background image

 

Materiał  zaliczeniowy  z  przedmiotu  „Podstawy  filozofii  przyrody”  dla  studiów 

stacjonarnych  Uniwersytetu  Przyrodniczeg

o  we  Wrocławiu  (semestr  zimowy 

2014/2015) 

Materiał  skompilowany  przy  wykorzystaniu  pozycji:  W.  Dyk,  Człowiek  w 

rozszerzającym  się  Wszechświecie,  Szczecin  2003  oraz  M.  Heller,  Filozofia 

Przyrody

, Kraków 2004. 

 

Czym jest filozofia przyrody? 

Filozofia  przyrody  jest w najszerszym zakresie rozumiana,  jako nauka filozoficzna o 

istocie bytów materialnych nieożywionych i ożywionych. Zasadza się na:  

  Odkrywaniu 

za pomocą rozumu istoty rzeczy, która ukrywa się pod pozornym 

obrazem zmienności 

 

Założeniu,  że  istnieje  idealny  porządek,  ład  i  harmonia,  co  stanowi  istotę 

kosmosu 

  Szukaniu 

adekwatnych metod poznania świata, co daje możliwość obserwacji 

zjawi

sk, ich uogólniania, by zbliżyć poznanie ludzkie do świata rzeczy 

Filozofia  przyrody  jest  nauką  humanistyczną,  która  zajmuje  się  istotą  bytów 

materialnych tak ożywionych, jak i nieożywionych. Dzielimy ją, zatem na dwa działy: 

filozofii przyrody nieożywionej i filozofii przyrody ożywionej. 

 

Przedmiot i metoda filozofii przyrody: 

W  naukach  przyrodniczych  przedmiotem  badania  jest  zjawisko  (to,  co  daje  się 

zaobserwować,  zmierzyć/lub  zespół  zjawisk,  czyli  proces),  który  wyjaśniamy  przez 

wskazanie innego zjawiska 

już znanego. Celem nauk przyrodniczych jest utworzenie 

(

zastosowanie) teorii wyjaśniającej, sprawdzalnej, w języku empirycznym, podającej 

istotę zjawiska. 

Przedmiotem materialnym filozofii przyrody jest rzeczywistość materialna lub inaczej 

–  byt  podpadający  pod  zmysły  i  podległy  zmianom.  Przedmiot  formalny  filozofii 

przyrody  zależy  od  stosowanej  przez  nią  metody,  a  metoda  –  od  przedmiotu 

formalnego.  Nim  zwrócimy  uwagę  na  metodę,  możemy  ogólnie  stwierdzić,  że 

przedmiotem  formalnym  są  ogólne  własności  bytu  materialnego.  Filozof  przyrody 

abstrahuje od materii zorganizowanej w indywidualne byty, a zajmuje się materią w 

ogólności.  Przedmiot  filozofii  przyrody  musi,  zatem  podpadać  pod  zmysły  i  być 

możliwy  do  ujęcia  umysłowego.  Te  najogólniejsze  własności  bytu  to:  rozciągłość, 

background image

 

przestrzenność,  czasowość  i  zmienność.  Byt  materialny  jest  rozciągły,  bo  zajmuje 

miejsce  w  przestrzeni  i  czasie  oraz  podlega  zmianom.  Abstrahując  od  cech 

indywidualnych  bytu  i  charakterystyki  danego  gatunku,  filozof  przyrody  pragnie 

poznać własności istotowe (istota bytu określa to, czym byt jest, dzięki temu jest tym, 

a nie innym bytem), gatunkowe i międzygatunkowe bytów materialnych. 

W  przypadku  materii,  fizyk  bada  ją  w  aspekcie  zjawiskowym,  a  filozof  przyrody 

rozpatruje ją czysto intelektualnie, docierając do ostatecznych zasad ontologicznych 

leżących u podstaw każdej substancji. 

Filozofia  przyrody,  dzięki  właściwemu  sobie  przedmiotowi  formalnemu,  swoistej 

metodzie,  jest  nauką  autonomiczną,  to  znaczy  różną  od  metafizyki  i  od  nauk 

szczegółowych. 

Ta  sama  rzeczywistość  może  być  badana  w  różnych  aspektach,  które  w 

konsekwencji  wzajemnie  się  uzupełniają.  Są  to  różne,  niewykluczające  się 

wzajemnie  aspekty.  Stąd,  słuszny  jest  postulat,  by,  dążąc  do  uproszczeń,  nie 

zacierać różnic między filozofią a nauką. Świadomość różnic powinna towarzyszyć w 

uwzględnianiu  konkretnych  realiów  rozwoju  nauki.  Na  jej  rozwój  mogą  mieć  wpływ 

zarówno argumenty racjonalne, socjologiczne, jak i empiryczne. 

 

Koncepcje filozofii przyrody: 

a)  Synteza  nauk  przyrodniczych 

–  wychodzi  się  od  faktu,  że  istnieje  wiele 

dziedzin  nauk  przyrodniczych.  Każda  dziedzina  wiedzy  dochodzi  w  procesie 

badawczym  do  określonych  wniosków.  Wnioski  te  uwarunkowane  są 

językiem,  metodą,  przyjmowaną strukturą  teoretyczną (teoriami).  Osiągnięcia 

poszczególnych  gałęzi  wiedzy,  wzięte  sumarycznie,  nie  dają  całościowego 

poglądu  na  świat  materialny.  Czasami  wydaje  się,  że  ogólny  obraz  świata 

rozmywa  się,  bądź  zamazuje  w  wyniku  otrzymanych  sprzecznych  wniosków 

trudno  się  temu  dziwić,  bo  nauki  przyrodnicze  posługują  się  metodami 

ilościowymi,  analitycznymi,  stąd,  –  jako  konsekwencję  tak  prowadzonych 

zadań  –  mamy  fragmentaryczny,  wycinkowy  obraz  świata.  Na  tej  podstawie, 

filozofia  przyrody 

–  z  racji  przyjętej  metody  syntetycznej,  całościowej 

(holistycznej)  byłaby  widziana,  jako  konieczne  dopełnienie  nauk 

przyrodniczych. 

Wyróżniamy 

dwie 

próby 

zsyntetyzowania 

nauk 

szczegółowych: 

background image

 

 

Pozytywistyczną  –  Koło  Wiedeńskie,  postulat,  aby  dokonać  syntezy 

wszystkich  nauk  pod  kątem  fizyki.  Twierdzenia  fizyki  dotyczą 

przestrzenno-czas

owych  relacji  między  zjawiskami,  dlatego  one 

najlepiej  wyrażają  prawdę  o  świecie.  Inne  nauki,  a  w  tym  i 

humanistyczne, powinny przełożyć swe zdania, tezy na tezy fizykalne. 

  Marksistowska 

–  filozofia  jest  nauką  o  najogólniejszych  prawach 

rozwoju całej rzeczywistości (przyrody, społeczeństwa i myśli). Filozofia 

wyrasta z uogólnienia osiągnięć nauk szczegółowych. 

b) 

Nauka „na początku” – początek ten można rozumieć dwojako: po pierwsze, 

jako  tło  historyczne  powstawania  nauk  przyrodniczych,  po  drugie  –  tło 

chronol

ogiczne równoległego rozwoju nauk szczegółowych i filozofii przyrody. 

W odniesieniu do pierwszego znaczenia, filozofia przyrody jest  widziana, jako 

prekursorka  nauk  filozoficznych.  Dalej  poszczególne  dziedziny  wiedzy 

przyrodniczej  kształtowały  własny  język  i  metody,  stając  się  przez  to 

niezależne  od  filozofii.  W  drugim  znaczeniu  filozofia  daje  impuls  do  rozwoju 

dziedzin  wiedzy  przyrodniczej,  ale  nie  odrywa  się  od  nich,  to  znaczy  w 

dalszym ciągu stawia naukom przyrodniczym nowe zadania i suponuje nowe 

odpowi

edzi,  daje  kierunki  nowych  rozwiązań.  Filozofia  przyrody  nieustannie 

buduje  nowe  hipotezy,  wysuwa  nowe  koncepcje,  a  nauki  przyrodnicze 

rozwiązują  je  przez  kształtowanie  nowych  metod  empirycznych.  Tak  na 

przykład,  teoria  atomistyczna  sformułowana  przez  Demokryta  z  Abdery  i 

Leukipposa doczekała się potwierdzenia dopiero w XVIII wieku przed Daltona. 

Nie  wszystkie  jednak  hipotezy  wysuwane  przez  filozofię  przyrody  zostają 

przyjęte i potwierdzone przez przyrodników, niektóre z nich zostają w trakcie 

rozwoju  nauk 

przyrodniczych  odrzucone,  na  przykład  hipoteza  o  istnieniu 

eteru we wszechświecie. 

c)  Filozofia  przyrodoznawstwa 

–  w  ramach  tej  koncepcji  wskazuje  się,  że 

przedmiotem  filozofii  przyrody  jest  analiza  logiczna  metod  i  języka  nauk 

przyrodniczych.  Traktuje  się  tutaj  filozofię  przyrody  nie,  jako  naukę  o 

rzeczywistości,  ale  naukę  o  poznaniu.  W  każdej  nauce  występują  teorie  o 

rzeczywistości,  stąd  filozof  analizowałby  nie  bezpośrednio  przyrodę,  ale 

zdania  o  przyrodzie,  prawa  przyrodnicze,  teorie,  założenia  początkowe  i 

podstawowe pojęcia. Filozofia przyrody nie poszerza wiedzy, nie ma żadnych 

background image

 

faktów  i  realnych  przedmiotów,  ale  analizuje  język,  sposoby  uzasadniania  i 

metody nauk przyrodniczych. 

d)  Filozoficzne poznanie przyrody 

– koncepcja nawiązuje do Arystotelesa i jest 

reprezentowana  przez  tomistów;  filozofia  przyrody  jest  rozumiana,  jako 

metodyczna refleksja filozoficzna nad całością „rzeczy i procesów istniejących 

lub  zachodzących  niezależnie  od  człowieka,  jako  ich  świadomego 

obserwatora”; wyróżnia się ujęcia: 

Ujęcie  tradycyjne  –  zakłada  arystotelesowskie  pojęcie  nauki  oraz 

tradycyjny podział nauk według stopnia abstrakcji. W pierwszym stopniu 

abstrakcji  przedmioty  zależą  od  materii  realnie  i  logicznie.  W  drugim 

stopniu,  przedmioty,  chociaż  ogólnie  zależą  od  materii,  to  jednak  nie 

zależą od niej wtedy, gdy zajmuje się nimi intelekt (na przykład liczba, 

linia). Przedmioty te należą do matematyki. W trzecim stopniu abstrakcji 

przedmioty nie  zalezą w sowim istnieniu  od materii (na przykład  anioł, 

Bóg), albo istnieją w materii (substancja, jakość, możność, akt, jedność, 

wielość)  –  przedmioty te należą do metafizyki. Przyjmując  ten podział, 

filozofię  teoretyczną  dzieli  się  na  trzy  działy:  filozofię  pierwszą 

(metafizykę),  matematykę  oraz  fizykę  (ujmującą  konkretną  substancję 

złożoną z materii i formy). W tradycji zwykle zaliczano, filozofię przyrody 

do nauk przyrodniczych, bądź do metafizyki.  

Ujęcie  autonomiczne  –  wyniki  badań  przyrodniczych  opracowuje  się 

nie za pomocą analizy logicznej, ale metodami filozoficznymi. Filozofia 

przyrody  opiera  się  na  faktach  nauk  przyrodniczych  i,  po  pierwsze, 

czyni nad nimi filozoficzną refleksję, zgodnie z własnymi metodami i za 

pomocą  własnych  pojęć,  tak,  aby  uczynić  z  faktów  naukowych 

składową  systemu  filozoficznego,  aby  w  konsekwencji  wyprowadzić  z 

systemu  filozoficznego  filozoficzne  wnioski,  a  po  drugie,  wychodzi  z 

faktów przyrodniczych, uwzględniając w nich filozoficzną refleksję. 

W  tym  ujęciu  filozofia  przyrody  różni  się  od  nauk  przyrodniczych  i  od 

metafizyki. Wskazuje  się  przy tym na poznanie  bytów materialnych od 

strony ich istoty i od strony empiriologicznej. Filozofia przyrody bada byt 

od  strony  jego  istoty,  a  nauki  przyrodnicze  badają  byt  w  aspekcie 

zjawiskowo-empiriologicznym.  

background image

 

 

„filozofię  w  nauce”  –  uprawianie  filozofii  w  kontekście  nauki, 

wykrywanie  autentycznie  filozoficznych  zagadnień  uwikłanych  w 

problematykę naukową. W praktyce badawczej problemy filozofii i nauk 

przyrodniczych przenikają się wzajemnie. To wzajemne przenikanie nie 

powoduje  zatracenia  odrębności  metodologicznej  i  epistemologicznej 

obu dziedzin wiedzy. Koncepcja ta: a) uznaje wypływ idei filozoficznych 

na  powstawanie  i  ewolucję  teorii  naukowych,  b)  wskazuje  na  to,  że 

szereg  tradycyjnie  filozoficznych  problemów  jest  uwikłany  w  teorie 

empiryczne, 

c) 

filozoficznie 

analizuje 

uwarunkowania 

nauk 

empirycznych. Uprawianie nauki zakłada, że przyroda jest: 

1. 

Matematyczna  /racjonalna 

–  przyrodę  można  opisać 

za pomocą aparatu matematycznego, wskazuje ona, że 

przyroda  jest  racjonalna,  dostępna  naszemu  językowi 

oraz  nie  jest  skomplikowana  w  stosunku  do  naszych 

możliwości poznawczych 

2. 

Idealizowana 

–  daje  możliwość  przybliżenia  obrazu 

świata  przez  proste  modele  matematyczne;  przy 

modelowaniu  przyrody  zakłada  się  jej  obserwacyjną 

stabilność. 

3. 

Elementarna 

–  wyraża  dążenie  do  schodzenia  na 

coraz niższy poziom ustrukturyzowania bytu 

4. 

Cechuje 

się  jednością  –  objawia  się  w  poszukiwaniu 

teorii  unifikacyjnych,  tłumaczących  w  ramach  jednej 

nauki, na przykład fizyki, cały materialny i żywy świat 

Założenia  te  można  rozpatrywać  z  punktu  widzenia  bądź 

ontologicznego bądź teoriopoznawczego. 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

Początki filozofii przyrody 

Swoje  oczarowanie  porządkiem  i  harmonią  panującą  w  przyrodzie  Grecy  utrwalili 

rozciągnięciem  wyrazu  kosmos  (gr.  piękny,  ozdobny)  na  oznaczenie  całego 

wszechświata. Niezwykła harmonię można również dostrzec w budowie organizmów 

żywych. Nic, więc dziwnego, że w odczuciu Greków świat był raczej organizmem niż 

czymkolwiek innym. 

Należało, zatem wyjaśnić funkcjonowanie świata, podobnie, jak 

się  wyjaśnia  funkcjonowanie  organizmów.  Nieprzypadkowo  filozofów  przyrody 

nazywa się fizjologami. 

Niemal  odruchem  wobec  funkcjonującej  całości  wydaje  się  chęć  rozłożenia  jej  na 

najprostsze składniki. Zrozumiemy sposób działania, gdy przekonamy się, co jest „na 

dnie”.  „Wydaje  się  –  pisał  Arystoteles  o  wysiłkach  fizjologów,  –  że  najbardziej 

elementarne  ze  wszystkich  ciał  jest  to,  z  którego,  jako  pierwszego,  powstają  przez 

łączenie wszystkie inne”. Wkrótce na określenie „najbardziej elementarnego” powstał 

termin techniczny arche. W 

języku potocznym termin ten oznaczał początek w sensie 

czasowym (np. początek dnia), w filozofii przyjął znaczenie zasady (łac.  Principium

lub tworzywa, ale najbardziej zasadniczego. 

