background image

9

NASI OKUP

ANCI

i zgubnym 

konfederacjom, które 

były zwy-

kłymi buntami, 

oraz osłabił 

autorytet pań-

stwa i 

jego aparat. 

Jest więc 

zdrajca pry-

mas Karnkowski 

ojcem polskiego 

war-

cholstwa

Żył 83 

lata, czyli 

bardzo długo,

i bardzo długo szkodził Po

lsce. W sumie nie

miało to 

wiekszego znaczenia, 

bo jednego

zdrajcę w 

sutannie natychmiast 

zastępował

następny...

¤¤

¤

Piotr 

Myszkowski– 

biskup płocki 

od

1567 r., 

krakowski w 

latach 1577–1591, 

se-

nator. Sekretarz 

Zygmunta A

ugusta, a 

w

okresie 1563–1568 

podkanclerzy koronny.

Potrafił 

zdobyć sobie 

zaufanie króla 

– na-

wet Hozjusz 

pisał o 

nim, że 

jest zawsze

tego samego 

zdania co 

król. P

rowadził

tak rozwiązły 

tryb życia, 

że nuncjusz 

pa-

pieski Caligari 

publicznie zarzucał 

jemu

i prymasowi 

Karnkowskiemu utrzymywa-

nie konkubin, 

symonię i 

obojętność w 

spra-

wach wiary.

To

 z

a czasów 

jego podkanclerstwa

Zygmunt August 

aktem w 

Piotrkowie 

do-

puścił w 

roku 1563 

do sukcesji 

w P

ru-

sach książęcych 

brandenburską linię 

Ho-

henzollernów

Był to 

kolejny katastrofalny

błąd w sprawach Prus. R

ównocześnie bisku-

pi wymogli 

na królu 

edykt o 

banicji cudzo-

ziemskich ministrów 

(duchownych) prote-

stanckich.

Po

 ucieczce 

Henryka W

alezego Mysz-

kowski pierwszy poparł kandydaturę ce-

sarza niemieckiego 

– Maksymiliana 

II

Habsburga

W czasie 

elekcji w 

1574 r. 

brał

udział w 

zbrodniczym zamachu 

stanu (patrz:

Uchański). Chociaż 

na króla 

wybrano Ba-

torego, on 

wraz z 

całym episkopatem, 

trwał

murem przy 

Niemcu. Spoiwem 

tego mu-

ru

 były 

niemieckie pieniądze

oraz pronie-

mieckie dyrektywy 

z Rzymu, 

gdzie przeby-

wał przy 

papieżu kardynał 

Hozjusz. Efek-

tem była 

wojna domowa, 

uwikłanie P

olski

w długoletnią 

wojnę z 

Moskwą, spustosze-

nie Inflant 

i Litwy 

oraz planowany 

rozbiór

Po

lski. Sytuację 

Po

lski i 

Batorego uratowa-

ła śmierć 

Maksymiliana.

Popierał 

kontrreformację i 

jezuitów oraz

zabiegał o wydanie edyktów antyariańskich.

W 1586 

r. kupił 

Pińczów 

– ważny 

ośrodek

reformacji, najpierw 

kalwiński, potem 

ariań-

ski, słynny w całej Europie z Akademii Piń-

czowskiej. W 

Pińczowie, 

ośrodku azylu 

re-

ligijnego, odbywały 

się wówczas 

synody; tu

zmarł i 

jest pochowany 

Jan Ł

aski. Biskup

Myszkowski z 

katolicką miłością 

wygnał

arian z 

miasta, zlikwidował 

ich zbory, 

szko-

ły, drukarnie 

i biblioteki, 

spalił książki. 

zbrodnię nazywa 

się dziś 

niewinnie re-

katolicyzacją P

ińczowa

Dziś „w 

Pińczo-

wie dnieje”...

Myszkowski to 

w polskiej 

historii jeden

z największych 

łupieżców w 

sutannie. Już 

ja-

ko młody 

ksiądz wykorzystywał 

zaufanie kró-

la, pozycję 

na dworze 

i gromadził 

wszystkie

wolne godności 

z przynależnymi 

beneficja-

mi. P

azerność jego 

była tak 

słynna, że

nazywano go 

„proboszczem całej 

Po

l-

ski”

Jako biskup, 

mając większe 

możliwo-

ści, stał 

się jeszcze 

bardziej chciwy. 

Wspo-

mniany nuncjusz 

Caligari tak 

go określił:

„Najbogatszy, 

najchytrzejszy i 

najfałszywszy

człowiek w 

Polsce. 

Sprzedaje beneficja, 

w gnie-

wie bije 

księży własną 

ręką, na 

bankietach

ni miary, 

ni przyzwoitości 

nie przestrzega 

(...).

Przede wszystkim 

myślał o 

wzbogaceniu

8

NASI OKUP

ANCI

pogrom protestantów 

w Krakowie. 

Zbrod-

niarze pod 

rządami prymasa 

nie ponieśli 

ka-

ry. W

raz z 

jezuitami chronił 

potem spraw-

ców kolejnych 

pogromów, zapewniając 

im

bezkarność i 

błogosławiąc.

Kiedy mniejszość 

za niemieckie 

pie-

niądze, a 

pod przewodem 

biskupów ogło-

siła królem 

cesarza niemieckiego 

Mak-

symiliana II, 

Karnkowski należał 

do te-

go grona

, ale 

gdy prawowicie 

wybrany Ste-

fan Batory 

szybko zajął 

Kraków, Karnkow-

ski zwietrzył 

szansę kariery 

i jako 

pierwszy

z biskupów 

przeszedł na 

jego stronę. 

Koro-

nował go, mimo że była to prerogatywa pry-

masa. Ale 

w 1581 

r. Batory 

zrobił go 

pry-

masem.

Poparł elekcję Zygmunta III W

azy, choć

musiał się z tego tłumaczyć nuncjuszowi pa-

pieskiemu. Ż

ycie pokazało, 

że wybrał 

do-

brze dla 

Kościoła i 

Niemców, a 

tragicznie

dla P

olski. 

W czasie 

pobytów króla 

w Szwe-

cji sprawował 

władzę w 

kraju jako 

prorex.

Dumny i 

pyszny, uważał 

się za 

pierwszą po

królu osobę 

w państwie, 

co ogłosił 

w roz-

prawie wydrukowanej 

w 1593 

r. Zwalczał

każdego, kto 

mógł go 

przerosnąć, dlatego

był zajadłym 

wrogiem kanclerza 

i hetmana

Jana Zamojskiego. 

Intrygami podkopywał

jego pozycję, 

aż spowodował, 

że król 

Za-

mojskiego odsunął. 

Sprzeciwił się 

też skodyfikowaniu 

zasad

elekcji królów, 

który to 

projekt 

próbował

zrealizować Zamojski, 

popierany przez 

obóz

protestanckiej szlachty. 

Kanclerz propo-

nował odsunąć 

od elekcji 

m.in. tych, 

któ-

rzy brali 

pieniądze z 

zagranicy

Chciał

też zamknąć 

drogę do 

polskiego tronu 

Niem-

com Habsburgom, 

czego wymagała 

polska

racja stanu. 

Karnkowski storpedował 

pro-

jekt, żądając 

warunku, że 

królem może 

być

tylko k

atolik. Za 

nim s

tał nuncjusz 

papie-

ski – 

agent niemiecki 

Hannibal z 

Kapui, któ-

ry po 

obaleniu projektu 

pisał triumfalne 

li-

sty do 

papieża. P

ozostawiono furtkę 

do prze-

kupywania zdrajców, 

a Niemcom 

– do 

tro-

nu polskiego. 

W walce 

z Zamojskim 

i w 

służbie Habs-

burgom posuwał 

się do 

zwykłej zdrady

i skrajnego 

warcholstwa. W 

roku 1590 

sejm

na zawsze 

odsunął arcyksięcia 

Maksymilia-

na od 

korony polskiej, 

bo ten 

nie zaprzy-

siągł układów 

zawartych przed 

wypuszcze-

niem go 

z polskiej 

niewoli. Uchwalono 

też

wysokie podatki 

na stutysięczną 

armię.

Karnkowski, w 

obawie przed 

wzmocnie-

niem pozycji 

hetmana, zwołał 

sejmiki

w celu 

obalenia prawomocnych 

i już 

re-

alizowanych uchwał 

sejmu!P

odatki oba-

lono. Skończyło 

się to 

tragicznie, bo 

poro-

biono już 

zaciągi i 

nieopłacone wojsko 

za-

częło „odbierać” 

żołd, łupiąc 

Po

lskę. Gra-

bieże były 

tak wielkie, 

że przeciw 

wojsku

zwołano pospolite 

ruszenie.

Podobnie 

postąpił Karnkowski 

dwa lata

później, kiedy 

w obliczu 

zagrożenia turec-

kiego sejm 

uchwalił podatki 

na wojsko. 

W ar-

choł i 

zdrajca prymas 

opublikował broszu-

rę F

estina lente– „Spiesz się powoli”, w któ-

rej wezwał 

do niepłacenia 

podatków. Sku-

tek był 

straszny: niemoc 

państwa spowodo-

wana pustkami 

w skarbie. 

Niestety, szubra-

wiec w 

sutannie był 

ponad prawem. 

Tymi 

czynami dał 

przykład, że 

hierar-

cha Krk 

może obalać 

prawomocne uchwa-

ły sejmu 

oraz że 

można bezkarnie 

nie pła-

cić podatków. 

Przetarł 

drogę liberum 

veto

16

NASI OKUPANCI

PZPN – PŁATNI ZDRAJCY, PACHOŁKI NIEMIEC, CZYLI...

#

#

#

#

ZZddrraajjccyy ww ssuuttaannnnaacchh ((44))

TYGODNIK

1

Królestwo  kłamstwa

nie  jest  tam,  gdzie  kłamią,

ale  tam,  gdzie  się

kłamstwo  akceptuje.

Karol  Czapek

background image

2

NASI OKUPANCI

Ta  część  mówi  o  biskupach  zdrajcach

i agentach papiesko-niemieckich doby kontr-
reformacji, począwszy od ikony nietoleran-
cji, podżegacza i zbrodniarza kardynała Ho-
se (Hozjusza). Powinni tu się znaleźć wszy-
scy  biskupi  tamtego  czasu  jak  jeden  mąż.
Wszyscy  zasiadali  w  senacie,  zabiegali
o  awanse,  godności  i  beneficja  u  papieży
i Habsburgów, u nich się szkolili. Skoro dziś
w IV RP wycina się każdego, kto szkolił się
w Moskwie, to tę samą miarę należy stoso-
wać  wobec  biskupów  wyszkolonych  przez
Niemców i papieży, ich najbliższych sojusz-
ników. Do tego biskupi byli przez nich opła-
cani chlebem kościelnym w Polsce. Niemiec-
cy  Habsburgowie  dokładnie  pilnowali,
aby wpływowe godności okraszane tłustymi

beneficjami dostawali ich agenci, i dbali o ich
dalsze  awanse.  Wymieniliśmy  jednak  tylko
tych  biskupów,  którzy  „zasłużyli  się  Polsce”
wyjątkowo  aktywną służbą  Niemcom.

Jednym  z  wyróżników  tego  okresu  jest

zwalczanie przez Kościół konfederacji war-
szawskiej, którą sejm uchwalił 28.01.1573 r.
w reakcji na wieść o rzezi hugenotów w Pa-
ryżu. Ten akt tolerancji zadziwił wówczas
świat  i  zadziwia  do  dzisiaj
.  To  dla  Pola-
ków  powód  do  dumy,  a  dowodem  jest  wpi-
sanie  go  przez  UNESCO  na  listę  Pamięć
Świata. Konsekwencją polskiej konfederacji
było zawarcie we Francji, w la Rochelle, po-
koju  z  hugenotami,  bo  wtedy  Henryk  Wa-
lezy zabiegał o elekcję na tron Polski i chciał
uchodzić za tolerancyjnego. Ostatecznie Wa-
lezy  zaprzysiągł  akt  konfederacji  w  Paryżu.

Kościelni fałszerze historii powołują się

na  ten  akt,  uzasadniając  tezę  o...  katolic-
kiej  tolerancji.  Żaden  z  tych  kłamców  nie
wspomni  nawet,  że  Kościół  na  synodzie
biskupów  w  Piotrkowie  w  1577  r.  rzucił
na konfederację klątwę, a papież zatwier-
dził 
ją  bullą  z  23.03.1578  roku.  Motorem
zaś był kardynał Hozjusz, który konfedera-
cję potępiał i nazywał ustawą heretycką. Ko-
ściół  więc  otwarcie  łamał  polskie  prawo.
I  jak  zwykle  –  bez  konsekwencji.

¤ ¤ ¤

Stanisław  Hozjusz –  biskup  chełmiń-

ski od 1549 r., warmiński w latach 1551–1579,
senator, kardynał, szpieg niemiecki. Jako bi-
skup warmiński nosił tytuł księcia Cesarstwa
Rzymskiego  Narodu  Niemieckiego.  Przyjął
kapelusz kardynalski w 1561 r. w czasie po-
bytu  w  Rzymie  –  wbrew  polskiemu  prawu
z  1451  r.  O  jego  stosunku  do  Polski  świad-
czy fakt, że gdy w roku 1566 arcybiskupstwo

10

NASI OKUP

ANCI

i uświetnieniu 

rodziny”.

Był jednym 

z najwięk-

szych ciemiężycieli ludu, wyciskał z poddanych

ostatni grosz, 

podnosił dziesięciny, 

z chłopów

zrobił niewolników. Wokół P

ińczowa utworzył

ordynację, a 

jej własność 

zapewnił rodzinie.

Zostawił bratankom 

osiem milionów 

zło-

tych gotówką 

(tj. ponad 

1,5 tony 

złota!)

oraz 3 

zamki, 3 

miasta i 

78 wsi!

Wyprotegowani 

przez niego 

bratankowie,

już jako 

dostojnicy, kontynuowali 

agenturalną

działalność na 

rzecz Habsburgów 

i pa-

piestwa. Zygmuntowi 

papież Klemens

VII nadał 

„za zasługi” 

(szkoda, że 

nie

dla P

olski) 

tytuł margrabiego. 

T enże

Zygmunt ku 

oburzeniu całej 

Po

lski za-

ślubił per procura

Konstancję Habsburg

królowi Zygmuntowi 

III W

azie. Zwią-

zek był 

uważany za 

kazirodczy, bo 

by-

ła ona 

rodzoną siostrą 

zmarłej pierw-

szej żony 

króla, Anny.

¤¤

¤

Walerian 

Protasewicz-Suszkow-

ski– 

biskup łucki 

od 1547 

r., wileń-

ski w 

latach 1556–1579, 

senator. Se-

kretarz królowej 

Bony, potem 

Zyg-

munta A

ugusta. Zwalczał 

reformację,

sprowadził na 

Litwę jezuitów, 

utwo-

rzył kolegium 

jezuickie w 

Wilnie

i skutecznie 

zabiegał o 

przekształce-

nie go 

w A

kademię. Czemu 

służyły

jezuickie szkoły, 

dowodzi przykład

z roku 

1581, kiedy 

zaledwie dwa 

la-

ta po 

założeniu Akademii 

jej stu-

denci – 

szczuci przez 

swoich wycho-

wawców jezuitów 

– urządzili 

prote-

stantom w 

Wilnie 

wielki pogrom. 

Na-

stępne pogromy urządzali regularnie.

Negocjował warunki 

unii lubel-

skiej i 

był członkiem 

delegacji litewskiej 

na

sejmie w 

1564 r

. P

iętrzył trudności, 

bo sta-

rał się 

zachować odrębność 

Litwy. Do 

unii

doszło wobec 

zagrożenia Litwy 

przez Mo-

skwę. Uczestniczył 

w zamachu 

stanu przy-

gotowanym przez 

Uchańskiego.

¤¤

¤

Łukasz K

ościelecki– 

biskup przemy-

ski od 

1574 r., 

poznański w 

latach 1576–1597,

senator. P

rotektor jezuitów, 

zaciekły wróg

7

NASI OKUP

ANCI

praw Rzeczypospolitej, 

Po

lska uniknęła-

by rozbiorów, 

a tysiące 

Po

laków ocaliło-

by życie 

lub uniknęło 

Syberii...

Uchański zaciekle 

walczył przeciwko

ograniczaniu przywilejów 

Kościoła w 

Po

l-

sce. Ale 

cóż, celem 

Kościoła 

zawsze by-

ło i 

jest słabe 

państwo, w 

którym po-

litycy muszą 

szukać poparcia 

z am-

bony i 

słono za 

nie płacić.

W roku 

1574, gdy 

prymas Uchański

sprawował władzę 

w kraju 

jako interrex,

tłum podburzony przez jezuitów dokonał

pierwszego w Po

lsce pogromu protestan-

tów w 

Krakowie i 

zburzył kościół 

ewan-

gelicki. P

adli zabici, 

pięciu sprawców 

ścię-

to. Uchański 

wraz z 

Hozjuszem uspra-

wiedliwiali zbrodniarzy, 

zabiegali o 

ich

uwolnienie, czym podżegali do kolejnych

zbrodni. 

Jak zwykle 

wyczyny tego 

zdrajcy, nie-

mieckiego pachołka, 

zbrodniarza i 

ka-

nalii, a 

także ich 

skutki są 

starannie tu-

szowane przez 

kościelnych fałszerzy 

hi-

storii i 

ich sługi. 

Na prezentowanej 

tu li-

ście powinien 

znaleźć się 

cały episkopat

z czasu 

zamachu Uchańskiego.

¤¤

¤

Stanisław Karnkowski

– biskup 

kujaw-

ski od 

1567 r., 

arcybiskup gnieźnieński 

i pry-

mas Po

lski w latach 1581–1603, senator i ja-

ko prymas 

przewodniczący Senatu, 

interrex

w 1587 

r. Karierę 

zawdzięczał nepotyzmo-

wi stryja, 

biskupa kujawskiego. 

Sekretarz

Zygmunta A

ugusta, potem 

sekretarz wielki

koronny. P

rotektor jezuitów, 

których spro-

wadził do 

Kalisza i 

Poznania. 

Zaraz urzą-

dzili tam pogromy protestantów. Zwolennik

kontrreformacji, z

aciekły wróg 

tolerancji

i konfederacji warszawskiej, a poza tym łaj-

dak, rozpustnik 

i chciwiec. 

Nawet nun-

cjusz Caligari 

publicznie zarzucał 

mu

utrzymywanie konkubin, 

symonię i 

obo-

jętność w

 sprawach 

wiary.

Bliski współpracownik 

kardynała Hose

w dziele 

zaprowadzania kontrreformacji

w P

olsce 

– po 

jego wyjeździe 

do Rzymu 

zo-

stał przywódcą 

obozu kontrreformacji. 

Był

prawą ręką 

kolejnych nuncjuszy 

papie-

skich, a 

szczególnie agentów 

niemiec-

kich, takich 

jak Commendone, 

Laureo

i di 

Capua

T o 

za jego 

rządów w 

czasie bez-

królewia w 

1587 r. 

jezuici sprowokowali

15

NASI OKUPANCI

ale zdołał jeszcze... wymusić 12 tys. zł „od-
szkodowania”
. Jak widać, nie pogardził żad-
nymi  pieniędzmi,  bo  też  prowadził  ogrom-
ny  dwór...

Zaciekle  zwalczał  konfederację  warszaw-

ską.  Zwolennik  kontrreformacji,  kupił  ośro-
dek reformacji (miasto Książ) i wygnał stam-
tąd protestantów – zlikwidował ich szkoły, spa-
lił biblioteki. Protektor jezuitów, jeden z twór-
ców  unii  brzeskiej.  Więził  i  ścigał  procesami
sądowymi  księży,  którzy  pojęli  żony.  W  roku
1606 wraz z jezuitami wziął udział w obaleniu
przygotowanej  przez  sejm  ustawy  przeciw  tu-
multom.  Jednocześnie  ważyły  się  decyzje  do-
tyczące  głosowania  większością  i  podatków.
Maciejowski z pomocą Piotra Skargi i resz-
ty jezuitów, z powodu katolickiej nienawi-
ści do protestantów, uniemożliwił wspania-
łą okazję do naprawy Polski! 
I jeszcze przy-
czynił  się  do  wywołania  wojny  domowej  (ro-
kosz  katolika  Zebrzydowskiego). 

Wierny  stronnik  Zygmunta  III,  którego

Paweł Jasienica słusznie nazywa przestępcą
politycznym.  Wraz  z  jezuitami  i  nuncjusza-
mi  utrzymywał  króla  w  ścisłych  związkach
z  Habsburgami,  czyniąc  z  niego  ich  mario-
netkę. Za wierną służbę papieżom i Habs-
burgom  zapłacono  mu  jeszcze  kapelu-
szem  kardynalskim
.  Przeciwnik  rokoszu
Zebrzydowskiego, a wtedy właśnie szlachta
chciała  ograniczyć  przywileje  kleru  i  usu-
nąć jezuitów z Polski. Dlatego popierał po-
gromy  protestantów  i  represje  wobec  nich
po  klęsce  rokoszan  pod  Guzowem.

Pochowany w katedrze wawelskiej w ka-

plicy  Maciejowskich.

¤ ¤ ¤

Jan  Tarnowski –  biskup  poznański  od

roku  1598,  kujawski  od  1600  roku,  abp

gnieźnieński  i  prymas  Polski  w  latach
1603–1605, senator. Jako prymas piastował
też  godność  przewodniczącego  senatu.  Se-
kretarz Stefana Batorego, referendarz wiel-
ki koronny, od 1591 r. podkanclerzy koron-
ny. Dzięki takim „układom” gromadził licz-
ne godności kościelne i beneficja, m.in. trzy
bogate  kanonie. 

Jeden z najbliższych współpracowników

Zygmunta  III  Wazy  –  był  wykonawcą  jego
polityki podporządkowania Polski interesom
Habsburgów  i  papieży  oraz  walki  o  tron
Szwecji  i  prób  jej  rekatolicyzacji.  Zacięty
wróg  kanclerza  Jana  Zamojskiego,  którego
zwalczał zaciekle. Zamojski, patriota i prze-
ciwnik  Habsburgów,  był  też  przeciwnikiem
mieszania  się  w  sprawy  dynastyczne  Szwe-
cji  oraz  dymitriad  –  dlatego  król  go  odsu-
nął. Ta szaleńcza polityka w interesie Habs-
burgów i papieży już w 1600 r. ściągnęła na
Polskę atak Szwecji. Była przyczyną 150 lat
wojen z północnym sąsiadem, dwukrotnego
doszczętnego złupienia i okupacji kraju. Pol-
ska  nigdy  już  nie  odzyskała  mocarstwowej
pozycji. 

W  marcu  1605  r.  król  i  jego  najbliżsi

doradcy spośród senatorów, głównie bisku-
pi, nie pytając sejmu o zdanie, wyrazili Ho-
henzollernom brandenburskim zgodę na ob-
jęcie opieką obłąkanego księcia Prus. Liczy-
li  na  poparcie  Brandenburgii  w  wojnie
o tron Szwecji, a zrobili kolejny milowy krok
ku rozbiorom Polski. Prymas Tarnowski wła-
śnie  Habsburgom  zawdzięczał  swoje  awan-
se  na  coraz  bogatsze  biskupstwa  i  urzędy.

¤ ¤ ¤

Takie  to  są  właśnie  „liczne  zasługi  Ko-

ścioła  dla  Polski”.

LUX  VERITATIS

#

#

#

#

Stanisław  Hozjusz

Walerian 

Protasiewicz-

Suszkowski

Stanisław Karnk

owski

background image

3

NASI OKUPANCI

w Rydze zostało zsekularyzowane, wystarał
się  o  egzempcję  dla  diecezji  warmińskiej,
tj.  decyzję,  by  nie  podlegała  ona  polskiej
metropolii w Gnieźnie, a bezpośrednio Rzy-
mowi!

Był  synem  przybyłego  z  Badenii  Niem-

ca  Ulricha  Hose.  Po  długoletnich  studiach
w Krakowie został przez Tomickiego wysła-
ny  na  studia  do  Włoch.  Studiował  m.in.
u późniejszego papieża Grzegorza XIII. Po
powrocie pracował w kancelarii królewskiej,
dzięki  czemu  zgromadził  aż  dziewięć  god-
ności kościelnych wspartych tłustymi docho-
dami. Na zewnątrz zgrywał biedaka. W Rzy-
mie przez długie lata utrzymywał krewnego
Tretera, którego głównym zadaniem było
pisanie  ód  pochwalnych  na  cześć  wuja
.
Napisał ich aż 100. Nad „skromnością” Ho-
sego  rozpływają  się  kościelni  biografowie.
Był  ideologiem  kontrreformacji,  ikoną  nie-
tolerancji,  protektorem  jezuitów.

Kiedy  Kościół  i  niemiecccy  Habsburgo-

wie usidlali króla Zygmunta Augusta po je-
go  nieszczęsnym  ożenku  z  syfilityczką  Bar-
barą Radziwiłłówną, to Hose właśnie w 1549
roku  posłował  do  Niemiec  do  cesarza  Fer-
dynanda i zawarł z nim w imieniu króla układ
przeciwko  Polakom  „wiarołomcom  i  bun-
townikom”.  Władcy  przyrzekali  sobie  wza-
jemną  pomoc.  Podobno  do  Polski  przybyło
wtedy  skrycie  5  tys.  piechoty  hiszpańskiej,
którą  cichaczem  rozlokowano  w  majątkach
królewskich.

Od  1569  r.  Hose  przebywał  stale  w  Rzy-

mie  i  przy  kolejnych  papieżach  był  ich  za-
ufanym i doradcą. Wysyłani stamtąd do Pol-
ski nuncjusze „apostolscy” byli w rzeczy-
wistości agentami i szpiegami niemiecki-
mi
.  W  roku  1572  papież  Pius  V  mianował

Hosego  członkiem  kongregacji  do  spraw...
niemieckich. Określił go tym jednoznacznie.
Znajomość  z  następnym  papieżem  –  Grze-
gorzem XIII – zapewniła mu karierę w Rzy-
mie. Został najbliższym doradcą tego papie-
ża, a choć miał olbrzymie wpływy w Rzymie,
to król Polski nie mógł tam załatwić niemal
żadnej sprawy. Za to karty rozdawali Habs-
burgowie.  Polskie  roszczenia  do  Prus,
Warmii, Pomorza i Gdańska uważał Ho-
se,  jak  i  papieże,  za  świętokradztwo
.
O jego stosunku do Polski świadczy też fakt,
że  w  czasie  zamachu  Uchańskiego,  gdy  wy-
brany na króla Stefan Batory wysłał do Rzy-
mu  poselstwo  Jana  Zamojskiego,  papież
Grzegorz XIII w ogóle nie przyjął posła kró-
la  polskiego!

Tak jak papieże był zwolennikiem zwal-

czania innowierców ogniem i mieczem, zresz-
tą  nie  tylko  w  Polsce.  Na  przykład  w  roku
1570  Pius  V  zwolnił  angielskich  katoli-
ków  z  obowiązku  wierności  wobec  kró-
lowej, czym spowodował prześladowania
i  śmierć  wielu  z  nich
,  a  po  rzezi  hugeno-
tów w Paryżu w noc św. Bartłomieja ci „prze-
pełnieni  miłością”  przywódcy  katolików,
z Grzegorzem XIII na czele, odprawiali msze
dziękczynne  i  słali  do  Francji  listy  gratula-
cyjne. Wybili nawet pamiątkowy medal! To-
też wskutek takiego podżegania rzeź hu-
genotów trwała nadal. W cztery miesią-
ce w całej Francji wymordowano ich oko-
ło  100  tysięcy!

I  w  Polsce  Hose  chciał  rozpalić  stosy

inkwizycji.  Nie  udało  mu  się,  za  to  szlach-
ta uchwaliła w 1573 r. akt konfederacji war-
szawskiej,  powód  do  dumy  narodowej  Po-
laków.  Hose  zwalczał  konfederację  wszel-
kimi  sposobami.  To  dzięki  niemu  klątwę

11

NASI OKUP

ANCI

protestantów, uniemożliwiał 

im budowę 

zbo-

ru w 

Poznaniu 

i sprzyjał 

pogromom. W 

ro-

ku 1577 

wziął udział 

w synodzie 

w P

iotrko-

wie T

rybunalskim, na 

którym biskupi 

rzuci-

li klątwę 

na konfederację 

warszawską.

