background image

Gra¿yna Jarz¹bek*, Adam Fabiœ**

Przemoc seksualna wobec kobiet – analiza zjawiska na przyk³adzie
historii Kuby Rozpruwacza

Sexual violence against women – the analysis of the phenomenon as
exemplified by the Jack the Ripper case

* Z Kliniki Ginekologii Katedry Perinatologii i Ginekologii Akademii Medycznej w Poznaniu

** Z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza Wydzia³ Historii

Od pocz¹tku cywilizacji seksualnoœæ by³a objêta regula-

cj¹  obyczajow¹  i  prawn¹.  Na  przyk³adzie  historii  Kuby

Rozpruwacza  przedstawiono  istotny,  bardzo  powa¿ny

problem przemocy seksualnej wobec kobiet w aspekcie

kryminalistyki i seksuologii s¹dowej.  Przestêpstwa sek-

sualne – wg Lernella [1] s¹ to „takie typy zachowañ ludz-

kich (wraz z ich skutkami) powi¹zanych z ¿yciem seksu-

alnym  cz³owieka,  jakie  s¹  zakazane  przez  ustawodaw-

stwo karne” [2]. S¹ wœród nich morderstwa dokonywane

na tle seksualnym. Zachowania przestêpcze na tle sek-

sualnym  wystêpuj¹  we  wszystkich  warstwach  spo³ecz-

nych.

From the beginning of human civilization, sexuality has

been controlled by morals and laws. Using the example

of Jack the Ripper, the authors present the significant and

very serious problem of violence against women in the

aspect  of  crime  detection  and  forensic  sexuology.

According to Lernell [1], sex crimes are defined as “such

types of sexuality-related human behaviors (including their

consequences)  that  are  forbidden  by  law”  [2].  Such

crimes encompass sex murders. Criminal behaviors of a

sexual  nature  are  perpetrated  by  representatives  of  all

social strata.

S³owa kluczowe: kobiety, seksuologia, kryminali-

styka

Key words: women, sexuology, crime detection

Stosunki miêdzy ludŸmi w zakresie wspó³¿ycia

p³ciowego  regulowane  s¹  przez  dwie  zasadnicze

si³y: normy moralne (obyczajowe ) i normy biolo-

giczne. Sformu³owania zasad normuj¹cych seksu-

alnoœæ cz³owieka ró¿ni¹ siê w zale¿noœci od epoki,

od poziomu kulturalnego, od warunków geograficz-

nych i klimatycznych, a tak¿e w zale¿noœci od wa-

runków ¿ycia danego spo³eczeñstwa. Od pocz¹tku

cywilizacji seksualnoœæ by³a objêta regulacj¹ oby-

czajow¹ i prawn¹

CZYNNIKI RYZYKA POPE£NIANIA

PRZESTÊPSTW SEKSUALNYCH

Przestêpstwa seksualne – wg Lernella [1] s¹ to

„takie typy zachowañ ludzkich (wraz z ich skutka-

mi) powi¹zanych z ¿yciem seksualnym cz³owieka,

jakie s¹ zakazane przez ustawodawstwo karne” [2].

S¹ wœród nich morderstwa dokonywane na tle sek-

sualnym. Zachowania przestêpcze na tle seksual-

nym  wystêpuj¹  we  wszystkich  warstwach  spo-

³ecznych. Wyró¿nia siê cztery g³ówne czynniki wp³y-

waj¹ce na przestêpczoœæ o charakterze sekualnym:

1. P³eæ: Wyniki badañ statystycznych ukazuj¹,

¿e mê¿czyŸni znacznie czêœciej pope³niaj¹ przestêp-

stwa  na  tle  seksualnym,  czêœciej  te¿  wystêpuj¹

wœród nich ró¿nego rodzaju dewiacje czy parafilie

[2].

Seksuologia wieku rozwojowego akcentuje, ¿e

znacznie czêœciej wystêpuj¹ wœród ch³opców prze-

¿ycia i zachowania seksualne, na dodatek maj¹ one

zwi¹zek z póŸniejszymi zachowaniami w wieku do-

ros³ym.

Wa¿nymi  elementami  powoduj¹cymi  wyst¹pie-

nie  sk³onnoœci  do  nieakceptowanych  zachowañ

seksualnych mog¹ byæ: uraz czy tzw. szok seksu-

alny. Mo¿e wówczas dojœæ do utrwalenia i powta-

ARCH. MED. S¥D. KRYM., 2006, LVI, 258-266                                                 PRACE POGL¥DOWE

background image

Nr 4                                                                                                                                                   259

rzania w przysz³oœci sytuacji urazowej: skrzywdzo-

na w przesz³oœci osoba odgrywa z regu³y rolê spraw-

cy na drodze œwiadomego lub nieœwiadomego uto¿-

samienia siê z agresorem wraz z przyjêciem zasad

i metod, którymi pos³u¿y³ siê wobec niej.

2. Czynniki  biologiczne:  W  przesz³oœci  zwra-

cano uwagê na czynniki genetyczne, jednak¿e teza

ta nie znalaz³a ostatecznie potwierdzenia. Za bar-

dziej  prawdopodobne  praprzyczyny  przestêpstw

seksualnych  nale¿y  uznaæ  uszkodzenia  lub  dys-

funkcje zlokalizowane w tkance mózgowej, zw³asz-

cza  w  obrêbie  wewnêtrznych  struktur  uk³adu  lim-

bicznego.  Osoby  psychopatyczne  czêœciej  s¹

sprawcami  przestêpstw  seksualnych,  ni¿  osoby,

u  których  stwierdzono  organiczne  uszkodzenia

tkanki mózgowej, co wiêcej bardzo czêsto wystê-

puj¹ u nich zaburzenia popêdu seksualnego [2].

Nale¿y te¿ wzi¹æ pod uwagê zaburzenia na tle

hormonalnym.  Bardzo  istotny  jest  tu  testosteron

i inne androgeny, które stanowi¹ czynnik rozwoju

zachowañ  nieprzystosowawczych  i  agresywnych.

Wed³ug niektórych danych zachowania typowe dla

ch³opców mog¹ prezentowaæ dziewczynki, na które

w okresie prenatalnym oddzia³ywa³o wy¿sze stê¿e-

nie mêskich hormonów p³ciowych. Nale¿y zwróciæ

te¿  uwagê  na  zachowanie  oraz  fizjologiê  ró¿nych

gatunków  hien,  których  gospodarkê  hormonaln¹

charakteryzuje niezwykle du¿e stê¿enie testostero-

nu. To dodatkowo nam t³umaczy dlaczego to mê¿-

czyŸni czêœciej pope³niaj¹ przestêpstwa seksualne,

dodatkowo  charakteryzuje  ich,  zw³aszcza  tych

w m³odym wieku, wy¿szy poziom libido ni¿ u ko-

biet.