Odpowiedzi  pierwszych  fizjologów  na  pytanie  o  arche  opierały  się  na  naiwnym 

uogólnieniu  prostych  obserwacji:  do  życia  potrzebne  jest  ciepło,  woda,  powietrze, 

więc  zasadą  przyrody  jest  ogień  (Heraklit),  woda  (Tales)  lub  powietrze 

(Anaksymenes). Ale greccy 

bardzo szybko przeszli od „grubych obserwacji” do prób 

uchwycenia czynnika nieobserwowalnego, który by wyjaśniał „to, co widać”. Analizę 

taką  zastosował  Anaksymander.  Według  niego,  arche  musi  mieć  własność 

nieskończoności,  –  bo  z  niego  wyłania  się  wszystko  i  nieokreśloności,  –  bo  daje 

początek  różnorakim  bytom.  Dobra  terminologia  staje  się  ważnym  elementem 

dociekań filozoficznych: na określenie swojego  arche Anaksymander użył greckiego 

terminu apeiron 

– bezkres. 

Stosując  terminologię  jońskich  filozofów  przyrody,  dla  pitagorejczyków  arche,  jako 

wyraz  kosmicznej  proporcji,  czyli  harmonii  b

yła  liczbą,  a  dla  atomistów  (Leucypa, 

Demokryta,  później  Lukrecjusza)  –  atomami,  czyli  niepodzielnymi  składnikami 

materii.  Pitagorejczycy  wznieśli  się  na  wyżyny  abstrakcji,  otwierając  matematyce 

drogę  do  nauk  o  przyrodzie,  atomiści  wybrali  kierunek  „w  głąb”,  ale  ani  jedni,  ani 

drudzy  nie  poprzestali  na  bezpośrednim  świadectwie  zmysłów,  lecz  poszukiwali 

czynników  „wykrywalnych  myśleniem”,  które  czyniły  zrozumiałym  to,  o  czym  mówi 

doświadczenie zmysłów. 

background image

 

Filozofia  przyrody  zapoczątkowała  dzieje  europejskiej  filozofii.  Nauczyła  człowieka 

liczyć  na  możliwość  swojego  rozumu.  Nawet,  jeśli  odpowiedź  nie  jest  oczywista, 

warto  postawić  pytanie.  Z  pytaniem  trzeba  zmierzyć  się  za  pomocą  naturalnego 

ludzkiego wyposażenia  – myślenia i świadectwa zmysłów. Jońscy filozofowie zrobili 

pierwsz

y krok  w kierunku krytycyzmu i samokrytycyzmu. Pierwszy stwarza sytuację 

pytania, drugi nie pozwala przyjąć byle, jakiej odpowiedzi. Zapoczątkowali dwa, być 

może najważniejsze elementy strategii badań filozoficznych: 

–  terminologia,  lub  ogólniej,  język  filozoficzny.  Wyrażenia  filozoficzne  bywają 

zapożyczane  z  języka  codziennego,  ale  ich  potoczne  znaczenia  zostają  potem 

przystosowane  do  nowej  dziedziny  zastosowań.  Jeżyk  techniczny  filozofii  jest 

wstępnym  warunkiem  ścisłości  dociekań,  a  ewolucja  doktryn  filozoficznych  w  dużej 

mierze  polega  na  ewolucji  pojęć.  Doktryna  czy  system  nie  mogą  powstać,  jeśli  nie 

mają odpowiednio przygotowanych pojęć. Ewolucja pojęć prowadzi do nowych pytań. 

Bez właściwego języka pytania pozostają niewidoczne. 

–  metoda,  czyli  „sposób  systematycznie  stosowany”.  Bez  metody  jest 

przypadkowość,  ale  nie  ma  autentycznego  badania.  Metoda  liczy  się  nie  mniej  niż 

wyniki,  bo  dobra  metoda  zawiera  w  sobie  zapowiedź  dalszych  wyników.  Niekiedy 

wynikiem  może  być  nowa  metoda.  I  jest  to  wynik  doniosły,  gdyż  z  reguły  otwiera 

nowe dziedziny badania. Filozofowie jońscy zapoczątkowali dwie metody badawcze: 

– analizy – rozkładu (zwykle tylko myślowego) na prostsze składniki, by dojść do 

składników elementarnych (poszukiwanie arche

–  indukcji  –  przechodzenia  od  pojedynczych  obserwacji  do  ogólnych  wniosków 

(woda  jest  potrzebna  roślinom  i  zwierzętom  do  życia,  a  więc  woda  jest  arche 

przyrody). 

Co natomiast pierwsi myśliciele greccy dali samej filozofii przyrody? 

– świadomość, że przyroda wymaga intelektualnego usprawiedliwienia. Nie można 

jej 

przyjmować,  jako  bezdyskusyjnej  danej,  lecz  należy  poszukiwać  racji 

uzasadniających jej strukturę, a nawet ją samą w ogóle. 

–  przekonanie,  że  przyrodę  można  usprawiedliwiać  przez  zredukowanie  jej  do 

elementarnych 

zasad. Zasady te nie muszą być fizycznymi częściami całości, jak na 

przykład woda, czy atomy, mogą być elementami metafizycznymi lub logicznymi, jak 

np. apeiron czy liczba. 

–  u  podstaw  tych  wszystkich  osiągnięć  kryje  się  milczące  założenie,  że 

rzeczywis

tość  przyrodniczą  (a  potem  w  ogóle  całą  rzeczywistość)  da  się 

background image

 

usprawiedliwić  (w  sensie  uzasadnić,  odkryć  kryjące  się  za  zjawiskami  zasady  – 

usprawiedliwienie brzmi, jakby przyroda popełniła jakąś zbrodnię…); że istnieją jakieś 

fundamentalne racje, dzięki którym przyroda (rzeczywistość) istnieje. Dociekanie tych 

racji  stanowi  sens  bycia  filozofii  (tzw.  problem  racjonalności  przyrody).  To  milczące 

założenie  zostanie  sobie  w  pełni  uświadomione  przez  filozofów  dopiero  w 

średniowieczu, kiedy to jednym z bardziej dyskutowanych zagadnień stanie się tzw. 

intelligibilitas 

entis

czyli 

podstawowa 

zrozumiałość 

bytu. 

Nowożytnym 

odpowiednikiem  tego  zagadnienia  jest  coraz  częściej  zadawane  pytanie:,  dlaczego 

przyrodę  można  opisywać  matematycznie?  Niekiedy  to  pytanie  nazywa  się 

problemem matematyczności przyrody. 

Najważniejsze aspekty przejścia od myślenia mitologicznego do filozofii: 

  Demitologizacja 

przyrody,  czyli  odejście  od  przedstawiania  poszczególnych 

aspektów przyrody, jako obrazów, np. bogów 

  Pojawienie 

się  wizji  uporządkowanego  kosmosu  –  w  myśleniu  filozoficznym 

świat  rozumiany  jest,  jako  jedność  regulowana  za  pomocą  zasad 

regulowanych przez człowieka 

  Poszukiwanie 

ogólnych wyjaśnień zachodzących w przyrodzie zjawisk 

  Uznanie 

człowieka  za  obserwatora,  który  nie  ma  wpływu  na  zachowanie 

świata 

  Krytyczna debata nad 

poglądami 

 

Dążenie do spójności, zwartości i niesprzeczności poglądów 

W młodej myśli greckiej zaczęło się powoli pojawiać: 

 

Rozróżnienie miedzy światem zjawiskowym a rzeczywistością 

  Przekonanie

, że pod zmiennością zjawisk kryje się zasada trwałości 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

Platon 

– filozoficzny mit o stworzeniu 

Uświadomienie  sobie  różnicy  pomiędzy  cechami  konstytutywnymi,  stanowiącymi 

istotę,  i  cechami  przypadkowymi,  tylko  luźno  związanymi  z  danym  pojęciem  było 

gigantycznym osiągnięciem greckiej filozofii zawdzięczanym rozważaniom Sokratesa 

na temat istoty sprawiedliwości (w etyce). 

Platon, jako 

uczeń Sokratesa poszukiwał zrozumienia w najprostszych przypadkach, 

w tym geometrii. Zastanawiał się gdzie szukać istoty kuli, kuli idealnej odmiennej od 

materialnych jej reprezentacji, będących zaledwie niedoskonałymi podobieństwami. 

Mamy  tu  do  czynienia  z  jednym  z 

najdonioślejszych  dylematów  filozoficznych:  spór 

pomiędzy esenscjalizmem (istnieją istoty i wiedza o nich jest możliwa, otwiera drogę 

dla metafizyki

) a nominalizmem (jakakolwiek wiedza ogólna, różna od poznania tego, 

co  uchwytne  zmysłami,  sprowadza  się  tylko  do  nazw,  sprowadza  się  do  skrajnego 

empiryzmu).  

Platoński esensjalizm ma dwa aspekty: 

1.  Aspekt  metafizyczny 

–  świat  idei  zawsze  istnieje,  ale  nigdy  nie  staje  się, 

podczas, gdy świat dostrzegalny zmysłami staje się, ale nie jest. 

2.  Aspekt teoriopoznawczy 

– wiedza o ideach jest pewna, wiedza o rzeczach 

dostrzegalnych 

zmysłowo – tylko prawdopodobna 

Konieczność istnienia i pewność poznania to przymioty świata idei. Przypadkowość i 

prawdopodobieństwo to cechy świata poznawalnego zmysłami. 

Osiągnięcia Platońskiej filozofii przyrody: 

1. 

Rozciągnięcie  Sokratesowego  rozumienia  istoty  na  wszystkie  rodzaje 

bytów. Odtąd, przez wiele stuleci, filozofia będzie starała się pomijać to, co 

przypadkowe, a zatrzymywać swoją uwagę na tym, co konieczne. 

2. 

Warunkiem istnienia „rzeczy poznawalnych zmysłami” (cieni) jest  istnienie 

idei.  

3. 

Teoria  idei  zastosowana  do  „bytów  matematycznych”  stworzyła  pierwszą 

filoz

ofię matematyki, (jeśli nie brać pod uwagę dość prymitywnych jeszcze 

rozważań  Pitagorejczyków),  a  „teoria  cieni”  stała  się  pierwszą  próba 

wyjaśnienia, dlaczego przyroda jest matematyczna. 

4.  Idee 

stanowią  podstawę  stwarzania  cieni.  Przy  okazji  doktryny  o 

stwo

rzeniu zaczyna się zarysowywać później tak fundamentalne w filozofii 

rozróżnienia na byt konieczny i byty przygodne. 

 

background image

10 

 

Arystoteles - fizyka 

Arystoteles d

ał światu pierwszy całościowo opracowany system filozoficzny, którego 

jedynym celem była chęć poznania, „jak było naprawdę, a jedynymi środkami do tego 

celu 

–  wierność  zasadom  logiki  (krytycyzmu,  racjonalizmu)  i  świadectwu  zmysłów 

(empiryzm). 

Istotą  rzeczy  jest  jej  substancja.  Istoty  rzeczy  istnieją  w  samych 

rzeczach. 

Zapoczątkował  także  metodologiczną  systematyzację.  Przed  przystąpieniem  do 

analizy  zagadnienia  należy  najpierw  rozstrzygnąć,  do  kompetencji,  jakiej  nauki 

analiza ta należy. Arystoteles odróżniał trzy rodzaje bytów: 

a)  Rzeczy 

istniejące oddzielnie i nieruchome 

b)  Rzeczy 

istniejące oddzielnie i ruchome 

c)  Rzeczy 

nieistniejące i nieruchome 

Rzeczy  istniejące  oddzielnie  i  to  –  jak  zobaczymy  wkrótce  –  substancje,  których 

istota  polega  na  tym,  że  nie  muszą  istnieć  „w  czymś  innym”.  Podleganie  ruchowi 

należy  tu  rozumieć,  jako  szeroko  pojmowalną  zmienność.  Trzem  rodzajom  bytów 

odpowiadają trzy podstawowe nauki: 

a)  METAFIZYKA 

b)  MATEMATYKA 

c)  FIZYKA 

Czym  jest  substancja?  Pojęcie  substancji  zawiera  cztery  podstawowe 

charakterystyki: 

1.  Stanowi 

istotę rzeczy 

2.  Jest 

podłożem, czyli substratem (coś tak bardzo fundamentalnego, bez 

czeg

o wszystko inne nie może istnieć) 

3.  Jest 

czymś indywidualnym 

4.  Jest 

czymś oddzielonym, (czyli istniejącym samodzielnie) 

Substancjami, jeśli są podległe ruchowi zajmuje się fizyka. 

 

 

 

 

 

 

background image

11 

 

Fakt  istnienia  ruchu  zostaje  podniesiony  przez  Arystotelesa  do  rangi  zasady. 

Poważną trudnością w zrozumieniu charakteru fizyki Arystotelesa jest to, że myślimy 

o  niej  obciążeni  skojarzeniami  z  fizyką  współczesną.  Istnieje  wiele  interpretacji 

fundamentalnego dla fizyki Arystotelesa 

założeniu zrozumiałości ruchu (intelligibilitas 

motus).: 

A. 

Zgodnie  z  interpretacją  tradycyjną,  fizyka  Arystotelesa  jest  oparta 

wyłącznie na doświadczeniu zmysłowym. 

B. 

Ale  czym  jest  doświadczenie  zmysłów?  Empiria  oznaczałaby  jakąś 

obiektywizację  wiedzy,  wywodzącą  się  z  pewnego  rodzaju  zażyłości  z 

poznawalną zmysłami rzeczywistością 

C. 

To, co dane u Arystotelesa, wywodzi się raczej z logik, niż z jakiegokolwiek 

doświadczenia,  co  nadałoby  fizyce  status  metodologicznej  wiedzy  o 

przyrodzie. 

D. 

Głównym zadaniem fizyki jest poszukiwanie metod nauk przyrodniczych. 

Jak mo

żliwy jest ruch? Odpowiedź znaleźć można w teorii aktu i możności: 

Załóżmy, że w trakcie ruchu A przechodzi w B. Żeby mógł wystąpić ruch, B musi pod 

jakimś  względem  różnić  się  od  A,  ale  musi  także  istnieć  między  nimi  związek  – 

inaczej nie byłoby ruchu, ale zniknięcie A i pojawienie się B. Tym, co łączy A z B, to 

możność  (potencjalność).  Tym,  co  różni  B  od  A  to  akt.  Gdy  A  przejdzie  w  B, 

możność zostanie zaktualizowana. Ruch Arystotelesa to bardzo szeroko rozumiana 

zmiana, a jego teoria ruchu to po prostu met

afizyka zmienności. 

Teoria hylemorfizmu 

W ruchu substancjalnym następuje zmiana substancji – standardowymi przykładami 

Arystotelesa  są  powstawanie  i  ginięcie  żywych  organizmów.  W  tym  przypadku 

możność  i  akt  dotyczą  istoty,  a  więc  można  do  nich  dojść  jedynie  drogą  analizy 

rozumowej.  Niedostrzegalny  zmysłami,  czysto  możnościwy  materiał  nazywa  się 

materią  (hyle),  a  kształt,  który  konstytuuje  jego  substancję,  nazywa  się  formą 

substancjalną  (morphe).  Ani  materia,  ani  forma  nie  są  samodzielnymi  bytami, 

dopiero ic

h połączenie tworzy substancję.  

