background image

 

51

 

 

Zajmiemy się obecnie 

klasycznym rachunkiem zdań

 (w skrócie KRZ), który jest bazowym 

rachunkiem logicznym. 

Rachunki zdań

 to formalne  systemy  dedukcyjne, w których 

analizuje się to, w jaki sposób wynikanie zależy od znaczenia spójników łączących zdania. 

Natomiast nie wnika się zupełnie w strukturę wewnętrzną zdań. Dlatego, biorąc pod uwagę ich 

zastosowanie, są to systemy dość  słabe, ponieważ np. poprawność prostych rozumowań  

z tematu 3 w module 1. nie daje się na ich podstawie uzasadnić. Są to jednak systemy istotne, 

gdyż zasady poprawności ustalone na ich gruncie, zachowują swoją ważność również  

w systemach mocniejszych. 

Pośród wielu znanych rachunków zdaniowych, najprostszą logiką jest właśnie KRZ, a jego 

znajomość to dziś podstawa wszelkiej edukacji logicznej. Jest to również najstarszy system 

logiczny tego rodzaju, gdyż reguły, którymi będziemy się dalej zajmowali, były już znane 

logikom stoickim w III w. p.n.e. KRZ we współczesnej postaci jest czysto formalnym systemem 

dedukcyjnym – stąd konstrukcje tego rodzaju często określa się jako rachunki.  

Dowolna logika, pojmowana w taki sposób, składa się z dwóch komponentów: języka i określonej 

na tym języku relacji wynikania. Zarówno język, jak i wynikanie mogą być scharakteryzowane  

w różny sposób. Jeżeli można wykazać równoważność tych charakterystyk, to mamy do 

czynienia z tą samą logiką, tylko różnie zdefiniowaną.  

Język może np. zawierać różne zestawy spójników i różnić się definicją zdania (formuły). 

Wynikanie może być charakteryzowane zarówno semantycznie, jak i syntaktycznie. W drugim 

przypadku mówi się zazwyczaj o relacji dedukowalności (dowiedlności), a nie wynikania.  

Jeżeli chodzi o definicje syntaktyczne (węższe rozumienie słowa rachunek), to najpopularniejsze 

są 

systemy aksjomatyczne

, w których używa się pewnych formuł (aksjomatów) jako 

niepodważalnych punktów wyjścia w dowodzie. Jednak znacznie prostsze 

 

w praktycznym użyciu są różnego rodzaju 

systemy dedukcji naturalnej

, zwane też 

założeniowymi. Korzysta się w nich z dużej ilości reguł i wykorzystuje techniki dowodzenia, 

stosowane w matematyce od starożytności. Podana dalej charakterystyka KRZ również 

korzysta z takiego systemu. 

Omówimy kolejno język KRZ od strony syntaktycznej, następnie jego semantykę oraz system 

dedukcyjny, który umożliwi nam formalną konstrukcję dowodów. 

background image

 

52

 

 

Słownik

 języka KRZ zawiera następujące symbole: 

1. Nieskończony, przeliczalny zbiór 

zmiennych zdaniowych

, który będziemy oznaczać krótko 

ZZ; jego elementy to litery: p, q, r, s, t, ..., p

1

, q

1

,.... Ich funkcją jest reprezentowanie dowolnych 

zdań w sensie logicznym. 

2. 

Stałe logiczne

, którymi w KRZ są jedynie spójniki, czyli funktory zdaniotwórcze kategorii z/z, 

bądź z/z,z . Wyróżnimy tu pięć spójników, oznaczanych następującymi symbolami: 

jednoargumentowy funktor negacji 

¬ 

dwuargumentowe funktory:  

 – koniunkcji   

∧ 

 – alternatywy  

 

∨ 

 – implikacji   

→ 

 – równoważności  

↔ 

Często stosuje się inne symbole, np. dla negacji ~ , a dla równoważności  

≡ . To, jakie symbole 

zastosujemy, nie ma znaczenia, ważne jest by się od siebie różniły i były używane 

konsekwentnie w tym samym znaczeniu. Intuicyjnie negacja ma odpowiadać zaprzeczeniu 

zdania, wyrażanemu w języku polskim np. przez zwrot „nieprawdaże”, koniunkcja odpowiada 

polskiemu i, alternatywa – lub, implikacja – jeżeli...to, a równoważność – wtedy i tylko wtedy.  

3. Nawiasy, czyli znaki interpunkcyjne. 

 

Podamy teraz definicję formuły języka KRZ (w skrócie For(KRZ)). Ponieważ mówimy o języku  

i z tego względu używamy 

metajęzyka

, więc dla wygody wprowadzimy pewne symbole 

metajęzykowe. Niech 

ϕ i ψ oznaczają dowolne skończone ciągi symboli z podanego wyżej 

słownika. Zbiór For(KRZ) definiujemy następująco: 

a) ZZ 

⊆ For(KRZ) 

background image

 

53

b) jeżeli 

ϕ i ψ należą do For(KRZ), to ¬ϕ, (ϕ∧ψ), (ϕ∨ψ), (ϕ→ψ), (ϕ↔ψ) też należą do 

For(KRZ) 

c) nic 

więcej nie należy do For(KRZ) 

Definicja tego typu to definicja indukcyjna. Określa się w niej pewien zbiór elementów 

wyjściowych, które bezwarunkowo należą do definiowanego zbioru (w tym przypadku ZZ) oraz 

podaje warunki pozwalające tworzyć nowe elementy tego zbioru. Ostatnia klauzula ma 

charakter ograniczający od góry definiowany zbiór. Zbiór posiadający charakterystykę tego 

rodzaju pozwala na stosowanie 

indukcji matematycznej

 do udowadniania, że wszystkie 

elementy tego zbioru posiadają pewną własność. 

