background image

 

 

background image

 

 

background image

 

 

background image

PODZIĘKOWANIA

 

Pragniemy  wyrazić  najserdeczniejsze  podziękowania  Joan  Stewart,  która  prowadziła 

nasze  sprawy  wydawnicze,  za  ogromne  wsparcie  duchowe,  niespożytą  energię  i  zaraźliwy 
entuzjazm, z jakim traktowała tę książkę. Podziękowania kierujemy również do Carol Lacy 
i  Laury  Daltry  za  mądre  uwagi  i  pomoc  w  jej  redagowaniu.  Na  koniec  składamy  wyrazy 
wdzięczności naszej redaktorce, Carolyn Hart Gavin, za inicjowanie ożywionych i konkret-
nych  dyskusji,  które  ostatecznie  posłużyły  temu,  by  książka  możliwie  najbardziej  od-
powiadała potrzebom czytelniczek.

 

Dr KINDER: Chcę podziękować swoim dzieciom, Edkowi i Alexandrze, za ciekawość, 

młodzieńczy entuzjazm i cierpliwość okazywaną wówczas, gdy ich ojciec całymi godzinami 
ś

lęczał  nad  pracą.  Również  Sarze,  mojej  ukochanej  żonie  i  najlepszemu  przyjacielowi, 

pragnę wyrazić wdzięczność za to, że zawsze była do mojej dyspozycji i chętnie mi służyła, 
czy  to  jako  nieustępliwy  i  uważny  krytyk,  czy  też,  co  częściej  się  zdarzało,  jako  źródło 
zdumiewającej intuicji w sprawach tajemnic kobiet i mężczyzn.

 

Dr  COWAN:  Casey  —  od  której  tak  wiele  dowiedziałem  się  o  kobietach  i  której 

graniczące z oburzeniem miny, uniesione brwi i spojrzenia w rodzaju ,,ty naprawdę tego 
nie  rozumiesz"  były  dla  mnie  stałym  barometrem,  pozwalającym  unikać  męskiego  zaśle-
pienia  składam  podziękowania  za  pomoc,  szczerą  wrażliwość  na  te  sprawy  i  mądrość 
przejawiającą się w tym, że zostawiała mnie w spokoju, kiedy borykałem się z pisaniem.

 

background image

WSTĘP

 

Pewnie  zastanawiacie  się,  kim  jesteśmy  i  dlaczego  uważamy,  że 

możemy mieć coś do powiedzenia mądrym kobietom o ich związkach 
z mężczyznami.

 

Otóż  jesteśmy  psychologami  w  poradni,  gdzie  niezależnie  od  siebie 

prowadzimy  zajęcia  psychoterapeutyczne  obok  naszej  wspólnej  pracy, 
która  zaczęła  się  szesnaście  lat  temu,  kiedy  to  obaj  kończyliśmy  podyp-
lomową  praktykę  doktorancką  w  Centrum  Medycznym  Cedars  Sinai 
w  Los  Angeles.  Choć  nauczono  nas  tradycyjnych  metod  i  teorii  psycho-
analitycznych, uważamy jednak, że trzeba szukać nowych dróg, zarówno 
jeśli  idzie  o  podejście  do  odwiecznych  ludzkich  dylematów  i  problemów 
ż

yciowych,  jak  i  o  interwencję  w  tych  sprawach.  Właśnie  w  tym  celu 

wspólnie  założyliśmy  poradnię  w  Beverly  Hills  w  Kalifornii,  gdzie 
zajęliśmy  się  problemami  rodzinnymi,  jakie  powstają  przy  rozwodzie,  we 
współżyciu płciowym i w związkach między kobietą a mężczyzną.

 

Co  prawda  jest  to  nasza  pierwsza  książka,  ale  od  dawna interesuje 

nas popularyzacja wiedzy psychologicznej. Jedną z największych wewnęt-
rznych satysfakcji dla lekarza prowadzącego indywidualną psychoterapię 
jest  bogactwo  bliskiego  kontaktu,  jaki  nawiązuje  z  pacjentem,  z  drugiej 
strony  jednak  frustruje  fakt,  że  w  ciągu  całego  życia  można  mieć 
stosunkowo  niewielu  pacjentów.  I  właśnie  ta  książka  umożliwia  nam 
podzielenie  się  ze  znacznie  większą  liczbą  osób  tym,  co  wiemy  o  zmaga-
niach  i  sukcesach  kobiet,  które  w  swych  związkach  z  mężczyznami 
napotykają poważne kłopoty.

 

W  ciągu  naszej  długoletniej  praktyki  mieliśmy  do  czynienia  z  wie-

loma  kobietami  i  mężczyznami,  którzy  stwierdzali,  szczególnie  w  latach 
siedemdziesiątych,  że  ich  postawy  i  oczekiwania  wobec  własnych  zwią-
zków  ulegają  dramatycznym  zmianom,  często  przybierając  charakter 
ambiwalentny  i   niejasny.   Podobne   niepewności   ujawniano  podczas

 

background image

prowadzonych  przez  nas  prelekcji  i  warsztatów  dla  kobiet  i  mężczyzn. 
Chociaż  tyle  napisano  o  związkach  uczuciowych  i  rozwoju  osobowości, 
zwłaszcza  dla  kobiet,  stale  zadawano  nam  te  same  pytania  na  temat 
nałogów  w  miłości,  nieodpowiednich  mężczyzn  i  braku  zainteresowania 
tak zwanymi porządnymi facetami.

 

W  ciągu  ostatnich  dziesięciu  lat  większość  książek  dla  kobiet  pisały 

kobiety. Jednakże pracując z pacjentkami zorientowaliśmy się, że chciały 
one poznać nasze poglądy i nasz punkt widzenia nie dlatego, że jesteśmy 
psychologami,  lecz  mężczyznami.  Kobiety  te  pragnęły  przeanalizować 
swój stosunek do związku z mężczyzną i dowiedzieć się, jak ten związek 
wygląda z męskiej perspektywy.

 

Pisaliśmy  więc  tę  książkę  z  pozycji  nie  tylko  psychologów,  ale 

również  mężczyzn:  synów,  mężów  i  ojców,  a  zatem  z  naszego  punktu 
widzenia — męskiego. Pragnąc, żeby była możliwie najbardziej przydatna, 
staraliśmy się wszystko w niej przedstawić jak najszczerzej. Dotyczy ona 
spraw między kobietą a mężczyzną — nie prezentuje ich tak, jak powinny 
wyglądać, lecz jak faktycznie wyglądają.

 

Nasza książka w całości zajmuje się tym, co należy robić, by związki 

między kobietami a mężczyznami opierały się na zrozumieniu i realizmie, 
a tym samym stały się szczęśliwsze. W pełni zdajemy sobie sprawę 
z istniejących między płciami napięć, które w ostatnich latach wszyscy na 
sobie odczuliśmy. Napięcia te zrodziły się z poważnych problemów 
i  z  kolei  same  stały  się  źródłem  nowych  problemów,  odczuć  i  nowej 
ś

wiadomości. Obecnie, w okresie przejściowym, wszyscy usiłujemy znaleźć 

sposoby  tworzenia  i  podtrzymywania  związków  uczuciowych,  które 
obojgu partnerom dają spełnienie. Książkę tę napisaliśmy właśnie w duchu 
zmagań o takie spełnienie w jego najbardziej pozytywnej formie.

 

Kim  jest  owa  ,,mądra  kobieta",  do  której  adresujemy  niniejszą 

książkę?  Jest  nastawiona  na  zrobienie  kariery  i  dba  o  własny  rozwój. 
Usilnie  walczy  o  swoją  tożsamość  jako  kobieta  i  człowiek.  Wzięła  na 
siebie odpowiedzialność za kierowanie własnym życiem. Jest pewna siebie 
i  się  ceni.  Interesuje  się  zmienną  naturą  związków  z  mężczyznami, 
w które jest zaangażowana. Prawdopodobnie jednak czuje, że jej kolejne 
związki uczuciowe z mężczyznami dają jedynie rozczarowanie i frustrację, 
a poza tym, że bardzo trudno się w nich połapać. Dochodzi do wniosku, 
ż

e za każdym razem dokonała złego wyboru.

 

My  jednak  jesteśmy  optymistami.  Uważamy,  że  istnieje  mnóstwo 

dobrych mężczyzn,  którzy są oddani,  opiekuńczy i głęboko pragną

 

background image

trwałego związku. Jako mężczyźni uważamy, że wiemy, co inni mężczyźni 
myślą, odczuwają i w jaki sposób reagują. Opowiemy wam o skutecznej 
taktyce w postępowaniu z mężczyznami. Wierzymy, że skoro z pierwszej 
ręki  przekażemy  wam  to,  co  wiemy  jako  osoby  dobrze  poinformowane, 
wówczas będziecie mogły pokonać trudności i frustracje wynikające 
z  waszych  związków,  a  tym  samym  znaleźć  w  tych  związkach  więcej 
satysfakcji.

 

Chociaż  początkowo  mieliśmy  wątpliwości  co  do  użycia  słowa 

„głupie" w tytule książki w obawie przed zrażeniem sobie czytelniczek, 
to  jednak  uznaliśmy,  że  słowo  to  odpowiada  temu,  co  nasze  pacjentki 
odczuwały  i  o  czym  opowiadały  nam  z  takim  smutkiem  i  bezradnością. 
Naszym zdaniem kobiety, zwłaszcza mądre, zdradzają obecnie paradok-
salną skłonność do popełniania jeszcze większych błędów w postępowaniu 
z  płcią  przeciwną  niż  dawniej,  i  nie  bez  powodu. Dzisiaj bowiem, 
a  dotyczy  to  większości  kobiet,  istnieje  ogromna  przepaść  między 
motywacjami podświadomymi — uwarunkowanymi i zaprogramowanymi 
według  dawnych  wzorców  —  a  nowymi  świadomymi  aspiracjami, 
poglądami  i  oczekiwaniami.  W  rezultacie  często  powstaje  sprzeczność 
między  tym,  co  świadome  i  co  uległo  gwałtownej  zmianie  pod wpływem 
zachodzących ostatnio przeobrażeń społecznych, a tym, co nieświadome 
i co w dalszym ciągu może być podsycane przez nauki wyniesione 
z  wczesnego  dzieciństwa.  Właśnie  z  powodu  owej  sprzeczności  mądre 
kobiety zachowują się czasami w głupi sposób.

 

Uważamy ponadto, że dla matek naszych czytelniczek mąż, domowe 

ognisko i wychowywanie dzieci były najważniejszymi sprawami, lecz dla 
większości  kobiet,  które  dojrzewały  w  dobie  feminizmu,  w  centrum 
zainteresowania  jest  ich  własna  tożsamość,  samodzielność  i  dochodzenie 
swoich praw. Obecnie kobiety przeważnie stają przed wyzwaniem, jakim 
jest ponowne włączenie związku z mężczyzną i domowego ogniska do ich 
często bardzo niezależnego i nastawionego na robienie kariery stylu życia.

 

Jako  psychologowie  sądzimy,  że  jesteśmy  w  stanie  wam  pomóc, 

wyjaśniając  ukryte  siły,  które  skłaniają  was  do  nierozsądnego  wyboru 
partnera. Postaramy się pomóc wam zrozumieć proces powstawania 
i rozpadu związków z mężczyznami.

 

Jesteśmy  pewni,  że  po  przeczytaniu  tej  książki  więcej  mężczyzn, 

więcej  odpowiednich  dla  was  mężczyzn,  zacznie  was  pociągać.  Będziecie 
również  dysponowały  nową  taktyką,  służącą  przekształcaniu  zachowań 
niszczących miłość, w takie, które ją podtrzymują.

 

background image

Prosimy tylko, żebyście w czasie lektury tej książki były otwarte na 

to,  że  można  inaczej  spojrzeć  na  związki  z  mężczyznami  oraz  na 
tworzenie  i  podtrzymywanie  tych  związków.  Są  sposoby,  które  możecie 
zastosować,  by  wzbudzić  emocje  tam,  gdzie  wydają  się  całkowicie 
niemożliwe,  są  metody  pozwalające  zajrzeć  pod  maskę  mężczyzny,  by 
odkryć odpowiedniego dla siebie partnera.

 

W  części  pierwszej,  ,,Głupie  zachowania",  omawiamy  przyczyny 

niepowodzeń  w  miłości.  W  części  drugiej,  ,,Jak  zmądrzeć",  analizujemy 
zachowania  i  przedstawiamy  strategie,  które  mamy  nadzieję,  przekonają 
was,  że  to,  co  teraz  może  się  wydawać  rezerwą  w  kontaktach  między 
płciami, jest dla was okazją do starań o wspaniałe przeżycia z mężczyzną, 
które dają spełnienie.

 

background image

GŁUPIE 

ZACHOWANIA

 

background image

Rozdział pierwszy 

CZEKANIE NA KSIĘCIA

 

Dwudziestoośmioletnia  Diana  jest  wziętą,  ambitną  pisarką.  Nie 

wyszła za mąż, choć większość mężczyzn uważa ją za kobietę atrakcyjną. 
Zawsze  kogoś  ma.  Wydaje  się  jednak,  że  mężczyźni,  których  pociąga,  są 
niezależni, egocentryczni, uczuciowo zamknięci i nie chcą wiązać się z nią 
na stałe.

 

Diana  pragnie  partnera  bardziej  otwartego,  wrażliwszego,  okazują-

cego więcej czułości. Myślała, że znalazła go w Neilu. Ten trzydziestoletni 
architekt  był  w  takim  samym  stopniu  otwarty  i  oddany,  w  jakim  jej 
poprzedni partnerzy zamknięci i niezaangażowani. Kiedy ich związek stał 
się  bardziej  zażyły,  Neil  podzielił  się  z  nią  swoimi  wątpliwościami  na 
temat własnej kariery. Często powtarzał Dianie, że mu na niej zależy i że 
potrzebuje poczucia jej bliskości.

 

Zamiast cieszyć się jego otwartością, Diana zaczęła się wycofywać 

z tego związku. Uzasadniając swoje postępowanie wykrzyknęła: ,,Chyba 
po  prostu  mnie  to  znudziło".  Już  nie  spotyka  się  z  Neilem.  To  smutne, 
ale  ma  nowego  partnera  tym  razem  prawnika,  który  nie  widzi  świata 
poza pracą      lecz związek ten nie zapewni Dianie spełnienia.

 

Carla  ma  czterdzieści  dwa  lata.  zajmuje  się  handlem  nieruchomoś-

ciami  i  założyła  spółkę,  która  obecnie  zatrudnia  trzydzieści  osób.  Od 
czasu,  gdy  jako  dwudziestotrzyletnia  kobieta  świętowała  pomyślną 
transakcję,  która  pozwoliła  jej  zarobić  pierwszy  milion  dolarów,  Carla 
ś

wiadomie  i  z  entuzjazmem  przedkłada  swoją  karierę  zawodową  nad 

małżeństwo  i  rodzinę.  W  tym  czasie  związał  się  z  kilkoma  mężczyznami, 
ale  nigdy  nie  miało  to  trwałego  charakteru.  Obecnie  Carla  w  wolnych 
chwilach  odczuwa  dziwną  melancholię.  Kiedy  rozmyśla  o  swych  prze-
szłych  związkach,  przypomina  sobie  bardzo  niewiele  radosnych  momen-
tów.  Teraz  jej  partnerem  jest pewien reżyser filmowy z Europy, o którym 
wie, że potajemnie żyje z inną kobietą.

 

background image

Samantha  ma  dwadzieścia  siedem  lat  i  jest  adwokatką  w  firmie 

prawniczej.  Erica,  jednego  ze  współwłaścicieli  tej  firmy,  od  razu  ujęła 
inteligencja,  ambicja  i  samodzielność  Samanthy.  Kiedy  zaczęli  się 
spotykać,  Samantha  przeszła  jednak  metamorfozę,  czym  całkowicie 
zaskoczyła  Erica  —  stawała  się  coraz  mniej  samodzielna,  coraz  bardziej 
zaborcza i ciągle domagała się zapewnień o jego miłości i zaangażowaniu. 
Chociaż zachowanie Samanthy martwiło Erica, w dalszym ciągu regular-
nie się spotykali, a ich związek się rozwijał.

 

Pewnego wieczoru, po paru miesiącach, kiedy w jej mieszkaniu kończyli 

romantyczną kolację, którą sama przygotowała, spędziwszy kilka godzin na 
przyrządzaniu jego ulubionych potraw, Samantha oświadczyła Ericowi, że 
chce za niego wyjść, przerwać pracę i urodzić mu dziecko. Zaszokowany jej 
nagłym oświadczeniem, Eric zaczął się stopniowo wycofywać z tego związku, 
aż wreszcie odszedł, pozostawiając zdruzgotaną Samanthę.

 

Przedstawione  wyżej  kobiety  bardzo  się  od  siebie  różnią,  ale 

przynajmniej  jedno  je  łączy:  wszystkie  podjęły  głupie  decyzje  w  swoim 
ż

yciu  uczuciowym.  Decyzje  te  dotyczą  nie  tylko  wyboru  partnerów,  lecz 

także sposobu postępowania z nimi.

 

Ile  razy  słyszałyście  następujące  uwagi,  a  może  od  czasu  do  czasu 

same je wygłaszacie?

 

„Wydaje się, że zawsze kończę na nieodpowiednich mężczyznach".

 

„Jeżeli w pokoju pełnym sympatycznych mężczyzn jest choćby jeden 

drań, to ja zawsze na niego trafiam".

 

„Mężczyźni,  jakich  poznaję,  to  albo  nudziarze,  albo  podrywacze. 

Kiedy mam szczęście i spotykam takiego, który jest interesujący, serdeczny 
i szarmancki, to prędzej czy później okazuje się żonaty".

 

„Wiem,  że  to  do  niczego  nie  prowadzi  i  że  on  nie  ma  zamiaru 

zostawić swojej żony, ale on tak na mnie działa. Stale się koło mnie kręci, a 
ja mu po prostu pozwalam".

 

„Każda moja miłość zaczyna się wspaniale, ale potem coś sprawia, 

ż

e on odchodzi".

 

Jako psychologowie uwagi tego rodzaju słyszymy codziennie. Fakt 

ten nas zaintrygował, zdajemy sobie bowiem sprawę, że te odczucia 
i  dylematy  odzwierciedlają  niemal  epidemiczną  postawę  przygnębiającej 
rezygnacji i pesymizmu.

 

Jednakże  kobietom,  ot  tak  po  prostu,  nie  „trafiają"  się  mężczyźni, 

którzy  są  dla  nich  nieodpowiedni.  Związki  początkowo  obiecujące  nie 
psują  się pod wpływem jakichś niejasnych  sił,  których nie można

 

14 

background image

zrozumieć czy opanować. To raczej kobiety, które na to się skarżą, 
wybierają głupie postępowanie.

 

Często  stwierdzamy,  że  im  k o b i e t a   j e s t   i n t e l i g e n t n i e j -

s z a   i  b a r d z i e j   wy rafinowana,  t y m   głupsze  i  b a r d z i e j  
d l a   n i e j   s a m e j   s z k o d l i w e   d e c y z j e   p o d e j m u j e   p r z y  
w y b o r z e   m ę ż c z y z n y   i   w   p o s t ę p o w a n i u   z   p a r t n e r e m  
w  miłości.  Uważamy,  że  do  tych  decyzji  częściowo  przyczyniają  się 
destrukcyjne  w  skutkach  mity  o  mężczyznach,  w  które  kobiety  głęboko 
wierzą,  w  przekonaniu,  że  mogą  mieć  wszystko.  Ponadto  przesadzają  ze 
swymi  oczekiwaniami  wobec  partnerów.  Nasze  obserwacje  wskazują,  że 
mądre kobiety wciąż mają nadzieję znaleźć idealnego mężczyznę i szukają 
po prostu księcia.

 

SZUKANIE IDEALNEGO MĘŻCZYZNY 

Jakiego  mężczyzny  szukam?  Powinien  mieć  ciało  Richarda  Gere, 

uśmiech  Dustina  Hoffmana,  głowę  do  interesów  jak  Lee  Iacocca,  urok 
Roberta Redforda i oddanie rodzinie Pata Boone'a. No i oczywiście — 
co  najważniejsze  —  w  ciągu  godziny  od  chwili  poznania  musi  mi 
powiedzieć, że jestem kobietą, o jakiej marzył przez całe życie.

 

Czy  to  przypadek  ekstremalny?  Nic  podobnego!  Spotykamy  wiele 

mądrych  kobiet,  które  szukają  idealnego  mężczyzny  w  rodzaju  super-
księcia.  Oczywiście  na  zdrowy  rozum  wiedzą,  że  taki  mężczyzna  nie 
istnieje. Często jednak pod tym zdroworozsądkowym rozumieniem sprawy 
kryje  się  nie  wypowiadane,  lecz  natrętne  przekonanie,  że  gdzieś  w  jakiś 
sposób uda im się go znaleźć.

 

Niektóre  kobiety  uporczywie  twierdzą,  że  nie  ustaną  w  poszukiwa-

niach,  dopóki  nie  znajdą  idealnego  mężczyzny  i  nie  zdobędą  jego  serca. 
Częściej jednak owo pragnienie zdobycia ideału skrywane jest pod jedną 
z kilku masek.

 

Na  przykład  Andrea  nosi  maskę  bierności.  W  wieku  trzydziestu 

sześciu lat wciąż czeka, aż nadejdzie „ten" mężczyzna. Potrafi go opisać 
z  najdrobniejszymi  szczegółami  —  jego  zalety,  siłę,  łagodny  i  niewyma-
gający  charakter.  Czekając  Andrea  jest  „przejściowo"  związana  z  czło-
wiekiem żonatym, zresztą jednym z całej długiej serii takich partnerów. 
Nie kocha go, ale ten związek jest dla niej wygodny, choć w rzeczywistości 
pozwala jej nie patrzeć prawdzie w oczy. Andrea nie chce się przed sobą

 

15

 

background image

przyznać, że gdyby nawet postarała się znaleźć wolnego mężczyznę, to 
i tak spotka ją rozczarowanie — przecież jej książę nie jest człowiekiem 
z krwi i kości.

 

Innym  sposobem  maskowania  przez  kobiety  chęci  zdobycia  ideału 

mężczyzny  jest  postawa  przesadnie  krytyczna.  Elizabeth,  w  wieku 
dwudziestu  ośmiu  lat  prowadząca  własne  biuro  projektów  graficznych, 
uważa,  że  ma  emocjonalną  i  intelektualną  przewagę  nad  większością 
mężczyzn, z którymi się spotyka. To właśnie ona zawsze pierwsza zrywa 
i  zawsze  bardzo  logicznie  to  uzasadnia.  Każdy  mężczyzna,  choćby 
najbardziej inteligentny, interesujący czy delikatny, jest przez nią ostatecz-
nie odrzucany. Każdy z nich prędzej czy później odkrywa przed nią jakiś 
słaby  punkt,  a  ona  to  wykorzystuje.  Ted,  prawnik,  był  zbyt  pochłonięty 
pracą.  Paul,  dziennikarz  i  poeta  amator,  „zbyt  uczuciowy".  Początkowo 
jego  wrażliwość  i  delikatność  pociągała  Elizabeth,  która  wkrótce  stwier-
dziła  jednak,  że  Paul  jest  słaby  i  brak  mu  pewności  siebie.  Wszyscy 
sądzili,  że  przedsiębiorca  budowlany  Will  wreszcie  zdobędzie  jej  serce. 
Głęboko  go  szanowała,  była  do  niego  mocno  przywiązana  i  mówiła 
przyjaciółkom: „Przy Willu śmieję się tak, jak jeszcze nigdy nie śmiałam 
się przy żadnym mężczyźnie". Minęło zaledwie kilka miesięcy i Elizabeth 
zaczęła  powoli  odsuwać  się  od  niego  narzekając,  że  w  łóżku  brak  mu 
wyobraźni.

 

Chociaż nigdy by się do tego nie przyznała, Elizabeth chce ideału — 

mężczyzny bez skazy. Nie uważa się za osobę przesadnie krytyczną, lecz 
po prostu za kobietę, która wie, czego chce.

 

Hipokrytka  często  nieświadomie  sabotuje  obiecujący  związek,  lecz 

najzmyślniej ukrywa swoją chęć znalezienia idealnego mężczyzny kobieta, 
która  zakłada  maskę  cynizmu.  Cyniczka  gwałtownie  by  zaprzeczyła, 
gdyby ktoś zarzucił jej, że nie chce się angażować uczuciowo, dopóki nie 
znajdzie  ideału.  Relacjonując  swój  ostatni  nieudany  związek,  cyniczka 
stwierdza: „A niby czego można spodziewać się po mężczyznach?"

 

Joyce,  trzydziestodwuletnia  pielęgniarka,  jest  rozwiedziona  i  ma 

pięcioletnią  córkę.  Swoje  lata  dwudzieste  przeżyła  w  małżeństwie,  które 
dla  niej  skończyło  się  boleśnie  i  upokarzająco.  Jej  mąż  nieustannie 
miewał romanse, co załamało Joyce, a wreszcie zostawił ją dla innej. Jak 
gdyby w obronie własnej, Joyce szuka w mężczyznach najgorszego 
i  oczywiście  znajduje.  Rzecz  jasna  z  całą  świadomością  gwałtownie 
zaprzecza,  że  w  ogóle  szuka  czegoś  w  mężczyźnie,  lecz  kryje  się  za  tym 
historia mężczyzn, którzy nigdy nie odpowiadali jej ideałowi. Pragnienie

 

16

 

background image

jego  znalezienia  jest  w  niej  tak  silne,  a  obawa  przed  rozczarowaniem  tak 
głęboka, że Joyce ukrywa swoją chęć szukania idealnego mężczyzny pod 
grubą warstwą cynizmu, która nie daje się przebić.

 

KOBIETY A ROMANTYCZNE MARZENIA 

Kobiety  mają  skłonność  do  idealizowania  mężczyzn.  Od  Clarka 

Gable'a  do  Jamesa  Deana,  od  Franka  Sinatry  do  Elvisa  Presleya,  od 
Toma  Sellecka  do  Burta  Reynoldsa,  popularni  mężczyźni  zawsze  byli 
obiektem   kobiecych  marzeń.   Oczywiście   również  mężczyźni   marzą

 

o  pięknych czy pełnych seksu kobietach, ale z pewną różnicą. Otóż 
marzenia mężczyzn mają przeważnie charakter seksualny, kobiety zaś 
marzą o trwałym związku. Dlaczego?

 

Większość obecnie dorosłych mężczyzn od najmłodszych lat przygoto-

wywano  do  działania,  panowania  i  niezależności  w  życiu,  kobiety 
natomiast uczono, że dla nich najważniejsze jest wychowanie dzieci

 

i  miłość. W rezultacie mężczyźni są skłonni do przyjmowania postaw 
czynnych, kobiety zaś biernych. I oni, i one snują w związku z tym 
stosowne marzenia. W wypadku kobiet owe marzenia o przyszłości 
koncentrują się najczęściej na mężczyźnie, romantycznych przeżyciach 
i miłości.

 

Prowadząc  zajęcia  z  kobietami,  czasami  prosimy  uczestniczki,  by 

opisały  na  kartce  papieru  swoje  marzenia  związane  z  mężczyznami. 
Wszystkie opisy niezmiennie zawierają typowe zaloty, sytuacje i postacie, 
znane telewidzom oglądającym melodramaty lub czytelniczkom romansów. 
Są tam cudowne przypadkowe spotkania w obcych krajach, w eleganckich 
restauracjach,  na  zalanych  słońcem  plażach,  a  także  spacery  w  mgliste 
poranki.  Właśnie  w  takiej  scenerii  pojawia  się  tajemniczy  nieznajomy. 
Zwykle jest fascynujący i emanuje magnetyczną siłą. Kobieta natychmiast 
ulega  jego  czarowi.  Zaczynają  prowadzić  błyskotliwą  rozmowę,  pełną 
przekomarzania się i uwodzicielskich słówek. Oboje wzajemnie pożerają się 
wzrokiem.  Czasami  kobieta  jest  kusicielką,  lecz  zazwyczaj  wszystkim  po 
mistrzowsku  kieruje  mężczyzna,  doprowadzając  do  zbliżenia  w  sposób 
zdecydowany, jednakże delikatny. Czy odbywa się to w wonnej kąpieli, czy 
też  przy  ognisku,  którego  płomienie  buchają  coraz  wyżej  w  miarę 
przypływu namiętności kochanków, miłosny akt zaczyna się od subtelnych 
pieszczot, a pożądane i spełnienie osiągają szczyty przedtem nieznane.

 

17

 

background image

Takie  marzenia  powstają  w  sercach  i  umysłach  nawet  najbardziej 

inteligentnych i najmądrzejszych kobiet. Nam jednak nie chodzi o wyka-
zanie,  że  mądre  kobiety  spędzają  czas  na  marzeniach  o  porwaniu  przez 
tajemniczego  nieznajomego  albo  że  są  stale  otumaniane  reklamami 
perfum.  Idzie  nam  raczej  o  to,  że  podświadome  pragnienia  wcale 
niekoniecznie się zmieniają w zależności od świadomych poglądów 
i postaw. To właśnie rozdźwięk między nimi może prowadzić do głupich 

decyzji.

 

Kobiety  stają  się  ofiarami  zgodnych  wysiłków,  które  na  różne 

sposoby  kształtują  ich  poglądy  na  temat  mężczyzn  i  zachowania  wobec 
nich. Bez względu na źródło wiadomości, czy będą nim rodzice, literatura, 
telewizja,  kino,  czy  też  reklamy,  ich  oddziaływanie  jest  wszechobecne. 
Kobiety  nieustannie  utwierdza  się  w  przekonaniu,  że  gdzieś  rzeczywiście 
istnieje jakiś czarujący książę.

 

W  przełomowej  książce  "In  a  Different  Voice"  („Innym  głosem"  — 

przyp.  tłum.),  jej  autorka,  psycholog  Carol  Gilligan,  podkreśla,  że 
kobieta  kształtuje  swoją  osobowość,  przede  wszystkim  jej  pierwiastek 
ż

eński,  poprzez  bliski  kontakt  z  matką.  Rozwój  osobowości  mężczyzny 

jest zupełnie inny. Mężczyzna, aby mógł się zacząć proces identyfikacji 
z ojcem, musi oddzielić się od matki, z którą był przecież tak blisko. 
Z tego powodu rozwój dziewczynek we wczesnym dzieciństwie polega na 
bliskim kontakcie i zależności, rozwój chłopców zaś na oddzielaniu się 
i dążeniu do autonomii.

 

Gilligan stwierdza: „Zdaniem kobiet iluzoryczne i niebezpieczne jest 

dążenie  raczej  do  niezależności  niż  do  wiązania  się".  W  istocie  Gilligan 
sugeruje, że pomimo ogromnych zmian w świadomych postawach 
i  zachowaniach,  większość  kobiet  wciąż  uważa,  że  niezależność  jest 
niewygodna i rodzi niepokój. W naszym przekonaniu najzdrowszą drogą 
dla kobiet nie jest odrzucanie potrzeby wiązania się, lecz jej zrozumienie, 
ustawienie we właściwej perspektywie, gdyż dopiero wówczas są w stanie 
podejmować mądre decyzje w poszukiwaniu związku z mężczyzną.

 

Różnice we wczesnym kształtowaniu roli płci dają później uderzająco 

odmienne  oczekiwania  wobec  związków  między  kobietami a mężczyznami. 
Wszyscy,  zarówno  kobiety,  jak  i  mężczyźni,  odczuwamy  potrzebę 
przeżycia czegoś nowego, podejmowania ryzyka. O ile jednak mężczyźni 
wydają  się  zaspokajać  tę  potrzebę  w  pracy  czy  na  boisku  sportowym 
(albo zastępczo poprzez oglądanie sportu w telewizji), o tyle wiele kobiet 
ma skłonność do szukania takich podniet i dreszczyku emocji w związkach

 

18

 

background image

z  mężczyznami.  To  wyjaśnia,  przynajmniej  częściowo,  dlaczego  tyle 
kobiet  konstatuje,  że  odczuwa  nieodparty  pociąg  do  mężczyzn,  którzy 
dają im możliwość sprawdzenia się i przeżycia czegoś intrygującego. Jako 
psychologowie zajmujący się także mężczyznami nie stwierdziliśmy, by 
oni w takim samym stopniu jak kobiety szukali w swych związkach 
z nimi tajemniczych i intrygujących doznań. Z całą pewnością nie szukają 
tam niebezpieczeństw, w rzeczywistości bowiem z zasady na ogół obawiają 
się ryzyka w kontekście związków z kobietami. W każdym razie mężczyzn 
pociągają kobiety opiekuńcze, okazujące czułość w sposób, który daje się 
przewidzieć, i wobec nich lojalne.

 

WPŁYW TRADYCJI NA KOBIETY

 

Chcąc zrozumieć niektóre z sił działających na współczesne kobiety, 

trzeba przeanalizować ogromne zmiany, jakie w ostatnich latach zaszły 
w stosunkach między płciami.

 

Początek lat osiemdziesiątych zasygnalizował odwilż w zimnej wojnie 

między  płciami,  odrodzenie  uznawanych  wartości  i  znaczenia  doznań, 
jakie  niesie  zażyła,  pełna  oddania  miłość.  Zmiany  te  przydały  nowego 
znaczenia  związkowi  między  płciami  i  rodzinie.  Mężczyźni  i  kobiety 
wracają  do  tradycyjnych  wartości  i  wnoszą  nowe.  Oto  kilka  uwag,  jakie 
usłyszeliśmy od naszych pacjentek i znajomych:

 

„Chciałabym się zakochać, wyjść za mąż i mieć dzieci... a wszystko 

to  jeszcze  parę  lat  temu  wydawało  mi  się  takie  przyziemne  i  prowinc-
jonalne".

 

„Jestem w rozterce. Pięć lat poświęciłam na zdobycie magisterium 

i  chciałabym  kontynuować  karierę.  Teraz  jednak  mam  trzydzieści 

cztery 

lata  i  uświadomiłam  sobie,  że  od  sześciu  lat  nie  miałam 

przyzwoitego 

związku z mężczyzną. W tym czasie moja firma czterokrotnie 

przenosiła 

się do różnych miast. Nie powiem, że nie lubię swojej pracy, ale 

muszę 

mieć coś poza nią".

 

„Czuję wewnętrzne rozdarcie. Małżeństwo bardzo mnie 

pociąga, ale 

również  zdaję  sobie  sprawę,  że  wiążą  się  z  nim  liczne 

obowiązki. 

Niewątpliwie chciałabym mieć dziecko. Dokładnie trudno mi 

powiedzieć 

dlaczego;  po  prostu  coś  mnie  chwyta  za  serce,  kiedy 

widzę matkę 

z dzieckiem. Czuję, że muszę mieć własne, ale nie chcę stać 

się jedną 

z tych kobiet, dla których dzieci to jedyny cel w życiu. 

W pracy również

 

19

 

background image

czuję się rozdarta. Mój zawód prawnika daje mi satysfakcję, lecz zabiera 
mnóstwo  czasu,  jeśli  ma  być  dobrze  wykonywany.  Po  prostu  nie  mogę 
robić  wszystkiego,  co  bym  chciała.  Aha,  jeszcze  jedno.  Ogarnia  mnie 
złość na myśl, że mężczyźni mogą mieć to wszystko: małżeństwo, rodzinę 
i  karierę.  Ale mają to dzięki żonie, która siedzi w domu. To jest myśl! 
Czy  przypadkiem  nie  wie  pan,  gdzie  mogłabym  znaleźć  dla  siebie  czułą, 
sprawną i oddaną żonę?"

 

Owe  rozterki  i  rozdarcia  to  coś  nowego  u  kobiet.  Dzisiejsze  mądre 

kobiety  chcą  powrócić  do  wielu  istotnych  tradycyjnych  wartości  bez 
wyrzekania  się  wszystkiego  tego,  co  zyskały  w  ostatnich  latach.  Zadają 
sobie trudne pytania na temat własnej sytuacji i stosunków z mężczyznami. 
Obecnie  pragną  mieć  mężczyznę  w  swoim  życiu,  lecz  bez  szwanku  dla 
równości, cenią sobie bowiem swoją kobiecość i chcą dobrze się z nią czuć.

 

Minęło  dwadzieścia  lat  od  opublikowania  książki  Betty  Friedan 

„The  Feminine  Mystiąue"  („Kobieca  tajemniczość"  —  przyp.  tłum.), 
która ponownie uaktywniła ospały od dłuższego czasu ruch kobiecy 
w  USA.  Głównym  celem  feminizmu  było  uwolnienie  kobiet  od  tyranii 
seksu  w  wychowaniu,  postawach  i  obyczajach.  Zmierzał  do  istotnego 
zreformowania nie tylko rynku, lecz także małżeństwa i rodziny, a co jest 
chyba najważniejsze, również samych kobiet.

 

W  czasie  ewolucji  tego  ruchu  zaszły  jednak  ważne  zmiany,  głównie 

związane z przewartościowaniem tradycyjnych instytucji małżeństwa 
i  rodziny.  Niefortunną  konsekwencją  feminizmu  było  naszym  zdaniem 
powstanie  mitu  wśród  kobiet,  że  szczyty  samorealizacji  można  osiągnąć 
jedynie poprzez samodzielność, niezależność i karierę zawodową. Znale-
zienie towarzysza życia i posiadanie rodziny uważano za cele drugorzędne. 
Ostatnimi  laty  wiele  kobiet,  z  paroma  wyjątkami,  odkryło  jednak,  że 
praca  jest  ciężka,  przynosi  stresy  i  na  dłuższą  metę  nie daje całkowitego 
spełnienia.

 

Już  w  okresie  pisania  tej  książki  kobiety  zaczęły  podchodzić  do 

mężczyzn  z  mniejszą  ostrożnością  niż  w  ciągu  ostatniego  dziesięciolecia. 
Wciąż jednak obawiają się, że będą od nich zbyt zależne albo że zajmą 
oni  zbyt  ważne  miejsce  w  ich  życiu.  Warto  dodać,  że  nie  są  to  obawy 
bezpodstawne.

 

Anna, trzydziestotrzyletnia adwokatka cywilistka, nigdy nie wyszła 

za mąż i tylko raz przez dwa lata mieszkała z mężczyzną, pozostając 
z  nim  w  nieformalnym  związku,  który  ostatecznie  rozpadł  się  przed 
trzema laty. Oto, co o sobie mówi: „Mam już dość chodzenia z mężczyz-

 

20

 

 

background image

nami. Obecnie jestem gotowa kogoś znaleźć, wyjść za niego, kupić dom 
i  mieć  dziecko  —  właśnie  w  takiej  kolejności,  i  to  jak  najszybciej. 
W  moim  podejściu  do  mężczyzn  zauważyłam  jednak  coś  dziwnego. 
Poznałam  kilku  fantastycznych  facetów,  a  choć  bardzo  ich  polubiłam, 
niemniej  zdaję  sobie  sprawę,  że  wyczekuję,  aż  oni  w  jakiś  sposób  coś 
popsują. To tak, jak gdybym nie chciała, żeby zajęli ważne miejsce 
w moim życiu".

 

Uważamy,  że  zarówno  dla  kobiet,  jak  i  dla  mężczyzn,  zaczyna  się 

nowa era. Owa niezależność, tak ceniona przez osoby w stanie wolnym 
i  rozwiedzione,  nazbyt  często  kończy  się  samotnością,  gorszą  sytuacją 
ekonomiczną  i  żalem.  Małżeństwo  może  i  niesie  ze  sobą  dodatkowe 
obowiązki,  ale  także  obiecuje  nowe  formy  swobody  i  samorealizacji. 
Dzieci potrafią być niewiarygodnie uciążliwe i wyczerpujące, lecz mają 
w sobie jakiś magiczny czar, rekompensują to w sposób, który pogłębia 
i dopełnia życie rodziców.

 

Ruch  feministyczny  dał  kobietom  poczucie  wyboru  i  pozwolił  im 

wyraźniej widzieć ich własną wartość i ich własne możliwości. Uświadomił 
im, że ich potrzeby też są ważne, że mogą i powinny same decydować 
o swoim losie. Poza tym jednak dziś kobiety pragną również uczuciowych 
związków z mężczyznami. Pozbywają się resztek pretensji i nieufności do 
mężczyzn  i  układają  z  nimi  stosunki  na  bardziej  świadomych  i  jasno 
określonych  zasadach,  opartych  na  równości.  Bardziej  akceptują  swoją 
rolę  w  miłości  i  w  rodzinie,  a  także  biologiczną  i  emocjonalną  potrzebę 
posiadania dzieci.

 

Naszym  zdaniem  coraz  więcej  mądrych  kobiet  odkrywa,  że  pełni 

ż

ycia nie można osiągnąć wyłącznie dzięki karierze i niezależności, ani też 

wyłącznie poprzez miłość. Pełnia życia jest wynikiem połączenia miłości 
z możliwością decydowania o własnym losie.

 

background image

Rozdział drugi 

CÓRECZKA TATUSIA

 

Występujące  u  kobiet  pragnienie  zdobycia  idealnego  mężczyzny 

korzeniami  sięga  przeżyć  z  wczesnego  dzieciństwa,  a  szczególnie  sto-
sunków  między  ojcem  i  córką.  Na  szczęście  ruch  feministyczny  ujawnił 
mechanizmy  i  szkodliwe  skutki  wychowania  dzieci  w  zależności  od 
płci,  niemniej  jednak  większość  niezamężnych  kobiet,  które  obecnie 
liczą  sobie  od  dwudziestu  pięciu  do  czterdziestu  pięciu  lat,  praw-
dopodobnie  wyrastała  w  rodzinach  o  tradycyjnych  poglądach  i  tra-
dycyjnie nastawionych do roli płci.

 

Zazwyczaj między dziewczynkami a ich ojcami występuje naturalna 

i  zdrowa  skłonność  do  wzajemnego  przyciągania  się.  U  wielu  kobiet 
związek z ojcem w dzieciństwie opierał się na przesadnej trosce i zbytniej 
zależności, co stworzyło między nimi trudną do zerwania więź. Kochały 
swoich  tatusiów,  zabiegały  o  ich  względy,  a  przede  wszystkim  pragnęły 
odwzajemnienia  miłości.  Choć  na  ich  braci  wywierano  presję,  by  stop-
niowo  stawali  się  coraz  bardziej  samodzielni,  na  nie  jednak  nie.  Ich 
ojcowie  uwielbiali  troskliwość,  z  jaką traktowali swoje córki. Uwielbiali 
im  pomagać,  a  może  nawet  czuli  się  odrzuceni  i  niepotrzebni,  gdy  one 
odtrącały oferowaną przez nich pomoc czy „ratunek". Ci sami mężczyźni, 
którzy  świadomie  uczyli  swoich  synów  pokonywania  trudności,  jedno-
cześnie  przestrzegali  swoje  córki,  by  takich  sytuacji  unikały.  Najczęściej 
ojcowie  nagradzali  córkę  za  to,  że  jest  słodka,  posłuszna  i  bierna, 
natomiast syna za to, że jest silny, śmiały i aktywny.

 

Matki  ze  swej  strony  utrwalały  stosunek  córek  do  samodzielności 

poprzez  przykład,  jaki  same  dawały  w  kontaktach  z  ojcem.  Niektóre 
kobiety miały szczęście, że ich matki przekazały im poczucie niezależności, 
pewności  siebie  i  równości,  okazywane  w  pożyciu  z  małżonkiem.  Inne, 
których to szczęście ominęło, za wzór miały kobiety matki, przekazujące 
uczucie lęku i niepokoju połączone z zależnością i tendencją do przesadnej

 

22

 

background image

uległości wobec męża. Matkom tym trudno było zachęcać córki do tego, 
co same bały się zrobić, a zatem model lęku i zależności utrwalił się 
w  następnym  pokoleniu.  W  istocie  nieświadomie  nauczyły  swoje  córki 
szukać  mężczyzny,  który  by  je  chronił,  czuwał  nad  nimi  i  podejmował 
wszelkie ryzyko.

 

Paula,  kobieta  w  wieku  około  dwudziestu  pięciu  lat,  opowiada: 

,,Moja  matka  zawsze  ulegała  ojcu.  O  wszystkim  decydował  on.  Matka 
musiała prosić go o pieniądze i pozwolenie na zakup nawet najmniejszych 
drobiazgów. We wszystkim oglądała się na ojca". Paula stała się młodszym 
odpowiednikiem  swojej  matki  i  szukała  mężczyzny,  który  by  owo 
„wszystko" zapewnił. Gdyby matka Pauli miała więcej pewności siebie 
i większe poczucie własnych praw, w tym prawa do zaspokajania swoich 
potrzeb, zapewne nie pozwoliłaby ojcu Pauli być jedyną władzą w rodzinie. 
Z kolei Paula miałaby wówczas bardziej zrównoważony wzorzec, który 
by jej przekazał poczucie wiary we własne siły i kobiecej godności.

 

Sydney,  trzydziestoczteroletnia  graficzka,  tak  oto  opisuje  swoje 

dzieciństwo: ,,Wcześnie nauczyłam się radzić sobie ze wszystkim sama 
i lubić to. Jak daleko sięgnę pamięcią, moja matka zawsze pracowała, 
a  choć  żadne  z  rodziców  nie  miało  najlepszej  pracy,  to  jednak  oboje 
cieszyli się sobą i wspólnie zajmowali domem. Mama miała swoje własne 
zainteresowania  i  zajęcia,  a  tata  nie  tylko  to  szanował,  ale  nawet  ją  do 
tego zachęcał — chyba dzięki temu czuł się lepiej, wykonując to, co sam 
lubił  robić.  Kiedy  dorosłam,  nie  wyobrażałam  sobie,  że  mogłabym  nie 
być samodzielna; w naszej rodzinie po prostu wszyscy byli samodzielni 
i sprawiało im to przyjemność. Pamiętam, że jako dziecko przymilaniem 
się próbowałam nakłonić rodziców, by robili za mnie to, co nastręczało 
mi trudności. Czasem mi pomagali, ale tylko wówczas, gdy coś rzeczywiś-
cie  było  dla  mnie  zbyt  trudne,  lecz  w  innych  wypadkach  zachęcali,  bym 
radziła sobie sama. Wówczas tego nie cierpiałam, ale teraz, patrząc na to 
z obecnej perspektywy, wiem, że dzięki temu stałam się silniejsza, a lubię 
czuć się silna". Dla Sydney szczęśliwie się złożyło, że w kochających 
i  samodzielnych  rodzicach  miała  w  domu  wzorce,  które  pomagają 
kobiecie stworzyć styl życia oparty na niezależności i pewności siebie.

 

Leigh, trzydziestodwuletnia architektka, była najmłodszym dzieckiem 

w rodzinie i miała czterech starszych braci. Wychowywała się w układzie 
tradycyjnym: na utrzymanie zarabiał odpowiedzialny i troskliwy ojciec, 
a  ośrodkiem  zainteresowań  i  zajęć  matki  było  zaspokajanie  potrzeb  jej 
licznej i aktywnej rodziny. Dzięki wsparciu i miłości rodziny Leigh mogła

 

23

 

background image

wykształcić  pewność  siebie  i  poczucie  własnej  wartości,  tak  potrzebne 
przy pokonywaniu przeszkód, jakie napotykała. Odczuwała jednak obawę, 
lecz  nie  tyle  przed  tymi  przeszkodami,  ile  przed  zależnością  i  powolną 
utratą własnej osobowości, co jej się kojarzyło z tradycyjną rodziną.

 

Leigh wspomina: „Pamiętam, kiedy miałam piętnaście czy szesnaście 

lat, a mama nieco ponad czterdzieści, wszyscy moi bracia wychodzili 
z domu do pracy albo do szkoły, a ja zajmowałam się swoimi przyjaciół-
kami i żadne z nas już nie miało dla mamy czasu. Przypominam sobie, 
ż

e była bardzo przygnębiona i samotna — przedtem całkowicie się nam 

poświęcała, a teraz, kiedy już jej nie potrzebowaliśmy, życie straciło dla 
niej wszelki sens. Z tego powodu czułam się okropnie i postanowiłam, że 
zrobię wszystko, by mnie nigdy to nie spotkało".

 

Leigh ukończyła szkołę z wyróżnieniem, potem studiowała architek-

turę  i  obecnie  prowadzi  własną,  dobrze  prosperującą  firmę.  Mówi: 
„Oczywiście stałam się niezależna do tego stopnia, że nie potrzebowałam 
mężczyzny  —  a  dokładniej  małżeństwa  —  by  zapewnić  sobie  pieniądze, 
bezpieczne życie i seks. Naprawdę cieszyłam się z tego, co osiągnęłam, 
lecz ostatnio odczuwam coraz większą potrzebę założenia własnej rodziny. 
Chciałabym wyjść za mąż, trochę odpocząć od pracy zawodowej i mieć 
dzieci.  Boję  się  jednak,  że  jeśli  dopuszczę  do  sytuacji,  w  której  ja  będę 
kogoś  potrzebowała  albo  ktoś  będzie  potrzebował  mnie,  to  wówczas 
stracę  władzę  i  niezależność".  Matka  Leigh  nie  była  matką  złą  czy 
nieodpowiednią;  robiła  wszystko,  co  uważała  za  najlepsze  dla  swoich 
dzieci. Po prostu sprawa polega na tym, że świat się zmienił i to, co Leigh 
odziedziczyła po matce, jest anachroniczne, a zatem prowadzi do rozterki.

 

UCZENIE SIĘ SPRYTU 

Wszystkie dzieci marudzą i płaczą, kiedy czują się samotne, gdy jest 

im  mokro  albo  są  głodne.  W  okresie  bardzo  wczesnego  niemowlęctwa 
płacz nie jest reakcją świadomą, lecz dzieci szybko się uczą, jak świadomie 
go  wykorzystywać  do  manipulowania  otoczeniem.  Prędko  zaczynają  się 
orientować,  że  jeśli  płaczą  dostatecznie  długo  i  głośno,  to  zazwyczaj 
wywołują pożądaną reakcję rodziców. Płacz to potężny instrument, ale 
z  natury  negatywny  —  nie  jest  zbyt  przyjemny  ani  dla  dziecka,  ani  dla 
rodziców.

 

Spryt natomiast jest pierwszym pozytywnym źródłem władzy i wpły-

 

24

 

background image

wów. Bardzo się podoba zarówno rodzicom, jak i dziecku. Sprytne dzieci 
zwracają  na  siebie  uwagę  i  zaskarbiają  sobie  miłość.  Spryt  jest  czarującą 
słabością. Spryciarz zdobywa uśmiech i aprobatę, spryciarza się przytula. 
Krótko mówiąc, spryciarz osiąga swój cel, ale w sposób pośredni, oparty 
na manipulowaniu uczuciami i postępowaniem innych.

 

Początkowo spryt jest czarujący zarówno u dziewczynek, jak 

i  u  chłopców.  Kiedy  jednak  dzieci  wychowywane  w  tradycyjnych 
rodzinach o stereotypowym stosunku do płci osiągają wiek od czterech do 
pięciu lat, chłopców zaczyna się traktować całkiem inaczej niż dziewczynki. 
Delikatnie,  a  czasem  mniej  delikatnie,  zniechęca  się  ich  do  okazywania 
sprytu, dziewczynki natomiast zachęca. Wielu ojców najwyraźniej upaja 
to,  że  ich  córki  posługują  się  wobec  nich  nieśmiałością  i  bezradnością. 
Dziewczynki uwielbiają korzystać ze swoich możliwości rozczulania ojców 
i szybko uczą się naciskać odpowiednie guziki. Potrafią sprawić, że ojcowie 
czują  się  potężni  i  oddani.  Tym  samym  potęgują  ich  poczucie  męskości 
związane z ojcostwem. Z upływem czasu uczą się postępować w ten sposób 
z każdym mężczyzną, a często taki wzorzec zachowania jest nieświadomie 
przekazywany  córce  przez  matkę.  Wiele  kobiet  opowiadało  nam,  że 
podczas  rozmów  z  przyjaciółkami  zauważają  zmianę  w  ich  zachowaniu, 
kiedy  do  pokoju  wchodzi  mężczyzna.  Nie  idzie  tu  wyłącznie  o  zmianę 
tematu rozmowy, ale o całe mnóstwo zachowań związanych ze sposobem 
poruszania  się  i  wyrażania.  Zachowania  takie  często  mają  charakter 
seksualnego wabienia — są reakcją na obecność mężczyzny i są nastawio-
ne na przyciągnięcie jego uwagi i zdobycie jego uznania.

 

UCZENIE SIĘ KRĘTACTWA

 

Laura  jest  jedynaczką  i  przyszła  na  świat  wówczas,  gdy  jej  rodzice, 

oboje  wykonujący  wolny  zawód,  zbliżali  się  do  czterdziestki.  Jako  mała 
dziewczynka  nauczyła  się,  że  z  ojcem  nigdy  nie  można  postępować 
wprost. Choć kochała go i był jej potrzebny, to jednak zawsze odczuwała 
nieokreślony,  lecz  stale  utrzymujący  się  lęk  w  bezpośrednich  z  nim 
kontaktach. Jej ojciec był człowiekiem wybuchowym i władczym w stosun-
ku  do żony i córki. W rzeczywistości jego władza ograniczała się niemal 
wyłącznie do Laury, trzymał więc ją krótko. Ona z kolei nauczyła się, 
w  jaki  sposób  można  go  udobruchać  i  jak  nim  manipulować.  Potrafiła 
uzyskać od niego prawie wszystko, czego chciała,  bez konieczności

 

25

 

background image

mówienia wprost, o co chodzi. Z upływem lat przestała lubić swego ojca 
i  straciła  do  niego  zaufanie  za  to,  że  w  kontaktach  z  ludźmi  nie  umiał 
być bezpośredni i szczery.

 

Niestety te odczucia i zachowania wywarły ujemny wpływ na osobiste 

sprawy Laury, gdy dorosła. Zauważyła, że nie ufa mężczyznom i w kon-
taktach  z  nimi  nie  jest  bezpośrednia.  To  smutny  fakt,  ale  Laura  nie  jest 
wyjątkiem, jeśli idzie o brak wiary w to, że otwartość jest bezpieczna 
i  skuteczna  w  stosunkach  z  mężczyznami.  Wiele  dziewcząt  nauczyło  się 
postępować  według  podobnych  wzorców  przy  załatwianiu  spraw  związa-
nych ze swoimi potrzebami — nie z wyboru czy chęci, lecz dlatego, że 
taki model porozumiewania się zaobserwowały u swoich rodziców albo 
ż

e tylko w ten sposób mogły zdobyć to, co było im potrzebne. Skąd się 

te wzorce biorą? Niektóre przekazują dziewczętom ich matki.

 

Mówiąc o swojej matce, Sandy opisuje ją jako osobę, która „zawsze 

potrafiła  wyciągnąć  od  taty  to,  co  chciała".  Wspomina:  „Myślę,  że 
prawdopodobnie  osiągnęłaby  to  samo,  gdyby  go  zwyczajnie  poprosiła 
albo  wprost  powiedziała  mu,  czego  chce.  Nigdy  jednak  tak  nie  zrobiła. 
Chyba traktowała to jako grę. Myślę, że znajdowała prawdziwą przyjem-
ność  w  podpuszczaniu  go,  by  robił  różne  rzeczy niby z własnej woli, nie 
wiedząc,  że  to  ona  go  ustawia.  Dochodzę  do  wniosku,  że  on  musiał  być 
niezbyt mądry, skoro tego nie dostrzegał".

 

Karen  zauważyła,  że  jej  matka  udaje  słabą  w  obecności  ojca.  „Przy 

tacie mama przybierała pozę bezradności. Zawsze tak było. W ten sposób 
sprawiała, że robił to, czego jej się nie chciało. Nazywała go »tatuśkiem«, 
szczególnie  wówczas,  gdy  miała  przed  nim  odegrać  jeden  z  tych  swoich 
numerów.  To  było nawet zabawne, ale podczas nieobecności ojca mama 
stawała się zaradna — potrafiła zrobić wszystko".

 

Karen mówi: „W ogóle tego nie rozumiałam, dopóki nie podrosłam, 

ale  mama  była  bardzo  sprytna,  jeśli  chodzi  o  ojca.  Albo  okazywała  mu 
udawaną  czułość,  albo  była  zimna  i  ostra.  Obiecywała  lub  groziła 
w zależności od tego, co w danej chwili uznawała za skuteczniejsze".

 

Na szczęście wiele kobiet miało matki, które porozumiewały się 

z  mężami  bardziej  otwarcie  i  bezpośrednio,  a  tym  samym  stanowiły  dla 
córek  modele  nie  skażone  przykrym  i  poniżającym  krętactwem.  Z  kolei 
córki  te  w  życiu  dorosłym  postępują  według  tych  samych  wzorców 
porozumiewania  się  z  drugą  płcią.  Matki  wielu  innych  kobiet  uważały 
jednak,  że  powinny  stosować  odmienne  sposoby  wyrażania  swoich 
pragnień i potrzeb, mimowolnie udzielając swoim córkom lekcji krętactwa.

 

26

 

background image

Dzieci nie umieją ocenić, czy zachowania rodziców są normalne 

i uzasadnione, czy też wypaczone i niewłaściwe. One po prostu obserwują 
i się uczą. Chłopiec uczy się od ojca, jak być mężczyzną, a dziewczynka 
uczy  się  od  matki,  jak  być  kobietą.  Proces  ten,  zwany  identyfikacją, 
przebiega całkowicie automatycznie. Mała dziewczynka nie zadaje sobie 
pytania „Czy wszystkie kobiety zachowują się tak jak moja matka?" albo 
„Czy  wszystkie  kobiety  w  ten  sposób  uzyskują  od  mężczyzn  to,  czego 
pragną?".  Później  oczywiście  takie  pytania  się  pojawiają,  ale  często 
dopiero wówczas, gdy proces identyfikacji właściwie już się zakończył.

 

Wiele  szczęścia  mają  kobiety,  których  matki  zwracały  się  do  swych 

mężów w sposób jasny i bezpośredni.

