background image

Poszukiwanie nowych rozwiązań modelu rynku energii elektrycznej 

 
Autorzy: Jerzy Topolski -  ENION S.A. ; Piotr Begier - Biuro Polskiego Towarzystwa 
Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej 
 
(„Wokół Energetyki” – październik 2005) 
 
Model rynku energii elektrycznej w Polsce ukształtowany został w oparciu o przyjęty przez 
Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów w 1999 r. dokument Zasady działania rynku energii 
elektrycznej w Polsce w roku 2000 i w latach następnych.  
Wdrożenie  Zasad Ao praktyki 
gospodarczej, co oczywiste, nie mogło być aktem jednorazowym. Ustaleniom szczegółów 
funkcjonowania rynku energii elektrycznej towarzyszyły niejednokrotnie dyskusje mające 
charakter sporów, co znalazło odbicie zarówno w etapowym wprowadzaniu w życie rozwią-
zań, jak i wielu znamionach kompromisu, łagodzących w niejednym przypadku rewolucyjny 
charakter zmian. Zresztą wielu zwolenników bardziej gwałtownego tempa wdrażania zasad 
rynku energii przeszło z czasem do grona zwolenników tezy, że lepiej wolniej ale z poparciem 
zaplecza.
 
 
Stosownie do założeń z roku 1999 funkcjonują cztery segmenty rynku energii elektrycznej: 
 
• segment kontraktów bilateralnych, 
 
• segment giełdowy, 
 
• segment zakupów obowiązkowych, który zresztą nie jest jednorodny i składa się z: 

— obowiązkowego zakupu w PSE SA energii elektrycznej wytwarzanej w ramach 
kontraktów długoterminowych, 
— obowiązkowego zakupu energii elektrycznej wytwarzanej z energii odnawialnej, 
— obowiązkowego zakupu energii elektrycznej produkowanej w skojarzeniu z 
wytwarzaniem ciepła użytkowego, 

 
• segment obrotu energią w ramach technicznej usługi bilansowania podaży i popytu. 
 
Skala obrotu energią elektryczną w poszczególnych segmentach jest krańcowo różna. 
Dominują zakupy obowiązkowe, istotnie ograniczające zakres rynku energii elektrycznej. Ich 
udział w ogólnym obrocie energią elektryczną wynosi prawie 70 proc. Udział segmentu 
bilateralnego, o którym można powiedzieć, że ma charakter rynkowy, wynosi do 30 proc. Do 
grupy obrotu rynkowego należy zaliczyć także segment giełdowy, lecz jego udział jest 
marginalny. Około 3 proc. energii rozliczanej jest w ramach tzw. rynku bilansującego, który 
rynkiem jest tylko z niezbyt trafnie dobranej nazwy. O rynku można bowiem mówić tylko 
wtedy, gdy strony mogą umówić się co do ilości, jakości i ceny towaru oraz terminu dostawy. 
W ramach tzw. rynku bilansującego następują jedynie rozliczenia energii elektrycznej 
pobranej lub nieodebranej przez zamawiających i wyprodukowanej lub zredukowanej przez 
wytwarzających w ramach równoważenia popytu i podaży energii elektrycznej — towaru, 
którego nie można zmagazynować. 
 
Mimo niewielkiego procentowego udziału obrotów w segmencie bilansującym, w 
rozwiązaniach rynku energii elektrycznej, to jemu właśnie poświęca się najwięcej uwagi. 
Dzieje się tak dlatego, że oprócz podstawowej funkcji, jaką jest bieżące równoważenie 
wytwarzania i zużycia energii elektrycznej, musi być realizowana funkcja uwzględniania 

background image

ograniczonych możliwości technicznych przesyłania energii elektrycznej, redukcji strat 
przesyłowych oraz utrzymywania określonego poziomu wymiany międzynarodowej. 
Elementem, który musi być także brany pod uwagę, są wynikające z technicznych 
uwarunkowań ograniczenia w pracy elektrowni. 
 
