background image

Maria Schejbal 
 
B A J K A    K O Ł O W R O T K A  
 
 

Osoby: 

Kołowrotek, Królewna, Czas - pojawia si

ę

 we własnej osobie oraz jako: Królewicz I, 

Królewicz II i Królewicz III, Budzik, 

ś

pi

ą

cy Dwór, Figury ze snów Królewny. 

Sala w zamku 

x x x  

Kołowrotek: Jestem kołowrotkiem z bajki o 

Ś

pi

ą

cej Królewnie. 

Królewno? 

Ś

pi. Wszyscy 

ś

pi

ą

. Cały 

ś

wiat zasn

ą

ł. Tylko ja jeden cierpi

ę

 na 

bezsenno

ść

 i wci

ąŜ

 kr

ę

c

ę

 si

ę

 w kółko. Która to ju

Ŝ

 godzina?  

 

Budzik /

ś

piewa/:  Chodz

ę

, chodz

ę

 i budz

ę

 

Dzwoni

ę

 i tykam, tykam  

A nigdy si

ę

 nie nudz

ę

  

I nigdy nie zasypiam /dzwoni/.  

 

Minuta min

ę

ła 

Królewna zasnuła  

Chrapi

ą

 dworzanie  

nic si

ę

 nie stanie  

Przez wiele, wiele lat. 

 

Ś

piewam, 

ś

piewam i marz

ę

  

Snów zagubionych szukam  

Cokolwiek czas rozka

Ŝ

e Odmierz

ę

,  

wylicz

ę

, wystukam /dzwoni/. 

 

U

ś

piony zamek  

Wieczór, poranek  

Stoj

ę

 na stra

Ŝ

y  

Nic si

ę

 nie zdarzy  

Przez wiele, wiele lat. 

 

Kołowrotek: Zawsze to samo. Nudno, pusto i samotnie. Gdyby nie sny 

Królewny ... 

 

 

 

 

background image

 

Pierwszy Sen Królewny 

Królewna: Przy

ś

nij mi si

ę

 królewiczu. Ale ju

Ŝ

! Czekam i czekam.  

Królewicz I: Dzie

ń

 dobry. 

Królewna: No, nareszcie. Jak masz na imi

ę

Królewicz I: Zobaczysz moja droga, b

ę

dziemy bardzo szcz

ęś

liwi. 

Królewna: Nie nud

ź

Ź

le zacz

ą

łe

ś

. Powiedz lepiej, jak zamierzasz mnie zadziwi

ć

Królewicz I: Znam cały 

ś

wiat. Zwiedziłem wszystkie ludy i kraje. Zabior

ę

 ci

ę

, gdzie 

zechcesz.  

Królewna: No to ju

Ŝ

! Prowad

ź

! Jestem gotowa.  

Królewicz I: Hop! Wskakuj szybko. To "jedwabny szlak".  

Królewna: 

Ś

wietnie! Działa jak schody ruchome.  

Królewicz I: Teraz uwa

Ŝ

aj, Królewna: Co to? 

Królewicz I: Musimy przedosta

ć

 si

ę

 na drug

ą

 stron

ę

 Wielkiego Muru,  

Królewna: Znani sposób. Mój angielski przyjaciel Jack podarował mi kiedy

ś

 magiczne ziarno 

fasoli. 

Królewicz I: Aha! Zasadzimy je i zaraz wyro

ś

nie olbrzymia łodyga.  

Królewna: Do samego nieba. Ty wspinasz si

ę

 pierwszy.  

Królewicz I: Witaj w Chinach! 

Królewna: Czy bodziemy szuka

ć

 słowika cesarza?  

Królewicz I: Innym razem. Oto sam cesarz. Wielki Wu-Ti,  

Królewna: Ale

Ŝ

 on wygl

ą

da jak fili

Ŝ

anka!  

Królewicz I: Ciszej! Jeszcze si

ę

 obrazi. Kłaniamy si

ę

 nisko Waszej Wysoko

ś

ci,  

Cesarz: To nic, 

Ŝ

e mam tylko jedno ucho, słysz

ę

 doskonale. Dzie

ń

 dobry. 

Królewna: Prosz

ą

 o wybaczenie, Wasza Cesarska Mo

ść

.  

