background image

Magdalena Janocha 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

D

D

i

i

a

a

l

l

e

e

k

k

t

t

 

 

k

k

o

o

b

b

i

i

e

e

c

c

y

y

 

 

a

a

 

 

d

d

i

i

a

a

l

l

e

e

k

k

t

t

 

 

m

m

ę

ę

s

s

k

k

i

i

 

 

 

 

 

 

r

r

ó

ó

ż

ż

n

n

i

i

c

c

e

e

 

 

w

w

 

 

k

k

o

o

m

m

u

u

n

n

i

i

k

k

a

a

c

c

j

j

i

i

 

 

W

W

e

e

n

n

u

u

s

s

j

j

a

a

n

n

e

e

k

k

 

 

i

i

 

 

M

M

a

a

r

r

s

s

j

j

a

a

n

n

 

 

 
 

„Różnimy  się  płcią,  figurą,  strojem,  brzmieniem  głosu,  sposobem  poruszania  się  i chodzenia  –  a  jak  jest  ze  stylem 

porozumiewania  się?  Mężczyźni  i  kobiety  różnią  się  nie  tylko  wyglądem  zewnętrznym,  ale  także  tym,  że  mówią  i  słuchają 

inaczej.” 

1

 

„Język  kobiecy”  i  „język męski”  są  to  terminy  wprowadzone przez  Johna  Graya  w książce  „Mężczyźni  są  z  Marsa, 

Kobiety są z Wenus”. „Język marsjański i wenusjański składają się z tych samych słów, ale sposób, w jaki ich używano, nadał 

im różne znaczenia.”

2

 I właśnie sposób użycia, połączenia pewnych słów w zdania powoduje ten podział. Obecnie pojęcia te 

są powszechnie używane do omawiania różnic pomiędzy rozmowami prowadzonymi w gronie kobiet, a w gronie mężczyzn. 

Różnice te istnieją odkąd ludzie zaczęli się ze sobą porozumiewać. Jednak refleksja teoretyczna nad nimi pojawiła się dopiero 

w  połowie  XX  wieku,  wraz  z  wyodrębnieniem  się  komunikologii  jako  odrębnej  dyscypliny  naukowej  (nauka 

o komunikowaniu, analiza i badanie procesów komunikacyjnych)

3

. By rozpocząć rozważania na temat  męskiego i kobiecego 

stylu komunikowania się, należałoby wyjść od teorii Jerzego Mikułowskiego Pomorskiego. Autor ten komunikację kobiecą i 

męską zaliczył do komunikowania międzykulturowego, a dokładniej - poprzezkulturowego (‘cross-cultural communication’)

4

 

–  pomiędzy  przedstawicielami  tej  samej  kultury,  ale  przynależącymi  do  różnych  grup  społecznych.  Również  badaczka 

procesów komunikacji i autorka bestsellerów Deborah Tannen, uważa, iż należy badać wszelką komunikację między kobietą a 

mężczyzną, przyjmując, iż jest to sytuacja międzykulturowości – gdyż kobiety i mężczyźni stanowią dwie odrębne kultury. 

Styl  komunikacyjny  jest  elementem  płci  kulturowej  (tzw.  ‘gender’).  Są  to  kulturowo  przypisane,  arbitralne  jakości, 

takie  jak:  zachowania,  postawy,  cechy,  elementy  tożsamości  każdej  z  płci.  Wykształcone  przez  kulturę  pewne  oczekiwania 

wobec  danej płci. „To,  co  odbywa  się  w damsko-męskich rozmowach  (ale  i  męsko-męskich  czy  damsko-damskich)  przybiera 

często  postać  wzajemnego  demonstrowania  tego,  co  to  znaczy  być  kobietą  i  mężczyzną.”

5

  Styl  komunikacyjny  to  inaczej 

kultura  komunikacyjna,  czyli  istniejący  w  danej  grupie  społecznej  zespół  norm  i  zasad  dotyczących  tego,  jak  należy  się 

komunikować. „Posiadając wiedzę na temat płci naszego rozmówcy, możemy dostosować nasze zachowanie i reakcje. Bez tej, 

jak  się  wydaje,  podstawowej  wiedzy  w  najprostszej  interakcji  pojawia  się  wyraźne  napięcie  (...)  Nie  istnieją  żadne  normy 

dotyczące  kontaktów  z  osobami  neutralnymi  pod  względem  płci  –  wszystkie  normy  odnoszą  się  do  kontaktów  z  osobami  płci 

męskiej  lub  żeńskiej.  (...)  Płeć  biologiczna  wyznacza  rolę,  jaką  odgrywamy  w  reprodukcji,  ale  definicja  płci  kulturowej 

(męskość – kobiecość) wpisana w istotny dla każdego kontekst społeczno-kulturowy określa pozostałe aspekty naszego życia – 

od  imienia  po  zawód,  wybory,  preferencje  i  aspiracje.”

6

  Wiadomo,  że  kobietom  nie  przystoi  używanie  wulgarnych  słów,  a 

zbyt emocjonalne zachowanie mężczyzn również nie będzie dobrze przyjmowane… Ale o tym później. 

Wszystko ma swój początek, genezę. Tak samo jest ze stylami komunikacyjnymi płci. Studiując literaturę dotyczącą 

tego  tematu,  spotkałam  się  z  trzema  podstawowymi  źródłami  różnic  komunikacyjnych  pomiędzy  kobietą  a  mężczyzną. 

