background image

Prawidłowa pielęgnacja kaktusów 

 

 

 

Dobór roślin 

Kolekcje początkujących kaktofilów stanowią najczęściej zbiór przedstawicieli 

najrozmaitszych rodzajów. Kaktusy te trafiają zazwyczaj do kolekcji bądź jako 
otrzymane prezenty, bądź też zostają zakupione w kwiaciarniach ze względu na ich 

atrakcyjny wygląd. Są kolekcjonerzy, którzy od początku systematycznie gromadzą 

chociaż po jednym gatunku z każdego rodzaju. Inni zaś zbierają kaktusy ze względu 
na ich ładne owłosienie lub długie różnobarwne ciernie. Zebranie po jednym 

egzemplarzu z każdego rodzaju wymaga już sporej szklarenki, ponieważ (w 
zależności od przyjętego systemu klasyfikacyjnego) rodzina Cactaceae obejmuje 

150÷230 rodzajów. 

Spotyka się także kaktofilów, którzy od samego początku zbierają rośliny tylko 

jednego rodzaju w kolekcjach specjalistycznych i oni przeważnie wnoszą największy 
wkład w szczegółowe poznawanie pod względem botanicznym i uprawowym 

poszczególnych gatunków kaktusów. Jest wśród kaktofilów jeszcze inna grupa, która 
uprawia kaktusy nie dla celów kolekcjonerskich, ale wyłącznie jako dekoracyjny. 

Wtedy na ogół sadzi się je do specjalnej dekoracyjnej ceramiki. 

Niezależnie od tego, co inspiruje amatorów do zakładania kolekcji kaktusów, 
jesteśmy zdania, że nie należy początkującemu kaktofilowi sugerować żadnych 

uniwersalnych recept na dobór roślin, gdyż charakter kolekcji jest sprawą 

indywidualnego zainteresowania oraz warunków uprawowych, jakimi amator 
dysponuje. Najważniejsze jest dobre oświetlenie i nasłonecznienie miejsca 

przeznaczonego na kolekcję. 

W gorszych warunkach świetlnych można z powodzeniem uprawiać epifity. Jeśli ktoś 
nie posiada dobrych warunków mieszkaniowych, a ma ogródek działkowy lub 

przydomowy, może tam uprawiać kaktusy mrozoodporne.Mnogość cech i kształtów 

kaktusów może zaspokoić zapotrzebowanie nawet bardzo wybrednego kaktofila.W 
każdym jednak razie, zakładając kolekcję należy na początku raczej rezygnować z 

uprawy kaktusów trudnych, wymagających specjalnej pielęgnacji, jak np. rodzaje: 
MelocactusDiscocactusAriocarpus, bowiem niepowodzenia początkowe mogą 

zniechęcić do podejmowania dalszych, trudniejszych prób. 

background image

Dobrze jest rozpoczynać od roślin mało wymagających, tolerujących nawet błędy w 
uprawie, a równocześnie pięknie i obficie kwitnących co roku, już nawet w młodym 

wieku. Do takich rodzajów należą: RebutiaAylosteraMediolobiviaLobivia, wiele 
gatunków z rodzaju Mammillaria i Parodia

 

Lokalizacja kolekcji 

Jeśli ktoś chce kolekcjonować i z powodzeniem uprawiać kaktusy, musi im stworzyć 

przynajmniej minimalne warunki do życia. Kaktusy mimo swoich dużych zdolności 

przystosowawczych muszą mieć do prawidłowego rozwoju dostateczną ilość światła, 
wody, ciepła i pokarmu, gdyż w przeciwnym wypadku słabo rosną, chorują i czasem 

giną. 

W amatorskiej hodowli kaktusów występują w zasadzie cztery metody uprawy: a) na 
parapecie okiennym, b) w inspekcie zimnym lub ogrzewanym, c) w szklarni zimnej 

lub ogrzewanej oraz d) bezpośrednio na dworze. W uprawie parapetowej 
najkorzystniejsza jest wystawa południowa, gdyż kaktusy jako "dzieci słońca" w 

naszej szerokości geograficznej nigdy nie mają go za dużo. Na drugim miejscu pod 

względem przydatności należy wymienić wystawę południowo-wschodnią lub 
wschodnią. Najmniej przydatna jest wystawa południowo-zachodnia, gdyż rośliny 

stojąc w godzinach południowych w cieniu dostają raptownie pełne napromieniowanie 
słoneczne, które może doprowadzić roślinę do szoku wzrostowego, a często powoduje 

co najmniej oparzeliny naskórka. Kaktusy na parapecie o wystawie północnej mają za 

mało światła i po kilku miesiącach nienaturalnie wydłużają się, stopniowo zamierają, 
atakowane przez różne choroby i szkodniki. Podobnie, dobrego rezultatu nie uzyska 

się na oknach zasłoniętych dużymi drzewami, które swój cień rzucają na stojące na 
parapecie kaktusy. W ogóle w niekorzystnych warunkach uprawowych kaktusy nie 

kwitną, ale rosną i po pewnym czasie giną. 

Chcąc polepszyć warunki uprawowe, niektórzy miłośnicy kaktusów dla lepszego 

wykorzystania miejsca i zwiększenia nasłonecznienia budują na zewnątrz okna lub na 
balkonie szklarenki w kształcie akwarium ze skośnym dachem. Kształt i wielkość 

szklarenki zależy od warunków i pomysłowości majsterkowicza. Szklarenki takie 
muszą być dobrze zabezpieczone przed zerwaniem pod wpływem ich stosunkowo 

dużego ciężaru. Powinna w nich istnieć możliwość szybkiego przewietrzenia, gdyż 
pojemność ich jest na ogół mała, a pod wpływem promieni słonecznych bardzo 

szybko się nagrzewają, co może u kaktusów wywołać oparzeliny.  

background image

Żeby zapobiec tego rodzaju szkodom, w szklarence należy zrobić jeden bok 
otwierany, a latem dodatkowo cieniować szczególnie w godzinach południowych, przy 

silnej operacji słonecznej. Do cieniowania można użyć siatki, którą trzeba dobrze 
zamocować i zabezpieczyć przed zerwaniem jej przez wiatr. Jeśli nie ma odpowiedniej 

siatki, szklarenkę można spryskać mlekiem wapiennym lub mieszaniną gliny z wodą. 

W ciepłych, osłoniętych miejscach, korzystniejszy byłby zdejmowany dach, gdyż szkło 
w zależności od grubości użytych szyb i kąta nachylenia dachu, odbija do 30% 

promieni słonecznych, szczególnie ultrafioletowych, które mają korzystny wpływ na 
obfitość kwitnienia kaktusów. Folia przepuszcza tych promieni znacznie więcej niż 

szkło, dlatego kaktusy pod folią kwitną obficiej. U niektórych gatunków duży wpływ 

na obfitość kwitnienia ma bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Szczególnie 
wymagająca jest w tym zakresie grupa tzw. "zielonych" echinocereusów. 

Znacznie korzystniejsze warunki do uprawy kaktusów mają posiadacze słonecznego 

ogródka, w którym można zbudować inspekt, namiot foliowy lub szklarenkę. Inspekt 
można również pokryć oknami z folii. W przypadku budowy inspektu lub szklarni 

jednospadowej (o skłonie w jednym kierunku), skłon winien być w miarę możliwości 
skierowany na południe lub południowy -wschód. Budując inspekt, szklarnię lub 

dwuspadowy namiot foliowy, stawiamy je zawsze w kierunku północ - południe, a 

spady na wschód i zachód. W tym wypadku rośliny wykorzystują promieniowanie 
słoneczne od rana do wieczora. 

Najkorzystniejsze warunki mają posiadacze szklarenek lub inspektów ogrzewanych. 

Stosowane mogą być różne typy ogrzewania: elektrycznego, wodnego, gazowego lub 
na ropę. Najprostsze jest ogrzewanie elektryczne, jest ono jednak drogie w 

eksploatacji. Przy zastosowaniu pieców akumulacyjnych i tańszej nocnej taryfy 

energii elektrycznej, można koszty eksploatacji znacznie obniżyć. Dla zwiększenia 
oszczędności w ogrzewaniu, dobrze jest na zimę podpiąć pod żebra szklarni płachtę 

przezroczystej folii tak, aby między szkłem a folią był odstęp 5cm. Można zastosować 
instalację do automatycznego regulowania temperatury (z termostatem), ewentualnie 

połączonej z dzwonkiem elektrycznym sygnalizującym temperaturę zbyt niska lub za 
wysoką. 

