background image

Astro-Wiadomości styczeń - marzec 2004

Sedna z obłoku Oorta 

14 listopada 2003 roku teleskop Samuela Oschin'a w Obserwatorium 
Palomarskim zaobserwował obiekt nazwany 2003 VB12 - najdalszy obiekt 
w naszym Układzie Słonecznym. Planetoida czy teŜ planeto-podobny 
obiekt jest najdalszym znanym obiektem krąŜącym wokół Słońca. 
Znajduje się ponad dwa razy dalej od Słońca niŜ ostatnia planeta Układu 
Słonecznego - Pluton. Obiekt 2003 VB12 nazwano równieŜ nieco bardziej 
romantycznie - Sedna. Sedna to w mitologii Eskimosów groźna bogini 
morza.  

Do obserwacji przystąpiły inne obserwatoria w Chile, Hiszpanii, w stanie 
Arizona (USA) i na Hawajach. Do badań dołączył równieŜ wyniesiony na 
orbitę w sierpniu zeszłego roku Spitzer Space Telescope (NASA). 

 

Sedna okrąŜa Słońce w ciągu 10 500 lat po mocno 
wydłuŜonej eliptycznej trajektorii. Obecnie znajduje się 
blisko peryhelium w odległości 13 miliardów km od 
Ziemi, (czyli trzy razy dalej niŜ Pluton i 87 razy dalej 
niŜ wynosi odległość Ziemi od Słońca). Gdy Sedna 
znajduje się najdalej od Słońca (czyli w aphelium) 
dzieli ją od niego 130 miliardów km czyli 900 razy 
więcej niŜ wynosi nasza odległość do Słońca! 

Obecnie planetoida widoczna jest na tle gwiazdozbioru 
Wieloryba (Cetus). W Polsce Cetus to gwiazdozbiór 
nieba jesiennego, ale planetoida jest i tak zbyt słaba by 
oglądać ją gołym okiem czy nawet amatorskim 
teleskopem. Szef zespołu badawczego profesor Mike 
Brown tak określa widok z Sedny: Słońce z tej 
odległo
ści jest tak małe, Ŝe moŜna by je zakryć główką 
od szpilki.
 

Temperaturę powierzchni planetoidy oszacowano na około -240

o

C. PoniewaŜ planetoida zbliŜa się do 

Słońca jedynie na krótki okres czasu, więc jej typowa temperatura jest jeszcze niŜsza. Eskimoska bogini 
Sedna Ŝyła w lodowej jaskini na dnie oceanu, biorąc więc pod uwagę temperaturę planetoidy, która 
moŜe spaść do zaledwie kilku stopni powyŜej zera absolutnego, nazwa obiektu jest całkiem trafna.  

Sedna znajduje się duŜo dalej niŜ niedawno odkryty pas Kuipera. Istnienie tego pasa przewidział 

Gerard 

Kuiper

 w 1951 roku, ale dopiero w 1992 odkryto pierwsze obiekty z dysku Kuipera (patrz Urania-PA

3/98). Kuiper postulował, Ŝe komety krótkookresowe o niewielkim nachyleniu do ekliptyki mogą 
pochodzić z pierścienia znajdującego się za orbitą Neptuna. Pas złoŜony jest z materii, która nie weszła 
w skład planet i księŜyców Układu Słonecznego (patrz Urania-PA, 5/2002). Pierścień ten usytuowany 
jest w odległości około 10 mld km od Słońca. W ostatnich latach, wobec odkrycia kilkudziesięciu 
obiektów transneptunowych (tak nazywa się obiekty z Pasa Kuipera), trwa dyskusja czy Pluton nadal 
powinien posiadać miano planety nadane mu przez Miedzynarodową Unię Astronomiczną. 

Podejrzewa się, Ŝe 
planetoida Sedna moŜe 
pochodzić z obłoku

 

Oorta.

 Jest to rozległy 

sferyczny obszar 

1.2 - metrowy teleskop Oschin'a 
w Obserwatorium Palomarskim, 
Kalifornia (USA) Fot: 

Palomar 

Observatory

 

Być moŜe taki widok rozpościera się w najbliŜszym 
otoczeniu nowo odkrytej planetoidy. Być moŜe 
planetoidę Sedna okrąŜa księŜyc. Fot: NASA/JPL-
Caltech/R. Hurt (SSC-Caltech)

 

Page 1 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

złoŜony z małych 
lodowych ciał, które, 
gdy wyrwą się z niego 
na skutek oddziaływań 
grawitacyjnych, stają się 
kometami 
przemykającymi obok 
Ziemi po bardzo 
wydłuŜonych, 
eliptycznych orbitach. 
Obłok Oorta rozciąga się 
do granicy, gdzie 
grawitacja naszej 
Galaktyki zaczyna 
przewaŜać nad 
grawitacją Układu 
Słonecznego. 
Zewnętrzna granica 
obłoku sięgać więc moŜe 
około 10

13

 km, 

wewnętrzna zaś 
szacowana jest na około 
10

12

 km. Sedna leŜy 

zatem bliŜej niŜ ten 
obłok, ale jej istnienie 
być moŜe sugeruje, Ŝe 
obłok Oorta połoŜony jest bliŜej niŜ dotychczas uwaŜano.  

 
  

Obłok Oorta ma promień szacowany na około 3x10

13

km, Słońce znajduje się w centrum. 

Chmura złoŜona jest z nieprzeliczonej ilości lodowych brył, które są pozostałością po 
pierwotnej mgławicy, z której uformował się Układ Słoneczny. Jest to równieŜ źródło komet 
długookresowych. Fot. 

Calvin J. Hamilton

Page 2 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Zadziwia czerwony kolor planetoidy - po Marsie to 
najczerwieńszy obiekt w naszym Układzie Słonecznym, a 
takŜe największy znaleziony obiekt w układzie od 1930 
roku, czyli od odkrycia Plutona. Trudno jest wyznaczyć 
rozmiary planetoidy. Wstępne szacunki podają wartość 
1800 km, czyli mniej niŜ Pluton (2200 km) a więcej niŜ 
Quaoar (1300 km) - planetoida odkryta w 2002 roku przez 
ten sam zespół badawczy.  

