background image

bliżej przedszkola  9.108 wrzesień 2010

12

O wspomaganiu rozwoju 

umysłowego dzieci

W nowych podstawach programowych, 

programach edukacyjnych, 

publikacjach dotyczących edukacji 

przedszkolaków i małych uczniów 

częściej występuje wspomaganie 

rozwoju umysłowego dzieci 

niż ich wychowanie. 

Dlatego w pierwszym wykładzie 

z serii „Krótkie wykłady o dobrym wychowaniu 

młodszych i starszych przedszkolaków”

postaram się wyjaśnić te kwestie.

prof. dr hab. Edyta Gruszczyk-Kolczyńska

N

a zebraniu rodziców mama Marcina zapytała: Ciągle słyszę o wspomaganiu rozwoju dzieci. Na czym to polega? Nie cze-

kając na moje wyjaśnienie, ojciec Kasi stwierdził: To taka moda. Zamiast wychowywać, mamy wspomagać. A ja wiem jedno 

– trochę dyscypliny i... jest dobrze! Babcia Piotrka spojrzała na mnie i powiedziała Moda, nie moda. Ale czym różni się 

wspomaganie rozwoju od porządnego wychowania dzieci? Kilka dni później poprosiłam studentów wychowania przedszkolnego 

i studiujących zaocznie nauczycieli aby odpowiedzieli na to pytanie. Dla jednych i drugich było to trudne zadanie.
Problem w tym, że w nowych podstawach programowych, programach edukacyjnych, publikacjach dotyczących edukacji 

przedszkolaków i małych uczniów częściej występuje wspomaganie rozwoju umysłowego dzieci niż ich wychowanie. 
Dlatego  w  pierwszym  wykładzie  z  serii  „Krótkie 

wykłady o dobrym wychowaniu młodszych i star-

szych  przedszkolaków”  postaram  się  wyjaśnić  te 

kwestie. Ponieważ nie sposób wytłumaczyć wszyst-

kich kwestii związanych ze wspomaganiem rozwoju 

umysłowego dzieci

 

na kilku stronach tekstu, proszę 

korzystać z przypisów. Są w nich informacje o pub-

likacjach,  w  których  Czytelnik  znajdzie  pełniejsze 

naświetlenie omawianych problemów.

Specjalnie dla miesięcznika Bliżej Przedszkola!

„Krótkie wykłady o dobrym wychowaniu  

młodszych i starszych przedszkolaków”

Cykl artykułów prof. Edyty Gruszczyk-Kolczyńskiej,  

które publikować będziemy w nadchodzącym  

roku szkolnym co miesiąc!  

Krótkie wykłady o dobrym wychowaniu

background image

bliżej przedszkola  9.108 wrzesień 2010

1

blizejprzedszkola.pl

Uczenie się a wspomaganie  
rozwoju umysłowego

Wspomaganie rozwoju umysłowego jest potrzebne wszyst-

kim dzieciom. Tym, które rozwijają się wolniej pomaga do-

gonić rówieśników i uczyć się wspólnie z nimi w przedszko-

lu i szkole. Dzieci o nieharmonijnym rozwoju mogą osiągnąć 

równowagę i lepiej sobie radzić w życiu codziennym i szko-

le. Potrzebne jest także dzieciom mieszczącym się w szeroko 

pojętej normie i dzieciom bardzo zdolnym. Pomaga ujawnić 

i rozwinąć drzemiące w nich zdolności, dzięki czemu są po-

dziwiane i bardziej szczęśliwe. 
Dla  uzyskania  takich  efektów  nie  wystarczy  pochylić  się 

nad dzieckiem i stworzyć mu dobre warunki wychowawcze 

i edukacyjne. Trzeba jeszcze umiejętnie kierować procesem 

uczenia się dziecka, a to już wymaga sporej wiedzy psycho-

logicznej i niebanalnych umiejętności pedagogicznych.
Zacznijmy  od  rozwoju  psychoruchowego

1

.  Mówiąc  najo-

gólniej, jest on wyznaczony przez dwie grupy czynników, 

pomiędzy  którymi  zachodzą  złożone  zależności.  Pierwsza 

grupa obejmuje to wszystko, z czym dziecko przychodzi na 

świat, głównie zadatki wrodzone. Druga grupa to oddziały-

wanie zewnętrzne, w której proces uczenia się pełni szczegól-

ną rolą. Na to, z jakimi zadatkami dziecko przyszło na świat, 

nie  mamy  większego  wpływu.  Ale  od  nas  –  dorosłych  – 

zależy,  czy  i  w  jakim  zakresie  owe  zadatki  wspaniale  się 

rozwiną. Jeżeli mądrze pokierujemy procesem uczenia się, 

możemy znacząco wpłynąć na rozwój tego, czym dziecko 

zostało obdarzone.

