background image

 

 
 

WYBRANE ZAGADNIENIA Z PEDAGOGIKI SPECJALNEJ 

 

Praca zbiorowa pod redakcją 

Ewy Tomasik 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

 
 
 
 
 

 

Wyższa Szkoła Pedagogiki Specjalnej 

im. Marii Grzegorzewskiej 

Warszawa 1997 

Spis treści 

 
WSTĘP    ......................................................................   5 

EWA TOMASIK, Przegląd współczesnych problemów pedagogiki specjalnej 
 ....................................................................................... 7 
EWA TOMASIK, Problematyka teleologiczna i deontologiczna w pedagogice 
specjalnej . . . .  

12 

WOJCIECH GASIK, Sytuacja osób niepełnosprawnych w polskich 
unormowaniach prawnych 

24 

BERNADETA SZCZUPAŁ, Działalność organizacji społecznych na rzecz 

osób niepełno sprawnych (wybrane przykłady) ......      38 

EWA CYBULSKA, Problematyka upośledzeń sprzężonych    

 

49 

ELŻBIETA DOMARECKA-MALINOWSKA, Rodzina dziecka 
niepełnosprawnego    ....................................................   68 

EWA TOMASIK, Biblioterapia jako jedna z metod pedagogiki specjalnej    
....................................................................................... 81 
EWA TOMASIK, Rewalidacyjne znaczenie wspólnot integracyjnych 
....................................................................................... 90 
EWA ŻABCZYŃSKA, Sieroctwo społeczne jako problem pedagogiki 
specjalnej    ...................................................................   99 
 
ANEKSY 

Aneks  l.  Deklaracja  Praw  Dziecka,  uchwalona  jednomyślnie  przez 
Zgromadzenie  Ogólne    Narodów  Zjednoczonych  w  dniu  20  listopada  1959 
roku          
Aneks  2..  Deklaracja  Praw  Osób  Niepełnosprawnych.  Rezolucja  Ogólna 

background image

 

Zgromadzenia ONZ z dnia 9 grudnia 1975 r. 3447 (XXX)    
Aneks  3.  Deklaracja  Praw  Osób  Upośledzonych  Umysłowo.  Rezolucja 
2856 

(XXVI) 

przyjęta  przez  Zgromadzenie  Ogólne  Narodów 

Zjednoczonych w dniu 20 grudnia 1971 roku  
Aneks  4.  Konwencja  o  Prawach  Dziecka,  przyjęta  przez  Zgromadzenie 
Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r    
Aneks 5. Dokument Stolicy Apostolskiej na Międzynarodowy Rok Osób 
Upośledzonych .    
Aneks 6. Karta Wiary i Światła  
Aneks 7. Organizacja Narodów Zjednoczonych. Podstawowe zasady 
dotyczące wyrównania możliwości rozwojowych dla osób niepełnosprawnych, 
przyjęte przez Ogólne Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych na Sesji 48 w 
dn. 20.12. 1993 (Rezolucja 48/96) 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

 
 
 
 
 
 
 

WSTĘP 

Książka, którą oddajemy do rąk Czytelników, nie aspiruje do tego, aby sta-

nowić  pełne  kompendium  wiedzy  na  temat  pedagogiki  specjalnej.  Jej 
głównym celem jest uzupełnienie tej wiedzy, jaka zawarta jest w klasycznych 
już dziś opracowaniach J. Doroszewskiej, O. Lipkowskiego, Z. Sękowskiej i 
A.  Hulka.  Od  czasu  powstania  tych  prac  wiele  się  zmieniło  zarówno  w 
terminologii,  przepisach  prawnych,  jak  i  w  konkretnych  rozwiązaniach 
organizacyjnych w zakresie pedagogiki specjalnej. 

W  Pracowni  Podstaw  Pedagogiki  Specjalnej  WSPS  od  wielu  lat 

realizowany jest przedmiot „pedagogika specjalna", dający ogólne podstawy 
do podejmowania szczegółowych studiów w zakresie subdyscyplin pedagogiki 
specjalnej  i  metodyk  związanych  z  różnymi  poziomami  i  potrzebami  tych 
działów. Realizując przedmiot, staramy się nie tylko ukazać wspólne podłoże i 
zakresy  tych  działów,  ale  także  podkreślać  aktualne  relacje  między  nimi 
(przenikanie  treści),  możliwości  współpracy,  zwłaszcza  w  dziedzinie 
upośledzeń sprzężonych. 

Ważnym elementem jest położenie nacisku na sprawy deontologii i etyki za-

wodowej  pedagoga  specjalnego,  które  są  wspólne  dla  wszystkich  działów. 
Pewne  dążenia  współczesnego  świata  nastawione  są  na  komercyjnie  pojętą 
„sprawność  i sukces" (Jean Yanier: „Wspólnota", Kraków 1985), co spycha 
niepełnosprawnych  na  margines  życia.  Każe  to  pedagogowi  specjalnemu 
stać się rzecznikiem i obrońcą podstawowych praw osób niepełnosprawnych. 
Wiąże  się  z  tym  także  potrzeba  pogłębienia  i  opracowania  na  nowo 
problematyki  teleologicznej,  gdyż  pewne nowe  zjawiska  współczesności  (np. 
problemy  transplantologii,  dążenie  do  legalizacji  eutanazji)  nie  były  szerzej 
uwzględniane w dotychczasowych podręcznikach. Oczywiście, zdajemy sobie 
sprawę,  że  ta  bogata  problematyka  nie  znajdzie  pełnego  rozwinięcia  w 
skrypcie,  przeznaczonym  głównie  dla  studentów,  ale  powinna  tu  być 

background image

 

zasygnalizowana,  przedstawiona  w  postaci  przynajmniej  pewnych  tez  do 
dalszego  przemyślenia  i  przestudiowania  w  zaproponowanej  literaturze. 
Bardzo  ważnym  uzupełnieniem  niniejszego  opracowania  są  materiały 
dokumentarne  zamieszczone  w  aneksie.  Pozwolą  one  pogłębić  wiedzę  na 
temat nowych tendencji w pedagogice specjalnej. 

Niektóre  procesy  społeczne  wpływają  na  powstawanie  nowych  potrzeb  w 

zakresie  pedagogiki  specjalnej.  Tak  jest  ze  wzrostem  zjawiska  sieroctwa 
społecznego,  które  zaczyna  być  zarówno  ważnym  problemem  pedagogiki 
specjalnej  (zwłaszcza  resocjalizacji  —  ze  względu  na  swoje  społeczne 
konsekwencje),  jak  też  rozpowszechnia  się  w  placówkach  kształcenia 
specjalnego. 

 

Wyjątkową dynamiką nacechowane są niektóre formy pozaprofesjonalnej 

opieki  nad  osobami  niepełnosprawnymi.  Powstaje  wiele  różnych  wspólnot 
integracyjnych  i  grup  samopomocowych,  na  które  profesjonaliści  nie  mają 
żadnego  wpływu.  Nieuwzględnianie  tych  zjawisk  w  charakterystyce  systemu 
byłoby  poważnym  błędem  (w  Polsce  w  1994  r.  działało  przeszło  160 
wspólnot  "Wiary  i  Światła").  Potrzebna  jest  nie  tylko  wiedza,  ale  i  ścisła 
współpraca z tego typu ruchami. 

Wyłaniają się także problemy praktyczne, wynikające z nowych potrzeb spo-

łecznych,  jak  na  przykład  konieczność  włączenia  problematyki  wczesnej 
interwencji  (łącznie  z  opieką  prenatalną,  leczeniem  zespołu  Downa  w  łonie 
matki),  andragogiki,  gerontogogiki  itp.  Potrzebne  jest  również  ukazanie 
nowych  form  edukacyjnych,  wykraczających  poza  zakres  szkoły  specjalnej. 
Ostatnie  lata  przynoszą  liczne  nowelizacje  prawne,  powstają  nowe  formy 
kształcenia  integracyjnego.  Na  tym  polu  panuje  duże  zamieszanie  —  mass 
media,  niedokładnie  fachowo  poinformowane,  wprowadzają  w  błąd  opinię 
publiczną,  co  sprzyja  nieraz  tworzeniu się  form pozornie tylko realizujących 
zadania rewalidacyjne. Studenci łatwo ulegają takim wpływom, stąd potrzeba 
szybkiego  uporządkowania  tej  nowej  problematyki  z  punktu  widzenia 
profesjonalnej pedagogiki specjalnej. 

Również  dynamicznie  rozwijają  się  metodyki  poszczególnych  działów. 

Pedagogika  specjalna  "ogólna"  ma  za  zadanie  informowanie  o  tych 
nowościach, zwłaszcza jeżeli mogą być one przystosowane do potrzeb innych 
metodyk. Tak dzieje się na przykład z metodą biblioterapii, która, zrodzona w 
szpitalnictwie  psychiatrycznym,  daje  się  dziś  z  powodzeniem  stosować  w 

background image

 

pozostałych działach rewalidacji i resocjalizacji. 

Artykuły zostały uzupełnione nową bibliografią, z zachowaniem najwartoś-

ciowszych i nadal aktualnych pozycji dawniejszych. 

Skrypt przeznaczony będzie głównie — jako pomoc dydaktyczna — dla stu-

dentów  (WSPS,  a  także  wyższych  szkół  pedagogicznych,  wydziałów 
pedagogicznych  uniwersytetów,  kolegiów  nauczycielskich  itp.),  którzy  w 
swoim  planie  studiów  mają  przedmiot  „pedagogika  specjalna".  Innymi 
adresatami  skryptu  będą  nauczyciele  szkolnictwa  publicznego,  którzy  w 
swojej  pracy  coraz  częściej  stykają  się  z  dziećmi  niepełnosprawnymi. 
Zakładamy,  że  znajdą  tu  potrzebną  pomoc  i  wskazówki  także  rodzice  osób 
niepełnosprawnych  i  inni  nieprofesjonaliści  zaangażowani  w  organizowanie 
różnych form pomocy dzieciom, młodzieży i dorosłym niepełnosprawnym. 

Ewa Tomasik 

EWA TOMASIK 

PRZEGLĄD WSPÓŁCZESNYCH PROBLEMÓW 

PEDAGOGIKI SPECJALNEJ 

Populacja  osób  niepełnosprawnych  wzrasta  wraz  z  rozwojem  cywilizacji. 

Wpływa na to zarówno coraz większe zagrożenie katastrofą ekologiczną, której 
skutkiem  jest  postępująca  degradacja  środowiska  naturalnego  człowieka, 
jak  i  —  paradoksalnie  —  dynamiczny  rozwój  nauki  i  techniki,  w  tym  nawet 
medycyny,  która,  ratując  życie,  nie  zawsze  potrafi  uratować  zdrowie 
psychiczne i fizyczne człowieka. 

Stąd  przed  pedagogiem  specjalnym  otwierają  się  coraz  to  szersze 

perspektywy  pracy,  już  nie  tylko  —  jak  dawniej  —  na  rzecz  dzieci  i 
młodzieży,  ale  także  obejmujące  swoim  zasięgiem  coraz  to  większe  grupy 
osób  niepełnosprawnych,  a  nawet  zagrożonych  niepełnosprawnością.  Musi 
się  więc  pedagogika  specjalna  ciągle  rozwijać,  zajmować  rewalidacją  (w 
najszerszym  znaczeniu  tego  pojęcia,  obejmującym  także  resocjalizację, 
rehabilitację  itp.)  grup  osób  z  nowymi  potrzebami,  które  stawiają  przed 
pedagogiem specjalnym nowe wyzwania. 

Dlatego  też  istnieje  ogromna  potrzeba  stałego  odkrywania  nie  znanych 

background image

 

dotąd  potrzeb  osób  niepełnosprawnych  oraz  dróg  coraz  szerszego  i 
skuteczniejszego ich zaspokajania. 

W  artykule  tym  chciałabym  zarysować  pewne  występujące  we 

współczesnym świecie tendencje, które powinny być uwzględnione w pracy z 
osobami niepełnosprawnymi. 

Przeglądając — nawet pobieżnie — literaturę przedmiotu (por. np.: Sękowska 
1990,  Pańczyk  1995),  spotykamy  się  z  ogromną  liczbą  różnych  pojęć, 
dotyczących  w  zasadzie  tych  samych  przedmiotów.  Z  całą  pewnością  nie 
służy  naukowej  precyzji  pedagogiki specjalnej,  jeżeli  nawet  sam  jej  podmiot 
—  osoba  niepełnosprawna  —  nazywany  jest  tak  rozmaicie.  W  literaturze 
spotykamy  takie  terminy,  jak:  osoba  upośledzona,  odchylona  od  normy, 
niepełnosprawna,  niesprawna,  specjalnej  troski,  sprawna  „inaczej",  ze 
specjalnymi  potrzebami,  z  zaburzeniami  w  rozwoju,  ze  specjalnymi 
potrzebami edukacyjnymi, inwalida, osoba kaleka itp. Podobna różnorodność i 
zmienność  dotyczy  poszczególnych  działów  pedagogiki  specjalnej,  co  łatwo 
można  prześledzić  na  przykładzie  surdopedagogiki,  gdzie  obok  pojęć: 
głuchy,  niedosłyszący,  występują  pojęcia:  niesłyszący,  z  uszkodzonym 
słuchem, słabosłyszący, inwalida słuchu, zagrożony kalectwem głuchoty itp. 

Można przewidywać, że owa zmienność zawsze będzie obecna w pedagogice 

specjalnej, ponieważ słowo, nazywając określoną  rzeczywistość,  może  ranić, 
piętnować,  naznaczać  społecznie.  Dlatego  też  ludzie  mają  tendencje  do 
uciekania  przed  piętnującymi  nazwami  (lub,  niestety,  do  świadomego  ich 
używania  w  sposób  agresywny),  które  przecież  nie  od  początku  musiały 
mieć  takie  znaczenie.  Na  przykład,  niedawno  jeszcze  funkcjonujące 
określenie  „ślepy",  dziś  już  jest  odbierane  jako  pejoratywne  w  środowisku 
osób niewidomych (niewidzących, inwalidów wzroku itp.). 

Czasem  dotyczy  to  pozornie  nie  znaczących  niuansów  językowych.  Na 

przykład,  w  środowiskach  związanych  ze  wspólnotami  „Wiary  i  Światła" 
używa  się  określenia  „osoba  z  upośledzeniem  umysłowym",  a  nie  „osoba 
upośledzona  umysłowo".  Chce  się  w  ten  sposób  zaakcentować 
„nieatrybutywność" tego określenia, niewielką jego wagę na tle tego, iż każdy 
człowiek stanowi niezmierzoną wartość jako osoba, której przynależy ogromna 
godność dziecka Bożego (zasada personalizacji). 

Pedagog  specjalny  musi  mieć  dobre  wyczucie  tych  spraw,  rozumieć 

tendencje  leksykalne  w  rozwoju  pojęć,  dotyczących  przecież  zawsze  trudnej 
dla człowieka (zwłaszcza zainteresowanego) problematyki. 

background image

 

Zasada „nie ranić słowem" winna być włączona do kodeksu deontologii pe-

dagoga  specjalnego,  który  nie  tylko  sam  ma  tej  zasady  przestrzegać,  ale  i 
dbać  o  to,  aby  jego  bliższe  i  dalsze  środowisko  (w  tym  media)  zasadę  tę 
rozumiało  i  akceptowało.  Jest  to  bowiem  jeden  z  ważnych  czynników 
warunkujących  miejsce  człowieka  niepełnosprawnego  w  społeczeństwie,  a 
Obuchowska 

(1990) 

włącza 

tę 

problematykę 

„paradygmat 

antystygmatyzacyjny". 

Dzisiejsza pedagogika specjalna  — mimo niewątpliwych osiągnięć na polu 

integracji  społecznej  osób  niepełnosprawnych  —  ciągle  jeszcze  nie  znajduje 
dostatecznych uzasadnień w dziedzinie antropologii filozoficznej. 

Problemy  teologii  i  deontologii,  tak  ściśle  ze  sobą  związane,  rzadko  bywają 
odrębnie rozważane, choć odniesienia do tej problematyki częste są w pracach 
współczesnych pedagogów specjalnych. Brakuje ciągle jednak pogłębionych 
prac z zakresu filozofii i etyki, które mogłyby stanowić określoną pomoc dla 
obrony  osób  niepełnosprawnych  przed  niektórymi  groźnymi  dla  nich 
tendencjami  we  współczesnym  świecie.  Przykładem  takiej  tendencji 
spychania problemów osób  niepełnosprawnych na  margines ważnych spraw 
społecznych  mogą  być  dyskusje  (a  nawet  próby  regulacji  prawnych)  nad 
wyłączeniem  osób  niepełnosprawnych  z  obowiązku  szkolnego.  Widać  tu 
pomijanie 

owych 

podstaw 

antropologicznych 

(rozumienie 

osoby 

niepełnosprawnej jako osoby pełnoprawnej — zasada personalizacji), a co się 
z  tym  wiąże,  traktowanie  osób  niepełnosprawnych  jako  osób  gorszej 
kategorii,  którym  nie  należy  się  takie  samo  traktowanie  jak  pozostałym 
obywatelom.  Stąd  potrzeba  głębszego  zajęcia  się  tą  problematyką  w  dobie 
nowych  tendencji  cywilizacyjnych,  w  których  —  wbrew  pozorom  — 
niepełno-  sprawność  nie  daje  się  pogodzić  z  dążeniem  do  sukcesu, 
podnoszeniem  za  wszelką  cenę  „jakości  życia",  z  negowaniem  cierpienia  i 
śmierci. 

Na  tym  tle  obecna  od  dawna  w  pedagogice  specjalnej  tendencja  do 

integracji,  a  co  za  tym  idzie^—  do  normalizacji,  nie  zawsze  jest  w  sposób 
głębszy realizowana. Mimo ewidSitnych osiągnięć w tej dziedzinie, obserwuje 
się  wiele  działań  pozornych,  jak  na  przykład  tworzenie  placówek 
integracyjnych bez odpowiedniego przygotowania społecznego — przedszkoli 
integracyjnych, z których rodzice dzieci tzw. normalnych, niedostatecznie, jak 
widać,  przygotowani,  zabierają  dzieci  do  innych  przedszkoli.  Akcentowanie 
spraw  drugorzędnych  (jak  np.  likwidacja  barier  architektonicznych)  przed 

background image

 

pierwszorzędnymi  (likwidacja  barier  psychospołecznych)  niejednokrotnie 
prowadzi do opłakanych,  anty  integracyjnych  skutków.  Warto  tu  jeszcze  raz 
podkreślić  owe  związki  procesów  makro-  i  mikrospołecz-nych,  które, 
niestety,  rzadko  są  dostrzegane  przez  teoretyków  i  praktyków  pedagogiki 
specjalnej. Przyzwolenie na dyskryminację w jednej dziedzinie może za sobą 
pociągać  dyskryminację  w  dziedzinach  często  bardzo  odległych,  tak  się 
dzieje  np.  z  włączeniem  niepełnosprawności  jako  wskazań  do  aborcji,  co  w 
razie niepoddania się temu prawu (lub przeoczenia go) skutkuje obarczeniem 
matki  (rodziców)  wyłączną  „winą"  (od  niej  bowiem  zależało  „skazanie"  na 
życie). 

W  tym  poszerzonym  myśleniu  —  jeszcze  raz  trzeba  to  podkreślić  — 

potrzebna  jest  pedagogice  specjalnej  współpraca  z  innymi  dyscyplinami 
naukowymi 
(por. Sękowska 1990). 

Owa współpraca, szczególnie z medycyną, jest nieodzowna w rozszerzaniu 

zakresu pedagogiki specjalnej na wczesne okresy życia człowieka. Medycyna 
prenatalna  pozwala  na  zapobieganie  wystąpieniu  licznych  schorzeń  i 
odchyleń  w  rozwoju  dziecka  przez  ochronę  zdrowia  kobiety  ciężarnej. 
Możliwe są (także  w Polsce) zabiegi dokonywane w łonie matki, a mające 
na  celu  leczenie  zespołu  Downa.  Tendencja  do  obejmowania  wczesną 
interwencją 
dziecka zagrożonego upośledzeniem lub upośledzonego jest więc 
tendencją  do  wzmagania  skuteczności  rewalidacji  (resocjalizacji).  Wczesna 
interwencja  ma  olbrzymie  znaczenie  dla  profilaktyki,  która  na  gruncie 
pedagogiki specjalnej traktowana jest jako działanie znacznie lepsze — także 
od  strony  prakseologii  —  od  wszelkich  działań  naprawczych.  Tu  nade 
wszystko  na  uwagę  zasługuje  oszczędzanie  człowiekowi  cierpienia, 
wynikającego z jego niepełnosprawności. Ten humanitarny aspekt profilaktyki 
nigdy nie powinien być pomijany, istnieją bowiem tendencje, ażeby strzec, na 
przykład,  ludzi  przed  bandytą  czy  złodziejem.  Zgodzimy  się  jednak,  że 
bardziej  skuteczną  profilaktyką  będzie,  jeśli  bandyta  czy  złodziej  zostanie 
powstrzymany przed wykolejeniem, prowadzącym go do bandytyzmu czy zło-
dziejstwa.  Element czasu  działania  profilaktycznego  jest niezwykle istotny  i 
trzeba  zdążyć  z  naszym  działaniem  przed  wystąpieniem  zmian  trudnych  do 
odwrócenia, stąd  i tu, niekoniecznie do  małych dzieci,  możemy  mówić o 
wczesnej interwencji.  

Zakres pedagogiki specjalnej już dawno przekroczył ramy szkoły specjalnej 
(por.  Lipkowski  1984).  Warto  jednak,  idąc  za  chronologią,  odniesie  do 

background image

 

10 

różnych  działali  w  dziedzinie  opieki  następczej.  Najbardziej  ewidentne 
korzyści  wynikają  z  opieki  następczej  w  resocjalizacji,  gdzie  jest  ona  często 
warunkiem  koniecznym  utrzymania  skuteczności  resocjalizacji  (opieka 
postpenitencjarna;  por.  Pytka  1991).  W  innych  działaniach  pedagogiki 
specjalnej  także  występuje  potrzeba  opieki  następczej.  Dzieje  się  tak 
szczególnie  w  oligofrenopedagogice,  gdzie  podkreśla  się  problem 
zorganizowania dalszego życia (czasem pracy) absolwentom szkół specjalnych 
dla upośledzonych umysłowo w stopniu umiarkowanym i znacznym. W nowej 
sytuacji prawnej i ekonomicznej kraju urasta to do  problemu najwyższej wagi 
(por. Marcinkowska 1995). 

Opieka następcza bardzo często dotyczy osób dorosłych. Stąd potrzeba zna-

jomości andragogiki specjalnej. Andragogikę zresztą odnosi się nie tylko do 
opieki następczej, ale także do rehabilitacji społecznej i zawodowej. Niepełno-
sprawność  nie  zawsze  występuje  od  urodzenia,  dzieciństwa  czy  młodości. 
Może  ona  dotknąć  człowieka  w  każdym  okresie  jego  życia.  Słowem,  zakres 
pedagogiki  specjalnej  rozszerza  się  na  osoby  dorosłe,  a  nawet  starsze  (w 
podeszłym  wieku).  Tą  ostatnią  dziedziną  zajmuje  się  gerontopedagogika 
specjalna. 
Człowiek bowiem — często zdrowy przez całe życie — „dojrzewa" 
niejako  do  wtórnej  niepełnosprawności,  której  przyczyną  bywa  nierzadko 
zużywanie  się  narządów  w  sposób  naturalny  (niedosłuch,  niedowidzenie, 
niesprawność ruchowa) bądź choroby występujące stosunkowo częściej w tym 
okresie  życia.  Ostatnio,  w  związku  ze  starzeniem  się  społeczeństwa,  coraz 
częściej  potrzebna  jest  osobom  starszym  specjalna  pomoc  pedagogiczna. 
Problem  opieki  hospicyjnej,  paliatywnej,  terminalnej  to  nie  tylko  problem 
gerontopedagogiki.  Tworzone  są  ostatnio  bardzo  dynamicznie  hospicja  dla 
osób  w  stanie  terminalnym  (umierających).  Powstają  także  hospicja  dla 
dzieci.  Opieka  paliatywna  (por.  Kosakowski  1994)  coraz  częściej  staje  się 
przedmiotem dociekań interdyscyplinarnych

1

W  zakres  środków  rewalidacji  i  resocjalizacji  wprowadzane  jest  w  coraz 

szerszym  zakresie  wychowanie  religijne  (por.  Lausch  1987,  Placha  1995, 
Tomasik  1993).  Na  potrzebę  uwzględnienia  treści  religijnych  w  rewalidacji 
zwracała już dawniej uwagę J. Doroszewska (1989). 

 
__________________________ 

1   

Por. III konferencja „Ulga w cierpieniu", zorganizowana w Częstochowie 

background image

 

11 

w październiku 1994 r. przez Śląską Akademię Medyczną, w której obok służb 
medycznych brali udział pedagodzy, psychologowie, duchowni. 
Na  szczególne  podkreślenie  zasługuje  coraz  częstsze  obejmowanie  opieką  re-
walidacyjną  i  resocjalizacyjną  sierot  społecznych.  Zjawisko  to  narasta  w 
Polsce  w  związku  z  kryzysem  rodziny  (a  zwłaszcza  macierzyństwa).  W 
domach  dziecka  i  placówkach  opiekuńczo-wychowawczych  (w  tym  także 
specjalnych)  coraz  większy  procent  stanowią  sieroty  społeczne,  których 
rodzice  nie  opiekują  się  nimi,  a  także  nie  zapewniają  im  odpowiedniego 
kontaktu.  Sytuacja  sierot  społecznych,  a  zwłaszcza  niezaspokojenie  ich 
potrzeb  emocjonalno-poznawczych,  prowadzi  do  rozlicznych  zaburzeń 
rozwojowych.  Dlatego  też  coraz  częściej  osoby  te  wymagają  interwencji 
pedagoga specjalnego. Na tym tle zarysowuje się problem rodziny dziecka 
niepełnosprawnego.  
Bywa  ona  zarówno  źródłem  dodatkowych  zaburzeń 
(rodzina  niewydolna  pedagogicznie),  jak  i  miejscem  ważnych  inicjatyw 
pedagogicznych.  Liczne  działania  pozaprofesjonalne  wychodzą  właśnie  od 
rodziców,  którzy  są  przecież  najbardziej  motywowani  do  pomocy  swym 
niepełnosprawnym  dzieciom.  W  „przejściu"  od  rodziny  problemowej  do 
rodziny  rewalidującej  swoje  dziecko  służy  fachową  pomocą  pedagog 
specjalny. 

Odrębnym,  także  narastającym  problemem  jest  sprawa  upośledzeń 

sprzężonych.  Dziedzina  ta  jest  jeszcze  w  Polsce  traktowana 
eksperymentalnie.  Tworzy  się  tu  i  ówdzie  placówki  zajmujące  się  dziećmi 
podwójnie 

lub 

wielorako 

poszkodowanymi, 

ale 

ciągle 

brakuje 

systematycznych  badań  nad  tą  trudną  problematyką.  W  fazie  eksperymentu 
jest  też  polsko-holenderska  współpraca  przy  kształceniu  specjalistów  w  tej 
dziedzinie, podjęta przez WSPS. 

Charakterystyczne  dla  rozwoju  współczesnej  pedagogiki  specjalnej  są 

działania pozaprofesjonalne. Nabierają one coraz większego rozmachu, toteż 
pedagogika specjalna profesjonalna nie może ich nie dostrzegać, zwłaszcza że 
na gruncie tych spontanicznych działań rodzi się wiele ciekawych pomysłów i 
inicjatyw twórczych (por. wspólnoty bytowania i świętowania). 

BIBLIOGRAFIA 

Doroszewska, J. (1989). Pedagogika specjalna, t. I, II. Wrocław: Ossolineum. 
Kosakowski,  Cz.  (1994).  Wybrane  problemy  pedagogiki  specjalnej  i 

background image

 

12 

rewalidacji  osób  niepełnosprawnych.  W:  Prawo  do  czytania.  Toruń: 
Fundacja literatury „Łatwej w czytaniu". 

Lausch,  K.  (1987).  Teoretyczne  podstawy  katechizacji  osób  głębiej 

upośledzonych umyslowo. Warszawa: ATK. 

Lipkowski, O. (1984). Pedagogika specjalna we współczesnym społeczeństwie. 

W: Materiały sesji naukowej poświęconej 60-leciu WSPS. Red. E. Tomasik. 
Warszawa: WSPS. 

Marcinkowska,  B.  (1995).  Problemy  występujące  w  kształceniu  osób  głębiej 

upośledzonych  umysłowo.  W:  Kształcenie  specjalne  w  nowej  sytuacji 
prawnej i ekonomicznej. Red. J. Pańczyk. Warszawa: WSPS. 

Obuchowska,  I.  (1990).  Obecne  i  nieobecne  paradygmaty  w  pedagogice 

specjalnej. W: Teoria i praktyka pedagogiki specjalnej. Red. Z. Sękowska. 
Warszawa: PAN. 

Pańczyk,  J.  (red.).  (1995).  Kształcenie  specjalne  w  nowej  sytuacji  prawnej  i 

ekonomicznej. Warszawa: WSPS. 

Placha, J. (1995). Ku pełnej rewalidacji osób niewidzących. W:  Kształcenie 

specjalne  w  nowej  sytuacji  prawnej  i  ekonomicznej.  Red.  J.  Pańczyk. 
Warszawa: WSPS. 

Pytka,  L.  (1991).  Pedagogika  resocjalizacyjna.  Wybrane  zagadnienia 

teoretyczne i metodyczne. Warszawa: WSPS. 

Sękowska, Z. (red.). (1990). Teoria i praktyka pedagogiki specjalnej. 
Warszawa: PAN. 
Tomasik,  E.  (1993).  „Domy  Przymierza"  jako  współczesna  forma 

resocjalizacji. W: Szkolą Specjalna, 3. 

Vanier, J. (1985). Wspólnota. Kraków: Michalineum. 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

13 

 
 
 

 
 
 
 
 
 

EWA TOMASIK 

PROBLEMATYKA TELEOLOGICZNA I DEONTOLOGICZNA W 

PEDAGOGICE SPECJALNEJ 

W  każdym  działaniu  ludzkim  nastawienie  na  cel  przesądza  o  sensowności, 

racjonalności  tego  działania,  zwłaszcza  jeżeli  ów  cel  da  się  uplasować  po 
stronie  dobra  (Murawski  1991,  Rudniański  1985).  Dlatego  problematyka 
teleologiczna (nauka o celach) stanowi jedną z podstawowych dziedzin nauki 
o  wychowaniu.  Nie  można  sobie  wyobrazić  działania  pedagogicznego  bez 
nastawienia  na  dobry  cel,  czyli  każde  wychowanie  musi  być  uwikłane  w 
aksjologię,  choć  nie  wszystkie  systemy  aksjologiczne  są  ze  sobą  zgodne 
(Tatarkiewicz 1988). Widać więc, jak  bardzo teleologia pedagogiczna zależy 
od koncepcji filozofii antropologicznej, którą uznaje. 

Przyjmujemy,  iż  człowiek  jako  podmiot  wychowania,  mający  wolność 

stanowienia o sobie, zmierza ku wybranym przez siebie wartościom. Pedagog 
wspiera  go  na  tej  drodze,  pomaga  w  rozwoju  i  dążeniu  do  celu.  Powinności 
pedagoga  opisuje  deontologia.  I  tu,  podobnie  jak  w  teleologii,  wszystko 
zależy  od  filozoficznej  koncepcji  człowieka,  a  więc  i  od  systemu  wartości, 
jaki się przyjmuje. 

W licznych niedawnych opracowaniach spotkać można inne ujęcie tej proble-
matyki. Wartości są „z góry przyjęte, a raczej narzucone przez obowiązującą 
ideologię społeczną, z której są wyprowadzane. Ta zaś teleologia lokowana 
jest już poza pedagogiką, nie należy do jej zakresu przedmiotowego" — tak 

background image

 

14 

charakteryzuje podejście H. Muszyńskiego W. Kaczyńska (1992, s. 218). A 
sam Muszyński (1971, s. 151-152) ujmuje swoją tezę następująco: „Zadanie 
teleologii wychowania polega na wyprowadzaniu z ideologii, w powiązaniu z 
którą budowany jest cały system pedagogiki, ideału wychowawczego, a 
następnie na ustanawianiu na podstawie szeregu przesłanek szczegółowych 
celów wychowania". Wiążąc pedagogikę z ideologią i polityką, dąży autor do 
„jednego optymalnego ideału człowieka" (tamże, s. 147). Wychowanek jest, 
według niego, „przedmiotem zabiegów wychowawczych, a ich efekty określa 
się głównie w kategoriach wywołanych trwałych zmian osobowościowych" 
(tamże, s. 128). Ujęcie Muszyńskiego krytykuje J. Rudniański (1981), gdyż 
uznaje je za instrumentalne i manipulacyjne, a także W. Kaczyńska (1992, s. 
229, a zwłaszcza s. 236), dla której jest to „technologiczno-manipulatorska 
pedagogika oficjalna". Kaczyńska(tamże, s. zoyj pisze: „Im bardziej nie 
może on drugiego człowieka traktować jako narzędzie". 

Nurt humanistyczny w psychologii nawiązuje do filozofii podmiotu (fenome-

nologii,  egzystencjalizmu,  personalizmu).  „W  jej  programie  podstawowym, 
ujętym  w  pięciu  »tezach-postalatach«  (człowiek  jest  osobą  —  bytem 
unikalnym; istotą człowieka jest ludzki kontekst, bycie w związku z innymi; 
jest  samoświadomy;  ma  możliwość  wyboru,  co  jest  dane  w  doświadczeniu; 
jest  bytem  intencjonalnym,  celowościowym)  zawarte  są  przekonania 
filozoficzne — przedzałożenia (oczywiście opozycyjne wobec wizji człowieka 
zdeterminowanego,  bez  wolnej  woli,  bez  podmiotowości,  prostego  i 
nieskomplikowanego,  wizji,  jaka  wyłania  się  u  podstaw  behawioryzmu..." 
(Kaczyńska 1992, s. 307). Już z tej krótkiej charakterystyki  widać, że w tym 
ujęciu człowiek nie może być indoktrynowany lub traktowany instrumentalnie. 
Stąd w dalszych rozważaniach problematyki teleologicznej i de-ontologicznej 
w  pedagogice  specjalnej  przyjmę  personalistyczny  punkt  widzenia,  tym 
bardziej,  iż  wydaje  się  on  szczególnie  pożądany  przez  podmioty  pedagogiki 
specjalnej,  którymi  są  osoby  niepełnosprawne.  Można  wykazać,  iż  to 
podejście  nadaje  największą  wartość  (godność)  osobie  niepełnosprawnej, 
ratując ją przed instrumentalnym traktowaniem, które zawsze jest niepożądane 
dla  każdego  człowieka,  ale  dla  człowieka  niepełnosprawnego  jest 
szczególnie groźne. Będzie o tym mowa w dalszej części artykułu. 

Jak  już  wspomniałam,  problematyka  teleologiczna  nie  może  być 

rozpatrywana  bez  przyjęcia  określonej  koncepcji  antropologii  filozoficznej, 
która  stawia  pytanie  o  to,  kim  jest  człowiek,  jaki  jest  sens  jego  bytu. 

background image

 

15 

Zwracają  na  to  uwagę  liczni  pedagodzy  specjalni  (Cz.  Czapów,  J. 
Doroszewska,  M.  Grzegorzewska,  O.  Lipkow-ski,  a  ostatnio  także  H. 
Borzyszkowska, W. Kaczyńska, L. Pytka, Z. Sękowska). 

Problematyka  teleologiczna  i  deontologiczna  jest  szczególnie  ważna 

obecnie, w dobie wielkich sporów cywilizacyjnych w podejściu do choroby, 
życia,  śmierci,  płci,  rozwoju  ludzkości  (por.  „Człowiek  a  AIDS"  1994, 
„Etyczny  i  pastoralny  wymiar  przemian  demograficznych"  1994,  Fenigsen 
1994,  Swindoll  1993).  W  czasie,  kiedy  „humanitarne"  zabijanie,  za  jakie 
niektórzy  uważają  aborcję  czy  eutanazję,  staje  się  instrumentem  regulującym 
życie  rodzin  lub  liczebność  wspólnoty  ludzkiej,  człowiek  niepełnosprawny 
może  się  czuć  szczególnie  zagrożony.  Precedensowe  stają  się  sprawy 
odpowiedzialności materialnej lekarza za błąd diagnostyczny przed urodzeniem 
dziecka  z  zespołem  Downa  albo  niedobrowolna  eutanazja  osób  chorych, 
kalekich  i  upośledzonych,  w  tym  chorych  noworodków  (Fenigsen  1994,  por. 
także  Bogusz  1979).  Rozważa  się  wpływ  eutanazji  na  obecny  kryzys 
medycyny (Fenigsen 1994). W wielu ustawach aborcyjnych, w tym także w 
Polsce,  warunkiem  przerwania  ciąży  jest  groźba  urodzenia  dziecka  nie-
pełnosprawnego.  W  tych  przypadkach  —  ze  względu  na  trudności 
diagnostyczne — lekarze dokonują aborcji w późnych miesiącach ciąży, a więc 
już poza obowiązującym prawem. 

Pedagog specjalny spotyka się wtedy z pytaniem: „Czy warto dopuszczać do 
życia,  a  co  za  tym  idzie,  i  wychowania  dzieci  niepełnosprawne?"  
Jest  to 
pyta  nie  zasadnicze,  wyprzedzające  wszelkie  inne  rozważania  ideologiczne. 
Jeżeli  bowiem  jakaś  grupa  decydentów  odpowie  na  nie  negatywnie, 
bezprzedmiotowe staje się dyskutowanie o celach wychowania. 

Można  więc  z  całym  przekonaniem  mówić  o  dwóch  nurtach  we 

współczesnym podejściu do niepełnosprawnych. Jeden z nich charakteryzuje 
się  „mentalnością  tajgetejską"

1

  (por.  Fenigsen  1994,  s.  13),  gdzie  jeden 

człowiek  podejmuje  za  drugiego  (zainteresowanego)  człowieka  decyzję,  że 
jego życie ma być skończone. Tym decydentem często bywa lekarz. 

Drugi  nurt  stawia  sobie  cel  humanistyczny  „przywracania  ludzkiej  istocie 

ludzkiego  pożytecznego  życia  lub  choćby  tylko  godziwości  jego 
człowieczeństwa  wy  dźwigającego  go  ze  stanu  nieczłowieczego  bytowania 
(...), przywracania tym ludziom godności ludzkiej" (Doroszewska 1989, t. I, s. 
32).  Z  tych  dwóch  nurtów  można  wyprowadzić  główne  charakterystyki 
„cywilizacji śmierci" i „cywilizacji życia". Spór między tymi cywilizacjami 

background image

 

16 

jest  ważny  dla  całej  ludzkości  i  niezwykle  dramatyczny  (por.  chociażby 
dyskusje wokół konferencji ludnościowej w Kairze we wrześniu 1994 r.). Nie 
chcę  tu  prezentować  całości  tych  sporów.  Dla  pedagoga  specjalnego 
szczególnie  ważne  są  ich  konsekwencje  dla  osób  niepełnosprawnych. 
Chodzi tu nie tylko o samą ochronę tych osób przed zagładą, tzw. śmiercią „z 
litości",  lub  zadanie  śmierci  „życiu  niegodnemu  życia"  (Bogusz  1979). 
„Tajgetejską  medycyna"  nastawiona  na  zabijanie,  nie  daje  się  pogodzić  z 
należytym  wykonywaniem  zawodu  lekarza  (por.  Fenigsen  1994,  s.  32),  a 
więc prowadzi do kryzysu medycyny. „Ruch na rzecz eutanazji jest ruchem 
protestu  przeciwko  zjawisku  śmierci.  Śmierć  powinna  być  zniesiona  i 
zastąpiona eutanazją (...). Eutanazja została zinstytucjonalizowana, więcej: stała 
się  ważną  instytucją  społeczną.  Mamy  żyć  w  społeczeństwie  eutanazji"  — 
charakteryzuje  doświadczenia  holenderskie  Ryszard  Fenigsen  (1994,  s.  117). 
W  1991  r.  komisja  rządowa  w  Holandii  przytoczyła  następujące  dane: 
„Rocznie umiera w Holandii  ok. 130 000 osób (...). U ok. 49 000 pacjentów 
lekarze  leczący  w  pewnym  momencie  podjęli  decyzje,  licząc  się  z  tym,  że 
decyzje  te  prawdopodobnie  przyspieszą  zgon"  (tamże).  Mentalność  taka 
rozpowszechnia  się  przez  środki  masowego  przekazu  i  kontakty 
międzyludzkie  w  tzw.  „normalnym"  społeczeństwie,  które  i  tak  daleko 
odbiega  od  oczekiwań  pod  względem  postaw  wobec  niepełnosprawnych. 
Społeczeństwo w Holandii „domaga się wytępienia słabszych i bezużytecznych 
jednostek" (tamże, s. 121). 

Konsekwencje przyjęcia „mentalności tajgetejskiej" mogą być poważne dla 

pedagogiki  specjalnej,  gdyż  może  się  ona  wypaczyć  w  pedagogikę,  której 
główny  cel  „przywracania  ludzkiej  istocie  ludzkiego  pożytecznego  życia" 
(Doroszewska  1989,  t.  I,  s.  32),  zacznie  być  kwestionowany  przez 
zakwestionowanie  prawa  do  życia.  Historia  najnowsza  zna  takie  systemy, 
gdzie  „ze  względów  humanitarnych"  kwestionowano  prawa  ludzkie  dużych 
grup  osób  niepełnosprawnych.  Podstawą  teoretyczną  tego  podejścia  była 
wydana  w  1920  r.  we  Fryburgu  praca  dwóch  uczonych  niemieckich,  Karla 
Bindinga  i  Alfreda  Hochego  „Oddanie  zniszczeniu  życia  niegodnego  *ycia". 
„Binding i Hoche przewidywali legalizację niszczenia życia ludzi dotkniętych 
nieuleczalnym  głuptactwem  (...),  a  więc  wrodzonym  idiotyzmem,  a  także 
nabytymi ciężkimi zmianami ośrodkowego układu nerwowego.  Przewidywali 
również  swobodę  uśmiercania  osób,  które  wskutek  choroby  czy  wypadku 
doznały  ciężkich  nie  dających  naprawić  się  uszkodzeń.  Użyli  określenia 

background image

 

17 

eutanazji w trojakim znaczeniu: 1) zadanie śmierci z litości, 2) zadanie śmier-
ci  na  żądanie  chorego,  3)  uśmiercenie  osób  mało  wartościowych, 
stanowiących  balast  dla  społeczeństwa,  bez  ich  zgody  i  wiedzy"  
(podkr. 
E.T.;  Bogusz  1979,  s.  40).  Na  teorii  Bindinga  i  Hochego  oparto  późniejszą 
koncepcję  „pielęgnowania  rasy"  w  III  Rzeszy.  Włączyli  się  w  nią  także 
niemieccy  pedagodzy  specjalni  (Staemmler  1939),  przy  czym,  uzasadniając 
konieczność zmniejszania populacji  osób niepełnosprawnych, odwoływali się 
do  argumentacji  prospołecznej  i  humanistycznej.  Celem  „planowego 
pielęgnowania  rasy"  było  zawsze  popieranie  rozmnażania  się  osobników 
wysokowartościowych,  eliminowanie  zaś  jednostek  niepełnowartościowych  i 
chorych.  Przez  eliminowanie  rozumiano  zabijanie  lub  wykluczanie  od 
rozmnażania się (sterylizację i kastrację). Celem tych zabiegów było zawsze, 
według  Staemmlera  (1939,  s.  3),  zapobieganie  szkodom  społecznym  i  litość 
nad osobą niepełnosprawną: „Chcemy tej istocie, która jeszcze nie doszła do 
świadomości (chodzi tu o sterylizację i kastrację w ramach szkoły specjalnej 
—  przyp.  E.T.),  oszczędzić  życia,  które  przecież  przyniesie  ze  sobą  nędzę  i 
cierpienie".  Społeczeństwo  należy  chronić  przed  tymi  osobami,  ponieważ  to 
ono  ponosi  koszty  utrzymania  niepełnosprawnych.  Staemmler  jeszcze  (!)

2

 

nie  zgadza  się  na zabijanie  (poza  aborcją  i  sądową  karą  śmierci).  Proponuje 
natomiast,  żeby  w  szkołach  specjalnych  kierowano  „niepełnowartościowe" 
dzieci do kastracji lub sterylizacji. Kto może być kierowany? „Chodzi przede 
wszystkim o określone rodzaje chorób psychicznych, o wrodzony niedorozwój 
umysłowy,  o  dziedziczną  epilepsję,  o  alkoholizm,  o  dziedziczną  wrodzoną 
głuchotę i ślepotę i o mniejsze grupy chorób fizycznych, których nie ma tu 
potrzeby szczegółowo wyliczać.  

______________________ 

1

  Góra  Tąjgetos  w  Sparcie  jako  miejsce  uśmiercania  niepełnosprawnych  jest 

synonimem postawy niezgodnej z celami pedagogiki specjalnej. 

2     

W  1939 r. funkcjonują już krematoria w Niemczech, ale „potrzeby"  ich 

istnienia  jeszcze  głośno  się  nie  uzasadnia.  Wkrótce,  jak  wiemy,  sytuacja  się 
zmieniła.
 
 
Z  małżeństw  i  ze  stosunków  pozamałżeńskich  tych  ludzi  wywodzi  się  cała 
armia  chorych  psychicznie,  idiotów  i  umysłowo  niedorozwiniętych, 
przestępców, 

niedostosowanych 

społecznie, 

niebezpiecznych 

dla 

społeczeństwa i włóczęgów. Stąd bierze się motłoch stanowiący tak poważne 

background image

 

18 

zagrożenie  dla  narodu  i  państwa"  (tamże,  s.  5).  Warto  tu  zwrócić  uwagę  na 
postawę  autora,  pedagoga  specjalnego,  wobec  osób,  które  liczą  na  jego 
wsparcie.  Swoich  podopiecznych  nazywa  „motłochem",  stanowiącym 
zagrożenie  dla  takich  wartości,  jak  naród,  państwo.  Z  dużą  nonszalancją 
dokonuje  klasyfikacji  osób,  które  mają  być  skierowane  na  zabieg 
okaleczający  je  (także  w  ich  godności  ludzkiej)  na  całe  życie.  Ilustracją 
systemu wartości autora, w którym z całą pewnością człowiek i jego życie 
nie  są  szczególnie  cenione,  jest  kolejny  cytat:  „Pijący  dlatego  stanowią 
szczególne niebezpieczeństwo, ponieważ zazwyczaj w swym rozmnażaniu się 
są  całkowicie  pozbawieni  hamulców.  Dzieci  ich  wyrosną  na  pijaków, 
włóczęgów,  przestępców,  prostytutki,  epileptyków,  chorych  umysłowo. 
Oczywiście,  i  takie  małżeństwo  może  również  czasem  wydać  na  świat  dobre 
potomstwo. Niebezpieczeństwo jednak prokreacji istot niepełnowartościowych 
i  zniszczenia  duszy  dziecka  w  rodzinie  pijaka  jest  tak  wielkie,  że  lepiej 
zrezygnować  z  tych  nielicznych  dobrych  dzieci  
(podkr. E.T.). Nie  należy 
tu  oponować,  podając  szeroko  rozpowszechniony  przykład  Beethovena, 
którego ojciec był pijakiem" (tamże, s. 6-7). 

Widać  w  tych  fragmentach  wyraźnie  przejaw  tkwiącej  korzeniami  w 

starożytności  mentalności  tajgetejskiej.  Główną  jej  ideę  stanowi  chęć 
„uwolnienia  społeczeństwa  od  słabych  i  nieużytecznych  jednostek"  (Fenigsen 
1994, s. 45). Wyżej była już mowa o współczesnych reperkusjach tej idei, od 
których  nie  jest  wolna  również  Polska.  Warto  dodać,  iż  popieraną  w  wielu 
krajach metodą kontroli demograficznej jest sterylizacja żeńska i męska, choć 
jej  promowanie  „rodzi  poważne  problemy  związane  z  prawami  człowieka  i 
poszanowaniem  osoby"  („Etyczny  i  pastoralny  wymiar  przemian 
demograficznych", 1994, s. 29). 

Odrębnym  problemem,  choć  bliskim  wyżej  wymienionym,  jest  cel 

diagnostyki  prenatalnej,  która  może  być  stosowana  zarówno  przez 
przedstawicieli  „moralności  tajgejskiej",  jak  i  przez  zwolenników  ochrony 
życia. W pierwszym przypadku diagnoza uszkodzenia płodu będzie traktowana 
jako  wskazanie  do  aborcji,  w  drugim  —  jako  zwykłe  wskazanie  lekarskie, 
możliwe  jest  bowiem  leczenie  dziecka  w  łonie  matki  (również  w  Polsce 
przeprowadzane są udane operacje tego typu u dzieci z zespołem Downa). 

Innym problemem, którego pedagog specjalny nie może pominąć, jest pro-

blem  transplantologii  (i  blisko  z  nim  związana  problematyka  inżynierii 
genetycznej,  w  tym  klonowania).  W  rozwoju  tej  dziedziny  widać  zarówno 

background image

 

19 

dobro  człowieka,  któremu  ratuje  się  zdrowie,  a  nawet  życie,  jak  i  bardzo 
poważne  zagrożenia,  np.  uzyskiwania  organów  od  innych  ludzi.  Znane  są, 
niestety  również  w  Polsce,  przypadki  działalności  przestępczej  (porywanie 
dzieci, handel ludźmi na „części zamienne"), a także nieetycznej (poddawanie 
zabiegom  transplantacji  tylko  ludzi  „rokujących"  i  bardzo  bogatych).  Należy 
podkreślić,  iż  w  taką  nieetyczną,  a  nawet  kryminalną  działalność  muszą  być 
uwikłani lekarze o wysokim stopniu specjalizacji. 

Na odrębną uwagę pedagogów specjalnych zasługuje problem AIDS, który 
„mobilizuje świat nauki do dalszych badań, do zorganizowanej działalności 
profilaktycznej i terapeutycznej. (...) Ta epidemia kształtuje postawy ludzi 
wobec siebie, wobec ludzi chorych na AIDS, postawy pozytywne, ale i 
negatywne" (Cekiera 1994, s. 5). Według amerykańskiego eksperta, Thomasa 
Murraya (za: Cekiera 1994), istnieją 4 kategorie problemów etycznych 
związanych z AIDS:  

moralna odpowiedzialność pracowników służby zdrowia, 
moralna odpowiedzialność badaczy, 
moralna odpowiedzialność chorych, 
moralna odpowiedzialność społeczeństwa

3

Ad  1.  Znaczna  większość  lekarzy  i  pielęgniarek  w  USA,  działając 

zgodnie z etyką lekarską i przysięgą Hipokratesa, podjęła się pielęgnowania i 
badania  chorych  na  AIDS.  Część  personelu  medycznego  nie  wykazała  się 
jednak poświęceniem, część odmówiła opieki nad tymi chorymi. 

Ad 2. Naukowcy badający wszystkie aspekty choroby zakaźnej natrafiają na 

pewne  trudności  w  zbieraniu  danych  osobistych  o  chorych,  ich  kontaktach, 
ujawnianiu  choroby  i  dyskryminacji;  chorzy  boją  się  skutków  własnej 
szczerości — zwolnienia z pracy, izolowania. 

Ad 3. AIDS stał się moralnym wyzwaniem dla homoseksualistów. Dla wielu 

lekarzy,  socjologów,  polityków,  duchownych  AIDS  stanowi  namacalny 
dowód,  że  „rewolucja  seksualna  pożera  własne  dzieci",  a  dla  niektórych 
fanatyków religijnych jest dowodem istnienia „kary bożej" za grzeszne życie 
homoseksualistów  i narkomanów. Jest faktem, że każdy człowiek odpowiada 
za  własne  życie;  ma  moralny  obowiązek,  chory  również,  zapobiegania 
chorobie i jej rozszerzaniu się. 
 

 

_______________________ 

background image

 

20 

3

 Warto tu dodać (przy punktach l i 2) także odpowiedzialność pedagogów 

specjalnych, którzy zarówno terapeutami, jak i badaczami powołanymi do 
pracy z chorymi na AIDS. 
 

Ad 4. Społeczeństwo ponosi moralną odpowiedzialność za pomoc chorym na 

AIDS.  Jest  więc  nie  do  przyjęcia,  aby  pracownicy  służby  zdrowia  odmawiali 
pielęgnowania  chorego  z  uwagi  na  możliwość  zakażenia  się.  Zdaniem  M. 
Staniaszka  (1994,  s.  31),  mimo  iż  w  Polsce,  podobnie  jak  w  innych  krajach, 
największy udział w profilaktyce mają pracownicy pionu oświaty zdrowotnej i 
nauczyciele, to z badań wynika, iż „co drugi nauczyciel obawia się skorzystać 
ze szklanki używanej przez nosiciela wirusa HIV, a niektórzy boją się podać 
mu  rękę.  Co  siódmy  nauczyciel  chce,  aby  wszystkich  badać  na  obecność 
wirusa,  a  zakażonych  izolować".  Z  takiego  stanu  rzeczy  wynikają  ważne 
zadania  w  dziedzinie  kształcenia  nauczycieli,  przede  wszystkim  w  zakresie 
pedagogiki specjalnej. Widać tu też wyraźne potrzeby  kształcenia pedagogów 
specjalnych w deontologii. 
Dla  dobrego  zrozumienia  teleologii  i  wynikających  z  niej  zadań 
deontologicznych 

w  pedagogice  specjalnej  niezwykle  ważne  jest 

ustosunkowanie się do takich problemów, jak cierpienie i śmierć. Była już o 
tym  mowa,  że  niektóre  tendencje  tajgetejskie  można  wytłumaczyć  lękiem 
człowieka współczesnego przed cierpieniem i śmiercią. Lęk ten dochodzi do 
absurdu,  ponieważ  zaprzecza  „normalności"  życia,  jego  naturalności, 
ekologii. Powoduje „śmierć z lęku przed śmiercią". Znany tanatolog, P. Aries, 
w swoim rozległym opracowaniu „Człowiek i śmierć" (1992) ukazuje, że tabu 
śmierci może prowadzić do całkowitego zafałszowania rzeczywistości. Dzieje 
się  tak,  gdy  najbliższa  rodzina  człowieka  umierającego  nie  przyjmuje  do 
wiadomości  faktu  umierania  i  przekazuje  chorego  terminalnie  pod  opiekę 
wyspecjalizowanych służb medycznych, a potem pogrzebowych. „Nie chęć 
do śmierci rozciąga się nie tylko na osobę w żałobie i na przejawy żałoby, 
lecz  także  na  wszystko,  co  styka  się  ze  śmiercią  i  jest  traktowane  jako  coś 
zaraźliwego  (...)  Znaczący  jest  fakt,  że  gdy  pojawiła  się  ta  postawa, 
psychologowie  natychmiast  uznali  ją  za  niebezpieczną  i  anormalną"  (Aries 
1993,  s.  254).  Na  problem  ten  zwraca  również  uwagę  E.  Kubler-Ross 
(1979),  podkreślając,  jak  utrudnia  to  sytuację umierającego, dla którego to 
odwrócenie  się  rodziny 

stanowi  źródło  dodatkowych,  głęboko 

egzystencjalnych  cierpień.  Warto  też  dodać,  że  takie  negujące  podejście  do 

background image

 

21 

cierpienia  i  śmierci  fałszuje  i  zniekształca  obraz  rzeczywistego  świata,  w 
którym  cierpienie  i  śmierć  są  powszechnie  obecne.  Rzeczywistość 
niepełnosprawności zawsze wiąże się z cierpieniem  — jeżeli nie fizycznym, 
to  z  psychicznym,  a  najczęściej  z  jednym  i  drugim  naraz.  Toteż  pedagog 
specjalny,  zarówno  teoretyk,  jak  i  praktyk,  nie  może  uchylać  się  od 
pogłębionego spojrzenia na te zagadnienia. 

Z  powyższych  rozważań  wynika,  że  pedagog  specjalny  musi  patrzeć 

perspektywicznie  i  umieć  dostrzegać  konsekwencje  różnych  współczesnych 
dążeń,  z  których  niejednokrotnie  wypływają  bardzo  poważne  zagrożenia  dla 
osób  niepełnosprawnych.  Zapobieganie  rozwijaniu  się  tych  zagrożeń  w 
prawa  obowiązujące  w  społeczeństwach  stanowi  główny  cel  tej  pierwszej 
płaszczyzny  teleologicznej,  którą  tu  rozważamy.  Wynika  z  tego  także 
podstawowa  powinność  deontologiczna:  chronić  niezbywalne  prawa  osób 
niepełnosprawnych do życia i godności. 

Nie  jest  to  zadanie  łatwe,  ponieważ  i  sam  pedagog  specjalny  ma 

trudności  w wybraniu określonych wartości, w przeciwstawieniu się modom i 
opiniom  lansowanym  przez  media,  a  wreszcie,  kiedy  jest  już  sam 
przekonany  —  po  dłuższym  nieraz  okresie  poszukiwania  prawdy  i  dobra  (w 
tym wypadku dobra osób niepełnosprawnych), musi znaleźć w sobie siłę do 
owej ochrony, a nierzadko nawet walki o prawa osób niepełnosprawnych. 

Ma w tym względzie licznych sprzymierzeńców. Maria Grzegorzewska  — 

twórczyni  polskiej  pedagogiki  specjalnej  —  swą  książkę  „Listy  do  Młodego 
Nauczyciela" 

(1988)  prawie  w  całości  poświęciła  zagadnieniom 

deontologicznym.  Janina  Doroszewska  (1989)  i  inni  współcześni  badacze 
twórczo kontynuują myśl Grzegorzewskiej. 

Także  liczne  akty  i  deklaracje  międzynarodowe  dają  nam  wsparcie  w 

obronie  praw  i  godności  osób  niepełnosprawnych.  Przytoczę  tu  V  zasadę 
Deklaracji  Praw  Dziecka,  która  głosi:  „Dziecko  upośledzone  pod  względem 
fizycznym,  umysłowym  lub  społecznym  należy  traktować,  wychowywać  i 
otaczać szczególną opieką z uwzględnieniem jego stanu zdrowia i warunków 
życiowych". 

Najważniejszym orężem pedagoga specjalnego jest system wartości i oparte 
na  nim  argumenty,  które  mają  przemówić  do  sumienia  i  rozumu  strony 
przeciwnej,  mogą  także  wpływać  na  prawodawstwo  korzystne  dla 
niepełnosprawnych.  Wbrew  pozorom  taka  „droga  środków  ubogich"  nie  jest 
nieskuteczna.  Można  tu  przytoczyć  przykłady  Franciszka  z  Asyżu,  Mahatmy 

background image

 

22 

Gandhiego,  Martina  Luthera  Kinga  czy  Matki  Teresy  z  Kalkuty.  „Droga 
środków  ubogich  opiera  się  na  założeniu,  że  ludzie  materialnie  lub 
organizacyjnie  słabi  mogą  zwyciężać  silniejszych  od  siebie  tak  długo,  jak 
długo  działają  w  słusznej  sprawie  i  przy  użyciu  uczciwych  i  pokojowych 
metod.  Zasadne  poczucie  moralnej  słuszności  swoich  racji  stanowić  może 
prawdopodobnie  podstawę  siły  moralnej,  która  w  określonych  przypadkach 
może  zwyciężać  nad  zorganizowaną,  lecz  niesprawiedliwą  władzą" 
(Murawski 1991, s. 76). 

Powinnością  pedagoga  specjalnego  jest  ukazywanie  prawdy  o 

niepełnosprawności jako sytuacji trudnej i związanej z cierpieniem, ale w pełni 
ludzkiej,  powtarzającej  się  w  różnym  nasileniu  w  życiu  każdego  człowieka, 
Człowiek  bowiem  rodzi  się  niepełnosprawny,  zdany  całkowicie  na  opiekę 
rodziców.  Ta  wyjątkowo  długa  niepełnosprawność  wyodrębnia  człowieka  ze 
świata innych istot żywych. W biegu życia jest on ciągle narażony na utratę 
sprawności.  Nawet  jednak  wtedy,  gdy  kryzys  ekologiczny,  nieszczęśliwy 
wypadek  lub  choroba  nie  odbiorą  mu  sprawności  i  zdrowia,  normalne  życie 
zawsze  zmierza  do  niepełnosprawności.  Człowiek  stary  zawsze  w  jakimś 
stopniu  do  niej  dochodzi  przez  osłabienie poszczególnych funkcji życiowych 
(wzroku, słuchu, pamięci, sprawności lokomocyjnej itp.). Taka to już ludzka 
kondycja,  że  jak  w  klamrach  życie  nasze  tkwi  w  niepełnosprawności. 
Rozumienie  tego  jest  miarą  dojrzałości  człowieka,  a  także  źródłem  poczucia 
braterstwa  z  innymi.  Powinnością  pedagoga  specjalnego  jest  uświadomienie 
społeczeństwu  tej  oczywistości,  a  przez  to  budowanie  podstaw  integracji  (a 
nawet braterstwa) niepełnosprawnych z pełnosprawnymi. 

Ważną  rolę  odgrywa  także  rozumienie  sensu  cierpienia.  Odrzucając  ten 

sens,  nie  tylko  fałszujemy  obraz  rzeczywistego  świata,  ale  i  nie  jesteśmy  w 
stanie zrozumieć człowieka niepełnosprawnego, cierpiącego nieraz heroicznie 
i  godnie.  Problem  cierpienia  jest  jednym  z  najtrudniejszych  problemów 
ludzkich,  ale  dotyka  on  każdego  człowieka,  toteż  trzeba  się  do  niego  ciągle 
odnosić.  Zaprzeczanie  —  wbrew  prawdzie  —  nie  daje  żadnego 
konstruktywnego  rozwiązania,  co  gorsza,  pogłębia  cierpienie  i  samotność 
człowieka.  Trzeba  ciągle  i  uparcie  szukać  dróg  łagodzenia  cierpienia, 
przeżywania  go  w  sposób  sensowny.  Historia  kultury  wskazuje  nam  liczne 
przykłady  cierpienia  jako  inspiracji  twórczej.  Człowiek  potrafi  przetworzyć 
cierpienie  na  dobro  i  piękno.  Wśród  niepełnosprawnych  spotkamy  wiele 
jednostek twórczych, wnoszących znaczący  wkład w  kulturę (np. niewidomy 

background image

 

23 

Homer,  głuchy  Beethoven  i  in.).  Można  więc  z  całym  przekonaniem 
powiedzieć,  że  niepełnosprawność  może  stać  się  źródłem  rozwoju 
człowieka, który cierpienie potrafi przetworzyć w dobro i wartości twórcze. 

Przedstawianie  osób  niepełnosprawnych  w  sposób  pogłębiony  i  prawdziwy 
zwiększa  możliwość  szerszego  włączenia  ich  w  otoczenie  społeczne,  co 
zostało  ujęte  w  zasadach  sformułowanych  przez  Stolicę  Apostolską,  a 
zaakceptowanych  Przez  ONZ  w  Roku  Niepełnosprawnych  (Dokument... 
1981). Są to zasady integracji, normalizacji i personalizacji. „Zasada integracji 
przeciwstawia się tendencji do izolowania, segregacji i spychania na margines 
osoby  upośledzonej  (niepełnosprawnej  —  przyp.  E.T.),  a  równocześnie  idzie 
dalej  aniżeli  postawa  czystej  tolerancji.  Pociąga  zobowiązanie  do  pełnego 
uznania  osoby  upośledzonej  za  pod  miot,  zgodnie  z  jej  możliwościami 
zarówno  w  zakresie  życia  rodzinnego,  jak  i  nauki,  zawodu  i  w  ogóle  we 
wspólnocie społecznej, politycznej, religijnej. 

Z  zasady  tej  wynika  jako  naturalna  konsekwencja  zasada  normalizacji, 

która  oznacza  i  pociąga  za  sobą  wysiłek,  zmierzając  do  całkowitej 
rehabilitacji  osób  upośledzonych  za  pomocą  wszelkich  dostępnych  dziś 
środków  i  technik,  a  w  przypadku  gdy  to  okaże  się  niemożliwe,  do 
stworzenia  im  warunków  życia  i  działania  zbliżonych  możliwie  jak 
najbardziej do normalnych. 

Wreszcie  zasada  personalizacji  ukazuje,  że  we  wszelkiego  rodzaju 

staraniach,  jak  też  w  rozmaitych  stosunkach  wychowawczych  i  społecznych, 
które  zmierzają  do  wyeliminowania  upośledzenia,  zawsze  trzeba  przede 
wszystkim  uwzględniać,  chronić  i  wspomagać  godność,  warunki  życia  i 
integralny  rozwój  osoby  upośledzonej,  we  wszystkich  jej  wymiarach  oraz 
uzdolnieniach  fizycznych,  moralnych  i  duchowych.  Poza  tym  zasada  ta 
oznacza  i  pociąga  za  sobą  wyjście  poza  styl  pewnych  środowisk 
nacechowanych kolektywizmem i anonimowością, na jakie często jest skazana 
osoba upośledzona" (Dokument..., 1981). 