Cesarz: Och! Drobiazg. Lubi

ę

 szczero

ść

. Co was sprowadza?  

Królewicz I: Szukamy przygód i osobliwo

ś

ci.  

Cesarz: Dobrze trafili

ś

cie. Prze

Ŝ

yłem dwa tysi

ą

ce lat, a w głowie szumi

ą

 mi fale 

czarodziejskiej herbaty.  

Królewna: Jakie to dziwne. 

Cesarz: Wypij łyk, a zobaczysz to, co niewidzialne.  

Królewna: Widz

ę

. smutek. Jest biały, jak 

ś

nieg. I rado

ść

. W kolorow

ą

 kratk

ę

Królewicz I: Ja te

Ŝ

 chc

ę

 spróbowa

ć

Cesarz: Prosz

ę

 bardzo. Usłyszysz to, czego nie słysz

ą

, inni.  

Królewicz I: Cisza. Dzwoni jak budzik w sypialni Królewny.  

Cesarz: To jeszcze nie wszystko. Zanim wróc

ę

 do mojego pałacu w słynnym mie

ś

cie 

Czambałyku, spełni

ę

 jedno wasze 

Ŝ

yczenie.  

Królewicz I: Królewno, zamknij oczy i wyobra

ź

 sobie, 

Ŝ

e u ramion wyrastaj

ą

 ci skrzydła. 

Królewna: wyobra

Ŝ

am sobie, wyobra

Ŝ

am ... Skrzydła s

ą

 coraz wi

ę

ksze i wi

ę

ksze ... 

Królewicz I: Wystarczy! Lecimy.  

Królewna: Dok

ą

d teraz? 

 

background image

 

Królewicz I: Kierunek: Wyspa Wielkanocna! 

Królewna: Dzi

ę

kujemy ci dobry Wu-Ti.  

Cesarz: Szcz

ęś

liwej drogi! Miejcie oczy i uszy szeroko otwarte. 

Królewicz I: 

ś

egnaj! Herbata była wspaniała. 

Królewna: Hej! Popatrz jaki niezwykły zielony obłok. 

Królewicz I: A ja złapałem dla ciebie trzy słoneczne promienie. 

Królewna: Lecimy. Naprawd

ę

. Eliksir działa. 

Królewicz I: To dopiero połowa drogi. 

Królewna: Jestem zm

ę

czona. 

Królewicz I: Pod nami Australia. Tu mo

Ŝ

emy odpocz

ąć

Królewna: O! Mi

ś

 koala. Jest ładniejszy, ni

Ŝ

 moja najładniejsza lalka 

Królewicz I: Ja tam wol

ę

 kangury. Wsiadamy. 

Królewna: Skok! Hop! Siup! Raz, dwa, trzy! 

Królewicz I: Trzymaj si

ę

 mocno! 

Królewna: Ale zabawa. Ojej! /wylatuje w powietrze/ 

Królewicz I: Nie bój si

ę

! Machaj skrzydłami! 

Królewna: Widz

ę

 wysp

ę

Królewicz I: Przygotuj si

ę

 do l

ą

dowania. 

Królewna: Co

ś

 takiego! Jakie olbrzymie głowy. 

Królewicz I: Wyrze

ź

biono je tysi

ą

c lat temu. 

Królewna: Wielka głowo, o czym my

ś

lisz? 

Wielka Głowa: Wa

Ŝę

 50 ton. Jestem za ci

ęŜ

ka, 

Ŝ

eby my

ś

le

ć

Królewna: Kamienna głowo czy rozwi

ą

zujesz zagadki? 

Wielka Głowa: Sama jestem zagadk

ą

Królewna: Musisz by

ć

 bardzo samotna, tu na tej wyspie. 

Wielka Głowa: O nie. Raz na pi

ęć

dziesi

ą

t lat odwiedza mnie mój przyjaciel - Złoty 

Człowiek.  

Królewicz I: El Dorado. Wła

ś

nie go szukamy.  

Wielka Głowa: Jest władc

ą

 Złotodajnej Krainy.  

Królewna: Jak si

ę

 do niej dosta

ć

Wielka Głowa: Mog

ę

 zamieni

ć

 wasze serca w dwa złote pieni

ąŜ

ki.  