Metazmienne 

ϕ,  ψ,  χ,  δ  będziemy w dalszym ciągu traktować jako nazwy formuł, a nie 

dowolnych ciągów symboli. Ponadto, dla oznaczenia dowolnych zbiorów formuł  będziemy 

używać symboli 

Γ,  ∆,  Σ. Nazwy negacja,  koniunkcja itd. będziemy również  używać jako 

określenia formuł, których dany spójnik jest główną stałą logiczną. Zdania łączone spójnikiem 

będziemy nadal określać – przeważnie – jako argumenty tego spójnika, jednak w przypadku 

implikacji będziemy lewy argument nazywali poprzednikiem, a prawy – następnikiem 

implikacji, a w przypadku równoważności będziemy mówić o lewej i prawej stronie 

równoważności. 

Z podanej definicji można wyciągnąć pewne wnioski, odnośnie dopuszczalnych form zdań – 

przykładowo: dwie zmienne nie mogą ze sobą bezpośrednio sąsiadować (również pośrednio, 

jeżeli oddzielają je tylko nawiasy). Negacja może stać jedynie przed zmienną, przed nawiasem 

bądź przed inną negacją; jedyny dopuszczalny symbol, który może ją poprzedzać, to symbol 

dowolnej stałej logicznej. Spójnik dwuargumentowy nie może stać w bezpośrednim sąsiedztwie 

innego takiego spójnika ani z lewej, ani z prawej (choć może stać przed negacją).  

Definicja pozwala ustalić, nawet dla bardzo długich ciągów symboli, czy są one formułami. 

Przykładowo, poniższy ciąg jest formułą: 

((p

∧¬(q↔r))→¬(s∨¬q)) 

Można to sprawdzić następująco: q jest formułą, zatem 

¬q też nią jest; s jest formułą, zatem 

(s

∨¬q) też jest, jak również ¬(s∨¬q). Analogicznie ustalamy, że ¬(q↔r) jest formułą, skoro q i r 

są, a ponieważ p też jest, więc (p

∧¬(q↔r)) też jest formułą. Zatem cały ten ciąg jest formułą,  

a konkretnie implikacją o poprzedniku (p

∧¬(q↔r)) i następniku ¬(s∨¬q). 

Poniższy ciąg nie jest formułą: 

(((p

∧¬(q↔r))→¬(s∨¬q))∨((¬p¬q)→(s→t)) 

background image

 

54

z dwóch powodów: po pierwsze, brakuje zewnętrznego prawego nawiasu – powinno być ...t))). 

Po drugie, nawet po naprawieniu tego błędu analizowany ciąg nie stanie się formułą; głównym 

spójnikiem jest w nim druga od lewej alternatywa, jej lewy argument to formuła (ustaliliśmy to 

w poprzednim przykładzie), jednak w prawym argumencie mamy niedopuszczalną kombinację 

symboli 

¬p¬q. 

 

Nawiasy są niezbędne dla uzyskania jednoznaczności (ustalenia hierarchii spójników, 

uniknięcia amfibologii), jednak generalnie ich nadmierna ilość może utrudnić odczytanie. Istnieje 

radykalny sposób uproszczenia składni, tzw. beznawiasowa  notacja  Łukasiewicza,  

w której spójniki dwuargumentowe stawia się przed argumentami, a nie pomiędzy nimi, jednak 

taki zapis jest niezgodny z przyzwyczajeniami większości użytkowników języka naturalnego  

i z popularnymi formami zapisu stosowanymi w matematyce. Jednak nadal można postarać się 

o uproszczenie zapisu, aby stał się bardziej czytelny. W tym celu wprowadzimy trzy konwencje: 

K1) Można pomijać nawiasy zewnętrzne, np. zamiast pisać  ((p

∧¬(q↔r))→¬(s∨¬q)) napiszemy 

raczej (p

∧¬(q↔r))→¬(s∨¬q). Pamiętajmy jednak, że gdy będziemy chcieli np. zanegować taką 

formułę, w której pominęliśmy zewnętrzne nawiasy, to musimy je z powrotem dodać. 

K2) Ustalamy hierarchię siły wiązania argumentów dla spójników dwuargumentowych: 

najmocniej wiąże swoje argumenty koniunkcja, słabiej alternatywa, jeszcze słabiej implikacja, 

a najsłabiej równoważność. Oznacza to, że jeżeli w danym ciągu symboli nawiasy nie 

precyzują, jaka jest hierarchia spójników, to za główny spójnik uznamy ten, który najsłabiej 

wiąże swoje argumenty, np. ciąg symboli: 

p

∨q∧r → ¬q∨s ↔ ¬p∧s∨¬r 

należy rozumieć następująco: 

((p

∨(q∧r))→(¬q∨s)) ↔ ((¬p∧s)∨¬r) 

W dalszym ciągu nie zwalnia nas to z użycia nawiasów w przypadku, gdy zapisywana przez 

nas formuła ma inną hierarchię spójników niż ta, która wynika z konwencji K2). Przykładowo, 

gdybyśmy chcieli, żeby ten ciąg odczytać inaczej, np., żeby głównym spójnikiem była pierwsza 

od lewej koniunkcja, to wtedy oczywiście musimy zastosować nawiasy, zapisując to tak: 

(p

∨q)∧(r → ¬q∨s ↔ ¬p∧s∨¬r) 

background image

 

55

Ponadto nawiasy są niezbędne, gdy obok siebie mamy kilka wystąpień takiego samego 

spójnika, np. ciąg  p

→ q→ r  jest syntaktycznie niejasny. Można go sprecyzować tak (p→q)→ r 

lub tak p

→(q→ r). Jednak w przypadku niektórych spójników przyjęcie takiej bądź innej 

hierarchii nie ma wpływu na sens formuły. Stanie się to jasne po ustaleniu semantyki naszego 

języka, jednak już teraz wprowadzimy sobie odpowiednią konwencję. 

