujrzał w widzeniu, nie spodziewa się pójść do nieba ani królować na 
niebiańskiej górze Syjon razem ze 144 000 Izraelitów duchowych. Na przykład w 

background image

Apokalipsie 14:1-3 czytamy, że na niebiańskiej górze Syjon stoi z Barankiem Bożym tylko 
144 000 Izraelitów duchowych. Jan nie widział,  żeby „wielka rzesza” stała na górze 
Syjon, i to jest całkiem zrozumiałe. Tylko o 144 000 jest powiedziane: „Ci spośród ludzi 
zostali wykupieni na pierwociny dla Boga i dla Baranka” (Apokalipsa 14:4, 5; Jakuba 
1:18). O 144 000 tych, którzy „spośród ludzi zostali wykupieni”, czytamy następujące 

słowa skierowane do Baranka Bożego: 

„Zostałeś zabity i nabyłeś Bogu krwią twoją ludzi z każdego pokolenia, języka, ludu i narodu, i 

uczyniłeś ich Bogu naszemu królestwem i kapłanami, a będą królować na ziemi [nad ziemią, NW]”. - 
Apokalipsa 5:9, 10.  

33

 Te 144 000 stanowi urzeczywistnienie celu „nowego przymierza”, które Bóg zawarł z 

Izraelem duchowym, ponieważ to „nowe przymierze” miało doprowadzić do wyłonienia 

‚królestwa kapłanów i ludu świętego’, czego nie dało się osiągnąć w ramach starego 
Mojżeszowego przymierza Prawa (Wyjścia 19:5, 6). Ze wspomnianą w Apokalipsie 7:9-17 
„wielką rzeszą” nikt nie zawiera tego nowego przymierza, jednakże jej członkowie 

przyłączają się do „ostatka” Izraelitów duchowych, objętych nowym przymierzem. 

34

 A zatem „wielka rzesza” nie spodziewa się,  że po przeżyciu „wielkiego ucisku” 

pójdzie do nieba. Jej członkowie oczekują, że po „wielkim ucisku” Baranek Boży będzie 
ich pasł na ziemi i poprowadzi ich do życia wiecznotrwałego w ziemskim raju. Uznają 

zasiadającego na tronie Boga niebios za Najwyższego Władcę całego stworzenia. 
Mesjasza Jezusa uznają za ‚Baranka Bożego, który gładzi grzech świata’. Zdają, sobie 
sprawę,  że zbawienie zawdzięczają Bogu oraz Jego Barankowi, który niegdyś został 
„zabity”. Przez wiarę i posłuszeństwo „opłukali swe szaty i w krwi Baranka je wybielili”. 

35

 Za swego Boga uznają jedynie Wszechwładnego Pana Jehowę. To wyjaśnia, dlaczego 

‚we dnie i w nocy oddają Mu cześć w Jego świątyni’, to znaczy w ziemskich 

przedsionkach Jego duchowej świątyni, której Miejsce Najświętsze znajduje się w 
świętych niebiosach (Hebrajczyków 9:24). Dlatego „wielka rzesza” pozostaje obecnie w 
łączności z ostatkiem 144 000 Izraelitów duchowych, którzy mają być królewskimi 
kapłanami wyłonionymi w ramach nowego przymierza. Wyrazem lojalności członków 

„wielkiej rzeszy” wobec Jezusa Chrystusa, królewskiego Arcykapłana jest lojalność wobec 
jego żyjących jeszcze na ziemi duchowych braci. Wyświadczają tym duchowym braciom 

Chrystusa tyle dobrego, ile tylko mogą, a nawet biorą z nimi udział w głoszeniu po całym 

świecie „tej dobrej nowiny o królestwie”. Ci lojalnie usposobieni ludzie to klasa „owiec”, 
którą Jezus opisał w swojej przypowieści, mówiąc: 

„Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: ‚Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie 

w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; 
byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a 
przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w wiezieniu, a przyszliście do 
Mnie’. Wówczas zapytają sprawiedliwi: ‚Panie, kiedy widzieliśmy Cię  głodnym i nakarmiliśmy 
Ciebie? Spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? Lub 
nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do 
Ciebie?’ A Król im odpowie: ‚Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych 
braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili’. 

„I pójdą ci [klasa kozłów] na mękę wieczną [na wieczne odcięcie, NW], sprawiedliwi zaś do życia 

wiecznego”. - Mateusza 25:34-40, 46. 

