background image

 

 

1

Małgorzata Szyszka 

  

 
 

GDZIE JEST KRÓL? 

 
 

 
Przestrzeń: 
Scena  w  kształcie  podwórka,  placu  zabaw  dla  dzieci.  Na  środku  stoi 
specjalnie  wybudowana  konstrukcja,  rodzaj  drewnianego  miasteczka, 
gdzie  znajduje  się  zjeŜdŜalnia,  huśtawka,  drabinka  do  wspinania,  ławki  i 
stoliki. 
Scenografia  dopasowana  jest  wielkością  do  rozmiarów  przeciętnego 
człowieka. Aktorzy grają w Ŝywym planie posługując się lalkami. 
 
Lalki: 
Skonstruowane  z  elementów  moŜliwych  do  znalezienia  na  placu  zabaw, 
czyli patyczków, trawy, liści. Forma ich ulega ciągłej przemianie.  
 
Rekwizyty: 
Kubełki,  łopatki,  grabki,  foremki  do  robienia  babek  z  piasku,  skakanka, 
piłka, koc i krzesło. 
Krzesło  wymaga  specjalnego  omówienia.  Musi  to  być  zwyczajne  krzesło, 
które  ze  swej  zwyczajności  wydobędzie  nadzwyczajność.  Rodzaj 
majestatu, potęgi i wielkości. 
 
Uwagi: 
Istnieje  drugi  wariant  przestrzeni.  Jest  nią  pusta scena na którą wnosimy 
krzesło. Grają aktorzy i kukiełki stworzone z rekwizytów podwórkowych.  
Za kaŜdym razem jednak chodzi o uzyskanie poczucia zabawy. Wydobycia 
z czasoprzestrzeni form bajkowych. PrzeobraŜenie krajobrazu codziennych 
zabaw w świat bajki. 
 
Aktorzy: 
Mogą  nimi  być  dorośli  jak  i  dzieci,  aktorzy  zawodowi  jak  i  amatorzy. 
Dorośli    nie  naśladują    dzieci  a  dzieci  nie  próbują  naśladować  dorosłych. 
NajwaŜniejsze jest uzyskanie poczucia lekkości i zabawy. 
 
 
Osoby dramatu:  
Pięcioro, sześcioro dzieci. 
 
Król Popiel 
Królowa Wanda 
KsiąŜe Rytgier 

background image

 

 

2

Błazen 
StraŜnik 
Rycerz 
Dwórki 
Poddani 
Myszy 
Koń - co nie mówi 
 

Część 1 

 

Postacie: Dziewczynka 1, 2 i 3 oraz Chłopiec 1 i 2 

 
Pusta  scena.  Biegnie  dziewczynka  z  piłką.  Zatrzymuje  się  na  środku  
podwórka 
 
 
Dziewczynka 1: 
Czy nie widzieliście króla? 
Takiego w złotej koronie i z diamentowym berłem. 
Króla nad króle. 
 
Biegnie dalej. Teraz pojawiają się dwie dziewczynki skaczące na skakance. 
 
Dziewczynka 2 : 
My nie... 
 
Dziewczynka 3: 
widziałyśmy. 
 
Skaczą dalej. Wchodzi chłopczyk z krzesłem. Ustawia je na środku sceny. 
 
Chłopczyk 1: 
Co tam korona i berło,  
najwaŜniejszy jest tron ... pssssy... to  tajemnica. 
 
Chowa się pod krzesło. Idzie dziewczynka z wiaderkiem i łopatką. 
 
Chłopczyk 4: 
Co to?  
 
Wbiegają inne dziewczyny. 
 
Dziewczynka 3 
To jest ... 
 
Dziewczynka 1 
Ja myślę, Ŝe to jest ... 

background image

 

 

3

 
Dziewczynka 2 
  ... coś 
 
Dziewczynka 1: 
 Coś! 
 
Dziewczynka 3: 
Łatwo powiedzieć coś, ale takie Coś to po co istnieje? 
 
Chłopczyk 4: 
Co się istnieją po nic. 
 
Dziewczynka 1: 
Nic to, nie jest. Coś raczej, teŜ nie.  
 
