background image

DZIEJE RELIGII, FILOZOFII I NAUKI

 

do ko

ń

ca staro

Ŝ

ytno

ś

ci

 

 

ś

redniowiecze i odrodzenie

 

 

barok i o

ś

wiecenie

 

 

1815-1914

 

 

1914-1989

  

jak i z czego studiowa

ć

 filozofi

ę

 

 

moje wykłady

 

 

Wittgenstein

 

 

filozofowie i socjologowie nauki

 

ARYSTOTELES 

POETYKA 

przeło

Ŝ

ył Henryk Podbielski 

6. Definicja tragedii i jej konstytutywnych składników

O twórczo

ś

ci epickiej i komedii b

ę

dziemy mówi

ć

 pó

ź

niej. Teraz przejd

ź

my do tragedii, 

wydobywaj

ą

c na podstawie tego, co ju

Ŝ

 powiedzieli

ś

my, okre

ś

lenie jej istoty. Tragedia 

jest to na

ś

ladowcze przedstawienie akcji powa

Ŝ

nej, sko

ń

czonej i posiadaj

ą

cej 

[odpowiedni

ą

] wielko

ść

, wyra

Ŝ

one w j

ę

zyku ozdobnym, odmiennym w ró

Ŝ

nych cz

ęś

ciach 

dzieła, przedstawienie w formie dramatycznej, a nie narracyjnej, które przez wzbudzenie 
lito

ś

ci i trwogi doprowadza do "oczyszczenia" (katharsis) tych uczu

ć

.

J

ę

zykiem ozdobnym nazywam j

ę

zyk posiadaj

ą

cy rytm, harmoni

ę

 i 

ś

piew. Przez 

"odmienny w ró

Ŝ

nych cz

ęś

ciach dzieła" rozumiem za

ś

Ŝ

e niektóre cz

ęś

ci tragedii s

ą

 

wyra

Ŝ

one wył

ą

cznie w samych wierszach, inne natomiast za pomoc

ą

 

ś

piewu.

Skoro na

ś

ladowanie dokonuje si

ę

 w tragedii za po

ś

rednictwem postaci działaj

ą

cych, 

jednym z jej składników musi by

ć

 widowisko, a nast

ę

pnie 

ś

piew i wysłowienie, poniewa

Ŝ

 

za pomoc

ą

 tych wła

ś

nie 

ś

rodków odbywa si

ę

 to na

ś

ladowanie. Przez "wysłowienie" 

rozumiem tutaj wył

ą

cznie kompozycj

ę

 słown

ą

 w formie wiersza (tj. dialogów); znaczenie 

poj

ę

cia "

ś

piew" jest za

ś

 zupełnie jasne.

Skoro wi

ę

c tragedia jest na

ś

ladowczym przedstawieniem akcji prowadzonej przez 

postacie działaj

ą

ce, postacie te musz

ą

 odznacza

ć

 si

ę

 jakimi

ś

 wła

ś

ciwo

ś

ciami my

ś

lenia i 

charakteru. Dzi

ę

ki tym wła

ś

ciwo

ś

ciom oceniamy przecie

Ŝ

 ich post

ę

powanie. Charakter i 

"wła

ś

ciwo

ść

 my

ś

lenia" s

ą

 wi

ę

c dwoma naturalnymi 

ź

ródłami działania postaci, od którego 

zale

Ŝ

y ich powodzenie lub nieszcz

ęś

cie. A zatem - na

ś

ladowczym przedstawieniem akcji 

jest fabuła, przez któr

ą

 rozumiem tu [artystycznie] uporz

ą

dkowany układ zdarze

ń

. Przez 

charakter rozumiem te wła

ś

ciwo

ś

ci postaci, które objawiaj

ą

 si

ę

 w działaniu, "wła

ś

ciwo

ś

ci 

my

ś

lenia" objawiaj

ą

 si

ę

 natomiast w słowach, którymi one czego

ś

 dowodz

ą

 lub wyra

Ŝ

aj

ą

 

ogólne prawdy. Wynika st

ą

d, 

Ŝ

e ka

Ŝ

da tragedia zawiera sze

ść

 składników, które 

stanowi

ą

 o jej istocie, a mianowicie: fabuł

ę

, charakter, wysłowienie, sposób my

ś

lenia, 

widowisko i 

ś

piew. Dwa spo

ś

ród tych składników nale

Ŝą

 do 

ś

rodków na

ś

ladowania, 

jeden do sposobu, w jaki si

ę

 na

ś

laduje, a trzy do przedmiotów na

ś

ladowczego 

przedstawienia. 