3. Czynniki  psychiczne:  Wyniki  badañ  poka-

zuj¹, ¿e g³ówn¹ rolê graj¹ takie czynniki biopsycho-

spo³eczne jak [2]:

– parafilia (para – odmienny; filia – mi³oœæ) – to

przypad³oœæ mog¹ca wystapiæ u obojga p³ci

(czêœciej u mê¿czyzn), które w kompulsywny

sposób reaguj¹ na bodziec niezwyk³y, nieak-

ceptowany  spo³ecznie  i  s¹  od  tego  bodŸca

uzale¿nione. Bodziec dzia³a bezpoœrednio lub

przez wyobraŸniê staje siê niezbêdny do opty-

malnego zainicjowania i podtrzymania pod-

niecenia  sekualnego  (erotycznego)  oraz  ³a-

twiejszego osi¹gniêcia orgazmu;

inne czynniki psychiczne

– patologia œrodowiska rodzinnego:

– doœwiadczenie przemocy seksualnej, kontak-

ty  kazirodcze,  wrogoœæ  miêdzy  cz³onkami

rodziny, agresja w relacjach miêdzy nimi, kon-

flikt  miêdzy  rodzicami;  izolacja  od  rówieœni-

ków; fantazje i marzenia pe³ne przemocy sek-

sualnej;

– zaburzenia  identyfikacji  z  p³ci¹:  transseksu-

alizm, transwestytyzm, zaburzenia w dzieciñ-

stwie, zespó³ dezaprobaty p³ci, andromime-

za/ginemimeza,  autoginefilia;

– zaburzenia  osobowoœci:  paranoiczne,  schi-

zoidalne,  schizotypowe,  narcystyczne,  an-

tyspo³eczne, histrioniczne, osobowoœæ zale¿-

na, bierno-agresywna, unikaj¹ca, obsesyjno-

-kompulsywna; borderline, cechy osobowo-

œci  agresywno-impulsywnej;

– choroby psychiczne: schizofrenie, afektywne,

reaktywne;

– uzale¿nienia;

– mizoginia;

– nieudane relacje ma³¿eñskie, niepowodzenia

w ¿yciu seksualnym, odrzucenie w roli part-

nera seksualnego, oœmieszenie, lekcewa¿e-

nie przez kobiety;

– nadmierny, Ÿle pojêty, rygoryzm wychowaw-

czy, co mo¿e skutkowaæ negatywn¹ postaw¹

wobec w³asnego cia³a, seksualnoœci, rozwo-

jem agresywnoœci, obsesji seksualnych, spo-

³ecznej izolacji, fobiami seksualnymi, fanaty-

zmem,  rozwojem  osobowoœci  autorytarnej,

zachowaniami paranoicznymi [3].

Bior¹c pod uwagê warunki sytuacyjne, osobo-

woœciowe,  motywacyjne  i  biologiczne  Faulk  [4]

przedstawi³a  klasyfikacjê  sprawców  przestêpstw

seksualnych:

– normalny mê¿czyzna w nienormalnych oko-

licznoœciach: czyn nie jest motywowany sek-

sualnie,  przyk³adowo:  rytua³y  satanistyczne,

czy te¿ udzia³ w gwa³cie zbiorowym motywo-

wany konformizmem;

– mê¿czyŸni  t³umi¹cy  podniecenie  seksualne,

wystêpuje  tu  motyw  seksualny,  np.  gwa³ty

ma³¿eñskie, gdy kobieta nie wyra¿a zgody na

kontakt  seksualny  (pamiêtaæ  jednak  nale¿y,

¿e zdarza siê, i¿ maj¹ one t³o pozaseksualne

np. w celu poni¿enia lub ukarania kobiety);

– dewianci  seksualni  (w  tym  osoby  cierpi¹ce

na parafilie), wystêpuje tu motyw dewiacyjny:

czyn  s³u¿y  zaspokojeniu  dewiacyjnych  po-

trzeb;

– nastêpstwo zaburzeñ psychicznych;

– opóŸnienie rozwoju intelektualnego;

– osobowoœæ  nieprawid³owa  (paranoiczna,

chwiejna emocjonalnie, schizoidalna, lêkliwa,

anankastyczna, histrioniczna, zale¿na, dysso-

cjalna).

4. Wp³yw  substancji  psychoaktywnych:  Np.

zwiêkszony poziom agresji po za¿yciu alkoholu ety-

lowego  [5].  Os³abiona  zostaje  funkcja  kontrolna

organizmu, tak wiêc dochodzi do ograniczenia roz-

ró¿niania  dobra  i  z³a,  a  tak¿e  zniesienia  poczucia

PRZEMOC SEKSUALNA WOBEC KOBIET

background image

260                                                                                                                                 Nr 4

winy, co tym bardziej wyjaœnia dlaczego pod wp³y-

wem  tych¿e  substancji  dochodzi  do  pope³niania

przestêpstw, nie tylko seksualnych.

PROFILOWANIE PSYCHOLOGICZNE

SPRAWCÓW ZABÓJSTW

Po raz pierwszy zastosowano je w³aœnie w przy-

padku Kuby Rozpruwacza. Z uwagi na fakt, ¿e mor-

dercy  z  Whitechapel  nigdy  nie  z³apano,  nie  jest

mo¿liwe  zweryfikowanie  poprawnoœci  jego  profilu

psychologicznego. Do dziœ portrety psychologicz-

ne  sprawców  najciê¿szych  zbrodni  wykonuje  siê

z regu³y w sytuacji gdy „klasyczne” metody krymi-

nalistyczne zawodz¹ i ich zastosowanie nie pozwa-

la nawet marzyæ o ujêciu sprawcy. To sprawia, ¿e

pierwszy etap pracy opiera siê g³ównie na analizie

akt sporz¹dzonych przez ekspertów kryminalistycz-

nych i patologa s¹dowego. Nie mo¿na tu pomin¹æ

tak¿e zeznañ œwiadków czy dokumentacji fotogra-

ficznej. Istotne jest te¿ zapoznanie siê z danymi wik-

tymologicznymi,  czyli  mówi¹cymi  jak  najwiêcej

o ofierze. Mo¿e to zabrzmi niezwykle, ale profilowa-

nie  sprawcy  zaczyna  siê  od  stworzenia  portretu

psychologicznego  jego  ofiar  [6].  Nie  mo¿na  te¿

pomin¹æ  dok³adnej  analizy  miejsca  przestêpstwa

lub  miejsca  pozostawienia  zw³ok.  Pamiêtajmy,  ¿e

nie zawsze miejsce odnalezienia cia³a ofiary jest te¿

miejscem pope³nienia zbrodni [7].

Z regu³y wymagane s¹ oglêdziny miejsca zda-

rzenia, gdy¿ wa¿n¹ informacj¹ mo¿e np. byæ jakie

grupy  osób  w  nim  najczêœciej  przebywaj¹,  kto  je

zna itp. Pozwala to czêsto zawêziæ grupê osób po-

tencjalnych podejrzanych. Tak wiêc wszystkie dane

uzyskane w pocz¹tkowym okresie tej¿e procedury

pozwalaj¹  na  okreœlenie  kryterium  doboru  ofiar,

motyw przestêpstwa oraz modus operandi przestêp-

cy,  czyli  wszystkie  charakterystyki  postêpowania

sprawcy,  pozwalaj¹ce  na  okreœlenie  sposobu  po-

pe³nienia przestêpstwa, od zobaczenia i wybrania

ofiary, przez sposób zadania ran, a¿ po postêpo-

wanie  z  jej  zw³okami  po  œmierci.  Po  tej  operacji

mo¿na ju¿ z regu³y okreœliæ motyw przestêpcy. Bar-

dzo charakterystyczne i zdecydowanie ró¿ni¹ce siê

od siebie s¹ zabójstwa na tle emocjonalnym i sek-

sualnym.  Ró¿ni¹  siê  tu  z  regu³y  od  siebie:  kryte-

rium doboru ofiar i modus operandi [7].

Gra¿yna Jarz¹bek, Adam Fabiœ

Charakterystyka zabójstw na tle emocjonalnym                       Charakterystyka zabójstw na tle seksualnym

Ofiara:

– pod wzglêdem cech psychofizycznych i sytuacji spo³ecz-

no-ekonomicznej (z regu³y z³a) podobna do sprawcy,

– cia³o znalezione na miejscu zabójstwa,

– rozleg³e obra¿enia, rany zadawane w miejsca przypadko-

we,

– na ciele widaæ rany sugeruj¹ce, ¿e broni³a siê przed na-

pastnikiem, np. liczne, przypadkowe rany na d³oni infor-

muj¹ce, ¿e ofiara zas³ania³a siê przed atakiem,

– brak swoistych obra¿eñ informuj¹cych, ¿e ofiara by³a kne-

blowana lub wi¹zana np. otaræ na nadgarstkach,

– zna³a zabójcê, w 55 % przypadków cz³onek rodziny lub

partner, z regu³y pozostawa³a w konflikcie ze sprawc¹,

– czêsto charakteryzowa³a siê tendencj¹ do zachowañ kon-

fliktogennych i powodowania k³ótni.

