background image

Analiza języka

Wstęp 

3

1. Język 

4

1.1. Systemy znakowe 

4

1.2. Alfabet 

4

1.3. Składnia 

5

1.4. Kategorie syntaktyczne 

5

1.5. Funktory 

5

1.6. Analiza syntaktyczna 

6

1.7. Spójność syntaktyczna a sensowność 

7

1.8. Elipsa 

7

2. Znaczenie 

9

2.1. Funkcje języka 

9

2.2. Obraz świata 

9

2.3. Semantyka Fregego 

10

2.4. Wieloznaczność 

10

2.5. Supozycje 

11

2.6. Metajęzyk 

11

2.7. Znaczenie potencjalne i aktualne 

12

2.8. Błędy logiczne 

12

3. Nazwy 

13

3.1. Funkcje nazw 

13

3.2. Pojęcie 

13

3.3. Nieostrość nazw 

14

3.4. Klasyfikacje nazw

14

3.5. Nazwy indywidualne 

15

3.6. Nazwy puste 

15

background image

3.7. Nazwy jednostkowe 

15

3.8. Relacje między zakresami nazw 

16

4. Zdania 

18

4.1. Znaczenie zdania 

18

4.2. Prawda i fałsz 

18

4.3. Zasada dwuwartościowości 

18

4.4. Zasada niesprzeczności 

19

4.5. Okazjonalność 

19

4.6. Zdania analityczne i syntetyczne 

20

4.7. Funktory zdaniotwórcze 

20

4.8. Funktory ekstensjonalne 

21

4.9. Funktory intensjonalne 

21

5. Relacje logiczne 

22

5.1. Równoważność 

22

5.2. Sprzeczność 

22

5.3. Sprzeczność jawna i utajona 

23

5.4. Sprzeczność mocna 

24

5.5. Dopełnianie 

24

5.6. Analityczność a relacje logiczne 

24

5.7. Języki naturalne a języki sztuczne 

25

Bibliografia

26

Słownik 

28

Spis symboli 

33

background image

3

 Wstęp

Rozważania poprzedniego rozdziału pokazują, że analiza języka ma dla logiki i teorii 
argumentacji  pierwszorzędne  znaczenie.  Rozumowania  są  przecież  prezentowane 
w języku, ich poprawność zależna jest od struktury zdań, a siła oddziaływania od 
użytych  wyrażeń  i ich  kompozycji.  Jednak  punkt  widzenia  logików  jest  inny  niż 
językoznawców. Mniej interesuje ich całościowy opis języka, bardziej skupieni są na 
analizie tych mechanizmów językowych, które mogą zakłócać proces komunikacji. 
Zatem  logików  interesuje  język  w aspekcie  j a s n e g o   i   p r e c y z y j n e g o 
p r z e k a z u   i   p r z e t w a r z a n i a   i n f o r m a c j i . 

Zaprezentujemy teraz wybrane elementy l o g i c z n e j   t e o r i i   j ę z y k a , czyli takiej, 
która  daje  ogólny  opis  budowy  dowolnego  języka  naturalnego  lub  sztucznego. 
Skupimy  się  przede  wszystkim  na  problemie  opisu  struktury  języka  (temat  1) 
i wyjaśnieniu  pewnej  teorii  znaczenia  (temat  2).  W kolejnych  dwóch  tematach 
omówimy szczególne kwestie, związane z kategorią nazw i zdań w języku naturalnym. 
Na koniec omówimy ważniejsze relacje logiczne, zachodzące między zdaniami. 

background image

4

 1. Język

 1.1. Systemy znakowe

Język naturalny (etniczny) pełni niezwykle ważne funkcje kulturowe i społeczne. Jest 
też fenomenem trudnym do precyzyjnego i pełnego scharakteryzowania. W 

semiotyce 

logicznej

 rozważa się języki naturalne jako szczególny przypadek 

systemów znakowych

W ten sposób włącza się języki naturalne do szerokiej klasy zjawisk, która zawiera 
bardzo różne elementy. 

Przykładem  prostego  systemu  znakowego  jest  sygnalizacja  świetlna  —  mimo 
ewidentnych  różnic,  można  jednak  odnaleźć  pewne  cechy  wspólne  dla  takiego 
systemu i dla języka naturalnego, np. takiego, jak język polski. W obu wypadkach 
mamy  do  czynienia  z pewną  liczbą  znaków,  których  zachowaniem  rządzą  pewne 
reguły, a inne reguły precyzują, jakie znaczenia przypisane są poszczególnym znakom 
i ich kombinacjom. Generalnie można więc wyróżnić trzy s k ł a d n i k i   s y s t e m u 
z n a k o w e g o : 

  

alfabet

 albo słownik tego systemu, 

  reguły składniowe

, czyli zasady budowy poprawnych wyrażeń złożonych,

  reguły  semantyczne

,  czyli  zasady  interpretacji  komunikatów  sformułowanych 

w tym systemie.

W tym temacie skupimy się na pierwszych dwóch składnikach.

 1.2. Alfabet

Przez 

znaki

 rozumiemy tutaj dowolne, trwałe (np. słowo pisane) lub nietrwałe (np. 

słowo mówione, impulsy elektryczne) zjawiska, wytworzone w celu przekazywania 
pewnej informacji. Czasem wyrażenie „znak” używane jest szerzej — na określenie 
tego, co my nazywamy znakiem oraz związanego z nim znaczenia. W takim ujęciu 
to, co tutaj nazywa się znakiem, jest określane jako substrat znaku. Nasze rozumienie 
znaku wydaje się lepiej dostosowane do analizy języków sztucznych i ich użycia przez 
komputery. 

Znaki należy odróżnić od 

oznak

 (symptomów), które przekazują znaczenie w sposób 

naturalny,  np.  dym  jest  oznaką  ognia.  Znaki  powstają  jako  świadomy  wytwór 
zorganizowanej  działalności  człowieka,  a sposób  przypisywania  im  znaczeń  ma 
charakter  konwencjonalny.  Zespół  wszystkich  znaków  elementarnych  (słów, 
wyrazów) danego języka naturalnego to jego 

alfabet

 lub 

słownik

background image

5

 1.3. Składnia

Komunikaty  formułowane  w językach  naturalnych  mają  zazwyczaj  charakter 
złożony, tzn. wymagają użycia pewnej liczby słów. To, jakie kombinacje są na gruncie 
danego języka dozwolone, jest wyznaczone przez reguły składni, a opis ich działania 
to 

gramatyka

 danego języka. Współcześnie w logice i w lingwistyce matematycznej 

używa się różnych rodzajów gramatyk. Można je podzielić na dwie grupy: 

  analityczne

,  które  pozwalają  odróżniać  dozwolone  (na  gruncie  danego  języka) 

kombinacje znaków od niedozwolonych, 

  syntetyczne

, które pozwalają konstruować tylko poprawne kombinacje znaków. 

Gramatyki,  o których  tu  mówimy,  bardzo  różnią  się  od  tradycyjnej  gramatyki 
opisowej, która jest dość nieprecyzyjnym środkiem opisu języka. Dla naszych celów 
wygodniejsze będzie posłużenie się jakimś rodzajem gramatyki analitycznej. Jedna 
z popularniejszych gramatyk analitycznych to 

gramatyka kategorialna

. Autorem tego 

podejścia — posiadającego obecnie wiele odmian — jest Kazimierz Ajdukiewicz. 

 1.4. Kategorie syntaktyczne

W gramatyce tego rodzaju podstawowe pojęcie to 

kategoria syntaktyczna

 rozumiana 

jako  klasa  wyrażeń,  które  mogą  być  wzajemnie  z a s t ę p o w a l n e   w dowolnym 
wyrażeniu złożonym bez utraty s k ł a d n i o w e j  s p ó j n o ś c i . Kategorie syntaktyczne 
dzielimy na s a m o d z i e l n e  i n i e s a m o d z i e l n e . Do tych pierwszych zaliczymy 

zdania

 i 

nazwy

, na drugą grupę składają się 

funktory

 różnych kategorii. 

Podstawowe  założenie  tej  gramatyki  sprowadza  się  do  następującej  zasady:  każde 
poprawne  syntaktycznie  wyrażenie  złożone  składa  się  z wyrażenia  głównego 
(f u n k t o r a ), które organizuje jego strukturę, oraz z wyrażeń podporządkowanych 
(a r g u m e n t ó w  tego funktora). Argumenty oczywiście same mogą być wyrażeniami 
złożonymi  —  wtedy  znów  można  w nich  wyróżnić  funktor  główny  i jego 
argumenty. 

Jedyne  argumenty  będące  wyrażeniami  prostymi  to  nazwy.  Zdania  zawsze  muszą 
zawierać przynajmniej jeden funktor. Jako zdania będziemy dalej traktować tylko 
te  wyrażenia  języka  naturalnego,  które  w gramatyce  tradycyjnej  określa  się  jako 
z d a n i a  o z n a j m u j ą c e . Innych rodzajów zdań nie będziemy omawiać. Co do nazw, 
uznajemy za nie te wyrażenia, które w tradycyjnej gramatyce są zaliczane do takich 
części mowy, jak: r z e c z o w n i k i p r z y m i o t n i k i  czy z a i m k i   o s o b o w e . 

W naszym omówieniu sposobu, w jaki gramatyka kategorialna dokonuje podziału 
wyrażeń języka, abstrahujemy od problemów fleksji, dlatego — choć w przykładach 
zdań nazwy będą występować w odpowiednim przypadku — to w izolacji podawać 
będziemy je zwyczajowo w mianowniku.

 1.5. Funktory

Kategorie  niesamodzielne  to  różne  typy 

funktorów

,  czyli  takich  wyrażeń,  które 

w połączeniu z innymi wyrażeniami (swoimi argumentami) tworzą nowe wyrażenia. 

background image

6

Funktory można podzielić — ze względu na rodzaj tworzonych wyrażeń — na trzy 
grupy: 

zdaniotwórcze

nazwotwórcze

 i 

funktorotwórcze

Dla  pełnej  charakterystyki  funktora  musimy  podać  nie  tylko,  jakiego  rodzaju 
wyrażenia  wytwarza,  ale  również  jakich  argumentów  potrzebuje  i w jakiej  ilości. 
Dlatego  charakterystykę  funktora  wygodnie  jest  podawać  w postaci  ułamka, 
gdzie literą z oznaczamy zdanie, a literą n — nazwę. Symbole z, n oraz ułamkowe 
charakterystyki funktorów to 

indeksy kategorii

 danego wyrażenia (dalej krótko zwane 

indeksami). Oto kilka przykładów funktorów języka polskiego i ich indeksów, wraz 
z przykładami zastosowań:
„...biegnie”  jest  kategorii  z/n  (funktor  zdaniotwórczy  od  jednego  argumentu 
nazwowego, np. „Ro m e k  biegnie”);
„...kocha...”  jest  kategorii  z/n,  n  (funktor  zdaniotwórczy  od  dwóch  argumentów 
nazwowych, np. „Ro m e k  kocha M a ł g o s i ę ”);
„nieprawda, że...” jest kategorii z/z (funktor zdaniotwórczy od jednego argumentu 
zdaniowego, np. „Nieprawda, że Ro m e k   b i e g n i e ”);
„...albo...”  jest  kategorii  z/z,  z  (funktor  zdaniotwórczy  od  dwóch  argumentów 
zdaniowych, np. „Ro m e k   b i e g n i e  albo   Ro m e k   k o c h a   M a ł g o s i ę ”);
„brat...” jest kategorii n/n (funktor nazwotwórczy od jednego argumentu nazwowego, 
np. „brat A d a m a ”);
„...w sumie z...” jest kategorii n/n, n (funktor nazwotwórczy od dwóch argumentów 
zdaniowych, np. „2 w sumie z 3”);
„głośno...”  jest  kategorii  (z/n)/(z/n)  (funktor  funktorotwórczy  (tworzy  funktor 
o kategorii z/n) od jednego argumentu funktorowego kategorii z/n, np. „...głośno 
śpiewa” jest kategorii z/n, gdyż po dołączeniu nazwy (np. „Kowalski”) utworzy zdanie: 
„K o w a l s k i  głośno śpiewa”. Natomiast „...śpiewa” jest funktorem kategorii z/n, 
które w wyrażeniu „...głośno śpiewa” stało się argumentem funktora „głośno...”).

Ostatni  przykład  wydaje  się  już  dość  skomplikowany,  gdyż  mamy  do  czynienia 
z ułamkiem  piętrowym.  Wyrażenia  języka  naturalnego  mogą  mieć  jednak  jeszcze 
bardziej złożony charakter, np. w zdaniu „Kowalski bardzo głośno śpiewa” wyrażenie 
„bardzo...” ma kategorię ((z/n)/(z/n))/((z/n)/(z/n)), gdyż jako argument bierze funktor 
„głośno...” o kategorii (z/n)/(z/n) i wytwarza funktor „bardzo głośno...”, który też 
ma kategorię (z/n)/(z/n). 

