background image

K S.  W A L E N T Y   G A D O W S K I

NAUKA  KOŚCIOŁA

WYBÓR  ORZECZEŃ  DOGMATYCZ­

NYCH  KOŚCIOŁA  KATOLICKIEGO 

I  JEGO  PRAW  KANONICZNYCH.

Ś R O D E K  

P O M O C N IC Z Y  

P R Z Y   N AU CZAN IU  

RELICJI  W   S Z K O Ł A C H .

W Y D A N I E

  /.

1930

DRUKARNIA  TOW ARZYSTW A  Ś W .  MICHAŁA  ARCH. 

W  MIEJSCU  PIASTOWEM.

background image

NIHIL  OBSTAT

Dr.

Tarnoviae,  die  21  Apr.  1930.

Nr.  1666

IMPRIMATUR

Tarnoviae,  die  25  Apr.  1930.

r.  Stanczykiewicz

censor

f   Leon  Eppns

L.  S.

background image

Uwagi  wstępne.

Religja  chrześcijańska  jest  przez  Boga  objawioną; 

głównie  przez  Syna  Bożego,  Jezusa  Chrystusa  i  przez 
Ducha  Sw.  za  pośrednictwem  Apostołów.  Przygotowa­
niem  do  Nowego  Zakonu  było  Objawienie  St.  Zakonu, 
dane  narodowi  żydowskiemu,  a  przedewszystkiem  O bja­
wienie  pierwotne,  dane  wszystkim  ludziom.  Objawienie 
Boże  przechowało  się  do  naszych  czasów  po  części 
w  Piśmie  św.,  po części  w  Tradycji,  zaczem  Pismo  św. 
i  Tradycję  nazywamy  ź r ó d ł a m i   w i a r y .   Nie  po­
zwala  jednak  Chrystus  Pan,  aby  każdy  człowiek  rozu­
miał  i  wyjaśniał  Pismo  św.,  jak  mu  się  podoba,  bo 
ile  głów,  tyle  rozumów  —  i  nikt  nie  wiedziałby  potem, 
co  jest  prawdą  Bożą  (jak  to  widzimy  u  protestantów). 
A   przecież  rozchodzi  się  o  sprawę  doniosłości  bardzo 
wielkiej.  Zasady  życia  moralnego,  pojęcie  Boga  i  Jego 
doskonałości,  główny  cel  człowieka  i  świata,  los  poza­
grobowy  i t.  p.  prawdy  najwyższe  nie  dadzą  się  zbadać 
metodami  naukowemi  tak  ściśle,  jak  np.  prawa  fizy­
czne  i  związki  chemiczne.  O d  stopnia  i  pewności  po­
znania  tych  prawd  zawisł  cały  kierunek  życia  ludzkiego, 
zawisło  doskonalenie  się  i  szczęście  człowieka  jako 
osoby  i  całego  społeczeństwa.  Nie  pomogłoby  tu  nawet 

Objawienie 

Boże  gdyby  je  wolno  było  wyjaśniać

background image

6

w  świetle  modnych  teoryj  filozoficznych  lub  poglądów 
społecznych,  zmieniających  się  tak  często.  Są  niestety 
tacy  poszukiwacze  prawdy,  ale  o  nich  mówi  Apostoł: 
że  są  „zawsze  się  uczący,  a  nigdy  ku  wiadomości 

prawdy  nie  przychodzący“  (2.  Tym.  3,  7).  Na  to  wła­

śnie  Syn  Boży  ustanowił  Kościół  Swój,  na  to  zapewnił 
mu  pomoc  własną  aż  do  skończenia- świata,  na  to  po­

słał  mu  Ducha  Sw.,  aby  Kościół  przechowywał  bez 
zmiany  Objawienie  Boże  i  wyjaśniał  je  autentycznie, 

potępiając  błędy  przeciwne.

Katechizm  poucza,  że  nie  każdy  kapłan,  nawet  nie 

każdy  biskup  zosobna,  ma  osobliwszą  pomoc  Ducha 

Sw.,  lecz  jedynie  ci,  którzy  reprezentują  cały  Kościół 
nauczający  i  mają  prawo  żądać  posłuszeństwa  od  wszyst­
kich  wiernych.  Takimi  są  jedynie:  s,o b ó r  p o w s z e ­
c h n y   i  O j c i e c   św.,  gdy  występuje  uroczyście 
i  stanowczo  jako  Głowa  Kościoła.  Powagą  soboru  po­
wszechnego  cieszy  się  takie  zebranie  Biskupów  z  całego 

świata,  które  się  odbywa  w  łączności  z  Głową  Kościoła, 
tj.  gdy  je  Papież  zwołuje,  Papież  (sam. lub  przez  lega­
tów)  obradom  przewodniczy  i  Papież  uchwały  zatwier­

dza.  Nieomylnemi  są  jedynie  uchwały  stanowcze  w  spra­

wach  dotyczących  zbawienia,  a  nie  w  sprawach  poli­

tycznych,  naukowych,  estetycznych,  społecznych  i  t-  p. 

Z  biegiem  czasu  zmieniają  się  stosunki  polityczne,  te- 
orje naukowe, kierunki  estetyczne,  prądy społeczne  i t. p., 

i  nowy  sobór  pouczy  wiernych,  jak  się  mają  względem 
nich  zachować,  natomiast  słowo  Boże  i  jego  uroczyste 
wyjaśnienia  są  prawdami  wjekuistemi  i  do  końca  świata

background image

nie  ulegną  zmianie.  Nawet  wyjaśnienie  słowa  Bożegc 
na  synodzie  prowincjonalnym  lub  krajowym  może  ucho 
dzić za  nauką całego  Kościoła,  jeżeli  O jciec  św.  uchwałi 
tą  zatwierdził  i  rozciągnął  na  cały  świat  katolicki,  tj 

ogłosił  jako  obowiązującą  wszystkich  katolików.  Wów 
czas  bowiem  wchodzi  w  grą  powaga  O jca  św.  jaki 
Głowy  Kościoła.

Prawdy  wiary  i  obyczajów,  które  Kościół  uroczyści 

wyjaśnił,  zwiemy  d o g m a t a m i   w i a r y .   Wewnątrzn 
jedność  Kościoła  polega  na  tem,  że  w  dogmatach  ka 
tolicy  wszystkich  krajów  i  wszystkich  czasów  wyznaj 
wiarą  tą  samą.  Czy  jednak  wszystkie  prawdy,  prze 

Boga  objawione,  są  dogmatami?  Bynajmniej.  Wiel 
prawd  objawionych  Kościół  dotąd  uroczyście  nie  wy 
jaśnił.  Oczywiście  Ojcowie  Kościoła,  tj.  mążowie  świąc 
żyjący  w  pierwszych  sześciu  wiekach  Kościoła,  i  różr 
teologowie,  nauczają  tych  prawd  i  wyjaśniają  je,  al 
nie  mają  przytem  nadzwyczajnej  pomocy  Ducha  Sw 

wiąc  nie  są  nieomylnymi.  Grzeszy,  kto  uparcie  wyjaśni 
słowo  Boże  wbrew  jednozgodnemu  zdaniu  O jców   Koi 
cioła  i  teologów,  ale  nie  jest  jeszcze  heretykiem,  b 
nie  wystąpił  przeciw  dogmatowi  wiary.  Pojawienie  si 
nowych,  błądnych wyjaśnień słowa Bożego, pod wpływei 

prądu czasu,  jest  zazwyczaj  okazją  do  uroczystego  wyjs 
śnienia prawdy przez O jca św. lub przez sobór powszechni

Uroczyste  wyjaśnienia  ogłasza  Kościół  zazwycz; 

we  formie  podwójnej.  Najpierw  orzeka  Kościół  p o z y  

t y w n i e,  a  możliwie  jasno  i  dokładnie,  jak  należ 
rozumieć  pewną  prawdą.  O   każdej  prawdzie  ważniejsz<

background image

8

uczy  Kościół  w  innym  ustępie  (caput).  Potem  p o t ę ­
pi a  Kościół  zwięźle  błędy  przeciwne  (kanon).  Uchwały 
soboru,  jak  każde  prawo  ludzkie,  obowiązują  katolików 
we  wszystkich  krajach,  gdzie  zostały  prawnie  ogłoszone.

Aby  ułatwić  poznanie  nauki  Kościoła  w  orzeczeniach 

uroczystych,  podaje  podręcznik  niniejszy, •  za  wzorem 

dra  Adrjana,  przekład  dosłowny  niektórych  wyjątków 
z  orzeczeń  papieskich,  z  uchwał  synodów  zatwierdzo­
nych,  a  zwłaszcza  z  uchwał  20-tu  soborów  powszech­
nych.  Dokładny  tekst  można  znaleźć  w  Denzingera: 

„ E n c h i r i d i o n   S y m b o l o r u m “   i  w  dziełach  spe­

cjalnych.  Przytoczenie  ułatwia  dodanie  cyfr  przy  każ­
dym  ustępie.  Pierwsza liczba wskazuje  ustęp, a  druga  tę 
część  jego,  która  mówi  o  prawdzie  odnośnej.

Kto  chce  pewną  prawdę  poznać  obszerniej,  niech  czyta 

nadto  dzieła  Ojców  Kościoła  i  wybitnych  teologów,  przez  Ko­
ściół  zalecane.  Wiele  z  nich  wyszło  w  Poznaniu  w  polskim 
przekładzie.

1.  Sobór  Apostolski  w  Jeruzalem.

(Około  roku  50).

1. 

Zdało  się  Duchowi  Świętemu  i  nam,  abyśmy  wię­

cej  nie  kładli  na  was  ciężaru,  oprócz  tych  potrzebnych: 
abyście  się  wstrzymywali  od  rzeczy  bałwanom  ofiaro­
wanych  i  od  krwi  i  od  rzeczy  dławionej  i  od  porubstwa, 
których  rzeczy  strzegąc  się,  dobrze  uczynicie.  (Dz.  A p. 

15,  2 8 -2 9 ).

Zarządzenie  to  dotyczyło  obyczajów  pierwszych  chrześci­

jan.  Dogmatyczne  znaczenie  ma  orzeczenie,  że  poganie  nie

background image

potrzebują  przyjmować  najpierw  religii  żydowskiej,  a  potcn 
dopiero  chrześcijańskiej,  lecz  mogą  przyjąć  chrzest  odrazi 
i  nie  są  obowiązani  zachowywać  przepisów  obrzędowych  Sl 

Zakonu.  W  tym  duchu  św.  Piotr  udzielił  chrztu  poganinow 
Korneliuszowi  i  jego  domownikom.  Sobór  orzekł  o  tern:

2.  Przez  łaskę  Pana  Jezusa  Chrystusa  wierzymy,  i 

(nawróceni  z  żydostwa)  będziem  zbawieni  tak,  jaki 
i  oni  (nawróceni  z  pogaństwa).

Sobór  ostrzegł  też  wiernych  przed  łatwowierności 

w  słowach:

3.  Słyszeliśmy,  iż  niektórzy  zatrwożyli  was  słowj 

przewracając  dusze  wasze, 

którymeśmy  nie  rożka 

zali.

(Potrzeba  misji  kanonicznej).

2.  Skład  Apostolski.

(Zobacz  w  Katechizmie).

3.  Skład  wiary  niceno-konstantynopolitańsk

Ułożony  po  części  na  1-szym  soborze  powszechnym  w  N 

cci  w r.  325,  wreszcie  na  2-gim  soborze  powszechnym  w  Koi 
stantynopolu  w  r.  381.  Pierwszy  sobór  potępił  błąd  Arjus; 
i  rozwinął  drugi  artykuł  Składu  Apostolskiego  o  Bóstwie 

, 

Jezusa.  Drugi  sobór  potępił  herezję  Macedonjusza  i  wyjaśr 
artykuł  ósmy  o  Bóstwie  i  pochodzeniu  Ducha  Sw.  Ten  Skli 

wiary  odmawiają  kapłani  po  dziś  dzień  przy  Mszy  św.

background image

10

1.  Credo  in  unum  Deum.  Wierzą  w  Boga  jedne­

go ’),  Ojca -’)  wszechmogącego,  Stworzyciela3)  nieba 
i ziemi,  wszech  rzeczy  widzialnych4)  i  niewidzialnych.  —

2.  I  w  jednego  Pana  Jezusa  Chrystusa,  Syna  Jego 

jcdnorodzonego s)  i  przedwiecznie  z  O jca  zrodzonego, 
Boga  z  Boga,  Światłość  ze  Światłości,  Boga  prawdzi­
wego  z  Boga  prawdziwego,  zrodzonego  nie  zaś  stwo­

rzonego,  współistotnego  Ojcu,  przez  którego  wszystko 
zostało  stworzone.

3.  Który  dla  nas  ludzi  i  dla  zbawienia  naszego, 

zstąpił  z  niebios,  wziął  ciało  przez  Ducha  Świętego 

z  Marji  Dziewicy  i  s t a ł   s i ą   c z ł o w i e k i e m .

Na  te  słowa  kapłan  przy  Mszy  św.  przyklęka.

4.  Ukrzyżowan  także  za  nas,  umączon  pod  Pontskim 

Piłatem  i  pogrzebion  jest.

I  zmartwychwstał  dnia  trzeciego  według  Pism  świę­

tych.

1  wstąpił  do  nieba,  siedzi  na  prawicy  Ojca.
I  znowu  ma  przyjść  w  chwale  sądzić  żywych  i  umar­

łych,  którego  królestwu  nie  będzie  końca.

*)  Kościół  podkreśla  jedność  Bóstwa  przeciw  poganom.

2)  Oto  wiara  w  trzy  Osoby  Boskie.

3)  Przeciw  Pantcistom,  którzy  świat  uważali  za  cząstkę, 

cmanację  Boga.

4)  Przeciw  Gnostykom  i  Manichejczykom,  którzy  uczyli,  żc 

Bóg  stworzył  tylko  świat  niewidzialny,  a  świat  widzialny  uwa­
żali  za  dzieło  ducha  złego.

5)  Arjanie  uważali  P.  Jezusa  nie  za  Syna  Bożego,  lecz  za 

najprzedniejsze  stworzenie  Boskie,  natury  podobnej  ale  od­
miennej  od  Boga.

background image

11

5.  Wierzą  w  Ducha  Świętego,  Pana  i  Ożywiciela, 

który  od  O jca  i  Syna  poch od zi'),  który  wespół  z  O j­
cem  cześć  i  uwielbienie  odbiera,  który  mówił  przez 
Proroków.

6.  Wierzą  w  jeden,  świąty,  powszechny  i  apostolski 

Kościół.

Wyznają  jeden  chrzest*

 i 2)  na  odpuszczenie  grzechów,

I  oczekują  zmartwychwstania  umarłych.
I  żywota  przyszłego  wieku3).

4.  Św.  Damazy  I.  Papież  (366— 384)

i  synod  IV  w  Rzymie  w  r.  380  zestawił  spis,  czyli  kanon  ksiąj 
Pisma  św.,  które  niewątpliwie  napisane  są  z  natchnienia  Du­
cha  Sw.  Są  to:

1. 

Porządek  ksiąg  St.  Zakonu:  Księga  Rodzaju  I 

księga  Wyjścia  I,  księga  Kapłańska  I,  księga  Liczb  I. 

księga  Powtórzenia  Prawa  I.  (Pięcioksiąg  Mojżesza)

')  Przeciw  Macedonjuszowi,  który  Ducha  Sw.  nie  uważa 

za  Boga,  lecz  za  stworzenie  Boże  i  za  sługę  Syna  Bożego 
Wyrazy:  „I  od  Syna“  (pochodzi)  —  dodał  Kościół  zachodn 
później,  by  nie  mniemano,  że  Duch  Sw.  nie  pochodzi  od  Syna 
Uczy  o  tern  Ewangelia  św.  Jana  5,  56.  Grecy  uznali  ten  do­
datek  na  dwóch  soborach  powszechnych:  w  Lyonie  r.  1274 —
i  we  Florencji  r.  1439.

3)  Uprzedza  to  Nowochrzczeńców  i  dzisiejszych  Baptystów
3)  Następne  sobory  opierają  się  na  tym  Składzie  wiary,  po­

dobnie  jak  on  opiera  się  na  Składzie  Apostolskim.  Rozwijaj: 
tylko  dokładniej  prawdy,  przez  ówczesnych  heretyków  zaciem­
niane  lub  zmieniane.

background image

12

Księga  Jozue  I,  księga  Sędziów  I,  księga  Rut  I,  księgi 

Królów  4,  księgi  Kronik  (Paralipomenon)  2,  Psałterz  1, 

księgi  Salomona  3,  mianowicie:  księga  Przysłowi,  Ka­

znodzieja  (Eklezjastes)  i  Pieśń  nad  pieśniami  —  księga 

Mądrości  1,  księga  Eklczjastyka  (Jezusa,  syna  Syra- 
cha)  1.

2.  Porządek  ksiąg  prorockich  St.  Z .:  Księga  Jeza- 

jasza  1,  Jeremjasza  z  Baruchem  i  z  Trenami  1,  Eze- 
chjela  1,  Daniela  1,  Joela  1,  Abdjasza  1,  Ozeasza  1, 

Amosa  1,  Micheasza  1,  Jonasza  1,  Nahum  1,  Habaku- 

ka  1,  Sofonjasza  1,  Ageusza  1,  Zacharjasza  1,  Mala- 
chjasza  1.

3.  Nadto:  Księga  Joba  1,  Tobjasza  1,  Judyt  1,  Ester 

1,  Ezdrasza  2,  Machabejskie  2.

4.  Księgi  historyczne  N.  Zakonu:  Ewangelja  według 

św.  Mateusza,  Marka,  Łukasza  i  Jana  4,  Dzieje  A p o ­

stolskie  1.

5.  Czternaście  listózo  św.  Pawia:  Do  Rzymian  1, 

do  Koryntjan  2,  do  Galatów  1,  do  Efezów  1,  do  Fili- 
pensów  1,  do  Tessaloniczan  2,  do  Kolossan  1,  do  Ty­

moteusza  2,  do  Tytusa  1,  do  Filemona  1,  do  Żydów  1.

6.  Siedm  listózo  katolickich:  Sw.  Piotra  Aposto­

ła  2,  św.  Jakóba  Apostoła  1,  św.  Jana  Apostoła  3, 
św.  Judy  Gorliwego  1.

7.  Apokalipsa  św.  Jana  Apostoła  1.

Kanon  ten późniejsze  sobory  nieraz  przypominały,  zwłaszcza 

sobór  trydencki,  odrzucając  tern  samem  wszystkie  inne  księgi, 

które  heretycy  podawali  za  Pismo  św.,  bo  były  to  apokryfy, 

czyli  księgi  podrobione.

background image

13

5.  Św.  Innocenty  I.  Papież  (401— 417).

1.  (O  chr7.cie  heretyków).

Powracających  od  Nowacjanów,  albo  Montanistów 

należy  przyjmować  przez  samo  wkładanie  rąk  (a  nie 
przez  chrzest  powtórny),  albowiem  już  są  ochrzczeni, 
wprawdzie  przez  heretyków,  ale  w  imię  Chrystusa.

2.  (O  pojednaniu  w  godzinie  śmierci).

Przy  występnych,  którzy  w  niebezpieczeństwie  śmierci 

proszą  o  Komunję  św.,  nie  ściągajmy  na  się  pozoru, 
jakobyśmy  naśladowali surowych Nowacjanów,  ale  udzie­

lajmy  Pokuty  i  Komunji  św.,  aby  tych  ludzi  za  łaską 
Zbawiciela  uchronić  od  zagłady  wiecznej.

6.  Wyznanie  wiary  św.  Atanazego1).

1. 

Ktokolwiek  chce  być  zbawiony,  powinien  przede- 

wszystkiem  zachowywać  wiarę  katolicką,  której  jeżeli 
ktoś  w  całej  pełni  i  nieskażonej  nie  zachowa,  niewąt­
pliwie  zginie  na  wieki.

*)  S w.  A t a n a z y   by! arcybiskupem w Aleksandrji w czwar- 

tem  stuleciu.  Dirzr.ał  on  wielu  prześladowań  od  Arjanów.  Wy­
znanie  wiary,  przyjęte  przez  cały  Kościół, a  jemu  przypisywane 
pochodzi  z  piątego  wieku.  Wyjaśnia  dziwnie  dokładnie  naukę 
Kościoła  o  Trójcy  Sw.  i  o  stosunku  natury  Boskiej  do  natury 
ludzkiej  w  osobie  Chrystusa  Pana.  Zbija  tem  odnośne  herezje 
ówczesne  i  późniejsze,  np.  Nowo-Arjanów  wieku  XVI.  Kościół 

poleca  ten  symbol  wiary  odmawiać  nieraz  sposobem  modlitwy 
przy  brewjarzu  kapłnńskim.

background image

14

2. 

Wiara  katolicka  wymaga,  abyśmy  Bogu  jednemu 

w  Trójcy  i  Trójcy  w  jedności  cześć  oddawali,  nie  mie­

szając  osób  i  nie  rozrywając  istoty.

Albowiem  inna  jest  Osoba  Ojca,  inna  Syna,  inna 

Ducha  Sw.  Ale  Ojca  i  Syna  i  Ducha  Sw.  jedno  jest 

Bóstwo,  równa  chwała,  współwieczny  majestat.

Jaki  Ojciec,  taki  Syn,  taki  Duch  Sw.
Niestworzony  Ojciec,  niestworzony  Syn,  niestworzony 

Duch  Św.

Nieogarniony  Ojciec,  nieogarniony  Syn,  nieogarniony 

Duch  Św.

Wiekuisty  Ojciec,  wiekuisty  Syn,  wiekuisty  Duch  Sw.

A  wszakoż  niema  trzech  wiekuistych,  ale  jeden  jest 

wiekuisty.  Niema  również  trzech  niestworzonych,  ani 

trzech  nieogarnionych,  ale  jeden  jest  niestworzony  i  je ­

den  nieogarniony.

Podobnie  wszechmocnym  jest  Ojciec,  wszechmocnym 

Syn,  wszechmocnym  Duch  Sw.,  a  jednak  niema  trzech 

wszechmocnych,  ale  jeden  jest  wszechmocny.

Również  Ojciec  jest  Bogiem,  Syn  jest  Bogiem,  Duch 

Sw.  jest  Bogiem,  a  jednak  niema  trzech  Bogów,  ale 

jeden  jest  Bóg

Tymże  sposobem  O jciec  jest  Panem,  Syn  jest  Panem, 

Duch  Sw.  jest  Panem,  a  przecież  niema  trzech  Panów, 

ale  jeden  jest  Pan.

Albowiem  jak  prawda  chrześcijańska  zniewala  nas 

wyznawać,  że  każda  Osoba  zosobna  jest  Bogiem  i  Pa­

nem,  tak  wiara  katolicka  zabrania  nam  uznawać  trzech 

Bogów  lub  trzech  Panów.

background image

li

O jciec  przez  nikogo  nie  został  uczyniony,  ani  stwo 

rzony,  ani  zrodzony.

Syn  został  od  O jca  nie  uczyniony,  ani  stworzony 

ale  zrodzony.

Duch  Siv.  od  O jca  i  Syna  nie  został  uczyniony,  an 

stworzony,  ani  zrodzony,  ale  od  obydwóch  pochodzi

Jeden  więc  jest  O jciec,  nie  trzej  Ojcowie;  jedei 

Syn,  nie  trzej  Synowie;  jeden  Duch  Sw.,  nie  trzej  Du 

chowie  Święci.

A   w  tej  Trójcy  niemasz  nic  poprzedzającego,  ar 

następującego,  nic  większego  ani  mniejszego, ale  wszysl 
kie  trzy  osoby  są  współwieczne  i  współrówne  —  tal 
iż  we  wszystkiem,  jak  wyżej  powiedziano,  i  jednoś 

w  Trójcy  i  Trójcę  w  jedności  czcić  powinniśmy.

Kto  chce  zatem  dostąpić  zbawienia,  tak  ma  wierzy 

o  Trójcy  Świętej.

3. 

A le  do  zbawienia  potrzebnem  jest  również:  wie 

rzyć  prawdziwie  we  Wcielenie  Pana  naszego,  Jezus 
Chrystusa.

A   toć  jest  wiara  prawdziwa,  abyśmy  wierzyli  i  wy 

znawali,  iż  Pan  nasz,  Jezus  Chrystus,  Syn  Boży,  jes 
Bogiem  i  człowiekiem.

Jest  Bogiem  z  istoty  O jca  przed  wieki  zrodzonyir 

a  jest  też  człowiekiem,  z  istoty  matki  w  czasie  urc 
dzonym.

Doskonały  to  Bóg  i  doskonały  człowiek,  złożon 

z  duszy  rozumnej  i  z  ciała  ludzkiego.

Równym  jest  Ojcu  co  do  Bóstwa,  mniejszym  jes 

od  O jca  co  do  człowieczeństwa.

background image

16

Który  aczkolwiek  jest  Bogiem  i  człowiekiem,  jednak 

nie  dwaj  są  Chrystusowie,  ale  jeden  jest  Chrystus. 
A  jeden  nie  przemienieniem  Bóstwa  w  człowieczeństwo, 

ale  przyjęciem  człowieczeństwa  przez  Boga.

Jeden  ze  wszech  miar  nie  przez  pomieszanie  natur, 

ale  przez  jedność  Osoby.  Albowiem  jako  dusza  rozum­

na  i  ciało  jednego  stanowią  człowieka,  tak  Bóg  i  czło­
wiek  jednym  są  Chrystusem.

4. 

Który  dla  zbawienia  naszego  umęczony  został, 

zstąpił  do  piekieł,  trzeciego  dnia  zmartwychwstał.

Wstąpił  na  niebiosa,  siedzi  na  prawicy  Boga  Ojca 

wszechmogącego;  stamtąd  ma  przyjść  sądzić  żywych 
i  umarłych.

Na  którego  przyjście  wszyscy  ludzie  zmartwychwstać 

mają  w  ciałach  swoich  i  zdać  mają  rachunek  z  uczyn­

ków  swoich.