Wykonawca 

polityki papieskiej, 

zwolen-

nik Habsburgów 

na tronie 

polskim. Uczest-

nik zamachu 

Uchańskiego, zorganizowane-

go za niemieckie pieniądze. Przeciwnik Ste-

fana Batorego. 

Intrygant – 

posunął się 

do

tego, że 

usiłował otr

uć króla

. Do 

poda-

nia trucizny 

namówił królewskiego 

astrolo-

ga W

awrzyńca Gradowskiego. 

Sprawa się

wydała i 

Gradowski został 

uwięziony w 

Ra

-

wie. Zdrajcy 

i zbrodniarzowi 

biskupowi Ko-

ścieleckiemu włos 

z głowy 

nie spadł. 

Piew-

cy sarmatyzmu 

twierdzą, że 

Polacy 

nigdy nie

splamili rąk 

królobójstwem. 

A tu 

się oka-

zuje, że 

królobójstwo przygotowywali 

dwaj

biskupi katoliccy

(później jeszcze 

Krasiń-

ski).

¤¤

¤

Jakub W

oroniecki– 

biskup kijowski,

senator. Dokonał 

zdrady stanu 

w czasie 

elek-

cji w 

1587 r.

Biskupi, opłacani 

niemieckimi i 

hisz-

pańskimi 

pieniędzmi 

Habsburgów

(ogromną sumę na korumpowanie P

ola-

ków przysłał 

Filip II

) i 

wykonujący pole-

cenie R

zymu, popierali 

kandydaturę Niem-

ca. W 

pośpiechu przybył 

i przemocą 

wdarł

się do 

Polski 

nuncjusz papieski 

Hannibal

z Kapui 

(prawo zabraniało 

obcym posłom

w czasie 

bezkrólewia poruszać 

się po 

Po

l-

sce i 

przebywać w 

stolicy). Ale 

prymas Karn-

kowski, obrażony 

próbą porwania 

go przez

stronnictwo habsburskie, 

po wyborze 

przez

większość szlachty 

Zygmunta III, 

obwołał

go królem. Musiał się z tego tłumaczyć nun-

cjuszowi, niemieckiemu 

agentowi.

Dwa dni potem obóz niemiecki pod prze-

wodem Zborowskich 

i nuncjusza 

dokonał

zamachu i 

bezprawnie obwołał 

królem Mak-

symiliana Habsburga, 

brata cesarza. 

Wybór

ogłosił biskup 

Woroniecki 

(zamiast prymasa),

choć nie 

miał do 

tego prawa. 

Kiedy wojska

niemieckie wkroczyły 

do P

olski, dołączył

do nich 

zdrajca biskup 

Woroniecki

. P

o

walkach w 

Małopolsce obce 

wojska pół 

roku

okupowały i 

grabiły W

ielkopolskę, do 

czasu

aż Zamojski 

wyparł je 

na Śląsk 

i rozbił 

pod

Byczyną. Do 

niewoli obok 

Maksymiliana

wpadł wówczas 

biskup W

oroniecki – 

zdrajca

i papiesko-niemiecki 

agent. 

Za zwykłą 

zdradę, pogwałcenie 

elekcji,

ściągnięcie niemieckich 

wojsk na 

Polskę,

spowodowanie śmierci 

tysięcy ludzi 

oraz gra-

bieży kraju 

powinien był 

wisieć. Uszło 

mu

jednak płazem – jak każdemu zdrajcy bisku-

powi. Skutki 

tej niemocy 

były tragiczne...

¤¤

¤

Pakosz 

Bernard Gołyński

(1546–1599)

– jezuita, 

spowiednik Zygmunta 

III W

azy.

Wychowanek 

niemieckiego kolegium 

je-

zuickiego w 

Rzymie. T

o tak, 

jakby dziś

ministrem w 

kancelarii prezydenta 

był

absolwent szkoły 

KGB w 

Moskwie!

Dziwić może 

wśród tłumu 

zdrajców w 

pur-

purach i 

fioletach prosty 

jezuita. Jakie 

on

mógł mieć 

wpływy? O

, miał 

ogromne, więk-

sze od wielu purpuratów, bo był spowied-

nikiem „króla 

jezuitów”

Zygmunta III

i wraz z drugim intrygantem jezuickim – Pio-

trem Skargą 

– nadzorował 

króla. T

en duet

papieskich i 

niemieckich agentów 

był stero-

wany i ściśle dozorowany przez przełożonych

6

NASI OKUP

ANCI

wywołała zatarg 

z Rzymem. 

Objął d

iecezję

na polecenie 

Zygmunta A

ugusta, ale 

bez

zgody papieża, 

dlatego papież 

go ekskomu-

nikował. W rewanżu Uchański też obłożył

papieża klątwą!

Spór z

ażegnał nuncjusz

Bongiovanni, a także... śmierć papieża Pa

w-

ła IV

. P

o 1564 

r. Uchański 

został pryma-

sem i 

już wiernie 

służył papieżom 

i Habs-

burgom.

Płatny agent 

niemiecki. 

1575 r

. p

o-

gwałcił elekcję, 

gdyż wraz 

z całym 

epi-

skopatem dokonał 

zamachu stanu, 

ob-

wołując królem 

cesarza niemieckiego

Maksymiliana II 

Habsburga. Wbrew 

wo-

li większości szlachty!Zamachu tego do-

konali biskupi 

za wiedzą 

Rzymu, gdzie 

re-

zydował kardynał 

Hozjusz, i 

za n

iemieckie

pieniądze. Szlachta 

uznała ten 

wyczyn za

zbrodnię. Na 

zdrajcę dokonano 

nawet

dwóch zamachów 

i strzelano 

do niego

z rusznicy. 

Brutalne pogwałcenie 

prawa

zmobilizowało szlachtę, która dwa dni póź-

niej wybrała 

na króla 

Stefana Batorego.

Wybór 

musiał ogłosić 

(było to 

zastrzeżone

dla prymasa) 

marszałek Siennicki, 

arianin,

bo wszyscy 

biskupi brali 

udział w 

zamachu

Uchańskiego i popierali Niemca, podobnie

jak nuncjusz 

papieski. R

ozwścieczona

szlachta, wracając 

z elekcji, 

złupiła dobra

zdradzieckiego prymasa. 

Koronacji Bato-

rego dokonał biskup kujawski Karnkowski,

pierwszy z 

biskupów, który 

przeszedł na

stronę Batorego.

  

  

  

 

Uchański i 

reszta episkopatu 

nadal sprze-

ciwiali się 

prawu. Ich 

wybraniec, cesarz 

Mak-

symilian, mając 

poparcie tych 

zdrajców, po-

stanowił zająć 

polski tron 

siłą. Zawarł

z Moskwą 

układ, w

 którym 

po raz

drugi 

zaplanowano rozbiór 

Polski!

(pierw-

szy taki 

projekt poddał 

Władysław Opol-

czyk, fundator... 

klasztoru na 

Jasnej Górze).

Po

lskę mieli 

teraz zagarnąć 

Habsburgowie,

a Litwę 

– Moskwa. 

Przed 

zupełną katastro-

fą ocaliła 

Polskę 

śmierć Maksymiliana. 

Ale

zbuntował się 

Gdańsk, wybuchła 

wojna do-

mowa, a 

Iwan Groźny 

zajął Inflanty, 

które

potwornie spustoszył. 

Podobnie 

jak Litwę.

Wybuchła 

wojna polsko-rosyjska.

Uchańskiego Batory 

siłą zmusił 

do po-

słuszeństwa, a 

nuncjusz papieski 

uciekł

z P

olski do 

Wrocławia. 

Sytuacja stworzona

przez zdrajcę 

Uchańskiego zmusiła 

Batore-

go do 

ustępstw wobec 

Brandenburgii i 

uzna-

nia brandenburskiego 

Hohenzollerna Jerze-

go F

ryderyka jako 

kuratora obłąkanego 

Al-

brechta, lennego 

księcia P

rus. T

o był 

trzeci

krok d

o uniezależnienia 

się P

rus od 

Polski,

a milowy 

do rozbiorów. 

Zaś wojny 

z R

osją

trwały 6 

lat, koszty 

ich były 

niebotyczne,

a co najgorsze – związały Polsce ręce i unie-

możliwiły działania 

na innych 

kierunkach.

Do tego 

jak zwykle 

wtrącił się 

Kościół i 

w

obłędnej nadziei 

katolicyzacji R

osji zmar-

nował P

olsce owoce 

zwycięstwa (patrz: 

Po

-

ssevino).

Zamach Uchańskiego 

stworzył dosko-

nałą okazję 

wrogom zewnętrznym 

i po-

budził do 

działania wszelkie 

wewnętrz-

ne siły 

odśrodkowe w 

wielonarodowej

i wielowyznaniowej 

Rzeczypospolitej, w

y-

wołał wojnę 

domową i 

zewnętrzną.Sam

Uchański nie 

poniósł kary, 

bo kler 

był po-

nad prawem. 

Za 120 

lat podobny 

zamach

innego zdrajcy 

w sutannie, 

biskupa Dąmb-

skiego, był 

już skuteczny. 

Gdyby Uchański

zawisł, Dąmbski 

nie poważyłby 

się łamać

14

NASI OKUPANCI

roku życia przyjął święcenia kapłańskie. Po
powrocie  objął  kilka  godności  kościelnych
i  zgarniał  związane  z  nimi  dochody. 

Za poparcie Zygmunta Wazy w staraniach

o tron polski nagrodzony został diecezją łuc-
ką,  a  potem  król  przeniósł  go  na  bogatszą
diecezję  wileńską.  Wywołało  to  powszechny
sprzeciw  całej  Litwy.  Spór  trwał  osiem  lat,
bo Litwini nie dopuszczali go do objęcia die-
cezji. W końcu Maciejowski zrezygnował, nie
zapomniał  jednak  o  zgarnięciu  sowitego
odszkodowania.  Dalszą,  błyskotliwą  ka-
rierę kościelną zawdzięczał Habsburgom,
których  agentem  był  do  końca  życia
.

Bliski krewny Mniszchów, którzy pod ko-

niec  życia  Zygmunta  Augusta  podsunęli
mu  Barbarę  Giżankę,  łudząco  podobną  do

Radziwiłłówny,  i  uzyskali  na  niego  ogrom-
ny  wpływ.  Umierającego  króla  obrabowali
z pieniędzy i ruchomości. Za Zygmunta III
wzbogaceni  Mniszchowie,  już  magnaci,  by-
li inicjatorami interwencji w Moskwie, któ-
rą  gorąco  popierał  Maciejowski,  mając  na-
dzieję  na  katolicyzację  Rosji.

Nienasycony chciwiec – kiedy mianowa-

no go arcybiskupem gnieźnieńskim i pryma-
sem  –  wszelkimi  sposobami  usiłował  za-
trzymać diecezję krakowską. Gorszące prze-
pychanki  trwały  rok.  W  tym  czasie  skrom-
ny  kapłan  nabijał  sobie  kabzę  olbrzymimi
dochodami diecezji największej w Europie.
Papież za podszeptem Habsburgów nie miał
nic  przeciwko,  a  protestował  tylko  polski
sejm.  Maciejowski  musiał  Kraków  oddać,

#

#

#

#

Jan  Matejko  –  Kazanie  Piotra  Skargi

background image

4

NASI OKUPANCI

rzuconą przez  synod  biskupów  w  Piotrko-
wie papież potwierdził bullą w 1578 r. Ho-
se  wspierał  też  organizowane  przez  jezu-
itów  pogromy  protestantów.  Po  pierwszym
pogromie  w  Krakowie  w  1574  r.,  kiedy  to
zniszczono  kościół  protestancki,  zamordo-
wano dwóch ludzi, a pięciu uczestników ścię-
to,  pisał  w  liście  do  biskupa  krakowskiego
Myszkowskiego:  „(...)  czego  król  ani  rada
nie  mogła,  to  zrobili  studenci,  godni  wieku-
istej  pamięci,  których  chwałę  cały  Kościół
sławić będzie”. 
Tak podżegał do dalszych
zbrodni
.     

Prof. Bronisław Trentowski, wychowanek

katolickich  szkół  pijarów,  powstaniec  listo-
padowy,  profesor  uniwersytetu  we  Frybur-
gu  określił  go  trafnie  i  zwięźle  moralnym
zagładźcą  naszej  ojczyzny
. Słusznie pod-
sumował dokonania kontrreformacji, a więc
i  Hosego,  Paweł  Jasienica:  „Wir  katastrof
pochłonął  wszystko,  spustoszył  kraj,  rozbe-
stwił ogłupionych kontrreformacją obywate-
li”
Z czystym sumieniem zaliczyliśmy go do
grona agentów niemieckich, opłacanych pol-
skim  „chlebem  kościelnym”.

„FiM” w numerze 5/2007 zamieściły szer-

szy życiorys tego zdrajcy, niemieckiego i pa-
pieskiego agenta, podżegacza i zbrodniarza.
W  1923  r.  w  Rzymie  rozpoczęto  jednak
jego  proces  beatyfikacyjny,  który  został
wznowiony  rok  temu
.  Niedawna  beatyfi-
kacja  Stepinaca,  patrona  ustaszowskich  lu-
dobójców, daje pewność, że i do Hosego bę-
dzie się można pomodlić. Proponujemy go
na patrona zabójców, podpalaczy i folks-
dojczów
.

¤ ¤ ¤

Jan  Przerembski –  biskup  chełmski

od 1557 r., arcybiskup gnieźnieński i prymas

Polski  w  latach  1559–1562,  senator  i  jako
prymas przewodniczący Senatu. Dzięki pro-
tekcji  swego  wuja  –  biskupa  Samuela  Ma-
ciejowskiego, agenta niemieckiego – zebrał
kilka  dochodowych  beneficjów  i  został  se-
kretarzem  Zygmunta  Augusta.  Wskazaną
przez  wuja  drogą,  to  jest  poprzez  wysługi-
wanie się Habsburgom i Kościołowi wbrew
polskiej racji stanu, szedł do kariery konse-
kwentnie  i  szybko.  W  1551  r.  został  pod-
kanclerzym  koronnym,  a  w  1557  r.  nagro-
dzono  go  za  wierną  służbę  sakrą  biskupią. 

W  1553  r.  uzgadniał  wraz  z  Mikołajem

Radziwiłłem małżeństwo króla z Katarzyną
Habsburg,  siostrą  jego  pierwszej  żony,  też
epileptyczką.  W  ten  sposób  jeszcze  silniej
związali króla z Niemcami i stworzyli im na-
dzieje  na  polski  tron.  Królowa  symulowała
ciążę i poronienie, wtrącała się do polityki.
W  końcu  król  nie  chciał  z  nią  współżyć,
a papież, w interesie Habsburgów, nie chciał
dać  rozwodu.  Klincz  trwał  19  lat.  Można
przyjąć, że ci szubrawcy w sutannach do-
prowadzili  do  wygaśnięcia  dynastii  Ja-
giellonów, a wszystko to w interesie Niem-
ców
. Miał pecha król: na trzy żony dwie epi-
leptyczki  i  syfilityczka.  Przerembski  posło-
wał  też  do  Wiednia  w  sprawie  odzyskania
spadku  po  Bonie.  Wynik  można  było  z  gó-
ry  przewidzieć.

W  roku  1556  sejm  odebrał  Kościołowi

sądy nad świeckimi heretykami. Zbrodnia-
rze  w  sutannach  wymyślili  wobec  tego
inny  sposób  na  prześladowanie  ludzi:
procesy o świętokradztwo
. W tymże roku
1556 oskarżyli Polkę Dorotę Łazęcką o sprze-
daż  hostii  Żydom,  a  nuncjusz  Lippomano
wszczął w Sochaczewie proces o profanację
hostii.  Skazano  nieszczęsną  dziewczynę  na

12

NASI OKUP

ANCI

zakonu. W 

tym samym 

czasie, gdy 

ci dwaj

agenci kręcili 

polskim królem, 

król Henryk

IV wygnał 

jezuitów z

 F

rancji jako 

demorali-

zatorów młodzieży

, burzycieli 

spokoju publicz-

nego, wrogów 

króla i 

państwa

Pewnego 

za-

konnika nawet 

powiesił. Królowi 

nie zaszko-

dziło nawet 

to, że 

dopiero co 

przeszedł na

katolicyzm („P

aryż wart 

mszy”). F

rancja nie

wie, co 

to rozbiory.

„Ojciec Pakosz”, jezuicki intrygant i szu-

ja, był 

tak słynny 

w Europie, 

że gdy 

pod

koniec życia 

zachorował i 

pojechał „do 

wód”

nad A

driatyk, katolicka 

Wenecja 

nie wpu-

ściła go 

na swoje 

terytorium! L

eczył się

wobec tego 

w Niemczech 

u wdzięcznych

Habsburgów.

Ci dwaj 

intryganci wraz 

z nuncjuszem 

pa-

pieskim doprowadzili 

do tego, 

że król 

przy-

mykał oczy 

na cichą 

wojnę religijną, 

któ-

rą jezuici 

rozpętali wówczas 

w P

olsce. Unie-

możliwili uchwalenie 

przez sejm 

ustaw prze-

ciwko tumultom. 

Król nie 

ukarał żadnego 

ze

zdrajców, którzy 

chcieli pozbawić 

go korony,

a nawet 

związał się 

z Habsburgami 

politycz-

nie i 

małżeństwem. Doprowadzili 

do zawar-

cia przez 

Zygmunta III 

tajnego układu 

z Habs-

burgami, na 

mocy którego 

miał on 

abdyko-

wać i 

odstąpić tron 

Ernestowi Habsburgowi.

Za wszystko 

miała płacić 

Po

lska: S

zwecji od-

stąpić Estonię 

(obiecaną P

olsce przez 

Zyg-

munta w

 pactach 

conventach), 

Zygmuntowi

zapewnić spadek 

po Annie 

Jagiellonce i 

za-

płacić 400 

tys. talarów. 

O mało 

nie doprowa-

dziło to 

do detronizacji 

Zygmunta. W

szystko

za miraż 

poparcia rojeń 

o powrót 

na tron

Szwecji. Kościół 

i jezuici 

zaś z 

osobą Zygmun-

ta III 

W azy 

wiązali nadzieję 

na rekatolicyza-

cję luterańskiej 

Szwecji. 

T o ci dwaj agenci zadali P

olsce cios, któ-

ry po 

150 latach 

okazał się 

śmiertelny:

z nuncjuszem 

papieskim i 

kilkoma biskupa-

mi zmontowali 

unię brzeską, 

która podwa-

żyła lojalność 

prześladowanych prawosław-

nych poddanych, 

rozpaliła wojnę 

religijną

na kresach, 

wyniszczyła doszczętnie 

kraj

i dała 

Rosji 

pretekst do 

ingerencji w 

we-

wnętrzne sprawy 

Polski. 

Kolejny krok 

do

rozbiorów... 

¤¤

¤

Jerzy Radziwiłł

– biskup 

wileński od

1579 r., krakowski (i książę siewierski) w la-

tach 1591–1600, 

senator, kardynał. 

Guber-

nator Inflant 

w okresie 

1583–1586. W

ycho-

wany w 

kalwiniźmie, a 

na katolicyzm 

prze-

szedł w 

wieku 18 

lat pod 

wpływem P

iotra

Skargi. Biskupem 

wileńskim został 

miano-

wany w 

wieku 23 

lat, mimo 

że nie 

miał świę-

ceń kapłańskich! 

Uzyskał je 

po studiach

w Rzymie 

w 1583 

r. Sam 

o sobie 

mówił, że

do duchownego 

chleba żadnej 

chęci nie 

miał.

Protektor jezuitów i nepota, który umacniał

pozycję swej 

rodziny na 

Litwie i 

w P

olsce.

Jawny stronnik 

Niemców – 

wszak R

adzi-

wiłłowie mieli 

od nich 

całkiem świeży 

tytuł

książąt Rzeszy 

Niemieckiej!

Jak każdy 

neofita zaciekle 

zwalczał nie-

dawnych współbraci, 

konfiskował i 

palił pro-

testantom książki, 

niszczył drukarnie, 

pod-

żegał do 

pogromów. Sprowadził 

do W

ilna

zbrodniczy zwyczaj 

napadów na 

pogrzeby

protestantów, porywania 

zwłok, bezczesz-

czenia ich 

i włóczenia 

po ulicach. 

Była to

ulubiona rozrywka 

uczniów szkół 

i akade-

mii opanowanych 

przez jezuitów. 

Oni na-

wet okupy 

wymuszali, szantażując 

napa-

dem rodziny 

zmarłych! W 

roku 1581, 

po

5

NASI OKUP

ANCI

spalenie na stosie, a czterech Żydów na tor-

tury i 

śmierć. Król 

nie zatwierdził 

tego wy-

roku, ale podkanclerzy Przerembski sfałszo-

wał dekret 

królewski. Synod 

kościelny

w Łowiczu „uświęcono” katolickim mor-

dem sądowym 

na Łazęckiej 

i czterech

Żydach

Zaiste, „święty” 

to Kościół. 

Król

odkrył fałszerstwo, 

ale jego 

goniec nie 

zdą-

żył. T

yle dla 

tych obłudnych 

„obrońców ży-

cia” naprawdę 

znaczy ludzkie 

życie.

Zbrodniarzowi i 

fałszerzowi księdzu 

Prze-

rembskiemu nie 

tylko włos 

z głowy 

nie spadł,

ale dzięki 

poparciu Habsburgów 

i Rzymu

ich agent 

w nagrodę 

został biskupem, 

a po-

tem prymasem.

¤¤

¤

Filip P

adniewski– 

biskup przemyski

od 1560 

r., krakowski 

(i książę 

siewierski)

w latach 

1562–1572, senator. 

Osobisty se-

kretarz Zygmunta 

Au

gusta, podkanclerzy

koronny w 

okresie 1559–1562, 

dyplomata.

Utrzymywał ogromny 

dwór, a 

w podróżach

towarzyszył mu 

zawsze orszak 

200 konnych,

wystrojonych w 

bławaty i 

złote łańcuchy.

Uprawiał politykę 

prorodzinną w 

kościel-

nym wydaniu, 

czyli skrajny 

nepotyzm.

Potrzebował 

na to 

pieniędzy, toteż

z katolicką 

miłością nieludzko 

ciemiężył

chłopów

Ich sytuacja 

najgorsza była 

w ma-

jątkach kościelnych, 

więc naturalną 

reakcją

było zbiegostwo. 

Uciekały nawet 

całe wsie,

najczęściej na 

Ru

ś. Zbiegów 

ścigał jednak

z całą 

bezwzględnością.

W roku 

1562 sejm 

uchwalił egzekucję

dóbr zajętych 

nieprawnie przez 

możnych.

Żądano też 

likwidacji „państwa 

w państwie”,

czyli sekularyzacji 

dóbr kościelnych, 

a przy-

najmniej 

ich 

opodatkowania. 

Zdrajca

Padniewski 

publicznie wzywał, 

aby „Moskwa

i inni 

wrogowie zniszczyli 

bezbożne dzieło

egzekucji”. Kościół bronił się, posuwając się

do zdrady 

Polski: 

zdrajca biskup 

Padniew-

ski tajnie 

rokował z 

cesarzem niemiec-

kim F

erdynandem Habsburgiem, propo-

nując mu 

rolę „opiekuna” 

polskiego kle-

ru. 

Werbował 

już nawet 

wojska zacięż-

ne w 

Niemczech przeciwko 

Polsce

. Na 

to

Kościół pieniądze 

miał, ale 

na obronę 

gra-

nic P

olski nie 

dał ani 

centa. Niestety, 

od pla-

nów chociażby 

opodatkowania kleru 

odstą-

piono ze 

względu na 

zagrożenie toczącą 

się

wojną z 

Moskwą o 

Inflanty. W

yglądało 

na

to, że 

Polsce 

nóż w 

plecy wbije... 

Kościół.

Kiedy Zygmunt 

Au

gust aktem 

w P

iotr-

kowie dopuścił 

w roku 

1563 do 

dziedzicze-

nia w 

Prusach 

brandenburskich Hohenzol-

lernów, głośno 

posądzano jego 

sekreta-

rza biskupa 

o przyjęcie 

pieniędzy od

Niemców

Był to 

przecież katastrofalny 

błąd

polskiej dyplomacji, 

bo po 

raz kolejny 

stra-

cono szansę 

na wcielenie 

Prus. 

Nie sposób

wytłumaczyć tego 

logicznie... Chyba 

tylko

niemiecko-papieską agenturą 

na szczytach

władzy w 

Polsce. 

T en 

zdrajca pochowany 

jest

w katedrze 

wawelskiej.

¤¤

¤

Jakub Uchański

– biskup 

chełmski od

1551 r., 

kujawski od 

1561 r., 

arcybiskup gnieź-

nieński i 

prymas P

olski w 

okresie 1562–1581,

senator i 

jako prymas 

przewodniczący Se-

natu. 

Interrex 

latach 

1572–1573

i 1574–1575.

Początkowo 

zwolennik reformacji 

i Ko-

ścioła narodowego. 

W roku 

1559 został 

na-

wet pozwany 

przed trybunał 

św. inkwizycji!

Jego nominacja 

na biskupstwo 

kujawskie

13

NASI OKUPANCI

pogromie w Wilnie, Stefan Batory ostro
potępił biskupa i zaprowadził w mieście
środki policyjne, jednak już w roku 1583
mianował go gubernatorem odbitych Mo-
skwie  Inflant.  Do  pomocy  dobrał  sobie
Radziwiłł  innych  fanatyków  religijnych
i jezuitów, np. wspomnianego Piotra Skar-
gę  i  Schenkinga.  Poczynania  tych  woju-
jących  katolickich  fanatyków  w  luterań-
skich  Inflantach  wywołały  bunty  ludno-
ści. Mieszkańcy Rygi wygnali jezuitów,
a  rozruchy  stłumiło  wojsko
.  Kiedy  ci
fanatycy  uwięzili  ewangelickiego  kazno-
dzieję, lud powstał ponownie i wygnał je-
zuitów. Kiedy ci znów wrócili, rozruchy
wybuchły  po  raz  trzeci,  lecz  tym  ra-
zem  zamordowano  burmistrza
.  Jezu-
ici  jak  zwykle  wykorzystali  sytuację  i  na
sejmie  w  1586  r.  z  katolickim  miłosier-
dziem wymogli skazanie przywódców bun-
tu  na  śmierć.  Szkoły  i  kościoły  w  Rydze
przejęli  właśnie  jezuici.  Taką  to  „tole-
rancję  i  dobrodziejstwa”  zapewniał
Kościół  mieszkańcom  ziem  przyłączo-
nych do Polski
. Nic dziwnego, że gdy Gu-
staw Adolf w 1621 r. zdobywał Rygę, miesz-
kańcy  otworzyli  mu  bramy  i  przywitali  jak
wyzwoliciela.

W 1586 roku Radziwiłł był już kardyna-

łem. Było to możliwe dzięki zabiegom jego
rodziny u Habsburgów i papieży. Należał do
grona  twórców  tragicznej  dla  Polski  unii
brzeskiej, która prześladowaniami zachwia-
ła lojalność prawosławnych, odrzuciła ich od
polskości  i  zmusiła  do  szukania  ratunku
w  Rosji.  Także  w  Krakowie  za  czasów  jego
tam  „posługi”  dochodziło  do  licznych  po-
gromów  protestantów  –  padali  zabici,
burzono  kościoły,  profanowano  cmentarze.

Radziwiłł  zmarł  w  Rzymie  i  tam  został  po-
chowany.  W  katedrze  wawelskiej  rodzina
ufundowała pomnik temu papiesko-niemiec-
kiemu  agentowi.

