background image

Przeciw chamstwu na Youtube 

dodane 2011-03-03 20:15  

KAI |  

Zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oraz protest przed siedzibą 
Google w Warszawie przygotowują internauci oburzeni opublikowaniem przez serwis YouTube 
amatorskim filmom wyśmiewającym Jana Pawła II. 
 

mauritsonline

 / 

CC 2.0

  

„Przekazaliśmy sprawę do centralnego zespołu YouTube, który sprawdzi czy wskazane filmy można 
usunąć” – poinformowano KAI w biurze prasowym Google Polska. Sprawę jako pierwsza opisała 
"Rzeczpospolita". Poinformowała, że w serwisie YouTube zamieszczono co najmniej kilkanaście klipów, 
w których obrażany jest Jan Paweł II. W filmach wykorzystano m.in. materiały dokumentalne z 
pontyfikatu papieża, zmontowane z kreskówkami i dyskotekowymi piosenkami. W jednym z klipów Jan 
Paweł II goni dziewczynkę, w innym jego twarz nałożono na wizerunek didżeja. 

W komentarzach do wszystkich filmów przeważają antyreligijne wulgaryzmy. 
 
Wielu oburzonych internautów postanowiło nie czekać na usunięcie klipów i zapowiada złożenie w 
Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W 
najbliższych dniach przed polską siedzibą Google, który jest wydawcą serwisu YouTube, ma się także 
odbyć protest, jeśli materiały ośmieszające papieża nie zostaną skasowane. 
 
"Będziemy nawoływać do bojkotu produktów internetowych Google, przeprowadzimy skoordynowaną 
akcję internetową, którą już dziś rozpoczniemy m.in. na Facebooku" - napisał w mailu do KAI jeden z 
internautów. 
 
Uzasadnia on, że "czym innym są szyderstwa i satyra, które mogą być różnie oceniane, a czym innym 
frazy 'Jan Paweł II gwałci małe dzieci' lub wyszydzanie zwłok Jana Pawła II przez wykorzystanie 
materiałów filmowych z jego pogrzebu". – Publikowanie takich sformułowań nie mieści się w granicach 
wolności słowa i narusza obowiązujące w Polsce prawo. Administrator serwisu nie reaguje na uwagi i nie 
usuwa tych filmów, choć w rażący sposób naruszają one uczucia religijne katolików - dodaje internauta. 
 
Podkreśla, że akcja jest inicjatywą społeczną, sam przedstawia się jako "dziennikarz dużej polskiej 
redakcji". 
 
Każdy właściciel konta na YouTube, który chce zamieścić w serwisie film, powinien przestrzegać m.in. 
"Wytycznych dla społeczności YouTube". Jeden z jej punktów mówi o tym, że serwis nie pozwala na 
"szerzenie nienawiści, która przejawia się atakowaniem lub poniżaniem grup ze względu na ich rasę, 

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

). Please register to remove this message.

background image

pochodzenie etniczne, wyznanie, niepełnosprawność, płeć, wiek oraz preferencje seksualne i tożsamość 
płciową". 
 
„Do YouTube wgrywane jest co minutę 35 godzin bardzo różnorodnych materiałów wideo” – powiedział 
KAI Piotr Zalewski z biura prasowego Google Polska. Dodał, że serwis jest „platformą służącą do 
swobodnego wyrażania wszelkiego rodzaju myśli i poglądów”. - Dostępne filmy, choć często 
kontrowersyjne, nie mogą jednak łamać „Wytycznych dla społeczności YouTube”. Serwis stara się w ten 
sposób zachować równowagę między jak największą swobodą wypowiedzi a kontrolą treści – stwierdził. 
 
„Google Polska nie jest administratorem serwisu YouTube. Przekazaliśmy sprawę do centralnego 
zespołu YouTube, który sprawdzi czy wskazane filmy można usunąć na podstawie ‘Wytycznych 
społeczności YouTube’” – poinformował Zalewski. 

 

Created with novaPDF Printer (

www.novaPDF.com

). Please register to remove this message.