1
Kalibracja wkładki gramofonowej.
Wersja 1
Nie tak dawno, mój dobry znajomy, człowiek wiecznie poszukujący idealnego brzmienia,
poprosił mnie o radę. Miał problem z właściwym dopasowaniem przedwzmacniacza do
wkładki w swoim gramofonie. Stwierdził, Ŝe wypróbował juŜ kilka urządzeń, ale Ŝadne z nich
nie chciało się z nią dogadać. Nie pytając o szczegóły, umówiłem się na spotkanie. Gdy
zobaczyłem gramofon, przedwzmacniacz i wkładkę dałem się na chwilę ponieść emocjom i
pomyślałem, Ŝe kolega robi sobie ze mnie jakieś Ŝarty. To nie moŜe brzmieć źle! Nie chodziło
wcale o przysłowiową renomę producentów, ja po prostu znałem ten sprzęt i byłem pewien
jego klasy. Zła konfiguracja teŜ odpadała, odsłuch z CD upewnił mnie, Ŝe z tej strony
wszystko jest w porządku. Pozostał tylko tor sygnału pochodzący z analogu. Parametry
interfejsu pomiędzy wkładką a przedwzmacniaczem były ustawione prawidłowo, pozostała
sama wkładka. Przyjrzałem się jej dokładniej i... eureka! Okazało się, Ŝe ma niewłaściwie
ustawiony kąt prowadzenia. Na moje pytanie o sposób przeprowadzenia kalibracji, znajomy
odpowiedział, Ŝe wypoziomował gramofon, ustawił nacisk igły i przeprowadził regulację
antyskatingu. Był przekonany, Ŝe zrobił wszystko, co moŜna w tym miejscu wykonać, lecz
niestety grubo się mylił. Uświadomienie wagi kalibracji wkładki zajęło mi trochę czasu i
energii, ale uzyskany efekt był tego wart – skończyły się wszelkie kłopoty z gramofonem.
Cała sytuacja uświadomiła mi potrzebę opisania tego
procesu, bowiem nie spotkałem się do tej pory w polskiej
prasie z Ŝadnym artykułem powaŜnie traktującym ten temat.
W miarę moŜliwości w tekście skupię się tylko na
praktycznej stronie kalibracji. Zagadnienia teoretyczne
związane z gramofonami będą wykorzystane tylko w
miejscach, gdzie wymaga tego zrozumienie mechanizmu
działania konkretnej części układu. Przy opisach brzmienia
uzyskanego w procesie ustawiania świadomie pominąłem
wpływ dopasowania elektrycznego pomiędzy wkładką a
przedwzmacniaczem, bowiem jest to temat, któremu
najlepiej poświęcić osobny artykuł. Jednocześnie pragnę
uprzedzić, iŜ bardzo rzadko spotkać moŜna gramofony, w
których moŜliwe będzie przeprowadzenie wszystkich
wymienionych ustawień. Jednak nawet jeden, dobrze
przeprowadzony etap pozwoli uzyskać wyraźne polepszenie parametrów pracy gramofonu.
Jeśli producent nie przewidział wykonania którejś z opisanej poniŜej operacji lepiej nie robić
tego na siłę. Ramię gramofonu, pomimo swej sztywności jest bardzo precyzyjnym
mechanizmem, który dosyć łatwo uszkodzić. O wkładce lepiej nie wspominać...
Skupiając się na wkładce przyjąłem, Ŝe gramofon jest właściwie wypoziomowany i ustawiony
na solidnej, antywibracyjnej podstawie. Bez tego nasza praca nie ma szans na powodzenie. I
jeszcze rzecz najwaŜniejsza: w tekście mowa o kalibracji wkładki i ramienia, lecz jest to
określenie niezbyt precyzyjne, bowiem naszym celem będzie znalezienie optymalnego punktu
pracy igły, której ze zrozumiałych powodów nie moŜna samodzielnie regulować.