I  ci,  którzy  dobrze  czynili,  pójdą  do  żywota  wie­

cznego,  a  którzy  źle  czynili,  do  ognia  wiekuistego.

Tać  jest  wiara  katolicka.  Jeśli  kto  wiernie  i  statecz­

nie  trzymać  się  jej  nie  będzie,  nie  będzie  mógł  być 
zbawiony.

7.  III.  Sobór  powszechny  w  Efezie  r.  431.

N estorju sz  uczył,  że  P. Jezus ma  nie tylko  dwie  natury,  ale 

także  dwie  osoby:  Boską  i  ludzką.  Z  tego  błędu  wynikało, 

że  Marja  nie  jest  Matką  Syna  Bożego,  lecz  matką  Chrystusa- 
człowieka.  Sobór  potępił  te  błędy  pod 

rozą  wykluczenia 

z  Kościoła.  (Kanony).

background image

17

Kanon  I.  Jeżeli  kto  nie  wyznaje,  że  Bóg  jest  praw­

dziwie  Emanuelem  (Chrystusem)  i  że  dlatego  Dziewica 

święta  jest  Matką  Bożą,  (zrodziła  co  do  ciała  Słowo, 
które  stało  się  ciałem),  niech  będzie  wyklęty.

Kanon  5.  Jeśliby  ktoś  twierdził,  że  Chrystus-czło­

wiek  jest  Theoforos,  tj.  noszący  Boga,  a  nie  uznawał 
Go  za  Boga  prawdziwego,  n.  b.  wyklęty.

Kanon  6.  Jeśliby  kto  mówił,  że  Słowo  Ojca  jesl 

u  Chrystusa  Bogiem  i  Panem,  a  nie  uznawał  samegc 
Chrystusa  za  Boga  i  człowieka,  bo  Słowo  słało  si{ 
ciałem  (Jan  I,  14),  n.  b.  w.

Sobór  św.  orzeka,  że  nikomu  nie  wolno  głosić,  albc 

pisać,  albo  tworzyć  innej  wiary,  oprócz  tej,  któr; 

Ojcowie  na  soborze  nicejskim  przy  pomocy  Ducha  Sw 
wyłożyli.

8.  IV.  Sobór  powszechny  w  Chalcedonie  r.  451

E u t y c h e s   posunął  się  zadaleko  w  zwalczaniu  nestorja 

nizmu.  Uczył,  że  w  Chrystusie  Panu  jest  nietylko  jedna  Oso 
ba  (Boska),  ale  i  jedna  tylko  natura  (Boska),  a  natura  ludzk 
miała  być  pozorną.  Błąd  ten  z  greckiego  nazwano  m o n c 

f i z y t y z m e m .   Sobór  orzekł:

Idąc  za  Ojcami  świętymi,  uczymy  zgodnie  wszyscy 

że  jeden  i  ten  sam  Pan  nasz  Jezus  Chrystus  jest  doskc 
nałym  w  swojem  Bóstwie  i  doskonałym  w  człowieczer 
stwie,  jest  prawdziwym  Bogiem  i  prawdziwym  człowie 

kiem,  złożonym  z  ciała  i  z  duszy  rozumnej  —  że  je:

Nauka  K ościoła. 

2

background image

18

współistotnym  Ojcu  co  do  Bóstwa  i  tej  samej  natury 

z  nami  co  do  człowieczeństwa...

W  jednym  i  tym  samym  Chrystusie,  Synu  Bożym 

jednorodzonym,  uznajemy  dwie  natury  niepomieszane... 
Obydwie  natury  zachowują  właściwości  swoje,  a  łączą 
się  w  jednej  Osobie.  Nie  są  rozdzielone  na  dwie  osoby, 
lecz  łączą  się  w  Panu  naszym,  Jezusie  Chrystusie.

Resztki Nestorjan  (Chaldejczycy)  istnieją  podziśdzień  w  Syrji 

i  w  Persji,  a  resztki  Monofizytów  (Koptowie)  w  Egipcie 
i  w  Abisynji.

9.  Formuła  Hormisdasa.

P a p i e ż   H o r m i s d a s   opracował  dla  Hiszpanji  w  r.  517 

wyznanie  wiary,  które  szybko  przyjęło  się  na  Zachodzie. 
Ósmy  sobór  powszechny  w  Konstantynopolu  w  r.  869,  potę­
piając  schizmę  Pocjusza,  zaprowadzi)  to  wyznanie  jako  rodzaj 

ślubowania  dla  Biskupów  w  całym  Kościele.  Formuła  zapew­
nia  o  posłuszeństwie  względem  soborów  powszechnych  w  Ni­
cei,  w  Efezie  i  w  Chalcedonie,  a  przytem  uznaje  zwierzchnic­
two  Papieża  w  słowach  następujących:

Nie  można  pominąć  słów  Chrystusa  Pana:  Tyś  jes t 

Piotr,  a  na  tej  opoce  zbuduję  K ościół  Mój.  (Mat.  16, 

18).  Słowa  te  potwierdziło  doświadczenie,  bo  Stolica 

Apostolska  przechowywała  zawsze  wiarę  katolicką  bez 

skazy.

. . .  Wyznając  te  prawdy,  ufam,  że zasłużę  na  łączność 

z  wami  (Biskupami).  Łączność  tę  podtrzymuje  Stolica

background image

Apostolska,  w  której  jest  całkowita,  prawdziwa  i  d 
skonała  ostoja  religji  chrześcijańskiej.

10.  Synod  w  Orange  (Oranż)  r.  529.

P e I a g i u s z  odrzucał  grzech  pierworodny  i  potrzebę  ła 

Bożej.  Potępił  go  już  sobór  powszechny  w  Efezie  r.  4 
Skutecznie  zwalczał  te  błędy  św.  Augustyn  (t  430).  Zajm 

się  tem  również  synod  wymieniony.

O   g r z e c h u   p i e r w o r o d n y m .

Kanon  I. Jeżeli  kto  utrzymuje,  że  przez grzech  Ada 

nie  cały  człowiek,  tj.  ciało i  dusza,  zmienił się  na  gors 
lecz  twierdzi,  że  wolność  duszy  pozostała  nieskażo 

a  tylko  ciało  się  zepsuło  —   ten  popada  w  błąd  p< 
gjanizmu  i  sprzeciwia  się  Pismu  św.,  które  uczy, 
dusza,  która  zgrzeszyła,  umrze  (Ezech.  18,  20)  i 

wiecie,  że  sługami  jesteście  tego,  komu  posłuszni 
steście ?  (Rzym.  6,  16),  i  kto  jest  od  kogo  zwycięż 

tego  niezuolnikiem  jest  (Piotr  2,  19).

Kanon  2.  Jeżeli  kto  twierdzi,  że  grzech  Adama 

szkodził  tylko  jemu  samemu,  a  nie  jego  potomst 
albo  głosi,  że  przez  jednego  człowieka  tylko  śmi 

ciała  przeszła  na  cały  rodzaj  ludzki,  (a  śmierć  c 
jest  karą  za  grzech),  a  nie  grzech  zarazem,  który 

śmiercią  duszy,  sprzeciwia  się  Apostołowi  uczące 
Jako  p rzez  jednego  człowieka  grzech  na  ten  śz 

wszedł,  a  przez grzech  śmierć,  tak  na  wszystkich  li

2*

background image

20

śmierć  przeszła,  w  którym  w szyscy  zgrzeszyli.  (Rzym. 

5,  12).

O  p o t r z e b i e   ł a s k i   u p r z e d z a j ą c e j .

Kanon 3.  Jeżeli  kto  twierdzi,  że  przez  modlitwę  ludzką 

można  otrzymać  łaskę  Bożą,  a  nie:  że  łaska  sprawia, 

że się  modlimy  — sprzeciwia  się  Prorokowi  Jezajaszowi 

i  Apostołowi,  mówiącemu:  Znalezion  jestem   od  tych, 

którzy  Mnie  nie  szukali,  jaw nie  ukazałem  się  tym, 

którzy  się  o  Mnie  nie  pytali.  (Rzym.  10,  20).

Kanon  5.  Jeżeli  kto  mówi,  że  tak  pomnożenie  wiary, 

jak  jej  początek  i  sama  gotowość  wierzenia  w  B oga... 
ma  źródło  swoje  w  naszej  naturze,  a  nie  w  łasce,  tj 

nie  w  natchnieniu  Ducha  Sw.,  zwracającego  wolę  naszą 

od  niewiary  ku  wierze,  od  bezbożności  ku  pobożności — 

jest  przeciwnikiem  nauki  Apostolskiej.  Sw.  Paweł  uczy: 
Mamy  ufność,  iż  Ten,  który  p oczą ł  w  was  dobrą 

sprawę,  wykona  aż  do 

dnia  Chrystusa  Jezusa. 

(Filip.  I,  6)  i:  Wam  dano  jes t  dla  Chrystusa,  nietyłko 

abyście  weń  wierzyli,  ale  iżbyście  też  dla  Niego  cier­

pieli.  (Filip.  I,  29)  i:  Łaską  jesteście  zbawieni  przez 

wiarę  —  i  to  nie  z  was, 

bo  dar  Boży  jest. 

(Efez.  2,8).

O  ł a s c e   w s p ó ł d z i a ł a j ą c e j .

Kanon  9.  Jest  to  darem  Bożym,  gdy  słusznie  myślimy, 

a  kroki  nasze  od  fałszu  i  niesprawiedliwości  powstrzy­

mujemy.  Ilekroć  bowiem  coś  dobrego  czynimy,  Bóg 

sprawia  w  nas  i  z  nami,  abyśmy  to  czynili.

background image

2

Kanon  10.  Odrodzeni  i  uzdrowieni  powinni  równie 

modlić  się  zawsze  o  pomoc  Bożą.  aby  osiągnęli  c< 
dobry  i  zdołali  wytrwać  w  dobrych  uczynkach.

O   w o l n e j   w o l i .

Kanon  13.  Wolna  wola,  osłabiona  w  pierwszy: 

człowieku,  nie  może  się  wyleczyć  inaczej,  jak  prze 
łaskę  chrztu.  Co  straciliśmy,  może  nam  zwrócić  tylk 
Ten,  który  to  dał  pierwotnie.  Prawda  mówi:  Jeśli  wa 
Syn  wyswobodzi,  prawdziwie  wolni  będziecie.  (Ja 
8,  36).'

O   ł a s c e .

Kanon  15.  Z  tego,  co  Bóg  wytworzył,  zmienił  si 

Adam  na  gorsze  przez  nieprawość  swoją.  Z  tego,  c 
wytworzyła  nieprawość,  zmienia  się  wierny  na  lepsz 
przez  łaskę  Bożą.

Kanon  18.  Żadna  nagroda  nie  należy się dobrym uczyr 

kom,  wykonanym  przed  udzieleniem  łaski.  Łaska,  któr 
się  nam  nie  należy,  uprzedza je  i sprawia,  że  je  czynimy

Kanon  19.  Natura  ludzka,  chociażby  pozostała  nie 

skażona,  nie  mogłaby  w  żaden  sposób  zachować  siebi 
samej  bez  pomocy  Stwórcy.  Jeśli  przeto  bez  łask 
Bożej  nie  mogłaby  zachować  zbawienia  otrzymanegc 
jakżeż  zdoła  bez  łaski  Bożej  odzyskać  zbawienie,  któr 
utraciła?

O   m i ł o w a n i u   B o g a .

Kanon  25.  Jest  darem  Bożym,  jeżeli  Boga  miłujemj 

Ten  sprawił,  abyśmy  Go  miłowali,  który  miłuje  niemi

background image

22

łowany.  Umiłował  nas,  gdy  Mu  się  nie  podobaliśmy 
aby  wytworzyć  w  nas  wszystko,  przez  co  Mu  się  po­

dobamy.  Miłość  Boża  rozlana jes t  w  sercach  naszych 

przez  Ducha  Sw.  (Rzym.  5,  5).

Kanon  199.  Powinniśmy  zatem  głosić  i  wierzyć,  że 

przez  grzech  pierwszego  człowieka  wolna  wola  tak  się 

zachwiała  i  osłabiła,  iż  nikt  potem  nie  jest  w  stanie 
ani  miłować  Boga,  jak  należy,  ani  wierzyć  w  Boga,  ani 

czynić  dobrze  dla  Boga,  jeśli  g o  nie  uprzedziła  łaska 

zmiłowania  Bożego.  Dlatego  wierzymy,  że  Abel  spra­
wiedliwy,  Noe,  Abraham,  Izaak,  Jakób  i  cały  orszak 

Świętych  St  Zakonu  zdobyli  się  na  wiarę  wspaniałą 
(za  którą  ich  św.  Paweł  Apostoł  wysławia  Żyd.  11)  nie 
wskutek  wrodzonego  pociągu  do  dobrego,  jaki  Adam 

otrzymał  pierwotnie,  lecz  przez  działanie  łaski  Bożej. 
Wiemy  też  i  wierzymy,  że  po  przyjściu  Pana  wszyscy, 

którzy  pożądają  chrztu,  czynią  to  nie  aktem  wolnej 
woli,  lecz  wskutek  łaski,  otrzymanej  z  hojności  Chry­

stusa  według  tego,  co  mówi  Apostoł:  Miłosierdzia  do­

stąpiłem  od  Pana,  abym  był  wiernym.  (1.  Kor.  7,  25). 
Nie  mówi:  „ b o   byłem  wierzącym*,  ale  „ a b y m   nim 
był“.  Dodaje:  Co  masz,  czegoś  nie  w zią ł?  (I.  Kor.  4, 

7).  Czytamy  też:  „W szelk i  datek  dobry  i  w szelki  dar 
doskonały  z  wysoka jest,  zstępujący  od  Ojca  światłoś­
ci.
  (Jak.  1,  17)  i  Nie może nic  dobrego  mieć  człowiek, 

jeśliby  mu  nie  było  dano  z   nieba.  (Jan  3,  27).  Podob­

nie:  Który  począł  w  was  dobrą  sprawę,  wykona  aż 

do  dnia  Chrystusa  Jezusa  (Filip.  1,  6),  i  Wam  daro­
wano  jest  dla  Chrystusa,  nietylko  abyście  weń  wie-

background image

2

;

rzyli,  ale  iżbyście  też  dla  Niego  cierpieli  (Filip.  1,  29 

i  Łaską  jesteście  zbawieni  p rzez  wiarę,  —  i  to  ni 
z  was,  bo  dar  B oży  jest.  (Efez.  2,  8).

O   p r z e z n a c z e n i u .

Kanon  200.  Wierzymy  też  zgodnie  z  katolicką  nauk 

wiary,  że  wszyscy  ochrzczeni,  otrzymawszy  łaskę  prze 

chrzest  św.,  przy  pomocy  i  współdziałaniu  Chrystusa 
są  w  stanie  i  powinni  wykonać  wszystko  potrzebne  d 
zbawienia  duszy,  jeżeli  zechcą  wiernie  współpracować 

Natomiast  nie  wierzymy,  aby  niektórych  z  nich  wszech 
moc  Boża  przeznaczyła  do  złego  —  owszem  gdyby  si 
znaleźli  wierzący  w  coś  tak  potwornego,  z  oburzeniei 
ich  wykluczamy.

11.  Św.  Zacharjasz,  Papież.

O   u d z i e l a n i u   C h r z t u   ś w.   (R.  748).

Ktoby  został  obmyty  bez  wezwania  Trójcy  Sw.,  ni 

otrzymuje  sakramentu  odrodzenia.  Nie  jest  doskonałyn 
jeżeli  nie  został  ochrzczony  w  imię  O jca  i  Syna  i  Di 
cha  Świętego.  Chociażby  proszącemu  udzielił  chrzt 

najgorszy  jakiś  heretyk,  lub  schizmatyk,  albo  zbója 
złodziej,  cudzołożnik  —  jeżeli  użył  słów  ewangelie 
nych,  będzie  to  chrzest  Chrystusowy.  Naodwrót,  ch< 
ciażby  chrzczący  był  sprawiedliwym,  chrzest nie  będz 

prawdziwy,  jeżeli  przy  nim  nie  wymienił  Trójcy  S\ 
w  sposób,  przez  Chrystusa  ustanowiony.

background image

24

12.  VII. Sobór  powszechny  w  Nicei  (II).  r  787.

Obrazoburcy  głosili,  żc  cześć  oddawana  obrazom  świętym 

i  relikwjom  jest  bałwochwalstwem  —  i  niszczyli  obrazy  i  fi­

gury  Świętych.  Sobór  orzekł:

Orzekamy  z  całą  starannością  i  pewnością,  że  jak 

wyobrażenie  krzyża  ożywiającego, tak  i  czcigodne  świę­

te  obrazy  umieszczać  trzeba  w  kościołach,  na  naczy­
niach  św.  i  szatach,  na  ścianach  i  tablicach,  w  domach 
i  przy  drogach...  i  oddawać  im  należne  uszanowanie,  ale 

nie  cześć  Boską...  Można  je  zatem  okadzać,  i  palić 
świece  przed  niemi,  jak  to  oddawna  było  w  zwyczaju. 
Cześć  bowiem,  oddana  obrazowi,  odnosi  się  do  Tego, 

kogo  obraz  przedstawia...  Tych,  którzy  odważają  się 
uczyć  inaczej  i  odrzucają  wyobrażenie  krzyża,  albo  ja­

kiś  obraz  malowany,  albo  święte  relikwje  Męczennika — 
albo  też  naczyń  świętych  używają  jakby  zwykłych, 
składamy  z  godności  biskupiej  lub  duchownej,  jeżeliby 

ją  posiadali,  albo  wykluczamy  od  łączności  z  wiernymi.

13.  VIII.  Sobór  powszechny  w  Konstantynopolu 

(IV).  r.  869.

Kanon  21.  Wierząc,  że  słowa  Pana,  wyrzeczone  do 

Apostołów  i  uczniów:  K to  was przjmuje,  Mnie p rz y j­
muje
  (Mat.  10,  40)  i  Kto  wami  gardzi,  Mną  gardzi 

(Łuk.  10,  16),  odnoszą  się  także  do  wszystkich  ich  na­
stępców:  Papieży  i  Biskupów  —  orzekamy,  że  żaden

background image

25

panujący  świecki  nie  może  usunąć  Pasterza  ze  stolicy 
patrjarszej,  lecz  ma  im  okazywać  należne  uszanowanie. 

Odnosi  się  to  w  pierwszym  rzędzie  do  Ojca św.  w Rzy­
mie,  a  następnie  do  Patrjarchów  w  Konstantynopolu, 

w  Aleksandrji,  w  Antjochji  i  w  Jerozolimie.  Nikt  też 

nie  może  wytaczać  skarg  i  przeprowadzać  dochodzeń 
przeciw  O jcu  św.  w  Rzymie,  jak  to  uczynił  świeżo 

Focjusz...  Jeśliby  zaś  ktokolwiek  możny  usiłował  usu­
nąć  Papieża  ze  stolicy  Apostolskiej,  albo  innego  Pa- 
trjarchę,  niech  będzie  wyklęty.

Gdyby  obradował  sobór  powszechny, a powstała  jakaś 

kwestja  lub  wątpliwość  co  do  Stolicy  Apostolskiej,  na­

leży  soborowi  z  należnem  uszanowaniem  rzecz  zbadać 

i  rozstrzygnąć,  ale  nie  wolno  wydawać  zuchwale  wyro­
ku  przeciw  Papieżowi  w  Rzymie.

14.  X.  Sobór  powszechny  laterański1)

(11)  r.  1139.

O   f a ł s z y w e j   p o k u c i e .

Kanon  22.  Upominamy  Braci  naszych  (Biskupów 

i  kapłanów,  aby  nie  dozwalali  wiernym  łudzić  się  i  iś 

na  potępienie  przez  fałszywą  pokutę.  Pokuta  zaś  jej 
fałszywa,  gdy  się  odnosi  do  jednego  tylko  występki 
a  wiele  innych  pomija.  Czytamy  bowiem:  Ktoby  zachc 

wał  cały  zakon,  a  w  jednem by  upadł,  stał  się  win

’ )  Papież  miał  w  Rzymie  pałac,  zwany  Lateranem.  Odbył 

się  w nim pięć  soborów  powszechnych,  zwanych  laterańskiem

background image

26

nym  całego  zakonu  (Jak.  2,  10)  w  stosunku  do  zba­
wienia.  jeśli  ktoś  bowiem  pozostanie  w  jednym  tylko 
grzechu  śmiertelnym,  nie  wnijdzie  do  żywota  wiecznego.

2.  Fałszywą  jest  również  pokuta,  gdy  grzesznik  nie 

chce  porzucić  zajęć  lub  urzędów,  których  bez  grzechu 
żadną  miarą  nie  da  się  wypełniać  —   albo  jeśli  żywi 
w  sercu  nienawiść,  —  jeżeli  nie  zadosyćczyni  każdemu 

obrażonemu  —  jeśli,  będąc  obrażonym,  nie  przebacza 
winowajcy — jeśli  posługuje się bronią  wbrew sprawiedli­
wości.

3.  Rzecz  tę  wyjaśnił  poprzednio  Papież  G r z e g o r z  

V 11.  na  V.  synodzie  w  Rzymie,  przypominając  zarazem, 

że  »fałszywie  pokutuje,  kto  zatrzymuje  niesłusznie  mienie 
bliźniego,  albo  kto  zabrał,  a  nie  chce  wynagrodzić“ .

15.  Wyznanie  wiary  nawróconych  Waldensów,

przepisane  przez  Papieża  Innocentego  III.  r.  1208.

A l b i g e n s o w i c ,   a  za  nimi  W a l d c n s o w i c ,   w  niektó­

rych  rzeczach  także  Wiklcfici,  Husyci  i  pewne  sekty  prote­

stanckie,  powtarzali  za  Manichejczykami,  że  Bóg  stworzył 
tylko  duszę,  a  ciało  pochodzi  od  szatana.  Odrzucali  zatem 
widzialne  znaki  sakramentalne,  potępiali  małżeństwo,  odrzu­
cali  Kościół  widzialny  na  ziemi,  a  uznawali  tylko  Kościół  du­
chowy  w  niebie  i  sądzili,  że  każdy  sprawiedliwy  może  głosić 

kazania  i  odprawiać  Mszę  św. 1

1. 

Wierzymy  sercem,  pojmujemy  wiarą,  wyznajemy 

ustami  i  stwierdzamy,  że  Ojciec,  Syn  i  Duch  Sw.  są

background image

27

trzema  Osobami,  a  jednym  Bogiem,  że  cała  T r ó j c a  
S w.  jest  współistotna,  współwieczna  i  wszechmocna, 

a  każda  z  Osób  w  Trójcy  jest  Bogiem  w  całej  pełni, 
jak  to  wyraża  Skład  nicejski  i  Skład  św.  Ata­

nazego.

2.  Wierzymy  sercem  i  wyznajemy  ustami,  że  Ojciec, 

Syn  i  Duch  Sw.,  jeden  Bóg,  —  jest  Stwórcą,  Sprawcą, 

Zarządcą  i  Kierownikiem  wszech  rzeczy  cielesnych i  du­
chowych,  widzialnych  i  niewidzialnych.  Wierzymy,  że 

Bóg  w  Trójcy  Sw.  jest  Sam  jeden  a u t o r e m   S t a ­
r e g o   i  N o w e g o   Z a k o n u ,   że  zesłał  Jana  Chrzci­
ciela  świętego  i  sprawiedliwego,  w  łonie  matki  napeł­
nionego  Duchem  Świętym.

3.  Wierzymy  sercem  i  wyznajemy  ustami,  że'  W  c i e- 

l e n i e   Bóstwa  nastąpiło  nie  u  O jca  i  nie  u  Ducha  Sw., 
ale  jedynie  u  Syna.  Ten,  który  co  do  Bóstwa  jest  Sy­
nem  Ojca,  stał  się  co  do  człowieczeństwa  człowiekiem 

prawdziwym  z  matki,  mając  ciało  prawdziwe  i  duszę 
ludzką  rozumną.  Mając  dwie  natury,  Boską  i  ludzką, 
tj.  będąc  Bogiem  i  człowiekiem,  jest  On  jedną  Osobą, 
jednym  Synem,  jednym  Chrystusem,  jednym  Bogiem 

wraz  z  Ojcem   i  Duchem  Sw.,  Stwórcą  i  Zarządcą 
wszech  rzeczy.  Narodził  się  On  z  Marji  Panny  praw- 
dziwcm  narodzeniem  ciała,  jadł, pił,  spał  i  odpoczywał 
znużony  podróżą,  cierpiał  prawdziwe  katusze  ciała, 

umarł  prawdziwą  ciała  śmiercią,  zmartwychwstał  praw- 
dziwem  zmartwychwstaniem  ciała  Swojego  i  prawdzi­

wym  powrotem  duszy  do  ciała.  W   ciele  prawdziwem 
potem  jadł  i  pił,  wstąpił  na  niebiosa  i  siedzi  na  pra­

background image

28

wicy  Ojca.  W  ciele  prawdziwem  przyjdzie  sądzić  ży­
wych  i  umarłych.

4.  Wierzymy  sercem  i  wyznajemy  ustami,  że  jest  je­

den  K o ś c i ó ł   święty,  rzymski,  katolicki  i  apostolski, 

nie heretycki,  poza którym  nikt  nie  może być  zbawionym.

5.  S a k r a m e n t ó w   św.,  których  Kościół  przy  nie- 

widzialnem  i  nieocenionem  współdziałaniu  Ducha  Sw. 

udziela,  nie  odrzucamy,  chociażby  ich  udzielił  kapłan 

grzeszny  —  podobnie  jak  nie  zaprzeczany  ważności 
urzędów  kościelnych  i  błogosławieństw,  przez  kapłana 

grzesznego  spełnianych,  lecz  przyjmujemy  je  równie 
chętnie  jak  od  kapłana  najsprawiedliwszego.  Albowiem 
niegodziwość  Biskupa  lub  kapłana  nie  szkodzi  ani 
chrztowi  dzieci,  ani  konsekrowaniu  Eucharystji,  ani 
innym  posługom  kościelnym.  Uznajemy  też  c h r z e s t  
dzieci  i  wierzymy,  że  gdyby  umarły  po  chrzcie,  zanim 

dopuszczą  się  grzechów,  będą  zbawione.  Wierzymy 
również,  że  chrzest  odpuszcza  wszystkie  grzechy:  tak 
grzech  pierworodny,  odziedziczony,  jak  grzechy  dobro­
wolnie  popełnione.

