background image

CENTRUM NAUKI

KOPERNIK

Eksper

ymentuj!

Oszukaj swój wzrok

Myślisz, że oglądasz świat dzięki oczom? 

Nic po-

dobnego! Tak naprawdę widzimy… mózgiem, 
a oczy są jedynie jego narzędziem. W prosty spo-
sób można go jednak oszukać. Wszystko dlatego, 
że mózg poznaje świat, zestawiając wrażenia od-
bierane przez oczy z informacjami pochodzącymi 
od innych zmysłów. 

background image

siatkówka

naczyniówka

twardówka

rogówka

źrenica

soczewka

tęczówka

ciało rzęskowe

plamka żółta

plamka ślepa

żyła i tętnica oczna

ciało szkliste

nerw wzrokowy

plam

twardówka

Trochę teorii

Eksper

ymentuj!

O

bserwowanie tego, co dzieje się 
wokół nas, nie wymaga wiele 

wysiłku. Ot, po prostu rzucamy okiem. 
Jednak nasz mózg cały czas intensyw-
nie pracuje, bowiem to on decyduje 
o tym, co naprawdę widzimy.

Oko jest pierwszym odbiorcą wrażeń 

wzrokowych. Fotony światła padają na 
część oka zwaną siatkówką, zbudowa-
ną z ok. 105 mln światłoczułych recep-
torów. Blisko 100 mln z nich to pręciki 
odpowiadające za tzw. widzenie nocne 
i rozpoznawanie kształtu oraz ruchu. 
Czopki (ok. 5 mln) odpowiadają za 
widzenie dzienne i rozróżnianie barw. 
Siatkówka kontaktuje się z mózgiem 
za pomocą blisko miliona komórek 
nerwowych, z których każda oplata 
wypustkami (dendrytami) niewielki 
fragment siatkówki. Wypustki te spla-
tają się w jeden gruby nerw wzrokowy, 
który przesyła odebrane informacje do 
mózgu. Dane te są następnie przetwa-
rzane, przy czym proces ten można 
podzielić na kilka etapów.

Informacja z siatkówki trafia naj-

pierw do tylnej części mózgu, zwanej 
pierwotną korą wzrokową. Tu docho-
dzi do podstawowej analizy obrazu, 
przede wszystkim do określenia jego 
kształtu. W kolejnym etapie informa-
cja wędruje równolegle do dwóch 

albo odwrócą obraz do góry nogami 
– proste czynności, np. chodzenie po 
krętej linii, stają się wówczas bardzo 
trudne. Dlaczego tak się dzieje?

Mózg otrzymuje pomniejszony i od-

wrócony obraz świata. Lata doświad-
czeń i połączenie obrazu z informacja-
mi dostarczanymi przez inne zmysły 
uczą mózg poprawnego widzenia 
rzeczywistości. Dzięki temu nie sprawia 
nam większych problemów interpre-
towanie obrazu, łączenie widzianego 
obiektu z innymi jego charakterystyka-
mi, takimi jak dźwięk czy zapach, oraz 
poruszanie się wśród różnych przed-
miotów. Nie wprawia nas w zdumienie 
na przykład to, że kiedy poruszamy 
się, wszystkie obiekty wokół nas po-
ruszają się w polu naszego widzenia 
od środka do zewnątrz, zmieniając 
jednocześnie rozmiary.

W przypadku „magicznych” oku-

larów oszustwo dokonuje się między 
przedmiotem a okiem. O ile mózg jest 
przyzwyczajony do naturalnej defor-
macji obrazu wynikającej z anatomii 
oka, nowe zmiany powodują rozprzę-
żenie funkcji, których działania sobie 
nie uzmysławiamy. Właśnie dlatego 
tak trudno po założeniu „magicznych” 
okularów wykonać nawet najprostsze 
czynności. 

rejonów, z których górny określa, 
GDZIE się znajduje, a dolny pozwala 
przeanalizować, CZYM jest obser-
wowany przedmiot, w tym również 
rozpoznać jego BARWĘ.

Pojedyncza komórka nerwu wzro-

kowego „widzi” tylko maleńki wy-
cinek obrazu (pochodzący z recep-
torów w siatkówce, z których ko-
mórka ta odbiera sygnały). Mózg 
musi zatem złożyć w całość impulsy 
z różnych części siatkówki. Dopiero 
złożenie wszystkich bodźców po-
zwala zobaczyć cały obraz. Po ana-
lizie co i gdzie widzimy, następuje 
identyfikacja przedmiotów. Działanie 
systemu usprawnia dodatkowo fakt, 
że mózg błyskawicznie reaguje na 
obrazy, w których występują znane 
mu elementy. Kolejne etapy analizy 
obrazu obejmują ruch i jego kierunki. 
W ostatnim etapie mózg dokonuje 
złożenia wszystkich elementów, dzię-
ki czemu to, co widzimy jest spójne 
i zgodne z rzeczywistością.

