background image

 

Wykład 19 

 

Ks. Mirosław Łanoszka 

Miłość ludzka znakiem miłości BoŜej (Pieśń nad Pieśniami) 

Prowadzący: Dzisiaj próbujemy  zrozumieć treść i przesłanie kolejnej księgi  mądrościowej, której juŜ 
sam tytuł –Pieśń nad pieśniami- jest nieco zaskakujący. Co oznaczają te słowa? 

Wykładowca: Hebrajski tytuł tej księgi: szir ha-szirim, oznacza dosłownie: Pieśń pieśni, tworząc w ten 
sposób gramatycznie stopień najwyŜszy, podobnie jak „Święte świętych”, czyli określenie najświętszej 
części świątyni. A zatem moŜemy powiedzieć, Ŝe Biblia ofiarowuje nam „pieśń najpiękniejszą spośród 
pieśni”.  Warto  w  tym  miejscu  przywołać  postać,  zmarłego  w  135  r.  po  Chr.,  rabbiego  Akiby,  który 
mówiąc o świętości wszystkich ksiąg Pisma, podkreślał, Ŝe Pieśń nad pieśniami jest najświętszą w tym 
zbiorze, uzasadniając tym samym obecność tej księgi w kanonie Biblii hebrajskiej. Pieśń nad pieśnia-
mi
 w Biblii hebrajskiej naleŜy do tzw. „Pięciu zwojów” (pozostałe to: Księga RutKsięga Lamentacji
Księga  Koheleta  i  Księga  Estery),  które  czytano  jako  lekturę  liturgiczną  w  czasie  pięciu  najwaŜniej-
szych  świąt  Ŝydowskich.  Pieśń  nad  pieśniami  była  czytana  podczas  święta  Paschy,  które  w  pewien 
sposób uobecniało doświadczenie potęgi miłości Boga wobec swojego narodu, który na wiosnę obda-
rzył  nowym  Ŝyciem  ukochany  lud  (Pnp  2,11-13),  wyprowadzając  go  z  niewoli  egipskiej.  Pieśń  nad 
pieśniami
 to trzecia księga w Biblii hebrajskiej, która podobnie jak Księga Przysłów i Koheleta, pozo-
staje związana z osobą króla Salomona, co wyraźnie widać, jak i w dwóch wcześniejszych pismach, w 
pełnym  hebrajskim  tytule,  który  brzmi:  „Pieśń  nad  pieśniami  Salomona”.  Jednak,  podobnie  jak  we 
wcześniejszych  przypadkach,  autorstwo  Salomona  naleŜy  wyjaśnić  nawiązaniem  do  starej  tradycji, 
która łączyła róŜne dzieła z osobą najsławniejszego mędrca w Izraelu. Zatem, rzeczywisty autor Pieśni 
nad pieśniami
 pozostaje anonimowy. 

Prowadzący: Jaka treść kryje się za tak podniosłym w tytule dziele? 

Wykładowca:  Rzeczywiście,  Pieśń  nad  pieśniami  odsłania  swoje  piękno  w  warstwie  literackiej  i  po-
etyckiej.  Treścią  tego  lirycznego  utworu  jest  przedstawienie  ludzkiej  miłości,  która  jest  przeŜywana 
jako uczucie autentyczne i płomienne. Struktura literacka Pieśni nad pieśniami składa się z pierwotnie 
niezaleŜnych  od  siebie  poematów,  które  zostały  tak  połączone,  aby  stworzyć,  toczący  się  między 
dwojgiem zakochanych,  młodych bohaterów, dialog. Pieśń nad  pieśniami przy  pomocy piękna i eks-
presji języka poetyckiego  mówi o  potędze  miłości kobiety i  męŜczyzny, którzy  poprzez zachwyt nad 
ukochaną osobą, z niezwykłą siłą i szczerością wyraŜają swoje uczucia. Pieśń nad pieśniami, chociaŜ-
by przez tradycyjny związek z osobą króla Salomona, naleŜy do pism mądrościowych, przez co wnosi 
cenny wkład w nauczanie na temat tak waŜnego wymiaru ludzkiego Ŝycia, jakim jest miłość. Księga ta 
ukazuje  podstawowe  ludzkie  uczucie,  jakie  łączy  męŜczyznę  i  kobietę,  podkreślając  jego  godność  i 
szlachetność. Mówiąc o róŜnych wymiarach relacji łączących kobietę i męŜczyznę, Pieśń nad pieśnia-
mi 
naucza, Ŝe te wszystkie aspekty są zintegrowane w dojrzałej miłości, która przejawia się w postawie 
wzajemności, wierności sobie, a takŜe wyłączności. MoŜemy powiedzieć, Ŝe ta Pieśń o miłości tworzy 
w  pewnym  sensie  biblijny  model,  który  przy  pomocy  róŜnych  środków  wyrazu  charakteryzuje  wza-
jemną relację męŜczyzny i kobiety. Pieśń nad pieśniami, udzielając lekcji na temat mądrości miłości, 
w  sposób  istotny  pogłębia  naukę  na  temat  małŜeństwa.  Pieśń  mówi  o  dwojgu  kochających  się  ludzi, 
którzy tworzą związek monogamiczny i nierozerwalny. Wychwalana w poemacie miłość wskazuje na 
wielką  godność  osoby  ludzkiej  (Pnp  2,2-3;  5,10;  6,8-9),  a  takŜe  świadczy  o  rzeczywistej  równości 
męŜczyzny i kobiety. 

background image

 

Prowadzący: W jaki sposób interpretować przesłanie tej księgi, która opowiada o miłości dwojga mło-
dych ludzi? 