 

Trzydziestoletnia Carla, lekarz pediatra, wychowała się w niewielkim 

mieście w Arizonie. Jako najstarsza z pięciorga dzieci wcześnie nauczyła 
się  odpowiedzialności,  pomagała  bowiem  w  opiece  nad  rodzeństwem. 
Ojciec  jej  był  kontrolerem  paszportów,  a  matka  nie  tylko  zajmowała  się 
domem,  ale  również  pracowała  jako  księgowa  w  kilku  miejscowych 
przedsiębiorstwach, co zabierało jej dużo czasu. Oficjalnie żadne z rodzi-
ców nie miało szczególnego wykształcenia, ale ustawiczne dokształcanie 
się było wysoko cenioną i ważną częścią codziennego życia rodziny Carli. 
Mieli  niewiele  pieniędzy  na  przedmioty  luksusowe,  ale  jak  wspomina 
Carla, „Moja matka wprost pożerała książki — od tandetnych powieścideł 
po  filozofię.  Książki  były  w  naszym  domu  skarbem  i  nie  przypominam 
sobie,  żebym  jakiejś  nie  dostała,  jeśli  tylko  chciałam  ją  mieć.  Wszyscy 
wymienialiśmy  się  książkami.  Nawet  ojciec,  choć  sam  nie  czytał  zbyt 
wiele, przyłączał się do naszych gorących dyskusji i zawsze wydawał się 
mieć  określone  zdanie.  Patrząc  wstecz  widzę,  że  mama  była  o  wiele 
bardziej oczytana od niego, znacznie bardziej rozwinięta intelektualnie, 
ale szanowała i kochała tatę niezmiennie przez całe moje dzieciństwo. 
A on... cóż, tata ją wprost uwielbiał. Choć umarł, kiedy miałam szesnaście 
lat,  to  chyba  właśnie  fakt,  że  widziałam  ich  razem,  pozwala  mi  lubić 
mężczyzn  i  ufać  im.  Chodzi  mi  o  to,  że  mama  nie  tylko  gorąco  go 
kochała,  ale  ona  go  również  lubiła  —  uważała,  że  jest  ciekawy;  lubiła 
nawet  tę  jego  męską  twardość,  zmienność  usposobienia,  co  tak  kontra-
stowało  z  jej  łagodnością  i  konsekwencją.  Z  tatą  mama  była  zawsze 
szczera — nawet w sprawach drażliwych albo wówczas, gdy on nie chciał 
usłyszeć  tego,  co  ona  miała  mu  do  powiedzenia.  Czasem  się  złościł,  lecz 
wiem,  że  szanował  i  doceniał  jej  szczerość,  i  lubił  jej  śmiałość  w  po-
stępowaniu z nim".

 

27

 

background image

Obecnie Carla naprawdę lubi mężczyzn. Nie onieśmielają jej — 

w razie potrzeby potrafi być wobec nich stanowcza albo czuła, jeśli ma 
na to ochotę.

 

Nie tylko matka kształtuje u córki podejście do mężczyzn. Stosunku 

opartego  na  manipulacji  uczą  i  utrwalają  go  również  ojcowie,  choć 
rzadko  czynią  to  celowo  czy  świadomie.  Wielu  mężczyzn  toleruje 
manipulacje  ze  strony  córki,  a  niektórzy  w  skrytości  ducha  nawet  to 
lubią.  Bezradność  córki  im  pochlebia,  wówczas  bowiem  czują  się 
opiekuńczy,  silni  i  potrzebni,  a  są  to  najpotężniejsze  uczucia  w  owym 
tajemniczym związku między ojcem a córką. W wielu wypadkach ojcowie 
robią  za  córkę  to,  co  synowi  w  podobnej  sytuacji  kazaliby  zrobić 
samemu.  Model  ojca,  który  zawsze  jest  pod  ręką  i  zawsze  jest  gotów 
udzielić  pomocy,  sprawia,  że  wiele  dziewcząt  później  oczekuje  tego 
samego od swych partnerów.

 

Lynn wychowała się w rodzinie drobnomieszczańskiej. Była jedynacz-

ką,  najważniejszą  osobą  w  rodzinie  i  oczkiem  w  głowie  ojca.  Rodzice 
skoncentrowali  całą  swoją  uwagę  i  uwielbienie na Lynn, która miała ich 
zdaniem osiągnąć w życiu więcej niż oni sami. Szczególnie zaślepiony był 
ojciec  —  obsypywał  ją  wszystkim,  co  uważał  za  odpowiednie  dla  jego 
„małej  księżniczki".  Pokój  Lynn  umeblowano  i  wystrojono  znacznie 
ponad stan, czym jaskrawo kontrastował z resztą mieszkania. Ojciec dbał 
o  to,  by  kupowała  sobie  ubranie  tylko  w  najlepszych  sklepach.  Co 
niedziela woził ją przez całe miasto, żeby mogła pójść do kościoła 
w  bogatszej  dzielnicy.  Im  więcej  dawał,  tym  więcej  córka  chciała  i  tym 
więcej  dostawała.  Nic  dziwnego  więc,  że  „mała  Lynnie"  wyrosła  na 
osobę nienasyconą.

 

Początkowo serdeczna i miła wobec mężczyzn, Lynn szybko stawała 

się  wymagająca  i  krytykowała  wszystko,  co  nie  dorównywało  rzeczom 
zdobywanym  przez  ojca  dzięki  jego  herkulesowym  wysiłkom.  Była 
absolutnie  zdecydowana  znaleźć  mężczyznę,  który  by  myślał  tak  samo 
jak on, że „nic nie jest za dobre dla mojej małej".

 

Lynn  nie  tyle  m i a ł a   nadzieję,  że  mężczyźni  coś  jej  dadzą  albo 

zrobią  dla  niej,  ile  po  prostu  bez  żadnych  zahamowań  tego  od  nich 
oczekiwała, nie uwzględniając ich możliwości.

 

Kiedy  wreszcie  Walt,  człowiek  o  bardzo  tradycyjnych  poglądach, 

oświadczył  się  jej  z  zachowaniem  stosownych  ceremonii,  wręczając 
pierścionek  ze  sporym  diamentem,  Lynn  uznała,  że  mężczyzna  ten 
spełnia stawiane przez nią warunki, i powiedziała „tak". Wyszła za

 

28

 

background image

niego,  lecz  on nigdy nie robił wokół niej takiego szumu i nie darzył jej 
takim uwielbieniem, do jakiego była przyzwyczajona. W miarę jej coraz 
większych  żądań  rosła  tylko  niechęć  męża.  Nierealistyczne  oczekiwania 
Lynn  skończyły  się  dla  niej  chronicznym  rozczarowaniem,  a  dla  Walta 
gnębiącym go poczuciem niemożności.

 

Jest rzeczą oczywistą, że normalny, troskliwy ojciec dba o to, by jego 

córka  miała  właściwy  stosunek  do  mężczyzn.  Nie  dopuszcza  do  tego, 
ż

eby  jego  własna  chęć  ulegania  córce  czy  uwielbiania  jej  wywierała 

ujemny wpływ na jego postępowanie z nią. Pragnie, by córka wyrosła na 
osobę  silną,  zdolną  do  normalnych  kontaktów.  Wraz  ze  wzrostem 
ś

wiadomości coraz częściej obserwujemy przykłady takiego pozytywnego 

związku między ojcem a córką.

 

SILNY OJCIEC

 

Innym  skutkiem  bliskiego  związku  między  ojcem  a  córką  jest 

przesadne  idealizowanie  ojca.  Czasami  zdarza  się,  że  naprawdę  trudno 
komukolwiek  mu  dorównać.  Weźmy  na  przykład  ojca  Alice  —  ten 
przystojny  i  dystyngowany  mężczyzna,  który  jest  wziętym  lekarzem, 
stanowi  nie  lada  konkurencję.  Bez  względu  na  to,  jak  bardzo  Alice 
starała się tego wystrzegać, w końcu zawsze jednak porównywała swoich 
chłopców z ojcem i tak się jakoś składało, że nigdy mu nie dorównywali. 
Jej  ojciec  jest  jednostką  wybitną,  a  tym  bardziej  dla  Alice, ona bowiem 
widzi go oczami pełnej uwielbienia córki.

 

Matka  Sary  umarła  wkrótce  po  jej  urodzeniu.  Sarę  wychowywał 

ojciec — dynamiczny, pełen temperamentu i często tyranizujący otoczenie 
producent filmowy. Sara traktowała go z nabożnym szacunkiem. Teraz, 
będąc już kobietą dorosłą, ignoruje mężczyzn, którzy nie mają tak silnej 
osobowości  jak  jej  ojciec,  co  niestety  ogromnie  zawęża  krąg  mężczyzn 
uważanych przez nią za potencjalnych kandydatów na męża.

 

Często  się  zdarza,  że  kobietom  trudno  oderwać  się  od  ojca  o  silnej 

osobowości.  Kobieta  nie  może  skończyć  z  tą  zależnością,  po  prostu 
wyprowadzając  się  od  niego.  Przeniesienie  się  do  internatu  czy  do 
wynajętego mieszkania i podjęcie pracy niekoniecznie musi uwolnić ją od 
pragnienia  opieki,  obiektem  tego  pragnienia  bowiem  staje  się  inny 
mężczyzna w jej życiu.

 

Zerwanie tej więzi wymaga pokonania strachu przed niezależnością,

 

29

 

 

background image

lęku  nieustannie  towarzyszącego  procesowi  usamodzielniania  się. Wymaga 
to również bardziej realistycznej akceptacji mężczyzn takimi, jacy są, bez 
kierowania się wyobrażeniami wyniesionymi z dzieciństwa.

 

BRAK OJCA

 

Kobiety,  których  więź  z  ojcem  była  niepełna  lub  w  ogóle  nie 

istniała, pozbawione są normalnych przeżyć i oczekiwań. Przeżycia te są 
niezbędne,  by  można  było  oddzielić  reakcje  na  ojca  od  reakcji  na 
mężczyzn w ogóle. W jaki sposób brak przeżyć związanych z miłością 
ojca  wpływa  na  sposób  patrzenia  kobiet  na  mężczyzn  w  życiu 
dorosłym?

 

Pojęcia ojca i matki są całkowicie pierwotne i odgrywają ważną rolę 

w  życiu  dziecka.  Kiedy  dziewczynce  brakuje  ojca,  wówczas  go  sobie 
wymyśla.  Wzory  czerpie  z  telewizji,  kina,  lektury  książek  i  obserwacji 
ojców  innych  dzieci.  Kawałek  po  kawałku  powstaje  ojciec-zlepek. 
Wyobrażenie to łączy w sobie tylko najlepsze cechy. Wymyślony 
i upragniony ojciec jest niezmiennie silny i opiekuńczy.

 

Takie marzenia są o tyle normalne, że dziewczynka w pewnym sensie 

ż

yje  myślą  o  tym,  jak  powinien  wyglądać  dobry  ojciec.  Często  jednak 

dochodzi do wypaczeń, rzadko bowiem w tych wyobrażeniach pojawiają 
się jakieś wady.

 

Silne  pragnienie  ojca  i  jego  miłości  niejednokrotnie  sprawia,  że 

kobieta w dalszym ciągu szuka go w życiu dorosłym. Anita, która 
w wieku trzydziestu czterech lat jeszcze nie potrafi utrzymać szczęśliwego 
związku z mężczyzną przez dłuższy czas, co jest bardzo smutne, wyznała: 
„Mój  ojciec  umarł,  kiedy  miałam  dwa  lata,  ale  zawsze  dokładnie 
pamiętam,  jaki  był.  Gdy  podrosłam, ciągle marzyłam, że przyjdzie 
i pomoże mi albo uchroni przed jakimś złem. Wiedziałam, że gdyby przy 
mnie był, to czułabym się bezpieczna".

 

Marzenia Anity o ojcu spowodowały zakłócenia w jej kontaktach 

z mężczyznami. Jeszcze nie znalazła nikogo, z kim czułaby się bezpieczna, 
komu  mogłaby  wierzyć,  że  jej  nie  opuści  jak  ojciec.  Poza  tym  jej 
dotychczasowi  partnerzy  nie  dorównywali  obrazowi  mężczyzny,  jaki 
dawno temu zbudowała sobie w marzeniach.

 

30

 

background image

OBOJĘTNY OJCIEC

 

Lonnie  opisuje  swojego  ojca  jako  mglisty  cień.  „Istniał,  ale  nigdy 

naprawdę  ze  mną  nie  rozmawiał,  nie  interesował  się  mną  ani  tym,  co 
robiłam. Chyba mogłabym powiedzieć, że nic nas ze sobą nie łączyło. 
W rzeczywistości nic złego się nie stało, ale właśnie najgorsze jest to, że 
między nami w ogóle nic się nie wydarzyło".

 

Lonnie pociągają mężczyźni błyskotliwi i nieprzeciętni. Sama mówi: 

„Nieustannie  oczekuję  od  mężczyzn  jakiegoś  dramatyzmu,  żeby  byli 
pełni życia. No i mam za swoje. Tacy faceci są początkowo błyskotliwi 
i  pasjonujący,  ale  poza  tym  niewiele  są  warci.  Wiem,  że  nie  tacy  są  mi 
potrzebni, ale ciągle takich wybieram. Chyba boję się związać z mężczyzną 
podobnym do mojego ojca".

 

Nancy,  trzydziestoczteroletnia  sekretarka,  kochała  swojego 

ojca  i  rozpaczliwie  pragnęła  wzajemności.  On  był  człowiekiem  bardzo 
zajętym,  zamkniętym  w  sobie  i  nieczułym.  Nancy  wspomina,  że  po  raz 
ostatni próbowała przytulić się do ojca, kiedy miała jedenaście lat.

 

„Tego  dnia  były  jego  urodziny.  Matka  pozwoliła  mi  zaczekać  na 

niego do późnego wieczoru — właśnie wracał z jakiejś podróży służbowej. 
Kiedy  stanął  w  drzwiach,  podbiegłam  i  uściskałam  go,  a  on  po  prostu 
mnie odepchnął. Chyba zawsze krępowało go okazywanie uczuć. Kiedy 
byłam starsza, mama powiedziała mi, że mieli kiepskie życie płciowe".

 

Jako mała dziewczynka Nancy nigdy nie mogła zrozumieć, dlaczego 

ojciec nie odwzajemniał jej miłości. „Ciągle się zastanawiałam nad tym, 
ż

e  chyba  coś  jest  ze  mną  nie  w  porządku,  i  nieustannie  próbowałam  się 

poprawić,  żeby  zdobyć  jego  uczucie".  Ona  wciąż  próbuje  być  „lepszą 
dziewczynką" i obecnie pragnie przypodobać się mężczyznom, z którymi 
się spotyka, by zdobyć ich miłość. Niestety wskutek jej przesadnej chęci 
przypodobania  się  i  nie  skrywanego  głodu  uczucia  mężczyźni  od  niej 
uciekają.

 

Ojciec  Lindy  był  alkoholikiem,  który  zaniedbywał  nie  tylko  ją,  ale 

również  całą  rodzinę.  „Nigdy  nie  mogłam  na  niego  liczyć",  mówi  Linda. 
„Po trzeźwemu był wspaniały, ale bardzo podły, kiedy się upił. Nawet 
w dobrych okresach nie czułam się bezpieczna. On naprawdę nigdy nie 
był  zdolny  do  opiekowania  się  nami".  Obecnie  Linda  ma  trzydzieści 
dziewięć  lat  i  jest  właścicielką  sklepu.  Nie  potrafi  darzyć  mężczyzn 
zaufaniem. Wszystkich uważa za niestałych samolubów, podobnych do 
jej ojca. Tak rozpaczliwie pragnie opieki i poczucia bezpieczeństwa, tak

 

31

 

background image

bardzo jest głodna tego, czego brakowało jej w dzieciństwie, że odpycha 
mężczyzn,  jeszcze  zanim  nadarzy  im  się  okazja,  by  ją  porzucić  czy 
rozczarować w jakiś inny sposób.

 

Szukanie  utraconej  miłości  ojca  jest  sprawą  z  góry  skazaną  na 

niepowodzenie.  Żaden  mężczyzna,  choćby  nawet  pełen  najlepszych  chęci, 
nie  potrafi  dać  kobiecie  tego,  czego  nie  zaznała  w  dzieciństwie.  Miłość 
tego rodzaju może dać dziecku wyłącznie ojciec. Takie tęsknoty rzadko 
są  uświadomione.  Kobiety  angażujące  się  w  poszukiwania  ojcowskiej 
miłości  wiedzą  tylko,  że  zawsze  kończy  się  to  rozczarowaniem  —  nie 
dlatego  jednak,  że  mężczyźni,  których  wybierają,  są  nieodpowiedni. 
Powodem jest fakt, że oczekiwania tych kobiet są wypaczone.

 

UKRYTA POTRZEBA RATUNKU

 

Wiele  kobiet,  nawet  najsilniejszych  i  najbardziej  samodzielnych, 

odczuwa  ukrytą  potrzebę  ratunku. Jak już wcześniej stwierdziliśmy, 
w  tradycyjnym  wychowaniu  małych  dziewczynek  nie  zachęca  się  ich  do 
samodzielności.  Uczy  się  je,  by  raczej  korzystały  z  cudzej  pomocy,  niż 
radziły sobie same. Lavonna wspomina: „Zawsze liczyłam na mężczyzn, 
kiedy powstawały jakieś trudności. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że 
wskutek tego mogłam wydawać się bezradna i chyba taka byłam".

 

Lavonna  nauczyła  się  ignorować  własne  możliwości  rozwiązywania 

problemów,  polegając  na  umiejętnym  manewrowaniu  mężczyzną,  by  ten 
jej pomagał. Podczas gdy mężczyźni uczyli się radzić sobie z przeciwnoś-
ciami w sposób bezpośredni, Lavonna uczyła się, jak doprowadzić ich do 
tego,  by  oni  ją  „ratowali".  Mężczyźni  zdobywali  doświadczenie,  radząc 
sobie z problemami, ona zaś uczyła się „radzić" sobie z nimi.

 

Nadopiekuńczy ojciec może się uważać po prostu za ojca troskliwego, 

ale  tak  naprawdę  uczy  swoją  córkę,  żeby  potrzebowała  jego  ochrony. 
Taka  córka,  kiedy  stanie  się  kobietą  dorosłą,  będzie  prawdopodobnie 
szukała mężczyzn, którzy zapewnią jej podobne poczucie bezpieczeństwa 
i podobną ochronę jak ojciec.

 

Chyba największe niebezpieczeństwo, jakie niosą ze sobą marzenia 

o  ratunku,  leży  w  tym,  że  zazwyczaj  są  one  nie  uświadomione.  Na 
zdrowy  rozum  kobiety  wiedzą,  że  nie  można  ich  „uratować"  i  uchronić 
przed ryzykiem i niepewnościami związanymi z życiem. Niemniej jednak 
takie  kuszące  marzenia  są  zjawiskiem  zdumiewająco  powszechnym.

 

32

 

 

background image

Działają  też  jako  rodzaj  radaru  nakierowanego  na  określony  typ 
mężczyzny, preferowany przez kobiety oddające się tym marzeniom — 
na „ratowników". Podczas seansów psychoterapeutycznych bardzo często 
słyszymy od kobiet, nawet mądrych i na wysokim poziomie, że pragną, 
by ktoś się nimi zaopiekował i uwolnił je od obowiązków.

 

Oto  cały  problem:  wszyscy  chcemy,  żeby  ktoś  się  nami  opiekował, 

utrzymywał  nas  i  kochał,  musimy  jednak  częściowo  liczyć  na  siebie. 
Niestety,  nazbyt  często  kobiety  uczy  się  zaspokajać  te  potrzeby  poprzez 
dobór  stosownego  partnera.  Partner  zaś  powinien  być  czymś  więcej  niż 
tylko środkiem rozwiązywania problemów.

 

Jedynie  pełne  zrozumienie  wczesnych  przeżyć  związanych  z  ojcem 

pozwoli  kobietom  uwolnić  się  od  podświadomych  oczekiwań,  które 
mogą  być  przyczyną  kłopotów  w  stosunkach  z  mężczyznami  w  życiu 
dorosłym.  Niepowodzenie  w  wyzwalaniu  się  spod  wpływu  ojca  może 
spowodować głębokie konflikty i podkopać nawet najbardziej obiecujący 
związek.

 

 

background image

Rozdział trzeci

 

JAK MĘŻCZYŹNI REAGUJĄ NA 

„CÓRECZKĘ TATUSIA"

 

W rzeczywistości mężczyźni wolą kobiety słabsze i mniej inteligentne 

od nich — zgadza się? Nic podobnego! Wiele kobiet jednak wierzy w ten 
rozpowszechniony  mit.  Przyjmuje  się  niemal  za  pewnik,  że  mężczyźni 
ulegają czarowi przymilnych, słodkich i dziecinnych kobiet. W niniejszym 
rozdziale przedstawimy wam, jak mężczyźni reagują na takie zachowania 
i  co  się  dzieje  ze  związkami,  w  których  kobiety  nie  zrezygnowały  z  roli 
„córeczki tatusia".

 

BEZRADNOŚĆ 

Mówiliśmy  już,  skąd  dziewczynki  czerpią  niefortunne  wzorce 

zachowań polegających na posługiwaniu się udawaną bezradnością 
i  na  wyrażaniu  swoich  potrzeb  w  sposób  pośredni,  a  także,  jak 
zachowania  te  są  odbierane  i  utrwalane  przez  ojców.  To  całkiem 
naturalne,  że  niektóre  dziewczynki,  gdy  staną  się  kobietami,  w  dalszym 
ciągu  postępują  według  tych  samych  wzorców,  by  zapewnić  sobie 
serdeczność  mężczyzn.  Początkowo  mogą  oni  uznać  okazywaną  im 
przez  kobiety  bezradność  za  rzecz  zabawną,  pochlebiającą  im  i  at-
rakcyjną.  W  pierwszej  fazie  związku  stanowi  ona  swego  rodzaju 
amortyzator,  gdyż  pozwala  mężczyźnie  odnosić  wrażenie,  że  jest 
panem sytuacji.

 

Ben,  trzydziestokilkuletni  architekt,  od  roku  jest  rozwiedziony.  Jego 

małżeństwo  trwało  osiem  lat.  Oto,  jak  mężczyzna  ten  opisuje  swoje 
reakcje na Cindy, z którą spotyka się od dwóch miesięcy:

 

„Na początku było wprost fantastycznie. Może z powodu kontrastu 

z moją byłą żoną. Podobała mi się miękkość i kobiecość Cindy. Przy niej 
czułem się silny i opiekuńczy, co było wspaniałe po tym, jak moja żona

 

34

 

background image

wsiadała na mnie za to, że według niej byłem jakoby egocentryczną 
i nieczułą świnią.

 

Muszę  jednak  panu  powiedzieć,  że  zaczyna  mnie  to  trochę  nużyć. 

Wiem, że poza tym jest w niej coś więcej, ale nie umiem do tego dotrzeć. 
Choć pod wieloma względami ją lubię, to obecnie, kiedy rozmawiam 
z  nią  przez  telefon,  zaczynam  jednak  odnosić  wrażenie,  jakbym  miał  do 
czynienia z dzieckiem".

 

Cindy  bardzo  zależy  na  Benie  i  w  rzeczywistości  jest  znacznie 

silniejsza,  niż  się  wydaje.  Przez  ojca  była  nieustannie  traktowana  jak 
dziecko, szczególnie wówczas, gdy zdawała się potrzebować jego siły 
i  opieki,  i  teraz  nieświadomie  powtarza  owe  wcześniej  wyuczone  za-
chowania, ukrywając fakt, że w istocie jest silna i samodzielna, a w rezul-
tacie odstręcza mężczyzn.

 

Ben uznał, że potrzebuje kobiety bardziej dorosłej i mniej bezradnej. 

To, co początkowo dawało mu poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości, 
teraz go irytuje i razi.

 

Mężczyzn  nie  razi  bezradność  u  dziecka,  jest  bowiem  na  miejscu. 

Odstręczają ich jednak bezradne kobiety. Po pierwsze, bezradność pociąga 
za  sobą  nadmierne  wymagania,  co  wkrótce  wyjaśnimy,  a  po  drugie, 
mężczyźni  mogą  zazdrościć  kobietom  większej  swobody  w  okazywaniu 
bezradności, która u mężczyzn jest źle widziana.

 

Barry, nauczyciel przedmiotów ścisłych w młodszych klasach szkoły 

ś

redniej,  mówi  w  imieniu  wielu  mężczyzn,  gdy  stwierdza:  „Nie  chcę 

kobiety, która poklepuje mnie po ramieniu, a później siada i czeka, aż ja 
wszystko  zrobię.  Potrzebuję  prawdziwej  partnerki,  a  nie  małej  dziew-
czynki, którą mam się opiekować. A ja to co? Kto mnie pocieszy, kiedy 
ja będę miał kłopoty?"

 

Większość  mężczyzn  nie  szuka  zastępczej  córki  czy  kobiety  po-

trzebującej  potwierdzenia  własnego  „ja".  Obecnie  bardziej  niż  kiedykol-
wiek  szukają  partnerki.  Ogromnie  ważną  rzeczą  jest  uznanie  faktu,  że 
również mężczyźni mają silną potrzebę zależności. Kiedy kobieta wygląda 
na  bezradną,  wówczas  mężczyzna  nie  widzi  w  niej  osoby,  która  może 
zapewnić mu oparcie.

 

Dla kobiet, których główna strategia w postępowaniu z mężczyznami 

Polega  na  dziecinnych  zachowaniach,  idealnym  partnerem  jest  zwykle 
jakiś  wariant  ojca-wielbiciela.  Bez  względu  na  to,  czy  partnerzy  są 
rzeczywiście  ojcowscy  i  pełni  uwielbienia,  czy  też  nie,  kobiety  tego 
rodzaju zawsze ich za takich biorą.

 

35

 

background image

GRA 

W  rozdziale  drugim  opisaliśmy,  w  jaki  sposób  dziecko  uczy  się 

uzyskiwać od rodziców to, czego potrzebuje. Nieważne, kto tego nauczył — 
ojciec czy matka — manipulacja w życiu dorosłym może mieć zdecydowa-
nie katastrofalne skutki dla stosunków między mężczyzną a kobietą.

 

Bardzo niedobrze, gdy dziecko rośnie w poczuciu, że musi uciekać 

się  do  manipulacji,  by  uzyskać  to,  czego  pragnie,  później  bowiem,  już 
jako  osoba  dorosła,  może  się  uwikłać  w  skomplikowany  układ  póz 
bezradności i narazić na związane z tym niebezpieczeństwa. Najsmutniej-
sze  jest  to,  że  kiedy  osiągamy  coś  w  wyniku  manipulacji,  wówczas 
wewnętrznie czujemy się źle — takie zwycięstwa są puste i nie przydają 
nam szacunku dla siebie samych ani wiary we własne siły.

 

Dla kobiet jeszcze jednym skutkiem tej gry jest to, że wpływa ona 

na ich stosunek do mężczyzn, kształtując postawę pełną obaw i zasadniczej 
nieufności.  Kobiety  nie  mogą  w  pełni  dobrze  się  czuć  z  mężczyznami, 
skoro  próbują  nimi  manipulować,  unikając  szczerych  rozmów  oraz  nie 
wyrażając swoich potrzeb i pragnień otwarcie i wprost.

 

„Nie  sądzę,  żeby  kiedykolwiek  udało  mi  się  przekonać  ją  o  swojej 

miłości"  —  mówi  trzydziestoletni  Lorenzo,  zastępca  prokuratora  okrę-
gowego, od roku żyjący z Christiną, dwudziestosiedmiołetnią dziennikar-
ką, która pisze sprawozdania sądowe. „Zawsze poddaje mnie tym swoim 
drobnym próbom. Prosi mnie na przykład, żebym wcześniej wyszedł 
z  pracy  i  zaprowadził  jej  psa  do  weterynarza  akurat  wówczas,  gdy 
przygotowuję  się  do  ważnego  procesu.  Nieustannie  muszę  się  jej  ze 
wszystkiego spowiadać, co robię i kiedy. Wiem, że tak naprawdę to o nic 
mnie nie podejrzewa — robi to po prostu z potrzeby sprawdzania mnie. 
Pod wieloma względami jest cudowna, ale jej niepewność siebie zaczyna 
mi doskwierać. Odetchnąłem, kiedy na tydzień wyjechała z odwiedzinami 
do rodziców. Wiem, że chce za mnie wyjść, ale trudno mi sobie wyobrazić 
tę  nieustanną  grę  i  to,  że  do  końca  życia  będę  musiał  dawać  jej  dowody 
swojej miłości".

 

Pewne  kobiety  w  stosunkach  z  mężczyznami  całkiem  świadomie 

udają nieśmiałość, używają sprytu i prowadzą grę w przekonaniu, że jest 
to absolutnie konieczne jako jedyna droga, by osiągnąć to, czego pragną. 
Ze  smutkiem  trzeba jednak stwierdzić, że większość kobiet, które stosują 
manipulację i sposoby pośrednie, w rzeczywistości nie zdaje sobie z tego 
sprawy.

 

36

 

background image

Wzorce porozumiewania się, których dzieci się uczą w początkowym 

okresie  życia,  są  cudownym  instrumentem,  jeśli  pasują  do  aktualnych 
sytuacji życiowych. Kiedy jednak starych rozwiązań używa się do nowych 
sytuacji,  wówczas  zwykle  powstają  kłopoty.  To,  co  było właściwe 
w stosunku do ojca, może okazać się zgubne w kontaktach z ukochanym.

 

Niezwykle ważne jest uświadomienie sobie, że zachowania polegające 

na  grze  wynikają  z  obawy  przed  nieuzyskaniem  tego,  co  jest  komuś 
potrzebne.  Każdy  ma  potrzeby,  które  powinny  być  zaspokojone.  Tu 
jednak idzie nie tyle o same potrzeby, ile o sposób, w jaki dąży się do ich 
zaspokojenia.  Nierozsądny  jest  pogląd,  że  można  osiągnąć  ten  cel  grą. 
Nie można. Gra po prostu zraża mężczyzn i działa na nich odstręczająco.

 

UTAJONA POTRZEBA ZALE

Ż

NO

Ś

CI

 

Royce, zdolna i ambitna plastyczka zajmująca się reklamą, mieszkała 

i  pracowała  na  poddaszu  w  śródmieściu  Los  Angeles.  W  swoim  życiu 
miała wielu mężczyzn, lecz żaden z tych związków nie okazał się trwały. 
Z tego, co sama mówi, wynika, że potrzebowała niezależności, by zrobić 
karierę,  i  chyba  nie  była  zainteresowana  ściślejszym  związkiem  z  męż-
czyzną, przynajmniej dopóki nie poznała Gary'ego, pośrednika w handlu 
nieruchomościami, który wydawał się partią dla niej najmniej odpowied-
nią.  W  przeciwieństwie  do  artystów  i  pisarzy,  z  którymi  się  przedtem 
wiązała,  Gary  był  człowiekiem  silnym  i  godnym  zaufania.  Royce  go 
zafascynowała.  Wprowadziła  do  świata  twórców  i  artystów,  którego 
dotychczas  nie  znał.  Po  sześciu  miesiącach  znajomości  z  Garym  zrezyg-
nowała  z  poddasza  w  śródmieściu  i  przeniosła  się  do  jego  luksusowego 
rancza za miastem.

 

Od chwili gdy przed dziesięciu laty uzyskała dyplom w Vassar, Mary 

nieprzerwanie  pracuje  w  IBM.  O  jej  silnym  dążeniu  do  niezależności 
może zaświadczyć fakt, że w wieku dwudziestu pięciu lat postanowiła nie 
brać  ślubu  z  człowiekiem,  z którym żyła i z którym zaszła w ciążę. Jako 
oddana  matka  sama  wychowywała  obecnie  siedmioletnią  Lili.  Kiedy 
awansowała  na  kierownicze  stanowisko,  poznała  Toma.  Często  się 
spotykali i szybko zbliżyli się do siebie. Mary była zachwycona — Tom 
nie  tylko  o  nią  dbał,  ale  również  wspaniale  zgadzał  się  z  jej  córką.  Po 
czterech miesiącach znajomości Mary i Tom byli małżeństwem.

 

Sheryl kończyła obowiązkową praktykę z chirurgii ortopedycznej

 

37

 

background image

w San Francisco. Była zadowolona, chociaż profesorowie zdecydowanie 
odradzali  jej  wybór  tej  dziedziny,  wskazując  na  związane  z  nią  trudy. 
Mimo  ciężkich  chwil  i  obowiązków,  jakie  na  nią  nakładano,  Sheryl 
zdobyła  sobie  uznanie  kolegów  praktykantów  i  personelu  medycznego. 
Zaczęła  spotykać  się  z  Davidem,  internistą  z  tego  samego  szpitala. 
Przedtem starannie unikała romansów z lekarzami. „Kiedy kończę pracę, 
to  ostatnią  rzeczą,  o  jakiej  chcę  rozmawiać,  są  sprawy  związane  ze 
szpitalem".  Jej  więź  z  Davidem  pogłębiała  się  mimo  tej  zadawnionej 
awersji.  Sheryl  przeprowadziła  się  do  niego  w  tydzień  po  zakończeniu 
praktyki.

 

Co  te  trzy  kobiety  mają  ze  sobą  wspólnego?  Wszystkie  wydają  się 

niezależne  i  samodzielne.  Każda  z  nich  połączyła  się  z  mężczyzną, 
którego te cechy pociągały przynajmniej częściowo. A teraz prześledźmy 
ewolucję tych związków.

 

Wkrótce  po  tym,  jak  Royce  —  plastyczka  —  przeprowadziła  się  do 

Gary'ego,  poczuła  ogromne  odprężenie.  Zaczęła  sobie  uświadamiać,  jak 
bardzo  była  przedtem  spięta  i  z  jakim  trudem  walczyła  o  finansowe 
utrzymanie  się  na  powierzchni  jako  przedstawicielka  wolnego  zawodu. 
Po  raz  pierwszy  od  opuszczenia  rodzinnego  domu  miała  kogoś,  z  kim 
wspólnie  się  utrzymywała.  Również  po  raz  pierwszy  miała  dach  nad 
głową bez względu na dopływ zarobionych przez siebie pieniędzy. Royce 
zauważyła,  że  coraz  mniej  czasu  spędza  w  pracowni,  a  coraz  więcej 
poświęca domowi i przygotowywaniu wykwintnych kolacji dla Gary'ego. 
Zwolniła tempo życia i skończyła z pośpiechem, który tak długo należał 
do jej stylu. Spędzała leniwe popołudnia na czytaniu, a nawet posadziła 
warzywa  w  ogródku  za  domem.  Marzyła  o  powrocie  na  uczelnię 
artystyczną  i  o  poświęceniu  się  poważnemu  malarstwu.  Ale  w  miarę  jak 
Royce stawała się domatorką, Gary zaczął się od niej oddalać. To już nie 
była  ta  wolna  i  ambitna  kobieta,  jakiej  pragnął.  Nie  widział  się  w  roli 
jelenia czy fundatora jej kariery artystycznej. Krótko mówiąc, poczuł się 
oszukany przez Royce.

 

Mary  —  kobieta  na  kierowniczym  stanowisku  —  jeszcze  nigdy  nie 

była tak szczęśliwa. Dotychczas cieszyła się, że ma córkę i powodzenie 
w  pracy  zawodowej,  zawsze  jednak  pragnęła  ojca  dla  Lili,  a  dla  siebie 
partnera.  Tom  był  idealny  —  cudowny  ojciec  i  miły,  kochający  mąż. 
Mary  coraz  częściej  marzyła  o  porzuceniu  pracy  i  zajęciu  się  wy-
chowywaniem  córki.  Przed  ślubem  pracowała  zawodowo  nie  z  wyboru, 
lecz z konieczności. Obecnie jednak poczuła się na tyle zabezpieczona

 

38

 

background image

\

 

przez  Toma,  że  jej  marzenia  o  porzuceniu  pracy  stały  się  realne  i  nie 
miała  już  dostatecznej  motywacji  do  robienia  dalszej  kariery.  Mary 
odkryła,  że  męczą  ją  obowiązki  zawodowe  i  przymus  codziennego 
chodzenia  do  biura.  Pewnej  nocy,  po  szczególnie  upojnym  seansie 
miłosnym,  podzieliła  się  z  Tomem  swoimi  marzeniami  o  przerwaniu 
pracy  na  jakiś  czas.  Tom  wpadł  w  furię.  Nie  chciał  być  jedynym 
ż

ywicielem rodziny. Pragnął, by Mary w dalszym ciągu pracowała

 

Sheryl — lekarka — miała wrażenie, że dotychczas przez całe życie 

się uczyła, i rzeczywiście tak było. W środowisku akademickim czuła się 
dobrze, ale obawiała się podjęcia własnej praktyki. Skontaktowała się 
z kilkoma zespołami ortopedów i otrzymała parę atrakcyjnych ofert, lecz 
za każdym razem wydawały się jej nieodpowiednie przynajmniej z jednego 
ważnego  powodu.  Coraz  częściej  zadawała  sobie  pytanie,  czy  naprawdę 
interesuje się ortopedią, którą teraz uznała za dziedzinę zbyt precyzyjną, 
za bardzo techniczną. Z drugiej strony życie z Davidem było łatwe. Mąż 
mówił  Sheryl,  żeby  się  nie  śpieszyła  z  szukaniem  odpowiadającego  jej 
zespołu. Rozumiał presję związaną z jej sytuacją i rozczarowanie, jakie 
się  odczuwa  po  wielu  latach  dążenia  do  celu.  Przecież  sam  również  tego 
doświadczył.  Mijały  tygodnie.  Sheryl  zaczęła  myśleć  o  dzieciach:  albo 
własnych, albo cudzych poprzez zmianę specjalizacji na pediatrię, a jeszcze 
lepiej na ortopedię dziecięcą. Przerażały ją wymagania związane z prywat-
ną praktyką i towarzysząca jej niepewność, a przy tym tęskniła za bliskim 
jej środowiskiem akademickim. Coraz bardziej traciła orientację i czuła 
się  jak  sparaliżowana.  Zarobki  Davida  pozwalały  obojgu  żyć  więcej  niż 
dostatnio.  Sheryl  była  pewna,  że  David  poprze  jej  plan,  by  przez  jakiś 
czas  nic  nie  robiła,  póki  się  nie  odnajdzie.  David  jednak  tego  nie 
zaaprobował.  Niezależność  Sheryl  i  jej  godne  podziwu  umiejętności 
zawodowe  stanowiły  część  tego,  co  mu  się  w  niej  podobało.  Czuł  się 
rozczarowany i urażony tym, że straciła orientację i ambicję, a w dodatku 
chciała, by ją utrzymywał.

 

Jak  reagują  ci  mężczyźni,  kiedy  kochane  przez  nich  kobiety  tak 

radykalnie się zmieniają? Są urażeni. Zastanówmy się teraz nad niektórymi 
Przyczynami.

 

Przede wszystkim mężczyźni ci zakładali, że owe kobiety w rzeczywis-

to

ś

cLną  zawsze  pozostaną  takie,  jakimi  były  na  początku  znajomości. 

Kiedy  one  się  zmieniły,  wówczas  poczuli  się  oszukani.  Kobiety  te 
doświadczyły  wyczerpania  i  stresów  towarzyszących  niezależności,  a  gdy 
znalazły oparcie w mężczyźnie, uznały, że mogą odpocząć. Zrezygnowały

 

39

 

background image

przez  Toma,  że  jej  marzenia  o  porzuceniu  pracy  stały  się  realne  i  nie 
miała  już  dostatecznej  motywacji  do  robienia  dalszej  kariery.  Mary 
odkryła,  że  męczą  ją  obowiązki  zawodowe  i  przymus  codziennego 
chodzenia  do  biura.  Pewnej  nocy,  po  szczególnie  upojnym  seansie 
miłosnym,  podzieliła  się  z  Tomem  swoimi  marzeniami  o  przerwaniu 
pracy  na  jakiś  czas.  Tom  wpadł  w  furię.  Nie  chciał  być  jedynym 
ż

ywicielem rodziny. Pragnął, by Mary w dalszym ciągu pracowała

 

Sheryl — lekarka — miała wrażenie, że dotychczas przez całe życie 

się uczyła, i rzeczywiście tak było. W środowisku akademickim czuła się 
dobrze, ale obawiała się podjęcia własnej praktyki. Skontaktowała się 
z kilkoma zespołami ortopedów i otrzymała parę atrakcyjnych ofert, lecz 
za każdym razem wydawały się jej nieodpowiednie przynajmniej z jednego 
ważnego  powodu.  Coraz  częściej  zadawała  sobie  pytanie,  czy  naprawdę 
interesuje się ortopedią, którą teraz uznała za dziedzinę zbyt precyzyjną, 
za bardzo techniczną. Z drugiej strony życie z Davidem było łatwe. Mąż 
mówił  Sheryl,  żeby  się  nie  śpieszyła  z  szukaniem  odpowiadającego  jej 
zespołu. Rozumiał presję związaną z jej sytuacją i rozczarowanie, jakie 
się  odczuwa  po  wielu  latach  dążenia  do  celu.  Przecież  sam  również  tego 
doświadczył.  Mijały  tygodnie.  Sheryl  zaczęła  myśleć  o  dzieciach:  albo 
własnych, albo cudzych poprzez zmianę specjalizacji na pediatrię, a jeszcze 
lepiej na ortopedię dziecięcą. Przerażały ją wymagania związane z prywat-
ną praktyką i towarzysząca jej niepewność, a przy tym tęskniła za bliskim 
jej środowiskiem akademickim. Coraz bardziej traciła orientację i czuła 
się  jak  sparaliżowana.  Zarobki  Davida  pozwalały  obojgu  żyć  więcej  niż 
dostatnio.  Sheryl  była  pewna,  że  David  poprze  jej  plan,  by  przez  jakiś 
czas  nic  nie  robiła,  póki  się  nie  odnajdzie,  David  jednak  tego  nie 
zaaprobował.  Niezależność  Sheryl  i  jej  godne  podziwu  umiejętności 
zawodowe  stanowiły  część  tego,  co  mu  się  w  niej  podobało.  Czuł  się 
rozczarowany i urażony tym, że straciła orientację i ambicję, a w dodatku 
chciała, by ją utrzymywał.

 

Jak  reagują  ci  mężczyźni,  kiedy  kochane  przez  nich  kobiety  tak 

radykalnie się zmieniają? Są urażeni. Zastanówmy się teraz nad niektórymi 
przyczynami.

 

Przede wszystkim mężczyźni ci zakładali, że owe kobiety w rzeczywis-

tości  na  zawsze  pozostaną  takie,  jakimi  były  na  początku  znajomości. 
Kiedy  one  się  zmieniły,  wówczas  poczuli  się  oszukani.  Kobiety  te 
doświadczyły  wyczerpania  i  stresów  towarzyszących  niezależności,  a  gdy 
znalazły oparcie w mężczyźnie, uznały, że mogą odpocząć. Zrezygnowały

 

39

 

background image

z  siły  i  niezależności  stanowiących  ważny  element  obrazu,  jaki  sobą 
przedstawiały.  Z  męskiego  punktu  widzenia  to  tak,  jakby  stopniowo 
zaczęła wyłazić z nich mała dziewczynka.

 

W rzeczywistości mężczyźni, podobnie jak kobiety, pragną zależności 

i opieki. Jednakże przeważnie tłumią w sobie to pragnienie ze względu na 
adaptację — nie mają wielkiego wyboru w życiu i muszą być samodzielni. 
Sami jednak marzą o zależności i dlatego otwarcie czują się urażeni tym, 
ż

e  kobieta  może  dokonać  wyboru i zaspokoić swoje pragnienie opieki, 

lecz skrycie jej tego zazdroszczą.

 

Ponadto  mężczyźni  ukrywają  wewnętrzną  potrzebę  zależności.  Tra-

dycyjnie  uczono  ich,  że  potrzeba  ta  jest  niemęska  i  powinna  być 
odrzucona. Jeśli jest zbyt widoczna, odczuwają niepokój, a nawet wstyd.

 

Opisując swój związek z Diną, damską fryzjerką, Ray mówi o urazie, 

jaką  do  niej  żywi.  „Pociągała  mnie,  bo  była  ładna,  wesoła,  silna.  Po 
prostu  była  sobą.  Postanowiliśmy  razem  zamieszkać  i sprawdzić, czy jest 
nam ze sobą na tyle dobrze, by się pobrać i mieć dzieci. Dina powiedziała 
mi,  że  chce  założyć  własny  salon  piękności.  Ustaliliśmy,  że  będziemy 
oszczędzać i na salon, i na własny dom. Wynajęliśmy ładne mieszkanie 
i wtedy wszystko się zmieniło prawie z dnia na dzień. Przedtem pracowała 
po południu trzy lub cztery razy w tygodniu, lecz zrezygnowała z tego, 
by  móc  siedzieć  w  domu  i  gotować  dla  mnie  obiady.  Potem  zaczęła 
narzekać,  że  nie  może  wytrzymać  z  właścicielką  salonu,  w  którym 
pracowała. Pewnego dnia po prostu rzuciła pracę. Teraz mówi, że chce 
jak najszybciej wziąć ze mną ślub. Co miesiąc tylko czekam, aż mi powie, 
ż

e jest w ciąży. Chociaż obecnie nie pracuje, to jednak nazywa mnie 

,,męską świnią", gdy nie chcę zmywać naczyń albo pomagać jej w domu. 
Myślę, że ona zasadniczo pragnie dwóch rzeczy naraz: żebym opiekował 
się nią jak dzieckiem i traktował jak kobietę".

 

Ray  ma  trudności  z  dostosowaniem  się  do  sytuacji,  w  której  Dina 

potrzebuje  wyzwolonego  mężczyzny,  zachowując  dla  siebie  swobodę 
wyboru  roli,  jaką  akurat  pragnie  grać.  Swoje  odczucia  Ray  opisuje 
następująco:  „Wygląda  na  to,  że  ona  wzięła  to,  co  najlepsze  w  obu 
ś

wiatach, starym i nowym, a mnie przypadło najgorsze".

 

Oczywiście  nie  ma  nic  złego  w  tym,  że  szuka  się  w  kimś  oparcia  — 

właśnie do tego służy osoba, którą kochamy, rodzina, przyjaciele. 
I  oczywiście  dzisiejsi  mężczyźni  przeważnie  rozumieją,  że  kobiety,  które 
robią karierę zawodową, muszą znaleźć czas na urodzenie dzieci i założenie 
rodziny. Kiedy jednak te potrzeby są silne i ukrywane, a potem nagle

 

40

 

 

background image

ujawniają  się  w  sposób  zaskakujący,  wówczas  mogą  doprowadzić  do 
poważnych problemów w już istniejącym związku.

 

Wiele  kobiet,  zwłaszcza  w  ostatnich  latach,  nauczyło  się  ukrywać 

potrzebę  zależności  przed  sobą  i  innymi.  Uważają  się  za  niezależne  i  są 
pewne  siebie.  Szukają  mężczyzn,  którzy  nie  tylko  akceptują,  ale  również 
cenią i uznają ich autonomię. Kiedy spada z nich maska „silnej kobiety", 
często są tym tak samo zaskoczone jak ich partnerzy. Z naiwnością nowo 
ujawnionej  w  nich  małej  dziewczynki  kobiety  te  zakładają,  że  „idealny" 
mężczyzna,  którego  sobie  wybrały,  będzie  oczywiście  zajmował  się  ich 
nowymi  potrzebami  i  uczuciami.  Przecież  „prawdziwy  mężczyzna"  nie 
powinien  czuć  się  wówczas  urażony.  A  jednak  „prawdziwy  mężczyzna" 
najczęściej  tak  się  czuje.  Zakochał  się  w  niezależnej  kobiecie,  nie  zdając 
sobie sprawy, że niejako przy okazji zakochuje się w małej dziewczynce.

 

Na  szczęście  istnieją  pewne  sygnały  ostrzegawcze,  które  pozwalają 

zawczasu  dostrzec  taką  ukrytą  potrzebę  zależności.  Książki  Penelope 
Russianoff „Why Do I Think Fm Nothing Without A Man?" („Dlaczego 
uważam, że bez mężczyzny jestem niczym?" — przyp. tłum.) oraz Colette 
Dowling  „The  Cindarella  Complex"  („Kompleks  Kopciuszka"  —  przyp. 
tłum.)  analizują  te  sprawy  w sposób fascynująco głęboki. Hednym 
z ewidentnych sygnałów tego typu są marzenia o małżeństwie, w których 
kojarzy  się  ono  z  absolutnym  bezpieczeństwem,  jeśli  nawet  na  zdrowy 
rozum kobieta zdaje sobie sprawę, że małżeństwo nie zapewnia całkowitej 
ochrony przed niepewnościami i problemami, jakie niesie życie.

 

Potrzeba  zależności  kryje  się  również  za  inną  maską,  którą  jest 

niepohamowany  przymus  dominowania  w  związku.  Dwudziestosześ-
cioletnia  Jessica,  kierowniczka  działu  zaopatrzenia  domu  towarowego, 
opowiada:  „Przed  Petem  nigdy  nie  miałam  kłopotów  z  okazywaniem 
mężczyznom  ciepła  i  miłości,  ale  z  nim  poczułam  ten  okropny  niepokój. 
Ciągle go do czegoś zmuszałam, poddawałam różnym próbom i kazałam 
udowadniać, że kocha mnie bardziej niż ja jego. Chciałam, by mi dawał, 
a  sama  się  od  tego  powstrzymywałam,  postępując  jak  prawdziwa  suka. 
Ż

yłam  w  nieustannym  strachu,  że  zdobędzie  nade  mną  przewagę  i  mnie 

zostawi".

 

Nie okazując w pełni swojej miłości, nie otwierając się emocjonalnie, 

Jessica  nie  musiała  przyznawać  się  ani  przed  sobą,  ani  przed  Petem,  że 
skrycie bardzo go potrzebuje. Kiedy okazujemy, że jesteśmy słabi 
i  bezbronni,  wówczas  nasza  potrzeba  zależności  od  razu  wypływa  na 
powierzchnię.

 

41 

background image

Mnóstwo  kobiet  nagle  zaczyna  odczuwać  chęć  porzucenia  ciężko 

zapracowanej kariery zawodowej wkrótce po związaniu się z mężczyzną, 
który im zapewnia materialne bezpieczeństwo.  Mogą wtedy myśleć

 

o powrocie na uczelnię czy o rozwijaniu swoich twórczych zdolności. 
Wielu kobietom nie przychodzi do głowy, że mężczyźni chcieliby robić to 
samo, ale przeważnie muszą to traktować jako zajęcie dodatkowe. Jeśli 
nie są zamożni, a chcą się zajmować działalnością twórczą (czytaj: nie 
przynoszącą żadnych dochodów albo nisko płatną) czy kontynuowaniem 
nauki, wówczas stają przed koniecznością pogodzenia tego z pracą 
zarobkową na pełnym etacie. Nie należy się więc dziwić, że kobieta 
zamierzająca porzucić pracę dla zaspokojenia własnych ambicji może 
bardzo zrazić do siebie mężczyznę, który sam na taki luksus nie może 
sobie pozwolić, a jeszcze bardziej, gdy oczekuje od niego, by poparł te 
plany.

 

Kobiety nie mogą dokonywać radykalnych zmian swoich celów

 

i  postaw, oczekując od mężczyzn automatycznego poparcia. Zmiany 
oczekiwań i planów życiowych muszą się odbywać powoli i wymagają 
wzajemności.

 

GŁÓD MIŁOŚCI

 

Bardzo  małe  dzieci  łączy  z  rodzicami  niewidzialna  nić  celowej, 

zdrowej zależności. Miłość dziecka jest pierwotnie uczuciem egoistycznym 
i jednostronnym. Dopiero w procesie stopniowej socjalizacji dzieci uczą 
się  wrażliwości  i  troski  o  innych,  zaczynają  doznawać  owej  czarownej 
satysfakcji, jaką daje odwzajemniona miłość.

 

Doświadczenia dzieci związane z miłością są bardzo różne. Niektórzy 

z  nas  mieli  szczęście,  byli  bowiem  dowartościowywani  i  kochani  przez 
rodziców.  Wiele  osób  jednak  nie  zaznało  w  dzieciństwie  pełni  uczuć. 
Zmiany  osobowości  wynikające  z  niedostatku  emocjonalnego  i  braku 
dowartościowania  w  dzieciństwie  mogą  w  życiu  dorosłym  prowadzić do 
tak  gwałtownego  pragnienia  uczuć,  że  staje  się  ono  barierą  dla  miłości. 
Zamiast  budzić  w  ludziach  sympatię  i  zrozumienie,  na  co  zasługujemy, 
często właściwie odpychamy ich od siebie skutkiem tych dawnych ran.

 

Smutnym  paradoksem  jest  to,  że  kobiety  najbardziej  potrzebujące 

miłości  mają  najmniejsze szansę jej znalezienia, szczególnie wówczas, gdy 
nie zdają sobie sprawy, że sposób, w jaki okazują to pragnienie, może

 

42

 

background image

odstręczać  mężczyzn.  Wcale  niekoniecznie  muszą  być nieświadome 
tej  silnej  potrzeby,  ale  nie  uprzytamniają  sobie,  jak  ją  komunikują 
mężczyznom.

 

Pragnienie  to  może  być  odbierane  przez  mężczyzn  jako  pusty  dół, 

głęboka  i  ciemna  studnia  bez  dna.  Przeraża  ich.  Gwałtowne  pragnienie 
uczucia  w  żaden  sposób  nie  świadczy  o  zdolności  do  o b d a r z a n i a  
miłością; jest tylko jakby krzykiem, że ktoś niepohamowanie jej po-t 
r z e b u j e. Wyraża nie wypowiedziany głód, który tak się rzuca w oczy, 
jak  gdyby  kobieta  miała  na  czole  wytatuowane  słowa:  „Kochaj  mnie! 
Błagam, kochaj mnie!"

 

Jest  pewna  zasadnicza  rzecz,  którą  kobiety  powinny  zrozumieć,  jeśli 

idzie  o  mężczyzn.  Nawet  ci  spośród  naszych  pacjentów,  którzy  są 
najbardziej  pewni  siebie  i  mają  największe  poczucie  bezpieczeństwa, 
twierdzą,  że  w  związkach  z  kobietami  szukają  tego,  co  w  dzieciństwie 
dawała  im  matka:  ciepła,  oparcia  i  czułości.  Mężczyzna  nigdy  nie 
zdradzi  się  z  tym  przed  kobietą,  choć  to  prawda.  Nawet  obecnie,  kiedy 
można sądzić, że przyznanie się do takich „niemęskich" potrzeb jest już 
do  przyjęcia,  mężczyźni  niechętnie  okazują  tę  „słabość".  Aczkolwiek  w 
dalszym  ciągu  niektórzy  nie  chcą  się  przyznać,  że  potrzebują  ciepła  i 
poczucia  bliskości,  to  jednak  ów  pierwiastek  matczyny,  którego  większość 
mężczyzn szuka u kobiet, jest dla nich niesłychanie ważny. Kiedy 
go  brak  w  zachowaniu  kobiety,  wówczas  mężczyzna  może  dojść  do 
wniosku,  że  jest  ona  zbyt  zaabsorbowana  sobą  i  swoim  gwałtownym 
pragnieniem  uczucia.  Dlaczego?  Ponieważ  mężczyźni  interpretują  to 
jedynie jako potrzebę miłości, a nie zdolność do jej dawania.

 

Jak do tego dochodzi? Mężczyźni są czuli na pewne niezwykle słabe 

sygnały.  Mają  jakby  szczególny  radar,  który  zaczyna  je  odbierać,  gdy 
kobieta  zbyt  serio  traktuje  to,  co  jeszcze  nie  jest  i  długo  nie  będzie 
związkiem.  Mężczyźni  wychwytują  pośpieszne,  zbyt  natarczywie  wyrażone 
oczekiwania.  Wyczuwają  ów  głód,  gdy  kobieta  przedwcześnie  deklaruje 
swoje  uczucie  i  używa  czułych  słówek  albo  gdy  „kocham  cię"  ma  na 
końcu  smutny  znak  zapytania  i  wymaga  upewnienia  się.  Kobieta 
rozpaczliwie pragnąca miłości domaga się zobowiązań, nim ziarno uczucia 
zdąży  zakiełkować.  Nie  wierzy,  że  miłość  może  sama  rozkwitnąć,  gdy 
pozwala  się  jej  rozwijać  we  własnym  magicznym  tempie.  Gwałtowne 
pragnienie  miłości  zatruwa  związek,  nim  nawet  zacznie  powstawać 
uczucie.

 

Kobieta,  która nie przyznaje  się  przed  sobą,  że  odczuwa głód

 

43

 

background image

miłości, często jest zaskoczona, gdy mężczyzna nieoczekiwanie zaczyna 
jej  unikać.  Nie  przypomina  sobie,  żeby  w  czasie  ostatniego  spotkania 
powiedziała czy zrobiła coś, co mogłoby stanowić powód, dla którego on 
już do niej nie dzwoni.

 

Debbie  ma  trzydzieści  siedem  lat  i  jest  inżynierem.  Porzucona  przez 

rodziców  alkoholików,  kiedy  miała  pięć  lat,  była  wychowywana  przez 
bardzo religijną babcię. Nigdy nie wyszła za mąż i nigdy nie mieszkała 
z  mężczyzną.  Uczęszcza  na spotkania samotnych osób, ale rzadko kiedy 
poznany  mężczyzna  proponuje  jej  następną  randkę.  Oto,  co  Debbie 
mówi  o  swojej  sytuacji:  „Tak  naprawdę  to  miałam  w  życiu  tylko  trzech 
chłopców,  a  najdłuższy  związek  trwał  zaledwie  rok.  Nie  szukam  niczego 
nadzwyczajnego  —  po  prostu  miłego,  przyzwoitego  faceta.  Chciałabym 
mieć  chociaż  jedno  dziecko,  lecz  wiem,  że  czas  mi  ucieka.  Podczas 
spotkań z mężczyznami umiem być dobrą słuchaczką, staram się być jak 
najmilsza i próbuję zachowywać się pewnie, wesoło i w sposób niewymu-
szony, ale ciągle ich od siebie odstraszam. Pewnie, że doprowadza mnie 
to do rozpaczy — pana by nie doprowadzało?"

 

Debbie nie tylko stara się być miła, ona j e s t  miła. Jedyny problem 

polega  na  tym,  że  jej  niepowodzenia  z  mężczyznami  wytworzyły  głód, 
który objawia się czymś, co graniczy z paniką wynikającą z obawy, że 
nie  znajdzie  nikogo,  kto  ją  pokocha.  Bez  względu  na  to,  jak  bardzo 
Debbie stara się ją ukryć, obawa ta się uzewnętrznia, co mężczyzn raczej 
odstrasza, niż pociąga.

 

Chociaż takie kobiety jak ona często mają idealne warunki do tego, 

by  mogły  kochać  i  być  kochane,  mężczyźni  na  ogół  ich  unikają. 
Powtarzające  się  niepowodzenia  utrwalają  głębokie  przekonanie  o  nie-
zdolności do wzbudzania uczucia i jedynie zwiększają desperację, która 
tym samym staje się jeszcze bardziej widoczna dla mężczyzn.

 

Ron,  likwidator  szkód  w  agencji  ubezpieczeniowej,  opisuje  swoje 

reakcje  na  Ginny,  koleżankę  z  pracy,  z  którą  przez  krótki  czas  się 
spotykał. „Nie wiem dokładnie, co mnie do niej zraziło. Naprawdę mi 
się podobała. Ginny jest miła, zgodna i atrakcyjna. Sądzę, że chyba tylko 
za bardzo się stara. Kiedy kilkakrotnie poszliśmy do kina czy na kolację, 
była bardzo wdzięczna. Nieustannie pytała, czy jest odpowiednio ubrana 
i  naprawdę  już  podczas  drugiej  randki  wciągnęła  mnie  do  łóżka.  Teraz, 
kiedy  ją  widzę,  jak  przychodzi  do  pracy,  to  się  kulę  i  coś  mnie  od  niej 
fizycznie odrzuca, a przecież ona tylko stara się być miła!"