Zasady  te,  oczywiście,  można  zastosować  do  osób  pełnosprawnych. 

Każdy chce utrzymywać łączność ze społeczeństwem, nie chce pozostawać 
poza  nim  i  być  w  jakikolwiek  sposób  piętnowany  („inny"),  walczy  o  swoją 
godność — godność osoby ludzkiej. Tyle samo należy się niepełnosprawnym. 
Jeśli  to  uznamy,  to  pierwsze  pytanie  teleologiczne:  Czy  pozwolić  żyć  i 
wychowywać osoby niepełnosprawne? — zostanie rozstrzygnięte pozytywnie, 
stwarzając grunt do dalszych pytań. 

background image

 

24 

Reasumując rozważania nad tą zasadniczą dla pedagogiki specjalnej proble-

matyką, trzeba stwierdzić, że podstawową powinnością w zakresie deontologii 
pedagoga  specjalnego  jest  sprawiedliwe  i  uczciwe  („jak  siebie  samego") 
traktowanie 

drugiego  człowieka,  człowieka  niepełnosprawnego  w 

szczególności. 

Kolejne  pytanie  teleologiczne,  znacznie  prostsze,  jest  głęboko 

zakorzenione  w  pedagogice  ogólnej.  Zgadzają  się  co  do  tego  wszyscy 
pedagodzy  specjalni,  aczkolwiek  zaznaczają,  że  obok  tych  celów  ogólnych 
należy  realizować  określone  zadania  naprawcze  w  zakresie  rewalidacji  i 
resocjalizacji. „Przyjęcie innego  założenia, poszukiwanie równorzędnego celu 
w  pedagogice  specjalnej,  »obok«  pedagogiki  ogólnej  byłoby  swego  rodzaju 
działaniem 

segregacyjnym, 

zaprzeczeniem 

idei 

integracji 

osób 

niepełnosprawnych i zdrowych" (Gasik 1991, s. 72). 
O.  Lipkowski  (1977,  s.  30-31)  „przejmuje"  więc  cele  wychowania  od  B.  Su-
chodolskiego:  „Podstawowym  celem  wychowania  w  czasach  współczesnych 
jest  ukształtowanie  jednostki  i  przygotowanie  jej  do  zaangażowanego 
współudziału  w  kulturze,  pracy  zawodowej  i  społecznej"

4

.  Warto  tu 

wyeksponować  rozwój  duchowy  człowieka,  jego  etyczność,  co  wprawdzie 
mieści  się  w  tych  celach,  ale  zasługuje  na  mocniejsze  podkreślenie. 
„Sumienie  czy  też  —  jak  mówi  się  niekiedy  —  wyższy  rozum  zdolny  jest 
odróżnić  dobro  od  zła  i  poznający  rzeczywistość  w  świetle  etyki  powinien 
kształtować postępowanie (...). Aby więc po stępować po ludzku — mówiąc 
możliwie prosto  — niższe, witalne ośrodki psychiki należy podporządkować 
ośrodkom  właściwym  tylko  człowiekowi.  Jeśli  człowiek  tak  nie  czyni, 
wykorzystuje  swoją  świadomość  i  inteligencję  tylko  do  celów 
ograniczonych. Zamyka się na wyższą, duchową sferę swego istnienia. Nie 
staje się jednak przez to zwierzęciem.  
_____________________________ 

4

 Chodzi tu, oczywiście, nie tyle o pracę społeczną, co o relacje społeczne, 

międzyludzkie. 

 
 
 
Staje  się  złym  człowiekiem"  (Mu-rawski  1991,  s.  59).  „Odróżnianie  myśli 
dobrych  od  złych  jest  podstawową  czynnością  sumienia,  a  więc  tego,  co 
określić  można  jako  wyższy  rozum,  zdolny  do  odróżniania  dobra  od  zła" 

background image

 

25 

(tamże,  s.  33).  Na  sprawy  te  zwracają  uwagę  liczni  badacze  (m.in.  Czapów 
1978, Kaczyńska 1992, Pytka 1991, Rudniański 1985). 

Takie  podejście  wynika  —  jak  już  wspomniałam  —  z  przyjęcia  określonej 

koncepcji  psychologii  i  filozofii  antropologicznej,  w  której  wśród 
zasadniczych  potrzeb  człowieka  akcentuje  się  potrzebę  sensu  życia  (por. 
m.in.:  Franki  1978,  Kaczyńska  1992,  Obuchowski  1985,  Wojtyła  1983).  Na 
każdym poziomie rozważań teleologicznych jest to sprawa zasadnicza, wpływa 
bowiem  na  zachowanie  człowieka  i  system  wartości  przez  niego 
przyjmowany,  co  ma  także  kapitalne  znaczenie  dla  tego,  jak  będzie  on 
funkcjonował  wobec  innych  ludzi.  „W  pracy  nad  sobą  chodzi  o  to  (...),  by 
inni  ludzie  w  coraz  większym  stopniu  znajdowali  się  na  pierwszym  planie. 
Nie  wystarczy  analizować  własnych  błędów,  lecz  po  prostu  żyć  i  pracować 
dla wspólnego dobra" (Murawski 1991, s. 38, por. także Rudniański 1985). 

W tej dziedzinie problematyka teleologiczna łączy się ściśle z deontologią 

pedagoga  specjalnego.  Wszak  „praca  nad  sobą"  osoby  wolnej, 
samostanowiącej  o  sobie,  dotyczy  w  tej  samej  mierze  wychowanka,  co  i 
wychowującego. Jest to ich wspólna droga. „Im lepszy będzie nauczyciel, 
tym lepszy będzie świat i życie każdego człowieka" — pisała w „Listach do 
Młodego  Nauczyciela"  Maria  Grzegorzewska  (1988,  s.  17).  „Prawdziwie 
wartościowym pracownikiem jest  ten,  kto się  całe  życie  uczy,  kto się całe 
życie w pracy i przy pracy kształci z własnej woli, dlatego, że tak chce i że 
inaczej wartości swojej pracy zrozumieć nie może" (Grzegorzewska 1988, s. 
57).  Myśl  ta,  między  innymi,  zainspirowała  Janinę  Doroszewską  do 
szczególnego podkreślenia roli pedagoga specjalnego, który „oddziałuje" na 
wychowanka  całym  sobą,  „takimi  właściwościami  osobowości  (poczucie 
odpowiedzialności,  kontaktowość  oparta  na  życzliwości,  wewnętrzne 
uporządkowanie)  i  innymi  cechami  postulowanymi  przez  deontologów  tego 
zawodu  (m.in.  przez  Grzegorzewska),  cechami  pozwalającymi  nawiązać  taki 
kontakt z jednostką rewalidowaną, którą się nie tyle »naprawia«, ile z którą 
się współdziała w rozwoju jej »naprawy« (...). Aby pedagog specjalny mógł 
spełnić powyższe zadanie (pracy rewalidacyjnej — przyp. E.T.), musi to być 
człowiek twórczy, a nie kompilator strzępków wiedzy, jakie do niego dotrą, 
lub bierny wykonawca dyrektyw. Musi posiadać również szereg właściwości 
osobowościowych,  które  są  szczególnie  ważne  w  dziedzinie  pedagogiki 
specjalnej" (Doro szewską 1989, t. I, s. 143). 

Nie będziemy się tu zatrzymywać na swoistych zadaniach rewalidacyjnych 

background image

 

26 

1

  resocjalizacyjnych.  Są  one  szeroko  opracowane  w  dostępnej  literaturze. 

Warto  jednak  zwrócić  uwagę,  jak  te  ogólne  cele,  swoiste  zarówno  dla 
pedagogiki  specjalnej,  jak  i  ogólnej,  mogą  się  odnosić  do  osób 
niepełnosprawnych.  Skoncentrujemy  się  na  dwóch  szczególnie  bliskich  sobie 
zakresach

5

  —  „twórczego  uczestnictwa  w  kulturze"  i  „rozwoju  duchowego 

człowieka".  Jak  twórczy  bywają  ludzie  niepełnosprawni,  pokazuje  nam 
historia  kultury.  Powoływano  się  już  na  Beethovena  i  Homera,  ale  i 
współcześnie  można  wymienić  całą  plejadę  osób  niepełnosprawnych, 
będących  wybitnymi  naukowcami,  artystami,  pisarzami.  O  wielu  z  nich 
dowiadujemy  się  ze  zgromadzonej  w  WSPS  bibliografii  literatury  faktu 
(Tomasik  1992)

6

.  Tu  także  spotykamy  się  z  przykładami  niezwykłego 

rozwoju  duchowego  tych  osób  (np.  R.E.  Czacka  —  por.  tamże).  Ostatnio 
coraz częściej w pedagogice specjalnej zwraca się uwagę na potrzeby rozwoju 
duchowego osób głębiej upośledzonych umysłowo, którymi poprzednio się nie 
zajmowano (por. Lausch 1987, Yanier 1985, 1993)

7

Jak widać, problematyka teleologiczna na obydwu poziomach jest ściśle po-

wiązana  z  problematyką  deontologii  pedagoga  specjalnego.  Dzieje  się  tak 
dlatego, że obie dziedziny wynikają niejako z przyjętej koncepcji antropologii 
filozoficznej,  która  zawsze  ma  wpływ  na  myślenie  naukowe  (por.: 
Doroszewska  1989,  Kaczyńska  1992,  Rudniański  1985).  „Powoli  ludzie 
zaczynają już oswobadzać się z dogmatów scjentyzmu, z tego, co nazywam 
po  prostu  i  nie  tylko  ja  zresztą,  lecz  wielu  innych  uczonych  również  — 
pseudonaukowością,  nieumiejętnością  myślenia.  Zaczynają  zdawać  sobie 
sprawę,  że  bez  wiary,  w  ludzi  lub  Boga  (lub  też  tzw.  wiary  w  pieniądze  i 
innych  wiar  podobnych),  nie  można  podejmować  wielu  nawet  codziennych 
decyzji. I nie każda wiara prowadzi do Dobra (...) Nic innego jak racjonalizm, 
i tylko racjonalizm — ściślej: racjonalne myślenie pozwala mi poznać granice 
własnej wiedzy. Poza tymi granicami jedynie za pomocą intuicji szukać mogę 
tego, co ja uważam, że istnieje" (Rudniański 1985, s. 21-22). 

„Gdy  pedagogika  ujmowana  jest  jako  »antropologia  praktyczna«  (...) 

Wówczas  »antropologia  teoretyczna«,  w  której  jest  ona  ugruntowana, 
pozwala dostrzec to uniwersalne dobro w każdym człowieku, jakim jest jego 
wyjątkowa  godność  jako  osoby,  oraz  to  dobro  przede  wszystkim  traktować 
jako  fundament  z  drugim  człowiekiem  postępowania"  (Kaczyńska  1992,  s. 
503).  

_____________________________ 

background image

 

27 

5

    Ponieważ  bardziej  oczywista  jest  realizacja  celów  przygotowania  do 

pracy  zawodowej  i  relacji  społecznych,  co  jest  od  dawna  uwzględniane  we 
wszystkich szkołach specjalnych, w coraz szerszym zakresie. 

6     

Porównaj   także   „Pamiętnik  Pracowni   Rozwijania  Twórczości   Osób  

Niepełnosprawnych", wydawany przez Uniwersytet Mikołaja Kopernika w 
Toruniu (red. A. Wojciechowski). 

   W piśmie „Światło i Cienie", wydawanym przez ruch wspólnot „Wiara i 

Światło", można znaleźć wiele materiałów na ten temat. 
Ta  myśl  W.  Kaczyńskiej,  podsumowująca  dogłębną  analizę  współczesnej 
pedagogiki,  jest  zwornikiem  obu  problematyk,  gdzie  „uniwersalne  dobro" 
jest  zarówno głównym  celem,  jak  i  podstawową  powinnością  w pedagogice 
specjalnej. 

 

BIBLIOGRAFIA

8

 

Aries, P. (1992). Człowiek i śmierć. Warszawa: PIW. 

Aries, P. (1993). Śmierć odwrócona. W: Antropologia śmierci. Myśl 
francuska. Warszawa: PWN. 
Bogusz, J. (1979). 
Lekarz i jego chorzy. Kraków: WL. 
Borzyszkowska, H. (1983). Osobowość pedagoga specjalnego. 
Szkolą 
Specjalna, 1. 

Cekiera, Cz. (1994). Wprowadzenie do książki „Człowiek a AIDS". Lublin: 
Wyd. Lubelskie. Nowe. 
Czapów, Cz. (1978). 
Wychowanie resocjalizujące. Warszawa: PWN. 

*Cztowiek a AIDS (1994). Lublin: Wydawnictwo Lubelskie Nowe. 

Dokument  Stolicy  Apostolskiej  na  Międzynarodowy  Rok  Niepełnosprawnych 

Osób z 4.03.1981 (1981). W: L'Osservatore Romana (wyd. polskie), 3. 

Doroszewska, J. (1989). Pedagogika specjalna, t. I, Wrocław: Ossolineum. 
Etyczny i pastoralny wymiar przemian ortograficznych (1994). Warszawa: 
KAI. 

*Fenigsen, R. (1994): Eutanazja. Śmierć z wyboru

1

Poznań: Wyd. „W 

drodze". 

Franki, V. (1978). Psychoterapia dla każdego, Warszawa: PAX. 
Gasik,  W.  (1991):  Problematyka  teleologiczna  w  pedagogice  specjalnej  — 

próba nowego spojrzenia. Szkoła Specjalna, 2-3. 

*Grzegorzewska, M. (1988). Listy do Młodego Nauczyciela. Warszawa: Wyd. 

background image

 

28 

WSPS. 
*Kaczyńska,  W.  (1992).  
Przedzalożeniowość  myślenia  i  postępowania 

pedagogicznego. Warszawa: Wyd. IPSiR UW. 

Kubler-Ross, E. (1979). Rozmowy o śmierci i umieraniu. Warszawa: PAX. 
Lausch,  K.  (1987).  
Teoretyczne  podstawy  katechizacji  osób  głębiej 

upośledzonych umysłowo. Warszawa: Wyd. ATK. 

Lipkowski, O. (1977). Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 

*Murawski, K. (1991): Wyzwanie etyki. Warszawa: WSiP. 

Muszyński, H. (1971). Wstęp do metodologii pedagogiki. Warszawa: PWN. 
Obuchowski, K. (1985). 
Adaptacja twórcza. Warszawa: KiW. 
Pamiętnik Pracowni Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych  (1991 

i in.) Toruń: Wyd. UMK. 

Pytka, L. (1991). Pedagogika resocjalizacyjna. Warszawa: Wyd. WSPS. 

*Rudniański, J. (1981). Homo Cogitans. Warszawa: WP. 

Rudniariski, J. (1985). Między Dobrem a Ziem. Warszawa: NK. 
Sękowska, Z. (1982). 
Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 

Staemmler, M. (1939). Pielęgnowanie rasy w państwie narodowym. (Przekład 

A. Rosłan). Monachium: Wyd. Lehmana. 

Staniaszek,  M.  (1994).  Co  należy  wiedzieć  o  HIV  i  AIDS.  W:  Człowiek  a 

AIDS. Lublin: Wydawnictwo Lubelskie Nowe. 

Swindoll, Ch. (1993). Świętość życia. Warszawa: Oficyna Wydawnicza 
„Yocatio". 

Światło i Cienie" (1994 i in.). Kraków: Wyd. Ruchu Wspólnot „Wiary i 
Światła". 
Tatarkiewicz, W. (1988). 
Historia filozofii. Warszawa: PWN. 
Tomasik, E. (1992). 
Zagadnienia pedagogiki specjalnej w literaturze. Cz. I i II. 

Warszawa: Wyd. WSPS. 

Vanier, J. (1985). Wspólnota miejscem radości i przebaczenia. Paryż: Editions 
du Dialogue. 
Vanier, J. (1993). 
Zranione ciało. W stronę uzdrowienia. Warszawa: Wyd. Ks. 
Marianów. 
Wojtyła, K. (1983). 
Elementarz etyczny. Lublin: Wyd. KUL. 

 
 

8  

Lektura  szczególnie zalecana została zaznaczona gwiazdką. 

background image

 

29 

 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

WOJCIECH GASIK 

SYTUACJA OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH W POLSKICH 

UNORMOWANIACH PRAWNYCH 

UWAGI WSTĘPNE 

Przemiany 

społeczno-polityczne, 

zapoczątkowane 

latach 

osiemdziesiątych,  spowodowały  także  w  Polsce  wzrost  zainteresowania 
zagadnieniami stanowienia i funkcjonowania prawa. Z chwilą upadku mitu o 
omnipotencji  państwa,  w  sytuacji  gdy  coraz  więcej  ludzi  „bierze  swoje 
sprawy  w  swoje  ręce",  znajomość  prawa  (cywilnego,  rodzinnego, 
lokalowego,  karnego)  przynosi  wymierne  korzyści.  Jednocześnie  jego 
nieznajomość  może  spowodować  przykre  konsekwencje.  Znaczny  wpływ  na 

background image

 

30 

zainteresowanie  problematyką  prawną  ma  także  działalność  instytucji 
zajmujących  się  tą  problematyką  (Rzecznik  Praw  Obywatelskich,  Helsińska 
Fundacja Praw Człowieka) i publicystyka prawna. 

Ze  szczególną  intensywnością  problematykę  tę  podejmują  środowiska, 

których  prawa  były  do  niedawna  rażąco  naruszane  (więźniowie,  osoby 
psychicznie chore czy niepełnosprawne). Artykuł ten poświęcony jest właśnie 
regulacjom prawnym sytuacji osób (dzieci, dorosłych) niepełnosprawnych. 

Termin  „niepełnosprawny",  „osoba  niepełnosprawna"  jest  w  polskim 

piśmiennictwie  nieprecyzyjny.  Zamiennie  używa  się  często  określeń 
„upośledzony", „kaleki", „inwalida", „osoba o ograniczonej sprawności" itd. 
Praktyka  ta  dotyczy  nie  tylko  języka  potocznego,  ale  również  tekstów  czy 
wypowiedzi  naukowych  i  prawnych,  w  których  precyzja  wydaje  się 
niezbędna.  W  niniejszym  opracowaniu  terminu  „osoba  niepełnosprawna" 
będę używał zgodnie z definicją WHO: „Osoba niepełnosprawna — człowiek 
nie mogący samodzielnie częściowo lub całkowicie zapewnić sobie możliwości 
normalnego życia indywidualnego lub społecznego, na skutek wrodzonego lub 
nabytego  upośledzenia  sprawności  fizycznych  lub  psychicznych"  (Bulenda 
1994, s. 13). 

Interesować mnie będzie również sytuacja prawna dzieci i młodzieży „niepeł-
nosprawnej  społecznie"  —  niedostosowanej  społecznie,  wchodzącej  w 
konflikt  z  prawem.  W  odniesieniu  do  osób  niepełnosprawnych  fizycznie  i 
psychicznie  będę się  zajmował  zarówno dziećmi,  młodzieżą,  jak i dorosłymi. 
W przypadku „niepełnosprawnych społecznie" skoncentruję się wyłącznie na 
problemach  dzieci  i  młodzieży.  Ta  pozorna  niekonsekwencja  wynika  z 
faktu,  że  o  ile  —  stale  zwiększająca  swój  zakres  —  pedagogika  specjalna 
zajmuje  się  dzisiaj  małymi  dziećmi  niesprawnymi  fizycznie  i  umysłowo, 
takimi  dziećmi  w  wieku  szkolnym,  także  dorosłymi  niepełnosprawnymi 
(andragogika specjalna), dziećmi i młodzieżą niedostosowanymi społecznie, to 
problematyka  dorosłych  osób  łamiących  normy  prawne,  obyczajowe  jest 
przedmiotem  zainteresowania  kryminologii,  wiktymologii,  innych  nauk,  ale 
nie pedagogiki specjalnej. 

Niezwykle  pomocne  w  przygotowaniu  niniejszego  opracowania  były  dla 

mnie  dwie  publikacje:  T.  Bulendy  „Niepełnosprawni.  Raport  o  stanie 
prawnym"  wy  dana  przez  Helsińską  Fundację  Praw  Człowieka,  oraz  T. 
Bulendy  i  J.  Zabłockie-go  „Ludzie  niepełnosprawni  a  prawo".  Druga  praca, 
będąca  wynikiem  wspólnej  inicjatywy  pełnomocnika  do  spraw  osób 

background image

 

31 

niepełnosprawnych 

Państwowego 

Funduszu 

Rehabilitacji 

Osó^ 

Niepełnosprawnych,  jest  wyczerpującym  kompendium  wiedzy  na  podjęty 
temat,  które  można  polecić  studentom,  pracownikom  administracji,  a  przede 
wszystkim  samym  niepełnosprawnym  i  ich  opiekunom.  Niniejszy  artykuł  jest 
tylko  —  w  odróżnieniu  od  przywołanych  pozycji  —  przeglądem 
problematyki. Wyboru przedstawionych zagadnień dokonałem uwzględniając 
kwestie,  jakie  pojawiły  się  w  trakcie  prowadzonych  przeze  mnie  zajęć  z 
pedagogiki specjalnej. 

UNORMOWANIE PRAWNE SYTUACJI OSÓB 

NIEPEŁNOSPRAWNYCH — ASPEKT HISTORYCZNY 

Pedagogika  specjalna  dopiero  od  niedawna  przestała  być  wyłącznie 

pedagogiką okresu szkolnego. Z tego powodu w tym  miejscu termin „osoba 
niepełnosprawna"  odnosi  się  wyłącznie  do  dzieci  i  młodzieży.  W  Polsce  na 
szerszą  skalę  systematyczne  kształcenie  rozpoczęto  dopiero  od  chwili 
odzyskania niepodległości przez nasz kraj. Zajęto się również zagadnieniem 
opieki nad dziećmi i młodzieżą sprawiającą trudności wychowawcze (wtedy 
— „moralnie zaniedbaną"). W okresie międzywojennym (do 1939 r.) powstał 
system  kształcenia  specjalnego.  Nie  jest  tu  moim  zadaniem  ocena  jego 
organizacji,  sprawności  itp.  Chcę  natomiast  wskazać  dokumenty,  których 
wydanie umożliwiło działanie systemu. 

Już  7  lutego  1919  r.  w  dekrecie  o  obowiązku  szkolnym  wprowadzono 

również  przymus  szkolny,  acz  ograniczony,  dla  dzieci  „chorych,  kalek, 
ciemnych,  głuchoniemych  i  niedorozwiniętych".  Obowiązek  szkolny  dla 
„anormalnych"  ustanawiała  również  ustawa  z  11  marca  1932  r.  o  ustroju 
szkolnictwa (tzw. Jędrzejewiczowska). I tym razem był to zapis fakultatywny. 
Rozciągał  się  wyłączne  na  te  dzieci,  które  miały  dostęp  do  placówek 
specjalnych  (praktycznie  tych,  które  mieszkały  w  miejscowościach,  gdzie 
takie placówki działały). 
Międzywojenne władze oświatowe wykazywały dużo zrozumienia dla potrzeb 
kształcenia  dzieci  upośledzonych.  Znajdowało  to  również  wyraz  w  tworzeniu 
niezbędnych zasad prawnych. Obok wspomnianych już wcześniej dokumentów 
unormowano także zasady doboru dzieci upośledzonych umysłowo do szkół 
specjalnych (kwestie selekcji). Zagadnienie to podejmował zarówno dekret z 
1919  r.,  jak  i  ustawa  z  1932  r.  Ostatecznie  kompetentnie  —  z  dzisiejszego 

background image

 

32 

punktu  widzenia  —  zasady  selekcji  ustalono  rozporządzeniem  ministra 
wyznań  religijnych  i  oświecenia  publicznego  z  3  sierpnia  1936  r. 
Kierowniczą  rolę  w  prowadzeniu  tej działalności  ministerstwo przekazywało 
Pracowni Psychopedagogicznej Państwowego Instytutu Pedagogiki Specjalnej. 
Miała  ona  opracowywać  odpowiednie  dokumenty  (testy  psychometryczne), 
ustalać  organizację  badań,  kształcić  w  tym  zakresie  studentów  i  nauczycieli 
szkół specjalnych. 

Jednoznacznie  określono  wymagania  stawiane  nauczycielom  szkolnictwa 

specjalnego.  Po  kilku  wcześniejszych  uregulowaniach  w  1929  r.  minister 
WRiOP  wydał  rozporządzenie  o  kwalifikacjach  zawodowych  do  nauczania  w 
szkołach  specjalnych.  W  myśl  przywołanego  dokumentu  pracę  w  tych 
placówkach mogły podejmować  —  z nielicznymi  wyjątkami  —  osoby, które 
ukończyły studia w PIPS. 

Odrębne przepisy dotyczyły dzieci sprawiających trudności wychowawcze 

oraz  młodzieży  przestępczej.  W  lutym  1919  r.  Naczelnik  Państwa  wydał 
dekret,  na  mocy  którego  w  Warszawie,  Łodzi  i  Lublinie  zaczęły  powstawać 
sądy  dla  nieletnich.  Pierwszego  września  1932  r.  wszedł  w  życie  kodeks 
karny,  regulujący  w  XI  rozdziale  zagadnienia  odpowiedzialności  karnej 
nieletnich.  Wobec  nieletnich  do  13.  roku  życia  i  w  wieku  13-17  lat,  którzy 
popełnili czyn zagrożony karą „bez rozeznania", przewidziano tylko środki 
wychowawcze.  Jeżeli  czyn  taki  nieletni  w  wieku  13-17  lat  popełnił  „z 
rozeznaniem",  był  on  zagrożony  środkami  represyjno-karnymi  (np. 
umieszczeniem  w  zakładzie  wychowawczo--poprawczym).  Warto  zauważyć, 
że omawiane przepisy przetrwały aż do 1982 r. 

W okresie powojennym wszystkie akty prawne ustalające obowiązek szkolny 

zakładały również przymus nauki dla dzieci niepełnosprawnych. Stanowił tak 
zarówno  dekret  z  marca  1956  r.,  jak  i  ustawa  o  rozwoju  oświaty  i 
wychowania  z  lipca  1961  r.  Niestety,  niezależnie  od  obligatoryjnych  już 
sformułowań,  akty  niższego  rzędu  uwalniały  wiele  dzieci  od  obowiązku 
kształcenia się. 

Dokumentem,  który  po  raz  pierwszy  szczegółowo  regulował  zasady 

organizacji  szkolnictwa  specjalnego,  było  zarządzenie  ministra  oświaty  i 
wychowania  z  kwietnia  1984  r.  w  sprawie  zasad  organizacji  kształcenia 
specjalnego.  Wymieniono  w  nim  między  innymi  kategorie  dzieci 
niepełnosprawnych,  dla  których  organizuje  się  placówki  specjalne.  Mieszczą 
się w nich dzieci upośledzone umysłowo, z wadami słuchu, z wadami wzroku, 

background image

 

33 

przewlekle  chore,  kalekie,  niedostosowane  społecznie,  z  zaburzeniami 
zachowania, zagrożone uzależnieniami i inne. W zależności od wieku dzieci, 
rodzaju  i  stopnia  niepełnosprawności  zarządzenie  przewidywało  tworzenie 
dla nich ponad dziesięciu różnych typów placówek specjalnych. 
Wspomniany wyżej dokument był krytykowany, ponieważ nie uwzględniono 
w nim najnowszych (ówcześnie) tendencji w pedagogice specjalnej (w Polsce 
zdobywała np. popularność idea integracji). Należy jednak powtórzyć, że był to 
pierwszy  w  naszym  k

ra

ju  dokument  kompleksowo  regulujący  organizację 

kształcenia specjalnego. Ustalono w nim zresztą  — mimo uwag krytycznych 
—  nowe  formy  opieki  nad  niepełnosprawnymi  —  grupy  wychowawcze, 
państwowe młodzieżowe ośrodki wychowawcze. Usankcjonowano ostatecznie 
istnienie  klas  specjalnych,  dostrzeżono  problematykę  dzieci  i  młodzieży 
zagrożonej  uzależnieniami.  Uzupełnieniem  tego  zarządzenia  były  statuty 
przedszkola  specjalnego,  podstawowej  szkoły  specjalnej,  specjalnej  szkoły 
przysposabiającej  do  zawodu,  zasadniczej  szkoły  zawodowej  specjalnej, 
specjalnej szkoły średniej i specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego. 

16 września 1982 r. sejm podjął uchwałę w sprawie inwalidów i osób niepeł-

nosprawnych. Współcześnie dokument ten — nie stanowiący prawa, ale będący 
wyłącznie  deklaracją  sejmu  —  oceniany  jest  nie  w  kategoriach 
merytorycznych,  a  politycznych.  Zarzuca  mu  się  koniunkturalizm.  Podjęcie 
spraw niepełnosprawnych akurat w dru^j połowie 1982 r. ocenia się jako chęć 
pozyskania  —  przez  ówczesne  władze  —  przychylności  środowiska  osób 
niepełnosprawnych.  Zwraca  się  również  uwagę,  że  w  uchwale  zawarto  wiele 
postulatów  niemożliwych  do  zrealizowania.  Godząc  się  z  tymi  opiniami,  nie 
sposób  jednak  nie  zauważyć,  że  uchwała  ta  jest  pierwszym  w  dziejach 
polskiego  parlamentaryzmu  jednoznacznym  opowiedzeniem  się  za  sprawami 
osób  upośledzonych.  Jednocześnie  równoległe  uwzględnienie  spraw  dzieci  i 
dorosłych  osób  niepełnosprawnych  jest  dowodem  rozumienia  zmian 
następujących  w  pedagogice  specjalnej.  Dowodem  tego  jest  także  — 
oczywiste  dzisiaj  —  uwzględnienie  kompleksowego  podejścia  do  spraw 
niepełnosprawnych:  „niwelowanie  utrudnień  wynikających  z  ograniczenia 
sprawności", postulat wczesnej  rehabilitacji i opieki lekarskiej, akcentowanie 
znaczenia  pracy  zawodowej  w  rehabilitacji,  roli  rodziny  w  wychowaniu 
niepełnosprawnych.  Uchwała  z  1982  r.  została  podjęta  dzięki  długotrwałym 
zabiegom  środowisk  osób  niepełnosprawnych,  instytucji  reprezentujących 
ich interesy, przede wszystkim TWK. 

background image

 

34 

DOKUMENTY REGULUJĄCE SYTUACJĘ OSÓB 

NIEPEŁNOSPRAWNYCH 

— STAN AKTUALNY 

Unormowania prawne dotyczące edukacji dzieci i młodzieży 

niepełnosprawnej fizycznie i umysłowo 

Podstawowym  aktem  prawnym  określającym  zasady  organizacji  systemu 

oświatowego w Polsce jest ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. 
Przepisy  zawarte  w  przywołanym  dokumencie  dotyczą  wszystkich  dzieci  i 
młodzieży, w tym także niepełnosprawnych. W porównaniu z wcześniejszymi 
przepisami regulującymi problematykę oświatową (dekret z 1956 r. ustawa z 
1961  r.),  w  ustawie  aktualnie  obowiązującej  problemom  kształcenia 
niepełnosprawnych poświęcono stosunkowo dużo miejsca. 

Już w preambule  powołano się na  akty  rangi  międzynarodowej, odnoszące 
się  do  praw  niepełnosprawnych.  Przywołano  między  innymi  Konwencję  o 
Prą  wach  Dziecka,  jednoznacznie  (w  artykule  23)  państwa-strony 
opowiadają  się  za  szczególnymi  uprawnieniami  dzieci  psychicznie  lub 
fizycznie  niepełnosprawnych.  Także  przepisy  ogólne  ustawy  zakładają,  że 
każdy  obywatel  RP  ma  prawo  do  kształcenia,  dzieci  i  młodzież  prawo  do 
opieki i wychowania odpowiedniego  do ich wieku i osiągniętego rozwoju. W 
tym samym artykule (1) ustawodawca zapewnia o dostosowaniu „treści, metod 
i  organizacji  nauczania  do  możliwości  psychofizycznych  uczniów".  System 
oświaty  gwarantuje  również,  w  miarę  potrzeb,  prawo  do  korzystania  ze 
specjalistycznej  opieki  psychologicznej  i  „specjalnych  form  pracy 
dydaktycznej" (art. l, p. 4). 

O możliwości kształcenia dzieci niepełnosprawnych mówi wprost kolejny 

punkt ustawy. Stwierdza się w nim, że system oświaty zapewnia „możliwość 
pobierania nauki we wszystkich typach szkół przez dzieci i młodzież niepełno-
sprawną  oraz  niedostosowaną  społecznie,  zgodnie  z  indywidualnymi 
potrzebami rozwojowymi i edukacyjnymi oraz predyspozycjami" (art. l, p. 5). 
W  omawianym  dokumencie  nie  uściśla  się  pojęcia  „dzieci  i  młodzież 
niepełnosprawna".  Nastąpi  to  dopiero  w  jednym  z  aktów  wykonawczych  do 
ustawy.  Wymienia  się  natomiast  —  wśród  innych  —  instytucje  kształcenia 
(wychowania  i  opieki)  specjalnego.  Są  to  (art.  2,  p.  1-5):  przedszkola 
specjalne,  specjalne  szkoły  podstawowe  i  ponadpodstawowe,  poradnie 
wychowawczo-zawodowe, psychologiczno--pedagogiczne oraz „inne poradnie 

background image

 

35 

specjalistyczne  udzielające  dzieciom  i  młodzieży,  rodzicom  i  nauczycielom 
specjalistycznej 

pomocy 

psychologiczno-pedagogicznej", 

placówki 

opiekuńczo-wychowawcze  i  resocjalizacyjne  przeznaczone  dla  dzieci  i 
młodzieży pozbawionej (częściowo lub całkowicie) opieki rodziców. 

Warto  podkreślić,  że  ustawa  nakłada  (art.  5,  p.  6)  na  państwo  obowiązek 

zakładania,  prowadzenia  i  utrzymywania  publicznych  przedszkoli  i  szkół 
specjalnych.  Późniejsze  przepisy  wykonawcze  stwarzają  jednak  możliwość 
przekazania  w  gestię  gmin  wspomnianych  instytucji,  choć  nie  dotyczy  to 
placówek  specjalnych  o  zasięgu  wojewódzkim  i  ogólnokrajowym.  Stała 
zapaść  finansowa  państwa,  bieda  samorządów  lokalnych,  przy 
jednoczesnym  —  nierzadkim  wcale  —  marginalizowaniu  potrzeb 
niepełnosprawnych,  bywa  realnym  zagrożeniem  dla  istnienia  szkół  i 
przedszkoli  specjalnych.  W  tym  stanie  rzeczy  wszelkie  zapisy  osłabiające 
wspomniane zobowiązania państwa należy ocenić jako niebezpieczne. 

Obowiązek szkolny — z pewnymi wyjątkami — obejmuje dzieci i młodzież 

w  wieku  7-17  lat.  „Za  spełnienie  obowiązku  szkolnego  uznaje  się  również 
uczęszczanie dzieci i młodzieży do szkół specjalnych" (art. 16, p. 7). 

Zapisy dotyczące kształcenia specjalnego zawarte w ustawie z 1991 r. szcze-

gółowo  precyzują  dwa  dokumenty:  zarządzenie  nr  29  ministra  edukacji 
narodowej z dnia 4 października 1993 r. w sprawie organizowania opieki nad 
uczniami  niepełnosprawnymi,  ich  kształcenia  w  ogólnodostępnych  i 
integracyjnych  publicznych  przedszkolach,  szkołach  i  placówkach  oraz 
organizacji  kształcenia  specjalnego,  a  także  rozporządzenie  ministra  edukacji 
narodowej  z  dnia  21  lutego  1994  r.  w  sprawie  rodzajów,  organizacji  i  zasad 
działania 

publicznych 

placówek 

opiekuńczo-wychowawczych 

resocjalizacyjnych.  Zarządzenie,  mówi  o  organizacji  opieki,  wychowania, 
kształcenia  specjalnego  dzieci  i  młodzieży  ze  „specjalnymi  potrzebami 
edukacyjnymi"  (§  2.1).  Tylko  ogólnie  wspomniano,  o  jakie  kategorie 
niepełnosprawności  chodzi.  Przepisami  objęte  są  dzieci  i  młodzież 
upośledzona  umysłowo,  z  wadami  słuchu,  z  wadami  widzenia,  przewlekle 
chora  i  niepełnosprawna  ruchowo.  W  załączonych  do  tego  zarządzenia 
ramowych  statutach  placówek  specjalnych  znajdujemy  natomiast  uściślenia 
podjętych  kwestii.  Na  przykład  propozycja  statutu  przedszkola  dla  dzieci 
niepełnosprawnych  przewiduje,  że  mogą  być  one  tworzone  dla:  dzieci  z 
wadami  widzenia,  niesłyszących,  przewlekle  chorych,  niepełnosprawnych  ru-
chowo,  upośledzonych  umysłowo  w  stopniu  umiarkowanym  i  znacznym,  z 

background image

 

36 

zaburzeniami  zachowania,  z  upośledzeniami  sprzężonymi  (§  1.2).  Natomiast 
szkoły specjalne — według ramowego statutu publicznej szkoły specjalnej — 
można  tworzyć  dla  dzieci  i  młodzieży  upośledzonych  umysłowo  w  stopniu 
lekkim,  umiarkowanym  i  znacznym,  niesłyszących,  słabosłyszących, 
niewidomych,  słabo-widzących,  przewlekle  chorych,  niepełnosprawnych 
ruchowo,  niedostosowanych  społecznie,  zagrożonych  uzależnieniem,  z 
zaburzeniami zachowania. 

Dokument  przewiduje  wiele  form  kształcenia  dzieci  o  wymienionych 

rodzajach  niepełnosprawności:  przedszkola  specjalne  i  oddziały  specjalne  „w 
ogólnodostępnych  przedszkolach  publicznych",  szkoły  specjalne  i  klasy 
specjalne  w  „ogólnodostępnych  szkołach  publicznych",  oddziały  i  klasy 
integracyjne  w  przedszkolach  i  szkołach  publicznych,  publiczne  integracyjne 
przedszkola  i  szkoły,  klasy  terapeutyczne,  indywidualne  nauczanie  i 
wychowanie,  wreszcie  różnorodne  placówki  organizowane  dla  dzieci  i 
młodzieży  przebywającej  w  zakładach  opieki  zdrowotnej  i  domach  pomocy 
społecznej. 

Do przedszkoli (oddziałów) specjalnych  mogą uczęszczać dzieci w wieku 

od  3  do  10  lat  (§  13.1),  do  szkół  (klas)  specjalnych  na  poziomie 
podstawowym  dzieci  i  młodzież  w  wieku  7-21  lat  (§  15.1),  a  na  poziomie 
ponadpodstawowym młodzież w wieku 15-24 lata (§ 15.2). 

Po  raz  pierwszy  określono  precyzyjnie  zasady  tworzenia  klas  i  oddziałów 

integracyjnych.  Przewidziano,  że  uczyć  się  w  nich  powinno  15-20 
uczniów, w tym 3-5 niepełnosprawnych (§ 9.2). W tych formach kształcenia 
mogą  być  (nie  muszą!)  zatrudniani  dodatkowo  nauczyciele  —  pedagodzy 
specjalni.  Zarządzenie  dopuszcza  również  (§  10.1)  tworzenie  publicznych 
integracyjnych 

przedszkoli 

szkół. 

Proporcje 

wychowanków 

pełnosprawnych i niepełnosprawnych  w klasach i oddziałach tych placówek 
ustalono tak jak w wypadku klas i oddziałów integracyjnych. Placówki te nie 
są uznawane w dokumencie za placówki specjalne (§ 10.2). 

Dla dzieci i młodzieży nie mogącej — trwale lub czasowo — uczęszczać do 
szkoły  (przewlekle  chorej,  z  dysfunkcjami  narządu  ruchu,  niezdolnej  do 
nauki  i  wychowania  w  warunkach  szkolnych)  można  organizować 
indywidualne  nauczanie  i  wychowanie.  Może  ono  odbywać  się  w  domu 
rodzinnym  dziecka  lub  w  innym  miejscu,  w  którym  stale  ono  przebywa. 
Tygodniowy wymiar zajęć indywidualnych zależy od poziomu nauczania i 
wynosi  od  4  do  6  godzin  na  poziomie  nauczania  i  wychowania 

background image

 

37 

przedszkolnego  do  12-16  godzin  dla  uczniów  szkól  ponadpodstawowych  (§ 
18.8). Autorzy dokumentu przewidują, że w celu „pełnego rozwoju (dzieci — 
W.G.)  oraz  integracji  ze  środowiskiem  rówieśników",  część  zajęć  powinna 
być realizowana w przedszkolach lub szkołach. 

Indywidualne  nauczanie  i  wychowanie  nie  jest  —  w  myśl  zapisu  —  formą 

kształcenia specjalnego, chyba że dzieci, które są nim objęte, mają orzeczenie 
kwalifikujące je do kształcenia specjalnego (§ 19.2). Wymiar indywidualnego 
nauczania dla uczniów upośledzonych w stopniu umiarkowanym i znacznym 
wynosi  —  bez  względu  na  poziom  nauczania  —  od  6  do  8  godzin 
tygodniowo. 

Wspomniane  statuty  regulują  szczegółowe  zasady  działania  przedszkoli  i 

szkół  specjalnych.  Ustalają  między  innymi  liczebność  klas  oraz  grup 
wychowawczych. 

Omawiane zarządzenie z pewnością porządkuje wiele problemów organizacji 

kształcenia  specjalnego.  Na  podkreślenie  zasługuje  ustalenie  zasad 
tworzenia  form  integracyjnych  tego  kształcenia,  a  także  terminologia,  jaką 
twórcy  dokumentu  się  posługują.  Wyeliminowano  wiele  określeń  od  dawna 
obecnych  w  polskiej  pedagogice  specjalnej,  mających  jednak  współcześnie 
charakter pejoratywny, np. „kaleka", „niepełnosprawny ruchowo". Zarządzenie 
nie  pozbawione  jest  równocześnie  braków.  Pozostawienie  —  generalnie  — 
nauczania  indywidualnego  poza  systemem  kształcenia  specjalnego,  jest 
kontrowersyjne. Myślę, że ten zapis, podobnie jak kilka innych, wynika z racji 
ekonomicznych, a nie merytorycznych. 

Ustalenia  omówionego  wyżej  dokumentu  uzupełnia  rozporządzenie 

MEN  (z  lutego  1994  r.)  w  sprawie  rodzajów,  organizacji  i  zasad  działania 
publicznych  placówek  opiekuńczo-wychowawczych  i  resocjalizacyjnych.  Nie 
wszystkie przepisy tego rozporządzenia są bezpośrednio związane z edukacją 
niepełnosprawnych.  Dokument  reguluje  bowiem  także  zasady  działania 
rodzinnych  domów  dziecka,  domów  dziecka,  pogotowia  opiekuńczego, 
domów  wczasów  rodzinnych.  Nie  są  to  placówki  przeznaczone  dla  dzieci 
niepełnosprawnych,  choć  oczywiście  i  takie  w  nich  bywają.  Placówkami 
specjalnymi  przeznaczonymi  dla  dzieci  i  młodzieży  fizycznie,  psychicznie,  a 
także  „społecznie  niepełnosprawnej",  wymienionymi  w  rozporządzeniu,  są: 
specjalne 

ośrodki 

szkolno-wychowawcze, 

ogniska 

wychowawcze, 

młodzieżowe  ośrodki  socjoterapii  i  młodzieżowe  ośrodki  wychowawcze. 
Specjalne ośrodki szkolno-wychowawcze są placówkami dla dzieci i młodzie-

background image

 

38 

ży niepełnosprawnej w wieku od 3 lat, które nie mogą uczęszczać — z racji nie-
pełnosprawności  —  do  odpowiednich  instytucji  oświatowych  w  miejscu 
swojego  zamieszkania.  Ramowy  statut  SOSzW,  stanowiący  załącznik  do 
omawianego dokumentu, przewiduje, że mogą być tworzone ośrodki dla: dzieci 
i  młodzieży  upośledzonych  umysłowo,  niesłyszących,  słabosłyszących, 
niewidomych,  słabo-widzących,  przewlekle  chorych,  niepełnosprawnych 
ruchowo,  niedostosowanych  społecznie  (zagrożonych  uzależnieniem,  z 
zaburzeniami  zachowania),  także  z  zaburzeniami  sprzężonymi.  Głównym 
zadaniem  ośrodka  jest  „przygotowanie  wychowanków,  w  miarę  ich 
możliwości,  do  samodzielnego  udziału  w  życiu  społecznym  w  integracji  ze 
środowiskiem"  (§  2.1  statutu).  Ośrodki  są  placówkami  opieki  całodobowej, 
łączącymi działalność internatu i szkoły (zespołu szkół) specjalnej. 

W ośrodkach przebywają dzieci i młodzież zakwalifikowana do kształce-

nia  specjalnego.  Liczba  osób  w  grupach  wychowawczych  powinna  być 
zgodna  z  liczbą  uczniów  w  oddziale  szkolnym  (grupie  przedszkolnej) 
odpowiedniej  placówki  specjalnej.  Tutaj  rozporządzenie  odwołuje  się  do 
wcześniej omówionego zarządzenia. 

Kierowanie  do  placówek  specjalnych  odbywa  się  za  pośrednictwem 

publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych. Ich organizację i zasady 
działania  reguluje  rozporządzenie  ministra  edukacji  narodowej  z  11  czerwca 
1993 r. Poradnie  orzekają  o  niepełnosprawności  dziecka  i  kwalifikują  go  do 
odpowiedniej placówki kształcenia specjalnego (w tym integracyjnego) lub do 
nauczania  indywidualnego.  Orzeczenie  poradni  powinno  zawierać  również 
indywidualny  program  pracy  z  dzieckiem  niepełnosprawnym  —  metody 
terapii, formy pomocy psychologiczno-pedagogicznej (§ 10.2). 

Odniesienie  do  zagadnienia  edukacji  niepełnosprawnych  znajdujemy 

także  w  innych  dokumentach  z  obszaru  prawa  oświatowego.  Na  przykład 
kandydaci do szkół średnich i zawodowych, posiadający stosowne orzeczenia 
poradni  psychologiczno-pedagogicznej,  powinni  być  przyjmowani  —  pod 
warunkiem  pozytywnie  zdanego  egzaminu  wstępnego  —  w  pierwszej 
kolejności. W niektórych przypadkach kandydaci do szkół średnich mogą być, 
z  racji  niepełnosprawności,  w  ogóle  zwolnieni  z  egzaminu.  Także  w  tym 
wypadku  potrzebny  jest  wniosek  poradni  pedagogiczno-psychologicznej. 
Stanowi o tym rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 9 maja 1992 r. w 
sprawie  warunków  przyjmowania  uczniów  do  szkół  publicznych  oraz 
przechodzenia  z  jednego  typu  szkoły  do  innych.  Inny  dokument  — 

background image

 

39 

zarządzenie  ministra  edukacji  narodowej  z  24  września  1992  r.  w  sprawie 
zasad  oceniania,  klasyfikacji  i  promowania  uczniów  w  szkołach  publicznych 
dla  dzieci  i  młodzieży  oraz  przeprowadzania  egzaminów  sprawdzających  i 
klasyfikacyjnych  —  przewiduje  możliwość  obniżenia  wymagań,  zwolnienia  z 
niektórych 

przedmiotów 

uczniów 

fragmentarycznymi 

niepełnosprawnościami,  w  złej  kondycji  fizycznej  lub  psychicznej, 
niesłyszących.  O  pewne  ulgi  może  się  starać  młodzież  niepełnosprawna 
przystępująca  do  egzaminu  dojrzałości.  Na  podstawie  załącznika  do 
zarządzenia  ministra  edukacji  narodowej  z  30  listopada  1991  r.  w sprawie 
zasad  przeprowadzania  egzaminu  dojrzałości  w  uzasadnionych  przypadkach 
taki egzamin może być przeprowadzony w domu absolwenta szkoły średniej. 
W  dokumencie  tym  uwzględniono  też  możliwości  lokomocyjne  zdającego, 
trudności  np.  w  czytaniu,  pisaniu  osoby  przystępującej  do  egzaminu 
maturalnego. 
Zdaniem  Bulendy  i  Zabłockiego  „Generalnie  można  powiedzieć,  że  przepisy 
prawa  oświatowego  zawierają  rozwiązania  korzystne  dla  dzieci  i  młodzieży 
niepełnosprawnej  i  stwarzają  one  im  wielorakie  możliwości  kształcenia  się  i 
wychowania"  (Bulenda,  Zabłocki  1994,  s.  64).  Wydaje  się,  że  opinia  ta  jest 
przesadnie  optymistyczna.  W  jakiejś  części  jest  trafna  w  odniesieniu  do 
dzieci i młodzieży o lekkich, pojedynczych niepełnosprawnościach. Okazuje 
się  chybiona,  gdy  roz  patrujemy  sytuację  dzieci  o  głębokich  i  sprzężonych 
upośledzeniach.  W  takich  przypadkach  aktywność  administracji  oświatowej 
koncentruje  się  często  na  wyszukiwaniu  przepisów  umożliwiających 
zwolnienie  dzieci  i  młodzieży  z  obowiązku  szkolnego.  Trzeba  również 
pamiętać,  że  niejednokrotnie  dobre  unormowania  prawne  wydawane  przez 
MEN są niekorzystnie zmieniane przez przepisy niższego rzędu. 

Kwestie prawne w wychowaniu dzieci i młodzieży 

niedostosowanej społecznie 

Problematyka  prawna  w  wychowaniu  dzieci  i  młodzieży  niedostosowanej 

społecznie  jest  podejmowana  przez  ustawę  o  systemie  oświaty  z  7  września 
1991 r. Ogólne, omówione wcześniej zasady dotyczące organizacji i działania 
placówek 

dla 

niepełnosprawnych, 

dotyczą 

również 

placówek 

resocjalizacyjnych, działających przecież w systemie szkolnictwa specjalnego. 
O  głównym  zadaniu  instytucji  dla  dzieci  i  młodzieży  niedostosowanej 
społecznie  ustawodawca  pisze:  „placówki  opiekuńczo-wychowawcze  i 

background image

 

40 

resocjalizacyjne  zapewniają  nauczanie,  wychowanie  i  opiekę  dzieciom  i 
młodzieży  uczącej  się,  pozbawionym  całkowicie  lub  częściowo  opieki 
rodzicielskiej" (art. 2, p. 5). 

Szczegółowiej  omawianą  materię  reguluje  zarządzenie  nr  29  z  4 

października  1993  r.,  gdzie  stwierdza  się  m.in.  (§  3.2),  że  dla  dzieci  i 
młodzieży  niedostosowanej  społecznie,  także  z  zaburzeniami  zachowania  i 
zagrożonymi  uzależnieniami,  organizuje  się  kształcenie  specjalne  i  opiekę  w 
formach  przeznaczonych  dla  niepełnosprawnych  oraz  placówki  opiekuńczo-
wychowawcze i resocjalizacyjne. 

Wśród  instytucji,  których  działalność  reguluje  rozporządzenie  ministra 

edukacji  narodowej  z  lutego  1994  r.,  bezpośrednio  pracą  resocjalizacyjną 
zajmują się dwie — młodzieżowe ośrodki socjoterapii i młodzieżowe ośrodki 
wychowawcze. 

Według  ramowego  statutu,  załączonego  do  rozporządzenia,  ośrodek 

socjoterapii  jest  to  placówka  dla  młodzieży  niedostosowanej  społecznie,  z 
zaburzeniami  zachowania,  zagrożonej  uzależnieniem.  Ośrodek  prowadzi 
działalność  profilaktyczne-wychowawczą,  mającą  na  celu  zlikwidowanie 
zagrożeń.  Cały  program  terapeutyczny  dla  poszczególnych  wychowanków 
(zajęcia  dydaktyczne,  terapia,  praca  zarobkowa,  życie  kulturalne  ośrodka) 
opracowywany  jest  przez  zespół  terapeutyczny  (wychowawcę  prowadzącego, 
psychologa, pedagoga ośrodka). Przy placówce powinien działać hotelik, mogą 
być  organizowane  specjalne  szkoły  podstawowe  lub  ponadpodstawowe  (§  8, 
p. 3 i 4). 
Do  młodzieżowych  ośrodków  wychowawczych  przyjmuje  się  młodzież  nie-
dostosowaną  społecznie.  Stopień  jej  zdemoralizowania  jest  mniejszy  niż 
nieletnich  przebywających  w  zakładach  poprawczych.  Zadaniem  ośrodka  jest 
„eliminowanie  przyczyn  i  przejawów  niedostosowania  społecznego, 
przygotowanie  wychowanków  do  samodzielnego  życia  zgodnego  z  normami 
prawnymi  i  społecznymi  oraz  do  samodzielności  zawodowej"  (§  l,  p.  2 
statutu).  W  zależności  od  postawionych  szczegółowych  zadań  mogą  być 
tworzone  ośrodki  diagnostyczno-kierujące,  resocjalizacyjno-wychowawcze  i 
resocjalizacyjno-rewalidacyjne.  Ośrodki  te  są  placówkami  opieki  całkowitej, 
działają  przy  nich  (w  ich  ramach)  szkoły  podstawowe,  ponadpodstawowe, 
internaty.  W  ośrodkach  resocjalizacyjno--rewalidacyjnych  działają  szkoły  dla 
niedostosowanych  społecznie  —  upośledzonych  umysłowo.  Ośrodki  te 
powinny  stwarzać  wychowankom  m.in.  możliwości  kontynuowania  nauki, 

background image

 

41 

rozwijania  uzdolnień,  a  także  —  co  warto  podkreślić  —  przygotowywać  do 
samodzielnego życia: pomagać w uzyskaniu pracy, mieszkania itp. (§ 6, p. l 
statutu). 

„Ognisko  wychowawcze  (...)  jest  placówką  mającą  na  celu  zapobieganie 

niedostosowaniu i sieroctwu społecznemu dzieci i młodzieży oraz zapewnienie 
pomocy  rodzicom  mającym  poważne  trudności  w  wychowaniu  dzieci"  (§  l 
statutu  ogniska).  Ogniska  wychowawcze  mogą  sprawować  opiekę  całkowitą 
(w ich strukturze działa wtedy hotelik i szkoła) lub częściową, ograniczającą 
się  do  zajęć  świetlicowych,  pomocy  w  nauce,  poradnictwa.  Pobyt 
wychowanków w tych placówkach jest dobrowolny. 

W  ogniskach  wychowawczych,  będących  w  istocie  placówkami 

profilaktycznymi,  mogą  przebywać  dzieci  i  młodzież  w  wieku  7-18  lat.  Do 
placówek resocjalizacyjnych, zgodnie z cytowanym rozporządzeniem (§ 45, p. 
1),  można  przyjmować  młodzież  w  wieku  13-18  lat  (w  wyjątkowych 
wypadkach od lat 10). 

Najpełniej  problematykę  dotyczącą  resocjalizacji  reguluje ustawa o postę-

powaniu w sprawach nieletnich z 26 października 1982 r. Ustawa ta zmienia 
przepisy obowiązujące jeszcze od 1932 r. Została ona dobrze przyjęta przez 
środowisko  prawnicze  i  oświatowe.  Zwrócono  przede  wszystkim  uwagę  na 
jej małą represyjność. 

Dokument  wprowadził  rozszerzone  pojmowanie  terminu  „nieletni". 

Określono w ten sposób trzy kategorie osób: osoby, które nie ukończyły 18 
lat i wykazują objawy demoralizacji, osoby w wieku 13-17 lat, które dopuściły 
się  czynu  karalnego  i  osoby  do  21.  roku  życia  przebywające  w  placówce 
wychowawczej  lub  zakładzie  poprawczym  (art.  l  §  1).  Art.  3  §  l  określa 
główną  ideę  ustawy:  „W  sprawie  nieletniego  należy  się  kierować  przede 
wszystkim  jego  dobrem,  dążąc  do  osiągnięcia  korzystnych  zmian  w 
osobowości  i  zachowaniu  się nieletniego  oraz  zmierzając  w  miarę  potrzeby 
do  prawidłowego  spełniania  przez  rodziców  lub  opiekuna  ich  obowiązków 
wobec nieletniego, uwzględniając przy tym interes społeczny". 

Ustawa  przewiduje,  że  wobec  nieletniego  mogą  być  stosowane  środki 

wychowawcze  (m.in.  udzielenie  upomnienia,  zobowiązanie  do  określonego 
postępowania,  ustanowienie  nadzoru  odpowiedzialnego  rodziców  lub 
opiekuna, zastosowanie dozoru kuratorskiego, skierowanie do ośrodka pracy z 
młodzieżą  i  inne)  oraz  środki  leczniczo-wychowawcze  stosowane  wobec 
nieletnich,  którzy  dokonali  przestępstwa  po  ukończeniu  13  lat,  jeśli 

background image

 

42 

stwierdzono  u  nich  upośledzenie  umysłowe,  chorobę  psychiczną  lub  „inne 
zakłócenie czynności psychicznych". 

W odniesieniu do młodzieży o znacznym stopniu demoralizacji może być 
zastosowany środek poprawczy — umieszczenie nieletniego w zakładzie 
popraw czym. Akcentując nie karny, a resocjalizacyjny charakter placówki, 
sąd orzeka o „umieszczeniu w zakładzie" a nie „skazuje na pobyt" w nim. 
Nieletni pozostaje w zakładzie aż do osiągnięcia celów resocjalizacyjnych, nie 
krócej jednak niż pół roku i nie dłużej niż do 21. roku życia. 

Szczegółowe zasady działalności zakładów poprawczych określa rozporzą-

dzenie  ministra  sprawiedliwości  z  7  maja  1983  r.  w  sprawie  organizacji  i 
zasad pobytu nieletnich w zakładach poprawczych. Wyróżnia się w nim m.in. 
5  rodzajów  zakładów  poprawczych:  dla  nieletnich  zdemoralizowanych  w 
mniejszym  stopniu,  nieletnich  wymagających  bezpośredniego  nadzoru 
wychowawczego,  zakłady  o  wzmożonym  nadzorze  wychowawczym,  zakłady 
dla  nieletnich  upośledzonych  umysłowo  i  zakłady  dla  nieletnich  z 
zaburzeniami neuropsychicznymi i innymi zaburzeniami osobowości. 
Ustawa z października 1982 r. całe orzecznictwo w sprawach nieletnich prze-
kazała sądom rodzinnym. 

Prawo a sytuacja dorosłych osób niepełnosprawnych 

Ustalenia  prawne  zawarte  w  ogólnie  obowiązujących  zarządzeniach, 

ustawach  i  innych  aktach  prawnych  dotyczą  także  osób  niepełnosprawnych. 
Istnieją jednak pewne zapisy (całe dokumenty) regulujące w sposób szczególny 
ich  sytuację.  Na  przykład  prawo  karne,  dokładnie  kodeks  postępowania 
karnego,  przewiduje,  że  osoby  niepełnosprawne  (upośledzone  umysłowo, 
psychicznie  chore),  o  ile  ich  stan  ma  wpływ  na  stopień  rozeznania 
popełnionego,  karalnego  czynu,  mogą  być  zwolnione  z  odpowiedzialności 
(art. 25 § l k.k.). Upośledzenie umysłowe lub  choroba psychiczna mogą być 
także  podstawą  do  orzeczenia  niepoczytalności  (ograniczonej  poczytalności), 
uwalniającą od winy lub łagodzącą odpowiedzialność karną. 

Podobnie w niektórych kwestiach szczególne unormowania wobec niepełno-

sprawnych przewidują przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (ustawa z 
25  lutego  1964  r.).  Zabraniają  one  m.in.  osobom  ubezwłasnowolnionym, 
„dotkniętym chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym" zawierania 
małżeństw.  „Jeżeli  jednak  stan  zdrowia  lub  umysłu  takiej  osoby  nie  zagraża 
małżeństwu  ani  zdrowiu  przyszłego  potomstwa  i  jeżeli  osoba  ta  nie  została 

background image

 

43 

ubezwłasnowolniona  całkowicie,  sąd  może  jej  zezwolić  na  zawarcie 
małżeństwa" (art. 12 § l k.r.o.). 

Niektóre zawody (wojskowego, policjanta, lekarza, adwokata, nauczyciela) 

mogą  być  wykonywane  wyłącznie  przez  osoby  o  odpowiedniej  kondycji 
fizycznej  i  psychicznej.  Szczegółowe  przepisy  nie  dopuszczają  więc,  aby 
wykonywali je ludzie o różnych rodzajach i stopniach niepełnosprawności. 

Warto dodać, że w sytuacji, gdy osoba niepełnosprawna nie może skutecznie 

reprezentować  swoich  interesów,  sąd  rodzinny  może  ustanowić  w  tym  celu 
kuratora  (art.  183  §  l  k.r.o.).  Jednocześnie  osoby  zobowiązane  do  opieki  nad 
osobą  niepełnosprawną  i  uchylające  się  od  niej  (np.  porzucające  osobę 
niepełnosprawną)  popełniają  przestępstwo  i  podlegają  odpowiedzialności 
karnej. 

Aktem prawnym nie mającym precedensu w polskim prawodawstwie jest 

ustawa z 9 maja 1991 r. o zatrudnieniu i rehabilitacji zawodowej osób niepełno-
sprawnych. W przepisach ogólnych tej ustawy określone zostają pojęcia „osoba 
niepełnosprawna" i „rehabilitacja osób niepełnosprawnych". Osoba niepełno-
sprawna to osoba „o istotnym ubytku zdolności fizycznych, psychicznych lub 
umysłowych,  ograniczającym 

zdolność  do  wykonywania  pracy 

zarobkowej"  (art.  1.1).  Utożsamiono  tu,  jak  widać,  pojęcie  „osoba 
niepełnosprawna"  i  „inwalida"  (niepełnosprawność  —  inwalidztwo).  Według 
tej  ustawy  rehabilitacja  osób  niepełnosprawnych  to  „zespół  działań 
organizacyjnych, medycznych, psychologicznych, technicznych i społecznych, 
zmierzających do osiągnięcia możliwie najwyższego poziomu funkcjonowania, 
jakości życia i integracji społecznej tych osób przy aktywnym uczestnictwie" 
(art.  3.3).  Cel  działalności  rehabilitacyjnej  jest  w  podstawowych  kwestiach 
zgodny  z  założeniami  teleologii  pedagogiki  specjalnej.  Szkoda,  że  w 
przytoczonym zapisie nie uwzględniono aspektu edukacyjnego. 

Jeden z najistotniejszych przepisów ustawy stanowi, że zakłady pracy zatrud-

niające co najmniej 50 osób — o ile wskaźnik zatrudnienia w nich osób niepeł-
nosprawnych  jest  mniejszy  niż  6%  —  są  zobowiązane  dokonywać 
comiesięcznych  wpłat  na  Państwowy  Fundusz  Rehabilitacji  Osób 
Niepełnosprawnych. 

Dokument precyzyjnie (na nowo) określa zasady tworzenia zakładów pracy 

chronionej.  Powołuje  również  warsztaty  terapii  zajęciowej,  a  także  urząd 
Pełnomocnika  do  Spraw  Osób  Niepełnosprawnych  i,  wspomniany  już, 
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. 

background image

 

44 

Zakładem  pracy  chronionej  jest  w  myśl  ustawy  zakład  pracy 

zatrudniający  co  najmniej  20  pracowników,  w  tym  co  najmniej  40% 
inwalidów,  wśród  których  najmniej  10%  to  inwalidzi  I  lub  II  grupy.  W 
wypadku  osób  niewidomych  wskaźnik  ich  zatrudnienia  został  obniżony  do 
30%.  Jednocześnie  muszą  być  spełnione  normy  uwzględniające  potrzeby 
niepełnosprawnych 

pracowników 

zakładu. 

Powinny 

również 

być 

zorganizowane  specjalistyczne  służby  medyczne  i  rehabilitacyjne  (art.  19). 
Zakłady pracy chronionej korzystają z ulg podatkowych. 

Ustawa umożliwia organizację warsztatów terapii zajęciowej. Mogą one po-

wstawać  w  zakładach  pracy  chronionej  i  przy  „innych  jednostkach 
organizacyjnych".  Celem  warsztatów,  tworzonych  dla  osób  niezdolnych  do 
podjęcia pracy zarobkowej, jest prowadzenie rehabilitacji społecznej poprzez 
terapię zajęciową (art. 23.2). 

