background image

Łukasz Draszczyk
Wydział Prawa i Administracji
Uniwersytet Śląski w Katowicach

Praca magisterska pt.

Dozwolony użytek prywatny 

a postęp technologiczny

Pod kierunkiem

Prof. dr hab. Wojciecha Kowalskiego

Katowice, listopad 2006

background image

2

SPIS TREŚCI

Wstęp_____________________________________________________ 3

1. Geneza i rozwój prawa autorskiego__________________________ 6

2. Instytucja dozwolonego użytku prywatnego na gruncie polskiej 

ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ______________ 16

2.1 Dozwolony użytek publiczny a prywatny

_____________________________ 16

2.2 Pojęcie, istota i funkcje dozwolonego użytku prywatnego

______________ 19

2.3

Zakres przedmiotowy i podmiotowy regulacji. Użytek własny i 

nieodpłatny

___________________________________________________________ 22

2.3.1

Zakres przedmiotowy __________________________________________ 22

2.3.2

Zakres podmiotowy____________________________________________ 24

2.3.3

Użytek nieodpłatny i własny _____________________________________ 24

2.4

Granice dozwolonego użytku prywatnego wynikające z ogólnych zasad 

dotyczących obu form dozwolonego użytku

______________________________ 26

2.4.1 Art. 34__________________________________________________________ 27
2.4.2 Art. 35__________________________________________________________ 30

3. Problemy związane z zastosowaniem instytucji dozwolonego użytku 

prywatnego w środowisku elektronicznym _____________________ 35

3.1 Przedstawienie ogólnego zarysu problemu – kontekst społeczno-
ekonomiczny

__________________________________________________________ 35

3.2 Korzystanie z serwisów peer-2-peer w świetle przepisów ustawy o prawie 
autorskim i prawach pokrewnych

______________________________________ 40

3.2.1 Zasada działania sieci peer-2-peer. ___________________________________ 40
3.2.2 Aspekty prawne wymiany plików w sieciach peer-2-peer__________________ 41

3.3. Technologia Digital Rights Managment.  Kierunki zmian w 
prawodawstwie

_______________________________________________________ 47

3.3.1 Digital Rights Managment – zasada działania ___________________________ 47
3.3.2 Kontrowersje ____________________________________________________ 48
3.3.3 Kierunki zmian w prawodawstwie____________________________________ 50

Podsumowanie_________________________________________________ 59

Bibliografia____________________________________________________64

Wykaz aktów prawnych_________________________________________ 67

background image

3

WSTĘP

W 1982 r. została zaprezentowana pierwsza płyta CD, która pierwotnie przeznaczona była do 

zapisu muzyki w formacie cyfrowym. Z biegiem czasu  stała się  uniwersalnym nośnikiem 

informacji, wykorzystywanym do przechowywania treści różnego rodzaju (nie tylko dźwięku 

ale  również  obrazu  i  tekstu).  Wprowadzenie  w  1990  r.  na  rynek  „nagrywalnych”  płyt  CD 

(CD-Recordable)  i  odpowiednich urządzeń, umożliwiających zapisywanie  na nich danych, 

w znacznej mierze przyczyniło się do upowszechnia  technologii cyfrowej. Jednak to dzięki 

popularyzacji  sieci  Internet,  rewolucja  technologiczna,  zapoczątkowana  w  latach  80 

minionego  wieku,  w  ostatniej  dekadzie  osiągnęła  swoje  apogeum.  Nowe  sposoby 

komunikacji, nowe pola eksploatacji utworów oraz nieograniczony dostęp do treści stały się 

jednymi z głównych czynników kształtujących nasze społeczeństwo.

Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem A. Kopffa

1

, że rzeczą zbyteczną jest przekonywanie 

kogokolwiek,  iż  postęp  technologiczny  wywiera  doniosły  wpływ  na  prawo  własności 

intelektualnej.  Wydaje  się  jednak,  iż  ujęcie  w  ramy  normatywne  zjawisk  będących 

następstwem  rewolucji  cyfrowej,  może  okazać  się  nie  tylko  największym  wyzwaniem  dla 

prawa  autorskiego  w  XXI  wieku,  ale  prawdopodobnie  największym  wyzwaniem  w  jego 

dotychczasowej  historii.  Oczywiście  problem  dostosowania  regulacji  prawnych  do  obecnej 

sytuacji  nie  dotyczy  tylko  prawa  własności  intelektualnej.    Konieczne  jest  wprowadzenie 

również  w  takich  gałęziach  jak  prawo  administracyjne  czy  handlowe  zmian 

uwzględniających pewne aspekty środowiska elektronicznego. Już sam charakter Internetu i 

jego 

trans-graniczność 

stanowi 

ogromny 

problem 

dla 

prawa 

prywatnego 

międzynarodowego

2

.  Ze  względu  na  obszerność  tego  zagadnienia,  swoje  rozważania 

zdecydowałem się zawęzić do prawa autorskiego. 

Sprawa  jest  skomplikowana  a  zarazem  poważna.  Ustawodawca  wprowadzając  nowe 

rozwiązania prawne i poprawiając istniejące, zawsze powinien mieć na uwadze żądania oraz 

oczekiwania  różnych  podmiotów,  środowisk  czy  grup  społecznych.  Jego  obowiązkiem  jest 

                                                

1

 A. Kopff, Wpływ postępu technologicznego na prawo autorskie, Kraków 1980 r., str. 1.

2

  Więcej  na  ten  temat  zob.  M.  Świerczyński,  Delikty  internetowe  w  prawie  prywatnym  międzynarodowym

Kraków 2006 r.

background image

4

skonstruowanie  prawa  wyważonego,  które  zapewniałoby  równowagę  pomiędzy  nie  zawsze 

zbieżnymi  interesami.  Jest  to  zadanie  trudne  a  przyszłe  regulacje  prawa  autorskiego, 

odnośnie  takich  zagadnień,  jak  eksploatacja  utworów  w  sieciach  informatycznych  oraz  ich 

digitalizacja,  mogą  zaważyć  na  kształcie  naszego  społeczeństwa.  Dlatego  też,  wszelkie 

działania  w  tej  materii  podejmowane  być  powinny  z  należytą  starannością,  po  uprzedniej 

wnikliwej  analizie  wszystkich  aspektów  danego  problemu.  To,  że  Internet  oraz  nowe 

technologię zmieniły na zawsze sposób postrzegania przez ludzi treści chronionych prawem 

autorskim, stało się faktem. W moim odczuciu nowo tworzone prawo nie powinno dążyć do 

odwrócenia  tych  skutków  (co  wydaje  mi  się  już  rzeczą  niemożliwą),  lecz    zmierzać  w 

kierunku  ich  unormowania.  Oznacza  to,  iż  interesy  twórców  powinny  być  nadal  należycie 

chronione ale nie chronione „za wszelką cenę”. Należy pamiętać, że prawo autorskie musi w 

swych  rozwiązaniach  uwzględniać  również  wartości  istotne  z  punktu  widzenia 

społeczeństwa.  Dlatego  też  nowe  regulacje  powinny  respektować  podstawowe  prawa  i 

wolności człowieka, takie jak prawo dostępu do dóbr kultury, prawo do prywatności, prawo 

do  informacji,  swobodę  wypowiedzi  czy  tworzenia.  Postęp  technologiczny  sprawił,  iż 

dzisiejsze regulacje prawa autorskiego dotyczą tak naprawdę każdego z nas. Może nie każdy  

zdaje sobie z tego sprawę, ale np. podczas gdy oglądamy w Internecie  strony WWW, nasza 

przeglądarka  zapisuje  ich  elementy  w  specjalnym  folderze.  Dane  znajdujące  się  tam  mogą 

być przechowywane (w zależności od ustawień przeglądarki) przez dłuższy lub krótszy czas. 

Należy zauważyć, iż jest to wkroczeniem w wyłączne prawa twórcy, bo treści które niejako 

automatycznie zostają skopiowane na nasz dysk są przecież utworami. 

Regulacje prawne dotyczące nowych zjawisk będących skutkiem postępu technologicznego 

budzą  duże  emocje  i  są  szeroko  komentowane  przez  media  na  całym  świecie.    Takie 

zaangażowanie  wielu  przedstawicieli  różnych  środowisk

3

  niesie  za  sobą  zagrożenie,  iż 

merytoryczna  dyskusja  nad  granicami  ochrony  prawnoautorskiej  zostanie  zepchnięta  na 

boczny  tor,  zastąpiona  hasłami,  sloganami.  Dobrym  przykładem  może  być  tutaj  problem 

internetowych serwisów wymiany plików, które od chwili swego powstania budzą ogromne 

kontrowersje. Według K. Bowrey

4

 trafnie (lecz w żartobliwym tonie) ducha debaty, jaka ma 

miejsce  w  mediach,  oddaje  plakat  autorstwa  Patricka  Brodericka,  pod  tytułem 

                                                

3

 Autorów, twórców, konsumentów – osób, które przeważnie nie mają wystarczającej wiedzy w zakresie prawa.

4

 K. Bowrey, Law and Internet Cultures, str. 137 , Cambridge 2005 r.

background image

5

MP3=Communism

5

.  Uogólnienie,  według  którego  osoba  wymieniająca  się  muzyką  w 

Internecie  jest  traktowana  jako  komunistą,  jest  świetnym  przykładem  na  to,  iż  od 

argumentów  merytorycznych  o  wiele  ważniejsze  jest  przemówienie  do  wyobraźni 

społeczeństwa. Każdy z nas, nawet osoba nie korzystająca z komputera ani nie interesująca 

się  muzyką,  na  pewno  słyszał  jakieś  opinie  na  temat  „ściągania  muzyki  z  Internetu”.  To 

prawda, iż informacji na ten temat ostatnio nie brak ani w prasie ani w telewizji, o Internecie 

nie  wspominając.  Jednakże  ich  poziom  merytoryczny  pozostawia  już  często  dużo  do 

życzenia.  Podkreślam  ten  fakt,  ponieważ  często  podmioty  lobbujące  za  określonym 

rozwiązaniem prawnym, próbując zaskarbić sobie przychylność opinii publicznej, sięgają po 

najbarwniejsze  argumenty,  które  nie  zawsze  są  zgodne  z  prawdą.  Tą  taktykę  przyjęli 

przedstawiciele  branży  rozrywkowej  przy  każdej  okazji  przekonujący  nas,  iż  ściąganie 

muzyki czy filmów z  Internetu  jest nielegalne. A przecież nielegalne być  nie musi i  często 

nie jest.  

W  pracy  tej  nie  będąc  w  stanie  rozwinąć  wszystkich  zagadnień  związanych  z  prawem 

autorskim i nowymi technologiami postanowiłem ograniczyć się do przedstawienia jednej z 

jego  instytucji  –  dozwolonego  użytku  prywatnego.  W  dalszych  rozważaniach  chciałbym 

zastanowić się nad jej rolą  w wieku informacji, przedstawić wybrane problemy związane z 

jej  zastosowaniem  w  środowisku  elektronicznym,  oraz  wskazać  kierunki  zmian  w 

prawodawstwie,  mogące  wywrzeć  daleko  idące  skutki  na  kształt  dozwolonego  użytku 

prywatnego. Przepisy dotyczące  tej instytucji  stanowią  jeden  z  głównych  tematów toczącej 

się dyskusji nad metodami regulacji i zakresem ochrony praw autorskich w dobie rewolucji 

technologicznej.  Z  jednej  strony  organizacje  reprezentujące  twórców  oraz  podmioty  praw 

pokrewnych  podkreślają,  iż  najnowsze  technologie  umożliwiające  dokonywanie  idealnych 

kopii  utworów  przez  przeciętnego  użytkownika  stanowią  zagrożenie  dla  chronionych 

prawem autorskim wartości. Postulują oni zatem maksymalne ograniczenie przepisów (takich 

jak dozwolony użytek) umożliwiających innym osobom wkraczanie w wyłączną sferę praw 

twórców.  Z drugiej strony nie należy zapominać, co podkreśla w swej opinii Prezes UOKiK, 

o  konieczności  „analizy  nowo  wprowadzanych  przepisów,  pod  kątem  zagwarantowania 

polskim konsumentom prawa do korzystania z dóbr kultury i dziedzictwa narodowego, która 

                                                

5

  Hasło na plakacie brzmi: „Za każdym razem gdy kradniesz z Internetu MP3, to ściągasz komunizm.” Plakat 

ma imitować apel Amerykańskiego Stowarzyszenia Przemysłu Muzycznego (RIAA)  Zdjęcie plakatu dostępne 
jest pod adresem: 
http://companycomputerguy.com/gallery/main.php?g2_view=core.ShowItem&g2_itemId=4531

background image

6

została im zagwarantowana w Konstytucji i wynika wprost z art. 6 ust. 1 Konstytucji”

6

. Dalej 

Prezes zwraca uwagę na art. 73 Konstytucji, który „na równi chroni zarówno prawo artysty 

do  wyrazu  artystycznego  jak  i  prawo  obywateli  do  wolności  korzystania  z  wytworzonych 

dóbr  kultury,  w  tym  również  dóbr  kultury  doby  gospodarki  cyfrowej.”

7

.  Dlatego  też 

stanowisko  przyjęte  przez  ustawodawcę  wobec  dozwolonego  użytku  prywatnego  będzie 

odzwierciedlać  kurs,  jaki  w  przyszłości  najprawdopodobniej  obierze  prawo  autorskie.  

Pozwolę  sobie  teraz  w  skrócie  przedstawić  plan  mojej  pracy  z  krótkim  komentarzem 

dotyczącymi jej kolejnych rozdziałów.

Pierwszy  rozdział  poświęcam  genezie  i  procesowi  kształtowania  się  prawa  autorskiego  ze 

szczególnym  uwzględnieniem  instytucji  dozwolonego  użytku.  W  tej  części  chciałbym 

pokazać, jak na przestrzeni wieków zmienił się stosunek społeczeństwa do niematerialnych 

wytworów myśli ludzkiej i jaki wpływ na ten proces miał postęp technologiczny. 

 Drugi  rozdział  zawiera  omówienie  konstrukcji  prawnej  instytucji  dozwolonego  użytku 

prywatnego  na  gruncie  obowiązującej  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach  pokrewnych. 

Zanim  przejdę  do  problemu  zastosowania  konkretnych  postanowień  ustawy  o  prawie 

autorskim  w  sytuacjach  dotyczących  utworów  w  środowisku  elektronicznym,  postaram  się 

przedstawić główne założenia polskiej koncepcji czyli charakter prawny, zakres podmiotowy 

i przedmiotowy regulacji , zasady korzystania z utworu oraz ich ograniczenia. 

W  trzecim  rozdziale  analizuję  problem  wymiany  plików  w  sieciach  informatycznych  w 

świetle  przepisów  o  dozwolony  użytku  prywatnym.  Oprócz  tego  dokonuję  omówienia 

technologii  Digital  Rights  Managment  i  projektu  nowelizacji  ustawy  o  prawie  autorskim, 

którego postanowienia dotyczą m.in. modyfikacji zasad ochrony technicznych zabezpieczeń 

utworów. 

                                                

6

Stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do przygotowanego przez Ministra Kultury i 

Dziedzictwa  Narodowego  projektu  ustawy  o  zmianie  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach  pokrewnych  oraz 
niektórych  innych  ustaw
,  Warszawa  2006  r.,  s.  3  (pełna  treść  opinii  prezesa  UOKiK  dostępna  pod  adresem: 
http://prawo.vagla.pl/files/Stanowisko_UOKiK_ustawaV2006-pr_autorskie.pdf).

7

Ibidem.

background image

7

1.

Geneza i rozwój prawa autorskiego

Historia  prawa  autorskiego  jest  nierozerwalnie  związana  z  historią  przejawów  ludzkiej 

twórczości  oraz  rozwoju  techniki  utrwalania  i  reprodukcji  utworów.  W  orbicie 

zainteresowania  prawa  autorskiego  znajdowały  się  zawsze  coraz  to  nowsze  formy  ludzkiej 

ekspresji  oraz  wynalazki  tak  bezcenne  dla  rozwoju  cywilizacji.  Te  ostatnie    poprzez 

umożliwienie czerpania zysków ze stworzonych dzieł wywierały nie tylko skutki społeczne i 

kulturowe ale również wszystkim ekonomiczne. To im zwykły odbiorca zawdzięcza szeroki 

dostęp  do  przeróżnych  utworów.  Prawo  nie  mogąc  pozostać  obojętne  wobec  tych  zmian, 

rozpoczęło  sukcesywnie  określać  zasady  związane  z  działalnością  człowieka  mającą  za 

przedmiot  różnego  rodzaju  dzieła.  Z  biegiem  czasu  i  wzrostem  liczby  aktów  prawnych 

uformował się system norm prawnych, który dzisiaj określamy mianem prawa autorskiego. 

Za  jedne  z  pierwszych  zachowanych  przejawów  ludzkiej  twórczości  uważa  się  wykonane 

ponad 17 000 lat temu malowidła na ścianach jaskiń w Lascaux. Z oczywistych powodów nie 

podlegały one żadnej ochronie prawnoautorskiej. Stan ten utrzymał się bardzo długo, bo choć 

już  w  antyku  starożytni  Rzymianie  stworzyli  bardzo  zaawansowany  system  prawny,  który 

zresztą  leży  u  podstaw  dzisiejszych  systemów  prawnych,  nieznana  im  była  taka  dziedzina 

prawa  jak  prawo  autorskie

8

.  Prawo  własności  do  utworu  przysługiwało  posiadaczowi 

egzemplarza,  na  którym  był  on  uwieczniony,  czyli  rzeźby,  pergaminu,  płótna.  J. 

Marcinkowska  zwraca  uwagę,  że  do  czasu  ustalenia  pierwszych  norm  prawa  autorskiego 

możemy  mówić  o  istnieniu  nieskodyfikowanej  zasady  „generalnego  swobodnego  użytku”, 

nie  kolidującej  ani  z  porządkiem  prawnym  ani  z  obowiązującymi  obyczajami,  w  ramach 

której to odbywało się korzystanie z utworu

9

.

Impulsem  do  zmiany  tego  stanu  rzeczy  stało  się  opracowanie  w  1446  przez  niemieckiego 

kowala – Jana Gutenberga pierwszej przemysłowej metody druku w Europie

10

. Od tej pory 

                                                

8

  Tak  twierdzą:  [podaje  za  J.  Marcinkowska,  Dozwolony  użytek  w  prawie  autorskim,  Kraków  2004  r.,  s.  21] 

J.Kohler,  Urheberrecht  an  Schriftwerken  und  Verlagsrecht,  reprint  wydania  z  1907r.,  Scienta  Verlag,  Aalen 
1980s.31; A.Troller, Immaterialguterrecht, Verlag Helbing & Lichtenhahn, Basel-Stuttgart 1968, t. I, s. 11; H. 
Hubmann, M.Rehbinder, Urheber- und Verlagsrecht, C.H. Beck, Munchen 1991, s 7;E.ferenc-Szydełko, Prawo 
autorskie na ziemiach polskich do 1926 r., ZNUJ PWiOWI 2000 r., z. 75, s. 11-14.

9

 J. Marcinkowska, op. cit., Kraków 2004 r., s. 20.

10

 Powszechnie lecz niesłusznie Gutenberg jest uważany za  wynalazcę  druku  - tak naprawdę  metodę tą już  w 

1040 r. n.e. opracował  chiński kowal Pi Szeng. Niesłusznie uznaje się go również za pierwszego europejskiego 

background image

8

egzemplarz  książki  mógł  być  wyprodukowany  znacznie  taniej,  szybciej  i  łatwiej  niż  przy 

zastosowaniu  dotychczas  stosowanych    sposobów

11

,  a  przy  tym  być  praktycznie  idealną 

kopią  oryginału.  Od  tego  momentu  inwestowanie  w  druk  utworów  pisemnych    zaczęło 

stawać się coraz bardziej opłacalne.

Wynalezienie  druku  pociągnęło  za  sobą  dynamiczny  rozwój  przemysłu  drukarskiego.  W 

ciągu  50  lat  od  wydania  przez  Gutenberga  pierwszej  drukowanej  Biblii,  drukarnie  działały 

już  w  ponad  250  miastach  europejskich  a  do  początku  XVI  w  Europie  było  już  w  obiegu 

ponad 20 milionów egzemplarzy książek

12

. J. Marcinkowska

13

 pochodzące z tamtego okresu 

przywileje  dzieli  na  dwa  podstawowe  rodzaje:  tzw.  przywileje  drukarskie 

(Druckenprivilegien – pierwszy został nadany w 1469 w Wenecji

14

) i przywileje księgarskie 

(Bucherprivilegien,  pierwszy  nadany  w  1501  przez  cesarza  niemieckiego).  Ich  głównym 

zadaniem  była  ochrona  interesów  wydawców  a  utwory  traktowane  były  bardziej  w 

kategoriach wytworu techniki drukarskiej aniżeli rezultatu twórczego działania człowieka.

Fakt,  iż  wynalezienie  druku  przypadło  na  epokę  renesansu,  w  której  to  szczególne  miejsce 

zajmowała jednostka ludzka z jej potrzebami odczuciami i indywidualnymi dążeniami, miał 

wpływ  na  wykształcenie  się  w  artystach  czegoś  co  J.  Marcinkowska  określa  jako  „własna 

wartość  twórcza”

15

.  Ten  stan  rzeczy  został  dostrzeżony  przez  ówczesnych  prawodawców, 

skutkiem czego oprócz dwóch wspomnianych powyżej przywilejów, nadawane były również 

takie  o  charakterze  prawnoautorskim  (Autorenprivilegien),  które  wprowadzały  elementy 

ochrony  praw  osobistych  twórców.  Zabraniały  one  mianowicie  przypisywania  autorstwa 

dzieł innym osobom. Zawierały jednak również część postanowień przywilejów drukarskich 

–  zezwalały  tylko  określonemu  drukarzowi  na  ich  rozpowszechnienie.  Pierwszy  przywilej 

tego typu został nadany w Wenecji w roku 1486r

16

.

                                                                                                                                                       

drukarza.  Jego  wielkim  dokonaniem  było  za  to  wydrukowanie  w  Europie  pierwszego  prawdziwie  dużego 
wydawnictwa  książkowego.  Do  tamtej  pory  drukowano  tylko  pojedyncze  karty  zawierające  skomplikowane 
zdobienia,  przeznaczone  do  dalszego  wypełnienia  pismem  ręcznym,  oraz  niewielkie  akcydensy  (źródło: 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Johannes_Gutenberg).

11

 Czyli ręcznie przepisywanie książki przez skrybów dokonywane najczęściej w klasztorach

12

  S.  Rubisz,  Istota  i  proces  kształtowania  się  instytucji  dozwolonego  użytku  w  prawie  autorskim,  [w:]  Prace 

Instytutu Prawa Własności Intelektualnej, Kraków 2006 r., s. 171.

13

 J.Marcinkowska, Dozwolony użytek…, s. 23.

14

  Udzielony  dokładnie  18  września  1469  r.  przez  władze  republiki  Weneckiej;  zezwolono  w  nim  Janowi  ze 

Spiry drukować na zasadzie wyłączności Listy Cycerona (Cyceronie epistole ad familiares).

15

 J.Marcinkowska, op. cit,. s. 23.

16

Ibidem, s. 24.

background image

9

Pod koniec XV wieku przenośne maszyny drukujące zaczęto stosować w Anglii, ale pierwsze 

regulacje  angielskie  nie  dotyczyły  problemu  nieautoryzowanego  kopiowania  książek. 

Wprowadzały  za  to  cenzurę  treści  mającą  uniemożliwić  rozpowszechnianie  informacji 

szkodzących Koronie. Dopiero w 1557 królowa Maria I nadała londyńskiej gildii drukarsko-

księgarskiej, zwanej „Czcigodną Kompanią Księgarzy Londynu” (the Worshipful Company 

of Stationers of London) przywilej wyłączności na drukowanie ksiąg, wedle którego członek 

po  nabyciu  kopii

17

  (egzemplarza)  dzieła  musiał  najpierw  taką  książkę  zarejestrować 

w„wykazie kopii” (entry book of copies) lub rejestrze gildii (‘Stationery’ company registrer)  

i  dopiero  z  tą  chwilą  przysługiwało  mu  wyłączne  prawo  kopiowania  a  na  pozostałych 

członkach kompanii ciążył zakaz drukowania. Według S. Rubisza był to „pierwszy przejaw 

działalności  noszącej  dzisiaj  miano  licencjonowania,  czyli  najogólniej  rzecz  biorąc, 

udzielania  zezwolenia  na  zwielokrotnianie  i  rozpowszechnianie  utworów”

18

.  Przywilej  ten 

był później wielokrotnie odnawiany, ale ostatecznie kompania utraciła go w 1695 roku. 

Przyczynę,  z  powodu  której  w  Anglii  zainteresowane  regulacją  prawnoautorską  podmioty 

(drukarze, księgarze, autorzy) nie przejawiały w początkowym okresie inicjatywy w kierunku 

rozszerzenia  swoich  praw  wyłącznych  na  użytek  prywatny,  W.  Machała  upatruje  w 

nieopłacalności  kopiowania  książek,  które  było  „…czasochłonne  i  wymagało  wielkiego 

nakładu  pracy  (sprowadzało  się  bowiem  do  ręcznego  odwzorowania  dzieła).  A  -  co  może 

ważniejsze  -  działalność  ta  służyła  jedynie  wyspecjalizowanym  potrzebom.  Z 

ekonomicznego  punktu  widzenia  bardziej  efektywne  okazywało  się  zwykle  nabycie 

drukowanego egzemplarza utworu niż jego ręczne zwielokrotnienie we własnym zakresie”

19

.

Taki model regulacji, w którym ochrona prawna przysługiwała w zasadzie tylko drukarzom i 

księgarzom a ekonomiczne interesy twórców były pomijane, utrzymał się do początku XVIII 

wieku,  kiedy  to  w  1710  w  Anglii  w  życie  wszedł  Statute  of  Anne

20

.  Była  to  pierwsza  na 

świecie  ustawa  dotycząca  ochrony  własności  intelektualnej.  Jak  trafnie  zauważa  J. 

Marcinkowska

21

– regulacja ta „przyczyniła się do „przestawienia” koncepcji ochrony druku, 

jako rzemiosła, na ochronę utworu, jako własności intelektualnej…”. Najważniejszym w tym 
                                                

17

 Kopia w języku angielskim  to ‘copy’ - tutaj w znaczeniu egzemplarza książki – stąd też wywodzi się termin 

copyright (prawo autorskie) – jako prawo do kopii.

18

 S. Rubisz,, op. cit.,  s. 172.

19

 W. Machała, Dozwolony użytek prywatny utworów w polskim prawie autorskim, Warszawa 2003.

20

 Pełna nazwa tej ustawy brzmi: "An Act for the Encouragement of Learning, by vesting the Copies of Printed 

Books  in  the  Authors  or  purchasers of  such  Copies,  during  the  Times therein  mentioned". Skrócona  nazwa  –
Statute of Anne - pochodzi od imienia panującej wówczas królowej Wielkiej Brytanii.

21

 J. Marcinkowska, op. cit., s. 24.

background image

10

kontekście  postanowieniem  Statute  of  Anne  był,  jak  pisze  S.  Rubisz  fakt  „przyznania 

autorowi  po  raz  pierwszy  w  historii  prawa  do  dysponowania  utworem  oraz  możliwości 

kontroli  jego  zwielokrotniania  i  rozpowszechniania.  Prawa  tego  pozbawieni  pozostali  w 

rezultacie  wydawcy,  którzy  mogli  wydać  książkę  tylko  wtedy,  gdy  dostali  na  to  osobistą 

zgodę  jej  autora.”