 

Chociaż Ron może nie w pełni rozumie swoją reakcję na Ginny, to

 

44

 

background image

jednak tym, co go od niej odrzuca, są jej ogromne potrzeby emocjonalne. 
Kobiety,  które  zachowują  się  tak,  jakby  umierały  z  głodu  miłości, 
wywołują w mężczyznach piekielny strach. A im dłużej są jej pozbawione, 
tym  bardziej  jej  pragną.  Gdyby  postępowały  mniej  zachłannie,  mężczyźni 
byliby  bardziej  gotowi  je  kochać.  Może  to  brzmi,  jakbyśmy  chcieli 
powiedzieć osobie umierającej z głodu „Nie bądź taka głodna!" To nawet 
dość zabawne, lecz nam chodzi o co innego. Desperacja jest symptomem 
niskiego poczucia własnej wartości i pesymistycznego stosunku do własnej 
zdolności  wzbudzania  w  kimś  uczucia.  W  takim  wypadku  jedynym 
rozwiązaniem  dla  kobiety jest uwierzyć w siebie i tak przekształcić swoje 
własne  wyobrażenie  o  sobie,  by  mogła  patrzeć  na  siebie  jak  na  osobę 
wartą  miłości.  Kobieta  rozpaczliwie  pragnąca  uczucia  szuka  u  innych 
dowartościowania.  Nierozsądnie  uważa,  że  „odpowiedni"  mężczyzna 
rozwiąże  jej  kłopoty  uczuciowe  i  zaspokoi  jej  potrzebę  potwierdzenia 
własnej  wartości.  Odpowiedni  mężczyzna  nie  może  być  takim  roz-
wiązaniem, gdy bowiem postępowanie owej kobiety jest zgodne z tym, co 
ona czuje, wówczas po prostu musi działać na mężczyzn odstręczająco.

 

Kobiety,  które  chcą  poradzić  sobie  z  rozpaczliwym  pragnieniem 

uczucia, powinny najpierw uznać i zaakceptować fakt, że ich głód miłości 
może wymknąć im się spod kontroli, a następnie muszą nauczyć się nad 
nim  panować  —  nie  wypierać  się  go  i  nie  tłumić,  lecz  właśnie  nad  nim 
panować. Żeby to osiągnąć, trzeba nabrać pewności siebie i pozwalać, by 
związek z mężczyzną rozwijał się stopniowo, na zasadzie wzajemności, 
bez pochopnego angażowania się.

 

Opanowanie  głodu  uczucia  nie  jest  zadaniem  łatwym.  Wymaga 

nieustannej  wiary,  że  uda  się  osiągnąć  sukces,  a  tym  samym  większą 
pewność siebie — i tak w istocie jest. W rzeczywistości sama decyzja, by 
gdzie indziej szukać oparcia dla wiary we własne siły, pozwala opanować 
i zmniejszyć głód miłości.

 

Potrzeba  zależności  sprawia  kłopoty  zarówno  kobietom,  jak  i męż-

czyznom,  przede  wszystkim  wówczas,  gdy  się  jej  wypierają.  Wtedy 
bowiem  manifestuje  się  ona  w  formie  zachowań  niewłaściwych  i  prowa-
dzących do porażki. W miarę pogłębiania się związku należy rozmawiać 
o  potrzebach  i  niepewnościach,  zaspokajając  te  potrzeby  w  sposób 
zdrowy na zasadzie kompromisu.

 

Prawdą jest, że niektórzy mężczyźni kwitną, kiedy mają świadomość, 

ż

e kobiety są od nich zależne. Fakt, że są tak bardzo potrzebni, dodaje 

im wiary w siebie. W rzeczywistości mężczyźni tacy dobrze się czują

 

45

 

background image

jedynie  w  roli  rycerza  spieszącego  na  ratunek.  Wadą takiego mężczyzny 
jest  drobna  tyrania.  Uważajcie!  Prawdopodobnie  będzie  przeciwdziałał 
wszelkim próbom zdobycia przez kobietę większej niezależności — często 
w  sposób  tak  niedostrzegalny  i  finezyjny,  że  nawet  nie  będzie  zdawała 
sobie sprawy z jego zabiegów.

 

Wierzymy,  że  obecnie  kobiety  uświadamiają  sobie,  że  nie  mogą 

zdobyć tego, co otrzymywały lub pragnęły otrzymać od ojca. Teraz same 
biorą na siebie odpowiedzialność za dowartościowywanie się i doskonale-
nie. Dzięki temu, że osiągają to niezależnie od mężczyzn, mogą angażować 
się w układy partnerskie, oparte na wzajemności i osobistej samodzielno-
ś

ci, które stają się wzorcem trwałych i pomyślnych związków.

 

background image

Rozdział czwarty

 

JAK MĘŻCZYŹNI REAGUJĄ NA 

WŁADZĘ KOBIET

 

Chcąc  w  pełni  zrozumieć  mężczyzn  i  ich  sposób  patrzenia  na 

kobiety,  trzeba  choć  trochę  poznać  wyobrażenia,  obawy  i  pragnienia 
kształtujące  męską  podświadomość.  Kobiety  często  sądzą,  że  znają 
mężczyzn,  podczas  gdy  w  rzeczywistości  na  ogół  niezupełnie  zdają  sobie 
sprawę  z  ukrytych  sił  kierujących  męskim  zachowaniem.  Zrozumienie 
tego  ma  decydujące  znaczenie  przy  dokonywaniu  mądrego  wyboru 
partnera.

 

Od zarania cywilizacji zdolność kobiet do dawania życia wzbudzała 

w  mężczyznach  nabożny  szacunek.  Prawdopodobnie  po  wielokrotnych 
próbach i błędach wpadli oni na znakomitą taktykę — po prostu ukryli 
ten fakt i okłamywali kobiety, by uwierzyły, że w rzeczywistości mężczyźni 
są  im  bardziej  potrzebni  niż  one  mężczyznom.  Strategia  ta  służyła  kilku 
celom. Mężczyźni mogli wówczas uważać, że są potrzebni kobietom, 
i  ignorować  niektóre  z  własnych  potrzeb  zależności,  a  tym  samym  mieć 
poczucie  siły  i  większej  władzy.  Kiedykolwiek  kobiety  czy  mężczyźni 
czegoś  się  boją,  wtedy  tworzą  mity,  by  uśmierzyć  strach.  Mężczyźni 
zatem stworzyli mity o kobietach. Kiedy przeanalizuje się mity i bajki

 

o  kobietach w całej historii i zajrzy pod cienką warstewkę pozy męskiej 
wyższości, wówczas widać zazdrość i strach. Rozmaitość mitów, jakie 
mężczyźni stworzyli na temat kobiet i ich możliwości, jest doprawdy 
oszałamiająca: od kobiety jako Matki-Ziemi po nienasyconą dziwkę. 
Istnieją bajki o kobietach dzikich i niepohamowanych, które namiętnością 
znacznie przewyższają mężczyzn. W bardzo wielu kulturach kobietę 
przedstawia się jako czarownicę, uwodzicielkę sprowadzającą mężczyzn 
na manowce. W Biblii kobiece fortele Ewy wiodą Adama na pokuszenie. 
W mitologii greckiej najbardziej tajemniczymi i przerażającymi mocami 
dysponowały syreny — istoty tak potężne, że swym urokiem wabiły

 

i uśmiercały mężczyzn.

 

47

 

background image

W średniowieczu, wraz z rozwojem chrześcijaństwa, czystość i dzie-

wictwo stały się dla kobiet nowymi cnotami, które należało zachowywać. 
W  rzeczywistości  nie  była  to  próba  kształtowania  kobiet  na  wzór  Marii 
Panny, ale wymyślony przez mężczyzn chytry sposób zapewniania sobie 
wierności partnerek.

 

Być  może  macie  teraz  ochotę  powiedzieć:  „Dajcie  spokój,  przecież 

ż

yjemy w innych czasach". To prawda, ale chociaż obecnie lepiej znamy 

naturę  kobiet  i  mężczyzn,  wiemy  o  wiele  więcej  niż  nasi  przodkowie,  to 
jednak  nasze  podstawowe  instynkty,  głębokie  warstwy  naszej  pod-
ś

wiadomej psychiki wcale tak bardzo się nie zmieniły. To samo, co było 

ź

ródłem  najwcześniejszych  ze  znanych  dzieł  sztuki,  stworzonych  przez 

mężczyzn  i  symbolizujących  płodność,  również  dziś  jest  podstawą  naszej 
percepcji  płci  przeciwnej  i  sięga  korzeniami  początków  cywilizacji  —  na 
ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale wpływ ten istnieje i obejmuje 
nas wszystkich.

 

WSZECHMOCNA MATKA

 

Przyjrzyjmy się odczuciom mężczyzn z okresu wczesnego dzieciństwa, 

a  zobaczymy,  jak  zaczyna  się  strach  i  zazdrość.  Trzeba  przy  tym 
pamiętać, że wiele z tych odczuć zachowuje nie zmienioną formę nawet 
w życiu dorosłym.

 

Od pierwszej chwili istnienia mężczyźni są uzależnieni od kobiet. To 

właśnie matka tradycyjnie rozpoznaje i zaspokaja każdą potrzebę syna. 
To  ona  się  nim  opiekuje,  pociesza  go,  zauważa  najdrobniejsze  zmiany 
jego nastroju i samopoczucia. Ojciec jest często postacią tajemniczą 
i  mglistą.  On  jest  tradycyjnym  żywicielem  rodziny,  a  więc  mniej  czasu 
spędza z dziećmi. Stąd, kiedy dziecko na przykład się przewraca, wówczas 
wzywając pomocy woła raczej „mamo" niż „tato".

 

Chociaż w ostatnich latach ojcowie zaczęli aktywniej uczestniczyć 

w opiece nad dziećmi, to jednak większość obecnie dorosłych mężczyzn 
w  dzieciństwie  otaczały  kobiety:  matki,  ich  przyjaciółki  i  znajome, 
nauczycielki.  Ta  nieustanna  obecność  kobiet  w  połączeniu  z  pracą  ojca 
stanowi powód, dla którego mówi się, że mężczyźni są zbytnio feminizo-
wani we wczesnym okresie życia.

 

Matka  odgrywa  ogromną  i  centralną  rolę  w  życiu  chłopca.  Istnieje 

między nimi silna więź, którą on jednak musi w końcu zerwać, by mógł

 

48

 

background image

się rozwijać i określić jako chłopiec, a wreszcie jako mężczyzna. Jeśli nie 
uda  mu  się  oderwać  od  matki,  wówczas  może  stać  się  człowiekiem 
zdezorientowanym i niepewnym w sprawach swojej tożsamości płciowej.

 

Chłopców  uczy  się  traktować  zbyt  bliskie  kontakty  z  matką  jako 

zagrożenie  czy  niebezpieczeństwo,  ponieważ  to  początkowo  przyjemne 
poczucie  bliskości  i  zależności  budzi  obawę,  że  będą  słabi,  że  staną  się 
maminsynkami  albo  zniewieścieją.  Ojcowie  często  ganią  synów  za  zbyt 
bliskie  stosunki  z  matką  i  za  to,  że  jej  potrzebują.  Także  rówieśnicy  dają 
szybko  i  jasno  do  zrozumienia,  że  zależność  od  matki  można  okazywać 
jedynie  za  cenę  drwin,  a  kto  wie,  czy nie ostracyzmu ze strony kolegów. 
Nawet  dorośli  mężczyźni  noszą  w  sobie  tęsknotę  do  kochającej  matki  — 
tęsknotę,  która  ujawnia  się  w  chwilach  dużego  niebezpieczeństwa, 
gwałtownej potrzeby czy silnego wzruszenia. O tym, jak głęboko tkwi 
w nich ta tęsknota, dobitnie świadczy przykład rannego żołnierza na polu 
walki,  który  woła:  „Mamo!".  Nawet  podczas  lekkiej  choroby  wielu 
mężczyzn wraca myślami do dzieciństwa. Robią to z dwóch powodów. 
Po pierwsze, choroba budzi dawne wspomnienia opieki, jaką zapewniała 
im  troskliwa,  czuła  i  kochająca  matka.  Po  drugie,  pozwala  mężczyznom 
usprawiedliwić folgowanie swojej tęsknocie za matczyną opieką. Przestają 
się wówczas pilnować i bez żenady cieszą się tym, że ktoś pielęgnuje ich 
jak dziecko.

 

W życiu dorosłym, kiedy dochodzi do bliższego kontaktu z kobietą, 

mężczyzna odczuwa zarówno przyjemność, jak i strach — przyjemność, 
bo  zajmuje  się  nim  kobieta,  a  strach,  bo  obawia  się,  że  opanuje  go  owo 
głęboko w nim tkwiące uczucie bezradności i uzależnienia.

 

Rick,  trzydziestosześcioletni  malarz  pejzażysta,  mówi:  „Za  każdym 

razem, gdy się zakochuję, w końcu doznaję tego nieprzyjemnego uczucia, 
które budzi strach. Chyba zapominam, że mogę tak bardzo potrzebować 
kobiety.  Początkowo  jest  mi  z  nią  wspaniale,  wkrótce  jednak  zaczynam 
robić  z  niej ośrodek mojego życia. Kiedy rano wychodzi do pracy, nie 
chcę  jej  wypuścić.  Jestem  do  niej  tak  przywiązany,  że  w  końcu  czuję  się 
całkiem  słaby.  Wreszcie  zaczynam  się  wycofywać.  Nie  chcę,  żeby 
jakakolwiek kobieta miała nade mną taką władzę".

 

Wciąż  utrzymująca  się  więź  emocjonalna  z  matką  niestety  wywiera 

wpływ  na  związki  Ricka  z  kobietami.  Jest  on  przykładem  mężczyzny, 
który stale unika angażowania się. Zapewne miał nadopiekuńczą i domi-
nującą  matkę,  z  którą  był  bardzo  związany,  być  może  za  bardzo. 
Intensywność jego  pragnienia  kobiety  powoduje  równie  intensywną

 

49

 

background image

obawę,  że  zostanie  przez  nią  osaczony,  że  jego  własne  pragnienie  jej  go 
osłabi.

 

Opinia,  że  mężczyźni  boją  się  bliskich  związków,  jest  błędna. 

Uważamy, że bardzo tego pragną, ale nie wiedzą, jak się uporać 
z poczuciem bezradności, które im towarzyszy, gdy przestają się pilnować 
i  przyznają  się  przed  sobą,  że  potrzebują  kobiety.  Obawiają  się,  że  dana 
kobieta nie okaże im tyle samo ciepła i uczucia, ile zaznali albo pragnęli 
zaznać  od  matki.  Nie  chcemy  przez  to  powiedzieć, że wszyscy mężczyźni 
szukają  namiastki  matki,  przeważnie  jednak  wypatrują  w  kobiecie  cech 
matczynych,  na  co  zwróciliśmy  uwagę  w  poprzednim  rozdziale.  Prawda 
jest taka, że w większości wypadków mężczyźni nie chcą być stale twardzi 
i tworzą bardzo silne związki z kobietami, które to rozumieją i akceptują, 
które na tyle nie są skrępowane własną opiekuńczością, że mogą okazywać 
ją mężczyźnie wówczas, gdy on jej potrzebuje. Chodzi o to, że mężczyźni 
tylko czasami pragną i potrzebują matczynego ciepła, a nie stale, i raczej 
po  to,  by  móc  się  utwierdzać  w  przekonaniu,  że  ono  istnieje  i  że  ich 
potrzeba korzystania z tego daru jest akceptowana.

 

Uważamy, że kobiety popełniają straszliwe głupstwo, nie dostrzegając 

tych  potrzeb  u  mężczyzn.  Oni  naprawdę  zwracają  uwagę  na  cechy 
macierzyńskie  kobiety,  nawet  bardzo.  Kiedy  u  kobiety  brak  oznak 
występowania  tych  cech,  u  mężczyzny  zapala  się  czerwone  światełko. 
Marc,  trzydziestodziewięcioletni  pracownik  kasy  pożyczkowej,  opisuje, 
czego szuka w związku z kobietą: „W moim wieku mam świadomość, że 
od  kobiety  potrzebuję  wielu  różnych  rzeczy.  Naprawdę  lubię,  gdy  jest 
niezależna  i  silna,  ale  w  równym  stopniu  ważne  jest  dla  mnie  to,  żeby 
była  łagodna  i  wyrozumiała,  w  pewnym  sensie  macierzyńska,  kiedy  ja 
tego  potrzebuję. Raczej nie napawa mnie to dumą, ale wiem, że muszę 
mieć co do tego pewność, zanim powiem kobiecie, że ją kocham".

 

Matki  mają  silny  wpływ  na  swoich  synów,  a  to  odbija  się  na  ich 

związkach z kobietami w życiu dorosłym. Kobieta nie może zmienić tego 
wpływu, ale może nauczyć się go rozumieć.

 

NOWA IMPOTENCJA

 

W  wyniku  rewolucji  seksualnej  kobiety  zdobyły  sobie  prawo  do 

otwartego  i  swobodnego  wyrażania  swoich  potrzeb  i  pragnień  seksual-
nych, mężczyźni zaś stracili władzę, którą w sprawach płciowych tak

 

50

 

background image

długo  mieli  nad  kobietami.  Pomimo  korzyści,  jakie  rewolucja  seksualna 
przyniosła zarówno kobietom, jak i mężczyznom, niestety prawdą jest, że 
w ostatnich latach znacznie wzrosła obawa mężczyzn o swoją sprawność. 
Ta  nowa  impotencja  osiąga  takie  rozmiary,  że  niektórzy  mężczyźni 
całkowicie rezygnują z kontaktów płciowych.

 

Choć  wielu  z  nich  utrzymuje,  że  lubi  kobiety  bardziej  aktywne 

seksualnie, w istocie wątpią oni we własne możliwości jako kochanków 
i  odczuwają  związane  z  tym  lęki.  Dla  mądrych  kobiet  jest  rzeczą 
niezwykle ważną, by uznały te odczucia i odpowiednio na nie reagowały.

 

Ruch  feministyczny  zachęcił  mężczyzn  do  tego,  by  nie  trzymali  się 

sztywno  pozy  ogiera  i  bardziej  okazywali  swoje  odczucia.  Czyniąc  to 
otworzyli  puszkę  Pandory  pełną  niepokojów.  Tłumienie  wrażliwości 
zabezpieczało ich przed lękami, które teraz przeżywają bezpośrednio.

 

Weźmy  za  przykład  to,  co  wyjawił  Phil  podczas  terapii  grupowej. 

Pewnego  wieczoru  sarkastycznie  stwierdził,  że  robi  postępy  w  nauce 
otwartości w okazywaniu swoich odczuć.

 

„Mam  teraz  bliższe  kontakty  z  większą  liczbą  kobiet,  uczę  się 

otwierać  przed  nimi  i  pozwalam  im,  by  mnie  lepiej  poznały.  A  teraz  złe 
wieści  —  staję  się  kiepskim  kochankiem,  szczególnie  z  kobietami 
aktywnymi. Kiedy od jakiejś kobiety otrzymuję niedwuznaczne propozy-
cje, on mi się kurczy i uciekam, gdzie pieprz rośnie!" Miejmy nadzieję, że 
mężczyźni  znajdują  się  po  prostu  na  etapie  przejściowym,  ale  takich 
Philów, którzy usiłują pogodzić dawne postawy wobec spraw łóżkowych 
z nowymi, jest obecnie wielu.

 

Mężczyźni odczuwają silną potrzebę potwierdzania swojej sprawności 

płciowej.  Czasami  kobiety  mają  trudności  ze  zrozumieniem  często 
delikatnej i skomplikowanej natury męskiego seksualizmu i zagadkowych 
przyczyn pojawiania się u nich obawy o własną sprawność płciową.

 

Aktywność seksualna ma dla mężczyzn znaczenie bardziej psychiczne 

niż  fizyczne.  O  ile  dla  kobiet  doznania  seksualne  wiążą  się  przede 
wszystkim z bezpośrednim zbliżeniem emocjonalnym i rozkoszą zmysłową, 
o tyle dla mężczyzn aktywność płciowa zawiera jeszcze jeden składnik 
o znaczeniu symbolicznym, związany ze zdobywaniem i osiąganiem celu. 
Stosunek seksualny oczywiście sprawia mężczyznom przyjemność również 
w  sensie  fizycznym,  ale  ma  dla  nich  dodatkowe  ważne  znaczenie  — 
Potwierdza  ich męskość lub męstwo. Dla przeważającej liczby mężczyzn 
Upokorzenie na płaszczyźnie seksualnej stanowi największą udrękę, często 
bowiem sama ich tożsamość zależy od sprawności płciowej.

 

51

 

background image

Wskutek  tych  lęków  większość  z  nich  szuka  schronienia  w  świecie 

marzeń o „stalowym" fallusie, pełnej i natychmiastowej erekcji — zarówno 
w sensie symbolicznym, jak i dosłownym. Pragną być silni, twardzi, pełni 
wigoru,  w  każdej  chwili  gotowi  do  działania.  Niektórzy  mężczyźni 
bardzo się boją okazywać delikatność poza łóżkiem, ale jeszcze bardziej 
w łóżku!

 

Jeżeli  mężczyzna  w  czasie stosunku płciowego odczuwa niepokój, 

w  jego  organizmie  wydzielają  się  takie  substancje,  jak  adrenalina,  które 
oddziałują  na  wegetatywny  układ  nerwowy.  To  z  kolei  prowadzi  do 
kurczenia się naczyń krwionośnych, co ogranicza dopływ krwi do członka, 
w  rezultacie  utrudniając  osiągnięcie  czy  utrzymanie  erekcji.  Innymi 
słowy, niesprawność jest skutkiem samego lęku przed nią.

 

Mężczyźni  obawiają  się  braku  wzwodu,  ponieważ  jest  to  dla  nich 

zagrożenie, gdyż wywołuje pierwotne poczucie bezradności. Uważają oni, 
ż

e  muszą  mieć  wzwód  natychmiast  i  przez  cały  czas,  żeby  osiągnąć 

powodzenie. W przeciwnym razie doznają klęski i wstydu.

 

Co  przeżywają  mężczyźni  w  odniesieniu  do  partnerki  w  wypadku 

takich niepowodzeń? W przeciwieństwie do podnoszących na duchu 
i dodających sił marzeń o stalowym fallusie, mężczyźni doznają wówczas 
niejasnego  lęku,  często  lęku  przed  kastracją.  Używając tu określenia „lęk 
przed  kastracją",  mamy  na  myśli  męską  obawę  przed  otwarciem  się 
przed kobietą i powierzeniem jej siebie. Dla mężczyzny uleganie kobiecie 
w  sprawach  płciowych  oznacza  poddanie  się  jej.  Jak  zauważyła  Carol 
Giiligan,  mężczyźni  obawiają  się,  że  wpadną  w  pułapkę  i  zostaną 
pochłonięci,  boją  się  poczucia  bezradności.  Tym,  czego  obawia  się 
mężczyzna,  nie  jest  oczywiście  faktyczna  kastracja,  lecz  utrata  tego,  co 
stanowi  o  jego  sile.  Mężczyzna  jest  najbardziej  odsłonięty  i  bezbronny 
wobec kobiety, kiedy obawia się spadku potencji albo akurat go przeżywa, 
ponieważ wiąże się to ściśle z jego poczuciem siły i męskości.

 

Mike jest kawalerem po trzydziestce. W pracy wszystko układa mu 

się pomyślnie, wierzy we własne siły i jest pewny siebie w kontaktach 
z  kobietami.  Mimo  to  przeżywa  dokuczliwe  lęki  o  swoją  sprawność. 
„W łóżku zawsze przychodzi taka chwila, bez względu na to, jak bardzo 
jestem podniecony, kiedy się zastanawiam, czy mój członek odpowiednio 
zareaguje. To taka drobna nieznośna wątpliwość, która czai się w myślach. 
Dzięki Bogu, najczęściej nie zwracam na to uwagi".

 

Nierzadko  w  czasie  seansów  terapeutycznych  z  parami  mamy  do 

czynienia z mężczyzną, który obstaje przy tym, że pragnie, by jego

 

52

 

background image

partnerka  częściej  sama  inicjowała  stosunki  płciowe,  a  kiedy  ona 
to  robi,  niejednokrotnie  wynikają  z  tego  kłopoty.  Nagle  okazuje 
się,  że  on  jest  wówczas  nie  przygotowany,  zaskoczony.  Może  odczuwać 
zmęczenie  albo  myśleć  o  swojej  karierze  zawodowej.  W  rezultacie 
może nie dojść do erekcji. Często taki mężczyzna uzmysławia sobie, 
ż

e właściwie nie chodziło mu o większą aktywność partnerki, lecz 

o  to,  by  wyraźniej  i  w  sposób  bardziej  bezpośredni  okazywała  mu, 
ż

e  go  pragnie.  Cokolwiek  mężczyźni  mówią,  przeważnie  wolą  w  dal-

szym  ciągu  sami  decydować  o  czasie  i  częstotliwości  stosunków 
płciowych.

 

W związkach o dłuższym stażu niektórzy mężczyźni nie wiedzą, jak 

powiedzieć  partnerce,  że  nie  są  w  nastroju  do  miłości.  Nie  zdają  sobie 
sprawy, że taki brak ochoty jest całkiem normalny, nauczono ich bowiem 
myśleć, że mężczyzna powinien być zawsze gotów do tego. Jedyny, choć 
niewłaściwy i zbyt powszechnie stosowany sposób, by ukryć brak ochoty 
na miłość, to prowokowanie kłótni.

 

Linda stwierdziła, że jej życie płciowe z Markiem jakby straciło cały 

ogień  i  powoli  zanikało.  Po  kilku  miesiącach  pełnych  frustracji  oboje 
postanowili  szukać  porady.  Marc  nie  zgadzał  się  z  sugestią,  że  nie 
dochodzi  między  nimi  do  zbliżenia,  bo  wieczorem  za  bardzo  się  kłócą. 
Badając sprawę ustaliliśmy, że Marc umyślnie wtrącał do rozmowy 
z Lindą narzekania akurat wówczas, gdy kładli się do łóżka. Wywoływanie 
kłótni na miarę trzeciej wojny światowej wykluczało uprawianie miłości. 
Dzięki  naszej  pomocy  Marc  po  jakimś  czasie  zrozumiał,  że  obawiał  się 
zbliżenia i że wskutek tej obawy szukał sposobów uniknięcia stosunku, 
by zmniejszyć związany z nim niepokój.

 

Obawa o własną sprawność płciową skłania mężczyzn do mówienia, 

ż

e wolą kobiety seksualnie aktywne, choć przeważnie idzie im o to, by 

ż

ywo  i  namiętnie  reagowały,  gdy  oni  pragną  się  kochać.  Nie  chcemy 

sugerować, że tak powinno być albo że kobiety nie powinny być aktywne 
w sprawach seksu. Chodzi nam tylko o to, by zwrócić uwagę na fakt, że 
istnieją  mężczyźni,  których  onieśmielają  kobiety  seksualnie  aktywne,  i  że 
kobiety  powinny  zdać  sobie  z  tego  sprawę,  nim  podejmą  jakąkolwiek 
decyzję o wyborze postępowania, jakie uważają za odpowiednie dla siebie.

 

Mężczyźni odczuwają lęki nie tylko w związku z erekcją, deprymuje 

ich  bowiem  także  sprawa  kobiecego  orgazmu.  Jeszcze  do  niedawna 
orgazm u kobiety był tajemnicą, zjawiskiem niezbyt rozumianym zarówno 
Przez mężczyzn, jak przez same kobiety. Kiedy ujawniono, jak się ma

 

53

 

background image

sprawa  orgazmu  u  kobiet,  wówczas  mężczyźni  odkryli,  że  mają  nowe 
pole fascynacji i, niestety, nowy kłopot.

 

O  ile  w  przeszłości  mężczyźni  nie  czuli  się  winni,  gdy  kobieta  nie 

osiągała  orgazmu,  to  obecnie  są  świadomi,  że  każda  kobieta  może 
szczytować, o ile ona i jej partner są dostatecznie cierpliwi, zainteresowani 
tym i dysponują odpowiednimi umiejętnościami. Dziś kobiety oczekują 
od kochanka, by poświęcał im więcej czasu i okazywał więcej wrażliwości. 
I bardzo słusznie.

 

Niestety  wielu  mężczyzn  jednak  uważa  cierpliwość  i  pieszczoty, 

jakich  wymaga  się  od  nich  w  czasie  wstępnej  gry,  za  pracę,  a  kiedy 
mężczyzna  się  do  tego  zmusza,  wówczas  kobieta  to  czuje.  Potem  on 
widzi, że ona zauważa jego skrępowanie, i oboje są skrępowani, a wreszcie 
mają  wszystkiego  dość.  I  jej,  i  jego  obawa  o  sprawność  wzajemnie  się 
podsycają.

 

Phil wyraził swoje lęki w sposób następujący: „Spotykam się 

z kobietą, na której naprawdę bardzo mi zależy. Początkowo było nam 
w  łóżku  wspaniale,  ale  ostatnio  coś  się  zmieniło.  Zwykle  pierwszy 
osiągam  orgazm,  a  potem  ją  próbuję  zadowolić.  Chcę  tego.  Naprawdę 
bardzo  się  staram,  lecz  po  chwili  się  męczę  i  mija  mi  podniecenie. 
Wówczas ona czuje się winna i sama za bardzo się stara, aż w końcu ma 
tego dość".

 

Chcąc zmniejszyć presję, która wynika z chęci wywiązania się z roli, 

wielu  mężczyzn  próbuje  najpierw  doprowadzić  do  orgazmu  kobietę. 
Wtedy  jednak  często  dochodzi  do  tego,  że  u  nich  samych  spada 
podniecenie.  Kiedy  stopień  podniecenia  mężczyzny  zaczyna  się  zmieniać, 
zwykle  odbija  się  to  na  intensywności  erekcji.  Dlatego  właśnie  wielu 
mężczyzn  odczuwa  skrępowanie  podczas  stosunku,  gdy  występują  nor-
malne  jej  wahania.  Tylko  poprzez  akceptację  tych  naturalnych  rytmów 
podniecenia  mężczyźni  mogą  się  nauczyć,  jak  zachować  spokój,  unikać 
pośpiechu  i  co  robić,  by  stosunek  dawał  wzajemną  satysfakcję.  Na 
szczęście chyba mężczyźni powoli się tego uczą. Jeden z nich powiedział: 
„Zawsze w głębi duszy obawiałem się, że on może mi zmięknąć, więc się 
ś

pieszyłem.  Teraz  łatwo  sobie  z  tym  radzę  —  myślę,  niech  się  dzieje,  co 

chce, i wszystko jest w porządku. Mogę zachować spokój, a kiedy on mi 
mięknie, wiem, że w końcu znów stwardnieje!"

 

Podsumujmy: potrzeba wykazania się sprawnością płciową jest 

u  pewnych  mężczyzn  źródłem  lęku  i  postaw  obronnych  wobec  kobiet, 
które są apodyktyczne w sprawach seksu, i kobiety powinny to zrozumieć,

 

54

 

background image

jeśli  chcą,  by  ich  postępowanie  z  mężczyznami  było  delikatne  i  dawało 
pomyślne  rezultaty.  Na  przykład,  wiele  kobiet  mówiło  nam,  że  kiedy 
poznały  jakiegoś  mężczyznę  i  spędziły  z  nim  pierwszy  wieczór,  a  później 
wspaniałą  noc,  to  czasami  bywało, że on więcej do nich nie zadzwonił. 
Być  może  uważał,  że  już  nigdy  nie  potrafi  wykazać  się  taką  szczytową 
sprawnością  jak  owej  pierwszej  nocy. Narzucona samemu sobie koniecz-
ność  wykazywania  się  wysoką  sprawnością  płciową  sprawia,  że  wielu 
mężczyzn  niestety  znika,  a  opuszczone  przez  nich  kobiety  zastanawiają 
się, czy nie zrobiły czegoś niestosownego. Albo może zarówno kobieta, 
jak  i  mężczyzna  byli  wówczas  zdenerwowani  i  seks  nie  wypadł  im 
najlepiej.  Także  w  takim  wypadku  mężczyzna  może  już  więcej  nie 
dzwonić.  Mężczyznom  trudniej  niż  kobietom  przychodzi  zaakceptowanie 
faktu,  że  początkowe  niepowodzenia  we  współżyciu  płciowym  są  rzeczą 
normalną. Mężczyzna taki obawia się, że ponownie narazi się na wstyd 
z powodu własnej niesprawności.

 

Jeżeli wszyscy po prostu nauczymy się zachowywać spokój, bawić 

się  i  cieszyć,  dając  przyjemność  osobie,  na  której  nam  zależy,  wtedy 
będzie mniej kłopotów. Zbyt często jednak padamy ofiarą przekonania, 
ż

e nasza wartość w znacznym stopniu zależy od sprawności płciowej.

 

REAKCJA BIERNO-AKTYWNA

 

Niektórzy  mężczyźni  reagują  na  lęk  przed  silną  i  władczą  kobietą 

przyjęciem roli biernej. Tacy mężczyźni nie próbują opanować tego lęku, 
natomiast całkowicie ulegają pragnieniu oddania się w opiekę „mamu-
si" - władczej kobiety, która będzie się o nich troszczyła. Wspominaliś-
my już, że zarówno mężczyźni, jak i kobiety pragną opieki, lecz niektórzy 
mężczyźni wybierają wyłącznie tę drogę. Problem polega na tym, że ów 
lęk wciąż w nich tkwi, lecz teraz jest ukryty.

 

Mężczyźni,  którzy  niezmiennie  ciążą  ku  silniejszej  kobiecie,  choć  na 

zewnątrz nie wydają się bierni, psychicznie reprezentują typ „oralny". Ich 
Potrzeba  opieki  jest  nienasycona  i  często  ją  zaspokajają  w  sposób 
zastępczy alkoholem lub narkotykami. Mężczyźni tacy oddają się w opiekę 
kobiecie  typu  Florence  Nightingale,  kobiecie,  która  ich  ratuje.  Niestety 
taka kobieta daje się na to złapać, uważa jego nieszczęście za przejściowe 
i marzy jej się, że on rychło odzyska siły dzięki jej opiece i wyrozumiałości.

 

Bob sporadycznie pracuje jako ekspedient. Jest energiczny, kiedy ma

 

55

 

background image

motywację, ale zazwyczaj szybko traci zainteresowanie pracą i albo sam z 
niej rezygnuje, albo go wyrzucają. Prawdę powiedziawszy, nie lubi 
pracować. Ma wówczas więcej czasu na narty, kobiety, alkohol, narkotyki i 
ogólnie mówiąc „balowanie". Michelle od razu się w nim zakochała, 
chociaż nie ukrywał przed nią, że ostro pije. Widziała, że on nie traktuje 
poważnie ich związku, podobnie jak życia czy pracy, i w gruncie rzeczy 
idzie mu tylko o przyjemność, lecz wierzyła, że drzemią w nim duże 
możliwości. Postanowiła go „ratować". Ostatecznie Bob wprowadził się 
do Michelle i wtedy okazało się, czego naprawdę potrzebował. Stała się 
dla niego matką albo starszą siostrą. Znajomi ją przestrzegali, że Bob 
nigdy nie będzie odpowiedzialnym mężem, jakiego potrzebowała, ale; 
Michelle wszystkie jego problemy wydawały się przejściowe. Upierała się, 
ż

e on w końcu znów stanie na nogi. Było z nim jednak coraz gorzej, aż 

doszło do tego, że wpadał w wielodniowe ciągi alkoholowe i stawał się 
coraz bardziej drażliwy i nierozsądny. W końcu Michelle go wyrzuciła. 
Zrezygnowała dopiero wówczas, gdy bardzo jej naubliżał i gdy zorien-
towała się, że nie może ani zmienić Boba, ani z nim wytrzymać, bo jest to 
ponad jej siły.

 

Bierny mężczyzna często jest wrażliwy, zdolny i ma duże możliwości, 

ale ze względu na swoją bierność nie udaje mu się niczego osiągnąć. Jego 
wrażliwość  nieodparcie  pociąga  niektóre  kobiety.  Zamiast  jednak  za-
akceptować  prawdziwą  naturę  takiego  mężczyzny,  wiele  z  tych  kobiet 
chce  być  „dobrymi  matkami"  i  uświadomić  mu  jego  możliwości, 
zachęcając do wyzwolenia drzemiącej w nim energii i siły. Człowiek tego 
typu  często  wydaje  się  doceniać  taki  program  i  zwykle  pozwala  sobą 
zgodnie z nim kierować.

 

Niestety  niektórzy  z  takich  mężczyzn  nie  są  po  prostu  bierni,  lecz 

bierno-aktywni. Oznacza to, że pod fasadą bierności działają na przekór. 
W  rzeczywistości  wcale  nie  chcą  się  niczym  wykazać  i  będą  sabotowali 
wszelkie próby kobiet, które pragną ich zmienić. Wreszcie doprowadzą 
je  do  szału  w  taki  sam  sposób,  w  jaki  być  może  chcieli  zbuntować  się 
przeciwko własnym matkom.

 

Jimmy,  lat  27,  zaraz  po  ukończeniu  studiów otworzył firmę buchal-

teryjną, która jakoś nie bardzo prosperowała. Brakowało mu inicjatywy 
i pewności siebie w zdobywaniu nowych klientów. Kiedy wpadał 
w  depresję,  wówczas  wcześniej  wracał  do  domu,  kładł  się  i  czytał.  Jego 
dziewczyna, Cindy, miała firmę zajmującą się poradnictwem w sprawach! 
finansowych.  W przeciwieństwie do niego była przedsiębiorcza i jej

 

56

 

background image

interes pomyślnie się rozwijał. Za jej namową zdecydowali się na wspólną 
terapię,  podczas  której  w  pewnym  momencie  Cindy  oświadczyła,  że 
chciała po prostu mu pomóc, żeby „nauczył się być bardziej aktywny 
i  rozkręcił  swoją  firmę".  On  siedział  uśmiechnięty  i  kiwał  głową,  jak 
gdyby  miał  ten  sam  cel,  lecz  wyraźnie  było  inaczej.  Przez  całe  życie 
Jimmy  miał  do  czynienia  z  silnymi  kobietami,  które  starały  się  mu 
pomagać.  Choć  na  zewnątrz  był  uległy,  skrycie  się  wściekał,  że  nie 
akceptowały go takim, jaki jest. Cindy w końcu zdała sobie sprawę, że 
nie  akceptuje  jego  bierności  i  że  musi  zmienić  swoje  oczekiwania  wobec 
niego,  skoro  naprawdę  jej  na  nim  zależy.  Wreszcie  się  przyznała,  ze 
właściwie  czuje  się  lepiej  i  bezpieczniej  jako  osoba  w  tym  związku 

silniejsza.

 

Nie  wszystkie  podobne  kryzysy  kończą  się  tak  szczęśliwie,  zwłaszcza 

gdy mężczyzna jest bierny, a kobieta aktywna. Bierni mężczyźni przeważ-
nie  siebie  akceptują,  ale  kobiety,  z  którymi  się  żenią,  często  mają 
niemądre i naiwne pojęcie o prawdziwej naturze swych mężów. Kobiety 
te powinny zdać sobie sprawę, że nie wybrały sobie takiego mężczyzny 
ze względu na jego potencjalną siłę, lecz właściwie dlatego, że same czują 
się bezpieczniej w roli dominującego partnera. Może rola ta daje kobiecie 
poczucie  władzy  i  dowartościowuje  ją  jako  troskliwą  i  zaangażowaną 
partnerkę.  Czasem  jednak  bardzo  bierny  mężczyzna  może  zazdrościć 
kobiecie i czuć do niej żal.

 

Nan, kobieta pod pięćdziesiątkę, jest rozwiedziona od trzech lat. Jej 

były mąż miał fascynującą naturę, wrażliwą i twórczą, ale w niczym mu 
się  nie  wiodło.  Dopiero  niedawno  Nan  zdała  sobie  sprawę,  że  on 
zazdrościł jej powodzenia w przemyśle rozrywkowym i dlatego ni stąd, 
ni  zowąd  rzucał  się  na  nią  z  zębami  i  pazurami  za  każdym  razem,  gdy 
odnosiła sukces. Choć nie robił nic, by się zebrać i samemu coś osiągnąć, 
to jednak zazdrościł tego Nan, mimo że wspaniałomyślnie oferowała mu 
pomoc,  podsuwała  pomysły  i  zachęcała  do  tego.  Fakt  ten  raczej  ją 
smucił,  niż  gniewał,  bo  doszła  również  do  wniosku,  że  mąż  praw-
dopodobnie nie zdawał sobie sprawy z tej głęboko w nim tkwiącej złości.

 

Dla  silnej  kobiety  niezmiernie  ważna  jest  pewność,  że  partner 

szczerze  ją  popiera  i  docenia.  W  zdrowych  związkach  partnerzy  służą 
sobie  opieką  rodzicielską  na  przemian,  w  miarę  potrzeby.  Kobieta  musi 
uważać,  by  nie  wpaść  w  pułapkę  nieustannego  matkowania  mężczyźnie. 
Chłopcy  mają  żal  do  matek,  jeżeli  uzależnienie  od  nich  posuwa  się  za 
daleko, a wówczas je porzucają i znajdują sobie przyjaciółki!

 

57

 

background image

LĘK PRZED ZŁOŚCIĄ KOBIET

 

Skutkiem działalności ruchu wyzwolenia kobiet było między innymi 

to, że zaczęły one okazywać swoją złość i urazy. Każda poniżana grupa 
ma skłonność do wybuchania, kiedy opadną krępujące ją pęta, i właśnie 
tak się stało z kobietami.

 

Głównie chodziło o gwałt. Kobiety były wściekłe, że zarówno sądy, 

jak  i  mężczyźni  zbyt  lekko  traktowali  ten  akt  poniżenia  i  przemocy. 
Gwałt stał się metaforą, powszechnym symbolem odwiecznego wykorzys-
tywania i ciemiężenia kobiet przez mężczyzn.

 

Drugą sprawą było, i niestety wciąż jeszcze jest, niedocenianie 

i  eksploatacja  kobiet  jako  siły  roboczej.  Wreszcie  zaczęto  się  poważnie 
zastanawiać  nad  takimi  czynnikami  jak  nierówne  wynagrodzenie  i  dys-
kryminacja płci w miejscu pracy. Niesprawiedliwości te są oczywiste 
i  dobrze  udokumentowane,  lecz  próby  naprawienia  tych  krzywd  doko-
nywane są jeszcze ślamazarnie.

 

Mężczyźni reagowali na te oburzające fakty w różny sposób. Jedni 

byli  ślepi  i  nieczuli  na  nierówność  i  należało  ich  wychować,  by  przynaj-
mniej  to  sobie  uświadomili.  Wielu  mężczyzn jednakże w duchu uznawało 
fakt istnienia tych niesprawiedliwości i nierówności. Zdawali sobie sprawę, 
ż

e  roszczenia  feminizmu  są  z  gruntu  słuszne,  lecz  niepokoiła  ich  złość, 

którą kobiety okazywały nawet wówczas, gdy próbowali podchodzić do 
tych kwestii z większą wrażliwością.

 

Chodzi  nam  tutaj  o  złość,  a  nie  o  słuszne  żądania.  Domaganie  się 

uznania  własnych  praw  jest  zachowaniem  zdecydowanie  i  wyraźnie 
pozytywnym,  natomiast  złość  skrajnie  negatywnym.  Niestety  czasami 
miesza się jedno z drugim. Wynika to częściowo z zadawnionych pretensji 
i  żalów,  które  zarówno  mężczyznom,  jak  i  kobietom  utrudniają  odróż-
nianie zachowań związanych ze słusznymi żądaniami od złości.

 

Nie  chcemy  przez  to  powiedzieć,  że  kobiety  powinny  być  bierne  czy 

powstrzymywać uzasadniony gniew. Po prostu opisujemy wpływ złości 
i  stwierdzamy,  że  czasami  zaciera  się  granica  między  nim  a  słusznymi 
żą

daniami, na przykład w miejscu pracy.

 

Melinda  zajmuje  stanowisko  kierowniczki  działu  handlowego  dużej 

spółki produkcyjnej. Jest bystra, ambitna i wymagająca. Kiedy objęła to, 
stanowisko,  jej  podwładni  między  sobą  żartowali  z  niej  mówiąc,  że  jest 
bardziej  męska  od  nich.  Z  upływem  czasu  mężczyźni  ci  czuli  się  z  nią 
coraz gorzej. Reagując na to, stała się jeszcze bardziej twarda, a wówczas

 

58

 

background image

oni odeszli. Doprowadziła do tego jej drażliwość: im bardziej Melinda 
była twarda, im bardziej starała się z nimi rywalizować, tym bardziej ich 
sobie zrażała. Nie zdawała sobie sprawy, że reagowaliby tak samo, gdyby 
była mężczyzną.

 

Jane  Evans,  wiceprezes  General  Mills  Corporation,  jedna  z  kobiet 

zajmujących  najwyższe  stanowiska  kierownicze  w  USA,  w  pewnym 
wywiadzie  określiła  zadanie  kobiet  menedżerów.  Uważa, że powinny się 
one  odznaczać  „rozumem,  ciepłem  i  poczuciem  humoru"  oraz  „zdecydo-
waniem,  a  nie  bezwzględnością",  aby  mężczyźni  nauczyli  się  czuć  z  nimi 
dobrze. W rozdziale dwunastym omówimy sposoby pozwalające utrzymać 
taką równowagę między władzą a delikatnością.

 

Złość  w  dochodzeniu  swoich  praw  przynosi  kobietom  największe 

szkody w związkach uczuciowych. Tak samo jak mężczyźni kobiety czują 
się  silne,  kiedy  okazują  złość.  Jest  to  jednak  szkodliwe  dla  zażyłości. 
Sekutnice przerażają mężczyzn i to z bardzo prostego powodu. Ponieważ 
pragną oni związku opiekuńczego, złość bardziej przeraża ich u kobiety 
niż u innego mężczyzny. Nikt nie czuje się dobrze jako obiekt złości, 
a zatem wielu mężczyzn kładzie uszy po sobie i ucieka od sekutnic.

 

Rhonda,  trzydziestotrzyletnia  aktorka,  jest  absolutnie  przekonana, 

ż

e  świetnie  ukrywa  swoją  cyniczną  i  pełną  goryczy  postawę  wobec 

mężczyzn  i  związków  z  nimi.  Ma  duże  poczucie  humoru  i  z  precyzją 
chirurga obnaża męskie słabości, wyrażając się o nich uszczypliwie 
i  lekceważąco.  Mężczyźni,  ujęci  jej  urodą  i  dowcipem,  początkowo  nie 
zdają  sobie  sprawy,  że  w  ten  sposób  ona  właściwie  wyraża  swoją 
wrogość — są tak ubawieni, że niemal wszyscy tarzają się ze śmiechu po 

podłodze.

 

Curta, trzydziestodziewięcioletniego internistę, Rhonda urzekła tym, 

ż

e  tak  swobodnie  mówiła  i  robiła,  co  jej  się  podobało,  pozornie  bez 

wysiłku.  Curt  był  przyzwyczajony,  że  kobiety,  z  którymi  się  spotykał, 
dostosowywały  się  do  jego  napiętego  rozkładu  zajęć.  Ale  nie  Rhonda, 
która  była  nawet  bardziej  zajęta  od  niego.  To  Curt  się  dostosował, 
chodził na jej filmy i spędzał wolne chwale w towarzystwie jej znajomych. 
Widywał się z nią wówczas, gdy ona miała czas, a to często się zmieniało 
w nieprzewidziany sposób, choć się z tym liczył, w razie potrzeby chętnie 
organizując sobie zastępstwo. Najczęściej wspólnie spędzali czas w towa-
rzystwie  jej  przyjaciółek.  Za  jego  plecami  Rhonda  żartowała,  że  teraz 
"obrabia  lekarza".  Oświadczyła  mu,  że  nie  chce  się  spotykać  z  jego 
znajomymi, bo lekarze — oczywiście oprócz niego  są zbyt nudni.

 

59

 

background image

Chociaż okazywała mu, że go lubi i szanuje, to jednak przy każdej okazji 
o wszystkich pozostałych mężczyznach wyrażała się lekceważąco.

 

Pewnego  wieczoru,  podczas  proszonej  kolacji  w  Hollywoodzie, 

wszyscy  łącznie  z  Rhondą  gorąco  rozprawiali  o  nowym  reżyserze.  Curt 
akurat  na  chwilę  wyszedł,  a  kiedy  wrócił,  nie  wiedział,  o  kim  mowa. 
Grzecznie  o  to  zapytał  i  wówczas  Rhonda  zwróciła  się  do  niego  w  te 
słowa: „Kochanie, nie staraj się nam dorównać, my tu rozmawiamy 
o filmie". Dotkliwie upokorzony Curt do końca wieczoru się nie odezwał. 
Odwiózł Rhondę do domu i już nigdy więcej do niej nie zadzwonił.

 

,,Przy niej chyba zawsze czułem się bezbronny", powiedział w czasie 

seansu.  „Wydaje  mi  się,  że  początkowo  to  lubiłem.  Zdumiewająco 
sprytnie  i  dowcipnie  wbijała  mi  kolce  spodziewając  się,  że  nie  będę 
zwracał na to uwagi. Oczywiście nigdy nie przypuszczała, że kiedykolwiek 
zauważę, ile jest w niej złości".

 

Zarówno  dla  kobiet,  jak  i  dla  mężczyzn  ważne  jest,  by  uznali,  że 

wszyscy  dźwigamy  bagaż  bolesnych  wspomnień.  Dawne  wydarzenia 
pozostawiły w nas wszystkich rany, rozczarowanie i gorycz. I za każdym 
razem,  gdy  spotykamy  się  z  nową  sytuacją  czy  osobą,  która  nawet 
nieświadomie przypomina nam dawne rany, wówczas możemy zareagować 
ostrożnością,  złością  czy  goryczą.  Ważne,  by  opanować  umiejętność 
rozróżniania sytuacji, w których gniew jest słuszny, od tych, w których 
jest  nie  na  miejscu.  Jeżeli  mężczyzna  zasłużył  sobie  na  gniew  kobiety, 
należy  mu  go  okazać.  Nie  chcemy  sugerować,  że  kobieta  powinna 
opanowywać  czy  tłumić  uzasadnioną  wściekłość.  Jeśli  jednak  mężczyzna 
jest  tylko  wygodnym  pretekstem  do  odreagowywania  zadawnionych,  nie 
związanych z nim pretensji, wtedy lepiej ją powstrzymywać. Okazywaniem 
jej można jedynie zranić mężczyznę i odstręczyć go od siebie na zawsze.

 

background image

Rozdział piąty

 

JAK ATRAKCYJNI MĘŻCZYŹNI 
UNIESZCZ
ĘŚLIWIAJĄ KOBIETY

 

„A  to  drań!  Za  każdym  razem,  gdy  zaczynam  wierzyć,  że  mu 

naprawdę  na  mnie  zależy,  to  on  mnie  wystawia  albo  robi  coś  równie 
wstrętnego. Wszystko jest tak, jak on chce — on dyktuje warunki. Wiem, 
ż

e powinnam go spławić, ale nie mogę. Dopiero przy nim czuję, że żyję".

 

Takie lub podobne odczucia mają kobiety, którym nawet przed sobą 

wstyd się do tego przyznać. Często im samym trudno ustalić, jak w ogóle 
mogły dopuścić do tego, że zaangażowały się w związki, które sprawiają 
im tyle bólu. Czują się oszukiwane, a mimo to nieustannie rozglądają się 
za mężczyznami, którzy je unieszczęśliwiają.

 

Nikt nie chce być nieszczęśliwy, prawda? Nieprawda! Ból i cierpienia 

mogą sprawiać rozkosz, podczas gdy stała, dająca oparcie miłość potrafi 
nużyć.

 

Niektóre kobiety łakną tego, co w końcu może im przynieść porażkę, 

lecz na początku wydaje się nowe, niebezpieczne i pociągające. Bywa, że 
romans przynosi ogromny ból. Zawsze łączy się z silną tęsknotą 
i  smutkiem,  a  uczucia  te  mają  tak  głębokie  i  pierwotne  źródło  jak 
pierwsza  więź  emocjonalna  dziecka.  Przeżywanie  miłości,  spełnienia, 
potrzeb  i  pragnień  towarzyszących  związkowi  uczuciowemu  wywołuje 
stan napięcia i niepewności. Takie przeżycia czy napięcia są silne 
i ekscytują bez względu na lęk, jaki budzą. Uruchamiają nasz wewnętrzny 
system alarmowy. Oznaczają życie, podniecenie, intensywność doznań!

 

Współczesne kobiety są w stanie przejściowym. Znajdują się w pułap-

ce  między  niejednokrotnie  iluzorycznym  bezpieczeństwem  tradycyjnych 
ról  z  jednej  strony,  a  z  drugiej  wyzwaniem,  jakim  jest  realizacja  swoich 
możliwości  poza  tymi  rolami.  Kobiety  rewidują  i  na  nowo  określają  ich 
Postawy wobec siebie i swoich związków z mężczyznami. Oczekują 
i żądają od mężczyzn większej wrażliwości, szukają partnerów silnych

 

61

 

background image

i dostatecznie elastycznych, by nie cierpieli z powodu zmian, które one 
próbują wprowadzić.

 

Skąd  zatem  bierze  się  owa  fascynacja  złymi  mężczyznami  i  brak 

zainteresowania porządnymi? Nie zadowala już dobry, stateczny żywiciel, 
który jest zbyt zaabsorbowany pracą i ma niewiele zrozumienia dla coraz 
szerszych  zainteresowań  i  potrzeb  kobiety.  Wielu  kobiet  również  nie 
pociąga już poetyczny typ wrażliwego mężczyzny, często bowiem brak 
mu  energii  i  jest  bierny,  co  zmniejsza  ich  wiarę  w  jego  możliwości 
osiągnięcia czegokolwiek, zapewniania opieki i dobrych dochodów.

 

Dziś  kobiety  szukają  mężczyzn,  którzy  są  rzadkim  połączeniem 

uroku,  atrakcyjności  i  siły  z  wrażliwością,  ciepłem  i  opiekuńczością 
Szukają  ideału.  Na  nieszczęście  niektóre  nawet  wierzą,  że  go  znajdą 
Odrzucając  naprawdę  porządnych  mężczyzn,  kobiety  te  uganiają  się  za 
wyzwaniem i słodkimi przeżyciami, jakie obiecuje tajemniczy związek.

 

KIM JEST PORZĄDNY FACET?

 

Wiele  kobiet  odbiera  to  określenie  tak,  jak  gdyby  oznaczało 

nudziarza.  Na  powyższe  pytanie  mogłyby  odpowiedzieć:  „A,  macie  na 
myśli takiego mantykę, co to ci bez przerwy mówi, jaka jesteś piękna, 
i od razu chce być z tobą na okrągło przez całą dobę?"

 

Porządny  facet  może  również  wzbudzać  w  nich  nieufność.  Pewna 

kobieta  przedstawiła  to  w  ten  sposób:  „Wydawał  się  taki  uprzejmy, 
szczery  i  uczciwy,  więc  się  nie  broniłam.  Po  raz  pierwszy  od  dawna 
okazałam facetowi tyle serca i przychylności. Został na noc, a ja czułam 
się  cudownie,  że  mogłam  mu  bez  skrępowania  okazać,  jak  mi  na  nim 
zależy.  Rano  powiedział,  że  zadzwoni  tego  samego  dnia  wieczorem] 
Nigdy bym nie pomyślała, że tego nie zrobi, bo tak się palił. A jednak; 
nie  zadzwonił.  Po  kilku  dniach  sama  do  niego  zadzwoniłam,  a  on 
opowiedział mi jakąś zmyśloną bajeczkę tonem, jakim mówią mężczyźni, 
kiedy  kłamią.  Chyba  tylko  starał  się  być  porządny,  dopóki  mnie  nie 
zdobył".

 

Rzecz jasna kobiety bardzo różnie rozumieją określenie „porządny". 

Dla  nas  porządny  mężczyzna  to  taki,  który  jest  prawy,  wrażliwy, 
odpowiedzialny, silny i zdolny do miłości. Wszystko to brzmi wspaniale, 
prawda?  Wobec  tego,  dlaczego  kobiety  nie  skłaniają  się  ku  takim 
mężczyznom i nie cenią tych cech?

 

62

 

background image

Przyjrzyjmy  się  bliżej  porządnym  mężczyznom.  Dzielą  się  oni  na 

dwa  zasadnicze  typy:  rzeczywiście  porządnych  i  takich,  którzy  tylko 
udają,  że  są  porządni.  Jeden  ma  naturalną  zdolność  dawania,  drugi  zaś 
odczuwa  przed  tym  lęk  i  broni  się  przed  nim,  nakładając  maskę 
porządnego faceta. Wiele kobiet ich nie rozróżnia.

 

CZASEM PORZĄDNY JEST SŁABY

 

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat mężczyźni przeszli wiele zmian. 

W  latach  pięćdziesiątych  panował  model  mężczyzny  niewrażliwego, 
odcinającego się od własnych uczuć, podobnego do robota i przebojowe-
go. Kiedy pokolenie beatowe sławiło swobodne życie płciowe i traktowało 
je  jak  przygodę,  większość  mężczyzn  w  Stanach  Zjednoczonych  czytała 
„Playboya".  Była  to  epoka  mężczyzny,  który  należał  do  jakiegoś 
stowarzyszenia, miał włosy ostrzyżone na jeża, nosił zapiętą koszulę 
i  spodnie  khaki,  w  niedzielę  spędzał  mnóstwo  czasu  przed  telewizorem, 
oglądając mecze piłkarskie, i martwił się komunizmem. A choć ówcześni 
mężczyźni  odczuwali  ciężar  i  presję  swojej  roli  żywiciela  rodziny,  to 
jednak rzadko rozważali możliwość, by również ich żony podjęły jakąś 
stałą pracę zarobkową.

 

Lata sześćdziesiąte i wczesne siedemdziesiąte to czasy, gdy mężczyźni 

zapuszczali  sobie  włosy  zarówno  dosłownie,  jak  i  w  przenośni.  Joni 
Mitchell śpiewał „I Am Golden" („Jestem złoty" — przyp. tłum.) 
i  wszyscy  czytali  „The  Art  of  Loving"  („Sztuka  kochania"  —  przyp. 
tłum.)  Ericha  Fromma.  Zmęczeni  brzękiem  swojej  zbroi,  mężczyźni 
zaczęli odkrywać i akceptować tę bardziej tłumioną, słabszą, emocjonalną, 
czyli kobiecą stronę własnej osobowości.

 

Pod koniec lat sześćdziesiątych wielu kobietom coraz mniej podobały 

się  ograniczenia  wynikające  ze  sztywnych  stereotypów  płci.  Zaczęły 
aktywnie korzystać ze swobody seksualnej i stawały się coraz pewniejsze 
siebie.  Takie  rewolucyjne  zmiany  sprawiły,  że  lęk  i  nieufność  mężczyzn 
wobec tej nowej kobiety znalazły ujście w identyfikowaniu się z nią.