                                                 

1

 Oppermann K., Weber E., Język kobiet – język mężczyzn. Jak porozumieć się w miejscu pracy, Gdańsk 2000, s. 11. 

2

 Gray J., Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus, Poznań 1995, s. 72. 

3

 cyt za: Dobek-Ostrowska B., Podstawy komunikowania społecznego, Wrocław 1999.

 

 

4

 Mikułowski Pomorski J., Komunikacja międzykulturowa. Wprowadzenie, Kraków 1999, s. 11. 

5

 Kluba A., Kobieta i mężczyzna w rozmowie, „Obyczaje” Nr 12-13 2003, s. 47. 

 

6

  Cross  S.  E.,  Markus  H.  R.,  Płeć  w  myśleniu,  przekonaniach  i  działaniu:  podejście  poznawcze,  [w:]  Kobiety  i mężczyźni: 

odmienne spojrzenia na różnice, pod red. B. Wojciszke, Gdańsk 2002, ss. 48-49. 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

Pierwsze z nich mówi o stylach komunikacyjnych realizowanych przez opiekunów dzieci (w stosunku do nich), w zależności 

od płci tych dzieci. Istnieją pewne zachowania komunikacyjne, które przystoją chłopcom, a dziewczynkom nie, i na odwrót. 

Prawidłowe  zachowania  należy  wzmacniać,  a  nieprawidłowe  –  hamować.  Przykładem  może  być  płacz  (jako  element 

komunikacji  niewerbalnej).  Dziewczynkom  wypada  płakać,  chłopcom  już  nie  (strofując  ich  przy  tym,  że  przecież  „nie  są 

babami!”).  To  wszystko  przekłada  się  na  późniejsze  życie.  Mężczyzna  roniący  łzy  uważany  jest  za  słabego  psychicznie,  a 

czasem wręcz infantylnego. U kobiet natomiast płacz jest naturalną i co ważne – społecznie akceptowaną – reakcją na smutek, 

niezadowolenie,  żal,  a  nawet  uczucia  zupełnie  przeciwstawne  –  radość,  szczęście.  Z  kolei  mężczyznom  przystoi  wyrażanie 

agresji  w sposób  werbalny,  a  kiedy  kobieta  używa  wyrażeń  niecenzuralnych,  uważana  jest  za  wulgarną,  źle  wychowaną. 

„Jeżeli  dziewczynka  <<nie  przybiera  w  słowach>>  jak  chłopiec,  zwykle  się  ją  odpycha,  beszta  lub  wyśmiewa  (…)  Sposób 

mówienia dziewczynki – teraz już kobiety – stanie się podstawą oskarżenia jej o nieumiejętność precyzyjnego wypowiadania 

się, trafnego wyrażania myśli.”

7

 Już od wczesnych lat życia, formułuje się (często nieświadomie) inne zdania, w zależności od 

płci  dziecka.  Do  chłopców  zwraca  się  z  jednoznacznie,  z  konkretną  uwagą,  prośbą.  Natomiast  wypowiedzi  kierowane  do 

dziewczynek  często  przyjmują  formę  aluzji,  niedopowiedzeń,  niejednoznacznie  skonstruowanych  form.  To  również  ma 

odzwierciedlenie w ich późniejszym życiu. Wypowiedzi mężczyzn są jasne, konkretne, logicznie sformułowane, przeciwnie do 

wypowiedzi  kobiet  –  długich,  często  pozbawionych  sensu  zdań,  w  których  informacja  nie  jest  wyrażona  wprost  i  ich  istoty 

trzeba się domyślać. Mężczyźni mówią krótko i bardzo konkretnie. Kobiety – mówią dużo, ale niewiele przez to wyrażają.  

Kolejnym  źródłem  różnic  w  stylu  komunikacyjnym  kobiet  i  mężczyzn  są  różnice  w zabawach,  w  których 

uczestniczyli  będąc  dziećmi.  „Dziewczynki  organizując  zabawę  rzeczywiście  formułują  raczej  prośby  i  propozycje  niż 

rozkazy(…) chłopcy natomiast faktycznie chętniej mówią innym, co mają zrobić, podczas gdy sami stawiają opór przed byciem 

instruowanym.”

8

 W zabawach chłopięcych zawsze istnieje hierarchiczny podział ról – zawsze jest jakiś lider i ten, który jest 

najgorszy,  najsłabszy.  Opierają  się  głównie  na  rywalizacji  i zdobyciu  pozycji  tego  najlepszego.  Podobnie  jest  w  „męskich 

rozmowach”.  „Mężczyźni  przecież  postrzegają  siebie  raczej  jako  <<samotnych  wojowników>>,  których  dewizą  jest 

<<wygrać  lub  przegrać>>.”

9

  W  zabawach  dziewczęcych  najważniejsza  jest  współpraca  osiągnięta  dzięki  efektywnej 

komunikacji. Tutaj wszystkie role są ważne. Na przykład zabawa „w dom” musi się skończyć, gdy zabraknie jakiejś osoby. To 

rokuje na wypowiedzi ich, jako dorosłych kobiet, w przyszłości. „Kobiety są specjalistkami od rozmowy tzw. fatycznej – czyli 

takiej,  która  służy  tylko  nawiązaniu  kontaktu.”