¤ ¤ ¤

Bernard  Maciejowski –  biskup  łucki

od 1588 r., krakowski od 1600 r., arcybiskup
gnieźnieński  i  prymas  Polski  w  latach
1606–1508, senator i jako prymas przewod-
niczący  Senatu,  kardynał.  Bratanek  Samu-
ela.  Uczestniczył  w  wojnach  moskiewskich
Batorego. Wychowanek jezuitów – niemiec-
kiego  kolegium  jezuickiego  w  Wiedniu,
u Habsburgów! Znowu szkoła agentów. Stu-
dia teologiczne podjął pod wpływem Piotra
Skargi  u  jezuitów  w  Rzymie,  gdzie  w  38

#

#

#

#

Bernard  Maciejowski

background image

4

NASI OKUP

ANCI

rzuconąprzez 

synod biskupów 

w P

iotrko-

wie papież 

potwierdził bullą 

w 1578 

r. Ho-

se wspierał 

też organizowane 

przez jezu-

itów pogromy 

protestantów. P

o pierwszym

pogromie w 

Krakowie w 

1574 r., 

kiedy to

zniszczono kościół 

protestancki, zamordo-

wano dwóch 

ludzi, a 

pięciu uczestników 

ścię-

to, pisał 

w liście 

do biskupa 

krakowskiego

Myszkowskiego: „(...) 

czego król 

ani rada

nie mogła, 

to zrobili 

studenci, godni 

wieku-

istej pamięci, 

których c

hwałę cały 

Kościół

sławić będzie”.

Tak 

podżegał do 

dalszych

zbrodni

  

Prof. 

Bronisław T

rentowski, wychowanek

katolickich szkół 

pijarów, powstaniec 

listo-

padowy, profesor 

uniwersytetu we 

Frybur-

gu określił 

go trafnie 

i zwięźle 

moralnym

zagładźcą naszej 

ojczyzny

Słusznie pod-

sumował dokonania kontrreformacji, a więc

i Hosego, 

Paweł 

Jasienica: „W

ir katastrof

pochłonął wszystko, 

spustoszył kraj, 

rozbe-

stwił ogłupionych kontrreformacją obywate-

li”.

Z czystym sumieniem zaliczyliśmy go do

grona agentów 

niemieckich, opłacanych 

pol-

skim „chlebem 

kościelnym”.

„FiM” w 

numerze 5/2007 

zamieściły szer-

szy życiorys tego zdrajcy, niemieckiego i pa-

pieskiego agenta, podżegacza i zbrodniarza.

W 1923 

r. 

w Rzymie 

rozpoczęto jednak

jego p

roces b

eatyfikacyjny, 

który został

wznowiony rok 

temu

Niedawna beatyfi-

kacja Stepinaca, 

patrona ustaszowskich 

lu-

dobójców, daje 

pewność, że 

i do 

Hosego bę-

dzie się można pomodlić. P

roponujemy go

na patrona 

zabójców, podpalaczy 

i folks-

dojczów.

¤¤

¤

Jan P

rzerembski– 

biskup chełmski

od 1557 r., arcybiskup gnieźnieński i prymas

Polski 

w latach 

1559–1562, senator 

i jako

prymas przewodniczący Senatu. Dzięki pro-

tekcji swego 

wuja – 

biskupa Samuela 

Ma-

ciejowskiego, agenta 

niemieckiego – 

zebrał

kilka dochodowych 

beneficjów i 

został se-

kretarzem Zygmunta 

Au

gusta. W

skazaną

przez wuja 

drogą, to 

jest poprzez 

wysługi-

wanie się 

Habsburgom i 

Kościołowi wbrew

polskiej racji 

stanu, szedł 

do kariery 

konse-

kwentnie i 

szybko. W 

1551 r. 

został pod-

kanclerzym koronnym, 

a w 

1557 r. 

nagro-

dzono go 

za wierną 

służbę sakrą 

biskupią. 

W 1553 

r. uzgadniał 

wraz z 

Mikołajem

Radziwiłłem 

małżeństwo króla 

z Katarzyną

Habsburg, siostrą 

jego pierwszej 

żony, też

epileptyczką. W 

ten sposób 

jeszcze silniej

związali króla z Niemcami i stworzyli im na-

dzieje na 

polski tron. 

Królowa symulowała

ciążę i 

poronienie, wtrącała 

się do 

polityki.

W końcu 

król nie 

chciał z 

nią współżyć,

a papież, 

w interesie 

Habsburgów, nie 

chciał

dać rozwodu. 

Klincz trwał 

19 lat. 

Można

przyjąć, że 

ci szubrawcy 

w sutannach 

do-

prowadzili do 

wygaśnięcia dynastii 

Ja-

giellonów, a 

wszystko to 

w interesie 

Niem-

ców

Miał pecha 

król: na 

trzy żony 

dwie epi-

leptyczki i 

syfilityczka. P

rzerembski posło-

wał też 

do W

iednia w 

sprawie odzyskania

spadku po 

Bonie. W

ynik można 

było z 

gó-

ry przewidzieć.

W roku 

1556 sejm 

odebrał Kościołowi

sądy nad 

świeckimi heretykami. 

Zbrodnia-

rze w 

sutannach wymyślili 

wobec tego

inny sposób 

na prześladowanie 

ludzi:

procesy o 

świętokradztwo

W tymże 

roku

1556 oskarżyli 

Polkę 

Dorotę Ł

azęcką o 

sprze-

daż hostii 

Żydom, a 

nuncjusz Lippomano

wszczął w 

Sochaczewie proces 

o profanację

hostii. Skazano 

nieszczęsną dziewczynę 

na

12

NASI OKUPANCI

zakonu.  W  tym  samym  czasie,  gdy  ci  dwaj
agenci  kręcili  polskim  królem,  król  Henryk
IV wygnał jezuitów z Francji jako demorali-
zatorów młodzieży, burzycieli spokoju publicz-
nego,  wrogów  króla  i  państwa
.  Pewnego  za-
konnika nawet powiesił. Królowi nie zaszko-
dziło  nawet  to,  że  dopiero  co  przeszedł  na
katolicyzm („Paryż wart mszy”). Francja nie
wie,  co  to  rozbiory.

„Ojciec Pakosz”, jezuicki intrygant i szu-

ja,  był  tak  słynny  w  Europie,  że  gdy  pod
koniec życia zachorował i pojechał „do wód”
nad  Adriatyk,  katolicka  Wenecja  nie  wpu-
ściła  go  na  swoje  terytorium!  Leczył  się
wobec  tego  w  Niemczech  u  wdzięcznych
Habsburgów.

Ci dwaj intryganci wraz z nuncjuszem pa-

pieskim doprowadzili do tego, że król  przy-
mykał oczy na cichą wojnę religijną, któ-
rą jezuici rozpętali wówczas w Polsce
. Unie-
możliwili  uchwalenie  przez  sejm  ustaw  prze-
ciwko tumultom. Król nie ukarał żadnego ze
zdrajców, którzy chcieli pozbawić go korony,
a  nawet  związał  się  z  Habsburgami  politycz-
nie  i  małżeństwem.  Doprowadzili  do  zawar-
cia przez Zygmunta III tajnego układu z Habs-
burgami,  na  mocy  którego  miał  on  abdyko-
wać  i  odstąpić  tron  Ernestowi  Habsburgowi.
Za wszystko miała płacić Polska: Szwecji od-
stąpić  Estonię  (obiecaną  Polsce  przez  Zyg-
munta  w  pactach  conventach),  Zygmuntowi
zapewnić  spadek  po  Annie  Jagiellonce  i  za-
płacić 400 tys. talarów. O mało nie doprowa-
dziło to do detronizacji Zygmunta. Wszystko
za  miraż  poparcia  rojeń  o  powrót  na  tron
Szwecji. Kościół i jezuici zaś z osobą Zygmun-
ta  III  Wazy  wiązali  nadzieję  na  rekatolicyza-
cję  luterańskiej  Szwecji. 

To ci dwaj agenci zadali Polsce cios, któ-

ry  po  150  latach  okazał  się  śmiertelny:
z nuncjuszem papieskim i kilkoma biskupa-
mi  zmontowali  unię  brzeską,  która  podwa-
żyła  lojalność  prześladowanych  prawosław-
nych  poddanych,  rozpaliła  wojnę  religijną
na  kresach,  wyniszczyła  doszczętnie  kraj
i  dała  Rosji  pretekst  do  ingerencji  w  we-
wnętrzne  sprawy  Polski.  Kolejny  krok  do
rozbiorów... 

¤ ¤ ¤

Jerzy  Radziwiłł –  biskup  wileński  od

1579 r., krakowski (i książę siewierski) w la-
tach  1591–1600,  senator,  kardynał.  Guber-
nator Inflant w okresie 1583–1586. Wycho-
wany  w  kalwiniźmie,  a  na  katolicyzm  prze-
szedł  w  wieku  18  lat  pod  wpływem  Piotra
Skargi.  Biskupem  wileńskim  został  miano-
wany w wieku 23 lat, mimo że nie miał świę-
ceń  kapłańskich!  Uzyskał  je  po  studiach
w Rzymie w 1583 r. Sam o sobie mówił, że
do duchownego chleba żadnej chęci nie miał.
Protektor jezuitów i nepota, który umacniał
pozycję  swej  rodziny  na  Litwie  i  w  Polsce.
Jawny  stronnik  Niemców  –  wszak  Radzi-
wiłłowie mieli od nich całkiem świeży tytuł
książąt  Rzeszy  Niemieckiej!

Jak każdy neofita zaciekle zwalczał nie-

dawnych współbraci, konfiskował i palił pro-
testantom  książki,  niszczył  drukarnie,  pod-
żegał  do  pogromów.  Sprowadził  do  Wilna
zbrodniczy  zwyczaj  napadów  na  pogrzeby
protestantów,  porywania  zwłok,  bezczesz-
czenia  ich  i  włóczenia  po  ulicach.  Była  to
ulubiona  rozrywka  uczniów  szkół  i  akade-
mii  opanowanych  przez  jezuitów.  Oni  na-
wet  okupy  wymuszali,  szantażując  napa-
dem  rodziny  zmarłych!  W  roku  1581,  po

5

NASI OKUPANCI

spalenie na stosie, a czterech Żydów na tor-
tury i śmierć. Król nie zatwierdził tego wy-
roku, ale podkanclerzy Przerembski sfałszo-
wał  dekret  królewski.  Synod  kościelny
w Łowiczu „uświęcono” katolickim mor-
dem  sądowym  na  Łazęckiej  i  czterech
Żydach
.  Zaiste,  „święty”  to  Kościół.  Król
odkrył fałszerstwo, ale jego goniec nie zdą-
żył. Tyle dla tych obłudnych „obrońców ży-
cia”  naprawdę  znaczy  ludzkie  życie.

Zbrodniarzowi i fałszerzowi księdzu Prze-

rembskiemu nie tylko włos z głowy nie spadł,
ale  dzięki  poparciu  Habsburgów  i  Rzymu
ich agent w nagrodę został biskupem, a po-
tem  prymasem.

¤ ¤ ¤

Filip  Padniewski –  biskup  przemyski

od  1560  r.,  krakowski  (i  książę  siewierski)
w  latach  1562–1572,  senator.  Osobisty  se-
kretarz  Zygmunta  Augusta,  podkanclerzy
koronny  w  okresie  1559–1562,  dyplomata.
Utrzymywał ogromny dwór, a w podróżach
towarzyszył mu zawsze orszak 200 konnych,
wystrojonych  w  bławaty  i  złote  łańcuchy.
Uprawiał  politykę  prorodzinną  w  kościel-
nym  wydaniu,  czyli  skrajny  nepotyzm.

Potrzebował  na  to  pieniędzy,  toteż

z  katolicką  miłością  nieludzko  ciemiężył
chłopów
. Ich sytuacja najgorsza była w ma-
jątkach kościelnych, więc naturalną reakcją
było  zbiegostwo.  Uciekały  nawet  całe  wsie,
najczęściej  na  Ruś.  Zbiegów  ścigał  jednak
z  całą  bezwzględnością.

W  roku  1562  sejm  uchwalił  egzekucję

dóbr  zajętych  nieprawnie  przez  możnych.
Żądano też likwidacji „państwa w państwie”,
czyli sekularyzacji dóbr kościelnych, a przy-
najmniej  ich  opodatkowania.  Zdrajca

Padniewski publicznie wzywał, aby „Moskwa
i  inni  wrogowie  zniszczyli  bezbożne  dzieło
egzekucji”. Kościół bronił się, posuwając się
do  zdrady  Polski:  zdrajca  biskup  Padniew-
ski  tajnie  rokował  z  cesarzem  niemiec-
kim Ferdynandem Habsburgiem, propo-
nując mu rolę „opiekuna” polskiego kle-
ru.  Werbował  już  nawet  wojska  zacięż-
ne w Niemczech przeciwko Polsce
. Na to
Kościół  pieniądze  miał,  ale  na  obronę  gra-
nic Polski nie dał ani centa. Niestety, od pla-
nów chociażby opodatkowania kleru odstą-
piono ze względu na zagrożenie toczącą się
wojną  z  Moskwą  o  Inflanty.  Wyglądało  na
to,  że  Polsce  nóż  w  plecy  wbije...  Kościół.

Kiedy  Zygmunt  August  aktem  w  Piotr-

kowie  dopuścił  w  roku  1563  do  dziedzicze-
nia  w  Prusach  brandenburskich  Hohenzol-
lernów,  głośno  posądzano  jego  sekreta-
rza  biskupa  o  przyjęcie  pieniędzy  od
Niemców
. Był to przecież katastrofalny błąd
polskiej dyplomacji, bo po raz kolejny stra-
cono  szansę  na  wcielenie  Prus.  Nie  sposób
wytłumaczyć  tego  logicznie...  Chyba  tylko
niemiecko-papieską  agenturą  na  szczytach
władzy w Polsce. Ten zdrajca pochowany jest
w  katedrze  wawelskiej.

¤ ¤ ¤

Jakub  Uchański – biskup chełmski od

1551 r., kujawski od 1561 r., arcybiskup gnieź-
nieński i prymas Polski w okresie 1562–1581,
senator  i  jako  prymas  przewodniczący  Se-
natu.  Interrex  w  latach  1572–1573
i  1574–1575.

Początkowo  zwolennik  reformacji  i  Ko-

ścioła narodowego. W roku 1559 został na-
wet pozwany przed trybunał św. inkwizycji!
Jego  nominacja  na  biskupstwo  kujawskie

13

NASI OKUP

ANCI

pogromie w 

Wilnie, 

Stefan Batory 

ostro

potępił biskupa 

i zaprowadził 

w mieście

środki policyjne, 

jednak już 

w roku 

1583

mianował go 

gubernatorem odbitych 

Mo-

skwie Inflant. 

Do pomocy 

dobrał s

obie

Radziwiłł 

innych fanatyków 

religijnych

i jezuitów, 

np. wspomnianego 

Piotra 

Skar-

gę i 

Schenkinga. P

oczynania tych 

woju-

jących katolickich 

fanatyków w 

luterań-

skich Inflantach 

wywołały bunty 

ludno-

ści. Mieszkańcy 

Rygi 

wygnali jezuitów

,

a rozr

uchy stłumiło 

wojsko

Kiedy ci

fanatycy uwięzili 

ewangelickiego kazno-

dzieję, lud 

powstał ponownie 

i wygnał 

je-

zuitów. Kiedy 

ci znów 

wrócili, rozr

uchy

wybuchły po 

raz trzeci, 

lecz tym 

ra-

zem zamordowano 

burmistrza

Jezu-

ici jak 

zwykle wykorzystali 

sytuację i 

na

sejmie w 

1586 r. 

z katolickim 

miłosier-

dziem wymogli 

skazanie przywódców 

bun-

tu na 

śmierć. Szkoły 

i kościoły 

w R

ydze

przejęli właśnie 

jezuici. T

aką to 

„tole-

rancję i 

dobrodziejstwa” zapewniał

Kościół 

mieszkańcom ziem 

przyłączo-

nych do 

Po

lski

Nic dziwnego, 

że gdy 

Gu-

staw Adolf w 1621 r. zdobywał R

ygę, miesz-

kańcy otworzyli 

mu bramy 

i przywitali 

jak

wyzwoliciela.

W 1586 

roku R

adziwiłł był 

już kardyna-

łem. Było 

to możliwe 

dzięki zabiegom 

jego

rodziny u 

Habsburgów i 

papieży. Należał 

do

grona twórców 

tragicznej dla 

Polski 

unii

brzeskiej, która 

prześladowaniami zachwia-

ła lojalność 

prawosławnych, odrzuciła 

ich od

polskości i 

zmusiła do 

szukania ratunku

w R

osji. T

akże w 

Krakowie za 

czasów jego

tam „posługi” 

dochodziło do 

licznych po-

gromów protestantów 

– padali 

zabici,

burzono kościoły, 

profanowano cmentarze.

Radziwiłł 

zmarł w 

Rzymie i 

tam został 

po-

chowany. W 

katedrze wawelskiej 

rodzina

ufundowała pomnik 

temu papiesko-niemiec-

kiemu agentowi.

¤¤

¤

Bernard Maciejowski

– biskup 

łucki

od 1588 r., krakowski od 1600 r., arcybiskup

gnieźnieński i 

prymas P

olski w 

latach

1606–1508, senator 

i jako 

prymas przewod-

niczący Senatu, 

kardynał. Bratanek 

Samu-

ela. Uczestniczył 

w wojnach 

moskiewskich

Batorego. Wychowanek jezuitów – niemiec-

kiego kolegium 

jezuickiego w 

Wiedniu,

u Habsburgów! 

Znowu szkoła 

agentów. Stu-

dia teologiczne 

podjął pod 

wpływem P

iotra

Skargi u 

jezuitów w 

Rzymie, gdzie 

w 38

#

#

#

#

Bernard Maciejowski

background image

3

NASI OKUP

ANCI

w R

ydze zostało 

zsekularyzowane, wystarał

się o 

egzempcję dla 

diecezji warmińskiej,

tj. decyzję, 

by nie 

podlegała ona 

polskiej

metropolii w 

Gnieźnie, a 

bezpośrednio Rzy-

mowi!

Był synem 

przybyłego z 

Badenii Niem-

ca Ulricha 

Hose. P

o długoletnich 

studiach

w Krakowie 

został przez 

T omickiego 

wysła-

ny na 

studia do 

Włoch. Studiował 

m.in.

u późniejszego 

papieża Grzegorza 

XIII. P

o

powrocie pracował 

w kancelarii 

królewskiej,

dzięki czemu 

zgromadził aż 

dziewięć god-

ności kościelnych 

wspartych tłustymi 

docho-

dami. Na 

zewnątrz zgrywał 

biedaka. W 

Rzy-

mie przez 

długie lata 

utrzymywał krewnego

T retera, 

którego głównym 

zadaniem było

pisanie ód 

pochwalnych na 

cześć wuja

.

Napisał ich 

aż 100. 

Nad „skromnością” 

Ho-

sego rozpływają 

się kościelni 

biografowie.

Był ideologiem 

kontrreformacji, ikoną 

nie-

tolerancji, protektorem 

jezuitów.

Kiedy Kościół 

i niemiecccy 

Habsburgo-

wie usidlali 

króla Zygmunta 

Augusta 

po je-

go nieszczęsnym 

ożenku z 

syfilityczką Bar-

barą R

adziwiłłówną, to 

Hose właśnie 

w 1549

roku posłował 

do Niemiec 

do cesarza 

Fe

r-

dynanda i 

zawarł z 

nim w 

imieniu króla 

układ

przeciwko P

olakom „wiarołomcom 

i bun-

townikom”. Władcy 

przyrzekali sobie 

wza-

jemną pomoc. 

Podobno 

do P

olski przybyło

wtedy skrycie 

5 tys. 

piechoty hiszpańskiej,

którą cichaczem 

rozlokowano w 

majątkach

królewskich.

Od 1569 

r. Hose 

przebywał stale 

w Rzy-

mie i 

przy kolejnych 

papieżach był 

ich za-

ufanym i 

doradcą. W

ysyłani stamtąd 

do P

ol-

ski nuncjusze 

„apostolscy” byli 

w rzeczy-

wistości agentami 

i szpiegami 

niemiecki-

mi

W roku 

1572 papież 

Pius 

V mianował

Hosego członkiem 

kongregacji do 

spraw...

niemieckich. Określił go tym jednoznacznie.

Znajomość z 

następnym papieżem 

– Grze-

gorzem XIII 

– zapewniła 

mu karierę 

w Rzy-

mie. Został najbliższym doradcą tego papie-

ża, a choć miał olbrzymie wpływy w Rzymie,

to król 

Polski 

nie mógł 

tam załatwić 

niemal

żadnej sprawy. 

Za to 

karty rozdawali 

Habs-

burgowie. P

olskie roszczenia 

do P

rus,

Warmii, P

omorza i Gdańska uważał Ho-

se, jak 

i papieże, 

za świętokradztwo

.

O jego stosunku do Polski świadczy też fakt,

że w 

czasie zamachu 

Uchańskiego, gdy 

wy-

brany na 

króla Stefan 

Batory wysłał 

do Rzy-

mu poselstwo 

Jana Zamojskiego, 

papież

Grzegorz XIII 

w ogóle 

nie przyjął 

posła kró-

la polskiego!

T ak 

jak papieże 

był zwolennikiem 

zwal-

czania innowierców 

ogniem i 

mieczem, zresz-

tą nie 

tylko w 

Polsce. 

Na przykład 

w roku

1570 P

ius V 

zwolnił angielskich 

katoli-

ków z 

obowiązku wierności 

wobec kró-

lowej, czym spowodował prześladowania

i śmierć 

wielu z 

nich

a po 

rzezi hugeno-

tów w 

Paryżu 

w noc 

św. Bartłomieja 

ci „prze-

pełnieni miłością” 

przywódcy katolików,

z Grzegorzem 

XIII na 

czele, odprawiali 

msze

dziękczynne i 

słali do 

Francji 

listy gratula-

cyjne. W

ybili nawet 

pamiątkowy medal! 

T o-

też wskutek takiego podżegania rzeź hu-

genotów trwała 

nadal. W 

cztery miesią-

ce w 

całej F

rancji wymordowano 

ich oko-

ło 100 

tysięcy!

I w 

Polsce 

Hose chciał 

rozpalić stosy

inkwizycji. Nie 

udało mu 

się, za 

to szlach-

ta uchwaliła w 1573 r. akt konfederacji war-

szawskiej, powód 

do d

umy narodowej 

Po

-

laków. Hose 

zwalczał konfederację 

wszel-

kimi sposobami. 

T o 

dzięki niemu 

klątwę

11

NASI OKUPANCI

protestantów, uniemożliwiał im budowę zbo-
ru w Poznaniu i sprzyjał pogromom. W ro-
ku 1577 wziął udział w synodzie w Piotrko-
wie Trybunalskim, na którym biskupi rzuci-
li  klątwę  na  konfederację  warszawską.

Wykonawca polityki papieskiej, zwolen-

nik Habsburgów na tronie polskim. Uczest-
nik zamachu Uchańskiego, zorganizowane-
go za niemieckie pieniądze. Przeciwnik Ste-
fana Batorego. Intrygant – posunął się do
tego,  że  usiłował  otruć  króla
.  Do  poda-
nia trucizny namówił królewskiego astrolo-
ga  Wawrzyńca  Gradowskiego.  Sprawa  się
wydała i Gradowski został uwięziony w Ra-
wie. Zdrajcy i zbrodniarzowi biskupowi Ko-
ścieleckiemu  włos  z  głowy  nie  spadł.  Piew-
cy sarmatyzmu twierdzą, że Polacy nigdy nie
splamili  rąk  królobójstwem.  A  tu  się  oka-
zuje, że królobójstwo przygotowywali dwaj
biskupi katoliccy 
(później jeszcze Krasiń-
ski).

¤ ¤ ¤

Jakub  Woroniecki –  biskup  kijowski,

senator. Dokonał zdrady stanu w czasie elek-
cji  w  1587  r.

Biskupi, opłacani niemieckimi i hisz-

pańskimi  pieniędzmi  Habsburgów
(ogromną sumę na korumpowanie Pola-
ków  przysłał  Filip  II
) i wykonujący pole-
cenie Rzymu, popierali kandydaturę Niem-
ca.  W  pośpiechu  przybył  i  przemocą  wdarł
się  do  Polski  nuncjusz  papieski  Hannibal
z  Kapui  (prawo  zabraniało  obcym  posłom
w  czasie  bezkrólewia  poruszać  się  po  Pol-
sce i przebywać w stolicy). Ale prymas Karn-
kowski,  obrażony  próbą  porwania  go  przez
stronnictwo habsburskie, po wyborze przez
większość  szlachty  Zygmunta  III,  obwołał

go królem. Musiał się z tego tłumaczyć nun-
cjuszowi,  niemieckiemu  agentowi.

Dwa dni potem obóz niemiecki pod prze-

wodem  Zborowskich  i  nuncjusza  dokonał
zamachu i bezprawnie obwołał królem Mak-
symiliana  Habsburga,  brata  cesarza.  Wybór
ogłosił biskup Woroniecki (zamiast prymasa),
choć nie miał do tego prawa. Kiedy wojska
niemieckie wkroczyły do Polski, dołączył
do  nich  zdrajca  biskup  Woroniecki
.  Po
walkach w Małopolsce obce wojska pół roku
okupowały  i  grabiły  Wielkopolskę,  do  czasu
aż  Zamojski  wyparł  je  na  Śląsk  i  rozbił  pod
Byczyną.  Do  niewoli  obok  Maksymiliana
wpadł wówczas biskup Woroniecki – zdrajca
i  papiesko-niemiecki  agent. 

Za  zwykłą  zdradę,  pogwałcenie  elekcji,

ściągnięcie  niemieckich  wojsk  na  Polskę,
spowodowanie śmierci tysięcy ludzi oraz gra-
bieży  kraju  powinien  był  wisieć.  Uszło  mu
jednak płazem – jak każdemu zdrajcy bisku-
powi.  Skutki  tej  niemocy  były  tragiczne...

¤ ¤ ¤

Pakosz Bernard Gołyński (1546–1599)

–  jezuita,  spowiednik  Zygmunta  III  Wazy.
Wychowanek niemieckiego kolegium je-
zuickiego  w  Rzymie.  To  tak,  jakby  dziś
ministrem  w  kancelarii  prezydenta  był
absolwent  szkoły  KGB  w  Moskwie!

Dziwić może wśród tłumu zdrajców w pur-

purach  i  fioletach  prosty  jezuita.  Jakie  on
mógł mieć wpływy? O, miał ogromne, więk-
sze od wielu purpuratów, bo był spowied-
nikiem  „króla  jezuitów” 
Zygmunta  III
i wraz z drugim intrygantem jezuickim – Pio-
trem  Skargą  –  nadzorował  króla.  Ten  duet
papieskich  i  niemieckich  agentów  był  stero-
wany i ściśle dozorowany przez przełożonych

6

NASI OKUPANCI

wywołała  zatarg  z  Rzymem.  Objął  diecezję
na  polecenie  Zygmunta  Augusta,  ale  bez
zgody papieża, dlatego papież go ekskomu-
nikował. W rewanżu Uchański też obłożył
papieża  klątwą! 
Spór  zażegnał  nuncjusz
Bongiovanni, a także... śmierć papieża Paw-
ła  IV.  Po  1564  r.  Uchański  został  pryma-
sem  i  już  wiernie  służył  papieżom  i  Habs-
burgom.

Płatny agent niemiecki. W 1575 r. po-

gwałcił  elekcję,  gdyż  wraz  z  całym  epi-
skopatem dokonał zamachu stanu, ob-
wołując  królem  cesarza  niemieckiego
Maksymiliana II Habsburga. Wbrew wo-
li większości szlachty! 
Zamachu tego do-
konali biskupi za wiedzą Rzymu, gdzie re-
zydował kardynał Hozjusz, i za niemieckie
pieniądze.  Szlachta  uznała  ten  wyczyn  za
zbrodnię.  Na  zdrajcę  dokonano  nawet
dwóch  zamachów  i  strzelano  do  niego
z  rusznicy.  Brutalne  pogwałcenie  prawa
zmobilizowało szlachtę, która dwa dni póź-
niej  wybrała  na  króla  Stefana  Batorego.
Wybór musiał ogłosić (było to zastrzeżone
dla prymasa) marszałek Siennicki, arianin,
bo wszyscy biskupi brali udział w zamachu
Uchańskiego i popierali Niemca, podobnie
jak  nuncjusz  papieski.  Rozwścieczona
szlachta,  wracając  z  elekcji,  złupiła  dobra
zdradzieckiego  prymasa.  Koronacji  Bato-
rego dokonał biskup kujawski Karnkowski,
pierwszy  z  biskupów,  który  przeszedł  na
stronę  Batorego.             