Wykładowca:  Pieśń  nad  pieśniami  znajduje  się  w  kanonie  ksiąg  biblijnych,  a  to  oznacza,  Ŝe  jest  pi-
smem  natchnionym  przez  Boga.  Odczytując  tę  księgę  w  sensie  dosłownym,  wydaje  się,  Ŝe  mamy  do 
czynienia z wielkim poematem miłosnym, którego teksty mogą wprawiać nas w zakłopotanie. Dodat-
kowo problemy z interpretacją Pieśni nad pieśniami pogłębia fakt, Ŝe w całym tekście nie ma wzmian-
ki  o  Bogu,  chyba  Ŝe  za  takie,  uznamy  sformułowanie  mówiące,  Ŝe  płomienie  miłości  to  „płomienie 
Pana (Jahwe)” w Pnp 8,6, które wówczas mogłoby oznaczać, Ŝe miłość dlatego posiada tak wielką siłę, 
poniewaŜ  jest  darem  Boga.  Pozostawiając  na  boku  skomplikowaną  historię  interpretacji  Pieśni  nad 
pieśniami
, moŜna uprościć tę problematykę, stawiając pytanie o sposób właściwego odczytywania tej 
księgi:  dosłowny  czy  przenośny  (alegoryczny).  Wielu  komentatorów  Pieśni  nad  pieśniami  uwaŜa,  Ŝe 
poemat ten posiada nie tylko jedno znaczenie. W sensie dosłownym pismo to ukazuje piękno ludzkiej 
miłości,  która  jest  przeŜywana  i  realizowana  w  róŜnych  swoich  wymiarach,  w  sposób  zintegrowany, 
wzajemny, wierny i wyłączny. Pieśń nad pieśniami podejmuje i rozwija bogactwo mowy ludzkiej, któ-
rą autor księgi wyraził w dialogu między oblubieńcem a oblubienicą. Oblubieńcy w tym poemacie tę-
sknią  za  sobą,  przeŜywają  ból  rozstania  i  szczęście  zjednoczenia.  NajwaŜniejsza  jest  ich  miłość,  po-
przez  którą  realizują  BoŜy  plan  względem  ludzkości.  Zatem  miłość  jest  darem  Boga,  dzięki  któremu 
wypełnia się BoŜa wola, i który ostatecznie prowadzi do Boga (Pnp 8,6). Wychodząc od przedstawio-
nej  dosłownej  interpretacji  Pieśni  nad  pieśniami,  która  zasadniczo  koncentruje  się  na  róŜnych  aspek-
tach naturalnej ludzkiej miłości, okazuje się, Ŝe moŜemy w tym sensie (dosłownym) odnaleźć równieŜ 
sens duchowy. Od staroŜytnych czasów próbowano odczytać ten poemat w sposób przenośny (alego-
ryczny). Zgodnie z tą interpretacją Pieśń nad pieśniami mówi o miłości, jaką Bóg-Oblubieniec obdarza 
naród wybrany-Izrael, swoją oblubienicę. Skoro miłość dwojga ludzi jest zakorzeniona w miłości Bo-
Ŝ

ej,  to  wzajemne  uczucia  oblubieńca  i  oblubienicy  stają  się  doskonałym  środkiem  dla  zrozumienia  i 

wyraŜenia relacji religijnej. Z tego teŜ powodu w myśli chrześcijańskiej, relację miłości między oblu-
bieńcem  a  oblubienicą  odnoszono  do  związku  Jezusa  Chrystusa  z  Jego  Kościołem.  Ten  oblubieńczy 
związek posłuŜył takŜe ukazaniu pełnego miłości dialogu Boga z człowiekiem, w którym miejsce Ko-
ś

cioła  zajmowała  dusza  ludzka  będąca  oblubienicą  Chrystusa.  Niekiedy  w  zastępstwie  Chrystusa  po-

jawiał się  Duch Święty, a Oblubienicą była  Maryja. Temat  miłości oblubieńczej pojawia  się w wielu 
miejscach Nowego  Testamentu.  Paweł Apostoł posłuŜył się obrazami  zaślubin, kiedy  tłumaczył więź 
łączącą  chrześcijanina  z  Chrystusem  (2Kor  11,2),  a  takŜe,  kiedy  nauczał,  w  „tablicach  domowych”, 
małŜonków,  aby  obdarzali  miłością  swoje  Ŝony  tak,  jak  Chrystus  miłuje  Kościół  (Ef  5,25).  A  zatem 
miłość ludzka jest znakiem miłości BoŜej. 

 

 

Ks. Piotr Łabuda 

Jan – Umiłowany Uczeń Mistrza z Nazaretu? 

Prowadzący:  Tytuł  dzisiejszego  wykładu  „Jan  –  Umiłowany  Uczeń  Mistrza  z  Nazaretu?”  sugeruje, 
jakby wątpliwość, czy rzeczywiście Jan był umiłowanym uczniem Chrystusa? 