K3) Dla koniunkcji i alternatywy możemy pomijać nawiasy, jeżeli nie występują między nimi inne 

spójniki dwuargumentowe, np. zamiast pisać:  

p

∧(q∧r)→(s∨q)∨(p∨r) 

możemy napisać: 

p

∧q∧r → s∨q∨p∨r 

Ta ostatnia konwencja powoduje, że zarówno koniunkcję, jak i alternatywę, można potraktować 

także jako spójniki n-argumentowe dla n >2. 

background image

 

56

 

 

W poprzednim temacie przypisaliśmy wprawdzie pewien sposób rozumienia wyróżnionych 

przez nas spójników, jednak trudno to uznać za semantykę tego języka. Semantyka KRZ jest 

ekstensjonalna, tzn., że pod uwagę nie będziemy brali sądów logicznych wyrażanych przez 

dane zdanie, a tylko wartość logiczną, jaką ono posiada. Przypomnijmy też, że KRZ jest oparte 

na zasadzie dwuwartościowości, co oznacza, iż zakładamy,  że przy dowolnej interpretacji 

każde zdanie ma ustaloną, jedną (i tylko jedną) z dwóch wartości logicznych. Prawdę będziemy 

odtąd oznaczać symbolem 1, a fałsz symbolem 0. 

Podstawowym pojęciem naszej semantyki jest pojęcie 

wartościowania,

 zdefiniowane 

następująco: 

Wartościowaniem nazywamy dowolne odwzorowanie V ze zbioru ZZ w zbiór {1,0}. 

Technicznie jest to zatem funkcja, która każdej zmiennej przypisuje bądź 1, bądź 0. Istnieje 

nieskończenie wiele różnych wartościowań, dlatego będziemy w konkretnych przykładach 

rozróżniać je, pisząc np. V1, V2,... 

 

Aby móc oceniać wartość logiczną formuł złożonych, musimy ustalić jakiś sposób poszerzania

 

wartościowań. Ponieważ ograniczyliśmy się do spójników ekstensjonalnych, więc można to 

zrobić, definiując znaczenie wszystkich spójników w terminach wartości ich argumentów. 

Wygodną formą reprezentacji takich definicji są 

tabelki zero-jedynkowe

ϕ 

ψ 

ϕ∧ψ 

ϕ∨ψ 

ϕ→ψ 

ϕ↔ψ 

1 1 

1 0 

0 1 

0 0 

background image

 

57

Negacja dowolnego zdania po prostu zmienia jego wartość logiczną.  Łatwo zauważyć,  że 

powyższe definicje pozwalają dla dowolnego wartościowania i dowolnej formuły ustalić jej 

wartość, np. niech V1(p)=V1(q)=V1(r)=1, to wtedy V1(p

→q∧r )=1. 

Jeżeli weźmiemy V2 takie, że V2(p)=V2(q)=1 i V2(r)=0, to wtedy V2(p

→q∧r )=0, gdyż V2(q∧r )=0. 

 

W logice interesuje nas nie tyle to, jaką wartość dana formuła posiada przy określonym 

wartościowaniu, ale jak się zachowuje przy wszystkich. Jak to jednak sprawdzać, jeżeli 

wartościowań jest nieskończenie wiele? Łatwo jednak zauważyć, że przy sprawdzaniu wartości 

formuł bierzemy pod uwagę nie całe wartościowanie, tylko to, co ono przypisuje zmiennym 

występującym w analizowanej formule. Jeżeli w formule nie ma zmiennej s, to dla wyniku 

sprawdzania nie ma znaczenia, czy s otrzyma 1, czy 0. Tak dokładnie postępowaliśmy  

w powyższym przykładzie z wartościowaniami V1 i V2.  

Skoro abstrahujemy od zmiennych nie występujących we wzorze, to nasza nieskończona liczba 

różnych wartościowań redukuje się do skończonej liczby wartościowań cząstkowych, które 

różnią się od siebie tylko dla ustalonych zmiennych. Liczba takich wartościowań jest 

wyznaczona wzorem 2n, gdzie n to liczba różnych zmiennych we wzorze, np. dla formuły  

z przykładu wyżej mamy 8 różnych podstawień 1 i 0 dla trzech różnych zmiennych p, q, r. 

W ten sposób można 

metodę tabelkową

 stosować do analizy dowolnej formuły. Sprawdźmy to 

na przykładzie formuły p

∧q→p∨r, gdzie w tabelce uwzględniamy 8 możliwych rodzajów 

wartościowań, a w kolejnych kolumnach podformuły (czyli zdania składowe) sprawdzanej 

formuły. Wynik liczymy dla każdego wartościowania po kolei od lewej ku prawej (aż do kolumny 

wynikowej). 

p q  r 

p

∧q p∨r p∧q→p∨r 

1 1 1 

1 1 1 

0 1 1 

0 1 1 

0 1 1 

0 0 1 

0 1 1 

0 0 1 

background image

 

58

Powyższa formuła jest prawdziwa niezależnie od wartościowania. Takie formuły – uniwersalnie 

prawdziwe – będziemy określać mianem 

tautologii

, czyli prawd logicznych i oznaczać  

w następujący sposób:

= ϕ . 

 

Formuła, która przy każdym wartościowaniu jest fałszywa, to 

kontrtautologia

 albo fałsz 

logiczny. Przykładowo – negacja powyższej formuły (i ogólnie każdej tautologii) daje nam 

kontrtautologię. Dla oznaczenia dowolnej kontrtautologii będziemy używać symbolu 

⊥, 

natomiast żeby zaznaczyć, że jakaś konkretna formuła 

ϕ jest kontrtautologią (lub zbiór formuł Γ 

jest sprzeczny), będziemy pisać 

ϕ=⊥ ( Γ=⊥). 

Zarówno tautologie, jak i kontrtautologie są zdaniami  analitycznymi naszego języka. 

Formuły – których wartość logiczna nie jest stała, lecz zmienia się w zależności od 

wartościowania (jak w przykładzie z formułą p

→q∧r) – to 

formuły kontyngentne

.  