Dziewczynka 2: 
Przestańcie wymyślać, przecieŜ widzicie, Ŝe to jest krzesło. 
 
Dziewczynka 1: 
Krzesło  na  środku  podwórka?  Dlaczego?  Po  co?  Dla  kogo?  W  jakiej 
sprawie?  I  w  ogóle,  i  w  szczególe?  Ja  tam  nie  wiem, ale to nie moŜe być 
zwyczajne krzesło. 
 
Dziewczynka 2: 
 Jak nie zwyczajne, 
 to nadzwyczajne, 
 a jak nadzwyczajne, 
 to znaczy, Ŝe zaczarowane. 
 
Chłopczyk 2: 
 Krzesło? Słyszałem o doroŜce ... 
 
Dziewczynka 1: 
Kuli, dyni. 
 
Dziewczynka 3: 
Czasem kot 
 
Chłopczyk 2: 
Ołówek 
 
Dziewczynka 2: 
Miotła, ale krzesło. 
 
Chłopczyk 2: 
JeŜeli jest to zwyczajne krzesło, to proszę, usiądź na nim? 
 

background image

 

 

4

Chłopczyk 1: 
 Ja? 
 
Chłopczyk 2: 
 Ty. 
 
Chłopczyk 1: 
PrzecieŜ nie ja. 
 
Dziewczynka 1: 
 Coś się stanie! 
 
Wszystkie: 
 Co? 
 
Przepychają się, by na nim usiąść. Gdy są juŜ blisko celu, rezygnują. 
 
Chłopiec: 
 Jak coś to razem z nic. 
 
Dziewczynka 2: 
 Nic nie lubi tłoku. 
 
Dziewczynka 1: 
Starsi mają pierwszeństwo. 
 
Dziewczynka 3: 
Mądry głupiemu ustępuje 
 
Chłopczyk 2: 
Boicie się 
 
Dziewczynka 1: 
Wolę fotel. 
 
Dziewczynka. 2: 
Głupia zabawa 
 
Chłopczyk 2: 
Ja wam udowodnię, Ŝe to zwykłe krzesło. 
 
Dziewczynki się schowały, chłopiec siada na krześle. 
 
Chłopczyk 2: 
No widzicie, zwykłe krze... 
 
Spod krzesła słychać 
 

background image

 

 

5

 Tron 
 
Wszyscy: 
Tron, tron, tron. 
 
Chłopczyk 2: 
O przepraszam, chciałem powiedzieć.  
 
 spod krzesła 
 Tron 
 
Wszyscy: 
 Tron, tron, tron, jeszcze raz tron!!! 
 
Chłopczyk 2: 
 JeŜeli to jest tron, to ja jestem... 
 
 Chłopiec 1 wychodzi spod krzesła i przemienia się w straŜnika. 
 
StraŜnik: 
Królem. 
 
Wszyscy: 
On królem? 
 
Dziewczynka. 1: 
Czy tak wygląda król. 
 
Dziewczynka 2: 
 zakładając wiaderko na jego głowę 
To jest korona,  
 
Dziewczynka 3: 
 daje piłkę 
 a to berło, 
 
Dz. 1: 
Ze skakanki tworzy płaszcz. 
 złociste szaty. 
 
 
 

Część 2 

 
Postacie:  Król,  StraŜnik,  który  czasami  przejmuje  funkcję  Kata, 
Poddani oraz oczywiście TRON 
 

background image

 

 

6

Król: 
Jestem waszym królem. I jako wasz król, będę wam królować. 
 
Wszyscy: 
Niech Ŝyje król!!! 
 
Król: 
Będę królować ... 
 
StraŜnik: 
Niesprawiedliwie. 
 
Król: 
Dlaczego? 
 
StraŜnik: 
Tak rządzą królowie! Jesteś królem, tak czy nie? 
 
Król: 
Niby tak. W takim razie ogłaszam pierwsze rozporządzenie. 
 
Wszyscy: 
Tak, Królu? 
 
Król: 
W  mojej  obecności,  nikt  nie  moŜe  się:  śmiać,  uśmiechać,  być 
zadowolonym, rozpromienionym. 
 
Dziewczynka 2: 
aleŜ Królu? 
 
Król:  
Do lochu!!! 
 