Złożoność syntaktyczną klasy funktorów potęguje fakt, że funktory mogą mieć także 
argumenty różnych kategorii, np. „...uważa, że...” ma kategorię z/n, z, jak w zdaniu: 
„Kowalski uważa, że tegoroczna zima będzie ostra”.

 1.6. Analiza syntaktyczna

Gramatyka  tego  typu  pozwala  nam  sprawdzać  poprawność  składniową  danego 
wyrażenia,  o ile  wcześniej  ustalimy,  do  jakich  kategorii  należą  jego  części.  My 
ograniczymy się tylko do zilustrowania tej metody dla zdań. Najpierw wypisujemy 
ciąg  indeksów  wszystkich  wyrażeń  składowych  występujących  w zdaniu.  Jest  to 
syntaktyczna  charakterystyka  tego  zdania.  Dla  ostatniego  przykładu  (tj.  zdania 
„Kowalski uważa, że tegoroczna zima będzie ostra”) ma ona następującą postać:

n; z/n, z; n/n; n; z/n, n; n

Podany wyżej ciąg dowodzi, że analizowane wyrażenie jest zdaniem i pokazuje, jaką ma 

background image

7

strukturę. Można to wykazać przez systematyczne skracanie ułamków wchodzących 
w skład  ciągu  w ten  sposób,  że  dla  każdego  funktora  znajdujemy  potrzebne  mu 
argumenty.  Każdemu  skróceniu  ułamka  odpowiada  połączenie  funktora  (którego 
jest on indeksem) z jednym z argumentów, co daje nowy funktor o innym indeksie. 
Jeżeli w wyniku tej procedury otrzymujemy indeks z, to sprawdzane wyrażenie jest 
zdaniem. 

W badanym  wyrażeniu  indeks  funktora  nazwotwórczego  „tegoroczna”  skraca  się 
przez nazwę „zima” i otrzymujemy nazwę złożoną „tegoroczna zima” (n/n i n dają 
indeks n). Ta nazwa i nazwa prosta „ostra” są argumentami funktora „będzie”. Po 
dwukrotnym skróceniu otrzymujemy więc zdanie „tegoroczna zima będzie ostra” 
(z/n, n oraz n i n dają z). Głównym funktorem całego wyrażenia jest „uważa, że” 
(z/n, z), którego pierwszym argumentem jest nazwa „Kowalski”, a drugim wyrażenie 
złożone  „tegoroczna  zima  będzie  ostra”.  Po  skróceniu  przez  nazwę  „Kowalski” 
powstaje  wyrażenie  złożone  „Kowalski  uważa,  że”,  które  ma  indeks  z/z,  zatem 
potrzebujemy zdania jako argumentu. Ponieważ już wiemy, że wyrażenie „tegoroczna 
zima  będzie  ostra”  istotnie  jest  zdaniem,  możemy  dokonać  kolejnego  skrócenia, 
co daje zdanie w mowie zależnej. Jak widać, każdy funktor w tym wyrażeniu ma 
przyporządkowaną odpowiednią liczbę argumentów właściwej kategorii, co pozwala 
je uznać za poprawne zdanie w języku polskim.

 1.7. Spójność syntaktyczna a sensowność

Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że 

spójność syntaktyczna

 to coś innego niż sensowność. 

Zilustrujemy  to  na  prostym  przykładzie:  „Kowalski  kocha  żonę”  jest  zdaniem, 
w którym  „kocha”  to  funktor  kategorii  z/n,  n.  Do  tej  samej  kategorii  należą  też 
wyrażenia:  „bije”,  „pije”,  „liczy”,  „miesza”,  „dokręca”  itd.,  co  oznacza,  że  każde 
z nich może poprawnie zastąpić w powyższym zdaniu wyrażenie „kocha”. 

Wynik takiej operacji daje nowe zdanie w języku polskim, jednak trudno oprzeć się 
wrażeniu, że — o ile zastąpienie „kocha” przez „bije” wydaje się zupełnie poprawne 
— to pozostałe przykłady z trudnością dają się potraktować jako sensowne zdania 
w języku  polskim.  Zdanie  „Kowalski  dokręca  żonę”  nie  jest  jednak  niespójne 
syntaktycznie  —  brak  jest  tutaj  spójności  znaczenia.  Zdanie  „Kowalski  dokręca 
zaworek”  nie  budzi  już  żadnych  kontrowersji,  choć  jeżeli  zamienimy  np.  nazwy 
w orzeczeniu, to zdanie „Kowalski kocha zaworek” znów może wydać się dziwaczne. 
Pamiętajmy,  że  gramatyka  kategorialna  daje  tylko  syntaktyczny  opis  języka,  a jej 
reguły wykluczają tylko „nonsensy” syntaktyczne.

 1.8. Elipsa

Warto  również  podkreślić,  że  reguły  omawianej  gramatyki  mogą  też  wykluczyć 
z grona  dopuszczalnych  wyrażeń  składnych  szereg  kombinacji,  które  wydają 
się  dopuszczalne.  Wydaje  się,  że  wyrażenie  złożone  „Bolek  pije”  jest  w pełni 
akceptowalnym zdaniem języka polskiego. Jednak „pije” jest funktorem kategorii 
z/n,  n,  zatem  dla  utworzenia  zdania  potrzebuje  jeszcze  jednej  nazwy,  np.  „kawa” 
(oczywiście w odpowiedniej formie gramatycznej). Akceptujemy takie wyrażenia jako 

background image

8

zdania, gdyż język naturalny dopuszcza szereg mechanizmów służących zwiększeniu 
ekonomii komunikacji. 

Ogólnie można tu mówić o różnych rodzajach e l i p s y, która polega na pomijaniu
pewnych składników wyrażenia złożonego. 

Retoryka

 wyróżnia tutaj rozmaite zabiegi 

służące zwiększeniu siły wyrazu poprzez maksymalną skrótowość, np. a s y n d e t o n , 
polegający na eliminacji spójników (jak w znanej reklamie „Palisz, płacisz, zdrowie 
tracisz”). 

Jeden  z częstych  przypadków  elipsy  to  używanie  funktorów  nazwotwórczych 
bez  argumentów  —  jako  skrótów  pełnych  nazw.  Przykład  tego  rodzaju  mieliśmy 
w zdaniu „Kowalski kocha żonę”, gdzie „żona” występowała jako nazwa, podczas 
gdy generalnie jest to funktor kategorii z/n, tworzący nazwę dopiero w złożeniach 
typu „żona Kowalskiego”. W powyższym przykładzie, dla zwięzłości, pominęliśmy 
domyślny  argument  tego  funktora.  Pełna  rozwinięta  postać  mogłaby  wyglądać 
następująco: „Kowalski kocha swoją żonę” (gdzie zaimek „swój” zastępuje nazwę 
„Kowalski”) lub „Kowalski kocha żonę sąsiada” (uwaga! znów skrót  — „sąsiad” 
to też funktor). Równie często mamy do czynienia z pomijaniem podmiotu, części 
orzeczenia lub spójników.

Powyższe  uwagi  mają  jedynie  wyczulić  Czytelnika  na  pewne  subtelności  składni 
języka naturalnego. Szersza prezentacja gramatyki kategorialnej czy jakiejś innej teorii 
gramatycznej, jak np. popularna w językoznawstwie g r a m a t y k a  g e n e r a t y w n o -
t r a n s f o r m a c y j n a ,  będąca  przykładem  gramatyki  syntetycznej,  nie  jest  tutaj 
możliwa. 

background image

9

 2. Znaczenie

 2.1. Funkcje języka

Język naturalny może pełnić rozmaite funkcje komunikacyjne, m.in.:
1)

  

e k s p r e s y w n ą  (wyrażanie stanów wewnętrznych użytkownika języka),

2)

 

p e r s w a z y j n ą  (oddziaływanie na słuchacza),

3)

 

f a t y c z n ą  (utrzymywanie kontaktu między użytkownikami),

4)

 

o p i s o w ą  (informowanie).

Znaczenie i oznaczanie

Najważniejsza  z punktu  widzenia  logiki  jest 

funkcja  opisowa

,  umożliwia  bowiem 

przenoszenie informacji. Pełnienie tej funkcji zakłada, że znaki językowe posiadają 
z n a c z e n i e  i że odnoszą się w jakiś sposób do świata — że coś 

znaczą

 i 

oznaczają

Relacja  znaczenia

  zachodzi  między  wyrażeniami  a pewną  sferą  pozajęzykową  

— uniwersum znaczeń. 

Relacja oznaczania

 (odnoszenia, referencji) łączy wyrażenia 

ze światem. Obie relacje są badane na gruncie semantyki. 

Trzeba podkreślić, że istnieje wiele konkretnych teorii semantycznych, proponujących 
różne teorie znaczenia i oznaczania lub redukujących np. znaczenie do oznaczania. 
Różnice w definiowaniu znaczenia zależą przede wszystkim od tego, w jaki sposób 
pojmuje się uniwersum znaczeń — w szczególności, czy znaczenia pojmuje się jako byty 
umysłowe (subiektywne lub nie), czy jakiegoś rodzaju byty idealne, nieredukowalne 
do umysłu. Analizując relację oznaczania, uzależnieni jesteśmy z kolei od pewnych 
z a ł o ż e ń   o n t o l o g i c z n y c h ,  czyli  naszych  wyobrażeń  dotyczących  struktury 
świata. 

 2.2. Obraz świata

Używanie języka w celu przekazywania informacji o świecie zakłada, że ten świat 
nie jest chaosem, ale pewną s t r u k t u r ą . Zakłada też, że struktura języka w jakiś 
sposób  odwzorowuje  strukturę  świata.  Filozofia wytworzyła  wiele  interesujących 
teorii na ten temat, nas jednak interesuje taki obraz świata, który stanowi najbardziej 
naturalne odniesienie struktury gramatycznej języków indoeuropejskich. 

Na  fundamencie  takich  wyobrażeń  została  bowiem  zbudowana  tradycyjna  logika 
arystotelesowska,  a logika  nowoczesna  również  —  w pewien  sposób  —  na  nim 
bazuje. Obraz ten można określić jako zdroworozsądkowy, lub — bardziej uczenie 
— jako arystotelesowski. 

Zasadnicze  elementy  tej  teorii  to  przekonanie,  że  świat  składa  się  z mnogości 
p r z e d m i o t ó w  (rzeczy, indywiduów, substancji) posiadających (stale lub czasowo) 
rozmaite c e c h y  (własności). 

background image

10

Przedmiotem  jest  zarówno  Kowalski,  jak  i noszony  przez  niego  płaszcz,  ale 
przedmiotem jest też dowolna liczba naturalna, choć jej status istnienia jest z pewnością 
różny od sposobu istnienia płaszcza czy człowieka. Cechą Kowalskiego jest np. jego 
ciężar,  cechą  płaszcza  jego  kolor,  a cechą  liczby  np.  parzystość.  Jak  widać,  różne 
typy przedmiotów mogą mieć różne rodzaje cech. Ze względu na posiadane cechy 
przedmioty dzielą się na rozmaite k l a s y  (gatunki i rodzaje naturalne). 

Klasy  te  tworzą  naturalną  hierarchię,  w ramach  której  zasadne  jest  używanie 
określeń „gatunek” i „rodzaj” w sensie względnym, np. „ssak” będzie rodzajem dla 
gatunku „człowiek”, ale gatunkiem dla rodzaju „zwierzę”. Indywidualne przedmioty 
(ale  również  ich  klasy)  wchodzą  między  sobą  w różnorodne  r e l a c j e   (stosunki). 
Konfiguracje różnych przedmiotów, ich cech i zachodzących między nimi relacji to 
s t a n y   r z e c z y, a zmiany w tych konfiguracjach to p r o c e s y  (zdarzenia). 

Taki sposób widzenia otaczającego świata jest niezwykle rozpowszechniony w naszym 
kręgu  kulturowym  i stanowi  naturalne  podłoże  wielu  teorii  semantycznych  oraz 
wielu metod porządkowania wiedzy, np. d e fi n i o w a n i a  czy k l a s y fi k a c j i . 

 2.3. Semantyka Fregego

Wspomnieliśmy już, że istnieje wiele konkretnych teorii semantycznych. W dalszym 
ciągu, omawiając kolejno problematykę nazw i zdań, odwoływać się będziemy do 
teorii,  którą  zasadniczo  można  przypisać  Gottlobowi  Fregemu.  W ujęciu  Fregego 
każde  wyrażenie  językowe  posiada  swoją 

ekstensję

  (odniesienie)  i 

intensję

  (sens, 

znaczenie,  treść).  Zanim  scharakteryzujemy  specyficzne problemy semantyczne
takich kategorii, jak nazwy i zdania, omówimy krótko kilka ogólnych problemów 
dotyczących semantyki języków naturalnych.