 

 

Istnieje podejrzenie, Ŝe Sedna moŜe mieć satelitę. Jej 
potencjalnego księŜyca będzie szukał Kosmiczny 
Teleskop Hubble'a. Teleskop Gemini, 8-metrowy 
teleskop na Mauna Kea na Hawajach (USA), 
działający w zakresie optycznym i podczerwonym, 
zbada powierzchnie planetoidy. 

Przez następne 72 lata Sedna będzie zbliŜać się do 

Lewy górny panel: Orbity planet wewnętrznych i Ziemi oraz pas asteroid leŜący między 
Marsem a Jowiszem. Prawy górny panel: PołoŜenie Sedny względem 9 planet i pasa 
Kuipera. Prawy dolny panel: Orbita Sedny i jej obecne połoŜenie względem Układu 
Słonecznego. Lewy dolny panel Orbita planetoidy względem wewnętrznego obłoku Oorta. 
Odkrycie tej planetoidy moŜe wskazywać, Ŝe obłok Oorta leŜy bliŜej niŜ do tej pory sądzono. 
Fot. NASA/JPL-Caltech/R. Hurt (SSC-Caltech). Zobacz równieŜ 

sekwencję wideo

 

uzmysławiającą połoŜenie Ziemi, Sedny i obłoku Oorta.

 

Zdjęcie zrobione 14 listopada 2003 roku przez 
Teleskop Oschin'a w Obserwatorium Palomarskim. 
Pozycja obiektu zmienia się w czasie - w ciągu 3.1 
godziny obiekt zmienił swoje połoŜenie o 4.6 
sekund łuku. Następnie sięgnięto po dane 
archiwalne z obserwacji, co dostarczyło informacji o 
pozycji obiektu wstecz aŜ do 2001 roku. Dane z 
okresu 3 lat pozwoliły na bardzo dokładne 
wyznaczenie orbity. Fot: NASA/Caltech/M. Brown

 

Page 3 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

peryhelium i będzie coraz jaśniejsza, po czym 
zacznie oddalać się w kierunku aphelium i powróci 
za 10 500 lat. Gdy była w pobliŜu Ziemi ostatni raz, 
u nas kończyła się właśnie ostatnia epoka 
lodowcowa. Wtedy brakło obserwatorów Sedny. Kto 
będzie obserwował jej powrót za następne 10 500 
lat?  

 

20 marca 2004 

Ź

ródło

 | 

Karolina Zawada

 

Długie mroczne lata 

   

Wczesny Wszechświat spowity był mgłą neutralnego wodoru i helu. Nawet 
ultrafioletowe promieniowanie gwiazd z pierwszych galaktyk ledwo mogło 
przebić się przez kurtynę wszechabsorbującego gazu - okres ten astronomowie 
przezwali epoką Wieków Ciemnych. Przez setki milionów lat pierwsze 
gwiazdy stopniowo ogrzewały i jonizowały otaczający gaz przekształcając 
nieprzezroczysty ocean przestrzeni w przezroczysta pustkę, którą dziś 
oglądamy. Gdyby tak się nie stało, badanie źródeł UV ograniczone byłoby 
jedynie do naszej Drogi Mlecznej.  

Precyzyjne wyznaczenie kiedy miała miejsce re-jonizacja (przejście z 
ciemnego do świecącego, przezroczystego Wszechświata) i co ją 
spowodowało, pozwoli zgłębić historię formowania galaktyk w młodym 
Wszechświecie. Praca dwu naukowców - J. Stuarta Wyithe'a (University of 
Melbourne) i Abrahama Loeb'a (Harvard-Smithsonian Center for 
Astrophysics), która ukazała się 26 lutego w 

Nature

 sugeruje, Ŝe Ciemne Wieki 

trwały ponad miliard lat, a Wszechświat w wieku miliarda lat był nadal w 
duŜym stopniu neutralny.  

Wielki Wybuch stworzył Wszechświat wypełniony gorącym zjonizowanym 
wodorem i helem. Po upływie około 380 tysięcy lat świat w wyniku ekspansji 
ochłodził się na tyle, aby jądra i elektrony połączyły się tworząc neutralne 
atomy wodoru i helu, które absorbowały promieniowanie UV. Przekształcenie 
ośrodka z nieprzezroczystej ciemności do obecnej dziś niezłej widoczności 
wymagał powtórnego zjonizowania gazu wypełniającego przestrzeń, czyli 
powtórnego oderwania elektronów od jąder atomów. Kiedy nastąpiła wtórna 

jonizacja Wszechświata?  

Redshift (czyli przesunięcie ku czerwieni) to przesunięcie emitowanej przez źródło fali w stronę fal 
dłuŜszych. Za wzrost ten odpowiedzialny jest nasz Wszechświat, który się rozszerza. Im większy 
redshift mierzymy, tym obiekt, który obserwujemy musi znajdować się dalej.  

Rozmiary znanych i nowo-poznanych ciał w Układzie 
Słonecznym: Sedna 1800km, największa do tej pory 
planetoida Quaoar 1300 km, Pluton 2200km, KsięŜyc 
3400, Ziemia 13 000 km. Fot: NASA/JPL-Caltech/R. Hurt 
(SSC-Caltech)

 

Fot. NASA

 

Page 4 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Uproszczony model, który zakłada natychmiastową i kompletną jonizację w oparciu o dane z satelity 
WMAP wskazuje na redshift równy 17, czyli około 200 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Ale 
naprawdę nie był to proces ani natychmiastowy ani całkowity. Rzeczywistość, jak to często bywa, jest 
duŜo bardziej skomplikowana niŜ to przedstawia model.  