22

.  Okres  ochrony  wynosił  21  lat  dla  dzieł  wydanych  przed  wejściem  w 

życie  ustawy  a  dla  pozostałych  14  lat.  Ten  ostatni  termin  mógł  być  przedłużony  przez 

autorów o kolejne 14 lat, pod warunkiem że pozostawali oni przy życiu zanim zakończył się 

pierwszy  okres  ochronny.  Oprócz  tego  Statute...  nakładał  na  drukarzy  obowiązek 

przekazywania  po  9  egzemplarzy  książek  do  składów  księgarskich,  które  miał  za  zadanie 

przekazać  je  dalej  do  wskazanych  w  ustawie  bibliotek

23

.  Kolejne  nowelizacje  ustawy 

polegały  głównie  na  rozciągnięciu  ochrony  na  inne  rodzaje  utworów,  takich  jak  utwór 

muzyczny, dramatyczny, rysunek, fotografia. Nowelizacje z lat 1958-72 objęły ochroną film i 

nadania telewizyjne. Rzeczą niezmiernie ważną jest fakt, iż regulacje Statute of Anne stały się 

podstawą dla ustaw prawnoautorskich w pozostałych krajach, głównie  Niemczech, Francji i 

Stanach Zjednoczonych. 

Zapis  nawiązujący  do  ochrony  praw  twórców  znalazł  się  w  jednym  z  przepisów  art.  I 

Konstytucji  Stanów  Zjednoczonych,  który  stanowi  iż  „  kongres  ma  prawo  popierać  postęp 

nauki  i  sztuki,  chroniąc  wyłączne  prawa  autorów  i  wynalazców  do  ich  dzieł  i  odkryć”. 

Pierwszy akt dotyczący prawa autorskiego został przyjęty przez Kongres w 1790 roku (The 

Copyright Act of 1790). Jego celem było „popieranie nauki” ("encouragement of learning"), 

co miało zostać osiągnięte poprzez zabezpieczenie wyłącznego prawa autora i jego swobody 

do  druku,  przedruku,  publikacji  i  rozpowszechniania  („sole  right  and  liberty  of  printing, 

reprinting,  publishing  and  vending”).  Zakres  przedmiotowy  ustawy  ograniczony  został  do 

książek,  map  i  wykresów  („books,  maps  and  charts”).  Większość  postanowień  została 

zapożyczona ze Statute of Anne

24

The Copyright Act z 1790 roku dotyczył tylko obywateli 

                                                

22

 S. Rubisz, op. cit., s.173.

23

 Były to: Biblioteka Królewska, biblioteki uniwersytetów w Oxfordzie, Cambridge, St. Andrews, Edynburgu 

Glasgow i Aberdeen, biblioteki Sion College i Faculty of Avocates w Edynburgu. Po włączeniu Irlandii w 1801 
w skład Wielkie Brytanii, przywilej ten otrzymały również Trinity College oraz King’s Inns w Dublinie.

24

  Pierwsze  zdania  tych  dwóch  aktów  były  niemal  identyczne.  Oba  uzależniały  ochronę  dzieła  od  jego 

uprzedniej  rejestracji. Wymagały przekazania  kopii każdego  utworu do  składnic oficjalnie  przeznaczonych do 
tego  celu.  Tym  miejscem  była  Biblioteka  Kongresu  dla  terytorium  Stanów  Zjednoczonych  a  biblioteki  w 
Oxfordzie 

Cambridge 

dla 

Zjednoczonego 

Królestwa. 

(źródło: 

http://en.wikipedia.org/wiki/Copyright_Act_of_1790).

background image

11

Stanów  Zjednoczonych  i    nie  miał  zastosowania  do  utworów  pochodzących  spoza  kraju

25

Sytuacja  ta  zmusiła  Parlament  Zjednoczonego  Królestwa  do  wydania  w  1844 

Międzynarodowego  Aktu  Praw  Autorskich,  który  uzależniał  udzielenie  dziełom  ochrony  na 

rynku  brytyjskim  od  pochodzenia  ich  twórców  z  krajów,  które  również  respektują  prawa 

twórców  angielskich.  Zapoczątkowało  to  tworzenie  sieci  bilateralnych  porozumień 

międzynarodowych,  mających  za  zadanie  ochronę  praw  autorskich  w  obcych  systemach 

prawnych

26

.

Francuski  i  niemiecki  model  prawa  autorskiego,  które  zaczęły  rozwijać  się  intensywnie  w 

XVIII i XIX w. różnił się do pewnego stopnia od modelu anglosaskiego. Przewidywały one 

nie  tylko  ochronę  interesów  majątkowych  twórcy  wynikających  z  jego  prawa  do 

dysponowania utworem, ale również przyznawały mu prawo do ochrony osobistego odczucia 

i  przeżycia,  które  zawarł  w  swoim  dziele.  Pojęcie  to  określone  zostało  w  literaturze 

francuskiej jako droit moral (prawo moralne)

27

We  Francji,  przełom  w  uregulowaniach  prawno-autorskich  miał  miejsce  w  trakcie  trwania 

rewolucji  francuskiej.  Wtedy  to  Konwent  wydał  2  akty  przewidujące  ochronę  prawno-

autorską:  pierwszym  był  uchwalony  w  1791  r.  dekret  o  wystawianiu  dzieł  w  teatrach, 

przyznający wyłączne prawo autorom i ich następcom do wystawiania sztuk dramatycznych i 

określający  termin  ich  wygaśnięcia  na  5  lat  od  śmierci  twórcy.  Postanowienia  te  zostały 

rozszerzone dekretem z 1793 r. który przyznał autorom „przez cały czas ich życia wyłączne 

prawo  na  obszarze  Republiki  do  sprzedawania  swych  dzieł,  oddawania  ich  do  sprzedaży, 

rozpowszechniania  i całkowitego lub częściowego odstępowania innym osobom tego prawa 

własności”

28

.

Na  rozwój  prawa  autorskiego  w  Niemczech  w  XVIII  wpłynęły  głównie  2  czynniki.  Z 

powodu  szerzącej  się  praktyki  „piractwa”  książek,  Immanuel  Kant  zdecydował  się  napisać 

esej  poświęcony  nielegalnemu  charakterowi  nieautoryzowanego  powielania  ksiąg.  W  tym 

samym  czasie  rodziło  się  w  Niemczech  poczucie  „oryginalnego  geniuszu”,  które  cechuje 
                                                

25

  Stan  ten  utrzymał  się aż  do  roku 1891,  kiedy to  Kongres  Stanów  Zjednoczonych  przyjął  Międzynarodowy 

Akt Prawa Autorskiego („International Copyright Act of 1891 który znany jest również pod nazwą  "Chace Act" 
od nazwiska Senatora Jonathana Chace’a).

26

 S.Rubisz op. cit. , s. 173.

27

  S  Grzybowski,  Prawo  autorskie  w  systemie  prawa  [w:]  S.  Grzybowski,  A.  Kopff,  J.  Serda,  Zagadnienia 

prawa autorskiego, Warszawa 1973,  s 43 [za:] E. Ferenc-Szydełko, Prawo autorskie  na  ziemiach polskich do 
1923 r.
, Kraków 2000 r., s. 24.

28

Ibidem, s.26.

background image

12

każde  dzieło.  To  sprawiło,  iż  rozmyślania  Kanta  trafiły  na  podatny  grunt  i  zaowocowały 

stworzeniem koncepcji osobistych praw twórców do ich dzieł, czyli prawa do decydowania o 

pierwszej publikacji, opracowania utworu i tłumaczenia. Należy podkreślić, iż mimo istnienia  

w  XIX  wiecznych,  podzielonych  Niemczech  wielu  ustaw  prawnoautorskich 

wprowadzających ograniczenia w dostępie do utworów, to w  tych samych ustawach znaleźć 

można  było  również  przepisy  normujące  dozwolony  użytek  utworów.  Jego  formami  były 

takie  instytucje  jak  prawo  do  cytatu,  przekładu  (prasowego),  oraz  korzystanie  z  utworu  na 

potrzeby własnej twórczości

29

.

W literaturze prawnoautorskiej XIX wieku rozpoczęła się dyskusja nad naturą tych praw i ich 

szczególną własnością, jakże odmienną od dotychczas znanych. Wzrost znaczenia twórczości 

człowieka,  zarówno  w  sferze  społecznej  jak  i  ekonomicznej,    spowodował  nasilenie  się 

potrzeby  prawnego  unormowania  zagadnień  dotyczących  tej  sfery  życia  ludzkiego.  Fakt 

istnienia  swego  rodzaju  własności  nad  wytworami  ludzkiego  intelektu  nie  budził  już 

kontrowersji.  Jednakże  nadal  niejasna  pozostawała  różnica  pomiędzy  własnością  rzeczy 

materialnych  a  własnością  efektów  twórczości  człowieka  –  dóbr  niematerialnych.  Z 

ówczesnych  poglądów  dotyczących  tej  kwestii  wyodrębnić  można  dwa  skrajnie  odmienne 

podejścia.

Zwolennicy  pierwszej  koncepcji  podnosili,  iż  te  wartości  niematerialne,  ze  względu  na  ich 

doniosłość  dla  rozwoju  ludzkości,  powinny  być  powszechnie  dostępne,  dlatego  prawo 

własności  tych  dóbr  należało  daleko  ograniczyć.  Uważali  oni,  iż  autorowi  nie  przysługuje 

wyłączne prawo rozporządzania utworem ponieważ, jego dzieło nie było wyłącznie efektem 

jego pracy lecz w jakimś stopniu było również odzwierciedleniem dotychczasowego dorobku 

ludzkości, w oderwaniu od którego niemożliwe byłoby stworzenie tego utworu. Postulowali: 

„co więc jest wzięte ze społeczności, do społeczności wrócić powinno”

30

, lecz dopiero wtedy 

gdy treść  dzieła  nie  mogła  ulec zmianie,  czyli po  śmierci autora.  Zwolennicy tej  koncepcji 

przewidywali wręcz sytuacje, w których mogłoby być dopuszczalne wywłaszczenie autora na 

rzecz dobra publicznego. Ta ostateczność byłaby usprawiedliwiona ich zdaniem w przypadku 

„dzieła  ważnego,  wielkiego,  pomnikowego,  które  przynosi  narodowi  zaszczyt,  a  pożytek 

                                                

29

 S. Rubisz, op. cit., s.174.

30

 F.S. Dmochowski, O własności literackiej i artystycznej, Biblioteka Warszawska 1866, t. IV, s.577 [za:] E. 

Ferenc-Szydełko, Prawo autorskie na ziemiach polskich do 1923 r., Kraków 2000, s.26.

background image

13

całemu  światu”

31

.  Powodem  dla  zastosowania  tak  radykalnych  środków  miała  być  obawa 

przed  nieprzewidywalnością  i  niestałością  charakteru  twórcy  oraz  indolencją  jego 

spadkobierców

32

.

Zupełnie  przeciwny  pogląd  reprezentowali  zwolennicy  drugiej  koncepcji,  którzy  domagali 

się  przyznania  autorowi  (i  jego  późniejszym  spadkobiercom)  wyłącznego,  niczym  nie 

skrępowanego    i  nieograniczonego  w  czasie  prawa  własności  do  utworu.  Swoje  żądania 

argumentowali  koncepcją  własności  rzeczy  w  prawie  rzymskim  i  chęcią  zabezpieczenia 

interesów  majątkowych  twórcy  i  jego  spadkobierców,  aby  nie  musieli  oni  w  przyszłości 

martwić się o  środki do  życia. E.  Ferenc-Szydełko

33

 wskazuje na dwie  główne, praktyczne 

trudności,  jakie  stały  przed  zwolennikami  tej  koncepcji:  pierwszą  był  fakt,  iż  aby  zstępni 

autora  mieli  zagwarantowane  prawo  do  korzystania  z  jego  dorobku  intelektualnego, 

należałoby ograniczyć  go za życia w rozporządzaniu swymi prawami do  utworów. Drugim 

problemem  byłaby  sytuacja,  w  której  rodzina  autora  mogłaby  powiększyć  się  do  takich 

rozmiarów,  że  zawarcie  umowy  w  celu  korzystania  z    określonego  dzieła  i  następnie 

uiszczanie  opłat  przez  zainteresowane  podmioty  byłoby  niezmiernie  skomplikowane  a  w 

skrajnych przypadkach niemożliwe.

Ostatecznie zaczął przeważać pogląd opowiadający się za koncepcją czasowego ograniczenia 

praw własności intelektualnej. Faktem, który nadal pozostawał niedookreślony była długość 

terminu, na który miała być przyznana ochrona autorowi i jego spadkobiercom.

W  XIX  następuje  dalszy  rozwój  świadomości  prawnoautorskiej,  czego  przejawem  są  akty 

prawne pochodzące z tego okresu, w których akcent kładziony jest coraz silniej na ochronę 

praw  twórców.  Oczywiście  wśród  ówczesnych  uregulowań,  ukierunkowanych  przede 

wszystkim na zabezpieczenie interesów autorów dzieł, odnaleźć można również ograniczenia 

ich  praw.  Jednym  z  ich  przykładów  jakie  w  swoje  pracy  przytacza  J.  Marcinkowska  jest 

pruska  ustawa  o  ochronie  własności  utworów  naukowych  i  sztuki  przed  przedrukiem  i 

kopiowaniem,  w  której  możemy  znaleźć  postanowienia  przewidujące  prawo  cytatu, 

przekładu,  zamieszczania  drobnych  utworów  w  zbiorach  przeznaczonych    do  użytku 

                                                

31

 F.S. Dmochowski, O własności… s.578 577 [za:] E. Ferenc-Szydełko, Prawo autorskie na ziemiach polskich 

do 1923 r., Kraków 2000 r. , s.26.

32

 E. Ferenc-Szydełko, op. cit., s. 26.

33

Ibidem.

background image

14

szkolnego i kościelnego

34

. Kolejnym cytowanym przez autorkę aktem prawnym jest wydana 

w  1882r.  włoska  ustawa  przyznająca  twórcy  prawo  zwielokrotniania  i  drukowania  przez 

okres  80  lat,  lecz  „po  jego  śmierci  prawo  to  przekształcało  się  w  ustawową  licencję,  która 

polegała  na  tym,  że  za  5-procentową  opłatą  każdy  mógł  dowolnie  zwielokrotniać  dany 

utwór”

35

.    J.  Marcinkowska  wspomina  również  o  rozporządzeniu  wydanym  w  1888  r.  w 

Hiszpanii przewidującym możliwość bezpłatnego wykorzystywania utworów muzycznych na 

uroczystościach religijnych i wojskowych

36

.

Wiek  XIX  to  również  czas  intensyfikacji  przepływu  rzeczy,  ludzi  oraz  informacji  między 

państwami.  W  sytuacji  gdy  dzieła  coraz  częściej  opuszczały  granice  kraju  swego 

pochodzenia,  będąc  rozpowszechnianymi  na  obszarach  podlegających  różnym  reżimom 

prawnoautorskim,  pojawił  się  problem  ochrony  praw  twórców.  Wynikał  on  z  faktu  iż  jak 

pisze  S.  Rubisz  „charakterystyczną  cechą  ówczesnych  ustaw  prawnoautorskich  było 

przyznawanie  ochrony  twórczości,  która  w  istotny  sposób  związana  była  z  dawnym 

państwem. Warunkiem przyznania ochrony było  np. posiadanie przez  twórcę obywatelstwa 

tego państwa bądź publikacji utworu na jego terytorium. Oznacza to, że twórczość powstałą 

w  jednym  kraju,  mimo  że  była  objęta  w  nim  ochroną,  żadnych  praw  nie  posiadała  w 

innych.”

37

. Pierwszym krokiem jakie państwa uczyniły w celu poszanowania praw autorskich 

swoich  twórców  poza  granicami  swego  terytorium,  było  zawarcie  szeregu  umów

bilateralnych.  Jak  można  się  domyśleć,  zważywszy  na  względnie  dużą  ilość  państw 

istniejących  już  wtedy  na  świecie  i  powstawanie  nowych,  sposób  ten  musiał  być  dość 

uciążliwy –  zmuszał do zawierania z każdym państwem z osobna oddzielnej umowy. Jednak 

główną  wadą  tego  rozwiązania  było  według  J.  Marcinkowskiej

38

  przyznawanie  różnych 

stopni ochrony przez poszczególne ustawy krajowe. To m.in. zadecydowało o podjęciu starań 

o  unifikacje  standardów  prawnoautorskich  drogą  zawarcia  wielostronnej  umowy 

międzypaństwowej. 

Efektem prac rozpoczętych w 1882 r. było podpisanie  w 1886 roku w Bernie,  konwencji o 

ochronie dzieł literackich i artystycznych

39

.  W literaturze panuje zgodny  pogląd co do roli 

                                                

34

 J. Marcinkowska, op. cit., s.28.

35

Ibidem, s. 29.

36

Ibidem, s. 30.

37

 S. Rubisz, op. cit., s. 176.

38

 J.Marcinkowska, op. cit., s. 32.

39

 Polska ratyfikowała umowę w 1935 roku w tzw. redakcji  rzymskiej z dnia 2 czerwca 1928 roku, a obecnie 

jest stroną konwencji w ostatniej redakcji paryskiej. Sygnatariuszami konwencji są 143 państwa.

background image

15

tego aktu, którego „historyczne i praktyczne znaczenie było i jest ogromne”

40

. Uznawany za 

jedno  z  najważniejszych  osiągnięć  prawnych  XIX  wieku,  wywarł  ogromny  wpływ  na 

kształtowanie  się  wewnętrznego  prawa  autorskiego  państw  należących  do  Związku 

Berneńskiego.  Konwencja  berneńska  oparta  została  na  trzech  podstawowych  zasadach: 

zasadzie  pochodzenia,  asymilacji  oraz  minimum  ochrony.  Pierwsza  z  nich  uzależnia 

przyznanie dziełu ochrony od jego pochodzenia z jednego z krajów konwencyjnych. Zasada 

asymilacji stanowi, iż twórca z innego kraju należącego do związku musiał być traktowany

na równi z danymi obywatelami kraju członkowskiego. Zasada minimum ochrony nakazuje 

zapewnić w wewnętrznym porządku państw członkowskich przynajmniej taką ochronę, jaką 

przewiduje  konwencja.  Konwencja  w  pierwotnym  kształcie  miała  ograniczony  zakres 

przedmiotowy  ochrony  i  początkowo  przyznawała  ją  autorom  w  niewielkim  zakresie.  W 

zakresie  dozwolonego  użytku  dopuszczała  przedruk  prasowy  a  prawo  cytatu  dla  celów 

szkolnych,  nauki  i  chrestomatii  pozostawiając  porządkom  prawnym  poszczególnych 

członków  związku.  Z  biegiem  czasu  tekst  konwencji  podlegał  wielu  redakcjom 

dokonywanym na kolejnych konferencjach

41

, a które ogólnie rzecz biorąc były odpowiedzią 

na  coraz  to  bardziej  dynamiczny  rozwój  metod  tworzenia  i  reprodukcji  utworów. 

Wzmacniano przysługujące twórcom prawa i wydłużano czas ich trwania. 

Wśród  kolejnych  rewizji,  jak  pisze  S.  Rubiszb  „najbardziej  istotne  z  punktu  widzenia 

omawianej  problematyki  [dozwolonego  użytku  –  mój  przypis],  okazały  się  postanowienia 

konferencji  sztokholmskiej”

42

.  W  szczególności  chodzi  tutaj  o  art.  9  ust  1  zapewniający 

autorowi dzieł wyłączne prawo udzielania zezwolenia na reprodukcję swych prac . W art. 9 

ust.  2  konferencja  sztokholmska  wprowadziła  zasadę  tzw.  trójstopniowego  testu,  pełniącą 

rolę  swojego  rodzaju  kryterium,  wedle  którego  państwa  członkowskie  muszą  oceniać 

projekty  wprowadzenia  ograniczeń  praw  autorskich.  W  Sztokholmie  ostatecznie  ustalono 

również  treść  prawa  cytatu  oraz  unormowano  kwestie  prawa  do  korzystania  z  dzieł 

literackich  lub  artystycznych  dla  celów  nauczania  za  pomocą  publikacji,  audycji  radiowo-

telewizyjnych,  nagrań  audio  lub  wideo.  W  obu  przypadkach  wprowadzono  wymóg 

podawania źródła wykorzystywanych utworów.

                                                

40

 E.Ferenc-Szydełko, op. cit., s. 32.

41

 Konferencje na które wprowadziły zmiany do oryginalnego tekstu konwencji z 1886 r.:  Paryż 1896, Berlin 

1908, Berno 1914, Rzym 1928, Bruksela 1948, Sztokholm 1967, Paryż 1971 i 1979.

42

 S. Rubisz, op. cit., s. 177.

background image

16

2. Instytucja dozwolonego użytku prywatnego na gruncie polskiej 
ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

2.1 Dozwolony użytek publiczny a prywatny

Rozważania poświecone instytucji dozwolonego użytku prywatnego chciałbym rozpocząć od 

przedstawienia  pewnej  dystynkcji  pojęciowej,  istniejącej  w  polskiej  doktrynie  prawa 

autorskiego, którą również i ja przyjąłem w niniejszej pracy. 

Zacząć należy od stwierdzenia, iż powszechnie akceptowane jest wyodrębnienie dwóch form 

dozwolonego  użytku:  użytku  prywatnego  oraz  użytku  publicznego.  Choć  określeń  tych 

próżno  byłoby  szukać  w  obecnej  ustawie  o  prawie  autorskim

43

,  jak  i  w  dwóch

poprzedzających ją aktach prawnych - ustawie o prawie autorskim z1926

44

 roku oraz ustawie 

z 1957

45

, istnieją one w polskim piśmiennictwie prawno-autorskim od czasu powstania upa 

1926

46

.  A.  Kopff

47

  argumentując  potrzebę  wprowadzenia  podziału  dozwolonego  użytku  na 

wyżej wymienione dwa rodzaje wskazywał następujące, odróżniające je cechy: 

1) różne kręgi osób korzystających z utworów chronionych prawem autorskim w ramach 

dozwolonego użytku publicznego i prywatnego,

2) odmienność celów, jakimi oba rodzaje dozwolonego użytku służą,

3) zróżnicowane niekiedy instrumenty prawne korzystania z cudzych utworów.

Dwie  pierwsze  cechy  wymienione  przez  A.  Kopffa,  również  na  gruncie  obecnie 

obowiązujących przepisów, wskazywane są przez większość autorów jako główne podstawy, 

według których dokonuje się dystynkcji tych dwóch form dozwolonego użytku. Jeśli chodzi 

o  pierwszą  z  nich,  to  uznaje  się  powszechnie,  iż  adresatem  norm  dotyczących  użytku 

prywatnego jest ściśle określony przez  ustawę krąg osób. Natomiast za adresatów regulacji 

dotyczącej użytku publicznego  przyjmuje się bliżej  nieokreśloną  grupę osób.  Można  wręcz 

stwierdzić,  iż  przepisy  te  skierowane  są  do  ogółu  społeczeństwa.  Gdy  chodzi  o  cel,  tu 

                                                

43

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

44

 Ustawa z dnia 29 marca 1926 r. o prawie autorskim (Dz. U. 1926 nr 48 poz. 286).

45

 Ustawa z dnia 31 lipca 1952 r. lipca o prawie autorskim (Dz. U. 1952 nr 34 poz. 234.).

46

 W. Machała, op. cit., s. 39. 

47

 A. Kopff , op. cit., Kraków 1980 r.

background image

17

również większość autorów

48

 jest zgodna, iż w przypadku dozwolonego użytku prywatnego 

jest  nim  legalizacja  istniejącego  stanu  faktycznego,  sytuacji  w  której  niemożliwa  jest 

efektywna  kontrola  nad  wykorzystaniem  utworów  na  własne  potrzeby  przez  poszczególne 

osoby. Jest to pogodzenie się ustawodawcy z faktem, iż  jak pisze E. Preussner-Zamorska „ 

użytek  prywatny  chronionych  utworów  jest  czymś  nieuniknionym”

49

.    Przepisom 

odnoszącym  się  do  użytku  publicznego  przypisuje  się  natomiast  zadania  związane  z 

prowadzoną przez państwo polityką oświatową i kulturową, które mają zabezpieczyć dostęp 

społeczeństwa  do  informacji,  kultury  i  nauki.  W.  Machała  w  swojej  pracy  oprócz  dwóch 

wymienionych powyżej kryteriów przyjął  dodatkowo  „kryterium szczegółowości regulacji 

określonej  postaci  dozwolonego  użytku:  czy  ustawa  oznacza  wyraźnie  pola  eksploatacji, 

których dana postać dozwolonego użytku dotyczy, czy też wprowadza zezwolenie dotyczące 

potencjalnie wszystkich pól eksploatacji”

50

.

Trzecią cechę wymienioną przez siebie jako odróżniającą obie formy dozwolonego użytku tj. 

zróżnicowanie instrumentów korzystania z  cudzych utworów,  A.  Kopff  uzasadniał tym, iż 

„licencje  przymusowe,  a  więc  udzielane  przez  powołany  do  tego  organ  (np.  sąd),  dotyczą 

jedynie korzystania z utworów w ramach użytku publicznego, natomiast licencje ustawowe 

są  podstawą  korzystania  z  dzieł  w  przypadku  obu  form  dozwolonego  użytku”.  Pogląd  ten 

wypowiedziany  jeszcze  pod  rządami  upa  1952

51

  stracił  obecnie  aktualność,  nie  mniej  nie 

milknie  dyskusja  nad  instytucją  licencji  ustawowej  i  przymusowej  w  świetle  przepisów 

dotyczących ograniczeń wyłącznych praw autorskich. W tym miejscu należy zauważyć, iż w  

literaturze  instytucję  dozwolonego  użytku    często  uznaje  się  za  formę  licencji  ustawowej 

stosując  oba  pojęcia  zamiennie,  choć  przedstawiciele  doktryny  nie  zajmują  w  tej  kwestii 

jednolitego stanowiska

52

E.  Preussner-Zamorska  na  wstępie  swych  rozważań  nad  wyżej  poruszanym  zagadnieniem 

podkreśla,  iż  w  przeciwieństwie  do  dozwolonego  użytku,  który  jest  pojęciem  ustawowym, 

pojęcie licencji istnieje wyłącznie na gruncie doktryny. Konsekwencją czego wg autorki jest 

                                                

48

  Tak  na  przykład:  E.  Preussner-Zamorska,  Dozwolony  użytek  chronionych  utworów  [w:]  J.  Barta  (red.) 

System..., s.380 ; E. Traple, Treść Prawa Autorskiego [w:] J.Barta (red.) i inni, Komentarz do ustawy o prawie 
autorskim
, Kraków 2005 r.

49

Ibidem.

50

 W. Machała, Dozwolony użytek... op. cit. , s. 44.

51

 Na gruncie, której to ustawy mieliśmy do czynienia ze specjalną instytucją licencji przymusowej nadawanej 

w drodze decyzji przez Radę Ministrów.