 2.4. Wieloznaczność

Charakterystyczną cechą języków naturalnych, jeżeli chodzi o ich charakterystykę 
semantyczną, jest brak jednoznaczności przyporządkowania pomiędzy wyrażeniami 
a sferą znaczeń. 

Z jednej strony wyrażenia języka naturalnego są 

polisemiczne

, czyli jedno wyrażenie 

posiada wiele znaczeń (np. „głowa” jako część ciała i „głowa” jako osoba stojąca 
na czele — np. rodziny czy państwa). W języku naturalnym zachodzi też zjawisko 

homonimii

.  Różne  znaczenia  przysługują  wyrażeniom  o takim  samym  brzmieniu 

i identycznej  pisowni  (np.  „rola”  jako  grunt  uprawny  i jako  postać  utworu 
scenicznego).  Występuje  też  zjawisko 

homofonii

,  polegające  na  tym,  że  istnieją 

wyrażenia  o różnej  pisowni,  ale  identycznej  wymowie,  między  którymi  nie  ma 
żadnych związków znaczeniowych (np. „morze” i „może”). Z drugiej strony zachodzi 
zjawisko 

synonimii

 — te same znaczenia są reprezentowane przez różne wyrażenia 

(np. „auto” i „samochód”). 

Są to zjawiska powszechne w języku i niezależne od kategorii syntaktycznych wyrażeń, 
aczkolwiek najczęściej używa się nazw jako przykładów. Wyrażenia typu „zamek”, 
„laska”,  „osioł”  są  ewidentnymi  przykładami  wieloznaczności,  niewymagającymi 

background image

11

komentarza. Wiele wyrażeń może wydawać się na pozór jednoznacznych, ale bliższa 
analiza kontekstów użycia pokazuje, że tak nie jest. Porównajmy, tytułem przykładu, 
znaczenie wyrazu „gość” w zdaniach:

Gość w dom, Bóg w dom. 
Ten gość pod latarnią jest wyraźnie zawiany.

W pierwszym zdaniu wyraz „gość” został użyty w znaczeniu „osoba przybyła 
do kogoś w gościnę, w odwiedziny” i ma zdecydowanie dodatnie zabarwienie 
uczuciowe. W drugim zdaniu ten sam wyraz oznacza kogoś bliżej nieznanego, użyty 
jest ze zdecydowanie ujemnym zabarwieniem uczuciowym i wyraża lekceważenie.

 2.5. Supozycje

W pewnym specjalnym znaczeniu wieloznaczność przysługuje każdemu wyrażeniu 
językowemu. Chodzi tu o 

supozycję

, czyli funkcję, w jakiej użyto danego wyrażenia. 

Porównajmy znaczenie słowa „zając” w zdaniach:

Zając przebiegł mi drogę.
Zając jest popularnym gryzoniem.
Zając zaczyna się od Z.

W pierwszym wypadku „zając” użyty jest w odniesieniu do konkretnego egzemplarza, 
w drugim — w odniesieniu do całego gatunku, w trzecim — chodzi o samo słowo. 
W logice tradycyjnej mówi się — kolejno — o s u p o z y c j i   p r o s t e j , f o r m a l n e j 
i m a t e r i a l n e j . Rozróżnienie supozycji materialnej i formalnej dotyczy zasadniczo 
nazw  i ma  dziś  znaczenie  drugorzędne.  Nie  zawsze  też  łatwo  odróżnić,  w jakiej 
supozycji  dana  nazwa  jest  użyta,  np.  w zdaniu  „Zając  w potrawce  jest  bardzo 
smaczny” — w grę mogą wchodzić obie supozycje. 

 2.6. Metajęzyk

Wyróżnienie  supozycji  materialnej  ma  duże  znaczenie  i stosuje  się  do  wyrażeń 
dowolnych  kategorii.  Współcześnie  częściej  mówi  się  o 

metajęzykowym

  użyciu 

wyrażenia — kiedy wyraz staje się znakiem dla samego siebie, zamiast odnosić się 
do czegoś spoza języka. W piśmie użycia metajęzykowe zaznacza się zazwyczaj przez 
operowanie cudzysłowem, kursywą lub innymi środkami tego typu, jednak w mowie 
tego rodzaju rozróżnienie łatwo może przejść niezauważone. 

W potocznej  komunikacji  rzadko  prowadzi  to  do  problemów,  ale  tam,  gdzie 
chodzi o precyzyjne rozważania nad językiem (jak w logice czy w językoznawstwie) 
rozróżnianie języka i metajęzyka jest niezwykle istotne. Zaniedbania tego typu mogą 
bowiem prowadzić do powstawania rozmaitych 

paradoksów

 i 

antynomii

.

Antynomiami  nazywamy  rozumowania,  które  od  powszechnie  akceptowalnych 
przesłanek prowadzą do sprzeczności. Określenie „paradoks” jest używane szerzej 
na określenie dowolnego tekstu, który — nawet jeżeli nie jest sprzeczny w sensie 
logicznym — to wydaje się niemożliwy do zaakceptowania. Sprzeczność przejawia 
się w wystąpieniu zdań, które sobie wzajemnie zaprzeczają. Trudności tego rodzaju 
często mają swoje źródło właśnie w pomieszaniu języka z metajęzykiem.

background image

12

Jeden  z najsłynniejszych  przykładów,  o starożytnym  rodowodzie,  to  tzw.

 paradoks 

kłamcy

,  który  można  wyrazić  następująco.  Ktoś  twierdzi:  „Zdanie,  które  teraz 

wygłaszam, jest fałszywe”. Jeżeli to zdanie jest prawdziwe, to jest tak, jak to zdanie 
głosi — zatem jest ono fałszywe. Jeżeli jest fałszywe, to nie jest prawdą to, o czym 
się  w nim  mówi  —  zatem  jest  ono  prawdziwe.  W obu  wypadkach  popadamy 
w sprzeczność, a przyczyną problemu jest to, że zdanie to mówi coś o samym sobie.

 2.7. Znaczenie potencjalne i aktualne

Najczęściej odwoływaliśmy się do nazw w celu ilustracji różnych form wieloznaczności, 
jednak niektóre rodzaje wyrażeń stwarzają dodatkowe problemy. Przeanalizujemy 
— dla przykładu — specyficzną formę wieloznaczności związaną z czasownikami. 

W zdaniu  „Kowalski  pięknie  śpiewa”  nie  wiemy,  czy  chodzi  o to,  że  Kowalski 
generalnie ma taki dar, czy raczej o to, że w tym momencie udało mu się pięknie 
zaśpiewać. W pierwszym przypadku powiemy, że czasownik użyty jest w z n a c z e n i u 
p o t e n c j a l n y m , w drugim — że w a k t u a l n y m . Warto zauważyć, że np. język 
angielski nie stwarza problemów tego rodzaju, gdyż to, czy używamy czasownika 
w takim, czy w innym znaczeniu musi być już zdeterminowane przez odpowiednią 
formę gramatyczną. Nie oznacza to oczywiście, że język angielski jest „lepszy” od 
polskiego — jest po prostu pod tym względem inny.

 2.8. Błędy logiczne

Obu  zjawisk  (homonimii  i synonimii)  nie  należy  oceniać  w kategorii  wad  języka 
naturalnego.  Bywają  one  bardzo  przydatne  —  zwłaszcza  wtedy,  gdy  chodzi 
o użycia języka w funkcji ekspresywnej. Jednak tam, gdzie w grę wchodzi jasność 
i precyzja wypowiedzi, mogą być przyczyną nieporozumień, tradycyjnie określanych 
jako 

błędy  logiczne

.  Pojęcie  błędu  logicznego  nie  ma  jasno  określonego  zakresu. 

Błędy  ortograficzne raczej do tej kategorii nie należą,  ale  granica  między  błędem 
stylistycznym a logicznym jest płynna. 

background image

13

 3. Nazwy

 3.1. Funkcje nazw

Jedną z wyróżnionych przez nas samodzielnych kategorii syntaktycznych są nazwy. 
Jest  to  grupa  wyrażeń  niezwykle  zróżnicowana  —  zarówno  co  do  kształtu,  jak 
i pełnionych funkcji. Tak jak zdania odnoszą do stanów rzeczy, tak nazwy odnoszą 
się do szeroko rozumianych przedmiotów. Stosują się zarówno do rzeczy fizycznych,
jak  i idealnych,  ale  również  do  ich  klas,  do  cech  czy  relacji.  „Adam  Małysz”  jest 
nazwą pewnego indywiduum, „ssak” nazwą klasy indywiduów, „biały” nazwą cechy, 
natomiast „równość” nazwą relacji. 

Ogólnie — przedmiot, do którego dana nazwa się odnosi, nazywamy jej 

desygnatem

a zbiór  wszystkich  desygnatów  danej  nazwy  to  jej 

ekstensja

  (zakres,  denotacja). 

Intensją

 nazwy jest 

pojęcie logiczne

, które tradycyjnie rozumiane jest jako zbiór cech 

posiadanych  przez  desygnaty  danej  nazwy.  Używamy  przydawki  „logiczne”  dla 
odróżnienia od pojęcia w sensie psychologicznym, czyli pewnego wyobrażenia (idei) 
wiązanej z daną nazwą przez konkretnego użytkownika języka. Pojęcie logiczne jest 
tu rozumiane jako pewna t r e ś ć  obiektywna związana z daną nazwą, niezależna od 
stanu czyjejś świadomości językowej. 

 3.2. Pojęcie

Przy  omawianiu  pojęć  pojawia  się  szereg  problemów  związanych  z rozumieniem 
słów „treść” i „cecha”, a także z wyróżnianiem rozmaitych klas cech. Desygnat danej 
nazwy może mieć ogromną ilość cech, z których jedne są ważne (z pewnego punktu 
widzenia), a inne nie. Jan Kowalski może być np. rudy, ale ta cecha nie jest istotna ze 
względu na to, że jest desygnatem nazwy „człowiek”. Jest wielu ludzi (desygnatów 
tej  samej  nazwy),  którzy  tej  cechy  nie  posiadają,  zatem  cecha  ta  nie  należy  do 
pojęcia  człowieka.  Jest  —  z tego  punktu  widzenia  —  c e c h ą   a k c y d e n t a l n ą 
(przypadkową)  Jana  Kowalskiego.  Z drugiej  strony,  jeżeli  ten  sam  Kowalski  jest 
przez nas rozpatrywany jako desygnat nazwy „rudy mężczyzna”, to ta sama cecha 
jest tutaj istotna, gdyż należy do pojęcia rudego mężczyzny. 

Nawet wśród cech składających się na dane pojęcie można starać się wyróżnić te, 
które  przysługują  wszystkim  desygnatom  w sposób 

istotny 

(konstytutywny)  lub 

pochodny

  (konsekutywny).  Przykładowo,  wszystkie  kwadraty  mają  cztery  równe 

boki i wszystkie kąty proste, zatem te cechy możemy uznać za konstytutywne, ale 
np.  równość  przekątnych  można  już  uznać  za  cechę  konsekutywną.  Generalnie, 
zbiór cech, które przysługują wszystkim desygnatom danej nazwy i tylko im, to zbiór 
c e c h   s w o i s t y c h  albo charakterystyczny zbiór cech.

background image

14

 3.3. Nieostrość nazw

Powyższe rozważania w miarę dobrze ilustruje się przykładami nazw typu „trójkąt”, 
dlatego że zarówno intensja, jak i ekstensja takiej nazwy jest dobrze określona. Należy 
jednak  pamiętać,  że  w przypadku  większości  nazw  sytuacja  wygląda  odmiennie. 
Nazwy typu: „gruby”, „chudy”, „mądry”, „ładny” to 

nazwy nieostre

, dlatego że nie 

dysponujemy precyzyjnym kryterium, pozwalającym w każdym wypadku określić, 
czy jakiś obiekt jest, czy nie jest desygnatem danej nazwy. 

Nieostrość  zazwyczaj  idzie  w parze  z n i e j a s n o ś c i ą   z n a c z e n i a   (chwiejność 
znaczeniowa). Nazwa jest dla nas niejasna albo niewyraźna, gdy nie umiemy wskazać, 
jakie cechy składają się na jej pojęcie. Nazwy nieostre są zarazem niewyraźne, ale 
odwrotna zależność nie zachodzi. Dla wielu nazw nie mamy problemu z określeniem 
zakresu, ale ich pojęcie jest dla nas uchwytne tylko intuicyjnie. Staje się to oczywiste 
wtedy, gdy zmuszeni jesteśmy komuś wyjaśnić znaczenie danej nazwy. „Czym jest 
czas? Wiem, póki mnie nie zapytasz” — twierdził już św. Augustyn w Wyznaniach.