10

  Jednym  z  najważniejszych  elementów  w „języku  kobiecym”  jest 

przekazywanie odczuć, emocji, przeczuć, a niekoniecznie (jak w przypadku mężczyzn) faktów i informacji. Podczas rozmowy 

w  tym  języku,  ważne  jest  podtrzymywanie  i utrwalanie  poczucia  bliskości  pomiędzy  rozmawiającymi,  tworzenie  więzi 

uczuciowych, poczucia bezpieczeństwa, ciepła – tak jak w beztroskiej zabawie dziewczynek. „Kobiety w rozmowie z innymi 

kobietami  na  ogół  przyjmują  metodę  współdziałania:  raczej  popierają  twierdzenia  innych,  próbują  coś  do  nich  dodać,  niż 

próbują je obalić, wspierają innych i starają się sobie nawzajem nie przerywać. Mężczyźni na ogół przyjmują w rozmowie styl 

rywalizacyjny  –  dochodząc  do  głosu,  próbują  obalić  twierdzenia  przedmówców  i  tak  zdecydowanie,  jak  to  tylko  możliwe, 

przedstawić własny punkt widzenia.”

11

 Większość uwagi kobiety w swoim życiu, poświęcają na relacje, związki z innymi. Tak 

samo jest w zabawie dziewczynek: „Lalki (…) o wiele bardziej sprzyjają wychowaniu do intymności niż samochody i pistolety 

chłopców. Lalkę możesz pocieszyć, przytulić, nakarmić, mówić do niej i spać z nią. A co możesz zrobić z wozem strażackim, 

który nie ma nic wspólnego z relacjami?”

12

 

                                                 

7

 Lakoff R., Język a sytuacja kobiety, [w:] Język w świetle nauki, pod red. B. Stanosz, Warszawa 1980, s. 242. 

8

 Kluba A., op. cit., s. 46. 

9

 Opperman K., Weber E., op. cit., s. 15. 

10

 

Strona internetowa:

 

http://www.complex.com.pl/~rodzynek/n-jezyk.htm

stan z dnia 03.04.2006 r. 

11

 Cross S. E., Markus H. R., op. cit., s. 69. 

 

12

  Zilbergeld  B.,  Wychowanie  zalęknionych  bohaterów,  [w:]  Mosty  zamiast  murów,  pod  red.  J.  Stewart,  Warszawa  2005,  s. 

307. 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

Innym  źródłem  różnic  w  dialektach  kobiecych  i  męskich  jest  wzmacnianie  w  wieku  nastoletnim  stylów 

komunikacyjnych  „wyrobionych”  w  dzieciństwie.  Doskonałym  przykładem  może  być  kłótnia  nastoletnich  rówieśników. 

Chłopcy  manifestują  wprost  swój  sprzeciw,  niezgodę,  pretensję.  Robią  to  w  obecności  innych  uczestników  grupy.  W  ten 

sposób przedstawiają swoje zdanie, obalając tym samym zdanie przeciwnika. Nie zważając przy tym na uczucia i emocje temu 

towarzyszące. Dziewczęta natomiast, dbając o to, aby wszyscy w grupie czuli się dobrze – starają się ukryć swoje pretensje. A 

jeśli już je uzewnętrznią, to nie przedstawią ich osobie, do której się odnoszą, tylko powiedzą innej. Z tym wiąże się również 

fakt nieumiejętności komunikowania wprost swoich negatywnych emocji przez osobniki płci żeńskiej. 

Tyle  słowem  wstępu.  Przejdźmy  teraz  do  konkretów.  Czyli  tego,  co  tak  naprawdę  wyróżnia  męski  i  żeński  styl 

komunikowania? Jakie są charakterystyczne dla nich wyrażenia, formy gramatyczne i stylistyczne. Dalsza część mojej pracy 

oparta  będzie  na  wynikach  badań,  które  zaczęto  przeprowadzać  po  opublikowaniu  przez  amerykańską  lingwistkę  –  Robin 

Lakoff – tekstu pt. ‘Language and Women’s Place’ („Język a sytuacja kobiety”) w 1975 roku. Większość badaczy skupiała się 

na  stereotypach,  ujmujących  to  zagadnienie,  czyli  przypisywaniu  mężczyznom  mowy  bardziej  rzeczowej,  a  kobietom  – 

emocjonalnej. Pokrótce omówimy osiągnięte przez nich wyniki. 

 

„Chociaż więc dwie osoby mówić będą o tej samej rzeczy, czy o tej samej sytuacji wziętej z życia, opisy wypaść mogą 

całkiem odmiennie.”

13

 

 

Jedną  z  pierwszych,  zaobserwowanych  przez  Lakoff  różnic  jest  rozbieżność  leksykalna  dotycząca  nazewnictwa 

kolorów. Badania wykazują, że kobiety w swoim słowniku „posiadają” kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt nazw barw, podczas, 

gdy  mężczyzna  nazywa  tylko  kilka.  Autorka  opisała  przykład  ze  ścianą.  Kiedy  to  „mężczyzna  i  kobieta  patrzą  na  tę  samą 

ścianę, pomalowaną na czerwono z różowawym odcieniem. Kobieta może powiedzieć: Ściana jest lilaróż. (…) Gdyby jednak 

zdanie  [takie]  wypowiedział  mężczyzna,  można  by  stąd  wywnioskować,  że  złośliwie  naśladował  kobietę,  że  jest 

homoseksualistą  lub,  że  jest  dekoratorem  wnętrz.”