Wyithe i Loeb badali kwazary - bardzo odległe i bardzo jasne obiekty. Dzięki temu, Ŝe są to tak jasne 
latarnie, widać je z daleka - z odległości miliardów lat świetlnych. Ich olbrzymią jasność wykorzystuje 
się do podpatrywania innych obiektów w "kosmicznym zoo". Kwazary podświetlają swoje najbliŜsze 
otoczenie a takŜe przestrzeń między nimi a nami. W sercu kaŜdego kwazara leŜy supermasywna czarna 
dziura, która poŜera otaczającą ją materie. Materia spływa spiralnie do czarnej dziury rozgrzewając się 
tak bardzo, Ŝe zaczyna świecić. 

Promieniowanie ultrafioletowe z kwazarów będzie jonizować gaz w otaczającym ośrodku 
międzygalaktycznym. Fotony o niŜszej energii niŜ fotony UV są "za słabe", by oderwać elektron od 
jądra wodoru. ChociaŜ jasne kwazary nie były tak liczne, aby zjonizować cały Kosmos, kaŜdy z nich był 
jednak na tyle potęŜny, by stworzyć wokół siebie bąbel zjonizowanego gazu. Rozmiar takiego bąbla 
zaleŜy od własności otaczającego go gazu. Jeśli najbliŜsze otoczenie składa się przede wszystkim z 
neutralnych atomów, kwazary czeka cięŜka praca i stworzą jedynie małe bąbelki zjonizowanego gazu. 
Gdy ośrodek międzygalaktyczny jest juŜ w duŜym stopniu zjonizowany, kwazary nie namęczą się 
bardzo by dokończyć dzieła jonizacji i są w stanie stworzyć duŜo większe bąble. 

Miliard lat minął a gaz nadal neutralny 

Aby obliczyć ułamek neutralnego wodoru we wczesnym 
Wszechświecie, Wyithe i Loeb uŜyli dwu najodleglejszych 
znanych kwazarów na redshifcie z = 6.28 i z = 6.41, co 
oznacza, Ŝe kwazary te znajdują się w odległości około 13 
miliardów lat świetlnych od nas. Obliczyli oni oczekiwany 
rozmiar zjonizowanych "bąbli" wokół kaŜdego kwazara, 
zakładając rozsądne wartości tempa emisji jonizujących 
fotonów i czas Ŝycia kwazarów, a następnie porównali 
swoje przewidywania z obserwowanymi rozmiarami bąbli. 
Wnioski były jednoznaczne. 

Obserwowane rozmiary bąbli były tak małe, Ŝe ułamek 
neutralnego wodoru musiał by
ć duŜy. Więc nawet miliard 
lat po Wielkim Wybuchu, gdy re-jonizacja powinna by
ć juŜ 
dobrze zaawansowana według pomiarów WMAP, 
wi
ększość ośrodka międzygalaktycznego była wciąŜ 
neutralna,
 powiedział profesor Wyithe.  

ChociaŜ proces re-jonizacji rozpoczął się prawdopodobnie wraz z formowaniem pierwszych gwiazd, 
które wyświecały fotony UV gdzieś na z~30 (około 100 milionów lat po Wielkim Wybuchu), to jednak 
pełna jonizacja nastąpiła duŜo później. Proces ten trwał miliardy lat.  

MoŜliwe jest nawet, Ŝe re-jonizacja pojawiła się w dwu oddzielnych fazach zasilanych przez pierwszą i 
drugą generację gwiazd. Pierwsze gwiazdy były gorące, poniewaŜ zostały utworzone z pierwotnej 
materii powstałej w czasie Wielkiego Wybuchu. Gdy w ich wn
ętrzach wytworzyły się pierwiastki cięŜsze, 
a potem rozproszyły si
ę w ośrodku w czasie wybuchu supernowych, następne gwiazdy, które powstawały 
z tak wzbogaconego gazu, były chłodniejsze i mniej wydajne w jonizacji Wszech
świata, mówi profesor 
Loeb. Niewykluczone, Ŝe ośrodek międzygalaktyczny stał się w pełni zjonizowany, tak jak to widzimy 
dzi
ś, dopiero wówczas, gdy powstała wystarczająca liczba gwiazd drugiej generacji.  

5 marca 2004 

Ź

ródło

 | 

Karolina Zawada

 

Kwazar J1148+5251 na redshifcie z=6.41. O 
obiekcie tym 

pisaliśmy

 na stronach Edukacyjnego 

Serwisu Orion w sierpniu zeszłego roku. 
Fot. NRAO/AUI/NSF

 

Page 5 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Galaktyka na z=7 - najdalszy znany obiekt 

   

Astronomowie pobili kolejny rekord 
w obserwacji odległych obiektów. 
Międzynarodowy zespół naukowców 
odkrył najodleglejszą a tym samym 
najstarszą obecnie znaną galaktykę. 
Obiekt znajduje się w odległości 13 
miliardów lat świetlnych, a przy 
obecnym stanie wiedzy, który mówi, 
Ŝ

e nasz Wszechświat liczy sobie 

13,7 miliarda lat, oglądamy 
galaktykę, która istniała jedynie 750 
milionów lat po Wielkim Wybuchu, 
czyli gdy Wszechświat liczył sobie 
5% wieku obecnego.  

Odległą galaktykę udało się 
namierzyć dzięki połączonej sile 
dwu obserwatoriów - Kosmicznego 
Teleskopu Hubble'a i Teleskopu 
Keck'a na szczycie Mauna Kea na 
Hawajach. Jednak nawet potęŜne 
obserwatoria nie dostrzegłyby 
obiektu, gdyby nie zjawisko 
kosmicznego soczewkowania 
grawitacyjnego
, które wzmocniło 
jasność odległej galaktyki.  