ś

adnego innego składnika nie posiada.

Wielu poetów posługuje si

ę

 tymi składnikami, mo

Ŝ

na powiedzie

ć

, jakby oddzielnymi 

rodzajami, a przecie

Ŝ

 ka

Ŝ

dy dramat składa si

ę

 zarówno z widowiska, charakterów, 

fabuły, wysłowienia, 

ś

piewu, jak te

Ŝ

 my

ś

lenia (postaci). Najwa

Ŝ

niejszym z tych 

składników jest układ zdarze

ń

. Tragedia jest bowiem na

ś

ladowaniem nie ludzi, lecz 

działania (akcji) i 

Ŝ

ycia (od działania zale

Ŝ

y przecie

Ŝ

 i powodzenie i niepowodzenie. 

Celem na

ś

ladowania jest przedstawienie jakiej

ś

 akcji, a nie wła

ś

ciwo

ś

ci postaci. Z 

charakterem wi

ąŜą

 si

ę

 ich pewne cechy, natomiast czyny decyduj

ą

 o ich powodzeniu lub 

nieszcz

ęś

ciu). Postacie działaj

ą

 wi

ę

c nie po to, aby umo

Ŝ

liwi

ć

 przedstawienie 

charakterów, lecz wła

ś

nie ze wzgl

ę

du na działania przyjmuj

ą

 odpowiednie wła

ś

ciwo

ś

ci 

charakterów. Tote

Ŝ

 celem tragedii jest bieg zdarze

ń

, czyli fabuła, a cel jest we wszystkim 

rzecz

ą

 najwa

Ŝ

niejsz

ą

. Tragedia nie mo

Ŝ

e przecie

Ŝ

 istnie

ć

 bez akcji, mo

Ŝ

e natomiast 

istnie

ć

 bez charakterów. Wszak tragedie przewa

Ŝ

aj

ą

cej cz

ęś

ci współczesnych twórców 

s

ą

 pozbawione charakterów, i w ogóle w

ś

ród poetów jest wielu takich; w

ś

ród malarzy taki 

Strona 1 z 4

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

jest Zeuksis w porównaniu z Polignotem. Polignot był bowiem doskonałym malarzem 
charakterów, malarstwo Zeuksisa jest tego natomiast zupełnie pozbawione.

Poza tym, gdyby nawet poeta uło

Ŝ

ył po kolei przemówienia, wyra

Ŝ

aj

ą

ce wła

ś

ciwo

ś

ci 

charakteru postaci i doskonałe pod wzgl

ę

dem formy j

ę

zykowej i my

ś

lenia, nie osi

ą

gnie 

tego, co uznali

ś

my jako zadanie tragedii; osi

ą

gnie je natomiast o wiele łatwiej tragedia, w 

której te wła

ś

nie elementy s

ą

 mniej doskonałe, która posiada jednak fabuł

ę

, czyli 

odpowiednio uporz

ą

dkowany układ zdarze

ń

. Bo przecie

Ŝ

 obydwa najwa

Ŝ

niejsze 

elementy, którymi tragedia działa na nasze uczucia, a mianowicie perypetia i 
rozpoznanie, s

ą

 składnikami fabuły. Nast

ę

pnym tego dowodem jest fakt, 

Ŝ

e pocz

ą

tkuj

ą

cy 

poeci wcze

ś

niej s

ą

 w stanie uzyska

ć

 doskonało

ść

 formy j

ę

zykowej i tworzenia 

charakterów ni

Ŝ

 [doskonało

ść

] struktury zdarze

ń

, podobnie zreszt

ą

 jak niemal wszyscy 

dawni poeci. Fabuła jest wi

ę

c fundamentem i jakby dusz

ą

 tragedii, a drugie dopiero 

miejsce zajmuj

ą

 charaktery. Rzecz ta przedstawia si

ę

 bardzo podobnie w malarstwie. Bo 

gdyby kto

ś

 namalował bezładnie obraz najpi

ę

kniejszymi kolorami, nie sprawi nam takiej 

przyjemno

ś

ci, jak biało-czarnym rysunkiem portretu.