 

Zapewne dlatego Hanna Olechnowicz

2

 

twierdzi, że proces uczenia się jest pokarmem dla rozwoju psycho-

ruchowego dziecka
Ze swej strony dodam: ...i jego wychowania. Ponieważ czym 

innym karmi się niemowlaki i starsze dzieci – wyjaśnia dalej 

badaczka – proces uczenia się musi być dopasowany do po-

trzeb rozwojowych każdego dziecka. Jest to jednak trudne 

ze względu na specyfikę tego procesu.
Analizując uczenie się, można tylko obserwować zachowa-

nia tego, który się uczy. Efekty tego procesu ustala się zaś 

porównując to, jak człowiek funkcjonuje przed rozpoczę-

ciem i po zakończeniu uczenia się. Natura uczenia się jest 

ciągle jeszcze otoczona tajemnicą funkcjonowania central-

nego układu nerwowego. Uczeni tworzą więc liczne teorie 

wyjaśniające istotę tego procesu, a w ich ramach definiują 

uczenie się

3

. Bywa, że potwierdzają trafność teorii wynika-

mi badań nad efektami uczenia się lub odwrotnie – podsta-

wą tworzonych teorii są badania nad skutecznością ucze-

nia się. Dotyczy to także dopasowania procesu uczenia się 

do możliwości rozwojowych dzieci.
Dla naszych rozważań przydatna jest definicja z teorii kon-

struktywizmu: Efektem uczenia się jest każda stosunkowo trwała 

zmiana w zachowaniu, w myślach i uczuciach jednostki – człowieka 

lub zwierzęcia – będąca rezultatem wcześniejszego doświadczenia

4

Tak zdefiniowany proces uczenia się jest sednem wspomaga-

nia rozwoju psychoruchowego i wychowania dzieci. To, co 

różnicuje proces uczenia się w tych obszarach działalności, 

dotyczy celu oddziaływań pedagogicznych, intensywności 

i  rodzaju  doświadczeń  gromadzonych  przez  dziecko  oraz 

sposobów dopasowania ich do jego potrzeb rozwojowych. 

Warto przyjrzeć się temu bliżej. Doświadczenia gromadzone 

przez dzieci w trakcie uczenia się stanowią rodzaj budulca, 

z  którego  dziecięcy  umysł  tworzy

5

  schematy  poznawcze 

i  wykonawcze.  Posługuje  się  nimi,  poznając  i  zamieniając 

siebie  oraz  swoje  otoczenie

6

.  Osobistych  doświadczeń  nie 

sposób  zastąpić  na  przykład  słowami.  Mogą  one  jedynie 

skłonić dziecko do określonej aktywności i skoncentrowania 

się na tym, co ważne. To, co dorosły mówi może też wywo-

łać u dziecka uczucie radości i szczęścia, obawy lub strachu, 

poczucie  sprawstwa  lub  bezradności  itd.  Słowa  dorosłego 

mogą więc sprzyjać procesowi uczenia się lub skutecznie go 

blokować, ale nie mogą go zastąpić. Trzeba o tym pamiętać, 

prowadząc zajęcia z dziećmi.
Dziecko  gromadzi  doświadczenia  od  chwili,  gdy  rano  ot-

worzy  oczy,  do  czasu,  gdy  sen  mu  je  zamknie.  Niewielką 

część tych doświadczeń dziecko nabywa z inspiracji i pod 

kierunkiem  dorosłego.  Dlatego  wyróżnia  się  uczenie  za-

mierzone, celowe oraz niezamierzone, okazjonalne. Uważa 

się,  że  uczenie  zamierzone  jest  korzystniejsze  dla  rozwoju 

i funkcjonowania dzieci od niezamierzonego. Jest to jednak 

znaczne uproszczenie:

»