1. Instalacja wkładki.
2
Pomimo pozornej prostoty tej operacji, nie wolno jej lekcewaŜyć. Znam przypadki
uszkodzenia wkładki lub główki ramienia w trakcie montaŜu. Szczególną uwagę naleŜy
zwrócić na siłę, z jaką dokręcane będą śrubki mocujące. Jeśli chcemy wykonywać kolejne
etapy kalibracji, naleŜy dokręcić je tak, aby po lekkim nacisku na wkładkę było moŜliwe jej
przesuwanie w główce. Dotyczy to tylko ramion z główkami wyposaŜonymi w wyfrezowane
otwory w kształcie prowadnic, po których moŜna ją przesuwać. Właściciele ramion z
ustalonymi otworami mogą od razu dokręcić śrubki „do oporu”, co oznacza uŜycie takiej siły,
która zapewni solidne zalokowanie w główce, lecz nie spowoduje przekręcenia gwintu. Ma to
szczególne znaczenie w przypadku wkładek wyposaŜonych w gwintowane otwory, które w
przypadku uszkodzenia gwintu nadają się praktycznie do wyrzucenia. Oczywiście moŜna taki
otwór rozwiercić, lecz wolę nawet nie myśleć o takiej sytuacji. Śrubki dokręcać koniecznie za
pomocą małego śrubokrętu, lub klucza imbusowego, dostarczanego często wraz z wkładką.
W przypadku braku takiego maleństwa, naleŜy pamiętać, Ŝe im większe narzędzie, tym mniej
siły naleŜy do niego przyłoŜyć. Jak wspomniałem wkładki mogą mieć swój własny gwint,
lecz większość posiada jedynie specjalne wyŜłobienia na śrubki, które lokuje się za pomocą
nakrętek.
2. MontaŜ przewodów
Pierwsza zasada: nigdy nie dotykać konektorów palcami. Na tym etapie równieŜ naleŜy
zachować daleko idącą ostroŜność – uŜycie zbyt duŜej siły moŜe
doprowadzić do uszkodzenia wkładki lub zerwania przewodów
sygnałowych.Konektory poszczególnych przewodów sygnałowych
naleŜy wetknąć na odpowiadające im bolce znajdujące się z tyłu
wkładki. Skąd wiadomo, jakie przewody odpowiadają konkretnym
bolcom? To bardzo proste: są one oznaczone za pomocą czterech
kolorów: czerwonego – prawy plus, białego – lewy plus, zielonego –
prawy minus i niebieskiego lewy minus
(rys 2)
. Do nałoŜenia
konektorów najlepiej uŜyć małej pincety. Jeśli będą kłopoty z
całkowitym nasunięciem konektorów na bolce moŜna spróbować
lekkiego dociśnięcia ich za pomocą naszego mini-śrubokrętu. Lecz
uwaga, nie wolno przesadzić! Bolce w niektórych wkładkach mają specjalne przetoczenia
tworzące z konektorem formę zatrzasku, którego „zaskoczenie” moŜna łatwo wyczuć. MoŜe
się zdarzyć, Ŝe konektory po montaŜu będą nadal luźne. Jest to sytuacja duŜo gorsza niŜ w
przypadku, gdy uda się nam go nasunąć tylko częściowo, lecz ściśle. W luźnym połączeniu
materiał zacznie się szybciej utleniać, co znacznie pogorszy transmisję sygnałów, które w
przypadku wkładek gramofonowych są juŜ i tak bardzo małe. Najlepiej będzie zdjąć luźne
konektory i lekko je ścisnąć za pomocą szczypczyków, po czym spróbować ponownego ich
montaŜ.
W tym momencie zasadniczą, mechaniczną część montaŜu wkładki mamy za sobą.
Dociekliwi czytelnicy zapytają zapewne, czy nie moŜna by odwrócić kolejności montaŜu
instalując wpierw przewody, a później wkładkę? Oczywiście, Ŝe tak, czasem nawet łatwiej
jest wetknąć konektory trzymając wkładkę w palcach. Z drugiej strony, przy takim montaŜu
znacznie łatwiej o uszkodzenie przewodów łączących wkładkę z ramieniem.
