background image

12

REHABILITACJA W PRAKTYCE 1/2007

12

REHABILITACJA W PRAKTYCE 1/2007

COVER STORY

Jakub Taradaj: Na wst

ċpie chciaâbym bardzo podziċkowaý, īe zgodziâ siċ

pan udzieli

ý krótkiego wywiadu naszemu kwartalnikowi i od razu zapytaý,

czy by

â pan juī wczeğniej w naszym kraju oraz czy przy okazji 12. Sympo-

zjum zd

Ćīyâ profesor zwiedziý Kraków i inne miejsca w Polsce?

David Baxter: Nie, to była moja pierwsza wizyta w Polsce. Muszę 
jednak przyznać, że przy okazji Sympozjum spędziłem w waszym 
kraju wspaniałe chwile i będę niezmiernie ciepło wspominał ten 
czas. Ujęła mnie przede wszystkim niezwykła otwartość i życz-
liwość ludzi. Wiele podróżuję, ale byłem zaskoczony tak miłym 
i niespotykanym w innym miejscu na świecie przyjęciem w ho-
telu oraz profesjonalną opieką całego personelu. Od dziś będę 
wszędzie podkreślał waszą gościnność. 
Natomiast wracając do pańskiego pytania, miałem okazję zwie-
dzić Wawel, okolice Rynku w Krakowie oraz Kopalnię Soli 
w Wieliczce, co sprawiło mi wyjątkową satysfakcję. Muszę po-
wiedzieć, że atmosfera panująca w tym niezwykłym miejscu kil-
kaset metrów pod ziemią była nie do opisania i widziałem coś 
takiego po raz pierwszy w życiu.
Poza tym, gdy jestem gdzieś po raz pierwszy, lubię zwiedzać, 
uprawiając jogging… i Kraków odpowiada mi również pod tym 
względem. Macie tu wiele doskonałych tras do biegania. Nieste-
ty, zabrakło mi czasu, by zobaczyć więcej.

A co pan s

Ćdzi o wiedzy polskich fizjoterapeutów? Byâ profesor uczest-

nikiem obrad i szeregu dyskusji przy okazji Sympozjum. Czy polscy na-
ukowcy zajmuj

Ćcy siċ tĆ tematykĆ mówiĆ o sprawach waīnych i utrzymu-

j

Ć kontakt z czoâówkĆ ğwiatowej fizjoterapii?

Rzeczywiście przy okazji Sympozjum miałem okazję wysłuchać 
szeregu wykładów i rozmawiać z wieloma polskimi naukowca-
mi. Generalnie oceniając, zainteresowania i problematyka poru-
szana przez waszych fizjoterapeutów nie różni się od tej, którą 
„żyje” reszta świata. W innych krajach również do najistotniej-
szych spraw należy wdrażanie zasad medycyny opartej na fak-
tach – EBM – do codziennej praktyki, a także wypracowanie jed-
noznacznego systemu kształcenia na kierunku fizjoterapii oraz 
określenie jednolitego i zwartego programu kształcenia ustawicz-
nego (podyplomowego).

No w

âağnie „medycyna oparta na faktach” to ostatnio bardzo modny ter-

min. Prosz

ċ powiedzieý, czy zasady EBM sĆ rzeczywiğcie wszechobecne 

w nowoczesnej, 

ğwiatowej fizjoterapii?

EBM staje się obecnie podstawą w każdej dziedzinie opieki zdro-
wotnej, więc również w fizjoterapii. Przede wszystkim chodzi 
o to, aby ograniczyć to, co jest jedynie obserwacją i subiektyw-
nym odczuciem terapeuty, a stosować te procedury, które mają 
potwierdzenie w rzetelnych i obiektywnych badaniach nauko-
wych, a więc są po prostu pewne i sprawdzone.
Według najnowszych zasad EBM trzeba szczególnie promować 
zabiegi fizykalne i rehabilitacyjne, które znajdują potwierdzenie 
w eksperymentach klinicznych o charakterze prospektywnym, 
kontrolowanym z dobrze zaplanowaną randomizacją. Obecnie, 
przygotowując jakiekolwiek badanie naukowe, nie można pomi-
nąć losowego doboru chorych, przejrzystego i jednoznacznego 
określenia ścisłych kryteriów włączenia i wykluczenia pacjen-
tów z eksperymentu oraz stosowania elementu „zaślepienia”, czy-
li stworzenia grupy kontrolnej ze środkiem placebo. Należy rów-
nież analizować wszystkie przypadki chorych, którzy wypadli lub 
zrezygnowali z dalszego udziału w badaniach, a także przedsta-
wić wszystkie przyczyny ich wykluczenia.