W rzeczywisto

ś

ci jest wi

ę

c tragedia na

ś

ladowczym przedstawieniem akcji i za jej 

po

ś

rednictwem wła

ś

nie przedstawieniem postaci działaj

ą

cych.

Trzecim z kolei elementem tragedii jest "my

ś

lenie". A jest to zdolno

ść

 wyra

Ŝ

ania w mowie 

tego, co w danej sytuacji jest istotne i w pełni z ni

ą

 zharmonizowane. W mowach jest ono 

wyrazem sztuki politycznej lub retorycznej, i dlatego wła

ś

nie dawni poeci kazali swym 

postaciom przemawia

ć

 zgodnie z zasadami sztuki politycznej, współcze

ś

ni natomiast 

ka

Ŝą

 im przemawia

ć

 zgodnie z zasadami retoryki. O ile wła

ś

ciwo

ś

ci charakteru s

ą

 

uzasadnieniem dokonanego przez postaci wyboru post

ę

powania w sytuacjach, gdzie taki 

wybór nie jest rzecz

ą

 oczywist

ą

 - dlatego nie wyra

Ŝ

aj

ą

 charakteru te wypowiedzi, z 

których w ogóle nie wynika, czy mówi

ą

cy dokonuje jakiego

ś

 wyboru, czy go unika - o tyle 

"my

ś

lenie" zawarte jest w takich wypowiedziach, w których wykazuje si

ę

Ŝ

e jaka

ś

 rzecz 

przedstawia si

ę

 tak lub 

Ŝ

e si

ę

 ma inaczej oraz w tych, gdzie wypowiada si

ę

 jakie

ś

 ogólne 

prawdy.

Czwartym składnikiem [tragedii] jest forma j

ę

zykowa dialogów. Mówi

ę

 o niej w tym 

samym znaczeniu, jak przedtem je wyja

ś

niłem, a wi

ę

c, 

Ŝ

e jest to wyra

Ŝ

enie my

ś

li w 

słowach, przy czym to okre

ś

lenie zachowuje t

ę

 sam

ą

 warto

ść

 niezale

Ŝ

nie od tego, czy 

mówi

ę

 o "wierszach", czy o "dialogach".

Z pozostałych składników 

ś

piew jest najwa

Ŝ

niejsz

ą

 ozdob

ą

 tragedii, natomiast 

widowisko, chocia

Ŝ

 ma niew

ą

tpliw

ą

 moc budzenia afektów, jest elementem najmniej 

artystycznym i najlu

ź

niej zwi

ą

zanym z sam

ą

 sztuk

ą

 poetyck

ą

. Tragedia posiada przecie

Ŝ

 

sw

ą

 moc oddziaływania nawet bez wystawienia na scenie i bez udziału aktorów. Poza 

tym w przygotowaniu widowiska wi

ę

ksz

ą

 rol

ę

 odgrywa sztuka scenografa ni

Ŝ

 poety.

9. Typowo

ść

 w poezji. Ró

Ŝ

nica mi

ę

dzy poezj

ą

 a histori

ą

Z dotychczasowych rozwa

Ŝ

a

ń

 jasno wynika, 

Ŝ

e zadanie poety polega nie na 

przedstawieniu wydarze

ń

 rzeczywistych, lecz takich, które mogłyby si

ę

 zdarzy

ć

, przy 

czym ta mo

Ŝ

liwo

ść

 opiera si

ę

 na prawdopodobie

ń

stwie i konieczno

ś

ci. Historyk i poeta 

Ŝ

ni

ą

 si

ę

 przecie

Ŝ

 nie tym, 

Ŝ

e jeden posługuje si

ę

 proz

ą

, a drugi wierszem, bo dzieło 

Herodota mo

Ŝ

na by uło

Ŝ

y

ć

 wierszem i mimo to pozostałoby ono histori

ą

, jak jest ni

ą

 w 

prozie. Ró

Ŝ

ni

ą

 si

ę

 oni natomiast tym, 

Ŝ

e jeden mówi o wydarzeniach, które miały miejsce 

w rzeczywisto

ś

ci, a drugi o takich, które mog

ą

 si

ę

 wydarzy

ć

. Dlatego te

Ŝ

 poezja jest 

bardziej filozoficzna i powa

Ŝ

na ni

Ŝ

 historia; poezja wyra

Ŝ

a przecie

Ŝ

 to, co ogólne, historia 

natomiast to, co jednostkowe. Przez "ogólne" rozumiem to, 

Ŝ

e jaka

ś

 posta

ć

 b

ę

dzie co

ś

 