3. Ustawienie nacisku igły (Tracking Force)
Jest to podstawowa regulacja, którą naleŜy koniecznie wykonać przed rozpoczęciem
korzystania z gramofonu. W trakcie tej regulacji najwięcej uwagi naleŜy zwracać na igłę,
3
która jest naraŜona na uszkodzenie. Siła, z jaką igła będzie stykała się z powierzchnią płyty
odgrywa decydującą rolę w zachowaniu trwałości naszej kolekcji analogów. Ma teŜ ogromne
znaczenie w ilości i jakości informacji odczytywanej z płyty. Wbrew panującemu
przekonaniu, pragnę stwierdzić, iŜ ustawienie zbyt małej siły nacisku, przynosi o wiele gorsze
skutki dla stanu płyty, niŜ lekkie jej przeciąŜenie. Mówię tutaj o działaniu w zakresie
tolerancji podanej przez producenta wkładki. Jest to spowodowane tym, Ŝe niedociąŜona igła
ma tendencje do odrywania się od powierzchni płyty, szczególnie we fragmentach z duŜą
zawartością wysokich częstotliwości (gęste „upakowanie” rowków). Taki niekontrolowany
lot igły, to prawdziwa katastrofa dla powierzchni płyty, gdzie szerokość pojedynczego rowka
wynosi 45mm. Oczywiście ma to znaczenie, jeśli rozpatrujemy problem w skali
mikrodynamiki, na której przecieŜ nam wszystkim zaleŜy.
Regulację nacisku najlepiej wykonać uŜywając w tym celu specjalnej wagi. Jeśli nie
dysponujemy takim wynalazkiem moŜna poradzić sobie inaczej, pod warunkiem, Ŝe
umieszczona na ramieniu przeciwwaga posiada zaznaczoną skalę nacisku. W pierwszej
kolejności naleŜy zdjąć z wkładki osłonę igły chyba, Ŝe stanowi ona jej integralną część.
Następnie musimy odłączyć układ antyskatingu, odblokować ramię i pokręcając
przeciwwagą, ustawić je tak, aby było idealnie równoległe do powierzchni talerza. Tarcza
przeciwwagi posiada obrotowy pierścień z naniesioną na niego skalą wycechowaną w
gramach. Blokując w miejscu przeciwwagę, naleŜy obracać pierścieniem do miejsca, w
którym symbol zera zbiegnie się ze znacznikiem na ramieniu. Jeśli wszystko przebiegło
zgodnie z instrukcją, wystarczy teraz przekręcić przeciwwagę do momentu wskazania
wymaganej przez producenta wkładki wartości siły nacisku. Taka metoda jest niestety
obarczona pewnym błędem, (lecz co zrobić bez wagi?) i moŜna ją bezpiecznie stosować
jedynie w odniesieniu do popularnych wkładek typu MM. Posiadacze układów MC i MM z
wyŜszej półki, bez dobrej wagi nic nie zdziałają. Ustawiony nacisk igły powinien zawsze
zawierać się górnej połówce dopuszczalnego zakresu.
4. Antyskating
Korzystając z gramofonów wyposaŜonych w ramię podparte w jednym punkcie, naleŜy
pamiętać o konieczności skompensowania siły dośrodkowej
(rys 1)
działającej na igłę
poruszającą się w rowku płyty. Siła znosząca igłę w kierunku środka płyty, w języku
angielskim nosi nazwę scating. Przeciwdziałanie owej sile to antiscating. Ja pozwoliłem sobie
na lekkie spolonizowanie tego terminu, którego będę uŜywał w formie skating i antyskating.
Istnieje kilka sposobów regulacji, od prostego cięŜarka zamocowanego na Ŝyłce, aŜ po
skomplikowane układy magnetyczne, dosłownie kompensujące same siebie (chodzi o to, Ŝe
Ŝ
aden tradycyjny układ nie działa równomiernie w całym zakresie pracy ramienia).