StraŜnik wykonuje rozkaz 
 
Król to powaŜna instytucja i nikt nie będzie się z niego śmiał. Dlatego teŜ 
zabraniam wszelkich zabaw! 
 
Dziewczynka 3: 
To niesprawiedliwe! 
  
Król: 
Ściąć głowę! 
 
StraŜnik ścina głowę. 
 

background image

 

 

7

Co  więcej,  proponuję  nie  rozmawiać.  Rozmowy  bardzo  źle  wpływają  na 
rozwój wypadków. Ktoś coś powie. Kto inny odpowie, 
 
StraŜnik : 
źle usłyszy 
 
Król: 
i narodzi się plotka. 
 
StraŜnik: 
a taka plotka to ... 
 
Król: 
utrata królestwa.  
 
 Król patrzy na publiczność. Wybiera jedną osobę. 
 
StraŜniku, albo mi się zdawało, albo ... 
 
StraŜnik: 
Królowi nigdy się nie zdaje! 
 
Król: 
Ona coś mówiła 
 
StraŜnik wykonał rozkaz. Król przechadza się po podwórku. 
 
Król: 
 StraŜniku! 
 
StraŜnik: 
Tak, Panie. 
 
Król: 
Nudzę się. Powiedz mi ilu mamy poddanych? 
 
StraŜnik: 
Jednego, Panie. 
 
Król: 
Tylko jednego, a co on teraz robi? 
 
StraŜnik: 
Nic, Panie. 
 
Król: 
Jak to nic? 
 

background image

 

 

8

StraŜnik: 
Siedzi i nic nie robi. 
 
Król: 
To  źle,  Ŝe  nic  nie  robi.  Powinien  coś  robić.  Cokolwiek.  MoŜe  chociaŜ  się 
porusza. 
 
Poddani: 
przeraŜeni 
 Coś 
 
StraŜnik: 
Nic panie 
 
Król: 
To bardzo niedobrze. Po co mi taki poddany, co nic nie robi. Przyprowadź 
mi tu zaraz mego jedynego poddanego. 
 
StraŜnik: 
 Król wzywa! 
 
 Poddany stoi nieruchomo przed władcą 
 
Król: 
Nie rusza się. Nic nie mówi. Do czego on moŜe mi posłuŜyć? 
 
 Poddany milczy 
  
 Ja  jestem  twym  ukochanym  władcą.  To  jest  mój  tron,  straŜnik  i 
królestwo.  Tamtych  juŜ  nie  ma,  są  straceni.  Więc,  jak  juŜ  powiedziałem 
jestem  królem.  Król  zaś  ma  władzę  daną  przez  lud  lub...  To  niewaŜne. 
Wracając do tematu,  
Jestem twym królem i rozkazuję ci coś zrobić. 
 
StraŜnik: 
Rób coś jak król karze. 
 
Poddany stoi nieruchomo 
 
Król: 
MoŜe  znasz jakiś dowcip. Jest taki jeden leciała mucha usiadła królowi na 
nosie i ... 
cha, cha, cha... 
 
StraŜnik: 
 Cha cha cha ... 
 
Król do StraŜnika: 

background image

 

 

9

 UwaŜaj, 
do publiczności 
 moŜe jak mu się przedstawię to coś odpowie. 
 
 do Poddanego 
 Jak juŜ powiedziałem jestem królem. 
a imię moje jest... 
 
 do StraŜnika 
 Jak ja nazywam się? 
 
StraŜnik: 
 Król jak król 
 
Król: 
Król jak król  
 
StraŜnik: 
Popiel 
 
Poddany: 
Przemienia się w myszkę. Uwięzieni czynią to samo. Przegryzają krępujące 
ich pęta. Stado myszy rusza do ataku. Król i StraŜnik uciekają na krzesło. 
 
Król: 
StraŜniku ratuj! 
 
StraŜnik: 
Ratunku! Myszy!!!  
 
Król: 
Pomocy! 
 
StraŜnik : 
to pomyłka ja jestem tylko ... aaaaaaaa 
 
Myszy poŜarły Króla i StraŜnika. Zmęczone zasiadły w koło tronu. Jedna z 
nich ukradkiem zasiadła na tronie i przemieniła się w królową. 
 
