background image

I. BIBLIOGRAFIA:

1. Podr

ę

czniki scholastyczne.

Klimke F., Institutiones Historiae Philosophiae, Roma 1923.

Stöckl A., Lehrbuch der Geschichte der Philosophie, Mainz 1870.

Sawicki  F.  Lebensanschauungen  alter  und  neuer  Denker,  Padeborn

1923-26.

2. Podr

ę

czniki współczesne

Boche

ń

ski J.M., Zarys historii filozofii, Kraków 1993.

Camminero G.N., Historia Philosophiae, Roma 1960.

Colli G., Narodziny filozofii, Kraków 1997.

Copleston F., A History of Philosophy, London 1959-61.

D

ą

mbska I., Zarys historii filozofii greckiej, Lublin 1993.

Geyer C.F., Philosophie der Antike, Darmstadt 1992.

Guthrie W.K.C., A History of Greek Philosophy, Cambridge 1967-74.

Hakim A., Historical Introduction to Philosophy, New York 1987.

Hirschberger  J.,  Geschichte  der  Philosophie,  Altertum  und

Mittelalter, Basel 1960-62.

Krokiewicz A., Zarys filozofii greckiej, Warszawa 1995.

Legowicz  J.,  Historia  filozofii  staro

Ŝ

ytnej  Grecji  i  Rzymu,

Warszawa 1973.

Ricken F., Philosophie der Antike, Stuttgart 1988.

Tatarkiewicz W., Historia filozofii, Lwów 1923.

Überweg F., Geschichte der Philosophie, Berlin 1926.

3. Słowniki

Pauly-Wissowa,Real-Encyklopädie 

der 

classischen 

Altertums-

wissenschaft. Neue Bearbeitung, Stuttgart, 1894 ff.

4. Materiały 

ź

ródłowe

Arnim J. v., Stoicorum veterum fragmenta.

Arystoteles, Metaphisica, Ksi

ę

ga A,

Diels E.H., Poetarum et philosophorum fragmenta,

 Die Fragmente der Vorsokratiker,

 Doxographi graeci,

Diogenes Laërtios, 

ś

ywoty i pogl

ą

dy słynnych filozofów, Warszawa

1988.

 

Legowicz J., Wybrane teksty z historii filozofii.

background image

- 2 -

 Homer, Iliada, XV, 412.

1

 Por. Herodot, Historia, I, 30.

2

 Por. Heraklit, Fragmenta 35.

3

 Por. Herodot, Historia, I, 30.

4

 Tukidydes, Historiae, 2,40,1.

5

 Diogenes Laërtios, 

ś

ywoty i pogl

ą

dy słynnych filozofów, I, 12; VIII, 8.

6

Mullach W.A., Fragmenta Philosophorum Graecorum.

Teofrast, Physikon doxon; Vetusta placida.

Usener H., Epicurea.

Teksty klasyków zachowane i opublikowane w seriach:

Scriptorum Classicorum Bibliotheca Oxoniensi,

Les Belles Lettres

II. DEFINICJA FILOZOFII

1. Filozofia jako nauka.

Filozofia  ró

Ŝ

ni  si

ę

  od  innych  dziedzin  nauki  tym, 

Ŝ

e  nie  jest

ograniczona  tylko  do  jednego  pola,  ale  obejmuje  wszystkie  dziedziny

ludzkiego poznania i działania. Bada cał

ą

 rzeczywisto

ść

, a szczególnie

jej zasady. Mo

Ŝ

na zatem powiedzie

ć

Ŝ

e filozofia jest nauk

ą

 – wiedz

ą

o  zasadach, 

Ŝ

e  jest  swoist

ą

  archeologi

ą

  (

•DPZ

  –  to  co  pierwsze

w porz

ą

dku ontycznym). 

M48`F@N@H

N48@F@N,Ã<

N48@F@N\

 – tych okre

ś

le

ń

 nie znajdujemy

jeszcze ani u Homera, ani te

Ŝ

 u Hezjoda. Homer w Iliadzie u

Ŝ

ywa słowa

F@N\

  w  znaczeniu  umiej

ę

tno

ść

,  sztuka ,  pó

ź

niej  słowo  to  oznacza

ć

1

b

ę

dzie  umiej

ę

tno

ść

  w  tworzeniu  poezji  i  muzyki.  Herodot,  natomiast

u

Ŝ

ywa  słowa 

F@N`H

,  kiedy  mówi  o  człowieku,  który  poprzez  swoje

zdolno

ś

ci  wybija  si

ę

  w  tłumie .  Tak  zwanych  siedmiu  m

ę

drców  okre

ś

la

2

mianem 

F@N4FJ\

, tak

Ŝ

e Pitagoras to dla niego 

F@N4FJZH

. Po raz pierwszy

termin 

N48`F@N@H

 wyst

ę

puje u Heraklita i pocz

ą

tkowo nie oznacza wcale

zawodowego  filozofa,  lecz  zgodnie  ze  swoj

ą

  etymologia  człowieka

kochaj

ą

cego  m

ą

dro

ść

,  czy  szukaj

ą

cego  m

ą

dro

ś

ci  w  najogólniejszym

znaczeniu .  I  tak  u  Herodota  Kroisos  mówi  do  Solona:  Słyszałem,

3

Ŝ

e  w

ę

drowałe

ś

  po  wielu  krajach  – 

N48@F@NXT<

  –  szukaj

ą

c  m

ą

dro

ś

ci

i oddaj

ą

c si

ę

 rozwa

Ŝ

aniom . Tukidydes te

Ŝ

 nie u

Ŝ

ywa tego terminu w zna-

4

czeniu technicznym, cho

ć

 ju

Ŝ

 nieco nam bli

Ŝ

szym, jako 

Ŝ

e okre

ś

la nim

naukowca i człowieka wykształconego . Pitagoras jest pierwszym spo

ś

ród

5

filozofów, który uznał filozofi

ę

 za nauk

ę

. Cyceron za

ś

 w nast

ę

puj

ą

cy

6

sposób definiuje filozofi

ę

omnis rerum optimarum cognitio atque in iis

background image

- 3 -

  Filozofi

ą

  nazywamy  poznawanie  i  zajmowanie  si

ę

  tym,  co  najlepsze  (Cyceron,

7

Tuskulanki, V, 3).

 Por. Ps 147,5; Syr 1,1; 15,18; Za 9,2; Rz 11,33; 1Kor 2,7.

8

 We współczesnym znaczeniu pod poj

ę

ciem ideologii rozumie

ć

 nale

Ŝ

y zbiór pogl

ą

dów

9

czy  s

ą

dów  (naukowych,  filozoficznych,  religijnych,  by  wymieni

ć

  tylko  najwa

Ŝ

-

niejsze), które w przekonaniu danej grupy społecznej wyra

Ŝ

aj

ą

 jej interesy i o tyle

s

ą

  akceptowane  w  ramach  okre

ś

lonej  ideologii,  o  ile  pozostaj

ą

  w  zgodzie  z

subiektywnym odczuciem interesu okre

ś

lonej grupy. I jako takie wła

ś

nie nie mog

ą

 by

ć

oceniane w kategoriach teoretycznych, a wi

ę

c przede wszystkim z perspektywy prawdy.

Nie mo

Ŝ

na wi

ę

c zasadnie utrzymywa

ć

Ŝ

e jaka

ś

 ideologia jest prawdziwa lub fałszywa.

To  wła

ś

nie  w  sposób  istotny  odró

Ŝ

nia  j

ą

  od  filozofii,  pojmowanej  jako  poznanie

teoretyczne. Filozofia w przeciwie

ń

stwie do ideologii stanowi prób

ę

 przedstawienia

rzeczywisto

ś

ci  tak

ą

,  jaka  si

ę

  ona  jawi  jako  przedmiot  poznania  teoretycznego,

niezale

Ŝ

nie  od  tego,  czy  wypracowany  w  jej  ramach  obraz  poj

ę

ciowy  odpowiada

czyimkolwiek  interesom.  Ideologia  za

ś

  oceniana  bywa  przez  perspektyw

ę

  wykazania

exercitatio philosophia nominata est .

7

Filozofem zatem nazywano tego, który miłuje m

ą

dro

ść

. Pismo 

ś

wi

ę

te

stwierdza,  i

Ŝ

  to  Bóg  jest  m

ą

dro

ś

ci

ą

.  Stoj

ą

c  wi

ę

c  na  gruncie

8

chrze

ś

cija

ń

skim trzeba by powiedzie

ć

, i

Ŝ

 filozofem jest ten, kto miłuje

Boga.  Tak  te

Ŝ

  filozofi

ę

  rozumieło  wielu  my

ś

licieli  wczesnego

chrze

ś

cija

ń

stwa,  dla  których  wła

ś

nie  chrze

ś

cija

ń

stwo  było  doskonał

ą

filozofi

ą

.

W samym terminie 

N48@F@N\

 zawarta jest te

Ŝ

 metoda stawania si

ę

filozofem – miłowanie. Filozofia jest wi

ę

c poznaniem przez miłowanie.

Poznanie bez miło

ś

ci jest aktem pychy, jest sposobem na zawłaszczenie

tego, co si

ę

 poznaje. Takie poznanie jest cech

ą

 aniołów upadłych. Opis

upadłych  aniołów,  który  nam  daje  Biblia,  jest  genialnym  obrazem

stworzenia, które chce posi

ąść

 wiedz

ę

 bez miło

ś

ci. Przyczyn

ą

 tego jest

nieakceptacja swej stworzono

ś

ci, a wi

ę

c gł

ę

boki fałsz egzystencjalny,

przemieniaj

ą

cy si

ę

 w nienawi

ść

 do Stwórcy – w widzenie w Nim rywala –

w  ch

ęć

  zaj

ę

cia  Jego  miejsca,co  w  konsekwencji  prowadzi  tak

Ŝ

e  do

nienawi

ś

ci  samego  stworzenia.  Pseudofilozofie,  które  zrodziły  si

ę

z  pychy  umysłu  ludzkiego,  a  nie  z  miło

ś

ci,  stoj

ą

  u 

ź

ródeł  wielkich

tragedii  historycznych,  które  swe  szczególne  pi

ę

tno  w  postaci  setek

milionów ofiar odcisn

ę

ły na minionym ju

Ŝ

 XX wieku.

Je

ś

li drog

ą

 prowadz

ą

c

ą

 do M

ą

dro

ś

ci jest miłowanie, to nie mo

Ŝ

e by

ć

filozofii bez dialogu, jako 

Ŝ

e struktur

ą

 miło

ś

ci jest dialog. Filozofia

ze  swej  natury  zatem  ma  charakter  dialogiczny.  Filozof  przyjmuje

postaw

ę

  dialogu  z  rzeczywisto

ś

ci

ą

,  która  nosi  na  sobie  znamiona

M

ą

dro

ś

ci Stwórcy. Miejscem wolno

ś

ci człowieka jest jego zjednoczenie

z  M

ą

dro

ś

ci

ą

,  dokonuj

ą

ce  si

ę

  na  drodze  kontemplacji.  Ró

Ŝ

ne,  jak

zobaczymy  s

ą

  drogi  zjednoczenia  kontemplatywnego,  wiele  kierunków

filozofii,  tak  poga

ń

skich  jak  i  chrze

ś

cija

ń

skich  b

ę

d

ą

  je  opisywa

ć

.

Jedne wiod

ą

 przez umysł, inne przez serce, cech

ą

 ka

Ŝ

dej z nich jest to,

Ŝ

e porywaj

ą

 całego człowieka wraz z jego dusz

ą

 i ciałem.

Nie mo

Ŝ

na by

ć

 prawdziwym filozofem nie trwaj

ą

c w postawie dialogu

i  nie  b

ę

d

ą

c  kontemplatywnym.  Mo

Ŝ

na  by

ć

  sofist

ą

,  my

ś

licielem,  ideo-

logiem...   Wtedy  bowiem  nie  szuka  si

ę

  M

ą

dro

ś

ci,  lecz  tworzy  si

ę

  jej

9

background image

- 4 -

wy

Ŝ

szo

ś

ci  czy  te

Ŝ

  pierwsze

ń

stwa  proponowanych  w  jej  ramach  rozwi

ą

za

ń

.  Prawdy

teoretyczne czerpane z filozofii czy innych dyscyplin poznania teoretycznego, jak
równie

Ŝ

  wszystkie  inne  tezy,  którymi  si

ę

  ideologia  posługuje  maj

ą

  jedynie  słu

Ŝ

y

ć

za  uzasadnienie  celów  wyznaczanych  przez  okre

ś

lone  interesy.  Innymi  słowy  mówi

ą

c

"wszelka  wiedza  jak

ą

  posługuje  si

ę

  ideologia  pojmowana  jest  instrumentalnie",  ze

wzgl

ę

du  na  jej  u

Ŝ

yteczno

ść

  celem  uzasadnienia  okre

ś

lonej  tezy  czy  pogl

ą

du,  który

to z kolei wyra

Ŝ

a

ć

 ma okre

ś

lony interes.

 Platon, Obrona Sokratesa, 20 i 23.

10

 Platon, Euthydemus, str. 288A; Theaet. str. 145E.

11

 Aristoteles, Metaphisica. IV,3,1005a 21, 16nn.

12

 Tam

Ŝ

e VI, 1,1026a, 31.

13

namiastk

ę

.

Sprzeczn

ą

 jest te

Ŝ

 dychotomia pomi

ę

dzy filozofi

ą

 i teologi

ą

. Ka

Ŝ

dy

filozof  jest  teologiem  i  nie  mo

Ŝ

e  istnie

ć

  teolog,  który  nie  byłby

filozofem. Filozof – programowy ateista to nieporozumienie, to ju

Ŝ

 nie

filozof,  lecz  ideolog  zamkni

ę

ty  w 

ś

wiecie  własnych  idei,  kto

ś

,  kto

przestał  szuka

ć

.  Tymczasem  podstawowe  zadanie  filozofa  to  szukanie

prawdy,  szukanie,  które  nigdy  si

ę

  nie  ko

ń

czy,  które  ostatecznie

prowadzi do kontemplacji Niepoznawalnego.

Ludzka  m

ą

dro

ść

  jest  tylko  cz

ą

stkowa,  najwi

ę

ksza  cz

ęść

  m

ą

dro

ś

ci

pozostaje w Bogu. Sokrates twierdzi, 

Ŝ

e człowiek mo

Ŝ

e by

ć

 m

ą

dry jedynie

w niewielkim stopniu, gdy

Ŝ

 to tylko Bóg jest naprawd

ę

 m

ą

dry . Ludzka

10

m

ą

dro

ść

 u Sokratesa zaczyna si

ę

 od 

ś

wiadomo

ś

ci tego,

Ŝ

nic nie wiem.

Dla  Platona 

F@N\

  -  m

ą

dro

ść

  jest  identyczna  z 

¦B4FJZ

µ

,  czyli

wiedz

ą

  odnosz

ą

c

ą

  si

ę

  do  idei.  Filozofia  to 

6J−F4H

 

¦B4FJZ

µ

H

.  To

11

¦B4FJZ

µ

  odnosi  si

ę

  do  tego,  co  niezmienne  i  prawdziwe, 

*`>

  –

mniemanie za

ś

 odnosi si

ę

 do zmiennych wyobra

Ŝ

e

ń

.

Arystoteles  –  u

Ŝ

ywa  okre

ś

lenia 

N48@F@N\

  w  dwojakim  znaczeniu:

a) 

E@N\

 to wiedza, nale

Ŝ

y wi

ę

c do niej matematyka, fizyka i etyka

i polityka.

b) Wiedza filozoficzna, 

º

 

J@Ø

 

N48@F@N@Ø

 

¦B4FJZ

µ

, bada “

 

Ð<

 

Á

12

Ð<

” , “

*,Ã

 

(D

 

JbJ<

 (

J¬<

 

¦B4FJZ

µ

<

Jä<

 

BDäJT<

 

•DPä<

 

6Â

 

•4J4ä<

 

,É<4

13

2,TDJ46Z<

”czyli zajmuje si

ę

 pierwszymi przyczynami, a wi

ę

c materi

ą

,

form

ą

, przyczyn

ą

 sprawcz

ą

 i celow

ą

.

Stoicy – pojmuj

ą

 filozofi

ę

 dwojako: teoretycznie i praktycznie.

Filozofia w sensie teoretycznym to 

6JV8R4H

 

2,\T<

 

J,

 

6Â

 

•<2DTB\<T<

BD(

µ

VJT<

, w praktycznym za

ś

 to d

ąŜ

enie do cnoty, to ars vitae. Seneca

w 89 li

ś

cie tak pisze: philosophia sapientiae amor et affectatio....

philosophia studium virtutis est, sed per ipsam virtutem. 

ś

ycie moralne

jest wi

ę

c konsekwencj

ą

 

Ŝ

ycia m

ą

drego.

Tak  dla  stoików  jak  i  epikurejczyków  zadaniem  filozofii  jest

nauczenie pewnego sposobu 

Ŝ

ycia, pokierowania swoj

ą

 wol

ą

.

Pod  koniec  staro

Ŝ

ytno

ś

ci  w  V  i  VI  w.  zwykło  si

ę

  podawa

ć

  sze

ść

Ŝ

nych  definicji  filozofii,  które  zestawione  razem  daj

ą

  obraz  jej

background image

- 5 -

 Poznanie bytu jako bytu.

14

 Poznanie spraw boskich i ludzkich.

15

 Przygotowywanie si

ę

 na 

ś

mier

ć

 – uwolnienie i odwrócenie duszy od ciała. 

16

 Upodobnienie si

ę

 do Boga na miar

ę

 ludzkich mo

Ŝ

liwo

ś

ci.

17

 Sztuka sztuk, wiedza wiedz.