Większość uŜytkowników gramofonów ustawia antyskating dosłownie „na oko”, ślepo
wierząc w to, co napisał producent ramienia w dołączonej do niego instrukcji. Mogę w tym
miejscu stwierdzić, Ŝe jeśli w Państwa gramofonie antyskating jest ustawiony według zasady,
która mówi, iŜ jego siła jest zaleŜna od ustawionego nacisku na igłę, to w 9 przypadkach na
10 musicie dokonać jego korekcji. Jak to zrobić? Po pierwsze zapomnieć o zaleŜności
pomiędzy naciskiem igły, a siłą dośrodkową. Teraz trzeba znaleźć płytę, na której zapisano
jak najmniej muzyki... To wcale nie Ŝart, taka płyta (konkretnie chodzi mi o jej jedną stronę)
posiada długi dobieg do swojego wewnętrznego rowka. Miejsce, w którym nie ma juŜ
zapisanej muzyki wykorzystamy do naszych potrzeb. Wystarczy opuścić igłę na powierzchnię
płyty pomiędzy rowkami zabierającymi, w miejscu gdzie jest ona gładka i obserwować jej
zachowanie. Jeśli ramię „znosi” do środka płyty, mamy sytuację zbyt małej kompensacji
skatingu. W sytuacji odwrotnej, gdy ramię ucieka do zewnątrz naleŜy tą siłę zmniejszyć.
Idealna sytuacja zdarzy się, jeśli igła będzie czekała na „swój” rowek. Jest to chyba jedyna
4
praktyczna metoda ustalenia właściwej siły antyskatingu. Jak zwykle, skonstruowano
przyrządy do ustalenia siły dośrodkowej, lecz podana
powyŜej metoda moŜe je z powodzeniem zastąpić.
5. Wysokość ramienia (VTA – Vertical Tracking
Angle)
Podczas wycinania rowków w płycie-matce (tzw. płyta
lakierowana) igła jest ustawiona prostopadle do
powierzchni płyty. We wszystkich układach odczytujących jest ona zamocowana na
wsporniku, który łączy się z wkładką pod kątem 22 stopni (rys 3 i 6). Zmieniając wysokość
ramienia jesteśmy w stanie ustawić igłę prostopadle do powierzchni płyty. Przyjmując, Ŝe
spód główki jest przedłuŜeniem osi ramienia, naleŜy po prostu ustawić je równolegle do
powierzchni płyty (nie talerza!!!).
Wykonanie kalibracji rozpoczynamy od poluzowania śruby mocującej ramię w jarzmie tak,
aby blokowała je tylko na jakieś 1 obrotu. Dotyczy to tylko ramion nie wyposaŜonych w
układ płynnej regulacji wysokości. Teraz opuszczamy igłę na płytę i w tej pozycji
sprawdzamy czy ramię jest idealnie równoległe do powierzchni płyty. Jeśli tak nie jest,
musimy dokonać wymaganej korekty. Za pomocą windy unosimy igłę i trzymając ramię w
okolicach jarzma luzujemy śrubę blokującą. W zaleŜności od wymaganej korekty delikatnie
unosimy, lub opuszczamy oś ramienia i dokręcamy lekko śrubę mocującą. Sprawdzamy
poprawność ustawienia i w razie konieczności powtarzamy całą operację. Jeśli wszystko jest
w porządku moŜemy uznać, Ŝe pierwszą część regulacji wysokości ramienia mamy za sobą.
Obok uŜytego powyŜej terminu VTA istnieje równieŜ pojęcie SRA (Stylus Rake Angle), w
którym pomija się temat ustawienia wspornika igły, skupiając się bezpośrednio na kącie
pomiędzy igłą a powierzchnią płyty. Jako, Ŝe oba hasła odnoszą się do regulacji mającej
wspólny cel, pozwoliłem sobie na wykorzystanie terminu, który jest częściej uŜywany w
publikacjach.
6. Regulacja styczności, kąt prowadzenia (Tangency)
W trakcie zapisu płyty, głowica nacinająca jest tak
ustawiona, aby tworzyła styczną (była równoległa) do
Ŝ
łobionych rowków
(rys 4)
. W gramofonach z ramieniem
podpartym obrotowo, igła nie porusza się po linii prostej
wzdłuŜ promienia płyty, tylko po łuku. Aby
maksymalnie zbliŜyć tor ruchu do stycznej rowka
wykonuje się odpowiednią regulację. Polega ona na
równoległym ustawieniu wspornika w stosunku do
rowka, w dwóch ściśle określonych punktach płyty, zwanych punktami Baerwalda. PoniewaŜ
nie mamy moŜliwości regulacji samej igły będziemy zmuszeni do ustawienia całej wkładki.