 

Część 3 

 niepoŜądana przez nikogo 

 
Postacie:  KsięŜniczka  Wanda,  KsiąŜe  Rytgier,  Dwórki,  Rycerz  z 
koniem, co nic nie mówi, złoto, pieniądze i Woda, co nie wiadomo 
kiedy przypływa 
 

background image

 

 

10

Dziewczynka 3: 
Tylko nie to! 
 
Wszyscy: 
Królowa! 
 
Dziewczynka 2 
Nie bawię się!!!! 
 
Chłopczyk 1: 
śadnych królowych! 
 
Dziewczynka 3: 
A jak masz na imię? 
 
Wszyscy: 
No, jak masz na imię? 
 
Dziewczynka 1: 
Wanda 
 
Zaczyna strzelać. Dziewczynki nie chcą bawić się w wojnę. 
 
Dziewczynka 2: 
Piękna była. 
 
Chłopczyk 1: 
Mądra 
 
Dziewczynka 3: 
Lud swój kochała 
 
Chłopczyk 2: 
Uparta 
 
Chłopczyk 1: 
Szukała męŜa. 
 
 Zamienia  się  w  Rycerza.  Jedzie  konno.  Słychać  dźwięk  kopyt  końskich. 
Dziewczynka 2 szykuje Wandę na przybycie ukochanego 
 
KsiąŜe Rytgier znad dalekiej rzeki Łaby, przybywa. 
 
Dwórka: 
Pani, przybywa KsiąŜe! 
 
Wanda: 
Czy, aby przystojny? 

background image

 

 

11

 
Dwórka 2: 
Piękniejszego nie widziałam, o pani!!! 
 
Wanda: 
Słucham 
 
Dwórka: 
Rycerz 
 
Wanda: 
Niech najpierw skończy szkołę. 
 
Dwórka: 
MoŜe mówić sobie, co chce ja i tak go kocham. 
 
Wanda: 
Co ja mam teraz zrobić? Tak strasznie się boję, ale przecieŜ nie mogę tego 
okazać. Korona zobowiązuje. Ja jednak boję się i korona mnie nie uratuje. 
Jak  wyglądam,  czy  mu  się  mu  aby  na  pewno  spodobam? Sukienka  stara. 
MoŜe trochę ksiąŜek porozwalam. Nauka to jedyna rada. A jak się przerazi 
tych mądrości. Nie chcę być sama.  
Wando zachowuj się jak dama.  
 
 
Dwórka 1: 
Biedna  nasza  królowa.  Jest  zupełnie  bezradna.  Co  innego  wygrać  wojnę, 
pomóc  biednym  czy  teŜ  wybudować  szkołę....  To  nic.  Taki  ksiąŜę  to 
dopiero problem. Jak tu być królową i kobietą? Ja to co innego. Mogę sobie 
pozwolić na róŜne szaleństwa. Uwaga, ale się wystroił!! To ci dopiero heca. 
Pani, KsiąŜe! 
 
Wanda: 
Jeszcze chwileczkę 
 
Rycerz do Dwórki: 
Dzielny  ksiąŜę  Rytgier,  którego  serce  poruszyło  się  na  wieść  o  mądrości  i 
urodzie  twej  pani,  przybył,  by  złoŜyć  ci  pokłon,  przekazać  te  oto  dary  i 
prosić... 
 
Dwórka: 
A  od  kiedy  mości  panie  tak  wykwintnie  mówisz.  Widzicie  go,  poszedł  do 
szkół  i  od  razu  serce  poruszyło  się,  przybył  by  złoŜyć  dary,  a  o 
małŜeństwie nic nie wspominał ten twój dzielny ksiąŜę. 
 
Rycerz: 

background image

 

 

12

PrzecieŜ mówię, Ŝe dzielny ksiąŜę Rytgier znad dalekiej rzeki Łaby przybył 
by  i  za  przyczyną  poruszenia  jego  serca,  a  to  przez  i  dzięki  urodzie  twej 
pani... 
 
Dwórka: 
Piękna.  Wiadomo,  Ŝe  piękna,  jak  królowa.  One  zawsze  w  bajkach 
okazywały się wspaniałe, mądre i na dodatek - jakby tego było za mało - 
piękne.  Czy mi brakuje czegoś? No powiedz... czego?  
 