Nowoodkryty obiekt to 
najprawdopodobniej młoda 

galaktyka istniejąca u schyłku tzw. "Wieków Ciemnych", okresu w historii Wszechświata, w którym 
fotony pochłaniane były przez wszechobecny neutralny wodór. Pierwsze galaktyki i kwazary 
wyprodukowały wystarczająco energetyczne fotony, które zdołały zjonizować ośrodek czyniąc go 
przezroczystym dla światła. Światło to mogło odtąd podróŜować w przestrzeni, aŜ drobna jego część 
dotarła do Ziemi przynosząc informacje o odległej galaktyce.  

   

Obiekt odkryto w wyniku długiej ekspozycji pobliskiej 
gromady galaktyk Abell 2218 wykonanej przez 

Advance Camera for Surveys

 na pokładzie 

Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Gromada ma tak 
duŜą masę, Ŝe światło od odkrytej galaktyki 
przechodząc w pobliŜu gromady jest odchylane i 
wzmacniane. Gromada zadziałała jak soczewka, która 
ugina i skupia światło powiększając obraz badanego 
obiektu. Te naturalne grawitacyjne "teleskopy" 
pozwalają ujrzeć odległe i słabe obiekty, których nie 
dostrzeglibyśmy bez takiego "wzmacniacza". Gromada 
galaktyk wzmocniła obraz odległej galaktyki 25-
krotnie. Nasz Wszechświat rozszerza się. W wyniku 
tego wysłane w zakresie widzialnym światło galaktyki 
rozciągnięte zostało aŜ do podczerwieni, czyniąc 

Nowoodkryta galaktyka rozszczepiona na 3 obrazy - dwa w zakreślonej 
elipsie, trzeci jej obraz - w kółku. Zdjęcie wykonano kamerą Advance Camera 
for Survey na pokładzie Teleskopu Hubble'a. Fot. ESA, NASA, J.-P. Kneib, 
R.Ellis.

 

Page 6 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

obserwacje szczególnie trudnymi.  

Gdy poszukiwaliśmy odległych galaktyk wzmocnionych 
przez gromad
ę Abell 2218, odkryliśmy parę uderzająco 
podobnych obrazów, których rozmieszczenie i kolor 
wskazywały na bardzo odległy obiekt,
 powiedziała 
Jean-Paul Kneib, główny autor artykułu, który ukaŜe 
się w Astrophsical Journal (

 astro-ph 0402319

).  

Analiza obrazów z Teleskopu Hubble'a wskazuje, Ŝe 
badany obiekt leŜy na przesunięciu ku czerwieni 6.6 - 
7.1, co czyni go najdalszym znanym dziś obiektem. 
Długie ekspozycje w podczerwieni i zakresie 
widzialnym spektrografami na 10-metrowym teleskopie 
Keck'a wskazują na wartość przesunięcia ku czerwieni 
w okolicy 7.  

Przesuniecie ku czerwieni - redshift - jest miarą 
przesunięcia fali wypromieniowanej przez obiekt w 
kierunku fal dłuŜszych. Efekt ten wywołany jest 
rozszerzaniem się Wszechświata - galaktyka 
promieniuje światło w naszym kierunku, a jednocześnie 
oddala się od nas. Im przesunięcie jest większe tym 
obiekt odleglejszy.  

Astronomowie oszacowali, Ŝe obiekt, choć jest bardzo 
mały - średnica to jedynie 4000 lat świetlnych (dla 
porównania nasza Galaktyka ma średnicę 100 000 lat 
ś

wietlnych) - jest miejscem niezwykle aktywnego 

tworzenia gwiazd. Galaktyka jest jednak dziwna - brak 
w niej tak typowych emisyjnych linii wodoru a 
intensywne promieniowanie ultrafioletowe jest duŜo 
silniejsze niŜ to, które widzimy w pobliskich 
galaktykach, w których powstają gwiazdy.  

Zespół będzie kontynuował poszukiwania odległych 
obiektów obserwując inne soczewki grawitacyjne. 
Badanie tak odległych źródeł, które niosą informacje o 
odległej historii Wszechświata, pomoŜe w zrozumieniu procesu wtórnej jonizacji Kosmosu, która 
zakończyła "Wieki Ciemne" i uczyniła przestrzeń przezroczystą dla promieniowania.  

16 luty 2004 

Ź

ródło 

oprac. Karolina Zawada

 

Mars Express znalazł wodę, Spirit wyzdrowiał, Opportunity 
wkracza do akcji - czyli nowinki z Marsa 

Orbiter Mars Express - Europejska Agencja 
Kosmiczna  

28 stycznia orbiter Mars Express osiągnął swoja 
ostateczną orbitę okołobiegunową. 5 stycznia 
uruchomiono jego instrumenty badawcze. Na rezultaty 
badań nie trzeba było długo czekać. Jednym z głównych 
zadań misji Mars Express jest wykrycie wody. 18 

Soczewkowania grawitacyjne tworzy róŜne obrazy 
ź

ródła, które zaleŜą od kształtu soczewki. Jeśli obiekt, 

który powoduje soczewkowanie jest idealnie sferyczny, 
wówczas powstaje pierścień Einsteina - odległe źródło 
soczewkowane jest w wielu punktach tworząc idealny 
pierścień; Gdy soczewka jest wydłuŜona - powstaje 
krzyŜ Einsteina - obraz badanego obiektu jest 
rozszepiony na 4 obrazy; jeśli soczewka ma kształt 
nieregularny, tak jak w przypadku gromady galaktyk 
Abell 2218, tworzą się wówczas rozciągnięte, łukowate 
obrazy badanego obiektu. Drugim waŜnym czynnikiem 
jest wzajemne rozmieszczenie względem siebie obiektu, 
soczewki grawitacyjnej i obserwatora. Na powyŜszym 
obrazie mamy idealny przypadek ułoŜenia w lini 
prostej. Fot. ESA

 

Page 7 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

stycznia kamera i spektrometr podczerwony OMEGA 
sporządziły wstępną mapę południowej czapy polarnej 
Marsa. Dane wykazały obecność zamarzniętej wody 
oraz zamroŜonego dwutlenku węgla. Informacje te 
potwierdziły dane z PSF - planetarnego spektrometru 
fourierowskiego o niezwykle duŜej dokładności. Przy 
jego konstrukcji wzięli udział polscy naukowcy. 
Pierwsze dane PSF pokazały równieŜ nierównomierny 
rozkład tlenku węgla na północnej i południowej 
półkulą. 

