background image

D R O G A   D i )   N I E B A

• 

I* 

* • - • * , *  

. ' $ < • %  

* • 

• '  

«

p

  h  Ź  K 

i.

ggm 

*1 

,  * 

• 

*

K R Z Y Ż ,   9 I Ę K Ę   I   S £ K C £

» *V. 1 

• 

*

N A J S Ł O D S Z E G O ,

r

 

a

 

ż

 

p r z f

i

S E R C E   N A J B O L E Ś N I E J S Z E

/  

• 

W  NOWY  CUDOWNY  SPOSÓB  OBJAWIONA.

D ochód  z tćj x l ą ic c z k i , u łożon ej p rz e z  X . J. B ., p o ­

ś w ię c a  się  na  p o p r a w ę  K o ścio ła  B ia łostock ieg o.

a

 

»

N

 

<

 

.

 n 

• r #

*  

I  

•  

*   (   4  

•   •   • * *  

.  

a

--- -—------------------   ■ 

<?■> ■■■ 

--- ;--- -----------

W I L N O .

« 

• 

J  

A

D

r u k i e m

  J

ó z e f a

 

Z  

a

 

w

 

a

 

u

 

z

 

k

 

i

 

k

 

g

 

o

.

I  $  5  %

background image

Z  polecenia Jaśnie Wielmożnego  Pasterza  naszego,  obecny  rę­

kopis przeczytałem i nic w nim nic znalazłem, coby się  z nauka Ko­

ścioła  naszego  nie  zgadzało ;-r- a  następnie  coby  ogłoszeniu  jego 

drukiem-zawadzało.  Roku 1852 Stycznia  i  dnia.,

X . S

tanisław

 Dow>\\.nowicz , 

S. T. M.

Inspektor 

i Professor w Scnunarjtim Dyecezalnćm Wileńskitm.

Polegając  na  tern  świadectwie  WJX.Downarowiczftinspektora 

Seminarjura,  niniejszy Rękopis drukować  pozwalam.  Wilno,  dnia 

11  Stycznia 1852 roku. 

\  .

Bjakttp

 Wileński

 

W

acław

 Ż

y l iń s k i

.

Pozwolono drukować  z obowiązkiem, złożenia w Komitecie Cen­

zury,  po  wydrukowaniu,  prawem  oznaczonej  liczby  escraplarzy. 

Wilno,  28  Stycznia  1852 roku.

Cenzor

 P

aw eł

 K

ukolkik

.

background image

V

w

iek  nasz  na  pozór  religijn y,  kochający  bliźniego 

a   tein  samem 

B

o g a

w

 

rzeczy  samej  jest o b r a z e m / 

lu d z i,  nazyw ających  się  Chrześcijanam i  z sercam i 

obojętnością zam rożonem u 

B

óg

 

w

 

m iłosierdziu  sw o -  • 

jem   nigdy  ani  na  chw ilę  nie opuszczając  tych,  któ- 

rzy  są  kupieni  dla  Nieba  krw ią  najdroższą 

J

ezusa

 

B

oga

 

Z b a w icie la ,  w  rozm aiły sposób  wabi  na d ro ­

gę  do  szczęśliw ości  w io d ą cą :  a  kiedy  w  sw ej  n ie- 

ppjętój  m ądrości  widzi  zanadto  obłąkanych ,  używ a 

w feficżas  cudów ,  a  jeśli  i  te  nic  zdziałać  z twardą 

i  upartą  wolą człow ieka  nie zdołają,  wtenczas spraw ­

dzają  się  ju ż  na  tych  słow ach  Zbaw iciela  :  , , Biada 

„ lo b ie   K oroza im !  biada  tobie  Belhsaida :  bo  g d y - 

„ b y s i ę   były  w .Tyrze  i  Sydonie  cuda  stały,  które

„ s ię   stały  u  w a s,  dawnoby  byli  w  w łosiennicy  i

• 

m

„ w   popiele  pokutę  czy n iły.  W szakże  pow iadani

i*

ł/W
 

4

background image

„w a m ,  T yrow i  i  Sydonowi  lżej  będzie  w  dzień  są- 

,,d u y ,  uiżli  w a m .”   W id oczn ie,  żeśmy  się  ju ż  lak 

daleko  zabłąkali,  kiedy  i  w  naszym  wieku 

B

óg

 

przez  wiele  cudów   ciągnie  nas  ku  sobie.  W iadom e 

są  światu  całemu  cudowne  uzdrowienia  przez  m o­

dlitwy  X . A lex. H ohenlohe,  zjawienia się  Maiki  B o­

żej  w   postaci  niepokalanie  poczętej  i  łaski  Niebios 

( , 

,

przez  medalik  zwrany  u  nas  Najśw.  Panny  Pąryz- 

k ić j,  znamiona  blizn  Chrystusowych  i  zachwycenia  ~ 

A.  K.  E m m erich,  Marji  Mori  i  Dominiki  Lazzari, 

cudowne  świadectwa  Niebios  stw ierdzające  chw ałę 

mężów  Apostolskich  (*)  um ęczonych  za  wiarę  na 

in issyaclrw   krajach  niew iernych  ,  naw rócenia  i  u- 

zdrowienia  przez  m odlitwy  A rcybractw a  niepoka­

lanego  serca  N.  P.  M aryi,  i  niepoliczona  m nogość 

innych  nadzwyczajnych  d ow o d ó w ,  gw ałtow n ego 

działania  łaski  Bożej;  napędzających  nas  do  cnoty, 

obudzających  w iarę,  wabiących  do  rozkoszy  ducho­

wnych  prawdziwej  pobożności.  T eraz  właśnie  no- 

• 

^ . 

.1, 

•  #

(*)  Annales  de  la propagation  dc  la  foi.  Wiadomość  o życiu 

i  śmierci X.  J. G.  Pcrboara  Missyonarza  ze zgromadzonia  Ś. W in­

centego  a Paulo.

background image

5

w e  zdarzenie  składam y  przed  oczy  duszy  waszej 

bracia  C hrześcijanie,  gdzie  w yraźnie  widzim y,  źe

$

 

• 

• 

ć

  *  •

J

ezus

  C

hrystus

chce  nas  pociągnąć  do  sieb ie, 

przez  rozpam iętyw anie  męki  Jego  najboleśniejszej, 

dla  nas  podjętej.  Czci  najgodniejszy  nasz  Pasterz 

W a c ł a w   Biskup W ileński  daje  wam  sw oje  O jcow ­

skie  b łog osła w ień stw o,  aby  to  now e  nabożeństwo

• 

mrn 

*

obudziło  w  sercach  waszych  zgaszony  ogień  m iło­

ści ,  którą  nasz  Zbaw iciel  rozrzu cił  na  tej  ziemi 

grzesznej. 

W estchnijcież  serdecznie  do 

B

oga

  za 

N im ,  za  całem   duchowieństwem   i  za  mną  grze­

sznikiem  ,  który  wam   tej  w iadom ości,  nowej  łaski

B

oga

 

udziela 

.. .  .  ,

Xięt1zetn  J o z e fe m .

1

l**  '

«

%

background image

W I A D O M O Ś Ć

o   S z k a p lc r z u   m ę k i  F a ń s k i e j

I  NAJŚWIĘTSZYCH  SERC  JEZliSA  I  MARYI.

IM

lH a żądanie  w idu   pobożnych,  chcących  wiedzieć  o po­
czątku  i  użyciu  tego  Szkaplerza,  Przełożony gcneral- 

ny  zgromadzenia  Missyonarzy  zwanych  w e  Francyi 

Lazarystami  i Sióstr Miłosierdzia,  dozwolił wiadomość 
tę  w ydrukować  ku  pociesze  i  zbudowaniu  wiernych, 
którą  w   tłumaczeniu  podajemy,  jak  następuje:

W   oktawę  Ś.  W incentego  a  Paulo  dnia 26. Lipca 

1846  roku,  Siostra  N.  ze zgromadzenia  Panien  M iło­

sierdzia ,  na  modlitwie wieczornej miała widzenie  Pa­

na  naszego  Z baw iciela:  i  oto  jćj  opowiadania  co  do 

słowa  spisane,  które  czyniła  Przełażonemu  generał-, 

nem u,  zwierzając  się  zteini  łaskami  jakićmi 

B

óg

  ją. 

udarował: 

.  . 

.

„B yłam   w  Kaplicy przed Najświętszym Sakramen- 

„ t e in —-  widziałam  naszego  Zbaw iciela.—   Trzymał

background image

„ w   prawej  ręce  Szkaplerz  czerwony,  zawieszony  na 

„dw u  wełnianych  sznurkach  tegoż  koloru.  Najcdnćj 
„stronie było  wyobrażenie  ukrzyżowanego  Chrystusa, 
„a   u  poduoża krzyża  narzędzia  najboleśniejszej  męki: 

„bicze...- młot...  suknia  najświętszą krwią zbroczona... 
„Naokoło krzyża'te słowa  napisane:  Święta męko Pa- 

„72« 

naszego  Jezusa  Chrystusa  zbaw  nas!  Na  dru- 

„gim   końcu  sznurków  na  lakiejże  materyi  obraz  naj­

św iętszy ch   Serc  Jezusa  i M aryi,  z pośrodka których 

„w ynosił  się  krzyż,  a  w  około  napis:  Święte  Serca 

„  Jezusa  i  Maryi  miejcie nas  w swej  opiece.  Będzie 

„ju ż  około  półtora roku  (mówiła  dalej  Siostra  N.)  kie- 

„d y   rozmyślając  o  męce Pańśkićj  podczas Mszy S. w i­
d zia ła m   Chrystusa  Pana  na krzyżu;  twarz Jego była 

„ w   tak  przerażający  sposób  bladą,  że uczułam  od  sil- 
„nego  wrażenia,  oblewający  mię  pot  jak  lód  zimny. 

„G łow ę  miał  zwieszoną,  i  ja  myśliłam,  że  Mu  pod­

m ieść  ją ,  przeszkadzają  długie  bolesne  ciernie,  któ- 

„rom i  było  oplecione  Jego  najświętsze  czoło.  W  tejże 

„chw ili... czegóż  Jezus Chrystus  nie  może... nagle  pod­

n i ó s ł   głow ę,  a  kolce  Jego  korony  gwałtownie  się 

„w tłoczyły  w  oczy  i  skronie.  Niezapomnę  nigdy te- 

„g o  przerażającego wzruszenia!  Był  to  okropny  widok 

„okropnych  boleści  z  tego  silnego  uderzenia  przenaj­
św ię tsz e j  głowy  o  krzyż!  Byłam  cała  pomieszana, 

„cała  drżąca...  I  Najświętsza  Panna  tamże  była...  O  • 

„J e z u !  o  M aryo!...  Jakież  boleści!...  Od  tćj  chwili 

„m ęka  najmilszego.Zbawiciela jest w ciąż obecna przed 

„mojemi  oczyma.  Tyś  powinna  pocieszać  mię  w  bo-

background image

.9

„ teściach męki mojej,  m ówił  do mnić'Zbawiciel, przy- 

„jąć  na siebie wszystkie skrwawione cząstki ciuła mo

,Jego  zsieczonego  w  izbie  sądowej,  i  wszystką  krew 

„moją  na Kalwaryi  wytoczoną.  Każde  z tych słów 
„Jezusa  Chrystusa  rani  boleśnie  serce  moje.  Niepo­

d o b n a   mi  jest  nie myśleć  o tern  nieustannie,  id la te - 
„ g o   w   każdej  chwili  czuję  przerażające  i  razem słód- 

„k ie   wzruszenia  w  mojej  duszy.  Boleści  Jego św ię­
t e g o   człow ieczeństw a,  w ięcćj  mię  wzruszają  niżli 

„jasność  Jego  chwały,  i  mniej bym pragnęła tronu  któ- 
„ryb y  mi 

daHO 

w   Niebie,  niżli  patrzenia  na  rany  naj­

ś w ię ts z e   Jezusa  Pana,  które  jak słońca przyświecają 
„ w  Niebiosach.  A ch !  wiedział  dobrze  ¿baw iciel,  że 
„prędzćjbym   się  mogła  opierać  Jego  w ielkości,  niż 

„cierpieniom.  Nie pojęłabym  nigdy,  że  sama  myśl  o 

„boleściach  Jezusa Chrystusa,  zdolna  jest  duszę czćras 

„niew ypow  iedzianie  przenikuąć  i  uapełnić;  gdyby mi 

„Sam  nie powiedział:  Z tego co wycierpiałem poznasz 
¿jakem  umiłował;  siła  tej miłości zmniejszać będzie 

„w tobie  boleści  ai je  miłość  w sobie pochłonie.  Nie 

„um iem   się  w yrazić  i  to  tylko  w ićm :  że  serce  moje 
„zbyt jest ciasne,  zbyt niedołężne,  bo  od zbytku uczuć, 
„sam o  siebie  częstokroć  nieczuje.

„ O !  jakże  pragnie  Zbaw iciel,  abyśmy  rozmyślali 

„o  Jego cierpieniach! jak tego żąda  i  Matka najświętsza! 

„Jednej  Niedzieli  wieczorem.obchodziłam stacye drogi, 
„k rzyżow ej,  przy- stący i trzynastej zdaw ało  mi się,  że 

„N ajświętsza  Marya Panna złożyła  ciało  N ajśw iętszej 

„g o  Jezusa na moich ręku  i  że mówiła  do m nie:  Świat

background image

10

„się gubi>  ze  nie rozmyśla męki Jezusa;  czyń co mo- 
„iesz  aby  o  niej  rozmyślał,  czyń  co  mozesz  aby  się 

„ zbawił.  Nie wiem ja  co się  zc mną  dzieje  i  nie zdo- 
„łam   lego  w yrazió  co  czuję  w  chwilach  podobnego 

„widzenia.  O wszystkićm zapominam,  nic  nie  widzę 

„ z  lego  wszystkiego  co  mię  otacza.  Zdaje  mi  się  że 

„ja   i  Zbawiciel  tylko,  cały  świat  stanowią.  W   tym 

„naprzykład  razie,  czułam  zimnośćciała  najświętsze-, 

„go;  widziałam  rany  olwrarlc.  Mam  to  przekonanie 

„ w   duszy  mojej,  że  na opowiadanie męki  Jezusa Chry­

s tu s a ,  grzesznicy  przychodzą  do  pokuty,  a  w   spra­

w ie d liw y ch   wiara  się  ożyw ia—   K tóż  bowiem  mógł­
b y  się  oprzeć temu,  który  z miłości  ku  nam  umarł na 

„k rzyżu ?  Co  do  m nie,  wtenczas  mię  Zbawiciel  ob- 
„darza  większą  obfitością  łask  sw o ich ,  kiedy  budzi 
„ w   sercu  mojem  żywsze  wspomnienia  męki  swojćj. 
„Uważają mię  za chorą,  ale ja wcale  chorą  nie jestem; 
„cierpię  wprawdzie,  lecz  te  cierpienia są  dla mnie po­

c ie c h ą .  Chce  mój Zbawiciel,  abym wciąż  o Jego  mę- 

„c e   najświęlszćj  myślała,  dozwala  mi  tak  często  wi- 

„dzieć  Go  na krzyżu,  bo  też  sarn  kiedyś  powiedział: 

„ż e   niema  nikogo,  kloby  z nim  ciężar męki chciał po­
d z ie la ć.  (* *)  O !  jakże chce tego Pan Jezus,  aby Szka- 

„plerz  (który  mi  pokazał)  noszono,  a  z  mm  wdziano 

„ n a s ię ,  szatę  zamiłowania  cierpień!  K rzyż  ś.  ma

0 .

(*)  Tłumacze  Pisma  ś.  w tćj  właśnie  myśli  wykładają  słowa 

Izniasza  Proroka  r.  63  w. 3.  „Samem tłoczył prasso,  a z narodów 
„nic masz  męża  zc mną."

background image

„dziw ną  moc  zwabienia  na drogę wiary,  niewiernych; 

„złagodzenia  uporu,  kacerzy.  Piątkowe  odpusty,  obu-' 

„dziłyby  niezawodnie  w   sercach  wielu  pamięć  bole- 

„snćj  męki  naszego  Zbaw cy.  Mój  Boże!  jakież to bo- 

-  „w iem   straszne  boleści  w krw aw ćj męczarni  Pana na- 

„szego  !  Przypatrz  mi  się  na krzyiu(w yrzekł raz  do 
„m nie  Pan Jezus)  iuwaz:  azalim  godzien miłości!... 
„M iłość  la Jezusowa  objęła mię całą.  Zdaje mi się  nie­
k ie d y ,  ze  jasność  promienna z ran Jego najświętszych 
„spływ a  na mnie,  już  znowu,  że spoczywam  wpośrod- 

„ku  serca  Jego  płonącego miłością  i  nie umiem w ypo­
w ie d z ie ć   tych  uczuć,  jakiemi  wtenczas  jestem prze-

I

 

„pełniona.

„ W   Niedzielę  Przenajświętszej  T rójcy,  w   czasie 

„rozm yślania,  ukazał  mi  Chrystus  Jezus  rzekę,  któ- 

„rej  wody  jaśuiały  nadzwyczajną  przezroczystością. 

J  .  „Nad  brzegiem  jej  było  wielkie  zgromadzenie  ludzi, a 
}  •  „ktokolw iek  w  wodach  się  jój skąpał,  jaśniał  niezwy­

c z a jn ą   św iatłością,  z rąk ich  sypały się obficie  drogie 
„kamienie  i złoto; którzy  zaś  od tych  wód stronili  byli 

„otoczeni  jakąś  niżącą  mgłą ciemną  i  brudną.—  Z w y ­

k ła m   o wszystko  zapytywać  najlepszego  mojego Zba­

w i c i e l a ,  dla  tegoż  ośmieliłam  się  prosić  objaśnienia  i 

I'! 

„teg o  zjawiska.  Rzeka  ta  jaśniejąca  pięknością  (po­

s i e d z i a ł  Jezus) jest obrazem miłosierdzia Bożego, któ- 

„r e   lituje  się  i  przebacza,  skoro  skruszonem  sercem 
„d o  

B

oga

 

się  człow iek  naw raca,  a uczynkom  dobrym 

„nadaje  wartość goduą nagrody wiecznej  w  Niebiosach. 

J  „ O  J ezu !  jakże są  leuiwi ludzie  w  poznawaniu  wielko-

background image

12

„ści  miłosierdzia  T w ojego!  jak  są niedbali  w  rozmy­

śla n iu   nad Tw oją  męką,  .z której  wypłynęły  te  łaski 

„dobroci  T w ojej.”  

*;  ' 

'  .

W idzenie  Jezusa  trzymajiicego  (wyżej  wspomuio- 

uy)  Szkaplerz.  powtarzało się  nieraz,  a  między  innć- 

mi  to  na  szczególną uwagę  zasługuje,  które miała Sio­

stra N.  tegoż 1846  r.  w dzień  Podwyższenia Krzyża ś. 
14 W rześnia,  kiedy Zbawiciel  podczas  objawienia się 

swojego  wyrzekł  te  wielkiego  znaczenia  i  pełne, po­

ciechy słow a:  „Kio nosić będzie ten Szkaplerzw każ

„dy piątek, dostąpi  tuiclkiej  pomocy  ku pomnożeniu: 

„Wiary, Nadziei  i Miłości.”   Z  tycli  niepojętych na­
szym  słabym  rozumem  cudów  mądrości  i  dobroci  B o­

żej,  widzimy:  jak  pożyteczną  a  nawet  koniecznąjest, 

potrzeba  rozpowszechnienia tego  nabożeństwa, dla roz­

budzenia  serc  odrętwiałych  na  te  wielkie  wypadki  ś. 

religii  Chrystusa,  które’’ niepojętą  Jego  miłość, najdo- 
tykalnićj  w  historyi  męki  i  śmierci  tego  Zbawiciela 

pokazują.—  Siostra N. wciąż nalegała  prosząc  o zapro­
wadzenie nabożeństwa szczególnego do męki Pańskiej

a na uczynione jej  przełożenia, trudności  w  urzędowćm 

upoważnieniu  tego  nabożeństwa,  odpowiadała:  „C h ry­

s t u s  Zbaw iciel,  wyraźnie swoję wolę objawia, wzglę- 

„  „dem   ustanowienia  Szkaplerza  swrojej  świętćj  męki; 

„usunie  On  zatćrn  wszelkie  przeszkody  i  ułatwi  spo- 

„soby  do  uczczenia  dnia  swojej  śm ierci,  dnia  tak dro- 
„g ieg o  dla  każdego  Chrześcijanina,  dnia pełnego wiel­

k i c h   i  wzniosłych  pamiątek,  dnia  obfitego  w skarby 

„w ielkich  łask  Bożych.  Przyjdzie  to  jednakże do sku-.

background image

„tk u   i  to mię  pociesza,  że ten Szkaplerz będzie wielką 

„nieocenioną  drogością,  zgromadzenia Ś.  W incentego 

„ a  Paulo.”   ,

Przełożony  zgromadzenia  nie  upatrywał  w   tem 

szczególnej  woli 

B

oga

Uważał  te  wszystkie natchnie­

nia,  za  skutek  konieczny,  wynikający  z  rozpamięty­
wania  męki  Jezu sow ćj;  będąc  jednakże  w   Rzym ie  r. 

4847, uznał za obowiązek przedstawić wszystkie szcze­

góły  tych  widzeń  Ojcu świętemu.  Io to   nad: wszelkie 
spodziewanie,  Ojciec  ś.  Pius  I X   przyjął  to  jak  nowy 

•środek  od 

B

oga

 

objaw iony,  dla  nawrócenia  grzeszni­

ków .  Jakoż,  po  takiem  uslnćm  przełożeniu  i  opo­
w iedzeniu,  wydał  reskrypt  d. 25 Czerwca  1847  r.u - 

poważniający wszystkich Kapłanów zgromadzenia  Mis- 

syonarzy  Ś. W incentego  a  Paulo  czyli Lazaryslów, do 

poświęcania  i wkładania  na wiernych Szkaplerza  czer­

wonego  męki  Chrystusowej,  przyłączając  do  lego  na­

stępne  odpusty: 

• 

\

1.  W  każdy Piątek,  dla noszących  ten  Szkaplerz:

/  ^ 

f

odpust  lal  7  i tyleż  kwadragen,  w   który  odprawią 
ś.  Spow iedź,  przyjmą  ś.  Kommunię  i  na  cześć  męki 

Pańskiej  zm ów ią:  5 Ojcze  nasz,  5  Zdrowaś Marya  i 

tyleż  Chwała  Ojcu  i t. d.

2.  Podobnież  w  każdy  Piątek  Ojciec ś.  nowym re­

skryptem  1848  roku  21  Marca  nadał  odpust  zupełny 

w szystkim ,  którzyby  dnia  tego  spowiadali  się,  kom- 

m unikowali,  czas  jakiś rozmyślali  nad  męką  Chrystu­
sow ą,  oraz  modlili  się  na  intencję  Kościoła  ś.

3.  Godzien  odpust  3  lat  i  tyleż  kwadragen,  dla

13

2

\

*

background image

noszących  ten  Szkaplerz-,  byleby  wzbudziwszy  ża r za 

grzechy, przez pół godziny rozmyślali  o męce Pańskićj.

4. 

Dwieście dni odpustu  za każdym  razem,  ilekroć 

kto  z  żalem  za  grzechy  całować  będzie  ten Szkaplerz 

3,mówiąc:  Przeto  Cię błagamy:  racz przybyć  na pomoc 
„sługom  Twoim , któreś krwią  Twoją odkupił.  Te ergo 
„ąuaesumusr  tuis  jamulis  subveni,  quos  pretioso 

„sangiiine  riedemisti

5. 

Nadto  Przełożony  generalny  zgromadzenia  upo* 

ważniony  został  od  Ojca  ś.  do  udzielania  władzy każ­

demu  Kapłanowi  świeckiemu  łub  Zakonuemu,  do po-, 

święcania  i  rozdawania  wiernym  tego  Szkaplerza.

Ze  tyle  łask  tu  w yliczonych,  są  rzeczywiście  od 

ś.  Stolicy  Apostolskiej  pozw olone;  dla  lepszej w ia r y  

i  pew ności,  na  końcu  tej xiążeczki,  umieszczamy ory­

ginalne  reskrypta  Jego  Świątobliwości  Piusa  I X   Pa­

pieża ,  w  tłumaczeniu  na  język  polski.

background image

N au k a  o  tym że  S zka pierzu*

„N iech   nie będą  pohańbieni  dla  m n ie ,  którzy 

„ C ię   szukają  B oże  Izra elsk i,  bom   dla  Ciebie  zna- 

„ s z a ł  u rągan ie:  zelży w osć  okryw ała  oblicze  m o- 
„ j e . ”   (Ps.  68). 

T ak   w  duchu  P roroczym   K ról 

Dawid  przew idział  całą  w ielkość  m iło ś c i,  jaką 
m iał  pałać Jezus  Chrystus  ku narodow i  Judzkiemu. 