Wykładowca: KaŜdy,  kto wymienia Ewangelistów, bez zająknięcia  dochodząc do czwartej Ewangelii 
mówi  –  Ewangelia  według  św.  Jana.  Sprawa  jednak  nieco  się  komplikuje,  gdy  zaczniemy  czytać 
czwartą  Ewangelię.  W  tekście  bowiem  Ewangelii  nie  tylko  nie  znajdziemy  nigdzie  stwierdzenia,  Ŝe 
autor Ewangelii ma na imię Jan, ale przy uwaŜnej lekturze stwierdzimy, iŜ nie jest to dzieło jednorod-
ne. Pewne wydarzania wydają się powtarzać, czy wręcz stoją względem siebie w pewnej sprzeczności. 

background image

 

W czwartej Ewangelii dostrzec moŜna takŜe i pewne chronologiczne jak i geograficzne niekonsekwen-
cje. Pomijając nawet niezgodności pomiędzy synoptykami a Janem (np. u Jana oczyszczenie świątyni 
następuje  na  samym  początku  działalności  Jezusa,  zaś  u  synoptyków  pod  koniec),  zauwaŜyć  naleŜy 
niezgodności, które są w samej czwartej Ewangelii. Czytając bowiem Ewangelię odnieść wraŜenie, Ŝe 
Jezus najpierw jest w Galilei, potem udaje się do Jerozolimy, wraca do Galilei, po czym Ewangelista 
znów opisuje jakieś wydarzenie, które ma miejsce w Judei. Na dodatek czytając ostatnią z Ewangelii 
zauwaŜamy, iŜ całe  dzieło rozpoczyna się poetyckim prologiem, potem następują wydarzenia  mające 
miejsce Galilei, o wiele jednak częściej w Jerozolimie, gdzie tajemniczy „drugi” – czy teŜ „umiłowany 
uczeń” wydaje się być doskonale obytym – Ŝeby juŜ tylko wspomnieć, Ŝe zna słuŜącą w domu Kajfa-
sza, dzięki czemu wprowadza na dziedziniec Piotra. Całość zaś dzieła kończy się jakby w 20 rozdziale 
informacją, Ŝe Jezus dokonał wiele więcej znaków i cudów, te zaś zapisano, aby czytelnik wierzył w 
Jezusa Chrystusa, który jest Mesjaszem i Synem BoŜym (J 20,30-31). I choć czytelnik spodziewa się 
zakończenia całego dzieła, to po tym rozdziale następuje jeszcze obszerny fragment opisujący spotka-
nie  Chrystusa  z  uczniami  w  Galilei,  przekazanie  władzy  pasterskiej  Piotrowi  i  tajemnicze  przesłanie 
mówiące o końcu Ŝycia umiłowanego ucznia.  

UwaŜny  czytelnik  czwartej  Ewangelii  zauwaŜy,  iŜ  zasadniczo  dzieło  to  jest  pismem  powstałym  w 
oparciu  o  wydarzenia  prawdopodobnie  nieznane  synoptykom,  a  w  kaŜdym  razie  w  większości  nie-
obecne we dziele Marka, Mateusza i Łukasza. Nie mamy w ewangeliach synoptycznych informacji o 
weselu  w  Kanie  Galilejskiej,  które  zapoczątkowało  publiczną  działalność  Jezusa  według  czwartej 
Ewangelii.  Trzej  pierwsi  Ewangeliści  nic  nie  piszą  o  Nikodemie,  Samarytance,  czy  o  niewidomym, 
choć osoby te jawią się jako postacie pierwszoplanowe. Jedynie w  dziele Jana znajdujemy  takŜe nie-
zwykłą wiadomość o wskrzeszeniu Łazarza, które według niego było bezpośrednią przyczyną areszto-
wania Jezusa. 

Punkty  styczne  między  czwartą  Ewangelią  a  tradycją  synoptyczną  zaczynamy  dostrzegać  dopiero  od 
chwili  triumfalnego  wjazdu  do  Jerozolimy.  Długi  opis  męki  i  zmartwychwstania,  wydaje  się  być  za-
sadniczo zgodny z wszystkimi Ewangeliami. Ale i w tych wydarzeniach moŜna odnaleźć pewne dość 
istotne róŜnice, czy pominięcia. O ile bowiem w trzech pierwszych Ewangeliach wypędzenie przekup-
niów ze świątyni bezpośrednio poprzedziło uwięzienie Jezusa, to w dziele janowym epizod ten znajdu-
je się zaraz  na początku działalności Jezusa (J 2,13-22).  Według synoptyków Ostatnia  Wieczerza  ma 
charakter paschalny; w jej trakcie Jezus zapowiedział zdradę Judasza, tymczasem czwarty Ewangelista 
nic  o  tym  nie  wspomina.  Zamiast  tego  podaje  Modlitwę  Arcykapłańską,  w  której  Chrystus  odsłania 
uczniom ich przyszłość (J 17). Jedynie Jan wspomina, iŜ Jezus umiera wtedy, gdy na dziedzińcu świą-
tyni  składano  w  ofierze  baranka  paschalnego  (J  18,28).  Czwarty  Ewangelista  nie  wspomina  jednak  o 
agonii Chrystusa tak szczegółowo synoptycy. Sama zaś męka jest przedstawiona jako królewskie wy-
wyŜszenie Chrystusa, który panuje nad wydarzeniami i ludźmi. 

Wszystko  to  sprawia,  Ŝe  czwarta  Ewangelia  jawi  się  nam  jako  bardzo  trudne,  czy  wręcz  tajemnicze 
dzieło.  Ponadto  powstaje  –  zasadnicze  pytanie,  czy  rzeczywiście  moŜna  mówić,  Ŝe  Jan  był  autorem 
czwartej Ewangelii. Pytanie o tyle zasadne, gdyŜ niegdzie w tekście czwartej Ewangelii Jan nie zostaje 
wymieniony z imienia. Występuje natomiast tajemniczy, nienazwany z imienia uczeń. 