 

organizowany przez dorosłego proces uczenia czę-

sto odnosi odwrotny skutek od zmierzonego i obra-

ca  się  przeciw  rozwojowi  dziecka;  dzieje  się  tak, 

gdy uczenie jest zbyt intensywne, bolesne i zmie-

rza w kierunku, który w dalszej perspektywie nie 

sprzyja lepszemu funkcjonowaniu dziecka;

» 

w trakcie uczenia niezamierzonego dziecko może 

zgromadzić takie doświadczenia, które zmienią ko-

rzystnie jego zachowania; może przecież doświad-

czyć  skutków  nierozsądnych  czynności,  a  potem 

podjąć  dobrą  decyzję  i  realizować  ją,  gromadząc 

korzystne doświadczenia. 

Częściej jednak efektem uczenia niezamierzonego są kło-

poty wychowawcze. Bywa bowiem, że w trakcie uczenia 

niezamierzonego kształtowane są zachowania nieakcepto-

wane społecznie. Zapewne dlatego mówimy o korzystnym 

i niekorzystnym dla rozwoju procesie uczenia się, a przy-

czyn upatrujemy w postępowaniu dorosłych, w podnoszą-

cym lub niszczącym oddziaływaniu otoczenia, w którym 

dziecku przypadło żyć i się rozwijać.

Czym różni się uczenie organizowane 
w ramach wspomagania rozwoju  
i wychowania dzieci 

W trakcie wychowywania nasycenie procesu uczenia się do-

świadczeniami jest zdecydowanie mniejsze niż w przypad-

ku wspomagania rozwoju psychoruchowego dzieci – oczy-

wiście, gdy zamierzamy w istotny sposób zmienić przebieg 

rozwoju  umysłowego  dziecka.  Dlatego  wspomaganie  roz-

woju umysłowego organizowane w tym celu musi być po-

przedzone diagnozą, dzięki której można precyzyjnie dopa-

sować proces uczenia się do potrzeb dziecka. Chodzi o to, 

aby nie przekraczać dziecięcej wydolności i nie wywoływać 

mechanizmów obronnych. Proces uczenia się pochłania bo-

wiem wiele sił życiowych uczącego się i jest niebywale ener-

gochłonny. Można się o tym przekonać, gdy uczymy się do 

background image

bliżej przedszkola  9.108 wrzesień 2010

14

egzaminu. „Wkuwamy” przez jedną, dwie godziny i w miarę 

upływu czasu odczuwamy coraz większe zmęczenie. W pew-

nej chwili uświadamiamy sobie, że nadszedł kres wydolności 

i trzeba koniecznie odpocząć. Nie grozi nam katastrofa prze-

dawkowania intensywnym uczeniem się, bo to my  dorośli – 

decydujemy, jak długo mamy się uczyć i kiedy potrzebny jest 

nam odpoczynek.
W innej sytuacji jest dziecko, zależne pod każdym względem 

od dorosłego. On też decyduje, czego dziecko ma się uczyć 

i w jaki sposób ma się to odbywać. Jeżeli dorosły przymu-

sza do nadmiernie intensywnego uczenia się, gdy wymaga 

zbyt wiele i rygorystycznie  dziecko musi się temu poddać. 

Może tylko protestować krzycząc, płacząc iodmawiając wy-

konania czynności przekraczających możliwości, na które nie 

starcza już energii. Bywa też, że dziecko demonstruje swoją 

bezradność i wymusza tak daleko idącą pomoc, że dorosły, 

a nie ono, realizuje trudne zadanie. Gdy dziecko nauczy się 

obronnie reagować w sytuacji uczenia się, bardzo trudno mu 

pomóc. Wyciszenie reakcji obronnych jest niebywale trudne 

i wymaga zastosowania złożonych metod terapeutycznych. 

Jest to groźne, gdyż dziecko broni się przeciw jedynemu le-

karstwu  uczeniu się, a to zawsze kładzie się złym cieniem 

na jego rozwoju.