 

Ów zamaskowany „porządny facet" jest faktycznie wilkiem w owczej

 

skórze. Często z początku trudno go przejrzeć, ponieważ świetnie się

 

maskuje. Jeśli jednak dokładniej mu się przypatrzeć, wówczas łatwo go

 

zdemaskować, bo zdradzają go trzy podstawowe cechy. Po pierwsze taki

 

falszywy porządny facet nigdy naprawdę się nie złości - przynajmniej

 

63

 

background image

początkowo.  Po  drugie  jest  cudownie  wrażliwy  i  wyrozumiały  —  także 
tylko  przez  pewien  czas.  A  po  trzecie  jest  podporą  i  pomocą  tylko  wtedy, 
gdy kobieta natychmiast i często okazuje mu wdzięczność i uznanie, 
i spędza z nim cały swój wolny czas.

 

Ale  w  istocie  taki  fałszywy  porządny  facet  cierpi  na  brak  wiary 

w  siebie  i  jest  rozdarty  między  nieodpartą  potrzebą  kobiet  a  ukrytym 
lękiem  przed  nimi.  Ta  potrzeba  jest  tak  silna,  że  identyfikuje  się  on 
z  kobietami  walczącymi  o  swoje  prawa,  by  utwierdzić  je  w  przekonaniu, 
jaki  to  on  jest  wrażliwy  i  godny  zaufania.  Uważajcie! Ten sam „porządny 
facet"  może  skrycie  działać  na  szkodę  kobiety,  gdy  tylko  poczuje  się  silny 
czy niezależny.

 

Jednym  z  takich  „porządnych  facetów"  jest  Jim.  W  przeszłości 

doznał  zawodu  w  kilku  nieudanych  związkach.  Świetnie  jednak  ukrywa 
swoje  rany  i  na  zewnątrz  nie  widać,  żeby  miał  jakiekolwiek  urazy.  Jest 
pogodny,  wrażliwy,  ale  trochę  nazbyt  opanowany,  szczególnie  podczas 
pierwszej randki. Chętnie mówi o filantropii, wydaje się mieć pozytywny 
stosunek  do  spraw  kobiet  i  stara  się  unikać  hałaśliwych  i  agresywnych 
ludzi.  Jego  ostatnią  przyjaciółką  była  plastyczka,  która  jego  zdaniem  nie 
wiedziała, czego chce. Jim w czasie kłótni w końcu przestaje się odzywać 
i siedzi nadęty. Mówi, że pociągają go silne kobiety, bo podoba mu ich 
charakter,  lecz  im  bardziej  kobieta  będzie  go  okazywała,  tym  większe 
prawdopodobieństwo, że Jim się wycofa albo zacznie ją chytrze krytyko-
wać lub hamować. Ostatecznie mężczyzna typu Jima daje tylko po to, by 
otrzymać coś w zamian.

 

Rzecz  jasna  lepiej  unikać  takich  „porządnych  facetów".  Mężczyzna 

tego  rodzaju  nigdy  nie  jest  prawdziwą  podporą  dla  kobiety,  lecz  ją 
drenuje,  a  kiedy  jej  frustracja  rośnie,  on  jeszcze  ją  podsyca  swoim 
zachowaniem,  które  przeczy  słusznym  spostrzeżeniom  partnerki.  Mądra 
kobieta  najczęściej  poddaje  próbie  takiego  „porządnego  faceta",  do-
prowadzając go do stanu, w którym każdy inny mężczyzna wybuchnąłby 
gniewem,  i  wówczas  może  się  zorientować,  że  on  tylko  udaje  i  że  jego 
zachowanie, na pozór pełne zrozumienia, jest maską kryjącą lęk. Niestety 
jednak  pewne  kobiety  nie  wierzą  własnym  spostrzeżeniom  i  czują 
winne  albo  robią  sobie  wyrzuty  z  powodu  swojej  „podejrzliwości" 
Ogólnie rzecz biorąc, porządni faceci, którzy wywołują mieszane uczucia 
to tylko kłopot. Ich zachowanie jest prawdopodobnie jedynie fasadą.

 

64

 

background image

KIEDY PORZĄDNY WYGLĄDA NA SŁABEGO, A 

NIE JEST

 

Jak  już  wspomnieliśmy,  mężczyzn  nauczono  nie  przyznawać  się  do 

potrzeb zależności albo przynajmniej je ignorować, kobiety zaś, zgodnie 
z tradycją, by je okazywały i dążyły do ich zaspokojenia w związkach 

z mężczyznami.

 

Jenny,  trzydziestotrzyletnia  nauczycielka,  chciała  zerwać  z  Fredem, 

również nauczycielem w tej samej szkole. Chociaż Fred był inteligentny, 
wrażliwy i konsekwentny w okazywaniu jej zainteresowania i troskliwości, 
Jenny zaskoczyło jego wyznanie, że nie jest pewien trwałości ich związku 
i obawia się, że ona będzie go miała dość, a w końcu rzuci.

 

Choć było to dla niej trudne i krępujące, Jenny jednak przyznała, że 

czuła się niewyraźnie z tą niepewnością Freda, dla niej bowiem była oznaką 
słabości  —  tak  jak  jej  własna  niepewność.  Jej  zdaniem  silny  mężczyzna 
powinien zawsze wierzyć w siebie i śmiało przejmować inicjatywę.

 

Na szczęście jej przyjaciele namówili ją, by nie zrywała tego związku, 

a  kiedy  się  pogłębił,  Jenny  zrozumiała,  że  niepewność  Freda  nie  jest 
słabością,  lecz  naturalnym  produktem  ubocznym  jego  wrażliwości. 
Gotowość Freda do wyrażania tego, co czuje, pozwala Jenny darzyć go 
takim  zaufaniem  i  szacunkiem,  jakiego  nigdy  jeszcze  nie  okazywała 
ż

adnemu  mężczyźnie.  Jenny  sama  to  opisuje  tak:  „Musiało  trochę 

potrwać,  zanim  się  do  tego  przyzwyczaiłam,  ale  teraz  otwartość  Freda 
wobec  mnie  naprawdę  bardzo  mi  się  podoba.  Wiem,  że  nie  staję  się 
słabsza,  kiedy  mówię  mu,  że  mnie  uraził,  albo  proszę,  by  rozwiał  moje 
wątpliwości, a przy tym cieszę się, że on może robić to samo. Dziwne, ale 
kiedy  porównałam  go  z  wieloma  innymi  mężczyznami,  to  on  właściwie 
wydaje  się  silniejszy.  Inni  mężczyźni  myślą  tak  samo  jak  on,  lecz  po 
prostu nie mają odwagi mówić o swoich odczuciach".

 

Związek  mężczyzny  z  kobietą  opiera  się  na  delikatnej  równowadze 

między inicjatywą, decydowaniem i wrażliwością na potrzeby partnera. 
W  ostatnich  latach  kobiety  zaczęły  pełniej  i  aktywniej  zajmować  się 
wszystkimi  sprawami  swoich  związków  z  mężczyzną,  a  mężczyźni, 
Przynajmniej  niektórzy,  dostosowali  się  do  tych  pozytywnych  zmian. 
Trudność  polega  na  tym,  że  czasami  dochodzi  do  czołowego  zderzenia 
między  wrażliwością  na  potrzeby  partnera  a  decydowaniem.  Kobiety 
mogą pragnąć pełnego uczestnictwa, ale często bardziej szanują mężczyzn, 
którzy biorą inicjatywę w swoje ręce.

 

 3 -Mądre kobiety... 

65

 

background image

Adam,  trzydziestoletni  dyrektor  zakładu  użyteczności  publicznej 

stwierdza: „Nie zawsze łatwo mi wszystko zaplanować w związku 
z randką. Chciałbym, żeby wypadła interesująco, i lubię decydować

 

o  tym wspólnie z partnerką, ona jednak najczęściej zdaje się na mnie

 

i pyta: A gdzie ty chciałbyś zjeść kolację? Ostatnio doszedłem do tego, że 
po prostu sam wybieram restaurację i mówię: Jeśli ci to 
odpowiada, 
przyjdę po ciebie o ósmej. Zarezerwowałem stolik »Pod Palmą«. Odnoszę 
wrażenie, że kobiety czują się lepiej, gdy załatwiam to w ten sposób".

 

Mężczyzna  ten,  choć  z  zasady  nie  chciał  sam  rządzić,  nauczył  sil 

unikać  sytuacji,  w  których  kobieta  mogłaby  uznać,  że  jest  słaby  czy 
chwiejny.  W  takim  wypadku  kobiety  jednak  coś  tracą,  a  mianowicie 
możliwość  wzbogacenia  związku  poprzez  swój  udział,  do  którego  w 
sposób naturalny zachęcają je partnerzy.

 

PORZĄDNY NIE JEST ROMANTYCZNY

 

„On  jest  przemiły  i  godny  zaufania.  Wiem,  że  po  prostu  prawie  we 

wszystkim mogłabym na niego liczyć. Jest bardzo przyzwoity, ale... nie 
ma w tym nic podniecającego". Kobieta potrafi docenić to, że mężczyzna 
jest miły, odpowiedzialny i troskliwy — niezłe połączenie! — leci 
w  końcu  ona  może  stracić  zainteresowanie  nim,  jeśli  brak  dynamicznych 
napięć, czegoś tajemniczego czy ekscytującego. 

 

Miłość  sprawia,  że  czujemy  się  inni,  atrakcyjni,  podnieceni,  pełni 

ż

ycia i wigoru. Dowodzą tego słowa używane wówczas, gdy się zakochuj 

jemy:  prąd  elektryczny,  dreszcz  podniecenia,  fluidy.  Miłość  daje  nam 
poczucie ożywienia, które różni się od normalnego stanu naszego umysłu 
Jeżeli uważamy kogoś jedynie za porządnego, to wtedy nie przeżywamy 
takich ekstatycznych stanów. 

 

„Był  wspaniały,  przemiły  i  powiedział,  że  jestem  cudowna.  Za 

takiego  faceta  chyba  mogłabym  wyjść,  kiedy  się  ustatkuję,  ale  z  całą 
pewnością to nie typ mężczyzny, z którym chciałabym się umawiać".   

 

Od  związku  z  partnerem  oczekujemy  intensywnych  i  cudownych 

przeżyć. Jeżeli ich nie ma, to nie stajemy się obojętni. W wypadku braki 
romantyczności  właściwie  odczuwamy  zawód,  pustkę,  rozczarowanie 
Powód jest bardzo prosty — partner jest między innymi odbiciem i miarą 
naszej  własnej  wartości  i  atrakcyjności.  Jeżeli  mężczyzna  okazuje  i 
nieciekawy albo jego zachowanie daje się przewidzieć, wówczas kobieta

 

66 

 

background image

może  się  obawiać,  że  również  ona  okaże  się  nieciekawa  czy,  uchowaj 
Boże, nudna.

 

Od  wyidealizowanego  romantycznego  mężczyzny  oczekuje  się,  że 

będzie  fascynujący,  dynamiczny  i  nieco  tajemniczy.  W  takim  samym 
stopniu, w jakim mężczyzna odbiega od tego ideału, traci na wartości 
w  oczach  kobiety,  która  w  rezultacie  traci  tyle  samo  na  wartości  we 
własnych oczach. Choć mężczyzna ten może mieć wiele innych zalet, to 
jeśli  jednak  nie  jest  „romantycznie  interesujący",  wówczas  kobieta  często 
uznaje, że zarówno on, jak i jakikolwiek z nim związek nie przedstawia 
dla niej żadnej wartości.

 

Zbyt  często  zdarza  nam  się  nie  doceniać  tego,  co  mamy.  Jesteśmy 

skłonni cenić lub idealizować to, czego pragniemy.

 

MIŁOŚĆ A PRAGNIENIE

 

Joanne,  lat  39,  jest  fryzjerką  i  kosmetyczką  w  ekskluzywnym 

damskim salonie. W wieku dwudziestu kilku lat zagrała w paru filmach 
i wciąż jeszcze od czasu do czasu występuje w reklamówkach i w teatrze. 
Joanne  ma  obsesje,  a  nie  związki.  Jej  pasją  jest  nie  odwzajemniona 
miłość.  W  ubiegłym  roku  zapałała  obsesyjnym  uczuciem  do  pewnego 
reportera  telewizyjnego,  którego  żona  była  jej  klientką.  Z  Warrenem 
miała krótki romans, który zakończył on stwierdzając, że Joanne jest dla 
niego  „o  wiele  za  bardzo  uczuciowa".  Nie  zrażona  tym  Joanne  prze-
ś

ladowała  go  liścikami,  telefonami  i  ekstrawaganckimi  prezentami. 

Wreszcie na siłę doprowadziła do spotkania we troje. Wówczas zrozumiała 
ból żony i jej złość do niej i do Warrena. Joanne uzmysłowiła sobie, że 
jej obsesje sprawiały ból nie tylko jej samej, ale również innym. Nagle do 
niej dotarło, że owe powtarzające się „namiętne miłości" to idiotyzm, 
i zaczęła szukać pomocy.

 

Joanne w końcu zrozumiała, że stara się znaleźć nie odwzajemnioną

 

miłość, by uniknąć bliższego związku z mężczyzną.  Teraz od kilku

 

miesięcy spotyka się tylko z jednym. Kilkakrotnie opanowała odruch, by

 

od niego uciec, i wydaje się, że już ma za sobą dobrze znany jej moment,

 

kiedy zwykle zrywała jeden romans i goniła za następnym.

 

Miłość i pragnienie mogą wydawać się tym samym, ale jest inaczej. 

To  pierwsze  jest  pokarmem,  drugie  zaś  głodem.  Zdrowa  miłość  pod-
budowuje  nas,  częściowo  dlatego,  że  sam  fakt  obdarzania  miłością 
daje

 

67

 

background image

nam  dobre  samopoczucie.  Podobamy  się  sobie,  kiedy  kogoś  kochamy 
bezinteresownie.  Czujemy  się  jeszcze  lepiej,  gdy  nasza  miłość  jest 
akceptowana i uznawana, a najlepiej, kiedy ktoś ją odwzajemnia.

 

Pragnienie jest czymś innym. Pragnienie to głód tego, za czym 

tęsknimy, ale czego nie mamy. To jakby prośba o odwzajemnienie albo 
przynajmniej uznanie miłości. Pragnienie jest stanem napięcia wynikają-
cym z nieuchwytności czy niedostępności osoby, za którą tęsknimy.

 

Bywa, że miłość bierze się za pragnienie i odwrotnie,  błędniej 

kojarząc je ze sobą. Pragnienie czy nie odwzajemniona miłość to niezwykle 
silne uczucie. Jak już wspomniano, często się je przeżywa we wczesnymi 
dzieciństwie. Dziewczynki pozbawione czułego ojca bardzo tęsknią za 
nim i jego miłością. W miarę uczenia się mowy zaczynają nazywać swojej 
przeżycia i uczucia, a wtedy dochodzą do przekonania, że „pragnienie" 
i „miłość" to jedno. W istocie utożsamiają „chcenie" z pojęciem miłości. 
Takie niefortunne pomieszanie pojęć może oczywiście prowadzić do 
kłopotów w życiu dorosłym. Kobiety, które biorą pragnienie za miłość, 
przestają „kochać", gdy tylko mężczyzna zaczyna odwzajemniać ich 
uczucie. Miłość nie kojarzy im się z posiadaniem, lecz z pragnieniem, 
Jedna kobieta przedstawia to tak: „Szalałam za nim, dopóki nie byłam 
pewna jego uczuć do mnie. Kiedy jednak on się we mnie zakochał, 
wówczas straciłam całe zainteresowanie". Często dowody odwzajemnienia 
miłości  rozczarowują,  zamiast  cieszyć,  zmniejszają  bowiem  uczucie 
pragnienia, które jest kojarzone z miłością.

 

W czasie terapii kobiety tego pokroju mogą bardzo dokładnie 

definiować miłość i szczegółowo opisywać, czego szukają w związku 
z mężczyzną. Niestety jednak nie zdają sobie sprawy, że faktycznie idzie 
im o pragnienie miłości, a nie o miłość. O ile nie potrafią tego uznać 
i zmienić, wówczas bez końca będą prowadziły swoją beznadziejną grę. 

 

Kobiety takie zazwyczaj wybierają jedną z dwóch form postępowania. 

Jedne zmieniają mężczyzn, zrywając z każdym wówczas, gdy są pewne 
jego uczucia. Kobieta tego typu zawsze znajduje „świetny" powód do 
odejścia, kiedy mężczyzna okazuje rosnące zaangażowanie. Inne kobiety 
rozwiązują swoje wewnętrzne konflikty, nieustannie wyszukując mężczyzn, 
którzy są dla nich nieosiągalni. Ponieważ ich miłość do takich mężczyzn 
nie jest odwzajemniana, mogą one zatem trwać w owym stanie rozkosznie 
przygnębiającego pragnienia.

 

Porządni mężczyźni nie są nieosiągalni, nieznani czy tajemniczy. 

Znajdują się pod ręką. Można przewidzieć ich zachowanie. Zadzwonią,

 

68

 

background image

kiedy obiecują, że to zrobią, a mimo to są omijani przez kobiety, gdyż 
nie stymulują ich poczucia pragnienia, które tak często mylnie bierze się 
za miłość. Niestety wiele kobiet i mężczyzn wydaje się nałogowo trwać 
w stanie pragnienia uczucia i nie jest zdolnych do prawdziwej miłości.

 

DLACZEGO NIEKTÓRZY MĘŻCZYŹNI 

WYDAJĄ SIĘ EKSCYTUJĄCY

 

Na początku trzeba stwierdzić jedno: niektórzy mężczyźni są bardziej 

ekscytujący,  dynamiczni  i  interesujący  od  innych.  Jakie  cechy  na  to 
wpływają?  Wygląd  zewnętrzny  zazwyczaj  nie  jest  czynnikiem  decydują-
cym.  Wszyscy  oczywiście  mamy  jakieś  własne  preferencje  odnośnie  do 
cech  fizycznych  czy  atrakcyjności,  lecz  większość  kobiet  nie  łączy  ich 
automatycznie  z  ekscytowaniem  czy  fascynacją.  Czasami  bywa  wręcz 
odwrotnie.  Mężczyznę  intrygującego  często  określa  się  takimi  słowami 
jak niezwykły, męski, szorstki, tajemniczy. Widać więc, że uroda raczej 
nie ma tu nic do rzeczy.

 

Co  zatem  kobiety  uznają  za  ekscytujące?  To,  że  ktoś  jest  bystry, 

ś

miały, osiągnął jakiś sukces, ma styl lub pewien szczególny dar, że jest 

w nim coś tajemniczego. Często mężczyznę uznaje się za interesującego 
ze  względu  na  jego  pozycję,  sławę  czy  posiadaną  władzę.  Większość 
kobiet  z  pewnością  nie  uważałaby,  że  Woody  Allen  jest  pociągający, 
gdyby odarto go ze sławy. Pociągają jednak również przystojni mężczyźni. 
Zapewne  kobiety  w  większości  uznałyby  Paula  Newmana  za  mężczyznę 
ekscytującego czy fascynującego, gdyby nawet nie zasłużył się dla filmu.

 

Decydującym elementem nie jest jednakże uroda, lecz tajemniczość 

połączona z jedną lub kilkoma zaletami. Połączenie tajemniczości z jakąś 
Pociągającą pozytywną cechą intryguje i budzi ciekawość, a to działa jak 
magnes  na  mężczyzn  i  kobiety  —  szczególnie  na  kobiety,  one  bowiem 
ś

mielej poczynają sobie z płcią przeciwną niż mężczyźni.

 

Wszyscy jesteśmy produktami naszego wychowania, które istotnie 

się różni w zależności od płci. Jak już wcześniej wspomniano, w związkach 
z  mężczyznami  kobiety  na  ogół  szukają  napięcia,  wyzwania  i  ekscytacji, 
Ponieważ jako dziewczynki były nauczone, że ich głównym celem w życiu 
jest związek z mężczyzną. Chłopców natomiast uczono szukać podniety 
w  pracy  i  sporcie,  a  zatem  pod  tym  względem  związki  z  kobietami  nie 
mają dla nich tak pierwszorzędnego znaczenia. Większość mężczyzn nie

 

69

 

background image

szuka  w  nich  ekscytacji  i  dreszczyku  emocji,  a  do  kobiet 
intrygujących i tajemniczych w istocie podchodzi ostrożnie i z obawą. 
Kobiety  są  bardziej  skłonne  wdawać  się  w  sytuacje  niebezpieczne 
emocjonalnie, mężczyźni natomiast starają się ich unikać w obawie przed 
ewentualną porażką i zagrożeniem.

 

Pewne cechy u mężczyzn, które kobiety uważają za interesujące, nie 

mają  zbyt  interesujących  źródeł.  W  kontaktach  z  kobietami  mężczyźni 
przyjmują postawę obronną i odczuwają potrzebę maskowania własnych 
lęków i niepokoju. Swoją postawę obronną potrafią maskować w sposób 
atrakcyjny,  a  nawet  stylowy.  Ponieważ  w  dzieciństwie  tak  ich  zapro-
gramowano,  starają  się  sprawiać  wrażenie  spokojnych  i  zblazowanych, 
choć faktycznie mogą czuć się podekscytowani, zagrożeni czy niepewni 
wobec kobiety.

 

Innym elementem maskowania jest powściągliwość i potrzeba udawa-

nia nieodgadnionego. To także wiąże się ze skrępowaniem i niepokojem 
mężczyzny, ale często jest interpretowane przez kobietę jako interesujące. 
A  więc  to,  co  u  mężczyzny  jest  faktycznie  ograniczeniem,  przez kobiety 
może być widziane jako zaleta. Dlaczego kobiety tak łatwo dają się zwieść?

 

Luki  w  informacji  o  mężczyźnie  stwarzają  próżnię,  którą  wypełnia 

kobieca  fantazja.  Maskujący  się  czy  tajemniczy  mężczyzna  naturalnie 
dba o to, by tych luk było jak najwięcej, ponieważ nie ma pewności, jak 
zareaguje kobieta, jeśli się przed nią odkryje. Kobiety na ogół zdają sobie 
z tego sprawę, a choć mogą narzekać, że muszą zbliżyć się do mężczyzny, 
by go poznać, to jednak w rzeczywistości chytrze dają do zrozumienia, 
ż

e powściągliwość je intryguje.

 

Nie ma wątpliwości, że ekscytujący mężczyźni są interesujący. Rzecz 

jednak  polega  na  tym,  że  cechy  uważane  za  interesujące  u  jakiegoś 
mężczyzny  są  bardziej  odbiciem  jego  lęków  niż pozytywnych właściwości, 
które  wytrzymują  próbę  czasu.  Dla  wielu  kobiet  bardziej  ekscytujące  są 
informacje ukrywane niż przekazywane otwarcie. Ekscytujący mężczyzna 
właściwie obiecuje mniej, niż może się wydawać. 

 

ŹLI CHŁOPCY MOGĄ BYĆ CIEKAWI... 

PRZYNAJMNIEJ PRZEZ CHWILĘ

 

Dlaczego  w  szkole  ,,łobuzy",  czyli  niegrzeczni  chłopcy,  pociągają 

dziewczęta? Najbardziej pociągający dorośli często przypominają Marlona

 

70

 

background image

grando  albo  Jamesa  Deana  —  autsajderów,  samotników,  gniewnych. 
Zwykle uważa się, że w rzeczywistości nie są oni źli, lecz niezależni, pełni 
buntu, nie zrozumiani. W szkole średniej tacy chłopcy zajmują dominującą 
pozycję i są popularniejsi od innych. Mają w sobie coś tajemniczego 
i zdają sobie z tego sprawę. Choć według powszechnie przyjętych zasad 
nie powinni być popularni, to jednak są podziwiani, nawet przez chłopców 
popularnych  w  myśl  tych  zasad.  To  właśnie  przed  takimi  ,,złymi" 
chłopcami matki przestrzegają córki. To oni robią „złe" rzeczy. To oni 
są  odważnymi  nonkonformistami.  Swoją  tajemniczością  działają  eks-
cytująco  na  dobrze  wychowane  dziewczęta,  które  wiedzą,  że  chłopcy  ci 
umieją  ryzykować  i  mają  kontakt  z  ciemniejszymi  stronami  życia. 
Przebywając z nimi, dziewczęta czują się swobodniejsze, pełniejsze życia, 
choćby  to  była  tylko  namiastka.  Film  „Bonnie  and  Clyde"  świetnie 
pokazuje  ten  pęd,  ową  chęć  buntu  u  kobiety,  chęć  związania  się  ze złym 
człowiekiem, by dać upust zakazanym pragnieniom. W rzeczywistości 
z chłopcem tego typu można doznać dreszczyku emocji. To samo daje się 
powiedzieć  o  jego  dorosłym  odpowiedniku,  ale  taka  ekscytacja  jest 
zazwyczaj krótkotrwała.

 

Urok  niegrzecznego  chłopca  jest  w  dużej  mierze  powierzchowny. 

Chłopcy  tego  rodzaju  mają  trudności  z  okazywaniem  uczuć  czy  z  uzna-
waniem własnych lęków, choć może próbowali to robić. Sprytnie jednak 
maskują swoje lęki, co jest typowe dla dorastających chłopców.

 

Większość z nich z tego wyrasta, ale niektórzy stają się draniami.

 

KIM JEST DRAŃ?

 

Spójrzmy  prawdzie  w  oczy.  Jakże  często  stwierdzamy,  że  drań  jest 

czarujący.  W  całej  historii  ludzkości  różnym  zawadiakom  i  hultajom 
nadawano romantyczny charakter, a nawet obecnie zarówno kobiety, jak 
i mężczyźni przypisują im szczególne moce i zdolności.

 

Ponadto  występuje  tu  jeszcze  dwojakość  miary  wynikająca  z  od-

miennego  wychowania  obu  płci.  Kobiet,  które  mają  złą  reputację,  nie 
uważa  się  za  atrakcyjne,  natomiast  mężczyźni  o  złej  sławie  są  często 
intrygujący i mogą być obiektem fascynacji. Wiele kobiet pociąga ten typ 
mężczyzny  mimo  związanych  z  tym  niebezpieczeństw,  ponieważ  dla 
kobiety zdobycie drania jest prawdziwym zwycięstwem.

 

Największym talentem, jakim dysponuje drań, jest wysoce rozwinięta

 

71

 

background image

zdolność rozumienia kobiet. Drań przestudiował ich naturę tak dokładnie, 
ż

e  dobrze  je  zna,  przynajmniej  od  strony,  która  ma  dla  niego  istotne 

znaczenie.  Jest  niegłupi.  W  rzeczywistości  intuicją  i  wrażliwością  na  ogół 
przewyższa innych mężczyzn. Niestety mimo to jego podstawowe potrzeby 
znaczą dlań więcej niż jakakolwiek etyka w stosunku do kobiet.

 

Kiedy był małym chłopcem, jego matka mogła być kobietą ponętną, 

lecz  powściągliwą  w  okazywaniu  uczuć.  Taka  matka  budziła  w  nim 
pragnienie  zbliżenia  się  do  niej  połączone  z  lękiem  przed  nią,  ponieważ 
nigdy w istocie nie dawała mu miłości, której potrzebował. Zmuszony był 
dobrze  poznać  swoją  matkę,  by  wiedzieć,  kiedy  i  jak  skłonić  ją  do 
okazywania  mu  uczucia,  i  w  ten  sposób  rozwinął  w  sobie  wyostrzoną 
spostrzegawczość  i  wrażliwość  w  stosunku  do  kobiet.  Niestety  dranie 
lepiej znają kobiety w porównaniu z innymi mężczyznami.

 

Drań  wie,  jak  kobiecie  sprawić  przyjemność  i  co  robić,  by  czuła  się 

wyjątkowa  i  piękna.  Kiedy  na  przykład  w  restauracji  czy  w  czasie 
przyjęcia  rozmawia  z  kobietą,  na  niej  koncentruje  całą  swoją  uwagę 
sprawiając,  że  czuje  się  fascynująca.  Wie,  jak  ją  pobudzić,  i  umie  jej 
pochlebić.  Wówczas  ona  ma  cudowne  wrażenie,  że  jest  błyskotliwa  i 
mądra, oryginalna i ujmująca. Jak większość dobrych komiwojażerów drań 
jest  świetnym  słuchaczem.  Pamiętajcie,  on  musi  wygrać.  To  gra  j      o 
wysoką stawkę, a on musi zwyciężyć — bez względu na cenę.

 

Bob,  trzydziestoczteroletni  fotografik,  pasuje  do  tego  obrazu  jak 

ulał.  „Wiem,  co  one  chcą  usłyszeć.  Wiem,  że  każda  kobieta  chce  czuć  się 
wyjątkowa  i  umiera  z  pragnienia,  by  być  pociągająca  i  mieć  w  sobie  coś 
pięknego.  Potrafię  sprawić,  by  uważała  się  za  najwspanialszą  kobietę, 
jaką  kiedykolwiek  spotkałem.  Naprawdę  nie  uważam,  żebym  którąkol-
wiek  nabierał,  bo  wierzę  w  to,  co  mówię.  Właściwie  sądzę,  że  wówczas 
rzeczywiście  się  zakochuję.  W  takim  momencie  faktycznie  odczuwam 
ciepło i zainteresowanie".

 

Prawdę powiedziawszy, Bob ulega czarowi nie kobiety, lecz chwilo-

wego uniesienia. Kobieta i jej reakcje są dla niego po prostu lustrem. Im 
bardziej ona reaguje, tym bardziej on czuje się dowartościowany. Kiedy 
nasyci się jakąś kobietą i jej reakcje przestają być dla niego nowością, to 
musi od niej odejść. Może jej mówić, że ją kocha, i rzeczywiście w danym 
momencie tak uważa, ale nie dba o późniejsze skutki swojego po-
stepowania z partnerką. Ona zaś powoli, lecz niechybnie ulega jego j 
rytualnemu podbojowi, a przy tym myśli, że wygrywa, że zdobyła godną 
jej nagrodę.

 

72

 

background image

Jakiego rodzaju kobieta daje się na to złapać? Taka, która pozwala, 

by głód uczucia przysłonił jej własne spostrzeżenia. A drań o tym wie! 
Gra na jej ukrytym pragnieniu idealnego mężczyzny. Właśnie on staje się 
tym mężczyzną, a potem obiecuje, łudzi i daje do zrozumienia, że będzie 
ją kochał. Oto jest owo magiczne połączenie: idealny mężczyzna obiecu-
jący  idealną,  romantyczną,  głęboką  miłość.  Wiara  w  nią  ma  pewną 
fatalną wadę: kobieta ignoruje fakt, że on nigdy nie dostarcza tego towaru.

 

To trochę paradoksalne, że kobieta, która jest bardzo selektywna 

i ostrożna, często wiąże się z draniem. Długotrwałe ostrożne postępowanie 
zmuszało  ją  do  tłumienia  w  sobie  potrzeby  zbliżenia  i  uczucia.  Silnie 
oddziaływająca  atmosfera,  jaką  stwarza  drań,  potrafi  oszołomić,  a  taka 
kobieta  jest  niezwykle  podatna  na  jego  kuszenie.  On  wie,  że  ona  jest 
ostrożna,  więc  uwzględnia  to  w  swojej  grze.  Nie  próbuje  na  przykład 
samolubnie  i  nietaktownie  zakończyć  pierwszego  wieczoru  w  łóżku.  Jest 
cierpliwy i umie czekać. Na zewnątrz szarmancki, zaangażowany i wraż-
liwy — zachowuje się akurat tak, by pobudzić to, co nazywamy „chemią". 
W rzeczywistości nikogo nie chce zranić, ale w końcu rani, bo nigdy nie 
dostarcza trwałego towaru. Zwykle znika i właśnie wtedy zaczyna się ból. 
Dopóki jednak związek trwa, dopóty jest cudowny i świeży.

 

Nawet  ta  skłonność  do  znikania  frapuje.  Drań  wie,  że  kobiety 

wystrzegają się mężczyzn potrzebujących ich opieki, bo nie chcą żyć 
z maminsynkiem. Drań jest więc na tyle sprytny, by pojawiać się i znikać 
w rytmie, który pozwala mu sprawiać wrażenie mężczyzny silnego 
i samodzielnego, co jeszcze bardziej kusi.

 

Bob  świetnie  zdaje  sobie  z  tego  sprawę:  „Po  upojnym  wieczorze 

posyłam kwiaty albo liścik, lecz nie spotykam się z nią co najmniej przez 
tydzień".  Dlaczego?  „W  ten  sposób  sprawiam  wrażenie,  że  mam  coś  do 
załatwienia  albo  że  w  moim  życiu  może  być  jeszcze  jakaś  inna  kobieta. 
Jestem  wystarczająco  pewny  siebie,  by  czekać  do  następnego  spotka-
nia — nie jestem niecierpliwy".

 

MAGNETYZM DRANIA

 

Jak  dochodzi  do  tego,  że  kobiety  wiążą  się  z  draniem? 

Niektóre  z  nich  po  prostu  dobrze  się  czują  z  niebezpiecznym 
połączeniem  Potrzeb:  tęsknoty,  tajemnicy  i  przygody.  Te  silne  i 
nieodparte pragnienia Pchają je do  niezdrowych i nie przynoszących  
spełnienia związków

 

73

 

background image

z  mężczyznami,  którzy  niewiele  dają,  ale  są  interesujący.  Istnieją  trzy 
podstawowe  typy  drani,  którym  kobiety  nie  potrafią  się  oprzeć:  Don 
Juan, nieuchwytny kochanek i żonaty.

 

Don Juan - Trzydziestoletnia Melinda, kustosz galerii sztuki, jeszcze nie 
doszła  do  siebie  po  trzytygodniowym  romansie  z  pewnym  plastykiem, 
znanym w równym stopniu jako ulubieniec kobiet i rzeźbiarz, który tworzy 
oczywiście  akty.  „Wiedziałam,  jaką  ma  reputację,  i  powinnam  zdawać 
sobie  sprawę,  że  to  tylko  kaprys"  —  mówi  Melinda.  Chociaż  jest  mądrą 
kobietą, to jednak uległa urokowi tego człowieka, a kiedy przestał do niej 
przychodzić, była zdruzgotana. „Chciałam być na miejscu tej, z którą żył, 
tej drugiej. Było mi z nim wspaniale. Naprawdę bardzo mi go brak".

 

Trzydziestopięcioletnia  Julie  projektuje  tkaniny  i  jest  właścicielką 

drogiego  domu  w  nadmorskim  mieście  w  południowej  Kalifornii.  Od 
dwóch lat pozostaje w związku z Grantem. Co pewien czas rozchodzą się 
i  ponownie  schodzą.  Grant  jest  przystojnym  czterdziestodwuletnim 
akcjonariuszem, który odziedziczył sporo pieniędzy, ale niewiele mu 
z nich pozostało. Czterokrotnie był żonaty, za każdym razem krócej niż 
poprzednio.  W  okresie  znajomości  z  Julie  ożenił  się  i  rozwiódł  z  dwu-
dziestodwuletnią modelką. Niezależnie od żon miał mnóstwo romansów 
i, co jest bardzo typowe, równocześnie z trzema lub czterema kobietami.

 

Julie uważa go za mężczyznę podniecającego, skomplikowanego 

i  rozkosznie  bezbronnego,  który  obawia  się  wszelkiego  prawdziwego 
zaangażowania  —  czym  przypomina  jej  ojca.  Julie  dostatecznie  długo 
poddaje  się  terapii,  by  z  tego  faktu  zdawała  sobie  sprawę,  a  jednak  nie 
potrafi  zerwać  z  Grantem.  Jego  nieuchwytność  i  bardzo  pogmatwane, 
wręcz dramatyczne życie uczuciowe, działają na nią pociągająco, nudzą 
zaś mężczyźni naprawdę dostępni.

 

Don  Juan  bardzo  pragnie  towarzystwa  i  aprobaty  kobiet.  Ich 

uznanie  podbudowuje  go.  W  przeciwieństwie  do  przeciętnego  ulubieńca 
kobiet  musi  otrzymywać  swoją  „dawkę"  jak  najczęściej,  a  ponieważ 
początkowe  oszołomienie  zdobyczą  szybko  mija,  podobnie  jak  we 
wszystkich uzależnieniach, Don Juan jest niezmiennie rozczarowany 
i znudzony, a wreszcie musi odejść, by szukać kolejnego podboju.

 

Jaką więc magiczną siłę posiadają ci mężczyźni, co w nich pociąga 

tak wiele kobiet? Po pierwsze Don Juan uważany jest za wielką wygraną. 
Jego  wizerunek  jest  oszałamiająco  atrakcyjny.  Don  Juan  to  uosobienie 
siły, uroku, czułości — „prawdziwa zdobycz". Wszystkie kobiety marzą

 

74

 

background image

o idealnym partnerze, a Don Juan za pomocą swojego arsenału sztuczek 
buduje  obraz  tak  przekonywający,  nieodparty  i  złudny  jak  pustynny 
miraż. Na pozór jest wszystkim, czego kobieta pragnie i potrzebuje.

 

Don  Juan  fascynuje  ponadto  swoją  umiejętnością  sprawiania,  że 

kobieta  czuje  się  doceniona  i  uwielbiana.  On  jej  daje  poczucie,  że  ich 
związek jest wyjątkowy i czarowny, często potwierdzając jej wiarę w to, 
ż

e  jest  taka,  jaka  zawsze  chciała  być,  spełniając  jej  nadzieję,  że  kiedyś 

właśnie taki mężczyzna ją doceni. Ona po prostu potrzebuje wiary w to, 
co  on  mówi,  robi  i  obiecuje.  On  potwierdza  jej  wiarę,  że  rzeczywiście 
jest taki.

 

Ogólnie  mówiąc,  atrakcyjność  Don  Juana  wynika  z  nierozważnych 

pragnień  kobiet,  które  chcą  wierzyć,  że  znajdą  to,  co  on  obiecuje. 
Pragnienia te stają się tak silnie związane z tego rodzaju mężczyznami, 
ż

e kobiety często nie zwracają uwagi na oznaki wskazujące, że Don Juan 

nie tylko nie jest doskonały, ale właściwie przynosi im szkodę. W obawie 
przed  koniecznością  rezygnacji  z  pragnienia  ideału,  co  wiąże  się  z  roz-
czarowaniem,  niektóre  kobiety  uporczywie  go  szukają,  w  głębi  duszy 
zdając sobie sprawę, że w swoich poszukiwaniach umyślnie zamykają oczy.

 

Nieuchwytny kochanek - Nieuchwytny kochanek nie jest tak egzotyczny 
jak Don Juan, ale kto wie, czy nie bardziej od niego niebezpieczny. Beth, 
trzydziestojednoletnia  pielęgniarka  oddziałowa  w  pewnym  dużym  szpitalu, 
od  około  roku  romansuje  z  pewnym  lekarzem  w  tym  samym  szpitalu. 
Najpierw zwróciła uwagę na jego łatwość nawiązywania kontaktu 
z pacjentami i zaangażowanie w przynoszeniu im ulgi. Potem zaczęła się 
z  nim  spotykać  i  wkrótce  uznała,  że  zawsze  pragnęła  takiego  związku. 
Dostosowała  plan  swoich  zajęć  do  rozkładu  jego  dyżurów,  czekając 
nieraz  do  późnej  nocy,  aż  on  wpadnie,  żeby  się  z  nią  kochać.  Zupełnie 
przypadkowo  odkryła,  że  on  spotyka  się  z  kilkoma  innymi  kobietami. 
Kiedy zrobiła mu o to awanturę, powiedział: ,,Już taki jestem. Jeśli ci to 
nie odpowiada, to się ze mną nie umawiaj". Uznała, że to jej odpowiada... 
a raczej, że musi się z tym pogodzić.

 

Beth  prawdopodobnie  by  się  do  tego  nie  przyznała,  ale  w  skrytości 

ducha jest przekonana, że jej kochankowi naprawdę na niej zależy i jeśli 
tylko  będzie  się  bardzo  starała  i  wytrwa,  to  on  się  zmieni.  Z  pewnością 
również  on  ma  swój  udział  w  podtrzymywaniu  tego  przekonania, 
zachowując odpowiednią równowagę w tym, że jest równocześnie dręcząco 
bliski i denerwująco nieuchwytny.

 

75

 

background image

Tego  rodzaju  drań  nie  jest  aż  tak  zręczny  jak  Don  Juan,  ale  pod 

wieloma względami bardziej od niego podstępny i na dłużej wiąże się 
z  kobietami.  Don  Juan  przypomina  jasno  świecący,  kolorowy  płomień, 
który  szybko  się  zapala,  wiele  obiecuje  i  równie  szybko  gaśnie,  nieu-
chwytny  kochanek  zaś  przeciwnie  —  umie  stwarzać  i  podtrzymywać 
atmosferę  obietnic  i  nadziei,  lecz  w  gruncie  rzeczy  nigdy  nie  spełnia 
związanych z nim oczekiwań.

 

Dwudziestodziewięcioletnia  Ginger  prowadzi  sklep  z  artykułami 

sportowymi. Przed dwoma laty poznała Craiga, badacza biologa, kiedy 
oboje uczestniczyli w zawodach trójbojowych. Natychmiast zwróciła na 
niego uwagę. Zaimponował jej swoją siłą, niekonwencjonalnością i charak-
terem.  Craig  powiedział  jej,  że  w poprzednim związku został „głęboko 
zraniony",  czym  ona  teraz  tłumaczy  jego  niechęć  do  głębszego  an-
gażowania się.

 

Nigdy nie ma go tam, gdzie powinien być o danej porze, a czasami 

ukrywa  się  przez  wiele  dni  —  wtedy  do  niej  nie  dzwoni  i  w  domu  nie 
odbiera  telefonów.  Ginger  tłumaczy  to  jego  „artystyczną  duszą".  Craig 
bardzo odpowiada jej seksualnie i Ginger uważa, że w końcu da jej coś 
więcej niż tylko swoje ciało.

 

Choć sam nigdy nie jest wierny, Craig wygłasza kazania i wścieka 

się na samo napomknięcie, że mogłaby się spotykać z kimś innym. 
W  sposób  drażliwy  i  gwałtowny  domaga  się  wolności  dla  siebie,  ale 
zawsze robi niejasne nadzieje na ich wspólną przyszłość.

 

Ginger wierzy, że jeśli ktokolwiek może go uszczęśliwić, to tylko ona, 

ż

e  miłością  i  zrozumieniem,  jakie  jedynie  ona  może  mu  zapewnić, 

ostatecznie go zdobędzie, choćby to miało długo trwać i wiele ją kosztować.

 

Mimo oczywistych wad i egoizmu Craig ma tyle czasu, by stwarzać 

złudzenie,  że  z  czasem  się  zmieni,  jeśli  będzie  traktowany  z 
miłością  i  dostatecznym  zrozumieniem.  Chociaż  nigdy  by  nie 
powiedział  tego  wprost,  swoimi  słowami  i  postępowaniem  utwierdza 
Ginger  w  przekonaniu,  że  do  szczęścia  potrzebna  mu  jest  tylko 
odpowiednia  towarzyszka  życia.  Ona  oczywiście  wierzy,  że  jest 
odpowiednią kandydatką, i z uporem będzie się starała to udowodnić.

 

Występujące u kobiety pragnienie dramatyzmu i emocji często każe 

jej szukać mężczyzn, których nie można zdobyć, choć ona nie chce w to 
wierzyć. Nieuchwytny kochanek jest najodpowiedniejszym partnerem dla 
takiej kobiety. Jedyną rzeczą, na którą rzeczywiście można u niego liczyć, 
jest to, że zawsze będzie niezależny i nie do zdobycia.

 

76

 

background image

Janet, kierowniczka sekretariatu, od trzech lat pozostaje w niezwykle 

męczącym związku z Barrym, który jest filmowcem. Związek ten można 
by  nazwać  rozrywką  w  wolnych  chwilach.  Zazwyczaj  Barry  wpada  na 
krótko  do  Janet,  kiedy  skończy  pracę,  to  znaczy  po  wyjściu  z  najmod-
niejszej  knajpy,  uczęszczanej  przez  filmowców,  gdzie  je  i  pije  w  tłumie 
innych  gości.  Janet  nigdy  nie  miała  z  nim  prawdziwej  randki!  Barry 
twierdzi, że umawianie się w mieście za bardzo przypomina mu pracę i że 
woli po prostu spokojnie posiedzieć z Janet w domu.

 

Ich  związek  jest  burzliwy  i  bezładny. Janet skarży się, że Barry tak 

mało weń wnosi. „Kiedy naprawdę jestem wobec siebie szczera, wówczas 
wiem, że jemu zależy tylko na tym, by wpaść do mnie i pójść ze mną do 
łóżka bez żadnych zobowiązań, a potem wrócić do domu". Sześciokrotnie 
przy różnych okazjach oświadczała mu, żeby więcej do niej nie dzwonił 
i nie przychodził. Za każdym razem nawet zmieniała numer telefonu, lecz 
później sama do niego dzwoniła i wszystko zaczynało się od nowa. Janet 
ma pełną świadomość, że w dalszym ciągu będzie czuła się odrzucana 
i nieszczęśliwa. Dlaczego?

 

Janet wierzy, że w końcu zdobędzie Barry'ego i że właściwie stać go 

na bliższy związek. Tak bardzo jednak poświęciła się swoim staraniom, 
ż

e  nie  dopuszcza  do  siebie  prawdy,  a  prawda  jest  taka,  że  Barry  może 

być bardzo kompetentnym filmowcem i na odległość może się wydawać 
mężczyzną  wartym  zachodu,  ale  całkowicie  nie  jest  zdolny  do  utrzymy-
wania normalnego związku z Janet i nie jest tym zainteresowany.

 

Ż

onaty  drań  -  Jest  to  jeszcze  jedna  odmiana  tego  samego  gatunku. 

Podobny  do  wyżej  opisanych  mężczyzn,  również  on  dysponuje  decydu-
jącym atrybutem — jest nieosiągalny, należy już do innej kobiety. Paula, 
trzydziestoczteroletnia analityczka systemowa, od ponad roku ma romans 
ze swoim szefem, Ralphem.

 

„Tak  bardzo  mi  go  żal.  Ciągnie  to  nieudane  małżeństwo,  bo  ma 

Poczucie  winy  i  odpowiedzialności  wobec  swoich  dzieci.  Jego  żona  nie 
rozumie napięcia, w jakim on żyje. Poza tym on mówi, że od lat ze sobą 
nie  sypiają.  Wiem,  że  mogłabym  uczynić  go  o  wiele  szczęśliwszym,  i  nie 
rozumiem,  dlaczego  jej  nie  zostawi.  Oczywiście  nie  namawiam  go  do 
tego... w każdym razie jeszcze nie".

 

Paula  długo  będzie  się  trzymała  Ralpha  w  przekonaniu,  że  jest 

"właściwą kobietą", i zrobi wszystko, by to udowodnić.

 

Przeświadczenie, że jest się „właściwą kobietą", występuje dość

 

77

 

background image

powszechnie i z pewnością typowy żonaty drań sam się do tego przyczynia. 
Ż

ona nigdy go nie rozumie, więc szuka współczucia, zrozumienia i uwagi 

u tej „drugiej". Jest przekonywający, kiedy obiecuje zostawić żonę. Może j 
nawet  w  to  wierzyć,  gdy  o  tym  mówi,  ponieważ  częściowo  pragnąłby  się 
uwolnić od obowiązków wynikających z małżeństwa. Chciałby ponownie 
być  kawalerem  i  zacząć  nową  przygodę.  Jednakże  najbardziej  charak-
terystyczną  cechą  żonatego  drania  jest  to,  że  często  obiecuje  opuścić 
dom, ale rzadko to robi.

 

I  znów  czynnikiem  łączącym  w  tego  rodzaju  związku  jest  fakt,  że 

owa  „druga"  kobieta  albo  nie  potrafi  zrozumieć  swojego  pragnienia 
idealnego  mężczyzny,  albo  nie  umie  z  tego  pragnienia  zrezygnować. 
Ignoruje oczywiste wady i oszustwa partnera, starając się je tłumaczyć, 
a  co  gorsza,  winą  za  nie  obarczając  jego  żonę.  Chęć  uniknięcia  roz-
czarowania, które towarzyszyłoby stwierdzeniu, że partner nie ma zamiaru 
się  angażować,  prowadzi  do  jeszcze  większego  rozczarowania.  Głupie 
zaślepienie tylko przedłuża z góry przegraną krucjatę.

 

W POGONI ZA DRANIEM

 

Niektóre  kobiety  pragną  jednak  zdobyć  takich  nieosiągalnych 

mężczyzn. Wcale nie muszą być przy tym nerwowo chore — dość, że po 
prostu lubią hazard czy ryzyko. Każdy z nas odczuwa wewnętrzną chęć 
kuszenia losu. Wystarczy tylko dobrze się zastanowić nad popularnością 
programów reklamowych, eksplozją powieści miłosnych i przyciągającymi 
oko artykułami w takich czasopismach jak „Cosmopolitan", by stwierdzić, 
ż

e  istnieje  ogromny  rynek  na  dreszczyk  emocji  i  niebezpieczeństwa 

związane z zakazaną miłością.

 

Wiele  kobiet  goni  za  niebezpieczeństwami,  o  których  tu  mowa. 

Jedną  z  nich  jest  Andrea.  Szczerze  przyznaje,  że  według  niej  ta  pogoń 
warta  jest  ewentualnego  bólu  czy  rozczarowania.  „Lubię  polować  na 
mężczyzn, którzy dają mi nadzieję na rzeczywiście intensywne i dramatycz-
ne  przeżycia.  Dlaczego  nie?  Wiem,  na  czym  polega  ta  gra,  może nawet 
lepiej od nich".

 

Ona wie, jak flirtować, czarować, kusić. Woli być femme fatale, niż 

odgrywać  rolę  bezbronnej  kokietki.  Wie,  jak  należy  zarzucać  wędkę,  by 
haczyk  został  połknięty.  „Trzeba  ich  trzymać  tak,  by  pragnęli  cię  coraz 
bardziej, a nie uciekali. Nigdy nie wychodzę z przyjęcia z mężczyzną

 

78

 

background image

dopiero  co  poznanym.  I  to  ja  biorę  od  niego  numer  telefonu,  zamiast 
dawać mu swój. Wolę sama kierować grą".

 

Skoro  jakaś  kobieta  ugania  się  za  draniami,  to  musi  znać  swoje 

ofiary nawet lepiej niż one ją. Jeżeli chce być nieustannie atrakcyjna dla 
Don  Juana,  to  musi  rozumieć  jego  potrzebę  zdobywania.  Ona  nigdy  nie 
może  dopuścić  do  tego,  by  on  całkowicie  narzucił  jej  swoją  strategię. 
Przez  cały  czas  musi  się  mieć  na  baczności.  Jeśli  wszystko  to  potrafi, 
wówczas  on  będzie  stale  do  niej  wracał.  Powinna  tak  postępować,  by 
jemu  się  wydawało,  że  to  on  ją  zdobywa.  Pamiętajcie  jednak,  że  takie 
ż

ycie  jest  parszywe,  bo  wtedy  kobiecie  nigdy  nie  wolno  okazywać,  jak 

bardzo jej zależy na danym mężczyźnie albo jak bardzo go potrzebuje.

 

W  wypadku  drani  umiejętność  zdobywania  ma  pierwszorzędne 

znaczenie.  Don  Juan  ciągle  szuka  nowości,  podboje  bowiem  nigdy  go 
naprawdę  nie  zadowalają,  podsycając  tylko  pragnienie  nowej  partnerki. 
Tego drania chyba najtrudniej zapędzić w kozi róg, gdyż kobiety, które 
on  wybiera,  chciwie  ulegają  jego  żarliwości  i  czarowi.  Ledwie  zdążą 
wyszeptać  słowa  przyzwolenia,  on już odchodzi w poszukiwaniu kolejnej 
ofiary, spragnionej i chętnej.

 

Nawet z nieuchwytnym kochankiem, który jest wierniejszy, umiejęt-

ność  zdobywania  odgrywa  kluczową  rolę.  Kobieta  pragnąca  utrzymać 
przy sobie takiego mężczyznę musi nauczyć się doprowadzać go do tego, 
by  szalał  za  nią  tak  jak  ona  za  nim  —  a  może  nawet  jeszcze  bardziej. 
Musi  odłożyć  na  bok  swoją  miłość  i  żądzę.  Musi  nauczyć  się  skutecznie 
ukrywać swoje potrzeby, pragnienia i marzenia. Nigdy ich nie okazując, 
musi sprawiać wrażenie osoby z dystansem, pełnej rezerwy i niedostępnej. 
Takie  postępowanie  zmusza  każdego  ambitnego  drania  do  szalonych 
wysiłków, nastawionych na przełamanie jej obrony i zdobycie jej serca.

 

Kłopot z tą strategią polega nie na tym, że jest nieskuteczna, bo jest, 

ale  ponieważ  na  dłuższą  metę  tak  bardzo  męczy.  Nic  nie  wyczerpuje 
bardziej niż życie w kłamstwie, a właśnie do tego sprowadza się związek 
z draniem. Pamiętajcie, chcąc utrzymać przy sobie mężczyznę tego typu, 
kobieta nigdy nie może okazać, jak bardzo ją boli brak zaangażowania 
z jego strony czy jak bardzo jej na nim zależy.

 

Kolejnym  problemem,  jaki  staje  przed  kobietą,  która  pragnie 

Poradzić sobie z draniem, jest konieczność znacznego ograniczenia się 
w  okazywaniu  swoich  emocji  i  przyjęcia  postawy  osoby  trudnej  do 
zdobycia. Musi ona zapomnieć o związku partnerskim i stale mieć się na 
baczności, by nie ujawniać swoich prawdziwych uczuć. Nie wolno jej też

 

79

 

background image

swobodnie wyrażać gniewu czy oburzenia, kiedy partner ją rani, zdradzaj 
albo  rozczarowuje,  ponieważ  na  przykład  łzy  dowodzą,  że  jej  na  nim 
zależy.

 

Drań  żonaty  nieco  się  różni  od  pozostałych  tym,  że  faktycznie  się 

angażuje  —  to  znaczy,  dopóki  nie  zaczyna  się  stawiać  żądań  czyj 
ultimatum. Chcąc utrzymać go przy sobie, kobieta nie może go zmuszać 
do podejmowania decyzji. Jeśli uda jej się powstrzymać przed stawianiem 
sprawy na ostrzu noża — „Żona albo ja!" — związek będzie trwał.

 

Jedno  jest  jasne  —  drań  tego  typu nie porzuca żony bez względu na 

powód. Kochance, która nie chce stracić jego zainteresowania, nie wolno 
doprowadzać  do  tego,  by  czuł  się  zbyt  rozdarty  czy  winny.  Musi 
wyglądać na zadowoloną i musi zrozumieć, że zajmuje drugie miejsce poi 
rodzinie.  Boże  Narodzenie,  Wielkanoc  i  sylwestra  żonaty  drań  zawsze] 
spędza z rodziną. Nie ma żadnej gwarancji, że poświęci kochance chociaż 
swoje  urodziny  czy  imieniny  —  żona  może  mu  inaczej  zaplanować 
wieczór tego dnia.

 

Ż

onaty drań w domu czuje się fatalnie i ciągle opowiada o tym 

kochance. Jest to dla niej niesłychanie ważne, pozwala bowiem wyciągnąć 
odpowiednie wnioski. Kochanka musi ustępować tam, gdzie żona stawia 
żą

dania, tolerować to, co złości żonę, okazywać miłość i zrozumienie 

w okolicznościach, w których żona wymaga poprawy. Kontrast ten 
uwydatni jego złe samopoczucie w domu i pretensje do żony, działając) 
na korzyść kochanki.

 

Jeżeli  żonaty  drań  rzeczywiście  opuszcza  żonę,  to  wówczas  istnieje 

duże prawdopodobieństwo, że tak samo postąpi z kochanką. Kochanka 
może  być  pretekstem  do  odejścia  od  żony,  ale  bywa,  że  pragnienie 
swobody obejmuje również chęć ostatecznego uwolnienia się od kochanki.

 

Czy dranie naprawdę są warci czasu i miłości kobiety? Mężczyźni są 

interesujący i faktycznie wzbudzają w kobietach intensywne uczucie 
ożywienia, wewnętrznej wibracji. Rzeczywiście mają wiele fascynujących 
cech i tylko szkoda, że one tak szybko bledną. A może nie szkoda 
może jest to częścią owego uroku, wyzwania, ekscytacji. Mężczyzna taki] 
potrafi być interesujący, tajemniczy i może szczerze coś obiecywać, lecz 
pod tym całym złotym blaskiem kryje się jednak drań.

 

background image

Rozdział szósty

 

MĘŻCZYŹNI, KTÓRZY SPRAWIAJĄŻ

KOBIETOM CHCE SIĘ WYĆ

 

Istnieje  kilka  typów  mężczyzn,  o  których  z  dużą  dozą  praw-

dopodobieństwa można powiedzieć, że w końcu doprowadzają kobiety 
do szału. Niektórzy początkowo są czarujący, a potem się zmieniają, inni 
są atrakcyjni ze względu na wartości, jakie kobiety mają nadzieję w nich 
znaleźć.  I  jedni,  i  drudzy  prędzej  czy  później  sprawiają,  że  kobiety 
dochodzą do stanu frustracji, w którym chce im się wyć.

 

MILCZEK

 

Pewnych mężczyzn otacza tajemnicza atmosfera, jak gdyby emanował 

z  nich  twardy  charakter,  co  wynika  z  ich  zasadniczo  egoistycznej, 
powściągliwej i ostrożnej natury. Mężczyzna tego rodzaju potrafi być tyle 
niebezpieczny, co atrakcyjny i intrygujący. Kobietę może pociągać to, co 
widzi w jego nieczułym charakterze jako siłę, zapewniającą jej potencjalne 
bezpieczeństwo. Użyliśmy słowa „potencjalne", ponieważ bezpieczeństwo 
to nigdy nie staje się jej udziałem ze względu na to, że taki mężczyzna nie 
dzieli się sobą, ani nawet w istocie szczerze nie otwiera się przed kobietą. 
Całą  emocjonalną  pracę  każe  jej  wykonywać  za  nich  oboje.  On  ustawia 
dekoracje, a ona tańczy koło niego, próbując odczytać jego myśli. Ona 
wie, że pragnie bezpieczeństwa, które może jej dać poczucie bliskości jego 
siły,  lecz  on  nigdy  nie  pozwala  jej  zanadto  do  siebie  się  zbliżyć.  Ona  to 
uwielbia  i równocześnie tego nie cierpi. Wie, że pociąga ją cecha, którą 
musi i stanowczo chce zmienić.

 

Dwudziestoośmioletnia  Arlene  jest  miłą  i  towarzyską  urzędniczką 

bankową. Kiedy poznała Toma, była pewna, że to jest to. Określała go 
jako mężczyznę „emocjonalnie trochę za bardzo powściągliwego" jak na

 

81

 

background image

jej gust, ale sądziła, że wszystko się zmieni, gdy tylko on zorientuje się, że 
może  jej  ufać.  Myślała,  że  rozumie  jego  zachowanie,  które  jej  zdaniem 
wynikało z opanowania, a może z chęci ukrycia jakichś zadawnionych ran. 
Tom  w  najmniejszym  stopniu  nie  reagował  na  jej  potrzeby,  lecz  Arlene 
wmówiła sobie, że to jej wina, bo niezbyt wyraźnie mu je komunikowała.