Takiej  m iłości  dow odów ,  m y  uczniow ie  Chrystusa, 

codziennie doświadczam y.  K iedy  bow iem   natchnie­

nia łaski  niewidzialne  ,  przykłady  budujące,  (prze­

chodzą  jak  prom ienie  słoń ca   przez  m iejsce  od w ie­

k ów   zagnite  i  nie zdołają  wysuszyć)  przenikają se r­

ca  nasze  i  nie  zdołają  je   osuszyć  z  brzyd kości  na­
łog ó w ,  i  zapalić  pożądaniem   cnót  św iętych;  w ten- 

cnas  m iłując  Jezus  s w o ic h ,  ostateczną  swą m iłość 
i  ojcow ską  troskliwość  pokazuje.  O tw iera  skarby

background image

16

tajem nic,  w ychodzi  z  granic  zwyczajnych  rządów  
św iatem ,  i  cudownym   sposobem   zwraca  na  drogę 

do  Nieba  wiodącą  tych,  co  z  niej daleko  i  bardzo 

daleko  i  bardzo  dawno  zeszli.  Ten  oto  Szkaplerz 
czerw ony  męki  Z b a w iciela ,  trudno  w ytłum aczyć, 

dla  czego  zbyt  skwapliwie  po  wszystkich  krajach 

Katolickich,  zaczął  się  upow szechniać.—   Gdyby  to 
było  jakie  godło  filantropji,  o  czem  dziś  na  cały 

głos  krzyczą  i  w ołają  ludzie  (godzący  jednakże 
w  rzeczy  samej  do  zniszczenia  rzetelnej  m iło ś c i, 
ludzie  własne  w idoki  tylko  upatrujący)  byłoby  to 

wypadkiem   zgodnym   z  duchem  czasu.  ' G dyby 

w zniesiono  znak  jaki  tajem niczego,  głębokiego zna­
czenia ,  dla  zburzenia  obrzędów   jak o  niezgodnych 

z  wysoko  i  głęboko  wym uszoną  duchow ością  wie- 

ku  (a  w   rzeczy samej  pogrążonego  w  najohydniej* 

szej  cielesności),  byłoby to  konieczne  z  kolei postę­

pu  oświaty. 

Lecz  kiedy  tylko  krzyż  C hrystusów ; 

a  obok  niego  narzędzia  męki  b o le s n e j,  przed  oczy  

Chrześcijan  staw im y...  tylko  serce  Jezusa  pałają­

ce  m iłością  i  serce  M aryi,  B ożej-rodzicielki  prze­
szyte  m ieczem   b oleści,  które łączy  krzyż  jak o  wę* 

zeł  wspólnych  cie rp ie ń ,  kiedy cały  Szkaplerz  czer­

wony  jako  przypom nienie  krwi  w ylan ej,  za  zba­

wienie  lu d zi;  wszystkie  godła  i  obrazy,  zbyt  da-

,  o   •  -

 f 

• 

%

 

,

m

 

ł  *  *

background image

w n e,  p osp olite,  nic  n ow ego  do  nas  nie  m ów iące 

jak   słow a  A p o sto ła :  „ K t ó ż   was  om a m ił,  abyście 

„p ra w d zie   nie byli  posłuszni,  przed  których  oczy - 

„ m a   Jezus  Chrystus  przed  tern  opisany  jest,  m ię- 
„ d z y   wami  ukrzyżow any.”   O !  zaprawdę  nic w ię­

cej  tu  dojrzeć  nie  m ożn a,  jak   potężne  działanie 

łaski  B o ż e j,  która  ja k   drogą  krzyża  świat  poje­
dnała  z B o g ie m ,  tak  ląż  d ro g ą ,  (om am ionych  sza­

łem   nam iętności)  znow u  do  cnoty  i  p ob ożn ości, 

do  zbawienia  zw raca. 

P rzyjm ując  jednakże  len 

S zk aplerz,  nie  m yślm y,  żeby  nas 

B

óg

 

przem ocą 

naglił do cnotliw ego  życia. 

N ie!  Pan 

B

óg

 

szanuje 

niejako  • w olność  naszej  woli  i  pom im o  obfitości 

łask  Jego  (które  tylko  na  pozór  przyjuiujein)  m o­

żem y  się  oprzeć  zbuntowaną  i  uporną  w olą  i  sami 
siebie  zagubić  w iecznie.  K rzyż  bow iem   ozn acza: 
że  trzeba  z  trudem  w śród  walki  z nam iętnościam i, 
w śród  sm utków  i  utrapień  iść'stale  drogą  cierpli­
w ości  i  cnoty.  T e   narzędzia  m ęki  C h rystu sow ej, 

przypom inając całą okropność tych  rozlicznych cier­

pień Zbaw iciela naszego,  uczą  n a s:  że idąc za C hry­
stusem  i  cn o tą ,  trzeba  się  przygotow ać  i  nam  do 
różnych  przeciw ności.  T e   serca  Jezusa  i  M aryi, 

stoją  przed  naszemi  o cz y m a ,  jak by  dwa  wielkie 
o g n isk a ,  płom ieniem   z  Nieba  wziętem   gorejące.

background image

18

T rzeba  przyłączyć  tam  i  swoje  s e rce ,  za p a lić'je  

tym  ogniem  świętym   m iłości 

B

oga

 

i  bliźnich,  prze­

szyć  m ieczem   boleści  i  żalu  .za  sw e  przew inienia,- 

otoczyć  silnie  cierniem   m ocnego  przedsięw zięcia 

popraw y  życia.  Trzeba  te święte godła  m ieć  przed 

oczym a  nieustannie,  a wtenczas  uczujem y  słodycz 

łez  i smutku  w  skrusze  serca  naszego.  Każda  przy­

krość  poniesiona  w  pokouaniu  pokusy  do  grzechu, 

jakby zadrażnienie  cierniem   świętej  korony  Zbaw i­

ciela,  dodawać  będzie  nowej  siły  i  męztwa  nadal-* 
szą  potyczkę,  zapowiadając  zbliżające  kię  zw ycięz- 

Iwo  i  chwałę.  D ośw iadczym y  niezaw odnie,  w e­

dług  zapewnienia  Z b a w iciela ,  danego  w  objaw ie­

niu  tego  nabożeństwa  :  że  rość  w nas  będą  święte 

i  w ielkie  cuoly  W iary,  Nadziei  i  M iło ści,  kiedy 

ten  Szkaplerz  nosić  będziem y,  głęboko  w  serce 
nasze  w rażając  znaczenie  je g o .  Jezus  Chrystus Od­

kupiciel  i  Zbaw iciel  nasz ,  m ów ić, będzie  nieustan­

nie  Ojcu  Niebieskiemu  za  n am i:  ,,Niech  nie  będą 

,,pohańbieni  dla  m n ie,  którzy  Cię  szukają 

B

oże

 

„Izra elsk i,  bom  dla  Ciebie  znaszał  urąganie;  ze- 
„lż y w o ś ć  okryła  oblicze m oje.” —   O !  niechże 

B

óg

 

łaskawości  i  m iłosierdza,  z  przywdzianiem   tego 

S zkaplerza,  odzieje  nas  szatą  now ych  ludzi,  ludzi 

w ed łu g   serca  J e g o ! 

Oby  każdy  z  nas  i  słow y  i

background image

19

uczynkiem   bezpiecznie  m ógł  pow tórzyć  t o ,  co  nie­

gdyś  w yrzekł  Paw eł  ś .‘ A p o s to ł:  „ A   j a ,   nie  daj 

„ B o ż e ,  abym   się  chlubić  m ia ł,  jedno  w  krzyżu 

„P a n a   naszego  Jezusa  C b ry slu sa ,  przez  którego 

„m u ie   świat  jest ukrzyżow an,  a ja  św iatu.”   W ten ­

czas ,  spocznie  łaska  i  błogosław ieństw o  Boże  nad 
nami  w edług  te g o ,  jak  tenże  S.  A postoł  zapow ie­

d z ia ł:  „ A   którzykolw iek  tego  praw idła  dzierżyć 
„ s ię   b ęd ą ,  pokój  nad  nimi  i  m iłosierdzie.”   Am en.

N a u k a   o   m o d lit w ie   w e w n ę tr z n e j 

c z y li  r o z m y ś la n iu .

Nabożeństwo  o  m ęce  Pańskiej  najwięcej  zale­

ży  na  pobożnem   rozm yślaniu.  W ielkie  i  nieopisa­
ne  są  pożytki  m odlitwy  w nętrznej. 

T u  bow iem  

własne  m y śli,  własne  u czu cia,  własne  przekona­

nia  tw orzą m odlitwę  do 

B

oga

W   modlitwach  ust­

nych  pospolicie  używ am y  słów   cu dzych ,  które  al­

b o  nie  trafiają  do  naszego  przekonania,  albo  nie 

są  zupełnie  zastosowane  do  naszych  potrzeb,  albo 

ich  nie  rozum iem y,  albo  (a  co  najczęściej)  pole­
gając  na  wym awianiu  u sln em ,  myślą 

B

óg

 

wie 

gdzie  się  błąkamy. 

W   m edytacyi  czyli  rozm yśla­

niu  tych wszystkich  niedoskonałości  łacno  uniknąć,

background image

20

a  niektóre  zdarzyć  się  nawet  nigdy  nie  m ogą.  P o ­

m im o  to  jed n ak że,  ten  rodzaj  m odlitwy  zupełnie 

je st  zaniedbany.  Nic dziw nego,  że  laka  u  nas  nie­

stałość  w  dobrych  przedsięw zięciach;  kiedy  te  po­
dobno  za w sze,  oparte  są  na  czczych  wyrazach  i 

to  najczęściej  nie  z  przekonania  i  z  serca  pocho­

d z ą cy ch ,  ale  prosto  cudze  myśli  z  książki  prze­

czytane  i  w ym ów ione  naszemi  usty.  P opraw m yź 
to  nasze  zaniedbanie  w łasnego  zb a w ien ia ,  a  na­

uczm y  się  jak  rozm yślać.p otrzeba,  z  tych  oto  kil­
ku  następnych  u w ag:

i.  Nim  przystąpisz  do  rozm yślania,  przygotuj 

duszę  tw o ję ,  jak   m ów i  Pism o  ś.,  to  je s t:  z  m o­

cną  wiarą  w yobraź  s o b ie ,  że 

B

óg

 

je st 

lu 

obecny, 

patrzy  na  c ie b ie ,  słucha m owy serca  tw ojego.  Nie 

czyń  tego  też  n ig d y ,  byfe  z b y ć ;  ale  zbierz  całą 

u w a g ę ,  przyw ołaj  w  pom oc  całą  m oc  w iary,  pa-

i • 

.

m iętając,  że  tych  chwil kijka  czasu  (rzucając  świat 
i  ludzi)  masz  z  twoim  Bogiem   na;  tajemnej  zosta­
w ać  rozm ow ie.'  W ierz  m i,  w ierz  Ojcóm   śś.,  któ­

rzy  na  tern  pierwszein  przygotow aniu  do  m odli­

twy,  bardzo  wiele  liczą —   i  rzeczyw iście,  na  tern 

ledw o  n ie c a ły   pożytek  m odlitw y  naszej  s ię .o p ie ­

r a ,  i  ztąd  w ypływ a.  Tak  stojąc  w  obliczu  Boga, 
przypom nij  sobie  wielką potęgę,  niezrównaną św ię-

background image

21

tośd,  niepojętą sprawiedliw ość,  nieograniczoną  d o­

broć  tego 

B

oga

przed  którego  obecnością  zosta­

je s z ...  ty ...  grzeszna  d u s z o !...  zmazana  tylą  nie« 

dorzecznościam i  sprośnem i,  z  sukienką  niew inno­
ści  (na  chrzcie  daną)  w  łachm any  pod artą,  cała 
zraniona  i  jadem   grzechu  przesiękła  z  tw ojej  w ła­
snej  winy,  boś  sama  w  pokusy la zła ,  a  nieraz ich 

z  utrudzeniem   wielkiem   szukałaś,  nędzna  i  uboga 
na  duszy  i  na  ciele.  W ielka  to  ła s k a ,  że  ci 

B

óg

 

pozw ala  przystąpić  do siebie  i  z  tobą  m ów ić  i  w y - 

. słuchać  tajem nic  serca  tw ojeg o;  aby  udzielić  rady 

O jcow skiej,  przyjacielskich przestróg. 

Idźże  prze­

to  na    rozm ow ę  tajemną  z  twoim  Panem ,  S tw ór­
cą  i  Z b a w c ą ,  m ając  serce  odziane  szatą  pokory, 

z  żalem  za tw oje w yk roczen ia ,  ze  wstydem  za tw o­

je   zapom nienie  na  w olę  tw ojego 

B

oga

Idź  doń 

jak   zbrodniarz  przed  stolicę  S ę d z ie g o ,  ale  z  du­

szą  pełną  nadziei. 

B

óg

 

rzeczyw iście  jest  straszny 

Sędzia  dla  zb rod n ia rzy,  dla  g rzeszn ik ów ,  którzy 

leżą  i  ponurzeją  się  w  niepraw ościach  nie  usiłu­

ją c   dźw ignąć  się  ze  swTego  stanu;  ale  obok  tego 
jest  On  czulszy  nad  najlepszą  m a tk ę :  bo  jak   tyl­

ko  widzi  p o k o rę ,  widzi  żal  za  sw ój  b łą d ,  z łaska­

w ością  i  m iłością  nieopisaną,  u p om n i,  przestrze­
ż e ,  lekko  czasem   u k arze,  zapom ni  wad  naszych,

background image

22

jak  m iłe  d zia tk i,  uściskiem  i  pocałunkiem   m iło­

ści  m acierzyńskiej  obdarzy  i  do serca sw ojego  przy­

g a rn ie ,  i  popieści  tak  słodko  i  m iło ,  jak  na zie­
m i  ludzie  pieścić  nie um ieją.  Taki  to jest  ten 

B

óg

z  którym   masz  na  m odlitwie  rozm aw iać,  takie  ma 
być  usposobienie  tw o je ,  ze  względu  na  stosunek 

nas  grzesznych  z  Jego  świętością.  P rzeproś  tego 

B oga  jedném   szczérém   westchnieniem   za  tw oje 

grzechy,  i  proś aby ci  nie  odm ów ił  pom ocy  do  roz­

myślania  z  pożytkiem   tw oim .  ■ '  .

•  2 .  Przeczytaj  cząsteczkę  z  te g o ,  coś  sobie  d o . 

rozm yślania  w y b ra ł,  i  w m ilczeniu  rozw ażaj,  roz­

szerzaj  przeczytane  p ra w d y ,  a  choćbyś  z  rzeczy 

czytanej  i  do  innej  przeszedł  (byle  treści  religij­

nej)  nie rób  sobie  w  tein  n iep ok oju ,  ow szem   puść 

sw obodnie  czynność  całej  im aginacyi  i  niczém   nie 

ograniczaj  wszelkich uczuć  św ięty ch ,  jakie obudzać 

w   tobie  będzie  łaska  Ducha  najśw iętszego. 

P o 

chwili  takiego  rozmyślania,,  pom agaj  sobie  now em i 
uwagami  czytając  dalej  i  podobnie  rozw ażaj.

3. 

T rzecią  częścią  m edytacyi  jest  przedsięw zię­

cie  dobre ,  czyli  postanowienie  :  albo  unikania ja ­

kiej  wady,  albo  też  ćw iczenia  się  w   jakiej  cnocie^ 

Wie  trzeba  w   tém  żadnej  pracy  i  trudu,  Pełni j e ­

steśm y  grzech ów ,  obłąkań  ¡.n ie d o r z e c z n o ś c i,  a

background image

23:

każda praw da  św ięta ,  każdy  przykład  przez Chry­

stusa  zostaw iony,  przyw iedzie  nam  n a m y ś l  nasze 
niedołęztw o  i  słabość. 

Nie  czyń  też  nigdy  o g ó l­

nych  przedsięw z ię ć ,,  ale jak m ożna ,  niechaj  te bę­

dą praktyczne  do naszych niedoskonałości  i  codzien­
nych  stosunków  ż y cia ,  zastosowane.  Naprzykładr. 
kiedy  będziesz  rozw ażać  te  słow a  tw ojego  Z baw i­

ciela  na  k rz y ż u :  ,,O jcze!  odpuść  im ,  bo  n ie w ie -  

.  ,,d zą   co  czyn ią” —   pom yśl czyniąc  przedsięw zięcia:: 

oto  ja   tak  często  niecierpliw ością  g rz e sz ę ,  wp*. 
w zględem   słu g i,  będę  w ięc  dzisiaj  o  ile  zdołam  

przebaczającym ,  z  cierpliw ością  i łagodnością  upo­
m nę  za  u ch ybien ia,  a  tern  więcej  strzedz  się  (sta­

now ię)  słów   obelżyw ych ,  przeklęslw  °i  wszelkiego 

,  zapom nienia  się  na świętość m ego pow ołania  C hrze­

ścijańskiego.

4 . 

N akouiec  trzeba  zam knąć  i  zakończyć  roz­

m yślanie  trzem a  aktam i,  w edług  nauki  ś.  Fran­

ciszka Salezego:  Dziękczynienia 

B

ogu

za św ięte  m y­

śli  i  dobre  przedsięw zięcia,  jakie  On  w sercu  obu ­

d z ił;  Ofiarowania 

B

ogu

jeg oż  własnej  dobroci  nam 

okazanej,  krwi  przenajdroższej  Jezusa  Zbaw iciela* 
śm ierci  i  zasług  J e g o ,  a razem  i  naszych  dobrych 

chęci  i  postanowień;  Prośby .do 

B

oga

aby uczynił, 

nas  uczestnikami zasług  z  Jego  męki  w ynikających*

4

background image

24

,  ,  • .  S» 

fi

• 

,  •

aby  ra czy ł  błogosław ić  naszym  przedsięw zięcióm . 

T u  m ożna  dodać  p ro śb y :  za  K ościołem   ś.,  za  ty­

mi  dla  których  m am y szczególne  obow iązki, 

prze­

ło ż y ć 

B

ogu

 

nasze  potrzeby  duszy 

cia ła ,  których 

najbardziej  i  najpilniej  skutku  wyglądam y.  Z  tych 

uw ag  najw ięcej,  które  serca  naszego  dotknęły,  al­

b o  zrodziły  w   nas  jakie  now e  święte  lub  słodkie 
u czucia,  które  w jakikolw iek bądź sposób szczegół-«, 

ne  wzruszenia  pobożności  obudziły  w  duszy naszej, 
trzeb a ,  jak  tenże  S.  Franciszek  rad zi,  uw ić bukiet 

w on iejący,  którego  wonią  często  ożyw iać  duszę  na- 

szę  upadającą  nieraz  pod przem ocą  pokus  każdego 

dnia  życia  naszego.

T ak  duszo  Chrześcijańska  rozm yślać  ci  potrzeba 

nad  męką  tw ojego  Odkupiciela  Jezusa,  a  tych łask 

jakie  do  twej  duszy  spłyną  w yobrazić  nawet  sobie 

nie  zdołasz.  Nie  trw óż  się  ani  mieszaj  lem  bynaj­

m n iej,  że  w  początku  napotkasz  trudn ości:  jedn e 

z  przyczyny,  żeś  nigdy  takiej  m odlitw y  nie  o d p r a ­
w iała,  inne  z n o w u ,  nieprzyjaciel  twój  duszo  po­

bożna !  nagrom adzi  na  tej  nowej  drodze  do Nieba. 

T y  stale  baw  się  rozm yślaniem ,  choćby  się  lobie 

zd a w a ło,  że  najuiepożyteczniej  rozm yślasz,  ch oć­

byś  cały  czas  rozm yślauia  (pom im o  w oli)  obcem i, 

myślami  była  rozry w a n ą ,  nie um iała  przeczytanej

background image

rzeczy  rozw ijać  i  rozszerza ć;  ty  nie  porzucaj  roz- 

rayślauia, a  swoją  w ytrw ałością doczekasz  lej  chw ili, 
kiedy  M edylacya,  będzie  dla ciebie najmilszą chw i­

lą  roskoszy  i  słodyczy  Niebieskich. 

Amen.

• 

* **

« 

• 

Załączani  tu  rozm yślania  wyjęte  z  dzieł  S.  A l­

fonsa  L ig oreg o. 

M ożesz  z  nich  albo  jedną  brać 

jia  r a z ,  albo  cząsteczkę  z  je d u e j,  jeżeli  to dostar- 

czy  ci  dosyć  m ateryi  na  czas.rozpam iętywania,  so­

bie  oznaczony.

25

 

.  ;

•N

.♦ * l

background image

K o / n v s i i \ i i

n a d

 

m ę k ą

 

z b a w i c i e l a

 

ś w i a t a

CHRYSTUSA  PANA.

W y jście  Jezusa  Chrystusa  dp Jeruzalem*

1. 

Gdy Zbaw iciel  nasz  ujrzał,  iż  nadeszła  chwila 

w  której  um ęczon  być  ma,  szedł  z  m iasteczka  B e- 

taoji  do  Jeruzalem.  A  gdy  b ył  w   pobliżu,  pójrzał 

na  miasto  one  i  zapłakał.-  Ujrzawszy  miaslo,  pła­

kał  nad  nićm  (Ł .  X IX .  4 1 ).  Chrystus  Pan  zapła­

kał  nad  miastem  on em ,  albowiem   przew idyw ał  iż 

to  zburzonem   zostanie  za  zbrodnie  m ieszkańców 

sw oich,  Syna  B ożego  na śm ierć  wydać  m ających—  
O Jezu!  nie  nad  Jeruzalem  samem  płakałeś  wtedy! 

Płakałeś  nad duszą  m oją,  sobie  na  zgubę  grzeszącą;

\

background image

27

a   miasto  zbaw ien ia,  ku  czem u  życie  T w oje  p o ło ­

żyłeś  dla  n ie j,  bieżącą  ku  wiecznem u  potępieniu. 

W ię c  i ja   płakać  będę:  i  tonąć  będę  we łzach  nad 

niepraw ości  m ojem i;  iżem   Cię  opuścił  i  w zgardził 

T obą, - Najświętsze  dobro  m oje!  A Ty mi  Panie m i­
łosierdzie  T w o je   ok a żesz!...

2 . 

Jezus  w szedł  da  miasta,  i  lud  w ybiegł  prze­

ciw k o  niemu,  i  przyjął  G o  okrzykam i  wesela.  Dla 

uczczenia  Jego,  rzucano  Mu  pod  nogi  gałązki  pal­

m y;  a  niektórzy  siali  Mu  po drodze  odzienia sw oje. 

K tóżby  wtedy  rz e k ł,  że  le n ,  którego  z  taką  czcią 

i  poszanowaniem   w prow adzano  do  miasta;  którego 

za  Messjasza  uznano;  że  Jezus,  w  kilka  dni  potem, 

przechodzić  będzie  po  tychże  ulicach  skrępowany 

srom otn ie,  skazany  na  śm ierć,  i  na  barkach  sw o­

ich  dźwigający  k rzyż,  na  którym   ducha  m iał  w y­

zion ąć?  K tóżby  rzekł,  iż  tenże  sam  lud,  który  oto 

w ykrzykiw ał:-  Hosanna  Synowi  Dawidowemu:  bło­

gosławiony  który idzie w Imię Pa?\skie !  (Mat.  X X I. 

9 )  w ołać,  będzie,  zm uszając  P iłata,  iżby  G o  na 

śm ierć w ydał:  strać,  slrać9 ukrzyżuj Go!  (Jan  X IX . 

1 9 ).  L ecz  ty  duszo  m oja,  ty  powtarzaj  zawsze  i 

w ołaj  w dzięcznie:  Blogoslawiofiy który  idzie w Imię 
Pańskie!  Bądź  mi  błogosław iony  teraz  i  zawsze, 

T y ,  Zbaw icielu  św iata,  coś  przyszedł  na  ziem ię,

background image

abyś  nas  z  potępienia  w ybaw ił.  O  Zbaw icielu! 
zbaw  m ię !... 

, :  

*  ;  . 

.

3 . 

A  gdy  w ieczór  nadszedł,  i  nikt  Jezusa  nie 

•prosił  na  n ocleg ,  s z e d ł:d o   Belanji  na  p o w r ó t.—  

O  najsłodszy  Z baw icielu !  ów  lud  bezbożny  odm ó­

w ił  Ci  przytu łk u ;  lecz  ja  Cię  do  nędznego  serca 
m ego  zapraszam .  '  N iestety!  b ył  czas  taki,,  żem  i 

ja   także  w yganiał  Cię  z  przybytku  duszy  m ojej; 

lecz  teraz  w olę  Cię  raczej  posiadać  jedn ego  nad 

wszystkie  skarby  świata;  bo  Cię  m iłuję  jedynie,  i 

ju ż mię od  Ciebie  rozłączyć  nikt nie potrafi.  Grzecli- 

by  mię  tylko  oddalić  m ógł  od  Ciebie;  lecz  ja  w  po­
m oc T w oję  ufam,  i  w  orędow nictw o  Świętej  Matki 

naszej  M aryi;  a  tak  pokonam  w roga  duszy  m ojej.