B i e r z m o w a n i e ,   przez Biskupa udzielone,  tj.  wkła­

danie  rąk,  uznajemy  za  święte  i  sądzimy,  że  trzeba  je 
przyjmować  z  uszanowaniem.

6. Wierzymy  mocno  i bez  wahania i wyznajemy ustami, 

że  w  O f i e r z e   chleb  i  wino  po  konsekracji  są  praw­
dziwem  Ciałem  i  Krwią Pana  naszego  Jezusa  Chr. nieza­
leżnie  od  tego,  czy  kapłan  odprawiający  jest  dobry  lub 
zły,  bo  Przeistoczenie  zawisło  nie  od  zasługi  kapłana, 
lecz  od  słów  Stwórcy  i  od  mocy  Ducha  Sw.  Wierzy­

background image

29

my  też  i  wyznajemy,  że  konsekrować  Eucharystję  lub 
sprawować  Ofiarę  Ołtarza  może  i  powinien  tylko  ka­
płan,  przez  widzialnego  Biskupa  należycie  wyświęcony, 
a  nie  inny  wierny,  chociażby  był  zakonnikiem  czcigod­
nym,  świętym  i  roztropnym.  Wierzymy,  że  przy  tej 
Ofierze  trzech  rzeczy  potrzeba:  1)  kapłana,  przez  Bi­
skupa  należycie  wyświęconego,  2)  słów  uroczystych, 
które  O jcow ie  święci  w  Kanonie  umieścili,  i  3)  intencji 
ofiarującego  —  dlatego  mocno  wierzymy  i  wyznajemy, 
że  każdy,  ktoby  sądził,  że  bez  uprzedniego  wyświę­

cenia  biskupiego  może 

spełniać  Ofiarę  Kościoła, 

jest  heretykiem,  zasługującym  na  wykluczenie  z  Ko­

ścioła.

7.  Wierzymy,  że  grzesznicy,  prawdziwie  pokutu­

jący,  mogą  otrzymać 

od  Boga  o d p u s z c z e n i e  

g rz e ch ó w , 

więc  też  do  towarzystwa  naszego  chętnie 

ich  dopuszczamy.

Czcimy  n a m a s z cz e n ie   c h o r y c h   olejem  poświęco­

nym.

8.  Nie  przeczymy,  że  według  Apostoła  (1.  Kor.  7) 

wolno  zawierać  m a ł ż e ń s t w a   cielesne,  a  prawnie 
zawarte  zabraniamy  rozłączać.  Wierzymy  i  wyznajemy, 

że  obydwoje  małżonkowie  mogą  się  zbawić  i  nie  po­
tępiamy  powtórnych  i  następnych  związków  małżeń­

skich.

9.  Nie  widzimy nic złego w  pożywaniu  mięsa. Nie  potę 

piamy  p r z y s ię g i,  owszem  wierzymy  szczerem  sercem 
że  wolno  przysięgać  w  prawdzie,  w  sądzie  i  w  spra 

wiedliwości.

background image

30

10.  Uznajemy,  że  zwierzchność  świecka  może  k a- 

ra ć  ś mi e r c i ą ,   nie  popełniając  grzechu 

śmiertel­

nego,  byle  wymierzała  karę  nie  z  nienawiści  lecz 
wskutek  wyroku  sądowego,  nie  lekkomyślnie  lecz  po 

rozwadze.

11.  Wierzymy,  że  g ł o s z e n i e   k a z a ń   jest  rzeczą 

niezbędną  i  chwalebną,  lecz  ma  się  odbywać  za  zezwo­
leniem  i  powagą  Stolicy  Apostolskiej  lub  przełożonych. 

Wierzymy,  że  we  wszystkich  miejscowościach,  gdzie 

heretycy  jawnie  przebywają,  a  Boga  i  wiarę  świętego 
Kościoła  rzymskiego  znieważają,  powinniśmy  ich  dyspu- 

towaniem  i  upominaniem  zgodnie  z  wolą  Bożą  zawsty­
dzać  i  z  głoszeniem  słowa  Bożego  przeciw  nim  otwar­

cie  występować.  Chwalimy  też  pokornie  i  stale  czcimy 
ś w i ę c e n i a   k o ś c i e l n e  

i  wszystko,  co  św.  Ko­

ściół  rzymski  ustanowił,  a  co  teraz  czytamy  lub 

śpiewamy.

12.  Wierzymy,  że  s z a t a n   jest  złym  nie  z  natury, 

lecz  z  wolnej 

woli.  Wierzymy  w  sercu  i  wyznajemy 

ustami,  że  z m a r t w y c h w s t a n i e m y   nie  w  innem 
ciele,  lecz  w  tem,  które  mamy.  Wierzymy  mocno,  że 

Jezus  Chrystus  będzie  sądził  ludzi  i  każdy  człowiek 
za  to,  co  zdziałał  w  ciele,  otrzyma  karę  lub  nagrodę.

Wierzymy,  że  wiernym  zmarłym  można  dopomóc  jał- 

mużnami,  Mszą  św.  i  innemi  dobrodziejstwami.

13.  Wierzymy  i  wyznajemy,  że  ludzie,  w  świecie  ży­

jący  i  majątek  posiadający,  a  dający  jałmużny  i  świad­
czący  z  majątku  swojego  różne  dobrodziejstwa,  i  przy­
kazania  Boże  zachowujący,  mogą  się  zbawić.

background image

31

16.  XII.  Sobór  powszechny  laterański  (IV.) 

r.  1215.

O   S p o w i e d z i   i  K o m u n j i  

w i e l k a n o c n e j .

Cap.  21.  Każdy  wierny,  obojga  płci,  doszedłszy  do 

lat  rozeznania,  powinien  grzechy  swoje  wyznać  szcze­

rze  swemu  kapłanowi  przynajmniej  raz  w  rok  i  odpra­
wić  według  sił  pokutę  sobie  nadaną.  Powinien  także, 
przynajmniej  na  Wielkanoc,  przyjąć  z  uszanowaniem 
Sakrament  Eucharystji,  o  ile  własny  spowiednik  nie  do­
radził  mu  wstrzymać  się  przez  pewien  czas  od  komu­
nikowania  dla  jakiejś  przyczyny  rozsądnej.  W   przeciw­

nym  razie  nie  będzie  mu  wolno  za  życia  wejść  do  ko­
ścioła  a  po  śmierci  nie  otrzyma  pogrzebu  chrześcijań­
skiego  Zbawienne  to  polecenie  należy  często  w  kościo­

łach  ogłaszać,  aby  nikt  nie  wymawiał  się  nieznajomo­
ścią  przepisu.

Spowiednik  niechaj  baczy,  aby  słowem  lub  znakiem, 

lub  w  jakikolwiek  sposób  nie  wydał  grzesznika.  Kto- 
by  się  poważył  wyjawić  grzech  wyznany  na  Spowiedzi, 
nietylko  postradać  ma  godność  kapłańską  —  co  niniej- 
szem  zarządzamy  —  ale  także  ma  być  zamknięty 
w  klasztorze  surowej  reguły  na  pokutę  dozgonną.

O   r e l i k w j a c h .

Cap.  62.  Niektórzy  pokazują  i  sprzedają  relikwje 

Świętych,  co  uwłacza  niejednokrotnie  religji  chrześci­
jańskiej.  Zarządzamy  niniejszem,  aby  dawnych  relikwij

background image

32

nie  sprzedawano  i  nie  wyjmowano  z  relikwjarzy  celem 
pokazania.  Nowoznalezionym  relikwjom  nie  wolno  czci 
publicznej  oddawać,  dopóki  nie  zostały  uznane  powagą 
Papieża  rzymskiego.

O   N a j ś w .   S a k r a m e n c i e .

Jest  jeden  powszechny  Kościół  wiernych,  poza  któ­

rym  nikt  nie  może  być  zbawiony,  w  którym  Jezus 
Chrystus  jest  kapłanem  i  Ofiarą.  Ciało  i  Krew  Chry­
stusowa  są  prawdziwie  pod  postaciami  chleba  i  wina 
w  Sakramencie  Ołtarza,  gdyż  mocą  Bożą  chleb  prze­
istoczył  się  w  Ciało,  a  wino  w  Krew,  abyśmy  dla  u- 
wieńczenia  tajemnicy  jedności  otrzymywali  z  Niego,  co 
On  otrzymał  z  naszego  (ciało  ludzkie).

17.  XIV.  Sobór  powszechny  w  Lyonie  r.  1274.

W  obecności  Biskupów  greckich  przyszło  na  Sobo­

rze  do  zjednoczenia  Kościoła  wschodniego  z  zachodnim. 
Niestety  kler  niższy  i  lud  w  Konstantynopolu,  oburzeni 
niedawnem  ustanowieniem  tam  cesarstwa  łacińskiego, 
odrzucili  Unją.

O  p o c h o d z e n i u   D u c h a   Sw.

Wyznajemy  z  wiarą,  że  Duch  Sw.  pochodzi  od  wie­

ków  od  Ojca i Syna,  nie  jakoby  z  dwóch  pierwiastków, 
lecz  jako  z  jednego  pierwiastka,  nie  dwoma  tchnie­

niami  lecz  tchnieniem  jednem  jedynem.  Tak  św.  K o­

background image

••

ściół  rzymski  dotąd  uczył  i  głosił,  tak po  dziś dzień  wy­
znaje,  uczy  i  głosi,  takiem  jest  zdanie  niechwiejne  pra­

wowiernych  O jców   łacińskich,  równie  jak  greckich. 
Ponieważ  jednak  niektórzy,  nie  znając  stanu  rzeczy, 
popadli  w  różne  błędy,  my  —   chcąc  takim  błędom 
zapobiec 

ganimy  i  odrzucamy  wszystkich,  którzyby 

się  odważyli  przeczyć,  że  Duch  Sw.  pochodzi  od  Ojca 
i  Syna  od  wieków,  albo  też  poważyli  się  twierdzić  lek­
komyślnie,  że  Duch  Sw.  pochodzi  od  O jca  i  Syna  jako 

od  dwóch  pierwiastków,  a  nie  jako  od  jednego  pier­
wiastka.

18.  XV.  Sobór  powszechny  w  Vienne 

r.  1 3 1 1 -1 3 1 2 .

1.  Sobór  potępił  błędy  B e g u a r d ó w   i  B e g u i n e k  

żc  (1)  „człowiek  może  dojść  na  ziemi  do  takiej  dosko­

nałości,  że  nie  będzie  mógł  już  zgrzeszyć  i  nie  będzit 
mógł  postąpić  w  łasce“  —   dalej,  że  „doskonały  jest 
wolny  od  wszelkiego  posłuszeństwa  ludziom  i  Kościo­
łow i“ .

2.  Błąd  W  i k 1 e f a,  że  każdy  zwierzchnik  świeck 

i  duchowny  traci  swą  władzę,  gdy  wpadł  w  grzecl 
ciężki,  potępił  sobór  powsz.  w  Konstancji.

3.  Z  podobnemi  błędami  występowali  F r a t i c e l l i  

głosząc,  że  oni  tylko,  jako  święci  i  ubodzy,  są  Kościo 
łem  Chrystusowym.  Odrzucali  Kościół  widzialny,  ma 

jący  dobra  ziemskie  pod  zwierzchnictwem  Papieża.  Z; 
Waldensami  odrzucali  przysięgę  i  uczyli,  że  kapłan 
gdy  zgrzeszył,  nie  może  udzielać  Sakramentów  św.

3

33

Nauku  Kościoła.

background image

34

ani  odprawiać  Mszy  św.  Błędy  te  potępił  Papież  Jan 
XXII  w  konst.  „G  l o r ¡ o s a m  

E c c l e s i a m “ 

z r .  

1318.

19.  XVI.  Sobór  powszechny  w  Konstancji 

1416— 1418.

Sobór  ten  odbył  45  posiedzeń.  Pierwsze  uchwały  tego  zja­

zdu  z  r.  1414/15  nie  mają  znaczenia  soboru  powszechnego,  bo 
zjazd  nie  był  w  łączności  z  Papieżem.  Łączność  ta  powstała 

dopiero  w  r.  1415,  na  sesji  14  dnia  4  lipca,  gdy  Papież  rzym­
ski,  Grzegorz  XII  ogłosił,  że  zwołuje  sobór,  i  wyznaczył  dlań 
legatów.  Sobór  zajął  się  sprawą  Husa i  potępił  30  jego  błędów. 
Oto  niektóre  z  nich:

1. 

Kościół  powszechny  jest  jeden  i  święty,  a  składa 

się  z  przeznaczonych  do  zbawienia.

Hus  odrzuca  tu  Kościół  widzialny.

7.  Piotr  nie  jest  i  nie  był  Głową  Kościoła.
9.  Godność  papieska  pochodzi  od  cesarza  i  wypły­

nęła  z  władzy  cesarskiej.

18.  Każdy,  otrzymujący  święcenia  kapłańskie,  otrzy­

muje  polecenie  głoszenia  kazań  i  ma  je  spełniać  nawet 
mimo  wykluczenia  z  Kościoła.

30.  Nikt  nie  jest  panem  świeckim,  ani  przełożonym 

duchownym,  ani  Biskupem,  jeżeli  jest  w  grzechu  śmier­
telnym.

Sobór  potępił  również  twierdzenie,  że  w  pewnych 

razach  wolno  zabić  monarchę.

background image

35

20 .  XVII.  Sobór  powszechny  we  Florencji.

W   r.  1439 wydał sobór następujący dekret dla Greków:

1.  W   imię  Trójcy  Sw.,  Ojca,  Syna  i  Ducha  Sw.,  za 

zgodą  tego  soboru  powszechnego  florenckiego  orze­

kamy  (Papież  Eugenjusz  IV),  aby  wszyscy  Chrześcija­
nie  wierzyli  i  wyznawali,  że  D u c h   S w.  odwiecznie 
jest  z  O jca  i  Syna  i  od  obydwóch  pochodzi  od  wie­
ków  jako  od  jednego  pierwiastka  i  jednem  tchnieniem, 
Co  O jcow ie  św.  mówią,  że  Duch  Sw.  pochodzi  od 
O jca  przez  Syn i,  ma  znaczyć,  że  Syn  jest  równie  przy­
czyną  Ducha  Sw.  według  Greków,  a  pierwiastkiem 

istnienia  Ducha  Sw.  według  łacinników,  jak  i  Ojciec. 
A   ponieważ O jciec  wszystko  oddał  Synowi,  prócz  istnie­
nia  O jca,  więc  i  to  ma  Syn  od  O jca  od  wieków,  żc 

Duch  Sw.  pochodzi  z  Syna.  Orzekamy  nadto,  że  słusz­
nie  dodano  do  symbolu  wiary  wyjaśnienie  słowa  „Fi 
Hoque“  (od Syna)  celem  wyłuszczenia  prawdy ze względi 
na  potrzebę  ówczesną.

2.  C i a ł o   C h r y s t u s o w e   istnieje  rzeczywiści» 

pod  postacią  chleba  przaśnego  lub  sfermentowanego 
Kapłani  mają  jednego  z  nich  użyć  do  Przeistoczeni; 

według zwyczaju  Kościoła  wschodniego lub zachodniego

3.  Jeżeli  pokutujący  prawdziwie  w  miłości  Boże 

zmarli,  zanim  zadosyćuczynili  pokutą  za  swoje  wykro 
czenia  lub  zaniedbania,  dusze  ich  oczyszczają  się  pi 
śmierci  karą  c z y ś  c a.   Do  uwolnienia  od  tej  kary  po 

maga  im  wstawienie  się  wiernych  żyjących,  a  mianowi 
cie  ofiary  Mszy  św.,  modlitwy,  jałmużny  i  inne  dóbr

3*

background image

36

uczynki.  Dusze  tych,  którzy  po  chrzcie  św.  żadnym 
grzechem  się  nie  splamili  —  i  tych,  którzy  z  grzechów 
popełnionych  się  oczyścili  (albo  trwając  w  ciele,  albo 
w  czyścu),  idą  zaraz  d o   n i e b a   i  tam  oglądają  jasno 

Boga  samego,  troistego  a  jedynego,  takim  jaki  jest, 
ale  różni  w  różnym  stopniu,  według  różnicy  zasług.  Du­
sze  zaś  tych,  którzy  umarli  w  grzechu  śmiertelnym 
uczynkowym,  albo  w  grzechu  pierworodnym,  idą  d o  

p i e k ł a ,   gdzie  cierpią  kary  nierówne.

4.  Orzekamy  również,  że  św.  Stolica  apostolska  i  Bi­

skup  rzymski  jest  następcą  św.  Piotra,  książęcia  A p o­
stołów  —  i  prawdziwym  następcą  Chrystusa,  Głową 
całego  Kościoła,  Ojcem  i  Nauczycielem  wszystkich 
Chrześcijan.  Jemu  w św.  Piotrze  Pan  nasz,  Jezus  Chry­
stus,  dał  pełną  władzę  rządzenia  i  kierowania  całym 
Kościołem,  jak  to  w  aktach  soborów  powszechnych 
i  w  kanonach  świętych  czytamy.

21.  XVIII.  Sobór  powszechny  laterański  (V) 

r.  1512— 1517.

1.  O  d u s z y   l u d z k i e j .   R.  1513.

Za  zgodą  tego  soboru  potępiamy  (Leon  X.)  tych, 

którzy  utrzymują,  że  dusza  rozumna  jest  śmiertelna, 
albo  że  jest  jedna  we  wszystkich  ludziach,  gdyż  dusza 
jest  prawdziwie,  bezpośrednio  i  istotnie  formą,  kształ­
tującą  ciało  ludzkie,  jest  nieśmiertelną  i  tak  liczną 
i  różnorodną,  jak  liczne  i  różnorodne  są  ciała  ludzkie.

background image

37

Ponieważ zaś  prawda  nie  sprzeciwia  się prawdzie,  przeto 
orzekamy,  że  każde  twierdzenie  przeciwne  prawdzie, 
oświeconej  wiarą,  jest  fałszywe.  (Sesja  8).

2.  O   s t o s u n k u   P a p i e ż a   d o   s o b o r u .   R.  1516.

Ze  świadectwa  Pisma  św.,  z  orzeczeń  Ojców  i  Pa­

pieży,  z  postanowień  kanonów,  a  nawet  z  orzeczeń  so­
borów  widocznem  jest,  że  sam  Papież  rzymski,  w  da­
nym  czasie  istniejący,  ma  pełną  władzę  nad  wszyslkiemi 
soborami  i  może  je  zwoływać,  przenosić  lub  rozwiązy­

wać.  (Sesja  11).

22.  Papież  Leon  X.  1512— 1521.

O   o d p u s t a c h .

Kościół  rzymski,  za  którym  inne  kościoły  idą  jak  za 

matką,  przekazał,  że  Papież  rzymski,  następca  Piotra 
klucznika,  a  zastępca  na  ziemi  Jezusa  Chrystusa,  ma 
władzę  kluczów,  któremi  otwiera  królestwo  niebieskie, 
usuwając  u  wiernych  przeszkody  do  niego, 

miano­

wicie  winę  i  karę  należną  za  grzechy  uczynkowe, 
a  to:  winę  w  Sakramencie  Pokuty,  karę  zaś  do­
czesną  przez  odpust.  Tą  władzą  kluczów  może  Pa­
pież  z  powodów  rozumnych  udzielać  odpustów  z  prze­
obfitych  zasług  Chrystusa  i  Świętych  wiernym,  któ­
rzy  są  członkami  Chrystusowcmi  przez  miłość,  czy 
to  żyją  na  ziemi,  czy  też  są  w  czyścu.  Udzielając 

powagą  Apostolską  odpustu  żywym  i  zmarłym,  tj,

background image

38

uwalniając  od  kar  ze  skarbca  zasług  Jezusa  Chry­

stusa  i  Świętych,  zwykł  Papież  albo  dawać  odpust 
właściwy  sposobem  rozgrzeszenia (żywym),  albo go prze­

nosi  sposobem  modlitwy  (na  umarłych).  Przeto  wszyscy, 
tak  żywi  jak  umarli,  którzy  dostąpili  rzeczywiście  od­

pustów  tego  rodzaju,  uwolnieni  są  od  kary  doczesnej, 
przez  sprawiedliwość  Bożą  za  grzechy  uczynkowe  wy­

znaczonej,  w  takim  stopniu,  jaki  odpowiada  odpustowi 
udzielonemu  i  uzyskanemu.  Tak  powinni  wszyscy  wie­

rzyć  i  nauczać  pod  karą  wykluczenia  z  Kościoła.

(W  bulli  „Cum  postąuam“  r.  1518).

23.  Ważniejsze  błędy  Marcina  Lutra,

potępione  w  bulli  „Exurge  Domine"  z  15/6  1520.

Kanon  5.  Nauka  o  trzech  częściach  pokuty:  żalu, 

spowiedzi  i zadosyćuczynieniu,  nie  opiera  się  na  Piśmie 
św.  i  na  dawnych  świętych  Doktorach  chrześcijańskich.

Kanon  9.  Gdy  pragniemy  z  wszystkiego  szczerze  się 

wyspowiadać,  nie  chcemy  miłosierdziu  Bożemu  pozo­

stawić  nic  do  przebaczenia.

Kanon  11.  Ufaj,  że  otrzymujesz  rozgrzeszenie  nie 

z  powodu  skruchy  twojej,  lecz  z  powodu  słów  Chry­
stusa:  Cokolwiek  rozzuiążesz...  (Mat.  16,  19).  Gdy 
otrzymałeś  rozgrzeszenie  kapłańskie,  wierz,  że  zostałeś 

rozgrzeszony,  a  będziesz  istotnie  rozgrzeszony,  bez 
względu  na  skruchę.

Kanon  13.  W  Sakramencie  Pokuty  i  przy  odpuszcze­

niu  winy  Papież  lub  Biskup  nie  więcej  zdziała,  jak

background image

39

kapłan  najniższy.  Owszem,  gdy  brak  kapłana,  zdziała 
to  również  każdy  chrześcijanin,  chociażby  niewiasta 
lub  dziecko.

Kanon  15.  Wielki  jest  błąd  tych,  którzy  przystępują 

do  Eucharystji  dlatego,  bo  się  wyspowiadali,  bo  nie 
poczuwają  się  do  żadnego  grzechu  śmiertelnego,  bo 
odprawili  modlitwy  przygotowawcze;  —   wszyscy  ci  sąd 
sobie  pożywają  i  piją-  Gdy  zaś  wierzą  i  ufają,  że  otrzy­
mają  tam  łaskę,  sama  ta  wiara  uczyni  ich  czystymi 
i  godnymi.

Kanon  17.  Skarbcem  Kościoła,  z  którego  Papież 

udziela  odpustu,  nie  są  zasługi  Chrystusa  i  Świętych.

Kanon  20.  Oszukuje  się  wiernych,  ucząc,  że  odpusty 

są  zbawienne  i  użyteczne  dla  duszy.

Kanon  25.  Biskup  rzymski,  następca  Piotra,  nie 

jest  zastępcą  Chrystusa,  ustanowionym  przez  Chrystusa 

osobie 

Piotra  nad 

wszystkiemi 

kościołami  na 

świecie.

Kanon  29.  Możemy  z  ufnością  wyznawać,  co  się  nam 

wydaje  prawdziwem,  bez  względu  na  to,  czy  to  było 
przyjętem  lub  odrzuconera  przez  sobór  jakikolwiek.

Kanon  31.  Sprawiedliwy  grzeszy  w  każdym  uczynku 

dobrym.

Kanon  32.  Najlepiej  wykonany  dobry  uczynek  jest 

grzechem  powszednim.

Kanon  34.  Walczyć  z  Turkami  znaczy:  sprzeciwiać 

się  Bogu,  który  przez  nich  nawiedza  złości  nasze.

Kanon  35.  Z  powodu  ukrytej  wady  pychy  nikt  nie  jest 

pewien,  że  zawsze  nie  grzeszy  śmiertelnie.

background image

40

Kanon  36.  Wolna  wola  po  grzechu  istnieje  tylko 

z  nazwy.  Gdy  działa  z  inicjatywy  własnej,  grzeszy 
śmiertelnie.

Kanon  37.  Istnienia  czyśca  nie  można  udowodnić 

z  kanonicznych  ksiąg  Pisma  św.

Główny  błąd  Lutra,  a  tern  bardziej  Kalwina,  leżał  w  przece­

nianiu  skutków  grzechu  pierworodnego,  mianowicie  w  twier­
dzeniu,  że  wolna  wola  została  zupełnie  niemal  zniweczona. 
Stąd  lekceważenie  dobrych  uczynków,  a  zmniejszanie  odpo­
wiedzialności  za  grzechy,  odtrącanie  pokuty,  odpustów,  a  ufa­
nie,  że  wiara  sama  zjedna  nam  udział  w  zasługach  Chrystu­
sowych  i  zbawi  nas.

24.  Wyznanie  wiary  trydenckie.

Składają  je  uroczyście  protestanci,  wracający  na  łono  Kościoła 
katol.  Ułożone  w  myśl  orzeczeń  XIX  soboru  powszechnego 

w  Trydencie  1545  —  1563.

Ja  N  wierzę  mocno  i  wyznaję  wszystko  razem  i  po 

szczególe,  co  zawiera  się  w  Składzie  wiary,  którego 
św.  Kościół  rzymski  używa,  mianowicie:  Credo  in  unum 
Deum...  (powtarza  cały  Skład  niceno  -  konst.,  jak  na 
str.  9).

1.  Uznaję  stanowczo  i  przyjmuję  T r a d y c j ę   (Po­

danie)  apostolską  i  kościelną,  oraz  zwyczaje  i  zarzą­
dzenia  Kościoła.  Uznaję  również  P i s m o   ś w.  w  tem 
rozumieniu,  jakiego  się  trzymał  i  trzyma  Kościół,  Matka 
św.,  bo  rzeczą  Kościoła  jest  orzekać  o  prawdziwem 

znaczeniu  i  wyjaśnianiu  Pisma  św.  Nie  przyjmę  nigdy

background image

•u

innego  wykładu  Pisma  św.,  jak  według  zgodnego  wy­
jaśnienia  O jców   Kościoła.