18

 Miło

ść

 m

ą

dro

ś

ci.

19

 Por. N. Hartmann, Zur Methode der Philosophiegeschichte, 1910.

20

 F. Klimke, Historia filozofii, T. I, 13.

21

Ŝ

norodno

ś

ci. Oto one:

Filozofia to:

1. 

(<äF4H

 

Jä<

 

Ð<JT<

 

Á

 

Ð<J

 

¦FJ\

;

14

2. 

(<äF4H

 

2,\T<

 

J,

 

6Â

 

•<2DTB\<T<

 

BD(

µ

VJT<

;

15

3. µ

,8XJ

 

2<VJ@L

 – 

8bF4H

 

6Â

 

B,D4(T(Z

 

RLP−H

 

•BÎ

Ff

µ

J@H

;

16

4. 

Ò

µ

@\TF4H

 

1,è

 

6J

 

 

*L<JÎ<

 

•<2JDfBå

;

17

5. 

JXP

 

J,P<ä<

 

6Â

 

¦B4FJZ

µ

 

¦B4FJZ

µ

T<

;

18

6. 

N48\

 

FTN\H

.

19

Pierwsza i pi

ą

ta nawi

ą

zuj

ą

 wyra

ź

nie do Arystotelesa, druga do stoików,

kolejne  dwie  maj

ą

  za  sob

ą

  Platona,  szósta  za

ś

  jest  definicj

ą

  ety-

mologiczn

ą

.

III. METODA HISTORII FILOZOFII

20

3.1. Poj

ę

cie historii filozofii

Historia filozofii jest dziedzin

ą

 nauki obejmuj

ą

c

ą

 swym zakresem

tak  histori

ę

  jak  i  filozofi

ę

.  Stara  si

ę

  ona  przedstawi

ć

  rozwój  idei

filozoficznych. Poniewa

Ŝ

 dziedzina jest niezwykle obszerna, czyni

ć

 to

mo

Ŝ

e jedynie kład

ą

c akcent na jednym z aspektów. W ten sposób powstały

Ŝ

ne szkoły historii filozofii stosuj

ą

ce ró

Ŝ

ne metodologie. Historia

filozofii dla swoich celów korzysta z osi

ą

gni

ęć

 wielu innych nauk jak:

filologia, historia, archeologia i inne. Historia mo

Ŝ

e by

ć

 pojmowana

podmiotowo  lub  przedmiotowo.  Historia  filozofii  wzi

ę

ta  przedmiotowo

oznacza  sum

ę

  bada

ń

,  pogl

ą

dów  i  teorii  o  ostatecznych  przyczynach

wszech

ś

wiata, rozszerzanych przez ustne nauczanie, przez pisanie dzieł

i  przez  tradycj

ę

  szkół  filozoficznych.  Historia  filozofii  wzi

ę

ta

podmiotowo, bada krytycznie tak twierdzenia samych autorów, jak s

ą

dy

o  nich,  przez  innych  uczonych  wydane,  przedstawia  w  pewnym  porz

ą

dku

system  ka

Ŝ

dego  filozofa,  stara  si

ę

  okre

ś

li

ć

  zwi

ą

zek  jednego  systemu

z  drugim i jego od innych zale

Ŝ

no

ść

, lub wpływ na nie, jego genez

ę

,

podstawy, nast

ę

pstwa, dzieje, prawdziwo

ść

 i wewn

ę

trzn

ą

 warto

ść

.

21

background image

- 6 -

  Greckie  słowo 

•82ZH

  –  prawdziwy  oznacza  w  pierwszym  rz

ę

dzie  odkryty,  znany,

22

przypomniany.

3.2. Metoda historii filozofii

Istnieje  wiele  ró

Ŝ

nych  metod,  którymi  posługuj

ą

  si

ę

  historycy

filozofii  staro

Ŝ

ytnej.  Mo

Ŝ

na  je  skrótowo  podzieli

ć

  na  nast

ę

puj

ą

ce

kategorie:

– doksograficzn

ą

 – która bada przedmiot my

ś

li danej filozofii;

– biograficzn

ą

 – która zajmuje si

ę

 bardziej podmiotem my

ś

li, czyli

samym filozofem;

–  psychologiczn

ą

  –  bardziej  psychologizuj

ą

c

ą

,  badaj

ą

c

ą

  zwi

ą

zek

mi

ę

dzy  osobowo

ś

ci

ą

  autora,  a  jego  systemem  filozoficznym  (t

ą

  metod

ą

posługiwali si

ę

: Müller-Freienfeltz i Jaspers);

– filologiczn

ą

 – która prowadzi badania systemu filozoficznego od

strony formalnej i filologicznej.

–  pragmatyczno-filozoficzn

ą

  – 

ś

ledz

ą

c  całokształt  docieka

ń

filozoficznych stara si

ę

 wydoby

ć

 z rozmaitych pogl

ą

dów tre

ść

 wspóln

ą

,

pozna

ć

 prawa i zasady, którym podlega rozwój filozofii w ci

ą

gu całego

biegu historii.

3.3. Cel historii filozofii

Pierwszym  celem  jest  ukazanie  przedmiotu  filozofii,  który  jest

wspólny na przestrzeni wieków.

Drugim jest ukazanie ró

Ŝ

nych metod filozofii, po to aby uchroni

ć

nas przed stosowaniem metod nie prowadz

ą

cych do prawdy.

Trzecim jest unikni

ę

cie niebezpiecze

ń

stwa dogmatyzmu, relatywizmu

lub sceptycyzmu, które s

ą

 owocem nieznajomo

ś

ci procesu rozwoju my

ś

li

filozoficznej.

Czwartym  jest  poznanie  ludzkich  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  poznawczych  i  ich

granic.

Pi

ą

tym 

celem 

wreszcie, 

wła

ś

ciwym 

szczególnie 

filozofii

chrze

ś

cija

ń

skiej, jest ukazanie roli chrze

ś

cija

ń

stwa w dziejach rozwoju

my

ś

li ludzkiej. W naturalny sposób filozofia taka jest apologi

ą

 prawdy

chrze

ś

cija

ń

skiej, poniewa

Ŝ

 prowadzi do odkrywania tego, co ukryte, jest

wi

ę

c apokalips

ą

, która odsłania prawd

ę

 – 

•8Z2,4

 – veritas – prawda.

22

background image

- 7 -

  Problematyk

ę

  powy

Ŝ

sz

ą

  szeroko  traktuj

ą

:  Glasenapp  H.,  Buddhistische  Mysterien,

23

Stuttgart  1940;  Der  Hinduismus,  München  1922;  Der  Jainismus,  Berlin  1925;
Frauwallner  E.,  Die  Philosophie  des  Buddhismus,  Texte  der  indischen  Philosphie,
Berlin  1956;  Tokarz  F.,  Z  filozofii  Indyjskiej,  TNKUL  1985;  Eliade  M.,  Historia
wierze

ń

 i idei religijnych, I, Warszawa 1988.

  Klemens  Aleksandryjski  (+  ok.  215)  około  dwudziestu  razy  wspomina  w  swoich

24

dziełach  o  filozofii  indyjskiej.  W  jednym  z  fragmentów  nawet  dopuszcza,

Ŝ

e  m

ę

drcy  indyjscy  byli  nauczycielami  Greków  (por.  Strom.  VI  57,3).  Twierdzi  na

przykład, 

Ŝ

e  Pitagoras  słuchał  nauk  brahminów  (por.  Strom.  I  70,2)  Gdzie  indziej

za

ś

  opowiada  o  spotkaniu  Aleksandra  Macedo

ń

skiego  z  gymnosofistami  (dosł.  nagimi

m

ę

drcami), jak nazywa m

ę

drców indyjskich (por. Strom. VI 38,2-12).

IV. PODZIAŁ HISTORII FILOZOFII STARO

ś

YTNEJ:

TEMATYCZNY i CHRONOLOGICZNY

My

ś

l wschodnia

– Indie i Chiny

My

ś

l grecka:

– teogonie i mity,

– Presokratycy – filozofowie przyrody

– Sokrates – etyka, problemy moralne,

– Sokratycy mniejsi,

– Platon – idealizm,

– Arystoteles – realizm umiarkowany

Hellenizm

– stoicyzm

– epikureizm

– medioplatonizm

– neopitagoreizm

– neostoicyzm

– neoepikureizm

– eklektyzm 

– Plotyn – neoplatonizm

V. My

ś

l wschodnia

23

Chcemy si

ę

 tu skupi

ć

 na krótkim z konieczno

ś

ci scharakteryzowaniu

my

ś

li indyjskiej jako tej, która wywarła w ci

ą

gu wieków najwi

ę

kszy –

cho

ć

 na pewno nie decyduj

ą

cy – wpływ na staro

Ŝ

ytn

ą

 filozofi

ę

 greck

ą

.

W porównaniu z ni

ą

 mniej miejsca po

ś

wi

ę

cimy my

ś

li chi

ń

skiej, ta bowiem

w  interesuj

ą

cym  nas  okresie  pozostawała  Europejczykom  zupełnie

nieznana. Nasilaj

ą

cy si

ę

 wpływ my

ś

li indyjskiej na filozofi

ę

 staro

Ŝ

ytn

ą

datuje si

ę

 zwłaszcza od czasu podbojów Aleksandra Macedo

ń

skiego, który

to dotarł a

Ŝ

 do zachodnich granic Indii, umo

Ŝ

liwiaj

ą

c tym samym kontakt

bezpo

ś

redni tych dwu wielkich kultur , które wcze

ś

niej, je

ś

li w ogóle

24

background image

- 8 -

 M. Eliade, Historia wierze

ń

..., 140.

25

  Por.  M.  Eliade,  Historia  wierze

ń

...,  158:  Praolbrzym  Purusza  (m

ęŜ

czyzna  lub

26

człowiek)  jest  tu  wyobra

Ŝ

any  jako  kosmiczna  całkowito

ść

,  a  zarazem  jako  istota

androgyniczna.  Purusza  rodzi 

Ŝ

e

ń

sk

ą

  Energi

ę

  stwórcz

ą

  Wirad

ź

,  a  nast

ę

pnie  zostaje

przez  ni

ą

  zrodzony.  Wła

ś

ciwy  akt  stwórczy  jest  rezultatem  kosmicznej  ofiary.

Bogowie  składaj

ą

  w  ofierze  człowieka,  “m

ęŜ

czyzn

ę

”:  z  jego  po

ć

wiartowanego  ciała

wyłaniaj

ą

  si

ę

  zwierz

ę

ta,  elementy  liturgiczne,  klasy  społeczne,  ziemia,  niebo,

bogowie.  «Usta  jego  stały  si

ę

  brahminem,  ramiona  zostały  uczynione  rad

ź

ani

ą

,  uda

si

ę

 kontaktowały, to tylko za po

ś

rednictwem kultury perskiej.

Indie

Kultura,  filozofia  i  religie  półwyspu  indyjskiego  s

ą

  wytworem

spotkania si

ę

 kultury plemion lokalnych i plemion indoira

ń

skich Ariów

(od 

~

rya  [w  sankrycie]  –  szlachetny  [człowiek]),  które  zacz

ę

ły

przenika

ć

 do Indii północno-zachodnich na pocz

ą

tku 2 tysi

ą

clecia przed

Chr.  Najstarsze  teksty  indyjskie  wspominaj

ą

  o  walkach,  które  w  ich

przekazie nabrały cech mitycznych, ale odnosz

ą

 si

ę

 do historii podboju

przez Ariów miast cywilizacji Indusu. 

Ś

wiadectwem nie tylko opanowania,

ale i cz

ęś

ciowej asymilacji miejscowej kultury jest fakt, i

Ŝ

 słownictwo

tych  tekstów  zawiera  wiele  wyrazów  niearyjskich.  M.  Eliade  zauwa

Ŝ

a,

i

Ŝ

  twórcza  moc  ducha  indyjskiego  przejawia  si

ę

  przede  wszystkim

w procesach symbiozy, asymilacji i rewaloryzacji, które doprowadziły

do  nadania  Indiom  charakteru  aryjskiego,  a  pó

ź

niej  hinduskiego.

Ten  proces  trwaj

ą

cy  kilka  tysi

ą

cleci,  dokonuje  si

ę

  w  dialogu

z religijnym systemem stworzonym przez braminów na fundamencie, jakim

było “objawienie” wedyjskie (

ś

ruti). Ostatecznie religijna i kulturowa

jedno

ść

  była  rezultatem  całego  szeregu  syntez  dokonuj

ą

cych  si

ę

  pod

znakiem  poetów-filozofów  i  rytualistów  epoki  wedyjskiej .  Epoka  ta

25

rozci

ą

ga  si

ę

  na  przestrzeni  ponad  tysi

ą

ca  lat,  bo  a

Ŝ

  do  powstania

Upaniszad, czyli po wiek VII przed Chr.

Ś

wi

ę

te ksi

ę

gi indyjskie i ich filozofia.

Zaliczamy do nich trzy grupy pism:

1. Najstarsze Wedy (Rigveda, Yajurveda, Samaveda, Atharvaveda).

Trudno okre

ś

li

ć

 pocz

ą

tek ich powstawania. Zapewne si

ę

ga on bardzo

daleko  w  drugie  tysi

ą

clecie  przed  Chr.,  z  tym 

Ŝ

e  była  to  najpierw

tradycja ustna, która została spisana na pewno przed rokiem 800. S

ą

 one

zbiorem liturgii, zakl

ęć

 magicznych, hymnów i kosmogonii. Nie stanowi

ą

Ŝ

adnego systemu, s

ą

 jednak

Ŝ

ś

wiadectwem i wyrazem pewnej cywilizacji.

Centrum  duchowo

ś

ci  wedyjskiej  stanowi  idea  ofiary.  Ofiara  jest  tam

wszystkim,  wszystko  z  niej  si

ę

  rodzi.  Sam 

ś

wiat  rodzi  si

ę

  z  ofiary

człowieka  kosmicznego  –  Puruszy  –  który  ofiarowuje  sam  siebie  daj

ą

c

w ten sposób pocz

ą

tek wszystkiemu, co istnieje .

26

background image

- 9 -

jego  to  stan 

ś

redni  obejmuj

ą

cy  rolników,  hodowców  bydła,  rzemie

ś

lników  i  kupców,

ze  stóp  narodziła  si

ę

  warstwa  słu

Ŝ

ebna.  Z  jego  umysłu  narodził  si

ę

  ksi

ęŜ

yc,

z  oka  sło

ń

ce,  z  ust  Indra  (naczelny  bóg)  i  ogie

ń

,  z  oddechu  wiatr  powstał,

z głowy wyłoniło si

ę

 niebo, ze stóp ziemia.» (RW X, 90).

  W  Ch

~

ndogyaupaniszadzie  (III,  14,  1-4)  mówi  si

ę

Ŝ

e  brahman  jest  wszystkim,

27

całym 

ś

wiatem  (panteizm),  a  mimo  to  ma  natur

ę

  duchow

ą

Ŝ

e  jest  Jedynym,  jest

Stwórc

ą

  i  Panem 

ś

wiata. 

ś

ycie  jest  jego  ciałem,  jego  postaci

ą

,  jego 

ś

wiatłem,

jego  dusz

ą

  przestrze

ń

.  Zawiera  w  sobie  wszystkie  czyny,  pragnienia,  zapachy,

smaki...  Jest  zarazem  moim 

~

tmanem  w  sercu,  mniejszym  od  ziarenka  ry

Ŝ

u,

j

ę

czmienia  lub  gorczycy,  a  przecie

Ŝ

  wi

ę

kszym  od  ziemi,  wi

ę

kszym  od  atmosfery,  od

tych 

ś

wiatów. To mój 

~

tman w sercu to brahman. (Cyt. wg. M. Eliade, 171).

2. Pó

ź

niejsze teksty to Br

~

hmana, powstałe pomi

ę

dzy rokiem 1000 a 800

przed  Chr.  S

ą

  one  zasadniczo  zbiorem  przepisów  rytualnych.  Cała  ich

uwaga skoncentrowana jest równie

Ŝ

 na ofierze traktowanej jako najwy

Ŝ

szy

cel.  Zawieraj

ą

  one  posuni

ę

t

ą

  niemal  do  absurdu  kazuistyk

ę

  rytualn

ą

.

Br

~

hmanach odnajdujemy tak

Ŝ

e pierwsze próby definicji natury rzeczy.

człowieku 

wyró

Ŝ

niaj

ą

 

one 

form

ę

 

widzialn

ą

 

r

ã

pa 

esencj

ę

niedostrzegaln

ą

,  wewn

ę

trzn

ą

  i  ukryt

ą

  o  nazwie  n

~

man.  Jednocze

ś

nie

wyst

ę

puje w nich poj

ę

cie brahman. Pierwotnie słowo brahman oznaczało

modlitw

ę

,  tajemnicz

ą

,  rytualn

ą

  formuł

ę

  wypowiadan

ą

  przy  składaniu

ofiar, z czasem jednak jego znaczenie zmieniło si

ę

, z modlitwy przeszło

na przedmiot modlitwy, na tajemnicz

ą

 sił

ę

, której 

ź

ródłem jest ofiara.

W dalszej ewolucji znaczeniowej pod poj

ę

ciem brahman zacz

ę

to rozumie

ć

stwórcz

ą

 zasad

ę

 

ś

wiata, podstaw

ę

 wszelkiego bytu, dusz

ę

 

ś

wiata. 