Uchański i reszta episkopatu nadal sprze-

ciwiali się prawu. Ich wybraniec, cesarz Mak-
symilian, mając poparcie tych zdrajców, po-
stanowił  zająć  polski  tron  siłą.  Zawarł
z  Moskwą  układ,  w  którym  po  raz

drugi zaplanowano rozbiór Polski! (pierw-
szy  taki  projekt  poddał  Władysław  Opol-
czyk, fundator... klasztoru na Jasnej Górze).
Polskę mieli teraz zagarnąć Habsburgowie,
a Litwę – Moskwa. Przed zupełną katastro-
fą ocaliła Polskę śmierć Maksymiliana. Ale
zbuntował się Gdańsk, wybuchła wojna do-
mowa,  a  Iwan  Groźny  zajął  Inflanty,  które
potwornie  spustoszył.  Podobnie  jak  Litwę.
Wybuchła  wojna  polsko-rosyjska.

Uchańskiego  Batory  siłą  zmusił  do  po-

słuszeństwa,  a  nuncjusz  papieski  uciekł
z  Polski  do  Wrocławia.  Sytuacja  stworzona
przez zdrajcę Uchańskiego zmusiła Batore-
go do ustępstw wobec Brandenburgii i uzna-
nia brandenburskiego Hohenzollerna Jerze-
go Fryderyka jako kuratora obłąkanego Al-
brechta, lennego księcia Prus. To był trzeci
krok do uniezależnienia się Prus od Polski,
a  milowy  do  rozbiorów.  Zaś  wojny  z  Rosją
trwały  6  lat,  koszty  ich  były  niebotyczne,
a co najgorsze – związały Polsce ręce i unie-
możliwiły  działania  na  innych  kierunkach.
Do  tego  jak  zwykle  wtrącił  się  Kościół  i  w
obłędnej  nadziei  katolicyzacji  Rosji  zmar-
nował  Polsce  owoce  zwycięstwa  (patrz:  Po-
ssevino).

Zamach Uchańskiego stworzył dosko-

nałą  okazję  wrogom  zewnętrznym  i  po-
budził  do  działania  wszelkie  wewnętrz-
ne  siły  odśrodkowe  w  wielonarodowej
i wielowyznaniowej Rzeczypospolitej, wy-
wołał  wojnę  domową  i  zewnętrzną. 
Sam
Uchański  nie  poniósł  kary,  bo  kler  był  po-
nad  prawem.  Za  120  lat  podobny  zamach
innego  zdrajcy  w  sutannie,  biskupa  Dąmb-
skiego,  był  już  skuteczny.  Gdyby  Uchański
zawisł,  Dąmbski  nie  poważyłby  się  łamać

14

NASI OKUP

ANCI

roku życia 

przyjął święcenia 

kapłańskie. P

o

powrocie objął 

kilka godności 

kościelnych

i zgarniał 

związane z 

nimi dochody. 

Za poparcie 

Zygmunta W

azy w 

staraniach

o tron 

polski nagrodzony 

został diecezją 

łuc-

ką, a 

potem król 

przeniósł go 

na bogatszą

diecezję wileńską. 

Wywołało 

to powszechny

sprzeciw całej 

Litwy. S

pór trwał 

osiem lat,

bo Litwini 

nie dopuszczali 

go do 

objęcia die-

cezji. W końcu Maciejowski zrezygnował, nie

zapomniał jednak 

o zgarnięciu 

sowitego

odszkodowania. Dalszą, 

błyskotliwą 

ka-

rierę kościelną zawdzięczał Habsburgom,

których agentem 

był do 

końca życia

.

Bliski krewny 

Mniszchów, którzy 

pod ko-

niec życia 

Zygmunta A

ugusta podsunęli

mu Barbarę 

Giżankę, łudząco 

podobną do

Radziwiłłówny, 

i uzyskali 

na niego 

ogrom-

ny wpływ. 

Umierającego króla 

obrabowali

z pieniędzy 

i ruchomości. 

Za Zygmunta 

III

wzbogaceni Mniszchowie, 

już magnaci, 

by-

li inicjatorami 

interwencji w 

Moskwie, któ-

rą gorąco 

popierał Maciejowski, 

mając na-

dzieję na 

katolicyzację R

osji.

Nienasycony chciwiec 

– kiedy 

mianowa-

no go arcybiskupem gnieźnieńskim i pryma-

sem – 

wszelkimi sposobami 

usiłował za-

trzymać diecezję 

krakowską. Gorszące 

prze-

pychanki trwały 

rok. W 

tym czasie 

skrom-

ny kapłan 

nabijał sobie 

kabzę olbrzymimi

dochodami diecezji 

największej w 

Europie.

Papież 

za podszeptem 

Habsburgów nie 

miał

nic przeciwko, 

a protestował 

tylko polski

sejm. Maciejowski 

musiał Kraków 

oddać,

#

#

#

#

Jan Matejk

o – 

Kazanie P

iotra Skargi

background image

2

NASI OKUP

ANCI

T a 

część mówi 

o biskupach 

zdrajcach

i agentach 

papiesko-niemieckich doby 

kontr-

reformacji, począwszy 

od ikony 

nietoleran-

cji, podżegacza i zbrodniarza kardynała Ho-

se (Hozjusza). 

Powinni 

tu się 

znaleźć wszy-

scy biskupi 

tamtego czasu 

jak jeden 

mąż.

Wszyscy 

zasiadali w 

senacie, zabiegali

o awanse, 

godności i 

beneficja u 

papieży

i Habsburgów, u nich się szkolili. Skoro dziś

w IV 

RP wycina 

się każdego, 

kto szkolił 

się

w Moskwie, 

to tę 

samą miarę 

należy stoso-

wać wobec 

biskupów wyszkolonych 

przez

Niemców i 

papieży, ich 

najbliższych sojusz-

ników. Do 

tego biskupi 

byli przez 

nich opła-

cani chlebem 

kościelnym w 

Po

lsce. Niemiec-

cy 

Habsburgowie 

dokładnie 

pilnowali,

aby wpływowe 

godności okraszane 

tłustymi

beneficjamidostawali 

ich agenci, 

i dbali 

o ich

dalsze awanse. 

Wymieniliśmy 

jednak tylko

tych biskupów, 

którzy „zasłużyli 

się P

olsce”

wyjątkowo aktywną

służbą Niemcom.

Jednym z 

wyróżników tego 

okresu jest

zwalczanie przez 

Kościół konfederacji 

war-

szawskiej, którą 

sejm uchwalił 

28.01.1573 r.

w reakcji 

na wieść 

o rzezi 

hugenotów w 

Pa

-

ryżu. T

en akt 

tolerancji zadziwił 

wówczas

świat i 

zadziwia do 

dzisiaj

T o 

dla 

Po

la-

ków powód 

do dumy, 

a dowodem 

jest wpi-

sanie go 

przez UNESCO 

na listę 

Pamięć

Świata. Konsekwencją polskiej konfederacji

było zawarcie we Francji, w la R

ochelle, po-

koju z 

hugenotami, bo 

wtedy Henryk 

Wa-

lezy zabiegał 

o elekcję 

na tron 

Po

lski i 

chciał

uchodzić za 

tolerancyjnego. Ostatecznie 

W a-

lezy zaprzysiągł 

akt konfederacji 

w P

aryżu.

Kościelni fałszerze 

historii powołują 

się

na ten 

akt, uzasadniając 

tezę o... 

katolic-

kiej tolerancji. 

Żaden z 

tych kłamców 

nie

wspomni nawet, 

że K

ościół na 

synodzie

biskupów w 

Piotrkowie 

w 1577 

r. 

rzucił

na konfederację 

klątwę, a 

papież zatwier-

dziłją 

bullą z 

23.03.1578 roku. 

Motorem

zaś był 

kardynał Hozjusz, 

który konfedera-

cję potępiał 

i nazywał 

ustawą heretycką. 

Ko-

ściół więc 

otwarcie łamał 

polskie prawo.

I jak 

zwykle – 

bez konsekwencji.

¤¤

¤

Stanisław Hozjusz

– biskup 

chełmiń-

ski od 

1549 r., 

warmiński w 

latach 1551–1579,

senator, kardynał, 

szpieg niemiecki. 

Jako bi-

skup warmiński 

nosił tytuł 

księcia Cesarstwa

Rzymskiego Narodu 

Niemieckiego. P

rzyjął

kapelusz kardynalski 

w 1561 

r. w 

czasie po-

bytu w 

Rzymie – 

wbrew polskiemu 

prawu

z 1451 

r. O 

jego stosunku 

do P

olski 

świad-

czy fakt, że gdy w roku 1566 arcybiskupstwo

10

NASI OKUPANCI

i uświetnieniu rodziny”. Był jednym z najwięk-
szych ciemiężycieli ludu, wyciskał z poddanych
ostatni grosz, podnosił dziesięciny, z chłopów
zrobił niewolników. Wokół Pińczowa utworzył
ordynację,  a  jej  własność  zapewnił  rodzinie.
Zostawił  bratankom  osiem  milionów  zło-
tych  gotówką  (tj.  ponad  1,5  tony  złota!)
oraz  3  zamki,  3  miasta  i  78  wsi!

Wyprotegowani  przez  niego  bratankowie,

już jako dostojnicy, kontynuowali agenturalną

działalność na rzecz Habsburgów i pa-
piestwa.  Zygmuntowi  papież  Klemens
VII  nadał  „za  zasługi”  (szkoda,  że  nie
dla  Polski)  tytuł  margrabiego.  Tenże
Zygmunt ku oburzeniu całej Polski za-
ślubił per procura Konstancję Habsburg
królowi  Zygmuntowi  III  Wazie.  Zwią-
zek  był  uważany  za  kazirodczy,  bo  by-
ła  ona  rodzoną  siostrą  zmarłej  pierw-
szej żony króla, Anny.

¤ ¤ ¤

Walerian Protasewicz-Suszkow-

ski –  biskup  łucki  od  1547  r.,  wileń-
ski  w  latach  1556–1579,  senator.  Se-
kretarz  królowej  Bony,  potem  Zyg-
munta Augusta. Zwalczał reformację,
sprowadził  na  Litwę  jezuitów,  utwo-
rzył  kolegium  jezuickie  w  Wilnie
i skutecznie zabiegał o przekształce-
nie  go  w  Akademię.  Czemu  służyły
jezuickie  szkoły,  dowodzi  przykład
z  roku  1581,  kiedy  zaledwie  dwa  la-
ta  po  założeniu  Akademii  jej  stu-
denci  –  szczuci  przez  swoich  wycho-
wawców  jezuitów  –  urządzili  prote-
stantom w Wilnie wielki pogrom. Na-
stępne pogromy urządzali regularnie.

Negocjował  warunki  unii  lubel-

skiej i był członkiem delegacji litewskiej na
sejmie  w  1564  r.  Piętrzył  trudności,  bo  sta-
rał  się  zachować  odrębność  Litwy.  Do  unii
doszło  wobec  zagrożenia  Litwy  przez  Mo-
skwę.  Uczestniczył  w  zamachu  stanu  przy-
gotowanym  przez  Uchańskiego.

¤ ¤ ¤

Łukasz  Kościelecki –  biskup  przemy-

ski od 1574 r., poznański w latach 1576–1597,
senator.  Protektor  jezuitów,  zaciekły  wróg

7

NASI OKUPANCI

praw Rzeczypospolitej, Polska uniknęła-
by rozbiorów, a tysiące Polaków ocaliło-
by  życie  lub  uniknęło  Syberii...

Uchański  zaciekle  walczył  przeciwko

ograniczaniu przywilejów Kościoła w Pol-
sce. Ale cóż, celem Kościoła zawsze by-
ło i jest słabe państwo, w którym po-
litycy  muszą  szukać  poparcia  z  am-
bony  i  słono  za  nie  płacić.

W  roku  1574,  gdy  prymas  Uchański

sprawował władzę w kraju jako interrex,
tłum podburzony przez jezuitów dokonał
pierwszego w Polsce pogromu protestan-
tów  w  Krakowie  i  zburzył  kościół  ewan-
gelicki. Padli zabici, pięciu sprawców ścię-
to.  Uchański  wraz  z  Hozjuszem  uspra-
wiedliwiali  zbrodniarzy,  zabiegali  o  ich
uwolnienie, czym podżegali do kolejnych
zbrodni. 

Jak zwykle wyczyny tego zdrajcy, nie-

mieckiego  pachołka,  zbrodniarza  i  ka-
nalii,  a  także  ich  skutki  są  starannie  tu-
szowane  przez  kościelnych  fałszerzy  hi-
storii i ich sługi. Na prezentowanej tu li-
ście  powinien  znaleźć  się  cały  episkopat
z  czasu  zamachu  Uchańskiego.

¤ ¤ ¤

Stanisław Karnkowski – biskup kujaw-

ski od 1567 r., arcybiskup gnieźnieński i pry-
mas Polski w latach 1581–1603, senator i ja-
ko prymas przewodniczący Senatu, interrex
w  1587  r.  Karierę  zawdzięczał  nepotyzmo-
wi  stryja,  biskupa  kujawskiego.  Sekretarz
Zygmunta Augusta, potem sekretarz wielki
koronny.  Protektor  jezuitów,  których  spro-
wadził  do  Kalisza  i  Poznania.  Zaraz  urzą-
dzili tam pogromy protestantów. Zwolennik
kontrreformacji,  zaciekły  wróg  tolerancji

i konfederacji warszawskiej, a poza tym łaj-
dak,  rozpustnik  i  chciwiec.  Nawet  nun-
cjusz  Caligari  publicznie  zarzucał  mu
utrzymywanie konkubin, symonię i obo-
jętność  w  sprawach  wiary.

Bliski  współpracownik  kardynała  Hose

w  dziele  zaprowadzania  kontrreformacji
w Polsce – po jego wyjeździe do Rzymu zo-
stał  przywódcą  obozu  kontrreformacji.  Był
prawą  ręką  kolejnych  nuncjuszy  papie-
skich,  a  szczególnie  agentów  niemiec-
kich,  takich  jak  Commendone,  Laureo
i di Capua
. To za jego rządów w czasie bez-
królewia  w  1587  r.  jezuici  sprowokowali

15

NASI OKUP

ANCI

ale zdołał 

jeszcze... wymusić 

12 tys. 

zł „od-

szkodowania”

Jak widać, 

nie pogardził 

żad-

nymi pieniędzmi, 

bo też 

prowadził ogrom-

ny dwór...

Zaciekle zwalczał 

konfederację warszaw-

ską. Zwolennik 

kontrreformacji, kupił 

ośro-

dek reformacji 

(miasto Książ) 

i wygnał 

stam-

tąd protestantów 

– zlikwidował 

ich szkoły, 

spa-

lił biblioteki. Protektor jezuitów, jeden z twór-

ców unii 

brzeskiej. W

ięził i 

ścigał procesami

sądowymi księży, 

którzy pojęli 

żony. W 

roku

1606 wraz 

z jezuitami 

wziął udział 

w obaleniu

przygotowanej przez 

sejm ustawy 

przeciw tu-

multom. Jednocześnie 

ważyły się 

decyzje do-

tyczące głosowania 

większością i 

podatków.

Maciejowski z 

pomocą P

iotra Skargi 

i resz-

ty jezuitów

, z 

powodu katolickiej 

nienawi-

ści do 

protestantów, uniemożliwił 

wspania-

łą okazję do naprawy Polski!

I jeszcze przy-

czynił się 

do wywołania 

wojny domowej 

(ro-

kosz katolika 

Zebrzydowskiego). 

Wierny 

stronnik Zygmunta 

III, którego

Paweł 

Jasienica słusznie 

nazywa przestępcą

politycznym. W

raz z 

jezuitami i 

nuncjusza-

mi utrzymywał 

króla w 

ścisłych związkach

z Habsburgami, 

czyniąc z 

niego ich 

mario-

netkę. Za 

wierną służbę 

papieżom i 

Habs-

burgom zapłacono 

mu jeszcze 

kapelu-

szem kardynalskim

. P

rzeciwnik rokoszu

Zebrzydowskiego, a 

wtedy właśnie 

szlachta

chciała ograniczyć 

przywileje kleru 

i usu-

nąć jezuitów 

z P

olski. 

Dlatego popierał 

po-

gromy protestantów 

i represje 

wobec nich

po klęsce 

rokoszan pod 

Guzowem.

Pochowany 

w katedrze 

wawelskiej w 

ka-

plicy Maciejowskich.

¤¤

¤

Jan T

arnowski– 

biskup poznański 

od

roku 1598, 

kujawski od 

1600 roku, 

abp

gnieźnieński i 

prymas P

olski 

w latach

1603–1605, senator. 

Jako prymas 

piastował

też godność 

przewodniczącego senatu. 

Se-

kretarz Stefana Batorego, referendarz wiel-

ki koronny, 

od 1591 

r. podkanclerzy 

koron-

ny. Dzięki 

takim „układom” 

gromadził licz-

ne godności 

kościelne i 

beneficja, m.in. 

trzy

bogate kanonie. 

Jeden z 

najbliższych współpracowników

Zygmunta III 

Wazy 

– był 

wykonawcą jego

polityki podporządkowania 

Po

lski interesom

Habsburgów i 

papieży oraz 

walki o 

tron

Szwecji i 

prób jej 

rekatolicyzacji. Zacięty

wróg kanclerza 

Jana Zamojskiego, 

którego

zwalczał zaciekle. Zamojski, patriota i prze-

ciwnik H

absburgów, był 

też przeciwnikiem

mieszania się 

w sprawy 

dynastyczne Szwe-

cji oraz 

dymitriad – 

dlatego król 

go odsu-

nął. T

a szaleńcza 

polityka w 

interesie Habs-

burgów i 

papieży już 

w 1600 

r. ściągnęła 

na

Po

lskę atak 

Szwecji. Była 

przyczyną 150 

lat

wojen z 

północnym sąsiadem, 

dwukrotnego

doszczętnego złupienia 

i okupacji 

kraju. P

ol-

ska nigdy 

już nie 

odzyskała mocarstwowej

pozycji. 

W marcu 

1605 r. 

król i

 jego 

najbliżsi

doradcy spośród 

senatorów, głównie 

bisku-

pi, nie 

pytając sejmu 

o zdanie, 

wyrazili Ho-

henzollernom brandenburskim 

zgodę na 

ob-

jęcie opieką obłąkanego księcia Prus. Liczy-

li na 

poparcie Brandenburgii 

w wojnie

o tron 

Szwecji, a 

zrobili kolejny 

milowy krok

ku rozbiorom 

Po

lski. P

rymas T

arnowski wła-

śnie Habsburgom 

zawdzięczał swoje 

awan-

se na 

coraz bogatsze 

biskupstwa i 

urzędy.

¤¤

¤

T akie 

to są 

właśnie „liczne 

zasługi Ko-

ścioła dla 

Po

lski”.

LUX 

VERITA

TIS

#

#

#

#

Stanisław Hozjusz

Walerian  Protasiewicz-Suszkowski

Stanisław  Karnkowski

background image

9

NASI OKUPANCI

i  zgubnym  konfederacjom,  które  były  zwy-
kłymi  buntami,  oraz  osłabił  autorytet  pań-
stwa i jego aparat. Jest  więc  zdrajca  pry-
mas  Karnkowski  ojcem  polskiego  war-
cholstwa
.  Żył  83  lata,  czyli  bardzo  długo,
i bardzo długo szkodził Polsce. W sumie nie
miało  to  wiekszego  znaczenia,  bo  jednego
zdrajcę  w  sutannie  natychmiast  zastępował
następny...

¤ ¤ ¤

Piotr  Myszkowski –  biskup  płocki  od

1567  r.,  krakowski  w  latach  1577–1591,  se-
nator.  Sekretarz  Zygmunta  Augusta,  a  w
okresie  1563–1568  podkanclerzy  koronny.
Potrafił zdobyć sobie zaufanie króla – na-
wet  Hozjusz  pisał  o  nim,  że  jest  zawsze
tego  samego  zdania  co  król.  Prowadził
tak  rozwiązły  tryb  życia,  że  nuncjusz  pa-
pieski  Caligari  publicznie  zarzucał  jemu
i  prymasowi  Karnkowskiemu  utrzymywa-
nie konkubin, symonię i obojętność w spra-
wach  wiary.

To  za  czasów  jego  podkanclerstwa

Zygmunt August aktem w Piotrkowie do-
puścił  w  roku  1563  do  sukcesji  w  Pru-
sach książęcych brandenburską linię Ho-
henzollernów
. Był to kolejny katastrofalny
błąd w sprawach Prus. Równocześnie bisku-
pi  wymogli  na  królu  edykt  o  banicji  cudzo-
ziemskich  ministrów  (duchownych)  prote-
stanckich.

Po ucieczce Henryka Walezego Mysz-

kowski pierwszy poparł kandydaturę ce-
sarza  niemieckiego  –  Maksymiliana  II
Habsburga
. W czasie elekcji w 1574 r. brał
udział w zbrodniczym zamachu stanu (patrz:
Uchański).  Chociaż  na  króla  wybrano  Ba-
torego, on wraz z całym episkopatem, trwał

murem  przy  Niemcu.  Spoiwem  tego  mu-
ru były niemieckie pieniądze 
oraz pronie-
mieckie  dyrektywy  z  Rzymu,  gdzie  przeby-
wał  przy  papieżu  kardynał  Hozjusz.  Efek-
tem  była  wojna  domowa,  uwikłanie  Polski
w  długoletnią  wojnę  z  Moskwą,  spustosze-
nie  Inflant  i  Litwy  oraz  planowany  rozbiór
Polski. Sytuację Polski i Batorego uratowa-
ła  śmierć  Maksymiliana.

Popierał kontrreformację i jezuitów oraz

zabiegał o wydanie edyktów antyariańskich.
W  1586  r.  kupił  Pińczów  –  ważny  ośrodek
reformacji, najpierw kalwiński, potem ariań-
ski, słynny w całej Europie z Akademii Piń-
czowskiej.  W  Pińczowie,  ośrodku  azylu  re-
ligijnego, odbywały się wówczas synody; tu
zmarł  i  jest  pochowany  Jan  Łaski.  Biskup
Myszkowski  z  katolicką  miłością  wygnał
arian z miasta, zlikwidował ich zbory, szko-
ły,  drukarnie  i  biblioteki,  spalił  książki.  
zbrodnię  nazywa  się  dziś  niewinnie  re-
katolicyzacją  Pińczowa
.  Dziś  „w  Pińczo-
wie  dnieje”...

Myszkowski  to  w  polskiej  historii  jeden

z największych łupieżców w sutannie. Już ja-
ko młody ksiądz wykorzystywał zaufanie kró-
la, pozycję na dworze i gromadził wszystkie
wolne  godności  z  przynależnymi  beneficja-
mi.  Pazerność  jego  była  tak  słynna,  że
nazywano  go  „proboszczem  całej  Pol-
ski”
. Jako biskup, mając większe możliwo-
ści,  stał  się  jeszcze  bardziej  chciwy.  Wspo-
mniany  nuncjusz  Caligari  tak  go  określił:
„Najbogatszy,  najchytrzejszy  i  najfałszywszy
człowiek w Polsce. Sprzedaje beneficja, w gnie-
wie  bije  księży  własną  ręką,  na  bankietach
ni miary, ni przyzwoitości nie przestrzega (...).
Przede  wszystkim  myślał  o  wzbogaceniu

8

NASI OKUPANCI

pogrom  protestantów  w  Krakowie.  Zbrod-
niarze pod rządami prymasa nie ponieśli ka-
ry.  Wraz  z  jezuitami  chronił  potem  spraw-
ców  kolejnych  pogromów,  zapewniając  im
bezkarność  i  błogosławiąc.

Kiedy  mniejszość  za  niemieckie  pie-

niądze, a pod przewodem biskupów ogło-
siła  królem  cesarza  niemieckiego  Mak-
symiliana II, Karnkowski należał do te-
go grona
, ale gdy prawowicie wybrany Ste-
fan Batory szybko zajął Kraków, Karnkow-
ski  zwietrzył  szansę  kariery  i  jako  pierwszy
z biskupów przeszedł na jego stronę. Koro-
nował go, mimo że była to prerogatywa pry-
masa.  Ale  w  1581  r.  Batory  zrobił  go  pry-
masem.

Poparł elekcję Zygmunta III Wazy, choć

musiał się z tego tłumaczyć nuncjuszowi pa-
pieskiemu.  Życie  pokazało,  że  wybrał  do-
brze  dla  Kościoła  i  Niemców,  a  tragicznie
dla Polski. W czasie pobytów króla w Szwe-
cji  sprawował  władzę  w  kraju  jako  prorex.
Dumny i pyszny, uważał się za pierwszą po
królu  osobę  w  państwie,  co  ogłosił  w  roz-
prawie  wydrukowanej  w  1593  r.  Zwalczał
każdego,  kto  mógł  go  przerosnąć,  dlatego
był  zajadłym  wrogiem  kanclerza  i  hetmana
Jana  Zamojskiego.  Intrygami  podkopywał
jego  pozycję,  aż  spowodował,  że  król  Za-
mojskiego  odsunął. 

Sprzeciwił się też skodyfikowaniu zasad

elekcji  królów,  który  to  projekt  próbował
zrealizować Zamojski, popierany przez obóz
protestanckiej  szlachty.  Kanclerz  propo-
nował odsunąć od elekcji m.in. tych, któ-
rzy  brali  pieniądze  z  zagranicy
.  Chciał
też zamknąć drogę do polskiego tronu Niem-
com  Habsburgom,  czego  wymagała  polska

racja  stanu.  Karnkowski  storpedował  pro-
jekt, żądając warunku, że królem może być
tylko  katolik.  Za  nim  stał  nuncjusz  papie-
ski – agent niemiecki Hannibal z Kapui, któ-
ry po obaleniu projektu pisał triumfalne li-
sty do papieża. Pozostawiono furtkę do prze-
kupywania  zdrajców,  a  Niemcom  –  do  tro-
nu  polskiego. 

W walce z Zamojskim i w służbie Habs-

burgom  posuwał  się  do  zwykłej  zdrady
i skrajnego warcholstwa. W roku 1590 sejm
na  zawsze  odsunął  arcyksięcia  Maksymilia-
na  od  korony  polskiej,  bo  ten  nie  zaprzy-
siągł  układów  zawartych  przed  wypuszcze-
niem  go  z  polskiej  niewoli.  Uchwalono  też
wysokie  podatki  na  stutysięczną  armię.
Karnkowski, w obawie przed wzmocnie-
niem  pozycji  hetmana,  zwołał  sejmiki
w celu obalenia prawomocnych i już re-
alizowanych uchwał sejmu! 
Podatki oba-
lono.  Skończyło  się  to  tragicznie,  bo  poro-
biono  już  zaciągi  i  nieopłacone  wojsko  za-
częło  „odbierać”  żołd,  łupiąc  Polskę.  Gra-
bieże  były  tak  wielkie,  że  przeciw  wojsku
zwołano  pospolite  ruszenie.

Podobnie postąpił Karnkowski dwa lata

później,  kiedy  w  obliczu  zagrożenia  turec-
kiego sejm uchwalił podatki na wojsko. War-
choł  i  zdrajca  prymas  opublikował  broszu-
rę Festina lente – „Spiesz się powoli”, w któ-
rej  wezwał  do  niepłacenia  podatków.  Sku-
tek był straszny: niemoc państwa spowodo-
wana pustkami w skarbie. Niestety, szubra-
wiec  w  sutannie  był  ponad  prawem. 

Tymi  czynami  dał  przykład,  że  hierar-

cha  Krk  może  obalać  prawomocne  uchwa-
ły  sejmu  oraz  że  można  bezkarnie  nie  pła-
cić  podatków.  Przetarł  drogę  liberum  veto

16

NASI OKUP

ANCI

PZPN – 

PŁATNI 

ZDRAJCY , P

ACHOŁKI 

NIEMIEC, 

CZYLI...

#

#

#

#

Z Zddrr

a ajjccyy

 w w ssuu

t taann

n naacc

h h ((44

) )

TYGODNIK

1

Królestwo kłamstwa

nie jest 

tam, gdzie 

kłamią,

ale tam, 

gdzie się

kłamstwo akceptuje.