Właściwe realizowanie funkcji bilansowania systemu elektroenergetycznego wymaga 
współdziałania wszystkich użytkowników systemu: wytwarzających energię elektryczną, han-
dlujących tym nośnikiem energii, transportujących go liniami elektroenergetycznymi oraz 
odbiorców hurtowych i odbiorców-konsumentów. W procedurach bilansowania zawarte są 
bowiem regulacje, mające wpływ na zakres swobody użytkowników systemu oraz na 
podejmowanie przez nich racjonalnych decyzji inwestycyjnych. Dlatego prawdziwe jest 
twierdzenie,  że zasady zarządzania ograniczeniami technicznymi oraz rozwiązania 
organizacyjne i techniczne bilansowania regulują funkcjonowanie rynku energii elektrycznej. 
Dotychczasowe funkcjonowanie rynku energii elektrycznej stało się  źródłem obszernego 
bagażu doświadczeń i licznych spostrzeżeń i zastrzeżeń. Na początku 2005 r. sformułowano 
wnioski, w których stwierdzono mln., że: 
 
• niezbędna jest dogłębna analiza i diagnoza obecnego stanu funkcjonowania rynku oraz 
identyfikacja kosztów ograniczeń wraz ze wskazaniem źródeł ich powstawania, 
 
• przebudowę modelu rynku energii elektrycznej należy zacząć od przeanalizowania i 
zdefiniowania funkcji rynkowych, wraz ze związanymi z nimi kosztami oraz ich przypisania 
do poszczególnych podmiotów w obecnie funkcjonującym modelu, a dopiero w dalszej 
kolejności wypracować nowy model; taka kolejność działań pozwoli uniknąć generowania 
nadmiernych kosztów dla odbiorców, 
 
• konieczne jest przyspieszenie liberalizacji rynku energii w kontekście obowiązujących 
regulacji unijnych oraz możliwych konsekwencji ze strony Komisji Europejskiej, 
• prace powinny zmierzać do wypracowania rozwiązań implementujących unijne dyrektywy 
rynkowe, 
 
• mimo opracowanego projektu ustawy o rozwiązaniu kontraktów długoterminowych, 
potrzebna jest analiza funkcjonowania kontraktów długoterminowych w kontekście dalszej 
liberalizacji rynku energii. 
 
Podczas posiedzenia Zespołu ds. Polityki Energetycznej (działającego przy ministrze 
właściwym ds. gospodarki) 14 marca br. prezes Urzędu Regulacji Energetyki zaproponował 
powołanie Zespołu ds. Rozwiązań Systemowych Rynku Energii Elektrycznej. Propozycję 
przyjęto i postawiono Zespołowi zadanie opracowania nowego modelu rynku energii 
elektrycznej, pozbawionego wad obecnie funkcjonującego i ustalenie harmonogramu jego 
wdrożenia. Przewodnictwo nad pracami powierzono Prezesowi URE, zaś do udziału w 
pracach zaproszeni zostali przedstawiciele sektora elektroenergetycznego, wydelegowani 
przez działające w nim stowarzyszenia: Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii 
Elektrycznej, Towarzystwo Gospodarcze Polskie Elektrownie, Polskie Towarzystwo 
Elektrociepłowni Zawodowych, Towarzystwo Obrotu Energią oraz spółki PSE-Operator. W 
pracach udział biorą także reprezentanci urzędów państwowych: Urzędu Komitetu Integracji 
Europejskiej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i Ministerstw Gospodarki i 
Pracy. 
 
 

background image

Powstały dotąd trzy projekty dokumentów o tytułach: 
—  Program działań doraźnych dla poprawy jakości funkcjonowania rynku energii 
elektrycznej 
(maj 2005 r.), 
— Łączne bilansowanie zobowiązań kontraktowych JG (jednostek grafikowych) wytwórczych 
aktywnych na rynku bilansującym 
(sierpień 2005 r.), 
— Grupowe bilansowanie handlowe odbiorców energii (sierpień 2005. r.). 
 
Zostały one poddane opiniowaniu. Niestety, w trakcie analizy ujawniły się liczne słabości 
dokumentów. Łatwo wykazać powierzchowność propozycji zmian i obnażyć słabość propo-
nowanych rozwiązań. Proponowane rozwiązania, co do zasady, odpowiadają idei 
rozszerzenia systemowego rynku bilansującego, co spółki dystrybucyjne postulowały od 
samego początku. Słuszna jest zasada grupowego bilansowania odbiorców energii 
elektrycznej. Jednak wydaje się,  że proponowane zmiany w funkcjonowaniu bilansowania, 
które miały usunąć przeszkody we wprowadzaniu zasady TPA, nie spełnią oczekiwań. 
Zamiarem było znaczne zmniejszenie kosztów udziału w rynku bilansującym, ponoszonych 
przez operatorów systemów dystrybucyjnych, a tym samym obciążających odbiorców. 
Tymczasem proponowane rozwiązanie zmierza nieoczekiwanie w przeciwnym, 
niepożądanym kierunku. 
 
