background image

 

 

!

"

# $% &

'

 

 

 

 

 

 

 

 

 

())*

background image

   

 

 

+

,-.

/

/ 01 2

(

"

" +

,4

" 2+ 1

+5

6(

+

78

 

 

Raport prezentuje oceny, pogl dy i rekomendacje 

KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „Habitat”,

 który jest 

społeczn   organizacj ,  powołan   przez  Prezesa  Urz du  Mieszkalnictwa  i  Rozwoju  Miast,  zgodnie  z 
wytycznymi  Organizacji Narodów Zjednoczonych,  zawartymi  w  deklaracji 

„AGENDA HABITAT”.

 W skład 

SEKRETARIATU 

wchodz  eksperci, przedstawiciele samorz dów terytorialnych i reprezentanci  rodowisk 

naukowych.  Zadaniem 

SEKRETARIATU

  jest  monitorowanie  przebiegu  realizacji  w  Polsce  -  rezolucji  i 

zalece  ONZ oraz innych organizacji mi dzynarodowych - dotycz cych rozwoju sieci osadnioczej, miast i 
mieszkalnictwa, jak te  pełnienie funkcji doradczych w Urz dzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. 
Raport  został  opracowany przez  zespól 

SEKRETARIATU 

w składzie: Adam Kowalewski,  Ewa Bo czak-

Kucharczyk,  Justyna  Gorgo ,  Jerzy  Kogut,  Małgorzata  Ornoch-Tab dzka,  Hanka  Zaniewska,  Zygmunt 
Ziobrowski,  Janusz  yłka.  Oceny  i  wnioski  sformułowano  na  podstawie  aktualnej  wiedzy  członków 

SEKRETARIATU

 i posiadanych informacji, wykorzystuj c równie  opinie i opracowania, wykonane przez 

zaproszonych do współpracy ekspertów. 
Koncepcja  a  nast pnie  tre   Raportu  były  rozpatrywane  na  posiedzeniach 

KRAJOWEGO 

SEKRETARIATU „Habitat”

 w dniach 25.03, 6.06, 26.09.2002 oraz w dniu 9.01.2003 roku. Projekt Raportu 

został zaakceptowany na posiedzeniu SEKRETARIATU w dniu 20.02.2003 roku. 
W Raporcie wykorzystano lub zacytowano obszerne fragmenty ekspertyz i tekstów opracowanych przez: 
Jacka Bobi skiego, Stanisława Furmana, Tadeusza Markowskiego i Magdalen  Staniszkis, uwzgl dniono 
te  cz

 uwag czytelników Raportu: Janusza Korzenia, Andrzeja Pyszkowskiego, Jerzego Regulskiego i 

El biety  Szeli skiej.  W  Raporcie  zacytowano  lub  wykorzystano  za  zgod   autorów,  teksty:    Aleksandra 
Franty,  Izabeli  Mironowicz  i  Tadeusza  Zipsera  oraz  wykorzystano  krytyczne  uwagi  recenzentów: 
Sławomira Gzella i Krzysztofa Herbsta. 

KRAJOWY SEKRETARIAT „Habitat”

 wyra a podzi kowania ekspertom, recenzentom i opiniodawcom za 

pomoc  w  opracowaniu  Raportu  oraz  Prezesowi  Urz du  Mieszkalnictwa  i  Rozwoju  Miast  Panu  Markowi 
Bryxowi za stworzenie mo liwo ci pracy nad Raportem.

 

background image

/

/ 01 2

 

Przestrze   jest  dobrem  wspólnym.  Jej  ład  i  jej  organizacja  decyduj   o  warunkach  ycia  obywatela  i  o 

dobrobycie pa stwa,  wiadcz  o kulturze społeczno ci która j  zamieszkuje, determinuj  post p cywilizacyjny.  

Podstawow   cech   przestrzeni  winien  by   ład,  szeroko  rozumiany  jako:  ład  społeczny  –  gwarantuj cy 

wszystkim u ytkownikom mo liwo  korzystania  z walorów przestrzeni, eliminuj cy  segregacje  i wykluczenia; 

ład  ekonomiczny  –  czyli  efektywne  gospodarczo  u ytkowanie  przestrzeni  oraz  wła ciwe  warunki  dla 

funkcjonowania w niej podmiotów i u ytkowników; ład kulturowy – czyli szacunek dla dziedzictwa historii, troska 

o  spu cizn   i  to samo ;  ład  estetyczny  –  czyli  harmonia  i  pi kno  krajobrazu;    ład  ekologiczny  –  chroni cy 

przyrod  i honoruj cy zasady zrównowa onego rozwoju. 

W  tak  rozumianym  ładzie  przestrzennym  ka dy  z  wyró nionych  składników  jest  integralnie  zwi zany  z 

pozostałymi; nie mo emy wi c mówi  o ładzie społecznym bez ładu gospodarczego i przestrzennego, podobnie 

jak  nie  jest  mo liwe  zbudowanie  ładu  ekologicznego  bez  zapewnienia  wła ciwych  relacji  rodowiska 

przyrodniczego ze  rodowiskami: społecznym, gospodarczym i kulturowym.  

 

Zasady te cz sto s  w Polsce nieprzestrzegane, gdy  nasza gospodarka przestrzenna jest w stanie kryzysu. 

Raport  przedstawia  argumenty  na  rzecz  podj cia  działa   naprawczych  w  tej  dziedzinie;  na  rzecz 

zracjonalizowania  gospodarki zasobami polskich miast i zahamowania degradacji obszarów metropolitalnych. 

Raport ma przypomnie  o nakazie ochrony polskiego krajobrazu i naszej przyrody.  

 

Problemy  ładu  przestrzennego  i  ekonomicznego  nie  s   w  Polsce  priorytetem.  Wi kszo   naszego 

społecze stwa, borykaj ca si  z problemami dnia codziennego, odnosi si  do jako ci przestrzeni w której  yje z 

oboj tno ci . Równie  wi kszo  polskich polityków nie rozumie tych problemów lub ich nie docenia. Wynika to 

z  braku  tradycji,  cz sto  z  niewiedzy,  a  przewa nie  z  braku  wiadomo ci,  e  wadliwe  zagospodarowanie 

przestrzeni ma niekorzystny wpływ na nasze codzienne  ycie.  

Nie  rozumiemy  e  przestrze   ma  równie   warto   materialn   i  nie  widzimy  oczywistego  zwi zku  pomi dzy 

bł dn  polityk  przestrzenn  ubiegłych dekad a dramatycznym stanem Górnego  l ska, który ‘produkuje’ 22% 

pyłów  przemysłowych  i  28%  krajowej  emisji  gazu,  na  2%  powierzchni  Polski.  W  efekcie,  zachorowalno   na 

choroby  serca  jest  tam  wy sza  o  20%  w  porównaniu  z  reszt   kraju,  a  umieralno   niemowl t  najwy sza  w 

Polsce. 

Nie  rozumiemy  te   zale no ci  pomi dzy  aktualnymi  naszymi  problemami  –  bezrobociem;  zacofaniem 

technicznym  miast  i  brakami  infrastruktury;  konfliktami  w  zakładach  przemysłowych  l ska,  Szczecina  i 

O arowa;  spekulacjami  budowlanymi  a  polityk   przestrzenn   i  planowaniem  urbanistycznym,  cho   s   one 

oczywiste i udokumentowane badaniami naukowymi prowadzonymi na  wiecie.  

Nie chcemy dostrzec zwi zku pomi dzy sytuacj  polskiej wsi a bł dn  polityk  przestrzenn  ubiegłych dekad – 

która pogr yła wiele regionów naszego kraju w niedostatku.  

Nie rozumiemy,  e  ródłem konfliktów społecznych, jakie wywołuje wi kszo  nowych inwestycji, jest wadliwy 

system gospodarowania przestrzeni , gdy  konflikty i wszelkie regulowanie praw, interesów oraz  zobowi za  

musi  by   rozstrzygane  na  etapie  planowania  i  w  procedurach  negocjacyjnych  oraz  prawnych,  a  nie  przez 

blokady rozpocz tych budów. Wielkie inwestycje czy zamierzenia publiczne - rozszerzenia parków narodowych 

i  stref  ograniczonego  u ytkowania  czy  budowa  uci liwych  obiektów  komunalnych,  musi  wywoływa   spory, 

mog   by   one  prawidłowo  rozwi zywane  jedynie  w  oparciu  o  plany  przestrzenne  i  przy  szerokim  udziale 

społecze stwa. Ogranicza to konflikty i stwarza prawidłowe warunki do inwestowania i rozwoju.  

Dzi , zablokowane inwestycje hamuj  rozwój gospodarczy Polski, zwłaszcza niedobre w skutkach s  ‘stracone’ 

zagraniczne  inwestycje.  Jest  to  efekt  braków  naszej  gospodarki  przestrzennej,  które  skutkuj   niestabilno ci  

systemu władania ziemi  i niestabilno ci  przepisów dotycz cych jej u ytkowania, a s  to podstawowe warunki 

jakich oczekuje ka dy  inwestor. On musi wiedzie ,  nim wyda własne  pieni dze, co i jak mu wolno  budowa , 

czyj jest teren, kto i co mo e zbudowa  na s siedniej działce i jak to b dzie oddziaływa  na jego inwestycj . 

Bez planu przestrzennego nie da si  na te pytania odpowiedzie . 

Oferowane potencjalnym inwestorom warunki lokalizacyjne s  równie  nie atrakcyjne pod wzgl dem standardu 

usług czy czysto ci  rodowiska. W tej konkurencji systematycznie przegrywamy wy cig o zagraniczny kapitał z 

naszymi  s siadami,  którzy  oferuj   nie  tylko  ta sz   i  wykwalifikowan   sił   robocz ,  lecz  tak e  atrakcyjniejsze 

miasta, lepsze szkoły, czyste  rodowisko. Te czynniki lokalizacyjne s  dzi  niezmiernie istotne, czego w Polsce 

jeszcze  nie  zrozumiano,  a  efektem  tego  s   odrzucane  oferty  Radomska,  pomimo  doskonałych  warunków 

ekonomicznych jakie to miasto oferuje. 

 

Nasza gospodarka przestrzenna jest n kana korupcj , gdy  gospodarka terenami bez planów przestrzennych 

oraz  skutecznej  kontroli  budowlanej  i  urbanistycznej,  prowadzi   musi  do  nadu y ,  czego  obrazem  jest  wiele 

polskich miast, ze stolic  na czele.  

background image

_______________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 2 

 

 

 

 

Zapominamy,  e  gospodarka  przestrzenna  to  prawidłowa  lokalizacja  działalno ci  gospodarczej,  to  wła ciwe 

u ytkowanie  terenów  i  koordynowanie  przestrzenne  wszelkiej  działalno ci.  Nie  uruchomimy  gospodarki,  bez 

zharmonizowania działa  gospodarczych z innymi czynnikami – rozwojem infrastruktury i usług oraz z rynkiem 

pracy.  

Nie  trafia  do  nas  oczywista  prawda,  e  realizacja  du ych  inwestycji  infrastrukturalnych  jest  mo liwa  tylko  w 

ramach  prawidłowo  prowadzonej  polityki  przestrzennej  i  przy  sprawnym  systemie  planowania  krajowego, 

regionalnego i lokalnego. Sprawa autostrad jest najlepszym przykładem jak dalece nie rozumiane s  w Polsce 

współczesne reguły ‘gry o przestrze ’. 

Nasza walka z bezrobociem jest o wiele trudniejsza, w sytuacji słabej koordynacji - przestrzennej działalno ci 

gospodarczej - wszystkich sektorów. Planowanie i dobra polityka przestrzenna s  te  warunkiem wprowadzenie 

w  Polsce  racjonalnego  systemu  podatku  od  nieruchomo ci,  co  pozwoliłoby  na  zwi kszenie  dochodów 

samorz dów  terytorialnych,  n kanych  kryzysami  finansowymi.  Pozwoli  te ,  aby  dochody  z  tytułu  wzrostu 

warto ci  terenów  w  wyniku  decyzji  planistycznych  zasilały  bud ety  lokalne,  a  nie  były  przechwytywane  przez 

spekulantów i ‘pseudo-developerów’. 

 

S  to tylko najwa niejsze, z długiej listy problemów, których rozwi zywaniem zajmuje si  polityka przestrzenna, 

wsparta  odpowiednimi  instrumentami  –  planowaniem,  inwestycjami  publicznymi  i,  w  pierwszym  rz dzie, 

prawem.  

Dlatego  za  polityk   przestrzenn   odpowiada  władza  publiczna,  jest  to  jej  niesłychanie  wa ne  zadanie. 

Równocze nie  -  brak  wiadomej  polityki  przestrzennej,  lub  jej  zaniechanie  to  równie   polityka  –  ale 

przynosz ca  niepoliczalne  straty  i  szkody.  Z  tych  powodów  społeczna  i  ekonomiczna  ranga  gospodarki 

przestrzennej jest od dawna doceniana w krajach gospodarczo rozwini tych, tworzenie nowoczesnych podstaw 

planowania przestrzennego i systemow  kontrol  procesów inwestycyjnych rozpocz to tam w dziewi tnastym 

wieku.  Obecnie,  kraje  te  dysponuj   zaawansowanymi  instrumentami  polityki  przestrzennej  oraz  sprawnie 

działaj cymi instytucjami publicznymi, które j  kreuj  i realizuj .  

Jednak  problemy  te  s   wci   w  Polsce  niedoceniane,  wci   naprawa  naszej  gospodarki  przestrzennej  - 

pomimo jej znanych wad: nieczytelnych zasad, niedoskonałych praw, bezradnych instytucji, mało skutecznych 

procedur – nie znajduje si  na li cie priorytetów politycznych. 

 

Raport  omawia  jedynie  problemy  najwa niejsze,  o  istotnym  i  praktycznym  znaczeniu  oraz  podejmuje  prób  

okre lenia dominuj cych tendencji oraz narastaj cych zagro e .  

Raport nie jest po wi cony ocenie stanu i nie przedstawia diagnozy gospodarki przestrzennej, jego tematem s  

bariery  i  główne  problemy  tej  gospodarki,  gdy   o  wiele  pilniejsze  od  naukowych  analiz  i  diagnoz,  stało  si  

usuni cie  bezspornych,  oczywistych  bez  bada   i  analiz,  wad  systemu  gospodarki  przestrzennej  i  poprawa 

„jako ci przestrzeni” w której  yjemy. 

Raport  nie  omawia  osi gni   i  sukcesów  polskiej  gospodarki  przestrzennej,  s   one  oczywiste,  tak  jak  i  jej 

słabo ci.  Nasze  prawo  jest  doskonalone  a  instytucje  sprawniejsze.  Wielu  pracowników  i  działaczy  tej  sfery 

reprezentuje najwy sze kwalifikacje profesjonalne i etyczne. Ale przegrywaj  one w konfrontacji z systemowymi 

barierami  na jakie natrafia gospodarowanie przestrzeni  w Polsce. 

 

Naprawa  gospodarki  przestrzennej  jest  zadaniem  trudnym  i  rozległym,  gdy   musi  obejmowa   równocze nie 

sze  obszarów: (1) prawo (2) instytucje (3) kadry zawodowe – w administracji i planowaniu, (4) ekonomi  (5) 

sfer  polityki (6) edukacj  i partycypacj  społeczn .  

Pomini cie  któregokolwiek  z  tych  obszarów  spowoduje,  e  w  ko cowym  efekcie  działania  naprawcze  b d  

mało efektywne lub nieskuteczne. 

Najpilniejsze  z  nich  dotyczy   powinny  trzech  dziedzin  gospodarki  przestrzennej.  Po  pierwsze,  konieczne  jest 

dokonanie  przegl du  całego  systemu  prawnego  -  usuni cie  jego  zasadniczych  braków  i  wła ciwe 

skoordynowanie.  Po  drugie,  wzmocnienie  instytucjonalne  gospodarki  przestrzennej,  zwłaszcza  administracji 

rz dowej,  budowa  słu by  cywilnej  oraz  podniesienie  kwalifikacji    pracowników  administracji  i  słu b 

planistycznych. Po trzecie, rozpocz cie szerokiej edukacji społecznej i zawodowej oraz rozwój nauki. 

Pomimo trudnych ekonomicznych i społecznych warunków, podj cie tych działa  jest bardzo pilne, gdy  kryzys 

o  którym  mówimy  negatywnie  oddziaływuje  na  warunki  ycia  w  naszym  kraju  i  na  stan  naszej  gospodarki. 

B dzie te  pomniejszał nasze szanse w jednocz cej si  Europie.  

Działania te winny by  zadaniem priorytetowym sektora publicznego i  rodowisk fachowych, lecz decyzja o ich 

podj ciu, zakresie, tempie i priorytetach, b dzie polityczn  decyzj  polityków, nie ekspertów.  

Autorzy  raportu  s   jednak  przekonani,  e  jej  podj cie  jest  spraw   piln   i  e  bł d  zaniechania  b dzie  dla 

naszego kraju kosztowny.

 

background image

"

" +

,4

 

background image

   

 

" 2+ 1

+ .&

9

& : 9

63

"

0

!

1 "+ 1 22

 

1.1  Cele i zadania polityki przestrzennej 

1.2  Interes – prywatny i publiczny 

1.2.1  ochrona interesu prywatnego 

1.2.2  ochrona interesu publicznego 

1.2.3  ochrona lokalnego interesu publicznego 

1.3  Ład przestrzenny i jako   ycia 

1.4  Gospodarka przestrzenna i rozwój zrównowa ony 

 

(3

+ 412

5 /

52! / 2

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 

 

2.1  Problematyka przestrzenna w sferze polityki 

2.2  Polityczne uwarunkowania racjonalnej gospodarki przestrzennej

*3

/

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 

3.1    System prawa w dziedzinie planowania i zagospodarowania przestrzeni 

3.1.1  akty prawne odnosz ce si  bezpo rednio do materii zagospodarowania przestrzennego 

3.1.2  akty prawne oddziaływuj ce na przekształcenia przestrzenne 

3.2  Funkcjonowanie prawa w sferze gospodarki przestrzennej 

3.2.1  Podmioty zobowi zane do prowadzenia gospodarki przestrzennej  i moc prawna 

dokumentów planistycznych 

3.2.2  ‘niehierarchiczno ’ gospodarki przestrzennej i zwi zki ‘pionowe’ 

3.2.3  prawna ochrona interesu publicznego 

3.2.4  koordynacyjne mankamenty regulacji prawnych 

3.3   Dyskusyjne regulacje prawne sfery gospodarki przestrzennej 

 

<3 2"+ 5

2+

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 

4.1 Dokumenty planistyczne 

4.1.1  aspekty przestrzenne planowania ‘rz dowego’ 

planowanie przestrzenne w organizacji administracji centralnej  

instrumenty planowania rz dowego 

problem ‘przestrzeni’ w planowaniu szczebla krajowego 

koordynacja dokumentów planistycznych krajowych i wojewódzkich 

4.1.2  planowanie przestrzenne województw 

cele polityki przestrzennej województwa

koordynacja i realizacja polityki przestrzennej województwa 

plany przestrzenne województw 

4.1.3  planowanie przestrzenne gminy 

procedury planistyczno-prawne 

tre  opracowa  planistycznych 

studium gminy i obszar opracowa  planistycznych 

forma opracowa  planistycznych 

‘sztywno ’ i ‘elastyczno ’ planów przestrzennych  

problemy nieruchomo ci w planach miejscowych 

background image

   

 

4.2 Szczególna funkcja planu – koordynacja i szczególna rola - ograniczanie konfliktów 

4.3 Instrumentarium polityki przestrzennej i akcesja do Unii Europejskiej 

4.3.1 informacja 

potrzeby informacyjne  

rodzaj, jako  i dost pno   informacji 

realizacja potrzeb informacyjnych u progu wej cia do UE 

4.3.2 instrumenty kontroli realizacji ustale  planów 

4.3.3 poszerzanie instrumentarium jako wymóg europejski

=3 2"+ +54;

"

0

!

1 "+ 1 2 2 ;

 

5.1  Instytucje publiczne w gospodarce przestrzennej 

5.1.1 zadania władz publicznych w sferze gospodarki przestrzennej 

5.1.2 stan publicznej administracji w sferze gospodarki przestrzennej 

5.1.3 prawne ramy działania instytucji sektora publicznego 

5.1.4 funkcjonowanie instytucji sektora publicznego 

polityka przestrzenna rz du

‘samorz dno ’ regionów i słabo  instytucji planowania rozwoju 

zasady rozwoju zrównowa onego i my lenie o przyszło ci 

5.2 Instytucje planistyczne 

5.2.1  instytucje planistyczne sektora publicznego 

5.2.2  „wolny rynek” usług planistycznych i patologie zamówie  publicznych 

5.3 Zawody zaufania publicznego w gospodarce przestrzennej 

5.3.1  urbani ci, architekci, geodeci, s dy, archiwa, notariusze 

5.3.2  stan zawodu urbanisty i planisty przestrzennego 

5.4 Kształcenie i nauka 

 

>3 ! 2

412

5/

52! / 2

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 

6.1   Ekonomiczna specyfika gospodarki przestrzennej 

6.2   Ekonomiczne aspekty planowania przestrzennego 

6.2.1 ekonomiczne aspekty planowania krajowego 

6.2.2 ekonomiczne aspekty planowania regionalnego i lokalnego 

6.2.3 ekonomiczne oceny w planowaniu przestrzennym 

6.3   Warto  ekonomiczna i u ytkowa terenów 

6.4   Gospodarka przestrzenna, nieruchomo ci i podatki 

6.5   Partnerstwo publiczno-prywatne w gospodarce przestrzennej  

 

83

"

? 41 @"+/

/ +

"!

 

7.1  Społecze stwo obywatelskie w gospodarce przestrzennej 

7.2  Prawne warunki partycypacji społecznej 

7.3  Instytucjonalne i merytoryczne warunki partycypacji społecznej. 

 

/2

"!

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

" 2+ 1

+5

  

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA I 

"

0

!

"

0

!

"

0

!

"

0

!

1 "+ 1 22 ; /

"

1 "+ 1 22 ; /

"

1 "+ 1 22 ; /

"

1 "+ 1 22 ; /

"4

4

4

4

 
Raport  ten  ma  na  celu    doprowadzenie  do  podj cia  działa   naprawczych  w  sferze  gospodarki 
przestrzennej;  do  bardziej  racjonalnej  gospodarki  zasobami  polskich  miast;  do  działa   które 
powstrzymaj   degradacj   obszarów  metropolitalnych  i  pozwol   na  skuteczniejsz     ochron   polskiego 
krajobrazu  i  dziedzictwa  kulturowego.  Raport  ma  udokumentowa   potrzeb   nadania  tym  sprawom 
priorytetu społecznego, politycznego i ekonomicznego.  
Pragniemy  udokumentowa  tez  o kryzysie gospodarki przestrzennej w Polsce i udowodni ,  e kryzys 
ten  niekorzystnie  wpływa  nie  tylko  na  warunki  naszego  ycia,  lecz  tak e  na  cywilizacyjne,  kulturowe  i 
gospodarcze szanse naszego kraju w jednocz cej si  Europie.

 

 
Przestrze  jest dobrem wspólnym. Jej pi kno i ład decyduj  o warunkach  ycia obywatela i o dobrobycie 
pa stwa,  wiadcz  o kulturze społeczno ci która j  zamieszkuje, determinuj  post p cywilizacyjny, maj  
zasadnicze  znaczenie  dla  rozwoju  społecznego  i  gospodarczego  regionu,  miasta  i  wsi.  Brak  ładu 
przestrzennego przynosi niepoliczalne straty i niewyobra alne szkody natomiast racjonalna gospodarka 
przestrzenna  zapewnia  dobre  warunki  ycia  u ytkownikom  przestrzeni  i  prawidłowe  warunki  rozwoju 
kraju.

  

Podstawow  cech  przestrzeni winien by  ład, rozumiany jako: ład społeczny – gwarantuj cy wszystkim 
u ytkownikom  mo liwo   korzystania  z  walorów  przestrzeni,  eliminuj cy  segregacje  i  wykluczenia, 
chroni cy  prawa  wła ciciela  i  interesy  publiczne;  ład  ekonomiczny  –  czyli  efektywne  gospodarczo 
u ytkowanie przestrzeni oraz wła ciwe warunki dla funkcjonowania w niej podmiotów i u ytkowników; ład 
kulturowy – czyli szacunek dla dziedzictwa historii, troska o spu cizn  i to samo ;  ład estetyczny – czyli 
harmonia  i  pi kno  naszego  otoczenia;  ład  ekologiczny  –  honoruj cy  w  najwy szym  mo liwie  stopniu 
zasady zrównowa onego rozwoju. 
W tak  rozumianym  ładzie  przestrzennym  ka dy  z  wyró nionych  składników  jest  integralnie  zwi zany  z 
pozostałymi; nie  mo emy  wi c  mówi   o  ładzie  społecznym  bez  ładu gospodarczego  i  przestrzennego, 
podobnie  jak  nie  jest  mo liwe  zbudowanie  ładu  ekologicznego  bez  zapewnienia  wła ciwych  relacji 

rodowiska przyrodniczego ze  rodowiskami: społecznym, gospodarczym i kulturowym.  

 
Problemy  ładu  przestrzennego  i  ekonomicznego  nie  s   w  Polsce  priorytetem.  Wi kszo   naszego 
społecze stwa,  borykaj ca  si   z  codziennymi  trudno ciami,  odnosi  si   do  jako ci  przestrzeni  w  której 

yje z oboj tno ci .  

Równie   wi kszo   polskich  polityków  nie  rozumie  tych  problemów  lub  ich  nie  docenia.  Wynika  to  z 
braku  tradycji,  cz sto  z  niewiedzy,  a  przewa nie  z  braku  wiadomo ci,  e  wadliwe  zagospodarowanie 
przestrzeni ma niekorzystny wpływ na nasze codzienne  ycie. 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA II 

Nie widzimy zwi zku pomi dzy bł dn  polityk  przestrzenn  ubiegłych dekad a dramatycznym stanem 
Górnego  l ska,  który  ‘produkuje’  22%  pyłów  przemysłowych  i  28%  krajowej  emisji  gazu,  na  2% 
powierzchni Polski. W efekcie, zachorowalno  na choroby serca jest tam wy sza o 20% w porównaniu z 
reszt  kraju, a umieralno  niemowl t najwy sza w Polsce. 
Nie  rozumiemy  zale no ci  pomi dzy  aktualnymi  naszymi  problemami  –  bezrobociem;  zacofaniem 
technicznym miast i brakami infrastruktury; konfliktami w zakładach przemysłowych  l ska, Szczecina i 
O arowa;  spekulacjami  budowlanymi  a  polityk   przestrzenn   i  planowaniem  urbanistycznym,  cho   s  
one oczywiste.  
Nie chcemy dostrzec zwi zku pomi dzy sytuacj  polskiej wsi a bł dn  polityk  przestrzenn  ubiegłych 
dekad – która pogr yła wiele regionów naszego kraju w niedostatku. 
 

 
Nie  rozumiemy,  e  ródłem  konfliktów  społecznych,  jakie  wywołuje  wi kszo   nowych  inwestycji,  jest 
wadliwy system gospodarowania przestrzeni , gdy  konflikty i wszelkie regulowanie praw, interesów oraz 
zobowi za   musi  by   rozstrzygane  na  etapie  formułowania  koncepcji  i  planowania  w  procedurach 
negocjacyjnych oraz prawnych, a nie przez blokady rozpocz tych ju  budów.  
Wielkie inwestycje czy  zamierzenia  publiczne - rozszerzenia parków narodowych i  stref  ograniczonego 
u ytkowania  czy  budowa  uci liwych  obiektów  komunalnych,  musi  wywoływa   spory,  mog   by   one 
prawidłowo rozwi zywane jedynie w oparciu o plany przestrzenne i przy szerokim udziale społecze stwa. 
Ogranicza to konflikty i stwarza prawidłowe warunki do inwestowania i rozwoju.  
Dzi ,  zablokowane  inwestycje  hamuj   rozwój  gospodarczy  Polski,  zwłaszcza  niedobre  w  skutkach  s  
‘stracone’  zagraniczne  inwestycje.  Jest  to  efekt  wad  naszej  gospodarki  przestrzennej,  które  skutkuj  
niestabilno ci  systemu władania ziemi  i niestabilno ci  przepisów dotycz cych jej u ytkowania, a s  to 
podstawowe warunki jakich oczekuje ka dy inwestor.  
Oferowane  potencjalnym  inwestorom  warunki  lokalizacyjne  s   równie   nie  atrakcyjne  pod  wzgl dem 
standardu  usług  czy  czysto ci  rodowiska.  W  tej  konkurencji  systematycznie  przegrywamy  wy cig  o 
zagraniczny kapitał z naszymi s siadami, którzy oferuj  nie tylko ta sz  i wykwalifikowan  sił  robocz , 
lecz  tak e  atrakcyjniejsze  miasta,  lepsze  szkoły,  czyste  rodowisko.  Te  czynniki  lokalizacyjne  s   dzi  
niezmiernie  istotne,  czego  w  Polsce  jeszcze  nie  zrozumiano,  efektem  tego  s   odrzucane  oferty 
Radomska, pomimo doskonałych warunków ekonomicznych jakie to miasto oferuje. 
Tymczasem,  zamiast  usuwa   wady  prawa,  porz dkowa   stosunki  własno ciowe  i  usprawnia   prac  
administracji publicznej, składamy inwestorom, równie  zagranicznym, nierealne obietnice i obiecujemy 
specjalne traktowanie.  
Obietnice te s  dlatego nierealne, gdy  bariery inwestycyjne maj  charakter systemowy, ich eliminowanie 
jest  mo liwe  jedynie  przez  napraw   systemu  gospodarki,  a  próba  specjalnego  traktowania  niektórych 
inwestorów prowadzi  by musiała do łamania polskiego prawa oraz zasad unijnych.  
Problem  ten  musi  by   rozwi zany  tak,  aby  ka dy  inwestor,  polski  i  zagraniczny,  czuł  si   bezpieczny, 
rozpoczynaj c nowe zamierzenie i aby chciał nie tylko inwestowa  w polskim mie cie, lecz równie  w nim  
mieszka . 
 

 
Nasza  gospodarka  przestrzenna  jest  n kana  korupcj ,  gdy   gospodarka  terenami  bez  planów 
przestrzennych oraz skutecznej kontroli budowlanej i urbanistycznej, prowadzi  musi do nadu y , czego 
obrazem jest wiele polskich miast, ze stolic  na czele.  

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA III 

Zapominamy,  e  gospodarka  przestrzenna  to  prawidłowa  lokalizacja  działalno ci  gospodarczej,  to 
wła ciwe  u ytkowanie  terenów  i  koordynowanie  przestrzenne  wszelkiej  działalno ci.  Nie  uruchomimy 
gospodarki, bez zharmonizowania działa  gospodarczych z innymi czynnikami – rozwojem infrastruktury 
i usług oraz z rynkiem pracy.  
Nie trafia do nas oczywista prawda,  e realizacja du ych inwestycji infrastrukturalnych jest mo liwa tylko 
w  ramach  prawidłowo  prowadzonej  polityki  przestrzennej  i  przy  sprawnym  systemie  planowania 
krajowego,  regionalnego  i  lokalnego.  Sprawa  autostrad  jest  najlepszym  przykładem  jak  dalece  nie 
rozumiane s  w Polsce współczesne reguły ‘gry o przestrze ’. 
Nasza  walka  z  bezrobociem  jest  o  wielkie  trudniejsza,  w  sytuacji  słabej  koordynacji  przestrzennej 
działalno ci  gospodarczej  wszystkich  sektorów  i  przy  braku  ekonomiczno-przestrzennej  logiki  w 
rozmieszczeniu ludno ci. 
Planowanie  i  dobra  polityka  przestrzenna  s   te   warunkiem  wprowadzenie  w  Polsce  racjonalnego 
systemu  podatku  od  nieruchomo ci,  co  pozwoliłoby  na  zwi kszenie  dochodów  samorz dów 
terytorialnych,  n kanych  kryzysami  finansowymi.  Pozwoli  te ,  aby  dochody  z  tytułu  wzrostu  warto ci 
terenów  w  wyniku  decyzji  planistycznych  zasilały  bud ety  lokalne,  a  nie  były  przechwytywane  przez 
spekulantów i ‘pseudo-developerów’. 
S  to najwa niejsze, z długiej listy problemów których rozwi zywaniem zajmuje si  polityka przestrzenna, 
wsparta  odpowiednimi  instrumentami  –  planowaniem,  działaniami  ekonomicznymi  i,  w  pierwszym 
rz dzie, prawem.  
Dlatego  o  ładzie  przestrzennym  decyduje  w  pierwszym  rz dzie  polityka  władz  publicznych,  jest  to  jej 
niesłychanie wa ne zadanie. Równocze nie - brak  wiadomej polityki przestrzennej, lub jej zaniechanie 
to równie  polityka – najgorsza z mo liwych, gdy  przynosz c  niepoliczalne straty i szkody. 
Z tych powodów społeczna i ekonomiczna ranga gospodarki przestrzennej jest od dawna doceniana w 
krajach  rozwini tych  gospodarczo,  tworzenie  nowoczesnych  podstaw  planowania  przestrzennego  i 
systemow  kontrol  procesów inwestycyjnych rozpocz to tam w 

d

ziewi tnastym 

w

ieku. Obecnie, kraje te 

dysponuj  zaawansowanymi instrumentami polityki przestrzennej oraz sprawnie działaj cymi instytucjami 
publicznymi, które j  kreuj  i realizuj .  

 

 
Bliska  perspektywa  wst pienia  do  Unii  Europejskiej,  stawia  gospodarowanie  przestrzeni   w  Polsce 
wobec  nowych  wyzwa .  Wprawdzie,  regulacje  prawne  w  dziedzinie  planowania  przestrzennego, 
gospodarki gruntami, projektowania i prawa budowlanego nie s  obj te w UE unifikacj , nie wolno jednak 
zapomina  o ich istotnych konsekwencjach w dziedzinach podlegaj cych unifikacji.  
Dost p  do  funduszu  spójno ci  i  funduszy  strukturalnych  finansowanych  przez  Uni   nada 
gospodarowaniu przestrzeni  nowy sens, bowiem bez wła ciwego przygotowania projektów nie b dzie 
mo na  skorzysta   z  tych  funduszy.  Wynikaj   st d  nowe  zadania  dla  planowania  i  zarz dzania 
przestrzeni  kraju, dotycz  one zarówno przyj tych ju  zobowi za   w zakresie harmonizacji prawa, jak i 
przygotowania  si   do  maksymalnego  wykorzystania  dost pnych,  unijnych  rodków.  Mo na  mie  
nadziej ,  e  akcesja  do  Unii  Europejskiej  b dzie  wymusza   racjonalizacj   i  popraw   funkcjonowania 
polskiej gospodarki przestrzennej, przede wszystkim w sferze planowania rozwoju na poziomie krajowym 
i regionalnym.  
Kraje  Unii  Europejskiej  tworz   wa ne  dokumenty  planistyczne  w  dziedzinie  polityki  przestrzennej,  jak 
ESPD (European Spatial Development Perspective), który w cz ci 5 wyra nie okre la poszerzenie Unii 
jako wyzwanie dla Europejskiej Polityki Przestrzennej. Okre la on te  zasady, które s  brane pod uwag  

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA IV 

przy alokacji  rodków, jakie Unia przeznacza na umacnianie gospodarczej i społecznej spójno ci swego 
obszaru. 
Dlatego  istotne  jest  nie  tylko  rozpoznanie  bezpo rednich  i  po rednich  skutków  akcesji  do  UE  na 
gospodark   przestrzenn   w  Polsce,  lecz  równie   monitorowanie  i  analiza  Unijnych  dokumentów, 
dotycz cych kierunków rozwoju przestrzennego i wł czenie naszego kraju w ich przygotowywanie. 
Rz d  Polski  podj ł  równie   szereg  okre lonych  zobowi za   w  dziedzinie  mieszkalnictwa,  w  „Raporcie 
Krajowym”  prezentowanym  na  Sesji  Specjalnej  ONZ  Istanbul  +  5.  Zapowiedział  w  nim  działania 
legislacyjne i organizacyjne w dziedzinach obj tych tematyk  tej Konferencji. 
Zapowiedział m.in. wspomaganie rozwoju budownictwa mieszkaniowego na szczeblu lokalnym poprzez 
rozwój  planowania  strategicznego  i  operacyjnego  oraz  uzupełnianie  braków  w  systemie  prawnym  i 
doskonalenie  istniej cego  prawa,  „uodpornienie”  systemu  planowania  przestrzennego  i  zarz dzania 
rozwojem  miast  na  trudno ci  wywołane  kadencyjno ci   władz  samorz dowych  oraz  stworzenie  ram 
prawnych, instytucji i mechanizmów do rozwoju partnerstwa publiczno-prywatnego.  
Działania te s  podejmowane, jednak e ich tempo cz sto nie zadowala, a wej cie Polski do UE zwi kszy 
dodatkowo wymagania w tym zakresie i b dzie wymagało nowego podej cia do problemów budownictwa 
mieszkaniowego i gospodarki mieszkaniowej we wszystkich dziedzinach: legislacji, organizacji instytucji, 
rozwi zaniach merytorycznych i polityce społecznej. 
 

 
W  jednocz cej  si   Europie,  gospodarka  przestrzenna  w  Polsce  stanie  wobec  wy szych  wymaga   i 
nowych  wyzwa .  Tymczasem,  jest  ona  w  stanie  pogł biaj cego  si   kryzysu.  Jest  to  zgodna  opinia 

rodowisk fachowych: urbanistów, socjologów, ekonomistów oraz cz sto prezentowany pogl d instytucji 

kontroli Pa stwa, zajmuj cych si  tym problemem. 
Potwierdzaj   to:  oceny  Komitetu  Przestrzennego  Zagospodarowania  Kraju  PAN,  ostatnie  raporty  NIK 
oraz, bardzo dobitnie, niedawne uzasadnienie do decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotycz ce samowoli 
budowlanych. Oceny te nie zmobilizowały jak dot d władz do podj cia przeciwdziała  i kryzys, z którego 
kraj  nasz  nie  mo e  wyj   od  wielu  lat,  obejmuje  w  praktyce  wszystkie  dziedziny  gospodarowania 
przestrzeni .  
System  prawny  jest  pełen  luk,  sprzeczno ci,  bł dów  i  nierealnych  regulacji.  Nawet  dobre  inicjatywy 
legislacyjne  nie  przynosz   poprawy,  gdy   cały  system  prawny,  kształtuj cy  reguły  gospodarki 
przestrzennej jest niespójny i nie skoordynowany.  
Wdra anie  prawa  jest  złe,  gdy   instytucje  sektora  publicznego  s   za  słabe  a  instrumenty  prawne 
nieadekwatne  do  potrzeb.  Administracja  urbanistyczna  jest  nieliczna,  gdy   publiczne  instytucje 
planowania przestrzennego zostały w latach dziewi dziesi tych zdziesi tkowane, w wyniku politycznych 
kampanii prowadzonych pod rozs dnym w teorii hasłem ‘zmniejszenia biurokracji’.  
Poziom  wykształcenia  kadr  jest  nierówny  a  warsztat  zawodowy  nielicznych  urbanistów  cz sto 
nieadekwatny do potrzeb gospodarki rynkowej. 
Kluczowa  dla  budowania  ładu  przestrzennego  gospodarka  nieruchomo ciami  została  zdominowana 
przez  gry  rynkowe,  dewastuj ce  tereny  wielu  polskich  miast,  gdy   ich  uczestnicy  realizuj   własne, 
wył cznie egoistyczne cele. 
 

 

 
Zły stan zagospodarowania polskiej przestrzeni, brak skutecznej ochrony jej kulturowych i przyrodniczych 
warto ci,  chaos  przestrzenny  naszych  miast  i  dewastacja  terenów  podmiejskich,    wadliwe  układy 
funkcjonalne i opó nienia infrastrukturalne, b d ce efektem słabo ci finansów publicznych -  to w du ej 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA V 

cz ci  spu cizna  naszej  historii.  Kraje  Europy  Zachodniej  wprowadzały  podatki  w  redniowieczu  a 
regulacje urbanistyczne w XIX wieku, kiedy kraj nasz był pozbawiony niepodległo ci. 
Równocze nie jednak, aktualne uwarunkowania społeczne, polityczne i ekonomiczne utrudniaj  nie tylko 
działania  zmierzaj ce  ku  zmianie  tego  stanu  rzeczy  i  poprawy  sytuacji  w  naszym  kraju,  lecz  nawet 
uniemo liwiaj   rozpocz cie  powa nej  debat  nad  problemami  ładu  przestrzennego  w  Polsce.  Kolejne 
próby  podejmowane  w  tym  kierunku  przez  naukowców  i  jednostki  badawcze,  przez  Komitet 
Przestrzennego  Zagospodarowania  Kraju  PAN  i  Instytuty  naukowe,  stowarzyszenia  twórcze,  uchwały 
kongresów  Towarzystwa  Urbanistów  Polskich  i  Stowarzyszenia  Architektów  Polskich,  wnioski  raportów 
NIK-u, apele wybitnych autorytetów, nie przynosz  rezultatów.  
Nawet  wdro enie  norm  ustawowych  gospodarki  przestrzennej  przyj tych  przez  Sejm  w  ostatnim 
dziesi cioleciu,  nie  w  pełni  si   powiodło.  Przykładem,  jest  niezdolno   pełnego  wdro enia  przyj tej  w 
1994 r. ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.  
 

!

"

#

 
Za stan gospodarki przestrzennej i za jej napraw  odpowiada władza publiczna, obdarzona mandatem 
społecznym,  a  za  akceptacj   stanu  ‘polskiej  przestrzeni’  ponosi  odpowiedzialno   równie  
społecze stwo,  nie  doceniaj ce  rangi  tego  problemu  i  toleruj ce  obecn   sytuacj .  Tymczasem  bł d 
zaniechania  b dzie  dla  naszego  kraju,  a  zwłaszcza  dla  nast pnych  pokole   Polaków,  niesłychanie 
kosztowny. 
Kryzys  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce,  to  w  pierwszym  rz dzie  wynik  braku  woli  politycznej  i 
niedocenianie, cz sto niezrozumienie problemów i znaczenia tej gospodarki.  
W  efekcie  obserwujemy  liczne  wady  elementów  tworz cych  system  gospodarki  przestrzennej  –  jego 
zasad,  praw,  instytucji,  procedur,  kształcenia.  Ich  naprawa  nie    jest    tematem  z  listy  priorytetów 
społecznych, a zrozumienie ich rangi wci  jeszcze  jest w Polsce niskie. 
Na brak poparcia społecznego i brak rozumienia wagi spraw przestrzennych, co jest głównym powodem 
braku woli politycznej dla podj cia działa  naprawczych, składa si  na szereg niekorzystnych zjawisk: 
-  brak  tradycji  społecze stwa  obywatelskiego,  gotowego  wiadomie  i  aktywnie  uczestniczy   w 
gospodarowaniu przestrzeni , jego budowa jest w naszym kraju w pocz tkowej fazie; 
- słabo ci społecze stwa obywatelskiego towarzyszy brak zrozumienia jak wa ny jest ład przestrzenny i 
brak  poparcia  społecznego  dla  podejmowanych,  w  ostatnich  latach,  prób  naprawy  tej  sfery  naszej 
aktywno ci, brak wiedzy, brak edukacji, brak zainteresowania; 
-  brak  zaufania  do  instytucji  publicznych  i  brak  poszanowania  interesu  publicznego,  b d cy  spu cizn  
naszej historii jest równie  wielk  barier  w racjonalizowaniu gospodarowania przestrzeni . 
W  konsekwencji,  słabo   społecze stwa  obywatelskiego  stała  si   jedn   z  głównych  barier  w  procesie 
naprawy naszej gospodarki przestrzennej. 
Brak nale ytego  zainteresowania gospodarowaniem  przestrzeni   ze  strony kolejnych Rz dów naszego 
kraju,  trudne  i  szybkie  transformacje  ustrojowe,  jednostronnie,  cz sto  opacznie  pojmowany  liberalizm 
oraz  krótkowzroczna  cz sto  polityka  władz,  zorientowana  na  promowanie  za  wszelk   cen   rozwoju 
gospodarczego  i  ulegaj ca  naciskom  poszczególnych  grup  interesów,  przynosz   w  sferze  gospodarki 
przestrzennej  niedobre  skutki.  Ich  ko cowym  efektem  jest  obecny  stan  polskich  miast,  który  cechuj  
cz sto: 
-  degradacja  obszarów  prawnie  chronionych  i  dewastacja  ekosystemów  przyrodniczych  na  obszarach 
zurbanizowanych, chaos przestrzenny, spekulacje gruntami i nieracjonalne rozpraszanie zabudowy; 
-  zaburzenia  w  funkcjonowaniu  du ych  miast  i  regionów  miejskich,  wywołane  niekontrolowan  
urbanizacj  i opó nieniami w budowie infrastruktury; 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA VI 

- niski, niekiedy nawet pogarszaj cy si  standard u ytkowy i estetyczny wielu miast i siedlisk wiejskich, 
kontrastuj cy  z  wyra n   popraw   zagospodarowania,  zabudowy  i  infrastruktury,  nielicznych  dobrze 
zarz dzanych miast; 
- marnotrawienie mo liwo ci jakie dla poprawy jako ci i efektywno ci zagospodarowania miast stwarza 
restrukturyzacja przemysłu i rozwój usług. 
Nieracjonalna, cz sto wadliwa polityka przestrzenna powoduje,  e korzy ci transformacji ustrojowej nie 
znajduj  wystarczaj cego odbicia w stanie ładu przestrzennego, a cz sto powoduj  jego pogarszanie, ze 
wszystkimi tego konsekwencjami, społecznymi i gospodarczymi.  
Obowi zuj ce  regulacje  prawne,  nieuporz dkowane  stosunki  własno ciowe  nieruchomo ci,  słabo  
instytucji  publicznych,  korupcja  i  anarchia  w  przestrzeni,  wywołuj   skutki  w  dziedzinach  nieraz  bardzo 
odległych od spraw urbanistyki czy prawa budowlanego. Skutkuj  one: 
- narastaj cym brakiem równowagi pomi dzy ochron  interesu publicznego i ochron  praw prywatnego 
wła ciciela  w  gospodarowaniu  przestrzeni .  Interes  publiczny  jest  cz sto  zdominowany  przez  dora ne 
interesy  prywatne  i  grupowe,  rozgrywaj ce  si   nieraz  w  szarej  strefie  ekonomicznej.  W  ko cowym 
efekcie,  równie   interesy  prywatne  s   zagro one,  w  wyniku    samowoli  jaka  panuje  w  gospodarce 
przestrzennej; 
-  mało  aktywn ,  niekiedy  nieracjonaln   polityk   gmin  w    gospodarce  nieruchomo ciami,  negatywnie 
oddziaływuj c   na  zagospodarowanie  przestrzenne  naszych  miast  i  wsi,  utrudniaj c   rozwi zywanie 
problemów mieszkaniowych i pogarszaj c  konkurencyjno  gmin w sferze inwestycyjnej; 
-  słabo ci     instrumentów  gospodarki  przestrzennej,  która  nie  pozwala  na  prowadzenie  racjonalnej 
polityki  rozwoju  regionalnego  i  b dzie  hamowa   proces  dostosowywania  polskiej  gospodarki  do 
standardów unijnych; 
-  ograniczon ,  odległ   od  europejskich  standardów,  mo liwo ci   partycypowania  społecze stwa    w 
gospodarowaniu  przestrzeni ,  co  dodatkowo  skutkuje  oboj tno ci   i  lekcewa eniem  przez  obywatela 
problematyki zagospodarowania przestrzennego; 
-  trudno ciami    na  jakie  natrafiaj   inwestorzy  wobec  niedoskonało ci    prawa  i    słabo ci  instytucji 
publicznych. 
 

 
Kompleksowy  charakter  gospodarki  przestrzennej  wymaga  systematycznej,  ci głej  i  ewolucyjnej 
przebudowy  całej  sfery  gospodarowania  przestrzeni .    Dlatego  reformowanie    sfery  gospodarki 
przestrzennej  jest  zadaniem  tak  trudnym,  gdy   musi  obejmowa   równocze nie  sze   obszarów:  (1) 
prawo (2) instytucje (3) kadry zawodowe – w administracji i planowaniu, (4) ekonomi  (5) sfer  polityki (6) 
edukacj   i  partycypacj   społeczn .  Pomini cie  któregokolwiek  z  tych  obszarów  spowoduje,  e  w 
ostatecznym efekcie działania naprawcze b d  mało efektywne lub nieskuteczne. 
 
Doskonalenie prawa bez stworzenia instytucji zdolnych je wdro y  b dzie frustruj cym i nieefektywnym 
przedsi wzi ciem.  Je li  stworzymy  prawo  i  nowoczesne  instytucje  –  potrzebna  b dzie  wiedza  i 
odpowiednie kwalifikacje zawodowe.  
Sama  wiedza  nie  wystarczy  –  gdy   rysowanie  najlepszych  nawet  planów  –  projektowanie  logicznych 
przeznacze  terenu, planowanie ci gów przyrodniczych i koncepcji infrastruktury, tworzenie skutecznych 
instrumentów  ekonomicznych  –  w  obecnej  sytuacji  gospodarczej,  któr   cechuje  silna  ochrona  praw 
własno ci,  agresywno   inwestorów  i  spekulacje,  korupcja  urz dów  i  skomplikowane,  nie  przejrzyste 
procedury – nie stan  si  skutecznymi narz dziami polityki przestrzennej. I w ko cu, bez symetrycznej 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA VII 

interakcji  politycy  –  społecze stwo  oraz  zrozumienia  przez  obywatela,  e  wiadoma  i  dobra  polityka 
przestrzenna le y w jego interesie, podejmowane działania zawisn  w pró ni. 
Dlatego  tak  trudne  jest  podejmowanie  pozytywnych  działa   -  ich  skala  i  rozległo   parali uje. 
Równocze nie bardziej do wiadczeni politycy zdaj  sobie spraw ,  e jedna kadencja wyborcza ci kiej 
pracy mo e nie przynie  spektakularnych rezultatów,  e ich wysiłek oznacza  mo e sukces dopiero ich 
nast pców. A w  wiecie polskiej polityki, to bariera ogromna.  
Nie  ma  jednak  alternatywy  dla  działa   pozytywnych,  konsekwentnych  i  upartych,  aby  wszystkie  te 
warunki zostały spełnione. Potrzebny b dzie na to czas kilku lat, przy bardzo sprzyjaj cych warunkach, 
ale pod warunkiem,  e działania te podejmiemy dzi .  
Alternatyw   byłoby  pogarszanie  stanu  zagospodarowania  przestrzennego  kraju,  zwłaszcza  naszych 
miast,  dalsze  narastanie  korupcji,  blokady  inwestycyjne,  dewastacja  terenów  publicznych  i  cennych 
ekologicznie  terenów.  Ko cowym  rezultatem  byłaby  coraz  ni sza  efektywno   gospodarcza  naszych 
miast  i  coraz  gorsze  warunki  ycia  ich  mieszka ców.  W  ko cu,  tracenie  nowych  szans  w  Europie, 
wył cznie z naszej winy. 
 

!

 
Bardzo wa na jest koncepcja realizacyjna procesu naprawy, trudnego i prowadzonego w niekorzystnych 
warunkach. Wydaje si ,  e w realizacji tak skomplikowanego i rozległego zadania najbardziej racjonalna 
metoda to metoda 'negatywnego utylitaryzmu'.  
W  odniesieniu  do  dzieła  naprawy  gospodarki  przestrzennej  oznacza  to  rozwi zywanie  kolejnych 
problemów i usuwanie wad systemu, a nie podejmowanie totalnej reformy i 'uszcz liwianie wszystkich’. 
To  drugie  podej cie,  nierzadko  w  Polsce  stosowane,  w  odniesieniu  do  tak  wieloobszarowej,  zło onej  i 
obejmuj cej  wiele  zagadnie   i  interesów  sfery,  jak   jest  gospodarka  przestrzenna,  byłoby  mało 
racjonalne.  W  ostatnich  latach  byli my  wiadkami  kilku  nie  w  pełni  udanych  reform,  mi dzy  innymi 
wła nie  z  powodu  totalitarnego,  wszechobejmuj cego  zakresu  zada ,  jakie  reformatorzy  przed  sob  
postawili.  A  przecie   reformy  te  dotyczyły  zagadnie   o  mniejszym  zasi gu  oddziaływania,  ni  
dyskutowany tu problem 

Podej cie  takie  wymaga,  aby  zidentyfikowa   obszary,  których  naprawa  jest  spraw   najpilniejsz   i  realn ,  dlatego, 
pami taj c,  jak  wa ne  s   równie   inne  elementy  gospodarki  przestrzennej,  napraw   t   nale y  zacz   od  jej 
decyduj cego segmentu – od problemów planowania i zagospodarowania przestrzennego. 

 

 

Najpilniejsze  działania  naprawcze  dotyczy   powinny  głównych  dziedzin  gospodarki  przestrzennej. 
Konieczne  jest  dokonanie  przegl du  systemu  prawnego  -  usuni cie  wad  oraz  uzupełnienie  luk  prawa. 
Konieczne jest wzmocnienie systemu instytucji publicznych oraz podniesienie kwalifikacji  zawodowych 
administracji  i  słu b  planistycznych.  Konieczne  jest  rozpocz cie  szerokiej  edukacji  społecznej  i 
zawodowej oraz rozwój nauki. 

#

 
Tworzenie i realizacja polityki przestrzennej władz publicznych, która okre la cele i zasady gospodarki 
przestrzennej, odbywa si  w ramach obowi zuj cych praw.  
One  decyduj   o  zasadach,  procedurach  i  formach  tej  polityki,  tworz   jej  instrumenty  i  zapewniaj  

rodki działania. 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA VIII 

Dlatego  tak  wa ny  jest  stan  systemu  prawnego  i  równie   z  tego  powodu  tak  szerokie,  cz sto 
niekorzystne skutki wywołuj  trudno ci i nieuniknione bł dy popełniane w procesie tworzenia nowego 
systemu prawnego w naszym kraju. Zdaniem wielu ekspertów i wybitnych  autorytetów prawniczych 
po pieszne  uchwalanie  setek  ustaw  nie  zawsze wynikało  z  potrzeby  stworzenia  podstaw  prawnych 
dla  zmian  ustrojowych  zapocz tkowanych  po  roku  1989.  Cz sto  jest  to  efekt  instrumentalnego 
traktowania prawa lub efekt zamówie  politycznych, s  to te  nieraz próby rozwi zywania dora nych 
problemów,  przy  pomocy  pospiesznie  wprowadzanych  zmian  legislacyjnych.  Powoduje  to  ‘psucie 
prawa’,  budowanie  sprzecznego  wewn trznie  i  niespójnego  systemu  prawnego  oraz  jego 
destabilizacj . 
Skutki tego stanu rzeczy, w dziedzinie gospodarki przestrzennej s  o wiele powa niejsze, ni  ma to 
miejsce  w  odniesieniu  do  specjalistycznych  aktów  prawnych,  gdy   prawo  gospodarki  przestrzennej 
jest  regulowane  przez  kilkadziesi t  ustaw  i  niespójno   systemu  prawnego  ma  tu  szczególnie 
dotkliwe i szerokie konsekwencje. 
Główne wady systemu prawnego gospodarki przestrzennej, konieczne do usuni cia dotycz  jego braków 
koordynacyjnych i sprzeczno ci systemowych oraz istotnych luk.  
Nowa  ustawa  o  planowaniu  i  zagospodarowaniu  przestrzennym  wprowadza  korzystne  zmiany,  jednak 
polskie ustawodawstwo, jako cało : 
-  nie  stworzyło  prawnych  podstaw  dla  okre lenia  celów  polityki  przestrzennej,  nie  zawiera  zwłaszcza 
prawidłowych pod wzgl dem prawnym definicji podstawowych poj , nie ustaliło hierarchii wa no ci tych 
celów, nieostro definiuje kryteria i sposoby oceny ró nych aspektów interesu publicznego, deklaratywnie 
traktuje poj cie rozwoju zrównowa onego, 
- zawiera regulacje prawne, które abstrahuj  od realiów i mo liwo ci ekonomicznych i organizacyjnych 
podmiotów działaj cych w przestrzeni, nakładaj c na władze publiczne nierealne zadania, 
-  nie  stymuluje  prawidłowego  funkcjonowania  instytucji  publicznych  w  dziedzinie  gospodarki 
przestrzennej,  zwłaszcza  nie  wyposa a  ich  w  narz dzia  kontrolowania  procesów  przestrzennych  i  nie 
wprowadza  jasnego  podziału  kompetencji  w  gospodarce  przestrzennej.  Nie  stwarza  te   odpowiednich 
warunków do oddziaływania administracji urbanistycznej na prawidłowo  merytoryczn  rozwi za , cho  
zgodnie z ogólnymi deklaracjami ustaw ona ponosi za nie odpowiedzialno , 
-  nie  nakłada  na  władze  lokalne  obowi zku  sporz dzania  miejscowych  planów  zagospodarowania 
przestrzennego dla terenów działa  inwestycyjnych,  
-  nie  daje  podstaw  do  efektywnego  prowadzenia  działa   modernizacyjnych  i  rehabilitacyjnych  w 
zabudowy miejskiej, zwłaszcza za  - nie stworzyło rozwi za  dla partnerstwa publiczno-prywatnego.
 

#

Gospodarka przestrzenna w rozwini tych gospodarczo krajach posługuje si , przy prowadzeniu polityki 
przestrzennej,  bogatym  zbiorem  skutecznych  instrumentów.  W  polskich  warunkach,  najwa niejszym  i 
potencjalnie  najskuteczniejszym  instrumentem  jest  planowanie  przestrzenne.  Jest  ono  jednak  mało 
efektywne, o czym przes dzaj  jego istotne wady: 
- system regulacji prawnych okre laj cych cechy, zadania i instrumentacj  dokumentów planistycznych 
szczebla krajowego wymaga zasadniczej rewizji oraz wypełnienia wielu istotnych luk i braków. Zwłaszcza 
konieczne jest usuni cie braków koordynacyjnych systemu planowania, które wywołuj  szereg trudno ci i 
obni aj   praktyczn   przydatno   dokumentów  planistycznych,  jako  narz dzi  prowadzenia  polityki 
przestrzennej. Istotne  ródło trudno ci, to nieunormowane relacje pomi dzy ró nymi rodzajami planów, 
-  nie  została  okre lona  formalna  pozycja  wielu  dokumentów  planistycznych,  brak  zwłaszcza 
jednoznacznego  okre lenia  funkcji  planu  przestrzennego  województwa.  Jego  niska  ranga  formalna 
zmniejsza u yteczno  planu jako instrumentu polityki regionalnej, 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA IX 

-  brak  formalnego,  wła ciwego  powi zania  planów  miejscowych,  studiów  uwarunkowa   i  planów 
zagospodarowania  przestrzennego  województw,  a  tak e  koncepcji  przestrzennego  zagospodarowania 
kraju,  z  instrumentami  polityki  rozwoju,  w  innych  sferach  ni   gospodarka  przestrzenna,  zwłaszcza  z 
programami o charakterze sektorowym i problemowym. Brak te  uregulowa  prawnych, zapewniaj cych 
wła ciw  koordynacj  programów i decyzji, podejmowanych w ró nym czasie przez ró ne podmioty, 
-  nie  okre lono  standardów  i  norm  jako ciowych  dla  zabudowy  i  sposobu  zagospodarowania  terenów, 
brak zwłaszcza mierników niezb dnych dla okre lania warunków  ycia mieszka ców. Prawo nie reguluje 
nadal, w sposób wystarczaj cy i prawidłowy, ani zakresu ani formy opracowa  planistycznych, zarówno 
ich  cz ci  tekstowej,  jak  i  rysunkowej.  Sytuacj   t   zmienia  nowa  ustawa  o  planowaniu  i 
zagospodarowaniu  przestrzennym  (marzec  2003),  przewiduj c  wydanie  przepisów  wykonawczych  w 
sprawie zakresu i formy opracowa  planistycznych, 
- przepisy daj  zbyt szerok  mo liwo  swobodnej, uznaniowej interpretacji ich tre ci (nieostre definicje 
lub brak definicji poj , które stanowi  element normy prawnej), 
- nie wdro ono nowoczesnych rutyn planistycznych, brak obowi zku przeprowadzenia rzetelnej i pełnej 
analizy długookresowych korzy ci i kosztów decyzji zawartych w studiach i planach zagospodarowania 
przestrzennego, brak zarz dze  wykonawczych, podr czników i wzorcowych opracowa . 

#

$

$

 
Słabo  instytucji publicznych jest trzeci , obok złego stanu prawa i małej skuteczno ci instrumentarium, 
przyczyn   aktualnego  stanu  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce.  Słabo   ta  wynika  z  niewła ciwie 
ustanowionych  kompetencji  i  sposobu  funkcjonowania  władz  publicznych  wszystkich  szczebli,  z 
niestabilno ci  organizacyjnej  administracji  publicznej  i  erozji  instytucji  odpowiedzialnych  za  problemy 
gospodarki  przestrzennej,  z  przesadnego  urynkowienia  sfery  usług  planistycznych  oraz  z  deprecjacji 
zawodu  pracownika  sfery  gospodarki  przestrzennej.  Główne  działania  naprawcze  w  sferze  instytucji 
powinny: 
-  doprowadzi   do  odbudowania  administracji  gospodarki  przestrzennej  na  szczeblu  rz dowym  oraz 
wzmocnienia słu b publicznych szczebla regionalnego i lokalnego, 
-  uporz dkowa   zasady,  procedury  decyzyjne  i  rozwi zania  instytucjonalne  w  dziedzinie  formułowania 
polityki rozwoju przestrzennego oraz planowania na szczeblu rz dowym i lokalnym,  
-  odbudowa   tam  gdzie  istniały  i  stworzy   nowe  publiczne,  samorz dowe  instytucje  planowania 
przestrzennego  na  szczeblu  regionu  i  gminy  tak,  aby  były  zdolne  do  formułowania  polityki 
przestrzennego rozwoju swojego terytorium, 
-  skierowa   działalno   prywatnych  firm  na  sfer   planowania  przestrzennego  i  projektowania 
urbanistycznego,  wykluczaj c  ich  udział  ze  sfery  formułowania  polityki  przestrzennej,  gdy   jest  to 
obowi zek władzy publicznej.  
Na  funkcjonowanie  obu  sektorów,  tak  publicznego  jak  prywatnego,  le  wpływa  słabe  przygotowanie 
zawodowe  i  szczupło   kadr  w  sferze  gospodarki  przestrzennej,  s   one  nieadekwatne  do  potrzeb 
gospodarki rynkowej. Problemy z edukacj  pracownika słu b urbanistycznych i planisty przestrzennego 
wynikaj  z niedoskonałych programów nauczania na niektórych uczelniach, z braku kontroli kwalifikacji 
osób wykonuj cych te zawody i z braku nowoczesnego systemu doskonalenia zawodowego.  
 
Kompletny  zastój  panuje  w  nauce  o  gospodarce  przestrzennej.  Konieczna  jest  zasadnicza  reforma  w 
dziedzinie szkolenia oraz w dziedzinie permanentnego kształcenia kadr fachowych: 
-  nale y  okre li   potrzebne  specjalizacje  zawodowe  a  nast pnie,  dostosowa   system  kształcenia 
(programy  i  metodyk )  do  aktualnych  i  przewidywanych  potrzeb  oraz  stworzy   nowoczesny  system 
ci głego i obligatoryjnego doskonalenia zawodowego, 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA X 

-

 konieczne jest ustanowienie systematycznej (obligatoryjnej) kontroli kwalifikacji zawodowych i systemu 

weryfikacji osób zatrudnionych w gospodarce przestrzennej. 
-  konieczna  jest  zmiana  polityki  programowej  w  finansowaniu  nauki  i  wspieranie  rozwoju  nauki  w 
dziedzinie  gospodarki  przestrzennej,  zwłaszcza  w  dziedzinie  instrumentów  polityki  przestrzennej, 
metodyki planowania,   problematyki  ekonomicznej i samorz dowej. Gospodarka przestrzenna powinna 
zosta  wprowadzona do spisu dyscyplin naukowych KBN. 
 

$

"

#

 
Na  stan  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce  istotny  i  negatywny  wpływ  ma  słabo   społecze stwa 
obywatelskiego oraz powszechny brak zrozumienia jak wa ny jest ład przestrzenny. Brak wiedzy na ten 
temat, brak edukacji i brak zainteresowania skutkuj  brakiem społecznej troski o ład przestrzenny i o stan 
naszych miast. Ma to te  niedobre konsekwencje w sferze polityki.  
Nale y  przyst pi   do  edukowania  społecze stwa  i  kreowania  autentycznej  partycypacji  społecznej,  co 
wymaga w pierwszym rz dzie: 
-  stworzenia  kompleksowego  systemu  informowania  i  edukowania  społecze stwa  o  problemach 
gospodarki przestrzennej i zasadach zrównowa onego rozwoju, ju  od poziomu szkoły podstawowej do 
otwartych  ‘uniwersytetów  trzeciego  wieku’.  Działania  te  nie  przynios   szybkich    efektów,  ale  s  
konieczne.  Wymagaj   w  pierwszym  rz dzie  odpowiednich  regulacji    prawnych  i  rodków  finansowych, 
publicznych (rz dowych i samorz dowych), 
- partycypacja obywateli w procesie przygotowania i realizacji planów zagospodarowania przestrzennego 
winna si  rozpoczyna  we wst pnej fazie jego powstawania, 
-  forma  dokumentów  planistycznych,  zarówno  tekstów  jak  i  rysunków  planów,  winna  umo liwia  
partycypacj  społeczn ,  ludno  winna otrzymywa   zrozumiałe  i  pełne informacje o uwarunkowaniach, 
problemach  i  korzy ciach,  jakie  mog   wynika   z  proponowanej  polityki  przestrzennej,  zapisanej  w 
projektach planistycznych, 
- nale y stworzy  system kontroli kwalifikacji osób prowadz cych dialog ze społecze stwem i zapewni  
odpowiednie  rodki na finansowanie procedur partycypacyjnych. 

