background image

Jarosław Kaczyński:  

Nie złamiemy  

się i zwyciężymy!

Obchody 

trzeciej rocznicy 

katastrofy 

smoleńskiej

Lisiewicz \

 

Zachód to nie promowanie gejów 

czy plucie na polskość. To niezawisłe sądy i proku-

ratura, wolne media i politycy ponoszący odpowie-

dzialność.  Bez  prawdy  o  Smoleńsku  grzęźniemy  

w wschodnim postkomunizmie.

zwinogrodzka \

 

Zwykło  się  sądzić,  że 

mgła nad Siewiernym pochłonęła nadzieje Czwar-

tej  RP.  Rzadziej  uświadamiamy  sobie,  że  roztrza-

skał się także mit Trzeciej, z mozołem konstruowa-

ny przez rycerzy Okrągłego Stołu.

nakład OGÓLnY 87 627

indekS 100625

iSSn 2083-7119

WYdanie 1

(w tym 8% VaT)

www.niezalezna.pl

#85 (484)

Czwartek

11/04/2013

cena

1,80

 

|

fot. Peter Andrews/Reuters

Nagrania czarnych skrzynek zostały sfałszowane, a przetarg na remont Tu-154M w Samarze był  

od początku ustawiony przez rosyjskie władze. To jedne z najważniejszych tez zawartych w najnowszym 

raporcie zespołu smoleńskiego. 

Nowe dowody na kłamstwo smoleńskie

s.11

s.10

Echa smolEńskiEj  

rocznicy \

 

Według  

rosyjskiej gazety „Prawda” 
tragedia tupolewa „stała się 
dla Polaków kolejnym anty-
rosyjskim mitem”. 

WyWiad z maRTĄ 

kaczyńskĄ \

 

Zespół 

Laska to zabieg czysto  
propagandowy, który ma na 
celu PR-owskie wybrnięcie  
z trudnej dla rządu sytuacji.

fot. Pravda.ru

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

fot. Sergei Karpukhin/Reuters

s.7

s.5

s.3

background image

2

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

www.niezalezna.pl

adam Mickiewicz,  

poeta romantyczny 

(„Dziady” cz. III)

\\

 Nasz naród jak lawa; Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa; 

Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi; Plwajmy na tę skorupę 

i zstąpmy do głębi. 

\\

fot. Wikipedia

10

KWIETNIA

 

 

T

o trzy lata od wielkiej tra-

gedii,  śmierci  96  naszych 

rodaków, Polek i Polaków, 

śmierci  prezydenta  RP,  je-

go  małżonki,  ostatniego  prezyden-

ta  na obczyźnie,  wielu  wybitnych 

przedstawicieli  naszego  życia  pu-

blicznego.  To trzy  lata  także  od te-

go  momentu,  w którym  wydawało 

się, że Polacy są i będą zjednoczeni, 

od tego momentu, gdy w tym miej-

scu składano dziesiątki tysięcy zni-

czy, przesuwały się ogromne tłumy. 

Ta jedność  była  siłą,  ale  ta jedność 

– jedność w bólu, ale także jedność 

w gotowości przyjęcia tego wielkie-

go wyzwania – nie wszystkim odpo-

wiadała. Rozbito ją szybko. Rozbito 

ją w imię nadziei, że emocje opadną, 

że tragedia  zostanie  zapomniana. 

Nie  została  zapomniana.  Państwo 

tutaj są najlepszym dowodem na to, 

że nie została zapomniana. (…)

Mamy prawo do prawdy. Mamy pra-

wo  jako  obywatele,  ale  mamy  także 

prawo jako naród, a przypomnę, naród 

to my wszyscy, ale naród to także prze-

szłe i przyszłe pokolenia. Mamy prawo 

i mamy  obowiązek.  Mamy  obowiązek 

o tę prawdę walczyć i będziemy walczyć.

Mamy obowiązek dlatego, że rację ma-

ją ci, którzy mówią, że jeżeli się zgodzi-

my  na to wszystko,  co dzieje  się  wokół 

Smoleńska,  to znaczy,  że z Polską  moż-

na  wszystko  zrobić.  Otóż  nie  można. 

Nie godzimy się na to i nie będziemy się 

na to godzili  w przyszłości.  Będziemy 

zabiegać  o to,  by Polska  trwała.  Będzie 

trwała, bo są w Polsce miliony patriotów, 

mądrych ludzi, którzy nie dadzą się zma-

nipulować i oni żyją, tak jak my żyjemy, 

a póki my żyjemy, póty Polska nie umarła.

(…) Polska powinna być krajem dla 

wszystkich Polaków. Polskie państwo 

powinno dbać o wszystkie grupy spo-

łeczne.  Nie  może  być  gorszych  i lep-

szych.  Trzeba  pamiętać  o tych,  któ-

rym się mniej udało. Trzeba pamiętać 

o społecznej sprawiedliwości. Lech Ka-

czyński był człowiekiem, dla którego 

patriotyzm  oznaczał  także  społeczną 

sprawiedliwość. Polska musi być i sil-

na,  i godna,  i suwerenna,  i poważna, 

i sprawiedliwa. Dopiero wtedy będzie 

to Polska z jego marzeń, z marzeń jego 

współpracowników, a jestem przekona-

ny, że także i z naszych marzeń. Takiej 

Polski  właśnie  potrzebujemy  i o taką 

Polskę musimy zabiegać. Gdy chcemy 

prawdy, gdy domagamy się prawdy, gdy 

domagamy się uczczenia tych, którzy 

zginęli,  gdy  domagamy  się  uczczenia 

prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, gdy 

domagamy się, aby tu w tych okolicach 

stanął pomnik, to nie są puste żądania, 

to są żądania związane z tym dziedzic-

twem, które musimy traktować nie tyl-

ko jako ważne, lecz także jako święte. 

Bo to było wskazanie wszystkich pol-

skich patriotów przez całe polskie dzie-

je. Lech Kaczyński i jego współpracow-

nicy byli tego patriotyzmu najlepszej 

próby kontynuatorami. Właśnie dlate-

go tak bardzo niektórzy ich nienawi-

dzili. Ale pamiętajcie: rechot przemysłu 

pogardy towarzyszył niejednemu pol-

skiemu patriocie i mężowi stanu, który 

chciał budować mocną Polskę. Ale ci, 

którzy byli w ten sposób atakowani, nie 

załamali się – i my się też nie złamiemy. 

Jestem o tym przekonany.

Jestem  przekonany,  że dożyjemy 

– i to w niedługim czasie – Polski, w któ-

rej będą stawały pomniki Lecha Kaczyń-

skiego, ofiar katastrofy smoleńskiej, ale 

jednocześnie  będzie  realizowany  ten 

program, jedyny program, który może 

służyć Polsce i wszystkim Polakom. Pol-

ska suwerenna, godna, silna, poważna 

i sprawiedliwa.  Wierzę,  że taki  dzień 

nadejdzie. Każdy, kto się tu pojawił, bu-

duje tę nadzieję i umacnia wiarę w to, 

co przyjdzie. Wiarę w zwycięstwo.

Z całą pewnością zwyciężymy, jeśli po-

trafiliśmy przez trzy lata pod takim naci-

skiem wytrzymać i jesteśmy tutaj, to zwy-

ciężymy. Bo tam, gdzie jest wola, dobry 

zamiar, tam przychodzi zwycięstwo.

Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego, prezesa 

Prawa i Sprawiedliwości

o. Zdzisław Tokarczyk  

kapucyn

Jak  co  miesiąc  stajemy  tutaj,  na  tym 

miejscu, aby polecić Bogu dusze naszego 

śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego 

żony Marii i wszystkich poległych w ka-

tastrofie smoleńskiej. Przychodzimy tutaj 

w imię Jezusa Zmartwychwstałego, mó-

wiąc to, co śpiewamy w słowach Apelu 

Jasnogórskiego: jestem, pamiętam, czu-

wam. Chcemy pamiętać o tym, co się 

wydarzyło trzy lata temu. Jesteśmy tu-

taj, by wydeptać to miejsce na pomnik, 

który powinien tu stanąć. Tym, którzy 

mówią,  że  nie  ma  miejsca,  chcemy  je 

wskazać  swoją  obecnością,  pamięcią, 

modlitwą. Prośmy zatem, aby dobry Bóg 

obdarzył tych, którzy całym sercem byli 

oddani naszej Ojczyźnie swoim miłosier-

dziem, łaską oglądania swojego oblicza.

Katarzyna Łaniewska  

aktorka 

Na Krakowskim  Przedmieściu  ty-

le  łez,  tyle  modlitw.  Westchnienia 

i szepty.  I staliśmy  czarni  nekro-

file,  oszołomy  ze smoleńskiej  sek-

ty. 96 trumien, jak wyrzut: zadrżyj 

zdrajco,  bo naród  pamięta.  Uczcić 

nawet nie dałeś nam krzyżem tych 

poległych i prezydenta. Krzyż zabra-

łeś, lecz Chrystus pozostał. On z na-

rodem odważnym i prawym, w gó-

rze niebo i słońce jak Hostia nad mu-

rami niezłomnej Warszawy.

Jarosław Kaczyński: 

Nie złamiemy się

fot. Piotr Galant/Gazeta P

olsk

a

background image

3

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

T

eMat Dnia

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

Prawo i Sprawiedliwość z wielkim smutkiem 

przyjęło informację o śmierci 

ś  p. 

Pani Margaret Thatcher

Premiera Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii 

Północnej w latach 1979–1990. 

Była politykiem wybitnym o niekwestionowanych zasługach 

w przeprowadzeniu zmian we współczesnym świecie. Dla 

Polaków wyjątkowo ważnym był antykomunizm Pani Margaret 

Thatcher, zaś Jej konsekwencja w polityce zagranicznej przyczy-

niła się do przeobrażeń politycznych w Europie.

Będąc Premierem jej Królewskiej Mości, niejednokrotnie 

wspierała polskie dążenia do suwerenności oraz pamięć  

o zasługach Polaków w ważnych wydarzeniach historycznych.

Cześć Jej pamięci!

W imieniu Prawa i Sprawiedliwości

Jarosław Kaczyński

NEKROLOG

\\

 Tylko Polska sprawiedliwa, uczciwa i solidarna może się rozwijać, tylko w takiej 

Polsce możemy wykorzystać wszystko, co własnym wysiłkiem zdobyliśmy, co jest 

naszym sukcesem, niezaprzeczalnym dorobkiem żyjących pokoleń. 

\\

śp. Lech Kaczyński  

prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2005–2010

fot. Prezydent.pl

Antoni Macierewicz przedstawił najnowszy raport przygotowany przez zespół parlamentarny |

fot. Patryk Luboń/Gazeta Polska

Katarzyna Pawlak

Zespół  parlamentarny  ba-

dający przyczyny katastrofy 

smoleńskiej  w trzecią  rocz-

nicę  tragedii  opublikował 

trzecią  tzw.  Białą  Księgę. 

W 130-stronicowym  rapor-

cie  znajdują  się  najnowsze 

wyniki badań polskich i mię-

dzynarodowych naukowców 

współpracujących  z zespo-

łem,  ekspertyza  dotycząca 

kulis remontu rządowego tu-

polewa i fałszowania nagrań 

z czarnych skrzynek, niepu-

blikowane dotychczas doku-

menty  oraz  relacje  nowych 

świadków.

Podczas prezentacji ra-

portu w Sejmie pojawili się 

m.in.  członkowie  rodzin 

ofiar,  a wśród  nich  prezes 

PiS-u Jarosław  Kaczyński. 

Posiedzenie  zespołu  rozpo-

częło się minutą ciszy ku pa-

mięci ofiar katastrofy.

– Trzeci  rok  patrzymy 

na to, jak rząd pana Donal-

da Tuska podejmuje olbrzy-

mie  wysiłki,  także  finanso-

we,  żeby  zrobić  wszystko, 

by nie  wykryć  sprawców. 

Trzeci  rok  przyglądamy 

się  bezradności  prokuratu-

ry i trzeci rok podejmujemy 

pracę – dzięki wielkiemu po-

święceniu  rodzin  smoleń-

skich, ludzi dobrej woli i na-

ukowców  z całego  świata 

– by wyjaśnić to, co napraw-

dę zdarzyło się 10 kwietnia 

nad  Smoleńskiem  – powie-

dział na wstępie Antoni Ma-

cierewicz.

Fałszowane nagrania czarnych 

skrzynek

Analiza  nagrań  z kokpi-

tu  prowadzi  do wniosku, 

że zachodzi uzasadnione po-

dejrzenie przekazania zma-

nipulowanej  kopii  nagrań 

z kokpitu – mówił w Sejmie 

prof. Kazimierz  Nowaczyk. 

Jak  wyjaśnia:  – Z nagrania 

z kokpitu usunięto np. frag-

ment  komendy  „Pull  up”. 

Słyszalna jest tylko komen-

da „Pull”, co jest niemożliwe, 

ponieważ  jest  to automa-

tyczny system, który musiał 

wyemitować  pełny  komu-

nikat – tłumaczy. Półsekun-

dowy fragment, który „wy-

parował” jest o tyle istotny, 

że znajduje się bezpośrednio 

po TAWS 38. – Można zatem 

przypuszczać,  że nastąpi-

ło wówczas zdarzenie, któ-

re  zostało  zarejestrowane 

przez czarne skrzynki, rosyj-

ską i polską, i było słyszalne 

w kabinie pilotów – zauwa-

ża prof. Nowaczyk. Uczony 

stwierdził, że zawiadomiono 

już w tej sprawie prokuratu-

rę. Inżynier Marek Dąbrow-

ski,  który  przeanalizował 

awarie urządzeń w ostatniej 

fazie lotu tupolewa, zapre-

zentował w Sejmie wykres, 

będący  odzwierciedleniem 

tego, co zapisano w polskiej 

skrzynce  parametrów  lotu. 

Poszczególne  linie  na wy-

kresie  mówią  o pracy  róż-

nych  przyrządów  i rozpo-

czynaniu  się  ich  awarii. 

Najważniejsze są dwie dane. 

Jedną  z nich  eksperci  z In-

stytutu Ekspertyz Sądowych 

im. prof. J. Sehna w Krako-

wie  odczytali  jako  dźwięk, 

który pojawił się w kokpicie 

i oznaczał  przesuwanie  się 

w nim  różnych  przedmio-

tów. W chwili, gdy zaczyna 

się ten dźwięk, samolot jest 

ok. 40 m nad poziomem pa-

sa, i nie ma możliwości, aby 

natrafił  na swojej  drodze 

na jakąkolwiek  naturalną 

przeszkodę.  Drugi  dźwięk, 

na który  zwrócił  uwagę 

inż. Dąbrowski, to skokowy 

wzrost wibracji silnika nu-

mer  3.  Dźwięk  rozpoczyna 

się,  jeszcze  zanim  samolot 

doleciał  do miejsca,  w któ-

rym  rosła  brzoza  i znajdo-

wał się wówczas dużo wy-

żej,  a co najważniejsze,  by-

ło  to dużo  przed  drzewem. 

Tragedia  zaczęła  się  – jak 

twierdzą – zapewne w odle-

głości około kilometra od pa-

sa  lotniska,  ok. 1  sekundy 

przed  miejscem,  w którym 

rosła tzw. pancerna brzoza. 

Kolejno  destrukcji  ulegały 

kluczowe mechanizmy i czę-

ści samolotu (skrzydła, silni-

ki, generatory). Kiedy samo-

lot znalazł się na wysokości 

17–15  metrów  nad  ziemią, 

doszło do całkowitej awarii 

systemu zasilania. Ostatnie 

eksplozje  nastąpiły  już  nad 

samą  ziemią.  Fakt  eksplo-

zji mają potwierdzać wyni-

ki analizy ułożenia ciał ofiar 

i rozrzutu  części  samolotu, 

a także oceny rodzaju znisz-

czeń.

Remont nadzorowany przez FSB

W raporcie  wiele  miejsca 

poświęcono  tematowi  re-

montu rządowego Tu-154M 

w Samarze.  „Jedyną  służ-

bą,  która  nadzorowała  ten 

przetarg,  była  służba  wy-

wiadu Federacji Rosyjskiej” 

– czytamy  w dokumencie. 

Zamieszczona  w nim  ana-

liza  autorstwa  Marcina 

Gugulskiego,  przynosi  no-

we,  sensacyjne  informacje 

na ten  temat.  Okazuje  się, 

że o wyniku polskiego prze-

targu  faktycznie  zdecydo-

wały  władze  państwowe... 

Rosji.  „Realizując  dyrekty-

wy dekretu Prezydenta FR 

z 16  stycznia  2009 r.  o za-

kazie dostaw uzbrojenia 

do Gruzji,  Federalna  Służ-

ba  Współpracy  Wojskowo-

-Technicznej  FR  wskaza-

ła  rosyjskiego  wykonawcę 

remontu  (zakłady  Aviakor 

z Samary)  oraz  nadzoro-

wała  i kontrolowała  każdy 

etap planowanego i realizo-

wanego  przetargu  oraz  re-

montu  polskich  Tu-154M” 

– czytamy w raporcie.

Z analizy  Marcina  Gugul-

skiego  wynika,  że podsta-

wą  prawną  decyzji  FSWTS 

był częściowo niejawny de-

kret  nr  64s  Prezydenta  FR 

Dmitrija  Miedwiediewa 

z 16  stycznia  2009 r.  Nowe 

fakty dotyczą także porozu-

mienia  o wspólnym  udzia-

le  w przetargu  na remont 

polskich  Tu-154M.  Zostało 

ono podpisane w Warsza-

wie 22 lutego 2009 r. – czy-

li  sześć  dni  po ogłoszeniu 

przetargu  i parę  tygodni 

przed  jego  formalnym  roz-

strzygnięciem – przez przed-

stawicieli firm Aviakor z Sa-

mary,  Tupolew  z Moskwy, 

Saturn z Rybińska i Hydrau-

lika  z Ufy  (czyli  przyszłe-

go  rosyjskiego  wykonawcy 

i podwykonawców remontu 

Tu-154M)  z przedstawicie-

lem firmy Polit Elektronik.

Prof. Wiesław  Binienda 

podkreślił,  że brak  krateru 

i duże  wrakowisko  świad-

czy  o rozpadzie  samolotu 

w powietrzu, z kolei za tym, 

że wybuch nastąpił w kadłu-

bie, przemawiają m.in. prze-

ciążenia panujące wewnątrz 

samolotu oraz stan, w jakim 

znajdowały się ciała ofiar.

Nowi świadkowie, przełomowe 

zeznania

Niecałe  trzy  godziny 

po katastrofie  sporządzo-

no  protokoły  przesłuchań 

świadków, którzy opisywa-

li „pancerną brzozę”. Do do-

kumentów dotarli członko-

wie zespołu. Z relacji wyła-

nia się zupełnie inny obraz 

zniszczenia  drzewa.  Jego 

wierzchołek  – jak  twier-

dzą świadkowie – był ścię-

ty metr od góry. – Oczywi-

ste jest, że na tej wysokości 

brzoza nie mogła zaszkodzić 

jakiemukolwiek  skrzydłu, 

a zwłaszcza tupolewa.

– Słyszeliśmy kolejne kłam-

stwa,  bo to były  napraw-

dę  kłamstwa.  Nie  mieściło 

mi się w głowie, że najwyżsi 

urzędnicy mogą tak kłamać 

– mówiła  w Sejmie  Beata 

Gosiewska, wdowa po wice-

premierze Przemysławie Go-

siewskim.