14

  Dla  mężczyzn  pojęcia  typu:  alabastrowy,  burgund,  ecru,  łososiowy,  a 

czasem  nawet  beżowy  nic  nie  znaczą,  nie  przywołują  żadnej  reprezentacji  poznawczej.  Z  czego  to  wynika?  Badania 

dostarczają nam kilku wyjaśnień. Na przykład takie, że więcej mężczyzn niż kobiet cierpi na daltonizm. Czy w takim wypadku 

mężczyźni,  którzy  nie  są  daltonistami  znają  kilkanaście,  a  nawet  kilkadziesiąt  zróżnicowanych  kategorii  na  oznaczanie 

kolorów? Otóż nie. I tu pojawia się kolejna hipoteza – „(…) całe zagadnienie kolorów może być po prostu o wiele ważniejsze 

dla  kobiet  niż  dla  mężczyzn,  z  uwagi  na  to,  że  kobiety  są  tradycyjnie  o  wiele  bliższe  sprawom  mody  i  wystroju  domu.  Bez 

żadnych  dodatkowych  przyczyn  rozwinęły  zatem  drobiazgowe  rozróżnienia  między  kolorami  oraz  słownictwo,  które  im 

towarzyszy.  (…)  mężczyźni  spychają  kolory  do  kategorii  problemów  <<nie  z  tego  świata>>,  które  utożsamiają  ze  sferą 

kobiecą.”

15

 

Kolejną różnicą w użyciu jednostek leksykalnych w obrębie języka kobiecego i męskiego jest wykorzystanie partykuł 

czy  też  słów  wyrażających  negatywne  emocje.  Chyba  nietrudno  odgadnąć,  przez  przedstawiciela,  jakiej  płci  zostały 

wypowiedziane następujące zdania (które tak naprawdę odnoszą się do tej samej sytuacji): „Niech to szlag – znowu wyłączyli 

prąd, gdy chcę obejrzeć wiadomości!” lub „Ojej, znowu wyłączyli prąd, w trakcie nadawania wiadomości.” Robin Lakoff w 

swojej pracy posłużyła się podobnymi przykładami: „Cholera, znowu włożyłeś masło orzechowe do lodówki!” oraz „Ach jej, 

znowu włożyłeś masło orzechowe do lodówki.” Pierwsze z wyżej wymienionych zdań pochodzi z języka męskiego, a drugie – 

kobiecego.  „Używanie  przekleństw  od  dawna  było  łączone  z  zachowaniem  mężczyzny…,  stąd  choćby  umowne  określenie,  że 

                                                 

13

 Lakoff R., op. cit., s. 239. 

14

 Tamże, s. 246. 

 

15

 Ivy D. K., Backlund P., Język kobiet i język mężczyzn, [w:] Mosty zamiast murów, pod red. J. Stewart, Warszawa 2005, s. 

279. 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

ktoś  <<klnie  jak  szewc>>.”

16

  Bardzo  ciekawych  wyników  dostarczyły  badania  przeprowadzone  przez  Constance  Staley,  w 

1978.  Autorka  dokonała  analizy  języka  w środowisku  studentów  college’u.  Ze  zdobytych  danych  wyniknęło,  co  następuje: 

„Kobiety objęte badaniem spostrzegały, że mężczyźni używali przekleństw i wrogiego języka w o wiele większym stopniu, niż 

wskazywali  na  to  sami  badani  mężczyźni.  Mężczyźni  natomiast,  sądzili,  ze  kobiety  używają  o  wiele  mniej  przekleństw,  niż 

przyznawały to same kobiety.”

17

 Jeśli chodzi o dobór słów, dosyć zróżnicowany ze względu na płeć, jest także slang związany 

z seksualnością. W języku kobiecym, na określenie pewnych części ludzkiego ciała oraz ich funkcji, pojawiają się eufemizmy, 

które następnie „wchodzą” do języka codziennego. Mężczyźni natomiast często używają bezpośrednich, grubiańskich, a nawet 

zwulgaryzowanych  nazw.  Z jednym  zastrzeżeniem  -  nie  robią  tego,  a  przynajmniej  nie  powinni,  w  towarzystwie  kobiet. 

Z tematem  seksu,  i  rozmowami  prowadzonymi  wokół  niego,  wiąże  się  jedno  istotne  ograniczenie.  Język  nazywający 

aktywność seksualną i części ciała, jest albo zupełnie encyklopedyczny, kliniczny, albo – zwulgaryzowany, wręcz niesmaczny. 

Przymiotniki, wskazujące na aprobatę, są kolejną grupą wyrazów dzielących język na dwie gałęzie (męską i kobiecą). 

Część z nich jest neutralna, nie zależy od płci osoby, która ich używa (np. wspaniały, niesamowity, chłodny). Jednak istnieją i 

takie,  które  są  zarezerwowane  tylko  dla  kobiecego  stylu  komunikacji.  W  języku  męskim  takich  wyrażeń  się  nie  spotka. 