Królewicz I: Znakomicie! To najkrótsza droga do Eldorado.  

Wielka Głowa: Tak, ale najkrótsze drogi nie zawsze prowadz

ą

 nas tam, dok

ą

zmierzamy. 

Królewicz I: B

ę

dziemy ostro

Ŝ

ni. Przed nami jeszcze wiele niespodzianek. 

Królewna: Królewicz obiecał, 

Ŝ

e poka

Ŝ

e mi cały 

ś

wiat.  

Wielka Głowa: W takim razie - uwaga! Złoty, złota, złote - gotowe? 

Nie wszystko złoto, co si

ę

 

ś

wieci. Zapami

ę

tajcie to sobie dobrze.  

Królewicz I: Zapami

ę

tamy. B

ą

d

ź

 zdrowa! 

 

 

background image

 

 

Wielka Głowa: U

ś

ciskajcie ode mnie Złotego Człowieka! 

Królewna: Czy jeste

ś

my w domu sło

ń

ca? Bol

ą

 mnie oczy. Ten blask. 

Królewicz I: Tylko niczego nie dotykaj, bo zostaniemy tu na zawsze. 

Królewna: Rób sobie, co chcesz. Ja si

ę

 st

ą

d nie ruszam. 

Królewicz I: Złoto szybko ci si

ę

 znudzi. 

Królewna: Mam złote serduszko i złot

ą

 koron

ę

Królewicz I: Co si

ę

 z tob

ą

 dzieje? Chod

ź

, poka

Ŝę

 ci fortec

ę

 Inków w niedost

ę

pnych 

Andach. 

Królewna: Złote korale i złoty pier

ś

cionek.  

Królewicz I: A co z nasz

ą

 wypraw

ą

 dookoła ziemi?  

Królewna: Złoty deszcz, złote błyskawice. 

Królewicz I: Przesta

ń

! Czekaj

ą

 na nas wszystkie cuda i dziwy 

ś

wiata,  

Królewna: Złoty płaszcz, złoty pantofelek.  

Królewicz I: Ju

Ŝ

 nie pami

ę

tasz? Nie wszystko jest złota. Smutek 

biały jak 

ś

nieg, rado

ść

 w kolorowa kratk

ę

.  

Królewna: Kurka złotopiórka i złote dukaty.  

Królewicz I: Złoty pałac, złota rybka. Królewno, czy ty 

ś

nisz? 

Dzwoni Budzik 

Kołowrotek: To był naprawd

ę

 dziwny sen.  

Budzik /

ś

piewa/:   Ludzie, l

ą

dy, wyprawy 

Złota przygoda Królewny  

Ka

Ŝ

dy kraj jest ciekawy  

Lecz koniec podro

Ŝ

y niepewny/dzwoni/ 

Północ, południe 

Dni i tygodnie 

Czas si

ę

 wci

ąŜ

 trudzi 

Nikt si

ę

 nie zbudzi 

Przez wiele, wiele lat. 

Misie, cesarz, kangury 

Na skrzydłach, z wiatrem, pod wiatr 

Przez morza, wyspy i góry 

Królewno, zadziwi ci

ę

 

ś

wiat /dzwoni/ 

Ksi

ęŜ

yce i sło

ń

ca 

Tak ci

ą

gle bez ko

ń

ca 

Pró

Ŝ

ne czekanie 

Bo nikt nie wstanie 

Przez wiele, wiele lat.  

 

background image

Kołowrotek: Oho, Królewnie znów co

ś

 si

ę

 

ś

ni. 

 

 

DRUGI SEN KRÓLEWNY 

Królewna: Kto nast

ę

pny?  

Królewicz II: To ja, Królewno. 

Królewna: Jaki ja? 

Królewicz II: Królewicz Drugi. 

Królewna: Sk

ą

d si

ę

 tu wzi

ą

łe

ś

Królewicz II: Przybywam na twoje wezwanie, wprost ze szczytu zamkowej wie

Ŝ

y. 

Królewna: Co b

ę

dziemy robi

ć

? Mam ju

Ŝ

 do

ść

 podró

Ŝ

owania. 

Królewicz II: Chcesz? Oczaruj

ę

 ci

ę

.  