 

Jeżeli zimujemy kaktusy w szklarni ogrzewanej, dobrze jest umieścić korpusy grzejne 
po jednej stronie szklarni, możemy wtedy utrzymać pięciostopniowa różnicę 

temperatury między stroną ogrzewaną i nie ogrzewaną.  

background image

Po stronie nie ogrzewanej stawiamy kaktusy pochodzące z terenów górskich i takie, 
które należy zimować chłodniej. Po stronie ogrzewanej umieścimy rośliny tzw. 

ciepłolubne . Jeżeli jest to możliwe, należy wydzielić w szklarni pewien fragment na 
rośliny nieco wyższe, np. przepięknie kwitnące kleistokaktusy. Takie rośliny jak 

Cereus peruvianus lub Cereus variabilis można przechowywać w zimie w miejscach 

nawet dosyć chłodnych. Chwilowy spadek temperatury poniżej zera nie spowoduje 
dla nich szkody. Taką temperaturę znosi również pięknie kwitnąca Opuntia 

bergerianaTrichocereus candicans o złocistych cierniach, Trichocereus spachianus 
oraz Trichocereus macrogonus o pięknym niebieskim nalocie. 

Wysoko rosnące kaktusy najlepiej w szklarni uprawiać jako bezpośrednio wysadzane 

do specjalnie przygotowanego zagonu. Zagon taki winien być podwyższony i 
wystawać co najmniej 20cm powyżej poziomu ścieżki. Szerokość zagonu zależna jest 

od jego usytuowania. Jeśli zagon jest z boku szklarni, szerokość jego nie może 

przekraczać 120cm. Natomiast gdy zagon znajduje się między dwoma ścieżkami, 
może mieć szerokość do 160cm. Ziemia w podwyższonym zagonie łatwiej się 

nagrzewa, co korzystnie wpływa na zdrowotność i wzrost kaktusów. Zagon winien 
mieć głębokość około 60cm. Na spód należy dać dziesięciocentymetrową warstwę 

tłucznia z cegły lub cegły zmieszanej z 30% dodatkiem żużla.  

Tłuczeń o granulacji grubej (2÷4cm) dajemy na spód, a drobnoziarnisty (granulacja 

1÷2cm) na wierzch. Na tłuczeń dajemy 6-centymetrową warstwę gruboziarnistego, 
przepłukanego żwiru. Jest wskazane, aby ten żwir leżał przez pewien okres na dworze 

i był przepłukany przez deszcz. Na tak przygotowane podłoże podajemy warstwę 
właściwej ziemi. Ziemia powinna być bardziej przepuszczalna od stosowanej od 

uprawy w doniczkach. Wskazane jest dodać do ziemi około 20% jej objętości tłucznia 

z cegły i żużla o granulacji 7÷10mm. Dobrze jest przykryć zagon 3÷4-centymetrową 
warstwą tłucznia, co zapobiega tworzeniu się skorupy na powierzchni ziemi. Dzięki 

temu dostarcza się substratowi większe ilości potrzebnego tlenu oraz zapobiega 
gniciu kaktusów przy szyjce korzeniowej. 

W pozostałej części szklarni robimy parapety, na których ziemia luzem albo w 

doniczkach szybciej się nagrzewa. Na parapetach w zasadzie sadzimy rośliny kuliste 
albo niskie cylindryczne. Najlepsza jest szklarnia, która ma po bokach parapety, a w 

środku zagon na rośliny wysokie. Na parapetach można hodować rośliny w 

doniczkach lub wysadzać je bezpośrednio do ziemi. Poszczególne warstwy substratu 
do uprawy bezpośrednio w glebie będą ułożone podobnie jak na zagonie pod kaktusy 

wysokie, z tym że warstwa ziemi winna być tutaj dozo cieńsza i wynosić 15÷20cm, a 
łącznie z gruzem i żwirem - 25cm. 

Północną ścianę można obsadzić kaktusami pnącymi, jak np. Selenicereus 

grandiflorus (Królowa nocy). Przy szklarni bardzo przydatna jest pracownia. Jest to 

pomieszczenie do pracy, magazynowania środków chemicznych oraz narzędzi i 
przyborów technicznych potrzebnych do właściwej pielęgnacji roślin. 

W szklarenkach parapetowych i balkonowych dobrze jest umieścić pod roślinami 

plastikowe lub blaszane tace z wodą. Woda pod wpływem podwyższonej temperatury 
paruje i nasyca wilgocią powietrze otaczające kaktusy. Ma to duże znaczenie, gdyż 

wywiera korzystny wpływ na rozwój roślin, a przy tym zapobiega występowaniu i 
rozwojowi czerwonego pajączka. Zwiększona wilgotność powietrza w małych 

szklarenkach zapobiega powstawaniu oparzelin. 

background image

 

Naczynia do uprawy kaktusów 

Większość kaktusów w kolekcjach uprawia się w doniczkach, jednak najładniej rosną 
one wysadzone bezpośrednio na zagony. Ten sposób sadzenia ma szczególne 

znaczenie, jeśli chodzi o kaktusy rosnące kolumnowo, drzewiasto i krzewiasto. 

Kaktusy kolumnowe, jak np. cereusy, wysadzone wprost na zagon mają w szklarni 
roczne przyrosty nawet do 1 metra. Z tych właśnie względów lepiej sadzić kaktusy po 

kilka do większych nieco pojemników. Często używane są kuwety fotograficzne lub im 
podobne pojemniki plastykowe, blaszane albo ceramiczne.  

Zdobywanie pokarmu przez korzenie kilku roślin w jednym naczyniu wywołuje swego 

rodzaju konkurencyjność, co pobudza poszczególne rośliny do intensywniejszego 

wzrostu. Nie należy używać zbyt dużych naczyń, gdyż są one nieporęczne, a 
wypełnione ziemia i roślinami - zbyt ciężkie do przenoszenia. Najkorzystniejsze są 

naczynia o wymiarach 30÷35cm długości, 20÷25cm szerokości i 6÷12cm wysokości. 
Płytsze naczynia można stosować do młodszych roślin lub takich, które się płytko 

ukorzeniają. Głębszych naczyń używamy do roślin starszych lub posiadających długie 

korzenie palowe. Standardowymi doniczkami pozostają jednak doniczki.  

Mają one nad innymi naczyniami tę przewagę, że przy ich stosowaniu można 

wyjmować z kolekcji i przeglądać poszczególne rośliny. Jest to bardzo istotne, jeśli 

jakiś pojedynczy egzemplarz zostanie zaatakowany przez chorobę lub szkodniki.  

Taka roślinę łatwo odseparować od innych i wtedy skutecznie leczyć, przez co uniknie 
się przenoszenia zakażeń na pozostałe rośliny w kolekcji. Kto fotografuje kaktusy, ma 

ułatwione zadanie, gdyż może fotografować poszczególne egzemplarze.  

Obecnie używa się przeważnie doniczek plastykowych, które są bardziej higieniczne i 
mają praktyczna przewagę nad doniczkami ceramicznymi. Naczynia ceramiczne są 

porowate i woda z zawartej w nich ziemi szybko paruje nie tylko przez jej górną 
powierzchnię ale i przez ściankę doniczki. Przez częste podlewanie z wodą wprowadza 

się do ziemi wapń, który alkalizuje podłoże i działa zabójczo na rośliny.  

W ziemi alkalicznej, z małymi wyjątkami, kaktusy źle rosną i z czasem giną. Jeśli 

warunki zmuszają nas do uprawy kaktusów w doniczkach ceramicznych, to wskazane 
jest zagłębienie naczyń w warstwie przepuszczalnego podłoża (żwir), które chroni 

background image

doniczki przed nadmiernym odparowaniem wody. Podłoże utrzymujemy w stałej 
równomiernej wilgotności. Wilgoć z podłoża będzie przesiąkać przez porowate ścianki 

doniczki do jej wnętrza. Sposób ten jest szczególnie ważny dla początkujących 
amatorów, którzy nie maja jeszcze wystarczającego doświadczenia i wyczucia w 

podlewaniu swoich roślin. Stosując nowe doniczki ceramiczne należy je przed użyciem 

wymoczyć, co najmniej przez dwie godziny, w lekko zakwaszonej wodzie. 