W tradycyjnym wykładzie logiki przywiązuje się dużą wagę do tautologii, podając często ich 

obszerne listy i obdarzając wybrane formuły nazwami, np.: 

prawo wyłączonego środka 

prawo (nie)sprzeczności  

prawo tożsamości  

sylogizm hipotetyczny   

modus ponendo ponens 

p

∨¬p 

¬(p∧¬p) 

p

→p (lub w mocniejszej postaci p↔p) 

(p

→q)∧(q→r) → (p→r) 

(p

→q)∧p → q 

  

Dla nas tautologie mają znaczenie pomocnicze, gdyż metoda weryfikowania

 

tautologiczności 

daje nam możliwość sprawdzania wynikania na gruncie KRZ. 

Wynikanie

 możemy zdefiniować 

następująco: 

Ze zbioru 

Γ wynika ϕ ( Γ= ϕ)  wtw  dla dowolnego wartościowania V, przy którym 

V(

Γ)=1, to V(ϕ)=1 

background image

 

59

Przez V(

Γ)=1 rozumiemy, że wszystkie formuły z Γ  są prawdziwe przy tym wartościowaniu. 

Chociaż dopuszczamy, że zbiór 

Γ może być nieskończony, to w przypadku KRZ zachodzi tzw. 

własność zwartości, która gwarantuje istnienie jakiegoś skończonego podzbioru, z którego 

dana formuła wynika. To pozwala nam ograniczyć nasze rozważania do wynikania ze 

skończonego zbioru przesłanek, co gwarantuje zachodzenie następującego związku między 

wynikaniem a tautologicznością: 

 

ψ

1

,..., 

ψ

n

= ϕ    wtw  = ψ

1

∧...∧ψ

n

→ϕ 

 

Powyższa równoważność daje nam możliwość sprawdzania poprawności rozumowań, przy 

wykorzystaniu metody tabelkowej. Jednak metoda ta jest wysoce niepraktyczna – wzór 2n jest 

wprawdzie prosty, ale jednak wykładniczy i już przy stosunkowo niewielkich wartościach n (czyli 

liczbie różnych zmiennych) zmusza nas do konstruowania olbrzymich tabelek. 

W wielu wypadkach znacznie lepsze efekty daje 

metoda sprawdzania niewprost

. Zamiast 

wypisywać wszystkie możliwe wartościowania i dla każdego liczyć wynik, zakładamy,  że 

analizowana formuła nie jest tautologią i próbujemy skonstruować wartościowanie 

falsyfikujące. Albo nam się to udaje, albo (gdy formuła jest tautologią) popadamy 

 

w sprzeczność, która wyraża się tym, że zmuszeni jesteśmy jakiejś podformule przypisać i 1 i 0. 

Załóżmy np., że sylogizm hipotetyczny (p

→q)∧(q→r)→(p→r) nie jest tautologią. Ponieważ jest 

to implikacja, więc jest to możliwe tylko przy takim wartościowaniu V, dla którego 

V((p

→q)∧(q→r))=1, a V(p→r)=0. Wtedy V(p)=1, a V(r)=0, natomiast oba człony koniunkcji 

(p

→q)∧(q→r) są prawdziwe. Skoro V(p→q)=1 i V(p)=1, to V(q)=1, ale skoro V(q→r)=1, a V(r)=0, 

to V(q)=0. Mamy zatem sprzeczność na wartości q i nie istnieje wartościowanie falsyfikujące 

(p

→q)∧(q→r) → (p→r); zatem jest to tautologia. 

Wadą metody zero-jedynkowej, czy to w wydaniu pełnym (tabelkowym), czy zastosowanej 

niewprost, jest to, że nie można jej rozszerzyć w prosty sposób na całą logikę klasyczną. Z tego 

powodu w dalszym wykładzie skoncentrujemy się na dokładniejszej prezentacji pewnej 

syntaktycznej metody dedukcji. 

background image

 

60

 

Istotą syntaktycznych systemów dedukcyjnych jest to, że buduje się w nich dowody, używając 

reguł  dedukcji. Istnieje duża różnorodność takich systemów i pojęcie dowodu jest zawsze 

zrelatywizowane do rodzaju takiego systemu.  

systemach aksjomatycznych

 korzysta się w dowodzie z pewnych twierdzeń (aksjomatów) 

przyjętych bez dowodu; w 

systemach tablicowych

 dowód buduje się tylko w oparciu o negację 

dowodzonej formuły.  

W obecnym kursie wykorzystamy system 

dedukcji naturalnej

 w wersji stworzonej przez 

Słupeckiego i Borkowskiego (dalej określany jako S/B). Systemy tego rodzaju mają wiele zalet; 

dowody w nich konstruowane są na ogół znacznie prostsze od dowodów w innych systemach 

i w elastyczny sposób wykorzystują rozmaite techniki czy strategie dowodowe znane od 

starożytności. Wadą tych systemów jest bardziej skomplikowana struktura – dlatego 

prezentację systemu przeprowadzimy etapami. 

 

Zacznijmy od udowadniania poprawności rozumowań. Podstawą jest stosowanie 

reguł 

inferencji

, które pozwalają z pewnych formuł (przesłanek) wydedukować inne formuły 

(wnioski). Poniżej przedstawiamy pewien zestaw reguł inferencji, który w systemie S/B jest 

przyjęty jako zestaw pierwotny, czyli nie wymagający uzasadnienia: 

(DK) 

ϕ, ψ− ϕ ∧ψ 

(EK) 

ϕ∧ψ− ϕ    

albo 

ϕ∧ψ− ψ  

(DA) 

ϕ− ϕ∨ψ    

albo 

ϕ− ψ∨ϕ 

(EA) 

ϕ∨ψ, ¬ϕ− ψ 

(EI) 

ϕ → ψ, ϕ− ψ 

(DR) 

ϕ → ψ, ψ → ϕ− ϕ ↔ψ 

(ER) 

ϕ ↔ψ− ϕ → ψ albo ϕ ↔ψ− ψ → ϕ 

(DS) 

ϕ, ¬ϕ−⊥ 

background image

 

61

gdzie w nazwach reguł wykorzystaliśmy następujące skróty:  

D – dołączanie; 

E – eliminacja; 

K – koniunkcja;  

A – alternatywa; 

I – implikacja; 

R – równoważność; 

S – sprzeczność. 