Modus operandi:

– zabójstwo nie planowane,

– dokonane przypadkowym narzêdziem,

– zachowanie ofiary, czêsto agresywne, mog³o wp³yn¹æ na

dzia³anie sprawcy,

– g³ównym celem roz³adowanie silnych, negatywnych emo-

cji, mimo zadania wielu ran sprawca nie dzia³a³ w jedno-

znacznym celu zabicia ofiary tzw. przemoc gor¹ca,

– jednoœæ  miejsca  zaatakowania,  uœmiercenia  oraz  pozo-

stawienia zw³ok,

– sprawca pozostawi³ wiele œladów na miejscu zabójstwa –

wynik wybuchu niekontrolowanej agresji.

Ofiara:

– dobierane nieprzypadkowo przez zabójcê pod wzglêdem

cech psychofizycznych, sytuacji spo³eczno-ekonomicznej

czy znaków szczególnych,

– zw³oki przemieszczane i specjalnie ukrywane, w wiêkszo-

œci przypadków odnajdowane zw³oki s¹ czêœciowo roze-

brane,

– cia³o wyj¹tkowo zmaltretowane, obra¿enia maj¹ swoisty

charakter, np. ciêcia w okolicy genitaliów lub nawet wyci-

nanie ich w celu zabrania przez sprawcê, wiele obra¿eñ

powstaje w wyniku tortur,

– z regu³y kneblowana lub wi¹zana, czêsto brak œladów mó-

wi¹cych o próbie obrony,

– ginie najczêœciej w wyniku uduszenia, ale mo¿e te¿ wy-

st¹piæ bardzo precyzyjny, œmiertelny cios no¿em,

– nie zna³a zabójcy.

Modus operandi:

– przestêpstwo zaplanowane, czêsto celowe zwabienie ofia-

ry na miejsce zbrodni,

– oznaki dzia³añ maj¹cych na celu zdobycie nad ofiar¹ ab-

solutnej kontroli i dominacji tzw. przemoc ch³odna, przy-

k³adowo: wi¹zanie, kneblowanie, podduszenie, bicie do

nieprzytomnoœci i cucenie czy te¿ gwa³t analny,

– stosunek waginalny, zreszt¹ rzadko do niego dochodzi,

odbyty z regu³y ju¿ po œmierci ofiary,

– wystarczaj¹c¹ form¹ gratyfikacji seksualnej s¹ tortury lub

okaleczanie cia³a,

– sprawca manipuluje cia³em, tj.: przewozi ofiarê ¿yj¹c¹ lub

(i) martw¹, rozbiera, ubiera itp.

background image

Nr 4                                                                                                                                                   261

Dopiero  po  tych  czynnoœciach  profiler  mo¿e

przyst¹piæ do próby stworzenia portretu psycholo-

gicznego mordercy.

Podsumowuj¹c sprawcy zabójstw na tle seksual-

nym maj¹ okreœlone cechy osobowoœci, na których

ukszta³towanie  szczególnie  wp³ynê³y  specyficzne

okolicznoœci rozwoju psychoseksualnego. Z regu-

³y w dzieciñstwie z³e warunki socjalizacji, brak ak-

ceptacji ze strony rodziców lub jednego rodzica [2],

co prowadzi do niskiej samooceny i wrêcz patolo-

gicznego  samokrytycyzmu.  Joanna  Bagnosz-G³a-

szewska i Pawe³ Krukow przecz¹ sobie nawzajem.

W pierwszym przypadku podany jest, jako czynnik

wyzwalaj¹cy nadopiekuñcza matka, zaœ w drugim

matka  karz¹ca,  stosuj¹ca  przemoc  fizyczn¹  lub

psychiczn¹. Wydaje siê jednak, ¿e oba te czynniki

mog¹  mieæ  wp³yw  destruktywny  na  osobowoœæ

wychowanka, który mo¿e w przysz³oœci staæ siê jed-

nym z czynników wywo³uj¹cych pope³nienie zbrodni

na tle seksualnym. Zabójstwo seksualne s³u¿y wten-

czas zaspokojeniu sfrustrowanych potrzeb: domi-

nacji i kontroli nad innymi – ofiar¹ (ami) oraz uzna-

nia w³asnej wartoœci.

Nasilenie  objawów  neuropsychiatrycznych,

zw³aszcza labilnoœæ emocjonalna. Dysfunkcje sek-

sualne, zw³aszcza parafilie, czêsto mog¹ byæ spo-

wodowane wykorzystaniem w dzieciñstwie lub ne-

gatywnymi wspomnieniami z pierwszych kontaktów

seksualnych ju¿ w wieku doros³ym. Tendencje auto-

destrukcyjne,  czêste  uciekanie  w  œwiat  fantazji

i wyobra¿eñ, z regu³y o patoseksualnej treœci. Ch³ód

emocjonalny,  t³umienie  emocji  oraz  projekcja,

z  wysokim  poziomem  agresji,  bêd¹cej  sk³adow¹

czêœci¹ osobowoœci. Procesy poznawcze z regu³y

s¹ dobrze rozwiniête, zaœ sprawców mo¿e charak-

teryzowaæ wysoki poziom inteligencji, co uzewnêtrz-

nia siê drobiazgowym planowaniem zbrodni i nie-

wielk¹ iloœci¹ œladów na miejscu zbrodni czy odna-

lezienia zw³ok. Jakkolwiek nie jest to ¿adn¹ regu³ê.

Dochodzi równie¿ do zabójstw seksualnych doko-

nywanych przez osoby o niskim ilorazie inteligen-

cji, jakkolwiek wtenczas na miejscu zbrodni odna-

leŸæ mo¿na wiele œladów, zaœ zbrodnia pope³niona

jest pod wp³ywem emocji, w ataku sza³u czy wœcie-

k³oœci. Czêsto te zbrodnie mog¹ przypominaæ mor-

derstwa pope³nione z powodów patologicznych lub

urojeniowych, lub zgo³a nimi byæ. Mo¿na to ³atwo

wyjaœniæ  poprzez  proces  t³umienia  negatywnych

emocji i ich przemieszczaniu na osoby mniej we-

d³ug sprawcy niebezpieczne ni¿ te, które pierwot-

nie je wzbudzi³y, jednak¿e mo¿e tutaj te¿ wystêpo-

waæ  pozaseksualny  motyw  zbrodni,  choæ  oczywi-

œcie niekoniecznie.

Czêsto wystêpuje personifikacja, b¹dŸ depersoni-

fikacja ofiary (nadanie ofierze cech osoby, która wy-

PRZEMOC SEKSUALNA WOBEC KOBIET

stêpowa³a we wczeœniejszych fantazjach. W pierw-

szym przypadku przebranie lub na³o¿enie jej innego

makija¿u, w drugim okaleczenia twarzy). Niepokoj¹-

cy jest fakt, ¿e sprawcy zorganizowani, czyli czêsto

z wysokim ilorazem inteligencji, dzia³aj¹cy z pobu-

dek seksualnych przejawiaj¹ tendencje  do  useryj-

niania siê (wyjaœniê ni¿ej ten termin), zaœ praktycznie

pewne jest to w przypadku przestêpców cierpi¹cych

na ró¿norakie parafilie, z których najgroŸniejsze s¹

skrajne  postaci  sadyzmu  w³¹cznie  z  zabójstwem

z lubie¿noœci, jako ¿e zaspokojenie potrzeby sek-

sualnej mo¿e nast¹piæ jedynie na drodze nieakcep-

towanej spo³ecznie, co w tym przypadku jest samo

przez siê oczywiste, aktywnoœci parafilnej, której za-

spokojenie staje siê dla cierpi¹cego na ni¹ osobni-

ka najwa¿niejszym celem z chwil¹ wzmo¿enia siê

napiêcia  seksualnego.