SMOLEŃSK 

\ Raport „36 miesięcy po”

Nowe dowody na 

kłamstwo smoleńskie

Nagrania czarnych skrzynek zostały sfałszowane, a przetarg na remont Tu-154M 101 

w Samarze był od początku ustawiony przez władze rosyjskie. To jedne z najważniej-

szych tez zawartych w najnowszym raporcie parlamentarnego zespołu smoleńskiego.

background image

4

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

P

OLSKA

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

www.niezalezna.pl

SMOLEŃSK \

 3 lata temu, 11 kwietnia 2010 roku, na lotnisku wojskowym 

Warszawa-Okęcie wylądował samolot z ciałem zmarłego tragicznie prezydenta Lecha 

Kaczyńskiego. Trumna została przewieziona do Pałacu Prezydenckiego.

kaLenDaRiUM

fot. Reuters

SMOLEŃSK 

\ Trzy lata po tragedii

Krakowskie Przedmieście 

– serce wolnej Polski

Tysiące ludzi z całej Polski i wielu miejsc Europy wzięły wczoraj udział w uroczysto-

ściach trzeciej rocznicy tragedii smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu w Warsza-

wie. – Mamy prawo i obowiązek walczyć o prawdę. I będziemy o nią walczyć – mówił 

wczoraj po południu prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Te słowa na wiele sposobów 

powtarzali uczestnicy obchodów.

Wojciech Mucha

Od wczesnych godzin po-

rannych w okolicach Pałacu 

Prezydenckiego  w Warsza-

wie  gromadzili  się  uczest-

nicy  uroczystości  obcho-

dów 3. rocznicy katastrofy 

smoleńskiej.  O godz.  8.41 

prezes  Jarosław  Kaczyń-

ski wraz z innymi polityka-

mi PiS‑u złożyli kwiaty pod 

Pałacem Prezydenckim oraz 

wzięli  udział  w mszy  św. 

w kościele  seminaryjnym 

na Krakowskim  Przedmie-

ściu. Następnie odśpiewano 

hymn narodowy oraz od-

czytano  nazwiska  wszyst-

kich  ofiar  katastrofy.  – Je-

steśmy  tutaj  przy  pałacu, 

aby  to miejsce  wydeptać 

na pomnik. On powinien 

tutaj po prostu stanąć – mó-

wił o. Zdzisław Tokarczuk.

Na Krakowskim Przedmie-

ściu  rozciągnięta  została 

kilkudziesięciometrowa fla-

ga w barwach narodowych, 

ułożono  symboliczny  krzyż 

ze zniczy,  a wielu  ze zgro-

madzonych trzymało biało-

‑czerwone  flagi,  niektórzy 

także krzyże. Nie brakowa-

ło  antyrządowych  transpa-

rentów.

Tłum gęstniał wraz z upły-

wem  czasu.  – Przyjechali-

śmy aż z Hamburga – mówi 

„Codziennej” Patryk Nowak, 

który wraz z siostrą i rodzi-

cami od wtorku uczestniczy 

z uroczystościach. – Nieste-

ty wśród tamtejszej Polonii 

dominuje tendencja do igno-

rowania sprawy Smoleńska 

lub  przyjmuje  się  w ciem-

no  wersję  MAK‑u oraz  ko-

misji  Millera.  Przyjechali-

śmy na obchody, by spotkać 

ludzi, którzy myślą tak jak 

my i nie  chcą  żyć  w kłam-

stwie – dodaje członek ham-

burskiego  klubu  „Gazety 

Polskiej”.

Wiele  osób  przyjechało 

z różnych  zakątków  Euro-

py. – Przyjechałem specjalnie 

z Wielkiej  Brytanii  przede 

wszystkim,  żeby  uczcić  pa-

mięć  Lecha  Kaczyńskiego. 

Uosabiał  on  Polskę  dumną, 

silną,  wielką.  Pamięć  o nim 

to pamięć  o silnej  Polsce 

– mówił  portalowi  Nieza-

leżna.pl  Radosław  Śmigiel-

ski.  – Byłem  trzy  lata  temu 

w czasie żałoby, byłem rów-

nież dwa lata temu i dziś je-

stem,  a jak  będzie  trzeba, 

będę przyjeżdżał rokrocznie 

– dodaje.

O konieczności  wyjaśnie-

nia przyczyn katastrofy jest 

przekonany również Bogdan 

Święczkowski, b. szef ABW, 

którego spotkaliśmy na Kra-

kowskim  Przedmieściu. 

– Żadna  komisja  badająca 

wypadki lotnicze nie działa 

w taki  sposób,  jak  komisja 

Millera. W jej raporcie uchy-

bienia są tragiczne. Jest on 

oparty na hipotezach – mó-

wił „Codziennej”.

Uroczystości przed Pałacem 

Prezydenckim uświetnił wy-

stęp  aktorki  Katarzyny  Ła-

niewskiej i zaproszonych go-

ści, po którym tysiące ludzi 

obejrzało film Anity Gargas 

„Anatomia upadku”.

– Przychodzę  tu od same-

go  początku,  tuż  po kata-

strofie. Pozytywnym faktem 

jest to, że widzę coraz więcej 

młodych ludzi – mówiła Ła-

niewska  na antenie  telewi-

zji Republika, która na żywo 

nadawała całość uroczysto-

ści. Była to próba generalna 

nowo powstającej stacji.

W trakcie  uroczystości 

trwały także pierwsze zdję-

cia  do fabularnego  filmu 

o katastrofie  smoleńskiej 

w reżyserii Antoniego Krau-

zego.  Kręcono  sceny,  któ-

re w filmie ukażą atmosferę 

pierwszych godzin po kata-

strofie.  Premierę  zaplano-

wano na 10 kwietnia 2014 r.

Wśród uczestników licznie 

stawili się klubowicze „Ga-

zety Polskiej”, Solidarni 2010 

i związkowcy  z Solidarno-

ści.  Nastroje  co do sytuacji 

w Polsce  były  podzielone. 

– Z Gliwic  i Zabrza  przyje-

chały 62 osoby – mówi „Co-

dziennej”  Marta  Święcicka 

z gliwickiego  klubu  „GP”. 

– Atmosfera  jest  podniosła. 

Wierzymy,  że prawda  zwy-

cięży – dodaje.

Innego zdania jest Małgo-

rzata  Czuczman.  – Osobi-

ście  jestem  pesymistycznie 

nastawiona  do tego,  co się 

dzieje  w Polsce.  Bolszewi-

cy  mówili,  że trzeba  osła-

bić  nas  duchowo  i właśnie 

tak się dzieje. Obawiam się, 

że sprawa  smoleńska  bę-

dzie  powtórką  z kłamstwa 

katyńskiego  – martwi  się 

w rozmowie  z „Codzienną”. 

– Jestem  zdania,  że trze-

ba wzmacniać ludzi ducho-

wo  i pracować  z młodzieżą 

– mówi  działaczka  stowa-

rzyszenia historycznego „Dy-

wersja i sabotaż”.

Zebrani  na Krakowskim 

Przedmieściu obejrzeli trans-

misję  z prezentacji  raportu 

zespołu parlamentarnego ds. 

zbadania przyczyn katastro-

fy  smoleńskiej  i wysłucha-

li  „Tryptyku  Smoleńskiego” 

Jakuba  Milewskiego  w wy-

konaniu  Młodzieżowej  Or-

kiestry  Kameralnej  z Ostro-

łęki.  Jarosław  Kaczyński 

w przemówieniu  do uczest-

ników  uroczystości  na Kra-

kowskim  Przedmieściu  pod-

kreślił, że śp. prezydent Lech 

Kaczyński był patriotą, który 

zabiegał o to, aby Polska by-

ła  krajem  suwerennym  i so-

lidarnym. – Z całą pewnością 

zwyciężymy, jeśli potrafiliśmy 

przez trzy lata pod takim na-

ciskiem wytrzymać i jesteśmy 

tutaj, to zwyciężymy. Bo tam, 

gdzie jest wola, dobry zamiar, 

tam  przychodzi  zwycięstwo 

– zakończył  swoje  przemó-

wienie prezes PiS‑u.

W chwili  oddania  tekstu 

do druku  na Krakowskim 

Przedmieściu trwał pokaz fil-

mu Joanny Lichockiej i Jaro-

sława Rybickiego pt. „Prezy-

dent”. O godz. 19 odprawiona 

została msza św. w Archikate-

drze Jana Chrzciciela, po któ-

rej  odbył  się  Marsz  Pamięci. 

Na jego zakończenie, ok. godz. 

21  zaplanowano  ponowne 

przemówienie Jarosława Ka-

czyńskiego  przed  Pałacem 

Prezydenckim. Obchody miała 

zakończyć manifestacja anty-

rządowa pod Kancelarią Pre-

miera zorganizowana przez 

kluby „Gazety Polskiej”.

Uroczystości  na Krakow-

skim Przedmieściu przyćmi-

ły oficjalne uroczystości. Pre-

mier Donald Tusk przed wy-

lotem do Nigerii o godz. 5.40 

złożył kwiaty na Powązkach 

Wojskowych. Później o godz. 

8.41 w tym samym miejscu 

ofiary katastrofy uczciły ofi-

cjalnie  władze  państwowe 

z wicepremierem  Jackiem 

Rostowskim na czele. W tym 

czasie Bronisław Komorow-

ski  wraz  z małżonką  wzię-

li  udział  w mszy  w kaplicy 

Pałacu Prezydenckiego. Ofi-

cjalne uroczystości z udzia-

łem ministra kultury Bogda-

na Zdrojewskiego odbyły się 

również w Świątyni Opatrz-

ności  Bożej,  gdzie  w Pante-

onie Wielkich Polaków spo-

czywa  ciało  Ryszarda  Ka-

czorowskiego,  ostatniego 

prezydenta na uchodźstwie. 

Po mszy  św.  poświęcono 

pierwszą  płytę  pomnika, 

który w przyszłości ma sta-

nąć pod Smoleńskiem.

Rokrocznie na obchody przychodzi coraz więcej młodych Polaków |

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Tłumy od rana pojawiły się przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu|

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

background image

5

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

P

OLSK

A

 

II WOJNA ŚWIATOWA \

 11 kwietnia 1939 r. Adolf 

Hitler podpisał Fall Weiss (Wariant Biały) – plan niemieckiej 

agresji na Polskę.

PAMIĘĆ \

 11 kwietnia 1079 r. zmarł biskup Stanisław ze 

Szczepanowa skazany przez króla Bolesława II Szczodrego na 

poćwiartowanie za zdradę stanu.

HiStORia

kaLenDaRiUM

O sprawiedliwość dla 

opozycjonistów PRL‑u

SĄD 

\

 Ponad dwadzieścia lat minęło od transformacji 

systemu politycznego w Polsce, a ofiary represji organów 

bezpieczeństwa nie uzyskały przed sądami w Polsce 

rekompensaty. Przykładem jest Tomasz Sokolewicz, tor-

turowany podczas przesłuchań SB w stanie wojennym. 

Sam Sokolewicz przy okazji swojego procesu domaga 

się wskazania winnych śmierci kolegi z konspiracji Emila 

Barchańskiego, którego miała zamordować SB.

W procesie trwającym obec-

nie  w Sądzie  Okręgowym 

w Warszawie  Sokolewicz 

zamierza  przedstawić  fak-

ty, które mają przyczynić się 

do postępu  w toczącym  się 

w IPN‑ie śledztwie w sprawie 

śmierci opozycjonisty, swoje-

go kolegi Emila Barchańskie-

go. Okazuje się, że sędziowie 

orzekający  w sprawie  Soko-

lewicza  o zadośćuczynienie 

postanowili odroczyć proces 

do 8  maja,  uznając,  że nie-

zbędne dla oceny wiarygod-

ności jego zeznań będą opinie 

biegłych  – psychologa  i psy-

chiatry. – Czy jest to postępo-

wanie  o ubezwłasnowolnie-

nie,  czy  o zadośćuczynienie 

dla pana Sokolewicza? – dzi-

wił  się  na sali  sądowej  jego 

adwokat  Antoni  Łepkowski. 

Sprawa dochodzenia sprawie-

dliwości przez byłego opozy-

cjonistę  przed  sądem  trwa 

już od trzech lat. Odroczenie 

oznacza dalszą zwłokę.

Tomasz Sokolewicz to znany 

działacz  niepodległościowy, 

współtwórca Federacji Mło-

dzieży Szkolnej (FMS), w któ-

rej działał z Emilem Barchań-

skim.  FMS  przeprowadzała 

w latach 80. m.in. akcje oble-

wania farbą pomników Felik-

sa Dzierżyńskiego czy Marce-

lego Nowotki w stolicy.

Proces Sokolewicza odwo-

łuje  się  do wydarzeń,  które 

nastąpiły tuż po wprowadze-

niu stanu wojennego. Wów-

czas  młodzi  opozycjoniści 

przeszli do działania w kon-

spiracyjnej formacji „Piłsud-

czycy”. Sokolewicz i nieletni 

wówczas Barchański zostali 

zatrzymani przez SB, a póź-

niej  torturowani  podczas 

przesłuchań. Jak wspomina 

Sokolewicz,  w ciągu  dwu-

dziestu dni przesłuchań po-

zwolono mu na zaledwie kil-

kanaście godzin snu, przery-

wanych biciem i katowaniem 

go.  – Podczas  wielogodzin-

nych przesłuchań esbek kil-

kakrotnie przykładał do mo-

jej  skroni  pistolet  i udawał, 

że pociąga za spust. Straszył 

mnie,  że z przesłuchań  nie 

wyjdę  żywy  – mówił  „Co-

dziennej” Sokolewicz.

Emil  Barchański  zaginął 

w 1982 r., na kilka dni przed 

rozprawą  w procesie m.in. 

Tomasza Sokolewicza oskar-

żonego  o próbę  obalenia 

ustroju PRL‑u. 16‑latek ze-

znawał w nim jako świadek. 

Na wcześniejszej rozprawie 

miał  stwierdzić  przed  są-

dem, że zaprzecza swoim ze-

znaniom, które zostały wy-

muszone na nim brutalnymi 

metodami śledczych. Nasto-

latek zapewnił, że jest w sta-

nie rozpoznać esbeków, któ-

rzy  zmuszali  go  do zeznań. 

Chłopiec  ujawnił  to mimo 

gróźb  esbeków,  że jeśli  wy-

cofa się z zeznań, zabiją go. 

Do dziś  sprawą  wyjaśnie-

nia okoliczności śmierci naj-

młodszej ofiary stanu wojen-

nego nie zajął się sąd. Śledz-

two, które w sprawie zabój-

stwa Barchańskiego wszczął 

w 2009 r. IPN, trwa nadal.

Maciej Marosz

TV Republika 

na żywo

MEDIA 

\

 Wczoraj telewizja Republika przez cały dzień 

przeprowadzała transmisję z Krakowskiego Przedmie-

ścia, gdzie odbywały się główne obchody 3. rocznicy 

katastrofy smoleńskiej. Transmisję, którą można było 

oglądać w internecie, utrudniła awaria prądu.

Podczas  budowy  trwającej 

przy  ul. Puławskiej  zostały 

uszkodzone kable, które do-

starczają  prąd  do tej  części 

miasta. W ciągu godziny do-

stawy powinny zostać wzno-

wione. Jest to sytuacja całko-

wicie niezależna od nas, ale 

zawsze w takich wypadkach 

działamy jak najszybciej, aby 

przywrócić  zasilanie  – mó-

wi  „Codziennej”  Aleksandra 

Smolarska, rzecznik prasowa 

firmy RWE Stoen. Przedsta-

wiciele RWE nie chcieli od-

powiedzieć na pytanie o do-

kładną  lokalizację  awarii. 

Co do tego,  jaka  była  przy-

czyna awarii, żadnych wąt-

pliwości nie mieli internau-

ci. – To zwykły sabotaż – ko-

mentowali internauci na por-

talu Niezależna.pl.

Trudności  nie  sparaliżo-

wały  całkowicie  transmisji 

z Krakowskiego  Przedmie-

ścia. Od rana z zaproszonymi 

gośćmi: publicystami, polito-

logami, dziennikarzami, roz-

mawiał Piotr Gociek. Po po-

łudniu  program  prowadziła 

Joanna  Lichocka.  Rozmowy 

w studiu  przeplatane  były 

rozmowami  Ewy  Stankie-

wicz  i Tomasza  Sakiewicza 

z ludźmi, którzy tłumnie po-

jawili się na obchodach trze-

ciej rocznicy katastrofy smo-

leńskiej. Pojawiły się również 

programy wspominające ofia-

ry  10  kwietnia  2010 r.  Wie-

czorne pasmo poprowadzi-

ła  Katarzyna  Gójska‑Hejke. 

Wśród zaproszonych do stu-

dia gości byli m.in. Jarosław 

Kaczyński i Antoni Maciere-

wicz. Telewizję będzie moż-

na oglądać już od maja w sie-

ciach  kablowych,  platfor-

mach cyfrowych i internecie.

(jal)

WYWIAD 

\ Z MARTĄ KACZYŃSKĄ, córką śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, rozmawia SAMUEL PEREIRA

Zespół Laska to zabieg 

czysto propagandowy

Nie wiem, ile lat może trwać wyjaśnianie przyczyn kata-

strofy, wiem natomiast, że trzeba do tego dużo determi-

nacji i cierpliwości – mówi „Codziennej” córka śp. pary 

prezydenckiej.

Na społeczne obchody rocznicy 

smoleńskiej przybyły tysiące ludzi.

Jestem  im  wdzięcz-

na,  bo dzięki  tym  ludziom 

– którzy  wciąż  pamięta-

ją  i nie  są obojętni  na to, 

w jaki  sposób  prowadzo-

ne jest postępowanie wyja-

śniające katastrofę – sprawa 

Smoleńska jest wciąż żywa 

i dzięki temu istnieje szan-

sa na jej wyjaśnienie. Polacy 

na Krakowskim  Przedmie-

ściu co miesiąc i w rocznicę 

10 kwietnia pokazują swoje 

zaangażowanie  w sprawę. 

W dochodzeniu  do prawdy 

ogromną rolę pełnią również 

ludzie angażujący się w pra-

cę  zespołu  Antoniego  Ma-

cierewicza oraz dociekliwi 

dziennikarze zainteresowa-

ni wyjaśnieniem tej sprawy.

Czym Pani zdaniem będzie się 

zajmował nowo powołany przez 

premiera „zespół informujący” 

Macieja Laska?

Postrzegam  to jako  poszu-

kiwanie  przez  rząd  coraz 

dziwniejszych  rozwiązań. 

Biorąc  pod  uwagę  wszyst-

kie  fakty  i okoliczności 

po zamknięciu  prac  komi-

sji  Millera,  premier  Donald 

Tusk powinien albo ponow-

nie  powołać  komisję  bada-

jącą  katastrofę  smoleńską, 

albo  zwrócić  się  o pomoc 

do instytucji międzynarodo-

wych. Powołanie tego zespo-

łu to zabieg propagandowy, 

który ma na celu PR‑owskie 

wybrnięcie  z trudnej  dla 

rządu sytuacji.

Wciąż toczy się postępowa-

nie  prokuratorskie,  a rząd 

zachowuje  się  tak,  jakby 

sprawa  była  już  zamknię-

ta.  Dla  większości  Pola-

ków sprawa smoleńska jest 

w dalszym  ciągu  niewyja-

śniona, co potwierdzają rów-

nież sondaże. Skoro nie wie-

my,  co się  stało,  to o czym 

zespół Laska miałby „infor-

mować”?

Czy po tych trzech latach możemy 

powiedzieć, że jesteśmy bliżej 

prawdy o Smoleńsku?

Nie  wiem,  ile  lat  może 

trwać  wyjaśnianie  przy-

czyn katastrofy, wiem nato-

miast, że trzeba do tego du-

żo determinacji i cierpliwo-

ści, biorąc pod uwagę to, jak 

wygląda działanie polskich 

władz i współpraca z Rosją. 

Nie  ma co liczyć  na szyb-

kie odzyskanie wraku oraz 

czarnych  skrzynek,  które 

są kluczowymi  dowodami 

w śledztwie.