Prowadzący: Co zatem moŜemy powiedzieć o autorze czwartej Ewangelii? 

Wykładowca: Rzecz jasna, idąc za całą tradycją, a więc za św. Ireneuszem, Papiaszem, biskupem Hie-
rapolis, Euzebiuszem z Cezarei i wieloma innymi, poprawnym i dobrym jest stwierdzenie, Ŝe – auto-
rem czwartej Ewangelii jest św. Jan. Mówiąc to jednak dobrze jest mieć w pamięci, Ŝe ów Jan, nazy-
wany przez nas Apostołem – rybak i brat Jakuba, początkowo uczeń Jana Chrzciciela, nie był jedynym, 
który brał udział w dziele tworzenia dzieła dziś nam znanego pod tytułem Ewangelia wg św. Jana. Stąd 
teŜ wielu komentatorów mówi nie tyle o Ewangelii Jana, co o dziele Jana, czy teŜ o redakcji janowej. 

background image

 

Prowadzący: A zatem moŜna mówić o kilku Ewangelistach, którzy pisali jedną księgę? 

Wykładowca: Właściwie, to bardziej zasadnym byłoby mówienie o autorze księgi, którym bez wątpienia 
był  Jan  Apostoł  i  o  redaktorze,  czy  teŜ  redaktorach,  którzy  dokonali  redakcji  i  ostatecznej  kompozycji 
dziejów Jezusa Chrystusa według św. Jana. Wielu komentatorów analizując czwartą Ewangelię, mówi o 
szkole janowej, która uczestniczyła w przygotowywaniu i ostatecznym zredagowaniu Ewangelii.  

Prowadzący: Skoro osoba Jana jest tak bardzo dobrze znana w tradycji i przekazie biblijnym, to dlaczego 
w czwartej Ewangelii nie mamy wprost zapisanego jego imienia. Dlaczego, jak wielu uwaŜa, osoba Jana 
Apostoła jest ukryta pod zasłoną określenia „umiłowany uczeń”, „ten uczeń”, czy „drugi uczeń”. 

Wykładowca: Rzeczywiście na kartach czwartej Ewangelii wielokrotnie pojawia się postać „umiłowa-
nego ucznia”, czy teŜ „innego, drugiego ucznia”. Uczeń ten był obecny w czasie Ostatniej Wieczerzy i 
spoczywał na piersi Jezusa. Jest to równieŜ ten sam uczeń, który wraz z Jego Matką był pod krzyŜem 
w chwili śmierci Jezusa (J 19,26n). Osobę „umiłowanego ucznia” moŜna odnaleźć takŜe w perykopach 
opowiadających o zmartwychwstaniu Jezusa (J 20,1-10; 21,1-14; 20-24). Ta anonimowa postać na kar-
tach czwartej Ewangelii pojawia się zresztą wiele razy: 

Wiele razy osoba ta określana jest jako „drugi uczeń”. Najpierw, kiedy dwaj uczniowie Jana Chrzciel-
na idą za Jezusem (J 1,37-42), jednym z nich jest Andrzej, zaś drugi pozostaje czytelnikowi nieznany. 
Potem autor Ewangelii Jana mówi dwukrotnie o „drugim uczniu”. W J 18,15-16 Piotr i „drugi uczeń” 
podąŜają za Jezusem do pałacu arcykapłana. Ów „drugi uczeń” był osobą znaną NajwyŜszemu Kapła-
nowi jak równieŜ i posługującym osobom w pałacu Kajfasza. Kolejny raz określenie „drugi uczeń po-
jawia się po zmartwychwstaniu (J 20,2-10), gdy Maria Magdalena powraca uradowana z pustego gro-
bu i obwieszcza tą niezwykła nowinę Piotrowi i „drugiemu uczniowi”. Piotr i „drugi uczeń” biegną do 
grobu. Jednak ów „drugi uczeń” wyprzedza Piotra i jest u wejścia grobu pierwszy. Czeka  jednak po-
kornie na Piotra, a kiedy jego wzorem wchodzi do grobu, widząc wszystko jak opisywała Maria „ujrzał 
i uwierzył” (J 20,8). 

Innym  określeniem,  którym  wielokrotnie  posługuje  się  autor  czwartej  Ewangelii  jest  zwrot  „uczeń, 
którego Jezus miłował”. ZłoŜenie takie pojawia się sześciokrotnie. Najpierw, uczeń, którego Jezus mi-
łował zajmuje miejsce obok Jezusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Jemu właśnie Piotr dał znak, aby ten 
zapytał Jezusa, kto będzie zdrajcą (J 13,23-26). „Uczeń, którego Jezus miłował” stał obok krzyŜa. Je-
mu  Jezus  powierzył  swoją  Matkę  (J  19,25-27).  Drugi  uczeń,  któremu  oznajmiła  Maria  Magdalena 
wieść o zmartwychwstaniu jest nazwany „uczniem, którego Jezus miłował” (J 20,2-10). Później, w 21 
rozdziale  „uczeń.  którego  Jezus  miłował”,  wraz  z  i  innymi  uczniami  łowi  ryby  i  rozpoznaje  zmar-
twychwstałego Jezusa (J 21,7). Po tym wydarzeniu „uczeń, którego miłował Jezus” wraz z Piotrem idą 
za Jezusem. Wtedy to Piotr pyta Pana o dalsze losy umiłowanego ucznia (J 21,20-23). Na zakończenie 
zaś  czwartej  Ewangelii  autor  stwierdza,  Ŝe  od  tego  właśnie  ucznia  pochodzi  to  wszystko,  co  zostało 
zapisane w czwartej Ewangelii (J 21,24). 