36

 Ci, którzy w swoim postępowaniu wobec duchowych braci panującego obecnie 

background image

Króla, Jezusa Chrystusa, nie przypominają „owiec”, zostaną zniszczeni w nadchodzącym 
„wielkim ucisku”, ponieważ nie są zwolennikami „nasienia” niebiańskiej „niewiasty” 
Bożej, tylko zwolennikami „nasienia” „Węża starodawnego”, Szatana Diabła (Rodzaju 
3:15; Apokalipsa 12:9, 17). Poddają się wpływowi i kierownictwu ‚Węża starodawnego 
(...) zwodzącego całą zamieszkaną ziemie’ i dlatego staną po stronie „nasienia” Węża, gdy 

wkrótce rozpocznie się „wielki ucisk”. 

37

 Od narodzin mesjańskiego Królestwa Bożego w roku 1914 dla obecnego światowego 

systemu rzeczy nastał „czas końca”. Ten „czas końca” wkrótce osiągnie swój punkt 
szczytowy w zapowiedzianym przez Jezusa Chrystusa „wielkim ucisku”. Prorok Daniel 
przepowiedział ten bezprzykładny ucisk na długo przedtem, zanim Jehowa Bóg posłał 

swego pierworodnego niebiańskiego Syna na ziemię, gdzie miał otrzymać imię Jezus. 
Anioł Boży przekazał Danielowi proroctwo następującymi słowami: 

„W owych czasach wystąpi Michał, wielki książę, który jest opiekunem dzieci twojego narodu. 

Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej”. - Daniela 
12:1; porówna] Mateusza 24:21. 

Obecne pokolenie stoi teraz w obliczu tego „okresu ucisku”. 

38

 W tym „okresie ucisku”, w tym „wielkim ucisku”, antyreligijne siły polityczne 

zniszczą współczesny Babilon Wielki, to znaczy ogólnoświatowe imperium religii 

fałszywej, które zostało zapoczątkowane w starożytnym Babilonie (Rodzaju 10:8-12; 
Apokalipsa 17:1 do 18:24). Dzięki ochronie Bożej członkowie „ostatka” Izraela 
duchowego i „wielkiej rzeszy” przeżyją to zniszczenie, ponieważ wyznają prawdziwą 
religię (Jakuba 1:27, NW). Bezpośrednio po tej podjętej przez siły antyreligijne nieudanej 

próbie usunięcia z ziemi czystej i nieskalanej „formy wielbienia”, niesfałszowanej religii, 
nadejdzie ‚wojna w wielkim dniu wszechmogącego Boga’ w miejscu symbolicznie 

zwanym Har-Magedonem (Apokalipsa 16:14, 16). Dlaczego? Ponieważ jeszcze musi być 
rozstrzygnięta wszechświatowa kwestia sporna dotycząca uznawanego przez ostatek i 
„wielką rzeszę” zwierzchnictwa Jehowy nad całym dziełem stworzenia. Rozstrzygnięcie 
tej kwestii spornej wchodzi w skład „wieczystego zamierzenia, które [Bóg] powziął w 

związku z Chrystusem Jezusem, naszym Panem”, będącym główną postacią obiecanego 
„nasienia” Bożego. 

39

 Suwerenność narodowa, przy której tak obstają obecne rządy polityczne, pozostaje 

w sprzeczności z nieograniczoną władzą Stwórcy. Konflikt zbrojny, do którego dojdzie w 
wyniku tej najważniejszej kwestii spornej, zbliża się coraz bardziej w miarę upływu 
„czasu końca”. Czy dzięki podanemu w Apokalipsie opisowi nadchodzących wydarzeń 

widzimy już, jak ziemscy królowie i władcy polityczni oraz ich armie i poplecznicy są 
zgromadzani na polu bitewnym Har-Magedonu, żeby tam stoczyć ostateczną walkę? Tak! 