Karol Czapek

background image

9

NASI OKUPANCI

i  zgubnym  konfederacjom,  które  były  zwy-
kłymi  buntami,  oraz  osłabił  autorytet  pań-
stwa i jego aparat. Jest  więc  zdrajca  pry-
mas  Karnkowski  ojcem  polskiego  war-
cholstwa
.  Żył  83  lata,  czyli  bardzo  długo,
i bardzo długo szkodził Polsce. W sumie nie
miało  to  wiekszego  znaczenia,  bo  jednego
zdrajcę  w  sutannie  natychmiast  zastępował
następny...

¤ ¤ ¤

Piotr  Myszkowski –  biskup  płocki  od

1567  r.,  krakowski  w  latach  1577–1591,  se-
nator.  Sekretarz  Zygmunta  Augusta,  a  w
okresie  1563–1568  podkanclerzy  koronny.
Potrafił zdobyć sobie zaufanie króla – na-
wet  Hozjusz  pisał  o  nim,  że  jest  zawsze
tego  samego  zdania  co  król.  Prowadził
tak  rozwiązły  tryb  życia,  że  nuncjusz  pa-
pieski  Caligari  publicznie  zarzucał  jemu
i  prymasowi  Karnkowskiemu  utrzymywa-
nie konkubin, symonię i obojętność w spra-
wach  wiary.

To  za  czasów  jego  podkanclerstwa

Zygmunt August aktem w Piotrkowie do-
puścił  w  roku  1563  do  sukcesji  w  Pru-
sach książęcych brandenburską linię Ho-
henzollernów
. Był to kolejny katastrofalny
błąd w sprawach Prus. Równocześnie bisku-
pi  wymogli  na  królu  edykt  o  banicji  cudzo-
ziemskich  ministrów  (duchownych)  prote-
stanckich.

Po ucieczce Henryka Walezego Mysz-

kowski pierwszy poparł kandydaturę ce-
sarza  niemieckiego  –  Maksymiliana  II
Habsburga
. W czasie elekcji w 1574 r. brał
udział w zbrodniczym zamachu stanu (patrz:
Uchański).  Chociaż  na  króla  wybrano  Ba-
torego, on wraz z całym episkopatem, trwał

murem  przy  Niemcu.  Spoiwem  tego  mu-
ru były niemieckie pieniądze 
oraz pronie-
mieckie  dyrektywy  z  Rzymu,  gdzie  przeby-
wał  przy  papieżu  kardynał  Hozjusz.  Efek-
tem  była  wojna  domowa,  uwikłanie  Polski
w  długoletnią  wojnę  z  Moskwą,  spustosze-
nie  Inflant  i  Litwy  oraz  planowany  rozbiór
Polski. Sytuację Polski i Batorego uratowa-
ła  śmierć  Maksymiliana.

Popierał kontrreformację i jezuitów oraz

zabiegał o wydanie edyktów antyariańskich.
W  1586  r.  kupił  Pińczów  –  ważny  ośrodek
reformacji, najpierw kalwiński, potem ariań-
ski, słynny w całej Europie z Akademii Piń-
czowskiej.  W  Pińczowie,  ośrodku  azylu  re-
ligijnego, odbywały się wówczas synody; tu
zmarł  i  jest  pochowany  Jan  Łaski.  Biskup
Myszkowski  z  katolicką  miłością  wygnał
arian z miasta, zlikwidował ich zbory, szko-
ły,  drukarnie  i  biblioteki,  spalił  książki.  
zbrodnię  nazywa  się  dziś  niewinnie  re-
katolicyzacją  Pińczowa
.  Dziś  „w  Pińczo-
wie  dnieje”...

Myszkowski  to  w  polskiej  historii  jeden

z największych łupieżców w sutannie. Już ja-
ko młody ksiądz wykorzystywał zaufanie kró-
la, pozycję na dworze i gromadził wszystkie
wolne  godności  z  przynależnymi  beneficja-
mi.  Pazerność  jego  była  tak  słynna,  że
nazywano  go  „proboszczem  całej  Pol-
ski”
. Jako biskup, mając większe możliwo-
ści,  stał  się  jeszcze  bardziej  chciwy.  Wspo-
mniany  nuncjusz  Caligari  tak  go  określił:
„Najbogatszy,  najchytrzejszy  i  najfałszywszy
człowiek w Polsce. Sprzedaje beneficja, w gnie-
wie  bije  księży  własną  ręką,  na  bankietach
ni miary, ni przyzwoitości nie przestrzega (...).
Przede  wszystkim  myślał  o  wzbogaceniu

8

NASI OKUPANCI

pogrom  protestantów  w  Krakowie.  Zbrod-
niarze pod rządami prymasa nie ponieśli ka-
ry.  Wraz  z  jezuitami  chronił  potem  spraw-
ców  kolejnych  pogromów,  zapewniając  im
bezkarność  i  błogosławiąc.

Kiedy  mniejszość  za  niemieckie  pie-

niądze, a pod przewodem biskupów ogło-
siła  królem  cesarza  niemieckiego  Mak-
symiliana II, Karnkowski należał do te-
go grona
, ale gdy prawowicie wybrany Ste-
fan Batory szybko zajął Kraków, Karnkow-
ski  zwietrzył  szansę  kariery  i  jako  pierwszy
z biskupów przeszedł na jego stronę. Koro-
nował go, mimo że była to prerogatywa pry-
masa.  Ale  w  1581  r.  Batory  zrobił  go  pry-
masem.

Poparł elekcję Zygmunta III Wazy, choć

musiał się z tego tłumaczyć nuncjuszowi pa-
pieskiemu.  Życie  pokazało,  że  wybrał  do-
brze  dla  Kościoła  i  Niemców,  a  tragicznie
dla Polski. W czasie pobytów króla w Szwe-
cji  sprawował  władzę  w  kraju  jako  prorex.
Dumny i pyszny, uważał się za pierwszą po
królu  osobę  w  państwie,  co  ogłosił  w  roz-
prawie  wydrukowanej  w  1593  r.  Zwalczał
każdego,  kto  mógł  go  przerosnąć,  dlatego
był  zajadłym  wrogiem  kanclerza  i  hetmana
Jana  Zamojskiego.  Intrygami  podkopywał
jego  pozycję,  aż  spowodował,  że  król  Za-
mojskiego  odsunął. 

Sprzeciwił się też skodyfikowaniu zasad

elekcji  królów,  który  to  projekt  próbował
zrealizować Zamojski, popierany przez obóz
protestanckiej  szlachty.  Kanclerz  propo-
nował odsunąć od elekcji m.in. tych, któ-
rzy  brali  pieniądze  z  zagranicy
.  Chciał
też zamknąć drogę do polskiego tronu Niem-
com  Habsburgom,  czego  wymagała  polska

racja  stanu.  Karnkowski  storpedował  pro-
jekt, żądając warunku, że królem może być
tylko  katolik.  Za  nim  stał  nuncjusz  papie-
ski – agent niemiecki Hannibal z Kapui, któ-
ry po obaleniu projektu pisał triumfalne li-
sty do papieża. Pozostawiono furtkę do prze-
kupywania  zdrajców,  a  Niemcom  –  do  tro-
nu  polskiego. 

W walce z Zamojskim i w służbie Habs-

burgom  posuwał  się  do  zwykłej  zdrady
i skrajnego warcholstwa. W roku 1590 sejm
na  zawsze  odsunął  arcyksięcia  Maksymilia-
na  od  korony  polskiej,  bo  ten  nie  zaprzy-
siągł  układów  zawartych  przed  wypuszcze-
niem  go  z  polskiej  niewoli.  Uchwalono  też
wysokie  podatki  na  stutysięczną  armię.
Karnkowski, w obawie przed wzmocnie-
niem  pozycji  hetmana,  zwołał  sejmiki
w celu obalenia prawomocnych i już re-
alizowanych uchwał sejmu! 
Podatki oba-
lono.  Skończyło  się  to  tragicznie,  bo  poro-
biono  już  zaciągi  i  nieopłacone  wojsko  za-
częło  „odbierać”  żołd,  łupiąc  Polskę.  Gra-
bieże  były  tak  wielkie,  że  przeciw  wojsku
zwołano  pospolite  ruszenie.

Podobnie postąpił Karnkowski dwa lata

później,  kiedy  w  obliczu  zagrożenia  turec-
kiego sejm uchwalił podatki na wojsko. War-
choł  i  zdrajca  prymas  opublikował  broszu-
rę Festina lente – „Spiesz się powoli”, w któ-
rej  wezwał  do  niepłacenia  podatków.  Sku-
tek był straszny: niemoc państwa spowodo-
wana pustkami w skarbie. Niestety, szubra-
wiec  w  sutannie  był  ponad  prawem. 

Tymi  czynami  dał  przykład,  że  hierar-

cha  Krk  może  obalać  prawomocne  uchwa-
ły  sejmu  oraz  że  można  bezkarnie  nie  pła-
cić  podatków.  Przetarł  drogę  liberum  veto

16

NASI OKUP

ANCI

PZPN – 

PŁATNI 

ZDRAJCY , P

ACHOŁKI 

NIEMIEC, 

CZYLI...

#

#

#

#

Z Zddrr

a ajjccyy

 w w ssuu

t taann

n naacc

h h ((44

) )

TYGODNIK

1

Królestwo kłamstwa

nie jest 

tam, gdzie 

kłamią,

ale tam, 

gdzie się

kłamstwo akceptuje.

Karol Czapek

background image

2

NASI OKUP

ANCI

T a 

część mówi 

o biskupach 

zdrajcach

i agentach 

papiesko-niemieckich doby 

kontr-

reformacji, począwszy 

od ikony 

nietoleran-

cji, podżegacza i zbrodniarza kardynała Ho-

se (Hozjusza). 

Powinni 

tu się 

znaleźć wszy-

scy biskupi 

tamtego czasu 

jak jeden 

mąż.

Wszyscy 

zasiadali w 

senacie, zabiegali

o awanse, 

godności i 

beneficja u 

papieży

i Habsburgów, u nich się szkolili. Skoro dziś

w IV 

RP wycina 

się każdego, 

kto szkolił 

się

w Moskwie, 

to tę 

samą miarę 

należy stoso-

wać wobec 

biskupów wyszkolonych 

przez

Niemców i 

papieży, ich 

najbliższych sojusz-

ników. Do 

tego biskupi 

byli przez 

nich opła-

cani chlebem 

kościelnym w 

Po

lsce. Niemiec-

cy 

Habsburgowie 

dokładnie 

pilnowali,

aby wpływowe 

godności okraszane 

tłustymi

beneficjamidostawali 

ich agenci, 

i dbali 

o ich

dalsze awanse. 

Wymieniliśmy 

jednak tylko

tych biskupów, 

którzy „zasłużyli 

się P

olsce”

wyjątkowo aktywną

służbą Niemcom.

Jednym z 

wyróżników tego 

okresu jest

zwalczanie przez 

Kościół konfederacji 

war-

szawskiej, którą 

sejm uchwalił 

28.01.1573 r.

w reakcji 

na wieść 

o rzezi 

hugenotów w 

Pa

-

ryżu. T

en akt 

tolerancji zadziwił 

wówczas

świat i 

zadziwia do 

dzisiaj

T o 

dla 

Po

la-

ków powód 

do dumy, 

a dowodem 

jest wpi-

sanie go 

przez UNESCO 

na listę 

Pamięć

Świata. Konsekwencją polskiej konfederacji

było zawarcie we Francji, w la R

ochelle, po-

koju z 

hugenotami, bo 

wtedy Henryk 

Wa-

lezy zabiegał 

o elekcję 

na tron 

Po

lski i 

chciał

uchodzić za 

tolerancyjnego. Ostatecznie 

W a-

lezy zaprzysiągł 

akt konfederacji 

w P

aryżu.

Kościelni fałszerze 

historii powołują 

się

na ten 

akt, uzasadniając 

tezę o... 

katolic-

kiej tolerancji. 

Żaden z 

tych kłamców 

nie

wspomni nawet, 

że K

ościół na 

synodzie

biskupów w 

Piotrkowie 

w 1577 

r. 

rzucił

na konfederację 

klątwę, a 

papież zatwier-

dziłją 

bullą z 

23.03.1578 roku. 

Motorem

zaś był 

kardynał Hozjusz, 

który konfedera-

cję potępiał 

i nazywał 

ustawą heretycką. 

Ko-

ściół więc 

otwarcie łamał 

polskie prawo.

I jak 

zwykle – 

bez konsekwencji.

¤¤

¤

Stanisław Hozjusz

– biskup 

chełmiń-

ski od 

1549 r., 

warmiński w 

latach 1551–1579,

senator, kardynał, 

szpieg niemiecki. 

Jako bi-

skup warmiński 

nosił tytuł 

księcia Cesarstwa

Rzymskiego Narodu 

Niemieckiego. P

rzyjął

kapelusz kardynalski 

w 1561 

r. w 

czasie po-

bytu w 

Rzymie – 

wbrew polskiemu 

prawu

z 1451 

r. O 

jego stosunku 

do P

olski 

świad-

czy fakt, że gdy w roku 1566 arcybiskupstwo

10

NASI OKUPANCI

i uświetnieniu rodziny”. Był jednym z najwięk-
szych ciemiężycieli ludu, wyciskał z poddanych
ostatni grosz, podnosił dziesięciny, z chłopów
zrobił niewolników. Wokół Pińczowa utworzył
ordynację,  a  jej  własność  zapewnił  rodzinie.
Zostawił  bratankom  osiem  milionów  zło-
tych  gotówką  (tj.  ponad  1,5  tony  złota!)
oraz  3  zamki,  3  miasta  i  78  wsi!

Wyprotegowani  przez  niego  bratankowie,

już jako dostojnicy, kontynuowali agenturalną

działalność na rzecz Habsburgów i pa-
piestwa.  Zygmuntowi  papież  Klemens
VII  nadał  „za  zasługi”  (szkoda,  że  nie
dla  Polski)  tytuł  margrabiego.  Tenże
Zygmunt ku oburzeniu całej Polski za-
ślubił per procura Konstancję Habsburg
królowi  Zygmuntowi  III  Wazie.  Zwią-
zek  był  uważany  za  kazirodczy,  bo  by-
ła  ona  rodzoną  siostrą  zmarłej  pierw-
szej żony króla, Anny.

¤ ¤ ¤

Walerian Protasewicz-Suszkow-

ski –  biskup  łucki  od  1547  r.,  wileń-
ski  w  latach  1556–1579,  senator.  Se-
kretarz  królowej  Bony,  potem  Zyg-
munta Augusta. Zwalczał reformację,
sprowadził  na  Litwę  jezuitów,  utwo-
rzył  kolegium  jezuickie  w  Wilnie
i skutecznie zabiegał o przekształce-
nie  go  w  Akademię.  Czemu  służyły
jezuickie  szkoły,  dowodzi  przykład
z  roku  1581,  kiedy  zaledwie  dwa  la-
ta  po  założeniu  Akademii  jej  stu-
denci  –  szczuci  przez  swoich  wycho-
wawców  jezuitów  –  urządzili  prote-
stantom w Wilnie wielki pogrom. Na-
stępne pogromy urządzali regularnie.

Negocjował  warunki  unii  lubel-

skiej i był członkiem delegacji litewskiej na
sejmie  w  1564  r.  Piętrzył  trudności,  bo  sta-
rał  się  zachować  odrębność  Litwy.  Do  unii
doszło  wobec  zagrożenia  Litwy  przez  Mo-
skwę.  Uczestniczył  w  zamachu  stanu  przy-
gotowanym  przez  Uchańskiego.

¤ ¤ ¤

Łukasz  Kościelecki –  biskup  przemy-

ski od 1574 r., poznański w latach 1576–1597,
senator.  Protektor  jezuitów,  zaciekły  wróg

7

NASI OKUPANCI

praw Rzeczypospolitej, Polska uniknęła-
by rozbiorów, a tysiące Polaków ocaliło-
by  życie  lub  uniknęło  Syberii...

Uchański  zaciekle  walczył  przeciwko

ograniczaniu przywilejów Kościoła w Pol-
sce. Ale cóż, celem Kościoła zawsze by-
ło i jest słabe państwo, w którym po-
litycy  muszą  szukać  poparcia  z  am-
bony  i  słono  za  nie  płacić.

W  roku  1574,  gdy  prymas  Uchański

sprawował władzę w kraju jako interrex,
tłum podburzony przez jezuitów dokonał
pierwszego w Polsce pogromu protestan-
tów  w  Krakowie  i  zburzył  kościół  ewan-
gelicki. Padli zabici, pięciu sprawców ścię-
to.  Uchański  wraz  z  Hozjuszem  uspra-
wiedliwiali  zbrodniarzy,  zabiegali  o  ich
uwolnienie, czym podżegali do kolejnych
zbrodni. 

Jak zwykle wyczyny tego zdrajcy, nie-

mieckiego  pachołka,  zbrodniarza  i  ka-
nalii,  a  także  ich  skutki  są  starannie  tu-
szowane  przez  kościelnych  fałszerzy  hi-
storii i ich sługi. Na prezentowanej tu li-
ście  powinien  znaleźć  się  cały  episkopat
z  czasu  zamachu  Uchańskiego.

¤ ¤ ¤

Stanisław Karnkowski – biskup kujaw-

ski od 1567 r., arcybiskup gnieźnieński i pry-
mas Polski w latach 1581–1603, senator i ja-
ko prymas przewodniczący Senatu, interrex
w  1587  r.  Karierę  zawdzięczał  nepotyzmo-
wi  stryja,  biskupa  kujawskiego.  Sekretarz
Zygmunta Augusta, potem sekretarz wielki
koronny.  Protektor  jezuitów,  których  spro-
wadził  do  Kalisza  i  Poznania.  Zaraz  urzą-
dzili tam pogromy protestantów. Zwolennik
kontrreformacji,  zaciekły  wróg  tolerancji

i konfederacji warszawskiej, a poza tym łaj-
dak,  rozpustnik  i  chciwiec.  Nawet  nun-
cjusz  Caligari  publicznie  zarzucał  mu
utrzymywanie konkubin, symonię i obo-
jętność  w  sprawach  wiary.

Bliski  współpracownik  kardynała  Hose

w  dziele  zaprowadzania  kontrreformacji
w Polsce – po jego wyjeździe do Rzymu zo-
stał  przywódcą  obozu  kontrreformacji.  Był
prawą  ręką  kolejnych  nuncjuszy  papie-
skich,  a  szczególnie  agentów  niemiec-
kich,  takich  jak  Commendone,  Laureo
i di Capua
. To za jego rządów w czasie bez-
królewia  w  1587  r.  jezuici  sprowokowali

15

NASI OKUP

ANCI

ale zdołał 

jeszcze... wymusić 

12 tys. 

zł „od-

szkodowania”

Jak widać, 

nie pogardził 

żad-

nymi pieniędzmi, 

bo też 

prowadził ogrom-

ny dwór...

Zaciekle zwalczał 

konfederację warszaw-

ską. Zwolennik 

kontrreformacji, kupił 

ośro-

dek reformacji 

(miasto Książ) 

i wygnał 

stam-

tąd protestantów 

– zlikwidował 

ich szkoły, 

spa-

lił biblioteki. Protektor jezuitów, jeden z twór-

ców unii 

brzeskiej. W

ięził i 

ścigał procesami

sądowymi księży, 

którzy pojęli 

żony. W 

roku

1606 wraz 

z jezuitami 

wziął udział 

w obaleniu

przygotowanej przez 

sejm ustawy 

przeciw tu-

multom. Jednocześnie 

ważyły się 

decyzje do-

tyczące głosowania 

większością i 

podatków.

Maciejowski z 

pomocą P

iotra Skargi 

i resz-

ty jezuitów

, z 

powodu katolickiej 

nienawi-

ści do 

protestantów, uniemożliwił 

wspania-

łą okazję do naprawy Polski!

I jeszcze przy-

czynił się 

do wywołania 

wojny domowej 

(ro-

kosz katolika 

Zebrzydowskiego). 

Wierny 

stronnik Zygmunta 

III, którego

Paweł 

Jasienica słusznie 

nazywa przestępcą

politycznym. W

raz z 

jezuitami i 

nuncjusza-

mi utrzymywał 

króla w 

ścisłych związkach

z Habsburgami, 

czyniąc z 

niego ich 

mario-

netkę. Za 

wierną służbę 

papieżom i 

Habs-

burgom zapłacono 

mu jeszcze 

kapelu-

szem kardynalskim

. P

rzeciwnik rokoszu

Zebrzydowskiego, a 

wtedy właśnie 

szlachta

chciała ograniczyć 

przywileje kleru 

i usu-

nąć jezuitów 

z P

olski. 

Dlatego popierał 

po-

gromy protestantów 

i represje 

wobec nich

po klęsce 

rokoszan pod 

Guzowem.

Pochowany 

w katedrze 

wawelskiej w 

ka-

plicy Maciejowskich.

¤¤

¤

Jan T

arnowski– 

biskup poznański 

od

roku 1598, 

kujawski od 

1600 roku, 

abp

gnieźnieński i 

prymas P

olski 

w latach

1603–1605, senator. 

Jako prymas 

piastował

też godność 

przewodniczącego senatu. 

Se-

kretarz Stefana Batorego, referendarz wiel-

ki koronny, 

od 1591 

r. podkanclerzy 

koron-

ny. Dzięki 

takim „układom” 

gromadził licz-

ne godności 

kościelne i 

beneficja, m.in. 

trzy

bogate kanonie. 

Jeden z 

najbliższych współpracowników

Zygmunta III 

Wazy 

– był 

wykonawcą jego

polityki podporządkowania 

Po

lski interesom

Habsburgów i 

papieży oraz 

walki o 

tron

Szwecji i 

prób jej 

rekatolicyzacji. Zacięty

wróg kanclerza 

Jana Zamojskiego, 

którego

zwalczał zaciekle. Zamojski, patriota i prze-

ciwnik H

absburgów, był 

też przeciwnikiem

mieszania się 

w sprawy 

dynastyczne Szwe-

cji oraz 

dymitriad – 

dlatego król 

go odsu-

nął. T

a szaleńcza 

polityka w 

interesie Habs-

burgów i 

papieży już 

w 1600 

r. ściągnęła 

na

Po

lskę atak 

Szwecji. Była 

przyczyną 150 

lat

wojen z 

północnym sąsiadem, 

dwukrotnego

doszczętnego złupienia 

i okupacji 

kraju. P

ol-

ska nigdy 

już nie 

odzyskała mocarstwowej

pozycji. 

W marcu 

1605 r. 

król i

 jego 

najbliżsi

doradcy spośród 

senatorów, głównie 

bisku-

pi, nie 

pytając sejmu 

o zdanie, 

wyrazili Ho-

henzollernom brandenburskim 

zgodę na 

ob-

jęcie opieką obłąkanego księcia Prus. Liczy-

li na 

poparcie Brandenburgii 

w wojnie

o tron 

Szwecji, a 

zrobili kolejny 

milowy krok

ku rozbiorom 

Po

lski. P

rymas T

arnowski wła-

śnie Habsburgom 

zawdzięczał swoje 

awan-

se na 

coraz bogatsze 

biskupstwa i 

urzędy.

¤¤

¤

T akie 

to są 

właśnie „liczne 

zasługi Ko-

ścioła dla 

Po

lski”.

LUX 

VERITA

TIS

#

#

#

#

Stanisław Hozjusz

Walerian  Protasiewicz-Suszkowski

Stanisław  Karnkowski

background image

3

NASI OKUP

ANCI

w R

ydze zostało 

zsekularyzowane, wystarał

się o 

egzempcję dla 

diecezji warmińskiej,

tj. decyzję, 

by nie 

podlegała ona 

polskiej

metropolii w 

Gnieźnie, a 

bezpośrednio Rzy-

mowi!

Był synem 

przybyłego z 

Badenii Niem-

ca Ulricha 

Hose. P

o długoletnich 

studiach

w Krakowie 

został przez 

T omickiego 

wysła-

ny na 

studia do 

Włoch. Studiował 

m.in.

u późniejszego 

papieża Grzegorza 

XIII. P

o

powrocie pracował 

w kancelarii 

królewskiej,

dzięki czemu 

zgromadził aż 

dziewięć god-

ności kościelnych 

wspartych tłustymi 

docho-

dami. Na 

zewnątrz zgrywał 

biedaka. W 

Rzy-

mie przez 

długie lata 

utrzymywał krewnego

T retera, 

którego głównym 

zadaniem było

pisanie ód 

pochwalnych na 

cześć wuja

.

Napisał ich 

aż 100. 

Nad „skromnością” 

Ho-

sego rozpływają 

się kościelni 

biografowie.

Był ideologiem 

kontrreformacji, ikoną 

nie-

tolerancji, protektorem 

jezuitów.

Kiedy Kościół 

i niemiecccy 

Habsburgo-

wie usidlali 

króla Zygmunta 

Augusta 

po je-

go nieszczęsnym 

ożenku z 

syfilityczką Bar-

barą R

adziwiłłówną, to 

Hose właśnie 

w 1549

roku posłował 

do Niemiec 

do cesarza 

Fe

r-

dynanda i 

zawarł z 

nim w 

imieniu króla 

układ

przeciwko P

olakom „wiarołomcom 

i bun-

townikom”. Władcy 

przyrzekali sobie 

wza-

jemną pomoc. 

Podobno 

do P

olski przybyło

wtedy skrycie 

5 tys. 

piechoty hiszpańskiej,

którą cichaczem 

rozlokowano w 

majątkach

królewskich.

Od 1569 

r. Hose 

przebywał stale 

w Rzy-

mie i 

przy kolejnych 

papieżach był 

ich za-

ufanym i 

doradcą. W

ysyłani stamtąd 

do P

ol-

ski nuncjusze 

„apostolscy” byli 

w rzeczy-

wistości agentami 

i szpiegami 

niemiecki-

mi

W roku 

1572 papież 

Pius 

V mianował

Hosego członkiem 

kongregacji do 

spraw...

niemieckich. Określił go tym jednoznacznie.

Znajomość z 

następnym papieżem 

– Grze-

gorzem XIII 

– zapewniła 

mu karierę 

w Rzy-

mie. Został najbliższym doradcą tego papie-

ża, a choć miał olbrzymie wpływy w Rzymie,

to król 

Polski 

nie mógł 

tam załatwić 

niemal

żadnej sprawy. 

Za to 

karty rozdawali 

Habs-

burgowie. P

olskie roszczenia 

do P

rus,

Warmii, P

omorza i Gdańska uważał Ho-

se, jak 

i papieże, 

za świętokradztwo

.

O jego stosunku do Polski świadczy też fakt,

że w 

czasie zamachu 

Uchańskiego, gdy 

wy-

brany na 

króla Stefan 

Batory wysłał 

do Rzy-

mu poselstwo 

Jana Zamojskiego, 

papież

Grzegorz XIII 

w ogóle 

nie przyjął 

posła kró-

la polskiego!

T ak 

jak papieże 

był zwolennikiem 

zwal-

czania innowierców 

ogniem i 

mieczem, zresz-

tą nie 

tylko w 

Polsce. 

Na przykład 

w roku

1570 P

ius V 

zwolnił angielskich 

katoli-

ków z 

obowiązku wierności 

wobec kró-

lowej, czym spowodował prześladowania

i śmierć 

wielu z 

nich

a po 

rzezi hugeno-

tów w 

Paryżu 

w noc 

św. Bartłomieja 

ci „prze-

pełnieni miłością” 

przywódcy katolików,

z Grzegorzem 

XIII na 

czele, odprawiali 

msze

dziękczynne i 

słali do 

Francji 

listy gratula-

cyjne. W

ybili nawet 

pamiątkowy medal! 

T o-

też wskutek takiego podżegania rzeź hu-

genotów trwała 

nadal. W 

cztery miesią-

ce w 

całej F

rancji wymordowano 

ich oko-

ło 100 

tysięcy!

I w 

Polsce 

Hose chciał 

rozpalić stosy

inkwizycji. Nie 

udało mu 

się, za 

to szlach-

ta uchwaliła w 1573 r. akt konfederacji war-

szawskiej, powód 

do d

umy narodowej 

Po

-

laków. Hose 

zwalczał konfederację 

wszel-

kimi sposobami. 