 

 
Raport  omawia  jedynie  problemy  najwa niejsze,  maj ce  istotne  i  praktyczne  znaczenie  dla  gospodarki 
przestrzennej  i  podejmuje  prób   okre lenia  dominuj cych  tendencji  i  trendów  oraz  narastaj cych 
zagro e ,  podejmuje  prób   przedstawienia  w  miar   kompletnego  obrazu  głównych  barier  gospodarki 
przestrzennej. Zało enie to zmusiło autorów do generalnego omawiania poruszanych w nim zagadnie  i 
do rezygnacji z poruszania wielu istotnych kwestii.  
Było to konieczno ci  w sytuacji, kiedy takie tematy jak ‘instrumenty gospodarki przestrzennej’, którym w 
Raporcie po wi cono dwadzie cia siedem stron, posiadaj   wiatow  bibliografi  publikacji i naukowych 
ekspertyz, si gaj c  rocznie setek pozycji. Z tego samego powodu, raport w skrótowy sposób omawia 
problem edukacji polskiego planisty przestrzennego i  wiadomie pomija wa ny problem jakim jest nauka 
o gospodarce przestrzennej. Niew tpliwie, potrzebne s  badania i raporty opisuj ce rzetelnie, zarówno 
problem nauczania jak równie  stan polskiej nauki w tej dziedzinie. Nie b d  to prawdopodobnie raporty 
zbyt optymistyczna, ale s  potrzebne i b d  to opracowania z pewno ci  szersze, ni  ten dokument. I to 
samo  mo na  powiedzie ,  z  du ym  prawdopodobie stwem  trafno ci,  o  wielu  innych,  poruszanych  w 
Raporcie zagadnieniach. 
Z  tych  samych  wzgl dów,  raport  pomija  rozwa ania  metodologiczne  i  abstrahuje  od  sporów  na  temat 
definicji ró nych poj , u ywanych w omawianej problematyce.  

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA XI 

Raport nie próbuje udzieli  odpowiedzi na szereg trudnych pyta : jaka jest tre  i czym ró ni  si  poj cia 
‘gospodarka  przestrzenna’  i  ‘gospodarowanie  przestrzeni ’,  co  oznacza  w  gospodarce  przestrzennej 
poj cie ‘interesu publicznego’, jaki winien by  nasz model partycypacji społecznej?  
S  to zagadnienia i pytania wa ne, jednak dotychczas ani polskie ustawodawstwo ani nasza nauka nie 
dały  na  nie  logicznej  i  jasnej  odpowiedzi,  które  byłyby  adekwatne  do  polskich  warunków.  I  je li  nawet 
poszukiwanie  tych  odpowiedzi  jest  spraw   istotn ,  usuni cie  oczywistych  wad,  które  n kaj   polsk  
gospodark  przestrzenn , to sprawa o wiele pilniejsza. 
Raport nie ma charakteru naukowego nie podaje  ródeł ani autorów poszczególnych cz ci tekstu. Jest 
efektem  pracy  i  produktem  wiedzy  szerokiego  grona  ekspertów,  zaanga owanych  od  wielu  lat  w 
problemy  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce  i  na  wiecie.  Oceny  i  wnioski  sformułowano  bior c  pod 
uwag  aktualny stan prawno-organizacyjny modelu gospodarowania przestrzeni  w Polsce. Dodatkowo 
analizami  Raportu  obj to  projekt  ustawy  z  dnia  13  lutego  2003  r.  o  planowaniu  i  zagospodarowaniu 
przestrzennym  oraz  ustawy  prawo  budowlane.  Pomijaj c  inne  inicjatywy  legislacyjne  kierowano  si  
dwoma wzgl dami: po pierwsze, ich los nie zawsze jest pewny i po drugie, poniewa  nie usuwaj  one 
istniej cych barier systemowych naszego prawa.

 

 

 
Raport nie omawia osi gni  i sukcesów polskiej gospodarki przestrzennej, s  one oczywiste, tak jak i jej 
słabo ci.  Nasze  prawo  jest  doskonalone  a  instytucje  sprawniejsze.  Wielu  pracowników  i  działaczy  tej 
sfery reprezentuje najwy sze kwalifikacje profesjonalne i etyczne. Ale przegrywaj  one w konfrontacji z 
systemowymi barierami  na jakie natrafia gospodarowanie przestrzeni  w Polsce. 
Dlatego, nie s  to tematy, którym jest po wi cony niniejszy Raport.

 

 

 
Raport  podejmuje  prób   identyfikacji  progów,  barier  i  problemów  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce. 
Raport  nie  proponuje  szczegółowych  rozwi za ,  cho   cz sto  formułuje  merytoryczne  rekomendacje. 
Raport nie jest  po wi cony ocenie stanu i nie przedstawia diagnozy gospodarki przestrzennej w Polsce, 
jedynie oceny i wnioski, które zdaniem autorów s  oczywiste i które dotycz  ich dziedzin zawodowych. 
Pełna  ocena  aktualnego  stanu  i  diagnoza  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce  jak  dot d  nie  powstała, 
najbli sze  jej  były  warto ciowe  publikacje  Komitetu  Przestrzennego  Zagospodarowania  Kraju  PAN  i 
prace Komitetu Polska 2000 oraz prace Jerzego Kołodziejskiego.  
Nie  dysponujemy  jednak    pełnym  opisem  stanu:  ewidencj   wykonanych  i  wykonywanych  planów 
zagospodarowania  przestrzennego  oraz  list   ‘braków’  w  tej  dziedzinie,  charakterystyk   tre ci  planów, 
ocen   ich  zgodno ci  z  obowi zuj cymi  ustawami.  Nie  wiemy  jak  wygl da  stan  instytucji  realizuj cych 
zadania  publiczne  z  zakresu  gospodarki  przestrzennej,  kto  te  zadania  wykonuje,  jakie  ma  ku  temu 
kwalifikacje, jakie jest rozmieszczenie kadr zawodowych.  
Wiedza  o  potencjale  planistycznym  w  Polsce  i  kwalifikacjach  zawodowych  polskich  urbanistów  i 
planistów jest wci  ograniczona, mo emy przypuszcza ,  e nie jest on wielki i  e nowo utworzone Izby 
Zawodowe te luki informacyjne wypełni . 
Nie  powstał  w  Polsce  system  monitorowania  skutków  decyzji  planistycznych,  brak  te   rzetelnych  ocen 
praktycznego  oddziaływania  wprowadzanych  regulacji  prawnych  na  procesy  realne.  Luki  te  nale y 
wypełni ,  jest  to  wa ne  i  pilne  zadanie  administracji  rz dowej.  Jednak e  kolejne  ‘wstrz sy’ 
reorganizacyjne, niestabilno  prawa i permanentne zmiany kadrowe, b d ce efektem braku (w cz ci 

background image

_________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA XII 

wiadomie utrwalanego) słu by cywilnej w Polsce powoduj ,  e mo liwo ci podj cia tak kompleksowych 

i trudnych działa  b d  w najbli szym czasie bardzo ograniczone.  
Najwa niejsze jest jednak,  e w obecnej sytuacji najpilniejsze jest usuni cie bezspornych, oczywistych, 
bez bada , diagnoz i analiz, wad systemu gospodarki przestrzennej.  
 

 
Nale y mie   wiadomo ,  e naprawa i reforma systemu gospodarki przestrzennej to proces wieloletni, 
skomplikowany  technicznie  i  trudny  pod  wzgl dem  politycznym  i  społecznym.  Jednak  alternatyw   dla 
prowadzonych w uporz dkowany sposób działa  b d  – narastanie chaosu przestrzennego Polsce, złe 
funkcjonowanie gospodarki na skutek barier przestrzennych, pogarszaj ce si  warunki  ycia (zwłaszcza 
w wielkich miastach) oraz marnowanie wielu szans o europejskim wymiarze.  
Decyzja o podj ciu tych działa , ich zakresie, tempie i priorytetach, b dzie decyzj  polityczn  i polityków, 
nie ekspertów. Autorzy raportu s  jednak przekonani,  e jej podj cie jest spraw  piln . 

background image

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

+

 

background image

 

"

0

!

1 "+ 1 22 ; /

"4

 

Prawidłowa  gospodarka  przestrzenna  wymaga  m drego  i  spójnego  prawa  oraz  skutecznych  i  jawnych 
procedur  administracyjnych.  Wymaga  równie   sprawnych  instytucji  publicznych  i  odpowiedzialnych 

rodowisk twórczych, nowoczesnej edukacji społecze stwa oraz woli politycznej rz dz cych. 

Przede  wszystkim  jednak  wymaga  zgody  stron  na  współprac   i  współodpowiedzialno   za  jako  
przestrzeni  postrzeganej  z  perspektywy  kraju,  poszczególnych  regionów  i  najmniejszych  jednostek 
osadniczych. 

Problemy  gospodarki  przestrzennej  nie  s   w  Polsce  doceniane.  Wi kszo   polskiego 
społecze stwa,  co  potwierdzaj   badania  opinii  publicznej,  odnosi  si   do  jako ci 
przestrzeni w której  yje z oboj tno ci , du y procent nawet wyra a zadowolenie ze stanu 
naszych miast. Co gorsze, równie  politycy polscy tego problemu, z nielicznymi wyj tkami, 
nie rozumiej . 

Wynika to z braku tradycji, cz sto z niewiedzy, a przewa nie z braku  wiadomo ci jak niekorzystny wpływ 
ma wadliwe zagospodarowanie przestrzeni na nasze  ycie.  
 
Nie widzimy oczywistego zwi zku pomi dzy bł dn  polityk  przestrzenn  ubiegłych dekad a dramatycznym 
stanem Górnego  l ska, który ‘produkuje’ 22% pyłów przemysłowych i 28% krajowej emisji gazu, na 2% 
powierzchni Polski. W efekcie, zachorowalno  na choroby serca jest tam wy sza o 20% w porównaniu z 
reszt  kraju, a umieralno  niemowl t najwy sza w Polsce. 
Nie  rozumiemy  zale no ci  pomi dzy  aktualnymi  naszymi  problemami  –  bezrobociem;  zacofaniem 
technicznym miast i brakiem dróg; konfliktami w zakładach przemysłowych  l ska, Szczecina i O arowa; 
spekulacjami budowlanymi - a planowaniem przestrzennym i polityk  przestrzenn , cho  s  one oczywiste.  
Nie  chcemy  dostrzec  zwi zku  pomi dzy  sytuacj   polskiej  wsi  a  bł dn   polityk   przestrzenn   ubiegłych 
dekad – która pogr yła wschodni  Polsk  w n dzy.  
 

Nie  rozumiemy,  e  ródłem  konfliktów  społecznych,  jakie  wywołuje  wi kszo   nowych 
inwestycji,  jest  wadliwy  system  gospodarowania  przestrzeni ,  gdy   konflikty  i  wszelkie 
regulowanie  praw,  interesów  oraz  zobowi za   musi  by   rozstrzygane  na  etapie 
formułowania koncepcji i planowania w procedurach negocjacyjnych oraz prawnych, a nie 
przez blokady rozpocz tych ju  budów.  

Wielkie  inwestycje  czy  zamierzenia  publiczne  -  rozszerzenia  parków  narodowych  i  stref  ograniczonego 
u ytkowania  czy  budowa  uci liwych  obiektów  komunalnych,  musi  wywoływa   spory,  mog   by   one 
prawidłowo rozwi zywane jedynie w oparciu o plany przestrzenne i przy szerokim udziale społecze stwa. 
Ogranicza to konflikty i stwarza prawidłowe warunki do inwestowania i rozwoju.  
Dzi ,  zablokowane  inwestycje  hamuj   rozwój  gospodarczy  Polski,  zwłaszcza  niedobre  w  skutkach  s  
‘stracone’  zagraniczne  inwestycje.  Jest  to  efekt  wad  naszej  gospodarki  przestrzennej,  które  skutkuj  
niestabilno ci  systemu władania ziemi  i niestabilno ci  przepisów dotycz cych jej u ytkowania, a s  to 
podstawowe warunki jakich oczekuje ka dy inwestor.  

 
Oferowane potencjalnym inwestorom warunki lokalizacyjne s  równie  nie atrakcyjne pod 
wzgl dem  standardu  usług  czy  czysto ci  rodowiska.  W  tej  konkurencji  systematycznie 
przegrywamy  wy cig  o  zagraniczny  kapitał  z  naszymi  s siadami,  którzy  oferuj   tak  jak 
Polska  tani   i  wykwalifikowan   sił   robocz ,  lecz  tak e  atrakcyjniejsze  miasta,  lepsze 
szkoły, czyste  rodowisko. Te czynniki lokalizacyjne s  dzi  niezmiernie istotne, czego w 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 2 

 

 

 

 

Polsce  jeszcze  nie  zrozumiano,  efektem  tego  s   odrzucane  oferty  Radomska,  pomimo 
doskonałych warunków ekonomicznych jakie miasto to oferuje. 

 
Tymczasem,  zamiast  usuwa   wady  prawa,  porz dkowa   stosunki  własno ciowe  i  usprawnia   prac  
administracji  publicznej,  składamy  inwestorom,  równie   zagranicznym,  nierealne  obietnice  i  obiecujemy 
specjalne traktowanie.  
Obietnice te s  dlatego nierealne, gdy  bariery inwestycyjne maj  charakter systemowy, ich eliminowanie 
jest  mo liwe  jedynie  przez  napraw   systemu  gospodarki,  a  próba  specjalnego  traktowania  niektórych 
inwestorów prowadzi  by musiała do łamania polskiego prawa oraz zasad unijnych.  

 
Problem  ten  musi  by   rozwi zany  tak,  aby  ka dy  inwestor,  polski  i  zagraniczny,  czuł  si  
bezpieczny, rozpoczynaj c nowe zamierzenie i aby chciał nie tylko inwestowa  w polskim 
mie cie, lecz równie  w nim  mieszka . 

 
Nasza  gospodarka  przestrzenna  jest  n kana  korupcj ,  gdy   gospodarka  terenami  bez  planów 
przestrzennych  oraz  skutecznej  kontroli  budowlanej  i  urbanistycznej,  prowadzi   musi  do  nadu y ,  czego 
obrazem jest wiele polskich miast, ze stolic  na czele.  

 
Zapominamy,  e  gospodarka  przestrzenna  to  prawidłowa  lokalizacja  działalno ci 
gospodarczej,  to  wła ciwe  u ytkowanie  terenów  i  koordynowanie  przestrzenne  wszelkiej 
działalno ci. Nie uruchomimy gospodarki, bez zharmonizowania działa  gospodarczych z 
innymi czynnikami – rozwojem infrastruktury i usług oraz z rynkiem pracy.  

 
Nie trafia do nas oczywista prawda,  e realizacja du ych inwestycji infrastrukturalnych jest mo liwa tylko w 
ramach  prawidłowo  prowadzonej  polityki  przestrzennej  i  przy  sprawnym  systemie  planowania  krajowego, 
regionalnego  i  lokalnego.  Sprawa  autostrad  jest  najlepszym  przykładem  jak  dalece  nie  rozumiane  s   w 
Polsce współczesne reguły ‘gry o przestrze ’. 
Nie  wygramy  te   walki  z  bezrobociem,  bez  dobrej  koordynacji  przestrzennej  działalno ci  gospodarczej 
wszystkich sektorów i bez logicznego sterowania rozmieszczeniem ludno ci. 
Planowanie  i  dobra  polityka  przestrzenna  umo liwi   wprowadzenie  w  Polsce  racjonalnego  systemu 
podatku od nieruchomo ci, a tym samym pozwol  na zwi kszenie dochodów samorz dów terytorialnych, 
n kanych kryzysami finansowymi. Pozwol  te , aby dochody z tytułu wzrostu warto ci terenów w wyniku 
decyzji planistycznych zasilały bud ety lokalne, dzi  s  one przechwytywane przez spekulantów i ‘pseudo-
developerów’. 

 
S   to  najwa niejsze,  z  długiej  listy  problemów  których  rozwi zywaniem  zajmuje  si  
gospodarka  przestrzenna,  wsparta  odpowiednimi  instrumentami  –  planowaniem, 
działaniami  ekonomicznymi  i  prawem,  gdy   gospodarka  przestrzenna  jest  w  pierwszym 
rz dzie produktem prawa. 

 
Dobre  prawo  jest  podstawowym  warunkiem,  aby  gospodarka  ta  mogła  dawa   po yteczne  efekty.  Ale  s  
jeszcze inne warunki, z których ka dy jest konieczny, by gospodarka ta była efektywna i prawidłowa. S  to:  

społecze stwo rozumiej ce potrzeb  i cele planowania przestrzennego  oraz  wiadome swych 

interesów  –  obywatele  aktywni  i  zorganizowani  w  stopniu  wystarczaj cym,  aby  wymusi   realizacj   tych 
celów i ochron  tych interesów 

wola  polityczna  rz dz cych  -  którzy  ponosz   odpowiedzialno   za  egzekwowanie 

obowi zuj cego prawa oraz za jego doskonalenie; 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 3 

 

 

 

 

prawidłowy  system  decyzyjny  i  skuteczne  procedury  -  realizuj ce  prawo  w  procesach 

planistycznych i działaniach administracyjnych; 

instytucje i ich pracownicy - kompetentni, uczciwi i wła ciwie nadzorowani; 

wła ciwe decyzje ekonomiczne. 

S   to  warunki  teoretyczne  i  idealne.  Ale  je li  rzeczywisto   i  realne  procesy  s   od  nich  zbyt  odległe, 
planowanie przestrzenne traci sens a gospodarka przestrzenna jest zast powana chaotyczn  i szkodliw  
walk  ró norodnych interesów, w których dobro publiczne, a w ko cu i obywatel, a tym samym wszyscy, 
musz  przegra . I z tak  sytuacj  mamy dzi  do czynienia w Polsce. 
 
Reformowanie sfery gospodarki przestrzennej jest zadaniem trudnym, gdy  musi obejmowa  równocze nie 
prawo,  instytucje,  kwalifikacje  i  umiej tno ci  pracowników  administracji  i  planistów  przestrzennych, 
ekonomi ,  sfer   polityki  oraz  partycypacj   społeczn .  Pomini cie  któregokolwiek  z  tych  obszarów 
spowoduje,  e  w  ostatecznym  efekcie  działania  naprawcze  b d   mało  efektywne  lub  całkowicie 
nieskuteczne. 

 
Dlatego  tak  trudne  jest  podejmowanie  pozytywnych  działa ,  ich  skala  i  rozległo  
parali uje.  Nie  ma  jednak  alternatywy  dla  działa   pozytywnych,  konsekwentnych  i 
systemowych, aby wszystkie te warunki zostały w procesach naprawczych spełnione.

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 4 

 

 

 

 

63

"

0

!

1 "+ 1 22

Gospodarka przestrzenna jest w swej istocie obiektywnie istniej cym aspektem ka dej naszej działalno ci, 
jest wyrazem wielu zło onych procesów społecznych, gospodarczych i kulturowych. 
Z tej racji, gospodarka przestrzenna musi podlega  regulacji prawnej a zasady jej prowadzenia, zwłaszcza 
decyzje dotycz ce przestrzennego rozwoju oraz tre  prawa, nale  do podstawowych zada  i prerogatyw 
władzy publicznej. 
Ustawowa regulacja prawna gospodarki przestrzennej słu y ochronie praw podmiotowych obywateli i osób 
prawnych (publicznych  i prywatnych) oraz ochronie warto ci uznanych za wyra aj ce interes publiczny w 
gospodarowaniu  przestrzeni .  Dokonuje  tego  przez  stanowienie  zasad,  norm  i  procedur  post powania. 
Legislacja  ustawowa  pa stwa  prawnego  nie  okre la  innych  ni   ta  ochrona  celów  gospodarowania 
przestrzeni   i  w  przestrzeni,  dlatego  zmiana  systemu  prawa  po  1989  r.  polegała  w  istotnej  mierze  na 
wycofywaniu  si   z  tzw.  celowo ciowego  porz dku  prawnego,  który  podporz dkowywał  prawo  -  realizacji 
okre lonych celów politycznych, ideologicznych czy gospodarczych. 
Polityczny  wyraz  prawa  ustawowego  (przynajmniej  w  doktrynie)  ograniczony  jest  obecnie  do  wyboru  i 
ustalenia hierarchii warto ci, które prawo chce chroni  w gospodarowaniu przestrzeni . 

636 4

1 0 2

+ !

1 "+ 1 22 ;

 
W  ramach  przyznanych  przez  prawo  kompetencji  i  stosuj c  dopuszczone  przez  prawo  instrumenty, 
podmioty publiczne prowadz  publiczn  polityk  przestrzenn  to znaczy podejmuj  celowo ciowe działania 
własne  lub  wywieraj   wpływ  na  zachowania  innych  podmiotów,  aby  zachowywały  si   zgodnie  z  celami, 
które okre liła w gospodarowaniu przestrzeni  władza publiczna.

Istnieje  wiele  ró nych  definicji  polityki  przestrzennej,  wi kszo   wi e  to  poj cie  z  oddziaływaniem  na 
przestrzenne  rozmieszczenie  funkcji  i  ich  rozwój,  wraz  z  oddziaływaniem  na  przeznaczenie  i  sposób 
zagospodarowania konkretnych terenów. 
Na nasz u ytek, w czysto pragmatycznym sensie, istotnym w aspekcie omawianych tu problemów, polityka 
przestrzenna to celowa działalno  władz publicznych zmierzaj ca do wykorzystania zró nicowanych cech 
przestrzeni  (fizycznej,  społecznej,  gospodarczej),  w  sposób  słu cy  osi ganiu  ogólnych  celów  rozwoju. 
Wpływa  ona  na  kształtowanie  odpowiadaj cych  tym  celom  struktur  zagospodarowania przestrzennego,  z 
uwzgl dnieniem  zasady  zrównowa onego  rozwoju  oraz  wymaga   ochrony  okre lonego  w  ustawach 
interesu  publicznego  (np.  w  ochronie  rodowiska  przyrodniczego  i  kulturowego),  w  tym  wymaga   ładu 
przestrzennego. 
Polityka  przestrzenna  wyra a  si   zarówno  w  podejmowanych  przez  władze  publiczne  działaniach 
inwestycyjnych, zmieniaj cych  zagospodarowanie przestrzenne, jak i w innych  działaniach, poprzez które 
władze publiczne wpływaj  na rozmieszczenie i przestrzenne ró nicowanie dynamiki rozwoju funkcji oraz 
na u ytkowanie i zagospodarowanie terenów, przez wszystkie osoby prawne i fizyczne. 
Szczególne miejsce w polityce przestrzennej zajmuje stanowienie prawa, okre laj cego zasady i warunki 
wykorzystywania  i  zagospodarowania  terenów  oraz  procedury  zwi zane  z  podejmowaniem  decyzji 
administracyjnych w tym zakresie. 
 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 5 

 

 

 

 

Ró norodno   celów

1

  merytorycznych  polityki  przestrzennej,  wynika  z  funkcji  jakie  pełni  przestrze .  W 

uproszczeniu  mo na  w  odniesieniu  do  miasta  mówi   o  przestrzeni  jako  miejscu  tworzenia  społecznych  i 
gospodarczych  warto ci  i  korzy ci;  o  mie cie  jako  no niku  kultury;  o  mie cie  jako  rodowisku  ycia  i  o 
mie cie  zrównowa onego  –  społecznego,  ekonomicznego  i  ekologicznego  -  rozwoju.  Mo liwie  pełna, 
unikaj ca  kolizji  i  konfliktów,  a  maksymalizuj ca  korzy ci  realizacja  tych  funkcji  –  to  zadanie  gospodarki 
przestrzennej.  S   one  liczne,  niekiedy  s   one  nie  zbie ne,  niekiedy  kolizyjne.  Najbardziej  ogólnie 
pojmowanym zadaniem gospodarki przestrzennej jest ich realizacja i koordynowanie. 
Nie  posiadamy  ani  prawnej  ani  merytorycznej  definicji  tych  celów,  gdy   polskie  ustawodawstwo  ich  nie 
okre liło, jak te  nie stworzyło podstaw dla ich zdefiniowania. Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym 
definiuje podstawy dla ustalania zasad zagospodarowania przestrzennego w sposób generalny, a poj cie 
interesu  publicznego  pomija  całkowicie.  Zapisy  obowi zuj cej  Ustawy

2

  prowadz   te   do  dowolno ci 

interpretacji prawnych celów gospodarowania przestrzeni  zarówno w procesie planowania miejscowego, 
jak i przy badaniu  zgodno ci  z prawem miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (mpzp) i 
studiów, a tak e w procedurach zaskar e  uchwał gminy do Naczelnego S du Administracyjnego (N.S.A.). 

Wynika  to  z  faktu,  e  ustawy  w  odniesieniu  do  najwa niejszych  kategorii  celów 
publicznych  posługuj   si   niedefiniowalnym  poj ciami,  takimi  jak:  „wymagania  ładu 
przestrzennego” czy „wymagania architektury”

(Art.1.2.1)

, a równocze nie, w odniesieniu do 

najwa niejszych kategorii interesów prywatnych, stosuj  poj cia zdefiniowane jak: „walory 
ekonomiczne  przestrzeni  i  prawo  własno ci”

(Art.  1.2.5)

.  W  procedurach  polskiego  prawa, 

które ma charakter regulacyjny, u yte w ustawach okre lenia typu „walory krajobrazowe”, 
nie maj  mocy ani konsekwencji prawnych.  

W efekcie, w gospodarce przestrzennej (w  lad za planowaniem zagospodarowania przestrzennego) brak 
mechanizmu  który  wywa ałby  i  harmonizował  ró ne  interesy,  gdy   „walory  ekonomiczne  przestrzeni  i 
prawo  własno ci”  zdecydowanie  dominuj   nad  „wymaganiami  ładu  przestrzennego,  urbanistyki  i 
architektury” i nad „walorami architektonicznymi i krajobrazowymi”

3

. Znajduje to swoje odbicie w decyzjach 

administracyjnych i s downiczych. 

63( 2+

" A

/ +2

5

412

Polityka  przestrzenna  powinna  by   tak  prowadzona,  by  maksymalnie  uwzgl dniała  interes  publiczny  i 
jednocze nie w minimalnym stopniu naruszała interes prywatny. W  wietle polskiego prawa interesy te s  
równorz dne  i  zawsze  wymaga  indywidualnego  rozstrzygni cia,  czy  jeden  z  nich  mo e  i  na  jakich 
warunkach  by   realizowany  kosztem  innych.  Powinna  przy  tym  obowi zywa   zasada  proporcjonalno ci, 

                                                 

1

 Niew tpliwie panuje zgodno  co do ogólnych celów polityki przestrzennej – zapewnienia ładu przestrzennego, w 

szerokim zakresie - społecznym, kulturowym, ekonomicznym i ekologicznym;  stwarzanie dogodnych  warunków  dla 

rozwoju  gospodarczego  terytorium;  wdra anie  zasad zrównowa onego  rozwoju  w mo liwie szybkim  tempie. Spory 

zaczynaj  si  gdy poszukujemy odpowiedzi na pytanie – jak cele te godzi , a zupełnie zasadnicze ró nice pogl dów 

pojawiaj  si , gdy próbujemy odpowiedzie  na ostatnie z wa nych pyta  - jakich instrumentów i jak u ywa  aby cele 

te skutecznie osi gn ? 

 

2

 Dotyczy to te  nowej Ustawy o p. i z. p. 

 

3

 Nowa Ustawa o p. i z. p. pomimo tego,  e wprowadza  poj cie „interesu publicznego”  (Art.1.2.9) oraz podejmuje 

prób  zdefiniowania szeregu poj  podstawowych, a zwłaszcza „ładu przestrzennego” i „interesu publicznego” (Art.2) 

nie  eliminuje jednak niejasno ci prawnych  w  odniesieniu  do  podstaw  gospodarki przestrzennej.  Interpretacja tre ci 

nowej  Ustawy  mo e  prowadzi   do  wniosków,  e  interes  publiczny  jest  wyodr bnion   potrzeb   gospodarki 

przestrzennej w stosunku do wszystkich wymienionych „wymaga ”, „walorów”, „praw” i „potrzeb”, jakie w planowaniu 

i zagospodarowaniu przestrzennym nale y uwzgl dni , co jest oczywist  nieprawd . 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 6 

 

 

 

 

ocena wagi korzy ci i strat, dla ka dej  ze  stron konfliktu - co pozwala na dokonanie wyboru mi dzy tymi 
interesami.

  

Z  tego  wzgl du  jednym  z  podstawowych  zada     racjonalnie  funkcjonuj cego  systemu 
gospodarowania  przestrzeni ,  jest  utrzymanie  na  akceptowalnym  społecznie  poziomie 
wzgl dnie  trwałej  równowagi  mi dzy  interesem  publicznym  a  interesem  prywatnym, 
rozumianym  nie  tylko  jako  interes  wła cicieli  nieruchomo ci,  ale  jako  interes wszystkich 
u ytkowników przestrzeni. 

Niezmiernie  wa nym  zadaniem  jest  równie   zachowanie  równowagi,  pomi dzy  interesami  publicznymi 
ró nych „poziomów”, od wsi lub małego osiedla w mie cie, przez poziom gminy, powiatu, województwa, a  
do poziomu kraju wł cznie, oraz mi dzy interesami indywidualnych u ytkowników lub grup u ytkowników 
przestrzeni. 

 

63(36

B

#

9

 
Interes prywatny, tak w sko rozumiany jak ujmuj  go przepisy ustaw, jest chroniony wzgl dnie skutecznie. 
Potocznie jest on uto samiany z korzy ciami wła ciciela (lub w inny sposób władaj cego nieruchomo ci  i 
czerpi cego  z  tytułu  tego  władania  korzy ci).  Jest  to  interes  wymierny  a  na  jego  stra y  stoi  Konstytucja. 
Ograniczenie praw wła cicielskich mo e nast pi  tylko w przypadkach szczególnych i tylko na podstawie 
ustawy. 

 
W  sferze  gospodarki  przestrzennej  istotnemu  ograniczeniu  podlega  najcz ciej  tylko  jeden  z  trzech 
elementów  ‘triady’  uprawnie   wła cicielskich  -  prawo  do  decydowania  o  zagospodarowaniu.  Wła ciciel 
musi podporz dkowa  si  w tym wzgl dzie decyzji rady gminy wyra onej w formie konkretnego ustalenia 
miejscowego  planu  zagospodarowania  przestrzennego  o  przeznaczeniu  terenu  i  o  warunkach  jego 
zagospodarowania i zabudowy.  
Ograniczenie  drugiego  elementu  triady,  tj.  prawa  do  dysponowania  ma  miejsce  w  sferze  przestrzennej, 
stosunkowo rzadko. Przymusowy wykup dotyczy tylko celów publicznych enumeratywnie wyliczonych w art. 
6  ustawy  o  gospodarce  nieruchomo ciami,  na  warunkach  równie   ci le  okre lonych  w  ustawie.  Pełne 
respektowanie  praw  wła cicielskich

4

  jest  mocno  podbudowane  przepisami  Konstytucji,  jako  jedno  z  praw 

podmiotowych obywatelskich (art.36) oraz orzecznictwem NSA, który w sprawach spornych z zasady staje 
po stronie wła ciciela, nakazuj c poszukiwanie rozwi za  mniej naruszaj cych jego prawa.  
Wła ciciel  mo e  te   kwestionowa   ustalenia  planu  miejscowego  przed  S dem  Administracyjnym,  je eli 
uzna,  e jego prawa lub uprawnienia zostały naruszone

5

.  

Brak obowi zku udost pniania obywatelom studium uwarunkowa  i kierunków zagospodarowania 
przestrzennego, na etapie jego sporz dzania został wyeliminowany now  ustaw  z dnia 27 marca 2003 
roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Studium jest wykładane do publicznego wgl du  
oraz poddane publicznej dyskusji. Jedyn  istotn  luk  jest brak mo liwo ci formalnego wnoszenia 
protestów i zarzutów w stosunku do jego ustale  . 
 

                                                 

4

na  które  składaj   si   prawo  dysponowania,  prawo  decydowania  (w  tym  o  przeznaczeniu  nieruchomo ci),  prawo 

pobierania po ytków, (w tym renty z nieruchomo ci). 

 

5

  (art.  24  ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym)  Zabezpieczeniem  interesów  prywatnych  wła cicieli 

(u ytkowników wieczystych) nieruchomo ci jest równie  rozbudowany system odszkodowawczy, przy czym prawa do 

odszkodowa  maj   charakter  roszczeniowy. Wcze niej  jeszcze (w  toku sporz dzania  projektu  planu miejscowego) 

ka dy, a wi c równie  wła ciciele i wieczy ci u ytkownicy nieruchomo ci, maj  wgl d w projekt (art. 18, ust. 2, pt. 6). 

Dodatkow  gwarancj  jest wymóg powiadomienia na pi mie wszystkich wła cicieli nieruchomo ci, którzy mog  by  

ustaleniami planu poszkodowani lub którym ustalenia planu mog  przynie  "nieuzasadnione korzy ci" (art. 18, ust. 

2, pt. 5 lit. a i b). 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 7 

 

 

 

 

 
Natomiast ograniczenie trzeciego elementu - prawa do pobierania po ytków z własno ci nieruchomo ci jest 
rekompensowane  ale  nie  całkowicie,  a  w  odniesieniu  do  cz ci  "rekompensowanej",  dalece  nie 
satysfakcjonuj co.  
Nie  całkowicie,  bowiem  rekompensata  za  utracon   warto   nieruchomo ci  na  skutek  wej cie  w  ycie 
ustale   planu,  nie  obejmuje  przyszłych  korzy ci  (korzy ci  spodziewane  o  bardzo  wysokim  stopniu 
prawdopodobie stwa)  ani  te   cało ci  strat.  Ma  to  bardzo  du e  znaczenie  w  przypadku  nieruchomo ci 
słu cych prowadzeniu działalno ci gospodarczej zorientowanej na zysk.  
Nie  satysfakcjonuj co,  bowiem  bierze  si   pod  uwag   tylko  warto   nieruchomo ci  wg szacunku  biegłych 
rzeczoznawców  maj tkowych,  bez  uwzgl dnienia  pełnych  kosztów  jakie  musi  ponie   wła ciciel  np.  w 
przypadku konieczno ci przeniesienia si  w inne miejsce.  
Faktyczne koszty tego przeniesienia si , poł czone cz sto z konieczno ci  zmiany podstaw egzystencji s  
znacznie  wy sze  ni   mo liwa  do  uzyskania  rekompensata  (  szczególnie  w  przypadku  wła cicieli  starych, 
mocno zdekapitalizowanych domów). Nie bierze si  przy tym pod uwag  kosztów ew. ponownego wej cia 
na rynek, strat powodowanych przerw  w prowadzeniu działalno ci gospodarczej, kosztów odtworzenia w 
nowym  miejscu  miejsc  pracy  itp.,  co  szczególnie  jest  dotkliwe  dla  drobnych  przedsi biorców  i 
usługodawców. 

Nie mniej, interes prywatny tak w sko rozumiany jak (implicite) ujmuj  go przepisy ustawy 
o  zagospodarowaniu  przestrzennym  (a  tylko  one  daj   podstaw   do  roszczeniowego, 
bezs dowego  prawa  do  rekompensat)  jest  chroniony  wzgl dnie  skutecznie  istniej cymi 
przepisami i, co bardzo wa ne, przepisy te daj  si  stosunkowo łatwo wyegzekwowa . 

Nie  mo na  oczekiwa ,  by  w  trudnej  sytuacji  finansowej  podmiotów  publicznych,  zakres  tytułów  do 
rekompensat  uległ  rozszerzeniu.  Obci yłoby  to  nadmiernie  bud ety  samorz dowe  i  bud et  centralny,  a 
po rednio podatników czyli wszystkich obywateli składaj cych si  na te bud ety.

 

 

63(3(

B

# #&

 

Znacznie  bardziej  skomplikowana  i  utrudniona  jest  ochrona  interesu  publicznego  w  obecnym  systemie 
gospodarowania  przestrzeni .  Nie  wynika  to  bynajmniej  z  braku  wiadomo ci,  e  ta  ochrona  jest 
konieczna.  Formalnie  jest  to  rzadko  kwestionowane.  Przyczyny  s   innej  natury,  cztery  z  nich  wydaj   si  
istotne: 
 
Po pierwsze, istniej  zasadnicze trudno ci ze zdefiniowaniem poj cia "interes publiczny" w taki sposób, by 
definicja  odpowiadała  formalnym  warunkom  poprawno ci

6

.  Ma  to  swoje  konsekwencje,  gdy   dzi ki 

‘nieostrej’  definicji  tego  poj cia,  interes  publiczny  mo e tak e  by   (cz sto  demagogicznie)  u ywany,  jako 
argument na rzecz realizacji interesu prywatnego silnego inwestora i wła ciciela terenu, zwłaszcza gdy jest 
to du y teren lub teren o strategicznym znaczeniu rozwojowym. 
Korzystn   zmian   zawiera  w  tym  wzgl dzie  nowa  ustawa  o  planowaniu  i  zagospodarowaniu 
przestrzennym, definiuj c w pewnym zakresie problem interesu publicznego. 
 
Po drugie, za realizacj  interesu publicznego (jakby go nie definiowa ) odpowiada podmiot publiczny. Jest 
to jego zadanie własne lub powierzone. Ten, wi c podmiot publiczny ustala zakres i inne "parametry" tego 
interesu. Ustala, dostosowuj c zakres i "parametry" do mo liwo ci finansowych i instytucjonalnych, jakimi 

                                                 

 

6

 Posiadała co najmniej czytelne granice pozwalaj ce wyodr bni  to poj cie ze zbioru poj  podobnych, unikni cie 

definiowania 

idem per idem

 lub 

ignotum per ignotum

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 8 

 

 

 

 

dysponuje,  gdy   realizacja  publicznego  interesu  z  zasady  wymaga  publicznych  pieni dzy,  a  cz sto  te  
intensywnych  i  stałych  działa   organizacyjnych  prowadzonych  przez  administracj   samorz dow   lub 
rz dow . 
 
Po  trzecie,  istniej   ró ne  rodzaje  interesu  publicznego.  Cz sto  mamy  do  czynienia  z  interesami 
konkretnych  grup  lub  kategorii  interesów:  mieszka ców,  pracowników,  wytwórców,  konsumentów  itp.  W 
sferze  gospodarki  przestrzennej  s   to  niekiedy  interesy  ró nych  grup  u ytkowników  przestrzeni,  co 
prowadzi  do  konfliktów,  gdy   oczekiwania  tych  grup  w  stosunku  do  sposobu  u ytkowania  i 
zagospodarowania terenu s  cz sto sprzeczne. Władza publiczna musi w takiej sytuacji dokonywa  wyboru 
i  stara  si   zminimalizowa   jego  koszty.  Najmniejsze  koszty,  przynajmniej  z  punktu  widzenia  interesów 
samej  władzy,  to  utrzymanie 

status  quo

,  co  cz sto  jednak  prowadzi  do  chaosu  w  zagospodarowaniu  i 

rosn cych  strat  finansowych  (min.  poprzez  "ucieczk "  cz ci  inwestorów,  tych  wymagaj cych,  a  wi c 
najkorzystniejszych  dla  gminy).  ‘Rachunek’  ten  jest  jednak  bardzo  trudny  do  policzenia  i  z  zasady, 
ewentualne korzy ci długookresowe przegrywaj  z rachunkiem krótkookresowym (kadencyjnym). 
 
Po czwarte, wyst puj  zasadnicze ró nice w skuteczno ci ochrony interesu publicznego, w zale no ci od

 

poziomu władzy publicznej zobowi zanej do jego ochrony.

 

Na poziomie centrum (Sejm, Rz d, Ministerstwa w swoich programach) interes publiczny, 
cz sto  okre lany  jako  ponad  lokalny,  jest  w  sferze  formalno-prawnej  chroniony 
stosunkowo skutecznie. Chroni  go przy tym w wi kszym stopniu przepisy innych ustaw 
ni   ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym.  Nale   tu  przede  wszystkim  ustawy  z 
dziedziny ochrony  rodowiska

7

 i ochrony dóbr kultury

8

Natomiast  sama  ustawa  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  cz

  interesu  publicznego  oddaje  pod 

ochron   administracji  specjalnej,  która  działa  o  wiele  sprawniej  ni   administracja  samorz dowa  i  ogólna 
rz dowa, jest ona te  wyposa ona z zasady w skuteczniejsze  rodki kontroli i przymusu, a interesy które 
chroni, s  dla społecze stwa i polityków bardziej oczywiste. 
Nast pna  sfera,  w  której  pojawia  si   interes  publiczny 

ci le  zwi zany  z  kształtowaniem 

zagospodarowania,  to  infrastruktura  transportowa.  Interes  publiczny  wyra a  si   w  jako ci  powi za  
transportowych,  a  w  chodzi  tu  w  gr   przede  wszystkim  pojemno ,  bezpiecze stwo  i  funkcjonalno  
układu. Konflikty o jeden z kluczowych dla jako ci infrastruktury transportowej element tj. o szeroko  dróg 
były tak ostre i  trudne do rozwi zania,  e normy techniczne (dotycz ce równie  innych parametrów dróg 
publicznych)  podniesione  zostały  do  rangi  powszechnie  obowi zuj cych  przepisów  opublikowanych  w 
Dzienniku Ustaw. 
Ochronie  interesu  publicznego  słu   równie   przepisy  ustawy  o  gospodarce  nieruchomo ciami.  Jej 
uregulowania działaj   skutecznie, art. 6 enumeratywnie wylicza tzw. cele publiczne (bez próby nawet ich 
ogólnego definiowania) na realizacj  których mo na dokona  wywłaszczenia nieruchomo ci

9

.  

                                                 

 

7

  Wszystkie  one  broni   szeroko  rozumianego  interesu  publicznego,  na  który  składaj   si   min.  ‘zrównowa ony’ 

rozwój, dobre warunki do  ycia, szczególnie w "przestrzeni zurbanizowanej", ochrona przyrodniczo cennych terenów 

i obiektów. 

 

8

  Dodatkowo,  ochrona  (w  interesie  publicznym)  obiektów  i  terenów  formalnie  obj tych  opiek   konserwatorsk   ma 

mocne  wsparcie  w  orzecznictwie  S du  Najwy szego  i  w  praktyce,  zasi g  ingerencji  konserwatorskiej  jest  czasem 

nawet szerszy, ni  obszar poddany formalnie jego opiece. 

 

9

 Katalog tych celów jest zamkni ty i stosunkowo w ski. W stosunku do poprzedniczki tej ustawy z 1985 r. nie ma ju  

w  nim  przepisu  pozwalaj cego  wywłaszczy   nieruchomo ci  na  "inne  oczywiste  cele  publiczne",  zamiast  tego  jest 

przepis odsyłaj cy do innych ustaw, co oznacza,  e mo liwe jest wywłaszczenie na inny cel ni  wymieniony wart. 6 

pod warunkiem jego wskazania w innej ustawie, jako celu na realizacj  którego mo liwe jest wywłaszczenie. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 9 

 

 

 

 

 

Nale y jednak podkre li ,  e stworzone formalno-prawne instrumenty ochrony interesu 

publicznego, ponad lokalnego, s  skuteczne tylko wtedy, je li towarzysz  im – sprawnie 

działaj ca administracja publiczna, prawidłowe procedury oraz wola polityczna - aby prawo 

było przestrzegane. Niestety, warunki te nie s  w Polsce w sposób powszechny spełnione.

63(3*

B

# #&

 
Zasadnicze trudno ci z ochron  interesu publicznego pojawiaj  si  przede wszystkim wtedy, kiedy decyzje 
nale  do organów gmin. Ich władze musz  okre li  incydentalnie zakres i przedmiot tego interesu maj c 
dla  jego  ochrony  przede  wszystkim  plan  miejscowy  (jego  ustalenia)  albo  indywidualnie  podejmowane 
uchwały,  w  sprawach  jednostkowych.  W  rezultacie,  na  poziomie  gminy,  interes  publiczny  ma  bardzo 
konkretny wymiar, co sprawia,  e jego realizacja cz sto prowadzi do konfliktu z interesem prywatnym. Jest 
to  konflikt  władzy  publicznej  broni cej  interesu  publicznego  (do  czego  m.in.  jest  powołana)  z  interesem 
prywatnym mieszka ców, wybieraj cych t  władz .

 

 

Zwłaszcza  niedoskonały  system  planowania  przestrzennego  oraz  aktualne  zasady 
prowadzenia  gospodarki  przestrzennej  sprawiaj ,  e  ochrona  interesu  publicznego  na 
poziomie gminy jest ograniczona i cz sto nieskuteczna. 

W systemie planowania interes publiczny pojawia si  po raz pierwszy w studium uwarunkowa  i kierunków 
zagospodarowania  przestrzennego  gminy,  które  musi  obejmowa   cał   gmin   w  granicach 
administracyjnych.  
W tym dokumencie mog   by   okre lone lokalizacje obiektów i urz dze   publicznych lokalnych (a musz  
dla ponadlokalnych), obiekty i obszary chronione w imi  interesu publicznego przez władze gminy i relacje 
przestrzenno-funkcjonalne pomi dzy tymi obiektami. 

adne  przepisy  nie  obliguj   jednak  gmin  do  tworzenia  wieloletnich  programów  zada  

publicznych. Rzadko te  s  takie (lub podobne) programy tworzone, nie wiadomo wi c na 
jakich dokumentach maj  si  opiera  sporz dzaj cy studium lub plan (organy wykonawcze 
gmin) oraz uchwalaj cy (rada gminy). 

W  stosunku  do  obiektów  i  urz dze   ponadlokalnych  jest  to  okre lone  w  ustawie  o  województwie 
samorz dowym  i  w,  znowelizowanej  w  zwi zku  z  reform   administracji  publicznej,  ustawie  o 
zagospodarowaniu przestrzennym.  
Wprowadzono  przepisy,  zgodnie  z  którymi  sporz dzane  i  uchwalane  s   strategie  rozwoju  województw, 
programy wojewódzkie oraz plany zagospodarowania przestrzennego województwa. 
Nie znaczy to,  e dokumenty te i opracowania s  wsz dzie i prawidłowo przygotowywane i zatwierdzanie. 
Jednak e, podstawowe ramy prawne dla ich przygotowywania zostały stworzone.

 

 
Natomiast na poziomie gminy nie ma ustawowego obowi zku sporz dzania i uchwalania strategii rozwoju i 
programów zada  publicznych. Niektóre gminy to robi , ale poziom i zawarto  dokumentu zale y przede 
wszystkim od tego, czy gmina chce przy jego pomocy osi gn  tzw. zewn trzne  rodki pomocowe

10

.  

                                                 

10

  Je eli  takiej  motywacji  brakuje  i  gmina  strategii  i  programów  nie  sporz dza,  to  mo na  programy  sporz dzi   w 

studium  uwarunkowa   (przynajmniej  dla  tych  dziedzin,  dla  których  konieczne  s   tereny).  W  tym  kierunku  id   te  

wskazówki  metodyczne  dotycz ce  sporz dzania  studiów  uwarunkowa .  Warunki  jednak  dla  tworzenia  takich 

programów  nie  s   sprzyjaj ce.  S   to  z  reguły  relatywnie  bardzo  kosztowne  inwestycje  infrastrukturalne  i 

transportowe,  a  dopiero  nowa  ustawa  z  1998  r.  o  finansach  publicznych  daje  mo liwo   blokowania  (i  to  z 

ograniczeniami)  rodków finansowych na programy wieloletnie.  

Nadal jednak, gminy maj  ograniczone mo liwo ci kreowania dochodów własnych. Nie ma te  wyra nej zach ty, by 

starały  si   takie  dochody  pozyskiwa   (powy ej  okre lonego  ustawowo  poziomu  maleje  zasilanie  zewn trzne),  za  

kredyty nie mog  przekracza  bezpiecznej granicy, okre lonej poziomem dochodów własnych. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 10 

 

 

 

 

W  rezultacie,  na  poziomie  lokalnym  interes  publiczny  broni  si   jedynie  tam,  gdzie  istniej   jednoznaczne 
"twarde" pa stwowe regulacje okre laj ce standard  wiadczonych przez podmioty publiczne usług. 
Do takich nale y obowi zkowe szkolnictwo publiczne i cz ciowo - cho  w mniejszym stopniu - publiczna 
słu ba zdrowia. Inne obiekty i urz dzenia publiczne maj  to normowanie mało skuteczne lub nie maj  go 
wcale.

 

 

Brak,  przykładowo,  norm  dotycz cych  dost pno ci  komunikacyjnej,  nasycenia  obszaru  (w  zale no ci  np. 
od  g sto ci  zaludnienia)  w  sie   wodoci gow   i  kanalizacyjn   lub  kojarzenia  wodoci gu  z  kanalizacj . 
Pomijane s  takie problemy jak po dana struktura zabudowy, jej racjonalne rozplanowanie, intensywno , 
dost pno   terenów  zieleni  i  rekreacyjnych  i  dost pno   obiektów  małego  sportu  i  rozrywki,  dost pno  
komunikacj  publiczn , a wszystko to przekłada si  na warunki  ycia mieszka ców gminy. 
Poniewa  s  to jednocze nie wa ne czynniki lokalizacyjne i podnosz ce warto  rynkow  terenu, a za tym 
wpływaj ce korzystnie zarówno na finanse gminy jak i na dochody wła cicieli nieruchomo ci

11

, powinny by  

wi c przez wła cicieli nieruchomo ci oraz władze gminy, co najmniej dostrzegane. Tym samym, powinny 
mie  odbicie w studiach uwarunkowa  i w planach miejscowych. Na razie jest to jednak rzadko . 
Jednym przepisem ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym odnosz cym si  cz ciowo do tej kwestii 
jest przepis "zezwalaj cy"  radzie gminy na wyznaczenie w studium (a nast pnie sprecyzowanie w planie 
miejscowym) terenów zabudowanych, kwalifikuj cych si  (głównie ze wzgl du na daleko posuni ty stopie  
ich degradacji) do kompleksowych przekształce . Przepis ten jest jednak typowym przepisem martwym, z 
wielu powodów

12

 

Konieczne dla uwzgl dniania i ochrony interesu publicznego spojrzenie w przyszło  jest 
dla  władzy  gminnej  równie   trudne.  Lokalny  interes  publiczny  mo e  przynosi   widoczne 
efekty  po  kilku,  a  cz ciej  po  kilkunastu  latach  od  rozpocz cia  realizacji  jego  programu, 
lub od podj cia decyzji o ochronie istniej cych warto ci przestrzeni. 

Interes ten jest, z zasady, finansowany ze  rodków publicznych i charakteryzuje si  (je eli s  to obiekty i 
urz dzenia)  wysokimi  kosztami  inwestycyjnymi,  małymi  dochodami  i  wysokimi  kosztami  utrzymania. 
Obci a  to  dodatkowo  bud et  gminy  i  cz sto  powoduje  konieczno   podniesienia  podatków  i  opłat 
lokalnych,  co  nie  tylko  rodzi  nast pne  konflikty,  lecz  tak e  cz sto  jest  niemo liwe  ze  wzgl dów 
formalnych

13

W  tych  warunkach,  trudno  oczekiwa   e  władze  gminy  b d   wykazywały  zainteresowanie  działaniami 
perspektywicznymi,  bez  elementu  formalnego  przymusu  (jakim  jest  np.  wymóg  ustawowy  sporz dzania  i 
uchwalania strategii województwa samorz dowego).

                                                                                                                                                            

 

11

 O sposobie zabudowy i tzw. standardach oraz proporcjach okre lonych obiektów na okre lonym terenie decyduje 

si   na  poziomie  gminy,  na  ogół  bez  analizowania,  jakie  korzy ci  przynosi  podnoszenie  warto ci  nieruchomo ci, 

okre lania jakiego kapitału oraz jakich działa  organizacyjnych, ze strony gminy, to wymaga. 

 

12

 Art.  6, ust. 5,pkt  5 oraz art.  10,  ust.  1, pt. 11. W Anglii i w Niemczech sprawy np. przebudowy centrów wielkich 

miast  i  podobnych  obszarów,  z  uwzgl dnieniem  zagadnie   organizacyjnych  i  ł czenie  kapitału  publicznego  oraz 

prywatnego (bez udziału, którego te przekształcenia  nie s  mo liwe) s  przedmiotem odr bnych  ustaw. Ustawy te 

precyzuj   te   organizacyjne  obowi zki  gmin  w  tym  zakresie.  W  Polsce  prace  nad  podobn   ustaw   zostały 

zawieszone par  lat temu mimo,  e rewaloryzacja takich obszarów le y w interesie publicznym, niezale nie od tego 

jak si  go pojmuje (zarówno przykładaj c kryteria ekonomiczne jak i społeczne) 

 

13

 S  to problemy znane. Ich rozwi zanie było by najprostsze przy pomocy regulacji prawnych ponad lokalnych, co z 

kolei jest bardzo trudne. Nie tylko dlatego,  e byłoby to bardzo  le widziane polityczne ograniczenie samorz dno ci 

gmin.  Przede  wszystkim  dlatego,  e  przy  pomocy  normy  prawnej  łatwiej  jest  jakie   działanie  ograniczy   ni   do 

działania  zmusi .  Warunkiem  do  podj cia  działania  chroni cego  interes  publiczny  s   rodki  organizacyjne  i 

finansowe oraz przekonanie o celowo ci mierzonej wymiernymi (co nie znaczy,  e tylko finansowymi) korzy ciami. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 11 

 

 

 

 

63* ? 0

1 "+ 1 22

; ! ,- C 4

 

Podstawow   cech   przestrzeni  winien  by   ład  rozumiany  szeroko:  jako  ład  społeczny  – 
gwarantuj cy  wszystkim  u ytkownikom  mo liwo   korzystania  z  walorów  przestrzeni, 
eliminuj cy  segregacje  i  wykluczenia;  ład  estetyczny  –  czyli  harmonia  i  pi kno  naszego 
otoczenia; ład ekonomiczny – czyli efektywne gospodarczo u ytkowanie przestrzeni oraz 
jej  wła ciwe  funkcjonowanie;  ład  kulturowy  –  czyli  szacunek  dla  dziedzictwa  historii  i 
troska  o  spu cizn   i  to samo ;  ład  ekologiczny  –  honoruj cy  w  mo liwie  wysokim 
stopniu - zasady zrównowa onego rozwoju. 

W  tak  rozumianym  ładzie  przestrzennym    ka dy  z  wyró nionych  składników  jest  integralnie  zwi zany  z 
pozostałymi;  nie  mo emy  wi c  mówi   o  ładzie  społecznym  bez  ładu  gospodarczego  i  przestrzennego, 
podobnie jak nie jest mo liwe zbudowanie ładu ekologicznego bez zapewnienia jego wła ciwych relacji z 
ładem społecznym, gospodarczym i kulturowym. 
Ład przestrzenny, o którym decyduje i który tworzy polityka władz publicznych, ma zasadnicze znaczenie 
dla rozwoju społecznego i gospodarczego ka dego pa stwa, regionu, miasta i wsi. 
Jest to wa ne zadanie władz publicznych, 

bowiem 

 brak  wiadomej polityki przestrzennej, jej zaniechanie i 

nie  zrozumienie,

 

przynosi  z  reguły  du e  straty,  cz ciowo  wymierne  (np.  nieefektywne  ekonomicznie 

wykorzystanie  zasobów materialnych – gruntów, obiektów, infrastruktury itp.). 
Jak to ju  stwierdzono, polskie regulacje prawne systemu gospodarki przestrzennej nie definiuj  ani poj cia 
ładu przestrzennego ani ‘warunków’  ycia („dobrego  ycia mieszka ców”), równie  „Interes publiczny” lub 
„dobre  ycie  mieszka ców”  to  poj cia,  przy  wszystkich  oczywistych  nadrz dnych  uwarunkowaniach, 
zwłaszcza z dziedziny ochrony  rodowiska i dziedzictwa kulturowego, bardzo nieostre i podlegaj ce do  
dowolnym interpretacjom, zmieniaj cych si  władz samorz dowych i politycznych elit.  
 

Konieczno  ochrony  interesu publicznego, konieczno  zagwarantowania prawidłowych 
społecznych  celów  polityki  przestrzennej,  wymaga  zdefiniowania  prawnych  podstaw 
chroni cych  przestrze   przed  trwał   dewastacj   i  gwarantuj cych  obywatelom  godziwe 
warunki  ycia.  Analogicznie,  jak  w  przepisach  dotycz cych  wybranych  standardów 
obowi zuj cych przy projektowaniu i realizacji budynków (np. Rozporz dzenie Ministra w 
sprawie warunków technicznych) konieczne jest okre lenie mierników (standardów, norm) 
zagospodarowania przestrzennego, które instrumentem pomocnym w definiowaniu celów 
publicznych polityki przestrzennej, zwłaszcza na poziomie lokalnym. 

 
Jest  paradoksem,  e  tysi ce  norm  i  przepisów  reguluje  praktycznie  wszystkie  dziedziny  naszego  ycia  i 
naszej aktywno ci, od warunków pracy w kopalni do składu chemicznego jogurtu, natomiast nie posiadamy 
mierników,  które  umo liwiły  by  okre lenie  standardu  zagospodarowania  przestrzennego  osiedla  czy 
funkcjonowania miasta. 
Regulacje  prawne,  w  formie

  standardów,  normatywów  lub  norm

14

  mogłyby  okre la   wska niki 

wykorzystania terenu dla ró nych sposobów zagospodarowania, warunki  ycia wyra one zasi giem doj cia 
do urz dze  infrastruktury społecznej, wielko ci i struktury terenów miejskiej zieleni publicznej w stosunku 
do  liczby  mieszka ców,  parametry  obsługi  transportem  publicznym,  g sto   zaludnienia  obszarów 
mieszkaniowych,  współzale no   intensywno ci  wykorzystania  terenów  i  g sto ci  zaludnienia  ze 

                                                 

14

 Nazwa jest tu zagadnieniem mniej istotnym, aczkolwiek wywołuje spory, nie dotycz ce de facto istoty problemu. 

Nazwa mo liwa b dzie do ustalenia dopiero po analizie prawnej charakteru przyj tych mierników. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 12 

 

 

 

 

sposobem  obsługi  terenów  w  infrastruktur   techniczn ,  zakres  niezb dnej  wielofunkcyjno ci  obszarów  i 
szereg innych parametrycznych warto ci, okre laj cych warunki dobrego  rodowiska  ycia. 

Tre   (wielko )  mierników  b dzie  zró nicowana,  gdy   winny  one  uwzgl dnia   warunki 
terenu  którego  dotycz ,  mo liwo ci  samorz du  który  nim  włada,  preferencje  lokalnej 
społeczno ci.  Istotnym  jest,  aby  prawidłowe  rozwi zanie  tego  problemu  zostało 
wprowadzone  do  systemu  planowania  przestrzennego  i  do  systemu  kontroli  przebiegu 
procesów rozwoju przestrzennego. 

Normy takie s  równie  niezb dne (i s  wdra ane w wielu krajach) jako prawne podstawy i mierniki stopnia 
wdro enia zasad zrównowa onego rozwoju w gospodarce przestrzennej. 

63<

"

0

!

1 "+ 1 22

1/D ;

1 D/2 / C 2

 
Zgodnie z polskim ustawodawstwem rozwój zrównowa ony

15

 ma by  podstaw  zasad kształtowania polityki 

przestrzennej.  Jest  on  prawnie  okre lony  na  poziomie  ogólnej  definicji  wynikaj cej  z  raportu  Brundtland, 
który był sporz dzony dla celów ogólno wiatowych.  
 

Traktowanie  ogólnej  definicji,  jako  jedynej  podstawy  prawnej  dla  polityki  przestrzennej 
zarówno na poziomie kraju, jak te  dla województw, o zró nicowanych uwarunkowaniach 
rozwojowych  oraz  dla  gmin,  niezwykle  ró norodnych,  równie   charakteryzuj cych  si  
ró nymi  warunkami  rozwoju,  jest  całkowicie  nieskuteczne.  wiadcz   o  tym  rzeczywiste 
rezultaty:  brak  nale ytej  troski  o  ochron   systemów  przyrodniczych  i  ekosystemów 
przestrzennych  w  miastach  i  obszarach  metropolitalnych,  mało  skuteczna  ochrona 
terenów rolnych i le nych czy antyekologiczna polityka transportowa i lokalizacyjna. 

 
Cz ciowo  problemy  te  rozwi zywane  s   w  przepisach  odnosz cych  si   do  ochrony  rodowiska. 
Stosowanie  tych  przepisów  w  dokumentach  planistycznych  (strategie,  plany  zagospodarowania 
przestrzennego  województw,  studia  uwarunkowa ,  miejscowe  plany  zagospodarowania  przestrzennego) 
jest obowi zkowe.  
W  tym  celu  powinny  by   wykonywane  liczne,  cz sto  pracochłonne

 

i  kosztowne,  studia  i  ekspertyzy.  Ich 

koszty  i  trudna  do  okre lenia  restrykcyjno   powoduj ,  e  przez  wi kszo   odpowiedzialnych  za 
sporz dzanie dokumentów  planistycznych traktuje je bardzo formalistycznie (szczególnie w gminach). 
 
Inne  wymagania  w  dziedzinie  zrównowa onego  rozwoju,  stawiane  przed  systemem  planów 
przestrzennych,  s

  wył cznie  deklaratywne,  w  cz ci  s   one  nie  realizowane  i  niekontrolowane  (ocena 

skutków decyzji planistycznych). Planowanie przestrzenne abstrahuje od tak zasadniczych problemów jak 
prawidłowa  gospodarka  surowcowa,  recykling  i  ochrona  zasobów  nieodnawialnych.  Nie  oceniamy  w 
dokumentach planistycznych skutków zawartych w nich decyzji dla rozwoju społecznego i ich społecznych 
konsekwencji,  w  kategoriach  zrównowa onego  rozwoju  (problemy  wyklucze   i  segregacji  społecznej  czy 
warunki  ycia).

 

Problem  ten  ma  te   charakter  strukturalny.  Obecny,  zdefiniowany  prawnie,  system  planowania 
przestrzennego nie promuje w gospodarowaniu przestrzeni  zasad zrównowa onego rozwoju gdy : 

                                                 

 

15

  Tak  stanowi  Konstytucja  RP  oraz  z  Ustawa  o  z.  p.  Definicja  ‘rozwoju  zrównowa onego’  a  nawet  samo  poj cie 

budzi  kontrowersje.  Jednak,  dopóki  nie  powstan   doskonalsze  okre lenia  i  definicje,  nale y  sta   na  gruncie 

obowi zuj cego polskiego oraz mi dzynarodowego prawa. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 13 

 

 

 

 

- nie ustala współzale no ci programowania rozwoju społeczno-gospodarczego i przestrzennego, 
- uznaje planowanie przestrzenne raczej za pochodne ni  współtworz ce strategie i programy rozwoju, 
-  nie  wydobywa  ponadsektorowego  charakteru  polityki  przestrzennej  i  utrwala  dominacj   sektorowego 
sposobu gospodarowania przestrzeni . 
 
Aby  rozwój  zrównowa ony,  stał  si   podstaw   kształtowania  polityki  przestrzennej,  konieczne  jest 
sformułowanie odpowiednich zapisów ustawowych, norm i standardów zagospodarowania przestrzennego, 
dostosowanych  do  potrzeb  oraz  do  mo liwo ci  gospodarczych  kraju,  a  tak e  uwzgl dniaj cy  specyfik  
regionów oraz zró nicowanie gmin i miast w Polsce. 
Równie   przyjmowanie  w  obowi zuj cych  zasadach  wdra ania  zrównowa onego  rozwoju  realistycznych 
norm  i  standardów  zagospodarowania  przestrzennego,  jest  zgodne  z  prawem  mi dzynarodowym

16

Warunek  dostosowania  polityki  do  okre lonego  poziomu  zamo no ci  i  okre lonych  uwarunkowa  
społecznych i gospodarczych, to jedna z podstawowych zasad tego prawa. 

 
Jest to m dra zasada, je li bowiem podstawy prawne zostan  sformułowane zbyt ambitnie 
w  stosunku  do  mo liwo ci,  to  rola  prawa  przestrzennego  we  wdra aniu  zasad 
zrównowa onego  rozwoju  pozostanie  nadal  marginalna,  tak  jak  przy  obecnych 
sformułowaniach, słusznych, ale zbyt ogólnikowych. 

 
Specyfika  struktury  osadnictwa  w  Polsce  (zwłaszcza  liczba  ludno ci  zamieszkałej  na  wsi);  struktury 
zatrudnienia  (zwłaszcza  wysoki  poziom  zatrudnienia  w  rolnictwie);  ogromne  zaległo ci  w  realizowaniu 
centralnych  systemów  infrastruktury  technicznej  (zwłaszcza  oczyszczania  cieków)  i  bardzo  mały  udział 
wydajnego  transportu  publicznego  w  obsłudze  du ych  miast  i  aglomeracji  miejskich,  wymagaj   bardzo 
starannych  przemy le  przy ustalaniu prawnych podstaw dla zrównowa onego rozwoju przestrzennego w 
polskich warunkach. 
Mało realistyczne podej cie do realizacyjnych aspektów zrównowa onego rozwoju, czyni z tego problemu - 
gr  sloganów i haseł.

 

Wdra anie  zasad  zrównowa onego  rozwoju  wi e  si   tak e  z  prawnym  uregulowaniem 
współzale no ci planowania krajowego, wojewódzkiego i lokalnego.

  

Obecne uregulowania prawne 

nie 

sprzyjaj  współpracy podmiotów samorz dowych i rz dowych, bez której 

to  współpracy  nie  jest  mo liwe  prowadzenie  polityki  przestrzennej  opartej  o  zasady  zrównowa onego 
rozwoju (ani jakiejkolwiek innej polityki przestrzennej równie ).  
Natomiast  rozwój  zrównowa ony  w  szerokim  rozumieniu  tego  poj cia,  a  nie  tylko  ochrony  przyrodniczej, 
wymaga  współpracy  wszystkich  poziomów  władzy  publicznej  -  samorz dowej  i  rz dowej

17

.  Dlatego 

warunkiem  skutecznego  wdra ania  zasad  zrównowa onego  rozwoju  jest  prawne  unormowanie 
współzale no ci planowania krajowego, wojewódzkiego i lokalnego.