I „podobnie  jak  w  wypadku  rozważanych  nazw  kolorów  oraz  przekleństw,  jeśli  mężczyzna  zabłąka  się  do  kolumny 

<<kobiecej>>  [grupy  przymiotników  typowo  kobiecych],  może  się  to  fatalnie  odbić  na  jego  opinii,  natomiast  kobieta  ma 

swobodę  używania  słów  neutralnych.”

18

  Przykładami  typowo  kobiecych  określeń  na  aprobatę  czegoś  lub  kogoś  są: 

zachwycający, czarujący, słodki, śliczny, boski. 

Według badań angielskich naukowców – Raysona, Lecha i Hodgesa, z 1972 roku, „cel mówienia u kobiet jest taki, 

żeby  wyrazić  własne  uczucia,  podtrzymać  rozmowę,  natomiast  u mężczyzn  wypowiedzi  zawierają  głównie  najważniejsze 

informacje.”

19

  Wyniki  tych  badań  wskazują  na  to,  iż  istnieją  pewne  grupy  wyrazów,  którymi  najczęściej  posługują  się 

mężczyźni  i kobiety  podczas  rozmów.  Badania  prowadzone  były  w  Anglii.  I  tak,  kobiety  często  posługują  się  zwrotami 

wyrażającymi ekspresję, uczucia, np. oh, ah, ‘lovely’ (cudownie), ‘nice’ (miło). Budują zdania złożone, najczęściej połączone 

spójnikiem  ‘because’  (choć,  bo,  ponieważ).  Kobiety  także,  zadają  dużo  więcej  pytań,  w  celu  podtrzymania  rozmowy. 

Mężczyźni  z  kolei  często  nadużywają  wyrażeń  typu  ‘fuck’,  co  w  słowniku  kobiet  rzadko  jest  akceptowane.  „Aby  w pełni 

wyrazić  swoje  uczucia,  kobiety  stosują <<licentia  poetica>>  i  używają  licznych  wyolbrzymień,  metafor  i  uogólnień.”

20

  Nikt 

mnie nie słucha, Nic mi się nie udaje, Niczego nie jestem w stanie zrobić, Nigdy nie wychodzimy z domu, W domu jest ciągły 

bałagan, ... Kobieta, generalizując – używając słów: nikt, nigdy, nic, zawsze, ciągle, nie spodziewa się, że będą one traktowane 

dosłownie. Dzięki nim wyraża swoje uczucia, na przykład frustrację, obrazę, gniew. 

Podsumowując  badania  nad  słownictwem,  główne  cechy  języka  kobiet  to:  unikanie  bezpośrednich  i  mocnych 

stwierdzeń,  a zastępowanie  ich  np.  eufemizmami,  wykorzystywanie  wyrażeń  oznaczających  wahanie lub brak  pewności,  np. 

„możliwe, że”, „nie jestem pewna czy”, odnoszenie się do stanów emocjonalnych. Kobiety również częściej korzystają z form 

grzecznościowych,  częściej  zadają  pytania,  także  retoryczne.  Język  mężczyzn  charakteryzują  natomiast:  „dłuższe  słowa, 

stosowanie  zaimka  <<ja>>,  używanie  czasu  teraźniejszego,  wokalizacja  pauz  (hmmmm…,  eeee…),  czasowniki  w  stronie 

czynnej, przymiotniki oceniające oraz odniesienia do ludzi - <<większość ludzi>>, <<wszyscy wiedzą, że…>>>”

21

 

                                                 

16

 Tamże.

 

 

17 

Tamże, s. 280. 

 

18

 Lakoff R., op. cit., s. 250. 

19

  Łaziński  M.,  Gramatyka  i  płeć.  Kobieta  i  mężczyzna  w  języku.  Język  kobiet  i  mężczyzn,  strona  internetowa: 

http://www.icm.edu.pl/festiwal/gazeta/0.php?name=echadnia/echa55, stan z dnia 5.04.2006 r. 

20

 Gray J., op. cit., s. 73.

 

 

 

 

21

 Kluba A., op.cit., s. 47. 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

Nazewnictwo  barw,  partykuły,  wulgaryzmy  i  przymiotniki  nazywające  nasz  podziw  względem  czegoś  lub  kogoś  to 

jedne z wielu elementów słownikowych stylów komunikacyjnych. Przejdźmy teraz do form gramatycznych. Przykładem mogą 

być pytania z dopowiedzeniem – reguła, którą w rozmowie dużo częściej stosują kobiety, aniżeli mężczyźni. Chociaż autorka 

– Robin Lakoff, badała język angielski, w naszej mowie ojczystej również można znaleźć na to dowody. „W języku angielskim 

są  to  tzw.  "<<question-tags>>,  czyli  pytania  wywołujące  potwierdzenie  wypowiedzi,  odpowiadające  polskiemu 

<<nieprawdaż?>>”.