takiego mówi

ć

 i czyni

ć

, co jest zgodne z prawdopodobie

ń

stwem lub konieczno

ś

ci

ą

, do 

Strona 2 z 4

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

czego wła

ś

nie d

ąŜ

y poezja, która dopiero pó

ź

niej nadaje imiona bohaterom. 

Jednostkowym jest natomiast to, czego na przykład dokonał lub doznał Alkibiades. 
Obecnie najlepiej to wida

ć

 w komedii. Komediopisarze najpierw układaj

ą

 fabuł

ę

 i dopiero 

wtedy nadaj

ą

 postaciom pierwsze lepsze imiona, gdy

Ŝ

 przedmiotem ich twórczo

ś

ci nie 

jest jaka

ś

 konkretna jednostka, jak to ma miejsce u poetów jambicznych.

Poeci tragiczni trzymaj

ą

 si

ę

 za

ś

 nadal imion przekazanych przez tradycj

ę

. Kieruj

ą

 si

ę

 

racj

ą

Ŝ

e to, co jest mo

Ŝ

liwe, jest te

Ŝ

 wiarygodne. Nie dowierzamy bowiem na ogół, 

Ŝ

e to 

jest mo

Ŝ

liwe, co si

ę

 jeszcze nie zdarzyło, a wierzymy natomiast jako w rzecz oczywist

ą

Ŝ

e mo

Ŝ

liwe jest to, co si

ę

 ju

Ŝ

 zdarzyło, poniewa

Ŝ

 nie zdarzyłoby si

ę

, gdyby nie było 

mo

Ŝ

liwe. Niemniej jednak w niektórych tragediach tylko jedno lub dwa imiona s

ą

 znane z 

tradycji, pozostałe za

ś

 zmy

ś

lone. W niektórych nie ma natomiast ani jednego 

tradycyjnego imienia, jak np. w Anteusie Agatona, a jednak utwór sprawia wcale nie 
mniejsz

ą

 przyjemno

ść

.

Nie nale

Ŝ

y zatem za wszelk

ą

 cen

ę

 trzyma

ć

 si

ę

 tradycyjnie przekazanych poda

ń

, na 

których zazwyczaj oparte s

ą

 nasze tragedie. Ubieganie si

ę

 o to jest w zasadzie 

absurdem, skoro nawet owe znane podania s

ą

 znane tylko nielicznym, a mimo to 

wszystkim sprawiaj

ą

 przyjemno

ść

. Jasny st

ą

d wniosek, 

Ŝ

e poeta powinien by

ć

 raczej 

twórc

ą

 fabuły ni

Ŝ

 wiersza, skoro wła

ś

nie jest poet

ą

 ze wzgl

ę

du na sztuk

ę

 na

ś

ladowania i 

na

ś

laduje działania [bohaterów]. A gdyby nawet przypadkiem przedstawił wydarzenia 

rzeczywiste, nie przestanie z tej racji by

ć

 poet

ą

, bo przecie

Ŝ

 nic nie stoi na przeszkodzie, 

aby niektóre z tego rodzaju zdarze

ń

 przebiegały zgodnie z prawdopodobie

ń

stwem (to 

znaczy były takie, 

Ŝ

e mog

ą

 si

ę

 zdarzy

ć

) i dlatego wła

ś

nie ten, kto je wybrał, jest ich 

twórc

ą

.

Spo

ś

ród fabuł i akcji prostych najgorsze s

ą

 epizodyczne. Przez "epizodyczn

ą

" rozumiem 

tak

ą

 fabuł

ę

, w której epizody nie ł

ą

cz

ą

 si

ę

 wzajemnie na zasadzie prawdopodobie

ń

stwa 

lub konieczno

ś

ci. Mierni poeci tworz

ą

 tego rodzaju fabuły przez własn

ą

 nieumiej

ę

tno

ść

dobrzy natomiast ze wzgl

ę

du na aktorów. Tworz

ą

c bowiem dla nich partie popisowe i, 

rozwlekaj

ą

c fabuł

ę

 ponad wła

ś

ciw

ą

 miar

ę

, zmuszeni s

ą

 zakłóci

ć

 jej naturalny porz

ą

dek. 