2.  Wyznają  także,  że  jest  s i e d m   S a k r a m e n t ó w

Nowego  Zakonu,  prawdziwych  i  właściwych,  ustano­

wionych  przez  Pana  naszego,  Jezusa  Chrystusa.  Są  one 

potrzebne  do  zbawien;a  rodzaju  ludzkiego,  chociaż  nie 

wszystkie  wszystkim.  Są  to:  Chrzest,  Bierzmowanie,
Eucharystja,  Pokuta,  Ostatnie Namaszczenie,  Kapłaństwo 

i  Małżeństwo.  Dają  one  łaską.  Chrztu,  Bierzmowania 
i  Kapłaństwa  nie  wolno  bez  świętokradztwa  powtórzyć

3.  Przyjmują  także  wszystkie  o b r z ą d y ,   jakie  Koś 

ciół  przy  uroczystem  udzielaniu  Sakramentów  św.  przy 

jął  i  zatwierdził.

4.  Uznają  wszystko  i  po  szczególe,  co  św.  sobór  try 

dencki  orzekł  o  g r z e c h u   p i e r w o r o d n y m   i  o  u 

sprawiedliwieniu  człowieka.

5.  Wyznają  również,  że  w  M s z y   św.   składa  si 

Bogu  prawdziwą,  rzeczywistą  i  przejednawczą  Ofiar 
za  żywych  i  umarłych  —  że  w  N a j ś w .   S a k r a m e t  

c i e   O ł t a r z a   jest  prawdziwie,  rzeczywiście  i  istotni 

Ciało  i  Krew  wraz  z  duszą  i  Bóstwem  Pana  naszegi 
Jezusa  Chrystusa  —   że  dokonuje  sią  przemiana  cał 

istoty  chleba  w  Ciało  i  całej  istoty  wina  w  Krci 
którą  to  przemianą  Kościół  zwie  Przeistoczeniem.  W 
znają  niemniej,  że  pod  jedną  także  z  tych  posta 

przyjmuje  sią  całego  i  żywego  Chrystusa  i  prawdziv 
Sakrament.

6. 

Wierzą  stanowczo,  że  istnieje  c z y ś c i e c   i  : 

duszom  w  czyścu  można  dopomóc  przez  modlitwy.  W

background image

42

znają  również,  że  Swiątych,  którzy  wespół  z  Chrystu­
sem  królują,  powinniśmy  czcić  i  wzywać.  Oni  modlą 
sią  do  Boga  za  nami,  a  my  powinniśmy  czcić  ich  re- 
l i k w j e .   Mocno  wyznają,  że  trzeba  mieć  o b r a z y  
Chrystusa,  Najśw.  Dziewicy-Bogarodzicy  i  innych  Swią­

tych  i  okazywać  im  należną  cześć  i  uszanowanie.

7.  Wyznają  również,  że  Jezus  Chrystus  pozostawił 

w  Kościele  władzą  udzielania  o d p u s t ó w   i  że  ko­

rzystanie  z  nich  pomaga  bardzo  do  zbawienia  ludowi 
chrześcijańskiemu.

8.  Swiąty,  katolicki  i  apostolski  K o ś c i ó ł   rzymski 

uznają  za  matką  i  nauczyciela  wszystkich  kościołów, 
a  Papieżowi  rzymskiemu,  następcy  św.  Piotra,  książę- 

cia  Apostołów  i  zastępcy  Chrystusa,  ślubują  i  zaprzy- 

siągam  wierne  posłuszeństwo.

9.  Przyjmują  również za niewątpliwe  i  wyznają  wszyst­

ko,  co  postanawiają  p r a w a   k o ś c i e l n e   i  co  orzekły 

s o b o r y   p o w s z e c h n e ,   a  zwłaszcza  św.  sobór  try­
dencki  (i  sobór  powszechny  watykański) '),  zwłaszcza

0 prymacie i  nieomylnem  nauczaniu  Papieża  rzymskiego. 
Zarazem  potępiam  i  odrzucam  wszystko  przeciwne

1  wszystkie  herezje,  przez  Kościół  potępione,  odrzucone 
i  wyklęte.

Tę  prawdziwą  wiarę  katolicką,  poza  którą  nikt  nie 

może  być  zbawiony,  którą  teraz  dobrowolnie  wyznają 
i  szczerze  przyjmują,  chcą  przy  pomocy  Bożej  zacho­

wać  stale  całą  i  nieskażoną  aż  do  ostatniego  tchu

')  Słowa  w  nawiasie  dodaje  się  od  roku  1870.

background image

43

życia.  O   ile  ode  mnie  zależy,  będę  się  starał,  aby  tę 

wiarę  podwładni  moi  lub  ci,  którzy  mej  pieczy  będą 
powierzeni,  również  wyznawali  i  głosili.

To  ja  N.  przyrzekam,  ślubuję  i zaprzysięgam.  Niechaj 

mię  wspiera  Bóg  i  Jego  święta  Ewangclja!

Formułę  tę  ogłosił  Papież  Paweł  IV.  w  r.  1561.

25.  Dekret  trydencki o  grzechu  pierworodnym. 

(Sesja  V.  r.  1546).

1.  Jeśli  kto  nie  wyznaje,  że  pierwszy  człowiek  Adam 

utracił  zaraz  świętość  i  sprawiedliwość,  w  której  był 
stworzony,  gdy  przekroczył w raju  przykazanie  Boże, — 
że  grzechem  tym  ściągnął  na  się  gniew  i  niełaskę 

u  Boga,  a tern samem  śmierć,  którą  mu  Bóg  poprzednio 
zagroził  (Rodź.  2,  17.  i  3,  17).  —  że  ze  śmiercią 

popadł  w  niewolę tego,  który  miał odtąd władzę śmierci 
(Żyd.  2,14)  tj.  djabła,  —  że  przez  ów  grzech  cały 
Adam  zmienił  się  na  gorsze  co  do  ciała i  co  do duszy, 

niech  będzie  wyklęty.

2.  Jeśliby  kto  utrzymywał,  że  grzech  Adama  jemu 

samemu  tylko  zaszkodził,  a  nie  jego  potomkom  —  że 
otrzymaną  od  Boga  świętość  i  sprawiedliwość  utracił 

Adam  tylko  dla  siebie,  a  nie  również  dla  nas  —  że 
Adam  tylko  śmierć,  i  kary  ciała  przekazał  całemu 
rodzajowi  ludzkiemu,  a  nie  zarazem  grzech,  który  jest 

śmiercią  duszy,  n.  b.  w.  (Rzym.  5,  12).

background image

44

3.  Jeśliby  ktoś  twierdził,  że  grzech  Adama,  jeden 

w  początku  swoim,  który  przeszedł na  wszystkich przez 
odziedziczenie,  a  nie  przez  naśladowanie,  może  być 

usunięty  naturalneini  siłami  człowieka  lub  innym  środ­

kiem,  a  nie  jedynie  zasługami  jedynego 

Pośrednika: 

Pana  naszego,  Jezusa  Chrystusa,  który  nas  pojednał 

z Bogiem Krwią  Swoją  (Efez.  2,  13;  I.  Kor.  1,30)  —  albo 
ktoby  przeczył,  że  udziału  w  zasługach  Chrystusa  do­

stępują  dorośli  i  dzieci  przez  Sakrament  Chrztu,  według 
formy  Kościoła  należycie  udzielony,  n.  b.  w.  (Dz.  Ap. 

4,  12;  Jan  1,  29).  Którzykolwiek  jesteście ochrzczeni 
w  Chrystusie,  oblekliście  się  w  Chrystusa.  (Gal. 3, 27).

4.  Jeśliby  kto  nie  uznawał  potrzeby  chrztu  niemo­

wląt  zaraz  po  urodzeniu,  chociażby  się  urodziły  z  ro­

dziców  chrześcijańskich,  n.  b.  w.  Z  tradycji  bowiem 
apostolskiej  Kościół  chrzci  dziatki,  które  jeszcze  nie 
mogły  grzechu  popełnić,  aby  je  przez  odrodzenie 

oczyścić  z  winy, której przez urodzenie nabyły.  (Jan 3,  5).

5.  Jeśliby  kto  przeczył,  że  przez  łaskę  Pana  naszego, 

Jezusa  Chrystusa,  której 

chrzest  udziela,  odpuszcza 

się  winę  grzechu  pierworodnego,  —  albo  twierdził, 
że  nie  niweczy  się  całkowicie  tego,  co  stanowi  praw­

dziwą  i  właściwą  naturę  grzechu,  lecz  grzech  tylko 
powierzchownie  się  zeskrobuje,  albo  się  go  nie  policzą, 
n.  b.  w.  Bóg  bowiem  niczego  nic  nienawidzi  w odro­
dzonych,
  (Rzym.  6,  4;  8,  1; 

Efez.  4,  22;  Rzym. 

8,  17).  Sobór  uznaje  natomiast,  że  w  ochrzczonych 
pozostaje  zarzewie,  czyli  pożądliwość.  Zostawiona  dla 
walki,  nie  może  pożądliwość  zaszkodzić  tym,  którzy

background image

45

nie  chcą  na  nią  zezwolić  i  za  łaską  Jezusa  Chrystusa 

mężnie  z  nią  walczą.  ('2.  Tym.  2,  5).

6. 

Sobór  orzeka  nadto,  że  nie  było  jego  zamiarem 

dekretem  o  grzechu  pierworodnym  objąć  świętą  i  nie­
pokalaną  Dziewicę  Marję,  Bogarodzicę.

26.  Dekrety  trydenckie  o  Sakramentach  św.

O   S a k r a m e n t a c h   w  o g ó l n o ś c i .

Kanon  1.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  Sakramenta  N. Zakonu 

nie  zostały  wszystkie  ustanowione  przez  Jezusa  Chry­
stusa,  albo  że  jest  ich  mniej  lub  więcej  niż  siedm, 
mianowicie:  Chrzest,  Bierzmowanie,  Eucharystja, Pokuta, 

Ostatnie  Namaszczenie,  Kapłaństwo  i  Małżeństwo,  — 

albo,  że  którykolwiek  z  tych  siedmiu  nie  jest  Sakra­

mentem  prawdziwie  i  istotnie,  n.  b.  w.

Kanon.  8.  Jeśliby  kto rzekł,  że  Sakramenta  N.  Z.  nie 

dają  łaski  same  przez  się  (ex  operę  operato),  lecz  do 
otrzymania  łaski 

wystarcza  sama  wiara  w  obietnicę 

Bożą,  n.  b.  w.

Kanon  11.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  od  kapłanów,  udzie­

lających  Sakramentów  św.,  nie 

wymaga  się  intencji 

czynienia  tego,  co  czyni  Kościół,  n.  b.  w.

O   C h r z c i e .

Kanon  5.  Jeśliby  ktoś  rzekł,  że  chrzest  nie  jest ko­

niecznie  potrzebny  do  zbawienia,  n.  b.  w.

background image

46

Kanon  11.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  chrzest  ważnie  udzie­

lony  należy powtórzyć,  gdy  apostata czyni pokutą n. b.  w.

O   E u c h a r y s t i i .

Kanon  1.  Gdyby  kto  przeczył, że  w Najśw. Sakramen­

cie jest  prawdziwie,  rzeczywiście  i  istotnie  Ciało  i  Krew 
z  duszą  i  Bóstwem  Pana  naszego,  Jezusa  Chrystusa, 
a  zatem  cały  Chrystus,  —  lub  mówił,  że  jest  tam  jedy­
nie  znak  lub  symbol  Chrystusa,  n.  b.  w.

Kanon  3.  Jeśliby  kto  przeczył,  że  w  Najśw.  Sakra­

mencie  jest  cały  Chrystus  pod  każdą  postacią  i  pod 
każdą  cząstką  postaci,  n.  b.  w.

Kanon  4.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  po  konsekracji 

nie 

jest  w  N.  S.  obecne  Ciało  i  Krew  Pana  Jezusa,  lecz 
tylko  w  chwili spożycia,  a nie  przedtem  i  potem,  n. b.  w.

Kanon  9.  Jeśliby  kto  przeczył,  że  wszyscy  wierni 

i  każdy  zosobna,  odkąd  doszli  do  lat  rozeznania,  obo­

wiązani są  corocznie  komunikować  przynajmniej  w czasie 
wielkanocnym,  n.  b.  w.

O   B i e r z m o w a n i u .

Kanon  1.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  bierzmowanie  ochrzczo­

nych  jest  czczym  obrządem,  a  nie  prawdziwym  i  rze­

czywistym  Sakramentem,  albo  że  ongi  było  rodzajem 
katechezy,  w  której  dorastający  wyznawali  podstawy 

swej  wiary  wobec Kościoła,  n.  b.  w.

Kanon  3.  Jeśliby  kto  rzekł, że  ministrem  zwyczajnym 

bierzmowania  nie  jest  sam  Biskup,  lecz  którykolwiek 
kapłan  zwyczajny,  n.  b.  w.

background image

47

O   P o k u c i e .

Kanon  5.  Gdyby  ktoś  rzekł,  że  skrucha,  wynikająca 

z  rozważania  wielkości,  liczby  i  szpetności  grzechów, 
z  utraty  zbawienia  wiecznego,  z  narażeni t  się 

na 

wieczne 

potępienie,  połączona  z  postanowieniem  po­

prawy  życia,  nie  jest 

żalem  prawdziwym  i  pożytecz­

nym  i  nie  przysposabia  do  łaski,  lecz  czyni  człowieka 
obłudnikiem  i  jeszcze  większym  grzesznikiem,  n.  b.  w.

Kanon  6.  Jeśliby  kto  przeczył,  że  Spowiedź  sakra­

mentalna  istnieje  z  prawa  Bożego  i  jest  konieczną  do 

zbawienia,  n.  b.  w.

Kanon  11.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  Biskupi  nie  mają 

prawa  zastrzegać  sobie  pewnych  wypadków,  że  zatem 
każdy  kapłan  może  rozgrzeszać  od  rezerwatów,  n. b.  w.

Kanon  12.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  Bóg  z  winą  odpu­

szcza  zawsze  całą  karę,  że  zatem  zadosyćuczynieniem 
pokutników  jest  wiara,  że  Chrystus  za  nich  zadosyć- 
uczynił,  n.  b.  w.

O   N a m a s z c z e n i u   O l e j e m   św.

Kanon  1.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  Ostatnie  Namaszcze­

nie  nie  jest  prawdziwym  Sakramentem,  od  Chrystusa 
Pana  ustanowionym,  (Mar.  6,  13),  a  przez  św.  Jakóba 
Apostoła  rozkrzewionym  (jak.  5,  14),  lecz  jest  obrzę­

dem,  przejętym  od  O jców ,  albo  wymysłem  ludzkim, 
n.  b.  w.

Kanon  2.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  święte  Namaszczenie 

chorych  nie  daje  łaski,  ani  nie  odpuszcza  grzechów»

background image

48

ani  nie  przynosi  ulgi  chorym,  lecz  jest  tylko  wspom­
nieniem  łaski uzdrowień, która ongi  była  i  ustała, n.b.  w.

O   K a p ł a ń s t w i e .

Kanon  1.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  w  N.  Z.  niema  kapłań­

stwa  widzialnego  i  zewnętrznego,  lub  niema  władzy 
konsekrowania  i  ofiarowania  Ciała  i  Krwi  Pańskiej, 
jako  też  zatrzymywania  i  odpuszczania  grzechów,  lecz 

istnieje  tylko  obowiązek  i  urząd  głoszenia  Ewangelji, 
a  ci,  co  nie  są  kaznodziejami,  nie  są  też  kapłanami, 

n.  b.  w.

Kanon  4.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  święcenia  kapłańskie 

nie  dają  Ducha  Sw.,  że  zatem  Biskupi  bezskutecznie 

mówią:  W eim ij  Ducha  Szu.,  albo  że  kapłaństwo  nie 

wyciska  znamienia  niezatartego,  albo  że  kapłan  może 
znowu  sta!-  się  człowiekiem  świeckim,  n.  b.  w.

27.  Dekret  trydencki  o  Sakramencie 

Małżeństwa.  (Sesja  24.  r.  1563).

1.  Związek  małżeński  za  natchnieniem  Ducha  Sw.

uznał  pierwszy  rodzic  za  trwały  i  nierozerwalny,  gdy 

rzekł:  Oto  kość  z  kości  moich  i  ciało  z  ciała  mego. 
(Rodź.  2,  13).  Apostoł  zatem  uczy:  Dlatego  opuści

człowiek  ojca  i  matkę  swoją  i  będą  dwoje  w  jednem 
ciele.  (Efez.  5,  32).

2.  Chrystus  Pan,  nawiązując  do  słów  Adama,  jako 

Bożych,  rzekł:  „ Przeto  nie  są  dzuoje,  lecz jedno  ciało“ ,

background image

49

(Mat.  19,  6),  czem  stwierdził,  że  związek  małżeński 
łączy  tylko  dwie osoby.  Nierozerwalność  zaś  małżeństwa 
utwierdził  słowy:  „P rzeto  co  Bóg  złączył,  człowiek 

niechaj  nie  rozłącza“  (Mat.  19,  6.  i  Mar.  10,  9).

3.  Chrystus  również,  który  ustanowił  i  udoskonalił 

Sakramenta  św., 

wysłużył  męką  Swoją  łaskę,  która 

naturalną  miłość  małżonków  udoskonala,  ich  jedność 
nierozerwalną 

utwierdza  i  małżonków  uświęca.  Sw. 

P a w e ł   Apostoł  ma  to  na  myśli,  gdy  mówi:  Mężowie 
miłujcie  żony  wasze,  ja k o   Chrystus  umiłował Kościół 
i  Samego  Siebie  wydał  zań.  (Efez.  5,  25).  Dodaje  też: 
Sakrament  to  wielki jest,  a  ja   m ówię:  w  Chrystusie 
i  w  Kościele.  (Efez.  5,  32).

Małżeństwo  w  prawie 

ewangelicznem  przewyższa 

dawne  związki  łaską,  przez  Chrystusa  Pana wysłużoną. 
Słusznie  przeto  O jcow ie  Kościoła,  sobory  i  tradycja 
całego  Kościoła  zaliczali  małżeństwo  zawsze  do  Sakra­
mentów  św.

4.  (T a m e t s i).  Chociaż  nie  można  wątpić,  że  mał­

żeństwa  potajemne,  za  dobrowolną  zgodą  obopólną 
zawarte,  są  prawdziwemi i  rzeczywistemi  małżeństwami, 
dopóki  Kościół  ich  nie  unieważnił,  —   chociaż  sobór 

potępia  uczących  przeciwnie  i utrzymujących, że rodzice 
mogą  unieważnić  małżeństwo  syna  lub  córki,  zawarte 
bez  zezwolenia  rodziców,  — to  jednak  Kościół  małżeń­
stwa  takie  z  nader  słusznych  powodów  zawsze  zakazy­
wał  i  niemi  się  brzydzi.  Sobór  jednak  widzi,  że zakazy 
te  nie  pomagają  i  boleje  nad  grzechami,  jakie  stąd 

wynikają,  zwłaszcza  gdy  niektórzy  porzucają  małżonkę

4

N a u k a   K o Ń c io ła .

background image

50

potajemnie  zaślubioną  i  zawierają  ślub  jawny  z  inną 
osobą,  żyjąc  z  nią  w  cudzołóstwie  nieustannem.  A by 
złemu  zapobiec  skutecznie,  sobór  w  ślad  za  soborem 
laterańskim  IV.  poleca,  aby  w  przyszłości  przed  zawar­
ciem 

małżeństwa 

w ł a ś c i w i   p r o b o s z c z o w i e  

nowożeńców  ogłosili  z a p o w i e d z i   trzy  razy  w  trzy 
święta  po  sobie  następująco,  oznajmiając  publicznie 
w  kościele  przy  Mszy  św.,  które  osoby  chcą  zawrzeć 
związek  małżeński.  Po  tych  zapowiedziach,  jeśli  nie 
okazała  się  żadna  przeszkoda  prawna,  przystępuje  się 
do  ślubu  wobec  Kościoła,  a  proboszcz,  zapytawszy 

mężczyznę  i  niewiastę  i  wyrozumiawszy  ich  zgodę 
obopólną,  mówi: 

„Łączę  was  w  małżeństwo  w  imię

Ojca  i  Syna  i  Ducha  Sw.“  —  lub  coś  podobnego 
według  przyjętego  zwyczaju.

Gdyby strony  usiłowały  zawrzeć  małżeństwo  inaczej, 

jak  wobec  proboszcza  lub  innego  kapłana,  upoważnio­
nego  przez  właściwego  proboszcza  lub  Biskupa  i  w  o- 
becn ości  d wó c h   lub  trz e ch   ś wi a d k ó w  —   sobór 

ogłasza związek taki za żaden  i nieważny. Jakoż dekretem 
niniejszym  sobór  związki  takie  unieważnia  i  unicestwia.

Kanon  1.  Jeśliby  kto  mówił,  że  małżeństwo  nie  jest 

prawdziwie  jednym  z  siedmiu 

Sakramentów  św.,  że 

nie  jest  ustanowionem  przez  Chrystusa  Pana,  lecz  zało- 
żonem  przez  ludzi  i  nie  daje  łaski,  n  b.  w.

Kanon  5.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  z  powodu  herezji, 

niemiłego  współmieszkania  lub  rozmyślnej  nieobecności 
jedno  z  małżonków  może  rozerwać  związek  małżeński, 

n  b.  w.

background image

51

Kanon  7.  Jeśliby  kto  twierdził,  że  Kościół  myli  się, 

ucząc,  że  według  nauki  ewangelicznej  i  apostolskiej 
związek  małżeński  nie  może  się  zerwać  cudzołóstwem 
jednej  strony  i  że  obydwoje  małżonkowie  (więc i  strona 
niewinna,  która  nie spowodowała cudzołóstwa)  nie mogą 
za  życia  drugiej  strony  zawrzeć  innego  małżeństwa,  — 

że  cudzołoży  mąż,  pojmujący  inną  żonę,  porzuciwszy 
cudzołożną,  n.  b,  w.

Kanon  8.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  Kościół  błądzi,  ucząc, 

że  dla  wielu  powodów  może  zezwolić  na  rozłączenie 
małżonków  (separację)  co  do  zamieszkania  do  czasu 
określonego  lub  nieokreślonego,  n.  b.  w.

Kanon  12.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  sprawy  małżeńskie 

nie  należą  do  sądów  duchownych,  n.  b.  w.

28.  Dekret  trydencki  o  Mszy  św.

1. 

Jezus  Chrystus  miał  raz  ofiarować 

Bogu  Ojcu 

Siebie  Samego  na  ołtarzu  krzyża,  ponosząc śmierć,  aby 

ludziom  zdziałać  odkupienie  wieczne.  Ponieważ  jednak 

kapłaństwo  Jego  przez  śmierć  nie  miało  ustać,  (Żyd. 
7,  14),  w  nocy,  w  której  miał  być  wydań,  ofiarował 
przy  ostatniej  wieczerzy  Ciało  i  Krew  Swoją  pod  po­
staciami  chleba  i  wina  Bogu  Ojcu  i  dał  się  spożyć 

pod  temi  postaciami  Apostołom,  których  równocześnie 
ustanowił  kapłanami 

Nowego 

Zakonu.  Rozkazał  im 

i  ich  następcom  w  kapłaństwie  ponawiać  tę  Ofiarę, 
gdy  rzekł: 

To  czyńcie  na  Moją  pamiątkę“  i  t.  d.

(Łuk-  22,  19,  i  1.  Kor.  11,  24),  jak  Kościół  katolicki

4*

background image

52

zawsze  rozumiał  i  uczył.  Uczynił  to,  aby  Kościołowi, 
umiłowanej  Oblubienicy  Swojej,  pozostawić  ofiarę  wi­
dzialną  (kan.  I),  jak  tego  potrzebuje  natura  ludzka  —  
aby  Ofiarę  krzyżową,  raz  złożoną, 

wyrazić  symboli­

cznie  i  przypominać  aż  do  skończenia  świata  (I.  Kor. 

11,  24.  i  t.  d.) 

i  aby  moc  zbawienna  Ofiary  wy­

sługiwała  odpuszczenie  grzechów,  które codzień  popeł­
niamy.  Tak  Chrystus  stał  się  Kapłanem 

na  wieki 

według  obrządku  Melchizedecha  (Ps.  109,  4).

2. Jest  to  owa  ofiara  czysta,  której  nieprawość  lub 

grzech  ofiarników  splamić  nie może,  którą  Pan  przyobie­
cał  przez  Malachjasza  (1,  11),  zapowiadając,  że  ma być 
składana  w  każdem  miejscu.  Apostoł  Paweł  pisze  o  niej 
do  Koryntjan  (1.  Kor.  10.  21),  ostrzegając,  że  ci,  którzy 

splamili  się  udziałem  w  stole  czartowskim,  nie  mogą być 
uczestnikami  Stołu  Pańskiego,  przyczem  przez  stół  rozu­

mie  ołtarz.  To  jest  właśnie  Ofiara,  którą  przedobrażały 
różne  ofiary  w  prawie  natury  i  w  St.  Zakonie,  albowiem 
ona jednoczy  w  sobie  wszystkie dobra,  które  tamte ofiary 
symbolizowały,  a  sama  jest  ofiarą  najdoskonalszą.

3.  Tą Ofiarą Pan  przebłagany  daje  łaskę  i  dar pokuty, 

a odpuszcza zbrodnie  i  g rz e ch y ,  chociażby niezliczone. 
Jest tu  bowiem  ta  sama  Ofiara  i ten  sam  Ofiarnik  (przez 

posługę  kapłanów),  który  Siebie  ofiarował  na  krzyżu, 
a tylko  sposób  ofiarowania  jest  odmienny.  Przeto  składa 
się  ją  według  tradycji  apostolskiej  nietylko  za  grzechy 

i  potrzeby  żywych,  ale  także  za  zmarłych  w  Chry­
stusie, 

którzy 

niecałkiem 

jeszcze 

się  oczyścili. 

