background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

Projekt 

Soktares Cafe 

 

Ż

YCIE 

Ź

LE PRZEMY

Ś

LANE  

 

-  Dlaczego zacz

ą

łe

ś

 prowadzi

ć

 Sokrates Café? 

 

Pytanie  zadaje  mi  czaruj

ą

ca  kobieta  o  niewinnym  spojrzeniu.  W  dłoni 

ś

ciska 

telefon komórkowy. Mimo 

ż

e w pomieszczeniu jest całkiem ciepło, nie zdj

ę

ła grubego 

płaszcza z niebieskiej wełny, jakby chciała w ka

ż

dej chwili by

ć

 gotowa do wyj

ś

cia.  

Jest jedn

ą

 z osiemnastu zaciekawionych duszyczek, przybyłych na pierwsze w 

dziejach  Sokrates  Café,  które  odbywa  si

ę

  w  ksi

ę

garni  Borders  w  Wayne,  w  stanie 

New  Jersey.  Miesi

ą

c  wcze

ś

niej  podzieliłem  si

ę

  z animatork

ą

  kultury  w  tej  ksi

ę

garni 

pomysłem  wskrzeszenia  dialogów,  jakie  przed  setkami  lat  prowadził  Sokrates. 

Powiedziałem jej, 

ż

e teren działania mojej filozoficznej grupy dyskusyjnej widz

ę

 w tej 

cz

ęś

ci  ksi

ę

garni,  w  której  mie

ś

ci  si

ę

  kawiarenka.  Jej  pierwsza  reakcja  była 

zach

ę

caj

ą

ca: „No, no!”. Potem zapytała:  

-  Jak to si

ę

 b

ę

dzie nazywa

ć

 

Oto  jest  pytanie.  Nigdy  nie  przyszło  mi  do  głowy, 

ż

e  trzeba  to  jako

ś

  nazwa

ć

Wiedziałem  tylko, 

ż

e  chc

ę

  stworzy

ć

  filozoficzn

ą

  grup

ę

  dyskusyjn

ą

  w  kawiarni. 

Wiedziałem równie

ż

ż

e ma to by

ć

 kawiarnia dla Sokratesa, którego mamy w sobie.  

-  Nazwijmy to Sokrates Café – powiedziałem. 

 

No i oto siedzimy wokół trzech kwadratowych stolików, zestawionych razem w 

kawiarnianej cz

ęś

ci ksi

ę

garni. Usadowiłem si

ę

 na stołku w samym 

ś

rodku. 

-    Có

ż

,  mówi

ą

c  krótko,  zainicjowałem  te  spotkania,  poniewa

ż

  zgadzam  si

ę

  z 

Sokratesem, 

ż

e „bezmy

ś

lnym 

ż

yciem 

ż

y

ć

 człowiekowi nie warto” – mówi

ę

 do kobiety, 

która spytała mnie o pocz

ą

tki Sokrates Café. 

 

Spojrzała na mnie wzrokiem, w którym nagana ł

ą

czyła si

ę

 z drwin

ą

.  

-  Co to znaczy „bezmy

ś

lnym 

ż

yciem 

ż

y

ć

 człowiekowi nie warto”? 

-  A jak ty my

ś

lisz, co to znaczy? – pytam. 

-  Nie mam poj

ę

cia – mówi. – Sp

ę

dziłam długie lata na nieustannym rozmy

ś

laniu nad 

moim 

ż

yciem,  chodz

ą

c  od  jednego  psychoterapeuty  do  drugiego.  My

ś

l

ę

ż

e  byłoby 

lepiej, gdybym si

ę

 w ogóle za to nie zabierała. Wszystkie te lata psychoterapii wcale 

background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

nie  sprawiły, 

ż

e  dzi

ś

 

ż

yj

ę

  lepiej.  Dlatego  je

ś

li  Sokrates  twierdził, 

ż

e  warto 

ż

y

ć

  tylko 

takim 

ż

yciem, nad którym si

ę

 rozmy

ś

la, to raczej nie wiedział, o czym mówi. 

