background image

Ciocia Ania

Ciocia Ania nie była zwykłą ciocią, choćby z tego względu, że nie wyglądała jak reszta moich 

ciotek. Przede wszystkim miała trzydzieści pięć lat i była atrakcyjną brunetką, co automatycznie 
odróżniało ją od starych cioć dewotek, które miałem w rodzinie. Mieszkała we Wrocławiu i bardzo 
często bywała u nas w domu, gdyż często przyjeżdżała do Warszawy załatwiać jakieś służbowe 
sprawy. Często także nocowała u nas, gdy załatwianie spraw przeciągało się na drugi dzień. Była co 
prawda daleką ciotką i prawdę powiedziawszy nie do końca orientowałem się w tych zawiłych 
zależnościach rodzinnych, lubiłem ją jednak najbardziej z całej mojej ciotkowo-wujkowej rodziny. 
Zawsze cieszyłem się na jej przyjazd, gdyż nie dość że była atrakcyjną kobietą, to jeszcze można 
było porozmawiać z nią jak z koleżanką.

To o czym chciałem opowiedzieć wydarzyło się dwa lata temu, podczas wakacji. Właśnie wtedy, 

w   połowie   lipca   ciotka   Anka   miała   do   załatwienia   jakieś   sprawy   w   Warszawie   i   tradycyjnie 
zatrzymała się u nas na noc. Oczywiście z początku nie zapowiadało się nic szczególnego - ciotka 
przyjechała pod wieczór, posiedziała trochę z rodzicami, po czym wszyscy poszli spać. Nazajutrz 
jednak moi rodzice poszli do pracy, a ja zostałem w domu, wylegując się do południa w łóżku. 
Ciotka miała rano jakieś spotkanie w interesach i gdy wstałam z łóżka, nikogo nie było już w domu. 
Zjadłem   jakieś   śniadanie   i   zasiadłem   u   siebie   w   pokoju   do   komputera.   Po   około   godzinie 
usłyszałem zgrzytanie klucza w zamku i otwieranie drzwi - domyśliłem się, że ciotka wróciła ze 
spotkania (miała klucze od moich rodziców, nie musiałem więc nawet wychodzić z pokoju). Nie 
przeszkadzałem więc sobie i zacząłem grać w jakąś gierkę. Słyszałem jak ciotka najpierw krzątała 
się po mieszkaniu, a później weszła do łazienki i zaczęła brać prysznic.

Postanowiłem pójść do kuchni i przynieść sobie w międzyczasie coś do jedzenia. Wyszedłem z 

pokoju i po drodze zobaczyłem, że drzwi do łazienki są uchylone. Widocznie ciotka sądząc, że 
nikogo nie ma w domu, nie zatroszczyła się zbytnio o ich zamknięcie.

Nie wiem czemu, ale zaciekawiony zajrzałem przez szparę w pomiędzy futryną a drzwiami do 

środka. Jak mogłem się spodziewać, zobaczyłem ciotkę biorącą prysznic, która właśnie namydlała 
sobie   dokładnie   swoje   wspaniałe,   jędrne   ciało.   Była   odwrócona   do   mnie   tyłem,   więc   nie 
zorientowała się, że stoję za drzwiami. Szum wody zagłuszał wszystko, postanowiłem więc uchylić 
bardziej drzwi, by lepiej przyjrzeć się mojej nagiej ciotce. Stałem tak i patrzyłem na jej nagie ciało, 
czując jednocześnie, jak mój kutas zaczyna twardnieć i rozpychać mi spodnie. Po chwili był już tak 
twardy, że musiałem rozsunąć rozporek i wypuścić go na zewnątrz. Nie mogąc się oderwać od tego 
widoku złapałem swojego sterczącego fiuta w rękę i zacząłem go trzepać. Poruszałem ręką w górę i 
w dół obserwując jednocześnie kąpiącą się ciotkę. Gdy tak masturbowałem się już na dobre, nagle 
ciotka odwróciła się i zobaczyła mnie w drzwiach. Widok mnie ze sterczącą fujarą w ręku musiał ją 
bardzo   zaskoczyć,   gdyż  przez   dłuższą  chwilę  wpatrywała  się  we  mnie  bez   słowa   z  otwartymi 
ustami.   Gdy   już   zrozumiała   całą   sytuację,   uśmiechnęła   się   do   mnie   i   ku   mojemu   zdziwieniu 
powiedziała:

- Przepraszam, zapomniałam zamknąć drzwi.
- To ja... przepraszam... - wymamrotałem - przechodziłem do kuchni i drzwi były uchylone.... 

głupio mi.

- Niepotrzebnie, w końcu nic się nie stało. Powinnam zamknąć drzwi. Sądziłam, że nikogo nie 

ma w domu.

Zacząłem wpychać na siłę sterczącego kutasa do spodni usiłując się jednocześnie wycofać z 

łazienki. To co powiedziała jednak ciotka, zaskoczyło mnie jeszcze bardziej.

-   Nie   uciekaj,   w   końcu   powinieneś   dokończyć   to   co   zacząłeś.   A   skoro   ja   już   wiem,   że 

onanizowałeś się patrząc na mnie, to chyba powinnam ci w tym pomóc.

- Nie rozumiem...
- Podejdź tu.

background image

Podszedłem do niej zastanawiając się, co miała na myśli. Ona tymczasem zsunęła moje spodnie i 

delikatnie wzięła mojego kutasa do ręki. Zaczęła poruszać głaszcząc jednocześnie drugą ręką moje 
jądra i wewnętrzną stronę ud. Trzeba przyznać, że znała się na rzeczy. Nie musiała długo czekać, 
gdyż po chwili wytrysnąłem prosto na jej brzuch. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała:

- No i już po problemie. To ja teraz dokończę kąpiel, a ty jeśli chcesz możesz popatrzeć.
Ciocia Ania weszła z powrotem pod prysznic, a ja zachęcony pozwoleniem usiadłem na kibelku i 

zacząłem   obserwować   jej   kąpiel.   Widok   miałem   rewelacyjny,   a   trzeba   przyznać   -   było   na   co 
popatrzeć. Ciotka była naprawdę ekstra laską i nie miała się czego wstydzić. W trakcie kąpieli nie 
mogłem się opanować i chwyciwszy fiuta ręką zacząłem go znowu masować. Nie był może tak 
sztywny jak jeszcze kilka minut temu, ale z każdym ruchem ręki zaczynał twardnieć coraz bardziej. 
Ciotka z lekkim niedowierzaniem patrzyła na mnie i mojego kutasa, po czym powiedziała:

- Widzę, że nie tak łatwo cię zaspokoić. Wiesz co, poczekaj!
Wyszła spod prysznica i osuszywszy się szybko ręcznikiem podeszła do mnie. Uklękła przede 

mną   i   wzięła   mojego   kutasa   do   ust.   Przyznam,   że   tego   się   nie   spodziewałem.   Ciotka   jednak 
zachowywała się tak, jakby to była najbardziej naturalna rzecz na świecie. Pieściła ustami czubek 
mojego fiuta, masując ręką nasadę członka. Raz po raz zmieniała technikę, próbując wepchnąć 
sobie mojego fiuta głęboko do gardła, bądź to ocierać żołędzia o wewnętrzną stronę policzków. 
Trzeba przyznać, że znała się na tym. Mój kutas już dawno odzyskał swoją formę i przyznam, że 
chętnie wepchnąłbym go ciotce w jej piczkę. Najwidoczniej ciotka też zaczynała nabierać na to 
ochotę, gdyż zobaczyłem jak jej wolna ręka zawędrowała w dół i zaczęła pieścić krocze. Już po 
chwili   ciotka   jednocześnie   obciągała   mi   kutasa   i   wkładała   sobie   palce   w   swą   gorącą   dziurkę. 
Obserwowałem jak zaspokaja się swoimi długimi palcami i coraz bardziej miałem ochotę wepchnąć 
swojego zaganiacza w jej otwór. W pewnym momencie ciotka przerwała zabawę i powiedziała:

- Wiem, że chętnie byś mnie teraz przeleciał, ale niestety dzisiaj jest mój płodny dzień, a Ty 

pewnie nie masz prezerwatywy?