Z perspektywy  trzech  lat 

mogę powiedzieć, że z pew-

nością  wiemy  dużo  więcej 

dzięki niezależnym eksper-

tom,  naukowcom,  którzy 

angażują się w wyjaśnianie 

przyczyn  katastrofy.  Gdy-

by nie oni, dziś opieraliby-

śmy się na ustaleniach pro-

kuratury,  od której  kolejne 

sygnały  wzbudzają  więcej 

pytań  niż  konkretnych  od-

powiedzi.

fot. Wikipedia

fot. Wikipedia

Marta Kaczyńska |

fot. Piotr Wittman/PAP

background image

6

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

Ś

WIAT

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

www.niezalezna.pl

RapoRt \

 Co najmniej 682 egzekucje wykonano w 2012 r. na całym świecie, a 1722 osoby 

zostały skazane na śmierć – poinformowała Amnesty International. Dla Chin nie ma dokładnych 

danych, ale AI szacuje, że w 2012 r. w tym kraju wykonano tysiące wyroków śmierci.

KArA ŚmIercI WcIąż WyKonyWAnA

fot. STR New/Reuters

urugwAj 

\ Zamiast męża czy żony umawiająca się strona

Homozwiązki zalegalizowane

Gabriel Kayzer 

Zgromadzenie  Narodowe  już 

po raz  drugi  głosowało  nad 

ustawą. W grudniu 2012 r. sto-

sunkiem  głosów  81  do 6  po-

słowie  opowiedzieli  się  po raz 

pierwszy za jej przyjęciem. Po-

nowne  głosowanie  stało  się 

konieczne  po wprowadzeniu 

do ustawy poprawek przez Se-

nat. Prezydent Urugwaju José 

Mujica  zapowiedział,  że pod-

pisze  dokument.  W związku 

z tym  pierwsze  homomałżeń-

stwa będą mogły zostać zawarte 

już w lipcu tego roku. Gejowskie 

organizacje szykowały się wczo-

raj do zwycięstwa i planowały 

świętować uchwalenie ustawy 

przed  parlamentem  w stolicy 

kraju Montevideo. Projekt usta-

wy opracowała zresztą organi-

zacja broniąca praw homosek-

sualistów Black Sheep Collecti-

ve, która inspirowała się usta-

wodawstwem Argentyny, gdzie 

zalegalizowano małżeństwa tej 

samej płci w 2010 r.

Zgodnie z nowymi przepisami 

małżeństwem nazywany będzie 

każdy „stały związek osób od-

miennej lub tej samej płci”. Pary 

homoseksualne oraz heterosek-

sualne będą mogły także same 

zadecydować,  czyje  nazwisko 

będą nosiły ich dzieci. Z nową 

ustawą idą również takie zmia-

ny, jak zastąpienie pojęć „mąż” 

i „żona” terminem „umawiają-

ca się strona”. W ustawie pod-

niesiono także do 16. roku życia 

minimalny wiek umożliwiający 

zawarcie małżeństwa.

Proponowane  zmiany  gło-

śno  krytykuje  Kościół  kato-

licki.  W poniedziałek  Konfe-

rencja  Episkopatu  Urugwaju 

(CEU)  po raz  kolejny  zwróciła 

się  do parlamentu,  by rozwa-

żył  konsekwencje  wynikające 

z ustawy. Już wcześniej Nicolás 

Cotugno, arcybiskup Montevi-

deo, apelował, aby nie niszczyć 

małżeństwa i rodziny. W stolicy 

Urugwaju Montevideo przeciw-

ko ustawie protestują katolicy 

– głównie  młodzi  ludzie.  Uru-

gwajczycy  są jednak  najmniej 

religijnym narodem w Ameryce 

Płd. i akceptacja społeczna dla 

legalizacji homomałżeństw jest 

bardzo duża. O skali laicyzacji 

Urugwaju  świadczy m.in.  to, 

że zmieniono tam święto Boże-

go Narodzenia na Dzień Rodzi-

ny, a Wielki Tydzień na Tydzień 

Turystyki.  Urugwaj  przoduje 

w Ameryce  Płd.  również  pod 

względem  wskaźnika  samo-

bójstw oraz liczby aborcji.

W 2008 r.  Urugwaj  wpro-

wadził możliwość zawierania 

związków partnerskich przez 

osoby tej samej płci. W 2009 r. 

państwo  to jako  pierwsze 

w Ameryce  Płd.  zezwoliło 

na adopcję dzieci przez homo-

seksualne pary oraz zezwoliło 

homoseksualistom  na służbę 

w armii.

(El Comercio, globalpost)

Urugwaj dąży do redefinicji małżeństwa |

fot. Andres Stapff/Reuters

Francja wycofuje wojska

MAlI 

\

 wojska francuskie zaczęły wycofywać się 

z Mali, gdzie od 11 stycznia prowadzą operację zbrojną 

„Serwal”, której celem jest wyparcie dżihadystów.

Do końca roku francuski kon-

tyngent  ma się  zmniejszyć 

z 4 tys. do tysiąca żołnierzy. 

Pozostali  w Mali  francuscy 

wojskowi mają wesprzeć li-

czący 11 tys. żołnierzy kon-

tyngent  błękitnych  hełmów 

ONZ-etu,  który  powinien 

przybyć do kraju w lipcu.

Odpowiedni projekt rezolu-

cji jest obecnie dyskutowany 

na forum ONZ-etu i powinien 

zostać przyjęty do końca tego 

miesiąca.  Francuzom  udało 

się wprawdzie wyprzeć dżi-

hadystów  z największych 

miast,  ci  ukryli  się  jednak 

na terenach  pustynnych, 

skąd  dopuszczają  się  coraz 

brutalniejszych ataków.

(ryb, Le Point)

ruch bezwizowy tylko 

na zasadzie wzajemności

UE 

\

 Komisja ds. wolności obywatelskich Parlamentu 

Europejskiego przegłosowała wczoraj poprawki do za-

proponowanej przez Komisję Europejską aktualizacji 

unijnej polityki wizowej.

Nowe  zasady  mają  wzmoc-

nić tzw. mechanizm wzajem-

ności. Bruksela będzie mogła 

przywrócić wymóg wizowy 

wobec  obywateli  państw, 

które nie chcą zrewanżować 

się  otwarciem  granic  dla 

obywateli  UE.  Chodzi m.in. 

o USA, które wciąż nakładają 

obowiązek  wizowy  na oby-

wateli  Rumunii,  Bułgarii, 

Cypru i Polski. – Zasada wza-

jemności musi działać w obie 

strony  – podkreślił  eurode-

putowany Europejskiej Par-

tii Ludowej Agustín Díaz de 

Mera. Proponowane zmiany 

muszą jeszcze zostać przyję-

te przez państwa członkow-

skie UE.

(ryb, Europarl.europa.eu)

Czego boi się 

Kim Dzong Un

PółwySEP KorEAńSKI 

\

 Prowokacje i wojenna 

retoryka Kim Dzong una mogą być powodowane jego 

strachem o własną pozycję – donosi brytyjski dziennik 

„The Daily Telegraph”. wysokiej rangi wojskowy, który 

uciekł z Korei Płn., opowiada o głębokim podziale w ar-

mii i panującym w kraju głodzie.

Antoni Tyszka

Porucznik  Kim,  który  nie 

chce ujawnić swojego praw-

dziwego nazwiska, twierdzi, 

że uciekł z Phenianu po tym, 

jak dwie jednostki armii star-

ły  się  ze sobą,  a on  zastrze-

lił oficera dowodzącego jed-

nostką  popierającą  młodego 

lidera  Korei  Płn.  Wydarzyło 

się to pod koniec 2011 r., tuż 

przed  dojściem  do władzy 

Kim  Dzong  Una.  Porucznik 

Kim twierdzi, że wiele osób 

sprzeciwiało  się  kandyda-

turze  niespełna  30-letniego 

syna  zmarłego  w kwietniu 

2011 r. Kim Dzong Ila. 

Podziały  w armii  oraz  dą-

żenie  młodego  przywódcy 

do wzmocnienia swojej pozy-

cji mogą więc być przyczyną 

obecnej  agresywnej  polityki 

Korei Płn. – pisze „The Daily 

Telegraph”.

Według  porucznika  Kima, 

który  ukrywa  się  w Chi-

nach, sytuacja w Korei Płn. 

jest bardzo zła. Panuje głód. 

„Nigdy  w życiu  nie  jadłem 

ryżu  i rozpłakałem  się,  gdy 

pierwszy  raz  zjadłem  go-

towany  ryż,  tu w Chinach” 

– mówi  Kim.  Tymczasem 

władze  Stanów  Zjednoczo-

nych poinformowały wczo-

raj, że Phenian może w każ-

dej  chwili  przeprowadzić 

test  rakiet  balistycznych. 

Amerykańskie satelity odno-

towały, że rakiety znajdujące 

się na wschodnim wybrzeżu 

Korei  Płn.  zostały  zatanko-

wane  paliwem  i są gotowe 

do startu.  Z powodu  złych 

warunków atmosferycznych 

Amerykanie nie mają jednak 

co do tego  całkowitej  pew-

ności.  Po ewentualnym  od-

paleniu rakiet amerykańskie 

satelity i radary mogą w cią-

gu kilku minut określić tra-

jektorię  lotu  i zdecydować 

o ich ewentualnym zestrze-

leniu, gdyby były skierowa-

ne nie na otwarty ocean, tyl-

ko na ląd, np. Japonię.

Tymczasem Phenian nadal 

potęguje  napięcia  na Pół-

wyspie Koreańskim. Wczo-

raj  zostało  zamknięte  dla 

turystów przejście granicz-

ne  z Chinami.  Wcześniej 

Korea Płn. wezwała cudzo-

ziemców  przebywających 

w Korei Płd., by zaczęli się 

przygotowywać  do wyjaz-

du  na wypadek  wybuchu 

wojny. W zeszłym tygodniu 

Phenian wystosował podob-

ny apel do ambasad znajdu-

jących się w Korei Płn., do-

tyczył on ewakuacji perso-

nelu dyplomatycznego.

Sytuacja  na Półwyspie 

Koreańskim  zaostrzyła  się 

po przeprowadzeniu 12 lu-

tego przez Phenian trzeciej 

próby nuklearnej. ONZ na-

łożyła wówczas na kraj do-

datkowe  sankcje.  W odpo-

wiedzi Phenian zaczął gro-

zić  atakiem  nuklearnym 

zarówno na Koreę Płd., jak 

i na Stany Zjednoczone.

(CNN, PAP)

wczoraj wieczorem parlament urugwajski miał głosować nad ustawą legalizującą 

małżeństwa osób tej samej płci. Przyjęcie dokumentu było przesądzone. urugwaj 

stanie się niebawem trzynastym państwem na świecie i drugim w Ameryce Płd., 

w którym homoseksualiści będą mogli zawierać małżeństwa.

background image

7

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

Ś

WIA

T

 

 

roSjA 

\ Szuka sposobów, by wybrnąć z gazowego 

sporu z uE

Kreml spieszy 

na ratunek 

Gazpromowi

Komisja Europejska domaga się, by gazprom zasto-

sował się do trzeciego pakietu energetycznego uE. 

Dokument wymusza dostęp do gazociągów przesyło-

wych w unii dla dostawców konkurencyjnych wobec 

rosyjskiego monopolisty.

Andrzej Łomanowski

Kremlowscy  urzędnicy  za-

pewnili  rosyjską  agencję  In-

terfax, że plan ratunkowy dla 

Gazpromu przed unijną inter-

wencją jest już gotowy.

Pierwszym  jego  punktem 

jest niedopuszczenie do rene-

gocjacji kontraktów gazowych 

zawartych  z państwami  UE 

(w tym z Polską). „Jeśli Rosja 

zgodzi się lub sama zainicjuje 

zmiany, to w negocjacjach bę-

dzie brała udział KE. A to nie 

leży w naszym interesie” – pi-

szą rosyjscy urzędnicy. Bruk-

sela żąda, by Gazprom zasto-

sował  się  do tzw.  trzeciego 

pakietu  energetycznego  UE. 

Chodzi o dopuszczenie w Eu-

ropie innych firm do tranzy-

towych sieci gazociągów, któ-

re należą do Gazpromu. Rosja 

zamierza więc dążyć do tego, 

by w negocjowanej  od sied-

miu  lat  umowie  z UE  przy-

znano jej gazociągom specjal-

ny status. Kreml liczy się jed-

nak  z możliwością,  że może 

się to nie udać. Dlatego plan 

ratowania  Gazpromu  prze-

widuje wymuszenie najpierw 

na poszczególnych państwach 

członkowskich UE uznanie je-

go specjalnego statusu. Rosyj-

scy  dyplomaci  mają  też  wy-

móc na europejskich stolicach 

zachowanie  długotermino-

wych  umów  z Gazpromem, 

nawet w wypadku, gdyby KE 

zakwestionowała  ich  legal-

ność.

Ponieważ  w aż  tylu  punk-

tach  rosyjska  polityka  jest 

sprzeczna  z dążeniami  KE, 

a siła argumentu znajduje się 

obecnie  po stronie  Brukseli, 

ze względu  na trwające  cały 

czas śledztwo antymonopolo-

we przeciw Gazpromowi ro-

syjscy urzędnicy zastanawia-

ją się nad niestandardowymi 

sposobami  realizacji  intere-

sów Kremla. Jednym ze spo-

sobów  wybrnięcia  z ucisku 

UE  ma być  przekazanie  in-

nym  rosyjskim  koncernom 

w zarządzanie tranzytowych 

rurociągów: chodzi o już ist-

niejące  Rurociąg  Bałtycki 

i Opal  (wzdłuż  Odry),  budo-

wany  South  Stream  (po dnie 

Morza Czarnego) i NEL (lądo-

wa odnoga Bałtyckiego, pro-

wadząca  na zachód  Europy). 

„Należy  wciągnąć  do reali-

zacji  istniejących  projektów 

dowolną  firmę  niezwiązaną 

z Gazpromem. [...] Jeśli Euro-

pa zgodzi się na to, Rosja za-

chowa kontrolę nad gazocią-

gami” – piszą. Pojawiły się już 

pierwsze propozycje – Nova-

tek  lub  Rosnieft’.  Ta pierw-

sza jest własnością przyjaciela 

Putina, Giennadija Timczenki, 

a tą drugą zarządza człowiek 

do zadań  specjalnych  Krem-

la, były pułkownik KGB Igor 

Sieczin.  Gdyby  któraś  z nich 

otrzymała w zarządzanie ga-

zociągi, Kreml załatwiłby dwa 

problemy  za jednym  zama-

chem  – wypełniłby  żądania 

KE  i wprowadziłby  na euro-

pejski  rynek  nowego  mono-

polistę.  Gazprom  bowiem 

ma duże  problemy  finanso-

we (musiał zaciągnąć kredyt 

na wypłatę  dywidendy  swo-

im akcjonariuszom) i przesta-

je mieć wartość jako narzędzie 

polityki rosyjskiej. 

Rosja \

 Kreml zamierza zwolnić przedsiębiorców od płacenia podatku za towary, które zostały im skradzione. Z ulgi podatkowej automatycznie 

będą mogły skorzystać sieci handlowe, jeśli straty od kradzieży nie są wyższe niż 0,75 proc. ich zysku. obecnie skradzione jogurty też można odliczać, 

ale na każdy z nich musiałby zostać wypisany osobny policyjny protokół.

PodATeK od KrAdzIeży 

Kreml chce przechytrzyć Unię Europejską |

fot. Alexander Demianchuk/Reuters

fot. Vasily Fedosenko/Reuters

Departament Obrony USA: 

chrześcijanie groźni jak islamiści

uSA 

\

 Katolicy i protestanci zostali uznani w wewnętrznym raporcie Departamentu obro-

ny za równie niebezpiecznych co islamscy terroryści z Al-Kaidy, Abu Sayyaf czy członkowie 

Ku–Klux–Klanu, który przy okazji został określony mianem... organizacji chrześcijańskiej.

Dokument  Departamentu 

Stanu to rodzaj instruktarzu 

ukazujący zagrożenia, które 

stoją przed amerykańską ar-

mią. W dziale poświęconym 

ekstremizmowi  religijnemu 

można przeczytać, że chrze-

ścijanie są tak samo niebez-

pieczni jak terroryści islam-

scy mordujący ludzi i przygo-

towujący zamachy na całym 

świecie, ponieważ „religijny 

ekstremizm”  dotyczy  róż-

nych  wyznań  i grup  etnicz-

nych.  Skąd  tak  drastycznie 

porównanie?

Raport  został  przygotowa-

ny  na bazie  analiz  tworzo-

nych  przez  Southern  Poverty 

Law  Center  (SPLC),  lewicową 

organizację  prawniczą,  któ-

ra  ze względu  na wyznawane 

przez chrześcijan wartości do-

tyczące moralności i seksualno-

ści zalicza ich do tzw. grup sze-

rzących nienawiść. Raport wy-

wołał oburzenie w USA. Rzecz-

nik armii tłumaczył, że powstał 

on bez wiedzy sztabu i został 

sporządzony przez człowieka, 

który nie jest „znawcą tematu” 

i korzystał z... informacji z in-

ternetu. Raport skrytykowało 

wielu publicystów i biskupów, 

którzy zażądali od dowództwa 

armii  zapewnienia,  że podob-

nie atakujące chrześcijan doku-

menty nie będą w przyszłości 

wydawane za publiczne pienią-

dze. Swojego oburzenia nie krył 

Ron Crews, emerytowany ka-

pelan  i dyrektor  wykonawczy 

Sojuszu  Kapelanów  na rzecz 

Wolności  Religijnej.  – Ludzie 

wierzący, przez wieki walczący 

o bezpieczeństwo Stanów Zjed-

noczonych, nie powinni być po-

równywani do tych, którzy mu 

zagrażają – grzmiał.

Aleksander Kłos

Echa smoleńskiej 

rocznicy

roSjA 

\

 w mediach pojawiło się wczoraj wiele arty-

kułów poświęconych trzeciej rocznicy tragedii smoleń-

skiej. „Trzy lata po katastrofie prezydenckiego tupolewa 

w Smoleńsku emocje w żaden sposób nie chcą ucich-

nąć. I raczej to się nie zdarzy: tragedia stała się dla 

Polaków kolejnym antyrosyjskim mitem” – pisze słynna 

rosyjska gazeta „Prawda” – do dziś związana z partią 

komunistyczną.

Związane  z Kremlem  rosyj-

skie  media  ledwo  odnoto-

wały trzecią rocznicę trage-

dii  i oficjalne  uroczystości 

w Smoleńsku  (jak  na przy-

kład  rządowa  „Rossijska-

ja Gazieta”). Niektóre cytują 

gubernatora Smoleńska Alek-

sieja  Ostrowskiego,  który 

domaga się negocjacji z Pol-

ską  w sprawie  postawienia 

pomnika ofiarom katastrofy. 

W krótkiej migawce w dzien-

niku  państwowej  telewizji 

Rossija pokazano uroczysto-

ści  w Smoleńsku,  dodając, 

że „katastrofę  spowodował 

pilot, który za nisko sprowa-

dził  samolot”.  „Moskowskij 

Komsomolec”  martwi  się, 

że z powodu  „uroczystości 

organizowanych w centrum 

Warszawy  przez  opozy-

cję, na której czele stoi brat 

zmarłego (prezydenta), Jaro-

sław Kaczyński, zostanie za-

blokowany ruch na głównej 

arterii miasta”.

Niezależne  media,  a takie 

cały  czas  istnieją  w Rosji, 

są pełne wahań i wątpliwo-

ści. Obraz katastrofy i rocz-

nicy, jaki przekazują, diame-

tralnie  różni  się  od oficjal-

nego. Bardzo obszerną rela-

cję  z Warszawy  zamieściła 

też jedna z większych agen-

cji  prasowych  IA  Regnum. 

Bardzo  dokładnie  informu-

je o pracach komisji Macie-

rewicza,  zadając  pytanie: 

„Czyżby więc wybuch?”.