 

Pierwsze stereoskopowe (trójwymiarowe) kolorowe 
zdjęcie wykonano 14 stycznia przy pomocy High 
Resolution Stereo Camera (HRSC) z wysokości 275 km 
nad planetą. Obraz obejmuje obszar o szerokości 65 km 
i długości 1700 km w poprzek Wielkiego Kanionu czyli 
Doliny Marinerów. To pierwsze zdjęcie powierzchni 
Marsa o takiej rozdzielczości - 12 metrów na piksel, w 
kolorze i w 3 wymiarach. UwaŜa się, Ŝe sfotografowany 
teren w przewaŜającej części uformowany został w 
wyniku erozyjnej działalności wody. Mars Express 
sfotografuje całą powierzchnię planety z dokładnością 
do około 10 metrów, wykona mapę składu minerałów z 
dokładnością do 100 metrów i zbada globalną 
cyrkulacje atmosfery. 

  

   

18 stycznia - OMEGA obserwuje południowa czapę 
polarną. Po prawej - zdjęcie w zakresie widzialnym, w 
ś

rodku widać rozkład dwutlenku węgla, z lewej 

zamroŜonej wody. Fot. ESA.

 

14 stycznia - 275 km nad planetą w Dolinie Marinerów. 
Fot. ESA/DLR/FU Berlin (G. Neukum)

Pierwsze wyniki z planetarnego spektrometru Fouriera 
pokazują róŜnice w rozkładzie CO między północną a 
południową półkulą. 

Kliknij,

 aby powiększyć. Fot. 

ESA.

 

Dzięki komputerowej rekonstrukcji moŜemy obejrzeć 
Dolinę Marinerów z perspektywy nisko lecącego samolotu. 
Rekonstrukcja taka moŜliwa była dzięki obrazom 
stereoskopowym uzyskanym z satelity Mars Express.

 

Page 8 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Ponownie próbowano skontaktować się z lądownikiem Beagel 2 poprzez orbiter Mars Express, Mars 
Odyssey oraz naziemny radio-teleskop Jodrell Bank w Wielkiej Brytani. Z sondy Mars Odyssey i Mars 
Express planowano wysłać sygnał, który miałby przeładować komputer lądownika. Jeśli Beagle 2 
"przeŜył" lądowanie, moŜliwym wytłumaczeniem ciszy jest niski stan baterii lądownika. Naukowcy 
analizują wszystkie moŜliwe scenariusze wydarzeń, aby w przyszłości uniknąć podobnych 
niepowodzeń. 

Dwa dni po pojawieniu się problemów, inŜynierowie wysyłali łazikowi komendy codziennie, aby 
znajdował się w modzie operacyjnym, w którym nie korzysta z przeładowanej pamięci. Na dzień 
dzisiejszy komputer jest sprawny, nawet gdy pracuje w normalnym modzie uŜywając pamięci flash. 
Sformatowanie pamięci flash i zainstalowanie nowego oprogramowania ma dać pewność sprawnego 
działania sondy.1 lutego Spirit przesyłał najwaŜniejsze dane pozostałe w pamięci flash. Między innymi 
dane z obserwacji atmosferycznych przeprowadzonych 16 stycznia razem z orbiterem Mars Express 
(ESA). Współpraca z europejskim orbiterem będzie nadal kontynuowana. 

15 styczeń - Zdjęcie wykonała 
High Resolution Stereo Camera 
w kolorze i w trzech wymiarach 
z wysokości 273 km. 
Sfotografowany obszar znajduje 
sie na wschód od basenu Hellas 
na 41

o

 szerokości południowej i 

101

o

 długości wschodniej. 

Teren ma szerokość 100 km, 
rozdzielczość sięga 12 m. 
Widoczny na zdjęciu kanał 
Reull Vallis został kiedyś 
uformowany przez płynącą 
wodę.

 

Mars Exploration Rover 1 - Spirit - NASA 

1 lutego Spirit poczuł się dobrze i wrócił do pracy. 
Problemy z łazikiem rozpoczęły się 22 stycznia - 
zawiodła pamięć komputera i wystąpiły problemy z 
komunikacją. Część kuracji polegała na usunięciu 
tysięcy plików z jego pamięci typu flash - jest to typ 
pamięci stałej takiej jaką moŜemy spotkać w 
aparatach cyfrowych. Wiele z tych plików to 
pozostałości po siedmiomiesięcznej podróŜy sondy na 
Marsa. Pokładowe oprogramowanie miało problemy z 
komunikacją z pamięcią flash co powodowało, Ŝe 
komputer Spirita restartował średnio raz na godzinę.  

Spirit zrobił to zdjęcie 28 stycznia kamerą identyfikacji 
zagroŜenia i przesłał na Ziemie. Ramie robota znajduje 
się w tej samej pozycji w jakiej było 22 stycznia, gdy 
wystąpiły problemy z komunikacją. To jego pierwszy 
obraz odkąd zaczął "niedomagać". Fot. NASA/JPL

 

Page 9 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Na końcu ramienia łazika znajduje się spektrometr Moessbauera do identyfikacji skał. Widoczną na 
zdjęciu badaną skałę nazwano Adirondack, tak jak pasmo górskie w stanie Nowy Jork (USA). Rock 
Abrasion Tool - urządzenie ścierające pozwolił na zbadanie skały "od środka". Adirondack to skała 
krystaliczna zawierająca oliwin, piroksen i magnetyt. Jest to skład typowy dla ziemskich wulkanicznych 
skał bazaltowych. Adirondack wydaje się być skałą wulkaniczną przyniesioną tu przez, na przykład, 
przepływająca lawę. Po zakończeniu badań Spirit pojedzie zbadać dwie następne skały a później 
zostanie skierowany do krateru Bonneville oddalonego o 250 metrów. 