Takich zjawisk nie należy uważać zdecydowanie za wadę języka naturalnego. W wielu 
sytuacjach  operowanie  wyrażeniami  tego  typu  sprzyja  zwiększeniu  efektywności 
komunikacji bądź osiąganiu interesujących efektów estetycznych. Jednak tam, gdzie 
wskazane jest użycie języka precyzyjnego i jednoznacznego, takie wyrażenia mogą 
prowadzić do nieporozumień. Jednym ze środków zapobiegawczych jest umiejętność 
budowania definicji wyrażeń nazwowych.

 3.4. Klasyfikacje nazw

W logice tradycyjnej poświęcano dużo uwagi analizie problematyki nazw i wyróżniano 
sporo rodzajów wyrażeń nazwowych. Omówimy tu krótko najważniejsze:
1.

 

Ze względu na stopień złożoności, można wyróżnić 

nazwy proste

, jednowyrazowe, 

nazwy złożone

, w których występuje co najmniej jeden funktor nazwotwórczy, np. 

„wuj Mariana”, „kobieta w chustce na głowie”, „2 + 3”.

2.

 

Nazwy  można  dzielić  na 

indywidualne

  i 

generalne

  —  w zależności  od  tego,  czy 

podstawa  oznaczania  jest  arbitralna  (umowna),  czy  nie.  Nazwy  generalne,  jak 
„człowiek” czy „góra”, są przypisywane swoim desygnatom ze względu na posiadane 
przez nie cechy. Natomiast i m i o n a  w ł a s n e , będące typowym przykładem nazw 
indywidualnych, przysługują swoim desygnatom na mocy umowy.

3.

 

Ze względu na ilość desygnatów, można rozróżnić 

nazwy ogólne

 (więcej niż jeden 

desygnat), 

jednostkowe

 (dokładnie jeden) i 

puste

 (brak desygnatu, ale nie ekstensji 

—  jest  nią  zbiór  pusty!).  Przykładowo:  „człowiek”,  „Jan  Kowalski”,  „dziecko 
bezdzietnej matki”. 

Nie są to jedyne podziały wyrażeń nazwowych, które omawia się w literaturze, ale 
dla naszych celów powyższe omówienie jest wystarczające.

Chociaż podane wyżej kryteria odróżniania typów nazw wydają się dość czytelne, 
to jednak kwestia, czy jakąś nazwę uznamy za przedstawiciela danej klasy może być 
— i często jest — sporne. Przeanalizujemy bliżej kilka przykładów.

background image

15

 3.5. Nazwy indywidualne

Nie należy utożsamiać nazw indywidualnych z nazwami jednostkowymi. Zarówno 
„Mount Everest”, jak i „najwyższa góra świata” są nazwami jednostkowymi, ale tylko 
pierwsza z nich jest nazwą indywidualną. Druga jest przykładem tzw. d e s k r y p c j i 
o k r e ś l o n e j ,  czyli  nazwy  opisowej  o jednym  desygnacie,  i jest  ewidentnym 
przykładem nazwy generalnej. 

W użyciu jest również syntaktyczne kryterium rozróżnienia nazw indywidualnych 
i generalnych:  pierwsze  występują  tylko  w podmiocie  z d a ń   p o d m i o t o w o 
o r z e c z n i k o w y c h ,  drugie  mogą  występować  zarówno  w podmiocie,  jak 
i w orzeczniku. 

Mamy tutaj na myśli zdania typu „Kowalski jest człowiekiem”, czyli takie, w których 
orzeka się jakąś cechę o pewnym indywiduum. Funktor „jest” występuje w takich 
zdaniach w znaczeniu: „jest elementem zbioru”, dlatego należy odróżnić je od z d a ń 
t o ż s a m o ś c i o w y c h , które pozornie mogą przybierać taką samą formę (np. „Wenus 
jest gwiazdą poranną”), jednak funktor „jest” oznacza w nich relację identyczności. 

 3.6. Nazwy puste

Podany  przez  nas  przykład  nazwy  pustej  (dziecko  bezdzietnej  matki)  nie  budzi 
wątpliwości, gdyż jest również przykładem nazwy wewnętrznie sprzecznej (tradycyjne 
określenie contradictio in adiecto), ale to, czy nazwa „krasnoludek” jest pusta, czy 
nie — może już budzić wątpliwości. 

Tak naprawdę wiele sporów natury filozoficznej można zinterpretować jako spory 
o to, czy pewna nazwa jest pusta, czy nie, a jeżeli nie jest pusta, to czy ogólna, czy 
jednostkowa? Przykładem może być spór o istnienie Boga, a wśród wierzących spór 
między mono- a politeistami. 

Nazwy puste można również dzielić na nazwy o i n t e n c j i   j e d n o s t k o w e j  (np. 
„smok  wawelski”)  i o g ó l n e j   (np.  „centaur”),  zależnie  od  domniemanej  liczby 
nieistniejących desygnatów. Należy pamiętać, że pustość czy niepustość nazwy nie 
zależy od obecnego stanu rzeczy. Nazwa „brontozaur” jest niepustą nazwą ogólną, 
choć jej desygnaty nie żyją od milionów lat. 

 3.7. Nazwy jednostkowe

Użycie  wyrażenia  „Jan  Kowalski”  jako  przykładu  nazwy  jednostkowej  również 
może budzić pewne wątpliwości — z pewnością jest w Polsce wielu różnych Janów 
Kowalskich. Nam jednak chodzi o to, że każde konkretne i standardowe użycie tego 
wyrażenia odnosi do konkretnego desygnatu, zatem jest ona nazwą jednostkową ze 
względu na pełnioną w komunikacji funkcję.

background image

16

 3.8. Relacje między zakresami nazw

Zastanówmy  się,  jakie  relacje  mogą  zachodzić  pomiędzy  zakresami  dowolnych 
dwóch  nazw.  W przypadku  nazw  pustych  i jednostkowych  jest  to  zagadnienie 
trywialne.  Dwie  różne  nazwy  puste  mają  zawsze  ten  sam  zakres  —  zbiór  pusty  
— i z tego punktu widzenia nie ma między nimi różnicy, choć mogą diametralnie 
różnić się co do swego sensu (intensji). Dwie różne nazwy jednostkowe mogą mieć 
ten sam zakres („zwycięzca spod Grunwaldu” a „Władysław Jagiełło”) lub różny („Jan 
Paweł II” a „Leszek Miller”) i żadne inne relacje nie wchodzą w grę. W przypadku 
nazw  ogólnych  można  wyróżnić  pięć  rodzajów  relacji  zachodzących  między  ich 
zakresami. Ekstensje dwóch nazw mogą:
—  być 

równoważne

 (tożsame), gdy jest to ten sam zbiór, np. „kobieta” i „niewiasta”,

—  być  w relacji 

podrzędności

  (ostrego  zawierania  się),  gdy  każdy  desygnat  jednej 

nazwy  jest  desygnatem  drugiej,  ale  nie  odwrotnie  (ta  druga  nazwa  jest  wtedy 
w relacji 

nadrzędności

 względem pierwszej), np. „ssak”, „kręgowiec”,

  wykluczać się

 (być rozłączne), gdy nie mają wspólnych desygnatów, np. „piernik” 

i „wiatrak”,

  krzyżować się

, gdy mają jakieś desygnaty wspólne i każda z nich ma desygnaty, 

które nie należą do zakresu drugiej, np. „ssak”, „drapieżnik”.

Pożytecznym ćwiczeniem rozwijającym umiejętność analizy logicznej (i wyobraźnię 
przestrzenną) jest rysowanie 

diagramów Eulera

 ilustrujących relacje między zakresami 

nazw.  Na  diagramach  tego  typu  zaznacza  się  zakresy  nazw  za  pomocą  okręgów. 
Oczywiście, muszą to być nazwy ostre, a w przypadku wieloznaczności wybieramy 
zawsze jedno znaczenie. Zbiory desygnatów danej nazwy dalej będziemy oznaczać 
dużymi literami z początku alfabetu. Zilustrujemy tę technikę na kilku przykładach.

Niech  A reprezentuje  zakres  nazwy  „kręgowiec”,  B  —  „krokodyl”,  C  —  „ssak”,  
D — „drapieżnik”. Diagram wygląda następująco:

D

B

C

A

A otacza  na  diagramie  pozostałe  okręgi,  gdyż  jest  nadrzędne  dla  pozostałych 
zakresów. Podobnie jak D względem B. Natomiast C krzyżuje się z D, gdyż nie każdy 
ssak to drapieżnik i odwrotnie. B i C są rozłączne.

A — „część głowy”, B — „głowa”, C — „szczęka”, D — „ząb”, E — „siekacz”

 

Rysunek 1

Rysunek 2

background image

17

Powyższy  przykład  pokazuje,  że  przy  rozważaniu  relacji  zachodzących  między 
zakresami  nazw  ważne  jest,  aby  nie  mylić  np.  relacji  podrzędności  z r e l a c j ą 
b y c i a   c z ę ś c i ą .  Przykładowo,  między  zakresami  nazw  „głowa”  i „szczęka”  (B 
i C)  zachodzi  relacja  wykluczania,  gdyż  żadna  konkretna  szczęka  nie  jest  głową 
i odwrotnie. Podobnie wygląda sytuacja dla C i D, gdyż żaden ząb nie jest szczęką 
i odwrotnie (chociaż ząb może być częścią szczęki). Analogicznie jest z siekaczami, 
chociaż każdy z nich jest zębem, co wyjaśnia relację między E i D. Wreszcie wszystkie 
desygnaty nazw: „szczęka”, „ząb” i „siekacz” są częściami głowy — stąd nadrzędność 
A względem C, D i E — ale żadna głowa nie jest częścią głowy, zatem A i B też się 
wykluczają.

A — „mąż”, B — „żona”, C — „rodzina”, D — „małżeństwo”

Te Czytelniczki, które poczuły się zaniepokojone powyższym diagramem, ponieważ 
uważają, że miejsce męża jest w małżeństwie, śpieszymy uspokoić, że nie narusza 
on  tak  ważnej  zasady!  Wystarczy  chwila  refleksji nad charakterem desygnatów 
podanych wyżej nazw. Zarówno elementy A, jak i B to pojedyncze osoby, a ponieważ 
reprezentują  odmienne  płci,  to  rozłączność  jest  tutaj  jak  najbardziej  na  miejscu. 
Natomiast  dowolny  desygnat  nazwy  „małżeństwo”  lub  „rodzina”  to  przecież  co 
najmniej  para  osób!  Żaden  mąż  czy  żona  w pojedynkę  nie  są  małżeństwem  ani 
rodziną  —  są  ich  częściami  w sensie  prawnym  czy  społecznym.  Ponieważ  każde 
małżeństwo jest rodziną, więc D jest podrzędne w stosunku do C.

Rysunek 3

background image

18

 4. Zdania

 4.1. Znaczenie zdania

Poświęcimy teraz nieco uwagi zdaniom. Przypomnijmy, że ograniczamy się tutaj do 
analizy  zdań  oznajmujących. 

Intensją

  takich  zdań  jest  tzw.  s ą d   l o g i c z n y,  czyli 

informacja  przekazywana  przez  to  zdanie  o jakimś  stanie  rzeczy.  Przykładowo 
informacja,  że  pewien  przedmiot  posiada  daną  cechę  (jak  w zdaniu  „Kowalski 
jest  wysoki”)  lub  że  między  nim  a innym  przedmiotem  zachodzi  pewna  relacja  
(np. „Kowalski czyta gazetę”). 

Określenie „sąd” bywa też często używane w sensie psychologicznym — jako nazwa 
czyichś przekonań, żywionych w umyśle w związku z jakimś zdaniem. My jednak 
mamy  tu  na  myśli  pewien  byt  pozaumysłowy  —  stąd  określenie  „sąd  logiczny”. 
Różne  zdania  sformułowane  z użyciem  odmiennych  form  gramatycznych  lub 
w innych  językach  mogą  wyrażać  ten  sam  sąd,  np.  „Adam  kocha  Kasię”,  „Kasia 
jest  kochana  przez  Adama”,  „Adam  loves  Kathy”.  Ponieważ  operowanie  stanami 
rzeczy  stwarza  pewne  trudności  w semantyce,  więc  za 

ekstensję

  zdania  uznamy 

jego w a r t o ś ć   l o g i c z n ą , czyli prawdziwość bądź fałszywość. W dalszym ciągu 
skupimy się głównie na problematyce tak rozumianej ekstensji zdań.