Reguły te przedstawiają schematy stosowalne do dowolnych formuł podpadających pod taką 

ogólną formę, np. jeżeli w dowodzie mamy w dwóch różnych miejscach formuły: p

∨r  i  (q↔r)∨s, to  

z pomocą (DK) możemy w tym dowodzie dopisać formułę (p

∨r)∧((q↔r)∨s) lub ((q↔r)∨s)∧(p∨r), 

gdyż kolejność przesłanek nie ma wpływu na kolejność członów tworzonej koniunkcji. Zwraca 

uwagę fakt, że podane reguły idą parami; dla każdej stałej logicznej (z wyjątkiem 

⊥, implikacji  

i negacji) mamy reguły dołączania i eliminacji). 

 

Symbolem 

− oznaczać będziemy 

relację dowiedlności

 konstytuowaną przez podane reguły. 

ψ

1

,...., 

ψ

n

−  ϕ oznacza, że  ϕ ma dowód z formuł (przesłanek)  ψ

1

,...., 

ψ

n

 w oparciu o podane 

reguły. W przypadku gdy n=0 zapis, 

− ϕ oznacza, że ϕ jest 

tezą systemu

 S/B, czyli, że ma 

dowód w sensie absolutnym (nie z przesłanek). Zachodzi ścisła odpowiedniość pomiędzy tą 

relacją, a relacją wynikania zdefiniowaną w paragrafie poprzednim, co stanowi sens 

twierdzenia o adekwatności

 (TA): 

ψ

1

,...., 

ψ

n

− ϕ  

wtw 

ψ

1

,...., 

ψ

n

= ϕ 

W szczególnym przypadku gdy n=0, TA mówi nam o identyczności zboru tautologii KRZ i tez 

systemu S/B. Dowód TA jest dość złożony i nie będziemy go w tym kursie omawiać. 

Dowód, najogólniej rzecz biorąc, jest ciągiem formuł, które z lewej strony są poprzedzane 

numerami, a z prawej towarzyszy im kolumna uzasadnień zawierająca informacje, skąd dana 

formuła wzięła się w dowodzie (nazwa zastosowanej reguły i numery przesłanek). W S/B mamy 

kilka możliwości konstruowania dowodu – na początek omówimy sobie najprostszą z nich – 

dowód wprost

 z danych przesłanek: 

background image

 

62

Jeżeli chcemy wykazać, że  

ψ

1

,...., 

ψ

n

− ϕ,  to dowód wprost będzie miał strukturę następującą: 

będzie to ciąg p-elementowy (p>n), którego pierwsze n wierszy zawiera kolejno wypisane 

przesłanki, a pozostałe wiersze zawierają formuły uzyskane za pomocą dopuszczalnych reguł, 

przy czym wiersz p (ostatni) zawiera wniosek. Przez dopuszczalne reguły rozumiemy tutaj 

reguły inferencji podane wyżej oraz wszystkie inne, które wprowadzimy później. Prosty przykład 

pozwoli zrozumieć sens powyższej definicji. 

1. p

∧q 

2. p

→¬r 

3. r

∨s 

4. p 

(1 

EK) 

5. q 

(1 

EK) 

6. 

¬r (2,4 

EI) 

7. s 

(3,6 

EA) 

8. q

∧s  

(5,7 DK) 

Powyższy dowód pokazuje, że p

∧q, p→¬r, r∨s− q∧s. 

 

Niestety dowód wprost nie zawsze pozwala na osiągnięcie sukcesu. Czytelnik, który spróbuje 

udowodnić wprost, że  p

∨q, q→r, r→s, q→¬s − p  szybko (już po wypisaniu przesłanek) stanie 

w miejscu; żadna, ze znanych nam do tej pory reguł, nie pozwala na dokonanie jakiejś 

sensownej dedukcji. Możemy wprawdzie stosować do naszych przesłanek reguły (DK) i (DA), 

ale trudno nazwać taką dedukcję sensowną, gdyż nie wydaje się prowadzić nas do celu. Aby 

uzasadnić podany wyżej schemat, musimy zastosować 

dowód niewprost

. Definicja jest 

następująca:  

ψ

1

,...., 

ψ

n

− ϕ  ma dowód niewprost wtw istnieje ciąg p-elementowy (p>n), którego pierwsze 

n wierszy zawiera kolejno wypisane przesłanki, wiersz n+1 zawiera 

¬ϕ (założenie niewprost),  

a pozostałe zawierają formuły uzyskane za pomocą dopuszczalnych reguł, przy czym wiersz p 

(ostatni) zawiera 

⊥. 

Jak widać, różni się on od dowodu wprost tym, że jako dodatkowe założenie wprowadzamy 

negację wniosku, a celem dowodu staje się uzyskanie w nim sprzeczności. Dowód niewprost 

dla naszego przykładu wygląda następująco: 

1. p

∨q 

2. q

→r  

3. r

→s  

background image

 

63

4. q

→¬s  

5. 

¬p  

ZN 

6. q 

 

(1,5 

EA) 

7. 

¬s   (4,6 

EI) 

8. r 

 

(2,6 

EI) 

9. s 

 

(3,8 

EI) 

10. 

⊥   (7,9 

DS) 

gdzie: 

ZN – założenie niewprost. 