 

Wzięli ślub po ośmiu miesiącach od chwili poznania. Arlene uważała, 

ż

e  małżeństwo  pozwoli  jej  przynajmniej  czuć  się  kochaną  przez  Toma. 

Była absolutnie przekonana, że skoro będzie dostatecznie go kochała bez 
ż

adnych  zahamowań,  to  on  się  przed nią otworzy, że używając miłości 

jako klucza, wejdzie do jego serca i wreszcie zacznie korzystać ze skarbów, 
które niechybnie są tam ukryte. Było to oczywiście przyjemne marzenie — 
ale nigdy do tego nie doszło. Na zewnątrz twardy i opanowany, Tom był 
taki sam w środku. Twierdził, że kocha Arlene, lecz ona w ogóle tego nie 
odczuwała, nigdy bowiem nie okazywał jej miłości, której ona potrzebowała 
i pragnęła. Rozwiodła się z nim po roku bolesnego pożycia.

 

Arlene  popełniła  błąd,  decydując  się  na  związek  z  Tomem.  Wzięła 

jego  ostrożną,  powściągliwą  naturę  za  tajemniczość.  Tom  w  istocie  nie 
bronił dostępu do jakichś ukrytych skarbów, lecz z determinacją próbował 
uchronić swoją niepewność przed ujawnieniem. Kiedy Arlene zdała sobie 
z tego sprawę, wówczas siła Toma przeobraziła się w jej oczach w kruchy, 
rozpadający się mur obronny. Cudowna tajemniczość Toma okazała się 
strachem.

 

Milczek  albo  obawia  się  swoich  potrzeb  związanych  z  zależnością, 

albo  zdołał  siebie  przekonać,  że  ich  w  ogóle  nie  odczuwa.  Jest  bardzo 
atrakcyjny  dla  wielu  kobiet,  które  błędnie  biorą  jego  powściągliwość  za 
dowód  siły  i  opanowania.  Szybko  jednak  pojawiają  się  problemy,  kiedy 
kobieta zaczyna chcieć czegoś więcej. Miłość wszystkim nam kojarzy się, 
przynajmniej  częściowo,  z  poczuciem,  że  jesteśmy  potrzebni  partnerowi  — 
potrzebni  emocjonalnie.  Milczek  nie  może  sobie  pozwolić  na  to,  by 
potrzebował  kogoś  w  stopniu  umożliwiającym  bliską  więź,  która  daje 
zadowolenie,  wówczas  bowiem  musiałby  się  przyznać,  że  jest  słaby 
i  bezbronny.  Dawne  zabliźnione  rany  mogły  zniszczyć  jego  zdolność 
głębokiego odczuwania tego.

 

W  miłości  wszystkim  nam  potrzebne  jest  to,  by  partner  był  od  nas 

zależny  —  nie  materialnie,  lecz  w  sensie  emocjonalnym.  Milczek  jednak 
nigdy  sobie  nie  pozwoli  na  takie  uzależnienie,  które  prowadziłoby  do 
bliskiej więzi, wymagającej dzielenia się sobą. On funkcjonuje jako układ 
samowystarczalny. Nawet najgorętsza miłość kobiety nigdy nie będzie

 

82

 

background image

zdolna  przebić  jego  tarczy  ochronnej,  która  jest  zbyt  twarda,  zbyt 

zastarzała.

 

Innym  niezbędnym  czynnikiem  więzi  między  kobietą  a  mężczyzną 

jest  wzajemne  zaufanie. Milczka rozpoznaje się po jego skrytości. Osoba 
skryta  chroni  coś  w  obawie,  że  to  straci,  że  ktoś  jej  to  odbierze  i  ją 
zdradzi.  Kiedy  kobiety  poznają  skrytego  mężczyznę,  wówczas  powinny 
pamiętać, że jego postawa wiąże się z jego przeszłością i nie ma z nimi 
nic wspólnego.

 

Zaufanie powstaje w procesie dawania i brania. Sprawia, że kobieta 

i mężczyzna coraz bardziej wzajemnie odkrywają się przed sobą. Milczek 
zaś  nie  może  ryzykować  i  otworzyć  się  emocjonalnie;  nie  narazi  się  na 
niebezpieczeństwo rozdrapywania dawnych ran i powrotu do bolesnych 
wspomnień.  Najczęściej  nawet  nie  wie,  co  ukrywa,  albo  nawet  nie  zdaje 
sobie  sprawy,  że  w  rzeczywistości  zachowuje  się  nieufnie  i  że  przyjmuje 
postawę  obronną.  Milczek  nie  może  nikomu  ufać  i  przed  nikim  się  nie 
otwiera.

 

Nie umie kochać, ponieważ miłość i oddanie wymagają ujawniania 

własnych potrzeb i własnych słabości. Jeśli będąc osobą dorosłą jeszcze 
nie  nauczył  się  kochać,  to  żadna  kobieta  nie  potrafi  go  tego  nauczyć, 
choćby miała największą cierpliwość. To głupota wierzyć, że jest inaczej.

 

W  pogoni  za  takim  mężczyzną  kobiety  nie  umieją  poprawnie 

identyfikować jego silnych i słabych stron. Kiedy go spotykasz, to możesz 
być  przekonana,  że  dysponujesz  magicznym  napojem,  który  go  zmieni, 
wyzwalając w nim to, co twoim zdaniem jest ukrytą zdolnością kochania, 
ale nic z tego nie wychodzi. W rzeczywistości im bardziej kobieta kocha 
mężczyznę  tego  typu,  im  bardziej  jej  na  nim  zależy,  tym  większe 
prawdopodobieństwo, że go od siebie odstręczy. Bliska więź jest dla niego 
wrogiem  —  wzbudza  w  nim  piekielny  strach.  Jeśli  on  sam  nie  odejdzie 
pierwszy,  wówczas  staniesz  się  tak  sfrustrowana koniecznością dźwigania 
na własnych barkach całego życia emocjonalnego i okazywania czułości za 
was obojga, że wreszcie skończysz z tym związkiem — jeżeli jesteś mądra.

 

MĘŻCZYZNA NIBY-WYZWOLONY

 

Początkowo  mężczyzna  niby-wyzwolony  może  być  rozbrajająco 

atrakcyjny dla kobiet. Jest wręcz ucieleśnieniem mężczyzny wyzwolonego, 
idealnym i naturalnym dopełnieniem współczesnej kobiety. Akceptuje

 

83

 

background image

proponowane przez nią zmiany, a nawet je popiera. Wydaje się delikatny 
i  czuły,  bezbronny  i  otwarty  —  prawdziwe  marzenie.  Marzenie  to 
jednak często przekształca się w koszmar.

 

Mężczyzna  tego  typu  interpretuje  dążenia  ruchu  kobiecego  jako 

zaproszenie  do  okazywania  większej  otwartości  emocjonalnej.  Fałszywie 
odbiera  tę  nową  formę  swobody  jako  patent  na  użalanie  się,  który 
pozwala  nieustannie  wyrażać  swoje  lęki  i  niepewności,  często  aż 
do  całkowitego  rozstroju.  Mężczyzna  niby-wyzwolony  jest  oczywiście 
zupełnie  inny  niż  wcześniej  opisany  mężczyzna  zamknięty  w  sobie. 
Dla  wielu  kobiet  stanowi  mile  widzianą  zmianę  jako  ktoś,  kto  będzie 
się  sobą  dzielił  i  otwierał  uczuciowo.  Znakomicie,  ale  niektórzy  męż-
czyźni  w  tym  przesadzają.  Nawet  wówczas,  gdy  kobiety  czują,  że 
to  przesada,  nie  wierzą  jednak  własnemu  instynktowi  i  nie  uciekają 
od nich.

 

W pewnym sensie taki mężczyzna właściwie powinien im się podobać. 

Skoro szukają w sobie nowych i dotychczas ukrytych męskich pierwias-
tków osobowości, oczekując od mężczyzn, że to zaakceptują i będą je za 
to kochali, więc z kolei same powinny tolerować większą otwartość 
i bezbronność u mężczyzn.

 

Kiedy Marv i Marlena zgłosili się na zajęcia terapeutyczne z parami, 

Marv  powiedział,  że  nie  mają  żadnych  szczególnych  problemów  we 
współżyciu,  a  raczej  zależy  im  na  tym,  by  ich  związek  stał  się  bardziej 
dynamiczny  i  doskonalszy,  a  oboje  interesują  się  procesem  terapii  jako 
ś

rodkiem rozwoju osobowości.

 

Trzydziestodwuletni Marv dorywczo zajmuje się stolarstwem i pisze, 

nie publikowane powieści. Trzydziestoczteroletnia Marlena jest kierow-
niczką biura pewnej spółki importowo-eksportowej i jedynym stałymi 
ż

ywicielem w ich domu. Oboje działają w ruchu antyatomowym i liberal-

nym, z tym że Marv jest aktywniejszy od Marleny, ponieważ nie pracuje 
na stałe i ma więcej wolnego czasu.

 

Oboje  są  inteligentni,  atrakcyjni  i  przystojni.  Już  podczas  pierwszej 

sesji,  kiedy  Marv  nieustannie  mówił,  chwilami  rzucając  spojrzenia  na 
Marlenę  w  oczekiwaniu  aprobaty,  stało  się  jasne,  że  jest  on  mężczyzną 
narcystycznym,  niby-wyzwolonym.  Wcale  nie  interesowało  go  udos-
konalenie  związku  z  Marlena,  lecz  potrzebował  jedynie  większego 
audytorium dla swoich nie kończących się analiz własnej osobowości.

 

Marlena  ujawniła,  że  Marv  zdecydowanie  woli  rozmawiać  o  ich 

związku i o sobie niż o czymkolwiek innym. W końcu przyznała, że czuje

 

84

 

background image

się wyczerpana tymi ciągłymi rozmowami i bezustannym analizowaniem 
tego, „gdzie teraz ze sobą jesteśmy".

 

Marv  ukrywa  fakt,  że  jest  emocjonalną  pijawką,  osobą,  która  tylko 

bierze.  Mając  okazję uzasadnienia swojej niepewności i swoich potrzeb, 
jest tak zadowolony i czuje taką ulgę, że nie zdaje sobie sprawy z tego, 
ż

e bierze bez dawania. Szczerze wierzy, że jego emocjonalne rozwolnienie 

jest  jakimś  szczególnym  darem.  Ukrywa  swoje  lęki  i  swoją  bierność  pod 
płaszczykiem  delikatności  i  wrażliwości,  żywiąc  nadzieję,  że  kobieta tego 
nie odkryje.

 

W  początkowej  fazie  związku  mężczyzna  taki  oszałamia.  Jest 

mistrzem  słowa  —  może  nawet być poetyczny. Jego sprawność pod tym 
względem  pozwala  kobiecie  myśleć,  że  powinien  ją  sycić,  a  tymczasem 
czuje  się  wydrenowana.  On  szuka  pocieszenia  i  ukrywa  to  w  pięknym 
opakowaniu,  które  sprawia,  że  kobieta  czuje  się  uprzywilejowana, 
potrzebna,  ale  w  końcu  może  dojść  do  wniosku,  że  dla  niego  jedynym 
interesującym  tematem  rozmowy  zdaje  się  ich  związek  —  albo  on  sam! 
Ona chce, żeby on jej się podobał. Uważa, że powinien jej się podobać. 
Przecież  jest  otwarty,  prawda?  Ona  „ma  kontakt"  z  jego  uczuciami. 
Dlaczego więc chce jej się wyć? Być może wreszcie uświadamia sobie, że 
on woli mówienie o związku od samego związku.

 

Mężczyźni  tacy  są  wrażliwi,  co  może  być  dla  kobiety  atrakcyjne. 

Kłopot jednak w tym, że z upływem czasu ich wrażliwość staje się coraz 
bardziej jednostronna, konsekwentnie kierowana na siebie.

 

Kobiety  naprawdę  chcą  wiedzieć,  co  mężczyzna  czuje,  ale  nie  chcą 

słuchać tego przez cały czas. Związek z takim przesadnie emocjonalnym 
mężczyzną  może  w  końcu  doprowadzić  je  do  szaleństwa.  W  pewnym 
momencie  czują,  że  same  kryją  się  za  kurtyną  niewrażliwości,  o  co 
przedtem  oskarżały  mężczyzn.  Chce  im  się  wrzasnąć:  „Zamkniesz  się 
wreszcie,  zaczniesz  mnie  kochać  i  przestaniesz  bez  końca  o  nas  gadać!?" 
Pytanie  „Gdzie  się  teraz  znajdujemy?"  w  ustach  mężczyzny  tego  typu 
zbyt często oznacza chęć mówienia o jego stosunku do ciebie, do siebie 
samego,  a  także  do  waszego  związku  —  on  o  tym  mówi,  zamiast 
Pozwolić, by związek wasz po prostu się rozwijał.

 

Milczek  jest  zbyt  zamknięty  w  sobie,  a  mężczyzna  niby-wyzwolony 

jest  zbyt  otwarty  i  przy  tym  obnosi  swoje  niepewności  jak  medale  na 
wypiętej piersi.

 

Próba  uwolnienia  takiego  mężczyzny  od  jego  kłopotów  emocjonal-

nych może dać kobiecie poczucie siły, ale to pułapka. Najlepiej z nim

 

85

 

background image

zerwać. Może w ten sposób oddasz mu nawet przysługę, bo wtedy będzie i 
zmuszony  sam  sobie  radzić  ze  swoimi  niepewnościami,  nie  obarczając 
odpowiedzialnością za to kobiety, która zechce cierpliwie to znosić.

 

Niektórzy  mężczyźni  doprowadzający  kobiety  do  tego,  że  chce  im 

się  wyć,  są  z  zasady  nie  do  naprawienia.  Mądre  kobiety  ich  omijają,  i 
choćby sprawiali wrażenie osób w najwyższym stopniu interesujących czy I 
intrygujących,  a  należą  do  nich  milczki  i  mężczyźni  niby-wyzwoleni. 
Istnieją  jeszcze  dwa  inne  typy  mężczyzn  działających  straszliwie  frustrująco 
na  kobiety,  ale  ich  wady  można  złagodzić,  jeżeli  kobieta  dobrze  znosi 
frustrację  i  zdolna  jest  pokonać  związane  z  tym  trudności.  Mężczyźni  ci 
to wieczny młodzik i zrażony.

 

WIECZNY MŁODZIK

 

Mężczyzna  tego  typu  zatrzymuje  się  w  rozwoju  pod  koniec  okresu 

dojrzewania,  to  znaczy  około  dwudziestego  piątego  roku  życia.  Jego  nie 
wypowiedziane  i  nie  uświadomione  credo  to  „zawsze  będę  miał  dwadzieś-
cia  pięć  lat".  Czasem  trudno  wykryć  u  niego  tę  niedojrzałość,  ponieważ 
odbija  się  ona  ujemnie  raczej  na  strukturze  emocjonalnej,  zmniejszając 
jego  zdolność  do  pełnego  uczestniczenia  w  związku  z  kobietą,  niż  na 
cechach zewnętrznych.

 

Na  zewnątrz  pod  wieloma  względami  jest  on  człowiekiem  szalenie 

atrakcyjnym. Może być chłopięco zuchowaty i pewny siebie. Mężczyzna 
taki  często  pracuje  na  stanowiskach  wymagających  kontaktu  z  ludźmi 
a  że  jest  wymowny  i  bezpośredni,  łatwo  więc  go  nawiązuje.  W  jego 
towarzystwie ludzie dobrze się czują.

 

Greg,  przystojny  i  atletycznie  zbudowany  sprzedawca  jachtów 

zajmuje  drogi  apartament  w  bloku  nie  opodal  mariny.  Z  tarasu  swojego 
mieszkania może zobaczyć własny jacht, kołyszący się na wodzie, a także 
basen  i  korty  tenisowe  z  tłumem  opalonych  kobiet  i  mężczyzn.  W  wieku 
trzydziestu sześciu lat Greg ciągle uważa się za człowieka młodego, który 
większość  czasu  i  energii  winien  poświęcać  budowaniu  kariery.  Niepilno 
mu  do  małżeństwa.  W  istocie  powtarza  sobie  i  swoim  raczej  nierzadko 
zmienianym  partnerkom,  że  zanim  się  ustatkuje,  chciałby  mieć  więcej 
czasu na pracę, podróże i rozrywki.

 

Greg twierdzi, że prowadzi „fajne" życie. Codziennie uprawia jogging i 

pracuje.  Wygląda młodo, jest opalony i  harmonijnie zbudowany,

 

86

 

background image

modnie się ubiera. Uważa, ze nie musi się śpieszyć z szukaniem „idealnej 
kobiety" dla siebie, że ma na to mnóstwo czasu.

 

Wszystko to właściwie tłumaczy, dlaczego Greg nie wyrasta z wieku 

młodzieńczego. Mówi o odpowiedzialności i angażowaniu się, ale ucieka, 
kiedy  kobieta  zaczyna  tego  od  niego  wymagać.  Potrafi  być  szczerze 
oddany jakiejś kobiecie, ale nie chce dojrzeć i żyć z nią jak dorosły. Kiedy 
jego  związki  z  kobietami  dochodzą  do  momentu,  gdy  rzeczą  naturalną 
jest przejście do etapu większego zbliżenia, Greg zaczyna się bać 
i wycofywać. Zamiast spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się do swojego 
lęku przed wejściem w życie dorosłe, w sposób typowy zostawia kobietę, 
oskarżając  ją  o  to,  że  jest  „zależna,  zaborcza,  zbyt  wiele  wymaga  i  się 
narzuca".  Z  głęboką  niechęcią  podchodzi  do  dojrzewania,  do  czego 
również  nie  chce  się  przyznać.  Jest  zaślepiony  swoją  młodzieńczością, 
którą wykorzystuje jako tarczę przed bliższym związkiem.

 

Wieczny młodzik najbardziej obawia się usidlenia, ponieważ nie jest 

całkowicie pewny swojej autonomii. Zarówno konieczność dawania, jak 
i możliwość brania wyzwala w nim głęboko ukryty lęk przed zależnością. 
Ghcąc  ukryć  ten  lęk  mężczyzna  taki  doprowadza  do  bardzo  bliskich 
kontaktów, ale broniąc się przed nim, zawsze postępuje tak, by na tym 
się skończyło, by nie dopuścić do małżeństwa.

 

Wiecznego młodzika łączą raczej płytkie związki z kobietami, a jeśli 

już  o  tym  mowa,  to  nawet  jego  przyjaźnie  z  mężczyznami  są  równie 
płytkie. Często uważa się za poszukiwacza przygód, jednakże do przeżycia 
największej przygody — małżeństwa — nigdy nie jest całkiem gotowy.

 

Początkowo może być ujmujący, ponieważ na zewnątrz prezentuje 

się znakomicie. Potrafi pięknie mówić, dzięki czemu wydaje się cudownym 
mężczyzną,  a  jego  słowa  sprawiają,  że  kobieta  czuje  się  przy  nim 
wspaniale.  Kłopot  polega  na  tym,  że  on  świetnie  zaczyna,  ale  nie  umie 
ś

wietnie  kończyć.  Wieczny  młodzik  działa  niezwykle  frustrująco  na 

kobiety,  kiedy  bowiem  one  w  naturalny  sposób  pragną  pogłębić  to,  co 
wydaje  się  obiecującym  związkiem,  wówczas  mężczyzna  ten  zaczyna  się 
Powoli  wycofywać.  Gdyby  dopuścił  się  jakiejś  prawdziwej  podłości, 
wtedy kobieta mogłaby się od niego uwolnić i cieszyć, że się go pozbyła. 
Ale on tego nigdy nie robi — jego jedyną wadą jest niechęć do stawania 
się dorosłym, czym doprowadza kobietę do szału.

 

Wspomnieliśmy już, że mężczyzn takich można naprawić, i rzeczywiś-

 

cie można. Jeśli im się poświęci dostatecznie dużo czasu i cierpliwości, to

 

dojrzewają, żenią się i zakładają rodzinę. Krytycznym okresem dla 
nich

 

87

 

background image

wydaje  się  wiek  około  trzydziestu  dziewięciu  lat.  Wówczas  bowiem] 
zaczynają wpadać w panikę, gdyż trudno im zaprzeczyć, że są w średnim 
wieku. Kiedy nauczą się wierzyć w swoją niezależność, wtedy przestają 
się  bać  usidlenia  i  bliższego  związku.  Zaczynają  jasno  zdawać  sobie 
sprawę, że są śmiertelni, i nie chcą zostać samotnymi starcami.

 

O  ile  nie  polecalibyśmy  młodszych  przedstawicieli  tego  typu  męż-

czyzn, o tyle starsi wcale nie są źli. Jeśli któraś z was pozna kogoś takiego 
i  chce  pogłębić  swój  związek  z  nim,  to  musi  pamiętać  o  kilku  ważnych 
sprawach.

 

Mężczyzna taki jest zdolny do normalnego, zdrowego uzależnienia 

się  od  kobiety,  choć  się  tego  boi.  Nie  rozumiejąc,  że  on  naprawdę  jej 
potrzebuje i że stać go na normalny związek, większość kobiet popełnia 
błąd.  W  typowy  sposób  zbyt  pośpiesznie  nakłaniają  go  do  małżeństwa 
a tym samym jedynie zniechęcają go do siebie. Nie znaczy to, że kobiecie 
nie  wypada  tak  postępować,  bo  oczywiście  wypada,  ale  powinna  z  tym 
zaczekać,  czynnik  czasu  bowiem  ma  tutaj  wpływ  decydujący.  Mężczyzna 
taki  najprawdopodobniej  potrafi  silnie  związać  się  z  kobietą,  która 
będzie dostatecznie cierpliwa, by pozwolić mu na to, żeby najpierw zaczął 
jej bardzo potrzebować. Dopiero wówczas i tylko wówczas, gdy on jest 
już  z  nią  tak  związany,  że  nie  chce  odejść,  kobieta  może  stawiać  ni 
żą

dania w sprawie małżeństwa.

 

ZRAŻONY

 

Jest rzeczą naturalną, że w czasie separacji czy po rozwodzie zarówno 

kobiety, jak i mężczyźni doznają uczucia, na które składa się mieszanina 
bólu, goryczy i świadomości odrzucenia. Na szczęście u większości z nil 
rany  te  z  czasem  się  zabliźniają,  a  najlepszym  lekarstwem  jest  nowa 
miłość.

 

Kobiety  i  mężczyźni  zwykle  cierpią  jednakowo,  ale  istnieją  rany 

typowe dla mężczyzn i należy je zrozumieć. Mężczyzna zrażony może 
przez  jakiś  czas  doprowadzać  kobietę  do  szału,  lecz  w  istocie  daje  się 
wyleczyć  i  naprawić.  Mężczyźni  tacy  często  okazują  się  znakomity 
partnerami przede wszystkim dlatego, że trwale wiążą się uczuciowo. 

 

Są dwa rodzaje ran.  Najbardziej  bolesna jest oczywiście utrata 

partnerki i rodziny, a drugi rodzaj to utrata niezależności finansowej 
Utrata rodziny działa rujnująco na psychikę większości rozwiedzionych 
mężczyzn.  Nagle zostają sami w nowym mieszkaniu lub w pokoju

 

background image

hotelowym; czują się zagubieni, zdezorientowani i opuszczeni. Mężczyzna 
taki zazdrości swojej żonie, która najczęściej pozostaje w ich domu, w tak 
dobrze znanym i — przynajmniej jego zdaniem — bezpiecznym otoczeniu. 
Być  może  dopiero  wówczas  niektórzy  z  tych  mężczyzn  po  raz  pierwszy 
uświadamiają  sobie  ze  smutkiem  i  goryczą,  jakie  to  ważne  usłyszeć 
„tatusiu", kiedy po pracy wraca się do domu.

 

Do  pogłębienia  owego  poczucia  izolacji,  jakie  jest  udziałem  roz-

wiedzionych  mężczyzn,  przyczynia  się  nieustanna  świadomość,  że  mimo 
nieszczęścia, które ich spotkało, w dalszym ciągu muszą ciężko pracować, 
by zdobyć pieniądze. Słowa pewnej piosenki z zachodnich stanów mówią: 
"Nie  mogę  już  przepołowić  połowy,  która  mi  została".  Dla  wielu 
mężczyzn rozwód oznacza kłopoty z pieniędzmi, zniszczenie niezależności 
finansowej  i  wygodnego  stylu  życia,  na  co  tak  długo  i  ciężko  pracowali. 
Oczywiście kobiety tak samo cierpią z powodów finansowych, ale celem 
tej książki jest przedstawienie wam męskiego punktu widzenia.

 

Po  rozwodzie  mężczyźni  przeważnie  czują  się  „wypruci".  Goryczą 

napawa  ich  fakt,  że  w  procesie  rozkładu  małżeństwa  słusznie  czy 
niesłusznie  odczuwali  bezradność.  Z  tą  bezradnością  często  łączy  się 
poczucie pustki wynikającej z przyznania dzieci matce. Ponadto koniecz-
ność  prowadzenia  samotnego  życia  zwiększa  wydatki,  co  powoduje 
rosnące  kłopoty.  W  trudnych  i  ciężkich  momentach  mężczyźni  tacy  nie 
mają pewności, czy sobie poradzą.

 

Chociaż  w  porównaniu  ze  swoimi  żonami  dysponują  większą 

swobodą  w  kontaktach  z  płcią  przeciwną,  jednak  wydaje  im  się,  że  to 
wszystko jest snem. Zdradzają skłonność do nadużywania alkoholu 
i narkotyków, co jeszcze zwiększa ich depresję.

 

Mężczyzna  świeżo  po  rozwodzie  jest  otwarty,  chętny  do  rozmowy, 

gotów  się  wywnętrzać,  choć  nazbyt  często  ewoluuje  w  stronę  nudnego 
użalania  się  nad  sobą,  czym  w  końcu  doprowadza  kobiety  do  szału. 
Mimo  to  jego  chęć  kontaktowania  się  z  kobietami  i  szukania  nowego 
związku wywiera nie najgorsze wrażenie na wielu z nich.

 

Mężczyzna niedawno rozwiedziony ma skłonność do rozmów o swo-

jej  byłej  żonie  i  do  narzekania  na  liczne  niesprawiedliwości,  jakie  go 
spotkały.  Może  to  przybrać  tak  bardzo  nudną  formę,  że  słuchająca  go 
kobieta  szybko  zaczyna  zdradzać  ochotę  do  ucieczki.  Zastosujcie  się  do 
naszej  rady  i  po  jakimś  czasie  przestańcie  być  dobrymi  słuchaczkami. 
Nadmierne  użalanie  się  nad  sobą  źle  mu  robi  i  jest  zdecydowanie  mało 
romantyczne dla każdej kobiety.

 

89

 

background image

Mężczyzna  zrażony  często  sprawia  pewien  kłopot,  który  może 

złamać serce kobiety. Bezdzietna kobieta w wieku 32—40 lat jest w stanie 
związać się z rozwiedzionym mężczyzną w tym samym wieku lub starszym, 
lecz mającym już własne dzieci. Jest rzeczą niezwykle dla niej ważną, jeśli 
chce  mieć  dzieci,  by  o  swoim  pragnieniu  powiedziała  mężczyźnie  w  po-
czątkowym  okresie  znajomości.  Wielu  rozwiedzionych  mężczyzn  ma 
dobre zamiary, ale nie pragnie zakładać nowej rodziny. Mężczyzna taki 
może niezobowiązująco mruknąć: „No, jeśli wszystko pójdzie dobrze, to 
może i chciałbym mieć jeszcze jedno dziecko". To jednak nie wystarcza. 
Kobieta  musi  mieć  jasną  odpowiedź  albo  powinna  zmienić  obiekt 
zainteresowania. Zainwestowanie cennych lat tylko po to, by skończyć 
z  mężczyzną,  który  ma  zdecydowanie  inne  marzenia,  to  prawdziwa 
tragedia.

 

Mężczyźni,  którzy  rozwiedli  się  przed  rokiem  lub  dawniej,  zwykle 

słabiej działają na kobiety od tych wcześniej wspomnianych, co są świeżo 
po  rozwodzie  i  zwracają  uwagę  swoją  bezbronnością.  Rozwodnicy 
z dłuższym stażem często jednak są atrakcyjni pod innym względem, 
a  mianowicie  dojrzeli  już  do  wzięcia.  To  najszczersza  prawda,  choć 
zamknęli  się  w  pozornie  twardej  skorupie.  Mimo  że  w  obawie  przed 
ponownym zranieniem są ostrożni i ciut podejrzliwi, to jednak w końcu 
decydują się na małżeństwo. Mogą być dobrymi partnerami i rzeczywiście 
pragną prawdziwego zbliżenia, ale się boją. Sposób na to jest prosty: 
z początku nie naciskajcie, nawet przez pierwsze pół roku. Kobiety, które 
od razu pragną zapewnień, nie mają czego szukać z mężczyzną tego typu. 
Rzeczywiście wymaga on dodatkowego czasu, ale nie trwa to wiecznie. 
Po  okresie  ograniczonego  zaangażowania  związek  należy  pogłębić. 
Mężczyzna  bardziej  zbliży  się  do  kobiety,  jeżeli  ona  rzeczywiście  tego 
pragnie. Jednakże w niektórych wypadkach trzeba postawić mu ultima-
tum.  Kobieta  zachowująca  się  tak,  jak  gdyby  miała  czekać  wiecznie, 
popełnia prawdziwy błąd, bo mężczyzna może to wziąć za dobrą monetę.

 

I  na  koniec  jeszcze  parę  słów  o  zrażonym  mężczyźnie.  Są  kobiety, 

które sobie i swoim przyjaciółkom dają taką radę: „Trzymaj się z dala od 
mężczyzny, który się rozwiódł. Tacy chcą tylko niańki. Jak się podleczą, 
wystawią cię do wiatru". To prawda, że początkowo mogą być przesadnie 
zależni  czy  wymagać  trochę  „chodzenia",  ale  niektórzy  z  najlepszych 
mężczyzn  nie  potrafią  długo  w  tym  wytrwać.  Ci,  którzy  przeszli  przez 
małżeństwo,  nawet  złe,  pragną  nowego  związku.  Najlepsi  mężczyźni 
niezbyt długo pozostają samotni i nie należy głupio z nich rezygnować.

 

background image

 

 

JAK 

ZMĄDRZEĆ

 

background image

Rozdział siódmy

 

MNÓSTWO WYJĄTKOWYCH KOBIET, 

NIEWIELU ODPOWIEDNICH MĘŻCZYZN?

 

Druga  część  naszej  książki  dotyczy  tego,  co  należy  robić,  żeby 

zmądrzeć  w  postępowaniu  z  mężczyznami. Chcemy zacząć od krótkiego 
wyjaśnienia  w  sprawie  rozpowszechnionego  poglądu,  że  w  Ameryce 
panuje dotkliwy brak mężczyzn. Zaproponujemy wam nową interpretację 
tego dylematu, wychodząc z założenia, że wasze podejście do jakiegokol-
wiek problemu ma istotny wpływ na wybór sposobów jego rozwiązywania.

 

„Gdzie są ci wszyscy wspaniali mężczyźni?"

 

„Znam mnóstwo niezamężnych kobiet, które naprawdę są wspaniałe, 

lecz  z  całą  pewnością  nie  znam  wielu  interesujących,  odpowiednich, 
nieżonatych mężczyzn".

 

„Spotykani  przeze  mnie  wolni  mężczyźni  to  albo  nie  widzą  świata 

poza  pracą,  albo  są  zwariowani  na  punkcie  sportu,  albo  nie  mogą 
zapomnieć o swojej byłej żonie, albo są skończonymi neurotykami, albo 
nie znaleźli żony z innego, równie dobrego powodu".

 

„Nie  mogę  poważnie  traktować  mężczyzny,  który  nie  odpowiada 

moim wymaganiom, i dlatego nie mam zbyt wielkiego wyboru".

 

Takie stwierdzenia słyszymy codziennie. Nasze pacjentki, żony 

i znajome pytaliśmy o to, czy ich zdaniem więcej jest interesujących 
i atrakcyjnych kobiet czy mężczyzn. Przeważnie odpowiadały, że atrak-
cyjne kobiety występują w nadmiarze, a panuje niedostatek odpowiednich 
mężczyzn.

 

Statystycznie kobiet j e s t  więcej niż mężczyzn, a różnica ta powięk-

sza  się  wraz  z  wiekiem.  W  dużych  ośrodkach  miejskich  liczba  wolnych 
kobiet w porównaniu z mężczyznami jest znacznie wyższa. Z ostrożnych 
szacunków wynika, że na terenach wielkomiejskich około pięciu niezamęż-
nych kobiet przypada na każdych czterech samotnych mężczyzn. Kobiety 
mieszkające w dużych miastach faktycznie stoją przed problemem braku

 

93

 

background image

równowagi  pod  tym  względem.  Ów  brak  równowagi  wyjaśnia, dlaczego 
tak wiele kobiet rozpacza, że w ogóle nie uda im się spotkać odpowied-
niego mężczyzny.

 

Sprawa ta jednak nie ogranicza się wyłącznie do liczb, ale wiąże się 

również  z  dostępnością  „odpowiednich"  mężczyzn.  Dla  wielu  kobiet 
bowiem  problem  stanowi  nie  tylko  znalezienie  mężczyzny  w  ogóle,  ale 
także znalezienie mężczyzny, którego uważają za odpowiedniego. Naszym 
zdaniem  trudności  wynikają  dziś  nie  jedynie  z  tego,  że  mężczyzn  jest  ża 
mało,  ale  również  z  ich  braku  na  szczycie.  Pod  słowem  „szczyt" 
rozumiemy  ten  stosunkowo  niewielki  procent  mężczyzn, którzy osiągnęli 
powodzenie materialne i mają atrakcyjne cechy osobowości, a zatem są 
dla kobiet obiektem powszechnego pożądania.

 

Innymi  słowy,  wygląda  na  to,  że  80  procent  niezamężnych  kobiet 

interesuje się 20 procentami dostępnych mężczyzn. Nie można zaprzeczyć, 
ż

e jest więcej niezamężnych kobiet niż nieżonatych mężczyzn, ale naszym 

zdaniem  problem  polega  na rzeczywistym braku mężczyzn, którzy potrafią 
się  przecisnąć  przez  coraz  gęstsze  sito  wymagań  współczesnych  kobiet. 
Uważamy,  że  mądre  kobiety  powinny  to  sobie  uświadomić  i  bardziej 
realistycznie podchodzić do swoich oczekiwań wobec mężczyzn, jeśli chcą 
zawierać z nimi trwałe związki.

 

ŚWIETNE PARTIE I MEZALIANSE

 

W  tradycyjnym  wychowaniu  kobiety  uczono  tego,  że  można  po-

prawić sobie pozycję poprzez związek z jakimś znakomitym mężczyzną, 
a fakt ten ma istotny wpływ na istniejący brak mężczyzn. Dzisiaj kobiety 
same  zdobywają  sobie  pozycję  i  władzę.  Jednakże  wiele  niezamężnych 
kobiet,  bez  względu  na  własne  osiągnięcia,  w  dalszym  ciągu  odczuwa 
zewnętrzną  i  wewnętrzną  presję,  która  pcha  je  do  robienia  świetnych 
partii,  każe  szukać  kogoś,  kto  ma  jeszcze  większą  władzę  i  osiągnął 
jeszcze większe powodzenie. Mężczyzn wciąż uważa się za odskocznię do 
wyższego statusu i większej niezależności materialnej.

 

Oto,  co  powiedział  Clint:  „Kiedy  się  ożeniłem,  chciałem  wyswatać 

kilka  wspaniałych  kobiet  z  kręgu  moich  przyjaciół  z  mężczyznami, 
których  znałem.  Po  pewnym  czasie  zrezygnowałem  z  tego,  bo  sobie 
uświadomiłem,  że  żaden  z  moich  znajomych  nie  jest  »wystarczająco 
dobry« dla tych kobiet! Dotarło do mnie, że żadna z nich nie chciała

 

94

 

background image

mężczyzny  zajmującego  równą  jej  pozycję  —  mężczyzna  musi  być 
»lepszy«.  Na  przykład,  mam  znajomego  na  średnim  kierowniczym 
stanowisku  i  chciałem  poznać  go  z  pewną  prawniczką.  Oboje  zarabiają 
mniej  więcej  tyle  samo.  Ona  jednak  odmówiła.  Kiedy  spytałem  ją 
dlaczego,  odparła  wymijająco,  że  on  mógłby  poczuć  się  zagrożony  jej 
powodzeniem w zawodzie. Wiem, że on by tego tak nie odebrał, ale ona 
mierzyła wyżej. Jej przyjaciółki twierdzą, że ona zasługuje na prawdziwie 
»wystrzałowego« mężczyznę".

 

Kiedy  podczas  rozmów  z  kobietami  prosimy  je  o  podanie  opisu 

idealnego  kandydata  na  ich  partnera,  to  stwierdzamy,  że  opis  ten 
przedstawia  mężczyznę,  który  ich  zdaniem  ma  nad  nimi  przewagę, 
przynajmniej  pod  jednym  czy  dwoma  względami.  Większość  kobiet 
pragnie,  by  partner  zarabiał  więcej  od  nich,  w  dalszym  ciągu  bowiem 
liczą na to, że mąż będzie głównym żywicielem rodziny. To się potwierdza 
nawet  w  wypadku  kobiet  na  wysokich  stanowiskach,  zapewniających 
znaczne dochody.

 

Wiele kobiet głęboko wierzy, że mężczyźni żenią się z kobietami 

o  niższym  statusie.  Zgodnie  z  pewnym  starym  powiedzeniem  kobieta 
bierze  ślub  z  władzą,  a  mężczyzna  z  urodą.  Czasami  tak  się  mówi  dla 
podkreślenia,  że  mężczyznę  pociąga  wygląd  zewnętrzny  albo  że  wybiera 
kobiety  o  mniejszych  od  niego  osiągnięciach,  a  więc  nie  stanowiących 
zagrożenia  dla  jego  męskiego  ,,ja".  Naszym  zdaniem  jest  to  poważne 
nieporozumienie.

 

Kiedy prosiliśmy naszych pacjentów, by opisali swój ideał partnerki, 

w  odpowiedzi  wymieniali  długą  listę  cech.  Poczucie  humoru,  ciepło, 
inteligencja, fizyczna atrakcyjność, zaufanie, uczciwość i stałość w miłości 
znajdowały  się  na  jej  początku.  Z  pewnością  również  kobiety  cenią  te 
same  cechy  u  mężczyzn  i  tak  samo  na  nie  reagują.  Pewnym  kobietom 
jednak  to  nie  wystarcza;  zaletom  tym  muszą  towarzyszyć  dowody 
powodzenia  materialnego,  by  mężczyzna  był  wart  zachodu  jako  ewen-
tualny partner.

 

W rozmowach z mężczyznami nie stwierdziliśmy, by którykolwiek 

z nich uważał, że ożenił się z kobietą na niższym poziomie. Przeważnie 
byli to ludzie wykształceni i zarabiali więcej od swoich żon, ale uważali 
je za równe sobie.

 

Trudno zaprzeczyć, że bywają mężczyźni, którzy czują się zagrożeni 

z  powodu  osiągnięć  kobiety.  Na  ogół  jednak  jest  inaczej.  Mężczyzna, 
który coś osiągnął, nie potrzebuje sukcesu partnerki dla potwierdzenia

 

95

 

background image

swojego  „ja"  albo  jej  pieniędzy,  by  czuć  się  bezpiecznie.  Mężczyzn 
pociągają  cechy  nie  związane  z  sukcesem  zawodowym,  natomiast  sukces 
ten  jest  niesłychanie  ważny  dla  wielu  kobiet  jako  kryterium  wyboru 
partnera.  Ma  to  poważne  konsekwencje  szczególnie  dla  tych  kobiet, 
które coś osiągnęły. Kobieta zdobywająca wykształcenie i robiąca karierę 
dzięki  ciężkiej  pracy  niekoniecznie  musi  być  bardziej  ceniona  przez 
mężczyzn — w szczególności przez tych, którzy osiągnęli superpowodzenie 
i  na  których  w  swoim  mniemaniu  „zasługuje"  —  chociaż  mężczyźni 
sukcesu  coraz  częściej  cenią  sobie  wsparcie  i  poczucie  partnerstwa,  jakie 
daje niezależna kobieta z osiągnięciami zawodowymi.

 

Dziś  wiele  kobiet  sukcesu  ulega  frustracji  z  powodu  zbyt  wielkiej 

konkurencji  w  walce  o  tych  kilku  mężczyzn  na  szczycie.  Mądre  kobiety 
często nas pytają: „Czego właściwie szukają mężczyźni? Chyba po prostu 
kobiet, które w niczym im nie zagrażają". Naszym zdaniem to nieprawda, 
dla mężczyzn bowiem priorytety mają inną kolejność.

 

DLACZEGO ŻONACI PREZENTUJĄ SIĘ LEPIEJ

 

Wielokrotnie słyszymy od kobiet zdanie, że „odpowiedni" mężczyźni 

już  są  wzięci  albo  że  mężczyźni  żonaci  zawsze  wydają  się  bardziej 
atrakcyjni  od  samotnych.  Można  to  wytłumaczyć  bardzo  prosto.  Męż-
czyźni  żonaci  czy  w  jakiś  inny  sposób  związani  z  kobietą  niczym 
szczególnym  nie  różnią  się  od  mężczyzn  samotnych  —  po  prostu 
zachowują się inaczej. Kiedy w swoim związku z kobietą mężczyzna czuje 
się  bezpiecznie,  wówczas  w  jego  postępowaniu  z  innymi  kobietami  jest 
więcej  luzu,  więcej  swobody.  I  na  odwrót,  samotne  kobiety  i  samotni 
mężczyźni są wobec siebie bardziej skrępowani i zachowują się w sposób 
bardziej  kontrolowany.  Dlatego  właśnie  bary  uczęszczane  przez  osoby 
samotne  są  tak  smutne  i  nieciekawe.  Samotne  kobiety  narzekają  na 
samotnych mężczyzn i odwrotnie, ale te same osoby, spotkane w innym 
otoczeniu,  wydają  się  znacznie  ciekawsze  i  o  wiele  bardziej  pociągające. 
Nie  wszyscy  „wspaniali"  mężczyźni  są  żonaci  —  to  tylko  poczucie 
bezpieczeństwa,  jakie  zapewnia  związek  małżeński,  pozwala  żonatym 
zachowywać  się  naturalniej  i  swobodniej  niż  samotnym.  Niech  tylko  ci 
nerwowi, nieśmiali mężczyźni znajdą sobie odpowiednią kobietę, a wów-
czas również oni staną się dobrymi mężami.

 

96

 

background image

WYWOŁYWANIE WILKA Z LASU

 

Od kilku lat obserwujemy, że niektóre kobiety coraz częściej oceniają 

mężczyzn  niestety  negatywnie.  Ogólny  ton  tej  oceny  sprowadza  się  do 
stwierdzenia,  że  dziś  mężczyźni  są  w  „złej  formie".  Uważa  się  ich  za 
mniej atrakcyjnych i mniej interesujących od kobiet. Choć w niektórych 
wypadkach  opinia  ta  nie  jest  bezpodstawna,  jednakże  naszym  zdaniem 
uprzedzenie wobec mężczyzn wyrządza identyczne szkody samym kobie-
tom jak męski szowinizm samym mężczyznom.

 

Przede  wszystkim  mężczyźni  nie  uważają  się  za  tak  niedoroz-

winiętych, nudnych i zimnych, jak sądzą niektóre kobiety. Nawet gdyby 
to  była  prawda,  to  takie  aprioryczne  podejście  uniemożliwia  powstanie 
czegoś pozytywnego i świeżego.

 

Mężczyźni  są  przeważnie  zadowoleni  z  tego,  jacy  są.  Ponadto  nie 

skarżą  się  na  kobiety,  wielu  mężczyznom  bowiem  podobają  się  zmiany, 
jakie  nastąpiły.  Dziś  faktem  jest,  że  o  ile  kobiety  bardzo  narzekają  na 
„ogromny brak mężczyzn", o tyle mężczyźni sądzą, że są w cenie, że jest 
na nich popyt.

 

Idzie tu o to, że krytyka i deprecjonowanie mężczyzn do niczego nie 

prowadzi,  a  z  pewnością  nie  w  stosunkach  z  nimi.  Większość  z  nas, 
zarówno kobiet, jak i mężczyzn, ma wady i zalety. Wiele kobiet jednakże 
zdradza  skłonność  do  widzenia  jedynie  zalet  u  przyjaciółek  i  wyłącznie 
wad  u  mężczyzn.  Stosuje  się  tu  pewien  rodzaj  dwojakiego  kryterium: 
kobiety nie zauważają wad u swoich przyjaciółek, ale te same albo nawet 
mniejsze wady rzucają im się w oczy i stają się dla nich nieznośne 
u mężczyzn.

 

Wszystko  zależy  od  punktu  widzenia.  Na  każdą  kobietę,  która 

utrzymuje,  że  mężczyźni  mają  zbyt  wąskie  zainteresowania,  przypada 
mężczyzna,  który  twierdzi,  że  kobiety  nie interesują się sprawami świata. 
Pewne kobiety mogą uważać, że dla mężczyzn ośrodkiem zainteresowania 
jest  zawsze  kariera  zawodowa,  lecz  również  pewni  mężczyźni  nie  mogą 
pojąć kobiecej niezdolności „prawdziwego" zrozumienia dramatyzmu 
i  szachowej  taktyki  gry  w  piłkę  nożną.  Sprawa  polega  na  tym,  że  jeżeli 
próbuje się zrozumieć płeć przeciwną, jeśli szuka się u kogoś zalet, to się 
je znajdzie, skoro zaś oczekuje się najgorszych wad, to prawdopodobnie 
się je odkryje.

 

Kobiety, które przestają wywoływać wilka z lasu i rezygnują 

z  negatywnych   oczekiwań  wobec  mężczyzn,   mają   z  nimi   bardziej

 

4— Mądre kobiety... 

9 7

 

background image

interesujące  i  pełniejsze  kontakty.  Rozmowa  z  przedstawicielami  płci 
przeciwnej, prowadzona z takim samym zainteresowaniem i swobodą jak 
z  przyjaciółmi  tej  samej  płci,  wywiera  ożywczy  wpływ  zarówno  na 
kobiety,  jak  i  na  mężczyzn.  Szufladkowanie  ludzi  czy  dzielenie  ich  na 
kategorie  nie  pozwala  odkryć  w  nich  niczego,  co  mogłoby  się  okazać 
ś

wieże, zachwycające czy ciekawe. Jeśli podchodzimy do kogoś z miną na 

temat „udowodnij mi swoją wartość", to jedynie pogarszamy sprawę. 
Z naszego doświadczenia wynika jednak, że ludzie samotni nazbyt często 
wzajemnie  się  w  ten  sposób  traktują.  W  rezultacie  nic  nowego  czy 
oryginalnego  nie  wynika,  a  kontakty  towarzyskie  ubożeją  i  tracą  na 
różnorodności.

 

Ważne  jest  uświadomienie  sobie,  że  osoby  poddawane  takiej  „pró-

bie" — zarówno kobiety, jak i mężczyźni — nie pokazują się wówczas 
z najlepszej strony, są bowiem spięte, a w konsekwencji nieciekawe 
i  pozbawione  spontaniczności.  Sposób,  w  jaki  kobieta  odnosi  się  do 
mężczyzny, może nawet zmienić jego reakcję na nią do tego stopnia, że 
w rzeczywistości staje się ciekawszy i bardziej pociągający.

 

Kiedy  odłoży  się  na  bok  cyniczność  i  pesymizm,  wówczas  to,  co 

obecnie wydaje się brakiem mężczyzn, może okazać się ich dostatkiem.

 

 

 

 

background image

Rozdział ósmy  

JAK SIĘ UWOLNIĆ 

OD UTRACONEJ 

MIŁOŚCI 

Arlene,  trzydziestosześcioletnia  scenografka  projektująca  dekoracje 

do  telewizyjnych  programów  rozrywkowych,  była  bardzo  nieszczęśliwa, 
kiedy  przed  dziesięcioma  tygodniami  rozstała  się  z  Halem,  dwudziesto-
pięcioletnim  aktorem.  Po  nocach  nie  mogła  spać  i  straciła  siedem 
kilogramów  na  wadze,  choć  już  i  tak  była  szczupła.  Ta  atrakcyjna, 
zazwyczaj zrównoważona i pełna życia kobieta dosłownie usychała z żalu 
za  Halem,  który  bez  uprzedzenia  porzucił  ją  dla  dwudziestodwuletniej 
piosenkarki rockowej.

 

Myśli o Halu nie dawały jej spokoju nie tylko za dnia, ale również 

w  męczących,  pełnych  zazdrości  snach,  w  których  widziała  go  z  nową 
przyjaciółką.

 

Zapewne  równie  bolesne  jak  utrata  miłości  Hala  było  dla  Arlene 

poczucie upokorzenia z powodu niemożności pozbycia się wspomnień 
o  nim.  Budziła  się  z  myślą  o  tym,  co  on  teraz  robi, i wyobrażała sobie 
różne sytuacje. Zasypiała z takimi samymi obrazami, które kłębiły jej się 
w głowie.

 

Fakt, że Arlene pracowała w tym samym studiu, w którym regularnie 

występował Hal, jeszcze pogarszał jej sytuację. Zauważyła, że coś zmusza 
ją do sprawdzania jego miejsca na parkingu, by się dowiedzieć, czy on 
jest  już  w  studiu.  Początkowo  niby  mimochodem  pytała  wspólnych 
znajomych o Hala i jego nową przyjaciółkę, jak gdyby już jej na nim nie 
zależało.  Później  pytania  te  wyraźnie  miały  coraz  bardziej  rozpaczliwy 
ton. Dla znajomych Arlene było jasne, że jeszcze jej nie przeszło. Pisała 
do  niego  listy,  których  nigdy  nie  wysyłała.  Wieczorami,  o  późnej  porze 
wielokrotnie dzwoniła do niego tylko po to, by odłożyć słuchawkę, kiedy 
,,ona" odbierała telefon.

 

Upokorzenie Arlene osiągnęło szczyt pewnego wieczoru, podczas

 

99

 

background image

jednej z jej coraz częstszych przejażdżek koło domu Hala, których celem 
było  sprawdzenie,  czy  w  jego  domu  pali  się  światło.  Tym  razem  okna 
były  ciemne,  więc Arlene zaparkowała samochód w bocznej uliczce, skąd 
mogła  obserwować  wejście  do  budynku.  Zmęczona zasnęła. Obudziło ją 
pukanie  w  okno  jej  samochodu.  Z  przerażeniem  stwierdziła,  że  to  Hal. 
Otworzywszy  oczy  zobaczyła  jego  zdziwioną  minę  i  ,,ją"  siedzącą 
w odległości niespełna metra w zaparkowanym samochodzie. Zdrętwiała 
Arlene  patrzyła,  jak  Hal  odwraca  się  kręcąc  głową.  Otworzył  drzwi 
samochodu  młodej  kobiecie,  ostentacyjnie  objął  ją  ramieniem  i  oboje 
odeszli chodnikiem.

 

Glenda,  trzydziestoletnia  dekoratorka  wnętrz,  jeszcze  w  osiem 

miesięcy po tym, jak jej przyjaciel Ward wydusił z siebie słowa ostatecz-
nego  zerwania,  najczęściej  zasypiała  oblewając  poduszkę  łzami.  Ich 
związek był oszałamiający, bliski i beztroski. Wydawało się, że mieli wiele 
wspólnych  zainteresowań  —  szczególnie  uwielbiali  wyjeżdżać  razem 
w  plener.  Często  odbywali  wycieczki  z  plecakami  i  widzieli  mnóstwo 
wspaniałych  zachodów  słońca,  siedząc  w  lesie  przy  ognisku.  Glenda 
zapoznała  Warda  z  projektowaniem  wnętrz,  jej  ukochanym  zajęciem. 
Ward  zainteresował  ją  bieganiem.  Chociaż  przedtem  Glenda  nigdy  nie 
sądziła, że kiedykolwiek je polubi, wkrótce zaczęło jej sprawiać ogromną 
przyjemność, gdy w wieczornej ciszy biegali razem po plaży.

 

Glenda  była  bardzo  szczęśliwa,  lecz  to,  co  wydawało  się  tak  bliskie 

doskonałości,  zaczęło  pękać,  gdy  Ward  w  sposób  niewytłumaczalny 
począł się wycofywać. Jej silne pragnienie zrozumienia go i zatrzymania 
przy  sobie tylko przyśpieszyło jego odejście. Nim pomyślała, że go traci, 
już go straciła.

 

Glenda  nie  mogła  uwierzyć,  że  została  sama  i  że  Ward  odszedł  na 

dobre.  Przyłapywała  się  na  tym,  że  w  myślach  prowadzi  z  nim  długie 
rozmowy — niektóre ciepłe i nostalgiczne, inne bolesne i gniewne, 
a  jeszcze  inne  pełne  błagań  i  wypominania  doznanych  krzywd.  Na 
zewnątrz  doskonale  ukrywała  swój  smutek  i  nawet  jej najbliższe przyja-
ciółki  sądziły,  że  radzi  sobie  z  tą  sytuacją  po  mistrzowsku.  Było  jednak 
inaczej.

 

Restauracje, piosenki, teatry, a nawet ubrania, które miała na sobie, 

kiedy przebywała z Wardem, nieznośnie przypominały jej o jego nieobec-
ności. Poza pracą niemal przez cały czas była sama, a wtedy winą za

 

100

 

background image

wszystko  obarczała  siebie  i zastanawiała się, co mogłaby powiedzieć czy 
zrobić inaczej, jak gdyby mogło to coś zmienić i w jakiś magiczny sposób 
sprowadzić go z powrotem.

 

Podczas seansu Glenda powiedziała: „Wiem, że to już się skończyło 

i że on nie wróci, ale po prostu ciągle o nim myślę. Zdaję sobie sprawę, 
ż

e  to  głupota  mieć  nadzieję,  ale  mimo  wszystko  ją  mam.  Chce  pan 

usłyszeć  coś,  czego  bardzo  się  wstydzę?  Często  na  noc  wkładam  jego 
stary  rozciągnięty  dres  do  joggingu  i  wyobrażam  sobie,  że  Ward  mnie 
obejmuje, kiedy zasypiam".

 

Jackie,  dwudziestoośmioletnia  sekretarka,  rozstała  się  z  Allenem, 

dziennikarzem, przed dwoma laty. Od tego czasu spotykała się z wieloma 
mężczyznami, lecz żaden z nich nawet nie może się z nim równać. Jackie 
uważa,  że  Allen  był  dla  niej  najodpowiedniejszym  mężczyzną,  tym 
„jedynym".  Jako  człowiek  na  poziomie  i  pochodzący  z  rodziny,  która 
wysoko zaszła, zdawał się mieć same zalety. Jackie kochała jego rodzinę 
i  traktowała  ją  jak  własną.  Bardzo  też  lubiła  licznych  i  ciekawych 
przyjaciół Allena, poczynając od artystów, a kończąc na politykach.

 

W  obecności  Allena  Jackie  miała  poczucie  spełnienia.  Nie  przypo-

minała sobie, żeby kiedykolwiek czuła się bardziej kobieca, pociągająca 
i  pełna  niż  wtedy.  W  chwilach  szczerości  wobec  siebie  samej  musiała 
jednak  przyznać,  że  to  ona  chciała  go  takim  widzieć.  W  rzeczywistości 
Allenowi daleko było do ideału.

 

Jego jedyną pasję stanowiła praca. Tym, co naprawdę go ożywiało, 

był  jakiś  trudny  temat,  wymagający  ryzykownego  dochodzenia,  albo 
miesięczny wyjazd w charakterze korespondenta wojennego. Jeśli chodzi

 

o  jego związki z kobietami, to zdecydowanie schodziły one na dalszy 
plan. Kiedy Jackie mówiła o ślubie i założeniu rodziny, wówczas Allen 
gorączkowo rozprawiał o możliwości objęcia przezeń stanowiska szefa 
przedstawicielstwa w Bejrucie. Z chwilą gdy Allen objął to stanowisko

 

i wyjechał za ocean, piękne nadzieje Jackie zmieniły się w rozczarowanie 
i rozpacz.

 

Początkowo,  w  przybliżeniu  przez  miesiąc,  Allen  pisał  do  niej  dwa 

razy w tygodniu i Jackie odpowiadała na każdy list. Oboje starali się, by 
ich  korespondencja  nie  wyglądała  na  zdawkową.  Żadne  z  nich  nie 
wspominało  w  niej  o  wspólnej  przyszłości.  Listy  stawały  się  coraz 
krótsze, potem rzadsze, a wreszcie się skończyły. Jackie zmusiła się do

 

101

 

background image

nawiązania kontaktów z innymi mężczyznami, ale uważała, że żaden 
z nich nie umywa się do Allena i nie jest w stanie wzbudzić w niej owych 
szczególnych uczuć, jakich doznawała, kiedy z nim była.

 

I  Jackie  miała  rację.  Każdego  mężczyznę,  z  którym  się  umawiała, 

natychmiast porównywała z Allenem i dla każdego z nich porównanie to 
wypadało niekorzystnie. Wkrótce Jackie zdała sobie sprawę, że szuka 
w  nich  Allena,  a  żaden  oczywiście  nim  nie  był.  Te  uparte  poszukiwania 
uniemożliwiły jej dostrzeżenie w tych mężczyznach ich własnych specyficz-
nych zalet. Inni mężczyźni w pełni dla niej nie istnieli, ponieważ żaden 
z nich nie był Allenem.

 

Jackie  ze  smutkiem  przyznaje,  że  Allen  nie  jest  po  prostu  jedynym 

mężczyzną,  jakiego  kochała,  lecz  wyłącznie  on  wzbudzał  w  niej  owo 
cudowne, oszałamiające uczucie. „Ciągle marzę, że on wróci i zaczniemy 
wszystko  od  początku  w  punkcie,  w  którym  się  rozstaliśmy.  Chyba  ten 
sposób myślenia nie jest zbyt realistyczny, ale tak już jest".

 

Wszystkie  te  kobiety  łączy  jedna  ważna  rzecz:  każda  z  nich  bez 

końca opłakuje utraconą miłość, a choć przeżywają dotkliwy ból 
i  prawdziwy  smutek,  wszystko  to  jest  bezcelowe.  Główny  problem 
w  takim  wypadku  to  poszukiwania  nie  tyle  doskonałego  mężczyzny,  co 
doskonałego uczucia miłości.

 

Opłakiwanie utraconej miłości jest nie do uniknięcia. Przedłużanie 

się  tego  procesu  jest  naszym  zdaniem  związane  z  trudnościami,  jakie 
napotyka  wiele  kobiet,  kiedy  próbują  sobie  poradzić  z  poczuciem,  że 
stały się ofiarami i że są niewiele warte.