- Niestety nie – odparłem.
- W takim razie mam inną propozycję - zerżnij moją drugą dziurkę. Masz na nią chęć?
- Pewnie, chociaż jeszcze nigdy nie uprawiałem seksu analnego – powiedziałem.
- Nie szkodzi, w sumie niewiele się różni od zwykłego - no może poza tym, że na początku jest 

trochę trudniej.

To   powiedziawszy   wstała,   podeszła   do   umywalki   i   wzięła   leżące   tam   mydło.   Kilkoma 

wprawnymi ruchami namydliła sobie pupkę i opierając się rękami o umywalkę wypięła się w moim 
kierunku. Za jej  przykładem  także namydliłem  szybko swojego kutasa i zacząłem  wpychać go 
powoli do jej ciasnego otworku. Miała rację - nie było to takie proste jak się z początku wydawało. 
Otworek był ciasny i bardzo powoli ustępował pod naporem mojego fiuta. Na szczęście ciotka była 
dobrą nauczycielką:

- Powoli - powiedziała - spokojnie i powolutku. Staraj się nie wpychać go od razu całego, tylko 

tyle ile się zmieści i wtedy go wyjmuj. Zobaczysz, że po którymś razie zmieści się cały.

Faktycznie - ta technika zaczęła dawać rezultaty. Wkładałem penisa na jakieś 2-3 centymetry po 

czym od razu się wycofywałem. Już po kilku razach zauważyłem, że jestem w stanie wpychać go 
coraz głębiej. Po kilkunastu ruchach postanowiłem zaryzykować i wepchnąć go całego do środka. 
Udało się - ciotka aż jęknęła gdy mój kutas zanurzył się w jej odbycie po same jaja. Zacząłem 
powoli posuwać wypięty tyłek ciotki, co jak widać jej się podobało, gdyż z każdym moim ruchem 
jęczała coraz bardziej. Mnie także było cudownie, tym bardziej że seks analny był dla mnie zupełną 
nowością. Posuwałem więc jej ciasny otworek, a ona w międzyczasie zaczęła znowu pieścić swoją 
szparkę. Ta podwójna przyjemność sprawiła, że już po chwili usłyszałem z ust ciotki:

- Ooooo, taaak... taaaak... nie przestawaj... O taaak... aaaaa... zaraz dojdę... Aaaaa...
Nie przestawałem, czując jednocześnie że i mnie niewiele brakuje. Na kilka sekund przed moim 

orgazmem doszła ciotka. Pozwoliła mi jednak dokończyć w środku i już po kilku ruchach poczułem 
jak zbliża się nieuchronne. Dopchnąłem na koniec mojego kutasa do samego końca i wystrzeliłem. 
Trzymając   tak   wepchniętego   penisa   po   same   jaja   poczekałem,   aż   pozbędę   się   całego   ładunku 
spermy. Gdy już wystrzeliłem wszystko powoli wyjąłem go ze środka. Spojrzałem na ciotkę, która 

background image

uśmiechała się do mnie.

- I jak było? - zapytała.
- Super - odpowiedziałem - pierwszy raz uprawiałem seks analny.
- Miło mi, że to ja byłam tą pierwszą. - mrugnęła okiem - Ale pozwolisz, że teraz dokończę brać 

prysznic, bo za 2 godziny mam pociąg i chciałabym zdążyć.

Umyłem tylko szybko swojego kutasa i wyszedłem z łazienki. Po dziesięciu minutach wyszła 

ciotka. Spakowała się i mrugając do mnie jeszcze raz znacząco pożegnała się ze mną dając mi na 
koniec słodkiego buziaka. Zostałem w domu sam, jeszcze długo rozmyślając o tym, co się tutaj 
stało.