22

 „Pytanie z dopowiedzeniem, jako forma pośrednia, używane jest wówczas, gdy mówiący coś twierdzi, 

nie ma jednak pełnego zaufania do prawdziwości swego stwierdzenia. (…) Stoi w pół drogi między zwykłym stwierdzeniem a 

pytaniem  typu  <<tak-nie>>”

23

  Pytania  takie  są  często  odbierane,  jako  objaw  braku  pewności  formułującej  je  osoby,  jej 

niedostateczną  wiedzę  i  oczekiwanie  na  potwierdzenie  u  adresata.  Takie  zazwyczaj  jest  zachowanie  kobiet  w  rozmowie, 

dyskusji  –  brak  całkowitej  pewności,  co  do  swojej  wiedzy  (jak  u  mężczyzn),  pozostawienie  współrozmówcom  marginesu 

swobody,  dzięki  któremu  wcale  nie  muszą  oni  zgodzić  się  z  poglądem  mówiącego,  a  przede  wszystkim  -  obawa  przed 

wyśmianiem. „Mężczyźni po wysłuchaniu krytycznych uwag są w stanie dość szybko przejść nad nimi do porządku, kobietom 

przychodzi to z trudnością.”

24

 Kiedy indziej pytania takie stawiane są, gdy rozmówca chce się tylko upewnić, co do swoich 

domysłów, odczuć. Osoba wie już dostatecznie dużo, by odpowiedź przewidzieć. Np. Jan jest tutaj, prawda?, Dziś jest piękna 

pogoda, nieprawdaż? albo Kochasz mnie, tak?  

Z  częstszym  używaniem  przez  kobiety  tzw.  pytań  z  dopowiedzeniem  i  próśb,  wiąże  się  charakterystyczna  i  łatwo 

rozpoznawalna  odmienność  kobiecych  stylów  intonacyjnych.  Generalizując  –  język  kobiecy  brzmi  dużo  „uprzejmiej”  niż 

język  męski.  Kobiety  częściej  od  stanowczych  rozkazów,  formułują  prośby.  Pozostawiają  one  decyzję  adresatowi,  nic  nie 

narzucają, niczego nie wymagają, sugerują tylko, by zrobić coś, przez co wyświadczy się mówiącemu grzeczność. W prośbach 

mówiący jest na pozycji równej z adresatem. Natomiast w rozkazach, mówiący znajduje się ponad adresatem, który musi się 

mu  podporządkować.  „Dziewczynki  istotnie  uczone  są  języka  małych  kobietek,  co  polega  na  tym,  że  język  ich  brzmi  z wielu 

powodów  bardziej  uprzejmie  niż  język  chłopców  czy  mężczyzn,  przyczyną  zaś  jest  tu  fakt,  iż  z  uprzejmością  łączy  się  brak 

stanowczego stwierdzenia, a język kobiet, powstał po to, aby uniemożliwiać im wyrażanie stanowczych stwierdzeń.”

25

 

Przejdźmy  teraz  do  kolejnych  badań  nad  różnicami  w  komunikacji  męskiej  i  damskiej.  Katrin  Oppermann  i  Erika 

Weber  –  autorki  książki  pt.  „Język  kobiet,  język  mężczyzn”,  opracowały  ankietę  [Ankieta  dla  Instytutu  Nowej  Retoryki 

Gospodarczej  w  Brunszwiku  –  pytanie:  Czy  istnieje  „język  kobiet”  i  „język  mężczyzn”?]  Odpowiedzi  na  nią  udzielało  98 

kobiet.  Niemal  wszystkie  stwierdziły,  że  takie  różnice  niewątpliwie  istnieją.  Formularz  miał  na  celu  zbadanie,  co  kobiety 

twierdzą o męskim, jak i o ich własnym (kobiecym) stylu komunikowania. Niektóre wyniki pokrywają się z wynikami badań 

Robin  Lakoff.  Kobiety  twierdzą,  że  mężczyźni  mówią:  głośno,  tonem  dominującym,  agresywnie,  prościej,  częściej 

przerywając,  mniej  emocjonalnie,  krótszymi  zdaniami,  pewniej,  nawet,  gdy  nie  mają  racji.  Kobiety  twierdzą,  że  kobiety 

mówią:  chaotycznie,  w  sposób  umożliwiający  zbliżenie  z rozmówcą,  ostrożniej,  ciszej,  uprzejmiej,  używając  częściej  trybu 

przypuszczającego, nie unikając pytań zwrotnych, szukając potwierdzenia u rozmówcy, w sposób bardziej emocjonalny, bez 

cienia  dominacji,  w  sposób  pozwalający  łatwiej  nawiązać  komunikację,  a  poza  tym  są  lepszymi  słuchaczami…

26

  „Badania 

wykazały  na  przykład,  że  kobiety  częściej  niż  mężczyźni  dają  <<odpowiedzi  minimalne>>  typu  <<mhm>>  lub  <<tak>>, 

potwierdzające, iż z uwagą słuchają rozmówcy.”

27

 Do innych sposobów służących okazaniu rozmówcy, że go słuchamy, służą 

                                                 

22

 Tamże. 

23

 Lakoff R., op. cit., s. 254. 

24

 Opperman K., Weber E., op. cit., s. 12.

 

 

 

25

 Lakoff R., op. cit., ss. 258-259. 

26

 Opperman K., Weber E., op. cit., ss. 16-17.

 

 

27

 Cross S. E., Markus H. R., op. cit., s. 69.

 

 

28

 Kluba A., op. cit., s. 48. 

 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

używane  przez  kobiety  środki  niewerbalne,  typu:  „częstsze  kierowanie  spojrzeń  ku  rozmówcy,  (...)  kiwanie  głową,  dźwięki 

paralingwistyczne typu <<mm hmm>>, czy po prostu śmiech.”

28

 

Dla kobiet najważniejsze jest wysłuchanie i zrozumienie rozmówcy. To liczy się bardziej niż rozwiązanie problemu. 