Jedynie nieliczni komentatorzy uwaŜają, iŜ ów „umiłowany uczeń” nie jest rzeczywistą i realną posta-
cią, ale symbolicznym i idealnym portretem ucznia Jezusa. Doskonały wzór chrześcijanina. Są i takie 
opinie, według których umiłowanym uczniem i autorem czwartej Ewangelii mógł być ktoś spoza grona 
dwunastu apostołów. Być moŜe pochodzący z Jerozolimy – bliŜej nieznany Jan Prezbiter, który nale-
Ŝ

ałby do jakiejś grupy kapłańskiej, potem do grona uczniów Jana Chrzciciela, potem zaś do sympaty-

ków Jezusa. Był świadkiem wydarzeń w Jerozolimie.  

Najprawdopodobniej  owym  tajemniczym  uczniem  był  sam  Jan,  który  potem  blisko  współpracował  z 
bliŜej nam nieznanym swoim uczniem, którego znamy pod imieniem Jan Prezbiter. Wszystko wskazu-
je na to, Ŝe to właśnie on był głównym redaktorem czwartej Ewangelii. Być moŜe, Ŝe ów Jan Prezbiter 

background image

 

spotkał  się  takŜe  z  Jezusem  gdzieś  pod  koniec  jego  ziemskiej  działalności.  W  wyniku  wydarzeń  70 
roku  wspólnota  Janowa  wraz  z  Prezbiterem,  wówczas  przebywającym  w  otoczeniu  Jana  Apostoła, 
schroniła  się  gdzieś  w  północno-wschodniej  Zajordanii.  Później,  na  skutek  niezgody  z  judaizmem 
wspólnota ta przeniosła się do Azji Mniejszej, w okolice Efezu, gdzie była Ŝywa diaspora Ŝydowska. Z 
Janem  Apostołem  prawdopodobnie  był  takŜe  Jan  Prezbiter.  W  staroŜytności  chrześcijańskiej  istniała 
legenda  o  dwóch  grobach  dwóch  Janów  w  Efezie  przekazana  przez  Dionizego  Aleksandryjskiego.  Z 
drugiej jednak  strony,  w zachowanej z Papiaszowego  dzieła  wzmiance czytamy, Ŝe Jan, syn  Zebede-
usza poniósł śmierć męczeńska z ręki śydów.  

Nie jest zatem pewne, czy Jan Apostoł w towarzystwie Prezbitera i innych chrześcijan przybył do Efe-
zu. Być moŜe Apostoł juŜ nie Ŝył. śył jednak w tradycji kościelnej, którą Prezbiter i inni przenieśli do 
Azji Mniejszej. Trudno powiedzieć, w jakim stadium znajdował się przekaz i tradycja janowa. Praw-
dopodobnie  jednak  w  Efezie  nastąpiła  zasadnicza  redakcja  Ewangelii.  Ostateczna  redakcja  czwartej 
Ewangelii  miała  miejsce  po  śmierci  Prezbitera.  Uczynić  to  mógł  jeden  z  uczniów  Prezbitera  przy 
współpracy z innymi jego słuchaczami. 

Wykładowca: Co na podstawie pism nowotestamentalnych moŜna powiedzieć o Janie Apostole? 

Wykładowca:  Biblia  przekazuje  nam  sporo  wiadomości  o  Janie  Apostole.  Hebrajskie  imię  Jehohanan, 
czy teŜ w skrócie Johanan, znaczy Jahwe okazał miłosierdzie. Był jednym z dwunastu uczniów Jezusa. 
Był prawdopodobnie młodszy od swego brata Jakuba. Razem z bratem został nazwany przez Jezusa Sy-
nem  Gromu  (Mk  3,17).  Pochodził  z  Galilei,  być  moŜe  nawet  z  Betsaidy,  będącej  miastem  rodzinnym 
Piotra i Andrzeja. Jego ojciec, Zebedeusz, był rybakiem (Mk 1,20). Matka – Salome (Mt 27,56) prawdo-
podobnie była siostrą Matki Pana Jezusa. Przyjmując taką opinią wielu komentatorów łatwo moŜna by 
zrozumieć wierność, z jaką towarzyszyła ona Jezusowi czy teŜ prośbę, którą do Niego skierowała, zatro-
skana  o  miejsce  swoich  synów  w  Królestwie  Jezusa  (Mt  20,20-23;  27,56).  Jeśli  rzeczywiście  Jan  był 
krewnym Jezusa, to lepiej moŜna zrozumieć fakt powierzenia Maryi Jego opiece (J 19,26-27). Znamien-
nym jednak jest, Ŝe w czwartej Ewangelii nie autor nie wymienia imienia ojca ani matki Jana.  