Czy zatem wiedza i indywidualne do

ğwiadczenie fizjoterapeuty juī nie wy-

starcz

Ć? Czy obiektywizacja i standaryzacja wszelkich terapeutycznych 

procedur jest nieunikniona?
David Sackett powiedział kiedyś, że z EBM należy korzystać „wy-
raźnie, sumiennie oraz rozsądnie”. Uważam, że słowa te powin-
ny stanowić wskazówkę moralną dla wszystkich fizjoterapeu-
tów. Zgadzam się, że obiektywizacja i standaryzacja nie mogą 

Rozmawiamy z prof. Davidem Baxterem, dziekanem Wy-
dzia

áu Fizjoterapii University of Otago w Nowej Zelandii i re-

daktorem naczelnym czasopisma „Physical Therapy Re-
views”. Prof. Baxter by

á goĞciem honorowym 12. Sympo-

zjum Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji „Ocena skutecz-
no

Ğci rehabilitacji medycznej oparta na dowodach nauko-

wych”, które odby

áo siĊ w dniach 22-24 wrzeĞnia 2006 r. 

w Krakowie.

Boom
na
fizjoterapi

Ċ?

background image

13 

REHABILITACJA W PRAKTYCE 1/2007

13 

REHABILITACJA W PRAKTYCE 1/2007

COVER STORY

zwalniać  z indywidualnego myślenia i być niczym „książka ku-
charska” z gotowymi przepisami i rozwiązaniami. 
Jednak wydaje mi się, że chodzi tu także o coś innego. Fizjoterapeu-
ta musi postępować etycznie i stosować jedynie te procedury, któ-
re się sprawdzają. Nie może ryzykować zdrowia swoich pacjentów 
i tracić czasu na terapie, które nie zostały potwierdzone w powta-
rzalnych i dobrze zaplanowanych eksperymentach klinicznych. 
Poza tym dla mnie wiedza i doświadczenie to właśnie umiejęt-
ność korzystania z EBM, więc nie widzę zagrożenia dla indywi-
dualizmu. Wiedzą o tym wszyscy naukowcy, zajmujący się fizjo-
terapią. Dlatego obecnie ogromnym wyzwaniem staje się szkole-
nie jak największej grupy praktyków, którzy wciąż uważają EBM 
za zagrożenie dla ich wieloletniego doświadczenia. Należy im wy-
jaśnić, że medycyna oparta na faktach to pomoc w ich codziennej 
pracy, a nie zagrożenie. Moim zdaniem, wykłady na temat EBM 
powinno się wprowadzić do programu kształcenia studentów na 
kierunku fizjoterapia.

W Krakowie wyg

âosiâ pan referat na temat terapii manualnej w bólach 

krzy

īa oraz moīliwoğci zastosowaĕ akupunktury laserowej w rehabilita-

cji. Jakie s

Ć obecnie, pana zdaniem, najnowsze kierunki badaĕ w ğwia-

towej fizjoterapii?
W moim odczuciu w tej chwili największy nacisk kładzie się na 
opracowanie rankingu najskuteczniejszych procedur terapeu-
tycznych, co posłuży kiedyś do próby stworzenia algorytmów 
usprawniania ruchowego i leczenia fizykalnego w poszczegól-
nych schorzeniach. Bierze się tu również pod uwagę koszt eko-
nomiczny i społeczny.

Nad czym pan teraz pracuje? Co w pa

ĕskiej opinii ma najwiċkszĆ przy-

sz

âoğý?

Moje zainteresowania naukowe zawsze były bardzo zróżnico-
wane. Obecnie nadzoruję projekt badawczy na temat zastoso-
wań wizualizacji, czyli biofeedbacku, w wybranych jednostkach 
chorobowych.
Pracuję również nad opracowaniem podręcznika terapii manu-
alnej w leczeniu zmian zwyrodnieniowo-wytwórczych. W swych 
eksperymentach już od wielu lat współpracuję z moimi irlandz-
kimi koleżankami: prof. Suzanne McDonough i dr Haxby Abbott 
z University of Ulster oraz dr Deidre Hurley z University College 
of Dublin. W tym miejscu muszę powiedzieć, że jestem bardzo 
dumny z tej współpracy.

Czy jako mi

ċdzynarodowy wykâadowca i nauczyciel akademicki uwaīa pan, 

īe fizjoterapia jest kierunkiem popularnym wğród mâodzieīy?
Fizjoterapia chyba nigdy nie była tak popularnym kierunkiem jak 
obecnie! Podczas ostatniej rekrutacji na mojej uczelni mieliśmy 
pięciokrotnie więcej kandydatów niż miejsc. Natomiast według 
ankiety z 2005 roku na Uniwersytecie w Dublinie, gdzie byłem 
wykładowcą, kierunek fizjoterapia cieszył się podobną popular-
nością jak studia lekarskie, stomatologia i weterynaria.

W Polsce jednak, niestety, wielu absolwentów szkó

â fizjoterapii nie znaj-

duje pracy. G

âównymi przyczynami sĆ brak pieniċdzy i zâa organizacja 

s

âuīby zdrowia. Czy w profesora odczuciu tak duīe zapotrzebowanie na 

fizjoterapeutów istnieje nie tylko w Nowej Zelandii czy Irlandii, ale i w in-
nych krajach?
W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy równymi i pełnopraw-
nymi mieszkańcami „globalnej wioski”. Z moich obserwacji wyni-
ka, że fizjoterapeuci mają wiele ofert pracy na całym świecie i za-
wód ten jeszcze przez długie lata będzie miał ogromną przyszłość, 
ponieważ społeczeństwa się starzeją. Rzeczywiście młodym ab-
solwentom nie zawsze udaje się znaleźć wymarzone stanowisko 
w miejscu zamieszkania, ale nie znam żadnego z moich studen-
tów, który z czasem nie rozpocząłby pracy w zawodzie. 
Poza tym wasze problemy z brakiem pieniędzy i organizacją 
służby zdrowia nie są mi obce. Podobnie było jeszcze niedawno 

w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Uważam, że za kilka lat sytuacja 
w Polsce się poprawi.