„Rosjanie  kłamali  w trak-

cie śledztwa, by ukryć swo-

ją  odpowiedzialność  za ka-

tastrofę”  – cytuje  Regnum 

Edmunda  Klicha,  dziwiąc 

się,  że dopiero  teraz  „zde-

cydowali  się  mówić  bezpo-

średni uczestnicy wydarzeń 

z 10.4.2010”.  „Za niechluj-

stwo,  jakie  doprowadziło 

do katastrofy, odpowiada za-

równo rosyjska, jak i polska 

strona – bardziej jednak na-

sza, jakieś 70 proc.” – dodaje 

za Klichem.

Opisując  wywiad  z bardzo 

znanym  w Rosji  reżyserem 

Juliuszem Machulskim (któ-

ry  chce  nakręcić  o Smoleń-

sku komedię rodzaju „Borata” 

o „nadętym prezydencie śred-

nio ważnego państwa”, któ-

ry „uparł się, by wylądować 

na polu  kartofli”),  agencja 

dodaje,  że w śledztwie  „bez 

wątpienia” popełniono „wiele 

poważnych  błędów”,  z któ-

rych „część ma znaczenie dla 

(bardzo  złej  oceny  działań) 

struktur  śledczych  i pań-

stwowych”.  „Śledztwo  (pol-

skie i rosyjskie) trwa już trzy 

lata  i pełne  jest  poważnych 

błędów  i niejasności”.  Re-

gnum przypomina też, że cia-

ła sześciu ofiar katastrofy zo-

stały zamienione i już po po-

grzebach trzeba było je eks-

humować.  „Bardzo  emocjo-

nalnie przyjęto też w Polsce 

rozkradanie  rzeczy  należą-

cych do zmarłych”. Śledztwo 

rosyjskie  zostało  nazwane 

„niechlujnym”  i „nie  dziwi, 

że Polacy  wyrażają  wotum 

nieufności (jego rezultatom), 

tylko 6 proc. wierzy w raport 

MAK-u” – kończy agencja.

Andrzej Łomanowski

background image

8

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

G

OSPODARKA

proc. \

 Tylu Polaków ocenia swoją sytuację 

materialną jako przeciętną albo złą. Tylko 38 proc. uważa, 

że ich sytuacja jest dobra – wynika z badania CBOS.

LiCZBa Dnia

62

4,11
3,14

–0,39 

proc

.

–0,92 

proc

.

EUro

–0,40 

proc

.

Dolar

3,37

Frank

kURSY waLUt

Tusk zabierze 

składki emerytów

EMERYTURY 

\

 Otwarte fundusze emerytalne nie 

są instytucjami, które gwarantują wysokie emerytury. 

Prawdziwym gwarantem polskich emerytur jest pań-

stwo oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych – twierdzi 

premier. To zapowiedź demontażu OFE. Pieniędzmi 

emerytów łatana będzie monstrualna dziura w finan-

sach państwa. Według Ministerstwa Finansów defi-

cyt budżetowy w kwietniu przekroczy 30 mld zł, czyli 

84,5 proc. planu na cały rok.

Ministerstwo Finansów uwa-

ża, że emerytury z OFE powi-

nien  wypłacać  ZUS.  „Będzie 

to najtańszym  i najefektyw-

niejszym  rozwiązaniem  za-

równo dla emerytów, jak i sy-

tuacji finansów publicznych” 

– stwierdził  przedstawiciel 

resortu. Tego samego zdania 

jest Donald Tusk, który powie-

dział, że „prawdziwym gwa-

rantem polskich emerytur jest 

państwo oraz Zakład Ubezpie-

czeń Społecznych”.

To potwierdzenie spekulacji, 

że rząd  zamierza  zdemonto-

wać OFE i za pomocą pienię-

dzy przyszłych emerytów ła-

tać dziurawe finanse III RP. Ich 

stan jest coraz gorszy. Z opu-

blikowanego w tym tygodniu 

przez Ministerstwo Finansów 

harmonogramu  dochodów 

i wydatków budżetu państwa 

planowanych w 2013 r. wyni-

ka, że w tym miesiącu deficyt 

budżetowy wyniesie 30 mld zł, 

czyli aż 84,5 proc. planu na ca-

ły bieżący rok.

– W OFE 

zgromadzono 

260 mld zł należących do przy-

szłych emerytów, po które rząd 

chętnie sięgnie, bo potrzebuje 

pieniędzy – mówi „Codziennej” 

Tomasz Teluk z Instytutu Glo-

balizacji. Jego zdaniem zapew-

nienia premiera, że ZUS gwa-

rantuje Polakom wypłatę przy-

szłych  emerytur,  to bzdury, 

bo III RP jest jednym z najbar-

dziej zadłużonych krajów Unii 

Europejskiej i w każdej chwili 

może nas spotkać taki sam los, 

jaki swoim obywatelom zgoto-

wali politycy w Grecji i na Cy-

prze. – Polska jest w tej chwili 

na 227. miejscu na świecie, je-

śli chodzi o wskaźnik dzietno-

ści,  a to oznacza,  że niedługo 

nie będzie miał kto pracować 

na emerytów i cały system się 

załamie – twierdzi Teluk.

Janusz  Szewczak,  główny 

ekonomista SKOK-ów, uważa, 

że planowane przez rząd Tu-

ska zagarnięcie składek OFE 

to dowód na dramatyczną sy-

tuację  finansów  publicznych 

i groźbę  bankructwa.  – Los 

Polaków  odkładających  pie-

niądze  na starość  nikogo  nie 

obchodzi. Sytuacja przypomi-

na czasy PRL-u, kiedy popu-

larne  było  hasło:  „Emerycie, 

popieraj rząd czynem, umieraj 

przed terminem” – komentuje 

dla „Codziennej” Szewczak.

W jego ocenie OFE były naj-

większym  przekrętem  III  RP, 

a reforma  systemu  ubezpie-

czeń emerytalnych najzwyczaj-

niej  polegała  na prywatyzacji 

sektora  ubezpieczeń.  – Z tak 

zwanego  drugiego  filara  sys-

temu emerytalnego został tyl-

ko filar pod mostem Poniatow-

skiego, a z obiecywanych wa-

kacji pod palmami tylko palma 

na rondzie de Gaulle’a – podsu-

mowuje ekonomista.

Marek Michałowski

AFERA JAMAŁ II 

\ Gazprom chce przejąć polski gazociąg

Trzeba zbadać, kto 

działał na rzecz Rosji

Afera Jamał II może być wstępem do próby odzyskania przez Gazprom kontroli nad polską częścią Gazociągu Ja-

malskiego – ostrzegają politycy opozycji i eksperci. Pierwszym zadaniem w tej sprawie dla premiera powinno być 

ustalenie, kto z podległych mu urzędników działał na rzecz interesów Kremla.

Tadeusz Święchowicz

Podpisanie  memorandum 

przez  EuRoPol  Gaz  z Gaz-

promem  w sprawie  budo-

wy nowego gazociągu przez 

Polskę miało na celu nie tyl-

ko wywarcie presji na Ukra-

inę, aby oddała Rosji kontro-

lę nad swoimi rurami. Może 

to też  otworzyć  Rosjanom 

furtkę  do przejęcia  kontroli 

nad  polskim  odcinkiem  Ja-

mału  II,  którego  właścicie-

lem jest obecnie wspomniana 

polsko-rosyjska spółka EuRo-

Pol  Gaz,  a operatorem  pań-

stwowy Gaz-System, które-

mu przekazano zarządzanie 

gazociągiem  pod  naciskiem 

Komisji Europejskiej.

– Rosjanie  od lat  zabiegają 

o uzyskanie kontroli nad pol-

skim odcinkiem Gazociągu Ja-

malskiego.  To było  głównym 

elementem  negocjacji  z rzą-

dem  Tuska  prowadzonych 

w latach 2009–2010 na temat 

nowej umowy gazowej – mó-

wi  „Codziennej”  Janusz  Ko-

walski, analityk rynku energe-

tycznego, były członek zespo-

łu  ds.  bezpieczeństwa  ener-

getycznego w Kancelarii Pre-

zydenta Lecha Kaczyńskiego. 

To właśnie śp. prezydent za-

biegał  o utrzymanie  polskiej 

kontroli  nad  naszym  odcin-

kiem  Jamału  II.  – Niestety, 

pół  roku  po katastrofie  smo-

leńskiej rząd podpisał z Rosja-

nami porozumienie, w którym 

obie  strony  zobowiązały  się, 

że będą  dążyły  do przywró-

cenia  operatorstwa  EuRoPol 

Gazowi. Rząd zrzekł się rów-

nocześnie kontroli nad tą spół-

ką, bo zgodził się, by decyzje 

jej  zarządu  wymagały  zgody 

przedstawiciela  Gazpromu 

– wyjaśnia nam analityk.

W ostatnim czasie pojawiły 

się zapisy w projekcie nowe-

lizacji prawa energetycznego, 

które mogą umożliwić Gazpro-

mowi podjęcie próby odzyska-

nia kontroli nad polskim gazo-

ciągiem. Dodano na przykład 

ustęp, że prezes Urzędu Regu-

lacji Energetyki może zwolnić 

przedsiębiorstwo z obowiązku 

spełnienia unijnej zasady nie-

zależności, jeżeli „świadczenie 

tych usług będzie się odbywać 

z wykorzystaniem elementów 

systemu gazowego lub instala-

cji gazowych, których budowa 

nie została ukończona do dnia 

4  sierpnia  2003 r.  lub  zosta-

ła  rozpoczęta  po tym  dniu”. 

EuRoPol  Gaz  w podpisanym 

memorandum oficjalnie przy-

znał, że istnieje jakoby nowy 

etap  budowy  Gazociągu  Ja-

malskiego.

Według  Kowalskiego  dzięki 

temu Rosjanie mogą uzyskać 

argumenty  prawne  w walce 

o odzyskanie kontroli nad ist-

niejącym już gazociągiem. Je-

go zdaniem właśnie to intere-

suje Rosjan, a wcale nie chcą 

budować nowego gazociągu.

– Celem polskiego rządu po-

winno  być  jednak  utrzyma-

nie i bezdyskusyjne zabezpie-

czenie  operatorstwa  polskiej 

państwowej  spółki  Gaz-Sys-

tem nad wszystkimi obecny-

mi i ewentualnie budowany-

mi w przyszłości gazociągami 

przesyłowymi i tranzytowymi 

przebiegającymi przez teryto-

rium Polski – mówi „Codzien-

nej” Piotr Naimski, były wice-

minister gospodarki odpowie-

dzialny  za bezpieczeństwo 

energetyczne kraju.

Janusz  Kowalski  zwraca 

uwagę, że opinie rządowych 

i lewicowych  polityków, 

że przesyłanie rosyjskiego ga-

zu przez polskie terytorium 

nam się opłaca, to „komplet-

na głupota”. – Polskie władze 

zgodziły się w umowie z Ro-

sjanami  z 2010 r.,  że zysk 

netto  spółki  EuRoPol  Gaz 

nie  może  być  większy  niż 

21  mln zł  netto  rocznie.  In-

nymi słowy zysk PGNiG ja-

ko udziałowca EuRoPol Gazu 

może wynieść maksymalnie 

10  mln zł  rocznie.  To skan-

dalicznie niska kwota. Przy-

pomnę, że 7–9 lat temu zysk 

netto  EuRoPol  Gazu  wahał 

się ok. 200–400 mln zł rocz-

nie – tłumaczy Kowalski.

Według  eksperta  pierwszą 

rzeczą,  którą  powinien  te-

raz zrobić w tej sprawie szef 

rządu,  to sprawdzenie,  kto 

zaproponował  zapisy,  które 

stanowią dla Gazpromu furt-

ki w próbach odzyskania kon-

troli nad gazociągiem. – Pre-

mier ustali w ten sposób, kto 

z urzędników  Ministerstwa 

Gospodarki działa ewidentnie 

w interesie rosyjskim – mówi 

nam Kowalski. 

Władimir Putin i szef Gazpromu Aleksiej Miller |

fot. Sergei Karpukhin/Reuters

background image

9

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

K

ULtUra

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

CYTAT \

 Wielu aktorów odmówiło zagrania roli Lecha Kaczyńskiego w filmie 

„Smoleńsk”, ale z drugiej strony jest bardzo wielu aktorów, którzy koniecznie chcą w nim 

wystąpić. Mamy tu raczej kłopot z urodzajem niż jego brakiem – powiedział Maciej Pawlicki 

na antenie TV Republika. Premiera filmu „Smoleńsk” 10 kwietnia 2014 r.

„ŻYWIE BIEŁARUŚ” \

 Aktor grający 

główną rolę w filmie Dzmitry „Vin-

sent” Papko otrzymał zakaz powrotu 

do swojego kraju. Film został zaka-

zany na Białorusi, a wiele represji 

spotkało również innych grających 

w nim aktorów. „Żywie Biełaruś!” 

to najnowszy film producenta „Róży”, 

którego scenariusz został oparty 

na prawdziwych wydarzeniach z życia 

białoruskiego opozycjonisty – Franaka 

Wiaczorki. Dzmitry „Vinsent” Papko 

wciela się w postać młodego lidera 

zespołu rockowego. Z początku boha-

ter nie jest zaangażowany w politykę, 

demonstracje i walkę o wolną Biało-

ruś. Jeden z koncertów, który przera-

dza się w antyrządową manifestację 

zmienia jednak całkowicie jego życie.

Premiera kinowa od 19 kwietnia.

WYSTAWA

JAZZ NAD ODRĄ 

\ Więcej niż 100 procent jazzu w jazzie

Wrocław stolicą jazzu

Konsekwencja w promocji 

kultury i liczne działania 

menedżerskie sprawiły, 

że w ciągu ostatniej deka-

dy stolica Dolnego Śląska 

odebrała Warszawie tytuł 

jazzowej stolicy. Wystar-

czy zobaczyć listę gwiazd 

tegorocznej 49. już edycji 

słynnego festiwalu „Jazz 

nad Odrą”, aby zauważyć, 

że w pełni zasłużenie. 

A to jeden z trzech wiel-

kich jazzowych festiwali 

w tym mieście!

Piotr Iwicki

Tegoroczna obsada schle-

bia gustom jazzfanów, któ-

rzy  cenią  klasyczne,  wol-

ne  od rewolucji  podejście 

do jazzowej materii. I tak za-

śpiewają nam giganci jazzo-

wej wokalistyki: Cassandra 

Wilson i Kurt Eling, aktual-

nie wiodący prym w katego-

riach  żeńskiego  i męskiego 

swingującego śpiewu, a listę 

tę dopełni  nasza  Aga  Zary-

an. Wrocławska publiczność 

w szczególności  cieszy  się 

na przyjazd  amerykańskiej 

wokalistki, bowiem plano-

wy przed laty jej występ nie 

doszedł do skutku.

Cassandra  przez  więk-

szość  krytyków  uznawana 

jest  za najwybitniejszą  ży-

jącą  wokalistkę,  jej  koncer-

ty są niezwykłe, bowiem ar-

tystka znakomicie czuje się 

zarówno w bluesie, soulu, 

standardach,  jak  i w rocko-

wych i popowych coverach. 

Równie ciekawie wypada li-

sta instrumentalistów. Pod 

szyldem Tribute to Charlie 

Haden kryje się formacja po-

wołana przez naszego znako-

mitego kontrabasistę Darka 

Oleszkiewicza, czyli wrocła-

wianina z Kalifornii, zebrał 

on znakomitych muzyków, 

którzy zagrają na cześć Ha-

dena (zmaga się od lat z cho-

robą), a w zespole odnajduje-

my gigantów – Erniego Wat-

tsa, Billy Childsa i Harveya 

Masona. Pod szyldem Miles 

Smiles kryje się swoisty jaz-

zowy dream team pod wodzą 

Wallace’a Roneya, z którym 

zagrają  wieloletni  współ-

pracownicy  Milesa  Davisa: 

Omar Hakim, Darryl Jones, 

Roben Ford, Rick Margitza 

i Joey DeFrancesco.

Szef festiwalu Woj-

ciech Siwek mówi wprost: 

– 100 proc.  jazzu  w jazzie? 

To mało powiedziane! To bę-

dzie dwa razy po 100 proc. 

– kwituje popularny anima-

tor jazzu. Siwek zdradza, 

że oczkiem  w głowie  jest 

też jutrzejszy „Dzień Mako-

wicza”. – Adam solo, Adam 

z jazzowym Big Bandem 

Aleksandra Mazura, Adam 

z kwartetem  smyczkowym 

i wreszcie Adam z orkiestrą, 

czyli  „Błękitna  Rapsodia” 

George’a Gershwina  z Or-

kiestrą Akademii Muzycznej 

pod dyrekcją Alana Urbanka 

– wymienia z dowcipem szef 

festiwalu.

W tym  roku  posłuchamy 

też  Leszka  Możdżera,  Mi-

chała Urbaniaka, niedawne-

go laureata Grammy Roberta 

Glaspera i Adama Bałdycha. 

Lista nazwisk artystów i pe-

łen wykaz imprez tegorocz-

nego festiwalu, jak i cykl za-

jęć warsztatowych są tak ob-

szerne, że odsyłamy na stro-

nę  internetową  imprezy: 

JazzNadOdra.pl.  Festiwal 

będzie trwał do niedzieli.

Pamiętnik z Watykanu

KSIĄŻKA 

\

 Jutro o godz. 18 w Domu Literatury na Kra-

kowskim Przedmieściu w Warszawie odbędzie się wiel-

ka premiera niezwykłej książki „Pamiętnik konklawe 

2013” Adama Sosnowskiego. W „Codziennej” publiku-

jemy jej fragment.

Wiwatującym tłumom uka-

zała  się  wysoka,  lśniąca 

bielą  postać.  Papież.  Szedł 

spokojnie  i bez  pośpiechu, 

twarz  miał  bardziej  zadu-

maną niż uśmiechniętą. Być 

może  w tej  właśnie  chwi-

li,  kiedy  zobaczył  pełen  aż 

po brzegi  plac  św.  Piotra 

i ludzi  stojących  het!  dale-

ko, na Via della Conciliazio-

ne aż po Zamek św. Anioła, 

kiedy  usłyszał  spontanicz-

ne  okrzyki  „Viva  il  Papa!” 

oraz  „Francesco!  France-

sco!  Francesco!”,  kiedy  po-

czuł  powiew  tysięcy  flag 

z dziesiątków krajów – mo-

że właśnie wtedy ostatecz-

nie  uzmysłowił  sobie,  jak 

olbrzymie zadania przed 

nim…  Najwyższy  pasterz 

Kościoła powszechnego, Na-

miestnik Chrystusa na zie-

mi,  Następca  św.  Piotra. 

To więcej  niż  największe 

wyzwanie.

Stał  na balkonie  pełen 

spokoju  i długo  przyglądał 

się  swoim  owieczkom.  Nie 

wiem, o czym myślał. Ale już 

na zawsze będę pamiętał je-

go skromną sylwetkę na tle 

monumentalnej, barokowej 

fasady  Bazyliki  św.  Piotra. 

I mimo ogromu tej świątyni 

cała uwaga patrzącego sku-

piała się na tej białej posta-

ci,  która  z dołu  wydawała 

się  przecież  taka  malutka. 

Papież nie uśmiechał się sze-

roko, jak w podobnym mo-

mencie jego dwaj bezpośred-

ni poprzednicy. Lekko uniósł 

rękę  i pomachał  zebranym. 

Tym prostym gestem zjed-

nał sobie lud Boży. Habemus 

papam!

(sk)

Ostatnia droga

PAMIĘĆ O KATYNIU 

\

 W niedzielę o godz. 15 sprzed 

Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie rusza VI Ka-

tyński Marsz Cieni.

W Marszu pójdą rekonstruk-

torzy  w wojskowych  i poli-

cyjnych  mundurach.  Będą 

wcielali  się  w polskich  jeń-

ców eskortowanych przez 

NKWD.  To będzie  ich  sym-

boliczna ostatnia droga.