Całością  problematyki  dotyczącej  zatrudnienia  osób  niepełnosprawnych 

kieruje  Pełnomocnik  do  Spraw  Osób  Niepełnosprawnych  w  Ministerstwie 
Pracy  i  Polityki  Socjalnej.  Pełnomocnik,  powoływany  i  odwoływany  przez 
premiera,  koordynuje,  programuje,  opiniuje  problematykę  zatrudnienia  i 
rehabilitacji  osób  niepełnosprawnych.  Formalnie  jego  uprawnienia  odnoszą 
się do osób, które ukończyły 15 lat życia, a także nie kształcą się w szkole w 
systemie  stacjonarnym  (art.  2.1,  2).  Taki  zapis  budzi  wiele  wątpliwości. 
Uniemożliwia on podejmowanie działań wobec dzieci i większości młodzieży 
upośledzonej. 

Podobnie,  w  mysi  ustawy,  na  potrzeby  rehabilitacji  zawodowej, 

leczniczej  i  społecznej  osób  dorosłych  skierowana  jest  działalność 
Państwowego  Funduszu  Rehabilitacji  Osób  Niepełnosprawnych  (art.  32.1). 
Środki  Funduszu  przeznacza  się  w  szczególności  na  tworzenie  miejsc  pracy 
dla  niepełnosprawnych,  szkolenie  tych  osób,  przekwalifikowanie  zawodowe, 
budowę obiektów służących rehabilitacji niepełnosprawnych. 

Praktycznie  założenia  ustawy,  w  bezpośrednim  kontakcie  z  osobami 

niepełnosprawnymi,  realizują  wojewódzkie  ośrodki  do  spraw  zatrudnienia  i 
rehabilitacji  osób  niepełnosprawnych  oraz  wyspecjalizowane  służby 
wojewódzkich biur pracy (art. 24). 

Ustawa  z  maja  1991  r.  spełnia  bardzo  ważne  zadania  ekonomiczne  i 

społeczne. Została przyjęta w okresie wielkich przemian, których wynikiem są 
m.in.:  bezrobocie,  upadek  spółdzielczości  inwalidzkiej,  trudności  zakładów 
pracy  chronionej.  Przedstawiony  wyżej  dokument  umożliwia  osobom 

background image

 

45 

niepełnosprawnym  własną  aktywność  zawodową,  zdobycie  nowego  zawodu, 
stwarza  podstawy  finansowania  tych  działań.  Ten  nowatorski  dokument  nie 
jest  pozbawiony  wad.  Na  jedną  z  nich  wskazałem  wyżej.  Pod  naciskiem 
środowisk  osób  niepełnosprawnych  już  została  przygotowana  jego 
nowelizacja. Poprawki czekają na rozpatrzenie przez parlament. 

Omawiane przeze mnie akty prawne odnosiły się na ogół albo do niepełno-

sprawnych dzieci i młodzieży, albo do osób dorosłych. Przykładowo ustawa o 
zatrudnieniu  i  rehabilitacji  zawodowej  osób  niepełnosprawnych  obejmuje 
osoby, które ukończyły 15 lat. Inaczej jest z ustawą  z 19 sierpnia 1994 r. o 
ochronie zdrowia psychicznego. Dotyczy ona zarówno dzieci i młodzieży, jak i 
dorosłych  psychicznie  chorych  i  upośledzonych  umysłowo.  W  art.  7  ustawy 
gwarantuje  się  zajęcia  rewalidacyjne  dla  dzieci  i  młodzieży  upośledzonej 
umysłowo  „bez  względu  na  stopień  upośledzenia".  Ten  przepis,  być  może, 
przełamie złą praktykę  uchylania się państwa od opieki nad dziećmi głębiej i 
głęboko  upośledzonymi  umysłowo.  Omawiany  dokument  (także  w  art.  7) 
przewiduje  organizację  dla  upośledzonych  umysłowo  rehabilitacji  leczniczej, 
zawodowej,  społecznej.  W  ustawie  (rozdz.  4)  omawia  się  również  zasady 
przyjęć  do  domów  pomocy  społecznej,  w  których  przebywać  mogą  (m.in.) 
osoby  psychicznie  chore,  upośledzone  umysłowo  nie  mogące  samodzielnie 
zaspokajać  swoich  potrzeb  życiowych,  pozbawione  jednocześnie  opieki 
bliskich. 

WNIOSKI 

Ocena, czy prawo w Polsce dobrze chroni interesy osób niepełnosprawnych, 
nie  jest  jednoznaczna.  Z  jednej  strony  środowiska  dorosłych 
niepełnosprawnych  (inwalidzkie)  zwracają  uwagę  na  wiele  niedostatków  w 
tym  zakresie.  Utrzymuje  się  opinia,  że  unormowania  prawne  nie  wyrównują 
szans życiowych niepełnosprawnych w stosunku do osób zdrowych. Postuluje 
się więc opracowanie kolejnych aktów prawnych, które w taki czy inny sposób 
normowałyby  ich  sytuację,  ułatwiały  życie.  Częste  są  postulaty  uchwalenia 
przez sejm karty praw i wolności osób niepełnosprawnych. 

Z  drugiej  strony,  środowiska  prawnicze  przeciwstawiają  się  tworzeniu 

odrębnych  unormowań  prawnych  dla  określonych  grup  społecznych.  W  to 
miejsce  proponuje  się  doskonalenie  istniejącego  prawa.  Takie  stanowisko 
zajmują cytowani już T. Bulenda i J. Zabłocki: „Prawo nadal nie chroni w 
sposób dostateczny praw i wolności osób niepełnosprawnych. Daje ono im na 

background image

 

46 

równi  z  innymi  do  dyspozycji  środki  prawne  służące  ich  ochronie,  do  drogi 
sądowej  włącznie.  Jednak  słabością  jego  jest  to,  że  nie  stwarza  im 
wystarczających  i  odpowiednich  warunków,  by  mogły  one  urzeczywistniać 
swe  prawa  i  wolności.  Trudno  na  podstawie  obowiązujących  przepisów 
prawa  określić  wyraźnie  i  niedyskusyjnie  statut  osoby  niepełnosprawnej" 
(Bulenda, Zabłocki 1994). 

BIBLIOGRAFIA 

Bulenda,  T.  (br.  r.  wyd.).  Niepełnosprawni.  Raport  o  stanie  prawnym. 

Warszawa: Helsińska Fundacja Praw Człowieka. 

Bulenda, T., Zabłocki, J. (1992). Problemy osób niepełnosprawnych w świetle 

materiałów  rzecznika  praw  obywatelskich.  Problemy  Rehabilitacji 
Społecznej i Zawodowej, 4. 

Bulenda, T., Zabłocki, J. (1994). Ludzie niepełnosprawni a prawo. Warszawa: 

Wyd. Zespołu Badania Aspektów Niepełnosprawnych IFiS PAN i PFRON. 

Hulek, A. (red.). (1992), Świat ludziom niepełnosprawnym. Warszawa: 
PTWK. 
Hulek, A. (red.). (1993). 
Edukacja osób niepełnosprawnych. Warszawa: Wyd. 
Upowszechnianie 
Nauki-Oświata „UN-O". 
Mauersberg, S. (red.). (1990). 
Dzieje szkolnictwa i pedagogiki specjalnej. 
Warszawa: PWN. 
Ostrowska,  A.  (1994).  
Badania  nad  niepełnosprawnością  w  Polsce. 

Warszawa: Wyd. Zespołu Badania Aspektów Niepełnosprawności IFiS PAN 
i PFRON. 

Piechota,  S.  (1992).  Sytuacja  prawna  osób  niepełnosprawnych.  Warszawa: 

Biuro Studiów i Analiz Kancelarii Senatu. 

 

 

 
 
 
 
 
 

background image

 

47 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

BERNADETA SZCZUPAŁ 

DZIAŁALNOŚĆ ORGANIZACJI SPOŁECZNYCH 

NA RZECZ OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH 

(WYBRANE PRZYKŁADY) 

Działalność  organizacji  społecznych  na  rzecz  osób  niepełnosprawnych 

ma  w  Polsce  wieloletnią  tradycję  i  przejawia  się  w  różnorodnych  formach. 
Zajmują  się  one  rehabilitacją  osób  niepełnosprawnych,  zatrudniają  je, 
zapewniają  im  pomoc  materialną  oraz  prowadzą  działalność  kulturalną, 

background image

 

48 

oświatową  i  sportową.  W  niniejszym  artykule  scharakteryzuję  wybrane 
organizacje  i  zwrócę  uwagę  na  niektóre  z  prowadzonych  przez  nie  działań. 
Przedstawię też, na jaką pomoc ze  strony tych organizacji mogą liczyć osoby 
niepełnosprawne oraz rodzice wychowujący dzieci niepełnosprawne. 

Organizacje społeczne podejmują różnego typu działania na rzecz osób nie-

pełnosprawnych  oraz,  co  szczególnie  ważne,  reprezentują  interesy  dzieci  i 
ich  rodzin  wobec  różnych  instytucji  i  władz.  Dlatego  też  wszyscy  rodzice, 
którzy zostają poinformowani, że u ich dzieci występuje niepełnosprawność, 
powinni  podjąć  starania  o  nawiązanie  współpracy  z  najbliższymi 
organizacjami  społecznymi.  Mogą  to  być  koła  (lub  kluby)  rodziców, 
funkcjonujące  przy  terenowych  oddziałach  Towarzystwa  Przyjaciół  Dzieci, 
Polskiego Związku Niewidomych, Polskiego Związku Głuchych, Towarzystwa 
Walki z Kalectwem. Należą do nich również osoby, które stykają się z osobami 
niepełnosprawnymi (np. z racji wykonywanego zawodu) i które pragną pomóc 
im  swą  wiedzą  i  doświadczeniem  —  psycholodzy,  pedagodzy,  nauczyciele, 
lekarze różnych specjalności, pracownicy nauki, działacze społeczni i inni. 
Jedną  z  pierwszych  organizacji  społecznych  założonych  w  Polsce  jest  Polski 
Związek  Głuchych.  
Jego  początki  sięgają  1834  r.  W  1883  r.  powołano  w 
Warszawie  Towarzystwo  Głuchoniemych  „Opatrzność",  później powstawały 
następne w innych miastach. W 1924 r. powołano Polski Związek Towarzystw 
Głuchoniemych  (PZTG),  który  stał  się  organizacją  jednoczącą  poszczególne 
stowarzyszenia  z  terenu  całej  Polski.  W  1946  r.  w  Łodzi  założono  Polski 
Związek Głuchoniemych i ich Przyjaciół. W 1955 r. w Warszawie dokonano 
zmiany tej nazwy na Polski Związek Głuchych i pod taką nazwą funkcjonuje 
do  dnia  dzisiejszego  (Nurowski  1991).  Podejmuje  on  bardzo  różnorodną 
działalność. We współpracy z resortami zdrowia i opieki społecznej, oświaty i 
wychowania  oraz  spółdzielczością  inwalidów  prowadzi  rehabilitację  osób 
dotkniętych  inwalidztwem  słuchu.  Związek  posiada  własne  placówki 
kulturalno-oświatowe (domy  kultury, kluby, świetlice), kluby sportowe i koła 
turystyczno-krajoznawcze.  Dla  słabosłyszących,  którzy  nie  mają  kwalifikacji 
zawodowych, PZG utworzył 7 zakładów szkoleniowo-produkcyjnych (w tym 3 
z  internatami).  W  zakładach  tych  słabosłyszący  znajdują  zatrudnienie,  kończą 
szkołę zawodową i zdobywają kwalifikacje zawodowe. 

Dzięki staraniom PZG Telewizja Polska SA co tydzień emituje, z udziałem 

tłumacza  języka  migowego,  film  fabularny.  Ponadto  nadawane  są  specjalne 
programy  dotyczące  problematyki  ochrony  słuchu,  rehabilitacji  i  życia 

background image

 

49 

codziennego. 

Przedmiotem  szczególnej  troski  Polskiego  Związku  Głuchych  jest 

rehabilitacja  dzieci  i  młodzieży.  W  1982  r.  przy  Zarządzie  Głównym  PZG 
powstała  Rada  Rodziców  Dzieci  z  Wadą  Słuchu.  Celem  działań  Rady  jest 
niesienie  pomocy  dziecku  niesłyszącemu  i  jego  rodzinie  we  wszystkich 
sytuacjach życiowych (Kosmalowa 1986). Rada opracowała własną koncepcję 
organizacji  służb  rehabilitacyjnych  dla  dzieci  z  uszkodzonym  słuchem,  w 
której szczególną uwagę zwraca się na wczesne wykrywanie wad słuchu. 

W zakresie rehabilitacji dzieci i młodzieży z wadą słuchu PZG w 1993 r. 

prowadził  22  poradnie  rehabilitacyjne,  39  punktów  logopedycznych  i  8 
punktów  konsultacyjno-reedukacyjnych  świadczących  usługi  dla  11  629 
podopiecznych  (Z  prac  Zarządu...  1994).  Kadrę  poradni  i  punktów 
logopedycznych  stanowią:  logopedzi,  pedagodzy,  lekarze  audiolodzy  oraz 
średni  personel  medyczny  (pielęgniarki,  audiometryści,  asystenci  socjalni, 
technicy  stomatologiczni).  Podstawowym  zadaniem  poradni  jest  jak 
najwcześniejsze  objęcie  opieką  dzieci  niepełnosprawnych  słuchowo  i  ich 
rodzin.  Dąży  się  do  ustalenia  szczegółowej  diagnozy  stanu  dziecka  oraz 
określenia metod jego usprawniania — szczególnie nauki porozumiewania się 
werbalnego  z  otoczeniem  społecznym.  Poradnie  prowadzą  systematyczną 
współpracę z rodzicami oraz zabiegają o jak najszybsze dostarczenie aparatów 
słuchowych wszystkim dzieciom, które ich potrzebują (Stecewicz 1986). 

Placówki  rehabilitacji  dzieci  i  młodzieży  prowadzone  przez  PZG 

organizują  m.in.  turnusy  rehabilitacyjne,  szkolenia  dla  pracowników 
placówek oświatowych, w których — w systemie integracyjnym  — uczą się 
dzieci  z  wadą  słuchu,  turnusy  rehabilitacyjne  połączone  z  kursem  języka 
migowego,  douczania  dla  uczniów  z  wadą  słuchu  uczęszczających  do  szkół 
masowych,  tzw.  banki  aparatów  słuchowych  (dotychczas  wypożyczyły  one  l 
558 aparatów), akcję popularyzacyjno-wydawniczą. 

Dorosłym  osobom  niesłyszącym  pomaga  natomiast  166  placówek  i 

jednostek  rehabilitacji  i  opieki  socjalnej.  Swoim  podopiecznym  i  członkom 
Związku  załatwiły  one  w  1993  r.  29  259  indywidualnych  spraw,  udzielały 
pomocy, instruktażu, informacji w zakresie życia rodzinnego, spraw socjalno-
bytowych,  prawnych,  przychodziły  z  pomocą  materialną  najbiedniejszym, 
szukały pracy dla bezrobotnych itp. (Z prac Zarządu... 1994). 
 

Związek  podejmuje  również  działania  na  rzecz  osób  spoza  PZG. 

background image

 

50 

Popularyzuje  język  migowy  i  organizuje  kursy  tego  języka,  prowadzi 
działalność  wydawniczą  i  popularyzatorską  dotyczącą  problemów 
środowiska,  życia  związku,  języka  migowego,  publikuje  podręczniki  do 
nauki  języka  migowego,  słowniki  tego  języka,  nagrywa  na  kasetach  wideo 
oraz dla Telewizji Polskiej SA lekcje języka migowego, wydal publikację „30 
lat turystyki w PZG". Organem prasowym PZG jest „Świat Ciszy". 

Na dzień 31 grudnia 1993 r. zarejestrowanych było w Związku 86 430 pod-

opiecznych  —  inwalidów  słuchu,  natomiast  członków  liczył  Związek  27 
133 (Z prac Zarządu... 1994). 

Inną  organizacją  działającą  na  rzecz  osób  niepełnosprawnych  jest  Polski 

Związek  Niewidomych  (PZN),  który  istnieje  od  1951  r.  Po  II  wojnie 
światowej działały związki o charakterze regionalnym i Związek Ociemniałych 
Żołnierzy.  Inicjatorem  ruchu  zjednoczenia  związków  regionalnych  był 
zasłużony niewidomy działacz dr Włodzimierz Dolański. Założył on w 1946 r. 
Związek  Niewidomych  Pracowników,  w  skład  którego  weszły  wszystkie 
organizacje z wyjątkiem Związku Ociemniałych Żołnierzy. W 1951 r. Krajowy 
Zjazd  Związku  Pracowników  Niewidomych  i  Związku  Ociemniałych 
Żołnierzy powołał organizację pod nazwą Polski Związek Niewidomych. W 
latach  późniejszych  Związek  Ociemniałych  Żołnierzy  stał  się  ponownie 
organizacją autonomiczną. W 1993 r. Polski Związek Niewidomych zrzeszał 
75 397 członków, w tym z I grupą inwalidzką  50 057, z II grupą — 5 340. 
Całkowicie  niewidomych  było  6518  członków.  Zarejestrowanych,  a  nie 
należących  do  PZN  jest  l  398  inwalidów  wzroku  (Kuczyńska-Kwapisz,  w 
druku). 

Usługi  świadczone  przez  PZN  obejmują  rehabilitację  podstawową  i 

zawodową,  sprawy  socjalno-bytowe  oraz  kulturalno-oświatowe.  Związek 
prowadzi  szeroką  działalność  wydawniczą  w  zakresie  czasopism  i  książek 
pisanych  alfabetem  Braille'a,  drukowanych  powiększoną  i  zwykłą  czcionką 
oraz  nagrywanych  na  kasetach  magnetofonowych.  Najpopularniejszym  jego 
czasopismem  jest  miesięcznik  „Pochodnia",  wychodzący  od  1948  r.  Obecnie 
„Pochodnia"  ukazuje  się  równolegle  w  trzech  formach:  brajlowskiej,  z 
powiększoną czcionką i na kasetach magnetofonowych. PZN ma w Warszawie 
Centralną  Przychodnię  Rehabilitacyjno-Leczniczą,  w  ramach  której  działa 
Poradnia  dla  Niewidomych  i  Słabowidzących  chorych  na  cukrzycę  oraz 
Poradnia Rehabilitacji Wzroku. Prowadzi Ośrodek Rehabilitacji i Szkolenia w 
Bydgoszczy,  który  zajmuje  się  kształceniem  zawodowym  masażystów, 

background image

 

51 

organistów,  pracowników  biurowych  na  poziomie  liceum  zawodowego  lub 
studium  pomaturalnego.  Ponadto  organizuje  kursy  telefonistów,  obsługi 
komputerów,  pisania  na  maszynie,  brajla  i  in.  oraz  turnusy  rehabilitacyjne. 
Związek  dysponuje  Ośrodkami  Leczniczo-Rehabilitacyjnymi  w  Muszynie, 
Ustroniu  Morskim,  Ustroniu  Zawodziu,  Ciechocinku  i  dla  dzieci  w 
Rudosławicach.  Struktura  organizacyjna  PZN  obejmuje  władze  centralne 
(Krajowy  Zjazd  Delegatów,  Zarząd  Główny,  Główna  Komisja  Rewizyjna, 
Główny  Sąd  Koleżeński)  oraz  38  okręgów  i  454  kół  terenowych 
(Kuczyńska-Kwapisz, w druku). 

Przedmiotem  szczególnej  troski  Związku  są  dzieci  niewidzące.  PZN 

prowadzi  akcję  wyszukiwania  tych  dzieci,  które  nie  realizują  obowiązku 
szkolnego.  W  ostatnich  latach  podjęto  starania  mające  na  celu  niesienie 
pomocy  dzieciom  niewidzącym  w  pierwszych  latach  ich  życia.  Dzięki 
inicjatywie ZG PZN w Centrum Zdrowia Dziecka została utworzona Poradnia 
Wczesnej  Rehabilitacji  dla  Dzieci  Niewidzących  i  Słabowidzących. 
Poradnia  ta  obejmuje  opieką  dzieci  w  wieku  od  O  do  3  lat  (Twardowski 
1991).  Aby  uzyskać  skierowanie  do  Poradni,  rodzice  powinni  zgłaszać  się  do 
Zarządu Okręgowego PZN lub do Działu Tyflologicznego ZG PZN. Dzieci w 
wieku przedszkolnym mogą korzystać z opieki pracownika Zarządu Głównego 
PZN  do  spraw  rehabilitacji  wczesnodziecięcej.  Wskazówki  wychowawcze 
rodzice otrzymują w formie indywidualnego poradnictwa korespondencyjnego 
lub  bezpośrednio  w  trakcie  konsultacji.  Rodzice  mogą  korzystać  również  z 
porad  udzielanych  w  czasie  spotkań  organizowanych  przez  okręgi  PZN  z 
tyflopsychologami,  pedagogami  specjalnymi  i  lekarzami.  W  niektórych 
dużych  miastach  (Wrocławiu,  Gdańsku,  Krakowie)  działają  punkty 
konsultacyjno-rehabilitacyjne dla dzieci niewidzących (Twardowski 1991). 

Oprócz  wymienionych  form  pomocy  PZN  organizuje  dwutygodniowe 

turnusy  szkoleniowo-rehabilitacyjne  dla  rodziców  z  niewidzącymi  dziećmi  w 
wieku  przedszkolnym.  Celem  takich  turnusów  jest  m.in.  zaznajomienie 
rodziców  z  metodami  usprawniania  niewidzącego  dziecka,  umożliwienie  im 
wzajemnej wymiany doświadczeń oraz pomoc w przezwyciężaniu problemów 
emocjonalnych. 

Działalność na rzecz osób niepełnosprawnych prowadzi również Polskie To-

warzystwo Walki z Kalectwem. Towarzystwo powstało 9 marca 1969 r. i jest 
organizacją  społeczno-naukową,  która  zrzesza  osoby  pragnące  swoją  pracą 
społeczną  przyczynić  się  do  zapobiegania  niepełnosprawności  i  do 

background image

 

52 

rehabilitacji  osób  nią  dotkniętych.  Działalność  Towarzystwa  koncentruje  się 
nie tylko na osobach niepełnosprawnych fizycznie — obejmuje również osoby 
dotknięte  innymi  typami  niepełnosprawności.  Wyrazem  tego  jest  tematyka 
prezentowana i dyskutowana na II Kongresie TWK (Hulek 1986). 

Celem  TWK  jest  organizowanie  różnych  form  pomocy  dla  osób  niepełno-

sprawnych,  zarówno  dzieci,  jak  i  dorosłych,  oraz  współdziałanie  w  tym 
zakresie  z  zainteresowanymi  resortami,  instytucjami  i  organizacjami 
społecznymi.  Towarzystwo  zajmuje  się  skutecznym  zwalczaniem  i 
pomniejszaniem  zaistniałych  już  niesprawności,  przystosowaniem  ludzi 
niepełnosprawnych do życia w otwartym społeczeństwie oraz adaptowaniem 
warunków  życia  do  potrzeb  i  możliwości  osób  niepełnosprawnych. 
Przykładem  tego  typu  działalności  są  organizowane  przez  Oddział 
Wojewódzki TWK w Koninie obozy rehabilitacyjne dla dzieci  i młodzieży 
z  poważnymi  kalectwami  narządu  ruchu.  Program  obozów  obejmuje: 
usprawnianie  lecznicze,  gry  i  zabawy  z  pełnosprawnymi  rówieśnikami, 
aktywizację  społeczną  oraz  turystykę  i  aktywny  wypoczynek.  W  pracy  z 
dziećmi  wykorzystuje  się  metody  stosowane  w  drużynach  harcerskich 
(Janaszek 1986). 

Celem Towarzystwa jest również propagowanie i popularyzowanie idei i osiąg-
nięć  w  zakresie  rehabilitacji  osób  niepełnosprawnych  oraz  popieranie  i 
inicjowanie  międzydyscyplinarnej  pracy  naukowej  w  zakresie  oświaty  i 
wychowania, 

rehabilitacji 

leczniczej,  zawodowej  i  środowiskowej. 

Towarzystwo  wydaje  liczne  publikacje  na  temat  rehabilitacji,  a  także 
organizuje  sesje,  sympozja  i  konferencje  naukowe.  TWK  współpracuje  z 
organizacjami  międzynarodowymi  i  zagranicznymi  w  zakresie  problematyki 
rehabilitacji  osób  niepełnosprawnych,  np.  współdziała  z  międzynarodową 
organizacją Rehabilitation International. 

Na początku 1977 r. Oddział TWK w Warszawie uruchomił Ośrodek Infor-

macji dla inwalidów i ich opiekunów. 

TWK  skupia  w  40  oddziałach  wojewódzkich  około  16  000  członków,  w 

tym 14 000 fizycznych i 2 000 prawnych (Hulek 1993). Zarząd Główny działa 
za  pomocą  sześciu  krajowych  komisji,  czterech  sekcji  i  sześciu  krajowych 
zespołów  problemowych  (Hulek  1993).  W  zależności  od  zawodu  i 
zainteresowań  członkowie  TWK  pracują  w  specjalistycznych  sekcjach: 
lekarskiej, 

psychologicznej, 

pracowników 

socjalnych, 

rehabilitacji 

zawodowej, terapii zajęciowej i innych. 

background image

 

53 

Jedną  z  organizacji  o  największym  dorobku  i  zasięgu  działania  jest 

również w Polsce Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Idea zorganizowania tego 
Towarzystwa  powstała  w  1880  r.  w  Warszawie  w  środowisku  lekarzy, 
prawników  i  pedagogów.  Starania  o  powołanie  TPD  i  zatwierdzenie  jego 
statutu  trwały  kilkanaście  lat  i  nie  przyniosły  rezultatów.  Władze  zaborcze 
wyraziły  jedynie  zgodę  na  zorganizowanie  Towarzystwa  nad  Ubogimi 
Matkami  i  ich  Dziećmi.  Za  początek  istnienia  TPD  przyjmuje  się  rok  1919, 
kiedy  to  przy  Centralnym  Komitecie  Wykonawczym  Polskiej  Partii 
Socjalistycznej  powstał  Robotniczy  Wydział  Wychowania  Dziecka  i  Opieki 
nad  Nim,  przekształcony  później  w  Robotnicze  Towarzystwo  Przyjaciół 
Dzieci  („Przyjaciel  Dziecka"  1994).  W  roku  1945  założono  Chłopskie 
Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. W 1949 r. obie te organizacje zjednoczyły się 
i przyjęły nazwę Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. 

Podstawowym  zadaniem  Zarządu  Głównego  i  zarządów  wojewódzkich 

TPD  od  1957  r.  było  organizowanie  kół  przyjaciół  dzieci  i  oddziałów 
powiatowych TPD. Nowe koła TPD podejmowały działalność opiekuńczo-
wychowawczą  w  miejscowościach  swoich  siedzib.  Działalność  ta 
koncentrowała  się  na  organizowaniu  placów  zabaw  i  świetlic  oraz 
powoływaniu samorządów dziecięcych i młodzieżowych. W sierpniu 1957 r. 
TPD zaczęło wydawać miesięcznik „Przyjaciel  Dziecka".  W  1967  r.  Zarząd 
Główny  TPD  powołał  Polski  Komitet  do  Spraw  Wychowania 
Przedszkolnego OMEP (Światowej Organizacji Wychowania Przedszkolnego). 
Do  zadań  TPD  należy  organizowanie  poradni  społeczno-wychowawczych, 
wypoczynku  dzieci  i  młodzieży  w  okresie  ferii  letnich  i  zimowych,  opieki 
zdrowotnej  oraz  podnoszenie  wiedzy  i  kultury  pedagogicznej  rodziców  i 
społeczeństwa. 
Zadania  w  zakresie  opieki  nad  dzieckiem  osieroconym  TPD  realizuje  przez 
ośrodki adopcyjno-opiekuńcze. Te specjalistyczne placówki, oprócz etatowych 
pracowników,  skupiają  także  społecznych  działaczy  wszystkich  ważnych 
specjalności,  którzy  służą  pomocą  i  radą.  W  latach  1979-1982  ośrodki 
umieściły  w  rodzinach  adopcyjnych  prawie  5000  dzieci,  od  roku  1982 
umożliwiają adopcję około tysiącom dzieci rocznie. Oprócz adopcji ośrodki 
zajmują się umieszczaniem dzieci w rodzinach zastępczych i współdziałają w 
organizowaniu rodzinnych domów dziecka („Przyjaciel Dziecka" 1994). 

Działalność  Towarzystwa  na  rzecz  dzieci  niepełnosprawnych,  skupiona  w 

kołach i komitetach, obejmuje cztery grupy dzieci niepełnosprawnych: 

background image

 

54 

z upośledzeniem umysłowym, 
z kalectwem narządu ruchu, 
z zespołami złego wchłaniania, 
z cukrzycą. 

Najwcześniej, bo już w 1963 r., powstały Koła Pomocy Dzieciom Specjalnej 

Troski  oraz  Komitet  o  tej  samej  nazwie.  Organizacji  Komitetu  podjęli  się 
Ewa i Roman Garliccy. Współpracowała z nimi Krystyna Mrugalska, która od 
wielu  lat  jest  przewodniczącą  Komitetu  Pomocy  Osobom  Upośledzonym 
Umysłowo.  Z  inicjatywy  aktora  Zygmunta  Kęstowicza  został  powołany 
Fundusz  „Dać  Szansę".  Powstały  ośrodki  rehabilitacyjno-wychowawcze  w 
Katowicach-Giszowcu,  Zakopanem  i  Szczecinie.  Prowadzone  są  kolonie 
zdrowotne,  turnusy  rehabilitacyjne,  Ośrodek  Wczesnej  Interwencji.  Powołano 
Ogólnopolską  Radę  Olimpiad  Specjalnych  i  włączono  się  do  światowego 
ruchu sportowego dla upośledzonych umysłowo. 

Działalność trzech pozostałych komitetów również rozwija się dynamicznie. 

Komitet  Pomocy  Dzieciom  Niepełnosprawnym  Ruchowo  zorganizowany 
został  w  1983  r.  i  w  1993  r.  skupiał  7  000  rodzin  w  109  kołach  (za: 
„Przyjaciel Dziecka" 1994). 

Komitet  na  Rzecz  Dzieci  na  Diecie  Bezglutenowej  powołany  w  1982  r. 

otacza  opieką  25  000  dzieci.  Zainteresowani  rodzice  skupieni  są  w  ponad 
200 kołach (za: „Przyjaciel Dziecka" 1994). 

Komitet Pomocy Dzieciom z Cukrzycą działa od 1979 r. w 36 wojewódzkich 

kołach  skupiających  3  000  członków  i  ponad  4  000  dzieci  spośród  5  000 
chorych na cukrzycę (za: „Przyjaciel Dziecka" 1994). 

TPD  współdziała  z  organizacjami  międzynarodowymi  i  krajowymi, 

zajmującymi  się  działalnością  opiekuńczo-wychowawczą  i  zdrowotną.  Ma 
swoje  komitety  przynależne  do  OMEP  od  1959  r.,  FICE  (Międzynarodowej 
Federacji Wspólnot Dziecięcych) od 1963 r. Kongresy tych organizacji odbyły 
się w Warszawie: FICE — 1972 r., OMEP — w 1977 r. 

XI Krajowy Zjazd Towarzystwa odbył się 29 czerwca 1991 r. Przyjęto na 

nim m.in. nowy statut oraz deklarację programową. Nowy statut zakłada m.in. 
współdziałanie  ze  wszystkimi,  którzy  mogą  pomóc  dzieciom,  umożliwia 
pozyskiwanie  środków  materialnych  z  działalności  usługowo-gospodarczej. 
TPD nadal ma charakter organizacji masowej. Według stanu na koniec 1993 
r. zrzesza 649 000 członków fizycznych, 2 600 prawnych oraz 10 180 kół (w 
tym  60  młodzieżowych  i  408  specjalistycznych  o  14  profilach  działalności). 

background image

 

55 

TPD należy do najliczniejszych organizacji w kraju (za: „Przyjaciel Dziecka" 
1994). 

W  1993  r.  TPD  obejmowało  opieką  i  pomocą  około  360  000  dzieci.  Dla 
dzieci  zagrożonych  sieroctwem  społecznym  i  niedostosowanych  społecznie 
organizowane są ogniska wychowawcze, zainicjowane przez Krajowy Komitet 
Wychowania Resocjalizującego (za: „Przyjaciel Dziecka" 1994). 

W 1990 r. powołano Biuro Korespondenta Międzynarodowej Organizacji 

Służb  Społecznych  (ISS).  Pomaga  ono  w  załatwianiu  spraw  dzieci  tych 
rodzin, z których jedno z rodziców znajduje się poza granicami państwa. 

W ramach oświaty zdrowotnej TPD zainicjowało i realizowało akcje „Przy 

mnie  nie  pal",  „Szklanka  mleka".  Komitet  Bezpieczeństwa  Ruchu 
Drogowego  „Stop!  Dziecko  na  drodze"  organizował  działalność 
edukacyjną  wśród  dzieci  i  wychowawców  w  zakresie  bezpieczeństwa  na 
drogach. 

Dnia  l  czerwca  1993  r.  powołano  przy  ZG  TPD  Biuro  Obsługi 

Stowarzyszeń  i  Fundacji,  które  zajmuje  się  m.in.  organizacją  szkoleń  dla 
fundacji  i  stowarzyszeń  (a  także  szkoleń  wewnętrznych  dla  TPD)  oraz 
doradztwa w zakresie prawa i problemów organizacyjnych. 

W  roku  1960  powstała  organizacja  o  zasięgu  międzynarodowym,  mająca 

na celu  pomoc  osobom  upośledzonym  umysłowo  w  znalezieniu  miejsca  w 
życiu  w jak najszerszym znaczeniu tego słowa. Jest to Międzynarodowa Liga 
Stowarzyszeń  na  Rzecz  Osób  z  Upośledzeniem  Umysłowym  z  siedzibą  w 
Brukseli. Polskim odpowiednikiem tej organizacji jest powołane w lipcu 1991 
r.  Polskie  Stowarzyszenie  na  Rzecz  Osób  z  Upośledzeniem  Umysłowym  
siedzibą  w  Warszawie,  będące  członkiem  Międzynarodowej  Ligi 
Stowarzyszeń na Rzecz  Osób  z Upośledzeniem Umysłowym. Skupia ono 25 
000 osób w 100 kołach terenowych. 

Działalność  tego  stowarzyszenia  omówię  na  przykładzie  Warszawskiego 

Koła Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. 
Impulsem do utworzenia organizacji warszawskiej było założenie w czerwcu 
1963  r.  przy  Zarządzie  Głównym  Towarzystwa  Przyjaciół  Dzieci 
Ogólnopolskiego Komitetu Pomocy  Dzieciom Specjalnej  Troski. Powstało 
ono  z  inicjatywy  Ewy  i  Romana  Garlickich  i  działało  pod  kierunkiem 
założycieli. Organizacja warszawska powołana została w październiku 1963 r. 
przy  Zarządzie  Stołecznym  TPD  i  przyjęła  nazwę  Koła  Pomocy  Dzieciom 
Specjalnej Troski. 

background image

 

56 

Wraz ze zmianą ustroju Polski zaistniała możliwość usamodzielnienia się tej 

organizacji. Sprzyjał temu ogromny dorobek zarówno Komitetu przy Zarządzie 
Głównym  TPD,  jak  i  licznych  kół  terenowych.  Koło  przystąpiło  do 
Stowarzyszenia  24  lutego  1991  r.,  a  następnie  w  lipcu  1991  r.  wystąpiło  z 
Towarzystwa  Przyjaciół  Dzieci,  tworząc  własną  organizację,  zarejestrowaną 
w sądzie  jako  Warszawskie Koło Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z 
Upośledzeniem  Umysłowym.  W  październiku  1963  r.  —  w  chwili  swego 
powstania  —  organizacja  liczyła  około  200  członków,  w  1993  r.  zrzeszała 
już 2 500 rodzin. Zgodnie  ze statutem celem Koła jest dążenie do tworzenia 
jak najkorzystniejszych warunków do fizycznego i osobowego rozwoju ludzi 
upośledzonych  umysłowo  oraz  ich  aktywnego  i  godnego  uczestnictwa  w 
życiu społecznym. Działalność Koła  powinna opierać się na pracy społecznej 
ogółu członków, a inicjować i kierować pracą ma wybierany co 4 lata zarząd 
Koła. 

 

Realizując założone statutem cele, prace Koła przebiegały w dwóch kierun-

kach: 

a) inicjowano powstawanie niezbędnych placówek (szkół życia, 

przedszkoli specjalnych, ośrodków dziennych), pomagano W tworzeniu tych 
placówek, a tak że w ich działalności; 

b)prowadzono różnorodne działania na rzecz upośledzonych w akcjach 

sezonowych, takich jak kolonie zdrowotne, zimowiska, turnusy rekreacyjno-
rehabilitacyjne i opiekuńcze, zawody sportowe, festiwale piosenki. 

Poza akcjami sezonowymi ważnym elementem pracy Koła jest doradztwo 

prawne, życiowe, informowanie o przysługujących uprawnieniach i pogłębianie 
współpracy z rodzicami. 

Rozwinięta też została pomoc rodzinom w domu przez akcję „Pomagajmy" 

(kierowanie  młodych  ludzi  na  dyżury  opiekuńcze  do  osób  najgłębiej 
upośledzonych). W ostatnich latach Koło prowadzi samodzielnie własne stałe 
placówki, do których należą: Ośrodek Dzienny dla Absolwentów Szkół Życia, 
Ośrodek Terapii Dziecięcej  dla  Dzieci  do  10.  roku  życia,  „Dom  Rodzinny" 
—  tzw.  Hostel  dla  sierot  upośledzonych  umysłowo.  Specjalną  nadzieję 
pokładają organizatorzy  w Hostelu. Ta stosunkowo mała placówka (licząca 
10  osób)  wyraźnie  pokazuje,  że nawet osoby głębiej upośledzone umysłowo, 
rehabilitowane  społecznie,  przy  stosunkowo  niewielkim  wsparciu  mogą  żyć 
godnie  i  mieszkać  w  środowisku  otwartym.  Koło  pracuje  również  nad 

background image

 

57 

utworzeniem warsztatu terapii zajęciowej, a także ośrodka dziennego dla osób 
głęboko upośledzonych umysłowo, również niesprawnych ruchowo. 

Inną  ważną  organizacją  jest  Towarzystwo  Pomocy  Głuchoniewidomym. 

Zebranie  założycielskie  Towarzystwa  odbyło  się  w  październiku  1991  r., 
następnie  trwały  starania  o  zatwierdzenie  statutu.  Tak  więc  dopiero  w  maju 
1992 r. komitet założycielski mógł przekształcić się w zarząd. Główne zadania, 
które sobie postawiono, to rozwijanie już istniejących i rozpoczęcie nowych 
form  pracy  na  rzecz  głuchoniewidomych  oraz  tworzenie  organizacyjnych  i 
materialnych  podstaw  działalności  (Pomóc  najbardziej...  1994).  W  1994  r.  w 
rejestrze  Polskiego  Związku  Niewidomych  znajdowało  się  l  447 
głuchoniewidomych  (dane  komputerowe  PZN).  Większość  osób  dotkniętych 
tym  kalectwem  zapewne  w  ogóle  nie  wie  o  istnieniu  Towarzystwa,  stąd 
prowadzone są stale działania informacyjne. 

W Warszawie działa również Fundacja Pomocy Ludziom Niepełnospraw-

nym, zajmująca się niesieniem pomocy ludziom niepełnosprawnym z zespołem 
mózgowego porażenia dziecięcego oraz dotkniętym jego skutkami. 

Celem  Fundacji  Pomocy  Dzieciom  Niewidomym  jest  udzielanie  pomocy 

materialnej  w  leczeniu  dzieci  niewidzących  oraz  z  dodatkowymi 
schorzeniami 

systematycznej 

ich 

rehabilitacji, 

prowadzenie 

specjalistycznych  wydawnictw 

i  szkolenie  specjalistów  do  spraw 

rehabilitacji. 

Zadaniem Fundacji Aktywnej Rehabilitacji „FAR"  jest aktywizacja spo-

łeczna 

zawodowa 

osób 

niepełnosprawnych 

ze 

szczególnym 

uwzględnieniem osób z upośledzeniem narządu ruchu. 

Kolejną  ważną  organizacją  jest  Stowarzyszenie  Pomocy  Osobom 

Autystycznym, mające swą siedzibę w Gdańsku. Stowarzyszenie postanowiło 
wypełnić  lukę  w  funkcjonującym  dotychczas  systemie  oświatowym  i 
zdrowotnym.  Skupiło  rodziny  osób  autystycznych,  profesjonalistów  i 
wszystkich chętnych do pomocy. Do zadań Stowarzyszenia należy wspieranie 
dziennego  ośrodka  terapeutycznego  dla  dzieci  autystycznych,  organizowanie 
wykładów specjalistów z dziedziny autyzmu, szkolenie rodziców i terapeutów, 
nawiązywanie  kontaktów  z  polskimi  i  europejskimi  stowarzyszeniami  i 
instytucjami  naukowymi  oraz  zbieranie  funduszy  na  budowę  ośrodka 
terapeutycznego dla dzieci oraz domu-farmy dla dorosłych. 

Dokładne informacje o organizacjach pozarządowych niosących pomoc spo-

łeczną zawiera „Bank Informacji Samopomocy Społecznej KLON" (wyd. II, 

background image

 

58 

Warszawa  1993).  Idea  utworzenia  KLON  —  instytucji  niezależnej  — 
powstała  w  1991  r.  w  grupie  socjologów  z  Uniwersytetu  Warszawskiego. 
KLON działa w ramach Fundacji „Bez Względu na Niepogodę". W pierwszej 
edycji  KLON'  91  zarejestrowanych  zostało  około  1000  organizacji 
samopomocy społecznej (w tej liczbie znalazły się też jednostki organizacyjne 
nie  posiadające  osobowości  prawnej).  W  roku  1992/93,  jednocześnie  z 
badaniem  organizacji  samopomocy  społecznej,  zespół  badawczy  KLON 
przeprowadził — na zlecenie programu „Dialog społeczny" finansowanego z 
funduszu Wspólnoty Europejskiej — badanie JAWOR. Badaniem tym objęto 
organizacje mające na celu nie tylko niesienie pomocy społecznej (Informator 
KLON..., 1993). 

Przy  pomocy  stworzonej  sieci  ankieterskiej  dotarto  do  4  500 

organizacji  i  otrzymano  dane  o  ich  działalności.  W  ten  sposób  powstał 
zarówno komputerowy Bank Informacji o Organizacjach Pozarządowych w 
Polsce  — JAWOR,  jak i książkowa jego wersja.  Dane w nich zgromadzone 
udostępnia Centrum Informacji dla Organizacji Pozarządowych BORDO (00-
549  Warszawa,  ul.  Piękna  24/26).  Bank  Informacji  jest  narzędziem 
wspomagającym  inicjatywy  i  rady  obywatelskie  oraz  działania  organizacji 
pozarządowych. 

KLON  zawiera  nazwy,  adresy  i  numery  telefonów  około  l  800 

organizacji z całej Polski wraz z opisami celów ich działań, form, w jakich są 
realizowane, 

zasięgu  terytorialnego  oraz  wykazy  organizacji  z 

poszczególnych  województw  wraz z informacjami o tym, komu organizacja 
pomaga i w jakiej formie. 

Problematyka osób niepełnosprawnych wchodzi również w zakres działania 

Organizacji  Narodów  Zjednoczonych  i  jej  specjalistycznych  organizacji, 
takich jak: 

Międzynarodowa  Organizacja  Pracy  (ILO),  która  zajmuje  się 

rehabilitacją  zawodową  (poradnictwem  i  kształceniem  zawodowym, 
zatrudnianiem  oraz  bezpieczeństwem  i  higieną  pracy).  Podstawą  obecnej 
działalności  jest  rekomendacja  Konferencji  Ogólnej  Międzynarodowej 
Organizacji Pracy z 1983 r., dotyczącej zawodowej rehabilitacji i zatrudniania 
osób niepełnosprawnych. 

Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i 

Rolnictwa (FAO) bada relacje między wyżywieniem a niepełnosprawnością 
(np. u chorych na stwardnienie rozsiane). 

background image

 

59 

 

Światowy Związek Pocztowy (UPU) — eliminowanie w urzędach 

pocztowych barier architektonicznych, bezpłatne przesyłanie kaset 
magnetofonowych (tzw. książek mówionych) dla osób niewidomych. 

Organizacja  Narodów  Zjednoczonych  do  Spraw  Oświaty,  Nauki  i 

Kultury  (UNESCO)  —  kształcenie ogólne dzieci i  dorosłych  na  wszystkich 
jego  poziomach.  Punktem  wyjściowym  dla  działalności  UNESCO  jest 
Deklaracja  Praw  Dziecka,  uchwalona  przez  Zebranie  Ogólne  Narodów 
Zjednoczonych  20  listopada  1959  r.,  w  której  m.in.  mówi  się:  „...Dziecko 
upośledzone  fizycznie,  umysłowo  i  pod  względem  społecznym  powinno 
otrzymać specjalistycznie leczenie, wykształcenie i opiekę właściwą dla jego 
warunków" 

(za: 

Hulek 

1986). 

Działalność 

UNESCO nastawiona jest głównie na potrzeby krajów Trzeciego Świata (np. 
inicjowanie  różnych  form  kształcenia  specjalnego  dzieci  niepełnosprawnych 
poprzez zakłady, szkoły specjalne, klasy specjalne i system integracyjny). 
 

— Fundusz  na  rzecz  Pomocy  Dzieciom  (UNICEF)  —  statutowym 

obowiązkiem tej organizacji jest informowanie o sytuacji dziecka w świecie, 
prezentacja  działań  podejmowanych  przez  inne  państwa  na  rzecz  dzieci,  a 
także  pozyskiwanie  sprzymierzeńców  i  funduszy  na  realizację  programów 
pomocy  w  krajach  rozwijających  się.  UNICEF  wspiera  finansowo  i 
materialnie  m.in.  ośrodki  usprawniania  i  kształcenia  dzieci  i  młodzieży 
niepełnosprawnej oraz działania na rzecz integracji społecznej. Polski Komitet 
UNICEF  jest  jednym  z  34  komitetów  narodowych,  istniejących  w  krajach 
rozwiniętych, które propagują działania UNICEF. 

— Program  Rozwoju  Narodów  Zjednoczonych  (UNDP)  —  dociera  on 

do  najuboższych  i  najbardziej  zagrożonych  warstw  społeczeństwa,  w  tym  w 
krajach  rozwijających  się,  w  których  zagrożenie  niepełnosprawnością  jest 
najpoważniejsze. 

Podstawą działania ONZ i jej organizacji jest Światowy Program Działania 

na  Rzecz  Osób  Niepełnosprawnych,  przyjęty  w  1982  r.  Do  programu  tego, 
oprócz  rządowych  organizacji  ONZ,  włączyło  się  58  międzynarodowych 
organizacji  woluntarnych  zrzeszonych  w  Światowej  Radzie  Organizacji 
Zainteresowanych  Niepełnosprawnymi  z  siedzibą  w  Genewie  (za:  Hulek 
1986). 

Inną  organizacją  działającą  na  rzecz  osób  niepełnosprawnych  jest 

background image

 

60 

Królewskie  Towarzystwo  do  Spraw  Upośledzonych  Umysłowo  Dzieci  i 
Dorosłych  
„MEN-CAP"  w  Wielkiej  Brytanii.  Towarzystwo  to  powstało  w 
1946  r.  z  inicjatywy  niewielkiej  grupy  rodziców  dzieci  upośledzonych 
umysłowo. W 1955 r. nadano mu  tytuł „National". Z działalnością MENCAP 
wiąże się społeczna pomoc osobom  upośledzonym umysłowo i ich  rodzinom 
poprzez  poradnictwo  lekarzy  specjalistów,  pedagogów,  psychologów. 
Towarzystwo  zapewnia  wszystkim  potrzebującym  opiekę  specjalistyczną  w 
ośrodkach  dla  upośledzonych  umysłowo,  zwłaszcza  tym,  którzy  już  nie  mają 
rodziny.  Jest  też  organizatorem  czasu  wolnego  niepełnosprawnych.  W  swojej 
działalności  dąży  do  jak  najrozleglejszej  integracji  osób  upośledzonych 
umysłowo ze społecznością pełnosprawnych (Krzemińska 1988). 

Ważnym  międzynarodowym  stowarzyszeniem  jest  EASE  (European 
Assocition  for  Special  Education).  Główny  cel  tego  stowarzyszenia  to 
stworzenie  możliwości  wymiany  informacji,  współpracy  i  kontaktów 
międzynarodowych  tym  wszystkim,  którzy  zaangażowani  są  w  kształcenie, 
wychowanie  i  opiekę  nad  upośledzonymi.  Zadaniem  EASE  jest  również 
podtrzymywanie  kontaktów  z  organizacjami  rodziców  i  przyjaciół 
upośledzonych  dzieci  i  dorosłych.  Członkami  EASE  są  organizacje 
reprezentujące  szkolnictwo,  opiekę  społeczną,  służby  medyczne  dla 
upośledzonych itp. Wnoszą one własny wkład w służbę innym  i dzielą się 
za  pośrednictwem  EASE  własnymi  doświadczeniami,  wiedzą  i  zdolnościami. 
Osiągnięcia poszczególnych organizacji sąsiadujących z sobą krajów powinny 
być udostępniane innym. W tym celu EASE organizuje konferencje i kursy 
różnego  typu,  rozpowszechnia  publikacje,  organizuje  wymianę  doświadczeń 
między poszczególnymi krajami. 

Ze względu na ograniczone ramy tego artykułu przedstawiłam tylko wybrane 

organizacje działające na rzecz osób niepełnosprawnych w Polsce i na świecie. 
Zaprezentowałam  ich  główne  cele,  zadania  i  prowadzoną  działalność. 
Wykazałam tym samym bardzo szeroki zakres możliwości pomocy wszystkim 
potrzebującym. 

BIBLIOGRAFIA 

Bank Informacji Samopomocy Społecznej KLON. Informator o organizacjach 

pozarządowych  działających  na  polu  pomocy  społecznej  (1993).  Wyd.  II. 
Warszawa. 

Hulek, A. (1986) Człowiek niepełnosprawny we współczesnym świecie. W: A. 

background image

 

61 

Hulek  (red.),  Czlo-wiek  niepełnosprawny  w  społeczeństwie.  Warszawa: 
PZWL. 

Hulek,  A.  (1986a).  Organizacja  Narodów  Zjednoczonych  w  służbie  ludzi 

niepełnosprawnych. Szkolą Specjalna, 4. 

Hulek,  A.  (red.).  (1993).  Edukacja  osób  niepełnosprawnych.  Warszawa: 

Upowszechnianie Nauki--Oświata „UN-0". 

Janaszek,  P.  (1986).  Rehabilitacja  dzieci i młodzieży ze znaczną dysfunkcją 

narządu  słuchu.  W.:  A.  Hulek  (red.),  Człowiek  niepełnosprawny  w 
społeczeństwie. Warszawa: PZWL. 

Kosmalowa, J. (1986). Dziecko z wadą słuchu w społeczeństwie. W: A. Hulek 

(red.), Człowiek niepełnosprawny w społeczeństwie. Warszawa: PZWL. 

Krzemińska,  D.  (1988).  Z  działalności  Królewskiego  Towarzystwa  do  Spraw 

Upośledzonych  Umysłowo  Dzieci  i  Dorosłych  „Mencap"  w  Wielkiej 
Brytanii. 
Szkoła Specjalna, l. 

Kuczyńska-Kwapisz, J. (w druku). Polski Związek Niewidomych. W: J. Pańczyk 

(red.), Psycho-pedagogiczne i medyczne studium terminologiczne. 

Nurowski,  E.  (1991),  Polski  Związek  Głuchych.  W:  J.  Pańczyk  (red.), 

Pedagogika 

specjalna. 

Psy-chopedagogiczne 

medyczne 

studium 

terminologiczne. Warszawa: IWZZ. 

 

EWA CYBULSKA 

PROBLEMATYKA UPOŚLEDZEŃ SPRZĘŻONYCH 

WPROWADZENIE 

Współczesna  pedagogika  specjalna  coraz  częściej  zajmuje  się  osobami  z 

upośledzeniem sprzężonym: głuchoniewidomymi, słabowidzącymi i głuchymi z 
jednoczesnym  upośledzeniem  umysłowym  oraz  niedostosowanymi  społecznie 
z  współ-występującymi  wadami  słuchu,  wzroku  itp.  Niedowładom  narządu 
ruchu  towarzyszyć  może  upośledzenie  rozwoju  umysłowego,  jak  również 
uszkodzenie  analizatora  wzrokowego  i  słuchowego,  a  upośledzeniu 
umysłowemu często towarzyszą zaburzenia mowy. 

background image

 

62 

Kombinacji  sprzężeń  jest  bardzo  wiele.  W  niniejszym  artykule 

przedstawię tylko niektóre z nich, występujące najczęściej. 

Upośledzenie  złożone  u  dziecka  stanowi  szczególny  i  trudny  problem 

zarówno dla pedagoga specjalnego, jak i dla rodziców dziecka. W związku z 
tym  wyłaniają  się  nowe  potrzeby  z  zakresu  pedagogiki  specjalnej,  a  w 
szczególności  potrzeba  odpowiedniego  przygotowania  kadry  kształcącej  i 
wychowującej dziecko o złożonej niepełnosprawności. 

W  procesie  rewalidacji  dzieci  niepełnosprawnych  z  zaburzeniami 

sprzężonymi  należy  brać  pod  uwagę  przede  wszystkim  zaburzenia 
dominujące. I tak, w przypadku sprzężeń, w których występuje upośledzenie 
umysłowe,  właśnie  ono  będzie  dominujące,  ponieważ  najbardziej  ogranicza 
możliwości poznawcze i przystosowawcze jednostki. 

Upośledzeń  sprzężonych  nie  należy  traktować  jako  prostej  sumy 

poszczególnych  upośledzeń,  ponieważ  ta  nowa  całość  stanowi  swoistą 
jednostkę  kliniczną,  wymagającą  specyficznych  metod  postępowania 
psychopedagogicznego. 

W  przypadku  dziecka  niewidomego  czy  niesłyszącego,  a  zarazem 

upośledzonego  umysłowo,  najczęściej  przyczyna  uszkadzająca  CUN 
powoduje  równoczesny  niedorozwój  umysłowy  i  uszkodzenia  analizatorów. 
Może ona wystąpić przed, w trakcie lub po urodzeniu dziecka. Bardzo często 
są  to  czynniki  uszkadzające  płód  w  okresie  jego  rozwoju.  Im  wcześniej 
zadziała  czynnik  uszkadzający,  tym  zmiany  i  uszkodzenia  są  większe.  Do 
takich czynników należą np. wirusy i pasożyty. 

Do  chorób  wirusowych  przebytych  przez  matkę  w  czasie  ciąży  (które 

rzutują na rozwój dziecka) zaliczamy przede wszystkim różyczkę. Jeśli matka 
zachoruje w pierwszym trymestrze ciąży (często bez objawów klinicznych), a 
więc wtedy, gdy rozwój narządów zmysłów i układu nerwowego dziecka jest 
bardzo intensywny, dochodzi do ich największego uszkodzenia. Cytomegalius 
również może uszkodzić tkankę mózgową, oczy i słuch. 

Z chorób pasożytniczych, jako czynnik uszkadzający rozwój płodu, należy 

wymienić toksoplazmozę, która jest chorobą nabytą i podobnie jak różyczka 
przebiega bardzo łagodnie. (Kirejczyk 1981). 

Działanie  czynników  chemicznych,  jak  i  wystąpienie  anomalii 

genowych  i  chromosomatycznych  staje  się  przyczyną  wad  wrodzonych.  Na 
przykład zespół Ushera jest dziedziczony recesywnie. Jest to schorzenie, które 
w  efekcie  daje  wrodzone  uszkodzenie  słuchu  (w  około  90%  przypadków 

background image

 

63 

głębokie),  a  w  późniejszym  życiu  osobniczym  utratę  wzroku  na  skutek 
barwnikowego zwyrodnienia siatkówki (pigmentozy), powodującego ubytki w 
polu  widzenia,  aż  do  widzenia  lunetowego.  Około  40.  roku  życia  najczęściej 
dochodzi  do  całkowitej  utraty  wzroku.  Zespołów  uszkodzeń  wzrokowo-
słuchowych jest wiele. Niektóre z nich dają też inne anomalie rozwojowe, jak 
np. zespół Hallgrena — upośledzenie umysłowe. 

Przyczyną  uszkodzenia  może  być  uraz  okołoporodowy,  w  konsekwencji 

którego  dochodzi  do  niedotlenienia.  W  okresie  wczesnego  dzieciństwa 
choroby  nabyte,  np.  zapalenie  opon  mózgowych,  urazy  mechaniczne,  mogą 
być przyczyną upośledzeń sprzężonych. 

Częstokroć  na  ogólny  rozwój  dziecka  dodatkowo  niekorzystnie  wpływa 

środowisko rodzinne, brak akceptacji lub nadopiekuńczość, brak odpowiedniej 
stymulacji  rozwoju  jednostki  niepełnosprawnej,  a  szczególnie  jednostki  ze 
złożoną  niepełnosprawnością.  Dzieci  te  winny  być  poddane  wczesnej 
interwencji,  która  pomogłaby  w  zaspokojeniu  ich  podstawowych  potrzeb 
psychicznych,  takich  jak  potrzeba  bezpieczeństwa,  miłości,  akceptacji, 
przynależności  itp.  oraz  przyczyniłaby  się  do  rozwoju  osobowości  na  miarę 
ich możliwości. 

OSOBY UPOŚLEDZONE UMYSŁOWO Z JEDNOCZESNYM 

UPOŚLEDZENIEM WZROKU 

Tyflopedagog pracujący z dzieckiem niewidomym upośledzonym umysłowo 

winien  brać  pod  uwagę  nie  tylko  konsekwencje,  jakie  niesie  ze  sobą 
uszkodzenie wzroku, ale i ograniczenia płynące z niedorozwoju umysłowego. 
Metody 

swej 

pracy  powinien  dostosować  do  poziomu  rozwoju 

intelektualnego dziecka. 

Upośledzenie umysłowe ogranicza możliwości intelektualne, to jest rozwój 

procesów  poznawczych,  rozwój  ruchowy  i  emocjonalny.  Brak  wzroku 
dodatkowo utrudnia rozwój jednostki. 

W  początkowym  okresie  życia  dziecko  poznaje,  uczy  się  poprzez  własną 
aktywność, 

czynności 

manipulacyjne, 

naśladownictwo. 

dzieci 

upośledzonych  umysłowo  sprawność  motoryczna  jest  obniżona,  ruchy  są 
powolniejsze, zaburzona jest ich koordynacja i precyzja. Uszkodzenie wzroku 
(w  bardzo  różnym  stopniu)  dodatkowo  ogranicza  rozwój  motoryczny.  Brak 
bodźców  wizualnych  nie  motywuje  do  działania,  dziecko  nie  przemieszcza 

background image

 

64 

się, nie zdobywa doświadczenia poprzez własną aktywność i naśladownictwo 
(por. Sękowska 1985). 

W  tym  przypadku,  według  Z.  Sękowskiej  i  St.  Czyżyckiej  (1988),  na 

opóźnienie  rozwoju  ruchowego  bardziej  wpływa  niempżność  korzystania  z 
doświadczeń wizualnych niż upośledzenie umysłowe. 

Obserwując dziecko niepełnosprawne umysłowo i pozbawione zupełnie lub 

częściowo wzroku, można zauważyć u niego nienaturalne stereotypy ruchowe 
(Sękowska,  Czyżycka  1988).  Ograniczona  sprawność  ruchowa  w  zakresie 
dużej  i  małej  motoryki  (słaba  sprawność  manualna)  hamuje  zarówno  rozwój 
procesów poznawczych, jak też orientację przestrzenną, wpływa niekorzystnie 
na  rozwój  społeczny  w  zakresie  przystosowania  się  do  życia  (np.  na 
samoobsługę). 

W operacjach poznawczych, na etapie spostrzeżeń, upośledzenie umysłowe 

decyduje  o  niedokładności,  niemożności  wyodrębnienia  cech  istotnych.  W 
związku z tym przy braku lub znacznym uszkodzeniu telereceptora wzroku 
poznanie, a tym samym i spostrzeganie innymi zmysłami — głównie dotykiem 
—  nie  przebiega  w  sposób  precyzyjny.  Utrudnia  go  mała  sprawność 
manualna,  niedokładność  spostrzegania,  wyodrębnianie  cech  nieistotnych, 
jak  również  nieumiejętność  wykorzystania  wrażeń  i  spostrzeżeń  (na  drodze 
poznania  wielozmysłowego)  do  tworzenia  wyobrażeń  i  pojęć.  Są  one 
niewystarczające do zdobywania wiedzy o bliższym i dalszym otoczeniu, jak 
również rozwoju mowy — przyswojenia pojęć. W związku z tym operacje 
myślowe  rozwijają  się  jeszcze  słabiej  niż  u  dziecka  tylko  upośledzonego 
umysłowo (por. Sękowska, Czyżycka 1988). 

Zaburzenia pamięci logicznej zarówno świeżej, jak i trwałej są znaczniejsze. 

Dziecko nie potrafi powiązać wcześniej nabytych wiadomości z nowymi, nie 
łączy  elementów  w  całość,  co  w  efekcie  daje  bardzo  nieadekwatny  obraz 
rzeczywistości. 

Poznanie  dotykowe  związane  jest  z  włączeniem  operacji  myślowych,  a  u 

omawianych dzieci procesy kojarzenia, wnioskowania i uogólniania są bardzo 
ograniczone (Sękowska. Czyżycka 1988). 

Zarówno tworzenie pojęć przez analogię, jak i tworzenie wyobrażeń zastęp-

czych  wymaga  włączenia  wyższych  procesów  myślowych,  co  jest 
nieosiągalne w przypadku upośledzenia umysłowego. 

Mała sprawność manualna, brak myślenia abstrakcyjnego, krótkotrwała pa-

mięć,  słaba  koncentracja  uwagi  nie  sprzyjają  poznaniu,  tworzeniu  pojęć, 

background image

 

65 

nabywaniu  doświadczenia  życiowego,  utrudniają  kompensowanie  braku 
wzroku, gdyż podstawą kompensacji jest poznanie wielozmysłowe — analiza i 
synteza, przetwarzanie wrażeń i spostrzeżeń na drodze operacji myślowych. 

Wykorzystanie  słuchu  jest  także  niepełne  na  skutek  słabej  koncentracji 

uwagi. Dziecko nie potrafi wyselekcjonować dźwięków znaczących w danej 
sytuacji. Stąd niewielka jest korzyść ze słuchu w procesie poznania. 

W  przypadku  upośledzenia  umysłowego  sprzężonego  ze  ślepotą 

korzystanie  z  pozostałych  zmysłów  jest  utrudnione.  Opóźniony  rozwój 
motoryczny  i  intelektualny  jest  przyczyną  słabej  orientacji  w  małej  i  dużej 
przestrzeni. Poznanie schematu własnego ciała jest na przykład bardzo trudne 
dla dziecka. To również powoduje, obok mało sprawnego dotyku, trudności 
w opanowaniu przez nie  systemu  Braille'a,  trudności  w  przygotowaniu  się 
do życia społecznego (np. w wykonywaniu czynności samoobsługowych). 

Mały  zasób  pojęć,  kłopoty  z  ich  przyswajaniem  (dziecko  nie  kojarzy 

słowa z desygnatem) nie sprzyjają rozwojowi mowy, powodują używanie słów 
nieadekwatnych  do  rzeczywistości,  co  —  obok  obniżonego  ogólnego 
funkcjonowania jednostki — nie sprzyja nawiązaniu kontaktu (por. Sękowska, 
Czyżycka 1988). 

Jak  wynika  z  powyższych  rozważań,  praca  rewalidacyjna  w  tym 

przypadku  jest  w  dwójnasób  utrudniona.  Stosując  jednak  odpowiednie 
metody,  można  rozwijać  osobowość  dziecka  niewidomego  upośledzonego 
umysłowo  na  miarę  jego  możliwości,  przyczyniać  się  do  jego  lepszego 
funkcjonowania w społeczeństwie. 

Należy  dbać  o  to,  aby  dziecko  przyswoiło  sobie  jak  najwięcej  pojęć  na 

drodze  poznania  wielozmysłowego,  doskonalić  pozostałe  zmysły,  uczyć 
zbierania i wykorzystywania informacji z nich płynących. Nie jest to łatwe ze 
względu na uszkodzenie kory mózgowej. 

Powtarzając  wielokrotnie  działania  (nietrwalość  pamięci),  doprowadza  się 

do nawykowego, mechanicznego opanowania czynności. 

Dziecko niewidome upośledzone umysłowo pozostaje na poziomie myślenia 

konkretno-obrazowego,  może  poznawać  jedynie  poprzez  bezpośredni 
kontakt  z  przedmiotem.  Dlatego  bardzo  istotne  jest  ćwiczenie  sprawności 
manualnej  palców  rąk  i  nauka  obserwacji  dotykowej  pod  kierunkiem 
nauczyciela. 