Przedstawione  wy¿ej  cechy  osobowoœciowe

morderców seksualnych potwierdzaj¹ koniecznoœæ

podjêcia  trudu  opisania  portretu  psychologiczne-

go ka¿dego spoœród poszukiwanych za pope³nie-

nie tych¿e zbrodni przestêpców. Pozostawiaj¹ oni

ma³o œladów, tote¿ czêsto klasyczna kryminalisty-

ka, w³¹czaj¹c w to nawet badania DNA,  jest  bez-

silna, zaœ presja spo³eczna bardzo du¿a, co nie po-

winno,  a  nawet  nie  mo¿e  dziwiæ.  Czêsto  dopiero

profilerzy  mog¹  okreœliæ  zachowanie  sprawcy  np.

w œrodowisku rodzinnym, gdy¿ sprawca niezwykle

agresywny na miejscu zabójstwa jest w domu tzw.

pantoflarzem [2]. W tym przypadku organy œciga-

nia  by³yby,  bez  ich  pomocy,  po  prostu  bezradne.

Dodajmy, ¿e nawet proces zacierania œladów mo¿e

wiele powiedzieæ o zabójcy i jego inteligencji, tote¿

ich udzia³ w œledztwie jest nie do przecenienia.

ZABÓJCY MASOWI A SERYJNI

Pierwsi z nich dzia³aj¹ nagle pod wp³ywem im-

pulsu. D³ugo t³umi¹ sw¹ frustracjê, lecz gdy nagle

wybucha  siej¹  œmieræ  na  prawo  i  lewo,  zabijaj¹c

wielu  przypadkowych  ludzi.  Ile  razy  stali  siê  nimi

uczniowie amerykañskich szkó³, którzy wpadali do

nich zabijaj¹c ka¿dego, kto wpad³ im na liniê ognia:

nauczycieli,  kolegów.  Czêsto  tylko  w  pierwszym

momencie agresja by³a ukierunkowana ku konkret-

nej osobie np. nauczycielowi, który postawi³ im ne-

gatywn¹  ocenê.  Potem  strzelali  ju¿  do  ka¿dego.

Rzadko  kiedy  dok³adnie  planowali  zbrodniê,  czê-

sto jedynym planem by³o zabranie ze sob¹ broni,

najlepiej automatycznej, i du¿ego zapasu amunicji.

Nie zastanawiali siê nad konsekwencjami swojego

czynu, nie planowali swojej ucieczki, czasem decy-

dowali siê zgin¹æ w strzelaninie z policj¹ lub pope³-

niæ samobójstwo, nawet gdy mieli jeszcze szanse

background image

262                                                                                                                                 Nr 4

ujœæ z miejsca zbrodni. Czy byli ma³o inteligentni?

Niekoniecznie,  choæ  czêsto  istotnie  tak  by³o.  Nie

bêdziemy tu jednak dog³êbnie omawiaæ tej katego-

rii sprawców najciê¿szych przestêpstw. Przyk³ad ten

mia³  s³u¿yæ  czemu  innemu  –  podkreœleniu  cech

przestêpców  seksualnych  i  zupe³nie  innemu  spo-

sobowi ich dzia³ania.

Ci z kolei rzadko kiedy zabijaj¹ na raz wiêcej ni¿

jedn¹ osobê. Nie kieruj¹ siê z regu³y nieprzemyœla-

nym  impulsem.  Starannie  dobieraj¹  ofiary,  planu-

j¹c dok³adnie swoje z ni¹ „postêpowanie” i wyko-

nuj¹c  ca³y  „proces  zabijania”  z  pe³n¹  premedyta-

cj¹. Czêsto maj¹ charakterystyczne tylko dla siebie

modus  operandi  i  podczas  jego  wykonywania  s¹

drobiazgowi i pedantyczni. Jeszcze przed zabiciem

mog¹ dok³adnie zaplanowaæ sposób pozbycia siê

cia³a. Czêsto ma³y drobiazg, zak³ócaj¹cy szczegó-

³owy plan, mo¿e spowodowaæ rezygnacjê z zabój-

stwa lub charakterystycznego dla siebie okalecze-

nia zw³ok [2, 8]. Niestety wtenczas mog¹ uderzyæ

ponownie jeszcze tego samego dnia czy nocy. £a-

two znaleŸæ konkretn¹ przyczynê: zaspokojenie ja-

kiejœ specyficznej potrzeby. Niekoniecznie musi to

byæ parafilia. Wystarczyæ mo¿e potrzeba dominacji

czy uwaga, religijna obsesyjnoœæ, uzewnêtrzniaj¹-

ca  siê  w  eliminacji  ze  spo³eczeñstwa  elementów

zgnilizny moralnej, np. prostytucji a raczej prostytu-

tek. Kto wie, czy ten ostatni motyw nie mia³ istotne-

go znaczenia dla Kuby Rozpruwacza.

Kto,  z  punktu  widzenia  organów  œcigania,  jest

morderc¹ seryjnym? Termin ten stworzy³ jak wspo-

mniano  w  po³owie  lat  70-tych  Amerykanin  Robert

K. Ressler [9]. Otó¿ za takowego mo¿emy uwa¿aæ

osobnika,  który  ma  na  swym  „koncie”  zabójstwa

wiêcej ni¿ 3-4 osób, atakuje w pewnych odstêpach

czasu i morduje ludzi, z którymi nie ³¹cz¹ go ¿adne

bli¿sze  zwi¹zki  czy  relacje.  Przed  przejœciem  do

opisu  Kuby  Rozpruwacza  podkreœlmy,  ¿e  jest  on

pierwszym opisanym w historii tego typu morderc¹,

co wcale nie musi oznaczaæ i pewnie nie oznacza,

¿e to on zapocz¹tkowa³ tego typu zbrodnicz¹ dzia-

³alnoœæ. Na pewno by³o wielu przed nim, lecz, jak

dot¹d, jego zbrodnie s¹ najstarszymi, które zosta³y

zinterpretowane w kategorii zabójstw seryjnych. Na

pewno w byciu nieuchwytnym pomog³a mu anoni-

mowoœæ wielkiego miasta.

Dla zrozumienia czym jest mord z lubie¿noœci,

poœród  przestêpstw  seksualnych  oraz  uwarunko-

wañ spo³ecznych, kulturowych i historycznych ta-

kich zjawisk, warto omówiæ problem Kuby Rozpru-

wacza.

Epoka wiktoriañska, która przez wielu uto¿samia-

na  jest  z  niezwykle  purytañsk¹  obyczajowoœci¹,

przynios³a pojawienie siê tego przera¿aj¹cego mor-

dercy (ang.  Jack the Ripper).  Zapamiêtany  zosta³

w historii kryminalistyki, jako pierwszy opisany do-

k³adnie morderca seryjny (ang. serial killer). Termin

ten jednak zosta³ wprowadzony dopiero w po³owie

lat 70-tych przez Amerykanina Roberta K. Ressle-

ra, agenta Jednostki Nauk Behawioralnych [9, 10].

Z przera¿aj¹c¹ histori¹ londyñskiego mordercy

wi¹¿e siê tak¿e fakt zastosowania po raz pierwszy

profilowania  psychologicznego sprawcy zabójstw,

które wykona³ dr Thomas Bond na proœbꠜledcze-

go Georga Luska [2]. Niestety, mimo drobiazgowo

prowadzonego œledztwa nigdy z ca³¹ pewnoœci¹ nie

ustalono kim by³ ów przera¿aj¹cy morderca i, wy-

daje siê, ¿e nie uda siê rozwi¹zaæ zagadki jego to¿-

samoœci. Mo¿e dlatego jego postaæ pozostawi³a tak

trwa³y  œlad  w  spo³eczeñstwach  anglosaskich,  co

uzewnêtrznia  siê  w  realizacji  np.  filmów,  sztuk  te-

atralnych czy gier komputerowych, w których jest

on g³ównym „bohaterem”.

Historia morderstw dokonywanych w roku 1888

w Whitechapel – dzielnicy Londynu jest wstrz¹saj¹-

ca do dziœ.