3. Upaniszady – to zbiór testów powstałych w dłu

Ŝ

szym okresie czasu,

z których najstarsze si

ę

gaj

ą

 wieku VII. Tradycja wylicza ich 108, gdy

Ŝ

108  to  liczba 

ś

wi

ę

ta  (w  rzeczywisto

ś

ci  jest  ich  wi

ę

cej).  Upaniszady

odchodz

ą

 od typu religijno

ś

ci i my

ś

lenia ofiarniczo-rytualistycznego,

a  staj

ą

  si

ę

  coraz  bardziej  refleksj

ą

  nad  człowiekiem,  jego  istot

ą

i losem. Podejmuj

ą

 problem zarysowany ju

Ŝ

 zacz

ą

tkowo w Br

~

hmanach: Jaka

jest w nas zasada tajemnicza i niewidzialna, która podtrzymuje nasze

i wszelkie 

Ŝ

ycie, ta trwała zasada, w której wszystko si

ę

 rozpływa, a

która  jest  jednocze

ś

nie 

ź

ródłem  wszystkich  form?  We  wcze

ś

niejszych

pismach hinduskich, jak widzieli

ś

my, istnieje taka jedyna substancja,

obejmuj

ą

ca  wszystko  zwana  brahmanem.  T

ę

  trwał

ą

  zasad

ę

  Upaniszady

uto

Ŝ

samiaj

ą

 z 

~

tmanem, czyli pojedyncz

ą

 dusz

ą

Brahman i 

~

tman maj

ą

27

t

ę

  sam

ą

  natur

ę

.  Słowo 

~

tman  oznaczało  pierwotnie  tchnienie,  oddech

(niem. Atem) z czasem jednak nabrało znaczenia dusza

}

tman to podmiot,

to brahman w konkretnym człowieku. Nie mo

Ŝ

e on by

ć

 przedmiotem nawet

w  my

ś

li,  bo  ju

Ŝ

  wtedy  automatycznie  przestaje  by

ć

  sob

ą

,  traci  sw

ą

godno

ść

 podmiotu «Poznaj

ą

cy jak

Ŝ

e mo

Ŝ

e by

ć

 poznany?» 

}

tman to nie jest

“ja”  pozorne, to nie to, co rodzi si

ę

, niszczeje i umiera, które ma

jakie

ś

 imi

ę

, poddaje si

ę

 poruszeniom uczuciowym, lecz pewna tajemnicza

obecno

ść

 nie poddaj

ą

ca si

ę

 rygorom przestrzeni i czasu, niezale

Ŝ

na od

nami

ę

tno

ś

ci.  Ju

Ŝ

  tu  w  Upaniszadach  rodzi  si

ę

  to,  co  dla  my

ś

li

background image

- 10 -

  To  hinduskie  poj

ę

cie  znalazło  ró

Ŝ

norakie  odbicie  w  słownictwie  europejskim.

28

Grecy  nazwali  je  metempsychz

ą

,  lub  metemsomatoz

ą

,  Rzymianie  za

ś

  reinkarnacj

ą

.

W  j

ę

zyku  polskim  funkcjonuje  ono  ponadto  w  u

Ŝ

ytej  w  tek

ś

cie  formie  w

ę

drówka

dusz, która jest prawie 

Ŝ

e dosłownym przekładem słowa metempsychoza.

i duchowo

ś

ci indyjskiej stanie si

ę

 jednym z najpłodniejszych motywów:

idea osobowo

ś

ci wewn

ę

trznej nazywanej czy to my

ś

l

ą

, czy sumieniem, albo

brahmanem.

Innym  bardzo  wa

Ŝ

nym  poj

ę

ciem,  które  pojawia  si

ę

  w  Upaniszadach

jest  idea  karmanu  –  akt,  działanie  (od  kr  –  działa

ć

).  Słowo  to

wyst

ę

puje znacznie wcze

ś

niej w Wedach, ale tam oznacza ono działalno

ść

ofiarnicz

ą

;  tu  natomiast  oznacza  działanie  jednostki  –  jej  dzieło

owoc, 

który 

tego

Ŝ

 

działania 

jest 

nieuchronnym 

skutkiem.

Upaniszadach zostaje odkryte prawo powszechnej przyczynowo

ś

ci. Ka

Ŝ

dy

czyn przez prosty fakt, 

Ŝ

e wywołuje skutek, wł

ą

cza si

ę

 w niesko

ń

czony

ła

ń

cuch przyczyn i skutków. Człowiek ci

ą

gnie za sob

ą

 nieuchronne skutki

swojego  działania  –  post

ę

powania.  Co  si

ę

  stanie  z  dusz

ą

-

~

tmanem

pozbawion

ą

  ciała?  W 

Ŝ

adnym  wypadku  nie  mo

Ŝ

e  ona  ostatecznie  zgin

ąć

.

Pozostawiła bowiem po sobie ogromn

ą

 ilo

ść

 czynów dokonanych za 

Ŝ

ycia,

które stanowiły tyle

Ŝ

 samo przyczyn, które musz

ą

 mie

ć

 skutki, innymi

słowy, musz

ą

 si

ę

 zrealizowa

ć

 w nowym 

Ŝ

yciu, tu na ziemi, lub w innym

ś

wiecie. Wniosek nasuwa si

ę

 sam: po zaznaniu błogiego lub nieszcz

ę

snego

Ŝ

ywota  w 

ś

wiecie  pozaziemskim  dusza  musi  powtórnie  si

ę

  wcieli

ć

.

Odkrycie  prawa  w

ę

drówki  dusz,  sams

~

ry   wywarło  ogromny  wpływ  na

28

indyjsk

ą

 my

ś

l religijn

ą

 i filozoficzn

ą

. Poniewa

Ŝ

 ka

Ŝ

dy czyn (karman)

religijny lub 

ś

wiecki, utrzymuje i utrwala sams

~

r

ę

, wyzwolenia nie da

si

ę

  osi

ą

gn

ąć

  ani  przez  obcowanie  z  bogami  (jak  w  Wedach),  ani  przez

ofiar

ę

 (jak w Br

~

hmanach), ani nawet przez ascez

ę

 czy hojno

ść

. W swych

pustelniach 

wieszczowie 

indyjscy 

poszukiwali 

innych 

sposobów

wyzwolenia. Takim sposobem okazało si

ę

 poznanie ezoteryczne zwane te

Ŝ

gnoz

ą

, to co w sanskrycie nosi nazw

ę

 j

Z~

na (czyt. d

Ŝ

niana) albo vidy

~

.

Przyczyna karmanu i zwi

ą

zanej z nim 

ś

ci

ś

le sams

~

ry jest avidy

~

 czyli

niewiedza, b

ą

d

ź

 ignorancja. Oczywi

ś

cie, nie chodzi tu o zwykł

ą

 wiedz

ę

,

czy niewiedz

ę

, chodzi natomiast o niewiedz

ę

, ewentualnie wiedz

ę

 typu

metafizycznego.  Avidy

~

  ukrywa  rzeczywisto

ść

  ostateczn

ą

.  Z  pewnego

punktu  widzenia  ta  niewiedza  jest  twórcza,  stwarza  bowiem  dynamik

ę

i  struktury  ludzkiego  istnienia.  Istot

ę

  pó

ź

niejszej  filozofii

indyjskiej stanowi uwolnienie si

ę

 (moksza) od sekwencji avidy

~

-karman-

sams

~

ra poprzez poznanie metafizyczne. W ten sposób człowiek odnajduje

siebie jako czysty 

~

tman i przezwyci

ęŜ

a istnienie poddane zmienno

ś

ci,

nad którym władz

ę

 sprawuje karman. My

ś

l indyjska rozwin

ę

ła przeró

Ŝ

ne

sposoby  uwalniania  si

ę

.  Nie  maj

ą

  one  jednak  charakteru  czysto

technicznego, 

lecz 

s

ą

 

jednocze

ś

nie 

same 

sobie 

filozofi

ą

.

background image

- 11 -

  Tak  s

~

mkhya  jak  i  yoga  przyjmuj

ą

  dwie  substancje  przeciwne  sobie,  ale  obydwie

29

wieczne:  z  jednej  strony  dusze  nieokre

ś

lone  (purusza),  z  drugiej  za

ś

  natur

ę

(prakrti)

Dusze 

s

ą

 

ja

ś

niej

ą

c

ą

czyst

ą

 

inteligencj

ą

nie 

działaj

ą

s

ą

niecierpi

ę

tliwe,  nie  poddaj

ą

  si

ę

  ani  smutkowi,  ani  rado

ś

ci,  s

ą

  one  ja

metepirycznym 

– 

pozado

ś

wiadczalnym. 

To 

natura 

wci

ą

ga 

dusz

ę

 

poprzez 

brak

równowagi  w  materi

ę

  podaj

ą

c  j

ą

  s

~

msarze.  Jednak

Ŝ

e  zwi

ą

zek  duszy  z  materi

ą

  jest

złudny.  Ułuda  (m

~

ya)  ta  jednak  wystarcza, 

Ŝ

eby  dusza  była  sp

ę

tana.  Lecz  je

ś

li

usunie si

ę

 j

ą

 przez poznanie – gnoz

ę

, dusza staje si

ę

 wolna. Odkrywa ona prawd

ę

,

któr

ą

  jest  brahman,  to,  co  rzeczywiste.  Jeden  z  m

ę

drców  u

Ŝ

ywa  nast

ę

puj

ą

cego

porównania: Gdy w nocy widz

ę

, i

Ŝ

 połyskuje jaka

ś

 rzecz my

ś

l

ę

Ŝ

e to srebro, lecz

w  rzeczywisto

ś

ci  jest  to  muszla  mał

Ŝ

y,  albo  te

Ŝ

  kiedy  w  ciemno

ś

ciach  widz

ę

  co

ś

zwini

ę

tego,  wyobra

Ŝ

am  sobie, 

Ŝ

e  to  w

ąŜ

  i  boj

ę

  si

ę

,  a  w  rzeczywisto

ś

ci  jest  to

kawałek  liny. 

}

tman  jest  jak  owa  muszla,  albo  kawałek  liny.  Mój  bł

ą

d,  rodz

ą

cy

si

ę

  we  mnie,  gdy  w  ciemno

ś

ciach  patrz

ę

  na  nie  to  m

~

ya.  Oczywi

ś

cie  i  m

~

ya

istnieje  i  ma  wpływ  na  mnie  dopóty,  dopóki  nie  odkryj

ę

  prawdy.  Je

ś

li  to  si

ę

  nie

stanie,  ułuda  (m

~

ya)  kieruje  moimi  my

ś

lami,  budzi  we  mnie  pragnienie  schylenia

si

ę

  i  podniesienia  owego  kawałka  srebra,  czy  te

Ŝ

  rodzi  we  mnie  strach  przed

w

ęŜ

em i skłania mnie do ucieczki, w sumie determinuje moj

ą

 wol

ę

.

Bardziej  znana  w  Europie  yoga  ma  swe  korzenie  ju

Ŝ

  w  literaturze

wedyjskiej.  Samo  słowo  yoga  pochodzi  od  sakrytskiego  yuj  (czyt.  ju

Ŝ

),  który

oznacza  ł

ą

czy

ć

,  nakłada

ć

  jarzmo.  Tak  polskie  słowo  jarzmo,  jak  i  łaci

ń

skie

iugum,  czy  greckie 

.b(@H

  s

ą

  z  nim  spokrewnione.  Pierwszym  tekstem  hinduskim

zajmuj

ą

cym  si

ę

  wprost  yog

ą

  s

ą

  Yogasutry,  których  autorem,  a  przynajmniej

redaktorem  jest 

Ŝ

yj

ą

cy  ok.  roku  0  Panta

û

jali.  Zdefiniował  on  yog

ę

  jako  stan

wewn

ę

trzny, 

którym 

duchowe 

poruszenia 

osi

ą

gaj

ą

 

pokój

Uczył 

yogi

o

ś

mioczłonowej. 

1. 

Yama 

(dyscyplina 

zewn

ę

trzna), 

2. 

Niyama 

(dyscyplina

wewn

ę

trzna),  3. 

}

sana  (pozycja  ciała),  4.  Pr

~

n

~

j

~

ma  (regulacja  oddechu),  5.

Praty

~

h

~

ra  (kontrola  zmysłów),  6.  Dh

~

ran

~

  (koncentracja),  7.  Dhy

~

na  (medytacja),

8.  Sam

~

dhi  (zatopienie  si

ę

  –  prostota).  Zainteresowanie  yog

ą

  pojawia  si

ę

  na

Zachodzie  w  ostatniej  dekadzie  XIX  wieku  po  wyst

ą

pieniu  w  1893  r.  Vivek

~

nandy  –

twórcy tzw. neo-hinduizmu w “

Ś

wiatowym Parlamencie Religii” w Chicago.

Do najwa

Ŝ

niejszych z nich nale

Ŝą

 s

~

mkhya i yoga .

29

Nieortodoksyjna filozofia indyjska.

Oprócz 

ortodoksyjnej 

filozofii 

hinduskiej 

istniej

ą

 

jej

nieortodoksyjne  odgał

ę

zienia.  Najwa

Ŝ

niejszym  z  nich  jest  buddyzm,

powstały  mi

ę

dzy  VI  a  V  w.  przed  Chr.  U  jego  pocz

ą

tków  stoi  Guatama

zwany Budd

ą

 – Obudzonym. Buddyzm, był prób

ą

 reformy moralnej brammi-

nizmu w czasie, kiedy ten ton

ą

ł w odmentach rytualizmu i podziału na

kasty.  Proces  ten  do  pewnego  stopnia  podobny  jest  do  tego,  jaki

obserwujemy w stoicy

ź

mie (reforma moralna my

ś

li plato

ń

skiej (IV wiek

przed Chr.). Jednocze

ś

nie buddyzm przyswoił sobie najnowsze odkrycia

my

ś

li hinduskiej, o których ju

Ŝ

 była mowa, i twórczo je rozwin

ą

ł. Budda

zanegował 

istnienie 

jakiejkolwiek 

substancji 

trwałej, 

która

przechodziłaby  z  jednego 

Ŝ

ycia  w  drugie.  Człowiek  jako  kompleks

psychofizyczny  nie  jest  podtrzymywany  przez 

Ŝ

aden  pierwiastek  stały

w  rodzaju 

~

tmana.  W  tym  miejscu  buddyzm  najbardziej  ró

Ŝ

ni  si

ę

  od

wszystkich  innych  doktryn  indyjskich.  Wszystko,  co  istnieje,  jest

kierowane przez karman. Nie ma 

Ŝ

adnego bytu wiecznego, który mogłaby

uwolni

ć

  człowieka  z  fluktuacji 

Ŝ

ycia  i 

ś

mierci.  Tylko  wtedy,  kiedy

wyczerpie si

ę

 karman, człowiek osi

ą

ga stan niewymownej błogo

ś

ci, który

Budda  nazywa  nirv

~

n

ą

.  Czym  jest  nirv

~

na?  Budda  nigdy  jej  nie

background image

- 12 -

  Budda  głosi  cztery  szlachetne  prawdy:  1

E

  cierpieniem  s

ą

  narodziny,  staro

ść

,

30

choroba  i 

ś

mier

ć

,  nadto  poł

ą

czenie  si

ę

  z  tym,  co  niemiłe,  i  rozł

ą

ka  z  tym,  co

miłe;  2

E

  do  odradzania  si

ę

  tj.  kolejnego  wcielania  si

ę

  prowadzi  pragnienie

rozkoszy,  stawania  si

ę

,  przemijania;  3

E

  Pragnienie  to  mo

Ŝ

na  usun

ąć

  przez

całkowite  zniszczenie  po

Ŝą

dania;  4

E

  drog

ą

  do  usuni

ę

cia  cierpienia  jest  o

ś

mioraka

ś

cie

Ŝ

ka:  5

E

  nale

Ŝ

yta  wiara,  6

E

  nale

Ŝ

yte  my

ś

lenie,  7

E

  nale

Ŝ

yte  słowo,  8

E

  nale

Ŝ

yty

czyn,  9

E

  nale

Ŝ

yte 

Ŝ

ycie,  10

E

  nale

Ŝ

yte  d

ąŜ

enie,  11

E

  nale

Ŝ

yte  pami

ę

tanie,  12

E

nale

Ŝ

yte  zgł

ę

bianie,  czyli  poznanie  polegaj

ą

ce  na  usuni

ę

ciu  niewiedzy. 

Ś

rodkiem

do wyzwolenia jest skupienie, medytacja.

zdefiniował. Jego nauka zajmuje si

ę

 jedynie egzystencj

ą

 doczesn

ą

 i to

w  tym  celu,  aby  poło

Ŝ

y

ć

  kres  cierpieniu,  które  j

ą

  przenika  i  trawi.

Buddyzm wylicza 12 stopni dialektyki karmanu, która rodzi cierpienie .

30

Ostatnim  stopniem,  tak  jak  w  hindui

ź

mie  ortodoksyjnym,  jest  vidy

~

,

czyli wiedza. Oczywi

ś

cie i tu podobnie jak w hindui

ź

mie ortodoksyjnym

nie  chodzi  o  proste  zdobycie  wiedzy  w  europejskim  rozumieniu  czyli

wiedzy  dyskursywnej,  lecz  o  wiedz

ę

  metafizyczn

ą

,  któr

ą

  zdobywa  si

ę

poprzez szereg praktyk, do których nale

Ŝ

y tak

Ŝ

yoga.

Innym  bardzo  wa

Ŝ

nym  kierunkiem  w  nieortodoksyjnej  filozofii

indyjskiej jest jinizm (czyt. d

Ŝ

inizm) Powstał on mniej wi

ę

cej w tym

samym czasie co buddyzm. Jego twórc

ą

 jest Varham

~

na albo Mah

~

v

§

ra (+

ok.  527  przed  Chr.)  zwany  Jina  –  Zwyci

ę

ski.  Jinizm  jest  doktryn

ą

dualistyczn

ą

.  Przyjmuje  on  realne  istnienie  tego,  co  podpada  pod

zmysły, i nazywa je materi

ą

 (pudgala). Materia ma budow

ę

 atomistyczn

ą

.