Królewna: No, dobrze, Mo

Ŝ

esz spróbowa

ć

Królewicz II: Twoje oczy. 

Królewna: Co - moje oczy?  

Królewicz II: S

ą

 jak dwa bł

ę

kitne motyle. 

Królewna: Chciałabym je złapa

ć

. S

ą

 naprawd

ę

 pi

ę

kne. 

Królewicz II: Och, nie rób tego. 

Królewna: Ale wła

ś

nie chc

ę

Królewicz II: Nigdy ci si

ę

 nie uda.  

Królewna: W takim razie jaki z nich po

Ŝ

ytek?  

Królewicz II: Posłuchaj przez chwil

ę

, a przekonasz si

ę

 sama. 

Motyl 1: Jestem taki zm

ę

czony. 

Motyl 2: Szukałem ci

ę

 wcze

ś

nie rano. Musiałe

ś

 odlecie

ć

 przed 

ś

witem. 

Motyl 1: Odwiedziłem dzi

ś

 kwiaty małej Idy. 

Motyl 2: Prawda! Wieczorem maj

ą

 wielki bal przebiera

ń

ców. 

Motyl 1: Pracowałem bez wytchnienia. 

Motyl 2: Od kogo zacz

ą

łe

ś

Motyl 1: Od fiołkowych fiołków. Dorysowałem ka

Ŝ

demu po dwadzie

ś

cia pi

ęć

 

Ŝ

ółtych piegów. 

Motyl 2: Zało

Ŝę

 si

ę

Ŝ

e nikt ich nie rozpozna.  

Motyl 1: Dzwonkom obwi

ą

załem kielichy pomara

ń

czowymi kokardami.  

Motyl 2: Musz

ą

 wygl

ą

da

ć

 wspaniale.  

Motyl 1: Dla czerwonych go

ź

dzików wyszukałem t

ę

czowe kotyliony i srebrne cylindry. 

Motyl 2: Fantastyczny pomysł. 

Motyl 1: Najwi

ę

cej kłopotu miałem ze star

ą

 po

Ŝ

ółkł

ą

 pokrzyw

ą

.  

Motyl 2: Wyobra

Ŝ

am sobie. Na pewno chciała wygl

ą

da

ć

 jak ksi

ęŜ

niczka z bajki. 

Motyl 1: Wła

ś

nie! Uplotłem jej koron

ę

 z kacze

ń

ców i pomalowałem cał

ą

 na ró

Ŝ

owo. 

Motyl 2: Dobrze si

ę

 spisałe

ś

, na pewno zostanie królow

ą

 balu. 

Motyl 1: Teraz kolej na nas. Marny ta

ń

czy

ć

 w pierwszej parze 

Motyl 2: Mój kostium jest ju

Ŝ

 dawno gotowy. 

Motyl 1: No to lecimy. 

 

background image

 

 

Królewna: Szkoda, 

Ŝ

e znikn

ę

ły. 

Królewicz II: Widz

ę

 je w twoich pi

ę

knych oczach, Królewno. 

Królewna: Czaruj dalej. 

Królewicz II: Twoje włosy to jesienne li

ś

cie. Spadaj

ą

 na ziemi

ę

, a ka

Ŝ

dy opowiada własn

ą

 histori

ę

Li

ść

 1: To całkiem nieprawdopodobne!  

Królewna: Co takiego? 

Li

ść

 1: Wszystkie ptaki ze wszystkich bajek odlatuj

ą

 na ksi

ęŜ

yc.  

Królewicz II: Wszystkie? 

Li

ść

 1: Co do jednego. Sroki, feniksy, ptaki-cudo, bociany i koguty,  

Królewna: A brzydkie kacz

ą

tko?  

Li

ść

 1: Nawet ono. Jest ju

Ŝ

 pi

ę

knym łab

ę

dziem.  

Królewna: Ale co one wszystkie b

ę

d

ą

 robi

ć

 na ksi

ęŜ

ycu?  

Li

ść

 1: Zało

Ŝą

 ksi

ęŜ

ycowe pa

ń

stwo.  

Królewicz II: Wybior

ą

 króla ...  

Li

ść

 1: Posłów i ministrów.  

Królewicz II: Otworz

ą

 ptasie radio.  