 4.2. Prawda i fałsz

Problematyka  filozoficzna, dotycząca  prawdy  i fałszu  jest  bardzo  obszerna  i nie 
będziemy jej tu dokładnie referować. Najstarsza definicja prawdy (tzw.

klasyczna

 albo 

korespondencyjna

)  pochodzi  od  Arystotelesa  i głosi,  że  p r a w d z i w o ś ć   z d a n i a 

p o l e g a   n a   j e g o   z g o d n o ś c i   z   r z e c z y w i s t o ś c i ą . 

Charakterystyka  taka  może  budzić  wiele  wątpliwości,  gdyż  nie  jest  jasne  ani  to, 
czym jest rzeczywistość, ani na czym ma polegać ta postulowana zgodność. Później 
wprowadzimy bardziej techniczny sposób rozumienia prawdziwości zdań (w językach 
sztucznych),  na  razie  ograniczymy  się  do  spostrzeżenia,  że  chociaż  możemy  nie 
wiedzieć, na czym polega istota prawdziwości, to — przynajmniej czasami — jesteśmy 
w stanie odróżnić od siebie zdania prawdziwe i fałszywe. 

 4.3. Zasada dwuwartościowości

Intuicyjne rozumienie prawdziwości i fałszywości w zupełności wystarczy, ponieważ 
logicy  traktują  prawdę  i fałsz  raczej  utylitarnie,  jako 

wartości  logiczne  zdań

W logice klasycznej przyjmuje się ponadto, jako podstawowe założenie, tzw. 

zasadę 

dwuwartościowości

, która głosi, że każde zdanie jest prawdziwe lub fałszywe. 

background image

19

Zasada ta wydaje się cokolwiek odbiegać od potocznych intuicji — często zdania 
wydają się nie mieć żadnej wartości logicznej, tzn. nie być ani prawdziwe, ani fałszywe. 
Wątpliwości tego rodzaju miał już Arystoteles — ojciec logiki klasycznej — kiedy 
rozważał  zdania  dotyczące  przyszłości.  Logik  klasyczny  będzie  się  upierał,  że  bez 
względu na naszą wiedzę dane zdanie jednak jest prawdziwe bądź fałszywe — my po 
prostu jego wartości logicznej nie znamy! Można jednak potraktować takie względy 
epistemiczne (poznawcze) poważnie i przyjąć, że w analizie rozumowań ważniejszy 
niż jakiś absolutny punkt widzenia jest nasz aktualny stan wiedzy. Takie podejście 
było głównym motywem stworzenia przez Jana Łukasiewicza 

logiki trójwartościowej

a potem jej uogólnienia do postaci 

logik wielowartościowych

.

 4.4. Zasada niesprzeczności

Innym  ważnym  założeniem  logiki  klasycznej  jest  tzw. 

zasada  niesprzeczności

która głosi, że żadne zdanie stwierdzające jakiś stan rzeczy nie może być zarazem 
prawdziwe i fałszywe. Innymi słowy, nie jest możliwe, aby jakiś stan rzeczy zachodził 
i nie zachodził zarazem. Razem z zasadą dwuwartościowości sprowadza się to do 
wymogu, żeby każde zdanie posiadało dokładnie jedną z dwóch wartości logicznych 
— prawdę albo fałsz.

Jak się wydaje, tutaj też mamy pewien problem. Wiele zdań zmienia swą wartość 
logiczną — zdanie „Dzisiaj pada śnieg” jednego dnia jest prawdziwe, a drugiego nie. 
To jednak problem pozorny. Zasada niesprzeczności stwierdza tylko, że dane zdanie 
nie może być r ó w n o c z e ś n i e  prawdziwe i fałszywe. 

Oczywiście znów należy rozumieć to w sensie absolutnym — jasne jest, że to samo 
zdanie może mieć przypisywane różne wartości logiczne w tym samym czasie przez 
różnych ludzi — na tym polegają spory. Jednak zdanie, które jedni oceniają jako 
prawdziwe,  zaś  drudzy  jako  fałszywe,  ma  tylko  jedną  z tych  wartości  logicznych. 
Ludzie,  którzy  tego  nie  rozumieją,  mają  skłonność  do  mówienia  o relatywności 
(względności) prawdy.  

 4.5. Okazjonalność

W przytoczonym wyżej przykładzie przyczyną tej zmienności wartości logicznej jest 
okolicznik  czasu  „dzisiaj”,  który  jest 

wyrażeniem okazjonalnym

,  czyli  zmieniającym 

znaczenie w zależności od kontekstu wypowiedzi. Typowe wyrażenia okazjonalne to 
o k o l i c z n i k i   c z a s u  (np. „jutro”), m i e j s c a  (np. „za rogiem”), a także z a i m k i 
(np. „on”, „ten”, „tam”). Niezbędnym kontekstem do określenia wartości logicznej 
takiego zdania mogą być okoliczności zewnętrzne towarzyszące wypowiedzi bądź 
inne  zdania  występujące  w tym  samym  tekście.  Używanie  wyrażeń  okazjonalnych 
jest  powszechnym  zabiegiem,  służącym  skracaniu  komunikacji.  Trzeba  jednak 
pamiętać,  że  takie  zdania  wyrwane  z kontekstu  mogą  prowadzić  do  poważnych 
nieporozumień. 

Jeżeli  odróżnimy  od  siebie  z d a n i a   o z n a j m u j ą c e   (kryterium  gramatyczne) 
i z d a n i a   w   s e n s i e   l o g i c z n y m  (kryterium semantyczne — wyrażenia, których 
ekstensją jest wartość logiczna), to wyrażenia zawierające np. zaimki należy uznać 

background image

20

za tzw. f u n k c j e   z d a n i o w e , czyli rodzaj schematów, które dopiero mogą stać się 
zdaniami w sensie logicznym. 

Przykładem  takiego  quasi-zdania  jest  wyrażenie  złożone  „Kowalski  jest  od  niego 
wyższy”. Ma ono określoną wartość logiczną w kontekście pewnego tekstu, gdzie 
inne  zdania  precyzują  odniesienie  wyrażenia  „niego”.  Po  wyrwaniu  z kontekstu 
można  zamienić  je  w zdanie  bądź  przez  s p e c j a l i z a c j ę ,  czyli  podstawienie 
nazwy własnej („Kowalski jest od Nowaka wyższy”), bądź przez k w a n t y fi k a c j ę 
(„Kowalski jest wyższy od każdego członka swej rodziny”). 

 4.6. Zdania analityczne i syntetyczne

Niezależnie  od  tego,  że  z ustaleniem  wartości  logicznej  zdań  mogą  pojawiać  się 
rozliczne kłopoty, warto zwrócić uwagę na fakt, że prawda (lub fałsz) wydają się 
przysługiwać zdaniom w różny sposób. Porównajmy zdania:

a) Kwadrat ma cztery boki.
b) Polska jest krajem demokratycznym.

Oba wyrażenia są bez wątpienia zdaniami prawdziwymi. Jednak zdanie a) nie tylko 
jest, ale m u s i  być prawdziwe, natomiast prawdziwość b) jest czymś przypadkowym, 
gdyż łatwo można sobie wyobrazić sytuację, że w Polsce panuje inny ustrój. 

Zdania,  których  wartość  logiczna  zależy  tylko  od  ich  struktury  i znaczenia 
występujących w nich wyrażeń, to 

zdania analityczne

. Zdania, których wartość logiczna 

zależy również od okoliczności zewnętrznych, to 

zdania syntetyczne

. W szczególności 

każde  zdanie  analitycznie  fałszywe  to  zdanie  wewnętrznie  sprzeczne,  zwane  też 
zdaniem 

kontradyktorycznym

, np. „Jurek jest żonatym kawalerem”.

W wielu  pracach  można  znaleźć  nieco  inne  określenia  zdań  analitycznych 
i syntetycznych, a nawet spotkać się z kwestionowaniem zasadności takiego podziału, 
jednak wydaje się on ważny. W szczególności, w systemach logicznych, które pojawią 
się w kolejnych częściach tego kursu nabierze on bardziej technicznego sensu. 

 4.7. Funktory zdaniotwórcze

Omawiając zdania, należy poświęcić trochę uwagi kwestii budowania zdań złożonych, 
czyli  różnym  rodzajom  f u n k t o r ó w   z d a n i o t w ó r c z y c h   o d   a r g u m e n t ó w 
z d a n i o w y c h .  Te  funktory,  których  argumentami  są  jedynie  zdania,  określa  się 
w logice  jako  s p ó j n i k i .  Jest  to  użycie  słowa  „spójnik”  szersze  niż  w gramatyce 
tradycyjnej, gdyż np. wyrażenia takie, jak: „nieprawda, że...”, „z konieczności...”, 
„jest możliwe, że...”, są w logice traktowane jako spójniki (funktory kategorii z/z). 

W języku  naturalnym  występuje  imponująca  mnogość  spójników,  jednak  tylko 
niektóre  z nich  pozwalają  na  stosunkowo  prostą  analizę  swojego  znaczenia. 
Podzielmy  spójniki  na 

ekstensjonalne

  i 

intensjonalne

.  Pierwsze  są  tego  rodzaju, 

że  ekstensja  zdania,  którego  są  głównym  funktorem,  zależy  tylko  i wyłącznie  od 
ekstensji argumentów. W przypadku drugich zależy także od ich intensji.

background image

21

 4.8. Funktory ekstensjonalne

Zastanówmy  się  nad  znaczeniem  funktora  „nieprawda,  że”.  Jeżeli  dołączymy  to 
wyrażenie do zdania prawdziwego (zanegujemy to zdanie), to w efekcie otrzymamy 
zdanie fałszywe, np. „Nieprawda, że woda jest mokra”. Odwrotnie, jeżeli dokonamy 
zaprzeczenia zdania fałszywego, to w efekcie otrzymamy zdanie prawdziwe. Efekt 
nigdy  nie  zależy  od  treści  zaprzeczanego  zdania,  tylko  zawsze  od  jego  wartości, 
zatem „nieprawda, że” jest spójnikiem ekstensjonalnym. 

Do spójników, które przynajmniej w jednym ze swoich znaczeń są ekstensjonalne, 
zaliczyć można np. wyrażenia: „i”, „lub”, „albo”, „jeżeli..., to”, „wtedy i tylko wtedy”, 
„ani..., ani” i parę innych. Przykładowo, zdanie złożone: „Jurek jest studentem i nie 
zaliczył sesji” można uznać za prawdziwe tylko wtedy, gdy za prawdziwe uznamy 
oba zdania składowe, tj. „Jurek jest studentem” i „Jurek nie zaliczył sesji”. 

 4.9. Funktory intensjonalne

Zastanówmy się dla odmiany nad znaczeniem funktora „z konieczności”. Na pewno 
— jeżeli dołączymy to wyrażenie do zdania fałszywego — to otrzymamy również 
zdanie fałszywe, ale jeżeli jego argumentem stanie się zdanie prawdziwe, to sytuacja 
może wyglądać rozmaicie. Zdanie „Z konieczności 2 + 2 = 4” jest prawdziwe, ale 
zdanie  „Z  konieczności  Polska  jest  krajem  demokratycznym”  wydaje  się  fałszywe 
— bez względu na to, w jaki sposób rozumiemy konieczność. 

Dokładniejsza analiza pokazuje, że funktor „z konieczności” dołączony do zdania 
prawdziwego  daje  zawsze  zdanie  prawdziwe  tylko  wtedy,  gdy  jego  argument  jest 
zdaniem  analitycznie  prawdziwym.  W przypadku  zdań  syntetycznie  prawdziwych 
wynik może być różny.

Powyższe przykłady pokazują, że zwroty modalne, takie jak „z konieczności” czy 
„jest możliwe, że” są funktorami intensjonalnymi. Są to wyrażenia niezwykle ważne. 
Do funktorów modalnych można też zaliczyć wyrażenia takie, jak: „...wierzy, że...”, 
„jest  zabronione...”,  „...jest  zobowiązany  do...”  i wiele  innych.  Dlatego  logika 
zajmuje się również analizą takich funktorów (l o g i k i  m o d a l n e , e p i s t e m i c z n e , 
d e o n t y c z n e ),  ale  jest  to  zadanie  bardziej  skomplikowane.  Logika  klasyczna 
ogranicza się do użycia funktorów ekstensjonalnych. 

background image

22

 5. Relacje logiczne

Rozumowania  nie  są  jedynym  rodzajem  tekstów,  a wynikanie  nie  jest  jedynym 
ważnym pojęciem analizowanym na gruncie logiki. Poniżej scharakteryzujemy kilka 
ważnych relacji logicznych zachodzących pomiędzy zdaniami. Warto porównać je 
z omawianymi w temacie 3 relacjami zachodzącymi pomiędzy zakresami nazw. 