 

                                                 

 

16

  Rezolucje  ONZ  i  jej  agend  odpowiedzialnych  za  ustalanie  mi dzynarodowych  zasad  zrównowa onego  rozwoju, 

zawsze problem ten traktuj  z najwy sz  uwag . 

 

17

Zasady zrównowa onego rozwoju w gospodarce przestrzennej s  niekwestionowane aktualnie w skali  wiatowej, 

tak  samo  jak  konieczno   dostosowania  tych  zasad  do  specyfiki  krajów,  regionów  i  lokalnych  obszarów. 

Przykładowo,  ustawodawstwo  Wielkiej  Brytanii  ogranicza  władze  lokalne  w  całkowitej  dowolno ci  przeznaczania 

nowych  terenów  dla  rozwoju  i  okre la  w  jakiej  proporcji  potrzeby  rozwojowe  mog   by   realizowane  na  terenach 

przekształcanych - tzw. brownfields, w stosunku do nowych terenów zielonych - tzw. greenfields. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 14 

 

 

 

 

(3

+ 412

5/

52! / 2

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

(36

+ !

1 "+ 1 22

/ "E

1

+ !

 

Od czasów Kwiatkowskiego i Starzy skiego

18

 czyli od siedemdziesi ciu lat, problematyka przestrzenna nie 

jest  istotnym  elementem  programów  partii  politycznych  ani  tematem  kampanii  wyborczych.  Równie  
przemiany polityczne roku 1989, nie zmieniły tej sytuacji. 
Tymczasem,  teoretycy  urbanistyki  i  gospodarki  przestrzennej,  zgodnie  zaliczaj   decyzje  kształtuj ce 
polityk   przestrzenn   do  sfery  decyzji  politycznych.  Jest  to  oczywiste  zarówno  w  systemie  gospodarki 
wolnorynkowej, jak było te  w systemie socjalizmu realnego.  
Wynika  to  zarówno  z przedmiotu  tych  decyzji,  dotycz cych  ywotnych  warunków  funkcjonowania  pa stw 
jak  i  z  jej  podmiotowo ci,  gdy   kluczowe  decyzje  w  dziedzinie  polityki  przestrzennej  podejmuj   organa 
polityczne. W systemie demokracji przedstawicielskiej s  to władze miast, regionów oraz rz dy i parlamenty 
w odniesieniu do decyzji najwa niejszych – prawnych, instytucjonalnych i finansowych. 
Czynnik  polityczny  w  gospodarowaniu  przestrzeni   nabiera  te   coraz  wi kszego  znaczenia,  poniewa  
zaostrzaj ca  si   globalna  konkurencja  zmusza  miasta  i  regiony  do  stałego  konkurowania  o  przyci ganie 
kapitału, rozwój inwestycji i miejsc pracy. 

 
Legislacja  sfery  gospodarki  przestrzennej  jest  trzeciorz dnym  zagadnieniem  w  pracach 
Rz du  i  Parlamentu  podczas  gdy,  w  zaawansowanych  cywilizacyjnie  społecze stwach, 
ustawy  -  formułuj ce  zadania  sektora  publicznego  i  jego  instytucji  (Rz du,  samorz du 
terytorialnego)  -  s   podstawowym  instrumentem  realizacji  programów  politycznych  i 
obietnic wyborczych.  

 
Zadania zapisane w obowi zuj cym prawie nie s  w Polsce w pełni realizowane, nie przekładaj  si   na 
działania praktyczne. 
Obowi zki,  jak  obowi zek  wykonania  planów  przestrzennych,  nie  s   prawidłowo  wypełniane.  Nie  ma 
równie   systemowej kontroli (poza  sporadycznymi działaniami NIK i GINB), prawidłowo ci i kompletno ci 
działa   oraz  oceny  działania  władz  publicznych  w  dziedzinie  prowadzenia  prawidłowej  gospodarki 
przestrzennej. 
„Przest pstwo”  zaniechania  nie  jest  w  Polsce  równie   cigane.  Nie  wiemy,  kto  i  czy  poniósł 
odpowiedzialno   za  niezrealizowanie  zada   zapisanych  w  ustawach?  Kto  ‘rozgrzeszył’  zaniechanie 
działa  planistycznych w wielu gminach i województwach? 
Jest niewytłumaczalne, dlaczego 

‘drastyczne naruszenia ładu przestrzennego w Polsce’

 , a jest to ocena 

Trybunału Konstytucyjnego w werdykcie z dnia 26 marca 2002 roku dotycz ce samowoli budowlanych, nie 
stały si  przedmiotem zainteresowania władz publicznych i mediów. Dlaczego dwa kolejne Raporty NIK (w 
tym, bardzo krytyczny z listopada 2001 roku) nie wywołały reakcji władz centralnych i Sejmu.  
Raporty zostały te  przemilczane w praktyce przez media

19

, które ponosz  istotn  cz

 odpowiedzialno ci 

za  katastrofalnie  niski  stan  wiadomo ci  społecznej  w  dziedzinie  urbanistyki  i  architektury,  ‘karmi c’ 
Polaków meksyka skimi serialami i aferami politycznymi rodzimej produkcji. 

                                                 

18

  Nale y  te   tu  wspomnie   o  Bolesławie  Bierucie,  z  tym  jednak,  e  jego  zainteresowania  były  motywowane 

wzgl dami czysto politycznymi a nie merytorycznymi. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 15 

 

 

 

 

 
Mo na  te   obawia   si ,  e  luki  i  niejasne  sformułowania  w  prawie  nie  s   wynikiem  wył cznie  bł dów 
(nieuniknionych w ko cu) procesu legislacyjnego,  e nie jest to wynik nieuzgodnienia stanowisk czy efekt 
braku zainteresowania ze strony polityków i legislatorów.  
Mo na  podejrzewa ,  e  znane  mankamenty  systemu  prawnego  s   te   niekiedy  tolerowane  wiadomie, 
gdy  dzi ki nim lobby polityczno-developerskie mo e działa  w Polsce bezkarnie. Tak e ten czynnik, a nie 
tylko brak zrozumienia czym jest racjonalna gospodarka przestrzenna powoduje,  e kolejne ekipy rz dz ce 
toleruj  stan administracji urbanistycznej i budowlanej, słabej i nieskutecznej. 
Bezpo redni  wpływ  sfery  politycznej  na  działanie  instytucji  sektora  publicznego  odpowiedzialnych  za 
gospodark   przestrzenn ,  jest  cz sto  negatywny.  Upolitycznienie  decyzji  i  upolitycznienie  instytucji  oraz 
polityczna  korupcja

20

,  maj   niedobre  konsekwencje  w  tej  sferze  a,  nierzadko,  niskie  kwalifikacje 

profesjonalne parlamentarzystów i członków rad samorz dowych, dodatkowo pogarszaj  sytuacj . 
Równie   obowi zuj cy  partyjno  -  proporcjonalny  system  wyborczy  nie  sprzyja  doborowi  polityków 
kompetentnych,  a  zarazem  zwi zanych  z  okre lonym  terenem  i  poczuwaj cych  si   do  bezpo redniej 
odpowiedzialno ci  przed  wyborcami  za  ‘swoje’  terytorium  i  jego  problemy  przestrzenne,  społeczne  i 
gospodarcze. 
 
Konieczne  s   zmiany  postaw  polityków  tworz cych  rozwi zania  normatywne.  Ich  kompetencje,  pro 
pa stwowe  nastawienie  i  otwarto   na  opinie  rodowisk  fachowych  (przy  jednoczesnym,  koniecznym 
wobec  tych  opinii  krytycyzmie),  s   pierwszym  progiem  bez  pokonania  którego,  nie  b dzie  mo liwe 
wdro enie  prawidłowych  rozwi za .  Nie  jest  to  postulat  nierealny,  mo liwe  jest  przecie   wdro enie 
szerokiego  programu  edukacyjnego  w  zakresie  gospodarki  przestrzennej,  zarówno  w  stosunku  do 
parlamentarzystów  jak  i  działaczy  samorz dowych,  w  oparciu  o  krajow   sie   o rodków  edukacji 
samorz dowej. Lecz jak i kto jest gotów takie działanie podj ?

  

 

Lekcewa enie  problemów  gospodarki  przestrzennej,  tolerowanie  anarchii,  spekulacji  i 
samowoli,  jest  w  du ym  stopniu  konsekwencj   przyzwolenia  politycznego,  na  ten  stanu 
spraw publicznych. Doskonale uwidacznia to kontrast, jaki wyst puje pomi dzy nadzorem 
władz publicznych nad terenami administrowanymi w trybie specjalnym – kolej , terenami 
wodnymi  czy  poligonami  wojskowymi,  a  nadzorem  nad  terenami  znajduj cymi  si   pod 
rz dami Ustawy o Zagospodarowaniu Przestrzennym i Ustawy - Prawo Budowlane. 

Ten pierwszy nadzór jest skuteczny,  eby nie powiedzie  brutalny. Zdobyto si  te  na wysiłek stworzenia 
odpowiedniej administracji oraz na wytłumaczenie obywatelowi,  e interes Pa stwa na tych obszarach musi 
by   chroniony.  Dlatego  naruszanie  prawa  budowlanego  czy  samowola  osoby  prywatnej  na  terenach 
kolejowych czy wojskowych jest trudno wyobra alna i nie była by z pewno ci  tolerowana. 
Istnieje  zrozumienie potrzeby takich ogranicze   czego przykładem jest Półwysep Helski. Mimo protestów 
władz  samorz dowych,  Sejm  zdeterminowany  orzeczeniem  Trybunału  Konstytucyjnego  zast pił 
Rozporz dzenie Rady Ministrów z 1949 roku Ustaw  wprowadzaj c  ograniczenia w u ytkowaniu terenów 
Półwyspu. W my l jej uregulowa , prawie pełny zakres decyzji i działa  w zakresie gospodarki terenem i 
nieruchomo ciami  na  obszarze  Helu,  Redłowa,  Sobieszewa  i  kilku  innych  miejscowo ci,  wymaga  zgody 
Dowódcy Marynarki Wojennej. Dotyczy to nawet tak wa nych praw obywatela, jak dziedziczenie. 

                                                                                                                                                            

19

  Które  wychwytuj   z  Raportów  NIK  jedynie  sensacje  personalne  i  polityczne,  natomiast  wielkie  problemy 

współczesnej Polski s  dla nich nie warte druku i ekranu. 

 

20

    Wysuwane  publicznie  oskar enia,  e  kasy  partyjne  w  Warszawie  s   zasilane  przez  szar   stref   inwestycyjn  

pozostało  bez  odpowiedzi,  szereg  procesów  które  si   tocz   obecnie  w  Polsce  przed  s dami  powszechnymi 

pokazuje,  e oskar enia te miały by  mo e podstawy równie  w Warszawie. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 16 

 

 

 

 

Taka  obywatelska  uległo   jest  niespotykana  na  terenach  znajduj cych  si   pod  rz dami  ustawy  o 
zagospodarowaniu przestrzennym.  
Wła ciciel działki na Podhalu cz sto nie pyta nikogo czy i jak wolno mu na niej budowa , to jest przecie  
jego działka. W efekcie, wspaniałe polskie góry s  zabudowane potworkami o formie góralskich chałup, ale 
czteropi trowych, czyli o wielko ci krakowskich kamienic, tworz c karykaturalny krajobraz i szpec c region. 
Najgorsza  jest  jednak  powszechna  oboj tno   –  polityków,  administracji,  mediów  i  obywateli  - 
towarzysz ca tym zjawiskom. 
 
Barier  w naprawie gospodarki przestrzennej w Polsce jest brak korpusu cywilnych urz dników. Politycznie 
motywowane  rotacje  po  ka dych  wyborach  oraz  permanentne  zmienianie  (a  nie  doskonalenie)  prawa  i 
struktur instytucjonalnych sektora publicznego, nie pozwalaj  na osi gni cie przez administracj  stabilizacji 
i dobrego standardu funkcjonowania. 
Ale blokowanie budowy korpusu cywilnego jest  wiadom  i bardzo niedobr  decyzj  elit politycznych, które 
unikaj   tworzenia  lub  wzmacniania  instytucji  i  systemów  ograniczaj cych  ich  władz   na  drodze  
praworz dnego  i prawidłowego pod wzgl dem prawnym kształtowania sfery decyzji administracyjnych.  
 

Patologie  w  sferze  gospodarki  przestrzennej  wynikaj   w  powa nym  stopniu  ze  słabo ci 
społecze stwa obywatelskiego. Doprowadziło to do zdominowania przez polityk  instytucji 
sektora  publicznego  i  do  słabo ci  tych  instytucji,  odpowiedzialnej  za  ochron  
praworz dno ci w gospodarcze przestrzennej w wyniku braku kontroli społecznej nad ich 
działaniem.  Dobitnie  to  pokazuje  katastrofalnie  niska  frekwencja  wyborcza  w  kolejnych 
kampaniach  samorz dowych  (temat  ten  jest  omówiony  w 

8

).  Upolitycznienie 

samorz dów gminnych, zaj tych walkami i układami partyjnymi, spowodowało,  e brak im 
czasu  i  energii  na  wykonywanie  statutowych  zada ,  do  których  nale y  gospodarka 
przestrzenna. 

(3(

+ 412

5/

52! / 2

4; 2

2 ;

"

0

!

1 "+ 1 2 2 ;

 

Polityczny  charakter  decyzji  kształtuj cych  gospodark   przestrzenn   ma  istotny  wpływ  na  model 
zarz dzania  miastami. W wielu rozwini tych gospodarczo krajach  zaczyna si   on upodabnia   do modelu 
zarz dzania korporacjami

21

W  takim  stylu  zarz dzania  przestrze   miasta  jest  produktem,  który  trzeba  uczyni   atrakcyjnym  dla 
inwestorów i „sprzeda ” mo liwie z najwi kszym zyskiem. Tak widziany cel rz dzenia

22

 zmienia zadania i 

tradycyjne  kryteria  planowania  przestrzennego,  stawiaj c  cz sto  pod  znakiem  zapytania  priorytet  ładu 
przestrzennego i zasady zrównowa onego rozwoju, cho  nie musi by  z nim zawsze sprzeczny. 
 
W Polsce, w czasie kryzysu finansów publicznych i przy wielkich potrzebach lokalnych, przedsi biorczy styl 
rz dzenia  zyskuje  sobie  zwolna  uznanie  i  poparcie.  Jednak  przy  braku  odpowiednich  mechanizmów 

                                                 

21

 ‘entrepreneurial governance’. 

 

22

 Przedsi biorczy styl rz dzenia miastami zrodził si  w Stanach Zjednoczonych i zyskał wielkie poparcie w Wielkiej 

Brytanii w okresie rz dów M. Thatcher. To wtedy nast piło ograniczenie roli samorz dów lokalnych i roli planowania 

przestrzennego zast powanego planowaniem inwestycyjnym w r kach ró nych korporacji rozwojowych. Powstałe na 

tym  tle  napi cia  spowodowały  jednak  w  latach  90-tych  stopniow   odbudow   roli  samorz dów  w  gospodarowaniu 

przestrzeni  i tradycyjnych funkcji planowania przestrzennego zwi zanych z obron  priorytetu interesu publicznego w 

tzw.  partnerstwie  publiczno-prywatnym.  Warto  podkre li ,  e  przedsi biorczy  styl  rz dzenia  nie  wymkn ł  si   tak 

nigdy jak w Anglii spod kontroli społecznej w Niemczech, Holandii czy Skandynawii. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 17 

 

 

 

 

kontrolnych prowadzi on nieraz do przeradzania si  samorz dowego miasta w miasto rz dzone przez elity 
polityczne  skojarzone  z  interesami rodzimego  i  zagranicznego  kapitału,  wła cicieli  i dysponentów  du ych 
nieruchomo ci oraz developerów. 
Najlepszym  tego  przykładem  staje  si  Warszawa.  Podobnie jak w „realnym  socjalizmie”  dora ny,  lokalny 
interes  ‘społeczny’  bierze  gór   nad  interesem  publicznym,  a  broni ce  tego  interesu  planowanie 
przestrzenne staje si  działalno ci  mało po dan  przez władze. 
Pogarsza sytuacj  nadmierne upolitycznienie, a nawet upartyjnienie lokalnej polityki przestrzennej. Jest to 
niezmiernie  szkodliwe,  gdy   polityka  ta  winna  realizowa   równie   interesy  długofalowe,  podczas  gdy 
rz dz ce ekipy  ograniczaj  

de facto

  swój horyzont  widzenia terminem  nast pnych wyborów. Oczywistym 

jest,  e  ochrona  interesu  publicznego  w  przestrzeni  to  problem  ponad  partyjny,  dlatego  wzorem  spraw 
kluczowych dla naszego pa stwa, jak obronno , sojusze i integracja z UE, w stosunku do których udało 
si  uzyska  współdziałanie wi kszo ci sił politycznych, równie  racjonalna gospodarka przestrzenna winna 
si   sta   si   przedmiotem  porozumienia  ponad  podziałami  politycznymi,  w  trosce  o  długofalowe  interesy 
Pa stwa. 
Jakie  sfery  gospodarki  przestrzennej  i  jakie  problemy,  warunkuj ce  w  zasadniczym  stopniu  rozwój 
przestrzenny  Polski,  jej  terytorium,  regionów,  miast,  winny  by   szczególnym  tematem  działa   i  decyzji 
politycznych. Do priorytetów nale y zaliczy : 
-  doskonalenie  systemu  prawnego  i  instytucji,  eliminowanie  wad  systemowych,  zwłaszcza  patologii 
(samowole urbanistyczne, korupcja), usuwanie korupcjogennych elementów prawa; 
          - budowa infrastruktury instytucjonalnej i profesjonalnej. 
 
Zwłaszcza  pilna  jest  budowa  słu by  cywilnej  na  wszystkich  poziomach  administracji  rz dowej  i 
samorz dowej. Postrzegana przez niektórych jako przeszkoda w realizacji dora nych celów politycznych, w 
rzeczywisto ci  stanowi  zabezpieczenie  przed  nieracjonalnymi  decyzjami  i  fundament  dla  długofalowych, 
pro  społecznych  i  pro  pa stwowych  działa .  Jest  standardem  rozwini tych  demokratycznie  krajów  i 
gwarantuje przewidywalno  ich poczyna  w konkretnych obszarach  ycia. Dodatkowo stanowi ona siln  
barier   przed  korupcj ,  rozumian   zarówno  jako  przyjmowanie  osobistych  korzy ci,  jak  i  korupcj  
polityczn ,  czyli  transferu  rodków  publicznych  do  kas  partyjnych  za  po rednictwem  ró nego  rodzaju 
przedsi wzi  inwestycyjnych.  
 
Korpus cywilny jest ponadto wa nym elementem wiarygodno ci administracji publicznej, w a konsekwencji 
całego pa stwa, bez akceptacji którego nie jest mo liwa autentyczna partycypacja społeczna. 
-  zapewnienie  warunków  prawnych,  ekonomicznych  i  instytucjonalnych  dla  rozwoju  lokalnego,  troska  o 
zachowanie  wła ciwych  standardów  obsługi,  harmonijny  rozwój  terytorium,  ochron   dziedzictwa 
kulturowego i ochron  warto ci społeczno-przestrzennych.

 

 
Nie  wolno  zapomina ,  e  to  klasa  polityczna  i  rz dz cy  ponosz   w  ko cowym  rachunku 
odpowiedzialno   za  skuteczno   w  przestrzeganiu  i  egzekwowaniu  obowi zuj cego 
prawa  jak  równie ,  za  jego  doskonalenie,  gdy  staje  si   to  konieczne.  Równie   na  klasie 
politycznej  spoczywa  odpowiedzialno   za  formułowanie  polityki  przestrzennej  Pa stwa, 
za tworzenie instytucji formułuj cych t  polityk  oraz za tworzenie wła ciwych warunków 
funkcjonowania  całego  sektora  publicznego  (równie   samorz dowego),  koniecznych  dla 
realizacji tej polityki. 
Bierno   i  zaniechanie  w  tych  dziedzinach  jest  bł dem  o  olbrzymich  konsekwencjach 
społecznych i ekonomicznych.

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 18 

 

 

 

 

*3

/

/

"

0

4

1 "+ 1 22 ;

Tworzenie  i  realizacja  polityki  przestrzennej  władz  publicznych,  która  okre la  cele  i  zasady  gospodarki 
przestrzennej,  odbywa  si   w  ramach  obowi zuj cych  praw.  One  decyduj   o  zasadach,  procedurach  i 
formach tej polityki, tworz  jej instrumenty i zapewniaj   rodki działania. 
Dlatego tak wa ny jest stan systemu prawnego i równie  z tego powodu tak szerokie, cz sto niekorzystne 
skutki wywołuj  trudno ci i nieuniknione bł dy popełniane w procesie tworzenia nowego systemu prawnego 
w  naszym  kraju.  Zdaniem  wielu  ekspertów  i  wybitnych  autorytetów  prawniczych  po pieszne  uchwalanie 
setek  ustaw  nie  zawsze  wynikało  z  potrzeby  stworzenia  podstaw  prawnych  dla  zmian  ustrojowych 
zapocz tkowanych po roku 1989. Cz sto był to efekt instrumentalizacji prawa, efekt zamówie  politycznych 
lub  były  to  próby  rozwi zywania  dora nych  problemów,  przy  pomocy  pospiesznie  wprowadzanych  zmian 
legislacyjnych

23

. Powoduje to ‘psucie prawa’, budowanie sprzecznego wewn trznie i niespójnego systemu 

prawnego oraz jego destabilizacj

24

Problemy  systemu  prawnego  gospodarki  przestrzennej  wynikaj ,  w  du ym  stopniu,  z  powszechnie 
krytykowanych wad całego systemu prawnego. Jednak e, w tym przypadku skutki s  o wiele powa niejsze, 
ni  w odniesieniu do wielu innych aktów prawnych, gdy  prawo gospodarki przestrzennej jest regulowane 
przez kilkadziesi t ustaw i ich niespójno  systemu prawnego ma tu szczególnie dotkliwe konsekwencje. 
 

*36 " "+

/

/ 01

01 2

2 / 2

1

"

0

/ 2

1 "+ 1 2

Gospodarowanie  przestrzeni ,  rozumiane  jako  działalno   władz  i  instytucji  publicznych,  reguluj ca  i 
organizuj ca u ytkowanie i zagospodarowanie przestrzeni przez  wszystkie podmioty publiczne i prywatne, 
opiera si  o prawo.  
Prawo w gospodarce przestrzennej winno: 
- słu y  ustaleniu interesu publicznego oraz zapewnia  jego ochron ; 
-  wyznacza   podziały  kompetencji  i  odpowiedzialno ci  władz  publicznych,  okre la   sposoby,  zasady, 
procedury i narz dzia ich działania; 
-  ustanawia   instrumenty,  za  pomoc   których  władze  publiczne  prowadz  

sensu  stricte 

polityk  

przestrzenn ; 
- chroni  prawa jednostki i regulowa  relacje pomi dzy wszystkimi u ytkownikami przestrzeni. 
Zgodnie z Konstytucj , wszystkie te regulacje chroni c interes publiczny, powinny jednocze nie prowadzi  
do  realizacji  w  gospodarce  przestrzennej  zasady  ‘zrównowa onego  rozwoju’  oraz  kształtowa   ład 
przestrzenny. Jest to jednak wymóg trudny do spełnienia, zwłaszcza, je eli go odnie  nie tylko do ustaw i 
rozporz dze , ale do wszystkich pochodnych od ustaw - regulacji i rozstrzygni  prawnych. 
Spełniaj ce te funkcje przepisy stanowi  materi  wielu dziedzin i szczegółowych gał ziach prawa.     Nie 
ma  wyra nych  granic  pozwalaj cych  okre li   granice  prawa  odnosz cego  si   do  gospodarowania 
przestrzeni .  Nie  istnieje  te   ci le  okre lony  materiał  prawny,  który  mo na  by  w  miar   jednoznacznie 

                                                 

23

 Doskonale ilustruje to proces nowelizacji ustaw. Kodeks pracy nowelizowano 19 razy, ustaw  o prywatyzacji 

przedsi biorstw 12 razy a emerytalno-rentow  16 razy. 

 

24

 Ostatnio zabierali w tej sprawie głos m.in. Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Helsi ska Fundacja Praw 

Człowieka, Szef Rz dowego Centrum Legislacji, Prezes Polskiego Towarzystwa Legislacyjnego. Wg. Raportu NIK 

zaległo ci w wydawaniu rozporz dze  wykonawczych na pocz tku br. osi gn ły liczb  374 aktów prawnych.

 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 19 

 

 

 

 

wyodr bni  z całego prawa i uzna  za mo liwe do skodyfikowania „prawo gospodarowania przestrzeni ”.  
 
Przepisy  prawne  dotycz ce  bezpo rednio  lub  po rednio  gospodarowania  przestrzeni   tworz   olbrzymi 
zbiór  aktów  prawnych  ró nej  rangi,  lecz  (

de  facto

  równie   nigdzie  na  wiecie)  nie  stanowi   jednolitego 

systemu  spełniaj cego  wymóg  wewn trznej  spójno ci  i  kompletno ci.  Prawo  te  reguluje  wprost  lub 
po rednio  zasady  i  metody  prowadzenia  gospodarki  przestrzennej.  Trzeba  bra   przy  tym  pod uwag ,  e 
wi kszo   aktów  prawnych  obj tych  tym  zbiorem  ma  za  zadanie  rozwi zywanie  innych  problemów  ni  
zwi zanych z zagospodarowaniem przestrzennym i w zwi zku z tym, mog  one (niezamierzenie) problemy 
te mno y  lub pot gowa .

  

Wynika  to  z  braku  kodyfikacji  ró nych  aktów  prawnych  odnosz cych  si   do  tej  samej  materii,  tj.  materii 
zagospodarowania przestrzennego oraz z odmienno ci celów, którym maj  słu y . 
 
Ze wzgl du na ich charakter, regulacje prawne dotycz ce gospodarowania przestrzeni  maj  odniesienia: 
- przedmiotowe, dotycz ce poszczególnych elementów przestrzeni. Wymieni  tu trzeba przede wszystkim: 
prawo ochrony  rodowiska, prawo wodne, ustaw  o ochronie przyrody, ustaw  o lasach, ustaw  o ochronie 
gruntów rolnych i le nych, ustaw  o obszarach morskich, prawo geologiczne i górnicze, prawo budowlane, 
ustaw  o gospodarce  nieruchomo ciami, ustaw  o ochronie  dóbr kultury,  ustaw  o drogach  publicznych, 
prawo energetyczne; 
-  strukturalne,  dotycz ce  gospodarowania  przestrzeni   okre lonych  obszarów.  S   to  głównie  ustawy  o 
Radzie Ministrów, o samorz dzie gminnym, powiatowym i wojewódzkim oraz ustawa o zagospodarowaniu 
przestrzennym; 
 

-  podmiotowe,  dotycz ce  podmiotów  uczestnicz cych  w  obrocie  prawnym  w  gospodarowaniu 

przestrzeni .  S   to  wszystkie  wymienione  wy ej  ustawy  a  tak e  ustawa  o  działach  administracji,  ustawy 
okre laj ce  kompetencje  organów  centralnych  i  naczelnych,  kodeks  post powania  administracyjnego, 
ustawa o NSA i inne. 
 
Przyjmuj c  za  kryterium  podziału  ich  funkcje,  akty  prawne  reguluj ce  działania  w  sferze  okre lanej 
umownie  jako  ‘gospodarka  przestrzenna’,  mo na  podzieli   na  dwie  kategorie.  Do  pierwszej  nale   akty 
prawne  odnosz ce  si   bezpo rednio  do  materii  zagospodarowania  przestrzennego.  Do  drugiej,  akty 
prawne reguluj ce bardzo silnie działania w sferze gospodarki przestrzennej, lecz odnosz ce si  w cało ci 
do innej materii ni  zagospodarowania przestrzenne.

 

*3636

9

F

G &

H

:

 
Przepisy aktów prawnych odnosz cych si  bezpo rednio do materii zagospodarowania przestrzennego s  
zorientowane,  w  momencie  tworzenia,  na  regulacj   zachowa   podmiotów  publicznych  i  prywatnych 
(indywidualnych i zbiorowych) w stosunku do przestrzeni. Mo na to okre li  jako "reguły gry o przestrze " 
lub raczej jako reguły zachowa  konkurencyjnych, gdzie przedmiotem konkurencji s , szeroko rozumiane 
walory przestrzeni.  
Rola tych aktów prawnych została w du ym skrócie okre lona w preambule do obowi zuj cej od 1 stycznia 
1995  ustawy  o

 

zagospodarowaniu  przestrzennym.  Art.  1  ,  ust.1  tej  ustawy  stanowi  min.  :  "Ustawa  ..... 

okre la  zakres  oraz  sposoby  post powania  w  sprawach  przeznaczania  terenów  na  okre lone  cele  i 
ustalania  zasad  ich  zagospodarowania,  przyjmuj c  rozwój  zrównowa ony  jako  podstaw   tych  działa   a 
tak e  okre la  zasady  rozwi zywania  konfliktów  mi dzy  interesami  obywateli,  wspólnot  samorz dowych  i 
pa stwa w tych sprawach". Punkt ci ko ci poło ony tu został wyra nie na dwóch kwestiach: 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 20 

 

 

 

 

-  przyj ciu  kryterium  szeroko  rozumianego  "zrównowa onego  rozwoju"  (społecze stwo,  gospodarka, 

rodowisko ), jako podstawy przekształce  przestrzeni, 

- "cywilizowanym" sposobie rozwi zywania konfliktów mi dzy interesami ró nych u ytkowników przestrzeni. 
Ustawodawca  słusznie  uznał,  e  konieczne  i  po dane  przekształcenia  zagospodarowania  i  zabudowy 
dokonywane s  w imi  i w interesie ró nych osób i grup. Interesy te s  cz sto sprzeczne. W konsekwencji 
uznał,  e wymaga to ustanowienia reguł pozwalaj cych te interesy godzi  lub równowa y . Uznał te ,  e 
dla  rozwi zywania  konfliktów  interesów  w  bardzo  specyficznej  "grze  o  walory  przestrzeni"  (i  o  korzystne 
miejsce  w  przestrzeni)  nie  s   wystarczaj ce  przepisy  kodeksu  cywilnego  ani  innych,  istniej cych  ustaw, 
chocia  przynajmniej cz

 tych przepisów odnosi si  do działa  w sferze szeroko rozumianej gospodarki 

przestrzennej. 
 
Ustawodawca  nie  dokonał 

ex  ante

  hierarchizacji  tych  interesów.  Pozostawił  to  do  oceny  (dokonywanej 

indywidualnie  dla  ka dego  przypadku)  organom  władzy  publicznej,  przede  wszystkim  samorz dowej 
lokalnej,  rzadziej  ponad  lokalnej  i  rz dowej.  Wynikało  to  z  przekonania,  e  władza  publiczna, 
odpowiedzialna  za  tworzenie  warunków  sprzyjaj cych  realizacji  interesów  obywateli,  ich  grup  i  całego 
społecze stwa,  jest  najbardziej  predestynowana  do  rozstrzygania,  które  interesy  w  okre lonym  miejscu  i 
czasie powinny mie  pierwsze stwo. 
 
Poło enie mocnego akcentu na rozwi zywanie konfliktów wynikaj cych z konkurencji o walory przestrzeni 
stanowi  bardzo  wa ny  i  korzystny  element  "prawa  gospodarki  przestrzennej".  Natomiast  ocena,  w  jakim 
stopniu  przepisy  dotycz ce  sposobu  rozwi zywania  konfliktów  s   skuteczne,  w  jakim  stopniu  s  
wystarczaj ce  (pozwalaj   na  równorz dne  traktowanie  interesów  indywidualnych  i  ró nych  zbiorowo ci) 
jest innym zagadnieniem (o czym dalej).

  

 

Ustawa  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  z  1994  roku  dostosowywała  zasady 
prowadzenia gospodarki przestrzennej do nowych zasad ustrojowych, w szczególno ci do 
równoprawno ci  podmiotów  prywatnych  i  publicznych,  konstytucyjnej  zasady 
poszanowania  własno ci,  samorz dno ci  gmin  i  zasady  subsydiarno ci  w  podziałach 
kompetencyjnych mi dzy szczeblami władzy.  
 

Jednocze nie  była  prób   wprowadzenia  w  planowaniu  przestrzennym  zupełnie  nowej  w  polskich 
warunkach  koncepcji  (aczkolwiek  cz sto  stosowanej  w  krajach  Europy  Zachodniej)  polegaj cej  na  jego 
podziale  na  formułowanie  strategicznych  polityk  przestrzennych  oraz  na  sporz dzanie  operacyjnych 
programów  realizacji  zada   słu cych  realizacji  celów  publicznych  i  miejscowych  planów 
zagospodarowania  przestrzennego  maj cych  jako  jedyne  w  całym  systemie  planowania  moc 
obowi zuj cych przepisów prawnych.

 

 
Jak  ka da  nowa  legislacja,  ustawa  z  roku  94  była  niedoskonała  i  zawierała  wiele  luk  i  niedopowiedze . 
Wyprzedzała ona w swych zało eniach II etap reformy samorz dowo-admistracyjnej wprowadzony dopiero 
w 1998 roku.  
Nie wzi ła pod uwag  faktu,  e przy ówczesnych zasadach planowania bud etowego nie mogły powstawa  
wieloletnie  programy  realizacji  zada   publicznych.  Nie  liczyła  si   z  oporami,  na  jakie  nowa  koncepcja 
planowania  musiała  natrafi   w  słu bach  planistycznych,  nawykłych  do  hierarchicznego  systemu  planów 
stanowi cych projekcje stanów zagospodarowania przestrzennego oraz z trudno ciami zrozumienia przez 
organy władzy istoty i potrzeby formułowania polityki przestrzennej, ujmowanej w dokumenty planistyczne 
zarz dzania wewn trznego. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 21 

 

 

 

 

W efekcie szereg przepisów ustawy, zwłaszcza dotycz cych kształtowania i realizacji polityki przestrzennej 
pa stwa, pozostało martwych, a opracowywanie gminnych polityk przestrzennych (‘studia uwarunkowa  i 
kierunków  zagospodarowania  przestrzennego’  gmin)  oraz  sporz dzanie  miejscowych  planów 
zagospodarowania  przestrzennego  przebiegało  opornie  wymuszaj c  kilkakrotne  przedłu anie  wa no ci 
starych planów uchwalonych przed 1994 rokiem.  
 
Oceniaj c  wpływ  na  procesy  przestrzenne,  do  aktów  prawnych  o  podobnej  randze,  jak  ustawa  o 
zagospodarowaniu przestrzennym, zaliczy  nale y ustaw  o gospodarce nieruchomo ciami z 1997 roku, w 
tych  cz ciach,  które  odnosz   si   do  mo liwo ci  wywłaszcze   nieruchomo ci  na  cele  publiczne  oraz 
reguluj  procesy scale  i podziałów nieruchomo ci. 
Z punktu widzenia gospodarki przestrzennej ustawa wprowadziła dwie, bardzo istotne i korzystne zmiany. 
 
Po pierwsze, uporz dkowano sprawy scale  i wtórnych podziałów nieruchomo ci, okre laj c  ci le warunki 
jakim maj  te nieruchomo ci po podziale odpowiada  i wi

c warunki podziałów z warunkami okre lanymi 

w ustaleniach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. 
Po  drugie,  enumeratywnie  wyliczono  cele  publiczne,  na  jakie  mo na  dokona   wywłaszczenia 
nieruchomo ci

25

.  Budzi  w tpliwo ci  natomiast  stosunkowo  w ski  zakres  tzw.  celów  publicznych  oraz 

przyj te 

implicite

  zało enie,  e  cele  publiczne  mog   by   realizowane  tylko  przez  podmioty  publiczne. 

Powoduje  to  nierówn   sytuacj   podmiotów  publicznych  i  prywatnych  realizuj cych  niekiedy, 

de  facto

identyczne cele (jak np. szkoły).

 

 

Wprowadzone  w  latach  dziewi dziesi tych  ustawy  nie  doczekały  si   niestety 
kompleksowej i rzetelnej oceny, nie prowadzono zapisanego w ustawach monitoringu ich 
działania, w konsekwencji nie było mo liwa poprawna rewizja i aktualizacja ich tre ci.  

 
Podejmowane  sporadycznie  próby  poprawiania  ustaw  nie  powiodły  si   tak e  dlatego,  e  brak  było  woli 
politycznej,  gdy   wi kszo   polityków  nie  rozumie  sensu  planowania  przestrzennego  i  wiadomie 
prowadzonej polityki przestrzennej, niekiedy odrzuca je z powodów ideologicznych, a z zasady nie traktuje 
tych problemów powa nie.  
Najwi cej  problemów  stwarza  niezrozumienie  zasady  subsydiarno ci,  bł dnie  sprowadzanej  do 
„planistycznej  wszechwładzy  gminy”  oraz  niech   do  negocjacji  (jak  i  nieumiej tno   ich  prowadzenia) 
mi dzy  ró nymi  podmiotami    władzy  samorz dowej  oraz  mi dzy  podmiotami  władzy  samorz dowej  a 
podmiotami rz dowymi. 
 
Wnioski  z  do wiadcze   lat  dziewi dziesi tych  oraz  konieczna  dzi   analiza  aktualnych  problemów 
gospodarki  przestrzennej,  wywoływanych  obowi zuj cymi  dzi   normami  prawnymi,  winna  da   szereg 
odpowiedzi: 
-  czy  jeste my  zdolni  wdra a   i  wiemy  jak  doskonali   przyj t   w  ustawach  z  1994  r.  nowoczesn   ale 
niedopracowan  koncepcj  planowania przestrzennego? 
-  jakie  problemy  mog   i  powinny  by   rozwi zywane  przez  stanowienie  norm  prawnych  oraz  w  jakich 
segmentach prawa regulacje te winny by  sytuowane? 
- jaka jest rola ustaw a jakie regulacje winny by  przedmiotem rozporz dze  wykonawczych? 

                                                 

25

  Wyeliminowano  przepis,  który  pozwalał  wywłaszcza   na  "inne  oczywiste  cele  publiczne",  który  to  przepis  nie 

wskazywał,  kto  i  na  jakiej  podstawie  ma  je  okre la ,  stwarzaj c  ogromne  pole  dowolno ci  organom  administracji 

publicznej  uprawnionej  do  dokonywania  wywłaszcze .  Na  inny  cel  publiczny,  ni   wymieniony  wart.  6  ustawy  o 

gospodarce  nieruchomo ciami  mo na  nieruchomo   wywłaszczy   tylko  wtedy,  kiedy  jest  on  wskazany  jako  cel 

publiczny) w innej ustawie. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 22 

 

 

 

 

-  jaki  jest  obecnie  stopie   spójno ci  i  koordynacji  systemu  prawnego  w  dziedzinie  gospodarki 
przestrzennej? 
-  jakie  jest  oddziaływanie  prawa  na  realne  procesy  gospodarki  przestrzennej,  na  ile  zapewnia  ono 
koordynacj  działa  sektora publicznego, gdzie ta koordynacja jest za słaba? 
- w jakich obszarach prawo ułatwia korupcj  a w których doprowadziło do jej wyeliminowania?

  

 
Najwa niejsze  s   jednak  odpowiedzi  na  pytanie  pragmatyczne:  czy  zostały  spełnione  niezb dne  warunki 
aby planowanie przestrzenne miało praktyczny sens?  
Czy  mamy  efektywny  system  podatkowy  (podatek  katastralny)  spójny  z  prawami  ekonomicznymi 
rz dz cymi rozwojem miast i czy mo liwa jest aktywna publiczna gospodarka gruntami daj ca mo liwo  
ochrony interesów publicznych?  
Czy jest stosowana w praktyce równorz dno  interesów publicznych i prywatnych?  
Je li  prawo  nie  zapewnia  spełnienia  tych  podstawowych  warunków,  planowanie  przestrzenne  nie  mo e 
funkcjonowa  prawidłowo a patologiczne zjawiska b d  narasta .

 

*363(

9

I9 # F

I

 
Druga kategoria aktów prawnych reguluj cych działania w sferze gospodarki przestrzennej nie odnosi si  
do materii zagospodarowania przestrzennego wprost. Ustawy te słu  innym celom (odr bnie okre lonym 
w ka dej z nich) ni  cele okre lone w art. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Ze wzgl du jednak 
na  swój  przedmiot  i  zakres  regulacji,  ustawy  te  oddziaływaj   na  mo liwo ci  przekształce   przestrzeni 
mocniej niekiedy ni  przepisy ustawy w tym celu uchwalonej. Do tych ustaw nale  przede wszystkim: 
- ustawa - prawo ochrony  rodowiska, 
- ustawa o ochronie przyrody, 
- ustawa o lasach, 
- ustawa o ochronie gruntów rolnych i le nych, 
- ustawa o ochronie dóbr kultury, 
- ustawa - prawo wodne, 
- ustawa - prawo górnicze, 
- ustawa bud etowa. 
Ponadto,  szereg regulacji  odnosi  si   do  specyficznych  terenów  lub  obiektów  jak  np.  porty  morskie,  porty 
lotnicze, autostrady, uzdrowiska. 
Oddziaływanie  tre ci  ustaw,  wchodz cych  w  skład  tych  obu  kategorii  aktów,  na  mo liwo ci  prowadzenia 
gospodarki  przestrzennej  (korzystne  i  negatywne),  jest  stosunkowo  czytelne.  Istniej   natomiast  jeszcze 
inne  kategorie  aktów  prawnych,  maj ce  cisły  zwi zek  lub  nawet  odnosz ce  si   wprost  do 
zagospodarowania  przestrzennego,  których  ocena  wpływu  na  mo liwo ci  prowadzenia  gospodarki 
przestrzennej  jest  bardzo  trudna,  czasem  nawet  niemo liwa.  Wynika  to  z  krótkiego  okresu  od  ich 
uchwalenia ale w równym stopniu ze wzgl du na specyficzny charakter. 
Do  tej  kategorii  nale   ustawy  reguluj ce  zasady  prowadzenia  polityki  regionalnej  (ustawa  o  zasadach 
prowadzenia  polityki  rozwoju  regionalnego)  i  ustawy  reguluj ce  sposób  budowania  tzw.  programów 
wsparcia.

  

Odr bn   kategori ,  równie  trudn   do  oceny  s   uchwały  sejmowe  odnosz ce  si   wprost  do 
zagospodarowania przestrzennego. Do tej kategorii nale : 
- Narodowa Strategia Rozwoju Regionalnego, 
-  Koncepcja  Polityki  Przestrzennego  Zagospodarowania  Kraju.  Odnosz   si   do  niej  niektóre  przepisy 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 23 

 

 

 

 

ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym.  Tzw.  ‘programy  rz dowe’,  słu ce  realizacji  zada  
publicznych rz dowych, maj  by  "spójne" m.in. z t  Koncepcj , 
-  niektóre  dokumenty  o  charakterze  strategii,  przede  wszystkim  dotycz ce  długookresowej  polityki 
transportowej pa stwa (do 2015 r.). 
Znaczenie formalne dokumentów zaliczonych do ostatniej kategorii nie jest w pełni zdefiniowane. Dyskusja 
na  ten  temat  toczy  si   od  dłu szego  czasu,  prawdopodobnie  b d   to  nadal,  przez  wiele  nast pnych  lat, 
dokumenty  o  ró nym  charakterze.  B d   one  miały  charakter  intencyjny  jak  Koncepcja  Polityki 
Przestrzennego  Zagospodarowania  Kraju  lub    jak  Strategie  i  Polityki  Długookresowe,  charakter 
"koniunkturalny"  i  b d   modyfikowane  i  aktualizowane  wraz  ze  zmianami  sytuacji  gospodarczej  i  stanu 
finansów pa stwa lub pod wpływem działania ró nych grup nacisku. 
Równocze nie,  bez  generalnej  reformy  finansów  publicznych,  nie  jest  mo liwe  stworzenie  instrumentów 
które mogłyby słu y  realizacji zapisów zawartych w krajowych koncepcjach polityk przestrzennych. 
Dlatego, trudno oceni  jaki b dzie formalny wpływ tych dokumentów na gospodark  przestrzenn .  
 

*3( E5 2!4; 2 / 2

/

/ "E

1

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

*3(36

:

9

&

F

:

#:

J

9

9 B

 

Gospodark  przestrzenn  prowadzi si  na wszystkich poziomach organizacji terytorialnej 
pa stwa,  a  ustawy  wprowadzaj   obowi zek  sporz dzania  i  uchwalania  dokumentów 
planistycznych, od miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla gmin lub ich 
cz ci poczynaj c, na koncepcji zagospodarowania przestrzennego kraju ko cz c.

 

 
Tworzone  na  mocy  ustawy  dokumenty  maj   ró n   skal ,  ró n   form   i  ró ne  znaczenie  prawne. 
Wi kszo  ma charakter tzw. prawa wewn trznego i obowi zuje tylko organy administracji samorz dowej, 
przez  które  zostały uchwalone,  a  zakres  ich  obligatoryjno ci  jest  okre lony  wzgl dnie  ci le.  Spo ród  tej 
kategorii  dokumentów  tylko  ustalenia  miejscowego  planu  zagospodarowania  przestrzennego  stanowi  
prawo  lokalne  obowi zuj ce  tzw.  osoby  trzecie  (tj.  obowi zuj ce  powszechnie  w  granicach  obj tych 
planem, w sprawach z zakresu zagospodarowania i zabudowy terenu). 
 
Trudny  jest  natomiast  do  okre lenia  zakres  rzeczywistego  oddziaływania  na  gospodark   przestrzenn  
dokumentów rz dowych, takich jak

 Koncepcja Polityki Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, gdy  nie 

maj  one charakteru  obligatoryjnego. Równocze nie jednak zawieraj  szereg wytycznych, które powinny 
by   uwzgl dniane  w  planach  i  programach  poziomu  regionalnego  oraz  w  programach  realizacji  zada  
publicznych. 
 
Ustawodawca,  przypisuj c  kompetencje  i  zadania  ró nym  podmiotom  samorz du  terytorialnego  i 
wyposa aj c  je  w  instrumenty  (prawne  i  materialne  )  dla  realizacji  tych  zada   pomin ł,  w  sferze 
zagospodarowania przestrzennego, powiaty.  
Utrudnia  to  znacznie  prowadzenie  racjonalnej  gospodarki  przestrzennej  w  tych  dziedzinach,  w  których   
konieczna  jest  jednostka  wi ksza  ni   gmina,  a  znacznie  mniejsza  i  mniej  zró nicowana  ni   du e 
stosunkowo województwo; jednostka wyposa ona we wszystkie konieczne atrybuty władzy samorz dowej, 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 24 

 

 

 

 

tj.  wybieralny  organ  uchwałodawczy,  mo liwo   stanowienia  prawa  lokalnego  i  własny  bud et

26

.  Istnieje 

bowiem szereg problemów i zada  o charakterze lokalnym, ale ponad gminnym, których rozwi zywaniem, 
równie  w sferze gospodarki przestrzennej, powinien  zajmowa  si   powiat. Dotyczy to przede wszystkim 
ponadgminnej  infrastruktury  technicznej  i  społecznej  oraz  ochrony  rodowiska.  Jednak e,  nie  został  on 
wyposa ony ani w odpowiednie prerogatywy ani w konieczne słu by aby zadania te realizowa . 
Trudno  oceni ,  dlaczego  tak  si   stało.  Prawdopodobnie,  zawa yło  na  tym  mocno  rozci gni cie  w  czasie 
reformy samorz dowej i słabo uzasadniona decyzja (warunkowana głównie wzgl dami politycznymi) o ilo  
powiatów.  
Pogl dy w tej kwestii s  zró nicowane. Dominuje jednak przekonanie,  e du e kompetencje i du y zakres 
zada   przydanych  na  pocz tku  reformy  samorz dowej  gminom,  przy  jednoczesnej  konieczno ci 
wyposa enia w istotne kompetencje i zadania województw samorz dowych, wobec równoczesnej tendencji 
zatrzymania  maksimum  "władzy"  na  poziomie  rz du  (wbrew  deklarowanej  i  zapisanej  w  Konstytucji 
zasadzie  subsydiarno ci)  były  przyczyn   potraktowania  powiatów  bardziej  jako  podmiotu  administracji 
rz dowej ni  jako wzgl dnie samodzielnego podmiotu samorz du terytorialnego.  
Powstał  jednak,  w  systemie  gospodarki  przestrzennej  nowy,  słabo  funkcjonuj cy  segment  i  prawidłowe 
okre lenie roli powiatów jest problemem oczekuj cym jeszcze na rozwi zanie.

 

 

 

*3(3( K

B

B

HLM

F

K

M

 

Pierwsza  generalna  kwestia  natury  prawnej,  wa na  a  zarazem  wywołuj ca  istotne  problemy,  to  zakres 
„niehierarchiczno ci systemu samorz du terytorialnego” oraz wynikaj cych st d praktycznych skutków dla 
relacji centrum-województwo samorz dowe -gmina w gospodarce przestrzennej. 
Niehierarchiczno ,  rozumiana  jako  brak  kompetencji  nadzorczych  jednych  nad  drugimi  i  brak 
podporz dkowania jednych szczebli drugim, jest gwarantowana konstytucyjnie. Jednak sposób rozumienia 
tej niehierarchiczno ci, zarówno przez zainteresowane strony (tj. głównie gminy) jak i przez oceniaj cych i 
rozstrzygaj cych  sprawy  sporne  (głównie  NSA),  jest  powodem  wielu  konfliktów  w  sferze  gospodarki 
przestrzennej, mi dzy organami administracji publicznej samorz dowej oraz organami rz dowymi.

  

Niehierarchiczny  system  samorz du  terytorialnego  zderza  si ,  w  sferze  gospodarki 
przestrzennej,  z hierarchicznym sposobem podejmowania decyzji, jako  e hierarchiczno  
wielu decyzji w gospodarce przestrzennej jest oczywista i nieunikniona. 

Decyzje o przebiegu i parametrach drogi krajowej czy nawet tylko wojewódzkiej nie mog  by  korygowane 
przez władze ka dej, zainteresowanej gminy zgodnie tylko z jej lokalnym interesem.  
Uznanie  konieczno ci  wprowadzenia  ochronnego  re imu  na  jakim   szczególnie  cennym  przyrodniczo 
obszarze  w  formie  ustanowienia  parku  narodowego  lub  rezerwatu  te   nie  mo e  by   rozstrzygane  przez 
władze gminy. Lokalizacja krajowych i regionalnych obiektów słu cych składowaniu odpadów o wysokiej 
toksyczno ci równie  nie mo e by  przedmiotem suwerennych decyzji gminy. 
Sprawa odnosi si  do obiektów i urz dze  publicznych, słu cych interesom regionalnym lub krajowym, tj. 
takich  obiektów  i  urz dze ,  za  realizacj   których  odpowiada  krajowy  lub  regionalny,  rz dowy  lub 
samorz dowy podmiot publiczny. 
 
Gminy  powinny  mie ,  i  maj ,  prawnie  gwarantowany  wpływ  na  takie  decyzje,  rozstrzyganie  musi  jednak 
nale e  do podmiotu odpowiedzialnego prawnie za problem który wymaga rozwi zania. Do niego bowiem 

                                                 

26

  Tych  za   atrybutów  nie  maj   zwi zki  celowe  gmin,  które  byłyby  odpowiednie  terytorialnie  do  prowadzenia  w 

okre lonym zakresie gospodarki przestrzennej . 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 25 

 

 

 

 

nale y ocena zasadno ci i racjonalno ci decyzji o lokowaniu obiektu publicznego o znaczeniu krajowym lub 
regionalnym,  podejmowana  na  podstawie  krajowego  lub  regionalnego  interesu,  którego  ten  podmiot  jest 
wyrazicielem z mocy prawa.

 

Analiza  tre ci  Ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  mo e  jednak  prowadzi   do  zaskakuj cych 
wniosków,  e polityka przestrzenna jest odr bn  i samodzieln  sfer  działania samorz du terytorialnego, a 
decyzje  o  sposobach  zagospodarowania  przestrzeni  uwarunkowane  s   wył cznie  uwzgl dnieniem 
ustawowo okre lonych „wymaga ”, „walorów” i „potrzeb”

27

.  

W efekcie, cz sto w gminach utrzymuje si  przekonanie o ich swoistej, niemal nieograniczonej, autonomii, 
a brak precyzji prawnej w okre laniu kompetencji wszystkich podmiotów gospodarki przestrzennej, sytuacj  
dodatkowo komplikuje.

 

 
Ma  to  swoje  uzasadnienie.  Przez  dziesi   prawie  lat,  po  reformie  zapocz tkowanej  w  89  roku,  gminy 
funkcjonowały same i bez "konkurencji" na samorz dowym polu. Odreagowywały jednocze nie trudne lata 
braku samorz dno ci i tzw. ‘jednolity system władzy pa stwowej’. 
Równocze nie, województwa samorz dowe maj  obecnie, ograniczony zakres zada  publicznych i bardzo 
skromne bud ety (nawet bior c pod uwag  ten ograniczony zakres zada ). 
Z  tego  wzgl du  realizacja  ponadlokalnych,  publicznych  zada   zale y  w  znacznej  mierze  od  dobrej  woli 
Rz du,  wyra onej  w  formie  pomocy  regionalnej,  musi  wi c  planowanie  tych  zada   cechowa   du a 
niepewno . 
Odnosi  si   to  zarówno  do  czasu  realizacji,  jak  i  mo liwo ci  rytmicznego  pozyskiwania  rodków 
finansowych,  a  s   to  z  reguły  zadania  wymagaj ce  bardzo  du ych  nakładów  wst pnych.  Nie  sprzyja  to 
zdecydowanemu  stanowisku  administracji  rz dowej  wobec  gmin  o  wyborze  miejsca,  szczególnie,  e  i 
programy tych zada  s  niepewne.

 

 
Z drugiej jednak strony, gwarancje dla rzeczywistego udziału gmin w tych decyzjach s  konieczne.  
Je eli gminy musz  zaakceptowa  nieuniknione ograniczenia swojego " władztwa planistycznego" na rzecz 
innych  podmiotów  samorz dowych  lub  Rz du,  to  musz   mie   te   zagwarantowan   ochron   swoich 
interesów,  przede  wszystkim  poprzez  czynny,  prawnie  zapewniony  udział  w  tworzeniu  programów 
ponadlokalnych zada  publicznych. Jak dot d, gminy maj  tylko, i to mocno ograniczony, wpływ na aspekt 
finansowy tych zada , przy ich wprowadzaniu do planów miejscowych. Nie maj  wpływu na ich program. 
 
Jest równie  druga, trudna do rozwi zania (a bardzo dra liwa) kwestia, kto ma by  ostatecznym arbitrem w 
sporach mi dzy gminami a organami rz dowymi i województwami samorz dowymi

28

. W efekcie, programy 

rz dowe w rozumieniu przepisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym s  cz sto instytucj  martw . 
Martwe s  te  przepisy reguluj ce tworzenie i wprowadzanie w  ycie tych programów.

 

Konieczna jest zasadnicza zmiana obecnych regulacji ustawowych tak, aby decyzje (z gwarantowanym 
udziałem gmin) mogły by  podejmowane szybciej i powodowały mniej konfliktów.  
Wymaga  tego  realizacja  rosn cych  zada   publicznych  o  znaczeniu  krajowym  i  regionalnym,  dla  których 
konieczne  jest  znalezienie  najbardziej  wła ciwego  miejsca  w  przestrzeni.  Przestrze   nale y  formalnie  do 
gmin - podział kraju na gminy jest podziałem "bez reszty", nie ma wi c terytoriów tylko krajowych, czy tylko 
wojewódzkich

29

.  

Chodzi  wi c  o  to,  by  przepisy  reguluj ce  "  wprowadzanie  zada   rz dowych  i  wojewódzkich 

                                                 

27

 Art. 1. 2. Ustawy o z. p. 

28

 W odniesieniu do zada  rz dowych i samorz du województwa sytuacja jest jasna, jest to Rada Ministrów, która w 

przypadku pierwszych jest równie  stron . 

 

29

 W odniesieniu do gruntów Skarbu Pa stwa, sytuacja jest wyj tkowa i bardziej skomplikowana, gdy  uprawnienia 

gmin podlegaj  tu pewnym ograniczeniom. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 26 

 

 

 

 

samorz dowych”,  do  planów  miejscowych  uchwalanych  przez  rady  gmin,  nie  hamowały  realizacji  tych 
zada  w imi  obrony, wa nych nieraz interesów lokalnych. 
Obowi zuj ce przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie s  w tym wzgl dzie wystarczaj ce. 
 
Dodatkow  barier  innej jednak, nie prawnej natury, jest cz sto brak mo liwo ci znalezienia w bud ecie 

rodków finansowych, a nawet okre lenia (na wiele lat naprzód) potrzebnych nakładów, niezb dnych na 

wykupy terenów i inne rodzaje rekompensat jakie wi

 si  z wprowadzeniem zada  ponadlokalnych do 

planów miejscowych.

 

 

*3(3*

B

# #&

 

Interes  publiczny  w  gospodarowaniu  przestrzeni   jest  wielowymiarowy.  Ró ne  sposoby  u ytkowania  i 
zagospodarowania  okre lonej  przestrzeni  mog   by   uznane  za  zgodne  z  interesem  publicznym.  W 
warunkach ograniczono ci przestrzeni o po danych walorach (sytuacja coraz cz ciej spotykana równie  
w Polsce) gospodarowanie przestrzeni  jest z natury obszarem konfliktów i to nie tylko ró nych interesów 
prywatnych, lecz równie  ró nych kategorii interesu publicznego.  
 
Dla  rozstrzygania  tych  konfliktów  konieczne  jest  przede  wszystkim  ustalenie  zasad  hierarchizowania 
interesów  publicznych  oraz  procedur  rozwi zywania  konfliktów  w  inny  sposób  ni   przez  s dy  (co  nale y 
uzna  za ostateczno ). 
Przed  1989  r.  hierarchi   warto ci  wyznaczała  linia  partii  rz dz cej,  a  prawo  i  procedury  miały  znaczenie 
drugorz dne, wobec monopolu pa stwa w gospodarowaniu przestrzeni . 
Dzi ,  w  du ej  mierze  dziedzictwem  poprzedniego  systemu  jest  to,  e  polskie  prawo  nadal  nie  okre la 
kryteriów   i  sposobów oceny ró nych rodzajów interesu  publicznego oraz  nie  zawiera procedur  ustalania 
tre ci tego interesu i procedur rozstrzygania konfliktów w sytuacjach szczegółowych.

 

 
Przeprowadzona  w  latach  90-tych  reforma  planowania  przestrzennego  znacznie  ułatwiła 
wprowadzanie  gospodarki  rynkowej  oraz  dostosowała  jego  zasady  do  demokratycznego 
modelu władz publicznych (samorz dowych i rz dowych). W rezultacie, zasady planowania 
zbli one zostały do zasad generalnie przyjmowanych w Europie Zachodniej. Dotyczyło to 
zwłaszcza  regulacji  dotycz cych  stosunków  mi dzy  podmiotami  uczestnicz cymi  w 
obrocie  prawnym,  gdzie  nast piła  decentralizacja  i  daleko  id ca  liberalizacja 
gospodarowania  przestrzeni ,  przez  wzmocnienie  pozycji  organów  gminy  w  okre laniu 
przeznacze   terenów  oraz  warunków  ich  zagospodarowania  i  zabudowy,  przy 
jednoczesnej  ochronie  praw  wła cicieli  nieruchomo ci.  Jednak  niedobrym  skutkiem  tej 
liberalizacji  była  deprecjacja  interesu  publicznego,  gdy   decentralizacji  nie  towarzyszyła 
budowa  racjonalnego i efektywnego systemu planowania przestrzennego. 
 

Nie  bez  wpływu  na  brak  takiego  systemu  były  dokonywane  w  ci gu  całej  dekady,  zasadnicze  zmiany 
regulacji przedmiotowych gospodarowania przestrzeni  oraz zmian instytucjonalnych. Trudno jest mówi  o 
systemie  planowania  przestrzennego,  który  ma  słu y   spajaniu  i  integrowaniu  działa   wynikaj cych  z 
regulacji  przedmiotowych  w  sytuacji,  kiedy  te  ostatnie  ulegaj   nieustannym  i  nie  zawsze  racjonalnym 
zmianom.

 

Kolejn  z istotnych przyczyn deprecjacji interesu publicznego jest brak w regulacjach prawnych planowania 
przestrzennego kryteriów ustalania tego interesu i sposobów wywa ania, tak jego ró nych aspektów jak i 
wywa ania interesu publicznego i prywatnego. Ulepszone, bardziej demokratyczne procedury planistyczne 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 27 

 

 

 

 

nie na wiele si  zdadz , je eli nie wiadomo, do czego maj  one prowadzi . 
Bez okre lonych przez prawo kryteriów ustalania interesu publicznego w gospodarowaniu przestrzeni , nie 
jest mo liwy skuteczny nadzór s dowy nad prawidłowo ci  aktów planowania i decyzji administracyjnych w 
gospodarowaniu przestrzeni , podejmowanych na ró nych szczeblach zarz dzania.

 

 
Polskie ustawy o planowaniu przestrzennym s  ustawami głównie proceduralnymi, ich merytoryczne tre ci 
s   bardzo  ograniczone  a  poj cia  tam  u ywane  s   nieostro  zdefiniowane.  Jednocze nie,  niektóre  zapisy 
ustaw  mówi ce,  co  nale y  uwzgl dni   przy  sporz dzaniu  aktów  planowania  i  podejmowaniu  decyzji, 
bardziej nadaj  si  (ze wzgl du na form ) do podr czników mówi cych o gospodarowaniu przestrzeni , ni  
do  aktów  prawnych,  deklaruj cych  zapewnianie  zrównowa onego  rozwoju,  ochron   i  racjonalne 
wykorzystanie przestrzeni oraz kształtowanie ładu przestrzennego.  

W  rezultacie  słabo ci  prawa,  albo  d y  si   do  uzyskania  pozornego,  nikogo  nie 
zadawalaj cego  konsensusu  albo  prowadzi  si   gospodark   przestrzenn   na  pograniczu 
prawa,  wychodz c  cz sto  poza  jego  granice.  Jedno  i  drugie  prowadzi  do  narastania 
chaosu  przestrzennego  i  do  zagro enia  interesu  publicznego  w  gospodarowaniu 
przestrzeni . 

 

*3(3<

9

9

:

:

9

#

9 B

Istotnym mankamentem aktualnego systemu prawnego jest brak uregulowa  koniecznych dla zapewnienia 
prawidłowej przedmiotowo i skutecznej koordynacji programów i decyzji, podejmowanych w ró nym czasie 
przez ró ne podmioty. Brak równie  koniecznych dla wykonywania tych zada  fachowców, przygotowanych 
merytorycznie  i  posiadaj cych  odpowiednie  prerogatywy,  brak  te   rodków  finansowych  na  stałe 
funkcjonowanie odpowiednich słu b (bez wzgl du na miejsce ich usytuowania).  
 

Wad  systemu prawnego jest brak wła ciwego powi zania planów miejscowych, studiów 
uwarunkowa  i planów zagospodarowania przestrzennego województw, a tak e koncepcji 
przestrzennego zagospodarowania kraju, z innymi dokumentami u ywanymi przez organy 
odpowiedzialne  za  rozwój  gminy,  województwa,  kraju  i  odpowiedzialne  za  prowadzenie 
działa  prorozwojowych, w innych sferach ni  gospodarka przestrzenna.

 

Niezale nie  od  tego,  czy  tzw.  sfer   przestrzenn   traktuje  si   jako  równorz dny  element  w  zbiorze: 
społecze stwo, gospodarka, przestrze , czy te  decyzje "przestrzenne" traktuje si  jako wynikowe decyzji 
w  sferze  społecznej  i  gospodarczej,  decyzje  w  sferze  przestrzennej  podejmowane  s   w  oderwaniu  (albo 
bez zwi zku) od decyzji w sferach pozostałych.  
O tym,  e sfery s  współzale ne i  e rozwój zrównowa ony wymaga by decyzje te były spójne i wzajemnie 
si  wspomagały, nie trzeba nikogo przekonywa . Ustawodawca tego jednak nie  zauwa a. Formalnie  jest 
wymagana zale no  tylko na poziomie województwa samorz dowego, gdzie istnieje ustawowy obowi zek 
uchwalenia  strategii  przez  sejmik  wojewódzki  i  ustawowy  obowi zek  sporz dzenia  planu 
zagospodarowania przestrzennego województwa, dla którego jedn  z podstaw ma by  ta strategia. Z tym 
zastrze eniem,  e obowi zek formalny nie oznacza jeszcze mo liwo ci w sferze realnych działa  - te za  
s  bardzo ograniczone przez nikłe materialne i finansowe mo liwo ci województwa samorz dowego - do 
realizacji programów i projektów o znaczeniu "strategicznym" dla regionu.
 
Podstawowym warunkiem przezwyci enia kryzysu przestrzennego musi by  ustalenie prawnych podstaw 
do  wzajemnych  uwarunkowa   prowadzenia  polityki  przestrzennej  społecznej  i  gospodarczej  na  poziomie 
krajowym, wojewódzkim i lokalnym. Obecne rozdzielanie, lub raczej brak jednoznacznych relacji pomi dzy 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 28 

 

 

 

 

rozwojem przestrzennym, gospodarczym i społecznym, jest tak e w du ej mierze powodem niejasno ci, co 
do  kompetencji  poszczególnych  poziomów  władzy  pa stwowej  w  suwerenno ci  podejmowania  decyzji  o 
zagospodarowaniu przestrzennym, lub wyja niania „hierarchiczno ci” tych decyzji

30

.