Ka

Ŝ

dy  atom  posiada  cztery  wła

ś

ciwo

ś

ci:  dotykalno

ść

,  smak,  zapach

i  kolor.  Atomy  grupuj

ą

  si

ę

  w  wi

ę

ksze  cało

ś

ci  i  cała  rzeczywisto

ść

materialna  jest  z  nich  zbudowana.  Materia  sama  z  siebie  nie  posiada

duszy i jest nieruchoma. Przeciwie

ń

stwem materii s

ą

 dusze – j

§

va. S

ą

one niezliczone, wieczne, poznaj

ą

ce, w ci

ą

głym ruchu i szcz

ęś

liwe. Tych

swoich wła

ś

ciwo

ś

ci nie mog

ą

 jednak okazywa

ć

 w stanie czystym, poniewa

Ŝ

od  pocz

ą

tku  zwi

ą

zane  s

ą

  z  materi

ą

  i  przez  to  poddane  karmanowi

sams

~

rze. Uwolnienie si

ę

 od karmanu i sams

~

ry polega na uwolnieniu

si

ę

 od materii. Osi

ą

ga si

ę

 je poprzez ascez

ę

. Jednym z najwa

Ŝ

niejszych

elementów tej ascezy i zarazem przesłanek zwyci

ę

stwa nad karmanem jest

ahims

~

, nieszkodzenie 

Ŝ

adnej istocie 

Ŝ

ywej. Wszystkie istoty 

Ŝ

ywe od

robaka  w  ziemi  a

Ŝ

  po  Brahm

ę

  (boga)  s

ą

  równe,  a  wyrz

ą

dzanie  szkody

którejkolwiek  z  nich  jest  grzechem  bardzo  ci

ęŜ

kim,  który  obci

ąŜ

a

naszego  karmana.  Tu,  w  jini

ź

mie  rodzi  si

ę

  zasada  niewinno

ś

ci,  która

potem przeniknie do całej my

ś

li hinduskiej.

Poznanie,  czy  gnoza  nie  odgrywa  w  jini

ź

mie  takiej  roli  jak

w ortodoksyjnej filozofii indyjskiej, czy w buddy

ź

mie. Jini

ś

ci twierdz

ą

raczej, 

Ŝ

e pełne poznanie nie jest mo

Ŝ

liwe, natomiast ka

Ŝ

de poznanie

jest tylko cz

ą

stkowe.

Chiny

W  filozofii  chi

ń

skiej  istniej

ą

  trzy  podstawowe  kierunki:

konfucjanizm, taoizm i buddyzm-zen. Wszystkie je przenika duch rado

ś

ci,

background image

- 13 -

 

Por., 

John 

Ching-hsiung 

Wu, 

rado

ś

ci

Verbinum 

1986, 

29; 

Dialogi

31

Konfucja

ń

skie VI, 9.

jakkolwiek  ka

Ŝ

dy  z  nich  ma  własny  styl.  Mówi

ą

c  ogólnie,  rado

ść

konfucja

ń

ska  płynie  z  umiłowania  nauki,  z  harmonii  w  stosunkach

mi

ę

dzyludzkich i z realizacji człowiecze

ń

stwa oraz humanizmu. Rado

ść

taoistyczna polega na nieskr

ę

powanej wolno

ś

ci i oderwaniu si

ę

 od rzeczy

tego 

ś

wiata, na utrzymywaniu siebie w pogodnym nastroju i na harmonii

z  natur

ą

.  Polega  ona  na  samorealizacji  przez  samozatrat

ę

.  Rado

ś

ci

w  poj

ę

ciu  buddyzmu-zen  mo

Ŝ

na  do

ś

wiadczy

ć

  przez  wgl

ą

d  we  własn

ą

,

prawdziw

ą

  natur

ę

,  to  znaczy,  przez  osi

ą

gni

ę

cie  o

ś

wiecenia,  przez

przyjemn

ą

 niespodziank

ę

 samoodkrycia, przez harmonizacj

ę

 “tego-

ś

wiata”

z “innym-

ś

wiatem”. Idea harmonii – jak si

ę

 przekonamy – jest kluczowym

poj

ę

ciem  owych  trzech  typów  rado

ś

ci.  Gdzie  jest  harmonia  tam  jest

rado

ść

.

Konfucjanizm

Twórca  konfucjanizmu  –  Konfucjusz  – 

Ŝ

ył  w  latach  551-479  przed

Chr.  Jego  nauka  jest  bardziej  praktyczno-etyczna  ni

Ŝ

  spekulatywna.

Według  niego  ka

Ŝ

dy  człowiek  urodził  si

ę

  moralnie  doskonały  i  jego

zadaniem jest nie utraci

ć

 tej doskonało

ś

ci. Jedyn

ą

 cnot

ą

 jest wiedza

i przez ni

ą

 mo

Ŝ

na sta

ć

 si

ę

 doskonałym. Miło

ść

 ludzka za

ś

 jest jednym

z  wymaga

ń

  praktycznych.  Umiłowanym  uczniem  Konfucjusza  był  Yen  Huí.

Konfucjusz mawiał o nim: Naprawd

ę

 m

ą

dry jest Yen Huí. Maj

ą

c zaledwie

gar

ść

  jadła  i  łyk  napoju  mieszkał  w  w

ą

skim  zaułku.  Kto

ś

  inny  nie

zniósłby  tak 

Ŝ

ałosnego  losu.  Yen  Huí  za

ś

  niezmiennie  był  radosny .

31

Konfucjusz podziwiał ludzi, którzy rado

ść

 czerpi

ą

 z samego 

Ŝ

ycia, nie

za

ś

 z jego zewn

ę

trznych okoliczno

ś

ci.

Mencjusz (372-289 przed Chr.), najsławniejszy przedstawiciel nauki

Konfucjusza tak ukazuje sedno filozofii konfucja

ń

skiej: To co nale

Ŝ

y

do  istotowej  natury  człowieka,  nie  mo

Ŝ

e  wzrosn

ąć

  przez  rozszerzenie

sfery działania, ani te

Ŝ

 nie mo

Ŝ

e ulec uszczupleniu przez ubóstwo, czy

skromno

ść

 warunków 

Ŝ

yciowych. Albowiem rzeczy zewn

ę

trzne nie nale

Ŝą

 do

natury  istotowej,  która  polega  na  braterstwie,  sprawiedliwo

ś

ci,

przyzwoito

ś

ci i m

ą

dro

ś

ci. S

ą

 one zakorzenione w sercu: manifestuj

ą

 si

ę

za

ś

 w łagodnej harmonii i promieniuj

ą

cej pogodzie ducha na obliczu oraz

bogatej  pełni  wewn

ę

trznej.  Ich  wpływ  rozpo

ś

ciera  si

ę

  na  cztery

ko

ń

czyny,  które  s

ą

  posłuszne  ich  nakazom,  nawet  gdy  si

ę

  im  nie

rozkazuje...  Wszystkie  rzeczy  s

ą

  w  nas  doskonałe.  Nie  istnieje  te

Ŝ

wi

ę

ksza rado

ść

 od wnikania w siebie, by znale

ść

 siebie prawdziwym wobec

własnej  natury.  Nasza  ludzka  natura  jest  darem  niebios,  dlatego  jej

pieczołowita kultywacja i rozwój do pełni jest drog

ą

 słu

Ŝ

by niebiosom.

Oznacza  to, 

Ŝ

e  konfucja

ń

ski  humanizm,  nie  jest  pozbawiony  podstaw

background image

- 14 -

 Por. tam

Ŝ

e, 30.

32

 Tam

Ŝ

e 39.

33

metafizycznych i religijnych .

32

Taoizm

Wizja  taoizmu  jest  bardziej  dalekosi

ęŜ

na  ni

Ŝ

  konfucjanizmu.  Za

twórc

ę

  taoizmu  uwa

Ŝ

a  si

ę

  Lao-tse. 

ś

ył  on,  jak  si

ę

  przypuszcza  w  IV

przed  Chr.,  cho

ć

  niektórzy  uwa

Ŝ

aj

ą

Ŝ

e  za  czas  jego 

Ŝ

ycia  nale

Ŝ

y

przyj

ąć

  nawet  wiek  VI  przed  Chr.,  a  wi

ę

c  czasy  Konfucjusza.  Jako

archiwista  cesarski  miał  nieograniczony  dost

ę

p  do  spisanej  my

ś

li

chi

ń

skiej. Dlatego te

Ŝ

 stworzył najbardziej intelektualnie rozbudowany

system filozoficzny, który wyło

Ŝ

ył w dziele Tao Te King. Tao (droga)

jest  dla  niego  zasad

ą

  kosmiczna,  etyczn

ą

  i  logiczn

ą

.  Jest  podstaw

ą

wszystkiego,  przyczyn

ą

  wszelkiego  bytu  i  zasad

ą

  moraln

ą

  ludzkiego

działania.  U

Ŝ

ywaj

ą

c  kategorii  my

ś

lenia  europejskiego  mo

Ŝ

na  by

zdefiniowa

ć

 taoizm jako rodzaj mistycznego panteizmu. Chuang-tzu (ok.

330  przed  Chr.),  najwi

ę

kszy  taoista  po  Lao-tse,  najpełniej  ukazał

istot

ę

 wizji taoistycznej, gdy powiedział: Kosmos i ja urodzili

ś

my si

ę

wspólnie;  wszystkie  byty  i  ja  –  to  jednia.  Konfucjusz  mówił,

Ŝ

e bogactwo i honory zdobyte w sposób nieuczciwy s

ą

 jak mkn

ą

ce chmury.

Taoista idzie jeszcze dalej. Według niego wszelkie bogactwa i honory

oboj

ę

tnie  jak  osi

ą

gni

ę

te  s

ą

  niczym.  Chuang-tzu  powiada, 

Ŝ

e  człowiek

Tao:  pozwala  złotu  le

Ŝ

e

ć

  w  górach,  a  perłom  w  ziemi;  nie  uwa

Ŝ

a

posiadło

ś

ci  czy  pieni

ę

dzy  za  jakikolwiek  zysk;  trzyma  si

ę

  zdala  od

bogactw i honorów; nie raduje si

ę

 długim 

Ŝ

yciem i nie smuci si

ę

 wczesn

ą

ś

mierci

ą

; nie uwa

Ŝ

a pomy

ś

lno

ś

ci za chwał

ę

, nie wstydzi si

ę

 te

Ŝ

 biedy...

Jego  własno

ś

ci

ą

  jest 

ś

wiadomo

ść

,  i

Ŝ

  wszystkie  rzeczy  nale

Ŝą

  do  tego

samego  skarbca,  a 

Ŝ

ycie  i 

ś

mier

ć

  stanowi

ą

  dwie  fazy  tego  samego

procesu. Pisał tak

Ŝ

e: Gdy człowiek 

ś

ni, nie jest 

ś

wiadom tego, 

Ŝ

ś

ni.

Czasami 

ś

ni  on  nawet, 

Ŝ

e  przebudził  si

ę

  i  interpretuje  sen,  który

wła

ś

nie prze

Ŝ

ył. Tylko wtedy, gdy rzeczywi

ś

cie si

ę

 przebudzi, pojmie,

Ŝ

e  to  wszystko  było  snem.  Tak  wtedy,  gdy  nadejdzie  Wielkie

Przebudzenie, zrozumiemy, 

Ŝ

Ŝ

ycie jest wielkim snem . Lao-tse powiada:

33

By

ć

 wielkim, oznacza i

ść

 naprzód; i

ść

 naprzód oznacza by

ć

 daleko; by

ć

daleko  oznacza  powraca

ć

.  Całe  nasze 

Ŝ

ycie  jest  wielkim  romansem,

odkrywaniem naszego prawdziwego ja. Chuang-tzu mawiał o tym tak: Miło

ść

i obowi

ą

zek s

ą

 jak przytułki wystawiane dla podró

Ŝ

nych przez dawnych

królów. Mo

Ŝ

na w nich przebywa

ć

 bezpłatnie przez jedn

ą

 tylko noc, jednak

nie  mo

Ŝ

na  było  w  nich  zamieszka

ć

  na  stałe,  poniewa

Ŝ

  kosztowałoby  to

zbyt wiele. Doskonali ludzie staro

Ŝ

ytni traktowali miło

ść

 jako 

ś

cie

Ŝ

k

ę

,

obowi

ą

zek  za

ś

  jako  przytułek;  wszystko  dlatego,  by  móc  w

ę

drowa

ć

w  wolno

ś

ci  i  bez  przymusu.  Od

Ŝ

ywiali  si

ę

  z  pól  niepo

Ŝą

dliwo

ś

ci

i pozostawali w ogrodzie nieprzywi

ą

zania. W

ę

drowanie w wolno

ś

ci oznacza

background image

- 15 -

 Tam

Ŝ

e II, 14.

34

tak

Ŝ

e nieingerowanie; niepo

Ŝą

dliwo

ść

 łatwo od

Ŝ

ywia

ć

; nieprzywi

ą

zanie

nie  wymaga  wysiłku.  Staro

Ŝ

ytni  nazwali  to  w

ę

drówk

ą

,  podczas  której

zbiera 

si

ę

 

prawd

ę

.. 

Całe 

nasze 

Ŝ

ycie 

jest 

wi

ę

pielgrzymk

ą

z nierealno

ś

ci do rzeczywisto

ś

ci. Nie istnieje nic cudowniejszego od

normalnego 

Ŝ

ycia .

34

Buddyzm-zen

Buddyzm-zen  jest  to  próba  pojednania  taoistycznego  trans-

cendentalizmu  z  konfucja

ń

skim  humanizmem.  Huí-nenng  (638-713)  zało-

Ŝ

yciel  chi

ń

skiego  buddyzmu-zen,  poucza, 

Ŝ

e  nale

Ŝ

y  polega

ć

  na

o

ś

wieceniu, prawo

ś

ci i czysto

ś

ci. Wewn

ą

trz utrzymuj umysł w doskonałej

harmonii  z  własn

ą

  natur

ą

,  zewn

ą

trz  szanuj  wszystkich  ludzi.  To  jest

poleganie  na  sobie  samym.  Istotnym  jest  bezpo

ś

redni  wgl

ą

d  we  własn

ą

natur

ę

 oraz o

ś

wiecenie. 

background image

- 16 -

 Arystoteles, Metafizyka

!

 982a.

35

  Por.  Diogenes  Laërtios,  I,  Prolog,  1;  Chaldejczykami  nazywano  kapłanów

36

babilo

ń

skich  znanych  ze  swej  uczono

ś

ci  zwłaszcza  w  dziedzinie  astronomii  i

astrologii; 

gymosofi

ś

ci 

(

(L

µ

<@F@N4FJÂ

) 

czyli 

nadzy 

m

ę

drcy” 

to 

mistycy

brahmi

ń

scy  w  Indiach;  druidzi  za

ś

  byli  kapłanami,  a  jednocze

ś

nie  wojownikami,

nauczycielami  i  s

ę

dziami  celtyckimi  w  Galii.  Du

Ŝą

  rol

ę

  odgrywali  oni  równie

Ŝ

  w

Galacji,  pó

ź

niejszej  prowincji  rzymskiej  w  Azji  Mniejszej,  w  której  w  III  w.

przed  Chr.  osiedliły  si

ę

  plemiona  galickie  –  po  grecku  nazywano  druidów

semnoteami (

F,

µ

<`2,@4

), czyli czcigodnymi i boskimi.

VI. FILOZOFIA PRZEDSOKRATEJSKA

6.1. Filozofia a mity

Kiedy  rozpoczyna  si

ę

  filozofia?  Czy  Grecy  byli  pierwszymi

filozofami?  Je

ś

li  przyjmiemy  za  punkt  wyj

ś

cia  definicje  filozofii,

wcze

ś

niej  podane,  to  musimy  stwierdzi

ć

Ŝ

e  filozofami  byli  tak

Ŝ

e

autorzy  Pisma 

ś

w.  i  autorzy  ksi

ą

ś

wi

ę

tych  w  Indiach.  Arystoteles

w swojej Metafizyce w ksi

ę

dze 

!

 podaje nam kryteria jakie ma spełnia

ć

my

ś

liciel,  by  by

ć

  filozofem.  Mówi  on:  M

ę

drzec  musi  posiada

ć

  wiedz

ę

mo

Ŝ

liwie o wszystkich rzeczach, mimo i

Ŝ

 nie b

ę

dzie posiadał wiedzy o

ka

Ŝ

dej poszczególnej rzeczy. Po wtóre m

ę

drcem jest ten, kto mo

Ŝ

e pozna

ć

trudne rzeczy, niełatwe do poznania dla człowieka (wra

Ŝ

enia zmysłowe

s

ą

 wspólne wszystkim, dlatego s

ą

 łatwe i nie s

ą

 znamieniem m

ą

dro

ś

ci).

Spo

ś

ród  nauk  za

ś

  ta,  która  jest  bardziej  po

Ŝą

dana  ze  wzgl

ę

du  na  ni

ą

sam

ą

 i przez wzgl

ą

d na poznanie, jest w wi

ę

kszym stopniu m

ą

dro

ś

ci

ą

 ni

Ŝ

ta, która jest po

Ŝą

dana ze wzgl

ę

du na jej wyniki, a nauka góruj

ą

ca nad

innymi  (

•DP46`J,D

)  jest  w  wi

ę

kszym  stopniu  m

ą

dro

ś

ci

ą

  ni

Ŝ

  nauka

pomocnicza. M

ę

drzec bowiem nie mo

Ŝ

e podlega

ć

 niczyim rozkazom, lecz sam

musi rozkazywa

ć

, i nie mo

Ŝ

e słucha

ć

 innego, ale na odwrót, mniej m

ą

dry

musi go słucha

ć

.