 5.1. Równoważność

Używaliśmy  już  kilka  razy  skrótu  „wtw”  dla  zwrotu  „wtedy  i tylko  wtedy,  gdy” 
dla  zaznaczenia,  że  między  dwoma  zdaniami  zachodzi 

relacja  równoważności

.  Jest 

to  relacja  logiczna  mocniejsza  od  wynikania,  którą  scharakteryzować  możemy 
następująco: 

Dwa  zdania  są  sobie  równoważne  wtw,  m u s z ą   mieć  tę  samą  wartość  logiczną 
(muszą być albo oba prawdziwe, albo oba fałszywe).

Równoważność  jest  mocniejsza  od  wynikania  w tym  sensie,  że  zachodzi  między 
dwoma  zdaniami  wtedy,  gdy  pierwsze  wynika  z drugiego,  a drugie  z pierwszego. 
Jest po prostu obustronnym wynikaniem dwóch zdań. W sposób negatywny, chociaż 
równoważny, równoważność można scharakteryzować następująco:

Dwa zdania są sobie równoważne wtw, jest n i e m o ż l i w e , żeby miały różną wartość 
logiczną (jedno z nich nie może być prawdziwe, a drugie fałszywe).

 5.2. Sprzeczność

Logika  pomaga  badać  dowolne  teksty  pod  kątem  ich  spójności.  Najgorszym 
objawem chaosu myślowego jest sytuacja, kiedy ktoś sam sobie przeczy i nawet tego 
nie zauważa. Dlatego dla logiki, jako dyscypliny dbającej o porządek i konsekwencję 
myślenia, niemniej ważna jest analiza s p r z e c z n o ś c i /n i e s p r z e c z n o ś c i  ludzkich 
przekonań. Powiemy, że:

Zbiór  zdań  jest  sprzeczny  wtw,  jest  n i e m o ż l i w e ,  aby  wszystkie  zdania  w tym 
zbiorze były prawdziwe.

W powyższym  określeniu,  podobnie  jak  przy  charakteryzacji  wynikania  czy 
równoważności, znów nacisk kładziemy na modalny zwrot „niemożliwe”. Nie należy 
sprzeczności  w powyższym  sensie  mylić  z innymi  przejawami  niekonsekwencji. 
Człowiek,  który  twierdzi,  że  kłamstwo  jest  niemoralne,  a sam  okłamuje  swoich 
bliźnich,  jest  z pewnością  niekonsekwentny,  ale  w sensie  interesującym  raczej 
etyka  niż  logika.  Ponieważ  sprzeczność  łatwo  jest  pomylić  z innymi  fenomenami, 
takimi jak dwulicowość, niesprawiedliwość czy nielojalność, więc rozważymy kilka 
przykładów. Wyobraźmy sobie ludzi wypowiadających poniższe zdania.

background image

23

1.  Byłoby  niestosowne  poddawać  cenzurze  programy  TV,  w których  pokazuje  się 

przemoc, gdyż to, co widać na ekranie, nie ma wpływu na ludzkie zachowania. 
Natomiast dobrą ideą jest pokazywanie większej ilości programów, które ukazują 
nasze osiągnięcia gospodarcze, gdyż to mogłoby osłabić argumentację, a nawet 
zmienić poglądy malkontentów.

2.  W ciągu  ostatnich  pięciu  lat  miałem  trzy  duże  i kilka  mniejszych  wypadków 

samochodowych. W dwóch przypadkach sąd orzekł moją odpowiedzialność, ale 
naprawdę jestem bardzo dobrym kierowcą, tylko nie mam szczęścia.

3.  Powierzchnia  Ziemi  jest  płaska  (wyjąwszy  góry,  morza  i inne  względnie  małe 

wypukłości  i wgłębienia).  Kiedy  ludzie  myślą,  że  opłynęli  Ziemię  dookoła,  to 
tak  naprawdę  tylko  przemieścili  się  z jednego  miejsca  do  drugiego,  które  jest 
identyczne, jak to z którego wystartowali, ale oddalone od tamtego o tysiące mil 
(Hodges, 1991).

Czy  każdy  z powyższych  tekstów  jest  sprzeczny?  Pierwszy  jest  sprzeczny  bez 
wątpienia. Nie można równocześnie utrzymywać, że to, co oglądamy w telewizji, nie 
ma wpływu i zarazem może mieć wpływ na nasze zachowanie. Autor wypowiedzi 1. 
mógłby starać się ją poprawić, na przykład zaznaczając, że według niego pokazywanie 
zjawisk negatywnych nie ma wpływu na ludzi, a pokazywanie zjawisk pozytywnych 
ma. Poglądy takie nie byłyby już sprzeczne (choć wydają się dziwaczne). 

Tekst 2. nie jest sprzeczny, choć wydaje się głupi i nierozsądny. Jednak jest możliwe, 
że autor istotnie jest dobrym kierowcą, tylko ma niezwykłego pecha. W końcu — jak 
wiadomo — nawet sądy często się mylą. 

Tekst 3. jest po prostu fałszywy (w świetle powszechnie uznawanych poglądów), ale 
pogląd w nim reprezentowany nie jest niemożliwy w sensie logicznym. Co więcej, 
należy podkreślić, że jego autor usilnie stara się o konsekwencję swojego wywodu, 
np. tłumaczy, na czym polega zjawisko opłynięcia świata dookoła. Zatem, chociaż 
reprezentowane  stanowisko  samo  w sobie  nie  jest  sprzeczne,  to  jest  sprzeczne 
z naszymi poglądami. 

 5.3. Sprzeczność jawna i utajona

W krótkich  i prostych  tekstach  sprzeczność  jest  zazwyczaj  dosyć  łatwa  do 
wykrycia,  a to,  że  mamy  skłonność  uznać  za  sprzeczność  mniej  niebezpieczne 
fenomeny, jak zwykły fałsz lub niskie prawdopodobieństwo, nie wydaje się groźne. 
Bardziej  niebezpieczne  jest  to,  że  możemy  sprzeczność  przeoczyć  w sytuacji, 
kiedy  ona  faktycznie  występuje.  Jest  tak  zwłaszcza  w przypadku  długich  tekstów 
o skomplikowanej strukturze. 

Ważność  systemów  formalnych  polega  m.in.  na  tym,  że  pozwalają  nam  na 
wykazywanie sprzeczności nawet w dużych zbiorach złożonych ze skomplikowanych 
zdań. Odpowiednie reguły pozwalają nam bowiem wyprowadzić z takich zbiorów 
j a w n ą   s p r z e c z n o ś ć  albo znaleźć dla nich interpretację, co jest równoznaczne 
z wykazaniem ich niesprzeczności.

Co w takim razie należy uznać za jawną sprzeczność? Zasadniczo tylko w jednym 
przypadku nie możemy mieć wątpliwości. Sprzeczność jest ewidentna, kiedy mamy 
dwa zdania, z których jedno jest po prostu zaprzeczeniem drugiego. 

background image

24

 5.4. Sprzeczność mocna

W takim przypadku zachodzi między dwoma zdaniami mocniejsza relacja logiczna, 
gdyż  nie  tylko  nie  mogą  być  razem  prawdziwe,  ale  również  nie  mogą  być  razem 
fałszywe.  Krótko  mówiąc,  nie  mogą  mieć  równocześnie  tej  samej  wartości 
logicznej. 

Warto  zauważyć,  że  w tradycyjnej  terminologii  logicznej,  nadal  często  używanej, 
właśnie ta mocna relacja określana jest jako sprzeczność, podczas gdy w przypadku 
dwóch  zdań,  które  tylko  nie  mogą  być  razem  prawdziwe  (choć  mogą  być  oba 
fałszywe), mówi się, że wzajemnie się 

wykluczają

 lub że są zdaniami przeciwnymi. 

Przykładem  może  być  para  zdań:  „Każdy  Polak  to  pijak”  i „Żaden  Polak  nie  jest 
pijakiem”. Nie mogą być one oba prawdziwe, chociaż mogą być (i są) oba fałszywe. 
Są zatem sprzeczne w sensie definicji podanej na początku tematu, chociaż nie są 
sprzeczne w sensie mocnym. 

 5.5. Dopełnianie

Dwa zdania, które dla odmiany nie mogą być razem fałszywe (choć mogą być oba 
prawdziwe)  to  zdania,  które  się 

dopełniają

  (są  zdaniami  podprzeciwnymi).  Jako 

przykład niech posłuży para zdań: „Niektórzy Polacy to pijacy” i „Niektórzy Polacy 
nie są pijakami”. 

Łatwo  zauważyć,  że  dwa  zdania  są  sprzeczne  w sensie  mocnym  wtw,  zarazem 
dopełniają  się  i wykluczają.  W dalszych  rozważaniach  terminu  „sprzeczność” 
będziemy używać zasadniczo zgodnie z definicją podaną na początku tego tematu. 
Taka charakterystyka sprzeczności ma pewną przewagę nad pojęciem sprzeczności 
mocnej,  gdyż  stosuje  się  nie  tylko  do  par  zdań,  ale  do  ich  zbiorów  o dowolnej 
wielkości, nawet nieskończonych. 

 5.6. Analityczność a relacje logiczne

Odwołanie się do pojęcia zdania analitycznego pozwala w odmienny, ale równoważny 
sposób  scharakteryzować  relacje  logiczne  zachodzące  między  zdaniami.  Dla 
dowolnych zdań Z

1

 i Z

2

 powiemy, że:

a)

 

Z

2

 w y n i k a  z Z

1

 wtw, „Jeżeli Z

1

, to Z

2

” jest zdaniem analitycznie prawdziwym,

b)

 

Z

1

  i Z

2

  są  r ó w n o w a ż n e   wtw,  „Z

1

  wtw,  Z

2

”  jest  zdaniem  analitycznie 

prawdziwym,

c)

 

Z

1

 i Z

2

 w y k l u c z a j ą   s i ę  wtw, „Z

1

 i Z

2

” jest zdaniem kontradyktorycznym,

d)

 

Z

1

  i Z

2

  d o p e ł n i a j ą   s i ę   wtw,  „Z

1

  lub  Z

2

”  jest  zdaniem  analitycznie 

prawdziwym,

e)

 

Z

1

 i Z

2

 są s p r z e c z n e  wtw, „Z

1

 wtw, Z

2

” jest zdaniem kontradyktorycznym.

W punkcie e) mówimy oczywiście o sprzeczności mocnej, natomiast wykluczanie to 
szczególny przypadek (dwa zdania) zwykłej sprzeczności. Przypadki a) i c) (a także 
d)) możemy uogólnić na dowolne skończone zbiory zdań, w zgodzie z przyjętymi 
przez nas wcześniej definicjami wynikania i sprzeczności. 

background image

25

Otrzymamy wtedy następujące charakterystyki:
a)

 

Z wynika ze zbioru zdań {Z

1

, ..., Z

n

} wtw, „Jeżeli Z

1

 i .... i Z

n

, to Z” jest zdaniem 

analitycznie prawdziwym,

b)

 

zbiór  {Z

1

,  ...,  Z

n

}  jest  sprzeczny  wtw,  „Z

1

  i ....  i Z

n

”  jest  zdaniem 

kontradyktorycznym.

 5.7. Języki naturalne a języki sztuczne

Dotychczasowe  rozważania  pokazują,  że  dla  potrzeb  logiki  nieodzowna  jest 
konstrukcja  języków  sztucznych.  Chodzi  przecież  o analizę  formalnych  relacji 
logicznych,  takich  jak  wynikania  czy  sprzeczność,  a zbytnia  złożoność  języka 
naturalnego może być tu jedynie przeszkodą. 

Zasadnicze różnice między językami naturalnymi a sztucznymi biorą swój początek 
w genezie tych systemów znakowych. Każdy język naturalny powstawał spontanicznie, 
kształtował się na przestrzeni wielu wieków i dostosowywał do aktualnych potrzeb 
komunikacyjnych  posługującej  się  nim  społeczności.  Efektem  takich  procesów  
jest m.in.:
a)

 

bogactwo  środków  leksykalnych,  a z punktu  widzenia  przenoszenia  informacji  

—  redundancja  (nadmiarowość)  środków,  występująca  np.  jako  synonimia 
wyrażeń,

b)

 

płynność kategorii syntaktycznych, czyli wielość funkcji składniowych pełnionych 

przez takie same wyrażenia, 

c)

 

wieloznaczność (homonimia i homofonia) wyrażeń,

d)

 

uniwersalność  języka  powodująca  pomieszanie  poziomów  językowych  (język 
i metajęzyk).