W definicji wymagaliśmy, żeby założenie niewprost pojawiło się bezpośrednio po przesłankach, 

jednak w praktyce zalecane jest próbowanie dowodu wprost i dołączanie tego założenia dopiero 

wtedy, gdy naprawdę nie mamy pomysłu, co robić dalej. Nie wszystko da się udowodnić wprost, 

ale jeżeli jest to możliwe, to taki dowód jest często dużo prostszy niż dowód niewprost. 

background image

 

64

 

  

W systemie S/B można również budować dowody założeniowe dla tez zarówno wprost, jak  

i niewprost. Przyjmijmy, że każda formuła może być potraktowana jako tzw. implikacja 

wstępująca o postaci: 

ϕ

1

→(ϕ

2

→(.... (ϕ

n

 

→ ϕ

n

+1

)...). W szczególności, jeżeli n=0, to formuła po 

prostu nie jest implikacją. Dowód wprost dowolnej tezy będziemy odtąd konstruować, wypisując 

wszystkie poprzedniki jako założenia dowodu i kończąc go w chwili uzyskania następnika jako 

wiersza dowodu. Wpisując ewentualnie negację następnika, konstruujemy założeniowy 

dowód niewprost, dążąc w nim do sprzeczności. Przykładowo dowód założeniowy wprost 

tezy (p

→(q→r))→((p→q)→(p→r)) wygląda następująco: 

1. p

→(q→r) Z 

2. p

→q Z 

3. p   

4. q   

(2,3 

EI) 

5. q

→r (1,3 

EI) 

6. r   

(4,5 

EI) 

Technikę  tę można oczywiście stosować również w przypadku rozumowań: wypisujemy 

wszystkie przesłanki rozumowania, a następnie założenia wzięte z wniosku. Uwaga! 

 

w przypadku rozumowań tylko wniosek podlega analizie w terminach implikacji wstępującej, 

każda przesłanka jest przepisana w całości, jako wiersz dowodu. 

 

Osobny temat to możliwość wprowadzania do dowodu 

dodatkowych założeń

. Jest to 

technika niezwykle upraszczająca dowody i jest stosowana w praktyce dowodzenia 

powszechnie, tym niemniej musimy ją stosować z dużą ostrożnością, ponieważ  łatwo 

popełnić tutaj błędy. Najczęstszy błąd polega na nieuprawnionym wykorzystywaniu formuł 

zależnych od takich dodatkowych założeń. W systemie S/B w celu uniknięcia problemów 

wprowadza się dodatkową numerację w dowodzie, która pokazuje, że w ramach danego 

background image

 

65

dowodu mamy do czynienia z dowodem podporządkowanym (poddowodem) opartym  

o założenie dodatkowe.  

W praktyce będzie to wyglądało następująco: jeżeli wprowadzamy założenie dodatkowe  

i ostatni wiersz dowodu ma numer k, to nowy wiersz (zawierający dodatkowe założenie) 

otrzymuje numer k.1 (a nie k+1). Odtąd kolejne wiersze dowodu są numerowane k.2, k.3 itd., 

innymi słowy numeracja dowodu zasadniczego zostaje „zamrożona” w pewnym punkcie, 

natomiast poddowód ma numerację własną.  

Jeżeli w ramach takiego poddowodu zechcemy wprowadzić kolejne założenie dodatkowe, to 

procedurę  tę powtarzamy, np. jeżeli ostatni wiersz ma numer k.n, to numer nowego wiersza 

(zawierającego nowe założenie) ma postać k.n.1 (a nie k.n+1). Odpowiednie reguły pozwalają 

nam w odpowiednim momencie zakończyć taki poddowód i wrócić do dowodu nadrzędnego. 

 

Kiedy wprowadzamy dodatkowe założenia? Wtedy, gdy nie wiemy, co zrobić z formułami, które 

już są w dowodzie, ale widzimy, że gdyby w dowodzie wystąpiła pewna formuła, to pozwoliłaby 

nam poczynić jakiś postęp. Typowy przypadek zastosowania tej techniki to potrzeba 

wprowadzenia do dowodu jakiejś implikacji – w takiej sytuacji wprowadzamy jej poprzednik jako 

dodatkowe założenie i dążymy do udowodnienia następnika; jeżeli to się uda, to znaczy, że 

udowodniliśmy samą implikację. Jest to w istocie poszerzenie zastosowania techniki dowodu 

implikacji wstępujących. Zademonstrujemy na przykładzie, jak w systemie wygląda ta technika, 

dowodząc tezy (p

→q∧r)→(p→q)∧(p→r) 

1. p

→q∧r  

1.1.  p 

 

ZD 

1.2.  q

∧r 

 

(1, 1.1 EI) 

1.3.   q 

 

(1.2 EK) 

2. p

→q   

(1.1. – 1.3 DI) 

2.1.  p 

 

ZD 

2.2.  q

∧r 

 

(1, 2.1 EI) 

2.3.   r 

 

(2.2 EK) 

3. p

→r 

 

(2.1. – 2.3 DI) 

4. (p

→q)∧(p→r) (2,3 

DK) 

gdzie: 

ZD – założenie dodatkowe. 

background image

 

66

Skrót (DI) oznacza, że ta 

reguła konstrukcji dowodu

 służy dołączaniu implikacji do dowodu,  

z powodu braku odpowiedniej reguły inferencji. Zapis w kolumnie uzasadnień, np. (1.1. – 1.3 

DI), oznacza, że tym razem uzasadnieniem wprowadzenia tej implikacji do dowodu jest cały 

poddowód, od wiersza 1.1. do wiersza 1.3.  

 

(DI) nie jest jedyną regułą umożliwiającą powrót z poddowodu do dowodu nadrzędnego. 

Również pojawienie się 

⊥ w poddowodzie stanowi świadectwo fałszywości naszego 

dodatkowego założenia i podstawę do odrzucenia go, przy równoczesnym przyjęciu  

w dowodzie nadrzędnym formuły sprzecznej z dodatkowym założeniem. Jest to 

dowód 

niewprost w oparciu o dodatkowe założenie

 (w skrócie DNW).  

Zatem (DNW) możemy zastosować, kiedy potrzebujemy w dowodzie jakiejś formuły, nie 

będącej implikacją - wtedy, jako założenie dodatkowe wpisujemy negację tej formuły. 

Zastosowanie (DNW) pokazuje następujący dowód niewprost tezy 

¬(p→q)→p∧¬q 

1. 