 

 

 

 

 

background image

12 

 

Kartezjusz (Rene Descartes) 

– mechanicyzm 

Wynalazł  skuteczną  metodę  przekładania  stwierdzeń  geometrycznych  na  równania 

algebraiczne,  tworząc  w  ten  sposób  geometrię  analityczną.  Otworzyło  to  także 

możliwość  jej  zastosowania  do  opisu  (a  nie  jedynie  wykonywania  obliczeń)  zjawisk 

przyrodniczych

. Dzięki nowej metodzie łatwo opisać konfiguracje ciał, ale znaczenie 

trudniej  jej  ewolucję  w  czasie,  czyli  samo  zjawisko  ruchu.  Przejście  od  jednej 

konfiguracji  ciał  do  drugiej  nabiera  cech  nieciągłości.  Fizycznie  nieciągłości  tej 

odpowiada  zderzenie.  I  dlatego  też  kartezjańska  mechanika  jest  mechaniką 

bezpośredniego  kontaktu:  zderzeń,  tarć,  zawirowań  –  mechanika  czysto 

geometryczna bez pojęcia siły – mechanika bez dynamiki. 

Trzy zasady mechaniki Kartezjusza: 

1.  Prawo 

bezwładności – „[…] każda rzecz trwa zawsze w tym samym 

stanie  i  nie 

zmienia  się  nigdy,  tylko  pod  wpływem  przyczyn 

zewnętrznych.” 

2.  Prawo 

ruchu 

prostoliniowego 

–  ciała  dążą  do  ruchów 

prostoliniowych i jedynie na skutek zderzeń z innymi ciałami ich tory 

odchylają się od prostoliniowości. 

3.  Prawo 

zderzeń – przedstawia mechanikę zderzeń dwóch ciał – robi 

to błędnie, bo brak jest dopracowanego pojęcia pędu. 

Geometria  Kartezjusza 

charakteryzowała  się  zaskakującą  cechą  –  istota  ciał 

ma

terialnych  jest  rozciągłość,  a  przestrzeń  pusta,  niewypełniona  ciałami,  nie  może 

istnieć. Świat według Kartezjusza to rodzaj maszyny działającej na zasadzie czysto 

mechanicznych  kontaktów  między  jej  częściami,  a  metafizyka  ma  zapewnić  tej 

maszynie gładkie działanie.  

 

Izaak Newton 

– matematyczne zasady filozofii przyrody 

Ukazanie  się  w  1987  roku  „Matematycznych  zasad  filozofii  przyrody”  symbolicznie 

uważa się za początek ery nauk empirycznych. Prace Newtona ufundowały pierwszy 

dział nauk empirycznych – mechanikę klasyczną. 

Czy  był  to  przewrót  w  filozofii  przyrody?  Tytuł  podstawnego  dzieła  Newtona 

wskazuje,  na,  iż  on  sam  uważał  swoje  osiągnięcia  za  ważne  dla  filozofii. 

Następne pokolenia myślicieli czytały Principia przez pryzmat mechanicyzmu. 

W Newtonie widz

iano tego, który położył kres spekulatywnej filozofii przyrody i 

zapoczątkował  naukowe,  a  nie  filozoficzne,  badania  świata.  Po  upadku 

background image

13 

 

mechanicyzmu orzeczono, że Newton był jednak filozofem przyrody, ale jego 

filozofia przyrody okazała się fałszywa. Absolutny czas i absolutna przestrzeń 

nie istnieją. Świat nie jest deterministyczny i nie rządzą nimi prawa mechaniki. 

Przede wszystkim Newton uprawiał spekulatywną filozofię przyrody. W jego pracach 

dość wyraźnie rysuje się rozróżnienie warstwy badań matematyczno-empirycznych i 

warstwy  dociekań  filozoficznych.  Newton  był  świadom  nowatorstwa  i  doniosłości 

warstwy  pierwszej,  ale  drugą  cenił  sobie  bardziej.  Filozoficzne  odkrycie  przyczyn 

praw  przyrody,  ustalonych  metodą  matematyczno-doświadczalną,  uważał  za 

ostatecz

ny cel nauki. Metoda ta posiada nie tylko „techniczne” aspekty – skutecznie 

prowadzi do pożądanych efektów, ale ma również aspekty autentycznie filozoficzne: 

określa  ona  zupełnie  nowy  stosunek  pomiędzy  badaczem  a  przyrodą  i  dostarcza 

jakościowo  nowego  rodzaju  informacji  o  przyrodzie,  informacji  stwarzających  odtąd 

już konieczny kontekst  dla  wszelkiego typu  intelektualnie  odpowiedzialnych refleksji 

nad przyrodą. 

Newton nie pojawił się jednak z powietrza. Poprzedziły go prace Kartezjusza, a także 

Francisa Bacona oraz Galileusza. 

Bacon 

stał  się  teoretykiem  metody  empirycznej,  zanim  ona  powstała.  Trafnie 

przewidział,  że  będzie  potrzebna  metoda  empiryczna,  ale  mylnie  utożsamił  ją  z 

metodą indukcyjną. 

Galileusz,  jako 

pierwszy  wyraźnie  zrozumiał,  że  doświadczenie  musi  łączyć  się  z 

ujęciem  matematycznym.  Łącznikiem,  między  eksperymentem  a  matematyką  jest 

pomiar, który tłumaczy wynik doświadczenia na język matematyki. 

We wstępie do „Principiów” Newton uważa się za kontynuatora tradycji w dziedzinie 

badań empirycznych oraz dociekań filozoficznych. W jego dziele, mamy do czynienia 

z filozofią geometrii.  

Geometria  jest  nauką  o  rzeczywistym  świecie,  a  mianowicie  o  stosunkach 

przestrzennych,  zachodzących  w  świecie,  i  tym  tylko  różni  się  od  innych  nauk 

doświadczalnych,  że  skrajnie  idealizuje  przedmiot  swoich  badań.  Wiedza 

mechaniczna  ma  do  czynienia  z  rzeczywistym  światem.  Świat  ten  jest 

„geometryczny”.  Drogą  abstrakcji  z  rzeczy  materialnych  dochodzimy  do 

sformułowania  recept  mówiących,  jak  konstruować  figury  geometryczne.  Nasze 

recepty (schematy) konstrukcyjne polegają na idealizowaniu rzeczywistych sytuacji. 

Newton,  pomimo,  że  sam  stworzył  podstawy  analizy  matematycznej,  która  w  jego 

dziele  zaczęła  wypierać  tradycyjne  metody  geometryczne  z  badań  nad  przyrodą  – 

background image

14 

 

wzorem  starożytnych  utożsamiał  matematykę  z  geometrią.  Problem  stosunku 

mechaniki do geometrii był problemem stosunku przyrody do matematyki w ogóle. 

Newton podał definicje ustanawiające aparat pojęciowy nowej mechaniki – określają 

one  znaczenie  takich  terminów,  jak  ilość  materii,  czyli  masa,  ilość ruchu,  czyli  pęd, 

bezwładność,  siła  itp.  Są  to  definicje  operacyjne,  czyli  zawierające  receptę  na 

mierzenie  odpowiedniej  wielkości  –  są  na  tyle  precyzyjne,  że  do  dzisiaj  są 

powtarzane w prawie wszystkich podręcznikach fizyki. 

Newton  oddzielił  pojęcia  operacyjne  od  pojęć  szerszych,  mieszczących  się  w 

filozoficznym obszarze fizyki. 

Było to posunięcie genialne. Są nimi: 

1. 

Absolutny  i  względny  czas.  Absolutny,  prawdziwy  i  względny  czas,  sam  z 

siebie  i  z  własnej  natury,  płynie  równomiernie  bez  względu  na  cokolwiek 

zewnętrznego i inaczej nazywa się trwaniem; względny i potocznie rozumiany 

czas  jest  pewnego  rodzaju  zmysłową  i  zewnętrzną  miarą  trwania  za 

pośrednictwem  ruchu;  jest  on  powszechnie  używany  zamiast  prawdziwego 

czasu; taką miarą jest na przykład: godzina, dzień, miesiąc, rok. 

2. 

Absolutna  i  względna  przestrzeń.  Absolutna  przestrzeń,  ze  swej  własnej 

natury, bez względu na cokolwiek zewnętrznego, pozostaje zawsze taka sama 

i  nieporuszalna.  Względna  przestrzeń  jest  pewnego  rodzaju  podległym 

ruchowi  rozmiarem  lub  miarą  absolutnej  przestrzeni,  którą  nasze  zmysły 

określają  za  pośrednictwem  położenia  ciał  i którą  powszechnie  bierze  się  za 

nieruchomą przestrzeń

Absolutny  czas  i  absolutna  przestrzeń  mają  charakter  obiektów.  Żadne  procesy 

fizyczne  nie  wywierają  wpływu  na  strukturę  absolutnego  czasu  i  absolutnej 

przestrzeni. Względny czas i  względna  przestrzeń,  jako  swego rodzaju  miary,  mają 

status 

układu relacji: nasze zmysły określają względną przestrzeń i względny czas za 

pośrednictwem położenia ciał lub ruchu. 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

15 

 

Gottfried Wilhelm Leibniz 

– świat najlepszy z możliwych 

•  Istniejemy w świecie złożonym z substancji.  

•  Proste substancje, z których złożone są inne nazywa monadami (gr. monas 

jedno, jednostka) 

•  Każda  monada  jest  substancją  duchową  –  ostatnie  składniki  materii  muszą 

mieć charakter metafizyczny. 

•  Istnieje  rzeczywista  odrębność  przedmiotów,  która  ma  charakter 

mechanistyczny. 

Prawdy rozumowe i prawdy faktyczne 

•  Prawdami  rozumowymi  są  twierdzenia  logiki  i  matematyki.  Ich  prawdziwość 

można  wykazać  przez  sprowadzenie  ich  do  zasady  niesprzeczności  lub 

tożsamości. 

•  Prawdy  faktyczne  dotyczą  „rzeczy  rozrzuconych  we  Wszechświecie”  i 

redukowanie ich do coraz bardziej podstawowych elementów nie ma końca. 

•  Racja dostateczna rzeczy musi tkwić w substancji koniecznej, czyli w Bogu 

•  W poglądach Leibniza swój szczyt osiąga racjonalizm. 

Logika Boga 

Rozumowania  nasze  opierają  się  na  dwóch  wielkich  zasadach:  na  zasadzie 

sprzeczności [niesprzeczności], na mocy, której osądzamy, jako fałszywe to, co jest 

sprzecznością objęte, i jako prawdziwe to, co jest przeciwstawne fałszowi lub z nim 

sprzeczne. 

Opierają się one także na zasadzie racji dostatecznej, na mocy, której stwierdzamy, 

że  żaden  fakt  nie  może  okazać  się  rzeczywisty,  czyli  istniejący,  żadna  wypowiedź 

prawdziwa, jeżeli nie ma racji dostatecznej, dla której to jest takie, a nie inne; chociaż 

racje te najczęściej nie mogą być nam znane. 

Logika Boga każe Mu zawsze wybierać najlepszą z możliwości i to właśnie stanowi 

rac

ję  dostateczną  dla  wszystkiego,  co  się  zdarza,  a  co  nie  wynika  z  zasady 

niesprzeczności. 

Harmonia przedustawna 

•  Monady są źródłami działania, mają naturę dynamiczną. 

•  Jest to jednak działanie swoiste, pozbawione bezpośredniego kontaktu. 

•  Kontakt między monadami odbywa się  za pośrednictwem łańcucha logiczno-

ontologicznych wynikań z Substancji Konieczniej, czyli z Boga. 

background image

16 

 

•  Bóg  wybiera  świat,  który  jest  równocześnie  najprostszy  w  założeniach,  a 

najbogatszy w skutkach

•  Wybór  najlepszej  z  możliwych  konfiguracji  bytów  ustanawia  cel  dla 

Wszechświata,  a  harmonia  przedustawna  tak  układa  świat  by  cel  ten  został 

osiągnięty. 

Oddziaływanie na siebie substancji 

•  Metafizyczne  substancje  nie  oddziałują  na  siebie  –  wszelkie  ich  działanie 

pochodzi od Boga na mocy harmonii przedustawnej. 

•  Dzięki  tej  harmonii,  w  porządku  fizycznym,  wszystko  wygląda  tak,  jakby 

substancje oddziaływały na siebie. 

•  W ten sposób metafizyka staje się uzasadnieniem fizyki. 

•  Nie istnieje absolutny czas i przestrzeń. 

•  Wszystkie  miejsca  w  absolutnej  przestrzeni  są  równouprawnione  i  wszystkie 

chwile absolutnego czasu nie różnią się niczym jedna od drugiej. 

 

Immanuel Kant 

– aprioryczne warunki nauki 

•  Dla Kanta istnienie rozwijającej się fizyki, rozumianej, jako nauka empiryczna 

w nowoczesnym znaczeniu, było faktem nieodwołalnym, jednak domagającym 

się metafizycznego uzasadnienia. 

•  Odpowiedź  na pytanie:  jak  możliwe  są  nauki  empiryczne  (lub matematyczne 

przyrodoznawstwo)  rzuca  nowe  światło  na  pytanie  zasadnicze:  jak  możliwa 

jest metafizyka?  

Podział sądów 

•  Sądy analityczne są sądami wyjaśniającymi, gdyż niczego nie dodają do treści 

poznania 

•  Sądy syntetyczne są sądami rozszerzającymi, gdy wzbogacają treść poznania 

•  Sądy a priori nie wymagają uzasadnienia przez odwołanie do doświadczenia 

•  Sądy a posteriori są sądami, które wywodzą się z doświadczenia 

Ideał nauki 

•  Sądy  analityczne  są  zawsze  sądami  a  priori;  wypływają  one  z  intelektu  i 

rozumu 

•  Sądy a posteriori są syntezą spostrzeżeń zmysłowych 

Czy mogą istnieć sądy syntetyczne a priori? 

background image

17 

 

•  Byłyby  to  sądy  niedopuszczające  ewentualności  błędu,  a  jednocześnie 

informowałyby o rzeczywistości poznawalnej doświadczalnie. 

•  Byłyby źródłem niepodważalnej wiedzy o rzeczywistości. 

•  Tego rodzaju wiedzą miała być metafizyka 

 

Czysta matematyka 

W  jaki  sposób  jest  możliwe  poznanie  całkowicie  a  priori,  a  równocześnie 

syntetyczne? 

W  przypadku  zdań  empirycznych,  mamy  do  czynienia  z  „danym  naocznie” 

przedmiotem, dzięki czemu tworzymy sobie jego pojęcie. 

W zdaniach syntetycznych a priori mamy do czynienia z 

czystą naocznością. 

Czysta  naoczność  wyprzedza  wszelkie  doświadczenie,  a  co  więcej  –  jest  jego 

warunkiem. 

Stąd, formy zmysłowego poznania, zwane przez Kanta kategoriami zmysłowymi. 