(Kan.  3).

background image

53

4.  Kościół  odprawia  niekiedy  Mszą  św.  na  pamiątką 

i  uczczenie  S w i ą t y c h ,   ale  uczy,  że  nie  składa  ofiary 
Świętym,  lecz  Bogu  samemu,  który  Swiątych  wywyż­
szył.  (Kan.  5).  Przeto  kapłan  nie  mówi:  „Ofiarują  wam, 
Piotrze  i  Pawle”,  lecz  ofiaruje  Bogu,  dziękując  Mu  za 
zwycięstwa,  jakie  Święci  odnieśli  i  wzywając  ich  orę­
downictwa,  „aby  ci  raczyli  wstawiać  się  za nami  w nie­

bie,  których  pamięć  obchodzimy  na  ziemi“ .  (Mszał).

5.  Jakkolwiek  Msza  zawiera  wiele  nauk  dla  ludu 

wiernego,  nie  wydało  się  jednak  Ojcom   stosownem, 
aby  ją  odprawiać  w  języku  ludowym.  Dlatego  zacho­
wując  obrządki  starożytne,  przez  Kościół zatwierdzone, 
aby  owieczki  nie  cierpiały  głodu, 

poleca  św.  sobór 

duszpasterzom, 

aby  często  sami  lub  przez  drugich 

wyjaśniali  ludowi  podczas  Mszy  św.  słowa  i  czynności 

mszalne,  a  to  przedewszystkiem  w  niedziele  i  święta.

Kanon  1.  Gdyby  kto  rzekł,  że  we  Mszy  św.  nie  skła­

da  się  Bogu  prawdziwej  i  rzeczywistej  Ofiary,  albo  że 
ofiarować  znaczy: dać  Chrystusa  do  spożywania,  n.  b.  w,

Kanon  2.  Jeśliby  kto  rzekł,  że  przez  słowa:  „To  czyń­

cie  na  Moją  pamiątkę“  (Łuk.  2,  19) 

Chrystus  nie 

ustanowił  Apostołów  kapłanami,  aby  oni  i  inni  kapłani 
ofiarowali  Ciało  i  Krew  Jego,  n.  b.  w.

Kan.  3.  Jeśliby  kto  rzekł,  że Ofiara  Msry św. jest tylke 

pochwalną i dziękczynną,  albo  że jest  prostem  wspomnie­
niem  Ofiary na  krzyżu  dokonanej,  a  nie  jest  Ofiarą prze- 
jednawczą,  —  albo  że  pomaga  jedynie  komunikującemu 
a nie  należy  jej  ofiarować  za  żywych  i  umarłych,  za grze­

chy,  na  zadośćuczynienie  i  w  innych  potrzebach,  n.  b.  w

background image

54

29.  Papież  Pius  IX.  1846— 1878.

O  m a ł ż e ń s t w i e   c y w i l n e m   (R.  1852).

Proponowano,  aby  małżeństwo  poczytywać  jedynie 

za  kontrakt  cywilny,  aby  w  różnych  wypadkach  udzie­
lano  pełnego  rozwodu  i  wszystkie  sprawy  małżeńskie 
przedkładano  trybunałom  świeckim  do  osądzenia.  Tym­
czasem  nie  tajno  żadnemu  katolikowi,  że  Małżeństwo 

jest  prawdziwie  i  rzeczywiście  jednym  z  siedmiu  Sa­
kramentów  prawa  ewangelicznego,  ustanowionym  od 

Chrystusa  Pana  i  dlatego  nie  może  między  wiernymi 
być  ważnego  małżeństwa,  któreby  zarazem  i  równocze­
śnie  nie  było  Sakramentem.  Każde  inne  złączenie  się 
mężczyzny  z  niewiastą  poza  związkiem  sakramentalnym, 
dokonane  w  imię  jakiegokolwiek  prawa  świeckiego, 
jest  między  chrześcijanami  niczem  innem,  jak  szpetnem 
i  zgubnem  nałożnictwem,  tylokrotnie  przez  Kościół  po- 
tępionem.  Nie  można  nigdy  Sakramentu  oddzielać  od 
związku  małżeńskiego,  a  do  władzy  kościelnej  należy 
rozstrzyganie  o  wszystkiem,  co  dotyczy  małżeństwa.

30.  0   Niepokalanem  Poczęciu  Najświętszej 

Marji  Panny.

Z  bulli  Incffobilis  Deus  8  grudnia  1854.

...K u   czci  Trójcy  Sw.  jednolitej,  ku  chwale  i  ozdo­

bie  Dziewicy  Bogarodzicy,  ku  podwyższeniu  wiary  ka­
tolickiej,  powagą  Pana  naszego, 

Jezusa  Chrystusa,

background image

5i

św.  Apostołów:  Piotra  i  Pawła  i  naszą  wyjaśniam; 

i  orzekamy:  Nauka,  że  Najśw.  Marja  Panna  już  w  pierw 
szej  chwili  poczęcia  Swojego  była  wolną  od  wszelkie 
zmazy  grzechu  pierworodnego  wskutek  osobliwszej  ła 
ski  Bożej  ze  względu  na  zasługi  Jezusa  Chrystusa 

Zbawcy  rodzaju  ludzkiego  —  jest  przez  Boga  obja 
wioną.  Wszyscy  zatem  wierni  powinni  mocno  i  stal 

wierzyć  w  tę  prawdę.  Ktoby  zaś  poważył  się  sądzi 
w  duchu  inaczej,  jak  orzekliśmy  (czego  oby  Bóg  ni 

dopuścił'.),  niechaj  wie,  że  własnym  sądem  się  potępi 
doznał  rozbicia  wiary  i  odpadł  od  jedności  Kościoł; 

Ci,  co  takie  myśli  poważyliby  się  ujawniać  na  z< 
wnątrz  słowem  lub  pismem,  lub  w  jakikolwiek  inn 
sposób,  podpadają  samym  czynem  swoim  karom,  w  pr: 

wie  kościelnem  ustanowionym.

31.  Syllabus  błędów.

W  r.  1864  ogłosił  Pius  IX  zwięzłe  zestawienie  błędó' 

jakie  od  czasu  tak  zwanej  reformacji  powstały.  Za  niepra\ 
dziwę,  niechrześcijańskie  i  niekatolickie  kazał  uznawać  twie 
dzenia  następujące :

1.  P a n t e i z m .

Niemasz  istoty  Boskiej,  najwyższej,  odrębnej  od  świ 

ta,  lecz  Bóg  jest  jedno  z  naturą  i  zmienia  się  jak  n 

tura.

Bóg  przychodzi  do  świadomości  siebie  w  człowiek 

a  do  wyrazu  siły  w  państwie.  Ponieważ  wszystko  j<

background image

56

Bogiem,  lub  cząstką  Boga,  przeto  duch jest  jedno  z  ma- 

terją,  konieczność  z  wolnością,  prawda  z  fałszem,  do­
bro  ze  złem,  sprawiedliwość  z  niesprawiedliwością.

2.  N a t u r a l i z m .

Bóg  nie  wpływa  wcale  na  ludzi,  ani  na świat;  działa 

tylko  natura.  Proroctwa  i  cuda,  o  których  Pismo  św. 
opowiada,  są  wymysłami  poetów,  a  tajemnice  wiary  są 
streszczeniem  dociekań  filozoficznych.  Sam  Jezus  Chry­

stus  jest  fikcją  mistyczną

3.  R a c j o n a l i z m .

Rozum  ludzi,  bez  oglądania  się  na  Boga,  jest  jedy­

nym  probierzem  prawdy  i  fałszu,  dobrego  i  złego.  Jest 
on  sam  sobie  prawem  i  potrafi  siłami  swojemi  natu- 
ralnemi  doprowadzić  do  szczęścia  ludzi  i  narody.

Wiara  Chrystusowa  sprzeciwia  się  rozumowi  ludzkie­

mu.  Objawienie  Boże  nietylko  nie  pomaga,  ale  owszem 
szkodzi  udoskonaleniu  ludzi.

4.  l n d y f e r e n t y z m .   (Obojętność  religijna).

Wszystkie  religje  są  równie  dobre.  Wolno  człowie­

kowi  wybrać  sobie  i  wyznawać  tę  religję,  którą  przy 
świetle  rozumu  uzna  za  prawdziwą.  Ludzie  przez  wy­
znawanie  każiej  religji  mogą  dojść  do  zbawienia  wie­
cznego.

5  S o c j a l i z m .

(Dozwolona  jest  tylko  własność  społeczna  i  prawo 

państwowe,  a  nie  własność  prywatna  i  nie  prawo  osób, 

rodzin,  Kościoła).

background image

57

6.  B ł ę d y   o  K o ś c i e l e .

Kościół  nie  jest  stowarzyszeniem  prawdziwem  i  do­

skonaleni,  całkiem  wolnem —   i  nie  ma  praw  własnych, 

stałych,  nadanych  przez  Boskiego  Założyciela  swojego, 
lecz  władza  państwowa  może  orzekać,  jakie  są  prawa 

Kościoła  —  i  oznaczać  granice,  w  których  Kościołowi 
wolno  prawa  owe  wykonywać.

Kościół  nie  ma  prawa  naturalnego,  ani  pozytywnego 

do  nabywania  i  posiadania  majątku.

7.  B ł ę d y   o  s p o ł e c z e ń s t w i e   l u d z k i e m .

Państwo, jako  źródło praw wszystkich,  posiada wszech­

władzą  prawną,  żadnemi  granicami  nieśęieśnioną.

Władza  świecka  ma  władzą  unieważniania  umów  uro­

czystych, zawartych  ze  Stolicą  Apostolską  (tak  zw.  k o n ­
k o r d a t ó w )   bez  jej  zezwolenia,  a  nawet  mimo  je; 

protestu.

Władza  świecka  ma  prawo  przeszkodzić,  aby  Biskup 

i  wierni  nie  porozumiewali  się  z  Papieżem.

Władza  świecka  ma  sama  przez  się  prawo  prezento 

wania  Biskupów  i  może  od  nich  wymagać,  aby  objął 
rządy  diecezji  przed  instytucją  kanoniczną  ze  stron; 
Stolicy  Apostolskiej  i  przed  otrzymaniem  odnośnegi 

dokumentu  papieskiego.

Władza  świecka  może  pozbawiać  Biskupów  ich  go 

dności  i  władzy.

Kościół  ma  być  oddzielony  od  państwa,  a  państw 

od  Kościoła.

background image

58

8.  B ł ę d y   c o   d o   m o r a l n o ś c i .

Prawa  moralne  nie  potrzebują  powagi  Bożej.  Prawa 

ludzkie  nie  muszą  się  stosować  do  praw  natury.

Zasady  filozoficzno-etyczne  i  prawa  świeckie  mogą 

i  powinny  usuwać  się  z  pod  powagi  Bożej  i  kościelnej.

Każde  złamanie  najświętszej  przysięgi  i  każdy  czyn 

zbrodniczy,  przeciwny  prawom  odwiecznym,  nie  zasłu­
guje  na  naganę,  owszem  na  pochwałę,  jeśli  się  to  stało 
dla  dobra  ojczyzny.

9.  B ł ę d y   o  m a ł ż e ń s t w i e   c h r z e ś c i j a ń s k i c m .

Sakrament  Małżeństwa  jes'  tylko  czemś  dodatkowem 

do  kontraktu  i  da  się  odeń  oddzielić.  Sakrament  jest 
tylko  błogosławieństwem  małżeńskiem.

Z  prawa  natury  Małżeństwo  nie  jest  związkiem  nie­

rozerwalnym  i  w  różnych  wypadkach  władza  świecka 
może  zatwierdzić  rozwód.

Sprawy  małżeńskie  i  narzeczonych  należą  z  natury 

swojej  do  władzy  świeckiej.

10.  B ł ę d y   o  P a p i e ż u .

Zniesienie  władzy  świeckiej,  którą  miała  Stolica  A p o ­

stolska,  przyczyniło  się  bardzo  do  wolności  i  powodze­
nia  Kościoła.

11.  L i b e r a l i z m   n o w o ż y t n y .

W  naszem  stuleciu  nie  uchodzi  już  uważać  religji 

katolickiej  za  jedynie  prawdziwą  z  wykluczeniem  in­
nych  religij

background image

59

Papież  rzymski  może  i  powinien  pogodzić  się  i  uło­

żyć  z  postępem,  z  liberalizmem  i  z  nowożytną  nauką
0  państwie.

Ilość  i  rodzaj  błędów,  jakie  powstały  wśród  katolików 

w  ostatnich  trzech  stuleciach,  świadczy,  jak  zgubny  wpływ 
rozkładowy  wywarł  protestantyzm  nawet  na  katolików  i  jak 
dalece  obecny  duch  czasu  odbiega  od  ducha  Ewangelii.  Ow 
rozkład  wewnętrzny  jest  jeszcze  bardziej  widocznym  u  prote­

stantów.  Stosunki  te  trwają  po  dziś  dzień,  a  po  wojnie  świato­

wej  w  niektórych  krajach  (i  w  Polsce)  nawet  się  zaostrzyły. 
Smutne  skutki  społeczne  widać  już  na  nicjedncm  polu.  Nie  są 
one  owocem  chrystjanizmu,  jak  twierdzą  zwolennicy  budaizmu

1  naturalizmu,  a  zwłaszcza  dziennikarstwo  żydowskie,  lecz  wy­

nikły  z  odwrócenia  się  od  chrystjanizmu.

Kościół  czyni,  co  może,  aby  społeczeństwo  uzdrowić.

32.  XX.  Sobór  powszechny  watykański. 

1869— 1870.

Gruntowniej  i  wszechstronniej  niż  Syllabus  wyjaśnił  praw­

dy  wiary  sobór  w  pałacu  watykańskim  w  Rzymie.  Pod  wpły­
wem  w o l n o m u l a r s t w a   od r.  1719  wielu  uznawało  Boga  za 

Budowniczego  wszechświata,  ale  odrzucało  Opatrzność  Bożą, 
Objawienie  Boże  i  Boski  początek  Kościoła,  a  głosiło,  że 
wszystkie  religje  są  równie  prawdziwe,  a  raczej  równie  myl­
ne.  —  Wyzyskano  r u c h   n a r o d o w o ś c i o w y ,   by  zwal­

czać  Kościół  jako  międzynarodówkę,  (ultramontanizm),  a  nie 
widziano  nic  złego  w  międzynarodówce  żydowskiej,  socjali­

stycznej,  kapitalistycznej,  wolnomularskiej  i  t.  p.  -   Poci 
wpływem  m o n i z m u  

m a t e r j a l i s t y c z n c g o  

odrzu­

background image

60

cano  istnienie  duszy  nieśmiertelnej  i  Boga,  więc  znoszono 

cały  chrystjanizm,  nie  uznawano  odpowiedzialności  za  swoje 

czyny,  a  szczęścia  Icazano  szukać  jedynie  na  tym  świecie. 

Kto  czynił  to  wszelkiemi  sposobami,  nie  oglądając  się  na 

etykę,  uważał  się  za  nadczłowicka  (Nietsche)  i  szczycił  się 

swą  „moralnością  niezależną”.  Oto,  jak  sobór  odpowiada  na 
te  i  tym  popobnc  błędy  i  na  ich  wyniki.

1.  O   B o g u   S t w o r z y c i e l u .

a) 

Kościół rzymski, święty, katolicki, apostolski,  wierzy 

i  wyznaje,  że  jest  j e d e n   B ó g   p r a w d z i w y   i  ż y ­
wy,  Stwórca  i  Pan  nieba  i  ziemi,  wszechmocny,  wie­

czny,  nieogarniony,  niepojęty,  nieskończony  co  do  ro­
zumu  i  woli  i  co  do  każdej  doskonałości.  Ponieważ 
Bóg  jest  Istotą duchową,  jedyną,  pojedynczą  i  niezmien­
ną,  musi  być  uznany  za  c o ś   o d r ę b n e g o   o d   ś w i a ­
ta  w  rzeczywistości  i  w  istocie,  za  najszczęśliwszego 

Sam  przez  się  i  Sam  w  sobie  i  za  nieskończenie  wyż­
szego  ponad  wszystko,  co  poza  Nim  istnieje  i  da  się 
pomyśleć.

Ten  jedyny  Bóg  prawdziwy,  z  dobroci  jedynie 

i  wszechmocną  siłą  Swoją,  wolnym  aktem  woli  Swojej 
s t w o r z y ł   na  początku  czasów  z  niczego  dwojakie 
stworzenia,  duchowe  i  materjalne,  mianowicie  A n i o ­
łów  i  ś w i a t   w i d z i a l n y ,   a  wreszcie  człowieka, 

jako  istotę  złożoną  z  dwóch  natur:  z  duszy  i  z  ciała. 

Uczynił  to  nie  dla  powiększenia  szczęścia  Swojego,  ani 
nie  dla  nabycia  szczęścia,  lecz  dla  objawienia  dosko­

background image

61

nałości  Swojej  przez  przymioty,  których  udziela  stwo­
rzeniom.

b) 

Wszystko,  co  stworzył,  ochrania  Bóg  O p a t r z ­

n o ś c i ą   S w o j ą   i  zarządza  wszystkiem,  dosięgając 
od końca  aż  do  końca  mocno  i  rozrządzając  zuszysłko 
wdzięcznie  (Mądr.  8,  1).  W szystkie  rzeczy  obnażone 

są  i  odkryte  oczom  Jego  (Żyd.  4,  13)  —  i  te  również, 

które  się  staną  wskutek  dobrowolnej  działalności  stwo­

rzeń.

2.  O   O b j a w i e n i u .

a)  Ta  sama  Matka,  Kościół  św.,  wierzy  i  uczy,  że  Bo­

ga,  jako  wszechrzeczy  początek  i  cel  ostateczny,  można 
poznać  napewno  z  rzeczy  stworzonych  n a t u r a l n e m  
ś w i a t ł e m   rozumu  ludzkiego,  bo  rzeczy  Jego  niewi­
dzialne  od  stworzenia  świata  przez  te  rzeczy,  które  są
 

uczynione,  zrozumiane,  bywają  poznane  (Rzym.  1,  20).

b)  Podobało  się  jednak  mądrości  i  dobroci  Boga  na 

innej  drodze 

-  i  to  n a d n a t u r a l n e j   —   objawić 

rodzajowi  ludzkiemu  Siebie  i  odwieczne  postanowienia 
woli  Swojej,  o  czem  Apostoł  się  wyraża:  Rozmaicie 

i  zuielu  sposobami  mówił  dawno  Bóg  ojcom  przez 
Prorokózo,  naostatek  w  tych  dniach  mówił  do  nas 

przez  Syna.  (Żyd.  1,  1).

Temu  Objawieniu  Bożemu  zawdzięczamy,  że  to,  co 

w  rzeczach  Boskich  ludzkiemu  rozumowi  samo  w  sobie 
nie  jest  dostępnem,  już  w  obecnym  stanie  natury  ludz­
kiej  mogą  wszyscy  poznać  łatwo,  z  całą  pewnością 

i  bez  jakiejkolwiek  przymieszki  błędu

background image

62

c)  Nie  z  tego  jednak  powodu  należy  Objawienie  Boże 

uważać  za  k o n i e c z n i e   p o t r z e b n e ,   lecz  dlatego, 
bo  Bóg  w  nieskończonej  dobroci  Swojej  przeznaczył 

człowieka  do  c e l u   n a d n a t u r a l n e g o ,   mianowicie 
do  udziału  w  dobrach  Boskich,  które  przewyższają  ze 
wszech  miar  pojęcie  ludzkie.  Albowiem  czego  oko  nie 
widziało  i  ucho  nie  słyszało  i  w  serce  ludzkie  nie 

wstąpiło,  to  nagotował  Bóg  tijrn,  którzij  Go  miłują. 
(I.  Kor.  2,  9).

d)  Objawienie to  nadnaturalne,  według  wiary  Kościoła 

świętego,  wyrażonej  na  soborze  trydenckim,  zawiera 
się  w  k s i ę g a c h   p i s a n y c h   i w   t r a d y c j a c h   nie­
pisanych,  które  przejęte  przez  Apostołów  z  ust  samego 
Chrystusa  Pana,  albo  otrzymane  przez  Apostołów  z  na­

tchnienia  Ducha  Sw.,  jakby  z  rąk  do  rąk  przechodząc, 
doszły  do  naszych  czasów.

e)  Księgi  St.  i  Now.  Zakonu  nienaruszone,  z  wszyst- 

kiemi  częściami,  wymienionemi  w  dekrecie  soboru  try­
denckiego  i  zawarte  w  łacińskiem  wydaniu  Wulgaty, 
należy  uważać  za  święte  i  kanoniczne  (kościelne).  Ko­
ściół  bowiem  uważa  je  za  święte  i  kanoniczne  nie  dla­

tego,  jakoby  zdolnością  ludzką  obmyślone  zatwierdzone 
później  przez  Kościół  zostały,  —  i  nie  dlatego,  że  za­
wierają  Objawienie  bez  błędu,  lecz  dlatego,  bo  jako 
napisane  z  natchnienia  Ducha  Sw.  B o g a   m a j ą   za 
a u t o r a   i  jako  takie  zostały  Kościołowi  powierzone.

f)  Ponieważ  zaś  zbawienne  zarządzenia  Soboru tryden­

ckiego  o  wyjaśnianiu  Pisma  św.  celem  powściągnięcia 
ludzi  nieoględnych  wykładają  niektórzy  niewłaściwie,

background image

63

my  ponawiamy  ów  dekret  i  oświadczamy,  że  sens  jego 
jest,  by  w  rzeczach  wiary  i  obyczajów,  należących  do 
skarbu  nauki  chrześcijańskiej,  ten  w y k ł a d   P i s m a  
ś w.  uważać  za  prawdziwy,  którego  trzymał  się  i  trzy­
ma  Kościół,  św.  Matka  nasza.  Do  Kościoła  bowiem  na­
leży  sąd  o  prawdziwem  znaczeniu  i  wykładzie  Pisma 

św.  i  dlatego  nie  wolno  nikomu  wyjaśniać  Pisma  św. 

wbrew  rozumieniu  Kościoła,  a  także  wbrew  jedno- 
zgodnemu  wykładowi  O jców.

3.  O   w i e r z e .

a)  Ponieważ  człowiek  zawisł  całkiem  od  Boga,  jako 

Stwórcy  i  Pana  swojego,  a  rozum  stworzony  podlega 
całkiem  Prawdzie  niestworzonej,  obowiązani  jesteśmy 
do  zupełnego  poddania  rozumu  i  woli  Bogu  objawia­

jącemu  przez  wiarę.

Wiara  ta  jednak,  która  jest  początkiem  ludzkiego 

zbawienia,  jest  według  nauki  Kościoła  katolickiego, 
c n o t ą   n a d n a t u r a l n ą ,   przez  którą  przy  pomocy 
łaski  pobudzającej  i  dopomagającej  uznajemy  za  praw­
dę,  co  Bóg  objawił  nie  dla  wewnętrznej  widoczności 
prawdy,  zgłębionej  naturalnem  światłem  rozumu,  lecz 
dla  powagi  Boga  objawiającego,  który  ani  Sam  się 
omylić,  ani  nikogo  w  błąd  wprowadzić  nie  może.  Wiara 

jest  gruntem  rzeczy  tych,  których  się  spodziewamy, 

wywodem  rzeczy  niewidzialnych.  (Zyd.  11,  1).

b)  Aby  mimo  to  posłuszeństwo  wiary  było  służbą 

zgodną  z   rozumem  (Rzym.  12,  1),  zechciał  Bóg  do 
wewnętrznej  pomocy  Ducha  Sw.  dołączyć  zewnętrzne

background image

64

dowody  Objawienia  Swojego,  mianowicie  czyny  Boże, 
głównie  c u d a   i  p r o r o c t w a .   Są  one  bowiem  wi- 
docznemi  dowodami  Boskiej  wszechmocy  i  wiedzy  nie­
zmierzonej,  a  tem  samem  są  najpewniejszemi  sprawdzia­
nami  Objawienia  Bożego,  dostosowanemi  do  pojętności 
wszystkich  ludzi.  Dlatego  zarówno  Mojżesz  i  Prorocy, 
jak  szczególnie  Chrystus  Pan,  zdziałali  wiele  oczywi­
stych cudów  i  proroctw.  Czytamy  również  o  Apostołach: 
A  oni  wyszedłszy  przepowiadali  wszędy,  a  Pan  dopo­
magał  i  utwierdzał  mowę  przez  cuda  pozad  idące.
 
(Mar.  16,  20).  A   w  innem  miejscu:  Mamy  mocniejszą 
mowę prorocką,  której się dzierżąc, ja k o świecy w ciem- 
nem  miejscu  świecącej,  dobrze  czynimy.  (2. Piotr 1,19).

c)  Wiarą  Boską  i  katolicką  trzeba  uznawać  za  prawdę 

wszystko,  co  się  zawiera  w  słowie  Bożem,  spisanem  lub 
przekazanem  —  i  co  Kościół  do  wierzenia  podaje  jako 
Objawienie  Boże  bądź  przez  uroczyste  orzeczenie,  bądź 
przez  Swój  urząd  nauczycielski  zwykły  i  powszechny.

Ponieważ  zaś  bez  w ia ry.. .   niemożliwem  je s t  podo­

bać się  Bogu (Żyd.  11, 6) i dojść do połączenia się z dzieć­
mi  Bożemi,  dlatego  nikt  nie  otrzymał  kiedykolwiek 
usprawiedliwienia  bez  wiary  —   i  nikt,  jeżeli  w  wierze 
nie  wytrwa  aż  do  końca,  nie  dostąpi  żywota  wiecznego.

d)  Abyśmy  mogli  spełnić  obowiązek  przyjęcia  wiary 

prawdziwej  i  wytrwania  w  niej,  Bóg  przez  Syna  Swego 
jednorodzonego  ustanowił  K o ś c i ó ł   i  wyposażył  go 

w i d o c z n e m i   c e c h a m i   ustanowienia  Bożego,  aby 
wszyscy  mogli  rozpoznać,  że  Kościół  jest  stróżem  i  na­
uczycielem  słowa  Bożego.  Jedynie  bowiem  Kościołowi

background image

65

katolickiemu  przysługuje  to  wszystko,  co  Bóg  przedziw­
nie  zarządził  ku  uwidocznieniu  wiarogodności  wiary 
chrześcijańskiej.