Prawdopodobnie  początkowo  Apostoł  Jan  był  uczniem  Chrzciciela  (J  1,35-40),  potem  przeszedł  do 
Jezusa,  który  powołał  go  w  momencie,  gdy  ten  pracował  przy  sieciach  nad  jeziorem  wraz  ze  swoim 
bratem Jakubem (Mt 4,21-22). Razem z Jakubem i Piotrem tworzyli grupę najbliŜszych uczniów Mi-
strza z Nazaretu (Mk 9,2). Wydaje się, iŜ Jan cieszył się jednak szczególniejszym uznaniem Chrystusa. 
Razem z Jakubem i Piotrem był świadkiem Przemienienia (Mk 9,2-8 par.). Wraz z Piotrem został wy-
słany w celu przygotowania Ostatniej Paschy (Łk 22,8-12). Jemu równieŜ Jezus wyjawił imię zdrajcy 
(J  13,26).  Później  wraz  z  Piotrem  i  Jakubem  został  wybrany,  aby  towarzyszyć  modlitwie  w  Ogrójcu 
(Mt 26,37), był teŜ jedynym uczniem obecnym pod krzyŜem, któremu Jezus powierzył swoją Matkę (J 
19,26-27). Po Zmartwychwstaniu pierwszy uwierzył (J 20,4-9) i pierwszy rozpoznał Pana w Galilei (J 
21,7).  Jemu  powiedział  Jezus,  Ŝe  pozostanie,  aŜ  On  przyjdzie  (J  21,20-23).  W  Kościele  pierwotnym 
działał wraz z Piotrem (Dz 3,4; 4,13-21; 8,14-25) i razem z nim przekazał Ducha Świętego ochrzczo-
nym w Samarii (J 8,14-23). Według świadectwa Apostoła Pawła brał czynny udział w obradach Sobo-
ru  Jerozolimskiego  (Gal  2,9).  Zdaniem  Apokalipsy  przebywał  na  wyspie  Patmos  i  tam  otrzymał  spe-
cjalne objawienia do przekazania siedmiu Kościołom Azji (Ap 1,9).  

Prowadzący: Niektórzy jednak odrzucają tezę, według której utoŜsamia się umiłowanego ucznia z Ja-
nem Apostołem.  

Wykładowca:  Na  podstawie  nie  do  końca  –  mimo  wszystko  –  wiarogodnych  przesłanek  (chociaŜ  są 
nimi świadectwa bardzo staroŜytne), niektórzy  komentatorzy uwaŜają, iŜ Apostoł Jan  zginął śmiercią 
męczeńską  wraz  ze  swoim  bratem  Jakubem  w  Jerozolimie  za  czasów  Heroda  Agryppy  I  (43-44  r.), 
bądź teŜ podczas późniejszych prześladowań między 62 a 70 r.  

background image

 

Znacząca  jednak  większość  badaczy  wykazuje,  Ŝe  jednak  Jan  był  autorem  czwartej  Ewangelii,  choć 
bardzo często mówi się, iŜ był w nim w znaczeniu bardzo szerokim. 

W staroŜytności do grona aprobujących autorstwo Janowe zaliczyć moŜna liczną grupę Ojców Kościo-
ła. Do najwcześniejszych naleŜy świadectwo Papiasza (+ ok. 170-180), według którego czwarta Ewan-
gelia została przekazana Kościołom Azji Mniejszej jeszcze wtedy, gdy Ŝył Jan; Ireneusz (+ ok. 200 r.), 
którego świadectwo przypomina myśl Polikarpa (+ 156 r.), Ŝe tekst Ewangelii został spisany przez Ja-
na Apostoła podczas jego pobytu w Efezie w Azji. Równie staroŜytnym świadectwem jest przesłanie 
Klemensa  Aleksandryjskiego  (+  przed  215  r.),  który  znał  Jana  Apostoła  poprzez  osobę  Pantenosa  (+ 
przed 200 r.). Według niego Jan zachęcony przez swoich przyjaciół, napisał pod wpływem Ducha Św. 
Ewangelię,  mającą  na  celu  przedstawienie  duchowego  portretu  Jezusa.  Wreszcie  Polikrates,  biskup 
Efezu, pisze ok. 190 r. do papieŜa  Wiktoryna, Ŝe Jan „przeŜył rzeczywiście aŜ  do tego  czasu (tj., gdy 
Ignacy  był  biskupem  Antiochii,  a  Szymon  –  Jerozolimy),  co  potwierdza  autorytet  dwóch  świadków 
godnych wiary, którzy byli obrońcami słusznej doktryny kościelnej, Ireneusza i Klemensa Aleksandryj-
skiego 
(Hist. Eccl., III,23,2). Natomiast Euzebiusz stwierdza, iŜ kiedy Marek i Łukasz opublikowali juŜ 
swoje Ewangelie, Jan, który, jak mówią, polegał dotychczas na przekazie ustnym, zabrał się do pisania 
z  następującego  powodu.  Trzy  Ewangelie,  napisane  juŜ  wcześniej,  były  w  powszechnym  obiegu,  ich 
kopie  docierały  równieŜ  do  Jana.  Przyjmował  je  on  z  uznaniem,  potwierdzał  ich  autentyczność,  ale 
wskazywał  jednocześnie  na  fakt,  Ŝe  w  opowieściach  tych  brakuje  informacji  o  tym,  co  Jezus  robił  na 
początku swojej misji. 

Tradycja ta jest niewątpliwie prawdziwa. Oczywiste jest, Ŝe kaŜdy z trzech poprzednich Ewangelistów 
opisał  działania Zbawiciela w ciągu zaledwie jednego roku po osadzeniu Jana  Chrzciciela w  więzie-
niu, który to fakt podawany jest na początku kaŜdej Ewangelii 
(...)