Jeżeli na którymkolwiek poziomie 

odbierania i analizy obrazu pojawią 
się zakłócenia – zmysł wzroku zaczy-
na płatać nam figle. Możemy także 
celowo wprowadzić go w błąd. Wy-
starczy włożyć okulary, które zmienią 
odbiór obrazu – np. zamienią kierunki 

1 – błona organiczna wewnętrzna
2 – komórki zwojowe
3 – komórki dwubiegunowe
4, 5 – receptory: czopki i pręciki
6 – komórki barwnikowe

Fot. UW – Madison University Communications\Jeff Miller

, Group at Johns Hopkins University and North Carolina State University

1

2

3

4

5

6

background image

O historii

Współczesne zastosowania

z miniaturowych elektrod. Ka-
mera rejestruje obraz, który 
mikroprocesor przekształca 
w sygnały. Następnie są one 
wysyłane przez wbudowany 
w okulary maleńki nadajnik 
radiowy do wszczepionego 
pod skórę pacjenta odbiorni-
ka, połączonego przewodem 
z implantem w siatkówce oka. 
Implant przekazuje impulsy do 
nerwu wzrokowego. Pierwsza 
wersja protezy zawierała 16 
elektrod. Obecnie dopuszczo-
na do testów druga wersja ma 
ich 60, a planowana trzecia 
wersja będzie ich miała 1 tys. Osoby 
niedowidzące, którym wszczepiono 
protezę I generacji, po pewnym treningu 
nauczyły się dostrzegać zarysy kształtów 
i ruch przedmiotów.

N

a świecie żyje blisko 40 mln osób 
niewidomych. Prawie trzy razy wię-

cej określa się zaś jako niedowidzące. 
Choć budowa oka i droga przetwarzania 
danych w obraz jest bardzo złożona, na-
ukowcy starają się skonstruować różne-
go rodzaju protezy, które pozwolą nie-
widomym widzieć. Wystarczy, że będą 
rozróżniali choć kształty, a już w znacz-
nym stopniu może poprawić to jakość 
ich życia. Jeśli niedziałającą częścią oka 
jest siatkówka, a reszta układu widzenia 
włącznie z mózgiem działa prawidłowo, 
„wystarczy” dostarczyć odpowiednie 
bodźce do mózgu, czyli zastąpić recep-
tory siatkówki sztucznym implantem. 
Obecnie testuje się system, który składa 
się z wbudowanej w okulary kamery, 
mikroprocesora, nadajnika radiowe-
go, odbiornika radiowego i implantu 
o wielkości 1x1 mm, zbudowanego 

S

 

posób, w jaki funkcjonuje mózg 
i mechanizm widzenia, od dawna 

fascynował badaczy. Już w XIX wieku 
spekulowano na temat podziału pracy 
półkul. Paul Broca w 1861 roku i Carl 
Wernicke w 1874 roku opisali rejony 
związane z mową. Niemiecki neuro-
log Korbinian Brodmann na początku 
XX wieku podzielił ludzki mózg na 52 
obszary jedynie na podstawie precyzyj-
nych obserwacji jego wyglądu. Uznał, że 
poszczególne części różnią się od siebie 
dlatego, że pełnią różne funkcje. Jak 
się okazało, w większości przypadków 
miał rację. Neurolodzy do dzisiaj zresztą 
posługują się zaproponowanymi przez 
niego nazwami.

Jednym ze sposobów analizy działania 

mózgu były (i są do chwili obecnej) ba-
dania osób, które doznały urazów głowy 
(na skutek wypadków, ran odniesio-
nych w czasie działań wojennych itp.). 
Opisywano objawy – rodzaj zaburzeń 
wzrokowych – i rejestrowano, jaki rejon 
mózgu był uszkodzony. To wskazywało, 
które części mózgu są odpowiedzialne 
za poszczególne aspekty widzenia.

Od dawna też próbowano badać 

aktywność mózgu. Pierwsze pomiary 
zjawisk elektrycznych w mózgu króli-
ka i małpy przedstawił w 1875 roku 

brytyjski naukowiec Richard Caton. Nie-
miecki fizjolog Hans Berger rozpoczął 
swoje badania nad ludzkim EEG jeszcze 
w 1820 roku. Jednak dopiero koniec XX 
wieku przyniósł rewolucję w pracy nad 

Proteza siatkówki składa się z okula-
rów z zamontowaną kamerą oraz 
mikrochipa, który jest chirurgicznie 
wszczepiany w siatkówkę osoby 
niewidzącej

Badanie rezonansu magnetycznego (MRI) jest nieinwazyjne i nieszkodliwe dla orga-
nizmu. Umożliwia ocenę organów wewnętrznych w dowolnej płaszczyźnie także 
trójwymiarowo. Jest to jedna z najdokładniejszych technik diagnostycznych, 
choć jest to także jedno z najdroższych badań

funkcjonowaniem mózgu. Stało się to 
możliwe dzięki zastosowaniu technik 
tomografii komputerowej (CAT, PET 
i wreszcie MRI, czyli rezonansu magne-
tycznego).