Kościół  jest  sam  w  sobie  niewzruszonym  i  nieustan­

nym  probierzem  wiarogodności  swojej  i  świadectwem 
Boskiego  posłannictwa  swojego  przez  dziwne  rozkrzc- 
wicnie  swoje,  przez  wybitną  świętość  swoją  i  niewy­
czerpaną  obfitość  wszelkiego  dobra  moralnego,  przez 
jedność  powszechną  i  przez  swą  stałość  niezwyciężoną...

e) 

Nie  jest  więc  równem  poł: zenie  tych,  co  przez  nie­

biańskie  światło  wiary  przyjęli  prawdę  katolicką,  a tych, 
którzy  powodując  się  sądami  ludzkiemi,  wyznają  rcligję 

fałszywą.  Kto  raz  przyjął  wiarę  przez  urząd  nauczyciel­

ski  w  Kościele,  nie  może  mieć  nigdy  słusznego  powodu 
do  zmieniania  swej  wiary,  albo  do  powątpiewania  o  niej. 
Dziękujm y  żalem  Ojcu,  który  nas  uczynił  godnymi 
działu  dziedzictwa  Świętych  w  światłości  (Kol.  1,  12) 
i  nie  zaniedbujmy  dobra  tak  pomocnego  do  zbawienia, 

lecz  patrząc  na  Jezusa,  twórcę  i  kończyciela  wiary 

naszej  (Żyd.  12,  2),  trzymajmy  wyznanie  nadziei  na­
szej  niechzuiejące  się.
  (Żyd.  10,  23).

4.  W i a r a   i  r o z u m .

a) Nieustająca nauka  Kościoła katolickiego  uznaje rów­

nież,  że  dwojaki  jest  porządek  poznania,  ’ óżny  nietylko 
sposobem,  ale  i  treścią  poznania.  Co  do  sposobu  po­

znajemy  jedne  rzeczy  r o z u m e m   naturalnym,  a  inne 
z  wiary  Bożej;  co  do  treści  poznajemy  rzeczy  dostępne 
dla  rozumu  naturalnego,  a  prócz  nich  tajemnice,  w  Bogu

5

Nauka  K ościoła.

background image

66

ukryte,  które  nam  Kościół  do  wierzenia  podaje,  a  któ­
rych  nie  można  poznać  inną  drogą,  jak  tylko  z  O b j a ­
w i e n i a   Bożego.  Dlatego  Apostoł  mówi  z jednej  strony 

o  poganach,  którzy  poznają  Boga  przez  rzeczy,  które 
są  uczynione,  (Rzym.  1,  20),  a  z  drugiej  strony  mówi 
o  łasce  i prawdzie,  które  przez  Jezusa  Chrystusa  się 
stały.  (Jan  1,  17).  Zapewnia  przytem:  Powiadamy  mą­

drość  Bożą.  w  tajemnicy, która  zakryta jest,  którą  Bóg 

przeznaczył przed wieki  ku  chwałę  naszej,  której żaden 

z  książąt  tego  świata  nie p ozn a .. .   lecz  nam  Bóg  obja­
wił przez Ducha Swojego.  Albowiem  Duch  w szystko wy­

patruje  —  i głębokości Boże.  (I.  Kor.  2,10).  A   Jednoro- 

(izony  Sam  wyznaje  Ojcu, że  te  rzeczy  zakrył przed mą­
drymi i roztropnymi, a objawił j e  maluczkim.
 (Mat. 11,25).

b)  Jakkolwiek  wiara  stoi  ponad  rozumem,  nie  m oże 

być  nigdy  prawdziwej  s p r z e c z n o ś c i  m ięd zy   wi ar ą 
a  r o z u me m,   albowiem  światło  rozumu  wlał  w  duszę 
ludzką  ten  sam  Bóg,  który  objawia  tajemnice  i  wlewa 
wiarę. Bóg nie może Siebie samego zaprzeczać, ani prawda 

nie  może  sprzeciwiać  się  prawdzie.  Pozór  sprzeczności 
powstaje  przedewszystkicm stąd, że albo wykładu dogma­

tów  wiary  nie  przedstawiono  zgodnie  z  nauką  Kościoła, 

albo  teorje  niepewne  uznano  za  pewniki  rozumowe...

c) Owszem wiara  i  rozum  oddają sobie  u s ł u g i   w z a ­

j e mne .   Rozum  uzasadnia  podstawy  wiary  i  przy  jej 
świetle  wprowadza  w głębsze  zrozumienie  prawd  Bożych. 
Wiara  znów  chroni  rozum  od  błędów  i  rozszerza  w wielu 
rzeczach  zakres  jego  poznania.  Kościół  też  nie  tamuje 

kultury  artystycznej  i  naukowej,  owszem  w  przeróżny

background image

67

sposób  ją  popiera.  Nie  ignoruje  bowiem  i  nie  lekceważy 
korzyści,  jakie  kultura  przynosi  dla  życia  ludzkiego, 
owszem  uznaje,  że  nauki,  jak  od  Boga  wyszły,  tak  przy 
należytem  postępowaniu  do  Boga  prowadzą  przy  pomocy 
łaski  Bożej.  Nie  zabrania  też,  by  każda  nauka  w  swoim 
zakresie  posługiwała  się  własnemi  zasadami  i  metodą 

swoistą,  a  ostrzega  jedynie,  by  nauki  nie  przyjmowały 
błędów  przeciwnych  nauce  Boskiej,  albo  też,  przekra­
czając  właściwe  sobie  granice,  nie  wdawały  się  w  rze­

czy  wiary  i  nie  zamącały  ich.

d) 

Nauka  wiary  bowiem,  którą  Bóg  objawił,  nie  jest 

pozostawiona  ludziom  do  udoskonalenia,  jak  teorja  filo­
zoficzna,  lecz  podana  została  Oblubienicy  Chrystusowej 
jako  depozyt  Boży  do  wiernego  przechowania  i  nie­

omylnego  wyjaśniania.  Stąd  należy  zawsze  trzymać  się 

tego  wykładu  dogmatów,  który  podał  Kościół,  Matka 

św.  —  i  od  tego  wykładu  nigdy  pod  pozorem  głębszego 
zrozumienia  odstępować  nie  wolno.  Niechaj  więc  bada­
nie  rozumowe  wzrasta.. .   i  dochodzi  do  najwyższego 

rozkwitu  w  jednostkach  i  we  wszystkich,  w  każdym 
chrześcijaninie  i  w  całym  Kościele  w  kolei  wieków, 
niech  wzrasta  umiejętność  i  mądrość,  ale  (jak  zdrowa 
roślina)  we  właściwym  rodzaju  swoim, przy  tym  sam_, ::i 
dogmacie,  w  tern samem  jego  rozumieniu  i  przy  tern 

mem  wyrażeniu  zewnętrznem.

5.  O   n i e o m y l n o ś c i   O j c a   św.

Opierając  się  ściśle  na  Tradycji,  datującej  się  od 

początku  wiary  chrześcijańskiej,  na  chwałę  Boga,  Zba-

5*

background image

68

wiciela  naszego,  ku  wywyższeniu  religji  katolickiej  i  zba­
wieniu  ludów  chrześcijańskich,  za  zgodą  św.  soboru 
orzekamy  jako  dogmat  przez  Boga  objawiony,  że

Biskup  rzymski,  gdy  przemawia  jako  Głowa  Kościoła 

(ex  cathedra),  tj.  gdy  sprawując  urząd  pasterza  i  na­
uczyciela wszystkich  chrześcijan,  orzeka  najwyższą Swoją 
powagą  apostolską  w  sprawie  wiary  i  obyczajów,  jakiej 
nauki  cały  Kościół  trzymać  się  powinien  —  wskutek 
pomocy  Bożej,  przyrzeczonej  mu  w  osobie  św.  Piotra, 
ma  dar  owej  nieomylności,  którą  Boski  Zbawiciel  ze­
chciał  wyposażyć  Kościół  Swój  w  wyjaśnianiu  prawd 
wiary  i  obyczajów.  A   zatem  takie  orzeczenia  Papieża 
rzymskiego  nie  podlegają  poprawkom  (irreformabiles 

sunt)  same  przez  się,  a  nie  wskutek  zgody  Kościoła.

6.  O   d w o j a k i e j   w ł a d z y .

a)  Wiara  uczy  i  rozum  ludzki  dowodzi,  że  dwojaki 

istnieje  porządek  i  dwojaką  trzeba  rozróżniać  władzę  na 
ziemi:  jednę  naturalną,  która  stara  się  o  pokój  w  społe­
czeństwie  ludzkicm  i  o  sprawy  doczesne,  —  drugą  zaś, 
mającą  początek  ponad  naturą,  która  przełożona  jest 
nad  Kościołem  Chrystusowym,  czyli  Królestwem  Bożem, 
ustanowioną  przez  Boga  dla  spokoju  dusz  i  dla  zbawie­
nia  ich  wiekuistego.  Zadania  owej  podwójnej  władzy 
przemądrze  są  rozdzielone,  abyśmy  oddawali,  co  jest 

Bożego,  Bogu,  a  dla  Boga  co jest  cesarskiego,  cesarzo­
wi.
  (Mat  22,  21).  Kościół  nie  wyłamuje  się  nigdy  z  pod 
tego  rozkazu  Bożego,  owszem  zawsze  i  wszędzie  zaleca 
wiernym  posłuszeństwo  należne  w  rzeczach  świeckich

background image

69

najwyższym  władzom  państwowym.  Uczy  z  Apostołem, 
że  przełożeni  nie  sq  na  postrach  dobremu  uczynkowi, 

lecz  złemu,  albowiem  przełożony  nie  bez  przyczyny 

miecz  nosi,  będąc  mścicielem  ku  gniewu  tego,  który 
złość  czyni,  albowiem  w  urzędzie  swoim  sługą  Bożym 

jest.  (Rzym.  13,  3  itd.).

b) Natomiast  władców  świeckich  nie  ustanowił Bóg nad 

Kościołem  w  sprawach  służby  Bożej,  lecz  przełożonym 
Kościoła  ustanowił  św.  Piotra,  polecając  mu  paść  nie- 
tylko  baranki,  ale  i  owce  Swoje  (Jan  21,  ¡6 — 17).  Żadna 
przeto zwierzchność  świecka  nie  może  pozbawić  godnoś­
ci  biskupiej  tych,  których  Duch  Sw.  postanowił  Bisku­

pami,  aby  rządzili  K ościół  B oży  (Dz.  Ap.  20.  28). 

Wiedzcie  zarazem,  że  każdy  z  was  po win  en  być  gotów 
płacić  podatek  i  słuchać  przełożonych  świeckich  we 
wszystkiem,  co  do  władzy  świeckiej  należy,  a  to  nie 
dla  gniewu,  ale  dla  sumienia,  (Rzym.  13,  5).

33.  Papież  Leon  XIII.  1878— 1903.

Z  bulli  „Sapientiae  christianae”  1890.

O   m i ł o ś c i   O j c z y z n y   i  K o ś c i o ł a .

1. 

Nie  można  wątpić,  że  katolicy  mają  więcej  i  większe 

obowiązki,  jak  niekatolicy.  Wyznając  wiarę  chrześcijan 
ską,  podlega  człowiek  tem samem  Kościołowi,  z  którego 
się  narodził  i  staje  się  członkiem  największego  i  świę­

tego  stowarzyszenia,  w  którem  władzę  najwyższą  spra­
wuje  Papież  rzymski  pod  niewidzialną  Głową,  Chrystu­

background image

70

sem Jezusem. Skoro zaś prawo natury każe nam  m i ł o w a ć  
o j c z y z n ę ,   na  której  łonie  się  narodziliśmy,  tak  dalece, 
iż  debry  obywatel  nie  waha  się  śmierć  za  nią  ponieść, 

to  jeszcze  większym  jest  obowiązkiem  chrześcijan,  żywić 
podobne  uczucia  względem  Kościoła.  Kościół  bowiem 
jest  królestwem  świętem  Boga  żywego,  zrodzonem  dla 

Boga  i  przezeń  ustanowionem,  które  odbywa  wprawdzie 
pielgrzymkę  na  ziemi,  ale  powołuje  ludzi,  naucza  i  pro­
wadzi  do  wiecznego  szczęścia  w  niebie.  Trzeba  miłować 
ojczyznę,  której  zawdzięczamy  życie  doczesne,  ale  je­
szcze  więcej  trzeba  miłować  Kościół,  któremu  zawdzię­
czamy  żywot  duszy  wiekuisty.  Dobra  duchowe  trzeba 
bowiem  cenić  więcej  niż  dobra  cielesne,  a  obowiązki 

względem  Boga  są  świętsze  od  obowiązków  względem 
ludzi.

2. 

Zresztą  nadnaturalna  miłość  Kościoła  i  naturalna 

miłość  ojczyzny  są  cnotami  bliźniemi,  pochodzącemi  ze 
wspólnego  pierwiastka  odwiecznego,  gdyż  Bóg  jest  oby­
dwóch  twórcą  i  przyczyną.  Wynika  stąd,  że  obowiązki 
te  nie  mogą  być  w  stosunku  wzajemnym  sprzecznemi..  . 

Niekiedy  jednak  odwraca  się  porządek  owych  obowiąz­
ków.  Sprawia  to  albo  marny  duch  czasu,  albo  złośliwa 
wola  ludzi.  Zdarzają  się  bowiem  sprawy,  w  których 
państwo  żąda  czego  innego,  a  religja  chrześcijańska 

czego  innego,  a  to  dlatego,  bo  władcy  państw  lekce­
ważą  władzę  Kościoła,  albo  chcą  ją  uczynić  sobie  pod­
władną. ..

Jeżeli  prawa  państwowe  jawnie  odbiegają  od  prawa 

Bożego,  jeżeli  wyrządzają  Kościołowi  jakąś  krzywdę,

background image

71

albo  sprzeciwiają  się  obowiązkom  wynikającym  z  rcligji, 
albo  gwałcą  powagę  Chrystusa  w  osobie  Papieża  rzym­

skiego,  wówczas  obowiązkiem  jest  stawić  opór,  a  grze­
chem  słuchać.  Łączy  się  to  nawet  ze  szkodą  państwa, 
bo  grzeszy  się  przeciw  państwu,  grzesząc  w  czcmkol- 
wiek  przeciw  religji.

34.  0   własności  prywatnej.

Z  encykliki  „Rerum  novaruin”  15  maja  1891.

1. 

Z  natury  ma  człowiek  prawo  posiadać  rzeczy  p r y ­

w a t n i e   jako  swoją  własność  ..  Człowiek  jest dawniej­
szy  niż  państwo,  więc  musiał  mieć  prawo  z  natury  do 
obrony  swego  życia  i  ciała  pierwej,  zanim  państwo 
jakieś  powstało.. .   Ziemia  wprawdzie  dostarcza  obficie 

wszystkiego 

co  jest  potrzebne  do  utrzymania  życia; 

a  zwłaszcza  do  udoskonalenia,  lecz  nie  może  tego  do­
starczyć  sama  przez  się  bez  pracy  i  starania  ludzi.  Zu­
żywając  skrzętność  myśli  i  siły  ciała  przy  przysposa­
bianiu  dóbr  natury,  tern  samem  człowiek  dostosowuje  dc 

siebie  tę  część  natury,  którą  przerobił,  w  której  niejakc 
zostawił  odbitą  jakby  formę  osoby  własnej.  Ze  wszecf 

miar  słusznem  jest,  by  tę  właśnie  część  natury  posiada 

jako  własną  i  nikomu  nie  wolno  gwałcić  tego  prawe 

jego  w  jakikolwiek  sposób  ').

*)  Znany przykład  spotykamy  w losach  R o b i n s o n a   Kr u  

z o e.  Jako  rozbitek  nie  mógł  on  powiedzieć,  że  cata  wyśpi 
niezamieszkała  jest  jego  własnością,  ale mógł  za  własność swoji 
uważać  mieszkania,  jakie  zbudował  i  urządził,  role,  które  uprą

background image

72

Są  to  racje  tak  widoczne,  iż  dziwić  się  trzeba  wzna­

wianiu  dawnego  błędu,  mianowicie  twierdzeniu,  że  pry­
watny  może  korzystać  z  ziemi  i  z  różnych  jej  owoców, 

ale  posiadać  jako  właściciel  nie  może  ani  placu,  na  któ­
rym  się  pobudował,  ani  roli,  którą  uprawił

2. 

Prawa  te,  przysługujące  jednostkom,  występują 

jeszcze  silniej,  gdy  je  rozpatrzymy  w  stosunku  do  obo­

wiązków  ludzi,  żyjących  w  r o d z i n i e . . .   Jest  to  świę­

tem  prawem  natury,  że  ojciec  rodziny  ma  zaopatrywać 

wszelkie  potrzeby  dzieci  swoich,  a  zwłaszcza  dostarczać 
im  żywności.  Stara  się  on  również  o to,  by  dzieci,  w któ­

rych  się  niejako  odtwarza  osoba  ojca,  były  wyposażone 
we  wszystko,  co  im  umożliwi  bronić  się  przed  nędzą 

w  zmiennych  kolejach  życia.  Nie  może  zaś  tego  uczy­
nić  w  inny  sposób,  jak  przez  owocne  posiadanie  pew­

nych  rzeczy,  które  dzieciom  przekaże  dziedzictwem. 
Jest  to  błąd  fatalny  sądzić,  że  władza  państwowa  do­

wolnością  swoją  sięga  aż  do  wnętrza  rodzin.

3  Praca  ma  z  natury  u  człowieka  dwie  jakoby  cechy 

wrodzone:  jest  osobista  i  konieczna.  O s o b i s t ą   jest 
dlatego,  bo  siła,  która  tu  działa,  przysługuje  jakiejś 
osobie,  jest  całkowicie  własnością  pracującego  i  ma  na 
celu  jego  pożytek.  Jest  k o n i e c z n ą   dlatego,  bo  owoc 
pracy  potrzebny  jest  człowiekowi  do  utrzymania  życia, 
a  ochrony  życia  wymaga  sama  natura 

Pod  względem

wil  i  obsiał  lub  zasadził,  oraz  zwierzęta,  które  żywił  i  obła­
skawił  —  i  uważałby  się za  pokrzywdzonego,  gdyby  mu  to  ktoś 
zabrał  przemocą.  Własność  tę  mógł  on  podarować  lub  sprze­

dać,  komu  zechciał.

background image

73

osobistym  wolno  robotnikowi  zgodzić  się  na  zapłatą 
niewielką;  skoro  bowiem  dobrowolnie  podejmuje  sią 
roboty,  wiąc  dobrowolnie  może  poprzestać  na  zapłacie 
małej  albo  żadnej.  Inaczej  jednak  rzecz  sią  przedstawia, 
gdy  weźmiemy  pod  uwagą  konieczność  pracy,  która  od 
pracy  osobistej  da  sią  oddzielić  w  myśli,  ale  nie  w  prak­

tyce.  Pozostać  przy  życiu  jest  obowiązkiem  wspólnym 

wszystkim  jednostkom;  zaniedbać  ten  obowiązek  byłoby 

czemś  zbrodniczem.  Wynika  stąd  konieczność  znalezie­
nia  środków  do  życia,  którą  u  najuboższych  zaspokaja 
zapłata  za  pracą.  Przypuśćmy  że  robotnik  i  właściciel 

zgadzają  sią  na  jeden  rodzaj  zapłaty;  czy  to  wystarcza? 

Otóż  sprawiedliwość  naturalna,  wyższa  i  dawniejsza  od 

wolnej  woli  umawiających  sią.  wymaga,  aby  zapłata  za 

pracą  owocną  i  sumienną  starczyła  na  utrzymanie 
robotnika.  Jeżeli  robotnik,  zniewolony  koniecznością, 
albo  w  obawie  wiąkszego  nieszczęścia,  przyjmie  gorsze 
warunki...  to  znaczy,  że  cierpi  on  gwałt,  na  który  spra­
wiedliwość  sią  oburza..  .  Gdy  robotnik  otrzyma  zapłatą 
wystarczającą  ku  utrzymaniu  siebie  i  dzieci,  to  przy 
roztropności  zdobędzie  się  łatwo  na  oszczędność  i  wsku­

tek  tego  nieco  mu  zbędzie,  co  pozwoli  mu  dojść  do 
średniej  zamożności.

Widzimy,  że  Kościół  nie  wysługuje  się  kapitalizmowi  ani 

socjalizmowi.  Wskaźnik  wysokości  płacy,  zalecony  przez  Pa­
pieża,  wznosi  się  ponad  zasadę  kapitalistyczny  o  stosunku 
podaży  do  popytu,  prsywraca  robotnikowi  słuszne  prawa  ludz­
kie  i  reguluje  wolną  konkurencję.  Nie  wolno  bowiem  obniżać 
nadmiernie  cen  wyrobów  celem  zwalczenia  konkurenta,  lecz 
za  podstawę  obliczeń,  między  innemi  warunkami,  przyjąć  na­

background image

74

leży  plącę,  wystarczającą  na  utrzymanie  rodziny  robotnika. 
Oczywiście  robotnik,  którego  praca  nie  jest  „owocna  i  sumien­
na"  lecz  licha,  wyrządza  krzywdę  właścicielowi.  Narusza  tern 
sprawiedliwość  i  powoduje  zwyżkę  cen,  która  rujnuje  nabyw­
ców,  więc  również  robotników  i  ogół  społeczeństwa.

35.  Papież  Pius  X.  1903— 1914.

O  m a ł ż e ń s t w i e .   (Ne  temere.  R.  1907).

1.  Te  zaręczyny  są  ważne  i  pociągają  za  sobą  skutki 

prawne  (kanoniczne),  które  zostały  zawarte  pisemnie 
z  podpisaniem  obu  stron,  a  nadto  z  podpisem  probo­
szcza, lub Biskupa-Ordynarjusza,  lub przynajmniej  dwóch 

świadków.

Te  jedynie  małżeństwa  są  ważne,  które  zawarto  wo­

bec  proboszcza,  lub  Biskupa-Ordynarjusza,  lub  kapłana 
przez  jednego  z  nich  wydelegowanego  —  i  wobec 
dwóch  przynajmniej  świadków.

2. W niebezpieczeństwie śmierci, gdy niema proboszcza, 

albo  Biskupa-Ordynarjusza,  albo  kapłana  przez  jednego 
z  nich  delegowanego,  celem  uspokojenia  sumienia  i  le­

gitymowania  dzieci,  może  być  małżeństwo  zawarte  wa­
żnie  i bez grzechu wobec któregokolwiek kapłana i dwóch 

świadków.

3.  Niekatolicy  (ochrzczeni  lub  nieochrzczeni)  nie  są 

obowiązani  przy  zawieraniu  małżeństwa  zachowywać 
przepisanej  przez  Kościół  formy  zaręczyn  lub  mał­

żeństwa.

background image

7

:

36.  O  pierwszej  Komunji  św.

(„Qunm  singulari”  r.  1910).

1.  Lata  rozeznania,  potrzebne  do  Spowiedzi  i  Komunj 

św.,  są  te,  w  których  dziecko  zaczyna  rozumować,  ti 
około  roku  siódmego,  czasem  wcześniej,  czasem  późnie;

2.  Do  pierwszej  Spowiedzi  i  pierwszej  Komunji  św 

nie  jest  konieczne  pełne  i  dokładne  poznanie  nauk 
chrześcijańskiej.  Dziecko  obowiązane  jest  douczyć  si 
później  całego  katechizmu  w  miarę  swojego  rozwoji

3.  Poznanie  religijne,  potrzebne  do  należytego  przy 

gotowania  do  pierwszej  Komunji  św.  polega  na  terr 
aby  dziecko  według  pojętności  swojej  znało  tajemnic 
wiary  konieczne  do  zbawienia  (necessitate  medii)  i  wie 
działo,  że  chleb  eucharystyczny  różni  się  od  zwyczaj 
nego.

4.  Przykazanie  kościelne,  obowiązujące  do  przyjęci 

Sakramentów  Pokuty  i  Ołtarza,  dotyczy  przedewszysl 
kiem  tych,  którzy  mają  pieczę  nad  dziećmi,  tj.  rc 
dziców,  spowiednika,  nauczycieli  i  proboszcza.

5.  Raz  lub  kilka  razy  w  roku  proboszczowie  zapc 

wiedzą  i  urządzą  K o m u n j ę   d z i e c i   g e n e r a l n  
i  dopuszczą  do  niej  nietylko  dzieci  dziewięcioletnii 
lecz  i  młodsze,  które  według  uznania  rodziców  lub  spe 
wiednika  już  pierwej  korzystały  z  Komunji  św.  Należ 
w  obu  razach  przeznaczyć  kilka  dni  na  naukę  i  prz} 
gotowanie.

6.  Opiekunowie  dzieci  powinni  starać  się  usilni 

o  to,  aby  dzieci  c z ę ś c i e j   przystępowały  do  Stoi

background image

76

Pańskiego,  o  ile  można:  c o d z i e n n i e ,   jak  tego  pra­

gnie  Jezus  Chrystus  i  Kościół,  Matka  święta.  Trzeba 
się  starać,  aby  dzieci  czyniły  to  z  taka  pobożnością, 
do  jakiej  w  wieku  swoim  są  zdolne.

37.  Papież  Benedykt  XV.  1914— 1922.

O   s p i r y t y z m i e   (r.  1917).