Zajęcia z dziećmi niewidomymi upośledzonymi umysłowo w klasach począt-

kowych  prowadzone  są  metodą  ośrodków  pracy,  szeroko  opisaną  w 

background image

 

66 

literaturze,  wykorzystującą  w  pełni  nauczanie  poglądowe  i  obserwację 
wielozmysłową  w  najbliższym  środowisku  społeczno-przyrodniczym.  W 
efekcie  dziecko  uczy  się  wykorzystywać  obserwację  dotykową  do 
gromadzenia wrażeń i spostrzeżeń, a tym samym do tworzenia pojęć. 

Rozwijanie  zmysłu  dotyku,  słuchu,  węchu  czy  smaku  ma  znaczenie  kom-

pensacyjne nie tylko dla orientacji przestrzennej (schemat własnego ciała, od-
noszenie  siebie  do  innych  przedmiotów  i  osób,  orientacja  w  małej  i  dużej 
przestrzeni). 

Dzięki metodzie ośrodków pracy można powiększyć zasób pojęć dziecka 

(procesy  poznawcze),  rozwijać  myślenie,  orientację  przestrzenną  w 
bliższym  i dalszym środowisku. Efekty pracy zależą od stopnia upośledzenia 
umysłowego,  ale  też  od  stopnia  współwystepującego  uszkodzenia  wzroku  i 
umiejętności wykorzystania resztek widzenia w procesach poznawczych. 
Małe dzieci niewidome upośledzone umysłowo mogą uczęszczać do oddziału 
specjalnego  Przedszkola  dla  Dzieci  Niewidomych  przy  Ośrodku  Szkolno-
Wychowawczym  w  Laskach  lub  do  innych  ośrodków  (np.  Ośrodka 
Leczniczo-Rehabilitacyjnego  dla  dzieci  Niewidomych  i  Słabowidzących  w 
Warszawie przy ul. Koszykowej lub Kępińskiej). 

Jedyna szkoła dla dzieci niewidomych upośledzonych umysłowo w stopniu 

lekkim  znajduje  się  w  Ośrodku  Szkolno-Wychowawczym  dla  Dzieci 
Niewidomych  w  Laskach.  W  Ośrodku  Szkolno-Wychowawczym  dla  Dzieci 
Niewidomych i Słabowidzących ze sprzężonymi upośledzeniami w Radomiu 
przebywają  dzieci  z umiarkowanym i znacznym  upośledzeniem umysłowym 
(„szkoła  życia").  Przy  tym  ośrodku  funkcjonuje  też  klasa  dla  dzieci 
niewidomych  upośledzonych  umysłowo  w  stopniu  lekkim.  Dla  samotnych 
kobiet  upośledzonych  umysłowo  i  jednocześnie  niewidomych  jest  ośrodek  w 
Żułowie,  prowadzony  przez  Zgromadzenie  Sióstr  Franciszkanek.  Jednostki 
niewidome i słabowidzące głęboko upośledzone umysłowo trafiają najczęściej 
do domów opieki społecznej. 

Zdarza się, że dzieci niewidome z dodatkowymi sprzężeniami są porzucane 

przez  rodziny.  W  Warszawie  funkcjonuje  Dom  Małego  Niewidomego 
Dziecka.  W  placówce  tej  powinny  przebywać  dzieci  od  pierwszego  do 
piątego roku życia, a praktycznie przebywają tam również siedmiolatki, jeśli 
jest  choć  cień  nadziei  na  ich  pomyślny  rozwój,  pozwalający  przyjąć  je  do 
szkoły dla dzieci z normą  intelektualną bądź z upośledzeniem umysłowym w 
stopniu  lekkim.  W  DMND  są  sieroty  społeczne  —  dzieci  „odzyskiwane"  z 

background image

 

67 

domów małego dziecka z terenu całej Polski (Cybulska 1987). 

OSOBY Z UPOŚLEDZENIEM UMYSŁOWYM I 

JEDNOCZESNĄ WADĄ SŁUCHU 

Wśród  upośledzeń  współwystępujących  z  zaburzeniami  słuchu  najczęściej 

spotykamy upośledzenie umysłowe (Doroszewska 1989). 

Słuch jest drugim, obok wzroku, kanałem, przez który dociera do człowieka 

najwięcej informacji. Upośledzenie słuchu, a tym samym brak naturalnej drogi 
opanowania mowy, prowadzi do niemoty (wtórnej niepełnosprawności) i jest 
przyczyną izolacji społecznej na skutek niemożności porozumienia się. 

Osoba  niesłysząca  bez  dodatkowych  parcjalnych  uszkodzeń  jest  w  stanie 

opanować  mowę  w  sposób  sztuczny.  Współwystępujące  upośledzenie 
umysłowe,  zależnie  od  stopnia  upośledzenia  i  stopnia  uszkodzenia  słuchu, 
znacznie  utrudnia  opanowanie  drogą  naturalną  środka  porozumiewania  się, 
jakim jest mowa dźwiękowa. Mamy wtedy do czynienia niejako z potrójnym 
upośledzeniem. 

Procesy  poznawcze,  myślenie  pojęciowe,  opanowanie  mowy  i  jej  rozwój 

związane  są  z  pracą  intelektu  —  odbywa  się  to  na  poziomie  wyższych 
czynności korowych. Rozwój myślenia warunkuje rozwój mowy i odwrotnie, 
rozwój mowy warunkuje rozwój intelektualny jednostki (Gałkowski 1976). 

Rozwój 

procesów 

poznawczych 

dziecka 

niesłyszącego 

lub 

słabosłyszącego,  na  skutek  braku  odbioru  bodźców  dźwiękowych  i 
nieumiejętności  korzystania  z  resztek  słuchu,  jest  w  znacznym  stopniu 
ograniczony. Dziecko z wadą słuchu i upośledzeniem umysłowym znajduje się 
w  o  wiele  trudniejszej  sytuacji  niż  jednostka  niesłysząca  czy  słabosłysząca  w 
normie  intelektualnej.  Upośledzenie  umysłowe  jest  przyczyną  zahamowania 
rozwoju  procesów  poznawczych,  utrudnia  nabywanie  nowych  pojęć 
(zaburzone  są  spostrzeganie,  analiza,  synteza,  wnioskowanie  przyczynowo-
skutkowe), powoduje trudności w przystosowaniu się do życia społecznego. Z 
kolei zaburzenia słuchu pogłębiają te trudności. 

Rozwój mowy czynnej wiąże się i zależy od posiadanego zasobu słownictwa 

biernego  —  mowy  wewnętrznej  (Gałkowski  1976).  Zasób  pojęć 
zdobywany  przez  doświadczenie  jest  w  tym  przypadku  utrudniony  na  skutek 
braków  sensorycznych  i  intelektualnych.  Nie  jest  możliwe  nauczenie 
odczytywania  mowy  z ust  bez uprzedniego opanowania podstawowych pojęć. 

background image

 

68 

Jednostka  z  upośledzeniem  umysłowym  i  z  wadą  słuchu  przeważnie  nie 
posiada tej umiejętności. To, ile pojęć może opanować, zależy od stopnia jej 
upośledzenia i od stopnia utraty słuchu. 

Dla  dziecka  niesłyszącego  słowo  jest  na  początku  właściwością 

przedmiotu,  a nie symbolem  (Gałkowski 1976).  Stąd  można wnioskować,  że 
dziecko  niesłyszące  i  jednocześnie  upośledzone  umysłowo  jeszcze  trudniej 
przechodzi  od  konkretu  do  symbolu  na  skutek  obniżonego  poziomu  rozwoju 
myślenia. 

Prowadzenie  ćwiczeń  słuchowych  w  tym  przypadku  jest  również  bardzo 

utrudnione  ze  względu  na  obniżoną  koncentrację  uwagi  i  niemożność 
wyselekcjonowania  istotnych  dźwięków.  Układ  narządów  mowy  w  aparacie 
artykulacyjnym  to  układ  dynamiczny,  wymagający  bardzo  szybkiego 
spostrzegania 

bodźców 

wzrokowo-ruchowych 

oraz 

zapamiętania 

(bezpośrednich układów, jak też odtworzenia uprzednich, ich zidentyfikowania, 
różnicowania)  i  skojarzenia  z  mową  (Gałkowski  1976).  Stąd  można 
wnioskować,  iż  jest  to  przedsięwzięcie  przekraczające  możliwości  osoby 
upośledzonej umysłowo. 

Brak  podstawowych  pojęć,  nietrwałość  pamięci,  a  tym  samym  trudności  w 

zapamiętywaniu  skomplikowanych  układów  artykulacyjnych,  nieumiejętność 
naśladowania,  obniżone  spostrzeganie,  niemożność  skupienia  uwagi,  szybka 
męczliwość  na  skutek  uszkodzenia  mózgu,  a  tym  samym  trudności 
nawiązania  kontaktu,  zrozumienia  ze  strony  jednostki  celowości 
prowadzonych  ćwiczeń  (brak  motywacji)  sprawiają,  iż  opanowanie  sztuki 
odczytywania  mowy  z  ust  staje  się  nieosiągalne.  U  dzieci  słyszących  z 
upośledzeniem  umysłowym  obserwujemy  zaburzenia  mowy  i  artykulacji 
(Zaleski  1992).  Dla  dzieci  z  dodatkowo  uszkodzonym  słuchem  opanowanie 
komunikacji  werbalnej  często  nie  jest  możliwe.  Dzieci  te  nie  są  w  stanie 
opanować  werbalnego  sposobu  porozumiewania  się.  Jedynie  te,  które  mają 
lekki ubytek słuchu (poniżej 60 db), uczone są komunikacji ustnej w klasach 
przy szkołach dla słabosłyszących (Doroszewska 1989). 
Wszystkie  sposoby  komunikacji  z  dzieckiem,  sprzyjające  nawiązaniu  z  nim 
kontaktu,  by  nie  pozostawało  ono  w  zupełnej  izolacji  społecznej  i  mogło 
poznawać,  rozszerzać  zakres  nabywanych  pojęć,  są  bardzo  ważne. 
Wywołanie  chęci  i  potrzeby  komunikacji  jest  utrudnione  ze  względu  na 
niższy  poziom  intelektu  alny  dziecka.  W  związku  z  tym  w  procesie 
komunikacji należy oprzeć się na naturalnych migach (gestach). 

background image

 

69 

System  kształcenia  i  wychowania  winien  być  dostosowany  do  potrzeb 

jednostki (Lówe 1990, Program nauczania... 1979). W Polsce istnieją dwa typy 
szkół  podstawowych  dla  głuchych  upośledzonych  umysłowo:  szkoła 
podstawowa  dla  słabosłyszących  upośledzonych  umysłowo  oraz  oddziały 
szkoły  podstawowej  dla  głuchych  upośledzonych  umysłowo  przy  ośrodkach 
szkolno-wychowawczych  dla  dzieci  głuchych  (Pietrzak  1992).  Takimi 
ośrodkami,  zajmującymi  się  kształceniem  i  wychowaniem  jednostek 
upośledzonych  umysłowo  z  jednoczesną  wadą  słuchu,  są  np.  ośrodki  w 
Lublińcu  i  Gołotczyźnie.  Zajęcia  w  tych  szkołach  prowadzone  są  według 
programu 

nauczania 

powszechnej  szkoły  specjalnej  dla  głuchych 

upośledzonych umysłowo. 

W procesie rewalidacji należy kompensować brak spostrzeżeń słuchowych, 

dążyć  do  wszechstronnego  rozwoju  osobowości.  Metody  pracy  winny  być 
oparte  na  bezpośredniej  obserwacji  i  doświadczeniu  własnym,  związane  z 
życiem  środowiska  i  praktycznym  działaniem,  dostosowane  do  potrzeb  i 
możliwości jednostki (Program nauczania... 1979). 

OSOBY GŁUCHONBEWIDOME 

Dość  rzadko  —  w  porównaniu  z  innymi  współwystępującymi 

niepełnosprawnościami — występuje głuchoślepota. 

Głuchoniewidomy  to  człowiek  pozbawiony  całkowicie  lub  częściowo 

zmysłów dalekonośnych, jakimi jest wzrok i słuch, a tym samym pozbawiony 
podstawowych  kanałów,  przez  które  dociera  najwięcej  informacji  o 
otaczającym  świecie.  Konsekwencją  głuchoty  jest  niemota,  mamy  więc  do 
czynienia z potrójnym kalectwem. 

Sytuacja  poznawcza  i  społeczna  osoby  głuchoniewidomej  jest  zupełnie 

inna  niż  osoby  pozbawionej  tylko  jednego  z  tych  zmysłów.  Jej  możliwości 
kompensacyjne 

są 

znacznie 

uboższe. 

Sytuacja 

psychospołeczna 

głuchoniewidomego uzależniona jest od wielu czynników, takich jak: stopień 
utraty  wzroku  i  słuchu,  wiek,  w  którym  ta  utrata  nastąpiła,  to,  czy 
wystąpienie  uszkodzenia  wzroku  i  słuchu  było  jednoczesne,  czy  też 
następowało po sobie i w jakiej kolejności. 

W najtrudniejszej sytuacji znajdują się osoby z jednoczesnym uszkodzeniem 

(całkowitą  utratą)  obu  zmysłów  od  urodzenia  lub  wczesnego  dzieciństwa,  to 
jest przed ukończeniem trzeciego roku życia. 

Niemożność korzystania ze zmysłu wzroku i słuchu powoduje ogromne ogra-

background image

 

70 

niczenie  i  zaburzenia  w  rozwoju  psychofizycznym  i  funkcjonowaniu 
społecznym jednostki. Bez odpowiedniej pomocy głuchoniewidomy nie jest w 
stanie się rozwijać lub jego rozwój jest w poważnym stopniu zahamowany. 

Małe dziecko, nie odbierające bodźców audiowizualnych, nie ma wewnętrznej 
motywacji  do  jakiegokolwiek  działania,  poruszania  się,  własnej  aktywności 
po  znawczej.  Słowem,  nie  rozwija  się  pod  względem  motorycznym, 
umysłowym  i emocjonalno-społecznym. Możliwości jego porozumienia się z 
otoczeniem  są  ograniczone  do  minimum.  Nawiązanie  kontaktu  (w  tym 
uczuciowego)  z  tym  dzieckiem  staje  się  bardzo  trudne,  a  przecież  jest  on 
podstawą  zapewnienia  poczucia  bezpieczeństwa,  porozumienia  się  i 
nabywania 

informacji. 

Brak 

porozumienia, 

niezrozumienie 

potrzeb 

głuchoniewidomego przez najbliższe otoczenie wywołuje napady negatywnych 
emocji, które ustępują wraz z rozwojem możliwości nawiązania kontaktu. 

Jednoczesne znaczne uszkodzenie analizatora wzrokowego i słuchowego nie-

wątpliwie  w  największym  stopniu  ogranicza  funkcjonowanie  człowieka. 
Głucho-niewidomy,  tak  samo  jak  każdy  człowiek,  posiada  wewnętrzny 
dynamizm  rozwojowy,  jest  w  stanie  rozwijać  swoją  osobowość,  o  ile  nie 
stwierdza  się  u  niego  jednoczesnego  uszkodzenia  CUN  (por.  Grzegorzewska 
1964). Może on osiągnąć nad wyraz wysoki poziom rozwoju intelektualnego 
i  emocjonalnego.  Świadczą  o  tym  sylwetki  wybitnych  głuchoniewidomych, 
takich  jak:  Helena  Keller,  Laura  Bridgman,  Olga  Skorochodowa 
(Grzegorzewska 1963, Doroszewska 1989). 

Głuchoniewidomy może być kształcony i wychowywany przy zastosowaniu 

odpowiednich, specjalnych metod. 

W  przypadku  głuchoślepoty,  gdy  uszkodzone  są  dwa  podstawowe  zmysły 

dostarczające  najwięcej  wrażeń  i  spostrzeżeń  do  tworzenia  wyobrażeń  i 
pojęć,  które  bardzo  często  są  nieadekwatne  do  rzeczywistości,  kompensacja 
(należy  pamiętać,  że  jest  ona  procesem  korowym)  jest  bardzo  utrudniona. 
Jednak  można  mechanizm  kompensacji  rozwijać  i  doskonalić,  a  tym  samym 
pomagać  w  przystosowaniu  się  jednostki  do  środowiska  na  drodze 
wykorzystania  pozostałych  zmysłów,  tj.  zmysłu  dotyku,  węchu  i  smaku 
(Laura Bridgman np. była osobą jednozmysłowa, pozbawioną również węchu 
i smaku). 

Jednoczesna  głuchota  i  ślepota  powoduje  u  osób  dotkniętych  tym 

upośledzeniem złożonym specyficzne problemy związane z porozumiewaniem 
się,  poruszaniem,  orientacją  w  otoczeniu.  Głuchoniewidomy  jest  najbardziej 

background image

 

71 

uzależniony  od  innych  osób.  Przy  poruszaniu  się  i  orientacji  w  dużej 
przestrzeni  koniecznie  jest  mu  potrzebna  pomoc  drugiego  człowieka. 
Głuchoślepota  pociąga  za  sobą  największą  izolację,  wyobcowanie  ze 
środowiska społecznego. 

Bardzo  ważną  rolę  u  głuchoniewidomych  w  orientacji  przestrzennej  i  poru-
szaniu się,  rozwijaniu sprawności  ruchowej, obok dotyku i  węchu  (jedynego 
pozostałego  zmysłu  dalekonośnego,  pozwalającego  lokalizować  niektóre 
obiekty  po  zapachu),  odgrywa  zmysł  kinestetyczny  (mięśniowo-ruchowy), 
informujący  o  wykonywanych  ruchach,  oraz  możność  odczuwania  wibracji 
(np.  jadący  samochód  jest  źródłem  drgań  odczuwanych  przez 
głuchoniewidomego;  Majewski  1979).  Pamięć  mięśniowa  pozwala  na 
automatyzację ruchów w dobrze znanym sobie terenie. To dotyk w połączeniu 
ze  zmysłem  kinestetycznym  i  wibracyjnym  daje  głuchoniewidomemu 
podstawowe  informacje  o  otaczającej  go  przestrzeni.  Dotyczy  to  lokalizacji 
napotykanych  i  zbliżających  się  przeszkód  (np.  krawężników,  schodów), 
rodzaju terenu, po którym stąpa (np. twarda, miękka nawierzchnia — beton, 
dywan, piasek, spadek terenu). 

Dużą rolę w orientacji przestrzennej odgrywa zjawisko stereognozy (Ma-

jewski 1979), to jest odtwarzania w umyśle wielkości i kształtu przedmiotów 
znanych na podstawie zetknięcia się z ich fragmentem. 

Procesy spostrzegania są ściśle powiązane i uzależnione od operacji umysło-

wych, takich jak: koncentracja uwagi, pamięć, wnioskowanie, abstrahowanie, 
uogólnienie itp. 

Nauczanie  i  wychowanie  dziecka  głuchoniewidomego  nastręcza  wiele 

problemów.  Pierwszy  i  podstawowy  z  nich  to  nawiązanie  kontaktu, 
komunikowanie się z otoczeniem

1

Metoda, jaką porozumiewa się głuchoniewidomy, zależy od czasu i stopnia 

utraty  przez  niego  analizatora  wzroku  i  słuchu.  Wyróżniamy  metody 
uniwersalne i specjalne (Majewski 1979). Są to: 

1. Posługiwanie  się  pismem  powiększonym  (w  przypadku  osoby 

słabowidzącej) przy czytaniu i pisaniu (metoda uniwersalna). 

2. Kreślenie  na  dłoni  głuchoniewidomego  dużych  liter  czarnodrukowych. 

Metodę  tą  chętnie  stosują  osoby,  które  przed  utratą  wzroku  posługiwały  się 
pismemczarnodrukowym.  W  celu  porozumienia  kreśli  się  litery  według 
pewnego  schematu  na  dłoni  głuchoniewidomego,  robiąc  po  każdej  literze 
krótką  pauzę,  koniec  wyrazu  oznacza  się  uderzeniem  otwartą  dłonią  o  dłoń 

background image

 

72 

głuchoniewidomego (metoda uniwersalna). 

3. Metody wykorzystujące alfabet Braille'a: 

a. Czytanie i pisanie pismem Braille'a (metoda specjalna). 
b. Tabliczka  z  brajlowskim  i  czarnodrukowanym  alfabetem,  na  której 

wytłoczone  są  znaki  brajlowskie  i  ich  czarnodrukowe  odpowiedniki,  kilka 
najczęściej  używanych  wyrazów  i  cyfry  oraz  informacja  dla  osoby 
widzącej,  jak  korzystać  z  tabliczki.  Aby  przekazać  informację,  należy 
dotykać  palcem  głuchoniewidomego  kolejnych  punktów  brajlowskich 
danego  słowa.  Przerwy  między  wyrazami  to  dotknięcie  gładkiego  miejsca 
tabliczki (metoda uniwersalna). 

c. Jednoręczny brajl na palcach. Palec wskazujący i środkowy traktowany 

jest jak sześciopunkt brajlowski (metoda specjalna). 

d. Dwuręczny brajl na palcach. Palce: wskazujący, serdeczny i środkowy 

traktowane są jak klawisze brajlowskiej  maszyny do pisania. Każdy palec 
to  jeden  punkt  sześciopunktu.    Aby  przekazać  informację,  należy  naciskać 
palce głuchoniewidomego tak, jakby to były klawisze maszyny brajlowskiej. 
Odstępy między wyrazami to dotknięcie całej dłoni (metoda specjalna)

2

4. Alfabet punktowy na dłoni — danej literze odpowiada konkretne miejsce 

na dłoni, np. alfabet Lorma, dotykowy alfabet Jezierskiej

3

 (metody 

specjalne),rękawiczki z wydrukowanym alfabetem (metoda uniwersalna). 
_________________________ 

1  

Opis nawiązania pierwszego kontaktu oraz praktyczne wskazówki znajdzie 

czytelnik w pracy Lówego (1993). 

2

 Dokładny opis obu metod znajdzie czytelnik w broszurce PZN pt.: „Jak 

pomóc głuchoniewidomemu" (br. r. wyd.). 

Opracowany na podstawie alfabetu Lorma, dostosowany do języka polskiego 

przez Jezierską 
(1963, zob. też: Majewski 1979). 

 

 

5. Metody porozumiewania się oparte na metodzie dla głuchych widzących: 

a. Język  migowy  —  odbierany  przez  głuchoniewidomych  za  pomocą 

dotyku  („mowa  do  ręki").  Są  to  umowne  gesty  (ideografy),  znaki  pojęć, 
słów lub całych zwrotów (metoda specjalna). 

b. 

Daktylografia  (alfabet  palcowy)  —  używana  też  przez  głuchych 

background image

 

73 

widzących,  a  przez  głuchoniewidomych  odbierana  dotykowo.  Określone 
ułożenie  palców  oznacza  daną  literę  (np.  amerykański  jednoręczny  alfabet 
palcowy, brytyjski dwuręczny alfabet palcowy (metoda specjalna). 

c. Język  migany  — polega na połączeniu  dwu  poprzednich  systemów 

porozumiewania  się,  to  jest  do  znaku  migowego  dodaje  się  końcówkę 
grama tyczną, przedstawioną za pomocą daktylografii (metoda specjalna). 

6. Metody werbalne, gdzie mowa ustna odczytywana jest: 

—słuchowo, 
—wzrokowo, 
—dotykowo (metoda Tadoma A. Lówe, 1993). Jest to metoda wibracyjna, 

polegająca  na  dotykowym  odbiorze  mowy,  wyczuwaniu  wibracji  i  ruchów 
mięśni warg, policzków, szyi  mówiącego. Osoba głuchoniewidoma kładzie 
rękę na policzku  mówiącego tak, by kciuk obejmował wargi, a  mały  palec 
ułożony był wzdłuż linii żuchwy. Metoda ta służy do odczytywania mowy 
z  ust  lub  może  wspierać  wizualne  odczytywanie  mowy  u  osób  z  resztkami 
wzroku

4

Wybór  metody  komunikacji  zależy  od  czasu  i  stopnia  utraty  zmysłów 

wzroku  i  słuchu.  Głuchoniewidomi,  którzy  nie  słyszą  od  urodzenia  lub 
wczesnego  dzieciństwa,  chętnie  posługują  się  językiem  migowym  i 
miganym. Natomiast ci, którzy nie widzieli od urodzenia, chętnie korzystają 
z  systemu  opartego  na  piśmie  Braille'a  i  mowie  ustnej.  Ci,  którzy  stracili 
wzrok  i  słuch  po  opanowaniu  pisma,  chętnie  posługują  się  metodami 
wykorzystującymi  druk  i  mowę  ustną.  Głuchoniewidomi  od  urodzenia 
najchętniej wykorzystują mowę do ręki. 
Poziom  zrewalidowania  głuchoniewidomych  w  Polsce  jest  niski.  Nie  ma  od-
rębnych placówek zajmujących się kształceniem i wychowaniem dzieci głucho-
niewidomych.  Jedynym  ośrodkiem,  w  którym  przebywają  głuchoniewidome 
dzieci,  jest  Ośrodek  Szkolno-Wychowawczy  dla  Dzieci  Niewidomych  w 
Bydgoszczy.  Aktualnie  przy  tym  ośrodku  funkcjonują  trzy  grupy  (razem 
trzynaścioro  dzieci)  głuchosłabowidzących  od  urodzenia.  Nauczanie  odbywa 
się  na  trzech  poziomach  i  oparte  jest  na  programie  pracy  z  dziećmi 
upośledzonymi  umysłowo

5

.  Ośrodek  ten  kształci  głuchosłabowidzących  od 

1984  r.  We  wrześniu  1991  r.  podjął  się  kształcenia  w  liceum 
ogólnokształcącym 18-letniej głuchoniewidomej, która utraciła wzrok i słuch 
w szkole podstawowej. Jest ona kształcona według programu autorskiego

6

Istnieje ogromna potrzeba stworzenia ośrodka rehabilitacyjnego

7

, jak również 

background image

 

74 

objęcia wczesną interwencją dzieci głuchoniewidomych, a także szkolenia ich 
rodzin, by dziecko mogło osiągnąć pełnię rozwoju. 

Według Domana (1992) najbardziej chłonny umysł ma człowiek do 4. roku 

życia.  W  tym  to  okresie  na  ogół  dzieci  te  nie  uzyskują  odpowiedniej 
pomocy,  w  związku  z  czym  opóźnienie  w  ich  rozwoju  jest  bardzo  znaczne. 
Dziecko  głuchoniewidome  na  przykład  tylko  we  wczesnym  okresie  życia 
może  opanować  sztukę  dotykowego  odczytywania  mowy  z  ust.  Przechodzi 
przez  kolejne  etapy  komunikacji,  najpierw  jednostronnej,  potem  wzajemnej, 
poczynając  od  porozumienia  gestem  naturalnym,  wdrożenia  do  życia  w 
rodzinnej  społeczności  (np.  samoobsługa),  przyswajania  pojęć,  poznania 
(Lówe, 1993). 

Wczesna  świadoma  stymulacja  rozwoju  dziecka  głuchoniewidomego  jest 

niezbędna  przez  24  godziny  na  dobę.  W  związku  z  tym  istnieje  ogromna 
potrzeba 

pomocy 

wczesnointerwencyjnej, 

potrzeba 

szkolenia 

kadr 

zajmujących się zawodowo rewalidacją jednostek z uszkodzeniami wzroku i 
słuchu.  Nie  ma  osoby,  która  zajmowałaby  się  —  tak  jak  np.  w  Wielkiej 
Brytanii  pracownik  socjalny  —  osobą  głuchoniewidoma  od  jej  urodzenia 
przez całe życie (Wiśniewska 1990), wędrownego nauczyciela czy jak w Danii 
—  instytucji  doradcy  rejonowego  (Ca-pała,  Kozłowski  1988).  Obecnie  w 
Polsce  jest  l  447  głuchoniewidomych

8

.  W  1992  r.  zarejestrowanych  było  l 

193 głuchoniewidomych, w tym 110 dzieci. Z ogólnej liczby dorosłych ponad 
50%  stanowią  osoby  powyżej  65.  roku  życia.  Według  oszacowań  PZN 
(zastosowano  przeliczniki  zachodnie),  w  Polsce  żyje  około  7  000  głucho-
niewidomych  (zarejestrowanych  i  nie  zarejestrowanych).  W  ogólnej  populacji 
głuchoniewidomych  najmniej  jest  głuchoniewidomych  od  urodzenia  lub 
wczesnego  dzieciństwa.  Dominują  osoby  z  głuchoślepotą  nabytą.  Więcej  jest 
osób z całkowitą głuchotą niż ślepotą. 

_______________________ 

4

   Dokładny opis wyżej wymienionych oraz innych metod porozumiewania się 

głuchoniewidomych znajdzie czytelnik w książce Majewskiego (1979) oraz 
broszurach PZN. 

5  

 Systemem indywidualnym kształcona jest głuchoniewidoma dziewczynka w 

Laskach. 

Od  1985  r.  PZN  organizuje  turnusy  rehabilitacyjne,  na  których 

głuchoniewidomi  uczą  się  i  doskonalą  metody  komunikacji,  orientacji 
przestrzennej,  ćwiczą  wzrok  i  słuch.  W  związku  z  tym  zostały  opracowane 

background image

 

75 

specjalne  materiały  na  temat  rewalidacji  głuchoniewidomych  (patrz  biblio-
grafia).  PZN  organizuje  również  konsultacje  dla  rodziców  dzieci 
głuchoniewidomych.  W  1991  r.  powstało  Towarzystwo  Przyjaciół 
Głuchoniewidomych,  skupiające  oprócz  pełnosprawnych  członków  osoby 
głuchoniewidome (aktualnie liczy ono 38 członków). 

   W Poznaniu istnieje poradnia zajmująca się dziećmi z uszkodzonym 

wzrokiem i dodatkowymi sprzężeniami. 

   Dane z 1994 r. wg ewidencji ogólnopolskiej PZN. 

OSOBY NIEDOSTOSOWANE SPOŁECZNIE I JEDNOCZEŚNIE 

UPOŚLEDZONE UMYSŁOWO 

Wśród dzieci i młodzieży niedostosowanej społecznie można wyodrębnić 

grupę  o  obniżonej  sprawności  intelektualnej  na  skutek  upośledzenia 
umysłowego. Mam na myśli szeroko pojęte zaburzenia zachowania, które bez 
odpowiednich  działań  profilaktycznych  mogą  prowadzić  do  przestępstwa. 
Uszkodzenie  mózgu  powoduje  zaburzenia  rozwoju  umysłowego,  a  w 
konsekwencji  społecznego.  Na  skutek  obniżonej  sprawności  intelektualnej, 
zaburzeń  mowy  kontakty  interpersonalne  z  tymi  osobami  są  utrudnione.  W 
swoim  postępowaniu  kierują  się  one  częściej  emocjami  niż  intelektem,  nie 
potrafią  hamować  emocji.  Są  niestałe,  impulsywne,  często  reagują  w  sposób 
agresywny. Pojęcia abstrakcyjne są im niedostępne, trudne do zrozumienia, w 
związku  z  czym  ich  wrażliwość,  morale  znajdują  się  na  niższym  poziomie 
(Kirejczyk 1981, Giryński, Przybylski 1992, Sę-kowska 1985). Interioryzacja 
norm  społecznych  (funkcjonowanie  w  określonych  rolach,  jakich  oczekuje 
otoczenie) jest u tych osób zakłócona. Stąd nieodpowiedzialność  (mechanizm 
samokontroli nie funkcjonuje prawidłowo), brak przewidywania konsekwencji 
postępowania,  nieumiejętność  obiektywnej  oceny  sytuacji,  a  także  oceny 
siebie  i  innych.  Utrudniona  socjalizacja  i  zakłócony  jej  przebieg  to 
przyczyny  wewnętrzne, wynikające  z  zaburzeń emocjonalnych na  skutek  nie-
pełnosprawności  intelektualnej,  często  pojawiających  się  trudności 
wychowawczych  w  przystosowaniu  do  życia  społecznego.  Bardzo  często  są 
one  pogłębiane  przez  nieumiejętne  postępowanie  osób  bliskich,  niekorzystne 
warunki  środowiskowe,  w  jakich  dana  jednostka  wzrasta,  niewłaściwy 
stosunek szerszego otoczenia  (Kościelak 1989).  W  związku  z tym  osoby  te 
na  skutek  braku  krytycyzmu  i  samokrytycyzmu  podatne  są  bardziej  na 
niekorzystne wpływy środowiska. 

background image

 

76 

Z badań przeprowadzonych przez R. Pawłowską (1975) wynika, iż przyczyną 

zaburzeń  zachowania,  obok  zaburzeń  emocjonalnych  wynikających  z 
upośledzenia,  jest  najczęściej  niekorzystna  atmosfera  i  błędy  wychowawcze 
(zbyt  rygorystyczne  traktowanie,  autokratyzm,  stosowanie  kar,  często 
fizycznych,  znacznie  częściej  niż  nagród,  nie  zaspokojone  potrzeby  dziecka, 
alkoholizm rodziców itp.). Rozwój uczuciowy dzieci i młodzieży nie może w 
tych warunkach przebiegać prawidłowo. Odreagowywują agresją w środowisku 
rówieśniczym, przejawiają niszczycielskie zachowania, niechętnie się uczą. 
Również  J.  Konopnicki  (1971)  mówi  o  zachowaniach  agresywnych,  naru-
szaniu  dyscypliny,  kłamstwie,  kradzieżach  wśród  młodzieży  upośledzonej 
umysłowo.  Badania  przeprowadzone  przez  W.  Zych  (1994)  także 
potwierdzają  powszechność  występowania  trudności  wychowawczych  i 
zaburzeń  zachowania  dzieci  i  młodzieży  szkół  specjalnych.  Należą  do  nich 
niepowodzenia 

szkolne, 

trudności  w  kontaktach  interpersonalnych 

spowodowane  dokuczliwością,  złośliwością,  agresją  słowną  i  fizyczną, 
zachowaniami  zaczepnymi,  nieposłuszeństwem,  arogancją,  kłamstwem, 
lenistwem,  wagarowaniem,  niszczycielstwem,  kradzieżami,  zachowaniami 
chuligańskimi, wreszcie paleniem papierosów i pi ciem alkoholu. Wszystko 
to  nie  sprzyja  właściwemu  nawiązywaniu  kontaktów  z  otoczeniem,  a  tym 
samym utrudnia socjalizację. 

Według  M.  Kościelskiej  (1984)  proces  adaptacji  społecznej  i 

funkcjonowania  społecznego  komplikują  również  niekorzystne  lub  wręcz 
patologiczne warunki środowiskowe. 

Dzieci  i  młodzież  upośledzona  umysłowo  przejawiająca  zaburzenia 

zachowania  wymaga  indywidualnego  podejścia,  poznania  i  odpowiednich 
warunków  socjalizacji.  Ważne  jest,  by  w  porę  uchwycić  piętrzące  się 
trudności i nie dopuścić do wykolejenia się jednostki. 

Upośledzeniu umysłowemu towarzyszą przeważnie zaburzenia mowy, utrud-

niające  dodatkowo  kontakty  społeczne.  Opieka  logopedyczna,  poprawiająca 
komunikację językową, jest niezbędna. Ma ona znaczenie zarówno dla rozwoju 
umysłowego, jak i emocjonalno-społecznego tych osób. 

Praca  wychowawcza  z  jednostkami  niedostosowanymi  społecznie 

upośledzonymi  umysłowo  przybiera  różne  formy.  Jednym  z  środków 
wychowawczych  orzekanych  przez  sąd  w  stosunku  do  nieletniego 
upośledzonego  umysłowo  jest  opieka  i  nadzór  kuratora  sądowego.  W  tym 
przypadku  nieletni  pozostaje  w  środowisku  rodzinnym  (Żabczyńska  1992, 

background image

 

77 

Woźniak 1972, Gałkowska-Wnuk 1977). W innych przypadkach, zależnie od 
stopnia  demoralizacji  lub  charakteru  popełnionego  przez  nieletniego  czynu 
karalnego,  zostaje  on  umieszczony  w  państwowym  młodzieżowym  ośrodku 
wychowawczym typu resocjalizacyjno-rewalidacyjnego dla niedostosowanych 
społecznie i upośledzonych umysłowo w stopniu lekkim (Żabczyńska 1992, 
O.  Lipkowski  1982)  lub  w  zakładzie  poprawczym  o  charakterze 
resocjalizacyjno-rewalidacyjnym  dla  nieletnich  upośledzonych  umysłowo 
(Żabczyńska  1992,  Dukaczewski  1984).  W  placówkach  tych  prowadzi  się 
działalność  wychowawczo-terapeutyczną,  organizuje  naukę  na  poziomie 
podstawowym  i  zasadniczej  szkoły  zawodowej  według  programu  nauczania 
dla  upośledzonych  umysłowo.  Zakład  poprawczy  dla  upośledzonych 
umysłowo  w  stopniu  lekkim  funkcjonuje  już  w  Sadowicach.  W  Mrozach 
powstaje  młodzieżowy  ośrodek  adaptacji  społecznej  (MOAS)  na  terenie 
byłego  zakładu  poprawczego  i  ośrodka  wychowawczego  dla  dziewcząt  w 
normie intelektualnej i poniżej normy. Będzie to placówka koedukacyjna. Przy 
zakładzie  karnym  w  Siedlcach  istnieje  oddział  leczniczo-wychowawczy. 
Przebywają  w  nim  między  innymi  osoby  odbywające  karę  pozbawienia 
wolności,  u  których  stwierdzono  upośledzenie  umysłowe.  Niedostosowani 
społecznie  głębiej  upośledzeni  umysłowo  umieszczani  są  w  zakładach 
pomocy społecznej (Żabczyńska 1992). 

OSOBY Z MÓZGOWYM PORAŻENIEM DZIECIĘCYM I 

DODATKOWYMI UPOŚLEDZENIAMI 

Mózgowe porażenie dziecięce jest to stan o określonym zespole różnorodnych 
objawów  niepostępujących  zaburzeń  czynności  ruchowych  i  napięć  mięśni 
wywołanych  uszkodzeniem  mózgu  lub  nieprawidłowości  w  jego  rozwoju 
nabytym przed, w trakcie lub po porodzie (Borowska 1989).  Obraz kliniczny 
m.p.dz. zależy od: 

—dojrzałości      ośrodkowego      układu      nerwowego      w      momencie   

zadziałania  czynnika    uszkadzającego    (im    wcześniej      zadziała    czynnik  
uszkadzający,  tym uszkodzenie jest większe), 

— rozległości  uszkodzenia.  Charakteryzuje  się  on  między  innymi 

kurczowym  niedowładem  kończyn,  ruchami  mimowolnymi  (choreoateozą), 
zaburzeniami zborności ruchów i równowagi (Michałowicz 1986). 

Upośledzenie sprzężone z m.p.dz. to najczęściej upośledzenie rozwoju umys-

łowego (ok. 75% przypadków), padaczka (ok. 35% przypadków), uszkodzenie 

background image

 

78 

narządu wzroku (50%) i słuchu (25%), nieprawidłowości w rozwoju mowy 
(50-75%; Palitzsch za: Michałowicz 1986). 

Mówiąc o niepełnosprawnościach współwystępujących, należy pamiętać, że 

spotykamy  je  nie  we  wszystkich  postaciach  m.p.dz.  W  związku  z  tym 
prześledźmy  podział  m.p.dz.  według  Ingrama  (Michałowicz  1986), 
uwzględniający objawy i przyczyny powstania uszkodzenia: 

1. Obustronne  porażenie  kurczowe  (diplegia  spastica).  W  postaci  tej 

obserwuje  się  porażone  kończyny  dolne.  Niedowład  w  kończynach  dolnych 
jest większy niż w górnych lub występuje tylko w dolnych (paraplegia). W 
tym przypadku  dziecko od urodzenia wykazuje mniejszą ruchliwość kończyn 
dolnych,  niesprawnie  pełza,  a  postawione  przywodzi  nogi  i  stawia  je  na 
palcach lub krzyżuje. Współwystępuj ą wady wzroku (zez), zaburzenia mowy 
o  charakterze  dysartrycznym,  czasem  padaczka  i  zaburzenia  emocjonalne. 
Rozwój  umysłowy  jest  wtedy  najczęściej  prawidłowy  lub  na  pograniczu 
normy.  Rzadko  u  dzieci  z  porażeniem  kurczowym  występuje  głębokie 
upośledzenie umysłowe. 

2. Porażenie  kurczowe  połowicze  (hemiplegia  spastica)  spowodowane 

urazem  okołoporodowym  lub  niekorzystnymi  czynnikami  poporodowymi. 
Pierwsze  objawy  ujawniają  się  między  3.  a  5.  miesiącem  życia  osobniczego. 
Porażenie kurczowe połowicze dotyczy jednej strony ciała. Charakteryzuje się 
zaburzeniem  czucia  i  wzrostu  porażonych  kończyn.  Współwystępują: 
zaburzenia wzroku (pola widzenia), zaburzenia mowy, padaczka, zaburzenia 
emocjonalne. Rozwój umysłowy jest na ogół prawidłowy. 

3. Obustronne  porażenie  połowicze  (hemiplegia  bilateralis*).  Jest  to 

porażenie  czterokończynowe  o  większym  niedowładzie  w  kończynach 
górnych  niż  dolnych.  Są  to  niedowłady  spastyczne,  które  powodują 
zwiększone  napięcie  mięśniowe,  sztywność,  przymusowe  pozostawanie  w 
danej  pozycji,  ograniczenie  ruchu  do  minimum.  Jest  to  najcięższa  postać 
porażenia.  Może  współwystępować  znaczne  upośledzenie  umysłowe, 
padaczka, zaburzenia mowy. 
Postać  móżdżkowa  (ataktyczna)  —  występuje  rzadko,  jest  najczęściej  wro-
dzona.      Charakteryzuje      się      obniżonym      napięciem    mięśniowym,   
zaburzeniami  równowagi.  Rozwój  umysłowy  na  ogół  prawidłowy,  występują 
zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej, dysartryczne zaburzenia rozwoju 
mowy. 

5. Postać pozapiramidowa (dyskinetyczna). Charakteryzuje się różnorodnymi 

background image

 

79 

ruchami mimowolnymi. Często ujawnia się między 12. a 18. miesiącem życia. 
Uszkodzenie  występuje  w  okresie  przed  i  okołoporodowym.  Rozwój 
umysłowy  na  ogół  prawidłowy,  występują  zaburzenia  mowy,  zaburzenia 
słuchu  typu  odbiorczego,  zaburzenia  widzenia.  Napady  padaczkowe  są  dość 
rzadkie, pojawiają się w późniejszym okresie życia osobniczego. 

Tak  więc  upośledzenie  umysłowe  jest  różne  w  różnych  postaciach 

mózgowego porażenia dziecięcego. Występuje najczęściej (w 90%) u dzieci z 
tetraplegią (niedowład wszystkich kończyn). W pozostałych przypadkach (ok. 
70%)  w  postaciach  spastycznych  (Lagergren,  za:  Szawłowski  1971).  Iloraz 
inteligencji  poniżej  70  występuje  przy  niedowładach  spastycznych 
obustronnych  w  40-50%  (Szawłowski  1971).  Głębsze  upośledzenie  umysłowe 
może też wystąpić przy dużych niedowładach wiotkich. 

Upośledzeniu  umysłowemu  często  towarzyszą  zaburzenia  emocjonalne,  jak 

drażliwość,  wybuchowość.  Upośledzenie  umysłowe  u  dzieci  z  mózgowym 
porażeniem  dziecięcym  najbardziej  zaburza  funkcjonowanie  (Ignatowicz 
1986). 

Padaczka  może  ujawnić  się  w  każdej  postaci  m.p.dz.  Jeśli  uszkodzenie 

występuje w okresie okołoporodowym, to pierwsze napady występują w 3.-
4. roku życia. U dzieci do 3. roku życia występuje zespół Westa (najczęściej w 
obustronnym  porażeniu  połowicznym).  Charakterystyczne  dla  tego  zespołu 
skłony  widoczne  są  najczęściej  przed  9.  miesiącem  życia.  Jeśli  napady 
występują  w  tym  okresie,  świadczy  to  o  uszkodzeniu  w  życiu  płodowym. 
Padaczka  jest  czynnikiem  hamującym  rozwój  psychoruchowy  dziecka, 
doprowadza do wtórnych zmian w ośrodkowym układzie nerwowym. Dziecko 
cofa się w rozwoju — traci umiejętności nabyte (por. Ignatowicz 1986). 

Uszkodzenie  narządu  wzroku  występuje  w  50%  przypadków.  Objawia  się 

ono  najczęściej  zaburzeniami  refrakcji,  ubytkami  w  polu  widzenia,  zezem, 
oczoplą-sem,  zanikiem  nerwu  wzrokowego,  jaskrą,  zaćmą,  małooczem, 
zaburzeniami percepcji wzrokowej, zaburzeniami analizy i syntezy wzrokowej 
typu ośrodkowego. 

Zaburzenia  słuchu  polegają  na  braku  rozróżniania  pewnych  wysokości  i 

barwy dźwięku (Finnie 1994, Michałowicz 1982, Mazanek 1986). 

Samo  wystąpienie  niedowładu  na  skutek  m.p.dz.  powoduje  zaburzenia 

rozwoju motorycznego (patrz objawy zaburzeń ruchowych), a co za tym idzie 
—  trudności  w  rozwoju  pozostałych  sfer  psychicznych.  Przy  występującym 
dodatkowym  upośledzeniu  możliwości  dziecka  są  jeszcze  bardziej 

background image

 

80 

ograniczone,  a  jego  rozwój  psychofizyczny  w  większym  stopniu  zaburzony. 
W  związku  z  tym  niezbędna  jest  jak  najwcześniejsza  rehabilitacja  ruchowa 
(zapobieganie 

przykurczom 

spowodowanym 

spastycznością 

oraz 

nieprawidłowym 

wzorcom 

ruchowym), 

jak 

też 

rewalidacja 

psychopedagogiczna (Finnie 1994). 
W  pracy  z  dzieckiem  z  mózgowym  porażeniem  dziecięcym  konieczne  jest 
ścisłe  współdziałanie  lekarza,  rehabilitanta,  psychologa,  pedagoga, 
logopedy(Ostasz  1988).  W  terapii  należy  brać  pod  uwagę  funkcjonowanie 
organizmu  jako  całości.  Bardzo  ważna  jest  obserwacja  dziecka  i  znajomość 
prawidłowego  rozwoju  psychoruchowego.  By  pomóc  dziecku  w  rozwoju 
sprawności ruchowej, należy eliminować wszelkie nieprawidłowości ruchowe i 
rozwojowe, takie jak odruchy typu niemowlęcego, gdyż jeśli one nie zanikną w 
odpowiednim  czasie,  zahamują  rozwój  funkcji  charakterystycznych  dla 
późniejszego  okresu  życia.  Wywołanie  odruchu,  który  nie  pojawił  się,  jest 
niezbędne do prawidłowego funkcjonowania  organizmu.  W wyniku zaburzeń 
OUN  dochodzi  do  zmian  napięcia  mięśni  twarzy,  narządu  artykulacyjnego. 
Niepojawienie  się  lub  zaburzenie  odruchu  ssania,  zaburzenia  połykania  w 
najwcześniejszym okresie życia powodują zaburzenia przyjmowania pokarmu, 
zachłystywanie  się  śliną.  Odruch  kąsania,  charakterystyczny  dla  wieku 
niemowlęcego,  winien  zaniknąć  do  8.  miesiąca  życia.  W  przypadku 
mózgowego  porażenia  dziecięcego  odruch  ten  nie  zanika  i  w  związku  z 
tym  nie  wykształca  się  odruch  żucia,  niezbędny  do  rozwoju  prawidłowych 
funkcji pokarmowych oraz dla późniejszego rozwoju mowy (Stecko 1991). 

To  właśnie  znajomość  odruchów  pomaga  w  doborze  właściwej  formy 

usprawniania  psychoruchowego,  których  jest  bardzo  wiele  (np.:  metoda 
usprawniania  ruchowego  Bobathów,  Yojty,  Domana-Delakato,  Phelpsa). 
Bardzo  cenne  są  te  metody,  które  łączą  usprawnienie  ruchowe  z  terapią 
psychopedagogiczną, jak metoda Pęto (Michałowicz 1986). 

Wychowanie  i  nauczanie  odgrywa  ogromną  rolę  w  oddziaływaniu 

stymulacyjnym  na  rozwój  osobowości.  Niesprawność  motoryczna  jest 
przyczyną niezaspokojenia naturalnej potrzeby ruchu. Tym samym zaburzone 
są  procesy  poznawcze,  zdobywanie  doświadczenia  poprzez  własną 
aktywność. Wystąpienie dodatkowego upośledzenia powoduje jeszcze większe 
zaburzenia  w  rozwoju  osobowości.  Uszkodzenie  wzroku  i  słuchu  bardzo 
ogranicza  możliwości  odbierania  bodźców  sensorycznych.  Upośledzenie 
umysłowe w bardzo istotny sposób hamuje rozwój operacji intelektualnych. 

background image

 

81 

Często  występuje  sprzężenie  kilku  niepełnosprawności,  jak  niesprawność 

ruchowa,  uszkodzenie  wzroku  czy  słuchu  z  jednoczesnym  upośledzeniem 
umysłowym.  Liczba  dzieci,  u  których  obserwujemy  tego  typu  upośledzenie 
sprzężone, powiększa się. 

Wczesna stymulacja rozwoju, objęcie dziecka fachową pomocą, są bardzo 

ważne. Pomoc rodzinie również jest nieodzowna (Finnie 1994). 

Dzieci  z  upośledzeniem  sprzężonym  mają  takie  same  potrzeby 

psychiczne jak dzieci zdrowe (bezpieczeństwa, miłości, kontaktu, akceptacji 
itp.). Potrzeby te należy zaspokajać, by przeciwdziałać pogłębianiu się izolacji 
społecznej.  Odpowiednie  postępowanie  psychopedagogiczne  może  w  dużej 
mierze  wyeliminować  i  osłabić  zachowania  niepożądane,  wynikające  z 
dominacji  procesów  pobudzania,  nieumiejętności  hamowania  emocji 
negatywnych  na  skutek  współ-występującego  upośledzenia  umysłowego  i 
przyczynić  się  do  zaspokojenia  podstawowych  potrzeb  jednostki, 
usprawnienia i rozwoju samodzielności na miarę jej możliwości. 

Jednostki  te  bardzo  silnie  odczuwają  potrzebę  kontaktu,  ciepła,  miłości, 

reagują ogromną radością na okazane im zainteresowanie. Należy pomóc im w 
rozwoju  osobowości,  zapewnić  poczucie  sukcesu  poprzez  rozwój  funkcji 
niezaburzonych  i  usprawnianie  funkcji  zaburzonych,  zaspokajać  ich 
potrzeby psychiczne — emocjonalne i poznawcze (por. Ostasz 1988, Slenzak 
1986). 

Stymulowanie rozwoju polega na dostarczaniu odpowiednich bodźców wzro-

kowych, słuchowych, dotykowych i ruchowych w ciągu dnia, podczas każdych 
czynności  pielęgnacyjnych.  Właśnie  doznania,  bodźce  odbierane  przez 
dziecko  są  podstawą  jego  wczesnego  usprawniania  (Mazanek  1986).  W 
pielęgnacji  wychowującej  bardzo  istotna  jest  więc  rola  rodziców,  których 
właściwe  działania  w  ciągu  dnia  są  niezastąpione  w  procesie  stymulacji 
rozwoju  dziecka  z  mózgowym  porażeniem  dziecięcym  i  dodatkowymi 
upośledzeniami. 

Kształceniem  i  wychowaniem  dzieci  z  mózgowym  porażeniem 

dziecięcym  z  dodatkowymi  sprzężeniami  zajmują  się  ośrodki  leczniczo-
rehabilitacyjne i opiekuńczo-wychowawcze (w Warszawie np. dzienne ośrodki 
przy  ul.  Koszykowej,  Kępińskiej,  Leonarda).  Wymienione  wyżej  ośrodki 
zajmują  się  nie  tylko  rehabilitacją  i  rewalidacją  dzieci.  Udzielają  też  pomocy 
psychoterapeutycznej  rodzicom,  znajdującym  się  w  trudnej  sytuacji, 
wynikającej  z  wychowywania  dziecka  ze  złożoną  niepełnosprawnością. 

background image

 

82 

Pomoc ta jest najczęściej nieodzowna. Niektóre ośrodki organizują spotkania, 
prelekcje,  które  ułatwiają  rodzicom  akceptację  i  zrozumienie  dziecka. 
Jednostki, które wymagają stałej opieki, objęte są nauczaniem indywidualnym. 

Osoby  z  upośledzeniem  sprzężonym  znajdują  się  w  szczególnie  trudnej 

sytuacji życiowej, utrudnionych warunkach rozwoju. Należy zapewnić im jak 
najwcześniejszą pomoc. Istnieje potrzeba rozwoju profilaktyki, którą powinny 
być objęte dzieci z grup tzw. ryzyka, potrzeba tworzenia placówek dla osób ze 
sprzężonym  upośledzeniem,  placówek  wczesnej  interwencji  oraz  kształcenia 
wykwalifikowanej kadry. 

Placówka  zajmująca  się  kształceniem  pedagogów  specjalnych 

pracujących z jednostkami o złożonym upośledzeniu powstała w kooperacji z 
Holandią przy WSPS w Warszawie. W ramach umowy odbyło się szkolenie 
kadry  (10  osób)  w  Holandii.  Słuchacze  studium  to  czynni  nauczyciele  i 
wychowawcy z całej Polski. Zajęcia odbywają się według przygotowanego 
w tym celu programu, a kończą złożeniem przez słuchaczy pracy dyplomowej. 
Równolegle  przy  WSPS  funkcjonuje  poradnia  dla  dzieci  z  upośledzeniem 
sprzężonym od O do 6. roku życia. 

Rozpatrując upośledzenia złożone, należy brać pod uwagę konsekwencje, 

jakie niosą ze sobą poszczególne kalectwa. W związku z tym istnieje potrzeba 
opracowania  norm  rozwojowych  dla  wczesnej  interwencji  w  sprzężeniach, 
wymiany  doświadczeń  w  pracy  z  jednostkami,  u  których  występuje 
upośledzenie złożone. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

background image

 

83 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ELŻBIETA DOMARECKA-MALINOWSKA 

RODZINA DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO 

Rodzina  jest  pierwszym  środowiskiem  społecznym  człowieka  i  to  w  niej 

właśnie w sposób naturalny rozpoczyna się wychowanie dziecka. Dlatego też 
jakość  tego procesu  będzie  zależała  od  atmosfery  emocjonalnej panującej  w 
rodzinie,  relacji  pomiędzy  jej  członkami  oraz  umiejętności  pedagogicznych 

background image

 

84 

rodziców. 

W  rodzinach,  w  których  przychodzi  na  świat  dziecko  niepełnosprawne, 

pojawiają  się  problemy  zakłócające  normalny  proces  wychowawczy. 
Rodzicom trudno jest pogodzić się z upośledzeniem  dziecka, szczególnie w 
sytuacji,  gdy  jest  to poważna niepełnosprawność,  znaczne kalectwo fizyczne 
czy  głębsze  upośledzenie  umysłowe.  Utrudniają  akceptację  dziecka 
pojawiające  się  w  rodzinie  problemy  natury  ekonomicznej,  bezradność  w 
podejmowaniu  działań  usprawniających  oraz  brak  zrozumienia  i  pomocy  ze 
strony otoczenia. 

Proces  rewalidacji  większości  dzieci  niepełnosprawnych  rozpoczyna  się  w 

naszym kraju stosunkowo późno, w sprzyjających okolicznościach około 5.-
6.  roku  życia.  Rewalidacja  najczęściej  ma  miejsce  w  środowisku 
nienaturalnym dla dziecka, bo w oddaleniu od domu rodzinnego, głównie w 
ośrodkach  szkolno--  wychowawczych.  Dość  późno  rozpoczęta  rewalidacja 
nie  przynosi  spodziewanych  rezultatów.  Poza  tym  przebywanie  dziecka  poza 
domem wiąże się z możliwością pojawienia się wielu negatywnych następstw, 
głównie dla jego rozwoju emocjonalnego. Rodzina natomiast nie jest w stanie 
rozpocząć rewalidacji dziecka odpowiednio wcześnie. Tworzy się więc, swego 
rodzaju,  sytuacja  bez  wyjścia.  W  związku  z  tym  pilnym  zadaniem  stojącym 
obecnie  przed  pedagogiką  specjalną  jest  skupienie  uwagi  na  zagadnieniu 
rewalidacji  dziecka  w  środowisku  rodzinnym,  a  szczególnie  na  pomocy 
rodzinie w wychowaniu małego dziecka niepełnosprawnego.
 

WPŁYW RODZINY NA ROZWÓJ DZIECKA 

Osobowość człowieka, jego system wartości, postrzeganie siebie i otaczające-
go  świata  zaczynają  kształtować  się  w  rodzinie.  Rodzina  wywiera 
szczególny  wpływ  na  charakter  i  losy  każdego  człowieka.  Wyjątkowo  silnie 
zaznacza się oddziaływanie rodziny w okresie dzieciństwa, kiedy to otoczenie 
domowe  jest  podstawowym,  a  często  jedynym  środowiskiem  społecznym 
dziecka. 

Człowiek przychodząc na świat, w rodzinie zastaje określone zwyczaje, po-

glądy  i  wartości.  Wrasta  w  specyficzną  kulturę,  której  wpływom  jest 
poddawany w okresie szczególnej podatności na proces socjalizacji (Adamski 
1991). 

Opierając się na definicjach formułowanych przez socjologów, możemy po-

wiedzieć, iż rodzina jest specyficznym systemem społecznym, w którym wy-

background image

 

85 

stępują  wyjątkowo  różnorodne  powiązania  pomiędzy  jej  członkami. 
Według  M. Ziemskiej (1980, s. 12) rodzina „jest interpersonalnym systemem 
stosunków  wewnątrzgrupowych  lub  systemem  społecznym  czy  też  pewnym 
rodzajem  instytucji  społecznej".  Powiązania  pomiędzy  członkami  rodziny 
mają  wieloraki  charakter.  Na  plan  pierwszy  wysuwają  się  powiązania 
biologiczne  i  psychologiczne,  istotne  są  również  więzi  społeczne  oraz 
ekonomiczne.  Więzi  rodzinne  tworzą  zwarty  układ  oddziaływań,  którego 
elementy  są  tak  ściśle  powiązane  ze  sobą,  że  dysfunkcja  jednego  z  nich 
powoduje  zaburzenia  w  funkcjonowaniu  całego  układu.  Niezmiernie  istotny 
jest  aspekt  psychologiczny  rodzinnych  powiązań.  W  rodzinie  wytwarzają  się 
całe  systemy  więzi  uczuciowych  i  wzajemnego  oddziaływania  na  siebie. 
Każdy  członek  rodziny  ma  pewien  wpływ  na  rozwój  osobowości  i 
zachowania pozostałych. Wpływ ten zależny jest od zajmowanego miejsca 
w rodzinie, jak również od cech charakteru konkretnego człowieka. Dziecko 
zatem,  przychodząc  na  świat,  wpływa  na  życie  innych  członków  rodziny, 
również rodzina warunkuje jego przyszłe zachowania. 

Wśród wymienianych funkcji pełnionych przez rodzinę, takich jak: prokrea-

cyjna,  socjalizacyjna,  ekonomiczna  czy  psychohigieniczna,  niezmiernie 
istotna  jest  funkcja  wychowawcza.  Analizując  wychowawczą  funkcję 
rodziny,  zwraca  się  uwagę  na  zadania,  które  przed  nią  stoją.  Przede 
wszystkim będą to: 

—dostarczanie  wyżywienia,  dachu  nad  głową  i  innych  dóbr  niezbędnych 

do utrzymania się przy życiu; 

—zapewnienie  warunków  do  kształtowania  się  osobowości  personalnej, 

związane  z  uznaniem  i  zrozumieniem  tożsamości  rodzinnej  (poczucie 
przynależności  daje  siłę  do  przeciwstawiania  się  trudnym  doświadczeniom 
życiowym); 

—uformowanie  ról  seksualnych  adekwatnych  do  wieku  poszczególnych 

członków  i  sytuacji  rodzinnej  (kształtuje  się  więc  dojrzałość  seksualna  w 
sensie psychicznym); 

—wdrożenie  do  spełniania  ról  społecznych  i  wyrobienie  poczucia 

odpowiedzialności osobistej i społecznej; 

—kultywowanie  umiejętności  uczenia  się  zadań  życiowych  i 

wytworzenie twórczej postawy oraz inicjatywy społecznej (Sękowska 1990). 

W  rodzinie  powstaje  i  kształtuje  się  wizerunek  psychiczny,  fizyczny  i 

społeczny człowieka. Można zatem stwierdzić, że dorosłe życie każdego z nas 

background image

 

86 

w  dużej  mierze  zależy  od  tego,  w  jakim  środowisku  rodzinnym 
przychodzimy na świat i wzrastamy. 

Wychowanie  rodzinne,  w  porównaniu  do  procesów  wychowawczych 

zachodzących  w  innych  warunkach  społecznych,  ma  swoją  odmienną 
specyfikę. I. Obuchowska (1991) wymienia trzy właściwości charakteryzujące 
wychowanie w rodzinie. Pierwszą jest spontaniczność wychowania rodzinnego, 
bowiem  działania  wychowawcze  wynikają  często  z  nastroju  rodziców. 
Pociąga  to  za  sobą  otwartość  w  komunikowaniu  się  z  dziećmi,  które  z  kolei 
odczuwając  autentyczne  emocje  rodziców,  również  reagują  spontanicznie  i 
posiadają możliwość uzewnętrzniania swoich przeżyć. Spontaniczne działania 
wychowawcze  rodziców  pozwalają  także  na  szybkie  skorygowanie 
niewłaściwego  zachowania  dziecka,  bywają  jednak  czasem  źródłem  błędów 
wychowawczych.  Tego  typu  wychowanie  może  ukształtować  w  dziecku 
umiejętność  i  chęć  okazywania  życzliwości  oraz  zrozumienia,  ale  może  też 
wykształcić postawę niechęci i rezygnacji. 

Drugą właściwością wychowania rodzinnego jest jego empatyczność, gdyż 

rodzice  w  działaniach  wychowawczych  kierują  się  rozpoznawaniem, 
„wyczuwaniem"  potrzeb  i  stanów  emocjonalnych  dzieci.  Z  kolei  dzieci, 
doznając empatii, również uczą się jej okazywania. Sytuacja, w której emocje 
dziecka  są  rozpoznawane  przez  jego  rodziców,  zapewnia  mu  także  poczucie 
bezpieczeństwa. 

Trzecią  wymienianą  właściwością  wychowania  rodzinnego  jest  jego 

intymność.  Znaczy  to,  że  działania  wychowawcze  są  specyficzne  dla 
określonej  grupy  ludzi  i  dotyczą  tylko  członków  konkretnej  rodziny. 
Związane  są  często  z  tradycją  rodzinną  i,  będąc  czasami  nieczytelne  dla 
otoczenia, pogłębiają więzi  rodzinne. Niekiedy jednak zdarza się, że wadliwe 
postawy wychowawcze rodziców, zła atmosfera w domu nie są ujawniane na 
zewnątrz i wskutek tego otoczenie nie  może przyjść z pomocą tej rodzinie. 
Pomoc  wtedy  szczególnie  potrzebna  jest  dziecku,  gdyż  ono  w  sposób 
najdotkliwszy  ponosi  konsekwencje  błędów  popełnianych  przez  swoich 
rodziców. 