40

 Jednakże oczyma wiary widzimy też,  że niebiański Król królów, Jezus Chrystus i 

jego zastępy aniołów spieszana to samo pole bitewne, jak gdyby jechali na białych 
rumakach wojennych. Możemy zaufać Słowu Bożemu; walka Har-Magedonu skończy się 

zwycięstwem sił zbrojnych Boga Wszechmocnego i unicestwieniem wszystkich 
utworzonych przez ludzi systemów politycznych razem z ich władzami, siłami zbrojnymi 
i patriotycznymi sprzymierzeńcami. Przyrównany niegdyś do Baranka Jezus Chrystus 
okaże się Królem królów, ponieważ Jehowa Bóg będzie walczyć po jego prawicy, 
wspierając swego Króla i Kapłana podobnego Melchizedekowi. - Apokalipsa 17:12-14; 
19:11-21; Psalm 110:4, 5. 

background image

41

  Będzie to punkt kulminacyjny trudności, w które „Wąż starodawny” oraz jego 

demoniczni aniołowie po strąceniu z nieba wpędzili całą zwiedzioną ludzkość i o których 
czytamy: „Biada ziemi i morzu” (Apokalipsa 12:7-12). Po unicestwieniu w Har-
Magedonie całego ziemskiego „nasienia” tego „Węża starodawnego” nie będzie on mógł 
prowadzić wojny przeciw „pozostałym z nasienia [niewiasty]” ani przeciw „wielkiej 

rzeszy”, która razem z nimi wielbi Wszechwładnego Pana Jehowę (Apokalipsa 12:13, 17, 
NW). Czy „Wąż starodawny” i jego niewidzialne demoniczne „nasienie” mają pozostawać 
na swobodzie w pobliżu ziemi, dokąd zostali strąceni z nieba? Nie! Bo oto nadchodzi 
doniosła chwila dla Jezusa Chrystusa, „nasienia” niebiańskiej „niewiasty” Bożej, któremu 
żądny mordu Wąż niegdyś zmiażdżył piętę! Karta się odwróciła i teraz „nasienie” 

niebiańskiej „niewiasty” Bożej zmiażdży głowę Węża i będzie tak, jakby Szatan oraz jego 
demoniczne „nasienie” w ogóle nie istnieli. Jak do tego dojdzie? 

42

 Stanie się to przez usunięcie Węża oraz jego demonów z sąsiedztwa ziemi i 

wtrącenie ich do „Przepaści”, która zostanie nad nimi zapieczętowana. Pozostaną tam jak 

gdyby w łańcuchach przez najbliższe tysiąc lat. W Apokalipsie 20:1-3 (Poz) to zdarzenie 
zostało opisane jako wydarzenie następujące po wojnie Har-Magedonu, a nie podczas 
niej (Rodzaju 3:15; Rzymian 16:20; Łukasza 10:18-20). W ten sposób panujące nad 

ziemskim społeczeństwem ludzkim prastare niebo, którego władcą jest Szatan, zostanie 
raz na zawsze usunięte, a utworzone przez Boga Mesjańskie „nowe niebo” rozpostrze się 
nad nowym społeczeństwem ludzkim na ziemi ku jego błogosławieństwu. Wtedy 
triumfalnie urzeczywistnią się  słowa apostoła Piotra, który po opisaniu zniszczenia 
starego symbolicznego nieba i starej symbolicznej ziemi dodaje otuchy wszystkim 

prawdziwym czcicielom Jehowy Boga, mówiąc: „Oczekujemy jednak, według obietnicy, 
nowego nieba i ziemi nowej, w których będzie mieszkała sprawiedliwość”. - 2 Piotra 3:7-
13; Apokalipsa 20:11; 21:1; Izajasza 65:17. 

 
[Pytania do studium] 
1. Które stworzenia duchowe są przeciwnikami „wieczystego zamierzenia” Bożego i odkąd? 
2. (a) Jakie podjęto diabelskie próby unicestwienia nowo utworzonego „wybranego plemienia”? (b) Co 

napisał Piotr, aby ostrzec chrześcijan przed naporem zepsucia? 

3. (a) Jakimi słowami Paweł ostrzegł przed ludźmi, działającymi na szkodę zboru? (b) Kim jest „człowiek 

bezprawia” i kiedy się ujawnił? 

4. Jak duchowieństwo chrześcijaństwa zapisało się na karcie dziejów w ciągu minionych wieków od czasu 

jego powstania, a mimo to za co się uważa? 

5. Co Bóg nadal czynił zgodnie ze swym „wieczystym zamierzeniem”, mimo że chrześcijaństwo 

postawiło Go w złym świetle?  