Według tych przekazów był to właśnie powód, dla którego Jan postanowił opisać w swojej Ewangelii 
okres pominięty przez poprzednich Ewangelistów, to co Zbawiciel robił w owym czasie 
(...). W świetle 
tej wiedzy znikają niezgodności pomiędzy Ewangeliami, jako Ŝe tekst Jana opisuje wcześniejszy okres 
działalności Jezusa, a pozostałe dotyczą ostatniego okresu Jego Ŝycia. Prócz tego Jan słusznie pominął 
milczeniem  rodowód  naszego  Zbawiciela  jako  człowieka,  poniewaŜ  Mateusz  i  Łukasz  juŜ  go  opisali. 
Rozpoczął  natomiast  od  bóstwa,  to  bowiem  dla  niego,  jako  dla  godniejszego  zachował  Duch  Święty 
(Hist. Eccl., III,24,7-9.11-13).  

PowyŜsze świadectwa, które dotarły do naszych czasów dzięki Euzebiuszowi z Cezarei wyraźnie po-
twierdzają, inność Ewangelii synoptycznych od dzieła Jana. Wskazując jednak na ową inność potwier-
dzają istnienie czwartej Ewangelii, która została napisana przez Jana Apostoła.  

Według staroŜytnych świadectw pod koniec panowania cesarza Domicjana (81-96 r.) Jan został zesła-
ny  na  wyspę  Patmos  (na  Morzu  Egejskim),  gdzie  napisał  Apokalipsę.  W  wyniku  zamachu  stanu  (18 
sierpnia  96  roku)  Domicjan  został  zabity.  Nowy  imperator,  Marek  Nerwa,  zakończył  czas  prześlado-
wania  chrześcijan,  stąd  teŜ  Jan  mógł  powrócić  do  Efezu.  Według  świadectwa  Euzebiusza  z  Cezarei 
oraz  Klemensa  Aleksandryjskiego  Jan  doŜył  panowania  Trajana,  które  rozpoczęło  się  w  styczniu  98 
roku.  Apokryficzne  dzieło  Pseudo  Abdiasza,  znane  pod  nazwą  Historie  Apostolskie,  informuje  o 
ś

mierci Apostoła Jana w wieku dziewięćdziesięciu siedmiu lat (Hist. Apost., V, 10). Polikrates dodaje 

ponadto wiadomość o tym, Ŝe w Efezie znajduje się grób Jana Apostoła.  

 

 

 

background image

 

Ks. Michał Bednarz 

Postępujemy podobnie jak bohaterowie Biblii. 

Prowadzący: Dlaczego autorzy natchnieni przedstawiają Ŝycie ludzi Ŝyjących w bardzo odległych czasach? 

Wykładowca:  Autorzy  Pisma  Świętego  opisują  Ŝycie  i  postępowanie  ludzi  w  bardzo  odległych  cza-
sach.  Ale  nie  chodzi  im  o  przekazanie  informacji  historycznych.  Interesuje  ich  natomiast,  jak  tamci 
ludzie odpowiadali na miłość Boga i na Jego wezwanie. Czynili to zaś, gdyŜ mieli świadomość, Ŝe za-
chowania i postawy ich bohaterów będą się powtarzać w ciągu wieków. Wiedzieli, Ŝe ich postępowa-
nie posiada modelowy wymiar, tzn. ich czyny i sposób myślenia będą się powtarzać w Ŝyciu kaŜdego 
człowieka. Spróbujmy to zrozumieć na kilku przykładach. 

Izraelici zawsze widzieli w Abrahamie siebie. Patriarcha był człowiekiem, który z jednej strony głębo-
ko wierzył Bogu, ale z drugiej strony na wszelki wypadek się zabezpieczał. Zawierzył Bogu, poszedł 
za  Jego  głosem,  ale  bardzo  często  starał  się  sam  pokierować  Ŝyciem.  Otrzymał  w  posiadanie  ziemię 
obiecaną. Zamieszkał w niej. Ale ta ziemia była tylko ziemią a nie rajem. Gdy mu więc dokuczył głód, 
podjął samowolnie decyzję, aby szukać szczęścia na obcej ziemi. Porzucił to, co zostało mu ofiarowa-
ne przez Boga i wyruszył na poszukiwanie dobrobytu. Dotarł nad Nil do Egiptu (Rdz 12,9-20). Wyda-
wało mu się, Ŝe sam się zbawi – uwolni od nieszczęścia. Zadowolony z własnej zapobiegliwości, za-
Ŝ

ywał  dóbr,  których  dostarczała  Ŝyzna  dolina  Nilu.  Ale  właśnie  w  tym  momencie  przyszło  nieszczę-

ś

cie. Zabrano  mu Sarę na dwór faraona, gdyŜ spodobała się władcy  Egiptu. A patriarcha musiał uda-

wać, Ŝe nic się nie stało. Ponadto kłamał i twierdził, Ŝe Sara jest tylko siostrą. Wiedział, Ŝe jedynie w 
ten sposób moŜe się uratować. I nic dziwnego, Ŝe znów musiał wkroczyć Bóg, aby rozwikłać ścieŜki 
Ŝ

ycia, które patriarcha tak bardzo pogmatwał. Abraham zrozumiał, Ŝe wbrew Bogu lub bez Niego nie 

moŜna budować własnego szczęścia. Upokorzony i sponiewierany, powrócił do ziemi obiecanej. 