W doniczce plastikowej wilgoć wyparowuje tylko przez górną warstwę ziemi. Ziemia 

tak szybko nie przesycha, włośniki którymi roślina pobiera wodę i pokarm nie ulegają 

zbyt szybkiemu zasuszeniu, a kwasowość gleby utrzymuje się przez dłuższy czas na 
właściwym poziomie. Właściwości użytkowe zbliżone do naczyń plastikowych mają 

różnego rodzaju naczynia blaszane (np. puszki po konserwach). 

Przy używaniu pojemników plastykowych lub blaszanych główną zasadą jest 
zapewnienie roślinom dobrego odpływu nadmiaru wody, przez zrobienie w dnie 

dostatecznej ilości otworów o odpowiedniej wielkości. Dobór rozmiarów doniczki 

zależy od wielkości rośliny i jej systemu korzeniowego. Kaktusy są raczej 
zwolennikami naczyń mniejszych, gdyż zbyt duża doniczka powoduje nadmierne 

zakwaszanie substratu i jego zamulenie, co zmniejsza dopływ powietrza do systemu 
korzeniowego, prowadzi do gnicia korzeni i opanowania roślin przez różnego rodzaju 

szkodliwe grzyby. Natomiast doniczka za mała nie może nadążyć z dostarczaniem 

roślinie odpowiedniej ilości pokarmu i wilgoci. Większą ilość ziemi, ale w naczyniu 
płaskim, wpływa korzystnie na rozwój rośliny, natomiast ta sama ilość ziemi w 

naczyniu głębokim ma wpływ ujemny. Optymalne są takie warunki, jeśli pojemność 
ziemi w doniczce równa się 75÷78% całej biomasy (korzeń + łodyga) danej rośliny. 

Do uprawy epifitów winno się używać specjalnych ażurowych koszy, jakie mają 

zastosowanie w hodowli storczyków. Obecnie wygodniejsze w użyciu są doniczki 
plastikowe o średnicy 15÷18cm, w których robi się pionowe otwory długości 3÷4cm i 

szerokości 0,5÷1cm. Przez te otwory powietrze swobodnie dostaje się do wnętrza 

doniczki. Pod doniczka można umocować podstawkę, na którą spływa nadmiar wody. 

 

Dobór substratu do uprawy kaktusów 

W licznych książkach i fachowych czasopismach o uprawie kaktusów spotykamy 
wielką różnorodność receptur na sporządzenie dobrego substratu. Przyjmując, że 

pisali to doświadczeni znawcy zagadnienia, można w tym widzieć potwierdzenie tezy, 

background image

iż kaktusy mają wielką zdolność przystosowania się do różnych warunków glebowych. 
Ważnymi czynnikami wpływającymi na dobry rozwój roślin pozostają jednak zawsze: 

przepuszczalność substratu, jego kwasowość i warunki klimatyczne. 

Podstawowym warunkiem w doborze substratu jest jego dobra przepuszczalność, ale 
równocześnie musi on wchłonąć dostateczną dla życia rośliny ilość wody z solami 

mineralnymi. Poza tym substrat nie może być alkaliczny i nie może zawierać za dużo 
wapnia. Każdy substrat ma swoje zalety i wady, nie ma w zasadzie substratu 

idealnego. 

Najłatwiejszy do zdobycia jest substrat próchniczno - kruszywowy. Ma on tę zaletę, 

że zawiera potrzebne roślinie makro- i mikroskładniki pokarmowe. Wadą jego jest, że 
w takim substracie mogą zagniwać korzenie. Autorzy niniejszej publikacji od wielu lat 

stosują z powodzeniem taką mieszaninę: dwie części ziemi próchnicznej, jedną część 
dobrze przekompostowanej biologicznie czynnej gliny, jedną część torfu ogrodniczego 

i trzy części kruszywa. Najlepszą ziemią próchniczną jest trzyletnia, dobrze rozłożona 

ziemia liściasta lub kompostowa. Glina powinna być zebrana z uprawnych pól 
gliniastych. Można uayę, z braku innej, gliny kopalnej, którą należy wpierw 

przekompostować. W tym celu uk3adamy j1 w cieniu, najlepiej w ogrodzie pod 
drzewem, przesypujemy bogat1 w makro- i mikrosk3adniki mieszank1 nawozow1 w 

stosunku 2kg na 1m3 i z wierzchu okrywamy torfem ogrodniczym. Wiosną, kiedy 

glina po zimowym przemarznięciu rozkruszy się, jest gotowa do użycia. Jeżeli 
przygotowujemy glinę wiosną lub latem, pryzmę należy kilkakrotnie przemieszać i 

utrzymywać równomierna wilgotność. 

Jeśli chodzi o torf, to należy stosować tzw. torf ogrodniczy (brązowy, wyżynny). Jest 
on włóknisty i ma odczyn około pH 4. W zależności od odczynu pozostałych 

komponentów możemy przez zwiększenie lub zmniejszenie ilości torfu zakwasić 
ziemię lub odkwasić, doprowadzając do wartości pH 5,6÷6. Dla rodzaju Astrophytum

Epithelantha i roślin o bogatym owłosieniu, jak Cephalocereus senilis (tzw. Głowa 

Starca), odczyn substratu podnosimy do wartości pH 6,5. 

Żwir używany do substratu powinien być gruboziarnisty, taki jakiego używa się w 
budownictwie. Drobniejszy, zamulony należy dobrze wypłukać aby usunąć żwir złożyć 

w miejscu zacienionym i poddać działaniu deszczu, celem przepłukania. Przed 
użyciem należy go przesiać przez drobne sitko (siatkę na muchy) i usunąć drobne 

cząstki. 

Kruszywo jakie stosujemy winno mieć właściwą granulację. Do uprawy doniczkowej 
frakcja kruszywa winna mieć przekrój powyżej 1mm, ale nie może przekroczyć 5mm. 

Do uprawy zagonowej średnica może dochodzić do 8÷10mm. Jako kruszywo można 

stosować żużel, keramzyt, perlit, pumeks lub cegłę. Przy tłuczeniu cegły, żużla i 
pumeksu pozostaje odsiany miał o granulacji do 1mm.  

Miał ten odsiewamy ponownie sitkiem do przesiewania mąki, przemywamy i wtedy 

można go użyć do wysiewu nasion kaktusów. Żużel wielkopiecowy zawiera siarkę, 
która działa grzybobójczo. Bardzo korzystnie na strukturę substratu wpływa pocięta w 

paski kora drzew. Paski grubości 0,5cm tniemy w poprzek słoi drzewnych. Kora pod 

wpływem wilgoci pęka, a w szczególności gromadzi się powietrze. Tak przygotowana 
kora spulchnia substrat, a z czasem przysparza składników pokarmowych. 

background image

Po zmieszaniu wszystkich komponentów dodajemy potrzebne nawozy mineralne i 
pozostawiamy substrat przez kilka tygodni w cieniu, utrzymując w nim równomierna 

wilgotność. Na trzy tygodnie przed użyciem parujemy ziemię lub prażymy w 
duchówce. Po wyprażeniu nasączamy ją wodą deszczową lub przegotowaną, ale 

zakwaszoną, następnie spulchniamy i wietrzymy, żeby wróciło do niej życie 

biologiczne zniszczone przez parowanie lub prażenie. Jeżeli nie mamy możliwości 
parowania lub prażenia ziemi, możemy ją odkazić chemicznie stosując takie środki 

jak "Terrafun" lub "Sadoplon 75". Które można nabyć w sklepach nasiennych. 
Stosujemy je w dawce 400÷450g na 1m3 ziemi, którą należy dobrze wymieszać ze 

stosowanym środkiem chemicznym. Po odkażeniu ziemi środkami chemicznymi 

chronimy ją przed deszczem, a po trzech tygodniach jest ona gotowa do użycia. 