35

Diogenes Laërtios, jedyny staro

Ŝ

ytny historyk filozofii, którego

dzieło  zachowało  si

ę

  do  naszych  czasów,  rozpoczyna  swoje 

ś

ywoty

i pogl

ą

dy słynnych filozofów od rozwa

Ŝ

ania nad tym, gdzie zrodziła si

ę

filozofia.  Wspomina  o  barbarzy

ń

cach  i  chaldejczykach,  indyjskich

gymnosofistach oraz attyckich i galackich druidach czyli semnoteach.

Innymi rzekomymi twórcami filozofii mieliby by

ć

 kapłani egipscy, ale

ju

Ŝ

  sama  grecka  nazwa 

N48@F@N\

  temu  przeczy.  Twierdzi  wi

ę

c,

Ŝ

e filozofia wzi

ę

ła si

ę

 od Greków .

36

Wiele  jest  teorii,  które  staraj

ą

  si

ę

  wytłumaczy

ć

,  dlaczego  to

wła

ś

nie staro

Ŝ

ytna Grecja stała si

ę

 ojczyzn

ą

 filozofii. Jedni upatruj

ą

przyczyn

ę

 w demokracji greckiej i w stosunkowo du

Ŝ

ej wolno

ś

ci, któr

ą

pozostawiała  ona  jednostce,  inni  w  specyficznym  stosunku  Greków  do

religii,  a  jeszcze  inni  w  samym  j

ę

zyku  greckim,  który  pod  wieloma

wzgl

ę

dami  jest  na  tle  innych  j

ę

zyków  j

ę

zykiem  wyj

ą

tkowym.  Spo

ś

ród

innych j

ę

zyków europejskich wyró

Ŝ

nia go niezwykłe bogactwo form, które

pozwalaj

ą

  o  wiele  dokładniej  ni

Ŝ

  w  innych  j

ę

zykach  odda

ć

  powi

ą

zania

background image

- 17 -

 Por. K. Adam, Die alten Griechen, Berlin 2006, 14-26.

37

  Pami

ę

ta

ć

 trzeba, 

Ŝ

e greckie słowo 

6`F

µ

@H

 oznacza w pierwszym rz

ę

dzie porz

ą

dek,

38

regularno

ść

przyzwoito

ść

potem 

ozdoby 

(klejnoty 

przypadku 

kobiet, 

w

przypadku  za

ś

  m

ęŜ

czyzn  bro

ń

),  dopiero  w  trzecim  rz

ę

dzie 

ś

wiat,  wszech

ś

wiat,

naturalnie w sensie 

ś

wiata uporz

ą

dkowanego

 Sprawiedliwo

ść

 jako zwie

ń

czenie harmonii duszy u Platona.

39

 Hezjod, Teogonia, V, 27.

40

pomi

ę

dzy poszczególnymi cz

ęś

ciami zdania, gwarantuj

ą

c tym samym wi

ę

ksz

ą

precyzj

ę

 wyra

Ŝ

ania i – co si

ę

 z tym wi

ąŜ

e – my

ś

lenia. To bogactwo form

rodzi pragnienie, aby wprowadza

ć

 porz

ą

dek w pocz

ą

tkowy chaos my

ś

lowy

i  systematyzowa

ć

  poznanie  poprzez  jasno

ść

  poj

ęć

.   Wida

ć

  to  ju

Ŝ

37

w pocz

ą

tkach literatury greckiej. 

6.2. Homer i Hezjod jako prekursorzy my

ś

li filozoficznej w Grecji

Homer 

daje 

opis 

rzeczywisto

ś

ci 

przez 

ukazanie 

jej 

jako

teogonicznej i kosmogonicznej. Jest to uj

ę

cie w kategoriach etycznych

i praktycznych. Poematy homeryckie zawieraj

ą

 pewne elementy ró

Ŝ

ni

ą

ce

je od innych poematów epickich. Okazuje si

ę

Ŝ

e to wła

ś

nie te elementy

odgrywa

ć

  b

ę

d

ą

  potem  istotn

ą

  rol

ę

  w  powstawaniu  filozofii  greckiej.

Wyobra

Ŝ

enia homeryckie – poza nielicznymi tylko wyj

ą

tkami – s

ą

 pełne

harmonii i proporcji, zawieraj

ą

 elementy umiaru i granic, pó

ź

niej cechy

te filozofia wyniesie do rangi zasad ontologicznych.

Drugi  element  polega  na  tym,  i

Ŝ

  Homer  nie  ustaje  w  motywowaniu

odbiorcy.  Nie  ogranicza  si

ę

  on  tylko  do  opisu,  lecz  szuka  przyczyn

i  sensu.  Ka

Ŝ

de  wydarzenie  otrzymuje  wytłumaczenie.  Jest  to  u  niego

najcz

ęś

ciej  religijne  widzenie 

ś

wiata  –  ubóstwione  siły  i  prawa

przyrody.  Lecz  potem  i  filozofia  szuka

ć

  b

ę

dzie  przyczyn  i  sensu

rzeczywisto

ś

ci, cho

ć

 zmieni si

ę

 nieco kierunek tych poszukiwa

ń

.

Inny element to wysiłek, aby rzeczywisto

ść

 ukaza

ć

 w całej pełni,

zwykle  w  formie  mitycznej,  wła

ś

ciwej  tamtemu  stadium  rozwoju

cywilizacji.  W  filozofii  znajdzie  on  odbicie  w  wysiłku  poznawczym

i tworzeniu systemów.

Hezjod w swej Teogonii, czyli dziele O pochodzeniu bogów, podaje

cał

ą

  seri

ę

  mitów  o  powstaniu 

ś

wiata  i  doj

ś

ciu  Zeusa  do  panowania  na

innymi  bogami  i  lud

ź

mi,  a  tym  samym  wprowadzeniu  porz

ą

dku,   chaos

38

bowiem jest dla niego pocz

ą

tkiem wszystkiego. W

ą

tek ten b

ę

dzie jeszcze

wielokrotnie powracał w dziełach filozofów.

W  dziele  Prace  i  dnie  ukazuje  sytuacj

ę

  społeczn

ą

  w  Beocji.

Sprawiedliwo

ść

  dla  Hezjoda  jest  najwy

Ŝ

sz

ą

  zasad

ą

,  pó

ź

niejsza  etyka

filozoficzna powróci do tego problemu .

39

W przedmowie muzy mówi

ą

Mo

Ŝ

emy wiele kłamstw powiedzie

ć

, które

b

ę

d

ą

 do rzeczywisto

ś

ci podobne, lecz mo

Ŝ

emy tak

Ŝ

e, je

ś

li chcemy, prawd

ę

ogłosi

ć

. Słowa te wskazuj

ą

 na krytyczne podej

ś

cie do mitów. Hezjod sam

40

background image

- 18 -

 Por. Hezjod, Opera et dies,148: 

¦(ã

 

*X

 

6,

 

AXDF®

 

¦JZJL

µ

 µ

L2F\

µ

<

. 

41

  Hezjod,  Opera  et  dies,  11-24  (Przekład  polski:  W.  Steffen,  Prace  i  dnie,

42

Wrocław  1952,  3-4;  Ereb  (

§D,$@H

)  –  podziemie  b

ę

d

ą

ce  mieszkaniem  nocy.  Kronida

(

5D@<\*H

) – syn Kronosa czyli Zeus.

 Por. Empedokles.

43

  Powiedzenie  znalezione  na  jednej  z  płytek  odnalezionych  na  grobach  orfików.

44

Inne  to;  z  człowieka  staniesz  si

ę

  bogiem,  poniewa

Ŝ

  od  boga  pochodzisz,  powrócisz

by by

ć

 z bogami.

chce  opowada

ć

  prawdziw

ą

  histori

ę

  (Opisuj

ą

c  rzeczywisto

ść

  od  strony

41

dynamicznej dostrzega pewnego rodzaju dualizm:

Zatem nie jedna jest Walka. Na ziemi s

ą

 dwa jej rodzaje.

Jedn

ą

 pochwali ci ka

Ŝ

dy, kto zdrowo my

ś

le

ć

 si

ę

 zdaje,

Drug

ą

 za

ś

 zgani

ć

 nale

Ŝ

y. Wszak ró

Ŝ

ne s

ą

 obu zamiary.

Jedna wojn

ę

 sprowadza, nieszcz

ęś

cie przynosi i swary,

Gro

ź

na ze wszech miar. Jej 

Ŝ

aden 

ś

miertelnik nie lubi.

Atoli, ludzie z przymusu t

ę

 walk

ę

I z bóstw nie

ś

miertelnych czcz

ą

 woli.

Drug

ą

, od niej wcze

ś

niejsz

ą

, zrodziła Noc ciemna w Erebie.

J

ą

 to osadził Kronida, co władz

ę

 dzier

Ŝ

y na niebie,

W ziemi gł

ę

boko i lepsz

ą

 bezprzecznie uczynił dla ludzi.

Ona i w gnu

ś

nym do pracy skuteczny zapał obudzi.

Je

ś

li bowiem kto

ś

 widzi, jak wkoło si

ę

 inni bogac

ą

,

Ci którzy orz

ą

 i siej

ą

, jak dom urz

ą

dzaj

ą

,

Za prac

ą

 sam wnet zat

ę

skni.

Tak s

ą

siad prze

ś

cign

ąć

 zapragnie niebawem swego s

ą

siada.

Ta walka jest dobrym w

ś

ród ludzi objawem.

42

Krótki  ten  fragment  pozwala  u

ś

wiadomi

ć

  sobie,  jak  bacznymi

obserwatorami 

Ŝ

ycia  byli  pisarze  i  poeci  greccy.  Obserwacja  Hezjoda

ź

niej  zostanie  wyra

Ŝ

ona  na  płaszczy

ź

nie  filozoficznej,  kiedy  byt

opisywany w porz

ą

dku genetycznym zostaje uj

ę

ty przy pomocy kategorii

dwóch walk (Nienawi

ś

ci i Miło

ś

ci) .

43

6.3. Orfizm

Z człowieka narodziłe

ś

 si

ę

 bogiem .

44

Orfizm to pr

ą

d religijno-filozoficzny nawi

ą

zuj

ą

cy do mitycznego

Orfeusza,  którego  w  staro

Ŝ

ytno

ś

ci  postrzegano  nie  tylko  jako  poet

ę

,

ś

piewaka i twórc

ę

 ruchu religijnego, ale te

Ŝ

 jako filozofa i teologa.

Sam  orfizm  jest  mityczn

ą

  interpretacj

ą

  rzeczywisto

ś

ci  i  ludzkiego

istnienia, która wywrze istotny wpływ na pó

ź

niejsze pogl

ą

dy wielkich

filozofów  greckich.  Pogl

ą

dy  orfików  przedstawił  m

ę

drzec  Ferekydes  z

Syros  (VI  w.  przed  Chr.),który  uchodzi  za  najstarszego  prozaika

greckiego. Jego dzieło Siedmiok

ą

t przedstawia pochodzenie bogów i ludzi

background image

- 19 -

 Por. J.-M. Roessli, Orphismus und Orphiker, w: M. Erler/A. Graeser, Philosophen

45

des Altertums, Von der Frühzeit bis zur Klassik, Darmstadt 2000, 25;29.

z punktu widzenia wierze

ń

 orfickich. Teogonie i kosmogonie orfickie s

ą

swoist

ą

 antytez

ą

 teogoni i kosmogoni Hezjoda. Je

ś

li u Hezjoda wszystko

rozwija  si

ę

  od  chaosu  do  porz

ą

dku,  a  wi

ę

c  od  stanu  pierwotnego

niezró

Ŝ

nicowania  do  zró

Ŝ

nicowanego  i  hierarchicznie  uporz

ą

dkowanego

ś

wiata,który to 

ś

wiat podporz

ą

dkowany jest autorytetowi Zeusa i rozwija

si

ę

  linearnie,  to  u  orfików  odwrotnie:  na  pocz

ą

tku  jest  odwieczna

zasada  i  doskonała  jedno

ść

.  Ta  doskonało

ść

  i  jedno

ść

  zatracaj

ą

  si

ę

coraz  bardziej  w  miar

ę

  jak  pojawiaj

ą

  si

ę

  ró

Ŝ

ne  formy  i  jednostki.

Dlatego  te

Ŝ

  po  okresie  rozbicia  konieczny  jest  powrót  do  pierwotnej

jedno

ś

ci. Cała ta wizja oparta jest o mit o Dionizosie – synu Zeusa,

które przeciwnicy bogów olimpijskich – tytani – u

ś

miercili i rozdarli

na  cz

ęś

ci.  Powrót  Dionizosa  do  pierwotnej  jedno

ś

ci  i 

Ŝ

ycia  jest

symbolem  powrotu  targanego  sprzeczno

ś

ciami 

ś

wiata  do  pierwotnej

jedno

ś

ci.

Według orfików dusza ludzka jest nie

ś

miertelna, a ciało jest dla

niej wi

ę

zieniem, czy nawet grobem (

µ

 – 

F−

µ

). Dusze ludzkie znalazły

si

ę

 w ciałach na skutek pierwotnej winy, która ma swe wyja

ś

nienie we

wspomnianym micie o zabójstwie Dionizosa przez tytanów. Zeus mszcz

ą

c

ś

mier

ć

  Dionizosa  zabija  tytanów  zsyłaj

ą

c  na  nich  grom,  który  ich

spopiela. Z sadzy po spalonych tytanach zostaj

ą

 stworzeni ludzie. S

ą

oni zło

Ŝ

eni z dwóch cz

ęś

ci: jednej pochodz

ą

cej od tytanów i obarczonej

pierwotn

ą

 win

ą

 i drugiej – boskiej – pochodz

ą

cej od Dionizosa. Dusza

ludzka nosi wi

ę

c w sobie win

ę

 tytanów, ale i bosk

ą

 iskr

ę

 Dionizosa. Tak

wi

ę

c  dla  orfików  ludzka  grzeszno

ść

  nie  wynika  z  wolnej  decyzji

człowieka,  jak  to  jest  w  Biblii,  lecz  jest  efektem  kosmicznej  pre-

historii .  Dusza  jest  nie

ś

miertelna;  równie

Ŝ

  dusza  grzesznika

45

i  nikczemnika,  z  tym, 

Ŝ

e  w  tym  ostatnim  przypadku  nie  mo

Ŝ

e  si

ę

  ona

wyrwa

ć

  z  wiecznego  kołowrotu 

ś

mierci,  pobytu  w  Hadesie  i  ponownego

odrodzenia  na  ziemi,  i  wła

ś

nie  to  jest  jej  kar

ą

.  Je

ś

li  za  spraw

ą

orfickich wtajemnicze

ń

 oraz orfickiego sposobu 

Ŝ

ycia dusza oczy

ś

ciła

si

ę

  i  pozbyła  wszelkich  skala

ń

,  wówczas,  uwolniona  od  konieczno

ś

ci

nast

ę

pnych wciele

ń

, mo

Ŝ

e wyrwa

ć

 si

ę

 z kr

ę

gu stawania si

ę

 i przemijania.

„Oczyszczenie” staje si

ę

 ostatecznym zbawieniem. Odrzucaj

ą

Ŝ

ycie na

ziemskim padole dusza wzlatuje ku górze, jednak nie po to, by rozpłyn

ąć

si

ę

  w  nico

ś

ci 

ś

mierci,  bowiem  dopiero  wówczas 

Ŝ

yje  ona  naprawd

ę

,

podczas  gdy  przebywaj

ą

c  w  ciele  była  ona  niczym  zwłoki  zło

Ŝ

one  do

grobu.

Podsumowanie pogl

ą

dów orfickich.

a) w człowieku zamieszkuje pierwiastek boski, demon-dusza, który

wpadł w ludzkie ciało z powodu winy pierwotnej,

b) ten pierwiastek, nie tylko 

Ŝ

e istniał wcze

ś

niej ni

Ŝ

 ciało, ale

je równie

Ŝ

 prze

Ŝ

yje, przechodz

ą

c przez seri

ę

 wciele

ń

, a

Ŝ

 oczy

ś

ci si

ę

background image

- 20 -

 O 

Ŝ

yciu orfickim pisz

ą

 Herodot i Platon, co nast

ę

puje: Wdziewaj

ą

 na siebie lniane

46

koszule, które dookoła ud obszyte s

ą

 fr

ę

dzlami, a nazywaj

ą

 je ‘kalasiris’. Na nich

nosz

ą

  jako  narzutki  białe,  wełniane  płaszcze.  Do 

ś

wi

ą

ty

ń

  jednak  nie  wchodz

ą

  w

wełnianych  płaszczach,  ani  w  nich  nie  s

ą

  grzebani,  bo  to  si

ę

  nie  godzi.  Pod  tym

wzgl

ę

dem  zgadzaj

ą

  si

ę

  z  orfickimi  i  bakchicznymi  zwyczajami,  które  jednak  s

ą

egipskie i pitagorejskie. Kto bowiem jest uczestnikiem tego tajemnego kultu, temu
równie

Ŝ

  nie  wolno  by

ć

  grzebanym  w  wełnianych  szatach.  O  tym  te

Ŝ

  mówi 

ś

wi

ę

te

podanie. (Herodot) Zaiste widzimy, 

Ŝ

e jeszcze i teraz składanie ludzi przez siebie

nawzajem w ofierze ma miejsce u wielu; a od innych przeciwnie, słyszymy, 

Ŝ

Ŝ

aden

nie 

ś

mie  skosztowa

ć

  wołu,  i 

Ŝ

e  ofiarami  nie  s

ą

  zwierz

ę

ta,  tylko  placki  i  owoce

miodem nas

ą

czone, a te

Ŝ

 i inne tego typu czyste ofiary, za

ś

 od tego, co z mi

ę

sa si

ę

wstrzymuj

ą

,  poniewa

Ŝ

  nie  jest  zbo

Ŝ

nym  jego  jedzenie,  ani  nawet  kalanie  ołtarzy

bogów  krwi

ą

,  a  wi

ę

c  powstały  nam  w  tym  czasie  jakie

ś

  sposoby 

Ŝ

ycia  nazywane

orfickimi, korzystaj

ą

ce z wszystkiego, co duszy nie ma, a tego wszystkiego, co j

ą

ma, przeciwnie, unikaj

ą

ce” (Platon, Prawa, 782c).