Ówczeœnie wstrz¹snê³y one zarówno biedot¹, co

jest w pe³ni zrozumia³e, jako ¿e to jej siedlisko wy-

bra³  sobie  Kuba  Rozpruwacz  za  miejsce  i  obiekt

zbrodni, jak równie¿ ówczesn¹ elit¹ wiktoriañskiej

Anglii, gdy¿ podejrzewano, ¿e w³aœnie spoœród niej

rekrutowa³ siê ów tajemniczy zabójca. Wydaje siê,

¿e nie da siê zrealizowaæ zamierzonego zadania bez

przywo³ania ówczesnej obyczajowoœci w zakresie

seksualnoœci, któr¹ charakteryzowa³a du¿a dawka

ob³udy. W tym aspekcie wa¿ne s¹ tak¿e przedsta-

wione  czynniki  pope³niania  przestêpstw  na  tle

seksualnym,  a  tak¿e  podstaw  procesu  profilowa-

nia psychologicznego sprawców zabójstw.

SEKSUALNOŒÆ W WIKTORIAÑSKIEJ ANGLII

Wielu  ludzi,  nawet  historyków, wyobra¿a sobie

ów, jak¿e d³ugi, okres panowania królowej Wiktorii

(1837-1901), jako czas kiedy o sprawach seksu nie

wolno by³o nawet wspominaæ. Wynika³o to w du¿ej

mierze z panuj¹cego w chrzeœcijañstwie od XV wie-

ku swoistego strachu i obsesji w traktowaniu tej wa¿-

nej  sk³adowej  ludzkiej  osobowoœci,  poza  tym  pa-

nowa³ te¿ antyfeminizm [11]. Fobie te chyba najsil-

niej uzewnêtrznia³y siê wœród purytan, d¹¿¹cych do

ca³kowitego oczyszczenia Koœcio³a Anglikañskiego

z pozosta³oœci katolicyzmu. Nawet idea³y kobiece-

go  piêkna  by³y  ska¿one  tymi  lêkami,  gdy¿  w  ów-

czesnej moralistyce bardzo silnie akcentowano, ¿e

„musi byæ ono szlachetne tzn. w mo¿liwie najwiêk-

szym stopniu pozbawione zwierzêcych popêdów”

[12]. Erotyzm zaœ móg³ siê ujawniaæ w postaci do

tego stopnia wysublimowanej, ¿e zatarciu ulec mia³y

Gra¿yna Jarz¹bek, Adam Fabiœ

background image

Nr 4                                                                                                                                                   263

wszelkie  „nieczyste”  treœci,  zaœ  jedynym  odstêp-

stwem od tej zasady by³o przyzwolenie na nosze-

nie  sukni  balowych  z  dekoltem  [6,  8,10,  11,12].

Dodajmy tak¿e, ¿e za wulgarne uwa¿ano nie tylko

palenie w towarzystwie pañ, ale i jeœli ktoœ pachnia³

tytoniem w towarzystwie [13]. Te niezwykle krêpu-

j¹ce zasady wydaj¹ siê obecnie, nie tylko bardzo

surowe, ale czêsto nawet œmieszne.

A jak by³o w rzeczywistoœci? Zdecydowanie ina-

czej. D¿entelmeni mogli siê zabawiaæ do woli z „ak-

torkami” – w ten eufemistyczny sposób okreœlano

w wy¿szych sferach kobiety pracuj¹ce na ulicach

i w specjalnych domach [13]. Wielu spoœród nich

wybiera³o siê do dzielnicy biedoty – Whitechapel,

co dla ówczesnych nie by³o ¿adn¹ tajemnic¹ [14].

Motywy  ich  postêpowania  by³y  z  regu³y  dwojakie

–  poszukiwali  tam  tanich  kobiet,  jak  i  dreszczyku

emocji zwi¹zanego z mog¹cym ich tam spotkaæ nie-

bezpieczeñstwem [14]. Tak¿e w naszych czasach

wielu  ludzi  kieruje  siê  podobnymi  motywami  wy-

je¿d¿aj¹c  na  wczasy  do  krajów  azjatyckich  „s³yn-

nych”,  jako  zag³êbia  „pornobiznesu”.  Czasem  Ÿle

siê  to  koñczy³o.  Lord  Randolph  Churchill,  ojciec

przysz³ego  premiera  Wielkiej  Brytanii  Winstona,

zachorowa³ na ki³ê, której nabawi³ siê, jak powiada-

no, od prostytutki w Oksfordzie [15]. W tych cza-

sach diagnoza taka by³a oczywiœcie wyrokiem.

Inaczej mia³a siê sprawa z kobietami z dobrych

domów.  Zakusy  na  niezamê¿ne  dziewczêta  by³y

surowo wzbronione, lecz po ich zam¹¿pójœciu i uro-

dzeniu  kilku  synów,  dla  przekazania  nazwiska  ro-

dowego i odziedziczenia dóbr, by³o to zasadniczo

dozwolone [13]. Jedynym ograniczeniem by³o za-

chowanie dyskrecji, lecz w innym znaczeniu ni¿ dzi-

siaj. Czêsto o wszystkim wszyscy z elity wiedzieli,

lecz  nie  nale¿a³o  o  tym  mówiæ,  co  wiêcej  czêsto

odbywa³o siê to za wiedz¹ zdradzanego mê¿a lub

¿ony.  Hañb¹  by³  jedynie  rozwód,  gdy¿  wtenczas

oskar¿enia i szczegó³y procesu przedostawa³y siê

do gazet, informuj¹c ni¿sze klasy, a to by³o jasnym

sygna³em, ¿e zasady i wymagania stawiane przez

królow¹ i Koœció³ Anglikañski s¹ nagminnie ³amane

przez arystokracjê. By³o to z punktu widzenia wy-

¿szych sfer niedopuszczalne.

Jaka by³a pozycja kobiet w tym aspekcie w eli-

tarnych  rodach?  Matka  wspominanego  ju¿  wy¿ej

Winstona  –  Jennie  Churchill  primo  voto  Jerome

mia³a ponoæ a¿ dwustu kochanków, zaœ jej chory

na syfilis m¹¿ nie mia³ wyboru i musia³ ich akcepto-

waæ. Dodajmy te¿, ¿e Jennie nie zarazi³a siê od nie-

go ow¹ chorob¹ [15].

Podsumowuj¹c nale¿y stwierdziæ, ¿e w ówczesnej

Anglii panowa³a po prostu ob³uda, o któr¹ nale¿y

oskar¿yæ przede wszystkim ówczesn¹ arystokracjê,

elitê  tamtejszego  spo³eczeñstwa.  Dbano  jedynie

o  nienag³aœnianie  wystêpków  przeciw  g³oszonym

zasadom moralnym. Z drugiej strony nie przejmo-

wano siê nieludzkimi warunkami ¿ycia biedoty, trak-

tuj¹c j¹ jako pole do „ciekawych wypraw krajoznaw-

czych”, których celem by³o zaspokojenie zarówno

potrzeby  seksualnej,  jak  i  prze¿ycia  dreszczyku

emocji. Dodajmy te¿, ¿e z jednej strony udawano,

¿e nie dostrzega siê licznych prostytutek na ulicach

Londynu, a z drugiej w nocy korzystano z ich us³ug.

W³aœnie  taki  system  poœród  anonimowoœci  wiel-

kiego miasta sprzyja³ pojawieniu siê seryjnego mor-

dercy.

Zachowania przestêpcze na tle seksualnym wy-

stêpujê we wszystkich warstwach spo³ecznych, lecz

wykrywane s¹ z regu³y wœród tych najni¿szych. Jest

kilka przyczyn tego stanu rzeczy. Rozwa¿ania nad

dualizmem moralnym wiktoriañskiej Anglii wiele na

ten temat wyjaœniaj¹: przedstawiciele tzw. elity bar-

dzo zabiegaj¹ o ukrycie swych sk³onnoœci w celu

utrzymania pozycji spo³ecznej. Tak¿e ich z regu³y

doœæ wysoki poziom inteligencji i posiadane œrodki

materialne pozwalaj¹ na ca³kiem sprawn¹ manipu-

lacjê ofiarami – zastraszanie, uzale¿nianie w sferze

psychicznej  i  materialnej.  Czêsto  wœród  ofiar  wy-

stêpuje  te¿  brak  wiary,  ¿e  ktokolwiek  jej  uwierzy

w fakt wykorzystania jej przez osobê ciesz¹c¹ siê

du¿ym zaufaniem spo³ecznym.

