background image

Kursy Medytacji Chrześcijańskiej

Określenie "medytacja" może czytelnikom miesięcznika "EFFATHA" kojarzyć się z 
pewną sektą, która od jakiegoś czasu znalazła zwolenników w naszym kraju. Taką 
informację przekazywały doniesienia prasowe i różne publikacje. Pisaliśmy na ten 
temat także na łamach naszego miesięcznika.
Sekta przeprowadza werbunek szczególnie w środowiskach ludzi młodych, naiwnych, 
których ignorancja prowadzi do fatalnych uzależnień, szkód psychofizycznych i 
duchowych. W wielu przypadkach młodzi w ten sposób zostali wyrwani z własnych 
środowisk, skłóceni ze swoimi rodzinami, "przeorientowani we własnych mózgach", 
zastraszeni, zniewoleni.
Nie mają siły wyrwać się z pęt "niewolniczej medytacji". Nie potrafią już wrócić do 
swoich bliskich, choć może w momentach jaśniejszej myśli chcieliby to zrobić. Taka 
sekciarska "medytacja" jest degradacją i prowadzi do prawdziwego nieszczęścia.

W naszym przypadku nie będziemy zajmowali się sektą; Ale skierujemy uwagę 
czytelników na medytację chrześcijańską, a więc na coś pozytywnego.
Chodzi bowiem o medytację chrześcijańską. Taka medytacja stanowi formę kontaktu z 
Bogiem. Kieruje nią w jakiejś konkretnej grupie kapłan katolicki. Jak informują 
katolickie doniesienia prasowe (patrz: BI 20 (96) na przełomie kwietnia i maja br,. 
dokładnie w dniach między 30 kwietnia i 7 maja br,. odbyły się w Krakowie, 
Warszawie i w Lubiniu koło Kościana w klasztorze benedyktyńskim kursy medytacji 
chrześcijańskiej.
Prowadził go angielski jezuita o. Tony Skingo z Menchesteru w Wielkiej Brytanii. W 
tych kursach uczestniczyli głównie świeccy, ale nie brakło księży i kleryków. 
Medytacja była połączona z przeżyciem świętej Liturgii. Ojciec Slingo jest cenionym 
nauczycielem medytacji chrześcijańskiej.
Tę formę kontaktu z Bogiem uprawia już przez wiele lat z dużym powodzeniem i 
uznaniem. W swym działaniu posługuje się elementami katolickimi i pewnymi formami 
buddyjskimi, które nie kłócą się z katolicyzmem. W dawniejszych latach utrzymywał 
bliską łączność z O. Bede Griffitsem, katolickim zakonnikiem zmarłym przed kilku 
laty.
O. Bede był w Indiach w miejscowości Sintiwanam twórcą chrześcijańskiego aśramu 
czyli specjalnego klasztoru.

Aby zetknąć się z praktyką medytacji chrześcijańskiej nie trzeba jechać do Indii. Od 
kilku lat w klasztorze benedyktyńskim w Lubiniu koło Kościana prowadzi ją o. Jan 
Bereza. Przyjeżdżają tu chętni, aby zapoznać się z nową formą modlitwy na osobności. 
Tu w samotności mają warunki na skupienie i katolickie przeżycie religijne. Medytacji 
sprzyja samotność, środowisko, przewodnik duchowy, szczera chęć kontaktu z 
Bogiem.
O. Jan Bereza nie tylko od kilku lat prowadzi medytacje chrześcijańskie w klasztorze 
w Lubiniu, ale także jest od 1978 roku przedstawicielem środowiska polskiego w 
Międzynarodowej Komisji do Spraw Monastycznego Dialogu Międzyreligijnego, 
oznaczonego skrótem DIM.
Ta Komisja podlega opatowi prymasowi benedyktynów i bezpośrednio współpracuje z 
Papieską Radą do Spraw Dialogu Międzyreligijnego. Od 1993 ukazuje się w Lubiniu 
biuletyn "Medytacja i Dialog", poświęcony tematom duchowości zakonnej i 
medytacjom w różnych religiach w skali światowej.

1

background image

2