Kategorie zmysłowe 

Kategorie ilości: 

•  Jedność 

•  Wielość 

•  Całość 

Kategorie, jakości: 

•  Rzeczywistość 

•  Negacja 

•  Ograniczenie 

Kategorie stosunku: 

•  Substancja i przypadłość 

•  Przyczyna i skutek 

•  Akcja i reakcja 

Kategorie modalności: 

•  Możliwość i niemożliwość 

•  Istnienie i nieistnienie 

•  Konieczność i względność 

 

 

 

background image

18 

 

Alfred North Whitehead 

– kosmologia 

Whitehead  zaproponował  spekulatywny  system  przyrody,  który  miał  funkcjonować 

równolegle,  do  (choć  nie  niezależnie  od)  nauk  przyrodniczych.  Whitehead  dał 

dwudziestemu wiekowi system filozoficzny w stylu wielkich metafizyk starożytności i 

średniowiecza,  ale  tym  razem  jądrem  systemu  nie  była  ani  ontologia,  ani  teoria 

poznania, ani filozoficzna antropologia

, ale właśnie filozofia przyrody lub kosmologia. 

Swoją  wiedzę matematyczną i swój sposób myślenia Whitehead przeniósł na teren 

teorii 

względności, którą bardzo żywo się interesował i którą próbował zinterpretować 

po swojemu. 

Duże wrażenie wywarł na Whiteheadzie pomysł czasoprzestrzeni, jako 

zbioru  zdarzeń,  podlegającego  prawom  geometrii.  Ciała  są  zespołami  zdarzeń,  a 

ruchy 

–  krzywymi  w  czasoprzestrzeni.  Wzajemna  zależność  zdarzeń  (to,  czy 

zdarzenia  mogą,  czy  nie  mogą  wchodzić  we  wzajemne  związki  przyczynowe)  daje 

się łatwo analizować w teorii względności za pomocą stosunkowo prostych narzędzi 

geometrycznych.  Idea  pola  usankcjonowana  w  fizyce  przez  elektrodynamikę 

Maxwella, powiązana z ideą czasoprzestrzeni, doprowadziła Einsteina do ujęcia pola 

grawitacyjnego,  jako 

geometrycznego odkształcenia czasoprzestrzeni (ogólna teoria 

względności). Obraz ten trzeba uzupełnić danymi pochodzącymi z fizyki kwantowej, 

w której znika myśl o „kawałkach materii”, jako budulcu świata. Materia przestaje być 

„prosto  umiejscowiona”  w  czasie  i  przestrzeni,  staje  się  polem  rozmytym  po  całej 

przestrzeni.  

Whitehead  przetworzył  „dane  nauki”  na  metafizyczną  strukturę.  Wyłania  się  z  tego 

kategoria całości, utkana ze wzajemnych relacji pomiędzy częściami, których jedyną 

rzeczywistością  jest  to,  że  są  członami  relacji.  Ale  dochodzi  do  tego  jeszcze  jedna 

wielka  idea,  tym  razem  zaczerpnięta  z  biologii  –  idea  twórczego  stawania  się, 

wzrostu.  Dzięki  stawaniu  się  całościowa  struktura  rzeczywistości  nabiera  cech 

procesu. Historyczność jest jej elementem konstytutywnym. Whitehead nazwał swój 

system filozofią organizmu lub filozofią procesu. 

Teoria rozdwojenia przyrody i jej krytyka 

Rodzi się nowe doniosłe pytanie: co jest przyczyną naszej świadomości zmysłowej? 

Pytanie  to  zostało  podyktowane  wielowiekową  tradycją  filozoficzną  Zachodu: 

rejestrujemy  przychodzące  do  nas  wrażenia  i  instynktownie  sądzimy,  że  są  to 

wrażenia  czegoś.  Jak  od  wrażeń  przejść  do  rzeczy,  które  wrażenia  te  powodują? 

Whitehead stwierdza

, że w tak postawionym problemie, mieści się założenie o tym, 

background image

19 

 

że przyroda rozdwaja się na dwa obszary, a mianowicie na przyrodę doznawaną w 

świadomości zmysłowej i przyrodę, która jest przyczyną tej świadomości. 

Zdaniem Whiteheada jest to założenie błędne. W samej świadomości zmysłowej nie 

ma niczego, co by usprawiedliwiło takie „rozdwojenie”. Myśl filozoficzna musi stawić 

czoło naszemu doświadczeniu w jego nierozdzielnej jedności. 

Świadomość  zmysłowa  w  danej  chwili  mówi  nam  o  „zieleni  trawy,  śpiewie  ptaków, 

cieple słońca, twardości krzeseł, dotknięciu aksamitu”. A równocześnie wierzymy, że 

przyczyną  tego  wszystkiego  jest  przypuszczalnie  istniejący  układ  molekuł  i 

elektronów, który w ten sposób działa na umysł, że wytwarza świadomość „pozorów 

przyrody”.  W  takim  ujęciu  pierwszy  obszar  (zieleń  trawy  itp.)  jest  złudzeniem 

wytworzonym  przez  umysł,  drugi  obszar  (molekuły  i  elektrony)  jest  hipotezą 

współczesnej  fizyki.  Jak  pisze  Whitehead:  w  ten  sposób  istniałyby  dwie  przyrody, 

jedna byłaby domysłem, a druga sennym marzeniem. 

U podstaw mitu o bifurkacji przyrody leży, wywodząca się od Arystotelesa, doktryna o 

substancji  i  jej  własnościach:  poznajemy  własność  poprzez  wrażenia,  ale  ich 

rzeczywistym  podłożem  jest  substancja.  Zdaniem  Whiteheada,  pierwszy  cios  w  tę 

konce

pcję wymierzony został przez teorie światła i dźwięku, wypracowane już w XVII 

wieku. Fizyka ustaliła wówczas ponad wszelką wątpliwość, że ciała emitują sygnały, 

które  w  naszych  zmysłach  są  przetwarzane  we  wrażenia.  Do  oka  wpadają  fale 

elektromagnetyczne,  a

le  my  nie  widzimy  fal  elektromagnetycznych.  Wrażenie 

widzenia  jest  wynikiem  przetworzenia  tego  sygnału  na  doznaniowe  tworzywo.  W 

całym tym procesie nie ma śladu niczego, co by można utożsamić z substancjalnym 

podłożem  własności.  I  tak  na  przykład,  nie  ma  substancji,  jako  podłoża  barwy,  nie 

ma,  bowiem 

samej  barwy.  Barwa  jest  wynikiem  reakcji  oka  na  taką,  a  nie  inną 

długość fali elektromagnetycznej. Podłoże okazuje się fikcyjnym wytworem myśli; i to 

myśli  obciążonej  nawykami  tradycji.  Whitehead  nie  zawaha  się  nazwać  tej  fikcji 

„metafizyczną  chimerą”.  Chce  on  tylko  podkreślić,  że  w  punkcie  wyjścia  filozofii 

musimy liczyć się jedynie z tym, czego doświadczamy w świadomości zmysłowej. A 

świadomość  zmysłowa  stawia  nas  wobec  całości  utkanej  z  „wszechogarniających 

r

elacji”  pomiędzy  doznaniami.  Chodzi  o  to,  aby  czerwień  i  gorąco  ognia  ująć  w 

jednym  systemie  relacji  razem  z  drgającymi  molekułami  węgla  i  tlenu,  z  energią 

emitowaną przez nie i z różnymi czynnościami materialnego ciała

Czerwień  i  gorąco  ognia  należą  do  wrażeniowej  strony  rozdwojonej  przyrody, 

drgające  molekuły  i  energia  promienista  –  do  fikcyjnego  poziomu,  który  ma 

background image

20 

 

przyczynowa 

wrażenia.  Rozdwojenie  takie  można  zlikwidować,  tylko  traktując 

wszystko,  jako 

jedną  „relacyjną  całość’.  Część  relacji  stanowiących  tę  całość  ma 

charakter  przestrzenny  i  czasowy. 

Doznawana  czerwień  ognia  i  jego  gorąco 

pozostają niewątpliwie w czasowych i przestrzennych relacjach z molekułami i ognia i 

molekułami ciała [ciała doznającego człowieka]. 

Whitehead  dopatruje  się  potwierdzenia  swoich  poglądów  w  rozwoju  nowoczesnej 

fizyki,  zwłaszcza  mechaniki  kwantowej;  według  tej  ostatniej,  funkcja  falowa  opisuje 

materię istniejącą raczej „jak melodia” niż jak cegiełki, z których składa się budowlę. 

Co  więcej,  Whitehead  łączy  rozwój  nowożytnego  materializmu  z  funkcjonowaniem 

pojęcia  „prostego  umiejscowienia”  w  interpretacyjnej  warstwie  fizyki  klasycznej. 

Wypierania  tego  pojęcia  przez  fizykę  współczesną,  zdaniem  Whiteheada,  skazuje 

materializm na banicję z obszaru nowoczesnej filozofii przyrody. 

System Whiteheada  jest  interesującą  próbą,  w  jaki  sposób  metafizyka  może 

wyrastać  z  nauk  przyrodniczych  i  wchłaniać  je  potem  do  swego  organizmu. 

Whitehead był głęboko przekonany, że zawiąże się proces zwrotny, że jego filozofia 

doprowadzi do reinterpretac

ji niektórych działów fizyki (zwłaszcza teorii względności), 

a być może da impuls naukom empirycznym do rozwoju w nowych kierunkach. Mimo 

pewnych  wysiłków  samego  Whiteheada,  podejmowanych  w  tym  duchu,  nauki 

przyrodnicze  pozosta

ły  dotychczas  obojętne  wobec  takich  zabiegów  i  nic  nie 

wskazuje, żeby sytuacja pod tym względem miała ulec zmianie. 

 

Karl Raimund Popper (1902-1994) 

– otwarty wszechświat 

Zamiarem  Poppera  nie  było  w  ogóle  tworzenie  systematycznej  filozofii,  ani  w 

szczególności filozofii przyrody. Poppera od początku interesowała nauka, jej metody 

i  założenia.  Traktował  on  na  serio  opis  świata  dawany  przez  naukowe  teorie  i  nie 

sądziłby  jakakolwiek  filozofia  niezależna  od  nauk  empirycznych  mogła  dodać 

cokolwiek wartościowego do naszego rozumienia świata. Pierwszy okres twórczości 

Poppera można by nazwać fazą metodologiczną. Ale już w trakcie tej fazy stało się 

widoczne, że nie może być mowy o zdrowej metodologii bez ingerencji autentycznie 

filozoficznej  myśli.  Elementy  filozoficzne  okazują  się  niezbędne  zarówno  podczas 

dyskusji założeń, jakie kryją się w metodzie empirycznej, jak i w procesie ujawniania 

granic  tej  metody.  Przede  wszystkim  usprawiedliwianie  metody  empirycznej  jest  ze 

swej  natury  zabiegiem  filozoficznym.  Wszystko  to 

doprowadziło  Poppera  do 

background image

21 

 

r

ozważań,  które  postawiły  tego  myśliciela  w  rzędzie  najwybitniejszych  filozofów 

naszych czasów. 

Podstawy filozofii Poppera 

Jak  zdobyć  wiedzę  pewną?  Nie  ma  jej  w  intelektualnej  spekulacji,  jak  pokazała 

krytyka przeprowadzona przez Locke’a, Hume’a i Kanta. Nie jest do niej droga sucha 

empiria,  jak  poka

zał  XIX  i  XX  wieczny  pozytywizm.  Czyżby,  więc  sytuacja  jest 

beznadziejna, a jedynym z niej wyjściem jest irracjonalizm? Popper twierdzi, że nie 

ma  żadnego  ostatecznego  fundamentu,  na  którym  budując,  można  uniknąć 

zagrożenia  błędem.  Ale  to  właśnie  stanowi  szansę.  Zagrożenie  błędem  stwarza 

sytuację  otwartości  na  krytykę.  Racjonalizm,  czyli  budowanie  wiedzy  i  działania  na 

racjach  rozumowych,  nie  polega  na  osiągnięciu  ostatecznej  i  raz  na  zawsze 

zabezpieczonej 

pewności,  lecz  na  ustawicznym  wystawianiu  się  na  krytykę  i 

samokrytykę.  Filozofia  Poppera  słusznie  zasłużyła  sobie  na  miano  krytycznego 

racjonalizmu. 

Zasada  falsyfikacjonizmu 

–  krytyka  indukcjonistycznej  teorii  nauki  –  kryterium 

demarkacji. 

Zasada  falsyfikacji  ob

owiązuje  w  obrębie  nauk  empirycznych,  ale  pewien  „morał”, 

kryjący się w tej zasadzie, rozciąga się na wszystkie dziedziny  myślenia:, gdy jakaś 

doktryna uodparnia się na wszelkie krytyki, z góry przekreśla jakąkolwiek dyskusję i 

nie zasługuje na poważne jej traktowanie. 

Z  tego  rodzaju  „moralności  intelektualnej”  Poppera  wynikają  pewne  konsekwencje. 

Między innymi: 

A

)  żadne  myślenie  nie  powinno  odwoływać  się  do  autorytetów  (a  tym  bardziej  do 

przemocy), jako 

argumentów na swoją korzyść 

B

)  wszelkie  myślenie  winno  być  pluralistyczne;  jedynie  w  klimacie  wielu 

konkurujących  ze  sobą  poglądów  (teorii)  możliwa  jest  dyskusja  i  autentyczny 

krytycyzm 

Metoda krytycznego racjonalizmu dotychczas znalazła swój najdoskonalszy wyraz w 

metodzie  nauk  empirycznych.  Popper  dostrzeg

a więcej niż tylko analogię pomiędzy 

ewolucją biologiczną a rozwojem nauk. W obu przypadkach działa ta sama strategia 

–  strategia  prób  i  błędów,  eliminacji  gorzej  przystosowanego,  walki  o  przetrwanie, 

czyli metoda odrzucania wszystkiego

, co pozwoli się odrzucić: 

Można  to  wyrazić,  mówiąc,  że  rozwój  naszej  wiedzy  jest  rezultatem  procesu  ściśle 

przypominającego darwinowski „dobór naturalny”, to znaczy naturalny dobór hipotez. 

background image

22 

 

Nasza wiedza w każdym swym momencie składa się z hipotez, które wykazały swoje 

(względne) przystosowanie, przeżywszy w walce o byt. 

Kluczowe  pytanie,  na  którym  zawisł  cały  krytyczny  racjonalizm:  czy  istnieją  jakieś 

rozumowe  racje,  które  by  nakazywały  uznać  metodę  krytycznego  racjonalizmu  za 

jedynie  właściwą  metodę  myślenia  i  działania?  Innymi  słowy:  czy  krytyczny 

racjonalizm  można  usprawiedliwić  krytycznie  i  moralnie?  Odpowiedź  musi  być 

negatywna:  nie  można  racjonalnymi  argumentami  przekonać  kogoś,  kto 

racjonalności przeczy od samego początku. Granic racjonalności nie należy szukać 

w jej wy

nikach, lecz wśród jej założeń. 

Neopozytywiści  wiedeńscy,  idąc  za  Wittgensteinem,  uważali,  że  zdania  filozoficzne 

(tzn. zdania, które nie są ani zdaniami empirycznymi, ani tautologiami) są po prostu 

pozbawione sensu; a co za tym idzie, filozofia nie jest w 

stanie rozwiązywać żadnych 

problemów; może ona, co najwyżej, za pomocą analizy językowej wykazać, że dany 

problem  jest  pozorny,  że  polega  na  zakamuflowanym  nonsensie  syntaktycznym. W 

odpowiedzi,  Popper  przyznaje,  że  problemy  tradycyjnie  uważane  za  metafizyczne 

istotnie bardzo często sprowadzają się do błędów gramatyczno-językowych, istnieją 

wszakże  zagadnienia  autentycznie  filozoficzne,  np.:  czy  poznajemy  rzeczy  za 

pośrednictwem  zmysłów?  Czy  indukcja  prowadzi  do  wartościowej  wiedzy?  Czy 

istnieje nieskończoność potencjalna czy także aktualna? Oraz zagadnienia związane 

z zasadami moralnymi. 