Oprócz uprawy kaktusów w wyżej podanej mieszance ziemi próchnicznej, można 

zastosować jako podłoże same kruszywa. Do tego celu mogą być użyte kruszywa z 

cegły, keramzytu i pumeksu. W praktyce uprawowej autora używano mieszanki 
złożonej z trzech części tłucznia ceglanego i jednej części żużla. Kruszywa maja nad 

substratami ziemnymi tę przewagę, że nie mają części próchnicznych, a więc 
gnilnych, odznaczają się lepszą przewiewnością substratu, co wpływa na obfitszy 

rozwój systemu korzeniowego roślin i ich lepszą zdrowotność.  

Substrat taki można użyć kilkakrotnie poddając do uprzednio regeneracji. W tym celu 

zużyte kruszywo prażymy i odsiewamy cząstki pyliste, po czym moczymy je w 
kwaśnej wodzie (pH około 4) przez kilka godzin, a następnie płuczemy w czystej 

wodzie dla usunięcia nadmiaru kwasu. Po podsuszeniu moczymy je w roztworze 
pełnoskładnikowego nawozu (2g na 1l wody). Tak przygotowane kruszywo jest 

gotowe do ponownego użycia. 

Dalszą zaletą kruszyw jest ich duża higroskopijność, która w zależności od rodzaju 
kruszywa wynosi 300÷600ml wody na 1l podłoża. Woda wyparowuje z kruszywa przy 

temperaturze 22°C i wilgotności powietrza około 60% w okresie 5÷10 dni. Dodatek 

do poszczególnych kruszyw około 20% żużla podnosi zdrowotność roślin. Można 
również do kruszywa dodać 20% żwiru lub torfu. Stosuje się także sam żwir lub żwir 

z torfem w stosunku 1:1. Wszystkie kruszywa z wyjątkiem perlitu, dobrze jest po 
potłuczeniu trzymać przez okres 2÷3 miesięcy na dworze i poddać je działaniu 

czynników atmosferycznych. Ma to szczególne znaczenie dla kruszywa żużlowego. 

Ponieważ kruszywa nie zawierają łatwo dostępnych dla roślin składników 

pokarmowych, należy roślinom stale dostarczać na bieżąco pokarm z wodą. Roślinom 
uprawianym w kruszywie trzeba dostarczyć przynajmniej szesnaście (wymienionych 

przy nawożeniu) makro- i mikroskładników. W ziemi próchnicznej mikroskładników 
jest przeważnie pod dostatkiem, natomiast w kruszywie brak ich w ogóle lub są one 

dla rośliny niedostępne. W takim wypadku na roślinę działa tzw. prawo minimum. 

Według tego prawa wzrost roślin jest proporcjonalny do ilości przyswajania tego z 
niezbędnych roślinom składników, którego zawartość w glebie jest minimalna. Prawo 

to dotyczy nie tylko nawożenia, ale i innych czynników środowiska, jak temperatury, 
wilgotności, światła i kwasowości. 

Kwasowość substratu w uprawie kaktusów odgrywa istotną rolę, ponieważ większość 

tych roślin w warunkach naturalnych rośnie w podłożu o odczynie lekko kwaśnym lub 
obojętnym, a tylko niektóre kaktusy rosną w glebie zasadowej. W najnowszych 

opisach botanicznych wielu autorów podaje również kwasowość podłoża w środowisku 

naturalnym, co bardzo ułatwia uprawę kaktusów. 

background image

Tzw. wskaźnik kwasowości pH jest praktyczną miara kwasowości i zasadowości 
roztworów. Roztwór obojętny wykazuje pH 7. Wartości pH 6, 5, 4 aż do zera 

wskazują na wzrost kwasowości roztworu, natomiast pH 8, 9, 10 aż do 14 wskazują 
zwiększenie się zasadowości (alkaliczności) roztworu. Pomiarów wartości pH można 

dokonać za pomocą wskaźników zmieniających w zależności od odczynu roztworu 

barwę przez porównanie ze skala barwną. Służą do tego papierki lakmusowe 
uniwersalne albo kwasomierz glebowy - do nabycia w sklepach nasiennych.  

Półkuliste zagłębienie kwasomierza napełniamy do połowy substratem i nawilżamy 

obficie załączonym wskaźnikiem glebowym (w płynie). Po upływie 15 minut 
wprowadzamy zawarty w ziemi płyn do podłużnego rowka, porównujemy jego kolor z 

odpowiednim kolorem na skali i odczytujemy wartość pH. Chociaż w środowisku 
naturalnym kaktusów przeciętna wartość pH waha się od 6,2 do 7,0 to jednak w 

hodowli, w naszych warunkach winna być niższa i wynosić pH 5,5÷6,5. 

W Meksyku badano substrat w warunkach naturalnych w ośmiu różnych miejscach, 

na zawartość czterech podstawowych makroskładników. Z badania wynikało, że azotu 
było 0,13÷0,48%, fosforu 0,01÷0,12%, potasu 0,1÷0,3%, a wapnia 0,1÷14,1%. W 

jednej próbce było nawet 27% wapnia. W tym miejscu rosną takie gatunki jak 
Mammillaria sphacelata, Mammillaria viperina, Pachycereus gigas i Wilcoxia viperina. 

Substrat, w którym rosły kaktusy, zawierał 10% próchnicy. 

Epifity wymagają ziemi bardziej próchnicznej. Najlepsza jest ziemia liściasta 
niezupełnie rozłożona, z dodatkiem włóknistego torfu i pociętej kory z drzew iglastych 

w ilości 1.3 ogólnej pojemności substratu. Kora spowoduje, że substrat będzie 

bardziej przewiewny i przepuszczalny, a swą konsystencją będzie zbliżony do 
naturalnego. Z braku kory można stosować perlit, a nawet cegłę. 

 

Światło 

Wszystkie rośliny zielone, a do takich należą również kaktusy, potrzebują energii 

słonecznej do tego aby mógł przebiegać proces fotosyntezy, stanowiący podstawę 
dalszych reakcji chemicznych, niezbędnych dla życia rośliny. 

Kaktusy w swoim środowisku naturalnym mają światła słonecznego pod dostatkiem i 

dlatego są one swoja budową odpowiednio do tych warunków przystosowane. 

Natomiast w naszych warunkach intensywność nasłonecznienia jest przez większość 
dni w roku zbyt mała, a tylko przez kilka miesięcy, a właściwie jedynie tygodni, 

background image

pokrywa zapotrzebowanie roślin. Czasem jesteśmy nawet zmuszeni w tym okresie 
kaktusy cieniować. 

Kaktusy wymagają do prawidłowego wzrostu stanowisk dobrze nasłonecznionych. 

Zbyt małe natężenie światła powoduje zniekształcenia, jak zwężenie wierzchołków, 
jasny kolor naskórka, zredukowanie albo zniekształcenie cierni. Kaktusy hodujemy na 

parapetach, werandach, witrynach i balkonach. Chcąc uprawiać kaktusy wewnątrz 
pokoju, musimy ustawić je tak aby dochodziły do nich bezpośrednio promienie 

słoneczne. 

W okresie zimy w naszych warunkach klimatycznych intensywność promieniowania 

słonecznego jest bardzo mała. W tym czasie kaktusy nie powinny rosnąć, lecz muszą 
przejść naturalny okres odpoczynku, w czym pomagamy roślinom obniżając 

temperaturę i ograniczając podlewanie. Jeśli zimujemy kaktusy w ciemnych 
pomieszczeniach, musimy na wiosnę po wystawieniu roślin na światło dzienne 

stopniowo przyzwyczajać je do promieni słonecznych. Przy zimowaniu w ciemnym 

pomieszczeniu można zastosować światło sztuczne, co wpływa korzystnie na 
zawiązywanie pąków kwiatowych i zapobiega oparzelinom wiosennym. Dla procesu 

asymilacji wystarcza kilkaset luksów natężenia światła, ale prawidłowo asymilacja 
przebiega dopiero przy natężeniu 1000 luksów. 