Królewna: B

ę

dzie nam bez nich smutno.  

Li

ść

 1: Sowy ju

Ŝ

 odleciały.  

Li

ść

 2: Czy słyszeli

ś

cie o tym?  

Królewna: O czym? 

Li

ść

 2: O tym, co si

ę

 wydarzyło w jaskini czterdziestu rozbójników.  

Królewicz II: Nic nie wiemy.  

Li

ść

 2: Nie ma w niej ani jednego skarbu!  

Królewna: Gdzie si

ę

 podziały?  

Li

ść

 2: Postanowiły zamieszka

ć

 w niebie.  

Królewna: Przecie

Ŝ

 si

ę

 tam nie zmieszcz

ą

.  

Li

ść

 2: Popatrz do góry.  

Królewna: Jakie pi

ę

kne! 

Królewicz II: Tysi

ą

ce nowych konstelacji.  

Li

ść

 2: Ta najwi

ę

ksza ... Królewna: Tak pi

ę

knie błyszczy.  

Li

ść

 2: To sama Szecherezada. 

Li

ść

 3: Uwaga! Moja historia jest najciekawsza.  

Królewicz II: By

ć

 mo

Ŝ

e, ale nie mamy ju

Ŝ

 czasu, by jej wysłucha

ć

Królewna: Dlaczego? 

Królewicz II: Bo wzywaj

ą

 nas spełnione 

Ŝ

yczenia. 

Królewna: Gdzie je masz? 

Królewicz II: Ukryły si

ę

 w twoich male

ń

kich dłoniach. 

Królewna: Nie ma ich tutaj. 

Królewicz II: Ale

Ŝ

 s

ą

. Czarodziejski pier

ś

cie

ń

Królewna: Uczyni, co rozka

Ŝę

Królewicz II: Cudowna lampa Aladyna. 

background image

Królewna: Krzesiwo z trzema psami na rozkaz. 

Królewicz II: Wszystkie cenne talizmany i tajemnicze zakl

ę

cia. 

Królewna: "Stoliczku, nakryj si

ę

!" 

Królewicz II: "Sezamie, otwórz si

ę

!" 

Królewna: I jeszcze to: "Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpi

ę

kniejszy w 

ś

wiecie?" 

Królewicz II: Jeste

ś

 bardzo pi

ę

kna Królewno.  

Królewna: Jestem najpi

ę

kniejsza  

Królewicz II: Kwiaty i motyle ...  

Królewna: Co tam! 

Królewicz II: Rozejrzyj si

ę

 dookoła.  

Królewna: Moje oczy, włosy i dłonie. Sam mówiłe

ś

.  

Królewicz II: A gwiazdy? I bajki?  

Królewna: Posłuchaj mojego lusterka.  

Królewicz II: Słucham. 

 

Dzwoni Budzik 

 

Kołowrotek: Jaki to był pi

ę

kny sen.  

Budzik /

ś

piewa/:   Ta

ń

cz

ą

 na balu motyle 

Z pokrzyw

ą

 ta

ń

czy bławatek 

Walce, półeczki, kadryle 

Dzwonek, tulipan i bratek /dzwoni/. 

Li

ś

cie spadaj

ą

 

Gwiazdy mrugaj

ą

 

Wysoko na niebie 

Królewno do ciebie 

Od wielu, wielu lat. 

 

Dzi

ś

 si

ę

 spełniaj

ą

 

Ŝ

yczenia 

Na ksi

ęŜ

yc wypraw

ę

 poprowad

ź

  

Odnajdziesz swoje marzenia  

Je

ś

li potrafisz czarowa

ć

 

Nietoperz i sowa  

Król i królowa  

ę

boko u

ś

pieni  

Nic si

ę

 nie zmieni  

Przez wiele, wiele lat. 

 

 

background image

 

Kołowrotek: Ciekawe co tym razem przy

ś

ni si

ę

 Królewnie. 

TRZECI SEN KRÓLEWNY 

Królewna: Jestem dzi

ś

 w bardzo kapry

ś

nym nastroju. Sama nie wiem

czego chc

ę

. Mo

Ŝ

... Mo

Ŝ

e? Mo

Ŝ

e niech mnie kto

ś

 przestraszy 

Królewicz III : Uhuuuuuuu. . . Puhuuuuuuuuu . . . 