 

Problem  przedłużonego  okresu  opłakiwania  występuje  znacznie 

częściej  u  kobiet  niż  u  mężczyzn.  Z  pewnością  nie  oznacza  to  jednak,  że 
mężczyźni są rzadziej porzucani albo że w mniejszym stopniu odczuwają 
ból rozstania niż kobiety. Różnica polega na sposobach radzenia sobie 
z tym problemem. Nawet mężczyźni porzuceni przez osobę, którą kochali 
bardzo  głęboko,  są  skłonni  związać  się  na  nowo  z  inną  kobietą,  często 
zdumiewająco szybko. Wiele kobiet zaś bezmyślnie próbuje radzić sobie 
z  porzuceniem  poprzez  nieustanne  marzenia  o  powrocie  mężczyzny, 
który  je  zostawił  —  rozwiązanie  bezcelowe  i  bolesne.  Jak  już  wcześniej 
wspominaliśmy,  sam  związek  z  mężczyzną  jest  tak  centralną  sprawą  dla 
kobiet, że podejmą wszelkie ryzyko i będą zdecydowane na wszystko, by 
go uratować czy odnowić.

 

102

 

background image

WIARA W MAGIĘ

 

Kiedy  kobiety  zakochują  się  w  jakimś  mężczyźnie,  są  wówczas 

skłonne  przypisywać  mu  niemal  magiczne  cechy.  Źródeł  tej  skłonności 
należy  szukać  w  uwarunkowaniach  z  okresu  dzieciństwa.  Jak  już 
wspominaliśmy na początku tej książki, kobiety od wczesnego dzieciństwa 
przywiązują szczególną wagę do związku i bliskiego kontaktu z mężczyz-
ną. Dysponując obecnie większą swobodą w wyrażaniu uczuć, skwapliwie 
z niej korzystają, by uzewnętrznić tę skłonność i w ten sposób wzmocnić 
swoją  emocjonalną  reakcję  na  mężczyznę.  Końcowym  rezultatem  jest 
przypisywanie ukochanemu prawie magicznych cech. Nie chcemy przez 
to powiedzieć, że nie widzą jego wad; w wielu wypadkach kobiety patrzą 
na  swoich  ukochanych  dość  obiektywnie.  Magia  ta  bierze  się  z  tego,  co 
kobieta  czuje  do  mężczyzny,  oraz  z  faktu,  że  tak  chętnie  przypisuje mu 
wyjątkowość.  Mówiła  o  tym  Jackie:  „Jest  w  nim  coś  absolutnie  wyjąt-
kowego  i  wiem,  że  nigdy  nie  znajdę  tego  u  innego  mężczyzny.  Czasami 
wydaje mi się to idiotyczne, że w dalszym ciągu szukam. Nikt nie będzie 
miał  tych  wspaniałych  drobnych  właściwości  co  Allen,  tych  szczególnych 
cech, dla których stał mi się tak drogi".

 

Allen  może  i  był  mężczyzną  interesującym,  lecz  nie  takim,  jakiego 

chciała  w  nim  widzieć  Jackie.  W  rzeczywistości  dobrze  jej  nie  traktował, 
kiedy  jeszcze  byli  razem,  i  w  nieładny sposób doprowadził do rozpadu 
ich związku. Niemądra wiara w istnienie ideału i w możliwość znalezienia 
go  sprawia,  że  Jackie  pomija  i  ignoruje  wady  Allena  jako  partnera 
w  miłości,  a  przy  tym  wiecznie  koncentruje  się  wyłącznie  na  tych 
jego  cechach,  które  dawały  jej  dobre  samopoczucie.  Powodem,  dla 
którego  Jackie  ciągle  nie  może przeboleć straty Allena, jest jej upór, 
by  nie  dostrzegać  równie  atrakcyjnych,  lecz  odmiennych  cech  u  innych 
mężczyzn,  a  także  nieustanne  fantazjowanie,  że  pewnego  dnia  znów 
będzie razem z nim.

 

ZRANIONA MIŁOŚĆ WŁASNA

 

Fakt, że czujemy się źle, kiedy kogoś tracimy, jest rzeczą zwykłą 

i normalną. Taka strata może być gorsza od śmierci, dotkliwie bowiem 
rani miłość własną i osłabia pewność siebie. Chociaż to całkiem naturalne, 
ż

e tracimy trochę pewności siebie, kiedy ukochana osoba zostawia nas

 

103

 

background image

wbrew  naszym  pragnieniom,  to  jednak  zupełnie  co  innego,  gdy  zbyt 
długo bolejemy nad tą stratą. Długotrwały żal wiąże się bezpośrednio 
z prawem przekazanym mężczyźnie i utraconym — prawem do potwier-
dzania wartości partnerki jako osoby, kobiety i kochanki.

 

Kobiecie nigdy nie wolno dawać mężczyźnie prawa decydowania

 

o tym, jak ona sama siebie odbiera. Nikt poza nią nie powinien mieć tego 
prawa w żadnych warunkach, a mimo to znamy mnóstwo kobiet, które 
czują się bezwartościowe, ponieważ zostały porzucone przez mężczyznę.

 

Kobiety,  które  zbyt  długo  opłakują  utraconą  miłość,  w  sposób 

typowy uważają, że to życie uczyniło je nieszczęśliwymi, zapominając, że 
same mogą na to wpływać. Czują się ofiarami. Oto przychodzi mężczyzna

 

i  sprawia, że kobieta czuje się kimś wyjątkowym, a odchodząc odbiera 
jej to samopoczucie. Zamiast dostrzegać wady w mężczyźnie, wiele kobiet 
ma skłonność do obciążania winą s i e b i e ,   do traktowania s i e b i e  
jako osoby, która źle postąpiła.  Samooskarżanie niczemu nie służy 
i tylko zwiększa ból.

 

UWALNIANIE SIĘ POPRZEZ NOWĄ MIŁOŚĆ

 

Pierwszym krokiem, jaki kobieta powinna zrobić, by uporać się 

z  utraconą  miłością,  jest  porzucenie  myśli  o  magicznej  sile,  którą 
przypisywała  danemu  mężczyźnie  i  związkowi  z  nim.  Musi  przestać 
myśleć, że już nigdy nie będzie czuła się tak dobrze jak w tym związku, 
i musi zrozumieć, że bez względu na to, jaki był ten związek, to już go 
nie ma, a tylko w jej umyśle pozostał jako złudzenie. Warunki dla nowej 
nadziei można stworzyć jedynie wówczas, gdy pojmie się nierealność tego 
związku.

 

Drugi krok to wzięcie na siebie większej osobistej odpowiedzialności 

za  przeżywanie  tego,  co  się  w  świecie  dzieje  —  za  całość  swoich  uczuć, 
reakcji innych osób, wydarzeń w życiu. Trzeba zrozumieć, że bez względu 
na  złożoność  przyczyn  zwyczajnie  coś  nie  wyszło.  Ważną  rzeczą  dla 
kobiety jest uświadomienie sobie, że w dotychczasowym związku nie była 
po  prostu  bierną  uczestniczką,  która  tylko  reaguje,  lecz  że  w  połowie 
przyczyniła się do owej „chemii". Bez współdziałania kobiety do cudu by 
nie doszło.

 

Stwierdzamy, że nazbyt wiele kobiet zapomina o znaczeniu przyczyn 

i skutków w procesie wzajemnego oddziaływania na siebie partnerów

 

104

 

background image

w związku. Kobiety te tracą kontakt z poczuciem własnej siły. Czują się 
bezsilne szczególnie wówczas, gdy pragną zatrzymać przy sobie mężczyznę, 
który chce odejść. Być może tracą orientację i nie widzą różnicy między 
tą  czasową  utratą  poczucia  własnej  siły  a  długotrwałym  i  paraliżującym 
uczuciem bezsilności.

 

Mężczyzna  może  odejść,  ale  nie  potrafi  zabrać  ze  sobą  wartości 

kobiety, kobieta bowiem i wyłącznie ona jest właścicielką swojej wartości. 
Nikt, nawet najbardziej przebiegły i najpodlejszy mężczyzna, nie zdoła jej 
tego skraść. Coś takiego można jedynie otrzymać w darze.

 

Uświadomienie  sobie  zatem  znaczenia  własnego  wkładu  w  związek 

jest dla kobiety niezbędnym warunkiem uwolnienia się od długotrwałego 
opłakiwania  utraconej  miłości.  Dzięki  temu  kobieta  nie  tylko  zapragnie 
nowego  uczucia,  ale  również  będzie  miała  do  tego  prawdziwy  i  istotny 
powód.

 

Jak  już  wcześniej  zauważyliśmy,  ważnym  czynnikiem  wpływającym 

na  przedłużanie  się  okresu  opłakiwania  utraconego  uczucia  jest  fakt,  że 
kobieta daje mężczyźnie prawo potwierdzania jej wartości i sama powoli 
staje  się  tego  ofiarą.  Jeśli  stwierdzasz,  że  już  do  tego  doszło,  musisz 
odebrać  mu  to  prawo  i  nauczyć  się  znów  siebie  lubić.  Znajdź  nowe 
sposoby  zdobywania  pozytywnych  informacji  o  sobie  i  pozytywnego 
reagowania na te informacje. Szukaj sytuacji, które pozwolą ci stwierdzić, 
jak  cię  widzą  inni  ludzie  i  jak  jesteś  przez  nich  odbierana.  Będzie  to 
prawdopodobnie wymagało nowych znajomości i z pewnością przyniesie 
nowe doznania.

 

Wiele porzuconych kobiet niewłaściwie adresuje sprawy związane 

z niskim poczuciem własnej wartości, skupiając swoje myśli i pragnienia 
na mężczyźnie. Taka ciągła koncentracja — „ach, jaki był wspaniały" czy 
„ale był z niego drań" — może skutecznie przeszkadzać w uświadamianiu 
sobie swojej rzeczywistej wartości i pewności siebie.

 

Wielu kobietom jest znacznie łatwiej gorzko narzekać na mężczyznę, 

niż spojrzeć prawdzie w oczy i dostrzec rzeczywisty problem — że same 
ze  sobą  nie  czują  się  dobrze.  W  ciągu  całej  naszej  pracy  zawodowej  nie 
spotkaliśmy  jeszcze  kobiety,  która  by  była  w  pełni  świadoma  własnej 
wartości i wpadła w pułapkę nie kończącego się opłakiwania utraconego 
mężczyzny. Wszystkie kobiety wpadające w taką pułapkę mają kłopoty 
z niskim poczuciem własnej wartości.

 

Główną  sprawą  zatem  nie  jest  mężczyzna,  lecz  osobista  wartość. 

Jeżeli porzucenie nastąpiło z jakichś innych uzasadnionych powodów, to

 

105

 

background image

oczywiście nad nimi należy popracować. Pamiętaj jednak, że wszystko, 
co w związku było dobre i zdrowe, zostało stworzone wspólnie i podobnie 
jest  z  rozkładem  związku,  za  co  również  oboje  ponosicie  odpowiedzial-
ność. I tworzenie związku jest wspólnym przedsięwzięciem, i wina za jego 
rozkład jest wspólna.

 

Po  to,  by  się  ponownie  zakochać,  trzeba  porzucić  myśl  o  dawnych 

ranach  i  dawnych  żalach.  Twierdzenie,  że  wszyscy  mężczyźni  to  fujary 
albo że żaden z nich nie może się równać z byłym ukochanym, to jedynie 
wymówka, która pozwala nie odsłaniać się i unikać ryzyka.

 

Ważną  rzeczą  dla  kobiety  jest  wierzyć,  że  p o t r a f i   znów  się 

zakochać i bezpiecznie czuć z jeszcze nie znanym jej mężczyzną, być może 
zupełnie  innym  niż  ten,  którego  trudno  jej  przeboleć.  Ważne,  by  dała 
szansę temu jeszcze nie poznanemu mężczyźnie, on bowiem może zapewnić 
jej  nawet  bogatsze  przeżycia  niż  poprzednik.  Do  tego  nie  wystarczy 
jednak po prostu się z nim spotykać. Sprawa wymaga znacznie więcej — 
trzeba  się  otworzyć  na  nowe  doznania,  a  to  z  kolei  pociąga  za  sobą 
konieczność  widzenia  tego  nowego  mężczyzny  w  kategoriach  nowych, 
zamiast porównawczych.

 

Wszyscy  jesteśmy  po  prostu  ludźmi.  Nikt  z  nas  nie  dysponuje 

ż

adnymi  czarodziejskimi  mocami.  Nie  istnieje  tylko  jedna  odpowiednia 

osoba; odpowiednich ludzi jest wielu. Nieważne, czy kobieta mieszka 
w  San  Diego  czy  w  Bostonie,  bo  wszędzie  można  kogoś  znaleźć.  To 
bardziej  niż  prawdopodobne,  że  kobieta  jest  w  stanie  stworzyć  silny, 
znaczący  i  głęboki  związek  z  nowym  mężczyzną, ale tylko wówczas, gdy 
sama się dowartościuje — dzięki znajomym, jakiejś działalności, sukcesom. 
Odnowione poczucie własnej wartości daje odwagę, swobodę i otwartość, 
które są niezbędne, by można było znów się zakochać.

 

background image

Rozdział dziewiąty

 

UWALNIANIE SIĘ OD

 

OBSESJI KOCHANIA

 

Pragnienie  związku  z  osobą  płci  przeciwnej  jest  pierwotną  i  nieod-

partą  siłą,  która  sprawia,  że  nieuchronnie  nawzajem  ku  sobie  ciążymy. 
Choć  czasami  doznajemy  bólu,  frustracji  czy  niepowodzeń,  to  jednak 
udaje  nam  się  jakoś  otrząsnąć  i  ponownie  próbujemy  zdobyć  trwałą 
miłość.

 

Wszyscy  szukamy  bezpiecznego  portu  i  oparcia  w  związku  dwojga 

ludzi; pragniemy uciec od samotności, mieć poczucie kontynuacji życia 
i wspólnie patrzeć w przyszłość. Dla niektórych kobiet jednak wiązanie 
się z mężczyzną ma jeszcze dodatkowe znaczenie, potrzebują one bowiem 
cierpień  towarzyszących  tęsknocie,  przygody,  dowartościowania.  Dla 
wielu  takich  kobiet  wybór  partnera  jest  nie tyle wybiórczym szukaniem 
tych  trzech  rzeczy,  ile  sposobem  rozwiązywania  problemu  słabnącego 
poczucia własnej wartości.

 

Również  mężczyźni  mają  podobne  problemy,  lecz  rozwiązują  je 

w inny sposób. O ile w takich wypadkach kobiety szukają „księcia" 
i  nieprawdopodobnie  idealizują  związki  z  płcią  przeciwną,  nadając  im 
przesadnie romantyczny charakter, o tyle mężczyźni kierują się rozpacz-
liwą chęcią zdobycia pieniędzy. Pieniądze i symbole, które można za nie 
kupić,  stają  się  dla  mężczyzn  środkiem  pozwalającym  podtrzymać 
poczucie własnej wartości i wiarę w siebie.

 

Na  szczęście  albo  na  nieszczęście,  co  zależy  od  punktu  widzenia, 

taka strategia rozwiązywania wewnętrznych dylematów nie daje spodzie-
wanych  skutków.  Po  prostu  sprawa  podnoszenia  swojej  wartości  we 
własnych  oczach  jest  bardziej  skomplikowana.  Wymaga  osobistego 
sukcesu  i  prawdziwego  poczucia  dumy  z  własnego  postępowania.  To, 
kogo mamy przy sobie czy co mamy w portfelu, nie wystarcza.

 

107

 

background image

CZTERY TYPY NAŁOGOWYCH KOCHANEK

 

Potrzeba miłości i uznawanie jej za ważny czynnik w życiu człowieka 

nie  jest  nałogiem  kochania.  Nałóg  kochania  tym  różni  się  od  normalnej, 
zdrowej  miłości,  że  towarzyszące  mu  uczucia  są  wyolbrzymione,  znie-
kształcone i krótkotrwałe.

 

Kto  jest  nałogową  kochanką?  To  osoba  żyjąca  w  świecie  fantazji, 

marząca o mężczyźnie, który sprawi, że będzie czuła się pełniejsza, 
i  zapewni  to  wszystko,  czego  brak  jej  w  życiu.  Może  mieć  najlepszych 
przyjaciół, uzdolnienia, osiągnięcia i pracę, którą lubi, a mimo to uważa, 
ż

e  najważniejszy  jest  romans.  Każdy  dzień  i  każdą  noc  bez  kochanka 

spędza na czekaniu, tęskniąc za czarownym spotkaniem.

 

Chyba  najbardziej  charakterystyczną  cechą nałogowej kochanki jest 

to,  że  ulega  przymusowi  powielania  jednego  i  tego  samego  wzoru. 
Właśnie owo nieustanne powtarzanie nadaje tak destrukcyjny charakter 
nałogowi  kochania.  Nałogowa  kochanka  szczerze  wierzy,  że  pragnie 
trwałego  związku  z  mężczyzną,  podczas  gdy  w  rzeczywistości  wcale tego 
nie chce.

 

Istnieją  cztery  podstawowe  typy  nałogu  kochania,  a  źródłem  ich 

wszystkich są nieprawidłowe lub niepełne związki uczuciowe z rodzicami 
w dzieciństwie, ujemnie rzutujące na pojmowanie związku z mężczyzną 
w życiu dorosłym.

 

Uzależnienie  związane  z  tęsknotą  —  We  wczesnym  dzieciństwie  dziew-
czynki  i  chłopcy  zaczynają  kojarzyć  słowo  m i ł o ś ć   ze  szczególnym 
uczuciem.  Każde  z  nich  pojmuje  miłość  jako  coś  osobistego  i  bardzo 
specyficznego.  Jeżeli  uczucie,  którym  rodzice  darzą  dziecko,  jest  gorące, 
pełne  oddania  i  konsekwentne,  wówczas  dziecko  takie  wykształci  sobie 
prawidłowe  pojęcie  miłości.  W  istocie  uczy  się  ono  rozumować  na-
stępująco: „Czuję miłość, kiedy mam kogoś, kto o mnie dba".

 

W  wypadku  wielu  innych  dzieci  jest  odwrotnie,  przeżywają  one 

bowiem  miłość  rodzicielską,  która  jest  niekonsekwentna,  warunkowa, 
niemożliwa  do  przewidzenia.  Takie  dziecko  po  prostu  tęskni  za  miłością 
swoich  rodziców.  Jak  już  wcześniej  wspomnieliśmy,  to  właśnie  owa 
tęsknota czasami staje się tym, co dziecko pojmuje jako miłość. Wówczas 
definicja takiej miłości brzmi: „Czuję miłość, kiedy kogoś pragnę". Kiedy 
zaś  dzieckiem  tym  jest  dziewczynka,  to  jako  dorosła  kobieta  w  dalszym 
ciągu bierze tęsknotę za miłość i postępuje według następującego wzorca:

 

108

 

background image

polowanie,  zdobycie,  porzucenie.  Jak  już  jest  pewna  miłości  mężczyzny, 
szybko  przestaje  się  nim  interesować.  Dla  takiej  kobiety  miłość  nie 
oznacza  posiadania,  lecz  pragnienie,  co  stawia  ją  przed  koniecznością 
nieustannego i męczącego dokonywania nowych podbojów.

 

Uzależnienie  związane  z potwierdzaniem   własnej  wartości — We

 

wczesnym okresie życia każde dziecko oczekuje od rodziców aprobaty 
i  potwierdzania  jego  wartości.  Dobrzy  rodzice  stopniowo  zachęcają 
dzieci do niezależnego myślenia i samooceny. To właśnie poprzez rosnące 
zaufanie do własnej percepcji i własnych ocen dzieci uczą się lubić siebie 
i cenić tę opinię.

 

Wielu rodziców jednak nie potrafi dobrze tego przekazać, a i niektóre 

dzieci niezbyt dobrze się tego uczą. Zasadniczo dzieci uczą się aprobować 
siebie  dzięki  temu,  że  rodzice  stopniowo  przekazują  im  prawo  dokony-
wania ocen. „Nie jest tak ważne, co ja myślę. Co ty myślisz? Co ty o tym 
sądzisz?"  Takie  postawienie  sprawy  przez  rodziców  pozwala  dziecku 
czuć,  że  jest  ważne,  że  to,  co  myśli  czy  sądzi  o  jakiejś  kwestii  lub 
zdarzeniu, ma wartość.

 

Niektórzy  rodzice  natomiast  zniechęcają  dziecko  do  aprobowania 

siebie,  wmawiając  mu,  że  liczy  się  tylko  to,  co  oni  myślą  i  uważają. 
Rodzice ci mogą czuć, że coś tracą, przekazując dziecku prawo oceniania, 
i  wolą,  by  dziecko  w  dalszym  ciągu  było  ściśle  uzależnione  od  nich  jako 
głównego  źródła  aprobaty.  Niestety  takie  dziecko  uczy  się  szukać 
akceptacji  i  potwierdzenia  własnej  wartości  wyłącznie  u  innych  ludzi. 
Wychowana w ten sposób dziewczynka, kiedy patrzy w lustro, nie powie: 
„Podoba mi się to, co widzę!" Po latach, będąc już kobietą, spojrzy 
w lustro i zacznie się zastanawiać: „Czy jemu spodoba się to, co zobaczy?"

 

Niemożność uznania siebie prowadzi do poważnych wątpliwości 

i  pytań  związanych  z  własną  wartością.  Skoro  zaś  ty  sama  nie  masz  do 
siebie zaufania, to zazwyczaj uważasz, że nikomu nie możesz ufać. Jeżeli 
sama nie wierzysz, że jesteś miła, to nie uwierzysz, gdy ktoś ci to powie, 
ż

eby nawet mnóstwo ludzi ci to mówiło i bardzo starało się cię przekonać.

 

Właśnie owa niewiara prowadzi do nieustannych powtórek w wypad-

ku  nałogowej  kochanki.  Nawet  wówczas,  gdy  ma  mężczyznę,  który  jej 
mówi, że jest wspaniała i że ją kocha, to ona mu nie wierzy. Nie wierzy, 
bo  nigdy  nie  nauczyła  się  tego  odczuwać  —  odczuwać  od  środka.  Taka 
osoba skazana jest na ciągłe szukanie kogoś innego, by dał jej poczucie, 
ż

e jest miła.

 

109

 

background image

Uzależnienie związane z iluzją — Niektóre kobiety na podstawie przeżyć 
z  wczesnego  dzieciństwa  nauczyły  się,  że  są  bezbronne,  niepełne  czy 
bezwartościowe  jako  oddzielne  jednostki.  Te  kobiety  nauczono  niepew-
ności.  Nauczono  je  również,  że  lekarstwem  na  ową  niepewność  jest 
mężczyzna.

 

Nazbyt  często  się  zdarzało,  że  dla  kobiet  związki  z  mężczyzną 

oznaczały  scalenie  się  z  nim.  Wynikało  to  z  faktu,  że  kobiety  szukały 
potrzebnego  im składnika autonomii, czynu i bezpieczeństwa poza sobą, 
właśnie w mężczyźnie.

 

W ostatnich latach wystąpiły przeciwko temu. Coraz częściej liczą 

na siebie, jeśli idzie o poczucie własnej wartości. W książce „Why Do 
I  Think  Fm  Nothing  Without  a  Man?"  („Dlaczego  uważam,  że  jestem 
niczym bez mężczyzny?" — przyp. tłum.) Penelope Russianoff z goryczą 
opisuje  ból  i  pustkę  w  życiu  kobiet  cierpiących  z  powodu  braku 
mężczyzny, który by się nimi opiekował, dowartościowywał je, a opiekując 
się sprawiał, żeby zaznały pełni kobiecości.

 

Wiele  kobiet  nauczono,  żeby  potrzebowały  mężczyzny  i  to  nie 

dlatego, że dzięki niemu życie jest przyjemniejsze, lecz jako symbolu ich 
kobiecej  wartości.  Jedna  z  pacjentek  bardzo  dobrze  pamięta  typową 
odpowiedź  matki  na  jej  pytania:  „Nie  pytaj  mnie,  starej  i  głupiej. 
Zaczekaj, aż ojciec wróci do domu, i jego zapytaj". W związkach 
z mężczyznami u pacjentki tej uzewnętrzniało się tkwiące w niej głęboko 
poczucie  niepewności,  o  którym  błędnie  sądziła,  że  mężczyzna  jest 
w stanie je usunąć.

 

Ta  nałogowa  kochanka  uzależniona  jest  od  iluzji  polegającej  na 

przekonaniu,  że  znajdzie  doskonałego  mężczyznę,  który  zapewni  jej 
pełnię kobiecości i poczucie bezpieczeństwa. Aż do bólu świadoma swojej 
niepewności,  przechodzi  od  jednego  mężczyzny  do  drugiego  wierząc,  że 
znalezienie tego właściwego to tylko kwestia czasu.

 

Uzależnienie  związane  z  romansem  —  W  wypadku  tego  uzależnienia 
kobieta  jest  zakochana  w  romansie,  zaślepiona  w  krótkotrwałym  za-
ś

lepieniu.  Każdemu  nowemu  mężczyźnie  mówi,  że  jej  na  nim  zależy, 

faktycznie w to wierząc. Jednakże, podobnie jak wcześniej opisany męski 
drań,  właściwie  nie  jest  zakochana w tym mężczyźnie, lecz w rozgorącz-
kowaniu towarzyszącemu nowej miłości.

 

Kiedy to rozkoszne uczucie zaczyna mijać, co jest nieuchronne, gdy 

ludzie lepiej się poznają, wówczas ona czuje się odrzucona, rozczarowana,

 

110

 

background image

oszukana.  Zamiast  widzieć  w  tym  przeobrażeniu  uczucia  naturalne 
stadium ewolucji miłości, owa kobieta stwierdza, że coś musi być nie 
w porządku — albo z nią samą, o czym strach pomyśleć, albo z mężczyz-
ną, u którego zauważa jakąś wadę, przedtem nie dostrzeganą.

 

Kiedy Pat poznała Jerry'ego, od pierwszej chwili wiedziała, że to jest 

„to".  W  przeszłości  wielokrotnie  odnosiła  podobne  wrażenie,  lecz 
wszystkie poprzednie związki kończyły się fiaskiem, ale Jerry był inny niż 
tamci  mężczyźni.  Pat  jeszcze  nikogo  nie  darzyła  tak  silnym  uczuciem. 
Tym razem była pewna, że coś z tego wyjdzie. Jerry umiał postępować 
tak, że czuła się pożądana i kobieca. Pat wspomina: „On umiał okazywać 
uczucie znacznie lepiej od większości innych mężczyzn. Robił te wszystkie 
miłe  rzeczy,  łącznie  z  przynoszeniem  kwiatów,  a  nawet  pisał  dla  mnie 
wiersze. Wiem, że to brzmi banalnie, ale było mi z tym dobrze". Jednakże 
po  paru  miesiącach,  gdy  upojenie  miłością  minęło,  Pat  zaczęły  dręczyć 
wątpliwości  i  czuła  się  rozczarowana.  To,  co  w  istocie  było  po  prostu 
końcem  zaślepienia,  zostało  przez  nią  opacznie  zrozumiane  jako  kres 
miłości  —  po  raz  kolejny.  „Kiedy  lepiej  się  poznaliśmy,  Jerry  chyba 
zaczął trochę mniej się starać — rzadziej pisywał wiersze, a zamiast świec, 
butelki wina i kolacji we dwoje proponował oglądanie meczu w telewizji". 
Drobne wady, o których przedtem myślała, że dodają Jerry'emu uroku 
i czynią go sympatyczniejszym, obecnie w jej oczach potwornie urosły 
i Pat poczuła, że jej miłość do niego powoli, lecz nieuchronnie mija.

 

GDY MIŁOŚĆ STAJE SIĘ OBSESJĄ

 

Kiedykolwiek  przeżywamy  coś  przyjemnego,  to  pragniemy  doznać 

tego ponownie. Coraz bardziej to nam się podoba, tęsknimy za tym, 
a  nawet  nie  możemy  się  tym  nasycić.  Wszyscy  tego  doświadczamy,  ale 
jeśli nasze gusta i pragnienia są różnorodne i zachowana jest między nimi 
dostateczna równowaga, to nie skupiamy się obsesyjnie na jakiejś jednej 
rzeczy. Ludzie zdrowi szukają w życiu równowagi i rozmaitości, inni zaś 
stale  lub  okresowo  ulegają  przymusowi  przeżywania  czegoś  szczególnego 
czy  upajającego.  Potrzeba  ta  może  stać  się  tak  silna,  że  utrzymuje  się 
pomimo  fizycznych  czy  emocjonalnych  dolegliwości,  które  przynosi  jej 
zaspokajanie.  Osoby  uzależnione  są  gotowe  na  wszystko,  by  ponownie 
się znaleźć w owym stanie psychofizycznym, stanie zniewalającego zado-
wolenia, jakie odczuwają, kiedykolwiek otrzymują to, czego pragną —

 

111

 

background image

alkohol,  narkotyki,  nikotynę,  jedzenie  czy  miłość  mężczyzny.  Głód 
miłości staje się obsesją, gdy dochodzi do takich rozmiarów, że kobieta 
jej  potrzebuje,  by  czuć,  że  żyje,  by  zapewnić  sobie  równowagę  emo-
cjonalną.

 

Jessikę  uczono  od  dziecka,  że  mężczyźni  mają  fundamentalne 

znaczenie w jej życiu. Nigdy nie zachęcano jej do przyjaźni z dziewczętami, 
które uważano za puste i właściwie niezbyt przydatne. Już jako nastolatka 
umawiała  się  z  chłopcami,  w  każdym  wypadku  żyjąc  w  nieustannej 
obawie,  że  dojdzie  do  zerwania.  Rodzice  Jessiki  zawsze  brali  stronę 
chłopca,  zmuszając  córkę  do  przyznania  się,  że  to  ona  ponosi  winę  za 
zerwanie.

 

Ponadto matka Jessiki przywiązywała ogromną wagę do jej wyglądu: 

ubioru, fryzury, schludności i tuszy. „Chcesz mieć powodzenie, prawda?" 
Mówiąc te słowa, a także udzielając milczącej aprobaty lub nie, rodzice 
Jessiki  powoli  nauczyli  ją  nie  wierzyć  w  siebie  i  nie  doceniać  własnej 
wartości oraz spełniać pragnienia i żądania mężczyzn.

 

Wyraźnie  dawali  jej  do  zrozumienia,  że  bez  mężczyzny  będzie 

niczym. I stało się. Jessica bez mężczyzny uważa się za bezwartościową 
i niepełną, co dobitnie świadczy, że jest uzależniona od miłości. Miłość 
to  dla  niej  stan  normalny.  Bez  niej  Jessica  czuje  się  pusta  i  zroz-
paczona.

 

Angela,  dwudziestoośmioletnia  fizjoterapeutka,  nie  uważała  się  za 

nałogową kochankę, chociaż zdradzała wyraźne objawy uzależnienia od 
miłości. Kiedykolwiek była umówiona z przyjaciółką i w ostatniej chwili 
dzwonił  do  niej  jakiś  mężczyzna,  proponując  spotkanie,  to  zawsze 
zmieniała  swoje  plany,  a  przy  tym  wcale  nie  czuła  się  z  tego  powodu 
winna. „No cóż, ty też byś tak zrobiła, prawda?" — mawiała przyjaciół-
kom.  Okazywało  się  jednak,  że  większość  z  nich  postąpiłaby  inaczej. 
Angela straciła kilka dobrych przyjaciółek tylko dlatego, że miała zwyczaj 
nieprzychodzenia na umówione spotkania. Kiedy jedna z jej najlepszych 
przyjaciółek  przez  kilka  miesięcy  nie  chciała  z  nią  rozmawiać,  Angela 
powiedziała  innej:  „Przykro  mi,  że  muszę  się  do  tego  przyznać,  ale 
randka z mężczyzną znaczy dla mnie więcej niż pójście gdzieś z przyjaciół-
ką. Nic na to nie poradzę — nie chcę przepuścić okazji przebywania 
z mężczyzną, który się do mnie zaleca".

 

Obsesja  jest  nawykiem,  który  w  końcu  zaczyna  wywierać  wpływ  na 

codzienne  życie.  Nałogowymi  kochankami  są  kobiety  uważające,  że  nie 
potrafią żyć bez osoby, która stanowi pokarm dla ich uczuć. Nawet

 

112

 

background image

zwyczajne oczekiwanie upragnionego doznania również może być źródłem 
pewnego  rodzaju  przyjemności.  W  ten  sposób  nałogowa  kochanka 
uzależnia się od szukania miłości, jak gdyby samo jej oczekiwanie dawało 
zadowolenie.

 

Sheila,  czterdziestojednoletnia  programistka  komputerowa,  szaleje 

na punkcie randek. Przed każdym spotkaniem traci apetyt twierdząc, że 
z  emocji  nie  może  jeść,  jak  gdyby  dostatecznym  zaspokojeniem  dla  niej 
było  samo  oczekiwanie,  że  mężczyzna  ją  zadowoli.  Wiele  nałogowych 
kochanek  doznaje  tego  uczucia;  podniecenie  związane  z  oczekiwaniem 
służy jako tymczasowy środek uspokajający.

 

W początkowym stadium uzależnienia od miłości kobiety są przeko-

nane,  że  powodem  ich  postępowania  jest  ekscytacja,  jaką  budzą  w  nich 
mężczyźni.  Jednakże  w  późniejszych  stadiach  nałogowe  kochanki  nawet 
same przyznają, że są uzależnione, lecz tylko nieliczne z nich uświadamiają 
sobie  fakt,  że  powtarzające  się  doznania  właściwie  nie  sprawiają  im 
przyjemności.  Niemniej  uporczywie  twierdzą,  jakoby  polowanie  na 
mężczyzn je cieszyło, choć całe otoczenie nie ma wątpliwości, że cierpią.

 

Zasadniczą  sprawą  w  wypadku  nałogu  kochania  jest  nie  tyle 

przyjemność wynikająca z kontaktu z jakimś szczególnym mężczyzną, ile 
ucieczka od codziennych trosk czy frustracji. Nałogowymi kochankami 
są najczęściej kobiety, którym świat wydaje się ponury, pusty i najeżony 
niebezpieczeństwami.  Jak  już  wspomniano,  uzależnienia  od  miłości 
tłumaczą  się  źle  rozumianymi  przez  kobiety  próbami  rozwiązania 
problemów  własnej  wartości,  samorealizacji  i  akceptowania  siebie. 
Kobiety  cierpiące  z  powodu  głębokiego  poczucia  niepewności  znajdują 
ulgę w myślach, uczuciach i marzeniach związanych z mężczyznami. Owa 
„ulga" jest jednak nie tylko krótkotrwała, ale również iluzoryczna, będąc 
jedynie  chwilowym  stanem  ekscytacji  i  obietnicą  zaspokojenia.  Czyż 
istnieje przyjemniejsze uczucie od euforii towarzyszącej zakochiwaniu się?

 

Perspektywa  nowego  romansu  może  dodawać  energii.  Catherine, 

dwudziestodziewięcioletnia reporterka sądowa, wiele wieczorów spędza 
z przyjaciółmi w barach uczęszczanych przez osoby samotne i niezmiennie 
wraca  do  domu  z  mężczyzną,  którego  ledwie  zna.  Pewne  skrępowanie, 
jakie  odczuwa  z  powodu  takiego  prowadzenia  się,  pokrywa  w  ten 
sposób, że uważa siebie za osobę, która eksperymentuje z mężczyznami. 
„Dla  mnie  to  po  prostu  gra.  Chcę  sprawdzić,  jakiego  faceta  uda  mi  się 
zdobyć na noc". Kiedy się ją przyciśnie, Catherine jednak przyznaje, że 
coś ją pcha do tych nocnych interludiów. Mówi, że przyjemność sprawia

 

113

 

background image

jej  nie  tyle  seks,  co  samo  polowanie  na  mężczyznę  oraz  iluzja,  że  jest 
atrakcyjna  i  ma  powodzenie.  W  wypadku  Catherine  nie  jest  to  nałóg 
uprawiania seksu, lecz nałóg kochania, a jeśli mu nie ulega, to najczęściej 
czuje pustkę i przygnębienie.

 

O  mężczyznach,  którzy  szukają  stosunkowo  mało znaczących kon-

taktów  seksualnych,  mówi  się,  że  cierpią  na  kompleks  Don  Juana. 
Jednakże zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn zasadniczy problem jest ten 
sam — nałóg kochania to jałowy i niszczący sposób osiągania spełnienia, 
który stwarza iluzję miłości i emocjonalnego zaspokojenia.

 

Z  większością  nałogów  trudno  zerwać,  szczególnie  z  tymi,  które 

wydają się stosunkowo nieszkodliwe. Nałogowa kochanka może sprawiać 
wrażenie,  że  ma  ogromne  powodzenie  u  mężczyzn  i  przyjaciółki  często 
zazdroszczą jej romantycznych przeżyć i seksualnych sukcesów.

 

CZAS NAPRAWDĘ UCIEKA

 

Kiedy  Ellen,  trzydziestoośmioletnia  redaktorka  w  wydawnictwie 

książkowym,  wreszcie  zdecydowała  się  walczyć  ze  swoim  nałogiem 
kochania, początkowo czuła ogromną ulgę. Cały okres między dwudzies-
tym pierwszym a trzydziestym ósmym rokiem życia był dla niej pasmem 
burzliwych przygód miłosnych, w tym dwóch krótkotrwałych małżeństw, 
które rzekomo miały dowodzić zdolności Ellen do zawierania stabilnych 
związków.  Ellen  bardzo  lubiła  swoją  pracę,  lecz  prawdziwych  emocji 
dostarczały jej bliskie kontakty z mężczyznami. Jest kobietą dowcipną 
i pełną życia, nie miała więc żadnych kłopotów ze zdobywaniem mężczyzn, 
ale  każdy  z  jej  związków  trwał  zaledwie  kilka  miesięcy,  kończąc  się 
typowo  utratą  przez  nią  zainteresowania  i  przekształceniem  romansu 
w przyjaźń.

 

Ellen zdawała sobie sprawę, że jej dni wypełnione są marzeniami 

o  następnym  kochanku  i  zastanawianiem  się  nad  tym,  czy  potrafi  on 
podtrzymać  intensywność  jej  uczuć.  Była  też  coraz  bardziej  zmęczona 
pustką, która ją wypełniała po zakończeniu każdego związku.

 

Kiedy postanowiła wyrwać się z tej karuzeli, doznała ogromnej ulgi. 

Jednakże  po  miesiącu  abstynencji  odkryła  coś,  co  ją  przeraziło.  Powoli 
zaczęło do niej docierać, że życie nie ma właściwie sensu, a dokładniej, 
ż

e  poza  emocjami  związanymi  z  romansowaniem  nie  odczuwa  smaku 

tego, co jak sądziła, powinno sprawiać jej przyjemność, na przykład

 

114

 

background image

oglądanie  baletu  było  niczym  bez  najnowszego  ukochanego  u  boku. 
Przyjaciółki  ją  nudziły,  jeżeli  nie  rozmawiały  o  mężczyznach.  Uświadomiła 
sobie, że nie ma satysfakcji ze swojej pracy redakcyjnej, gdy jej wyników 
nie przekazuje mężczyźnie.

 

Ellen  przerażały  silne  uczucia,  jakie  kryły  się  pod  jej  nałogiem 

kochania. Teraz jednak musiała coś z nimi zrobić, zdarzyło się bowiem 
to,  co  przeżywa  wiele  kobiet  pod  czterdziestkę.  Mianowicie  zdała  sobie 
sprawę, jak bardzo pragnie mieć dzieci, a czas ucieka.

 

Kobiety  mają  zupełnie  inne  poczucie  upływu  czasu  niż  mężczyźni. 

Dla mężczyzn czas jest instrumentem do mierzenia postępów w robieniu 
kariery  zawodowej.  Również  kobiety  traktują  czas  w  ten  sam  sposób, 
lecz  w  przeciwieństwie  do  mężczyzn  dosłownie  wszystkie  są  niezwykle 
wrażliwe na tykanie zegara biologicznego, który odmierza wiek zdolności 
do reprodukcji.

 

Kobieta  przypomina  sobie  o  tym  co  miesiąc.  Jeżeli  jest  bezdzietna, 

niezamężna i przekroczyła trzydziestkę, a chce zostać matką, to wówczas 
odczuwa  nieubłaganą  presję  czasu.  Pod  tym  względem  kobiety  mają 
szczęście, ponieważ presja ta zmusza je do zastanowienia się nad własnym 
postępowaniem, jeżeli pragną wyjść za mąż i mieć dzieci.

 

Susie  liczyła  sobie  trzydzieści  trzy  lata,  kiedy  rozpadł  się  jej  ostatni 

krótkotrwały  związek  z  mężczyzną.  Równocześnie jej najlepsza przyjaciół-
ka, która niedawno wyszła za mąż, powiedziała jej, że jest w ciąży. Zbieg 
tych  dwóch  wydarzeń  wywarł  na  Susie  ogromne  wrażenie.  Zazdrościła 
przyjaciółce  i  robiła  sobie  wyrzuty  z  powodu  swoich  romansów  i  po-
stępowania  z  mężczyznami.  Zrozumiała,  że  jeżeli  kiedykolwiek  chce 
poważnie myśleć o małżeństwie, to musi dokładnie przyjrzeć się mężczyz-
nom, których w przeszłości odrzuciła. „To było straszne, bo wiedziałam, 
ż

e  wśród  nich  musiał  być  ktoś,  z  kim  wszystko  mogło  skończyć  się 

dobrze".  Kiedy  robiła  zakupy  albo  szła  na  plażę  czy  do  parku,  to  nie 
zwracała  uwagi  na  mężczyzn,  lecz  na  młode  matki  z  dziećmi  i  rodziny. 
Zaczęła  rozumieć,  że  traci  coś  o  wiele  ważniejszego  od  przelotnych 
romansów, a świadomość tego głęboko ją zasmuciła.

 

Vicki,  czterdziestotrzyletnia  kobieta  na  kierowniczym  stanowisku 

w pewnym studiu filmowym, nie chciała mieć dzieci, niemniej martwiła 
się z powodu upływu czasu. Miała wielu kochanków, zarówno żonatych, 
jak i samotnych, ale i ona odczuwała tęsknotę za spokojniejszym i bardziej 
ustabilizowanym  życiem,  które  zaspokoiłoby  jej  potrzebę  posiadania 
tego, czego nie dawały jej sukcesy w pracy zawodowej.

 

115

 

background image

Pod wpływem zegara biologicznego wszystkie opisane wyżej kobiety 

uznały, że powinny zrewidować swój stosunek do mężczyzn. Stopniowo 
uświadomiły  sobie,  że  szukały  jedynie  podniecającego,  przelotnego 
związku,  który  dawał  im  tylko  krótkotrwały  wzlot  uczuć  czy  chwilowe 
zaślepienie, i że u mężczyzn nie dostrzegały ich rzeczywistych zalet. Susie 
wspomina, jak się zirytowała, kiedy jej znajomy, mówiąc o mężczyźnie, 
z  którym  dopiero  co  zerwała,  powiedział:  „Wiesz,  John  to  naprawdę 
wspaniały facet, ale ty nigdy nie jesteś zadowolona. Zawsze szukasz tego, 
czego nie masz". Na szczęście Susie jest na tyle mądra, by zdawała sobie 
sprawę, że komentarz znajomego nigdy by jej nie zirytował, gdyby nie 
był tak trafny i aktualny.

 

INNE ŹRÓDŁA EKSCYTACJI

 

Nałogowe  kochanki,  jak  zresztą  wszyscy  nałogowcy,  wpadają  w  pa-

nikę oraz odczuwają przygnębienie i pustkę na samą myśl o rezygnacji 
ze  swych  pragnień.  Dlatego  też  najlepszą  okazją  dla  kobiety,  która 
chciałaby  się  zmienić,  jest  chwila,  gdy  jej  nałóg  nudzi  ją  albo  napawa 
obrzydzeniem. Tylko wówczas zmiana jest możliwa.

 

Im  mniej  źródeł  ekscytacji  i  zadowolenia  ma  kobieta,  tym  większe 

prawdopodobieństwo,  że  silnie  przywiąże  się  do  jednego  z  nich.  Jak  już 
wspomniano, kobiety wskutek tradycyjnego wychowania zostały zaprog-
ramowane na szukanie źródeł podniety, spełnienia i uznania w kontekście 
związków z mężczyznami. Chcąc pokonać nałóg kochania, trzeba szukać 
innych źródeł bodźców i potwierdzania własnej wartości.

 

Niełatwo  jest  znaleźć  zastępczy  obiekt  dla  tego  silnego  pragnienia. 

Chyba  nic  nie  jest  w  stanie  dostarczyć  tak  cudownie  podniecających 
przeżyć  jak  zakochiwanie  się  — nieustannie, raz po raz. Istnieją jednak 
inne  rodzaje  doznań,  które  mogą  być  równie  przyjemne,  na  przykład 
przebywanie  z  przyjaciółkami.  Wiele  satysfakcji  mogą  dać  rozmowy  na 
inne  tematy  niż  mężczyźni,  a  nawet  rozmowa  o  mężczyznach  może  być 
interesująca — szczególnie wówczas, gdy jesteś szczera.

 

To  właśnie  zrobiła  Cindy.  Po  wielu  latach  traktowania  mężczyzn 

jako centrum swoich zainteresowań spróbowała przez pewien czas żyć 
w abstynencji. „Stwierdziłam, że gdy nawet same szłyśmy kupą na drinka 
i  zaczynałyśmy  obgadywać  znajomych  mężczyzn,  to  było  fajnie,  bo 
mówiłyśmy o tym bardzo szczerze; zaczęłyśmy rozmawiać o tym, jak

 

116

 

background image

bardzo  nasze  dobre  samopoczucie  zależało  od  mężczyzn  i  jaka  to  była 
bzdura.  Nagle  wszystko  zobaczyłyśmy  we  właściwej  perspektywie". 
Chociaż  Cindy  miała  wiele  przyjaciółek,  to  dopiero  teraz  uświadomiła 
sobie, że właściwie przedtem spędzała z nimi tak niewiele czasu. Na nowo 
odkryła, jak cenna jest przyjaźń i jak dużo kobiety mają sobie wzajemnie 
do zaofiarowania.

 

Zwykłe  dzielenie  się  myślami  z  ludźmi,  którzy  borykają  się  z  tymi 

samymi  problemami,  działa  oczyszczająco.  W  ten  sposób  kobieta  może 
spojrzeć  na  własne  obawy  w  szerszej  perspektywie  i  zobaczyć,  jak 
niektóre  zachowania  uniemożliwiają  osiągnięcie  sukcesu.  Jedną  z  korzyści, 
jakie odkrył ruch kobiecy, było poczucie siostrzanych związków i wspól-
nego doświadczenia.

 

Kobiecie może również pomóc dokładne przeanalizowanie tego, co 

lubi  robić  i  gdzie  lubi  bywać.  Kobiety,  które  chodziły  ze  swoimi 
partnerami do teatru, na koncerty, prelekcje czy zawody sportowe, często 
uważają, że sprawia im to przyjemność jedynie w towarzystwie mężczyzn, 
a nie, kiedy robią to same.

 

Oto,  jak  jedna  z  nich  z  goryczą  opisuje  ten  powszechny  dylemat: 

„Zawsze uważałam siebie za osobę, która równie swobodnie czuje się 
i w operze, i w kinie; chodziłam do najlepszych restauracji, na wernisaże, 
do  muzeów.  Zmieniłam  zdanie  dopiero  wówczas,  gdy  uświadomiłam 
sobie,  że  zawsze  miało  to  coś  wspólnego  z  mężczyzną,  że  nigdy  nie 
robiłam  tego  sama.  Od  lat  nie  chodziłam  sama  do  kina  czy  restauracji. 
Dosłownie  zmuszałam  się  do  tego,  ale  nigdy  nie  czułam  się  bardziej 
skrępowana. Miałam wrażenie, że wszyscy na mnie patrzą, choć wiedzia-
łam, że nikt nie zwraca na mnie uwagi".

 

Chociaż  zdaniem  niektórych  kobiet  pracą  i  karierą  zawodową 

warto  się  zajmować  tylko  do  chwili  wyjścia  za  mąż  i  urodzenia 
dzieci,  to  jednak  prawdą  jest,  że  osiągnięcia  zawodowe  mogą  być 
ważnym  źródłem  bodźców  i  satysfakcji.  Nikt  nie  osiągnie  pełnego 
zadowolenia  z  życia  bez  zaangażowania  się  w  jakąś  większą  sprawę, 
wymagającą  twórczego  talentu,  mistrzostwa  albo  poświęcenia.  Okre-
ś

lenie  „większa  sprawa"  rozumiemy  jako  coś,  co  wychodzi  poza 

ramy  zwykłego  hobby  czy  zainteresowania.  Nie  oznacza  to,  że  praca 
ta  musi  dawać  kobiecie  pieniądze  lub  uznanie  przyjaciół.  Oznacza 
jednak,  że  kobieta  musi  całkowicie  się  jej  poświęcić,  stawiając  sobie 
osobiste  cele,  które  będą  dla  niej  bodźcem  i  pozwolą  odczuwać 
zadowolenie z osiąganego postępu.  Nie wyklucza to wszakże chwi-

 

117

 

background image

lowych  niepowodzeń,  tylko  bowiem  poprzez  chwilowe  niepowodzenia 
uświadamiamy  sobie  fakt,  że  podejmujemy  ryzyko,  a  zatem  robimy 
postępy.

 

POKONYWANIE UZALEŻNIENIA TEŻ MOŻE BYĆ 

PODNIECAJĄCE

 

Chyba najtrudniejszą rzeczą dla dorosłego człowieka jest się zmienić. 

Mnóstwo osób z jakiegoś powodu odczuwa niezadowolenie z siebie 
i  pragnie  to  zmienić,  ale  tylko  nielicznym  udaje  się  osiągnąć  ten  cel. 
Dlaczego?  Zmiana  pociąga  za  sobą  konieczność  zetknięcia  się  z  nie-
znanym, a przed nieznanym zawsze odczuwamy strach. Łatwiej pozostać 
przy  tym,  co  znamy  i  co  daje  nam  poczucie  bezpieczeństwa.  Zmiana 
wymaga  również  przyjęcia  nowej  formy  zachowania,  co  początkowo 
zawsze jest nieprzyjemne. Często ludzie dopiero wówczas mają dostateczną 
motywację, która pozwala im przejść przez pierwszą, najtrudniejszą fazę 
zmiany,  gdy  własne  postępowanie  zaczyna  ich  naprawdę  przerażać, 
napawać obrzydzeniem czy złościć.

 

Evelyn zbliżała się do czterdziestki, kiedy poczuła wstręt do swojego 

nałogu  kochania.  Od  ukończenia  dwudziestego  czwartego  roku  życia 
trzykrotnie  próbowała  się  z  niego  wyleczyć,  każdorazowo  poddając  się 
przynajmniej  rocznej  terapii.  „Naprawdę  myślałam,  że  mi  się  to  uda. 
Słowo daję! Uważałam, że robię duże postępy, chciałam skończyć 
z podrywaniem mężczyzn i pozbyć się uczucia potwornego strachu, który 
mnie  do  tego  pchał.  Dopiero  ostatnim  razem  uświadomiłam  sobie,  jak 
bardzo się oszukiwałam.

 

To  był  dla  mnie  jakby  nowy  rodzaj  gry.  Za  każdym  razem,  gdy 

zrywałam z mężczyzną, udawałam się do terapeuty, z którym analizowa-
łam, czym jestem bez mężczyzny. Myślałam, że byłam z nim szczera, lecz 
teraz  wiem,  że  postępowałam  bardzo  nieuczciwie.  Przypominało  mi  to 
rzucanie palenia — łatwo się o tym mówi, ale w rzeczywistości naprawdę 
trudno zrealizować ten zamiar".

 

Jednym ze skutecznych sposobów zmieniania swoich zachowań jest 

szukanie bodźców w samym procesie doprowadzania do zmiany. Innymi 
słowy,  nie  należy  koncentrować  się  na  zmianie  jako  ostatecznym  celu, 
lecz  na  p r o c e s i e   zmieniania  się  i  w  nim  widzieć  nowe  wyzwanie. 
Chociaż zmiana nigdy nie jest rzeczą łatwą, to jednak może być zadaniem

 

118

 

background image

ambitnym,  podniecającym,  a  w  rezultacie  daje  wiele  satysfakcji.  Pewna 
taktyka  pozwala  wykonać  to  zadanie  w  sposób  ciekawszy  i  mniej 
męczący — trzeba wyobrazić sobie, że życie składa się z szeregu strategii 
czy gier, i zmieniać się, jak gdyby kończąc jedną grę i zaczynając nową.

 

Mercedes,  trzydziestoczteroletnia  pracowniczka  biura  podróży,  bez 

szczególnego  powodzenia  próbowała  zerwać  ze  zgubnym  nałogiem 
kochania, dopóki nie zasięgnęła rady pewnego terapeuty, który całkowicie 
zabronił jej wspominać o mężczyznach podczas seansów, natomiast kazał 
mówić  o  wszystkich  innych  przeżyciach,  sprawiających  jej  radość  czy 
przyjemność.  Jako  pracę  domową  zadał  jej  wyszukiwanie  źródeł  takich 
przeżyć w oderwaniu od mężczyzn.

 

Początkowo  Mercedes  buntowała  się  przeciwko  tej  taktyce.  Stop-

niowo  jednak  zaczęła  na  nowo  odkrywać  przyjemność,  jaką  sprawia 
chodzenie do muzeum, znów nauczyła się jeździć na łyżwach, trenowała 
do  wyścigu  kolarskiego,  brała  udział  w  wycieczkach  organizowanych 
przez Sierra Club i spędzała więcej czasu z przyjaciółkami, a więc wróciła 
do tych wszystkich zainteresowań, które niegdyś zaniedbała, koncentrując 
się wyłącznie na mężczyznach.

 

Największą nagrodą za zmianę zachowań jest oczywiście pozbycie 

się  cierpienia.  Jak  wcześniej  stwierdziliśmy,  nałogowe  kochanki  mają 
skłonność  do  ignorowania  cierpienia,  które  jest  skutkiem  ich  własnego 
postępowania,  natomiast  koncentrują  się  na  doraźnej  przyjemności  — 
dreszczyku  emocji  czy  miłosnym  uniesieniu.  Chcąc  się  zmienić,  muszą 
najpierw unaocznić sobie swoje negatywne zachowania. Następnie muszą 
chcieć  obywać  się  bez  owych  krótkotrwałych  przyjemności  na  rzecz 
długotrwałej satysfakcji, jaką daje zerwanie z frustrującym i powtarzanym 
zachowaniem.

 

Zadowolenie wynikające z dokonanej zmiany — większa świadomość 

własnej  woli,  własnych  możliwości,  lepsza  samokontrola  —  wspaniale 
dodaje  sił.  Zmiana  prowadzi  do  nowej,  pozytywniejszej  definicji  własnej 
osoby,  do  rosnącego  poczucia,  że  się  nad  sobą  panuje.  Im  bardziej 
kobiecie  na  sobie  zależy,  im  bardziej  sama  się  ceni,  tym  mniej  czuje  się 
zmuszona szukać uznania i samorealizacji w związku z mężczyzną.

 

Wreszcie lekarstwem na obsesję kochania jest akceptowanie siebie 

i rozwijanie poczucia, że się stanowi pewną całość. Wszyscy zasługujemy 
na  to,  by  wierzyć,  że  jesteśmy  normalni  tacy,  jacy  jesteśmy,  czy  mamy 
kogoś, czy nie.

 

background image

Rozdział dziesiąty 

UWALNIANIE SIĘ OD OCZEKIWAŃ

 

 

Oczekiwania  nie  są  zwykłym  przewidywaniem  tego,  co  się  stanie, 

lecz  pragnieniem,  by  wydarzyło  się  coś  określonego.  Wszyscy  mamy 
jakieś oczekiwania, ponieważ są one naturalnym produktem zwyczajów, 
ról, a co ważniejsze osobistych potrzeb.

 

Jeżeli to, co daje nam związek, jest zgodne z naszymi oczekiwaniami, 

to  zazwyczaj  nie  ma  żadnych  problemów.  Niestety  zdarza  się  to  raczej 
rzadko, najczęściej bowiem istnieje sprzeczność między oczekiwaniami 
a rzeczywistością — oczekujemy jednej rzeczy, a dostajemy co innego. 
W  każdym  związku  oczekiwania  stanowią  potencjalny  problem,  jeśli 
bowiem się nie spełniają, wówczas towarzyszy im rozczarowanie. Obecnie, 
w  dobie  zmian  społecznych  i  określania  na  nowo ról kobiet i mężczyzn, 
oczekiwania w związkach między nimi są sprawą szczególnie trudną.

 

SKRYTE PRAGNIENIA

 

Jest  ósma  wieczorem  i  pośpiesznie  kończysz  nakładanie  makijażu. 

Cały tydzień czekałaś na tę chwilę. Przyjaciółka umówiła cię z kimś, kto 
wydaje  ci  się  wspaniały.  Już  dawno  nie odczuwałaś takiego podniecenia 
przed  randką,  ale  i  ten  mężczyzna  wygląda  na  innego  —  wyjątkowego. 
Odzywa się dzwonek u drzwi. Bierzesz głęboki oddech, opanowujesz się 
na tyle, by zachowywać się naturalnie, i otwierasz drzwi.

 

W ciągu pierwszych kilku sekund wzajemnie się sprawdzacie, czego 

rezultatem  jest  mnóstwo  wrażeń.  O  tych  początkowych  wrażeniach 
decydują  nasze  fizyczne  upodobania.  Z  upływem  czasu  zaczynają  się 
kształtować  inne  wrażenia  i  obraz  staje  się  coraz  bardziej  złożony. 
Wszyscy  chcemy  sprawiać  dobre  wrażenie,  by  uznano  nas  za  osoby 
atrakcyjne i błyskotliwe, z jakimi chętnie się przebywa. W tym wypadku

 

120

 

background image

działają  również  silne  pragnienia  i  nadzieje,  głęboko  tkwiące  w  naszej 
podświadomości,  a  związane  z  naszymi  wyobrażeniami  o  partnerze, 
jakiego chcemy czy potrzebujemy, o życiu, jakie chcemy z nim dzielić, 
a także o miłości, spełnieniu, ekstazie i romansie. Owe głębokie pragnienia 
jak  cień  towarzyszą  kobiecie  podczas  randki  i  mogą  być  podświadomie 
wyczuwane przez partnera.

 

Podczas  spotkania  z  mężczyzną  kobieta  może  chwilami  odczuwać 

pewien  nieuchwytny  niepokój,  choć  wszystko  wydaje  się  przebiegać 
doskonale.  Zazwyczaj  powodem  tego  niepokoju  są  rozmaite  nie  uświa-
domione potrzeby i oczekiwania. Kobieta może mieć skryte pragnienia, 
z których nie zdaje sobie sprawy.

 

Claire,  dwudziestodziewięcioletnia  właścicielka  banku  inwestycyjnego, 

opisuje  zmiany,  jakie  ostatnio  zaszły  w  jej  stosunku  do  mężczyzn. 
„Przeszłam  przez  długi  okres,  w  którym  wszystkie  moje  związki  z  męż-
czyznami  trwały  co  najwyżej  dwa  tygodnie.  Wiem,  że  za  bardzo  nacis-
kałam,  że  starałam  się  wszystko  przyśpieszyć.  Nie  wiem,  skąd  się  to 
wzięło, ale kierowałam się zwariowanym, romantycznym wyobrażeniem 
o tym, jaki powinien być mężczyzna i jak wszystko powinno się odbywać. 
Kiedy było inaczej, próbowałam przekształcić to po swojemu.