  

 

W  efekcie,  brak  prawnego  okre lenia  współzale no ci  pomi dzy  społecznym, 
gospodarczym  i  przestrzennym  rozwojem  stał  si   jedn   z  głównych  przyczyn  kryzysu 
gospodarki  przestrzennej,  niekontrolowanej  urbanizacji  i  rozproszenia  zabudowy, 
degradacji  rodowiska przyrodniczego i pogarszaj cych si  warunków  ycia w miastach.

 

 
Kolejna  istotna  luka  koordynacyjna,  to  brak  powi zania  planów  miejscowych,  studiów  uwarunkowa   a  w 
pewnej  mierze  i  planów  zagospodarowania  województw,  w  których  wskazuje  si   na  zakres  i  miejsca 
realizacji zada  publicznych, z bud etowymi i pozabud etowymi mo liwo ciami ich finansowania. Informacji 
o  mo liwo ciach  ( ródłach)  finansowania  zada   publicznych  brak  niekiedy  nawet  w  strategiach  rozwoju 
danego obszaru, które to strategie winny stanowi  merytoryczn  podstaw  dla planów zagospodarowania. 
Nie  jest  tu  do  przyj cia  wysuwany  argument,  e  plany  zagospodarowania  sporz dzane  s   na  dług  
perspektyw ,  za  przewidywalne mo liwo ci finansowe podmiotów publicznych si gaj  najwy ej kilku lat. 
Poprawnie zbudowana strategia powinna mie  w cz ci ostatniej "projekty" – okre lone orientacyjnie koszty 
i  ródła finansowania tzw. strategicznych zamierze  oraz orientacyjny czas ich realizacji. 

rodki te winny by  odniesione do daj cych si  z du ym prawdopodobie stwem przewidzie  dochodów i 

wydatków  bud etowych,  gdy   ich  wielko   i  struktura  cechuj   si   du ym  stopniem  trwało ci  w  okresie 
wieloletnim.

 

Prawo  nie  stawia  jednak  takich  wymaga   autorom  strategii,  zreszt   same  strategie  s   obligatoryjnym 
zadaniem tylko w województwach samorz dowych. Wprawdzie wymagania takie mo na zawrze  w umowie 
z wykonawc  opracowuj cym projekt planu, ale do tego trzeba mie   wiadomo ,  e jest to uzasadnione. 
Ponadto,  taka  strategia  znacznie  wi cej  kosztuje  i  wymaga  trudnych  cz sto  do  uzyskania  informacji 
wej ciowych (co si  przekłada na wysiłek, czas i równie  pieni dze).
 

*3* 0 "!5" ;2

5

4;

/2

"E

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 
Zbiór  aktów  prawnych  reguluj cych  sposób  prowadzenia  gospodarki  przestrzennej  charakteryzuje  si  
wieloma cechami, które utrudniaj  działanie podmiotów odpowiedzialnych za t  gospodark . 
 
Po  pierwsze,  du a  cz stotliwo   zmian  obowi zuj cych  przepisów,  powoduje  nietrwało   porz dku 
prawnego  całej  sfery  gospodarki  przestrzennej.

  Przy  czym  nowelizacje  i  zmiany  te,  nie  zawsze  s  

uzasadnione i poprawnie przeprowadzone (zwłaszcza w zakresie koordynacji z obowi zuj cym systemem 
prawnym)  i  z  zasady  nie  s   one  poprzedzane,  z  wielu  powodów,  analiz   ich  celowo ci  i  ocen  
funkcjonowania zmienianego prawa. 

                                                 

30

 Dotycz cy Studium zapis z projektu nowej Ustawy o p. i z. p. (wersja z listopada 2002),  e polityka przestrzenna 

powinna  wynika   z  potrzeb  i  mo liwo ci  rozwoju  gminy  (Art.  10,  1.7),  mo na  traktowa ,  jako  wst pn   prób  

powi zania  polityki  przestrzennej  na  poziomie  lokalnym  z  potrzebami  społecznymi  i  mo liwo ciami  gospodarczymi 

rozwoju gminy, chocia  sformułowanie to jest bardzo ogólne i nieprecyzyjne. W Ustawie w dalszym ci gu brak jednak 

nawet ogólnych wskaza  dla współzale no ci planu województwa z polityk  społeczn  i gospodarcz , co wła nie na 

poziomie  tego  samorz du  terytorialnego  jest  szczególnie  potrzebne  i  uzasadnione.  Współczesne  planowanie 

przestrzenne  na  poziomie  lokalnym  jest  uwarunkowane  współprac   samorz dów  lokalnych  niezb dn   dla 

racjonalnego  rozwoju  gospodarczego  i  społecznego  regionów.  Dominuj ca  obecnie  konkurencyjno   gmin  w 

przestrzennych ofertach rozwoju terytorialnego prezentowanych w Studiach i  m.p.z.p. prowadzi do marnotrawstwa 

zasobów  przestrzennych  i  niezrównowa onego  rozwoju  sieci  osadniczej,  niedostosowanego  do  rzeczywistych 

potrzeb i mo liwo ci rozwoju w skali regionalnej. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 29 

 

 

 

 

 
Po  drugie,  niektóre  (cz sto  istotne)  sformułowania  aktów  prawnych  pozostawiaj   du   mo liwo  
swobodnej,  uznaniowej  interpretacji,  zwłaszcza  w  zakresie  przepisów  ograniczaj cych  swobod  
zagospodarowywania  i  zabudowywania  terenów,  przez  organa  administracji  publicznej,  które  nie  s  
formalnie upowa nione do takiej uznaniowo ci.  
Podstawow  tego przyczyn  jest brak definicji albo wadliwie zbudowane definicje niektórych, z u ywanych 
w ustawach poj . Towarzysz  temu nieostre

 definicje lub czasami brak definicji u ywanych poj , które to 

poj cia pojawiaj  si  jako elementy normy prawnej. 
Problem  dodatkowo  pogarsza  nadmiar  tzw.  dokumentów  po rednich,  nie  zawsze  koniecznych  a  cz sto 
nadu ywanych.Nowa  ustawa  wprowadziła  w  tym  zakresie  korzystne  zmiany,  likwiduj c  decyzj   o 
warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jako po redni dokument mi dzy planem a pozwoleniem 
na budow . 
 
Po  trzecie,  cz sto  obserwujemy  pomieszanie  materii  prawnej.  Przykładem  jest  wprowadzenie  przepisów 
ograniczaj cych (w zamierzeniu) konkurencj  w handlu do ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. 
Przy  czym,  nie  zaj cie  si   problemem  lokalizacji  hipermarketów  w  ustawie  o  zagospodarowaniu 
przestrzennym jest problemem, istotne s  motywy wprowadzonych w tej sprawie nowych, incydentalnych i 
wycinkowych regulacji ustawowych.  
 
Po  czwarte,  podobne  jest  traktowanie  (w  ustawie  o  zagospodarowaniu  przestrzennym)  bardzo  ró nych 
rodzajowo gmin: gminy wiejskie, małe miasta, wielkie metropolie.  
Ustawodawca  nie  zauwa a  te   istnienia  ró norodnych  obszarów  ‘funkcjonalnych’,  przede  wszystkim 
obszarów  metropolitalnych,  cho   równie   i  w  tym  zakresie  nowa  ustawa  wprowadziła  korzystne  zmiany, 
wprowadzaj c poj cie obszaru metropolitalnego w planach województw. 
 
Po  pi te,  w  ustawie  o  ochronie  rodowiska  mamy  do  czynienia  z  wyj tkow   eskalacj   wymaga  
nakładanych na jednostki sporz dzaj ce plany zagospodarowania

31

. Wymagania te s  cz sto pozbawione 

realizmu w zakresie, ilo ci i formie dokumentów, studiów i opracowa  specjalistycznych, wymaganych do 
sporz dzenia przed lub w trakcie opracowywania projektów planów. 
 
Po  szóste,  brak  w  niektórych  ustawach  czytelnego  zwi zku  mi dzy  podejmowaniem  przez  organa 
administracji  rz dowej  decyzji  ograniczaj cej  mo liwo ci  zagospodarowania  i  zabudowy,  a 
odpowiedzialno ci  finansow   za  skutki takiej decyzji. O ile sprawa ta  została  poprawnie uregulowana w 
ustawie o ochronie przyrody, to nie doczekała si  unormowania w ustawie o ochronie dóbr kultury. A skutki 
finansowe takich decyzji ograniczaj cych s  cz sto przenoszone na gminy

32

                                                 

31

 Wymagania dotycz  równie  niekiedy norm, wymaganych do stosowania w praktyce. Czasami jest to konieczno  

wynikaj ca  z  obowi zku  dostosowania  prawa  krajowego  do  prawa  Unii  Europejskiej,  czasami  natomiast  jest  to 

poddanie  si   ustawodawcy  działaniom  silnej  grupy  nacisku.  W  ka dym  przypadku  jest  to  jednak  ograniczenie 

mo liwo ci przekształce  zagospodarowania i zabudowy, pochodz ce z zewn trz i bardzo niech tnie widziane przez 

organa gmin. 

 

32

 Problem komplikuje tu odmienno  stanowisk w orzecznictwie NSA i SN. NSA stoi na stanowisku ograniczonego 

"zasi gu  uprawnie "  Wojewódzkiego  Konserwatora  Zabytków  przy  uzgadnianiu  miejscowych  planów 

zagospodarowania przestrzennego. Mo e on działa  władczo w zakresie okre lania warunków zagospodarowania i 

zabudowy  w  stosunku  do  terenów  i  obiektów  poddanych  formalnie  jego  ochronie.  S   to  (po  nowelizacji  ustawy  o 

ochronie dóbr kultury dokonanej w 1992 r.): obiekty i tereny wpisane do rejestru zabytków oraz ró ne strefy ochrony 

konserwatorskiej wyznaczane decyzj  Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (aktualnie - decyzj  wojewody ). 

S d Najwy szy w kilku ju  uzasadnieniach do swoich  wyroków (głównie w rewizjach nadzwyczajnych dotycz cych 

zaskar onych wyroków NSA) znacznie rozszerza te uprawnienia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków powołuj c 

si  na tzw. zasady generalne ochrony dziedzictwa kulturowego i ochrony dóbr kultury. Nie ma w tych orzeczeniach 

8

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 30 

 

 

 

 

 
Po  siódme,  ustawy  nie  stwarzaj   podstaw  do  prowadzenia  działa   modernizacyjnych  i  rehabilitacyjnych 
zabudowy  miejskiej,  przede  wszystkim  w  centrach  du ych  miast  i  na  terenach  dzielnic  przemysłowych 
zdominowanych przez tzw. ‘przemysły schodz ce’.  
Ł czy  si   z  tym  kwestia  braku  rozwi za   prawno-  instytucjonalnych  dla  tzw.

  partnerstwa  publiczno- 

prywatnego.  Partnerstwo  kapitału  prywatnego  i  publicznego  jest  warunkiem  koniecznym  uruchomienia 
działa   modernizacyjnych  na  du ych  obszarach  (w  kwartałach  zabudowy),  niesie  jednak  za  sob   du e 
niebezpiecze stwo  korupcji  i  brak  uzasadnienia  nierównomiernego  udziału  w  zyskach,  a  dla  podmiotu 
publicznego ł czy si  z du ym ryzykiem.  
Sprawa wymaga szczególnej uwagi zarówno w fazie tworzenia ogólnych regulacji jak i w fazie realizacyjnej, 
przy zawieraniu kontraktów i umów (b dzie o tym mowa w 

>

). 

 
Po  ósme,  nie  została  okre lona  formalna  pozycja  studium  uwarunkowa   i  kierunków  zagospodarowania 
przestrzennego. Brak sankcji  za  nieposiadanie tego dokumentu i niejasne relacje  z miejscowymi planami 
zagospodarowania  przestrzennego,  nie  wydaj   si   rozwi zaniami  dostatecznie  dyscyplinuj cym  proces 
przekształce  przestrzeni.

  

 
Po  dziewi te,  nie  rozwi zana  jest  sprawa  mo liwo ci  tworzenia  faktycznych  a  nie  tylko  planistycznych 
rezerw  terenów  budowlanych  przez  gminy,  je li  za  takie  uznaje  si   tereny  przygotowane  od  strony 
formalno-prawnej,  scalone  i  racjonalnie  podzielone,  przygotowane  pod  wzgl dem  in ynieryjnym  i  dobrze 
skomunikowane z innymi terenami koncentracji zabudowy w gminie. Do tej samej kategorii problemów, nie 
w  pełni  prawidłowo  uregulowanych,  nale y  tryb  udzielania  zgody  na  przeznaczanie  gruntów  rolnych  i 
le nych na inne cele. Przepisy winny uwzgl dnia  kompleksy rolne i le ne i ew. ochron  tych kompleksów, 
tymczasem jest to zupełnie nieuchwytne w planach miejscowych małych i bardzo małych terenów (zgod  
tak  powinno si  uzyskiwa  dla całej gminy w studium uwarunkowa ). 
 
S   to  najwa niejsze  mankamenty  aktualnych  zapisów  ustawowych.  Stanowi   one  b d   istotne  ródło 
kłopotów, w procesie prowadzenia gospodarki przestrzennej, je li zasady zawarte w preambule do ustawy 
o  zagospodarowaniu  przestrzennym,  zaczniemy  traktowa   na  serio  i  pragmatycznie.  Obecnie,  kłopoty  te 
daj   o  sobie  zna   przede  wszystkim  na  poziomie  gminy  i  na  styku  gmina  –  województwo  samorz dowe 
oraz gmina - organy administracji rz dowej szczebla wojewódzkiego.

 

<3 2"+ 5

2+

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

Istnieje  kilkadziesi t,  sklasyfikowanych  w  literaturze  fachowej,  rodzajów  instrumentów  słu cych 
prowadzeniu  gospodarki  przestrzennej.  Do  instrumentów  zalicza  si   inwestycje  publiczne,  stymuluj ce 
rozwój  terytorium  w  po danym  kierunku,  marketing  urbanistyczny,  polityk   mieszkaniow   władz 
publicznych i szereg innych narz dzi i działa . Nie ulega jednak w tpliwo ci,  e dwa z nich – planowanie 
przestrzenne  i  instrumenty  ekonomiczne  –  w  najwy szym  stopniu  decyduj   o  prawidłowym  zarz dzaniu 
przestrzeni . 

                                                                                                                                                            

SN oczywi cie mowy o odpowiedzialno ci za skutki finansowe decyzji, co wa niejsze, nie ma te  sugestii, jak daleko 

mo e si ga  ingerencja WKZ poza obszary formalnie poddane jego ochronie. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 31 

 

 

 

 

 

Instrumenty gospodarki przestrzennej, stworzone przez polski system prawny, s  dalekie 
od doskonało ci. W pierwszym rz dzie, prawo nie stwarza dobrych warunków i nie stawia 
odpowiednich  wymogów  dla  opracowywania  i  zatwierdzania  spójnych,  kompleksowych  i 
prawidłowych merytorycznie dokumentów planistycznych. 

 

Zakres  wi kszo ci  dokumentów  planistycznych  jest  nie  sprecyzowany,  zwłaszcza  dotyczy  to  planów 
regionalnych i programów rz dowych, a kluczowe regulacje pomijaj  element czasu. 
Tryb zatwierdzania dokumentów jest równocze nie skomplikowany i przewlekły a zarazem nie gwarantuje 
prawidłowego udziału społecze stwa w procedurach planistycznych. 
Nie  wdro ono  nowoczesnych  rutyn  planistycznych,  brak  zarz dze   wykonawczych,  podr czników  i 
wzorcowych  opracowa ,  co  jest  szczególnie  istotnym  mankamentem  przy  brakach  kadrowych  w 
urbanistyce. 
System  prawny  pomija  całkowicie  problemy  współzale no ci  i  harmonizowania  ró nych  dokumentów 
planistycznych,  co  skutkowa   b dzie  coraz  wi kszym  chaosem,  w  miar   pojawiania  si   coraz  wi kszej 
ilo ci tych dokumentów (programów rz dowych, planów regionalnych, studiów i planów miejscowych). 
Koordynacja  sfery  planowania  i  harmonizowanie  tre ci  dokumentów  planistycznych  (zwłaszcza  ich  sfery 
decyzyjnej)  nie  została  prawnie  zdefiniowana,  m.in.  obowi zuj ce  przepisy  nie  okre laj   procedur 
przenoszenia ustale  i postulatów planów i programów lokalnych do dokumentów okre laj cych krajow  i 
regionaln  polityk  przestrzenn . 
W zbyt szerokim zakresie zagadnienia merytoryczne, w tym min. zakres ustale  planu, rzeczywista tre  
tych ustale , s  pozostawione do swobodnego uznania organom gmin. Odbija si  to wyra nie na jako ci 
planów, a nast pnie, na jako ci zagospodarowania i zabudowy

33

.

  

Równie   baza  informacyjna  i  stan  wiedzy  o  przedmiocie  planowania  s   bardzo  ubogie.  System 
statystyczny, podkłady geodezyjne, wiedza o warunkach fizjograficznych s  ograniczone. Analizy procesów 
przestrzenno-społecznych  i  przestrzenno-ekonomicznych  s   rzadko  wykonywane,  naukowe  diagnozy  i 
analizy prawie nie powstaj . 
Jest  to  istotne,  dodatkowe  i  niekorzystne  uwarunkowanie,  ograniczaj ce  jako   tworzonych  w  Polsce 
instrumentów planistycznych. 
 

Jeszcze  gorsza  jest  sytuacja  w  dziedzinie  instrumentów  ekonomicznych.  Ich  rola  

I > 

  jest  w  Polsce  niedoceniana  lub  nierozumiana,  ich  tworzenie  jest  słabo 

zaawansowane,  stosowanie  istniej cych  instrumentów  ekonomicznych  jest  nieudolne  i 

                                                 

33

  Dla  porównania  mo na  wskaza   tylko  niektóre  ze  zbioru  zasad  merytorycznych  znajduj cych  si   w  niemieckiej 

ustawie  o  planowaniu  miejscowym:  tworzenie  zdrowych  warunków  ycia  i  pracy,  unikanie  tworzenia  osiedli  o 

jednorodnej  strukturze,  uwzgl dnianie potrzeb osób  wymagaj cych  opieki i odpowiednich  urz dze ,  uwzgl dnianie 

potrzeb ochrony  rodowiska i opieki nad krajobrazem, zabezpieczenie potrzeb komunikacji, w tym zbiorowej, itp. Te 

zasady  ogólne  s   nast pnie  konkretyzowane.  W  Polsce  niektóre  z  tych  zasad  s   przedmiotem  przepisów  innych 

ustaw ni  ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym (przede wszystkim tzw. ustaw ochronnych), jednak stopie  ich 

konkretyzacji  jest  niewystarczaj cy.  Je eli  tej  konkretyzacji  nie  ma  w  przepisach  powszechnie  obowi zuj cych,  to 

uwzgl dnienie  lub  nie  uwzgl dnienie  jakiej   bardzo  istotnej  problematyki  (oraz  sam  sposób  tego  uwzgl dnienia) 

zale  od swobodnego wyboru rady gminy. Mo e ona nie dostrzega  wpływu tej problematyki na sposób zabudowy i 

zagospodarowania i (po rednio) na warunki  ycia w gminie, mo e nawet nie wiedzie  o jej istnieniu. Je eli wi c brak 

konkretyzacji takich zasad, to pojawiaj  si  one w planach i studiach jako zbiór ogólników bez warto ci praktycznej. 

Nie daj  si  one bowiem przeło y  na konkretne ustalenia maj ce wskaza : co, w jakim miejscu, w jakim czasie, w 

jakich proporcjach, w jakich relacjach wzajemnych i relacjach do istniej cej zabudowy co  mo e by  budowane lub 

przekształcane. Brak wtedy równie  mo liwo ci sprawdzenia, czy i w jakim stopniu te zasady zostały uwzgl dnione. 

W  prawie  niemieckim,  tak  wa ne  warunki  jak  np.  maksymalne  wska niki  intensywno ci  zabudowy  okre lone  s   w 

przepisach  powszechnie  obowi zuj cych  i  przypisane  wyra nie  okre lonym  typom  u ytkowania  budowlanego 

terenów, za  te typy u ytkowania musz  by  stosowane powszechnie przy sporz dzaniu planów. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 32 

 

 

 

 

przypadkowe.  Wymagana  ustawowo  problematyka  ekonomiczna  w  planowaniu 
przestrzennym jest mocno zaw ona, problematyka społeczna praktycznie nie istnieje.

 

 

Ustawy  dotycz ce  planowania  przestrzennego  pomijaj   problemy  realizacji  urbanistycznej,  (brak  te  
odpowiedniej  administracji  lokalnej  i  regionalnej  w  wielu  gminach  i  województwach),  nie  okre laj   te  

adnych  sankcji  za  niezrealizowanie  postanowie   ustawowych.  W  efekcie  ko cowym  du a  cz

 

obligatoryjnych zapisów ustaw stała si  fikcj . 
Twórcy  regulacji  prawnych  w  małym  zakresie  bior   pod  uwag   mo liwo ci  ekonomiczne  i  potencjał 
organizacyjny realizatorów ustaw, nakładaj c na władze publiczne nierealne zadania, nieproporcjonalne do 
ich mo liwo ci (np. aktualizacja planów gmin, sporz dzanie poprawnych planów województw, opracowania 
z dziedziny ochrony  rodowiska). 
W efekcie obserwujemy cz sto zjawisko nie realizowania zapisów ustawowych oraz bezkarno  instytucji 
publicznych, nie realizuj cych zapisów ustawy. 
 
Nale y te  pami ta ,  e skuteczno  instrumentów zale y nie tylko od poprawno ci regulacji prawnych lecz 
tak e od ich spójno ci i zgodno ci z krajowym i regionalnym system warto ci oraz od zdolno ci instytucji do 
egzekucji  prawa.  Mo na  uzna ,  i   przywoływane  tu  wzgl dy  moralne  i  warto ci  jakim  kieruje  si  
społecze stwo  nie  maj   wi kszego  znaczenia  dla  realizacji  polityki  przestrzennego  zagospodarowania 
pa stwa,  regionu  i gminy.  W rzeczywisto ci jednak, zwłaszcza w dłu szej perspektywie czasowej, jest to 
niezmiernie wa ny czynnik, cho  nie zawsze doceniany.

<36 0 !5

2+

2 "+ 412

 

Planowanie  przestrzenne,  przy  wszystkich  jego  wadach  i  słabo ciach,  pozostaje  nadal 
podstawowym  instrumentem  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce,  dlatego  jego  wadom  i 
lukom  nale y  po wi ci   szczególn   uwag .  Wady  te  s   bowiem  główn   barier   w 
racjonalizowaniu zasad prowadzenia tej gospodarki oraz w realizacji deklarowanych celów 
i rzeczywistych zada  polityki przestrzennej. 

 

Równie  znaczenie ekonomiczne i gospodarcze panowania przestrzennego nie jest doceniane.

 

Plan  zagospodarowania  przestrzennego  jest  zaliczany,  w  sposób  logiczny,  do  kategorii  pasywnych 
instrumentów polityki przestrzennej. Nie mo na zmusi  nikogo do inwestowania

34

 decyzj  zapisan  w jego 

ustaleniach. Niemniej, sposób formułowania planu, tre  jego ustale , jego ‘elastyczno ’ lub ‘sztywno ’ (o 
czym  dalej),  maj   istotny  wpływ  na  warunki  prowadzenia  działalno ci  gospodarczej,  zwłaszcza 
inwestycyjnej,  cz sto  te   wywołuj   powa ne  konsekwencje  gospodarcze,  czego  klasycznym  przykładem 
było ‘zamra anie’ decyzjami planów miejscowych olbrzymich terenów w miastach Polski Ludowej. 
Bez  wzgl du  jednak  na  rz dz c   doktryn   polityczn   czy  zawodow   urbanistyki,  ekonomiczne  i 
gospodarcze konsekwencje planowania przestrzennego s  istotne i rozległe. Wynika to z funkcji które ono 
pełni. 
Planowanie  ma  znaczenie  koordynacyjne  i  jest  wa nym  instrumentem  eliminuj cym  lub  minimalizuj cym 
konflikty przestrzenne. Na ‘terenach zainwestowanych’, stanowi cych około 5% powierzchni kraju znajduje 
si  75%  rodków trwałych maj tku narodowego, na wykorzystanie którego, plany przestrzenne maj  istotny 

                                                 

34

  Aczkolwiek  niektóre  instrumenty  ekonomiczne,  powi zane  z  decyzjami  planów  przestrzennych,  stosowane  w 

Europie Zachodniej, oddziaływaj  całkiem skutecznie na aktywno  ekonomiczn  dysponentów terenu. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 33 

 

 

 

 

wpływ

35

.  Dobrze  przygotowany  plan  przestrzenny  racjonalizuje  w  du ym  stopniu  wpływ  ‘efektów 

zewn trznych’  (externalities)  na  procesy  gospodarcze.  Zawarte  w  ustaleniach  planów  decyzje  maj  
olbrzymie konsekwencje rozwojowe, gdy  determinuj  kierunki ekspansji przestrzennej czy przekształcenia 
modelu funkcjonalno-przestrzennego miasta lub regionu. 
Niestety,  znaczenie  i  konsekwencje  gospodarcze  planowania  przestrzennego  s   w  Polsce  wci  
niedoceniane.

 

 

<3636

9

K

F

M

:

 

W  organizacji  administracji  centralnej  planowanie  przestrzenne  w  skali  miejscowej  przyporz dkowano  Ministrowi 
Infrastruktury, polityk  regionaln  - Ministrowi Gospodarki, sporz dzenie  za   koncepcji  polityki  przestrzennego 
zagospodarowania  kraju  -  Rz dowemu  Centrum  Studiów  Strategicznych,  podporz dkowanemu  - 

de  nomine

Prezesowi Rady Ministrów, 

de facto

 - Szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. 

 
Równolegle funkcjonuj  dwa organy doradcze Prezesa Rady Ministrów, obejmuj ce swymi kompetencjami wybrane 
zagadnienia gospodarki przestrzennej: 
-  powołana  na  mocy  Ustawy  z  1994  r.  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  Pa stwowa  Rada  Gospodarki 
Przestrzennej,; 
-    powołana  na  mocy  Ustawy  z  2000  r.  o  zasadach  wspierania  rozwoju  regionalnego  Rada  Polityki  Regionalnej 
Pa stwa.  
Faktycznie obie rady słu  nie tyle Premierowi, ile ministrom zapewniaj c im logistyczne podstawy działalno ci. 
Brakuje jednak konsekwencji, spójno ci i ci gło ci działa  tych rad

36

, co radykalnie ogranicza efekty ich pracy, pomimo 

ich wielkich, potencjalnych mo liwo ci. 

#:

9

F

 
Opracowane  przez  Rz dowe  Centrum  Studiów  Strategicznych,  Koncepcja  Polityki  Przestrzennego 
Zagospodarowania Kraju i Długookresowa Strategia Trwałego i Zrównowa onego Rozwoju - Polska 2025 
stanowi   podstawowe  dokumenty  rz dowe  dotycz ce  długo-okresowej  strategii  rozwoju  kraju.  Maj   by  
one  ukierunkowaniem  i  płaszczyzn   odniesienia  dla  strategii  rozwoju  i  planów  zagospodarowania 
przestrzennego województw oraz dla sektorowych strategii  rednio-okresowych. Jednak oba te dokumenty 
uzyskały ostateczne akceptacj  ju  w 2000 r. po opracowaniu strategii rozwoju regionalnego przez władze 
wojewódzkie a przyj ta w 2000 r Narodowa Strategia Rozwoju Regionalnego na lata 2001-2006 pozostaje 
nie tylko w lu nym zwi zku z Koncepcj  Polityki Przestrzennego Zagospodarowania Kraju ale tak e oparta 
została  na  nieaktualnym  ju   zało eniu  dost pu  ju   w  2003  r  do  funduszy  strukturalnych  U.E.  b d cych 
podstaw  finansow  realizacji strategii. Obecnie w ramach Narodowego Planu Rozwoju na lata 2003-2006 
powstaje Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego i pi  innych programów sektorowych. 
 

                                                 

35

  Jedn   z  przyczyn  kl ski  gospodarczej  dekady  Gierka  była  fatalna  w  skutkach  polityka  przestrzenna,  zwłaszcza 

lokalizowanie  wielkich  inwestycji  produkcyjnych,  w  niewła ciwych  miejscach,  co  skazywało  zamierzenia  te  na 

pora k .  Polcolor,  Kabel  O arów,  Ursus,  Huta  Katowice  –  nie  zostały  spłacone,  mi dzy  innymi  dlatego,  e 

zlokalizowano je wbrew oczywistym regułom geografii ekonomicznej i teorii lokalizacji.  

 

36

 Tak  ocen  sformułował Komitet Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 34 

 

 

 

 

Mimo  opó nie   w  tworzeniu  powy szych  dokumentów  mo na  ju   jednak  mówi   o  zaz bianiu  si   uj  
perspektywicznych  i  rednio-okresowych  w  polityce  przestrzennej  i  regionalnej  pa stwa.  Brak  natomiast 
dot d  powodzenia  w  przeło eniu  tych  polityk  na  programowanie  rozwoju  i  planowanie  operacyjne.  Nie 
powstały  w  trybie  i  formie  przewidzianej  ustaw   o  zagospodarowaniu  przestrzennym  programy  zada  
rz dowych  słu cych  do  realizacji  ponadlokalnych  celów  publicznych  wpływaj cych  na  przestrzenne 
zagospodarowanie  kraju  i  maj cych  by   jednocze nie  narz dziem  koordynacji  polityki  przestrzennej 
pa stwa z polityk  przestrzenn  województw i gmin. Co wi cej jest mało prawdopodobne, aby mo liwe było 
opracowanie programów o długim horyzoncie czasu i uruchamianie  rodków na przewidziany ustaw  tryb 
wprowadzania odpowiednio wcze nie zada  uj tych w programach do planów miejscowych. Odpowiednie 
przepisy  ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  s   wi c  martwe  od  chwili  jej  uchwalenia  nie 
odpowiadaj c realiom programowania gospodarczego. Kontrakty wojewódzkie okazały si  zobowi zaniem 
rz du  niemo liwym  do

 

wypełnienia  w  zało onym  czasie  (lata  2001-2002)  a  Zintegrowany  Program 

Operacyjny  Rozwoju  Regionalnego  powstaje  jako  centralistyczny  twór  bez  istotnego  na   wpływu  władz 
wojewódzkich. 
 
Mo na  zało y ,  e  Koncepcja  polityki  przestrzennego  zagospodarowania  kraju  (KPPZK)  powinna  by  
podstaw  polityki  przestrzennej pa stwa, rozumianej  jako polityka przestrzennego rozwoju  i wyznaczenia 
realizacji  inwestycji  krajowego  interesu  publicznego.  Nie  przes dzaj c  formy  prawnej  „Planu  Krajowego”, 
która jest dyskutowana od wielu lat, krajowa koncepcja powinna by  dostosowana do tworzonego w Polsce 
systemu dokumentów planistycznych.

  

 

Mo na te  przyj ,  e Plan Krajowy  jest zapisem intencji Rz du w zakresie przestrzennego 
zagospodarowania  kraju  (system  osadniczy,  ekologiczny,  pasma  infrastruktury  etc.) 
zrozumiały i pragmatyczny, zwiera  powinien wskazania lokalizacyjne inwestycji interesu 
narodowego,  a  tak e  kierunki  systemowych  rozwi za   prawnych,  w  zakresie  poprawy 
funkcjonowania  gospodarki  przestrzennej,  jako  istotnej  podstawy  budowania 
konkurencyjno ci polskiej przestrzeni. 

 
Plan  Krajowy  powinien  osadza   długofalow   polityk   społeczno-gospodarcz   w  przestrzeni,  a 
uwarunkowania  przestrzenne  powinny  stanowi   element  długofalowego  planowania  społeczno-
gospodarczego.  Na  tej  podstawie  powinny  by   formułowane  programy  –  stanowi ce  cz

  operacyjn , 

pokazuj c , co, kiedy, jak, w jakim czasie i jakimi instrumentami b dzie realizowane.  
Ustalenia  i  zobowi zania  Rz du  powinny  by   skonkretyzowane  z  podaniem  horyzontu  czasowego 
zgodnego  z  zasadami  obowi zuj cymi  w  Unii  Europejskiej  (okresy  1,  3  i  6  letnie).  Horyzont  czasu  jest, 
bowiem  wi zany  nie  tyle  z  procesami  rozwoju,  czy  realizacji  inwestycji,  ale  czasem  obowi zywania 
okre lonych reguł finansowania rozwoju z pieni dzy publicznych. 
 
Aktualna Krajowa koncepcja polityki przestrzennego zagospodarowania kraju, jest opracowaniem o dobrym 
poziomie  profesjonalnym,  jednak  swej  obecnej  formie  budzi  szereg  w tpliwo ci,  zwłaszcza  w  sferze 
implementacyjnej. Bowiem na poziomie kraju dokumenty quasi planistyczne, a taki jest ich charakter, maj  
znikom  warto  i bardzo niewielk  rzeczywist  trwało . 
Koncepcja  polityki  przestrzennego  zagospodarowania  kraju  (dokument  wyra nie  intencyjny),  była 
systematycznie aktualizowana w ci gu kilkuletniego okresu powstawania i została przyj ta przez Sejm 17 
listopada 2000 r. 
Obecnie  powoli  traci  swoj   aktualno ,  jako  informacja  o  przyszłych  działaniach  Rz du.  Pozostaje 
natomiast aktualna cz

 zasad generalnych, jednak e nie s  to zasady adresowane, a zbiór instrumentów 

maj cych słu y  realizacji tych zasad równie  stracił aktualno , na skutek zmian w ustawodawstwie. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 35 

 

 

 

 

 
W  obecnej  sytuacji,  głównym  ródłem  w tpliwo ci,  jest  system  regulacji  prawnych  okre laj cych  cechy, 
zadania  i  instrumentacj   dokumentów  planistycznych  szczebla  krajowego  oraz  luki  tego  systemu 
prawnego, gdy  nie daje on zadawalaj cej odpowiedzi na szereg pyta .

 

Charakter KPPZK nie jest jednoznacznie okre lony, wydaje si  jednak,  e ograniczenie jej 
roli  do  dokumentu  indykatywnego,  zredukowałoby  jego  przydatno   jako  instrumentu 
polityki  przestrzennej  Rz du  do  zera.  Zakładaj c,  e  jest  inaczej,  wymaga  zdefiniowania 
które ustalenia KPPZK i w jakim zakresie s  obowi zuj ce dla planów innego typu oraz dla 
programów  sektorowych?  Nie  jest  te   jasne  czy  jest  zobowi zaniem  Rz du  do  realizacji 
zapisanej  polityki?  Nie  wiemy  czy  zapisy  tego  dokumentu  b d   podstaw   dalszych 
regulacji  prawnych  np.  przeło enia  zapisów  koncepcji  krajowej  na  ustalenia  planów 
województw, czy programy sektorowe?  

Niewyja niony  jest  dylemat,  co  nale y  zrobi ,  je li  ustalenia  KPPZK  oka   si   w  sposób  oczywisty 
niezgodne z interesem własnym regionu/województwa. Czy wówczas gminy tak e mog  podwa a  interesy 
publiczne zapisane w planach zagospodarowania przestrzennego województw, je li te nie s  zgodne z ich 
indywidualnymi interesami

37

?  

Co  wynika  z  faktu  przypisania  w  Koncepcji  okre lonych  funkcji  poszczególnym  miastom?

  Czy 

klasyfikowanie i pozycjonowanie miasta ma znaczenie dla polityki przestrzennej i regionalnej? Czy id  za 
tym okre lone instrumenty finansowe? Czy jest to tylko zadanie poznawcze? Czy słu y  ma marketingowi 
miast? Na to te  nie potrafimy jednoznacznie odpowiedzie

38

Bardzo  powa nym  brakiem  planowania  krajowego  jest  brak  koncepcji  polityki  inter-regionalnej.  Jest  ona 
potrzebna  wojewodom  do  prowadzenia  polityki  przestrzennej  w  imieniu  Rz du,  jest  te   brakuj cym 
elementem systemu koordynuj cego planowanie przestrzenne województw. 

Bez zasadniczej nowelizacji prawa o planowaniu przestrzennym, w zakresie planowania 
krajowego, niejasno ci te b d  nadal ograniczały u yteczno ci rz dowych opracowa , ze 
szkod  dla gospodarki przestrzennej w Polsce. 

 

& : K

M

#

&

 

Oceniaj c problem planowania krajowego, jako elementu gospodarki przestrzennej, obecna sytuacja budzi 
jeszcze powa niejsze w tpliwo ci. Bowiem, pomimo zapisów ustawowych, obserwujemy bardzo niedobre 
zjawisko  pomijania  lub  marginalizacji  przestrzennych  aspektów  w  planowaniu  szczebla  krajowego

39

Analiza  najnowszych  dokumentów:  projektu  Narodowego  Planu  Rozwoju  2004-2006

40

  (NPR)  i 

Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR), potwierdza t  tez .  

                                                 

37

  Dotyczy  to  wielu  planów  np.  w  dolno l skim  wojewódzkim  planie  zagospodarowania  przestrzennego  sprawa 

dotyczy Legnicy, która wg opinii projektantów i władz regionalnych powinna by  zaliczona do o rodków regionalnych. 

Nie  przes dzaj c,  czy  Legnica  ma  by   regionalnym  o rodkiem  rozwoju  czy  nie,  (w  wietle  przytoczonych 

argumentów  na  rzecz  uznania  Legnicy  takim  o rodkiem,  wydaje  si   e  tak),  przykład  ten  pokazuje  dylematy 

planowania i zapisywania interesów krajowych i wojewódzkich na ró nych poziomach planowania przestrzennego. 

 

38

  Wiemy  na  pewno,  e  taki  zapis  niesie  za  sob   wa n   informacj   dla  inwestorów  o  potencjalnym  dost pie  do 

czynników  i  zasobów  rozwojowych  o  okre lonej  randze.  Gorzej  jest  je li  klasyfikacja  jest  na  wyrost,  a  o rodek 

przypisany  do  okre lonej  rangi  nie  oferuje  inwestorom  oczekiwanych  korzy ci.  Czy  taka  oficjalna  kategoryzacja  i 

ł cz ca  si   z  ni   wył cznie  funkcja  informacyjna  jest  wystarczaj c   cech   planistyczn   planów  krajowego  i 

wojewódzkiego, czy te  takie zapisy b d  rzutowały na priorytety nie tylko polityki przestrzennej, ale i regionalnej, za 

któr  powinny i  twarde instrumenty realizacyjne. Ta sprawa nie jest jednoznacznie rozstrzygni ta. 

 

39

  Temat  przedstawiono  w  oparciu  o  stanowisko  Przewodnicz cego  Komitetu  Przestrzennego  Zagospodarowania 

Kraju PAN 

 

40

 Przyj ty przez Rad  Ministrów  14 stycznia 2003  

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 36 

 

 

 

 

 
Zgodnie z obowi zuj cym w Polsce prawem system planowania rozwoju regionalnego winien uwzgl dnia  
tre   (nie  jest  to  jednak  równie   do  ko ca  sprecyzowane)  Koncepcji  Polityki  Przestrzennego 
Zagospodarowania  Kraju (KPPZK). Niezale nie od oceny warto ci  formalno-prawnych tego  opracowania,  
KPPZK  jest  dokumentem,  który  został  przyj ty  przez  Sejm,  a  zatem  jego  zapisy  winny  znajdowa  
odpowiednie  przeło enie  w  priorytetach  okre laj cych  długookresow   perspektyw   rozwoju 
przestrzennego,  definiowanych  w  tych  dokumentach.  Tymczasem  okazuje,  si ,  i   NPR  powstaje  w 
oderwaniu od dokumentów pozostałych. 

Bagatelizowanie  roli  planowania  wieloprzestrzennego  w  budowaniu  podstaw  dla 
konkurencyjno ci polskiej gospodarki jest zjawiskiem niedobrym.

  

Wystarczy  przeanalizowa   dokumenty  europejskie  (

Europejska  Perspektywa  Rozwoju  Przestrzennego, 

dokumenty  Konferencji  Ministrów  UE)

  oraz  dokumenty  poszczególnych  pa stw  europejskich,  analizuj cych  i  

przedstawiaj cych  koncepcje  przestrzenne  kontynentu,  aby  uzmysłowi   sobie,  i   Polska  jest  traktowana 
jako  drugorz dny  partner  i  obszar,  któremu  mo na  przypisa   dowolne  funkcje  i  miejsce,  posługuj c  si  
wygodnym własnymi subiektywnymi kryteriami oceny. 
W  klasyfikowaniu  polskich  miast  w  przestrzeni  europejskiej

41

,  Warszawa  przegrywa  wyra nie  z  takimi 

miastami  jak  Praga,  Wiede ,  a  miasta  takie  jak  Pozna ,  Wrocław  zaliczane  s   do  miast  o  znaczeniu 
krajowym  z  niewielkim  udziałem  funkcji  europejskich.  Warszawie  nie  przypisuje  si   nawet  funkcji 
potencjalnego miasta o znaczeniu mi dzynarodowym. Pierwszym wa nym powodem naszej pora ki jest to, 

e  nie  potrafimy  odpowiednio  prezentowa   polskich  koncepcji  rozwoju  przestrzennego.  Drug   istotn  

przyczyn   jest  małe  zainteresowanie  Polskiego  Rz du  tego  typu  dokumentami  tworzonymi  w  Unii 
Europejskiej jak te  brak zainteresowania przestrzennymi aspektami dokumentów powstaj cych w Polsce.

 

Rodzi to w tpliwo , czy b dziemy w stanie skutecznie zabiega  o poparcie dla projektów 
infrastrukturalnych wa nych dla Polski, je li nie potrafimy przekona  naszych partnerów, 

e s  one wa ne tak e dla Europy?  

 
Do  takiej  walki  jeste my  zupełnie  nie  przygotowani  a  NPR  jest  najlepszym  tego  dowodem.  Pomini cie 
sprawy polskich aglomeracji i ich restrukturyzacji w projekcie NPR jest tak e dowodem na koordynacyjne 
braki  planowania  rz dowego,  gdy   w  Narodowej  Strategii  Rozwoju  Regionalnego  (NSRR)  sprawy 
restrukturyzacji aglomeracji s  jednym z narodowych priorytetów. 
NPR  podtrzymuje  negatywny  stereotyp  polskiej  przestrzeni  w  Unii  Europejskiej,  ignoruj c  dodatkowo 
ustalenia KPPZK

42

.  

Takim  przykładem  braku  tych  zagadnie   w  NPR  jest  problem  restrukturyzacji  dwóch  aglomeracji  tj. 
katowickiej  i  łódzkiej  (zgodne  byłoby  to  z  zasad   koncentracji  rodków).  Katowickiej  ze  wzgl dów 
ekonomicznych i społecznych, która wraz z Krakowem daje wielk  szanse na stworzenie nowych miejsce 
pracy  i  rozpocz cie  restrukturyzacji  rolnictwa  w  Południowej  Polsce  oraz  aglomeracji  łódzkiej,  która  z 
drugim co do wielko ci miastem w Polsce, przy odpowiednim szybkim skomunikowaniu z Warszaw  mo e 
by   nowym  biegunem  pozwalaj cym  na  restrukturyzacj   obszarów  wiejskich  generuj c  nowe  miejsca 
pracy. Zaprzepaszczenie tej szansy pogł bi problemy gospodarcze Polski czyni c z tych dwóch obszarów 
miejsca eksportu ludno ci (w tym utraty elity intelektualnej) i narastania problemów socjalnych, pogarszaj c 

                                                                                                                                                            

 

41

 patrz Europejska Perspektywa Rozwoju Przestrzennego 

 

42

 A przecie  trzeba przypomnie , i  po to były wykonywane zamówione dla RCSS badania procesów koncentracji 

aktywno ci  społeczno  gospodarczej  i  bipolarnych  powi za   Polskich  aglomeracji,  aby  wzmocni   rang   i  pozycje 

konkurencyjn   tych  układów  w  przestrzeni  europejskiej.  Jest  to  zawarte  w  odpowiednich  zapisach  długofalowej 

polityki rozwoju regionalnego.  

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 37 

 

 

 

 

i  dramatyczn   sytuacj   na  krajowym  rynku  pracy,  sytuuj c  te  aglomeracje  na  pozycji  regionów  trwale 
marginalizowanych.  
W  jednym  i  drugim  przypadku  s   to  obszary,  które  spełniaj   kryteria  dla  funduszy  strukturalnych,  a 
jednocze nie ich restrukturyzacja, prowadzona konsekwentnie daje szanse na przywrócenie tym obszarom 
twórczych  i  motorycznych  funkcji  wzorem  dokonanych  przekształce   w  takich  przykładowo  miastach  jak; 
Glasgow, Manchester czy miasta Zagł bia Rhury. Z pewno ci  mogłyby one by  flagowymi projektami dla 
restrukturyzacji  polskiej  gospodarki.  Ale  aby  tak  si   stało  nie  mo na  tej  kwestii  odkłada   na  nast pne 
okresy finansowania przez fundusze strukturalne. 
 

9

#:

J

9

9 B

9 B

J

B

 
Stopie  koordynacji (pionowej i poziomej) dokumentów planistycznych i programowych, maj cych wpływ na 
gospodark  przestrzenn

43

 jest, jak to ju  stwierdzono, wysoce niezadowalaj cy. 

 
Nie  ma  z  pewno ci   mo liwo ci  (ani  powodu)  powracanie  do  idei  hierarchicznego, 
zintegrowanego,  kompleksowego  planowania  społeczno-gospodarczo-przetrzennego. 
Zreszt  nawet w czasach najbardziej zcentralizowanej gospodarki, nikomu si  go nie udało 
zbudowa .  Jednak  okre lony  zakres  powi za   koordynacyjnych  jest  konieczny,  dlatego 
aktualne  braki  koordynacyjne  systemu  planowania  przestrzennego,  wywołuj   szereg 
trudno ci  i  obni aj   praktyczn   przydatno   dokumentów  planistycznych,  jako  narz dzi 
prowadzenia polityki przestrzennej. Podstawowe  ródła problemów to, po pierwsze, nie w 
pełni  wyja nione  prawnie  i  metodologicznie  funkcje  planów  ró nego  typu,  po  drugie 
nieunormowane relacje pomi dzy ró nymi rodzajami planów.  

Mo emy  tutaj  postawi   kolej   seri   pyta .  Jakie  s   relacje  mi dzy  ustaleniami  KPPZK,  planem 
wojewódzkim, a planem gminy? Jakie s  relacje mi dzy KPPZK, planem wojewódzkim i planem gminy a 
planami i programami sektorowymi? Czy interesy narodowe s  bezpo rednio odnoszone do planów gmin, 
czy poprzez plany wojewódzkie? Kto z kim i kiedy negocjuje? Jak winna by  prowadzona koordynacja sfery 
planistycznej  kiedy  nie  ma  planów  gmin  (co  jest  zjawiskiem  trwałym  w  Polsce)?  Czy  województwo 
samorz dowe  ma  by   w  tym  przypadku  po rednikiem  mi dzy  rz dem  i  gmin ?  Jak  wygl da   b dzie 
sprawa  wprowadzenia  ustale   wojewódzkich  i  ustale   programów  rz dowych  do  planów  gmin?  Jak 
realizowa   inwestycje  wojewódzkie,  je li  nie  ma  planów  gminnych?  Czy  trzeba  opracowa   plan  gminy 
szczegółowy, czy studium, które nie jest prawem, na czyj koszt, czy go uchwali rada gminy? 
Na  pytania  te  mieli  odpowiedzie   twórcy  projektów  nowych  ustaw,  niestety  odpowiedzi  na  szereg  z  tych 
pyta  brak równie  w nowych przedło eniach rz dowych.

<363(

J

 

9

J

 
Ostatnia  reforma  administracyjna  całkowicie  zmieniła  charakter  województw,  obecnie    samorz dowe 
władze  województw-regionów  mog   prowadzi   własn   polityk   przestrzenn   -  odr bn   od  polityki 
przestrzennej Rz du i od polityki przestrzennej gmin. 
Teoretycznie, polityka przestrzenna województwa powinna by  okre lona i realizowana jedynie w ramach 
ogólnej strategii rozwoju kraju i stanowi  integraln  cz

 tej strategii. Z drugiej strony polityka przestrzenna 

                                                 

43

 Planowanie przestrzenne, ochrona  rodowiska, drogi, gospodarka gruntami i inne sfery prawa materialnego. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 38 

 

 

 

 

województw, nale c do kategorii polityk ponadsektorowych, wskazuje na istotne uwarunkowania strategii i 
j  ukierunkowuje. 

Podstawowe  zadanie  polityki  przestrzennej  województwa  to  wpływanie  na  optymalne 
rozmieszczenie  i  rozło enie  w  czasie  inwestycji  infrastrukturalnych,  słu cych  realizacji  
zada   o  których  mowa  w  art.  14  ustawy  o  samorz dzie  wojewódzkim.  Równocze nie 
jednak,  ma  ona  szereg  innych  zada   do wykonania,  s   to  okre lone  ustawami  zadania  z 
zakresu edukacji publicznej, ochrony zdrowia, kultury i ochrony jej dóbr, kultury fizycznej i 
turystyki,  pomocy  społecznej,  modernizacji  terenów  wiejskich,  ochrony  rodowiska, 
gospodarki wodnej, dróg publicznych i transportu, obronno ci. 

 
Zadania polityki przestrzennej obejmuj  tak e ukierunkowywanie innych działa  samorz du wojewódzkiego 
dotycz cych  rozwoju  gospodarczego  (w  tym  kreowania  rynku  pracy),  przy pieszania  post pu 
cywilizacyjnego, rozwoju kultury i kształtowania  rodowiska. Chodzi tu o: 
- uwzgl dnianie i wykorzystywanie uwarunkowa , szans i zagro e  rozwoju województwa wynikaj cych ze 
zró nicowania  cech  fizycznej,  gospodarczej  i  społecznej  przestrzeni  województwa,  oraz  z  relacji  mi dzy 
województwem a jego krajowym i mi dzynarodowym otoczeniem; 
- wpływanie na wybory lokalizacyjne i inne zachowania przestrzenne podmiotów działaj cych na obszarze 
województwa  tak,  by  były  one  zgodne  z  interesem  województwa  oraz  z  zasadami  zrównowa onego 
rozwoju i ładu przestrzennego, m.in. przez stosowanie instrumentów ekonomicznych i regulacyjnych oraz 
prowadzenie polityki informacyjnej i ofertowej. 

 
Szczególn   rol   polityki  przestrzennej  nale y  upatrywa   w  kojarzeniu  w  przestrzeni  i  w 
czasie działa  podejmowanych w ró nych dziedzinach i przez ró ne podmioty w sektorze 
publicznym  i  prywatnym,  w  sposób  pozwalaj cy  na  uzyskiwanie  dynamizuj cych  rozwój 
efektów synergii. 

 

9

9

J

 
Obszar województwa nie jest jednak wył czn  domen  polityki przestrzennej samorz du województwa. Na 
obszarze województwa swoj  polityk  przestrzenn  prowadzi administracja rz dowa oraz wszystkie gminy 
(w  przyszło ci  prawdopodobnie  prowadzi   j   b d   tak e  powiaty);  publiczna  polityka  przestrzenna  w 
Polsce jest równie  wielopodmiotowa.  

Wspólne  terytorium,  na  którym  te  ró ne  polityki  przestrzenne  s   realizowane,  czyni  je 
współzale nymi, a problem zapewnienia niezb dnego minimum spójno ci tych polityk i ich 
koordynacji staje si  problemem wielkiej wagi.

 

Koordynowanie  wewn trzne  polityki  przestrzennej  Rz du  (chodzi  mi  tu  o  aspekty  przestrzenne  polityk 
sektorowych)  oraz  koordynowanie  z  t   polityk   strategii  rozwoju  i  zagospodarowania  przestrzennego 
województw nale y zgodnie z 

ustaw  o zagospodarowaniu przestrzennym

 do Rady Ministrów i wła ciwych 

organów administracji rz dowej. 
Spójno   wewn trzn   polityki  przestrzennej  pa stwa  ma  zapewnia   aprobowana  przez  Sejm 

koncepcja 

polityki  przestrzennego  zagospodarowania  kraju  oraz 

programy  rz dowe  zawieraj ce  zadania  słu ce 

realizacji ponadlokalnych celów publicznych. 
Instrumentami  koordynacji  polityki  przestrzennej  Rz du  i  samorz dów  wojewódzkich  wskazanymi  w 

ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym

 s  obowi zki: 

-  uzgadniania  z  sejmikami  województw  programów  zada   rz dowych  słu cych  zaspokajaniu 
ponadlokalnych celów publicznych, 
- umieszczania w planie zagospodarowania przestrzennego województwa tych zada , 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 39 

 

 

 

 

-  uzgadniania  z  Prezesem    UMiRM  projektu  planu  zagospodarowania  przestrzennego  województwa  w 
zakresie programów zada  rz dowych, 
-  opiniowania  przez  Prezesa  UMiRM  projektu  planu  zagospodarowania  przestrzennego  województwa  w 
zakresie innych spraw. 
S   to  instrumenty  słabe  i  ograniczone  do  sfery  zada   rz dowych,  słu cych  ponad  lokalnym  celom 
publicznym.  

Bardzo  trudna  jest  te   ocena  zbie no ci  zapisów  regionalnych  kontraktów  z  celami 
strategii  rozwoju  województwa  i  ustaleniami  planu  zagospodarowania  przestrzennego, 
gdy  wi kszo  kontraktów wojewódzkich okazała si  nierealna z uwagi na trudn  sytuacj  
finansow  bud etu  centralnego.  W  praktyce, główny  instrument ekonomiczny,  okazał  si  
prawie fikcj .

 

Dodatkowo,  trzeba  te   zwróci   uwag   na  specyfik   inwestycji  finansowanych  w  ramach  kontraktów. 
Kontrakty  s   w  du ym  stopniu  zdeterminowane  rozpocz tymi  wcze niej  inwestycjami,  a  niektóre  z  nich 
maj   ju   ponad  20  letni   histori   budowy.  Ta  zale no   utrwala  istniej ce  struktury  funkcjonalno-
przestrzenne, nie wnosz c wiele do nowych kierunków rozwoju, gdy  inwestycje te maj  głównie charakter 
odrabiania zapó nie  cywilizacyjnych. W wi kszo ci przypadków, dla uzasadnienia potrzeby ich realizacji, 
nie  potrzeba  nawet  opracowywania  strategii  rozwoju  regionalnego,  gdy   dla  ich  uzasadnienia  wystarczy 
porównanie stanu istniej cego ze standardami cywilizacyjnymi. 
Równie  z powodu kryzysu finansów publicznych i braku odwagi, do przej cia na selektywn  prorozwojow  
polityk  gospodarcz  i regionaln , strategie i plany zagospodarowania przestrzennego przygotowywane dla 
samorz dowego poziomu wojewódzkiego, okazuj  si  mało przydatne jako narz dzie polityki rozwojowej, 
samorz d wojewódzki nie ma bowiem wystarczaj cych  rodków finansowych, aby mógł prowadzi  własn  
polityk  regionaln . 
 
Spójno   i  koordynacj   aspektów  przestrzennych  polityk  szczegółowych  i  działa   samorz dów 
wojewódzkich  ma  dodatkowo  zapewnia   ustawowy  obowi zek  uchwalania  przez  jeden  i  ten  sam  organ 
władzy  –  sejmik  województwa  -  strategii  rozwoju  województwa,  planu  zagospodarowania  przestrzennego 
województwa i wieloletnich programów rozwoju województwa. Nale  do nich m.in. programy wojewódzkie 
słu ce  zaspokojeniu  ponadlokalnych  celów  publicznych,  o  których  mówi 

ustawa  o  zagospodarowaniu 

przestrzennym

.  Nie  jest  to  jednak  wystarczaj ca  gwarancja.  Nie  s   okre lone  w  prawie  adne  relacje 

mi dzy  strategi   rozwoju  a  planem  zagospodarowania  przestrzennego  województwa.  Zapewnienie  
spójno ci tych dokumentów zale ne jest w praktyce od organizacji pracy nad tymi dokumentami. Wydaje 
si ,  e  jako  minimum  nale y  doprowadzi   do  ustawowego  obowi zku,  co  najmniej  jednoczesnego 
uchwalania obu tych dokumentów. 
Jest  wysoce  prawdopodobne,  co  potwierdzaj   do wiadczenia  szczebla  krajowego,  e  opracowywanie 
strategii  rozwoju  województw  przybierze  w  przyszło ci  form   (zawsze  potrzebnego)  ci głego  planowania 
strategicznego, podsumowanego okresowymi raportami oraz wnioskami do działa   redniookresowych. W 
tej sytuacji jest spraw  kapitalnej wagi, aby formułowanie polityki przestrzennej nie zostało sprowadzone do 
sporz dzania planu zagospodarowania przestrzennego i nie zostało organizacyjnie rozdzielone od nurtów 
planowania 

rozwoju 

społeczno-gospodarczego. 

Dlatego 

powierzanie 

sporz dzania 

planów 

zagospodarowania  województw  zespołom  eksperckim  i  rezygnacja  samorz dów  z  utworzenia  własnych 
słu b zintegrowanego planowania i programowania rozwoju jest powa nym bł dem.
 
Spójno  i koordynacj  polityki przestrzennej samorz du województwa i samorz dów gmin ma zapewnia , 
na mocy ustawy: 
- uwzgl dnianie w planach miejscowych zagospodarowania przestrzennego zada  słu cych zaspokajaniu 
ponadlokalnych celów publicznych, uj tych w rz dowych i wojewódzkich (samorz dowych) programach;   

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 40 

 

 

 

 

-  uwzgl dnianie  w  studium  uwarunkowa   i  kierunków  zagospodarowania  przestrzennego  gmin,  ustale  
strategii rozwoju województwa zawartych w planie zagospodarowania przestrzennego województwa; 
-  opiniowanie  projektu  planu  zagospodarowania  przestrzennego  województwa  przez  organy  gmin  i 
powiatów. 
Nie  s   to  ustalenia  precyzyjne;  co  bowiem  czyni   gdy  jest  uchwalony  plan  zagospodarowania 
przestrzennego  województwa,  a  nie  ma  uchwalonej  strategii  ?  Czy  ka de  ustalenie  strategii  rozwoju 
województwa  przeniesione  do  planu  zagospodarowania  przestrzennego  województwa  ma  by  
uwzgl dniane  w  studiach  uwarunkowa   i  kierunków  zagospodarowania  gmin  i  z  jakim  skutkiem  (czy 
oznacza to hierarchiczno  planów)? Jaka jest warto  opinii gmin i powiatów o planie zagospodarowania 
przestrzennego  województwa,  je eli  plan  ten  mo e  by   zmieniony  przez  sejmik  wprowadzeniem  zada  
słu cych ponadlokalnym celom publicznym? 

9

J

 

 

Plan  zagospodarowania  przestrzennego  województwa  ma  do  spełnienia  trzy  główne  funkcje:  studialn , 
informacyjn  i koordynacyjn , lecz nie słu y tworzeniu prawa miejscowego. 
Planowanie  przestrzenne  województw,  wykorzystuj c  atut  znajomo ci  lokalnej  przestrzeni  fizycznej, 
społecznej  i  gospodarczej,  powinno  by   aktywnym  partnerem  rz dowej  polityki  regionalnej,  powinno 
wychodzi  z inicjatywami do polityk i programów rz dowych; w jego ramach powinny si  rodzi  koncepcje 
kontraktów,  okre laj cych  wspólne  działania  administracji  rz dowej  i  samorz dowej  administracji 
wojewódzkiej  i  wnioski  dotycz ce  uwzgl dnienia  w  programach  naczelnych  i  centralnych  organów 
administracji zada , słu cych realizacji ponadlokalnych celów publicznych na obszarze województwa. 
Nakładanie  si   na  obszarze  województwa  działa   ró nych  podmiotów  publicznej  polityki  przestrzennej 
nakłada na planowania przestrzenne województw równie  obowi zki działa  koordynacyjnych. W tej sferze 
ujawnia  si   szczególnie  rola  planu  zagospodarowania  przestrzennego  województwa.  Winien  by   on 
płaszczyzn   prowadzenia  przez  Prezesa  Urz du  Mieszkalnictwa  i  Rozwoju  Miast  oraz  sejmik 
województwa,  uzgodnie   programów  zada   rz dowych  słu cych  realizacji  ponadlokalnych  celów 
publicznych opracowywanych przez naczelne i centralne organy administracji pa stwowej. 

 

Prawne  umocowanie  planowania  przestrzennego  województw,  było  jednym  z  najwa niejszych  i 
najtrafniejszych  decyzji  legislacyjnych  lat  dziewi dziesi tych.  Lecz  jak  ka dy  nowy  twór  prawa,  plan 
przestrzenny województwa budzi sporo zastrze e  oraz wywołuje szereg pyta  i kontrowersji.

 

Najwa niejszy  chyba  brak,  to  niejednoznaczne  okre lenia  funkcji  planu  przestrzennego 
województwa  i  brak  okre lenia  -  czemu 

de  facto

  słu y   powinny  sporz dzane  plany.  To 

powoduje,  i   plany  staj   si   z  zasady  dokumentami  diagnostycznymi,  inwetaryzacyjno-
studialno–projektowymi,  raczej  wywołuj cymi  dodatkowe  ni   rozwi zuj ce  obecne  i 
potencjalne konflikty. 

Konieczne jest lepsze zdefiniowanie formalnych funkcji planu i odpowied  na pytania: 
- gdzie i w jakim zakresie wyst puje funkcja indykatywna planu, a gdzie pomocniczo-kryterialna? 
-  w  jakim  zakresie  wyst puje  funkcja  kreacyjna,  a  w  jakim  zakresie  jest  to  funkcja  inwentaryzuj ca  stan 
zagospodarowania? 
- w jakim zakresie plan instrumentalizuje cele polityki przestrzennej? 
-  na  ile  i  w  jakim  zakresie  Plan  spełnia  funkcj   regulacyjn   i  stanowi  podstaw   to  innych  zapisów 
reguluj cych sfer  gospodarki przestrzennej? 
Konieczna  jest  jednoznaczna  odpowied   na  pytanie  -  czy  zadaniem  planu  województwa  ma  by   tylko 
przeprowadzanie  analiz  (studiów)  mo liwo ci  rozwojowych  przydatnych  w  procesach  decyzyjnych  innych 
funkcjonalnych polityk np. polityki rozwoju regionalnego, czy te  plan ma mie  charakter stanowi cy? 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 41 

 

 

 

 

Brak  te   szczegółowych  rozwi za   systemowych,  które  wzmacniałyby  rang   planu  wojewódzkiego 
(równie  i krajowego) w wyra aniu, ochronie i egzekwowaniu interesów regionalnych i krajowych. 

Zgodnie z obowi zuj cym prawem, plan przestrzennego zagospodarowania województwa 
nie  jest  prawem  miejscowym.  Jest  natomiast  zobowi zaniem  władzy  do  realizacji 
zapisanych  kierunków  polityki  przestrzennej,  w  takim  samym  zakresie  jak  prowadzenie 
polityki  regionalnej,  promowanie  regionu  i  poprawianie  jego  konkurencyjno ci.  Powstaje 
zatem  istotne  pytanie,  przy  pomocy  jakich  instrumentów  i  jakimi  rodkami  zapisana 
polityka ma by  realizowana?  

Zagadnienie to jest w planach najcz ciej pomijane, z wyj tkiem instrumentalizacji nakre lonej kontraktem 
wojewódzkim, o niewielkim praktycznym znaczeniu. 
 
Zasada  zgodno ci  systemów  prawnych  i  komplementarno ci  kompetencji,  powinna  równie   odpowiada  
konstytucyjnej  zasadzie  subsydiarno ci  w  organizacji  terytorialnej  pa stwa.  Nale ałoby  zatem  zało y ,  i  
samorz dno  terytorialna oznacza tak e tworzenie przepisów prawa dotycz cych interesów publicznych, 
adekwatnych dla danego poziomu władzy, zobowi zuj cych osoby fizyczne i prawne do ich przestrzegania. 
W tym ogólnym sensie nikt z prawników nie ma w tpliwo ci, i  mamy przepisy prawa mi dzynarodowego, 
krajowego i lokalnego. 
Brak jednak odpowiedzi na pytanie: czy plan zagospodarowania przestrzennego ma by  tak e przepisem 
(prawem) regionalnym

44

, je li plan miejscowy takim przepisem wła nie jest?

 

Obecne  regulacje  prawne  i  sama  istota  problemu  narzucaj ,  w  du ym  zakresie 
przedmiotowym  gospodarki  przestrzennej,  konieczno   hierarchicznego  podej cia  do 
zarz dzania jednostkami samorz du terytorialnego.

 

Logiczne  byłoby  przyj cie  podobnego  traktowania  planów  lokalnych  i  wojewódzkich,  lecz  ten  oczywisty 
postulat funkcjonalny, wci  jeszcze jest w Polsce, z powodów ideologicznych, trudny do zaakceptowania. 
W efekcie, utrzymujemy fikcj  prawn , tam gdzie hierarchia decyzji musi nawet wbrew ideologii zwyci y , 
oraz chaos decyzyjny, tam gdzie ideologia zwyci a. 

Czym  powinien  by   zatem  plan  województwa?  Wydaje  si ,  e  do   bezpiecznym 
podej ciem  jest  koncentrowanie  uwagi  na  walorach  determinuj cych  rozwój  w  długim 
okresie.  Takie  podej cie  oznacza  prymat  ochrony  walorów  przestrzennych  wa nych  w 
długiej perspektywie.