  Por.,  F.  Klimke,  dzieło  cyt.  30:  

ę

dem  byłoby  s

ą

dzi

ć

Ŝ

e  filozofowie  ci

47

rozumieli  hylozoizm  tak,  jak  go  rozumiemy  dzisiaj,  czyli  jako  pogl

ą

d  mówi

ą

cym  o

tym,  i

Ŝ

  tak

Ŝ

e  materia  jest 

Ŝ

ywa,  albo  przynajmniej  zawiera  pierwiastki 

Ŝ

ycia

(

à8

  –  materia; 

>TZ

  – 

Ŝ

ycie).  Aby  tak  my

ś

le

ć

  musieliby  oni  mie

ć

  ju

Ŝ

  jasne

poj

ę

cia  materii  i 

Ŝ

ycia,  podczas  kiedy  tak  nie  było.  Ich  hylozoizm  jest

pierwotnym  hylozoimem  polegaj

ą

cym  po  prostu  na  nierozdzielaniu  tego,  co 

Ŝ

ywe

i posiadaj

ą

ce dusz

ę

, od tego, co materialne i martwe. 

ze swej winy,

c. 

Ŝ

ycie orfickie  jest jedyn

ą

 metod

ą

 uwolnienia si

ę

 od ciała,

46

d.  na  tych,  którzy  si

ę

  oczy

ś

cili,  w  za

ś

wiatach  czeka  nagroda.

Pojawia  si

ę

  tutaj  po  raz  pierwszy  nadzieja 

Ŝ

ycia  pozagrobowego,

nieobecna jeszcze u Homera. Dusza nie jest ju

Ŝ

 tylko krwi

ą

, ale duchem

który pochodzi z innego 

ś

wiata.

Dominuje  u  nich  dualizm  pomi

ę

dzy  ciałem  i  dusz

ą

,  doczesno

ś

ci

ą

Ŝ

yciem pozagrobowym. Jest prawdopodobne, 

Ŝ

ź

ródłem tych inspiracji

s

ą

 Upaniszady oraz perska religia Zoroastra.

6.4. Wprowadzenie w pierwszy okres historii filozofii.

Wnikanie w zasad

ę

 bytu.

Pierwsze wysiłki filozofów skierowane były ku odkryciu pierwszej

przyczyny – zasady wszystkich rzeczy. Filozofowie jo

ń

scy, staraj

ą

 si

ę

ukaza

ć

  z  czego  ostatecznie  składaj

ą

  si

ę

  poszczególne  przedmioty.  Z

kolei filozofia italska, a wi

ę

c pitagorejczycy i eleaci zadaj

ą

 sobie

pytanie, czym jest sam przedmiot, oraz czym jest wszech

ś

wiat w sobie.

Wszyscy oni, je

ś

li mówi

ą

 o Bogu, uto

Ŝ

samiaj

ą

 Go ze 

ś

wiatem i przypisuj

ą

Mu  rozci

ą

gło

ść

.  St

ą

d  te

Ŝ

  nauk

ę

  ich  mo

Ŝ

na  te

Ŝ

  nazwa

ć

  panteistycznym

hylozoizmem .

47

6.5. Filozofia jo

ń

ska

Kolebk

ą

 filozofii greckiej były kolonie greckie w Azji Mniejszej

oraz w Italii. Pierwsi filozofowie greccy zwracali bardziej uwag

ę

 na

ś

wiat, który ich otaczał, natomiast mniej uwagi po

ś

wi

ę

cali zagadnienym

background image

- 21 -

 Arystoteles, Metafizyka

!

 982b. 

48

 Diogenes Laërtios, I, 22-44.

49

etycznym,  czy  te

Ŝ

  psychologicznym.  Nazywano  ich  cz

ę

sto  fizjologami,

poniewa

Ŝ

 tytuły ich dzieł nosiły nazw

ę

O naturze czyli po grecku 

A,DÂ

NbF,TH

.

Zasadniczym  tematem  przez  nich  poruszanym  była  przyroda.

Ich podej

ś

cie mo

Ŝ

na jednak traktowa

ć

 jako metafizyczne spojrzenie na

rzeczywisto

ść

.  Według  Arystotelesa   pocz

ą

tków  filozofowania  nale

Ŝ

y

48

szuka

ć

 w zdolno

ś

ci człowieka do zadziwienia. Pocz

ą

tkowo zadziwienie to

było  wyra

Ŝ

ane  przez  poetów,  o  których  wy

Ŝ

ej  była  mowa.  Wszystko  dla

nich było uosobione. Okeanos czy te

Ŝ

 Chaos byli bogami, a jednocze

ś

nie

przedstawiali  elementy  pierwotne,  z  których  Kosmos  si

ę

  składał.  To

mityczne opisywanie rzeczywisto

ś

ci zostaje z czasem zast

ą

pione przez

opis bardziej rozumowy.

Pierwszym, który podj

ą

ł prób

ę

 opisania rzeczywisto

ś

ci nie stosuj

ą

c

do tego celu tylko mitów był Tales z Miletu.

6.7. Tales z Miletu

49

 Tales urodził si

ę

 w Milecie w Jonii, a 

Ŝ

ył w latach 624-547 przed Chr.

Wprowadził do filozofii kryteria wyodr

ę

bniania my

ś

lenia religijnego lub

mitycznego  od  filozoficznego.  Poruszył  tak

Ŝ

e  problem  jedno

ś

ci

i wielo

ś

ci, wprowadził kategorie: zasady, principium

•DPZ

 i natury –

NbF4H

.  Jednak

Ŝ

e  nie  u

Ŝ

ywał  jeszcze  tych  nazw,  chocia

Ŝ

  sama  ich  idea

jest  ju

Ŝ

  u  niego  obecna.  Był  te

Ŝ

  Tales  astronomem  i  przewidział

za

ć

mienie  sło

ń

ca  na  28.05.585.  Mówi  nam  o  tym  Herodot  w  swoich

Historiach. Tales miał wtedy 39 lat.

Pogl

ą

dy

Tales  w  swej  filozofii  za  zasad

ę

  – 

•DPZ

  –  wszelkiego  istnienia

przyjmuje wod

ę

 – wilgo

ć

. Jest to pierwiastek stały i pierwszy, natura

– 

NbF4H

 – całego istnienia. Zasada jest 

ź

ródłem wszystkich rzeczy, jest

ko

ń

cem  wszystkiego,  jest  tym,  co  utrzymuje  wszystko  w  istnieniu.

Z niego, dla niego i przez niego wszystko istnieje.

– ziemia pływa na wodzie

– wszystko z wody pochodzi

– wszystko pełne jest Boga

Tales to tak

Ŝ

e matematyk, on to pierwszy zbadał wysoko

ść

 piramid,

ś

rednic

ę

,  która  dzieli  koło  na  dwie  równe  cz

ęś

ci,  opisał  trójk

ą

t

background image

- 22 -

  Twierdzenie  Talesa:  Je

Ŝ

eli  ramiona  k

ą

ta  przeci

ę

te  s

ą

  prostymi  równoległymi,  to

50

odcinki  wyznaczone  przez  te  proste  na  jednym  ramieniu  k

ą

ta,  s

ą

  proporcjonalne  do

odpowiednich odcinków na drugim ramieniu k

ą

ta.

 Diogenes Laërtios, I. 35.

51

 Tam

Ŝ

e I. 35.

52

 Diogenes Laërtios, II, 1, 1-2.

53

 Diogenes Laërtios, II, 1, 1.

54

równoramienny . Przepowiedział tak

Ŝ

e trz

ę

sienie ziemi. Tales tłumaczy

50

przyrod

ę

  przez  ni

ą

  sam

ą

.  Posiada  on  pewne  umiej

ę

tno

ś

ci  bardziej  ni

Ŝ

wiedz

ę

.  Jego  wiedza  to  ogólnikowa 

ś

wiadomo

ść

  nieuporz

ą

dkowana

niezanalizowana. 

Nauka 

za

ś

 

to 

nie 

tylko 

umiej

ę

tno

ść

ale

i  zrozumienie.  Filozofia  uprawiana  przez  Talesa  zwana  jest  tak

Ŝ

e

hylozoizmem, a on sam fizykiem.

Talesowi przypisuje si

ę

 ró

Ŝ

ne powiedzenia:

Gadulstwo  nigdy  nie  zwiastuje  rozumnej  my

ś

li.  Jednej  szukaj

madro

ś

ci, Jedn

ą

 wybieraj warto

ść

, a uwolnisz si

ę

 od gadatliwych j

ę

zyków

ludzkich .

51

W  dziedzinie  moralno

ś

ci  znany  jest  Tales  z  wypowiedzi,  któr

ą

przypisuje mu Diogenes Laërtios:

Najstarsz

ą

 z rzeczy istniej

ą

cych jest Bóg; jest bowiem niezrodzony.

Najpi

ę

kniejsz

ą

 – 

ś

wiat; jest bowiem dziełem Boga.

Najwi

ę

ksz

ą

 – miejsce; wszystko bowiem w sobie mie

ś

ci.

Najszybsz

ą

 – my

ś

l; poprzez wszystko bowiem przebiega.

Najsilniejsz

ą

 – konieczno

ść

; wszystkim bowiem rz

ą

dzi.

Najm

ą

drzejsz

ą

 – czas; wszystko bowiem ujawni .

52

Nie jest to jeszcze rozwa

Ŝ

anie filozoficzne, lecz m

ą

dro

ść

 zawarta

w tych sentencjach wyra

Ŝ

a zakres zainteresowa

ń

 ówczesnych ludzi.

6.8. Anaksymander

53

Tak

Ŝ

e Anaksymander pochodził z Miletu. 

ś

ył w latach 610-547 przed

Chr.  i  był  uczniem  i  nast

ę

pc

ą

  Talesa.  Podobnie  jak  Tales  oprócz

filozofii zajmował si

ę

 te

Ŝ

 astronomi

ą

, geometri

ą

 i matematyk

ą

.

Za  pierwsz

ą

  zasad

ę

  (

•DPZ

)  i  element  –  pierwiastek  (

FJ@4P,Ã@<

)

uwa

Ŝ

ał on to, co nieograniczone (

 

–B,4D@<

), nie okre

ś

laj

ą

c tego ani

jako  powietrze,  ani  jako  wod

ę

,  ani  jako  co

ś

  innego.  Twierdził

nast

ę

pnie, 

Ŝ

e  zmianom  podlegaj

ą

  tylko  cz

ęś

ci,  cało

ść

  za

ś

  jest

niezmienna . 

 

–B,4D@<

 – pierwiastek nieokre

ś

lony jest czym

ś

, co jest

54

pozbawione  granic  zewn

ę

trznych,  czyli  czym

ś

,  co  nie  jest  poznawalne

zmysłowo. Jako co

ś

 nieograniczonego mo

Ŝ

e da

ć

 pocz

ą

tek wszystkiemu, co

istnieje. 

!B,4D@<

 przypomina pó

ź

niejsz

ą

 

BDfJ

 

à8

 - materi

ę

 pierwsz

ą

Arystotelesa. 

Wydaje 

si

ę

 

by

ć

 

czym

ś

 

boskim, 

poniewa

Ŝ

 

jest

nie

ś

miertelne i niezniszczalne. Niezniszczalno

ść

 zasady wyklucza jej

background image

- 23 -

 

A,DÂ

 

NbF,TH

  Anaksymandra  jest  pierwszym  dziełem  filozoficznym,  o  którym

55

wspomina  si

ę

  w  historii  filozofii.  Niestety  nie  zachowało  si

ę

  ono,  a  i  sam  jego

tytuł  jest  te

Ŝ

  w

ą

tpliwy,  zwa

Ŝ

ywszy, 

Ŝ

e  potomni  wszystkie  dzieła  starych

jo

ń

czyków z racji ich tre

ś

ci opatrywalli tym wła

ś

nie tytułem.

 Diels, 2 A 9.

56

  Heidegger,  M.,  Powiedzenie  Anaksymandra,  w:  ten

Ŝ

e,  Drogi  lasu  (Warszawa:

57

Aletheia, 1997), ss. 261-301.

pocz

ą

tek lub koniec. Anaksymander wchodzi tu w konflikt z mitycznymi

teogoniami.  On  pierwszy  u

Ŝ

ył  terminu 

•DPZ

  w  znaczeniu  technicznym,

a wi

ę

c nie tylko jako pocz

ą

tek, ale jako zasad

ę

, podstaw

ę

ź

ródło. Była

to innowacja techniczno-metodyczna,opieraj

ą

ca si

ę

 na zasadzie analogii,

albowiem 

•DPZ

 oznacza co

ś

, co dzier

Ŝ

y prymat czy to w sensie czasowym

jako pocz

ą

tek, czy te

Ŝ

 w znaczeniu rangi jako władza czy urz

ą

d.

Kosmologia

Z niesko

ń

czono

ś

ci przestrzeni i czasu wyłania si

ę

 wszystko, cztery

Ŝ

ywioły (

FJ@4P,Ã

), które poprzez sprzeczno

ś

ci np. sucho

ść

-wilgotno

ść

,

zimno-ciepło  tworz

ą

  cały 

ś

wiat  jako

ś

ciowo  zró

Ŝ

nicowany,  maj

ą

cy  swój

pocz

ą

tek  w  niezró

Ŝ

nicowanym,  jako

ś

ciowo  nieokre

ś

lonym  pierwiastku.

Niesko

ń

czono

ść

 jest boska, poniewa

Ŝ

 jest nie

ś

miertelna i niezniszczal-

na.

W dziele 

A,DÂ

 

NbF,TH

 (De natura),  przedstawia swoj

ą

 wizj

ę

 

ś

wiata:

55

¦>

 

ô<

 

 

º

 

(¥<,F\H

 

¦FJ4

 

J@ÃH

 

@ÞF4

6Â

 

N2@DV<

 

,ÆH

 

JØJ

 

(\<,F24

 

6J

 

PD,f<

 

*4*`<4

 

(VD

 

ÛJ

 

*\6<

 

6Â

 

J\F4<

 

•88Z8@4H

 

J−H

 

•*46ÂH

 

6J

.

J¬<

 

J@Ø

 

PD`<@L

 

JV>4<

. - Sk

ą

d rzeczy bior

ą

 swój pocz

ą

tek, tam te

Ŝ

 musz

ą

przepada

ć

, zgodnie z konieczno

ś

ci

ą

; musz

ą

 bowiem płaci

ć

 kar

ę

 i zosta

ć

os

ą

dzone  za  sw

ą

  nieprawo

ść

,  w  zgodzie  z  porz

ą

dkiem  czasu.   Jest  to

56

słynne  powiedzenie  Anaksymandra,  które  uwa

Ŝ

a  si

ę

  za  najstarsze

powiedzenie my

ś

lenia zachodniego. M. Heidegger po

ś

wi

ę

cił mu nawet jedno

swe dziełko .

57

Tezy kosmologiczne Anaksymandra mo

Ŝ

na by stre

ś

ci

ć

 w nast

ę

puj

ą

cy

sposób:

- z czego co

ś

 powstaje, w to si

ę

 obraca

- cykliczno

ść

 i wieczno

ść

 przemian

- ruch jest wieczny, on jest pocz

ą

tkiem wszystkiego.

Tak  wi

ę

c  daje  on  odpowied

ź

  na  to,  z  czego  i  czym  jest 

ś

wiat. 

Ś

wiat

powstaje  nie  na  zasadzie  jako

ś

ciowej  zmiany  pratworzywa,  ale  na

wyodr

ę

bnianiu si

ę

 przeciwie

ń

stw wskutek wiecznego ruchu. Przeciwie

ń

stwa

te tkwi

ą

 w jedno

ś

ci i z niej si

ę

 wyłaniaj

ą

.

!B,4D@<

, to przeciwie

ń

stwo 

B,BXDF

µ

,<@<

, które pochodzi od słowa

B,D\<T

, co znaczy sko

ń

czy

ć

, ograniczy

ć

 st

ą

-

B,4D@<

bez ko

ń

cabez

kresu  lub  kra

ń

ca  (

BXDH

  –  kraniec  –  co

ś

,  co  podpada  pod  zmysły).

Anaksymander wprowadził tak

Ŝ

e poj

ę

cia:

-  rzeczywisto

ś

ci  nie-jawnej  – 

 

•N<V

*b<

µ

4H

  –  potentia  –  moc,

background image

- 24 -

 Por. F. Klimke, 31.

58

 Diogenes Laërtios, II, 1, 3-5.

59

mo

Ŝ

no

ść

 rzeczy.

-  bezkresno

ś

ci  –  jest  to  pewnego  rodzaju  subtelno

ść

,  nie-

uchwytno

ść

, przeciwie

ń

stwa istniej

ą

 pierwiastkowo w 

-

B,4D@<

.

Ś

wiat  według  niego  jest 

ś

miertelny,  jednak

Ŝ

e  w  sensie  ci

ą

głego

procesu.  Czas  jest  tam,  gdzie  jest 

ś

wiat.  Uznawał, 

Ŝ

e  jednocze

ś

nie

istnieje  wiele 

ś

wiatów,  wyłaniaj

ą

cych  si

ę

  z  chaosu  jeden  po  drugim

i jeden obok drugiego.