A przecie

Ŝ

 przedmiotem na

ś

ladowczego przedstawienia w tragedii jest nie tylko akcja 

sko

ń

czona, lecz tak

Ŝ

e jej zdarzenia zdolne wzbudzi

ć

 lito

ść

 i trwog

ę

, a t

ę

 wła

ś

ciwo

ść

 

uzyskuj

ą

 one zwłaszcza wtedy, gdy przebiegaj

ą

 wbrew oczekiwaniu, wynikaj

ą

c jedne z 

drugich. Dzi

ę

ki temu bowiem wywołuj

ą

 wi

ę

ksze zaskoczenie, ni

Ŝ

 gdyby wydarzyły si

ę

 

spontanicznie lub przez przypadek, skoro bowiem nawet po

ś

ród zdarze

ń

 przypadkowych 

te wydaj

ą

 si

ę

 najbardziej zaskakuj

ą

ce, które sprawiaj

ą

 wra

Ŝ

enie zamierzonych, jak np. 

to, 

Ŝ

e pos

ą

g Mitysa w Argos spada na sprawc

ę

 

ś

mierci bohatera w czasie uroczysto

ś

ci 

religijnych i zabija morderc

ę

. Ludziom wydaje si

ę

 przecie

Ŝ

Ŝ

e takie rzeczy nie dziej

ą

 si

ę

 

przypadkowo. Nie ulega wi

ę

c w

ą

tpliwo

ś

ci, 

Ŝ

e tak skomponowane fabuły s

ą

 pi

ę

kniejsze.

13. Zasady tragiczno

ś

ci. Wybór bohatera charakter akcji tragicznej»

Uzupełniaj

ą

c nasze dotychczasowe rozwa

Ŝ

ania, wypada z kolei powiedzie

ć

, o co 

powinni troszczy

ć

 si

ę

 poeci przy układaniu fabuły dramatycznej, a czego unika

ć

, i dzi

ę

ki 

czemu tragedia osi

ą

gnie swój cel.

Skoro wi

ę

c struktura najpi

ę

kniejszej tragedii nie mo

Ŝ

e by

ć

 prosta, lecz zawikłana, i skoro 

musi by

ć

 ona na

ś

ladowczym przedstawieniem zdarze

ń

 budz

ą

cych lito

ść

 i trwog

ę

 - co jest 

szczególn

ą

 wła

ś

ciwo

ś

ci

ą

 tego rodzaju sztuki na

ś

ladowczej - jasny st

ą

d wniosek, 

Ŝ

e nie 

nale

Ŝ

y pokazywa

ć

 ani ludzi nieposzlakowanych, popadaj

ą

cych ze szcz

ęś

cia w 

nieszcz

ęś

cie, gdy

Ŝ

 to nie wzbudza lito

ś

ci ani trwogi, a tylko oburzenie, ani te

Ŝ

 zmiany 

losu ludzi niegodziwych z nieszcz

ęś

cia w szcz

ęś

cie, bo nic nie jest bardziej obce 

duchowi tragedii ni

Ŝ

 taka wła

ś

nie struktura; nie spełnia ona warunków tragiczno

ś

ci, skoro 

nie sprawia ani przyjemno

ś

ci, ani nie wzbudza lito

ś

ci i trwogi. Podobnie te

Ŝ

 człowiek zbyt 

Strona 3 z 4

Bez tytułu 1

2009-10-20

background image

niegodziwy nie powinien popada

ć

 ze szcz

ęś

cia w nieszcz

ęś

cie. Takie przedstawienie 

mo

Ŝ

e wprawdzie dostarczy

ć

 przyjemno

ś

ci, nie wzbudza jednak lito

ś

ci ni trwogi, gdy

Ŝ

 

lito

ść

 wzbudza w nas nieszcz

ęś

cie człowieka niewinnego, trwog

ę

 natomiast nieszcz

ęś

cie 

człowieka, który jest do nas podobny. Los człowieka niegodziwego nie mo

Ŝ

e wi

ę

c budzi

ć

 