52

  Zob.  J.  Marcinkowska,  op.  cit.,    s.  80,  gdzie  autorka  przedstawia  rozbieżne  zapatrywania  poszczególnych 

autorów na to zagadnienie.

background image

18

fakt, iż „o ile, interpretując dozwolony użytek, jesteśmy związani, przynajmniej w pewnym 

zakresie  treścią  przepisów  ustawy,  o  tyle  konkretyzując  pojęcie  licencji  powinniśmy 

poszukiwać także i poza ustawowych kryteriów, uzasadniających potrzebę odwoływania się 

do  tego  rodzaju  konstrukcji,  ustaliwszy  jednak  uprzednio,  czy  stosowany  przez  doktrynę 

termin  „licencja”  znajduje  swe  oparcie  w  określonej  konstrukcji  prawnej.”

53

.  Dalej  autorka 

przedstawia  szereg  wątpliwości  dotyczących  próby  nadania  tym  pojęciom  odrębnej  treści, 

dotyczących problemu jej odpłatności czy samej istoty. Powstrzymując się jednak od zajęcia 

w tej kwestii stanowiska,  E. Preussner-Zamorska ogranicza się do stwierdzenia, iż „licencja 

pozaumowna”  „koresponduje  z  nader  pojemnym,  choć  ubogim  treściowo  pojęciem, 

obejmującym  swym  zakresem  wszystkie  przypadki  ustawowego  upoważnienia  do 

korzystania  z  cudzego,  chronionego  utworu,  przy  czym  próby  pewnego  doprecyzowania 

skazane  są  już  na  niepowodzenie.”

54

  W.  Machał  w  stosunku  do  poruszanego  zagadnienia 

dochodzi  do  wniosku,  iż  skoro  "eksploatacja  objęta  dozwolonym  użytkiem  wchodzi 

generalnie  w  zakres  prawa  autorskiego,  źródłem  uprawnienia  użytkownika  do  jej  podjęcia 

musi  być  zezwolenie,  które  wyłączy  zastosowanie  względem  niej  autorskich  uprawnień 

zakazowych. Zezwolenie to wynika z samego przepisu ustawy (stąd zresztą termin „licencja 

ustawowa)”

55

.  Jednakże  przyjmując  taki  tok  rozumowania,  pojęcie  „licencji  ustawowej” 

musielibyśmy  rozciągnąć  na  wszystkie  formy  dozwolonego  użytku  a  wg  autora 

wprowadzanie nowego terminu wobec istniejącego już konkurencyjnego pojęcia ustawowego 

wydaje  się  mijać  z  celem

56

. J.  Marcinkowska

57

  staje  natomiast  na  stanowisku,  iż  cechą 

odróżniającą  pojęcia  dozwolonego  użytku  i  licencji  ustawowej  jest  fakt  uzyskania  przez 

uprawnionego  wynagrodzenia  (jak  to  ma  miejsce  według  autorki  przy  licencjach)  lub  nie 

(przy zastosowaniu norm dozwolonego użytku). 

Konkludując,  zgodzić  należy się  z  poglądem wyrażonym  przez    E. Preussner-Zamorską, iż 

„na skutek nader dynamicznego rozwoju techniki, z uwagi na fakt, że nowe środki techniczne 

coraz powszechniej znajdują się w posiadaniu jednostek mogących decydować o korzystaniu 

i  zwielokrotnianiu  utworów,  możemy  oczekiwać  stopniowego  „zacierania  się  granic” 

pomiędzy  dozwolonym  użytkiem  prywatnym  a  publicznym...”

58

.  Te  procesy  powodują,  iż 

cechy,  które  stanowią  podstawę  wyodrębnienia  obu  form  dozwolonego  użytku,  zaczynają 
                                                

53

 E .Preussner-Zamorska , op. cit. , s. 418.

54

 Ibidem, s.419.

55

 W. Machała, op. cit. s.43.

56

Ibidem.

57

 J Marcinkowska, op. cit. s. 83.

58

 E .Preussner-Zamorska , op. cit. , s. 383.

background image

19

tracić  na  znaczeniu,  ponieważ  w  coraz  to  większym  stopniu  dotyczą  one  zarówno  użytku 

prywatnego jak i publicznego. Za przykład tego procesu może posłużyć zbliżanie się funkcji 

przepisów dotyczących obu użytków, co przedstawię bliżej w następnym podrozdziale.

2.2 Pojęcie, istota i funkcje dozwolonego użytku prywatnego

Art. 17 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

59

 konstytuuje zasadę wyłącznego 

prawa  autora  do  korzystania  z  utworu

60

  zastrzegając  jednak  możliwość  wprowadzenia 

wyjątków  od  niej  przez  ustawę

61

.  Do  grupy  tych    odstępstw

62

  zalicza  się  m.in.  przepisy 

dotyczące  dozwolonego  użytku.  Przepisy  regulujące  dozwolony  użytek  prywatny  zostały 

usytuowane  w  oddziale  3  rozdziału  3  zatytułowanego  „Treść  prawa  autorskiego”.  Chodzi 

tutaj  mianowicie  o  art.  23,  który  wg  W.  Machały  „wydaje  się  całkowicie  odpowiadać

intuicyjnemu rozumieniu pojęcia dozwolonego użytku prywatnego”, art. 23

1

 oraz art. 34 i 35 

upapp zawierające wspólne  dla obu form użytku zasady korzystania z  utworów.  Poza  tym 

oddziałem  znajduje  się  regulacja  dotycząca  dozwolonego  użytku  programów 

komputerowych, o której mówi art. 77 tejże ustawy. Model regulacji przyjęty przez naszego 

prawodawcę ma charakter zamkniętego katalogu ograniczeń bezwzględnych praw autorskich. 

Dlatego też, zgodnie z łacińską paremią exceptiones non sunt extendendae,  podlega ścisłej 

interpretacji i stosowanie do niej analogii jest wykluczone.

63

.

R.  Gołat  mianem  dozwolonego  użytku  określa  „…sytuację,  w  których  wskazane  jest 

ograniczenie monopolu autorskiego, mimo iż podmiotowi praw autorskich nadal przysługują 

prawa  majątkowe  do  konkretnego  dzieła…”

64

,  zaznaczając  jednak,  iż  jest  to  definicja  dość

uproszczona,  którą  dalej  doprecyzowuje  określając  dozwolony  użytek  jako  „treściowe 

ograniczenie  majątkowych  praw  autorskich”  i  kwalifikując  je  jako  rodzaj  licencji 

                                                

59

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

60

 „…twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach 

eksploatacji  oraz  do  wynagrodzenia  za  korzystanie  z  utworu”(  art.  17  ust.  1  Ustawy  o  prawie  autorskim  i 
prawach pokrewnych – Dz. U. 1994 nr 24 poz. 83).

61

 „Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej…”. ( art. 17 ust. 1 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – Dz. 

U. 1994 nr 24 poz. 83).

62

  Zob.  J.  Marcinkowska  ,op.  cit.,  s. 78  gdzie  autorka  dokonuje  podziału  form  limitacji  praw  autorskich  na  5 

grup  przyjmując  za  kryterium  podziału  intensywność  wkraczania  przez  te  ograniczenia  w  autorskie  prawa 
majątkowe. oraz W. Machała , op. cit. , s. 33.

63

 E. Traple,  Treść prawa autorskiego , [w:] J. Barta  (red.) i inni, Komentarz do  ustawy o prawie autorskim  i 

prawach pokrewnych , Kraków 2005 r.,  s.308.

64

 R. Gołat, Komentarz do ustawy z 1994 roku o prawie autorskim i prawa pokrewnych, Warszawa 2003 r., s. 

242.

background image

20

ustawowej

65

.  W.  Machała  natomiast  definiuje  dozwolony  użytek  prywatny  jako  „formę

ograniczenia  swobody  uprawnionego  w  zakresie  autorskich  praw  majątkowych,  polegającą 

na  braku  prawnej  możliwości  przeciwstawienia  się  przez  uprawnionego  eksploatacji  jego 

utworu, spełniającej wymogi art. 23 upapp”

66

.

Istotę  norm  dotyczących  instytucji  dozwolonego  użytku  prywatnego  można  sprowadzić  do 

umożliwienia  korzystania  w  określonych  przypadkach,  z  prawnie  chronionych  utworów 

przez osoby trzecie, którym prawa autorskie do nich nie przysługują, bez potrzeby uzyskania 

przez nie zgody twórcy lub uiszczenia na jego rzecz odpowiedniej opłaty. Ujmując to inaczej 

„ograniczeniu  podlega    przyznana  twórcy  kompetencja  do  wyłącznego  decydowania  o 

zwielokrotnianiu  i  rozpowszechnieniu  własnego  dzieła  oraz  przysługujące  mu  prawo  do 

czerpania korzyści”

67

. W tej kwestii nie ma wątpliwości w doktrynie. Rozbieżności pojawiają 

się  natomiast  przy  próbie  dokładniejszego  określeniu  charakteru  limitacji  jakich  doznaje 

bezwzględne  prawo  twórcy.  Jedna  z  koncepcji  traktuje  je  mianowicie  jako  wewnętrzne 

granice  tegoż  monopolu,  według  drugiej  są  to  „płynące  z  zewnątrz  ograniczenia, 

podyktowane istnieniem pewnych nadrzędnych racji.”

68

.

Przechodząc do omawiania funkcji, jakie pełnią przepisy o dozwolonym użytku prywatnym, 

chciałbym na początku podkreślić, iż mimo ostatnio nasilającej się krytyki tej instytucji oraz  

pojawiania  się  głosów  przekonujących  o  jej  nieprzydatności,  uważam,  iż  odgrywają  one  

kluczową  rolę  w    utrzymywaniu  równowagi  pomiędzy  bezwzględnymi  prawami  autora  do 

utworu a godnymi ochrony interesami społeczeństwa. Użyłem tutaj sformułowania „interesy 

społeczeństwa”,  ponieważ  jestem  przekonany,  że  normy  dotyczące  dozwolonego  użytku 

osobistego,  skierowane  do  indywidualnych  osób  korzystających  z  utworów  w  domowym 

zaciszu,  w  gruncie  rzeczy  urzeczywistniają  podstawowe  prawa  człowieka,  których 

poszanowanie leży przecież  w interesie całego społeczeństwa.  Normy dozwolonego  użytku 

prywatnego  umożliwiają  m.in.  opracowywanie  nowych  utworów  poprzez  czerpanie  z 

dotychczasowych osiągnięć myśli ludzkiej, w którym to przypadku bezsprzecznie głównym 

beneficjentem  efektów  obowiązywania  tych  norm  jest  właśnie  społeczeństwo  jako  pewna 

zbiorowość. Fakt ten podkreślę jeszcze przy omawianiu roli jaką dozwolony użytek prywatny 

odgrywa przy zagwarantowaniu swobodnego dostępu do dóbr kultury. Kwestia ta wydaje mi 
                                                

65

Ibidem.

66

 W. Machała, op. cit. , s.52.

67

 J. Preussner-Zamorska, op. cit., s. 354.

68

Ibidem, s. 380.

background image

21

się  o  tyle  istotna,  iż  śledząc  wypowiedzi  ludzi  związanych  w  różny  sposób  z  poruszaną 

tematyką  –  twórców,  wydawców,  przedstawicieli  doktryny  odnieść  można  wrażenie,  iż 

uwagę swą  skupiają  oni  głównie na dozwolonym  użytku prywatnym,  pozostawiając normy 

dotyczące  użytku  publicznego  niejako  „w  spokoju”,  będąc  najwyraźniej  przekonanymi  o 

wyższości  realizowanego  przez  nie  interesu  społeczeństwa  nad  interesem  „prywatnym” 

poszczególnych jednostek.

Za W. Machałą

69

 możemy wyróżnić 3 główne funkcje dozwolonego użytku prywatnego: 

a) zapewnienie racjonalności przepisów prawnych,

b) zapewnienie swobodnego dostępu do dóbr kultury,

c) zagwarantowanie poszanowania sfery prywatności.

Pierwsza funkcja jest wyrazem realizmu ustawodawcy i jego przekonania, iż nie powinien on 

tworzyć  prawa,  które  nie  byłoby  realizowane,  a  z  powodów  technicznych  bardzo 

skomplikowane    i  nieopłacalne  ekonomicznie  byłoby  zagwarantowanie  skutecznej  kontroli 

przestrzegania  tych  norm.  Co  za  tym  idzie  -    przyznana  twórcom  na  podstawie  tych 

przepisów ochrona prawna byłaby fikcją.   A martwego prawa, jak pisze w Komentarzu do 

ustawy... E. Traple, prawodawca tworzyć nie chce

70

.

Jeśli  chodzi  o  drugi  cel  to  należy  zauważyć  w  tym  miejscu,  iż  część  autorów,  błędnie  w 

moim  mniemaniu,  funkcję  zapewnienia  dostępu  do  dóbr  kultury  przypisuje  jedynie 

dozwolonemu użytkowi publicznemu. Przepisy o dozwolonym użytku prywatnym odgrywają 

w tej kwestii tak samo ważną rolę jak przepisy o użytku publicznym. Sprowadzenie ich ratio 

legis jedynie do względów praktycznych

71

, jest nieuzasadnionym obniżaniem ich rangi. Jak 

pisze  W.  Machała

72

  ,  instytucja  ta  wypełnia  doniosłe  zadania  w  pomnażaniu  dóbr  kultury, 

które  realizuje  poprzez  umożliwienie  dostępu  każdemu  do  dotychczasowego  dorobku 

naukowego  i  kulturowego  ludzkości.  W  innym  miejscu  zauważa  on,  iż  ”wartości 

ogólnospołeczne leżą u podstaw wszystkich rodzajów dozwolonego użytku”

73

. Jako przykład 

takiego  zastosowania  tej  instytucji  autor  podaje  typową  sytuację,  która  ma  miejsce  w 
                                                

69

 W. Machała, op. cit., s.18.

70

  Tak  m.in.  E.  Traple,  Treść  prawa  autorskiego  ,  [w:]  J.  Barta  (red.)  i  inni,  Komentarz  do  ustawy  o  prawie 

autorskim i prawach pokrewnych , Kraków 2005 r.,  s.307.

71

 Ibidem.

72

 W. Machała, op. cit., s.17.

73

Ibidem, s. 44.

background image

22

zasadzie  codziennie  na  każdej  wyższej  uczelni.  Chodzi  mianowicie  o  sporządzanie  kopii 

artykułu  lub  fragmentu  większego  opracowania,  którego  egzemplarz  znajduję  się  w 

bibliotece publicznej

74

, a która ma zostać użyta w pracy badawczej. Również przy pisaniu tej 

pracy  skorzystałem  z  dobrodziejstw  jakie  w  zakresie  zbierania  i  korzystania  ze  źródeł 

naukowych zapewnia opisywana instytucja.

Trzecim  celem,  jaki  spełnia  instytucja  dozwolonego  użytku  prywatnego  jest  zapewnienie 

jednego  z  podstawowych  praw  człowieka  –  prawa  do  prywatności.  Funkcja  ta  jest 

przeważnie  pomijana  w  komentarzach  i  opracowaniach  dotyczących  dozwolonego  użytku 

prywatnego, co dziwić może ze względu na rangę tego prawa leżącego  przecież u podstaw 

demokratycznych porządków prawnych. Służyć ma ona głównie do ograniczania możliwości 

wkraczania  przez  podmioty  uprawnione  do  zarządzania  prawami  autorskimi,  na  których 

ciąży  obowiązek  nadzoru  nad  poprawnym  ich  wykonywaniem,  w  codzienne  życie 

użytkowników  utworów.  Gwarantuje  ona    pewien  zakres  swobody  i  komfortu  eksploatacji 

dzieł  w  zaciszu  domowym.  I  choć  nie  jest  to  z  pewnością  jedyny  sposób  na  ochronę sfery 

naszej  prywatności

75

  przed  nadużyciem  podmiotowych  praw  autorskich,  to  jak  pisze  W. 

Machała  „odpowiednio  skonstruowana  instytucja  użytku  prywatnego,  jasno  określając 

pozycję  każdej  z  zainteresowanych  stron,  pozwala  w  ogóle  uniknąć  sporu  [dotyczącego 

właściwego  korzystania  z  chronionych  prawem  utworów  –  mój  przypis]  (…).  Okazuje  się 

zatem  instrumentem  bardziej  efektywnym,  a  co  za  tym  idzie  –  bezpieczniejszym  dla 

obrotu.”

76

.

2.3

Zakres przedmiotowy i podmiotowy regulacji. Użytek własny i nieodpłatny

2.3.1 Zakres przedmiotowy

Zgodnie  z  art.  23  upapp  zakres  przedmiotowy  dozwolonego  użytku  osobistego  obejmuje 

praktycznie wszystkie rodzaje utworów. Ten sam artykuł wyłącza spod swego zakresu utwór 

architektoniczny oraz architektoniczno-urbanistyczny, ale ograniczenie to odnosi jedynie do 

                                                

74

Ibidem, s. 17.

75

 Ochronę tego prawa zapewnia sama Konstytucja RP w art. 47 i 50.

76

 W. Machała, op. cit., s. 17.

background image

23

określonego pola eksploatacji: budowy według takiego utworu. W doktrynie panuje zgoda

77

co do tego, iż wyłączenie to jest podyktowane dużą wartością majątkową tych utworów, a W. 

Machała

78

 wskazuje oprócz tego na 2 dodatkowe argumenty, które jednak ściśle wiążą się z 

aspektem  ochrony  interesów  majątkowych  autora:  pierwszym  jest  fakt  zainteresowania 

zamawiającego  stworzeniem  budowli  unikatowej,  co  może  być  bodźcem  do  poniesienia 

przez  niego znacznych kosztów  indywidualnego projektu architektonicznego.  Drugim, przy 

braku  należytej  ochrony,  będzie  możliwość  spadku  zainteresowania  twórczością 

architektoniczną co mogłoby przełożyć się na obniżenie jej wartości rynkowej.

Ustawa  zabrania  również  korzystania  w  ramach  dozwolonego  użytku  prywatnego  z 

elektronicznych  baz  danych  spełniających  cechy  utworu,  chyba  że  dotyczy  to  własnego 

użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. Poza tym na mocy art. 77, norma z 

art.  23  nie  ma  zastosowania  do  utworów  komputerowych,  dla  których  przepisy przewidują 

odrębną regulację użytku osobistego, której poświęcony jest art. 75 upapp. 

Aby  utwór  mógł  stać  się  przedmiotem  dozwolonego  użytku  prywatnego,  ustawa  wymaga 

spełnienia  jednego  warunku:  utwór  ten  musi  być  już  rozpowszechniony.  W  rozumieniu 

upapp za utwór rozpowszechniony uważa się utwór, który za zezwoleniem twórcy został w 

jakikolwiek sposób udostępniony publicznie. Mimo istnienia definicji legalnej tego pojęcia, 

w praktyce pojawiają się  wątpliwości dotyczące w głównej mierze problemu wprowadzania 

utworów  (udostępniania  ich)  do  sieci  komputerowych.  Zagadnieniu  temu  poświęcę  więcej 

miejsca w rozdziale 3. 

Komentarzu do ustawy… E. Traple

79

  wyraża pogląd, iż przedmiotem użytku prywatnego 

może być także utwór nieopublikowany lecz tylko rozpowszechniony. Autorka argumentuje 

to  faktem, iż w ramach użytku osobistego  korzystanie publiczne  nie jest dozwolone, zatem 

nie zachodzi niebezpieczeństwo naruszenia prawa decydowania o pierwszej publikacji.

                                                

77

 Tak m.in. E. Traple, op. cit., s.309.

78

 W. Machała, op. cit. , s.53.

79

 E. Traple, op. cit., s. 310.

background image

24

2.3.2 Zakres podmiotowy

Ustawa  ogranicza  zakres  podmiotowy  dozwolonego  użytku  prywatnego  do  osób 

pozostających  w  związku  osobistym.  Nie  precyzując  tego  ostatniego  pojęcia,  prawodawca 

dokonuje  egzemplifikacji  wskazując,  iż  może  być  to  związek  oparty  na  powinowactwie, 

pokrewieństwie  lub  stosunku  towarzyskim.  W  praktyce  zdeterminowanie  czy  dane  relacje 

między ludzkie można będzie zakwalifikować jako związek osobisty może stać się zadaniem 

bardzo  trudnym.  E.  Traple

80

  za  jedno  z  kryteriów  istnienia  stosunków  towarzyskich 

przyjmuje  podtrzymywanie  więzów  przez  pewien  czas.  R.  Gołat  stoi  natomiast  na 

stanowisku, iż stosunek osobisty z samej swej istoty „..powinien być postrzegany jako ścisła 

więź  personalna,  nie  zaś  jedynie  bliskość  oparta  na  przelotnych,  krótkotrwałych  lub 

nieregularnych  kontaktach.”

81

.  W.  Machała  wysuwa  zastrzeżenia  co  do  uznania  postulatu 

trwałości  stosunku  towarzyskiego  jako  determinantu  istnienia  stosunku  osobistego, 

argumentując,  iż  „nie  do  końca  odpowiada  naturze  takich  stosunków,  których  źródłem 

częstokroć  jest  jedno  spotkanie”

82

.  Niedookreśloność  i  brak  jasnych  kryteriów  tego pojęcia 

skłaniają do przychylenia się do poglądu iż „rozstrzygnięcia zapadające w omawianej kwestii 

najczęściej będą arbitralne”

83

Nawiązując  do  zakresu  podmiotowego  dozwolonego  użytku  osobistego,  pragnąłbym  na 

koniec zaznaczyć, iż należy dopuścić możliwość a raczej nie można definitywnie wykluczyć

istnienia  stosunku  osobistego  powstałego  i  utrzymywanego  jedynie  za  pośrednictwem 

Internet. Oczywiście stosunek taki musiałby spełniać podstawowe kryteria więzi opartych na 

realnym  kontakcie  –  mam  tu  na  myśli  głównie  trwałość  jako  jedną  z  jego  podstawowych 

cech.  W  dobie  globalizacji  i  tworzenia  się  internetowych  społeczności,  nie  można 

dyskryminować  relacji  między  ludzkich  tylko  dlatego,  że  ich  uczestnicy  komunikują  się 

jedynie drogą elektroniczną.

2.3.3 Użytek nieodpłatny i własny

Jednym  z  podstawowych  kryteriów  kwalifikujących  korzystanie  z  utworu  jako  dozwolony 

użytek prywatny jest jego nieodpłatność i „własny”  charakter eksploatacji. Wbrew temu co 
                                                

80

Ibidem, s. 11.

81

 R. Gołat, op. cit., s. 244.

82

 W. Machała, op. cit., s. 65.

83

Ibidem, s. 66.

background image

25

mógłby  sugerować  zwrot  “własny  użytek  osobisty”,  jego  zakres  podmiotowy,  jak 

przedstawiłem  to  w  poprzednim  rozdziale,  nie  został  ograniczony jedynie  do  korzystania  z 

utworu  przez  właściciela  jego  materialnego  egzemplarza.  Ustawa  w  art.  23  ust.  2  upapp 

stanowi,  iż  „zakres  własnego  użytku  osobistego  obejmuje  korzystanie  z  pojedynczych 

egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostającym w związku osobistym...”. 

Eksploatacja  utworu  na  własne,  prywatne  potrzeby  oraz  wymóg  jej  nieodpłatności  skłania 

przedstawicieli  doktryny  do  przeciwstawienia  dozwolonego  użytku  prywatnego  użytkowi 

komercyjnemu.  Jak  pisze  R.  Gołat  użytkownik  nie  może  zasłaniać  się  uprawnieniami 

wynikającymi z normy art. 23 jeśli „z odpowiedniego dysponowania danym utworem czyni 

sobie  źródło  zysku”

84

.  Pomimo,  iż  pogląd  ten  jest  jak  najbardziej  słuszny,  kwestią 

nierozstrzygniętą  pozostaje  określenie  granicy    komercyjnego  wykorzystania  utworu.  Fakt 

uzyskiwania przez użytkownika bezpośredniego wynagrodzenia z tytułu eksploatacji utworu, 

np.  poprzez  wykonanie  kopii  posiadanego  przez  siebie  egzemplarza  płyty  audio  w  celu 

późniejszego  ich  sprzedania,  bezdyskusyjnie  wykracza  poza  ramy  dozwolonego  użytku 

osobistego.  Kwestią  sporną  mogą  okazać  się  przypadki  odpłatności  pośredniej,  kiedy  to 

uzyskanie jakiejś  korzyści majątkowej nie było  przez  użytkownika ani zamierzone ani nie 

było jego celem ale mimo to nastąpiło,  czego przykładem może być według W. Machały

85

sytuacja  gdy  osoba,  która  sprezentowuje  komuś  kopię  posiadanego  przez  siebie  nagrania 

utworu,  „w  rewanżu”  otrzymuje  od  tej  osoby  kopię  innego  nagrania  utworu.  W  swoich 

rozważaniach  autor  ten  dochodzi  do  wniosku,  iż  rozpatrując  wymóg  niekomercyjności 

utworu  mamy  do  wyboru  2  rozwiązania:  albo  przyjmiemy  jedynie  przypadek  odpłatności 

bezpośredniej  jako  przesłankę  wyłączającą  dozwolony  użytek  albo  kwestię  tą  będziemy 

rozpatrywać indywidualnie w każdym konkretnym przypadku. Będąc świadomym wad obu 

tych  rozwiązań  autor  opowiada  się  za  drugim  z  nich,  podkreślając  zarazem  jego 

elastyczność

86

.

W  Komentarzu  do  ustawy...  E.  Traple  stawia  pytanie  czy  użytek  dla  własnych  celów 

zawodowych  można  uznać  za  mieszczący  się  w  granicach  „własnego  użytku  osobistego. 

Autorka stoi na stanowisku, „że fakt, iż osoba dokonująca zwielokrotnienia dzieła (np. lekarz 

wykonujący odbitkę z czasopisma fachowego) wykorzystuje wiadomości z niego uzyskane w 

                                                

84

 R. Gołat, op. cit, s. 243.

85

 W. Machała, op. cit. , s. 68.

86

Ibidem, s. 69.

background image

26

celach  zawodowych,  objęty  jest  zakresem  działania  przepisu  o  dozwolonym  użytku 

osobistym.”

87

.  Decydującym  czynnikiem  w  tym  przypadku  według  E.  Traple  będzie  fakt 

korzystania z utworu (odbitki z czasopisma) tylko przez określony w ustawie krąg osób. W 

moim odczuciu kwestia ta jest ściśle związana z zasadą nieodpłatnego korzystania z utworu 

w  ramach  dozwolonego  użytku  i  należałoby  w  pierwszej  kolejności  zbadać  czy  używanie 

utworu  dla  własnych  celów  zawodowych  wiąże  się  z  otrzymaniem  bezpośredniego 

wynagrodzenia  czy  nie.  W  przypadku  czerpania  zysków  bezpośrednio  związanych  z 

wykorzystywaniem danego utworu, jest oczywistym, na podstawie wcześniejszych rozważań, 

iż takie działanie nie podlega przepisom o dozwolonym użytku osobistym. Pamiętać należy, 

iż z  działalnością  zawodową  praktycznie  zawsze  wiąże  się  otrzymywanie  pewnego 

wynagrodzenia z  jej tytułu  (przynajmniej taki jest  jej sens). Sam  fakt korzystania  z  utworu 

dla potrzeb swojej działalności zawodowej nie wyłącza jeszcze możliwości zakwalifikowania 

takiej  eksploatacji  jako  dozwolonego  użytku  publicznego.  Wydaje  się,  iż  najważniejsze  w 

takiej  sytuacji  będzie  określenie  stopnia  w  jakim  korzystanie  z  utworu  przyczyni  się  do 

otrzymania  zarobku.  Czy  wykorzystanie  tego  utworu  będzie  miało  istotny  wpływ  na 

wysokość  otrzymanego  wynagrodzenia,  czy  może  jak  w  przypadku  przykładu  podanego 

przez E. Traple będzie stanowić pewien element techniczny, nie mający na nie wpływu. 