  

Pozostałe  elementy,  je eli  nie  mamy  jednoznacznej  wiedzy  o  wieloletnich  planach  inwestycyjnych 
województwa, nie powinny by  przedmiotem szczegółowych rozwa a

45

                                                 

44

 Wi kszo  prawników twierdzi,  e w tej materii nie mo e by  dwóch podmiotów stanowi cych prawo o sposobach 

u ytkowania  terenów,  które  nazywamy  zwyczajowo  planami  miejscowymi,  planami  u ytkowania  terenów,  planami 

urbanistycznymi,  planami  szczegółowymi  czy  te   planami  zabudowy  itd.  Stanowisko  to  wynika  z  uproszczonego 

(tradycyjnego) nakładania na siebie w sposób wielowarstwowy planów zagospodarowania przestrzennego jednostek 

terytorialnych,  których  tre   i  forma  jest  podobna,  je li  nie  taka  sama,  mimo  zdecydowanych  ró nych  potrzeb  i 

problemów zwi zanych z zarz dzaniem rozwojem gminy, regionu i pa stwa. 

 

45

 Podstaw  opracowania zapisów  polityki przestrzennej  w planie zagospodarowania przestrzennego województwa 

powinna  by   analiza  zwi zków  mi dzy  celami  strategii  rozwoju  społeczno-gospodarczego,  a  wymaganiami  w 

stosunku do terenów i jako ci zagospodarowania przestrzeni. Niestety takich analizy brakuje w wielu opracowaniach. 

Zdarza si ,  e autorzy staraj  si  pokaza  w cz ci tekstu dotycz cego „polityki” wszystko to, co zostało zawarte w 

ró nych dokumentach maj cych charakter dokumentów strategicznych, tj., celów strategii gospodarczej, społecznej i 

rodowiskowej. Nie  wszystkie bowiem pokazane kierunki działa  maj  swoje przestrzenne poło enie i  powinny si  

znale  w zapisach polityki przestrzennej. Szereg zapisów zawartych w strategiach nie ma mo liwo ci przeło enia na 

cele polityki przestrzennej. W jednym z planów jest np. zapis polityki dotycz cy „rozwoju i promowania rolnictwa na 

ziemiach  górskich”.  Na  razie  nie  mamy  w  Polsce  systemu  dotacji  i  pomocy  pa stwa  dla  obszarów  górskich.  Sens 

zaliczania terenów do obszarów górskich wówczas byłby oczywisty. Natomiast „promowanie i rozwój rolnictwa ziem 

górskich”  jako  cel  polityki  przestrzennej  jest  zapisem  wymagaj cym  dalszego  przeło enia  przestrzennego  lub 

zostawienia go do urealnienia w zapisach strategii rozwoju rolnictwa. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 42 

 

 

 

 

 
Jednak obecna dyskusja koncentruje si  głównie na inwestycjach celu publicznego. Stara si  rozstrzygn  
skuteczne  sposoby  wprowadzania  ich  do  planów  gminnych,  z  zachowaniem  zasady  równo ci  interesu 
publicznego i prywatnego. 
Jest  to  konieczne,  nie  nale y  jednak  zapomina ,  e  interes  publiczny  to  nie  tylko  inwestycje,  to  tak e 
ograniczanie  interesów  prywatnych  lub  przyznawanie  przywilejów  na  okre lonych  obszarach.  Przykłady 
tego,  to  wyznaczanie  i  rozmieszczanie  w  polityce  strefowej  (przestrzennej)  województwa  ci gów 
ekologicznych,  stref  zalewowych,  obszarów  potencjalnych  zagro e   ze  strony  rodowiska  i  kl sk 

ywiołowych. Jak te interesy chroni  – czy na zasadzie indykatywnej? Czy przymusu wprowadzenia zapisu 

do  planów  gmin?  Czy  na  drodze  negocjacyjno-finansowej?  Nale y  jak  najpilniej  d y   do  wypracowania 
mechanizmów reguluj cych t  sfer .  

W  dyskusjach  nad  istot   wojewódzkiego  planowania  przestrzennego  pojawia  si   te  
pytanie - czy chodzi w nim o przedmiotowe czy podmiotowe planowanie. To rozró nienie 
jest istotne dla wła ciwego okre lenia jego miejsca i roli na poziomie regionalnym. 

 
Je li  planowanie  wojewódzkie  ma  by   planowaniem  przedmiotowym  (na  co  wskazuje  wi kszo  
uregulowa  prawnych), czyli ma mie  charakter diagnostyczno-studialny i by   ródłem wiedzy o regionie, to 
powstaje  kolejne  pytanie  –  po  co  nam  regulacja  prawna?  Przy  przyj ciu  przedmiotowej  koncepcji 
planowania, by  mo e wystarczy rozwija  tylko tzw. ‘dobre praktyki’, za  opracowany dokument studialno - 
diagnostyczny  b dzie  instrumentem  indykatywnym  oraz  instrumentem  wspierania  informacyjnego  i 
metodologicznego dla wszystkich jednostek samorz du lokalnego.  
Z pewno ci  rola przedmiotowa planu jest bardzo wa na. Jednak e planowanie przedmiotowe na poziomie 
województwa  ma  sens  jedynie  przy  istnieniu  wysokiej  kultury  i  dojrzało ci  całej  administracji  publicznej. 
Wówczas plany  o funkcjach regulacyjnych  byłyby  na  odpowiednim poziomie,  uwzgl dniałyby te  interesy 
gmin  otaczaj cych  i  regionalny  interes  publiczny,  wykazany  w  indykatywnych  dokumentach  planu 
regionalnego. 
 
Sytuacja w Polsce jest jednak daleka od takiego ideału i w wyobra alnej perspektywie trudno oczekiwa  na 
jej  popraw .  Równie   wydaje  si ,  e  nie  było  to  intencj   ustawodawcy,  d

cego  do  zapewnienia  ładu 

przestrzennego. System taki nie daje równie   mo liwo ci wdra ania  zasad rozwoju  zrównowa onego ani 
nie stwarza szans na uporz dkowania rynku nieruchomo ci.

 

Niezb dne  jest  zatem  stworzenie,  przystaj cego  do  gospodarki  rynkowej,  systemu  regulacji  w  zakresie 
planowania i u ytkowania przestrzeni na poziomie lokalnym (tak e powiatowym), regionalnym i krajowym.  

 
W  obecnych  warunkach,  zwłaszcza  wobec  wyra nego  kryzysu  instytucji  i  słabego 
intrumentarium  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce,  plan  zagospodarowania 
przestrzennego  województwa  powinien  mie   charakter  podmiotowo–przedmiotowy,  czyli 
musi by  wyrazem woli i intencji samorz dowej władzy regionalnej, potwierdzonej jednak 
realnymi kompetencjami. 

 

                                                                                                                                                            

Warto  by   mo e  zastanowi   si   jak  wdro y   na  poziomie  województwa  korytarze  i  w zły  europejskiej  sieci 

ekologicznej. Czy w zakresie sieci ekologicznej „Natura 2000” funkcja planu wojewódzkiego b dzie sprowadzona do 

zadania  projektowego  polegaj cego  na  doprecyzowaniu  przebiegu  tej  sieci  i  przygotowaniu  materiałów  dla  decyzji 

rz dowo- parlamentarnych? Czy te przebiegi b d  uprawomocnione przez uzgodnienia mi dzypa stwowe? Czy te  

b d   musiały  by   podejmowane  okre lone  ustawy  o  „systemach  ekologicznych”  tak,  jak  o  autostradach?  Czy 

zostan   te  ustalania  przyj te  w  gminnych  planach  miejscowych  w  drodze  porozumienia  i  dobrej  woli  ich  władz? 

Takich problemów, jak potraktowa   w  planie  województwa  interesy krajowe,  mi dzynarodowe,  regionalne  i lokalne 

jest bardzo du o. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 43 

 

 

 

 

Mimo obecnych wad, system planowania społeczno - gospodarczego zaczyna ju  funkcjonowa , gdy  jest 
on konieczny dla finansowania projektów regionalnych

46

. Niestety, wci  jeszcze samorz d wojewódzki jest 

tylko  po rednikiem  pomi dzy  rz dem  i  samorz dem  lokalnym,  ani  regionalnym,  autentycznym, 
posiadaj cym  własne  rodki  podmiotem  polityki  rozwoju  społeczno-gospodarczego. W  praktyce  jego rola 
sprowadza  si   do  opracowania  strategii  regionalnej,  przy  czym  planowanie  to  jest  prowadzone  przy 
niejasnej i niepewnej sytuacji w zakresie finansowania rozwoju. 
 
W  efekcie  strategie  rozwoju  regionów  s   dzi   rezultatem  przyj tych  kompromisów,  cz sto  politycznych, 
zgłaszanych najpilniejszych potrzeb gmin i ich presji na dofinansowanie inwestycji infrastrukturalnych, a nie 
rezultatem  przemy lnej  kompleksowej,  popartej  analizami  kosztów  i  korzy ci  strategii  działania  na  rzecz 
rozwoju gospodarczego terytorium.
W tej sytuacji, najlepiej w planach prezentuj  si  programy rozwoju i modernizacji dróg, zarysowuje si  te  
czytelna rola planu w ochronie  rodowiska. Jest to wiarygodna podstawa do podj cia działa  w  zakresie 
tworzenia  systemu  parków  krajobrazowych,  ochrony  i  u ytków  ekologicznych,  cho   nadal  w  wi kszo ci 
planów  brak  odniesienia  do  strategicznych  ocen  (prognoz)  oddziaływania  na  rodowisko  wynikaj cych  z 
ustale   planów,  pomimo  e  obowi zuje  ju   ustawa  o  takich  ocenach.  Na  takich  przykładach  mo na 
zaobserwowa ,  jak   wa n   rol   mo e  pełni   w  przyszło ci  dobrze  ‘zinstrumentalizowany’  plan 
województwa. 

<363*

:

9

 
W    gospodarowaniu  przestrzeni   szczególne  znaczenie  maj   przepisy  miejscowe  ustalane  przez  władze 
lokalne. 
To w planach miejscowych zagospodarowania przestrzennego nast puje najdalej posuni ta konkretyzacja 
interesu  publicznego  i  zasady  kształtowania  ładu  przestrzennego,  konkretyzacja  dodatkowo  ‘filtrowana’ 
przez  interesy  społeczno ci  lokalnej  i  wyst puj cych  w  niej  grup  nacisku.  Lokalna  społeczno  
hierarchizuje  wag   ró nych  aspektów  interesu  publicznego  i  w  du ej  mierze  winna  decydowa ,  w  jakim 
stopniu  i  jak  przepisy  miejscowe  korzystaj   lub  nie  z  mo liwo ci  stwarzanych  przez  ogólne  regulacje 
prawne oraz realizuj  zało one w nich cele. 
Plan miejscowy to zarazem najwa niejszy i najskuteczniejszy, z racji rangi formalnej i charakteru, dokument 
planistyczny, o decyduj cym, praktycznym znaczeniu dla procesów zagospodarowania przestrzennego. 
 
W  Polsce,  wobec  słabo ci  sektora  publicznego  oraz  bierno ci  społecze stwa,  stan  planowania 
miejscowego  jest  zły,  jako   planów  jest  cz sto  niska,  ich  aktualizacje  nie  nad aj   za  potrzebami. 
Szczególnie negatywnym zjawiskiem w gospodarowaniu przestrzeni  jest uchylanie si  władz lokalnych z 
ró nych  przyczyn  od  stanowienia  przepisów  miejscowych  i  od  konkretyzacji  interesu  publicznego  z 
obowi zkiem jego pó niejszej ochrony. 
W  działaniach  samorz dów  lokalnych,  wyst puje  tendencja  do  osłabiania  regulacji  prawnych  w 
gospodarowaniu  przestrzeni ,  jak  si   wydaje  w  d eniu  do  uzyskania  wi kszej  swobody  rz dzenia, 
zgodnie z aktualnymi, cz sto tylko grupowymi, interesami. 
 

                                                 

46

  W  systemie  finansowania  rozwoju,  zgodno   celów  lokalnych  regionalnych  oraz  priorytetów  krajowych  jest 

podstaw   weryfikowania  zgłaszanych  projektów.  Konstrukcje  strategii  wojewódzkich  s   na  tyle  ogólne,  i   ka dy 

projekt lokalny spełnia w wi kszym lub mniejszym zakresie priorytety w nich uj te. Te za  priorytety mimo pozorów 

regionalno ci  s ,  lub  b d   w  kolejnych  edycjach  planowania,  refleksj   priorytetów  strategii  narodowej,  bo  ona 

gwarantuje dost p do scentralizowanych  rodków finansowych. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 44 

 

 

 

 

Prawne  podstawy  tworzenia  dokumentów  planistycznych  umo liwiaj   daleko  id ce  wypaczenia  intencji 
ustawodawczych, deprecjonuj  rol  planowania przestrzennego w kształtowaniu ładu przestrzennego oraz 
realizacji  społecznych  i  gospodarczych  celów  rozwoju,  sprzyjaj   marnotrawieniu  rodków  publicznych  na 
opracowywanie nieskutecznych, niekiedy wadliwych dokumentów planistycznych, nie sprzyjaj  budowaniu 

wiadomo ci  przestrzennej  i  konieczno ci  planowania  przestrzennego  w  ogóle  w  szerokim  odbiorze 

społecznym.

 

 

# 9

9

N

 

Ustawa  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  jednoznacznie  okre la,  e  proceduraln   podstaw   do 
rozpocz cia procesu sporz dzania planu jest uchwała samorz du o przyst pieniu do opracowania planu. 
Natomiast  ustawa  nie  zawiera  adnych  wymogów  odno nie  tre ci  tej  uchwały.  W  praktyce  uchwały  te 
definiuj   wył cznie  granice  obszaru,  który  ma  by   obj ty  planem  i  ponadto  formalny  zakres  stanowienia 
planu okre lony Art. 10 Ustawy.  
Taka  forma  uchwał,  które  s   podstaw   do  wszcz cia  procedury  zamówie   publicznych  powoduje,  e  w 
zasadzie przedmiot zamówienia publicznego na plan nie jest w ogóle zdefiniowany. 
 
Druga  istotna  wada  proceduralna,  to  brak  prawnego  wymogu  okre lenia  w  uchwale  o  przyst pieniu  do 
opracowania planu - celów społecznych i gospodarczych – których osi gni cie prawo miejscowe powinno 
umo liwia .  Jest  to  konsekwencja  odr bnego  traktowania  polityki  przestrzennej  i  polityki  społeczno-
gospodarczej przez całe ustawodawstwo. 
Jest to istotna wada, gdy  zakres merytoryczny ustale  planu jest w du ej mierze uzale niony, np. od tego 
czy na obszarze obj tym planem władza zamierza tworzy  warunki do inwestowania dla du ego kapitału, 
czy dla małej i  redniej przedsi biorczo ci (ró ny jest np. stopie  agregacji obszarów, dla których okre la 
si   zasady  zagospodarowania i  u ytkowania terenów i ró ny jest stopie  szczegółowo ci  okre lania  tych 
zasad  dla  du ych  przedsi wzi   inwestycyjnych,  czy  dla  małych  obiektów  biurowo  –  usługowych  lub 
pojedynczych domów mieszkalnych).

HL

O

9

9 B

 
Legislacja  z  1994  roku  niewła ciwie  ustala  tre ci  opracowa   planistycznych

47

,  niesprzecznie  z  prawem 

mo e by  plan opracowany w dowolnej skali (w praktyce funkcjonuj  i nadal s  sporz dzane plany w skali 
1:10000 jak i w skali 1:1000). Plany w skalach zbyt małych nie mog  spełni  swojej funkcji regulacyjnej, a 
pomimo  tego  stanowi   mog   legaln   podstaw   do  wydawania  decyzji  administracyjnych  o  warunkach 
zabudowy  i w konsekwencji pozwole   na  budow . Chaos przestrzenny miast  i  przedmie   powstaj cy w 
majestacie prawa miejscowego jest tego najlepszym dowodem. 
Plany  miejscowe  s   nie  tylko  sporz dzane  w  dowolnym  stopniu  szczegółowo ci,  ale  tak e  zakres 
stanowienia  tych  planów  jest  uznaniowy.  Art.  10  Ustawy  o  z.  p.  umo liwia  władzom  lokalnym  swobodny 
wybór tre ci ustale  planów. 
Niesprzeczne z prawem s  plany miejscowe, które nie ustalaj  tak podstawowych fizycznych parametrów 
zagospodarowania terenów, jak intensywno  zabudowy, wysoko  zabudowy, minimalna wielko  działki 
czy maksymalna wielko  działki, a wi c maksymalna wielko  pojedynczej inwestycji. 

                                                 

47

  Dotyczy  to  nie  tylko  miejscowych  planów  zagospodarowania  przestrzennego  i  studiów  gminnych,  lecz  równie  

planów  wojewódzkich oraz  programów rz dowych. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 45 

 

 

 

 

Tak e niesprzeczne z ustawodawstwem s  plany, ustalaj ce sposób u ytkowania terenów w takim stopniu 
ogólnikowo ci,  e  niesłychanie  istotne  dla  ładu  przestrzennego  tzw.  ‘kryteria  dobrego  s siedztwa’  s  
niemo liwe do ustalenia i tym samym

48

 nieosi galne.  

 

Mo na mie  nadziej ,  e przepisy wykonawcze do nowej ustawy o pizp szereg z tych 
mankamentów usun , wydaje si  jednak,  e regulacje o podstaowym zakresie winny mie  
rang  zapisów ustawowych. 

 
Plany  miejscowe  pomijaj   problem  warunków  ‘dobrego  ycia’.  Nawet  je eli  plany  s   opracowywane  w 
odpowiedniej skali (np. 1:1000) i obejmuj  pełen zakres ustale  zgodny z zapisem ustawowym (Art. 10) to 
prawo nie obliguje do okre lania w planach przestrzennych standardów jako ci  ycia (np. dost pno ci do 
terenów  rekreacji,  obiektów  o wiaty,  miejsc  pracy  i  usług,  transportu  publicznego,  zdrowych  warunków 
terenów  mieszkaniowych,  ró norodnych  potrzeb  mieszkaniowych  dla  ró nych  grup  społecze stwa  w 
odniesieniu do potrzeb i mo liwo ci itp.).

 

 
W  konsekwencji  plany  miejscowe  tworz c  cz sto  pozory  prawa,  praktycznie  umo liwiaj  
jego  dowoln   interpretacj ,  co  do  sposobu  u ytkowania  terenów  i  ich  przestrzennego 
ukształtowania.  Taka  sytuacja  nie  tylko  nie  gwarantuje  osi gania  podstawowych  celów 
gospodarki przestrzennej, za jakie uzna  mo na najogólniej poj ty ład przestrzenny, lecz 
tak e podwa a zaufanie do porz dku prawnego i powoduje w tpliwo ci, co do celowo ci 
sporz dzania  planów  w  ogóle  i  wydatkowania  publicznych  pieni dzy  na  opracowywanie 
dokumentów  planistycznych  nie  spełniaj cych  adnej  pozytywnej  roli  w  odczuciu  opinii 
publicznej.

 

 

# #:

:

9

&

O

9

9 B

 
Ustawa  nakłada  obowi zek  na  władze  lokalne  sporz dzania  Studium  dla  obszaru  gminy,  w  praktyce, 
interpretacja i stosowanie tego zapisu sprowadza si  do jednorazowego sporz dzenia Studium dla całego 
obszaru  gminy,  w  jednolitym  stopniu  szczegółowo ci  i,  z  zasady,  przy  bardzo  du ym  stopniu  uogólnie  
dotycz cych uwarunkowa  i kierunków zagospodarowania przestrzennego. 
Takie  studium  spełnia  wprawdzie  formalny  wymóg  ustawowy,  lecz  bardzo  cz sto  nie  okre la  polityki 
przestrzennej  władz  gminy  i  nie  stanowi  prawidłowej  podstawy  merytorycznej  do  sporz dzania 
miejscowego  planu  zagospodarowania  przestrzennego.  Zwłaszcza  dotyczy  to  du ych  miast  i  gmin  o 
zró nicowanym sposobie zainwestowania i u ytkowania terenów.  
Nale y tu zwróci  uwag , na wielorakie konsekwencje niewła ciwie zdefiniowanego zakresu studium, dla 
całego systemu planowania miejscowego. 
 
Przyst puj c  do  prac  nad  miejscowym  planem  zagospodarowania  przestrzennego,  władze  lokalne  nie 
czuj   si   ustawowo  zobowi zane,  w  sytuacji  gdy  posiadaj   ju   formalnie  i  zgodnie  z  ustaw   uchwalone 

                                                 

48

 Przykładowo, w ramach powszechnie stosowanego zapisu planów o Usługowo – Mieszkaniowej funkcji obszaru, 

wła ciciel  domu  jednorodzinnego  b dzie  musiał  si   pogodzi   z  s siedztwem  pawilonu  handlowego,  biurowca, 

restauracji czy hotelu (wszystko w ramach funkcji usługowej) a je eli ponadto plan nie precyzuje wy ej wymienionych 

parametrów  fizycznych  zagospodarowania  terenów,  to  dom  na  działce  s siedniej  mo e  by   dowolnie  wy szy  lub 

wi kszy  w  ramach  wymogów  powszechnie  obowi zuj cych  przepisów  szczegółowych  (np.  odległo   pomi dzy 

budynkami  i  wysoko   zabudowy  regulowana  przepisami  rozporz dzenia).  Je eli  plan  na  przykład  nie  ustala 

proporcji  pomi dzy  funkcj   usługow   a  mieszkaniow   obszaru,  do  czego  nie  jest  zobowi zany  Ustaw   o  z.  p.  to 

niesprzecznie  z  planem  nieprzewidywalny  jest  funkcjonalny  charakter  dzielnicy,  czy  rejonu  miasta,  który  mo e  si  

sta   zarówno  typow   sypialni   pozbawion   jakichkolwiek  usług,  lub  odwrotnie  –  funkcja  mieszkaniowa  mo e  by  

zdominowana przez funkcje biurowe i usługowe. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 46 

 

 

 

 

Studium, do dodatkowych opracowa  okre laj cych polityk  przestrzenn  na obszarach o du ym stopniu 
komplikacji  uwarunkowa   zagospodarowania  przestrzennego.  W  konsekwencji,  bardzo  cz sto  sporz dza 
si   miejscowe  plany  zagospodarowania  przestrzennego  dla  wielkich,  kilkusethektarowych  obszarów  o 
skomplikowanych  funkcjach  lub  dla  obszaru  całej  gminy,  co  jest  zadaniem  planistycznym  niezmiernie 
trudnym  lub  wr cz  niewykonalnym.  Wielkoobszarowe  plany  miejscowe  mog   spełni   sw   rol   dla 
okre lenia podstawowych i generalnych zasad sposobu u ytkowania i zagospodarowania terenów (zadanie 
studium),  lecz  nie  mog   stanowi   instrumentu  kształtowania  ładu  przestrzennego  i  cz sto  nie  s  
wystarczaj c  podstaw  dla wydawania prawidłowych merytorycznie i formalnie decyzji administracyjnych. 
Tymczasem  tak  opracowany  plan,  jest  jedynym  prawnie  obowi zuj cym  dokumentem  i  podstaw   do 
wydawania decyzji administracyjnych. 

Zdarza  si   te ,  ogłaszanie  jednego  przetargu  na  sporz dzenie  studium  gminy  i 
miejscowego  planu  zagospodarowania  przestrzennego  dla  obszaru  całej  gminy.  W  ten 
sposób  intencja  ustawodawcza  o  sekwencji  sporz dzania  instrumentów  planistycznych 
(studium poprzedzaj ce plan), o ró nej

49

 funkcji, jest tak  praktyk  całkowicie wypaczana. 

Równie   sama  zasada  zlecania  dokumentu  strategicznego  wyznaczaj cego  cele  polityki 
przestrzennej  gminy,  jakim  jest  studium,  do  opracowania  ‘na  zewn trz’  jako  usługi,  jest 
nieporozumieniem. 

Wydaje si ,  e wielko  obszaru obj tego planem nie mo e by  traktowana jako problem czysto „fizyczny”, 
gdy     wi e  si   ona  z  mo liwo ci   realizacji  celów  polityki  przestrzennej,  realizacji  interesu  publicznego, 
realizacji okre lonych standardów jako ci  rodowiska  ycia, a tak e zasad zrównowa onego rozwoju. 
Sporz dza  si   nawet  plany  dla  pojedynczych  działek,  cz sto  wył cznie  w  interesie  jednego  wła ciciela 
terenu i na jego koszt. Otwiera to pole dla korupcji i patologii w gospodarce przestrzennej. 

 
Racjonalna  wielko ci  obszarów  planów  oraz  rola  i  tre ci  ‘studium’,  winny  by   ustalane 
według  kryteriów  funkcjonalno  –  przestrzennych,  dotycz cych  zarówno  ochrony 
istniej cych  warto ci,  jak  i  celów  polityki  przestrzennej,  niestety  przewa nie  nie 
zdefiniowanych.

 

 

:

O

9

9 B

 

Lektura  uchwał  dotycz cych  tekstów  planów  dowodzi,  e  sposób  formułowania  prawa  miejscowego  jest 
dalece  niedoskonały,  a  przygotowanie  twórców  planów  (opracowuj cych  i  uchwalaj cych  plan)  do 
zrozumienia sensu, roli i zasad funkcjonowania tych dokumentów, jest cz sto bardzo ograniczone. 
Natomiast  kwalifikacje  prawne  inwestorów,  przejawiaj ce  si   cz sto  w  umiej tnym  poszukiwaniem  luk  w 
przepisach, umo liwiaj cych im realizacj  okre lonych interesów, s  bardzo wysokie. 
Nieprecyzyjne, cz sto wr cz „literackie”, sformułowania ustale  planów mog  by  dowolnie interpretowane 
na  korzy   inwestora,  tak e  w  procedurze  rozpatrywania  przez  NSA,  nawet  wbrew  słusznym  intencjom 
władze lokalnych. 
W konsekwencji funkcjonowanie planu jest w praktyce cz sto niezgodne z intencjami władz lokalnych, które 
ten plan opracowały i rady gminy, która go uchwaliła.  

K

9

HLM #& K

9

HLM

J

9 B

 
Oceniaj c jako  instrumentów planistycznych, nale y pami ta ,  e s  to instrumenty pasywne. Zarówno 

                                                 

49

  Studium  okre la  ogóln   polityk   przestrzenn   a  miejscowy  plan  zagospodarowania  przestrzennego  okre la 

szczegółowe warunki realizacji tej polityki na okre lonym obszarze. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 47 

 

 

 

 

plan  zagospodarowania  przestrzennego  województwa,  jak  i  studium  uwarunkowa ,  a  bardzo  cz sto 
równie  plan miejscowy, (mimo,  e jego ustalenia maj  rang  prawn  przepisu prawa lokalnego) stanowi  
głównie  zbiory  zasad,  do  których  nale y  si   stosowa   przy  przekształceniach  zagospodarowania  i 
zabudowy. Te "zbiory zasad" nie obliguj  jednak nikogo do dokonywania przekształce .  
O tym, czy i gdzie oraz w jakim czasie działania zostan  podj te decyduj  potencjalni inwestorzy (publiczni 
i prywatni). Planów, szczególnie miejscowych mo na natomiast u ywa  do "selekcjonowania" inwestorów, 
rodzajów  obiektów,  zakresów  i  gł boko ci  przekształce   zagospodarowania  -  dla  po danych  mo na 
tworzy  zbiór warunków ułatwiaj cych, dla niepo danych - zbiór utrudnie  (lub nawet wyklucze ).

 

 
Bardzo  liberalny  plan  miejscowy,  dopuszczaj cy  "  wszystko  wsz dzie",  jedynie  pod  warunkiem 
honorowania  przepisów  powszechnie  obowi zuj cych,  jest  najlepiej  widziany  przez  władze  wi kszo ci 
gmin.  Pod  bardzo  no nym  hasłem  "niezb dnej  elastyczno ci  i  odporno ci  na  zmieniaj ce  si   warunki 
zewn trzne"  tworzy  si   plany,  które  niezmiernie  utrudniaj   prowadzenie  racjonalnej  gospodarki 
przestrzennej, zwłaszcza zorientowanej na długookresowe cele i spójnej z długookresowymi strategiami, a 
nawet  redniookresowymi wieloletnimi planami inwestycyjnymi (je eli takie s  w gminie sporz dzane). 
Natomiast nadmierna restrykcyjno  planu miejscowego ogranicza skłonno  do inwestowania na terenie 
gminy (staje si  ona mniej konkurencyjna) a nadto powoduje konieczno  cz stych zmian ustale  planu

50

 
Dlatego  okre lenie  stopnia  szczegółowo ci  ustale   planu  miejscowego  oraz  zakresu  tych  ustale   jest 
bardzo trudnym zadaniem, wymagaj cym wiedzy, do wiadczenia i odpowiedniego zasobu informacji, czyli 
spełnienia warunków rzadko spotykanych w polskiej  gminie. Celowe byłoby dokładniejsze sprecyzowanie 
tego problemu pod wzgl dem prawnym, pami taj c jednak,  e prawidłowe decyzje w tych sprawach mog  
by   podejmowane  tylko  indywidualnie,  w  samej  gminie,  przez  jej  wybieralne  i  odpowiedzialne  za  rozwój 
władze.  
Po pierwsze, gdy  potrzebna jest do tego dobra znajomo  lokalnych warunków i potrzeb oraz, pod drugie, 
poniewa  s  to w du ym stopniu decyzje polityczne, których prawidłowo  oceni  powinni wyborcy. 
Nie mo e tego dokona  legislator w ustawie, tj. w prawie powszechnie obowi zuj cym. Mo e on natomiast 
(i powinien) wprowadzi  obowi zuj cy minimalny zakres ustale  planu miejscowego i minimalny stopie  ich 
szczegółowo ci  gwarantuj ce  poprawne  wykonanie,  ale  przede  wszystkim  łatwo   u ywania  planu  jako 
podstawy  wydawania  decyzji  o  warunkach  zagospodarowania  i  zabudowy  a  lepiej  jeszcze  -  jako 
wystarczaj cej  podstawy  bezpo redniego  wydawania  pozwolenia  na  budow .  Problemy  te  pokazuj ,  jak 
wielkie  znaczenie  ma  zbudowanie  w  gminach  słu b  planistycznych  i  administracji  urbanistycznej  na 
odpowiednim poziomie, kompetentnej i innowacyjnej, co słusznie postuluje projekt nowej ustawy

51

& : 9

# B : H

B :

9 B

 
Gospodarka  terenem  i  problemy  nieruchomo ci,  nale   do  kategorii  instrumentów  ekonomicznych, 
(omawia  je 

I >

),  jednak e,  pewne  tematy  z  tej  dziedziny  maj   bezpo redni  zwi zek  z 

planowaniem przestrzennym i konieczne jest ich dodatkowe poruszenie w tym miejscu. 

                                                 

50

 W Stanach Zjednoczonych do  rozpowszechniony jest pogl d,  e tamtejsze władze lokalne s  wybierane w cyklu 

‘dwójkowym’.  Po  władzach  liberalnych,  oferuj cych  preferencje  inwestorom,  co  przyspiesza  rozwój  ekonomiczny 

terytorium  i  tworzy  nowe  miejsca  pracy,  powoduje  za   pogorszenie  warunków  ycia  w  sferze  ekologicznej  i 

funkcjonalnej,  przychodzi  z  zasady  nowa  ekipa.  Oferuje  ona  wi kszy  ład  w  gospodarce  przestrzennej  i  ochron  

krajobrazu  oraz  zabytków,  co  poprawia  warunki  ycia  i  ład  przestrzenny  i  jest  pocz tkowo  atrakcyjne  dla 

mieszka ców. Okazuje si  jednak wkrótce,  e odstrasza  to inwestorów,  wywołuj c niedobre skutki w gospodarce i 

zatrudnieniu,  co  wywołuje  krytyk   społeczn   i  zmian   pogl dów.  W  efekcie,  w  kolejnych  wyborach,  wracaj   do 

władzy ideolodzy liberalnej gospodarki, itd. itd.  

 

51

 Nb. wywołuje ta propozycja ostr  krytyk  i cz sto, ironiczne uwagi. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 48 

 

 

 

 

 
Prawo  nie  jest  wystarczaj co  rygorystyczne  w  rozdzieleniu  prawa  własno ci  gruntu  od  prawa  do  jego 
zabudowy,  co  skutkuje  tym,  e  ka dy  grunt  na  obszarach  zurbanizowanych  mo e  by   przedmiotem 
roszcze   wła ciciela  do  jego  zabudowy  i  zmiany  obecnego  sposobu  u ytkowania,  o  ile  nie  sporz dzono 
planu lokalnego. 
Odr bne  podstawy  prawne  dla  sporz dzania  planów  miejscowych  i  odr bne  dla  podziału  gruntów,  nie  w 
pełni  skoordynowane,  pot guj   te   chaos  zabudowy.  Nawet,  je eli  plan  miejscowy  w  zakresie  swoich 
ustale  jest zgodny z intencj  ustawodawcy (szczegółowy zakres ustale  planu wg Art. 10), ale nie okre la 
parcelacji  terenów,  to  dowolnie  du a  czy  szeroka  od  strony  ulicy  działka  s siaduj ca  z  dowolnie  mał , 
w sk  od strony ulicy działk , a w konsekwencji np. pojedynczy dom jednorodzinny s siaduj cy z ci giem 
obrze nej  zabudowy  szeregowej,  wielorodzinnej,  czy  nawet  biurowej,  chocia   o  takiej  samej  wysoko ci 
tworzy chaos przestrzenny.  
Dlatego  prawidłowa  parcelacja  terenów,  czyli  np.  podział  na  działki  o  podobnej  wielko ci  i  podobnej 
szeroko ci frontu od strony ulicy, (czyli przestrzeni publicznej) wraz z regulacj  linii zabudowy i wysoko ci 
zabudowy, s  pocz tkiem kształtowania ładu przestrzennego.  
Z  tego  wzgl du,  propozycja  poł czenia  procedury  planistycznej  i  podziału  nieruchomo ci,  zawarta  w 
projekcie nowej ustawy jest bardzo słuszna i powinna wej  w  ycie.

 

<3( "141

D 2

E52!4;

25 A !

0 2 4;

"141

D 2

A

2 41 2

! 2E

!+D/

 
Najwa niejsz  funkcj  planu przestrzennego s  koordynacje: sektorowa, przedmiotowa, terytorialna. Jest to 
nie miertelny  problem w Polsce,  bez wzgl du  na  ustrój  polityczny, osoby  piastuj cej  urz d  Premiera  czy 
stan gospodarki. Jak dotychczas,  adne ze stosowanych instrumentów: uchwalanie ustaw czy powoływanie 
komitetów rz dowych, tego problemu poprawnie nie rozwi zały. 
Tymczasem  dobry  poziom  koordynacji,  decyduje  o  przydatno ci  planu  jako  instrumentu  eliminuj cego 
konflikty. Jest to równie  niesłychanie wa na rola planów przestrzennych, lecz w Polsce niedoceniana lub 
traktowana  formalnie.  Najcz ciej,  dopiero  po  wyło eniu  projektu  planu  ujawniaj   si   problemy 
koordynacyjne i sytuacje konfliktowe. Cz sto te , konflikt ujawnia si  dopiero po uchwaleniu planu. 
W  nowocze nie  zorganizowanym  modelu  planowania  przestrzennego  konflikty  powinno  si   ujawnia   w 
mo liwie  wczesnej  fazie  planowania.  Dopiero  wtedy  zasada  partycypacji  i  negocjacji  w  planowaniu 
przestrzennym  nabiera  znaczenia,  szczególnie,  je li  słu y  rozpoznawaniu  i  zarz dzaniu  konfliktami. 
Rozumiany w takiej formule proces, słu y procedurom wdra ania planu, równie  zwi ksza jego realno . 
W praktyce polskiej zagadnienie to jest cz sto ignorowane, zwłaszcza  e proces opracowywania planu jest 
rozdzielony od jego uchwalania i wdra ania. 
Jedn   z  wa niejszych  przyczyn  takiego  stanu  rzeczy  jest  „ukryte”  upolitycznienie  planowania 
przestrzennego. Cz sto jest ono  bowiem traktowane, a ma to podej cie  dług  ju  tradycj  w  Polsce, nie 
jako instrument zarz dzania i koordynacji, lecz jako dodatkowe narz dzie sprawowania władzy

52

.  

Politycy raczej d

 do  zatajania konfliktów ni  ich ujawniania, tymczasem  celowe jest wprowadzenie  do 

procedur  planowania  takich  zasad,  które  b d   sprzyjały  wła nie  ujawnianiu  konfliktów  przestrzennych,  a 
nast pnie ich eliminowaniu, w mo liwie szerokim zakresie, jeszcze na etapie procesu planowania.

 

Niezb dne jest jednak dla tego celu przekazanie samorz dom odpowiednich kompetencji i 
instrumentarium  do  zarz dzania  sytuacjami  konfliktowymi.  Nie  chodzi  tu  tylko  o 

                                                 

52

 Ma to oczywiste  ródła historyczne, wi kszo  obywateli naszego kraju urodziła si  w systemie politycznym który 

miał by  ‘bezkonfliktowy’ i w którym, je li pojawiał si  konflikt, metoda jego rozwi zywania była ‘oczywista, szybka i 

brutalna’, natomiast główn  funkcj  planu było rozdzielnictwo. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 49 

 

 

 

 

kompetencje  prawne,  ale  równie   o  niezb dne  do  takiego  zarz dzania  ródła  finansowe. 
Pod  tym  wzgl dem  jeste my  daleko  w  tyle  w  porównaniu  do  krajów  o  ustabilizowanej 
gospodarce  rynkowej.  Jest  to  kolejny,  wa ny  problem  gospodarki  przestrzennej 
bagatelizowany przez rz d i polski parlament. 

Niezb dne s  równie  nowe instrumenty i procedury pozwalaj ce na rozstrzyganie kolizyjnych interesów w 
okre lonym przedziale czasowym.  
W  przypadku  przedłu ania  si   terminu  rozstrzygni cia  sprawy,  musi  by   okre lona  jednoznacznie 
mo liwo   podj cia  decyzji  administracyjnej  ko cz cej  spory.  Wówczas,  po  okre lonym  czasie 
przeznaczonym  na  procedowanie,  nast puje  zastosowanie  z  urz du  mechanizmów  przymusu  np.  na 
podstawie specjalnych ustaw o procedurach wywłaszczeniowych (nakaz rozbiórki obiektów u ytkowanych 
niezgodnie z ustaleniami planów)

53

.  

Konieczne  jest  te   usuni cie  niektórych  barier  inwestycyjnych,  przykładowo  -  nale y  rozwa y  
przeniesienie  na  grunt  Polski,  powszechnie  stosowanej  za  granic   zasady,  według  której  spór  s dowy  o 
wysoko  rekompensaty za wywłaszczony na cele publiczne teren (spór nieraz wieloletni), nie zatrzymuje 
przej cia terenu przez publicznego inwestora. Nie blokuje si  decyzji przej cia terenu, poniewa  problem 
rekompensaty  znajdzie  swoje  ostateczne  rozwi zanie  w  sprawiedliwej  dla  stron  decyzji  s du.  Jest  to 
rozwi zanie  powszechnie  stosowane  w  ustawodawstwie  krajów, które  szczyc   si   wysokimi  standardami 
ochrony praw obywatelskich i rozwini tymi systemami partycypacji społecznej w gospodarce przestrzennej. 
 

<3* 2"+ 5

2+

5

+ !

1 "+ 1 22 ;

!4 ";

0

52

5

;"!

;

<3*36

:

 

&9

:

9

 
Jednym z podstawowych instrumentów, niezb dnych w prowadzeniu polityki przestrzennej jest informacja. 
Potrzeby  informacyjne  jednostek  samorz du  terytorialnego  zwi zane  z  planowaniem  rozwoju 
przestrzennego kształtowane s  przez zadania, które wyodr bniono w ustawie kompetencyjnej po reformie 
ustrojowej w 1998 roku. W odniesieniu do gmin składaj  si  na nie mi dzy innymi: 
- opiniowanie planów zagospodarowania przestrzennego województw oraz uzgadnianie z województwami 
kwestii zwi zanych z umieszczaniem w planach gminnych zada  regionalnych; 
- prowadzenie polityki energetycznej w zakresie  uchwalania zało e  planu zaopatrzenia w ciepło, energi  
elektryczn  i gaz w gminie;  
-  sporz dzanie  gminnych  programów  ochrony  rodowiska  oraz  wieloletnich  programy  gospodarowania 
mieszkaniowym zasobem gminy

54

W procesie planowania przestrzennego i budowania lokalnych strategii zrównowa onego rozwoju pojawiły 
si   nowe,  niemo liwe  do  zaspokojenia  potrzeby  informacyjne  zwi zane  z  zarz dzaniem  gruntami, 
rozwojem  handlu  i  usług,  gwałtownym  rozwojem  infrastruktury,  jak  równie   dotycz ce  wzrastaj cej  liczby 
negatywnych zjawisk społecznych, takich jak ubóstwo, bezdomno  czy przest pczo . 

                                                 

53

  Dotyczy   to  mo e  np.  sytuacji,  kiedy  w  planie  zało ono  przywrócenie  funkcji  przyrodniczej  (tj.  likwidacji 

zagospodarowania) w strefie ekologicznej. Musz  by  do dyspozycji okre lone instrumenty egzekucji takich ustale . 

Je li ich nie ma, to pojawia si  skłonno  do stosowania martwych zapisów. 

 

54

  Ustawa  z  dnia  24  lipca  1998  r.  o  zmianie  niektórych  ustaw  okre laj cych  kompetencje  organów  administracji 

publicznej - w zwi zku z reform  ustrojow  pa stwa (Dz.U.98.106.668) 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 50 

 

 

 

 

Niezaspokojenie potrzeb informacyjnych i słaba jako  informacji s  odczuwalne praktycznie na wszystkich 
poziomach  planowania  regionalnego  i  zarz dzania  przestrzeni   i  s   wynikiem  nie  tylko  zmian  systemu 
rejestracji  danych  w  dobie  trwaj cej  rewolucji  informatycznej,  ale  równie   sztywno ci  i  niedostosowania 
Ustawy  o  Statystyce  Publicznej  (1995)  do  szybko ci  zmian  rodowiska  zewn trznego  i  oczekiwa  
demokratycznego społecze stwa, zwłaszcza samorz dów terytorialnych. 
Zwłaszcza du e miasta w Polsce prze ywaj ce od pocz tku lat 90-tych gwałtowne przeobra enia zwi zane 
z jednej strony z powstaniem samorz dów terytorialnych i decentralizacj  systemu zarz dzania, a z drugiej 
podlegaj ce  zewn trznemu  procesowi  globalizacji,  prezentuj   wachlarz  wa kich  problemów  społeczno-
ekonomiczno-przestrzennych  wspólny  dla  obszarów  zurbanizowanych  na  całym  wiecie,  wymagaj cych 
stałego monitorowania i wsparcia informacyjnego. 
 

P

HL

G

HL

:

 
Informacja  stosowana  w  planowaniu  przestrzennym,  szczególnie  w  przygotowaniu  dokumentów  Studiów 
Uwarunkowa   i  Kierunków  Zagospodarowania  Przestrzennego  gmin,  stanowi  o  jako ci  strategii  rozwoju 
lokalnego,  a  w  konsekwencji  jako ci  ycia  mieszka ców.  Przygotowanie  dobrego  Studium  wymaga 
wyodr bnienia szerokiego  zestawu  informacji diagnozuj cych  stan gminy we wszystkich przejawach jego 
aktywno ci:  od  rodowiska  przyrodniczo-kulturowego  przez  przestrze   społeczno-gospodarcz   do 
infrastruktury  technicznej.  S   to  mi dzy  innymi  dane  opisowe,  statystyczne  i  graficzne  (mapy,  zdj cia)  o 
rozmieszczeniu i stanie infrastruktury technicznej, przeznaczeniu i własno ci terenów, waloryzacji gruntów i 
obiektów komunalnych, potokach ruch etc. W praktyce okazuje si  jednak,  e tradycyjne  ródła informacji 
takie  jak  roczniki  statystyczne,  rejestry  administracyjne  czy  jednostki  terenowe  zawieraj   cz sto  dane 
niepełne, mało wiarygodne, zagregowane w stopniu nadmiernym i cz sto nieaktualne. 
 
Dla  małych  gmin  problem  rozpoczyna  si   ju   na  etapie  sporz dzania  miejscowych  planów 
zagospodarowania przestrzennego. Gminy nie maj  cz sto tzw. pokrycia mapowego w odpowiedniej skali 
(brak  np.  materiału  wyj ciowego  w  postaci  podkładów  geodezyjnych).  Informacje  opisowe  i  statystyczne 
zale   natomiast  od  przygotowania  administracyjnego  i  specyficznego  dla  danej  gminy  czy  jednostki 
sposobu  gromadzenia  i  przechowywania  danych.  Nie  obowi zuj   w  tym  wzgl dzie  adne  standardy!  Dla 
przykładu s  gminy, które rejestruj  dane demograficzne o liczbie ludno ci z podziałem na grupy wiekowe 
pi   lat  do  tyłu,  w  innych  gminach  system  gromadzenia  danych  obejmuje  tylko  rok  bie cy.  Druga  ze 
wspomnianych sytuacji uniemo liwia np. porównanie wzrostu lub spadku ludno ci w grupach wiekowych i 
nie  wpływa  na  racjonalno   planowania  i  zagospodarowywania  terenów  pod  inwestycje  czy  usługi 
o wiatowe  etc.  Teoretycznie,  dane  demograficzne  s   przekazywane  do  urz du  statystycznego. 
Praktycznie,  ze  wzgl du  na  system  agregacji,  dane  raz  wyemitowane  s   pó niej  dla  małej  gminy 
niedost pne. 
Innym przykładem jest gromadzenie i sporz dzenie informacji o stanie mienia komunalnego. Brak jest na 
ten  temat  danych  w  statystyce  publicznej,  a  jednostki  samorz du  terytorialnego  podchodz   sprawy 
rejestracji  mienia  z  całkowit   dowolno ci .  Zdarzaj   si   gminy,  które  posiadaj   szczegółowe  rejestry 
obiektów komunalnych (w tym mieszkaniowych) wraz z przeszacowywan  co roku warto ci , ale s  i takie, 
które nie zawsze posiadaj  aktualny wykaz nieruchomo ci. 
Nie  ma  jest  informacji  wystandaryzowanych  i  przetworzonych,  przedstawianych  w  formie  wska ników  w 
przeliczeniu na obszar, na 1000 mieszka ców, brak jest równie  informacji  pogrupowanych według cech i 
kategorii,  zobrazowanych  przestrzennie,  gotowych  do  wykorzystania  w  kreowaniu  polityki  przestrzennej. 
Przyj ty przez urz dy statystyczne system prezentacji danych jest łatwiejszy i „bardziej przyjazny”  du ym 
miastom,  powy ej  100  000  mieszka ców.  Jest  jednak  wiele  obszarów,  które  zupełnie  nie  znajduj   tzw. 
pokrycia  w  danych.  Nale   do  nich  mi dzy  innymi:  tytuł  prawny  do  zamieszkiwanych  lokali,  procentowy 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 51 

 

 

 

 

udział  mieszka   ró nej  własno ci  w  liczbie  mieszka   ogółem,  liczba  prywatnych  mieszka ,  ceny  lokali, 
liczba  i  wysoko   kredytów  hipotecznych,  ceny  gruntów  z  podziałem  na  grunty  zainwestowane  lub  nie 
zainwestowane.  Nie  ma  tak e  wiarygodnych  informacji  na  temat  odległo ci  od  miejsca  pracy,  czasu 
dojazdu  do  pracy  i  innych  standardowych  danych  przydatnych  do  diagnozy  analizy  ruchu  drogowego  i 
układu komunikacji drogowej.

55

 

 
Selekcja i zakres potrzebnych informacji pod k tem rozwoju przestrzennego i lokalnego to jedna sprawa, a 
dost p  do  nich  i  przedstawienie  ich  w  opisie  uwarunkowa   kierunków  zagospodarowania    –  to  sprawa 
druga. 
Informacja stała si  towarem i dost p do niej jest cz sto limitowany pobieraniem opłat, za jej udost pnienie. 
Opłat  ycz  sobie nawet instytucje publiczne powołane do jej gromadzenia, takie jak GUS. Przykładem s  
tu  bazy  danych  regionalnych  i  demograficznych  dost pne  na  stronach  GUS  jedynie  po  wykupieniu 
abonamentu.  Z  drugiej  strony  pozyskiwanie  informacji  charakteryzuj cych  uwarunkowania  rozwoju, 
szczególnie w sferze opisuj cej  jako   ycia, takich np. jak bezdomno  czy  zachorowalno  jest cz sto 
utrudnione przez nadinterpretacj  ustawy o ochronie danych osobowych. 
Oddzieln   spraw   jest  niedoskonało   rejestrów  administracyjnych,  które  tworzone  s   nie  z  my l   o 
realizacji  potrzeb  publicznych,  ale  pod  potrzeby  własne  instytucji,  co  z  kolei  pozwala  im  na  uprawianie 
swoistych  praktyk  monopolistycznych.  Mimo  wprowadzenia  nowych  systemów  informatycznych  zarówno 
kasy  chorych  jak  i  ZUS  generuj   dane  w  układzie  odpowiadaj cym  ich  specyficznym  ustaleniom.  W  ten 
sposób  nie  ma  np.  dost pu  do  danych  o  liczbie  chorych  leczonych  przez  lekarzy  opieki  podstawowej 
(lekarze s  rozliczani per capita) oraz informacji o liczbie osób niepełnosprawnych, pobieraj cych zasiłek 
piel gnacyjny w obszarze administracyjnym du ego miasta (okr gi obsługiwane przez ZUS nie pokrywaj  
si  z obszarami administracyjnym jednostek samorz du terytorialnego). 
W  zaistniałej  sytuacji  planowanie  zagospodarowania  terenów  np.  pod  k tem  potrzeb  osób 
niepełnosprawnych nie b dzie oparte na danych, lecz na intuicji. 
Aktualne perspektywy rozwoju informacji na poziomie lokalnym nie s  korzystne. Jest to powa ny problem, 
gdy   jako   procesu  planowania  przestrzennego  zale y  w  du ej  mierze  od  mo liwo ci  stworzenia 
prawidłowej  diagnozy  stanu.  Trudno  wyobrazi   sobie,  by  jednostki  samorz dowe  na  poziomie  lokalnym 
mogły sobie poradzi  z prawidłowym zarz dzaniem przestrzeni  bez z odpowiedniego wsparcia w postaci 
baz  danych  statystyki  publicznej  generuj cych  informacje  zgodnie  z  potrzebami  poziomu  lokalnego. 
Powy sza potrzeba mo e by  jednak spełniona pod warunkiem stworzenia zbioru informacji obejmuj cych 
wszystkie  podstawowe  zjawiska  decyduj ce  o  sytuacji  społecznej  i  gospodarczej  danej  jednostki 
administracyjnej. 
Bezwładno  systemu statystyki publicznej nie rokuje nadziei na szybkie jej spełnienie. Dlatego od ponad 
dwóch  lat, najpierw w Urz dzie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast,  a  obecnie w Ministerstwie Infrastruktury 
trwaj   dyskusje  nad    budow   „resortowej”  bazy  danych,  umo liwiaj cej  prezentacj   danych  opisuj cych 
cechy gmin, a tak e charakteryzuj cych ich otoczenie i analizowane zjawiska w systemie przestrzennym. 
Dopiero posiadanie takiej bazy pozwoli na pełn  identyfikacj  trendów i zachodz cych zmian, pozwoli na 
okre lenie  skali  przestrzennych  zró nicowa   społeczno-gospodarczych  oraz  wyodr bnienie  zjawisk 
(zarówno pozytywnych jak i negatywnych) wraz z ich przestrzenn  lokalizacj . B dzie wreszcie narz dziem 
umo liwiaj cym monitorowanie polityki przestrzennej na poziomie lokalnym, regionalnym i krajowym. 
 

                                                 

55

  Przykładem  luk  informacyjnych,  szczególnie  w  obszarze  danych  maj tkowych  i  społecznych  mog   by  

kwestionariusze  ankiet  wypełnione    przez  cztery  du e  miasta  (Bygdoszcz,  Gda sk,  Katowice,  Pozna )  w 

realizowanym w latach 1999-2000 programie Narodów Zjednoczonych  znanym pod nazw  Programu Obserwatoriów 

Miejskich (Global Urban Obserwatory), którego celem było monitorowanie wdra ania Agendy Habitat w Polsce. Wiele 

danych mo na było uzyska  jedynie w drodze szacunków  lub odwoływania si  do danych  ródłowych instytucji, co 

wymagało specjalnego przeliczania, do niektórych  (np. kredyty mieszkaniowe) w ogóle nie było dost pu. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 52 

 

 

 

 

&

:

9 9 B #

#

H

5

 
Perspektywa  Akcesji  do  Unii  Europejskiej  wymusza  konieczno   dostosowania  statystyki  publicznej  do 
standardów  unijnych.  W  roku  1997  została  przyj ta  „Nomenklatura  Jednostek  Terytorialnych  do  Celów 
Statystycznych  (NTS),  która  została  opracowana  na  podstawie  europejskiej  Nomenclature  of  Territorial 
Units  for  Statistics  (NUTS)  obowi zuj cej  w  krajach  Unii  Europejskiej.  Nomenklatura  NUTS  ma 
zastosowanie w procesie zbierania, harmonizacji i udost pniania danych statystyk regionalnych krajów Unii 
Europejskiej.  Słu y  kształtowaniu  regionalnych  polityk  krajów  Unii  i  jest  niezb dna  do  przeprowadzania 
analiz  stopnia  rozwoju  społeczno-gospodarczego  regionów  pod  k tem  oceny  zró nicowa   regionalnych  i 
opracowywania  programów  rozwoju  regionalnego.  NTS  dzieli  Polsk   na  terytorialne  i  hierarchicznie 
powi zane jednostki na 5 poziomach, z czego trzy okre lono jako poziomy regionalne, a dwa jako poziomy 
lokalne. 
Poziom  regionalny  obejmuje  swym  zasi giem:  obszar  całego  pa stwa  (poziom  1),  województwa  (poziom 
2), podregionu (poziom 3). Poziom lokalny dotyczy powiatów (poziom 4) i gmin (poziom 5). 
 
Zakres  gromadzonych  informacji  i  sposobu  przetworzenia  danych  przez  statystyk   publiczn   w  Polsce 
daleki jest jeszcze od oczekiwa  europejskich, nawet na poziomie regionalnym

56

Oficjalna  baza  danych Unii Europejskiej  Eurostat w dziale Statystyki Ogólnej (General Statistics)  zawiera 
113  grup  wska ników  opisuj cych  wszystkie  zjawiska  społeczne,  gospodarcze,  polityczne,  techniczne, 
zdrowotne etc. S  w niej np. specyficzne wska niki z zakresu nauki i technologii takie jak liczba studentów 
w podziale procentowym na poziom edukacji, kierunek i płe  czy dost p do ł czy internetowych na  1000 
mieszka ców, które w polskich warunkach s  zupełnie nieosi galne. 
Odr bn   sprawa  jest  potrzeba  powszechnego  dost pu  do  nowych  technologii  informacji,  szczególnie  do 
interaktywnych baz danych oraz map numerycznych pozwalaj cych na analiz  obiektów przestrzennych. 
 

<3*3(

#:

9

#

O

J

 
W  sferze  instrumentów  polityki  przestrzennej,  powa nym  problemem,  obok  wad  systemu  planowania 
przestrzennego, staje si  niesprawny system realizacji intencji i ustale  planów krajowego i wojewódzkiego. 
Bo o ile plany miejscowe s  powi zane z innymi ustawami reguluj cymi sfer  gospodarki przestrzennej, jak 
ustawy  o  gospodarce  gruntami,  ochronie  rodowiska  i  prawo  budowlane,  to  zwi zek  tych  aktów  z 
planowaniem wojewódzkim i krajowym nie jest jednoznacznie uregulowany. 
Równocze nie,  chocia   plan  przestrzennego  zagospodarowania  województwa  nie  jest  prawem 
miejscowym, to jednak jest zobowi zaniem władzy do realizacji zapisanych kierunków polityki przestrzennej 
w  takim  samym  zakresie  jak  prowadzenie  polityki  regionalnej,  promowanie  regionu,  poprawianie  jego 
konkurencyjno ci  itd.  Nie  stworzono  jednak  ogólnych  instrumentów  dla  realizacji  zdefiniowanej  w  planie 
polityki,  równie   w  planach  zagadnienie  to  jest  najcz ciej  pomijane  z  wyj tkiem  instrumentalizacji 
okre lonej w ‘kontraktach’. 
Dlatego interesy narodowe próbuje si  rozstrzyga  specjalnymi ustawami, np. ustaw  o autostradach, były 
propozycje ustawy o budowie innych sieci infrastrukturalnych o znaczeniu krajowym (np. kolei, energetyki, 
ropoci gów, gazoci gów etc.), przygotowywany jest projekt ustawy o Naturze 2000, o strefach zalewowych 
itd. 

                                                 

56

 Aczkolwiek, na poziomie regionalnym „głód” informacyjny jest zdecydowanie mniejszy, mi dzy innymi za spraw  

dost pu  do  danych  pochodz cych  ze  stałych  bada   reprezentacyjnych  GUS  typu  BAEL.  Najwi cej  zastrze e  

dotyczy, wi c sposobu generowania danych, które ko cz  si  na województwach i nie docieraj  do poziomów gmin i 

powiatów utrudniaj c tym samym samorz dom lokalnym zarz dzane strategicznie, w tym zarz dzanie przestrzeni . 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 53 

 

 

 

 

Mo na  si   zgodzi   z  takimi  propozycjami  rozwi za   regulacyjnych,  o  ile  mamy  do  czynienia  z  sytuacj  
braku  planów  miejscowych  lub  w  odniesieniu  do  procesów,  dla  których  szczególne  regulacje  prawne  s  
naprawd   konieczne

57

.  Natomiast  nie  powinny  one  zast powa   systemowych  uregulowa   prawnych  i 

merytorycznych. 

 

<3*3*

#:

#:

9: J

#

 
Powa ny,  dodatkowy  problem  -  to  konieczno   poszerzania  instrumentarium  naszej 
gospodarki przestrzennej. 

Dotyczy  to  zwłaszcza  wdro enia  do  polskiej  praktyki,  stosowanych  w  innych  krajach,  instrumentów 
pozwalaj cych na dokonywanie ocen działania planów przestrzennych w dziedzinie ekonomiki, problemów 
rozwoju regionalnego i wdra ania zasad zrównowa onego rozwoju. 
Nale y  si   te   zastanowi ,  czy  i  jakie  zmiany  s   potrzebne  dla  udoskonalenia  obecnie  opracowywanych 
dokumentów  planistycznych,  czy  potrzebne  s   opracowania  nowego  typu  czy  wystarczy  doskonalenie 
obecnych; czy konieczna jest rewizja formuły i zakresu aktualnych opracowa , jaka i jak j  przeprowadza . 

 
Szczególne wymogi stwarza w tym zakresie perspektywa wst pienia od Unii Europejskiej. 
Stawia ona gospodarowanie przestrzeni  wobec nowych wyzwa . Bo aczkolwiek regulacje 
prawne  i  procedury  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  (planowania  przestrzennego, 
gospodarki gruntami, projektowania i prawa budowlanego) nie s  obj te w UE unifikacj , 
jednak e  ich  konsekwencje  w  dziedzinach  podlegaj cych  unifikacji  s   trudne  do 
przecenienia. 

 
Kraje Unii Europejskiej tworz  wa ne dokumenty planistyczne w dziedzinie gospodarki przestrzennej. 
Najwa niejszy z tych dokumentów to ESPD (European Spatial Development Perspective), który w cz ci 5 
wyra nie  okre la  poszerzenie  Unii  jako  wyzwanie  dla  Europejskiej  Polityki  Przestrzennej.  Okre la  on 
zasady,  które  s   brane  pod  uwag   przy  alokacji  rodków,  jakie  Unia  przeznacza  na  umacnianie 
gospodarczej  i  społecznej  spójno ci  swego  obszaru.  Wa ne  jest  te   rozpoznanie  bezpo rednich  i 
po rednich  skutków  koncepcji  przestrzennych  opracowywanych  w  ramach  UE,  na  gospodark  
przestrzenn   w  Polsce. W  tym  celu  nale y  rozpocz   ich  monitorowanie  oraz  analiz   i  ocen   przyj tych 
przez  Uni   dokumentów  dot.  kierunków  rozwoju  przestrzennego.  Konieczne  jest  te   podj cie  działa   na 
rzecz aktywnego wł czenia naszego kraju w ich przygotowywanie. 
 

Wa nym czynnikiem, mog cym mie  istotny wpływ na rozwój przestrzenny Polski, b dzie 
realizacja  dyrektyw  unijnych.  Wynegocjowane  okresy  przej ciowe  w  tej  dziedzinie  nie  s  
bardzo  odległe,  a  podmiotowe  dyrektywy  maj   bezpo rednie  przeło enie  na  planowanie 
miejscowe. 

 
Przykładowo  -  wprowadzenie  do  naszego  systemu  prawnego  dyrektyw  unijnych  w  zakresie  ochrony 

rodowiska  spowoduje  interakcj   z  regulacjami  dotycz cymi  planowania  i  zagospodarowania  

przestrzennego.  B dzie  to  miało  wpływ  m.in.  na  metodyk   (zakres,  tryb  przygotowywania)  planów 
regionalnych,  gdy   pojawi   si   nowe,  formalne  wymogi  zwi zane  z  funduszami  UE.  B dziemy  te   bra  
udział we wspólnych studiach i opracowaniach planistycznych, maj cych wpływ na polityk  przestrzenn , 
koncepcje regionalne i modele urbanizacyjne. 

                                                 

57

 Restrukturyzacja i rehabilitacja terenów miejskich i poprzemysłowych, to klasyczny przykład z tej kategorii. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 54 

 

 

 

 

Podstaw  procesu dostosowawczego jest dokument 

Acquis

, który w obszarze zwi zanym ze  rodowiskiem 

przywołuje około 300 podstawowych aktów prawa wspólnotowego. I niezale nie od okresów przej ciowych, 
wynegocjowanych  dla  ró nych  obszarów  problemowych  zwi zanych  z  gospodark   przestrzenn ,  ju  
obecnie  wymagane  jest  uwzgl dnianie  okre lonych  standardów  unijnych,  przy  opracowywaniu  wniosków 
do przedakcesyjnych funduszy pomocowych

58

Przygotowanie Polski do członkostwa  w Unii Europejskiej, to równie  przygotowanie do 
aktywnego korzystania z Funduszy Strukturalnych i Funduszu Spójno ci.  

Trwaj cy proces programowania Narodowego Planu Rozwoju , Sektorowych 

Programów Operacyjnych oraz 

Zintegrowanego Programu

 

Operacyjnego Rozwoju Regionalnego odwołuje si  do tzw. 

dziedzin interwencji

 

funduszy strukturalnych.  

Dziedziny interwencji

 s  baz  dla wyznaczenia priorytetów regionalnych, a w obszarze rozwoju 

przestrzennego  dotycz  one szczególnie dwóch dziedzin - Infrastruktura  i Rozwój  Lokalny

59

.

 

Oznacza to konieczno  przygotowania znacznej ilo ci opracowa , programów regionalnych  i projektów, 
które umo liwi  absorpcj   rodków unijnych.  
Przy słabym przygotowaniu  strony polskiej do wyzwa  wi

cych si  z  dost pem do  rodków unijnych, 

sami ograniczymy sobie mo liwo ci rozwoju w obszarach , które decyduj  o konkurencyjno ci przestrzeni  
naszego kraju w  kontek cie europejskim. Brak rzetelnie przygotowanych   programów  i planów   
przestrzennych, a tak e brak odpowiednio wykształconej kadry zdolnej realizowa  polityk  przestrzenn   w 
zgodzie z interesem kraju i regionów, poprzez dost pne  rodki unijne, mo e spowodowa  marginalizacj  
znacznej cz ci polskiej przestrzeni.  

 
Dost p do Funduszu Spójno ci i funduszy strukturalnych finansowanych przez Uni  nada 
gospodarowaniu przestrzeni  nowy sens, bowiem bez wła ciwego przygotowania 
projektów nie b dzie mo na skorzysta  z tych funduszy.
  

 
Wynikaj   st d  nowe  zadania  dla  planowania  i  zarz dzania  przestrzeni   kraju,  dotycz   one  zarówno 
przyj tych  ju   zobowi za     w  zakresie  harmonizacji  prawa,  jak  i  przygotowania  si   do  maksymalnego 
wykorzystania wszystkich dost pnych funduszy.

 

 
Nasze przygotowania s  w tej dziedzinie opó nione, stawiaj c pod znakiem zapytania mo liwo  pełnego i 
racjonalnego  wykorzystania  dost pu  do  unijnych  funduszy,  de  facto  ju   skutkuj   trudno ciami  w 
spo ytkowaniu znacznie mniejszych i łatwiej dost pnych  rodków funduszy przedakcesyjnych

60

.

 

                                                 

58

 Ka dorazowo wymagane jest uwzgl dnienie dyrektyw dotycz cych  sporz dzania ocen wpływu na  rodowisko, tj. 

Dyrektywy  Rady  97/11/EC  w  sprawie  oceny  oddziaływania  na  rodowisko  naturalne  niektórych  przedsi wzi  

publicznych i prywatnych. Najwa niejsze dyrektywy z zakresu gospodarki wodno- ciekowej tzw. dyrektywa ramowa 

Dyrektywa  2000/60/WE  (w  sprawie  ustalenia  ramowych  zasad  polityki  Unii  Europejskiej    dotycz cej  wody)  oraz 

dyrektywy  w  sprawie  wody  pitnej  i  oczyszczalni  cieków  komunalnych,  wymusz   działania  prowadz ce  do 

kompleksowego  rozwi zania  problemów  gospodarki  wodno-  ciekowej  w  obszarze  wszystkich  miast  polskich. 

Równie   pozostałe  dyrektywy  rodowiskowe,  a  w  szczególno ci  dyrektywy  dotycz ce  gospodarki  odpadowej  oraz 

jako ci powietrza b d  miały wpływ na jako  i warto  terenów. 