6. Do jakiego stanu mieli być doprowadzeni ostatni znajdujący się na ziemi członkowie klasy 144 000? 
7. Do czego Jezus przyrównał to dzieło zbierania i kiedy - w myśl jego wypowiedzi - miało to nastąpić? 
8. Czy to duchowe „żniwo” było jedynym wydarzeniem, które miało mieć miejsce w czasie „zakończenia 

systemu rzeczy” i w odpowiedzi na jakie pytanie Jezus się o tym wypowiedział? 

9. Co Jezus przepowiedział na ten okres i kiedy się rozpoczął, a kiedy zakończył „czas końca” dla 

Jeruzalem? 

10. Z uwagi na jakie posłużenie się Jeruzalem z I wieku n.e. proroctwo Jezusa dotyczy naszych czasów? 
11. Jaki czas nastał teraz dla tego świata i do jakich okresów w przeszłości można go przyrównać? 
12. Za pośrednictwem którego proroka Jehowa wspomniał o „czasie końca”, i co dowodzi, że od roku 

background image

1914 n.e. żyjemy w tym okresie? 

13. (a) Dlaczego Mateusza 24:14 świadczy o tym, że „obecność” Chrystusa miała mieć związek z 

Królestwem Bożym? (b) Jaki problem powstaje w związku z tym, że Chrystus nie podał żadnej daty? 

14. Kiedy się rozpoczęły wspomniane przez Jezusa Czasy Pogan, i po jakim wydarzeniu miały nadal 

trwać? 

15. (a) Dlaczego po rozpoczęciu odbudowy Jeruzalem w roku 537 p.n.e. Czasy Pogan wciąż jeszcze 

trwały? (b) Dlaczego te czasy nadal trwały po przesłuchaniu Jezusa przed Poncjuszem Piłatem? 

16, 17. (a) Kiedy - jak to wynika ze spełnienia się proroctwa Jezusa - upłynęły Czasy Pogan? (b) Jakiemu 

starożytnemu królowi Bóg wyjawił długość trwania tego okresu i jak Bóg posłużył się tym królem? 

18. (a) Przez kogo i w jaki sposób była w okresie tych Czasów Pogan sprawowana władza królewska, 

która przysługiwała potomkom króla Dawida? (b) Jak zobrazowano przywrócenie władzy mesjańskiej? 

19. (a) Jak długo trwał każdy „czas” siedmiu Czasów Pogan? (b) W jakiej porze roku się rozpoczęły te. 

czasy i w jakiej dobiegły końca? 

20. Co to znaczy, że w roku 1914 n.e. miało się wydarzyć coś odwrotnego w porównaniu z tym, co miało 

miejsce w roku 607 p.n.e.? 

21. Jak zobrazowano narodziny mesjańskiego Królestwa Bożego w niebie i co nastąpiło zaraz po tym 

wydarzeniu? 

22. (a) Z kim utożsamia Michała fakt, że strącił z nieba na ziemię Szatana i jego demony? (b) Jak Jezus 

przepowiedział prześladowanie ‚reszty potomstwa niewiasty’? 

23. (a) Posłuszeństwo wobec jakiego nakazu Jezusa poświadczyło tożsamość członków namaszczonego 

ostatka? (b) Kiedy ogłosili, w którym roku miały upłynąć Czasy Pogan? 

24. (a) Dlaczego podczas pierwszej wojny światowej ostatek był znienawidzony przez wszystkie narody? 

(b) Do czego ostatek przystąpił po wojnie i jakie imię starał się obwieszczać? 

25. Od czego namaszczony ostatek miał się odróżnić i co w związku z tym przyjął w roku 1931 n.e.? 
26. Kiedy Bóg zaczął wybierać „lud dla imienia swego” i czy dzisiaj już nie ma takiego ludu? 
27. Jaki mamy teraz dowód, że Bóg obstaje przy zamierzeniu powziętym w tej sprawę i kto w związku z 

tym doznaje dziś błogosławieństw? 

28. Kto przede wszystkim jest „nasieniem” Abrahama i skąd wiadomo, czy błogosławieństwa zjednają 

sobie tylko członkowie tego „nasienia”? 

29, 30. (a) Kto w czasach przedchrześcijańskich zobrazował ludzi, którzy w dobie obecnej zjednują sobie 

błogosławieństwa za pośrednictwem ostatka „nasienia”? (b) Jakimi słowami Jezus wskazał, że 
niektórzy przeżyją nadciągający „wielki ucisk”? 

31. Co apostoł Jan ujrzał w widzeniu „wielkiej rzeszy”, która razem z duchowym ostatkiem przeżyje 

„ucisk”? 