 

Codziennie  się  modliłam,  żebym  mogła  się  uwolnić  od tej okropnej 

romantycznej  obsesji.  Wreszcie,  całkowicie sfrustrowana, zerwałam z nią 
wiedząc,  że  po  prostu  nie  o  to  chodzi.  Kiedy  byłam  z  mężczyzną, 
zaczęłam  koncentrować  się  na  próbach  ustalenia,  jaki  on  jest,  a  nie  na 
tym, jakiego ja chciałam go widzieć. I rzecz zdumiewająca! Stwierdziłam, 
ż

e właściwie mężczyźni jeszcze nigdy tak bardzo mi się nie podobali!

 

Wielu  mężczyzn  wyczuwa,  czego  kobieta  pragnie  czy  potrzebuje, 

choć ona nie wyraża tego słowami. Kiedy oczekiwania kobiety wyrażane 
są w sposób niewerbalny, to w rzeczywistości nawet silniej oddziaływają 
na mężczyznę.

 

Jim,  trzydziestodziewięcioletni  handlarz  nieruchomościami,  ze  smut-

kiem  opisuje  swój  zamiar  zerwania  z  ładną,  atrakcyjną  kobietą,  z  którą 
spotyka  się  od  kilku  tygodni.  Myślał,  że  ta  decyzja  jest  wynikiem 
niepokoju, jakiego zazwyczaj doznaje w towarzystwie kobiet, lecz podczas 
seansu  okazało  się,  że  pewne  odczucia  ze  strony  właśnie  tej  kobiety 
wyzwoliły w nim ów lęk.

 

Joan,  kobieta  tuż  po  trzydziestce,  pracująca  jako  makler  giełdowy, 

próbowała podbudować go za każdym razem, gdy był przygnębiony czy 
sfrustrowany z powodu pracy. Zamiast pozwolić mu, żeby wyraził swoje

 

121

 

background image

zniechęcenie,  natychmiast  wykrzykiwała,  że  jest  wspaniały,  że  wszystko 
będzie  dobrze,  że  „wyjdzie  z  tego  dołka",  a  choć  wynikało  to  z  chęci 
udzielenia mu pomocy i wsparcia, to jednak faktycznie oddziaływało nań 
hamująco. Jego frustracja narastała. Kiedy spróbował porozmawiać

 

o  tym z Joan, wówczas ona przyznała, że była niespokojna, gdy on nie 
czuł się bezpieczny. Nie wiedziała, jak reagować na jego niepokój. 
W istocie zależało jej tylko na tym, by ten niepokój zniknął, sprawiał 
bowiem, że sama nie czuła się bezpieczna. Ta kobieta w zasadzie pragnie 
mężczyzny silnego i pewnego siebie. Jim też chciałby być takim mężczyzną

 

i  ma po temu możliwości, żeby jednak dobrze się z kobietą czuł, musi 
dysponować możliwością wyrażania swoich zwątpień czy braku poczucia 
bezpieczeństwa bez obawy, że partnerka będzie go osądzać.

 

Nie  wszystkie  oczekiwania  kobiet  wyrażane  są  werbalnie.  Często 

pragnienia  czy  lęki  ujawniają  się  w  sposobie  chodzenia,  mówienia, 
poruszania się, w reakcjach na zbliżenia płciowe i tak dalej.

 

Alex  jest  niedawno  rozwiedzionym  prokuratorem  po  trzydziestce. 

Jego  była  żona  okazała  się  kobietą  zimną,  która  odrzucała  go  z  wielu 
powodów, częściowo dlatego, że zaniedbywał ją w okresie, gdy z trudem 
zdobywał wiedzę prawniczą na uczelni. Po rozwodzie Alex spotykał się 
z  różnymi  kobietami  zaledwie  przez  krótki  czas,  gdy  poznał  Jeannie, 
która natychmiast mu się spodobała. Przyjemnie mu się z nią rozmawiało; 
od  samego  początku  było  im  ze  sobą  dobrze  i  w  swoim  towarzystwie 
czuli się swobodnie.

 

Podczas trzeciego spotkania pieścili się na kanapie w jej mieszkaniu, 

ale  gdy  doszło  do  zbliżenia,  ona  niezwykle  się  spłoszyła,  niemal  ją  to 
zmroziło.  Alexowi  przypomniały  się  szkolne  czasy,  kiedy  to  „grzeczne 
panienki"  musiały  ukrywać  swoją  namiętność  pod  maską  skromności  do 
tego stopnia, że sprawiały wrażenie, jakby seks ich w ogóle nie interesował.

 

Alex próbował sobie tłumaczyć, że Jeannie była po prostu nieśmiała 

i  zdenerwowana,  ale  jej  nagłe  odwrócenie  oczu  i  fizyczna  rezerwa 
deprymowały  go.  Kiedy  później  przeanalizował  jej  reakcję,  wówczas 
uświadomił  sobie,  że  wyłącznie  on  inicjował  zbliżenie.  Ona  oczekiwała 
tego od niego, chciała, żeby był zdobywcą. Chociaż do pewnego stopnia 
on to akceptował, jej bierność jednak była dla niego okropna. Większości 
mężczyzn  odpowiada  rola  zdobywcy,  lecz  skrajna  bierność  kobiet  ich 
deprymuje,  ponieważ  kojarzy  im  się  z  brakiem  zainteresowania  czy 
namiętności.  Mężczyźni,  podobnie  jak  kobiety,  również  chcą  czuć,  że 
ktoś ich pragnie i pożąda.

 

122

 

background image

Innym  rodzajem  oczekiwań  negatywnie  wpływających  na  mężczyzn 

jest  założenie,  że  nie  chcą  się  oni  angażować.  Wiele  kobiet  uważa,  że 
mężczyźni  z  zasady  nie  pragną  trwałych  związków  czy  małżeństwa. 
W  rzeczywistości  jest  natomiast  wręcz  przeciwnie,  samotni  mężczyźni 
bowiem przeważnie szukają kobiety właściwie po to, by się z nią związać 
i ożenić. I faktycznie to robią. Mężczyźni zakochują się szybko i głęboko, 
często w pierwszej kobiecie, której mogą w pełni zaufać.

 

Janet,  czterdziestojednoletnia  pracownica  społeczna,  uważa,  że 

mężczyźni  boją  się  bliskiego  związku,  i  z  takim  przekonaniem  idzie  na 
każdą randkę. Mężczyźni, z którymi się spotyka, odczuwają jej nadzieję 
na  miłość,  a  także  owo  zgorzknienie  i  cynizm,  jakim  otacza  i  chroni  tę 
nadzieję.  W  takich  sprzecznych  uczuciach  trudno  się  połapać,  są  one 
bowiem  reakcją  na  mężczyzn  w  ogóle,  a  nie  na  poszczególne  jednostki. 
Głód miłości i zadawniona uraza Janet łączą się ze sobą w taki sposób, 
ż

e  w  końcu  mężczyźni,  z  którymi  się  umawia,  postępują  zgodnie  z  jej 

przewidywaniami.

 

Większość kobiet w wieku 25—45 lat jedną nogą tkwi w tradycyjnej 

roli, drugą zaś ostrożnie bada nową. Często wynikiem tego są mieszane 
i  sprzeczne  uczucia.  Kobiety  te  wydają  się  szukać  mężczyzn,  którzy 
równocześnie są bezbronni i silni, komunikatywni i małomówni, delikatni 
i  zdobywczy.  Byłoby  cudownie,  gdyby  mężczyźni  z  takim  połączeniem 
cech znajdowali się w obfitości, ale niestety jest inaczej. Chyba najokrut-
niejszym paradoksem jest fakt, że mężczyźni bezbronni, komunikatywni 
i  delikatni  najczęściej  nie  są  tymi,  których  kobiety  uważają  za  silnych, 
zdobywczych i małomównych.

 

Odbierając od kobiet takie mieszane informacje, mężczyźni stają się 

nerwowi, niepewni, a nawet nieufni — nie wiedzą, której z tych informacji 
należy wierzyć. Oto, co mówi pewien mężczyzna o młodej kobiecie, 
z którą jest związany: „Nie wiem, czego ona ode mnie chce. Twierdzi, że 
chce  wiedzieć  o  mnie  wszystko,  ale  kiedy  w  końcu  zwierzyłem  się  jej  ze 
swoich  niepewności,  to  było  tak,  jak  gdyby  spełnił  się  mój  najkoszmar-
niejszy sen. Po jej minie widziałem, że straciłem w jej oczach".

 

Nawet  kobiety  niezależne  finansowo  w  skrytości  ducha  nierzadko 

oczekują  od  potencjalnego  partnera,  że  zapewni  im  opiekę  materialną. 
Rick  tak  o  tym  mówi:  „Im  więcej  kobieta  osiągnie  sama,  tym  bardziej 
wygórowane  są  jej  ambicje  i  tym  bardziej  pragnie  księcia".  Rick, 
czterdziestotrzyletni  lekarz,  spotykał  się  z  kobietą  zajmującą  stanowisko 
wiceprezesa do spraw handlu w dużej spółce. Uważał ją za osobę bystrą

 

123

 

background image

i pewną siebie. Był zachwycony tym związkiem do czasu, gdy postanowili 
odbyć  wspólną  wycieczkę  na  Tahiti.  Oboje  zarabiali  mniej  więcej  tyle 
samo,  lecz  kiedy  Rick  napomknął,  że  oczekuje  solidarnego  pokrycia 
kosztów  wycieczki,  to  jego  partnerka  się  zdziwiła.  Nie  dlatego,  że  nie 
mogła sobie pozwolić na opłacenie przelotu, ale po prostu uważała, że to 
nie w porządku. Fakt ten sprawił, że poczuła się mniej kobieca i że Rick 
stracił w jej oczach na męskości. Zdawała sobie sprawę, że to, co mówi, 
nie ma zbyt wiele sensu, ale właśnie tak to odczuwała.

 

Takie pragnienia jak to, żeby mężczyzna pokrywał wszystkie wydatki, 

wprawiają  wiele  kobiet  w  zakłopotanie,  godzą  bowiem  ich  wiarę  w  rów-
ność.  Kobiety  te  myślą  kategoriami  równości,  lecz  jednocześnie  ulegają 
silnemu  wpływowi  dawnych,  zupełnie  innych  wzorców,  które  głęboko 
tkwią  w  ich  podświadomości.  I  bez  względu  na  to,  jak  bardzo  kobieta 
wypiera  się  tych  skrytych  oczekiwań  wobec  mężczyzn  czy  jak  bardzo 
stara  się  je  ukryć,  to  jednak  one  zawsze  w  jakiś  sposób  zdołają  się 
zamanifestować.

 

Również oczekiwania dotyczące dominującej roli w związku między 

kobietą a mężczyzną mogą prowadzić do spustoszeń, kiedy są skrywane. 
Niektóre  kobiety  robią  wszystko,  żeby  postawić  na  swoim,  a  kiedy 
osiągną  już  cel,  to  jednak  ogarnia  je  trwoga.  Czterdziestodwuletnia 
Laurel,  która  doszła  do  sukcesów  w  handlu  antykami,  jest  obecnie 
związana  z  Mickeyem,  wziętym  dyplomowanym  księgowym.  Ich  życie 
towarzyskie  toczy  się  przeważnie  w  środowisku  jej  znajomych  i  obraca 
wokół tego, co ona lubi robić. Mickey chętnie zgadza się z jej sugestiami 
i rzeczywiście wierzy, że sprawia jej tym przyjemność. Laurel zdaje sobie 
sprawę z jego uczucia do niej, co pozwala jej mówić czy robić po prostu 
niemal wszystko bez obawy, że zagrozi to ich związkowi.

 

Mimo to Laurel nie jest szczęśliwa i bezpieczna, lecz znudzona i zbyt 

pewna. W skrytości ducha uważa Mickeya za mięczaka. Nie ma zaufania 
do  mężczyzny,  który  tak  łatwo  się  poddaje  i  ulega  jej  zachciankom. 
Pragnie  mężczyzny  silnego  i  władczego,  który  sam  potrafi  decydować. 
Laurel  jednak  nie  zrywa  z  Mickeyem,  choć  jest  niezadowolona,  on  zaś 
czuje się coraz bardziej urażony jej brakiem szacunku dla niego.

 

Skrywane  oczekiwania  odbierają  ciepło  i  szczerość  związkowi  między 

kobietą  a  mężczyzną,  uniemożliwiając  partnerom  swobodne  i  naturalne 
zachowanie wobec siebie. Są tłumikiem świeżości i nowatorstwa w stosun-
kach między płciami.

 

124

 

background image

OCZEKIWANIA A ZBLIŻENIE

 

Joan,  czterdziestotrzyletnia  administratorka  pewnej  fundacji,  od 

czterech lat jest rozwiedziona. Zaraz po rozwodzie wiele czasu spędzała 
z przyjaciółkami. Mężczyźni, którzy później sporadycznie pojawiali się 
w  jej  życiu,  zdawali  się  nigdy  nie  dorównywać  jej  przyjaciółkom  ani 
serdecznością, ani rozmaitością zainteresowań, a więc kolejno ich rzucała. 
Jej mężem był lekarz, który całkowicie poświęcał się swojemu zawodowi, 
co  sprawiło,  że  Joan  zwykła  patrzeć  na  mężczyzn  niemal  w  taki  sam 
sposób jak na niego — „nic tylko praca i sport".

 

Kiedy  jedna  z  najbliższych  przyjaciółek  zwróciła  jej  uwagę  na  jej 

stosunek do mężczyzn, dopiero wówczas Joan dostrzegła, jak bardzo ich 
szufladkowała  i  jak  jednostronne  były  jej  oczekiwania  wobec  nich. 
Uświadomiwszy sobie, że takie postępowanie uniemożliwia jej osiągnięcie 
celu, Joan zaczęła reagować na mężczyzn w sposób bardziej otwarty 
i świeży. Ku własnemu zdumieniu stwierdziła, że jej zmienione nastawienie 
do  mężczyzn  miało  na  nich  zbawienny  wpływ:  poczuli  się  z  nią  lepiej, 
swobodniej, stali się bardziej komunikatywni.

 

Obecnie  kobiety  i  mężczyźni  znajdują  się  w  okresie  przejściowym; 

odchodzą  od  tradycyjnych  ról  płci  i  odkrywają  nowe.  W  rezultacie  ich 
wzajemne oczekiwania wobec siebie stały się niejednoznaczne i pogmat-
wane,  a  szkoda,  działa  tu  bowiem  pewna  prosta  zależność:  im  większa 
liczba  oczekiwań,  tym  mniejsze  prawdopodobieństwo,  że  związek  będzie 
pomvślnie się rozwijał.

 

Jeśli  kobieta  i  mężczyzna  pragną  zwiększyć  prawdopodobieństwo 

przetrwania ich związku, to bezwarunkowo muszą być otwarci i muszą 
się odsłonić — żadnych masek i jak najmniej filtrów. Kiedy zachowanie 
któregoś z partnerów podyktowane jest uprzedzeniami czy oczekiwaniami, 
wówczas  osoba  ta  staje  się  bardziej  zamknięta  w  sobie,  co  poważnie 
ogranicza możliwość prawdziwego zbliżenia.

 

Osoby  samotne  narzekają  na  przykład  na  to,  że  zawsze  można 

przewidzieć,  jak  będzie  wyglądało  pierwsze  spotkanie.  Stwierdzają: 
„Wszystko  jest  odgrzewane",  wyjaśniając,  że  pierwsze  rozmowy,  poru-
szane  w  nich  tematy,  a  nawet  dowcipy  opowiadane  w  barach  i  innych 
miejscach,  gdzie  spotykają  się  samotni,  są  oklepane  i  nudne.  W  istocie 
problem polega oczywiście na tym, że ludzie boją się otworzyć i być sobą. 
W innej scenerii, gdzie czują się lepiej i swobodniej, te same osoby mogą 
okazać się o wiele bardziej interesujące.

 

125

 

background image

Najgłośniej  narzekający  niech  zechcą  się  zastanowić  również  nad 

tym,  że  po  prostu  wywołują  wilka  z  lasu:  kiedy  kobieta  czy  mężczyzna 
spodziewa  się  nudy,  to  prawdopodobnie  ją  znajdzie.  Kobieta  zwykle 
przyjmuje  wówczas  pozę  powściągliwego  obserwatora,  mężczyzna  zaś 
monologuje. Żadne z nich nie zostawia dostatecznego marginesu na coś 
nowego  czy  nieoczekiwanego.  Im  mniej  kobiety  i  mężczyźni  będą 
skrępowani, tym większe prawdopodobieństwo, że zwiążą się ze sobą 
w jakiś nowy sposób.

 

Kobieta  powinna  pamiętać,  że  oczekiwania  są  wrogiem  zbliżenia. Im 

bardziej mężczyzna czuje się zmuszany do spełniania jej oczekiwań, tym 
mniej  prawdopodobne  jest  to,  że  się  rozluźni  i  otworzy.  Mężczyźni, 
podobnie  jak  kobiety,  chcą  być  akceptowani  takimi,  jacy  są,  nie  zaś 
takimi, jakich ktoś pragnie czy potrzebuje. 

 

SKRYWANE ILUZJE

 

Często  pragniemy  przerobić  kogoś  czy  zmienić  tak,  aby  trochę 

bardziej  odpowiadał  naszym  upodobaniom,  lecz  próby  osiągnięcia  tego 
celu są równie daremne, co powszechne. Nie ma idealnych partnerów, 
a choć czasami może się to wydawać trudne, jednak znalezienie osoby, 
która nam się spodoba i którą będziemy szanować, jest znacznie łatwiejsze 
niż jej ukształtowanie.

 

Trzydziestosiedmroletnia  Adrianne,  która  jest  przedstawicielem  han-

dlowym  pewnej  firmy,  powiedziała:  „Uważam,  że  wreszcie  jednego  się 
nauczyłam. Jeżeli dochodzę do wniosku, że w jakimś mężczyźnie jest coś, 
czego naprawdę nie lubię czy nie szanuję, to szukam innego, ale staram 
się  nie  zwracać  uwagi  na  drobiazgi.  Dawniej  zawsze  ciągnęło  mnie  do 
facetów,  którzy  mieli  problemy  i  to  poważne.  Można  by  pomyśleć,  że 
fakt ten powinien mnie odstraszać, lecz faktycznie było inaczej. Myślałam, 
ż

e dzięki mojej miłości pomogę im albo zrobię dla nich coś pozytywnego. 

Cóż, nigdy żadnego z nich nie zmieniłam, a teraz wiem, że tego nie da 
się zrobić. Obecnie jestem z mężczyzną, który rzeczywiście mi się podoba. 
No  pewnie,  że  ma  słabostki  i  humory,  ale  nie  zwracam  na  nie  uwagi. 
Właściwie czuję się swobodniejsza, że nie muszę z nimi walczyć".

 

Niektórym  kobietom  łatwiej  przyjąć  postawę  bierną,  opartą  na 

pobożnych życzeniach, niż radzić sobie z twardą rzeczywistością. Wiążąc 
się z mężczyzną myślą: „On się zmieni" albo, co gorsza, „Kiedyś ja go

 

126

 

background image

zmienię".  Bardziej  prawdopodobne  jest  jednak  to,  że  owe  nie  wypowie-
dziane pragnienia zakłócą porozumienie. Wówczas jedynym rozwiązaniem 
jest  szczera  rozmowa,  a  to  wymaga  wysiłku  i  praktyki.  Kobieta  powinna 
powiedzieć mężczyźnie, czego w głębi duszy od niego oczekuje, i ustalić 
z nim, które z tych oczekiwań on pragnie czy potrafi spełnić.

 

Melissa,  choć  nie  zdawała  sobie  z  tego  sprawy,  pragnęła,  by  jej 

mężczyzna  był  silny  i  stanowczy.  Równocześnie  jednak  chciała,  żeby  ją 
szanował i respektował jej pragnienia. Kiedy wprowadzili się do nowego 
mieszkania  i  zaczęli  je  urządzać,  niemal  stale  dochodziło  do  kłótni. 
Chuck  chciał,  by  każdą  decyzję  podejmowali  wspólnie,  a  choć  Melissa 
miała pewne pomysły, to jednak wolała, żeby ostatecznie decydował on, 
po części dlatego, że to były jego pieniądze, a częściowo dlatego, że 
w  głębi  duszy  pragnęła  bardziej  ojcowskiego  partnera,  który  sam  by 
wszystkim kierował.

 

Pewnego  dnia  o  tych  kłótniach  rozmawiała  ze  swoim  znajomym, 

który zwrócił jej uwagę na to, że ona po prostu nie znosi podejmowania 
decyzji  i  że  dobrze  byłoby  powiedzieć  o  tym  Chuckowi.  Melissa  nie 
chciała tego robić, bo uważała, że jeśli mu o tym powie, to on weźmie na 
siebie obowiązek decydowania tylko po to, by sprawić jej przyjemność, 
a  nie  dlatego,  że  jest  naprawdę  silniejszy.  Wtedy  znajomy  słusznie 
zauważył, że postępowanie Chucka było podyktowane uczuciem, nie zaś 
słabością.

 

Czasami kobieta powstrzymuje się od werbalnego wyrażania swoich 

ż

yczeń  w  błędnym  przekonaniu,  że  nie  musi  mówić  mężczyźnie,  czego 

pragnie, bo jeżeli on ją rzeczywiście kocha, to sam powinien na to wpaść. 
Być może też obawia się, że gdyby mężczyzna zaspokajał wyrażone przez 
nią życzenia, to wówczas robiłby to niechętnie.

 

Może  również  się  lękać,  że  partner  nie  będzie  miał  ochoty  albo  nie 

będzie  w  stanie  spełnić  jej  oczekiwań,  ale  nie  jest  tego  pewna.  Jeżeli 
jednak  je  wypowie,  to  niewykluczone,  że  otrzyma  nawet  więcej,  niż  się 
spodziewała, lub zorientuje się, że jej potrzeby nigdy nie będą zaspokojone, 
co może ją skłonić do zerwania tego związku. W każdym razie pozwoli 
jej to przynajmniej spojrzeć na związek bardziej realistycznie, a w ostatecz-
nym rozrachunku rzeczywistość daje o wiele więcej satysfakcji niż iluzja.

 

Niektórym kobietom pomaga rozmowa o swoich skrywanych ocze-

kiwaniach  z  przyjaciółmi  płci  obojga,  którzy  dobrze  je  znają  i  potrafią 
być obiektywni. Jeżeli jednak kobieta pozostaje w długotrwałym związku 
z mężczyzną, to oczywiście powinna rozmawiać o swoich oczekiwaniach

 

127

 

background image

z  partnerem.  Wiele  kobiet  postępuje  niemądrze  i  sprzeciwia  się  temu 
rozwiązaniu, które wprawdzie jest trudne w realizacji, ale może oszczędzić 
im  wiele  czasu  i  zmartwień.  Ujawnienie  skrywanych  postaw  i  pragnień 
albo odpycha mężczyzn, co pozwala na dokonanie zmiany partnera, albo 
umożliwia  kobiecie  i  mężczyźnie,  z  którym  jest  lub  chce  być,  lepsze 
wzajemne poznanie się w sposób nowy i świeży.

 

POZYTYWNE OCZEKIWANIA

 

Oczywiście  nie  wszystkie  oczekiwania  oddziaływają  na  związek 

szkodliwie  czy  destrukcyjnie.  Niektóre  są  pozytywne  i  mogą  wzmacniać 
poczucie spokoju i zbliżenia z mężczyzną.

 

Nasze  oczekiwania  w  dużym  stopniu zależą od tego, jak sami siebie 

widzimy  i  oceniamy.  Jeżeli  mamy  o  sobie  kiepską  opinię,  to  nasze 
oczekiwania  w  sposób  typowy  przybierają  wyraźnie  negatywną  formę. 
Jeżeli  natomiast  odnosimy  się  do  siebie  pozytywnie,  to  również  nasze 
oczekiwania stają się pozytywne — oczekujemy tego, na co we własnym 
mniemaniu zasługujemy, i otrzymujemy to, czego się spodziewamy.

 

Łatwo  zatem  zauważyć,  jak  bardzo  ważne  jest  to,  by  po  pierwsze 

wierzyć we własne podstawowe zalety i własną wartość w związku, a po 
drugie, by założyć, że również partner dostrzeże to i doceni.

 

Kobieta, która uważa, że mężczyźni są nieczuli, nie potrafią kochać 

i  nie  zasługują  na  zaufanie,  często  znajduje  tylko  to.  Kobieta,  która 
oczekuje od mężczyzn wrażliwości, zakłada, że można im ufać, dopóki 
nie  zawiodą,  i  spodziewa  się  od  partnera  uczucia  i  zaangażowania, 
również  stwierdza,  że  właśnie  tak  jest.  To  nie  przypadek.  Pozytywne 
oczekiwania wyzwalają w mężczyźnie poczucie własnej wartości, ponieważ 
opierają się na założeniu, że jest on w stanie je spełnić. Oczekiwania takie 
określają  pewien  poziom,  do  którego  mężczyzna  stara  się  podciągnąć; 
stanowią  model  zachowania.  Kiedy  założysz,  że  mężczyzna  będzie 
wrażliwy i delikatny, potraktuje cię z szacunkiem i nie zawiedzie twojego 
zaufania, okaże się dobry i kochający, to wówczas masz znacznie większe 
szanse, że właśnie tak się staniej

 

background image

Rozdział jedenasty  

NIE SZLIFOWANE 

DIAMENTY

 

Pierwsza randka okazała się katastrofą. Ned guzdrał się z wyborem 

aperitifów,  poplamił  sobie  krawat  zupą  z  dyni,  a  wreszcie  jego  łysiejące 
czoło pokryło się błyszczącym potem. Jego partnerka z przesadną uwagą 
oglądała  sobie  paznokcie,  w  duchu  przeklinając  najlepszą  przyjaciółkę, 
która  zaaranżowała  to  spotkanie.  Oboje  poczuli  wielką  ulgę,  kiedy 
odezwał  się  sygnalizator  wzywający  Neda  do  pacjenta.  Randka  ta  nie 
stwarzała żadnych perspektyw.

 

Ned  zrobił  jedną  mądrą  rzecz  tego  wieczora.  Mianowicie  poprosił 

swoją  partnerkę,  by  towarzyszyła  mu  podczas  wizyty  u  chorego.  Ned 
należy  do  tych  nielicznych  pediatrów,  którzy  badają  pacjentów  w  ich 
domach. Jego partnerka odkryła wówczas to, czego by się nie dowiedziała, 
nawet  przez  cały  miesiąc  jadając  z  nim  kolacje  w  restauracjach  z  przy-
ć

mionym oświetleniem.

 

Kontrast  był  zdumiewający.  Mężczyzna,  który  zachowywał  się 

niezdecydowanie  przy  zamawianiu  kolacji,  okazał  absolutną  pewność 
siebie  w  obecności  małego  pacjenta.  Uspokajał  go,  zabawiał,  umiejętnie 
wydobywał  z  niego  to,  czego  potrzebował,  by  dobrze  spełnić  swoje 
zadanie. Widok ten chwytał za serce, dziecko bowiem bardzo cierpiało.

 

Z  wolna  partnerka  Neda  zaczęła  patrzeć  na  niego  całkiem  inaczej. 

W  restauracji  miała  pewność,  że  to  nieudacznik  —  wyglądał  przeciętnie, 
brakowało mu stylu, był przeraźliwie nieśmiały i zdenerwowany. Chociaż 
jej  najlepsza  przyjaciółka  zachęcała  ją,  by  poświęciła  trochę  czasu 
na  lepsze  poznanie  Neda,  ona  jednak  była  pewna,  że  nigdy  nie zgodzi 
się spotkać z nim ponownie. Zanim wezwano go do pacjenta, próbowała 
znaleźć  jakiś  sposób,  żeby  bezpośrednio  po  kolacji  odprowadził  ją 
do domu.

 

Niemniej po zakończeniu wizyty poszła z Nedem do nocnego baru 

na kawę. To, co przedtem zobaczyła, pozwoliło jej skoncentrować się na

 

5—Mądre kobiety... 

129

 

background image

pasji Neda: na jego podopiecznych i zaangażowaniu w udzielanie pomocy 
ludziom.  Fakt,  że  początkowo  był  nieśmiały  czy  niezdarny,  nie  miał  już 
więcej żadnego znaczenia.

 

Wielu  mężczyzn  nie  pasuje  do  wyobrażeń  kobiet,  jeśli  chodzi 

o idealnego partnera — mają widoczne braki w zachowaniu czy wyglądzie, 
są  niepewni  w  początkowej  fazie  związku.  Mogą  nie  najlepiej  się 
prezentować albo być kiepskimi rozmówcami, a najgorsze ze wszystkiego 
jest to, że okazują się zbyt łatwą zdobyczą, że za bardzo im zależy. Często 
jednak  tacy  mężczyźni  mają  wielkie  możliwości.  To  naprawdę  nie 
szlifowane diamenty.

 

Trzydziestosześcioletnia  Amy,  zaopatrzeniowiec  w  pewnym  domu 

towarowym,  jest  atletycznie  zbudowaną,  bardzo  aktywną  brunetką. 
Uważa,  że  zasługuje  na  wspaniałego  mężczyznę,  i  rzeczywiście  ma  do 
tego podstawy. Przyjaciółka umówiła ją z Robertem.

 

„Kiedy  jadłyśmy  razem  obiad,  powiedziałam  Louise,  że  gdyby 

nawet  zadzwonił  do  mnie  z  prośbą  o  następne  spotkanie,  to  nie  mam 
zamiaru się z nim zobaczyć. Wymyśliłam byle jaki pretekst na usprawied-
liwienie,  bo  wiedziałam,  że  ona  od  dawna  się  z  nim  przyjaźni,  i  nie 
chciałam jej urazić. Cóż, od razu mnie przejrzała i wytknęła mi kłamstwo. 
Nie powiedziała mi nic nowego, ale jeszcze nie słyszałam, by ktokolwiek 
mówił o tym w taki sposób". A oto, co oświadczyła jej Louise: „Wiem, 
dlaczego  nie  chcesz  ponownie  spotkać  się  z  Robertem.  Niezupełnie 
odpowiada  twoim  wymaganiom,  bo  nie  ma  dobrej  prezencji,  nie  umie 
zabawiać rozmową, brak mu pewności siebie i nie jest draniem. Pozwól, 
ż

e  ci  coś  o  nim  powiem.  Jest  trochę  nieśmiały, ale poza tym należy do 

najbystrzejszych  i  najdowcipniejszych  mężczyzn,  jakich  znam.  Nie  jest 
atletycznie  zbudowany,  co  cię  tak  pociąga,  ale  tyle  w  nim  ciepła,  jest 
interesujący  i  poważnie  myśli  o  związku  z  kobietą.  Powiem  ci  tylko,  że 
tracisz  coś  wyjątkowego.  Wszyscy  mężczyźni,  którzy  ci  się  podobają, 
okazują  się  coraz  gorsi,  w  miarę  jak  ich  poznajesz.  Robert  to  typ 
mężczyzny, który okazuje się coraz lepszy".

 

Pewni mężczyźni nie prezentują się dobrze. Niektórzy z nich, jak na 

przykład Chris, po prostu o to nie dbają. Na pierwszy rzut oka można 
by  go  wziąć  za  wieśniaka  —  ma  teksaski  akcent  i  przylizane  włosy.  Jest 
wysoki i śniady, ale wygląda na prostaka. Choć zwraca mu się uwagę, że 
ma niemodne ubranie, a mimo to prawie go nie zmienia. Chris nie ulega 
nakazom mody, lecz z drugiej strony to jedna z jego zalet.

 

Pracuje jako adwokat w zespole złożonym z rzutkich i przedsiębior-

 

130

 

background image

czych  prawników.  Chris  nie  należy  do  tych,  którzy  mają  najwięcej 
klientów, ale on ich nie traci. Jest znakomitym obrońcą sądowym, który 
umie  pozyskać  sobie  ławę  przysięgłych.  Poza  salą  sądową  jest  lojalny, 
godny zaufania, cierpliwy — zalety, które sprawiają, że jest wspaniałym 
kolegą,  lecz  nie  czynią  z  niego  mężczyzny  odpowiadającego  kobietom. 
Przynajmniej tak właśnie uważa wiele z nich.

 

Chris do tego stopnia jest pewien własnej wartości, że nie przejmuje 

się  swoim  wyglądem  zewnętrznym,  co  oczywiście  zmniejsza  jego  szanse 
jako  romantycznego  kochanka.  Kobieta,  która  wreszcie  zadała  sobie 
trud,  by  dostrzec  nie  tylko  to,  co  się  u  niego  rzuca  w  oczy,  znalazła 
prawdziwy  klejnot.  Stwierdziła,  że  Chris  cierpliwie  znosi  większość  jej 
wad i to nie dlatego, że jest słaby czy uległy, ale ponieważ jest z gruntu 
silny i tolerancyjny. Początkowo ją to nudziło, ale teraz nie mogłaby bez 
tego żyć.

 

Często mężczyźni, a także oczywiście kobiety, niechętnie się otwierają. 

Są  to  zazwyczaj  osoby,  które  w  przeszłości  spotkał  jakiś  zawód, 
a  ponieważ  kiedyś  się  sparzyły,  to  obecnie  dmuchają  na  zimne.  Mądra 
kobieta powinna wiedzieć, jak należy sobie radzić z takim skrępowaniem, 
okazywanym przez wielu mężczyzn.

 

„Nie  powiedziałabym,  że  Mitchell  był  nudny,  ale  wydawał  się  zbyt 

ostrożny"  —  stwierdziła  Andrea,  wygodnie  sadowiąc  się  w  fotelu.  Ta 
trzydziestodwuletnia atrakcyjna blondynka pracowała w zarządzie miasta 
jako sekretarka radnej. Miała słabość do wysoko postawionych polityków, 
którzy  nieustannie  ją  podrywali  przed  wyjściem  z  sekretariatu.  Po-
trzebowała odmiany.

 

„Mitchell  nie  był  w  moim  typie.  Nie  jest  gruby,  ale  ma  pucołowatą 

twarz  jak  osoba  dobrze  karmiona".  Andrea  zawsze  lubiła  szczupłych 
mężczyzn.  „Okazało  się,  że  rzeczywiście  dobrze  je.  Boże,  jaki  z  niego 
wspaniały  kucharz.  Do  gotowania  przykłada  się  tak  samo  jak  do 
wszystkiego,  co  robi.  Uderza  mnie  w  nim  to,  że  jest  typem  mężczyzny, 
który jako dziecko uważał się za chłopca brzydkiego, niezbyt lubianego, 
i stara się to w jakiś sposób zrekompensować.

 

Wie pan, on nie lubi przegrywać. Wytrwale i z trudem dąży do celu, 

a w końcu go osiąga, bo najzwyczajniej się nie poddaje. Dzięki temu do 
czegoś  doszedł  w  swoim  zawodzie  konstruktora  komputerów,  a  także 
jako  pianista  —  a  nawet  jest  dobrym  fotografikiem.  Nie  ma  w  tym 
błyskotliwości, ale robi to po prostu solidnie.

 

Początkowo wydawało mi się dziwne, że Mitchell w grupie jest

 

131

 

background image

skrępowany, lecz obecnie rozumiem, że on musi się czuć akceptowany, 
by mógł się otworzyć. On stanowi przeciwieństwo większości mężczyzn, 
z  którymi się spotykałam. Kiedy oni się otwierają, to w środku nie ma 
nic. Bogu dziękuję za Mitchella".

 

Brent  niemal  pod  każdym  względem  przypomina  Woody  Allena: 

okularami,  niepewnym  zachowaniem, nowojorskim akcentem. Wychował 
się  w  Brooklynie  i  w  szkole  marzył,  że  zostanie  słynnym  sportowcem. 
Jako  wdzięczny  słuchacz  znał  wszystkie  ładne  dziewczyny  i  wszystkich 
miejscowych  wodzirejów,  uważano  go  bowiem  za  nieszkodliwego.  Był 
najlepszym przyjacielem dziewcząt, ale również ostatnim chłopcem, 
z którym chciałyby chodzić.

 

W dalszym ciągu miał taką samą opinię w życiu dorosłym. Z niewiary-

godną łatwością nawiązywał kontakty z kobietami, był bowiem uprzedzają-
co grzeczny, godny zaufania, delikatny i miły, lecz one zdawały się nigdy nie 
darzyć go głębszym uczuciem. Brent umawiał się i spotykał z mnóstwem 
kobiet, które niezmiennie się z nim zaprzyjaźniały, ale żadna go nie kochała.

 

Diane była zrozpaczona, kiedy zadzwoniła do Brenta. Jej czteroletni 

syn  miał  wysoką  gorączkę  i  majaczył.  Na  wezwanie,  które  zostawiła 
automatycznej  sekretarce  domowego  lekarza,  jeszcze  nie  otrzymała 
odpowiedzi. Dzwoniła również do swojego przyjaciela, lecz on zdobył się 
jedynie na zdawkowe pocieszenia. Jako samotna matka bardzo martwiła 
się o syna, choć sama uważała, że chyba przesadnie, ale nie miała nikogo, 
z kim mogłaby dzielić swoje troski.

 

Kiedy  Diane  w  końcu  postanowiła  zawieźć  Todda  na  ostry  dyżur, 

wszystko  sprzysięgło  się  przeciwko  niej.  W  jej  samochodzie  zabrakło 
paliwa,  a  następny  nerwowy  telefon  do  przyjaciela  tylko  go  zirytował. 
Usłyszała od niego: „Zachowujesz się histerycznie, przesadnie troszczysz 
o  syna  i  za  wiele wymagasz". Właśnie wtedy pomyślała o Brencie. Od 
roku  razem  pracowali,  odnosząc  się  do  siebie  życzliwie  i  serdecznie,  ale 
nigdy nie przyszło jej do głowy, że mogłaby umówić się z nim na randkę.

 

Kiedy  Brent  podniósł  słuchawkę  i  usłyszał  niespokojny głos Diane, 

natychmiast do niej pojechał. To właśnie on odwiózł jej gorączkującego 
syna  do  szpitala.  Lekarze  uspokoili  ją  zapewniając,  że  to  tylko  jakiś 
wirus, udzielili wskazówek, jak należy pielęgnować dziecko, i odesłali ich 
do domu.

 

Diane  zdała  sobie  sprawę,  że  rodzi  się  w  niej  nowe  uczucie  do 

Brenta. Chociaż nie był w jej typie, to jednak zaczął ją bardzo pociągać. 
Widziała, jak odnosi się do Todda i z jaką serdecznością i zrozumieniem

 

132

 

background image

traktuje  ją  samą.  Zachwyciła  się  jego  chęcią  związania  się  z  nimi  oraz 
spokojnym, lecz zdecydowanym sposobem, w jaki do tego dążył. Jeszcze 
nigdy z żadnym mężczyzną nie czuła się tak bezpieczna jak z nim. Diane 
i Brent zaczęli się umawiać i w końcu doszło między nimi do głębokiego 
zaangażowania uczuciowego.

 

Przeważnie bardzo szybko stwierdzamy, czy ktoś nas pociąga, czy 

nie.  W  pierwszych  chwilach  spotkania  polegamy  głównie  na  wrażeniach 
wzrokowych i informacjach dostarczanych nam przez zachowanie danej 
osoby.

 

W ten sposób eliminujemy większość ludzi, którzy nie wywołują 

w nas najmniejszej reakcji „chemicznej", przesuwając ich gdzieś na dalszy 
plan.  Pozostałe  osoby  poddajemy  kolejnemu  sprawdzianowi  —  roz-
mawiamy z nimi i patrzymy, co się dzieje.

 

Kiedy spotykamy kogoś po raz pierwszy, nasza początkowa rozmowa 

ś

wiadczy raczej o tym, że dobrze się czujemy w towarzystwie nieznajomych 

albo  że  jesteśmy  wygadani,  ale  zwykle  nie  ujawnia  niczego  rzeczywiście 
istotnego  czy  głębokiego.  Na  tym  etapie  odpada  wielu  potencjalnych 
kandydatów  do  romansu,  których  nie  wyeliminowaliśmy  w  fazie  oceny 
wizualnej  —  jeżeli  nie  potrafią  nas  zainteresować  czy  zaintrygować. 
Nader często zdarza się jednak, że wśród osób, które pomyślnie przetrwały 
pierwsze pięć decydujących minut spotkania, nie ma najlepszych mężczyzn.

 

Wszyscy wydajemy pośpieszne sądy i nie bez powodu. Nauczyliśmy 

się bowiem podejmować coraz bardziej prawidłowe decyzje na podstawie 
coraz  mniejszej  liczby  danych.  W  większości  sytuacji  życiowych  umiejęt-
ność  ta  działa  na  naszą  korzyść,  ale  nie  przy  wyborze  potencjalnego 
partnera.

 

Chociaż  kobiety oczywiście powinny słuchać swojego wewnętrznego 

głosu, reagując na daną osobę, to jednak należałoby również uznać fakt, 
ż

e  niektórzy  najbardziej  skomplikowani,  szczerzy  i wrażliwi mężczyźni 

nie  sprawiają  najlepszego  wrażenia  przy  pierwszym  spotkaniu.  Często 
ignoruje się ich i odrzuca nie dlatego, że są tacy, jacy są, lecz dlatego, że 
w  pierwszych  decydujących  chwilach  nie  byli sobą. Pewne kobiety 
z przerażającą szybkością podejmują decyzje na podstawie powierzchow-
nych i niepełnych danych.

 

Aczkolwiek ów nie szlifowany diament to nie mężczyzna idealny (nie 

ma  idealnych  mężczyzn),  jednak  jest  o  wiele  bardziej  wartościowy,  niż 
początkowo  się  wydaje.  Tacy  mężczyźni  często  sprawiają  wrażenie 
pospolitych i być może właśnie dlatego kobiety czasem ich przegapiają.

 

133

 

background image

Jednego  z  nich  omal  nie  przegapiła  Rachel,  trzydziestojednoletnia 

sekretarka w pewnym zespole adwokackim. Bez powodzenia uganiała się 
za pozornie fascynującymi mężczyznami, cały czas współczując Freddiemu 
z  powodu  braku  wzięcia  u  kobiet.  Ten  młody,  przeciętnie  wyglądający 
adwokat niezmiennie jej powtarzał, że stać ją na lepszego mężczyznę. Od 
czasu do czasu chodzili razem na kolację, ale Rachel nigdy nie przyszło 
do głowy, że Freddie mógłby być dla niej kimś więcej niż tylko dobrym 
znajomym.  Pewnego  dnia  zobaczyła  go,  jak  żartuje  z  inną 
sekretarką,  i  nagle  uświadomiła  sobie,  że  żywi  do  niego  głębokie 
uczucie. Rachel przyznaje, że znalazła w nim nie szlifowany diament i że 
gdyby  razem  nie  pracowali,  to  nigdy  by  tego  nie  odkryła.  Zazwyczaj  w 
ogóle nie zwracała uwagi na mężczyzn typu Freddiego.

 

 Taki  nie  szlifowany  diament  jest  rzeczywiście  człowiekiem  wartoś-

ciowym.  Mężczyzna  tego  rodzaju  dysponuje  cechami  osobowości  i 
charakteru,  które  są  naprawdę  cenne,  a  nie  na  pokaz.  Jeżeli  jest  mniej 
agresywny i bardziej wrażliwy od innych mężczyzn, to chyba dlatego, 
ż

e  nie  przyjmuje  postawy  obronnej  i  nie  jest  zarozumiały,  że  otwartość 

daje mu lepsze samopoczucie. To rodzaj mężczyzny, o którym mogłabyś 
powiedzieć:  „Czuję  się  z  nim  dobrze  i  bezpiecznie,  ale  nie  wiem, 
dlaczego  brak  w  tym  pikanterii".  Niektóre  kobiety  nie  potrafią 
zrozumieć, że to, co nazywają pikanterią, w rzeczywistości jest niczym 
więcej  jak  tylko  niepewnością  i  obawą  o  swoje  miejsce  w  uczuciach 
mężczyzny.  Naprawdę  nie  ma  w  tym  nic  wspaniałego,  że  z  tego 
powodu kobieta odczuwa niepokój. I naprawdę nie ma w tym nic złego, 
ż

e z mężczyzną czuje się dobrze i bezpiecznie. W każdym razie przecież 

o to chodzi w dobrym, trwałym związku.

 

Często bywa, że kobieta nie umie odróżnić delikatnego zachowania 

od  słabości  i  odrzuca  takiego  mężczyznę,  odmawiając  mu  zalet. 
Mężczyźni  tego  typu  nie  wyglądają  na  silnych  i  decyzje  podejmują  w 
sposób  złożony  na  podstawie  różnorakich  przesłanek.  Ich  zachowanie 
pozbawione  jest  póz,  zadufania  w  sobie  i  zniecierpliwienia  w 
przeciwieństwie  do  innych  mężczyzn.  Często  są  bardziej  od  nich 
wrażliwi i okazują większą troskliwość, lecz pamiętaj, że wynika to nie 
ze  słabości,  ale  ze  spokoju  ducha  i  poczucia  siły.  Takiemu  mężczyźnie 
trzeba  pozwolić  na  rozwijanie  się  we  własnym  rytmie.  Jeśli  będziesz  go 
zmuszała, by się zmienił, możesz doprowadzić do katastrofy.

 

Carrie, czterdziestodwuletnia adwokatka, pracująca w dużej firmie 

prawniczej w Los Angeles, ma za sobą dwa małżeństwa, które zakończyły

 

134

 

background image

się  rozwodem.  Swego  pierwszego  męża,  Dave'a,  poznała  jako  studenta 
tej  samej  uczelni.  Dave  chciał  zostać  drugim  Clarence'em  Darrowem 
(wybitny przedwojenny prawnik amerykański — przyp. tłum.), ale więcej 
czasu  poświęcał  demonstracjom  antywojennym  niż  studiom.  Carrie 
uważała  go  za  entuzjastę  potrzebującego  przewodniczki,  która  by  go 
przeprowadziła przez meandry doczesnego życia. Robiła za niego notatki 
z wykładów, podczas gdy on brał udział w jakiejś krucjacie, i troskliwie 
przygotowywała do wszystkich egzaminów.

 

Na  drugim  roku  wzięli  ślub  i  Dave  przeprowadził  się  do  niej.  Po 

ukończeniu uczelni Carrie zrobiła aplikację i otrzymała znakomitą pracę. 
Dave'owi  nie  udało  się  zrobić  aplikacji,  zaczął  więc  pracować  w  biurze 
udzielającym  bezpłatnych  porad  prawnych.  Z  każdym  nowym  obowiąz-
kiem,  jaki  Carrie  brała  na  siebie,  miała  coraz  większe  pretensje  do 
Dave'a. Jemu zaś brakowało motywacji do ponownego przystąpienia do 
egzaminów na adwokata czy do szukania dobrze płatnego zajęcia, o jakie 
zdaniem Carrie powinien się starać.

 

Carrie  darzyła  Dave'a głębokim szacunkiem za jego poświęcenie dla 

ideałów  i  uwielbiała  ciepło,  jakim  ją  otaczał,  ale  nie  podobało  się  jej,  że 
brakowało mu inicjatywy. Po latach nieustannych kłótni Carrie wystąpiła

 

o rozwód.

 

Można by sądzić, że Dave jest człowiekiem przegranym, ale tylko do 

chwili, gdy pozna się zakończenie tej historii. Otóż po rozwodzie, kiedy 
minął już ból i ustała presja rozczarowania Carrie, Dave zaczął dojrzewać

 

i się odnalazł. Nareszcie z powodzeniem pracuje jako doradca handlowy 
i ponownie się ożenił, tym razem dość szczęśliwie. Co z tego wynika? 
Mianowicie to, że Dave był nie szlifowanym diamentem, który po 
trzebował czasu, by znaleźć swoje miejsce w życiu.

 

MASKA NIEŚMIAŁOŚCI

 

Powodem, dla którego kobiety mogą nie poznać się na nie szlifowa-

nym diamencie, jest to, że często jego zalety są ukryte pod grubą warstwą 
nieśmiałości. Ciamajda w biurze, samotny niesympatyczny facet w barze 
czy  sąsiad  z  przeciwka,  który  pozornie  trzyma  się  na  uboczu,  mogą  być 
mężczyznami  solidnymi  i  z  charakterem,  lecz  nieśmiałość  sprawia,  że 
nakładają  na  siebie  te  maski.  Kobiety  czasem  zapominają,  że  każdy 
mężczyzna ma jedno prywatne „ja", a drugie okazywane publicznie.

 

135

 

background image

Mężczyźni spotykani wśród innych ludzi ujawniają tylko niewielką część 
swojego prawdziwego „ja".

 

Na przykład Nelson, czterdziestotrzyletni rozwiedziony lekarz, choć 

na ogół uważany za niezłą partię, może nie wzbudzać sympatii, szczególnie 
podczas  pierwszej  randki,  kiedy  czuje  się  onieśmielony.  Zachowuje  się 
wówczas  hałaśliwie  i  próbuje  imponować  pieniędzmi,  majątkiem,  luk-
susowymi  urlopami  i  tak  dalej.  Kobiety  twierdzą,  że  jest  nieznośny.  Nie 
wiedzą  jednak,  że  mimo  takiego  zachowania  Nelson  zawsze  był  raczej 
nieśmiały  i  niepewnie  czuł  się  w  towarzystwie  kobiet.  Przypomina 
klasowego wesołka w szkole, który swoją nieśmiałość i potrzebę akceptacji 
pokrywa  agresywnym  i  hałaśliwym  zachowaniem.  Mężczyzna  tego  typu 
dość łatwo angażuje się uczuciowo, a kiedy już się zakocha, to wówczas 
gotów jest okazywać partnerce zaufanie.

 

„Nie  chcę  nieśmiałego  mężczyzny!  Sama  mam  wystarczająco  dużo 

kłopotów z własną niepewnością i ani mi się śni podtrzymywać na duchu 
jakiegoś  chłopa.  Dla  mnie  mężczyzna  musi  być  śmiały  i  pewny  siebie". 
Taką  postawę spotyka się dość powszechnie, lecz pamiętaj, że mężczyźni, 
którzy  początkowo  sprawiają  znakomite  wrażenie,  często  koncentrują 
swoją energię na olśniewaniu i nie dają tego, co obiecują.

 

Wrażliwi  mężczyźni  najczęściej  powoli  odsłaniają  swoje  prawdziwe 

oblicze,  ponieważ  przeżywają  te  same  lęki  i  niepewności,  co  kobiety. 
Muszą  choć  trochę  poznać  partnerkę  i  nabrać  do  niej  zaufania,  zanim 
pozwolą  jej  zobaczyć,  jacy  są  naprawdę.  Kobiety  przeważnie  doskonale 
zdają sobie sprawę z własnych lęków i niepewności, wiedzą więc, w jakich 
sytuacjach  czują  się  bezpieczniej  i  swobodniej.  Wiele  kobiet  jednak 
uważa,  że  z  mężczyznami  jest  zupełnie  inaczej,  że  nie  doznają  uczucia 
bezbronności.  Niektóre  kobiety  nawet  nie  chcą  wziąć  takiej  możliwości 
pod  uwagę!  Często  sądzą,  że  mężczyznom  śmiałe  i  otwarte  zachowanie 
przychodzi  łatwo  z  natury,  a  to  po  prostu  nieprawda.  Są  bowiem  tacy, 
którzy  potrzebują  sprzyjającej  atmosfery  akceptacji,  by  mogli  ujawnić 
pewne drzemiące w nich cechy osobowości.

 

Andrew,  nadzwyczaj  nieśmiały  czterdziestosześcioletni  fizyk,  zako-

chany w swojej pracy, stanowczo nie kipi energią w towarzystwie kobiet. 
Ellen,  nauczycielka  w  średniej  szkole,  umówiła  się  z  nim  zaledwie 
dwukrotnie, ale przestał ją interesować i zaczął nudzić. Nie zerwała z nim 
jednak, lecz postanowiła go rozruszać. Zrobiła sobie z tego zabawę — 
w jego towarzystwie zachowywała się swobodnie, z humorem i żywiołowo.

 

136

 

background image

Zareagował  natychmiast,  wykazując  dowcip  i  śmiałość,  które  przedtem 
były hamowane. Dopiero wówczas doszło do reakcji „chemicznej". Teraz 
oboje całkiem poważnie traktują swój związek i są szczęśliwi.

 

Na każdą kobietę, która jako młoda dziewczyna godzinami przesia-

dywała  przy  telefonie  czekając,  aż  zadzwoni  jakiś  chłopiec,  przypada 
mężczyzna,  który  jako chłopiec nie potrafił się zdobyć na to, by drżącą 
ręką  nakręcić  numer  swojej  wybranki.  Zgodnie  z  przyjętym  zwyczajem 
chłopiec powinien zrobić pierwszy ruch, a to najbardziej onieśmiela, 
w ten sposób inicjator bowiem jasno się deklaruje, a tym samym naraża 
na odmowę.

 

Mężczyźni, którzy najłatwiej pokonywali ten chłopięcy lęk, nie zdają 

sobie sprawy z własnych, a tym bardziej z cudzych odczuć. Ci zatem, co 
początkowo  wydają  się  najsilniejsi,  najbardziej  interesujący  i  atrakcyjni, 
mogą  również  być  mniej  skomplikowani,  wrażliwi  i  kochający  niż 
mężczyźni,  którzy  w  pierwszej  chwili  pozornie  wyglądają  na  mniej 
ujmujących.

 

Zanim  jednak  kobieta  nauczy  się  rozpoznawać  nie  szlifowane 

diamenty,  powinna  zrewidować  swoje  kryteria  oceny  mężczyzn.  Być 
może będzie musiała odrzucić pewne stare i bezużyteczne stereotypy, jak 
na  przykład  to,  że  mężczyzna  uprzejmy  czy  delikatny  jest  synonimem 
mężczyzny słabego. Może też stanąć przed koniecznością uznania potrzeby 
bezpieczeństwa, konsekwencji, zaangażowania i dobrego samopoczucia 
za sprawę priorytetową w swoich oczekiwaniach wobec partnera.

 

Ciekawe,  że  kobiety  pytane,  co  pociąga  je  w  mężczyznach,  często 

mówią  o  ich  podniecającym  czy  elektryzującym  oddziaływaniu,  ale  na 
pytanie,  co  jest  ważne  w  związku,  wszystkie  bez  wyjątku  wymieniają 
wrażliwość  i  poczucie  bliskości.  Te  istotne  doznania  są  ważnymi  i  nie-
zbędnymi składnikami dobrego, trwałego związku, a mimo to kobietom 
zdarza się je ignorować, szczególnie na początku, gdy szybko decydują, 
ż

e szkoda czasu na lepsze poznawanie mężczyzny.

 

Zaryzykuj.  Dobrze  się  przyjrzyj  mężczyźnie,  którego  masz  ochotę 

zlekceważyć.  Spróbuj  poświęcić  trochę  czasu  na  przebywanie  z  nim, 
zapominając  o  swoich  oczekiwaniach.  Może  wówczas stwierdzisz, że nie 
warto  się  denerwować,  a  lepiej  zachować  spokój.  Pozwól  mężczyźnie 
odsłaniać się przed tobą powoli, w sposób najbardziej mu odpowiadający, 
tak  jak  ty  to  robisz,  kiedy  się  przed  nim  otwierasz.  Możesz  wtedy  nawet 
odkryć — ku własnemu zdumieniu — że mężczyzna ten ci się podoba.

 

137

 

background image

POWRÓT DO TRWAŁYCH ZWIĄZKÓW

 

Nasze sugestie w tym rozdziale wynikają częściowo z ważnej zmiany, 

jaką  zaobserwowaliśmy  w  postawie  współczesnych  kobiet.  Wszystko 
zdecydowanie  wskazuje  na  to,  że  wkroczyły  one  w  erę  nie  szlifowanych 
diamentów  —  erę,  w  której  zaczynają  ponownie  doceniać  wartość 
silnych, trwałych związków z mężczyznami.

 

Społeczne  wstrząsy,  jakie  miały  miejsce  w  niedawnej  przeszłości, 

skłoniły  kobiety  do  określenia  się  na  nowo  i  do  szukania  rozwiązań, 
które  byłyby dla nich najlepsze. W dążeniu do kariery i samorealizacji 
wiele kobiet nie przykładało wagi do trwałego związku z mężczyzną, 
a  zatem  nie  istniała  dla  nich  kwestia  nie  szlifowanych  diamentów. 
Wynikało to z faktu, że mężczyzna tego rodzaju chyba nie był najlepszym 
symbolem samorealizacji. Kobiety pomijały go przypuszczalnie dlatego, 
ż

e  najbardziej  nieosiągalny  mężczyzna  wydawał  się  odpowiedniejszym 

partnerem, a jego zdobycie większym „sukcesem".

 

Teraz jednak wiele kobiet dochodzi do wniosku, że sama kariera bez 

trwałego związku z mężczyzną może okazać się czymś płytkim i pustym. 
Następuje  więc  zwrot  w  kierunku  nowego  rodzaju  równowagi  między 
osobistymi  potrzebami.  Ekscytacja  i  elektryzujące  przeżycia  mogą  być 
cudowne w czasie randki, lecz kobiety pragną obecnie głębszych związków 
z mężczyznami, chcą mieć męża i dzieci.

 

To  przesunięcie  centrum  uwagi  z  siebie  na  bardziej  złożony  układ, 

jakim  jest  rodzina,  wymaga  przewartościowania  kryteriów  wyboru. 
Uwzględniając  ów  szerszy  układ,  obejmujący  małżeństwo  i  rodzinę, 
kobiety  zaczynają  szukać  mężczyzn,  na  których  można  polegać  — 
solidnych i godnych zaufania.

 

Mądra  kobieta,  która  przedtem  narzekała,  że  zawsze  trafia  jej  się 

drań,  zaczyna  inaczej  patrzeć  na  innych  mężczyzn,  widząc  w  nich 
potencjalne „klejnoty". Być może niektóre czytelniczki pomyślą sobie, że 
ta  kobieta  jest  po  prostu  zdesperowana  i  gotowa  pójść  na  kompromis, 
byleby  tylko  uniknąć  wieczorów w samotności. Trudno bardziej minąć 
się  z  prawdą.  Nie  mówimy  tu  o  kobietach  zbierających  okruchy,  czyli 
zadowalających  się  mężczyznami  drugiego  gatunku,  lecz  o  tych,  które 
zaczynają  doceniać  wartość  mężczyzn  dawniej  przez  nie  odrzucanych. 
Zapytane  o  to,  same  twierdzą,  że  wcale  nie  idą  na  kompromis,  lecz 
mądrzeją.  Kobiety  te  osiągnęły  wyższy  poziom  rozumienia  mężczyzn, 
doceniają ich i dzięki temu mają większy wybór, co w istocie może być

 

138

 

background image

rzeczywiście  pasjonujące.  Ucieczka  od  wąskich,  sztywnych  mierników 
dała im wyzwolenie.