Rys. Jerry Lim, Małgorzata Świentczak

background image

W internecie

www.kopernik.org.pl

A to ciekawe

Więcej doświadczeń

CENTRUM NAUKI

KOPERNIK

Eksper

ymentuj!

D

 

zięki coraz lepszemu zrozumie-
niu procesu widzenia naukowcy 

próbują wyposażyć w zmysł wzroku 
także maszyny. Asimo to skonstru-
owany przez inżynierów z Hondy 
robot przypominający człowieka. 
Potrafi on rozpoznawać i zapamięty-
wać przedmioty oraz ludzkie twarze, 
porusza się, omijając przeszkody.

Ludzkie oko działa w podobny spo-

sób jak cyfrowy aparat fotograficzny. 
Można powiedzieć, że jego czułość 
to ok. 100 Mpix, a „matryca” ma wy-
miary 5x5 cm (w aparacie cyfrowym 
5 megapikseli – 7 mm x 5 mm).

Wiele chorób lub uszkodzeń mó-

zgu prowadzi do zaburzeń widze-
nia. Są to np.: agnozja kształtu, czyli 
trudności w rozpoznawaniu kształ-
tów – uniemożliwia ona rozpoznanie 
dwóch prostych kształtów w grupie 
innych, achromatopsja, czyli ślepota 
na barwy, lub akinotopsja polegająca 
na widzeniu ruchu w sposób niecią-
gły, w postaci „migawek”. Uszko-
dzenia innego obszaru mózgu po-
wodują niemożność rozróżniania 
miejsc i twarzy, wliczając w to własną 
twarz (prozopagnozja). Niektórym 
ludziom uszkodzenia mózgu nie po-
zwalają umiejscowić przedmiotów 
w przestrzeni, nie są oni w stanie 

1.

 Wypustki komórek nerwowych 

w oku splatają się w prowadzący 
do mózgu nerw wzrokowy. Miejsce, 
w którym wychodzi on z oka, jest po-
zbawione światłoczułych komórek 
i nazywane ślepą plamką. Obiekt od-
bijający się w ślepej plamce nie jest 
przez mózg widziany. Można się o tym 
przekonać. Zakryj prawe oko i spójrz 
lewym na czerwone kółko. Oddalając 
i przybliżając obrazek, powinieneś 
znaleźć punkt, w którym niebieska 
gwiazdka znika.

2.

 Czy widziałeś wielki Księżyc wiszą-

cy tuż nad horyzontem? Choć robi 
wrażenie większego niż zwykle – to 
tylko złudzenie! Drzewo na horyzon-
cie z dala od nas jest malutkie. A nad 

Laboratorium iluzji optycznych 
www.michaelbach.de/ot

Co to jest i do czego służy magne-
tyczny rezonans jądrowy 
www.howstuffworks.com/mri.htm

Jak zobaczyć trzeci wymiar
www.vision3d.com

Przetestuj swoją ślepą plamkę
http://ourworld.compuserve.com/
homepages/cuius/idle/percept/
blindspot.htm

naszymi głowami potężne. Tę zależ-
ność nieświadomie wykorzystujesz, 
gdy patrzysz na Księżyc. Tak naprawdę 
jest on zawsze tej samej wielkości, 
niezależnie od tego, czy znajduje się 
nad głową, czy nad horyzontem. Jak 
się o tym przekonać? Po prostu stań 
do Księżyca tyłem i spójrz nań z głową 
między nogami!

nalać wody do szklanki, którą widzą. 
Złudzenia wzrokowe wykorzystywano 
już od bardzo dawna, np. w archi-
tekturze. Szerokie schody wiodące 
do świątyń w starożytnej Grecji ro-
biono np. nieco wyższe w środkowej 

części, inaczej wydawałyby się tam 
„zapadnięte”. Stymulacja pewnych 
rejonu mózgu może wywołać halu-
cynacje wzrokowe, a nawet wrażenie 
opuszczania ciała i oglądania siebie 
samego z zewnątrz. 

Asimo jest obecnie jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie robotów 
humanoidalnych. Skonstruowany przez inżynierów z Hondy robot potrafi na tyle 
sprawnie odbierać bodźce z otoczenia, że może zagrać w piłkę

Fot. East News/AFP Photo; rys. Małgorzata Świentczak