-  My

ś

l

ę

ż

e Sokrates mówił o szczególnym, to znaczy filozoficznym rozmy

ś

laniu nad 

ż

yciem – odzywa si

ę

 ponury, kr

ę

py m

ęż

czyzna z nastroszonymi w

ą

sami, który siedzi 

w znacznym oddaleniu od stołu, jakby chciał stworzy

ć

 pewien dystans mi

ę

dzy sob

ą

 i 

reszt

ą

 grupy. Ma nerwowy nawyk kr

ę

cenia młynka palcami. 

-  Co to znaczy: filozoficznie rozmy

ś

la

ć

 nad 

ż

yciem? – pytam. 

-    To  znaczy  nieustannie  stara

ć

  si

ę

  odpowiedzie

ć

  na  pytanie:  „Kim  jestem?”  – 

stwierdza  łagodnym  tonem  m

ęż

czyzna  o  zm

ę

czonych  br

ą

zowych  oczach  i  długich, 

jasnych włosach zwi

ą

zanych w kucyk. Doł

ą

czył do nas przed chwil

ą

. Trzyma w r

ę

ku 

sfatygowany egzemplarz sokratycznych dialogów Platona. 

 

Na to odzywa si

ę

 emerytowany porucznik: 

-    Uwa

ż

am, 

ż

e  rozmy

ś

lanie  nad 

ż

yciem,  filozoficzne  czy  jakiekolwiek  inne,  jest 

bezcelowe.  Gdy  si

ę

  patrzy  wstecz,  zawsze  wydaje  si

ę

ż

e  mo

ż

na  było  co

ś

  zrobi

ć

 

lepiej. Je

ż

eli sp

ę

dzamy 

ż

ycie na dumaniu nad przeszło

ś

ci

ą

, to nie 

ż

yjemy tu i teraz. 

Mój  starszy  brat  po

ś

wi

ę

ca  ka

ż

d

ą

  sekund

ę

  ka

ż

dego  dnia  na 

ż

ałowanie  tego,  czego 

nie zrobił w przeszło

ś

ci. Co mu to daje? To niczego nie zmienia. Tylko uniemo

ż

liwia 

mu 

ż

ycie dniem dzisiejszym. 

 

W

ą

tłej  budowy  m

ęż

czyzna,  który  podczas  całej  dyskusji  u

ś

miechał  si

ę

 

nerwowo, nagle powa

ż

nieje i potrz

ą

sa głow

ą

.  

-  Nie zgadzam si

ę

ż

e dokonywanie rozrachunku ze swoim 

ż

yciem jest bezcelowe – 

mówi. – Je

ż

eli nie analizujesz swojego 

ż

ycia, nie jeste

ś

 w stanie dokonywa

ć

 zmian, 

które mogłyby uczyni

ć

 je pełniejszym tu i teraz. Trzeba przyjrze

ć

 si

ę

 swoim decyzjom 

i  zada

ć

  sobie  pytanie  „jak  mógłbym  zrobi

ć

  to  lepiej  nast

ę

pnym  razem?”.  Nie  po  to, 

aby si

ę

 obwinia

ć

 lub karci

ć

, tylko po to, aby dzie

ń

 dzisiejszy nabrał wi

ę

cej sensu.  

-    No  có

ż

  –  mówi

ę

  –  ja  akurat  mog

ę

  powiedzie

ć

ż

e  przemy

ś

lenie  swojego 

ż

ycia  

niekoniecznie sprawia, 

ż

e chwila obecna  ma dla nas wi

ę

cej sensu. Po przemy

ś

leniu 

mojego 

ż

ycia doszedłem do wniosku, 

ż

e było nic niewarte. 