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

O  Zbaw icielu  m ój!  któryś  życic  T w oje  pośw ię­

cił  dla  wyjednania  mi  przebaczenia,  czem że  Ci  się 

odw dzięczę?  Im  więcej  mię  skłaniasz  ku  m iłowaniu 

C iebie,  tern  niegodniejszyrn  znam  się ,  jeźli  Cię 

z  całej  duszy  i  z całego  serca  nie  m iłuję.  T yś 

B

óg

wziąwszy  życie  ludzkie  dałeś  je   za  mnie;  a ja g rze­

sznik  nędzny,  nie m iałżebym   życia m ojego  oddać  za 

Ciebie ?  Obym je   m ógł całkow icie  pośw ięcić  T obie,

background image

29

t

Ciebie  m iłując  je d y n ie ,  Ciebie  słu ch ając,  T w ojej  ' 

się  dosługując  łaski  i  m iłosierdzia  T w o je g o !  T y ś 

grzechy  nasze  i bole  nasze  przyjął  na siebie.  Praw

dziwie  choroby  nasze  On  nosił,  a  boleści  nasze  On 

odnosił  (Iz.  LIII.  4 ).  ,,T y ś   m ocą  swoją  nas  stw o­

r z y ł ,   a  własnem   cierpieniem   odkupił.”   (A ug.)

Dajże  o  Jezu!  przez  tę  m iłość  T w oję,  którąś  nas

/

m iłow ał  na  krzyżu ,  daj  mi  łaski  tyle,  iżbym   Cię 

całem   sercem   pokochał.  I  oto  Cię  kocham ,  n ie­

skończona  d obroci!  i  kocham   Cię  nad  w szystko! 

.dobra  innego  nie  p ra g n ę ,  jen o  m iłości  T w o je j! 

Amen.

background image

r

30

II.

Jezus  modli  się  w  Ogrojcu.

4

 

*  

Z

 

.  

r

 

,   ś  

%

9  « 

f

 

y

 

ą

1. 

O nego  w ieczora ,  wiedząc  iż  nadeszła  godzi­

na  męki  Jego ,  Jezus  um ył  nogi  uczniom   i  ustano- 

„  w ił Św ięty Sakrament O łtarza;  aby  śm iercią  nawet 

nie  rozstać  się  z  nami,  lecz  nam  całkow icie  oddać 
siebie  sam ego.  I  udał się  na  górę Oliwną,  na  m iej­

sce  zwane  G etsem ani;  albow iem   tam  m iał być poj- 

mau.  A  gdy  począł  się  m odlić,  aż  oto  padły  nań: 
trw oga  i  sm ętność.  Począł się  smucić  i  tęsknić so­

bie  (Mat.  X X V I.  3 7 ).  Zatrw ożyły  Chrystusa  męki 

*■"  one  i  śm ierć  okrutna,  których  srogość  przedwcze-y 

śnie  w id zia ł:  alić  się  ich  nie  zrzekł  i  przyjął  je  

wszystkie,  chociaż  dreszcz  konających  i  śmiertelna 
niem oc  Go  opadła*  tylko  będąc  w  ciężkości  dłużej 

*  się  modlił  (Ł.  X X II.  4 3 ).  ; 

'  /

-  ' 

V**' 

‘ 

y \ .   * 

V   •:

%

background image

31

2 .  Prosił) Jezus 

B

oga

 

Ojca,  m odląc się i m ów iąc: 

Ojcze mój,  jeżli można —  rzeczniechaj  odejdzie o- 

demnie ten kielich  (Mat.  X X V I.  3 9 ).  A   to,  iżby  dla 

nas  nauką  było,  ja k o  w  uciskach  naszych,  w olnoć 

je st 

B

oga

 

o zdjęcie  onycb  upraszać,  wszakże św ię­

tej  woli; Jego  się  oddając,  a  z  Chrystusem  m ów iąc: 

Wszakże Jnie jako ja chcę,  ale jako  Ty  (T am że).—  

O  J e z u !£niech  mi  się  we  wszystkiem   dzieje  wola 

T w oja ,  a  nie m oja;  podejm ę  z ochotą  krzyż  każdy, 

który  Ci  się  zesłać  na  mnie  podoba*  boś  T y  nie­

winny  lak  srodze  cierpiał  przez  m iłość  dla  mnie, 

a  jakżebym  ja,  grzesznik  i  piekła  godzien,  cierpieć 

nie  m iał  dla  C iebie?

3 .  Tak  ciężkim   sm utkiem   rażony  b ył  Jezus,  iż 

byłby  śm ierci  uległ  natychm iast,  gdyby  je j  Bożą 

m ocą  sw oją  nie  oddalił  od  siebie,  aby  się  za  nas 
um ęczyć  dać  i  ukrzyżow ać.  Smętna jest  dusza mo­

ja  aż  do  śmierci  (Mat.  X IV .  3 4 ).  Nader  ciężkim  

smutkiem  sm ucił  się  w  on  czas  Jezus,  albowiem  
przew idyw ał  niew dzięczność  lu d zk ą ;  albow iem   to 

w idział,  iż  ludzie  miasto  odpłacania  mu  m iłością 

za  m iłość,  tbrażać  G o  nie przestaną  grzechy  sw o- 

jem i:  w ięc  oto  te  grzechy  nasze,  krw aw ym  G ó po­

tem  pociły,  I stal  się  pot  Jego,  jako  krople  krwi 
zbiegającej  ni ziemię.  (Ł.  X X II.  4 4 ).  O  m ój  Jezu!

background image

r

nie  tylko  kąty,  nie  tylko  biczow anie,  korona  cier­
niowa  i  krzyż  męki  Ci  zadawały,  jeszcze  i  grzechy 

m oje  trapiły  Cię  w  O grojcu!  D ozw ólże  Panie,  abym 

bole  T w oje  p od ziela ł,  abym   nienawiści  doznanej 
przez  Ciebie  uczestnikiem  pozostał.  D ozw ól  mi  się 

łzam i  gorzkiem i  aż  do  śm ierci  zalewać,  na okupie­

nie  sm utków,  którem i  Cię  trapiłem .  O  Jezu!  m i­
łu ję  C ię!  przygarnij  m nie  do  siebie,  służyć  T obie 

pragnącego  grzesznika.  A  T y  M aryo,  poleć  mię S y­

nowi  T w ojem u,  sm ucącem u  się  nademną  i  trapio­

nemu  przezem nie.  !  : 

.

.  •  ' 

M

o d l i t w a

 

us t na

.  -

;  

32  "  ,  ; 

.

Błagam   Cię  P a n ie,  udziel  mi  z  boleści-T w oicb,

/  

•  

* •

którem iś  bolał  nad  grzechy  m ojem i.  Już  się  nie-

■  

• 

/  

«

mi  brzydzę,  jakoś  T y   niemi  się  b rzy d ził.-O d w róć 

Panie  T w e  oczy  od  złości  m oich,  bo  piekła niestar- 

czy  na  pokaranie  o n y c b ;  a  pójrzyj  na  T w e  męki 

w łasn e,  któreś  ucierpiał  za  m nie.  W   T obie  na­

dzieja  m o ja ,  m iłosierny  Jezu.  Kocham   C ię ,  k i ­

cham ,  i  w iecznie  kochać  Cię  pragnę.  Przez  za.^iu- 

gi  wstrętu  i  sm utku,  któregoś  doznał  w  O g ro jcu  

daj  mi  Panie  żarliw ość  i  m ęztw o  ku słpten iu  w spra

. ’JM

/

background image

w ie  chw ały  T w ojej.  P rzez zasługi  konania T w eg o, 

daj  mi  siłę  w ytrw ałości,  iżbym  się  oparł  nagaba- 

niom   cielesnym   i  pokusom   piekielnym .  Udziel  mi 

łaski  T w ojej  Jezu,'  abym   się  k rzep ił,  zalecał  T a- 

bie,  ¡.pow tarzał  z  T obą:  Nie jako ja  chcę,  ale ja­

ko  Ty. ,T era z  i  zawsze  niech  się  dzieje  wola  T w o ­

j a ,   a  nie  moja.  Amen.  •

• 

I  •  1 

*  •

background image

34

III.

Jezus  pojman  i  stawion przed Kaifasza

.

1. 

Gdy  się  zbliżyła  naprowadzona  przez  Juda­

sza  tłuszcza,  Jezus  pow stał  z  miejsca  i  szedł  prze­
ciw ko  nim ,  i  oddał  się  im  bez  oporu;  pojmali  Je­
zusa  i  związali  Go
  (J.  XVIII.  12).  O  niepojęta g łu ­
poto 

!  B

oga

 

Stw orzyciela -krępować  w ięzam i,  ja k ­

by  pojm anego  złoczy ń cę!  W iążą  Mu  r ę c e ,  przej- 

rpują  G o  p ow rozem ;  ów   Go  pięściami  ok łada,  a 

niewinny  Baranek  m ilczy  cierpliw ie  i  policzkować 

się  d a je,  aby  się  spełniły  słow a  Proroka:  Ofiaro

wanjest  iż  sam  chciał f  a  nie otworzył  ust swoich; 

jako owca  na zabicie  wiedzion będzie.  (Iza.  LIII.  7 .) 

I  słow a  nie  rz e k ł,  i  skargi  nie  p u ścił,  albowiem  

dobrow olnie  na śm ierć  się  za  nas  w ydał,  i jako  B a­

ranek  wiązać  się  pozw olił  i  w jeść  na  m ę k i,  głosu 
nie  dobyw szy. 

-

background image

35

2 .  Jezus  obarczony  w ię z y 'w ch o d z i  do  miasta. 

W rzaw ą  ouą  zbudzeni  ze snu  m ieszkańcy,  cisną się 

do  okien  pytając:  kto jest  ów  zbrodzień  wiedziony?
I słyszą  na  odpow iedź:  iż  to jest  Jezus  Nazareński, 
o  którym   u zn an o,  iż  jest  fałszyw y  prorok  i  zw o- 

dziciel.  I  stawiony  przed  K aifasza,  pytany jest Je­

zus ,  jacy  są  uczniow ie  i  jaka.  nauka  Jego ?  Jaw- 

niem  nauczał,  odpow iedział Jezus:  Pytaj tych,  któ­

rzy  słuchali,  com  im  mówił:  oto  ci  wiedzą  com ja 

mówił.  A gdy  to wyrzekł,  jeden  z służebników sto­

jący  lam,  dal  policzek  Jezusowi  mówiąc:  Tak od­

powiadasz  najwyższemu  kapłanowi ?  (J.  XVIII.  2 1 , 

2 2 ) .—   O  wielki  B oże!,  m ogłaż  na  podobną  zasłu­

żyć  zniew agę  tak mądra,  a. tak  pokorna  odpow iedź? 

L ecz  T yś  o  Jezu!  znosił  tę  obelgę,  dla  zmazania 

obelg,  klórern  ja   popełuił  przeciw   Ojcu  T w ojem u !

3.  Poczem   A rcykapłan  rzekł mu:  Poprzysięgam  * 

Cię  przez Doga  żywego,  abyś nam powiedział jeiliś 
Ty jest  Chrystus  Syn. Boży ?  *(Mat.  X X V I.  G3).  A 

Jezus  mu  rzekł:  Jam jest.  (Mat.  X IV .  6 2 ).  Na  te

-słow a,,  miasto  upaść  na  twarz  i  uczcić 

B

oga

 

sw o­

je g o ,  Kaifasz  rozdarł szaty  na  sobie,  i  rzekł  ob ra ­

cając  się  ku  inuym  kapłanom:  Cóż  dalej  potrzebu­

jemy  świadków?  otoście  słyszeli  bluinierstwo:  co

%

się wam zda ?  A kapłani zawołali^  winien jest śmier-

9

background image

f.

3 6

ci.  (Mat.  X X V I.  6 5 ,  6 6 );  Zaczéni,  jako  świadczą 

E w a n jeliści,  poczęto  plwać  Mu  na  tw arz,  i  policz­

kow ać  G o ,  i  bić;  a niektórzy  Mu  zakrywszy  twarz

-  - 

chustą,  policzkow ali  Go,  m ów iąc  na  pośm iew isko: 

-

.  Prorokuj  nam  Chrystusie,  kto jest  który  Cię  ude-  . 

rzyl?  (Mat.  X X V I.  6 8 ).—^ W szechm ocny Panie,  ze­

zw oliłeś  na  to ,  aby  służalce  i  m olłoch  srom otną 

sobie  robili  igraszk ę,  naigrawaniem  się  z  C iebie?
Ol*  jakoż  ludzie,  uznawszy  tę  pokorę  T w o ję ,  któ­

rąś się  dla  nich  sp ok orzył,  m iłością  się  nie  zapalą

• 

i %

ku  T obie?  Jakże  i ja  pierwszy,  złości  m ojem i  obra­

żać  Cię  w ażyłem   się  dotąd?  Ciebie,  któryś ju ż  znie- 

w ag  tyle w ytrzym ał  dla  m n ie ?. Odpuść  m i,  odpuść 

nieskończona  m iłości!  A lbow iem   gorzko  boleję  nad  * 

w iny  m o je m i,  i  ju ż  Cię  więcej  obrażać  nie  chcę.

A   T y  Matko  m oja  M a ryo,  wstaw  się  za  mną  do 

Syna  T w eg o  srom oconego. niegodnie,  i  wyjednaj  u

* 

,  N iego  przebaczenie  dla  mnie.

/  

.  . 

• 

p 

^  

-  

>

M

o d l i t w a

 

u

 s 

t

 

n

 

a

.

r „ 0   m iłości  Boska!  którą  B

óg

  związany,  śmierć^

✓  

, , przyjął  za  lu d z i!”   (Ś.  W aw .  Justyn  de  L ig.  Vil.

• 

• 

•  

.

C.  6 .)  O  Jezu!  któryś  za  grzechy  m oje  karę  przy­

ją ł  na  siebie!  Ponieważeś  mi  T w ą  śm iercią  drogę

• 

t  

• •  

•  

 

I  

•  

.

•  •  » ’ i  

V

  '  

•■  #   #

,  

•  

  • : 

• 

•  ; •

 i 

 

 ^

background image

37

do  życia  niebieskiego  o tw o rz y ł;  d ozw ólże,  abym 

le  dni  resztę,  które  przeżyć  mam  na  ziem i,  ca ł­

kiem  usłudze  T w ojej  pośw ięcił.  Udziel  mi  k u te ­

mu  pom ocy  łaski  T w ojej.  T y  K rólu Niebieski,  Sy­

nu  Najwyższego.!  któryś  w  m iejscu czci  i  uwielbie­

n ia ,  zelżywości  i  wzgardy  od stworzeń  T w oich   do- 

zu a ł;  zapomnij  utrapień,  jakie  Ci  spraw iłem ,  a 

spojrzyj  na  mnie  onem  dobrolliw em   w ejrzeniem , 

jakiem   patrzałeś  na  Piotra,  gdy  się  ten  Ciebie  był 

zaprzał:  aby  i  mnie jak jeg o,  w ejrzenie  T w oje  prze­

niknęło  dusznie;  abym   jak  on,  i ja  grzechów   m o­

ich  płakał  aż  do śm ierciT Panie  wesprzyj m ię!  Pa­

nie  zmiłuj  się  nadem ną!  Am en.

----- &Qc-----

- i

background image

%

38

IV.

%

Jezus  stawion  przed   Piłata  i  Heroda

Barabasz  wypuszczony

.

1. 

Skoro  nadszedł  ran ek ,  podano  Jezusa  P iła­

tow i  S taroście,  aby  Go  skazał  na  śm ierć.  A  P i­

łat  uznawszy  Go  niew innym ,  w yszedł  do  ż y d ó w  

i  rzekł im:  „2Vtc nie na)duję toiny w tym człowieku 
(Ł . X X III.  4 .)  L ecz  oni  domagali  się  wielkim   g ło ­

sem ,  aby  potępion  został.  W ię c  Piłat  zesłał  Go  na 

sąd H eroda:  a H erod  zażądał  iżby  Jezus  zrob ił cud, 

albow iem   słyszał  o  ty ch ,  które  był  czynił  w przó­

dy.  L ecz Jezus  m ilczał,  i do  niepraw ego  zuchwalcy 

przem ów ić  nie  chciał.  Z ap raw d ę,  biada  duszy,  do 

której 

B

óg

 

przem aw iać  za p rze sta ł!—   I  jam   jest 

grzesznik  P a n ie,  i  jam   n iegodzien ,  abyś  odzyw ał 

się  do  m n ie ;  bom   przestróg  T w oich   nie  słuchał, 

pogardzałem   niem i:  i  gdybyś  winy  m oje  karać  p o­

stan ow ił,  odstąpiłbyś  m ię  także;  przecieś  mię  nie 
odstąpił m iłościw y Jezu!  W ię c  przemawiaj  do m nie: 

m ów   Panie,  bo  słucha  sługa  T w ój,  przem awiaj  do

background image

39

m n ie,  ucz  m ię ,  jako  mam  czy n ić,  abym  Cię  o d ­

tąd  nie  obraził  niczem . 

'

2 . 

Obrażony  H erod ,  iż  Jezus  nic  mu  nie  odpo­

w ia d a ł,  zesłał  Go  z  przed  oblicza  sw e g o ,  uczy­

niw szy  zeń  pośm iew isko,  a  oblókłszy  G o  w  szalę 

białą,  jak o  odziewano  szalonych,  kazał Go  lak sta­

w ić  przed  Piłata  na  pow rót.  I  naigrał  obleczonego 
w szalę białą,  i odesłał do Piłata.  (Ł . X X III.  1 1 .)—  

O  Zbawicielu  św iata!  w odzono  Cię  po  ulicach  m ia­

sta  odzianego  barwą  szaleńca!  I  tej  Ci  żalem   nie- 
om ieszkano zniewagi.  W ię c jeźli świat zepsuły,  m ą­

drości  B ożej  o szaleństwo przygania,  zaiste,  szczęśli­
w y  le n ,  kto  uiedba  o  poklaski  lu d zi,  ani  znać  co 

praguie,  jen o Chrystusa ukrzyżow anego,  bole i znie­
w agi:  szczęśliw y,  kto  z  Apostołem   m ów i:  Abowiem 
nierozumiałem  żebym  miał  co  umieć  między wami, 

jedno  Jezusa Chnjsiusay  i lego ukrzyżowanego,  (do 

K or.  II.  2 ).

3 . 

Żydzi  mieli  len zw yczaj,  że im Starosta  R zym ­

ski  w ypuszczał  na  W ielkanoc  jedn ego  z  w ięźniów : 

>vięc  Piłat  zapylał  ludu  i  rz e k ł:  Iilórego  chcecie 
wypuszczę  wam:  Barabasza,  czyli  Jezusa?  (Mat. 

X X V II.  17).  Barabasz  był  złoczyńca,  m ężobójca  i 

z ło d z ie j,  i  b y ł  w  obrzydzeuiu  u  p oczciw y ch ;  zaś 

Jezus  był  niewinny;  jednakże  żydzi  w ybrali  Bara-

4*

s

background image

f

basza.—   Ileż  to  razy  i  ja  w ybierałem   podobnież! 
Ileż  to  razy  błahą  uciechę  lub  w olę  w łasną,  nad 

T w oję  w olę  p rzen iosłem !  Aby  się  nie zrzec  lichej 

zabawy,  Ciebiem   się  zrzekał,  dobro  nieskończone! 

L ecz  ju ż  od  dzisiaj  Ciebie  nad  wszystko,  nad  ży ­

cie  samo  Cię  kocham.  Boże  m iłosierny,  zm iłuj  się 
nadem ną!  Najświętsza  Panno  Maryo  przyczyń  się 

za  mną.

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Oto  płou.ę  wstydem   i  we  łzach  rozpływ am   się 

•najdroższy  mój  Z b a w iciela ,  że  znając  Ciebie  du­

szy  m ojej  św iadczącego  tyle;  z  upodobaniem  prze­

cież  znikom ego  świata  chwytałem  się  datków,  i  że 

dla  dobra  ziem skiego  Ciebiem   się  zrzekał,  najm il­

szy!  O dsłoń  mi  Panie  głębokość  dobroci  T w ojej, 

abym   Cię  silniejszą  coraz  m iłością  pokochał,  a  ku 

T w em u  upodobaniu  zdążył. 

A  gdzieżby  znaleść 

lepszego,  m ilszeg o,  świętszego  i  m iłościw szego 

nad  C iebie?  Kocham  Cię  niew yczerpana  dobroci! 

Kocham  Cię  więcej  niżeli  pow iedzieć  umiem,  i.żyć 

pragnę  dla  Ciebie  tylko  jedynie,  boś  T y   jest jeden 

wszelkiej  m iłości  godzien.  Amen.

40 

.

background image

41

V. 

;•

Jezus  biczowan  u  pręgierza

.

1.  Wtenczas  tedy  Piłat  wziął  Jezusa  i  ubiczo­

wał.  (J.  X IX .  1 .)  Zaiste,  bezbożnyć  to  sędzia,  któ­

ry  żadnej  nie  znalazłszy  przyczyn y,  niewinnego 

skazał  na  srogą  i  haniebną  karę  biczowania.  L ecz 

ta'  m ęka  Jezusowa  dla  ciebie  duszo  m oja  podjęta, 

w ięc  ty  bież  tam  i  patrz,  jak   oto  Baranka  B ożego 

poryw ają  opraw cy  i  pow rozam i  wiążą  u  pręgierza, 

i  m ów :  B łogosław ion e  bądźcie  mi  w ięzy,  coście do­
brotliw ego Odkupiciela świata ręce  krępow ały.  Skrę­

pujcie  i  serce  m oje,  i  do B ożego  serca je   uw iążcie, 
ażebym   odtąd nie szukał  i nie chciał, jen o woli Jego.

2 .  O praw cy  chw ycili  za  bicze  i  rózgi  i  chłostać 

niemi  wzięli  ciało  Chrystusowe.  W n et  je   sińce  o- 

kryły  i  krew’  tryskać poczęła;  ju ż bicze  i  rózgi św ię­

tą  krwią  zb roczon e,  ju ż  ziemia  nią  zlana  dokoła,

..ciało  posieczonc  odskakuje  w  kawalcach,  ju ż  kości 

obnażone  sterczą...  a  okrulniki  smagają  jeszcze  po 

krw aw ych   ranach,  po  kościach  nagich.-..  A Jezus—

4**

background image

42

Jezus  się  nie  użala,  m ilczy,  tylko  ciężką  m ęczarnię 

sw oję  spraw iedliw ości  Bożej  za  grzechy  nasze  po­

leca.  Jako  Baranek  bez  glonu  przed  tym  który  go 

strzyże,  tak  nie otworzył ust  swoich.  (Dz.  Ap.  V lli. 

3 2 . ) —   O!  padnij  tam  duszo  m oja,  zmyj się  tą  krwią 

bez  zm azy,  klórę  Jezus  w ytoczyć  z  ciała  sw ego  do­

zw o lił,  abyś  o  m iłości  Jego  ku  tobie  pow ątpiew ać 
nie  m o g ła —   Każda  rana  T w oja  Panie  świadczy  mi 

naocznie,  jak  jest  nieprzebrane  m iłosierdzie  T w oje 
nadem ną.  Każda  rana  T w oja  serca  się  m ojego d o ­
m aga.  M ógłźebym   się  ociągać  z  ofiarowaniem   go 

T o b ie ?   Przyjm   je   Panie  i  sprawuj  n iem ,  aby  Ci 

statecznie  wieruem   i  posłusznem   b y ło. 

v  3 .  G dyby  Syn  Boży  jedn o  tylko  uderzenie,  lub 

jednę  obelgę  przez  m iłość  ku  m nie  poniósł,  jużbym  

się  za  ten  dow ód  niezasłużonej  łaski  do  wiecznej 

Mn  znał  w dzięczności,  i wiecznie  służyć  Jemu  pra­

g n ą ł;  a  jakąż  służbą  odsłużę Panu  tę  niepojętą do­
b ro ć,  przez  którą  za  grzechy  m oje  tak  srogą  w y ­

trzym ał  m ę k ę ,  iż  ciało  Jego  z b ite ,,  zm iażdżone, 

poszarpane  w  płatki,  jak  u  trędow atego,  jedną  się 
raną  za la ło!  Zr anion jest  za  nieprawości  nasze... 

a  myśmy  go  poczytali jako  trędowatego.  (Iz.  LIII. 