T o 

dzięki niemu 

klątwę

11

NASI OKUPANCI

protestantów, uniemożliwiał im budowę zbo-
ru w Poznaniu i sprzyjał pogromom. W ro-
ku 1577 wziął udział w synodzie w Piotrko-
wie Trybunalskim, na którym biskupi rzuci-
li  klątwę  na  konfederację  warszawską.

Wykonawca polityki papieskiej, zwolen-

nik Habsburgów na tronie polskim. Uczest-
nik zamachu Uchańskiego, zorganizowane-
go za niemieckie pieniądze. Przeciwnik Ste-
fana Batorego. Intrygant – posunął się do
tego,  że  usiłował  otruć  króla
.  Do  poda-
nia trucizny namówił królewskiego astrolo-
ga  Wawrzyńca  Gradowskiego.  Sprawa  się
wydała i Gradowski został uwięziony w Ra-
wie. Zdrajcy i zbrodniarzowi biskupowi Ko-
ścieleckiemu  włos  z  głowy  nie  spadł.  Piew-
cy sarmatyzmu twierdzą, że Polacy nigdy nie
splamili  rąk  królobójstwem.  A  tu  się  oka-
zuje, że królobójstwo przygotowywali dwaj
biskupi katoliccy 
(później jeszcze Krasiń-
ski).

¤ ¤ ¤

Jakub  Woroniecki –  biskup  kijowski,

senator. Dokonał zdrady stanu w czasie elek-
cji  w  1587  r.

Biskupi, opłacani niemieckimi i hisz-

pańskimi  pieniędzmi  Habsburgów
(ogromną sumę na korumpowanie Pola-
ków  przysłał  Filip  II
) i wykonujący pole-
cenie Rzymu, popierali kandydaturę Niem-
ca.  W  pośpiechu  przybył  i  przemocą  wdarł
się  do  Polski  nuncjusz  papieski  Hannibal
z  Kapui  (prawo  zabraniało  obcym  posłom
w  czasie  bezkrólewia  poruszać  się  po  Pol-
sce i przebywać w stolicy). Ale prymas Karn-
kowski,  obrażony  próbą  porwania  go  przez
stronnictwo habsburskie, po wyborze przez
większość  szlachty  Zygmunta  III,  obwołał

go królem. Musiał się z tego tłumaczyć nun-
cjuszowi,  niemieckiemu  agentowi.

Dwa dni potem obóz niemiecki pod prze-

wodem  Zborowskich  i  nuncjusza  dokonał
zamachu i bezprawnie obwołał królem Mak-
symiliana  Habsburga,  brata  cesarza.  Wybór
ogłosił biskup Woroniecki (zamiast prymasa),
choć nie miał do tego prawa. Kiedy wojska
niemieckie wkroczyły do Polski, dołączył
do  nich  zdrajca  biskup  Woroniecki
.  Po
walkach w Małopolsce obce wojska pół roku
okupowały  i  grabiły  Wielkopolskę,  do  czasu
aż  Zamojski  wyparł  je  na  Śląsk  i  rozbił  pod
Byczyną.  Do  niewoli  obok  Maksymiliana
wpadł wówczas biskup Woroniecki – zdrajca
i  papiesko-niemiecki  agent. 

Za  zwykłą  zdradę,  pogwałcenie  elekcji,

ściągnięcie  niemieckich  wojsk  na  Polskę,
spowodowanie śmierci tysięcy ludzi oraz gra-
bieży  kraju  powinien  był  wisieć.  Uszło  mu
jednak płazem – jak każdemu zdrajcy bisku-
powi.  Skutki  tej  niemocy  były  tragiczne...

¤ ¤ ¤

Pakosz Bernard Gołyński (1546–1599)

–  jezuita,  spowiednik  Zygmunta  III  Wazy.
Wychowanek niemieckiego kolegium je-
zuickiego  w  Rzymie.  To  tak,  jakby  dziś
ministrem  w  kancelarii  prezydenta  był
absolwent  szkoły  KGB  w  Moskwie!

Dziwić może wśród tłumu zdrajców w pur-

purach  i  fioletach  prosty  jezuita.  Jakie  on
mógł mieć wpływy? O, miał ogromne, więk-
sze od wielu purpuratów, bo był spowied-
nikiem  „króla  jezuitów” 
Zygmunta  III
i wraz z drugim intrygantem jezuickim – Pio-
trem  Skargą  –  nadzorował  króla.  Ten  duet
papieskich  i  niemieckich  agentów  był  stero-
wany i ściśle dozorowany przez przełożonych

6

NASI OKUPANCI

wywołała  zatarg  z  Rzymem.  Objął  diecezję
na  polecenie  Zygmunta  Augusta,  ale  bez
zgody papieża, dlatego papież go ekskomu-
nikował. W rewanżu Uchański też obłożył
papieża  klątwą! 
Spór  zażegnał  nuncjusz
Bongiovanni, a także... śmierć papieża Paw-
ła  IV.  Po  1564  r.  Uchański  został  pryma-
sem  i  już  wiernie  służył  papieżom  i  Habs-
burgom.

Płatny agent niemiecki. W 1575 r. po-

gwałcił  elekcję,  gdyż  wraz  z  całym  epi-
skopatem dokonał zamachu stanu, ob-
wołując  królem  cesarza  niemieckiego
Maksymiliana II Habsburga. Wbrew wo-
li większości szlachty! 
Zamachu tego do-
konali biskupi za wiedzą Rzymu, gdzie re-
zydował kardynał Hozjusz, i za niemieckie
pieniądze.  Szlachta  uznała  ten  wyczyn  za
zbrodnię.  Na  zdrajcę  dokonano  nawet
dwóch  zamachów  i  strzelano  do  niego
z  rusznicy.  Brutalne  pogwałcenie  prawa
zmobilizowało szlachtę, która dwa dni póź-
niej  wybrała  na  króla  Stefana  Batorego.
Wybór musiał ogłosić (było to zastrzeżone
dla prymasa) marszałek Siennicki, arianin,
bo wszyscy biskupi brali udział w zamachu
Uchańskiego i popierali Niemca, podobnie
jak  nuncjusz  papieski.  Rozwścieczona
szlachta,  wracając  z  elekcji,  złupiła  dobra
zdradzieckiego  prymasa.  Koronacji  Bato-
rego dokonał biskup kujawski Karnkowski,
pierwszy  z  biskupów,  który  przeszedł  na
stronę  Batorego.             

Uchański i reszta episkopatu nadal sprze-

ciwiali się prawu. Ich wybraniec, cesarz Mak-
symilian, mając poparcie tych zdrajców, po-
stanowił  zająć  polski  tron  siłą.  Zawarł
z  Moskwą  układ,  w  którym  po  raz

drugi zaplanowano rozbiór Polski! (pierw-
szy  taki  projekt  poddał  Władysław  Opol-
czyk, fundator... klasztoru na Jasnej Górze).
Polskę mieli teraz zagarnąć Habsburgowie,
a Litwę – Moskwa. Przed zupełną katastro-
fą ocaliła Polskę śmierć Maksymiliana. Ale
zbuntował się Gdańsk, wybuchła wojna do-
mowa,  a  Iwan  Groźny  zajął  Inflanty,  które
potwornie  spustoszył.  Podobnie  jak  Litwę.
Wybuchła  wojna  polsko-rosyjska.

Uchańskiego  Batory  siłą  zmusił  do  po-

słuszeństwa,  a  nuncjusz  papieski  uciekł
z  Polski  do  Wrocławia.  Sytuacja  stworzona
przez zdrajcę Uchańskiego zmusiła Batore-
go do ustępstw wobec Brandenburgii i uzna-
nia brandenburskiego Hohenzollerna Jerze-
go Fryderyka jako kuratora obłąkanego Al-
brechta, lennego księcia Prus. To był trzeci
krok do uniezależnienia się Prus od Polski,
a  milowy  do  rozbiorów.  Zaś  wojny  z  Rosją
trwały  6  lat,  koszty  ich  były  niebotyczne,
a co najgorsze – związały Polsce ręce i unie-
możliwiły  działania  na  innych  kierunkach.
Do  tego  jak  zwykle  wtrącił  się  Kościół  i  w
obłędnej  nadziei  katolicyzacji  Rosji  zmar-
nował  Polsce  owoce  zwycięstwa  (patrz:  Po-
ssevino).

Zamach Uchańskiego stworzył dosko-

nałą  okazję  wrogom  zewnętrznym  i  po-
budził  do  działania  wszelkie  wewnętrz-
ne  siły  odśrodkowe  w  wielonarodowej
i wielowyznaniowej Rzeczypospolitej, wy-
wołał  wojnę  domową  i  zewnętrzną. 
Sam
Uchański  nie  poniósł  kary,  bo  kler  był  po-
nad  prawem.  Za  120  lat  podobny  zamach
innego  zdrajcy  w  sutannie,  biskupa  Dąmb-
skiego,  był  już  skuteczny.  Gdyby  Uchański
zawisł,  Dąmbski  nie  poważyłby  się  łamać

14

NASI OKUP

ANCI

roku życia 

przyjął święcenia 

kapłańskie. P

o

powrocie objął 

kilka godności 

kościelnych

i zgarniał 

związane z 

nimi dochody. 

Za poparcie 

Zygmunta W

azy w 

staraniach

o tron 

polski nagrodzony 

został diecezją 

łuc-

ką, a 

potem król 

przeniósł go 

na bogatszą

diecezję wileńską. 

Wywołało 

to powszechny

sprzeciw całej 

Litwy. S

pór trwał 

osiem lat,

bo Litwini 

nie dopuszczali 

go do 

objęcia die-

cezji. W końcu Maciejowski zrezygnował, nie

zapomniał jednak 

o zgarnięciu 

sowitego

odszkodowania. Dalszą, 

błyskotliwą 

ka-

rierę kościelną zawdzięczał Habsburgom,

których agentem 

był do 

końca życia

.

Bliski krewny 

Mniszchów, którzy 

pod ko-

niec życia 

Zygmunta A

ugusta podsunęli

mu Barbarę 

Giżankę, łudząco 

podobną do

Radziwiłłówny, 

i uzyskali 

na niego 

ogrom-

ny wpływ. 

Umierającego króla 

obrabowali

z pieniędzy 

i ruchomości. 

Za Zygmunta 

III

wzbogaceni Mniszchowie, 

już magnaci, 

by-

li inicjatorami 

interwencji w 

Moskwie, któ-

rą gorąco 

popierał Maciejowski, 

mając na-

dzieję na 

katolicyzację R

osji.

Nienasycony chciwiec 

– kiedy 

mianowa-

no go arcybiskupem gnieźnieńskim i pryma-

sem – 

wszelkimi sposobami 

usiłował za-

trzymać diecezję 

krakowską. Gorszące 

prze-

pychanki trwały 

rok. W 

tym czasie 

skrom-

ny kapłan 

nabijał sobie 

kabzę olbrzymimi

dochodami diecezji 

największej w 

Europie.

Papież 

za podszeptem 

Habsburgów nie 

miał

nic przeciwko, 

a protestował 

tylko polski

sejm. Maciejowski 

musiał Kraków 

oddać,

#

#

#

#

Jan Matejk

o – 

Kazanie P

iotra Skargi

background image

4

NASI OKUP

ANCI

rzuconąprzez 

synod biskupów 

w P

iotrko-

wie papież 

potwierdził bullą 

w 1578 

r. Ho-

se wspierał 

też organizowane 

przez jezu-

itów pogromy 

protestantów. P

o pierwszym

pogromie w 

Krakowie w 

1574 r., 

kiedy to

zniszczono kościół 

protestancki, zamordo-

wano dwóch 

ludzi, a 

pięciu uczestników 

ścię-

to, pisał 

w liście 

do biskupa 

krakowskiego

Myszkowskiego: „(...) 

czego król 

ani rada

nie mogła, 

to zrobili 

studenci, godni 

wieku-

istej pamięci, 

których c

hwałę cały 

Kościół

sławić będzie”.

Tak 

podżegał do 

dalszych

zbrodni

  

Prof. 

Bronisław T

rentowski, wychowanek

katolickich szkół 

pijarów, powstaniec 

listo-

padowy, profesor 

uniwersytetu we 

Frybur-

gu określił 

go trafnie 

i zwięźle 

moralnym

zagładźcą naszej 

ojczyzny

Słusznie pod-

sumował dokonania kontrreformacji, a więc

i Hosego, 

Paweł 

Jasienica: „W

ir katastrof

pochłonął wszystko, 

spustoszył kraj, 

rozbe-

stwił ogłupionych kontrreformacją obywate-

li”.

Z czystym sumieniem zaliczyliśmy go do

grona agentów 

niemieckich, opłacanych 

pol-

skim „chlebem 

kościelnym”.

„FiM” w 

numerze 5/2007 

zamieściły szer-

szy życiorys tego zdrajcy, niemieckiego i pa-

pieskiego agenta, podżegacza i zbrodniarza.

W 1923 

r. 

w Rzymie 

rozpoczęto jednak

jego p

roces b

eatyfikacyjny, 

który został

wznowiony rok 

temu

Niedawna beatyfi-

kacja Stepinaca, 

patrona ustaszowskich 

lu-

dobójców, daje 

pewność, że 

i do 

Hosego bę-

dzie się można pomodlić. P

roponujemy go

na patrona 

zabójców, podpalaczy 

i folks-

dojczów.

¤¤

¤

Jan P

rzerembski– 

biskup chełmski

od 1557 r., arcybiskup gnieźnieński i prymas

Polski 

w latach 

1559–1562, senator 

i jako

prymas przewodniczący Senatu. Dzięki pro-

tekcji swego 

wuja – 

biskupa Samuela 

Ma-

ciejowskiego, agenta 

niemieckiego – 

zebrał

kilka dochodowych 

beneficjów i 

został se-

kretarzem Zygmunta 

Au

gusta. W

skazaną

przez wuja 

drogą, to 

jest poprzez 

wysługi-

wanie się 

Habsburgom i 

Kościołowi wbrew

polskiej racji 

stanu, szedł 

do kariery 

konse-

kwentnie i 

szybko. W 

1551 r. 

został pod-

kanclerzym koronnym, 

a w 

1557 r. 

nagro-

dzono go 

za wierną 

służbę sakrą 

biskupią. 

W 1553 

r. uzgadniał 

wraz z 

Mikołajem

Radziwiłłem 

małżeństwo króla 

z Katarzyną

Habsburg, siostrą 

jego pierwszej 

żony, też

epileptyczką. W 

ten sposób 

jeszcze silniej

związali króla z Niemcami i stworzyli im na-

dzieje na 

polski tron. 

Królowa symulowała

ciążę i 

poronienie, wtrącała 

się do 

polityki.

W końcu 

król nie 

chciał z 

nią współżyć,

a papież, 

w interesie 

Habsburgów, nie 

chciał

dać rozwodu. 

Klincz trwał 

19 lat. 

Można

przyjąć, że 

ci szubrawcy 

w sutannach 

do-

prowadzili do 

wygaśnięcia dynastii 

Ja-

giellonów, a 

wszystko to 

w interesie 

Niem-

ców

Miał pecha 

król: na 

trzy żony 

dwie epi-

leptyczki i 

syfilityczka. P

rzerembski posło-

wał też 

do W

iednia w 

sprawie odzyskania

spadku po 

Bonie. W

ynik można 

było z 

gó-

ry przewidzieć.

W roku 

1556 sejm 

odebrał Kościołowi

sądy nad 

świeckimi heretykami. 

Zbrodnia-

rze w 

sutannach wymyślili 

wobec tego

inny sposób 

na prześladowanie 

ludzi:

procesy o 

świętokradztwo

W tymże 

roku

1556 oskarżyli 

Polkę 

Dorotę Ł

azęcką o 

sprze-

daż hostii 

Żydom, a 

nuncjusz Lippomano

wszczął w 

Sochaczewie proces 

o profanację

hostii. Skazano 

nieszczęsną dziewczynę 

na

12

NASI OKUPANCI

zakonu.  W  tym  samym  czasie,  gdy  ci  dwaj
agenci  kręcili  polskim  królem,  król  Henryk
IV wygnał jezuitów z Francji jako demorali-
zatorów młodzieży, burzycieli spokoju publicz-
nego,  wrogów  króla  i  państwa
.  Pewnego  za-
konnika nawet powiesił. Królowi nie zaszko-
dziło  nawet  to,  że  dopiero  co  przeszedł  na
katolicyzm („Paryż wart mszy”). Francja nie
wie,  co  to  rozbiory.

„Ojciec Pakosz”, jezuicki intrygant i szu-

ja,  był  tak  słynny  w  Europie,  że  gdy  pod
koniec życia zachorował i pojechał „do wód”
nad  Adriatyk,  katolicka  Wenecja  nie  wpu-
ściła  go  na  swoje  terytorium!  Leczył  się
wobec  tego  w  Niemczech  u  wdzięcznych
Habsburgów.

Ci dwaj intryganci wraz z nuncjuszem pa-

pieskim doprowadzili do tego, że król  przy-
mykał oczy na cichą wojnę religijną, któ-
rą jezuici rozpętali wówczas w Polsce
. Unie-
możliwili  uchwalenie  przez  sejm  ustaw  prze-
ciwko tumultom. Król nie ukarał żadnego ze
zdrajców, którzy chcieli pozbawić go korony,
a  nawet  związał  się  z  Habsburgami  politycz-
nie  i  małżeństwem.  Doprowadzili  do  zawar-
cia przez Zygmunta III tajnego układu z Habs-
burgami,  na  mocy  którego  miał  on  abdyko-
wać  i  odstąpić  tron  Ernestowi  Habsburgowi.
Za wszystko miała płacić Polska: Szwecji od-
stąpić  Estonię  (obiecaną  Polsce  przez  Zyg-
munta  w  pactach  conventach),  Zygmuntowi
zapewnić  spadek  po  Annie  Jagiellonce  i  za-
płacić 400 tys. talarów. O mało nie doprowa-
dziło to do detronizacji Zygmunta. Wszystko
za  miraż  poparcia  rojeń  o  powrót  na  tron
Szwecji. Kościół i jezuici zaś z osobą Zygmun-
ta  III  Wazy  wiązali  nadzieję  na  rekatolicyza-
cję  luterańskiej  Szwecji. 

To ci dwaj agenci zadali Polsce cios, któ-

ry  po  150  latach  okazał  się  śmiertelny:
z nuncjuszem papieskim i kilkoma biskupa-
mi  zmontowali  unię  brzeską,  która  podwa-
żyła  lojalność  prześladowanych  prawosław-
nych  poddanych,  rozpaliła  wojnę  religijną
na  kresach,  wyniszczyła  doszczętnie  kraj
i  dała  Rosji  pretekst  do  ingerencji  w  we-
wnętrzne  sprawy  Polski.  Kolejny  krok  do
rozbiorów... 

¤ ¤ ¤

Jerzy  Radziwiłł –  biskup  wileński  od

1579 r., krakowski (i książę siewierski) w la-
tach  1591–1600,  senator,  kardynał.  Guber-
nator Inflant w okresie 1583–1586. Wycho-
wany  w  kalwiniźmie,  a  na  katolicyzm  prze-
szedł  w  wieku  18  lat  pod  wpływem  Piotra
Skargi.  Biskupem  wileńskim  został  miano-
wany w wieku 23 lat, mimo że nie miał świę-
ceń  kapłańskich!  Uzyskał  je  po  studiach
w Rzymie w 1583 r. Sam o sobie mówił, że
do duchownego chleba żadnej chęci nie miał.
Protektor jezuitów i nepota, który umacniał
pozycję  swej  rodziny  na  Litwie  i  w  Polsce.
Jawny  stronnik  Niemców  –  wszak  Radzi-
wiłłowie mieli od nich całkiem świeży tytuł
książąt  Rzeszy  Niemieckiej!

Jak każdy neofita zaciekle zwalczał nie-

dawnych współbraci, konfiskował i palił pro-
testantom  książki,  niszczył  drukarnie,  pod-
żegał  do  pogromów.  Sprowadził  do  Wilna
zbrodniczy  zwyczaj  napadów  na  pogrzeby
protestantów,  porywania  zwłok,  bezczesz-
czenia  ich  i  włóczenia  po  ulicach.  Była  to
ulubiona  rozrywka  uczniów  szkół  i  akade-
mii  opanowanych  przez  jezuitów.  Oni  na-
wet  okupy  wymuszali,  szantażując  napa-
dem  rodziny  zmarłych!  W  roku  1581,  po

5

NASI OKUPANCI

spalenie na stosie, a czterech Żydów na tor-
tury i śmierć. Król nie zatwierdził tego wy-
roku, ale podkanclerzy Przerembski sfałszo-
wał  dekret  królewski.  Synod  kościelny
w Łowiczu „uświęcono” katolickim mor-
dem  sądowym  na  Łazęckiej  i  czterech
Żydach
.  Zaiste,  „święty”  to  Kościół.  Król
odkrył fałszerstwo, ale jego goniec nie zdą-
żył. Tyle dla tych obłudnych „obrońców ży-
cia”  naprawdę  znaczy  ludzkie  życie.

Zbrodniarzowi i fałszerzowi księdzu Prze-

rembskiemu nie tylko włos z głowy nie spadł,
ale  dzięki  poparciu  Habsburgów  i  Rzymu
ich agent w nagrodę został biskupem, a po-
tem  prymasem.

¤ ¤ ¤

Filip  Padniewski –  biskup  przemyski

od  1560  r.,  krakowski  (i  książę  siewierski)
w  latach  1562–1572,  senator.  Osobisty  se-
kretarz  Zygmunta  Augusta,  podkanclerzy
koronny  w  okresie  1559–1562,  dyplomata.
Utrzymywał ogromny dwór, a w podróżach
towarzyszył mu zawsze orszak 200 konnych,
wystrojonych  w  bławaty  i  złote  łańcuchy.
Uprawiał  politykę  prorodzinną  w  kościel-
nym  wydaniu,  czyli  skrajny  nepotyzm.

Potrzebował  na  to  pieniędzy,  toteż

z  katolicką  miłością  nieludzko  ciemiężył
chłopów
. Ich sytuacja najgorsza była w ma-
jątkach kościelnych, więc naturalną reakcją
było  zbiegostwo.  Uciekały  nawet  całe  wsie,
najczęściej  na  Ruś.  Zbiegów  ścigał  jednak
z  całą  bezwzględnością.

W  roku  1562  sejm  uchwalił  egzekucję

dóbr  zajętych  nieprawnie  przez  możnych.
Żądano też likwidacji „państwa w państwie”,
czyli sekularyzacji dóbr kościelnych, a przy-
najmniej  ich  opodatkowania.  Zdrajca

Padniewski publicznie wzywał, aby „Moskwa
i  inni  wrogowie  zniszczyli  bezbożne  dzieło
egzekucji”. Kościół bronił się, posuwając się
do  zdrady  Polski:  zdrajca  biskup  Padniew-
ski  tajnie  rokował  z  cesarzem  niemiec-
kim Ferdynandem Habsburgiem, propo-
nując mu rolę „opiekuna” polskiego kle-
ru.  Werbował  już  nawet  wojska  zacięż-
ne w Niemczech przeciwko Polsce
. Na to
Kościół  pieniądze  miał,  ale  na  obronę  gra-
nic Polski nie dał ani centa. Niestety, od pla-
nów chociażby opodatkowania kleru odstą-
piono ze względu na zagrożenie toczącą się
wojną  z  Moskwą  o  Inflanty.  Wyglądało  na
to,  że  Polsce  nóż  w  plecy  wbije...  Kościół.

Kiedy  Zygmunt  August  aktem  w  Piotr-

kowie  dopuścił  w  roku  1563  do  dziedzicze-
nia  w  Prusach  brandenburskich  Hohenzol-
lernów,  głośno  posądzano  jego  sekreta-
rza  biskupa  o  przyjęcie  pieniędzy  od
Niemców
. Był to przecież katastrofalny błąd
polskiej dyplomacji, bo po raz kolejny stra-
cono  szansę  na  wcielenie  Prus.  Nie  sposób
wytłumaczyć  tego  logicznie...  Chyba  tylko
niemiecko-papieską  agenturą  na  szczytach
władzy w Polsce. Ten zdrajca pochowany jest
w  katedrze  wawelskiej.

¤ ¤ ¤

Jakub  Uchański – biskup chełmski od

1551 r., kujawski od 1561 r., arcybiskup gnieź-
nieński i prymas Polski w okresie 1562–1581,
senator  i  jako  prymas  przewodniczący  Se-
natu.  Interrex  w  latach  1572–1573
i  1574–1575.

Początkowo  zwolennik  reformacji  i  Ko-

ścioła narodowego. W roku 1559 został na-
wet pozwany przed trybunał św. inkwizycji!
Jego  nominacja  na  biskupstwo  kujawskie

13

NASI OKUP

ANCI

pogromie w 

Wilnie, 

Stefan Batory 

ostro

potępił biskupa 

i zaprowadził 

w mieście

środki policyjne, 

jednak już 

w roku 

1583

mianował go 

gubernatorem odbitych 

Mo-

skwie Inflant. 

Do pomocy 

dobrał s

obie

Radziwiłł 

innych fanatyków 

religijnych

i jezuitów, 

np. wspomnianego 

Piotra 

Skar-

gę i 

Schenkinga. P

oczynania tych 

woju-

jących katolickich 

fanatyków w 

luterań-

skich Inflantach 

wywołały bunty 

ludno-

ści. Mieszkańcy 

Rygi 

wygnali jezuitów

,

a rozr

uchy stłumiło 

wojsko

Kiedy ci

fanatycy uwięzili 

ewangelickiego kazno-

dzieję, lud 

powstał ponownie 

i wygnał 

je-

zuitów. Kiedy 

ci znów 

wrócili, rozr

uchy

wybuchły po 

raz trzeci, 

lecz tym 

ra-

zem zamordowano 

burmistrza

Jezu-

ici jak 

zwykle wykorzystali 

sytuację i 

na

sejmie w 

1586 r. 

z katolickim 

miłosier-

dziem wymogli 

skazanie przywódców 

bun-

tu na 

śmierć. Szkoły 

i kościoły 

w R

ydze

przejęli właśnie 

jezuici. T

aką to 

„tole-

rancję i 

dobrodziejstwa” zapewniał

Kościół 

mieszkańcom ziem 

przyłączo-

nych do 

Po

lski

Nic dziwnego, 

że gdy 

Gu-

staw Adolf w 1621 r. zdobywał R

ygę, miesz-

kańcy otworzyli 

mu bramy 

i przywitali 

jak

wyzwoliciela.

W 1586 

roku R

adziwiłł był 

już kardyna-

łem. Było 

to możliwe 

dzięki zabiegom 

jego

rodziny u 

Habsburgów i 

papieży. Należał 

do

grona twórców 

tragicznej dla 

Polski 

unii

brzeskiej, która 

prześladowaniami zachwia-

ła lojalność 

prawosławnych, odrzuciła 

ich od

polskości i 

zmusiła do 

szukania ratunku

w R

osji. T

akże w 

Krakowie za 

czasów jego

tam „posługi” 

dochodziło do 

licznych po-

gromów protestantów 

– padali 

zabici,

burzono kościoły, 

profanowano cmentarze.

Radziwiłł 

zmarł w 

Rzymie i 

tam został 

po-

chowany. W 

katedrze wawelskiej 

rodzina

ufundowała pomnik 

temu papiesko-niemiec-

kiemu agentowi.

¤¤

¤

Bernard Maciejowski

– biskup 

łucki

od 1588 r., krakowski od 1600 r., arcybiskup

gnieźnieński i 

prymas P

olski w 

latach

1606–1508, senator 

i jako 

prymas przewod-

niczący Senatu, 

kardynał. Bratanek 

Samu-

ela. Uczestniczył 

w wojnach 

moskiewskich

Batorego. Wychowanek jezuitów – niemiec-

kiego kolegium 

jezuickiego w 

Wiedniu,

u Habsburgów! 