 

Prosz

ą

,  abym  powiedział  co

ś

  wi

ę

cej.  Opowiadam  wi

ę

c  tej  grupie 

nieznajomych o okresie poprzedzaj

ą

cym projekt Sokrates Café, kiedy zarówno moje 

osobiste,  jak  i  zawodowe 

ż

ycie  przestało  mie

ć

  dla  mnie  jakikolwiek  sens.  Wielu 

moich  bliskich  byłoby  zaskoczonych  tym  wyznaniem.  Wielu  z  nich  zazdro

ś

ciło  mi 

background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

mojego 

ż

ycia.  Przez  ponad  dziesi

ęć

  lat  pracowałem  jako  dziennikarz.  Bardzo  du

ż

podró

ż

owałem,  poznałem  fascynuj

ą

cych  ludzi.  A  jednak  byłem  gł

ę

boko 

nieszcz

ęś

liwy. Zadawałem sobie pytanie: „Dlaczego nie mog

ę

 zwyczajnie i po prostu 

zaakceptowa

ć

 faktu, 

ż

e praca zawodowa nie daje całkowitego spełnienia? Dlaczego 

nie  mog

ę

  po  prostu  zaakceptowa

ć

  faktu, 

ż

e  wi

ę

kszo

ść

  dorosłych  w  ko

ń

cu  porzuca 

swoje  młodzie

ń

cze,  idealistyczne  d

ąż

enia?”.  Moja  odpowied

ź

  była  zawsze  taka 

sama:  poniewa

ż

 

ż

ycie  nie  jest  przymiark

ą

.  Poniewa

ż

  nie  powinienem  sobie 

odpuszcza

ć

,  kiedy  mog

ę

  zrobi

ć

  ze  swoim 

ż

yciem  to,  co  chc

ę

  –  bez  wzgl

ę

du  na 

ryzyko,  a  mo

ż

e  wła

ś

nie  ze  wzgl

ę

du  na  to  ryzyko.  Moja  filozofia 

ż

yciowa  brzmiała 

zawsze: „

Ż

yj intensywnie, kochaj intensywnie”. Ale nie robiłem tego. Chocia

ż

 zawód 

niezale

ż

nego  dziennikarza  jest  na  swój  sposób  ekscytuj

ą

cy  i  pełen  niewiadomych, 

dla  mnie  był  zaj

ę

ciem  zbyt  bezpiecznym.  Przez  długi  czas 

ż

yłem  w  poci

ą

gaj

ą

cym 

ś

wiecie  „gdybania“.  Pławiłem  si

ę

  w  rozpami

ę

tywaniu  tego,  czego  nie  zrobiłem.  I  nie 

podj

ą

łem ani jednej próby, by zmieni

ć

 moje 

ż

ycie tu i teraz. Nietzsche powiedział co

ś

 

w tym rodzaju, 

ż

e trzeba stara

ć

 si

ę

 

ż

y

ć

 niebezpiecznie. Prawdopodobnie chodziło mu 

o  to, 

ż

e  nie  powinni

ś

my  si

ę

  waha

ć

  przed  podejmowaniem  w 

ż

yciu  najwy

ż

szego 

ryzyka. Zawsze chciałem podejmowa

ć

 takie ryzyko, ale nigdy tego nie robiłem. 

 

Po chwili dodaj

ę

:  

-  W chwilach rozpaczy zadawałem sobie pytanie: „Gdzie jest Sokrates?”. 

 

Patrz

ą

 na mnie: jedni pytaj

ą

co, inni w osłupieniu. U

ś

miecham si

ę

 i mówi

ę

-  No tak, zdaj

ę

 sobie spraw

ę

ż

e wi

ę

kszo

ść

 ludzi w chwilach rozpaczy zadaje sobie 

inne  pytania.  Ale  mnie  przyszło  do  głowy  wła

ś

nie  to.  A  dokładnie  chodziło  mi  o  co

ś

 

takiego: „Gdzie jest Sokrates we mnie?”. Albo, mówi

ą

c jeszcze inaczej, „Co si

ę

 stało 

z moj

ą

 dzieci

ę

c

ą

 miło

ś

ci

ą

 do zadawania pyta

ń

?”. 