Latem intensywność światła jest największa. Ponieważ w okresie zimy kaktusy 

odzwyczaiły się od światła, przejście na wiosnę do gwałtownie zmieniającego się 
natężenia światła może być dla roślin niebezpieczne. Wiosną zachodzi obawa 

powstania plam oparzelinowych, a szczególnie w małych szklarenkach musimy 

kaktusy intensywnie wietrzyć, a niekiedy nawet cieniować. Jeśli nie mamy 
odpowiedniej siatki (cieniówki). Można kaktusy przykryć możliwie najcieńszym, 

białym papierem. Około godziny 15, kiedy operacja słoneczna jest już mniej 
intensywna, cieniówki zdejmujemy. 

 

Temperatura i powietrze 

Ponieważ większość kaktusów w warunkach naturalnych rośnie w temperaturze 
znacznie wyższej od naszej, nie ma obawy, aby było im w Polsce za gorąco. 

Uprawiając kaktusy na otwartym powietrzu, winniśmy je umieścić w miejscu 
osłoniętym od wiatru, dobrze nasłonecznionym.  

background image

Najkorzystniejszą temperaturą latem, w dni słoneczne jest w dzień 25÷35°C, a w 
nocy 15÷20°C. Chwilowy spadek lub zwyżka o 5°C może wystąpić, ale powinna być 

jak najszybciej usunięta. 

W Meksyku, w niektórych rejonach występowania kaktusów, temperatura w nocy 
spada niekiedy do kilku stopni poniżej zera, ale temperatura ziemi utrzymuje się na 

poziomie 7÷8°C i dlatego kaktusy nie marzną, tym bardziej, że podłoże jest suche, a 
spadki temperatury bardzo krótkie. 

Jeżeli zimujemy kaktusy w pomieszczeniach ciemnych (w tym należy rozumieć 

również w głębi pokoju), to winny one mieć temperaturę nie przekraczającą w dzień 

10°C. Wyższe temperatury powodują rośnięcie kaktusów, a z braku światła pędy 
staja się zwężone, brzydkie. Usunięcie tego zniekształcenia może trwać przez kilka 

lat. Jeżeli w okresie zimy temperatura na parapecie lub w szklarni pod wpływem 
nasłonecznienia nieco się podniesie, jest to dla kaktusów nieszkodliwe, ale lepiej 

wtedy rośliny trochę wietrzyć i przez to obniżyć temperaturę. 

Czyste powietrze jest niezbędne roślinom do życia, natomiast zimno połączone z 

wilgocią jest dla nich zabójcze. Wyższa temperatura latem w nie przewietrzanych 
pomieszczeniach może wywołać oparzeliny, natomiast zbyt niska temperatura 

połączona z dużą wilgotnością powietrza zwykle wywołuje uszkodzenie tkanki i 
powoduje co najmniej plamy, które szpecą rośliny. Takie rodzaje jak Echinocereus, 

Lobivia, Rebutia, Opuntia, Neobesseya (niektóre gatunki) oraz wiele gatunków z 
rodzajów wysokogórskich mogą znieść chwilowe spadki temperatury do -1°C, a w 

naturze nawet dużo więcej. W naszych warunkach uprawowych przy spadku 

temperatury poniżej zera zabija rośliny nie mróz, ale otaczająca je wilgotna 
atmosfera połączona z zimnem. Są wśród kaktusów gatunki, które dobrze kwitną po 

niewielkim przemarznięciu, np. Chamaecereus silvestrii

Z punktu widzenia dostarczania roślinom świeżego powietrza, wspomniany wyżej 
zabieg wietrzenia jest dla kaktusów nieodzowny. Pomieszczenia w których uprawiamy 

kaktusy, bardzo szybko się nagrzewają, a zabieg wietrzenia obniża temperaturę. Przy 

wietrzeniu należy unikać przeciągów, bowiem są one dla roślin szkodliwe. 

 

background image

Wilgotność 

Wilgotność powietrza i ziemi jest bardzo istotnym czynnikiem w uprawie kaktusów. 
Niektórzy uważają, że kaktusy wywodząc się często z terenów półpustynnych, nie 

wymagają podlewania. Stwierdzono bezspornie, iż kaktusy przeniesione z najbardziej 
suchych terenów, w nowym miejscu do właściwego rozwoju wymagają obfitego 

podlewania. Kaktusy jako kserofity mogą (wyłączając młode rośliny) obyć się dłuższy 
czas bez wody, a niekiedy są jej pozbawione nawet przez kilka lat, ale wtedy nie 

rosną i nie kwitną, tylko zaledwie wegetują. W takim wypadku mocno się kurczą, 

marszczą i więdną. Jest taka prawidłowość, że jeśli roślina rośnie i wypuszcza pąki, to 
wtedy potrzebuje wody i to tym więcej, im szybciej rośnie. Reguła ta dotyczy również 

tych gatunków, które jak np. Mammillaria plumosa, kwitnie w czasie zimy. 

Obowiązuje reguła dotycząca podlewania: im wyższą temperaturę utrzymujemy w 
pomieszczeniu z kaktusami, tym więcej wymagają one wody, gdyż więcej jej 

wyparowują i odwrotnie - im zimniej jest w pomieszczeniu (jesienią, zimą), tym 

ostrożniej należy je podlewać. Wiosną i latem, w słoneczne, ciepłe dni, oprócz 
okresowego podlewania, dobrze jest kaktusy z rana spryskać (po 15 maja - 

wieczorem). Zabieg ten spełnia dwa zadania, po pierwsze wytwarza ciepłą i wilgotną 
atmosferę wokół roślin, po drugie: zapobiega atakowaniu roślin przez tzw. 

Czerwonego pajączka. Spryskiwanie nie może być obfite i grubo kropliste, należy to 

robić rozpylaczem albo przez bardzo drobne sitko. Za taki zabieg kaktusy szybko 
odpłacą ładnym, żywym wyglądem i obfitym kwitnieniem. Przy zabiegu tym trzeba 

pamiętać, żeby kaktusy zdążyły do wieczora wyschnąć, gdyż w przeciwnym wypadku 
mogło by to spowodować ich gnicie, a co najmniej plamy chorobowe. 

Następna reguła dotycząca podlewania polega na tym, że lepiej kaktusy podlać 

oszczędniej niż za dużo, a przy podlewaniu na podstawki nie może na nich dłużej 
pozostawać woda. Przy oszczędnym podlewaniu może na tym ucierpieć wzrost i 

kwitnienie roślin, ale przy nadmiernym gniją korzenie lub cała roślina.  

Przy podlewaniu warto na jeszcze jedną sprawę zwrócić uwagę. Po długiej suszy nie 

należy roślin gwałtownie obficie podlewać, gdyż mogą one popękać pod wpływem 
dużego ciśnienia osmotycznego. Należy w takim wypadku właściwą dawkę wody 

podawać raczej na raty, rozpoczynając od małej ilości wody lub przez popryskanie. 

Rośliny nasze należy przy podlewaniu traktować indywidualnie, a z czasem 
nabierzemy właściwego wyczucia i doświadczenia, zaś powstające w kolekcji straty 

będą minimalne. Na właściwe dawkowanie ilości wody przy podlewaniu recepty nie 
ma; zależy to od wielkości rośliny, doniczki, temperatury otoczenia, wilgotności 

powietrza, nasłonecznienia i indywidualnego zapotrzebowania na wodę 

poszczególnych gatunków.  

Zasadą jest, że rozpoczynamy lub ponawiamy podlewanie, kiedy ziemia w doniczce 
już całkowicie wyschła. W miarę ubywania wody w ziemi, na jej miejsce wchodzi 

powietrze niezbędne korzeniom do prawidłowego rozwoju. Powietrze zapobiega 
również nadmiernemu zakwaszaniu się ziemi. Biorąc te zasady pod uwagę, nie należy 

podlewać np. codziennie troszeczkę lecz co kilka dni gruntownie, najlepiej przez 

podsiąkanie, tak aby bryła korzeniowa została całkowicie nawilgocona. Nadmiar wody 
nie pobranej przez substrat, należy z podstawki usunąć. 

background image

Jest wśród kaktusów wiele gatunków, a nawet pewne rodzaje, które w okresie 
szczytu letniego przestają intensywnie rosnąć, a przechodzą okres pewnego rodzaju 

zastoju. Wówczas przestajemy je podlewać. Zabieg ten wywiera korzystny wpływ na 
kwitnienie niektórych gatunków z rodzaju Neoporteria i Matucana. Letni okres 

spoczynku wynika z warunków, jakie występowały w środowisku naturalnym danej 

rośliny i odpowiada naszemu okresowi wysokich temperatur w lipcu i sierpniu. 