2.4

Granice dozwolonego użytku prywatnego wynikające z ogólnych zasad 

dotyczących obu form dozwolonego użytku

Na  wstępie  chciałbym  podkreślić,  iż  analizując  omawianą  przeze  mnie  instytucję  użytku 

prywatnego  nie  można  zapomnieć  o  zasadach  korzystania  z  utworu,  które  są  wspólne  dla 

dozwolonego  użytku  publicznego  jak  i  prywatnego.  Ograniczanie  rozważań  jedynie  do 

interpretacji  art.  23  upapp  spowodowałoby,  iż  obraz  omawianej  przeze  mnie  instytucji, 

szczególnie  w  kontekście  problemów  związanych  z  postępem  technologicznym,  byłby 

niepełny  a  przynajmniej  część  wniosków  nietrafna.  Art.  34  i  35  upapp,  zawierające 

wspomniane w tytule tego rozdziału zasady, pełnią niezwykle ważną rolę, określając granice 

dozwolonego użytku,  na podstawie których możemy dokonać badania legalności działania 

użytkownika  utworu.  Omawiane  zasady  pełnią  równocześnie  rolę  gwarancji,  iż  prawa 

autorskie twórców do utworów będą respektowane.

                                                

87

 E. Traple, op. cit., s. 310.

background image

27

2.4.1 Art. 34

Pierwsze  zdanie

88

  art.  34  upapp  jest  wyrazem  realizacji  zasady  zawartej  w  art.  16  pkt.  2 

upapp,  dotyczącym  prawa  autora  do  „oznaczenia  utworu  swoim  nazwiskiem  lub 

pseudonimem  albo  do  udostępniania  go  anonimowo”.  W  literaturze  słusznie  zawraca  się 

uwagę,  że  z  faktu  iż  ustawodawca  expressis  verbis  wymienił  prawo  do  oznaczenia  utworu 

swym  nazwiskiem  nie  można  wnioskować,  iż  jest  to  jedyne  osobiste  prawo  autorskie,  z 

którego  poszanowaniem  musi  liczyć  się  korzystający  z    utworu  w  ramach  dozwolonego 

użytku. E. Traple

89

 wyraźnie podkreśla, iż brak w porównaniu do poprzedniej regulacji upa z 

1952  zakazu  wprowadzania  zmian  w  utworze  nie  oznacza  jeszcze,  że  są  one  dozwolone. 

Wniosek  ten  jest  konsekwencją  przyjętego  przez  doktrynę  stanowiska,  iż  ograniczenia 

wynikające z przepisów o dozwolonym użytku dotyczą autorskich prawa majątkowych a nie 

osobistych.  Pogląd  ten  trafnie  przedstawił  B.  Michalski,  pisząc  iż  „Wypadki  ograniczenia 

praw  podmiotowych  autorów  –  tzw.  licencja  ustawowa  –  nigdy  jednak  nie  odnoszą  się  do 

praw osobistych. Licencja taka nie odbiera bowiem twórcy jego praw autorskich, lecz jedynie 

w interesie publicznym wprowadza pewne ich ograniczenia, które jako wyjątki nie mogą być

traktowane  rozszerzająco”

90

  Dlatego  też,  omawiając  art.  34  E.  Traple  pisze:  „  Nie  ulega 

jednak  wątpliwości,  że  niektóre  formy  rozpowszechnienia  dozwolone  na  mocy  przepisów 

oddziału  3  możliwe  są  tylko  przy  wprowadzeniu  pewnych  zmian,  koniecznych  choćby  ze 

względu na zastosowaną  technikę”

91

. Nie inaczej sytuacja ma się przy dozwolonym użytku 

prywatnym,  gdzie  utrata  jakości  przy  reprodukcji  utworu  dla  własnych  osobistych  potrzeb 

jest bardzo łatwa do wyobrażenia – wykonywanie odbitek ilustracji z książek lub czasopism 

metodą  kserograficzną  powoduje,  iż  sporządzone  kopie  odbiegają  swym  wyglądem  od 

oryginałów, co mogłoby zostać uznane za ingerencję w formę utworu. 

Druga  część  omawianego  przepisu,  wprowadza  zasadę  nieodpłatnej  eksploatacji  utworu  w 

ramach  dozwolonego  użytku.  Oznacza  to,  że  z  tytułu  korzystania  z  utworu  w  ramach  tej 

instytucji,  autorowi  nie  przysługuje  wynagrodzenie.  Ustawa  jednak  przewiduje  możliwość

wprowadzenia  wyjątków  od  tej  zasady.  Jeden  z  nich  będzie  pośrednio  dotyczył  właśnie 
                                                

88

  „Można  korzystać  z  utworów  w  granicach  dozwolonego  użytku  pod  warunkiem  wymienienia  imienia  i 

nazwiska twórcy oraz źródła.”.

89

Ibidem, s. 369.

90

 B. Michalski, Swoboda przedruku publikacji dziennikarskiej w świetle prawa, Pal. 1968, nr 1, s. 38 [podaje za 

W. Machała, op. cit., s. 103].

91

 E. Traple, op. cit., s. 369.

background image

28

dozwolonego użytku prywatnego. A to poprzez postanowienia zawarte w art. 20 i 20

1

 upapp. 

Pierwszy  z  wymienionych  przepisów  nakłada  na  producentów  i  importerów  urządzeń 

reprograficznych  „umożliwiających  pozyskiwanie  kopii  całości  lub  części  egzemplarza 

opublikowanego utworu”

92

 oraz na importerów czystych nośników służących do utrwalania, 

„w zakresie własnego użytku osobistego utworów lub przedmiotów praw pokrewnych”

93

 za 

pomocą tych urządzeń reprograficznych, obowiązek uiszczania określonych w tym przepisie 

opłat,  za  pośrednictwem  organizacji  zbiorowego  zarządzania,  na  rzecz  twórców,  artystów 

wykonawców,  producentów  fonogramów  i  wideogramów  oraz  wydawców.  Artykuł  ten 

reguluje  również  proporcje  w  jakich  odbywa  się  rozdział  wpływających  środków  z  opłat 

pomiędzy uprawnione podmioty. Jak pisze W. Machała „ System taki jest wyrazem ustaleń, 

interesy  których  kategorii  podmiotów  zostają  naruszone  przez  poszczególne  postacie 

zwielokrotniania w ramach użytku prywatnego”

94

. Jednocześnie autor przedstawia poważne 

wątpliwości  co  do  przyjętego    przez  ustawę  sposobu  kwalifikacji  poszczególnych  typów 

urządzeń  reprograficznych  i  naruszanych  przez  nie  praw  autorów  poszczególnych  typów 

utworów: „Trzeba wyrazić obawę, że rozgraniczenie urządzeń i nośników, służących z jednej 

strony do zwielokrotniania dźwięku (magnetofony i podobne urządzenia, kasety audio ect.), a 

z  drugiej  –  do  zwielokrotniani  obrazu  (magnetowidy  i  podobne  urządzenia,  kasety  wideo 

etc.) może  w praktyce okazać się zarzewiem poważnych sporów  – zważywszy, że  to  samo 

urządzenie (np. nagrywarka DVD) lub ten sam nośnik (płyta CD) może służyć zarówno do 

zwielokrotniania  dźwięku,  jak  i  obrazu”

95

.    Natomiast  art.  20

1

  zobowiązuje  „posiadaczy 

urządzeń  reprograficznych,  prowadzących  działalność  gospodarczą  w  zakresie 

zwielokrotniania  utworów  dla  własnego  użytku  osobistego  osób  trzecich”  do  uiszczania 

opłaty,  w  wysokości  odpowiedniego  procentu  swoich  wpływów  z  tego  tytułu,  na  rzecz 

twórców  oraz  wydawców.  Opłaty  te  mają  być  dokonywane  za  pośrednictwem  organizacji 

zbiorowego zarządzania prawami autorskim lub prawami pokrewnymi. Przedsiębiorcy mogą 

zwolnić  się  z  obowiązku  uiszczania  opłat,  o  ile  wcześniej  zawrą  stosowną  umowę  z 

uprawnionymi,  ustalającą  wysokość  wynagrodzenia  z  tytułu  zwielokrotniania  utworów  na 

własny użytek osobisty osób trzecich.

                                                

92

Art. 20 ust. 1 Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 nr 24 

poz. 83).

93

 Ibidem.

94

 W. Machała, op. cit., s. 73.

95

 Ibidem, s.74.

background image

29

W  związku  z  redakcją  art.  20  i  20

1

  nasuwa  się  pytanie,  czy  przepisy  te  mają  charakter 

wynagrodzenia  autorskiego?  Jak  już  wcześniej  wspomniałem,  artykuły  te  w  moim  uznaniu 

stanowią  wyjątek  od  zasady  nieodpłatności  dozwolonego  użytku  prywatnego,  ale  do 

instytucji  tej  odnoszą  się  niejako  w  sposób  „pośredni".  Stosując  przymiotnik  „pośredni” 

zaakcentować  chciałem  wątpliwości  związane  z  kwalifikacją  opłat  ustanowionych  w  tych 

artykułach jako wynagrodzenia w rozumieniu upapp. Po pierwsze na uwagę zasługuje fakt, iż 

ustawodawca  nie  posłużył  się  w  treści  art.  20  i  20

1

  w  odniesieniu  do  opłat  terminem 

“wynagordzenie  autorskie”.  Kolejną  nietypową  cechą  rozwiązania  zastosowanego  w  tych 

artykułach  może  być okoliczność,  „iż  do  opłat  zobowiązany  zostaje  nie  bezpośredni 

użytkownik  (dokonujący  aktu  eksploatacji  utworu),  ale  osoba  trzecia,  niekorzystająca  z 

utworu, w zakresie którego przedmiotowy obowiązek dotyczy. Przy założeniu, że chodzi tu o 

wynagrodzenie  autorskie  za  korzystanie  w  ramach  dozwolonego  użytku  prywatnego, 

następowałoby  tu  zatem  zerwanie  więzi  pomiędzy  zobowiązaniem  a  jego  podstawą 

prawną.”

96

.  Problematyczna  wydaje  się  również  kwestia,  iż  podmiotami  pierwotnie 

uprawnionymi  do  żądania  wykonania  zobowiązań,  nie  są  sami  twórcy  a  wskazane  przez 

ministra  ds.  kultury  organizacje  zbiorowego  zarządzania  prawami  autorskimi.  Poza 

powyższymi  zastrzeżeniami  W.  Machała  wskazuje  na  możliwość  przypisania  tym  opłatom 

funkcji  odmiennej  od  funkcji  wynagrodzenia  autorskiego.  Autor  ten  uważa,  iż  z  faktu,  że 

urządzenia  reprograficzne,  o  których  mowa  w  art.  20  upapp  często  wykorzystywane  są  do 

działalności  wykraczającej  poza  ramy  dozwolonego  użytku  prywatnego

97

,  a  producenci 

tychże urządzeń czerpią pośrednio z tego stanu zyski poprzez ich sprzedaż, opłaty o których 

tu mowa  można by potraktować „ jako szczególną – zryczałtowaną – formę odszkodowania 

za  naruszenie  praw  autorskich.”

98

.  Mimo  tych  wątpliwości  treść  ust.  3  art.  18,  w  którym 

ustawodawca  odnosząc  się  do  art.  20  i  20

używa  pojęcia  „wynagrodzenia 

prawnoautorskiego”,  powoduje,  iż  inna  wykładnia  tych  przepisów  byłaby  trudna  do 

przyjęcia.  

  Na koniec chciałbym zauważyć, że w  piśmiennictwie podnosi się,  iż omawiany przepis w 

praktyce dotyczyć będzie głównie dozwolonego użytku publicznego – szczególnie pierwsza 

jego część akcentująca potrzebę ochrony niematerialnych praw autorskich skierowana jest do 

tych  przepisów,  które  dotyczą  poszczególnych  rodzajów  tego  użytku.  Oczywiście, 

                                                

96

Ibidem, s.79.

97

 Stanowią zatem naruszenie prawa autorskiego.

98

 W. Machała, op. cit. , s. 80.

background image

30

teoretycznie przepis ten odnosi się również do użytku prywatnego, jednakże ze względu na 

jego  charakter,  zadość  uczynienie  przepisom  chroniącym  niemajątkowe  interesy  autora 

wydaje  się  wręcz  nierealne.  Trudno  bowiem  sobie  wyobrazić  abyśmy  np.  tworząc  tzw. 

składankę czyli kompilacje utworów muzycznych w formacie MP3 na płycie CD, opisywali 

dokładnie jej zawartość z uwzględnieniem każdego utworu, jego autora i wykonawcy. I choć

niespełnienie  wymogów  z  art.  34  upapp  ,  pozwala  twórcy  podnieść    roszczenia  z  tytułu 

naruszenia  praw  autorskich,  to  w  praktyce  środki  kontroli  ich  przestrzegania  jakimi 

dysponuje są bardzo ograniczone.

2.4.2 Art. 35

Art. 35 upapp stanowi, iż „dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z 

utworu  lub  godzić  w  słuszne  interesy  twórcy”.  Prawodawca  posłużył  się  tutaj  konstrukcją 

klauzuli generalnej, opierając przepis ten na dwóch niedookreślonych zwrotach: „normalnym 

korzystaniu z utworu” oraz „słusznych interesach twórcy”. Konkretyzacja ich ma nastąpić w 

procesie  stosowania  prawa  i  zależeć  będzie  każdorazowo  od  okoliczności  konkretnego 

przypadku.  Dlatego  też,  nie  jest  możliwe  dokonanie  ich  jednoznacznej  wykładni  a  co 

najwyżej wskazanie kryteriów, zawartych w tym przepisie, odesłań do norm pozaprawnych. 

Zastosowanie  klauzuli  generalnej,  przy  wszystkich  związanych  z  nią  trudnościach 

interpretacyjnych,  jest  rozwiązaniem  o  tyle  zasadnym,  iż  przy  obecnej  szybkości  rozwoju 

technologii  eksploatacji  utworów,  kryteria  bardziej  precyzyjne  mogłyby  w  krótkim  czasie 

okazać się nieodpowiadającymi  nowym polom  eksploatacji,  nieznanym  w chwili tworzenia 

tej  regulacji  prawnej.  O  ile  co  do  rozumienia  zawartych  w  art.  35  zwrotów  w  doktrynie 

zarysowują  się  pewne  rozbieżności,  to  bez  obawy  o  wyrażenie  kontrowersyjnego  poglądu, 

możemy  stwierdzić,  iż  artykuł  ten  wyznacza  w  sposób  negatywny  granice  obu  form 

dozwolonego  użytku.  Przepis  ten  podstawę  swą  wywodzi  z  postanowień  konwencji 

berneńskiej

99

, która choć w art. 9. ust 1 stanowi, iż autorzy dzieł literackich i artystycznych 

korzystają z wyłącznego prawa udzielania zezwolenia na reprodukcję tych dzieł, bez względu 

na sposób i formę, w których miałaby ona nastąpić, to już w ust. 2 tegoż artykułu  konwencja 

zezwala  na  wprowadzenie  przez  państwa  związkowe  ustawowych  wyjątków  „w  pewnych 

szczególnych  wypadkach”  i  pod  warunkiem,  że  „reprodukcja  nie  wyrządzi  szkody 

                                                

99

Konwencja  berneńska  o  ochronie  dzieł  literackich  i  artystycznych  z  dnia  9  września  1886  r.,  przejrzana  w 

Berlinie dnia 13 listopada 1908 r. i w Rzymie dnia 2 czerwca 1928 r. (ratyfikowana zgodnie z ustawą z dnia 5 
marca 1934 r.) (Dz. U. 1935 nr 84 poz. 515).

background image

31

normalnemu  korzystaniu  z  dzieła,  ani  nie  przyniesie  nieuzasadnionego  uszczerbku 

prawowitym  interesom  autora”.  E.  Traple  podkreśla,  iż  zasada  ta  „w  polskiej  ustawie 

znajduje  szersze  zastosowanie  niż  na  tle  przepisów  konwencyjnych.  Zgodnie  z  tekstem 

Konwencji  Berneńskiej

100

  reguła  braku  sprzeczności  z  normalnym  korzystanie  z  dzieła  i 

respektowania  prawowitych  interesów  autora  dotyczy  jedynie  wyjątków  od  prawa 

reprodukcji  a  nie  wszystkich  przypadków  dozwolonego  użytku,  jak  to  jest  uregulowane  w 

ustawie polskiej.”

101

.Chciałbym teraz przedstawić, podjęte w doktrynie, próby sprecyzowania 

zarówno pojęcia „normalnego korzystania z utworu” jak i „słusznych interesów twórcy”. 

W swoich rozważaniach E. Preussner-Zamorska

102

 zwraca uwagę, iż art. 35 upaap, jak i inne 

przepisy statuujące ogólne  zasady dotyczące  obydwu  form użytku, stanowi  zarazem swego 

rodzaju „klamrę” spinającą zawarte w tym oddziale przepisy, korygując równocześnie treść 

tych postanowień. Autorka zdaje się jednak dostrzegać również odwrotny kierunek powiązań 

między  tymi  przepisami:  „Nie  da  się  bowiem  określić  zasad  normalnego  korzystania,  o 

którym  mowa  w  art.  35  upapp,  nie  sięgnąwszy  do  postanowień  regulujących  dozwolony 

użytek  określonych  kategorii  utworów,  wyznaczających  zarazem,  w  nawiązaniu  do  treści 

praw autorskich, prawne ramy dozwolonego użytku.”

103

.

Kryterium oceny, według którego analizujemy zakaz naruszania „normalnego korzystania z 

utworu”, zdaniem  autorki  odnosi  się „zarówno  do zasad słuszności,  jak i do zmieniających 

się  zwyczajów,  „współkształtujących”  szeroko  rozumiane  relacje  społeczno-gospodarcze,  a 

także, nowych form eksploatacji utworów w środowisku elektronicznym.”

104

. Dalej autorka 

trafnie zauważa, iż sytuacje, w których korzystanie z utworu w ramach dozwolonego użytku 

nie  godziłoby  w  interesy  autora,  należy  zaliczyć  do  wyjątkowych  a  „niektóre  postacie 

dozwolonego użytku, niejako z założenia naruszają normalne korzystanie z utworu lub godzą 

w  słuszne  interesy  stron”

105

.  Nie  jest  to  jednak  w  odczuciu  E.  Preussner-Zamorskiej

wystarczająca przesłanka do podważenia sensu całej instytucji użytku osobistego. 

                                                

100

 Art. 9 ust. 2 Ibidem.

101

 E. Traple, op. cit., s. 372.

102

 E. Praussner-Zamorska, op. cit., s.385.

103

 Ibidem.

104

 Ibidem.

105

 Ibidem, s. 385.

background image

32

Autorka  zarzuca  art.  35  to,  że  zawarta  w  nim  formuła  „jest  „zawieszona  w  próżni”,  brak 

bowiem do jej stosowania dostatecznie klarownego punktu odniesienia.”

106

. Poddaje również 

w wątpliwość poprawność jego redakcji, zadając jednocześnie pytanie, „czy obok godzenia w 

słuszne interesy twórcy należało także odwoływać się do kryterium normalnego korzystania z 

utworu, zważywszy, że każdy przypadek ingerencji w normalne korzystanie z utworu zagraża 

interesowi  twórcy?”

107

.  E.  Preussner-Zamorska  jest  zdania,  że  przepis  ten  można  było 

sformułować nieco inaczej, przy pomocy bardziej czytelnych kryteriów ocen nadając mu np. 

brzmienie: „Dozwolony użytek nie może godzić w słuszny interes autora, a w szczególności 

naruszać normalnego korzystania z utworu...” dzięki czemu, w opinii autorki osiągnęlibyśmy 

„obiektywizację”  pojęcia  „słusznego  interesu  autora”.  W.  Machała  poddaje  w  wątpliwość, 

sens proponowanej redakcji, uznając go za nieczytelny.

108

.

W  dalszej  części  E.  Preussner-Zamorska  przedstawia  koncepcję  umieszczenia  pojęć 

„normalnej  eksploatacji”  oraz  „słusznych  interesów  twórcy”  na  odrębnych  płaszczyznach, 

wedle  której  pierwsze  kryterium  ma  ze  swej  istoty  charakter  ekonomiczno-handlowy, 

podczas gdy drugie należy odczytywać w kontekście interesów samego autora. Koncepcja ta, 

która  wydaje  się  być  aprobowana  przez  autorkę,  została  podjęta  na  gruncie  art.  9.  ust.  2 

Konwencji berneńskiej przez A. Kerevera

109

.

W  Komentarzu  do  ustawy...  E.  Traple  stoi  na  stanowisku,  iż  pod  pojęciem  „normalnego 

korzystania z utworu” do którego odnosi się art. 35 upapp kryją się te „sposoby eksploatacji, 

co  do  których  autor  mógłby  rozsądnie  oczekiwać,  że  przyniosą  mu  pewien  dochód.”

110

Według  autorki  konkretny  użytek  nie  będzie  mógł  być  zakwalifikowany  do  tej  kategorii  i 

dzięki  temu  zostanie  uznany  za  dozwolony,  o  ile  „  nie  będzie  tworzył  części  normalnej 

eksploatacji dzieła”, czyli będzie to  taki użytek „ w odniesieniu, do którego ze względu na 

jego  marginalny  zasięg  lub  trudności  w  kontroli,  autor  nie  mógłby  spodziewać  się 

wynagrodzenia”

111

. E. Traple zaznacza jednak, że formalnie każdy użytek jest ingerencją w 

                                                

106

 Ibidem, s. 386.

107

 Ibidem.

108

  Autor  różnicy  dopatruje  się  w  objęciu  przez  E.  Preussner-Zamorską  normalnego  korzystania  z  utworu, 

szerszym pojęciem słusznych interesów autor, podczas gdy oba pojęcia na gruncie art. 35 są niezależne. Jednak, 
jak  podkreśla  W.  Machała  –  praktyczne  konsekwencje  obu  omawianych  redakcji  są  identyczne.  Zob.  W. 
Machała, op. cit., s. 97.

109

  Henri  Desbois,  André  Francon,  André  Kerever,  Les  conventions  internationales  du  droit  d'auteur  et  des 

droits voisins , Paris, Dalloz, 1976.

110

 E. Traple, op. cit., s. 372.

111

 Ibidem.

background image

33

sferę wyłącznych praw  autora.  Z taką  samą sytuacją mamy do  czynienia przy wymogu nie 

godzenia eksploatacji w słuszne interesy twórcy, gdyż „w gruncie rzeczy każdy wyjątek od 

wyłącznego prawa autorskiego godzi w słuszne interesy twórcy a chodzi o to, aby uszczerbek 

w  tych  interesach  znajdował  uzasadnienie  w  konieczności  ochrony  interesów  innych 

osób”

112

.

W.  Machała  istotę  obowiązków  użytkownika  wynikających  z  wymogów  art.  35  upapp  

definiuję jako „konieczność uznania przez użytkownika faktu, iż swoją eksploatacją wkracza 

on  w  sferę  uprawnień  innej  osoby  (i  to  uprawnień  fundamentalnych),  i  wykonywania  tej 

eksploatacji  w  sposób  zapewniający  możliwie  najszersze  korzystanie  przez  tę  osobę  z  jej 

uprawnień.”

113

.

Autor w swojej pracy poddaje w wątpliwość tendencję utożsamiania normalnego korzystania 

z utworu z eksploatacją, którą można uznać za możliwą do prowadzenia przez samego autora 

w  celach  dochodowych.  Kwestionuje  on  więc  pogląd,  który  zdaje  się  reprezentować  E. 

Traple:  „Albowiem,  skoro  tak  należy  to  pojęcie  rozumieć,  to  dozwolony  użytek  prywatny 

zawsze będzie stanowił naruszenie normalnego korzystania z utworu, ponieważ potencjalnie 

umniejszy  on  dochód  autora  z  takiego  korzystania.  Takiej  sytuacji,  w  której  skutkiem 

przyjętej wykładni zwrotu niedookreślonego wyraźny przepis  prawa staje się martwą literą, 

nie można zaakceptować”

114

. Autor postuluje odniesienie pojęcia normalnego korzystania nie 

do  postaci  eksploatacji,  ale  do  jej  skutków.  Wedle  tej  koncepcji  normalnym  korzystaniem 

będzie eksploatacja utworu w dowolnej postaci (jej rodzaj nie odgrywa tutaj istotnej roli), z 

której  w  przeciętnych  warunkach  autor  uzyskuje  dochód.  Naruszeniem  natomiast  będzie, 

takie używanie utworu, które uniemożliwia uzyskanie tego dochodu autorowi

115

. Działalność 

taka „Niekoniecznie musi prowadzić do całkowitego uniemożliwienia autorowi korzystania z 

utworu na jakimś polu eksploatacji, wystarczy, aby korzystnie z utworu na wszystkich polach 

eksploatacji  razem  nie  przyniosło  mu  takich  korzyści,  jakich  racjonalnie  mógłby 

oczekiwać.”

116

.

                                                

112

Ibidem, s. 373.

113

 W. Machała, op. cit., s.94.

114

Ibidem, s. 96.

115

Ibidem, s. 97.

116

Ibidem.

background image

34

Analizując drugi z zawartych w art. 35 zwrotów, W. Machała przeciwstawia się utożsamianiu 

słusznych interesów autora z jego interesami majątkowymi. W takim ujęciu bowiem, pojęcie 

„słuszne interesy autora” stałyby się tożsame z pojęciem „normalne korzystanie z utworu” a 

wniosku takiego, ze względu na przyjęcie zasady racjonalności prawodawcy, zdaniem autora, 

zaaprobować  nie  sposób

117

.  Dlatego  też  postuluje  on,  by  pojęcie  „słuszne  interesy  twórcy” 

odnosić  jedynie  do  sfery  niemajątkowej.  W.  Machała  uważa,  iż  takie  rozwiązanie  cechują 

dwie  główne  zalety:  „z  jednej  strony  zwiększa  liczbę  powodów,  które  sprawiają,  że 

prowadzona przez użytkownika eksploatacja nie będzie miała statusu dozwolonego użytku, a 

z  drugiej  –  pozwala  wytyczyć  wyraźną  granicę  pomiędzy  zakresem  pojęciowym  obu 

wymogów, o których mowa w art. 35 upapp.”

118

.

                                                

117

Ibidem, s. 98.

118

Ibidem, s. 99.

background image

35

3. Problemy związane z zastosowaniem instytucji dozwolonego użytku 
prywatnego w środowisku elektronicznym

3.1 Przedstawienie ogólnego zarysu problemu – kontekst społeczno-ekonomiczny

Zanim przejdę do omawiania  wybranych problemów  związanych z  instytucją dozwolonego 

użytku i  nowymi  polami  eksploatacji  utworów,  chciałbym  najpierw  ukazać  pewien  szerszy 

kontekst  w  jaki  wpisują  się  te  zagadnienia.  Moim  zdaniem,  rola  tej  instytucji  prawa 

autorskiego jest nie do przecenienia w obecnej sytuacji  społeczno-ekonomicznej. Jednym z 

jej  głównych  zadań  jest  zapewnienie  równowagi  pomiędzy  swobodnym  korzystaniem  z 

utworu przez legalnego użytkownika a interesami twórców i podmiotów praw pokrewnych.  