Był on tak

Ŝ

e geografem, stworzył map

ę

 geograficzn

ą

 

ś

wiata, zegar

słoneczny, 

planetarium 

twierdził, 

Ŝ

ziemia 

jest 

ś

rodkiem

wszech

ś

wiata  i  ma  kształt  kuli,  ksi

ęŜ

yc  za

ś

 

ś

wieci  nie  własnym

ś

wiatłem, ale odbitym. 

Mo

Ŝ

na teori

ę

 Anaksymandra o pochodzeniu wszystkiego od apeironu

uwa

Ŝ

a

ć

 za form

ę

 prymitywnego ewolucjonizmu, który w czasach nowo

Ŝ

ytnych

rozwin

ą

 Kant i Laplace oraz Darwin. Mo

Ŝ

na tak

Ŝ

e dopatrywa

ć

 si

ę

 tutaj

próby rozwi

ą

zania wiecznego problemu wielo

ś

ci bytów i jedno

ś

ci. Klimke

okre

ś

la filozofi

ę

 Anaksymandra jako hylozoiczny panteizm emanacyjny.

Dwie  zasługi  mo

Ŝ

emy  przypisa

ć

  Anaksymandrowi:  wprowadza  poj

ę

cie

niesko

ń

czono

ś

ci oraz ide

ę

 rozwoju kosmicznego .

58

6.9. Anaksymenes

59

Anaksymenes  urodził  si

ę

  około  528  przed  Chr.  Zalicza  si

ę

  go  do

uczniów Anaksymandra. Według przekazu Diogenesa Laërtiosa korespondował

on  z  Pitagorasem,  korespondencja  ta  nie  dotyczyła  jednak  kwestii

filozoficznych, lecz politycznych. Był przeciwny tyranii, zazdro

ś

cił

Pitagorasowi jego powodzenia w italskiej Krotonie.

Rozwa

Ŝ

ania jego potwierdzaj

ą

 jedno

ść

 przyrody: Wszystko stanowi

jedno

ść

 zbudowan

ą

 z tego samego materiału (z tego co nieograniczone i z

powietrza).  Dostrzega  on  zwi

ą

zek  pomi

ę

dzy  temperatur

ą

  a  stanem

skupienia materii.

Główn

ą

  zasad

ą

  jest  dla  niego  powietrze  – 

•ZD

Ś

wiat  jest

zawieszony  w  powietrzu,  przykryty  krystaliczn

ą

  kopuł

ą

  z  gwiazdami

ruchomymi i stałymi. Jak ciało nasze utrzymuje w jedno

ś

ci dusza, tak

cały porz

ą

dek 

ś

wiata utrzymuje si

ę

 dzi

ę

ki powietrzu.

Podobnie jak jego mistrz uznaje równoczesno

ść

 wielu 

ś

wiatów.

Ab6<TF4H

 – zag

ę

szczanie i µ

V<TF4H

 – 

•D\@F4H

 – rozrzedzanie czterech

elementów  (wiatr,  woda,  chmury,  ziemia),  prowadz

ą

  do  powstania

kolejnych istot.

Równie

Ŝ

 dusza ludzka jest powietrzem, ona nas zawiera i utrzymuje.

Powiew i powietrze zawieraj

ą

 cały 

ś

wiat. Tak

Ŝ

e bogowie s

ą

 z powietrza.

Powietrze stałe jest zasad

ą

, która nie podpada pod zmysły. Powietrze

za

ś

  ruchome  mo

Ŝ

e  by

ć

  zmysłowo  uchwytne. 

!ZD

 

Ò

µ

@4`JJ@H

  jest

niepostrzegalny. 

Istniej

ą

 

dwa 

typy 

ruchu: 

wirowy 

– 

kolisty,

background image

- 25 -

mi

ę

dzy

ś

wiatowy, oraz ruch polegaj

ą

cy na zag

ę

szczaniu i rozrzedzaniu.

Zasług

ą

  Anaksymenesa  jest  próba  stworzenia  pewnej  monistycznej

wizji 

ś

wiata,  mamy  tutaj  pierwiastek  jednocz

ą

cy  i  dwie  jako

ś

ci

Ŝ

nicuj

ą

ce: g

ę

sto

ść

 i rzadko

ść

. Inny element nowy to analogia pomi

ę

dzy

makrokosmosem (wszech

ś

wiatem), a mikrokosmosem (człowiekiem).

6.10. Podsumowanie szkoły jo

ń

skiej:

a. podkre

ś

la jako

ś

ci

b. charakteryzuje j

ą

 pluralizm

c.  pozostaje  na  najni

Ŝ

szym  stopniu  abstrakcji  filozoficznej,

poniewa

Ŝ

  pomija  si

ę

  czynniki  indywidulane  zachowuj

ą

c  wył

ą

cznie

powtarzaj

ą

ce si

ę

 jako

ś

ci.

d. jest hylozoiczna.

e. nie s

ą

 to jeszcze cało

ś

ciowe systemy, lecz filozofia przyrody.

background image

- 26 -

  Por.  Diogenes  Laërtios,  VIII,  1,  1-50.  Diogenes  przytacza  wiele  fragmentów

60

dzieł przypisywanych Pitagorasowi.

 Tam

Ŝ

e VIII, 1.2.

61

 Diogenes Laërtios, II, 2,5.

62

 Por. tam

Ŝ

e VIII 1, 21; Arystyp uwa

Ŝ

a je za zło

Ŝ

enie z 

Ab24@H

 – Apollo Pytyjski

63

•(@D,b,4<

 – głosi

ć

, mówi

ć

.

 Tam

Ŝ

e VIII, 1

64

6.11. Pitagorejczycy

Po  omówieniu  filozofii  jo

ń

skiej,  zapocz

ą

tkowanej  przez  Talesa,

przejdziemy  teraz  do  filozofii  italskiej,  której  dał  pocz

ą

tek

Pitagoras,  syn  grawera  Mnezaracha .  Słuchał  on  wykładów  Ferekydesa

60

i  Anaksymandra,  a  jako  człowiek  młody  i 

Ŝą

dny  wiedzy,  chciał  pozna

ć

greckie  i  barbarzy

ń

skie  misteria  i  w  tym  celu  opu

ś

cił  ojczyzn

ę

i odwiedził liczne kraje basenu Morza 

Ś

ródziemnego . Na koniec osiadł

61

w  Krotonie.  Znany  jest  list,  który  napisał  do  niego  Anaksymenes

rozpoczynj

ą

cy si

ę

 si

ę

 od słów: Najm

ą

drzej post

ą

piłe

ś

 z nas wszystkich

przenosz

ą

c si

ę

 z Samos do Krotony. Tam 

Ŝ

yjesz spokojnie, podczas gdy

tutaj Eacydzi popełniaj

ą

 zbronie za zbrodni

ą

 i w Milecie wci

ąŜ

 rz

ą

dz

ą

tyrani. [...] Czy mo

Ŝ

e Anaksymenes my

ś

le

ć

 o badaniu nieba, kiedy grozi

mu 

ś

mier

ć

 lub niewola?

62

Pitagoras

Swoje  imi

ę

  –  zdaniem  Arystypa  z  Cyreny  – 

AL2(`DH

  zawdzi

ę

cza

temu, 

Ŝ

e głosił prawd

ę

 nie gorzej ni

Ŝ

 Apollo Pytyjski.  Urodził si

ę

 na

63

wyspie  Samos  ok.  roku  572.  W  jego  formacji  wida

ć

  mocne  wpływy

Ferykedesa, Anaksymandra oraz egipskich kapłanów. Jest on zało

Ŝ

ycielem

pierwszej  znanej  szkoły  filozoficznej.  Powstała  ona  w  Krotonie

w  południowej  cz

ęś

ci  Półwyspu  Apeni

ń

skiego  i  miała  charakter

stowarzyszenia religijnego na wzór organizacji orfickej. Nale

Ŝ

ały do

niego  równie

Ŝ

  kobiety,  podobnie  zreszt

ą

  jak  b

ę

dzie  to  pó

ź

niej

w Akademii Platona. Panowała tam wspólnota pogl

ą

dów, dlatego wszystkie

my

ś

li  s

ą

  anonimowe,  przypisywane  tradycyjnie  Pitagorasowi.  Według

przekazów miał tak pi

ę

kn

ą

 aparycj

ę

Ŝ

e jego uczniowie przypuszczali,

i

Ŝ

 jest Apollinem. Opowiadano te

Ŝ

Ŝ

e przemówiła do niego rzeka, przez

któr

ą

  przechodził.  On  sam  mawiał, 

Ŝ

Ŝ

ycie  jest  podobne  do 

ś

wi

ę

ta

ludowego; jedni id

ą

 na nie, 

Ŝ

eby wzi

ąć

 udział w igrzyskach, inni – 

Ŝ

eby

handlowa

ć

, a jeszcze inni, i to ci najlepsi, jako widzowie; podobnie

Ŝ

yciu, jedni s

ą

 niewolnikami sławy, inni władzy, inni natomiast s

ą

filozofami i szukaj

ą

 prawdy

64

background image

- 27 -

 Por. Wł. Tatarkiewicz, Historia filozofii, W-wa 1981, I, 57.

65

 Por. Tam

Ŝ

e I, 56.

66

Ontologia.

Dla pitagorejczyków zasad

ą

 wszechrzeczy jest liczba jako model,

wzorzec wszelkiego istnienia. Wszystko sprowadza si

ę

 do harmonii liczb.

Liczba  jest  albo  parzysta  albo  nieparzysta.  Liczba  parzysta  jest

podzielna, oznacza niesko

ń

czono

ść

. Liczba nieparzysta jest niepodzielna

i oznacza sko

ń

czono

ść

. Wszystkie rzeczy składaj

ą

 si

ę

 z niesko

ń

czono

ś

ci

i sko

ń

czono

ś

ci, które dzi

ę

ki harmonii tworz

ą

 jedno

ść

.

Teoria liczb.

Natura liczby jest inna ni

Ŝ

 natura rzeczy, która jest rozci

ą

gła

i posiada cztery wymiary. Według W. Tatarkiewicza pitagorejczycy nie

uwa

Ŝ

ali  liczby  za  abstrakcj

ę

,  lecz  rozumieli  j

ą

  jako  przestrzenn

ą

wielko

ść

,  jako  realny  kształt,  co  zmniejsza  w  znacznym  stopniu

paradoksalno

ść

 w ich twierdzeniu o kosmicznym znaczeniu liczby .

65

Pocz

ą

tkiem  wszechrzeczy  jest  jedyno

ść

  –  monada  –  µ

@<VH

,

z jednyno

ś

ci powstaje nieograniczona dwójka – diada – 

•`D4FJ@H

 

*LVH

.

Z jednyno

ś

ci – monady i nieograniczonej diady powstaj

ą

 liczby, z liczb

punkty, (

F

µ

\

) z punktów linie (

(D

µµ

Â

), pó

ź

niej płaszczyzny, 

¦B\B,*

FPZ

µ

J

  i 

•4F2J

 

µ

J

.  Wi

ę

kszo

ść

  spekulacji  na  liczbach  ma  za

podstaw

ę

 odkrycia Pitagorasa w dziedzinie aukustyki. Pitagoras badaj

ą

c

d

ź

wi

ę

ki odkrył ich zale

Ŝ

no

ś

ci liczbowe.

Teoria pitagorejska była wynikiem:

a.  zajmowania  si

ę

  matematyk

ą

,  szukania  cech  ilo

ś

ciowych,  zwracania

uwagi na stosunek pomi

ę

dzy rzeczami.

b. traktowania liczb jako przestrzennych.

c. odkrycia, 

Ŝ

e wszystko zale

Ŝ

y od proporcji .

66

Dwoisto

ść

 bytu.

Ostateczna rzeczywisto

ść

, któr

ą

 stanowi

ą

 liczby, a raczej jedna

liczba – jedynka (

©<VH

), nie jest rozci

ą

gła, ale jest to siła zdolna

tworzy

ć

 to, co rozci

ą

głe. Jedynka to pocz

ą

tkowe niepodzielne kwantum

siły 

ś

wiatotwórczej. W wyniku tej siły powstaje 

ś

wiat jako sko

ń

czona

cało

ść

 w niesko

ń

czonej pró

Ŝ

ni. 

Ś

wiat j

ą

 cz

ęś

ciowo wchłania, jakby ni

ą

oddychał  przez  cykliczne  zmiany.  Powstawanie  tu  jakby  płyni

ę

cie  –

DbF4H

.  Nierozci

ą

gło

ść

  pozostaje  w 

ś

cisłym  zwi

ą

zku  z  ilo

ś

ci

ą

,  której

cech

ą

 jest odr

ę

bno

ść

 i sko

ń

czono

ść

. Liczba jest tu zasad

ą

 bytu, a cechy

ilo

ś

ciowe to cechy jedynie realne. Pełni ona tutaj t

ę

 rol

ę

, jak

ą

 form

ą

u pó

ź

niejszych filozofów.

 

Dwoisto

ść

  bytu  polega  na  tym,  i

Ŝ

  z  jednej  strony  mamy  czynnik

background image

- 28 -

kształtuj

ą

cy  i  ograniczaj

ą

cy,  a  z  drugiej  czynnik  kształtowany

i ograniczony. To liczba jest tym, co ogranicza i kształtuje.

Pitagoras wskazał na dziesi

ęć

 przeciwie

ń

stw: granica i bezkres,

parzyste  i  nieparzyste,  jedno

ść

  i  mnogo

ść

,  spokój  i  ruch, 

ś

wiatło

i ciemno

ść

.

Pitagorejczycy 

wszystkiemu 

przyporz

ą

dkowali 

jak

ąś

 

liczb

ę

,

poczynaj

ą

c od bytów najprostszych, a na najbardziej zło

Ŝ

onych ko

ń

cz

ą

c.

Oto  podstawowe  przykłady:  1  –  punkt,  2  –  linia,  3  –  figura

geometryczna,  4  –  ciało  geometryczne,  5  –  własno

ś

ci  fizyczne,  np.

barwa,  6  – 

Ŝ

ycie,  7  –  duch,  8  –  miło

ść

,  9  –  roztropno

ść

,  10  –

doskonało

ść

 wszech

ś

wiata.

Kosmologia

Wszech

ś

wiat  jest  organizowany  przez  przeznaczenie  (

µ

D

µ

X<

).

Ciała  podpadaj

ą

ce  pod  zmysły  składaj

ą

  si

ę

  z  czterech  elementów

(

FJ@4P,Ã

a): ogie

ń

, woda, ziemia, powietrze. Te elementy wymieniaj

ą

 si

ę

i  przechodz

ą

  w  siebie  nawzajem,  przy  czym  powstaje  z  nich 

ś

wiat

o

Ŝ

ywiony (

6`F

µ

@H

 

¦

µ

RLPÎH

), rozumny (

<@FÎH

), kulisty. W jego centrum

znajduje si

ę

 ziemia, która ma kształt kuli i wsz

ę

dzie jest zamieszkana.

Wszystko  w 

ś

wiecie  wyst

ę

puje  w  równej  ilo

ś

ci  (izomeria).  Gdy  co

ś

przewa

Ŝ

a to mamy zmian

ę

; gdy przykładowo przewa

Ŝ

a ciepło, mamy lato.

Pitagorejczycy  twierdzili, 

Ŝ

e  powierzchnia  ziemi  jest  okr

ą

gła

i  wypukła,  horyzont  jest  złudzeniem,  a  kształt  ziemi  mo

Ŝ

e  by

ć

  tylko

uj

ę

ty matematyczn

ą

 my

ś

l

ą

 i nie jest ogl

ą

dalny. Utrzymywali równie

Ŝ

, i

Ŝ

ład i harmonia panuj

ą

 w 

ś

wiecie gwiazd, a w ruchu planet regularno

ść

.

Szybko

ść

 planet jest w odwrotnym stosunku do ich odległo

ś

ci. W systemie

pitagorejskim  ziemia  kr

ąŜ

y  dookoła  własnej  osi.  Pitagorejczycy  byli

przekonani, 

i

Ŝ

 

ruchem 

ziemi 

mo

Ŝ

na 

wytłumaczy

ć

 

wiele 

zjawisk

astronomicznych. Uwa

Ŝ

ali, 

Ŝ

e ruch sło

ń

ca jest pozorny, i 

Ŝ

e to ziemia

porusza  si

ę

  w  przeciwnym  kierunku.  Ziemia  –  ich  zdaniem  –  jako  kula

jest gwiazd

ą

 pomi

ę

dzy innym gwiazdami.

Powietrze 

okalaj

ą

ce 

ziemi

ę

 

jest 

nieruchome 

niezdrowe,

a wszystko, co si

ę

 w nim znajduje podlega 

ś

mierci. Powietrze znajduj

ą

ce

si

ę

 w najwy

Ŝ

szych warstwach, które pozostaje w ustawicznym ruchu, jest

czyste i zdrowe, a wszystko co si

ę

 w nim znajduje, jest nie

ś

miertelne,

a wi

ę

c boskie. Sło

ń

ce, ksi

ęŜ

yc i inne gwiazdy s

ą

 bogami, bo przewa

Ŝ

a

w nich ciepło, które jest podstaw

ą

 

Ŝ

ycia. Poniewa

Ŝ

 człowiek uczestniczy

w cieple, jest spokrewniony z bogami.

Muzyka 

ś

wiata: przyczyn

ą

 d

ź

wi

ę

ków jest ruch, wi

ę

c istnieje tak

Ŝ

e muzyka

ś

wiata  i  sfer.  Poniewa

Ŝ

  jednak  słyszymy  j

ą

  od  urodzenia,  take

ś

my  do

niej przywykli, 

Ŝ

e jej nie zauwa

Ŝ

amy.