Rośliny wysokie mają większe zapotrzebowanie na wilgoć, gdyż mają większą 

powierzchnię parowania. Szczególnie wrażliwe na przesuszenie są kleistokaktusy. 

W okresie zimy (od listopada do połowy marca) w szklarniach kaktusów nie 

podlewamy. Powietrze tam jest wystarczająco nasycone wilgocią, a kaktusy 
wychwytują ją cierniami. Wilgotność powietrza zimą winna wynosić 60÷70%. Jeżeli 

chodzi o podlewanie kaktusów na parapecie, problem jest bardziej złożony. Tak się 
składa, że pod parapetem najczęściej umieszczony jest kaloryfer, a powietrze wokół 

kaktusów jest suche i ciepłe. W związku z tym należy, choć w bardzo ograniczonych 

ilościach (raz na 2 tygodnie) rośliny podlać. Chodzi o to, żeby korzenie nie zamarły, a 
same pędy nie rosły. Jest to również sprawa pewnego wyczucia i doświadczenia. 

Można również trochę polepszyć warunki parapetowe, kładąc przezroczystą folię 
jednym bokiem na parapecie pod doniczki, a drugim przykryć same kaktusy z góry. 

Wytworzy to pewien mikroklimat, ograniczy parowanie, stworzy bardziej wilgotną 

atmosferę i obniży temperaturę w stosunku do ciepłoty pokoju, w którym znajduje się 
parapet. 

Bardzo duży wpływ na rośliny ma jakość wody używanej do podlewania. Najlepsza 

jest woda deszczowa i taką należałoby podlewać. Nie należy jednak używać wody 
deszczowej w wielkich miastach i rejonach uprzemysłowionych, gdyż jest silnie 

zanieczyszczona. Szczególne znaczenie ma dobór wody przy opryskiwaniu roślin, 
gdyż z kranu jest zazwyczaj twarda, a zawarte w niej minerały, zwłaszcza sole 

wapnia, osadzają się na korpusie rośliny, mocno ją szpecą i zatykają szparki 

oddechowe. Siewki mogą przez to ginąć, dlatego pierścienie osadu należy przy 
pikowaniu usuwać. 

Jeśli jesteśmy zmuszeni używać wody z sieci wodociągowej, należy wodę 

przegotować i na drugi dzień po odstaniu zleć ją ostrożnie, żeby nie zmieszać z 
wytrąconą zawiesiną. Jeżeli woda jest alkaliczna, trzeba ją zakwasić, jednym z 

wymienionych kwasów: azotowym, ortofosforowym, siarkowym lub cytrynowym. 

Wodę zakwaszamy do wartości pH 5÷6, co sprawdzamy kwasomierzem. Ponieważ 
kwasy mają duże stężenie i są groźne dla naszego zdrowia, należy się odpowiednio 

ostrożnie z nimi obchodzić, a szczególnie strzec przed nimi dzieci. 

Kwasy te działają również jako nawóz, zatem żeby jednostronnie nie przenawozić 
kaktusów, należy kwasy systematycznie zmieniać. Wiosna lepiej jest zakwaszać wodę 

kwasem azotowym, co pobudza roślinę do wzrostu, a od połowy sierpnia kwasem 
fosforowym, bowiem fosfor wpływa korzystnie na zawiązywanie pąków. Nie należy 

jednak przeceniać pochodzących z tego źródła wartości odżywczych dla rośliny, tylko 

ich część dowiem może być wykorzystana, natomiast nierozpuszczalne elementy po 
dłuższym stosowaniu kwasu stają się wręcz szkodliwe.  

Byłoby bardzo iluzoryczne traktowanie występujących np. przy stosowaniu kwasu 

azotowego i siarkowego ich związków, jako składników odżywczych, zwłaszcza przy 
długotrwałej uprawie.  

background image

Nagromadzenie w substracie wokół bryły korzeniowej tych związków (azotany, 
siarczany) ponad określoną koncentrację staje się niepożądane. Dlatego bardzo 

ważne jest prawidłowe nawożenie oraz zmiana substratu i przesadzanie roślin np. co 
2 lata. 

 

Nawożenie 

Spotyka się jeszcze często wśród kaktofilów mniemanie, że kaktusów nie należy 

nawozić. W warunkach naturalnych kaktusy rozpościerają swoje korzenie bardzo 
daleko od rośliny i w ten sposób pobierają zawarte w ziemi sole mineralne, chociaż 

często pobór ich jest ograniczony brakiem opadów. Porównanie powierzchni jaką 

pokrywają korzenie w warunkach naturalnych i w doniczkach, zawsze wypada na 
niekorzyść tych ostatnich, dlatego też kaktusy należy dożywić  

Jeżeli zatem jesteśmy zmuszeni to czynić, powstaje pytanie, jak to robić. Należy 

stwierdzić, iż popełnia się tutaj wiele błędów. Kaktusy przy pobieraniu składników 
pokarmowych podlegają co prawda prawu minimum, ale są zdolne pobrać więcej 

azotu, co powoduje zaburzenia fizjologiczne: zbyt wybujały wzrost, wydelikacenie 
pędów i słabe wykształcenie pąków kwiatowych. Takie rośliny łatwiej ulegają 

wszelkim infekcjom, zwłaszcza w okresie zimowania. 

Często ogrodnicy dla szybszego wzrostu kaktusów stosują zwiększone dawki azotu. 

Kiedy przeniesiemy rośliny w gorsze warunki hodowlane (np. do mieszkania), 
najpierw chorują, później giną. Rośliny takie łatwo poznać, gdyż ich ciernie są cieńsze 

i rzadsze, a pędy mocno wybujałe. Nawozić należy, ale według ustalonych reguł, tak 
aby w stosowanej mieszance nawozowej było jak najwięcej składników zgodnych z 

potrzebami rośliny. 

W sklepach nie można zdobyć mieszanek nawozowych o właściwej proporcji makro- i 
mikroskładników potrzebnych kaktusom Zestawy mieszanek nawozowych dostępne w 

handlu są sporządzane dla roślin liściastych, które wymagają więcej azotu. 

Mieszanki nawozowe z większą zawartością azotu dajemy na wiosnę. Latem 

stosujemy mieszanki w których stosunek azotu do fosforu i potasu jest prawie równy 
Od sierpnia używamy mieszanki z przewagą fosforu. Mieszanki nawozowe z przewagą 

azotu można stosować do zasilania epifitów.  

background image

Jeśli chcemy mieszankę zawozową wzbogacić jakimś składnikiem, nabywamy go w 
sklepie Centrali chemicznej i uzupełniamy tę mieszankę lub zasilamy kaktusy tylko 

tym jednym składnikiem. 

Przy używaniu próchniczno-mineralnej mieszaniny ziemi i corocznym przesadzaniu 
roślin do świeżej ziemi problem nawożenia mikroelementami nie jest tak istotny, gdyż 

ziemia te składniki zawiera przeważnie w wystarczającej ilości Jeżeli natomiast 
używamy substratu z kruszywa, musimy nawozić rośliny wszystkimi składnikami, 

bowiem ich brak powoduje słaby wzrost, zahamowanie kwitnienia, a z czasem 

obumieranie roślin. 

Chociaż w starszej literaturze podaje się zestawy nawozowe z mniejszą ilością azotu, 
to jednak składnik ten jest w życiu kaktusów również bardzo istotnym czynnikiem w 

przemianie materii. Podany kaktusom we właściwej proporcji jest ich motorem 
życiowym. Wiosną i wczesnym latem można dawać go nieco więcej, gdyż rośliny 

zużywają go na budowę nowych tkanek, ale nie wolno azotu przedawkować.  

W drugiej połowie lata i jesienią ograniczamy jego ilość, a nawozimy z przewaga 

potasu i fosforu, które to składniki wzmacniają wyrośniętą tkankę. Niedobór azotu w 
roślinach można zauważyć po ich zabarwieniu - rośliny są koloru jasnozielonego, co 

jest wynikiem zmniejszenia się zawartości chlorofilu. 