Jest  jednak  rzeczą  oczywistą,  że  do  żadnego  z  tych  zagadnień  nie  da  się 

zastosować  kryterium  falsyfikacji.  Czy  można  wobec  tego  utrzymywać,  że  są  one 

sensowne?  Kryterium  f

alsyfikacji,  w  ścisłym  znaczeniu,  stosuje  się  tylko  do  teorii 

empirycznych, na terenie filozofii można je rozumieć, co najwyżej w bardzo szerokim 

sensie.  Odpowiedzi  na  pytania  filozoficzne  mogą  być  jedynie  hipotetyczne,  ale 

dopuszczają  one  autentyczną  dyskusję:  dają  się  krytykować  ze  względu  na  ich 

spójność,  zdolność  unifikowania  dotychczas  oddalonych  od  siebie  problemów, 

płodność,  unikanie  wplątywania  się  w  trudności.  Twierdzenia  filozoficzne  mogą  być 

poddane rzeczywistej krytyce, jak mówi Popper w konkretnej sytuacji problemowej. 

Można  mówić  o  pewnej  zawartości  zdania  filozoficznego.  Może  być  to  zawartość 

logiczna,  zdefiniowana,  jako 

zbiór  wszystkich  zdań,  które  wynikają  logicznie  z 

danego  zdania  (zbiór konsekwencji  tego  zdania),  lub  zawartość  informacyjna,  którą 

Popper 

określa,  jako  zbiór  zdań  wykluczanych  przez  dane  zdanie.  Im  więcej  dane 

zdanie  (lub  teoria)  wyklucza,  tym  większą  ma  wartość  informacyjną.  Teoria 

background image

23 

 

filozoficzna  o  większej  zawartości  logicznej  i  informacyjnej  powinna  być  uznana  za 

doskonalszą  od  teorii  o  mniejszej  zawartości  logicznej  i  informacyjnej. 

Filozofia nie jest falsyfikowalna, ale jest krytykowana. 

Popper nie akceptował bez zastrzeżeń całej tradycyjnej metafizyki. Przeciwnie, aż do 

przesady  zwalczał  spory  o  słowa  i  znaczenia  słów.  Tradycyjna  metafizyka  (np. 

Arystotelesowska)  niektórym  pojęciom  (terminom)  przypisywała  funkcję  wyrażania 

intuicyjnie zdobytej wiedzy o istotach rzeczy. Popper tego rodzaju doktrynę nazywał 

esencjalizmem i traktował ją na równi ze sporem o słowa. 

W  przeciwieństwie  do  pseudoproblemów,  stwarzanych  przez  esencjalizm,  Popper 

cenił  problemy  faktyczne,  ponieważ  tylko  one  wzbogacają  wiedzę.  Przy  czym 

faktyczne jest to, co jest w jakimś sensie zgodne z rzeczywistością. 

Trzy światy Poppera 

Popperowskie  rozumienie  prawdy 

zakłada  realizm.  Zdaniem  Poppera,  twierdzenie 

realizmu 

–  jak  wszystkie  twierdzenia  poza  logiką  i  (skończoną)  arytmetyką  –  nie 

może  być  udowodnione  (jest  niedowodliwe);  w  przeciwieństwie  do  stwierdzeń 

empirycznych,  nie  jest  ono  obalalne

,  ale  jest  „argumentowalne”  i  wymowa 

argumentów przemawia na jego korzyść w ogromnym stopniu. Realizm i możliwość 

wypowiadania zdań prawdziwych gwarantują istnienie wiedzy obiektywnej. Jednakże 

obiektywizm Popper rozumie swoiście, nie, jako przeciwieństwo subiektywnej wiedzy 

jednostki, lecz jako wiedzę komunikowalną innym, czyli intersubiektywnie sensowną. 

Nie  idzie 

tu,  więc  o  wiedzę,  jaką  posiada,  lub  jej  nie  posiada  jednostka,  lecz  o 

wiedzę,  jaką  dysponuje  społeczeństwo.  Robinson  Kruzo  na  bezludnej  wyspie  nie 

może mieć wiedzy obiektywnej. W klasycznej epistemologii (Kanta, Russella i innych) 

zawsze chodziło o wiedzę jednostkowego podmiotu, Popper o swojej koncepcji mówi 

obrazowo,  jako  o  epistemologii 

bez  poznającego  podmiotu  i  przedstawia  ją  za 

pomocą metafory trzech światów: 

Świat pierwszy – to świat fizycznych przedmiotów lub fizycznych stanów 

Świat  drugi  –  to  świat  stanów  świadomości  lub  stanów  umysłu,  lub,  być  może, 

behawiorystycznych predyspozycji do działania. 

Świat  trzeci  –  to  świat  obiektywnych  treści  myśli,  zwłaszcza  myśli  naukowych  i 

poetycznych oraz dzieł sztuki. 

Innymi słowy, świat pierwszy obejmuje, jak powiedziałby Kant, rzeczy same w sobie 

bezpośrednio niedostępne naszemu poznaniu; świat drugi jest światem subiektywnej 

background image

24 

 

wiedzy  poszczególnych  ludzi,  a  świat  trzeci  zawiera  właśnie  Popperowską  wiedzę 

obiektywną: 

Wśród  obiektów  wypełniających  mój  „trzeci  świat”  są  przede  wszystkim  systemy 

teoretyczne;  ale  również  ważnymi  obiektami  są  problemy  i  sytuacje  problemowe. 

Będę  starał  się  udowodnić,  że  najistotniejszymi  mieszkańcami  tego  świata  są 

argumenty  krytyczne  i  to,  co  przez  analogię  do  stanów  fizycznych  lub  stanów 

świadomości  można  nazwać  stanami  dyskusji  lub  stanami  krytycznej  argumentacji; 

oraz oczywiście zawartość czasopism, książek i bibliotek. 

Świat  trzeci  jest  tworzony  przez  ludzi,  ale  z  chwilą,  gdy  powstał,  nabył  pewną 

autonomię,  uniezależnił  się  od  ludzkich  umysłów,  stał  się  czymś  obiektywnym.  W 

głąb  świata  trzeciego  można  wysyłać  ekspedycje  badawcze,  podobnie,  jak  w  głąb 

nieznanych  lądów.  Filozofia  nauki  jest  niczym  innym,  jak  tylko  badaniem  tych 

obszarów  świata  trzeciego,  które  są  zamieszkane  przez  wytwory  nauki,  naukowe 

teorie, metody naukowe itp. 

 

Koncepcje praw przyrody

W  naukach  przyrodniczych  przez  prawa  przyrody  rozumie  się  formuły,  zdania,  w 

których  wyrażone  są  stałe  związki  między  własnościami  i  wielkościami  fizycznymi. 

Prawo  jest  uogólnieniem  indukcyjnym,  czyli  jest  przeformułowane  na  podstawie 

doświadczenia. Uogólnienie to opiera się na tzw.: indukcji niezupełnej, to znaczy, że 

nie  wszystkie  zdarzenia 

zostały  zbadane,  ale  przypuszcza  się,  że  jeśli  tak  było 

dotychczas, to i tak będzie później. 

Uogólnienia  mogą  być  różnego  stopnia,  stąd  pojawia  się  różne  znaczenia  prawa 

fizycznego, które może być: 

 

W  najogólniejszym  znaczeniu  –  są  to  zasady  przyrodnicze,  takie,  jak  prawo 

grawitacji 

 

W węższym znaczeniu  – są to wszystkie związki między właściwościami ciał 

lub  między  rzeczami  i  zjawiskami,  na  przykład  wszystkie  metale  rozszerzają 

się pod wpływem ciepła 

 

W  najwęższym  znaczeniu  –  są  to  relacje  pomiędzy  wielkościami  fizycznymi 

wyrażone w języku matematyki, na przykład równania, funkcje matematyczne 

Mamy prawa koegzystencjalne, dynamiczne i statystyczne. 

Prawa  mogą  obejmować  uogólnienia  współistnienia  własności  i  są  to  prawa 

koegzystencjalne.  Prawa  koegzystencjalne 

występują  na  przykład  w  zoologii  lub 

background image

25 

 

botanice. Zoologia ustala korelacje cech u zwierząt, a botanik korelację cech u roślin. 

Kiedy prawa ujmują następowanie jednych zjawisk po drugich, wówczas nazywamy 

je prawami dynamicznymi lub sukcesywnymi 

– lub prawami przyczynowymi. 

Prawidłowości,  zachodzące  w  dostatecznie  wielkim  środowisku  indywiduów, 

ujmowane  są  w  prawa  statystyczne,  na  przykład  rozpad  ciał  promieniotwórczych, 

mamy tu do czynienia z rozpadem radioaktywnym, ale nie wiemy, który atom i kiedy 

wyemituje 

cząsteczkę alfa. Możemy jedynie ustalić prawdopodobieństwo tej emisji. 

Prawa przyrody nie są dokładnymi „kopiami zjawisk” przebiegających w przyrodzie i 

nie  ujmują  wszystkich  elementów  rzeczywistości,  stąd  charakteryzują  się 

następującymi cechami: 

1.  Aproksy

macja  (przybliżenie)  –  nie  są  one  wierną  „kopią  zjawisk”,  ale  są 

przybliżonymi formułami. Świadczy o tym sposób dochodzenia i formułowania 

praw.  Warunkiem  wykrycia  i  sprecyzowania  prawa  jest  dokonanie  pomiarów 

wielkości  fizycznych,  a  tego  nie  możemy  uczynić  z  absolutną  pewnością. 

Możemy  tylko  dokonać  przybliżonych  pomiarów,  nawet,  jeśli  uwzględniamy 

błędy. 

2. 

Schematyczność – prawo uwzględnia tylko istotne, a pomija mniej istotne. Nie 

znaczy to,  że prawu brakuje  precyzji,  ale  znaczy,  to,  że nie  ujmuje  pewnych 

mało  istotnych  cech.  Prawo  ujmuje  uproszczoną  rzeczywistość.  Prawo  jest 

schematyczne, bo: 

a. 

Definicje własności, których to prawo dotyczy, są schematyczne 

b. 

Relacje łączące jedne własności (wartości liczbowe), wyłączają inne 

Na przykład fizyk, tylko na tyle zajmuje się barwą, o ile daje się ona wyrazić za 

pomocą  długości  fal  świetlnych  –  inne  własności  może  pominąć. 

Prawo,  zatem  jest  matematycznie  wyrażonym  schematem,  przybliżeniem  do 

rzeczywistości,  a  nie  jej  adekwatnym  odbiciem.  Często  tę  rozbieżność 

stwierdz

a się przy notowaniu faktów empirycznych niezgodnych z prawem. 

 

 

 

 

 

 

 

background image

26 

 

Geneza życia (koncepcje przyrody ożywionej) 

Geneza życia (inaczej biogeneza) to interdyscyplinarne dociekania na temat tego, w 

jaki sposób na naszej planecie mogło dojść do powstania życia. Zakłada się, że życie 

powstało  z  materii  nieożywionej  w  wyniku  ewolucji.  Celem  dociekań  w  biogenezie 

jest  odnalezienie  ostatniego  wspólnego  przodka  wszystkich  ziemskich  organizmów, 

który  stanowić  ma  praorganizm,  stanowiący  początek  drzewa  filogenetycznego 

pokazującego 

zależności 

ewolucyjne 

pomiędzy 

różnorodnymi 

gatunkami 

biologicznymi na naszej planecie 

Definicja życia 

Nie dysponujemy jednoznaczną definicją życia. Za NASA przyjmujemy, że układ jest 

ożywiony, jeżeli charakteryzuje się następującymi właściwościami: 

•  Metabolizm 

•  Replikacja 

•  Ewolucja 

Część  badaczy  do  powyższych  trzech,  dodaje  jeszcze  warunek  posiadania  przez 

pra

organizm cechy oddzielenia od środowiska. 

Hipoteza prebiotycznego bulionu 

•  Do  powstania  życia  w  postaci  prakomórki,  miało  dojść  w  górnej  warstwie 

oceanów na pierwotnej Ziemi 

•  Pierwotna  atmosfera  była  całkowicie  wolna  od  tlenu,  a  w  wyniku 

współoddziaływania  promieniowania  UV,  rozpuszczonego  dwutlenku  węgla  i 

obecnego  w  beztlenowej  atmosferze  amoniaku,  zaszła  synteza  związków 

organicznych  

•  W  wyniku  zachodzących  procesów,  pierwotny  ocean  stawał  się 

rozpuszczonym roztworem cząsteczek organicznych, któremu J.B.S. Haldane 

nadał nazwę „gorącej rozpuszczonej zupy” 

Hipoteza świata RNA (1986) 

W  hipotezie  „świata  RNA”  przyjmuje  się,  że  na  wczesnym  etapie  rozwoju  życia  na 

pierwotnej  Ziemi,  pojawiły  się  cząsteczki  RNA,  które  posiadały  zarówno 

charakterystyczną  dla  kwasów  nukleinowych  zdolność  przenoszenia  i  kopiowania 

informacji genetycznej, ale również zdolności enzymatyczne, będące specyficzne dla 

białek,  co  kwalifikuje  je  do  miana  pierwszych  systemów  obdarzonych  życiem  na 

Ziemi.  Fundamentalne  z  perspektywy  ewolucji  jest  replikowanie  uporządkowanej  w 

sekwencje informacji genetycznej, a nie jedynie reprodukcja. 

background image

27 

 

Prebiotyczna Ziemia 

•  Termin  „prebiotyczna  Ziemia”  oznacza  Ziemię,  na  której  nie  rozwinęła  się 

jeszcze żadna forma życia  

•  Nie zachodziły reakcje chemiczne w takim sensie, w jakim znamy je dzisiaj 

•  Brak  było  organizmów  zdolnych  do  syntezy  i  metabolizmu  złożonych 

związków organicznych 

•  Jeśli zatem były tam jakieś związki organiczne, to mogły powstać one jedynie 

w wyniku „prebiotycznej syntezy”.  

Okno czasowe dla pojawienia się życia 

•  W  okresie  nie  dłuższym  niż  1  mld  lat  od  momentu  uformowania  praukładu 

słonecznego, na Ziemi rozwinęło się życie 

•  Pierwszy  okres  w  historii  Ziemi,  trwający  około  600  mln  lat,  charakteryzował 

się licznymi zderzeniami z pobliskimi obiektami kosmicznymi 

•  Prawdopodobnie życie pojawiło się na Ziemi między 4,0 a 3,8 mld lat temu 

•  Fotosynteza – skomplikowany proces biochemiczny była obecna, co najmniej 

3,5 mld lat temu 

•  Oparte na fotosyntezie życie datuje się, zatem od 3,5 mld, a być może i od 3,8 

mld lat temu, jak wskazują złoża grafitu z Isua. 

Przyjmując, że stabilne warunki do rozwoju życia powstały 4,0-3,8 mld lat temu, okno 

czasowe  d

o powstania życia i organizacji komórkowej wynosi mniej więcej 200-300 

mln lat.  

 

Struktura bytów materialnych 

Filozofia przyrody bada byt realny, istniejący w ramach przyrody. Byt taki jest 

zmi

enny. Zmiany te można obserwować bezpośrednio, jednak to nie zmiany 

stanowią przedmiot filozofii przyrody, lecz istota bytów występujących w obrębie 

przyrody. Wychodząc od zauważalnej zmiany w bytach, filozof przyrody szuka w nich 

tego, co stałe. 