ani lito

ś

ci, ani trwogi. Pozostaje zatem wybór kogo

ś

 po

ś

redniego mi

ę

dzy nimi. Takim 

bohaterem jest wi

ę

c człowiek, który nie wyró

Ŝ

nia si

ę

 osobliwie ani dzielno

ś

ci

ą

 i 

sprawiedliwo

ś

ci

ą

, ani te

Ŝ

 nie popada w nieszcz

ęś

cie przez sw

ą

 podło

ść

 i nikczemno

ść

lecz ze wzgl

ę

du na jakie

ś

 zbł

ą

dzenie. Nale

Ŝ

y on przy tym do ludzi ciesz

ą

cych si

ę

 wielkim 

szacunkiem i powodzeniem, jak np. Edyp, Tyestes czy inni m

ęŜ

owie z takich rodów.

Pi

ę

knie uło

Ŝ

ona fabuła dramatyczna musi raczej posiada

ć

 jedno rozwi

ą

zanie, a nie dwa, 

jak niektórzy s

ą

dz

ą

. Zmiana losu nie powinna w niej przebiega

ć

 z nieszcz

ęś

cia w 

szcz

ęś

cie, lecz przeciwnie, ze szcz

ęś

cia w nieszcz

ęś

cie, i to nie z powodu nikczemno

ś

ci, 

ale ze wzgl

ę

du na jakie

ś

 wielkie zbł

ą

dzenie takiego bohatera, o jakim była mowa, i raczej 

lepszego ni

Ŝ

 gorszego. Potwierdza to zreszt

ą

 obecna praktyka sceniczna. Pocz

ą

tkowo 

bowiem poeci si

ę

gali do pierwszych lepszych poda

ń

 mitycznych, teraz natomiast 

najpi

ę

kniejsze tragedie układaj

ą

 o nielicznych tylko rodach: o Alkmeonie, Edypie, 

Orestesie, Meleagrze, Tyestesie, Telefosie i o innych, którym było dane dokona

ć

 lub 

dozna

ć

 czego

ś

 strasznego. Najlepiej według reguł sztuki zbudowana tragedia posiada 

tak

ą

 wła

ś

nie struktur

ę

 [fabuły].

Dlatego s

ą

 w bł

ę

dzie ci, którzy zarzucaj

ą

 Eurypidesowi, 

Ŝ

e w swych tragediach post

ę

puje 

wła

ś

nie w ten sposób i 

Ŝ

e wiele jego tragedii ko

ń

czy si

ę

 nieszcz

ęś

ciem. A jest to 

przecie

Ŝ

, zgodnie z naszym ustaleniem, zako

ń

czenie prawidłowe. Najlepszy na to 

dowód, 

Ŝ

e w naszych teatrach i konkursach dramatycznych tego rodzaju utwory okazuj

ą

 

si

ę

 najbardziej tragiczne, które s

ą

 zbudowane według tej wła

ś

nie zasady, a Eurypides, 

mimo 

Ŝ

e pod innymi wzgl

ę

dami popełnia pewne bł

ę

dy, w oczach publiczno

ś

ci uchodzi za 

najbardziej tragicznego z poetów.

Drugie dopiero wi

ę

c miejsce zajmuje struktura fabularna, uwa

Ŝ

ana przez niektórych za 

najlepsz

ą

, która posiada podwójne rozwi

ą

zanie - tak jak Odyseja - i ko

ń

czy si

ę

 inaczej 

dla charakterów lepszych, inaczej dla gorszych. Przyznaje si

ę

 jej pierwsze miejsce 

wył

ą

cznie, jak si

ę

 zdaje, ze wzgl

ę

du na takie upodobania widzów, bo poeci w swej 

twórczo

ś

ci stosuj

ą

 si

ę

 do ich 

Ŝ

ycze

ń

. Tymczasem nie jest to rodzaj przyjemno

ś

ci 

wła

ś

ciwy dla tragedii, lecz raczej dla komedii, gdy najwi

ę

ksi wrogowie w tradycji 

mitycznej, tacy jak np. Orestes i Ajgistos, rozstaj

ą

 si

ę

 w ko

ń

cu jako przyjaciele i 

Ŝ

aden 

nie ginie z r

ę

ki drugiego.

Strona 4 z 4

Bez tytułu 1

2009-10-20