Ze względu na konieczność ręcznego korygowania jej połoŜenia jest to zadanie trudne do
kontrolowania i wymaga cierpliwości. Dzięki zamieszczonemu na naszej stronie szablonowi
kaŜdy z Państwa będzie mógł własnoręcznie przeprowadzić taką regulację. Istnieje kilka
moŜliwych scenariuszy, które są uzaleŜnione od konstrukcji wkładki:
•
Jeśli czołowa powierzchnia wkładki jest odpowiednio duŜa i prostopadła do osi
wspornika igły, moŜna ułatwić sobie sprawę mocując do niej za pomocą kawałka
5
taśmy klejącej grafitowy wkład z ołówka automatycznego i kontrolować poprawność
kalibracji na poziomych liniach szablonu.
•
Właściciele wkładek, których boczne krawędzie są równoległe do osi wspornika igły,
mogą do ustalenia prawidłowego kąta wykorzystać pionowe linie pomocnicze
umieszczone na szablonie.
•
W przypadku, gdy Ŝadna z podanych powyŜej metod nie jest moŜliwa do wykonania
pozostaje nam próba ustawienia kąta prowadzenia z wykorzystaniem wspornika igły
jako naszego punktu odniesienia. Jest to najtrudniejsze do zrealizowania rozwiązanie,
lecz czasem jedyne. Wymaga ono wiele cierpliwości i precyzji. Pewnym ułatwieniem
moŜe być zastosowanie latarki, lub silnej diody LED, którą ustawiamy w osi linii
oznaczającej styczną do rowka „SA”. Promień światła skierowany na wspornik będzie
rzucał za nim cień, który padając na linię pomoŜe nam dokonać właściwej regulacji.
Regulację kąta prowadzenia rozpoczynamy od ułoŜenia szablonu na osi talerza. Następnie
trzeba odblokować ramię i opuścić igłę w punkcie oznaczonym „A”. Siatka linii umieszczona
na szablonie pomoŜe nam ustalić właściwe ułoŜenie wkładki. NaleŜy pamiętać, Ŝe aby
zabezpieczyć igłę przed przypadkowym uszkodzeniem, zmianę połoŜenia wkładki musimy
wykonywać po podniesieniu ramienia do góry. Gdy juŜ ustawimy wkładkę we właściwym
połoŜeniu, podobne czynności naleŜy wykonać po umieszczeniu igły na szablonie w punkcie
„B”. Po przeprowadzeniu regulacji naleŜy ponownie umieścić igłę w punkcie „A” i jeszcze
raz wszystka sprawdzić. Jeśli wszystko jest w porządku moŜna przejść do następnego etapu.
Właściciele gramofonów, w których producent dołączył szablon do ustawienia kąta
prowadzenia, powinni w pierwszej kolejności skorzystać z niego. Jeśli nie uda się dokonać
właściwej regulacji (zdarzają się takie przypadki!), moŜna spróbować skorzystać z naszego
szablonu. Niestety część producentów, szczególnie w podstawowych modelach swoich
gramofonów upraszcza ich konstrukcje, stosując wbrew ściśle określonym zasadom, swoje
własne rozwiązania, które uniemoŜliwiają ustawienie styczności według punktów Baerwalda.
7. Azymut
Często, przy odtwarzaniu płyt analogowych daje się wyczuć nierównomierne rozłoŜenie
akcentów muzycznych pomiędzy kanałami, występujące nawet w przypadku płyt
monofonicznych. Najczęściej całą winę za taki stan rzeczy przypisuje się układowi
antyskatingu. Lecz co zrobić, jeśli jest on ustawiony idealnie, a nasza scena nadal wędruje
sobie po pokoju?
Problem, z jakim trzeba się uporać to podobnie jak w wypadku ustalania wysokości ramienia,
niewłaściwy kąt pomiędzy igłą a powierzchnią płyty. RóŜnica polega na osi względem, której
naleŜy go ustawiać. W tym wypadku chodzi o oś tworzoną przez styczną do rowka. Mówiąc
prościej naleŜy tak ustawić igłę, aby patrząc od czoła wkładki, była
ona ustawiona prostopadle do powierzchni płyty
(rys.5)
. Odchylona
od pionu igła będzie powodowała na wyjściu wkładki powstawanie
niezrównowaŜonego poziomu sygnału pomiędzy kanałami.