Na trzech  postojach  (ko-

ściół  św.  Krzyża,  pl.  Zam-

kowy, pl. Krasińskich) czy-

tana będzie korespondencja 

z obozów  ze Starobielska 

i Ostaszkowa, lista zamor-

dowanych  i wspomnienia 

odnalezione  w dołach  ka-

tyńskich.  Trasa  obejmuje 

Muzeum Wojska Polskiego, 

Trakt Królewski, plac Zam-

kowy,  Barbakan,  ul. Dłu-

gą, pl. Krasińskich i pomnik 

Poległym i Pomordowanym 

na Wschodzie  na ul. Mu-

ranowskiej. Marsz potrwa 

półtorej godziny. Organiza-

torami są: Instytut Pamięci 

Narodowej  i Grupa  Histo-

ryczna „Zgrupowanie Rado-

sław”.

sk, mat.pras.

„Partyzant…” na targach

SPOTKANIE 

\

 W niedzielę o godz. 12 Tomasz Sakiewicz 

będzie podpisywał swoją książkę na Targach Wydawców 

Katolickich w Arkadach Kubickiego w Warszawie.

Książka „Partyzant wolnego 

słowa” przybliża istotne dla 

Polski wydarzenia widziane 

oczyma Tomasza Sakiewi-

cza. Premierę książki zapla-

nowano w ramach obcho-

dów 20-lecia tygodnika.

„Gazeta  Polska”  to przede 

wszystkim misja. Istnieje 

coś  takiego,  jak  testament 

Armii  Krajowej,  który  stał 

się  swoistą  ściągawką,  jak 

w warunkach niewoli za-

chować  godność  i walczyć 

o wolność – pisze Sakiewicz. 

Książka  powstała  przy  du-

żym  udziale  i zaangażowa-

niu Katarzyny Pawlak, zna-

komitej dziennikarki działu 

krajowego „Codziennej”.

(sk)

Cassandra Wilson wystąpi we Wrocławiu w sobotę |

fot. Herwig Prammer/Reuters

ZAPOWIEDŹ

„LECH KACZYŃSKI 

W SŁUŻBIE NAJJA-

ŚNIEJSZEJ RZECZYPO-

SPOLITEJ” \

  

Poznański klub „Ga-

zety Polskiej” oraz 

Akademicki Klub Obywatelski im. Prezy-

denta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu 

zapraszają na wystawę „Lech Kaczyński 

w służbie Najjaśniejszej Rzeczpospo-

litej”. Otwarcie wystawy jutro o godz. 

17.30. Wystawa potrwa do niedzieli 

i będzie czynna w godz. 9–19.

Poznań, hol Pałacu Działyńskich,  

Stary Rynek 78/79

„LADY SARASHINA” \

 Opera została 

oparta na pamiętniku anonimowej 

Japonki, który powstał blisko tysiąc 

lat temu. „Lady…” jest opowieść o wę-

drówkach Japonki po kraju, przygar-

niętym kocie i o miłości oczywiście. 

To operowe arcydzieło autorstwa Pe-

tera Eötvösa (Węgry) w reżyserii i cho-

reografii Ushio Amagatsu (Japonia).

Dziś, jutro, niedziela, Warszawa,  

Teatr Wielki Opera Narodowa

OPERA

KINO

„G.I.JOE: ODWET” \

 „G.I.Joe: Czas Ko-

bry” w 2009 r. zarobił w kinach na ca-

łym świecie ponad 300 mln dol. Trud-

no się dziwić, że twórcy zdecydowali 

się kontynuować serię. Tym razem je-

den człowiek, naciskając guzik, może 

w sekundę zniszczyć wielkie miasto. 

To właśnie jego będą musieli pokonać 

żołnierze elitarnej jednostki G.I.Joe. 

Ekipa ma dodatkowy atut: do oddzia-

łu dołącza legendarny twórca G.I.Joe, 

gen. Joe Colton (Bruce Willis). 

Premiera jutro

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

background image

10

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

P

UBLiCYStYka

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

www.niezalezna.pl

\\

 Dominująca w dzisiejszej Polsce część elit nie dostrzega (być może nie 

chce dostrzec), pilnej potrzeby debaty o naszym państwie. Być może wynika 

to z przekonania, że „historia się skończyła”. 

\\

Władysław Stasiak  

szef Kancelarii Prezydenta RP w latach 2009–2010

Dnia 12 kwietnia 2013 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. 

Warszawy II Wydział Cywilny przy ul. Marszałkowskiej 82 

w sali nr 423 o godz. 12.30 odbędzie się posiedzenie sądu 

w sprawie wniesionej przez Stefana Niesiołowskiego prze-

ciwko Niezależnemu Wydawnictwu Polskiemu sp. z o.o., 

wydawcy „Gazety Polskiej”.

OGŁOSZENIE

Rocznica 10 iV 

\ Koniec Okrągłego Stołu

Zgaszone sny o potędze

Ostatni poniedziałek był ciężkim dniem dla tych wszystkich, którzy w ciągu trzech lat po katastrofie smoleńskiej 

próbowali zepchnąć ten temat na margines debaty publicznej, zamknąć go w skansenie niszowych mediów i pery-

feryjnych, „oszołomskich” instytucji. Okazało się, że ich wysiłek poszedł na marne.

R

ano  do kiosków 

trafiły  wydania 

czterech  wyso-

ko n a k ł a d o w y c h 

tygodników  ilustrowa-

nych:  „Do Rzeczy”,  „Sieci”, 

„Wprost”  i „Newsweeka”. 

Wszystkie anonsowały rocz-

nicę  tragedii  na okładkach 

i uczyniły ją przewodnim te-

matem numeru. Wieczorem 

TVP1 poświęciła tej kwestii 

ponad trzy godziny prime ti-

me’u. Odbyła się też premie-

ra  filmu  dokumentalnego 

Joanny  Lichockiej  pt.  „Pre-

zydent”. Najwidoczniej smo-

leńskiej traumy nie udało się 

zneutralizować.  Nie  pomo-

gła ani brutalna agresja, ani 

wulgarne  szyderstwa.  Ra-

chuby  rządowych  piarow-

ców, ekspertów od zamiata-

nia  pod  dywan  i „przykry-

wania” niewygodnych tema-

tów tym razem zawiodły.

Tylko pokonani

Przedtem  jednak  zawio-

dły  rachuby  współpracow-

ników  i wyborców  Lecha 

Kaczyńskiego,  przekona-

nych,  że dramat  smoleń-

ski  definitywnie  zakończy 

epokę  rządów  PO.  Że opo-

nentom  wreszcie  spad-

ną  łuski  z oczu  i ujrzą  bieg 

polskich  spraw  w tym  sa-

mym  świetle,  w jakim  wi-

dzą  go  środowiska  niepod-

ległościowe. Nic takiego nie 

nastąpiło.  Wygląda  na to, 

że w tym  konflikcie,  który 

zogniskował  polskie  spory 

o tożsamość  narodową,  nie 

ma zwycięzców,  są wyłącz-

nie pokonani. Spektakularne 

„nawrócenia” na patriotyzm 

pozostały w sferze fantazji, 

tzn. na kartach literatury.

Wydano trzy powieści, któ-

rych akcja osnuta jest wokół 

katastrofy  smoleńskiej  i jej 

następstw. Są to „Oszołomy” 

Martyny  Ochnik,  „Ukryty” 

Bronisława Wildsteina oraz 

„Spotkałam kiedyś prawdzi-

wego hipstera” Maryny Mi-

klaszewskiej. Różnią się one 

konwencją estetyczną, jako-

ścią literacką, sposobem po-

traktowania tematu. Wszela-

ko jedno je łączy. Głównym 

bohaterem każdej z nich jest 

młoda  osoba  należąca  lub 

aspirująca do establishmen-

tu  III  RP,  politycznie  bądź 

to związana  z obozem  wła-

dzy (Julian Rosa z „Ukryte-

go”) bądź indolentna (Maciek 

z „Oszołomów”,  Nina  z „Po-

znałam kiedyś…”), która poj-

mując prawdę o wypadkach 

z 2010 r.  zmienia  poglądy, 

staje  po stronie  „ludu  smo-

leńskiego”.

Jakkolwiek  wszystkie  te 

postaci na kartach powieści 

wydają  się  psychologicznie 

prawdziwe,  życie  jakoś  nie 

nadąża  za literaturą.  Pre-

zentuje nam postawy zgoła 

odmienne: im więcej jest do-

wodów przeciwko prawdzi-

wości raportów MAK‑u i ko-

misji  Millera,  tym  bardziej 

zacietrzewieni  stają  się  ich 

obrońcy.  Nie  słyszą  argu-

mentów.  Nie  zmieniają  po-

glądów.  Podtrzymują  je de-

speracko, za cenę śmieszno-

ści, by wspomnieć tylko Jac-

ka Żakowskiego i jego teorię 

złamanej brzozy, która uro-

sła. Skąd ta determinacja?

Rzesza arywistów

Zwykło się sądzić, że mgła 

nad Siewiernym pochłonęła 

nadzieje  Czwartej  RP.  Rza-

dziej  uświadamiamy  sobie, 

że w smoleńskim  lesie  roz-

trzaskał się także mit Trze-

ciej, z mozołem konstruowa-

ny przez rycerzy Okrągłego 

Stołu.

To był  mit  szczęśliwe-

go  happy  endu  nieszczęśli-

wej polskiej historii. Powia-

dał  on,  że oto  po stuleciach 

klęsk,  upokorzeń,  strasz-

liwych  błędów  i potępień-

czych  swarów  nastał  zło-

ty  wiek  rozumu  i mądrego 

kompromisu,  dzięki  czemu 

Polska  dołączyła  do demo-

kratycznego i kapitalistycz-

nego  obozu  zwycięzców, 

a ostatecznym tego potwier-

dzeniem  jest  członkostwo 

w UE  i NATO,  czyli  gwa-

rancja  dobrobytu  i bezpie-

czeństwa. Ceną za te dobro-

dziejstwa  jest  zdolność  od-

cięcia się od fatalnej polskiej 

przeszłości, jej ofiarniczych 

stosów,  martyrologicznych 

upodobań,  irracjonalnych 

fobii. W powstałej w 1989 r. 

idyllicznej krainie przeszłość 

została odkreślona „grubą li-

nią” i nie ma żadnego wpły-

wu  na teraźniejszość.  Każ-

dy  jest  kowalem  własnego 

losu,  a osobista  inteligen-

cja,  energia  i przedsiębior-

czość są fundamentem suk-

cesu.  Tym  samym  pozycja 

zawodowa i materialna sta-

nowi  o wartości  jednostki, 

jedynym hamulcem kariery 

może być jej lenistwo i nie-

udolność. Tak jak społeczeń-

stwo  „wybiera  przyszłość”, 

wyzwalając  się  z okowów 

przeszłości  i pamięci,  tak 

jednostka zyskuje szanse ży-

ciowego powodzenia, porzu-

cając tradycyjne uwarunko-

wania  rodzinne  i środowi-

skowe.

Cała  ta ideologia  nie  mia-

ła  nic  wspólnego  z realia-

mi  skorumpowanego  pań-

stwa,  wyzwoliła  jednako-

woż  energię  społeczną:  ko-

lejne roczniki młodzieży ru-

szyły  z małych  miasteczek 

na wielkomiejskie  uczelnie, 

by wykuć na nich swój lep-

szy,  europejski  los  urzęd-

ników  państwowych  i pra-

cowników wielkich korpora-

cji.  Z czasem  ta rzesza  ary-

wistów  stała  się  stabiliza-

torem oligarchicznej władzy 

III RP, tak jak stabilizatorem 

władzy sowieckich agentów 

w PRL‑u był masowy awans 

społeczny wiejskiej biedoty. 

W obu wypadkach skutkiem 

ubocznym okazała się utrata 

poczucia  więzi  wspólnoto-

wych i skrajny konformizm, 

wynikający  z przemożnej 

potrzeby  dostosowania  się 

do nowych  warunków  eg-

zystencji. Potrzeby sterowa-

nej  obawą  przed  pozosta-

niem na „śmietniku historii”, 

w obozie przegranych.

Zacisnąwszy powieki

Katastrofy smoleńskiej nie 

dało się pogodzić z iluzją no-

woczesności i dobrobytu, ho-

dowaną przez beneficjentów 

III RP. Zamożne i bezpieczne 

demokracje nie tracą rządo-

wych  samolotów  w błocie 

prowincjonalnej satrapii. Ich 

przywódcy  nie  płaszczą  się 

i nie pocą ze strachu na myśl 

o niezadowoleniu  sąsiada. 

Po tragedii  tupolewa  moż-

na  było  ocalić  złudzenia 

o zmodernizowanym  pań-

stwie  i osobistych  pomyśl-

nych w nim perspektywach 

tylko na jeden sposób: uzna-

jąc, że nieszczęście sprowa-

dził  zły  los  (pogoda)  i ogar-

nięci  irracjonalnym  szaleń-

stwem piloci oraz pasażero-

wie.  To pozwalało  wierzyć, 

że „państwo, zdało egzamin”, 

a wierzącym pozostać w gro-

nie zwycięzców, nie – ofiar.

Ofiary  to „lud  smoleński”, 

„mohery”,  emeryci,  nie-

udacznicy,  prostacy,  bezro-

botni  i inne  istoty  wyklę-

te przez „Gazetę Wyborczą” 

z pięknego  świata  snów 

o potędze.  To ich  anachro-

niczne tęsknoty roztrzaska-

ły samolot, to oni pławią się 

w żałobie.

Żeby  śnić  dalej  sen  o kra-

inie  szczęśliwej,  trzeba  by-

ło mocno zacisnąć powieki. 

Bo gdyby je rozchylić… Wte-

dy  okazałoby  się,  że to nie 

żaden  radosny  koniec  tra-

gicznej polskiej historii, tyl-

ko jej kolejny etap, rozpisa-

ny według tego samego mo-

skiewskiego  scenariusza, 

który realizowany jest tutaj 

od 300 lat i że cała – odrzu-

cona  u progu  III  RP  – wie-

dza przodków jest niezbęd-

na, by zrozumieć bieg akcji. 

Że w tym procesie rozumie-

nia „Dziady” są przydatniej-

sze  niż  programy  TVN‑u, 

Muzeum  Powstania  War-

szawskiego  doradza  lepiej 

niż Kuba Wojewódzki z Da-

nielem  Olbrychskim,  a do-

świadczenia  moherowej 

babci, której kiedyś „zabrało 

się  dowód”,  są bardziej  po-

mocne niż pouczenia „Gaze-

ty Wyborczej”. Że cały życio-

wy plan okupionych wyrze-

czeniami sukcesów był tylko 

ułudą.

Wówczas  projekt  wypra-

cowany  pod  Okrągłym  Sto-

łem rozpłynąłby się bez śla-

du w smoleńskiej mgle. Po-

zostawiając po sobie wielką 

rzeszę  odartych  ze złudzeń 

sierot. Nic dziwnego, że nie 

chcą  one  do tego  dopuścić, 

plotąc  brednie  o brzozie, 

która rośnie po złamaniu.

Można  oczywiście  dłu-

go trwać z zaciśniętymi po-

wiekami. To jednak skazuje 

na wędrówkę po omacku.

\\

 Katastrofy 

smoleńskiej 

nie dało się 

pogodzić z iluzją 

nowoczesności 

i dobrobytu, 

hodowaną przez 

beneficjentów 

III RP. Żeby śnić 

dalej sen o krainie 

szczęśliwej, trzeba 

było mocno 

zacisnąć powieki. 

Bo gdyby je 

rozchylić… Wtedy 

okazałoby się,  

że wiedza przodków 

jest niezbędna,  

by zrozumieć  

bieg akcji.  

Że w tym procesie 

rozumienia „Dziady” 

są przydatniejsze 

niż programy TVN-u, 

Muzeum Powstania 

Warszawskiego 

doradza lepiej niż 

Kuba Wojewódzki 

z Danielem 

Olbrychskim. 

\\

Wanda  

Zwinogrodzka

fot. Wikipedia

background image

11

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

P

UBL

i...

 

 

\\

 Polską rządzą nadal ci sami ludzie, którzy rządzili nią w epoce PRL-u. Może z czasem oni trochę się zmienili, 

nawet ucywilizowali (w PRL-u też się z czasem, z dziesięciolecia na dziesięciolecie, trochę zmieniali, cywilizowali), 

ale to jest ta sama formacja polityczna i duchowa. 

\\

Jarosław Marek Rymkiewicz  

poeta i dramaturg, eseista, krytyk literacki

Piotr  

Lisiewicz

Komitet PiS Żoliborz

zaprasza na

„Koncert piosenek 

Jacka Kaczmarskiego  

i Przemysława Gintrowskiego”

w wykonaniu 

Mateusza Kortewega

w hołdzie śp. Prezydentowi RP 

Lechowi Kaczyńskiemu

pod patronatem 

Artura Górskiego, Posła na Sejm RP

Koncert odbędzie się 

11.04 (czwartek) o godz. 18.00

w Domu Pielgrzyma „Amicus”

ul. Hozjusza 2 w Warszawie

OGŁOSZENIE

Rocznica 10 iV 

\ azjatyckość elit iii RP

Bez prawdy o Smoleńsku 

nie jesteśmy Zachodem

nie ma w Polsce bardziej antyzachodniej partii niż Po i bardziej antyeuropejskich mediów niż TVn i „Gazeta Wy-

borcza”. zachód to nie promowanie gejów czy plucie na polskość, jak usiłuje się nam wmówić. To niezawisłe sądy, 

sprawna prokuratura, wolne media i politycy ponoszący odpowiedzialność. Bez prawdy o Smoleńsku grzęźniemy 

w dzikim, wschodnim postkomunizmie. nasze dzieci nam tego nie wybaczą.

W

śród mitów, ja-

kie  obalił  osta-

tecznie  Smo-

leńsk, jest pro-

zachodni  charakter  elit  III 

RP.  Ekstatyczne  parady 

Schumana,  wywieszanie 

wszędzie flag Unii Europej-

skiej  czy  kuriozalne  zrów-

nywanie  „Ody  do radości” 

z „Mazurkiem  Dąbrowskie-

go” – wszystko to nie ma nic 

wspólnego 

z dążeniem 

do wprowadzenia u nas za-

chodniego  poziomu  cywili-

zacyjnego.

Dagestańczyk dziwi się III RP

Nocny  pociąg  z Warszawy 

do Poznania, kilkanaście dni 

przed 3. rocznicą 10 kwiet-

nia.  W przedziale  jest  nas 

trzech.  Polak,  który  wraca 

od matki  z Toronto.  Matka 

jest ze starej emigracji, zała-

twiła mu tam pracę, z prze-

milczeń  rodaka  domyślam 

się,  że na czarno.  Jest  też 

Dagestańczyk,  który  jedzie 

za chlebem do Francji. Poro-

zumiewamy się z nim łama-

nym rosyjskim. I ja, dzienni-

karz „Gazety Polskiej”, wra-

cający do domu, do Poznania.

Dagestańczyk  sam  z sie-

bie  pyta  o Smoleńsk:  „Wa-

szego  prezydenta  ubili?”. 

Przytakujemy, opowiadamy, 

co wiemy  o Smoleńsku.  On 

mówi, że od początku to po-

dejrzewał, bo widział zbrod-

nie Putina na Kaukazie. Roz-

mawiamy o historii, o Katy-

niu, o wywózkach narodów 

kaukaskich  w czasie  woj-

ny... On słyszał o zatrzyma-

niu  w Polsce  czeczeńskiego 

premiera  Ahmeda  Zakaje-

wa.  Odpowiadam,  że to był 

skandal, ale sąd go wypuścił. 

Chwalę się grzywną 500 zło-

tych za pikietę w obronie Za-

kajewa.