Zupełnie  odwrotnie  jest  w  męskim  stylu  komunikowania.  Słuchanie  dla  słuchania  nie  ma  znaczenia  –  najważniejsze  jest 

rozwiązanie problemu. Gdy już pojawi się jakaś sytuacja problemowa, istotne jest, aby przejść na męski styl komunikowania. 

„Pojawiające  się  problemy,  które  trzeba  pokonywać,  mogą  urosnąć  do  rozmiarów  katastrofy,  jeżeli  zakochani  próbują  je 

rozwiązać  w  <<języku  kobiecym>>,  który  (...)  nie  dopuszcza  różnicy  zdań.”

29

  „Partnerzy  powinni  podchodzić  ze  spokojem, 

wyciszeni emocjonalnie, z dystansem wobec siebie, starając się logicznie zrozumieć, jaka jest natura problemu (...) wyciszyć w 

sobie  uczucie  bliskości.”

30

  Trzeba  pamiętać,  że  w  trakcie  wspólnego  rozwiązywania  problemu,  partner  ma  prawo  do 

posiadania  odmiennych  poglądów  i  absolutnie  nie  wolno  mu  przerywać  w  trakcie  jego  wypowiedzi.  Jeśli  już  jesteśmy  przy 

przerywaniu,  to  ta  sprawa  ma  się  również  inaczej,  jeśli  chodzi  o  męski/żeński  styl  komunikowania.  „W  przypadku  kobiet 

zachodzi  tzw.  <<overlaps>>,  czyli  symetryczne,  obustronnie  stosowane  nakładanie  się  wypowiedzi.  (...)  w  rzeczywistości 

stanowi formę współpracy konwersacyjnej oraz wyraz entuzjastycznego udziału w rozmowie. W przypadku mężczyzn mówienie 

równoczesne  służy  przerwaniu  wypowiedzi  interlokutora  i interpretowane  bywa  jako  podważanie  niepisanej  zasady, 

obowiązującej rozmówców (W danym czasie głos zabiera tylko jedna osoba)”

31

 Stąd tak istotna i ważna jest znajomość stylu 

konwersacyjnego osobników płci przeciwnej. Praktyka nie zawsze idzie w parze z teorią. Dlatego też dobrze jest wykształcić 

w sobie umiejętności typowe dla stylu „przeciwnika”, bo wtedy codzienne rozmowy mogą wyglądać zupełnie inaczej. „Tylko 

ten,  kto  rozumie/potrafi  mówić  językiem  swoich  współrozmówców,  może  nimi  kierować,  działać  motywująco  i produktywnie. 

Ten, kto jest świadomy, że język ludzi jest różnorodny, kto te różnice rozumie, akceptuje i uwzględnia w zależności od sytuacji, 

może  działać  efektywnie.”

32

  Co  ciekawe,  ale  i niepokojące  –  jedynie  kobiety  są  zainteresowane  poznaniem  stylu 

komunikacyjnego  „płci  brzydkiej”,  „…zapoznają  się  z  literaturą  dotyczącą  odmienności  stylów  porozumiewania  się  ludzi,  a 

dla większości mężczyzn jest to strata czasu.”

33

 „Językiem mężczyzn zaczynają w coraz większej mierze posługiwać się kobiety, 

natomiast mężczyźni nie przejmują języka kobiet.”

34

 Z czego to wynika? 

„Dokonuje  się  raczej  społecznej  akceptacji  języka  mężczyzn  kosztem  języka  kobiet.”

35

  W mediach,  w  szkole,  w 

firmach i organizacjach używa się raczej męskich form czasowników lub (w stosunku do kobiet) – form bezokolicznikowych. 

Przykładem  może  być  sytuacja  „ze szkolnej  ławki”.  Utarł  się  zwyczaj,  iż  na  początku  każdej  lekcji  nauczyciele  przepytują 

uczniów  z materiału  przerabianego  na  poprzednich  zajęciach.  I,  jak  zaobserwował  profesor  Marek  Łaziński  -  nauczycielka 

użyje  raczej  formy  „będę  pytać”,  a  nie  „będę  pytała”.  „Zaś  w przypadku  nauczyciela,  zostanie  użyta  forma  imiesłowowa-

wskazująca <<będę pytał>>.”

36

 Podobnie jest z nazwami zawodów, wykonywanych przez ludzi. Dużo z nich posiada tylko 

męską formę – np. biolog, pedagog, psycholog, inżynier, kominiarz. Co ważne – odnoszą się one zarówno do mężczyzn, jak i 

do  kobiet.  Użycie  rodzaju  żeńskiego  do  tych  wyrazów,  byłoby  błędem  w  sensie  gramatycznym  (w  poprawnym  słownictwie 

naszego  języka  ojczystego  nie  ma  słów  typu:  biolożka,  pedagożka,  psycholożka  –  chyba,  że  w  mowie  potocznej)  lub 

semantycznym  (np. mężczyzna  pracujący  na  statku  i  pływający  po  morzach  to marynarz,  ale  rodzaj  żeński  – marynarka  nie 

                                                 

 

29

 Strona internetowa: http://kafeteria.pl/namarginesie/obiekt.php?id_t=91 (Język kobiecy, język męski), stan z dnia 5.04.2006 r.