32. (a) Kiedy po raz pierwszy opublikowano wyjaśnienie znaczenia tego wadzenia odpowiadającego 

faktom dnia dzisiejszego? (b) Dlaczego należało się spodziewać, że ta „wielka rzesza” nie pójdzie do 
nieba i nie będzie królować razem z Barankiem Bożym? 

33. Kto stanowi urzeczywistnienie celu nowego przymierza? 
34. Gdzie spodziewają się żyć wiecznie członkowie „wielkiej rzeszy” i za kogo uznają Boga oraz Jego 

Baranka? 

35. (a) Gdzie oni stale służą Bogu w Jego „świątyni” i dlaczego? (b) Co jest wyrazem ich lojalności 

wobec Arcykapłana Bożego i jak Jezus zobrazował ich w pewnej przypowieści? 

36. Kiedy wspomniana w przypowieści klasa kozłów będzie „odcięta” i dlaczego? 
37. Jaki czas nastał od roku 1914 dla obecnego systemu światowego i w obliczu czego - według Daniela 

12:1 - stoi obecne pokolenie? 

background image

38. (a) Jaką religię wyznają ci, którzy maja przeżyć zagładę Babilonu Wielkiego? (b) W celu 

rozstrzygnięcia jakiej kwestii spornej musi być stoczona ‚wojna w wielkim dniu wszechmogącego 
Boga’? 

39, 40. (a) Gdzie dojdzie do konfliktu zbrojnego w wyniku tej kwestii spornej i kto się tam zgromadza? 

(b) Kto zatriumfuje dzięki odniesionemu zwycięstwu? 

41. (a) Dlaczego po Har-Magedonie „Wąż starodawny” nie będzie już mógł toczyć wojny z ostatkiem i 

„wielką rzeszą”? (b) Pod jakim względem dla „nasienia niewiasty” Bożej nadejdzie doniosła chwila? 

42. (a) Jak zostanie więc zmiażdżony Wąż i jego „nasienie”? (b) Jakie wtedy nastąpią zmiany we 

władzach niebiańskich i w społeczeństwie ziemskim? 

 
 
 
 
 

 

ROZDZIAŁ 15 

Uświęcenie siódmego „dnia” stwarzania 

 

DŁUGO oczekiwany triumf „wieczystego zamierzenia, które [Bóg] powziął w związku z 
Chrystusem Jezusem, naszym Panem” dla wiecznotrwałego dobra ludzkości, jest już 
bardzo bliski. Czy więc nie warto żyć dla tej sprawy, ujrzeć to wszystko i korzystaj z tego z 
niewysłowioną radością? Członkowie ostatka Izraela duchowego, którzy wtedy będą 
jeszcze żyć, jak również „wielka rzesza” ich współświadków Jehowy ujrzą ten triumf i po 

wieczne czasy będą zaznawać wynikających z niego dobrodziejstw. Niemniej nie będzie 
to jeszcze pełnym urzeczywistnieniem „wieczystego zamierzenia” Bożego dotyczącego 
„nasienia” Jego niebiańskiej „niewiasty”. Musi ono odnosić dalsze triumfy w ciągu całego 
tysiącletniego panowania Mesjasza Jezusa oraz 144 000 współczłonków „nasienia 

Abrahama” (Apokalipsa 20:4-6; Galatów 3:8, 16, 29). Dlaczego? 

2

 Otóż zgodnie z „wieczystym zamierzeniem” Bożym poczęta w grzechu i podlegająca 

śmierci ludzkość ma odnieść pożytek ze zmiażdżenia głowy wielkiego Węża. W myśl 

obietnicy, którą Bóg dał Abrahamowi, wszystkie rodziny ziemi i wszystkie narody mają 
za pośrednictwem duchowego „nasienia” Abrahama siebie błogosławić - zjednać sobie 
wiecznotrwałe błogosławieństwo (Rodzaju 12:3; 22:18, NW). Będzie na to dość czasu pod 

tysiącletnim królowaniem Chrystusa. 