Królewna: Nic z tego Królewiczu Trzeci. Wcale si

ę

 nie boj

ę

Królewicz III: Sk

ą

d wiesz jak mam na imi

ę

Królewna: To przecie

Ŝ

 dziecinnie proste. Najpierw był tu Królewicz Pierwszy, potem 

Królewicz Drugi, teraz na ciebie kolej. 

Królewicz III: Racja. Musisz by

ć

 bardzo m

ą

dra. 

Królewna: Jestem. Ale co z tym straszeniem? 

Królewicz III: Czy na pewno chcesz, 

Ŝ

ebym zawołał prawdziwe strachy i straszydła? 

Królewna: Poka

Ŝ

, co potrafisz. 

Królewicz III: Jak sobie 

Ŝ

yczysz. Halo! Smokodylu! 

Smokodyl: O! Jaka ładna królewna. 

Królewna: Ty za to jeste

ś

 potwornie brzydki. I brudny. 

Smokodyl: Zaraz sobie z tob

ą

 poradz

ę

. Ani w bok, ani w tył. Ani r

ę

k

ą

, ani 

nog

ą

. No i co? 

Królewna: Nie mog

ę

 si

ę

 ruszy

ć

Smokodyl:  Teraz jeszcze zjem 

ś

wiatło. 

Królewna: Zostaw chocia

Ŝ

 jedn

ą

 mał

ą

 lampk

ę

Smokodyl: Nic z tego. 

Królewicz III: Ja te

Ŝ

 si

ę

 troch

ę

 boj

ę

Smokodyl: Ciebie zabieram. Sied

ź

 tu sobie sama, Królewno. 

Królewna: Poczekajcie! Ani r

ę

k

ą

, ani nog

ą

. Ale mnie urz

ą

dził. 

Głos 1 : Odgryz

ę

 ci nos! 

Królewna: Ojej! Nie dotykaj mnie! 

Głos 1: Odgryz

ę

, bo jestem odgryzaczem. 

Królewna: A jak wygl

ą

dasz? Nic nie widz

ę

.  

Głos 1 : Zaraz zobaczysz. Moje wielkie z

ę

by. 

Królewna:  Czy na pewno musisz odgry

źć

 wła

ś

nie mój nos? Smokodyl ma olbrzymi

ą

 tr

ą

b

ę

,  

z niej byłby

ś

 dopiero dumny. 

Głos 1: Sprawdz

ę

 to. Ale je

ś

li mnie oszukała

ś

, odgryz

ę

 ci te

Ŝ

 uszy. 

Królewna: Przekonasz si

ę

Ŝ

e mowie prawd

ę

. Uff! Tym razem si

ę

 udało. 

Głos 2: Ju

Ŝ

 tu idzie.  

Królewna: Kto idzie?  

Głos 2: Ju

Ŝ

 jest blisko. 

Królewna: Ale kto?  

Głos 2: Zamieni ci

ę

 w paj

ą

ka.  

Królewna: Brrrr!  

Głos 2: Utopi ci

ę

 w błocie.  

Królewna: Przesta

ń

background image

Głos 2: Zamknie cig w muszli 

Ŝ

abiej i pu

ś

ci na jezioro.  

Królewna: Królewiczu! Na pomoc!  

Głos 3: Nie wołaj. Królewicz jest daleko.  

Królewna: Sk

ą

d wiesz?  

Głos 3: Nie poznała

ś

 mnie?  

Królewna: Błyszczysz i migoczesz.  

Głos 3: Nic nie czujesz?  

Królewna: Zimno mi.  

Głos 3: To za chwil

ę

 minie.  

Królewna: Dr

ę

twiej

ą

 mi r

ę

ce.  

Głos 3: Teraz nogi i szyja. 

Królewna: Ale

Ŝ

 ja zamarzam. Odejd

ź

. Boj

ę

 si

ę

 ciebie.  

Głos 3: Jeszcze moment. Sople nie czuj

ą

 strachu. One nic nie czuj

ą

.  

Królewna: Królowa 

Ś

niegu.  

Głos 3: Zawiesz

ę

 ci

ę

 na choince.  

Królewna: Nie chc

ę

! Nie! 