Probleme

m jest to, czy w przyrodzie mogą podlegać zmianie tylko byty materialne. 

Rozumienie materii 

Mówiąc o bytach materialnych, musimy mieć świadomość, że „materia” jest terminem 

wieloznacznym

. Jest to termin filozoficzny. Został ukuty przez pierwszych filozofów. 

Szukając pierwszej zasady, podkreślali, że musi być ona materialna. W niektórych 

background image

28 

 

interpretacjach historycznych, 

podaje się, że przez termin materia, starożytni 

rozumieli 

materiał.  

W nowożytności, materię utożsamiano z ciałem. Kartezjusz by wskazać na własności 

materii, odróżniał ją od bytów duchowych. Byty materialne nazywał res extensa, a 

byty duchowe res cogitans

. Kartezjusz traktował świat, jako agregat złożony z ciał 

różnego rodzaju stykających się ze sobą. Twierdził, że nie tylko byty nieożywione, ale 

i ożywione są automatami, które można rozkładać na elementy. Tylko w człowieku, 

oprócz materialnego aspektu bytu, występuje aspekt duchowy, stąd człowiek nie 

może być automatem. Jako byt duchowy ma wolną wolę. 

Isaac Newton do atrybutów materii zaliczył rozciągłość, nieprzenikliwość i 

bezwładność. Rozciągłość to podatność na podział. Nieprzenikliwość polega na tym, 

że miejsca, które zajmuje ciało, nie może zająć inne ciało. Bezwładność polega na 

tym, że do zmiany prędkości jakiegoś ciała trzeba użyć siły. Miarę bezwładności 

Newton nazwał masą. Masa dla Newtona była miarą ilości materii, stąd posiadanie 

masy utożsamiano z materią. 

Materię traktowano, jako coś, co ma masę, a dokładniej – coś, z czego wszystko się 

składa (jądra atomowe, atomy, cząsteczki i utworzone z nich twory). 

Fizycy XX wieku wykazali, że materia nie jest nieprzenikliwa, (zjawisko tunelowe w 

mechanice kwantowej) ani, że masa nie jest czymś stałym (może zniknąć lub się 

pojawiać), oraz, że atom jest prawie pusty. 

Materią nazywano nie tylko „twarde” cząsteczki obdarzone masą spoczynkową, ale i 

pola elektryczne, magnetyczne i grawitacyjne. Stąd mowa o materii korpuskularnej i 

materii polowej. Materia charakteryzuje się swą korpuskularną lub falową własnością. 

 

Materię można rozpatrywać w postaci pola i wtedy jawi się, jako energia, 

możemy ją także rozpatrywać w postaci cząstki i wtedy jest masą. Rozróżnienie 

między cząstką a falą zależy od sposobu obserwacji i opisu matematycznego. 

W naukach przyrodniczych 

nie stosuje się pojęcia „materia”, gdyż jest ono pojęciem 

filozoficznym i wieloznacznym, często nieodpowiadającym temu, co fizycy odkrywają 

na mikropoziomie. Błędem byłoby nazywanie duchowym tego, co fizycy nazywają 

antymaterią. 

 

 

 

background image

29 

 

Naturę i strukturę bytów materialnych wyjaśnia się w ramach różnych teorii 

filozoficznych: atomizmu, dynamizmu i hilemorfizmu. 

Atomizm 

Atomizm, historycznie rzecz biorąc, zwracał uwagę, że najprostszymi „cegiełkami” 

materii są niepodzielne i niezmienne elementarne cząsteczki zwane atomami. 

Cząsteczki te istnieją obiektywnie i mają własności ilościowe, to jest kształt, ciężar, 

gęstość, twardość i wielkość. Atomy mają też własności jakościowe, na przykład 

gładkość i szorstkość. Atomy te są albo gatunkowo jednakowe, albo różnią się 

między sobą. W pierwszym wypadku mówimy o atomizmie homogenicznym, w 

drugim o heterogenicznym. W wyniku różnych konfiguracji z istniejących atomów 

powstają złożone byty. Atomy tak pojęte warunkują zmianę przypadłościową lub 

substancjalną. Jeżeli zmiana w ułożeniu atomów jest niewielka, to zachodzi 

przypadłościowa zmiana. Gdy natomiast przegrupowanie atomów jest znaczne, to 

następuje zmiana substancjalna. 

Twórcami atomizmu byli Leukippos i Demokryt. Leucyp z Miletu przyjmował istnienie 

niepodzielnych cząsteczek, pełniących rolę tworzywa. Cząsteczki te były dla niego 

niepodzielne fizycznie, ale podzielne matematycznie, bo posiadały wielkość. 

Wszystkie atomy są substancjalnie jednakowe. Istnieje jednak między nimi różnica, 

ich różnica jest nie jakościowa, ale ilościowa, to znaczy mogą występować w różnych 

układach. Leucypowi przypisuje się stwierdzenie, że istnieją tylko atomy i próżnia. 

Atomy i próżnia istnieją obiektywnie, a wszystko pozostałe jest subiektywne, 

umowne. 

Atomy charakteryzują się tym, że znajdują się w ciągłym ruchu. Nic jednak nie mówi 

L

eucyp o przyczynie tego ruchu. Z kontekstu jego filozofii można się domyślić, że 

ruch atomów jest konieczny, gdyż w kosmosie istnieje determinizm. Świat jest 

złożony nieskończenie wielu atomów i dlatego nie może on być jednym bytem. 

Nawet wszystkie atomy r

azem nie mogą utworzyć jedności. Nie ma wśród atomów 

takiego czynnika, który mógłby taką jedność wprowadzić. Atomy mają tylko wielkość i 

kształt, różnią się przełożeniem. 

Zasadą życia jest dusza, ale i ona jest materialna. Tworzywem duszy są atomy 

bardzo r

uchliwe, co oznacza, że dusza ma naturę ognia. Dusza ta jest zniszczalna, 

to znaczy trwa tak długo, jak długo istnieje skupienie specyficznych atomów. 

background image

30 

 

Próżnia nie jest niebytem, próżnia istnieje. Niebyt istnieje tak samo, jak byt. Ruch 

atomów jest odwieczny i stanowi własność rzeczywistości. To właśnie ruch powoduje 

zmia

ny układu atomów.  

 

Fizykalne ujęcie struktury bytów materialnych 

Tendencja atomistyczna 

John Dalton (1766-

1844), badając proporcje pierwiastków w związkach chemicznych, 

stwierdził, że najmniejszą cząstką każdego pierwiastka jest atom. Atomów jest wiele i 

różnią się tylko masą. Każdy pierwiastek zawiera określone masy atomowe. 

Odkrywanie coraz to nowszych pierwiastk

ów wprowadziło chaos i dopiero Dmitrij 

Mendelejew (1834-

1907) uporządkował je w tablicy, tworząc układ okresowy 

pierwiastków, przyjmując za podstawę klasyfikacji ich masę, właściwości chemiczne i 

fizyczne. 

Dostrzegając regularne podobieństwa między pierwiastkami, uczeni doszli do 

wniosku

, że atomy muszą być zbudowane z mniejszych cząsteczek i dopiero te 

cząsteczki elementarne decydują o właściwościach pierwiastków. 

Ernest Rutheford (1871-

1937) przedstawił w 1907 roku model atomu, który w 

potocznej wyobrażeniu funkcjonuje dzisiaj – zbudowanego z jądra i krążących wokół 

niego elektronów. W tym modelu, materia to głównie pusta przestrzeń, ponieważ 

centralnie położony ładunek dodatni zajmuje zaledwie jedną bilionową objętości 

atomu. Nagrodę Nobla w roku 1908 otrzymał jednak z dziedziny chemii, za 

udowodnienie, że źródłem promieniowania pierwiastków radioaktywnych jest 

spontaniczny rozpad promieniotwórczy.  

Ale przecież przedmioty nie prześwitują i stawiają opór. Rutheford tłumaczył to 

siłami elektrycznymi i regułami kwantowymi. 

Niels Bohr posiadając wiedzę o odkryciach Einsteina i kwantach Plancka, dostrzegał 

problem w modelu Rutheforda. Aby pozostać w zgodzie z równaniami Maxwella, 

elektrony poruszające się po orbitach musiałyby wypromieniowywać energię tak 

samo, jak 

elektrony drgające w antenie. Zgodnie z prawem zachowania energii, ich 

orbity musiałyby się potem obniżać i w szybkim tempie wylądowałyby po spiralnym 

torze na jądrze atomu. Materia nie mogłaby być stabilna. Model planetarny, mimo 

swojej elegancji, nie 

tłumaczył, więc dobrze zjawisk na poziomie atomów. 

 

Po przedstawieniu modelu atomu, Rutherford postanowił rozbić jądro atomu 

azotu, bombardując je cząstkami alfa. W wyniku tego doświadczenia, otrzymał jądro 

background image

31 

 

wodoru i nazwał je pierwszą cząstką – protonem, ponieważ wierzył, że jądra 

wszystkich atomów zbudowane są z jąder wodoru. Atom wodoru zawiera jeden 

proton, ale zgodnie z przedstawiającą się Ruthefordowi logiką, atom tlenu zawiera 

ich aż osiem i jest 16 razy cięższy od atomu wodoru. Rutheford zakładał, że w jądrze 

atomu znajdują się cząstki zbliżone do protonu, ale pozbawione ładunku 

elektrycznego i nazwał je neutronami. 

Dalsze badania wykazały, że w tak zwanym rozpadzie beta, neutron zamienia się w 

proton. Powstające i wykryte w tym rozpadzie cząstki (proton i neutron) miały niższą 

wagę niż to wynika z zasady zachowania energii. Mając to na uwadze, Wolfgang 

Pauli (1900-

1958) w 1930 roku, zasugerował, że musi istnieć jeszcze jedna (trzecia) 

cząstka pozbawiona ładunku, a nawet masy, niosąca brakującą energię. Tę 

hipotetyczną cząsteczkę, Enrico Fermi nazwał „małym neutronem”, lub po prostu 

„neutrino”. Istnienie neutrino potwierdzono 25 lat później w 1956 roku (F. Reines i 

C.L. Cowan). 

Badając przestrzeń kosmiczną, wykrywano coraz to inne cząsteczki elementarne. 

Carl David Anderson (1095-

1991) zarejestrował w 1932 roku, istnienie pozytronu, 

czyli elektronu o dodatnim ładunku, a w 1937 roku był współodkrywcą mionu, 200 

razy cięższego od elektronu. Dalej rejestrowano piony, kaony, cząstki lambda, sigma, 

ksi, delta 

– odkryto ich pod koniec lat pięćdziesiątych tak dużo, że pojawiła się 

konieczność ich sklasyfikowania. Podstawową tej klasyfikacji było założenie, że 

wszystkie one muszą mieć jakąś wewnętrzną, głębszą strukturę. 

W 1964 roku Murray Gell-Mann i Georg Zweig zaproponowali kwarki, jako 

te właśnie 

jeszcze bardzi

ej elementarne cząstki. Znamy dzisiaj sześć odmian kwarków, które 

nazywamy zapachami. Oprócz tego każdy kwark charakteryzowany jest nową liczbą 

kwantową – „kolorem” (czerwony, zielonym, niebieskim). 

 

Poszczególne kwarki wiążą się ze sobą siłami przenoszonymi za pomocą 

cząstek zwanych gluonami (z ang. glue – klej) – są to kwanty oddziaływania silnego. 

Kwarki są trwałe, ponieważ wymieniają gluony między sobą. Kwarki o jednakowych 

kolorach odpychają się, a o różnych – przyciągają. Siła przyciągania rośnie wraz ze 

wzrostem odległości między nimi. Ta siła została nazwana oddziaływaniem silnym

Odległość, na jaką działa to 10

-13

cm. 

Oprócz oddziaływania silnego, wyróżnia się w 

mikroświecie jeszcze oddziaływanie słabe i elektromagnetyczne. Oddziaływanie 

e

lektromagnetyczne występuje między cząsteczkami posiadającymi ładunek 

elektryczny. Odgr

ywa ono zasadnicza rolę w strukturze atomu, gdyż dzięki niemu 

background image

32 

 

ujemnie naładowane elektrony krążą wokół dodatnio naładowanego jądra. 

Oddziaływanie słabe zachodzi na subatomowym poziomie i wiąże się z przemianami 

jednych cząstek w drugie, na przykład rozpad beta neutronu. Odległość, na jaką 

działa to 10

-16

cm. 

 

W fizyce klasycznej i towarzyszącej jej filozofii przyrody, materię utożsamiano z 

obdarzonymi masą atomami, zaś światło miało być ruchem przenoszonym przez 

hipotetyczny et

er. Przełomem poznawczym było zunifikowanie teorii elektryczności i 

magnetyzmu przez Maxwella w drugiej połowie XIX wieku. Pojęcie pola, niezbędne w 

teorii Maxwella, sukcesywnie zyskiwało na znaczeniu i stawało się równorzędne z 

pojęciem cząstki, a w drugiej połowie XX wieku stało się nawet bardziej podstawowe. 

Na przełomie XIX i XX wieku przyjmowano na ogół trzy odrębne składniki tworzące 

świat materialny: materię ważką, elektryczność i eter. Materią w sensie ścisłym były 

jednak tylko ciała ważkie, gdyż elektryczność i eter były nie tylko przenikliwe, ale 

także pozbawione bezwładności. Materia miała być zaś nieprzenikliwa i bezwładna. 

Odkrycie elektronu, który okazał się cząsteczką posiadającą masę (bezwładność), 

ale także ładunek elektryczny, zachwiało tą koncepcją materii. Pojawiły się tendencje 

kwestionujące istnienie materii, kiedy obdarzone masą (spoczynkową), cząstki 

zamieniają się w światło (w fotony promieniowania gamma), zdawało się potwierdzać 

problematyczność realnego istnienia materii ważkiej. 

Tr

udno się pogodzić z faktem nagłej zamiany masy (materii) w promieniowanie 

(światło). Jeżeli promieniowanie (światło, eter) miało być tak samo materialne jak 

atomy

, to masa nie mogła być atrybutem materii. 

Dualizm w aspektach: materia i światło, materia i promieniowanie, materia i 

elektryczność lub materia i ruch – oparty był na przekonaniu, że materia promienista 

nie posiada masy. 

Foton jest cząsteczką, która nie posiada ładunku elektrycznego, a 

jego masa spoczynkowa równa jest zero. Fotony są nośnikami oddziaływań 

elektromagnetycznych. 

Z czasem ustalono, że pole elektromagnetyczne, które było 

odpowiednikiem eteru w fizyce klasycznej, posiada energię. Po wprowadzeniu przez 

Einsteina, słynnej zależności pomiędzy energią i masą (E=mc

2

), cząstki przenoszące 

promieniowanie energetyczne (fotony) zaczęto uważać za analogiczne do elektronów 

(promieniowanie katodowe). 

Różnica polegała na tym, że fotony nie miały masy 

spoczynkowej, którą posiadały elektrony. Eksperymenty przeprowadzone jeszcze w 

XIX wieku 

wykazały, że światło ma naturę zarówno falową, jak i korpuskularną. 

background image

33 

 

Einsteinowska interpretacja efektu fotoelektrycznego utwierdziła fizyków w 

przekonaniu, że światło nie może mieć wyłącznie natury falowej. Zrealizowane w 

drugiej połowie XX wieku eksperymenty udowodniły, że strumień elektronów daje 

podobny efekt interferencyjny w doświadczeniu z dwoma szczelinami jak strumień 

elektronów. W wyniku odkrycia równoważności masy i energii oraz nowych rodzajów 

promieniowania (X, alfa, beta, gamma) na przełomie XIX i XX wieku, pojęcie materii 

eksplikowane w filozofii mecha

nicystycznej stało się na tyle kontrowersyjne, że w 

nowych kierunkach filozoficznych empiriokrytycyzmu i energetyzmu, ale także w 

ramach konwencjonalistycznej filozofii nauki, tradycyjne formy mate

rializmu zostały 

zakwestionowane, jako niezgodne ze stanem wiedzy przyrodniczej. 