Nie chciałbym w tym miejscu ograniczać się tylko do naszego kraju, ale również pokazać, iż 

to o czym będę w dalszej części pisał ma również swój globalny wymiar. Ale czy mogło być 

inaczej  w  dobie  globalizacji,  w  której  takie  zdobycze  techniki  jak  Internet,  telewizja 

satelitarna  czy  sieci  telefonii  bezprzewodowej  powodują,  iż  komunikacja  międzyludzka 

nigdy nie była tak prosta a przepływ informacji tak  szybki. 

Szczególnym  problemem,  nad  którym  od  dłuższego  czasu  toczy  się  zażarta  dyskusja,  jest 

korzystania  z  utworów  w  ramach  sieci  Internet.  Początkowo,  Internet  był  projektem 

finansowanym  przez  Agencję  Zaawansowanych  Projektów  Badawczych  Obrony  Stanów 

Zjednoczonych - w  pierwotnym zamierzeniu - sieć komputerowa „która mogłaby przetrwać 

atak  nuklearny.  W  przypadku  zniszczenia  części  sieci,  łączność  pomiędzy  pozostałymi  jej 

elementami  miała  zostać  zachowana.  Sieć  miała  zapewnić  wydajność,  niezawodność  i 

niezależność  od  wytwórców  przy  przesyłaniu  danych”

119

.  Jej  „cywilne”  wykorzystanie 

zaczęło się na początku lat 90’, do czego w znacznej mierze przyczynił się  Tim Berners-Lee, 

który  opracował  podstawy  języka  HTML  obecnie  powszechnie  stosowanego  do  tworzenia 

stron  WWW.  W  1993  roku  powstała  pierwsza  graficzna  przeglądarka  WWW  –  Mosaic

120

Obecne  Internet  znajduje  zastosowanie  w  niemal  każdej  dziedzinie  naszego  życia.  Główna 

jego  przewaga  nad  pozostałymi  mediami  takimi  jak  radio  czy  telewizja  tkwi  w  jego 

interaktywności,  która  jest  nieporównywalnie  większa  niż  w  przypadku  tradycyjnych 

mediów.  Lista usług  dostępnych  w  sieci  Internet  jest  ogromna i  obejmuje  m.in.  możliwość 

przeglądania  stron  WWW,  kontaktowania  się  z  innymi  użytkownikami  za  pomocą  poczty 
                                                

119

 http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Internetu.

120

Ibidem.

background image

36

elektronicznej,  komunikatorów,  telefonii  internetowej  (VoIP).  Nie  wychodząc  z  domu, 

możemy  dokonać  zakupów  lub  uregulować  opłaty  poprzez  swoje  konto  w  elektronicznym 

banku.  Nie  należy  zapominać,  iż  Internet  oferuje    również  usługi  multimedialne  takie  jak 

radio  internetowe  czy  telewizje,  które  dzięki  coraz  powszechniejszemu  dostępowi  do 

szybkich  łączy  telekomunikacyjnych  zyskują  coraz  większą  popularność.  Korzystanie  z 

Internetu,  stało  się  również  źródłem  wielu  wątpliwości  natury  prawnej.  Dotychczasowe 

rozwiązania  prawne,  nie  uwzględniające  specyfiki  sieci  Internet  stały  się  poważnym 

problemem dla praktyków jak i teoretyków prawa. Dziedziną prawa ,dla której Internet stał 

się  szczególnym  wyzwaniem  okazało  się  prawo  własności  intelektualnej.  Internet,  będąc 

środowiskiem,  w  którym  kopiowanie  treści  w  postaci  tekstów  czy  grafiki  i  następne  jej 

wykorzystanie  do  stworzenia  np.  strony  internetowej  jest  niezmiernie  łatwe,    wręcz 

„zachęca”  do  naruszeń  praw  autorskich.  Jednak  prawdziwe  kłopoty  dla  prawa  własności 

intelektualnej oznaczało opracowanie technologii peer-2-peer

121

 (p2p) umożliwiającej szybki 

i  prosty  sposób  wymiany  plików  pomiędzy  użytkownikami  sieci  Internet.  Pierwszym 

programem tego typu był Napster, stworzony w 1999r. przez  dziewiętnastoletniego studenta 

Shawna Fanninga .  Bez większej przesady można stwierdzić, że wywołał on trzęsienie ziemi 

w  branży  rozrywkowej    i  zmienił  na  zawsze  podejście  ludzi  do  muzyki.  Pierwotnie 

zaprojektowany  w  celu  ułatwienia  wymiany  plików  muzycznych  w  sieciach  akademickich, 

błyskawicznie swym zasięgiem objął cały świat. Tak   z dnia na dzień, użytkownicy Internetu 

otrzymali  możliwość  pobrania  za  darmo  (!)  wirtualnie  każdej  piosenki,  o  ile  ktoś  z 

zalogowanych  osób  akurat  miał  ją  w  swoim  udostępnionym  katalogu.  Program  ten  zyskał 

ogromną  popularność  na  całym  świecie  osiągając  w  lutym  2001  roku  liczbę  26,4  mln 

zweryfikowanych  użytkowników

122

.  Działalność  Napstera  spotkała  się  z  dezaprobatą 

przemysłu muzycznego. W skutek nakazu sądowego był on zmuszony w lipcu 2001 roku do 

wyłączenia  wszystkich  swoich  serwerów.  Jak  się  wkrótce  okazało  zwycięstwo  przemysłu 

muzycznego  było  pyrrusowe

123

.    Po  sukcesie  Napstera,  programy  typu  p2p  zaczęły 

powstawać jak  grzyby po  deszczu:  AudioGalaxy, iMesh,  Kazaa,  Grokster, WinMX  szybko 

przejęły pałeczkę  w  umożliwianiu  internautom  wymiany  różnego  rodzaju  utworów,  pośród 

których, co należy podkreślić,  oprócz utworów chronionych  prawem autorskim znajdowało 

                                                

121

  Peer-2-peer  (od  ang.  peer-to-peer -  równy  z  równym)  -  model  komunikacji  w  sieci  komputerowej,  który 

gwarantuje  obydwu  stronom  równorzędne  prawa  (w  przeciwieństwie  do  modelu  klient-serwer) 
(żródło:.http://pl.wikipedia.org/wiki/P2p).

122

 Niektóre źródła mówią nawet o 80 mln. zarejestrowanych użytkowników. 

123

 Wg szacunków serwisu Webnoize,  w ciągu  miesiąca od  zamknięcia Napstera , trzy biliony plików zostało 

ściągniętych  z internetu za pośrednictwem sieci p2p  (podaję za: Michael  A. Einhorn, Media, Technology and 
Copyright
, Northampton 2004, s. 88).

background image

37

się  wiele  należących  do  domeny  publicznej.  Wielkie  kompanie  muzyczne  i  filmowe  pod 

przewodnictwem RIAA

124

, rozpoczęły krucjatę przeciwko sieciom p2p podnosząc różnorakie 

argumenty,  z  których  płynęło  jasne  przesłanie  dla  opinii  publicznej:  ściąganie  muzyki  za 

pośrednictwem  bezpłatnych  serwisów  „zabija  ją”.  Na  potwierdzenie  tych  słów  przytoczę, 

jakże  dramatyczną,  wypowiedź  dyrektora  naczelnego    Time  Warner  -  Richarda  Personsa, 

który nakreślił iście apokaliptyczną wizję sytuacji: „...tu nie chodzi tylko o grupę dzieciaków 

kradnących  muzykę.  Tutaj  chodzi  o  zamach  na  wszystko  co  tworzy  kulturową  ekspresję 

naszego  społeczeństwa.  Jeśli  nie  uda  nam  się  ochronić  i  zachować  naszego  systemu 

własności intelektualnej, kultura zaniknie. I korporacje nie będą w tym przypadku jedynymi 

pokrzywdzonymi.  Artyści  zostaną  pozbawieni  bodźca  do  tworzenia.  Najgorszy  scenariusz 

zakłada iż nasz kraj pogrąży się w czymś na kształt kulturowych Wieków Ciemnych.

125

”. 

 Społeczność  internetowa  została  zszokowana  brutalnością  i  bezkompromisowością 

sposobów  ścigania użytkowników Internetu korzystających z programów p2p. Prym w tym 

względzie  wiedzie  RIAA,  której  strategia  walki  z  „piractwem”  polegająca  na  losowym 

pozywaniu prywatnych osób, korzystających z serwisów p2p budzi najwięcej kontrowersji i 

często  dokonywana  jest  na  granicy  prawa  jeśli  już  nie  poza  nią

126

.    Jednak  jak    zauważa 

Electronic Frontier Foundation – „dwa lata, 15 000 pozwanych prywatnych osób (od czasu 

wystosowania  pierwszych  pozwów  przeciw  osobom  prywatnym  –  mój  przypis)  i  nadal 

miliony  amerykańskich  fanów  muzyki  używają  sieci  peer-to-peer  i  innych  technologii  do

                                                

124

 RIAA (Recording Industry Association of America) jest zrzeszeniem amerykańskich wydawców muzyki.

125

 Cytuje za: K. Bowrey, Law and Internet Cultures, Cambridge 2005 , s. 138.

126

 Obecnie coraz częściej pojawiają się informację o pozwach złożonych przeciw RIAA na skutek stosowanych 

przez  nią  niezgodnych  z  prawem  metod.  I  tak  np.:  w  2003  r.  organizacja  ta  ogłosiła  program  przewidujący 
„amnestię”  (nazwany  „Clean  Slate”)  dla  wszystkich  korzystających  z  sieci  p2p  pod  warunkiem  ujawnienia 
swoich  danych  osobowych,  wykasowania  wszystkich  nielegalnych  utworów  oraz  przyrzeczenia  nie 
kontynuowania  takich  praktyk  w  przyszłości.  W  zamian  za  to  RIAA  obiecywała,  iż  osoby  te  nie  zostaną 
pociągnięte  do  odpowiedzialności  prawnej.  Jednakże  po  dokładniejszym  przeanalizowaniu  warunków 
programu, okazało się, iż w rzeczywistości skruszeni Internauci mogli liczyć na o wiele mniej niż to obiecywała 
organizacja.  Po  pierwsze  -  zarzucono  jej,  iż  sama  nie  będąc  podmiotem  żadnych  praw  autorskich,  nie  mogła 
skutecznie  zagwarantować  ochrony  przed  roszczeniami  materialnymi  ze  strony  twórców  i  kompanii 
muzycznych  (którzy  faktycznie  dysponują  autorskimi  prawami  majątkowymi  do  utworów).  Poza  tym  oferta 
RIAA  odnosiła  się  jedynie  do  osób,  które  „nie  były  pozwane  lub  wobec  których  nie  było  prowadzone 
dochodzenie”.  Dlatego  też  osoba  decydująca  się  skorzystać  z  takiej  „amnestii”  faktycznie  narażała  się  na 
samoobciążenie się, ponieważ nie można było ustalić czy w danej chwili RIAA prowadziła jakieś postępowanie 
przeciw tej osobie czy nie (źródło: RIAA v. The People – Two Years Later, by Electronic Frontier Fundation, s. 
3).   Ostatecznie  organizacja została pozwana przez konsumentów o stosowanie niezgodnych z prawem praktyk 
(więcej zob. http://www.pcworld.com/article/id,112428-page,1/article.html ).
Innym przykładem może być sprawa samotnej matki Tanyi Andersen, którą RIAA oskarżyła o to iż ściągała z 
jednej z sieci p2p muzykę w stylu ‘gangster rap’.  W odpowiedzi na ten zarzut pozwana oświadczyła, iż nigdy 
nie korzystała z sieci p2p a ponad to nie gustuje  w tego typu muzyce. Pani Andersen jednocześnie wytoczyła 
kontr  pozew  w  którym  oskarżyła  RIAA  o  stosowanie  przestępczych  metod,  naruszenie  jej  prywatności  oraz 
bezprawne włamanie się do jej komputera (źródło: http://www.theregister.co.uk/2005/10/04/riaa_sued/ ). 

background image

38

dzielenia  się  utworami.  Kampania  oparta  na  procesach  sądowych  przeciwko  prywatnym 

osobom  nie  doprowadziła  do  zepchnięcia  p2p  do  podziemia  w  dużej  mierze  dzięki 

peryferiom  rynku  elektronicznego. Ponad  to,  według  większości  ocen,  liczba  osób 

korzystających z serwisów wymiany plików w zastraszającym tempie rośnie  w pozostałych 

częściach  świata,  gdzie  RIAA  nie  była  w  stanie  przeprowadzić  na  tak  masową  skalę  akcji 

pozywania  osób  w  różnym  wieku  i  pochodzących  z  różnych  środowisk”

127

.  W  podobnym 

tonie  wypowiedział  się  F.  Oberholzer-Gee -  jeden  z  autorów  raportu  dotyczącego  wpływu 

nielegalnego „ściągania” muzyki z sieci typu peer-to-peer na zyski przemysłu muzycznego : 

„Ci,  którzy  marzyli  o  prawnym  rozwiązaniu,  nie  pojmują  prawdziwie  globalnej  natury 

fenomenu P2P. Co gorsza, prawna strategia RIAA, wydaje się nie odnosić skutków nawet na 

terenie Stanów Zjednoczonych”

128

  Warto może w tym miejscu przytoczyć stanowisko, jakie 

w  imieniu  ZAiKSu  zajęła  w  2004  roku  Anna  Zakrzewska-Biczyk  - specjalista  ds. 

Licencjonowania Internetu: „Polityka RIAA jest naszym zdaniem jednostronna i nie przynosi 

właściwych efektów. Brak w niej oferty wychodzącej naprzeciw potrzebom użytkowników. 

Jeżeli  chodzi  o  efekty  pozwów,  to  udało  się  'spacyfikować'  Napstera,  ale  już  KazaA  i 

podobne środowiska chyba  są poza  zasięgiem RIAA.  Wchodzi  tu  w grę również  instytucja 

dozwolonego  użytku  i  swobody  konstytucyjne  obywateli"

129

.  Z  goła  inaczej  niż  RIAA,  do 

problemu  pobierania  chronionych  utworów  z  Internetu,  podeszła  Kanadyjska  Rada  Prawa 

Autorskiego  (Canadian  Copyright  Board),  która  ustosunkowując  się  do  tego  zagadnienia 

zadecydowała, iż trudno obciążać odpowiedzialnością osoby, które ściągają pliki z Internetu, 

ponieważ nie można  wymagać od nich  aby oceniały, czy dany plik  jest  chroniony prawem 

autorskim  czy  nie.  Jednocześnie  organ  ten  podkreślił,  iż  na  gruncie  prawa  kanadyjskiego 

osoba, która udostępnia, wprowadza takie pliki do sieci (uploading) może zostać pociągnięta 

do  odpowiedzialności  prawnej.  W  ramach  rekompensaty  za  ewentualne  naruszenie  praw 

twórców, wymianą ich utworów w sieciach peer-2-peer, Rada nałożyła opłaty na nowe karty 

pamięci  używane  w  przenośnych  odtwarzaczach  MP3

130

.  Warto  jeszcze  dodać,  iż  pomimo 

bardzo  negatywnej  kampanii  medialnej  jaką  przeciwko  sieciom  peer-2-peer  prowadzą 

przedstawiciele  przemysłu  rozrywkowego,  która  skupiona  jest  tylko  na  jednym  aspekcie 

wymiany  plików  w  Internecie,  sieci  te  mogą  stać  się  bardzo  użytecznym  narzędziem  nie 

                                                

127

 Electronic Frontier Foundation, RIAA against The People – Two Years Later, s. 9 ( praca jest dostępna pod 

adresem: http://www.eff.org/IP/P2P/RIAAatTWO_FINAL.pdf ).

128

 http://hbswk.hbs.edu/item/4206.html.

129

www.idg.pl/news/62732.html.

130

 http://www.drmwatch.com/legal/article.php/3290471.

background image

39

powodującym  naruszenia  prawa.  P.  Waglowski

131

  w  swej  pracy  Prawo  w  sieci.  Zarys 

regulacji  Internetu.,  podaje  przykład  serwisu  outragedmoderates.org,  który  w  2004  roku 

zgromadził  ponad  600  dokumentów  rządowych  oraz  sądowych  i  udostępnił  je  za 

pośrednictwem  sieci  p2p.  Według  autora  jest  to  dowód,  „że  ta  technologia  [peer-to-peer  –

mój  przypis]  może  przyczynić  się  do  łatwiejszego  dostępu  do  publikacji  administracji 

publicznej, a więc w praktyce realizować ideę eGovermentu.

132

. Jeszcze lepszym dowodem 

na  to,  jakie  możliwości  drzemią  w  sieciach  p2p,  jest  projekt  oprogramowania 

komputerowego,  stworzonego  przez  Michaela  Stadlera

133

,  będącego  swoistym  systemem 

wczesnego ostrzegania przed zagrożeniem tsunami. Specjalny program

134

 monitoruje drgania 

dysku  twardego  zwykłego  komputera  PC  a  informacje  te  przesyłane  są  właśnie  za 

pośrednictwem sieci peer-to-peer do innych komputerów, dzięki czemu można zanalizować 

wyniki z poszczególnych maszyn i określić prawdopodobne epicentrum katastrofy.

Całe  to  zamieszanie  jakie  powstało  wokół  sieci  wymiany  plików,  stało  się  początkiem 

szerszej debaty na temat tak podstawowych wartości jak prawo do prywatności, informacji i 

dostępu do kultury. Twórczość i autorstwo są wartościami jak najbardziej godnymi ochrony 

ale  czy  za  każdą  cenę?  Czy  w  tym  przypadku  zastosowanie  ma  reguła,  iż  „cel  uświęca 

środki”? A. Kopff

135

 sformułował pogląd, według którego celem prawa autorskiego jest:

a) stymulowanie twórczości,

b) zaspokojenie potrzeb społecznych poprzez ułatwienie korzystania z utworów,

c) zaspokojenie potrzeb materialnych i duchowych twórców.

Analizując  działania  organizacji  zbiorowego  zarządzania  oraz  wytwórni  muzycznych  i 

filmowych na całym świecie, można dojść do wniosku, iż dwa pierwsze postulaty są obecnie 

całkowicie  ignorowane  na  rzecz  trzeciego.  Taka  sytuacja  wywołuj  zrozumiały  sprzeciw 

społeczeństwa,  w  imieniu  którego  interesy  występują  m.in.  organizacje  chroniące  prawa 

konsumentów, takie jak amerykańska Electronic Frontier Foundation

136

                                                

131

 P. Waglowski, Prawo w sieci. Zarys regulacji Internetu., Gliwice 2005, s. 143.

132

Ibidem, s.144.

133

 Oficjalna strona projektu Tsunami Harddisk Detector: http://www.ninsight.at/tsunami/.

134

 I do tego darmowy!

135

 A. Kopff, op. cit., s. 12.

136

 www.eff.com

background image

40

W  moim  uznaniu  instytucja  dozwolonego  użytku  prywatnego,  jeśli  odpowiednio 

zinterpretowana,  może  skutecznie  zabezpieczać  użytkowników  Internetu  przed  zbyt 

agresywnymi  działaniami  organizacji  zbiorowego  zarządzania,  które  niekontrolowane  w 

ostatecznym  rozrachunku  mogłyby  skutecznie  stłumić  inwencję  i  rozwój  kulturowy 

społeczeństwa. Niestety obecnie panujący na świecie trend legislacyjny ukierunkowany jest 

na  ograniczenie  uprawnień  korzystającego  z  utworu  w  ramach  dozwolonego  użytku 

prywatnego.  Mam  tu  na  myśli  m.  in.  ostatnie  zmiany  w  ustawodawstwie  prawnoautorskim 

państw europejskich wynikające z  implementacji dyrektwy Uni Europejskiej 2001/29/WE z 

dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów prawa autorskiego i praw 

pokrewnych  w  społeczeństwie  informacyjnym.  Kwestię  tą  rozwinę  w  dalszej  części  tego 

rozdziału.

3.2 Korzystanie z serwisów peer-2-peer w świetle przepisów ustawy o prawie 
autorskim i prawach pokrewnych

3.2.1 Zasada działania sieci peer-2-peer.

Od czasu powstania Napstera, programy umożliwiające komunikację użytkowników opartą o 

technologię  p2p  przeszły  ewolucję  i  te  obecnie  działające  znacznie  różnią  się  od  swego 

pierwowzoru z 1999r.  Zasada działania Napstera polegała na logowaniu się użytkowników 

,za  jego  pośrednictwem,  do  centralnego  serwera,  na  który  przesyłali  oni  listy  swoich 

udostępnionych plików. To serwer „kojarzył” ze sobą użytkowników pragnących rozpocząć 

wymianę  danych.  Twórcy  następnej  generacje  programów,    nauczeni  doświadczeniami 

swego  poprzednika,  w  większości  zdecydowali  się  na    zdecentralizowaną  strukturę  sieci 

wymiany  danych  między  komputerami,  gdzie  połączenia  nawiązywane  są  między 

użytkownikami bezpośrednio, wyłączając pośrednictwo  centralnych serwerów. Jednak sam 

sposób korzystania z programów typu p2p pozostał w dużej części niezmieniony. Większość 

z nich posiada wbudowaną wyszukiwarkę

137

 plików, która umożliwia przeszukanie zasobów 

                                                

137

  Wyjątkiem  są  programy  obsługujące  protokół  BitTorrent,  które  nie  posiadają  zintegrowanej  funkcji 

wyszukiwania  konkretnych  utworów.  Przeszukiwanie  zasobów  tej  sieci  odbywa  się  poprzez  serwisy  WWW 
katalogujące metapliki o rozszerzeniu ‘.torrent,’ zawierające informacje o zawartości, adresie trackera i sumach 
kontrolnych  poszczególnych  plików  przesyłanych  przez  sieć.  Klient  po  pobraniu  takiego  pliku,  łączy  się  z 
trackerem i otrzymuje od niego informacje o innych użytkownikach (informacje te klient okresowo aktualizuje). 

background image

41

sieci peer-to-peer. Na zasoby te składają się wszystkie pliki udostępnione w wyznaczonych 

folderach, znajdujących się na dyskach komputerów, użytkowników zalogowanych w danej 

chwili do danej sieci. Aby znaleźć szukany przez siebie utwór, należy wpisać wiążącą się z 

nim  frazę  czyli  najczęściej  tytuł,  autora  lub  album  z  którego  pochodzi.  Następnie  system 

wyświetli listę dostępnych utworów, które użytkownik może pobrać. Korzystanie z serwisów 

peer-to-peer wiąże się z działalnością dwojakiego rodzaju. Z jednej strony użytkownicy mają 

możliwość  udostępniania    –  wprowadzania  do  sieci  informatycznych  (uploading)  plików 

poprzez  umieszczanie  ich  w  określonych  katalogach,  do  których  dostęp  mają  wszystkie 

zalogowane soby. Z drugiej strony, użytkownik takiego programu ma możliwość ściągnięcia 

(downloading), czyli skopiowania, każdego pliku udostępnionego w ramach określonej sieci. 

3.2.2 Aspekty prawne wymiany plików w sieciach peer-2-peer

W  poprzednim  podrozdziale  przedstawiłem  korzystanie  z  serwisów  p2p  od  strony  stricte

„technicznej”.  Teraz  chciałbym  przeanalizować  opisane  powyżej  czynności  pod  kątem 

prawnym.

Na  wstępie  należy  stwierdzić,  iż  nie  można  ex  lege  wykluczyć  dozwolonego  użytku 

prywatnego  w  odniesieniu  do  korzystania  z  utworów  udostępnionych  w  sieciach 

informatycznych

138

  (w  tym  przypadku  w  sieciach  typu  p2p).  Skutkiem  wprowadzonych  w 

2003  roku  zmian  do  upapp  było  wyodrębnienie  w  art.  50  nowego  pola  eksploatacji 

określonego przez  ustawę  jako: „publiczne  udostępnianie utworu w  taki  sposób,  aby każdy 

mógł  mieć  do  niego  dostęp  w  miejscu  i  w  czasie  przez  siebie  wybranym”

139

.  Powszechnie 

uważa się, iż ten sposób korzystania z utworu odnosi się do utworów rozpowszechnionych w 

sieciach  informatycznych.  Jak  już  na  to  wskazywałem  w  moich  wcześniejszych 

rozważaniach  w  rozdziale  2  –  art.  23  ma  zastosowanie  do  wszystkich  pól  eksploatacji,  tak 

więc również korzystanie z utworu w ramach sieci peer-to-peer jest objęte jego zakresem.

                                                                                                                                                       

Od 

tej 

chwili 

zaczyna 

się 

właściwy 

proces 

pobierania 

pliku 

[źródło: 

http://pl.wikipedia.org/wiki/BitTorrent_%28protok%C3%B3%C5%82%29 ].

138

  Tak  J.  Barta,  R.  Markiewicz,  Prawo  autorskie  w  społeczeństwie  informacyjnym, [w:]  J.Barta  (red.)  i  inni, 

System prawa prywatnego. Tom 13 – Prawo autorskie, Warszawa 2002, s. 747

139

 Ust. 3 Art. 50 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 (Dz. U. Nr 24 Poz. 

83).

background image

42

Art. 23 upapp wyraźnie stanowi, iż przedmiotem dozwolonego użytku prywatnego mogą być 

jedynie  utwory  rozpowszechnione.  Jednocześnie  ustawa  w  ust.  3  art.  6  zawiera  definicję 

utworu  rozpowszechnionego,  wedle  której  jest  nim  „utwór,  który  za  zezwoleniem  twórcy 

został  w  jakikolwiek  sposób  udostępniony  publicznie”.  W  kontekście  naszych  rozważań 

dotyczących  legalności  wymiany  plików  poprzez  sieci  peer-to-peer,  istotna  będzie 

odpowiedź  na  pytanie,  czy  „wymaganie  uprzedniego  rozpowszechnienia  utworu  jest  już 

spełnione,  gdy  utwór  został  kiedykolwiek  udostępniony  publicznie,  czy  też  niezbędne  jest, 

aby osoba korzystająca z utworu uzyskała go w wyniku „legalnego” rozpowszechnienia”

140

?. 

Nie ulega wątpliwości, iż wprowadzenie do sieci informatycznej utworu bez zgody twórcy, 

przed jego pierwszą publikacją

141

 w zasadzie wyłącza ten utwór spod zakresu art. 23 upapp. 

Sprawa nie jest już taka oczywista w przypadku utworów, które zostały opublikowane (a co 

za tym idzie rozpowszechnione) poza sieciami informatycznymi a następnie zdygitalizowane 

i wprowadzone (już bez zgody twórcy

142

) do sieci p2p. Jakkolwiek negatywnie należy ocenić 

czynność osoby wprowadzającej utwór do sieci typu peer-to-peer (bez zgody twórców), to w 

moim  uznaniu  utwór  taki  należy  kwalifikować  jako  rozpowszechniony  i  tym  samym 

spełniający  wymogi  art.  23,  jeżeli  został  on  oczywiście  wcześniej,  za  zgodą  twórcy, 

rozpowszechniony  na  jakimkolwiek  polu  jego  eksploatacji  (wniosek  z  art.  23  ust.  1  w 

powiązaniu  z  art.  6.  ust.  3).  Ustawa  bowiem  nie  wymaga,  aby  jego  rozpowszechnienie 

nastąpiło  na  tym  samym  polu  eksploatacji,  na  którym  dochodzi  do  korzystania    w  ramach 

dozwolonego  użytku  prywatnego.    Podobne  stanowisko  przedstawia  w  swojej  pracy  W. 