 

I ci

ą

gn

ę

 dalej: 

-    Od  dawna  nosiłem  si

ę

  z  my

ś

l

ą

  o  wskrzeszeniu  takiej  wspólnoty,  jak

ą

  stworzył 

Sokrates  –  wspólnoty  ludzi  pytaj

ą

cych.  Jednak  zawsze  pi

ę

trzyłem  przed  sob

ą

 

przeszkody. Zawsze wynajdywałem jakie

ś

 sprytne wymówki, 

ż

eby tego nie zrobi

ć

. A

ż

 

w  ko

ń

cu  znalazłem  si

ę

  w  martwym  punkcie:  nie  potrafiłem  wie

ść

  dalej 

ż

ycia,  które, 

jak czułem, pod wieloma wzgl

ę

dami było kłamstwem. Zabrakło mi wymówek. 

 

Spogl

ą

dam na pozostałych uczestników dialogu, którzy odwzajemniaj

ą

 mi si

ę

 

bardzo uwa

ż

nymi spojrzeniami.  

background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

-  I dlatego teraz tutaj jeste

ś

my – mówi

ę

-    No  bo  tak  to  jest:  czasami  siedzisz  po  uszy  w  gównie  i  w  ko

ń

cu  si

ę

  przez  to 

zabijasz  –  odzywa  si

ę

  nastolatka  z  pomara

ń

czowym  irokezem  na  głowie  i  ustami 

umalowanymi  szmink

ą

  w  tym  samym  kolorze  oraz  z  licznymi  kolczykami  w  ró

ż

nych 

cz

ęś

ciach  ciała.  –  A  czasami  robisz  w 

ż

yciu  wielkie  zmiany  i  dzi

ę

ki  nim  twoje 

ż

ycie 

staje si

ę

 na tyle warte zachodu, 

ż

e opłaca si

ę

 

ż

y

ć

 dalej. 

 

U

ś

miecham si

ę

-  Całkowicie si

ę

 z tym zgadzam. 

 

M

ęż

czyzna z dialogami Platona w r

ę

ku mówi: 

-  Ja sobie codziennie zadaj

ę

 pytanie: „Czy moje 

ż

ycie ma a

ż

 tak

ą

 warto

ść

, aby nie 

popełnia

ć

 samobójstwa?”.   

Potem opowiada o tym, 

ż

e od jakiego

ś

 czasu sp

ę

dza letnie miesi

ą

ce i 

ś

wi

ę

ta 

Bo

ż

ego  Narodzenia  pracuj

ą

c  dla  UPS,  a  przez  reszt

ę

  roku  podró

ż

uje  po 

ś

wiecie.  – 

Dla mnie tylko takie 

ż

ycie jest co

ś

 warte – stwierdza. 

Kobieta, która zapocz

ą

tkowała nasz

ą

 rozmow

ę

, mówi: 

-    Jestem  szefow

ą

  w  spółce.  Mam  sze

ś

ciocyfrowy  dochód.  Odniosłam  tak  zwany 

sukces.  Jednak  najcz

ęś

ciej  czuj

ę

  si

ę

  gł

ę

boko  nieszcz

ęś

liwa.  Chocia

ż

  musz

ę

 

powiedzie

ć

ż

e  dzi

ę

ki  przyj

ś

ciu  tutaj  dzisiejszego  wieczoru  i  wysileniu  szarych 

komórek w sposób, na jaki nie mam szans ani w pracy, ani w domu, ani u terapeuty, 

poczułam si

ę

... lepiej. 

Kilka innych osób przytakuje. 