Języki  sztuczne  są  tworzone  w sposób  przemyślany,  dla  konkretnych  celów,  co 
powoduje,  że  w przeciwieństwie  do  języków  naturalnych  są  one  ekonomiczne 
i konsekwentne (syntaktycznie i semantycznie), a język jest precyzyjnie odróżniany 
od metajęzyka, co pozwala uniknąć rozmaitych paradoksów. 

Należy  też  podkreślić,  że  języki  naturalne  są  systemami  zinterpretowanymi, 
w tym sensie, że użytkownik takiego języka używa jego wyrażeń w odpowiednich 
(dopuszczalnych)  znaczeniach.  Język  sztuczny  zawsze  może  być  używany  tylko 
syntaktycznie  (np.  w użyciach  maszynowych),  a nawet  istnieją  języki  tylko 
syntaktyczne,  tzn.  takie,  dla  których  nie  skonstruowano  semantyki,  czyli  teorii 
znaczenia. 

Z tego  powodu  większość  wyrażeń  języka  sztucznego  to 

zmienne

  określonych 

kategorii,  dla  których  określa  się  jedynie  zakres  możliwych  podstawień  (zbiór 
d o p u s z c z a l n y c h   w a r t o ś c i   d a n e j   z m i e n n e j ). Cel danego języka decyduje 
o tym, jakie wprowadzamy do niego 

wyrażenia stałe

, czyli o ustalonym znaczeniu. 

Dla  ekonomiczności  wyrażania  niebanalną  sprawą  jest  też  stosowanie  w językach 
tego typu prostych symboli. Kto tego nie rozumie, niech spróbuje za pomocą języka 
polskiego zapisać kilka wybranych przypadkowo wzorów z dowolnego podręcznika 
algebry lub innego działu matematyki. Nie jest też kwestią przypadku, że gwałtowny 
rozwój matematyki w Europie zaczął się dopiero pod koniec średniowiecza, kiedy 
pozycyjny  zapis  dziesiętny  z użyciem  cyfr  arabskich  wyparł  nieporęczną  notację 
łacińską. 

background image

26

 Bibliografia

1.

  

Ajdukiewicz K., 1965: Logika pragmatyczna, PWN, Warszawa.

2.

  

Arystoteles, 1990: Dzieła wszystkie, t. 1, PWN, Warszawa.

3.

  

Bremer J. W., 2004: Wprowadzenie do logiki, Wydawnictwo WAM, Kraków.

4.

  

Gumański L., 1990: Wprowadzenie w logikę współczesną, PWN, Warszawa.

5.

  

Hodges W., 1991: Logic, Penguin Books, London. 

6.

  

Marciszewski W., 1977: Metody analizy tekstu naukowego, PWN, Warszawa.

7.

  

Mill  J.,  S.,  1962:  System  logiki  dedukcyjnej  i indukcyjnej,  t.  I–II,  PWN, 
Warszawa.

8.

  

Pawłowski  T.,  1977:  Pojęcia  i metody  współczesnej  humanistyki,  Ossolineum, 
Warszawa.

9.

  

Pawłowski  T.,  1986:  Tworzenie  pojęć  w naukach  humanistycznych,  PWN, 
Warszawa.

10.

  

Pelc J., 1984: Wstęp do semiotyki, Wiedza Powszechna, Warszawa.

11.

  

Przybyłowski  J.,  2001:  Logika  z ogólną  metodologią  nauk,  Wydawnictwo 
Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk.

12.

  

Skarbek W., 2004: Logika dla humanistów, NWP, Piotrków Trybunalski.

13.

  

Stanosz B., 1984: Wprowadzenie do logiki formalnej, PWN, Warszawa.

14.

  

Stonert H., 1964: Język i nauka, Wiedza Powszechna, Warszawa.

15.

  

Szymanek  K.,  2001:  Sztuka  argumentacji.  Słownik  terminologiczny,  PWN, 
Warszawa.

16.

  

Tokarz M., 1994: Elementy formalnej teorii składni, Biblioteka myśli semiotycznej, 
Warszawa.

17.

  

Tokarz M., 1984: Wprowadzenie do logiki, Uniwersytet Śląski, Katowice.

18.

  

Trzęsicki K., Logika, nauka i sztuka, Temida 1996, Białystok.

19.

  

Ziembiński Z., 1993: Logika praktyczna, PWN, Warszawa.

background image

27

 Słownik

Argumenty

  —  typowe  sposoby  uzasadniania  poglądów  stosowane  w dyskusji.  Ich 

ocena dotyczy raczej skuteczności, nie zaś logicznej poprawności. Niektóre można 
jednak  zdecydowanie  uznać  za  nieuczciwe  sposoby  przekonywania,  toteż  określa 
się  je  często  jako  fortele  (sztuczki)  erystyczne  i traktuje  jako  rodzaj  błędnych 
rozumowań. Do najbardziej znanych należą argumentum ad autoritatem (odwołanie 
się  do  autorytetu,  odwoływanie  się  do  litości  dyskutanta  lub  audytorium), 
argumentum  ad  verecundiam  (odwoływanie  się  do  nieśmiałości  dyskutanta), 
argumentum  ad  vanitatem  (odwoływanie  się  do  próżności  naszego  rozmówcy), 
argumentum ad hominem (odwołanie się do poglądów oponenta, aby wykorzystać 
je dla własnych celów), argumentum ad personam (argumenty, w których poglądy 
oponenta podważa się w sposób pośredni, wskazując, że jest to osoba nieuczciwa, 
niemoralna, niekompetentna itp.), argumentum ad baculum (odwołanie się „do kija”, 
do  gróźb),  argumentum  ad  misericordiam  (odwoływanie  się  do  litości  dyskutanta 
lub  audytorium),  argumentum  ad  populum  (używanie  rozmaitych  chwytów 
demagogicznych „pod publiczkę”, aby zyskać jej poparcie). 

Błędy definicji

 — błędy popełniane podczas definiowania. Wyróżnić można m.in. błąd 

ignotum per ignotum (niezrozumiałe przez niezrozumiałe) oraz błąd idem per idem
zwany też błędnym kołem (circulus vitiosus) w definicji. Tutaj dodatkowo występują 
dwa typy — błędne koło bezpośrednie (ten sam termin w definiendum i definiensie
tej samej definicji) oraz błędne koło pośrednie, gdzie mamy do czynienia z ciągiem 
definicji takim, że każda następna wyjaśnia pewien termin występujący w definiensie
poprzedniej, a w definiensie ostatniej pojawia się ponownie termin z definiendum
pierwszej definicji. Inne rodzaje błędów dotyczą niezgodności zakresów definiensa
i definiendum. Definicja jest za szeroka, gdy zakres definiendum jest podrzędny 
względem  zakresu  definiensa, natomiast za wąska,  gdy  zakres  definiendum jest
nadrzędny względem zakresu definiensa.Może też zachodzić krzyżowanie się zakresów 
lub tzw. błąd kategorialny, gdy zakresy obu członów definicji są rozłączne.

Błędy  logiczne

  —  różne  rodzaje  wykroczeń  przeciwko  regułom  użycia  języka, 

powodujące  zakłócenia  w komunikacji,  wynikające  m.in.  z wieloznaczności, 
nieostrości, niedookreśloności, używania wyrażeń okazjonalnych, niezrozumiałych. 
Typowym  przykładem  takiego  błędu  jest  amfibologia, czyli wadliwa składnia 
umożliwiająca różną interpretację tekstu.

Błędy rozumowań

 — tradycyjnie dzieli się je na materialne (fałszywość przynajmniej 

jednej  przesłanki)  i formalne  (niepoprawny  schemat  rozumowania).  Dodatkowo 
wyróżnia się wiele szczególnych przypadków. Do najważniejszych należą ekwiwokacja 
(użycie pewnego terminu w różnych znaczeniach w obrębie jednego rozumowania) 
oraz logomachia (użycie pewnego terminu w różnych znaczeniach w dyskusji). 

Błąd  formalny

  —  brak  wynikania  w rozumowaniu,  które  przedstawia  się  jako 

poprawne (niezawodne).

Błąd materialny

 — fałszywość co najmniej jednej przesłanki w rozumowaniu.

Definicja

—  językowy  sposób  wyjaśnienia  znaczenia  jakiegoś  wyrażenia  (definicja

nominalna)  lub  podanie  charakterystyki  przedmiotu  (definicja realna). Definicja
składa  się  z trzech  części:  definiendum (część  zawierająca  termin  definiowany),
łącznika  definicyjnego (zwanego często  spójką  definicyjną)  i definiensa (część 
wyjaśniająca  znaczenie).  Ze  względu  na  spełniane  zadania  wyróżnia  się  trzy 

background image

28

rodzaje  definicji: definicje sprawozdawcze —  inaczej  słownikowe  —  które  służą 
do wyjaśniania, w jakim znaczeniu dane wyrażenie jest obecnie w pewnym języku 
używane; definicje regulujące — które służą precyzacji znaczenia danego wyrażenia, 
np. w przypadku nazw nieostrych podają propozycję uściślenia ich zakresu; definicje
projektujące  —  powstające  wówczas,  gdy  pojawia  się  potrzeba  nazwania  nowego 
zjawiska w danym języku.

Funkcje komunikacyjne

 — ogół celów realizowanych przez użycie języka. Do funkcji 

komunikacyjnych  należą:  funkcja  ekspresywna  (wyrażanie  stanów  wewnętrznych 
użytkownika  języka),  funkcja  perswazyjna  (oddziaływanie  na  słuchacza),  funkcja 
fatyczna  (utrzymywanie  kontaktu  między  użytkownikami),  funkcja  opisowa 
(przekazywanie informacji).

Indukcja

 — ogólna nazwa klasy schematów rozumowania, z których większość jest 

zawodna,  ale  często  wykorzystywana  w praktyce.  Można  tu  wyróżnić:  indukcję 
eliminacyjną, indukcję enumeracyjną oraz indukcję matematyczną. Najpopularniejsza 
(często zwana po prostu indukcją) jest indukcja enumeracyjna, czyli przez wyliczenie. 
Na  podstawie  skończonej  liczby  przesłanek,  które  są  zdaniami  szczegółowymi, 
dochodzi się do wniosku ogólnego. W indukcji eliminacyjnej stosuje się tzw. kanony, 
czyli  pewne  dodatkowe  schematy  rozumowania.  Należą  do  nich  m.in.  kanony: 
jedynej zgodności i jedynej różnicy.

Języki sztuczne

 — języki konstruowane do specjalnych celów, np. w logice do analizy 

znaczenia wybranych wyrażeń. Charakteryzują się prostą i konsekwentną gramatyką, 
a w semantyce brakiem wieloznaczności.

Kategoria syntaktyczna

 — zbiór wyrażeń, które mogą być wzajemnie wymienialne bez 

utraty składniowej spójności kontekstu, w którym ta wymiana się odbywa. Kategorie 
syntaktyczne  dzielimy  na  samodzielne  (zdania  i nazwy)  oraz  niesamodzielne 
(funktory).

Klasyczny rachunek kwantyfikatorów (KRK)

 — podstawowy rachunek logiczny, zwany 

często  po  prostu  logiką  klasyczną  (również  rachunek  predykatów,  rachunek  1-go 
rzędu, rachunek funkcyjny).

Klasyczny rachunek zdań (KRZ)

 — elementarna część logiki klasycznej, w której jedyne 

wyróżnione stałe logiczne to pewne spójniki ekstensjonalne.

Klasyfikacja odpowiedzi

 — wśród wielu rodzajów możliwych odpowiedzi na różne 

rodzaje  pytań  można  wyróżnić  odpowiedź  właściwą  —  uzupełnienia  pewnego 
schematu, który sugeruje pytanie; odpowiedź częściową —  zdanie, z którego nie 
wynika  żadna  odpowiedź  właściwa,  ale  które  wyklucza  niektóre  spośród  nich; 
odpowiedź  wyczerpującą  —  zdanie  prawdziwe,  z którego  wynikają  wszystkie 
odpowiedzi właściwe i prawdziwe.

Kwadrat  logiczny 

—  graficzny sposób  prezentacji  relacji  logicznych  zachodzących 

między zdaniami kategorycznymi o tym samym podmiocie i orzeczniku.

Kwantyfikatory

  —  wyrażenia  określające,  czy  chodzi  o wszystkie  elementy  danego 

zbioru  (kwantyfikator ogólny),  czy  o ich  część  (kwantyfikator szczegółowy). 
Kwantyfikator zawsze występuje  wraz  z symbolem  zmiennej  nazwowej,  która  jest 
przez niego związana. 

Operacja formalizacji tekstu

 — przekład z języka naturalnego na język KRK lub inny 

język sztuczny w celu wyeliminowania wieloznaczności. Poprawna formalizacja musi 
zachować co najmniej warunki prawdziwości zdań tłumaczonych.