O strefie najbliższego rozwoju 
i konieczności dopasowania do niej  
procesu uczenia się dziecka

Jeżeli dorosły potrafi korzystnie dostosować proces uczenia 

się do możliwości rozwojowych dziecka, następuje przyśpie-

szenie  rozwoju  umysłowego.  Dziecko  otrzymuje  bowiem 

odpowiedni budulec – są nim osobiste i specjalnie dobrane 

doświadczenia  może więc szybciej uporać się z konstru-

owaniem umysłowych schematów. Towarzyszą temu zado-

wolenie i radość z rosnących możliwości sprawczych. 
Dla  wyjaśnienia  tych  zależności  użyteczna  jest  koncepcja 

strefy najbliższego rozwoju Lwa Siemionowicza Wygotskiego

7

Jest to pewien umowny obszar stykający się z osiągniętym 

przez dziecko poziomem rozwoju. Dolna granica tej strefy 

jest  określona  zakończonymi  już  cyklami  rozwoju  i  repre-

zentuje ją poziom czynności umysłowych, którymi dziecko 

się swobodnie posługuje

8

. Zakres strefy najbliższego rozwoju 

pozwala też określić dynamikę zmian rozwojowych dziecka. 

Mieszczą się w niej bowiem zachowania, które nie wystę-

pują jeszcze spontanicznie. Można je jednak wywołać, gdyż 

istnieje  odpowiednia  gotowość  funkcjonalna  układu  ner-

wowego. Zachowania intelektualne mieszczące się w strefie 

najbliższego rozwoju są bowiem regulowane przez schematy 

poznawcze (struktury, reprezentacje), które dziecięcy umysł 

akurat buduje i które za chwilę będzie stosować do pozna-

wania rzeczywistości i panowania nad nią.
Dla  pokazania,  jakie  komplikacje  się  wiążą  z  ustalaniem 

strefy najbliższego rozwoju w diagnozie oraz z dopasowaniem 

do  niej  procesu  uczenia  się,  posłużę  się  przykładem.  Oto 

sytuacja: trzeba rozwiązać zadania zawarte w klasycznym 

teście inteligencji. Każdy stara się to zrobić jak najlepiej i po-

sługuje się tymi czynnościami intelektualnymi (schematami 

poznawczymi),  które  są  sprawdzone  i  co  do  których  jest 

pewność, że nie zawiodą. Analiza wyników testu pokazuje 

więc jedynie to, jakimi rozumowaniami posługiwała się oso-

ba, która go rozwiązywała, ale nie informuje, jakie czynności 

intelektualne są kształtowane w jego umyśle.
Rozpatrzmy  tę  sytuację  z  punktu  widzenia  wspomagania 

rozwoju  umysłowego  dziecka.  Nie  ma  większego  sensu 

organizowanie procesu uczenia się, w którym dziecko znaj-

duje budulec – doświadczenia – do konstruowania czynno-

ści intelektualnych (schematów poznawczych), które są już 

gotowe i którymi się ono swobodnie posługuje, np. w trak-

cie rozwiązywania zadań testowych. Żeby proces uczenia 

mógł przyczynić się do wspomagania rozwoju umysłowe-

go, musi zawierać budulec – doświadczenia – który jest po-

trzebny dziecku do dokończenia procedur (schematów) in-

telektualnych, jakie ono w swoim umyśle akurat buduje. 

Dlatego  dla  organizowania  procesu  uczenia  stosownie  do 

potrzeb rozwojowych dziecka, potrzebna jest taka diagnoza, 

w której pokaże ono te czynności umysłowe, które są w jego 

główce w tym czasie budowane. Można to uzyskać, jeżeli 

zastosuje się zadania diagnostyczne

9

, a w interpretacji sko-

rzysta się z modeli rozwojowych

10

. Przedstawię to na przy-

kładzie rozumowania przyczynowo-skutkowego

11

:

»

 

podczas diagnozy z zastosowaniem zadań diagno-

stycznych ustala się, w jaki sposób dziecko wiąże 

przyczynę ze skutkiem; są to czynności intelektua-

le, które są już ukształtowane w jego umyśle;

»

 

w  modelu  rozumowania  przyczynowo-skutko-

wego odnajduje się miejsce, na którym dziecko się 

znajduje (poziom kompetencji ustalony w diagno-

zie); jest to dolna granica strefy najbliższego rozwoju 

w rozumowaniu przyczynowo-skutkowym;

»

 

analizujemy  charakterystykę  na-

stępnego etapu w omawianym 

modelu i domyślamy się, jakie 

czynności  rozumowania  przy-

czynowo-skutkowego  dziecko 

buduje w swoim umyśle (zakres 

strefy najbliższego rozwoju);

»

 

na tej podstawie można or-

ganizować taki proces ucze-

nia się, aby dziecko zgro-

madziło doświadczenia, 

które są mu potrzebne 

do kształtowania czyn-

ności intelektualnych, 

jakie w danym momen-

cie buduje w swoim 

umyśle.