KUBA ROZPRUWACZ

By³o lato 1888 roku. W brudnej i plugawej dzielni-

cy Whitechapel, pe³nej melin i palarni opium, kwit³a

prostytucja. Nie by³ to jednak z regu³y nieprzymu-

szony wybór kobiet, aby zajmowaæ siê t¹ najstar-

sz¹ profesj¹ œwiata, lecz czêsto po prostu jedyna

mo¿liwoœæ zarabiania na ¿ycie, by nie umrzeæ z g³o-

du.  Nie  by³o  dla  nich  zbyt  wiele  mo¿liwoœci,  aby

w bardziej moralny i bezpieczny sposób zdobyæ pie-

ni¹dze. Œrodowiskiem tym co jakiœ czas wstrz¹sa³y

brutalne morderstwa, lecz teraz w koñcu lata mia³

siê pojawiæ ktoœ, kto wstrz¹œnie nie tylko œrodowi-

skiem londyñskiej nêdzy, ale ca³ym spo³eczeñstwem

Zjednoczonego  Królestwa.

PóŸnego wieczoru 31 sierpnia zamordowano 42-

letni¹  Mary  Ann  Nichols,  zwan¹  „Polly”.  Zginê³a

w ma³ym, brudnym zau³ku po poder¿niêciu jej gar-

d³a  przez  przestêpcê,  który  rozci¹³  jej  brzuch  no-

¿em, jednak¿e pozostawi³ wszystkie organy na miej-

scu [16]. Pocz¹tkowo nikt nie zwróci³ wiêkszej uwagi

na  tê  zbrodniê,  gdy¿  w  tej¿e  dzielnicy  co  jakiœ,

z regu³y krótki, czas dochodzi³o do morderstw, jed-

nak¿e osiem dni póŸniej morderca uderzy³ ponow-

nie. Tym razem jego ofiar¹ by³a starsza o piêæ lat

Annie  Chapman,  zwana  „Czarn¹  Ank¹”.  Zginê³a

PRZEMOC SEKSUALNA WOBEC KOBIET

background image

264                                                                                                                                 Nr 4

w taki sam sposób, lecz tym razem przestêpca usu-

n¹³ jej macicê, któr¹ najprawdopodobniej zabra³ ze

sob¹ [14]. Szybko przypomniano sobie wczeœniej-

sze morderstwo i, w wyniku nacisków opinii publicz-

nej, wzmocniono patrole policyjne, zreszt¹ zabójca

nie  da³  o  sobie  zapomnieæ  pisz¹c  do  prasy  list,

w którym podpisa³ siê jako Kuba Rozpruwacz, czyli

Jack the Ripper. Niektórzy twierdz¹ jednak, ¿e nie

by³ on autorstwa mordercy. Uwa¿aj¹ oni, ¿e ów list

zosta³ napisany przez któregoœ z dziennikarzy, któ-

rego celem by³o zwiêkszenie sprzeda¿y gazety, dla

której pracowa³. Wychwala³ w nim swoje zbrodnie

i, w celu podkreœlenia swej retoryki, napisa³ go czer-

wonym atramentem [16]. To w nim znalaz³o siê tak

charakterystyczne i przera¿aj¹ce stwierdzenie: „Kie-

dyœ ludzie wspomn¹ mnie i powiedz¹, ¿e zapocz¹t-

kowa³em XX wiek” [10, 11, 12, 13, 14, 15, 16]. Pisa³

te¿, ¿e nigdy nie zostanie z³apany.

Tymczasem lekarze dokonuj¹c autopsji ofiar usta-

lili, ¿e morderca jest leworêczny i musi bardzo do-

brze znaæ anatomiê oraz posiadaæ du¿e doœwiad-

czenie w usuwaniu ludzkich organów. By³ to ju¿ ja-

kiœ sukces, ale nadal dane by³y zbyt skromne, aby

powa¿nie myœleæ o ujêciu zabójcy.

Nie min¹³ miesi¹c i Kuba Rozpruwacz „dostar-

czy³” dalszych danych do analizy. 30 wrzeœnia, krót-

ko po pó³nocy zabi³ Elizabeth Stride, zwan¹ „D³ug¹

Liz”. Ofiara by³a w podobnym wieku, jak wczeœniej-

sze. Liczy³a sobie 45 lat. Zosta³ jednak sp³oszony

i pozostawi³ j¹, nie dokonuj¹c charakterystycznych

dla  siebie  okaleczeñ.  Nie  zaspokoi³  jednak  swej

¿¹dzy, wiêc zaatakowa³ tej nocy ponownie. Ofiarê

pozbawi³ ¿ycia w identyczny sposób, jak wczeœniej-

sze – poprzez poder¿niêcie gard³a. Wyci¹³ jej maci-

cê oraz nerkê, któr¹ na pewno zabra³ ze sob¹. Dla-

czego? Ju¿ wkrótce nadesz³a odpowiedŸ.

By³a ni¹ przesy³ka, któr¹ przes³a³ policji. Znajdo-

wa³ siê w niej kawa³ek ludzkiej nerki oraz list, w któ-

rym napisa³: „Przesy³am wam pó³ nerki, któr¹ wy-

ci¹³em  pewnej  kobiecie...  drugi  kawa³ek  usma¿y-

³em  i  zjad³em”,  zaœ  w  miejscu  adresu  zwrotnego

wpisa³: „Z piekie³” [16]. Nie by³o oczywiœcie w¹tpli-

woœci, kto jest jego autorem.

Tymczasem  zaczêto  dostrzegaæ  schemat  jego

dzia³ania. Zabójstw dokonywa³ miêdzy 23.00, a 4.00,

jednak¿e by³o to jeszcze za ma³o, aby móc go z³a-

paæ. Dlatego postanowiono siêgn¹æ po próbê utwo-

rzenia portretu psychologicznego sprawcy, czego

podj¹³ siê dr Thomas Bond. Wyniki by³y ciekawe.

Okaza³o  siê,  ¿e  sprawca  zosta³  najprawdopodob-

niej  porzucony  w  dzieciñstwie,  prawdopodobnie

przez prostytutkê lub mia³ zwi¹zek mi³osny z kobie-

t¹ ukrywaj¹c¹ sw¹ niechlubn¹ przesz³oœæ [17]. Nie

dane  by³o  jednak¿e  jego  zweryfikowanie,  gdy¿

sprawcy  nigdy  nie  z³apano.  Zwróæmy  te¿  uwagê,

¿e  zabójc¹  móg³  byæ  zarówno  cz³onek  elity,  jak

i tzw. marginesu spo³ecznego.

Ostatnia zbrodnia przypisywana Kubie Rozpru-

waczowi mia³a miejsce 10 listopada i by³a zarazem

najbardziej  przera¿aj¹ca.  Sprawca  zabi³  24  letni¹

Mary Jane Kelly w jej mieszkaniu. Wyci¹³ jej rów-

nie¿ serce, zaœ zw³oki by³y bardziej zmasakrowane

ni¿ wczeœniejszych ofiar [14]. Przera¿a³y porozk³a-

dane po ca³ym pokoju usuniête organy wewnêtrzne

[16]. Czêsto uznaje siê, ¿e nie nale¿y jej przypisy-

waæ Kubie Rozpruwaczowi, gdy¿ by³a m³odsza od

pozosta³ych  ofiar.  Mo¿liwe,  ¿e  by³a  torturowana  –

s¹siadów obudzi³ jej krzyk, lecz do mieszkania zaj-

rzano dopiero rankiem nastêpnego dnia [16].