Podział  logiczny

  —  jest  to  podstawowy  zabieg  porządkujący  określoną  dziedzinę 

badań. Podział — aby był logiczny — musi spełniać warunek adekwatności (suma 
zbiorów  będących  członami  podziału  musi  dawać  w rezultacie  zbiór  dzielony), 

background image

29

warunek rozłączności (zbiory będące członami podziału muszą być parami rozłączne), 
warunek niepustości (każdy człon podziału musi coś zawierać). Skrzyżowanie różnych 
podziałów to klasyfikacja, zaś uporządkowanie członów podziału to systematyzacja.

Pytania

 — wypowiedzi, których zasadniczym celem jest zdobycie informacji. Składają 

się zazwyczaj z partykuły pytajnej i  tzw. datum questionis (danej pytania). Wyróżnić 
można pytania otwarte i pytania zamknięte (pytania zamknięte dopełnienia, pytania 
zamknięte rozstrzygnięcia). 

Rachunek  nazw  (tradycyjny)

  —  system  logiki  stworzony  przez  Arystotelesa, 

w którym analizuje się pewne formy rozumowań zachodzących pomiędzy zdaniami 
kategorycznymi.

Reguły niezawodne

 — schematy rozumowań, w których wniosek wynika z przesłanek, 

np. modus ponendo ponens, sylogizm hipotetyczny, dylemat konstrukcyjny prosty.

Relacje logiczne

 — zachodzą między zdaniami w sensie logicznym. Do najważniejszych 

należy pięć niżej wymienionych: 
—  Z

2

 w y n i k a  z Z

1

 wtw, „Jeżeli Z

1

, to Z

2

” jest zdaniem analitycznie prawdziwym.

—  Z

1

  i Z

2

  są  r ó w n o w a ż n e   wtw,  „Z

1

  wtw,  Z

2

”  jest  zdaniem  analitycznie 

prawdziwym.

—  Z

1

 i Z

2

 w y k l u c z a j ą   s i ę  wtw, „Z

1

 i Z

2

” jest zdaniem kontradyktorycznym.

—  Z

1

  i Z

2

  d o p e ł n i a j ą   s i ę   wtw,  „Z

1

  lub  Z

2

”  jest  zdaniem  analitycznie 

prawdziwym.

—  Z

1

 i Z

2

 są s p r z e c z n e  wtw, „Z

1

 wtw, Z

2

” jest zdaniem kontradyktorycznym.

Relacje między zakresami nazw 

— w przypadku nazw ogólnych można wyróżnić pięć 

rodzajów relacji zachodzących między ich zakresami. Ekstensje dwóch nazw mogą:
—  być  r ó w n o w a ż n e   (tożsame),  gdy  jest  to  ten  sam  zbiór,  np.  „kobieta” 

i „niewiasta”,

—  być w relacji p o d r z ę d n o ś c i  (ostrego zawierania się), gdy każdy desygnat jednej 

nazwy  jest  desygnatem  drugiej,  ale  nie  odwrotnie  (ta  druga  nazwa  jest  wtedy 
w relacji n a d r z ę d n o ś c i  względem pierwszej), np. „ssak”, „kręgowiec”,

—    w y k l u c z a ć   s i ę   (być  rozłączne),  gdy  nie  mają  wspólnych  desygnatów,  np. 

„piernik” i „wiatrak”,

—    k r z y ż o w a ć   s i ę ,  gdy  mają  jakieś  desygnaty  wspólne  i każda  z nich  ma 

desygnaty, które nie należą do zakresu drugiej, np. „ssak”, „drapieżnik”.

Rozumowanie

 — jako czynność: proces psychiczny zmierzający do uznania pewnych 

zdań  (wniosków)  na  podstawie  innych  zdań  (przesłanek);  jako  rezultat:  tekst 
językowy, w którym pewne zdania występują w funkcji przesłanek, a inne w funkcji 
wniosków.

Rozumowanie entymematyczne

 — rozumowanie, w którym pominięto przesłanki lub 

uznano za oczywiste, lub zdania w oczywisty sposób z nich wynikające a prowadzące 
do wniosku końcowego.

Rozumowanie  poprawne  (dedukcyjne,  niezawodne)

  —  takie  rozumowanie,  w którym 

pomiędzy przesłankami a wnioskiem zachodzi relacja wynikania.

Rozumowanie  uprawdopodobniające

  —  rozumowanie,  w którym  nie  zachodzi 

wynikanie między przesłankami a wnioskiem, ale w którym prawdziwość przesłanek 
zwiększa prawdopodobieństwo zachodzenia wniosku, np. różne formy indukcji czy 
rozumowania przez analogię.

Semiotyka  logiczna

  —  dział  logiki  zajmujący  się  badaniem  systemów  znakowych. 

Dzieli się na syntaktykę, badającą reguły składni, semantykę, badającą relacje między 
znakami i ich znaczeniem oraz pragmatykę, badającą relacje między znakami a ich 
użytkownikami.

background image

30

Semantyka KRZ

 — (czyli teoria znaczenia języka) jest ekstensjonalna — oznacza to, 

że nie uwzględnia się w niej formalnie sądów logicznych, a tylko wartości logiczne 
zdań. Podstawowe jest tutaj pojęcie wartościowania zmiennych. Wartościowaniem 
nazywamy  dowolne  odwzorowanie  V  ze  zbioru  zmiennych  zdaniowych  w zbiór 
{1,0}. Definicje znaczenia spójników pokazują, w jaki sposób dane wartościowanie 
należy poszerzyć na dowolną formułę złożoną.

Sprzeczność w KRZ

 — zbiór formuł X jest sprzeczny wtw, nie istnieje wartościowanie, 

przy którym wszystkie formuły z tego zbioru są prawdziwe.

Stałe  logiczne

  —  są  to  wyróżnione  wyrażenia,  których  znaczenie  jest  precyzyjnie 

ustalone na gruncie semantyki danej logiki. W KRZ są to spójniki, czyli funktory 
zdaniotwórcze:  funktor  negacji  oraz  dwuargumentowe  funktory  koniunkcji, 
alternatywy, implikacji, równoważności.

Tautologia  KRZ

  —  formuła,  która  jest  prawdziwa  przy  każdym  wartościowaniu 

(prawda  logiczna).  Formuła,  która  przy  każdym  wartościowaniu  jest  fałszywa,  to 
kontrtautologia albo fałsz logiczny. Formuły, których wartość logiczna nie jest stała, 
lecz zmienia się — w zależności od wartościowania — to formuły kontyngentne. 
Przykłady tautologii KRZ:
—  prawo wyłączonego środka   p∨¬p,
—  prawo (nie)sprzeczności   ¬(p∧¬p),
—  prawo tożsamości  p → p   (lub, w mocniejszej postaci p ↔ p),
—  sylogizm hipotetyczny  [(p → q) ∧ (q → r)] → (p → r),
—  modus ponendo ponens  [(p → q) ∧ p] → q.

Wynikanie w KRZ: ze zbioru X wynika p  wtw, dla dowolnego wartościowania V, 
przy którym V(X) = 1, to V(p) = 1.

Wnioskowania bezpośrednie

 — reguły niezawodne, w których wniosek wyprowadza 

się z jednej przesłanki (np. obwersja, konwersja, kontrapozycja).

Wnioskowania  pośrednie  (sylogizmy)

  —  reguły  niezawodne,  w których  wniosek 

wyprowadza się z dwóch przesłanek. W sylogizmie występują trzy różne terminy, 
każdy po dwa razy w całym rozumowaniu ale tylko raz w danym zdaniu. Termin 
występujący  w obu  przesłankach  to  termin  średni,  orzecznik  wniosku  to  termin 
większy a podmiot wniosku to termin mniejszy.

Wynikanie

  —  wniosek    wynika  z przesłanek  wtw,  jeżeli  jest  n i e m o ż l i w e ,  żeby 

wszystkie przesłanki były prawdziwe, a wniosek fałszywy.

Zasada brzytwy Ockhama

 — zasada nawołująca do tego, by nie mnożyć bytów bez 

potrzeby. 

Zasada  dwuwartościowości

  —  każde  zdanie  (w sensie  logicznym)  posiada  jedną 

z dwóch wartości logicznych: jest prawdziwe lub fałszywe.

Zasada niesprzeczności

 — żadne zdanie stwierdzające jakiś stan rzeczy nie może być 

zarazem prawdziwe i fałszywe. Innymi słowy, nie jest możliwe, aby jakiś stan rzeczy 
zachodził i nie zachodził zarazem.

Zasada racji dostatecznej 

— zasada mówiąca, że dla każdego twierdzenia należy podać 

wystarczające uzasadnienie, czyli dostateczną rację dla jego uznania.

Zasada  życzliwej  interpretacji

  —  taki  sposób  interpretowania  tekstu  w procesie 

formalizacji,  który  stara  się  zachować  logiczne  relacje  i własności  (np.  wynikanie 
i niesprzeczność).

Zbiór  uporządkowany

  —  zbiór,  na  którego  elementy  nałożono  pewną  relację 

porządkującą.  Dwa  ważne  rodzaje  takich  relacji  to  relacja  częściowego  porządku 
i relacja liniowego porządku.

background image

31

Zdania  kategoryczne  (asertoryczne) 

—  zdania  podmiotowo-orzecznikowe,  których 

analizą zajmował się już Arystoteles, tworząc pierwszy system logiki. Wyróżniamy: 
zdania ogólno-twierdzące (Każde S jest P — SaP), zdania ogólno-przeczące (Żadne 
S nie jest P — SeP), zdania szczegółowo-twierdzące (Niektóre S są P — SiP), zdania 
szczegółowo-przeczące (Niektóre S nie są P — SoP).

Znaczenie wyrażeń

 — informacja przekazywana przez wyrażenie. Wyróżnia się dwa 

rodzaje znaczenia: 

ekstensję

 (zakres, odniesienie, denotację), 

intensję

 (sens, treść). 

W przypadku nazw ekstensją jest zbiór desygnatów nazwy (obiektów, do których 
odnosi),  a intensją  zbiór  cech  desygnatów.  W przypadku  zdań  ekstensją  jest  ich 
wartość logiczna, a intensją sąd logiczny (komunikowany w zdaniu stan rzeczy).

background image

32

 Spis symboli

n — nazwa

z — zdanie

z/z  — funktor zdaniotwórczy od jednego argumentu zdaniowego

z/z,z  — funktor zdaniotwórczy od dwóch argumentów zdaniowych

z/n  — funktor zdaniotwórczy od jednego argumentu nazwowego

z/n,n — funktor zdaniotwórczy od dwóch argumentów nazwowych

n/n — funktor nazwotwórczy od jednego argumentu nazwowego

n/n, n — funktor nazwotwórczy od dwóch argumentów zdaniowych

(z/n)/(z/n) — funktor funktorotwórczy (tworzy funktor o kategorii z/n) od jednego 
argumentu funktorowego kategorii z/n

Z

1

 , Z

2

 — zdania oznajmujące

p, q, r, s, t  — zmienne zdaniowe (dowolne zdania oznajmujące)

X — zbiór zdań

X / p — schemat rozumowania o przesłankach X i wniosku p ( X, zatem p)

¬p  — negacja p (nieprawda, że p)

(p ∧ q)  — koniunkcja p i q (p i q)

(p ∨ q) — alternatywa p i q (p lub q)

(p → q) — implikacja o poprzedniku p i następniku q (jeżeli p, to q)

(p ↔ q)  — równoważność p i q (p wtedy i tylko wtedy, gdy q)

1 — symbol prawdy

0 — symbol fałszu

S — podmiot (subiectum) zdania kategorycznego

P — orzecznik (predicatum) zdania kategorycznego

T — termin średni

S’ — nazwa zaprzeczona (nie-S)

SaP — zdanie ogólno-twierdzące (Każde S jest P)

SeP — zdanie ogólno-przeczące (Żadne S nie jest P)

SiP — zdanie szczegółowo-twierdzące (Niektóre S są P)

SoP — zdanie szczegółowo-przeczące (Niektóre S nie są P)
∅ — zbiór pusty

S∪P — suma zbiorów S i P

S∩P — iloczyn (przekrój) zbiorów S i P

background image

33

S−P — różnica zbiorów S i P

−S — dopełnienie zbioru S

S ⊆ P — relacja zawierania (S jest podzbiorem P) 

a, b, c — stałe nazwowe

x, y, z — zmienne nazwowe

A – Z — predykaty
∀x — kwantyfikacja ogólna (duża, uniwersalna) zmiennej x (dla każdego x)
∃x — kwantyfikacja szczegółowa (mała, egzystencjalna) x (dla pewnego x)