3

 Mesjasz Jezus oraz 144 000 jego wyniesionych do chwały współkrólów i 

podkapłanów skupił uwagę na pierwotnym zamierzeniu, które powziął Bóg Stwórca, gdy 
umieścił człowieka na ziemi w ogrodzie Eden. Cała ziemia miała rozkwitnąć jak jeden 
wielki ogród Eden. Według tego pierwotnego, niezmiennego zamierzenia Bożego 

ogólnoziemski raj mieli zaludnić doskonali, sprawiedliwi mężczyźni i kobiety, aby żyć w 

nim po wieczne czasy, utrzymując pokojową, serdeczną więź ze swym Ojcem 
niebiańskim jako członkowie Jego wszechświatowej rodziny w niebie i na ziemi, Jego 
powszechnej organizacji. Wszystkie ryby morskie, stworzenia latające i zwierzęta 

background image

naziemne, zarówno domowe, jak i dzikie, miały być poddane stworzonemu na obraz 
Boży rodzajowi ludzkiemu i nie miały mu szkodzić (Rodzaju 1:26-31; Izajasza 45:18; 
Psalm 115:16; 104:5). W celu urzeczywistnienia tego pierwotnego zamierzenia Bożego 
„nasienie” niebiańskiej „niewiasty” Bożej musi panować przez tysiąc lat. Zadanie to 
zostało zlecone Mesjaszowi Jezusowi, którego w czasie pobytu na ziemi nazywano 

‚Synem Człowieczym’. - Psalm 8:5-9; Hebrajczyków 2:5-9. 

4

 Kiedy więc żyjący jeszcze ostatek Izraelitów duchowych dokończy swego ziemskiego 

biegu i zjednoczy się w chwale z panującym Mesjaszem Jezusem oraz wszystkimi innymi 
jego współdziedzicami, wówczas „wielka rzesza”, która również przeżyje ten „ucisk”, nie 
pozostanie na oczyszczonej ziemi sama. Byłaby zbyt mała,  żeby ‚napełnić ziemię’. Poza 

tym nie tylko jej członkowie zostali odkupieni doskonałą człowieczą ofiarą Pana Jezusa 
Chrystusa. Jego „pięta” uległa zmiażdżeniu, aby „zaznał śmierci za każdego człowieka”; 
on „dał siebie na okup odpowiedni za wszystkich” (Hebrajczyków 2:9; 1 Tymoteusza 2:5, 
6,  NW). Obecnie ogromna większość odkupionych spoczywa martwa we wspólnym 

grobie ludzkości. W jaki sposób odniosą oni pożytek z okupu Mesjasza? Dzięki 
obiecanemu zmartwychwstaniu (Joba 14:13, 14; Izajasza 26:19; Mateusza 22:31, 32; Jana 
5:28, 29; Dzieje Apostolskie 24:15; Apokalipsa 20:12-14). Dzięki temu miliardy 

zmartwychwstałych potomków pierwszej pary ludzkiej, Adama i Ewy, przyłączą się do 
ocalałej „wielkiej rzeszy”. Jakież to będzie wielkie ogólnoświatowe spotkanie rodzinne! 

5

 Sprawujący władzę Jezus Chrystus oraz jego 144 000 współdziedziców muszą jeszcze 

urzeczywistnić pewne specjalne zamierzenie Boże. Jakie? Muszą doprowadzić do tego, 
żeby Boży siódmy „dzień” stwarzania stał się błogosławiony i święty. Gdy po stworzeniu 

Adama i Ewy Bóg im powiedział, co mają robić, a więc po co żyją w raju, dobiegł końca 
Jego szósty „dzień” stwarzania, a rozpoczął się siódmy „dzień” stwarzania. Nastąpiło to 
około 6000 lat temu. Bóg postanowił,  że ten „dzień” stwarzania będzie dla Niego 
„dniem” sabatu. W „dniu” tym miał zaprzestać stwarzania na ziemi, odpocząć od tej 

pracy, ale nie dlatego, że był zmęczony, tylko żeby umożliwić pierwszej parze ludzkiej i jej 
potomstwu wielbienie Go jako ich jedynego żywego i prawdziwego Boga przez służenie 
Mu spełnianiem zleconego im zadania. Wiedział,  że Jego oznajmione zamierzenie 
względem nich będzie mogło być urzeczywistnione w następnych siedmiu tysiącach lat, 
w Jego „dniu” Sabatu. 

„Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął od całej 

swej pracy, którą wykonał stwarzając”. Rodzaju 2:3. 