PSYCHOLOGICZNA I SPOŁECZNA SYTUACJA RODZINY 

WYCHOWUJĄCEJ DZIECKO NIEPEŁNOSPRAWNE 

Narodziny  dziecka  pociągają  za  sobą  duże  zmiany  w  życiu  rodziny.  Zwykle 
następuje  reorganizacja  dotychczasowego  stylu  życia,  zmieniają  się  relacje 

background image

 

87 

pomiędzy  członkami  rodziny,  wyzwalają  uczucia  opiekuńczości  i 
odpowiedzialności. Towarzyszy temu najczęściej atmosfera radości i dumy z 
nowego  członka  rodziny.  Czasami  zdarza  się,  że  przyjście  dziecka  na  świat 
związane jest z komplikacją dotychczasowego życia z powodu np. złej sytuacji 
ekonomicznej,  braku  mieszkania  czy  kłopotów  zdrowotnych.  Najczęściej 
jednak  w  momencie  pierwszego  kontaktu  z  dzieckiem  pojawia  się  uczucie 
miłości  i  zadowolenia,  że  jest,  że  całe  i  zdrowe,  i  „takie  ładne".  Rodzice 
przecież  zawsze  oczekują  dziecka  zdrowego  i  sprawnego.  Co  dzieje  się 
zatem  w  takich  sytuacjach,  kiedy  lekarz  informuje,  iż  dziecko,  które  się 
urodziło,  jest  chore,  będzie  gorzej  się  rozwijać,  będzie  upośledzone  przez 
całe  życie?  Postawa  akceptująca,  której  przykładem  mogą  być  słowa  ojca, 
którego  córka  urodziła  się  bez  rąk  i  nóg:  „...  Taka  się  urodziła  i  taką 
będziemy  kochać.  Będziemy  ją  kochać  tak  samo,  jak  inne  dzieci"  (Legrix 
1976,  s.  19)  —  zdarza  się  niezmierne  rzadko.  Najczęściej  wiadomość  o 
upośledzeniu dziecka w sposób dramatyczny zmienia sytuację całej rodziny. 
Powoduje konsekwencje zarówno w sferze doznań  psychicznych rodziców, 
jak w ich codziennym życiu praktycznym. Dla rodziców jest to przeżycie tak 
silne, że mówi się nawet o wstrząsie psychicznym, który jest tym mocniejszy, 
im głębsze i poważniejsze jest upośledzenie dziecka. K. Grunewald i E.C. 
Hali  (za:  Olechnowicz  1988,  s.  13)  tak  piszą:  „Wiadomość  ta  powoduje 
konsekwencje dla całej rodziny tak w sferze oczekiwań emocjonalnych, jak 
i  w  dziedzinie  życia  praktycznego.  Jest  to  w  życiu  rodziców przeżycie  tak 
radykalne, że można mó wić o kryzysie psychicznym (...). Wielu rodziców 
potrzebuje w ciągu miesięcy albo i lat postępowania podtrzymującego, aby 
móc  stawiać  czoło  rzeczywistości".  Jeszcze  przytoczmy  jedno  stwierdzenie 
autorstwa L. Tołstoja (za: Olechnowicz  1988,  s. 13), które  trafnie oddaje 
omawianą  rzeczywistość:„Wszystkie  szczęśliwe  rodziny  są  do  siebie 
podobne,  natomiast  każda  rodzina  dotknięta  nieszczęściem  jest 
nieszczęśliwa 

na 

swój 

sposób, 

oddaje 

istotę 

indywidualnego, 

niepowtarzalnego aktu przeżywania i sposobu psychicznego radzenia sobie z 
katastrofą. Tą katastrofą, którą jest urodzenie się dziecka upośledzonego". 

Problem  sytuacji  psychicznej  rodziców  dziecka  niepełnosprawnego 

doczekał się wielu opracowań naukowych. Opisane zostały poszczególne fazy 
stanów  psychicznych,  przez  które  większość  rodziców  przechodzi. 
Szczególnie  dotyczy  to  rodziców  dzieci  z  wyraźniejszą  i  głębszą 
niepełnosprawnością. W literaturze przedmiotu (Obuchowska 1991) wymienia 

background image

 

88 

się  trzy  typy  kryzysów  psychicznych,  przez  które  przechodzą  rodzice  dzieci 
głębiej upośledzonych umysłowo. Są to: 

Kryzys nowości, podczas którego następuje zmiana w  myśleniu o sobie 

jako rodzicach, o własnej rodzinie i przyszłości. 

Kryzys osobistych wartości, charakteryzujący się ambiwalencją uczuciową. 

Rodzice  raz  kochają  dziecko,  gdyż  jest  przecież  ich  dzieckiem,  innym 
razem  odrzucają  je,  bo  jest  upośledzone.  Towarzyszy  temu  uczucie  wstydu 
przed obcy mi lub doszukiwanie się winy w samym sobie. Rodzice żyją w 
ustawicznym, silnym stresie. 

Kryzys rzeczywisty związany z pojawiającymi się problemami w wycho-

waniu dziecka głębiej upośledzonego umysłowo. 
Najczęściej po uzyskaniu pierwszej informacji o upośledzeniu dziecka rodzice 
znajdują  się  pod  wpływem  tak  silnych  negatywnych  emocji,  że  określa  się 
ich  stan  mianem  szoku.  W  zasadzie  nie  potrafią  w  tym  czasie  podejmować 
żadnych  racjonalnych  działań.  Sytuacja  taka  trwa  zwykle  kilka  dni,  chociaż 
może się zdarzyć, że rodzice nie są w stanie pozbyć się tych, tak dotkliwych, 
emocji  znacznie  dłużej.  Następne  fazy  przeżyć  psychicznych  rodziców 
związane  są  z  uruchamianiem  różnorodnych  mechanizmów  obrony 
psychicznej  przed  takimi  doznaniami,  jak  rozpacz,  lęk  czy  irracjonalne 
poczucie winy. Może pojawić się chęć odrzucenia dziecka lub poszukiwania 
winnych  jego  upośledzenia.  Faza  związana  z  przy  stosowaniem 
charakteryzuje  się  odzyskiwaniem  zdolności  działania  dla  dobra  dziecka. 
Niestety,  niewielu  rodziców  samodzielnie,  bez  pomocy  innych  osób,  jest  w 
stanie osiągnąć taką równowagę, by móc spojrzeć na swoją sytuację w sposób 
racjonalny  i  energicznie  szukać  pomocy  oraz  samemu  podejmować  działania 
dla  dobra  dziecka.  Spowodowane  jest  to,  między  innymi,  nieumiejętnością 
bądź  niemożnością  zwalczenia  negatywnych  emocji.  Najczęściej  są  to  takie 
emocje, jak: 

— lęk, związany w wielu przypadkach z zagrożeniem życia dziecka; 
— niepokój o jego rozwój i przyszłość; 
—uczucie  zagubienia  i  niepewności,  spowodowane  niedostatkiem  bądź 

brakiem informacji medycznych, pedagogicznych, rehabilitacyjnych; 

—uczucie osamotnienia, na które skarży się wielu rodziców, odczuwanie 

izolacji społecznej, poczucie napiętnowania związane z „innością" rodziny; 

—irracjonalne poczucie winy,  że przyczynili  się do urodzenia „takiego" 

dziecka; 

background image

 

89 

— poczucie krzywdy, odbierane jako niesprawiedliwość losu; 
—stałe    napięcie,    wynikające    z    zachwiania  ról    poszczególnych  

członków rodziny; 

—zmęczenie      spowodowane      odpowiedzialnością,    jednostajnością,   

brakiem perspektyw i często wysiłkiem fizycznym (Olechnowicz 1988). 

Długotrwałe negatywne emocje, trudne do rozwiązania problemy mogą spo-

wodować wykształcenie się u rodziców niepożądanych postaw w stosunku do 
własnego  dziecka.  Może  to  być  nadmierna  opiekuńczość  lub  stawianie 
wygórowanych  wymagań,  obojętność  lub  nawet  odrzucenie.  W  skrajnych 
przypadkach dochodzi do tzw. zespołu wypalania się sił. 

W 1979 r. Sullivan (za: Pisula 1993) przedstawiła koncepcję syndromu wy-

palania  się  sił  u  rodziców  dzieci  upośledzonych  umysłowo  i  autystycznych. 
Charakterystyczne  dla  tego  zespołu  są  takie  objawy,  jak  rezygnacja, 
pozbawienie  energii,  a  nawet  zupełne  wyczerpanie  psychiczne  i  fizyczne 
wskutek  przeciążenia  intensywną  opieką  nad  dzieckiem,  wyłącznej 
odpowiedzialności za jego los i poczucia osamotnienia. 

Atmosfera  w  domu  oraz  stosunek  rodziców  do  dziecka  mają  istotny 

wpływ  na  kształtowanie  się  obrazu  samego  siebie  i  sposobu  kontaktowania 
się  z  otoczeniem.  Postawy  rodziców  wpływają  na  zachowanie  dziecka  i 
kształtują  jego  osobowość.  Z  tego  właśnie  powodu  tak  bardzo  ważna  jest 
analiza postaw rodzicielskich wobec dziecka. 

Spośród  typologii  postaw  rodzicielskich  przydatna  dla  potrzeb 

pedagogicznych jest typologia opracowana przez M. Ziemską (1980). Analiza 
sytuacji  rodzinnej  dzieci  niepełnosprawnych  również  pozwala  na 
zastosowanie  tego  modelu.  Ziemska  (1980,  s.  182)  wyróżnia  dwie  grupy 
postaw: 

1) typy nieprawidłowych postaw rodzicielskich: 

postawa odtrącająca, 
postawa unikająca, 

— postawa zbyt wymagająca, 
— postawa nadmiernie chroniąca; 

2) typy postaw prawidłowych: 

— postawa akceptująca, 
— postawa współdziałania, 
— postawa uznawania praw dziecka, 
— postawa rozumnej swobody. 

background image

 

90 

Niestety, najczęściej spotykamy  się z postawami nieprawidłowymi.  Wielu 

rodziców 

prezentuje 

postawę 

nadmiernie 

chroniącą 

dziecko. 

Charakterystyczna jest ich nadopiekuńczość, zwalnianie dziecka z wszelkich 
obowiązków  i  wymagań.  Za  prezentowanym  przed  otoczeniem  i  często  sobą 
samym silnym przywiązaniem do dziecka kryje się brak jego zaakceptowania. 
Rodzice  nie  mogą  pogodzić  się  z  kalectwem  dziecka  i  nie  wierzą  w  jego 
możliwości.  Swoją  postawą  usiłują zagłuszyć irracjonalne poczucie winy. W 
większości  trudno  jest  rodzicom  pogodzić  się  z  faktem  niepełnosprawności 
dziecka.  Mimo  prezentowania  postaw  akceptowania  i  zrozumienia  sytuacji, 
faktycznie  nie  potrafią  poradzić  sobie  z  negatywnymi  uczuciami  zawodu  i 
rozczarowania. 

Postawy  rodziców  determinują  ich  stosunek  do  dziecka,  który  może 

przybierać  różne  formy.  H.  Borzyszkowska  (1980)  podaje,  że  stosunek 
rodziców do dziecka upośledzonego może być: 

 
—właściwy,  kiedy  rodzice  zdają  sobie  sprawę  z  upośledzenia  dziecka  i 

wymagania, które mu stawiają, są dostosowane do jego możliwości; 

—za łagodny, gdy rodzice traktują dziecko jako pokrzywdzone przez los, 

starają się wynagrodzić mu to poprzez zbyt troskliwą opiekę i czułość, nie 
stawiając mu żadnych wymagań; 

—za surowy, kiedy rodzice nie dopuszczają myśli o upośledzeniu 

dziecka, stawiają wymagania ponad jego siły, za niewykonanie zadań karzą; 

—obojętny, gdy rodzice zdają sobie sprawę z upośledzenia dziecka, lecz 

nie widzą możliwości jego rozwoju, nie odnajdują więc sensu 
podejmowania działań. 

Badania  stosunku  rodziców  do  dziecka  upośledzonego  (por. 

Wojciechowski  1993)  wykazują,  że  w  większości  przypadków  rodzice  mają 
kłopoty  z  jego  akceptacją,  z  kolei  zaś  właściwa  postawa  rodziców  jest 
niezmiernie  istotna  z  uwagi  na  prawidłowe  wypełnianie  zadań,  które  przed 
nimi  stoją.  Jednym  z  najważniejszych  zadań  będzie  zaspokojenie  potrzeb 
swojego dziecka, głównie emocjonalnych, bowiem dla prawidłowego rozwoju 
osobowości dziecka konieczne jest, aby zostały zaspokojone jego podstawowe 
potrzeby psychiczne. 

Wprawdzie  dziecko  upośledzone  ma  takie  same  potrzeby  jak  dziecko  pełno-
sprawne, gdyż potrzebuje wzrastać we właściwej, przychylnej mu atmosferze 
psychicznej,  w  stałym  kontakcie  z  życzliwymi  i  przyjaznymi  mu  ludźmi, 

background image

 

91 

jednakże ze względu na zaburzenia rozwojowe i wynikające z nich problemy, 
dziecko  niepełnosprawne  wymaga,  aby  szczególnie  zwracać  uwagę  na  takie 
jego  potrzeby,  jak  poczucie,  że  jest  akceptowane  przez  innych,  poczucie 
własnej  wartości  i  godności.  H.  Borzyszkowska  (1980)  zwraca  szczególną 
uwagę  na  znaczenie  tego,  czy  dziecko  ma  świadomość,  że  jest  lubiane 
przez  rodziców  i  że  są  oni  z  niego zadowoleni.  Zadowoleni  również  z jego, 
czasem  nikłych,  osiągnięć.  Dla  prawidłowego  rozwoju  osobowości  dziecka 
niezbędne  jest  zaspokojenie  również  takich  potrzeb,  jak  potrzeba  pogodzenia 
się  z upośledzeniem  i  związana  z tym  potrzeba rozmowy z dzieckiem o jego 
upośledzeniu,  potrzeba  aktywności  i  samodzielności,  jednocześnie  potrzeba 
rzetelnej,  uczciwej  oceny  jego  osiągnięć.  Podkreślić  należy,  że  u  podstaw 
procesu rewalidacyjnego każdego dziecka niepełnosprawnego (niezależnie od 
rodzaju  i  stopnia  upośledzenia)  leży  zaspokojenie  potrzeby  bezpieczeństwa. 
Dokonać  tego  można  tylko  w  pogodnej  i  serdecznej  atmosferze.  Rodzice, 
którzy  przeżywają  konflikty,  są  nerwowi  i  często  ze  sobą  skłóceni, nie tylko 
nie  zapewniają  dziecku  poczucia  bezpieczeństwa,  lecz  mogą  wpływać 
hamująco na jego rozwój. 

Przed  rodzicami  stoją  więc  wyjątkowo  trudne  zadania  i  na  ogół 

potrzebują  oni pomocy zarówno pedagogicznej, jak i psychologicznej, często 
także  materialnej.  Trudna  jest  również  sytuacja  normalnie  rozwiniętego 
rodzeństwa.  Zaniedbywane  przez  rodziców  i  jednocześnie  obarczane 
uciążliwą opieką  oraz pracą  domową, żyje w poczuciu niesprawiedliwości. 
Jeżeli  wstydzi  się  jeszcze  brata  czy  siostry,  może  napotykać  na  kłopoty  w 
kontaktach  z  rówieśnikami.  Niezmiernie  istotny  wobec  tego  jest  właściwy 
stosunek rodziców do wszystkich dzieci. Trudnym, ale koniecznym zadaniem 
jest traktowanie dziecka upośledzonego na równi z innymi. Nie może być ono 
obiektem  bezustannego  zainteresowania,  lecz  w  miarę  możliwości  powinno 
uczestniczyć  w  wypełnianiu  obowiązków  domowych.  Aby  rodzeństwo 
zaakceptowało  fakt  upośledzenia  brata  czy  siostry,  trzeba  przekazać  mu 
informacje na temat istoty samego upośledzenia, jego przyczyn  i możliwości 
rozwojowych. Rodzice mogą wymagać od swych zdrowych dzieci pomocy w 
opiece, lecz nie powinni żądać stałego zainteresowania. Powinni pamiętać, że 
trudna sytuacja rodzinna jest i tak dość znacznym obciążeniem psychicznym, 
iż  często  trzeba  dziecku  pomóc  w  poradzeniu  sobie  z  pojawiającymi  się 
problemami.  Należy  pomóc  mu  również  w  takiej  organizacji  obowiązków, 
aby  miało  ono  czas  nie  tylko  na  naukę,  lecz  również  na  zajęcia  (np. 

background image

 

92 

sportowe) oraz rozrywkę, koniecznie w zaprzyjaźnionym gronie rówieśników. 

Pojawienie się w rodzinie dziecka niepełnosprawnego dezorganizuje więc 
w  pewnym  stopniu  życie  całej  rodziny,  zakłóca  jej  harmonię,  wywołuje 
kryzysy psychiczne  u  rodziców  i  rodzeństwa.  Konieczna  jest  zatem  terapia 
nie tylko  dziecka niepełnosprawnego, lecz całej jego rodziny. Rodzina jednak 
dość  często  pozostaje  ze  swymi  problemami  sama.  Nie  przychodzą  jej  z 
pomocą  ani  powołane  do  tego  instytucje  państwowe,  ani  społeczne 
organizacje lokalne. Szczególnie trudna w tym względzie jest sytuacja rodzin 
żyjących w małych ośrodkach miejskich i na wsiach. Korzeni tego zjawiska 
można  doszukiwać  się  między  innymi  w  postawach  społecznych,  które  w 
stosunku do osób niepełnosprawnych tylko w niewielkim stopniu zmieniają 
się na lepsze. Stosunek społeczeństwa do nich jest ciągle obojętny, jeżeli już 
nie  zdecydowanie  niechętny.  Tego  typu  postawy  społeczne  powodują,  że 
rodzina z dzieckiem upośledzonym żyje w społecznej izolacji. Przyczynia się 
do  tego  brak  ogólnie  dostępnej  informacji  na  temat  upośledzenia,  jego 
przyczyn  i  możliwości  rewalidacji.  W  społeczeństwie  spotyka  się  jeszcze 
ciągle  błędne  poglądy  na  temat  upośledzenia,  szczególnie  jego  etiologii. 
Otoczenie nie przychodzi z pomocą rodzinie również dlatego, iż nie wie, jak 
należy  się  zachować  i  co  można  zrobić.  Sytuacja  taka  powoduje  więc,  że 
rodzice wstydzą się swojego dziecka i czują się społecznie napiętnowani. Z 
pomocą  rodzinie  trzeba  więc  powiązać  pracę  nad  zmianą  świadomości 
społecznej.  Jak  wiadomo,  upośledzenie  może  pojawić  się  w  każdej  rodzinie, 
dlatego też informacja o przyczynach i sposobach postępowania z dzieckiem 
niepełnosprawnym jest w zasadzie potrzebna wszystkim. 

 

POMOC UDZIELANA RODZINIE W WYCHOWANIU DZIECKA 

NIEPEŁNOSPRAWNEGO 

Problemów  rodziny  wychowującej  dziecko  upośledzone  ciągle  w 

naszym  kraju nie traktuje się w sposób całościowy. Wprawdzie istnieje wiele 
opracowań  teoretycznych  poświęconych  psychologicznym  skutkom 
pojawienia się w rodzinie dziecka niepełnosprawnego, ale zupełnie odmienna 
jest  praktyka  terapeutyczna.  Niewiele  rodzin  może  zaświadczyć  o 
zadowalającej pomocy, uzyskanej od instytucji do tego powołanych. Działania, 

background image

 

93 

jakimi powinny być objęte rodziny wychowujące dziecko upośledzone, zostały 
określone  w  wielu  pozycjach  literatury  przedmiotu  (np.  Obuchowska  1995). 
Zwróćmy  uwagę  na  te  działania,  które  trzeba  skierować  zwłaszcza  na 
rodzinę  z  dzieckiem  autystycznym,  choć  należy  tu  podkreślić,  że  powinny 
być  nimi  objęte  wszystkie  rodziny  posiadające  dzieci  ze  znacznym 
upośledzeniem.  Do  działań  tych  w  pierwszej  kolejności  należy  zapewnienie 
właściwej opieki dziecku, wczesna diagnoza i terapia (Pisula 1993). Następnie 
powinno  się  odciążyć  rodziców  od  nieprzerwanej  opieki  nad  dzieckiem, 
czyli zapewnić im możliwość wypoczynku, pozwalającego na regenerację sił. 
Ważne jest organizowanie grup wsparcia, a więc ułatwienie kontaktu z ludź-
mi  będącymi  w  podobnej  sytuacji.  Pozwoli  to  na  wyjście  z  izolacji, 
przezwyciężenie  poczucia  osamotnienia  i  potrzebną  wymianę  doświadczeń. 
Pomoc  powinna  również  obejmować  uświadomienie  rodzicom  ich  własnych 
praw, a także praw upośledzonego dziecka. 

Dodać trzeba, że również niezmiernie ważne jest wyczerpujące informowanie 
rodziców  o  istocie  kalectwa  i  możliwościach  rozwojowych  dziecka.  Należy 
zwrócić  tu  szczególną  uwagę  na  pierwszą  informację,  którą  rodzice 
otrzymują.  Niestety,  zdarza  się,  że  po  wstępnym  rozpoznaniu  upośledzenia, 
jeszcze w szpitalu, rodzice słyszą: „Należy się cieszyć, że w ogóle żyje" lub: 
„Postarajcie  się  państwo  o  drugie  dziecko,  z  tego  to  nic  nie  będzie",  albo 
zgoła optymistyczne: „Proszę się nie martwić, wyrośnie z tego". Wypowiedzi 
tych nie musimy komentować, choć przecież wiadomo, że dobre rozeznanie 
sytuacji  i  poczucie,  że  można  liczyć  na  konstruktywną  pomoc,  to  jeden  z 
istotnych  czynników  pomagających  w  kształtowaniu  się  pozytywnych 
postaw  rodziców  w  stosunku  do  upośledzonego  dziecka  i  trudnej  sytuacji 
rodzinnej. 

Pomoc  udzielana  rodzinie,  która  wychowuje  dziecko  upośledzone, 

powinna  być  maksymalnie  wszechstronna.  Wymienia  się  cztery  zakresy 
wspomagania rodziny z dzieckiem upośledzonym (Maciarz 1993). Są to: 

—wspomaganie psychoemocjonalne, 
—wspomaganie socjalno-usługowe, 
—wspomaganie opiekuńczo-wychowawcze, 
—wspomaganie rehabilitacyjne. 

Czasem  spotykamy  się  z  poglądem,  że  rozwiązania  problemu  pomocy 

rodzinie  dziecka  niepełnosprawnego  można  dokonać  poprzez  świadczenia 
socjalne  i  rehabilitacyjne.  Mniej  mówi  się  o  konieczności  wsparcia 

background image

 

94 

psychicznego,  o  zwykłej  życzliwości  ze  strony  otoczenia  pozwalającej  na 
zmniejszenie  poczucia  osamotnienia.  Wszystkie  wymienione  zakresy 
działań  wspomagających  rodzinę  są  konieczne  i  niezastąpione,  jednakże  z 
badań  nad  rodziną  dziecka  umysłowo  upośledzonego  (Wojciechowski  1990) 
jednoznacznie  wynika,  że  to,  co  jest  podstawą  rewalidacji,  a  więc  poczucie 
bezpieczeństwa i wiara we własne siły, zależy głównie od atmosfery i klimatu 
psychicznego  w  rodzinie.  Dlatego  potrzebna  jest  —  oprócz  dostarczenia 
rodzicom  wiedzy  na  temat  upośledzenia  ich  dziecka,  otoczenia  rodziny 
różnymi  formami  opieki  socjalnej,  instruktażu  pedagogicznego  i 
rehabilitacyjnego  —  pomoc  psychoterapeutyczna.  Pomoc  ta  pozwoli 
zminimalizować bądź nawet usunąć skutki negatywnych stanów psychicznych, 
występujących u rodziców dziecka. 

W  Polsce  istnieje  wiele  instytucji  powołanych  specjalnie  do  niesienia 

pomocy  osobom  niepełnosprawnym  i  ich  rodzinom  (np.  poradnie 
psychologiczno-pedago-giczne,  poradnie  rehabilitacyjne,  ośrodki  kształcenia 
specjalnego, organizacje inwalidzkie) i instytucji, których jednym z zadań jest 
świadczenie  takiej  pomocy  (np.  poradnie dla  dzieci  służby  zdrowia,  oddziały 
szpitalne dla  dzieci,  sanatoria  dziecięce,  domy  pomocy  społecznej).  Sytuacja 
jest  jednak  zła,  szczególnie,  jak  już  zostało  wspomniane,  w  środowiskach 
małych  miasteczek  i  wsi.  Badania  przeprowadzone  przez  Z.  Kawczyńską-
Butrym  (1993)  w  celu  określenia  poziomu  pomocy  udzielanej  rodzinie  z 
osobą niepełnosprawną przez powołane do tego instytucje w woj. chełmskim, 
wykazały: 

1) bezradność rodziny wynikającą z braku wiedzy o tym, jak pielęgnować 

dziecko, jak wspomagać jego rehabilitację (rodziny nie wiedzą, jakie mają 
uprawnienia,  z  jakiego  rodzaju  pomocy  mogłyby  skorzystać,  do  kogo 
zwrócić się o pomoc); 

2)niedostatek  świadczeń,  dzięki  którym  rodzina  mogłaby  być  odciążona 

np. w czynnościach domowych; 

3) u  86%  badanych  rodzin  dochód  na  osobę  nie  był  wyższy  niż  wynosi 

najniższy  zasiłek  dla  bezrobotnych,  odpowiednio  do  tego  84%  rodzin 
oczekiwało  pomocy  materialnej,  a  tylko  46%  rodzin  korzystało  z  pomocy 
finansowej. 

Badania  te  wykazały,  że  rodzina,  szczególnie  w  środowisku 

prowincjonalnym,  musi radzić sobie  sama. Stosunkowo lepiej przedstawia się 
sytuacja  w  większych  ośrodkach  miejskich.  Przykładem  mogą  być  niektóre 

background image

 

95 

poradnie 

psychologiczno--pedagogiczne 

pomagające  rodzinom  dzieci 

niepełnosprawnych 

poprzez 

różnego 

rodzaju 

oddziaływania 

psychoterapeutyczne. Stosowane przez psychologów formy tych oddziaływań 
to  głównie  rozmowy  terapeutyczne.  Najczęściej  mają  one  charakter  działań 
doraźnych  i  kontakt  z  psychologiem  kończy  się,  niestety,  po  kilku 
spotkaniach. Zdarza się jednak, że kontakt ten utrzymuje się, przechodząc  w 
domowe spotkania terapeutyczne z całą rodziną. Istotne jest bowiem, aby psy-
choterapią  objęta  została  cała  rodzina,  szczególnie  oboje  rodzice  i  dziecko. 
Celem  psychoterapii  rodziców  jest  pomoc  głównie  w  zaakceptowaniu 
upośledzenia  dziecka  poprzez  dokonanie  zmian  w  ich  systemie  wartości, 
szczególnie  w  obrazie  idealnego  dziecka  i  swoich  z  nim  kontaktów.  Z  kolei 
celem  działań  psychoterapeutycznych  skierowanych  na  dziecko  powinna  być 
pomoc  w  zwiększeniu  odporności  psychicznej  oraz  w  przezwyciężeniu  takich 
doznań  psychicznych,  jak  obniżone  poczucie  własnej  wartości,  lęk  przed 
niepowodzeniem i odrzuceniem przez innych, silna emocjonalna zależność od 
innych.  Systematyczna  psychoterapia  w  formie  indywidualnej  lub  grupowej 
prowadzona jest jednak w niewielkim zakresie. 

Poradnie psychologiczno-pedagogiczne oraz takie organizacje społeczne, jak 

Polski  Związek  Niewidomych,  Polski  Związek  Głuchych,  Towarzystwo 
Walki  z  Kalectwem  czy  Towarzystwo  Przyjaciół  Dzieci  zajmują  się  również 
szkoleniem  rodziców.  Sprawdzoną  formą  są  turnusy  rehabilitacyjne  dla 
niepełnosprawnych dzieci i ich rodziców. Przykładem działalności skierowanej 
na  rodzinę  może  być  również  praca  tych  ośrodków  zdrowia  psychicznego 
dzieci  i  młodzieży,  które  interesują  się  rodzinami  z  problemami 
wychowawczymi  oraz  rodzinami  osób  z  różnymi  zaburzeniami 
psychicznymi.  Wśród  rodzin  tych  bywają  także  rodziny  z  dziećmi 
niepełnosprawnymi. 

Inną  formą  terapii  ukierunkowaną  na  rodzinę  dziecka  upośledzonego 

jest,  z  powodzeniem  stosowana  przez  pedagogów  specjalnych,  biblioterapia. 
Biblio-terapię  mogą  stosować  również  psycholodzy  jako  biblioterapię 
kliniczną  —  element  psychoterapii  klinicznej.  Przez  pedagogów  jest  ona 
traktowana  w  ujęciu  wychowawczo-rozwojowym.  Podstawowa  wartość  tej 
metody  to  „przede  wszystkim  pomoc  w  zakresie  kształtowania  postaw,  co 
można ująć w aspekcie zmiany i kształtowania właściwych postaw u samych 
osób niepełnosprawnych, a więc akceptacja własnej niepełnosprawności, siebie 
w  trudnych  warunkach,  a  także  traktowanie  otoczenia  nie  w  sposób 

background image

 

96 

roszczeniowy, lecz pozytywnie, z możliwością obdarowywania tego otoczenia 
własnymi,  często  bardzo  wielkimi,  wartościami,  innym  —  nie  mniej ważnym 
—  aspektem  owego  kształtowania  postaw  jest  oddziaływanie  na  postawy 
społeczne względem osób niepełnosprawnych, i to zarówno w szerokim, jak i 
węższym  ujęciu,  np.  postaw  środowiska  rodzinnego,  nauczycielskiego  czy 
koleżeńskiego" (Tomasik 1991, s. 128). 
W  ostatnich  latach  obserwuje  się  w  Polsce,  głównie  w  wielkich  miastach, 
dynamiczny  rozwój  różnych  inicjatyw  społecznych  na  rzecz  osób 
niepełnosprawnych.  Bank  Informacji  Samopomocy  Społecznej  „KLON" 
podaje, że w 1993 r. było w Polsce 373 organizacji społecznych działających 
na rzecz rodzin osób  chorych i niepełnosprawnych. Organizacje te powstają 
często  z  inicjatywy  samych  rodziców.  Przykładem  organizacji  powołanych 
przez  rodziców  dzieci  niepełnosprawnych  są  Krajowy  Komitet  Pomocy 
Osobom  z  Upośledzeniem  Umysłowym  oraz  Krajowy  Komitet  Pomocy 
Dzieciom  Niepełnosprawnym  Ruchowo,  działające  już  od  wielu  lat.  Inne 
stowarzyszenia rodzicielskie to znacznie młodsze organizacje, takie jak np. w 
Warszawie  Stowarzyszenie  Rodziców  i  Przyjaciół  Dzieci  Niewidomych  i 
Słabowidzących  i  Polskie  Stowarzyszenie  na  rzecz  Osób  z  Upośledzeniem 
Umysłowym  oraz  w  Krakowie  —  Chrześcijańskie  Stowarzyszenie  Osób 
Niepełnosprawnych,  ich  Rodzin  i  Przyjaciół  „Ognisko".  Głównym  celem 
działalności  tych  organizacji  jest  niesienie  szeroko  rozumianej  pomocy 
osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom. Inicjuje się więc pomoc doradczo--
pomocniczą  poprzez  organizowanie  sesji  i  turnusów  szkoleniowych  dla 
rodziców i opiekunów. Powołuje się m.in. ośrodki wczesnej interwencji dla 
rodzin  z  małymi  dziećmi,  dzienne  ośrodki  rehabilitacyjno-wychowawcze, 
warsztaty terapeutyczne i ośrodki dziennego pobytu. 

Rodzajem  działania  wspierającego  rodziców  wychowujących  dziecko 

niepełnosprawne  jest  tworzenie  przez  wymienione  organizacje  bądź  przez 
poradnie  psychologiczno-pedagogiczne,  poradnie  rehabilitacyjne  czy  ośrodki 
kształcenia  specjalnego  tzw.  „grup  wsparcia"  rodziców.  System  spotkań 
grupowych,  polegający  na  niesieniu  pomocy  psychologicznej,  jest  obecnie 
dość  popularny.  Grupy  takie  organizują  się  w  różnych  środowiskach  i 
prowadzone  są  najczęściej  przez  osoby  z  wykształceniem  psychologicznym 
wzbogaconym o praktykę terapeutyczną. 

Opisana przez D. Jeremicz (1993) grupa wsparcia dla rodziców, działająca 

przy szkole specjalnej, wytyczyła sobie następujące cele: 

background image

 

97 

a)analizowanie i racjonalizowanie własnych reakcji, niewłaściwych 

postaw i zachowań wobec siebie i własnego dziecka, wyjaśnianie 
powstawania mechanizmów obronnych; 

b)praca nad doskonaleniem możliwości porozumiewania się z dzieckiem; 
c)ćwiczenie umiejętności otwartego wyrażania uczuć, szczególnie w 

kontaktach z grupą; 

d)kształcenie się w wyrażaniu uczuć pozytywnych w stosunku do dziecka; 
e)wyjaśnianie i niwelowanie obaw, odreagowywanie stresów; 
f) możliwość odprężenia się i doznawania radości w przyjacielskich 

kontaktach z innymi ludźmi; 

g)rozwijanie umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach 

interpersonalnych. 

Tworzenie  stowarzyszeń  środowiskowych  na  rzecz  pomocy  rodzinie  dziecka 
niepełnosprawnego zbiega się z trendami światowymi, zmierzającymi w tym 
kierunku, aby działalność organizacji lokalnych wykorzystywać w większym 
stopniu niż opiekę dużych instytucji państwowych. Niektóre państwa, głównie 
anglosaskie,  wprowadziły  instytucję  tzw.  doradcy  rodzinnego  —  osoby, 
która  pomaga  rodzicom  w  wychowaniu  niepełnosprawnego  dziecka,  otacza 
również  opieką  rodzinę,  traktując  ją  jako  całość  nierozerwalnie  związaną  z 
dzieckiem (Hulek 1984). Wymienia się, że do najważniejszych zadań doradcy 
rodzinnego należą między innymi: 

— informowanie  rodziców,  możliwie  jak  najwcześniej,  o  istocie 

upośledzenia i jego skutkach dla rozwoju dziecka; 

— czuwanie nad przebiegiem procesu rewalidacji i kontaktami rodziców ze 

specjalistami; 

— poznawanie możliwości i właściwości dziecka, rodziców i środowiska, 

w  którym  żyją,  ze  zwróceniem  szczególnej  uwagi  na  swoiste  cechy  dziecka 
uwarunkowane upośledzeniem; 

— kontakt z obojgiem rodziców i pomaganie im w rozwiązywaniu proble-

mów; 

— umiejętne  nawiązywanie  kontaktu  z  rodzicami  w  atmosferze 

życzliwości, cierpliwości, z przeznaczeniem czasu dla rodziców i dziecka; 

—stworzenie pogodnej atmosfery w domu. 
Wydaje się, że w naszym kraju można zmienić trudną sytuację rodziny posia-

dającej dziecko niepełnosprawne (a przede wszystkim rodziny mieszkającej z 

background image

 

98 

dala  od  centrów  wielkomiejskich)  poprzez  powołanie  stanowiska  opiekuna, 
wszechstronnie przygotowanego do niesienia pomocy rodzinie. Mógłby to być 
np.  pedagog  z  przygotowaniem  w  zakresie  pedagogiki  specjalnej,  do  którego 
obowiązków należałaby pomoc rodzinie już od momentu uzyskania informacji 
o  upośledzeniu  dziecka,  pośredniczenie  również  pomiędzy  rodzicami  a 
różnymi  instytucjami  oraz  tak  bardzo  potrzebne  psychiczne  wspieranie 
rodziców. 

BIBLIOGRAFIA

1

 

Adamski, F. (red.). (1991). Wychowanie w rodzinie. Kraków: WAM 

Bank  Informacji  Samopomocy  Spolecznej  KLON.  Informator  o  organizacjach 

pozarządowych  działających  na  polu  pomocy  społecznej.  (1993).  Wyd.  II. 
Warszawa. 

Bogacka, H. (i in.). (1986). Dziecko niepełnosprawne w rodzinie. Kwartalnik 
Pedagogiczny, 1. 

*Borzyszkowska, H. (1980). Dziecko upośledzone w rodzinie. W: Pedagogika 

rewalidacyjna. Red A. Hulek. Warszawa: PWN. 

*Hulek, A. (red.). (1984). Rewalidacja dzieci i mlodzieży niepełnosprawnej w 

rodzinie. Warszawa: PWN. 

Hulek,  A.  (1984a).  Rodzina  istotnym  ogniwem  rewalidacji.  W:  Rewalidacja 

dzieci i mlodzieży niepełnosprawnej w rodzinie. Red. A. Hulek. Warszawa: 
PWN. 

*  Jeremicz,  D.  (1993).  Społeczne  wspomaganie  i  psychiczne  wspieranie 

rodziny  z  dzieckiem  niepełnosprawnym.  W:  Podmiotowa  rola  rodziców  w 
rehabilitacji  dzieci  niepełnosprawnych.  Red.  R.  Kostecki,  A.  Maciarz. 
Zielona Góra: Wyd. WSP. 

Kawczyńska-Butrym,  Z.  (1993).  Rodzina  wobec  problemów  człowieka 

niepełnosprawnego. Problemy Rehabilitacji Spolecznej i Zawodowej, 1-2. 

Legrix, D. (1976). Taka się urodziłam. Warszawa: PZWL. 

*Maciarz, A. (1993). Wspomaganie rodziny w wypełnianiu podmiotowej 
roli w wychowaniu i 

rehabilitacji dzieci. W: Podmiotowa rola rodziców w rehabilitacji dzieci 
niepełnosprawnych. 
Red. R. Kostecki, A. Maciarz. Zielona Góra: Wyd. WSP. 

*Obuchowska, I. (red.) [1995]. Dziecko niepełnosprawne w rodzinie. 

background image

 

99 

Warszawa: WSiP. Olechnowicz, H. (red.) (1988). U źródeł rozwoju dziecka. 
Warszawa: NK. Pisula, E. (1993). Autyzm —fakty, wątpliwości, opinie. 
Warszawa: Wyd. WSPS. Sękowska, Z. (1990). Rodzina instytucją 
wychowawczą. W:  Wychowanie w rodzinie. Red. F. 

Adamski. Kraków: WAM. 

Tomasik, E. (1991). Biblioterapia jako metoda pedagogiki specjalnej. Szkoła 
Specjalna, 2-3. *Wojciechowski, F. (1990). Dziecko umysłowo upośledzone 
w rodzinie. Warszawa: WSiP. Wojciechowski, F. (1993). Dziecko 
niepełnosprawne w środowisku wiejskim. Rzeszów: Wyd. WSP. Ziemska, M. 
(red.). (1980). Rodzina i dziecko. Warszawa: PWN. 
 

Lektura szczególnie zalecana została zaznaczona gwiazdką. 

 

 

 

 

 

 

 

 

EWA TOMASIK 

BIBLIOTERAPIA JAKO JEDNA Z METOD PEDAGOGIKI 

SPECJALNEJ 

W  pedagogice  specjalnej  „ogólnej",  która  stanowi  podłoże  wszystkich 

działów  specjalistycznych,  można  wyodrębnić  wspólne  drogi  rewalidacji  i 
resocjalizacji.  Zwracają  na  to  uwagę  liczni  wybitni  pedagodzy  specjalni 
(Doroszewska  1989,  Grzegorzewska  1964,  Hulek  1977,  Lipkowski  1977, 
Sękowska  1982).  Również  w  zakresie  metodyki  i  ortodydaktyki  można 

background image

 

100 

wyodrębnić  metody  i  zasady  dydaktyczne,  dające  się  zastosować  w  różnych 
działach  pedagogiki  specjalnej  (Lipkowski  1977).  Ta  możliwość  przenikania 
wartościowych  treści  pedagogicznych  między  działami  stanowi  jedno  z 
ważkich  uzasadnień  wyodrębniania  tej  „ogólnej"  płaszczyzny,  jaką  jest 
pedagogika  specjalna.  Na  jej  gruncie  dokonują  się  też  liczne  transformacje 
metod  pedagogiki  ogólnej,  dopasowywania  tych  metod  do  „specjalnych 
potrzeb"  niepełnosprawnych  użytkowników,  do  funkcjonowania  „w 
trudnych warunkach" (por. Lipkowski 1977). 

Mało jeszcze znana i rozpowszechniona w Polsce jest metoda biblioterapii, 

która  może  z  powodzeniem  być  zastosowana  zarówno  w  rewalidacji 
(resocjalizacji), jak i w ortodydaktyce. 

Jest to metoda głęboko zakorzeniona w przeszłości. U jej podstaw tkwi prze-

konanie,  iż  książka  może  zmieniać  rzeczywistość  wychowawczą,  że  może 
znacząco  wpływać  na  postępowanie  człowieka.  Teoretycy  biblioterapii 
wskazują na książki, które „wstrząsnęły światem", wywierające wpływ na jego 
historię.  Wymieniają  np.:  „Chatę  wuja  Toma"  Beecher-Stowe'a, 
„Autobiografię"  Gandhiego,  „Kapitał"  Marksa  czy  „Mein  Kampf"  Hitlera 
(Rubin 1978). 

Już  w  starożytności  zauważono,  że  książki  mogą  przynosić  ulgę  w 

cierpieniu.  Nad  wejściem  do  biblioteki  w  Aleksandrii  widniał  napis 
„Lecznica  dla  duszy",  a  w  kairskim  szpitalu  Al-Mansur  stosowano  —  jako 
program  leczniczy  —  czytanie  Koranu  (Rubin  1978).  Również  w  Europie 
leczono najpierw  „czytaniami  pobożnymi",  a  później  —  równolegle  do  nich 
—  także  literaturą  świecką.  Terapia  ta  dotyczyła  przede  wszystkim  osób 
chorych psychicznie (Stańczak 1979).  Toteż jedna z wcześniejszych (1941 r.) 
definicji  głosi,  że  biblioterapia  to  „wykorzystanie  książek  i  ich  czytania  w 
leczeniu chorób psychicznych" (Dorland, za: Szulc 1991, s. 14). 

Współczesne rozumienie biblioterapii ma jednak o wiele szerszy zakres. 

R.J.  Rubin  (1978,  s.  XI)  uważa,  iż  biblioterapia  to  „program  aktywności 
oparty 

na 

interaktywnych 

procesach 

zastosowania  drukowanych  i 

niedrukowanych 

materiałów, 

zarówno 

wyobrażeniowych, 

jak 

informacyjnych,  ułatwiający  przy  pomocy  bibliotekarza  lub  innego 
profesjonalisty  osiągnięcie  wglądu  w  normalny  rozwój  lub  dokonywanie 
zmian  w  emocjonalnie  zaburzonym  zachowaniu".  W.  Szulc  (1991,  s.  11) 
przytacza  także  definicję  „syntetyczną"  Anstetta  i  Poole'a,  stworzoną  na 
podstawie  przeglądu  różnych  innych  definicji:  „Biblioterapia  polega  na  wy-

background image

 

101 

korzystaniu materiałów czytelniczych polecanych przez osobę mającą intencje 
terapeutyczne  w  postępowaniu  opiekuńczym  i  interwencyjnym  wobec  osób 
zakłopotanych  z  powodu  problemów  natury  medycznej,  psychologicznej  lub 
społecznej". 

Cytowane definicje  wprawdzie dają  się zastosować na gruncie pedagogiki 

specjalnej,  ale  nie  w  pełni  jej  odpowiadają.  Toteż  w  zespole  badawczym 
WSPS i Instytutu Bibliotekoznawstwa i Informacji Naukowej UW opracowano 
bardziej  operacyjną  —  z  punktu  widzenia  potrzeb  pedagogiki  specjalnej  — 
charakterystykę  biblioterapii.  Według  niej  „biblioterapia  jest  zamierzonym 
działaniem przy wykorzystaniu książki lub materiałów niedrukowanych (obraz, 
film 

itp.), 

prowadzącym 

do 

realizacji 

celów 

rewalidacyjnych, 

resocjalizacyjnych,  profilaktycznych  i  ogólnorozwojowych.  Takim  celem 
może być zarówno akceptacja własnej niepełnosprawności, jak i podjęcie akcji 
kompensacyjnej,  akceptacja  dziecka  upośledzonego  przez  rodziców  czy 
kolegów  itp.  Koniecznym  elementem  biblioterapii  jest  międzyosobowy 
kontakt  indywidualny  (biblioterapeuty  z  jedną  osobą)  bądź  grupowy" 
(Tomasik 1992, s. 114). 

Jak  widać,  we  wszystkich  przytoczonych  definicjach  występuje  książka 

(„materiał  drukowany",  „materiał  czytelniczy"),  choć  jest  mowa  także  o 
materiałach  alternatywnych  (filmach,  taśmach  magnetofonowych  itp.). 
Wskazywałoby  to  na  bliskie  koneksje  biblioterapii  z  czytelnictwem.  Obie 
dziedziny  rzeczywiście  są  sobie  bliskie,  ale  —  trzeba  to  zdecydowanie 
podkreślić — nie są tożsame. Wprawdzie i na drodze „zwykłego" czytelnictwa 
niejednokrotnie dokonuje się  terapia,  ale jest to jak gdyby działanie uboczne, 
które  nie  stanowi  takiego  głównego  celu  czytelnictwa,  jak  zaspokajanie 
„kulturalnych, naukowych i rozrywkowych potrzeb ludzi przez przyswojenie 
sobie  przekazywanego  w  piśmie  dorobku  myśli  :i  ducha  ludzkiego" 
(Skwarnicki,  za:  Wajda  1979,  s.  19).  W  biblioterapii  na  czoło  wysuwa  się 
zarówno  realizacja  celu  terapeutycznego,  jak  i  zaspokajanie  innych  potrzeb, 
wynikających  z  indywidualnie  pojętej  niepełnosprawności.  O  ile  więc  w 
czytelnictwie może, choć nie musi, dokonywać się terapia, to w biblioterapii 
jest ona sprawą najważniejszą, stanowi główny cel postępowania. 

Różnica między obydwoma typami działalności polega także  — poza owym 
intencjonalnym  nastawieniem  biblioterapii  —  na  różnym  korzystaniu  z 
książek.  Od  uczestnika  biblioterapii  nie  wymaga  się  „oczytania",  które  — 
przynajmniej  od  określonego  wieku  —  jest  ważnym  elementem  oceny 

background image

 

102 

poziomu  czytelnictwa.  Uczestnik  biblioterapii  może  nawet  nie  umieć  czytać, 
ważna jest  jednak możliwość  wymiany  zdań,  rozmowy,  dyskusji,  podczas 
których  wiąże  się  treści  „książkowe"  z  rozwiązywaniem  własnych 
problemów życiowych uczestnika biblioterapii. 

To  nakierowanie  na  cel  może  całkowicie  „przekwalifikować"  zwykły 

materiał  czytelniczy  w  materiał  biblioterapeutyczny.  Na  przykład 
autobiograficzna  książka  M.  Sokołowskiego  „Gady"  (1989)  może  być 
odbierana przez czytelnika jako  barwny obraz życia narkomana, czego warto 
doświadczyć,  podczas  gdy  biblioterapeuta  z  całą  pewnością  zaakcentuje 
dramat  narkomana,  jego  przedwczesną  śmierć,  wyzyskując  to  dla  celów 
profilaktyki. 

Trzeba jednak zwrócić uwagę na korzyści płynące ze współpracy między 

czytelnictwem a biblioterapia. Obie dziedziny nie tylko się uzupełniają, ale i 
wzajemnie wspierają.  W niektórych  działach pedagogiki  specjalnej, na 
przykład; u osób z wadami słuchu, każdy kontakt z książką może mieć 
znaczenie terapeutyczne (rozwój języka, rozumienie mowy). 

Wyodrębnia się dwie podstawowe kategorie biblioterapii: 
1) biblioterapię kliniczną, 
2) biblioterapię wychowawczo-humanistyczną (rozwojową). 
W  pedagogice  specjalnej  preferowany  jest  drugi  typ  biblioterapii,  który 

może  być  realizowany  w  działalności  pedagogicznej  nauczyciela 
wychowawcy. 

Biblioterapia 

kliniczna 

wymaga 

specjalistycznego 

przygotowania  w  dziedzinie  psychoterapii  klinicznej  i  jest  zazwyczaj 
uprawiana  przez  specjalnie  przeszkolonych  psychologów  klinicznych  oraz 
lekarzy psychiatrów względem pacjentów psychiatrycznych. 

Odmienność  biblioterapii wychowawczo-humanistycznej  polega głównie  na 

realizacji  celów  wychowawczych  w  normalnym  przebiegu  życia,  „uczeniu 
życia przez życie" (choć także w instytucjach, jak zakłady lecznicze, więzienia 
itp.).  Terapia  nie  jest  tu  traktowana  jako  sposób  leczenia,  lecz  jako  czynność 
terapeu-1  tyczna,  która  wprawdzie  może  stanowić  część  programu 
medycznego,  ale  głównie  ma  być  drogą  do  samorealizacji  człowieka  (Rubin 
1978,  s.  6).  Ma  służyć  jego  rewalidacji  i  resocjalizacji,  jeżeli  istnieje  taka 
potrzeba, a także jego rozwojowi. 

Wśród  walorów  biblioterapii  wychowawczo-humanistycznej  należy 

zwrócić uwagę na jej możliwości kompensacyjne. Na przykład dzieci długo 
unieruchomione mogą kompensować przez kontakt z literaturą przygodową lub 

background image

 

103 

sportową 

zablokowaną 

potrzebę 

ruchu. 

Niektóre 

materiały 

biblioterapeutyczne  mają  duże  walory  poznawcze  w  tym  względzie  (np. 
wskazywanie  obszarów  kompensacji  u  niepełnosprawnych  bohaterów 
książek  —  por.  Tomasik  1992).  Szczególnie  cenne  są  możliwości 
kompensacyjne w zakresie przywracania utraconego sensu życia. 

Innym  walorem  biblioterapii  jest  jej  funkcja  profilaktyczna.  Zajęcie 

wolnego  czasu  wartościową  treścią,  uczenie  spędzania  czasu  w  sposób 
pozytywny  społecznie  pozwala  zapobiegać  niewłaściwym  zachowaniom. 
Jest  to  szczególnie  ważne  dla  osób  zagrożonych  społecznym 
niedostosowaniem, w tym także osób lekko upośledzonych umysłowo, które 
łatwo ulegają wpływom zdemoralizowanych kolegów. 

Rozwijanie  twórczości  w trakcie pracy biblioterapeutycznej to kolejny  jej 

walor.  W  dążeniu  do  samoaktualizacji,  występującym,  jak  twierdzi  A. 
Maslow (1986, s. 155), u każdego człowieka, obecne są twórczość i ekspresja. 
Dają  one  człowiekowi  radość  tworzenia,  poczucie  wolności  i  szczęścia. 
Niektóre  kierunki  biblioterapii  nastawione  są  na  tworzenie  „własnej" 
literatury,  co  ma  znaczenie  nie  tylko  defrustrujące,  rozładowujące  napięcia, 
ale także społeczne, podnoszące 
—  przez twórczość — prestiż osoby niepełnosprawnej w otoczeniu 

społecznym. W procesie biblioterapii winny uczestniczyć trzy podstawowe 
elementy: biblioterapeuta, użytkownik biblioterapii (jeden lub grupa 
uczestników) i literatura (lub materiały ją zastępujące, tzw. materiały 
alternatywne). 

Proces biblioterapii przebiega przez cztery określone etapy. Etapy biblioterapii 
(obu typów) głęboko tkwią w naukach psychologicznych (teoria dynamiki do-
świadczeń estetycznych oparta na teorii osobowości i psychoanalizie Caroline 
Shroedes — por. Rubin 1978a): 

a. Identyfikacja  —  daje  uczestnikowi  biblioterapii  zastępcze  przeżycie, 

pozwala  mówić  o  swoich  uczuciach  z  zachowaniem  pozorów  mówienia  o 
bohaterze. 

b. Projekcja — uczestnik wyciąga wnioski co do sensu wyrażonego przez 

autora  w  kategoriach  własnej  „teorii  życia",  którą  może  „narzucać" 
bohaterowi. 

c. Katharsis  —  odreagowanie  napięcia,  doznanie  oczyszczającej  ulgi,  a 

nawet moralnego zachwytu. 

d.  Wgląd  —  uczestnik  doznaje  samopoznania  (zrozumienia  siebie  i 

background image

 

104 

innych),  odkrywa  i  pogłębia  swój  wewnętrzny  świat,  wzbogaca  uczucia  i 
motywy, które mogą zmieniać jego zachowanie. 

Biblioterapeutów interesują również procesy dynamiki grupowej. W biblio-

terapii  grupowej  uczestnik  zmniejsza  poczucie  izolacji,  lepiej  rozumie 
siebie  i  akceptuje  innych.  Grupa  zapewnia  mu  akceptację  i  wsparcie 
emocjonalne, daje możliwości sprawdzenia nowych zachowań i idei. 

Aby  biblioterapia  (program  biblioterapeutyczny)  mogła  realizować 

postawiony  przed  sobą  cel,  należy  uwzględnić  (przemyśleć  i  przygotować) 
następujące jej elementy: 

1. Cele. Powinny one zawsze dotykać problemów ważnych dla uczestników 

biblioterapii.  Mogą  wynikać  z  zadań  rozwojowych  dla  poszczególnych  grup 
wiekowych  (np.  u  dzieci  naśladowanie,  rozróżnianie  dobra  i  zła,  rozwój 
sumienia;  w  wieku  dojrzewania  —  akceptacja  własnego  ciała,  relacja  z  płcią 
odmienną,  niezależność  od  rodziców,  nabywanie  pojęć  wartości,  etyki;  u 
młodzieży starszej 
— dobór  przyjaciół,  zakładanie  rodziny,  wybór  zawodu  i  grupy  społecznej 
—  por.  Rubin  1978a).  Często  celem  programu  biblioterapeutycznego będzie 
zapewnienie 

wsparcia 

psychologicznego 

duchowego, 

poprawa 

samopoczucia, pomoc w odzyskaniu wiary w siebie, zaakceptowanie siebie w 
trudnej sytuacji życiowej, ukazywanie  wzorców   osobowych  lub   wzorców  
postępowania,  przełamywanie psychicznej izolacji czy kształtowanie nowych 
potrzeb.  Czasami  cele  programu  mogą  być  formułowane  bardzo  konkretnie, 
np.  zmniejszanie  agresywności,  zmiana  postaw  względem  mniejszości 
narodowych  czy  aktywizacja  psychiczna  człowieka  starego.  Widać  z tego,  że 
znajomość  użytkownika  biblioterapii,  jego  charakterystyki  psychologicznej, 
trudności 

potrzeb 

stanowi 

podstawę 

wszelkich 

oddziaływań 

biblioterapeutycznych. 

2. Dobór materiałów. Poza książkami są to materiały alternatywne: filmy, 

kasety,  nagrania  słowno-muzyczne,  nagrania  muzyczne  i  bezsłowne,  np. 
śpiew ptaków, obrazy, fotografie, a nawet przedmioty wywołujące określone 
skojarzenia  itp.  Z  całą  pewnością  najczęściej  stosowane  są  książki, 
odpowiednio  wyselekcjonowane  i  opisane  pod  kątem  realizacji  określonych 
celów  terapeutycznych.  Pomocą  biblioterapeucie  służą  odrębne  zestawy 
bibliograficzne, którymi można się posługiwać w szczegółowych programach 
(np.  propozycje  Gostyńskiej,  Kozakiewicz  i  Brzózki,  Momot,  Skarżyńskiej, 
Tomasik). 

background image

 

105 

D. Gostyńska (za: Szulc 1988) proponuje podział materiałów biblioterapeu-

tycznych  na  3  kategorie:  uspokajające  (sedativa),  pobudzające  (stimulativa)  i 
refleksyjne (problematica). 

Przewodniki  bibliograficzne  „Zagadnienia  pedagogiki  specjalnej  w 

literaturze" (Tomasik, Kornet 1986; Tomasik 1992) nastawione są głównie na 
prezentację  książek  refleksyjnych.  Zgromadzono  w  nich  ok.  300  pozycji, 
gdzie bohaterami  (a w części także i autorami) były osoby niepełnosprawne. 
Każda z prezentowanych pozycji stawia konkretne problemy tych osób, często 
także  ukazuje,  w  jaki  sposób  były  te  problemy  rozwiązywane.  W  zbiorach 
tych  można  wyodrębnić  także  pozycje  z  kategorii  uspokajających  i 
pobudzających.  Indeksy  autorów,  tytułów  i  zwłaszcza  problemów  pomagają 
biblioterapeucie w szybkim odnalezieniu potrzebnych treści. 

Autorzy zestawów biblioterapeutycznych wskazują na niektóre pozycje jako 

szkodliwe z punktu widzenia terapii, wzmacniające uczucia destrukcyjne bez 
właściwego rozwiązania problemu. Przykładem może być „Pierwsza książka 
ostatnia  książka"  Catalina  Bursaciego  (1982).  Ta  przygnębiająca  literatura 
ukazuje  pełne  cierpienia  i  beznadziejności  umieranie  chorego  na  raka  18-
letniego chłopca (autora książki). 

W  doborze  materiałów  do  programu  trzeba  także  zwrócić  uwagę  na 

percepcyjną  dostępność  materiału,  np.  książki  obrazkowe  dla  dzieci 
wymagających  specjalnej stymulacji rozwoju języka (z zaburzeniami  mowy, 
upośledzonych  umysłowo);  historyjki  obrazkowe;  rymowanki  i  piosenki; 
książki  z  ilustracjami  w  języku  migowym  (dla  dzieci  głuchych);  książki  z 
piktogramami  i  symbolami  Blissa  (dla  dzieci  nie  mówiących);  dotykowe  i 
brajlowskie  książki  oraz  taśmy  magnetofonowe  (dla  niewidomych);  książki 
„łatwe  w  czytaniu"  (dużą  czcionką,  z  marginesem  i  prześwitami,  na 
nieodblaskowym papierze). 

Zewnętrzne warunki także mają ułatwiać percepcję tekstu. Chodzi o oświe-

tlenie,  pulpity,  urządzenia  do  czytania  w  pozycji  na  wznak,  do 
przewracania stron itp. 

3. Warunki  czytania  (oglądania)    mają  duży    wpływ  na  percepcję.  

Należy  więc  zapewnić  nie  tylko  komfort  czytania,  ale  i  nastrój  sesji 
biblioterapeutycznej.  Zajęcia  te  powinny  się  odbywać  w  oddzielnym, 
wyciszonym pomieszczeniu, aby uczestnik sesji mógł się skupić na problemie 
i chciał się szczerze wypowiadać. 

4. Dobór uczestników ma być dokonywany pod względem wspólnoty po-

background image

 

106 

trzeb  i  problemów,  które  chce  się  w  trakcie  terapii  rozwiązać.  Trzeba  brać 
pod uwagę wiek, poziom intelektualny, preferencje czytelnicze. Bardzo ważną 
sprawą  jest  dobrowolność  uczestnictwa  w  zajęciach.  Uczestnik  zmuszony  do 
przychodzenia  na  sesje  będzie  „przeszkadzał"  sobie  i  innym  w  realizacji 
celów programu. 

5. Biblioterapeuta 

(lider,  animator  grupy)  winien  być  starannie 

przygotowany  do  pełnienia  swej  funkcji.  Według  Opiera  (cyt.  za:  Rubin 
1978a,  s.  103),  biblioterapeutą  może  być  „każda  wrażliwa  osoba  z  pewną 
eksperymentalną 

wiedzą  i  podstawowym  zrozumieniem  procesów 

grupowych". Może więc być biblioterapeutą nauczyciel, zdolny do syntonii i 
empatii,  dobrze  znający  uczestnika  biblioterapii,  umiejący  prowadzić 
dyskusję  i  stworzyć  odpowiednią  atmosferę  spokoju  i  zaufania. 
Biblioterapeuta winien też dobrze i operatywnie orientować się w materiałach, 
aby  szybko  je  dopasowywać  do  zmieniających  się  potrzeb  użytkowników. 
Biblioterapeucie potrzebna jest plastyczność i autokrytycyzm  —  musi on z 
pokorą podchodzić do swojego działania, rozumieć, że nie każdemu jest w sta 
nie  pomóc,  że  biblioterapia  nie  stanowi  panaceum  na  wszelkie 
dolegliwości. 
Ważne  jest,  aby  lider  umiał  zastosować  „autobiblioterapię",  żeby  jego 
wiedza  o  książkach  i  ich  terapeutycznym  znaczeniu  była  głęboko 
zinternalizowania.  Identyfikacja,  katharsis  i  wgląd,  które  przeżywa  sam 
biblioterapeuta, łatwiej „udziela ją się" innym uczestnikom grupy. 

6. Metodyka 

biblioterapii. 

Najprostszy 

podział 

biblioterapii 

wychowawczej  to  biblioterapia  grupowa  i  indywidualna.  Oba  typy  mogą 
występować  łącznie,  czasem  jednak  preferowany  jest  jeden  z  nich,  np.  u 
dzieci  —  biblioterapia  grupowa,  a  u  starszych  osób  obłożnie  chorych  — 
indywidualna. 

Ze względu na materiały stosowane w biblioterapii można z niej wyodrębnić 

poezjoterapię, w której poezję tworzą bądź sami uczestnicy, bądź opiera się 
ona na zwykłych edycjach poetyckich. Stosuje się także metody kombinowane, 
kiedy  poezja  klasyczna  inspiruje  twórczość  własną  uczestników  (Clarke, 
Bostle 1988). 

Odrębnym typem biblioterapii jest terapia reminiscencyjna, czyli wspomnie-

niowa,  stosowana  przede  wszystkim  względem  osób  starszych,  dla  których 
wspominanie jest swoistą „cechą rozwojową" (Andrew 1988). Elementy terapii 
reminiscencyjnej  włącza  się  także  do  innych  rodzajów  terapii,  gdyż 

background image

 

107 

wspomnienia charakterystyczne są dla ludzi w ogóle. Materiałami do terapii 
reminiscencyjnej  bywają  fotografie  czy  jakieś  przedmioty  wywołujące 
skojarzenia (ciąg wspomnień). 

W  audiowizoterapii  książkę  zastępuje  się  nagraniem  na  taśmie 

magnetofonowej  lub  filmem  wideo.  Pożądane  to  jest  szczególnie  względem 
osób z uszkodzonym słuchem, gdzie często zawodzi książka drukowana jako 
niezrozumiała. 

W biblioterapii wykorzystywane są także techniki psychodramatyczne i in-

scenizacyjne 

(szczególnie 

wobec 

niedostosowanych 

społecznie 

upośledzonych umysłowo). 

A.  Niemczykowa  (1993)  stosowała  względem  dziecka  głębiej 

upośledzonego umysłowo technikę zapisywania wspólnie tworzonej „książki" 
(„pisała babcia, rysował Zbyszek"), a potem odtwarzania jej po jakimś czasie. 
Możliwa jest wersja z użyciem zapisu magnetofonowego. 

W ośrodkach dla osób starszych lub chorych psychicznie odbywają się wy-

kłady  wygłaszane  przez  pacjentów  dla  pacjentów  (Rubin  1978a,  Szybka, 
Tomasik 1993). 

A  oto  kilka  przykładów  programów  biblioterapeutycznych  w  różnych 

działach  pedagogiki  specjalnej.  Wszystkie  programy  składały  się  z  25 
spotkań (sesji), trwających ok. 45 min. 

Program  dla  12  dziewcząt  niedostosowanych  społecznie  realizowało  troje 

wychowawców.  Dziewczęta  tworzyły  „zespół  możliwie  jednolity  pod 
względem  poziomu  intelektualnego  oraz  stopnia  zaniedbań  dydaktycznych  i 
środowiskowych" (Sadowska, Sobieska, Sawicki 1992). Werbowanie do grupy 
było szczególnie atrakcyjne („tajemniczość"), co zapewniało trudną zazwyczaj 
do  osiągnięcia  w  zakładzie  resocjalizacyjnym  dobrowolność  uczestnictwa. 
Grupę nazwano „Spirit". Celem programu było zaktywizowanie czytelnictwa 
dziewcząt,  podejmowanie  dyskusji  nad  sensem  życia,  werbalizacja  własnych 
problemów, budzenie postaw prospołecznych. 

Jako  materiał  wybrano  4  pozycje  literackie:  A.  Lindgren  „Bracia  Lwie 

Serce",  L.  Fleischer  „Rain  Mań",  I.  Kleberger  „Rozmowy  nocą"  i  H. 
Poświatowskiej „Opowieść dla przyjaciela". 

Program zaczęto od zajęć aktywizujących i wyjaśniających (filmy, teatr, 

ośrodki specjalne, klub AA). Dopiero później możliwa była dyskusja na temat 
problemów  zawartych  w  książkach,  połączona  z  psychodramą  i  różnymi 

background image

 

108 

formami ekspresji. 

Zrealizowano  także  program  z  10-osobową  grupą  niewidomych 

uczniów kl. VIII. Prowadziła go znana i lubiana polonistka. 

Celem  programu  było  zaktywizowanie  młodzieży,  rozpoznanie  i 

zwerbalizowanie  przez  nią  własnych  problemów,  poszukiwanie  ich 
pozytywnych rozwiązań. 

Materiały  biblioterapeutyczne  zawierały  dwa  rodzaje  lektur  —  literaturę  o 

niewidomych (często także autorstwa niewidomych) i literaturę młodzieżową. 

Główną  metodą  pracy  była  dyskusja  wywoływana  fragmentami 

przeczytanych  lektur.  Trzy  osoby  pod  wpływem  dyskusji  napisały 
spontanicznie  teksty  obrazujące  własne  —  często  bardzo  intymne  — 
przeżycia. 

W  9-osobowej  grupie  uczniów  klasy  IV  szkoły  dla  lekko  upośledzonych 

umysłowo 

program 

biblioterapeutyczny 

prowadziła 

nauczycielka 

bibliotekarka.  Celem  programu  było  zainteresowanie  nową  formą  spędzania 
wolnego  czasu,  zintegrowanie  grupy,  rozbudzenie  wrażliwości  na  potrzeby  i 
przeżycia  innych,  stymulacja  rozumienia  nowych  pojęć  (np.:  odwaga  — 
tchórzostwo, prawda — kłamstwo, wdzięczność itp.). 