Dla  lepszego  zrozumienia, 

na czym to polega posłużę 

się  analogią.  Wspomaganie 

rozwoju  umysłowego  dziecka 

jest  podobne  do  pracy  budow-

niczego.  W  budowaniu  piękne-

go domu ważny jest jego projekt 

(model)  i  znajomość  sztuki  bu-

dowlanej. Każdy etap budowania 

domu  jest  im  podporządkowany. 

Dotyczy  to  także  dostarczanych 

materiałów budowlanych.

Krótkie wykłady o dobrym wychowaniu

background image

bliżej przedszkola  9.108 wrzesień 2010

15

Gdy  budowniczy  zajmuje  się  wznoszeniem  ścian  parteru, 

potrzebuje określonych materiałów budowlanych. Jeżeli ich 

brakuje, budowla niechybnie stanie.
Podobnie  jest  z  konstruowaniem  schematów  poznawczych 

w umyśle dziecka. Modele rozwoju umysłowego pokazują, 

w jakiej kolejności są one tworzone. Na tej podstawie można 

ustalić, jakie doświadczenia logiczne (budulec) potrzebne są 

dziecku do konstruowanych schematów poznawczych i wy-

konawczych. Doświadczenia te muszą znajdować się w pro-

cesie uczenia się organizowanym dla dziecka. Jeżeli tak jest, 

dziecko  może  szybciej  budować  schematy  umysłowe.  Gdy 

w  organizowanym  przez  dorosłego  uczeniu  się  nie  ma  ta-

kiego budulca, wówczas budowanie tych schematów zostaje 

wstrzymane.
Dla pokazania innych niszczących skutków złego dopaso-

wania procesu uczenia się do potrzeb rozwojowych dziecka 

powrócę  do  analogii  z  budowaniem  pięknego  domu.  Bu-

downiczy  wznosi  ściany  parteru.  Zaszła  pomyłka  i  przy-

słano mu budulec przydatny do konstruowania dachu. Bu-

downiczy  nie  może  korzystać  z  przysłanego  mu  budulca, 

ale stwierdza: Nie zmarnuje się. Materiały budowlane do kon-

struowania dachu można złożyć do magazynu, przydadzą się we 

właściwym czasie.
Niestety, dziecko nie ma czegoś takiego, jak magazyn do 

przechowywania  doświadczeń,  które  mogą  być  później 

potrzebne do kształtowania czynności intelektualnych. Ab-

surdalna jest więc taka na przykład sytuacja: dorosły widzi, 

że dziecko świetnie sobie radzi z rozwiązywaniem zadań 

okienkowych i zaczyna tłumaczyć, na czym polega rozwią-

zywanie równań. Uzasadnia to stwierdzeniem: Przyda ci się 

to za rok. Jak będziecie rozwiązywać równania. 
Problem w tym, że dziecko może spożytkować wyjaśnienia 

dorosłego na zasadzie tu i teraz albo odrzucić je. Nie traci 

sił i energii na to, co w danej chwili nie jest mu potrzebne. 

Co gorsza, jeżeli kilka razy powtórzy się sytuacja, tworzy 

się nawyk reagowania obronnego. W swojej praktyce pe-

dagogicznej wielokrotnie obserwowałam dzieci, które już 

na początku kolejnej sytuacji uczenia się reagowały: NIE! – 

nie próbując nawet poznać tego, co się im proponuje. Prze-

widywały bowiem, że to, co dorosły im zaproponuje, nie 

będzie potrzebne. 

O czym trzeba pamiętać,  
jeżeli zamierzamy wspomóc dziecko  
w rozwoju umysłowym

Jeżeli dorosły chce wspomóc dziecko w kształtowaniu czyn-

ności  intelektualnych  lub  nauczyć  je  czegoś  pożytecznego, 

powinien  zorganizować  sytuację  (najlepiej  ciąg  sytuacji), 

w której ma ono szansę zdobyć odpowiednią porcję doświad-

czeń i umiejętnie kierować procesem uczenia się. Żeby się to 

udało, muszą zostać spełnione następujące warunki:

»

 

organizując proces uczenia się, trzeba bezwzględ-

nie przestrzegać prawidłowości rozwojowych; po-

trzebna jest więc umiejętności ustalania, jaką drogę 

dziecko przebyło w swoim rozwoju, co znajduje się 

przed nim i jakie są następne szczeble rozwojowe;

R

E

K

L

A

M

A

Jesteś prenumeratorem  

miesięcznika 

Bliżej Przedszkola?