 

 

 

 

30

  Strona  internetowa:  http://kafeteria.pl/namarginesie/obiekt.php?id_t=93  (Jak  rozmawiać  nie  powodując  konfliktów),  stan  z 

dnia 5.04.2006 r.

 

31

 Kluba A., op. cit., s. 48. 

32

 Oppermann K., Weber E., op. cit., s. 14. 

33

 Tamże, s. 17. 

34

 Lakoff R., op. cit., s. 248. 

35

 Oppermann K., Weber E., op. cit., s. 12. 

36

  Łaziński  M.,  Gramatyka  i  płeć.  Kobieta  i  mężczyzna  w  języku.  Język  kobiet  i  mężczyzn,  strona  internetowa: 

http://www.icm.edu.pl/festiwal/gazeta/0.php?name=echadnia/echa55, stan z dnia 5.04.2006 r. 

background image

Dialekt kobiecy a dialekt męski... 

 

 

jest określeniem kobiety marynarza, tylko nazwą części garderoby lub floty wojennej; to samo tyczy się wyrazów pielgrzym-

pielgrzymka). 

Jeśli  chodzi  o  uniwersalizację  języka  mężczyzn,  a  przez  to  –  dyskryminację  języka  kobiet,  to  bardzo  ciekawych 

spostrzeżeń  można  się  doszukać  także  w  podręcznikach  szkolnych.  „Współpracownicy  Biura  Pełnomocnika  Rządu  ds. 

Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn przejrzeli kilkadziesiąt szkolnych podręczników. – Znaleźliśmy tylko cztery, które szanują 

równy  status  obu  płci  (…)  to  właśnie  język  jest  największym  grzechem  podręczników.  –  To  język  mężczyzn  i  adresowany  do 

mężczyzn. W poleceniach są głównie męskie formy czasowników: <<chciałbyś>>, <<mógłbyś>>. Wiele zadań zaczyna się od 

zwrotów: <<poproś kolegę>> czy <<zapytaj nauczyciela>>.”

37

 

(…) 

„Ele pragnęła daru zrozumienia, Mark dał jej dar rady.  

Przyjął rolę kogoś, kto rozwiązuje problemy,  

podczas gdy ona chciała mieć przy sobie kogoś, kto potwierdzi jej uczucia.”

38

 

 

Ten  cytat  odzwierciedla  jedną  z  najistotniejszych  różnic  pomiędzy  stylem  konwersacyjnym  kobiet  a  mężczyzn;  dla 

kobiet: rozmowa jest rodzajem związku między ludźmi; dla mężczyzn: rozmowa jest sekwencją o charakterze linearnym, która 

ma  doprowadzić  do  przekazania  informacji  i  osiągnięcia  celu.  Wszystko,  co  nie  służy  temu  celowi  jest  traktowane  jako 

przeszkoda. 

  Z  tego  wynikają  wszystkie  nieporozumienia,  nie  dogadywanie  się,  konflikty.  Aby  temu  zapobiec  „zarówno 

mężczyźni, jak i kobiety powinni (…) nauczyć się, jak myślą, czują i reagują ich partnerzy.”

39

  

 

 

 

BIBLIOGRAFIA: 

1.  Dobek-Ostrowska B., Podstawy komunikowania społecznego, Wrocław 1999. 
2.  Forward S., Frazier D., Gdy twój partner łże jak pies, Warszawa 1999. 
3.  Gray J., Mars i Wenus zaczynają od nowa, Warszawa 2003. 
4.  Gray J., Mężczyźni są z Marsa, Kobiety z Wenus, Poznań 1995.  
5.  Język w świetle nauki, pod red. B. Stanosz, Warszawa 1980. 
6.  Kluba A., Kobieta i mężczyzna w rozmowie, „Obyczaje” Nr 12-13 2003.  
7.  Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice, pod red. B. Wojciszke, Gdańsk 2002. 
8.  Kula M., Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety?, „Gazeta Wyborcza” Nr 138 (z dn. 16.06.2005) 
9.  Męskość – kobiecość w perspektywie indywidualnej i kulturowej, pod red. Mikulskiej J., Boskiego P., Warszawa 1999. 
10.  Mikułowski Pomorski J., Komunikacja międzykulturowa. Wprowadzenie, Kraków 1999.  
11.  Mosty zamiast murów, pod red. J. Stewart Warszawa 2005. 
12.  Oppermann K., Weber E., Język kobiet – język mężczyzn. Jak porozumieć się w miejscu pracy, Gdańsk 2000. 
13.  Tannen D., Mówię to, bo cię kocham, Poznań 2001. 
14.  Tannen D., To nie tak!, Poznań 2002. 
15.  Wenning Kenneth, Mężczyźni są z Ziemi i kobiety są z Ziemi, Gdańsk 2000. 
16.   

Strony internetowe: 

  http://www.complex.com.pl  

  http://www.icm.edu.pl  

  http://kafeteria.pl 

 

                                                 

37

 Kula M., Czy w podręcznikach dyskryminuje się kobiety?, „Gazeta Wyborcza” Nr 138 (16.06.2005), s. 6. 

38

 Tannen D., Asymetrie: on swoje – ona swoje, [w:] Mosty zamiast murów, pod red. J. Stewart, Warszawa 2005, s. 291. 

39

 Gray J., op. cit., s. 83.