Sprawdzenie i regulacja azymutu nie powinna nastręczać większych
problemów, oczywiście pod warunkiem, Ŝe producent ramienia
przewidział taką moŜliwość. W tym miejscu, wszystkich
uŜytkowników gramofonów z ramionami bez takiej regulacji
uprzedzam, Ŝe nie istnieje Ŝaden sprawdzony sposób na kontrolowane
wyregulowanie azymutu, co wcale nie oznacza, Ŝe regulacji tej nie
moŜna w ogóle wykonać. Najprościej jest podłoŜyć pod jedną ze
ś
rubek cieniutkie paski taśmy (w tym wypadku wkładka nie będzie idealnie równoległa do
6
powierzchni główki ramienia), lecz trzeba być świadomym wyzwania: jest to metoda
przeznaczona wyłącznie dla najbardziej wytrwałych. Trzeba pamiętać, Ŝe uŜycie zbyt duŜej
ilości taśmy (lub podkładek) wpłynie negatywnie na efektywną masę ramienia, moŜe teŜ
wprowadzić niepoŜądane rezonanse pomiędzy powierzchnią główki a wkładką. Przy okazji
mocowania podkładek pomiędzy wkładkę a główkę, trzeba będzie ponownie ustawić
regulację kąta prowadzenia (punkt 6), oraz ustawić siłę nacisku (punkt 3). Innym
rozwiązaniem jest instalacja podkładek pomiędzy podstawą ramienia i obudową. Ta metoda
wymaga jednak ingerencji w konstrukcję gramofonu, co nie zawsze bywa moŜliwe.
Dodatkowo mogą być pewne kłopoty z ustaleniem prawidłowej wartości antyskatingu.
Najbardziej precyzyjną metodą na ustawienie azymutu jest zapewne wykorzystanie specjalnej
płyty testowej, lecz pozwoliłem sobie nie poświęcać jej większej uwagi, bowiem dostęp do
takiej płyty ma zapewne bardzo niewielu naszych czytelników. Inny sposób polega na
wykorzystaniu nagrania monofonicznego, specjalnie przygotowanego przewodu i
wzmacniacza wyposaŜonego w tryb pracy „mono”. Są równieŜ ludzie wykorzystujący z
powodzeniem oscyloskop, ale i w tym wypadku
niezbędna jest specjalna płyta.
W przypadku posiadania gramofonu umoŜliwiającego
regulację azymutu najlepiej jest zastosować starą jak
ś
wiat analogu metodę, która polega na umieszczeniu
ramienia z wkładką na lusterku ułoŜonym na talerzu i
kontroli wzrokowej igły. Lusterko pozwoli na łatwiejsze
wychwycenie potencjalnej odchyłki, która z reguły bywa
bardzo niewielka. Zasadniczo sposób „na lusterko” nie
pozwala na dokładne ustawienie azymutu. Czasami udaje się trafić idealnie, ale praktyka
uczy, Ŝe są to wyjątkowe przypadki.
Regulacje końcowe
W tym punkcie moŜna zakończyć proces justowania. Jednak prawidłowo przeprowadzonej
kalibracji powinien zostać nadany ostateczny „szlif”, który naleŜy wykonać w trakcie
normalnej eksploatacji gramofonu. Polega on na takim ustaleniu wartości siły nacisku igły,
wysokości ramienia, oraz azymutu, aby uzyskać najwłaściwsze zrównowaŜenie brzmienia.
PoniewaŜ na tym etapie chodzi o dopasowanie do indywidualnych upodobań uŜytkownika,
nie istnieje Ŝadna obiektywna recepta opisująca ten proces. Na podstawie własnego
doświadczenia mogę jedynie przedstawić kilka sugestii, które być moŜe się przydadzą:
•
KaŜda regulacja wymaga od uŜytkownika duŜej cierpliwości. Aby mieć pełną kontrolę
nad tym procesem, zmiany powinny być wykonywane w niewielkich krokach, tak by
w przypadku pogorszenia jakości moŜna było wrócić do poprzedniej wartości.
•
Nie naleŜy regulować wszystkiego na siłę. Jeśli zmiany nie przynoszą poŜądanych
efektów oznacza to, Ŝe osiągnięto juŜ maksimum moŜliwości konkretnego systemu.