5,  4 .)  Zaś  i  pod  tę  ciężką  chw ilę  biczow ania,  Je­

zus  o  duszy  m ojej  m yślał  tylko,  i  na  w ybaw ienie

background image

43

jej  z  piekła,  mękę  swą 

B

ogu

 

O jcu  ofia row a ł—   O 

Panie!  pojąć  nie  m ogę,  jakem  oto  lat  ju ż  tyle prze­

żył  niem iłując  C iebie?  Rany  Jezusowe  w iejcie  we 
mnie  m iłość  ku 

B

ogu

 

m em u!  M aryo  Malko  m iło­

sierna!  błagaj  za  m ną,  abym  posiadał  tę  m iłość!

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Stw órco  Nieba  i  zie m i!  nieskończony  w  dobro­

c i!  nieprzebrany  w  m iłosierdziu!  Oto  rany  Syna 

T w o je g o ,  m iłość  Jego  serdeczną  i  niew dzięczność 

m oję  przed  oczy  mi  w yrzucają.  W iem ,  że  grzechy 

m oje  są  niezm ierne,  lecz  ofiara  Chrystusowa  z ni- 

czem  się  m ierzyć  nie m oże.  P rzez  Jego zatem św ię­

te  za słu g i,  daj  mi  O jcze  m iłosierny  przebaczenie, 

m iłość  i Niebo.  Jakażby  wieczność  m oja  była,  g d y ­

by  się 'Chrystus  dla zbawienia  m ego  nie  pośw ięcił! 

A   przecież  P a n ie,  znając  oną  d r o g ę ,  którąś  mi 

u sp osob ił,  na  now o  się  potępiałem ,  łaskę  T w oję 

m arnowałem   i  stroniłem   od  C iebie!  L ecz  T yś  mię 

O jcze  światłem   T w ojem   ośw iecił,  ażebym   nie trw ał 

w  zaślepieniu;  T yś  mię  niegodnego  w yw lók ł  z  bar­

łog u   g rz e ch u .  T yś  serce  m oje  napełnił  rozczule­

niem   i  skruchą!  Brzydzę  się  przestępstwy  memi

background image

i  trzym am   je   w   ohydzie  i  pałam  żądzą  m iłowania 

C iebie.  Te  łaski  T w oje  ufanie  mi  d a ją ,  żeś  mi 

przebaczył,  żeś  mię  nie odstąpił,  że  pragniesz  zba­

w ienia m ego.  Bądź  mi  pochwalony  Zbaw icielu  mej 

duszy  za  lo   m iłosierdzie  T w o je !  W   T obie  nadzie­

ja   m o ja ;  w   zasługach  T w oich  m oja  ufność.  W e ­

sprzyj  m ię ,  abym   już  więcej  nie  zapom uiał  o  T o ­

b ie ,  i  abym   staranie  m oje  w  to  p ołoży ł  jedynie, 

ja k o  się  przypodobać  T ob ie.  Amen.

'  

* v

-

.  ’ •

  44

background image

VI.

Jezus  ukoronowali  cierniową  koroną

i 

Królem  na  szyderstwo  przezwany.

1. 

U biczow aw szy  Jezusa,  wiedli  G o  w  gieri R a ­

tuszową ,  i  obnażonego  czerw oną  płachtą  narzucili 

m ów iąc,  iż to  jest  płaszcz  Jego  K rólew ski,  i  dali Mu 
w  rękę  trzcinę  w  miejscu  b e rła ,  i  z  cierni  u p lótł-'
szy  koronę,  na  g łow ę  Mu  ją   w łożyli.  A zwlókłszy

•  %  m

Go  włożyli  nań  płaszcz  szarlalny.  I uplótłszy  ko­

ronę  z  ciernia,  włożyli  na głowę  Jego,  i  trzcinę 

w  prawicę  Jego.  (Mat. X X V II.  2 8 ,  2 9 .)  I  bili Go 

trzciną  po głow ie,  aby  ją   głębiej  cierniami  zaranić. 

A plując nań wzięli trzcinę  i bili głowę Jego.  (T am ­
że  3 0 ).  Jakąż  nieznośną  m ękę  kolce  cierniow e 

spraw iły Chrystusowi!  lecz gorszą  i dotkliwszą spra­

wują  Panu  memu  nieczyste  myśli  m oje.  O  Jezu! 

brzydzę  się  n ie m i,  i  gorzej  śm ierci  brzydzę  się 
n iem i,  bo  oue  nieraz  serce  T w oje  zasm uciły.  Ale-

background image

46

skoroś  mi  Panie  m iłość  T w oję  poznać  dozw olił,  nic 

już  nie  pragnę,  nic  kochać  nie  c h c ę ,  prócz  Ciebie.

2 .  J e z u !  twarz  i  piersi  T w oje  krwią  się  zalały, 

lecz  T y  się  nie  skarżysz  na  sąd ,  a  cierpisz.  K ról 

N ieba  i  ziem i,  szyderstwem   gminu obw ołau  królem  
w zgardliw ym ,  aby się  spełniły  słow a  P rorok a:  Na­

stawi  bijącemu  Go  czeluści,  nasycon  będzie  urą­

gania.  (T ren .  III.  3 0 . ) —   I  jam   też  Tobą  pogar­

dzał  C hryste!  A lić  boleję  dzisiaj  na  to,  i  wielbię 

C iebie,,  i  kocham   C iebie,  i  um rzeć  pragnę  na  po-, 

św iadczenie  m iłości  m ojej  ku  T obie.  Matka  Boża 
objaw iła  Św iętej  B rygidzie:  , , i ż   korona  cierniow a 
„ n a   g łow ę  Syna  Jej  w tłoczona,  tak  ją   głęboko ra- 

„ n ił a ,  iż  krew   strumieniami  zalewała  twarz  Chry­
s t u s o w ą .”   (w  O bj.  Ś.  Brygidy  R oz.  L X X .)  Ztąd 

w oła  na nas błogosław iony  Dyonizy  Kartuz.  „ O l u -  

„ d z i e !  jeźli  nie  kochacie  Jezusa  dla  tego  że  dobry, 

„ d l a t e g o   że 

B

óg

kochajcież  Go  przynajmuiej  dla 

„ t e g o ,  iż  tyle  w ycierp iał  dla  zbawienia  w aszego.”  
(Do R oz.  X V II.  Mat.)  ;

3.  Ci,  za  których  cierpiałeś Jezu,  przesadzali  się 

w  złości,  aby  Ci  m ęki.najdolęgliwsze w ym yślić.  W y ­

śm iewając  i  hańbiąc  klękali  w koło  C iebie,  witali 

Cię  K rólem   Ż y d ow sk im ,  a  od  śmiechu  się  zano­

szą c,  policzkow ali  Ciebie !  A  kłaniając się  przed

background image

Nim,  naigrawali Go mówiąc:  Bądipozdrowion Kró­

lu Żydowski  (Mat.  X X V II.  2 9 . ) ,   i  dawali  3/w po- 
liczki.  (Jan  X IX .  3 ) .;  \   *  '

O  duszo  m oja!  ly  pozostań  wierną  Panu  tw oje­

mu ,  ty  w  Nim  uznawaj  Króla  królów   i  W szech- 

.  m og ą ceg o  nad  w szyslkiem ,  co  b y ło ,  co  jest,  i  co 

będzie!  B łogosław   Panu  twemu,  dzięki  Mu  składaj 

i  m iłość twą Mu  ofiaruj,  jako  ci  On  swoję  wyświad­

czył,  dając się srom otuie  Królem  m ianow ać—  G rze­

chów  m oich  zapomnij  Pauie,  bo  Cię  ju ż  więcej  o- 

:  brażać  nie ch cę ,  a  szczerze  m iłow ać  Cię  pragnę.

Lękam  się  tylko  ułom ności  m o je j,  w ięc  błagam 

$  Ciebie,  Ty  mi  ją   napraw  m iłosierdziem   T w o je m ! 

T y  pokrzep  wątłe  siły  m oje,  iżbym  nie  upadł,  a 
dotrw ał  w  postanowieniu  m ojem .—   A   T y  M a ry o! 

cudowna, wspieraj mię potęgą orędow nictw a Tw ego*

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Tak jest,  kocham  Cię  Jezu,  mam  nadzieję  w T o -

H

  * 

•  

i

a*  bie  i  poruczam   się T o b ie !  Odkupienie  m oje  koszto­

w ało Cię  siła;  zbawienie  m oje nie kosztuje  Cię zgo-

BJ

ł a ,   owszem   pożądauem  jest  T o b ie ;  bo  w iem ,  iż 

p ra g n ie sz,  ażeby  każdy  zbawionym   został,  a  ża­

den  potępieniu  nie  uległ.  Jeżli  grzechy  m oje  m ię

background image

trw ożą,  dobroć  mię  T w a  ubezpieczą.  W ięc w ołam  

z  P rorokiem   T w o im :  By  mię  tez  zabił,  w  Nim 

ufać  będę...  A  On będzie Zbawicielem  moim.  (Job. 

X III.  15,  1 6 .)  Choćbym   się  Panie  oderw ał  od Cie­

bie,  ufać  w   Ciebie  nie  przestanę.  B o  T y  przygar­

niasz  zbuntow anego  niew olnika,  skruchę  je g o   li­

znąwszy ,  aui  mu  dozwrolisz  traw ić  się  ^ a p ró ż n o  

żalem  i  pokutą.  T yś  m ię  szukał  Panie  i  przyw a­

biał  ku  T obie,  gdym   gardził  m iłością T w oją;  w ięc 

nie  mam  się  o  co  lęk a ć,  abyś  mnie  odegnał,  gdy 

się  z  T obą  połączyć  pragnę  i  gdym   Cię  ukochał 

nad  wszystko.  Panuj  uadenmą!  rozkazuj  woli  m o­

je j!  a  daj  mi  ła s k ę ,  abym  nie  u padł,  a  rozkazy 

T w oje  w ypełnić  potrafił.  A m en.

background image

M

49

Piłat  ukazuje  ludowi  Jezusa  mówiąc  :

O t o   c z ł o w i e k .

VII.

j  •

Ą

- 1

i   •

ii

-  1.  Jezus  nauowo  staw ¡on b ył  przed  Piłata;  któ­

ry  ujrzawszy  ciało  Jego  skatowane,  i  prawie  czło­

w ieczej  pozbawione  postaci,  w yw iód ł  Jezusa  przed 
Ratusz,  aby  ku Niemu  politow anie wzbudzić,  i  rzekł 

ludowi  ukazując  g o :  Olo  człowiek.  (Jan  XIX*,  5). 
A   rzekł  te  słow a Piłat, jakoby  m ó w ił:  Poprzestań­

cie na tern coście  uczynili  niewinnemu Tem u; w szak­

że  oto  cierpi,  a  dłużej  żyć  nie  b ę d z ie :  puśćcie  go, 
a  ducha  niewypierajcie*  z  niego.  Z a iste,  srogie 

w  tein  w idow isko,  widzieć  Zbawiciela  świata  ok ry­

tego  ranami,  krw ią  ociekłego,  i  niemal  rozstające­
go się  z  życiem !  T o   Pasterz  twój  duszo  m oja,  któ­
regoś  ty jest  ow ieczką  zbłąkaną ;  grzechyć  lo  tw o­

je   do  lej  Go  nędzy  p rz y w io d ły !

2 .  Jako  w ięc  Piłat  zranionego  Jezusa  ukazując 

żydowskiem u  ludowi  • r z e k ł:  oto  człow iek !  toż  i

r  

4

i-i

w  ^

N,

background image

50

O jciec  N iebieski,  z  tronu  sw ego  nań  wskazując, 

m ów i  nam :  Oto  jest  człow iek;  a  len  jest  Syn  m ój! 

P atrzcie  n a ń ;  ja k o  skatowany  i  pohańbiony  jest 

dla  grzech ów   waszych.  Patrzcie  n a ń ;  a  m iłujcie 

G o .—  O  B oże m ó j !  O jcze  m ó j!  W idzę  mękę Syna 

T w e g o ;  dzięki  Mu  za  nią  sk ła d a m ;  m iłuję  G o,  i 
m am   nadzieję  iż  G o  w ieczn ie'm iłow ać  będę.  A   Cie­

bie  błagam   O jcze  litościw y,  obróć  w zrok  T w ój  na 

tego  Syna  n a jm ilszego;  a  przez  m iłość  ku  Niemu 

m iej  zlitow anie  n adem n ą:  Przebacz,  m i,  łaski  mi 
T w ej  u d z ie l,  abym   G o  odtąd  nad  w szystko  u k o­
chał. 

-

.  3 .  A  Żydzi  w ielkim   głosem   za k rzyczeli:  Ukrzy­

żuj,  ukrzyżuj go.  (Jan X IX .  6 .)  L ecz P iłat nie chciał 

im  wydać  Jezusa:  w ięc  mu  na  postrach  w o ła li: 

Jeżli  tego  wypuścisz  nie  jesteś  przyjaciel  Cesar­
ski.
  (Jan  X IX .  1 2 .)  Przecież  Piłat  ociągał  się  j e ­

szcze,  i  rzek ł  i m :  Króla  waszego  ukrzyżuję.  (Jan 

X IX .  1 5 .)  Na  co  o d rz e k li:  Nie mamy  Króla,  je ­
dno .Cesarza.
  (T am że).  W ię c  ów   lud  zaślepiony, 

Jezusa  K rólem   sw oim   znać  nie  chciał —  zaś  duszy 
m ojej,  T y   Panie,  zawsze  K rólem   będziesz:  boś  T y  

jedyną  m iłością  m o ją ;  jedynem   dobrem   m ojem .

Zaw ładnij  Panie  myślami  inojem i. 

Zapanuj  nad

•  

® *

w olą  m oją !  Już  ją   na  zawsze  p o d T w o ję   w olę  od-

background image

1

<laję:  niech  się  stanie  na  zawsze  jej  sługą  i  nie­

w olnicą.  Najświętsza  Marjo,  m ódl  się  za  mną,  bo 

m odlitwa  T w oja   w yprosi  wszystko  u  B oga.

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Św ięć  się  Panie  wola  T w o ja ;  n ią,  żywisz  czy ­

stość  serdeczną!  N ią ,  m iłość  po  Bożem u  napra­

w ia sz!  N ią,  troski  w  roskosz  zam ieniasz!  Nią, 

śm ierć  zaprawiasz  s ło d y c z ą !  Nią  trw ogę  koisz! 

Nią  ufność  szczepisz!  Św ięć się  Panie w ola  T w oja! 

Słysząc  głos  T w ój  B oże,  skruszyło  się  serce  m oje; 

pychy"się  z r z e k ło ;  ukochało  cierpienia,  i-T w ojem  

być  pragnęło  na  wieki.  Jam  łaski  T w ej  niegodzien; 

lecz  oto  krew   Syna  T w eg o  litości  za  mną  błaga. 

Niech  kropla  tej  krw i  spadnie  na  duszę  m oję,  nie-  ' 

chaj  mi  zjedna  przebaczenie  T w o je ,  niech  mię 

uświęci.  Niechaj  dusza  moja  łaską  T w oją  opłynie 

abym   potrafił  cierpieć  i  zw yciężać.  Amen.

51

background image

52

VIH.

•  " 

v  *

Jezus  potepion  p rzez  Piłata.

i  .  '

1.  Piłat  kilkakrotnie  uznawszy  niewinność  Je­

zusow ą,  jeszcze ją   raz  .ogłasza  m ów iąc:  Niewinie• 

nem ja  krwi  tego  sprawiedliwego;  wy  się  patrzcie

(Mat.  X X V II.  2 4 ,).  A jednak  na  śm ierć  go  sądzi. 

O  Jezu !  nie  T y ś .t o   na  śm ierć  z a s łu ż y ł! .  lecz  ja 

śm ierci  w iecznej  godzien jestem ;  a  Tyś  Panie przy­

ją ł  karę  na  sie b ie ,  abyś  mój  dług  w ypłacił.  Ani 

też  Piłat  m ógłby  Cię  b ył  skazać,  gdyby  w  tern  nie 
była V o la   Ojca  T w ojego.  Dzięki  Ci  Ojcze,  któryś 
na  T w ym   niewinnym   Synu,  za  mnie  w inuego  spra­

w iedliw ość  w ziął  T w o ję !  Dzięki  Ci  Synu,  któryś 
dla  zmazania  grzechu  za  mnie,  śm ierć  przyjął  na 

siebie!

2 .  Piłat, w ydał  Jezusa  Żydom ,  aby  zu im   wedle 

swój  woli  uczynili.  Jezusa  podał na wolę ich.  (Łuk. 

X X III.  2 5 .)  Niegodny  sędzia,  który  umywa  ręce, 

m ów iąc  iż  jest  niewinnym   krwi  spraw iedliw ego,

\

background image

a  podaje  go  w  ręce  zawziętych  je g o   nieprzyjaciół!

•  

*

L ecz  tobie  biada  ludu  Ż y d ow sk i!  i  biada  pokole.* 
niu  twemu  na  któreś sam rzu cił  przeklęstwo.  Krew 

jego  na  nas,  i  na  syny  nasze.  (Mat.  X X V II.  2 5 .) 

Ściga  cię  kara  za  tę  krew  niew inną,  i  ścigać  nie 

przestau ie!  M iłosierny  Jezu,  odłącz  sprawę  m oję 

od sprawy  tych  u p orczy w y ch :  i  jam   się  do  śm ier­
ci  T w ojej  grzechy  m ojem i  przyczynił,  ale  we  złem  

trw ać  nie  c h c ę ;  płaczę  i  płakać  będę  winy  m ojej, 

a  Ciebie  Najdroższy  pragnę  zawsze  i  zaw sze!

3 .  I  czytali  Jezusowi  w yrok,  skazujący  go  na 

śm ierć.  A  Chrystus  poddany  w e  wszyslkiem   woli 

Ojca  P rzedw iecznego,  z  rów ną  pokorą  słuchał  w y­

roku  z  jaką  się  w ydał  na  m ęki.  Sam   się poniżył, 
stawszy  się  posłusznym  aż  do  śmierci,  a  śmierci 

krzyżowej.  (Do  Filip-  II. -8.)  Piłat  w yrzekł  na  zie­

m i,  niech Juzus umiera ;  O jciec  Przedw ieczny  w y . 

rzek ł  w  niebie;  niech  m oj  Syn  um iera,  a  Syn  od­
pow iedział:  otom jest,  i  posłuszny Ci  jestem ,  przyj­

muję  śm ierć,  a  śm ierć  krzyżow ą.  B łogosław ione 

niech  będzie na wieki  linie  T w oje  Zbawicielu!  B ło ­
gosław ione  niech  będzie  m iłosierdzie  T w o je !  T yś 

niewinny,  śm ierć  przyjął  za  m nie,  i  śm ierć  krzy­

ż o w ą ;  jakąkolw iek  mi  zeszlesz,  dajże  mi  ją   Panie, 

ze  szczere m  a pokornem   poddaniem  się  w oli  T w o-

N .  

.. 

'   * 

5**

53

background image

je j  ponieść ;  i  jakakolw iek  ona  przyjdzie  na  mnie, 

oto  ją w cześnie  z T w oją  śm iercią połączam ,  i zT w o *  

ją   razem   Ojcu  ją   T w em u  ofiaruję.  D ozw ol  mi  ra ­

czej  um rzeć  za  Ciebie,  jak oś  T y   um arł  za  m nie, 

i  dozw ól  mi  Panie,  um rzeć  w stanie  łaski,  i  w  na- 
pełnieniu  m iłością  T w oją.  Święta  M aryo!  uciecz­

ko  m oja,  dziś  i  w  godzinę  śm ierci  m ojej  pomnij 

na  m n ie! 

.  *

M

o d l i t w a

ujstna

.

K ołatałeś  Pauie  do  serca  m o je g o ,  ażem  Ci  je 

o t w o r z y ł;  alić  długo  a  długo  w zbraniałem   Ci  się 

niegodny,  nimeś  m ię  pokonał,  i  niew artego  m iło­

ścią  T w oją   zjed n ał! 

Licbein  sercem   onern  spra­

wuj  odtąd  Jezu,  jak o  własnością  T w o ją !  Daj  mi 

• z  niego  wszelkie  w ym ieść  przyw iązanie,  i  wszelkie 

roztargnienie  uprzątnąć.  Boś  przyszedł  na ziem ię, 

ażeby  nas  ogniem   m iłości  z a ją ć:  niechże  odtąd 

z  P rorokiem   T w oim   rzec  mi się  g o d z i:  Do  cóż ja 

mam  w  niebie,  abo  czegorn  chciał  na ziemi oprócz 

Ciebie? . . .   Boże  serca  mego  i  części  moja  Boże, 

na  wieki.  (Ps.  L £ X 1 I.  2 5 ,  2 6 .)  Na  niebie  i  na 

ziem i  czegóż  ja   p r a g n ę ,  jeśli  nie  Ciebie  Panie?

background image

W ypuściłeś  mi  czasu, ażebym  za  grzechy  m oje  pła­

k a ł:  dzięki  Ci  za  lo  m iłosierdzie  T w o je !  Jak  dłu- 

i1  go  żyć  mi dozw olisz,  kochać  i  błogosław ić Cię  będę! 

Jezu  nie  opuszczaj  m ię ,  J ezu ,  zbaw  mię  zasługi 

T w o je m i!  Jezu,  natchnij  mię  m iłością  ku  Tobie. 

W   T obie  zbawienie  m oje.  Amen.

background image

56

IX.

Jezus  niesie  k rzyż  na  g órę  Kalwaryi.

1.  Skoro  zbrodniczy  w yrok  przeczytanym   zo­

stał*  opraw cy pochw ycili  Jezusa,  obnażyli  G o  z pur­

pury  szyderczej,  którą  G o  byli  o b le k li,  a  odziaw ­

szy  G o  na  now o  w e  własne  szaty  Jego,  w iedli  G o 

na  m iejsce  zwane  K alw arja,  gdzie  m iał  być  ukrzy­
żow ał).  Zwlekli go  z  szaty:  i oblekli  go  w  odzie
nie  Jego,  wiedli  go  aby ukrzyżowali.  (Mat.  X X V II. 

3 1 .)  I  w zięli  dwa  tram y  drzew a,  a  zbiwszy  je   na 

k rz y ż ,  dźw igać  go  kazali  na  barkach  Jezusowi; 

w łaśnie  okrucieństw u  swem u  dogadzając,  aby  ska­

zanego,  do  dźwigania  narzędzia  śm ierci  Jego  zm u­
szać.  L ecz  Chrystus  znał  to,  iż  G o  żadna  krzyw ­

da,  i  żadna  obelga  nie  m in ie3  i  dla  oczyszczenia 

m ię  z  grzechu,  gnębić  się  sam  dozw olił.

2 .  Jakoż  radośnie  krzyż  podjął Jezus;  albowiem  

czy n ił-g o   ołtarzem   ofiarnym   Zbaw ienia.  A  niosąc

fi c«* 

\

background image

57

krzyż  sobie'wyszedł  na  one  miejsce:  które  zwano 

Trupiój  głowy,  a po żydowsku  Golgota.  (Jan X IX . 

1 7 .)

Zdum iejcie  się  Niebo  i  z ie m io !  oto  Pan  świata, 

Syn  W szech m ocn ego,,  idzie  na  stracenie  w  towa­

rzystw ie  z ło czy ń có w :  i  życie  niesie  za  zbawienie 

tychże,  którzy G o na  śm ierć skazują!  Alić się  spraw ­

dziło  P roroctw o.  Aza jako  baranek  cichy,  którego 
niosą  na  rzez.  (Jerem .  X I.  19).  Syn  Boży  polito­

waniem   przejm ow ał  ku  sobie,  a patrzące  nań  nie­
wiasty,  zachodziły  się  płaczem .  Płakały  go  i  la• 

montowały.  (Ł.  X X III.  2 7 .)

O  m iłosierny  Zbawicielu św iata!  przez  nieskoń­

czoną  zasługę  cierpień  Tw oich  i  pokory,  w  dźw i­

ganiu  krzyża  J e g o ,  udziel  mi  siły  do  dźwigania 

krzyża  m ojego.  Bole  i  hańby  przyjm ę  z  radością; 
T y ś  mi  je   słodkiem i,  T yś  je   pożądanemi  uczynił! 
T ylk o  mi  Panie  roęztwa  T w ojego  dodaj,  abym   je  

z  pokorą  i  w ytrw ałością,  jak oś  T y  czynił,  dźw ig­

nąć  i  unieść  potrafił.

3. 