Jest pan równie

ī redaktorem naczelnym prestiīowego czasopisma nauko-

wego. Czy polscy specjali

ğci sĆ w nim obecni? Czy nie uwaīa pan, īe fi-

zjoterapeuci z Polski za ma

âo publikujĆ za granicĆ i jedynie sporadycznie 

przedstawiaj

Ć swoje wyniki badaĕ na forum miċdzynarodowym?

Mimo że jeszcze nigdy w żadnym kraju nie oceniano stanu fizjo-
terapii przez liczbę publikacji, które się ukazały w istotnych perio-
dykach naukowych, muszę potwierdzić, że na przestrzeni ostat-
nich 10-15 lat, kiedy nastąpił znaczny rozwój tej dziedziny me-
dycyny w Wielkiej Brytanii i Irlandii, ilość opublikowanych prac 
niesamowicie wzrosła. 
Wydaje mi się, że w Polsce jest podobnie. Rzeczywiście aktywność 
polskich fizjoterapeutów za granicą nie jest jeszcze wysoka, ale 
stale rośnie. Na razie największym problemem wydaje się barie-
ra językowa. Większość ważnych czasopism medycznych wyma-
ga publikowania w języku angielskim. Jednak na podstawie mo-
ich dotychczasowych doświadczeń widzę, że zwłaszcza młodzi 
polscy fizjoterapeuci nie mają zahamowań związanych z komu-
nikowaniem się. Umiejętność posługiwania się językiem angiel-
skim jest wśród nich dość powszechna. Widzę przyszłość przed 
młodymi polskimi naukowcami! 

Kiedy znów odwiedzi pan Polsk

ċ?

Tak szybko, jak to tylko będzie możliwe! Mówię poważnie. Poza 
tym po rozmowach z kilkoma waszymi specjalistami mam na-
dzieję na współpracę naukową i wymianę doświadczeń. Mam za-
miar zarekomendować waszych fizjoterapeutów moim kolegom 
z Nowej Zelandii: Stanleyowi Parisowi, Robinowi McKenziemu 
i Brianowi Mulliganowi, którzy są cenionymi na całym świecie te-
rapeutami manualnymi. Myślę, że możliwe będzie przeprowadze-
nie przez nich cyklu szkoleń dla waszych fizjoterapeutów. Dlatego 
najprawdopodobniej niedługo znów odwiedzę Polskę.

W takim razie 

īyczċ, aby kolejna wizyta w naszym kraju okazaâa siċ co naj-

mniej tak udana jak ta pierwsza. Dzi

ċkujċ serdecznie za rozmowċ.

Dziękuję również. Cała przyjemność po mojej stronie. 

‰

Prof. David Baxter jest dziekanem Wydziału Fizjoterapii Uni-
versity of Otago w Nowej Zelandii i redaktorem naczelnym 
czasopisma „Physical Therapy Reviews”. Pracuje również jako 
wykładowca w Katedrze Fizjoterapii Univesity of Ulster w Ir-
landii Północnej. Jest przewodniczącym Międzynarodowego 
Towarzystwa Fototerapii oraz honorowym członkiem Brytyj-
skiego Towarzystwa Akupunktury, Międzynarodowego Towa-
rzystwa Badań nad Bólem oraz Międzynarodowej Akademii 
Medycyny Laserowej i Chirurgii.
Zasiada w radach naukowych wielu czasopism naukowych 
o randze międzynarodowej, m.in. „Photomedicine and Laser 
Surgery”, „Focus on Alternative and Complementary Thera-
pies (FACT)”, „Laser Therapy” i „New Zealand Journal of Phy-
siotherapy Advances in Physiotherapy”. 
Jest współautorem kilkudziesięciu publikacji w uznanych cza-
sopismach z listy filadelfijskiej, głównie dotyczących rehabili-
tacji ruchowej w schorzeniach urazowo-ortopedycznych i neu-
rologicznych, terapii manualnej w leczeniu bólów krzyża oraz 
klinicznych zastosowań laserów o małej i średniej mocy w wy-
branych jednostkach chorobowych. 
Jest także właścicielem kilku rozwiązań patentowych z za-
kresu wykorzystania wizualizacji na potrzeby usprawniania 
ruchowego, np. użycia kamer i ekranów telewizyjnych w trak-
cie rehabilitacji dzieci z bocznymi skrzywieniami kręgosłu-
pa. Jest cenionym naukowcem i uznanym na świecie wykła-
dowcą oraz propagatorem badań nad przydatnością EBM 
w fizjoterapii.