Fosfor jest składnikiem każdej żywej komórki, a mówi się nim, że jest kluczem życia, 
gdyż jest związany bezpośrednio z większością procesów zachodzących w żywych 

organizmach. Największa jego zawartość przypada na stożki wzrostu i na nasiona. 
Jest podstawowym składnikiem materiału genetycznego w jądrze komórkowym.  

Jego niedobór jest przyczyna karłowacenia kaktusów, opóźnienia dojrzałości, a zatem 

późnego wchodzenia w okres kwitnienia, słabego kwitnienia lub jego braku w ogóle. 

W przeciwieństwie do azotu, który bywa przy podlewaniu wypłukiwany, może 
utrzymać się w podłożu przez dłuższy czas. 

Potas bierze udział w pobieraniu innych pierwiastków w obrębie rośliny. Jego 

obecność w roztworze pomaga w utrzymaniu odpowiedniego stężenia osmotycznego 
niezbędnego do zachowania jędrności komórek. Bierze on również udział w procesach 

metabolizmu, w tworzeniu węglowodanów i białek.  

Zwiększa odporność roślin na nie sprzyjające warunki środowiska, szczególnie 
zimowania. W porównaniu do innych składników, rośliny potrzebują więcej potasu. 

Bywa on jak azot częściowo wypłukiwany z gleby, ale proces ten trwa powoli. Do tego 

dodać należy, że w ziemi kwaśnej, jaką jest przeważnie substrat kaktusowy, potas 
jest mniej dostępny roślinom niż w ziemi zasadowej Wapń, magnez i siarka są jak 

azot, fosfor i potas zaliczane do makroskładników. 

Obecność wapnia wymiennego w glebie wpływa na jej odczyn oraz przyswajalność 
szeregu składników pokarmowych kaktusów. Jego nadmiar powoduje utrzymywanie 

się alkalicznego odczynu gleby, który jest szkodliwy dla większości kaktusów. 
Zalkalizowanie gleby powyżej wartości pH 8 pociąga za sobą zmniejszenie 

rozpuszczalności fosforu, żelaza, manganu, boru i cynku. Czasem powoduje to 

wystąpienie u kaktusów objawów niedoboru tych składników.  

background image

Najczęściej spotyka się brak żelaza (chloroza). Polega to na żółknięciu rośliny od 
wierzchołka, co świadczy o braku ciałek zieleni (chlorofilu). W tym wypadku należy ją 

przesadzić do świeżej, lekko kwaśnej ziemi i objaw ten z czasem zniknie. Na ogół 
dostateczna ilość wapnia jest do substratu wprowadzana wraz z wodą i mieszankami 

nawozowymi. Przy sporządzaniu substratu jego brak uzupełniamy, dając kopiastą 

łyżkę stołową gipsu na wiadro substratu. Dla roślin, które mają większe 
zapotrzebowanie na wapń dawkę tę podwajamy. 

Magnez w roślinie wchodzi w skład chlorofilu. Jego rola w powstaniu chlorofilu jest 

ogromna. Stanowi jedyny metaliczny składnik chlorofilu. Jego niedobór występuje 
przeważnie w glebach kwaśnych. Ponieważ substraty do uprawy kaktusów posiadają 

właśnie kwaśny odczyn, może w nich wystąpić brak magnezu.  

Podstawowym nawozem magnezowym jest siarczan magnezu (MgDO

4

), znany jako 

sól gorzka. Jest on rozpuszczalny w wodzie, może być również zmieszany z ziemią. 

Opryskanie roślin pozwala na szybkie usunięcie niedoboru. 

Siarka jest też ważnym składnikiem pokarmowym dla roślin. Pobierają ja z gleby w 

formie jonów siarczanych, a z powietrza w formie dwutlenku siarki. Jest ona istotną 
częścią składową białek roślinnych. Jej brak możemy uzupełnić, dodając takie 

nawozy, jak siarczan amonu, siarczan potasu lub superfosfat. Kto używa do ziemi 
jako kruszywa żużla wielkopiecowego lub paleniskowego, również wprowadza siarkę. 

Oprócz wymienionych makroskładników, roślina wymaga do życia jeszcze szeregu 

mikroelementów, które pobiera w bardzo małych ilościach. Składnikami tymi są: bor, 
chlor, miedź, żelazo, sód, mangan, molibden, cynk, kobalt i inne.  

Brak któregoś ze składników w substracie może powodować zahamowanie wzrostu, 

wywołać zmniejszenie ilości chlorofilu, a nawet być przyczyna chorób. U nas w kraju 

produkuje się dużo mieszanek nawozów mineralnych, zawierających makro- i 
mikroskładniki. Niestety, nie ma żadnej mieszanki przystosowanej do uprawy 

kaktusów.  

Można te nawozy uczynić bardziej przydatnymi przez domieszanie pewnych 
składników. Z gotowych mieszanek najbardziej przystosowany jest nawóz "Fructus 

2". Nawóz ten jest dobrze rozpuszczalny w wodzie, posiada potrzebne makro- i 
mikroskładniki, zawiera tylko za mało fosforu. 

Stosujemy proporcję 2 kg 1 m3 ziemi, dodając 250g superfosfatu. Można go używać 

w postaci roztworu, dodając również superfosfat. Roztwór ten ma tę zaletę, że jest 

lekko kwaśmy. Dobrą mieszanką jest również "Micro", zawiera jednak za mało potasu 
- należy jego ilość podwoić.  

Do zasilania w okresie wegetacji kaktusów nadaje się, dobrze przyswajany przez 

rośliny, płynny nawóz "Florovit". Zawiera jednak nadmiar wapnia - nadaje się do 
użytku jeśli substrat ma odczyn bardzo kwaśny lub do nawożenia kaktusów, które 

wymagają więcej wapnia w glebie. Jeśli przesadzamy rośliny regularnie co 2 lata, 
możemy również stosować "Florovit" jako nawóz. 

background image

 

Przesadzanie kaktusów 

Z wieloletniej obserwacji wynika, że kaktusy należy przesadzać co 2 lata do świeżego 

substratu. Pozostawione na trzeci rok, rosną wolniej, a intensywność kwitnienia 
bardzo się obniża. Jeżeli nie mamy możliwości w danym roku przesadzić kaktusów, to 

warto przynajmniej zdjąć ostrożnie, bez uszkodzenia korzeni górną warstwę ziemi i 

uzupełnić świeżą. 

Przy przesadzaniu kaktusów dobieramy doniczkę o 2cm większą, tak żeby warstwa 
świeżej ziemi miała 1cm grubości z każdej strony. Dotyczy to roślin objętościowo 

większych i takich, które mają większe roczne przyrosty. Rośliny o małych 
wymiarach, jak BlossfeldiaTurbinikarpus itd. sadzimy do tych samych doniczek, 

tylko ostrożnie, żeby nie uszkodzić korzeni, palcami wykruszamy ziemię i 

doniczkujemy powtórnie do świeżej ziemi. Przesadzając rośliny, traktujemy je 
podobnie, jak przy podlewaniu, bardzo indywidualnie. Jeżeli zauważymy, że któraś z 

roślin źle rośnie, nie kwitnie, ma kolor czerwonawy, żółtawy lub jasnozielony, trzeba 
sprawdzić zdrowotność korzeni i roślinę na nowo przesadzić.  

Przy przesadzaniu chore korzenie trzeba przyciąć do zdrowej tkanki. U roślin o 

grubym korzeniu, po przycięciu należy ranę zasypać sproszkowanym węglem 
drzewnym i zaczekać z ponownym posadzeniem do zaschnięcia rany. Grube korzenie 

palowe lub spichrzowe dobrze jest obłożyć tłuczniem, zwłaszcza szyjkę korzeniową, 

co uchroni je przed gniciem. 