Za  każdym  krokiem ,  ze  świeżych ran,  Chry­

stusowa  krew  się  dobyw a;  ciernie Go  ranią;  krzyż 

Go  ugniata.  Za  każdym  krokiem   ból  się  ponawia; 

zsiekane  plecy,  przywalono  cię ża re m ,  jątrzą  się  i 
le p n ą :  za  każdem  pochyleniem   k rz y ż a ,  ciernie

background image

58

w tłaczają  się  w  głow ę.  Duszo  m oja  ,  zważ  na  le 

m ęki  C hrystusow e;  i  na  Jego  myśli  serdeczne,  gdy 

doch odził  do  m iejsca,  na  którem   śm ierć  m iał  przy­

ją ć   na  ciebie.—   I  ja   też  um rzeć  p ra gn ę,  a  zaś 

um rzeć  ^  boleści  i  ż a lu ,  żem   Pana  m ego  opuścił, 

i  że  stroniłem   od  N iego.  Odpuść  mi  Panie,  a  w olą 

T w oją  i  łaską T w oją  m ię  pokrzep,  abym  nie  upadł, 
a w ierności  T obie  d o ch o w a ł:  bo  Cię znam  B ogiem

ł  

/

m oim .  Święta  Matko  m oja  ,  M aryo  m ódl  się  za 

m n ą ,  abym   otrzym ał  siłę  dźwigania  krzyża  m o­

je g o . 

\

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

N iepojętego  m iłosiedzia  Panie,  któryś  przez  m i­

ło ś ć  ku  nam  cierpienia  i  śm ierć  p rz y ją ł;  któryś 

m ię  od  piekła  w y b a w ił,  i  m iłością  T w oją  darzyć 

m ię  nieprzestajesz:  zeszlij  na  mnie  ubóstw o,  bole, 

prześladow ania  i  nędzę;  tylko  ze  zm azy  grzecko- 

w ej  mię  oczyść.  T y !  który  litościw ie  na  łon o  po­

koju  i  m iłosierdzia  T w eg o,  przyjm ujesz  grzeszni­

ków   szukających  C ie b ie ;  nie  błagam   Cię  Panie  o 

um niejszenie  mi  kary,  ani  się  pocieszenia  i  o ch ło ­

dy  dopraszam .  M iłość  mi  T w o ję   daj  tylko,  a  karz 

m ię  w edle  surow ości  sądu  T w ojeg o.  Spraw ,  aby

/

%

background image

59

 

*

roi  zawsze  przytom ne  były  te  słow a  sługi  T w oje- 

je g o :  „N iew oln ik   obawia się ,  najemnik  spodziewa 

,,się;  syn  czci ojca  sw ego:  lecz ja,  oblubieniec Boży, 

„k och a m   T e g o ,  który  mię  u k och ał;  kocham  m i­

ł o ś c i ą   Jego.  B óg  chce,  aby  się  Go  obawiać  jako 

„ P a n a ;  czcić  jako  O jc a ;  jak o  Oblubieńca  m iło- 

.  „ w a ć .”   (Ś.  Bern.  Serm .  L X X X II.  in  Cant.)

Nie  szczędź  m l  Panie  k a r y ;  ale  m iłości  i  łaski

T w ojej  mi  nie  skąp,  ażebym   niemi  zw alczył  uie-

%  

• 

• 

*

przyjaciół  m oich.  Amen.

* * » ©

<

background image

60

X.

Jezus  ukrzyżowali.

1.  A  gdy  Jezus-w stąpił  na  górę  Kalwarji,  zdarli 

z  N iego  przyw rzałe  do  ran  odzieuie,  i  rzucili  uim 
o  k rz y ż ;  a  Chrystus  podał  r ę c e ,  i,ra m ion a   w y­
ciągnął ,  Bogu  Ojcu  życie  swe  ofiarując,  a  za  zba­

w ienie  ludzkie  m odły  ku  niemu  zanosząc.  Ś w ięte0  

ręce  P ańskie,  które  dotknięciem   jednem   leczyły 
ch o ry ch ;  błogosław ion e  nogi,  które  nosiły  Z baw i­

ciela  odszukującego  zbłąkanych  ow ieczek;  w iercili 

srodze,  i  ogrom uem i  przybijali je   gw oźdźm i.  O  naj­

cierpliw szy !  o  najlitościw szy!  jakżeś  nielitościwie 
b y ł  katow anyin  za  złości  popełnione  przezem nie:

a  jam   niegodny  odrzucał  m iłość  T w o ję !  Spraw   to 
W szechm ocny,  abym   Cię  odtąd  kochał,  jako  je d y ­
ne  d obro.  m oje. 

"

2 .  I  przybiw szy Jezusa do krzyża,  wznieśli  krzyż 

w  g ó r ę ;  a  pień  krzyżow y  szparko  cisnąwszy  w  ja ­

m ę,  i  utw ierdziw szy  do  gruntu,  na w yzionięcie  du-

• 

i  •

background image

61

cha Chrystusowego  czekali.  Św iętego  ciała  dręczyć 

nie  m ogąc  d łu żej,  srogie  kąty  Jezu sow e,  klątwy 

mu  i  pośmiewiska  m iotali,  w o ła ją c :  Jeżeliś  Syn 

Doży,  zstąp  z  krzyża.  (Mat.  X X V II.  4 0 .)  Inne 

zachował,  a  samego  siebie  zachować  nie  może

(Mar.  X V .  3 1 .)  Zatem   Pan  św iata,  żyw ot  swój 

ziemski  kończąc  śm iercią  m ęczeńską,  do  ostatka 

hańbiony  i znieważany,  znizkąd  pociechy  i  ulgi  nie 
znał. 

*

. 3 .   Srogać  to  była  ow a  męka  k rzyżow a !  R ęce, 

n o g i,  wszystkie  cząstki  cia ła ,  cierpiały  niepojęte 

bole,  jedna  drugiej  ulgi  podać  nie  m ogąc.  T rz y ­

godzinne  konanie,  tyle  mąk  śm iertelnych  Zbaw i-  * 

cielow i  naszemu  zadało,  ile  chwil  przez  dobę  oną 
upłynęło;  B ez  wytchuienia  i  folgi  ból  niewym owny 

rw ał  święte członki  Pana  m ojego.  0 1  padnij u stop 

Jego  duszo  m o ja !  Padnij  u stop  krzyża,  na  którym  

tw ój  Zbaw iciel  kona,  w  srogich  męczarniach  przez 

m iłość  swoję  ku  tob ie!  D ozw ól  najm iłosierniejszy 
Jezu ,  aby  krew  T w oja  zm yła  grzechy  m o je ;  aby 

mnie  m iłością,  ku  T obie  B ogu  m e m u ,  zalała. 
Matko  stroskana,  która  stoisz  u  stop  krzyża,  m ódl 

się  za  mną  do  Syna  T w ojego.

i  

*  

«

c

i

background image

62

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Znam  się  do  lego,  najmilszy  Jezu,  iż ciało  m oje, 

dusza  m oja,  życie  m oje,  nie  należą  do um ie,  lecz 

są  własnością  T w o ją ,  przez  Ciebie  męką  i  śm ier­

cią  krzyżow ą  nabyte.  Ciebie  kocham  i  T obie  ufam 

je d y n ie ;  a  nic  godnego  Ciebie  ofiarow ać  Ci  nie 

m am , .jedno  lę  duszę  którąś  T y  sam  m iłosierdziem  

T w ojém   w ykupił. 

Drżę  trw ogą  niezm ierną,  p o­

m nąc  na  grzechy  m oje';  lecz  większą  uiżli  trw o­

ga,  jest  mi  ufność  w  T obie,  którą  całkow icie  w  za­

sługach  Tw oich  pokładani.  , , 0   krwi  niewinnego 

„ z m y j  grzechy  p ok u tn ik a /^   N ieprzyjaciele  m oi, 

którzy  m ię  w  niepraw ości  w ikłali,  i  poduszczali  ku

obrażaniu  Ciebie,  trw ożą  m ię  m ó w ią c :  iż mi  o zba-

•  , 

*  . 

%

w ieniu  nie  m y ś le ć :  iż  mię  z  przyczyny  grzechów  

m oich,  od  siebie  odtrącisz.  Wiele  ich  mówią  du­

szy  mojej:  nie  ma  len  zbawienia  tu  Bogu  swoim. 

(P s.  III.  3 .)  L ecz  z  Prorokiem   Tw oim   pow tarzam , 

,i .w ie rz ę :  iż  Ty  Panie,  jesteś  obrońca  mój.  (Ps. 

III.  4 .)  I  chow am   tę  oto  obietnicę  T w o ję :  Tego 

co do  mnie przychodzi,  nie wyrzucę precz.  (Jan VI.

«

i

VI

3 7 .)  T y !  Baranku  B o ż y ,  któryś  mękę  i  śm ierć 

dla  zbawienia  m ojego  p rzy ją ł,  spraw  abym  w ie­

czną  ku  T obie  opływ ał  m iłością.  W   ręce  T w oje 

Panie,  ducha  m ego  pow ierzam :  W ręce Twe pole- 

cam  ducha  mego:  odkupiłeś  mię  Panie Boże praw­

dy.  (Ps.  X X X .  6 .)  Nie  dozw ól  abym  winą  m oją 

zn iw eczył,  coś  T y  litościwie  mnie  nędznemu  uczy­

nił.  •  W ię c  ze  sługą  T w oim   Psalmistą  pow iem : 

W   Tobiem  Panie  nadzieję  miał,  niech  nie  będę 

pohańhion  na wieki.  (Ps.  L X X .  1.)  Amen.

•  63

!

>©<

i

 

■  

■  ■

6*

•  

%

/

background image

IX.

Jezus  na  krzyżu.

1.  Jezus  na krzyżu  !  O !  m ożeż  być  większy  do-, 

w ód  m iłości  Bożej  dla  n as?  Jezus  na  krzyżu,  jest 

dopełnieniem   uajm iłościw sze]  ofiary  Słow a  W cie­

lonego.  Święty  Franciszek  z  Pauli,  wpatrując  się 
w  obraz  ukrzyżow anego  Chrystusa*  porwań  został 
w  zach w ycenie,  podczas  którego  te  tylko  słow a 

p rz e m ó w ił:  , , 0   m iłosierny!  m iłosiern y!  m iłosier­

ny  B o ż e !”   Jakoż  len  święty  Pański  dał  nam  p o­

znać temi  słow y,  iż m iłosierdzia  B ożego  które  nam 
Chrystus  śm iercią  swoją  okazał,  pojąć  dostaleczuie 

nigdy  nie  zdołam y.

2 .  O !  kiedyś  za  nas  na  krzyżu  k on ał,  Jezu, 

ciało  Tw e  krwią  zalane,  dusza  smutkiem  napojoną 

była  !  ‘  Nad  głow ą  Tw oją  szyderczy  napis  K rólem  

Cię  m ianow ał;  i  haniebne  były  lej  dostojności  zna­

m ion a:  w  m iejscu T ronu,  rusztow anie;  w  m iejscu 

z ło t e j,  cierniow a  K o r o n a ;  w'  m iejscu  szkarłatu,

background image

65

krew  T w o ja !  Zaiste,  T yś  K rólem ,  P anie!  A  pod­

dane  T w oje,  m iłością  rządzisz,  a  krzyż,  gw oździe, 

korona  i  r a n y ,  w idocznem i  znaki  m iłosierdzia 

T w ego.

•  3 .  W ołasz  na  nas  z  krzyża  T w o je g o ;  ulitow a­

nia,  a  raczej  m iłości  dom agając  się  po  n a s:  albo­

wiem  ulitowanie  na  męki  T w oje  wzbudzasz  w   nas 

jedynie  dla  obudzenia  m iłości.  A  któż, jeśli  nie T y, 

dobroci  nieskończona,  m iłości  g od zien ?  A   któż, 

jeśli  nie  T y   na  k rzy żu ,  ulitowania  i  m iłości  g o ­

dzien ?  K tóżby  Cię  nie  pokochał,  w idząc Cię  um ie­

rającym  za  nas?  Z  krzyża  T w o je g o ,  jak o  z  Ironu 
na  którym   panujesz  m iłością,  uiew ygasłego  ognia
błyskawice  przenikają  dusze,  i  serca  z  T obą  je -

#

duoczą..  Rany  T w oje  m u ie p a lą :  radbym   zgorza ł 
ich  ogniem .  1,  dozw ól,  Panie,  luhorn  na  w ieczny 
ogień  piekła  zasłużył,  dozw ól,  przez  rany  T w oje, 

przez  boleści  skouu  T w ojeg o,  iżbym   w iecznie  pa­

ła ł  ku  T obie  płom ieniam i  m iłości!  O  m iłosierny! 

o  Z b a w icielu !  nie  gardź  sercem   grzesznem   lecz 

skruszonem .  Zaw iniłem   Ci w ie lce ;  lecz  odtąd  C ie­
bie  kochać  pragnę  jedyuie.  O M a r y o l  M alko  m i­
łosierdzia!  uproś  u  Syua  Tw’ego  aby  mię  \yiększą 

m iłością  obdarzył,  abym  się  mu oddał,  i  życie m oje

7  6• **  •

• M ili

*  

•  

> i

_ _ _ _ _ i_ _ _

background image

pośw ięcił  Jemu,  jako  On  m iłosiernie  pośw ięcił  się 
za  mnie. 

*

!  M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Panie !  oto  ukochany  T w ój  uczeń  pociesza  mię 

m ów iąc:  Synaczkowie  moi,  lo  wam  piszę,  abyście 

nie  grzeszyli.  Ale  i jeśliby  kio  zgrzeszył,  rzecznie 

ka mamy u  Oj ca, Jezusa  Chryslusa  sprawiedliwego. 

(I.  Jan.  II.  1).  A  nie  lylkoś  życie  na  odkupienie 

m ię  z  grzechu  p o ło ż y ł,  lecż'jeszcze  pośrednikiem  

m oim   się  stałeś,  iżby  niem ożnego  obrauiać.  D aj­

że  mi  opływ ać  w  łaskę  T w o ję ,  o Jezu I  abym  &ię 

stał  godnym   pośrednictwa  T w o je g o ;  daj  mi  łaski 

tyle,  abym  z  radością  przyjm ow ał  cierpienia,  fra­

su n k i/  i  hańby  ku  chwale  T w ojej  podjęte.  W yrw ij 

m ię  z  m nóstwa  nieczystości  m oich.  Oguiern  m iło­

ści  T w ojej  wypal  w  duszy  mej,  cokolw iek  ją   bru­

dzi  i  przystępu  do  Ciebie  zabrania,  abym   żyjąc  i 

u m ierają c-b ył  zawsze  z  T obą  na  wieki.  Am en.

» 0 «

background image

G 7

XII.

•  

« •  

•  

0

 

,

Ostatnie  słowa  Jezusa  na  krzyżu.

1. 

Ojcze t  odpuść  im:  boć  nie wiedzą  co czynią.  • 

(Łuk.  X X III.  3 4 .)  W y rzek ł  Jezus  na  k rzy żu ,  m o­

dląc  się  za  ród  lu d zk i,  i  za bezbożnych  którzy  Go 

um ęczyli. 

O !  wysłuchaj  Przedw ieczny  Panie  t e j; 

prośby  Syna  T w e g o :  w ysłuchaj  też  je j  za  m n ą , '

gdyż  i  jam   Cię  obrażał,  i  za  mną  m odlitw a  Chry-

•  

*  

.

stusówa  przebaczenia  T w eg o  doprasza  się.  U czyń 

mi  m iłosierdzie ja k o Syn  T w ój żałującem u  z ło czy ń ­

cy,  litości  Jego  żebrzącem u  uczynił  m ó w ią c:  Za- 

prawdę  mówię  lobie : -dziś ze  mną  będziesz  w Raju. 

(Ł .  X X III.  4 3 .)  W ierne  są  tedy,  a  niew ym ow ną 

'd a rz ą ce   p ociech ą,  słow a  one  natchnieniem  dane 

P ro ro k o w i:  Lecz  jeili  niezboźny  będzie  pokuto­

wał...  Wszystkich  nieprawości  jego  pamiętać  nie 

będę.r(Ezech.  XVIII,  2 1 .  2 2 .)  O !  gdybym   Cię  był 

nigdy nie obraził, 

B

o że

L ecz niestety,  grzeszyłem  

w iele  ciężko  przeciw T obie; przebacz  mi Panie  prze-

background image

63

stępstwa  m o je ,  b o ś .T y   jest  litościw y,  a  m iłosier­

dzie  T w oje  nieskończone. 

P rzez  okrutną  śm ierć 

T w o ję ,  błagam   Cię C hryste,  dozw ól  mi  wejścia  do 
K rólestw a  T w o je g o ;  a  w  życiu,  doczesnem   napeł­
nij  duszę  m oję  stateczną  m iłością  ku  T ob ie.  .

2 .  Strapiony  w   duszy,  zbolały  na  ciele  Jezu s, 

konając  na  k rz y ż u ,  szukał  w  koło  pociech y;  poj- 

rzał  na  Świętą  R odzicielkę s w o ję ;  lecz  w idok Mat­

ki  b o le ją ce j,  smutkiem  G o  ra cze j,  a  nie pociechą 

p r z e ją ł:  w estchnął  do  Ojca  N iebiesk iego;  lecz Go 

B

óg

 

O jc ie c ,  obciążonego  grzechy  ludzkiemi  opu­

ścił.  W tedy  głosu  dobyw szy,  zaw ołał  słowra  one: 

Boże mój !  Boże  mój !  czemuś  mię  opuścił.?  (Mąt. 
X X V I.  4 6 .)  N iew ym ów ne  męki  ponosił  Zbaw iciel, 

a  przecież  nad  w szystkie boleśniejszą  Mu  była  chw i­

la, 

w  

której  się  od 

B

oga

 

Ojca  opuszczonym   u czu ł.—  

A   ja   nieszczęsny,  tak  dłu go  żyć  m ogłem   ,  niepo- 

m nąc  na  Ciebie  P a n ie ,  i  dobrow olnie  Ciebie  opu­

szczając.  B ozkie  to  tylko  m iłosierdzie  T w oje,  żeś 
T y   o  mnie pom nieć  nie  zaprzestał.  Dzięki  Ci  zan ie 

o  B o ż e !  .Dzięki  Ci  m iło sie rn y !  Strzeż  mię  J e zu , 

przeciw ko  mnie  sam em u;  a  śm ierci  T w ojej,  i  mi­

łości  T w o je j,  ani  na chw ilę  zapom nieć  mi  nie  daj!

3.  Kiedy  ju ż  dochodziła  ostatnia  chw ila  ofiary, 

Jezus  rzekł:  Pragnę.  (Jan  X IX .  2 8 .)  Zaczćm   okru-

background image

69

tnicy  podali  do  ust  J e g o ,  gąbkę  octem   napełnioną. 

Z a iste ,  nie  użalałeś  się  P a n ie ,  na  boleści  i  męki 

które  Ci  życie  w yryw ały,  a  na  pragnienie się  ża­

lisz :  boć  nie  napoju  pragniesz,  ale  m iłości  naszej. 
Pragnął Zbaw iciel  m iłości  naszej;  pragnął  być  ko­

chanym ,  jak o  sam  nas  ukochał.  D opom óż  mi w ięc 
P a n ie,  w ym ieść  z serca  m ego  każde  niegodne  Cie­

bie uczucie,  albow iem  pragnę  żyć  w edług woli T w o ­

je j,  i  w olę  T w oję  serdeczną  m iłością  pokochać. 

Uproś  tę  łaskę  dla  m n ie ,  Święta Matko  m oja,  aże­
bym   odtąd  żadnej  woli  nie  zn a ł,  jedno  w olę Bożą, 

i  abym  jej  w iernym   pozostał.

. M

o d l i t w a

 

u s t n a

.  -

O !  Jezu  ukrzyżowany,  u iedozw ól  ażebym  w ła­

sną  winą  moją  na  potępienie, zasłużył. 

W   zasłu ­

gach  T w oich   wszystkie  nadzieje  m oje  pokładam . 

'W Tobiem Panie nadzieję  miały  niech  nie będę za

wstydzon na wieki.  (Ps. X X X .  1.)  G rzechy  mię m o­

je   w   niem oc w p ra w iły ;  lecz  T y  Panie  przyszedłeś 

z N ieb a ,  iżby.niem ocne u zd ra w ia ć,  a  żałujące zba­

w ia ć:  bo  o  T obie powiedziano jest :  Przyszedłzba

wiać  co  było  zginęło.  (Łuk.  X IX .  1 0 .)  Błagam  Cię

background image

9

••  . . - « O *   •

|  

7 0 : 

I

za te m ,*  przez  zasługi  T w oje  Jezu ,  nie  opuszczaj

m ię  w  godzinę  śm ierci  m o je j;  ho  T y jeden,  w   lej

,  

• 

.  

.  

• 

,  

'  

w alce  z  piekłem   w esprzeć  i  ocalić  mię  m ożesz: 

Ale  Ty  Panie  nie  oddalaj  odemnie  wspomożenia 

Twego:  wejrzyj  na  obronę  moję.  (Ps.  X X I.  2 0 .) 

•Tyś mię  stw orzył  na to ,  ażebym   Cię  k och ał,  i  słu-  . 

ż y ł  T o b ie ;  T yś  mię  św iatłem   i  łaską  T w oją  opa­

trzył ;  a  ja   uieszczęsny  opuszczałem   Cię  nieraz,  za 

własnem i  bieżąc  skłouuościam i. 

P rzez  okrutną

%

 

*

śm ierć  T w o ję ,  daj  mi  teraz  dość  m ocy,  abym   Ci

9

 

*  

w iernym   dotrw ał  aż« do  śm ierci.  Amen.

i

ł

fc

background image

71

Jezus  umiera  na  krzyzu.

1.  Gdy  Chrystus  przyjął  podany  mu  ocet,  wnet

się  oczy  Jego  zaw arły,  trupia  bladość  w ystąpiła na 
lice ,  krew   po  żyłach  stygnąć p o cz ę ła ,  święte  cia­

ło   ugięło  się  bezw ładnie,  i  Chrystus  r z e k ł:  Wy­

konało  się.  W szystkie  cierpienia  doznane  prze­

zeń :  u bóstw o,  m ęk a,  o b e lg i,  objęły  duszę  J e g o , 
i  wszystkie  Ojcu  Przedw iecznem u  ofiarow ał.  T o  
s ło w o , 

B

ogu

 

Ojcu  w y rz e cz o n e ,  znaczyło  właśnie: 

otom  dopełnił  podjętego  przezem nie  dzieła  odku­
pienia.  T oż  samo  słow o  do  nas  w yrzeczon e,  zna­

czyć  m a :  oto  już  odkupiejii  je ste ście ,  starajcież 

się  teraz  m iłością  za  m iłość  m oję  odpłacić.

2 .  I  oto  przyszła  ostatnia  chwila  życia  Jezuso­

w ego.  Anieli  Pańscy,  zstąpcie  z  N iebieskiego  m ie­

szkania,  K rólow i  waszemu  służyć  u  zgonu  Jego. 

Najczystsza  Matko  D ziew ico,  oto  Syn  T w ój  um iera,

Ojcu  Niebieskiem u  ducha  sw ego  p oleca ,  i  śm ierci

&

życie  oddąje,  aby  ostateczną  ofiarą  ow ieczkom   sw o -

XIII.

background image

72

im  zbaw ienie ubezpieczył.  Ziem ia  zadrżała ;  otw o­

rzyły  się  grob y,  rozdarła  się  na  dw oje  zasłona K o­

ście ln a ,  i  Jezus  pochyliw szy  g ło w ę ,  ducha oddał. 

A skłoniwszy głowę,  ducha  oddał.  (J.  X IX .  3 0 .)  Co 

w idząc  p rzytom n i,  za w oła li:  um arł!  I  Marya  po­
w tórzyła   z ję k ie m :  Syn  m ó j,  Syn  m ój  najmilszy 

u m a rł!

3. 

Um arł!  Zdum iejcie się N iebo'i  ziem ia!  D aw ­

ca  żyw ota ,  Syn  B oży,  W szechm ogący Pan  św iata: 

u m a rł! 

0  

nieskończona  M iło ści! 

B

óg

 

S tw órca , 

zdrow ie  swe  i życie  za niew dzięczne stw orzenie od­
daje!  U m iera  śm iercią bolesną,  aby  grzechu  ludz*  '* 
kiego  winę  op ła cić!  O  niepojęta  d ob roci!  Najsłod­

szy  J ezu !  któryś  um arł  przez  m iłość  T w oje  ku 
m n ie ,  nie  dozw ólże  mi  żyć  chwili  je d n e j,  w  któ- 
rejbym   Ciebie  Pana  m ego  nie  m iłow ał.  Kocham  

Cię  z  całych  sił  m oich ,  i jeszcze  w ięcej  kochać  Cię 
pragnę.  Matko stroskaaycb,  M a ry o!  w spom oż słu ­

gę  T w e g o ,  jedyną  pałającego  żądzą  zam iłowania 

ogniście  Pana  naszego  Jezusn  Chrystusa.

M

odli twa

ustna

.