Prowadzący: Dlaczego patriarcha postępował w tak dziwny sposób? 

Wykładowca:  Jednak  przeŜycia  w  Egipcie  nie  za  wiele  nauczyły  Abrahama.  Nie  wyciągnął  właści-
wych wniosków. Znów uwaŜał, Ŝe własna zapobiegliwość i zaradność lepiej go zabezpieczy niŜ długie 
oczekiwanie na działanie Boga, który nie wiadomo kiedy wkroczy do akcji. PrzecieŜ tak często zwleka 
ze swoim działaniem. Trzeba Mu więc „pomóc”. I Abraham „pomaga” Bogu w działaniu. Usłyszał o 
obietnicy, iŜ będzie miał potomka. Ale BoŜa zapowiedź zbyt długo się nie realizowała. A więc trzeba 
ją przyspieszyć. Sara nie urodziła syna i dlatego patriarcha, zgodnie z ówczesnymi zwyczajami, wziął 
jako  nałoŜnicę  –  Hagar  (Rdz  16,1-16).  Ona  dała  mu  syna.  Patriarcha  był  gotów  uwierzyć,  iŜ  właśnie 
syn urodzony z niewolnicy jest tym przyobiecanym. Lecz narodziny Izmaela spowodowały konflikt w 
rodzinie.  Sara  zmusiła  Abrahama,  by  wyrzucił  niewolnicę  i  jej  syna.  Patriarcha  toczył  wewnętrzną 
walkę,  gdyŜ  wiedział,  iŜ  jest  to  sprzeczne  z  ówczesnymi  zwyczajami.  Jednak  jeŜeli  nawet  przeŜywał 
konflikt wewnętrzny, to ustąpił dla świętego spokoju. Zgodził się na niesprawiedliwość i równocześnie 
zaczynał rozumieć, Ŝe jego działanie, zmierzające do tego, aby przyspieszyć realizację BoŜej obietnicy, 
jest Ŝałosne. 

Prowadzący: Proszę podać inne opowiadania, które są ilustracją naszego postępowania? 

Wykładowca: Przypomnijmy sobie dosyć monotonny na pierwszy rzut oka opis Księgi Sędziów. Autor 
nawiązał do wydarzeń z historii narodu wybranego, ale przedstawił je w sposób schematyczny. Jednak 
w tym schematycznym opowiadaniu kryje się głęboka myśl. Izraelici Ŝyli w spokoju, lecz zaczęli grze-
szyć. Autor pisze: „Wówczas Izraelici czynili to, co złe w oczach Pana, i słuŜyli Baalom. Porzucili Bo-
ga  swoich  ojców
”  (Sdz  2,11-12).  Na  karę  nie  trzeba  było  długo  czekać.  Sąsiednie  narody  (Edomici, 
Moabici, Amoryci, Madianici, Filistyni i inni) stali się narzędziami w ręku Boga: „Wówczas zapłonął 

background image

 

gniew Pana przeciwko Izraelitom, tak Ŝe wydał ich w ręce ciemięŜców, którzy ich złupili” (Sdz 2,14). 
Naród  nawrócił  się:  „Wówczas  Izraelici  wołali  do  Pana”  (Sdz  4,3).  Bóg  zsyłał  wybawicieli,  którzy 
wyzwalali ich z rąk nieprzyjaciół: „Wówczas Pan wzbudził sędziów, by wybawili ich z ręki tych, którzy 
ich uciskali
” (Sdz 2,16). Autor, powtarzając ten schemat, z jednej strony przypomina o miłości i miło-
sierdziu BoŜym: Bóg odrzucony nie odrzuca, lecz jest gotów ciągle przebaczać. Ale w schemacie tym 
mieści się jeszcze coś więcej. Księga Sędziów budzi nadzieję. Nigdy nie ma powodu do całkowitego 
zwątpienia, nigdy teŜ nie jest za późno na pokutę. Autor poucza: kiedy czynicie dobrze, Bóg wam bło-
gosławi, lecz gdy grzeszycie, karze was. 

Prowadzący: W jakim więc celu autorzy natchnienie przedstawiają dzieje pewnych ludzi? 

Wykładowca: Czytając opisy biblijne, łatwo dostrzegamy to, na czym tak bardzo zaleŜało autorom na-
tchnionym. Im wcale  nie chodziło o to, abyśmy się dowiedzieli, jak wyglądali ludzie w tamtych cza-
sach i jak dokładnie przebiegały ich dzieje. Nie chodziło im takŜe o to, abyśmy, czytając te opowiada-
nia, oburzali się na śmiesznych niekiedy w swym postępowaniu ludzi. NajwaŜniejsze jest, abyśmy  w 
ich  dziejach,  w  ich  losie,  w  ich  sposobie  postępowania  odkryli  siebie;  abyśmy  doszli  do  wniosku,  Ŝe 
nie jesteśmy wcale lepsi od nich. Czasem stajemy się nawet bardziej śmieszni. Podobnie jak oni wie-
rzymy w Boga, ale ciągle, kierując się wyrachowaniem i przebiegłością, usiłujemy kształtować  własny 
los i uwaŜamy, Ŝe jesteśmy dla siebie opatrznościowi. A tymczasem co jakiś czas ujawnia się jak bar-
dzo byliśmy naiwni. 

 

Pytanie: Jak rozumieć Pieśń nad Pieśniami?