Czy  wolno  przez  medjum  lub  bezeń,  przy  pomocy 

hypnotyzmu  lub  bez  niego,  przy  użyciu  słów  lub  zna­
ków,  brać  udział  w  jakichkolwiek  seansach  spirytysty­
cznych,  gdyby  nawet  miały  pozór  przyzwoitości  lub 
pobożności?  Czy  wolno  zapytywać  dusze  lub  duchy, 
albo  słuchać  ich  odpowiedzi,  lub  patrzyć  na  ich  zjawy, 
chociażby  z  zastrzeżeniem  milczącem  lub  głośnem,  że 
nie  chcemy  mieć  sprawy  z  duchami  złemi?  —  O d ­
powiedź  Kongr.  św.  O ficju m '):  „Nie  wolno  w  żadnym 
wypadku“ .

38.  Papież  Pius  XI.  1922.

Ł ą c z n o ś ć   z  a k a t o l i k a m i .

Czy  wolno  katolikom  brać  udział  w  zebraniach  aka 

tolików  i  słuchać  ich  kazań,  albo  należeć  do  stowarzy­
szeń,  dążących  do  złączenia  wszystkich  wyznań  chrześ­
cijańskich  w  jednym  nowym  związku  religijnym?  O d ­
powiedź  Kongr.  św.  Oficjum  z  1927:  .Nie  wolno“ .

')  Kongregacja  św.  Oficjum,  pod  przewodnictwem  samego 

Papieża,  strzeże  nauki  wiary  i  obyczajów.

background image

77

39.  O  chrześcijańskiem  wychowaniu  młodzieży. 

3 1 /1 2   1929.

1.  ..W ielu,  trzymając  się  przesadnie etymologicznego 

znaczenia  wyrazu:  „ e d u k a c j a " ,   spodziewa  się,  że
wychowanie  będą  mogli  wydobyć  z  samej  ludzkiej  na­

tury  i  urzeczywistnić  wyłącznie  własnemi  siłami...  Tym­
czasem  właściwym  i  bezpośrednim  celem  chrześcijań­
skiego  wychowania  jest  współdziałać  z  łaską  Bożą 

w  urabianiu  prawdziwego  i  doskonałego  chrześcijanina, 

tj.  samego  Chrystusa  w  ludziach,  przez  chrzest  odro­
dzonych,  I  właśnie  dlatego  chrześcijańskie  wychowanie 
obejmuje  cały  zakres  ludzkiego  życia  fizycznego  i  du­
chowego,  intelektualnego  i  moralnego,  indywidualnego, 
rodzinnego  i  społecznego,  nie  żeby  je  w  jakikolwiek 

sposób  umniejszyć,  ale  żeby  je  podnieść,  niem  pokie­
rować  i  udoskonalić  wedle  przykładu  i  nauki  Chry­
stusa.  Prawdziwy  chrześcijanin  to  prawdziwy  i  pełny 
człowiek  charakteru.

Wychowanie  z  natury  swojej  jest  d z i e ł e m   s p o -  

łe c z . n e m,   a  nie  jednostki.  Istnieją  zaś  trzy  społecz­
ności  różne,  przez  Boga  harmonijnie  ze  sobą  złączone, 
na  których  łonie  rodzi  się  człowiek:  rodzina  i  państwo 
w  porządku  naturalnym,  a  Kościół  w  porządku  nad­
przyrodzonym.

2.  Kościół  i  r o d z i n a   pochodzą  od  Boga  w  sposób 

bardzo  do  siebie  zbliżony.  Rodzinie  w  porządku  natu­
ralnym  Bóg  bezpośrednio  udziela  płodności,  początku 
życia,  a  stąd  też  początku  wychowania  dla  życia,  a  za­

background image

78

razem  powagi,  która  jest  pierwiastkiem  ładu.  Zatem 
rodzina  ma  bezpośrednio  od  Stwórcy  posłannictwo 
i  prawo  wychowania  potomstwa  —  prawo,  którego 
zrzec  się  nie  może,  ponieważ  łączy  się  ono  nierozdziel- 
nie  ze  ścisłym  obowiązkiem  —  prawo  wcześniejsze  od 

jakiegokolwiek  prawa  ludzkiej  społeczności,  czy  pań­
stwa,  a  stąd  nietykalne  ze  strony  jakiejkolwiek  władzy 
ziemskiej.

Powód  nietykalności  owego  prawa  podaje  D o k t o r  

A n i e l s k i :   „Syn  z  natury  jest  czemś  z  ojca...  wy­
maga  zatem  prawo  przyrodzone,  by  syn,  zanim  przyj­
dzie  do  używania  rozumu,  był  pod  opieką  ojca.  Byłoby 
przeciwnein  prawu  przyrodzonemu,  gdyby  dziecko  wy­

darte  było  z  pod  opieki  rodziców,  lub  gdyby  bez  ich 
zgody  coś  o  niem  postanawiano“ .  A   ponieważ  obo­
wiązek  opieki  ze  strony  rodziców  trwa  aż  do  czasu, 
kiedy  dzieci  będą  w  stanie  same  sobie  radzić,  dlatego 
trwa  tak  długo  prawo  wychowawcze  rodziców.

W  tym  punkcie  tak  jest  zgodne  poczucie  rodzaju 

ludzkiego,  że  stanąłby  w  najoczywistszej  z  niem  sprze­
czności,  kto  ośmieliłby  się  twierdzić,  że  dziecko  pierwej 
należy  do  państwa  niż  do  rodziny  i  że  państwo  ma 
bezwzględne  prawo  do  jego  wychowania.  Nie  zwraca 
się  na  to  uwagi,  że  człowiek,  aby  być  obywatelem 

państwa,  musi  najpierw  istnieć,  a  istnienia  nie  ma  on 
od  państwa,  ale  od  rodziców.

Stąd  rodzice  winni  się  starać  i  dążyć  do  tego,  żeby 

odeprzeć  wszelki  zamach  na  swoje  prawa  w  tej  materji, 
a  wywalczyć  sobie  stanowczo,  by  mogli  po  chrzęści-

background image

79

jańsku  dzieci  swoje  wychowywać,  a  zwłaszcza  trzymać 
je  zdaleka  od  tych  szkół,  w  których  kryje  się  dla  nich 
niebezpieczeństwo  przesiąknięcia  jadem  bezbożności.

Najwyższy  Trybunał  Związkowej  Republiki  S t a n ó   w 

Z j e d n o c z o n y c h   Ameryki  Północnej  w  decyzji,  ty­
czącej  się  sporu  nader  ważnego,  orzekł  niedawno, 

że 

państwu  nie  przysługuje  bynajmniej  ogólna  władza 
wprowadzenia  jednego  typu  wychowania  młodzieży, 
przez  zmuszanie  jej  do  pobierania  nauki  wyłącznie 
w  szkołach  publicznych  —   i  dorzucił  motyw  tego  orze­
czenia  z  prawa  przyrodzonego:  Dziecko  nie  jest  li  tylko 

tworem  państwa;  ci,  co  je  wychowują  i  niem  kierują, 
mają  prawo,  połączone  z  najściślejszym  szczytnym  obo­

wiązkiem,  wychować  je  i  przygotować  do  spełnienia 
swoich  powinności.

3.  P a ń s t w o   ma  prawo  do  wychowania  obywateli 

od  samego  Twórcy  natury  nie  tytułem  ojcowstwa,  ale 
przez  powagę,  jaka  mu  przysługuje  dla  popierania  do­
czesnego  dobra  ogólnego.  Wychowanie  więc  nie  może 
należeć  do  państwa  w  ten  sam  sposób,  jak  należy  do 
rodziny  i  Kościoła,  lecz  inaczej,  odpowiednio  do  celu 
państwa.

C e l   p a ń s t w a :   dobro  ogólne  w  porządku  docze­

snym  —  polega  na  pokoju  i  bezpieczeństwie,  którem  ro­
dziny  i  poszczególni  obywatele  cieszą  się  w  używaniu 
praw  swoich,  a  zarazem  w  największym  możliwie  do­
brobycie  duchowym  i  materjalnym  przez  połączony 
i  sharmonizowany  wysiłek  wszystkich.  Podwójna  zatem 

jest  funkcja  powagi  państwowej:  ochraniać  i  popierać

background image

80

rodzin«;  i  jednostki  —   a  nie  pochłaniać  ich  lub  zaj­
mować  ich  miejsce.

W  zakresie  wychowania  państwo  ma  prawo  i  obo­

wiązek  o c h r a n i a ć   ustawami  swojemi  w c z e ś n i e j ­

s ze  p r a w o   r o d z i n y   do  chrześcijańskiego  wycho­
wania  dzieci,  jako  też  szanować  nadprzyrodzone  prawo 
Kościoła  do  wychowania.

Do  państwa  również  należy:  o c h r a n i a ć   p r a w o  

d z i e c k a ,   gdyby  fizycznie  lub  moralnie  nie  było  opie­
ki  ze  strony  rodziców  wskutek  ich  braku,  niezdolności 
lub  niegodności.  Państwo  nie  zajmuje  tu  miejsca  rodziny, 
ale  uzupełnia  jej  brak  odpowiedniemi  środkami,  zawsze 

zgodnie  z  naturalnem  prawem  dziecka  i  z  nadprzyro- 
dzonemi  prawami  Kościoła.

Poza  tern  jest  prawem  i  obowiązkiem  państwa  ochra­

niać  moralne  i  religijne  wychowanie  młodzieży,  usuwa­
jąc  przeszkody  publiczne.  Państwo  zatem  ma  popierać 
różnemi  sposobami  wychowanie  i  kształcenie  młodzieży, 
1)  popierając  i  w s p o m a g a j ą c   inicjatywę  i  działal­
ność  Kościoła  i  rodziny,  oraz  2)  u z u p e ł n i a j ą c   tę 

działalność  tam,  gdzie  ona  nie  sięga,  albo  gdzie  nie 
wystarcza,  a  to  przez  tworzenie  własnych  szkół,  bo 
państwo  więcej,  niż  ktokolwiek  inny,  jest  wyposażone 
w  środki  odpowiednie  i  słuszną  jest  rzeczą,  aby  uży­
wało  ich  na  korzyść  tych  właśnie,  od  których  je  bierze.

Ponadto  państwo  może  starać  się  o  to,  żeby  wszyscy 

obywatele  posiadali  konieczną  znajomość  swoich  o b o ­
w i ą z k ó w   o b y w a t e l s k i c h   i  narodowych  i  pewien 
stopień  kultury  umysłowej,  moralnej  i  fizycznej,  jakiej —

background image

81

zważywszy  warunki  naszych  czasów  —  rzeczywiści« 

wymaga  dobro  ogółu.

W   tych  wszystkich  sposobach  popierania  wychowani 

i  kształcenia  publicznego  i  prywatnego  powinno  państw 
oczywiście  szanować  przyrodzone  prawa  rodziny,  i  Koś 
cioła  do  chrześcijańskiego  wychowania,  a  oprócz tego z: 

chowy wać  sprawiedliwość rozdzielczą. Niesprawiedliwy« 
zatem  i  niedozwolonym jest  wszelki  m o n o p o l   s z k o  
ny,  który  fizycznie  lub  moralnie  zmusza  rodziny  c! 

posyłania  dzieci  do  szkół  państwowych,  wbrew  ob( 
wiązkom  sumienia  chrześcijańskiego  i  wbrew  ich  słi 
sznym  żądaniom.

Ktokolwiek  wzbraniałby  się  przyjąć  te  zasady,  di 

szedłby  do  zaprzeczenia,  że  Chrystus  założył  Kościi 
Swój  dla  zbawienia  ludzi  —  i  do  twierdzenia,  że  pai 

stwo  nie  jest  poddane  Bogu  i  Jego  prawu  naturalnen 
i  objawionemu.  (Wyszłoby  to  na  największą  szkot 
państwa).  I  w  naszych  bowiem  czasach  możemy  powt 
rzyć  za  św .  A u g u s t y n e m :   „Ci,  co  powiadają,  : 

nauka  Chrystusa  jest  wrogą  państwu,  niechże  dad: 
takich  żołnierzy,  jakimi  każe  im  być  nauka  Chrystusa - 
niech  dadzą  takich  poddanych,  takich  małżonków,  tak 

żony,  takich  rodziców,  takich  synów,  takich  panó 
takie  sługi,  takich  królów,  takich  sędziów,  takich  urzę 
ników  skarbowych  i  płatników  państwa,  jakimi  nak 
żuje  być  nauka  chrześcijańska,  a  wtedy  niechże  sob 

mówią,  że  jest  ona  wrogą  Rzeczypospolitej;  przeciwr 
niech  się  nie  wahają  nazwać  jej  silną  ostoją  państw 
jeśli  znajduje  posłuch*.

Nauka  K ościoła.

6

background image

82

4.  Obowiązek  wychowawczy  Kościoła  wynika  z dwóch 

tytułów  porządku  nadprzyrodzonego, 

przez 

samego 

Boga  Kościołowi  wyłącznie  nadanych.  Pierwszym  jest, 
aby  Kościół  prowadził  d o   z b a w i e ń  ia  wszystkich 
ludzi,  a  zwłaszcza  dzieci  —  drugim  jest  nadprzyrodzo­

ne  m a c i e r z y ń s t w o ,   którem  Kościół  rodzi,  karmi 
i  wychowuje  dusze  w  boskiem  życiu  łaski  przez  Sa- 

kramenta  i  nauczanie.  Kościół  zatem  posiada  prawo, 
którego  zrzec  się  nie  może  —  a  zarazem  obowiązek, 
cd  którego  nie  może  być  zwolniony, 

czuwania  nad 

całem  wychowaniem  dzieci  swoich,  w  jakimkolwiek 
zakładzie  publicznym  czy  prywatnym,  nietylko  co  do 
nauki  religji,  jakiej  tam  się  udziela,  lecz  także  co  do 
wszystkich  innych  nauk  i  wszystkich  zarządzeń,  o  ile 

z  rcligją  i  moralnością  mają  jakiś  związek.

5.  Ponieważ  koniecznem  jest,  by  nowe  pokolenia 

były  wykształcone  w  sztukach  i naukach,  a  temu  dziełu 
sama  rodzina  sprostać  nie  może,  powstała  społecz­
na  instytucja  szkoły,  najpierw  —  trzeba  to  dobrze 

podkreślić  —  z  inicjatywy  rodziny  i  Kościoła,  i  to 
znacznie  wcześniej,  niż  przez  zabiegi  państwa.  Stąd 
szkoła,  rozpatrywana  także  w  swoim  dziejowym  począt­
ku,  jest  z  natury  swojej  i n s t y t u c j ą   p o m o c n i c z ą  

i  d o p e ł n i a j ą c ą   rodziny  i  Kościoła.  Wskutek  tego 
z  logiczną  koniecznością  moralną  powinna  nietylko  nie 
sprzeciwiać  się,  ale  owszem  pozytywnie  się  zgadzać 

z  obydwoma  poprzedniemi  środowiskami,  w  doskona­
łej  możliwie  jedności  moralnej  tak,  by  razem  z  rodziną 
i  Kościołem  mogła  tworzyć  jedno  sanktuarjum,  poświę­

background image

8

:

cone  wychowaniu  chrześcijańskiemu,  pod  grozą  rozmi 
nięcia  się  ze  swoim  celem  i  przemienienia  się  w  dzieł 
rozkładu.

Z  tego  właśnie  wynika,  że  przeciwną  elementarny] 

zasadom wychowania jest tak zw.  s z k o ł a   n e u t r a l n i  
a l b o   ś w i e c k a ,   z  której  religję  się  wyklucza.  Zreszł 
szkoła  taka  jest  praktycznie  niemożliwa,  poniew; 

w  rzeczywistości  staje  się  ona  niereligijną.

Przepisy  świętych  Kanonów  zabraniają  katolicki) 

dzieciom  uczęszczać do szkół  akatolickich,  albo  neutra 
nych,  albo  m i e s z a n y c h ,   tj.  dostępnych  dla  katol 

ków  i  akatolików  bez  żadnej  różnicy.  Tylko  w  pei 
nych  okolicznościach  czasu  i  miejsca,  jedynie  za  z 
Zwoleniem  Ordynarjusza,  za  specjalnemi  zastrzeżeni 
mi,  pozwalają  to  tolerować.  Nie  mogą  też  katolii 
zgodzić  się  na  taką  szkołę  mieszaną  (tern  gorzej,  je: 

ona  jest  jedyna  i  dla  wszystkich  obowiązkowa),  w  kt 
rej  wprawdzie  mogą  ubocznie  pobierać  naukę  relig 
ale  resztę  nauczania  otrzymują  od  nauczycieli  niekat 

lików,  razem  z  uczniami  niekatolickimi.

A   niechaj  nikt  nie  mówi,  że  w  narodzie  podziel 

nym  na  różne  wyznania  państwo  nie  może  inaczej  z 
radzić  potrzebom  oświecenia  publicznego,  jak  tyli 
przez  szkołę  neutralną,  albo  mieszaną,  bo  bezporówn 

nia  lepiej  i  łatwiej  może  i  powinno  zaspokoić  je,  zost 
wiając  swobodę  i  popierając  przez  odpowiednie  zasil 
inicjatywę  i  działalność  Kościoła  i  rodzin  na  tern  po) 
A   że  da  się  to  urzeczywistnić  ku  zadowoleniu  rodź 

i  z  korzyścią  dla  pokoju  i  zgody  powszechnej,  dow

6

*

background image

84

dzi  przykład  narodów,  podzielonych  na  różne  wyzna­
nia  religijne  gdzie  ustawa  szkolna  odpowiada  wycho­
wawczemu  prawu  rodzin  nietylko  pod  wzglądem  całego 
nauczania,  w  szczególności  przez  katolicką  szkołą  dla 
katolików,  lecz  także  pod  wzglądem  sprawiedliwości 
rozdzielczej:  przez  pomoc  finansową  ze  strony  państwa 

dla  poszczególnych  szkół,  jakich  chcą  rodziny.

Polska za  czasów  porozbiorowych  doświadczyła  obficie  „do­

brodziejstw“ państwowego  monopolu  szkolnego,  gdy  szkoły  sy­
stematycznie germanizowały lub rusyfikowały.  Ze nie  uległa  wy­
narodowieniu,  zawdzięcza  jedynie  rodzinie,  tajnemu  nauczaniu 
prywatnemu  i  Kościołowi.  Dziś  szkoły  nasze  służą  partjom  do 
narzucania  ideałów  niezgodnych  z  celem  człowieka  i  obywa­
tela,  jak  materjalizmu,  socjalizmu,  i  t.  p.  poglądów.  Widzimy, 
że  monopol  szkolny  równa  się  despotyzmowi  szkolnemu,  a  pod 
względem  metodycznym  wytwarza  zastój  wygodny,  bo  uniemo­
żliwia  konkurencję.  Obecnie szkoły  prywatne w Polsce  podcią­
gnięto  również  pod  szablon  państwowy  w  każdym  drobiazgu, 
pod  grozą  odmówienia  prawa  publiczności.  Rasa  anglosaska, 
szczycąca  się  żywym  ruchem  pedagogicznym,  zawdzięcza  wiele 
swobodnemu  i  bujnemu  rozwojowi  szkół  prywatnych.  Czemuż 

naśladujemy  Moskali,  a  nie  kulturalne  ludy  Zachodu?

40.  Wyjątki  z  obowiązujących  praw 

kościelnych.

O  chrzcie  św.  Kanon  742.  Ojcu  ani  matce  nie  wol­

no  chrzcić  dziecka  własnego,  wyjąwszy  niebezpieczeń­
stwa  śmierci,  gdy  nikt  inny  ochrzcić  nie  może.

background image

Kanon  744.  O   chrzcie  dorosłych  należy  zawiadom 

Biskupa,  który  sam  ochrzci,  albo  przeznaczy  kapłar 

by  ochrzcił  uroczyście.

Kanon  750.  Dziecko  innowiercy,  poza  niebezpiecze 

stwem  śmierci,  wolno  ochrzcić  wówczas,  1)  gdy  wych 

wanie  dziecka  chrześcijańskiego  jest  zapewnione,  2) g< 
obydwoje  lub  jedno  z  rodziców  na  to  się  zgadza. 
Również  3)  w  wypadku,  gdy  dziecku  brak  rcdzicó 
dziadków,  lub  opiekunów,  lub  gdy  ci  nie  mogą  wc< 
zająć  się  jego  wychowaniem.

Kanon  762.  O jciec  chrzestny  ma  być  jeden,  odrę 

nej  płci  od  dziecka,  a  co  najwyżej  dwoje.

Kanon  766.  O jciec  chrzestny  powinien  1)  mieć  ske 

czonych  lat  13,  2)  nie  podlegać  karom  kościelnym, 

znać  główne  prawdy  wiary,  4)  nie  należeć  do  żako 
(chyba  za  zezwoleniem  przełożonego),  5)  nie  być  kap 
nem  (chyba  za  zezwoleniem  Biskupa).

Kanon  768.  Z  chrztu  powstaje  pokrewieństwo  duet 

we  między  ochrzczonym,  chrzczącym i  ojcem  chrzestny

O  Bierzmowaniu.  Kanon  782,  4.  Kapłan  obrząd 

łacińskiego,  który  na  mocy  indultu  ma  władzę bierzrr 

wania,  może  go  udzielić  ważnie  tylko  wiernym  ob 

łać.,  jeżeli  indult  wyraźnie  nie  brzmi  inaczej...  Nie got 
się  też  kapłanom  obrz.  wschodniego,  którzy  mają  wład 
bierzmowania  przy  chrzczeniu  dzieci,  bierzmować  dzi< 
obrz.  łacińskiego.

Kanon  783.  Biskup  w  swojej  diecezji  może  bierzns 

wać  także  wiernych  z  innej  diecezji,  jeśli  niema  w 
raźnego  zakazu  tamtego  Biskupa.

background image

86

O  Najśvj.  Sakramencie.  Kanon  852.  Komunji  św. 

należy  udzielać  tylko  pod  postacią  chleba.  (Na  W scho­
dzie  dozwolony  jest  chleb  fermentowany).

Kanon  858.  Kto  po  północy  nie  zachował  postu  na­

turalnego,  nie  może  być  dopuszczony  do  Komunji  św., 

wyjąwszy  niebezpieczeństwa  śmierci,  lub  konieczności 
ocalenia  Najśw.  Sakramentu  od  zniewagi.. .   Chorzy,  od 
miesiąca  już  złożeni  niemocą,  bez  nadziei  rychłego  wy­
zdrowienia,  mogą  za  roztropną  radą  spowiednika  przyj­
mować  Komunję  św.  raz  lub  dwa  w  tygodniu,  chociaż 

przedtem  spożyli  lekarstwo  lub  nieco  napoju.

Kanon  861.  Nakazowi  Komunji  wielkanocnej  (k.  859) 

nie  czyni  się  zadość  przez  Komunję  świętokradzką.

O Pokucie. Kanon 872. Oprócz władzy, jaką dają święce­

nia kapłańskie, potrzebuje kapłan  do ważnego rozgrzesze­
nia juryzdykcji  zwyczajnej,  jaką  ma  proboszcz  względem 
swoich parafjan(k. 873), gdziekolwiekby ich spotkał —  al­
bo  upoważnienia  nadzwyczajnego  od  Biskupa  diecezji.

Kanon  882.  W   niebezpieczeństwie  śmierci  wszyscy 

kapłani,  chociaż  nieupoważnieni  do  słuchania  spowie­
dzi,  rozgrzeszają  ważnie  i  bez  grzechu  od  wszystkich 
grzechów  i  kar  kościelnych,  nawet  zastrzeżonych  wyż­
szym  przełożonym,  chociażby  był  obecny  kapłan  upo­

ważniony.  W  razie  wyzdrowienia  (k.  2252)  penitenci 

mają  jeszcze  poprosić  odpowiedniego  przełożonego 
o  zwolnienie  od  kar  kościelnych,  jeżali  im  podlegali.

Kanon  890.  Nie  wolno  spowiednikowi,  z  przykrością 

penitenta,  wyjawiać,  co  wie  ze  spowiedzi,  chociażby to 

wcale  nie  łączyło  się  z  naruszeniem  sekretu.

background image

Kanon  907.  Nakazowi  spowiadania  się  raz  w  r< 

(k.  906)  nie  czyni  się  zadość  przez  spowiedź  święt 
kradzką,  lub  dobrowolnie  nieważną.

Kanon  923.  A by  uzyskać  o d p u s t ,   przywiązany  < 

jakiegoś  dnia,  z  obowiązkiem  odwiedzenia  kościoła  li 
kaplicy,  trzeba  tego  odwiedzenia  dokonać  w  czasie  ( 

południa  dnia  poprzedzającego  do  północy  dnia  prz 
pisanego.

Kanon  924.  Odpusty,  przywiązane  do  koronek  i  i 

nych  rzeczy,  ustają,  gdy  rzeczy  te  zniszczały,  lub  z 
stały  sprzedane.

O  Ostatniem  Pomazaniu.  Kanon  941.  W   wątpliwe 

ci,  czy  chory  ma  używanie  rozumu,  czy  naprawdę jc 
w  niebezpieczeństwie  śmierci,  lub  czy  umarł,  nale 
udzielić  tego  Sakramentu  warunkowo.

Kanon  947.  Namaszczenia  udzielić  trzeba  dokładn 

słowami  liturgicznemi  i  w  porządku  przepisanym. W  n 
głym  wypadku  wystarczy  namaścić  jeden  zmysł,  a  r 
czej  czoło,  przy  formule  skróconej.  Gdy  niebezpi 
czeństwo  minęło,  należy  uzupełnić  czynności  opuszczor

O   Kapłaństzuie.  Kanon  974.  A by  kogoś  wolno  by 

wyświęcić,  powinien  on:  1)  przyjąć  Bierzmowanie, 
prowadzić  życie,  odpowiednie  święceniu,  3)  mieć  la 
przepisane,  4)  mieć  wiedzę  należną,  5)  przyjąć  pierw 

święcenia  poprzednie,  6) 

zachować  przerwy  prz 

pisane.

O   Małżeństwie.  Kanon  1016.  Małżeństwo  ochrzcz 

nych  podlega  prawu  Bożemu  i  kanonicznemu.  Wład: 
świecka  orzeka  o  świeckich  skutkach  Małżeństwa.

background image

kanon  1017,  3.  Z  ważnych  zaręczyn,  chociaż  żaden 

słuszny  powód  nie  zwolnił  od  spełnienia  obietnicy  mał­
żeństwa,  nie  wynika  konieczność  zawarcia  małżeństwa, 
ale  należy  wynagrodzić  szkody,  jakie  stąd  wynikły.