Czy istnieje jedna (filozoficzna) czy dwie (filozoficzna i przyrodnicza) koncepcja 

materii? 

 

Filozoficzne rozumienie przestrzeni (w ja

ki sposób istnieje przestrzeń?)  

Wymienia 

się trzy teorie przypisujące przestrzeni swoisty rodzaj istnienia: 

 

Obiektywną – przestrzeń to rzeczywistość sama w sobie, którą można sobie 

przedstawić, jako zbiornik rzeczy materialnych 

 

Subiektywną – przestrzeń jest wytworem struktury naszych narządów 

zmysłowych, jest aprioryczną formą narzuconą przez nasze zmysły 

 

Umiarkowaną – przestrzeń to ens rationis, to znaczy abstrakcja oparta na 

istnieniu wymiarów przestrzennych rzeczy materialnych 

Koncepcja przestrzeni, jako 

zbiornika jest wynikiem zdroworozsądkowej analizy 

danych z obserwacji. P

otrafimy jasno odróżnić rzeczy od przestrzeni, w której tkwią. 

Wszystkie byty materialne znajdują się w przestrzeni i wydaje się, że po usunięciu z 

niej ciał pozostanie pusta przestrzeń. 

Przestrzeń rozumie się, jako obraz trójwymiarowej rozciągłości pozbawionej granic. 

Tak pojęta przestrzeń jest niezależna od ciał, ani też od czasu. Przestrzeń może 

istnieć bez ciała, ale ciała nie mogą istnieć bez przestrzeni. Przestrzeń absolutna ma 

określone właściwości: 

 

To niczym nieograniczony i nieskończony pojemnik 

  Nie 

podlega procesom rozciągania się, ani kurczenia 

 

Nie można w niej wskazać jakichkolwiek różnic, a więc jest jednorodna 

 

Nie podlega ruchowi, bo poza nią nie ma żadnego innego zbiornika 

background image

34 

 

  Jest wieczna, niezniszczalna i niestworzona 

Wiadomo obecni, że przestrzeń oprócz materii wypełniona jest różnorodnym 

promieniowaniem, polem EM czy polem grawitacyjnym, stąd „przestrzeń” nie jest 

pusta. Pozbawianie przestrzeni tych oddziaływań, powoduje eliminację samej 

przestrzeni. Pusta przestrzeń jest bezsensem. 

 

Izaak 

Newton, pisząc o przestrzeni absolutnej, akcentuje fakt, że nie pozostaje 

ona w relacji do czegoś zewnętrznego. Jako absolutna jest niezmienna, taka sama i 

nieruchoma. Newton, ze względów metodologicznych, opowiadał się za istnieniem 

absolutnej przestrzeni, gdyż jej założenia dawało możliwość wyjaśnienia ruchu. 

Głównymi atrybutami tak pojmowanej przestrzeni jest izotropowość, jednorodność i 

niezróżnicowanie. Taka przestrzeń nie podlega poznaniu zmysłowemu. 

Kant 

przeciwstawia się przyjmowaniu przestrzeni, jako realności. Na podstawie 

swojej teorii poznania, odróżniającego poznanie zmysłowe od poznania 

rozumowego, dochodzi 

do wniosku, że przestrzeń i czas są przykładami wyobrażeń 

jednostkowych produkowany

ch przez zmysły. Rzeczy, o których istnieniu „samym w 

sobie” nic nie wiemy, podpadają pod nasze zmysły. Uświadamiamy sobie, że 

wrażenia te zachodzą w czasie i przestrzeni, ale same w sobie nie są przedmiotem 

zmysłów, a więc są a priori. Przestrzeń, jako naoczność pozwala ująć stosunki 

między rzeczami. Tak rozumiana przestrzeń jest tylko jedna, stąd nie ma sensu 

mówić o wielu przestrzeniach. 

Przestrzeń, jako ens rationis 

Punktem wyjścia analiz dokonywanych przez Arystotelesa nad sposobem istnienia 

przestrzeni 

było określenie miejsca. Pierwotniejszym pojęciem jest miejsce, a nie 

przestrzeń. Miejsce jest związane z realnymi stosunkami w świecie bytów 

materialnych. Arystoteles pisze, że miejsce stanowi „pierwsza, nieruchoma linia 

graniczna tego, co bezpośrednio otacza ciało”. Istnieją tylko ciała rozciągłe, które 

mają miejsce. Miejscem jest to, co odnosi się na zewnątrz tego, co miejsce posiada. 

Miejsce jest tak, gdzie dane ciało łączy się ze swym otoczeniem. Miejsca nie należy 

upatrywać wewnątrz ciała, ale na zewnątrz ciała oraz w rozciągłości stykającej się z 

tym ciałem. Gdy ciało się porusza, miejsce pozostaje nieruchome. Miejsce nie jest 

częścią ciała, jest wewnątrz ciała, więc nie może się poruszać. Tak rozumiane 

miejsce jest bliższe rzeczywistości niż przestrzeń. Przestrzeń to suma miejsc lub 

inaczej, to abstrakcja dokonana na bazie istnienia ciał materialnych. 

 

background image

35 

 

Zagadnienie przestrzeni wielowymiarowych 

Przestrzeniami zajmuje się dział matematyki zwany geometrią. Możemy mówić o 

jednej geometrii euklidesowej i wielu geometriach nieeuklidesowych

. Twórcą 

geometrii był Euklides z Aleksandrii (ok. 365 – ok. 300 p.n.e.). Tezy, na których 

zbudował swą geometrię, podzielił na postulaty, pewniki i twierdzenia. Pewniki to 

aksjomaty, które są oczywiste i nie budzą żadnych wątpliwości: 

dwie takie same wielkości są sobie równe 

całość jest większa od swoich części 

Twierdzenia geometryczna: 

punkt nie ma części 

linia to długość 

powierzchnia to długość i szerokość 

Postulat to aksjomat systemu dedukcyjnego. Postulaty tym si

ę charakteryzują, że są 

oczywiste. Twierdzenia są to zdania dowiedzione w określonym systemie. 

Sformułowane przez niego postulaty to: 

przez dwa punkty można poprowadzić jedną prostą 

prostą można przedłużać w nieskończoność 

z dowolnego punktu można zatoczyć okrąg o dowolnym promieniu 

wszystkie kąty proste są sobie równe 

jeśli dwie prosty przetniemy trzecią prostą, tak, że zostaną utworzone kąty 

wewnętrzne o sumie mniejszej od dwóch kątów prostych, to te dwie proste 

przetną się przy dostatecznym przedłużeniu; przecięcie nastąpi po tej 

właściwej stronie, po której tworzą się kąty. 

ZAMIAST: na płaszczyźnie przez każdy jej punkt i do każdej prostej można 

przeprowadzić jedną prostą do niej równoległą. 

Najwięcej problemów stwarzał postulat piąty – nie jest oczywisty, stąd jest 

aksjomatem. Aż do XIX wieku nie można było go udowodnić. Matematycy uważali, 

że piąty postulat można wyprowadzić z czterech poprzednich, co okazało się 

nieskuteczne 

– przyjęto, więc, że postulat jest niedowodliwy. 

Zagadkę rozwiązał rosyjski matematyk, Nikołaj Iwanowicz Łobaczewski (1792-1856) 

w 1829 roku. Niezależnie zajmowali się tym zagadnieniem także Carl Friedrich 

Gauss (1777-1855) oraz Georg Friedrich Bernard Riemann (1826-1866). Zajmowali 

si

ę oni geometriami, w których piąty postulat nie jest spełniony. 

background image

36 

 

Łobaczewski stworzył system geometrii hiperbolicznej. Suma kątów trójkąta na 

powierzchni hiperbolicznej jest mniejsza od sumy kątów prostych, to jest mniejsza niż 

180 stopni. W tym systemie, na powierzchni wklęsłej, jeśli jest prosta AB i punkt C, to 

można przez ten punkt C poprowadzić na płaszczyźnie ABC nieskończenie wiele 

prostych nieprzecinających się z prostą AB. Na powierzchni wypukłej suma kątów 

trójkąta jest większa niż 180 stopni. Na powierzchni płaskiej ABC, jeśli jest prosta AB 

i punkt C, to przez punkt C nie możemy poprowadzić żadnej prostej równoległej do 

AB. 

Riemann dokonał uogólnienia geometrii i stworzył taki system, który obejmuje 

wszystkie przypadki graniczne: geometrię euklidesową, sferyczną i hiperboliczną. 

Obecnie 

jego geometria jest matematyczną podstawą ogólnej teorii względności. 

 

W zagadnieniu czasu, można wyróżnić trzy aspekty: 

  Ontologiczny 

– wyodrębnia się realność czasu od innych czynników 

  Psychologiczny 

– zwraca się uwagę na przeżywanie czasu (rozróżnienie na 

przeszłość, teraźniejszość i przyszłość) 

  Epistemologiczny 

– porusza zagadnienie poznania czasu – Czy czas istnieje 

niezależnie od ludzkiego poznania czy też jest abstraktem? 

W kwestii poznania czasu, wyróżnia się cztery ujęcia: 

1.  skrajnie realistyczne 

2.  skrajnie idealistyczne 

3.  realizmu umiarkowanego 

4.  egzystencjonalistyczne 

Ujęcie 1 (Newton, Clarke) – czas istnieje niezależnie od innych rzeczy. Czas 

pojmowany jest, jako 

ciągłe, niezmienne, absolutne trwanie. Ma charakter absolutny, 

więc nie można go przyspieszać ani zwalniać. Płynie jednostajnie z przeszłości w 

przyszłość. 

Ujęcie 2 (Kant) – czas nie istnieje poza umysłem – jest kategorią umysłu. Bez pojęcia 

czasu, nie postrzegalibyśmy zjawisk. Ze zjawisk nie można usunąć czasu, gdyż 

warunkuje on możliwość ich poznania. Czas nie jest rzeczywisty, nie istnieje sam w 

sobie oraz nie przysługuje rzeczom. 

Czas, zdaniem Kanta jest warunkiem a priori wszelkich zjawisk, to znaczy jest 

warunkiem podmiotowej naoczności i pojawia się wtedy, gdy działają na nas bodźce. 

background image

37 

 

Ujęcie 3 (Arystoteles i Tomasz z Akwinu) – ruch jest nierozerwalnie związany z 

czasem. Jeśli nie mamy percepcji ruchu, to nie ma również świadomości czasu. Czas 

nie jest ruchem, ale jego atrybutem. Należy pamiętać, że kiedy Arystoteles mówi o 

ruchu, ma na myśli każdą zmianę, a nie tylko ruch lokalny. 

Ujęcie 4 – czas jest istnieniem zmiennym. Czas to ciągłe aktualizowanie się bytu. 

Czas jest funkcja istnienia. Zaistnienie bytu to początek realnego porządku 

czasowego. Ale istnienie może być także funkcją czasu, – kiedy powstaje byt 

zmienny, rozpoczyna się proces istnienia. 

 

Trzy modele Wszechświata 

Model relatywistyczny 

Albert Einstein sformułował w 1905 roku szczególną teorię względności. Zajmuje się 

ona układami inercjalnymi, to znaczy takimi, które poruszają się względem siebie 

jednostajnie i prostoliniowo. W tej teorii nie bierze się pod uwagę grawitacji, która 

mogłaby zakłócić ruch jednostajny i prostoliniowy. 

Einstein 

przyjął, że w dowolnych układach inercjalnych wszystkie prawa fizyki, 

mechaniki i elektrodynamik

i wyglądają tak samo, to znaczy mają tę samą postać 

matematyczną. Konsekwencją nowej teorii były następujące stwierdzenia: 

1. 

Dwa zdarzenia równoczesne w jednym inercjalnym układzie odniesienia nie 

muszą być równoczesne w innym układzie odniesienia. 

2. 

Prędkość światła jest nieprzekraczalna: prędkość światła dodana do prędkości 

światła daje znowu prędkość światła. 

3. 

Zegary poruszające się ruchem jednostajnym względem obserwatora idą 

wolniej niż jego zegar, a pręty pomiarowe ulegają skróceniu w kierunku ruchu 

w porównaniu z takim samym prętem spoczywającym względem obserwatora. 

4. 

Ciało zwiększa swoją masę w miarę wzrostu prędkości obserwatora, a energia 

zawarta w dowolnym ciele równa się jego masie razy prędkość światła do 

kwadratu 

Wsparty geometrią Riemanna i geometryczną postacią czasoprzestrzeni Hermana 

Minkowskiego, Einstein uogólnia prawa szczegółowej teorii względności do układów 

nieinercjalnych, to znaczy takich

, które poruszają się względem siebie z 

przyspieszeniem. Stwierdza, bowiem

, że w przyrodzie istnieją dowolne układy. Tak 

powstałą teorię nazywa się ogólną teorią względności, która jest ogólną teorią 

grawitacji. 

background image

38 

 

W roku 1915 Einstein podaje postać równań opisujących geometrii czasoprzestrzeni 

w układach nieinercjalnych. Punktem wyjścia teorii Einsteina jest zasada 

równoważności, która ma charakter lokalny. Pola grawitacyjnego nie można 

całkowicie wyeliminować (w całej przestrzeni), ale udaje się to zrobić przez wybór 

odpowiedniego układu odniesienia. Zasada równoważności stwierdza, że „każde 

pole grawitacyjne mo

żna lokalnie wyeliminować przez dobór układu odniesienia 

poruszającego się z odpowiednim przyspieszeniem. Np. w spadającej windzie, po 

zerwaniu utrzymującej ją liny, znika ziemskie pole grawitacyjne. Przedmioty 

upuszczane przez człowieka znajdującego się w windzie w stosunku do ścian 

zawisną nieruchomo w powietrzu. W stosunku do Ziemi będą oczywiście spadać 

swobodnie razem z windą. 

Jeżeli czas, przestrzeń i grawitacja dotychczas były widziane, jako oddzielne, to w 

ogólnej teorii względności są różnymi aspektami tej samej rzeczywistości. 

Grawitacja, jak wynika z równań Einsteina, jest zakrzywioną czasoprzestrzenią. W 

mechanice klasycznej czas i przestrzeń były sztywną sceną, na której rozgrywały się 

procesy fizyczne: pomiędzy sceną i procesami nie było żadnych oddziaływań. W 

ogólnej teorii względności czasoprzestrzeń bierze udział w dramacie fizyki, geometria 

staje się polem fizycznym. 

Współczesna kosmologia opiera się na ogólnej teorii względności i nazywa się 

kosmologią relatywistyczną. Zdarzenia zachodzą w zakrzywionej czasoprzestrzeni. 

Wskutek działania grawitacji czasoprzestrzeń może mieć początek i koniec. 

Grawitację powoduje materia, która znajduje się w przestrzeni. 

Ogólna teoria względności ukazuje, że Wszechświat jest skończony i nieograniczony 

i jego lo

sy zależą od materii w nim zawartej. Trudno się, zatem dziwić, że w historii 

kosmologii proponowano model świata stacjonarnego, rozszerzającego się i 

kurczącego (kolapsującego). 