 

59

 Z rozpisaniem na:  modernizacj  i rozbudow  infrastruktury transportowej, infrastruktur  ochrony  rodowiska, 

infrastruktur  inwestowania ” otoczenia biznesu” - tj. uzbrojenie terenu, infrastruktur  ukierunkowan  na rozwój 

funkcji metropolitalnych, odnow   terenów poprzemysłowych i terenów miejskich oraz  obszarów wiejskich. 

 

60

  Polska  zatrudnia  dzi   700-800  specjalistów  zajmuj cych  si   ‘absorpcj ’  unijnych  funduszy.  Aby  sprawnie 

wykorzysta  pełny limit przysługuj cej nam pomocy, który wyniesie około 6 mld. Euro rocznie, b dziemy potrzebowali 

3.000-4.000  urz dników,  w  tej  liczbie  wielu  ekspertów  z  dziedziny  planowania  przestrzennego,  ekonomiki  miast  i 

polityki  regionalnej.  Interesuj ce  jest,  jak  problem  ten  politycy  przedstawi   społecze stwu  i  sk d  we miemy  tych 

specjalistów, by  mo e zatrudnimy ‘zachodnie’ firmy?  

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 55 

 

 

 

 

Inny  przykład  naszej  nieudolno ci  to  zmarnowany  kredyt  (preferencyjny  i  w  du ej  cz ci  umarzalny) 
oferowany Polsce przez Bank  wiatowy w roku 1998, dla usuni cia skutków powodzi. Kredyt w wysoko ci 
300  mln  dolarów  nie  został  wykorzystany  gdy   zabrakło  ze  strony  polskiej  gwarancji  finansowych, 
stanowi cych  ułamek  tej  sumy  a  gminy  nie  były  przygotowane,  aby  spełni   techniczne  i  proceduralne 
wymogi B .

 

 
Ostatnie  z  istotnych  działa   dostosowawczych  dotyczy inwestycji publicznych.  

W  wietle 

istniej cych  przepisów  wywłaszczeniowych  i  procedur  lokalizacyjnych  niezb dnym  jest  znowelizowanie 
regulacji  prawnych  i  dokumentów  planistycznych  dotycz cych  realizacji  inwestycji  publicznych,  a 
szczególnie tych, które s  współfinansowane ze  rodków Rz du lub Unii Europejskiej. 
Ka da inwestycja powstaj ca w formie partnerstwa publiczno–publicznego wymaga  b dzie przy pieszonej 
(w porównaniu z powszechn  dzi  praktyk  w Polsce) procedury lokalizacyjnej i wywłaszczeniowej

61

, je li 

rzeczywi cie chcemy skorzysta  ze  rodków UE. 

Tytułem  do  post powanie  wg  takiej  cie ki  byłoby  uj cie  inwestycji  (zadania)  w  planie 
rozwoju  regionu,  gminy  i  w  odpowiednich  planach  zagospodarowania  przestrzennego. 
Wydaje si ,  e tego typu przej ciowe rozwi zanie planistyczne (i prawne) mo e okaza  si  
konieczne,  w  sytuacji  niespójno ci  polskiego  sytemu  prawa  w  zakresie  gospodarki 
przestrzennej. 

Bowiem  uporz dkowanie tej sfery regulacyjnej b dzie jeszcze trwało wiele lat  i dla okresu przej ciowego 
nale y  zastosowa   specjalne,  efektywne  w  praktyce  rozwi zania,  je li  chcemy  wykorzysta   fundusze 
akcesyjne, chocia by w du ej cz ci, tak jak Hiszpania czy Irlandia.

 

Dlatego  akcesja  do  Unii  Europejskiej  i  jej  wymogi  wymusz   racjonalizacj   i  popraw  
funkcjonowania polskiej gospodarki przestrzennej, przede wszystkim w sferze planowania 
rozwoju na poziomie krajowym i regionalnym. 

 

Szczególnego  znaczenia,  w  perspektywie  akcesji,  nabiera  te   problem  mieszkaniowy, 
pomimo  e  nie  wprowadzono  w  krajach  Unii  Europejskiej  wspólnych  standardów  w  tej 
dziedzinie,  a  polityka  mieszkaniowa  jest  czytelnie  uzale niona  od  sytuacji  gospodarczej 
poszczególnych krajów członkowskich.

 

 
Sytuacja  mieszkaniowa  w  Polsce

62

  jednak,  nie  tylko  dalece  odbiega  pod  wzgl dem  ilo ciowym  i 

jako ciowym  od  poziomu  krajów  UE,  równie   szereg  problemów  mieszkalnictwa  wci   wymaga 
rozwi zania, je li zamierzamy uzyska  w tej dziedzinie post p. 
 

                                                 

 

61

 Np. wa no  wskazania lokalizacyjnego przez okres 2 lat jest okresem zbyt krótkim. 

 

62

  Najbardziej  optymistyczne  szacunki  stwierdzaj ,  e  w  Polsce  brak  około  2  milionów  mieszka .  Liczba  ta  —  nie 

uwzgl dnia ubytków, bezdomno ci, złego rozmieszczenia zasobów, w tym pewnego nadmiaru mieszka  wiejskich i 

pogł biaj cego niedobór mieszka  w miejscach zapotrzebowania, tj. aktywno ci gospodarczej. Osi gane w ostatnich 

latach wyniki ilo ciowe: przyrost ok. 80 tys. tj. 2 M/1000 osób (wzrost od roku 1996 z ok. 62 tys. mieszka  do ok. 105 

tys. w roku 2001, a nast pnie spadek) wskazuj  na minimalne, blisko „zerowe”  przyrosty ilo ciowe  w  stworzonych 

warunkach finansowo–organizacyjnych.  

Oznacza  to,  e  co  najmniej  4  miliony  rodzin  (na  13,7  milionów  gospodarstw  domowych)  mieszka  niesamodzielnie 

czyli  w  warunkach  nienormalnych.  Stanowi  to  blisko  30%  ludno ci  kraju.  To  jest  wielko   ilustruj ca  skal   tego 

zjawiska socjologicznego. Przy zwi kszeniu ilo ci budowanych mieszka  o 100 tys. mieszka  rocznie (tj. do poziomu 

180 tys. w stosunku do ilo ci budowanych obecnie) b dziemy potrzebowali 30 lat na wyrównanie obecnych potrzeb. 

Co istotne, mieszkaniowe zasoby (ponad 11 milionów mieszka ) maj  zró nicowan  warto  techniczn  i u ytkow , 

co  najmniej  30%  z  nich  ma  nisk   warto .  Odkładanie  rozwi zania  problemu  mieszkaniowego  grozi 

nieprzewidywalnymi, dramatycznymi skutkami socjalnymi i ekonomicznymi. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 56 

 

 

 

 

Bariery polskiego mieszkalnictwa s  od dawna znane, obok ogranicze  jakie stwarza sytuacja gospodarcza 
i poziom zamo no ci naszego kraju, mamy do czynienia z brakami i barierami które nale y usuwa : 
-  brak  odpowiednich  ródeł  i  wystarczaj co  sprawnych,  dla  przełamania  kryzysu,  mechanizmów 
finansowania sfery mieszkalnictwa; 
- mała aktywno  gmin we wspieraniu rozwoju mieszkalnictwa; 
-  przestrzenno-ekonomiczne,  prawne  i  instytucjonalne  bariery  blokuj ce  modernizacj   terenów 
mieszkaniowych oraz wymian  zdegradowanych technicznie i moralnie zasobów na nowe; 
- nieefektywne metody pozyskiwania i uzbrajania technicznego nowych terenów budowlanych. 
Bliskie  wej cie  Polski  do  UE  i  rosn ce  potrzeby  cywilizacyjne  b d   wymagały  rozwoju  mieszkalnictwa  i 
nowego podej cia do problemów budownictwa mieszkaniowego i gospodarki mieszkaniowej we wszystkich 
dziedzinach: legislacji, organizacji instytucji, rozwi zaniach merytorycznych i polityce społecznej.

 

 
Z  perspektywy  unijnej  wynikaj   zatem  nowe  zadania  dla  planowania  i  zarz dzania 
przestrzeni   kraju,  dotycz   one  zarówno  przyj tych  ju   zobowi za   w  zakresie 
harmonizacji prawa, jak i przygotowania si  do maksymalnego wykorzystania wszystkich 
dost pnych  funduszy  unijnych  oraz  zbli ania  standardów  i  nadrabiania  opó nie   w 
stosunku do rozwini tych krajów europejskich.

 

=3 2"+ +54;

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

=36

2 "+ +54;

5

412

/

"

0

4

1 "+ 1 22 ;

=3636

I

#&

9 B

 

Gospodarka  przestrzenna  oznacza  zarówno  gospodarowanie  przestrzeni ,  a  wi c 
przeznaczanie  i  zagospodarowanie  terenów  na  ró ne  cele,  jak  i  gospodarowanie  w 
przestrzeni, czyli organizacj  przestrzenn  (rozmieszczenie) ka dej działalno ci.  

Tym samym, gospodarka przestrzenna nie stanowi działu gospodarki narodowej, a jedynie wyodr bniaj cy 
si  aspekt gospodarowania, dlatego musz  w niej uczestniczy  wszystkie podmioty publiczne i prywatne, 
d

c  do  zaspokojenia  swych  potrzeb  i  realizacji  swych    celów.  Jednak  szczególn   rol   w  gospodarce 

przestrzennej spełniaj , z racji swych obowi zków, władze publiczne. Władze publiczne bowiem: 
-  ustanawiaj   i  egzekwuj   zasady  i  normy  prawne  u ytkowania  i  zagospodarowania  przestrzeni  oraz 
rozstrzygaj  konflikty mi dzy uczestnikami gospodarki przestrzennej; 
-  reprezentuj   interesy  pa stwa,  interesy  społeczno ci  regionalnych  i  interesy  społeczno ci  lokalnych  w 
gospodarce przestrzennej, a realizuj c te, cz sto ró ne, interesy musz  dba  o spójno  i ład całej polskiej 
przestrzeni; 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 57 

 

 

 

 

- s  podmiotami, które w ramach przyj tych zasad i norm, samodzielnie lub przez podległe im podmioty, 
uczestnicz   w  zagospodarowywaniu  przestrzeni,  przystosowuj c  j   poprzez  inwestycje  publiczne  do 
zaspokajania potrzeb społecznych i rozwoju gospodarczego; 
- s  podmiotami, które stosuj c przewidziane w prawie instrumenty, maj  skłania  uczestników gospodarki 
przestrzennej do wyboru miejsca i sposobu działania w przestrzeni, zgodnego z przyj tymi celami rozwoju 
społeczno-gospodarczego.  
Z tych funkcji wynika odpowiedzialno  władz publicznych za jako  i efekty gospodarki przestrzennej, ich 
realizacja - to prowadzona przez władze publiczne polityka przestrzenna. 

 
W pa stwie prawa i w systemie wielopodmiotowej gospodarki, podstawow  funkcj  władzy 
publicznej w gospodarce przestrzennej jest stanowienie i egzekucja prawa okre laj cego 
ramy działania autonomicznych uczestników gospodarki przestrzennej oraz oddziaływanie 
na zachowania przestrzenne tych podmiotów (polityka przestrzenna sensu stricte).

 

 
Jednocze nie,  wraz  ze  zmniejszaniem  si   udziału  sektora  publicznego  w  gospodarce,  maleje  zakres 
własnych  działa   gospodarczych  władz  publicznych  zmieniaj cych  zagospodarowanie  i  u ytkowanie 
przestrzeni. 
Nigdzie w krajach o rozwini tej gospodarce rynkowej nie jest to zakres du y, ale dobrze dobrane działania 
inwestycyjne  publiczne,  stanowi c  kilka  do  kilkunastu  procent  ogólnego  wolumenu  inwestycji,  mog  
wywiera   ogromny  wpływ  na  zagospodarowanie  przestrzeni  i  by   czynnikiem  przyci gaj cym  i 
katalizuj cym  wielokrotnie  wy sze  inwestycje  sektora  prywatnego.  Efektywno   działa   polskich  władz 
publicznych  w  tej  sferze  jest  zró nicowana,  jednak  wielkie  oczekiwania  w  tej  dziedzinie,  wobec 
powszechnie znanej trudnej sytuacji finansów publicznych, s  niemo liwe do spełnienia. 

 
Polityka  przestrzenna  jest  prowadzona  w  Polsce  w  układzie  wielo-podmiotowym,  jej 
publicznymi podmiotami s  Sejm i Rada Ministrów oraz samorz dy województw i gmin.

 

Relacje  mi dzy  politykami  prowadzonymi  przez  te  podmioty  oparte  s   teoretycznie  o  zasad  
subsydiarno ci, bez hierarchicznych zale no ci a ich spójno  ma by  uzyskiwana w trakcie formułowania 
polityk  przestrzennych  oraz  w  negocjacjach,  b d cych  elementem  procesów  ich  realizacji,  co  niestety 
pozostaje jeszcze niespełnionym dezyderatem. 
Dostosowuj c  polski system  prawny  do  zmienionego radykalnie  ustroju  i  zasad  gospodarowania  oraz  do 
ustawodawstwa  Unii  Europejskiej,  Władze  ustawodawcze  wprowadziły  i  wprowadzaj   nadal  nowe 
uregulowania prawne, dotycz ce gospodarki przestrzennej, ale ta ewoluuj ca regulacja daleka jest jeszcze 
od osi gni cia wewn trznej spójno ci i stabilno ci. 

 
W pierwszych latach transformacji najbardziej istotne było dostosowanej reguł prawnych 
gospodarki przestrzennej do systemu gospodarki rynkowej i systemu samorz dowego.

 

Wymagało  to  przede  wszystkim  przebudowy  stosunków  własno ciowych  nieruchomo ci,  okre lenia  na 
nowo  praw  i  obowi zków  podmiotów  uczestnicz cych  w  gospodarce  przestrzennej,  stworzenia  nowych 
struktur  instytucjonalnych  zarz dzania  gospodark   przestrzenn   i  ustalenia  ich  kompetencji  a  tak e 
stworzenia ram prawnych warunkuj cych powstanie i funkcjonowanie rynku nieruchomo ci. 
Prawdopodobnie  z  tego  powodu,  Sejm  stosunkowo  pó no  zaj ł  si   regulacj   prawn   zagospodarowania 
przestrzennego  i  prowadzonej  przez  władze  publiczne  polityki  przestrzennej,  zast puj c  dopiero  w  1994 
roku  ustaw   o  zagospodarowaniu  przestrzennym,  zupełnie  nieprzystaj c   do  nowych  zasad  ustrojowych 
ustaw  o planowaniu przestrzennym z 1984 r. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 58 

 

 

 

 

Ustawa  ta  przewidywała  konieczno   jej  aktualizacji,  konsekwentnie,  administracja  rz dowa  i  Sejm  od 
pi ciu  lat  zapowiadaj   nowelizacj   legislacji  sfery  przestrzennej.  Nie  zostało  to  jednak  do  chwili  obecnej 
zrealizowane. 

Głównym  prawdopodobnie  powodem,  zarówno  niespójno ci  jak  i  opó nie   w 
doskonaleniu regulacji prawnych planowania przestrzennego, były i s  nieprzezwyci one 
rozbie no ci pogl dów polityków, administracji publicznej i ekspertów. 

Dotycz   one  problemów  fundamentalnych  -  zasadno ci  i  zakresu  prowadzenia  przez  władze  publiczne 
polityki  przestrzennej,  zorientowanej  na  inne  cele  ni   tylko  ochrona  okre lonego  w  ustawach  interesu 
publicznego  oraz  kwestia  ustalenia  przedmiotu,  zakresu  i  sposobu  ochrony  interesu  publicznego  w  tej 
polityce. 
Spory  budz   te   relacje  mi dzy  polityk   rozwoju  społeczno  -  gospodarczego  i  polityk   przestrzenn ,  a 
zwłaszcza kwestia stopnia autonomiczno ci tej ostatniej. 
Brak  równie   pomysłu  na  pogodzenie  zasad  subsydiarno ci  i  samorz dno ci  terytorialnej  z  potrzeb  
zachowania  spójno ci  w  zagospodarowaniu  przestrzennym  kraju  i  zapewniania  warunków  realizacji  na 
obszarach gmin celów polityki przestrzennej pa stwa i województw. 
Realizacja zada  w dziedzinie polityki  przestrzennej nast puje poprzez realizacj  polityk sektorowych jest 
zadaniem  wielu  ró nych  organów  administracji  rz dowej  i  samorz dowej  wymagaj c  ich    partnerskiego 
współdziałania. Jednak i w tej dziedzinie obecne prawo jest wadliwe, brak bowiem prawidłowej koordynacji 
w  wymiarze  przestrzennym,  działa   organów  administracji.  Jest  to  w  Polsce  od  dziesi cioleci  wielki  i 
nierozwi zany problem. 

 
Rozwi zanie  tych  dylematów  to  zadanie  władz  publicznych,  jednak  niska  ranga 
problematyki przestrzennej nie pozwoliła, do chwili obecnej, na powa ne zaj cie si  tymi 
problemami  przez  instytucje  rz dz ce  krajem.  Wydaje  si ,  e  nadal  nie  rozumiej   one 
konsekwencji swych zaniedba . 

 

=363(

#&

:

 
Stan  administracji  publicznej  w  Polsce,  w  sferze  gospodarki  przestrzennej,  nie  był  nigdy  przedmiotem 
powa nej  analizy  i  obiektywnych  ocen,  mo na  jednak  zaryzykowa   opini ,  e  jest  on  niezadowalaj cy  i 
całkowicie nieadekwatny do swych aktualnych zada . 
Administracja  urbanistyczna  jest  nieliczna,  nie  zawsze  odpowiednio    przygotowana  zawodowo  do 
wykonywania  swych  zada ,  niew tpliwie  le  opłacana.  Jej  status  społeczny  jest  mierny  a  miejsce  w 
hierarchii urz dniczej niskie. 

Tymczasem  zmiany polityczne  i gospodarcze,  jakie zaszły  po  roku 1989,  postawiły  przed 
publicznymi  instytucjami  gospodarki  przestrzennej  nowe  wymagania.  Skala  i  ranga  ich 
zada   wzrosła,  zwłaszcza  na  skutek  wymogów  jakie  stawiaj   reguły  gospodarki 
wolnorynkowej oraz zasada równorz dno ci podmiotów gospodarki przestrzennej.

 

Niestety, wzrostowi zada  i odpowiedzialno ci nie towarzyszy odpowiednie wzmocnienie ani administracji 
rz dowej ani administracji gmin. Od szeregu lat obserwujemy post puj cy proces osłabiania administracji 
urbanistycznej,  w  ramach  post puj cej  erozji  całego  systemu  instytucji  publicznych.  Odbywa  si   to  pod 
demagogicznymi hasłami zmniejszania administracji, ‘ta szego’ pa stwa, wzrostu ‘samorz dno ci’. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 59 

 

 

 

 

Niesprawna  i  nieliczna  administracja  uniemo liwia  prawidłowe  funkcjonowanie  pa stwa 
Polskiego  i  jego  gospodarki,  dotyczy  to  równie   gospodarki  przestrzennej

63

,  której 

racjonalne  prowadzenie  wymaga,  na  wszystkich  szczeblach  zarz dzania,  kompetentnych 
instytucji rz dowych i samorz dowych. 

Te  oczywiste  prawdy  nie  s   w  Polsce  jeszcze  akceptowane.  Resort  gospodarki  przestrzennej 
zlikwidowano,  problematyk   zagospodarowania  przestrzennego  ulokowano  w  urz dzie  centralnym, 
przewidzianym do likwidacji, stanowi cym 

de facto

 przybudówk  przy administracji kolejowej i drogowej w 

resorcie  Infrastruktury.  Obsada  kadrowa  i  rzeczywiste  mo liwo ci  egzekwowania  ustawowych  uprawnie  
przez  administracj   urbanistyczn   szczebla  centralnego  s   bardzo  słabe,  obserwujemy  bowiem  od  lat 
konsekwentnie  prowadzony  demonta   instytucji  i  eliminowanie  problemów  gospodarki  przestrzennej  z 
działa  władz publicznych. 
W  województwach,  reforma  i  mniejsza  liczba  jednostek  nie  zaowocowała  silniejsz   merytorycznie  i 
statutowo  administracj   urbanistyczn .  Równie   stan  administracji  urbanistycznej  w  wi kszo ci  gmin  jest 
niezadowalaj cy. 
Potencjał organizacyjny i merytoryczny oraz zakres wykonywanych zada  polskiej administracji rz dowej w 
dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  dalece  odbiegaj   równie   od  standardów  europejskich,  w  obecnych 
warunkach administracja ta nie b dzie prawidłowo wykonywa  swych zada . 
Nic  wi c  dziwnego,  e  w  Polsce  nie  jest  prowadzony  monitoring  sytuacji  w  dziedzinie  planowania 
przestrzennego

64

,  nie  jest  rozwijana  metodyka  planowania,  nie  s   wspierane  badania,  brak  kontroli 

systemu  edukacji  i  przygotowania  kadr,  monitorowanie  ustaw  i  działalno ci  samorz dów  lokalnych  w 
dziedzinie planowania przestrzennego i realizacji urbanistycznej pozostawia wiele do  yczenia.  
Wieloletnie starania Urz du Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, o stworzenie systemu informacji o miastach, 
nie zostały do chwili obecnej zrealizowane, aczkolwiek ostatnie rozmowy z GUS-em stwarzaj  nadzieje,  e 
taki system powstanie. 
Reasumuj c,  nale y  stwierdzi ,  e  brak  dzi   potencjału  na  wykonywanie  podstawowych  zada   Rz du  w 
dziedzinie  gospodarki  przestrzennej.  Równie   we  władzach  przedstawicielskich  ranga  problemów 
gospodarki  przestrzennej,  urbanistyki,  jest  niska.  Sejm  i  Senat  wydaj   si   by   tymi  problemami  nie 
zainteresowane. 

 
Efektem  słabo ci  słu b  publicznych  jest  nie  tylko  fatalny  stan  administracji  urbanistycznej  i 
planowania  przestrzennego  w  Polsce,  za  co  w  pierwszym  rz dzie  odpowiada  Rz d  i  Sejm. 
Dramatyczny w swych skutkach, jest zwłaszcza brak rzetelnego nadzoru ze strony administracji 
rz dowej  nad  samorz dami  terytorialnymi

65

,  które  cz sto  nie  wykonywaj   swych  ustawowych 

obowi zków w dziedzinie gospodarki przestrzennej. 

                                                 

63

 W Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech administracja gospodarki przestrzennej, wsparta rozbudowanym systemem 

instytucji  doradczych  i  naukowych,  zatrudnia  tysi ce  fachowców  na  szczeblu  centralnym  i  dziesi tki  tysi cy  w 

regionach i administracji terenowej. Jest oczywistym,  e Polski nie b dzie sta  w najbli szych latach na zbudowanie 

podobnych  instytucji,  jednak  obecny  stan  jest  nie  do  zaakceptowania.  Istotne  jest  równie   zrozumienie,  e 

administracja jest potrzebna.  

 

64

  W  Brytyjskim  Ministerstwie  rodowiska,  które  obejmuje  swymi  obowi zkami  m.in.  problematyk   planowania 

przestrzennego,  odr bny  wydział  zajmuje  si   wył cznie  studiowaniem  post pu  w  metodologii  planowania 

przestrzennego  za  granic ,  aby  do wiadczenia  innych  wykorzystywa   w  brytyjskim  (stoj cym  nb.  na  wysokim 

poziomie) modelu planowania przestrzennego. Wydział ten zatrudnia od wielu lat ponad dwudziestu wysokiej klasy 

ekspertów, czyli wi cej ni  dzi  zatrudnia Urz d Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast dla całej problematyki planowania 

przestrzennego w Polsce, kraju licz cym blisko 40 milionów mieszka ców. 

 

65

  Równie   sektor  produkcyjny  i  usługowy  nie  s   nadzorowane  prawidłowo,  co  ma  powa ne  konsekwencje  w 

budownictwie i  w konsekwencji,  wpływa negatywnie na stan naszych miast. Wg aktualnej oceny Instytutu Techniki 

Budowlanej,  ponad  50%  materiałów  budowlanych  trafiaj cych  na  polski  rynek,  nie  posiada  atestów  i  aprobat 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 60 

 

 

 

 

Skutkuje to złym i pogarszaj cym si  stanem zagospodarowania przestrzennego kraju jako cało ci, gdy  to 
gminy  decyduj   w  praktycznym  wymiarze,  o  stanie  gospodarki  przestrzennej.  Nie  zmieniaj   tego  obrazu 
lokalne  sukcesy  w  małych,  dobrze  zarz dzanych  i  zagospodarowanych  miastach.  Tereny  wielkich 
aglomeracji i miast, gdzie  yje wi kszo  Polaków, które decyduj  o obrazie kraju i o jego gospodarce, s  
pozbawione  nadzoru,  narasta  w  nich  chaos  przestrzenny,  niesprawno   funkcjonalna  i  spekulacyjna 
gospodarka terenami. 

 
Za  zły  stan  administracji  urbanistycznej  i  całego  systemu  gospodarki  przestrzennej 
odpowiedzialno  ponosz  władze naszego kraju, nie doceniaj ce wagi i nie rozumiej ce 
znaczenia  jakie  ma  dla  warunków  ycia  i  dla  rozwoju  Polski,  prawidłowa  gospodarka 
przestrzenna. 

Bowiem  to  instytucje  sektora  publicznego,  administracja  rz dowa  i  władze  samorz du  terytorialnego, 
decyduj   o  jako ci  gospodarki  przestrzennej,  tak  jak  odpowiadaj   za  bezpiecze stwo  obywatela, 
praworz dno  czy ochron  granic. 
S   one  odpowiedzialne  za  nisk   jako   instrumentów  polityki  przestrzennej  zwłaszcza  jako   planów 
uchwalanych

66

,  za  bardzo  ograniczone  rodki  desygnowane  na  działalno   planistyczn   przez  władze 

samorz dowe, za atrofi  administracji urbanistycznej w Polsce. 
Wzory  w  tej  dziedzinie  s   znane,  obserwujemy  działania  administracji  publicznej  w  krajach  w  których 
cywilne słu by maj  długie tradycje, a przestrzeganie prawa nie jest zjawiskiem wyj tkowym. Kompetentni i 
uczciwi  politycy,  fachowy  korpus  cywilny,  urz dnik  chroniony  przed  samowol   polityków,  który 
kompetentnie  realizuje  swe  funkcje,  uczciwy  i  wła ciwie  nadzorowany  –  to  stan  trudny  do  osi gni cia, 
nawet w krajach o wiele lepiej rz dzonych ni  Polska. 

Nie  mo e  to  by   jednak  usprawiedliwieniem  dla  bezczynno ci  w  budowie  administracji 
publicznej  i  w  zwalczaniu  korupcji  w  Polsce,  gdy   sytuacja  w  tej  dziedzinie  nadal  si  
pogarsza. 

Na brak post p w tych dziedzinach składa si  szereg przyczyn, brak tradycji i dwuwiekowa luka, kiedy kraj 
nasz nie miał akceptowanej społecznie władzy, brak społecze stwa obywatelskiego, ubóstwo, wszystko to 
prowadzi w Polsce do dramatycznej sytuacji, w której zjawiska patologiczne stały si  w wielu dziedzinach 
gospodarki  przestrzennej  norm .  Łamanie  ustale   planów,  ‘legalne’  samowole  i  korupcja  s   generalnie 
akceptowane, a przeciwdziałanie samowolom urbanistycznym jest nieskuteczne i niech tnie prowadzone. 
Współpraca  administracji urbanistycznej samorz dowej  i policji budowlanej jest  nieefektywna

67

 a kontrola 

praworz dno ci działa  gmin przez ‘policj  budowlan ’ nie jest w praktyce prowadzona.

 

Znane  wyniki  kontroli  NIK  oraz  b d ce  w  posiadaniu  autorów  Raportu  wyniki  kontroli 
Głównego  Inspektora  Nadzoru  Budowlanego  wskazuj ,  e  praworz dno   w  gospodarce 
przestrzennej stoi w Polsce na bardzo niskim poziomie. 

Jedynie w walce z samowolami budowlanymi sprawno  działania administracji od kilku lat wzrasta, ale jest 
to jedyny wi kszy sukces Rz du w dziedzinie gospodarki przestrzennej. Jest to efekt stworzenia dobrych 
instrumentów  prawnych  oraz  odpowiedniej  administracji.  Jednak e  sprawna  realizacja  decyzji  o 
rozbiórkach  zmobilizowała  polskich  ‘liberałów’  i  ró ne  grupy  interesów,  reprezentuj cych  jak  mo na 

                                                                                                                                                            

technicznych, pomimo  e prawo budowlane tego wymaga. Sprawa jest znana, jednak administracja rz dowa nie ma 

czasu si  tym zaj . 

 

66

plany  Warszawy  –  przykład  szkodliwej  działalno ci  polityków  lokalnych  w  sojuszu  z  inwestorami  -  dewastacja 

systemu przyrodniczego miasta, bezskuteczne protesty mieszka ców i bezsilno  fachowców. 

 

67

  W  takich  krajach  jak  Wielka  Brytania,  Niemcy  czy  Francja,  nawet  policja  reaguje  na  zauwa one  przypadki 

samowoli budowlanych, równie  z tego powodu s  one tam rzadko ci . 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 61 

 

 

 

 

przypuszcza  głównie ‘szar  stref ’ budowlano-inwestorsk , aby w nowelizowanych ustawach przepisy te 
popsu . 

 
Szczególne  znaczenie  dla  poprawy  działania  publicznych  instytucji  gospodarki 
przestrzennej, mogłoby mie  systematyczne monitorowanie i analizowanie niekorzystnych 
zjawisk.

 

Istnieje  olbrzymia  ilo   rozproszonych  informacji,  ich  zbieraniem  zajmuj   si   urz dy  statystyczne,  NIK, 
organy  pa stwowego  nadzoru  budowlanego,  słu by  samorz dowe  (wydziały  architektury  i  urbanistyki, 
wydziały rolnictwa) i jednostki naukowe.  
Celowe byłoby skoordynowanie tych prac informacyjnych i stworzenie raportów cyklicznie aktualizowanych 
o problemach ładu przestrzennego. Na pocz tek, wystarczy uporz dkowanie i zestawienie ju  istniej cych 
informacji, bez rozbudowywania obecnego monitoringu

68

.  

 
Pozwoliło by to na diagnozowanie przyczyn niekorzystnych zjawisk i usuwanie nieprawidłowo ci, zwłaszcza 
tych  o  charakterze  strukturalnym,  takich  jak  –  luki  i  niedoskonało ci  systemu  prawnego,  liczebno   i 
rozmieszczenie oraz struktura organizacyjna słu b, ich funkcjonowanie i współdziałanie, obszary patologii 
przestrzennych i obszary pozbawione systematycznego nadzoru nad procesami przebiegaj cymi w terenie, 
stopie  społecznego zainteresowania i udział obywateli w działaniach na rzecz ładu przestrzennego.

 

  

=363*

: 9

I

9 #

#&

 
Prawo  nie  stymuluje  prawidłowego  funkcjonowania  instytucji  publicznych  w  dziedzinie  gospodarki 
przestrzennej.  System  decyzyjny  jest  niespójny  a  kontrola  realizacji  regulacji  prawnych  zawartych  w 
ustawach oraz zatwierdzonej na ich podstawie polityki przestrzennej, s  wysoce nieskuteczne. 
Braki  systemowe  i  luki  w  prawie  s   liczne  i  dotycz   wielu  zagadnie .  Problem  dotyczy  zwłaszcza 
problemów  planowania  przestrzennego.  Prawidłowo  sporz dzony  miejscowy  plan  zagospodarowania 
przestrzennego

69

 jest najlepszym instrumentem władzy publicznej prowadz cej realizacj  ustalonej polityki 

przestrzennej,  tymczasem  prawo  nie  nakłada  na  władze  lokalne  obowi zku  sporz dzania  miejscowych 
planów  zagospodarowania  przestrzennego,  nawet  dla  terenów  działa   inwestycyjnych,  i  ‘podpowiada’ 
procedury  dla  wydawania  decyzji  administracyjnych  na  obszarach,  dla  których  planów  nie  sporz dzono. 
Jest  to  jeden  z  głównych  powodów  chaosu  przestrzennego,  sprzyja  uznaniowo ci  wydawania  decyzji 
administracyjnych  i  w  efekcie,  tak e  korupcji

70

.  Prawo  stymuluje  równie   przewlekłe  procedury 

administracyjne  (wieloletnie  procesy

 

odwoławcze),  zwłaszcza  e  infrastruktura  administracji  rz dowej  i 

s downiczej jest nieadekwatna, pod ka dym wzgl dem, do zada  nało onych na ni  przez ustawy. 

 

                                                 

68

 Na pocz tku, mo na  wybra  szczególnie drastyczne  i szkodliwe  grupy  zjawisk,  w  pierwszym  rz dzie  niszczenie 

terenów  cennych  przyrodniczo  przez  działania  naruszaj ce  zgodno   zagospodarowania  terenu  z  miejscowymi 

planami zagospodarowania przestrzennego oraz wymaganiami ochrony  rodowiska (cenne przyrodniczo podmiejskie 

tereny wokół wielkich aglomeracji, warto ciowe tereny rolne, tereny le ne).  

W  nast pnych  etapach  nale ałoby  rozpocz   skoordynowan ,  systemow   kontrol   (wspóln   NIK  i  GUNB,  przy 

udziale  organizacji  samorz du  terytorialnego)  dla  oceny  skali  i  rozmiaru  nieprawidłowo ci  w  gospodarce 

przestrzennej,  w  zakresie  podstawowym  (zakres  samowoli,  zakres  niezgodno ci  z  planem  miejscowym,  organy 

decyzyjne, wst pna ocena przyczyn, wnioski w sprawie systemu monitorowania). 

69

 Tj. plan o wła ciwym stopniu szczegółowo ci ustale  i o zakresie merytorycznym wła ciwym dla specyfiki obszaru. 

 

70

  Nowa  Ustawa,  pomimo  próby  pewnych  ogranicze   swobody  inwestycyjnej  na  obszarach  pozbawionych  planów 

miejscowych, nie stymuluje działa  planistycznych, mo na mie  obawy  e nie wpłynie te  znacz co na ograniczenie 

chaosu przestrzennego w polskich miastach. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 62 

 

 

 

 

Prawo  nie  stwarza  wła ciwych  warunków  oddziaływania  administracji  urbanistycznej  na 
prawidłowo  merytoryczn  rozwi za , cho  zgodnie z ‘deklaracjami’ ustaw, to ona ponosi 
odpowiedzialno  za ład przestrzenny i ochron  dziedzictwa kulturowego

71

.

 

Powód  podstawowy,  to  brak  odpowiednich  wymogów  prawnych  w  dziedzinie  troski  o  harmonijny  rozwój 
terytorium, o ochron  dziedzictwa kulturowego i warto ci  społeczno-przestrzennych. Trosk  o  te warto ci 
ustawy deklaruj  w cz ci ‘ideologicznej’, jednak ich pragmatyczne (stanowi ce i proceduralne) zapisy s  w 
tym wzgl dzie mało precyzyjne lub wr cz nieskuteczne. 

 

 
Prawo  nie  stwarza  te   instytucjom  publicznym  prawidłowych  warunków  i  nie  daje 
odpowiednich narz dzi, dla skutecznej kontroli realnych procesów przestrzennych. 

Władze  lokalne s   z  zasady  bierne  w przypadku samowoli urbanistycznych, ale głównym  ródłem  jest w 
tym  przypadku  wadliwa  legislacja.  Temat  ‘samowoli  urbanistycznych’  jest  przedmiotem  zawzi tych  kłótni 
prawników i urz dników ministerialnych od kilku lat, lecz kłótnie te ko cz  si  z reguły niczym. Tymczasem, 
liczne  samowole  urbanistyczne,  z  zasady  bezkarne,  skutkuj   wielk   ilo ci   realizacji  niezgodnych  z 
obowi zuj cymi planami zagospodarowania przestrzennego. Brak w tym zakresie danych statystycznych, 
jednak wyrywkowe kontrole Głównego Urz du Nadzoru Budowlanego oraz NIK to

 

zjawisko rejestruj . Ale 

trudno  tu  wini   administracj   gminn ,  przy  tak  powa nych  lukach  prawnych  i  niejednoznacznych 
sformułowaniach prawa. 
Prawne warunki wydawania decyzji administracyjnych, rozpoczynaj cych proces inwestycyjny  s  równie  
nie w pełni sprecyzowane. Pomijaj c fakt,  e czas oczekiwania na takie decyzje jest z zasady niezgodny z 
KPA,  to  potencjalny  inwestor  jest  zobowi zany  do  uzyskania  szeregu  uzgodnie   od  instytucji  cz sto 
nieuprawnionych do wydawania decyzji administracyjnych. Od tego typu uzgodnie  i opinii nie ma, gdy  nie 
mo e by , trybu odwoławczego, gdy  opinie te nie maj  umocowania prawnego.  

 
Wielk   wad   systemow ,  utrudniaj c   działania  administracji  urbanistycznej,  jest 
bagatelizowanie problemu terenów budowlanych. 

 
Powszechn  zasad  legislacji europejskich jest  cisłe definiowanie tych terenów z mocy prawa, co ułatwia 
walk  z samowolami budowlanymi i urbanistycznymi oraz przeciwdziała rozpraszaniu zabudowy. Pomimo, 

e  to  ostatnie  zjawisko  przybrało  w  Polsce  rozmiary  katastrofalne,  nowe  projekty  legislacyjne  proponuj  

jeszcze gorsze rozwi zanie, całkowicie eliminuj c to poj cie z polskiego prawa. 
Szereg  zapisów ustawowych  stymuluje  korupcj .  Jest  to problem  znany,  Korupcjogenne  elementy  prawa 
od  dawna  wywołuj   powszechn   krytyk ,  jednak  nie  s   poprawiane  pomimo  szeregu  aktualizacji  ustaw. 
Dotyczy  to  przepisów  prawa  daj cych  ustawow   mo liwo   sporz dzania  ‘prywatnych’  planów 
miejscowych  (dla  jednej  działki),  nie  precyzyjne  sformułowania  w  zakresie  samowoli  urbanistycznej, 
nieuzasadnione obszary uznaniowo ci. 

 

                                                 

71

  Porównanie  prawa  niemieckiego  czy  angielskiego  z  systemem  prawnym  obowi zuj cym  w  Polsce  najlepiej 

obrazuje ten mankament naszego systemu. W Zjednoczonym Królestwie  (nie  tylko  w Anglii)  władze  urbanistyczne 

posiadaj  uprawnienia do wydawania wytycznych merytorycznych bardziej szczegółowych ni  ustalenia formalnych 

dokumentów  planistycznych  lub  wytycznych  które  zast puj   te  dokumenty  tam  gdzie  ich  brak.  W  Niemczech 

ustalenia  planów  s   szczegółowe  i  precyzyjne  a  mimo  to  władze  gminy,  dzielnicy  czy  Landu  maj   prawo  do 

formułowania  dodatkowych  warunków,  które  inwestor  i  projektant  musz   spełni .  W  Polsce  takie  działania  s  

niemo liwe, a wszelkie odst pstwa od zasady s  blokowane przez NSA. Argumentem przeciwko takim regulacjom 

(jako  zbyt  uznaniowym)  jest  korupcja  oraz  ogólne  zasady  prawne.  Tymczasem  korupcja  w  Polsce  przybiera 

zastraszaj ce rozmiary a równocze nie, w sytuacji, gdy 90% terytorium Polski jest pozbawione planu miejscowego (i 

b dzie  nadal,  gdy   pokrycie  kraju  w  100%  planami  to  fikcja),  krajobraz  szpeci  nowa  architektura  -  chaotyczna, 

nieestetyczna, sprzeczna z ‘zasadami dobrego s siedztwa’. Obecny system prawny i pragmatyka administracyjna nie 

pozwalaj  na zahamowanie tego procesu. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 63 

 

 

 

 

=363< #

9 #

#&

9

F #

 
Prowadzona przez pierwsze rz dy Trzeciej Rzeczypospolitej polityka przestrzenna była ukierunkowana na 
tworzenie  warunków  dla  rozwoju  gospodarki  rynkowej,  restrukturyzacji  gospodarki,  pobudzania  wzrostu 
gospodarczego  i  przeciwdziałanie  negatywnym  skutkom  transformacji,  zwłaszcza  bezrobociu.  Problemy 
gospodarki przestrzennej nie były zauwa ane. Podejmowane działania, jak na przykład przekazywanie we 
władanie  lub  wieczyste  u ytkowanie  gruntów  i  budowli  Skarbu  Pa stwa  przekształcanym  w  spółki  prawa 
handlowego  przedsi biorstwom  i  innym  instytucjom,  miały  cz sto  negatywne  skutki  dla  racjonalnego  i 
zgodnego  z  zasadami  ładu  przestrzennego  zagospodarowania  przestrzennego,  a  rzadko  pozwoliły  na 
uratowanie upadaj cych zakładów. 
 
W nast pnych latach uwaga rz du w gospodarce przestrzennej koncentrowała si  na przygotowaniach do 
drugiego  etapu  reformy  administracyjnej,  okre leniu  zasad  prowadzenia  i  działania  instytucji  polityki 
regionalnej - a tak e wokół  dylematu czy  polityka przestrzenna ma by  ukierunkowana na wyrównywanie 
przestrzennych dysproporcji rozwojowych, czy na wspieranie najbardziej efektywnych gospodarczo struktur 
przestrzennych o najwi kszych zasobach i szczególnych szansach oraz predyspozycjach rozwojowych. 

Oznaczało to zdominowanie polityki przestrzennej rz du przez problemy gospodarowania 
w przestrzeni i małe jego zainteresowanie gospodarowaniem przestrzeni . 

Wprawdzie  w  lipcu  1990  roku  Rada  Ministrów  zaakceptowała  opracowan   przez  Centralny  Urz d 
Planowania  –  Długookresowa  Koncepcj   Przestrzennego  zagospodarowania  Kraju,  jednak  bez  adnych 
praktycznych skutków dla polityki przestrzennej Pa stwa.  
Dopiero  w  listopadzie  2000  r.  Sejm  przyj ł  Koncepcj   Polityki  Przestrzennego  Zagospodarowaniu  Kraju, 
wraz  z  ogólnikowo  sformułowanym  zał cznikiem  dotycz cym  zakresu,  w  jakim  ta  Koncepcja  stanowi 
podstaw  do sporz dzania programów zada  rz dowych. 
 
W 2000 r. Sejm przyj ł te  ustaw  o zasadach wspierania rozwoju regionalnego, a w czerwcu 2001 Rada 
Ministrów  zatwierdziła  kontrakty  wojewódzkie  dotycz ce  wspierania  przez  Rz d  programów  rozwoju 
regionalnego. 
 
Generalnym,  deklarowanym  zało eniem  strategicznym  polityki  przestrzennego  zagospodarowaniu  kraju 
stało  si   dynamiczne  równowa enie  ekologicznie  uwarunkowanego  rozwoju,  a  jej  głównym  celem  jest 
przyczynianie  si   do  zdynamizowanie  rozwoju  kraju,  przełamywania  opó nienia  cywilizacyjnego  i 
osi gni cia  europejskich  standardów  ycia  społecze stwa  poprzez  zwi kszenie  konkurencyjno ci 
gospodarki narodowej w otwartym systemie  wiatowym. 

Realizacja polityki przestrzennej na szczeblu krajowym natrafia jednak na wiele barier. Jej 
zadania  rozkładaj   si   na  szereg  działów  administracji,  mi dzy  którymi  brak  klarownych 
podziałów kompetencyjnych i wła ciwej koordynacji.  

Koordynacja  polityk  sektorowych  nale y  formalnie  do  Rady  Ministrów,  ale  nie  zostały  okre lone  słu ce 
temu  procedury,  co  stwarza  obawy  e  faktycznie  prowadzona  polityka  przestrzenna  rz du  b dzie  nadal 
wypadkow ,  nie  powi zanych  ze  sob   polityk  poszczególnych  resortów. 

Dodatkowo,  ich 

podporz dkowania  ulegaj   ci głym  zmianom,  przy  jednoczesnych  nieudanych  próbach 
tworzenia ciał koordynuj cych w postaci komitetów Rady Ministrów.

 

Ten  stan  negatywne  oddziaływanie  równie   na  prowadzenie  polityki  przestrzennej  w  skali  regionów,  tym 
bardziej  e nie s  jasne relacje pomi dzy polityk  przestrzenn  kraju a regionalnymi politykami rozwoju. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 64 

 

 

 

 

Obecnie  w  zakresie  gospodarki  regionalnej  wiod c   rol   ma  Ministerstwo  Gospodarki,  Pracy  i  Polityki 
Społecznej,  natomiast  w  sferze  zagospodarowania  przestrzennego  Ministerstwo  Infrastruktury,  przy 
pozostawieniu opracowywania strategii rozwoju i koncepcji polityki przestrzennego zagospodarowania kraju 
w gestii Rz dowego Centrum Studiów Strategicznych.  
istotne obszary polityki przestrzennej s  w r kach Ministerstwa  rodowiska, Ministerstwa Rolnictwa i 
Gospodarki  ywno ciowej oraz Ministerstwa Kultury i Ochrony  Dziedzictwa Kulturowego. 
 

K

:

F

HLM

J

I & HL

9 #

#

 

W  obecnej  sytuacji  braku  własnych  samorz dowych  rodków  na  rozwój  województw, 
samorz dno   regionalna  jest  bardzo  w tpliwa.  Wydaje  si ,  e  obecne  zadania  regionu 
mo e z powodzeniem pełni  wojewoda i jego urz d.

 

Działanie  instytucji  samorz du  wojewódzkiego  jest  sprowadzone  do  prób  oddziaływania  na  podmioty 
gospodarcze  przez  tzw.  autorytet  władzy.  U ywane  s   tu  głównie  instrumenty  ze  sfery  politycznej, 
informacyjnej  i,  w  niewielkim  zakresie,  finansowej.  Mo na  odnie   wra enie,  e  przeci tny  urz d 
marszałkowski zajmuje si  w rzeczywisto ci problematyk  przestrzenn  na marginesie swojej, nie do ko ca 
jasnej, taktyki przetrwania instytucji, której nie dano instrumentów dla w pełni po ytecznego, (zakładanego 
przez autorów reformy samorz dowej) działania. 

Ma  to  swoje  odbicie  w  funkcjonowaniu  sfery  gospodarki  przestrzennej  w  regionach  i 
gminach.  Poziom  koordynacji  i  spójno   ustale   planów  zagospodarowania  z 
dokumentami  okre laj cymi  cele,  programy  i  projekty  ogólno-gminne  i  regionalne 
(strategie  i  inne  dokumenty  odnosz ce  si   do  sfery  społecznej  i  sfery  gospodarczej), 
cz sto budz  w tpliwo ci. 

Jednym  z  głównych  ródeł  braku  odpowiedniej  koordynacji  jest  organizacja  i  sposób  funkcjonowania 
samorz dowych  instytucji  odpowiedzialnych  za  planowanie  rozwoju  i  realizacj   działa   publicznych  w 
sferze przestrzennej, społecznej i gospodarczej. 
Urz dy  gmin  i  urz dy  marszałkowskie  funkcjonuj   z  zasady  jak  zbiory  -  niezale nych  i  nie 
współpracuj cych ze sob  w sposób systemowy - "bran owych" komórek organizacyjnych. Bardzo cz sto 
brakuje  koordynacyjno-nadzorczej  jednostki  organizacyjnej,  odpowiedzialnej  za  prowadzenie  spójnej 
polityki  prorozwojowej,  do  wyj tków  nale   gminy  i  regiony  w  których  takie  jednostki  istniej   i  posiadaj  
odpowiednie kompetencje. 
W małych gminach mo e tak  rol  pełni  równie  wójt lub burmistrz, lecz w du ych nie jest to ju  mo liwe. 
Rozwi zaniem miały by , wprowadzone w wi kszo ci gmin, wydziały zajmuj ce si  problematyk  rozwoju. 
Nie  otrzymały  one  jednak  kompetencji  ani  koordynacyjnych,  ani  nadzorczych  w  stosunku  do  innych 
wydziałów

72

.  

 
Obecne  zasady  funkcjonowania  urz dów  gminnych  i  marszałkowskich  (a  tak e  terenowych  organów 
administracji rz dowej) stwarza  mog  kierownikom poszczególnych, "samodzielnych" wydziałów, poczucie 
niezale no ci.  
Przywi zanie  niektórych  z  nich  do  układu  "pionowego"  wynika  równie   z  wieloletniej  rutyny,  oferuje  te  
czyteln  hierarchi  i efektywnie działaj ce ‘układy’ personalne. I to s  chyba przyczyny, dla których próby 
usprawnienia tego systemu organizacyjnego i przechodzenia na bardziej racjonalne struktury zadaniowe i 
sieciowe s  tak ograniczone. 
 

                                                 

72

  W  cz ci  gmin  zajmuj   si   one  tworzeniem  strategii  i  wieloletnich  planów  inwestycyjnych,  w  cz ci  ich  główne 

zaj cie, to gospodarowanie (sprzeda e i dzier awy) gminnymi nieruchomo ciami.  

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 65 

 

 

 

 

Niezale nie  jednak  od  przyczyn takiego  stanu  rzeczy,  konieczno   zmian  jest  oczywista.  Lecz  b d   one 
trudne  z  jednego  jeszcze  wzgl du.  Zmiany  te  nie  mog   by   sterowane  ‘odgórnie’,  gdy   sposób  pracy  i 
organizacja  urz du  gminnego  czy  marszałkowskiego  powinny  by   wynikiem  decyzji  wewn trznych, 
lokalnych. Tym samym, post p w tej dziedzinie b dzie uwarunkowany poziomem wykształcenia, wiedzy i 
dojrzało ci członków organów przedstawicielskich i administracji samorz dów terytorialnych, co oznacza  e 
b dzie to proces wieloletni. 

9

#

J

Q

: 9H

9

I H

 
Wdra anie  zasad  rozwoju  zrównowa onego  jest  w  Polsce  obowi zkiem  Konstytucyjnym  a  główn  
odpowiedzialno  ponosz  za to władze publiczne. Jest to realizowane z oporami i w bardzo ograniczonym 
zakresie. Zakres zada  instytucji publicznych w tej dziedzinie okre la prawo, lecz jego realizacja jest trudna 
z racji mało precyzyjnych zapisów ustawowych, głównie intencyjnych i deklaratywnych. 

System  planowania  rozwoju  przestrzennego  oraz  system  kontroli  procesów 
przestrzennych  s   zaliczane  do  głównych  instrumentów  wdra ania  zasad  rozwoju 
zrównowa onego. 

W polskich warunkach, z wielu powodów, nie s  to instrumenty skuteczne. Brak zwłaszcza zdefiniowania 
norm i standardów zagospodarowania przestrzennego, koniecznych aby rozwój zrównowa ony mógł sta  
si  w praktyce podstaw  polityki przestrzennej zarówno na poziomie kraju, regionów jak i w skali lokalnej.  
W  sytuacji  suwerenno ci  gmin  w  prowadzeniu  polityki  przestrzennej,  wdra anie  zasad  rozwoju 
zrównowa onego  wymaga  dobrej  i  szerokiej  współpracy  wszystkich  poziomów  władzy  samorz dowej  i 
rz dowej oraz aktywno ci instytucji publicznych szczebla centralnego i wojewódzkiego. 
W  obecnych  ramach  prawnych  i  w  aktualnych  warunkach  działania  instytucji  publicznych,  szanse  na 
stworzenie  takiej  współpracy  s   znikome,  a  nadzieje  aby  obecna  sytuacja  uległa  zmianie,  równie  
niewielkie.

 

 
Obszarem zaniedbanym,  eby nie powiedzie  całkowicie ‘porzuconym’ przez administracj  
rz dow  i Sejm jest te  my lenie o przyszło ci polskich miast. 

 
Obecne  rozwi zania  urbanistyczne  i  nasze  miasta,  we  wszystkich  podstawowych  dziedzinach:  ich 
planowania – rozwoju – eksploatacji, nie daj  odpowiedzi na znane ju  wyzwania, którym miasto XXI wieku 
b dzie musiało sprosta . 
Nie spełniaj  one, w ograniczonym nawet stopniu, zdefiniowanych zasady rozwoju zrównowa onego.  
 
Jeszcze  mniej  jeste my  przygotowani  do  problemów  jakie  mo e  przynie   obecny  wiek,  o  których 

rodowiska fachowe i co  wiatlejsi politycy dyskutuj  w Europie i krajach anglosaskich. 

Miasto bez samochodu, miasto zamo ne, w którym pracuje jednak co drugi mieszkaniec

73

, miasto w którym 

dzienne zu ycie wody na mieszka ca nie mo e przekroczy  20 litrów – to problemy którymi zajmuj  si  nie 
autorzy s.f. ale eksperci urbanistyki, ekonomi ci i socjologowie w wielu krajach. 
Wiedz  oni te ,  e wprowadzenie zmian b dzie niezmiernie trudne, gdy  zasady funkcjonowania miasta to 
zasady  naszej  cywilizacji,  e  ich przebudowa b dzie bardziej kwesti   zmian  naszych zachowa  i postaw 
społecznych, naszych preferencji i zwyczajów ni  urbanistyki. 
Jednak  zacofanie  naszych  miast,  ich  systemów  technicznych  i  zasad  eksploatacji  b dzie  coraz 
powa niejszym problemem. 

                                                 

73

 Nawet je li wytworzony dochód pozwoli całemu społecze stwu bogatych pa stw  y  dostatnio, to zdaniem wielu 

naukowców, przy jego wytwarzaniu b dzie mo liwe zatrudnienie, w racjonalny sposób, co najwy ej 50% zawodowo 

czynnych obywateli. Prognozuj  oni m.in.,  czterodniowy tydzie  i pi ciogodzinny dzie  pracy. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 66 

 

 

 

 

 
Nieuniknione b d  zmiany modelu i zasad planowania regionów, miast, elementów funkcjonalnych naszej 
przestrzeni – u ytkowania terenów, organizacji przestrzennej miasta, jego transportu i in ynierii. I musz  to 
by  działania obejmuj ce równocze nie wszystkie podstawowe dziedziny - legislacj , poszukiwanie nowych 
rozwi za   technicznych,  działania  polityczne  i  edukacyjne,  doskonalenie  administracji  i  stworzenie 
efektywnych instrumentów kontroli procesów, które dzi  wci  jeszcze przebiegaj   ywiołowo. 
B dzie to równie  wdra anie nowych zasad współpracy regionalnej i mi dzynarodowej, aby podejmowane 
działania przyniosły szybko zadawalaj ce rezultaty.

 

 
Poszukuj c nowego, doskonalszego modelu miasta i nowych zasad zagospodarowania przestrzeni musimy 
pami ta  o trzech wymiarach i trzech przedmiotach ’miasta zrównowa onej rozwoju’. 

S   to  -  rodowisko  –  społecze stwo  -  gospodarka.  Ka dy  z  nich  powinien  mie   swoje 
miejsce w modelu przyszłego miasta.

 

Poszukiwanie  nowych  rozwi za   i  przygotowywanie  polskiej  gospodarki  przestrzennej  do  wyzwa  
przyszło ci, w wielu obszarach ju  nieodległej, to jedno z podstawowych zada  administracji publicznej. W 
pierwszym  rz dzie  winna  ona  promowa   i  wspiera   finansowo  badania  w  tym  obszarze  i  organizowa  
wła ciwe szkolenie kadr. Niestety, w tej dziedzinie sytuacja jest wyj tkowo niekorzystna. 

=3( 2"+ +54;

2 "+ 412

Zmiany polityczne i gospodarcze po roku 1989 doprowadziły do zasadniczego wzrostu zada  administracji 
terenowej  równie   w  dziedzinie  planowania  przestrzennego,  gdy   system  polityczny  demokracji 
przedstawicielskiej i reguły wolnego rynku stawiaj  przed ni  zupełnie nowe wymagania. 

Niestety,  zwi kszonym  zadaniom  i  zakresie  odpowiedzialno ci  nie  towarzyszy 
odpowiednie  wzmocnienie  słu b  i  biur  planowania  przestrzennego,  luka  ta  przybrała 
dramatyczny wymiar zwłaszcza w małych miastach i gminach, gdzie zmiany po roku 1989 
doprowadziły równie  do całkowitej przebudowy słu by planowania. 

Precyzyjna ocena obecnego stanu instytucji planowania przestrzennego jest jednak trudna, gdy  potrzeby 
w  dziedzinie  planowania  przestrzennego  nie  s   w  Polsce  badane  a  stan  opracowa   planistycznych,  ich 
jako   i stopie  pokrycia potrzeb, s  monitorowanie  w bardzo w skim tylko  zakresie. Z  tego powodu nie 
jest  mo liwe  dokonanie  wiarygodnej  oceny  potrzeb  planistycznych  oraz  potencjału  i  jako ci  istniej cych 
instytucji  planistycznych  zarówno  publicznych  jak  i  prywatnych.  Jednak  oceny  nielicznych  konferencji 
naukowych  po wi conych  planowaniu  przestrzennemu  oraz  porównanie  zatrudnienia  w  tej  sferze  z 
zatrudnieniem w krajach Europy Zachodniej, wskazuj  na słabo  naszego kraju w tej dziedzinie. 
 

=3(36

9 #

9

#&

 
Pomimo braku wiarygodnej oceny potencjału i poziomu zawodowego publicznych instytucji planistycznych i 
prywatnych  pracowni,  zajmuj cych  si   problematyk   planowania  przestrzennego,  mo na  jednak 
sformułowa  tez ,  e potencjał ten jest niewystarczaj cy. Równie  poziom merytoryczny wielu opracowa  
budzi w tpliwo ci, s  nawet przypadki afer i skarg s dowych w tej dziedzinie, gdy  niewła ciwie wykonany 
projekt planu, prowadzi nieraz do marnotrawstwa samorz dowych funduszy i utrudnia im działanie.  
Stan ten jest logicznym nast pstwem likwidacji du ej cz ci instytucji planistycznych sektora publicznego – 
pracowni  regionalnych  i  biur  planowania  przestrzennego,  zwłaszcza  w  latach  dziewi dziesi tych  kiedy 
przewa ał  pogl d,  e  planowanie,  w  tym  i  planowanie  przestrzenne,  to  spu cizna  PRL-u,  zb dna  w 
demokratycznej i ‘wolnej’ Polsce. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 67 

 

 

 

 

 
Pozytywny  wyj tek,  to  instytucje  planistyczne  szczebla  rz dowego,  które  zachowały,  mimo  burzliwych 
przemian  ostatnich  dekad,  tradycje  i  cz

  ekspertów,  ocaliły  warsztat  zawodowy  i  archiwa.  Dobre  tego 

przykłady  to  RCSS  (Rz dowe  Centrum  Studiów  Strategicznych),  zespoły  merytoryczne  Ministerstwa 
Gospodarki i kilka regionalnych biur planowania przestrzennego. 

 
Instytucje  te  n ka  jednak,  brak  stabilizacji,  b d cy  efektem  nieustannych  zmian 
instytucjonalnych,  co  dobrze  mo na  prze ledzi   na  przykładzie  tworzenia  krajowych 
(narodowych) koncepcji rozwoju regionalnego. 

 
Rz dowe  Centrum  Studiów  Strategicznych  było  w  latach  dziewi dziesi tych  głównym  wykonawc  
koncepcji rozwoju kraju, przyjmowanych przez Rad  Ministrów i Sejm. W roku 1998, systematyczne prace 
nad Narodow  Strategi  Rozwoju Regionalnego, starannie pod wzgl dem  metodologicznie przygotowane, 
rozpocz ło  zgodnie  ze  swym  statutem  Ministerstwo  Gospodarki.  Cz

  tych  zada   przej ło  nast pnie,  i 

kontynuowało pod nazw  ‘Narodowa Strategia Rozwoju Regionalnego na lata 2001-2006’, nowo utworzone 
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i  Budownictwa, które  zako czyło  prace nad projektem dokumentu w 
pa dzierniku  2000  roku,  lecz  wkrótce  potem  zostało  zlikwidowane.  W  efekcie  tej  reorganizacji,  prace 
wróciły  do  Ministerstwa

 

Gospodarki  w  którym,  Departament  Polityki  Rozwoju  Regionalnego  przygotował 

najnowszy dokument, Narodowy Plan Rozwoju 2004-2006. Równolegle do ‘gry o przestrze ’ wł czyło si  
nowo  utworzone  Ministerstwo  Infrastruktury,  które  przej ło  w  roku  2002  nadzór  nad  Pa stwow   Rad  
Gospodarki Przestrzennej, b d c  głównym organem doradczym Rz du w zakresie polityki przestrzennej. 
Najnowszy, wspomniany powy ej i niezmiernie wa ny dokument, ‘Polska - Narodowy Plan Rozwoju 2004-
2006’,  gdy   warunkuje  on  dost p  Polski  do  funduszy  Unii  Europejskiej,  powstał  w  wyniku  intensywnych, 
pospiesznie prowadzonych prac w Ministerstwie Gospodarki (21 stycznia 2003 roku został dostarczony do 
Brukseli), co uniemo liwiło, jak to nieoficjalnie przyznaj  jego autorzy, odpowiednie konsultacje z regionami 
i  uzgodnienia.  Jednak  w  nast pnym  miesi cu  po  jego  opracowaniu,  doszło  do  kolejnej  reorganizacji  i 
Ministerstwo to przestało istnie , wchłoni te przez Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej. 
Mo na oczywi cie argumentowa ,  e przy dobrze przeprowadzanych reorganizacjach zmiany szyldów s  
bez  znaczenia,  je li  zespoły  wykonawcze  pozostaj   te  same  (jak  w  przypadku  autorów  NPR).  Przebieg 
Polskich reform, w dziedzinach gdzie efekty bł dów ujawniaj  si  szybko i dokuczliwie, jak np. w ochronie 
zdrowia, ka  jednak podejrzewa ,  e kolejne reorganizacje mog  mie  te  nie najlepszy wpływ na sfer  
gospodarki przestrzennej. 
 
Generalnie, trudno stan obecny oceni  jako dobry, aczkolwiek brak na ten temat rzetelnych analiz i ocen. 
Dramatyzm  sytuacji  polega  jednak  na  tym,  e  trudno  oczekiwa   poprawy,  je li  obecne  metody 
‘doskonalenia’ administracji urbanistycznej i systemu planowania przestrzennego, b d  utrzymane. Jest to 
szczególnie gro ne w sytuacji kraju wchodz cego do Unii Europejskiej, gdzie standardy w tych dziedzinach 
s  zupełnie ró ne od naszych.

 

 

=3(3( $

9 9

'# I#

9

9 B

: J

O #&

9 B

 
Na  tle  ogólnej  słabo ci  słu b  gospodarki  przestrzennej,  dodatkowe  w tpliwo ci  budzi  ‘rynkowy’  model 
zaspakajania  potrzeb  planistycznych  w  Polsce,  tym  bardziej  e  jest  to  model  bazuj cy  na  niesłychanie 
ułomnym, wr cz szkodliwym systemie zamówie  publicznych. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 68 

 

 

 

 

System  ten  traktuje  opracowywanie  projektów  dokumentów  planistycznych  jak  działalno   usługow ,  nie 
bior c pod uwag  specyfiki tych prac, ich trudno ci oraz kwalifikacji koniecznych do ich wykonywania. W 
efekcie,  rynkowe  reguły  gry  powoduj   traktowanie  planów  jak  ‘usługi’,  z  wszystkimi  tego  negatywnymi 
konsekwencjami, nawet w odniesieniu do dokumentów okre laj cych cele polityki rozwoju przestrzennego. 
Równie  informacyjne i merytoryczne efekty działania ‘rynku’ planowania przestrzennego, jaki si  wytworzył 
w wyniku ‘prywatyzacji’  planowania,  s   niedobre. W du ej  mierze  zaprzepaszczono  w  ostatniej  dekadzie 
dorobek  my li  urbanistycznej  i  doszło  do  dewastacji  lub  zawłaszczenia  wielu  materiałów  archiwalnych  i 
informacyjnych.