W czwartek 5 lutego w południe Spirit rozpoczyna swój 33 sol - 33 marsjański dzień. Misja łazika 
Spirit planowana jest na 3 ziemskie miesiące, jeśli jednak, jak Ŝartują naukowcy, nie odpadną mu kółka 
po zagwarantowanych 90 dniach pracy, jest szansa na kontynuowanie badań w "okresie 
pogwarancyjnym". 

   

  

 

Mars Exploration Rover 2 - Opportunity - NASA 

26 stycznia w niedziele o 6:05 rano naszego czasu sonda 
Opportunity szczęśliwie wylądowała w niewielkim 
kraterze o średnicy 22 metrów i głębokości 3 metrów na 
Meridiani Planum (inaczej Terra Meridiani) po 
przeciwnej stronie Marsa niŜ krater Guseva. Tak jak przy 
lądowaniu sondy Spirit, siłę upadku osłabiły poduszki 
powietrzne. 

31 stycznia w sobotę rano Opportunity zjechał z 
platformy lądowniczej. Orbiter Mars Oddysey przesłał na 
Ziemie informacje o bezpiecznym opuszczeniu rampy 
przez łazik, później sam łazik przesłał zdjęcie pustej 
platformy i śladów własnych kółek na marsjańskiej 
glebie. W poniedziałek 2 lutego rozprostował i sprawdził 
ramię pełne skomplikowanych instrumentów - 
Instrument Deployment Device. W ich skład wchodzi 
spektrometr Moessbauera, rentgenowski spektrometr 
cząstek alfa (czyli jąder atomu helu He

4

), kamera 

mikroskopowa, która pozwala badać obiekty o średnicy 
porównywalnej z grubością ludzkiego włosa oraz 
urządzenie do ścierania i kruszenia skał. 

  

Falisty teren Meridiani Planum. Na pierwszym planie 
widać okrągłe ślady odbijających się poduszek 
powietrznych oraz ślady wleczonych poduszek, z 
których schodziło powietrze. Fot. NASA/JPL

 

 

Panorama wokół Opportunity - obraz obejmuje 360 stopni, pokazuje krater o szerokości 22 
metrów w którym wylądowała sonda. Poduszki powietrzne zostawiły widoczne na 
powierzchni ślady. 

Kliknij

, aby powiększyć. Fot. NASA/JPL

 

Przez kilka następnych dni łazik pozostanie w 
tym samym miejscu badając grunt wokół 

Page 10 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Naukowcy obliczają na jaką odległość łazik moŜe zbliŜyć się do skał, by nie uderzyć w nie panelami 
słonecznymi zapewniającymi sondzie energię. Kółka łazika posłuŜą nie tylko do przemieszania. MoŜna 
zablokować wszystkie kółka łazika oprócz jednego, które kręcąc się, będzie kopać dziury w 
poszukiwaniu skał pod powierzchnią gruntu. 

Przed zjechaniem z platformy Opportunity badał mineralny skład terenu, na którym wylądował, przy 
pomocy Miniature-Thermal Emission Spectrometer. Spektrometr umoŜliwia identyfikacje składu skał i 
gleby z odległości. Mini-TES znalazł na powierzchni Marsa rozproszony szary hematyt w grubych 
ziarnach warstwy powierzchniowej. Hematyt znajduje się w gruncie marsjańskim w kraterze, w którym 
wylądowała sonda, ale odsłonięte skały ściany krateru nie zawierają hematytu. Na zdjęciach widoczne 
są ślady po uderzeniu poduszek powietrznych ukazując jaśniejszą czerwoną powierzchnię. W tych 
miejscach nie ma hematytu, uderzenie poduszek "wywiało" warstwę hematytu a moŜe "wtłoczyło" ją 
pod powierzchnie. Niechcący Opportunity wykonała pierwsze badania zanim na dobre osiadła na 
planecie - w kraterze w którym sonda wylądowała hematyt znajduje się jedynie w cienkiej warstwie 
powierzchniowej tworzonej przez grube ziarna. Pochodzenie tego minerału moŜe być wulkaniczne lub 
wodne. Łazik będzie szukać odpowiedzi na pytanie o źródło hematytu na Meridiani Planum. 

Kamera mikroskopowa po raz pierwszy "przyjrzała się" 
dokładnie skrawkowi gruntu dostrzegając okrągłe kamyki 
wśród całej gamy róŜnych wystepujacych tam ziaren. 
Spektrometr Mini-TES sporzadził mineralną mapę swojego 
krateru. Spektrometr Moessbauera, zaprojektowany do 
identyfikacji minerałów zawierających Ŝelazo, odebrał silny 
sygnał wskazujacy na obecność oliwinu - typowego składnika 
skał wulkanicznych. 

siebie przy pomocy tych urządzeń i wyznaczy 
skład chemiczny ziemi. Następnie pojedzie do 
skał krateru, w którym wylądował, by zbadać 
ich skład. Przy tym badaniu pomocna będzie 
kamera panoramiczna i spektrometr emisji 
termicznej (Mini-Thermal Emission 
Spectrometer). 

Za parę dni Opportunity pojedzie badać te skały. Fot. NASA/JPL

 

 

Przekazane przez sondę Mars Global Surveyor 
dane wskazywały, Ŝe na tym obszarze występują 
kryształy hematytu (Fe

2

O

3

). Obecność tych 

minerałów przesądziła o miejscu lądowania drugiej 
sondy. Na Ziemi hematyty formują się w 
ś

rodowisku wodnym, stąd taki właśnie wybór 

miejsca, w którym łazik będzie szukał śladów 
wody. 