6

 Wkrótce potem duchowy syn Boży, który sam siebie uczynił Szatanem Diabłem, 

zaczął profanować ten święty „dzień” Jehowy Boga, Jego siódmy „dzień” stwarzania. 
Przez 6000 lat pozwalano Diabłu i jego „nasieniu” zabiegać o wywołanie wrażenia, 
jakoby ten „dzień” był przeklęty, pozbawiony świętości, jakoby uniemożliwiał Bogu 

zaznanie „odpoczynku”, żeby Go skłonić do pogwałcenia ustanowionego przez siebie 

„dnia” Sabatu. Ale na próżno! Podczas tysiąca lat pozostawania Szatana, Wielkiego 
Węża, i jego demonicznego „nasienia” w przepaści Jehowa Bóg usunie skutki wszelkiej 

niegodziwości popełnionej na ziemi przez tych profanatorow Jego Sabatu. Za pomocą 
tysiącletniego panowania swego Syna, Jezusa Chrystusa, Jehowa wydźwignie rodzaj 
ludzki, wywodzący się z pierwszej pary człowieczej, do stanu pierwotnej doskonałości i 
bezgrzeszności, a zniszczy tylko zbuntowane, nieposłuszne jednostki, które nie odnoszą 
się z szacunkiem do wielkiego „dnia” Sabatu Jehowy Boga (Apokalipsa 20:14, 15). 

Przywrócony wtedy raj rozprzestrzeni się na całą ziemię i cała ziemia zapełni się ludźmi 

background image

pochodzącymi od pierwszej pary człowieczej, którzy uczynią ją sobie poddaną. - Rodzaju 
1:28. 

Dzięki urzeczywistnieniu „wieczystego zamierzenia”, które [Bóg] powziął w związku z 

Chrystusem Jezusem, naszym Panem”, Jego siódmy „dzień” stwarzania dobiegnie końca 
jako błogosławiony i święty. Pobłogosławienie przez Jehowę tego „dnia” i uczynienie go 
świętym 6000 lat temu nie zostanie udaremnione, ściągnęłoby to bowiem na Niego 

wieczną hańbę. Chwalebnie spełnią się słowa modlitwy mesjańskiej: „Przyjdź Królestwo 
twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi” (Mateusza 6:10, NP). Po 
doprowadzeniu „wieczystego zamierzenia” Jehowy do przynoszącego Bogu cześć 
triumfalnego urzeczywistnienia Jezus Chrystus „przekaże królowanie Bogu i Ojcu” i w 

ten sposób podda się Władcy całego wszechświata, Jehowie, Najwyższemu (1 Koryntian 
15:24-28). Staje on lojalnie w obronie pełnoprawności powszechnego zwierzchnictwa 
Jehowy. 

UZNANIE POSŁUSZNEJ LUDZKOŚCI ZA SPRAWIEDLIWA, 

ŻEBY MOGŁA DOSTĄPIĆ ŻYCIA WIECZNEGO 

8

 Uzdrowiona ludzkość  będzie wtedy mogła tak samo odpowiadać za swoje 

postępowanie, jak niegdyś pierwsi bezgrzeszni, doskonali ludzie, Adam i Ewa w rajskim 

ogrodzie Eden, gdy Bóg zlecił im pełnienie dla Niego świętej służby. Kto z uzdrowionej 
ludzkości, zamieszkującej ziemski raj, zechce lojalnie popierać powszechne 
zwierzchnictwo i Boskość łaskawego Stwórcy, Jehowy, Źródła wszelkiego życia? Kogo On 
sam uzna za sprawiedliwego, godnego życia wiecznego na rajskiej ziemi? W celu 
wypróbowania całej uzdrowionej ludzkości pod tym istotnym względem Jehowa 

przejmie Królestwo z rąk Jezusa Chrystusa i każe uwolnić z przepaści wielkiego Węża 
oraz jego demony. Pozwoli, żeby ci niepoprawni duchowi buntownicy jeszcze raz 
spróbowali kusić i zwodzić ludzkość. 