W  miar

ę

  jak  rozmowa  nabiera  tempa,  swoje  krzesło  powolutku  przysuwa  do 

nas  mizerny,  ko

ś

cisty  młodzieniec.  Dotychczas  siedział  przy  oddalonym  stoliku, 

dziel

ą

c  swoj

ą

  uwag

ę

  mi

ę

dzy  lektur

ę

  Dostojewskiego  a  przysłuchiwanie  si

ę

  naszej 

rozmowie. Teraz zabiera głos: 

-  S

ą

dz

ę

ż

e Sokrates nie mówił nic wielkiego, twierdz

ą

c, 

ż

e „bezmy

ś

lnym 

ż

yciem 

ż

y

ć

 

człowiekowi  nie  warto”.  Wydaje  mi  si

ę

ż

e  nie  mo

ż

na  nie  my

ś

le

ć

  o  własnym 

ż

yciu. 

Tylko kto

ś

 poddany zabiegowi lobotomii jest w stanie przej

ść

 przez 

ż

ycie nie my

ś

l

ą

o nim. Według mnie nie chodzi o to, czy powinienem rozmy

ś

la

ć

 o moim 

ż

yciu, ale o 

to, w jaki sposób powinienem o nim rozmy

ś

la

ć

.  

-  Zgadzam si

ę

 – mówi

ę

. – Jak na razie, analizuj

ą

c pytanie „Co to jest przemy

ś

lane 

ż

ycie?”,  mówili

ś

my  o  nim  tylko  w  odniesieniu  do  rozmy

ś

lania  o  nas  samych.  Ale  tu 

background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

nie  chodzi  wył

ą

cznie  o  to,  prawda?  Bo  je

ś

li  naprawd

ę

  mówimy  o  rozmy

ś

laniu  nad 

ż

yciem  z  ró

ż

nych  punktów  widzenia,  to  chyba  musimy  te

ż

  przemy

ś

le

ć

 

ż

ycie,  które 

nas  otacza.  Jak  mo

ż

emy  zrozumie

ć

,  kim  jeste

ś

my,  nie  próbuj

ą

c  zrozumie

ć

 

wszech

ś

wiata wokół nas na równi z wszech

ś

wiatem wewn

ą

trz nas? 

 

- Ludzie staraj

ą

 si

ę

 zrozumie

ć

 

ż

ycie na wiele ró

ż

nych sposobów – głos zabiera 

powa

ż

na młoda kobieta, która jeszcze przed rozpocz

ę

ciem dyskusji zwierzyła mi si

ę

ż

e  podj

ę

ła  studia  doktoranckie  na  Harvardzie  i  chce  po

ś

wi

ę

ci

ć

  swoje 

ż

ycie  filozofii, 

ale nie jest pewna, czy kariera akademicka to dla niej wła

ś

ciwa droga. – Bo z ka

ż

dym 

nowym  odkryciem,  now

ą

  teori

ą

  lub  nowym  wynalazkiem  wzbogacamy  nasze 

wyobra

ż

enie o tym, kim jeste

ś

my i do czego jeste

ś

my zdolni. My

ś

l

ę

ż

e filozofia tym 

si

ę

 ró

ż

ni od nauki, 

ż

e nauka porusza si

ę

, jak pisze Roger Scruton, „od postrze

ż

onego 

do  niepostrze

ż

onego,  a  w  ko

ń

cu  do  niepostrzegalnego“.  Nauka  nie  jest  w  stanie 

zmierzy

ć

 si

ę

 ze wszystkimi „dlaczego”, które dotycz

ą

 jej przedmiotu. To jest domena 

filozofii.  A  mierz

ą

c  si

ę

  z  „dlaczego”,  zaczynamy  szuka

ć

  zarówno  przyczyny,  jak  i 

sensu.  Nie  mo

ż

na  bada

ć

  naukowo  ludzkiej  indywidualno

ś

ci  czy  te

ż

  pi

ę

knego  lub 

dobrego 

ż

ycia. To s

ą

 wyzwania zastrze

ż

one dla docieka

ń

 filozoficznych. A nie s

ą

dz

ę

ż

eby ktokolwiek podj

ą

ł to wyzwanie lepiej ni

ż

 Sokrates.  