Widmo ze spektrometru Mini-TES wskazuje na obecność 
hematytu w gruncie marsjańskim na Meridiani Planum. 
Czerwona linia to laboratoryjne widmo hematytu, Ŝółta linia 
to widmo marsjańskiej ziemi. Obie linie nakładają sie na 
siebie tworząc charakterystyczny kształt litery W - to dowód 
obecności hematytu. Fot. NASA/JPL/Arizona State 
University

 

Page 11 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

Bliźniacze łaziki znajdują się po przeciwnych stronach Marsa - 
Meridiani Planum i krater Guseva - w odległości około 10 tys. 
km. Po raz pierwszy w historii dwa roboty jednocześnie badają 
Czerwona Planetę. Spirit i Opportunity to "Tuzin kółek na 
ziemi!"
 oznajmił Chris Lewicki, dyrektor lotu, gdy drugi łazik 
bezpiecznie zjechał z rampy. Oba urządzenia mają to samo 
zadania - zbadanie warunków panujących na Marsie głównie 
pod kątem występowania wody i moŜliwości istnienia Ŝycia. 

Kontrolerzy misji nabywają wprawy - Spirit potrzebował 12 dni 
by zjechać z platformy, Opporunity dotknął marsjańskiej gleby 
juŜ po 6 dniach od wylądowania choć i okoliczności były 
bardziej sprzyjające - lepiej ułoŜyły się poduszki powietrzne 
Opportunity i łazik nie musiał "wygrzebywać się" z nich tak jak 
Spirit. TuŜ po północy 6 lutego Opportunity rozpoczyna swój 
13 sol na Czerwonej Planecie. 

  

Wzgórza znajdujące się na wschód od miejsca lądowania sondy Spirit nazwane zostaną na cześć załogi 
STS-107 wahadłowca Columbia, która zginęła, gdy statek podchodził do lądowania rok temu 1 lutego 
2003 roku. Z propozycją uczczenia pamięci astronautów NASA zwróci się do Międzynarodowej Unii 
Astronomicznej. 

 

Łazik znajduje się około 1 metra od 
lądownika. Zdjęcie wykonano tylną kamerą 
identyfikacji zagroŜenia. Fot. NASA/JPL

 

NASA planuje nazwać miejsce lądowania sondy Opportunity na 
cześć ostatniej załogi wahadłowca Challenger - Challenger 
Memorial Station. Siedmioosobowa załoga zginęła, gdy 
wahadłowiec eksplodował tuŜ po starcie 28 stycznia 1986 roku.  

Przedstawione zdjęcie obszaru wokół Challenger Memorial Station 
powstało z połączenia obrazów uzyskanych z orbitera Mars Global 
Surveyor i sondy Opportunity w czasie jej opadania na planetę. 
Łazik Opportunity znajduje się właśnie gdzieś na tym terenie.  

Obszar wokół Challenger Memorial 
Station, Meridiani Planum. Fot. 
NASA/JPL/MSSS.

 

Page 12 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

4 luty 2004 
Ź

ródło 

ESA

NASA/JPL

 | 

Karolina Zawada

 

Na podbój Marsa 

  Misja Mars Exploration Rover 1  

3 stycznia po 7 miesiącach podróŜy na Marsie 
wylądował Spirit Rover. Lądownik wszedł w atmosferę 
Marsa z prędkością 19 300 km na godzinę. 3 godziny 
po lądowaniu przekazał na Ziemie czarno-białe zdjęcia. 
Spirit wylądował w kraterze Guseva o średnicy 150 km 
i głębokości 1,6 km. Miejsce, w którym wylądował 
Spirit jest duŜo gładsze i pozbawione skał niŜ teren, na 
którym w 1997 roku trafił Pathfinder. To czwarte 
miejsce na Czerwonej Planecie, które bada maszyna 
wykonana przez człowieka, ale pierwsze podejrzane o 
to, Ŝe w przeszłości występowała tam woda. Oprócz 
Pathfindera Marsa odwiedziły jeszcze dwie sondy: 
Viking 1 oraz Viking 2. Obie wylądowały na Marsie w 
1976 roku.  

   

Nagrania telemetryczne z orbitera Mars Odyssey ukazały 
lądownik Spirit w doskonałym zdrowiu, gdy z poduszek uszło 
powietrze a lądownik rozłoŜył panele słoneczne.  

 

 

Model krateru, w którym znajduje się 
Oppotrunity. Krater ma 22 metry szerokości i 3 
metry głębokości. Po raz pierwszy w historii 3-
wymiarową mapę krateru sporządziło 
urządzenie znajdujące się w jego wnętrzu. Fot. 
NASA/JPL.

 

Wzgórza na wschód od miejsca lądowania sondy Spirit będą nazwane na 
cześć członków wahadłowca Columbia. 

Kliknij

, by powiększyć. Fot. 

NASA/JPL.

 

Rysunek wyobraŜający jak wyposaŜony w poduszki 
powietrzne Spirit opada na czerwona planetę. Taka 
samą ochronę zastosowano 7 lat temu w misji 
Pathfinder. Źródło: NASA

 

Page 13 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

  

   

Marsjański dzień trwa o 40 minut dłuŜej niŜ ziemski, rok 687 dni ziemskich. Atmosfera Marsa składa 
się głównie z dwutlenku węgla oraz azotu. Sławne czapy polarne to równieŜ zestalony dwutlenek węgla 
CO

2

. Grawitacja jest 2.6 razy słabsza niŜ na Ziemi. Temperatura spada w nocy do -120

o

C, elektronika 

Spirita musi mieć więc własne ogrzewanie, aby wytrzymać tak niskie temperatury.  

15 stycznia Spirit zjechał z plaformy, zrobił jej zdjęcie i pojechał obejrzeć skały i grunt w małym 
kraterze oddalonym o 250 m. Lądownik zapewnił łazikowi bezpieczny transport na Marsa, jednak nie 
przewiduje się drogi powrotnej, więc lądownik nie będzie juŜ potrzebny. Wcześniej do spółki z 
europejskim orbiterem Mars Express, Spirit przeprowadzi analizę marsjańskiej atmosfery. Jednoczesny 
pomiar wykonany z dwu punktów odległych o 300 km powinien dać bardzo dokładne wyniki.  