Zbaw icielu św ia ta !  jedyna  Nadziejo m oja!  Przez 

zasługi  męki  T w ojej  Cię  b ła g a m ,  odm ieć odem nie

%

background image

V.

wszelką  przychylność  ku  rzeczom   odw ieść m ię m o­

gącym   od zam iłowania  Ciebie  sercem   czy ste m ,  ku 

T obie pałającem  jedynie.  Obnaż  mię Panie  ze wszel­

kiej  żądzy  św iatow ej,  ażebyś  T y  jeden   wszelkich 

żądz  m oich  był celem .  O  J e z u !  nieogarnione  d o­

b r o ;  T yś  jeden  godzien  m iłości;  spraw,  aby  T w e 

rany  zgoiły  kalect\y%  m o je ;  spraw,  aby T w a  łaska 

wszelką  m iłość  wygasiła  we  m n ie,  Ciebie  niema- 

jącą  na  celu  Jezu  !  T yś  m oją  m iłością!  T yś  moją 

•nadzieją!  I  uazawsze  niech  mi  będą  pociechą  te 

słow a :  Jezu!  T y ś.m o ją   m iłością !  T yś  m oją  na-

*4

 

s  

(  

|  

_  

,  

• 

.  

»

dzieją!  Amen.

73 

;

7

background image

\

74

Ufa  W i e l k i   P i ą t e k .

Jezus  wiszący  na  krzyżu.

S '  

?  

•  ✓  

.  

t

•  

,  

a  

I  

•  

/'

1 . 

D uszo m oja,  pójrzyj  na le g o   ukrzyżow anego; 

w szak  to Baranek B oży  zabity  na ofiarę!  W szak  lo  

Syn  jedn orodzon y  S tw órcy  Nieba  i  ziem i,  przez 
O jca  sw ego  wydany  na  śm ierć  za  cie b ie !  Pójrzyj 

na  lo   zam arłe ciało  Z b a w iciela ,  na klórem   wszyst­
kie  znaki  m iłości  Jego  przy w rza ły :  pójrzyj  na  te 
r ę c e ,  przybite  do  krzyża ,  którem i  Cię Jezus przy­

garnia  do  s ie b ie :  pójrzyj  na tę  g ło w ę ,  pokaleczo­
ną  cie rn ie m ,  ku  tobie  się  skłaniającą:  pójrzyj  na 
tę  ranę  w  boku  C hrystusow ym  ,  przez którą  ci  do 

serca  sw ego  przystępu  d ozw ala:  a  teraz  rzek n ij,, 
czy godzien je st m iłości 

B

óg

 

m ó j?   O n ; który  z k rzy­

ża  sw ego  pytał  cię k on a ją c:  czyli cię  kto  nad  Nie­

g o   goręcej  m iłow ać  p o t r a fi? —   O !  n i e ;  niczyja 
m iłość  T w ojej  nie w yrów n a  m iłości, Panie !  Czern­

i e   Ci  się,  nędzny,  za nią  od p ła cę?  Czem że  się  m o-

XIV.

•«

l

background image

7 5   . 

'   '

,  • 

±  

ł

 

/  

gę  odpłacić  B o g u ,  klóry  śm ierć  za  mnie  p rzy ją ł? 

Jestże  u  stworzenia  m iło ś ć,  zrów nać  m ogąca  m i­
łości  S tw orzyciela?  Jestźe  w dzięczność,  odw dzię­

czyć  m ogąca  niezm ierzoną  ofiarę  J e g o ?

• 

m 

‘  _ 

/

2 . 

Jeźliby nie Jezu s,  nie 

B

óg

 

m ój,  ale człow iek , 

i  to  najlichszy  złu d zi,  przez m iłość  sw oję  ku  mnie 

w ycierp iał  m ęk i,  które  Jezus  w y cie rp ia ł;  czyliż- 

bym   człow ieka lego  nie  pokochał ?  Gdyby  dla oca­
lenia  mi  życia  dał się  ubiczow ać  i ukrzyżow ać  cz ło ­

w ie k ;  czyliżhym   pam ięci  je g o   nie  c z c ił,  a  z  ro z ­

rzew nieniem   m iłości  je g o   nie w sp om in a ł?  czyliż- 

bym   sucbem   okiem   spojrzeć  m ógł  kiedy  .na  w ize- 
ruuek je g o '?  A   czyli  raczej,  nie tkw iłoby  mi  w m y­

śli :  ówhy  zyl jeszcze-aniby  męką umęczon został, 
gdyby  nie miłość jego  ku mnie?  A  Ciebieżbym   to 

Z b a w icie lu ,  B oże ,  ochłodo  duszy  m o je j!  ’ Ciebież­

bym   to  zapom uieć  m iał  kiedy ? 

M iałżebym  kiedy 

w  żalu  się  u tu lić,  z u a ją c,  że  grzechy  m oje  m ęki 

Twfojej  spraw cam i?  Miałżebym  Cię widzieć na krzy­
ż u ,  a  serdeczną  ku T obie  nie  rozgorzeć  m iłością? 

'  

3 .  Oto  rany  T w o je ,  i  skalowane  ciało  T w o je ,

Zbaw icielu!  świadczą  o  m iłości  T w ojej.  A   jakoś 

w o n   czas  siebie  nie szczęd ził,  byłeś  mi  grzechów  

m oich  przebaczenie  u zyskał;  tak  j  dziś,  pójrzyj  na

.m n ie  tern  samem  m iłosierdziem   T w o je m .  Pójrzyj 

7*

#

background image

na  m n ie ,  abyś  m ię  św iatłością  w ejrzenia  T w eg o 
ośw iecił:  pójrzyj  na m nie,  abyś  m ię w zrokiem  T w o ­
im  ku  sercu  Tw em u  przygarnął.  Nie dozw ól,  aże­

bym   kiedy  przyczyny  śm ierci  T w ojej  zapom niał. 

B o ufam, "Panie,  obietnicy  T w ojej:  iż ukrzyżow an, 

w szystkie  serca  pociągniesz  ku  sobie. 

Otoć  m oje 

od d aję;  albow iem   słow u  T w em u  oprzeć  się  nie m o­
g ę ;  a  śm ierć  T w o ja ,  m iłością  ożyw iła  me serce. 

P rzyjm  je   Panie  i  niem zaw ładnij,  ja k o  jedynie na- 

leżącem   do  Ciebie.  *

R adbym   Jezu ,  um rzeć  za C ieb ie;  zaś  pokąd ży­

cia  mi  starczy,  nie  służyć  jed n o T obie.  Utkwij  mi 

w  duszy  pamiątkę  zniew ag,  m ęki,  m iłości  i  śm ier­
ci  C hrystusow ej.  Rań  i  rozdzieraj  mi  serce  w szel­

ką  boleścią-,  lecz  je   zapalaj  bezustanną  m iłością 

T w oją.  Kocham   C ię,  kocham  niepojęta  D ob roci! 

T yś  teraz,  i  na  zawsze  jedyną  m iłością  m oją.—  

Matko  Chrystusowa przyczyń  się  za  m n ą ,.a   uproś 

m iłość  ku  Synow i  T w ojem u. 

\

'  N a   te n ż e   d z ie ń   c z y ta n ie   d u ch o w n e .

Jako  zasłona  K o ście ln a , 

cudow nie  rozdarta 

w  chw ilę  śm ierci  C h rystu sow ej,  była  dotykalnym  
znakiem  ukończenia  starego  Z ak on u ,  a  rozpoczę- 

cia  now ego  pod p rzew od n ictw em   Jezusa;  tak  też, 

w spółczesnym   lej  chwili  cu d e m ,  jaw n ie  okazanem

background image

77

zostało  ciał zm artwychwstanie,  za  przyczyną śm ier­

ci  Chrystusowej.  I groby się  otworzyły  i  wiele dal 

świętychktórzy byli posnęli,-powstało.  (Hat. X X V II. 

6 2 .)-  Na  co  A m broży  S.  tak  m ó w i:  „O tw a rcie się 

,,to   grob ów ,  cóż  innego  znaczy,  jeźli  n iezw ycięz- 

„ t w o   nad  śm iercią ,  a  przyszłe  zmartwychwstanie 

„ c ia ł  n a s z y c i)? ”   (Ł .  X .  in L u c .).  -  

Chrystus  Pan  zm artw ychw stał  jak o 

B

óg

 

i  C zło­

w ie k ,  z  nieograniczoną  w ładzą  w  Niebie  i  na  zie­

m i.  R adujm y  się  z  niepojętej  chw ały  Zbaw iciela 

'  naszego ,  Ojca  n a szeg o,  Przyjaciela naszego.  R a­

dujmy  się  za  Niego  i  za nas:  bo Jego  zm artw ych­

wstanie,  nasze  zm artwychwstanie  zw iastuje;  a Je­
g o   chw ała *  nam  się  chw ały  spodziew ać  daje,,  i 

w ieczną szczęśliw ość  ciała  i  duszy,  w iernym   zape­
w nia.  B oć abyśmy  z  Chrystusem  uczestnikami  w ie­

cznego  pokoju  stali  się  w  N ie b ie ;  słusznać  je s t , 
abyśm y  ua  z ie m i,  m ężną  walką ,  a  chęlnem   cie r­

pień  znoszeniem ,  K oronę  Niebieską  w ysłużyć sobie 
um ieli. 

B o  i  który  na  placu się  p otyk a,  nie  bie­

rze* w ień ca ,  ażby  się  przystojnie  potykał.  (II.  do 

T ym .  II.  5 .)  W ię c  się  nam  ciągle  o  łaskę  dopra- 

s z a ć ,  i  stale  się  w onej  utrzym yw ać  potrzeba.  Bez 

•  ciągłej  modlitw y,  nie  masz  w ytrw ałości;  a  bez .wy­

trw ałości  nie  masz  zbaw ienia.

7**

background image

9

 

t  

•  

S. 

P aw eł  w  liście  sw oim   do Żydów ,  nowy  Zakon 

tłum acząc,  m ów i  o  Chrystusie  :  I  dla lego jest no

wego  testamentu  pośrednikiem:  żeby  za przystąpić• 
niem  śmierci.,,  obietnicę wzięli,  którzy wezwani  są, 

wiecznego  dziedzictwa,  (do  Żyd.  IX .  1 5 .)  Jakoż 

przez  Chrzest  i  zasługi  Chrystusowe  sialiśm y  się 

synami  B ożym i.  A  je źlić.sy n a m i,  tedyć  i  dziedzic-, 

m i,  dziedzicm ić B o ż y m i,  a społu  dziedzicm i  Chry­

stusow ym i,  (do  R zym .  VIII.  1 7 .)  Lecz  A postoł  nie 

zapom ina  dodać:'  Jciii jednak  spólcicrpiemy,  aby­
śmy tez spól byli uwielbieni.
  (T am że.)  Zasługi  C hry­

stusow e  dają  nam  praw o  nazywać  się  synami  B o ­
żym i,  iju a w o   pozyskania Nieba;  nie  inaczej  w szak­

że  tylko  w iernym i  zachow ując  się  przykazaniom  
P ań skim ,  ochotnym i  do#cnót religijnych  pełnienia; 

a  cierpliw ym i  i  w ytrw ałym i  w  poszukiwaniu  łaski. 

Dla  tegoto  m ów i »A postoł,  iż-dla otrzym ania  chw a­

ły   Chrystusow ej  w  R aju ,  cierpienia  Ghryslusowe 

znosić  nam  trzeba  na  z ie m i;  a  za  dźw igającym  
krzyż  sw ój  Jezusem ,  krzyże  nasze  dźw igać  mini

należy.  Jcili  kto  chcę  za mną  iść,  niech sambie-

*  

• /  

* #  

bie  zaprze  i  weźmie  krzyż  swój  a  naśladuje  mię. 

(Mat.  X V I.  2 4 .) 

\   •

Dalej  przestrzega  uas  A postoł,  abyśm y  nie usta­

wali  w  cie rp liw o ści, .  a  krzepili  się  nadzieją K róle-

background image

79

siwa  N iebiesk iego;  ku  czem u  zachęca nas  m ówiąc, 

it  cierpienia  doczesn e,  chociażby  niesłychane,  ni- 

czćm   są  z g o ła ,  w  m iarę  onćj  w iecznej  nagrody 

Niebieskiej.  Albowiem mam  za to,  iż utrapienia  te
go czasu  niniejszego,  nie są godne przyszłej chwały, 

która  się  w  nas  objawi.  (Do  R z.  VIII.  1 8 .)  Gdzież 

jest  żebrak  ta k i,  któryby  nie rad łachm ana  sw ego 

na  królew ski  szkarłat  w ym ieniać?  Życiem   naszém 

zbaw ić  się  nic  m ożem ;  bo  dla*  zbawienia  trzeba* 

u m rz e ć-w   stanie  ła s k i,  ku  czem u  w ielce  nam  po­

s łu ż y   ufność ' w   zasługi  C h rzystu sow e,  albowiem 

nadzieją jesteśmy zbawieni.  (Do  R z. VIII. 2 4 .)  A zaś 

Pau  przyrzekł  każdego  który  p r o s i, •  w ysłuchać. 

.Albowiem  każdy-któmj prosi,  bierze.  (Ł.  X I.  1 0 .) 

P rośm y  go  zatem ,  a  w ierni mu b ąd źm y:  a  On  nas 
bez  pom ocy  swojej  nie  odeszle.  A lić  rzeknie  nie­

który  m ałego  serca  cz ło w ie k :  uie  lękam  s ię ,  iżby 

m ię 

B

óg

 

od ep ch n ą ł;  lecz się  frasu ję,  azali  go  p ro­

sić  u m iem ?  W ię c m asz  i  na t o ,  bojaźliw y  czy  ma- 

łow iern y ,  odpow iedź  u  A postoła  w  łych  słow a ch : 

Także  też  i'Duch  dopomaga  krewkości  naszej...  i 

prosi  za nami.  (Do  R z. VIII.  2 0 ).  „ P r o s i ,  (o  jest: 

uczy nas  prosić”   dodaje  S.  Augustyn,  text  ten  tłu ­

m acząc. 

.

A   ku  większem u  pokrzepieniu  ufności  n aszej,

*  i 

%

 

%

 

• 

»e

i

background image

•*

m ów i, dalej  A postoł f   A  wiemy,  że  tym,  którzy  mi­
łują  Boga,  wszystko  dopomaga  ku  dobremu.
  (Do 
R z.  VIII.  2 8 .)  T o  jest ,  iż zniew agi,  ubóstw o,  cho­

roby  i  prześladow ania,  nie  są  oznakami  niełaski 
P a ń sk ie j,  jak   to  m ylnie  rozum ieją  św ia tow i;  po­

niew aż 

B

óg

 

je   na  dobro  i  chw ałę  mężnie  znoszą­

cych  przem ienia.  I  kończy  A postoł,  m ów iąc:  Abo

wiem  które przejrzał i przeznaczył,  aby  byli podo­

bni  obrazowi  Syna Jego.  (Tam że  2 9 .)  W ię c   nam 
raczej najdolęgliw sze  cierpienia  znosić,  aniżeli  w ła ­
sce  Bożej  zachwiać  s i ę ;  bo  żaden  do  chw ały  B ło ­
gosław ion ych   przypuszczonym   nie  b ęd zie,  jedno 

t e n ,  ktorego  życie  ukaże  się  na  sądzie  zgodnem  

z  życiem   Chrystusowem .

Słuszną  tą  g r o ź b ą ,  nie  ch ce-w szak że  A postoł 

p rz e ra z ić,  a  lem  bardziej  o rozpacz przyw ieść grze- 

sznika;  ale mu  przeciw n ie, serca ku w ytrw ałości  do­
daje,  ukazując’ nadzieję  odpusczenia  grzech ów .  O j­
ciec  N iebiesk i,  m ów i  o n ,  nie  przebaczył  Synow i 

sw e m u ,  ażeby  grzesznikom   p rz e b a czy ł,  z  przy* 
czyny  okupienia  win  ich,  śm iercią  Zbaw iciela. * Któ­

ry  też własnemu Synowi  swemu  nie przepuścił,  ale 

Go  za  nas  wszystkich  wydał.  (Tam że  3 2 .)  Jakoż 

nie  m ałą  ufność  brać  mamy  z  tego  ku  zbawieniu 
naszemu.  Któż jest  coby  potępił?  m ówi  dalej  A po-

background image

81

stół,  Chrystus  Jezus  który  umarł,  i  owszem  kipry 
i  zmartwychwstał,  który się  też  wstawia  za nami. 

(T aniże  3 4 .)  „ Z   ufnością  pracow ać  b ę d ę ,  m ówi 

,,S .  Bonawentura,  mając  niezachwianą  nadzieję,  że 

„ t e n   który  dla  m ojego  zbawienia  tyle  poniósł  i  u- 

„ c z y n ił,  nic  mi  też potrzebnego  do zbaw ienia  m o- 
„ je g o   nie  odm ów i.9*  A  S.  Tom asz  z W illanow a te- 

mi  zachęca  nas  słow y:  „L ę k a ć  się  nie masz  grze- 
„s z n ik u ,  byłeś  szczerze  postanow ił  ju ż  więcej  nie 
„g rz e s z y ć.  Azalie 

B

óg

 

ten skory jest  ku  potępieniu, 

„k tó r y   sam  w ydał  się  na  ś m ie rć,  aby  cię  od  po­

t ę p ie n ia   u w oln ić?  Azali  cię  od trą ci,  a  pom iecie 

„to b ą ,  gdy żałujący  u nóg  Jego  żebrać  będziesz mi- 
„ ło s ie r d z ia ,  On,  który  z  Nieba  zstąpił  by  cję  od­

s z u k a ć   a naw rócić  ku Sobie,  wtenczas kiedyś  g rze­

c z n y   stronił  od N iego ? "   A   wszakże  i  Pan  sam , 

usty  P r o r o k a ,  ufność  nam  tę  żaleca  m ów iąc:  Olo 

na  rękach  moich  napisałem  cię>  mury  twoje  zaw- 
żdy  przed oczyma  mcmi.  (Iz.  X L IX .  16.)  Jakoby 
pow iadał:  nie  trw óż się  ow ieczko m oja,  wielkimeś 

mi  kosztem n abyła;  Oto  rany  na  rękach  m oich,  po-' 

niesione  za  ciebie.  Nie  traćmy  przecież  z  pamięci, 

iż ta pociecha  należy  tylkogrzesznikóm , którzy  przez 

żal  i  skruchę,  zm yli  swe  dusze  we  krw i  barauko- 

w ć j,  a  o  których  S.  Jan  m ó w i:  Ci  są,  którzy  o*

f

background image

myli  szały  swoje,  i  wybielili je  we  krwi  baranko• 

1  ' 

wéj.  (O bj.  Ś.  J.  VII.  1 4 .)

K iedy  grzech y  m oje  ob licza m ,  kiedy  ze  w strę­

tem   przebiegam   p a m ię cią ,  iłem  Cię razy  dla mar- 

• Dych  uciech  św ia tow y ch ,  Ciebie  najsłodszy  Jezu*. 

Pana  m ego  z a p r z a ły  w tenczas  drżę  cały,,  ani  się 

*  •  w ażę  błagać  Cię  P a n ie ,  byś  mię  do  T w eg o  ra j­

sk iego  siedliska  przypuścił.  L ecz  ilekroć  na  krzyż 

T w ó j  poglądam ,  a  Ciebie  na  nim   u jr ż ę ,  najm iło­

sierniejszy J e z u !  w tedy  w zm aga  się  nadzieja  m oja; 

boś  T y   cierpiał  za  m n ie ;  bo  T y  pragniGsz  te g o , 

t  

abym   ja   z  T o b ą ,  w  rajskiem   mieszkaniu  T w ojem  
na  w ieki  przebyw ał.

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

• 

• 

* » 

/

W ierzę  i  u fam ,  Zbaw icielu,  m ó j,  że  tylko  za­

sługi  T w oje  zbawić  m ię  m ogą.  W ierzę  i  ufam,  że 

niezm ordow any  w  m iłosierdziu  T w o je m ,  grzechyś 

mi  m oje  odpuścił.  L ecz  Boże  m ó j!  acz  mi  d ob ro­

cią  T w oją  przebaczysz:  ażaliźem   serca  T w eg o  nie 

zra n ił!  Azaliżem   nieraz  występnym   nie  był  prze­

ciw   T o b ie ,  któryś  mię  T w oją  m iłością  nakarm ił! 

T y   mi  zapom nisz  P auie;  lecz  ja  pam iętać  będę  na

.  . 

. 8 2

  .

%

y

background image

#

przestępstwa m oje.-  Z   przeszłych  czynów   m oich , 

żadnego  niestety  cofnąć  nie jestem   m ocen ;  lecz da­

łeś  mi  w o lę ,  abym   nią  drogi  m oje  w ybierał  na 

przyszłość.  W ię c tą w olą m oją pragnę gorąco,  w ier­

nie  Ci  służyć  do  śm ierci.  Ku  temu  w esprzyj  m ię 

Panie  T w ą  łaską.  D źwignij  mię  od  ziem i,  abym  

się  podniósł  ku T obie.  O św ieć  mię  św iatłem  T w o ­

jem  ,  abym   patrzeć  na  Cię  zdołał.  Udziel  mi  m o- 

cy  T w o je j,  abym   zw yciężyć  i  dotrw ać  potrafił, 

B oś  T y  Panie  jedyuem   d obrem ,  jedyną  m iłością 

boś  T y  wszystkiem  jest  dla  mnie. 

Amen.

#  

•  

•   •  

*  

%

V •

 

\

• 

%

i

• K

background image

XV.

Matka Bożka  u  stóp  Krzyża,  przy skona­

niu  Jezusa

*

i .  Siała  podle  krzyża Jezusowego,  Matka Jego. 

(Jan.  X IX .  2 5 .)  Sroźsze  nad  wszystkich  M ęczenni­

ków ,  odbyła  m ęczeństw o  M arya,  K rólow a Męczen­
ników :  bo  Matka,  widziała  niew innego Syna,  um ę­
czon ego  przez  kąty  i  na krzyżu  oddającego  ducha. 

U czniow ie  J e zu so w i,  odbiegali  Pana  w  O g r o jc u : 

Święta  Matka  Zbaw iciela  nie odstąpiła  Go  na ch w i­

le ,  aż  do skonania Jego.  I  żalem  swoim   od  innych 
matek  ró ż n a ,  lubo  m ęce  Synow skiej  ulżyć  nie m o­
gła ,  nie  uchodziła  mu  z  oczu.  Rade  bywa  Macie­

rzyńskie  S erce ,  Syna  zastąpić  w  klęsce  i  cierpie­
nia  Jego  ua siebie  p r z y ją ć ;  lecz  tylko  św iętego ser­

ca  M atka,  siły  dość  znajdzie  po  tem u ,  iżby  aż  do 

ostatka  boleść  sw oję  przełam ać,  i śm ierci  tow arzy­

szy ć.—   Takoś uczyniła Maryo!  widziałaś męki Chry- 

^  *

stu sow e;  widziałaś,  iż Go  życie  o d b ie g a ło ;  a prze-

background image

L-

4

*

1

cięś  nie  odbiegła  Go  sam a;  owszem eś  się  zbliżyła 

u  Niemu  i  pod  stopy  konającego  podeszła.  O  Mat­

ko stroskana!  postaw  m i? obok Siebie,  iżbym śm ier­
cią  Syna  T w ego  przeniknął  się  zu p ełn ie,  i  tę  nie­
winną  ofiarę  cąłą  duszą  zam iłował.

•  2 .  U biczow any,  zraniony,  cierniami  skłóty,  dłu­

giem   konaniem  Jezus  kona  na  krzyżu ;  a pod  krzy­

żem  Jego  stoi  Matka  bolejąca. 

O !  gdyby przynaj­

mniej  na  Macierzyńskiem  łonie  skonać  mu  d ozw o­
lili!  Nieszczęsne  gw oździe  trzym ają  Ciało  święte. 

Rozpada  się  serce  Matczyne  na  tę  ostatnią  srom o- 
tę !...  W szakże  krzyż  karą  złoczyń ców ';  a  Jezus 

najczystszą  n iew in n ością!...  Nie  troszcz się  M aryo: 

nie ludzkać  w tern  robota.  W ola  to  Ojca  Przedw ie­

cznego :  Ou  chce  aby  Syn  Jego  na  krzyżu  ducha 
w yzion ął,  i  nie  w przód ,  aż  po śm ierci,  T obie  po- 

w rócou   został.  Najboleśniejsza  M a lk o !  udziel  mi 

żalu  T w ego, abym za grzechy m oje odżałow ać zdołał.

3 . 

Święta  Matka Jezusowa ,  w  kouającym  Synu 

widziała  Syna  i 

B

oga

 

,  i  m iłow ała  Go  jak o  Syna 

B

oga

I  Jezus  ją   był  w yb ra ł przed  wieki  za Mat­

kę  sw o ją ,  i  um iłow ał  Ją  nad  wszystkie  A nioły  i 

udzie:  i  jak o Syn  Ją  u k och a ł,  i  był  uległym   woli 

M acierzyńskiej.—   W ięceś T y  Maryo,  ze wszystkich 

Matek  najsroższej  doznała  boleści,  w idząc  ostatnie

'  

V  

8

*  ■ 

85 

*

;

background image

86

f

Syna  T w eg o  tchnienie.  Przez  tę  Cię  boleść  błagam  

M atko  m iłosiern a,  poleć  duszę  m oję  T em u,  który 
w   obliczności  T w ojej  skonał  za  nas  na  krzyżu.  A 
C iebie Jezu,  przez lę boleść  Najświętszej  Matki  T w o ­

je j  błagam  ,  zlituj  się  n adem n ą,  i  obdarz  m ię ła - 

s k ą ,  abym  p rzez  m iłość  ku T obie  um arł  św iatu,

ja k oś  T y  przez  m iłość  ku  n a m ,  um arł  na  krzyżu.