Postawienie tak drastycznego wniosku wymaga, co oczywiste, uzasadnienia. Oto niektóre ze 
szczegółowych uwag sformułowanych w trakcie opiniowania: 
 
1. Proponowane rozwiązanie zagadnienia grupowego bilansowania odbiorców energii zakłada 
w etapie przejściowym odstąpienie od fizyczno-terytorialnego charakteru jednostek 
grafikowych odbiorczych. W innym miejscu projektu zapisano, że zachowanie fizyczno-
terytorialnego charakteru jednostek grafikowych jest niezbędne z punktu widzenia możliwości 
rozliczania kosztów korzystania z systemu. 
Wychwycona sprzeczność dyskwalifikuje projekt. 
W rzeczywistości  brak  jest  możliwości  rozliczania  szczegółowych składników kosztów 
korzystania z systemu elektroenergetycznego przez jego użytkowników bez zachowania 
fizyczno-terytorialnego charakteru jednostek grafikowych. Z analizy tekstu wynika, że 
większość dodatkowych kosztów, wynikających z wprowadzenia przedmiotowego 
rozwiązania spadnie na obecne spółki dystrybucyjne lub podmioty z nich wyodrębnione w 
przyszłości. Stanie się tak, ponieważ operator systemu dystrybucyjnego fizycznie zapewnia 
realizację umów sprzedaży energii podmiotów przyłączonych do jego sieci. 
 
2. W dokumentach założono możliwość grupowania odbiorców i wytwórców w zakresie 
jednostek, które nie są jednostkami wytwórczymi centralnie dysponowanymi (JWCD) i nie 
uczestniczą w rynku bilansującym jako jednostki pasywne lub aktywne. Jednak możliwość 
przyłączania do grup wytwórców bilansujących powinna być uzależniona od warunków 
technicznych, panujących w sieci elektroenergetycznej. Zmiany poziomu generacji w 
poszczególnych elektrowniach, ukierunkowane na zbilansowanie grupy mogą niekorzystnie 
wpływać na rozpływy mocy i energii w obszarze pracy sieci konkretnego operatora systemu 
dystrybucyjnego i powodować podwyższone koszty strat sieciowych, generować dodatkowe 
koszty związane z koniecznością zamawiania zawyżonych wartości mocy umownych w 
węzłach WN/110 kV, a także być powodem opłat karnych za przekroczenia mocy. 
 
3. Utopijnym wydaje się być założenie, że każdy uczestnik rynku bilansującego będzie miał 
możliwość grupowania zarówno odbiorców, jak i wytwórców w ramach pojedynczej 
jednostki grafikowej odbiorczej. Uczestnik ten, jako odpowiedzialny za rozliczanie z 
operatorem sytemu przesyłowego niezbilansowania, jest zobligowany m.in. do ustanowienia 

background image

zabezpieczeń finansowych. Łatwo wyobrazić sobie, że jeśli uzna on interes za nierentowny, 
wycofa zabezpieczenia. Pozbędzie się ryzyka, a wraz z tym kłopotu i kosztów. Kłopot i 
koszty spadną na operatora systemu dystrybucyjnego, właściwego ze względu na miejsce 
przyłączenia. Operator ten zostanie obdarowany nieplanowanymi kosztami i ryzykiem braku 
możliwości odzyskania poniesionych kosz- 
tów bilansowania, nie wspominając o konieczności podwyższenia zabezpieczenia 
ustanowionego na rzecz operatora systemu przesyłowego. 
 
4. Zaproponowane rozwiązanie, polegające na automatycznym włączeniu użytkownika 
systemu w obszar bilansowania spółki dystrybucyjnej w przypadku nieustanowienia lub 
nieodnowienia zabezpieczenia finansowego jest niewłaściwe. Kwestia ustanowienia lub 
odnowienia zabezpieczenia jest problemem, wynikającym z zawartych umów. Nie może być 
sankcją za brak lub wycofanie zabezpieczenia finansowego ponowne włączenie użytkownika 
systemu do obszaru bilansowania spółki dystrybucyjnej. 
 
5. Problem pogłębia brak jasności zasad funkcjonowania sprzedawców z urzędu. Powoduje to 
brak możliwości zaplanowania kilkuletniej perspektywy działalności operatora systemu 
dystrybucyjnego. Należy zauważyć,  że w ustawie Prawo energetyczne określone zostały 
zadania sprzedawcy z urzędu i nie mają one wiele wspólnego z zagadnieniami grupowego 
bilansowania. 
 