 

 
Nale y  jednak  d y   do  usuni cia  zasadniczych  wad  całego  systemu  planowania 
‘usługowego’. Główne z nich dotycz  nast puj cych zjawisk: 
 

- ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym ustala,  e uchwała samorz du jest podstaw  do rozpocz cia 
procesu sporz dzania planu. Natomiast (była ju  o tym mowa) ustawa nie okre la wymogów dla tre ci tej 
uchwały. W praktyce uchwały te definiuj  cz sto tylko granice obszaru, który ma by  obj ty planem i oraz 
formalny zakres stanowienia planu. 
Taka  forma  uchwał,  które  s   podstaw   do  wszcz cia  procedury  zamówie   publicznych  powoduje,  e 
przedmiot  zamówienia  publicznego  na  plan  nie  jest  zdefiniowany,  zamawiaj cy  nie  wie,  co  zamawia  a 
oferuj cy nie wie, co ma zaoferowa . W tej sytuacji i  przy braku okre lonych cen na usługi planistyczne 
procedura  zamówie   publicznych  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  jest  całkowit   fikcj ,  a  ogromny 
rozrzut cen na plany oferowane w przetargach jest na porz dku dziennym (zdarzaj  si  w jednym przetargu 
oferty o warto ci zamówienia nawet jak 1:10); 
 
- przepisy prawa i systemy finansowe zwi zane z gospodark  gruntami sprzyjaj  rozliczaniu projektantów 
planów z dokumentacji i ewentualnego uchwalenia planu. Pomijana jest sprawa realno ci planu, kosztów 
współuczestnictwa  w  planowaniu,  negocjowaniu  i  ujawnianiu  potencjalnych  konfliktów.  Gminy  nie  widz  
tutaj  swojego  interesu  ekonomicznego  i  nie  chc   płaci   za  czas  po wi cony  pracy  nad  procedurami 
uzgodnieniowymi. W takiej sytuacji prywatny wykonawca nie uto samia si  z faz  realizacji planu, co jest 
ewidentnie  sprzeczne  z  sam   istot   planowania  i  uniemo liwia  prawidłowe  prowadzenie  gospodarki 
przestrzennej; 
 
-  poniewa   nieliczne  tylko  gminy  posiadaj   własne  pracownie  urbanistyczne,  powszechn   praktyk   przy 
sporz dzaniu  planów  s   zamówienia  publiczne.  Ustawa  o  zamówieniach  publicznych  nie  wyodr bnia 
jednak specjalnych warunków dla pozyskiwania wykonawców planów zagospodarowania przestrzennego, a 
wi c władze samorz dowe s  zmuszone do wyboru wykonawcy na plan według kryterium najni szej ceny 
oferowanej  usługi.  Najni sza  cena  musi  si   wi za   z  maksymalnym  ograniczeniem  nakładu  pracy  na 
wykonanie projektu planu, zarówno pracy twórczej, jak  jest opracowanie koncepcyjnej fazy, jak i szeregu 
analiz  i  opracowa   specjalistycznych,  które  powinny  gwarantowa ,  e  prawo  miejscowe  jest  stanowione 
przy  pełnej  wiadomo ci  wszystkich  uwarunkowa   niezb dnych  dla  odpowiedzialnego  i  racjonalnego 
gospodarowania przestrzeni . 
Praktyka  pozyskiwania  wykonawców  planów  miejscowych  według  kryterium  najni szej  ceny  (cz sto  na 
dokładk  dumpingowej) jest podstawowym powodem niskiej jako ci planów, a w konsekwencji strat i cz sto 
nieodwracalnych skutków degradacji przestrzeni. Jest to, w pierwszym rz dzie, efekt braku okre lenia ceny 
minimalnej  gwarantuj cej  wła ciwy  poziom  merytoryczny  projektów  planów,  jak  i  ceny  maksymalnej 
chroni cej przed nieuzasadnionym wydatkowaniem  rodków publicznych; 
 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 69 

 

 

 

 

-  fakt,  e  podstaw   tworzenia  prawa  miejscowego  jest  wła nie  twórcze  opracowanie  projektu 
urbanistycznego  jest  w  praktyce  zamówie   pomijana  całkowicie.  Ustawa  o  Zamówieniach  Publicznych 
zezwala wprawdzie na wyłonienie wykonawcy zamówienia publicznego drog  konkursu, jednak to władze 
samorz dowe sporadycznie tylko wykorzystuj  tak  mo liwo . Wpływa na to brak  rodków, jak równie  zła 
interpretacja  przepisów,  wg  których  plan,  czyli  prawo  miejscowe  nie  jest  prac   twórcz ,  pomimo  e 
równocze nie,  nie  jest  kwestionowany  twórczy  charakter  prac  niezb dnych  do  sporz dzenia  przepisu 
gminnego; 
 
-  cz sto  projekty  dokumentów  planistycznych  s   wykonywanie

  przez  zespoły  z  innego  województwa

74

Zewn trzny  wykonawca  ma  utrudniony  dost p  do  dokumentów  znajduj cych  si   w  urz dzie,  równie  
utrudniona  jest  współpraca  z  członkami  zarz dów  gmin,  którzy  maj   głos  decyduj cy  o  kształcie  ustale  
zawartych w opracowywanych dokumentach planistycznych. Dochodzi do tego niekiedy  słaba  znajomo  
gminy,  jej  problemów,  konfliktów  interesów,  rzeczywistych  potrzeb  w  sferze  publicznej.  Jest  to  efekt 
poszukiwania  oszcz dno ci  ze  strony  urz dów  gminnych  i  marszałkowskich,  jednak  dokumenty 
planistyczne  wykonane  t   metod   szybko  si   dezaktualizuj ,  konieczne  jest  wykonanie  nowych  w  tym 
samym trybie i rzeczywiste, ko cowe koszty s  wysokie.

 

W sytuacji „demonta u”  słu b publicznych w sferze  planowania przestrzennego jeste my w przymusowej 
sytuacji  i  rynkowy  model  wykonywania  cz ci  opracowa   planistycznych  jest  prawdopodobnie  nie  do 
unikni cia.  Nale y  jednak  przyj ,  mo liwie  jak  najszybciej,  zasad   wykluczaj c   zlecanie  prac  nad 
dokumentami planistycznymi  o  charakterze  strategicznym,  ‘na  zewn trz’  gminy.  Dokumenty  te  winny  by  
opracowywane  bezpo rednio  przez  władze  gminy,  gdy   okre lanie  celów  polityki  rozwojowej  jest  ich 
podstawowym  zadaniem  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej.  Konieczne  jest  te   stopniowe 
przebudowywanie  systemu  instytucji  planistycznych,  tak  aby  w  perspektywie  5-10  lat  zbli ył  si   on  do 
standardu przewa aj cego dzi  w krajach UE. 

=3* 1 / 0

1 5 E 2

5

412

/

"

0

4

1 "+ 1 22 ;

=3*36 # &

H P

B

P

P F 9P

B

P

#

 
W  prawidłowo  prowadzonej  gospodarce  przestrzennej  wyst puje  wiele  zawodów:  urbani ci,  plani ci 
przestrzenni,  architekci,  fizjografowie,  geodeci,  ekonomi ci,  eksperci  od  programowania,  in ynierowie 
gospodarki wodnej i transportu, ekolodzy, geografowie i klimatolodzy, niezwykle istotna jest praca s dów i 
notariatów. 

 
Zatrudnienie w  tym  dziale winno  by   traktowane  jako  dowód  zaufania  publicznego,  gdy  
warunki naszego  ycia s  uzale nione, od pracy jego ekspertów, w niemniejszym stopniu, 
ni  od pracy lekarza czy nauczyciela. Jest istotne równie , aby  adna ze specjalizacji nie 
zdominowała pozostałych, jak miało to miejsce w Polsce, gdy  w ko cu staje si  to barier  
dla  kompleksowo ci  i  poprawno ci  rozwi za   oraz  przeszkod   w  działaniach 
implementacyjnych. 

                                                 

74

  Du a  liczba  projektów  wykonywanych  przez  biura  stołeczne  czy  krakowskie  wiadczy  dodatkowo  o  niskim 

potencjale planistycznym wielu regionów. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 70 

 

 

 

 

 

wiadomo  tych spraw nie jest w Polsce powszechna. Ilo  kadr planistycznych jest niewystarczaj ca

75

 a 

kwalifikacje urbanistów i planistów przestrzennych nie zawsze i nie wsz dzie s  odpowiednie. Pomimo,  e 
kadry fachowe s  nieliczne, s  równie  niewła ciwie wykorzystywane. Przy niskiej aktywno  samorz dów 
terytorialnych  w  dziedzinie  planistycznej,  cz sto  w  gminie  ‘urbanist ’  czy  ‘architektem’  jest  rolnik,  radca 
prawny, magister WF lub biolog. Cz sto, mo e nim by , ‘ustosunkowany’ i energiczny inwestor. 
 
Niestety,  nie  mo na  tu  oczekiwa   szybkiej  poprawy,  gdy   okre lona  prawem  kontrola  kwalifikacji  osób 
wykonuj cych plany jest nieskuteczna, a nowe propozycje w tym zakresie id  w złym kierunku. Prowadz  
bowiem do jej dalszego ograniczania, ustanawiaj c bardzo niskie wymogi w uzyskiwaniu uprawnie . Prawo 
nie wymaga równie  i nie kontroluje ci głego podnoszenia kwalifikacji, niesłychanie istotnego w dziedzinie 
planowania przestrzennego. 
Powołanie  samorz dów  zawodowych  nie  b dzie  skutecznym  rozwi zaniem,  je li  towarzyszy   temu  b d  
naciski aby obni y  wymagania w zakresie kwalifikacji zawodowych. Tendencje do zmniejszania wymaga  
w zakresie kwalifikacji fachowych s  wr cz niepoj te, bior c pod uwag  zacofanie zawodowe du ej cz ci 
kadr planistycznych. 

=3*3(

# # &

9

9

 

Istot   zawodu  urbanisty  i  planisty  przestrzennego  jest  racjonalne  przekształcanie 

rodowiska  przez  cało ciowe  i  kompleksowe  planowanie  jego  zagospodarowywania. 

Celem  zawodu  jest  zaspakajanie  potrzeb  ludzi  -  biologicznych,  u ytkowych 
(ekonomicznych,  funkcjonalnych),  psychicznych  (bezpiecze stwo,  pi kno,  ład)  poprzez 
racjonaln  organizacj  przestrzeni. 

 
Pierwszym warunkiem prawidłowo ci rozwi za , tak wa nej dla stworzenia dobrych warunków  ycia, jest 
wysoki  poziom  profesjonalny.  Niestety,  obecne  warunki,  prawo,  instytucjonalne  systemy  ograniczaj  
uzyskiwanie wysokich kwalifikacji oraz dobre i społecznie u yteczne wykonywanie zawodu. 
Stan  zawodu  urbanisty  i  planisty  przestrzennego,  od  którego  w  problemach  merytorycznych  zale y 
najwi cej, jest zły. 
Istota i cel istnienia zawodu, zwłaszcza jego rola i praktyczne znaczenie, nie s  rozumiane i powszechnie 
akceptowane przez społecze stwo. Zawód nie jest ceniony, jest traktowany jako „usługa dla klienta”. Jego 
główny  produkt  —  plan  zagospodarowania  przestrzennego  —  jest  cz sto  uwa any  za  dokuczliw  
dolegliwo  — któr  z wymogów prawa nale y wykona , za mo liwe najni sz  cen . 
 
Zawód  nie  zawsze  jest  wykonywany  prawidłowo,  cz sto  te   decyzje  zawodowe  s   podejmowane  przez 
niekompetentne osoby. 

wiadczy o tym najlepiej krajobraz urbanizuj cych si

 

terenów

76

, chaos i bezład zabudowy. Kakofonia form, 

lekcewa enie  otoczenia  i  łamanie  zasady  ‘dobrego  s siedztwa’,  to  cechy  wi kszo ci  wznoszonych  w 
Polsce budynków, w czym wielu polskich architektów i planistów przestrzennych ma swój ‘twórczy’ udział. 
 

                                                 

75

 Zarówno w porównaniu do zada  (nie realizowane s  z tego powodu niektóre wi

ce ustalenia ustaw) jak te  w 

porównaniu do krajów europejskich. 

76

  Dramatyczny  w  swym  wyrazie,  bardzo  starannie  udokumentowany  raport  zaprezentowało  Stowarzyszenie 

Architektów  Polskich  na  Kongresie  Architektury  w  Gda sku  w  2001  roku.  Sytuacja  od  tamtego  czasu  nie  uległa 

poprawie. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 71 

 

 

 

 

Zawód nie jest równie  reprezentowany w instytucjach sektora publicznego, zwłaszcza w aparacie władzy. 
Obecno  fachowców-urbanistów w organach przedstawicielskich i kontrolnych jest znikoma, na szczeblu 
centralnym  administracja  uległa  prawie  likwidacji;  w  instytucjach  prawa,  kontroli,  bankowo ci  –  eksperci, 
plani ci przestrzenni, urbani ci, in ynierowie, s  praktycznie nieobecni. 
Za  zaniedbania  w  tym  obszarze  odpowiada  w  pierwszym  rz dzie  władza  publiczna,  jednak  rodowisko 
zawodowe  równie   słabo  te  problemy  rozumie,  lekcewa y  cz sto  ‘poza-architektoniczne’  i  ‘poza-
estetyczne’ zadania zawodu. 
Model  architekta-urbanisty,  kultywowany  od  wielu  dekad,  niedobra  spu cizna  idei  Modern  Movement  – 

architekt potrafi zaprojektowa  wszystko

 (‘od klamki do miasta’) - wci  jest kultywowana przez du  cz

 

rodowisk zawodowych.

 

 
Zmiany obecnej sytuacji s  konieczne, b dzie jednak wymaga  szeregu działa  i wielkiej 
determinacji  zarówno  władz  jak  i  samych  fachowców,  ich  organizacji  i  samorz dów 
zawodowych. 

Po  pierwsze  -  konieczne  jest  u wiadomienie  społecze stwu  jak  zły  jest  aktualny  stan  gospodarki 
przestrzennej w Polsce oraz jakie b d  tego dalsze skutki, po drugie - konieczna jest zmiana legislacji; po 
trzecie  –  niezb dne  jest  wła ciwe  funkcjonowanie  samorz dów  zawodowych,  czego  podstawy  prawne  w 
roku 2002 stworzono, lecz które s  w pocz tkowej, bardzo trudnej fazie organizacji. 
Prawidłowa gospodarka przestrzenna wymaga równie  nowego spojrzenia na problem kwalifikacji planisty 
przestrzennego  i  urbanisty.  Konieczne  s   nowe  specjalizacje  zawodowe  i  cho   wymogi  w  tym  zakresie 
istniej   od  dawna, niewiele robimy  aby im sprosta .  Konieczne  jest ‘otwarcie’  nowych  dziedzin  edukacji i 
nauki. We współczesnym społecze stwie ekspert gospodarki przestrzennej pełni szereg ról, jest to: 
planista przestrzenny i ekspert  – jego główne cechy – wysokie kwalifikacje zawodowe i obiektywizm, a 
funkcje to: planista przestrzenny, ekspert, doradca, rzeczoznawca; 
urbanista, architekt i planista przestrzenny w administracji – jego główne cechy – odpowiednie kwalifikacje 
zawodowe (prawo, ekonomia, urbanistyka, architektura) i wiedza specjalistyczna w dziedzinie działalno ci 
zawodowej,  a  funkcje  dotycz :  administracji  urbanistycznej  rz dowej  i  samorz dowej,  s downictwa  i 
kontroli, nadzoru nad zamówieniami publicznymi i administracji mi dzynarodowej (UE, Rada Europy); 
-  urbanista  w  polityce  i  działalno ci  społecznej  –  jego  główne  cechy  –  kwalifikacje  zawodowe  (prawo, 
ekonomia,  urbanistyka),  pojmowanie  zasad  i  rozumienie  mechanizmów  działania  sfery  politycznej, 
umiej tno ci  negocjacyjne  i  prezentacyjne,  a  funkcje  to:  członkowie  przedstawicielskich  i  wykonawczych 
organów władzy publicznej, działacze partii i organizacji politycznych (zwłaszcza działów programowych), 
działacze organizacji pozarz dowych, mi dzynarodowe agencje. 
Nikt  nie  posiada  dzi   i  nie  jest  w  stanie  zdoby   kwalifikacji  aby  wykonywa   równie  dobrze  ka d   z  tych 
funkcji. Nie jest to mo liwe. Jednak funkcje te istniej  i s  cz sto wykonywane nierzetelnie i niefachowo, z 
zasady  przez  osoby  które  fachowców  ‘wyr czaj ’.  Zmiana  tej  sytuacji,  to  kolejny  z  istotnych  warunków 
naprawy gospodarki przestrzennej w Polsce. 

 

=3< ! "1+ ?4 2

2 5!

Ocena  profilu  nauczania  w  dziale  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce  i  porównanie  naszej  sytuacji  z 
sytuacj  innych krajów Europy, jest zadaniem trudnym. Decyduje o tym rozmaito  stosowanych nazw dla 
kształcenia,  zró nicowanie  roli  uczelni  (od  akcentowania  podstaw  teoretycznych  i  podej  
prognostycznych, po normatywne post powanie, a  do projektowania nauczanego w 

szkołach planowania)

wielodyscyplinarno  i interdyscyplinarno  programów (od projektowania urbanistycznego, a  do narz dzi 
statystycznych i fizyki teoretycznej, inspiruj cej koncepcje modelowe w gospodarowaniu przestrzeni ). 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 72 

 

 

 

 

W  krajach  Zachodniej  Europy  powszechnie  wyst puj   dzi   tendencje  do  poszerzania 
wiedzy  o  gospodarowaniu  przestrzeni   i  przygotowywania  odpowiednich  fachowców  na 
drodze wyodr bnienia procesu dydaktycznego dla tej dziedziny.

 

W wi kszo ci przypadków s  to odr bne pełne studia lub studia uzupełniaj ce w sensie doprowadzenia do 
stopnia magisterskiego, w postaci całkowicie po wi conej profilowi gospodarki przestrzennej. Wg. danych 
AESOP-u  (Europejskiego  Stowarzyszenia  Szkół  Planowania,  zrzeszaj cego  aktualnie  142  wy sze 
uczelnie),  82  wy sze  uczelnie  prowadz   pełne  cztero–pi cioletnie  studia  magisterskie  z  wiedzy  o 
gospodarowaniu przestrzeni . Liczba ta nie obejmuje jednak wszystkich  uczelni,  jest te   pewna  ilo   nie 
uj ta w spisach tego stowarzyszenia. 
W krajach tych model edukacji, dotycz cej gospodarki przestrzennej, jest do  zró nicowany. Ma to zreszt  
zwi zek z ró nym umocowaniem prawnym, a nawet rozumieniem roli planowania przestrzennego. 
Tendencja  do  powoływania  wyodr bnionego  toku  kształcenia  jest  jednak  wyra na.  Najsilniej  jest  ona 
realizowana w Wielkiej Brytanii, w której 22 szkoły prowadz  odpowiednie studia akredytowane przez 

Royal 

Town  Planing  Institute

,  który  ustanowił  obowi zuj cy  rdze   tematyczny  dla  programów  nauczania.  We 

Francji, nauczaniu patronuje krajowe 

Stowarzyszenie Promocji Nauczania i Bada  w Zakresie Gospodarki 

Przestrzennej i Urbanistyki (APERAU)

, obejmuje ono kilkana cie szkól (sze  uczelni prowadz cych pełny 

tok  studiów,  tyle  samo  z  dwu–trzyletnim  nauczaniem). W  Niemczech,  obecnie  7  uniwersytetów  prowadzi 
pi cioletnie studia magisterskie z planowania przestrzennego (w roku 2002 liczba studentów wynosiła tam 
1750, a nowo przyj tych było 530)

77

.

 

Obecnie, cztery najwi ksze a zarazem najsilniejsze gospodarczo kraje Europy Zachodniej: 
Wielka  Brytania,  Francja,  Niemcy  i  Włochy  rozwin ły  pełne  studia  wy sze  dla  potrzeb 
gospodarki  przestrzennej.    W  krajach  tych  działa  ponad  połowa  europejskich  szkół 
gospodarki  przestrzennej.  Jednak  kilka  krajów  znacznie  słabszych  ludno ciowo,  jak 
Holandia i Norwegia, dorównuje lub przewy sza je g sto ci  swoich szkół planowania. 

 
W  Polsce,  ju   w  latach  70-tych  inicjowano  na  Politechnice  Gda skiej  odr bne  studia  z  planowania 
przestrzennego,  a  w  1995  roku,  Rada  Główna  Szkolnictwa  Wy szego  wprowadziła  na  list   kierunków  - 
kierunek  Gospodarka  Przestrzenna.  Było  to  usankcjonowanie  praktyki,  gdy   od  czterech  lat  studia  takie 
(jako specjalno ) prowadziły ju  dwie uczelnie. 
W  odpowiednim  zapisie  decyzji  Rady  Głównej  podkre la  si   interdyscyplinarny  charakter  tre ci 
edukacyjnych  i  nauczaj cej  kadry,  a  stosunkowo  ograniczony  rozmiar  ustalonego  przez  Ministerstwo 
Edukacji  minimum  programowego  pozwala  na  du   rozmaito   ogólnego  profilu.  Potwierdza  to  zestaw 
szkół prowadz cych ten kierunek. 

 
Obecnie na kierunku Gospodarka Przestrzenna studiuje w Polsce około 2000 studentów, w 
dziesi ciu  wy szych  szkołach,  natomiast  jednolite  studia  magisterskie  prowadzone  s   w 
Polsce  na  7  wy szych  uczelniach

78

,  ponad  500  absolwentów  uko czyło  te  studia,  w ród 

nich  jest  wielu  doktorantów  i  czterech  doktorów  ju   wypromowanych.  Powstało  te  

                                                 

77

 W Holandii ‘plani ci’ i urbani ci, reprezentuj cy ogólne lub techniczne podej cie, pracuj  razem od 1998 r. Maj  

jedno  stowarzyszenie,  a  4  uniwersytetu  oraz  1  akademia  rolnicza  prowadz   pełne  kształcenie  planistyczne,  przy 

braku studiów podyplomowych. W Portugalii 3 uniwersytety, w Szwecji 4, a w Norwegii a  6 uczelni prowadzi studia 

magisterskie z gospodarki przestrzennej w ró nych odmianach i ró nie ogarniaj cych cz

 rozległej problematyki. 

W krajach obszaru  ródziemnomorskiego (oprócz Francji) 6 uczelni włoskich prowadzi studia omawianego kierunku, 

w Hiszpanii –3, w Słowenii, Grecji i Jugosławii po jednej wy szej szkole. 

 

78

  Akademia  Ekonomiczna  w  Krakowie,  Politechnika  Wrocławska,  SGGW  w  Warszawie,  Uniwersytety  w  Łodzi, 

Poznaniu  i  Warmi sko  Mazurski  oraz  Collegium  Polonicum  w  Słubicach.  Uderza  brak  na  tej  li cie  najwi kszych 

uniwersytetów i szkół politechnicznych. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 73 

 

 

 

 

porozumienie  placówek  prowadz cych  ten  kierunek  –  Unia  Szkół  Gospodarki 
Przestrzennej. 

 
Kiedy  ponad  dziesi   lat  temu  ustalono  pierwsze  w  Polsce  wymagania  programowe  dla  kierunku 
Gospodarka  Przestrzenna,  dominowało  przekonanie,  e  –  podobnie  jak  to  si   dzieje  w  Europie  –  nale y 
uzgodni   jedynie  bazow   cz

  programu  i  pozwoli   uczelniom  na  znaczn   swobod   w  kształtowaniu 

profilu sylwetki absolwenta. Dzi , maj c ju  pewne do wiadczenie w kształceniu studentów w uczelniach o 
bardzo  zró nicowanym  typie,  warto  podda   analizie  realizowane  programy  dydaktyczne,  a  tak e 
sformułowa  pewne wnioski dotycz ce ewentualnego ich doskonalenia. 
Zgodnie  z  przyj tymi  standardami  nauczania  studia  magisterskie  na  kierunku  Gospodarka  Przestrzenna 
powinny  trwa   9  lub  10  semestrów  w  zale no ci  od  specjalno ci.  Ł czna  liczba  zaj   powinna  wynosi  
około 2500-2900  godzin.  W tzw. „minimach programowych”  ustalaj cych  standardy  nauczania, okre lono 
1300  godzin  ró nego  typu  zaj .  W ród  owych  zdefiniowanych  1300  godzin  znajduje  si   160  godzin 

wicze   terenowych  maj cych  zaznajomi   studentów  z  pewnymi  elementami  zastosowa   wiedzy 

zdobywanej podczas zaj  na uczelni. 
 

Porównanie  programów  oraz  ilo ci  wymaganych  godzin  dydaktycznych  na  uczelniach,  z 
ilo ci  tych  ci le okre lonych w standardach nauczania pokazuje,  e istnieje bardzo du a 
dowolno   w  profilowaniu  specjalizacji  profesjonalnej  absolwenta  kierunku  Gospodarka 
Przestrzenna

79

.  Uczelnie  bardzo  ró nie  odnosz   si   te   do  mo liwo ci  swobodnego 

wyboru pewnych przedmiotów przez studentów.

 

 
Najbardziej  otwarte  pod  tym  wzgl dem  s   Akademia  Ekonomiczna  w  Krakowie  i  Szkoła  Główna 
Gospodarstwa Wiejskiego. Na przeciwnym biegunie plasuje si  Uniwersytet Warmi sko – Mazurski, gdzie 
w zasadzie nie przewiduje si  wybieralno ci przedmiotów. 
Na  tym  tle,  zarysowuj   si   te   wyra ne  ró nice  w  profilach  nauczania

80

.  Nie  jest  to  by   mo e  wada,  e 

b d   je  opuszczali  absolwenci  o  ró nym  ukierunkowaniu  –  humanistycznym,  ekonomicznym  czy 
planistycznym. Jest istotne, aby posiadali oni wspóln , dobr  baz  podstawowej wiedzy o zawodzie. 
Oceniaj c  profile  nauczania,  mo na  wyodr bni   uczelnie  o  wyra nej  specjalizacji  ‘ekonomicznej’  (w 
Poznaniu i Łodzi), profil ‘prawniczy’ reprezentuj  cztery szkoły a trzy szkoły zwracaj  szczególn  uwag  na 
kształcenie ‘projektowe’. 
 
Mo na  tak e  zauwa y   pewne  charakterystyczne  style  nauczania.  Akademia  Ekonomiczna  w  Krakowie 
oferuje  studentom  bardzo  du   ró norodno   przedmiotów,  co  jednak  ma  i  taki  skutek,  e  s   one 
prezentowane  w  do   krótkich,  niekiedy  orientacyjnych  cyklach  (na  przykład  w  formie  30-godzinnych 
wykładów), natomiast w innych szkołach – jak na Uniwersytecie Warmi sko – Mazurskim lub Politechnice 
Wrocławskiej,  pewne  przedmioty,  b d ce  niejako  wizytówk   uczelni,  prezentowane  s   w  sposób  bardzo 
szczegółowy, a co za tym idzie tak e obszerny pod wzgl dem czasowym. 

 

                                                 

79

  Standardy  nauczania  ci le  okre laj   360  godzin  przedmiotów  kształcenia  ogólnego,  390  godzin  przedmiotów 

podstawowych oraz 550 godzin przedmiotów kierunkowych. Ponadto ustalaj  praktyki i  wiczenia terenowe. 

 

80

  W  zakresie  kształcenia  umiej tno ci  projektowych  zarówno  w  odniesieniu  do  pewnej  ogólnej  wra liwo ci 

przestrzennej  jak  i  sporz dzania  profesjonalnych  opracowa   planistycznych,  bardzo  wyrazi cie  zarysowuje  si  

dominacja Politechniki Wrocławskiej. 

W  zakresie  nauk  humanistycznych,  obejmuj cych  przede  wszystkim  w tki  historyczne  i  socjologiczne,  pewn  

przewag  ujawnia Uniwersytet Warmi sko – Mazurski,  cho  tak e inne  o rodki – zwłaszcza Kraków – dbaj  o ten 

blok przedmiotów. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 74 

 

 

 

 

Przegl d przedmiotów, które maj  istotny wpływ na kwalifikacje przyszłych specjalistów w 
zakresie gospodarki przestrzennej, pozwala na zarysowanie obrazu obecnego nauczania i 
rysuj cych si  trendów. 

 
W przedmiotach podstawowych priorytet ma matematyka, statystyka i informatyka (computer science), tylko 
dwie  uczelnie  prowadz   wykłady  z  teorii  systemów  i  tylko  jedna  obejmuje  programem  wszystkie 
przedmioty. W ekonomii wybór przedmiotów jest bardzo zró nicowany i wyst puj  istotne ró nice w ilo ci 
zaj  pomi dzy szkołami, w sposób oczywisty uczelnie ekonomiczne, oferuj  o wiele bogatsze programy. 
W dziedzinie prawa równie  profil przedmiotowy jest zró nicowany, tylko 3 uczelnie ucz  prawoznawstwa i 
te  trzy maj  kursy specjalistyczne. To samo dotyczy nauk geograficznych, gdzie w programach nauczania 
wyst puj  powa ne ró nice pomi dzy szkołami. 
Podstawowe  trzy  bloki  przedmiotów,  dotycz ce  gospodarki  przestrzennej,  nauki  o  ochronie  rodowiska 
oraz kształtowania przestrzeni, s  we wszystkich szkołach rozbudowane, co jest zrozumiałe, a ich tematyka 
obejmuje  wi kszo   istotnych  i  aktualnych  problemów  z  tych  dziedzin.  Najwi ksze  w tpliwo ci  budzi 
ograniczenie na kilku uczelniach, w tym trzecim bloku, zaj  projektowych tym bardziej,  e prowadz  one 
nauczanie  z  tej  dziedziny  pod, 

de  facto

  myl cym,  tytułem 

planowanie  i  projektowanie  urbanistyczne  i 

architektoniczne

.  By   mo e,  jest  to  alergiczna  reakcja  na  priorytetowe  traktowanie  problemów  formy, 

kompozycji i estetyki  w urbanistyce i planowaniu przestrzennym, przez cały ubiegły wiek, jednak znaczenie 
tej wiedzy i umiej tno ci jest nadal i obiektywnie istotne. 
W  ostatnim  bloku  nauk  humanistycznych,  najpełniej  reprezentowana  jest  dziedzina  socjologii,  najsłabiej 
nauczanie historii urbanistyki, która wyst puje w programie jednej tylko uczelni, co raczej zaskakuje. 

 

Wydaje  si ,  e  rozwój  szkolnictwa  wy szego  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  w 
Polsce zmierza w  dobrym kierunku.  Mo na  oczekiwa ,  e w  perspektywie  5-10 lat,  nasze 
szkoły osi gn  dobry standard europejski. 

 
Na kilka istotnych problemów nale y zwróci  jednak uwag . 
 
Pierwszy,  to  zaplecze  badawczo-naukowe  szkół.  Szkolnictwo  europejskie  i  anglosaskie  jest  bardzo  silnie 
zwi zane z nauk , wybitni wykładowcy (Kunzmann, Faludi, Grant) to zarazem elita naukowa tej dziedziny 
wiedzy. W Polsce mamy pozytywne przykłady w tym zakresie, na Uniwersytecie Łódzkim czy Wrocławskim, 
jednak  w  skali  szerszej  jest  to  słabo   polskich  uczelni,  zwłaszcza  powstaj cych obecnie  niepublicznych 
szkół. Ma to te   istotny wpływ na jako  kadry nauczaj cej, gdy  to co  student usłyszy na wykładzie lub 
seminarium zale y w gruncie rzeczy od wiedzy i kompetencji wykładowcy. 
 
Drugi, to problem poszukiwa  innowacyjnych. Kształc c dzi  studenta, musimy bra  pod uwag ,  e szczyt 
jego  zawodowej  aktywno ci  przypadnie  za  kolejne  dwadzie cia  lat.  Nale y  wi c  zaopatrzy   go  w 
umiej tno   przewidywania  rozwoju  i  zmian  systemu  gospodarki  przestrzennej,  a  nie  tylko  wdra a   w 
arkana  dzisiejszego  warsztatu  planistycznego  i  projektowego.  Wyzwania  rozwojowe,  zwłaszcza 
urbanizacyjne  i  ekologiczne,  globalizacja,  społeczne  rewolucje  –  postawi   przed  nim  nowe  zadania  i 
problemy.  Wydaje  si ,  e  obecne  programy  nauczania  i  wykładowcy,  zbyt  rzadko  wkraczaj   w  nowe 
obszary  wiedzy  i  wyobra ni,  e  kształcenie  nie  mo e  poprzestawa   na  zaopatrywaniu  absolwenta  w 
sprawny  warsztat  zawodowy,  dzisiaj  wystarczaj cy  i  nawet  stoj cy  na  dobrym  poziomie,  ale  winno  mu 
dawa   równie   podstawy  do  czujnego,  wra liwego  na  tempo  i  kierunki  zmian  pojmowania  procesów 
przestrzennych jako projekcji procesów cywilizacyjnych. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 75 

 

 

 

 

Najgorsza jest sytuacja na kilkunastu uczelniach, nie prowadz cych kierunku ‘gospodarka 
przestrzenna’. Ta druga grupa szkół cz sto kształci urbanistów i architektów w oparciu o 
tradycyjne  programy,  w  praktyce  naucza  si   na  nich  tradycyjnie  rozumianej  urbanistyki, 
niecz sto  w  szkołach  tych  student  styka  si   z  problemami  ekonomiki  miasta,  polityk  
regionaln   czy  sprawami  społecznymi.  Problematyka  zrównowa onego  rozwoju, 
obowi zkowy element curriculum nauczania w krajach anglosaskich i Europy Zachodniej, 
jest  na  polskich  uczelniach  przewa nie  nieobecna  lub  jest  przedmiotem  dodatkowych 
zaj

81

 dla nielicznych, zainteresowanych t  problematyk  studentów.  

Jest to kolejny obszar gdzie konieczna jest zasadnicza reforma – zwłaszcza reforma 
programów nauczania, gdy  nadal wi kszo  urbanistów i planistów przestrzennych trafia 
do zawodu, z tej drugiej grupy szkół wy szych. 

 
Trzeci  problem  to  ilo .  Jak  słusznie  alarmuje  Komitet  Przestrzennego  Zagospodarowania  PAN  nie  tylko 
potrzebne  jest  ujednolicenie  minimum  programów  nauczania,  gro na  jest  te   luka  pokoleniowa,  w 
konfrontacji  z  kryzysem  gospodarki  przestrzennej  oraz  nowymi  potrzebami,  jakie  wywoła  bardzo 
prawdopodobna  akcesja  Polski  do  Unii  Europejskiej.  Nawet  nie  podejmuj c  prób  oszacowania  jak  wielki 
jest deficyt kadrowy w gospodarce przestrzennej mo na by  pewnym,  e zwi kszenie liczby kształc cych 
si  na kierunku gospodarka przestrzenna, to sprawa bardzo potrzebna i pilna. 

 
Ostatni  z  wa nych  problemów  dotyczy  systemu  doskonalenia  zawodowego.  W  aktualnej 
sytuacji,  braku  kadr,  braków  wiedzy,    niedoskonałego  modelu  nauczania,  system  ten 
nabiera szczególnego znaczenia.

 

Potrzeby  w  dziedzinie  dokształcania  i  unowocze niania  wiedzy  pracowników  i  twórców    gospodarki 
przestrzennej s  ogromne, a równocze nie rozwini ty ju  w Polsce system ‘studiów’ podyplomowych jest 
korumpowany przez reguły rynkowe i konkurencj  w tej dziedzinie pomi dzy szkołami wy szymi. Programy 
nauczania  s   ograniczane  i  s   nawet  sygnały  wiadcz ce  o  tym,  e  wiele  szkół  w  pogoni  za  ‘klientami’ 
oferuje  niezmiernie  ulgowe  warunki  uzyskiwania  dyplomów  studiów  podyplomowych.  Bez  uzdrowienia 
sytuacji  w  tej  dziedzinie,  trudno  b dzie  zapewni   aby  planista  przestrzenny,  pracownik  administracji 
urbanistycznej czy członek Rady Gminy, mieli odpowiednie kwalifikacje.
 
Odr bnym,  nie  analizowanym  w  Raporcie  problemem,  pomimo  jego  rangi,  jest  stan  polskiej  nauki  o 
gospodarce przestrzennej. 

 
Zastój  nauki  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  jest  zjawiskiem  znanym,  jest  to  te  
logiczna  konsekwencja  złego  stanu  całej  polskiej  nauki  i  to  pod  ka dym  wzgl dem. 
Jednak e, problemy gospodarki przestrzennej i samorz dów terytorialnych s  szczególnie 
upo ledzone,  gdy   dodatkowo,  s   niech tnie  traktowane  przez  dysponentów  rodków 
bud etowych przeznaczonych na badania w Polsce.

 

 
Liczba znacz cych naukowych opracowa , które wspierałyby praktyk , jest niewielka. Publikacje fachowe 
s  nieliczne, prasa fachowa prawie nie istnieje. Brak dialogu i wymiany my li, co jeszcze nie tak dawno było 
mo liwe,  w  sytuacji  gospodarczej  nie  lepszej  ni   dzi .  Wyj tkowe  instytucje,  jak  niezmiernie  po yteczny 
Komitet Przestrzennego Zagospodarowania Kraju, borykaj  si  z trudno ciami finansowymi. 
 

                                                 

81

  Trudno  si   temu  zreszt   dziwi ,  gdy   Krajowa  Komisja  Zrównowa onego  Rozwoju  w  Polsce,  w  odró nieniu  od 

krajów  rozwini tych  gospodarczo  i  cywilizacyjnie,  jest  od  lat  w  stanie  letargu,  bez  znaczenia  i  wpływu  na 

rzeczywisto . 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 76 

 

 

 

 

W  tej  dziedzinie  najtrudniej  o  racjonalne  wnioski,  gdy   nie  wida   adnej  perspektywy  ani  szans  na 
pozytywne rozwi zanie w ci gu najbli szych lat. 
Gospodarka przestrzenna jako dziedzina wielodyscyplinarna nie ma swojego odpowiednika w instytucjach 
odpowiedzialnych  za  organizacj   i  finansowanie  bada   w  Polsce;  nie  odnajduje  si   w  zakresie 
tematycznych zespołów Komitetu Bada  Naukowych ani te  w dziedzinie stopni i tytułu naukowego. 
Rzutuje  to  na  mo liwo ci  naukowego  rozwoju  kadry  dydaktycznej  zajmuj cej  si   gospodark  
przestrzenn   i  na  funkcjonowanie  instytucji  prowadz cych  działalno   dydaktyczn ,  badawcz   i 
naukow  w zakresie gospodarki przestrzennej.  
 
Zagadnienie  to  wydawa   si   mo e  błahe  lub  nawet  kuriozalne,  ale  we  współczesnym,  bardzo 
zbiurokratyzowanym  wiecie, jest jednak w praktyce istotne. Ma wpływ na finansowanie bada , pozycj  i 
presti  naukowców zajmuj cych si  t  dziedzin  i na szereg innych ‘przyziemnych’ spraw nauki i nauczania 
o gospodarowaniu w przestrzeni. 
Otó , pomimo wieloletnich stara , nie udało si  licznym wnioskodawcom doprowadzi  do uznania w Polsce 
gospodarki przestrzennej jako dyscypliny wg. klasyfikacji KBN. Nie chodzi chyba o oszcz dno  miejsca na 
tej  li cie,  gdy   jest  na  niej  sporo  dubluj cych

82

  si   pozycji.  Nie  chodzi  te   chyba  o  rang   i  znaczenie 

problemu, bo wprawdzie na li cie s  wył cznie wa ne tematy, ale czy gospodarka przestrzenna jest mniej 
wa na ni  automatyka i robotyka (poz. 31) lub budowa i eksploatacja maszyn (poz. 44)? 
Wnioski w tej sprawie, co interesuj ce, nie s  merytorycznie kwestionowane, kolegialne ciała naukowe je 
zatwierdzaj , niestety gin  gdzie  ‘po drodze’ w swej urz dniczej podró y i nie docieraj  do fazy decyzji. 
 
 

>3 ! 2

412

"

!+

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

Ekonomiczna  racjonalno   i  gospodarcze  skutki  polityki  przestrzennej  s   od  ponad  stu  lat  przedmiotem 
uwagi,  bada   i  analiz  naukowych  oraz  ocen  i  kryteriów  w  działaniach  praktycznych.  Od  teorii  Hoovera  i 
Loscha  o  czynnikach  lokalizacyjnych  i  prac  Isarda  o  ekonomice  regionalnej,  relacje  pomi dzy 
efektywno ci   gospodarcz   a  organizacj   przestrzeni  s   przedmiotem  zainteresowania  polityków,  władz 
miast i ekonomistów. 
Czynniki lokalizacyjne przyci gaj  lub zniech caj  inwestorów, a nast pnie decyduj  o - efektywno ci lub 
jej braku - zainwestowanych kapitałów. 
Polityka  regionalna  jest  nie  tylko  obszarem  teorii,  bywa  te   przedmiotem  decyzji  politycznych  i 
gospodarczych,  jak w Anglii gdzie  zrealizowano po 45 roku trzydzie ci sze  nowych  miast, aby  zmieni  
układ przestrzeno-ekonomiczny regionu Londynu. 

 
Badania  naukowe  i  prace  teoretyczne  w  dziedzinie  gospodarki  przestrzennej  maj   w 
Polsce krótkie tradycje.

 

 
Czterdzie ci  lat  Polski  Ludowej  zostało,  w  gruncie  rzeczy,  zmarnowane  gdy   nauka  krajów  realnego 
socjalizmu,  z  oczywistych  wzgl dów,  zajmowała  si   bardzo  rzadko  t   problematyk .  Naukowców 
zajmuj cych  si   ekonomik   regionu  i  miasta  było  w  Polsce  kilku,  a  warto ciowe  opracowania  nieliczne. 

                                                 

82

  Medycyna  poz.  56 i  nauki  medyczne poz. 21;  agrotechnika  48 i  technika  rolnicza  49;  in ynieria  chemiczna  40  i 

technologia chemiczna 41. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 77 

 

 

 

 

Próby  identyfikowania  i  badania  ekonomicznych  czynników,  podejmowane  w  planach  aglomeracji 
warszawskiej, nikogo nie interesowały, poza autorami planu. Równie  zacofany model nauczania przyniósł 
w tej dziedzinie niedobre skutki. 
W efekcie, problematyka ekonomiczna w gospodarce przestrzennej, ekonomiczne uwarunkowania, kryteria 
i  oceny,  nadal  s   przedmiotem  zainteresowania  w skiej  grupy  osób,  głównie  naukowców  i  planistów 
przestrzennych  szczebla  krajowego,  pomimo  e  aktualne  przepisy  szeroko  rekomenduj   w  ró nych 
‘studiach’,  ‘programach’  i  ‘strategiach’  problematyk   ekonomiczn   oraz  pomimo,  ‘ekonomiczno-
strategicznych’ rozwa a , zawartych w tekstach wielu opracowa . 

 
Istniej ce  bariery  w  tej  dziedzinie  –  brak  danych,  brak  warsztatu,  brak  fachowców,  brak 
metodyki  a  zwłaszcza,  brak  zainteresowania  osób  decyduj cych  w  ostateczno ci  o 
kształcie  polityki  przestrzennej  w  Polsce  -  s   nie  do  pokonania.  Perspektywy  w  tej 
dziedzinie s  równie  niezbyt pomy lne.

 

>36

! 2

412

"

4 E !

"

0

!

1 "+ 1 22 ;

 

Postanowienia 

ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  z  1994  r.,

  dotycz ce  kształtowania  polityki 

przestrzennej pa stwa, pozostawały w du ym stopniu martwe równie  z powodów ekonomicznych, bowiem 
regulacje  prawne  dotycz ce  finansów  publicznych  i  ustawy  bud etowe  nie  stworzyły  mo liwo ci 
sporz dzania wieloletnich programów zada  rz dowych słu cych realizacji celów publicznych i spełniania 
warunków wprowadzania tych zada  do planów miejscowych. 
Warunkiem  konstrukcyjnym  tych  programów  jest  bowiem  posiadanie  rodków  na  opracowanie 
dokumentacji  umo liwiaj cej  wprowadzenie  inwestycji  do  planu,  na  sporz dzenie  lub  zmian   planu 
miejscowego  oraz  na  rekompensaty  materialne  dla  osób  fizycznych  i  prawnych  dotkni tych  planowan  
inwestycj . 
Tymczasem,  wydatkowanie  rodków  na  takie  cele  dla  inwestycji  programowanych,  z  kilkuletnim 
wyprzedzeniem nie jest mo liwe, gdy  konstrukcja bud etów resortowych z zasady ich nie uznaje. 
W  rzeczywisto ci,  to  regulacje  dotycz ce  finansów  publicznych  i  konstrukcji  bud etu  pa stwa  -  a  nie 
regulacje  dotycz ce  gospodarki  przestrzennej,  maj   najwi kszy  wpływ  na  rozwój  przestrzenny,  na 
wdra anie  zasad  zrównowa onego  rozwoju  w  wymiarze  przestrzennym  oraz  w  ochronie  rodowiska.  Nie 
jest to zreszt  specyfika polska ale  wiatowa prawidłowo . 
Jest  te   oczywistym,  e  samo  prawo  nie  zagwarantuje,  aby  podmioty  władzy  publicznej  podejmowały 
działania,  umo liwiane  a  niekiedy  nawet  nakazywane  im  przez  prawo,  je li  nie  s   spełnione  okre lone 
warunki  ekonomiczne.  Zale y  to  od  polityki  prowadzonej  przez  te  władze,  na  któr   prawo  ma  ju  
ograniczony wpływ

83

 
O  skutecznym  i  efektywnym  zarz dzaniu  zagospodarowaniem  przestrzennym  mo emy 
mówi   wówczas,  kiedy  systemy  regulacyjne  oraz  interwencja  władz  publicznych,  na 
rynkach  zwi zanych  z  gospodark  przestrzenn ,  uwzgl dniaj   specyficzne  mechanizmy  i 
prawa rz dz ce zachowaniami u ytkowników na tzw. ‘rynkach ułomnych’.

 

                                                 

83

  Przykładowo,  ustawa  o  ochronie  przyrody  daje  mo liwo   takiej  ochrony  m.in.  przez  ustanawianie  parków 

narodowych  czy  parków  krajobrazowych.  Jednak  uprawnione  do  ustanowienia  takich  parków  organy  mog   nie  -

skorzysta  z tej mo liwo ci z ró nych przyczyn, tak e wa nych przyczyn ekonomicznych, np. wobec braku  rodków 

na  wykup  gruntów,  zrekompensowanie  ogranicze   w  prowadzeniu  działalno ci  gospodarczej  spowodowanej 

utworzeniem parku i stworzenie warunków dla rozwoju innych działalno ci substytuuj cych działalno ci ograniczone. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 78 

 

 

 

 

Do  tych  szczególnych  rynków  ekonomi ci  zaliczaj   m.in.  rynek  nieruchomo ci  oraz  sfer   u ytkowania  i 
konsumpcji  szeroko  rozumianych  dóbr  publicznych.  Ułomno   rynków  sprawia,  e  w  relacjach  pomi dzy 
u ytkownikami  przestrzeni  wyst puj   efekty  zewn trzne,  wpływaj ce  (poza  mechanizmem  rynkowym)  na 
funkcj   u yteczno ci  ka dego  typu  działalno ci.  ródłem  efektów  zewn trznych  s   m.  in.  procesy 
technologiczne b d ce dostarczycielem nierynkowych produktów (odpadów),  wiadome działania (lub nie) 
władz  publicznych  polegaj ce  na  zast powaniu  mechanizmu  rynkowego  ‘r czn ’  dystrybucj   dóbr, 
niedoskonało ci w przepływach informacyjnych itd. 
Ułomno   rynków  oznacza  tak e,  i   alokacja  szeroko  rozumianych  zasobów  i  rozmiary  konsumpcji  s  
niezgodne  z  oczekiwan   sytuacj   optymaln .  Przedmiotem  planowania  i  polityki  przestrzennej  s   wi c 
‘rynki ułomne’. 

Dlatego, zadaniem planowania przestrzennego i przedmiotem interwencji ze strony władz 
publicznych  jest  korygowanie  ułomno ci  tak,  aby  mechanizm  „rynkowy”  działał  w 
gospodarce przestrzennej mo liwie sprawnie. Nale y przy tym pami ta ,  e planowanie nie 
jest  zast powaniem  rynków,  aby  jednak  interwencja  przynosiła  oczekiwane  rezultaty, 
wa ne  jest  stałe  prowadzenie  bada   nad  mechanizmami  rynkowymi  rz dz cymi 
zagospodarowaniem i u ytkowaniem przestrzeni. 
Ich znajomo  jest warunkiem wła ciwego działania interwencyjnego władzy publicznej, w 
sferze przestrzennej.

 

Współcze nie, zagadnienie to nabiera szczególnej wagi poniewa  działalno  gospodarcza charakteryzuje 
si  du  dynamik  i zmienno ci , ale tak e coraz wi kszymi paradoksami w zachowaniach i oczekiwaniach 
wła cicieli  i  u ytkowników  nieruchomo ci.  Ta  sytuacja    narzuca    nowe  wymagania  w  stosunku  do 
zagospodarowania  przestrzennego,  a  niedocenianie  lub  pomijanie  tych  zjawisk  w  planowaniu  i  polityce 
przestrzennej sprawia, i  pojawiaj  si  skrajne i przeciwstawne tendencje. Jedna to  dania wprowadzenia 
rygorystycznego,  przeciwstawnego  do  rynku  systemu  planowania  i  druga,  to 

dania  wyeliminowania 

planowania przestrzennego jako zb dnej bariery proceduralno- prawnej blokuj cej rozwój i tj. zamierzenia 
developerów i inwestorów a szczególnie tych powi zanych z kapitałem mi dzynarodowym. 
Ta  sytuacja  nadaje  nowy  sens  planowaniu  przestrzennemu  –  zwłaszcza  jego  funkcjom  regulacyjnym, 
funkcji  kreuj cej  nowe  warto ci  ekonomiczne,  do  których  ma  prawo  lokalna  społeczno .  Niestety, 
urbani ci i prawnicy niech tnie o tych problemach rozmawiaj , a głosy ekonomistów zajmuj cych si  tymi 
kwestiami s  cz sto ignorowane

84

.

 

>3(

! 2

412

"

! +

2 / 2

1 "+ 1 22

 

>3(36

:

9

 

Cele polityki przestrzennej nie realizuj  si  jedynie pod wpływem działania instrumentów 
zwi zanych z gospodark  przestrzenn , bowiem wi kszo  decyzji władz publicznych w tej 
dziedzinie  jest  podejmowana  w  ramach  działania  innych  sfer  regulacji  ycia  społeczno-

                                                 

84

  W  praktyce,  problematyk   ekonomiki  miast,  poza  kilkoma  o rodkami  akademickimi  (Łód ,  Pozna )  nikt  si   w 

Polsce  powa nie  nie  zajmuje.  Jest  natomiast  licz ca  si   grupa  rzeczoznawców  maj tkowych,  która  interesuje  si  

spraw   nieruchomo ci  w  interesie  uprawianego  zawodu.  Jest  to  grupa  społecznie  wa na,  których  nabyte 

do wiadczenie praktyczne i głos mo e wiele wnie  do regulacji ustawowych poprawiaj cych funkcjonowanie naszej 

patologicznej sfery funkcjonowania gospodarki przestrzennej. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 79 

 

 

 

 

gospodarczego  i  wraz  z  dojrzewaniem  gospodarki  rynkowej,  sfera  tych  regulacji  b dzie 
rosła.

 

St d te  ich znaczenie dla realizacji celów polityki przestrzennego zagospodarowania kraju równie  b dzie 
rosło.  
 
Podstawowym  zadaniem  krajowej  koncepcji  zagospodarowania  przestrzennego,  w  dziedzinie 
ekonomicznej, b dzie wi c wskazywanie jakie regulacje prawne i inne instrumenty bezpo rednie stosowne 
przez Rz d maj  by  modyfikowane i jak, pod k tem ich zwi zków z celami polityki przestrzennej. 
Tak  kwesti  jest np. zabudowa obszarów wiejskich i terenów rolniczych. W naszych warunkach ustawa o 
u ytkowaniu terenów rolniczych zezwala na podj cie budowy domu ka demu “rolnikowi” i jego rodzinie w 
ramach siedliska nawet, je li tereny rolnicze s  obj te granicami planu, a w interesie lokalnej społeczno ci 
le y np. utrzymanie ich rolniczego a nie zurbanizowanego charakteru. 
W  tej  sytuacji  nale ałoby  postulowa   jak  najszybsze  podj cie  bada   nad  skuteczno ci   polskiego 
instrumentarium  gospodarki  gruntami

85

.  Dopiero  na  tym  tle  mo na  zaproponowa   najkorzystniejsze  i 

skuteczne  zmiany  prawne  tak,  aby  generalny  system  regulacji  pozwalał  na  skuteczne  i  zgodne  z  celami 
polityki przestrzennej i gospodarczej pa stwa ich stosowanie. 

 
Przyj cie zasady  subsydiarno ci w  organizacji terytorialnej  kraju  jako  zasady  ustrojowej, 
rodzi okre lone konsekwencje ekonomiczne w sferze planowania przestrzennego.

 

 
Plan  krajowy,  plan  regionalny,  a  nawet  -  postulowany  przez  niektórych  -  plan  zagospodarowania 
przestrzennego  powiatu  -  powinien  by   instrumentem  wspierania  samorz du  lokalnego  np.  przy 
opracowywaniu  planów  gminnych,  przy  zarz dzaniu  infrastruktur   społeczn ,  techniczn   i  terenami 
słu cymi zaspakajaniu potrzeb ró nych poziomów terytorialnych. 
W planach tych musz  by  zidentyfikowane interesy publiczne, adekwatne dla danego poziomu samorz du 
oraz wskazane mechanizmy regulacji i zarz dzania przestrzennie zdefiniowanymi interesami publicznymi. 
Je li zgodzimy si  z takim rozumowaniem, to oznacza to nic innego, jak konieczno  stworzenia podstaw 
prawnych, tak e do wyra ania interesów regionu i powiatu przez organy uchwałodawcze oraz konieczno  
ich ochrony i egzekucji. 

 

>3(3(

:

9

 
Przy aktualnym  stanie finansów publicznych i przy  równoczesnym braku odwagi rz dz cych (a równie  i 
warunków)  do  przej cia  na  selektywn   prorozwojow   polityk   gospodarcz   i  regionaln ,  strategie  i  plany 
zagospodarowania  przestrzennego  przygotowywane  dla  samorz dowego  poziomu  wojewódzkiego  maj  
niewielkie  znaczenie  praktyczne.  Samorz d  wojewódzki  nie  ma  bowiem  wystarczaj cych  rodków 
finansowych,  aby  mógł  prowadzi   własn   polityk   regionaln   i  przez  własny  system  dotacji  negocjowa  
warunki wprowadzenia wojewódzkich ustale  planu - do planów gmin. 

 
W  swojej  obecnej  konstrukcji  prawnej,  planowanie  przestrzenne  jest  narz dziem 
reguluj cym  i  wzgl dnie  dobrze  harmonizuj cym  rozwój  funkcji  w  okresach  silnego 
wzrostu  gospodarczego  i  przestrzennego.  Przy  du ej  presji  inwestycyjnej  mo na 

                                                 

85

  Przykład  ciekawego  instrumentu  administracyjno-ekonomicznego:  wykupywanie  przez  lokalne  władze 

‘prawa  do 

zabudowy’

  od  wła ciciela  terenu,  bez  jego  wywłaszczania  czy  wykupu  samego  terenu.  Procedura  stosowana  w 

niektórych Stanach USA. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 80 

 

 

 

 

powiedzie ,  e  jest  to  instrument  skuteczny  i  po yteczny,  mo e  nawet  oddziaływa  
niekorzystnie, hamuj c rozwój przestrzenny gmin. 
Natomiast  rola  planów  zagospodarowania  przestrzennego  województw  w  promowaniu 
procesów rozwojowych, jest bardzo ograniczona i aby to zmieni , nale ałoby planowanie 
na  poziomie  regionalnym  uczyni   planowaniem  zintegrowanym  i  wzmocni   jego 
podmiotowy charakter.

 

Jest to jednak zadanie bardzo trudne i prawdopodobnie, w najbli szych latach, niewykonalne. 
 
Słabo   systemu  planowania  przestrzennego  wszystkich  poziomów  wynika  równie   z  tego,  i   istniej ce 
rozwi zania  prawne,  reguluj ce  sfer   instrumentaln   gospodarki  przestrzennej,  nie  przystaj   do  praw 
rz dz cych otwart  gospodark  rynkow . 

Jak  zatem  w  opisanej  wy ej  sytuacji  opracowywa   plan  województwa,  aby  miał  on  sens 
ekonomiczny? 

 
Wydaje si ,  e do  bezpiecznym podej ciem byłoby koncentrowanie uwagi na walorach determinuj cych 
rozwój w długim okresie. Pozostałe elementy, je eli nie mamy jednoznacznej wiedzy o wieloletnich planach 
inwestycyjnych województwa, nie powinny by  przedmiotem szczegółowych rozwa a . 
 

Niebagatelnym  problemem,  wci   nierozwi zanym,  staje  si   –  przy  zintegrowanym 
podej ciu  do  planowania  rozwoju  wewn trz  regionalnego  –  integralno   strefowania 
administracyjnego i przestrzenno- funkcjonalnego.

 

 
Innymi słowy - czy alokacja  rodków ma by  tylko sprowadzona do jednoznacznie zdefiniowanych granic 
podziału  statystyczno  –  administracyjnego  (NIS),  czy  mo e  by   dopuszczalny  inny  przebieg  strefowania, 
zwi zany z istot  planowania przestrzennego tj. wskazywania obszarów funkcjonalnych (a przecie  funkcje 
cz sto, a przyroda zawsze - nie uznaj  sztucznych granic administracyjnych)? 
Nie jest to pytanie teoretyczne, bowiem na styku polityki regionalnej i ró nego rodzaju separatystycznych 
tendencji do jej traktowania, jako sfery niezale nej od gospodarki przestrzennej, b d  rodziły si  sytuacje 
konfliktowe. Na tym tle pojawia  si  b d   silne  bariery  absorpcji  rodków pomocowych  z UE. Jest to nie 
tylko  problem  spójno ci  ustawy  o  zagospodarowaniu  przestrzennym  z  ustaw   o  wspieraniu  rozwoju 
regionalnego  i  rozporz dze   wykonawczych,  ale  tak e  innych  ustaw  np.  o  pomocy  publicznej,  które  nie 
dopuszczaj  innego wyodr bniania obszarów ni  cale jednostki samorz dowe

86

 
Kolejn   istotn   ułomno ci   obecnego  modelu  planowania,  jest  to  e  autorzy  planów  miejscowych 
ograniczaj  swoje zainteresowania, w zakresie ekonomicznym (zgodnie z przepisami ustawy), do ‘skutków 
finansowych wywołanych uchwaleniem planu’. S  to jednak wył cznie skutki bezpo rednie, ograniczone do 
kosztów rekompensat oraz korzy ci z tzw. renty planistycznej (uwzgl dniane przy opracowywaniu planów), 
ale w bardzo w skim zakresie. 
 
Ustawa nie zmusza do liczenia korzy ci i kosztów, jakie mog  by  udziałem gminy w długim okresie, przy 
zało eniu  pełnego,  dopuszczonego  planem  gospodarczego  wykorzystania  terenu.  Niektóre  gminy,  s  
zainteresowane  takim  długookresowym  bilansem,  lecz  jest  to  trudne,  brakuje  zarówno  metodyki,  jak  i 

                                                 

86

  Czy  plan  zagospodarowania  przestrzennego  mo e  np.  doprecyzowa   obszar  funkcjonalny  tj.,  zmniejszy  

powierzchni  terenów  np.  do  2  gmin z jednego powiatu i 0,5 gmin  z  powiatu drugiego,  z  którego mog  pochodzi  

wnioski aplikacyjne? 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 81 

 

 

 

 

podstawowych  informacji.  Tymczasem,  bez  takich  szacunków

87

  plan  ma  ograniczon   warto   jako 

ekonomiczne narz dzie gospodarki przestrzennej. 
 
Z  tym  wi e  si   te   konieczno   uwzgl dniania  w  dokumentach  planistycznych  "czynnika  czasu".  Nie 
oznacza  to  "etapowania",  jako  bardziej  wła ciwego  dla  działalno ci  inwestycyjnej  ni   planistycznej. 
Oznacza natomiast,  e przekształcenia istniej cego zagospodarowania powinny odbywa  si  w kolejno ci 
uzasadnionej  wzgl dami  ekonomicznymi,  organizacyjnymi  a  cz sto  i  technologicznymi.  Obligatoryjna 
analiza  ekonomiczna  i  czynnik  czasu,  to  minimum,  jakie  powinno  obowi zywa   przy  sporz dzaniu  i 
uchwalaniu studium uwarunkowa . 

>3(3*

:

9

#

9:

 
Problem  ocen  w  planowaniu  rozwoju  przestrzennego  (jak  te   w  zintegrowanym  planowaniu  rozwoju) 
nabiera coraz wi kszej wagi. Nie tylko z uwagi na konieczno  usprawniania procesu decyzyjnego i ci głej 
poprawy efektywno ci w u ytkowaniu przestrzeni, ale tak e z uwagi na ustawowe wprowadzenie spojrzenia 
na problematyk  zagospodarowania przestrzeni, przez pryzmat ocen oddziaływania na  rodowisko. 
Mamy  tu  niestety,  do  czynienia  z  asymetri   procesów  decyzyjnych.  Ustawodawca  narzuca  bowiem 
obowi zek  ustawowego  wykonywania  oceny  oddziaływania  na  rodowisko,  nie  wprowadza  natomiast 
obowi zku przeprowadzenia rzetelnej i pełnej analizy korzy ci-kosztów społeczno-ekonomicznych. 
 
Przy znanej niech ci polityków do uwzgl dniania w procesie podejmowania decyzji

88

 zobiektywizowanych 

kryteriów  (ogranicza  to  bowiem  swobod   ich  działania)  grozi  nam  sytuacja,  w  której  rezultaty 
obligatoryjnych  ocen  oddziaływania  na  rodowisko  b d   traktowane  w  sposób  czysto  formalny  lub,  co 
gorsze,  mog   by   wykorzystywane  przez  urz dników  i  „ekologów”  do  praktyk  obstrukcyjnych  i 
korupcjogennych. Dotyczy to zreszt  ka dego poziomu planowania. 
Z  drugiej  za   strony  pojawia  si   bardzo  istotny  problem  wiarygodno ci  i  prawidłowo ci  wycen  korzy ci  i 
kosztów.  Je li  by my  taki  trud  podj li,  powstaj   pytania  -  kto  ma  to  robi ?  Na  ile  ma  to  by   proces 
uregulowany?  Jakim  kryterium  powinien  odpowiada   rzeczoznawca  i  jaki  winien  by   jego  status?  kto 
ponosi ryzyko bł du? 
 
Trzeba  wyra nie  podkre li ,  i   równie   nowe  propozycje  prawne  zwi zane  z  szacowaniem  z  tzw. 
ekonomicznymi  lub  finansowymi  skutkami  uchwalenia  planu,  oferuj   uproszczony  i  zaw ony  rachunek 
jego  skutków  społeczno  -  ekonomicznych,  sprowadzaj c  je  do  bezpo rednich  roszcze   finansowych 
mi dzy stronami tj., władzy lokalnej i wła cicieli. 
Tymczasem, przy braku katastru fiskalnego, stron  przegrywaj c  w tych kalkulacjach jest władza lokalna, 
która  nie  jest  w  stanie  zdyskontowa   przynale nej  jej  renty  planistycznej.  Cz

  skutków  ujawnia  si  

bowiem dopiero przy sprzeda y nieruchomo ci, natomiast brak podatku 

ad walorem

 sprawia, i  wszystkie 

zmiany  w  rencie  planistycznej  budowlanej  dotycz   tylko  sektora  prywatnego,  a  korzy ci  zewn trzne 
zwi zane z zagospodarowaniem miasta ze  rodków publicznych s  przejmowane prawie w cało ci przez 

                                                 

87

  Oznacza  to  za ,  e  wst pne  szacunki  w  tym  zakresie  powinny  by   wykonane  przed  podj ciem  uchwały  o 

przyst pieniu do sporz dzania planu miejscowego. Znacznie jednak trudniej wykona  tak  analiz  "korzy ci - koszty" 

w stosunku do studium uwarunkowa . Dla tego dokumentu jest to wa niejsze ni  dla planów bardzo nieraz małych 

obszarów.  Poniewa   jest  to  dokument  obejmuj cy  cał   gmin   i  wskazuj cy  wszystkie  tereny  do  przekształce  

zagospodarowania  (do  obj cia  planami  miejscowymi)  powinien  by   obligatoryjnie  wyposa ony  w  analiz  

ekonomiczn . 

88

 Zwłaszcza w samorz dach terytorialnych 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 82 

 

 

 

 

sektora  prywatny,  nasilaj c  rozmiary  niekontrolowanych  efektów  zewn trznych  ze  wszystkiego  typu 
negatywnym  konsekwencjami

89

 
Dlatego władze lokalne i regionalne nie maj   adnego interesu ekonomicznego do opracowywania planów 
zagospodarowania przestrzennego, a planowanie staje si  niekiedy wr cz elementem spekulacji ze strony 
sektora prywatnego. 
Gdyby  dochody  gminy,  powiatów  i  samorz du  wojewódzkiego  były  czytelnie  powi zane  z  udziałem  w 
podatku  od  warto ci  nieruchomo ci  (patrz  rozwi zania  europejskie)  wówczas  zainteresowanie  planem, 
korzystnym  zagospodarowaniem  przestrzennym,  działaniem  na  rynkach  nieruchomo ci,  parcelacj  
gruntów, inwestowaniem w tereny budowlane itd., byłoby podstawowym zaj ciem władz samorz dowych. 

 
Zakładanie,  e bez czytelnych interesów ekonomicznych władze samorz dowe b d  zdolne 
do  ochrony  nieczytelnego  interesu  publicznego,  jest  ze  strony  stanowi cych  prawo 
niesłychan  naiwno ci .

>3* /

+ ,-

! 2

412

5C +! /

+

2D/

 
Poj cie warto ci terenów mo e by  rozumiane bardzo szeroko

90

. W obecnych warunkach gospodarczych 

przy zagospodarowaniu przestrzennym, nale y bra  pod uwag  dwa rodzaje warto ci, warto  u ytkow , 
która uzale niona jest od walorów ekologicznych, walorów dziedzictwa kulturowego, walorów u ytkowych 
wytworzonych przez natur  i walorów u ytkowych b d cych wytworem aktualnych działa  człowieka oraz 
warto  ekonomiczn , która uzale niona jest od warto ci rynkowej. 
Rozliczne  badania  wskazuj ,  i   wraz  ze  wzrostem  warto ci  ekonomicznej  terenu  malej   szanse  na  jego 
zagospodarowanie. Wynika to z faktu, i  przy wysokich cenach nieruchomo ci spada zakres ró norodno ci 
przyszłych,  mo liwych  form  u ytkowania.  Nadmierne,  cz sto  spekulacyjne,  oczekiwania  wła cicieli 
nieruchomo ci,  i   znajdzie  si   u ytkownik  gotowy  zapłaci   wysok   cen   za  wysok   oczekiwan   warto  
ekonomiczn , sprawia,  e im wy sze s  oczekiwania tym trudniej jest znale  nabywc  lub zmieni  funkcje 
u ytkowanych terenów. 
 