C zy ta n ie   d u ch o w n e   w   S ob o tę  w ie lk ą ..

.  

•  

v

. , 0   gdybyście  znali  tajem nicę  k r z y ż a !”   W oła ł 

Św ięty  Audrzej M ęczennik  do  bezbożnika,  który  go 

m ęczeństw em   uciskał.  Św ięty  ów  lem i  słow y  się 
w y ra ż a ł:  O !  gdybyś  to  znał bezbożny,  onę  m iłość 

*  '  C h rystu sow ą!  Gdybyś  to  z n a ł,  iż  Chrystus  przy­

szed ł  na  ziem ię,  aby  dia  zbawienia  tw ego  dał  się 

ukrzyżow ać  :  gdybyś  to  znał,  rzuciłbyś  bogactw a 

.  * 

tw o je ,  rzuciłbyś  m arne  skłonności,  nadzieje  i  bla­

s k i ,  a  Z baw iciela  T w eg o  um iłow ałbyś  dusznie. 

O w oż  te słow a  ¡.C hrześcijanom   pow tórzyć  wypada, 
którzy,  lubo  o  m ęce  Pańskiej  wiedzą,  przecież  nie 

'  * 

rozpam iętyw ają je j  nigdy.  O!  gdyby  ludzie jak  przy-

.  - 

należy  pom ni  byli  na tę m iłość  C hrystusow ą,  któ­

rą  On  śm iercią  sw oją  nam  okazał,  jużby  On wszyst­

kich  sercam i  zaw ładnął.  Albowiem  na  to  Chrystus

1

background image

87

umarł  i  zmartwychwstał, aby  i nad umarłymi  i nad 

żyjącymi panował.  (Do  R z.  X IV .  9 .)  Szczęśliw y, kto 

jak  S.  Ignacy  M ęczen n ik,  śm iercią  swoją  św iad­

cząc  Chrystusowi  zaw ołać  m o ż e :  „O g ie ń ,  k rzy ż,, 
bestje  drapieżue,  i  wszelkie  m ęczarnie  puszczajcie - 

na  m nie,  hylem  Chrystusa  p o s ia d a ł!”   A  czem że 
m iłość  ku  Bogu  pokazem ,  jeźli  nie  cierpieniem ,  a 

cierpliw ością  w  cierpien iu ?  Alić  do ludzi  światem 

zaprzątnionych,  próżna  jest  m ów ić  o  cierpien iu : 
m ow ę  tę  zrozum ieją  tylko 

B

oga

 

k och a ją cy ,  ja k o 

S.  Jan  od  K rzyża,  który  o  nic  Chrystusa  nie p ro­

s ił,  jedno  o cierpienia  i  w zgardy,  aby  je   przez m i­

łość  ku  Zbaw icielow i  ponosił.  W szakże  wnosić ztąd 

nie  m am y,  ażeby  cierpienia  nasze  uciechę 

B

ogu

 

sp ra w ia ły ;  i  żeby  Serce  Jego,  okrutną  sobie  czy-

4

niło  igraszkę  z  boleści  i jęk ów   naszych. 

B

óg

 

nie­

skończonej  dobroci,  chce  nas  m ieć  szczęśiiw em i,  i 
w idzieć  nas  w  radości  a  nie  w płaczu.  Łaska  i m i­

łosierdzie  Jego  rzęsisto  spływają  na  ty ch ,  którzy 

się  uciekają  do  N iego  :  Abowicmeś Ty Panic słodki 

i  cichy:  i wielce  miłosierny  ku  wszystkim,  którzy 

Cię wzywają.  (Ps.  L X X X V .  5 .)  Lecz  stan  opłakany 

grzesznika  ,  i  żądza  okazania  wdzięczności  Chry­

stusow i,  niczem   o s o b ie   świadectwa  nie  dadzą,  j e ­
dno  zrzeczeniem   się  przez m iłość  Zbaw iciela,  w szel-

8*

background image

kich  r o k o s z y   d oczesn y ch ;  a  ch e to ćm ,  ja k   on  nas 

w yu czył, krzyża naszego  dźw iganiem .—  Zaiste, 

B

óg

 

n ierad  cierpieniom   n aszym :  lecz  w 

B

ogu

 

najświęt­

sza  spoczyw a  sp raw ied liw ość,  a  jakoźby  spraw ie­

dliw ość  ona  bezkarnie  puściła  nieprawości  nasze? 

A c z y liż   raczej  nie je st  tonajm iłosierniejszem   dzie? 

łe m   Opatrzności  J e g o ,  gdy  się  nam  za  życia  o czy ­
ścić  d o zw a la ,  i  królkiem   cierpieniem   zm yć  hańbę 
grzechu,  aby  spraw iedliw ość Jego zaspokoić,  i  w ie­

cznej  doznaw ać  z  nim  radości  ?

W praw dzie  cała  nadzieja  zbawienia  naszego  na 

zasługach  Chrystusow ych  polega:  i  ta  jest wola B o­

ża :  Albowiem  la jest  wola Boża,  poświęcenie  Wa­

ste.  (J.  d o T e ss.  IV.  3 .)  P rzecięż  pokuty  i  pobożn o­

ść* ^   w jjjniśm y  się  d o  zm azania  w in  naszych  przy­

k ła d a ć;  o  czem   A postoł  te  nam  słow a  daje :  I wy­

pełniam  to czego  nie  dostawa utrapieniom  Chrystu­

sowym,  w ciele  mojem.  (Do  Kolos.  I.  2 4 .)  S.  P aw eł 

nie  m ógł  pow iedzieć ,  jakoż  nie pow iedział,    męka 

Chrystusow a  niedostateczną, była  do  zbawienia  ro ­

dzaju  lu d zk ie g o ;  albow iem  ofiara  Zbaw iciela  star­

czyłaby  na  zbaw ienie  chociażby  nieskończoną  licz­

bę  razy  liczniejszego  rodu  jak  b y ł  jest  i  będzie; 

nauka  przez  A postoła  dana  ściąga  się  w ięc  ku  te­

m u:  iż,  aby  z nas  każdemu zasługi Chrystusowe sku-

background image

\

lecznemi się stały;  każdy  z nas pow inien,  jak  S.  T o ­

masz  tłum aczy,  sposobić  się  na  w zór  Mistrza  na­
szeg o,  krzyż  od 

B

oga

 

sobie  dany cierpliw ie  dźw i­

gać.  A  zaś,  nie  inaczej  rozum ieć  się  m a ;  jedno 

że  pokuta  i  uczynki  nasze zasługę swą  biorą  w  za­

sługach  Jezusow ych; 

Aby w ięc  uczęstniclw o zyskać w zasługach  C hry­

stusowych ,  potrzeba  spełniać  rozkazania  B o ż e ; 

w szelkie  usiłowania  w   to  ło ż ą c ,  i  co  sił  walcząc 

przeciw   pokusom  piekielnym. 

Królestwo  Niebie­

skie gwałt  cierpi,  a gwaltownicy porywają je .  (Mat. 

XI.  1 2 .)  Ku  czemu  wstrzem ięźliwość  a  m artw ie­

nie  ciała  w ielce  są  przydatuem i:  A  gdy  za  spra­
w iedliw ość gotów   będziesz zawżdy  stanąć  do śm ier­

ci,  B óg  ci  jest  sprzym ierzeńcem ,  a  praw ie sam  za 

ciebie  uieprzyjacioły  twe  zw alczy.  Za  sprawiedli­
wością  bojuj  za  duszę  twoję
  ,  i  bij  się  o  prawdę 

aż  do śmierci:  a Bóg  za  cię  zwalczy  nieprzyjacio- 

.  hj  twoje.  (X ięg:  Ekkl:  IV.  3 3 .) 

Jeźli  nie  krwią, 

w ięc  cierpliw ością  stawaj  się  m ęczennikiem ,  naga- 

bania  ciała  i  pokusy  piekielne  depcąc  i  pasując się 

z  niemi.  Boć  we  w szyslkiem ,  dusza  1woja  pierw ­

szeństwo  ma m ieć nad  ciałem ,  one  podbijać,  i w  ule-, 

głości  swej  trzy m a ć:  bez  czego  nie  ma  zbawienia.

Lecz  mi  zarzuci  niektóry  :  Azaliż  ku  temu  siły

8'*

•  89

background image

90

podoslalkiem   zn ajdę?  Zaiste,  nie  znajdziesz  jeźli 

na  siły  własne  dufać  tylko  zech cesz:  alić  mieć  ich* 

będziesz  przeobficie, jeźli  c ię

'B

óg

 

wesprze: 

n  B

óg

 

cię  w esprze,  jeźli  się  do  N iego  o  pom oc  udasz. 

„J e ź li  na  siebie  liczy sz,  m ówi  Św ięty  Ambroży* 

, , niczemu  nie  w ydołasz  ;  lecz  jeźli  zaufasz  w  Panu'* 

„d a n a   ci  będzie  m oc  z  N ieba.”   1  Święty  P aw eł 
naucza  podobnież:  Wierny jesl  Bóg  który  nic  do 

puści  kusić  was  nad  lo  co  możecie.  (I.  do  K or.  X . 

1 3 .)  Proście  zatem :  Proście,  a będzie  wam  dano: 

szukajcie,  a  znajdziecie.  (Mat.  VII.  7.)  Boć  b y ło­
by  właśnie  kacerslw em  sądzić,  że 

B

óg

 

wym aga  [»o 

nas  rzeczy  niepodobnych.  W   tej  rzeczy, Sobór T r y ­
dencki,  to  nam  do  wierzenia  podał:  „ B ó g   nie  pod­

s t ę p n i e   p rz y k a zu je ,  lecz  przykazując  upom ina, 

„a b y ś   czyn ił  co  m ożesz,  i p rosił.o  to czego  nie  m o- 

„ż e s z ,  a  w spom oże  abyś m ó g ł.”   (Scss.  VI.  C.  II.)

„K r z y ż   zawsze  g o lo w y ,  i  wszędzie  cię  czeka  :• 

„ n a   praw o  i  na  lew o,  w  górze  i  na  dole,  zew nątrz 

„ i   w ew n ą trz,  wszędzie  krzyż  znajdziesz:  i  wszę- 

„ d z ie   polrzeba  być  cierpliw ym ,  jeźli  chcecz  m ieć 
„p o k ó j  w ew nętrzny  i  dosłużyć  się  wiekuistej  ko- 

„ r o n y .  Jeźli  chęlnie  krzyż  dźwigasz,  On  cię  po- 

„d ź w ig n ic  i  zaprow adzi  do  pożądanego  końca,  lo 

„je s t  tam  gdzie  jesl  kouiec  cierpieniom ,  które  się

background image

91

„ lu   nie  kończą.  K tóryż  Święty  był  na  tym  św ie -’ 

„ c ie   bez  krzyża  i  bez  utrapienia?...  Całe  życie 
„C hrystusow e  było  krzyżem   i  m ęczeństwem ,  a  ty 
„so b ie   szukasz  spoczynku  i  roskoszy?”   (Nasi:  Jez: 

Chr.  X ięga  II.  R oz.  XII.  4,  5,  6,  7 .)  „P ob ożn ość, 

„m ó w i  Święty  Tom asz,  na  tern  zawisła,  iżbyśmy 

„k ażd ej  chwili  starali  się  w ydołać  tem u ,  czego 
„ B ó g   po  nas  wym aga. 

A lbow iem ,  lew  piekielny 

„nieustannie  w  koło  nas  krąży,  by  nas  p ozrzeć.”  

U zbrójm y  się  w ięc  męką  Chrystusów«'],  jako  nas 

Piotr  Ś.  naucza,  m ó w ią c :  Gdyż  tedy  Chrystus  « -  

cierpiał .w  ciele,  i  wy  taż  myślą  się  uzbrójcie; 

(I.  Pio.  IV.  1.)  „U zb rójcie  s ię ,  powiada  Święty 

„T om a sz,  gdyż  rozpam iętywanie  męki  Chrystuso­

w e j   przeciw ko  pokusom  strzeże  i  um acnia.”  

Jakoż,  gdyby  C hrystus,  do  zbawienia  naszego 

łacniejszą  znał  był drogę,  niźli  jest  droga  cierpień, 

azaliżby  jej  nie  w skazał?  Lecz  On  krzyż  poniosł; 
i  nas  też  w ezw ał,  abyśmy  z  krzyżem   szli  za  nim: 

Trzeba-li  żalem   jaw niejszego  znaku,  iż  jeden  dla 

nas  środek  b ezp ieczn y :  cierpieć ?  A lić  cierpienia 

nasze,  ledziuchne  nam się  w ydadzą,  skoro  o  Chry­

stusowych  pom yślim :  „P a trzą c  na  cierpienia  Pali­

js k i e ,  lżej  wam  znosić  będzie  wasze”   m ówi  B er- 

nard  Św ięty.  (Serm .  4 3 .  iu  Cant:)  Któżby  z  nas,

0

background image

92

najgorszego  nie przyjął  z radością ,  wspom niawszy 
na  męki  i  .pohańbienia  Jezusa?  Do  niego  z  ufno­
ścią.  m odlitw ą  naszą  kołatajm y  :  On  nam  cierpli­

w o ś ć ,  O n 'n a m   w y trw a łość,  On  nam  nakoniec 
śm ierć  dobrą  zdarzy!  A  zaś  przy  śm ierci,  piekło 

sili  się  nadzw yczaj,  aby  nas  o  rozpacz  i  o zw ątpie­

nie  w  m iłosierdzie  B oże  przypraw ić.  A lić  śm ierć 
straszna  dla  pogan,  a  nie  dla  n a s :  Poganie  m nie­
m a li,  iż  z  końcem   życia  tracą  w szy stk o  i  nikną; 

zaś  m y,  w iem y,  że  nam  śm ierć  Chrystusowa  ży­

w ot  wieczny  zapewnia,  byleśm y  w  stanie  łaski  d o­
czesne  życie  zakończyli.  Na  te  strachy  szatańskie, 

czy  to  w  ciągu  życia,  czy  też  w  godzinę  śm ierci,

i  

.  

*  

ę

odpow iadajm y  ze św iętym   B ernardem :  „C z e g o   mi 

„ z   własnych  zasług  niedostanie,  aby  zbawienia  do- 

„s tą p ić,  to sobie  z  zasług  Chrystusowych  przyw ła­
s z c z ę . ”   A lbow iem   Pan  m ój  cierpiał  i  um arł,  aby 

mi  niegodnem u  chw ałę  wiekuistą  w ysłużyć.  1  któż 

m ię  potępi,  jeźli  usprawiedliwi  mię  B óg m ój ?  Bóg 

który  usprawiedliwia.  Któż jest  coby  potępił?  (Do 

R z.  VIII.  3 3 .  3 4 .)

W ię c  aby  nam  dał  kochać “ i  cierpieć  ,  oto  co ­

dziennie  błagać  mamy  Zbaw iciela.  „ K t o   kocha, 

koch a,  i  niczego  więcej  nie  żąda”   m ówi  Święty 

Bernard  :  cóż  mu  po  bogachvach,  lub  po  zaszczy-

background image

93

4

lach  ziem skich,  kiedy  on  wcześnie  rajskiego  za­
kosztował  dobra ?  Ow oż  dla  rozpoznania,  czyśmy 

na  drodze  zbawienia  bezpiecznie  nogę  postawili, 

rachujmy  się  często z sum ieniem :  a  w  to  w glądaj­

my,  czyli  też  Boga  coraz  szczerzej  a  żarliwiej  ko- 

' chamy;  czyli  mu  częściej  m iłości  naszej  dowodzim ; 

czyli  tę  m iłość  i  w  bliźnich,  w poić  się  staramy, 

czyli  służba  p rzez  nas  Bogu  w yrządzon a,  innego 

celu  nie  ma,  jak  tylko  podobanie  się  Jemu;  czyli 
z  pokorą  a  posłuszeństwem  znosimy  smutki,  bole, 
choroby,  ubóstwo,  prześladowania  i  wzgardę.

W ięc  Chrześcijanie,  błagajm y  Boga,  aby  to  roz­

pamiętywanie  męki  Chrystusowej,  nieugaszoną  ku 

Niemu,  rozpaliło  w  nas  m iłość;  aby  w  sercach 

Da- 

szych  odtąd  i  na  zawsze  obecnem   było  m iłosier­

dzie  Pańskie,  przez  które  On,  dla  zbawienia  na­
szego  śm ierć  krzyżow ą  podjął,  i  w  Najświętszym 
Sakramencie  siebie  sam ego  na  pożywienie  nam 

zostawił.  B łagajm y  B oga,  aby  m iłością  swoją  za­
palając seica  nasze,  nauczył  nas:  do  jakiej  w dzię­

czności  znać się  mamy  C hrystusow i;  jaką  wiarę  i 

ufność  w zasługach  Jego  pokładać:  jako,  grzechów' 

odpuszczenia,  ostatecznej  wytrwałości  i  Chwały 

Niebieskiej  przez  Niego  i  dla  Niego  tylko  spo­

dziewać  się  m am y;  jako  uaoslatek,  pokorną  woli

background image

B ożej  u ległością ,  a  cierpieniam i,  na  w zór  Jezusa 

p on oszon em i,  łaski  B ożej,  skutecznego  uczęstni- 

clw a   zasług  J ezu sow y ch ,  i  zbawienia  w iecznego 

dosłu żyć  się  m ożem y.  Co  daj  B o ż e !  Amen.

M

o d l i t w a

 

u s t n a

.

Znam   się  do  te g o ,  najmilszy  Z baw icielu ,  żem 

je st  niegodzien  m iłosierdzia  T w ego.  L ecz  T y  w d o­

b roci  T w ojej  .n ieprzebran y,  nie  m ierzyłeś  m iłości 

w  m iarę  nędznych  za słu g ;  aleś  nią  hojnie, po  sw o­

jem u   szafow ał.  Przez  litość  T w o ję ,  (m iłości  T w o ­

je j  rów ną)  nie  gardź  Panie  sercem   skruszonym , 

które  wszystkiego  się  zrzekło,  a  Ciebie  tylko  pra­

gnie.  P rzez  lilość  T w oję  zetrzyj,  ze  mnie  zmazy 

grzechów   m oich.  Litości  T w ojej  w zyw am :  sądź 

mię  Panie  litością ;  jakeś  ju ż  b ył  m iłością  T w oją 

osądził  mnie  zbłąkaną  ow ieczk ę,  za  którą  przebi­

łeś  świętą  krew   T w oję.  „Przetoprosimy Cię,  racz  |

,,poratować sługi Twoje krwią odkupione."  (Ilym u)

• 

• 

.  •  <

 

|

K arz  m ię,  chłostaj  m ię ,  pozbaw  mię  wszystkiego,

jedyne  tylko  dobro  mi  pozostaw  :  zostaw  mi  Cie-  \

\

 

*  

*

bie.  W skaż  m i,  ja k o  Ci  mam  służyć,  daj  mi  ła- 

sk ę ,  abym   to  czego  żądasz  dopełnić  z d o ła ł;  pój-

background image

«

\  9 5 ;-  • 

t

*  |

rżyj  na  mnie  tćm   samem  se rce m ,  jakieś  m iał  ku 

mnie  na  k rzyżu ,  i  daj  mi  zgorzeć  la k ą 'm iłością  

ku  T obie,  jakąś  T y  zgorzał  dla  mnie.  Zbaw icielu1. 

N adziejo!  Sędzio!  B oże!  T obie  ufam :  T obie  się 

oddaję.  Dziej  się  wola  T w oja ,  dzisiaj  i  zawsze  i 

na  wieki  wieków.  Amen.

•  

i

Modlitwa  następująca  służy  do  pozyskania  od­

pustu  zupełnego,  tym  wszystkim  wiernym  Chrystu­

sowym,- klony  tę  modlitwę  odmówią  ze  skruchą 

w  dzień  konnnunii ś.  [jeśli mogą) klęcząc, przed  wy­

obrażeniem  Pana  Jezusa  ukrzyżowanego.  Odpustu 

tego  nawet razy  kilka  można  dostąpić  w jedym  ty­

godniu,  to jest:  tyle  razy  ile  razy  po  odbytej  spo­

wiedzi  w ciągu  dni  ośmiu  przystępujemy  z czyslem 
sumieniem  i  ze  skruchą  do stołu  Pańskiego.  IVlen 

sam  dzień kiedy  odpustu  dostępujemy,  potrzeba  od­

mówić  na  intencją  Kościoła  Ś.  Katolickiego  5  Oj­

cze...  5  Zdrowaś...  i  5  razy  Chwała  Ojcu  i  l  d.

0   dobry  i  uajsłodszy  mój  J ezu !  upadam  na  ko­

lana  przed  Obliczem   T w ojem ,  a  w  największej  g o - 

rącości  ducha  na  jaką  się  zdobyć  m ogę  i  umiem,.

background image

/

'V 

’  V  

'  . 9 6

błagam   Cię  i  żebrzę  od  Ciebie,  Panie  serca  m oje- 

g o ,  abyś  w razić  raczył  w  m oją  niedołężną  duszę

uczucia  W iary,  Nadziei  i  M iłości,  oraz  żalu  za  m o-

•#  •

je   grzechy  z  m ocną  wolą  szczerej  popraw y.  Nie 

odm awiaj  mi  (acz niegodnem u)  tej łaski*,  który  z głę- 

bokiem   uczuciem   m iłości  i  boleści  rozpam iętywam  

pięć  ran  T w oich  ciężkich,  m ając  oto  przed  niemi 

oczym a  obecne  i  spełnione  co niegdyś  K ról  Prorok 

Dawid  o  T obie  w y r z e k ł:  ,,P rzebodli  ręce  m oje  i 

.  ,,n ogi  m o je :  policzyli  wszystkie  kości  m o je !”

• 

4

Za  westchnienie  serdeczne  w  następnych słowach 

300 dni  odpustu. 

. . .

•  

*  

/

, , Najświętsza  M alko!  w raź  głęboko  w  serca  na­

sze  rany  Jezusa  u k rzyżow a n eg o!”

background image

97

HLltOTKIE  DiAllOZEUSTWO

NA  K A ŻD Y   C Z W A R T E K

dla  rozpamiętywania  ucisku  i  cierpień  Jezusowych 

z rozwagi  zbliżającej  się  śmierci.

To  nabożeństwo  najwłaściwiej  odprowiać  we 

Czwartek  wieczorem.

Na  górze  Oliwnej  rzekł  Jezus  uczniom  swoim : 

„Sm ętna je st  dusza  m oja  aż  do  śm ierci:  czekajcie 

„lu   i  czujcie  ze  m ną.”   Ojcze  nasz  i  l.  d.

A  klęknąwszy  na  kolana  m odlił * się  m ów iąc: 

jj-  „O jcze  jeśli  chcesz,  przenieś  odenmie  len  kielich.

)  „ A   wszakże  nie  moja  wola,  ale  T w oja  uieebaj  się 

 :  „sian ie.  1  ukazał  się  Mu  A n ioł  z  Nięba  posilając 

„ G o ! ”   Ojcze  nasz  it.  d.

„ A   będąc  w  ciężkości  dłużej  się  m odlił  i  stał 

„s ię   pot  je g o   jak o  krople  krwi  zbiegającej  na  zie- 

„ m ię !”   Ojcze  nasz  i  t.  d.

•  

.  

*  

i

„O  wy  wszyscy  którzy idziecie  przez  dro- 

i'  „ g ę ,  obaczcie  a  przypatrzcie  się,  jeśli  jest 

• „boleść  jako  boleść  moja.”

;l  •

' i

background image

t

i

Św ięta  m ęko  Pana  naszego  Jezusa  Chrystusa 

zbaw   nas.

N ajśw iętsze  serca  Jezusa  i  Maryi  m iejcie  nas 

w   swej  opiece. 

*  .

M

o d l i t w a

.