Rycerz: 
PrzecieŜ  mówię,  ze  dzielny  KsiąŜe  Rytgier....  chce  prosić  twoją  panią  o 
rękę. 
 
 Dwórka podaje swoją dłoń 
 
Rycerz: 
Szkoła teŜ nie pomogła. 
 
Dwórka: 
JeŜeli  myślał,  Ŝeby  się  wymigać  za  pomocą  swojego  uczonego  języka,  to 
się mylił. Nie na darmo pobierałam nauki u swojej babki. 
 
Wanda: 
 Jak wyglądam? 
 
Rycerz: 
 O, przepraszam pani za tak nagłe i niespodziewane najście.. 
 
Dwórka: 
Zapowiedziane  przez  trzech  posłańców  i  niezliczoną  liczbę  tajemnych 
liścików, które sama przemycałam do sypialni królowej. 
 
Rycerz: 
Dzielny  ksiąŜę  Rytgier  znad  dalekiej  rzeki  Łaby,  by  dzięki  twej  urodzie  i 
mądrości dary wręczyć i sławę prosić o rękę. 
 
Dwórka: 
Biedny z tego wszystkiego postradał zmysły. 
 
Wanda; 
 To nie o mnie chodziło. Znowu ta Sława. 
   
i do Dwórki 2: 
 Sprawdź to moja miła, jakie dary ksiąŜę nam ofiarował. 
 
Dwórki oglądają klejnoty i liczą pieniądze 
 
do Rycerza patrząc na Księcia: 

background image

 

 

13

 Powiedz swemu panu, Ŝe wysoko cenię jego uczucia 
 
 Dwórka szepcze coś na ucho królowej 
  
 Ale  nie  mogę  opuścić  ziemi,  na  której  się  urodziłam,  i  ludu,  który  tak 
kocham 
 
Rytgier do Rycerza: 
 Więc  to  o  klejnoty  jej  chodzi.  Wiedziałem,  ze  moje  uczucia  nie  mają 
Ŝadnej wartości. 
 
i do Wandy: 
 UwaŜaj  moja  panno,  gdy  czegoś  prośbą  nie  pozyskam,  siłą  zdobędę. 
Radzę ci po dobroci nie bądź taka uparta! 
 
Wanda: 
 Ja uparta. Jak on śmie.  
 
i do Księcia: 
 Są większe moce niŜ siła miecza! 
 
Rytgier: 
 Z kobietami same problemy. Rozumiesz coś? 
 
Rycerz: 
 Nic 
 
Wanda: 
 śoną Rytgiera nie zostanę!!! 
 
Dwórka: 
Ja  mojego  Rycerza  poślubię.  Co  tam,  Ŝe  jest  wykształcony  i  co  prawda 
innej narodowości. 
 
Wanda: 
AleŜ moja droga, a co z krajem? 
 
Rytgier do Rycerza: 
Sama tegoŜ chciała. Nie miecz lecz woda przyniesie jej zagładę 
 
woła 
 
Wodaaaaa... 
 
Rycerz: 
Kto  zrozumie  tych  na  górze.  Z  byle  powodu  zaraz  przywołują  burzę. 
Ciekawe, kto będzie nosił wiadra z wodą sodową. 
 

background image

 

 

14

Wanda: 
 Zdrada 
 
Podają sobie wiadra z wodą 
 
Chłopczyk 2: 
 Woda 
 
Dziewczynka 2: 
 Woda 
 
Dziewczynka 3: 
 Woda 
 
 Polewają nią Wandę. Przypomina to wielkanocny Lany Poniedziałek. Pisk. 
Krzyk. Następnie zamieniają się w pływające rybki. 
 
 Korzystając  z  zamieszania  na  tronie  zasiada  Chłopczyk  2.  Przyjmuje 
pozycję Stańczyka jak na obrazie pędzla Jana Matejki 
 
 
 

Część 4 

 -  by  zakończyć  pozornym  happy  endem  -  nie  tylko  pieniądze  się  liczą  - 
nie tylko mądrość - nie tylko uczucia - w takim razie co? 