Znowu szkoła 

agentów. Stu-

dia teologiczne 

podjął pod 

wpływem P

iotra

Skargi u 

jezuitów w 

Rzymie, gdzie 

w 38

#

#

#

#

Bernard Maciejowski

background image

4

NASI OKUPANCI

rzuconą przez  synod  biskupów  w  Piotrko-
wie papież potwierdził bullą w 1578 r. Ho-
se  wspierał  też  organizowane  przez  jezu-
itów  pogromy  protestantów.  Po  pierwszym
pogromie  w  Krakowie  w  1574  r.,  kiedy  to
zniszczono  kościół  protestancki,  zamordo-
wano dwóch ludzi, a pięciu uczestników ścię-
to,  pisał  w  liście  do  biskupa  krakowskiego
Myszkowskiego:  „(...)  czego  król  ani  rada
nie  mogła,  to  zrobili  studenci,  godni  wieku-
istej  pamięci,  których  chwałę  cały  Kościół
sławić będzie”. 
Tak podżegał do dalszych
zbrodni
.     

Prof. Bronisław Trentowski, wychowanek

katolickich  szkół  pijarów,  powstaniec  listo-
padowy,  profesor  uniwersytetu  we  Frybur-
gu  określił  go  trafnie  i  zwięźle  moralnym
zagładźcą  naszej  ojczyzny
. Słusznie pod-
sumował dokonania kontrreformacji, a więc
i  Hosego,  Paweł  Jasienica:  „Wir  katastrof
pochłonął  wszystko,  spustoszył  kraj,  rozbe-
stwił ogłupionych kontrreformacją obywate-
li”
Z czystym sumieniem zaliczyliśmy go do
grona agentów niemieckich, opłacanych pol-
skim  „chlebem  kościelnym”.

„FiM” w numerze 5/2007 zamieściły szer-

szy życiorys tego zdrajcy, niemieckiego i pa-
pieskiego agenta, podżegacza i zbrodniarza.
W  1923  r.  w  Rzymie  rozpoczęto  jednak
jego  proces  beatyfikacyjny,  który  został
wznowiony  rok  temu
.  Niedawna  beatyfi-
kacja  Stepinaca,  patrona  ustaszowskich  lu-
dobójców, daje pewność, że i do Hosego bę-
dzie się można pomodlić. Proponujemy go
na patrona zabójców, podpalaczy i folks-
dojczów
.

¤ ¤ ¤

Jan  Przerembski –  biskup  chełmski

od 1557 r., arcybiskup gnieźnieński i prymas

Polski  w  latach  1559–1562,  senator  i  jako
prymas przewodniczący Senatu. Dzięki pro-
tekcji  swego  wuja  –  biskupa  Samuela  Ma-
ciejowskiego, agenta niemieckiego – zebrał
kilka  dochodowych  beneficjów  i  został  se-
kretarzem  Zygmunta  Augusta.  Wskazaną
przez  wuja  drogą,  to  jest  poprzez  wysługi-
wanie się Habsburgom i Kościołowi wbrew
polskiej racji stanu, szedł do kariery konse-
kwentnie  i  szybko.  W  1551  r.  został  pod-
kanclerzym  koronnym,  a  w  1557  r.  nagro-
dzono  go  za  wierną  służbę  sakrą  biskupią. 

W  1553  r.  uzgadniał  wraz  z  Mikołajem

Radziwiłłem małżeństwo króla z Katarzyną
Habsburg,  siostrą  jego  pierwszej  żony,  też
epileptyczką.  W  ten  sposób  jeszcze  silniej
związali króla z Niemcami i stworzyli im na-
dzieje  na  polski  tron.  Królowa  symulowała
ciążę i poronienie, wtrącała się do polityki.
W  końcu  król  nie  chciał  z  nią  współżyć,
a papież, w interesie Habsburgów, nie chciał
dać  rozwodu.  Klincz  trwał  19  lat.  Można
przyjąć, że ci szubrawcy w sutannach do-
prowadzili  do  wygaśnięcia  dynastii  Ja-
giellonów, a wszystko to w interesie Niem-
ców
. Miał pecha król: na trzy żony dwie epi-
leptyczki  i  syfilityczka.  Przerembski  posło-
wał  też  do  Wiednia  w  sprawie  odzyskania
spadku  po  Bonie.  Wynik  można  było  z  gó-
ry  przewidzieć.

W  roku  1556  sejm  odebrał  Kościołowi

sądy nad świeckimi heretykami. Zbrodnia-
rze  w  sutannach  wymyślili  wobec  tego
inny  sposób  na  prześladowanie  ludzi:
procesy o świętokradztwo
. W tymże roku
1556 oskarżyli Polkę Dorotę Łazęcką o sprze-
daż  hostii  Żydom,  a  nuncjusz  Lippomano
wszczął w Sochaczewie proces o profanację
hostii.  Skazano  nieszczęsną  dziewczynę  na

12

NASI OKUP

ANCI

zakonu. W 

tym samym 

czasie, gdy 

ci dwaj

agenci kręcili 

polskim królem, 

król Henryk

IV wygnał 

jezuitów z

 F

rancji jako 

demorali-

zatorów młodzieży

, burzycieli 

spokoju publicz-

nego, wrogów 

króla i 

państwa

Pewnego 

za-

konnika nawet 

powiesił. Królowi 

nie zaszko-

dziło nawet 

to, że 

dopiero co 

przeszedł na

katolicyzm („P

aryż wart 

mszy”). F

rancja nie

wie, co 

to rozbiory.

„Ojciec Pakosz”, jezuicki intrygant i szu-

ja, był 

tak słynny 

w Europie, 

że gdy 

pod

koniec życia 

zachorował i 

pojechał „do 

wód”

nad A

driatyk, katolicka 

Wenecja 

nie wpu-

ściła go 

na swoje 

terytorium! L

eczył się

wobec tego 

w Niemczech 

u wdzięcznych

Habsburgów.

Ci dwaj 

intryganci wraz 

z nuncjuszem 

pa-

pieskim doprowadzili 

do tego, 

że król 

przy-

mykał oczy 

na cichą 

wojnę religijną, 

któ-

rą jezuici 

rozpętali wówczas 

w P

olsce. Unie-

możliwili uchwalenie 

przez sejm 

ustaw prze-

ciwko tumultom. 

Król nie 

ukarał żadnego 

ze

zdrajców, którzy 

chcieli pozbawić 

go korony,

a nawet 

związał się 

z Habsburgami 

politycz-

nie i 

małżeństwem. Doprowadzili 

do zawar-

cia przez 

Zygmunta III 

tajnego układu 

z Habs-

burgami, na 

mocy którego 

miał on 

abdyko-

wać i 

odstąpić tron 

Ernestowi Habsburgowi.

Za wszystko 

miała płacić 

Po

lska: S

zwecji od-

stąpić Estonię 

(obiecaną P

olsce przez 

Zyg-

munta w

 pactach 

conventach), 

Zygmuntowi

zapewnić spadek 

po Annie 

Jagiellonce i 

za-

płacić 400 

tys. talarów. 

O mało 

nie doprowa-

dziło to 

do detronizacji 

Zygmunta. W

szystko

za miraż 

poparcia rojeń 

o powrót 

na tron

Szwecji. Kościół 

i jezuici 

zaś z 

osobą Zygmun-

ta III 

W azy 

wiązali nadzieję 

na rekatolicyza-

cję luterańskiej 

Szwecji. 

T o ci dwaj agenci zadali P

olsce cios, któ-

ry po 

150 latach 

okazał się 

śmiertelny:

z nuncjuszem 

papieskim i 

kilkoma biskupa-

mi zmontowali 

unię brzeską, 

która podwa-

żyła lojalność 

prześladowanych prawosław-

nych poddanych, 

rozpaliła wojnę 

religijną

na kresach, 

wyniszczyła doszczętnie 

kraj

i dała 

Rosji 

pretekst do 

ingerencji w 

we-

wnętrzne sprawy 

Polski. 

Kolejny krok 

do

rozbiorów... 

¤¤

¤

Jerzy Radziwiłł

– biskup 

wileński od

1579 r., krakowski (i książę siewierski) w la-

tach 1591–1600, 

senator, kardynał. 

Guber-

nator Inflant 

w okresie 

1583–1586. W

ycho-

wany w 

kalwiniźmie, a 

na katolicyzm 

prze-

szedł w 

wieku 18 

lat pod 

wpływem P

iotra

Skargi. Biskupem 

wileńskim został 

miano-

wany w 

wieku 23 

lat, mimo 

że nie 

miał świę-

ceń kapłańskich! 

Uzyskał je 

po studiach

w Rzymie 

w 1583 

r. Sam 

o sobie 

mówił, że

do duchownego 

chleba żadnej 

chęci nie 

miał.

Protektor jezuitów i nepota, który umacniał

pozycję swej 

rodziny na 

Litwie i 

w P

olsce.

Jawny stronnik 

Niemców – 

wszak R

adzi-

wiłłowie mieli 

od nich 

całkiem świeży 

tytuł

książąt Rzeszy 

Niemieckiej!

Jak każdy 

neofita zaciekle 

zwalczał nie-

dawnych współbraci, 

konfiskował i 

palił pro-

testantom książki, 

niszczył drukarnie, 

pod-

żegał do 

pogromów. Sprowadził 

do W

ilna

zbrodniczy zwyczaj 

napadów na 

pogrzeby

protestantów, porywania 

zwłok, bezczesz-

czenia ich 

i włóczenia 

po ulicach. 

Była to

ulubiona rozrywka 

uczniów szkół 

i akade-

mii opanowanych 

przez jezuitów. 

Oni na-

wet okupy 

wymuszali, szantażując 

napa-

dem rodziny 

zmarłych! W 

roku 1581, 

po

5

NASI OKUP

ANCI

spalenie na stosie, a czterech Żydów na tor-

tury i 

śmierć. Król 

nie zatwierdził 

tego wy-

roku, ale podkanclerzy Przerembski sfałszo-

wał dekret 

królewski. Synod 

kościelny

w Łowiczu „uświęcono” katolickim mor-

dem sądowym 

na Łazęckiej 

i czterech

Żydach

Zaiste, „święty” 

to Kościół. 

Król

odkrył fałszerstwo, 

ale jego 

goniec nie 

zdą-

żył. T

yle dla 

tych obłudnych 

„obrońców ży-

cia” naprawdę 

znaczy ludzkie 

życie.

Zbrodniarzowi i 

fałszerzowi księdzu 

Prze-

rembskiemu nie 

tylko włos 

z głowy 

nie spadł,

ale dzięki 

poparciu Habsburgów 

i Rzymu

ich agent 

w nagrodę 

został biskupem, 

a po-

tem prymasem.

¤¤

¤

Filip P

adniewski– 

biskup przemyski

od 1560 

r., krakowski 

(i książę 

siewierski)

w latach 

1562–1572, senator. 

Osobisty se-

kretarz Zygmunta 

Au

gusta, podkanclerzy

koronny w 

okresie 1559–1562, 

dyplomata.

Utrzymywał ogromny 

dwór, a 

w podróżach

towarzyszył mu 

zawsze orszak 

200 konnych,

wystrojonych w 

bławaty i 

złote łańcuchy.

Uprawiał politykę 

prorodzinną w 

kościel-

nym wydaniu, 

czyli skrajny 

nepotyzm.

Potrzebował 

na to 

pieniędzy, toteż

z katolicką 

miłością nieludzko 

ciemiężył

chłopów

Ich sytuacja 

najgorsza była 

w ma-

jątkach kościelnych, 

więc naturalną 

reakcją

było zbiegostwo. 

Uciekały nawet 

całe wsie,

najczęściej na 

Ru

ś. Zbiegów 

ścigał jednak

z całą 

bezwzględnością.

W roku 

1562 sejm 

uchwalił egzekucję

dóbr zajętych 

nieprawnie przez 

możnych.

Żądano też 

likwidacji „państwa 

w państwie”,

czyli sekularyzacji 

dóbr kościelnych, 

a przy-

najmniej 

ich 

opodatkowania. 

Zdrajca

Padniewski 

publicznie wzywał, 

aby „Moskwa

i inni 

wrogowie zniszczyli 

bezbożne dzieło

egzekucji”. Kościół bronił się, posuwając się

do zdrady 

Polski: 

zdrajca biskup 

Padniew-

ski tajnie 

rokował z 

cesarzem niemiec-

kim F

erdynandem Habsburgiem, propo-

nując mu 

rolę „opiekuna” 

polskiego kle-

ru. 

Werbował 

już nawet 

wojska zacięż-

ne w 

Niemczech przeciwko 

Polsce

. Na 

to

Kościół pieniądze 

miał, ale 

na obronę 

gra-

nic P

olski nie 

dał ani 

centa. Niestety, 

od pla-

nów chociażby 

opodatkowania kleru 

odstą-

piono ze 

względu na 

zagrożenie toczącą 

się

wojną z 

Moskwą o 

Inflanty. W

yglądało 

na

to, że 

Polsce 

nóż w 

plecy wbije... 

Kościół.

Kiedy Zygmunt 

Au

gust aktem 

w P

iotr-

kowie dopuścił 

w roku 

1563 do 

dziedzicze-

nia w 

Prusach 

brandenburskich Hohenzol-

lernów, głośno 

posądzano jego 

sekreta-

rza biskupa 

o przyjęcie 

pieniędzy od

Niemców

Był to 

przecież katastrofalny 

błąd

polskiej dyplomacji, 

bo po 

raz kolejny 

stra-

cono szansę 

na wcielenie 

Prus. 

Nie sposób

wytłumaczyć tego 

logicznie... Chyba 

tylko

niemiecko-papieską agenturą 

na szczytach

władzy w 

Polsce. 

T en 

zdrajca pochowany 

jest

w katedrze 

wawelskiej.

¤¤

¤

Jakub Uchański

– biskup 

chełmski od

1551 r., 

kujawski od 

1561 r., 

arcybiskup gnieź-

nieński i 

prymas P

olski w 

okresie 1562–1581,

senator i 

jako prymas 

przewodniczący Se-

natu. 

Interrex 

latach 

1572–1573

i 1574–1575.

Początkowo 

zwolennik reformacji 

i Ko-

ścioła narodowego. 

W roku 

1559 został 

na-

wet pozwany 

przed trybunał 

św. inkwizycji!

Jego nominacja 

na biskupstwo 

kujawskie

13

NASI OKUPANCI

pogromie w Wilnie, Stefan Batory ostro
potępił biskupa i zaprowadził w mieście
środki policyjne, jednak już w roku 1583
mianował go gubernatorem odbitych Mo-
skwie  Inflant.  Do  pomocy  dobrał  sobie
Radziwiłł  innych  fanatyków  religijnych
i jezuitów, np. wspomnianego Piotra Skar-
gę  i  Schenkinga.  Poczynania  tych  woju-
jących  katolickich  fanatyków  w  luterań-
skich  Inflantach  wywołały  bunty  ludno-
ści. Mieszkańcy Rygi wygnali jezuitów,
a  rozruchy  stłumiło  wojsko
.  Kiedy  ci
fanatycy  uwięzili  ewangelickiego  kazno-
dzieję, lud powstał ponownie i wygnał je-
zuitów. Kiedy ci znów wrócili, rozruchy
wybuchły  po  raz  trzeci,  lecz  tym  ra-
zem  zamordowano  burmistrza
.  Jezu-
ici  jak  zwykle  wykorzystali  sytuację  i  na
sejmie  w  1586  r.  z  katolickim  miłosier-
dziem wymogli skazanie przywódców bun-
tu  na  śmierć.  Szkoły  i  kościoły  w  Rydze
przejęli  właśnie  jezuici.  Taką  to  „tole-
rancję  i  dobrodziejstwa”  zapewniał
Kościół  mieszkańcom  ziem  przyłączo-
nych do Polski
. Nic dziwnego, że gdy Gu-
staw Adolf w 1621 r. zdobywał Rygę, miesz-
kańcy  otworzyli  mu  bramy  i  przywitali  jak
wyzwoliciela.

W 1586 roku Radziwiłł był już kardyna-

łem. Było to możliwe dzięki zabiegom jego
rodziny u Habsburgów i papieży. Należał do
grona  twórców  tragicznej  dla  Polski  unii
brzeskiej, która prześladowaniami zachwia-
ła lojalność prawosławnych, odrzuciła ich od
polskości  i  zmusiła  do  szukania  ratunku
w  Rosji.  Także  w  Krakowie  za  czasów  jego
tam  „posługi”  dochodziło  do  licznych  po-
gromów  protestantów  –  padali  zabici,
burzono  kościoły,  profanowano  cmentarze.

Radziwiłł  zmarł  w  Rzymie  i  tam  został  po-
chowany.  W  katedrze  wawelskiej  rodzina
ufundowała pomnik temu papiesko-niemiec-
kiemu  agentowi.

¤ ¤ ¤

Bernard  Maciejowski –  biskup  łucki

od 1588 r., krakowski od 1600 r., arcybiskup
gnieźnieński  i  prymas  Polski  w  latach
1606–1508, senator i jako prymas przewod-
niczący  Senatu,  kardynał.  Bratanek  Samu-
ela.  Uczestniczył  w  wojnach  moskiewskich
Batorego. Wychowanek jezuitów – niemiec-
kiego  kolegium  jezuickiego  w  Wiedniu,
u Habsburgów! Znowu szkoła agentów. Stu-
dia teologiczne podjął pod wpływem Piotra
Skargi  u  jezuitów  w  Rzymie,  gdzie  w  38

#

#

#

#

Bernard  Maciejowski

background image

3

NASI OKUPANCI

w Rydze zostało zsekularyzowane, wystarał
się  o  egzempcję  dla  diecezji  warmińskiej,
tj.  decyzję,  by  nie  podlegała  ona  polskiej
metropolii w Gnieźnie, a bezpośrednio Rzy-
mowi!

Był  synem  przybyłego  z  Badenii  Niem-

ca  Ulricha  Hose.  Po  długoletnich  studiach
w Krakowie został przez Tomickiego wysła-
ny  na  studia  do  Włoch.  Studiował  m.in.
u późniejszego papieża Grzegorza XIII. Po
powrocie pracował w kancelarii królewskiej,
dzięki  czemu  zgromadził  aż  dziewięć  god-
ności kościelnych wspartych tłustymi docho-
dami. Na zewnątrz zgrywał biedaka. W Rzy-
mie przez długie lata utrzymywał krewnego
Tretera, którego głównym zadaniem było
pisanie  ód  pochwalnych  na  cześć  wuja
.
Napisał ich aż 100. Nad „skromnością” Ho-
sego  rozpływają  się  kościelni  biografowie.
Był  ideologiem  kontrreformacji,  ikoną  nie-
tolerancji,  protektorem  jezuitów.

Kiedy  Kościół  i  niemiecccy  Habsburgo-

wie usidlali króla Zygmunta Augusta po je-
go  nieszczęsnym  ożenku  z  syfilityczką  Bar-
barą Radziwiłłówną, to Hose właśnie w 1549
roku  posłował  do  Niemiec  do  cesarza  Fer-
dynanda i zawarł z nim w imieniu króla układ
przeciwko  Polakom  „wiarołomcom  i  bun-
townikom”.  Władcy  przyrzekali  sobie  wza-
jemną  pomoc.  Podobno  do  Polski  przybyło
wtedy  skrycie  5  tys.  piechoty  hiszpańskiej,
którą  cichaczem  rozlokowano  w  majątkach
królewskich.

Od  1569  r.  Hose  przebywał  stale  w  Rzy-

mie  i  przy  kolejnych  papieżach  był  ich  za-
ufanym i doradcą. Wysyłani stamtąd do Pol-
ski nuncjusze „apostolscy” byli w rzeczy-
wistości agentami i szpiegami niemiecki-
mi
.  W  roku  1572  papież  Pius  V  mianował

Hosego  członkiem  kongregacji  do  spraw...
niemieckich. Określił go tym jednoznacznie.
Znajomość  z  następnym  papieżem  –  Grze-
gorzem XIII – zapewniła mu karierę w Rzy-
mie. Został najbliższym doradcą tego papie-
ża, a choć miał olbrzymie wpływy w Rzymie,
to król Polski nie mógł tam załatwić niemal
żadnej sprawy. Za to karty rozdawali Habs-
burgowie.  Polskie  roszczenia  do  Prus,
Warmii, Pomorza i Gdańska uważał Ho-
se,  jak  i  papieże,  za  świętokradztwo
.
O jego stosunku do Polski świadczy też fakt,
że  w  czasie  zamachu  Uchańskiego,  gdy  wy-
brany na króla Stefan Batory wysłał do Rzy-
mu  poselstwo  Jana  Zamojskiego,  papież
Grzegorz XIII w ogóle nie przyjął posła kró-
la  polskiego!

Tak jak papieże był zwolennikiem zwal-

czania innowierców ogniem i mieczem, zresz-
tą  nie  tylko  w  Polsce.  Na  przykład  w  roku
1570  Pius  V  zwolnił  angielskich  katoli-
ków  z  obowiązku  wierności  wobec  kró-
lowej, czym spowodował prześladowania
i  śmierć  wielu  z  nich
,  a  po  rzezi  hugeno-
tów w Paryżu w noc św. Bartłomieja ci „prze-
pełnieni  miłością”  przywódcy  katolików,
z Grzegorzem XIII na czele, odprawiali msze
dziękczynne  i  słali  do  Francji  listy  gratula-
cyjne. Wybili nawet pamiątkowy medal! To-
też wskutek takiego podżegania rzeź hu-
genotów trwała nadal. W cztery miesią-
ce w całej Francji wymordowano ich oko-
ło  100  tysięcy!

I  w  Polsce  Hose  chciał  rozpalić  stosy

inkwizycji.  Nie  udało  mu  się,  za  to  szlach-
ta uchwaliła w 1573 r. akt konfederacji war-
szawskiej,  powód  do  dumy  narodowej  Po-
laków.  Hose  zwalczał  konfederację  wszel-
kimi  sposobami.  To  dzięki  niemu  klątwę

11

NASI OKUP

ANCI

protestantów, uniemożliwiał 

im budowę 

zbo-

ru w 

Poznaniu 

i sprzyjał 

pogromom. W 

ro-

ku 1577 

wziął udział 

w synodzie 

w P

iotrko-

wie T

rybunalskim, na 

którym biskupi 

rzuci-

li klątwę 

na konfederację 

warszawską.

Wykonawca 

polityki papieskiej, 

zwolen-

nik Habsburgów 

na tronie 

polskim. Uczest-

nik zamachu 

Uchańskiego, zorganizowane-

go za niemieckie pieniądze. Przeciwnik Ste-

fana Batorego. 

Intrygant – 

posunął się 

do

tego, że 

usiłował otr

uć króla

. Do 

poda-

nia trucizny 

namówił królewskiego 

astrolo-

ga W

awrzyńca Gradowskiego. 

Sprawa się

wydała i 

Gradowski został 

uwięziony w 

Ra

-

wie. Zdrajcy 

i zbrodniarzowi 

biskupowi Ko-

ścieleckiemu włos 

z głowy 

nie spadł. 

Piew-

cy sarmatyzmu 

twierdzą, że 

Polacy 

nigdy nie

splamili rąk 

królobójstwem. 

A tu 

się oka-

zuje, że 

królobójstwo przygotowywali 

dwaj

biskupi katoliccy

(później jeszcze 

Krasiń-

ski).

¤¤

¤

Jakub W

oroniecki– 

biskup kijowski,

senator. Dokonał 

zdrady stanu 

w czasie 

elek-

cji w 

1587 r.

Biskupi, opłacani 

niemieckimi i 

hisz-

pańskimi 

pieniędzmi 

Habsburgów

(ogromną sumę na korumpowanie P

ola-

ków przysłał 

Filip II

) i 

wykonujący pole-

cenie R

zymu, popierali 

kandydaturę Niem-

ca. W 

pośpiechu przybył 

i przemocą 

wdarł

się do 

Polski 

nuncjusz papieski 

Hannibal

z Kapui 

(prawo zabraniało 

obcym posłom

w czasie 

bezkrólewia poruszać 

się po 

Po

l-

sce i 

przebywać w 

stolicy). Ale 

prymas Karn-

kowski, obrażony 

próbą porwania 

go przez

stronnictwo habsburskie, 

po wyborze 

przez

większość szlachty 

Zygmunta III, 

obwołał

go królem. Musiał się z tego tłumaczyć nun-

cjuszowi, niemieckiemu 

agentowi.

Dwa dni potem obóz niemiecki pod prze-

wodem Zborowskich 

i nuncjusza 

dokonał

zamachu i 

bezprawnie obwołał 

królem Mak-

symiliana Habsburga, 

brata cesarza. 

Wybór

ogłosił biskup 

Woroniecki 

(zamiast prymasa),

choć nie 

miał do 

tego prawa. 

Kiedy wojska

niemieckie wkroczyły 

do P

olski, dołączył

do nich 

zdrajca biskup 

Woroniecki

. P

o

walkach w 

Małopolsce obce 

wojska pół 

roku

okupowały i 

grabiły W

ielkopolskę, do 

czasu

aż Zamojski 

wyparł je 

na Śląsk 

i rozbił 

pod

Byczyną. Do 

niewoli obok 

Maksymiliana

wpadł wówczas 

biskup W

oroniecki – 

zdrajca

i papiesko-niemiecki 

agent. 

Za zwykłą 

zdradę, pogwałcenie 

elekcji,

ściągnięcie niemieckich 

wojsk na 

Polskę,

spowodowanie śmierci 

tysięcy ludzi 

oraz gra-

bieży kraju 

powinien był 

wisieć. Uszło 

mu

jednak płazem – jak każdemu zdrajcy bisku-

powi. Skutki 

tej niemocy 

były tragiczne...

¤¤

¤

Pakosz 

Bernard Gołyński

(1546–1599)

– jezuita, 

spowiednik Zygmunta 

III W

azy.

Wychowanek 

niemieckiego kolegium 

je-

zuickiego w 

Rzymie. T

o tak, 

jakby dziś

ministrem w 

kancelarii prezydenta 

był

absolwent szkoły 

KGB w 

Moskwie!

Dziwić może 

wśród tłumu 

zdrajców w 

pur-

purach i 

fioletach prosty 

jezuita. Jakie 

on

mógł mieć 

wpływy? O

, miał 

ogromne, więk-

sze od wielu purpuratów, bo był spowied-

nikiem „króla 

jezuitów”

Zygmunta III

i wraz z drugim intrygantem jezuickim – Pio-

trem Skargą 

– nadzorował 

króla. T

en duet

papieskich i 

niemieckich agentów 

był stero-

wany i ściśle dozorowany przez przełożonych

6

NASI OKUP

ANCI

wywołała zatarg 

z Rzymem. 

Objął d

iecezję

na polecenie 

Zygmunta A

ugusta, ale 

bez

zgody papieża, 

dlatego papież 

go ekskomu-

nikował. W rewanżu Uchański też obłożył

papieża klątwą!

Spór z

ażegnał nuncjusz

Bongiovanni, a także... śmierć papieża Pa

w-

ła IV

. P

o 1564 

r. Uchański 

został pryma-

sem i 

już wiernie 

służył papieżom 

i Habs-

burgom.

Płatny agent 

niemiecki. 

1575 r

. p

o-

gwałcił elekcję, 

gdyż wraz 

z całym 

epi-

skopatem dokonał 

zamachu stanu, 

ob-

wołując królem 

cesarza niemieckiego

Maksymiliana II 

Habsburga. Wbrew 

wo-

li większości szlachty!Zamachu tego do-

konali biskupi 

za wiedzą 

Rzymu, gdzie 

re-

zydował kardynał 

Hozjusz, i 

za n

iemieckie

pieniądze. Szlachta 

uznała ten 

wyczyn za

zbrodnię. Na 

zdrajcę dokonano 

nawet

dwóch zamachów 

i strzelano 

do niego

z rusznicy. 

Brutalne pogwałcenie 

prawa

zmobilizowało szlachtę, która dwa dni póź-

niej wybrała 

na króla 

Stefana Batorego.

Wybór 

musiał ogłosić 

(było to 

zastrzeżone

dla prymasa) 

marszałek Siennicki, 

arianin,

bo wszyscy 

biskupi brali 

udział w 

zamachu

Uchańskiego i popierali Niemca, podobnie

jak nuncjusz 

papieski. R

ozwścieczona

szlachta, wracając 

z elekcji, 

złupiła dobra

zdradzieckiego prymasa. 

Koronacji Bato-

rego dokonał biskup kujawski Karnkowski,

pierwszy z 

biskupów, który 

przeszedł na

stronę Batorego.