Panie  Jezu  Chryste,  który  dla  odkupienia  świa­

ta,  nędzę,  ucisk,  w zgardy,  uaigrawania,  srogie  ka­

ry,  m ękę  i  śm ierć  ponosić  cierpliw ie  i  ochoczo  ra­

c z y łe ś ;  w ejrzyj  na  nas  grzesznych,  pokornie  Cię 

błagających,  abyś  wszystkie  T w oje  cierpienia  ży­

cie  i  śm ierć  ,.  raczył  położyć  jak  ofiarę  błagalną 

m iędzy  Stolicą  Sądu  Spraw iedliw ego  a  wielkiemi 

grzecham i  naszemi,  teraz  i  w-  godzinę  śm ierci  na­

szej.  Daj  Panie  Jezu  wszystkim   żyjącym   na  lej 

ziem i  łaskę  i  okaż  T w e  m iłosierdzie;  daj  um arłym  

naszym   w ieczny  pokoj  i św iatłość  Niebieską, a grze­

sznym   duszom   naszym  żyw ot  święty  i  niebieskie 

uw eselenie,  który  żyjesz  i  królujesz  na  wieki  wie­

ków .  Amen.

98

background image

99

T A K I E Ż   N A B O Ż E Ń S T W O

NA  KAŻDY  PIĄTEK,

które  najwłaściwiej  odmawiać  się  może  o godzinie

3ciej po południu

v   *

ja k o   w   god zin ę  skonania  n a szeg o  najm ilszego

Jezusa.

I.  ,,G dy  ukrzyżowali  Żydow ie  Chrystusa,  siały 

„s ię   ciem ności  po  wszystkiej  ziemi  aż  do  dzie­

s i ą t e j   godziny  i  zaćm iło  się  słońce  a  zasłona  ko- 

„ścielu a  rozdarła  się  w  p o ły .”   Ojcze  nasz  i  l.  d.

II.  „ A   dziewiątej  godziny  zaw ołał Jezus  głosem  

„w ielk im   m ó w ią c:  Boże  m ó j!  Boże  m ó j!  czemuś 

„m ię   op u ścił.”   Ojcze  nasz  i  l. d.

III.  „Jezu s  tedy gdy  w ziął ocet  rzekł:  W ykonało 

„się .  I  znow u  zaw oław szy  głosem   w ielkim :  O jcze 

„ w   ręce  T w oje  polecam  ducha  m ojego,  skłoniwszy 

„g ło w ę   ducha  oddał.”   Ojcze  nasz  i  L  d.

„Chrystus  stał  się  dla  nas  posłusznym  aż 

do  śmierci  a  śmierci  fcrzyżowćj.  Dla czego  i 

B

óg

 

wywyższył  Go,  darował  mu  Imię  które 

jest  nad  wszelkie  Imię.

• 

9*

t

background image

«

Chwalim y Cię  i  błogosław im y Panie Jezu Chryste.

Boś  przez  Św ięty  K rzyż  T w ój  świat  odkupił.

M

o d l i t w a

.-

•  

a  (

O  m iłości  m oja  Panie  Jezu  Chryste!  przyw iąż- 

że  m ię  ju ż   do  ran  T w oich   tak  ściśle,  aby  się  stały 

m ojem i,  a ja  od  nich  nierodzielny;  niechaj  je   wszyst­

kie  w  sercu  mem  noszę,  i  niech  mam  zawsze  przed

f

  *

oczym a  m ojem i.  Oby  pam ięć  ran  Tw oich  i  hole-, 

snego  konania  obudziła  we  mnie  żal  serdeczny  za 

grzechy  ciężkie  m oje  i  rozżarzyła  w  sercu  mojeui, 

niew iernem   T obie,  najczulszą m iłość  Ciebie,  m ojego 

Zbaw iciela.  Amen.

100

4

background image

101

M O D L I T W A  

*

W I E L C E   N A B O Ż N A ,   T A R   D U C H O W N Y »   J A K O   I  Ś W I E C K I M   O S O B O M  

R Ó W N I E   P R Z Y D A T N A   ,   K T Ó R A   A L B O   P R Z E D ,   A L B O   P O D C Z A S   M S Z Y

O D P R A W I A N A   B Y Ć   M O Ż E .

(Z  dzieł  Tomasza  d  Kempis  wyjęta).

1.  W ejrzyj  najłaskawszy Ojcze  z przybylku  św ię­

tego,  i  z  wysokości  niebios  T w ojego  mieszkania,  na 

najprzyjem niejszą  T obie  i  najświętszą  Ofiarę  Jedno- 

rodżonego  Syna  T w e g o ,  którą  On  sam  w  obliczu 

T w ojem   za  nas  T obie  poświęca.

On  to  jest  bow iem   tym  najwyższym  i  prawdzi­

wym   Kapłanem ,  który,  nie  cudzą  Ofiarę,  le cz 'w ła ­

sne  dał  Ciało  dla  poświęcenia  Go  na  ołtarzu  K rzy­

ża  za  życie  świata. 

;

R acz,  proszę Cię  Pauie,  dla  tejże  samej  nas  zba­

w iającej  O fia ry ,  m ię  grzesznika  dzisiaj  łaskawie 

* • 

•  *  * * 

w ysłuchać.  Zlituj  się  Boże  nademną  słabym ,  w y "

stępnym   i  zawsze  upadającym  człow iekiem ,  który

■ 

• 

• 

• 

A

 

\ , 

1

1  /'

nie  godzien  jestem   deptać  tej  ziem i,  n ie.god zien

9**

background image

192

podnieść  m ych  oczu  w  niebo;  bom   Ciebie  S tw orzy­

ciela  m ojego  zbyt  często  obrażał  m y ślą ,  m ow ą  i 

u czy n k iem ,  zaw sze  postępując  zu ch w ale,  nieroz­

sąd n ie,  a  najczęściej  hez  uszanowania  przykazań 

T w oich .

Za  te  to  wszystkie  m oje  przestępstw a,  słusznie 

T w ój  srogi,  lecz  spraw iedliw y gniew  na  siebie  ścią- 

gnąłem :  i  słusznie  obu rzyły  się  na  mnie  wszystkie 

stw orzenia  T w o je ;  bo  Ciebie  obrażając  i  o  T obie 

zapom inając,  spraw iedliw ie  dopuszczasz,  że  w szel­

kie  stw orzenie  m a  w  pogardzie  i  nienawiści  g rze­

sznika. 

.

Lecz  o  W szechm ogący,  pełen  m iłosierdzia  i  nie­

w yczerpanych  p ociech , 

B

o ż e

zlituj  się  nademuą 

sługą  T w o im ,  jęczącym   i  żałującym   z  ca łeg o  ser­

ca  przew inień  sw oich.  Bo  z  niczego  stw orzony,  i 

w  grzechu  poczęły,  upadłem   jak o człow iek  ułom ny.

Odpuść  mi  Panie,  odpuść.  Przebacz  synowi  m ar­

notraw nem u,  który  pow stawszy  nakoniec  ze  śm ieci 

trz o d n e j,  z  jękiem   i  płaczem   do  Ciebie  pow raca. 

Daruj  slaw ająceim i  przed  tronem   ch w a ły -T w o je j, 

który  błagać  Ciebie  o m iłosierdzie  dopóty  nie  prze­

background image

103

sianie,  dopóki  jako  rosa  z  nieba,  nie  spadnie  nań 

łaska  T w o ja :  dopóki  jak o  rola  dżdżu  upragniona,

/

 

>  ^  

i

nie  dostąpi  ze  źródła  dobroci T w ojej,  pociechy  ser­

ce m oje,  które  dla  wielości  grzechów   siało się  brzyd- 

kiem,  nędznem  i jak  liść jesienny w yschłem .—   Nie 

dla  mnie,  lecz  dla  siebie ^samego  Boże  mój,  spraw 

to.  R acz  ku  mnie  nakłonić  ucha  T w ego,  i  wysłu-

•  

%  

4

 

«■»

chajvjęków  m oich.— T y  Panie,  co  nie  opuszczasz, 

lecz  zbawiasz  tych  w szystkich,'  którzy  całą  ufność

w  T obie  p o ło ży li,  nie  usuniesz  mi  dzisiaj  T w oje-

•  %

go  ram ienia,  a  świat  głosić  będzie  T w oje  m iło­

sierdzie.

W iem ,  że  nie  dla  mych  z a s łu g ,  chociażby  i  by­

ły  ja k ie ;  lecz  jedynie  dla  Tw ojej  dobroci  Panie, 

która  jest  bez  g ra n ic,  zechcesz  to  uczynić.—  Na- 

ostatek,  czyń  to  P anie!  dla  szczególnej  zasługi  naj­

m ilszego  i  najsłodszego  Syna T w eg o  Jezusa  Chry­

stusa,  który  aby  przez  mękę  swoję  wszystkich  w i­

ny  zm azał,  za  nas  grzesznych  na  krzyżu  umarł.

2 . 

Pomnij  O jcze  niebieski  na nieoceniouą  m iłość 

Jego,  kiedy  dla  wybawienia  ludu  swego  od  zagłady 

w iecznej,  sam  dohrow oluie  duszę  swoję  na  śm ierć

background image

104

zań  w yd ał.—   Pom nij  jak  w  uiczem   nie  przebaczał 

sobie  dla  le g o ,  ażebyś  T y  Panie  winnym  i  mają- 

cym   być  na  wieki  potępionym i,  przebaczyć  raczył. 

Ppm nij  na  zbyt  gorzką,  i  okrutną  mękę  Jego,  jak 

ciężkie  i  srom otne  w ytrzym yw ał  ciosy:  jak  od  g o ­

dziny  porannej,  aż  do  zgonu  sw ojego  za  ród  ludzki 

na  krzyżu x ie rp ia ł.—   K rew   Jego  najdroższa,  któ­

rą  do  ostatniej  kropli  w ylał,  w oła  do  Ciebie  Panie 

za  grzesznikam i  o  przebaczenie  T w o je .—   Kie  o- 

szczędzał  j e j ,  ażeby  nieprzyjaciół  przyciągnął  nią 

do  sieb ie,  a  odbiegających  G o ,  za  synów   swych 

przysposobił. 

. . .

O !  najw yższy  i  najgodniejszy  czci  i.u sza n ow a ­

nia  w szechm ogący  O jcze !  pozw ól  mi  dzisiaj  w y­

sław ić  T obie  wszystkie narzędzia  męki  Jednorodzo- 

nego  Syna  T w e g o ,  a  razem  przyjm   m odły  nasze 

w espół  z  głosem   świętych  M ęczenników,  którzy  tęż 

samą  m ękę  dla  Im ienia  Jezusa  ponieśli  byli.

P rzypatrz  się  Panie  i  poznaj,  czyje  są  znaki  za­

słu gujące  na  w ieczną  cześć  i  uw ielbienie  nasze.—

-* ■  

O to  k rz y ż ,  w łóczn ia ,  g w oźd zie,  ż ó łć ,  trzcin a, 

o ce t,  g ą b k a ,  plw ociny,  bicze,  cierniow a  korona,

background image

r

1 0 5   * 

M

p o i,  krew ,  policzkow anie,  r ó z g i,  słu p ,  pow róz, 

szata  biała,  szkarłat  i  bez  szwu  koszulka.—   Są  to 

zbyt  drogie  I  nader  wielkiej  dostojności  ozdoby,  są 

to  chorągw ie  królew skie,  z  klórem i  Syn  T w ój  Je- 

duorodzony  w  postaci  ciała  naszego,  wystąpił  był 

do walki  przeciw ko  potędze  duchów  piekielnych.—  

Są  to  oręże  zw ycięskie,  któremi  śm ierć  pokonaną, 

a  natura  ludzka  odkupioną  została.—   Dla  tych  to 

błogosław ionych  i  zaszczytnych  męki  znaków,  czy- 

liż  mi  nie  odpuścisz  Panie  wszystkich  grzechów  

m o ich /  Oby  len  chlubny  poczet  znaków  i l e   godne 

chwaty św iętej  ozdoby,  posłużyły  mi  w  każdej  chwili 

za  tarczę  i  zbroję  przeciw ko  wszelkiej  wadzie,  po­

kusom  i  uatarczyw ościom ,  jakiejkolw iek  one  b y ły ­

by  potęgi.—   Oby  ten  pełen  boleści  i  łez  godny  wi- 

.  / - 

• 

+

«lok,  codzień  mi  służył  za  zw ierciadło  do  przypa­

trywania  się  w  niem moim  postępkom !  oraz jedyną 

i  najsłodszą  w;  m em  życiu  dla  duszy  był  pociechą.

3 . 

Przyjm   o  najświętszy  O jcze  Ofiarę  najmilszą 

T obie  z  pośw ięcającego  się  Ciała  Syna  T w ojego,’ 

którąś  sam  przygotow ał  był  dla  siebie  od  w ieków , 

i  którą  m ieć  chciałeś  na  wieczne  czasy,  za  goduą

V

background image

1 0 6

w ystarczającą  dla  zadosyćuczynienia  i  zmazania 

w szystkich  grzechów ,  lak  przez  winę  pierw orodną 

ua  nas  ściągniętych,  jak o  też  i  z woli  własnej  p o­

pełnionych.  —   P rzyjin  i  mnie  także  dzisiaj  w  lej 

św iętej  O fie rze ,  nad  którą  żadnej  innej  niema  ani

św iętszej,  ani  w ybranszej,  jak  ta  jedna  tylko,  któ-

rą  m y  T obie  za  żyw ych   i  um arłych,  oraz  dla u p ro­

szenia  u  Ciebie  wszelkich  potrzeb  naszych,  codzień 

przez  ręce  T w oich   Kapłanów*  n aj uroczyściej  dopeł­

niając zasyłam y.—  Oby ta  najświętsza Ofiara  i mnie, 

i  w szystkim   w iernym ,  poleconym   T ob ie  w  m odli­

twach  m oich ,  których  potrzeby  i  wiara  nie  są  Ci 

tajnemi  P a n ie ,  czyli  siję  .  tutaj  znajdują  obecni, 

czyJi  nie  są  temu  uroczystem u  obrządkow i  przy­

to m n i,  to  nam  spraw iła  i  przyniosła’,  o .c o   tylko, 

p o  T w ojej  woli  dzisiaj  prosim y  C iebie.—   Oby  ich 

m odły  i  ich.  nabożeństwo  doszły  do  Ciebie  Panie.

I  oby  ta  nieom ylna  w łasność  i  skuteczność  Sakra­

m entu  im  do zbawienia  posłużyła,  który  będąc Bo- 

skiem   postanow ieniem ,  dociekać  się  go  nam  jako 

ludziom   nie  g o d z i:  lecz  powinniśm y  go  nabożnie 

c z c ić ,  w iernie  sza n ow ać,  i  inocno  wen  w ierzyć,

background image

ii

i  w  lem   przekonaniu  w ytrw ać  aż  do  skończenia 

wieków.

0 !  

najdroższa  i  najmilsza  w  oczach  T w oich 

B

oże

 

Ofiaro!  którą T obie Ojcu przedwiecznem u,  Syn T wój 

w spół-odw ieczny,  sam  stając  się  tą praw dziwą,  ży­

w ą ,  zbawienną,  jedyną  i  doskonałą  Ofiarą,  za  nas- 

ze  swojej  Osoby uczynił:  który  będąc sam  niepoka­

lanym ,  świętym   i  wolnym  od  wszelkiej  zmazy,  był 

owym   najwyższym   Kapłanem,  niepotrzebującym   ża­

dnych  za  sobą  przebłagali,  ani  żadnego  dopełnie­

nia  Ofiary  podług  praw a:  lecz  raz  um ierając  stał 

się  jedynym   pośrednikiem   między Tobą  Ojcze  spra­

w iedliw y,  a  rodem   ludzkim,  dla  wybawienia go  od 

śm ierci ,  od  której  żadne  ze  stworzeń  na  ziemi  dla 

ogrom u  grzechów   swoich  niczem by się  odkupić  nie 

zdołało.  Nie  rozpaczam   ju ż  tedy,  ani  nigdy  odtąd

y

rozpaczać  nie  będę  o  przebaczenie  i  uleczenie  mię 

z  grzechów   Inoich. —   Znalazłem   bow iem   źródło, 

w  klórem   się. obm yw ać  będę.  Zualazłem  lekarza, 

do  którego  zawsze  się  udam,  ile razy  dla  duszy  m o­

jej  będę potrzebow ał.ratunku.  W iem  ju ż,  gdzie je s t 

nadzieja  i  gdzie  jest cała  pociechą  m oja.—  W  m ęce

107

background image

108

tylko  i  jednych  ranach  Pana  m ojego  Jezusa  Chry-

n

 

•  . 

s ; 

vstu sa,  jedyny  i  ostateczny  cel  nadziei  i  zbawienia 

m ojego  m ieści  się  i  obficie  znajduje.  O  B

oże

  m ój! 

Niech  będzie  linie  T w oje  we  wszyslkićm   i  przez

wszystko  błogosław ione,  żeś  mię  przez uieskończo-

#  

•  

■ 

• '

ną  dobroć  T w ojęj  do  kosztowania  tak  wielkich do- 

brod źiejslw ;  które  jedyn ie  z  T w ojej  Boskiej  szczo­

drobliw ości  w y p ły w a ją ,  raczył  przypuścić.  I  temi 

to  dzisiaj  dary  nie  pom ału  mię  zagrzew asz  Panie 

do  złożenia  T obie  i  Tw em u  ukochanemu  Svuowi

.  

*  

.  

V ,

najgorętszych  podzięk  m oich.

.  4 .  L ecz  o  najw ierniejszy  mój  Ojcze!  Cóż pocznę,

• 

.*

kiedy  nic  w  sobie  nié  znajdę  takiego,  coby  godnie 

odpow iadało  darowi  łaski  T w ojej?— W szakże,  do­

bry  O jcze,  w szystko  cokolw iek  posiadamy,  T w ojém  

jest:  w ie m ,  że  niczego  nie  p otrzeb u jesz;  a  prze­

cież  rzecz  najlichsza,  skoro  się  la  z  pokorą  i  chę­

ci  dobrej  ofiaruje  T o b ie ,  jest  Ci  najmilszą.  Dam 

Ci  w ięc  nie  w iele,  i  chętnie  pośw ięcę  m iłości  T w o ­

je j  rzecz  nader  m aluczką,  która  gdybym   ją   zatrzy­

m ał  dla  siebie,  niechybnie  zginąćby  m ogła.  A lbo­

w iem   T obie  ją   ofiaru jąc,  mnie  daleko  lepsza  rzecz

background image

109

i

<
t

J(r

n\

i *

czeka:  ani  m oże om ylić  przyszła  zapłata  tego,  któ* 

ry  Ci  ją  z  całego  serca  oddaje.  Gdyby ktokolwiek 

Tobie  bez  wahauia  się  i  namysłu  odw ażył  się  od- 

dać^siebie  sam ego,  T ybyś  się  jem u  cały  także  od­

dał.  I  spraw dziłoby  się  to,  co  przez  usta  naszego 

Naczelnika  było powiedzianem :  dajcie,  a dane wam 

będzie.—   W olą  m oję  także'(nad  którą  nic  m ilsze­

go  z  ofiar  dla  Ciebie niem a),  od  tej  chwili  i  raz  na 

zawsze  najskorszem  sercem   poświęcam   Ci. tak,  ja ­

ko  Syn T w ój  ukochany. Chrystus  Pan  nasz  pośw ię­

cił  b ył  własną  T obie;  aby  przez  to  zupełne  swoje 

w yrzeczenie  s ię ,  dla  nas  zbawienie  pozyskał,  zo- 

stawując  po  sobie  wszystkim  wiernym  w  krótkich, 

lecz pełnych  brzm ienia  wyrazach,  w zór  swój  do na­

śladowania ,  kiedy  był  pow iedział:  Ojcze  mój,  nie 

tak jak ja  chcę,  lecz jak  Ty chcesz,  niech się sta

nie  wola  Twoja.

5.  T ym   przeto  żyw ym   przykładem   silnie  pobu­

dzony,  za  pom ocą  i  natchnieniem  T w o je m ,  tiano- 

wo  mię  T obie  poruczam ,  i  wszystkiego,  cokolw iek 

tylko  świat  ten  posiada,  wyrzekam   się  dla  Ciebie.

W zgardzę  żądzami  cia ła ,  precz  odrzucę  od  sie-

10

background image

n o  

i

Łie  wszystkie  spraw y  i  niegodziw e  poszepty  ducha  I  

n ieczy steg o:  i  cały  oddam   się  na  służbę  T w o ję .  1 

I .o d   dzisiaj  zaraz  z  m ocuem   postanowieniem   i  na-  I 

bożuem   przedsięw zięciem   w ykonać  to  przedsiębio­

r ę ,  abym   po  wszystkie  dni  życia  m ego,  do  Ciebie 

jed yn ie  m ojego 

B

oga

duszą  i  ciałem   na  wieki 

\ 

przylgnął.  I ażebym   doskonalej  jeszcze  w olę  T w oję

  • 

*

 

ii

w ykon ał;  oto  gotów   jestem   własną  m oję  przełam y­

w ać  przez  praw dziw e  posłuszeństw o,  które  T obie 

w osobie  m ojego  przełożon ego  w ypełniać  pow inie­

nem .  A lbow iem ,  skoro  je g o   głosu  i  skinienia  słu- 

cham ,  T obie  samemu  w  istocie  staję się  posłusznym .

W  je g o   w ięc  ręce,  ja k o  m aluczki  w  Chrystusie  od­

rodzon y,  który  się  z  pokorą  pod  ręką  sw ojego 

C hrzciciela  uniżył,  do  władania  i  zarządzania  mną 

oddaję  się.  Najchętniej  także.radom   i  m ow om   bra­

ci  m oich  z  zupełną  pokorą  i  bogobojuą  m iłością 

ulegać  będ ę:  których  uważając  za  świątobliwszych 

i  daleko  odem nie  m ędrszych,  spraw iedliw ie  uczy- 

nię,  gdy  w  m ojej  niedoskonałości,  bez  uporu  w yż­

szość  im  przyznam .  W iedząc  zaś,  że  la  m oja  nie- 

udolność  i  niedoskonałość nie  m ogą  być przed T w ym

background image

w zrokiem   u k rytem i,  oskarżam  się  przeto  z  wad 

m oich  i  ułom ności;  a proszę  Cię  z najgorętszą  skru­

chą:  racz  mi  udzielić  lekarstw a,  któreby  skutecz­

nie  zaradziło  złem u  i  przyniosło  zupełną  popraw ę 

sercu  m ojem u.  P roszę  Cię  P a n ie,  spraw ,  niech 

doznam   dzisiaj  T w ojego  m iłosierdzia,  dopóki  ta 

T w oja pełna łaskawości ręka, która,  gdy chce, w szel­

ką  słabość  ulecza  i  wszelką  niem oc  pokrzepia,  j e ­

szcze  czuw a  nad  m oją  nędzą  i  w  ostatniej  potrze­

bie  mię  nieszczęśliw ego  nie  opuszcza.  Przez  tegoż 

Pana  naszego  Jezusa  C hrystusa,  który  z  Tobą  ży- 

je   i  króluje  w  jedności  Ducha  Św iętego  na  wieki 

w ieków .  Amen.

background image

112

P O Z D R O W I E N I E

B O L E S N E J   MA T K I   BOŻ E J

•  

*  

*  

przez  S. Bonawenturą.

Zdrow aś  Mary o ,  boleści  p ełn a ,  ukrzyżow any 

z  T o b ą ;  opłakanaś  T y  m iędzy  niewiastam i  i  opła­

kany  O w oc  żyw ota  T w ojego  Jezus. 

Święta  Ma- 

• ry o ,  ; M alko  u k rzyżow an ego,  módl  się  za  nami 

krzyżującemu  Syna  T w ojeg o,  a  uproś  nam  łzy  po­

kuty,  teraz  i  w  godzinę  śm ierci  naszej.  Am en.

Św ięty  J ózefie!  m ódl  się  za  nami.

background image

117

przywiązane  nadawać,  wszystkim   wiernym   Chry­

stusow ym   tego  żądającym  wkładać,  m ogli  i  mieli 

d o   tego  praw o. 

Niniejszem  znoszą  się  wszelkie 

przeszkody,  jakieby  zajść  m ogły,  a  obecne  posta­

now ienie  ma  m ieć  prawne  i  m ocne  znaczenie  na 

wszystkie  przyszłe  czasy.

Dano  w  R zym ie  i  t.  d. jak  w pow yższym .

«P odpisan o:  A .  Kard: 

L

ambrtjschmi

 

{M. P.) 

od  brew :  Apostolskich.

Na  końcu  tych  hrewiow  od  Stolicy  Apostolskiej 

dla  lepszej wiary o autentyczność podpisano jak na- 

stępuje  w  Paryżu.

„W id z ia n o   i  w  użycie  przyjęto  w  Dyecezyi  Pa- 

ryzkiej.—  W   Paryżu  d.  2 2   Maja  1 8 4 8   r.

X . 

D

yohizt

 

Arcybiskup  Paryża.

Za  zgodność  z  autentykami  w  Archiwum   Z g r o ­

madź:  Missyi  złożonem i  świadczę.  '

S

alyayrb

 

Sekretarz  General: 

Zgrom adź:  Missyi.

Najświętsza  Matko!  wraź  głęboko  w  serca 

nasze  rany  Jezusa  ukrzyżowanego.

Amen.  .