Rodak  wracający  z Kana-

dy częstuje wódką. Ma gest, 

przez parę miesięcy zarobił 

tyle, ile w Polsce przez parę 

lat.  Dagestańczyk  jest  reli-

gijnym muzułmaninem, nie 

pije. Za to zaczyna wypyty-

wać: jak to możliwe, że Pol-

ska,  kraj  zachodni,  członek 

NATO, pozwolił zabić swoje-

go prezydenta, zupełnie jak 

u nich Asłana Maschadowa. 

A teraz  nic  się  w tej  spra-

wie nie dzieje, nawet hała-

su na świecie nie ma, Putina 

nadal wszędzie zapraszają.

I co my mamy  odpowie-

dzieć przybyszowi z Kauka-

zu?  Tłumaczymy,  że u nas 

to trochę  jak  u was  – boga-

ci  i wpływowi  biznesmeni 

są związani z Rosją. Oni ma-

ją wpływ na politykę, a poli-

tyków  mamy  sprzedajnych 

i oni nic przeciwko Rosji nie 

zrobią. Prezydent Kaczyński 

był inny – naraził się Putino-

wi, zatrzymując czołgi jadą-

ce na Gruzję.

Dagestańczyk świetnie ro-

zumie, ale się dziwi. Myślał, 

że u nas  inaczej  niż  u nich, 

że Zachód.

Siermięga PRL‑u przebrana 

za Europę

Elity  III  RP  mogą  od-

mieniać  słowo  europejski 

na wszystkie  sposoby.  Jed-

nak jak ryba w wodzie czu-

ją się w postkomunistycznej 

siermiędze  urzędów  III  RP, 

zaludnionych  przez  powią-

zane z nimi wielopokolenio-

we sitwy.

Ani im w głowie wprowa-

dzanie  tu zachodnich  stan-

dardów, gdy chodzi o wolną 

konkurencję,  przejrzystość 

czy  sądową  niezawisłość. 

Bo one  byłyby  zagrożeniem 

dla trwania uprzywilejowa-

nych, zmusiłyby ich do kon-

kurowania z innymi.

Skutkiem  tego  jest  stan 

państwa,  który  odsłoni-

ło  tzw.  śledztwo  smoleń-

skie, będące de facto parodią 

śledztwa.  Zamiast  Zachodu 

mamy PRL – nie jest ono ani 

odrobinę bardziej wiarygod-

ne od śledztw w sprawie za-

mordowania Stanisława Py-

jasa czy Grzegorza Przemyka.

Europejskość w propagan-

dzie III RP miała być prze-

ciwieństwem  zaścianko-

wej polskości. Batem na nią. 

Uwolnieniu  się  od komu-

nizmu  miało  towarzyszyć 

oswobodzenie się od polskiej 

historii i przyłączenie do no-

woczesnego Zachodu.

Jak  bardzo  schematycz-

na  była  ta proeuropejskość, 

pokazał  w zabawny  sposób 

Aleksander  Kwaśniewski 

w czasie  debaty  z Jarosła-

wem Kaczyńskim w 2007 r. 

Oto  jako  antypisowskiego, 

otwartego Europejczyka po-

stanowił  on  przedstawić... 

Mikołaja  Kopernika.  Infor-

macją,  że Kopernik  walczył 

z Niemcami w obronie Olsz-

tyna, wydał się zaskoczony.

Jednocześnie te same elity 

utrwalały  typowo  wschod-

nie  obyczaje,  gdy  chodzi 

o budowanie  własnej  pozy-

cji. Jak widzą nas pojawia-

jący się tu zachodni biznes-

meni? III RP to dla nich je-

den z krajów na Wschodzie, 

w którym trzeba płacić ha-

racz miejscowemu układowi 

politycznemu i wtedy można 

robić interesy.

Nie trzeba natomiast liczyć 

się ani z racją stanu owego 

kraiku, ani z zatrudnionymi 

pracownikami. Opłacając ha-

racz,  wynajmując  wpływo-

wych tubylców, którzy mo-

gą wszystko, kupujemy sobie 

prawo pomiatania zarówno 

owym krajem, jak i tubylczą 

ludnością. Dlatego więcej po-

jawiało się w III RP inwesto-

rów nastawionych na szyb-

ki zysk niż wieloletnie, po-

ważne inwestycje, tworzące 

miejsca pracy.

Medialna teza o tym, że za-

cofaniu Polski winna jest jej 

patriotyczna  tradycja,  pro-

wokuje  pytanie:  kto  jest 

winny  tego,  że nie  mamy 

autostrad  i sprawnej  kolei? 

Przecież  rządy  Kaczyńskie-

go  i Olszewskiego  to tyl-

ko 2,5 roku z 24 lat historii 

III RP. Przez pozostałe 21 lat 

mieliśmy rządy oświecone.

Lis i Olejnik, czyli rosyjska 

koncepcja duchowa

Smoleńsk  dał  jasną  odpo-

wiedź,  czy  jesteśmy  na Za-

chodzie,  czy  na Wschodzie. 

W żadnym  kraju  Zachodu, 

w jakkolwiek  bardzo  złej 

byłby on kondycji, śledztwo 

smoleńskie nie mogłoby się 

zdarzyć.  Prokuratura  i są-

dy  podporządkowane  rzą-

dowi  i służbom  specjalnym 

to standardy Rosji i jej strefy 

wpływów.

Wybitny 

XX-wieczny 

znawca Rosji Ryszard Wraga 

zwracał uwagę na to, że Ro-

sja  sowiecka,  podobnie  jak 

i Rosja carska „w swojej po-

lityce  podbojów  zmierzała 

i zmierza  zawsze  do tego, 

żeby narzucić terenom oku-

powanym  nie  tylko  swoją 

koncepcję  ustrojową,  lecz 

również  i swoją  koncepcję 

duchową”. Wyjaśniał: „Wraz 

z sowietami  przychodzą 

na teren  okupowany  w Eu-

ropie sowieckie wyobrażenia 

o demokracji,  o socjalizmie, 

o religii,  o wychowaniu, 

o stosunkach międzynarodo-

wych, o postępie i kulturze”.

Po Smoleńsku  zobaczyli-

śmy  to jak  na dłoni.  Porzu-

cone przez pół roku szcząt-

ki ciał ofiar smoleńskiej tra-

gedii  odebraliśmy  jako  ob-

cy polskiej wrażliwości, so-

wiecki  brak  szacunku  dla 

zmarłych.  Ale  czym  innym 

jak  nie  odcieniem  tego  sa-

mego  barbarzyństwa  było 

porzucenie  ofiar  Smoleńska 

przez dziennikarzy najwięk-

szych  polskich  mediów? 

Czym  nagonki  prorządo-

wych mediów na nielicznych 

dziennikarzy, którzy próbują 

dochodzić prawdy (ostatnio 

na Anitę  Gargas)  różnią  się 

od tego, jak rządowe media 

w Rosji traktowały Annę Po-

litkowską  czy  Andrieja  Ba-

bickiego?

Zemsta za Gruzję

To prezydent Lech Kaczyń-

ski  był  tym,  który  chciał, 

by Polska  – wbrew  azjatyc-

kim  „GW”  i TVN-owi  – sta-

ła  się  państwem  rzeczywi-

ście  zachodnim.  Podwyż-

szenie  statusu  państw  Eu-

ropy Środkowo-Wschodniej, 

uczynienie  z nich  równo-

prawnych  państw  europej-

skich, było najważniejszym 

jego celem.

Gdy  w czasie  rosyjskiej 

agresji  na Gruzję  przema-

wiał  na placu  w Tbilisi, 

przychodziła  na myśl  po-

wieść „Kontra” Józefa Mac-

kiewicza.  Książka  o losach 

żołnierzy narodów leżących 

na wschód  od Polski.  Pod-

czas  wojny  walczyli  prze-

ciwko  Związkowi  Sowiec-

kiemu,  wobec  ofensywy 

Armii  Czerwonej  uciekli 

na Zachód.  A potem  – jako 

członkowie narodów drugiej 

kategorii  – zostali  wydani 

przez cywilizowany Zachód 

w ręce Stalina.

Gdy w Tbilisi obok polskie-

go prezydenta stanęli prezy-

denci  Ukrainy,  Litwy  i Es-

tonii  oraz  premier  Łotwy, 

przełamany został przeklęty 

fatalizm historii. Oto narody 

drugiej kategorii zachowały 

się  jak  narody  z tej  lepszej 

Europy. Zapewne Smoleńsk 

był odpowiedzią na tę histo-

ryczną scenę.

\\

 Wśród wielu 

mitów,  

jakie obaliła 

ostatecznie 

katastrofa 

smoleńska,  

jest prozachodni 

charakter elit  

Trzeciej 

Rzeczypspolitej. 

\\

 

fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

background image

REKLAMA

background image

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

Baraż z australią\

 australijczycy 

będą rywalami polskich tenisistów 

we wrześniowym barażu o awans 

do Grupy Światowej Pucharu Da-

visa. Mecz odbędzie się w Polsce. 

losowanie par odbyło się w środę 

w londynie. Walkę o występ w elicie 

w kolejnej edycji rywalizacji Polacy 

zapewnili sobie odniesionym w week-

end zwycięstwem nad rPa (3:1) 

w drugiej rundzie zmagań w Grupie 

i strefy Euroafrykańskiej. W zielonej 

Górze wystąpili w najsilniejszym skła-

dzie z Jerzym Janowiczem, Łukaszem 

Kubotem, Mariuszem Fyrstenbergiem 

i Marcinem Matkowskim. austra-

lijczycy do barażu dostali się w ten 

sam sposób. W drugiej rundzie Grupy 

i strefy azji i Oceanii pokonali uzbe-

kistan 3:1. W ich szeregach wystąpili 

Bernard tomić, Marinko Matošević, 

lleyton Hewitt i Matthew Ebden. Bara-

że zaplanowano na 13–15 września.

S

PORT

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODziENNiE

13

11 kwietnia 1963 r. \

 W Myślenicach urodził się Waldemar Fornalik – selekcjoner piłkar-

skiej reprezentacji Polski. Jako piłkarz przez całą karierę grał w ruchu Chorzów, z którym w 1989 r. 

zdobył mistrzostwo Polski. trenował m.in. Górnika zabrze, Polonię Warszawa, Widzew Łódź i ruch. 

CYtat

Borussia Dortmund cudem 

pokonała Malagę 3:2

liGa MistrzóW 

\

 Wtorkowy mecz na signal iduna Park w Dortmundzie przejdzie 

do historii niemieckiej piłki. awans do ćwierćfinału ligi Mistrzów Borussia uzyskała 

po dwóch golach strzelonych w doliczonym czasie gry. Do tego momentu przegrywała 

z Malagą 1:2. Niemiecka prasa pisze o „prawdziwym cudzie” i „powstaniu z grobu”. 

Hiszpanie natomiast „o skandalu” i „decydującej bramce zdobytej ze spalonego”.

Jutro w Nyonie odbędzie się 

losowanie półfinałów Cham-

pions  League.  Przed  po-

przednią fazą rozgrywek tre-

ner Jürgen Klopp i jego pił-

karze powtarzali, że chcieli-

by jak najłatwiejszego rywa-

la.  Teraz  krzyczą:  – Dajcie 

nam Real albo Barcelonę!

Borussia  męczyła  się 

z Malagą  głównie  z powo-

du słabej skuteczności pod 

bramką  Wilfredo  Caballe-

ro, który w dwumeczu za-

reklamował  się  jako  jeden 

z najlepszych  bramkarzy 

świata.  Interweniował  fe-

nomenalnie  i można  śmia-

ło określić, że jego gra jest 

na światowym  poziomie. 

Niestety  słabiej  spisali  się 

Polacy. Dobre oceny od fa-

chowców  uzyskał  jedynie 

Robert Lewandowski, któ-

ry  strzelił  szóstego  gola 

w tegorocznej LM oraz wy-

pracował  bramkę  Santany 

na 3:2. Jakub Błaszczykow-

ski i Łukasz Piszczek zagra-

li natomiast poniżej swoich 

możliwości,  notując  wiele 

strat i niecelnych podań.

– To był  szalony  mecz 

– przyznał  Piszczek.  – Mie-

liśmy bardzo dużo szczęścia, 

bo mecz  nam  się  nie  ukła-

dał.  Malaga  zagrała  świet-

nie  w obronie.  Mieliśmy 

problemy  z rozegraniem 

piłki.  Po pierwszej  bramce 

wiedzieliśmy, że jeszcze nic 

straconego  i wynik  można 

nadrobić. Po straconym dru-

gim  golu  nadeszła  chwila 

zwątpienia. Wielką rolę ode-

grał  nasz  bramkarz  Roman 

Weidenfeller,  który  do nas 

podbiegł  i krzyknął,  że mu-

simy  rzucić  się  do ataku 

– przyznał Piszczek.

(asz)

Rewanżowe mecze 1/4  

Champions League

Borussia–Malaga  3:2 

(awans Borussia), Galata-

saray  Stambuł–Real  Ma-

dryt 3:2 (awans Real). Me-

cze Barcelona–Paris Saint- 

-Germain  i Juventus  Tu-

ryn–Bayern  Monachium 

zakończyły  się  po zam-

knięciu tego wydania „Co-

dziennej”.

Losowanie  półfinałów 

Ligi  Mistrzów  w piątek 

o godz.  12.  Transmisja 

w Eurosporcie.

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

EKstraKlasa 

\ Czy mecze polskiej ligi znów są ustawiane?

Postaw na ekstraklasę

Wydawało się, że korupcja w polskiej piłce już nie 

istnieje. zatrzymania, zawieszenia, kary finansowe. 

Wszystko to musiało podziałać na wyobraźnię. Wy-

darzenia ostatnich tygodni wskazują jednak, że nie 

wszystko jest czyste.
Tomasz Zieliński

Marcin  (imię  zmienione) 

ma 22 lata. Mieszka w Lon-

dynie  i pracuje  w serwisie 

zajmującym się bukmacher-

ką. Siedzi w tym od dawna, 

szczególnie  w biznesie  te-

nisowym.  Pytam  go  jednak 

o polską  ekstraklasę,  czy 

mecze  są ustawiane.  – Tak, 

są. Nie na taką skalę jak kie-

dyś, ale są – zaczyna. – Znam 

dużo osób, zarówno ze śro-

dowiska  piłkarskiego,  za-

wodników,  jak  i ludzi,  któ-

rzy zajmują się bukmacher-

ką.  I czasami  dostaję  typy, 

na co postawić – kontynuuje.

W ostatni weekend wygrał 

trochę pieniędzy na polskiej 

ekstraklasie.  – Dostałem 

cynk,  że w jednym  meczu 

ustawiona  będzie  liczba… 

rzutów  rożnych.  Obrońcy 

mieli specjalnie wybijać pił-

ki  na kornery.  Postawiłem 

i weszło – tłumaczy.

Głośno  ostatnio  było 

o spotkaniu  Zawisza  Byd-

goszcz–Arka Gdynia. Uwagę 

bukmacherów  zwróciły  za-

kłady na duże kwoty na zwy-

cięstwo  Zawiszy  dwiema 

bramkami. Bukmacherzy za-

alarmowali PZPN, ten zwró-

cił  się  do UEFA.  Na wszelki 

wypadek  trójka  sędziowska 

została zmieniona. Mecz ob-

serwował specjalny wysłan-

nik polskiego związku. Spo-

tkanie  zakończyło  się  wy-

nikiem  0:0.  Wszystko  więc 

odbyło się bez żadnych ma-

chlojek.  Prawie.  – Wiem, 

że na parę  minut  przed  me-

czem  na jednym  z portali 

bukmacherskich ktoś posta-

wił 1200 euro na to, że Zawi-

sza nie wygra tego spotkania. 

Na czysto wygrał 2000 euro 

– mówi  Marcin.  – A wiesz, 

dlaczego wyszła ta cała afe-

ra? Bukmacherzy normalnie 

by nie  zareagowali.  Posta-

wiono jednak zbyt dużo pie-

niędzy, ci więc zabezpieczyli 

się, żeby tej kasy nie przegrać. 

Z tego, co wiem, było też dużo 

typów na to, że w meczu pad-

nie mniej niż trzy bramki.

Głośno  też  było  o spotka-

niu Jagiellonia Białystok–Po-

goń Szczecin, które skończyło 

się zwycięstwem gospodarzy 

1:0.  Godzinę  przed  meczem 

na jednym  z forów  bukma-

cherskich użytkownik „qwer-

ty” podał swoje typy: „W me-

czu będzie czerwona kartka, 

w meczu będzie podyktowany 

rzut karny”. Miał rację w jed-

nym, jak i w drugim. Szybko 

stało  się  to hitem  internetu, 

w sieci zawrzało. Łut szczę-

ścia  czy  użytkownik  „qwer-

ty”  wiedział  dobrze,  co zda-

rzy się w meczu? Nie wiado-

mo, nie chciał ze mną o tym 

rozmawiać. Udało mi się jed-

nak sprawdzić, że pochodzi… 

ze Szczecina.  Zaskakujący 

zbieg okoliczności.

Dlaczego w polskiej ekstra-

klasie  wciąż  mecze  miały-

by  być  ustawiane?  Wszyst-

ko  rozbija  się  o pieniądze. 

Kryzys  dopadł  kluby,  na-

wet te największe, jak Wisła 

Kraków czy Śląsk Wrocław. 

W mniejszych zespołach sy-

tuacja  jest  jeszcze  gorsza. 

Zaległości sięgają kilku mie-

sięcy.  Wszystko  to sprawia, 

że ustawienie  kilku  rzutów 

rożnych staje się łatwą oka-

zją do szybkiego zarobku.

– Dużo  w zeszłej  rundzie 

mówiło  się  o Podbeskidziu. 

Mówiło  w wąskim  gronie 

bukmacherów.  Podobno  pił-

karze źle dogadywali się z tre-

nerem Kasperczykiem i chcie-

li go zwolnić, zaczęli więc od-

puszczać mecze u bukmache-

ra. Dwa razy w tamtej rundzie 

dostałem  cynk,  że Podbeski-

dzie  odpuszcza  mecz  – mó-

wi Marcin. Dodzwoniłem się 

do Mateusza Bąka, byłego za-

wodnika Podbeskidzia: – Nie 

ma szans,  byłbym  w szoku, 

gdyby to okazało się prawdą. 

Po tych  wszystkich  aferach 

nikt  już  by się  nie  odważył 

w Polsce robić czegoś takiego 

– mówi Bąk.

Dawne  metody  ustawia-

nia meczów w polskiej eks-

traklasie odeszły do lamusa. 

Wszystko stało się nowocze-

śniejsze  – mecze  ustawiane 

są przez  samych  zawodni-

ków  za plecami  pośredni-

ków pokroju „Fryzjera”. Za-

kłady live, internetowi buk-

macherzy – to tam wszystko 

się teraz rozgrywa. Nie tyl-

ko w ekstraklasie. Jak udało 

się mi dowiedzieć, w 2012 r. 

piłkarze jednej z młodzieżo-

wych reprezentacji ustawi-

li  międzypaństwowy  mecz. 

Już  za rządów  Zbigniewa 

Bońka.  Postawili  pieniądze 

na swoją  przegraną,  zresz-

tą nie tylko oni, informacja 

rozniosła się po środowisku 

i trochę osób zarobiło pienią-

dze na meczu reprezentacji.

– Szczerze powiedziawszy, 

to może się nie skończyć. Za-

kłady  mądrze  postawione, 

u różnych  bukmacherów, 

są ciężkie do wykrycia – mó-

wi Marcin. – A to bardzo ła-

twy  sposób  na zarobienie, 

szczególnie kusi, gdy tak jak 

w polskiej lidze są duże po-

ślizgi w wypłatach – kończy.

Pod koniec naszej rozmowy 

schodzimy na tenis. Właśnie 

trwa turniej WTA w Katowi-

cach.  – Polska  liga  to pikuś 

przy tym, co się dzieje w te-

nisie. W środę gra tam mecz 

zawodniczka  z pierwszej 

pięćdziesiątki rankingu. Prze-

gra – mówi z pełnym przeko-

naniem. Gdy kończę pisać ten 

tekst, przypomina mi się to, 

co powiedział.  Sprawdzam. 