¬(p→q)  

2. 

¬(p∧¬q)  

ZN 

2.1. p 

 

ZD 

2.1.1. 

¬q  

ZDN 

2.1.2. p

∧¬q   

(2.1, 2.1.1 DK) 

2.1.3. 

⊥  

(2,2.1.2 

DS) 

2.2. q 

 

(2.1.1. – 2.1.3 DNW) 

3. p

→q 

 

(2.1. – 2.2 DI) 

4. 

⊥ 

  (1,3 

DS) 

Konstrukcja tego dowodu wymaga komentarza. Teza do udowodnienia jest implikacją o jednym 

poprzedniku, więc przyjmujemy go jako założenie wprost Z. Ponieważ nie mamy żadnych 

możliwości dowiedzenia koniunkcji z następnika wprost, więc wprowadzamy jej negację jako 

założenie niewprost naszego dowodu ZN.  

Odtąd celem dowodu staje się uzyskanie sprzeczności; dałoby ją np. udowodnienie implikacji 

p

→q. W tym celu wprowadzamy p jako założenie dodatkowe ZD i zaczynamy poddowód,  

w którym chcemy dowieść q. Aby to zrobić zaczynamy kolejny poddowód, którego założeniem 

dodatkowym niewprost ZDN jest 

¬q. W poddowodzie tym uzyskujemy sprzeczność, zatem 

możemy go zakończyć przez (DNW), tym sposobem uzyskując q (jako wyrażenie sprzeczne z ZDN 

background image

 

67

w dowodzie nadrzędnym (czyli w pierwszym poddowodzie). To pozwala nam zakończyć 

również pierwszy poddowód przez (DI), uzyskując w dowodzie nadrzędnym (czyli w dowodzie 

głównym) implikację p

→q. To daje nam ponownie sprzeczność i pozwala zakończyć dowód. 

(DI) i (DNW) to jedyne techniki  zamykania  poddowodu, które tutaj dopuścimy, choć ich 

asortyment można zwiększyć. W obu wypadkach implikacja bądź negacja dodatkowego 

założenia jest ponownie w dowodzie nadrzędnym. Poddowód zakończony przez (DI) lub (DNW) 

jest od tej pory zamknięty i nie  wolno  dalej  używać  żadnej formuły, która w nim 

występowała!  

Przykładowo – w powyższym dowodzie uzyskaliśmy sprzeczność w jednym z poddowodów, ale 

to pozwalało nam zakończyć tylko ten poddowód, a nie dowód nadrzędny. Podsumowując:  

w poddowodzie możemy używać dowolnych formuł, które występują wyżej w dowodzie 

nadrzędnym, ale kiedy poddowód zostaje zamknięty (przez (DI) lub (DNW)), to żaden jego 

element nie może być dalej w tym dowodzie użyty! 

background image

 

68

 

System omówiony do tej pory jest już zasadniczo kompletny, jednak dla ułatwienia praktyki 

dedukcyjnej warto go wzbogacić o pewne dodatkowe techniki. Przy niewielkim dodatkowym

 

wysiłku pozwalają one często znacznie skrócić dowody. 

 

Do dowodu zawsze można dodać w dowolnym miejscu podstawienie  tezy, która wcześniej 

została dowiedziona. Przykładowo, udowodniliśmy wyżej,  że tezą systemu S/B jest 

¬(p→q)→p∧¬q, co oznacza, że w innym dowodzie możemy dodać tę formułę, albo każdą inną, 

która reprezentuje ten sam schemat, np. 

¬(¬s→q∧r)→  ¬s∧¬(q∧r), czyli dowolną formułę  

o schemacie 

¬(ϕ→ψ)→ϕ∧¬ψ . 

 

Innym sposobem wzbogacania asortymentu środków dowodowych jest dołączanie wtórnych 

reguł inferencji. Ich wtórność polega na tym, że poprawność każdej z nich można uzasadnić 

budując dowód, w którym przesłanki tej reguły są przesłankami dowodu (i ewentualnie negacja 

wniosku założeniem niewprost), a ostatnim wierszem jest wniosek tej reguły (bądź 

⊥), 

natomiast w dowodzie użyte są tylko reguły pierwotne systemu, bądź wcześniej wprowadzone 

reguły wtórne.  

Krótko mówiąc, każdy dowód uzasadniający poprawność jakiegoś rozumowania stanowi 

podstawę do dołączenia reguły wtórnej, będącej metajęzykowym uogólnieniem tego 

rozumowania, np. rozumowanie z przykładu pierwszego w temacie 3 może stanowić podstawę 

do używania reguły wtórnej o schemacie:  

ϕ∧ψ, ϕ→¬χ, χ∨δ− ψ∧δ 

W praktyce podstawę dla reguł wtórnych mogą stanowić jedynie rozumowania proste,  

o niedużej liczbie przesłanek i prostej strukturze występujących formuł. Rozumowania złożone 

są bowiem trudne do zapamiętania i jest niewielkie prawdopodobieństwo,  że w praktyce 

napotkamy na inne rozumowania, w których dany schemat można by było zastosować. Poniżej 

proponujemy listę reguł wtórnych, których zapamiętanie z pewnością będzie korzystne: 

background image

 

69

(PN) 

¬¬ϕ ≅ ϕ 

(SH) 

ϕ→ψ, ψ→χ− ϕ→χ 

(MT) 

ϕ→ψ, ¬ψ− ¬ϕ 

(TR) 

ϕ→ψ ≅ ¬ψ→¬ϕ 

(MPR) 

ϕ↔ψ, ϕ− ψ   lub  ϕ↔ψ, ψ− ϕ 

(MTR) 

ϕ↔ψ, ¬ϕ− ¬ψ   lub  ϕ↔ψ, ¬ψ− ¬ϕ 

(NR) 

¬(ϕ↔ψ), ϕ→ψ− ¬(ψ→ϕ)  lub  ¬(ϕ↔ψ), ψ→ϕ− ¬( ϕ→ψ) 