Machała:  „Działania  tej  ostatniej  [osoby  korzystającej  z  utworu  wcześniej 

rozpowszechnionego  w  sieci  peer-to-peer  –  mój  przypis]  są  objęte  dobrodziejstwem 

dozwolonego  użytku  prywatnego  niezależnie  od  tego,  czy  samo  umieszczenie  utworu 

stanowiło  akt  eksploatacyjny  będący  w  zakresie  zezwolenia  ustawowego  czy  nie.  W 

większości przypadków zresztą wprowadzenie cudzego utworu do sieci nie będzie objęte tym 

zezwoleniem.”

143

.  Innego  zdania  wydaje  się  być  M.  Świerczyński:  „Wykładnia,  zgodnie  z 

którą  wystarczy,  aby  utwór  był  za  zgodą  twórcy  rozpowszechniony  w  jakikolwiek  sposób, 

aby dopuścić korzystanie w ramach dozwolonego użytku nawet w przypadku jego uzyskania 

w  wyniku  naruszenia  prawa  autorskiego,  może  budzić  wątpliwości.  Przede  wszystkim 

                                                

140

  M.  Świerczyński,  Prawo  autorskie  w  społeczeństwie  informacyjnym  [w:]  P.  Podrecki  (red.)  i  inni,  Prawo 

Internetu , Warszawa 2004, s. 358.

141

  Powszechną  praktyką  stało  się  udostępnianie  bez  zgody  twórców  „wykradzionych”  utworów  (najczęściej 

filmów i albumów muzycznych )przed datą ich oficjalnej premiery.

142

 Co oczywiście nie musi oznaczać, iż stało się to wbrew jego woli.

143

 W. Machała, op. cit., s. 170, pogląd ten podziela również P. Waglowski  (zob. P. Waglowski, Prawo W Sieci. 

Zarys Regulacji Internetu, Gliwice 2005, s. 145).

background image

43

działanie takie może być uznane za sprzeczne z normalnym korzystaniem z utworu (art. 35 

ust. upapp ), stąd wydaje się, że dozwolony użytek prywatny nie obejmuje jednak sytuacji, w 

których  egzemplarz  (lub  „niematerialna”  kopia  nie  będąca  egzemplarzem  utworu)  został 

uzyskany w wyniku czynności naruszających prawo autorskie”

144

 W  świetle  powyższych  rozważań  można  przyjąć,  iż  osoba  która  udostępnia  za 

pośrednictwem  sieci  p2p  utwory,  wykracza  swoim  działaniem  poza  hipotezę  art.  23,  a 

zarazem wkracza w zakres wyłącznych praw twórcy. Co do zasady uznaje się, iż   poprzez 

wprowadzenie pliku do sieci informatycznej użytkownik stwarza możliwość skopiowania go 

przez nieokreśloną liczbę niezidentyfikowanych osób i tym samym wykracza poza krąg osób, 

określony ustawą. Jednakże nie należy zapominać, iż niektóre programy do wymiany plików 

są  wyposażone  w  funkcję,  która  umożliwia  stworzenie  listy  znajomych    i  wymiany  oraz 

udostępniania  plików  jedynie  osobom,  z  którymi  użytkownik  programu  utrzymuje  stałe 

kontakty  .  Uważam,    iż  w  wypadku,  gdy  wymianę  utworów  ograniczamy  do  kręgu  osób 

pozostających z nami w określonym stosunku osobistym należałoby zakwalifikować ją jako 

dozwolony użytek prywatny. Jednocześnie dopuszczam możliwość utrzymywania stosunków 

towarzyskich  jedynie  za  pośrednictwem  Internetu  czy  innych  środków  komunikacji,  co 

zresztą w dobie globalizacji nie powinno dziwić.

Istotną  kwestią  z  punktu  widzenia  oceny  prawnej  funkcjonowania  sieci  peer-to-peer, 

wymagającą  przedstawienia,  jest  rodzaj  treści,  będących  przedmiotem  wymiany 

użytkowników  tych  serwisów.  Jak  już  wcześniej  sygnalizowałem,  wbrew  temu  co 

konsekwentnie  sugerują  wielkie  koncerny  muzyczne  i  wszelkiego  rodzaju  organizacje 

walczące z „piractwem”, sieci p2p nie muszą służyć i nie służą jedynie rozpowszechnianiu 

nielegalnych utworów (czyli utworów rozpowszechnionych bez zgody twórców). L. Lessig

145

w swej pracy „Wolna Kultura” podzielił użytkowników sieci peer-to-peer na 4 kategorie, za 

kryterium  przyjmując  rodzaj  treści  przez  nich  poszukiwanych  i  cel  jakim  się  kierują 

dokonując eksploatacji tych utworów:

a) Do  pierwszej  grupy  autor  zaliczył  osoby,  które  „ściągają”  z  Internetu  utwory 

chronione  prawem  autorskim,  zamiast  je  kupować.  W  pewnym  sensie  traktują  one 

                                                

144

 M. Świerczyński, op. cit., s. 359.

145

 L. Lessig, Wolna Kultura, Warszawa 2005, s. 94.

background image

44

sieci p2p jako substytut miejsc legalnego  pozyskiwania  utworów takich,  jak choćby 

sklepy muzyczne.

b) Do  drugiej  grupy  autor  zakwalifikował  osoby,  wymieniające  się  utworami  ale  w 

zamiarze zapoznania się z nimi przed ich zakupem. Pobierają one prawem chronione 

treści  lecz  od  osób  z  punktu  pierwszego  odróżnia  je  jednak  cel  eksploatacji.  Za 

przykład  Lessig  podaje  sytuacje,  w  której  ktoś  przesyła  przyjacielowi  plik  MP3  z 

muzyką  artysty,  którego  ten  nie  zna.  W  skutek  zapoznania  się  z  jego  twórczością, 

przyjaciel  postanawia  kupić  płytę.  Według  autora  takie  postępowanie  możemy 

potraktować  za  rodzaj  bardzo  skutecznej,  ukierunkowanej  reklamy.  Skutecznej  –

ponieważ  osoba  rekomendująca  danego  twórcę,  nie  odnosi  z  tego  tytułu  żadnej 

korzyści,  więc  istnieje  duże  prawdopodobieństwo,  iż  poleca  ona  muzykę  godną 

uwagi.

c)  Trzecią  grupę  tworzą  osoby,  uzyskujące,  dzięki  sieciom  peer-to-peer,  dostęp  do 

utworów  objętych  prawem  autorskim  lecz  niedostępnych  już  w  sprzedaży

146

,  lub 

których koszt  zakupu byłby zbyt drogi.

d) Ostatnią  grupę  według  L.  Lessiga  tworzą  osoby,  które  korzystają  z  utworów  bądź 

należących do domeny publicznej, bądź które autor rozdaje za darmo.

Z punktu widzenia legalności eksploatacji, zastrzeżeń nie może budzić na pewno korzystanie 

z  utworów,  o  którym  mowa  w  punkcie  d.  Dlatego  też  chciałbym  skupić  się  na  trzech 

pozostałych  grupach  i  skonfrontować  skutki  płynące  z  opisanego  w  nich  użytkowania  z 

wymogami  „normalnego  korzystania  z  utworu”  oraz  poszanowania  „słusznych  interesów 

twórcy”  płynącymi  z  art.  35  upapp.  Dokonując  pewnego  uogólnienia  wcześniejszych 

rozważań

147

  możemy  sprowadzić  sens  obu  zwrotów  głównie  do  zapewnienia  ochrony 

interesów majątkowych autora. Jeśli chodzi o eksploatację opisaną w punkcie c, to mimo iż 

dotyczy  ona  nielegalnych  utworów,  to  nie  naruszy warunków  zawartych  w  art.  35.  Należy 

uznać ją za nieszkodliwą dla autorów, gdyż te utwory i tak nie są dostępne w inny sposób

148

Trudno  również  odmówić  dobrodziejstwa  dozwolonego  użytku  prywatnego  osobie 

pobierającej utwór, który, choć teoretycznie jest dostępny w sprzedaży na rynku światowym, 

ale  ze  względu  na  trudności  związane  z  jego  nabyciem

149

  i  bardzo  wysoką  cenę

150

,  jest 

                                                

146

 Jak np. album muzyczny wydany w bardzo małym nakładzie.

147

 Co do interpretacji tych zwrotów zob. rozważania zawarte w rozdziale.2.2

148

 L. Lessig, op. cit., s. 95.

149

  Przykładem  może  być  nagranie  muzyczne,  które  ukazało  się  nakładem  lokalnego  studia  nagraniowego  i 

została wydana jedynie w Stanach Zjednoczonych.

background image

45

praktycznie  nieosiągalny  dla  przeciętnego  miłośnika  muzyki.  Z  samego  faktu  nie  wydania 

(rozpowszechnienia)  tego  dzieła  na  rynku  lokalnym  osoby  „ściągającej”  go  z  sieci  p2p, 

można  wnioskować,  iż  sam  twórca  czy  wytwórnia  muzyczna  reprezentująca  jego  interesy, 

nie  spodziewali  się  uzyskać  z  jego  sprzedaży  minimalnych  zysków.  Dlatego  też  jego 

eksploatacja  w  sieci  informatycznej  nie  naruszy  wymogu  „normalnego  korzystania  z 

utworu”, ponieważ podmioty odpowiedzialne za zapewnienie legalnego dostępu do dzieł nie 

stworzyły  możliwości  podjęcia  takiego  „normalnego  korzystania”.  W  moim  przekonaniu 

również i eksploatacja utworów opisana w punkcie b nie naruszy warunków z art. 35. Trudno 

zakwestionować fakt, iż tego typu korzystanie koresponduje z  interesami twórców, ponieważ 

może  stanowić  skuteczny  środek  promocji  ich  twórczości  pośród  nieograniczonego  kręgu 

osób

151

.  Najwięcej  kontrowersji  może  budzić  wymiana  typu  a,  w  której  to  przypadku, 

interesy ekonomiczne twórców będą naruszane najczęściej.  Jednak założenie, iż każda osoba 

która  „ściąga”  do  pamięci  swojego  komputera  np.  album  muzyczny,  w  normalnych 

okolicznościach  (czyli  przy braku  możliwości  pobrania  utworu  za  darmo  z  sieci)  nabyłaby 

oryginalny egzemplarz tego dzieła, należy uznać za fałszywe. Duża liczba osób pobierająca 

chronione  prawem  utwory  zainteresowana  jest  tylko  uzyskaniem  kopii  nagrania,  które  w 

danej  chwili  jest  popularne  –  czyli  w  danym  okresie  jest  często  prezentowane  w  różnych 

mediach  takich  jak  radio  czy  telewizja.  Tak  więc  zamiast  zarejestrować  ten  utwór  przy 

pomocy  odbiornika  radiowego,  słuchacze  rozgłośni  wybierają  często  bardziej  wygodną 

metodę pobrania go z sieci p2p. Skoro nie ma wątpliwości, iż nagranie utworu nadawanego

w radiu dla swoich osobistych potrzeb jest zgodne z wymogami art. 35 i tym samym mieści 

się w granicy dozwolonego użytku prywatnego, to trudno się również dopatrzyć naruszenia 

„normalnego korzystania z utworu” i „słusznych interesów twórcy” w sytuacji „ściągnięcia” 

takiego utworu z sieci informatycznej,  gdy jedyną różnicą pomiędzy tymi dwoma rodzajami 

korzystania z utworu będzie rodzaj urządzenia użytego do wykonania jego kopii. 

W konkretnym przypadku wykazanie, iż eksploatacja utworu w sieciach peer-to-peer narusza 

„normalne  korzystanie  z  utworu”  i  „słuszne  interesy  twórcy”  może  stanowić  problem.  Jak 

wynika  z  powyższych  rozważań,  często  taka  eksploatacja  może  okazać  się  w  ostatecznym 

rozrachunku z korzyścią dla twórcy i  w związku z tym będzie mogła być  zakwalifikowana 
                                                                                                                                                       

150

  Która  jest  nieproporcjonalnie  wyższa  od  normalnej  ceny  rynkowej  utworu,  co  podyktowane  jest 

dodatkowymi  kosztami,  związanymi  z  obsługą  takiego  zamówienia,  transportem,  ewentualnym 
ubezpieczeniem, specjalną formą płatności etc.

151

Beneficjentami takiego wykorzystania sieci peer-to-peer będą głównie mniej znani artyści, którzy, nie będąc 

promowanymi  przez  rozgłośnie  radiowe  oraz  stacje  telewizyjne,  na  co  dzień  mają  problem  z  dotarciem  do 
szerszego grona odbiorców (por. http://slashdot.org/articles/05/11/26/146221.shtml). 

background image

46

jako  „normalne  korzystanie  z  utworu”.  Dokonane  badania  wpływu  wymiany  muzyki  za 

pośrednictwem  sieci  peer-to-peer  na  sprzedaż  nagrań  poddają  w  wątpliwość  tezę,  według 

której  każdy  pobrany  utwór  z  sieci  informatycznej  skutkuje  rezygnacją  z  zakupu  jego 

materialnego egzemplarza (czym pozbawiałby twórcę korzyści jakich mógłby się spodziewać 

i  tym  samym  wykraczał  poza  „normalne  korzystanie  z  utworu”).  F.  Oberholzer-Gee  i  K. 

Strumpf w swej pracy

152

  dochodzą do wniosku, iż „wymiana plików [w sieciach peer-to-peer 

–  mój  przypis]  nie  ma  statystycznie  znaczącego  wpływu  na  zakup  przeciętnego  albumu 

muzycznego.  Co  więcej  autorzy  podkreślają,  iż  mimo  niesłabnącego  wzrostu  popularności 

serwisów wymiany plików, liczba sprzedanych albumów w ostatnim okresie wzrosła (dane z 

czerwca 2005 roku). Odmienny pogląd reprezentuje M. Błeszyński, według którego „Na art. 

23  trzeba  patrzeć  przez  pryzmat  art.  17  i  art.  35  ustawy.  Pierwszy  mówi,  że  twórcy 

przysługuje  wyłączne  prawo  do  korzystania  z  utworu  i  rozporządzania  nim  na  wszystkich 

polach eksploatacji. Drugi stanowi, że dozwolony użytek własny nie może godzić w słuszne 

interesy twórcy. Nie mam wątpliwości, że pobranie za darmo pliku z muzyką przez miliony 

internautów  godzi  w  interesy  jej  autora.  Stracił  przecież  zyski  z  płyt,  które  kupiłaby 

przynajmniej część z tych ludzi, gdyby nie ściągnęła ich z Internetu”

153

. Jednakże autor nie 

zwraca,    w  swej  wypowiedzi,  uwagi  na  fakt,  iż  sieci  peer-to-peer  mogą  być  narzędziem 

pośrednio  wpływającym  in  plus  na  sprzedaż  płyt  a  interesy  majątkowe  autorów  będą 

naruszone o ile eksploatacja typu a przewyższy korzyści związane z korzystaniem z utworów 

w sposób opisany w podpunkcie b. Istnieniu takiego stanu rzeczy przytoczone wyżej badania 

zdają się przeczyć.

Podsumowując moje dotychczasowe rozważania przyłączam się do stanowiska, iż działania 

osoby pobierającej  (downloading) utwór z  sieci  peer-to-peer  generalnie  mieścić się będą  w 

zakresie  dozwolonego  użytku  prywatnego

154

.  W  tym  tonie  na  łamach  Rzeczpospolitej 

wypowiedział  się  P.  Waglowski: „Artykuł  23  ustawy wyraźnie  stanowi,  że  bez  zezwolenia 

twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z utworu w zakresie użytku osobistego. Innymi słowy, 

jeśli  znajduję  plik  MP3  w  sieci,  to  mam  prawo  go  skopiować  na  własny  dysk  i  słuchać  w 

domowym zaciszu”

155

. Ponieważ w świetle przeprowadzonej analizy wydaje się, iż trudno w 

większości  przypadków  będzie  zarzucić  użytkownikowi  korzystającemu  z  utworów  w 
                                                

152

  F.  Oberholzer-Gee,  K.  Strumpf,  The  Effect  of  File-Sharing  On  The  Records  Sales.  An  Empiric  Analis.,  

University  of  North  Caroline  2005,    s.  35  (praca  dostępna  jest  on-line  pod  adresem: 
www.unc.edu/~cigar/papers/FileSharing_June2005_final.pdf).

153

 S. Wikariak, Ściąganie MP3 może być legalne, Rzeczpospolita z dnia 3-4 września, 2005 r.

154

 Tak. m.in. W. Machała, op. cit., s. 170 i P. Waglowski, op. cit., 145.

155

 S. Wikariak, op. cit.

background image

47

sieciach  informatycznych  naruszenie  granic  dozwolonego  użytku  prywatnego,  dlatego  też 

pozwolę sobie zaproponować przyjęcie pewnego rodzaju domniemania dozwolonego użytku 

prywatnego  w  odniesieniu  do  zapisywanych  w  pamięci  komputera  utworów  za 

pośrednictwem serwisów wymiany plików typu peer-to-peer. Oczywiście należy pamiętać, iż 

taka  eksploatacja  musi  spełniać  pozostałe  wymogi  art.  23  upapp  –  nieodpłatność  oraz 

osobisty  charakter  korzystania  z  utworu.  Nie  będzie  mogła  powołać  się  na  dobrodziejstwo 

instytucji  dozwolonego  użytku prywatnego  osoba,  która  pobiera  chronione  prawem  utwory 

za  pośrednictwem  serwisów  peer-to-peer  w  celu  ich  dalszego  zwielokrotnienia  i  sprzedaży 

ich utrwaleń na materialnym nośniku informacji takim jak na przykład płyta CD.

3.3. Technologia Digital Rights Managment.  Kierunki zmian w prawodawstwie

3.3.1 Digital Rights Managment – zasada działania

Zanim przejdę do przedstawienia wszystkich kontrowersji powstałych wokół Digital Rights 

Managment, uważam za  istotne wcześniejsze zdefiniowanie tej technologii  oraz zasady jej 

działania.

Według  portalu  Wikipedia  -  Digital  Rights  Managment  (DRM  –  zarządzanie  prawami 

cyfrowymi)  to  „oparty  o  mechanizmy  kryptograficzne,  (lub  inne  metody  ukrywania  treści) 

system  zabezpieczeń,  mający  przeciwdziałać  używaniu  danych  cyfrowych  w  sposób 

sprzeczny  z  wolą  ich  wydawcy”

156

.  DRM  jest  pojęciem  bardzo  szerokim,  obejmującym  w 

zasadzie  wszystkie  sposoby  ochrony  treści  objętych  prawem  autorskim,  za  pomocą 

rozwiązań  technicznych.  W  pewnym  uproszczeniu  można  stwierdzić,  iż  zasadą  działania 

DRM  jest odebranie kontroli  nad korzystaniem z  treści, zapisanych w  cyfrowej postaci,  jej 

użytkownikowi,  a  oddanie  jej  w  ręce  komputerowego  programu

157

.  W  praktyce  takie 

rozwiązanie  pozostawia  podmiotowi,  uprawnionemu  do  publikowania  utworów,  ogromną 

swobodę  przy  określania  sposobu  korzystania  z  niego.  Przykładami  stosowania  takich 

ograniczeń mogą być wprowadzenie na płycie DVD limitu określającego ilość możliwych do 

sporządzenia kopii lub dołączenie do płyty audio CD określonej sekwencji danych, mającej 

                                                

156

 http://pl.wikipedia.org/wiki/Digital_Rights_Management

157

 http://computer.howstuffworks.com/drm.htm

background image

48

za zadanie zakłócić (scrambling) działanie programu kopiującego muzykę. Celem pierwszej 

generacji  technologii  DRM  było  jedynie  uniemożliwienie  wykonywania  kopii  treści 

utrwalonych  techniką  cyfrową.  Druga  generacja  DMR  jest  obecnie  na  etapie  tworzenia  i 

zmierza  do  objęcia  kontrolą  wyświetlania,  kopiowania,  drukowania  i  wszystkich  innych 

czynności, których przedmiotem mogą być utwory zapisane w formacie cyfrowym

158

.

Wyróżnić możemy 3 poziomy, na których funkcjonuje Digital Rights Managment: ustalenie 

zakresu  ochrony  prawnoautorskiej,  przysługującej  danej  treści,  jej  dystrybucje  i  kontrole 

korzystania z utworu już po jego dystrybucji. Głównym zadaniem DRM jest więc skuteczne 

zdefiniowanie i  opisanie  3 elementów:  użytkownika,  treści, zakresu  korzystania  z  niej oraz 

powiązań pomiędzy tymi elementami.

159

3.3.2 Kontrowersje

Technologia  DRM  w  swym  pierwotnym  założeniu  miała  być  odpowiedzią  przemysłu 

rozrywkowego  na  możliwości  niekontrolowanej  digitalizacji,  kopiowania  i  nielegalnego 

rozpowszechniania  utworów  w  sieciach  informatycznych.  Jednak,  jak  podnoszą  jej 

krytycy

160

,  faktycznie  środki  te  wykraczają  daleko  poza  uprawnienia  nadzorcze, 

przysługujące  uprawnionym  podmiotom  i  mogą  spowodować  arbitralne  ograniczanie 

legalnych  form  korzystania  z  utworów,  w  tym  dozwolonego  użytku  prywatnego, 

przysługujących  zgodnie  z  prawem  użytkownikowi.  Zastosowanie  tej  technologii  może 

doprowadzić  do  sytuacji  absurdalnej,    w  której  nabywca  legalnego  nagrania  muzycznego, 

zarejestrowanego na płycie CD, nie będzie mógł, ze względu na zastosowane zabezpieczenie, 

odtworzyć  jego  w  swoim  domowym  zestawie  Hi-Fi,  nie  posłucha  go  również  za  pomocą 

przenośnego odtwarzacza CD podczas spaceru lub w czasie jazdy autem w samochodowym 

odtwarzaczu. Powód? Informacja cyfrowa, zaszyfrowana na płycie CD będzie mogła zostać 

odkodowana tylko przy użyciu oprogramowania obsługiwanego  przez komputer, będącego

w  stanie  zweryfikować  rodzaj  i  legalność eksploatacji.  Paradoksalnie  więc,  jak  pisze    Fred 

von Lohmann

161

, część osób może odwrócić się od legalnych źródeł muzyki, nakładających 

daleko  idące  ograniczenia  w  korzystaniu  z  dzieł  i  zwrócić  się  ku  sieciom  peer-to-peer,    a 

                                                

158

Ibidem.

159

Ibidem.

160

 Zob.  http://www.eff.org/IP/DRM/ 

161

 

Fred 

von 

Lohmann, 

Digital 

Rights 

Managment: 

The 

Skeptic’s 

View 

(źródło: 

http://www.eff.org/IP/DRM/20030401_drm_skeptics_view.pdf)

background image

49

przecież  jednym  z  celów  technologii  DRM  miało  być  ograniczenie  nielegalnej  wymiany 

plików w Internecie. Ten punkt widzenia podziela główny manager serwisu Yahoo  Music -

David  Goldberg,  który  w  wywiadzie  dla  Agencji  Reuters

162

  stwierdził:  „Pogląd,  wedle 

którego  piosenka  „wyposażona”  w  DRM,  którą  kupuję,  jest  zabezpieczona  [przed 

kopiowaniem – mój przypis] a piosenka nie posiadająca DRM nie jest, to mit. To wszystko 

nonsens... Muzyka nigdy nie będzie zabezpieczona, a ktoś kto wam wmawia coś innego, po 

prostu nie jest z wami szczery... Utrudniasz  tylko [poprzez stosowanie DRM – mój przypis] 

sprawę ludziom, chcącym postąpić słusznie z nagraniami legalnie przez nich nabytymi, aby 

móc  ich  słuchać  za  pomocą  wybranego  przez  siebie  urządzenia  i  w  sposób  przez  siebie 

określony.”.

 Na inne zagrożenie płynące z powszechnego zastosowania DRM wskazuje Julie E. Cohen w 

swej pracy „DRM and Privacy”, gdzie przestrzega przed możliwym, negatywnym wpływem 

tej technologi na sferę prywatności konsumentów: „Technologie DRM są ukierunkowane na 

oddziaływanie  na  przestrzenny  jak  i  informacyjny  wymiar  intelektualnej  prywatności. 

Zarówno  poprzez  ograniczanie  prywatnych  działań  odnoszących  się  do  intelektualnej 

konsumpcji,  jak  i  przez  umożliwienie  stworzenia  szczegółowych  i  trwałych  danych  o  tej 

konsumpcji, technologia ta ma możliwość dokonania dramatycznej zmiany sposobu, w jaki 

ludzie doświadczają intelektualnych dóbr.”

163

.

Ale przecież każde zabezpieczenie można złamać i to przeważnie w dość prosty sposób

164

. W 

Internecie  nie  brak  programów

165

,  umożliwiających  kopiowanie  i  swobodne  korzystanie  z 

utworów zabezpieczonych DRM. Nie od dzisiaj płyty są chronione przez różne technologie, 

mające  uniemożliwić  ich  swobodne  kopiowanie  i  do  tej  pory  nie  stwarzały  one  większych 

kłopotów  dla  osób  chcących  je  obejść.  Więc  w  czym  tkwi  problem?  Tym  razem  jednak 

przemysłowi  rozrywkowemu,  popierającemu  upowszechnienie  standardu  DRM,  udało  się 

zagwarantować  ochronę  prawną  tej  technologii  w  stopniu  dotąd  niespotykanym.  Kwestie 

                                                

162

 http://today.reuters.com/news/articlenews.aspx?type=technologyNews&storyID=2006-10-

15T204243Z_01_N15371797_RTRUKOC_0_US-
DIGITAL.xml&pageNumber=1&imageid=&cap=&sz=13&WTModLoc=NewsArt-C1-ArticlePage1.

163

  Julie.  E.  Cohen,  DRM  and  Privacy,  [w:]  18  Berkeley  Tech.  L.J.  575,  2003r.,  s.  5.  (praca  dostępna  pod 

adresem: http://www.law.georgetown.edu/faculty/jec/drmandprivacy.pdf).

164

Vide casus  zabezpieczeń  płyt  DVD,  mających  zapobiegać  wyświetlaniu  filmów  za  pomocą 

nieautoryzowanych odtwarzaczy, a które zostały  złamane za pomocą programu DeCSS, stworzonego przez J. 
Johansena – nastolatka z Norwegii (źródło: http://www.pcmag.com/article2/0,1895,1176634,00.asp). 

165

  Takich  jak  np.  MuvAudio  (opis  programu  na:  http://www.cdfreaks.com/software/109),  lub  Tunebite  (opis 

programu na:  http://www.cdfreaks.com/software/98).

background image

50

oceny,  związanych  z  wprowadzeniem  DRM,  zmian  w  ustawodawstwie  i  ich  skutkach 

rozwijam w następnym podrozdziale. 