Rzeczywiście przegrała. Nikt 

nic nie wykrył, wąskie grono 

ludzi zarobiło duże pieniądze. 

Smutne jest jednak to, że ki-

bice  nie  oglądają  meczów, 

a starannie wyreżyserowane 

spektakle.

Mecz Zawisza–Arka miał być ustawiony, w porę zareagował jednak PZPN  

|

fot. Tytus Żmijewski

TENIS

background image

14

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

K

RESY

Nasza akcja sMs-owa

Informacje o spotkanIach 

w twojej komórce

Dzięki  naszemu  nowemu 

serwisowi będziemy na bie-

żąco informowali o ważnych 

wydarzeniach.  Wiele  rze-

czy  dzieje  się  spontanicz-

nie i szybko, a dzięki nowej 

usłudze będą mieli Państwo 

pewność, że otrzymają infor-

mację jako PIERWSI. Będzie 

to dotyczyło  np. marszów, 

spotkań,  debat,  konferencji 

i koncertów z podaniem da-

ty, godziny i miejsca wyda-

rzenia.  Otrzymają  Państwo 

10  informacji  z najbardziej 

aktualnymi  treściami.  Wy-

ślij SMS o treści: DATA pod 

numer  7955,  koszt  SMS-a 

to 9 zł  netto  (11,07 zł  brut-

to). Informacje będą przygo-

towywane przez dziennika-

rzy „Gazety Polskiej”.

Regulamin na stronie inter-

netowej www.gazetapolska.pl.

Łotwa 

\ Powstanie Styczniowe w Inflantach Polskich (cz. I)

Patriota Leon Broel-Plater

Powstanie Styczniowe wybuchało w różnych momentach w zależności od obszaru. to, że zwane jest w historiografii 

styczniowym, bierze się oczywiście stąd, że w Królestwie Polskim (Kongresówce) zaczęło się ono – mówiąc w pewnym 

uproszczeniu – w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. Na Litwie jednak po początkowym wystąpieniu władysława Cichor-

skiego ps. Zameczek walki zamarły na jakiś czas i ich ponowny wybuch, związany z osobą Ludwika Narbutta, nie bez 

przyczyny zwanego pierwszym powstańcem Litwy, należy datować na początek lutego. Z kolei na Ukrainie działania 

zbrojne – chodzi przede wszystkim o kampanię Edmunda Różyckiego na wołyniu – miały miejsce dopiero w maju.

Dominik 

Szczęsny-Kostanecki

A

 jak miała się spra-

wa z Łatgalią, czy-

li  Inflantami  Pol-

skimi,  formalnie 

przyłączonymi  przez  rząd 

powstańczy  do ziem  litew-

sko-białoruskich,  z których 

utworzono  osobne  woje-

wództwo inflanckie? Dla te-

go obszaru kluczowym mie-

siącem jest kwiecień 1863 r. 

i akcja  Leona  Broel-Platera 

pod Krasławiem.

Kwiecień! A zatem na chwi-

lę obecną przypada 150. rocz-

nica  wybuchu  powstania 

styczniowego na Łotwie!

Rodzina Platerów

Na samym początku powie-

dzieć  trzeba  o swoistym  za-

mieszaniu panującym w pol-

skiej historiografii, a dotyczą-

cym nazwiska Leona Platera. 

Znaczące  autorytety  – spe-

cjaliści  od Powstania  Stycz-

niowego, wśród których wy-

mienić należy przede wszyst-

kim  Stanisława  Zielińskie-

go,  autora  monumentalne-

go  dzieła  „Bitwy  i potyczki 

1863–1864”,  a także  Stefana 

Kieniewicza,  twórcy  równie 

monumentalnej  monografii 

insurekcji styczniowej – poda-

ją, że nasz bohater nosił przy-

domek „Zyberk”. Tymczasem 

jego bratanek, również Leon 

Plater – dla porządku będzie 

on  w tym  artykule  nazywa-

ny księdzem Platerem, albo-

wiem  istotnie  wybrał  drogę 

duchowną  – twierdzi  konse-

kwentnie,  że stryj  zwał  się 

Broel-Plater,  nie  zaś  Plater-

-Zyberk. Kto ma rację w tym 

sporze?  Po pierwsze  ksiądz 

Plater parał się zawodowo hi-

storią – pisał rozprawy na te-

mat dziejów Kościoła – co sa-

mo w sobie zwiększa wiary-

godność jego relacji; po dru-

gie był bliskim krewnym po-

wstańca  i chociaż  nie  znał 

go  osobiście,  ponieważ  obaj 

rozminęli się o przeszło trzy-

dzieści lat, to trudno wątpić, 

aby nie miał wiedzy na temat 

podstawowych faktów doty-

czących stryja. Dla tych, któ-

rych  to nie  przekonuje,  ma-

my  jeszcze  jeden  argument. 

Otóż  daleki  krewny  obu  Le-

onów  – Michał,  powstaniec 

kościuszkowski  – wstąpił 

w związek małżeński ze spad-

kobierczynią barona Jana von 

Sieberga, a następnie wystą-

pił do cara z prośbą o dodanie 

nazwiska  małżonki  w wer-

sji  spolszczonej  jako  drugi 

człon (przydomek) do swoje-

go.  Zgodę  takową  otrzymał 

i od tej pory on i jego potom-

kowie – ale tylko oni! – zwa-

li się Plater-Zyberkami. Leon 

powstaniec nie miał z tym nic 

wspólnego, ponieważ nie był 

potomkiem Michała.

Nasze rozważania na temat 

poszczególnych przedstawi-

cieli  rodu  dopełnijmy  uwa-

gą,  że Platerowie  są familią 

o przebogatych  tradycjach 

narodowowyzwoleńczych. 

Wspomniany  przed  chwilą 

Michał walczył w powstaniu 

kościuszkowskim,  jego  syn 

Kazimierz w listopadowym. 

Również  w listopadowym 

brała  udział  postać-legenda 

– Emilia  Plater,  unieśmier-

telniona  przez  Mickiewi-

cza oraz uhonorowana ulicą 

w ścisłym centrum Warsza-

wy. Sławą Powstania Stycz-

niowego  miał  się  stać  Leon 

Joachim Broel-Plater.

Przyjrzyjmy  się  bliżej  tej 

niezwykłej postaci, oddając 

na początku  głos  rodzinne-

mu dziejopisarzowi.

Dzieciństwo i młodość Leona

„W malowniczo  wśród 

wzgórz, jezior i lasów brzo-

zowych położonym majątku 

rodzinnym  zwanym  Kom-

bul, leżącym 10 kilometrów 

na północ  od miasteczka 

Krasław  w powiecie  dyna-

burskim urodził się 15 lute-

go  1836 r.  Leon  hrabia  Bro-

el-Plater,  trzynaste  z rzędu 

dziecko hr. Józefa, marszałka 

szlachty powiatu rzeżyckie-

go, i Antoniny z Sołtanów”.

Dość  wcześnie  musiał  ma-

ły  Leon  opuścić  rodzinny 

Kombul,  ponieważ  jego  oj-

ciec, w ramach represji, jakie 

spadły na polskich patriotów 

po powstaniu  listopadowym, 

został zesłany do Smoleńska, 

dokąd udał się wraz z częścią 

rodziny.  Nawiasem  mówiąc, 

Józef  Plater  został  potrakto-

wany  dosyć  łagodnie,  ponie-

waż  zsyłce  nie  towarzyszyła 

konfiskata,  a i Smoleńsk  nie 

leżał na końcu świata. Podob-

no podczas pobytu w tym mie-

ście przyszły bohater Powsta-

nia Styczniowego lubił space-

rować wraz z ojcem po Błoniu, 

jak nazywano jeden z tamtej-

szych parków, o czym wspo-

minamy dlatego, że ta polska 

nazwa  – przytoczona  w ory-

ginale  – była  pamiątką  przy-

należności Smoleńska do Rze-

czypospolitej, dalekim echem 

jej dawnej potęgi.

Stosunkowo  beztroskie 

dzieciństwo z czasem dobie-

gło  końca  i Leon  został  wy-

słany  do gimnazjum  w Ry-

dze,  gdzie  dyskretnie  pilno-

wał  go  starszy  brat  August, 

pełniący  funkcję  urzędni-

ka  do specjalnych  poruczeń 

przy  generale  gubernatorze 

inflanckim. Chłopiec nie miał 

jednak temperamentu do ślę-

czenia nad książkami, wobec 

czego nauka – w szczególno-

ści zaś matematyka – szła mu 

nie najlepiej. Wkrótce został 

przeniesiony  do gimnazjum 

w Mitawie,  które  szczęśli-

wie udało mu się ukończyć. 

W tym  czasie  zmarł  jego 

ojciec,  pozostawiając  mu 

część  fortuny  – m.in.  mają-

tek Kazanów, w którym Leon 

mieszkał aż do wybuchu Po-

wstania Styczniowego.

Jakim  był  panem?  Jeśli 

wierzyć  księdzu  Platerowi, 

ludzkim  i łagodnym,  choć 

może zbyt poufałym wobec 

służby. Nie miał wprawdzie 

natury  hreczkosieja,  a ra-

czej  oddawał  się  rozryw-

kom,  głównie  polowaniom 

i tokarstwu – ale nie wydaje 

się, żeby gospodarstwo w je-

go rękach marniało.

Okres wzmożonego patriotyzmu

Kiedy  przez  Kongresówkę 

i Litwę  przetoczyła  się  fala 

manifestacji  patriotycznych, 

w Warszawie  nastały  „cza-

sy polskie”. Jednocześnie zaś 

odmienne  tradycje  politycz-

ne  – demokratyczno-niepod-

ległościowa oraz zachowaw-

czo-ziemiańska  – na które 

nałożyła  się  konfrontacyjna 

postawa margrabiego Wielo-

polskiego, prowadziły do głę-

bokich podziałów i zaostrza-

ły  całą  i tak  już  napiętą  sy-

tuację.  Świadomi  spraw  pu-

blicznych mieszkańcy Inflant 

przyjęli  więc  postawę  wy-

czekującą,  zbliżając  się  tym 

samym  do stronnictwa  bia-

łych.  Trudno  się  skądinąd 

dziwić  tej  postawie:  właści-

ciele dużych majątków – no-

tabene przede wszystkim Pla-

terowie – mieli dużo do stra-

cenia,  gdyby  powstanie  się 

nie  udało.  To oni  zapłaciliby 

konfiskatami  i pauperyza-

cją. Z drugiej strony obawia-

li  się  reakcji  chłopów  rosyj-

skich, których władze carskie 

mogłyby  użyć,  aby  wywo-

łać  kontrpowstanie,  co z ko-

lei  mogłoby  doprowadzić 

do nowej rabacji galicyjskiej. 

Po trzecie bliskość Petersbur-

ga wywoływała uzasadniony 

lęk, że w razie niepowodzenia 

militarnego Inflanty pierwsze 

stałyby  się  obiektem  pacyfi-

kacji. I po czwarte wreszcie, 

nie bardzo można było liczyć 

na pomoc  etnicznych  Łoty-

szów, którzy jeszcze nie we-

szli w fazę narodowotwórczą 

albo też – ściślej rzecz ujmu-

jąc – nie weszli jeszcze w fazę 

narodowej agitacji.

Wobec  tych  argumen-

tów  stanął  Leon  Plater.  Je-

śli  prawdziwa  jest  dychoto-

mia  serce-rozum,  to można 

w największym uproszczeniu 

stwierdzić,  że rozum  podpo-

wiadał mu, że obawy arysto-

kracji  polskiej  w Inflantach 

nie  są bezpodstawne.  Nale-

żałoby zatem przede wszyst-

kim czekać i obserwować roz-

wój wypadków. Na to jednak 

nie godziło się serce Platera. 

Chciał działać! Chciał walczyć 

o niepodległość ojczyzny, tak 

jak czyniło to przed nim wielu 

krewnych.

Kombul – majątek rodziny Platerów |

fot. arch.

Leon Broel-Plater |

fot. arch.

\\

 Dążnością Rządu Polskiego być powinno, jest i będzie zawsze 

prowadzenie ludu Polskiego drogą prawdy, drogą wskazaną przez 

Boskiego Nauczyciela naszego. 

\\

Romuald traugutt 

polski generał, dyktator Powstania Styczniowego

fot. Wikipedia

background image

15

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

MOTORYZACJA 

\Opel mokka 1,4 140 KM 4 x 4

Łyk kawy, haust benzyny

Igor Szczęsnowicz

Wprowadzony na polski rynek pod ko-

niec 2012 r. miejski SUV mokka to re-

prezentant modnego w ostatnim cza-

sie stylu aut, które mają trochę uda-

wać  niewielkie  terenówki,  a trochę 

samochody  rodzinne.  Oplowi  udało 

się stworzyć samochód, który bardzo 

udanie łączy te dwie potrzeby. Mokka 

z napędem 4 x 4 (a taką testowaliśmy) 

dobrze porusza się po trudnym terenie 

i zarówno  na leśnej  drodze,  jak  i za-

śnieżonej trasie nie zawiedzie swojego 

właściciela. Oczywiście nie ma tu mo-

wy  o jakichś  szaleństwach  w błocie 

po nadkola czy brodzeniu w strumie-

niach, ale w lekkim terenie auto zde-

cydowanie daje sobie radę. Na trasie 

również  nie  będzie  problemów,  sa-

mochód wyposażony jest we wszelkie 

dobrodziejstwa,  jakie  daje  kierowcy 

dzisiejsza technika – pewnie dowiezie 

do celu. Sprawdzi się jako samochód 

rodzinny, o ile dzieci, które mają za-

siąść na tylnym siedzeniu, nie są zbyt 

duże.  Trojgu  nastolatków  będzie  już 

z tyłu ciasno. Cóż, wnętrze mokki nie 

jest zbyt obszerne.

Turbobenzynowy silnik, który Opel 

montuje ostatnio zarówno do astry, 

insignii, jak i do mokki, w tym aucie 

spisuje  się  najdynamiczniej  z tych 

trzech,  co nie  znaczy,  że jest  opty-

malną propozycją. Producent poda-

je średnie spalanie 6,3 l na 100 km… 

Bez żartów! W naszym teście samo-

chód spalił średnio niemal 9 litrów, 

a wcale  nie  była  to wyłącznie  jaz-

da  po mieście.  Niby  na niektórych 

stacjach  benzynowych  za kupienie 

wielu litrów benzyny można dostać 

kawę,  ale  w tym  wypadku  będzie 

to tylko kawa pocieszenia, w mini-

malny sposób wynagradzająca suszę 

w portfelu po zatankowaniu mokki.

M

OTO / TV

„JAN POSPIESZALSKI: BLIŻEJ” \

 Dlaczego premier trzyma się skompromitowanej 

wersji komisji Millera? Jak możliwe jest w takim klimacie wspominanie ofiar katastrofy? Jak mówić 

o śp. prezydencie Lechu Kaczyńskim, gdy do dziś nie wiemy, co się stało w smoleńskim lesie?

Opel mokka – uniwersalny, ale paliwożerny samochód |

fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska x 4

TVP Info

|

22:30

D Z I Ś   W A R T O   O B E J R Z E Ć

PUBLiCYStYka

Po złożeniu siedzeń pojemność bagażnika wynosi 785 l

Nowoczesna sylwetka SUV-a

Kokpit opla mokki jest całkiem przestronny

DAne TeChniCZne

Silnik/pojemność (ccm)

1364

Moc (kW/KM/obr./min)

96/130 / 4900-6000

Maks. mom. obr. (Nm/obr./min)

200/1850-4900

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

9,8

Prętkość maks. (km/h)

186

Zużycie paliwa (miasto/poza/średn.) 5,1/8,3/6,3/100 km

Masa własna/ładowność (kg)

1260/1797

Wymiary (dł./szer./wys. mm)

4278/1777/1658

Pojemność bagażnika

356 l/785 l

Cena (zł)

wersja 4 x 2 benzyna 115 KM

od 67 900 zł

wersja cosmo

ok. 105 000 zł

Wyposażenie m.in.: 6 poduszek, klima aut., ABS, radio 

z CD, ESP, nawigacja, system rozpoznawania znaków, system 

start-stop

Strefa Wolnego Słowa

TVP 1

TVN

TVN 7

TVP 2

Polsat

TRWAM

RA

NO

PO P

UD

NIU

WIE

CZ

OR

EM

08:00  Wiadomości, pogoda

08:09  Polityka przy kawie - 

pr. publ.

08:30  Billy kot (4) - serial

08:55  Telezakupy

09:35  Dziewiczy kontynent 

(3) - dok.

10:35  My, wy, oni

11:05  Plebania (1458) - serial

11:30  Moda na sukces - serial

12:00  Wiadomości

12:10  Agrobiznes

12:35  Dziewiczy kontynent 

(4) - dok.

13:35  Jaka to melodia? - pr. 

rozryw.

14:00  Klan (2428) - serial

14:30  Wszystko przed nami 

(92) - serial

15:00  Wiadomości, pogoda

15:30  Ja wam pokażę! (6) 

- serial

16:20  Moda na sukces - serial

17:00  Teleexpress, pogoda

17:25  Jaka to melodia? - pr. 

rozryw.

17:55  Klan (2429) - serial

18:25  Prawdziwe życie - dok.

18:40  Wszystko przed nami 

(93) - serial

19:10  Mikołajek (4) - serial

19:30  Wiadomości, sport

20:05  Rajdy WRC - kronika

20:15  Pogoda

20:30  Ojciec Mateusz (115) 

- serial

21:25  Sprawa dla reportera 

- dok.

22:20  Elżbieta Jaworowicz. 

Tak było - tak jest - dok.

22:35  Białe kołnierzyki (2) 

- serial

23:30  Zagubieni (15) - serial

00:20  Wszystko przed nami 

(93) - serial

00:50  Drugi wymiar - film sf, 

USA 2010

02:20  Notacje katyńskie 

- dok.

02:35  Pień katyński - dok.

06:15  Złotopolscy (89) - 

serial

06:45  Opowieści Śrubziemia 

(3) - serial

07:05  M jak miłość (182) 

- serial

08:00  Pytanie na śniadanie

10:40  Barwy szczęścia (918) 

- serial

11:20  Na dobre i na złe (27) 

- serial

12:15  Pożyteczni.pl - pr. 

publ.

12:45  Ja to mam szczęście! 

- ulubione skecze (27) 

- pr. rozryw.

13:00  Wojciech Cejrowski 

- boso przez świat 

(30) - dok.

13:35  Postaw na milion - pr. 

rozryw.

14:40  Ja to mam szczęście! 

(45) - serial

15:10  Rodzinka.pl (25) - 

serial

15:45  Panorama - kraj

16:00  Pogoda

16:10  Na dobre i na złe (519) 

- serial

17:05  Castle (34) - serial

18:00  Panorama

18:30  Sport-telegram

18:40  Pogoda

18:45  Turniej WTA w 

Katowicach

18:50  Jeden z dziesięciu - 

pr. rozryw.

19:30  Ja to mam szczęście! 

(45) - serial

20:05  Barwy szczęścia (919) 

- serial

20:40  Dr House (166) - serial

21:35  Dr House (167) - serial

22:25  Kocham kino - wstęp 

- pr. kult.

22:35  Hel - dramat psy-

chologiczny, Polska/

Czechy 2009

00:10  Turniej WTA w 

Katowicach

07:15  Na Wspólnej (1742) 

- serial

07:50  Doradca smaku

08:00  Dzień dobry TVN

11:10  Ukryta prawda (168) 

- serial

12:10  Kocham. Enter (42) 

- serial

13:10  Szpital (42) - serial

14:10  W-11 wydział śledczy 

(1021) - serial

14:50  Kocham. Enter (43) 

- serial

15:50  Rozmowy w toku - 

talk show

16:55  Szpital (43) - serial

17:55  Ukryta prawda (169) 

- serial

18:55  Doradca smaku

19:00  Fakty, sport, pogoda

19:50  Uwaga!