Antropologia

Pitagoras 

stworzył 

definicj

ę

 

filozofa, 

któr

ą

 

odnajdujemy

background image

- 29 -

 Cyceron, Tuskulanki V, 3,79.

67

 Tam

Ŝ

e VIII, 1. 10

68

 Diogenes Laërtios, VIII, 1, 30-33.

69

u Cycerona . Twierdzi on, 

Ŝ

e filozof za nic ma wszystko, docieka istoty

67

rzeczy  i  jest  miło

ś

nikiem  m

ą

dro

ś

ci.  Człowiek 

Ŝ

yje  po  to,  by  ogl

ą

da

ć

niebo,  albowiem  kontemplacja  kosmosu  – 

ś

wiata  ładu  –  umoralnia

człowieka. Zabrania on ludziom modli

ć

 si

ę

 o co

ś

 dla siebie, poniewa

Ŝ

nikt  nie  wie,  co  mo

Ŝ

e  przynie

ść

  mu  naprawd

ę

  po

Ŝ

ytek.  Upijanie  si

ę

nazywa  lapidarnie  szkod

ą

  (

$8V$

)  i  pot

ę

pia  wszelki  nadmiar.  Wzywa

swoich uczniów do wstrzemi

ęź

liwo

ś

ci w jedzeniu: polecał im pi

ć

 tylko

czyst

ą

  wod

ę

,  twierdz

ą

c, 

Ŝ

e  takie  od

Ŝ

ywianie  zapewnia  zdrowie  ciała

i bystro

ść

 umysłu. Ludzkie 

Ŝ

ycie dzieli w ten sposób: dziecko przez lat

dwadzie

ś

cia, młodzieniec przez lat dwadzie

ś

cia, młody człowiek, przez

lat  dwadzie

ś

cia,  starzec  przez  lat  dwadzie

ś

cia.  Te  stopnie  wieku

odpowiadaj

ą

  porom  roku,  a  wi

ę

c  dziecko  –  to  wiosna,  młodzieniec  to

lato, młody człowiek to jesie

ń

, starzec to zima. Pitagoras, jak podaje

Timaios, twierdził, i

Ŝ

 rzecz

ą

 najpi

ę

kniejsz

ą

 i najwi

ę

ksza mi

ę

dzy lud

ź

mi

jest przyja

źń

. Przyjaciel to drugie ja. Mi

ę

dzy przyjaciółmi wszystko

jest wspólne, a przyja

źń

 to równo

ść

.

68

Dusza i umysł to równie

Ŝ

 układ liczb. Istnieje relacja analogii

mi

ę

dzy  dusz

ą

 

ś

wiata  i  dusz

ą

  ludzk

ą

.  Inni  pitagorejczycy  stworzyli

teori

ę

 

ś

mierci duszy. Pitagoras uwa

Ŝ

a, 

Ŝ

e dusza to substancja i tak jak

orficy i głosi w

ę

drówk

ę

, która jest nagrod

ą

 lub kar

ą

 za 

Ŝ

ycie: Mówi

ą

,

Ŝ

e  Pitagoras  wypowiedział  pierwszy  my

ś

l,  i

Ŝ

  dusza  musi  przej

ść

  cykl

wciele

ń

, przechodz

ą

c w coraz inne istoty 

Ŝ

ywe... Dusza człowieka dzieli

si

ę

  na  trzy  cz

ęś

ci:  na  umysł  (

<@ØH

),  rozum  (

ND,<ÎH

)  i  po

Ŝą

dliwo

ść

(

2L

µ

ÎH

).  Umysł  i  po

Ŝą

dliwo

ść

  maj

ą

  tak

Ŝ

e  inne  istoty 

Ŝ

ywe,  rozum  za

ś

przysługuje tylko człowiekowi. Siedlisko duszy u człowieka rozci

ą

ga si

ę

od serca do mózgu, cz

ęść

 znajduj

ą

ca si

ę

 w sercu jest dusz

ą

 po

Ŝą

dliw

ą

,

rozum  za

ś

  i  umysł  mieszcz

ą

  si

ę

  w  mózgu.  Krople  płyn

ą

ce  z  nich  to

postrze

Ŝ

enia.  Rozum  jest  nie

ś

miertelny,  wszystko  inne  – 

ś

miertelne.

Dusza 

Ŝ

ywi  si

ę

  krwi

ą

.  Relacjami  duszy  s

ą

  tchnienia.  Dusza  jest

niewidzialna i niewidzialne s

ą

 jej relacje, tak jak niewidzialny jest

eter....  Hermes  jest  włodarzem  dusz  i  nazywa  si

ę

  Przewodnikiem,

Od

ź

wiernym i Podziemnym, dlatego 

Ŝ

e z ziemi i z morza wyprowadza dusze,

które opu

ś

ciły ciała. Najwa

Ŝ

niejsze jest dla człowieka – uczy Pitagoras

–  czy  umie  nakłoni

ć

  dusz

ę

  do  dobrego,  czy  do  złego .  Dusza  jest

69

rozumiana  przez  pitagorejczyków  jako  harmonia  ciała,  porównywalna

z harmoni

ą

 d

ź

wi

ę

ków. Z tego powodu nale

Ŝ

ałoby j

ą

 uwa

Ŝ

a

ć

 za 

ś

mierteln

ą

,

poniewa

Ŝ

, je

ś

li zniszczy si

ę

 instrument (ciało), to i d

ź

wi

ę

k zaniknie.

Istnieje jednak inny nurt w my

ś

li pitagorejskiej, który uznaje dusz

ę

za  nie

ś

mierteln

ą

,  migruj

ą

c

ą

  od  ciała  do  ciała.  Mo

Ŝ

na  zakłada

ć

,

Ŝ

e  pitagorejczycy  uznaj

ą

  dwa  rodzaje  dusz;  jedn

ą

 

ś

mierteln

ą

  i  drug

ą

nie

ś

mierteln

ą

.  Arystoteles  w  De  anima,  omawiaj

ą

c  problem  duszy,

background image

- 30 -

 Arystoteles, De anima, I, 3, 407b 21

70

 Diels 45 C 4.

71

 Por. I. D

ą

mbska, Zarys historii filozofii greckiej, 1994, 34-35.

72

przedstawia  my

ś

l  Pitagorasa  i  dziwi  si

ę

,  jak  to  jest  mo

Ŝ

liwe, 

Ŝ

eby

jakakolwiek dusza mogła wej

ść

 w jakiekolwiek ciało . Według jego bowiem

70

relacji  pitagorejczycy  za  dusze  uwa

Ŝ

ali  drobne  pyłki,  unosz

ą

ce  si

ę

w powietrzu w ustawicznym ruchu, widoczne w promieniach sło

ń

ca, albo

to,  co  owe  pyłki  w  ruch  wprowadza...  Według  pitagorejczyków  wa

Ŝ

nym

czynnikiem doskonalenia duszy i zbli

Ŝ

ania jej do Boga jest zagł

ę

bianie

si

ę

 w badaniach naukowych. Wydaje si

ę

 i

Ŝ

 pod koniec V wieku przed Chr.

nast

ą

pił  w

ś

ród  nich  rozłam  na  akusmatyków ,  którzy  przede  wszystkim

71

przywi

ą

zywali  wag

ę

  do  praktyk  sakralnych  i  do  orfickich  tradycji

mistycznych i matematyków, u których przewa

Ŝ

ały zainteresowania czysto

naukowe .

72

Etyka

Przedmiotem etyki jest psychofizyczna jedno

ść

 duszy i ciała. Cech

ą

duszy  jest  dobry  rozum,  a  cech

ą

  ciała  złe  po

Ŝą

dliwo

ś

ci.  Trzeba  wi

ę

c

rz

ą

dzi

ć

 si

ę

 rozumem i nie ulega

ć

 nami

ę

tno

ś

ciom. Te wybory dokonuj

ą

 si

ę

w człowieku w wieku młodzie

ń

czym jak Herakles. Przez trudn

ą

 prac

ę

 mo

Ŝ

na

wybra

ć

  drog

ę

  cnoty  (rozumu).  Pitagoras  pot

ę

pia  rozpust

ę

,  seksualn

ą

rozwi

ą

zło

ść

, nami

ę

tno

ść

 i rozkosz seksualn

ą

. Proponuje on miło

ść

 m

ą

dr

ą

,

zdrow

ą

,  wierno

ść

  mał

Ŝ

e

ń

sk

ą

,  w  ten  sposób  ludzko

ść

  wydaje  zdrowych

czcicieli bóstw. Pitagorejczycy leczyli ciało i dusz

ę

, ciało za pomoc

ą

lekarstw, dusz

ę

 za pomoc

ą

 muzyki.

Polityka

Najlepsze  rz

ą

dy  to  rz

ą

dy  najlepszych  czyli  arystokracja.  Cała

rzeczywisto

ść

  jest  uło

Ŝ

ona  hierarchicznie.  Bogów  nale

Ŝ

y  czci

ć

najbardziej, pó

ź

niej demony, nast

ę

pnie herosów, rodziców i starców. Tak

nale

Ŝ

Ŝ

y

ć

, aby z przyjaciół nie robi

ć

 sobie wrogów, lecz przeciwnie.

Niczego nie nale

Ŝ

y uwa

Ŝ

a

ć

 za swoj

ą

 własno

ść

. Prawu nale

Ŝ

y pomaga

ć

, a

z bezprawiem walczy

ć

. Wstydliwo

ść

 i pow

ś

ci

ą

gliwo

ść

 nie powinny by

ć

 ani

wy

ś

miewane, ani pogardzane.

Pedagogia

Jednym z wielkich osi

ą

gni

ęć

 my

ś

li pitagorejskiej była pedagogia.

Do  podstawowych 

ś

rodków  wychowawczych  Pitagoras  zaliczał  ascez

ę

!F6F4H

 oznacza 

ć

wiczenie i styl 

Ŝ

ycia podporz

ą

dkowany celowi, który

pragnie si

ę

 osi

ą

gn

ąć

. W jego szkole pierwsze pi

ęć

 lat było przeznaczone

do słuchania bez widzenia mistrza.

background image

- 31 -

 Por. Diogenes Laërtios, VIII, 1, 22.

73

Pierwej, zrywaj

ą

c si

ę

 ze snu, nim pozostawisz swe ło

Ŝ

e,

Rozpatrz w umy

ś

le te czyny, których winiene

ś

 dokona

ć

...

Sen twoich powiek niech nigdy nie sklei, nim zwa

Ŝ

ysz u siebie

Ka

Ŝ

dy krok minionego dnia, zanim powiesz sam sobie,

Com zrobił złego, com zdziałał, a j

ą

kam zaniedbał powinno

ść

.

Od pierwszego zaczynaj punktu, kolejno — przechodz

ą

c

Dalsze i je

ś

li

ś

 co złego popełnił, to 

Ŝ

ałuj, a ciesz si

ę

,

Je

ś

li

ś

 

Ŝ

ył, jak nale

Ŝ

y. W tej pracy si

ę

 

ć

wicz i pokochaj

Trudy łamania si

ę

 z sob

ą

 — to droga do boskiej dzielno

ś

ci.

 Diogenes Laërtios, VIII, 1, 48.

74

 Diogenes Laërtios, VIII, 1. 39.

75

Pitagoras jako pierwszy wprowadził zwyczaj codziennego rachunku

sumienia.  Zach

ę

cał  swoich  uczniów,  aby  wracaj

ą

c  wieczorem  do  domu

zadawali sobie nast

ę

puj

ą

ce pytania:

Jaki bł

ą

d popełniłem?

Co zdziałałem?

Jakiego obowi

ą

zku nie dopełniłem?

73

Natura ludzka, jego zdaniem, zło

Ŝ

ona jest z dwóch pierwiastków:

dobrego i złego. Tego ostatniego Pitagoras radzi nie budzi

ć

.

Matematyka

Jak  ju

Ŝ

  wspominali

ś

my  matematyka  odgrywała  u  pitagorejczyków

bardzo wa

Ŝ

n

ą

 rol

ę

. Im te

Ŝ

 zawdzi

ę

cza ta dziedzina cały szereg odkry

ć

,

z których najbardziej znane to z geometrii tzw. twierdzenie Pitagorasa:

Suma  kwadratów  przyprostok

ą

tnych  w  trójk

ą

cie  prostok

ą

tnym  równa  si

ę

kwadratowi przeciwprostok

ą

tnej. Jak podaje Favorinus, Pitagoras filozof

stosował definicje w zakresie matematyki; nauk

ę

 o definicjach rozwin

ą

ł

potem Sokrates i jego uczniowie, a nast

ę

pnie Arystoteles i stoicy .

74

Pitagoras  zmarł  ok.  497/6  r.  zabity  przez  mieszka

ń

ców  Krotony,

którzy  obawiali  si

ę

  rz

ą

dów  filozofów.  Obawy  takie,  jak  uczy

do

ś

wiadczenie wieków, nie s

ą

 rzecz

ą

 bezzasadn

ą

.

75

Inni wybitni pitagorejczycy

Hippassos 

– 

urodzony 

Metaponcie, 

nale

Ŝ

ał 

do 

szkoły

pitagorejczyków, lecz w wielu punktach przypomina Heraklita. Istnieje

tylko jeden 

ś

wiat, sko

ń

czony, lecz w wiecznym ruchu. Zasad

ą

 jest ogie

ń

,

który mo

Ŝ

e by

ć

 zag

ę

szczony i rozrzedzony. Ogie

ń

 jest jedynym tworzywem

ka

Ŝ

dego bytu.

Alkmaion z Krotony – napisał dzieło 

A,DÂ

 

NbF,TH

 – O przyrodzie.

Był lekarzem, anatomem i filozofem. Jego pogl

ą

dy s

ą

 nast

ę

puj

ą

ce: dusza

jest  nie

ś

miertelna  i  w  ci

ą

głym  ruchu  tak  jak  sło

ń

ce.  Siedzib

ą

  duszy

jest mózg albo przepona. Sformułował pierwsz

ą

 zasad

ę

 teoriopoznawcz

ą

:

background image

- 32 -

 Filolaos, Frg. 14, Vorsokr. I, s. 413.

76

  Cyceron  w  Ksi

ę

gach  Akademickich  II  39,  123  twierdzi,  i

Ŝ

  jest  to  teoria

77

pochodz

ą

ca od Hiketasa z Syrakuz.

 Diels, Fr. Vorsokr. 25 B 1.

78

 Diogenes Laërtios, IX, 2, 18-20.

79

przeciwne poznajemy przeciwnym. Wra

Ŝ

enia, ich powstawanie i przebieg

zale

Ŝą

 od organów zmysłowych. Rozgraniczył pomi

ę

dzy doznaniem zmysłowym

i  działalno

ś

ci

ą

  umysłow

ą

.  Jego  zdaniem,  o  rzeczach  niewidzialnych

ś

miertelnych pewn

ą

 wiedz

ę

 posiadaj

ą

 jedynie bogowie.

Filolaos  –  astronom,  lekarz,  filozof  i  polityk  z  Tarentu.  O

stosunku ciała do duszy Filolaos tak pisze: Za

ś

wiadczaj

ą

 tak

Ŝ

e dawni

teologowie  i  wró

Ŝ

bici, 

Ŝ

e  z  powodu  jakich

ś

  win  dusza  została

sprz

ę

gni

ę

ta z ciałem i jakby w grobie pogrzebana (

¦<

 

FV

µ

J4

 

JX2BJ4

.

76

Pogl

ą

d ten przejmi

ą

 potem pó

ź

niejsi filozofowie, mi

ę

dzy innymi Platon.

Dla  niego  ziemia  nie  jest  centrum 

ś

wiata. 

MbF4H

  –  przyroda  powstała

z harmonijnego uporz

ą

dkowania, z tego co nieograniczone i ograniczone.

Wszystko, co daje si

ę

 pozna

ć

, ma liczb

ę

 za zasad

ę

, nie mo

Ŝ

na bez niej

uchwyci

ć

 my

ś

l

ą

, ani pozna

ć

 niczego. Podkre

ś

lenie elementu ilo

ś

ciowego.

Za czynnik 

ś

wiata uznana zostaje nie tylko materia ale i forma, któr

ą

dla niego, jak przystało na pitagorejczyka, jest liczba. Jedno

ść

 jest

pocz

ą

tkiem wszystkich rzeczy. 

Ś

wiat za

ś

 si

ę

 składa z pi

ę

ciu elementów;

ogie

ń

, woda, ziemia, powietrze i eter.

Wszystko zostało stworzone przez konieczno

ść

 i harmoni

ę

. Twierdzi

tak

Ŝ

e, 

Ŝ

e ziemia porusza si

ę

 ruchem kołowym .

77

Ion  z  Chios  –  był  on  tragikiem  i  napisał  dzieło  pt. 

ID4(

µ

ÎH

  –

Zwyci

ę

stwo trójki. Podkre

ś

lił w nim zasadnicze znaczenie liczby trzy,

któr

ą

 w zgodzie z wieloma innymi pitagorejczykami uwa

Ŝ

ał za pocz

ą

tek,

ś

rodek i koniec. Wszystko jest liczb

ą

 “trzy”, pisał, i nie ma niczego,

co  byłoby  wi

ę

ksze  albo  mniejsze  od  “trzech”.  Przewy

Ŝ

szaj

ą

c

ą

  za

ś

wszystkie trójc

ą

 jest ta: rozum, siła i szcz

ęś

cie . Uznawał tak

Ŝ

e trzy

78

pierwiastki: ogie

ń

, ziemi

ę

 i powietrze.

Pitagoreizm wywarł olbrzymi wpływ na pó

ź

niejsz

ą

 filozofi

ę

. Jego

elementy znajdziemy potem prawie we wszystkich systemach staro

Ŝ

ytnych

i nowo

Ŝ

ytnych.