 

Postacie: Błazen i inni 
 
Dziewczynka 2: 
Król? 
 
Dziewczynka 3: 
Królowa? 
 
Dziewczynka 1: 
Córka królowej i króla. 
 
Chłopczyk 2: 
Raczej ciotka z bolącym zębem 
 
Chłopczyk 1: 
 wyjmuje dzwoneczek i dzwoni 
 
Dziewczynka 2: 
 Błazen! 
 
 po kolei oddają hołd 

background image

 

 

15

 
Dziewczynka 1: 
Wasza wielmoŜność, kłaniam się nisko 
 
Chłopczyk 1: 
To moŜe oznaczać tylko jedno, Ŝe koniec juŜ blisko 
 
Dziewczynka 2: 
Głowę masz większą od globusa 
 
Dziewczynka 3: 
A rozum w niej jak orzeszek 
 
Dziewczynka 1: 
Taki to nam się trafił śmieszek 
 
Chłopczyk 2: 
Król nad króle 
 
Dziewczynka 2: 
Bóle 
 
Dziewczynka 3: 
MoŜe pan zdał wcześniej maturę 
 
Chłopczyk 2: 
Milczy, ciekawe czemu? 
Wiedza, to jedyna mi dla Błazna znana pokusa. 
Panie, zapomniałem: 
 Wzór Ŝelaza? 
 
Błazen: 
 a, fe, 
 
Chłopczyk 2: 
skąd on o tym wie? 
 
Dziewczynka 1: 
 a moŜe wiesz jak oswoić dzikiego kota? 
 
Błazen: 
To prosta robota, 
bierzesz sierść kota, 
wrzucasz do talerza 
i zjadasz na znak przymierza. 
 
Dziewczynka 2: 
Facile dictu, difficile factu. 

background image

 

 

16

 
Błazen: 
Łatwo powiedzieć trudno wykonać, ale 
verba docent, exempla trahunt. 
 
Chłopczyk 2: 
Stolica Hiszpanii 
 
Błazen: 
Madryt 
 
Dziewczynka 1: 
Kto napisał Dziady? 
 
Błazen: 
Mickiewicz 
 
Dziewczynka 2: 
Wzór na pole trójkąta 
 
Błazen: 
 1\2 a h 
 
Dziewczynka 2: 
aha? 
to przez jakie cha? 
 
Chłopczyk 2: 
 1791 
 
Błazen: 
 Konstytucja 3 Maja. 
 
Dziewczynka 3: 
 Kim jesteś panie? 
 
Błazen; 
 Ród mój znany na całym świecie 
 
 staje na krześle 
 
Błazen: 
 To mój bratanek z zagranicy, 
z samej Brytanii. 
Był na słuŜbie u króla Leara. 
 
 
Dziewczynka 1: 

background image

 

 

17

 A ty? 
   
Błazen: 
Namalował mnie Matejko.  
Jak siedzę na tym tronie i 
zejść nie mogę. 
 
Dziewczynka 2 
 śadne czary nie działają? 
 
 Błazen kiwa głową, Ŝe nie. 
 
Wszyscy: 
Murkum, burkum, waraburkum! 
 
Dziewczynka 1: 
Nic 
 
Chłopczyk 2: 
 Ibble, obble, black, bobble, 
Ibble, obble, OUT! 
  
 nadal nic 
 
Błazen: 
 SłuŜba to waŜna sprawa. 
Czy wy wiecie  
ile  walk odbyło się o pusty tron? 
 
Dziewczynka 3: 
 Gotuj broń! 
 
 Bitwa. Wszyscy polegli, jedynie Błazen został na tronie. 
 
Błazen: 
 

• 

" Kto został przy zdrowym rozumie 
Ten z losem pogodzić się umie, 

     Hej ho! hej ho! deszcz i wiatr!  
   Choć moknie w ulewie świat.” 
 
Ukłony.  Dzieci  wychodzą.  Błazen  zostaje  na  tronie.  Dają  mu  znaki  by 
przyszedł do nich. Nic. Wracają by go wynieść siedzącego na krześle. 
 
 

• 

Fragment – Króla Leara- Szekspira w przekładzie st. Barańczaka 

 

KONIEC