Dobrano  obszerny  materiał  (opowiadania,  filmy,  przezrocza,  krótkie 

książki).  Metodą  pracy  były  swobodne  rozmowy  w  trakcie  ekspresji 
plastycznej,  komentowanie  tekstów  w  czasie  czytania,  odgrywanie  mini-
scenek lub inscenizacje. 

Wszystkie  przedstawione  programy  zrealizowały  założone  cele. 

Najważniejszą  jednak  ich  cechą  wspólną  jest  to,  iż  były  one  niezwykle 
atrakcyjne  dla  dzieci.  Chciały  one  dalej  uczestniczyć  w  programie,  już  po 
jego  zakończeniu.  Prowadzący  programy  również  pozytywnie  angażowali 
się  w  ich  realizację.  W  placówkach,  w  których  realizowano  programy 
eksperymentalne, biblioterapia stała się metodą prowadzoną na co dzień. 

Warto  pamiętać,  iż  dzięki  biblioterapii  młodzież  chętniej  podejmuje 

pracę  nad  sobą,  autorefleksję,  samowychowanie,  autokreację.  W  tym  tkwi 
najistotniejsza rola biblioterapii w pedagogice specjalnej. 

A oto skrótowo przedstawiony model postępowania biblioterapeuty. Musi 
on: 
—zapoznać się z diagnozą uczestnika biblioterapii, rozpoznać jego proble-

my (chorobę, kalectwo, zakłócone relacje międzyludzkie, śmierć bliskiej 
osoby, zawód miłosny, samotność itp.); 

background image

 

109 

—przedstawić na tyle atrakcyjność programu, żeby zachęcić do 

uczestnictwa w nim; 

—określić cele programu, dobrać do nich materiały i opracować przebieg 

(formę) biblioterapii; 

—uwzględniać opinie i intencje uczestników programu; 
—dyskretnie kierować programem, bez dydaktyzmu i narzucania 

własnych opinii; 

—kontrolować wyniki programu (frekwencję, aktywność, zmiany 

samopoczucia, ekspresję); 

—stworzyć pozytywną atmosferę pracy,  strukturalizując miejsce i dbając 

o właściwy czas sesji. 

Z  punktu  widzenia  potrzeb  pedagogiki  specjalnej  biblioterapia  ma  wiele  wa-
lorów: 

1. Jest to metoda stosunkowo łatwa, ale wymaga od pedagoga twórczego 

podejścia.  To  biblioterapeuta  ma  skonstruować  program,  dopasowując  jego 
cele do opracowanych samodzielnie danych diagnostycznych. 

2. W realizacji celów biblioterapeutycznych kładzie się nacisk na dążenie   

do  „samowychowania",  czyli  do  najpełniejszej  internalizacji  celów 
rewalidacyjnych, resocjalizacyjnych, profilaktycznych i ogólnorozwojowych. 
Trzeba  pamiętać  o  „wtórnym"  realizowaniu  celów  dydaktycznych 
(poznawczych,  rozbudzania  zainteresowania  literaturą,  oczytania).  W 
niektórych wypadkach (np. u niedosłyszących) te cele stają się najważniejsze. 
Jednocześnie  trzeba  wyraźnie  rozróżniać  podejście    biblioterapeutyczne    od 
podejścia  dydaktycznego    (np.      akcentowanie  przeżycia,  dążenie  do 
katharsis  i  wglądu  drogą  identyfikacji,  a  nie  historyczno-  literacka  analiza 
genezy,  treści  czy  walorów  artystycznych  dzieła).  Artyzm  dzieła 
literackiego  jest  w  biblioterapii  przeżywany,  a  nie  analizowany. 
Problematyka  utworu  staje  się  wówczas  przydatna,  kiedy  jest  bliska 
własnym problemom pacjenta. 

3. Bardzo ważnym walorem biblioterapii jest to, iż stymuluje ona 

postawy twórcze (ekspresję prozy refleksyjnej, poezji, ekspresję plastyczną 
itp.). 

4. Biblioterapia ma liczne odniesienia do teorii pedagogiki specjalnej. Zasady 

rewalidacji  i  resocjalizacji  (Lipkowski  1977)  są  w  biblioterapii  w  pełni 
realizowane.  Jest  to  metoda,  która  wymaga  akceptacji  uczestnika  (a  taka 
akceptacja  stanowi  cel,  do  którego  dąży).  Udzielana  każdemu  uczestnikowi 

background image

 

110 

życzliwa  pomoc  stanowi  podstawowy  warunek  tej  terapii  pedagogicznej. 
Programy rodzinne (lub dla rodziców) są odniesieniem do zasady współpracy 
z rodziną. Zasady ortodydaktyki (Lipowski 1977) znajdują także zastosowanie 
w  biblioterapii.  Zarówno  pozytywna  atmosfera  pracy,  treści  kształcące,  jak  i 
dominacja  wychowania nad  nauczaniem  czynią  biblioterapię  metodą  głęboko 
zakorzenioną w pedagogice specjalnej. 

BIBLIOGRAFIA

1

 

Andrew, N. (1988). Reminiscence with elderly people. Bicester: Winslow 
Press. 
Bursaci, C. (1982). Pierwsza książka ostatnia książka. Warszawa: Czytelnik. 
Clarke, J., Bostle, E. (red.). (1988). Reading Therapy. London: The Library 
Association. 
Doroszewska, J. (1989). Pedagogika specjalna, t. I, II. Wrocław: Ossolineum. 
Fleischer, L. (1991). Rain Mań. Warszawa: Alma Press. 

Grzegorzewska, M. (1964). Wybór pism. Warszawa: PWN. 
Hulek, A. (red.). (1977). Pedagogika rewalidacyjna. Warszawa: PWN. 
Kleberger, I. (1989). Rozmowy nocą. Warszawa: NK. 
Lindgren, A. (1990). Bracia Lwie Serce. Warszawa: NK. 
Lipkowski, O. (1977). Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 
Maslow, A. (1986). W stronę psychologii istnienia. Warszawa: PAX. 

*Niemczykowa, A. (1993). Książka o tym co się dzieje (pisała babcia, 
rysował Zbyszek). Szkolą 

Specjalna, 4. 

Poświatowska, M. (1966). Opowieść dla przyjaciela. Kraków: WL. Rubin, 
R.J. (1978). Bibliotherapy Sourcebook. London: Oryx Press. Rubin, R.J. 
(red.). (1978a). Using Bibliotherapy. London: Oryx Press. *Sadowska, A., 
Sobieska, G., Sawicki, M. (1992). O programie biblioterapeutycznym w 
zakładzie 

dla niedostosowanych społecznie. Bibliotekarz, 9. 

Sękowska, Z. (1982). Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 
*Stańczak, T. (1979). Metody biblioterapii. Szpitalnictwo 
Polskie, 6. Szulc, W. (1988). Biblioterapia. W: Kulturoterapia. 
Poznań: Wyd. AM. *SzuIc, W. (1991). Biblioterapia. Stan 
badań. Biuletyn GBL, 345. 

background image

 

111 

Szybka, J., Tomasik, E. (1993). Instytut Majeutyczny w Lozannie. Szkolą 
Specjalna, 1-2. Tomasik, E. Kornet, G. (1986). Zagadnienia pedagogiki 
specjalnej w literaturze. Warszawa: Wyd. 

WSPS. *Tomasik, E. (1992). Zagadnienia pedagogiki specjalnej w 

literaturze. Cz. I i II. Warszawa: Wyd. 

WSPS. Wajda, A. (1979). Organizacja i metodyka czytelnictwa. 

Bydgoszcz: Wyd. WSP. 

Lektura szczególnie zalecana została zaznaczona gwiazdką. 

 

 

 

 

 

 

 
 
 
 

EWA TOMASIK 

REWALIDACYJNE ZNACZENIE WSPÓLNOT 

INTEGRACYJNYCH 

Problem  integracji  jest  problemem  ciągle  aktualnym  w  pedagogice 

specjalnej.  Na  przestrzeni  czasu  jednakże  zmienia  się  ujmowanie  tego 
zagadnienia.  Początkowo  integracja  była  traktowana  głównie  jako  cel,  do 
którego się dąży w rewalidacji na terenie szkoły specjalnej. Później zwrócono 
uwagę  na  to,  że  integracja  może  wystąpić  znacznie  wcześniej,  rewalidacja 

background image

 

112 

nie musi być drogą do integracji, lecz może być działaniem równoległym do 
niej. Toteż zaczęto rozumieć integrację jako wspólne kształcenie dzieci pełno- 
i  niepełnosprawnych  (Lipkowski  1977).  Nie  zdejmowało  to  jednak  z 
pedagogów  obowiązku  zapewnienia  dzieciom  niepełnosprawnym  specjalnej 
pomocy na terenie szkoły powszechnej, w której owo kształcenie integracyjne 
miało się odbywać. Stąd również wynikała potrzeba  zatrudniania  w  klasach  i 
szkołach integracyjnych pedagoga specjalnego. 

Aby kształcenie integracyjne przynosiło pozytywne rezultaty, musi być ono 

dobrze przemyślane zarówno pod kątem przygotowania personelu szkoły po-
wszechnej  w  dziedzinie  pedagogiki  specjalnej,  jak  i  dopasowania  warunków 
materialnych  szkoły  do  potrzeb  obu  grup  uczniów  (małe  klasy,  dwóch 
pedagogów,  specjalne  środki  nauczania  itp.).  Na  szczególną  uwagę  zasługuje 
przygotowanie  uczniów  pełnosprawnych  i  ich  rodziców  do  przyjęcia  i 
właściwego  traktowania  dzieci  niepełnosprawnych  (postawy  wobec  nich). 
Także  dzieci  niepełnosprawne  i  ich  rodzice  powinni  być  przygotowani  do 
kształcenia  integracyjnego  (motywacja,  postawy).  Zbyt  pospieszne 
organizowanie tej formy kształcenia, bez należytego jej przygotowania, może 
wywoływać  integrację  pozorną,  która  w  rzeczywistości  jest  ekstegracją 
(izolacją) dziecka niepełnosprawnego — krzywdzi je, zamiast mu pomagać. 

Poza integracją szkolną spotkać można także inne formy działań integracyj-

nych.  Na  czoło  wysuwają  się  tu  wspólnoty  integracyjne,  powstające  licznie 
na świecie i w Polsce. 

Wspólnota  jest  to  grupa  osób  związana  ze  sobą  wspólnym  życiem, 

wspólnymi  interesami.  Wspólnotę  konstytuuje  więź.  Najprostszą  i 
najważniejszą  wspólnotę  stanowi  rodzina,  która  zaspokaja  liczne  potrzeby 
człowieka,  a  wśród  nich  właśnie  potrzebę  więzi,  afiliacji,  przynależności, 
miłości. 

Jeżeli wspólnota rodzinna zawiedzie, nie spełniając swoich podstawowych 

funkcji,  człowiek  szuka  sobie  miejsca  w  innej  wspólnocie.  Poszukiwanie 
wspólnoty  innej  niż  rodzina  nie  zawsze  musi  wynikać  z  kryzysu  rodziny 
macierzystej.  W  pewnym  okresie  życia  młody  człowiek  szuka  innej  niż 
rodzina  grupy  odniesienia,  gdzie  większą  rolę  odgrywaliby  rówieśnicy,  gdzie 
można by poszerzyć horyzonty, poznać nowych ludzi i idee. 

W  świecie  współczesnym  szczególnie  silna  jest  tendencja  do  zrzeszenia 

się  w różnego typu wspólnotach. Człowiek pragnie w nich pokonać lęk przed 
samotnością w tłumie, chce znaleźć wsparcie w realizowaniu własnych dążeń. 

background image

 

113 

Zjawisko  to  obserwujemy  zarówno  wśród  dorosłych,  jak  i  wśród  młodzieży. 
Znane  są  wspólnotowe  ruchy  w  kościołach  różnych  wyznań  (grupy 
charyzmatyczne,  neokatechumenalne,  oazowe,  wspólnoty  rodzin,  ruch 
Focolari  itp.).  Zwłaszcza  młodzież  zrzesza  się  spontanicznie  w  różnego  typu 
wspólnotach,  powstających  w  odpowiedzi  na  potrzebę  chwili.  Czasem  są  to 
wspólnoty podkulturowe, niekorzystne z punktu widzenia wychowawczego, a 
nawet destrukcyjne społecznie, jak na przykład grupy hipisowskie, punkowskie, 
heavy-metalowe,  chuligańskie,  narko-mańskie  czy  satanistyczne.  Zawsze 
jednak  —  bez  względu  na  pozytywny  czy  negatywny  cel  wspólnoty  — 
spełniają  one  wobec  jednostki,  która  szuka  akceptacji  i  swojego  miejsca  w 
świecie, pewną rolę terapeutyczną, dając jej poczucie oparcia, przynależności, 
przeżywania własnej tożsamości. 

Obecnie w pedagogice specjalnej szeroko rozwinięte są różnego typu ruchy 

społeczne,  samopomocowe.  Powstaje  wiele  różnych  inicjatyw,  fundacji  i 
stowarzyszeń  (np.  Polskie  Stowarzyszenie  na  Rzecz  Osób  z  Upośledzeniem 
Umysłowym,  Fundacja  „Mielnica",  Fundacja  im.  M.  Grzegorzewskiej  przy 
WSPS  itp.).  W  ogólnopolskim  programie  „KLON"  zarejestrowano  kilka 
tysięcy  różnych  organizacji  tego  typu.  Nie  wszystkie  jednak  te  inicjatywy 
odwołują się do integracji i wspólnotowości jako formy swojego działania. 

W  niniejszym  artykule  zajmiemy  się  szczegółowo  przede  wszystkim 

formami wspólnotowymi, podkreślając ich szczególne walory rewalidacyjne 
i zgodność z najnowszymi tendencjami w pedagogice specjalnej. 

W  pedagogice  specjalnej,  szczególnie  na  Zachodzie,  dąży  się  do 

„dezinstytucjonalizacji" placówek wychowawczych (por. Kauffman, Hallahan 
1981).  Polega  to  na  takim  przekształceniu  placówki,  aby  nie  stanowiła  ona 
anonimowego kombinatu, w którym akcentuje się jedynie „dobrą organizację", 
a zapomina o więzi między wychowankami, co w rezultacie prowadzi do ich 
patologizacji,  wyobcowania,  kolektywizmu.  Dlatego  duże  zakłady  i  internaty 
zmienia  się  na  kilkuosobowe  wspólnoty  rodzinkowe,  kierowane  przez 
„tygodniowych rodziców" (Szwecja). W Polsce duże domy dziecka przeobraża 
się w kilkunastoosobowe, przypominające rodziny, rodzinne domy dziecka. 

Widać  więc,  że  wspólnoty  integracyjne,  o  których  będzie  tu  mowa, 

odpowiadają  zarówno  współczesnym  tendencjom  pedagogicznym,  jak  i 
dążeniom poszczególnych osób i grup ludzi. 

Wspólnoty  te  to  grupy  osób,  związane  wspólnym  życiem  i  interesami,  

których  przebywają  razem  (całkowicie  lub  częściowo)  osoby  w  różnym 

background image

 

114 

zakresie  upośledzone  (niepełnosprawne)  i  osoby  pełnosprawne.  Cechą 
charakterystyczną tych wspólnot jest to, że nie stanowią one „klasycznych" 
instytucji,  lecz  bądź  są  grupami  formalnymi,  zamieszkującymi  wspólnie  w 
ogniskach  (domach),  administrowanych  samorządnie  przez  samych  członków 
wspólnot, bądź nieformalnymi grupami spotkaniowymi. 

Z  punktu  widzenia  pedagogiki  specjalnej  struktury  te  mają  dobre 

uzasadnienie  teoretyczne,  gdyż  opierają  się  na  najnowszych  tendencjach 
pedagogiki specjalnej, jakimi są integracja, normalizacja i personalizacja (por. 
Tomasik 1990). 

Jak już mówiono, integracja to problem centralny współczesnej pedagogiki 

specjalnej. Ujmowana jest jako oczywisty cel, ale także jako środek poczynań 
rewalidacyjnych  i  resocjalizacyjnych  (por.  Doroszewska  1989,  Hulek  1977, 
Lip-kowski  1977,  Sękowska  1982).  Dążenie  do  integracji  to  przełamywanie 
barier  społecznych,  które  tak  bardzo  utrudniają  życie  osobom 
niepełnosprawnym.  Hasło  „przyjęcia"  (włączenia  osób  niepełnosprawnych  do 
normalnej  społeczności  ludzkiej),  które  było  hasłem  Dekady  Osób 
Niepełnosprawnych, ciągle nie w pełni jest realizowane. 

We  wspólnocie  następuje  kompensacja  więzi  (potrzeby  miłości),  która 

często jest zrywana w rodzinie problemowej, przeżywającej kryzys. Wspólnota 
staje się więc miejscem terapii dla osoby zranionej we własnej rodzinie. 

Zasada normalizacji także może być we wspólnocie realizowana. Człowieka 

niepełnosprawnego  nie  traktuje  się  tam  jako  „innego".  Tu  jest  jego  miejsce, 
gdzie ma możność przeżywania normalnego życia w małej nieformalnej grupie 
naśladującej  rodzinę.  Inni  członkowie  wspólnoty  traktują  go  jako  osobę 
zdolną  do  miłości,  a  więc  w  najważniejszym  ludzkim  sensie  pełnoprawną, 
mającą  różne  potrzeby  i  wchodzącą  w  różne  relacje  społeczne  (zasada 
personalizacji). 

Na świecie i w Polsce występują najczęściej dwa typy wspólnot integracyj-

nych (łączących osoby niepełnosprawne z pełnosprawnymi). Są to: 

1. Wspólnoty  bytowania,  które  są  stałym  miejscem  zamieszkania  dla 

osób przede wszystkim niepełnosprawnych, ale także i dla dużej grupy osób 
pełnosprawnych  (asystentów).  Niektórzy  asystenci  przebywają  w  nich 
czasowo (od kilku miesięcy do kilku lat). Wspólnota bytowania współpracuje 
także  ze  specjalistami  (lekarzami,  prawnikami,  instruktorami  w  warsztatach 
itp.). 
Wspólnoty  spotkań  
(świętowania).  Osoby  zrzeszone  w  tych  wspólnotach 

background image

 

115 

nie  zamieszkują wspólnie  (jak  we wspólnotach bytowania).  Spotykają  się  w 
czasie  wolnym,  aby  „świętować",  spędzać  wspólnie  czas,  dzielić  się  swymi 
wartościami.  Oprócz  osób  niepełnosprawnych  (najczęściej  z  upośledzeniem 
umysłowym) 
i  ich  rodzin,  należą  do  nich  „przyjaciele",  przeważnie  ludzie  młodzi. 
Wspólnoty  spotkań  pod  względem  „uzdrawiającego"  działania  na  swoich 
członków 

przypominają 

„społeczności 

terapeutyczne", 

jednakże 

autentyczne  (a  nie  sztucznie  zaaranżowane  dla  celów  terapeutycznych) 
relacje  przyjaźni,  wyeliminowanie  jakichkolwiek  cech  instytucjonalizacji 
pozwalają  na  realizację  zasad  integracji,  normalizacji  i  personalizacji,  co  jest 
utrudnione  w  instytucjonalnych  „społecznościach  terapeutycznych".  Pod 
względem  pożytecznego  zagospodarowania  czasu  wolnego  wspólnoty 
spotkaniowe  przypominają  kluby  osób  niepełnosprawnych  (np.  „Ikar"). 
Jednakże  przez  szersze  uczestnictwo  we  wspólnocie  osób  pełnosprawnych 
lepiej jest w nich realizowana integracja społeczna osób niepełnosprawnych. 

W genezie obu typów wspólnot można wyodrębnić dążenie do braterstwa 

między  osobami  pełno-  i  niepełnosprawnymi.  Bracia  są  sobie  potrzebni, 
pomagają  sobie  wzajemnie,  dzielą  się  swymi  wartościami.  W  relacjach 
między  nimi  nie  ma  miejsca  na  litość  czy  filantropię.  Obok  dawania 
występuje branie. To dzielenie się jest czymś naturalnym, normalnym. Żadna 
ze  stron  nie  musi  czuć  się  ciężarem,  nie  przeżywa  upokorzenia.  Różne 
występujące dziś  w świecie  wspólnoty  mają inną genezę, ale we wszystkich 
da się wyodrębnić owo dążenie do braterskiej pomocy. 

Najbardziej znane i rozpowszechnione w Polsce i na  świecie są wspólnoty, 

których  twórcą  i  ideologiem  jest  Kanadyjczyk  Jean  Yanier.  Urodzony  w 
roku  1928  w  rodzinie  gubernatora  Kanady,  początkowo  służył  w  marynarce 
wojennej,  którą  później  opuścił,  aby  studiować  filozofię  w  Paryżu.  W  czasie 
studiów poznał  w studenckiej wspólnocie chrześcijańskiej dominikanina ojca 
Philippe'a,  kapelana  w  domu  opieki  społecznej.  Pod  jego  wpływem  Jean 
Yanier  zaczął  zwiedzać  zakłady  dla  osób  upośledzonych  umysłowo  i 
szpitale psychiatryczne. Wszędzie 

—nawet  w  ośrodkach  prowadzonych  „wzorowo"  —  spotykał  się  z 
cierpieniem  ludzi,  wynikającym  z  izolacji,  odrzucenia  przez  najbliższych,  z 
bezskutecznego  „wołania  o  więź  osobową,  o  kontakt  z  innymi  ludźmi" 
(Yanier, cyt. za: Tomasik 1983). W jednej z takich instytucji spotkał dwóch 
upośledzonych  mężczyzn:  Raphaela  i  Philippe'a.  Jeden  po  zapaleniu  opon 

background image

 

116 

mózgowych nie  mówił i z trudem chodził, drugi  miał  sparaliżowaną  nogę i 
rękę,  mówił  dużo,  ale  żył  w  świecie  wyobraźni.  Po  wakacjach  wspólnie 
spędzonych w samochodzie Jean Yanier 
— nie  chcąc  ich  oddawać  z  powrotem  do  zakładu  i  izolować  - 
zaproponował im wspólne zamieszkanie w zakupionym przez siebie domku 
w  Trosly.  „I  zamie  szkaliśmy  tam  we  trzech  —  opowiada  Jean  Yanier 
(1992, s. 2). 
— Gotowałem a więc jedliśmy dosyć kiepsko (bo z pewnością gotowanie nie 
jest  moim  darem...).  Ale  wszystko  robiliśmy  razem.  Połowę  czasu 
spędzaliśmy na brudzeniu domu, a drugą połowę na sprzątaniu. Mniej więcej 
tak wygląda życie w Arce. To rzeczywistość życia ludzkiego. Pracowaliśmy 
trochę — o ile można to nazwać pracą 
—  w  ogrodzie,  robiliśmy  zakupy  w  miasteczku.  I  —  jak  zawsze  bywa,  gdy 
ludzie mieszkają pod jednym dachem  
—  kłóciliśmy  się.  Uczyliśmy  się  sobie  przebaczać.  Uczyliśmy  się  śmiać  i 
świętować  życie.  I  czasem  się  modliliśmy.  Stopniowo  odkrywałem,  że 
Raphael  i  Philippe  czegoś  się  ode  mnie  domagają.  Nie  chcieli  żyć  z  byłym 
oficerem marynarki, który uważał, że ma prawo rządzić. Nie chcieli mieszkać 
z dawnym profesorem filozofii, który uważał, że coś wie. Chcieli mieszkać z 
przyjacielem. To była taka prosta prawda... 
Czy wiecie, kto to jest przyjaciel? To ktoś, kto mnie nie osądza i nie potępia. 
Kto  akceptuje  to,  że  jestem  zraniony,  kto  akceptuje  moje  ograniczenia. 
Umacnia  mnie,  kiedy  jestem  smutny.  To  także  ktoś,  kto  dostrzega,  że  mam 
dar. I wzywa mnie, bym z tego daru korzystał, bym go rozwijał. Przyjaźń jest 
czymś  wzajemnym.  Wymaga  bardzo  uważnego  wsłuchiwania  się  w 
drugiego". 

Ta pierwsza wspólnota powstała w roku 1964. Wkrótce też Jean Yanier objął 

wakujące  stanowisko  dyrektora  Domu  Opieki  Społecznej  w  Trosly,  który 
przeobraził  we  wspólnotę  „L'Arche"  (Arka),  co  miało  symbolizować  nową 
Arkę  Noego,  ocalającą  ludzi  najbiedniejszych,  ginących  „w  potopie 
nowoczesnego świata", nastawionego na sprawność i sukces. Arka miała też 
być  rodziną  dla  tych,  o  których  zapomniały  własne  rodziny.  „Chciałem 
dowieść, że mają prawo do miłości i uznania" — wspomina J. Yanier (1985). 

Obecnie  wspólnota  w  Trosly  liczy  400  osób,  mieszkających  w  24  domach 

(ogniskach).  Na  świecie  jest  aktualnie  90  wspólnot  Arki  w  20  krajach  na 
wszystkich  kontynentach.  Żyje  w  nich,  w  niewielkich  domach,  2700  osób 

background image

 

117 

(Yanier 1993, s. 164). W Polsce istnieje już kilka wspólnot Arki. Najstarsza z 
nich w Śledziejo-wicach koło Wieliczki powstała w roku 1981. Arka w Trosly 
stanowi 

obecnie 

centrum 

międzynarodowej 

federacji 

wspólnot 

chrześcijańskich,  których  specyfika  polega  na  życiu  razem  z  osobami 
upośledzonymi umysłowo (por. Przeci-szewski 1993). 

We  wspólnotach  L'Arche  ludzi  upośledzonych  nazywa  się 

„mężczyznami  i  kobietami",  a  ludzi  pełnosprawnych  —  „asystentami". 
Każda  wspólnota  składa  się  z  kilku  ognisk,  w  których  jak  w  rodzinie  żyją 
osoby upośledzone i pełnosprawne. Asystentów jest przeważnie tylu co osób 
upośledzonych. Poza ogniskami (domami) organizuje się także warsztaty jako 
wspólnoty  różnorodnej  aktywności  (np.  warsztaty  ceramiczne,  tkackie, 
tapicerskie,  jest  także  możliwość  pracy  na  roli).  Instruktor  warsztatu 
przypada  na  4  osoby  upośledzone.  Warsztaty  liczą  po  kilkanaście  osób. 
Praca  oznacza  dla  osób  niepełnosprawnych  uznanie  ich  wartości  i 
użyteczności (wykonywanie pracy nakładczej, na zamówienie; organizowanie 
kiermaszów wyrobów wykonywanych w Arce). 

Z  inicjatywy  Jeana  Yaniera  powstał  także  ruch  „Foi  et  Lumiere" 

(Wiara  i  Światło).  Pewna  francuska  para  małżeńska  podzieliła  się  z  J. 
Yanierem  swoimi  bolesnymi  przeżyciami.  Na  diecezjalnej  pielgrzymce  do 
Lourdes  spotkało  ich  wiele  upokorzeń  z  powodu  ich  dwojga  głębiej 
upośledzonych  dzieci.  Zostali  oni  odrzuceni  przez  społeczność 
pielgrzymkową.  W  roku  1971  na  Wielkanoc  Jean  Yanier  wraz  z  Marie-
Helene 

Mathieu 

zorganizował 

międzynarodową  pielgrzymkę  osób 

upośledzonych  umysłowo  do  Lourdes.  Skupiła  ona  12  tysięcy  osób  upo-
śledzonych  oraz  ich  rodziców  i  przyjaciół.  Doświadczenia  wspólnotowe 
zrodzone  podczas  tej  pielgrzymki  postanowiono  kontynuować  w  tzw. 
„Wspólnotach  świętowania".  Obecnie  na  świecie  istnieje  1200  wspólnot 
„Wiary i Światła" w 67 krajach (Yanier 1994). 

W  Polsce  pierwsze  wspólnoty  „Wiary  i  Światła"  (nazywane  „Muminkami") 
powstały w roku 1978 z inicjatywy Teresy Brezy, matki dziecka upośledzonego 
(Wrocław)  i  Marcina  Przeciszewskiego,  studenta  UW  (Warszawa).  Obecnie 
funkcjonuje  w  naszym  kraju  ponad  160  tego  typu  wspólnot  (Yanier  1994). 
Ruch „Wia  ra  i  Światło"  wydaje  w  Polsce  swoje czasopismo  —  „Światło i 
Cienie"

1

.  Ruch  ten  jest  zarówno  ruchem  rodzin  osób  upośledzonych,  jak  i 

ruchem  młodzieżowym.  Upośledzeni  razem  ze  swoimi  rodzinami  spędzają 
we  wspólnocie  swój  wolny  czas,  święta,  urlopy.  Dzielą  się  swoimi 

background image

 

118 

przemyśleniami,  wspólnie  przeżywają  różnego  typu  spotkania,  jak  spotkania 
wakacyjne,  z  okazji  świąt,  pielgrzymek,  wycieczek.  Poznają  szersze 
środowisko, wprowadzani są w różnorodne relacje społeczne, podejmują nowe 
dla  siebie  role.  Jest  to  więc  —  jak  już  była  o  tym  mowa  —  ważny  ruch  na 
rzecz  integracji  osób  pełno-  i  niepełnosprawnych  oraz  —  co  jest  szczególnie 
ważne — na rzecz integracji osób niepełnosprawnych w rodzinie. 

Jednakże  przedstawiając  wspólnoty  Jeana  Yaniera  od  strony  ich 

organizacji, nie ukazujemy jeszcze w pełni ich istoty. 

Najważniejszym  czynnikiem  konstytuującym  każdą  wspólnotę  jest  więź, 

której sednem — zdaniem J. Yaniera (1985, s. 28) — jest miłość „Miłość nie 
jest  ani  sentymentalizmem,  ani  ulotną  emocją.  Jest  uwagą  skierowaną  na 
drugiego  człowieka;  powoli  staje  się  zobowiązaniem,  poczuciem  więzi  i 
wzajemnej  przynależności.  Kochać  znaczy  słuchać  drugiego  człowieka, 
postawić  się  na  jego  miejscu,  rozumieć  go  i  być  przez  niego  dostrzeganym. 
Znaczy odpowiadać na jego wezwanie i najgłębsze potrzeby. Znaczy również 
współcierpieć,  płakać,  gdy  on  płacze  i  cieszyć  się,  gdy  on  się  cieszy".  Ta 
umiejętność miłości, której warunkiem jest wrażliwość i czyste serce zwrócone 
ku  drugiemu  człowiekowi,  stanowi  często  we  wspólnocie  domenę  osób 
upośledzonych. To oni, którzy najwięcej wycierpieli, wiedzą lepiej od innych, 
jak współczuć. Nie zwracają się ciągle ku sobie, nie szukają poklasku, nie są 
z  siebie  zadowoleni,  jak  tylu  inteligentniejszych  ludzi.  Oni  uczą  innych 
autentycznych  uczuć,  przejawiają  swoistą  „dojrzałość  serca".  Wspólnota  jest 
więc  miejscem  terapii  dla  wszystkich  jej  członków  i  każdy  w  niej  jest 
terapeutą. Jest to terapia o wiele głębsza od tej, która opiera się na farmako-
logii  i  psychoanalizie.  Tutaj  nie  ma  sztuczności,  tu  kochając,  jest  się  kimś 
rzeczywiście,  tu  autentycznie  robi  się  coś  dla  kogoś.  „Uzdrowienie"  dokonuje 
się  za  pośrednictwem  prawdziwych  ludzi  i  prawdziwych  sytuacji,  a  nade 
wszystko  są  tu  zaspokajane  prawdziwe  i  najgłębsze  potrzeby  ludzkie.  Tu 
człowiek  jest  kochany  i  sam  może  kochać,  może  siebie  wyrażać,  dzielić  się 
sobą i swoimi darami, może wchodzić w autentyczne i proste związki z drugim 
człowiekiem, może przeżywać przyjaźń. Tego nie jest w stanie zapewnić żaden 
zakład  ani  żadna  formalna  grupa  terapeutyczna.  Instytucja  traktuje  człowieka 
przedmiotowo,  a  tym  samym  przyczynia  się  do  jego  patologizacji.  „Młody 
człowiek upośledzony umysłowo — pisze Jean Yanier (1985, s. 111) — miał 
może bardzo dobrych wychowawców, którzy go kochali przez kilka miesięcy, 
kilka  lat.  Ale  potem  został  przeniesiony  do  innego  zakładu.  I  może  nawet 

background image

 

119 

znowu  znalazł  ludzi  wartościowych,  ale  po  kilku  latach  jeszcze  raz  musiał 
zmienić dom. I nigdy nie będzie miał tej kotwicy łączącej go z życiem, która 
zapewni wewnętrzne bezpieczeństwo". 

We wspólnocie nie może panować lęk przed odrzuceniem, przed uznaniem 

kogoś za głupszego. Każdy wnosi do wspólnoty swoje naturalne dary i umie-
jętności  
—  jedni  będą  umieli  współczuć,  inni  potrafią  stworzyć  radosny 
nastrój, okazać gościnność, otwartość dla drugich. Wspólnota leczy z lęku i 
frustracji, uczy przebaczenia i radości, budzi nadzieję i poczucie braterstwa. 

Największym  zagrożeniem  dla  wspólnoty  jest  zrywanie  więzi  i  jej 

nieautentyczność, wynikająca z filantropijnego nastawienia  asystentów  i osób 
współpracujących ze wspólnotą. Miłość to nie „głaskanie" i nie "świadczenie 
na  rzecz  innych".  Dawcy,  który  niczego  dla  siebie  we  wspólnocie  nie 
oczekuje, niczego nie chce brać, grozi pycha i dominowanie. 

Wspólnocie  zagraża  również  zbytnie  zamknięcie  w  gronie  przyjaciół  oraz 

„mafijność", preferująca „pełną jedność" nad odrębność każdego członka. 

Asystenci powinni pamiętać, co jest głównym celem wspólnoty. Jeżeli nie 

stanie  się  ona  „ogniskiem  rodzinnym  dla  serca  osoby  upośledzonej, 
pozostanie  tylko  pensjonatem  z  całodziennym  utrzymaniem,  w  którym 
serce  skurczy  się  z  zimna.  W  takiej  wspólnocie  okaże  się,  że  osoby 
najgłębiej upośledzone zakłócają porządek i spokój. Ludzie będą zmuszeni 
dostosowywać się do struktur, a nie odwrotnie" (Yanier 1985, s. 147). 

J. Yanier daje także wskazówki dotyczące struktury wspólnoty. Potrzebna 

jest  w  niej  jak  największa  różnorodność  „Potrzebujemy  daru  młodości  od 
młodych  i  daru  spokojnej  mądrości  od  starszych"  (tamże,  s.  48).  Wspólnoty 
mieszane  są  bardziej  trwałe  i  w  sposób  naturalny  działają  na  podobieństwo 
rodziny. Dobrze więc, gdy są one mieszane nie tylko pod względem wieku, 
ale  także  pod  względem  płci  i  stanu  (mężczyźni,  kobiety,  osoby  samotne, 
małżeństwa).  Chodzi  tu  o  to,  by  osoby  upośledzone  widziały  różne  wzorce 
życia 
(nie tylko małżeństwo). 

Władza  we  wspólnocie  winna  mieć  charakter  służebny.  „Każdemu 

przełożonemu  zagraża  tak  wielkie  niebezpieczeństwo  pychy  i  chęci 
dominacji,  że  potrzeba  mu  ograniczeń,  które  zaznaczą  zakres  jego  władzy,  i 
systemów  kontroli,  które  pomogą  mu  zdobywać  się  na  obiektywizm  i 
naprawdę służyć wspólnocie" (tamże, s. 65). Założyciel wspólnoty powinien, 
podobnie  jak  rodzice  wychowujący  dziecko,  stopniowo  odsuwać  się  od 
władzy  i  coraz  więcej  odpowiedzialności  nakładać  na  radę  wspólnoty.  Musi 

background image

 

120 

on być dyspozycyjny, aby się nie odgrodził swoją ważnością od społeczności, 
by dawał liczne okazje do rozmów ze sobą i do otwartej krytyki. Niech się nie 
kreuje na niedościgły wzór, lecz będzie prawdziwy w ludzkich ułomnościach i 
w  dążeniu  do  wzrostu.  „Nie  bez  znaczenia  jest  też  udział  odpowiedzialnego 
(kierownika  —  przyp.  E.T.)  w  codziennej  pracy,  choćby  przy  zmywaniu  lub 
czasem  przy  gotowaniu.  Praca  sprowadza  go  na  ziemię  i  zmusza  do 
zabrudzenia rąk. To tworzy nowe układy; przy wspólnej pracy można podejść 
do niego jak do osoby, niezależnie od jego funkcji" (tamże, s. 71). 

Przedstawiono  tu  obszernie  wspólnoty  typu  L'Arche  (Arka)  i  Foi  et 

Lumiere (Wiara i Światło), ponieważ są one najbardziej rozpowszechnione w 
Polsce  i  na  świecie,  a  także  mają  swoją  „ideologię"  sformułowaną  w  prasie 
oraz licznych książkach Jeana Yaniera. Jednakże nie wszystkie funkcjonujące 
dziś  w  świecie  i  u  nas  wspólnoty  integracyjne  wywodzą  się  z  tego  ruchu. 
Odnotowana w ekspertyzie Komitetu Rehabilitacji i Adaptacji Człowieka PAN 
„Sytuacja  ludzi  niepełnosprawnych  i  stan  rehabilitacji  w  PRL"  (Sokołowska 
1984)  wspólnota  „Klika"  skupia  osoby  niepełnosprawne  ruchowo, 
przeważnie z domów opieki społecznej, studentów, licealistów i absolwentów. 
Jest  to  typowa  wspólnota  świętowania  (spotkań),  wyjeżdżająca  na  wakacje, 
obozy, weekendy, organizująca spotkania towarzyskie  i wyjścia do teatrów 
(por. Szybka 1987). 

____________________________________ 

1

 Poprzednio „Od czasu do czasu" i „Cienie i Światło". 

 

Wspólnoty  „Burego  Misia  i  Niedźwiedzia",  istniejące  od  roku  1984  w 

kilku miastach polskich, również działają na zasadzie wspólnot świętowania. 

Główną formą działania tych wspólnot są obozy, dzięki którym mogą wy-

poczywać  „wśród  przyjaciół"  osoby  niepełnosprawne.  „Jestem  już  drugi 
raz  na obozie Kuby (założyciela wspólnoty  — przyp. E.T.) — pisze 16-letni 
uczestnik.  Wcale  nie  chcę  wracać  do  domu,  znowu  będę  siedział  sam  i 
nudził się. Chciałbym, żeby taki obóz trwał cały rok. Tu po raz pierwszy w 
życiu  spałem  pod  namiotem,  w  śpiworze,  pływałem  łódką"  (Szmaj, 
Tomasik 1994, s. 42). Koło Kościerzyny powstała odrębna osada, która ma 
na celu nie tylko stworzenie bazy dla zgrupowań obozowych (w 1990 roku 
uczestniczyło w obozach ok. 600 osób), lecz także jest miejscem wspólnoty 
bytowania.  To  w  niej  „samotne  Bure  Misie  (osoby  z  upośledzeniem 
umysłowym — przyp. E.T.) odzyskują możność życia w atmosferze rodzinnej 

background image

 

121 

i realizację najbardziej normalnych pragnień" (tamże, s. 43). 

Istotną sprawą są finanse, z których korzystają różne wspólnoty, zwłaszcza 

bytowania,  ale  także  te,  które  potrzebują  pieniędzy  na  obozy  i  inne 
wyjazdy.  Część  funduszy  może  pochodzić  z  działalności  gospodarczej, 
prowadzonej przez wspólnoty (np. działalność rolnicza i poligraficzna „Osady 
Burego Misia" w Nowym Klinczu k. Kościerzyny). Również liczne fundacje i 
sponsorzy służą pomocą finansową. Na przykład wspólnoty „Burego Misia i 
Niedźwiedzia" wspierane są przez Fundację Wspólnoty im. B. Jańskiego oraz 
przez  Zakłady  Cegielskiego  w  Poznaniu  (bezpłatny  transport  na  obozy,  sale 
na  spotkania,  ofiarowanie  mikrobusu  itp.).  Z  pieniędzy  Fundacji  im.  B. 
Jańskiego  i  sponsora  zakupiono  ziemię  pod  Osadę  Burego  Misia  (por. 
tamże, s. 42-43). 

Wspólnym  problemem  wszystkich  wspólnot  integracyjnych,  a  zwłaszcza 

młodzieżowych  wspólnot  spotkaniowych  (świętowania),  jest  ciągłość 
obecności  w nich „przyjaciół". Rodzice często słusznie się obawiają, że zbyt 
młodzi uczestnicy wspólnot „mogą odchodzić do własnego życia" (tamże, s. 
44).  Ważne  jest  to,  żeby  przyjaźń,  która  się  zawiązała  we  wspólnocie,  nie 
wygasła,  żeby  —  nawet  po  opuszczeniu  wspólnoty  —  mogła  być  wierna, 
chociażby  przez  uformowane  postawy  względem  innych  niepełnosprawnych. 
Ważne też jest, żeby w każdej  wspólnocie był jakiś stały, niezmienny trzon, 
który skupiałby nici organizacji całości. Niejednokrotnie zwraca na to uwagę 
także Jean Yanier. 
Pedagodzy specjalni nie zawsze mają możność osobistego uczestnictwa w ży-
ciu  wspólnoty  (choć  wielu  studentów  z  korzyścią  dla  siebie  i  innych  do 
nich  należy).  Potrzebna  jest  im  jednak  wiedza  zarówno  o  integracyjnym  i 
rewalidacyjnym znaczeniu wspólnot, jak i informacja o działaniu konkretnych 
wspólnot,  do  których  mogliby  kierować  osoby  niepełnosprawne  i  ich 
rodziców. 

BIBLIOGRAFIA

2

 

Doroszewska, J. (1989). Pedagogika specjalna, t. I, II, Wrocław: Ossolineum. 

Hulek, A. (red.). (1977). Pedagogika rewalidacyjna. Warszawa: PWN. 
Kauffman, J.M., Hallahan, D.P. (red.). (1981). 
Handbook of Special Education. 

New Jersey: Pren-tice-Hall Inc. 

Lipkowski, O. (1977). Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 

background image

 

122 

*Przeciszewski, M. (1993). Dom w „Arce". Spotkania, 6 (110). 

Sękowska, Z. (1982). Pedagogika specjalna. Warszawa: PWN. 
Sokołowska,  M.  (red.).  (1984).  
Sytuacja  ludzi  niepełnosprawnych  i  stan 

rehabilitacji w PRL. Wrocław: Wyd. PAN. 

*Szmaj, E. Tomasik, E. (1994). O wspólnotach Burego Misia i Niedźwiedzia. 
Szkota Specjalna, 1. 
*Szybka,  J.  (1987).  Krakowska  „Klika"  jako  wzór  działań  integracyjnych. 

Problemy Rehabilitacji Zawodowej, 4 (114). 

*Tomasik, E. (1983). O wspólnotach ludzi upośledzonych. Szkota Specjalna, 
4. 
*Tomasik,  E.  (1990).  Niektóre  formy  integracji  osób  upośledzonych  i  ich 

geneza.  W:  Teoria  i  praktyka  pedagogiki  specjalnej.  Red.  Z.  Sękowska. 
Lublin: Wyd. UMCS. 

* Yanier, J. (1985). Wspólnota. Kraków: „Michalineum". 

Yanier, J. (1992). W stabości moja silą (fragmenty wygłoszone na konferencji 

26.03.92 w kościele św. Anny. Oprać. A. Nagórka). Nadbitka, własność E.T. 

*Vanier, J. (1993). Zranione dato. Warszawa: Wyd. Ks. Marianów. 

Yanier, J. (1994). Jezus, dar milości. Poznań: Wyd. „W drodze". 

 

 

 

 
 
 
 
 
 
 
 

EWA ŻABCZYŃSKA 

SIEROCTWO SPOŁECZNE JAKO PROBLEM PEDAGOGIKI 

SPECJALNEJ 

Rozwój pedagogiki  specjalnej jako  dyscypliny,  rozszerzanie się  jej  zakresu 

background image

 

123 

przedmiotowego  i  działalności  praktycznej,  powoduje,  że  w  obrębie  jej 
zainteresowań  zjawiają  się  nowe  problemy  i...  nowe  zadania.  Takim 
problemem  jest  sieroctwo  społeczne.  Wstępnie  należy  wyjaśnić  treść  tego 
pojęcia.  Określenie  „sieroctwo  społeczne"  powstało  dla  odróżnienia  tej 
sytuacji,  której  ono  dotyczy,  od  sytuacji  „sieroctwa  naturalnego"  (niekiedy 
używa się słowa „autentycznego"). 

Sieroctwo  naturalne  ma  wtedy  miejsce,  gdy  dziecko  (lub  młody  człowiek 

czy  młoda  dziewczyna)  utraciło  swoich  rodziców  na  skutek  ich  śmierci. 
Sierotą  naturalną  jest  więc  każde  dziecko,  którego  rodzice  zmarli,  półsierotą 
zaś to, które ma tylko jedno z rodziców, ponieważ drugie nie żyje. 

Sierota społeczny natomiast — to dziecko, które jest pozbawione odpowied-

niej  opieki  rodzicielskiej  (tak  jak  to  się  dzieje  w  sytuacji  sieroctwa 
naturalnego), choć oboje rodzice (albo jedno z nich) żyją. 

Wyróżnia  się  czasem  sieroctwo  społeczne  w  szerszym  i  węższym 

znaczeniu  tego  określenia:  w  szerszym  —  gdy  dziecko  jest  wprawdzie 
pozbawione  właściwej,  a  więc  zaspokajającej  jego  potrzeby  fizyczne  i 
psychiczne, opieki rodziców, ale pozostaje formalnie pod ich opieką i z nimi 
mieszka, i  węższym  —  gdy jest  ono pozbawione nie tylko opieki rodziców, 
ale  i  kontaktu  z  nimi.  Na  ogół  przyjmuje  się,  iż  słuszniejsza  jest  ta  druga 
wersja rozumienia tego pojęcia (Szymborska 1969, Kozak 1986). 

„Klasyczny" sierota społeczny nie widuje swoich rodziców — więź w jego 

rodzinie nie istnieje, zanika, ewentualnie — w wypadku małych dzieci — nie 
wykształciła  się  w  ogóle.  Jest  to  sytuacja  z  zakresu  patologii  społecznej, 
związana  z  dysfunkcjonalnością  rodziny  (rodzice  porzucają  dziecko,  bo  go 
nie  chcą,  nie  umieją,  czasem  nie  dojrzeli,  do  podjęcia  obowiązków 
rodzicielskich). 
Najwięcej sierot społecznych wychowywanych jest w domach dziecka i do-
mach  małego  dziecka.  Sporo  ich  znajduje  się  również  w  placówkach 
resocjalizacyjnych:  w  zakładach  wychowawczych  i  poprawczych  — 
znacznie więcej niż w innych zakładach specjalnych, np. dla dzieci głuchych, 
niewidomych,  kalekich,  a  także  upośledzonych  umysłowo  (choć  jest  ich  tu 
więcej niż w poprzednich). Zjawisko to ma swoją wymowę: wskazuje na to, 
że sieroctwo społeczne bywa źródłem zaburzeń rozwoju społecznego dziecka, 
jego wykolejenia, nawet przestępczości. 

Trudności,  na  jakie  napotykają  w  swej  pracy  wychowawczej  pracownicy 

domów  dziecka,  sygnalizowane  były  już  od  dawna  —  przez  nich  samych,  a 

background image

 

124 

także  przez  nauczycieli  szkół,  do  których  uczęszczają  ich  podopieczni. 
Obserwuje  się,  że  wychowankowie  domów  dziecka  wyróżniają  się 
niekorzystnie  z  grona  swoich  rówieśników  wyraźnie  zaznaczonymi  cechami: 
są bierni, wykazują mało inicjatywy, czynią małe postępy w nauce, nie zależy 
im  na  osiąganiu  dobrych  wyników,  mają  znaczne  trudności  w  koncentracji 
uwagi na wykonywanym zadaniu, uwaga ich jest rozproszona i mało stabilna, 
bywają  nadpobudliwi  ruchowo.  W  zachowaniu  ich  trudno  czasem  uchwycić 
istnienie racjonalnych motywów postępowania, decydują o nim przypadkowe, 
chwilowe emocje. Nie potrafią wykorzystać  zdobytych doświadczeń i myśleć 
perspektywicznie.  W  kontaktach  społecznych  przejawiają  bądź  emocjonalna 
„lepkość”  (dzieci  młodsze),  bądź  oziębłość  uczuciową  (dzieci  starsze). 
Trudności  w  nawiązywaniu  silnych  i  trwałych  więzi  uczuciowych  z 
innymi  ludźmi  utrzymują  się  u  niektórych  niekiedy  również  w  wieku 
dojrzałym. 

Wspomniano już, że największym skupiskiem sierot społecznych są domy 

dziecka.  Instytucje  te  powołano  wkrótce  po  zakończeniu  II  wojny 
światowej,  w  miejsce  istniejących  przed  wojną  sierocińców,  schronisk  i 
przytułków,  prowadzonych  najczęściej  przez  różne  organizacje  społeczne  i 
zgromadzenia  zakonne.  Przeprowadzony  wówczas  (czerwiec  1945  r.)  spis 
szkolny  wykazał,  że  na  skutek  działań  wojennych  22,2%  dzieci  zostało 
osamotnionych  (Kelm  1968).  Oznaczało  to,  że  blisko  3  miliony  dzieci  i 
młodzieży  wymagało  natychmiastowej  pomocy,  a  potrzeba  wyrównania 
osamotnienia  dziecka  i  złagodzenia  konsekwencji  sieroctwa  stała  się 
potrzebą powszechną. Wtedy Rada Ministrów podjęła decyzję o przekazaniu 
ministrowi  oświaty  sprawy  opieki  nad  dziećmi  od  lat  3  do  18  i  nastąpiło 
upaństwowienie  placówek  opiekuńczych  —  jako  domów  dziecka.  Dzieci 
młodsze,  poniżej  3.  roku  życia,  pozostały  w  domach  małego  dziecka 
podległych ministrowi zdrowia i opieki społecznej  — stan ten trwał do roku 
ubiegłego. 

Z upływem lat, oddalania się w czasie okresu wojny i likwidowania jej bez-

pośrednich skutków, zmniejszały się rozmiary sieroctwa naturalnego, natomiast 
zwiększały  potrzeby  opieki  całkowitej  ze  względu  na  zaniedbania 
wychowawcze  dzieci  i  rosnącą  konieczność  wyrównywania  opieki  nad 
dzieckiem  w  rodzinie.  Wielkość  tego  problemu  ujawnił  „Raport  o  stanie 
oświaty w PRL" w 1973 roku.  Stwierdzono  w  nim,  że  wśród  wychowanków 
domu  dziecka  tylko  10%  stanowią  sieroty  naturalne  (Kelm  1968). 

background image

 

125 

Wyrywkowe  dane  z  lat  następnych  potwierdziły  tę  sytuację  (a  czasem 
procent ten bywa jeszcze mniejszy). 

Okazuje  się  więc,  że  domy  dziecka  zmieniły  swój  charakter,  bo  zmienił  się 
przedmiot  ich  pracy,  służą  obecnie  innym  celom  niż  te,  dla  których  były 
powołane.  Pierwotne  założenia  organizacyjno-metodyczne  przewidywały 
pracę  z  dziećmi  o  normalnym  rozwoju  psychofizycznym,  obecnie 
wychowawcy  tych  placówek  mają  do  czynienia  z  dziećmi  specjalnymi, 
wymagającymi  zabiegów  nie  tylko  opiekuńczo-wychowawczych,  ale 
również 

przede 

wszystkim 

korekcyjnych, 

re-walidacyjnych, 

resocjalizacyjnych  (Pawłowska  1993).  Zrozumiała  staje  się  więc  sytuacja,  że 
metody  i  środki  wychowawcze  stosowane  wobec  sierot  naturalnych  okazują 
się  niewystarczające  wobec  tych  wychowanków,  którzy  tam  obecnie 
przebywają.  Rozwój  tych  dzieci  nie  przebiega  bowiem  prawidłowo,  a 
zaburzenia  związane  z  sytuacją  wychowawczą,  występujące  często  od 
wczesnego  okresu  życia,  dotyczą  przede  wszystkim  emocjonalno-
motywacyjnej sfery osobowości. 

W sytuacji wychowawczej podopiecznych domów dziecka wyróżnia się dwa 

charakterystyczne elementy: brak więzi rodzinnych (często świadomość tego, 
że jest się odrzuconym przez najbliższych, związane z tym poczucie mniejszej 
wartości, swoisty „wstyd", który powoduje, że ukrywa się swoją sytuację przed 
rówieśnikami w szkole, wręcz fałszuje ją, opowiadając wymyślone historie o 
„mamie"  i  „tacie")  i  wychowanie  instytucjonalne  (które  tego  braku  nie 
uzupełnia, wręcz je pogłębia). 

Odrzucenie  dziecka  przez  rodzinę  powoduje  poważne  konsekwencje 

psychologiczne.  Człowiek  socjalizuje  się,  przystosowuje  do  życia  w 
zbiorowości  dzięki  oddziaływaniom  środowiska  społecznego.  W  toku 
interakcji  dziecka  z  otoczeniem  gromadzą  się  doświadczenia,  które  później 
stanowią  podstawę  jego  społecznego  działania.  Rodzina  jest  pierwszym 
środowiskiem społecznym, z którym dziecko styka się w życiu i to w okresie, 
gdy jego psychika jest najbardziej  plastyczna i podatna na różnego rodzaju 
wpływy — zarówno kształtujące, jak i uszkadzające. Stwierdzono, że każde 
pierwsze przeżycie z danej dziedziny doświadczeń staje się jakby przeżyciem 
modelowym  dla  podobnych  następnych  przeżyć.  Pierwsze  kontakty  z  innymi 
ludźmi  dziecko  nawiązuje  w  rodzinie  i  ona  decyduje  o  jego  rozwoju 
społecznym. 

Najważniejszymi  sposobami  oddziaływania  otoczenia  społecznego  na 

background image

 

126 

dziecko  są:  syntonia  (współbrzmienie  emocjonalne  —  zdolność  do 
przejmowania  cudzych  stanów  emocjonalnych  i  przekazywania  innym 
własnych),  identyfikacja  (upodobnianie  się)  i  sugestia  (przekazywanie 
poglądów i przekonań) Stany emocjonalne, płynące do dziecka od otoczenia, 
budzą  i  kształtują  jego  własne  emocje,  a  przy  wzmożonej  częstotliwości 
jednorodnych  bodźców  relacje  te  utrwalają  się,  tworząc  jednolity  klimat 
emocjonalny,  zabarwiający  postawę  dziecka  ku  otoczeniu  lub odwrotnie.  W 
dziecku  zaniedbanym,  nie  kochanym,  nie  otoczonym  czułą  troską  budzą  się 
podobne  uczucia  —  niechęci,  nieufności  wobec  innych.  W  miarę  upływu 
czasu  i  gromadzenia  podobnych  doświadczeń  uczucia  te  generalizują  się, 
obejmują wszystkich ludzi, z którymi człowiek się styka. 

Dzieci identyfikują się z osobami, z którymi czują się związane uczuciowo. 
Są to przede wszystkim rodzice, starsze rodzeństwo. Od nich przejmują sposób 
postępowania, postawy — również wtedy, gdy są to wzory społecznie 
niepożądane (przykładem mogą tu być wyuczone zachowania agresywne, 
stosunek do czyjejś własności, do picia alkoholu). Gdy ma miejsce brak 
dostatecznie silnego powiązania emocjonalnego, dzieci, zawiedzione w swym 
dążeniu do identyfikacji z rodzicami, szukają wzorów gdzie indziej. I wtedy 
zdarza się, że dziecko wyobcowane ze środowiska rodzinnego i nie 
akceptowane tam  ___________________ uznanie i akceptację 

znajduje w nieformalnej grupie dzieci i młodzieży wykolejonej, upodabnia się 
do jej członków i wchodzi na drogę przestępczą. 

Ważnym  czynnikiem,  od  którego  zależy  rozwój  psychiczny  człowieka 

(obok  wrodzonych  zadatków  biologicznych  i  środowiska),  jest  jego  własna 
aktywność,  udział  w  swoim  rozwoju.  Obecność  tej  aktywności,  jej  wzrost 
umożliwia  przekształcenie  się  na  pewnym  etapie  procesu  wychowania 
dziecka w samowychowanie i przejęcie we własne ręce inicjatywy kierowania 
swoim  rozwojem  oraz  odpowiedzialności  za  siebie  (co  jest  koniecznym 
wstępem do wykształcenia odpowiedzialności za innych). 

W psychologii przyjęło się określenie, że motorem ludzkiego działania są 

potrzeby  psychiczne.  Potrzeby  przeżywamy  jako  chęci,  pragnienia, 
dążenia,  aspiracje  życiowe  itp.  Potrzeby  też  podlegają  rozwojowi. 
Zaspokojenie  potrzeb  elementarnych,  prostych  umożliwia  wystąpienie 
potrzeb  wyższego  rzędu,  bardziej  złożonych,  wymagających  mobilizacji 
większej  ilości  energii  ludzkiej  —  na  tej  drodze  rozwija  się  działalność 
człowieka i realizuje jego dojrzałość. 

background image

 

127 

Do  najwcześniejszych  potrzeb  rozwojowych  należy  potrzeba 

bezpieczeństwa i pewności, miłości, akceptacji, poczucia łączności z innymi 
ludźmi. 

Potrzeba bezpieczeństwa łączy się przede wszystkim z osobą matki, z jej 

obecnością.  Jakie  znaczenie  zaspokojenie  tej  potrzeby  ma  dla  rozwoju 
dziecka, zaobserwowano  na  przykładzie  małych  dzieci,  umieszczanych,  ze 
względu  na  stan  zdrowia  i  konieczność  terapii,  w  szpitalu.  Rozłączone  z 
matką,  w  anonimowym,  nie  znanym  sobie  środowisku,  przejawiały 
zahamowania  w  rozwoju,  a  czasem  nawet  regres  —  te,  które  już  zaczynały 
chodzić  —  przestały  chodzić,  które  już  mówiły  —  zamilkły.  Niekiedy,  w 
drastycznych  przypadkach,  występował  zanik  podstawowych  potrzeb 
fizjologicznych, np. łaknienia, co zagrażało nie tylko ich zdrowiu, ale i życiu. 
Podobne  objawy  zaobserwowano  też  u  małych  dzieci  —  wychowanków 
domów  dziecka.  Syndrom  ten  określa  się  jako  „chorobę  sierocą",  a  ze 
względu na podobieństwo z zachowaniem się małych pacjentów szpitalnych 
— jako „hospitałizm". 

Istnienie  potrzeby  bezpieczeństwa  ujawniają  nie  tylko  dzieci  ludzkie, 

ale  i  zwierząt  wyżej  zorganizowanych  —  nowo  narodzone  małpki 
wychowane bez  matki stały się niezdolne do przywiązania, nie nawiązywały 
kontaktów z towarzyszkami, stawały się agresywne. 

Niezaspokojenie potrzeby podstawowej  — bezpieczeństwa, wpływa ujemnie 
na  ujawnienie  się  najważniejszej  potrzeby  rozwojowej  —  potrzeby  miłości. 
Obserwuje  się  to  również  w  zachowaniu  sierot  społecznych,  w  ich  rozwoju 
emocjonalnym.  A  zaspokojenie  potrzeby  miłości  —  kochania  i  bycia 
kochanym,  umożliwia  wykształcenie  się  zdolności  do  wczuwania  się  w 
drugiego człowieka i przeżywania różnych spraw z jego punktu widzenia. Jej 
realizacja  stanowi  o  nawiązywaniu  kontaktów  międzyludzkich,  o  pełnym 
rozwoju  społecznym  człowieka  —  o  przeżywaniu  łączności  z  innymi, 
wypracowanej  już  samodzielnie.  U  dziecka  potrzebę  tę  zaspokaja  jego 
dorosłe  najbliższe  otoczenie  wtedy,  gdy  jest  to  zdrowa,  zintegrowana 
wewnętrznie rodzina, zapewniająca mu uczuciowe oparcie i opiekę. 

Wszystkim  wychowawcom  znane  jest  znaczenie  potrzeby  akceptacji 

dziecka  dla  jego  prawidłowego  rozwoju.  Niezaspokojenie  tej  potrzeby  staje 
się  często  powodem  wykolejania  się  znacznej  części  dzieci  i  młodzieży 
sprawiającej  trudności  wychowawcze.  Dziecko  musi  być  przede  wszystkim 
akceptowane  w  rodzinie.  A  może  być  akceptowane  wtedy,  kiedy  jest 

background image

 

128 

kochane, kiedy stanowi dla kogoś wartość samą w sobie. 

Dziecko  wychowywane  w  rodzinie  zaspokajającej  jego  podstawowe 

potrzeby  psychiczne  nie  doświadcza  deprymujących  zagrożeń  ze  strony 
otaczających  je  osób,  nie  potrzebuje  się  bronić.  Jego  aktywność  nie  jest 
zużytkowana na zachowania obronne (poszukiwania zastępczych zaspokajań). 
Oparcie  uczuciowe,  jakie  dziecko  ma  w  rodzinie,  pomaga  mu  również 
przezwyciężyć  niepowodzenia  czy  konflikty  w  szkole.  Czując  się  pewnie, 
dziecko staje się otwarte na nowe poziomy doświadczenia i spontaniczne w 
wyrażaniu  swoich  stanów  wewnętrznych,  jego  rozwój  wzbogaca  się, 
pobudzany coraz to nowymi bodźcami. 

Wskazanie  na  te  niektóre,  istotne  momenty  w  rozwoju  społecznym 

dziecka,  ma  na  celu  podkreślenie  swoistości  warunków  rozwojowych  sierot 
społecznych.  Brak  więzi  emocjonalnych  z  rodziną  powoduje,  że  ich  rozwój 
jest  zniekształcony,  bo  zubożony  o  brak  możliwości  rozwinięcia,  a  czasem 
nawet  rozbudzenia  zdolności  do  wejścia  w  autentyczne,  międzyludzkie 
kontakty,  a  więc  wykształcenia  prawidłowych  postaw  społecznych  i 
osiągnięcia  pełnej,  dojrzałej  osobowości.  Wyrównanie  tych  braków  nie  jest 
możliwe w warunkach organizacyjnych życia w domu dziecka. 

Dom dziecka, podobnie jak rodzina, jest grupą. Rodzina jest grupą pierwotną, 

organiczną  wspólnotą  powstałą  z  relacji  interpersonalnej  i  życie  jej 
przebiega  w  licznych  układach  interpersonalnych.  Stanowią  je  stosunki 
między rodzicami,  między rodzicami a dziećmi, a także między rodzeństwem 
(w  rodzinach  wielopokoleniowych  włączają  się  tu  jeszcze  dziadkowie).  W 
doświadczeniach  dziecka  umożliwiają  mu  one  poznanie  różnych  ról 
społecznych i uczenie się ich. 

Dom 

dziecka 

jest  grupą,  która  nie  wyrasta  ze  stosunków 

interpersonalnych,  lecz  jest  grupą  sztuczną,  wtórną,  powołaną  przez  inną 
grupę,  jaką  jest  państwo  i  jego  organy.  Istotą  jej  nie  są  odniesienia 
międzyosobowe,  ale  regulamin,  zwyczaje,  specjaliści,  którzy  pełnią, 
przewidziane zakresem obowiązków zawodowych, czynności. W sytuacjach 
wychowawczych  dominuje  spełnianie  owych  czynności  na  rzecz 
wychowanków,  czynności  wynikających  z  przepisów.  Nie  są  one  wymianą 
osobową,  lecz  jednokierunkowym  działaniem  wychowawcy  na  rzecz 
podopiecznych.  Ta  jednostronność  relacji  wpływa  na  obserwowane  często 
ukształtowanie poglądu u dzieci, że dorośli są po to, by się nimi zajmować, są 
„narzędziami" dostarczania im potrzebnych rzeczy. Niedostępne są dla nich 

background image

 

129 

potrzeby tych osób i nie znane są im ich problemy. Rzeczowy charakter tego 
stosunku  wyraża  się  m.in.  w  tzw.  konsumpcyjnej  postawie  wychowanków 
placówek  opiekuńczych,  nastawionej  na  „otrzymywanie"  —  nie  na 
„dawanie"  (Kukołowicz  1978).  Dodatkowym  elementem  utrudniającym 
nawiązanie 

bliższych 

więzów 

emocjonalnych 

jest 

umieszczanie 

wychowanków w tzw. grupach wiekowych. Powoduje to często rozdzielenie 
rodzeństwa czy też przenoszenie dzieci z jednej placówki do drugiej, co miało 
miejsce  przez  wiele  lat,  kiedy  domy  małego  dziecka  (obejmujące 
podopiecznych do 3 lat życia) podlegały resortowi zdrowia i opieki społecznej, 
a  domy  dziecka  —  resortowi  oświaty  (obserwacja  praktyki  wskazuje  jednak, 
że przyczyn takich było więcej). 