Najkorzystniejszy okres przesadzania przypada na wiosnę. Posiadacze szklarni mogą 
przesadzać swe rośliny od końca lutego do końca sierpnia. W przypadku parapetowej 

uprawy kaktusów należy to czynić wiosną, kiedy rośliny zaczynają nabierać życia, ale 
najpóźniej w maju. Jeśli któraś z nich choruje, to wyjmujemy ją z doniczki bez 

względu na porę roku i sprawdzamy zdrowotność systemu korzeniowego:  

Jeśli jest zdrowy - sadzimy ją do świeżej ziemi. Gdyby zaszła konieczność ratowania i 
przesadzania rośliny późną jesienią albo w czasie zimy, lepiej jest zamiast ziemnego 

substratu, użyć kruszywa, które zabezpieczy ją przed gniciem. Po wyleczeniu trzeba 

roślinę znowu przesadzić do normalnie używanego substratu. 

background image

W trakcie przesadzania, żeby się nie pokłuć, używamy rękawiczki albo >owijamy 
kaktus kawałkiem miękkiej tkaniny. Lewą ręką roślinę, prawą doniczkę. Odwracamy 

doniczkę z rośliną ku dołowi, a górnym kantem doniczki ostrożnie stukamy o brzeg 
stołu, wybijając bryłę ziemi. Po wybiciu należy dok ładnie obejrzeć korzenie, czy są 

zdrowe albo czy nie ma mszycy korzeniowej. Zbitą bryłę korzeniową ostrożnie 

rozkruszamy palcami, celem jej rozluźnienia.  

Rośliny z rodzaju Echinocactus są bardzo wrażliwe na uszkodzenia systemu 

korzeniowego, lepiej pozostawić je nie naruszone. Bardzo istotną sprawą przy 

przesadzaniu jest ugniatanie ziemi. Stosujemy zasadę, że musi ściśle wypełniać 
przestrzeń między korzeniami i całą doniczkę. Im korzeń jest grubszy, a cały system 

korzeniowy silniejszy, tym mocniej ugniatamy substrat.  

Przy roślinach o drobnych korzonkach i słabym systemie korzeniowym ugniatamy 
ziemię słabiej. Jeżeli roślina ma rozluźniony korzeń, sypiemy ziemię w małych 

ilościach, stale lekko potrząsając doniczką tak, żeby ziemia weszła między korzenie i 

nie było między nimi komór powietrznych. Kiedy nasypiemy jej już dostateczną ilość, 
dwoma kciukami lub płaskim kijkiem uciskamy ją i uzupełniamy braki. 

Ziemia do sadzenia musi być wilgotna, nie może być sucha i sypka, ani też błotnista. 

Najłatwiej można sprawdzić jej przydatność, nabierając trochę w dłoń i ściskając 
mocno. Jeśli po otwarciu ręki nie popęka, świadczy to, że jest za wilgotna.  

Jeśli się rozsypie - jest za sucha. Najwłaściwsza wilgotność jest wtedy, gdy po 

otwarciu dłoni ziemia pęka, ale pozostaje w bryłkach. Po posadzeniu do takiej ziemi 
kaktusów nie należy od razu podlewać, czynimy to dopiero po tygodniu i to najlepiej 

przez opryskiwanie. 

 

Pielęgnacja w okresie wegetacji 

Wiosną, kiedy kaktusy budzą się z zimowego spoczynku, a ciernie na wierzchołku 
nabierają żywej barwy, zaczynamy podlewanie roślin, rozpoczynając od ich 

spryskania. Czynność tę przeprowadzamy w ciepły słoneczny dzień. Po spryskaniu 

kaktusów wietrzymy pomieszczenie, tak aby do wieczora rośliny przeschły. 
Wilgotność pozostawiona na roślinach może pod wpływem chłodnych nocy 

background image

spowodować ich gnicie. Po tygodniu zabieg powtarzamy. Jeżeli zauważymy objaw 
choroby lub szkodniki, stosujemy opryskiwanie środkami grzybowymi lub 

owadobójczymi. Zabieg taki przeprowadzamy pod wieczór lub w dzień pochmurny. 
Rośliny u których widoczne są pąki podlewamy na podstawkę, najlepiej z domieszką 

wieloskładnikowej mieszanki nawozowej. Kiedy kaktusy już napęcznieją, można po 

tygodniu przystąpić do właściwego podlewania. Na początku podlewamy w małych 
dawkach kilkakrotnie, duża ilość wody może spowodować ich pękanie.  

Po miesiącu od rozpoczęcia podlewania, zasilamy je roztworem wieloskładnikowego 

nawozu w stosunku 2g na 1l wody. Roślinom, które po tym zabiegu jeszcze nie rosną, 
sprawdzamy zdrowotność systemu korzeniowego. Jeśli rośliny są zdrowe, zasilamy je 

nawozem z większą ilością azotu. 

Przez cały okres wegetacji co 3÷4 tygodnie kaktusy systematycznie zasilamy. 
Najlepiej podlewać e na podstawkę, co zapobiega gniciu szyjki korzeniowej. Należy 

pamiętać o tym, aby nadmiar wody nie pobranej przez roślinę używać z podstawki. 

Po ukazaniu się pąków kwiatowych nie wolno roślin odwracać, gdyż jest to przyczyną 

ich zrzucania. W okresie późnej wiosny i latem spryskujemy kaktusy małą ilością 
wody. Zabieg ten zastępuje im rosę, jaka występuje w warunkach naturalnych. 

Rośliny należy wietrzyć, świeże powietrze obniża temperaturę otoczenia, ale jest 

również potrzebne do asymilacji. Od września trzeba zaniechać spryskiwania, gdyż 
wilgoć i chłodne noce są przyczyną gnicia. Od końca września ograniczamy 

podlewanie, tak żeby w drugiej połowie listopada rośliny były już zasuszone. 

 

Pielęgnacja kaktusów w okresie zimy 

Miesiące: grudzień, styczeń i luty są dla amatorów kaktusów i ich roślin 

najtrudniejsze. Od właściwego przezimowania zależy późniejszy rozwój i kwitnienie 

roślin. 

Posiadacze szklarni mogą utrzymać temperaturę na wymaganym przez rośliny 
poziomie. W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy swoje kaktusy hodują na parapecie 

okiennym, gdzie przekracza ona dopuszczalny poziom (6÷12°C).  

background image

W tym przypadku należy ustawić przy samym oknie, gdzie jest najchłodniej rośliny z 
rodzaju LobiviaRebutia i wszystkie wysokogórskie, które z natury są zimnolubne. 

Dalej od okna stawiamy rośliny z rodzajów ParodiaGymnocalyciumNotocactus
Jako ostatnie ustawiamy kaktusy ciepłolubne, jak EspostoaPilosocereus

CephalocereusUebelmaniaMelocactus i wszystkie inne, które mają temperaturę 

zimowania 10÷12°C. Kto ma zbyt ciepłe mieszkanie, a posiada chłodną werandę, 
piwnicę lub inne chłodne pomieszczenie, może tam swoje kaktusy z powodzeniem 

przezimować. Do tego celu nadają się nawet ciemne pomieszczenia.  

Dla lepszego kwitnienia dobrze jest rośliny przez 8÷10 godzin dziennie doświetlać. 
Najlepsze są do tego celu świetlówki o ciepłej barwie światła. Umieszczamy je na 

wysokości 30cm nad wierzchołkami kaktusów. Trzeba nad mini zrobić kaptur 
odblaskowy, który powoduje większą koncentrację promieni świetlnych na roślinach. 

Dla prawidłowego przechowania wystarczą 1÷2 świetlówki na 1m2. Kaktusy 

ciepłolubne umieszczamy bezpośrednio pod świetlówkami. 

Jeżeli kaktusy są uprawiane w doniczkach ceramicznych i przechowywane w ciemnym 
miejscu, to trzeba je z tych doniczek wybić i owinąć bryłę korzeniową wraz z rośliną 

papierem gazetowym, pozostawiając je u góry otwarte.  

Tak przygotowane ustawiamy w skrzynce lub kartonie gęsto obok siebie i stawiamy w 
chłodnym miejscu. Wiosną sprawdzamy zdrowotność korzeni i roślin i doniczkujemy 

do świeżej ziemi. Po takim zimowaniu, przesuszonych roślin nie należy od razu 
podlewać, lecz dopiero po tygodniu od posadzenia w świeżym substracie, zacząć od 

zraszania. Kiedy ziemia przeschnie, podlewamy je przez podsiąkanie. 

W czasie zimowania należy pamiętać, że rośliny stale oddychają i trzeba im bez 

względu na sposób zimowania, dostarczyć świeżego powietrza. 

 


Document Outline