Po jej zabójstwie nie zanotowano wiêcej zabójstw

charakterystycznych dla tego¿ zabójcy seryjnego.

PrzeœledŸmy  teraz  krótko  modus  operandi  Kuby

Rozpruwacza.  Zadawa³  g³êbokie,  œmiertelne  rany

szyi, okalecza³ genitalia, usuwa³ organy wewnêtrz-

ne (w dwóch przypadkach podano usuniêcie ma-

cicy) oraz masakrowa³ twarze ofiar [16, 17]. Zwróæ-

my uwagê, ¿e zdecydowana wiêkszoœæ z nich jest

charakterystyczna  dla  sprawców  zabójstw  na  tle

seksualnym.  Tak¿e  profil  psychologiczny  mówi

o doœwiadczeniach, które mog³y przyczyniæ siê do

jego powstania. Móg³ byæ nim np. uraz seksualny,

niekoniecznie  wykorzystanie,  mog³o  wystarczyæ

zauwa¿enie kontaktu seksualnego matki z jej klien-

tem. Tak¿e druga teza z profilu Bonda mog³a do-

prowadziæ do pope³niania morderstw na tle seksu-

alnym. Motywów mog³o tu byæ kilka np.: st³umiony

gniew, rzutowanie stanów lêku i wrogoœci na innych,

z czym powi¹zana jest chêæ zemsty, projekcja, choæ

w tym ostatnim przypadku równie dobrze móg³by

zabijaæ klientów prostytutek. Pozostaje jeszcze py-

tanie czy by³ sprawc¹ zorganizowanym. Nie budzi

w¹tpliwoœci zostawianie wielu œladów. W XIX wieku

nie istnia³a jeszcze daktyloskopia. Za pioniera tego

dzia³y kryminalistyki uchodzi Sir Francis Galton, któ-

ry  w  1892  roku  opublikowa³  pracê  Fingerprints,

w której wprowadzi³ zasady klasyfikacji dziesiêcio-

palcowej. Dlatego przestêpca nie musia³ tak zabie-

gaæ o to, by pozostaæ anonimowym, niezauwa¿o-

nym i to mu siê uda³o, natomiast listy wskazuj¹ na

bardzo wysok¹ inteligencjê zabójcy. Wygl¹da na to,

¿e sam móg³ zabiegaæ o wprowadzenie spo³ecznej

psychozy. Tak¿e niew¹tpliwie du¿a wiedza z zakre-

su  anatomii  wskazuje,  ¿e  nie  by³  on  cz³owiekiem

przeciêtnym. Brak danych, czy znaleziono na miej-

scu  przestêpstw  Kuby  Rozpruwacza  œlady  nasie-

nia, jednak¿e samo zabijanie i masakrowanie cia³

mog³o byæ dla niego wystarczaj¹c¹ gratyfikacj¹ sek-

sualn¹.

Gra¿yna Jarz¹bek, Adam Fabiœ

background image

Nr 4                                                                                                                                                   265

KTO MÓG£ NIM BYÆ?

Po zabójstwie  Jane  Kelly  policja  w  ci¹gu  kilku

tygodni umorzy³a œledztwo i to bez s³owa wyjaœnie-

nia. Kr¹¿y³y jedynie pog³oski, ¿e morderca przyzna³

siê do pope³nienia zbrodni, a nastêpnie rzuci³ siê

do Tamizy. Dlaczego tak post¹piono? OdpowiedŸ

nie  jest  prosta.  Czêœciowo  mo¿e  wyt³umaczyæ  to

wy³owienie z Tamizy zw³ok topielca, co mia³o miej-

sce 31 grudnia 1888 roku. By³ nim Montague John

Druitt  –  prawnik.  Podobno  pope³ni³  samobójstwo

3 grudnia, nie mog¹c znieœæ choroby psychicznej

matki, jednak¿e jego listu po¿egnalnego nigdy nie

opublikowano  [17].  Jego  obci¹¿one  kamieniami

cia³o mia³o spoczywaæ na dnie oko³o jednego mie-

si¹ca [14]. Znajomi z elitarnego Klubu Aposto³ów

twierdzili, ¿e cierpia³ na mizoginiê oraz silne stany

lêkowe  [16].  Czy  to  on  by³  seryjnym  morderc¹?

Mo¿liwe.  Czy  rzeczywiœcie  pope³ni³  samobójstwo.

Niekoniecznie. Mo¿liwe, ¿e cz³onkowie owego Klu-

bu Aposto³ów, skupiaj¹cego cz³onków najlepszych

angielskich  rodzin  zmusili  go  do  tego,  obawiaj¹c

siê  skandalu.  Mogli  te¿  go  nawet  zabiæ,  jest  to

o tyle prawdopodobne, ¿e cia³o by³o obci¹¿one ka-

mieniami, przekonuj¹c zarazem w³adze, by nie ujaw-

niaæ  prawdziwej  wersji.  Podobno  po  jego  œmierci

nie pope³niono ju¿ wiêcej morderstw, które mo¿na

by³oby przypisaæ Kubie Rozpruwaczowi, ale nie jest

to ca³kowicie pewne. Druitt przecie¿ nie móg³ mieæ

wystarczaj¹cej wiedzy i umiejêtnoœci, aby precyzyj-

nie  usuwaæ  narz¹dy.  Niektórzy  zaœ  twierdzili,  ¿e

morderc¹  by³  ksi¹¿ê  Clarence  i  Avondale  Albert

Wiktor, który cierpia³ wówczas na rozstrój nerwowy,

a po zabójstwie Jane Kelly zamkniêto go w szpitalu

dla  ob³¹kanych,  jednak  ostatnio  dowiedziono,  ¿e

w  czasie  ostatnich dwóch zabójstw przebywa³  na

polowaniu  w  Szkocji,  tote¿  wydaje  siê,  ¿e  jednak

nale¿y skreœliæ go z listy najbardziej podejrzanych

[10, 14, 17]. Jeœli nie oni to kto móg³ zabijaæ?

Podejrzewano nawet Lewisa Carolla, autora Ali-

cji  w  Krainie  Czarów  i  pierwszego  tomu  powieœci

Sylvia i Bruno. Ksi¹¿kê tê opublikowa³ w 1889 roku,

pracuj¹c nad ni¹ najprawdopodobniej w roku dzia-

³alnoœci Kuby Rozpruwacza. Wed³ug Richarda Wal-

lesa, który w 1996 roku wyda³ ksi¹¿kê: Jack the Rip-

per, Light – Hearted Friend, w obu dzie³ach Carolla

s¹ ukryte, lecz szczegó³owe opisy zbrodni, jednak-

¿e gdy pope³niano wiêkszoœæ zbrodni nie by³o go

w Londynie, choæ za hipotez¹ Wallesa mog¹ prze-

mawiaæ sk³onnoœci pedofilne Carolla. Potwierdzo-

nym  jest  fakt,  ¿e  sublimowa³  pisz¹c  powieœci  dla

dzieci,  zaœ  w  biurku  trzyma³  zdjêcia  rozebranych

dziewczynek, jednak¿e to za ma³o by móc uznaæ

go za mordercê grasuj¹cego w Whitechapel.

Jest  te¿  prawdopodobny  polski  œlad:  Seweryn

K³osowski  (alias  George  Chapman)  by³  adeptem

chirurgii.  Wyemigrowa³  do  Anglii,  gdzie  pracowa³

jako  fryzjer  [14].  Przypuszcza  siê,  ¿e  w  okresie

zbrodniczej  dzia³alnoœci  Kuby  Rozpruwacza  znaj-

dowa³  siê  w  dzielnicy  Whitechapel.  By³  jednym

z przes³uchiwanych, choæ nale¿y dodaæ, ¿e w zwi¹z-

ku  z  morderstwami  przes³uchiwano  kilkuset  mê¿-

czyzn. W tym czasie by³ samotnym mê¿czyzn¹ [14].