20:05  Na Wspólnej (1743) 

- serial

20:45  W-11 wydział śledczy 

(1022) - serial

21:30  Kuchenne rewolucje 

(7) - pr. rozryw.

22:30  Zapowiedź - thriller, 

USA/Wielka Brytania/

Australia 2009, reż. 

Alex Proyas. 

1959 rok. Grupa 

uczniów zostaje po-

proszona o narysowa-

nie swoich wyobrażeń 

o świecie przyszłości. 

Ich rysunki trafiają 

do specjalnej kapsuły 

czasu, która zostanie 

otwarta dopiero za 50 

lat. Mija pół wieku. 

Zapiski  z kapsuły 

trafiają do pewnego 

naukowca, który 

odkrywa szokującą 

prawdę... 

00:55  Superwizjer

01:30  Uwaga!

01:45  Arkana magii - pr. 

rozryw.

06:00  Nowy dzień z Polsat 

News

08:00  Rodzina zastępcza 

plus (297) - serial

09:00  I kto tu rządzi? (48) 

- serial

09:30  Świat według Kiep-

skich (200) - serial

10:00  Trudne sprawy (28) 

- serial

11:00  Dlaczego ja? (202) 

- serial

12:00  Wzór (22) - serial

13:00  Dom nie do poznania 

(7) - pr. rozryw.

14:00  Pierwsza miłość 

(1684) - serial

14:45  Trudne sprawy (43) 

- serial

15:50  Wydarzenia

16:10  Pogoda

16:15  Interwencja

16:30  Malanowski i Partne-

rzy (527) - serial

17:00  Dlaczego ja? (405) 

- serial

18:00  Pierwsza miłość 

(1685) - serial

18:50  Wydarzenia

19:20  Sport

19:25  Pogoda

19:30  Świat według Kiep-

skich (389) - serial

20:00  Zdrady (7) - serial

21:00  Przyjaciółki (7) - serial

22:00  Na krawędzi (7) - 

serial

23:00  Chłopięcy świat - 

dramat obyczajowy, 

USA 1993. 

Rozwódka Caroline 

podróżuje wraz ze 

swoim nastoletnim 

synem Tobym. 

Trafiają do Seattle, 

gdzie kobieta poznaje 

romantycznego 

i przystojnego 

Dwighta, mechanika 

samochodowego.

06:45  Męski typ (4) - talk 

show

07:15  Brzydula (225) - serial

07:45  Brzydula (226) - serial

08:20  Sąd rodzinny (7) - serial

09:20  Sędzia Anna Maria 

Wesołowska (304) 

- serial

10:20  Agenci NCIS (24) - serial

11:20  Mango - Telezakupy

12:55  Sąd rodzinny (8) - serial

13:55  Sędzia Anna Maria 

Wesołowska (305) 

- serial

14:55  Dr House (17) - serial

15:55  Ostry dyżur (62) - 

serial

16:55  Brzydula (227) - serial

17:30  Brzydula (228) - serial

18:05  Agenci NCIS (25) - 

serial

19:00  Dr House (18) - serial

20:00  Facet od WF-u - ko-

media, USA 2007

21:50  Mentalista (16) - serial

22:50  Uwierz w ducha - me-

lodramat, USA 1990, 

reż. Jerry Zucker. 

Sam i Molly są zgodną 

i kochającą się parą. 

Pewnego dnia Sam 

zostaje zastrzelony 

na ulicy. Jako duch 

przekonuje się, że 

jego śmierć nie była 

przypadkowa, a jego 

partnerce, Molly, wciąż 

grozi niebezpieczeń-

stwo. Postanawia 

ją ostrzec. W tym 

celu kontaktuje się ze 

spirytystką Odą Mae 

Brown. Szalona Oda, 

początkowo niechętna, 

z czasem zaprzyjaźnia 

się z duchem Sama i 

robi wszystko, by ura-

tować jego ukochaną.

01:30  Arkana magii - pr. 

rozryw.

03:50  Felieton z cyklu 

„Myśląc Ojczyzna”

04:00  Apel Jasnogórski

04:20  Informacje dnia
04:40  Polski punkt widzenia

05:10  Audiencja ogólna

06:40  Święty na każdy dzień

07:05  Święty na każdy dzień

07:15  Informacje dnia

07:35  Polski punkt widzenia

08:00  Program dla dzieci

08:25  Słowo Życia

08:30  Na zdrowie

08:55  Pasjonaci

09:25  7 sakrament

09:50  Felieton z cyklu 

„Myśląc Ojczyzna”

10:00  Rozmowy niedokoń-

czone

11:10  Święty na każdy dzień

11:15  Po stronie prawdy

15:45  Słowo Życia

15:55  Święty na każdy dzień

16:00  Informacje dnia

16:10  Z wędką nad wodę

16:55  Święty na każdy dzień

17:00  Na tropie

17:30  Reportaż dnia

17:55  Święty na każdy dzień

18:00  Modlitwa „Anioł 

Pański”

18:15  Rozmowy niedokoń-

czone

19:25  Święty na każdy dzień

19:30  Program dla dzieci

20:20  Modlitwa różańcowa

20:50  Felieton z cyklu „Głos 

Polski”

21:00  Apel Jasnogórski

21:20  Informacje dnia

21:40  Polski punkt widzenia

22:05  Świat w obrazach

22:10  Telewizyjny Uniwersy-

tet Biblijny

00:05  Słowo Życia

00:15  Informacje dnia

00:30  Reportaż dnia

01:15  Rozmowy niedokoń-

czone

02:25  Święty na każdy dzień

„GAZETA POLSKA” 

\ Tygodnik

Sekta 

z Czerskiej

W numerze  15/2013  polecamy 

Państwu tekst Doroty Kani „Sek-

ta antysmoleńska”. Kilka lat temu 

w środowisku  dziennikarskim 

krążyła  anegdota:  Agora,  wy-

dawca „Gazety Wyborczej”, przed 

wejściem  na giełdę  zwróciła  się 

o audyt do renomowanej kance-

larii  w Stanach  Zjednoczonych, 

wysyłając  jej  informacje  na te-

mat koncernu oraz profilu „Gaze-

ty Wyborczej”. Odpowiedź kance-

larii była krótka: „Nie zajmiemy 

się państwa firmą. Przykro nam, 

ale sekt nie obsługujemy”.

Ile  prawdy  jest  w tej  historii 

– nie  wiadomo.  Ale  biorąc  pod 

uwagę to, jak „GW” i media z nią 

związane zachowują się w spra-

wie katastrofy smoleńskiej, nie 

sposób  oprzeć  się  wrażeniu, 

że mamy  do czynienia  z sektą, 

która wbrew faktom chce kre-

ować rzeczywistość. 

KRAJ

 

\

 Propagandyści 

w natarciu

Dorota Kania

Biorąc pod uwagę to, jak „GW” 

i związane z nią media zacho-

wują się w sprawie katastrofy 

smoleńskiej, nie sposób 

oprzeć się wrażeniu, że mamy 

do czynienia z sektą, która 

wbrew faktom chce kreować 

rzeczywistość

KRAJ

 

\

 Siła pospolitego 

ruszenia

Piotr Lisiewicz

Gdybyśmy zobaczyli siebie 

w przeddzień 10 kwietnia 

2010 r., ujrzelibyśmy całkiem 

innych niż dzisiaj ludzi. Smo-

leńsk obudził nas z rozmemła-

nia, bylejakości, braku ambicji. 

Dał nam siłę ducha, którą 

przekształcamy w siłę realną. 

Wykorzystując wszystkie okazje, 

ale nie przytupując ze zniecier-

pliwienia. Uparcie i cierpliwie. 

Bo to dążenie jest wartością

PUBLICYSTYKA 

\

 

Żałoba i protest

Andrzej Waśko

Jeśli katastrofa była wynikiem 

spisku i zamachu – to albo 

jesteśmy bezbronni wobec 

nieznanych terrorystów, albo 

Polska została zaatakowana 

przez obce państwo i de facto 

znajduje się w stanie wojny. Lub 

może nawet już została całko-

wicie podbita

– rozmowa z prezesem Prawa i Sprawiedliwości

Polacy muszą 

się wyrwać z paraliżu lęku

NR 15 (1027) 

  Cena 4,90 zł (w tym 8% VAT)   

Warszawa 10 kwietnia 2013 r.   

  www.gazetapolska.pl  

      nakład: 140 354     

   Indeks: 320919

10

12

20

Pierwszy film dokumentalny 

o Lechu Kaczyńskim 

w tym numerze „GP”

Prezydent podjął walkę z okrągłostołowymi elitami w obronie tych, których III RP 

zepchnęła na margines. Zderzył się też z Rosją, gdyż chciał, aby przyjęła do wiadomości, 

że skończył się okres 300 lat jej dominacji nad Polską. Pamiętnym wyjazdem do Gruzji 

zatrzymał na Kaukazie rosyjskie czołgi.

Fo

t. M

ik

ha

il M

etzel/P

AP/EP

A

Fo

t. a

rc

h. Ani

ta Ga

rg

as

Fo

t. a

rc

h.

Fo

t. T

oma

sz A

da

m

ow

icz

/GP

O wyniku polskiego przetargu na remont Tu-154M zdecydowały 

władze państwowe Rosji. Federalna Służba Współpracy Wojskowo-

-Technicznej FR wskazała wykonawcę remontu oraz nadzorowała 

i kontrolowała każdy jego etap

Wstrząsający raport: 

remont Tu-154 pod dyktando Moskwy 

6

\\

 Opel mokka to bardzo 

ładne, uniwersalne 

auto, którego wadą 

w tej wersji silnikowej 

jest paliwożerność. Jego 

niewielkie gabaryty 

mogą być przeszkodą 

przy dalekich podróżach, 

ale w mieście są bardzo 

pomocne w znalezieniu 

miejsca parkingowego. 

\\

fot.  Bartek Kosiński/Gzaeta Polska

background image

16

|

2

 10 
kwietnia

 

|

3

 te

M

at

 D

nia
 

|

4-5

 POLS

k

|

6-7

 ŚWIA

|

8

 GOSPOD

aR

k

|

9

 k

UL

tUR

|

10-11

 PUBL

iC

YS

tY

k

|

13

 SPOR

|

14

 k

Re

SY 

|

15

 MO
tO/

tV 

|

16

 L

UZ

eM

Czwartek 11 kwietnia 2013

www.niezalezna.pl

Gazeta 

Polska

 

CODZIENNIE

L

UZEM

 

Czwartek 11 kwietnia

Imieniny Filipa, Heleny

Czy wiesz, że…

…o wspominanym dziś przez 

Kościół św. Filipie z Gortyny 

(zm. 180 r.) wiemy jedynie, 

że był biskupem stolicy Krety 

Gortyny oraz że gorliwie bronił 

Kościoła przed błędami współ-

czesnych mu herezji.
…św. Helena, cesarzowa 

(zm. 328 r.), była córką oberży-

sty i żoną lub konkubiną rzym-

skiego zarządcy prowincji, który 

wkrótce został cesarzem. Uro-

dziła mu syna. Gdy ten został 

obwołany przez legiony władcą, 

była już chrześcijanką. Otrzyma-

ła tytuł cesarzowej, co całkowi-

cie zmieniło status chrześcijan 

w świecie antycznym. Pod 

wpływem matki Konstantyn 

otaczał się tylko wyznawcami 

Chrystusa. Zakazał kary śmierci 

na krzyżu, kapłanów katolickich 

zwolnił od podatków i od służby 

wojskowej, wprowadził dekret 

o święceniu niedzieli jako dnia 

wolnego od pracy dla chrześci-

jan. Zakazał trzymania konku-

bin, ograniczył rozwody. Wydał 

ustawy gwarantujące ze strony 

państwa opiekę nad wdowami, 

sierotami, porzuconymi dzieć-

mi, jeńcami i niewolnikami. 

Św. Helena od chwili śmierci 

w całym Kościele otaczana była 

czcią liturgiczną.

ŚWIĘTY NA KAŻDY DZIEŃ

WOLNE ŻARTY 

\ Czuczukeni w natarciu

Plemię Czuczukenów wypowiedziało wojnę Chinom. Generał 

chiński zwołuje generałów, rozkładają mapy taktyczne i szukają 

terenów wroga. Po wielu godzinach znajdują małą kropkę z na-

pisem „Czuczukeni”. Wojsko chińskie wyposażone w sprzęt bojo-

wy jedzie w to miejsce. Faktycznie jest tu tabliczka: „Terytorium 

Czuczukenów”, dalej jest wzgórze, a na nim 2 namioty i 3 ludzi. 

Podchodzi więc delegat wojsk chińskich i pyta:

– Czy to wy jesteście Czuczukeni?

– Tak.

– I to wy wypowiedzieliście nam – Chinom – wojnę?

– Tak.

– Ale was jest tylko trzech, a nas cały miliard.

– O kurde! Jak my Was wszystkich pochowamy!

*  *  *

Dlaczego Donald Tusk to największy polski literat?

Bo pobił na głowę Mickiewicza i Żeromskiego w tworzeniu 

dziadów i ludzi bezdomnych.

*  *  *

– Za co Tusk dostał nagrodę wigilijną?

– Za usilne trzymanie się żłoba.

*  *  *

Z ostatniej chwili: Groźby Korei w stosunku do USA. Francja już 

gotowa do kapitulacji.

LISTY DO REDAKCJI

eDMUnt kLiCH \

 Nie znam kraju, żeby rozwiązaniem katastrof lotniczych, 

ustalaniem przyczyn katastrof lotniczych zajmowały się rodziny. A u nas zajmują się rodziny i 

politycy, a specjalistom nie daje się wiary – mówił pułkownik w rozmowie z Moniką Olejnik.

BEŁKOT DNIA

Redaktor naczelny: Tomasz Sakiewicz

Zastępcy red. nacz.: Katarzyna Gójska-Hejke, 

Joanna Lichocka

e-mail:  

redakcja@gpcodziennie.pl

Adres: ul. Filtrowa 63/43,  

02-056 Warszawa 

faks +48 (22) 825 12 25

tel.: +48 (22) 290 29 58

Wydawca numeru:  Robert Swaczyński 

Sekretarz redakcji: Katarzyna Rzuczkowska

Z-cy: Joanna Szczurowska, Małgorzata Ablewska, 

Katarzyna Szol

Polska: Dorota Kania (kier.), Igor Szczęsnowicz (z-ca), 

Robert Swaczyński (z-ca)

Świat: Olga Doleśniak-Harczuk (kier.),  

Aleksandra Rybińska (z-ca)

Publicystyka: Piotr Lisiewicz (kier.),  

Dawid Wildstein (z-ca)

Gospodarka: Tadeusz Święchowicz (kier.)

Kultura: Jan Pospieszalski (kier.), Robert Tekieli (z-ca)

Sport: Artur Szczepanik (kier.)

Historia, Kresy: Piotr Ferenc-Chudy

Dział śledczy: Anita Gargas (kier.)

Nadzór graficzny: Mariusz Troliński (kier.),  

Krzysztof Lach (z-ca)

DTP: Paweł Chrzanowski, Aleksander Razcwarkow,  

Grzegorz Lipka, Paweł Pawluszek, Maciej Kiełkucki

Fotoedycja: Maja Wójcik, Igor Smirnow

Wydawca: Forum SA

Zarząd: Grzegorz Tomaszewski

Rada nadzorcza: Ryszard Czarnecki (przewodniczący)

Reklama, promocja, ogłoszenia:  

reklama@gpcodziennie.pl, tel. (22) 290 29 58

Anna Kubik-Sobala, tel. 501 739 386,  

anna.kubik-sobala@gazetapolska.pl  

Beata Łupińska, tel. 505 942 359,  

b.lupinska@gazetapolska.pl

Kontakt z czytelnikami, interwencje: 

Paweł Piekarczyk, tel. 501 618 977,  

e-mail: redakcja@gpcodziennie.pl

Druk: Seregni Printing Group: Warszawa, Sosnowiec

Prenumerata: RUCH SA (krajowa i zagraniczna),  

Garmond Press SA (krajowa)

Prenumerata e-wydań: www.gpcodziennie.pl

www.facebook.com/GPCodziennie

fot. Ueslei Marcelino/Reuters

Newsletter Na komórkę z Nowym prefiksem

Jak pewnie Państwo zauważy-

li, stajemy się coraz bardziej no-

wocześni, korzystając z dobro-

dziejstw nowych technologii.

Ponieważ aktualnie mamy ak-

tywnych kilka serwisów SMS-

-owych,  podjęliśmy  decyzję 

o ich  uporządkowaniu  i nada-

niu  nowych,  jednolitych  pre-

fiksów  (słów  aktywujących  te 

serwisy).  I tak  od 12  grudnia, 

aby zamówić newsletter SMS-

-owy, należy wysłać hasło GP3 

na numer 7955 (koszt 9 zł net-

to,  11,07 zł  brutto).  Wysyła-

jąc SMS-a, otrzymają Państwo 

w każdy piątek, przez miesiąc, 

newsletter  z najnowszymi  in-

formacjami.

Bardzo  Państwu  dziękujemy 

za dotychczasowe wsparcie i pro-

simy o więcej.

Regulamin  serwisu  dostępny 

jest na stronie gazetapolska.pl.

fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Przemysł pogardy 

przeciw narodowi

Katastrofa  smoleńska  wywarła  wielki  wpływ  na państwo 

i na naród. Cokolwiek by pisać o jej przyczynach i skutkach, 

jedno jest oczywiste: nigdy wcześniej klasa polityczna i sku-

piona wokół niej elita władzy nie posłużyła się taką pogardą 

i podłością nie tylko wobec rodzin ofiar katastrofy, ale rów-

nież, albo przede wszystkim, wobec części społeczeństwa da-

jącej wyraz swoim wątpliwościom w tej kwestii. Nie wiem, 

czy jest podobny przykład zaplanowanej politycznej mani-

pulacji we współczesnym świecie. Skierowanie przemysłu 

pogardy przeciw wszystkim usiłującym dociec prawdy każe 

przypuszczać, że nie dzieje się to bezinteresownie.

Pieniacze, zacietrzewione oblicza nie są obliczem polskiej 

elity  – są jej  zaprzeczeniem.  Optymizmem  może  napawać 

fakt, że każda ofiara jest podłożem do rozwoju dobra, a te-

go i odrodzonej, nienarzuconej elity potrzebujemy jak wo-

dy i słońca. Kiedyś zrozumiemy, jakim istotnym wydarze-

niem w dziejach naszego narodu była ta katastrofa i wołanie 

o prawdę.

GOŚĆ, Niezależna.pl

POGODA

NW

NW

NW

NW

 Gdańsk

5°C

3°C

10°C

5°C

15°C

7°C

15°C

5°C

10°C

5°C

1°C

0°C

13°C

6°C

13°C

6°C

 Katowice

 Łódź

 Warszawa

  Lublin

 Kraków

 Poznań

  Wrocław

IMIENINY: Leona, Filipa

57

20

00

06

28

19

46

05

WSCHÓD

księżyca

ZACHÓD

księżyca

WSCHÓD

słońca

ZACHÓD

słońca

Okresami słabe 

opady deszczu  

Czwartek

11.04

S

S

S

S

S

S

S

S

NW

NW

NW

NW

 Gdańsk

6°C

4°C

11°C

7°C

15°C

7°C

12°C

5°C

12°C

6°C

13°C

6°C

13°C

6°C

15°C

7°C

 Katowice

 Łódź

 Warszawa

  Lublin

 Kraków

 Poznań

  Wrocław

IMIENINY: Juliusza, Wiktora

01

22

29

06

29

19

46

05

WSCHÓD

księżyca

ZACHÓD

księżyca

WSCHÓD

słońca

ZACHÓD

słońca

Cieplej, 

ale mokro

  W

  W

Piątek

12.04

SW

SW

SW

S

S

S