Potrzebujesz gotowych  

scenariuszy zajęć dla dzieci?

Zamów dwa  

ekskluzywne  

SEGREGATORY

z propozycjami 440 

zabaw i zajęć dla dzieci! 

Scenariusze zajęć 

są zgodne z nową 

podstawą programową!

realizacja zamówienia w 48 godzin!

koszty wysyłki pokrywa wydawca!

W prezencie otrzymasz płytę CD z kartami pracy!

ZAMóWIENIA:

Aneta Machał

specjalista ds. produktu

a.machal@blizejprzedszkola.pl

tel. 12 631 04 10

oraz na:

www.blizejprzedszkola.pl 

background image

bliżej przedszkola  9.108 wrzesień 2010

16

»

 

proces uczenia się trzeba korzystnie dopasować 

do rzeczywistych potrzeb i możliwości rozwojo-

wych dziecka – ma się mieścić w strefie najbliż-

szego  rozwoju  i  być  odpowiednio  intensywny; 

dlatego  trzeba  przeprowadzić  diagnozę  dziecka 

i na tej podstawie opracować program wspomaga-

nia rozwoju stosownie do jego potrzeb i możliwo-

ści rozwojowych;

»

 

procesem uczenia się trzeba objąć możliwie sze-

roki zakres funkcjonowania dziecka, trzeba go re-

alizować systematycznie i przez dłuższy czas; nie 

należy oczekiwać, że w ciągu kilku dni lub tygodni 

wspomagania  rozwoju  dziecka  uda  się  znacząco 

zmienić jego losy na lepsze;

»

 

procesowi uczenia się towarzyszy zawsze wysiłek 

dziecka i dorosłego; dlatego musi to być przyjem-

na działalność; jeżeli tak nie jest, lepiej zrezygno-

wać ze wspomagania rozwoju umysłowego, gdyż 

prowadzi to do katastrofy.

Z powyższych ustaleń wynika, że wspomaganie rozwoju 

umysłowego  wymaga  głębokiej  znajomości  prawidłowo-

ści rozwojowych oraz procesu uczenia się dzieci, a także 

specjalistycznych umiejętności. W następnych wykładach 

postaram się wyjaśnić niektóre ważniejsze kwestie z tego 

obszaru wiedzy.  

W październiku: 

 „O wychowaniu  zamierzonym i niezamierzonym.  

Jak dzieci dowiadują się, co można, a czego nie można.”

1)  W  rozważaniach  o  rozwoju  używamy  kilku  określeń.  Jeżeli  mamy  na 

myśli człowieka dorosłego, mówimy rozwój psychiczny, ale gdy mamy na 

myśli dziecko, używamy określenia rozwój psychoruchowy. Rozróżnienie 

to wynika z dążenia do akcentowania szczególnej roli rozwoju fizycznego 

i ruchowego w kształtowaniu dziecięcego umysłu. Uzasadnieniem są usta-

lenia J. S. Brunera (Poza dostarczone informacje. Studia z psychologii poznawania

PWN, Warszawa 1978, s. 526 – 583), F. Affolter (Spostrzeganie, rzeczywistość, 

język, WSiP, Warszawa 1997, część I i II) i innych.
2) Por. H. Olechnowicz, O elementarnym kształceniu najmłodszych dzieci (w: U źródeł 

rozwoju dziecka. O wspomaganiu rozwoju prawidłowego i zakłóconego, red. H. Olech-

nowicz, WSiP, Warszawa 1999). H. Olechniwicz podkreśla tam, że podobnie jak 

pokarm, proces uczenia musi być dopasowany do potrzeb i możliwości dzieci, 

wszak inaczej karmi się niemowlęta, inaczej małe dzieci, inaczej młodsze i star-

sze przedszkolaki itd.
3) Krotką prezentację historii badań nad procesem uczenia się ustalili bodaj 