Choæ  ca³kiem  mo¿liwe,  ¿e,  tak  jak  twierdzi³  Bond

w swym profilu psychologicznym, móg³ mieæ zwi¹-

zek z kobiet¹, która utrzymywa³a w tajemnicy sw¹

niechlubn¹ przesz³oœæ. By³ kilkakrotnie ¿onaty, lecz

a¿ trzy z jego wybranek zmar³y, jak siê ostatecznie

okaza³o  w  wyniku  otrucia  zwi¹zkiem  antymonu,

dodanym  do  lekarstwa.  Ostatecznie  aresztowano

go i skazano na œmieræ za wy¿ej podane otrucia.

Dzia³o siê to ju¿ po 1888 roku, gdy K³osowski wyje-

cha³ z Anglii do Stanów Zjednoczonych. W roku 1891

w Nowym Jorku zamordowano Carrie Brown, nie po-

dano dok³adnej charakterystyki zadanych jej obra¿eñ.

Wiadomo tylko, ¿e zosta³a uduszona, zaœ jej cia³o

zmasakrowane. K³osowski by³ wtedy najprawdopo-

dobniej w pobli¿u tego miasta. Modus operandi by³o

podobne jak w przypadku morderstw we Whitecha-

pel, jedyna ró¿nica – ofiarê uduszono, lecz po œmierci

równie¿ zmasakrowano. To mo¿e przemawiaæ za nim,

co jest tym bardziej prawdopodobne, zwa¿ywszy na

fakt, ¿e po jego wyjeŸdzie z Anglii usta³y zabójstwa

typowe dla Kuby Rozpruwacza. Pewne w¹tpliwoœci

mo¿e budziæ fakt zabicia ¿on w inny sposób, lecz nie

zapominajmy, ¿e morderca musia³ byæ inteligentny

i móg³ celowo tak zaplanowaæ ich zabójstwa, by nie

rzucaæ na siebie podejrzeñ.

ZAKOÑCZENIE

Kuba Rozpruwacz pozostawi³ spory odcisk w kul-

turze masowej. Powsta³o wiele powieœci, sztuk te-

atralnych i filmów poœwiêconych jego zbrodniom.

Jest to tym bardziej logiczne, ¿e nigdy go nie ujêto,

co tym bardziej mo¿e budziæ zainteresowanie i emo-

cje zwi¹zane z jego osob¹. By³ te¿ pierwszym do-

k³adnie  opisanym  zabójc¹  seryjnym.  Czy  zabija³

kieruj¹c siê motywem seksualnym? Wiele danych

z jego modus operandi i profilu psychologicznego

autorstwa Bonda mo¿e o tym œwiadczyæ. Niestety

z uwagi na fakt, ¿e pozosta³ nieuchwytnym, nie jest

mo¿liwa weryfikacja tej tezy. Wydaje siê jednak, ¿e

móg³  nie  kierowaæ  siê  preferencj¹  sadystyczn¹,

mo¿e  o  tym  œwiadczyæ  fakt,  ¿e  najprawdopodob-

niej nie torturowa³ swoich ofiar. Bardziej prawdopo-

dobnym wydaje siê t³umienie emocji, projekcja oraz

religijna obsesyjnoœæ ni¿ jakaœ konkretna parafilia.

PRZEMOC SEKSUALNA WOBEC KOBIET

background image

266                                                                                                                                 Nr 4

Mo¿e o tym œwiadczyæ fragment jego listu: „Nie je-

stem  rzeŸnikiem.  Nie  jestem  dzieciakiem.  (...)  Je-

stem tylko Waszym jedynym przyjacielem. Waszym

na zawsze” [17, 18]. Mo¿e jego celem by³a jedynie

chorobliwa  chêæ  eliminacji  w  tak  drastyczny  spo-

sób prostytucji z ulic Londynu? Musia³ jednak czer-

paæ satysfakcjê z okaleczania cia³. Co o tym œwiad-

czy? To, ¿e gdy ktoœ sp³oszy³ go po zabójstwie Eli-

zabeth Stride uderzy³ tej nocy ponownie, zabijaj¹c

Catherine Eddowes. Najprawdopodobniej planowa³

te¿ zbrodnie. Mo¿e w ten sposób tylko usprawiedli-

wia³  swe  zbrodnie  –  racjonalizowa³  je.  Na  pewno

by³ inteligentny. Przecie¿ sprawdzi³y siê jego proro-

cze  s³owa,  ¿e  rozpocz¹³  wiek  XX. Wiek  seryjnych

morderców. Chyba tylko jednego mo¿emy byæ pew-

ni – jego to¿samoœæ najprawdopodobniej ju¿ nigdy

nie zostanie ustalona.

PIŒMIENNICTWO

1. Seksuologia spo³eczna: zagadnienia psycho-

spo³eczne, pod red. Kazimierza Imieliñskiego [zesp.

aut.]  Lechos³aw  Gapik,  Maria  Go³aszewska,  Kazi-

mierz Imieliñski, Miko³aj Kozakiewicz, Leszek Lernell,

Kazimierz Obuchowski, Maria Trawiñska. – Wyd. 3.

– Warszawa: Pañst. Wydaw. Naukowe, 1984.

2.  Bagnosz-G³aszewska  J.:  Czynniki  pope³nia-

nia przestêpstw seksualnych. http://www.racjonali-

sta.pl.

3.  Money  J.:  Evolutionary  sexology:  the  hypo-

thesis of song and sex. Med Hypotheses. 1997, 48,

399-402.

4. Faulk M.: The elements of legal writing. New

York: Macmillan Pub. Co.; c 1994.

5. Starowicz L. Z.: Seksuologia s¹dowa. Warsza-

wa, Wydaw. Lekarskie PZWL, cop. 2000.

6. Kokoszycka E.: Psycholog szuka zabójcy. Roz-

mowa z Dariuszem Piotrowiczem i Janem Go³êbiow-

skim,  psychologami  policyjnymi  z  Komendy  Sto-

³ecznej Policji.  http://www.naukawpolsce.pap.pl.

7.  Krukowa  P.:  Profilowanie  psychologiczne

sprawców zabójstw http://www.racjonalista.pl.

8. Waœkiewicz A.: Ju¿ tylko killer. http://www.gil-

dia.com/rpg/artyku³y/killer.

9. Ressler R. K.: Justice is served/Robert K. Res-

sler  and  Tom  Shachtman.  New  York:  St.  Martin’s

Press, 1994.

10. Szab³owski S.: Amerykañska epidemia. http:/

/www.europaeuropa.pl.

11. Starowicz L. Z., Szczerba K.: Nowoczesne

wychowanie seksualne: podrêcznik dla m³odzie¿y

szkolnej. Warszawa, Polska Oficyna Wydaw. „BGW”

1995, 95.

12. Kizwalter T.: Historia powszechna: wiek XIX.

Warszawa: „Trio”, 2003, 84-85.

13. Massie R., Dreadnought K.: Brytania, Niem-

cy i nadejœcie Wielkiej Wojny. Tom 1. Gdañsk: Fin-

na, 2004.

14.  Chojnacki  R.:  Kuba  Rozpruwacz.  http://

www.carpenoctem.pl.

15. Massie R., Dreadnought K.: Brytania, Niem-

cy i nadejœcie wielkiej wojny, t. 2., Gdañsk: Finna,

2004.

16. Wielkie zagadki przesz³oœci: eksperci ujaw-

niaj¹  kulisy  wydarzeñ  historycznych.  Warszawa,

Przegl¹d Reader’s Digest, 1996.

17. Szuœcicki S.: Jack the Ripper – Kuba Rozpru-

wacz.  http://www.cyber.com.pl.

18. Kuba Rozpruwacz. http://pl.wikipedia.org.

Adres autora:

Klinika Ginekologii

Ginekologiczno-Po³o¿niczy Szpital Kliniczny

60-535 Poznañ

ul. Polna 33

Gra¿yna Jarz¹bek, Adam Fabiœ