9

 Jehowa nie zaprzecza, że wśród uzdrowionej ludzkości znajdą się tacy, którzy dadzą 

się zwieść Szatanowi i jego demonom, tak jak w ogrodzie Eden dali się zwieść doskonali 
ludzie Adam i Ewa. Bóg przewiduje, że będzie ich niezliczona rzesza. Gdy dopuszczone 
przez Boga wypróbowanie osiągnie punkt kulminacyjny i doprowadzi do ostatecznego 
podziału ludzkości pod względem ustosunkowania się jednostek do powszechnego 
zwierzchnictwa i Boskości, wtedy na ludzkich buntowników spadnie z nieba zagłada. W 

końcu przyjdzie kolej na unicestwienie wielkiego profanatora Sabatu Jehowy, Szatana 
Diabła i jego demonicznego „nasienia”. Niewątpliwie dokona tego „nasienie” niebiańskiej 
„niewiasty” Bożej, gdyż według oznajmionego w ogrodzie Eden „wieczystego 

zamierzenia” Bożego właśnie temu „nasieniu” zostało wyznaczone zadanie ‚zmiażdżenia 
głowy’ Węża (Rodzaju 3:15, NW). Szatan Diabeł i jego demony, nie wrócą już do 
przepaści, tylko zostaną unicestwieni na zawsze jakby ogniem podsycanym siarką. Wielki 
Wąż nie podźwignie się już ani na chwilę po tej ostatniej fazie miażdżenia jego głowy. 
Nigdy już nie będzie mu wolno działać w roli Zwodziciela. - Apokalipsa 20:7-10. 

10

 Jakiż to będzie chwalebny triumf „wieczystego zamierzenia, które [Bóg] powziął w 

związku z Chrystusem Jezusem, naszym Panem”! Tych członków uzdrowionej ludzkości, 
którzy dowiodą, że niezmiennie obstają przy postanowieniu służenia Jehowie i słuchania 

Go jako Zwierzchniego Władcy wszechświata oraz jedynego żywego i prawdziwego Boga, 

On uzna za sprawiedliwych. Obdarzy ich nagrodą  życia wiecznotrwałego w ustawicznie 
kwitnącym Raju na ziemi, która jest podnóżkiem Bożym (Izajasza 66:1). Nada ich 

background image

bezkresnemu, życiu sens, który zawsze będzie dla nich źródłem zadowolenia i ożywczej 
podniety ku Jego chwale za sprawą Jego Chrystusa Jezusa, naszego Pana. Hallelujah! - 
Apokalipsa 21:1-5; Psalm 150:6 

11

 Oto zachwycające perspektywy, które się odsłaniają przed ludzkością! Może je mieć 

przed sobą każdy, kto teraz, dostosowuje swe życie do „wieczystego zamierzenia” Bożego. 
Nie ma nic wspanialszego nad zharmonizowanie swoich celów życiowych z zamierzeniem 

Bożym. 

 
[Pytania do studium] 
1, 2. (a) Czy „wieczyste zamierzenie” Boże urzeczywistni się ostatecznie z chwilą zmiażdżenia wielkiego 

Węża? (b) Kto według zamierzenia Bożego ma odnieść pożytek ze zmiażdżenia Węża? 

3. Na czym polega pierwotne zamierzenie Boże, które ma być urzeczywistnione podczas tysiącletnich 

rządów nad ziemią, i kto je urzeczywistni? 

4. Dlaczego po wyniesieniu do chwały ostatka Izraela duchowego członkowie ocalałej „wielkiej rzeszy” 

nie będą jedynymi mieszkańcami ziemi? 

5. (a) Jakie jeszcze zamierzenie Boże musi urzeczywistnić Chrystus i 144 000 jego współdziedziców? (b) 

Pod jakim względem Bóg odpoczął w swoim siódmym „dniu” stwarzania? 

6. (a) Jak został sprofanowany Boży siódmy „dzień” stwarzania, Jego dzień Sabatu? (b) Jak Bóg uczyni 

go jednak błogosławionym i świętym? 

7. Jaka modlitwa, której nauczył Jezus, spełni się w ten sposób i co on potem uczyni na dowód uznawani a 

powszechnego zwierzchnictwa Jehowy? 

8. W jakim stanie uzdrowiona ludzkość znajdzie się wtedy przed Bogiem i co Bóg uczyni, zanim 

kogokolwiek uzna za sprawiedliwego, zasługującego na życie wiecznotrwałe? 

9. (a) Co się stanie z uzdrowionymi ludźmi, którzy dadzą, się zwieść Wężowi i jego demonom? (b) Co się 

stanie w ostatniej fazie urzeczywistniania „wieczystego zamierzenia”? 

10. Jak zostaną nagrodzeni ci, którzy dowiodą lojalności wobec najwyższego zwierzchnictwa i Boskości 

Jehowy? 

11. Co najlepszego możemy zrobić w związku z niezrównanym zamierzeniem Bożym?