czterdzieści lat temu W. Budohoska i Z. Włodarski (Psychologia uczenia się

Przegląd badań eksperymentalnych i teorii, PWN, Warszawa 1970), nieco póź-

niej kierunki i osiągnięcia badań procesu uczenia się omawia Z. Włodarski 

(Psychologia uczenia się, PWN, Warszawa 1996, część I – rozdział 2, część II – 

rozdział siódmy).
4) Sternberg R. J., Wprowadzenie do psychologii, WSiP, Warszawa 1999, s. 118. De-

finicja ta jest zgodna ze wcześniejszymi ustaleniami S.S. Colvina (The Learning 

Process, New York 1927, s. 1, cytuję za S. Baley Psychologia wychowawcza w zary-

sie, PWN, Warszawa 1965, s. 36), S. Baleya (op. cit. 46 i dal-

sze), J. Piageta (Studia z psychologii dziecka, PWN, Warszawa 

1966, s. 102). M. Przetacznikowej (Podstawy rozwoju psychicz-

nego dzieci i młodzieży, WSiP, Warszawa 1973, s. 40 i dalsze, 

Psychologia wychowania, w: M. Przetacznikowa, Z. Włodarski 

Psychologia wychowawcza, PWN, Warszawa 1979).
5)  Sprzyjają  temu  mechanizmy  uczenia  się  przez  wgląd, 

uczenie  się  społeczne  (modelowanie  i  naśladownictwo), 

uczenie się przez powtarzanie, uczenie się poprzez interio-

ryzację. Opisują je M. Przetacznikowa (Psychologiczne pod-

stawy oddziaływań wychowawczych, w: M. Przetacznikowa, 

Z. Włodarski, Psychologia wychowawcza, PWN, Warszawa 

1976), A. Gurycka (Struktura i dynamika procesu wychowawczego. Analiza psy-

chologicznaPWN, Warszawa 1979), E. Gruszczyk-Kolczyńska (Dzieci ze spe-

cyficznymi trudnościami w uczeniu się matematyki. Przyczyny, diagnoza, zajęcia 

korekcyjno-wyrównawcze, WSiP, Warszawa 2007, rozdział 11).
6) To, co buduje w swoim umyśle dziecko pod wpływem uczenia się, w psy-

chologii  jest  rozmaicie  nazywane  i  opisywane.  Na  przykład  J.  S.  Bruner 

twierdzi, że są to reprezentacje enaktywne, ikoniczne i symboliczne (Poza 

dostarczone  informacje,  PWN,  Warszawa  1974,  część  4:  Procesy  reprezentacji 

w dzieciństwie). J. Piaget posługuje się określeniem schematy (struktury) po-

znawcze i wyjaśnia, że tworzą się one na drodze asymilacji i akomodacji 

oraz ich wzajemnej koordynacji oraz równoważenia (Studia z psychologii dzie-

cka, PWN, Warszawa 1966, a także Równoważenie struktur poznawczych, PWN, 

Warszawa 1981). Natomiast w pedagogice owe reprezentacje czy schematy 

nazywane są wiadomościami oraz umiejętnościami i kształtuje się je w trak-

cie procesu nauczania-uczenia się organizowanego w domu, przedszkolu, 

szkole itd.
7) Nie sposób na kilku stronach odpowiednio precyzyjnie wyjaśnić, czym 

jest strefa najbliższego rozwoju. Dlatego warto skorzystać z publikacji Lwa 

Wygotskiego, Wybrane prace psychologiczne (PWN, Warszawa 1971), Myślenie 

i mowa (PWN, Warszawa 1986), Narzędzie i znak w rozwoju dziecka (PWN, 

Warszawa 1978), Wybrane prace psychologiczne II, dzieciństwo i dorastanie (Wy-

dawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2002). Można też sięgnąć do publikacji o za-

stosowaniach teorii Wygotskiego w wychowaniu i edukacji dzieci. Na przy-

kład Shotter J., Psychologia Wygotskiego: wspólna aktywność w strefie rozwoju 

(w: Dziecko w świecie ludzi i przedmiotów, red. A. Brzezińska i G. Lutomski, 

Zysk i S-ka, Poznań 1994), Gruszczyk-Kolczyńska E., Dzieci ze specyficznymi 

trudnościami w uczeniu się matematyki, Przyczyny, diagnoza, zajęcia korekcyjno-

wyrównawcze (WSiP, Warszawa 1992 i późniejsze e-wydania, rozdziały Teo-

retyczne podstawy zajęć korekcyjno-wyrównawczych i Zasady prowadzenia zajęć 

z dziećmi). 
8) L.S. Wygotski, Wybrane prace psychologiczne (PWN, Warszawa 1971, s. 542). 