Wszechświat Einsteina był statyczny, ukazujący materię we Wszechświecie w 

bezru

chu na większą skalę, gdzie promień wszechświata jest stały. Koncepcja 

statycznego wszechświata Einsteina nie zgadzała się z obserwacjami dotyczącymi 

przesunięci do podczerwieni widma galaktyk – w latach dwudziestych XX wieku 

zauważono, że poczerwienienie galaktyk jest tym większe im dalej znajdują się od 

Ziemi. 

Według Einsteina wszechświat, jako całość znajduje się w bezruchu. Świat jest 

statyczny. Przestrzeń w tym modelu jest zamknięta w hiperkuli o więcej niż trzech 

background image

39 

 

wymiarach (zwykła sfera, na przykład globus, ma dwa wymiary). Przestrzeń takiego 

świata jest skończona, ale nieograniczona. Skończona, bo można ją wyrazić w 

skończonej liczbie objętości. Nieograniczona, bo nigdy nie natrafimy na jej granice 

(krążyć będziemy w niej w nieskończoność, tak jak możemy w nieskończoność 

opasać kulę). W einsteinowskim świecie nie do pomyślenia jest możliwość 

wystawienia ręki poza przestrzeń. Czas w tym świecie biegnie od minus 

nieskończoności do plus nieskończoności po linii prostej (czas kosmiczny). 

Stacjonarny model w

szechświata 

Ogólna teoria względności ukazywała nowe możliwości tworzenia modeli 

wszechświata. Pojawiła się koncepcja Wielkiego Wybuchu, ale Fred Hoyle i Hermann 

Bondi oraz Thomas 

Gold nie zgadzali się z jej ideą. Po pierwsze, dlatego, że 

wskazywała na istnienie początku kosmosu, a po drugie, wiek wszechświata był 

sprzeczny z danymi badań nad skałami Ziemi i meteorytami. Jedynie ucieczka 

galaktyk była faktem niezbitym. 

Fred Hoyle 

przyjął idee ogólnej teorii względności, ale zmodyfikował zaproponowane 

przez 

Einsteina równania pola o człon opisujący pole kreacji materii. 

Bondi i Gold odrzucili również równanie pola. Ich koncepcję stanu stacjonarnego 

wszechświata można opisać w trzech punktach: 

1) 

Wychodząc z założenia, że wszechświat nie zmienia się w czasie i 

przestrzeni, 

rozszerzyli zwykłą zasadę kosmologiczną (akcentującą aspekt 

przestrzenny) o aspekt czasowy i tak powstała doskonała zasada 

kosmologiczna: obserwator umieszczony nie tylko w dowolnym punkcie 

przestrzeni, ale i w dowolnym czasie widzi taki sam obraz kosmosu. Postuluje, 

więc ona jednorodność, izotropowość i stacjonarność – nie faworyzuje 

przestrzeni przed czasem, stąd wyklucza istnienie wyróżnionych chwil w 

czasie. 

2) 

Badając nasze termodynamiczne otoczenie, zauważyli, że brak w nim 

termodynamicznej równowagi. Zgodnie z doskonałą zasadą kosmologiczną, 

nierównowagę termodynamiczną należy rozciągnąć na cały wszechświat. 

Gdyby cały wszechświat był statyczny, to nie byłoby w nim życia, a więc 

istnienie życia na Ziemi przeczy statyczności kosmosu. Wszechświat się 

rozszerza, co nie doprowadza do ustalenia się stanu równowagi. 

3) 

Skoro wszechświat się rozszerza, to gęstość materii powinna w nim maleć, a 

skoro tak, to byłoby sprzeczne z doskonałą zasadą kosmologiczną. Materii 

background image

40 

 

powinno, zatem 

przybywać w rozszerzającym się kosmosie i tak się dzieje, 

gdyż powstaje ona z niczego. Ilość ten można przeliczyć, jako powstanie 

jednego atomu wodoru w litrze objętości w ciągu 5 x 10

11

 lat. Koncepcja 

nieustannej kreacji materii w kosmosie jest obca naukom przyrodniczym. 

 

Model Wielkiego Wybuchu 

Teorię Wielkiego Wybuchu zaproponował w 1927 roku astronom z Belgii, ksiądz 

Georges Lemaître (1894-1966). Twierdził on, że wszechświat narodził się z 

pierwotnego atomu umiejscowionego w początkowej osobliwości. Lemaître szukał 

takiego rozwiązania, które połączyłoby einsteinowski świat wypełniony materią z 

pustym światem Willema de Sittera. Takie rozwiązanie pośrednie ukazuje świat 

ewoluujący od minus nieskończoności (einsteinowski świat w stanie statycznym) 

przez ekspansję świata, dzięki której jego promień rośnie do plus nieskończoności 

(pusty świat de Sittera; rozszerza się tylko próżnia). Ze swego obrazu wszechświata 

ksiądz Lemaître wyprowadza formuły opisujące efekt Dopplera (przesunięcie 

galaktyk ku czerwieni) oraz podaje, że prędkość ucieczki galaktyk jest wprost 

proporcjonalna do ich odległości od obserwatora. 

Początek świata wg Lemaître był aprzestrzenny i bezczasowy. Przestrzeń i czas 

wyłoniły się później, gdy zwiększyła się liczba zdarzeń. W procesie tym pierwotne 

promieniowanie stało się gazem, pierwotny gaz dał podstawę do formowania się 

galaktyk. Pojawiło się pytanie, co się stało z promieniowaniem, które nie przeszło w 

stan gazu? Lemaître sądził, że musi ono istnieć do dziś i jest to promieniowanie 

kosmiczne. Utożsamianie promieniowania resztkowego z kosmicznym było jednak 

pomyłką. 

Mimo tylko historycznego znaczenia propozycji księdza Lemaître wiele jego idei 

zostało wykorzystanych we współczesnym standardowym modelu wszechświata. 

Standardowy model wszechświata 

Opisywany jest w trzech modelach: 

wklęsłym, wypukłym i płaskim. Wypukły grozi 

ponownym kolapsem w osobliwy punkt całej materii kosmicznej, a wklęsły grozi 

rozrzedzeniem się materii w nieograniczonej przestrzeni kosmicznej. 

Model ten zakłada: 

  Praw fizyki 

są niezmienne w czasie i efekty grawitacji są dokładnie opisane 

przez ogólną teorię względności 

background image

41 

 

 

Wczesny wszechświat był wypełniony gazem o wysokiej temperaturze, 

ciśnieniu, energii i gęstości 

 

Gęstość materii pozostała w całej przestrzeni kosmicznej jednakowa 

  Zmiany w stanie mat

erii i radiacji były tak łagodne, że nie miały znaczenia dla 

termodynamicznej teorii kosmosu 

Model zamknięty charakteryzuje się gęstością powyżej gęstości krytycznej. Po 

okresie ekspansji

, nastąpi zapadania się całej materii w czarne dziury. Końcem 

będzie tak zwana Wielka Zapaść. Po niej znowu nastąpi Wielki Wybuch. 

Płaski model jest mniej gęsty, będzie się rozszerzał bez końca, grawitacja jednakże z 

czasem spowolni ekspansję. 

Model otwarty cechuje się małą gęstością materii, stąd grawitacja jest zbyt niska, by 

mogło nastąpić ponowne spowolnienie procesu rozszerzania się. Ten rodzaj 

wszechświata będzie rozszerzał się wiecznie i ma nieskończoną liczbę galaktyk. 

 

Co wpływa na los wszechświata: materia „widoczna” czy materia „ciemna”? Badania 

wykazują, że materii widocznej jest zbyt mało we wszechświecie, bo zaledwie 10%. 

Brakuje, aż 90%, aby świat był płaski. Badacze dochodzą do wniosku, że głównym 

składnikiem wszechświata jest ciemna energia, czyli stała kosmologiczna (pole 

kwantowe, zwane kwintesencją). Kwintesencja jest dynamicznym polem kwantowym, 

podobnym do pola elektrycznego lub magnetycznego, charaktery

zującym się 

efektywnym odpychającym oddziaływaniem grawitacyjnym. Oprócz niej w skład 

wszechświata wchodzi ciemna energia, zwykła materia (świecąca i nieświecąca) 

oraz promieniowanie reliktowe. 

Przedstawione scenariusze zakładają, że stała kosmologiczna równa się zeru. Jeśli 

okazałoby się, że stała nie równa się zeru, to nie zwykła materia, ale ciemna może 

wpłynąć na losy kosmosu. 

Za teorią Wielkiego Wybuchu przemawiają dane doświadczalne: 

1)  Istnienie jednorodnego mikrofalowego promieniowania, jako reliktu po Wielkim 

Wybuchu. Jest ono pozostałością po wysokoenergetycznych kwantach 

gamma, wypełniających wczesny kosmos. 

2) 

Przesunięcie ku czerwieni widma galaktyk na krańcach wszechświata. W XX 

wieku badacze zauważyli, że wszystkie galaktyki uciekają od Ziemi z ogromną 

prędkością – zależność tę nazwano prawem Hubble’a. 

Standardowy model nie wyjaśnia jednak: 

background image

42 

 

 

Najwcześniejszych zdarzeń po Wielkim Wybuchu 

 

Dlaczego świat jest jednorodny 

 

Dlaczego szybkość ekspansji jest akurat taka, że równoważy wzajemną 

grawitację całej materii w kosmosie 

Historia wszechświata w erach 

Era Plancka 

– temperatura 1032 K, a gęstość 1097 kg/m3. Era trwała pierwsze 10-

43 sekundy. Nie wiadomo, co 

się wtedy działo, gdyż prawa fizyki nie odnoszą się do 

materii o tak ogromnych gęstościach i temperaturach. 

Era hadronowa 

– temperatura spadła do 1016 K, a gęstość do 1017 kg/m3. Era 

trwała 10-4 sekundy. Poczynając od 10-35 sekundy od wybuchu, temperatura 

zmalała do około 1027 K, pojawiły się kwarki, leptony, hadrony i leptony, znajdowały 

się w równowadze termodynamicznej. Powstały cząstki i ich antycząstki, co 

prowadziło do ich anihilacji. 

Między 10-35 a 10-32 sekundy pojawiła się faz bardzo szybkiej ekspansji (faza 

inflacji). W tym czasie wszechświat powiększył swoje rozmiary około 1050 razy. 

Pozostałością po tej erze są nukleony i protony. 

Era leptonowa 

– trwała tylko 10 sekund, temperatura spadła do 106 K, a gęstość 

materii do 107 kg/m3. w tej fazie po 

upływie drugiej sekundy neutrina przestały 

oddziaływać z innymi cząstkami i wypełniły aż do czasów obecnych wszechświat. 

Era fotonowa 

(promieniowania). Era ta trwała około jednego miliona lat. 100 Sekund 

od Wielkiego Wybuchu powstały pierwsze jądra atomu (deuteru). Potem, w 

trwających jeszcze kilka minut reakcjach, ukształtował się skład chemiczny zwykłej 

materii. W jądrach helu skupiło się około 23% masy, a cała reszta, około 77%, 

pozostała w postaci swobodnych protonów. Ciężkie izotopy wodoru i helu oraz inne 

lekkie pierwiastki powstały w śladowych ilościach. 

Pod koniec ery fotonowej gęstość materii wynosiła 1018 kg/m3, a temperatura spadła 

do 3000K. w tak chłodnym świecie elektrony wraz z jądrami atomowymi utworzyły 

atomy wodoru i helu. Światło odłączyło się od materii i wszechświat stał się 

przezroczysty. 

Era materii

. Nasza era. Utworzyły się galaktyki, gwiazdy i ich planety. We wnętrzach 

gwiazd, w wyniku reakcji termojądrowych, powstają ciężkie pierwiastki. Trzeba było 

pięciu pokoleń gwiazd, by wytworzyły się wszystkie pierwiastki konieczne do 

wytworzenia życia. Obecnie temperatura kosmosu wynosi 2,7K, a gęstość materii od 

10-28 do 10-31kg/m3. 

background image

43 

 

 

Model wszechświata Stephena Hawkinga 

Ogólna teoria względności nie jest w stanie wyzbyć się istnienia osobliwości 

czasoprzestrzeni, to znaczy odnosi się do punktu, w którym załamują się wszystkie 

prawa przyrody. Ogólna teoria względności opisuje zachowanie się materii w słabych 

polach grawitacyjnych. W punkcie zero istnienia świata grawitacja jest tak duża, że 

efe

kty kwantowomechaniczne odgrywają najważniejsza rolę – zamiast 

makroskopowej teorii grawitacji, musi pojawić się kwantowa teoria grawitacji. 

Mikroświat opisywany przez nową teorię ma charakter indeterministyczny, to znaczy 

zdarzenia nie 

są bezwzględnie wyznaczone przez poprzedzające je przyczyny. 

Ewolucja układów w ramach mechaniki klasycznej opisywana przez równania 

Newtona jest deterministyczna. Ewolucja układów w ramach mechaniki kwantowej 

ma charakter indeterministyczny i może przebiegać na różnych drogach. Układ 

kwantowy nie ma jednej historii. W teoretycznych analizach 

należy, więc brać pod 

uwagę wszystkie możliwe historie układu. Suma po historiach to wzięcie pod uwagę 

wszystkich możliwych światów, a następnie wyeliminowanie z nich najmniej 

prawdopodobnych

. Każda historia zawiera informacje nie tylko o czasoprzestrzeni, 

ale także o wszystkim, co w niej istnieje. W konsekwencji analiz Hawking odrzuca 

obraz naszego 

świata, jako mało prawdopodobny, ze względu na istnienie 

osobliwości. 

Próba opisania stanu rzeczywistego wszechświata jest tożsama z opisem wszystkich 

wzajemnych oddziaływań w nim zachodzących. Znalezienie, więc historii świata 

rzeczywistego jest bardzo trudne. 

Należy, więc, przyjąć określone warunki brzegowe 

wszechświata. Warunkiem tym jest brak brzegów – nie ma sensu zajmować się 

zachowaniem wszechświata na jego brzegach. 

Nie ma żadnych osobliwości, w których załamują się prawa nauki, ani żadnych 

brzegów czasoprzestrzeni, wymagających odwołania się do jakiegoś zbioru 

nowych praw wyznaczających warunki brzegowe dla czasoprzestrzeni. Można 

powiedzieć: warunkiem początkowym dla wszechświata jest brak brzegów. 

Taki wszechświat byłby całkowicie samowystarczalny i nic z zewnątrz nie 

mogłoby nań wpływać. Nie mógłby by ani stworzony, ani zniszczony. Mógłby 

tylko być. 

Na poziomie fizyki kwantowej, spontaniczne powstanie wszechświata z nicości nie 

jest czymś szczególnym. Dopuszczalne jest wyłonienie się naszego świata z 

background image

44 

 

fluktuacji kwantowej. W tym przypadku prawa fizyki nie są pogwałcone, powstawanie 

materii z 

nicości jest powszechnym zjawiskiem. Zjawiska te dzieją się w skali 

Plancka, gdzie nie ma rozróżnienia na czas i przestrzeń. Inaczej mówiąc, w tej skali 

cz

as przemienia się w przestrzeń. 

W przeciwieństwie do modelu wszechświata z początkową osobliwością, Hawking 

proponuje wszechświat bez brzegów, w którym znika osobliwość, a pojawia się 

zaokrąglenie, ale jednak większe od osobliwości punktowej. U podstaw tego modelu 

leżą dwa wymiary przestrzenne, zamiast jednego przestrzennego i jednego 

czasowego.