-    Wiecie,  co  my

ś

l

ę

?  –  pyta  pracownica  kawiarni.  Przez  cał

ą

  dyskusj

ę

  trzymała 

mi

ę

dzy  wargami  niezapalonego  papierosa.  Teraz  wyjmuje  go  z  ust,  kiwa  głow

ą

  w 

moj

ą

 stron

ę

 i mówi: 

-  Uwa

ż

am, 

ż

e tylko je

ś

li kto

ś

 rozmy

ś

la o swoim 

ż

yciu na wszelkie mo

ż

liwe sposoby, 

to mo

ż

na o nim powiedzie

ć

ż

e rozmy

ś

la o swoim 

ż

yciu filozoficznie.  

-    Na  wszelkie  mo

ż

liwe  sposoby?  –  pyta  m

ęż

czyzna  o  obcesowych  manierach, 

ubrany  w  jasno

ż

ółt

ą

  wiatrówk

ę

  z napisem  „Hertz  –  Rent  A  Car“,  który  podczas 

dyskusji  usiłował  kartkowa

ć

  magazyn  „People“.  –  Moim  zdaniem  jest  to  zarówno 

niemo

ż

liwe, jak niepotrzebne. Po pierwsze, sk

ą

d miałaby

ś

 wiedzie

ć

ż

e rozmy

ś

lasz o 

swoim 

ż

yciu  „na  wszelkie  mo

ż

liwe  sposoby”?  A  nawet  gdyby

ś

  to  wiedziała,  czy  nie 

byłaby

ś

  tak  pochłoni

ę

ta  swoimi  wysiłkami  i  tak  zaj

ę

ta  rozmy

ś

laniem  o  swoim 

ż

yciu 

„na  wszelkie  mo

ż

liwe  sposoby”, 

ż

e  nie  miałaby

ś

  ju

ż

  czasu  na  prze

ż

ywanie  tego 

ż

ycia? 

 

Jego  uwaga  sprawia, 

ż

e  pracownica  kawiarni  na  chwil

ę

  milknie.  Ale  potem, 

starannie dobieraj

ą

c słowa, mówi: 

background image

Inicjatywy Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

    Szkolne „Sokrates Cafe” 

Prezentacja Projektu i Ksi

ąż

ki Christophera Phillipsa 

 

Materiały prasowe ksi

ąż

ki „Sokrates Café” opracowane przez wydawnictwo SZAFA 

Udost

ę

pnione dla  Witryny Edukacji Filozoficznej CODN 

www.wydawnictwoszafa.pl

, e-mail:  wydawnictwo@wydawnictwoszafa.pl

 

 

-  No, wydaje mi si

ę

ż

e chciałam powiedzie

ć

 – cho

ć

 nie wyszło mi to najlepiej – 

ż

ten  sposób  rozmy

ś

lania  o 

ż

yciu,  którym  posługujemy  si

ę

  tutaj,  wymaga, 

ż

eby 

pozostawa

ć

 ci

ą

gle otwartym na nowe sposoby rozmy

ś

lania o 

ż

yciu. Rozumiem przez 

to nowe punkty widzenia, nowe metody, i tak dalej. My

ś

l

ę

ż

e to wła

ś

nie jest metoda, 

której  Sokrates  starał  si

ę

  uczy

ć

  swoim  przykładem,  i  któr

ą

  Arystoteles  i  tylu  innych 

zaadaptowali na własny u

ż

ytek. 

-  Chyba masz racj

ę

 – zgadza si

ę

 m

ęż

czyzna, zamykaj

ą

c swoje pismo. – I by

ć

 mo

ż

nie powinni

ś

my si

ę

 spodziewa

ć

ż

e zrobimy co

ś

 wi

ę

cej ni

ż

 to, co robimy tutaj.