Kanon  1019,  2.  Przy  małżeństwie  w  godzinie  śmierci, 

kiedy  niema  czasu  na  szukanie  innych  świadectw,  wy­
starczy  zaprzysiężone  zapewnienie  obu  stron,  że  są 

ochrzczeni  —  i  że  żadna  przeszkoda  nie  zabrania  im 
zawrzeć  małżeństwa.

O  Mszi]  św.  Kanon  804.  Kapłan  obcy  ma  przędło 

żyć  autentyczne  i  jeszcze  ważne  pismo  polecające  swo­
jego  Biskupa,  o  ile  nie  jest  znany  przełożonemu  ko­
ścioła.  Ma  też  zapisać  się  w  książce,  podając  swoją 
diecezję.

Kanon  806.  Biskup  może  pozwolić  kapłanowi  na  od­

prawienie  dwóch  Mszy  św.  tylko  wtenczas,  gdy  znaczna 

ilość  wiernych  nie  mogłaby  inaczej  być  na  Mszy  św. 
w  niedzielę  lub  w  święto.

Kanon  813.  Kapłan  niechaj  nie  odprawia  Mszy  św. 

bez  ministranta,  który  służy  i  odpowiada  ..  Ministran­

tem  nie  może  być  niewiasta,  chyba  dla  braku  męż­
czyzny,  lub  ze  słusznej  przyczyny.  Wówczas  jednak  nie­

wiasta  nie  zbliża  się  do  ołtarza  i  odpowiada  zdaleka.

Kanon  821.  Mszę  św.  nie  wolno  zaczynać  wcześniej 

jak  na  godzinę  przed  świtaniem,  a  najpóźniej  na  g o­
dzinę  po  połud  iu.

Błogosławieństwa.

Kanon  1150.  Rrzeczy  poświęconych  lub  pobłogosła­

wionych  nie  wolno  używać  do  celów  światowych,  cho­

background image

ciażby  były  w  posiadaniu  prywalnem,  ale  należy  si 
z  niemi  obchodzić  z  uszanowaniem.

Kanon  1151,  1. Nikt,  mający  władzę  e g z o r c y z m c  

w a n i a ,   nie  może  prawnie  egzorcyzmować  opętanycl 
jeżeli  nie  otrzymał  ku  temu  wyraźnego  pozwolenia  o 
Biskupa.. .   2.  Upoważniony  przystąpi  do  egzorcyzmc 
wania  dopiero  po  starannem  i  roztropnem  stwierdzeni: 

że  wierny  jest  rzeczywiście  opętany  przez  szatana.

Pogrzeb.  Kanon  1240.  Prawa  do  pogrzebu  koście 

nego  są  pozbawieni,  jeśli  przed  śmiercią  nie  zdoby 
się  na  jakieś  oznaki  pokuty:

1)  notoryczni  apostaci,  heretycy,  schizmatycy,  wolne 

mularze  itp.  sekciarze,

2)  wyklęci  po  ogłoszeniu  klątwy  lub  interdyktu,
3) samobójcy, którzy to uczynili z rozwagą i dobrowolnii
4)  zmarli  w  pojedynku,  lub  z  ran,  w  pojedynku  oc 

niesionych,

5)  ci,  co  polecili  spalić  zwłoki  swoje,

ó)  inni  grzesznicy  publiczni  i  notoryczni.
W   razie  wątpliwości  należy  odnieść  się  do  Biskup, 

Gdy  wątpliwość  trudno  usunąć,  należy  udzielić  pogrzeb 
chrzęść.,  ale  z  zapobiegnięciem  zgorszeniu.

Kanon  1241.  Pozbawionym  pogrzebu  chrześćijai 

skiego  należy  także  odmówić  Mszy  egzekwjalnej,  ai 

niwersarza  i  egzekwij.

O   k o ś c i o ł a c h .

Kościoły,  ołtarze,  dzwony,  cmentarz,  mogą  być  pi 

święcone  przez  Biskupa,  lub  tylko  pobłogosławion

background image

90

Kanon  1169.  Każdy  kościół  powinien  mieć  d z w o n y  

celem  zwoływania  wiernych  na  nabożeństwa.  Dzwony 
to  powinny  być  poświęcone,  lub  pobłogosławione.  De­
cyzja  o  użyciu  dzwonów  należy  do  powagi  kościelnej. 
Dzwonów  takich  nie  wolno  używać  do  celów  świeckich, 
wyjąwszy  konieczności,  albo  pozwolenia  Biskupa,  albo 

zwyczaju  prawnego.

Kanon  1172.  Swiętokradzki  rozlew  krwi  w  kościele, 

lub  inny  czyn  bezbożny  i  brudny,  oraz  odbyty  w  ko­
ściele  pogrzeb  niewiernego  lub  wyklętego,  są  z b e s z- 
c z e s z c z e n i e m   kościoła,  niedopuszczającem  żadnych 
nabożeństw,  dopóki  kościół  nie  zostanie  poświęcony 
na  nowo.

Kanon  1262.  Pożądanera  jest,  aby  w  myśl  dawnego 

zwyczaju  n i e w i a s t y   w  k o ś c i e l e   były  odosobnione 
od  mężczyzn...  Mężczyźni  w  kościele  i  poza  kościołem, 
gdy  są  przy  obrzędach  świętych,  powinni  mieć  głowy 
odkryte,  niewiasty  zaś  mają  mieć  głowy  zakryte  i  być 
przyzwoicie  odziane,  zwłaszcza  gdy  przystępują  do  Ko- 
munji  św.

Kanon  1263,  1.  R e p r e z e n t a n c i   w ł a d z ,   według 

godności  i  stopni,  mogą  mieć  w  kościele  miejsce  od­
dzielne  w  myśl  przepisów  liturgicznych.  2)  Natomiast 
żaden  wierny  —  bez  wyraźnego  zezwolenia  Biskupa  — 
nie  może  mieć  w  kościele  miejsca zarezerwowanego  dla 
siebie  i  swoich.  Biskup  powinien  nie  dawać  zezwolenia, 
jeżeli  nie  zaradzono  dostatecznie  wygodzie  innych  wier­
nych. ..  Ze  słusznej  przyczyny  może  Biskup  cofnąć  to 
zezwolenie,  nie  zważając  na  jego  dawność.

background image

Kanon  1264.  M u z y k a   na  organie  lub  na  innych  i 

strumentach,  również  ś p i e w ,   o  ile  zawierają  w  sol 
coś  pieszczotliwego  i  nieczystego,  nie  są  w  kościoła 
dozwolone.  Należy  trzymać  się  praw  liturgicznych,  c 
tyczących  muzyki  św.

Kazania.  Kanon  1328.  Nikomu  nie  wolno  spełni 

posługi  kaznodziejskiej,  jeżeli  nie  otrzymał  misji 
prawnego  przełożonego,  bądź  przez  udzielenie  osobne 
upoważnienia,  bądź  przez  powierzenie  urzędu,  z  któr; 
według  kanonów  św.  łączy  się  obowiązek  kaznodziejs

Poczytalność.  Kanon  2199.  Poczytalność  występ 

zależy  od  złej  woli  czyniącego,  lub  od  jego  winy  w  n 
znajomości  prawa  zgwałconego,  czy  w  zaniedbaniu  i 
leżnej  pilności.  Wszystkie  zatem  powody,  które  zło: 

wość  lub  winę  powiększają,  zmniejszają,  wyklucza 

tern  samem  powiększają,  zmniejszają  i  wykluczają  f 
czytalność  występku.

Kanon  2201,  3.  Występek,  popełniony  w  stanie  c 

browolnego  u p i c i a   s i ę ,   nie  jest  wolny  od  pe 
ncj  poczytalności,  lecz  jest  ona  mniejszą,  niż  u  cz 
wieka,  całkiem  przytomnego,  chyba  że  upicie  wyw 
łano  umyślnie  w  celu  dopuszczenia  się  lub  uspraw 
dliwienia  występku.  Przy  upiciu  się  całkiem  niedobi 
wolnem  poczytalność  znika, jeżeli  upicie  pozbawiło  c 
kiem  używania  rozumu,  a  zmniejsza  się,  jeśli  to  b} 
częściowe.  Ta  sama  zasada  odnosi  się  i  do  inny 
zaburzeń  umysłowych.

O  czci  Bożej.  Kanon  1255.  Cześć  Boską,  najwyżs: 

oddawać  należy  Trójcy  Sw.,  poszczególnym  Osob<

background image

92

Boskim  i  Chrystusowi  Panu,  także  pod  postaciami  sa­
kramentalnemu  Najśw.  Marji  Pannie  należy  się  cześć 
osobliwsza.  Innym  Świętym  w  niebie  trzeba  oddawać 

cześć  zwykłą.

Relikwjoin  i  obrazom  świętym  należą  się  stopnic 

czci,  przysługującej  Osobom,  do  których  obrazy  się 
odnoszą.

Kanon  1256. Cześć,  składana  Bogu i Świętym,  w imię 

niu  Kościoła,  przez  osoby  do  tego  upoważnione,  akta­
mi  przez  Kościół  ustanowionemi,  nazywa  się  p u b l i ­

c z n ą ;   inne  rodzaje  kultu  są  p r y   w a t n c m i .

Kanon  1257.  Nie  wolno  wiernym  brać  jakiegokol­

wiek  udziału  czynnego  w  n a b o ż e ń s t w a c h   n i e ­
k a t o l i k ó w .

Udział  bierny,  czysto  materjalny,  można  tolerować 

ze  względu  na  urząd  świecki  lub  dla  ważnej  przy­

czyny,  o której  w  razie  wątpliwości  Biskup  rozstrzyga. 
Odnosi  się  to  do  pogrzebów  niekatolickich,  do  ślubów 

i  podobnych  uroczystości, o  ile  niema obawy zgorszenia.

Kanon  727.  Swiętokupslzuem  jest  z  prawa  Bożego, 

jeżeli  ktoś  usiłuje  kupić  lub  sprzedać  za  wartość  ma- 

tcrjalną  coś  duchownego,  n.  p.  Sakrament,  władzę 
duchowną,  święcenia,  odpusty,  lub  tak  zwane  benefi­
cjum  kościelne  (probostwo).  Dotyczy to  również  umów, 
których  nie wykonano  (k.  728),  nawet  milczących,  przy 

których  nie  nazwano  rzeczy  po  imieniu,  ale  z  okoli­

czności  można  było  jej  się  domyśleć.

Swiętokupstwo,  chociaż  dokonane  przez  kogoś  trze­

ciego  bez  wiedzy  korzystającego, czyni  każdy akt  praw-

background image

ny  nieważnym,  więc  majątek  kościelny  lub  urząd,  w  ti 
sposób  nabyty,  należy  zwrócić,  nie  czekając  na  wyr 

sądowy  —  i  oddać  korzyści  już  pobrane.

Duchowni  przez  świętokupstwo  popadają  w  podejr; 

nie  o  herezję  (k.  237),  w  suspenzę  zastrzeżoną  Stoli 

Apostolskiej  i  w  klątwę  (k.  2392).

Kanon  119.  Wszyscy  wierni  mają  okazywać  duchc 

nym  uszanowanie.  Kto  wyrządzi  duchownemu  zniew; 

rzeczową,  grzeszy  ś w i ę t o k r a d z t w e m .

O   ś w i ę t a c h .

Kanon  1248. W  święta nakazane trzeba wysłuchać M 

św.  i  wstrzymać  się  od  prac  służebnych,  od  rozpraw 

dowych,  a  nawet 

o  ile  niema  indultu  lub  przet 

nogo  zwyczaju  prawnego  —  od  handlu  i  jarmark 

Kanon  1249.  Obowiązkowi  wysłuchania  Mszy 

czyni  zadosyć,  kto  jest  na  Mszy  św.  jakiegokoh 

obrządku  katolickiego,  odprawionej  pod  gołem  niel 

lub  w  jakimś  kościele,  w  kaplicy  publicznej  lub 

publicznej  i  w  prywatnych  kaplicach  cmentarnych,  z 

w  innych  kaplicach  prywatnych,  chyba  że  jest  n 
przywilej  od  Stolicy  Apostolskiej.

O   k a n o n i z a c j i .

Kanon  2101.  Badania  cnót  heroicznych  nie  m 

rozpoczynać  przed  50  latami  po  śmierci  Sługi  Boi

Kanon  2102.  Trzy  Kongregacje  badają  cnoty 

męczeństwo  i  jego  powód,  a  to:  wstępna,  przyj 
wawcza  i  ogólna;  ostatnia  wobec  Papieża  (2112).

background image

94

Kanon  2116.  Oprócz  cnót  bohaterskich  lub  męczeń­

stwa  muszą  być  przed  beatyfikacją  stwierdzone  cuda 
(dwa  lub  więcej  k.  2117),  uzyskane  za  wstawieniem  się 
Sługi  Bożego.

Kanon  2118.  Do  zbadania  cudów  muszą  być  zaraz 

na  początku  wezwani  z  urzędu  dwaj  biegli  rzeczo­
znawcy;  jeśli  obaj  cud  odrzucili,  sprawy  się  już  nie 
prowadzi.  Cuda  badają  trzy  kongregacje,  podobnie  jak 
cnoty  (k.  2102).

Kanon  2125.  Sprawa  beatyfikacji  może  być  przez 

Ojca  św.  przyspieszona  w  wypadkach  osobliwszych,  na 
podstawie  osobnego  procesu.

Kanon  2136.  Nie  można  prosić  o  kanonizację  lub 

o  dozwolenie  osobliwszego  kultu,  jeśli  nie  było  beaty­
fikacji  Sługi  Bożego.

Kanon  2138.  Do  kanonizacji  potrzebne  są  dwa  lub 

trzy  cuda,  zdziałane  już  po  beatyfikacji  i  należycie 
stwierdzone.

R o d z i c e .

Kanon  1113.  Rodzice  mają  święty  obowiązek  starać 

się  według  sił  o  wychowanie  dzieci  religijne  i  moralne, 

fizyczne  i  obywatelskie,  oraz  troszczyć  się  o  ich  do­

brobyt  materjalny.

O  z a b ó j s t w a c h   i  t.  p.

Kanon  2350.  S a m o b ó j c y   w  razie  śmierci  mają  być 

pozbawieni  pogrzebu  kościelnego  (k.  1240).  W   razie

background image

95

wyzdrowienia  nie 

mogą  asystować  przy  prawnych 

aktach  kościelnych.

Kanon  2351.  P o j e d y n k u j ą c y   s i ę,   albo  wzywa­

jący  do  pojedynku  przyjmujący  go,  lub  w  jakikolwiek 

sposób  doń  dopomagający,  przypatrujący  się  pojedyn­
kowi,  zezwalający  nań  lub  nieprzeszkadzający,  o  ile  to 

od  nich  zależało,  jakiejkolwiek  byliby  godności,  popa­
dają  tern  samem  (ipso  facto)  w  klątwę,  zastrzeżom 

Stolicy  A p.  i  przepisowi  (k.  1240)  o  pogrzebie.

Kanon  354.  Świecki,  zasądzony  prawnie  za  zabój 

stwo,  porwanie  nieletnich  obojga  płci,  za  handel  ludźm 

w  jakimkolwiek  złym  celu,  za  lichwę,  rabunek,  kradzie: 
znaczniejszą,  podpalenie,  złośliwe  zniszczenie  dóbr  cen 

nych,  za  ciężkie  zranienie,  za  zgwałcenie,  ma  obowią 
zek  wynagrodzić  szkody,  a  nadto  traci  urzędy  kościelne 

gdyby  je  posiadał  —  i  nie  może  dokonywać  aktói 
kościelnych  (n.  p.  być  ojcem  chrzestnym,  świadkiei 

małżeństwa  i  t.  p).

Przedawnienie.  Kanon  1512.  Przedawnienie  jest  nie 

możliwe,  jeżeli  nie  opiera  się  na  dobrej  wierze  posi; 
dającego  tak  w  początku,  przy  nabyciu  rzeczy  —  ja 

przez  cały  czas  posiadania,  wymagany  do  przedawnił 

nia.  Z  chwilą  rozpoczęcia  sporu  prawnego  (k.  1731 
dobra  wiara  ustaje.

Dobra  sława.  Kanon  2355.  Kto  wyrządza  krzywe 

bliźniemu,  nadszarpując  jego  dobrą  sławę  słowem  li 

pismem,  lub  w  inny  jakiś  sposób,  nietylko  może  b; 
zmuszony  do  dania  należnego  zadośćuczynienia  i  t 

naprawienia  szkody,  lecz  może  też  ściągnąć  na  s

background image

96

kary  odpowiednie  i  pokutę.  Gdyby  duchowny  tego  się 
dopuścił,  może  nastąpić  nawet  suspenza  i 

usunięcie 

z  urzędu  lub  z  beneficium.

O   ś r o d k a c h   u d o s k o n a l e n i a .

Kanon 125. Biskupi niech starająsię, aby  klerycy 1) c z 9 

s to   oczyszczali  sumienie  w  Sakramencie  Pokuty,  2)  c o - 
d z i e ń   oddawali  się  przez  jakiś  czas  rozmyślaniu,  od­
wiedzali  Najśw.  Sakrament,  czcili  Matkę  Boską  różań­

cem  i  robili  rachunek  sumienia.

O   ś l u b i e .

Kanon  1307  §  1.  Ś  ubem  jest  przyrzeczenie  Bogu 

rozważne  i  dobrowolne,  że  wykonamy  czyn  możliwy 
i  lepszy.  Wykonać  to  trzeba  na  podstawie  cnoty  reli­
gijności.

§  2.  Wszyscy,  mający  dostateczne  używania  rozumu, 

są  zdolni  ślub  uczynić,  o  ile  prawo  tego  nie  zabrania.

§  3.  Ślub,  złożony  pod  wpływem  bojaźni  wielkiej 

i  nieprawej,  jest  wobec  prawa  nieważny.

Kanon  1308.  §  1.  Ślub  jest  p u b l i c z n y ,   gdy  go 

przyjmuje  właściwy  przełożony  duchowny  w  imieniu 
Kościoła;  inaczej  jest  p r y w a t n y .

Kanon  1309.  śluby  prywatne, zastrzeżone  Stolicy  św., 

są  tylko  dwa:  1)  ślub  zupełnej  i  wiecznej  czystości
i  2)  ślub  wstąpienia  do  zakonu — jeżeli  dokonane  były 
bezwarunkowo  i  po  skończeniu  18-go  roku  życia.

Kanon  1313.  O d  ślubów  niezastrzeżonych  może  ze 

słusznej  przyczyny  dyspenzować:  1)  Biskup-Ordynarjusz

background image

97

wszystkich  swoich  poddanych,  także  przejezdnych,  2 
przełożony  zakonu  swoich  podwładnych,  3)  ci,  któryn 
Stolica  A p.  udzieliła  władzy  dyspenzowania.

Kanon  1314.  Czyn,  przyrzeczony  w  ślubie  niczastrze 

żonym,  może  sam  ślubujący  zamienić  na  czyn  lepsz; 
lub  równy.  Na  czyn  mniejszy  może  zamienić  tylko  ten 

kogo  prawo  do  tego  upoważnia.  (Kanon  1313).

(Kanon  132.  §  1.  Duchowni,  mający  wyższe  święcenia 

nie  mogą  zawrzeć  ważnego  małżeństwa  i  są  obowiązan 
do  zachowania  czystości.  Kto  grzeszy  przeciw  tern 
zobowiązaniu,  dopuszcza  się  zarazem  świętokradztwa]

O   a b s t y n e n c j i   i  o  p o ś c i e .

Kanon  1250.  P r a w o   a b s t y n e n c j i   zabrania  spc 

żywać  mięso  i  przeróbki  mięsne,  nie  zaś  jaja,  nabu 
i  przyprawy  jakiekolwiek,  nawet  z  tłuszczu  zwierząt.

Kanon  1251.  § 1 .  P r a w o   p o s t u   dozwala  jeść  tylk 

raz  na  dzień.  Nie  zabrania  jednak  lekkiego  posiłk 
rano  i  wieczór,  z  zachowaniem  zwyczaju  miejscoweg 
co  do  ilości  i  jakości  potraw.

§  2.  Nie  jest  zabronionem  spożywać przy  tym samyi 

posiłku  mięso  i  ryby,  ani  też  zamienić  wieczorny  pos; 
łek  z  obiadem.

Kanon  1252.  §  1.  Prawo  samej  abstynencji  obowu 

żuje  we  wszystkie  piątki.

§  2.  Prawo  abstynencji  i  postu  wespół  obowiązuj 

w  Środę  Popielcową,  w  piątki  i  soboty  W.  Posti 
w  Suchedni  i  w  wigilje  Zielonych  Świątek,  Wniebc

7

Nauka  Ko.ścioła.

background image

98

wzięcia  M.  B.,  Wszystkich  Świętych  i  Bożego  Naro­
dzenia.

§  3.  Prawo samego postu  zachować  należy  we  wszyst­

kie  inne  dni  W.  Postu.

§  4.  W  niedziele  i  w  święta  nakazane  ustaje  prawo 

abstynencji,  oraz  abstynencji  z  postem,  oraz  samego 
postu,  wyjąwszy  świąt  w  czasie  W.  Postu.  Ustaje  też 
popołudniu  w  W.  Sobotę,  a  wigilij  nie  przesuwa  się 
naprzód.

Kanon  1253.  Kanony  te  nie  zmieniają  w  niczem  in- 

dultów  poszczególnych,  ślubów  jakiejkolwiek  osoby  fi­
zycznej  i  moralnej,  konstytucyj  i  reguł  żadnego  zakonu 
lub  instytutu  zatwierdzonego,  tak  męskiego  jak  żeń­
skiego,  przy  pożyciu  wspólnem,  chociażby  bez  ślubów.

Kanon  1254.  §  1.  Prawo  abstynencji  obowiązuje 

wszystkich,  którzy  skończyli  siódmy  rok  życia.

§  2.  Prawo  postu  obowiązuje  wszystkich  po  ukoń­

czeniu  21  lat  do  rozpoczęcia  60-go  roku  życia.

background image

Spis  rzeczy.

Uwagi  wstępne.................................................................

1.  Sobór  apostolski  w  Jeruzalem......................................

2.  Skład  apostolski...............................................................
3.  Skład  niceno-konstantynopolitański.  (Arjanizm).  .  .
4.  Sw.  Damazy  I.  Papież.  (Pismo  ś w .) ...........................

5.  Sw.  Innocenty  I.  Papież.  (Chrzest  heretyków) 

.  .

6.  Wyznanie  wiary  św.  Atanazego.................................
7.  Sobór  w  Efezie.  (N estorja n izm )................................
8.  Sobór  w  Chalcedonie.  (Monofizyci)............................
9.  Formuła  Hormisdasa........................................................

10.  Synod  w  Orange.  (P elagjan izm )................................
11.  Sw.  Zachariasz  Papież.  (O  ch r z cie )...........................
12.  VII.  Sobór  w  Nicei.  (Cześć  obrazów)  . . . . . .
13.  VIII.  Sobór  w  Konstantynopolu.  (O  Papieżu) 

.  .

14.  X.  Sobór  laterański.  (O  pokucie) 

. . . .

15.  Wyznanie  wiary  dla  Waldensów....................
16.  XII.  Sobór  laterański.  (O  Komunji  wielkan.)
17.  XIV.  Sobór  w  Lyonie.  (O  Duchu  Św.) 

:

18.  XV.  Sobór  w  Vienne.  (O  Wiklefie)  .  .  .

19.  XVI.  Sobór  w  Konstancji.  (Błędy  Husa)  .

20.  XVII.  Sobór  we  Florencji.  (Unja)  . . . .
21.  XVIII.  Sobór  laterański.  (O  duszy)  .  .  .
22.  Leon  X.  Papież.  (O  odpustach) 

. . . .

23.  Ważniejsze  błędy  Lutra..............................
24.  Wyznanie  wiary  trydenckie.........................
25.  Dekret  trydencki  o  grzechu  pierworodnym.

background image

100

26.  Dekrety  trydenckie  o  Sakramentach  św..................... 

45

27.  Dekret  trydencki  o  Małżeństwie.........................,  .  .  •  48
28.  Dekret  trydencki  o  Mszy  św.......................................... 

51

29.  Pius  IX.  Papież  (O  małżeństwie  cywilnem)  . . . .  

54

50.  O  Niepok.  Poczęciu  N.  M.  P......................................  

54

31.  Syllabus  błędów..............................................................  

5

1

32.  XX.  Sobór  watykański.  (O  Bogu  Swtorzycielu).  . 

59

O  O bjaw ien iu .................................................................  

61

O  w ierze..........................................................................  

63

Wiara  i  rozu m .................................................................  

65

Nieomylność  Ojca  św......................................................  

67

O  dwojakiej  w ładzy........................................................ 

68

33.  Leon  XIII.  Papież.  (O  miłości  ojczyzny) 

. . .  

69

34.  O  własności  prywatnej....................................................  

/I

35.  Pius.  X.  Papież.  (O  małżeństwie)................................. 

74

36.  O  pierwszej  Komunji  św......................... *•....................  

75

37.  Benedykt  XV.  Papież.  (O  s p iry ty z m ie )................... 

76

38.  Pius  XI.  Papież.  (O  akatolikach).................................  

39.  O  chrzęść,  wychowaniu  młodzieży..............................  

77

40.  Wyjątki  z  praw  kościelnych.

O  Sakramentach............................................................  

84

O  Mszy  św........................................................................  

88

O  k o ś c io ł a c h .................................................................  

85

O  ś w ię ty ch .....................................................................  

52

O  kan on izacji................................................................. 

93

O  rodzicach...............................  

 

 

94

O  zabójstwach i  t.  p.......................................................... 

94

Środki  u dosk on alen ia...................................................  

96

O  ś l u b i e ..........................................................................  

96

O  abstynencji  i  poście 

..............................................  

97