  

  

  

 

Uchański i 

reszta episkopatu 

nadal sprze-

ciwiali się 

prawu. Ich 

wybraniec, cesarz 

Mak-

symilian, mając 

poparcie tych 

zdrajców, po-

stanowił zająć 

polski tron 

siłą. Zawarł

z Moskwą 

układ, w

 którym 

po raz

drugi 

zaplanowano rozbiór 

Polski!

(pierw-

szy taki 

projekt poddał 

Władysław Opol-

czyk, fundator... 

klasztoru na 

Jasnej Górze).

Po

lskę mieli 

teraz zagarnąć 

Habsburgowie,

a Litwę 

– Moskwa. 

Przed 

zupełną katastro-

fą ocaliła 

Polskę 

śmierć Maksymiliana. 

Ale

zbuntował się 

Gdańsk, wybuchła 

wojna do-

mowa, a 

Iwan Groźny 

zajął Inflanty, 

które

potwornie spustoszył. 

Podobnie 

jak Litwę.

Wybuchła 

wojna polsko-rosyjska.

Uchańskiego Batory 

siłą zmusił 

do po-

słuszeństwa, a 

nuncjusz papieski 

uciekł

z P

olski do 

Wrocławia. 

Sytuacja stworzona

przez zdrajcę 

Uchańskiego zmusiła 

Batore-

go do 

ustępstw wobec 

Brandenburgii i 

uzna-

nia brandenburskiego 

Hohenzollerna Jerze-

go F

ryderyka jako 

kuratora obłąkanego 

Al-

brechta, lennego 

księcia P

rus. T

o był 

trzeci

krok d

o uniezależnienia 

się P

rus od 

Polski,

a milowy 

do rozbiorów. 

Zaś wojny 

z R

osją

trwały 6 

lat, koszty 

ich były 

niebotyczne,

a co najgorsze – związały Polsce ręce i unie-

możliwiły działania 

na innych 

kierunkach.

Do tego 

jak zwykle 

wtrącił się 

Kościół i 

w

obłędnej nadziei 

katolicyzacji R

osji zmar-

nował P

olsce owoce 

zwycięstwa (patrz: 

Po

-

ssevino).

Zamach Uchańskiego 

stworzył dosko-

nałą okazję 

wrogom zewnętrznym 

i po-

budził do 

działania wszelkie 

wewnętrz-

ne siły 

odśrodkowe w 

wielonarodowej

i wielowyznaniowej 

Rzeczypospolitej, w

y-

wołał wojnę 

domową i 

zewnętrzną.Sam

Uchański nie 

poniósł kary, 

bo kler 

był po-

nad prawem. 

Za 120 

lat podobny 

zamach

innego zdrajcy 

w sutannie, 

biskupa Dąmb-

skiego, był 

już skuteczny. 

Gdyby Uchański

zawisł, Dąmbski 

nie poważyłby 

się łamać

14

NASI OKUPANCI

roku życia przyjął święcenia kapłańskie. Po
powrocie  objął  kilka  godności  kościelnych
i  zgarniał  związane  z  nimi  dochody. 

Za poparcie Zygmunta Wazy w staraniach

o tron polski nagrodzony został diecezją łuc-
ką,  a  potem  król  przeniósł  go  na  bogatszą
diecezję  wileńską.  Wywołało  to  powszechny
sprzeciw  całej  Litwy.  Spór  trwał  osiem  lat,
bo Litwini nie dopuszczali go do objęcia die-
cezji. W końcu Maciejowski zrezygnował, nie
zapomniał  jednak  o  zgarnięciu  sowitego
odszkodowania.  Dalszą,  błyskotliwą  ka-
rierę kościelną zawdzięczał Habsburgom,
których  agentem  był  do  końca  życia
.

Bliski krewny Mniszchów, którzy pod ko-

niec  życia  Zygmunta  Augusta  podsunęli
mu  Barbarę  Giżankę,  łudząco  podobną  do

Radziwiłłówny,  i  uzyskali  na  niego  ogrom-
ny  wpływ.  Umierającego  króla  obrabowali
z pieniędzy i ruchomości. Za Zygmunta III
wzbogaceni  Mniszchowie,  już  magnaci,  by-
li inicjatorami interwencji w Moskwie, któ-
rą  gorąco  popierał  Maciejowski,  mając  na-
dzieję  na  katolicyzację  Rosji.

Nienasycony chciwiec – kiedy mianowa-

no go arcybiskupem gnieźnieńskim i pryma-
sem  –  wszelkimi  sposobami  usiłował  za-
trzymać diecezję krakowską. Gorszące prze-
pychanki  trwały  rok.  W  tym  czasie  skrom-
ny  kapłan  nabijał  sobie  kabzę  olbrzymimi
dochodami diecezji największej w Europie.
Papież za podszeptem Habsburgów nie miał
nic  przeciwko,  a  protestował  tylko  polski
sejm.  Maciejowski  musiał  Kraków  oddać,

#

#

#

#

Jan  Matejko  –  Kazanie  Piotra  Skargi

background image

2

NASI OKUPANCI

Ta  część  mówi  o  biskupach  zdrajcach

i agentach papiesko-niemieckich doby kontr-
reformacji, począwszy od ikony nietoleran-
cji, podżegacza i zbrodniarza kardynała Ho-
se (Hozjusza). Powinni tu się znaleźć wszy-
scy  biskupi  tamtego  czasu  jak  jeden  mąż.
Wszyscy  zasiadali  w  senacie,  zabiegali
o  awanse,  godności  i  beneficja  u  papieży
i Habsburgów, u nich się szkolili. Skoro dziś
w IV RP wycina się każdego, kto szkolił się
w Moskwie, to tę samą miarę należy stoso-
wać  wobec  biskupów  wyszkolonych  przez
Niemców i papieży, ich najbliższych sojusz-
ników. Do tego biskupi byli przez nich opła-
cani chlebem kościelnym w Polsce. Niemiec-
cy  Habsburgowie  dokładnie  pilnowali,
aby wpływowe godności okraszane tłustymi

beneficjami dostawali ich agenci, i dbali o ich
dalsze  awanse.  Wymieniliśmy  jednak  tylko
tych  biskupów,  którzy  „zasłużyli  się  Polsce”
wyjątkowo  aktywną służbą  Niemcom.

Jednym  z  wyróżników  tego  okresu  jest

zwalczanie przez Kościół konfederacji war-
szawskiej, którą sejm uchwalił 28.01.1573 r.
w reakcji na wieść o rzezi hugenotów w Pa-
ryżu. Ten akt tolerancji zadziwił wówczas
świat  i  zadziwia  do  dzisiaj
.  To  dla  Pola-
ków  powód  do  dumy,  a  dowodem  jest  wpi-
sanie  go  przez  UNESCO  na  listę  Pamięć
Świata. Konsekwencją polskiej konfederacji
było zawarcie we Francji, w la Rochelle, po-
koju  z  hugenotami,  bo  wtedy  Henryk  Wa-
lezy zabiegał o elekcję na tron Polski i chciał
uchodzić za tolerancyjnego. Ostatecznie Wa-
lezy  zaprzysiągł  akt  konfederacji  w  Paryżu.

Kościelni fałszerze historii powołują się

na  ten  akt,  uzasadniając  tezę  o...  katolic-
kiej  tolerancji.  Żaden  z  tych  kłamców  nie
wspomni  nawet,  że  Kościół  na  synodzie
biskupów  w  Piotrkowie  w  1577  r.  rzucił
na konfederację klątwę, a papież zatwier-
dził 
ją  bullą  z  23.03.1578  roku.  Motorem
zaś był kardynał Hozjusz, który konfedera-
cję potępiał i nazywał ustawą heretycką. Ko-
ściół  więc  otwarcie  łamał  polskie  prawo.
I  jak  zwykle  –  bez  konsekwencji.

¤ ¤ ¤

Stanisław  Hozjusz –  biskup  chełmiń-

ski od 1549 r., warmiński w latach 1551–1579,
senator, kardynał, szpieg niemiecki. Jako bi-
skup warmiński nosił tytuł księcia Cesarstwa
Rzymskiego  Narodu  Niemieckiego.  Przyjął
kapelusz kardynalski w 1561 r. w czasie po-
bytu  w  Rzymie  –  wbrew  polskiemu  prawu
z  1451  r.  O  jego  stosunku  do  Polski  świad-
czy fakt, że gdy w roku 1566 arcybiskupstwo

10

NASI OKUP

ANCI

i uświetnieniu 

rodziny”.

Był jednym 

z najwięk-

szych ciemiężycieli ludu, wyciskał z poddanych

ostatni grosz, 

podnosił dziesięciny, 

z chłopów

zrobił niewolników. Wokół P

ińczowa utworzył

ordynację, a 

jej własność 

zapewnił rodzinie.

Zostawił bratankom 

osiem milionów 

zło-

tych gotówką 

(tj. ponad 

1,5 tony 

złota!)

oraz 3 

zamki, 3 

miasta i 

78 wsi!

Wyprotegowani 

przez niego 

bratankowie,

już jako 

dostojnicy, kontynuowali 

agenturalną

działalność na 

rzecz Habsburgów 

i pa-

piestwa. Zygmuntowi 

papież Klemens

VII nadał 

„za zasługi” 

(szkoda, że 

nie

dla P

olski) 

tytuł margrabiego. 

T enże

Zygmunt ku 

oburzeniu całej 

Po

lski za-

ślubił per procura

Konstancję Habsburg

królowi Zygmuntowi 

III W

azie. Zwią-

zek był 

uważany za 

kazirodczy, bo 

by-

ła ona 

rodzoną siostrą 

zmarłej pierw-

szej żony 

króla, Anny.

¤¤

¤

Walerian 

Protasewicz-Suszkow-

ski– 

biskup łucki 

od 1547 

r., wileń-

ski w 

latach 1556–1579, 

senator. Se-

kretarz królowej 

Bony, potem 

Zyg-

munta A

ugusta. Zwalczał 

reformację,

sprowadził na 

Litwę jezuitów, 

utwo-

rzył kolegium 

jezuickie w 

Wilnie

i skutecznie 

zabiegał o 

przekształce-

nie go 

w A

kademię. Czemu 

służyły

jezuickie szkoły, 

dowodzi przykład

z roku 

1581, kiedy 

zaledwie dwa 

la-

ta po 

założeniu Akademii 

jej stu-

denci – 

szczuci przez 

swoich wycho-

wawców jezuitów 

– urządzili 

prote-

stantom w 

Wilnie 

wielki pogrom. 

Na-

stępne pogromy urządzali regularnie.

Negocjował warunki 

unii lubel-

skiej i 

był członkiem 

delegacji litewskiej 

na

sejmie w 

1564 r

. P

iętrzył trudności, 

bo sta-

rał się 

zachować odrębność 

Litwy. Do 

unii

doszło wobec 

zagrożenia Litwy 

przez Mo-

skwę. Uczestniczył 

w zamachu 

stanu przy-

gotowanym przez 

Uchańskiego.

¤¤

¤

Łukasz K

ościelecki– 

biskup przemy-

ski od 

1574 r., 

poznański w 

latach 1576–1597,

senator. P

rotektor jezuitów, 

zaciekły wróg

7

NASI OKUP

ANCI

praw Rzeczypospolitej, 

Po

lska uniknęła-

by rozbiorów, 

a tysiące 

Po

laków ocaliło-

by życie 

lub uniknęło 

Syberii...

Uchański zaciekle 

walczył przeciwko

ograniczaniu przywilejów 

Kościoła w 

Po

l-

sce. Ale 

cóż, celem 

Kościoła 

zawsze by-

ło i 

jest słabe 

państwo, w 

którym po-

litycy muszą 

szukać poparcia 

z am-

bony i 

słono za 

nie płacić.

W roku 

1574, gdy 

prymas Uchański

sprawował władzę 

w kraju 

jako interrex,

tłum podburzony przez jezuitów dokonał

pierwszego w Po

lsce pogromu protestan-

tów w 

Krakowie i 

zburzył kościół 

ewan-

gelicki. P

adli zabici, 

pięciu sprawców 

ścię-

to. Uchański 

wraz z 

Hozjuszem uspra-

wiedliwiali zbrodniarzy, 

zabiegali o 

ich

uwolnienie, czym podżegali do kolejnych

zbrodni. 

Jak zwykle 

wyczyny tego 

zdrajcy, nie-

mieckiego pachołka, 

zbrodniarza i 

ka-

nalii, a 

także ich 

skutki są 

starannie tu-

szowane przez 

kościelnych fałszerzy 

hi-

storii i 

ich sługi. 

Na prezentowanej 

tu li-

ście powinien 

znaleźć się 

cały episkopat

z czasu 

zamachu Uchańskiego.

¤¤

¤

Stanisław Karnkowski

– biskup 

kujaw-

ski od 

1567 r., 

arcybiskup gnieźnieński 

i pry-

mas Po

lski w latach 1581–1603, senator i ja-

ko prymas 

przewodniczący Senatu, 

interrex

w 1587 

r. Karierę 

zawdzięczał nepotyzmo-

wi stryja, 

biskupa kujawskiego. 

Sekretarz

Zygmunta A

ugusta, potem 

sekretarz wielki

koronny. P

rotektor jezuitów, 

których spro-

wadził do 

Kalisza i 

Poznania. 

Zaraz urzą-

dzili tam pogromy protestantów. Zwolennik

kontrreformacji, z

aciekły wróg 

tolerancji

i konfederacji warszawskiej, a poza tym łaj-

dak, rozpustnik 

i chciwiec. 

Nawet nun-

cjusz Caligari 

publicznie zarzucał 

mu

utrzymywanie konkubin, 

symonię i 

obo-

jętność w

 sprawach 

wiary.

Bliski współpracownik 

kardynała Hose

w dziele 

zaprowadzania kontrreformacji

w P

olsce 

– po 

jego wyjeździe 

do Rzymu 

zo-

stał przywódcą 

obozu kontrreformacji. 

Był

prawą ręką 

kolejnych nuncjuszy 

papie-

skich, a 

szczególnie agentów 

niemiec-

kich, takich 

jak Commendone, 

Laureo

i di 

Capua

T o 

za jego 

rządów w 

czasie bez-

królewia w 

1587 r. 

jezuici sprowokowali

15

NASI OKUPANCI

ale zdołał jeszcze... wymusić 12 tys. zł „od-
szkodowania”
. Jak widać, nie pogardził żad-
nymi  pieniędzmi,  bo  też  prowadził  ogrom-
ny  dwór...

Zaciekle  zwalczał  konfederację  warszaw-

ską.  Zwolennik  kontrreformacji,  kupił  ośro-
dek reformacji (miasto Książ) i wygnał stam-
tąd protestantów – zlikwidował ich szkoły, spa-
lił biblioteki. Protektor jezuitów, jeden z twór-
ców  unii  brzeskiej.  Więził  i  ścigał  procesami
sądowymi  księży,  którzy  pojęli  żony.  W  roku
1606 wraz z jezuitami wziął udział w obaleniu
przygotowanej  przez  sejm  ustawy  przeciw  tu-
multom.  Jednocześnie  ważyły  się  decyzje  do-
tyczące  głosowania  większością  i  podatków.
Maciejowski z pomocą Piotra Skargi i resz-
ty jezuitów, z powodu katolickiej nienawi-
ści do protestantów, uniemożliwił wspania-
łą okazję do naprawy Polski! 
I jeszcze przy-
czynił  się  do  wywołania  wojny  domowej  (ro-
kosz  katolika  Zebrzydowskiego). 

Wierny  stronnik  Zygmunta  III,  którego

Paweł Jasienica słusznie nazywa przestępcą
politycznym.  Wraz  z  jezuitami  i  nuncjusza-
mi  utrzymywał  króla  w  ścisłych  związkach
z  Habsburgami,  czyniąc  z  niego  ich  mario-
netkę. Za wierną służbę papieżom i Habs-
burgom  zapłacono  mu  jeszcze  kapelu-
szem  kardynalskim
.  Przeciwnik  rokoszu
Zebrzydowskiego, a wtedy właśnie szlachta
chciała  ograniczyć  przywileje  kleru  i  usu-
nąć jezuitów z Polski. Dlatego popierał po-
gromy  protestantów  i  represje  wobec  nich
po  klęsce  rokoszan  pod  Guzowem.

Pochowany w katedrze wawelskiej w ka-

plicy  Maciejowskich.

¤ ¤ ¤

Jan  Tarnowski –  biskup  poznański  od

roku  1598,  kujawski  od  1600  roku,  abp

gnieźnieński  i  prymas  Polski  w  latach
1603–1605, senator. Jako prymas piastował
też  godność  przewodniczącego  senatu.  Se-
kretarz Stefana Batorego, referendarz wiel-
ki koronny, od 1591 r. podkanclerzy koron-
ny. Dzięki takim „układom” gromadził licz-
ne godności kościelne i beneficja, m.in. trzy
bogate  kanonie. 

Jeden z najbliższych współpracowników

Zygmunta  III  Wazy  –  był  wykonawcą  jego
polityki podporządkowania Polski interesom
Habsburgów  i  papieży  oraz  walki  o  tron
Szwecji  i  prób  jej  rekatolicyzacji.  Zacięty
wróg  kanclerza  Jana  Zamojskiego,  którego
zwalczał zaciekle. Zamojski, patriota i prze-
ciwnik  Habsburgów,  był  też  przeciwnikiem
mieszania  się  w  sprawy  dynastyczne  Szwe-
cji  oraz  dymitriad  –  dlatego  król  go  odsu-
nął. Ta szaleńcza polityka w interesie Habs-
burgów i papieży już w 1600 r. ściągnęła na
Polskę atak Szwecji. Była przyczyną 150 lat
wojen z północnym sąsiadem, dwukrotnego
doszczętnego złupienia i okupacji kraju. Pol-
ska  nigdy  już  nie  odzyskała  mocarstwowej
pozycji. 

W  marcu  1605  r.  król  i  jego  najbliżsi

doradcy spośród senatorów, głównie bisku-
pi, nie pytając sejmu o zdanie, wyrazili Ho-
henzollernom brandenburskim zgodę na ob-
jęcie opieką obłąkanego księcia Prus. Liczy-
li  na  poparcie  Brandenburgii  w  wojnie
o tron Szwecji, a zrobili kolejny milowy krok
ku rozbiorom Polski. Prymas Tarnowski wła-
śnie  Habsburgom  zawdzięczał  swoje  awan-
se  na  coraz  bogatsze  biskupstwa  i  urzędy.

¤ ¤ ¤

Takie  to  są  właśnie  „liczne  zasługi  Ko-

ścioła  dla  Polski”.

LUX  VERITATIS

#

#

#

#

Stanisław  Hozjusz

Walerian 

Protasiewicz-

Suszkowski

Stanisław Karnk

owski

background image

9

NASI OKUP

ANCI

i zgubnym 

konfederacjom, które 

były zwy-

kłymi buntami, 

oraz osłabił 

autorytet pań-

stwa i 

jego aparat. 

Jest więc 

zdrajca pry-

mas Karnkowski 

ojcem polskiego 

war-

cholstwa

Żył 83 

lata, czyli 

bardzo długo,

i bardzo długo szkodził Po

lsce. W sumie nie

miało to 

wiekszego znaczenia, 

bo jednego

zdrajcę w 

sutannie natychmiast 

zastępował

następny...

¤¤

¤

Piotr 

Myszkowski– 

biskup płocki 

od

1567 r., 

krakowski w 

latach 1577–1591, 

se-

nator. Sekretarz 

Zygmunta A

ugusta, a 

w

okresie 1563–1568 

podkanclerzy koronny.

Potrafił 

zdobyć sobie 

zaufanie króla 

– na-

wet Hozjusz 

pisał o 

nim, że 

jest zawsze

tego samego 

zdania co 

król. P

rowadził

tak rozwiązły 

tryb życia, 

że nuncjusz 

pa-

pieski Caligari 

publicznie zarzucał 

jemu

i prymasowi 

Karnkowskiemu utrzymywa-

nie konkubin, 

symonię i 

obojętność w 

spra-

wach wiary.

To

 z

a czasów 

jego podkanclerstwa

Zygmunt August 

aktem w 

Piotrkowie 

do-

puścił w 

roku 1563 

do sukcesji 

w P

ru-

sach książęcych 

brandenburską linię 

Ho-

henzollernów

Był to 

kolejny katastrofalny

błąd w sprawach Prus. R

ównocześnie bisku-

pi wymogli 

na królu 

edykt o 

banicji cudzo-

ziemskich ministrów 

(duchownych) prote-

stanckich.

Po

 ucieczce 

Henryka W

alezego Mysz-

kowski pierwszy poparł kandydaturę ce-

sarza niemieckiego 

– Maksymiliana 

II

Habsburga

W czasie 

elekcji w 

1574 r. 

brał

udział w 

zbrodniczym zamachu 

stanu (patrz:

Uchański). Chociaż 

na króla 

wybrano Ba-

torego, on 

wraz z 

całym episkopatem, 

trwał

murem przy 

Niemcu. Spoiwem 

tego mu-

ru

 były 

niemieckie pieniądze

oraz pronie-

mieckie dyrektywy 

z Rzymu, 

gdzie przeby-

wał przy 

papieżu kardynał 

Hozjusz. Efek-

tem była 

wojna domowa, 

uwikłanie P

olski

w długoletnią 

wojnę z 

Moskwą, spustosze-

nie Inflant 

i Litwy 

oraz planowany 

rozbiór

Po

lski. Sytuację 

Po

lski i 

Batorego uratowa-

ła śmierć 

Maksymiliana.

Popierał 

kontrreformację i 

jezuitów oraz

zabiegał o wydanie edyktów antyariańskich.

W 1586 

r. kupił 

Pińczów 

– ważny 

ośrodek

reformacji, najpierw 

kalwiński, potem 

ariań-

ski, słynny w całej Europie z Akademii Piń-

czowskiej. W 

Pińczowie, 

ośrodku azylu 

re-

ligijnego, odbywały 

się wówczas 

synody; tu

zmarł i 

jest pochowany 

Jan Ł

aski. Biskup

Myszkowski z 

katolicką miłością 

wygnał

arian z 

miasta, zlikwidował 

ich zbory, 

szko-

ły, drukarnie 

i biblioteki, 

spalił książki. 

zbrodnię nazywa 

się dziś 

niewinnie re-

katolicyzacją P

ińczowa

Dziś „w 

Pińczo-

wie dnieje”...

Myszkowski to 

w polskiej 

historii jeden

z największych 

łupieżców w 

sutannie. Już 

ja-

ko młody 

ksiądz wykorzystywał 

zaufanie kró-

la, pozycję 

na dworze 

i gromadził 

wszystkie

wolne godności 

z przynależnymi 

beneficja-

mi. P

azerność jego 

była tak 

słynna, że

nazywano go 

„proboszczem całej 

Po

l-

ski”

Jako biskup, 

mając większe 

możliwo-

ści, stał 

się jeszcze 

bardziej chciwy. 

Wspo-

mniany nuncjusz 

Caligari tak 

go określił:

„Najbogatszy, 

najchytrzejszy i 

najfałszywszy

człowiek w 

Polsce. 

Sprzedaje beneficja, 

w gnie-

wie bije 

księży własną 

ręką, na 

bankietach

ni miary, 

ni przyzwoitości 

nie przestrzega 

(...).

Przede wszystkim 

myślał o 

wzbogaceniu

8

NASI OKUP

ANCI

pogrom protestantów 

w Krakowie. 

Zbrod-

niarze pod 

rządami prymasa 

nie ponieśli 

ka-

ry. W

raz z 

jezuitami chronił 

potem spraw-

ców kolejnych 

pogromów, zapewniając 

im

bezkarność i 

błogosławiąc.

Kiedy mniejszość 

za niemieckie 

pie-

niądze, a 

pod przewodem 

biskupów ogło-

siła królem 

cesarza niemieckiego 

Mak-

symiliana II, 

Karnkowski należał 

do te-

go grona

, ale 

gdy prawowicie 

wybrany Ste-

fan Batory 

szybko zajął 

Kraków, Karnkow-

ski zwietrzył 

szansę kariery 

i jako 

pierwszy

z biskupów 

przeszedł na 

jego stronę. 

Koro-

nował go, mimo że była to prerogatywa pry-

masa. Ale 

w 1581 

r. Batory 

zrobił go 

pry-

masem.

Poparł elekcję Zygmunta III W

azy, choć

musiał się z tego tłumaczyć nuncjuszowi pa-

pieskiemu. Ż

ycie pokazało, 

że wybrał 

do-

brze dla 

Kościoła i 

Niemców, a 

tragicznie

dla P

olski. 

W czasie 

pobytów króla 

w Szwe-

cji sprawował 

władzę w 

kraju jako 

prorex.

Dumny i 

pyszny, uważał 

się za 

pierwszą po

królu osobę 

w państwie, 

co ogłosił 

w roz-

prawie wydrukowanej 

w 1593 

r. Zwalczał

każdego, kto 

mógł go 

przerosnąć, dlatego

był zajadłym 

wrogiem kanclerza 

i hetmana

Jana Zamojskiego. 

Intrygami podkopywał

jego pozycję, 

aż spowodował, 

że król 

Za-

mojskiego odsunął. 

Sprzeciwił się 

też skodyfikowaniu 

zasad

elekcji królów, 

który to 

projekt 

próbował

zrealizować Zamojski, 

popierany przez 

obóz

protestanckiej szlachty. 

Kanclerz propo-

nował odsunąć 

od elekcji 

m.in. tych, 

któ-

rzy brali 

pieniądze z 

zagranicy

Chciał

też zamknąć 

drogę do 

polskiego tronu 

Niem-

com Habsburgom, 

czego wymagała 

polska

racja stanu. 

Karnkowski storpedował 

pro-

jekt, żądając 

warunku, że 

królem może 

być

tylko k

atolik. Za 

nim s

tał nuncjusz 

papie-

ski – 

agent niemiecki 

Hannibal z 

Kapui, któ-

ry po 

obaleniu projektu 

pisał triumfalne 

li-

sty do 

papieża. P

ozostawiono furtkę 

do prze-

kupywania zdrajców, 

a Niemcom 

– do 

tro-

nu polskiego. 

W walce 

z Zamojskim 

i w 

służbie Habs-

burgom posuwał 

się do 

zwykłej zdrady

i skrajnego 

warcholstwa. W 

roku 1590 

sejm

na zawsze 

odsunął arcyksięcia 

Maksymilia-

na od 

korony polskiej, 

bo ten 

nie zaprzy-

siągł układów 

zawartych przed 

wypuszcze-

niem go 

z polskiej 

niewoli. Uchwalono 

też

wysokie podatki 

na stutysięczną 

armię.

Karnkowski, w 

obawie przed 

wzmocnie-

niem pozycji 

hetmana, zwołał 

sejmiki

w celu 

obalenia prawomocnych 

i już 

re-

alizowanych uchwał 

sejmu!P

odatki oba-

lono. Skończyło 

się to 

tragicznie, bo 

poro-

biono już 

zaciągi i 

nieopłacone wojsko 

za-

częło „odbierać” 

żołd, łupiąc 

Po

lskę. Gra-

bieże były 

tak wielkie, 

że przeciw 

wojsku

zwołano pospolite 

ruszenie.

Podobnie 

postąpił Karnkowski 

dwa lata

później, kiedy 

w obliczu 

zagrożenia turec-

kiego sejm 

uchwalił podatki 

na wojsko. 

W ar-

choł i 

zdrajca prymas 

opublikował broszu-

rę F

estina lente– „Spiesz się powoli”, w któ-

rej wezwał 

do niepłacenia 

podatków. Sku-

tek był 

straszny: niemoc 

państwa spowodo-

wana pustkami 

w skarbie. 

Niestety, szubra-

wiec w 

sutannie był 

ponad prawem. 

Tymi 

czynami dał 

przykład, że 

hierar-

cha Krk 

może obalać 

prawomocne uchwa-

ły sejmu 

oraz że 

można bezkarnie 

nie pła-

cić podatków. 

Przetarł 

drogę liberum 

veto

16

NASI OKUPANCI

PZPN – PŁATNI ZDRAJCY, PACHOŁKI NIEMIEC, CZYLI...

#

#

#

#

ZZddrraajjccyy ww ssuuttaannnnaacchh ((44))

TYGODNIK

1

Królestwo  kłamstwa

nie  jest  tam,  gdzie  kłamią,

ale  tam,  gdzie  się

kłamstwo  akceptuje.

Karol  Czapek