3.3.3 Kierunki zmian w prawodawstwie

Obecnie w obrębie państw Unii Europejskiej możemy zaobserwować proces dostosowywania 

krajowych  przepisów  prawnoautorskich  do  wymagań  dyrektywy

166

    nr  2001/29/WE  w 

sprawie  harmonizacji  niektórych  aspektów  prawa  autorskiego  i  praw  pokrewnych  w 

społeczeństwie informacyjnym. 

Z  punktu  widzenia  poruszanej  problematyki,  zakresem  naszego  zainteresowania  objęty 

będzie szczególnie art. 6 tej dyrektywy, zatytułowany „Obowiązki w odniesieniu do środków 

technicznych”, dotyczący  ochrony zabezpieczeń  utworów chronionych prawem  autorskim i 

prawami  pokrewnymi.  W  ust.  1  zobowiązuje  on  państwa  członkowskie  do  zapewnienia 

ochrony prawnej przed omijaniem skutecznych środków technicznych przez osobę świadomą 

celu swego działania, lub która, na podstawie okoliczności konkretnej sytuacji, powinna tego 

celu  być  świadoma.  Dodatkowo  ust.  2  wprowadza  ochronę  przed  wszelkimi  czynnościami 

takimi  jak  produkcja,  import,  rozpowszechnianie  czy  sprzedaż,  mającymi  za  przedmiot 

urządzenia komercyjne, produkty lub elementy składowe czy świadczenia usług, które:

-

są promowane lub reklamowane jako służące obchodzeniu zabezpieczeń, 

-

inne ich zastosowanie (nie związane z obchodzeniem ) jest ograniczone lub

-

zostały  zaprojektowane,  produkowane,  dostosowane  lub  realizowane  w  celu 

umożliwienia lub ułatwienia omijania skutecznych środków technicznych.

Jak  zauważa  A.  Matlak

167

,  szerokie  ujęcie  zawartych  w  art.  6    postanowień

168

  i  ich 

ewentualne rygorystyczne stosowanie mogłoby spowodować istotne ograniczenie dostępu do 

                                                

166

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2001/29/WE z dnia 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji 

niektórych aspektów prawa autorskiego i praw pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym.

167

 A. Matlak, Prawo autorskie w europejskim prawie wspólnotowym, ZNUJ nr 79, Kraków 2002, s. 285.

168

  Takich  jak  „środki  techniczne”  za  które  dyrektywy  nr  2001/29/WE  uznaje  „wszystkie  technologie, 

urządzenia lub części składowe, które przy normalnym funkcjonowaniu są przeznaczone do powstrzymania lub 
ograniczenia  utworów/dzieł  lub  innych  przedmiotów  objętych  ochroną,  które  nie  otrzymały zezwolenia  przez 
osobę będącą właścicielem  praw autorskich lub prawa pokrewnego prawu autorskiemu przewidzianemu przez 
ustawę lub prawa sui generis przewidzianego w rozdziale III dyrektywy 96/9/WE”.

background image

51

utworów i przedmiotów praw pokrewnych. Dlatego też, po burzliwej dyskusji zdecydowano 

się  uzupełnić  treść  art.  6  o  ustęp  4,  obligujący  państwa  członkowskie,  w  przypadku  braku 

środków dobrowolnie podjętych przez właścicieli praw autorskich, do podjęcia stosownych 

działań  w  celu  zapewnienia  beneficjentom, wymienionych  w  dyrektywie  wyjątków  i 

ograniczeń, możliwości korzystania z nich, pod warunkiem posiadania legalnego dostępu do 

chronionego  utworu  lub  przedmiotu  objętego  ochroną.  Dyrektywa  dodatkowo  uzależnia 

zastosowanie  przez  państwo  opisanych  powyżej  środków,  w  stosunku  do  beneficjentów 

dozwolonego  użytku  prywatnego,  od  wcześniejszego  umożliwienia,  przez  właścicieli  praw 

autorskich,  rozpowszechnienia  utworów  do  użytku  osobistego,  w  stopniu  koniecznym  do 

skorzystania z danego wyjątku lub ograniczenia oraz zgodnie z postanowieniami art. 5 ust 2 

lit.  b)  i  ust.  5  tejże  dyrektywy.  Zdaniem  A.  Matlaka:  „przepis  art.  6  ust.  4  omawianej 

dyrektywy daje  przede  wszystkim  możliwość  stworzenia odpowiednich  regulacji  prawnych 

mających na celu złagodzenie skutków ochrony „zabezpieczeń technicznych”, szczególnie w 

sytuacjach  gdy  podmioty  uprawnione  w  sposób  nieuzasadniony  uniemożliwiają  do  nich 

dostęp  osobom  zainteresowanym.  Z  uwagi  na  ogólność  sformułowań  występujących  w 

hipotezie omawianego postanowienia można przy tym przyjąć, że państwom członkowskim 

przyznano  w  tym  zakresie  daleko  idącą  swobodę  zarówno  co  do  charakteru  prawnego 

podejmowanych działań, jak i ich szczegółowego zakresu.”

169

.

Na gruncie obowiązującej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych postanowienia 

korespondujące z treścią art. 6 dyrektywy znalazły unormowanie w ust. 3 art. 79 upapp, który 

do  ochrony  „technicznych  zabezpieczeń  przed  dostępem,  zwielokrotnieniem  lub 

rozpowszechnianiem  utworu”

170

  nakazuje  stosować  zawarte  w  ust  1  art.  79  postanowienia 

odnoszące  się  do  ochrony  autorskich  praw  majątkowych.  W  obecnym  brzmieniu  tego 

przepisu  działania  polegające  na  „obchodzeniu”  lub  „łamaniu”  zabezpieczeń  są  zabronione 

tylko wtedy, gdy mają na celu bezprawne korzystanie z utworu. Komentatorzy są przekonani, 

iż  tak  zredagowany  przepis  nie  ogranicza  uprawnień  użytkownika  utworu  przysługujących 

mu  na  podstawie  przepisów  o  dozwolonym  użytku.  Zdaniem  J.Barty  i  R.  Markiewicza, 

dzięki  takiemu  rozwiązaniu  „dochodzi  do  rozszerzenia  autorskoprawnej  ochrony,  bez 

zakłócenia  jednak  swobód  eksploatacyjnych,  dozwolonych  przez  ustawę”

171

.  Takie  same 

                                                

169

 A. Matalak, op. cit, s. 287.

170

  Art.  73  ust.  3  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach  pokrewnych  z  dnia  4  lutego  1994  r.  (Dz.  U.  Nr  24, 

poz.83).

171

  J.  Barta,  R.  Markiewicz,  Ochrona  praw  majątkowych  [w:]  J.  Barta  (red.)  i  inni.,  Komentarz  do  ustawy  o 

prawie autorskim i prawach pokrewnych, Kraków 2005, s. 613.

background image

52

stanowisko reprezentuje W. Machała: „jest bezsporne, że ochrona zabezpieczeń technicznych 

wynikająca z art. 79 ust. 3 nie może ingerować w sferę zagwarantowanego przepisami upaap 

prawa  dozwolonego  użytku.  Nawet  przy  obostrzeniach,  wynikających  z  art.  35  ustawy, 

uprawnionym  trudno  będzie  wykazać,  że  działanie  użytkowników  (opierające  się  na 

licencjach przewidzianych w art. 23-33) charakteryzowało przekroczenie granic tych licencji, 

a  zatem  były  bezprawne.”  Tworząc  taką  konstrukcję,  ustawodawca  skorzystał  ze  swoich 

uprawnień, jakich udziela mu w tym względzie art. 6 ust. 4 dyrektywa 2001/29/WE.

Należy zwrócić uwagę również na fakt, jak piszą J.Barta, R. Markiewicz, że: „ art. 79 ust. 3 

odnosi  się  jedynie  do  określonych  działań  (usuwanie,  obchodzenie  zabezpieczeń 

technicznych) natomiast nie dotyczy produkcji, rozpowszechniania oraz posiadania środków 

(w  tym  programów  komputerowych)  przeznaczonych  czy  używanych  do  takich  działań.  Z 

punktu  widzenia  (cywilnego  )  prawa  autorskiego  ich  produkcja,  sprzedaż,  posiadanie  oraz 

obrót nimi jest w zasadzie dozwolony)”

172

W ramach dostosowywania polskiego prawa autorskiego do wymagań płynących z dyrektyw 

Unii  Europejskiej, w opublikowanym 25 kwietnia  2006 roku, przez  Ministerstwo Kultury i 

Dziedzictwa  Narodowego,  projekcie  nowelizacji  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach

pokrewnych  znalazły  się  przepisy  dotyczące  implementacji  dyrektywy  nr  2001/29/WE  w 

zakresie ochrony technicznych zabezpieczeń oraz informacji służących zarządzaniu prawami 

autorskimi. 

Niestety wprowadzone zmiany podporządkowane są jedynie interesom twórców i podmiotów 

praw  pokrewnych.  Uprawnienia  użytkowników,  korzystających  z  utworów  zostały  bardzo 

ograniczone.  Zgodnie  z  proponowanym  brzmieniem    nowego  art.  79

1

,  podlegać  oni  będą 

odpowiedzialności  takiej  jak  za  naruszenie  autorskich  praw  majątkowych,  w  każdym 

przypadku  zawinionej  próby  obejścia  technicznych  zabezpieczeń  utworów.  Dla  powstania 

odpowiedzialności  bez  znaczenia  pozostanie  cel,  jakim  kierowała  się  osoba  dokonująca 

opisanych  w  hipotezie  tego  przepisu  działań.  Nowa  regulacja  postawi  wiele  osób,

korzystających z legalnych utworów, przed wyborem pomiędzy rezygnacją z dobrodziejstw 

dozwolonego użytku prywatnego, a złamaniem prawa i narażeniem się na odpowiedzialność 

prawną. Co prawda ustawodawca w ust. 3. proponowanego artykułu nakłada na uprawnione 

                                                

172

 J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie w społeczeństwie informacyjnym, [w:] J.Barta (red.) i inni, System 

prawa prywatnego. Tom 13 – Prawo autorskie, Warszawa 2002, s. 754.

background image

53

podmioty,  stosujące  skuteczne  techniczne  zabezpieczenia,  obowiązek  udostępnienia  osobie 

korzystającej  z  utworu  w  ramach  dozwolonego  użytku  prywatnego,  niezbędnych  środków 

technicznych umożliwiających sporządzenie pojedynczych egzemplarzy utworu, o ile osoba 

ta  posiadać  będzie  zgodny  z  prawem  dostęp  do  utworu.  Ale  jednocześnie  ustawodawca 

zezwala  uprawnionym  na  arbitralne  ustalanie  liczby  zwielokrotnień  egzemplarza  utworu, 

których  osoba  korzystająca  będzie  mogła  dokonać  przy  użyciu  tych  środków.  W  praktyce

wydawcy chronionych prawem autorskim treści będą mogli ograniczyć liczbę ich kopii, jakie 

użytkownik w ramach dozwolonego użytku może wykonać, do jednej. Wprowadzenie takiej 

regulacji może  doprowadzić  do sytuacji, w której  przepisy  o dozwolonym  użytku staną się 

martwą  literą.  Trudno  zaakceptować  fakt,  iż  tak  naprawdę  to  wydawcy  będą  decydować, 

jakie działanie mieścić się będzie a jakie nie, w granicach dozwolonego użytku. Można łatwo 

przewidzieć,  iż  podmioty  uprawnione,  mając  na  uwadze  głównie  swoje  interesy 

ekonomiczne,  limit  kopii  ustalać  będą  na  minimalnym  poziomie.  Ponad  to,  ustawodawca 

pozbawił  użytkowników,  legalnie  eksploatujących  utwory,  możliwości  obrony  swych 

uprawnień  przed  sądem,  uznając  iż  prawo  do  indywidualnego  dochodzenia  uprawnień  z 

tytułu  dozwolonego  użytku  prywatnego  na  drodze  sądowej  byłoby  niemożliwe  do 

zastosowania w praktyce

173

. Pogląd, iż interesy użytkowników będą wystarczająco chronione 

przez  obowiązek  umożliwienia  im  dokonania  przynajmniej  jednej  kopii,  uważam  za 

nieakceptowalny.  Istnieje  duże  prawdopodobieństwo,  iż  przepisy  te  stworzą  pewną  fikcję 

prawną  –  przecież  za  jedną  z  podstawowych  ratio  legis  dozwolonego  użytku  prywatnego 

uznaje  się  techniczną  niemożność  kontroli  nad  korzystaniem  z  utworów  w  zaciszu 

domowym.  Nowe  i  określone  przez  ustawę  skutecznymi

174

  zabezpieczenia,  nie  dają 

możliwości  monitorowania  na  bieżąco  sposobu  korzystania  z  utworów.  Choć  patrząc  na 

kierunek  zmian  w  prawodawstwie,  można  się  spodziewać,  iż  podmioty  uprawnione  w 

niedalekiej  przyszłości  będą  optować  za  wprowadzeniem  i  objęciem  ochroną  prawną 

środków,  które  wkraczałyby  w  sferę  naszej  prywatności,  oczywiście  „jedynie”  w  celu 

zapewnienia „skutecznej” ochrony słusznym interesom twórców

175

                                                

173

  Zob.  uzasadnienie  do  projektu  ustawy  z  dnia  25  kwietnia  2006  r.  o  zmianie  ustawy  o  prawie  autorskim  i 

prawach pokrewnych oraz o zmianie innych ustaw.

174

  Choć  jak  widać  nazbyt  skuteczne  nie  są,  skoro  prawodawca  przewiduje  odpowiedzialność  prawną  za  ich 

obejście.

175

  Szerzej  na  ten  temat  pisze  Julie.  E.  Cohen,  DRM  and  Privacy,  [w:]  18  Berkeley  Tech.  L.J.  575,  2003  r.  

(praca dostępna pod adresem: http://www.law.georgetown.edu/faculty/jec/drmandprivacy.pdf).

background image

54

Wokół  omawianego  projektu  wybuchła  dyskusja,  w  której  nie  brak  krytycznych  głosów, 

podmiotów  reprezentujących  różne  środowiska,  pod  adresem  zaproponowanych  rozwiązań. 

Negatywnie  należy  ocenić  fakt,  iż  na  liście  organizacji  z  którymi  zostały  przeprowadzone 

konsultacje  społeczne,  zabrakło  tych  reprezentujących  interesy  konsumentów

176

.  Dlatego 

chciałbym w tym miejscu przedstawić kilka stanowisk odnoszących się do projektu Ministra 

Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 Internet Society Poland (ISOC), w swym stanowisku, zarzuca nowelizacji, iż przyjęte w niej 

zmiany  „uwzględniają    jedynie  interesy  globalnych  koncernów  medialnych  a  nie  polskiej 

gospodarki  i  polskiego  społeczeństwa.(...)Zaproponowany  system  obostrzeń  w  dostępie  do 

treści praktycznie eliminuje ustawowe prawa wynikające z przepisów o dozwolonym użytku, 

takie  jak  prawo  cytatu  czy  prawa  do  korzystania  z  utworów  na  podstawie  innych  licencji 

ustawowych. Forsowana w projekcie koncepcja grozi zawłaszczeniem publicznej przestrzeni 

kultury  i  utrudnieniem  dostępu  do  dziedzictwa  narodowego”

177

.  Zarząd  ISOC  zwraca 

również    uwagę  na  nieprecyzyjność  postanowień  dotyczących  odpowiedzialności  karnej:

Planowana  nowelizacja  wprowadza  jednocześnie  pakiet  nieprecyzyjnych  przepisów 

karnych,  których  brzmienie  odbiega  znacząco  od  standardów  demokratycznego  państwa 

prawa.  Standardy  te  wymagają,  by  przepisy  karne  jasno  określały  czyny  zabronione  pod 

groźbą  kary,  jednak  zaproponowane  w  projekcie  nowelizacji  brzmienia  przepisów 

doprowadzą  do  penalizacji  posiadania  każdego  komputera,  drukarki  i  dowolnego 

oprogramowania,  pozostawiając  ocenę  czy  są  one  narzędziami  lub  komponentami 

służącymi do obejścia skutecznych technicznych zabezpieczeń uznaniu organów ścigania. 

Niejasności językowe, zwłaszcza w sferze prawa karnego, są zagrożeniem dla podstawowych 

praw człowieka.”

178

Z  punktu  widzenia  oceny  wpływu  nowelizacji  na  sytuację  prawną  konsumentów 

korzystających  z  chronionych  prawem  autorskim  utworów,  za  bardzo  istotną  należy  uznać 

                                                

176

  Co  podkreśla  w  swoim  stanowisku  dotyczącym  omawianego  projektu  prezes  UOKiK,    zob.  Stanowisko 

prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do przygotowanego przez Ministra Kultury i Dziedzictwa 
Narodowego  projektu  ustawy  o  zmianie  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach  pokrewnych  oraz  niektórych 
innych  ustaw,  
s.  3.    (pełna  treść  opinii  prezesa  UOKiK  dostępna  jest  pod  adresem: 
http://prawo.vagla.pl/files/Stanowisko_UOKiK_ustawaV2006-pr_autorskie.pdf).

177

  Uchwała  Zarządu  ISOC  Polska  nr  12/2006  z  7  maja  2006  - Stanowisko  ISOC  Polska  w  sprawie 

opracowanego  przez  Ministerstwo  Kultury  i  Dziedzictwa  Narodowego  projektu  ustawy  o  zmianie  ustawy  o 
prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz o zmianie innych ustaw w wersji z dnia 25 kwietnia 2006 roku

(treść uchwały dostępna pod adresem: www.isoc.org.pl/node/102). 

178

Ibidem.

background image

55

opinię

179

, jaką w dniu 11 maja 2006 r. prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów 

przekazał  Ministrowi  Kultury  i  Dziedzictwa  Narodowego.  Na  wstępie  prezes  UOKiK 

podkreśla,  iż  „obserwowane  tendencje  wzrostu  znaczenia  praw  własności  intelektualnej  w 

dobie  cyfrowych  środków  przekazu  zmierzają  w  kierunku  osłabienia  pozycji  konsumenta 

dóbr kultury”

180

. W dalszej części przedstawia on szereg zastrzeżeń w stosunku do sposobu 

implementacji  dyrektywy  nr  2001/29/WE.  Zdaniem  prezesa  UOKiK,  zakwalifikowanie 

niewypełnienia,  przez  podmioty  uprawnione,  obowiązku  umożliwienia  konsumentom, 

posiadającym zgodny z prawem dostęp do utworów, wykonania choć jednej kopii w ramach 

dozwolonego  użytku  prywatnego,  jako  naruszenia  zbiorowego  interesu  konsumentów  w 

rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów

181

 „jest sprzeczne z systematyką 

instytucjonalnej ochrony praw konsumentów w Polsce”

182

. Argumentując swoje stanowisko, 

podnosi, iż „Na mocy przepisów ustawy uokik Prezes UOKiK nie ma uprawnień w zakresie 

wydawania decyzji w sprawach indywidualnych, a praktyki zdefiniowane w art. 79

1

 Projektu 

Ustawy mają charakter spraw indywidualnych, gdyż dotyczą sporu w sprawie indywidualnej, 

pomiędzy konkretnym konsumentem  a uprawnionym, przy czym podmiotem  uprawnionym 

nie  musi  być  koniecznie  przedsiębiorca”

183

  Za  słuszne  uważam  również  zastrzeżenia, 

formułowane przez Prezesa Urzędu, dotyczące użycia, w tekście Projektu Ustawy odnośnie 

do  dozwolonego  użytku  prywatnego  jak  i  publicznego,  konstrukcji  uzależnienia 

dozwolonego  użytku  od  zgodnego  z  prawem  wejścia  w  posiadanie  utworu.  Wprowadzenie 

takiego  zastrzeżenia  wydaje  się  o  tyle  niecelowe,  iż  z  definicji  dozwolonego  użytku  na 

gruncie upapp wynika, iż nie może się na niego powołać osoba, która weszła w posiadanie 

utworu  niezgodnie  z  prawem.  Konstrukcja  ta  może,  w  ocenie  Prezesa  UOKiK,  budzić 

„wątpliwości, które mogą być interpretowane w taki sposób, iż konsument będzie zmuszony 

do  udowadniania  nie  tylko  legalności  posiadanego  przez  siebie  egzemplarza  utworu,  ale 

także  przesłanki  zgodnego  z  prawem  wejścia  w  posiadanie  w  stosunku  do  wcześniejszych 

członków łańcucha cyrkulacji dobra”

184

. Z dezaprobatą Prezesa Urzędu spotkały się również 

                                                

179

Stanowisko  prezesa  Urzędu  Ochrony  Konkurencji  i  Konsumentów  do  przygotowanego  przez  Ministra 

Kultury  i  Dziedzictwa  Narodowego  projektu  ustawy  o  zmianie  ustawy  o  prawie  autorskim  i  prawach 
pokrewnych  oraz  niektórych  innych  ustaw
  (pełna  treść  opinii  prezesa  UOKiK  dostępna  pod  adresem: 
http://prawo.vagla.pl/files/Stanowisko_UOKiK_ustawaV2006-pr_autorskie.pdf).

180

Ibidem, s. 3.

181

 Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2003 r. Nr 86, poz. 804).

182

 Stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów...op. cit, s. 7.

183

Ibidem.

184

Ibidem, s. 8.

background image

56

postanowienia  karne  przewidziane  w  art.  79

2

  oraz  w  118

1

,  zaostrzające  przesłanki 

odpowiedzialności.

185

.

Należy  również    zwrócić  uwagę,  iż  w  omawianej  sprawie    swoje  stanowisko  manifestują 

również  zwykli  użytkownicy  utworów,  podpisując  się  pod  umieszczonym  w  sieci  listem 

otwartym  przeciwko  DRM,  w  którym  sprzeciwiają  się    przyjęciu  postanowień, 

zapewniających  daleko  idącą  ochronę  cyfrowemu  systemowi  ograniczeń  dostępu  do  dóbr 

kultury. Uważają oni, iż „Przedstawiony ostatnio przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa 

Narodowego  projekt  zmian  w  prawie  autorskim  w  pełni  legalizuje  systemy  pozwalające 

wydawcom swobodnie ograniczać dostęp do utworów w formie cyfrowej. Za próby omijania 

ograniczeń mają zostać wprowadzone drakońskie kary - do 3 lat więzienia. Zmiany te będą 

miały  negatywny  wpływ  na  polską  kulturę,  utrudnią  lub  wręcz  uniemożliwią  dostęp  do  jej 

skarbów,  osłabią  pozycję  twórców  na  rzecz  wydawców,  zaszkodzą  konsumentom.”

186

Dotychczas  apel  ten  poparło  ponad  26  tyś.  osób  (stan  na  październik  2006  r.).  Inicjatorzy 

zapowiadają  przesłanie  listu  wraz  z  pełną  listą  podpisów  (po  uzyskaniu  ich  odpowiedniej 

liczby) Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Możemy mieć tylko nadzieję, iż ten 

głos społeczeństwa w dyskusji na temat ograniczenia, bądź co bądź, jego praw, nie zostanie 

zlekceważony przez ustawodawcę.

Warto  zauważyć  jeszcze,  iż  problem  związany  z  uregulowaniem  prawnym  ochrony 

zabezpieczeń  technicznych  i  implementacją  dyrektywy  nr  2001/28/WE,  dotyczy  również 

innych państw – członków Unii Europejskiej. Polski projekt nie jest, na tle ogólno-światowej 

tendencji ograniczania uprawnień osób korzystających z utworów, wyjątkiem. 

4  sierpnia  2006  r.  we  Francji,  weszła  w  życie  ustawa  ,  w  skrócie  nazwana  DADVSI

187

wprowadzająca zmiany we francuskim prawie autorskim, głównie w celu jego dostosowania 

do    omawianej  dyrektywy  nr  2001/29/WE.  Nowelizacja  ta  była    krytykowana,  szczególnie 

przez  organizacje  konsumenckie,  za  wprowadzenie  daleko  idących  ograniczeń  w 

uprawnieniach osób korzystających z utworów oraz rozwiązań hamujących rozwój wolnego 

                                                

185

 Szerzej zob. Ibidem, s. 8 i 9.

186

  Pełna  treść  listu,  liczba  oraz  pełna  lista  osób,  które  go  podpisały  znajduje  się  pod  adresem: 

http://list.7thguard.net/.

187

  DADVSI  jest  skrótem  od  Loi  sur le  droit  d'auteur  et  les droits  voisins  dans  la  société  de  l'information (z 

francuskiego – Ustawa o prawie autorskim i  prawach pokrewnych w społeczeństwie informacyjnym).

background image

57

oprogramowania.  Według  serwisu  EUCD.INFO

188

  jednymi  z  bardziej  kontrowersyjnych 

postanowień są m.in.: 

1) Przekształcenie  prawa  dozwolonego  użytku  prywatnego  do  dokonania  kopii 

chronionych prawem utworów dla własnych potrzeb w wyłączne prawo twórcy, który 

uzyskuje  prawo  wydania  lub  odmowy  zgody  na  takie  działanie  za  pośrednictwem 

systemów kontroli dostępu i zwielokrotnień

189

,

2)  Powołanie  organu  administracji  upoważnionego  do  wydawania  zakazu  publikacji 

wolnego oprogramowania,  umożliwiającego dostęp do prawem chronionych treści –  

co narusza prawo autorów takich programów do publikacji ich prac i przez to godzi w 

swobodę  tworzenia  –  jedno  z  fundamentalnych  praw  człowieka.  Twórcy  wolnego 

oprogramowania, którzy mimo tego zdecydowaliby się na publikację efektów swojej 

pracy  naraziliby się jednocześnie na kary grzywny i/lub pozbawienia wolności.

190

3) Możliwość  uznania  programu  za  „ewidentnie  stworzony”  do  nielegalnej  wymiany 

prawem  chronionych  treści  i  ukarania  jego  twórcę  lub  osobę  nakłaniającą  do  jego 

użycia  grzywną  w  wysokości  do  300  tyś.  EUR  i/lub  skazania  na  karę  pozbawienia 

wolności na okres do 3 lat

191

.

Ustawa  DADVSI  jeszcze  przed  podpisaniem  przez  prezydenta,  została  zaskarżona  do 

francuskiego  Trybunału  Konstytucyjnego.  Jednak  Trybunał  nie  tylko  nie  zakwestionował 

wprowadzonych  przez  nowelizację  zmian,  lecz  wręcz  je  zaostrzył

192

  na  niekorzyść 

konsumentów.  Na  skutek  wydanej  decyzji,  zostały  usunięte  z  niej  przepisy  dotyczące 

dozwolonego  użytku.  Trybunał  zmienił  zasady  odpowiedzialności  przedsiębiorców  i 

zwiększył  odpowiedzialność  użytkowników.  Producentom  technologii  DRM  przyznał 

                                                

188

 http://eucd.info/index.php?2006/06/30/335-what-does-the-new-french-copyright-bill-do.

189

 zob. art. 7, 7 bis A, 8, 14 bis ustawy z dnia 30. czerwca 2006 r. Loi sur le droit d'auteur et les droits voisins 

dans la société de l'information.

190

  Zob.  art.  7  bis  A ustawy  z  dnia  30.  czerwca  2006  r.  Loi  sur le  droit  d'auteur  et  les droits  voisins  dans  la 

société de l'information.

191

 Zob. art. 12 bis . Loi sur le droit d'auteur et les droits voisins dans la société de l'information.