Trzeba pamiętać, Ŝe o ostatecznym efekcie decyduje jakość uŜywanego gramofonu,
ramienia i wkładki.
•
Jeśli ramię gramofonu nie zostało fabrycznie wyposaŜone w moŜliwość regulacji
azymutu lub wysokości, lepiej pozostawić te elementy w stanie ustalonym na
wcześniejszym etapie justowania. Brak moŜliwości kontrolowanej zmiany tych
parametrów doprowadzi do rozregulowania ustalonych wcześniej wartości. Na
pocieszenie pozostaje regulacja siły nacisku, którą moŜna ustawiać w kaŜdym
gramofonie.
7
•
Gdy brzmienie jest za ostre i jasne, a średnie częstotliwości są przejaskrawione naleŜy
poeksperymentować z obniŜeniem wysokość ramienia.
•
Dźwięk przesycony basami, ze zredukowaną ilością sopranów oznacza zbyt niskie
ustawienie wysokości ramienia.
•
Ostre brzmienie sugeruje za mały nacisk igły. Dźwięk stłumiony, to sygnał, Ŝe igła
styka się z powierzchnią płyty ze zbyt duŜą siłą. Jak widać, róŜnice w odbiorze
zniekształceń pochodzących od niewłaściwej wysokości ramienia lub złego nacisku
igły są bardzo niewielkie, co stwarza konieczność dodatkowego eksperymentowania z
tymi parametrami.
•
Ustawiając wysokość ramienia naleŜy mieć równieŜ na uwadze grubość płyty, na
której wykonuje się regulację. RóŜnice pomiędzy grubością płyt pochodzących od
róŜnych producentów mogą dochodzić aŜ do 1 mm. Znam ludzi, którzy zmieniają
wysokość ramienia indywidualnie do kaŜdej płyty!
•
Nigdy nie naleŜy przekraczać maksymalnej wartości siły nacisku podanej przez
producenta wkładki.
•
Zniekształcenia, lub głośniejsze odtwarzanie jednego z kanałów są z reguły
spowodowane źle ustawioną siłą antyskatingu.
•
Przesunięcie się obrazu muzycznego w kierunku jednego z kanałów jest związane z
niewłaściwie ustawionym azymutem. W tym punkcie muszę wyjaśnić róŜnicę w
postrzeganiu zakłóceń pochodzących od antyskatingu i azymutu. Mechanizm
powstawania obu typów zakłóceń jest podobny, główna róŜnica polega na jego skali.
Jeśli przyjąć, Ŝe antyskating operuje na liczbach całkowitych, to azymut naleŜy
wyraŜać w setnych częściach tych wartości. Takie spojrzenie na oba czynniki pomoŜe
zrozumieć ich wpływ na brzmienie naszego gramofonu. Jeśli mamy do czynienia z
wyraźnym przesunięciem sceny w kierunku jednego z kanałów, to rozwiązania naleŜy
raczej szukać w skorygowaniu układu antyskatigu. Natomiast w sytuacji, w której
pomiędzy kanałami odnosi się wraŜenie nierównomiernego rozkładu detali i niuansów
brzmieniowych, trzeba bliŜej przyjrzeć się azymutowi. Oczywiście w przypadku
doskonale skorygowanego antyskatingu moŜe się zdarzyć sytuacja, w której azymut
spowoduje przesunięcie sceny, lecz takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko.
•
NaleŜy pamiętać o skontrolowaniu stanu igły. Dotyczy to tych uŜytkowników, którzy
przeprowadzili proces kalibracji na uŜywanej wkładce.
Z przedstawionych powyŜej porad moŜna wysnuć wniosek, Ŝe ilość moŜliwych kombinacji
jest nieskończenie wielka (największa zaleta techniki analogowej) a idealnie ustawiony
gramofon to czysta fantazja. Oczywiście istnieje ta jedna, wzorcowa konfiguracja, ale to tylko
teoria. KaŜdemu uŜytkownikowi zaleŜy na dopasowaniu brzmienia do jego indywidualnych
upodobań, i to powinno być celem naszych zabiegów. Mam nadzieję, Ŝe przedstawione rady
umoŜliwią Państwu pełniejsze wykorzystanie moŜliwości drzemiących w gramofonie.