   

Mars Explorations Rover 2 wiezie bliźniaczy do Spirita 
lądownik Opportunity. Wyląduje 25 stycznia na wyŜynie 
Meridiani, po drugiej stronie planety. NASA będzie 
przeprowadzać podobne misje co 2 lata w ciągu następnej 
dekady.  

Misja Mars Express - Europejska Agencja Kosmiczna  

Beagel 2 wystartował 2 czerwca 2003 z Baikonuru, wylądował 
na Marsie 25 grudnia. 19 grudnia oderwał sie od swojego 
macierzystego statku Mars Express. Nurkował w marsjańska 
atmosferę z prędkością 21 000 km na godzinę, następnie 
otwarły się spadochrony, aby spowolnić upadek. Na krótko 
przed lądowaniem napompowały się poduszki powietrzne 
ochraniając lądownik i zapewniając miękkie lądowanie z 
kilkoma podskokami. Jednak chodź brzmi to bezpiecznie, to i 
tak moŜna porównać taką operacje do upuszczenia komputera z 
fotela na betonowa podłogę i oczekiwania, Ŝe będzie nadal 

działał. Beagel 2 nie zadziałał. RównieŜ NASA najbardziej obawiała się właśnie tego etapu operacji 
Mars Rover. Na szczęście Spirit odpowiedział, w przypadku Beagla panuje cisza. Mały łazik odrzucić 
miał poduszki powietrzne, otworzyć panele słoneczne, aby ładować baterie. Urządzenie zwane kretem 

Lądownik Viking 2 na Utopia Planitia 
(Równina Utopii), 1976 rok. 

Ź

ródło: NASA

 

Marsjańskie wzgórza na wschód od miejsca lądowania. Źródło: NASA

 

Spirit spogląda na pozostawiony lądownik. 
"...Nigdy nie widziałem, aby tylu ludzi tak 
ekscytowało się dwoma śladami na piasku" 
powiedział szef Jet Propulsion Laboratory 
Charles Elachi. Źródło: NASA

 

Page 14 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html

background image

miało wkopywać się na 3 metry w głąb ziemi dostarczając próbek do analizy. Krater, w którym miał 
wylądować jawi się jako bezpieczne i interesujące miejsce do badania - utwardzony pył i rozrzucone 
skały. Pod ziemia mógł się znajdować lód a to oznacza dobre miejsce dla ewentualnego Ŝycia. 
Beagla szukała sonda Mars Odyssey (NASA), naziemne radioteleskopy, jego macierzysty statek Mars 
Express. Bezskutecznie. Mars Express po serii zaplanowanych manewrów zmienił trajektorię z 
okołorównikowej na okołopolarną. Mars Express z orbity szuka śladów wody. Na jego pokładzie 
znajduje się wiele urządzeń, w tym PSF - planetarny spektrometr fourierowski, przy konstrukcji którego 
wzięli udział Polacy.  

   

   

Satelita Nozomi był pierwszą japońska misją miedzyplanetarną. Na 
początku grudnia pojawiły się problemy z elektroniką na statku. 
Nozomi nie doleci na Marsa. Japońska Agencja Kosmiczna zdołała 
jedynie zmienić kurs statku, aby nie zderzył się z planetą 
zanieczyszczając jej atmosferę i grunt. Pamiętamy, Ŝe to samo 
uczyniono ze statkiem Galileo - tak skierowano jego ostatnim lotem, 
aby nie zderzył się z księŜycem Jowisza - Europą, na którą planowane 
będą w przyszłości misje badawcze.  

Spośród wszystkich przeprowadzonych do tej pory misji marsjańskich 
aŜ 2/3 zakończyło się fiaskiem. Dla przykładu - 1971 roku wylądował 
radziecki Mars 2 i Mars 3, ale panowała wówczas na Marsie zamieć 
pyłowa, oba lądowniki uległy uszkodzeniu. NASA w ostatnich 10 
latach straciła sonde Mars Observer, która miała być pierwszym 
amerykańskim statkiem badającym Czerwoną Planetę od czasu sondy 
Viking, a takŜe Mars Climate Orbiter i Mars Polar Lander.  

15 styczeń 2004 prezydent USA George Bush ogłosił plan podboju 

kosmosu - do 2010 roku gotowa ma być Międzynarodowa Stacja Kosmiczna i zakończyć się ma era 
wahadłowców kosmicznych. Mają być one zastąpione przez nowe statki, które będą w stanie wozić 
astronautów równieŜ na KsięŜyc. Załogowy Statek Badawczy ma być gotowy do 2008 roku, a jego 
pierwsza misja załogowa ma odbyć się nie później niŜ w 2014. Do 2008 na KsięŜyc polecą statki 
bezzałogowe, których zadaniem będzie badanie zasobów naturalnych i zdobywanie informacji 
pozwalających na dłuŜszy pobyt człowieka na Srebrnym Globie. Człowiek powrócić ma na KsięŜyc do 
2020 roku. Ze względu na mniejszą grawitację, która oznacza mniej potrzebnej energii do startu, 
KsięŜyc ma być punktem startowym do osiągnięcia głównego celu - załogowego lotu na Marsa.  

17 stycznia 2003 

Ź

ródło

 | 

oprac. Karolina Zawada

 

  

Orion

 | 

Astro - Wiadomości

 

  

16 stycznia - Spirit analizuje 
marsjański grunt przy pomocy 
mikroskopu. Po raz pierwszy uŜyto 
ramienia robota, na którego 
zakończeniu mieszczą się jeszcze 3 
inne urządzenia. Mikroskop potrafi 
pokazać szczegóły odpowiadające 
grubości ludzkiego włosa. Ale 
ludzkich włosów raczej tam nie 
znajdzie. Źródło: NASA

 

Page 15 of 15

Astro-Wiadomości

2008-03-19

http://orion.pta.edu.pl/news/12004/12004.html