6. Zaproponowana w dokumencie zasada przechodzenia uczestników rynku pomiędzy 
rynkiem systemowym a rynkiem lokalnym komplikuje i tak nieproste zasady wymiany 
informacji pomiędzy operatorami systemu przesyłowego i systemów dystrybucyjnych. 
 
7. W propozycjach nie odniesiono się do złożonego zagadnienia, jakim jest wykorzystywanie 
danych o godzinowym zużyciu energii elektrycznej. Zgodnie z zawartymi obecnie umowami, 
informacje te objęte są tajemnicą handlową i z tego powodu operator systemu 
dystrybucyjnego musiałby uzyskać zgodę odbiorcy na ich przekazanie, co z pewnością będzie 
przeszkodą przy wdrażaniu przedmiotowych rozwiązań. 
 
8. W zaproponowanym rozwiązaniu nie wskazuje się, w jaki sposób ustalić dane godzinowe 
w odniesieniu do odbiorców, u których nie będą instalowane liczniki umożliwiające taką 
rejestrację oraz zdalną transmisję. Uzyskiwanie informacji o pobranej energii w okresach 
godzinowych generuje duże koszty, w tym wynikające z wymiany liczników energii 
elektrycznej. A z zapisów projektowanych rozwiązań można wywieść konieczność 
instalowania liczników z rejestracją godzinową oraz zdalną transmisją u wszystkich 
odbiorców (również tych najmniejszych). Kto miałby ponieść koszty związane z konieczną 
wymianą opomiarowania (liczników)? 
 
9. Postuluje się wprowadzenie dodatkowej organizacji operatora pomiarów (OP). Wydaje się, 
że mnożenie kolejnych operatorów  doprowadzi do dalszego zmniejszenia przejrzystości 
rynku energii elektrycznej i zwiększenia kosztów jego funkcjonowania. Proponowane 
działanie OP na zasadach komercyjnych jest zupełnie niezrozumiałe. Należy mieć na uwadze, 
że pomiary nie służą wyłącznie do rozliczeń rynku energii, ale także dla rozliczeń usług 
przesyłowych realizowanych przez OSD. 
 
10. Trudno zrozumieć zapisy o opłacie rozliczeniowej. Na rynku systemowym od uczestnika 
tego rynku pobierać ma ją operator systemu przesyłowego. Natomiast wszelkie czynności 
realizowane przez operatora systemu dystrybucyjnego mają być wykonywane w ramach 

background image

działalności regulowanej i nie wiązać się z opłatami. W projektach dokumentu wyjaśnia się, 
że jest to działalność regulowana i wynika z obowiązków nałożonych w ustawie Prawo ener-
getyczne.  
Z treści tej ustawy trudno wywieść wniosek, że działalność operatora systemu 
przesyłowego nie jest działalnością regulowaną lub jest regulowana w sposób odmienny niż 
działalność operatora systemu dystrybucyjnego. Podejście takie budzi zdumienie — stanowi 
bowiem nieuprawnione, nierówne traktowanie podmiotów. 
 
Przytoczony zestaw zastrzeżeń i uwag nie jest zamknięty. Wskazuje, że nie jest łatwo, nawet 
korzystając z intelektualnego wysiłku wielu specjalistów, wymyślić nowe rozwiązania rynku 
energii elektrycznej i tak je opisać, by odbiorcy chcieli w bardziej masowy sposób aktywnie 
korzystać z możliwości jakie stwarza rynek energii elektrycznej. 
 
Kierując się kształtowaniem rynku energii elektrycznej w oparciu o zasady konkurencyjne i 
usuwanie przeszkód w korzystaniu z zasady wyboru sprzedawcy energii, najlepiej będzie 
zawrzeć je w Instrukcji ruchu i eksploatacji sieci przesyłowej i Instrukcji ruchu i eksploatacji 
sieci dystrybucyjnej. 
Projekty tych dokumentów zostały opracowane i w ostatnich dniach 
poddane analizie. Projekt Instrukcji ruchu i eksploatacji sieci dystrybucyjnej został 
pozytywnie oceniony przez przedstawicieli większości spółek dystrybucyjnych. Zapropono-
wane w nim rozwiązania usuwają większość tzw. barier dla odbiorców uprawnionych do 
korzystania z zasady TPA. Stwarzają również możliwości tworzenia grup bilansujących 
odbiorczych. Opracowane sposoby rozliczeń na lokalnym rynku bilansującym zmniejszają 
koszty jego funkcjonowania dla uczestników rynku oraz nie wymagają  rewolucji  przy 
wprowadzaniu w życie.