192

Décision n° 2006-540 DC – 27 lipiec 2006, (treść orzeczenia dostępna jest pod adresem: http://www.conseil-

constitutionnel.fr/decision/2006/2006540/2006540dc.htm).

background image

58

licencję  ustawową

193

.  Zdaniem  P.  Waglowskiego  „DADVSI  po  rozstrzygnięciu  Trybunału 

stało się najostrzejszym prawem autorskim społeczeństwa informacyjnego na świecie”

194

.

Obecnie  na  etapie  implementacji  dyrektywy  nr  2001/29/WE  znajduje  się  Hiszpania

195

Również  w  Wielkiej  Brytanii  toczy  się  dyskusja  nad  zakresem  i  sposobem  wdrażania  jej 

postanowień

196

Dostosowywanie prawa do wyzwań stawianych mu  przez nowe technologie dokonuje się nie 

tylko w Europie. F. Ruddock – prokurator generalny Australii – zapowiedział wprowadzenie 

zmian  do  australijskiego  prawa  autorskiego  w  celu  uczynienia  go  „przyjaźniejszym  dla 

konsumentów a twardszym dla piratów”

197

. Do wytycznych

198

 leżących u podstaw  reformy 

zaliczono m.in.:

a) Potrzebę nadążania prawa autorskiego za rozwojem technologii oraz błyskawicznymi 

zmianami w zwyczajach konsumentów.

b) Utrzymanie  unikalnego  reżimu  prawnoautorskiego,  opartego  w  szczególności  na 

doktrynie Fair Dealing, i nie upodabnianie jej do amerykańskiej Fair Use.

c) Fakt  iż  piractwo  jest  poważnym  problemem  i  staje  się  coraz  prostsze  a  prawo 

powinno być regularnie uaktualniane by móc prowadzić z nim walkę.

d) Uzyskanie  równowagi  pomiędzy  interesami  właścicieli  praw  autorskich  a 

użytkownikami przy tworzeniu nowych regulacji.

Przepisy nowelizacji, odnoszące się do  dozwolonego użytku,  sankcjonować mają działania 

użytkowników, polegające na rejestrowaniu nadań  telewizyjnych czy radiowych w celu ich 

późniejszego, jednorazowego odtworzenia o innej porze (tzw. time-shifting). Rząd Australii 

uznał również za słuszne, umożliwienie konsumentom, posiadającym legalne kopie utworów, 

ich  zapisanie  w  innym  formacie  –    np.  przekopiowanie  piosenek  z  płyty  Audio-CD  czy 

                                                

193

Jean-Baptiste  Soufron, DADVSI / iPod  Law update : French Constitutional Court Decision strengthen  the 

Law against the Public, (artykuł dostępny pod adresem: http://soufron.typhon.net/spip.php?article150) tam też 
zobacz szerszy opis orzeczenia Trybunału.

194

  P.  Waglowski,  DADVSI  po  rozstrzygnięciu  Trybunału  -  najostrzejsza  ustawa  na  świecie,  (źródło: 

http://prawo.vagla.pl/node/6521).

195

 Więcej zob. http://prawo.vagla.pl/node/6433.

196

  Zob.  „Digital  Rights  Management”:  Report  on  inquiry  by  The  All  Party  Internet  Group,  2006  (praca 

dostępna pod adresem: http://www.apig.org.uk/index/APIG_DRM_Report-final.pdf).

197

http://www.ag.gov.au/agd/WWW/MinisterRuddockHome.nsf/Page/Media_Releases_2006_Second_Quarter_

14_May_2006_-_Major_Copyright_Reforms_Strike_Balace_-_0882006.

198

Ibidem.

background image

59

zeskanowanie  artykułu  z  czasopisma    i  zapisanie  ich  w  pamięci  komputera.  To  wiązać  się 

będzie  oczywiście  z  udzieleniem  zezwolenia  na  obejście  technologii  DRM  lub 

zobligowaniem  jej  dostawców  do  udostępnienia  narzędzi  pozwalających  na  swobodną 

zmianę formatów zapisu utworów. 

background image

60

PODSUMOWANIE

Podsumowując moje dotychczasowe rozważania posłużę się słowami L. Lessiga: „Będziemy 

mieli społeczeństwo informacyjne. To jest pewne. Wybrać możemy tylko, czy społeczeństwo 

informacyjne  będzie  wolne  czy  feudalne.  Wszystko  zmierza  ku  feudalizmowi.”

199

Wypowiedź  ta  świetnie  oddaje  problem  przed  jakim  stoi  nie  tylko  dozwolony  użytek 

prywatny  ale  całe  prawo  autorskie.  Obecne  regulacje  prawne  wydają  się  nie 

satysfakcjonować nikogo. Choć gwarantują legalnym użytkownikom utworów pewien zakres 

swobody  w  korzystaniu  z  nich,  to  jednak  nie  zapewniają  skutecznej  ochrony  przed 

nadużywaniem uprawnień przez podmioty praw autorskich

200

. Ci ostatni uważają natomiast, 

iż  w  skutek  postępu  technologicznego  i  upowszechnienia  się  nowych  metod  eksploatacji 

utworów  ich  wyłączne  prawa  szczególnie  teraz  narażone  są  na  naruszenia.  Domagają  się 

ograniczenia i skuteczniejszej kontroli korzystania z utworów kosztem dozwolonego użytku 

ale  i  również  kosztem  podstawowych  wolności  człowieka  jak  prawo  do  prywatności.  Nie 

chodzi  tutaj  tylko  o  kwestie  wymiany  utworów  w  sieciach  typu  peer-to-peer.  Jest  to 

oczywiście istotny problem, któremu w mediach poświęca się dużo uwagi. Patrząc jednak z 

szerszej  perspektywy, to  kształt  regulacji  prawnoautorskich  może  mieć  daleko  idące skutki 

dla  naszego  społeczeństwa  i  rozwoju  nowych  technologii.  Światowy  trend  wskazuje  na 

przychylanie  się  prawodawców  do  argumentacji  twórców  i  podmiotów  praw  pokrewnych. 

Dozwolony  użytek  prywatny,  będący  solą  w  oku  wielkich  koncernów  medialnych,  ulega 

stopniowemu  ograniczeniu.  Swojego  rodzaju  paradoksem  jest  fakt,  iż  zmiany 

ustawodawstwa,  wprowadzane  w  celu  zapewnienia  uprawnionym  skuteczniejszej  ochrony 

przed  bezprawnymi  naruszeniami  ich  praw  autorskich,    skutkują    uszczuplaniem  praw 

konsumentów.  Jak  zauważa  Prezes  UOKiK:  „idea  podwyższenia  poziomu  ochrony 

podmiotów  uprawnionych  z  tytułu  autorskich  praw  majątkowych,  musi  być  dokonywana 

przy  zachowaniu  zasad  proporcjonalności,  uwzględniając  również  ekonomiczny  interes 

konsumentów,  bowiem  już  w  chwili  obecnej  dobra  kultury  stają  się  dla  przeciętnego 

                                                

199

 L. Lessig, op. cit., s. 297.

200

  Przykładem  takiego  postępowania,  może  być  oskarżenie  mieszkańca  Kielc  o  „wykradzenie”  z  oficjalnej 

strony WWW zespołu Depeche Mode  i nielegalne rozpowszechnienie teledysku przed jego światową premierą. 
Mimo,  iż  chłopak  nie  przełamał  żadnych  zabezpieczeń  (co  potwierdził  w  swej  opinii  biegły)  a  plik  z 
teledyskiem  był  umieszczony  na  serwerze  w  taki  sposób,  że  każdy  miał  do  niego  wolny  dostęp,  to  został 
oskarżony o naruszenie praw autorskich (więcej zob. http://prawo.vagla.pl/node/6496).

background image

61

konsumenta  towarami  luksusowymi”

201

.W  moim  uznaniu  ograniczanie  lub  likwidacja 

dozwolonego  użytku  mogłaby  wyrządzić  znacznie  więcej  szkody  społeczeństwu,  niż 

przynieść ewentualnych korzyści twórcom i podmiotom praw pokrewnych.  

Zauważmy,  iż  przemysł  muzyczny  przeprowadzając  różnego  rodzaju  akcje  wymierzone  w 

serwisy wymiany plików typu peer-to-peer, chętnie  odwołuje się do zagrożenia jakie niesie 

dla  artystów  Internet. Trudno  jednak  oprzeć  się  wrażeniu,  iż  główny interes  któremu  służą 

tego  typu  działania  –  jest  to  interes  wielkich  koncernów  mediowych.  Według  badań 

przeprowadzonych  przez  M.  Madden

202

,  dwie  trzecie  zapytanych  twórców  uważa,  iż 

wymiana  plików  za  pośrednictwem  darmowych  serwisów  nie  stanowi  dla  nich  poważnego 

zagrożenia  lub  nie  stanowi  go  wcale.  Jednocześnie  połowa  z  nich  jest  zdania,  iż  prawo 

autorskie zapewnia większe korzyści dystrybutorom muzyki niż jej twórcom. Natomiast M. 

Geist

203

  w  swej  pracy  skutecznie  obala  zarzuty  Kanadyjskiego  Stowarzyszenia  Przemysłu 

Muzycznego  (CRIA),  obwiniającego  serwisy  peer-to-peer  o  straty  rzędu  2  miliardów 

kanadyjskich  dolarów.  Autor  dowodzi,  iż    CRIA  zawyżyła  tę  sumę  o  ponad  1,5  miliarda  i 

niesłusznie  całą winą obarczyła  proceder  wymiany plików  w sieciach informatycznych. M. 

Geist  wśród  innych  czynników  wpływających    na  spadek  w  ostatnich  latach  dochodów  ze  

sprzedaży  płyt  CD  wymienia:  upowszechnienie  się  formatu  płyt  DVD,  ogólny  spadek 

zainteresowania  muzyką  na  rzecz  Internetu,  gier  video  czy  filmów,  oraz  twardą  politykę 

cenową  prowadzoną  przez  sieci  hipermarketów

204

.  M.  Geist  sygnalizuje  również,  iż 

zmniejszanie  się  ilości  sprzedanych  nagrań,  może  odzwierciedlać  ogólną  sytuację 

ekonomiczną  –  tak  jak  to  miało  miejsce  np.  w  Stanach  Zjednoczonych  w  1991  r.  kiedy  to 

sprzedaż nagrań muzycznych zmalała o 11 procent. Znamienne, iż od czasu upowszechnienia 

się  serwisów  peer-to-peer,  nie  odnotowano  większego  spadku  sprzedaży  muzyki.  Swe 

rozważania  autor  konkluduje:  „  ściąganie  muzyki  nie  jest  odpowiedzialne  za  choroby 

trawiące  przemysł  muzyczny  a  kanadyjscy  artyści  nie  doznali  uszczerbku  przez  spadek 

sprzedaży  na  przestrzeni  ostatnich  pięciu  lat.  Mimo  zwiększonego  nacisku  na  dokonanie 

reformy  kanadyjskiego  prawa  autorskiego,  coraz  bardziej  jasne  staje  się,  że  problemy 

przemysłu  muzycznego  nie  są  spowodowane  używaniem  sieci  peer-to-peer.  Co  więcej, 
                                                

201

Stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów...op. cit, s. 5.

202

  M.  Madden,  Artists,  musicians  and  the  Internet,  2004  (praca  dostępna  pod  adresem: 

http://www.pewinternet.org/pdfs/PIP_Artists.Musicians_Report.pdf).

203

  M.  Geist,  Piercing  the  peer-to-peer  myths:  An  Examination  Of  Canadian  Experience,  2004  (źródło: 

http://firstmonday.org/issues/issue10_4/geist/). 

204

  Przeciętna  cena  płyty  CD  z  muzyką  w  2004  r.  wyniosła  10,95  K$  co  daje  9  procentowy  spadek  w 

porównaniu  do  roku  1999.  Z  powodu  samych  obniżek  cen  nagrań  przemysł  muzyczny  „stracił”  53.9  miliona 
K$.

background image

62

kanadyjskie  doświadczenia  z  prywatnym  kopiowaniem  wskazują,  iż  system  opłat 

kompensacyjnych  może stanowić skuteczną alternatywę w adekwatnym wyrównywaniu strat 

artystom  za  utracone  tantiemy,  mogących  być  skutkiem  obecnej  popularności  serwisów 

wymiany plików.”

205

.

W obecnym świecie instytucja dozwolonego użytku należy do ostatnich prawnych przeszkód 

przemysłu  rozrywkowego,  przed  objęciem  całkowitej  kontroli  nad  sposobem  korzystania  z  

utworów.    Najnowsze  technologie,  będące  przez  długi  czas  głównym  wrogiem  wielkich 

koncernów, mogą okazać się ich największymi sprzymierzeńcem w  walce  o dominację na 

rynku  muzycznym.  Zabezpieczenia  techniczne  i  chroniące  je  prawo  mogą  stać  się  

narzędziami,  które  zwiążą  oferowane  przez    Internetowego  dystrybutora  nagrania

206

,  z 

konkretnymi  urządzeniami,  służącymi  do  odtwarzania  muzyki.  Tak  więc  użytkownik 

kupujący piosenki w formacie MP3, będzie zmuszony do korzystania tylko z jednego rodzaju 

odtwarzacza, ponieważ inny sprzęt nie „rozpozna” tego formatu zapisu danych, a konsument 

nie będzie miał prawa obejścia zabezpieczeń (nawet w celu korzystania z utworu w zakresie 

dozwolonego  użytku  prywatnego).  Projekt  nowelizacji  ustawy  o  prawie  autorskim 

przygotowany  przez  Ministerstwo  Kultury,  zawiera  postanowienia  umożliwiające  

dystrybutorom  muzyki  stosowanie  praktyk  ograniczających  konkurencję  i  szkodzących 

interesom konsumentów.  Technologia DRM  odbiera uprawnienia sądów  do decydowania o 

zakresie  dozwolonego  użytku  prywatnego,  a  powierza  je  bezmyślnemu  mechanizmowi.  

Zdaniem Kevina Marksa „Jest to próba przywrócenia, poprzez techniczny nakaz, dominacji 

wydawców kosztem czytelników i autorów(...). W czasach kiedy komputerowe edytowanie i 

Internet  pozwalają  nam  na  stanie  się  wydawcami  własnej  twórczości,  lobby  popierające 

DRM chce przywrócenia uprzywilejowanej roli wydawców, takiej jaką w XVII wieku miał 

monopol londyńskiej gildii drukarsko-księgarskiej, zwanej „Czcigodną Kompanią Księgarzy 

Londynu””

207

. Możemy mieć tylko nadzieję, że ustawodawcy nie będą kierować się jedynie 

interesem wąskiej grupy podmiotów, ale pod uwagę wezmą dobro całego społeczeństwa.

Ostatnie słowa mojej pracy chciałbym poświęcić na przedstawienie Creative Commons (CC) 

–  amerykańskiej  organizacji non-profit,  szukającej  rozwiązań  dla  prawnych  problemów, 

spowodowanych  upowszechnieniem  się  nowych  sposobów  tworzenia,  przetwarzania  i 
                                                

205

 M. Geist, op. cit.

206

 porównaj praktyki  Apple sprzedającego muzykę za pośrednictwem swego sklepu iTunes.

207

  K.  Marks,  Response  to  the  APIG  DRM  Inquiry  (źródło:  http://www.apig.org.uk/current-activities/apig-

inquiry-into-digital-rights-management/apig-drm-written-evidence/Kevin_Marks.pdf). 

background image

63

dystrybucji  treści.  Stworzony  przez  nią  zespół  licencji  ma  być  odpowiedzią  „na  rosnącą 

kontrolę  narzucaną  przez  prawo  i  technologię”

208

.  Licencje  te  działają  na  zasadzie  „pewne 

prawa  zastrzeżone”.  Zdaniem  pomysłodawcy  projektu  -  Lawrenca  Lessiga

209

-  w  obecnym 

świecie obserwujemy zderzenie 2 odmiennych zapatrywań na prawo autorskie w środowisku 

elektronicznym.  Pierwsze  z  nich  wynika  z  pierwotnego  charakteru  Internetu,  w  którym 

trudności związane z kontrolą wykorzystywania utworów spowodowały, iż ostatecznie żadne 

z  praw  nie  były  początkowo  chronione.  Istniejący  ład  oparty  był  na  zasadzie  „brak  praw 

zastrzeżonych”. W  reakcji na ten stan rzeczy, właściciele praw  autorskich  podjęli  działania 

zmierzające do takiego ukształtowania architektury sieci Internet, aby normą były „wszystkie 

prawa  zastrzeżone”.  W  opinii  L.  Lessiga  „Potrzeba  metody  pozwalającej  zająć  pozycję 

wypośrodkowaną:  ani  „wszelkie  prawa  zastrzeżone”,  ani  „brak  praw  zastrzeżonych”  lecz 

„niektóre  prawa  zastrzeżone”.  Byłby  to  sposób  na  respektowanie  praw  autorskich  i 

jednocześnie  umożliwienie  twórcom  uwolnienia  treści,  zgodnie  z  ich  wolą.  Innymi  słowy, 

potrzebujemy  sposobu  przywrócenia  katalogu  swobód,  które  wcześniej  uznawaliśmy  za 

oczywiste.”

210

.  Licencje  proponowane  przez  CC,  umożliwiają  korzystanie  z  utworu  w 

zakresie  szerszym  niż  to  przewidują  przepisy  o  dozwolonym  użytku  prywatnym  ale  o 

ostatecznym kształcie upoważnienia rozstrzyga twórca. Może on zdecydować się na jedną z 6 

standardowych  licencji.  Różnią  się  one  warunkami,  na  których  są  udzielane.  Każda  z  nich 

zawiera warunek  uznania autorstwa.  W  zależności  od rodzaju  licencji,  występuje  jeden  lub 

dwa warunki  dodatkowe

211

.  Licencje CC  są niewyłączne i  zawierane  na  czas nieokreślony. 

Obowiązują  na  całym  świecie.  Autor  może  zamiast  licencji  standardowej,  zdecydować  się 

również  na  jedną  z  licencji  lokalnych

212

.  Creative  Commons    poprzez  edukację  prawniczą  

dąży  również  do    „zwiększenia  świadomości  wpływu  systemu  własności  intelektualnej  na 

kulturę  i  społeczeństwo,  ale  także  zwiększenia  zrozumienia  i  poszanowania  dla  prawa  i 

cudzej  twórczości.”

213

.  Oddziały  Creative  Commons  działają  w  25  krajach.  Polski  oddział 

CC  został  otworzony  pod  koniec  2004.  W  kwietniu  2005  zaprezentowane  zostały  polskie 

licencje CC. 

                                                

208

 L. Lessig, op. cit., s. 311.

209

Ibidem, s. 305.

210

Ibidem.

211

  3  pozostałe  warunki  to:  „użycie  niekomercyjne”,  „bez  utworów  zależnych”,  „na tych  samych  warunkach” 

(więcej zob. http://creativecommons.pl/licencje-praw-autorskich-creative-commons/).

212

 http://creativecommons.pl/licencje-praw-autorskich-creative-commons/.

213

 http://creativecommons.pl/.

background image

64

BIBLIOGRAFIA

Barta J., Markiewicz R., Ochrona praw majątkowych [w:] J. Barta (red.) i inni., Komentarz 
do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Kraków 2005 r.

Barta  J.,  Markiewicz  R.,  Prawo  autorskie  w  społeczeństwie  informacyjnym, [w:]  J.Barta 
(red.) i inni, System prawa prywatnego. Tom 13 – Prawo autorskie, Warszawa 2002 r.

Bowrey K., Law and Internet Cultures, Cambridge 2005 r.

Cohen Julie E., DRM and Privacy, [w:] 18 Berkeley Tech. L.J. 575, 2003 r.

Desbois  H.,  André  Francon,  André  Kerever,  Les  conventions  internationales  du  droit 
d'auteur et des droits voisins 
, Paris, Dalloz, 1976 r.

Dmochowski F.S., O własności literackiej i artystycznej, Biblioteka Warszawska 1866, t. IV, 
s.577

Einhorn Michael A., Media, Technology and Copyright, Northampton 2004 r.

Electronic Frontier Fundation, RIAA v. The People – Two Years Later

Ferenc-Szydełko E., Prawo autorskie na ziemiach polskich do 1923 r., Kraków 2000 r.

Geist M., Piercing the peer-to-peer myths: An Examination Of Canadian Experience, 2004 r.

Gołat  R.,  Komentarz  do  ustawy  z  1994  roku  o  prawie  autorskim  i  prawa  pokrewnych
Warszawa 2003 r.

Grzybowski S., Prawo autorskie w systemie prawa [w:] S. Grzybowski, A. Kopff, J. Serda, 
Zagadnienia prawa autorskiego, Warszawa 1973 r.

http://computer.howstuffworks.com/drm.htm

http://creativecommons.pl/.

http://creativecommons.pl/licencje-praw-autorskich-creative-commons/

http://en.wikipedia.org/wiki/Copyright_Act_of_1790

http://hbswk.hbs.edu/item/4206.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/BitTorrent_%28protok%C3%B3%C5%82%29

http://pl.wikipedia.org/wiki/Digital_Rights_Management

http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Internetu

background image

65

http://pl.wikipedia.org/wiki/Johannes_Gutenberg

http://pl.wikipedia.org/wiki/P2p

http://prawo.vagla.pl/node/6433

http://prawo.vagla.pl/node/6496

 http://prawo.vagla.pl/node/6521

http://slashdot.org/articles/05/11/26/146221.shtml

http://today.reuters.com/news/articlenews.aspx?type=technologyNews&storyID=2006-10-
15T204243Z_01_N15371797_RTRUKOC_0_US-
DIGITAL.xml&pageNumber=1&imageid=&cap=&sz=13&WTModLoc=NewsArt-C1-
ArticlePage1.

http://www.ag.gov.au/agd/WWW/MinisterRuddockHome.nsf/Page/Media_Releases_2006_S
econd_Quarter_14_May_2006_-_Major_Copyright_Reforms_Strike_Balace_-_0882006.

http://www.drmwatch.com/legal/article.php/3290471

http://www.pcmag.com/article2/0,1895,1176634,00.asp

http://www.pcworld.com/article/id,112428-page,1/article.html

http://www.theregister.co.uk/2005/10/04/riaa_sued/

http://www.idg.pl/news/62732.html

http://eucd.info/index.php?2006/06/30/335-what-does-the-new-french-copyright-bill-do

K. Marks, Response to the APIG DRM Inquiry

 Kopff A., Wpływ postępu technologicznego na prawo autorskie, Kraków 1980 r.

Lessig L., Wolna Kultura, Warszawa 2005 r.

Lohmann F., Digital Rights Managment: The Skeptic’s View

Marcinkowska J., Dozwolony użytek w prawie autorskim, Kraków 2004 r.

Matlak  A.,  Prawo  autorskie  w  europejskim  prawie  wspólnotowym,  ZNUJ  nr  79,  Kraków 
2002 r. 

Michalski B., Swoboda przedruku publikacji dziennikarskiej w świetle prawa, Pal. 1968, nr 1. 

Oberholzer-Gee  F.,  Strumpf  K.,  The  Effect  of  File-Sharing  On  The  Records  Sales.  An 
Empiric Analis.,  
University of North Caroline 2005 r.

background image

66

Preussner-Zamorska E., Dozwolony użytek chronionych utworów [w:] J. Barta (red.) System 
prawa prywatnego. Tom 13 - Prawo autorskie.
, Warszawa 2002 r.

Rubisz  S.,  Istota  i  proces  kształtowania  się  instytucji  dozwolonego  użytku  w  prawie 
autorskim
, [w:] Prace Instytutu Prawa Własności Intelektualnej, Kraków 2006 r.

Soufron Jean-Baptiste, DADVSI / iPod Law update : French Constitutional Court Decision 
strengthen the Law against the Public

Stanowisko prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do przygotowanego przez 
Ministra  Kultury  i  Dziedzictwa  Narodowego  projektu  ustawy  o  zmianie  ustawy  o  prawie 
autorskim i prawach pokrewnych oraz niektórych innych ustaw
, Warszawa 2006 r.

Świerczyński M., Delikty internetowe w prawie prywatnym międzynarodowym, Kraków 2006 
r.
Świerczyński M., Prawo autorskie w społeczeństwie informacyjnym [w:] P. Podrecki (red.) i 
inni, Prawo Internetu , Warszawa 2004 r.

The All Party Internet Group, „Digital Rights Management”: Report on inquiry, 2006 r.

Traple E., Treść Prawa Autorskiego [w:] J.Barta (red.) i inni, Komentarz do ustawy o prawie 
autorskim
, Kraków 2005 r.

Uchwała  Zarządu  ISOC  Polska  nr  12/2006  z  7  maja  2006  - Stanowisko  ISOC  Polska  w 
sprawie  opracowanego  przez  Ministerstwo  Kultury  i  Dziedzictwa  Narodowego  projektu 
ustawy o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz o zmianie innych 
ustaw w wersji z dnia 25 kwietnia 2006 roku.

Uzasadnienie  do  projektu  ustawy  z  dnia  25  kwietnia  2006  r.  o  zmianie  ustawy  o  prawie 
autorskim i prawach pokrewnych oraz o zmianie innych ustaw
.

W. Machała, Dozwolony użytek prywatny utworów w polskim prawie autorskim, Warszawa 
2003 r.

Waglowski P., Prawo w sieci. Zarys regulacji Internetu., Gliwice 2005 r.

Wikariak S., Ściąganie MP3 może być legalne, Rzeczpospolita z dnia 3-4 września 2005 r.

WYKAZ AKTÓW PRAWNYCH

background image

67

Dyrektywa  Parlamentu  Europejskiego  i  Rady  nr  2001/29/WE  z  dnia  22  maja  2001  r.  w 
sprawie  harmonizacji  niektórych  aspektów  prawa  autorskiego  i  praw  pokrewnych  w 
społeczeństwie informacyjnym.

Konstytucja  Rzeczypospolitej  Polskiej  z  dnia  2  kwietnia  1997  r.  uchwalona  przez 
Zgromadzenie  Narodowe  w  dniu  2  kwietnia  1997  r.,  przyjęta  przez  Naród  w  referendum 
konstytucyjnym  w  dniu  25  maja  1997  r.,  podpisana  przez  Prezydenta  Rzeczypospolitej 
Polskiej w dniu 16 lipca 1997 r. (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483)

Konwencja berneńska o ochronie dzieł literackich i artystycznych z dnia 9 września 1886 r., 
przejrzana  w  Berlinie  dnia  13  listopada  1908  r.  i  w  Rzymie  dnia  2  czerwca  1928  r. 
(ratyfikowana zgodnie z ustawą z dnia 5 marca 1934 r.) (Dz. U. 1935 nr 84 poz. 515.).

Ustawa parlamentu francuskiego z dnia 30. czerwca 2006 r. Loi sur le droit d'auteur et les 
droits voisins dans la société de l'information.

Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. z 2003 r. Nr
86, poz. 804)

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 nr 24 
poz. 83).

Ustawa z dnia 29 marca 1926 roku o prawie autorskim (Dz. U. 1926 nr 48 poz. 286).

Ustawa z dnia 31 lipca 1952 roku lipca o prawie autorskim (Dz. U. 1952 nr 34 poz. 234.).

Wyrok francuskiego Trybunału Konstytucyjnego, Décision n° 2006-540 DC – 27 lipiec 2006