Nie  bez  wpływu  na  tę  nie  sprzyjającą  rozwojowi  dziecka  sytuację  są 

również  zmiany  personelu  w  poszczególnych  placówkach.  Ten  brak 
stabilizacji  potęguje  u  dzieci  poczucie  niepewności  i  zagrożenia,  utrudnia 
jeszcze  bardziej  ich  integrację  ze  społecznością,  w  której  przebywają. 
Większość  wychowanków  domów  dziecka  przyjmuje  postawę  stałej 
dezaprobaty warunków, w których żyją. 

Ponadto  organizacja  życia  w  domu  dziecka  powoduje,  że  jego 

mieszkańcy  mają  mały  kontakt  z  szerszą  rzeczywistością  społeczną,  z 
wieloma  sytuacjami,  w  jakie  obfituje  powszedni  dzień  przeciętnej  rodziny. 
Są  od  niej  izolowani.  Staje  się  to  czasem  przyczyną  dramatycznych  luk  w 
wiadomościach  z  różnych  dziedzin  (opisywany  jest  w  literaturze  przypadek 
wychowanka domu dziecka, który, odwiedzając zaprzyjaźnioną rodzinę, przy 
podwieczorku  po  raz  pierwszy  miał  okazję  zobaczyć  herbatę  w  formie 
czarnego  proszku,  co  go  bardzo  zdziwiło,  bo  dotąd  uważał,  że  jest  to 
„ciemny  płyn  w  dzbanku").  Sytuacja  ta  utrudnia  start  szkolny  i  przy 
występującej  słabej  motywacji  do  nauki  (związanej  z  zaburzeniami 
emocjonalnymi — uczeń młodszych klas nie uczy się „dla wiedzy", uczy się 
„dla  kogoś",  najczęściej  matki),  przyczynia  się  do  nowych  niepowodzeń 
życiowych tym razem w roli ucznia. 

Posiadana wiedza na ten temat i doświadczenia praktyki przekonują, że za-

burzenia  rozwojowe  sierot  społecznych,  powstałe  na  tle  niedostatków  więzi 
emocjonalnej  we  własnej  rodzinie,  mogą  być  wyrównywane  jedynie  w 
sytuacjach  wychowawczych  najbardziej  do  rodziny  zbliżonych,  czyli  w 
różnych formach zastępczego środowiska rodzinnego. 

Za najlepszą — bo najbardziej skuteczną — uważa się adopcję (przysposo-

background image

 

130 

bienie). Adoptowane dziecko wchodzi do nowej rodziny z pełnią praw i obo-
wiązków  —  tak  jak  ma  to  miejsce  w  rodzinie  biologicznej.  Adoptujący 
zajmują  miejsce  naturalnych  rodziców  (którym  wcześniej  została  przez  sąd 
odebrana  władza  rodzicielska).  Sytuacja  taka  stwarza  naturalną  podstawę 
nawiązania  rzeczywistej  i  trwałej  więzi  uczuciowej  między  adoptowanym  i 
adoptującym oraz ich krewnymi. Najkorzystniejsza jest adopcja wczesna — w 
okresie  niemowlęcym.  Dziecko  nie  przeżywa  wtedy  wcale  typowego 
sieroctwa i ma zapewnione od początku normalne warunki rozwojowe. 

Inną  formą  pomocy  wychowawczej  jest  rodzina  zastępcza,  przewidziana 

dla dzieci z różnych przyczyn nie kwalifikujących się do adopcji. Dziecko w 
takiej rodzinie zachowuje swoje nazwisko (ma też prawo kontaktowania się z 
rodzicami  biologicznymi),  wychowuje  się  do  pełnoletniości,  a  rodzina 
otrzymuje pomoc materialną od państwa (Safian 1983). 

Termin  „rodzina  zastępcza"  nie  jest  jednak  terminem  jednoznacznym.  Ze 

względu na specjalizację funkcji  opiekuńczych  wobec dziecka obserwuje  się, 
że  powstają  nowe  rodzaje  rodzin  zastępczych,  np.  preadopcyjne, 
resocjalizacyjne, a również terapeutyczne. 

Jest to rodzina, która podejmuje się opieki nad dzieckiem przejawiającym za-

burzenia  rozwojowe:  umysłowe,  charakterologiczne  czy  też  poważne 
schorzenia  fizyczne  (kalectwo,  choroby),  a  więc  wymagającym  szczególnej 
troski,  stosowania  stałych  specjalistycznych  zabiegów  leczniczych  i 
wychowawczych.  Bardzo  ważny  jest  w  tych  przypadkach  odpowiedni  dobór 
kandydatów  na  rodziców  zastępczych  (wymagane  jest  przygotowanie  do 
sprawowania  takiej  opieki),  a  także  określenie  zakresu  obowiązków, 
spoczywających na nich, i pomoc finansowa w odpowiedniej wysokości. 

Terapeutyczna rodzina zastępcza działa opierając się na dokładnej diagnozie 

każdego indywidualnego przypadku, powstałej na podstawie wnikliwych badań 
środowiskowych, psychologicznych i lekarskich. Dotyczą one i dziecka, i kan-
dydatów na rodziców (gdy decydują się na objęcie opieką niepełnosprawnego 
dziecka,  winni  wyrazić  na  piśmie  zgodę  na  poddanie  się  takim  badaniom). 
Badając  i  kwalifikując  dziecko  do  takiej  formy  opieki,  nie  podejmuje  się 
decyzji, do której rodziny ono trafi, natomiast kwalifikacji rodziny dokonuje 
się  w  zasadzie  od  razu  pod  kątem  potrzeb  określonego  dziecka.  Gdy  takie 
„dopasowanie" nie jest możliwe, zakwalifikowana rodzina jest wpisywana do 
rejestru rodzin terapeutycznych oczekujących na dziecko. 

Organizowaniem  rodzin  zastępczych  terapeutycznych  (jak  też  innych  form 

background image

 

131 

zastępczego  środowiska  rodzinnego  —  wspomnianych  już  adopcji  czy 
rodzinnych domów dziecka — jest to jakby forma pośrednia między rodziną 
zastępczą  a  placówką  opieki  całkowitej)  zajmują  się  ośrodki  adopcyjno-
opiekuńcze. Od ok. 30 lat działają one przy Towarzystwie Przyjaciół Dzieci, 
które pierwsze podjęło tego rodzaju inicjatywę, wypracowując metody pracy i 
zbierając  w  tym  zakresie  bogate  doświadczenia.  W  ostatnim  okresie,  w 
związku ze zmianą sytuacji polityczno-społecznej w naszym kraju, obserwuje 
się, że powstają inne społeczne  placówki tego rodzaju (np. kościelne) jak też 
ośrodki kuratoryjne. Podjęto więc starania w celu opracowania systemu opieki 
nad  sierotami  społecznymi,  gwarantującego  synchronizację  tych  wszystkich 
działań. 

Doświadczenia 

dotychczas 

działających 

ośrodków 

adopcyjno-

opiekuńczych  TPD  wskazują  na  konieczność  stałej  współpracy  rodziny 
terapeutycznej  z  ośrodkiem  i  wyznaczonym  przez  niego  (w  porozumieniu  z 
rodziną  i  resortami:  zdrowia  i  edukacji  narodowej)  terapeutą,  który, 
wyposażony  w  odpowiednie  kwalifikacje,  staje  się  pomocnikiem  rodziny  w 
postępowaniu leczniczym i rehabilitacyjnym z dzieckiem niepełnosprawnym. 

Rodzina  zastępcza  terapeutyczna  (może  nią  być  osoba  samotna)  jest  zwykle 
jedyną  szansą  dla  dziecka  osamotnionego  —  niepełnosprawnego.  W  domach 
małego  dziecka  przebywa  sporo  takich  podopiecznych  (w  niektórych 
placówkach  mówi  się,  że  30%).  Rodzina  taka  wymaga  jednak  wsparcia  i 
ośrodki  adopcyjno-opiekuńcze  czuwają  nad  przebiegiem  sprawowanej  przez 
nią opieki, w razie  potrzeby służą pomocą i radą. Planuje się także tworzenie 
grup  rodzin  zastępczych  terapeutycznych,  umożliwienie  im  spotkań,  wymiany 
spostrzeżeń, wzajemnej pomocy. 

Pewną  kontrolą  ośrodków  obejmowane  są  wszystkie  formy  zastępczych  śro-

dowisk  rodzinnych,  również  adopcje  —  oczywiście  w  odpowiedni  sposób,  nie 
naruszający intymności życia rodziny. Zdarzają się bowiem adopcje nieudane, 
gdy po jakimś  czasie osoby adoptujące  rezygnują  z dziecka,  również w drodze 
formalnej, przez sąd i dziecko wraca do placówki opiekuńczej. Jest to bardzo de-
strukcyjny moment w jego życiu, przeżywane powtórnie odrzucenie może nega-
tywnie zaważyć na jego dalszym rozwoju. Dlatego trzeba zrobić wszystko, by 
temu zapobiec przez staranne dobieranie kandydatów na rodziców i „dopasowa-
nie"  ich  do  dziecka,  jak  też  przez  ewentualną  pomoc  już  po  stworzeniu  takiej 
rodziny. Trzeba zdawać sobie bowiem sprawę z tego, że często sytuacja nie jest 
łatwa dla obu stron. Dla  małżonków, którzy z jakichś przyczyn nie  mogą mieć 

background image

 

132 

własnych dzieci i dlatego decydują się na przysposobienie; decyzję tę poprzedza 
zwykle  okres  oczekiwań,  potem  zawiedzionych  nadziei,  więc  rodzą  się 
frustracje i potrzeby niezaspokojone rosną, a przyjęte dziecko ma spełnić często 
wygórowane  tymi  frustracjami  oczekiwania.  Z  drugiej  strony  jest  dziecko,  u 
którego mogą już ujawniać się pewne objawy choroby sierocej, może być ono w 
jakimś stopniu „trudne", wymagające specjalnego podejścia i cierpliwości, może 
„nie  pasować" do  „wymarzonego" synka  czy  córeczki.  Zderzenie tych dwóch 
trudnych sytuacji kończy się niekiedy właśnie dramatycznym rozejściem. Może i 
powinna temu zapobiec pomoc specjalisty, który zapobieże takiemu przebiegowi 
wypadków. 

Sam problem sieroctwa społecznego i zapobieganie jego skutkom dla rozwoju 

dziecka wymaga podejścia specjalistycznego. Znamiennym zjawiskiem wydaje 
się  obserwowana  tendencja  do  podejmowania  przez  wychowawców  z  domów 
dziecka, jako kierunku studiów doskonalących ich kwalifikacje zawodowe, peda-
gogiki specjalnej (resocjalizacyjnej). 

BIBLIOGRAFIA 

Kelm, A. (1968). Formy opieki nad dzieckiem w Polsce Ludowej. Warszawa: 
PZWS. 
Kozak, S. (1986). Sieroctwo społeczne. Warszawa: PWN. 
Kukołowicz, T. (1978). Rodzina w procesie uspołeczniania dziecka. Lublin: 
KUL. 
Pawłowska,   R.   (1993).   Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze  a  kompensacja  
sieroctwa  dziecięcego. 

Gdańsk: Uniwersytet Gdański. Safjan, M. (1983). Osamotnione dzieci 
(rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka}. Warszawa: 
WPr. Szymborska, A. (1969). Sieroctwo społeczne. 
Warszawa: WP. 

 
 
 
 
 
 
 

background image

 

133 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 

134 

ANEKSY 

Aneks 1 

DEKLARACJA PRAW DZIECKA 

uchwalona jednomyślnie przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 

w dniu 20 listopada 1959 roku 

Wstęp 

Zważywszy,  że  narody  należące  do  Organizacji  Narodów  Zjednoczonych 

potwierdziły w Karcie NZ swą wiarę w  podstawowe prawa człowieka, w jego 
godność i wartość, i wyraziły swą gotowość popierania postępu społecznego 
i stworzenia lepszych warunków bytu w większej wolności, 

zważywszy,  że  w  Powszechnej  Deklaracji  Praw  Człowieka  Organizacja 

Narodów Zjednoczonych proklamowała, iż każdy człowiek powinien korzystać ze 
wszystkich praw i swobód wymienionych w Deklaracji, bez względu na różnice 
rasy, koloru, płci, języka, wyznania, poglądów politycznych i innych, narodowoś-
ci, pochodzenia społecznego, majątku, urodzenia lub jakiekolwiek inne różnice, 

zważywszy,  że  dziecko,  z  powodu  niedojrzałości  fizycznej  i  umysłowej 

wymaga  szczególnej  opieki  i  troski,  a  także  odpowiedniej  opieki  prawnej, 
zarówno przed urodzeniem, jak i po urodzeniu, 

zważywszy,  że  potrzebę  tej  szczególnej  troski  stwierdzono  w  Deklaracji 

Genewskiej z roku 1924 w sprawie praw dziecka ł uznano w Powszechnej De-
klaracji Praw Człowieka, jak również w statutach agencji wyspecjalizowanych 
i organizacji międzynarodowych, których działalność ma na celu dobro dziecka, 

zważywszy,  że  ludzkość  powinna  dać  dziecku  to,  co  ma  najlepszego, 

Zgromadzenie  Ogólne  proklamuje  niniejszą  Deklarację  Praw  Dziecka,  aby  za-
pewnić mu szczęśliwe dzieciństwo i korzystanie zarówno w jego interesie, jak 
i w interesie społeczeństwa z praw i swobód wymienionych w niniejszej Dekla-
racji. Zgromadzenie Ogólne apeluje do rodziców i indywidualnie do mężczyzn 
i kobiet, jak również do stowarzyszeń, władz lokalnych i rządów krajów, aby 
uznały te prawa i starały się  zapewnić poszanowanie tych praw przy pomocy 
środków  ustawodawczych  i  innych  wprowadzających  w  życie  następujące 
zasady: 

Zasada I 
Dziecko  korzysta  ze  wszystkich  praw  wymienionych  w  niniejszej 
Deklaracji. Prawa te rozciągają się na wszystkie dzieci, bez żadnego wyjątku 

background image

 

135 

i bez żadnej różnicy albo dyskryminacji z powodu rasy, koloru, płci, języka, 
wyznania, poglądów politycznych  lub innych, narodowości lub pochodzenia 
społecznego, majątku, urodzenia lub z jakiegokolwiek innego powodu, przy 
czym  zasadę  tę  stosuje  się  zarówno  w  stosunku  do  dziecka,  jak  i  jego 
rodziny. 

Zasada II 

Dziecko  korzysta  ze  szczególnej  ochrony,  a  ustawodawstwo  i  inne  środki 
stworzą  mu  wszelkie  możliwości  i  ułatwienia  dla  zdrowego  i  normalnego 
rozwoju  fizycznego,  umysłowego,  moralnego,  duchowego  i  społecznego,  w 
warunkach wolności i godności. Wydawane w tym celu ustawy powinny mieć 
na względzie przede wszystkim dobro dziecka. 

Zasada III 
Z chwilą przyjścia na świat dziecko ma prawo do nazwiska i obywatelstwa. 
Zasada IV 

Dziecko  korzysta  z  dobrodziejstw  ubezpieczeń  społecznych.  Jest  ono 
uprawnione  do  tego,  by  zdrowo  rosło  i  rozwijało  się;  w  tym  celu  należy 
zapewnić  szczególną  ochronę  zarówno  dziecku,  jak  i  matce,  łącznie  z 
odpowiednią  opieką,  tak  przed  urodzeniem,  jak  i  po  urodzeniu.  Dziecko  ma 
prawo  do  odpowiedniego  wyżywienia  i  mieszkania,  rozrywek  i  opieki 
lekarskiej. 

Zasada V 
Dziecko  upośledzone  pod  względem  fizycznym,  umysłowym  lub 
społecznym  należy  traktować,  wychowywać  i  otaczać  opieką,  z 
uwzględnieniem jego stanu zdrowia i warunków życiowych. 

Zasada VI 

Do  harmonijnego  rozwoju  swej  osobowości  dziecko  potrzebuje  miłości  i 
zrozumienia.  W  miarę  możności  powinno  ono  rosnąć  pod  ochroną  i 
odpowiedzialnością  rodziców,  a  w  każdym  razie  w  atmosferze  życzliwości 
oraz bezpieczeństwa moralnego i materialnego; w pierwszych latach życia nie 
wolno  dziecka  oddzielać  od  matki,  chyba  że  chodzi  o  wypadki  wyjątkowe. 
Społeczeństwo  i  władze  państwowe  powinny  otaczać  szczególną  opieką 
dzieci  nie  mające  rodziny  albo  nie  mające  dostatecznych  środków  na 
utrzymanie.  Zaleca  się  udzielanie  pomocy  finansowej,  państwowej  lub  innej 
wielodzietnym rodzicom na utrzymanie dzieci. 

Zasada VII 

Dziecko  ma  prawo  do  nauki;  nauka  ta  jest  bezpłatna  i  obowiązkowa, 

background image

 

136 

przynajmniej  w  zakresie  szkoły  podstawowej.  Dziecko  powinno  otrzymać 
takie  wychowanie,  które  podnosi  jego  kulturę  ogólną  i  umożliwia  mu,  w 
warunkach  równych  szans,  rozwinięcie  swych  zdolności,  wyrobienie 
zdrowego rozsądku oraz poczucia odpowiedzialności moralnej i społecznej, a 
także  stanie  się  pożyteczną  jednostką  społeczeństwa.  Osoby  odpowiedzialne 
za  wychowanie  dziecka  i  kierowanie  nim  powinny  mieć  na  względzie  jego 
dobro; odpowiedzialność ta spada  przede wszystkim na rodziców. Dziecku 
należy  dać  wszelkie  możliwości  do  zabaw  i  rozrywek,  które  powinny 
zmierzać do tych samych celów co nauka; społeczeństwo i władze państwowe 
powinny ułatwić korzystanie z tego prawa. 

Zasada VIII 
Dziecko powinno zawsze mieć pierwszeństwo do ochrony i pomocy. 
Zasada IX 

Dziecko  należy  chronić  przed  wszelkiego  rodzaju  zaniedbaniem, 
okrucieństwem  i  wyzyskiem.  Nie  powinno  ono  być  przedmiotem  handlu  w 
żadnej  formie.  Dziecka  nie  wolno  przyjmować  do  pracy  zarobkowej  przed 
osiągnięciem  odpowiedniego,  minimalnego  wieku.  Dziecka  nie  wolno  w 
żadnym  razie  zmuszać  ani  upoważniać  do  wykonywania  jakiegokolwiek 
zawodu  lub  pełnienia  czynności,  które  by  wpływały  szkodliwie  na  jego 
zdrowie lub wychowanie albo hamowały jego rozwój fizyczny, umysłowy lub 
moralny. 
Zasada X 

Dziecko należy chronić przed praktykami, jakie mogą prowadzić do rasowej, 
religijnej lub wszelkiej innej dyskryminacji. Należy je wychowywać w duchu 
zrozumienia  innych,  tolerancji,  przyjaźni  między  narodami,  pokoju  i 
powszechnego  braterstwa.  Należy  wpajać  w  nie  przekonanie,  że  powinno 
poświęcić swoją energię i swoje uzdolnienia dla dobra bliźnich. 

 

Aneks 2 

DEKLARACJA PRAW OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH 

Rezolucja Ogólna Zgromadzenia ONZ z dnia 9 grudnia 1975 r.3447 (XXX)

1

 

Mając na uwadze zobowiązanie Państw Członkowskich, zawarte w Karcie 

Narodów  Zjednoczonych,  w  celu  podejmowania  wspólnych  lub  oddzielnych 
działań przy współpracy z Organizacją, zmierzających do zapewnienia życia 

background image

 

137 

na  wyższym  poziomie,  pełnego  zatrudnienia,  postępu  na  drodze  poprawy  i 
rozwoju warunków ekonomicznych i społecznych, 

Potwierdzając  wiarę  w  prawa  człowieka  i  podstawową  jego  wolność, 

zasady  pokoju,  godność  i  wartość  Człowieka  oraz  sprawiedliwość  społeczną, 
proklamowaną w Karcie, 

Przypominając  zasady  Powszechnej  Deklaracji  Praw  Człowieka

2

Międzynarodowej  Konwencji  Praw  Człowieka

3

,  Deklaracji  Praw  Dziecka

4

Deklaracji Praw Osób Upośledzonych Umysłowo

5

, jak też standardy przyjęte 

już  dla  postępu  społecznego  w  konstytucjach,  konwencjach,  zaleceniach  i 
rezolucjach  Międzynarodowej  Organizacji  Pracy,  UNESCO,  Światowej 
Organizacji  Zdrowia,  Funduszu  Narodów  Zjednoczonych  Pomocy  Dzieciom 
oraz innych zainteresowanych organizacji, Przypominając również Rezolucję 
nr  1921  (LVIII)  Rady  Ekonomicznej  i  Socjalnej  z  6  maja  1975  r.  o 
zapobieganiu inwalidztwu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych, 

Podkreślając, że Deklaracja Postępu Społecznego i Rozwoju

6

 wprowadziła 

konieczność  ochrony  prawnej  wraz  z  zapewnieniem  opieki  społecznej 
rehabilitacji osób poszkodowanych fizycznie i upośledzonych umysłowo, 

Mając  na  uwadze  konieczność  zapobiegania  inwalidztwu  fizycznemu  i 

umysłowemu,  niesienia  pomocy  osobom  niepełnosprawnym  w  rozwoju 
zdolności  ich  działania  w  różnych  dziedzinach  i  ułatwienia  integracji 
inwalidów — tak dalece jak to jest możliwe — w normalne życie, 

Zdając sobie sprawę z faktu, że niektóre państwa, przy obecnym stopniu ich 
rozwoju,  mają  jedynie  ograniczone  możliwości  działania  w  tej  dziedzinie, 
Ogłasza  
„Deklarację  Praw  Osób  Niepełnosprawnych"  i  wzywa  do  działań 
międzynarodowych  i  narodowych,  zmierzających  w  kierunku  zapewnienia 
tych praw zgodnie z Deklaracją jako wspólną podstawą działania: 

1. Pojęcie  „osoba  niepełnosprawna"  oznacza  człowieka  nie  mogącego 

samodzielnie,  częściowo  lub  całkowicie,  zapewnić  sobie  możliwości 
normalnego  życia,  indywidualnego lub  społecznego, na  skutek  wrodzonego 
lub nabytego upośledzenia sprawności fizycznych lub psychicznych. 

2. Prawa  przedstawione  w  Deklaracji  odnoszą  się  do  wszystkich  bez 

wyjątku  osób  niepełnosprawnych,  bez  względu  na  rasę,  kolor  skóry,  płeć, 
język,  religię,  poglądy,  pochodzenie  narodowe  i  społeczne,  stan 
majątkowy,  urodzenie  oraz  każdą  inną  sytuację  w  odniesieniu  zarówno  do 
osób poszkodowanych, jak i ich rodzin. 

background image

 

138 

3. Osobom  niepełnosprawnym  przysługuje  prawo  do  poszanowania  ich 

ludzkiej godności. Osobom tym bez względu na pochodzenie, rodzaj i stopień 
kalectwa  lub  upośledzenia  przysługują  te  same  podstawowe  prawa,  które 
mają  inni  pełnosprawni  współobywatele  w  tym  samym  wieku  —  przede 
wszystkim  prawo  do  przyzwoitego,  normalnego  i  pełnego  życia  w 
możliwie maksymalnym do osiągnięcia stopniu. 

4. Osobom  niepełnosprawnym  przysługują  te  same  prawa  cywilne  i 

polityczne  co  innym  obywatelom;  artykuł  7  Deklaracji  Praw  Osób 
Umysłowo Upośledzonych mówi o możliwym ograniczeniu i zniesieniu tych 
praw w stosunku do osób umysłowo upośledzonych. 

5. Osoby  niepełnosprawne  mają  prawo  do  środków  umożliwiających  im 

osiągnięcie jak największej samodzielności. 

 

6. Osoby 

niepełnosprawne  mają  prawo  do  opieki  medycznej, 

psychologicznej  i  usprawniającej,  łącznie  z  protezowaniem  i  ortotyką,  do 
rehabilitacji  medycznej  i  społecznej,  do  nauki,  szkolenia  i  różnych  form 
przygotowania  zawodowego  oraz  rehabilitacji,  do  poradnict wa,  pomocy  w 
zatrudnieniu  oraz  innych  usług  umożliwiających  im  rozwinięcie  w 
maksymalnym  stopniu  ich  sprawności  i  umiejętności  oraz  przyspieszenia 
procesu społecznej integracji lub reintegracji. 

7. Osoby  niepełnosprawne  mają  prawo  do  ekonomicznego  i  społecznego 

zabezpieczenia,  jak  również  do  życia  na  odpowiednim  poziomie.  Mają  one 
prawo  ,zgodnie  z  ich  możliwościami,  do  uzyskania  pracy  i  pozostawania  w 
zatrudnieniu lub też do wykonywania pożytecznego, produktywnego płatnego 
zajęcia 

oraz 

do 

przynależności do związków zawodowych. 

8. Na wszystkich stopniach planowania ekonomicznego i społecznego 

należy uwzględnić specjalne potrzeby osób niepełnosprawnych. 
Osobom  niepełnosprawnym  przysługuje  prawo  do  życia  z  ich  rodzinami 
lub  opiekunami  oraz  prawo  do  partycypowania  we  wszystkich  formach 
życia  społecznego,  twórczego  i  rekreacji.  W  sprawach  zamieszkania  żadna 
osoba nie pełnosprawna nie może być traktowana inaczej, aniżeli wymaga 
tego 

jej 

stan 

i  jego  poprawa.    Jeśli  pozostawanie  niepełnosprawnego  w  specjalnej  
instytucji  jest  konieczne,  środowisko  i  warunki  życia  tam  powinny  być 

background image

 

139 

zbliżone,  tak  dalece  jak  to  jest  możliwe,  do  normalnego  życia  osób  w  tym 
samym wieku. 

9.  Osoby  niepełnosprawne  będą  chronione  przed  wszelkimi  formami 

wyzysku, przed przepisami i postępowaniem o charakterze dyskryminującym, 
znieważającym lub poniżającym. 

10. Osobom  niepełnosprawnym  zapewnia  się  odpowiednią  pomoc 

prawną,  gdy  to  jest  konieczne,  dla  ochrony  własnej  oraz  ich  mienia.  W 
wypadku  postępowania  sądowego  skierowanego  przeciwko  nim  należy  w 
procedurze  prawnej  brać  pod  uwagę  ich  specyficzne  warunki  fizyczne  i 
psychiczne. 

11. Organizacje  osób  niepełnosprawnych  mogą  uzyskać  odpowiednie 

konsultacje  w  zakresie  wszystkich  zagadnień  dotyczących  praw  osób 
niepełnosprawnych. 

12. Osoby  niepełnosprawne,  ich  rodziny  i  środowisko  będą  dokładnie 

informowane  z  wykorzystaniem  wszystkich  dostępnych  środków  o  prawach 
zawartych w niniejszej Deklaracji. 

Aneks 3 

DEKLARACJA PRAW OSÓB UPOŚLEDZONYCH UMYSŁOWO 

Rezolucja 2856 (XXVI) przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów 

Zjednoczonych w dniu 20 grudnia 1971 roku

1

 

Zgromadzenie Ogólne 

Pamiętając o zobowiązaniu Państw Członkowskich Narodów Zjednoczonych, 

zgodnym  z  Kartą  Narodów  Zjednoczonych,  do  podejmowania  (wspólnie 
oraz  każde  we  własnym  zakresie  przy  współpracy  z  Organizacją  Narodów 
Zjednoczonych)  starań  o  zapewnienie  wyższej  stopy  życiowej,  pełnego 
zatrudnienia oraz warunków ekonomicznego i społecznego postępu i rozwoju. 

Potwierdzając wiarę w prawa człowieka i podstawowe wartości oraz zasady 

pokoju, godności i wartości każdej jednostki, jak również sprawiedliwości spo-
łecznej, proklamowane w Karcie Narodów Zjednoczonych. 

Przypominając  zasady  Powszechnej  Deklaracji  Praw  Człowieka, 

Międzynarodowych Konwencji dotyczących Praw Człowieka, Deklaracji Praw 
Dziecka  oraz  ustalone  już  normy  postępu  społecznego  zawarte  w  statutach, 
porozumieniach,  konwencjach  i  zaleceniach  Międzynarodowej  Organizacji 
Pracy,  Organizacji  Oświatowej,  Naukowej  i  Kulturalnej  Narodów 

background image

 

140 

Zjednoczonych  (UNESCO),  Światowej  Organizacji  Zdrowia  i  Funduszu 
Pomocy 

Dzieciom 

Narodów  Zjednoczonych  (UNICEF)  i  innych 

zainteresowanych organizacji. 

____________________________________________ 

Źródło: Hulek, A. (red.). (1992). Świat Ludziom Niepełnosprawnym. 

Warszawa: TWK. 

Rezolucja nr 217 (III) Zgromadzenia Ogólnego. 

Rezolucja nr 2200A (XXI) Zgromadzenia Ogólnego. 

Rezolucja nr 1386 (XIV) Zgromadzenia Ogólnego. 

Rezolucja nr 2856 (XXVI) Zgromadzenia Ogólnego. 

Rezolucja nr 2542 (XXIV) Zgromadzenia Ogólnego. 

1   

Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Zarząd 

Główny. 

Podkreślając,  że  Deklaracja  Postępu  Społecznego  i  Rozwoju  proklamowała 
konieczność  ochrony  praw  i  zapewnienia  pomocy  społecznej  i  rehabilitacji 
dla osób fizycznie i umysłowo upośledzonych. 

Świadomi  konieczności  pomocy  dla  umysłowo  upośledzonych  w 

rozwijaniu  ich  zdolności  i  możliwości  w  różnych  dziedzinach  działania  oraz 
potrzeby  tworzenia  warunków  umożliwiających  tym  osobom  ich  integrację 
w normalnym życiu możliwie w największym stopniu. 

Zdając  sobie  sprawę,  że  niektóre  państwa,  na  ich  obecnym  poziomie 

rozwoju, mogą poświęcić na ten cel tylko ograniczone wysiłki. 

Proklamuje  niniejszą  Deklarację  Praw  Osób  Umysłowo  Upośledzonych  i 

wzywa  do  Krajowej  i  Międzynarodowej  działalności  mającej  na  celu 
zapewnienie,  że  Deklaracja  ta  stosowana  będzie  jako  powszechna  podstawa  i 
ramowe wytyczne ochrony tych praw: 

1. Osoba umysłowo upośledzona ma, tak dalece, jak jest to możliwe, te 

same prawa, co inni ludzie; 
Osoba  umysłowo  upośledzona  ma  prawo  do    odpowiadającej    potrzebom 
opieki  lekarskiej  i  usprawniania  fizycznego  oraz  do  nauki,  szkolenia, 
rehabilitacji  i  poradnictwa  w  takim  zakresie,  aby  umożliwić  jej  maksymalny 
rozwój posiadanych uzdolnień i potencjalnych możliwości; 

3. Osoba umysłowo upośledzona ma prawo do zabezpieczenia środków 

utrzymania i godziwego poziomu życia. Ma ona prawo do wykonywania 
pracy zarobkowej bądź innego pożytecznego zajęcia przy najpełniejszym 
wykorzystaniu jej uzdolnień; 

background image

 

141 

4. Kiedy tylko jest to możliwe, osoba umysłowo upośledzona powinna żyć 

razem z własną rodziną względnie z rodziną zastępczą i uczestniczyć w 
różnych formach życia społecznego. Rodzina, z którą zamieszkuje, powinna 
otrzymywać pomoc. Jeżeli konieczne jest umieszczenie w zakładzie 
opiekuńczym, to warunki życia i otoczenie w tym zakładzie powinny być jak 
najbardziej zbliżone do warunków życia normalnego. 

5. Osoba umysłowo upośledzona ma prawo do korzystania z pomocy 

opiekunów o odpowiednich kwalifikacjach, jeśli jest to wskazane do ochrony 
jej osoby i interesów. 

6. Osoba umysłowo upośledzona ma prawo do ochrony przed wyzyskiem, 

nadużyciami i poniżającym traktowaniem. Upośledzony umysłowo 
postawiony w stan oskarżenia ma prawo do normalnego postępowania 
sądowego z pełnym uwzględnieniem stopnia jego odpowiedzialności; 

7. Jeśli osoba umysłowo upośledzona nie jest w stanie ze względu na 

stopień swego upośledzenia prawidłowo korzystać ze swoich uprawnień, lub 
gdy konieczne jest ograniczenie lub pozbawienie jej części lub wszystkich 
uprawnień, to stosowane w tym przypadku postępowanie powinno 
zapewnić prawne środki ochrony upośledzonego przed możliwością 
jakichkolwiek form nadużyć. Postępowanie to oparte być powinno na ocenie 
dojrzałości społecznej osoby umysłowo upośledzonej,  dokonanej  przez 
wykwalifikowanych  specjalistów.  Decyzje w sprawie ograniczenia lub 
pozbawienia uprawnień powinny być weryfikowane 
w odpowiednich terminach i podlegać odwołaniu do wyższych instancji. 

 

Aneks 4 

KONWENCJA O PRAWACH DZIECKA 

przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 

listopada 1989 r.

1

 

[...] Artykuł 23 

1.  Państwa — Strony uznają, że dziecko psychicznie lub fizycznie 

niepełnosprawne powinno mieć zapewnioną pełnię normalnego życia w 
warunkach gwarantujących mu godność, umożliwiających osiągnięcie 
niezależności oraz ułatwiających aktywne uczestnictwo dziecka w życiu 
społeczeństwa. 

background image

 

142 

2. Państwa — Strony uznają prawo dziecka niepełnosprawnego do 

szczególnej troski i będą sprzyjały oraz zapewniały, stosownie do 
dostępnych środków, 
rozszerzanie pomocy uprawnionym do niej dzieciom oraz osobom 
odpowiedzialnym za opiekę nad nimi. Pomoc taka będzie udzielana na 
wniosek tych osób 
i będzie stosowna do warunków dziecka oraz sytuacji rodziców lub innych 
osób, 
które się nim opiekują. 

3. Uznając szczególne potrzeby dziecka niepełnosprawnego, pomoc, o 

której 
mowa w ust. 2 niniejszego artykułu, będzie bezpłatna tam, gdzie jest to 
możliwe, 
z uwzględnieniem zasobów finansowych rodziców bądź opiekujących się 
dzieckiem, i ma zapewnić, aby niepełnosprawne dziecko posiadało 
skuteczny dostęp 
do oświaty, nauki, opieki zdrowotnej, opieki rehabilitacyjnej, przygotowania 
zawodowego oraz możliwości rekreacyjnych, realizowany w sposób 
prowadzący 
do osiągnięcia przez dziecko jak najwyższego stopnia zintegrowania ze 
społeczeństwem oraz osobistego rozwoju kulturalnego i duchowego. 

4. Państwa — Strony będą sprzyjać, w duchu współpracy 

międzynarodowej, 
wymianie odpowiednich informacji w zakresie profilaktyki zdrowotnej oraz 
leczenia medycznego, psychologicznego i funkcjonalnego dzieci 
niepełnosprawnych, w tym rozpowszechnianiu i umożliwianiu dostępu do 
informacji dotyczących metod rehabilitacji oraz kształcenia i przygotowania 
zawodowego, w celu 
umożliwienia Państwom — Stronom poprawy ich możliwości, kwalifikacji 
oraz 
w celu wzbogacenia ich doświadczeń w tych dziedzinach. W związku z 
tym 
potrzeby krajów rozwijających się będą uwzględniane w sposób szczególny. 

 

 

USTAWA 

background image

 

143 

z dnia 21 września 1990 r. O RATYFIKACJI KONWENCJI O 
PRAWACH DZIECKA,
 przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów 
Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz.U. Nr 16/1991, póz. 71)' 

Art  l  Wyraża  się  zgodę  na  dokonanie  przez  Prezydenta  Rzeczypospolitej 

Polskiej  ratyfikacji  Konwencji  o  prawach  dziecka,  przyjętej  przez 
Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. 

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia. 

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej L. Wałęsa 

 

Aneks 5 

DOKUMENT STOLICY APOSTOLSKIEJ NA MIĘDZYNARODOWY 
ROK OSÓB UPOŚLEDZONYCH

1

 

Do wszystkich, którzy oddają się służbie osobom upośledzonym. 
Inicjatywa Organizacji Narodów Zjednoczonych, by rok 1981 ogłosić Mię-

dzynarodowym  Rokiem  Osób  Upośledzonych  Umysłowo,  od  razu  spotkała 
się  z  przychylnym  przyjęciem  ze  strony  Stolicy  Apostolskiej.  Skoro 
bowiem już z racji ilości (oblicza się, że liczba tych osób przekracza cyfrę 
400  milionów),  a  nade  wszystko  ze  względu  na  szczególne  położenie 
ludzkie  i  społeczne  osoby  te  zasługują  na  rzeczywiste  zainteresowanie 
wspólnoty  światowej,  nie  może  w  tym  szlachetnym  przedsięwzięciu 
zabraknąć  uważnej  i  czujnej  troski  Kościoła,  któremu  z  natury  powołania  i 
misji  szczególnie  leżą  na  sercu  losy  słabszych  i  bardziej  doświadczonych 
braci. 

Dlatego  Kościół  z  wielką  uwagą  śledził  dotychczasowe  inicjatywy 

podejmowane  na  rzecz  upośledzonych  na  polu  ustawodawczym,  w  skali 
krajowej  i  międzynarodowej:  w  tym  zakresie  godzi  się  podkreślić  przyjętą 
przez  ONZ  Deklarację  Praw  Osób  Upośledzonych  oraz  Deklarację  dotyczącą 
praw  osób  umysłowo  niedorozwiniętych,  jak  również  osiągnięcia  i 
perspektywy  badań  naukowych  i  społecznych,  nowatorskie  propozycje  i 
wszelkiego  rodzaju  inicjatywy  rozwijane  w  tej  dziedzinie.  Ujawniają  one 
odnowioną  świadomość  obowiązku  solidarności  na  tym  szczególnym 
obszarze  ludzkiego  cierpienia,  uwzględniają  też  to,  że  los  osób 
upośledzonych  w  krajach  Trzeciego  Świata  jest  jeszcze  cięższy  i  wymaga 

background image

 

144 

większej uwagi oraz pilniejszego rozważenia. 

Kościół w pełni przyłącza się do inicjatyw i godnych pochwały wysiłków, 

które  zmierzają  do  polepszenia  sytuacji  osób  upośledzonych  i  pragnie 
wnieść  tutaj  swój  specyficzny  wkład.  Czyni  to  nade  wszystko  poprzez 
wierność przykładowi i nauczaniu swego Założyciela. Jezus Chrystus bowiem 
w pierwszym rzędzie otaczał szczególną troską cierpiących, darząc ich w swej 
posłudze miłosierną miłością i ukazując w nich moc odkupienia, która obejmuje 
człowieka w jego jedyności i pełni. Poprzez słowa i czyny dawał poznać,  że 
zepchnięci  na  margines,  poszkodowani,  biedni,  cierpiący  i  chorzy  byli 
uprzywilejowanymi  adresatami  orędzia  Dobrej  Nowiny  Królestwa  Bożego, 
które weszło w dzieje ludzkości. 

Idąc za przykładem Chrystusa wspólnota Jego uczniów sprawiła, że w ciągu 

wieków  rozkwitły  dzieła  nadzwyczajnej  wielkoduszności,  które  są 
świadectwem  wiary  i  nadziei  pokładanej  w  Bogu,  a  także  świadczą  o 
niezachwianej miłości  oraz  wierze  w  godność,  w  niepowtarzalną  wartość 
każdego  ludzkiego  życia  i  w  transcendentne  przeznaczenie  tych,  którzy 
powołani  zostali  do  istnienia  Dzięki  spojrzeniu  wiary  i  chrześcijańskiej 
koncepcji człowieka, chrześcijanie wiedzą, że również w istocie upośledzonej 
odbija się w tajemniczy sposób obraz i podobieństwo, które sam Bóg zechciał 
wycisnąć  na  życiu  swych  dzieci.  Pamiętając,  że  sam  Chrystus  zechciał 
utożsamić  się  mistycznie  z  cierpiącym  bliźnim,  że  cokolwiek  czyni  się 
jednemu z najmniejszych braci, czyni się Jemu samemu, chrześcijanie czują się 
przynagleni  do  służby  tym,  których  dotknęło  fizyczne  doświadczenie  i  nie 
chcą  cofnąć  się  przed  żadną  możliwością  zrobienia  czegoś,  by  złagodzić 
sytuację  poniżenia,  w  jakiej  znajdują  się  ci  ludzie,  nawet  za  cenę  osobistych 
poświęceń. 

Trudno nie pomyśleć w tej chwili z żywą wdzięcznością o wszystkich wspól-

notach  i  stowarzyszeniach,  o  tych  wszystkich  zakonnikach  i  zakonnicach,  o 
świeckich  dobrej  woli,  którzy  oddają  się  służbie  osobom  upośledzonym, 
świadcząc, że miłość, która nie zna granic, jest wiecznie żywa. 

W tym właśnie duchu Stolica Apostolska wyraża tym, którzy są odpowie-

dzialni  za  dobro  wspólne,  organizacjom  międzynarodowym  i  tym 
wszystkim,  którzy  służą  upośledzonym  —  swoje  gratulacje  i  zachętę  w 
związku  z  podjętymi  inicjatywami;  uważa  też  za  użyteczne  krótkie 
przypomnienie  pewnych  zasad,  które  mogą  posłużyć  jako  wskazówki  w 
podejściu do osób upośledzonych i zasugerować pewne linie działania. 

background image

 

145 

I. Zasady podstawowe 

1. Pierwszą  zasadą,  która  winna  być  jasno  i  stanowczo  potwierdzona,  jest 

to,  że  osoba  upośledzona  (na  skutek  wrodzonej  ułomności,  w  następstwie 
chorób  chronicznych,  wypadków,  upośledzenia  psychicznego  lub 
upośledzenia  zmysłów,  bez  względu  na  ich  stopień)  jest  w  pełni  ludzkim 
podmiotem,  z  odpowiadający  mi  temu  przyrodzonymi,  świętymi  i 
nienaruszalnymi  prawami.  Stwierdzenie  to  opiera  się  na  stanowczym 
uznaniu,  że  istota  ludzka  posiada  własną,  jedyną  godność  i  własną 
autonomiczną  wartość  od  chwili  poczęcia  i  w  każdej  fazie  swego  rozwoju, 
niezależnie  od  jej  stanu  fizycznego.  Ta,  wypływająca  ze  słusznej  świa-
domości  powszechnej,  zasada  musi  być  uznana  za  nienaruszalną  podstawę 
ustawodawstwa i życia społecznego. 

Przy  głębszym  zastanowieniu,  można  wręcz  powiedzieć,  że  osoba 

upośledzona,  z  wpisanymi  w  jej  ciało  i  władze  ograniczeniami  oraz 
cierpieniem, bardziej uwydatnia tajemnicę osoby ludzkiej, z całą jej godnością 
i  wielkością.  Stając  wobec  osoby  upośledzonej  jesteśmy  wprowadzeni  w 
tajemnicze granice ludzkiej egzystencji i wezwani, by do tajemnicy tej zbliżać 
się z szacunkiem i miłością. 

2. 

Ponieważ  osoba  obarczona  upośledzeniem  jest  podmiotem 

posiadającym  wszystkie  swoje  prawa,  należy  jej  ułatwić  udział  w  życiu 
społeczeństwa, we wszystkich jego wymiarach i na wszystkich poziomach, 
które leżą w granicach jej możliwości. Uznanie tych praw oraz obowiązek 
ludzkiej solidarności stanowią zobowiązanie i zadanie, które można spełnić 
poprzez  tworzenie  dogodnych  warunków  i  struktur  psychologicznych, 
służących  przyjęciu  i  pełnemu  rozwojowi  osoby  upośledzonej.  Istotnie 
bowiem  Deklaracja  Praw  Osób  Upośledzonych  głosi(nr  3),  że  disabled 
persons have the right to respect for their human dignity.  Disabled persons, 
whatever  the  origin,  naturę  and  seriousness  of  their  handicaps  and 
disabilities, have the same fundamental rights as their fellow-citizens of the 
same agę, which implies first and foremost the right to enjoy a decent life, 
as  normal  and  fuli  as  possible.  (Osoby  upośledzone  mają  prawo  do  tego, 
ażeby ich ludzka godność była szanowana. Osoby upośledzone, niezależnie 
od pochodzenia, rodzaju i stopnia upośledzenia czy niezdolności, mają te same 
fundamentalne  prawa,  co  ich  współobywatele  w  tym  samym  wieku;  pociąga 
to  za  sobą  w  pierwszym  rzędzie  i  przede  wszystkim  prawo  do  cieszenia  się 

background image

 

146 

godziwym, możliwie najnormalniejszym i najpełniejszym życiem). 

Jakość społeczeństwa i cywilizacji mierzy się szacunkiem, jaki okazują one 

najsłabszym ze swoich członków. Społeczeństwo technokratyczne doskonałe, 
do  którego  dopuszczeni  byliby  wyłącznie  członkowie  pełnosprawni,  a  w 
którym  ci,  którzy  nie  odpowiadają  temu  modelowi  lub  niezdolni  są  do 
spełniania  swej  roli,  byliby  odepchnięci,  uwięzieni  lub  co  gorsza  — 
wyeliminowani, uważać by należało  za  społeczeństwo  całkowicie niegodne 
człowieka,  nawet  gdyby  okazywało  się  ekonomicznie  korzystne.  W  istocie 
rzeczy  byłoby  ono  zdeprawowane  przez  swego  rodzaju  dyskryminację 
równie godną potępienia, jak dyskryminacja rasowa: dyskryminację słabych 
i chorych przez silnych i zdrowych. Trzeba powiedzieć wyraźnie, że osoba 
upośledzona  jest  jednym  z  nas,  jest  uczestnikiem  tego  samego,  co  my 
człowieczeństwa.  Uznając  i  popierając  jej  godność  i  prawa  nas  samych, 
uznajemy i pogłębiamy naszą własną godność i prawa. 

Podstawowe  nastawienie  w  podchodzeniu  do  problemów  związanych  z 

uczestnictwem  osób  upośledzonych  w  życiu  społecznym  musi  być 
inspirowane  przez  zasady  integracji,  normalizacji  i  personalizacji.  Zasada 
integracji przeciwstawia się tendencji do izolowania, segregacji i spychania na 
margines  osoby  upośledzonej,  a  równocześnie  idzie  dalej  aniżeli  postawa 
czystej  tolerancji.  Pociąga  zobowiązanie  do  pełnego  uznania  osoby  upo-
śledzonej za podmiot, zgodnie z jej możliwościami zarówno w zakresie życia 
rodzinnego,  jak  i  nauki,  zawodu  i  w  ogóle  we  wspólnocie  społecznej, 
politycznej, religijnej. 

Z  zasady  tej  wynika  jako  naturalna  konsekwencja  zasada  normalizacji, 

która  oznacza  i  pociąga  za  sobą  wysiłek  zmierzający  do  całkowitej 
rehabilitacji  osób  upośledzonych,  za  pomocą  wszelkich  dostępnych  dziś 
środków  i  technik,  a  w  przypadkach,  gdy  to  okaże  się  niemożliwe,  do 
stworzenia  im  warunków  życia  i  działania  zbliżonych  możliwie  jak 
najbardziej  do  normalnych.  Wreszcie  zasada  personalizacji  ukazuje,  że  we 
wszelkiego  rodzaju  staraniach,  jak  też  w  rozmaitych  stosunkach 
wychowawczych  i  społecznych,  które  zmierzają  do  wyeliminowania 
upośledzenia,  zawsze  trzeba  przede  wszystkim  uwzględniać,  chronić  i 
wspomagać godność, warunki życia i integralny rozwój osoby upośledzonej, 
we  wszystkich  jej  wymiarach  oraz  uzdolnieniach  fizycznych,  moralnych  i 
duchowych. Poza tym zasada ta oznacza i pociąga za sobą wyjście poza styl 
pewnych  środowisk  nacechowanych  kolektywizmem  i  anonimowością,  na 

background image

 

147 

jakie często jest skazana osoba upośledzona. 

II. Linie działania 

l Trudno nie pragnąć, aby te stwierdzenia, podobnie jak sformułowania cyto-
wanej  Deklaracji  —  spotkały  się  z  pełnym  uznaniem  wspólnoty 
międzynarodowej  i  wspólnot  krajowych,  bez  zawężających  interpretacji, 
arbitralnie określonych wyjątków, a tym bardziej zastosowań sprzecznych z 
etyką, które zniweczyłyby 

ich sens i zasięg. 

Rozwój nauki i medycyny pozwolił w naszych czasach na odkrycie w płodzie 

niektórych  wad,  które  mogą  być  źródłem  późniejszych  zniekształceń  i 
ułomności.  To,  że  w  tej  chwili  medycyna  jest  bezsilna  i  nie  potrafi  im 
przeciwdziałać,  doprowadziło  niektórych  do  wysunięcia  propozycji,  a  nawet 
praktyki  usuwania  płodu.  Postępowanie  to  rodzi  się  z  postawy 
pseudohumanitaryzmu, który narusza etyczny porządek obiektywnych wartości 
i nie  może nie być odrzucony przez prawe sumienia.  Takie  postępowanie  — 
gdyby  stosowano  je  wobec  dzieci  w  innym  wieku  —  uznane  by  było  za 
poważnie  antyludzkie.  Także  umyślne  zaniedbanie  opieki  lub  jakikolwiek 
czyn, który prowadzi do zniszczenia upośledzonego noworodka, jest nie tylko 
zamachem  na  etykę  lekarską,  ale  również  na  fundamentalne  i  niezbywalne 
prawo  do  życia.  Nie  można  według  własnego  upodobania  rozporządzać 
ludzkim  życiem,  roszcząc  sobie  prawo  do  arbitralnej  nad  nim  władzy. 
Medycyna zatraca swą szlachetność, kiedy zamiast atakować chorobę, atakuje 
życie; zapobieganie bowiem  musi  być wymierzone przeciwko chorobie, a nie 
przeciwko życiu. Nigdy nie będzie można powiedzieć, że chce się przynieść 
ulgę  rodzinie,  zabijając  jednego  z  jej  członków.  Szacunek,  oddanie,  czas  i 
środki,  których  wymaga  opieka  nad  osobami  upośledzonymi,  również  nad 
osobami  ciężko  dotkniętymi  w  zakresie  władz  umysłowych  jest  ceną,  jaką 
społeczeństwo musi z hojnością płacić, aby pozostało rzeczywiście ludzkim. 

2. Konsekwencją  tego  wyraźnego  stwierdzenia  jest  obowiązek  podjęcia 

rozleglejszych  i  głębszych  badań  nad  zwalczaniem  przyczyn  upośledzeń. 
Oczywiście,  w  ostatnich  latach,  wiele  uczyniono  w  tej  dziedzinie,  ale  do 
zrobienia  pozostało  jeszcze  więcej.  Ludzi  nauki  czeka  szlachetne  zadanie 
oddania  swych  kompetencji  i  badań  na  służbę  polepszenia  jakości  i  obrony 
ludzkiego życia. Obecne tendencje w dziedzinie genetyki, badań nad płodem, 
perinatologii, biochemii i neurologii, by wymienić tylko niektóre dyscypliny, 

background image

 

148 

pozwalają  żywić  nadzieję  na  znaczne  postępy.  Wspólne  wysiłki  badawcze 
muszą,  czego  należy  sobie  życzyć,  przynieść  w  niedalekiej  przyszłości 
zachęcające wyniki. 

Te  inicjatywy  prowadzenia  badań  podstawowych  i  stosowania  zdobytej 

wiedzy  zasługują  zatem  na  bardziej  zdecydowany  bodziec  i  konkretniejsze 
poparcie. Stolica Apostolska wyraża życzenie, by instytucje międzynarodowe, 
władze  publiczne  poszczególnych  krajów,  instytucje  naukowe,  organizacje 
pozarządowe  i  fundacje  prywatne  zechciały  coraz  bardziej  pobudzać 
poszukiwania naukowe i przeznaczać na nie potrzebne fundusze. 

3. Posiadająca 

pierwszorzędne 

znaczenie 

akcja 

zapobiegania 

upośledzeniom  winna  skłonić  również  do  refleksji  nad  tym  niepokojącym 
zjawiskiem,  że  wiele  osób  podlega  stresom  i  szokom,  niszczącym  ich  życie 
psychiczne  i  wewnętrzne.  Zapobieganie  tym  upośledzeniom  i  sprzyjanie 
zdrowiu  ducha  oznacza  i  zakłada  zgodny  i  twórczy  wysiłek  na  rzecz 
integralnego  wychowania,  środowiska,  stosunków  ludzkich  i  środków 
porozumiewania  się,  w  których  osoba  nie  byłaby  raniona  w  najgłębszych 
potrzebach  i  dążeniach  —  przede  wszystkim  moralnych  i  duchowych  —  i 
gdzie nie byłaby poddawana przemocy,  mogącej doprowadzić  do naruszenia 
jej równowagi i wewnętrznego dynamizmu. Na równi z ekologią przyrodniczą 
narzuca się konieczność ekologii duchowej. 

4. Kiedy      upośledzenie,      pomimo      odpowiedzialnego      i      ścisłego   

stosowania  wszystkich  dostępnych  dziś  technik  i  kuracji,  okazuje  się 
nieuleczalne  i  nieodwracalne,  trzeba  szukać  i  stosować  wszelkie  inne 
dostępne  możliwości  ludzkiego  rozwoju  oraz  społecznej  integracji.  Poza 
prawem 

do 

właściwej 

opieki 

lekarskiej 

Deklaracja  ONZ  wylicza  inne  prawa,  mające  na  celu  społeczną  integrację 
czy  też  reintegrację  —  możliwie  najpełniejszą.  Prawa  te  znajdują  szerokie 
odbicie  w  całości  służb  już  istniejących  bądź  takich,  które  wymagają 
zorganizowania;  wśród  tych  drugich  wymienić  można  organizację 
odpowiedniego 

systemu 

wychowawczego, 

odpowiedzialną  formację 

zawodową, usługi, poradnictwo, odpowiednie miejsce pracy. 

5. Jeden punkt wydaje się zasługiwać na szczególną uwagę.  Deklaracja ONZ 

prawach  osób  upośledzonych  stwierdza,  że  disabled  persons  have  the 

right  to  live  with  their  fatnilies  or  with  foster  parents  nr  9.  (Osoby 
upośledzone mają prawo do zamieszkiwania razem ze swymi rodzinami lub 
wychowawcami).  Skuteczna  realizacja  tego  prawa  okazuje  się  ogromnie 

background image

 

149 

ważna.  Rzeczywiście,  właśnie  w  domowym  ognisku,  w  kręgu  uczuć 
rodzinnych, osoba upośledzona odnajduje najbardziej naturalne i najbardziej 
sprzyjające  jej  rozwojowi  środowisko.  Biorąc  pod  uwagę  znaczenie  tej 
pierwotnej  konfiguracji  rodzinnej  dla  rozwoju  i  integracji  osoby 
upośledzonej  w  społeczeństwie,  odpowiedzialni  za  struktury  medyczno-
społeczne  i  wychowawczo-lecznicze  winni  planować  swą  strategię, 
wychodząc  od  rodziny  i  czyniąc  z  niej  zasadniczą  siłę  dynamiczną  w 
procesie leczenia i społecznej integracji. 

6. W tej perspektywie trzeba będzie pamiętać o decydującym znaczeniu po 

mocy,  której  należy  udzielić  w  chwili,  gdy  rodzice  dokonują  bolesnego 
odkrycia, iż dziecko ich jest upośledzone. Powstający wtedy uraz może być 
tak głęboki i wywołać tak ostry kryzys, że może wstrząsnąć całym systemem 
wartości. 

Brak 

natychmiastowej  opieki  i  odpowiedniego  wsparcia  w  tej  fazie  może  mieć 
fatalne  następstwa,  tak  dla  rodziców,  jak  i  dla  osoby  upośledzonej.  Nie 
należy  więc  zadowalać      się      wyłącznie      badaniem    diagnostycznym,  
pozostawiając    rodziców  samym  sobie.  Odizolowanie  i  odrzucenie  przez 
społeczeństwo  mogłoby  ich  do  prowadzić  do  nieprzyjęcia  lub  —  nie  daj 
Boże — odrzucenia upośledzonego potomstwa. Trzeba więc, ażeby rodziny 
otaczane  były  przez  wspólnotę  głębokim  zrozumieniem  i  sympatią,  by 
stowarzyszenia oraz władze publiczne otaczały je odpowiednią opieką już od 
momentu 

odkrycia 

upośledzenia 

jednego 

członków 

rodziny. 

Stolica  Apostolska,  świadoma  heroicznej  siły  ducha,  która  jest  tutaj 

potrzebna,  nie  może  nie  pospieszyć  z  wyrażeniem  uznania  i  głębokiej 
wdzięczności wobec rodzin, które wielkodusznie i z odwagą zdecydowały się 
wziąć  na  siebie  troskę  o  dzieci  upośledzone  czy  je  zaadoptować. 
Świadectwo, jakie składają one godności, wartości i świętości osoby ludzkiej, 
zasługuje na to, by je otwarcie uznała i poparła cała ludzka wspólnota. 

7.  Kiedy  szczególne  okoliczności  czy  specjalne  wymogi  związane  z 

rehabilitacją  osoby  upośledzonej  stwarzają  potrzebę  tymczasowego  czy  też 
stałego  jej  pobytu  poza  ogniskiem  domowym,  ośrodki  opieki  i  instytucje 
zastępujące  rodzinę  powinny,  w  swej  koncepcji  i  sposobie  funkcjonowania, 
zbliżać się — na ile to możliwe — do modelu rodziny, unikając segregacji i 
anonimowości. Trzeba zatem, ażeby podczas pobytu w tych ośrodkach więzi 
osób  upośledzonych  z  rodziną  i  przyjaciółmi  były  podtrzymywane  często  i 

background image

 

150 

spontanicznie.  Istnieją  liczne  świadectwa,  że  poza  zawodową  kompetencją, 
pełna  miłości  troska  rodziców,  krewnych  i  wychowawców  przyniosła  dla 
rozwoju  ludzkiego  i  zawodowego  osób  upośledzonych  nieoczekiwanie  dobre 
rezultaty.  Doświadczenie  wykazało  —  i  wydaje  się,  że  jest  to  godne 
zastanowienia  —  że  w  sprzyjającym  środowisku  rodzinnym,  przepełnionym 
głębokim  szacunkiem  i  szczerą  miłością,  osoby  upośledzone  mogą  w  sposób 
zaskakujący  rozwinąć  swoje  ludzkie,  moralne  i  duchowe  przymioty,  z  kolei 
same obdarowując pokojem, a nawet radością. 

8. Ze szczególną uwagą winno spotkać się życie uczuciowe osób upo śle-

dzonych.  Zwłaszcza  wtedy,  gdy  z  powodu  upośledzenia  nie  mogą  one 
zawrzeć  związku  małżeńskiego;  chodzi  nie  tylko  o  to,  aby  odpowiednio 
uchronić  je  przed  promiskuityzmem  i  wykorzystywaniem,  ale  także,  by 
umożliwić im znalezienie pełnej ludzkiego ciepła wspólnoty, gdzie zostanie 
uszanowana  i  zaspokojona,  zgodnie  z  niezbywalną  godnością  moralną,  ich 
potrzeba przyjaźni i miłości. 

9. Upośledzone dziecko i  młody człowiek  mają oczywiście prawo do wy 

kształcenia.  Będzie  im  ono  zapewnione,  o  ile  to  możliwe,  za 
pośrednictwem normalnych szkół bądź też szkół specjalnych, w zależności od 
rodzaju  upośledzenia.  Tam,  gdzie  konieczna  okaże  się  nauka  szkolna  w 
domu,  należałoby  życzyć  sobie,    aby    kompetentne    władze    dostarczyły  
rodzinom  potrzebnych    środków.  W  równym  stopniu  trzeba  będzie 
umożliwić  i  ułatwić  wstępowanie  na  studia  wyższe  i  stosowną  opiekę  po 
zakończeniu nauki. 

10.  Szczególnie  delikatnym  momentem  w  życiu  osoby  upośledzonej  jest 
przejście  ze  szkoły  do  społeczeństwa  czy  do  życia  zawodowego.  Potrzebuje 
ona  w  tej  fazie  szczególnego  zrozumienia  i  zachęty  ze  strony  różnych 
instancji wspólnoty. Do władz publicznych należy zapewnienie i rozwinięcie, 
przy  pomocy  skutecznych  posunięć,  prawa  osób  upośledzonych  do 
przygotowania zawodowego i do pracy, w taki sposób, by mogły włączyć się 
one  w  dostępną  dla  nich  działalność  zawodową.  Wielką  uwagę  trzeba 
zwrócić na warunki pracy, np. na przydzielenie miejsca ze względu na dane 
upośledzenie,  sprawiedliwe  zarobki  i  możliwości  awansu.  Jest  bardzo 
wskazane,  by  pracodawcy  byli  wcześniej  poinformowani  o  przydatności,  
stanie  i  psychologii  osób  upośledzonych.  Istnieje  bowiem  dla  nich  w 
dziedzinie pracy zawodowej wiele przeszkód, jak choćby poczucie niższości 
związane  z  wyglądem  czy  z  ewentualną  wydajnością,  obawa  przed  wy-

background image

 

151 

padkiem w pracy itd. 

11.Osoba upośledzona posiada oczywiście wszystkie prawa cywilne i poli-

tyczne,  jakie  należą  się  innym  obywatelom,  i  winna  być  w  zasadzie 
uprawniona  do  korzystania  z  nich.  Jednak  pewne  formy  upośledzenia  — 
chodzi o poważną ilościowo  kategorię upośledzonych umysłowo — mogą 
stanowić  przeszkodę  w  odpowiedzialnym  korzystaniu  z  tych  praw. 
Również  w  takich  przypadkach  należy postępować  nie w sposób  arbitralny 
czy  stosując  środki  represji,  ale  kierując  się  ścisłymi  i  obiektywnymi 
kryteriami etyczno-prawnymi. 

12.Z drugiej strony należy zachęcać upośledzonego, aby nie poprzestał na 

tym,  że  jest  przedmiotem  praw,  przywykłym  do  całkiem  biernego 
korzystania  z  opieki  i  solidarności  innych.  Nie  jest  on  wyłącznie  tym, 
któremu się daje; należy  mu pomóc, by stał się również tym, który daje na 
miarę  wszystkich  swoich  możliwości.  Osiągnięciem  ważnego  i 
decydującego  punktu  w  formacji  będzie  moment,  w  którym  upośledzony 
będzie  posiadał  świadomość  własnej  godności  i  wartości  oraz  zda  sobie 
sprawę  z  tego,  że  się odeń  czegoś oczekuje,  że on  także może i powinien 
przyczynić  się  do  rozwoju  i  dobra  rodziny  oraz  wspólnoty.  Powinien 
posiadać o sobie wyobrażenie z pewnością realistyczne, ale pozytywne, dając 
się poznać jako osoba, która jest w stanie brać na siebie odpowiedzialność, 
jest zdolna chcieć i współpracować. 

13. 