(NK) 

¬(ϕ∧ψ) ≅ ¬ϕ∨¬ψ 

(NA) 

¬(ϕ∨ψ) ≅ ¬ϕ∧¬ψ 

(NI) 

¬(ϕ→ψ) ≅ ϕ∧¬ψ  

Zapisu 

ϕ  ≅  ψ  użyliśmy dla oznaczenia 

reguł obustronnie poprawnych

, w tym sensie, że 

zarówno 

ϕ−  ψ, jak i  ψ−  ϕ (obie formuły są sobie równoważne). (PN) to reguła podwójnej 

negacji, która pozwala kasować (lub dodawać) przy dowolnej formule dwie negacje. (SH) 

(hipotetyczny sylogizm) pozwala na łańcuchy wnioskowań bazujące na przechodniości 

implikacji. (MT) (od Modus Tollens) pozwala na rozbijanie implikacji nie tylko w oparciu  

o występowanie poprzednika, ale i o negację następnika. (TR) (reguła transpozycji, czasem 

określana jako reguła kontrapozycji) pozwala odwracać człony implikacji.  

Reguły (MPR) (Modus Ponens dla równoważności), (MTR) (Modus Tolens dla równoważności)  

i (NR) uogólniają na równoważność charakterystyczne reguły dla implikacji. Grupa reguł (NK), 

(NA) i (NI) pozwala czynić  użytek również z negacji rozmaitych formuł; (NA) i (NK) są często 

określane jako reguły DeMorgana.  

Uzasadnienie reguły (NI) (w jedną stronę) daje nam ostatni dowód z poprzedniego tematu. Oto 

uzasadnienie reguły (NK) (w obie strony): 

1. 

¬(p∧q) 

2. 

¬(¬p∨¬q) ZN 

2.1.  

¬p  

ZDN 

2.2.  

¬p∨¬q  

(2.1  DA) 

2.3.  

⊥   (2,2.2 

DS) 

3. p 

 

(2.1.-2.3 

DNW) 

3.1.  

¬q  

ZDN 

3.2.  

¬p∨¬q  

(3.1  DA) 

3.3.  

⊥   (2,3.2 

DS) 

background image

 

70

4. q 

 

(3.1.-3.3 

DNW) 

5. p

∧q  

(3,4 

DK) 

6. 

⊥   (1,5 

DS) 

1. 

¬p∨¬q 

2. 

¬¬(p∧q) ZN 

3. p

∧q  

(2 

PN) 

4. p 

 

(3 

EK) 

5. 

¬¬p  

(4 

PN) 

6. 

¬q  

(1,5 

EA) 

7. q 

 

(3, 

EK) 

8. 

⊥   (6,7 

DS) 

 

Szczególnie przydatne mogą się w dowodzie okazać reguły obustronne. O ile reguły 

jednostronne są stosowane poprawnie, tylko jeżeli ich przesłanki są samodzielnymi formułami  

w dowodzie, to w przypadku reguł obustronnych można je poprawnie stosować także wtedy, 

gdy przesłanka jest częścią jakiejś większej formuły (nie stanowi samodzielnego wiersza 

dowodu). Przykładowo, mając w dowodzie w dwóch wierszach formuły p

∨(q→r) i q, nie można 

zastosować (EI) i uzyskać p

∨r, ale można poprawnie zastosować (TR) i uzyskać p∨(¬r→¬q), 

gdyż  jest  to  reguła obustronna. Poprawność takich zabiegów jest zagwarantowana 

poprawnością 

meta-reguły ekstensjonalności

(RE) Jeżeli 

ϕ ≅ ψ , to χ ≅ χ[ϕ//ψ] 

Zapis 

χ[ϕ//ψ] oznacza, że w formule χ zastąpiono jedno lub więcej wystąpień  ϕ (jako 

podformuły) przez wystąpienia formuły 

ψ. W powyższym przykładzie zastąpiono w formule 

p

∨(q→r) jedno wystąpienie podformuły q→r – przez równoważną jej (na mocy reguły (TR)) 

formułę 

¬r→¬q.  

Standardowe dowody tez o postaci równoważności zazwyczaj są przeprowadzane w dwóch 

etapach; udowadnia się, że 

ϕ→ψ i ψ→ϕ, aby potem zastosować do tych implikacji regułę (DR)  

i otrzymać 

ϕ↔ψ.  

background image

 

71

Analogicznie udowadnia się też poprawność reguł obustronnych, czego ilustrację mieliśmy 

powyżej w dowodzie uzasadniającym poprawność reguły (NK). Reguły obustronne wraz  

z regułą (RE) pozwalają często na uproszczony sposób dowodzenia tez o postaci 

równoważności. Przykładowo, zwykły dowód tezy 

¬(¬p∧(q→r))↔p∨q∧¬r jest dość 

skomplikowany (zwłaszcza, jeżeli nie użyjemy reguł wtórnych), ale z użyciem reguł 

obustronnych i (RE) można go otrzymać bardzo prosto: 

1. 

¬(¬p∧(q→r)) 

2. 

¬¬p∨¬(q→r)  

(1 

NK) 

3. p

∨¬(q→r)   (2 

PN) 

4. p

∨q∧¬r 

  (3 

NI) 

W powyższym przykładzie założyliśmy jedną stronę równoważności i przekształcaliśmy ją przy 

użyciu wyłącznie reguł obustronnych ((NK), (PN) i (NI)) oraz (RE) (w przejściu od wiersza 2. do 

3. i od 3. do 4.), aż otrzymaliśmy drugą stronę równoważności. Taki sposób postępowania 

gwarantuje, że nie tylko z 

¬(¬p∧(q→r)) można wydedukować p∨q∧¬r, ale i odwrotnie. Należy 

jednak pamiętać,  że w dowodach tego typu nie wolno nam w ogóle stosować reguł 

jednostronnych, czyli takich gdzie zależność między przesłanką a wnioskiem jest wyrażana 

tylko przez 

− . 


Document Outline