Pojawia  si   wi c  swoisty  paradoks,  okre lany  jako  „prawo  malej cej  ró norodno ci”.  Du a  ró norodno  
funkcji  w  strefie  centralnej  wskazuje  na  wi ksz   potencjaln   elastyczno   funkcjonaln   tej  strefy,  wobec 
nowych  wyzwa   cywilizacyjnych  (potwierdzaj   to  wysokie  oczekiwania  wła cicieli  nieruchomo ci  w  tym 
obszarze) w porównaniu do strefy zewn trznej miasta. 
W praktyce jednak z uwagi na te nadmierne oczekiwania wysokich zysków w strefie centralnej oraz z racji 
wysokich  kosztów  przekształce   i  działa   modernizacyjnych  (typowych  dla  tej  strefy),  zdecydowanie 
wi ksze szanse na nowe zagospodarowanie i lokalizacj  ró norodnych funkcji zyskuje strefa zewn trzna. 
Oczekiwania wła cicieli nieruchomo ci s  tu bowiem ni sze, a warunki inwestowania łatwiejsze. 

                                                 

89

  Np.  w  Wielkiej  Brytanii  planowanie  jest  integralnie  zwi zane  z  ci gł   analiz   skutków  ekonomicznych  i 

społecznych,  co  w  wyniku  prowadzi do okre lonych ustale  planistycznych.  Zapotrzebowanie  na  tego  typu  analizy 

wynika  z  tego,  i   jest  ona  istotn   prognoz   dla  konstruowania  bud etu  lokalnego  i  okre lania  przyszłej  bazy 

dochodowej  miasta  pod  wpływem  uchwalenia  i  wdra ania  ustale   planu.  U  nas  taka  analiza  wymuszana  droga 

prawn  byłaby raczej tylko sztuk  dla sztuki. By  mo e wpływałaby na decyzje polityków i poprawiłaby racjonalno  

zarz dzania przestrzeni  przez władze miejskie, ale obserwuj c realne zachowania polityków, trudno jest oczekiwa  

i  zwyci y zawsze interes społeczny, je li interesy bud etu i u ytkowników przestrzeni s  sprzeczne. 

 

90

  Malisz  wyró nił  dwie  kategorie  warto ci,  które  brał  pod  uwag   przy  wykonywaniu  analizy  progowej  w 

zagospodarowaniu  miast:  (a)  warto   ekonomiczn   -  ukazuj c   realno   rozwi zania  problemu  w  okre lonych 

warunkach społeczno-gospodarczych (analiza rynku, analiza samego przedsi wzi cia) oraz (b) warto  u ytkow  - 

rozpatrywan  pod k tem mo liwo ci okre lonego u ytkowania. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 83 

 

 

 

 

 
Oznacza  to,  e  przy  braku  interwencji  planistycznej,  strefa  centralna  ma  wysok  
elastyczno  funkcji, a mał  elastyczno  struktur przestrzennych, w porównaniu ze stref  
zewn trzn ,  któr  cechowa   b dzie  z  zasady wy sza  elastyczno  zagospodarowania.  W 
opisanej  sytuacji  sta   si   to  musi  stymulatorem  procesów  sub-urbanizacyjnych  i 
spowoduje ‘rozlewanie si ’ miasta. 

 
W  polskich  warunkach,  zwłaszcza  w  wielkich  miastach,  nieuporz dkowane  stosunki  własno ciowe  na 
atrakcyjnych terenach centralnych, dodatkowo zwi kszaj  atrakcyjno  terenów peryferyjnych i w efekcie, 
nast puje  podwy szenie  cen  równie   terenów  zewn trznych  ponad  poziom  racjonalny  ekonomicznie. 
Ponadto  na  ceny  nieruchomo ci  oddziaływaj   si   jeszcze  inne  rygory,  ograniczaj ce  mo liwo ci  ich 
zagospodarowania: przepisy o ochronie dziedzictwa kulturowego i o ochronie  rodowiska. 

wiadomo   tych  ogranicze   oznacza,  i   miasto  zainteresowane  napływem  inwestorów  musi  prowadzi  

polityk   tworzenia  lepszych  szans,  zwłaszcza  na  ‘trudnych’  inwestycyjnie  terenach  (wymagaj cych 
wysokich  nakładów  pocz tkowych  i  kosztownych  eksploatacyjnie).  A  to  oznacza  stworzenie  systemu 
rekompensat wysokich kosztów u ytkowania terenów lub rekompensat wysokich kosztów adaptacji terenu 
czy obiektów budowlanych, nieruchomo ci do nowych potrzeb np. przez dotacje lub publiczno - prywatne 
partnerstwo. 
 
Bez  interwencji  sektora  publicznego,  tak  rozumiane  „prawo  malej cej  ró norodno ci”  i  mechanizmy 
rynkowe,  b d   stymulowały  rozwój  na  terenach  najta szych,  tym  samym  przyspiesza   b d   procesy 
dezurbanizacji. 
Tendencja do poszukiwania elastycznych struktur przestrzennych przez mi dzynarodowy i krajowy kapitał 
oznacza  równie ,  e  adaptacja  obiektów  o  walorach  historycznych  pod  nowe  funkcje  gospodarcze,  przy 
narzuceniu  dodatkowych  rygorów  konserwatorskich,  nie  znajdzie  si   (z  małymi  wyj tkami)  w  polu 
zainteresowania  sektora  prywatnego.  Dlatego  ochrona  dziedzictwa  kulturowego  dawnych  terenów 
przemysłowych wymaga tak e dotacji z sektora publicznego. 

 
Przykłady te uwidaczniaj , jak wa ne jest uwzgl dniane ekonomicznych praw rz dz cych 
rynkiem  nieruchomo ci,  w  przygotowywaniu  ofert  lokalizacyjnych  i  jak  istotne  jest 
uwzgl dnianie  tych  praw  w  planach  zagospodarowania  przestrzennego  a  nast pnie,  
wi zanie tych planów z marketingow  promocj  gminy. 

>3<

"

0

!

1 "+ 1 22 P2

54%

,4

0 +!

Wa nym instrumentem oddziaływania na gospodark  przestrzenn  jest własno  terenów,

 zwłaszcza,  e 

instytucje publiczne maj  swobod  podejmowania decyzji co do nabywania i sprzeda y nieruchomo ci. 
Nie kwestionuj c celowo ci procesu prywatyzacyjnego w Polsce oraz racjonalno ci zbywania przez gmin  i 
Skarb Pa stwa mienia, nie odgrywaj cych roli w realizowaniu programów i inwestycji publicznych, nale y 
si   zastanowi ,  jak  ten  proces  powinien  wygl da ,  w  odniesieniu  do  polityki  przestrzennej  władzy 
publicznej. 

 
Wydaje  si ,  e  w  chwili  obecnej  aspekty  przestrzenne  w  polityce  prywatyzacyjnej  s  
generalnie nierespektowane. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 84 

 

 

 

 

Powszechn   praktyk   władz  lokalnych  stała  si   sprzeda   własnych  gruntów,  cz sto  wyprzedzaj co  w 
stosunku  do  sporz dzenia  planów  przestrzennych  dla  zbywanych  terenów.  Stwarza  to  wielkie  ryzyko 
pozbywania si  przez instytucje publiczne mo liwo ci oddziaływania na polityk  przestrzenn , oraz ryzyko 
utraty  przyszłych  korzy ci  (cz stokro   nie  odległych  w  czasie)  z  renty  planistycznej,  zwłaszcza  w 
sytuacjach, kiedy plany przestrzenne s  sporz dzane pod naciskiem i pod dyktando wła cicieli terenów i z 
pomini ciem interesu publicznego. 
Równie  w tpliwe było jednorazowe uwłaszczenie du ych zasobów gruntów skarbu pa stwa w 1992 roku, 
na rzecz ró nych u ytkowników terenów, od pojedynczych działek w  ródmie ciach do kilkusethektarowych 
obszarów  miejskich.  Działo  si   to  w  sytuacji,  kiedy  krótko  funkcjonuj ce  samorz dy  nie  miały  jeszcze 
opracowanych  koncepcji  polityki  przestrzennej.  Pozbawiono  w  ten  sposób  władze  gmin  mo liwo ci 
prowadzenia racjonalnej polityki przestrzennej na ich terenie. 
Co  gorsze,  proces  ten  trwa  nadal,  a  zwłaszcza  dotyczy  Agencji  Mienia  Wojskowego  wystawiaj cej  na 
sprzeda   na  wolnym  rynku  du e  obszary  w  miastach,  cz sto  o  strategicznym  znaczeniu  dla  rozwoju 
przestrzennego miasta. 

 
Wydaje  si   te ,  e  konieczne  jest  (i  chyba  wci   jeszcze  warte  zachodu)  wprowadzenie 
doskonalszych regulacji prawnych dla trybu pozbywania si  przez instytucje publiczne na 
rzecz prywatnych podmiotów, własno ci terenów. 

 
Winny  one  uchroni   lokalne  samorz dy  od  strat  i  zapewni   spójno   polityki  prywatyzacyjnej  z  polityk  
przestrzennego  rozwoju  gminy.  W  szczególno ci  nale y  ograniczy   mo liwo   zbywania  terenów 
komunalnych  i  skarbu  pa stwa,  dla  których  nie  sporz dzono,  okre lonych  prawem  miejscowym, 
szczegółowych warunków zagospodarowania i u ytkowania. 
 
Istotnym  ograniczeniem  mo liwo ci  oddziaływania  samorz dów  lokalnych  na  najogólniej  poj ty  ład 
przestrzenny, jest brak wa nego instrumentu ekonomicznego gospodarki przestrzennej, jakim jest podatek 
od warto ci nieruchomo ci, powi zany z warto ci  terenów. 
Brak  podatku  katastralnego  sprzyja  spekulacji  terenami  nawet  tam,  gdzie  władze  lokalne  sporz dzaj  
odpowiednie  studia  i  plany  miejscowe.  Wła ciciel  terenu  nie  ponosi  równie   adnych  ekonomicznych 
konsekwencji  za  wieloletnie  utrzymywanie  nawet  w  centrum  miasta  niezagospodarowanej  zgodnie  z 
przeznaczeniem  planu  działki.  W  obecnej  sytuacji  prawnej  i  ekonomicznej,  wła ciciel 
kilkudziesi ciohektarowego  lub  nawet  kilkusethektarowego  uzbrojonego  terenu  budowlanego,  mo e 
dowolnie wpływa  na polityk  rozwoju miasta, np. blokuj c rozwój bez ponoszenia  adnych kosztów. 
Brak  podatku  katastralnego  jest  tak e  powodem  wymuszania  przez  wła cicieli  gruntów  na  władzach 
samorz dowych  przeznaczania  na  cele  budowlane  w  miejscowych  planach  zagospodarowania 
przestrzennego obszarów, których zagospodarowanie nie jest uzasadnione ani rzeczywistymi potrzebami, 
ani mo liwo ciami rozwoju w przewidywalnej przyszło ci

91

 
Dyskusja nad reform   systemu podatkowego, toczy si  ju  od kilku lat, z uporem jednak 
pomija  si   w  niej  problem  podatków  lokalnych,  traktuj c  ten  typ  opodatkowania  jako 
odr bny  system obci e   finansowych. Tymczasem  racjonalna gospodarka  przestrzenna 

                                                 

91

 Pomimo znikomej ilo ci planów miejscowych sporz dzanych w skali kraju, s  przypadki nadmiernej, w stosunku do 

potrzeb, lokalnej oferty planistycznej, która umo liwia inwestowanie praktycznie na całym obszarze miasta czy gminy 

i  powoduje  terytorialne  rozproszenie zabudowy,  ze  wszystkimi negatywnymi skutkami dla ładu przestrzennego czy 

zasad zrównowa onego rozwoju. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 85 

 

 

 

 

stawia  wymóg  kompleksowego  spojrzenia  na  cały  system  podatkowy,  tak e  na  podatki 
lokalne. 

 
Co wa niejsze, w debatach tych pomija si  sprawy podatku od nieruchomo ci rozumianego jako podatku 
płaconego 

ad valorem

. Obserwujemy tendencje do rozdzielania tych dwóch zagadnie . 

O  podatkach  od  nieruchomo ci  dyskutuj   samorz dy,  geodeci  i  niewielkie  grono  specjalistów  od  wycen 
nieruchomo ci, czasem wł czy si  do tej dyskusji jaki  regionalista. 
O podatkach od płac i dochodów dyskutuj  przywódcy partii, makroekonomi ci byli i obecni ministrowie. W 
tym  gronie podatek od nieruchomo ci, traktowany jest jako sprawa drugorz dna. Nie  stanowi on bowiem 

ródła dochodów centralnych, a zatem nie ma sam w sobie warto ci politycznej. Co najwy ej politycy mog  

przytakiwa ,  i   te  podatki  s   za  wysokie  dla  firm  i  dobrze  byłoby  je  zmniejszy ,  widz c  w  nich  raczej 
hamulec, ni  stymulator rozwoju biznesu? Nale y jednak rozwa y  istotne aspekty dotycz ce tego podatku, 
w mo liwie obiektywny sposób. 
Przyznaj c,  e  podatek  ten  nie  jest  idealnym  sposobem  na  zasilanie  bud etu  i  stymulacj   rozwoju 
lokalnego czy regionalnego nale y pami ta ,  e jego u yteczno  dla zdecentralizowanej gospodarki jest 
bezsporna. 
Jest on korzystny dla ochrony interesu publicznego w gospodarce przestrzennej, umacnia wpływ instytucji 
publicznych na t  gospodark  i ogranicza spekulacje na rynku nieruchomo ci. 
W  sytuacji  globalizacji  gospodarki  i  tendencji  do  unikania  podatków  bezpo rednich  (z  uwagi  na  łatwo  
mi dzynarodowego przerzucania kosztów) podatek od nieruchomo ci staje si  wa nym  ródłem dochodów 
władz lokalnych i regionalnych. Je eli podatki 

ad valorem

 b d  na wła ciwym poziomie i je li b dzie du y 

popyt na ziemi , to przy wysokiej jej warto ci wzro nie baza dochodowa władz terytorialnych. 
Kolejny  temat  to  rola  podatku 

ad  valorem

,  w  ograniczaniu  działania  szarej  strefy,  obecnej  w  ka dej 

gospodarce,  niezale nie  od  szczelno ci  sytemu  podatkowego.  Podatki  od  nieruchomo ci 

ad  valorem

 

pozwalaj   jednak  w  istotnym  stopniu  przej   cz

  wytworzonych  w  niej  dochodów,  z  chwil   kiedy 

wygenerowane tam dochody zostan  zainwestowane w nieruchomo ci

92

Najwi cej  kontrowersji  budzi  wysoko   podatku  od  nieruchomo ci.  Jest  tu  szereg  trudnych  problemów  i 
mo liwych,  wariantowych  rozwi za

93

.  Czy  podatek  ten  winien  by   zró nicowany?  Czy  powinien  to  by  

podatek liniowy? Czy obni y on konkurencyjno  gospodarki? 

 

                                                 

92

  Wynika  to  z  faktu,  e  podatek  od  nieruchomo ci  jest  podatkiem  nie  do  unikni cia.  Nie  mo na  schowa  

nieruchomo ci. Je li jest hipoteka i rejestr katastralny wówczas mo na nieruchomo  obci y  nale no ciami. 

Równie   kto ,  kto  unika  płacenia  podatku  od  dochodów  i  transferuje  dochody  na  innych,  którzy  np.  inwestuj   w 

nieruchomo ci  b dzie  tak e  płacił  podatek  do  bud etu.  Np.  „nic  nie  posiadaj cy”  podatnik,  bo  rozpisał  maj tek 

nieruchomy na znajome osoby, czy niepracuj c   on , de facto b dzie musiał tak e zapłaci  podatek. 

 

93

  Powstaje  pytanie,  czy  ma  on  by   zró nicowany  w  stosunku  do  biznesu,  rolnictwa,  funkcji  mieszkaniowej, 

progresywny  czy  liniowy?  Prawdopodobnie  powinien  to  by   podatek  liniowy.  Jego  wysoko   musi  działa  

stymuluj co  na  racjonalne  u ytkowanie  przestrzeni  tj.  na  oszcz dne  i  pozwalaj ce  na  stałe  przywracanie,  w 

racjonalnie  uzasadnionym  czasie,  maj tku  nieruchomego  do  procesów  gospodarczych  i  zaspakajania  potrzeb 

mieszkaniowych (a czas ten wyra nie si  skraca). Wielu polityków, w tym cz

 ekonomistów, twierdzi,  e wy sze 

podatki  od  nieruchomo ci  obni   konkurencyjno   gospodarki.  W  długim  okresie  z  pewno ci   nie,  b d   raczej 

stymulatorem post pu. Nale y te  wzi  pod uwag  to,  e Ziemia i przestrze  społeczno - gospodarcza jest dobrem 

o rosn cej warto ci. Je li wi c mówimy o proekologicznym rozwoju, to nie mo emy tego faktu ignorowa  i warto  

nieruchomo ci musi znale  swoje odzwierciedlenie w dochodach publicznych. Natomiast warto si  zastanowi , czy 

nie nale y utrzyma  dwóch kategorii podatku od warto ci nieruchomo ci tj. od ziemi i od obiektów budowlanych. W 

wietle  mi dzynarodowej  dyskusji  specjalistów  od  tej  materii,  rozdzielenie  podatku  od  gruntów  i  obiektów 

budowlanych znajduje coraz wi cej zwolenników. Taka bowiem konstrukcja podatku pozwala na lepsze sterowanie 

procesami  u ytkowania  terenów  i  staje  si   u ytecznym  instrumentem  lokalnej  polityki  zagospodarowania 

przestrzennego. 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 86 

 

 

 

 

Jednak  na  te  pytania  mo na  udzieli   odpowiedzi  jedynie  w  ramach  generalnej  reformy 
podatkowej. Nie do pomy lenia jest bowiem ‘doło enie’ podatku katastralnego, jako nowej, 
kolejnej daniny podatkowej. Je li argumenty za jego wprowadzeniem s  przekonywuj ce, 
nale y  zaproponowa   w  nowym  systemie  podatkowym  jak   rekompensat ,  na  zasadzie 
‘co  za co ’. Ale jest to ju  problem wybiegaj cy poza zakres niniejszego raportu. 

 
Oczywiste  jest,  e  podatki  od  nieruchomo ci  ostatecznie  zapłac   konsumenci.  Nie  musi  to  jednak 
oznacza ,  i   odb dzie  si   to  globalnie  wi kszym  ich  kosztem.  Je li  w  wyniku  podatku  poprawi  si  
racjonalno  i wydajno  gospodarcza, na skutek cho by efektywniejszego wykorzystania infrastruktury, to 
mog  si  pojawi  oszcz dno ci w innych kategoriach wydatków (równie  opodatkowania)

94

. I tu potrzebny 

jest kolejny, globalny bilans, aby znale  prawidłowe rozwi zanie. 

Jednak  bez  wzgl du  na  pogl dy,  nie  wolno  tego  problemu  ignorowa ,  warto  
nieruchomo ci powinna mie  odzwierciedlenie w dochodach publicznych. 

>3=

+2

"+/

5

412 N

/ +2

/

"

0

4

1 "+ 1 22 ;

Modernizacja  miast,  zwłaszcza  substandardowych  terenów  mieszkaniowych  jest,  nawet  w  krajach 
zamo nych, o silnej gospodarce i sprawnych słu bach publicznych,  niesłychanie trudnym problemem. W 
Polsce,  aktualne  rozwi zania  a  nawet  inicjatywy  legislacyjne  z  ostatnich  lat,  dotycz ce  modernizacji 
terenów mieszkaniowych s  dalece niewystarczaj ce. 
S   zbyt  ograniczone  i  nie  pozwol   na  uruchomienie  efektywne  działa   w  szerszej  skali.  Nie  tworz   te  
korzy ci ekonomicznych, które w prawidłowych warunkach pozwalaj  na cz ciowe finansowanie procesów 
modernizacyjnych. 

Dla  rozwi zania  wielu  problemów  modernizacyjnych  dla  których  barier ,  przy  obecnym 
stanie  prawa,  stanowi  mieszana  struktura  własno ci  i  które  blokuje  deficyt  rodków 
publicznych,  konieczne  jest  stworzenie  przejrzystych  ustawowych  zasad  współdziałania 
podmiotów publicznych i prywatnych.

  

Konieczne  jest  stworzenie  przepisów  prawnych,  które  umo liwi   bezpo redni ,  dobr   współprac   władz 
publicznych  i  lokalnych  społeczno ci  z  prywatnym  kapitałem  oraz  z  potencjalnymi  inwestorami,  na  rzecz 
realizacji  celów  publicznych.  Współprac   jawn   i  poddan   kontroli  społecznej  oraz  prawnej.  Przepisy  i 
zasady  działania winny równocze nie  zagwarantowa  mo liwo  sprawnego działania  inwestycyjnego na 
terenach  o  skomplikowanej  strukturze  własno ciowej,  planistycznej  i  przestrzennej,  w  sytuacji  kiedy 
normalny system prawny nie spełnia prawidłowo swej roli. 
Powinny  te   zagwarantowa   aby  korzy ci  ekonomiczne  tworzone  w  procesie  inwestowania  i 
zagospodarowania  terenów  miejskich,  słu yły  nie  tylko  prywatnym  inwestorom  lecz  równie   celom 
publicznym. 
 
Rozwi zanie  tych  problemów  wymaga  stworzenia  szczególnych    przepisów  prawnych  i  instytucji  które, 
działaj c  niezale nie  od  ogólnego  ustawodawstwa,  umo liwi   inwestowanie  w  trudnych  ekonomicznie, 
społecznie i formalno-prawnie warunkach. 

                                                 

94

 W dyskusjach nad wprowadzeniem podatku od nieruchomo ci warto wróci  do kwestii jednoznacznego i równego 

traktowania  maj tku  nieruchomego  i  maj tku  pieni nego.  Obecnie  za  bogatego  uznaje  si   tego,  kto  posiada 

maj tek pieni ny na koncie w banku. Traktuje si  to jak kapitał przynosz cy bie ce dochody. Natomiast maj tek 

nieruchomy,  takich  zakusów  fiskalnych  jako   nie  rodzi.  Traktuje  si   go  raczej  w  kategoriach  kosztowych  ni  

dochodowych. Czy kto , kto ma pieni dze w banku jest bogaty, a ten kto ma tylko maj tek nieruchomy jest biedny? 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 87 

 

 

 

 

Wzorem  w  tym  zakresie  powinno  by   europejskie  ustawodawstwo  o  nowych  miastach  i  regionach 
rozwojowych,  zwłaszcza  angielskie,  które  jest  stosowane  i  doskonalone,  w  warunkach  gospodarki 
kapitalistycznej,  od  kilkudziesi ciu  lat.  Ma  ono  charakter  specjalny,  tworzy  bowiem  enklawy  prawne  na 
okre lonym  terytorium,  w  sytuacjach  szczególnych,  kiedy  istnieje  obawa  e  planowane  działania,  pod 
rz dami ogólnie obowi zuj cego prawa, nie b d  sprawnie realizowane. 
 
W Polsce, bior c pod uwag stan naszych  miast, aktualne uwarunkowania społeczne i ekonomiczne, oraz 
stan naszego prawa, taki typ przepisów jest szczególnie potrzebny i to z kilku wzgl dów. 
Po pierwsze, przeprowadzenie nowego  ustawodawstwa,

 rozszerzaj cego  uprawnienia władz rz dowych i 

samorz dowych  dla  potrzeb  inwestycji  modernizacyjnych

95

,  nie  wydaje  si   realne,  tymczasem  stopie  

degradacji naszych terenów miejskich jest wysoki i wi kszo  społecze stwa  yje w warunkach, których nie 
powinny  by   na  stałe  akceptowane.  Z  tego  wzgl du  bardziej  realnym  rozwi zaniem  jest  dzi  
ustawodawstwo specjalne. 
Po  drugie,  gdy   ten  typ  ustawodawstwa  jest  korzystny  ekonomicznie,  umo liwia  bowiem  inwestorom 
publicznym przej cie  cz ci  zysków  z rosn cej renty gruntowej (do wiadczenia  z funkcjonowania ustawy 
brytyjskiej  o  nowych  miastach  s   w  tym  zakresie  bardzo  dobre).  Dzi   korzy ci  te  s   w  Polsce 
przechwytywane w cało ci przez spekulantów i prywatnych developerów. 
Po  trzecie,  podstawow   zasad   działa   modernizacyjnych  jest  partnerstwo  publiczno-prywatne  (PPP), 
które  niestety  budzi  nadal  w  Polsce  wielkie  opory.  Próby  uruchomienia  legislacji  na  wzór  istniej cych  w 
krajach  Unii  Europejskiej  nie  powiodły  si .  Działania  innowacyjne  niektórych  samorz dów  w  tej  materii 
przyjmowane  s   niech tnie  i  podejrzliwie,  rodz c  pos dzenia  o  prywat   i  korupcje.  Impulsem  do 
zapocz tkowania  społecznego  procesu  edukacyjnego  mogłyby  sta   si   propozycje  nowych  rozwi za  
ustawowych  -  okre laj ce  ramy  i  zasady  PPP  w  procesach  modernizacyjnych.  Równie   z  tego  wzgl du, 
ustawodawstwo specjalne mo e by  rozwi zaniem łatwiejszym

96

 do przeprowadzenia. 

Rozwi zanie  takie,  oparte  na  wzorach  praktykowanych  ju   i  sprawdzonych    w  innych  krajach,  s

 

oczekiwane  przez  samorz dy.  Mog   bowiem  umo liwi   podj cie  szeregu  niezmiernie  pilnych  działa  
modernizacyjnych, co jest szczególnie wa ne w sytuacji ci głego zmniejszania si   rodków inwestycyjnych 
b d cych w dyspozycji samorz du. 
Partnerstwo  publiczno-prywatne  stanowiłoby  te   jeden  ze  sposobów  zwi kszania  spójno ci  planów 
przestrzennych i realno ci lokalnych programów rozwojowych.

 

83

"

? 41 @"+/

/ +

"!

836 "

? 41 @"+/

/ +

"!

/

"

0

4

1 "+ 1 22 ;

 

Społecze stwo  rozumiej ce  potrzeb   ładu  przestrzennego  i  obywatel  wiadomy  swoich  interesów  -  to 
warunek  podstawowy  przełamania  kryzysu  w  gospodarce  przestrzennej.  Aktywni  i  zorganizowani 

                                                 

95

 Rozwi zanie cz sto spotykane w krajach UE. 

 

96

  Partnerstwo  publiczno-prywatne  jest  mo liwe  na  pewnym,  stosunkowo  wysokim  szczeblu  wiadomo ci 

obywatelskiej, której rozwój mo na jednak stymulowa . Jest to wielkie zadanie edukacyjne, niestety jak dot d media 

publiczne dalekie s  od wypełniania takiej edukacyjnej roli. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 88 

 

 

 

 

obywatele s  w stanie doprowadzi  do realizacji wyznaczonych celów gospodarki przestrzennej i ochron  
jej warto ci. 

 
Budowa społecze stwa obywatelskiego jest zawsze procesem trudnym i długotrwałym, w 
krajach anglosaskich trwa to ju  setki lat. W Anglii spisy podatkowe powstały w XI wieku, a 
samorz dy  lokalne  w  XIV  wieku.  W  Polsce  proces  ten  przebiega  szczególnie  wolno.  Nie 
tylko z braku tradycji i obci e  historycznych, lecz równie  na skutek nawarstwienia si  
szeregu  niekorzystnych  zjawisk  doby  obecnej:  silnego  rozwarstwienia  społecznego  i 
ubóstwa, bezrobocia, niskiego poziom edukacji, słabo ci ekonomicznej Pa stwa i bardzo 
trudnych przekształce  politycznych i gospodarczych

1

. Bardzo niekorzystny jest te  brak 

wystarczaj cego  poparcia  politycznego  dla  idei  samorz dno ci  obywatelskiej  i  rosn cy 
populizm w sferze politycznej, hamuj cy edukacj  społeczn .

 

 
Bierno ,  cz sto  nawet  spotykana  w  Polsce  apatia  społeczna  ma  negatywne  konsekwencje  w  ka dej 
dziedzinie  ycia,  szczególnie  jednak  w  działaniach  trudnych,  które  wymagaj   działa   długofalowych  i 
poparcia społecznego, a do takich nale y gospodarka przestrzenna. 
Równie   dowarto ciowanie  własno ci  prywatnej,  po  kilkudziesi ciu  latach  jej  ideologicznego  negowania, 
zaowocowało daleko posuni t  absolutyzacj  tej własno ci i kwestionowaniem jej ogranicze . 
Tymczasem aktywno  społecze stwa obywatelskiego, to fundamentalny, wyj ciowy warunek dla naprawy 
systemu gospodarki przestrzennej w Polsce, zwłaszcza za , rozwoju rzeczywistej partycypacji społecznej. 
Dlatego  gwarancje  -  polityczna,  prawna,  ekonomiczna,  instytucjonalna  -  autentycznej  partycypacji 
społecznej w planowaniu  przestrzennym, jak i  szeroka edukacja  o problemach  gospodarki przestrzennej, 
s  podstawowymi warunkiem przeciwdziałania wszystkim negatywnym zjawiskom wyst puj cym w polskiej 
przestrzeni. 

83(

/2

/

52!

+ 4

4; "

? 412 ;

 
Powstanie  rzeczywistej  partycypacji  społecznej  w  prowadzeniu  gospodarki  przestrzennej,  wymaga 
spełnienia  szeregu  warunków.  Przede  wszystkim  konieczne  jest  przyzwolenie  polityczne,  praktyczna 
akceptacja zasady subsydiarno ci przez władze oraz przyzwolenie na kontrol  społeczn . Wbrew pozorom, 
nie s  to warunki łatwe do spełnienia, zwłaszcza na poziomie samorz du gminnego. 
Warunki  stworzone  przez  obowi zuj cy  aktualnie  system  prawny  w  zakresie  partycypacji  społecznej  i 
edukacji społecze stwa maj  bardzo formalny  charakter. S  one dalece niewystarczaj ce dla  budowania 
przestrzennej  wiadomo ci  społecze stwa,  do  przekonania  społecze stwa  o  celowo ci  prowadzenia 
planowej gospodarki przestrzennej, we wspólnym interesie publicznym. 
Zachowania społeczne w ramach prawnie okre lonych warunków dowodz ,  e zaufanie obywateli do władz 
lokalnych, w sferze kształtowania ładu przestrzennego, jest bardzo ograniczone. Społeczno ci lokalne nie 
s  te  z zasady  wiadome swoich praw i mo liwo ci w kreowaniu ładu przestrzeni i warunków  rodowiska 

ycia.  Nie  wykształcił  si   system  informowania  i  edukowania  społecze stwa  o  problemach  gospodarki 

przestrzennej, uczestnictwo w procedurach jest regulowane w sposób generalny a  rodki na ten cel nie s  
rezerwowane przez prawo. 
 
Wielk   luk   obecnej  legislacji  jest  brak  prawnej  kontroli  kwalifikacji  organizatorów  procesów 
partycypacyjnych.  Zajmuj   si   tym  z  zasady  plani ci  przestrzenni,  cz sto  niewyszkoleni  w  dziedzinie 
komunikacji społecznej lub, równie  pozbawiona kwalifikacji w tym zakresie, administracja. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 89 

 

 

 

 

Prawo  nie  stwarza  te   wła ciwych  warunków  do  działania  grupom  obywatelskim  i  organizacjom 
pozarz dowym, legislacja w tej dziedzinie jest od lat przedmiotem debat i sporów, a  mielsze  inicjatywy w 
tej dziedzinie s  

de facto

 blokowane przez kolejne Rz dy. 

 
Dla wła ciwego  ukształtowania partycypacji  społecznej w procesie planowania  przestrzennego konieczna 
jest te  jawno  i czytelno  decyzji i procedur. Poprawa sytuacji w tej dziedzinie byłaby korzystna równie  
z  innych  wzgl dów,  b dzie  bowiem  zapobiega   ”społecznemu  blokowaniu  inwestycji”,  które  obecnie  jest 
jedn  z istotnych barier rozwoju lokalnego. 
W efekcie, jedynym w pełni sprawnym i realizowanym, ale patologicznym typem 'aktywnej partycypacji', jest 
zlecanie  przez  indywidualnych,  prywatnych  inwestorów,  zmian  planu.  Z  zasady  dotycz   one  małego 
obszaru,  cz sto  pojedynczej  działki  i  inwestycji  i  s   fenomenem  w  dziedzinie  systemów  planowania 
przestrzennego.  Tego  typu  działalno   planistyczna,  któr   prawo  obecnie  umo liwia,  jest  wprawdzie 
przykładem aktywnej postawy obywatela, równocze nie jest to obszar korupcji i patologii. 
 

W  obecnym  systemie  prawnym  istniej   dwie  formy  udziału  członków  wspólnot 
samorz dowych w prowadzeniu gospodarki przestrzennej. 

Po rednio,  poprzez  wybranych  radnych,  co  stwarza  teoretycznie  mo liwo   bie cego  kontrolowania 
publicznych organów samorz dowych, odpowiedzialnych za prowadzenie tej gospodarki. 
Jest  to  droga  mało  skuteczna,  wydaje  si   bowiem,  e  polityczna  odpowiedzialno   władz  lokalnych  za 
gospodark   przestrzenn ,  nawet  za  ra ce  bł dy  i  nadu ycia  w  tej  dziedzinie,  nie  ma  wpływu  na  wyniki 
wyborów  samorz dowych.  Oznacza  to, 

e  oddziaływanie  obywatela,  w  ramach  demokracji 

przedstawicielskiej, na stan gospodarki przestrzennej, jest znikome. 
 
Bezpo rednio mo liwo  takiego udziału gwarantowana jest w postaci art. 18 ustawy o zagospodarowaniu 
przestrzennym, który kreował trzy instytucje: 
- wniosków do projektu planu

97

- wniosków i uwag do projektu planu

98

 w trakcie jego wyło enia do publicznego wgl du, 

- protestów, które mo e zło y  ka dy obywatel

99

                                                 

97

  Ustawa  przewiduje  mo liwo   składania  wniosków  do  planu,  jednak  trudno  uzna   tak   form   partycypacji  za 

autentyczne  zach canie  społecze stwa  do  uczestnictwa  w  stanowieniu  prawa  miejscowego.  Wnioski  do  planu 

składaj  przede wszystkim wła ciciele terenów, ewentualnie organizacje pozarz dowe zwi zane przede wszystkim z 

ochron   rodowiska i potencjalni silni inwestorzy. 

Brak  tradycji  obywatelskich  zachowa   w  lokalnych  społecze stwach  i  oddolnej  samo-organizacji  zwłaszcza  mniej 

aktywnych  i  ekonomicznie  słabszych  grup  ludno ci,  czy  małych  i  rednich  inwestorów  powoduje,  e  w  praktyce 

wnioski do planu nie odzwierciedlaj  wszystkich potrzeb i oczekiwa  lokalnej społeczno ci. 

 

98

 Wyło enie projektów planów do publicznego wgl du nast puje dopiero po sporz dzeniu koncepcji zaakceptowanej 

przez  władze  samorz dowe  i  po  uzyskaniu  odpowiednich  uzgodnie .  Pomimo  tego,  e  mo na  zrozumie   intencj  

ustawodawcy dla takiej procedury (obywatelom przedkłada si  projekt planu, który niesprzecznie z prawem mo e by  

uchwalony), to nie mo na nie zauwa y ,  e społecze stwo ma podstawy do tego, aby w procedurze sporz dzania 

planu czu  si  traktowane marginalnie i na „szarym ko cu”. Podstawowy wkład intelektualny i twórczy i najwi ksza 

pracochłonno  przy procesach planistycznych odbywaj  si  praktycznie bez partycypacji społecze stwa. 

Równie   bardzo  ogólnikowe  ustalenia  Studium,  a  tak e  tre   uchwały  o  przyst pieniu  do  planu  powoduj ,  e 

społecze stwo nie ma  adnych podstaw do przewidywania, co plan zaoferuje, czyj interes plan b dzie promował, jaki 

interes wspólny przy jakich ograniczeniach interesów prywatnych b dzie mógł by  osi gni ty. 

 

99

 Protesty i zarzuty jakie mo na zgłasza  do projektu planu zgodnie z intencj  ustawodawcy, miały chroni  ka dego 

obywatela  przed  zbyt  daleko  id c   lub  nieuzasadnion   ingerencj   w  wykonywanie  prawa  prywatnej  własno ci.  W 

praktyce  procedura  protestów  i  zarzutów  najskuteczniej  „chroni”  społeczno   lokaln   przed  mo liwo ci   realizacji 

interesu  publicznego,  w  tym  ładu  przestrzennego.  Wielokrotnie  zarzuty  cz sto  nawet  jednego  wła ciciela  terenu 

wydłu aj  czas sporz dzania planu lub zniech caj  władze lokalne do uchwalania planu w ogóle. Cz sto uchwalone 

plany s   przede wszystkim wyrazem realizacji wielu cz stkowych interesów  prywatnych i nie  tworz   warunków  dla 

realizacji  adnego interesu wspólnego. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 90 

 

 

 

 

Ponadto, ka da sesja rady gminy jest otwarta i na sesji przy punkcie "projekt planu" ka dy zainteresowany 
mo e, teoretycznie, składa  zastrze enia, uwagi, wnioski oraz  da  wyja nie . Takich sesji jest najmniej 
pi  w trakcie sporz dzania projektu planu. 
Dodatkowym wzmocnieniem tych przepisów jest znowelizowana ustawa - prawo ochrony  rodowiska. 
Cały jej  dział V  po wi cony  jest  udziałowi  społecze stwa w decydowaniu  o sprawach  z  zakresu ochrony 

rodowiska. Formalnie daje to mo liwo  równie  obywatelowi (nie tylko tzw. stronie, w  cisłym rozumieniu) 

mo liwo   wgl du  i  składania  uwag  do  ka dego  dokumentu  planistycznego,  sporz dzanego  na  ka dym 
poziomie decyzyjnym. 
 
Inn   kwesti   jest  natomiast  mo liwo   i  praktyczne  korzystanie  z  tych  praw.  Do wiadczenie  uczy,  e 
niezmiernie  rzadko  ten  "udział  społecze stwa"  (obywateli,  organizacji)  ma  wyraz  pozytywny.  Najcz ciej 
jest  to  pewna  odmiana  protestu  lub  zgłaszanie  sprzeciwu  w  odniesieniu  do  propozycji  zawartych  w 
projekcie  planu  miejscowego,  za  ka dym  takim  protestem  czy  sprzeciwem  kryje  si   jaki   konflikt 
interesów

100

.

 

 
Natomiast  podj cie  dyskusji  z  pozycji  pojedynczego  mieszka ca,  nawet  bardzo  zainteresowanego,  z 
Planem  zagospodarowania  przestrzennego  województwa,  jest  jednak  jest  wyj tkowo  trudne,  gdy  
powszechne udost pnienie projektu planu (w granicach gminy) jest praktycznie mo liwe dopiero wtedy, gdy 
jest on opiniowany przez organ zainteresowanej gminy. 
Jest to proces spó niony i konieczna jest zmiana przepisów gwarantuj ca mieszka com gminy mo liwo  
zapoznania si  z projektem planu zagospodarowania województwa i składania wniosków przed wydaniem 
opinii przez rad  gminy. 
Zwłaszcza,  e udost pnianie projektu planu zgodnie z przepisami ustawy prawo o ochronie  rodowiska, nie 
wydaje si  w tym przypadku wystarczaj ce. 

 
Wymaga  jednak  podkre lenia,  e  je li  istniej ca  legislacja  nie  wymusza  i  nie  stymuluje 
prawidłowych  i  po danych  zachowa  wszystkich  uczestników procesu  gospodarowania 
przestrzeni , co w sytuacji naszego kraju jest oczywist  wad , to jednak je umo liwia, w 
do  szerokim zakresie.

83*

2 "+ +54; 2

2

+

412

/

52!

+ 4

4; "

? 412 ;

 
Prawidłowe  merytoryczne  i  instytucjonalne  podstawy,  gwarantuj ce  rozwój  autentycznej,  wiadomej  i 
szerokiej  partycypacji  społecznej  w  procesie  planowania  przestrzennego,  nie  zostały  w  Polsce  jeszcze 
zbudowane. 
 

                                                                                                                                                            

Brak  prawnych  podstaw  okre laj cych  cele  planowania  przestrzennego  i  interesu  publicznego  sprzyjaj   z  jednej 

strony całkowicie biernej postawie  władz lokalnych  w  artykułowaniu tego interesu  w projektach  planów, a z drugiej 

strony powoduj ,  e NSA przewa nie rozstrzyga zarzuty do projektu planu i do planu na korzy  wła cicieli terenów. 

 

100

  Wskazuje  to  na  potrzeb   wprowadzenia  analizy  spodziewanych  konfliktów  interesów  na  wst pnym  etapie 

sporz dzania dokumentów planistycznych. 

Najkorzystniej byłoby to na  etapie  wst pnych  prac nad studium uwarunkowa . Wtedy, gdy  wskazuje si  tereny  do 

obj cia planami miejscowymi i okre la zakres przekształce  zagospodarowania tych terenów. Wymaga to zmian w 

ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym i wprowadzenie przepisu o wyło eniu projektu studium do publicznego 

wgl du. Jest to obecnie mo liwe ale bardzo rzadko stosowane. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 91 

 

 

 

 

Forma  dokumentów  planistycznych,  zarówno  tekstów  jak  i  rysunków  planów  utrudnia  autentyczn  
partycypacj   społeczn ,  chocia by  tylko  na  etapie  wyło onego  projektu  planu.  Hermetyczny  j zyk 
„planistyczny” niezrozumiały nie tylko dla wielu obywateli, ale tak e dla przedstawicieli władzy uchwalaj cej 
plan, jest  cz sto powodem protestów i  zarzutów wnikaj cych przede wszystkim z  niezrozumienia ustale  
planu. 
Cz sto  rzeczywiste  skutki  ustale   planu  staj   si   zrozumiałe  po  wydaniu  decyzji  administracyjnych  o 
warunkach  zabudowy  i  zagospodarowania  terenu.  Nagminna  praktyka  oprotestowywania  tych  decyzji,  a 
tak e decyzji o pozwoleniu na budow , wraz z wcze niejszymi protestami i zarzutami do projektu planu i do 
uchwalania  planu,  bardzo  utrudnia  proces  inwestycyjny,  któremu  wła nie  sporz dzanie  planów  powinno 
sprzyja . 
 
Niezmiernie rzadko organizowane s  spotkania z ludno ci , nie zach ca si  do wyra ania opinii na temat 
oczekiwa  zwi zanych z planem ró nych grup społeczno ci i ró nych grup interesów, nie prezentuje si  z 
zasady wst pnych koncepcji, tak e wariantowych, nie wyja nia si  mieszka com uwarunkowa  i korzy ci, 
jakie mog  z nich wynika  dla interesu publicznego i prywatnego. 
Tego typu spotkania sporz dzaj cych projekt planu z ludno ci , cz sto wielokrotne dla jednego planu, to 
bardzo  trudny  i  czasochłonny  proces  autentycznej  partycypacji  społecznej  w  stanowieniu  prawa,  a  tak e 
najlepsza forma edukacji społecze stwa na temat gospodarki przestrzennej. 
Powszechny  brak  takiej  praktyki  wynika  nie  tylko  z  braku  prawnych  wymogów,  ale  tak e  z  braku 
umiej tno ci  prowadzenia  dialogu  ze  społecze stwem  przez  władze  samorz dowe  i  przez  urbanistów 
opracowuj cych  plany.  Nawet  gdyby  była  polityczna  wola  i  umiej tno   organizacji  autentycznej 
partycypacji  ludno ci  w  procesie  sporz dzania  planu,  to  wymagałoby  to  przeznaczenia  odpowiednich 

rodków finansowych na ten cel. A tych z zasady brak. 

 
Dowolno  okre lania obszaru obj tego planem, o czym była ju  mowa w innym kontek cie, tak e utrudnia 
autentyczn  partycypacj  społeczn . 
 
Plany sporz dzane dla pojedynczych działek, ograniczaj  uczestnictwo społeczne w zasadzie do s siadów, 
chocia  skutki tak uchwalanych planów mog  mie  faktycznie du o wi ksze oddziaływanie. 
Plany sporz dzane dla wielosethektarowych obszarów rodz  z kolei tak liczne konflikty, protesty i zarzuty, 
ze  strony  wła cicieli  terenów,  e  doprowadzenie  do  ich  uchwalenia  jest  bardzo  trudne.  W  efekcie, 
rozpowszechnia  si   praktyka  uchwalania  planów  dla  cz ci  obszarów,  dla  których  podj to  pocz tkowo 
procedur  sporz dzenia jednego planu. 
Zdarzaj   si   tak e  przypadki  ustalania  zasad  zagospodarowania  i  u ytkowania  terenów  dla 
kilkudziesi ciohektarowych  obszarów  b d cych  własno ci   jednego  inwestora,  wył cznie  w  procedurze 
decyzji  administracyjnej  o  Pozwoleniu  na  budow ,  a  wi c  bez  partycypacji  publicznej  i  bez  mo liwo ci 
oceny wpływu na interes publiczny. 
 
Bud ety przeznaczone na plany wg zasady wyboru oferty o najni szej cenie z trudem zapewniaj  rutynowe 
i  minimalne  „poprawne”  ich  wykonanie  i  uniemo liwiaj   wszelkie  czynno ci  dodatkowe,  jak  wła nie 
organizacja rzeczywistej partycypacji społecznej. W konsekwencji społecze stwo traktuje wyło ony projekt 
planu, jako „nie swój”, jako prób  ograniczenia prywatnych praw własno ci i przede wszystkim zgodnie z 
ustawodawstwem reaguje protestami i zarzutami. Nie rozumie,  e rysunek i tekst planu zawiera olbrzymi  
ilo   rozwi za ,  które  dotycz   warunków  jego  ycia  i  e  mo e  te   oznacza   dla  miasta  -  rozwój  lub 
katastrof . 
 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 92 

 

 

 

 

Niezmiernie  wa ny  jest  te   aspekt  polityczny  partycypacji.  Dla  polityków  lokalnych 
aktywne uczestnictwo obywateli nie jest, w najlepszym przypadku, po dane, gdy  ujawnia 
konflikty,  przedłu a  procedury,  obni a  ich  ‘sprawno ’  w  uchwalaniu  planów  jak  te  
efektywno   całego  procesu  planistycznego.  W  sytuacji  gminy  rz dzonej  przez  lokalne 
grupy  interesu,  sprawa  wygl da  jeszcze  gorzej,  istniej ce  prawo  jest  wówczas  naginane 
dla  praktycznego  uniemo liwienia  partycypacji  mieszka ców  w  procesie  przygotowania 
planu. 
Zmiana podej cia do roli obywatela w procesie kształtowania przestrzeni, ujmuj c spraw  
najszerzej,  rozwój  demokracji  bezpo redniej  (a  nie  przedstawicielskiej)  w  gospodarce 
przestrzennej,  to  proces  bardzo  trudny.  W  rzeczywisto ci  zaczynamy  si   dopiero  uczy  
wszyscy  –  urbanista,  polityk  i  obywatel  –  jak  działa   w  tych,  nowych  dla  wszystkich, 
warunkach. 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 93 

 

 

 

 

/2

"!

Priorytetowe  działania  naprawcze  dotyczy   powinny  trzech  dziedzin  gospodarki  przestrzennej.  W  pierwszym  rz dzie 
konieczne s : (1) dokonanie przegl du systemu prawnego - usuni cie zasadniczych braków oraz uzupełnienie luk; (2) 

udoskonalenie  i  wzmocnienie  systemu  instytucjonalnego,  a  zwłaszcza  budowa  słu by  cywilnej  oraz 
podniesienie kwalifikacji  zawodowych administracji i słu b planistycznych; (3) szeroka edukacja społeczna 
i zawodowa. 

 

9

:

 

Przepisy  prawne  dotycz ce  bezpo rednio  lub  po rednio  gospodarowania  przestrzeni   tworz  
wielotysi czny  zbiór  aktów  prawa,  z  których  wi kszo   ustanowiono  dla  rozwi zywania  problemów  nie 
zwi zanych  z  zagospodarowaniem  przestrzennym.  Jednak  cz sto  oddziaływaj   one  na  sfer   gospodarki 
przestrzennej. 
 

Usuni cie  głównych  wad  systemu  legislacyjnego  gospodarki  przestrzennej  wymaga,  po 
pierwsze - usuni cia jego braków koordynacyjnych i sprzeczno ci, po drugie – usuni cia 
luk prawnych. 

 
Polskie ustawodawstwo: 
-  nie  stworzyło  wystarczaj cych  prawnych  podstaw  dla  okre lenia  celów  gospodarki  przestrzennej,  a  ich 
merytoryczne  tre ci  s   bardzo  ograniczone.  Prawo  nie  zawiera  poprawnych  pod  wzgl dem  formalnym  i 
merytorycznym  definicji  wielu  podstawowych  poj ,  koniecznych  dla  prowadzenia  skutecznej  polityki 
przestrzennej, 
-  uniemo liwia  okre lenie  hierarchii  warto ci  w  gospodarowaniu  przestrzeni ,  a  tak e  słabo  definiuje 
kryteria  i  sposoby  oceny  ró nych  aspektów  interesu  publicznego,  deklaratywnie  traktuje  poj cie  rozwoju 
zrównowa onego, cho  ma by  on podstaw  zasad kształtowania polityki przestrzennej, 
- zawiera zobowi zania prawne, które abstrahuj  od realiów i mo liwo ci ekonomicznych i organizacyjnych 
podmiotów  działaj cych  w przestrzeni,  nakładaj c  na  władze  publiczne  nierealne  zadania,  cz sto te   nie 
okre la  sankcji  za  nie  wykonywanie  zada   ustawowych  co  powoduje,  e  du a  cz

  obligatoryjnych 

zapisów ustaw stała si  fikcj , 
- nie stymuluje prawidłowego funkcjonowania instytucji publicznych w dziedzinie gospodarki przestrzennej, 
nie  daje  odpowiednich  narz dzi  skutecznej  kontroli  realnych  procesów  przestrzennych,  nie  wprowadza 
jasnego podziału kompetencji w gospodarce przestrzennej, kreuj c szereg o rodków decyzyjnych, 
-  nie  stwarza  odpowiednich  warunków  do  oddziaływania  administracji  urbanistycznej  na  prawidłowo  
merytoryczn   rozwi za ,  cho   zgodnie  z  ogólnymi  deklaracjami  ustaw  ona  ponosi  za  nie  formaln  
odpowiedzialno , stymuluje te  przewlekłe procedury administracyjne, 
-  nie  nakłada  na  władze  lokalne  obowi zku  sporz dzania  miejscowych  planów  zagospodarowania 
przestrzennego dla terenów działa  inwestycyjnych oraz nieprawidłowo reguluje tryb udzielania zgody na 
przeznaczanie gruntów rolnych i le nych na inne cele, 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 94 

 

 

 

 

-  nie  daje  podstaw  do  efektywnego  prowadzenia  działa   modernizacyjnych  i  rehabilitacyjnych  zabudowy 
miejskiej,  zwłaszcza  za   -  nie  zawiera  rozwi za   prawno-instytucjonalnych  niezb dnych  dla  partnerstwa 
publiczno-prywatnego, 
-  poprzez  wadliwe  regulacje  prawne  dotycz ce  finansów  publicznych  i  bud etu,  utrudnia  sporz dzanie 
wieloletnich  programów  zada   rz dowych  i  spełnienie  warunków  wprowadzania  tych  zada   do  planów 
miejscowych.

 

#:

9

9

 

 

Gospodarka przestrzenna posługuje si  kilkudziesi cioma rodzajami instrumentów. W polskich warunkach, 
najwa niejszym i najskuteczniejszym instrumentem powinno by  planowanie przestrzenne. Jest ono jednak 
mało efektywne, o czym przes dzaj  jego braki i wady: 
-  system  regulacji  prawnych  okre laj cych  cechy,  zadania  i  instrumentacj   dokumentów  planistycznych 
szczebla krajowego posiada wiele istotnych luk i braków. Konieczne jest usuni cie braków koordynacyjnych 
systemu  planowania,  które  wywołuj   szereg  trudno ci  i  obni aj   praktyczn   przydatno   dokumentów 
planistycznych,  jako  narz dzi  prowadzenia  polityki  przestrzennej.  Istotne  ródła  trudno ci,  to  tak e  po 
pierwsze, nie w pełni wyja nione prawnie i metodologicznie funkcje dokumentów planistycznych, po drugie 
nieunormowane relacje pomi dzy ró nymi rodzajami planów, 
-  brak  formalnego,  wła ciwego  powi zania  planów  miejscowych,  studiów  uwarunkowa   i  planów 
zagospodarowania  przestrzennego  województw,  a  tak e  koncepcji  przestrzennego  zagospodarowania 
kraju,  z  innymi  dokumentami  u ywanymi  przez  organy  odpowiedzialne  za  rozwój  gminy,  województwa, 
kraju  i  odpowiedzialne  za  prowadzenie  działa   prorozwojowych,  w  innych  sferach  ni   gospodarka 
przestrzenna, 
-  brak  jednoznacznego  okre lenia  funkcji  planu  przestrzennego  województwa,  równie   nie  została 
okre lona  formalna  pozycja  i  funkcja  studium  uwarunkowa   i  kierunków  zagospodarowania 
przestrzennego, brak te  regulowa  prawnych, zapewniaj cych wła ciw  koordynacj  programów i decyzji, 
podejmowanych w ró nym czasie przez ró ne podmioty, 
-  brak  powi zania  planów  miejscowych,  studiów  uwarunkowa ,  a  pewnej  mierze  i  planów 
zagospodarowania województw, z bud etowymi i pozabud etowymi mo liwo ciami ich finansowania, 
-  brak  standardów  i  norm  jako ciowych  dla  zabudowy  i  sposobu  zagospodarowania  terenów,  brak 
zwłaszcza  norm  dotycz cych  dost pno ci  komunikacyjnej,  obsługi  technicznej,  struktury  zabudowy  i  jej 
racjonalnego rozplanowania, intensywno ci, dost pno  terenów zieleni i rekreacyjnych, dost pno  usług, 
obsługi terenu komunikacj  publiczn  – okre laj cych warunki  ycia mieszka ców gminy, 

brak  obowi zku  przeprowadzenia  rzetelnej  i  pełnej  analizy  korzy ci  kosztów  społeczno-ekonomicznych 

studiów i planów zagospodarowania przestrzennego w długim okresie. 
-  przepisy  daj   du   mo liwo   swobodnej,  uznaniowej  interpretacji  (nieostre  definicje  lub  brak  definicji 
poj ,  które  stanowi   element  normy  prawnej,  nadmiar  tzw.  dokumentów  po rednich,  cz sto 
nadu ywanych). 
 
Niektóre  cechy  ogólne  systemu  prawnego  równie   rzutuj   niekorzystnie  na  funkcjonowanie 
instrumentarium gospodarki przestrzennej. Du a cz stotliwo  zmian obowi zuj cych przepisów, powoduje 
nietrwało  porz dku prawnego, pojawiaj  si  te  tendencje regulowania przepisami z zakresu gospodarki 
przestrzennej  problemów  zupełnie  innej  natury  (np.  funkcjonowania  hipermarketów).  Nie  wdro ono 
nowoczesnych  rutyn  planistycznych,  brak  zarz dze   wykonawczych,  podr czników  i  wzorcowych 
opracowa ,  nie  wprowadzono  prawnych  definicji  procedur  uwzgl dniania  ustale   i  postulatów  planów 
miejscowych (lokalnych) w dokumentach okre laj cych krajow  i regionaln  polityk  przestrzenn .

 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 95 

 

 

 

 

9 #

 
Słabo  instytucji  publicznych jest trzeci , obok złego stanu prawa i  małej skuteczno ci  instrumentarium, 
istotn   przyczyn   aktualnego  stanu  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce.  Słabo   ta  wynika  z  ró nych 
przyczyn: 
- z niewła ciwie ustanowionych kompetencji i sposobu funkcjonowania władz publicznych, 
-  z  niestabilno ci  organizacyjnej  administracji  publicznej  i  malej cego  potencjału  oraz  pozycji    instytucji 
odpowiedzialnych za problemy gospodarki przestrzennej, 
- z przesadnego urynkowienia sfery usług planistycznych oraz z deprecjacji zawodowej pracowników sfery 
gospodarki przestrzennej.  
 
Zadania  instytucji  gospodarki  przestrzennej  w  Polsce  od  1989  r.  wzrosły  zasadniczo,  towarzyszył  jednak 
temu  proces  osłabiania  administracji  publicznej.  Utrudnia  to  prawidłowe  funkcjonowanie  pa stwa  i  jego 
gospodarki.  Resort  gospodarki  przestrzennej  zlikwidowano,  po  czym  problematyk   zagospodarowania 
przestrzennego ulokowano w urz dzie centralnym przewidzianym do likwidacji. 
Obsada  kadrowa  i  mo liwo ci  egzekwowania

 

ustawowych  uprawnie   przez  administracj   urbanistyczn  

szczebla  centralnego  s  bardzo  słabe  a  potencjał  organizacyjny  i  merytoryczny  administracji  rz dowej  w 
dziedzinie gospodarki przestrzennej dalece odbiega od standardów europejskich. 
Publiczne  instytucje  gospodarki  przestrzennej  zostały  w wi kszo ci  zdemontowane  w  wyniku  zwyci stwa 
absurdalnego  pogl du,  e  w  systemie  wolnorynkowym  s   one  zb dne.  W  wi kszych  po  reformie 
województwach,  administracja  urbanistyczna  merytorycznie  nie  odbiega  od  stanu  sprzed  reformy,  stan 
administracji urbanistycznej w wi kszo ci gmin te  nie jest zadowalaj cy. 
 
Barier  w naprawie  gospodarki przestrzennej w Polsce  staje  si  brak korpusu  cywilnych urz dników, nie 
pozwalaj cy na osi gni cie przez administracj  stabilizacji i dobrego standardu funkcjonowania. 
W  efekcie,  instytucje  publiczne,  nie  tylko  nie  stymuluj   tworzenia  nowych  warto ci  przestrzennego 

rodowiska, lecz tak e nie gwarantuj  ochrony nawet warto ci istniej cych. 

 
Na  skutek  likwidacji  du ej  cz ci  pracowni  i  biur  planowania  przestrzennego,  zaspokajanie  potrzeb 
planistycznych  w  Polsce  stało  si   domen   prywatnych  firm.  Ich  działalno   cz sto  wkracza  w  sfer  
formułowania  polityki  przestrzennej,  władze  samorz dowe  nie  powinny  by   w  tym  zast powane  przez 
sektor prywatny.  
Główne działania naprawcze w sferze instytucji powinny: 
-  doprowadzi   do  odbudowania  administracji  publicznej  w  sferze  gospodarki  przestrzennej  na  szczeblu 
rz dowym  oraz  zdecydowanie  wzmocni   słu by  publiczne  szczebla  regionalnego,  powiatowego  i 
gminnego, 
- uporz dkowa  zasady formułowania polityki rozwoju przestrzennego oraz planowania przestrzennego na 
szczeblu rz dowym,  
-  odbudowa   publiczne  instytucje  planowania  przestrzennego  na  szczeblu  regionu  i  gminy  tak,  aby  były 
zdolne do formułowania polityki przestrzennej na swoim terytorium, 
- działalno  prywatnych firm nie powinna wkracza  w sfer  formułowania polityki przestrzennej, zadaniem 
sektora prywatnego powinno by  planowanie przestrzenne i projektowanie urbanistyczne.

 

 

9

:

J

 
Na  funkcjonowanie  obu  sektorów,  tak  publicznego  jak  prywatnego,  niekorzystnie  wpływa  słabe 
przygotowanie zawodowe i szczupło  kadr w sferze gospodarki przestrzennej. S  one nieadekwatne do 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 96 

 

 

 

 

potrzeb  gospodarki  rynkowej,  nie  odpowiada  im  te   warsztat  zawodowy  du ej  cz ci  planistów 
przestrzennych i urbanistów. 
Zatrudnienie  w  tym  dziale,  w  administracji  i  w  słu bach planistycznych,  winno by   traktowane  jak  dowód 
zaufania  publicznego,  tymczasem  nawet  kontrola  kwalifikacji  zawodowej  osób  wykonuj cych  plany  mało 
skuteczna. 
 
Problemy  z  edukacj   planisty  przestrzennego  wynikaj ,  w  pierwszym  rz dzie,  z  wadliwych  programów 
nauczania,  koncentruj cych  si   na  tradycyjnie  rozumianej  urbanistyce  a  pomijaj cych  cz sto  problemy 
ekonomiki  miasta  i  polityki  regionalnej,  a  z  zasady  problematyk   społeczn .  Brak  te   nowoczesnego 
systemu doskonalenia zawodowego. Kompletny zastój panuje w nauce o gospodarce przestrzennej.  
 
Zdumiewa,  e  mimo  wzrostu  potrzeb  kreowanych  coraz  to  nowymi  obowi zkami  narzucanymi  władzom 
przez prawo lub przez wymogi gospodarki rynkowej, potrzeby w dziedzinie planowania przestrzennego nie 
s   w  Polsce  badane,  a  stan  opracowa   planistycznych,  ich  jako   i  stopie   pokrycia  potrzeb  s  
monitorowanie  w  bardzo  w skim  tylko  zakresie.  Bada   nad  teori   miasta,  kształtowaniem  polityki 
osadniczej  czy  regionalnej,  modelami  urbanizacji  –  praktycznie  w  Polsce  si   nie  prowadzi.  Opó nienie 
polskiej nauki w stosunku do Europy i Stanów Zjednoczonych jest w tej dziedzinie dramatyczne.

 

 
Konieczna  jest  zasadnicza  reforma  w  dziedzinie  szkolenia  oraz  w  dziedzinie  permanentnego  kształcenia 
kadr fachowych: 
-  nale y  okre li   potrzebne  specjalizacje  zawodowe,  zgodnie  z  problematyk   wyst puj c   w  sferze 
gospodarki  przestrzennej  i  dostosowa   systemu  kształcenia  (programy,  metodyk ),  na  uczelniach 
szkol cych planistów przestrzennych, do aktualnych i przewidywanych potrzeb, 
- nale y stworzy  nowoczesny system ci głego (obligatoryjnego) doskonalenia zawodowego, 

- samorz dy zawodowe winny by  odpowiedzialne za kwalifikacje kadr, nale y te   zwi ksza  stopniowo  wymagania w 
zakresie kwalifikacji zawodowych,

 

-  konieczne  jest  ustanowienie  systemu  systematycznej  (okresowej  i  obligatoryjnej)  kontroli  kwalifikacji 
zawodowych i systemu zawodowej weryfikacji osób zatrudnionych w gospodarce przestrzennej, 
 
Konieczna jest zasadnicza zmiana polityki programowej w finansowaniu nauki i wspieranie rozwoju nauki w 
dziedzinie gospodarki przestrzennej, zwłaszcza w dziedzinie instrumentów polityki przestrzennej, metodyki 
planowania,   problematyki  ekonomicznej i samorz dowej, modelowania układów urbanistycznych i  zasad 
zrównowa onego  rozwoju.  Gospodarka  przestrzenna  powinna  zosta   wprowadzona  do  spisu 

dyscyplin 

naukowych w klasyfikacji KBN.

#

PH

: HL

9

I

 
Na stan gospodarki przestrzennej w Polsce istotny wpływ ma słabo  społecze stwa obywatelskiego oraz 
powszechny  brak  zrozumienia  jak  wa ny  jest  ład  przestrzenny,  brak  wiedzy  na  ten  temat,  brak  edukacji, 
brak zainteresowania.  
Jest  to  ródło  braku  poparcia  społecznego,  a  w  konsekwencji  i  politycznego,  dla  stara   o  popraw   ładu 
przestrzennego i stanu naszych miast.  
Prawidłowe  merytoryczne  i  instytucjonalne  podstawy,  gwarantuj ce  rozwój  autentycznej,  wiadomej  i 
szerokiej  partycypacji  społecznej  w  procesie  planowania  przestrzennego,  nie  zostały  w  Polsce  jeszcze 
zbudowane.

 

 

background image

 

___________________________________________________________________________________________________________ 

‘BARIERY I PROBLEMY GOSPODARKI PRZESTRZENNEJ W POLSCE’   

RAPORT KRAJOWEGO  SEKRETARIATU  „HABITAT”          STRONA 97 

 

 

 

 

Nale y  przyst pi   do  edukowania  społecze stwa  i  kreowania  autentycznej  partycypacji  społecznej,  co 
wymaga w pierwszym rz dzie: 
- stworzenia kompleksowego systemu informowania i edukowania społecze stwa o problemach gospodarki 
przestrzennej  i  zasadach  zrównowa onego  rozwoju,  ju   od  poziomu  szkoły  podstawowej  do  otwartych 
‘uniwersytetów trzeciego wieku’. Wymaga to odpowiednich  zapisów w prawie oraz  rodków finansowych, 
publicznych (rz dowych i samorz dowych), 
-  partycypacja  obywateli  w  procesie  przygotowania  i  realizacji  planów  zagospodarowania  przestrzennego 
winna si  rozpoczyna  we wst pnej fazie jego powstawania, 
-  forma  dokumentów  planistycznych,  zarówno  tekstów  jak  i  rysunków  planów,  winna  umo liwia  
partycypacj   społeczn ,  ludno   winna  otrzymywa   jasne  i  pełne  informacje  o  uwarunkowaniach, 
problemach i korzy ciach, jakie mog  wynika  z proponowanej polityki przestrzennej i które s  zapisane w 
dokumentów planistycznych, 
-  nale y  stworzy   system  kontroli  kwalifikacji  osób  prowadz cych  dialog  ze  społecze stwem  i  zapewni  
odpowiednie  rodki finansowanie procedur partycypacyjnych.

 

 

C:\DOCUMENTS AND SETTINGS\DOKUMENTY.ZWD\HABITAT\RAPORT 2003 FINALNA WERSJA\RAPORT2003.TEKST.DOC