Wiele osób, stowarzyszeń, instytucji oddaje się dzisiaj zawodowo, 

często  z  autentycznie  humanitarnego  i  religijnego  powołania,  opiece  nad 
upośledzonymi.  W  niemałej  liczbie  przypadków  ci  ostatni  dali  do 
zrozumienia,  że  wolą  personel  i  wychowawców  "ochotników",  ponieważ 
wyczuwają  u  nich  szczególną  bezinteresowność  i  solidarność.  To 
spostrzeżenie  pokazuje,  że  niezbędnie  potrzebna  kompetencja  techniczno-
zawodowa,  która  musi  być  zachowana  i  na  wszelki  możliwy  sposób 
wzbogacona, nie wystarcza.  Z  wysoką kompetencją musi  łączyć  się bogata 
ludzka  wrażliwość.  Ci,  którzy  chwalebnie  poświęcają  się  służbie  osobom 
upośledzonym,  powinni  mieć  naukową  znajomość  upośledzeń,  ale 
jednocześnie  muszą  sercem    rozumieć    osobę  dotkniętą  upośledzeniem.  
Muszą nauczyć się wrażliwości na właściwe osobom upośledzonym sposoby 
wyrażania się i porozumiewania; muszą posiąść sztukę czynienia właściwego 
gestu  i  mówienia  odpowiedniego  słowa;  muszą  umieć  patrzeć  spokojnie  na 
możliwe reakcje czy formy uczuciowe, nauczyć się rozmawiać z rodzicami i 

background image

 

152 

krewnymi  osób  upośledzonych.  Ta  kompetencja  nie  będzie  w  pełni  ludzka, 
jeśli  zabraknie  jej  oparcia  na  właściwych  wewnętrznych  predyspozycjach 
moralnych i duchowych, na które składają się: uwaga, wrażliwość, szczególne 
uznanie  tego  wszystkiego,  co  w  istocie  ludzkiej  jest  źródłem  słabości  i 
zależności. Leczenie i opieka osób  upośledzonych stajesię  wówczas  również 
dla 

rodziców, 

wychowawców 

personelu 

pomocniczego 

szkołą:  szkołą  angażującą,  szlachetną  i  rozwijającą  autentyczne 
człowieczeństwo. 
14.  Jest  rzeczą  bardzo  ważną,  a  nawet  konieczną,  by  zawodowa  służba  upo-
śledzonym  spotykała  się  ze  strony  władz  publicznych  ze  wsparciem 
moralnym 

materialnym, 

mającym 

na 

względzie 

możliwie 

najodpowiedniejszą  organizację  i  skuteczne  funkcjonowanie  poczynań 
specjalistycznych.  Wiele  krajów  posiada  już  lub  jest  w  trakcie 
przyjmowania  wzorowego  ustawodawstwa,  które  określa  i  chroni  status 
prawny  osoby  upośledzonej.  Tam,  gdzie  ustawodawstwo  takie  jeszcze  nie 
istnieje,  troska  o  skuteczne  zagwarantowanie  i  popieranie  praw  osób 
upośledzonych  jest  zadaniem  rządów.  Dlatego  byłoby  korzystne,  aby 
rodziny  i  organizacje  ochotnicze  stowarzyszyły  się  dla  wypracowania  w  tej 
dziedzinie norm prawnych i społecznych. 

15. Jednakże najlepszemu nawet ustawodawstwu grozi to, że nie znajdzie od 

bicia  w  kontekście  społecznym  lub  że  nie  przyniesie  wszystkich  owoców, 
jeżeli  nie  zostanie  przyjęte  przez  osobiste  sumienie  i  przez  sumienie 
wspólnoty. 

Osoby  upośledzone,  ich  rodziny  i  krewni  stanowią  część  wielkiej  ludzkiej 

rodziny.  Jakkolwiek,  niestety,  wielka  jest  ich  liczba,  są  one  we  wspólnocie 
mniejszością. Już z tego powodu istnieje niebezpieczeństwo, że nie cieszą się 
one  dostatecznym  zainteresowaniem  ogółu.  Dochodzi  do  tego  spontaniczna 
częstokroć  reakcja  wspólnoty,  która  odrzuca  i  tłumi  w  swej  psychice  to,  co 
nie  mieści  się  w  jej  przyzwyczajeniach.  Człowiek  nie  pragnie  konfrontacji  z 
takimi  formami  istnienia,  które  jaskrawo  ukazują  ujemne  aspekty  życia.  Tak 
rodzą  się  zjawiska  spychania  na  margines  i  dyskryminacji  jako  swego 
rodzaju  mechanizm  obrony  i  odrzucenia.  Jednakże,  skoro  człowiek  i 
społeczeństwo  stają  się  naprawdę  ludzkie  wtedy,  gdy  zapoczątkowują 
świadomy i chciany proces godzenia się także ze słabością, proces solidarności 
i  uczestnictwa  również  w  cierpieniach  bliźniego,  reakcją  na  wspomnianą 
tendencję musi być odpowiedni wysiłek wychowawczy. 

background image

 

153 

Obchody  Międzynarodowego  Roku  Osób  Upośledzonych  stwarzają 

sprzyjającą okazję do dokładniejszego i całościowego przemyślenia sytuacji, 
problemów  i  potrzeb  milionów  istnień,  które  wchodzą  w  skład  ludzkiej 
rodziny,  zwłaszcza  w  krajach  Trzeciego  Świata.  Jest  rzeczą  ważną,  by 
okazji tej nie zmarnować. Przy udziale nauki i wkładzie wszystkich instancji 
społeczeństwa,  obchody  te  winny  przyczynić  się  do  lepszego  zrozumienia 
osoby  upośledzonej,  jej  godności  i  praw,  sprzyjając  przede  wszystkim 
ugruntowaniu  szczerej  i  czynnej  miłości  do  każdego  człowieka  w  jego 
jedyności i konkretności. 
16.  W  tym  punkcie  chrześcijanie  mają  do  wypełnienia  niezastąpioną  misję. 
Pamiętając o odpowiedzialności, która spoczywa na nich jako na świadkach 
Chrystusa,  muszą  przyswoić  sobie  uczucia,  jakie  Zbawiciel  żywił  wobec 
cierpiących,  rozbudzając  w  świecie  postawę  i  przykład  miłości,  ażeby  nie 
ustało  zainteresowanie  okazywane  braciom  mniej  obdarowanym.  Sobór 
Watykański II ukazał w tej przenikniętej miłością obecności istotę apostolatu 
świeckich,  przypominając,  że  Chrystus  przykazanie  miłości  bliźniego 
ogłosił  jako  swoje  przykazanie  i  „wzbogacił  je  nowym  znaczeniem,  gdy 
utożsamiając  się  z  braćmi,  pragnął  stać  się  razem  z  nimi  przedmiotem 
miłości...  Sam  bowiem,  przyjmując  ludzką  naturę,  związał  ze  sobą  całą 
ludzkość  pewną  nadprzyrodzoną  solidarnością  w  jedną  rodzinę,  a  jako  znak 
rozpoznawczy  swych  uczniów  ustanowił  miłość  tymi  słowami:  »Po  tym 
poznają  was  wszyscy,  żeście  uczniami  moimi,  jeśli  miłość  mieć  będziecie 
jeden ku drugiemu« (J 13, 35). A jak w zaraniu dziejów Kościół święty, łą-
cząc  Wieczerzę  eucharystyczną  z  agapą,  ukazywał  się  cały  zjednoczony 
węzłem miłości wokół Chrystusa, tak w każdym czasie daje się rozpoznać po 
tym  znaku  miłości,  a  ciesząc  się  z  podejmowanych  przez  innych 
przedsięwzięć,  zatrzymuje  dla  siebie  dzieła  miłości  jako  swój  obowiązek  i 
niezbywalne  prawo.  Dlatego  Kościół  otacza  szczególnym  szacunkiem 
miłosierdzie względem ubogich i chorych oraz tak zwane dzieła miłosierdzia i 
wzajemnej  pomocy,  mające  na  celu  niesienie  pomocy  w  różnych  potrzebach 
ludzkich" (Apostolicam actuositatem, 8). 

W  czasie  Międzynarodowego  Roku  Osób  Upośledzonych  chrześcijanie 

chcą  stanąć  u  boku  braci  i  sióstr  ze  wszystkich  innych  organizacji,  aby 
popierać  i  rozwijać  inicjatywy  zmierzające  do  ulżenia  sytuacji  cierpiących, 
do  włączenia  ich  w sposób  harmonijny i w  miarę istniejących  możliwości  w 
kontekst normalnego życia obywatelskiego; chcą oni dać swój wkład — ludzi i 

background image

 

154 

środków  —  pamiętając  szczególnie  o  tych  zasłużonych  instytucjach,  które  w 
imię  i  dla  miłości  Chrystusa,  poprzez  przedziwny  przykład  osób  całkowicie 
poświęconych  Bogu,  w  sposób  szczególny  oddają  się  wychowaniu, 
przygotowaniu  zawodowemu,  opiece  nad  młodzieżą  upośledzoną  po 
skończeniu szkoły czy szlachetnej opiece nad najboleśniejszymi przypadkami; 
parafia  i  najrozmaitsze  wspólnoty  młodzieżowe  niech  zechcą  okazać 
szczególną  troskę  rodzinom,  w  których  rodzi  się  i  dojrzewa  jedno  z  tych 
naznaczonych  bólem  stworzeń,  i  niech  jednocześnie  umieją  studiować, 
kontynuować  i  stosować,  a  także  —  jeśli  konieczność  tego  wymaga  — 
sprawdzić odpowiednie metody katechezy dla upośledzonych oraz śledzić ich 
udział  i  włączanie  się  do  działań  kulturalnych,  do  zewnętrznych  przejawów 
życia  religijnego,  tak,  by  stali  się  oni  —  posiadający  ścisłe  prawo  do 
stosownej  formacji  duchowej  —  pełnoprawnymi  członkami  poszczególnych 
wspólnot chrześcijańskich. 

17.  Ojciec  Święty,  który  na  początku  tego  roku,  obchodząc  Dzień  Pokoju, 

przypomniał 

publicznie 

Bazylice 

Watykańskiej 

inicjatywy 

Międzynarodowego  Roku  Osób  Upośledzonych,  nawołując  do  szczególnej 
troski w rozwiązywaniu  ich poważnych problemów, ponawia swe wezwanie, 
aby  wziąć  sobie  do  serca  los  tych  braci.  Przypomina  on  raz  jeszcze  to,  co 
powiedział  wówczas:  "Gdyby  choć  najmniejsza  część  wydatków  na  wyścig 
zbrojeń obrócona została na ten cel, można by osiągnąć poważne sukcesy i 
ulżyć  doli  wielu  cierpiących"  (Homilia,  l  stycznia  1981,  L'Osservatore 
Romano,  wyd.  polskie,  1981,  nr  1).  Jego  Świątobliwość  popiera  rozmaite 
inicjatywy, które podejmuje się na szczeblu międzynarodowym, podobnie jak 
te, które podjęto na innych poziomach, ponaglając przede wszystkim synów 

córki 

Kościoła 

katolickiego 

do 

dawania 

przykładu 

pełnej 

wspaniałomyślności.  A  podobnie  jak  to  uczynił  tamtego  dnia,  powierzając 
matczynej  opiece  Najświętszej  Dziewicy  wszystkich  drogich  upośledzonych 
całego  świata,  ponawia  z  żywą  nadzieją  przekonanie,  że  „pod  macierzyńskim 
spojrzeniem  Maryi  wzrośnie  siła  przykładu  ludzkiej  i  chrześcijańskiej 
solidarności w odnowionym braterstwie, które jednoczy słabych i mocnych we 
wspólnej wędrówce, będącej boskim powołaniem ludzkiej osoby" (tamże). 

W Watykanie, 4 marca 1981. 

 

Aneks 6 

background image

 

155 

KARTA WIARY I ŚWIATŁA

1

 

Ruch  Wiara  i  Światło  zrodził  się  podczas  pielgrzymki  do  Lourdes  w  1971 

roku.  Pielgrzymka  ta  miała  dopomóc  osobom  upośledzonym  umysłowo  w 
odnalezieniu  ich  prawdziwego  miejsca  w  sercu  Kościoła.  Czyż  Jezus  nie 
umiłował  ich  w  sposób  szczególny,  czyż  nie  mają  prawa  do  odnalezienia 
tej  miłości  także  w  Kościele?  Ponieważ  nie  chcieliśmy,  aby  pielgrzymka 
okazała  się  „słomianym  ogniem",  jednorazowym  wydarzeniem  bez 
przyszłości,  musieliśmy,  przygotowując  się  do  niej,  połączyć  się  we 
wspólnoty,  skupiające  osoby  zranione  w  swej  inteligencji,  rodziców  i 
przyjaciół, a szczególnie ludzi młodych. 

W wyniku tej pielgrzymki, która była dla nas wszystkich czasem łaski, liczne 

wspólnoty  na  całym  świecie  postanowiły  utrzymać  i  pogłębić  swe  życie.  W 
ten  sposób  ruch  Wiara  i  Światło  zrodził  się  właśnie  w  Lourdes.  Począwszy 
od tej chwili coraz wyraźniej uświadamiamy sobie specyfikę Wiary i Światła, 
szczególną misję tego ruchu w społeczeństwie i Kościele. 

I. Powołanie Wiary i Światła 

Wiara  i  Światło  jest  ruchem  wspólnotowym.  W  centrum  tych  wspólnot 

znajdują  się  osoby  mniej  lub  bardziej  upośledzone  umysłowo;  wokół  nich 
skupiają  się  rodzice  i  przyjaciele,  szczególnie  młodzi.  Wspólnoty  Wiary  i 
Światła  nie  są  wspólnotami  życia,  lecz  wspólnotami,  których  członkowie 
spotykają  się  w  regularnych  odstępach  czasu  i  tworzą  coraz  silniejsze  więzi 
poprzez  dzielenie  się  trudnościami  i  nadziejami,  poprzez  świętowanie, 
modlitwę, Eucharystię lub inne uroczystości religijne. Każda wspólnota skupia 
zwykle około trzydziestu osób. 

1. Wspólnota  spotkania 
Na każdym spotkaniu powinno się przewidzieć czas na swobodną rozmowę, 
tak,  aby  każdy  mógł  każdego  wysłuchać.  Chodzi  przede  wszystkim  o 
stworzenie więzi osobowych, gdyż tylko wówczas można odkryć cierpienie 
i dar drugiej osoby, tylko wówczas można poznać jej imię. Czasami dzielenie 
dokonuje  się  poprzez  słowa,  czasami  przez  wspólne  zajęcia.  W  ten  sposób 
uczymy się nieść nawzajem nasze trudności, dodawać sobie odwagi, wspierać 
się  wzajemnie  i  odpowiadać  na  potrzeby  każdej  osoby.  Poprzez  przyjaźń 
opartą  na  serdeczności  i  wierności  stajemy  się  jedni  dla  drugich  znakiem 
miłości Boga. 

2. Wspólnota świętowania 

background image

 

156 

Z wiernej przyjaźni rodzi się radość, która charakteryzuje  wspólnotę Wiary 
i  Światła.  To  Bóg  powołuje  nas  wszystkich  i  pozwala  nam  odkrywać 
łączące  nas  Przymierze;  już  nie  jesteśmy  samotni.  Podczas  spotkania 
przeżywamy  także  chwile  szczególnej  radości  —  śpiewamy,  tańczymy, 
wspólnie  spożywamy  posiłek.  Osoby  zaproszone  czasem  na  spotkanie  mają 
okazję  zauważyć,  jak  wielką  umiejętność  stwarzania  świątecznej  atmosfery 
posiadają  osoby  upośledzone.  Podczas  świętowania  osoba  upośledzona 
okazuje  się  często  mniej  upośledzona  niż  ktokolwiek  inny,  nie  jest  bowiem 
skrępowana  konwenansami,  obawą  o  swoją  opinię  ani  chęcią  skutecznego 
działania. Osoba upośledzona potrafi żyć chwilą obecną; jej pokora i czystość 
ułatwiają jej uczestniczenie we wspólnotowej radości. 
3. Wspólnota modlitwy 
Wspólnota  nie  może  zapominać  o  tych,  którzy  pozostają  na  marginesie 
świętowania,  zamknięci  we  własnym  smutku  i  lęku.  Oni  także  mają  swoje 
miejsce  w  sercu  Wiary  i  Światła;  zasługują  na  szczególną  uwagę,  dzięki 
której stopniowo poznają tę radość serca, którą nas obdarował Jezus. 
Jezus  przyszedł  głosić  Dobrą  Nowinę  ubogim.  Ojciec  ich  umiłował.  Jezus 
oddaje  życie  za  swoje  owce.  Karmi  je  Swoim  Ciałem.  Dlatego  też 
uwieńczeniem  spotkania  i  świętowania  staje  się  modlitwa,  duchowe 
zjednoczenie z Bogiem, Eucharystia i inne uroczystości religijne. 
Maryja była obecna w rodzącym się Kościele, oczekując wraz  z Apostołami 
na  Zesłanie  Ducha  Świętego.  Jest  także  obecna  w  sercu  wspólnot  Wiary  i 
Światła.  Miłując  i  współcierpiąc  na  przestrzeni  całego  życia  Jezusa, 
przeżywała  zbawczy  sens  cierpienia.  Jako  Matka  czujna  na  potrzeby 
wszystkich swych dzieci przygotowuje serce na przyjęcie miłości Jezusa, na 
przyjęcie miłości każdej osoby. 

 
 
 

II. Inspiracje Wiary i Światła 

1. Bóg miłuje każdego człowieka 
Wiara i Światło opiera się na przekonaniu, że każda osoba upośledzona jest w 
pełni  człowiekiem,  że  przysługują  jej  te  same  prawa,  które  przysługują 
wszystkim  ludziom;  przede  wszystkim  prawo  do  bycia  kochaną,  uznawaną  i 
szanowaną  w  swym  jestestwie  i  w  swych  wyborach;  także  prawo  do 
uzyskiwania  pomocy  potrzebnej  do  rozwoju  we  wszystkich  dziedzinach, 

background image

 

157 

zarówno  duchowych  jak  i  ludzkich.  Wiara  i  Światło  wychodzi  również  z 
założenia,  że  Bóg  jednakowo  miłuje  każdego  człowieka,  zdrowego  czy 
upośledzonego, że Jezus mieszka w sercu każdego człowieka, jeżeli nawet ów 
człowiek nie potrafi tego wyrazić. Wiara i Światło uważa, że każdy człowiek, 
nawet  najgłębiej  dotknięty  upośledzeniem,  jest  wezwany  do  prawdziwie 
głębokiego  życia  z  Jezusem,  do  przyjmowania  sakramentów,  do  tego,  aby 
być  źródłem  łaski  i  pokoju  dla  całej  wspólnoty,  dla  Kościoła,  dla  całej 
ludzkości. 
Wiara i Światło wierzy słowom Świętego Pawła: „Bóg wybrał właśnie to, co 
głupie w oczach świata, aby zawstydzić  mędrców,  wybrał  to,  co  niemocne, 
aby mocnych poniżyć" (IKor 1,27). 

2.  Potrzeba  wspólnoty  Aby  móc  przeżywać  swoją  wiarę,  każda  osoba, 
nawet  najgłębiej  upośledzona,  odczuwa  potrzebę  spotykania  się  ze  swymi 
braćmi i siostrami, by wspólnie z nimi tworzyć środowisko, które pozwoli jej 
wzrastać  w  miłości  i  wierze.  Ci,  którzy  przychodzą  do  wspólnoty  Wiary  i 
Światła,  aby  spotkać  się  z  osobami  upośledzonymi  umysłowo,  powinni 
nastawić się na przyjęcie szczególnego daru tych osób oraz dzielenie się  z 
nimi tym, co sami mają najlepszego. 
Tymczasem częstą reakcją na osobę upośledzoną, na jej niezrozumiałe słowa i 
gesty, a nawet ich brak, jest uczucie wstrętu i ucieczka. Taka reakcja świadczy 
o  egoizmie  i  zatwardziałości  serca.  Aby  nawiązać  autentyczną  i 
wyzwalającą  więź  z  osobami  upośledzonymi  umysłowo,  trzeba  przemienić 
swoje  „serca  z  kamienia  w  serca  z  ciała".  Jedynie  Jezus  i  Jego  Duch  Święty 
mogą  je  przemienić  i  w  ten  sposób  pozwalają  nam  przyjąć  osobę 
nieszczęśliwą  i  odrzuconą,  uznać  ją  w  jej  głębokiej,  ludzkiej  i  duchowej 
rzeczywistości. Taka przemiana  w miłości umożliwia nam odkrycie oblicza 
Jezusa w nas samych i w drugim człowieku. 
Wspólnota  Wiary  i  Światła  pomaga  odkryć  i  ukazuje  dary,  którymi  Bóg 
obdarza osoby zranione w swej inteligencji;  odkrywa ich wielką umiejętność 
przyjmowania,  umiejętność  darzenia  miłością,  prostotę,  umiejętność 
odrzucania niepotrzebnych konwenansów. W społeczeństwie nastawionym 
na zysk i zdobywanie władzy, osoby upośledzone, choć nie  potrafią wydajnie 
pracować,  mają  jednak  dar  proroczy  w  dziedzinie  uczuciowości  i 
serdeczności,  w  tym,  co  najistotniejsze  w  człowieku.  To  właśnie  osoby 
niepełnosprawne nas ewangelizują. 

background image

 

158 

3. Znajomość ludzkiej 

 rzeczywistości          Aby    dopomóc  osobie 

upośledzonej  w  odnalezieniu    spokoju  serca,    nadziei    i    chęci    wzrastania,  
trzeba  oczywiście    umieć  ujrzeć  ją  w  świetle  Ewangelii,  ale  także  należy 
zrozumieć  jej  ludzkie  potrzeby,  cierpienia  i  trzeba  umieć  na  nie  odpo-
wiedzieć.  W  tym  należy  stopniowo  zdobywać  doświadczenie  i  niezbędną 
wiedzę.  Ci,  którzy  zaangażowali  się  w  Wiarę  i Światło, powinni osiągnąć 
wiedzę  i  umiejętności,  aby  w  najwłaściwszy  sposób  towarzyszyć  osobom 
upośledzonym. 

III. Formy działania Wiary i Światła 

Ruch wspólnotowy   
1.  Wiara  i    Światło  jest  ruchem  wspólnotowym.    Jego  istota  polega  na 
tworzeniu  więzów  przyjaźni  i  ufności  pomiędzy  jej  członkami,  więzów 
opartych o Jezusa i w Nim znajdujących swe dopełnienie. 
Spotkania, pielgrzymki 
2. Oprócz  regularnych  spotkań  Wiara  i  Światło  ma  inne,  liczne  formy 
działania. Precyzują się one w miarę pojawiania się potrzeb, w miarę rozwoju 
inicjatyw 

twórczych, 

pod 

wpływem 

Bożej  inspiracji.  Jedną  z  form  aktywności  są  pielgrzymki;  co  pewien  czas 
wspólnota wyrusza w drogę, odpowiadając w ten sposób na wezwanie Boga, 
który zaprasza nas na spotkanie w miejscu modlitwy. 
Niektóre wspólnoty organizują obozy wakacyjne, inne — zajęcia w grupach 
dla  osób  z  upośledzeniem,  aby  w  ten  sposób  odciążyć  rodziców.  Bardzo 
ważne  jest  zachowanie  otwartości  na  różnorodną  działalność  wspólnotową. 
Natomiast te dziedziny,  które  nie  wchodzą  bezpośrednio  w  zakres  Wiary  i 
Światła, jak np. tworzenie nowych zakładów opiekuńczych, ośrodków (ognisk), 
szkół  lub  warsztatów,  „domów  wakacyjnych",  należy  powierzyć  innym 
odpowiednio wykwalifikowanym stowarzyszeniom. 
Współpraca na szerszą skalę 
3. Jest bardzo ważne, aby wspólnoty Wiary i Światła rozwijały jak najszerszą 
współpracę  z  innymi  organizacjami  kościelnymi  i  świeckimi  o  podobnym 
nastawieniu. 
Integracja wspólnot 
Ruch Wiara i Światło powinien stale troszczyć się o włączanie  wspólnoty  
w  działalność    środowiska  i    Kościoła,    od  parafii  poczynając.  Należy  na 
przykład  raczej  zachęcać  wspólnoty      do    uczestnictwa    w      pielgrzymkach   

background image

 

159 

diecezjalnych,      niż  organizować  odrębne  pielgrzymki  dla  osób 
upośledzonych.  Byłoby  idealnym  rozwiązaniem,  gdyby  osoby  upośledzone 
mogły odnaleźć swoje właściwe miejsce w Kościele i w społeczeństwie. 

Ekumenizm 5. Ruch Wiara i Światło zrodził się podczas pielgrzymki do 
Lourdes.  Ruch  uzyskał  szczególne  poparcie  i  utwierdzenie  ze  strony  papieża 
Pawła VI w 1975 roku, a następnie Jana Pawła  II w 1981 i 1984 roku. Ruch 
zakorzeniony  w  Kościele  katolickim  pragnie  równocześnie  ukazać 
chrześcijanom  z  innych  Kościołów  możliwość  życia  taką  łaską,  możliwość 
działania w tym samym kierunku. Dlatego też Wiara i Światło, podobnie jak 
sam  Kościół  katolicki,  pragnie  rozwijać  się  w  duchu  ekumenizmu. 
Chrześcijanie różnych wyznań trafiający do wspólnot powinni mieć możność 
jak  najpełniejszego  wyznawania  wiary  i  miłości  do  Jezusa,  możność 
celebrowania  własnego  kultu  zgodnie  z  zaleceniami  swego  Kościoła.  Dla 
katolików  Eucharystia  znajduje  się  w  samym  sercu  ich  wiary  i  dlatego  Msza 
Św.  zajmuje  tak  istotne  miejsce  podczas  spotkań  Wiary  i  Światła. 
Równocześnie wspólnoty skupiające przedstawicieli różnych wyznań powinny 
poszukiwać tego, co można czynić wspólnie w jedności braci i sióstr w Jezusie 
Chrystusie. 
Wiara  i  Światło  jest  przekonana,  że  osoba  słaba  i  upośledzona  może  stać  się 
źródłem  jedności  w  społeczeństwie  i  w  Kościele,  a  także  źródłem  jedności 
między Kościołami i między narodami. 
W  rodzinach,  w  których  zadawnione  spory  nie  pozwalają  na  zaniechanie 
wrogości, pojednanie dokonuje się na skutek ciężkiego doświadczenia. Ludzie 
zapominają  o  wzajemnych  urazach.  Wspólne  niesienie  krzyża  przygotowuje 
zmartwychwstanie  w  odnalezionej  miłości  braterskiej.  To  samo  może  się 
wydarzyć  w  przypadku  chrześcijan  należących  do  różnych  wyznań,  którzy 
zgromadzą  się  wokół  najmniejszego,  odrzuconego,  tego,  którego  życie  często 
jest zagrożone.  Istnieje  głębszy  aspekt  tego problemu:  brak  pokory  i  prostoty 
serca  staje  się  niewątpliwie  podstawową  przeszkodą  natury  duchowej, 
uniemożliwiającą  tworzenie  wspólnoty  w  duchu  i  w  prawdzie  przez 
wszystkich  wierzących  w  Jezusa.  Osoby  zranione  w  swej  inteligencji  mogą 
przez samo promieniowanie swego ubóstwa wprowadzić chrześcijan różnych 
wyznań  w  błogosławieństwo  ubogiego  serca,  które  pozwoli  im  odnaleźć 
Ducha Bożego. 

Kraje rozwijające się         6. W krajach rozwijających się często okazuje 

background image

 

160 

się  niemożliwym  stworzenie  odpowiednich  warunków  dla  osób 
upośledzonych. Przy minimum środków finansowych i przy ograniczonych do 
minimum  strukturach,  ale  z  sercem  i  wyobraźnią,  Wiara  i  Światło  jest  w 
stanie umożliwić osobie upośledzonej i jej rodzinie wyjście z osamotnienia, 
zapewnić im szacunek i przyjaźń, włączyć ich w zbiorowość przyjaciół. Karta 
Wiary  i  Światła  została  przedstawiona  zgromadzeniu  ogólnemu  26 
października  1980  roku  (Lourdes).  Karta  została  przyjęta  na  okres  próbny 
jednego  roku.  Przestudiowana  i  poprawiona  przez  koordynatorów  krajowych, 
została  jednogłośnie  zaakceptowana  na  zgromadzeniu  ogólnym  w  1982  roku 
(Wetherby,  Anglia).  Kolejne  poprawki  zostały  wprowadzone  na 
zgromadzeniach ogólnych w 1984 roku (Rzym) i 1986 roku (San Domingo). 

Konstytucja Wiary i Światła 

Zadaniem Konstytucji jest przedstawienie celów ruchu, czym jest wspólnota 

Wiary ł Światła oraz scharakteryzowanie organów koordynujących na różnych 
szczeblach. 

Konstytucji tej nie należy oddzielać od Karty Wiary i Światła, która stanowi 

wprowadzenie do niej i określa jej ducha. 

Statuty  stowarzyszenia  międzynarodowego  Wiary  i  Światła,  które 

określają  pod  względem  prawnym  zasady  funkcjonowania  ruchu, 
pozostają w zgodzie z Konstytucją. 

I. Cele 

Międzynarodowe stowarzyszenie Wiara i Światło stawia sobie za cel: 

1. Powoływanie  na  całym  świecie  wspólnot  (lub  braterstw)  Wiary  i 

Światła,  które  umożliwiłyby  tworzenie  głębokich  więzi  pomiędzy  osobami 
dotkniętymi  upośledzeniem  umysłowym,  ich  rodzinami  i  przyjaciółmi. 
Wspólnoty spotykają się regularnie, w duchu określonym przez Kartę Wiary i 
Światła.  Są  to  spotkania  przyjaźni,  świętowania,  dzielenia  się,  refleksji  i 
modlitwy. 

2. Tworzenie      braterskich,      umacniających      więzi      pomiędzy   

poszczególnymi  wspólnotami,  szczególnie  poprzez  spotkania  regionalne, 
krajowe i międzynarodowe, a także poprzez pielgrzymki. 

3. Ułatwianie włączenia się tych  wspólnot i  tworzących je osób w  życie 

wszelkich  innych  wspólnot  ludzkich  i  chrześcijańskich,  przy  równoczesnym 
czuwaniu nad poszanowaniem odrębności każdej kultury. 

background image

 

161 

4. Współpracę      ze      stowarzyszeniami      pomagającymi    osobom  

upośledzonym  w  rozwijaniu  ich  możliwości  ludzkich  i  duchowych  i 
starających  się  o  przyzna  nie  osobie  upośledzonej  należnego  jej  miejsca  w 
społeczeństwie i w Kościele. 

5. Dawanie  świadectwa  postawy  Jezusa  względem  osób  upośledzonych 

umysłowo  i  wiary,  jaką  pokładał  On  w  ich  dziecięctwie  Bożym,  w  ich 
umiejętności rozwijania życia duchowego i osiągania prawdziwej świętości. 

 

II. Wspólnota Wiary i Światła 

1. Wspólnota  (lub  braterstwo)  Wiary  i  Światła  składa  się  z  osób 

upośledzonych umysłowo, z ich rodziców i przyjaciół, którzy spotykają się 
regularnie (zwykle raz na trzy lub cztery tygodnie). 

Najmniejsza  wspólnota  liczy  co  najmniej  dwanaście  osób.  Osiągnąwszy 

liczbę  powyżej  pięćdziesięciu  członków,  grupa  powinna  podzielić  się  i 
stworzyć nową wspólnotę. 

2. Aby stać się wspólnotą Wiary i Światła, należy przyjąć Kartę i Konstytu-

cję  ruchu.  Po  okresie  próbnym,  trwającym  co  najmniej  jeden  rok, 
wspólnota  może poprosić o zaakceptowanie i uznanie za wspólnotę Wiary i 
Światła. Wspólnotę może uznać: 

• rada  międzynarodowa,  w  przypadku  gdy  powstająca  wspólnota  jest 

pierwszą w danym kraju, 

• rada krajowa, 
• albo  rada  regionalna  w  kraju,  w  którym  wspólnoty  Wiary  i  Światła  są 

bardzo liczne. 

 

3. Wspólnota  początkująca  prowadzi  swą  działalność  —  oczywiście  w 

miarę  możliwości  —  w  łączności  z  inną,  uformowaną  już  wspólnotą,  która 
zapoznaje  nową  grupę  z  istotą  Wiary  i  Światła  i  z  życiem  w  jej  duchu. 
Nowa  wspólnota  stara  się  uczestniczyć  w  działalności  wspólnoty  starszej. 
Jeżeli  odległość  uniemożliwia  takie    uczestnictwo,    wówczas  
odpowiedzialny  za  starszą  wspólnotę stara się uczestniczyć w spotkaniach 
nowo powstałej grupy i wyraża swoją opinię na jej temat w momencie, gdy 
dochodzi do uznania grupy za wspólnotę Wiary i Światła. 

background image

 

162 

4. Życie      wspólnoty    jest      koordynowane      przez      odpowiedzialnego.   

Pomaga mu ekipa animacyjna

2

, która spotyka się, aby przygotować i ocenić 

spotkania wspólnoty, a także inne formy jej działalności. 

Ekipa  ta  określa,  jakie  sprawy  należy  uznać  za  najważniejsze,  czuwa  nad 
utrzymaniem  żywotności  wspólnoty,  rozdziela  odpowiedzialności;  jej  siła 
zależy od jej jedności. Jeżeli to możliwe, w skład ekipy animacyjnej powinien 
wchodzićprzedstawiciel  rodziców,  osoba  upośledzona,  jeden  spośród 
przyjaciół i kapłan lub pastor

3

W  przypadku  nowo  powstającej  wspólnoty  osoba,  z  której  inicjatywy  wspól-
nota powstała, powinna zostać zaakceptowana przez radę międzynarodową, radę 
krajową lub radę regionalną, zależnie od sytuacji. 

W przypadku wspólnoty już uznanej odpowiedzialnego wybiera ekipa anima-

cyjna  po  przekonsultowaniu  tej  sprawy  z  członkami  wspólnoty.  W  niektórych 
przypadkach wyboru mogą dokonać członkowie wspólnoty. 

Odpowiedzialny  krajowy,  regionalny  lub  jego  przedstawiciel  bierze 

udział w wyborach jako zewnętrzny obserwator. 

Odpowiedzialny  za  wspólnotę  jest  wybierany  na  okres  trzech  lat;  jego 

kadencja może być dwukrotnie powtórzona. 

5.  Wspólnota,  która  dojdzie  do  wniosku,  że  jej  powołanie  nie  jest 

zgodne  z  Kartą  Wiary  i  Światła  ani  z  Konstytucją  Wiary  i  Światła,  może 
wycofać  się  z  ruchu  po  naradzeniu  się  z  radą  krajową  nad  powodami  takiej 
decyzji.  Jednak  to  wystąpienie  z  Wiary  i  Światła  nie  może  nastąpić  bez 
wcześniejszej  konsultacji  z  radą  międzynarodową  i  bez  uzyskania  jej  zgody. 
Rada krajowa  (ewentualnie rada międzynarodowa) pomoże wspólnocie, jeżeli 
wspólnota  tego  pragnie,  w  odkryciu  i  określeniu  jej  nowej  drogi.  Wspólnota 
nie będzie się już nazywała wspólnotą Wiary i Światła. 

III. Organizacja regionalna i krajowa 

l. W kraju, w którym istnieje wiele wspólnot, rada krajowa może utworzyć 

regiony. Regiony są ustanawiane czasowo przez radę krajową. 

Odpowiedzialny za wspólnoty danego regionu lub, jeżeli odpowiedzialni są 

zbyt liczni, ich przedstawiciele tworzą radę regionu. 

Życie regionu koordynuje koordynator regionalny, wybrany przez uznane już 

wspólnoty regionu na okres trzech lat; jego kadencja może być dwukrotnie po-

background image

 

163 

wtórzona. 

2. W  krajach,  w  których  istnieje  już  wiele  wspólnot,  tworzy  się  rada 

krajowa  koordynowana  przez  koordynatora  krajowego.  W  skład  rady 
krajowej  wchodzą  odpowiedzialni  za  wspólnoty  Wiary  i  Światła  lub  ich 
przedstawiciele, albo ko ordynatorzy regionalni i kapelan krajowy. 

3. W  kraju,  w  którym  ruch  dopiero  powstaje,  rada  międzynarodowa 

mianuje korespondenta krajowego. Korespondent jest zapraszany na spotkania 
międzynarodowe, nie przysługuje mu jednak prawo głosu. 
 Gdy  dany  kraj  zostanie  uznany  za  członka  Wiary  i  Światła  przez  radę 
międzynarodową,  wówczas  odpowiedzialni  za  uznane  w  kraju  wspólnoty 
orazpozostali    członkowie    rady    krajowej    wybierają  koordynatora 
krajowego.  Jego kadencja trwa trzy lata i może być dwukrotnie powtórzona. 

Aby  zostać  uznanym  za  członka  Wiary  i  Światła,  dany  kraj  musi 

spełniać następujące warunki: 

• muszą w nim istnieć dwie uznane już wspólnoty Wiary i Światła, 
• musi w nim istnieć rada krajowa i kapelan krajowy, 
• odpowiedzialny  za  daną  strefę  musi  odbyć  wizytę  w  tym  kraju,  spotkać 

się z ekipami animacyjnymi i, jeżeli jest to możliwe, ze wspólnotami w tym 
kraju. 

 

5. W  kraju,  w  którym  ruch  jeszcze  nie  powstał,  a  są  tam  osoby 

zainteresowane  jego  stworzeniem,  rada  międzynarodowa  powołuje 
obserwatora,  który  może  być  zapraszany  na  spotkania  międzynarodowe  bez 
prawa głosu. 

6. Rada  krajowa  mianuje  skarbnika.  Jest  on  odpowiedzialny  za 

prowadzenie finansów i za zapewnienie niezbędnych środków na działalność 
Wiary i Światła na różnych szczeblach. 

7. Kandydaturę  kapelana  krajowego  wysuwa  rada  krajowa.  Mianują  go 

kompetentne  władze  kościelne.  Jego  kadencja  trwa  trzy  lata  i  może  być 
dwukrotnie powtórzona. 

8. Rada regionalna lub krajowa spotyka się przynajmniej dwa razy w roku. 

Spotkania  te  są  przede  wszystkim  miejscem  dzielenia  się,  refleksji  i 
wzajemnego podtrzymywania. Rada regionalna lub rada krajowa koordynuje 
działalność  Wiary  i  Światła  w  danym  regionie  lub  kraju.  Również  rada  ta 
organizuje 

spotkania 

regionalne lub krajowe. 

background image

 

164 

9. Spotkanie  krajowe  jest  organizowane  każdego  roku.  Koordynator 

krajowy przygotowuje i przeprowadza spotkanie przy pomocy rady krajowej. 
Takie spotkanie jest czasem przeznaczonym przede wszystkim na refleksję 
i  formację,  podczas  którego  odpowiedzialni  regionalni  i  odpowiedzialni  za 
wspólnoty  mają  okazję  lepiej  poznać  cele  Wiary  i  Światła  oraz  jej  środki 
działania.  Jest  to  także  czas  wewnętrznego  pogłębiania  i  wzbogacania,  w 
którym tworzy się prawdziwa wspólnota krajowa. 

Odpowiedzialny za strefę uczestniczy w spotkaniu krajowym. Może wysłać 

na nie swojego przedstawiciela. 

IV. Międzynarodowa organizacja stref 

1. Kraje  leżące  blisko  siebie  —  w  których  znajdują  się  wspólnoty 

Wiary i Światła — tworzą region międzynarodowy zwany „ strefą". 

2. Strefy  międzynarodowe są ustanawiane na określony czas przez radę  mię-
dzynarodową.  Każda  strefa  ma  swojego  koordynatora,  którego  wybierają 
odpowiedzialni krajowi z państw należących do danej strefy. Jego kadencja 
trwa 

cztery 

lata 

i  może  być  dwukrotnie  powtórzona.  Wybór 

odpowiedzialnego za daną strefę zo staje potwierdzony przez zgromadzenie 
ogólne podczas najbliższego spotkania międzynarodowego. 

4. W    momencie  utworzenia  nowej      strefy    rada    międzynarodowa 

wyznacza  korespondenta  tej  strefy,  który  pełni  swoją  funkcję  przez  próbny 
okres  co  najmniej  jednego  roku.  Po  upływie  próbnego  okresu  rada 
międzynarodowa może albo przedłużyć mandat korespondenta danej strefy, 
albo  zwrócić  się  do  odpowiedzialnych  krajowych  danej  strefy  z  prośbą  o 
wybór koordynatora tej strefy. 

Korespondenci  strefy  są  zapraszani  na  spotkania  rady  międzynarodowej, 

bez prawa głosu. 

5. Rola  koordynatora  strefy  polega  na  organizowaniu  spotkań  danej  strefy, 

na  odwiedzeniu  każdego  kraju  przynajmniej  raz  w  czasie  kadencji  oraz  na 
uczestniczeniu w spotkaniach rady międzynarodowej. 

6. Spotkanie  strefy  jest  organizowane  przynajmniej  raz  na  cztery  lata.  Jest 

to czas poświęcony na refleksję, w którym przedstawiciele państw tej strefy 
mają okazję lepiej poznać cele Wiary i Światła oraz jej środki działania. Jest 
to także czas wewnętrznego pogłębienia i umocnienia, w którym tworzy się 
prawdziwa  wspólnota  międzynarodowa.  O  liczbie  przedstawicieli  danego 
kraju  i  o  programie  spotkania  decyduje  koordynator  strefy  wraz  z 

background image

 

165 

odpowiedzialnymi krajowymi. 

V. Rada międzynarodowa 

1. W  skład  rady  międzynarodowej  wchodzą:  koordynator  międzynarodowy, 

je  go  zastępca,  koordynatorzy  stref,  kapelan  międzynarodowy,  Jean  Yanier  i 
Marie-Helene  Mathieu  jako  założyciele  ruchu;  wszystkie  te  osoby 
posiadają  prawo  głosu.  W  skład  rady  wchodzą  także  korespondenci 
mianowani 

przez 

radę 

nowo 

powstałych strefach. Nie przysługuje im prawo głosu. 

2. Rada międzynarodowa spotyka się przynajmniej raz do roku. 
3. Zadanie  rady  międzynarodowej  polega  na  umożliwieniu  różnym 

koordynatorom dzielenia się doświadczeniami, aby wspólnie odkrywać wolę 
Boga  i  Jego  plany  względem  ruchu;  na  umożliwieniu  im  pogłębiania 
kontaktów  z  osobami  upośledzonymi  i  ze  wspólnotą  w  duchu  określonym 
przez Kartę. Rada stawia sobie również za zadanie zachowanie otwartości na 
potrzeby i oczekiwania różnych krajów oraz odpowiadania na te potrzeby w 
miarę możliwości. 

4. Rada pozostaje w ścisłej łączności z oficjalnymi władzami kościelnymi; 

informuje  władze  kościelne  o  działalności  Wiary  i  Światła  i  przyjmuje  od 
nich sugestie dotyczące rozwoju ruchu. 

5.  Rada  czuwa  nad  tym,  aby  każda  osoba  wchodząca  w  jej  skład  mogła 

służyć jako źródło informacji dla tych krajów, które pragną stworzyć u siebie 
wspólnoty  Wiary  i  Światła  i  pomagała  im  wzrastać;  rada  stara  się  także, 
zgodnie z Bożymi wskazaniami, powołać do życia wspólnoty w tych krajach, 
w których ruch jeszcze nie istnieje. 

6. Rada określa, do której  strefy będą należały dane kraje. Tworzy nowe 

strefy  zgodnie  z  zapotrzebowaniami  i  rozwojem  Wiary  i  Światła  w  świecie. 
Mianuje korespondentów nowo powstałych stref (por. IV). 

7. Kandydaci    do    funkcji    koordynatora    międzynarodowego    są  

zatwierdzani przez Stolicę Apostolską. 

8. Koordynator  międzynarodowy  jest  wybierany  przez  zgromadzenie 

ogólne drogą tajnego głosowania na okres czterech lat; jego kadencja może 
być dwu krotnie powtórzona. 

9. Koordynator 

międzynarodowy 

prowadzi 

spotkania 

rady 

międzynarodowej i czuwa nad wykonaniem podjętych przez nią decyzji. 

background image

 

166 

 

10.Ponosi on ostateczną odpowiedzialność za Wiarę i Światło i powinien  

czuwać  nad  jej  rozwojem  i  pogłębianiem  zgodnie  z  wolą  Bożą  i  dla  dobra 
osób upośledzonych znajdujących się w sercu ruchu. 

11.Zastępca koordynatora międzynarodowego pomaga koordynatorowi i za 

stępuje go w razie potrzeby. 

12.Zastępca    koordynatora      międzynarodowego    jest      wybierany      przez   

radę  międzynarodową  na  okres  czterech  lat;  jego  kadencja  może  być 
dwukrotnie powtórzona. 

13.Kandydaturę 

kapelana 

międzynarodowego 

wysuwa 

rada 

międzynarodowa, a propozycję  zatwierdzają odpowiednie  władze kościelne.  
Kadencja  kapelana  międzynarodowego  trwa  cztery  lata  i  może  być 
dwukrotnie powtórzona. 
 
VI. Biuro
 

1. W  skład  biura  wchodzą  oboje  twórcy  ruchu:  Jean  Vanier  i  Marie -

Helene 

Mathieu,  a  także  kapelan  międzynarodowy,  koordynator 

międzynarodowy i jego zastępca. 

Wszyscy  członkowie  biura,  poza  twórcami  ruchu,  są  mianowani  na 

okres czterech lat. Ich kadencja może być dwukrotnie powtórzona. 
2. Biuro  spotyka  się  przynajmniej  raz  w  roku.  Pomiędzy  spotkaniami  rady 
międzynarodowej,  biuro,  upoważnione  do  tego  przez  radę,  kieruje  życiem 
ruchu 

niezbędnym 

zakresie. 

Na 

każdym 

spotkaniu 

rady międzynarodowej zdaje sprawozdanie ze swojej działalności. 

VII. Spotkanie międzynarodowe i zgromadzenie ogólne 

1.  Spotkanie  międzynarodowe  jest  organizowane  przynajmniej  raz  na 

cztery  lata.  Jest  to  czas  refleksji,  w  którym  przedstawiciele  różnych  krajów 
mają okazję lepiej poznać cele Wiary i Światła oraz środki działania ruchu. Jest 
to  także  czas  pogłębiania  i  wzbogacania,  w  którym  tworzy  się  prawdziwa 
międzynarodowa wspólnota. 

2. Rada  międzynarodowa  ustala  program  spotkania  i  określa  liczbę 

przedstawicieli  poszczególnych  krajów,  a  także  zaprasza  kraje,  w  których 
zostali wyznaczeni obserwatorzy. 

background image

 

167 

3. Na czas trwania spotkania międzynarodowego zostaje powołane zgroma-

dzenie ogólne. 
Uczestnicy zgromadzenia, którym przysługuje prawo głosu: 

• oboje twórcy ruchu 
• kapelan międzynarodowy 
• koordynator i jego zastępca 
• koordynatorzy strefy 
• koordynatorzy krajowi 

Uczestnicy zgromadzenia bez prawa głosu: 

• korespondenci strefy 
• korespondenci krajowi 
• kapelani krajowi 

Do  zgromadzenia  mogą  być  także  zaproszeni,  bez  prawa  głosu, 
obserwatorzy mianowani w krajach, w których ruch jeszcze nie powstał. 

4. W miarę możności, decyzje są podejmowane jednomyślnie, po wspólnej  

modlitwie i zastanowieniu. 

5. Zgromadzenie  ogólne  przyjmuje  Konstytucję  większością  trzech 

czwartych  głosów  i  wprowadza  do  niej  poprawki  przy  takim  samym 
stosunku głosów, na wniosek rady międzynarodowej. 
Konstytucja  została  przedstawiona  zgromadzeniu  ogólnemu  26  października 
1980  roku  (Lourdes).  Konstytucja  została  przyjęta  na  okres  próbny  jednego 
roku.  Przestudiowana  i  poprawiona  przez  koordynatorów  krajowych,  została 
jednogłośnie  zaakceptowana  na  zgromadzeniu  ogólnym  w  1982  roku 
(Wetherby, 

Anglia). 

Kolejne  poprawki  zostały  wprowadzone  na 

zgromadzeniach  ogólnych  w  1984  roku  (Rzym)  i  w  1986  roku  (San 
Domingo). 
 

Aneks 7 

ORGANIZACJA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH. 

PODSTAWOWE ZASADY DOTYCZĄCE WYRÓWNANIA 

MOŻLIWOŚCI ROZWOJOWYCH DLA OSÓB 

NIEPEŁNOSPRAWNYCH, 

przyjęte przez Ogólne Zgromadzenie Narodów Zjednoczonych na Sesji 48 w 

dn. 20.12.1993 (Rezolucja 48/96)' 

background image

 

168 

Podstawowe pojęcia dotyczące niepełnosprawności: 

Niepełnosprawność i kalectwo (Disability and Handicap) 

Określenie „niepełnosprawności" dotyczy wielu różnych ograniczeń funkcjo-

nalnych, występujących w każdej populacji w jakimkolwiek kraju na świecie. 
Ludzie mogą być niepełnosprawni z przyczyn fizycznych, intelektualnych lub 
zmysłowych,  stanów  chorobowych  lub  chorób  psychicznych.  Takie 
zaburzenia, stany lub choroby mogą być trwałe lub przejściowe. 

Określenie „kalectwo" oznacza utratę lub ograniczenie możliwości uczestni-

czenia w życiu społecznym na równi z innymi oraz w kontaktach osoby niepeł-
nosprawnej  z  otoczeniem.  Celem  tego  określenia  jest  skoncentrowanie  się  na 
problemach  niepełnosprawnego  w  otoczeniu,  w  wielu  aktywnościach 
społecznych,  np.  informacji,  porozumieniu,  kształceniu,  które  uniemożliwiają 
uczestnictwo osób niepełnosprawnych na równym poziomie. W latach 70-tych 
obserwowano  bardzo  silną  reakcję  ze  strony  przedstawicieli  osób 
niepełnosprawnych  i  profesjonalistów  na  polu  niepełnosprawności  — 
występujących 

przeciwko 

używanej 

terminologii. 

Określenia 

„niepełnosprawność"  i  „kalectwo"  były  często  używane  w  sposób  niejasny  i 
pomieszany.  Terminologia  była  odbiciem  podejścia  medycznego  i  diagnos-
tycznego,  nie  biorąc  pod  uwagę  niedoskonałości  i  braków  ogółu 
społeczeństwa. 

W  1980  r.  Światowa  Organizacja  Zdrowia  przyjęła  międzynarodową 

klasyfikację zaburzeń, niepełnosprawności i kalectwa, która sugeruje podejście 
bardziej  precyzyjne  a  zarazem  relatywne.  Znalazło  ono  zastosowanie  w 
zakresie takich obszarów, jak rehabilitacja, edukacja, statystyka, ubezpieczenia, 
prawodawstwo, demografia, ekonomika i socjologia. 

Zapobieganie 

Określenie  to  oznacza  akcję  zapobiegającą  występowaniu  zaburzeń 

(zapobieganie  pierwotne)  lub  zapobieganie  powstawaniu  trwałych  ograniczeń 
lub niesprawności (zapobieganie wtórne). 

Zapobieganie może dotyczyć różnych typów działania, jak opieka zdrowotna 

opieka prę- i postnatalna, właściwe odżywianie, akcja szczepień, zapobieganie 
wypadkom  łącznie  z  przystosowaniem  miejsc  pracy,  zapobieganie 
niesprawności  w  związku  z  zanieczyszczeniem  środowiska  lub  konfliktem 
zbrojnym. 

background image

 

169 

Rehabilitacja 

Określenie  „rehabilitacja"  dotyczy  postępowania  mającego  na  celu 

umożliwienie osobom niepełnosprawnym osiągnięcie i utrzymanie optymalnego 
poziomu 

funkcjonowania 

fizycznego, 

zmysłowego, 

intelektualnego, 

psychicznego  i/lub  społecznego,  stwarzając  im  możliwości  zmiany  życia  na 
wyższym poziomie niezależności. Rehabilitacja może obejmować dostarczania 
i/lub  przywracania  funkcji  lub  rekompensowania  utraty  czy  braku  funkcji, 
względnie  jej  ograniczenia.  Rehabilitacja  nie  obejmuje  pierwotnej  opieki 
medycznej.  Obejmuje  ona  szeroki  zakres  metod  i  aktywności  od  rehabilitacji 
bardziej podstawowej i ogólnej do aktywności ukierunkowanych na określony 
cel, np. rehabilitacja zawodowa. 

Zrównanie możliwości 

Określenie to („eąualization of opportunities") oznacza proces, poprzez który 

różne  systemy  społeczne  i  środowiskowe,  takie  jak  usługi,  aktywność, 
informacja  i  dokumentacja  są  dostępne  wszystkim,  zwłaszcza  osobom 
niepełnosprawnym. 

Zasada  jednakowych  praw  zakłada,  że  potrzeby  każdego  osobnika  są 

jednakowo  ważne,  że  powinny  one  stanowić  podstawę  planowania 
społeczności,  że  należy  wykorzystać  wszystkie  środki  dla  zapewnienia 
każdemu osobnikowi jednakowych możliwości uczestniczenia. 

Osoby  niepełnosprawne  są  członkami  społeczeństwa  i  mają  prawo 

pozostawać  w  swoich  lokalnych  społecznościach.  Powinny  otrzymywać 
potrzebną pomoc w ramach zwykłych struktur edukacji, zdrowia, zatrudnienia 
i usług socjalnych. 

Osoby niepełnosprawne, uzyskując równe prawa, powinny mieć także równe 

obowiązki.  W  miarę  osiągania  przez  nie  tych  praw,  oczekiwania 
społeczeństwa  w  stosunku do nich też powinny wzrastać. W ramach  procesu 
osiągania równych praw należy pomóc osobom niepełnosprawnym w przyjęciu 
przez nie pełnej odpowiedzialności jako członków społeczeństwa. 

Warunki równego uczestnictwa. 

 Obowiązkiem państwa jest zapewnienie tych warunków. 

Zasada  1.  Podnoszenie  świadomości  społecznej  na  temat  różnego  rodzaju 

niepełnosprawności (...) 

Zasada 2. Opieka medyczna 

background image

 

170 

1.  Tworzenie  programów  dla  zespołów  multidyscyplinarnych  w  celu 

wczesnego  wykrywania,  stwierdzenia  i  leczenia  różnych  zaburzeń.  Może  to 
zapobiegać, zmniejszyć lub wyeliminować wynikającą stąd niepełnosprawność. 
Programy  te  powinny  zapewnić  pełny  udział  osób  niepełnosprawnych  i  ich 
rodzin  na  poziomie indywidualnym  oraz organizacji osób niepełnosprawnych 
na poziomie planowania i oceny. 

2. Pracownicy  władz  lokalnych  powinni  być  odpowiednio  przygotowani  w 

za kresie  wczesnego wykrywania  zaburzeń, dostarczania wczesnej pomocy  i 
kierowania do właściwych ośrodków. 

3. Zapewnienie dostępu do opieki medycznej wszystkim osobom niepełno-

sprawnym, zwłaszcza niemowlętom i dzieciom. 

4. Zapewnić 

właściwe 

przygotowanie 

wyposażenie 

wszystkim 

pracownikom 

medycznym  i  paramedycznym,  aby  umożliwić  im 

dostarczanie usług osobom niepełnosprawnym na odpowiednim poziomie i z 
wykorzystaniem odpowiednich 

technologii. 

5. Zapewnić tą drogą udzielanie właściwych porad rodzicom przez personel 

specjalistyczny  —  na  odpowiednim  poziomie,  z  uwzględnieniem 
najnowszych informacji. 

6. Zapewnić 

osobom  niepełnosprawnym  regularne  leczenie,  które 

pomogłoby zachować lub poprawić ich poziom funkcjonowania. 

Zasada 3. Rehabilitacja 

Państwa 

powinny 

zabezpieczyć 

usługi 

rehabilitacyjne 

osobom 

niepełnosprawnym,  aby  mogły  one  osiągnąć  i  utrzymać  optymalny  poziom 
niezależności. 

1. Państwa  powinny  rozwijać  programy  rehabilitacji  dla  wszystkich  grup 

osób niepełnosprawnych. Programy takie powinny opierać się na aktualnych 
potrze  bach  indywidualnych  osób  niepełnosprawnych  na  zasadach  pełnego 
uczestnictwa i równości. 

2. Programy  takie  powinny  obejmować  szeroki  zakres  działalności,  takich 

jak  ćwiczenie  podstawowych  sprawności  w  celu  poprawienia  lub 
kompensacji  w  za  kresie  zaburzonej  funkcji,  poradnictwo  dla  osób 
niepełnosprawnych  i  ich  rodzin,  rozwijanie  ich  samodzielności  oraz 
dostarczanie takich usług, jak kwalifikacja i prowadzenie. 

3. Wszystkie osoby niepełnosprawne, łącznie z tymi, które dotknięte są po 

background image

 

171 

ważnymi      lub    mnogimi    niepełnosprawnościami,    które    potrzebują  
rehabilitacji, powinny mieć do niej dostęp. 

4. Osoby  z  niepełnosprawnościami  i  ich  rodziny  powinny  móc 

uczestniczyć  w  opracowywaniu  i  organizowaniu  usług  rehabilitacyjnych  ich 
dotyczących. 

5. Wszystkie  usługi  rehabilitacyjne  powinny  być  dostępne  w  miejscu 

zamieszkania  osób  niepełnosprawnych.  Jednak  w  pewnych  przypadkach 
można  organizować  kursy  w  wytypowanych  ośrodkach,  jeśli  tego  wymaga 
osiągnięcie celu treningu. 

6. Należy 

zachęcać  osoby  niepełnosprawne  i  ich  rodziny  do 

uczestniczenia w rehabilitacji np. jako nauczyciele, instruktorzy lub doradcy. 

7. Państwa 

powinny 

dokonywać 

ekspertyz 

organizacji 

osób 

niepełnosprawnych — tworząc lub oceniając programy rehabilitacji. 

Zasada 4. Świadczenie pomocy („support services") 

Państwa  powinny  zapewnić  rozwój  i  zaopatrzenie  w  pomoce,  łącznie  z 

urządzeniami  pomocniczymi  dla  osób  niepełnosprawnych,  aby  pomóc  im 
uzyskać wyższy poziom niezależności w życiu codziennym i w uzyskiwaniu 
swoich uprawnień 

1. Państwa  powinny  zapewnić  dostarczanie  urządzeń  pomocniczych  oraz 

pomocy  personelu  pomocniczego  i  usług  tłumaczy,  odpowiednio  do  potrzeb 
osób  niepełnosprawnych  —  jako  ważnych  środków  do  osiągania 
wyrównanych możliwości. 

2. Państwa  powinny  wspierać  rozwój,  produkcję,  dystrybucję  i  obsługę 

urządzeń pomocniczych oraz rozpowszechnienie wiedzy na ten temat. 

3. Aby  to  osiągnąć,  należy  wykorzystywać  wszystkie  środki  techniczne.  W 

krajach,  gdzie  dostępny  jest  przemysł  na  wysokim  poziomie  technicznym, 
należy to wykorzystać do podniesienia efektywności sprzętu pomocniczego i 
wyposażenia. Ważne jest promowanie rozwoju i produkcji urządzeń prostych i 
niekosztownych,  używając  do  tego  w  miarę  możności  dostępnych  na 
miejscu  materiałów  i  możliwości  produkcji.  Same  osoby  niepełnosprawne 
mogą uczestniczyć w produkcji tego sprzętu. 

4. Państwa  powinny  zdawać  sobie  sprawę,  że  wszystkie  osoby 

niepełnosprawne,  które  potrzebują  urządzeń  wspomagających,  powinny 
mieć  do  nich  dostęp  z  uwzględnieniem  możliwości  finansowych.  Może  to 
oznaczać, że sprzęt i urządzenia służące do pomocy powinny być dostarczane 

background image

 

172 

bezpłatnie  lub  po  tak  niskiej  cenie,  że  osoby  niepełnosprawne  i  ich  rodziny 
mogą sobie pozwolić na ich zakup. 

5. W  programach  rehabilitacji  —  w  dostarczaniu  sprzętu  i  urządzeń 

wspomagających,  państwa  powinny  uwzględnić  szczegółowe  potrzeby 
dziewcząt  i  chłopców  niepełnosprawnych,  biorąc  pod  uwagę  budowę, 
trwałość i dostosowanie do wieku użytkownika. 

6. Państwa 

powinny  wspierać  rozwój  i  dostępność  programów 

indywidualnej  pomocy  oraz  usług  tłumaczy,  szczególnie  dla  osób  z 
ciężkimi  i/lub  mnogimi  upośledzeniami.  Programy  takie  podniosą  poziom 
udziału osób niepełnosprawnych w życiu codziennym w domu, w  pracy, w 
szkole i w aktywności w czasie wolnym. 

7. Programy  indywidualnej  pomocy  powinny  być  zorganizowane  w  taki 

sposób,  aby  osoby  niepełnosprawne,  wykorzystując  te  programy,  miały 
decydujący wpływ na sposób ich realizacji. 

Obszary docelowe dla równego uczestnictwa 

Zasada 5. Dostępność („accessibility") 

Państwa  powinny  uświadamiać  sobie  znaczenie  dostępności  w  procesie 

zrównania możliwości we wszystkich sferach życia społecznego. Dla osób z 
wszelkiego  rodzaju  niepełnosprawnością  państwa  powinny  wprowadzać 
programy  działania  zapewniające:  a)  dostęp  do  otoczenia  fizycznego,  b) 
dostęp do informacji i porozumiewania. 
Zasada 6. Edukacja 

Państwa  powinny  uświadamiać  sobie  zasadę  dostarczania  jednakowych 

możliwości kształcenia dzieciom, młodzieży i dorosłym niepełnosprawnym w 
warunkach  integracji.  Powinno  się  zapewnić  możliwości,  aby  edukacja  osób 
niepełnosprawnych stanowiła nieodłączną część systemu edukacyjnego. 

1. Władze ogólnej edukacji są odpowiedzialne za kształcenie osób niepełno 

sprawnych  w  warunkach  integracji.  Edukacja  osób  niepełnosprawnych 
powinna stanowić integralną część ogólnego planowania edukacji, rozwijania 
programów i organizacji szkół. 

2. Edukacja  w  szkołach  integracyjnych  zakłada  dostarczanie  usług 

tłumaczy  i  innych  urządzeń  pomocniczych.  Konieczne  jest  zapewnienie 
dostępności szkoły i usług wspomagających, przeznaczonych dla zaspokajania 
potrzeb osób z różny mi rodzajami niepełnosprawności. 

3. Grupy  rodziców  i  organizacje  osób  niepełnosprawnych  powinny 

background image

 

173 

uczestniczyć w procesach edukacyjnych na wszystkich poziomach. 

4. W  Stanach,  gdzie  nauka  jest  obowiązkowa,  powinna  ona  być  dostępna 

dla  dziewcząt  i  chłopców  ze  wszystkimi  rodzajami  i  stopniami 
niepełnosprawności łącznie z najpoważniejszymi. 

5. Należy zwrócić specjalną uwagę na następujące obszary niepełnosp raw-

ności: 
 

a) najmłodsze dzieci niepełnosprawne 
b)dzieci niepełnosprawne w wieku przedszkolnym 
c) dorosłe osoby niepełnosprawne, zwłaszcza kobiety. 

6. W celu zapewnienia edukacji w systemie integracyjnym osobom niepełno  

sprawnym — państwa powinny: 

a) posiadać  jasno  sprecyzowaną  politykę,  rozumianą  i  akceptowaną  na 

poziomie szkolnym oraz przez całe społeczeństwo 

b)dopuścić  odpowiednią  giętkość  programu,  jego  uzupełnianie  i  adaptację 

dopotrzeb uczniów niepełnosprawnych 

c) dostarczyć 

materiałów  wysokiej  jakości  oraz  umożliwić  stałe 

dokształcanie i wspomaganie nauczycieli. 
 

7. Zintegrowane  nauczanie  i  programy  oparte  o  potrzeby  społeczności 

powinny  być  uważane  za  podejście  uzupełniające,  dostarczające  edukacji  za 
niską  cenę  oraz      treningu      osób      dotkniętych      niepełnosprawnością.   
Programy      państwowe,  oparte  na  propozycjach  społecznych,  powinny 
zachęcać 

środowiska 

lokalne 

do 

opracowywania    własnych      sposobów    zapewniania    edukacji      osobom  
niepełno sprawnym na swoim terenie. 
W  sytuacjach,  kiedy  ogólny  system  szkolny  nie  zaspokaja  w  wystarczającej 
mierze    potrzeb    wszystkich    osób    niepełnosprawnych,    można  brać    pod  
uwagę  szkolnictwo  specjalne.  Ma  ono  na  celu  przygotowanie  uczniów  do 
kształcenia  w  ogólnym  systemie  szkolnym.  Jakość  takiej  edukacji  powinna 
odzwierciedlać 

te 

same standardy i ambicje jak kształcenie ogólne i powinna być z nim ściśle 
po  wiązana.  Jako  minimum  dostarcza  się  studentom  niepełnosprawnym  takiej 
samei  porcji  wiedzy  jak  uczniom  pełnosprawnym.  Celem  jest  uzyskanie 
stopniowo  włączenia  usług  specjalnego  nauczania  do  nauczania 
zintegrowanego.  Uważa  się  że  w  pewnych  przypadkach  nauczanie  specjalne 

background image

 

174 

stanowi 

najlepszą 

formę 

kształcenia 

dla 

niektórych 

uczniów 

niepełnosprawnych. 

9. Ze względu na specjalne potrzeby w porozumieniu się osób głuchych  i 

głuchoniemych  —  ich  nauczanie  może  być  prowadzone  w  szkołach 
przeznaczonych  dla  takich  dzieci,  w  specjalnych  klasach  i  jednostkach 
klasowych  (  units")  w  szkołach  zintegrowanych.  W  początkowych  etapach 
należy zwrócić szczególną  uwagę na rozwijanie sprawności porozumiewania 
się oraz na maksymalną niezależność osób głuchych i głuchoniemych.