Ponadto  wyjaśnia,  że  strefa  najbliższego  rozwoju  to  (...)  różnica  pomiędzy 

poziomem rozwiązania zadań dostępnych pod kierunkiem i przy pomocy dorosłego  

a poziomem rozwiązania zadań w samodzielnym działaniu określa strefę najbliższego 

rozwoju (op. cit., s. 356 i dalsze). Twierdzi także, że wskaźnikiem tej strefy jest 

porównanie wieku intelektualnego ustalonego w badaniu testowym a po-

ziomem określonym z uwzględnieniem zadań rozwiązanych przez dziecko 

„przy pomocy”.
9)  Sposób  wyznaczania  w  diagnozie  strefy  najbliższego  rozwoju  podaję 

w  cytowanej  już  książce  Dzieci  ze  specyficznymi  trudnościami  w  uczeniu  się 

matematyki... (s. 171-193), a także w artykule Co to znaczy wspomagać rozwój 

umysłowy  dzieci  niepełnosprawnych  (w:  Człowiek  niepełnosprawny.  Sprawność 

w niepełnosprawności, red. M. Kościelska i A. Aouil, Wydawnictwo Akademii 

Bydgoskiej,  Bydgoszcz  2003).  L.S.  Wygotski,  Wybrane  prace  psychologiczne, 

PWN, Warszawa 1971, s. 542.
10) Dla wspomagania rozwoju umysłowego dzieci użyteczne są modele roz-

woju umysłowego J. Piageta i współpracowników opisane w publikacjach 

Studia z psychologii dziecka (PWN, Warszawa 1966), Równoważenie struktur po-

znawczych (PWN, Warszawa 1981), Obrazy umysłowe (w: P Oleron, J. Piaget,  

B. Inhelder, P. Greco, Inteligencja, PWN, Warszawa 1967), Operacje umysłowe 

i ich rozwój (w: P Oleron, J. Piaget, B. Inhelder, P. Greco, Inteligencja, PWN, 

Warszawa 1967), Psychologia dziecka (Wydawnictwo „Siedmioróg”, Wrocław 

1993). Prawidłowości rozwojowe kształtowania się operacyjnych strategii in-

telektualnych są też przedstawione w publikacji Wspomaganie rozwoju umysło-

wego oraz edukacja matematyczna dzieci w ostatnim roku wychowania przedszkol-

nego i w pierwszym roku szkolnej edukacji. Podstawy psychologiczne i pedagogiczne 

oraz wskazówki do prowadzenia zajęć z dziećmi w domu, w przedszkolu i w szkole

red.  E.  Gruszczyk-Kolczyńska,  Wydawnictwo  Edukacja  Polska,  Warszawa 

2009, rozdziały 9, 10, 11, 12, 17, 19, 20.
11) Charakterystykę i model rozwoju myślenia przyczynowo- skutkowego 

przestawia E. Gruszczyk-Kolczyńska w artykule Wspomaganie dzieci w rozwoju 

przyczyno-skutkowym i przewidywaniu następstw, w: Wspomaganie rozwoju dzie-

ci z rzadkimi zespołami chromosomowymi, red. A. Twardowski, Wydawnictwo 

Naukowe Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, Poznań 2008. 

Edyta Gruszczyk-Kolczyńska – Profesor zwyczajny nauk humanistycznych (pedagogika i psychologia 

stosowana), nauczyciel akademicki Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie i Wyższej Szkoły Pe-

dagogicznej w Łodzi. 
Autorka ponad dwustu sześćdziesięciu artykułów, monografii naukowych, książek i podręczników dla 

nauczycieli, multimedialnych programów edukacyjnych dla dzieci, filmów dydaktycznych dla  rodziców 

i  nauczycieli, wykładów telewizyjnych. Autorka programów edukacyjnych, książek, przewodników me-

todycznych i pakietów środków dydaktycznych dla rodziców i nauczycieli z serii Dziecięca matematyka

Krótkie wykłady o dobrym wychowaniu