background image

"41 lat? Szkoda czasu na rozmowę!" 

(fot. Thinkstock)

Jedna z naszych koleżanek podała się za 41-letnią bezrobotną sekretarkę. Dowiedziała się, że jest za stara - 

chociaż miała odpowiednie kwalifikacje. 

41 lat? Szkoda czasu na rozmowę! 

Szkoła językowa w Gdańsku szukała asystentki/sekretarki. Ofertę pracy można było znaleźć na początku sierpnia w kilku 

serwisach ogłoszeniowych. Nasza koleżanka wysłała fikcyjne CV i po tygodniu przedstawiciel firmy zadzwonił do niej. Chciał 
się umówić na rozmowę kwalifikacyjną. Powiedział, że kandydatka ma idealne kwalifikacje i szef firmy chciałby z nią 

porozmawiać. Wtedy ona zapytała czy to nie będzie problem, że ma …41 lat? Rekruter stwierdził, że przeoczył ten fakt 
analizując CV oraz że„szef potrzebuje asystentki, która będzie odpowiednio reprezentować szkołę przed klientami i 

kontrahentami, dlatego niestety, ale szkoda czasu na rozmowę…” Oniemiała. Przedstawiciel bez skrupułów powiedział, że 
jest za stara i na dodatek miał w nosie przepisy dotyczące zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. 

To oznacza, że mając określony wiek w pewnych zawodach na próżno szukać zatrudnienia. Gdzie mają pracować 45 - letnie 

sekretarki, asystentki, kelnerki? Okazuje się też, że kłopoty mogą mieć informatycy po 40. Firmy z branży IT wolą zatrudniać 
27 i 30 -latków. 

"Dziadków i emerytów nie przyjmujemy" 

Sukces zawodowy po 40? Łatwo w to zwątpić, czytając setki ofert w rodzaju „absolwenta zatrudnię” czy „dam pracę w 

młodym, dynamicznym zespole”. 

- Nie mogę zarobić na żonę i dzieci. To mnie, jako faceta, głowę domu i żywiciela rodziny, poniża - mówi 47-letni Jerzy 
Piwowarczyk, niedawno jeszcze kierowca ciężarówki, od czterech miesięcy bezrobotny na zasiłku. 

Intensywnie szuka nowej pracy. Jak dotąd – bez skutku. Nawet raz na rozmowie kwalifikacyjnej usłyszał: „Dziadków i 

emerytów nie przyjmujemy”. Zwykle menedżerowie i pracodawcy mają więcej delikatności, kultury i taktu. Jednak wielu z 
nich myśli w taki właśnie sposób. Starsi pracownicy to dla nich nie koło zamachowe, ale hamulec firmy. 

"45-letnia sekretarka? Zbyt sędziwa?" 

O tym, że nawet średni wiek może być przeszkodą, przekonaliśmy się obdzwaniając trójmiejskie firmy. Jedna z naszych 

koleżanek podała się za 45-letnią bezrobotną sekretarkę. Wcześniej czy później padało pytanie o wiek kandydatki. Gdy go 
podała, rozmowa z kolejnymi menedżerami szybko się kończyła. Nic nie dało przywoływanie bogatego przygotowania 

zawodowego, doświadczenia oraz zapewnienie, że pokaże jak najlepsze opinie z poprzednich miejsc pracy. 

1

background image

Przekreślanie osób w średnim wieku to, ze społecznego punktu widzenia, marnotrawstwo. Jak pokazują badania, ludzie starsi 
są przywiązani do swojej pracy i związani z firmą. Są uczciwi i sumienni. Poza tym mają bogate doświadczenie życiowe, są 

obowiązkowi, wykazują także mniejszą absencję niż ich młodsi koledzy. 

Szefowie w USA lubią siwe włosy? 

Na polskim rynku pracy dominuje kult młodości, podczas gdy w Ameryce stawia się raczej na tak zwane siwe włosy – czyli na 
mądrość płynącą z wieku. Inna sprawa, że jankesi potrzebowali kilku dziesięcioleci, by odkryć na nowo potencjał tkwiący w 

pokoleniu 40+, 50+, a nawet 60+. 

Jeszcze w latach 70. i 80. ubiegłego wieku w USA – tak jak dzisiaj w Polsce – ludzie młodzi, dynamiczni, żądni sukcesu 
zaczęli wygryzać swoich starszych kolegów. Jako menedżerowie byli bezwzględni, pozbywali się czterdziesto- czy 

pięćdziesięciolatków bez mrugnięcia okiem. Właściciele firm szybko jednak zrozumieli, że nie służy to dobrze ich biznesowi. 
Bo ambitni młodzieńcy zaczęli podejmować zbyt ryzykowne decyzje. Narażali swe firmy na wielomilionowe straty. 

Nie mieli obok kogoś mądrzejszego, kto by ich przystopował. W rezultacie korporacje poszły po rozum do głowy. Znów 

otworzyły się na dopiero co zwolnionych „weteranów”. Lecz ich doświadczenie wykorzystały w inny sposób. Stawali się oni 
doradcami od tworzenia w zespole dobrej atmosfery, wyciszania emocji, komunikacji interpersonalnej. Przesunięto ich ze 

stanowisk operacyjnych na funkcje związane z konsultingiem, mentoringiem, coachingiem. 

Jedno jest pewne - jednorodność wiekowa nie sprzyja rozwojowi firmy. Młodzi od starszych mogą się wiele nauczyć. Choć 
pod warunkiem że osoby doświadczone, ze stażem są otwarte na nowe prądy, idee, metody. 

Kto ma największe trudności ze znalezieniem pracy w zawodzie mając 40 lat? 

Kelnerka w modnym pubie lub restauracji 

Sekretarka, asystentka
Recepcjonistka

Modelka, model
Tancerz, tancerka

Przedstawiciel handlowy sprzedający produkty dla młodych
Sprzedawca w sklepie z odzieżą dla młodych

Informatyk np. w firmie telekomunikacyjnej – firmy wolą zatrudniać osoby, które są dynamiczne, łatwo dostosowują się do 
nowych trendów na rynku. 

Mirosław Sikorski/JK 

 

(wp.pl)

2011-02-11 (14:47)

2