Głos 4: Nie chcesz? Wi

ę

c zaraz zrobi ci si

ę

 bardzo gor

ą

co.  

Królewna: Uratowałe

ś

 mnie. Dzi

ę

kuj

ę

!  

Głos 4: Dzi

ę

kujesz? B

ę

dzie z ciebie gar

ść

 popiołu.  

Królewna: Trzymaj si

ę

 ode mnie z daleka.  

Głos 4: Wystarczy mała iskierka. 

Królewna: Mam ju

Ŝ

 do

ść

 was wszystkich. Królewiczu! Ratuj!  

Królewicz III: Uspokój si

ę

. Strachy znikn

ę

ły.  

Królewna: Cała si

ę

 trz

ę

s

ę

Królewicz III: Ju

Ŝ

 dobrze. 

Królewna: Tak si

ę

 boj

ę

. Tak strasznie si

ę

 boj

ę

Królewicz III: Przecie

Ŝ

 sama chciała

ś

 Królewno.  

 

Dzwoni Budzik 

 

Kołowrotek: Dobrze, 

Ŝ

e ten straszny sen sko

ń

czył si

ę

 wreszcie.  

 

Budzik /

ś

piewa/:  

ś

aby, paj

ą

ki, smokodyl 

Ciemno i straszno jak w nocy  

W błocie si

ę

 czai krokodyl  

Królewno, wzywaj pomocy! /dzwoni/  

 

Ogie

ń

 i woda  

Straszna przygoda  

Prawie ju

Ŝ

 

ś

wita  

ś

pisz jak zabita  

Od wielu, wielu lat. 

background image

 

Straszydła, strachy, straszyska  

Królewna płacze i szlocha  

Na szcz

ęś

cie pomoc ju

Ŝ

 bliska  

Królewicz Królewn

ę

 pokochał./dzwoni/ 

 

Sekundy i lata  

Na ko

ń

cu 

ś

wiata  

W zamku zamkni

ę

ty  

Nasz dwór zakl

ę

ty  

Tak długo, długo ju

Ŝ

 

Kołowrotek: To podobno moja wina, 

Ŝ

e Królewna 

ś

pi od stu lat. 

Królewna: Chciałabym si

ę

 wreszcie obudzi

ć

. Kto mi

ę

 pocałuje? 

Czas: Nie teraz Królewno. Bardzo si

ę

 spiesz

ę

Królewna: Wszystko ju

Ŝ

 wiem, wszystko ju

Ŝ

 widziałam. Prze

Ŝ

yłam rzeczy dziwne, 

pi

ę

kne i straszne. Czas najwy

Ŝ

szy si

ę

 obudzi

ć

Czas: Wi

ę

c dobrze /całuje Królewn

ę

Królewna: Ach, to ty Królewiczu Pierwszy. Nie. To nie ty. Zaraz, 

zaraz ... Poznaj

ę

 ci

ę

! Jeste

ś

 Królewiczem Drugim. Chyba, 

Ŝ

e ... Ale

Ŝ

 tak! Witaj 

Królewiczu Trzeci. Nic nie rozumiem. Kim wła

ś

ciwie jeste

ś

Czas: Spotykali

ś

my si

ę

 tyle razy. Nie pami

ę

tasz? 

Królewna: Nie. Musiałe

ś

 si

ę

 bardzo zmieni

ć

Czas: To ty si

ę

 zmieniła

ś

 Królewno. Wszystko ju

Ŝ

 wiesz, wszystko ju

Ŝ

 

prze

Ŝ

yła

ś

. Nic tu po mnie. P

ę

dz

ę

Królewna: Zaczekaj! Gdzie si

ę

 tak spieszysz? 

Czas: Taki ju

Ŝ

 mój los. Jestem Czasem - w

ę

drownym handlarzem. 

Królewna: Czy masz co

ś

 dla mnie? 

Czas: Pastylki na sen. 

Kołowrotek: Królewno uwa

Ŝ

aj! Pastylki na sen! Co

ś

 takiego! Kupuj

ę

 

od razu wszystkie.  

 

Dzwoni Budzik 

 

Kołowrotek: Nie do wiary! To wszystko mnie si

ę

 przy

ś

niło. Królewno? 

Ś

pi.