 

Kathleen, kobieta pod czterdziestkę, miała liczne związki z mężczyz-

nami,  które  przeważnie  kończyły  się  bolesnym  rozstaniem.  „Musiałam 
spojrzeć świeżym okiem na to, czego rzeczywiście szukam. Stwierdziłam, 
ż

e kiedy niczego nie przyśpieszałam pozwalając, by wszystko rozwijało 

się samo, zaczęło mi się to podobać jak jeszcze nigdy przedtem. Nie było 
to olśniewające, ale jest mi z tym lepiej niż dawniej. Nie wiem, czy tamto 
po  prostu  już  mnie  zmęczyło,  czy  co,  ale  teraz  czuję  się dobrze i jestem 
pełna nadziei".

 

Przypuszczamy,  że  wiele  kobiet  postępuje  i  będzie  postępowało  tak 

jak  Kathleen.  Ponadto  jesteśmy  całkowicie  przekonani,  że  jeśli  kobiety 
przynajmniej  spróbują  tak  postępować,  to  nagrodą  będzie  nowy  rodzaj 
związku z mężczyzną, dający wiele satysfakcji.

 

background image

Rozdział dwunasty NOWE 

SPOJRZENIE NA KOBIECOŚĆ

 

Pewne  kobiety  wydają  się  mieć  nieustanne  powodzenie  u mężczyzn. 

Emanują  z  siebie  coś  tak  silnie  pociągającego,  że  mężczyźni  są  nimi 
jakby  zahipnotyzowani.  Dysponują  tą  szczególną  zdolnością,  która 
sprawia,  że  są  czułe  i  oddane,  a  zarazem  silne  i  pewne  siebie.  Przeczą 
powszechnie  przyjętemu  stereotypowi  kobiecości.  Kobiety  te  w  żaden 
sposób  nie  rezygnują  z  wyrażania  obu  pierwiastków  swojej  osobowości. 
Fakt,  że  dają  pełen  wyraz  cechom  tak  zwanym  męskim  i  tak  zwanym 
kobiecym,  świadczy  o  istnieniu  pewnej  magicznej  równowagi,  której 
wynikiem  jest  synergizm,  energia  większa  od  sumy  sił  oddziaływania 
wspomnianych cech.

 

To,  co  obecnie  dzieje  się  z  kobietami,  jest  ustalaniem  innej,  nowej 

definicji  kobiecości,  bliższej  owej  równowadze  pozytywnych  sił.  Zauwa-
ż

yliśmy,  że  wiele  mądrych  kobiet  zaczyna  weryfikować  ten  podstawowy 

przejaw  swojej  tożsamości.  Zadają  sobie  pytanie:  „Czy  mogę  okazywać 
mężczyznom,  że  jestem  silna,  w  pełni  rozwinięta  intelektualnie  i  mam 
dynamiczną osobowość, a przy tym być dla nich obiektem pożądania?" 
To ostatnie ma istotne znaczenie zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, 
wszyscy bowiem pragniemy być atrakcyjni dla płci przeciwnej bez potrzeby 
ograniczania  przejawów  czy  ukrywania  tych  cech  naszej  osobowości, 
które sobie cenimy.

 

Naszym  zdaniem  ani  kobietom,  ani mężczyznom nie przynosi ujmy 

fakt,  że  się  interesują,  co  płeć  przeciwna  uważa  w  nich  za  atrakcyjne. 
Sądzimy, że raczej ważne jest dla obu płci, by to, w jaki sposób odbierają 
swoją  atrakcyjność  albo  kobiecość  czy  męskość,  zawsze  znajdowało 
przynajmniej  częściowe  potwierdzenie  w  opinii  płci  przeciwnej.  Musimy 
być dla siebie atrakcyjni — to biologiczny imperatyw.

 

Jak  zauważyła  Carol  Gilligan,  jest  rzeczą  całkiem  naturalną,  że 

kobiety koncentrują się na tym, co przyciąga do nich mężczyzn, ponieważ

 

140

 

background image

podobanie  się  im  i  związki  z  nimi  mają  dla  kobiet  wielkie  znaczenie. 
Bardzo ważne jest jednak, by nie zużywały na to zbyt wiele energii i nie 
robiły tego kosztem innych przejawów samorealizacji.

 

Co oznacza kobiecość? Tradycyjna definicja obejmowała takie cechy 

jak bierność, słabość, delikatność i dziewczęcość, kładła nacisk na wygląd 
zewnętrzny i prezencję, kojarzyła się ze skromnością, kokieterią, umiejęt-
nością maskowania się, grą i sprytem. Obecnie definicja ta ulega zmianie 
i  kobiecość  oznacza  po  prostu  fakt,  że  się  jest  kobietą.  Ściślej  mówiąc, 
obejmuje  nie  tylko  cechy  tradycyjnie  uważane  za  bardziej  kobiece  niż 
męskie  —  czułość,  wrażliwość,  opiekuńczość  —  ale  również  te,  które 
tradycja  chętniej  przypisuje  mężczyznom  —  siłę,  władczość,  rzutkość. 
W istocie ta rozszerzona definicja kobiecości już jest akceptowana przez 
coraz  liczniejsze  rzesze  kobiet.  Uczą  się  one,  że  siła  i  pewność  siebie  nie 
ujmują  im  kobiecości,  ale  raczej  stanowią  jej  uzupełnienie.  Kobiety 
rozumieją również, że okazywanie siły nie pozbawia ich czułości i oddania.

 

MAGIA SIŁY I DELIKATNOŚCI

 

Osobowość każdego człowieka zawiera w sobie pierwiastki żeńskie 

i męskie, które w powszechnie przyjętym rozumieniu decydują o cechach 
charakteru. Ich odpowiednikami są wschodnie pojęcia jin jang, żeńskie 
i męskie przeciwieństwa, które tworzą całość, wzajemnie się uzupełniając. 
Szwajcarski psychiatra i psychoanalityk Carl Jung używał określeń anima 
i  animus  w  odniesieniu  do  cech  kobiecych  i  męskich,  w  różnych 
kombinacjach występujących u wszystkich ludzi.

 

Jak już wspomnieliśmy, obiegowe pojęcia kobiecości i męskości stały 

się w ostatnich latach celem ostrej krytyki i nie bez powodu. Przypisywanie 
ś

ciśle określonych zachowań płci działa destrukcyjnie zarówno na kobiety, 

jak  i  na  mężczyzn.  Pewność  siebie  często  nie była dobrze widziana 
u dziewcząt i kobiet, tak samo jak delikatność czy bezbronność u chłop-
ców  i  mężczyzn.  Wiele  osób  źle  się  czuło  z  tymi  sztywnymi  wzorcami 
tożsamości  płciowej,  uważając  je  za  ograniczenie.  Kobiety  i  mężczyźni 
chcieli wyrażać więcej niż tylko to, co według tradycyjnych stereotypów 
było dobrze widziane i właściwe. Stereotypy takie traktowano jak kaftan 
bezpieczeństwa, który krępuje wartościowe cechy.

 

Dla kobiet poważnym problemem był fakt, że ograniczenia związane 

z ich rolą dotyczyły nie tylko tego, jakie powinny być i co powinny robić,

 

141

 

background image

ale  również,  jakie  nie  powinny  być  i  czego  nie  powinny  robić.  Właśnie 
wszelkie zakazy były dla nich szczególnie rażące. Nikt — ani kobieta, ani 
mężczyzna  —  nie  chce  tłumić  przejawów  ważnych  elementów  własnej 
osobowości i nie chce, żeby przejawy te traktowano jak coś krępującego 
czy wstydliwego. Okazywanie siły przez kobiety tak samo jak delikatności 
przez  mężczyzn  jest  rzeczą  naturalną  i  zdrową.  Z  praktyki  wiemy,  że 
kobiety,  których  związki  z  mężczyznami  są  najżywotniejsze,  najbardziej 
interesujące i dają największe zadowolenie, nauczyły się wyrażać męskie 
i żeńskie pierwiastki swojej osobowości w sposób najpełniejszy. Kobiety 
dopuszczające  do  głosu  oba te pierwiastki są delikatne, opiekuńcze 
i seksowne, a jednocześnie energiczne, aktywne i silne.

 

Niektóre  kobiety  wciąż  uważają, że największym powodzeniem 

u  mężczyzn  cieszy  się  kobieta  zdecydowanie  seksowna,  kokieteryjna  czy 
uległa. W rzeczywistości jest jednak zupełnie inaczej. Co prawda/seksowne 
lub  kokieteryjne  zachowanie  może  początkowo  budzić  zainteresowanie 
mężczyzny,  ale  na  dłuższą  metę  się  nie  sprawdza,  mężczyzna  bowiem 
potrzebuje czegoś ważniejszego i głębszego.

 

(To,  co  najbardziej  pociąga  mężczyznę  w  kobiecie,  jest  magicznym 

połączeniem  niekłamanej  siły  i  delikatności  —  w  równej  mierze.  Do 
niedawna wiele kobiet uważało za konieczne ukrywanie swojej siły 
w obawie, że mężczyźni poczują się nią zagrożeni, że będą je uznawali za 
zbyt śmiałe, co ich odstręczy. Na szczęście kobiety powiedziały sobie „Pal 
sześć!"  i  zaczęły  okazywać  siłę  bez  względu  na  to,  co  pomyślą  sobie 
mężczyźni.

 

Kiedy wyzwoliły się z ograniczających je stereotypów związanych 

z płcią, kiedy zasmakowały w coraz częstszym okazywaniu swojej siły 
w  sposób  pozytywny,  wiele  z  nich  zaczęło  nieco  bardziej  zdawać  sobie 
sprawę z własnego oddania i opiekuńczości. Zamiast poczytywać to sobie 
za plus, często brały te cechy za słabość.

 

Takie  rozumowanie  jest  błędne,  ponieważ  owe  cechy,  typowo 

kojarzone z kobietami, wcale nie świadczą o słabości. Można zdobyć siłę 
i władzę, a także skutecznie działać, nie rezygnując z kobiecej delikatności 
i zainteresowania mężczyznami. Wszystko to może współistnieć. Właśnie 
taka bogata i pełna kombinacja najbardziej i najtrwalej działa na mężczyzn.

 

Są  kobiety,  które  zawsze  wiedzą,  co  robić,  by  mężczyzna  stracił  dla 

nich  głowę.  Wiedzą  o  tym  od  dzieciństwa,  intuicyjnie,  ale  nie  jest  to 
związane  z  żadnym  tajemniczym  genem,  lecz  wynika  z  bystrych 
obserwacji  i  umiejętności  robienia  z  nich  dobrego  użytku.  Kobiety  te 
cieszą się, że

 

142

 

background image

są kobietami, i lubią mężczyzn. Równie dobrze czują się ze zmysłowością, 
jak i z siłą; wierzą w swoją delikatność i są pewne swojej siły.

 

Jak działają na mężczyzn kobiety, które łączą w sobie siłę z delikat-

nością? Czym właściwie ich oczarowują? Oto, co nam powiedzieli na ten 
temat różni mężczyźni:

 

Ż

ona  jest  także  moim  najlepszym  przyjacielem.  Do  kina  czy  na 

wycieczki najchętniej chodzę z nią... Nie znam nikogo, kto byłby lepszym 
i bardziej lojalnym przyjacielem od niej".

 

„Z  kobietami  łatwiej  się  rozmawia  o  sprawach  osobistych.  Nie 

wiem, czy to one okazują więcej zrozumienia, czy to ja po prostu chętniej 
otwieram się przed nimi".

 

„Lubię  kobiety  niezwykle  delikatne,  które  jednak  nie na wszystko 

mi  pozwalają.  Podoba  mi  się  kobieta  na  tyle  odważna,  żeby  była 
bezpośrednia i silna, i na tyle mądra, żeby była czuła i troskliwa".

 

„Kocham Cathy, bo sama zrobiła karierę, a przy tym bardzo się ze 

mną liczy. Czuję się, jakbym miał wszystko. Ona rzeczywiście rozumie, 
co to znaczy niepewność w pracy, choć zasadniczo jestem bardzo pewny 
siebie".

 

„Najbardziej działa na mnie kobieta, która jest mądra i zdaje sobie 

z tego sprawę. Taka kobieta ożywia związek. Lubię jej słuchać, kiedy pod 
koniec dnia opowiada mi o swojej pracy. Początkowo, kiedy tylko ja sam 
o  tym  mówiłem,    było  to  dla  mnie  nudne.  Moim  zdaniem  nie  ma  nic 
nudniejszego niż słuchanie wyłącznie siebie".

 

„Uważam,  że  najlepsze  są  kobiety  bystre,  a  jednocześnie  wesołe. 

Jeśli ktoś ma poczucie humoru, to ma także osobowość i może sobie 
w życiu poradzić z wszelkimi przeciwnościami".

 

„Drażnią  mnie  kobiety,  które  myślą,  że  mężczyźni  lubią  słodkie 

idiotki  i  pustogłowe  lalki.  Nie  umiem  wyobrazić  sobie  nic  bardziej 
przygnębiającego od spotkania się pod koniec dnia z ukochaną, z którą 
nie mógłbym porozmawiać o swoich sprawach, o nas obojgu czy o tym, 
co się dzieje na świecie. Muszę mieć z nią taki sam kontakt intelektualny 
jak z mężczyznami, z którymi się przyjaźnię".

 

„Uwielbiam kobiety zadziorne i pobudzające do myślenia, chociaż 

czasami  potrafią  doprowadzić  człowieka  do  szału.  Przy  nich  staram  się 
wypaść jak najlepiej i z nimi nie grozi mi nuda, bo stale muszę się mieć 
na  baczności.  Bardzo  mnie  pociągają,  w  ich  towarzystwie  czuję,  że  żyję. 
Uwielbiam,  kiedy  się  ze  mną  przekomarzają,  a nawet, choć nie zawsze, 
gdy mnie czymś zaskakują".

 

143

 

background image

Kobieta,  która  łączy  siłę  z  łagodnością  i  liczy  się  z  partnerem, 

ogromnie  działa  na  mężczyzn.  Z  taką  kobietą  mężczyźni  czują  się 
bezpiecznie, są jej wdzięczni za partnerstwo, ujęci jej serdecznością 
i oddaniem.

 

ODWAGA BYCIA SOBĄ

 

Niektóre  kobiety  boją  się  okazywać  siłę,  tak  samo  zresztą  jak 

łagodność.  Badania  wykazały,  że  pewne  kobiety  odczuwają  głęboki  lęk 
przed  ujawnianiem  swojej  siły,  pewności  siebie  i  ambicji,  ponieważ 
obawiają się, że może to w jakiś sposób odstręczyć od nich mężczyzn. 
Z drugiej strony okazywanie łagodności też może być trudne, bo kobieta 
zdaje  sobie  sprawę,  że  kiedy  się  całkowicie  odsłoni,  wówczas  staje  się 
bezbronna, jest narażona na odrzucenie i łatwo ją zranić. Stwierdziliśmy, 
ż

e  dopóki  kobiety  nie  są  pewne  własnej  siły,  dopóty  nie  wierzą  w  moż-

liwość  uniknięcia  pułapki, w którą wpadają, ujawniając swoją łagodność. 
Okazywanie zarówno siły, jak i łagodności wymaga odwagi.

 

Często nie jest to łatwe, trudno nam bowiem się przełamać i okazać, 

jacy naprawdę jesteśmy.

 

Jedyny sposób dopuszczenia do głosu zarówno pierwiastka męskiego, 

jak  i  żeńskiego  polega  przede  wszystkim  na  uświadomieniu  sobie 
ewentualnych  konfliktów  wewnętrznych.  Zastanów  się  i  spróbuj  sobie 
szczerze odpowiedzieć na następujące pytania:

 

Czy obawiam się, że mężczyzna mnie odrzuci, bo jestem

 

silna?

 

Czy obawiam się, że moja siła będzie miała negatywny

 

wpływ na związki z mężczyznami?

 

Jak moim zdaniem mężczyzna zareaguje na moją siłę,

 

jeżeli będę ją okazywała bez skrępowania?

 

Czy jestem na siebie zła, że przejmuję się możliwością

 

odrzucenia mnie przez mężczyznę z powodu mojej siły?

 

Czy dobrze się czuję, okazując łagodność w obecności

 

mężczyzny?

 

Czy uważam, że mężczyzna weźmie okazywaną przeze

 

mnie chęć opiekowania się za rzecz naturalną albo, co

 

gorsza, że będzie ją wykorzystywał? Odpowiedzi na te 

pytania powinny ci pomóc w uzewnętrznianiu

 

144

 

background image

pewnych  cech  charakteru,  które  łatwiej  wyrażać  od  innych.  Oczywiście 
ważne jest, by równocześnie koncentrować się na cechach, które trudniej 
wyrażać, i stopniowo je uzewnętrzniać. Proces ten wymaga gotowości do 
eksperymentowania i do odróżniania rzeczywistych reakcji mężczyzny na 
rozmaite przejawy twojej osobowości od tych, które ty w swoim błędnym 
przekonaniu  mu  przypisujesz  i  których  się  obawiasz.  Nowe,  inne 
zachowanie  zawsze  jest  początkowo  trudne,  ale  wraz  z  nabywaniem 
praktyki przychodzi coraz łatwiej. Nagrodą jest wyzwolenie w sobie całej 
pozytywnej energii, ekscytacji, siły, intelektu, troskliwości, ciepła i życz-
liwości, co pozwoli ci swobodnie kształtować bogate związki z mężczyz-
nami, które dają najpełniejszą satysfakcję.

 

Nowe zachowanie może być blokowane przez wrażenie, że nie jest 

się  sobą.  Dopóki  jest  traktowane  na  zasadzie  „to  nie  ja",  dopóty  będzie 
blokowane. Nieraz w myślach wracamy do sytuacji, w których czuliśmy 
się  skrępowani,  i stwierdzamy, że właściwie moglibyśmy zachowywać się 
wówczas  swobodnie  i  pewnie.  W  psychoterapii  nazywamy  to  wglądem. 
Mówiąc  ogólnie,  chodzi  o  to,  że  nie  możesz  zachowywać  się  w  jakiś 
określony sposób, o ile najpierw nie uwierzysz, że cię na to stać. Musisz 
więc  umieć  wyobrażać  sobie,  że  coś  robisz,  podobnie  jak  sportowcy, 
którzy początkowo w myślach widzą siebie bijących rekordy, co wreszcie 
staje się faktem.

 

\ Chcąc zrobić to samo w odniesieniu do spotkań z mężczyznami, ty 

też  musisz  najpierw  stworzyć  sobie  obraz  tych  spotkań  w  myślach. 
Wyobraź  sobie,  że  jesteś  na  jakimś  przyjęciu  czy  na  pierwszej  randce. 
Podejdź  do  tego  twórczo  i  postaraj  się  wyobrazić  sobie  scenerię  i  męż-
czyznę możliwie szczegółowo. Bądź przy tym świadoma swojego ciepła

 

   i  wrażliwości,  które  czasami  hamujesz  w  obawie  przed  zrażeniem  do 

siebie  mężczyzny;  bądź  świadoma  swoich  możliwości  i  swojej  siły. 
Wyobrażaj sobie, że robisz to, na co zazwyczaj nie możesz się zdobyć 
w kontaktach z mężczyznami. Pamiętaj, skoro nie potrafisz czegoś sobie 
wyobrazić,  to  na  pewno  tego  nie  zrobisz.  Wymyślanie  czy  wyobrażanie 
sobie nowego obrazu samej siebie jest pierwszym krokiem ku faktycznej 
zmianie.

 

Drugim krokiem w tym procesie uczenia się jest powtarzanie. Chcąc  

się nauczyć nowego zachowania, musisz je przećwiczyć. Przy pierwszej

 

  próbie  może  ci  się  ono  wydać  sztywne  i  drewniane,  ale  nie  powinnaś  się 

tym przejmować. Przypomnij sobie, jak uczyłaś się tańczyć albo grać 
w tenisa. Prawdopodobnie wówczas też czułaś się niezręcznie i byłaś

 

6— Mądre kobiety... 

145

 

background image

zakłopotana, lecz po zdobyciu pewnej wprawy wszystko szło ci gładko 
i  normalnie.  Powtarzanie zmniejsza lęk. Trzeba tak długo ćwiczyć nowe 
zachowania, az staną się trwałym elementem twojej osobowości.

 

 Pokonywanie  nieśmiałości  -  Trudną  do  pokonania  barierą  dla  wielu 

osób,  a  szczególnie  dla  samotnych  kobiet  i  mężczyzn,  jest  nieśmiałość. 
Kobiety,  które  mądrze  postępują  z  mężczyznami,  wcale  nie  są  mniej 
nieśmiałe  od  innych,  ale  postanowiły  nie  dopuścić,  by  nieśmiałość  je 
zdominowała.

 

Kiedy  jesteś  nieśmiała,  czujesz  się  bardzo  skrępowana,  sądzisz,  że 

wszyscy  ci  się  przyglądają  krytycznie  lub  badawczo.  Tę  negatywną 
postawę można pokonać tylko w jeden sposób, a mianowicie wyobrażając 
sobie,  że  sytuacja  jest  odwrotna,  że  to  ty  im  się  przyglądasz.  Kiedy 
wchodzisz do pomieszczenia, w którym odbywa się przyjęcie, weź głęboki 
oddech i rozejrzyj się po twarzach obecnych tam osób, patrząc im prosto 
w  oczy.  Niektórzy  odwrócą  wzrok  —  oni  też  są  nieśmiali  -—  lecz  inni 
wytrzymają  twoje  spojrzenie,  ponieważ  budzisz  ich  zainteresowanie. 
Wydasz  im  się  pewna  siebie,  a  co  najważniejsze,  sama  poczujesz  się 
pewniejsza i silniejsza.

 

Rozmowa z mężczyznami - Innym ważnym aspektem pełnego wyrażania 
się  jest  sposób,  w  jaki  kobieta  zwykle  rozmawia  z  mężczyznami.  Jak  już 
wcześniej wspomnieliśmy, kobiety często spostrzegają, że kiedy mężczyzna 
wchodzi  do  pokoju,  w  którym  prowadzą  rozmowę  z  inną  kobietą,  w  jej 
postawie, ruchach, a nawet w słownictwie zachodzą ledwo uchwytne, lecz 
istotne zmiany. Zmiany te biorą się najwyraźniej z przyzwyczajenia albo 
fałszywego  rozumowania,  a  nie  z  potrzeby.  Początkowo  wynikają 
z młodzieńczego wieku i naśladowania innych dziewcząt, które zmieniają 
swoje  zachowanie  w  obecności  chłopców.  Później  zmiana zachowania 
w  przekonaniu  pewnych  kobiet  pozwala  im  bardziej  oddziaływać  na 
mężczyzn.

 

Kobieta,  która  uczy  się  pełniej  wyrażać  swoją  osobowość,  może 

stanąć przed koniecznością prowadzenia rozmów z mężczyznami w inny 
sposób niż dotychczas, to znaczy otwarcie, bez żadnej redakcji, tak jak 
to  robi  z  przyjaciółkami.  Mężczyźni  uwielbiają  kobiety,  które  są  z  nimi 
swobodne  i  otwarte.  Chcąc  jednak  uwierzyć,  że  okazywanie  tego,  co 
myślisz i czujesz, spotka się z właściwą oceną i zainteresowaniem mężczyzn 
oraz zostanie przez nich zaakceptowane, musisz zdobyć się na odwagę

 

146

 

background image

bycia sobą. Kiedy kobieta podoba się sobie i wierzy w swoje możliwości, 
wówczas mężczyźni tak dobrze się z nią czują, że sami chętnie się przed 
nią otwierają, szczerze i bez zahamowań.

 

Następnym  razem,  jg3y  będziesz  z  mężczyzną,  po  prostu  spróbuj 

uświadomić sobie, nie zmieniając swojego zachowania, że mówiłabyś

 

o  czymś innym i wyrażałabyś się inaczej, gdybyś rozmawiała z jakąś 
kobietą, a nie z nim. Możesz być wówczas zaskoczona, jak często 
w rozmowie z mężczyzną pomijasz pewne rzeczy albo w jakiś inny sposób 
znacznie zmieniasz charakter swoich wypowiedzi, które stają się niepełne

 

i mniej spontaniczne.

 

Uświadamiając  sobie  ten  fakt,  kobieta  może  poznać  wszelkie  swoje 

skłonności do cenzurowania czy redagowania tego, co mówi mężczyznom, 
albo  zdać  sobie  sprawę,  a  to  jest  nawet  ważniejsze,  czego  im  nie  mówi. 
Pełne  wypowiadanie  się  skutecznie  prowadzi  do  pozytywnych  zmian 
nawet w okazjonalnych kontaktach z mężczyznami.

 

background image

Rozdział trzynasty CO 

WIEDZĄ MĄDRE KOBIETY

 

Są  również  mądre  kobiety  postępujące  z  mężczyznami  bardzo 

rozsądnie.  Dotychczas  omawialiśmy  konieczność  zweryfikowania  roz-
maitych  oczekiwań  i  poglądów,  jeżeli  kobiety  pragną  zmniejszyć  praw-
dopodobieństwo głupiego postępowania z mężczyznami. Teraz chcielibyś-
my  przeanalizować  postawy,  dzięki  którym,  naszym  zdaniem,  mądre 
kobiety wygrywają.

 

ZALOTY JAKO PRZYGODA

 

Podstawowe  zachowania  związane  z  zalotami  są  nie  tylko  świado-

mym  działaniem,  wynikają  bowiem  również  z  wieloletnich,  a  nawet 
wielowiekowych  uwarunkowań.  Bez  względu  na  to,  czy  są  one  instynk-
towne,  czy  nie,  jedno  jest pewne: kobiety i mężczyźni zawsze zalecali się 
do  siebie,  często  w  przemyślny  i  zrytualizowany  sposób.  Istnieje  na 
przykład  teoria,  że  w  starożytnym  Egipcie  rzeczywistą  funkcją  makijażu 
było  wabienie  mężczyzn.  Uważano,  że  malowanie  oczu  daje  złudzenie 
rozszerzenia  źrenic  i  że  usta  pokryte  szminką  wyglądają  jak  nabiegłe 
krwią,  a  oba  te  zjawiska  występują  w  czasie  podniecenia  płciowego. 
Wiele  różnych  form  zachowań  związanych  z  zalotami  czy  zdobywaniem 
partnera wytrzymało próbę czasu. Począwszy od wyglądu zewnętrznego 
i  sposobu  poruszania  się,  a  skończywszy  na  bardziej  złożonych  za-
chowaniach, zaloty wciąż mają charakter pierwotny i emocjonalny.

 

Mądra  kobieta  jest  tego  świadoma.  Kobiety  zdobywające  mężczyzn, 

których  pragną,  nie  lekceważą  głęboko  zakorzenionych,  pierwotnych 
sposobów  przyciągania  ich  uwagi,  wabienia  i  podniecania.  Przeciwnie, 
znajdują  w  tym  przyjemność  i  rozwijają  swój  własny  styl.  Dla  mądrej 
kobiety szukanie mężczyzny i randki z nim to rodzaj przygody.

 

148

 

background image

„Skąd  mam  wiedzieć,  jak  flirtować?"  jest  jednym  z  pytań,  które 

kobiety zadają nam najczęściej. Z pozoru może się ono wydawać niezbyt 
mądre, ale tak nie jest, stawiają je bowiem osoby, o których stanowczo 
nie można powiedzieć, że są głupie. One naprawdę chcą wiedzieć, jak to 
się  dzieje,  że  pewne  kobiety  robią  to,  co  przyciąga  mężczyzn,  a  po-
wszechnie  nazywa  się  flirtem.  Oczywiście  nie  naszym  zadaniem  jest 
zalecać jakieś szczególne sposoby postępowania, a jeśli nawet, to i tak na 
nic  by  się  to  nie  zdało,  ponieważ  istota  flirtu  polega  po  prostu  na 
demonstrowaniu pewnej postawy. A zatem kobiety traktujące randki 
i  zaloty jako coś pozytywnego i przyjemnego nie mają trudności 
z  demonstrowaniem  swojej  radosnej  i  ochoczej  postawy  mężczyznom, 
których poznają.

 

Janice, dwudziestodziewięcioletnia kobieta interesu, stwierdza: „Daw-

niej bałam się nowych znajomości. Nie zrywałam z mężczyznami, którzy 
od dłuższego czasu już mnie nie interesowali, nawet gdy było mi z nimi 
ź

le,  żeby  tylko  uniknąć  powrotu  do  świata  samotnych.  Zdawałam  sobie 

sprawę, że w czasie pierwszych randek z mężczyzną czy poznając nowych 
ludzi  czułam  się  stremowana,  choć  w  kontaktach  zawodowych  jestem 
twarda  i  swobodna.  W  końcu  dokonałam  wielkiej  sztuki  —  nauczyłam 
się  traktować  moją  tremę  jako  podniecenie,  czym  w  gruncie  rzeczy  jest, 
przynajmniej dla mnie. Obecnie cieszę się na spotkanie nowych mężczyzn 
i doszłam do tego, że sprawia mi przyjemność ta cudowna wzajemna gra 
bez słów między mną a mężczyzną, który mnie pociąga".

 

Patrzenie na zaloty jak na przygodę zmniejsza pewne skłonności do 

działania  przeciwko  sobie.  Na  przykład,  tak  często  obecnie  zdarza  się 
zarówno  kobietom,  jak  i  mężczyznom  żywić  błędne  przekonanie,  że 
powinni  być  od  razu  akceptowani  takimi,  jacy  są,  i  że  na  początku 
znajomości  „powinni"  być  bezkompromisowi  i  wymagający.  Takie 
podejście  naturalnie  uniemożliwia  reakcję  „chemiczną",  a  ona  przecież 
oznacza  dopasowanie,  czyli zgranie partnerów, do czego dochodzi, kiedy 
kobiety  i  mężczyźni  podejmują  pewne  ryzyko  i są otwarci, nie obstając 
przy swoim.

 

Naomi,  trzydziestoczteroletnia  montażystka  filmowa,  mówi:  „Prze-

stałam  już  przyjmować  postawę  obronną  wobec  mężczyzn.  Przedtem, 
kiedy poznawałam jakiegoś faceta, zwykle prowadziłam z nim rozmowę 
z mocnym postanowieniem, że nie pójdę na żaden kompromis. Zawsze 
po takiej rozmowie czułam, że zdobyłam sobie jego szacunek, ale niewiele 
więcej. Kiedy przestałam przygotowywać się jak do bitwy, wtedy ja

 

149

 

background image

byłam swobodniejsza, mężczyzna był swobodniejszy i naprawdę zaczęło 
mi to sprawiać przyjemność".

 

Spotykając  się  ze  sobą  po  raz  pierwszy,  mądre  kobiety  i  mądrzy 

mężczyźni  pozwalają,  żeby  wszystko  rozwijało  się  samo.  Kiedy  człowiek 
jest  otwarty, swobodny i wrażliwy, to wcale nie narusza swojej integral-
ności — po prostu postępuje mądrze.

 

SZCZĘŚCIA NALEŻY SZUKAĆ

 

Mądra kobieta nie czeka na szczęście — ona go szuka. Nauczyła się, 

ż

e jeśli szukanie szczęścia nie sprawia jej przyjemności, to nic dobrego 

z  tego  nie  wychodzi.  Odkrywanie  czegoś  nowego  w  kontaktach  z  płcią 
przeciwną może być zajęciem podniecającym, a nawet celem samym 
w sobie, gdy za dużo nie myśli się o tym, co ewentualnie z tego wyniknie.

 

Wiele kobiet uważa, że warto jak najczęściej umawiać się z mężczyznami, 

nawet  takimi,  którzy  początkowo  są  średnio  interesujący.  Pomaga  to 
zmniejszyć tremę, która nierzadko opanowuje kobiety, gdy poznają kogoś, kto 
je bardzo pociąga i interesuje. Liczniejsze kontakty pozwalają zdobyć  więcej 
doświadczenia  i  czuć  się  swobodniej  podczas  takich  przygód.  Szukanie 
partnera  wymaga  tego  rodzaju  otwartej  postawy.      Spotkanie  właściwej 
osoby  zależy  od  liczby  kontaktów  —  im  jest  ich      więcej,  tym  większe 
prawdopodobieństwo poznania kogoś odpowiedniego.

 

Mądre kobiety rozumieją, że zawarcie znajomości z jakimś mężczyzną 

nie jest tylko sprawą znalezienia się we właściwym miejscu w odpowiednim 
czasie, lecz wymaga stwarzania takich sytuacji. Kobiety te podchodzą do 
tego aktywnie w sposób, który zwiększa ich szanse poznania ciekawych 
mężczyzn. Bez wahania zaczynają rozmowę i okazują zainteresowanie, 
nie  czekając,  aż  mężczyzna  zrobi  pierwszy  krok.  Chociaż  intensywność 
początkowego zainteresowania pewnych kobiet może niektórych mężczyzn 
odstręczać albo być przez nich odbierana jako zagrożenie, to jednak takie 
zainteresowanie przeważnie im pochlebia sprawiając, że czują się swobod-
niejsi.

 

Kobiety pomyślnie nawiązujące kontakty z rozmaitymi mężczyznami 

rozszerzają  swoje  kryteria  tego,  co  je  w  nich  pociąga.  Wiedzą,  że 
spotykając się z różnymi typami mężczyzn, stają się swobodniejsze 
i bardziej spontaniczne. Poznawanie rozmaitych mężczyzn jest niezawod-
nym lekarstwem na tremę.

 

150

 

background image

MĘŻCZYŹNI LUBIĄ KOBIETY, 

KTÓRE LUBIĄ MĘŻCZYZN

 

Kobiety  naprawdę  lubiące  mężczyzn  w  jakiś  sposób  dają  im  to 

odczuć  uważając,  że  okazywane  przez  nie  ciepło,  zainteresowanie  i  ak-
ceptacja  są  najlepszym  katalizatorem  dla  reakcji  „chemicznej".  Najprościej 
można  opisać  taką  reakcję  „chemiczną"  jako  uczucie  rozkoszy,  którego 
doznajemy  w  obecności  jakiejś  osoby.  Pewne  kobiety  uważają,  że  lubią 
mężczyzn,  bo  po  prostu  nie  odczuwają  do  nich  niechęci  czy  wstrętu.  To 
jednak oczywiście nie wystarcza. Nie wystarcza również, że potrzebuje się 
mężczyzn. Musicie ich naprawdę lubić, by stworzyć aurę zainteresowania. 
Rzecz  jasna  nie  oznacza  to,  że  macie  lubić  wszystkich  mężczyzn,  ale 
mądre kobiety, które pragną, by ich potencjalni partnerzy dobrze się 
z  nimi  czuli,  wiedzą,  jak  ważne  jest  rozwinięcie  w  sobie  umiejętności 
cieszenia się płcią przeciwną i doceniania jej.

 

Stwierdzamy, że kobiety w większości nie zastanawiają się nad tym, 

czy lubią mężczyzn, czy nie.

 

Dla  kobiet,  które  chcą  przeprowadzić  taką  analizę,  mamy  tu  kilka 

pytań, jakie powinny sobie zadać:

 

Wiedząc, że mężczyźni bardzo różnią się od kobiet, czy

 

lubię te różnice?

 

Co w mężczyznach szczególnie mi się podoba?

 

Czy mężczyźni muszą spełniać jakieś warunki, żebym ich

 

lubiła? Jeśli tak, to jakie?

 

Czy lubię mężczyzn, czy tylko ich potrzebuję?

 

Czy dobrze się czuję w towarzystwie mężczyzn, którzy

 

nie są potencjalnymi partnerami?

 

Czy przebywanie z mężczyznami sprawia mi przyjemność?

 

Jeżeli odpowiadając na te pytania nie umiesz wyraźnie określić, czy 

lubisz mężczyzn i cieszysz się nimi, czy tylko ich potrzebujesz, to czeka 
cię trochę pracy. Chcąc polubić mężczyzn, nie można ich idealizować ani 
się  ich  obawiać.  Będziesz  musiała  pokonać  własną  niepewność.  Krótko 
mówiąc, musisz nauczyć się ich akceptować.

 

Akceptacja  jest  podstawowym  warunkiem  —  najpierw  trzeba  zaak-

ceptować  mężczyzn,  żeby  ich  polubić,  a  nie  odwrotnie.  Mądre  kobiety 
mogą polubić mężczyzn, kiedy ich zrozumieją, a to ostatnie jest możliwe 
dopiero wówczas, gdy potrafią jasno zdać sobie sprawę z własnych

 

151

 

background image

potrzeb. Życie emocjonalne zasadniczo nie przeszkadza kobietom patrzeć 
na mężczyzn obiektywnie.

 

Główną  przeszkodą  jest  brak  zrozumienia.  Wiele  kobiet  naprawdę 

nie  rozumie  mężczyzn  i  dlatego  napotykają  trudności,  kiedy  chcą  ich 
polubić  i  dobrze  się  z  nimi  czuć.  Wprawdzie  kobiety  często  uważają,  że 
rozumieją mężczyzn, ale przeważnie jest to oparte na mitach, frazesach 
i  stereotypach.  Kobietom  i  mężczyznom  trudno  się  w  pełni  zrozumieć, 
często bowiem przeraża nas niczym nie upiększony, prawdziwy obraz płci 
przeciwnej.  Wielu  ludziom  łatwiej  jest  patrzeć  na  innych  w  sposób 
stereotypowy i zbyt ogólnikowy.

 

Mężczyźni działają na własną szkodę, przyczyniając się do utrwalania 

mitów i stereotypów o sobie. Na ogół udają, że nie potrzebują i nie chcą 
zrozumienia,  choć  faktycznie  jest  inaczej.  Ich  niepewność  nie  pozwala 
kobiecie zbyt wiele dostrzec, gdyż zagrażałoby to ich poczuciu męskości 
i podkopywało je.

 

To,  czego  kobiety  nie  potrafią  zrozumieć  u  mężczyzn,  leży  w  sferze 

męskiej bezbronności i wrażliwości, co już wcześniej przeanalizowaliśmy. 
W sferze tej kryją się istotne lęki, które wynikają z poczucia bezradności i 
bierności,  a  także  z  obawy  przed  wpadnięciem  w  pułapkę,  przed 
zależnością  i  przed  brakiem  możliwości  spełnienia  wyidealizowanych. 
oczekiwań kobiety.

 

Mężczyznom potrzebna jest świadomość, że się ich lubi, kocha 

i  szanuje  pomimo  tych  lęków.  Mężczyzna  odczuwający,  że  kobiety 
rzeczywiście go akceptują, rozumieją, a w konsekwencji lubią, odpłaca im 
tym samym.

 

MĘŻCZYŹNI REAGUJĄ NA WRAŻLIWOŚĆ

 

Kiedy już mądre kobiety doprowadzą do związku, w jaki sposób go 

podtrzymują?  Po  pierwsze  nauczyły  się  tworzyć  atmosferę,  w  której 
mężczyzna może ujawniać i wyrażać swoje potrzeby. Czy mężczyźni się 
do  tego  przyznają,  czy  nie,  to  jednak  kontakt  z  kobietą  sprawia  im 
przyjemność. Kiedy już dojdzie do tej zasadniczej więzi, wówczas mądre 
kobiety  wiedzą,  jak  podtrzymywać  owo  pozytywne  napięcie,  które 
przyczynia się do trwałości związku.

 

W   początkowej  fazie  związku,  dopóki  mężczyzna  nie  nabierze 

całkowitego zaufania do partnerki, może się jeszcze powstrzymywać,

 

152

 

background image

choć faktycznie pragnie bliskiego z nią kontaktu. Dzisiaj mężczyźni żyją 
w  ogromnym  stresie  i  napięciu.  Potrzebują  kogoś,  z  kim  mogliby 
swobodnie  porozmawiać  i  w  ten  sposób  sobie  ulżyć.  Kiedy  jednak  są 
spięci, wówczas w tym, co mówią, mogą się powtarzać i być nudni, jeśli 
się  nawet  obawiają,  że  wypadnie  to  żałośnie.  A  zatem,  gdy  mężczyźni 
znajdą kobietę, która potrafi ich słuchać i zrozumieć, wtedy odczuwają 
do  niej  nieodparty  pociąg.  Mężczyźni  chcą  być  z  kobietą,  przed  którą 
mogą się otworzyć w poczuciu, że nie grozi im niebezpieczeństwo surowej 
oceny.

 

Pewne kobiety wystrzegają się mężczyzn, którzy chcą zrzucić z siebie 

jakiś ciężar. Obawiają się one, że mężczyzna tego typu jest słaby, a zatem 
nie będzie w stanie im się odwzajemnić, kiedy one znajdą się w potrzebie. 
W początkowej fazie związku nie należy się tym przejmować, jest bowiem 
jeszcze dość czasu na ocenę siły czy słabości mężczyzny. Chyba ważniejsze 
jest  wystrzeganie  się  mężczyzn,  którzy  ukrywają  swoje  zmartwienia,  oni 
bowiem zwykle nikomu nie ufają.

 

Oto,  jak  Cameron,  trzydziestopięcioletni  inżynier  akustyk,  opisuje 

swój aktualny związek: „Zanim poznałem Carolyn, wobec kobiet byłem 
zawsze  skryty.  Nie  wiem,  czy  naprawdę  musiałem  tak  postępować,  ale 
czułem,  że  muszę,  a  wynik  był  zawsze  ten  sam.  Z  Carolyn  wszystko  jest 
zupełnie inaczej. Nie wiem, jak ona to robi, że jest inaczej, ale mogę z nią 
rozmawiać  o  wszystkim.  Aż  trudno  mi  wyrazić,  jaka  to  ulga  znaleźć 
kobietę, przed którą naprawdę można się otworzyć i być sobą".

 

Kiedy  mądra  kobieta  rozmawia  z  mężczyzną,  wówczas  uważnie 

wsłuchuje się w to, co kryje się w jego słowach. Często niby przypadkiem 
rzucona uwaga czy utyskiwanie na pracę może w rzeczywistości być próbą 
ujawnienia  tego,  czym  on  w  głębi  duszy  się  martwi.  Kiedy  ktokolwiek, 
mężczyzna czy kobieta, ma jakieś kłopoty zawodowe czy materialne albo 
doznaje  innych  niepowodzeń,  zawsze  głęboko  to  przeżywa.  Mężczyzna, 
który wie, że kobieta go zrozumie i udzieli mu pomocy, czuje się szczęśliwy 
i prawdopodobnie nigdzie indziej nie będzie tego szukał.

 

Czy to w wypadku kłopotów zawodowych, czy też innych zmartwień, 

w tym związanych z niepewnością albo poczuciem bezbronności, mężczy-
ź

ni  są  wdzięczni  kobiecie  za  okazywaną  im  wrażliwość  i  akceptację. 

Wszyscy  potrzebujemy  swobody  w  wyrażaniu  swojej  osobowości,  włas-
nego  stosunku  do  różnych  sytuacji  życiowych.  Wzajemnie  okazywana 
sobie wrażliwość, szczególnie w sferze spraw osobistych, jest jednym 
z najcudowniejszych darów.

 

153

 

background image

PARADOKS ROMANTYCZNEGO NAPIĘCIA I MIŁOŚCI

 

Między  kobietami  a  mężczyznami  występują  istotne  różnice,  jeśli 

idzie  o  przeżywanie  miłości.  Mężczyźni  mają  skłonność  do  dzielenia 
związku  z  kobietą  na  fazę  zalotów  i  fazę  zdobycia,  choć  robią  to 
nieświadomie.  Zachowania  związane  z  zalotami  tracą  na  intensywności 
po zdobyciu kobiety. W czasie starań o kobietę mężczyźni są romantyczni 
— czarujący, troskliwi i czuli. W tym okresie zwracają większą uwagę na 
szczegóły, wrażliwiej reagują na uczucia i potrzeby kobiety, posyłają jej 
kwiaty  i  liściki  miłosne  po  romantycznej  randce.  Jednakże,  kiedy  już 
zdobędą  kobietę  i  są  pewni,  że  jej  na  nich  zależy,  wówczas  zaczynają  się 
zmieniać. Ledwo uchwytnie, lecz zdecydowanie przenoszą swoją uwagę 
i  z  romantycznej  strony  związku  na  bezpieczeństwo,  zaufanie  i  poczucie 
bliskości. Ponownie zwracają się ku światu i pracy, szukając tam podniety, a 
w rezultacie ich romantyczne zachowania tracą na intensywności

 

Kobiety są inne. Chcą, żeby mężczyzna był zawsze romantyczny, 

i  doznają  rozczarowań,  kiedy  jest  inaczej.  Często  uważają,  że  kiedy 
mężczyzna  przestaje  być  romantyczny,  to  traktuje  je  jak  coś,  co  mu  się 
należy.  O  ile  dla  mężczyzn  romantyczne  zachowanie  jest  środkiem 
prowadzącym  do  celu,  o  tyle  dla  kobiet  jest  celem  samo  w  sobie. 
Większości  kobiet  romantyczność  nigdy  nie  przeszkadza,  one  ją  wręcz 
uwielbiają,  natomiast  mężczyznom  zależy  na  jak  najszybszym  przejściu 
okresu  zabiegów  o  kobietę,  by  mieć  spokój  i  cieszyć  się  owocami 
zwycięstwa.  O  ile  dla  kobiet  starania  równają  się  miłości,  o  tyle  dla 
mężczyzn fakt, że nie muszą się starać, oznacza miłość!

 

Ale  dylemat!  Czy  nie  ma  żadnej  nadziei  na  podtrzymanie  roman-

tyczności?  Oczywiście,  że  jest.  Pełen  zaangażowania  związek  nie  musi 
oznaczać  życia  pozbawionego  emocji  czy  niespodzianek.  Jeżeli  jesteś 
kobietą, która pragnie, by twój partner w dalszym ciągu zachowywał się 
romantycznie,  albo  chce  na  nowo  rozbudzić  w  nim  zainteresowanie, to 
nie  zmuszaj  go,  żeby  częściej  chodził  z  tobą  do  teatru  czy  wyjeżdżał  na 
pikniki tylko we dwoje. Skoro będziesz go zmuszała, to prawdopodobnie 
uda ci się doprowadzić go do przekonania, że działa pod naciskiem, 
i  wywołać  w  nim  poczucie  winy,  ale  z  całą  pewnością  nie  sprawisz,  że 
stanie  się  bardziej  romantyczny.  Nawet  jeśli  ci  ustąpi  i  posłusznie 
przyniesie bukiet róż z kwiaciarni, będzie to jedynie zwykła uległość, 
a mądra kobieta wie, że uległość jest wrogiem romantyzmu. Najrozsądniej 
zrobisz po prostu pozwalając mu cieszyć się tym, że jest kochany. Traktuj

 

154

 

background image

tę  jego  zmniejszoną  potrzebę  romantyczności  jako  rodzaj  komplementu, 
jako dowód zaufania i wiary w twoją miłość.

 

„A któż by się przejmował, co on czuje i czy mu z tym dobrze? Ja 

chcę  romantyczności!"  No  cóż,  jest  pewne  wyjście.  Najpierw  musisz 
zrozumieć  i  nauczyć  się  stosować  ważną  zasadę  psychologiczną,  znaną 
mądrym  kobietom  —  zasadę  częściowej  niepewności.  Oznacza  to,  że 
nagradza  się  kogoś  za  jakieś  zachowanie,  lecz  nie  stale.  Jeśli  szczur 
laboratoryjny  otrzymuje  w  nagrodę  jakiś  smakołyk  za  każdym  razem, 
gdy  naciska  klawisz,  wówczas  robi  to  często.  Zacznie  jednak  naciskać 
znacznie  częściej,  jeżeli  będzie  otrzymywał  nagrodę  w  nierównych 
odstępach czasu. Powodem jest niepewność — nie wiedząc, kiedy dostanie 
smakołyk, będzie naciskał jak szatan.

 

Niepewność skutkuje również w wypadku mężczyzn. Kobieta, której 

czasami zdarza się nie przyjść na umówione spotkanie albo późno wrócić 
do domu z trochę niewyraźną miną, sprawia, że partner znów zaczyna za 
nią  szaleć.  Rozbudzona  w  nim  niepewność  powoduje,  że  on  wraca  do 
romantycznych zachowań.

 

Pamiętaj:  dla  mężczyzn  romantyczne  zachowanie  jest  środkiem 

prowadzącym do celu, gdy nie są pewni uczuć kobiety. Kluczową sprawą 
jest  niepewność  —  wtedy  mężczyźni  najbardziej  dbają  o  swój  wygląd, 
tuszę,  strój.  Kiedy  nie  są  pewni,  wówczas  dokładniej  się  golą,  staranniej 
ubierają  i  nie  żałują  pieniędzy  na  płyn  po  goleniu,  a  najważniejsze  jest 
oczywiście to, że stają się bardziej romantyczni.

 

Oto,  co  na  ten  temat  powiedziała  jedna  kobieta:  „Stwierdziłam,  że 

najlepszym sposobem na to, by mężczyźni zachowywali się romantycznie, 
jest  stałe  trzymanie  ich  w  lekkiej  niepewności.  Chwilami  bywam  nieco 
mniej  dostępna  niż  zwykle  albo  idę  ze  znajomym  do  kina,  po  seansie 
czasem nawet wypiję z nim drinka, a kiedy wracam do domu, zachowuję 
się po prostu trochę niewyraźnie. Naprawdę kocham mężczyznę, z którym 
jestem,  i  nie  mam  zamiaru  go  ranić  czy  zdradzać,  ale  dzięki  odrobinie 
tajemniczości związek nasz jest ciekawszy. Mój partner mówi, że tego nie 
znosi, lecz zachowuje się tak, jakby to uwielbiał".

 

Ty możesz jednak uważać, że to wszystko jest głupią grą i wcale nie 

chcesz się w to bawić. Niby dlaczego miałabyś wywoływać u mężczyzny 
niepewność,  by  wzbudzić  w  nim  zainteresowanie?  Niby  dlaczego  twoim 
obowiązkiem  ma  być  podtrzymywanie  atrakcyjności  związku?  No  cóż, 
w  istocie  to  nie  jest  twoim  obowiązkiem  i  możesz  nic  nie  robić  w  tym 
kierunku. Oczywiście byłoby najlepiej, gdybyście oboje usiedli i wzajemnie

 

155

 

background image

sobie przedstawili swoje potrzeby i oczekiwania. Jednak w życiu, niestety, 
nie zawsze przynosi to spodziewane skutki, a wtedy naprawdę nie ma 
w  tym  nic  złego,  że  w  stosunkach  między  mężczyznami  a  kobietami 
stosuje  się  jakąś  taktykę.  Nie  mówimy  tu  o  manipulacji,  lecz  o  pewnym 
rytuale.  Mądrzy  mężczyźni  i  mądre  kobiety  wzajemnie  podtrzymują 
zainteresowanie sobą. Mądre kobiety nie zapominają, że trwałość związku 
zależy  od  równowagi  między  swobodą,  poczuciem  bezpieczeństwa  i  na-
pięciem.

 

Przyjąwszy,  że  niepewność  różnego  stopnia  jest  bezcennym  czyn-

nikiem  trwałości  związku,  w  jaki  sposób  można  ją  wykorzystać?  Przede 
wszystkim  nie  wolno  ci  tracić  z  oczu  własnej  autonomii  i  poczucia 
niezależności.  Kiedy  kobieta  z  miłości,  przyzwyczajenia  czy  potrzeby 
stawia mężczyznę w centrum swojego życia, to bez względu na motywację 
wpływa na niego w bardzo specyficzny sposób, a mianowicie partner nie 
musi  się  nią  interesować,  nie  odczuwa  bowiem  niepewności.  Pewność 
przez  jakiś  czas  działa  uspokajająco,  ale  oznacza  również  spadek 
zainteresowania kobietą.

 

Pragniemy zaproponować pewne rozwiązania, które dają pozytywne 

wyniki,  a  jednocześnie  pozwalają  kobiecie  być  sobą,  choć  w  dalszym 
ciągu pozostaje dla mężczyzny intrygująca. Niżej podajemy zachowania 
i postawy, które podtrzymują owo cudowne napięcie między miłością 
a niepewnością.

 

Trochę  więcej  myśl  o  sobie  -  Zadbaj  o  to,  by  twój  partner  wiedział,  co 
lubisz, a czego nie, i żeby to uwzględniał. Kiedy mężczyzna zdaje sobie 
z tego sprawę, wówczas bardziej interesuje się kobietą. Mężczyźni mówią 
nam,  że  ciąży  im,  gdy  kobiety  we  wszystkim  zdają  się  na  nich  i  gdy 
wszystko oni mają inicjować. Pamiętaj więc, żebyś również myślała

 

o sobie, a nie tylko o mężczyźnie. Niech mężczyzna nie będzie głównym 
ośrodkiem twojego zainteresowania, bo choć początkowo mu to po 
chlebia, to jednak na dłuższą metę jest nudne. Im ktoś jest śmielszy

 

i  pewniejszy siebie, tym większe budzi zainteresowanie. Dziś mężczyźni 
coraz częściej uważają, że ciągłe mówienie o sobie ich nudzi. Na przykład 
Bob twierdzi, że kobiety, z którymi się spotyka, rzadko rozmawiają 
o czym innym. „Dziwi mnie, jak często kobiety sądzą, że rozprawianie 
o moim życiu i mojej pracy jest dla mnie interesujące. A ja naprawdę 
wolę kobiety, które lubią mówić o swoich zainteresowaniach i marze 
niach".

 

156

 

background image

'Powściągliwość  nie  jest  zła  -  Zbyt  wielka  otwartość  może 
odstręczać,  a  powściągliwość  nie  wyklucza  zażyłości.  Nie  kończące 
się  „szczere  i  otwarte"  rozmowy  o  tym,  co  ty  i  twój  partner 
wzajemnie  o  sobie  myślicie,  mogą  nawet  służyć  do  maskowania 
poczucia  oddalenia.  Ponadto  mogą  odbierać  tę  szczególną  radość,  jaką 
daje  powolne  poznawanie  się  partnerów.  Powściągliwość  w  istocie 
umożliwia  stopniowe  poznawanie  się,  co  zapewnia  poczucie  nowości. 
Powolne  otwieranie  się  zwiększa  pozytywne  napięcie  i  pozwala 
wzajemnie  się  odkrywać.  Wielu  mężczyzn  uważa,  że  intrygują  ich 
kobiety, które potrafią zachować pewne sprawy osobiste dla siebie.

 

Bądź  cierpliwa  -  Ważne,  byś  przynajmniej  starała  się  nie  okazywać,  że 
jesteś niepewna i potrzebujesz gwarancji. Wspominaliśmy już o tym 
w innym miejscu, ale warto powtórzyć. Mężczyźni mogą wówczas czuć 
się  tym  przytłoczeni,  a  wtedy  rozkoszna  niepewność  ustępuje  miejsca 
przekonaniu,  że  zostaną  wykorzystani  czy  naciągnięci.  Mężczyźni  są 
spokojni,  kiedy  kobieta  jest  na  tyle  pewna  siebie  i  pociągająca,  żeby 
przedwcześnie  i  niecierpliwie  nie  oceniała  możliwości  partnera  jako 
potencjalnego kandydata na męża.

 

 Miej  własne  zainteresowania  -  Wspólne  zainteresowania  są  cennym 

elementem każdego związku, ale przesada pod tym względem prowadzi 
do nudy. Odrębne zainteresowania dają odrębne przeżycia, a właśnie one 
są czymś nowym i stymulującym. Wszyscy pragniemy partnera, który by 
doceniał  to,  co  my  lubimy,  i  potrafił  się  tym  cieszyć,  a  z  drugiej  strony 
umożliwiał nam poznanie czegoś nowego.

 

  Unikaj  rutyny  -  Do  rutyny  dochodzi  wówczas,  gdy  przestajemy  dbać 

o  urozmaicenie  tego,  co  mówimy  czy  robimy.  Ryzyko  i  eksperymen-
towanie  zapobiega  śmiertelnemu  niebezpieczeństwu,  jakim  grozi  moż-
liwość przewidywania tego, co partner powie czy zrobi. A więc ryzykuj, 
w  stosunkach  z  mężczyzną  zostaw  miejsce  na  niespodzianki.  Uwierz,  że 
twoje  nieoczekiwane  reakcje  czy  zachowania  zaintrygują  go  i  pobudzą. 
Oto,  co  powiedział  nam  na  ten  temat  pewien  mężczyzna:  „Właściwie  to 
uwielbiam,  kiedy  sądzę,  że  już  ją  dobrze  poznałem,  a  ona  ni  stąd, 
ni  zowąd  ujawnia  jakiś  całkowicie  zaskakujący  pogląd  czy  zaintereso-
wanie".

 

157

 

background image

Gdybyśmy mieli przedstawić nasze propozycje za pomocą równania, 

wyglądałoby to mniej więcej tak: być sobą = nie przejmować się tym, co 
pomyśli mężczyzna = spontaniczność = niemożność przewidzenia tego, 
co powiesz czy zrobisz = niepewność = odpowiednia doza napięcia 
i miłości, ożywiająca związek między kobietą a mężczyzną.

 

MĘŻCZYŹNI NAPRAWDĘ SIĘ ANGAŻUJĄ

 

Istnieje  pewien  mit,  że  dzisiejsi  mężczyźni  unikają  angażowania  się. 

Naszym zdaniem to nonsens. Obecnie więcej mężczyzn niż kiedykolwiek, 
tak  samo  zresztą  jak  kobiet,  pragnie  zaangażowania  i  małżeństwa, 
łącznie  z  tymi,  którzy  już  kiedyś  byli  żonaci.  W  istocie  tacy  rozwiedzeni 
mężczyźni długo nie pozostają samotni. To, co kobietom może wydawać 
się u mężczyzn niechęcią do małżeństwa, jest właściwie cienką warstewką 
ostrożności  —  dziś  zarówno  kobietom,  jak  i  mężczyznom  zależy  na 
bliskich związkach o tradycyjnych wartościach. Wszyscy pragniemy uwić 
sobie gniazdko i mądre kobiety widzą, że odnosi się to nie tylko do nich, 
lecz także do mężczyzn. 

 

Z własnego doświadczenia wiemy, że jednym z najmniej rozumianych 

aspektów  więzi  mężczyzny  z  kobietą  jest  fakt,  że  mężczyzna  potrzebuje 
kobiety, choć może to na swój sposób ukrywać czy maskować w nadziei, 
ż

e ona tego nie zauważy. Z drugiej strony pewne kobiety źle się czują ze 

ś

wiadomością,  że  mężczyzna  jest  od  nich  uzależniony,  co  może  być 

powodem ukrywania przez niego tego faktu. W rezultacie wiele kobiet 
nie  zdaje  sobie  w  pełni  sprawy  z  tego  uzależnienia  mężczyzn,  a  w  kon-
sekwencji  nie  wiedzą  one,  jakim  są  dla  nich  oparciem.  W  takim  samym 
stopniu,  w  jakim  ty  potrzebujesz  silnego  mężczyzny,  by  cię  chronił,  on 
potrzebuje  ciebie,  lecz  ty  tego  nie  widzisz.  Niewielu  mężczyzn  powie 
kobiecie  wprost:  „Bez  ciebie  nie  mogę  żyć",  ale  większość  spośród tych, 
którzy  są  głęboko  zaangażowani  uczuciowo,  właściwie  tak  uważa. 
Poznany  przez  ciebie  mężczyzna  mógł  sprawiać  wrażenie,  że  nie  od-
powiada  temu  wzorcowi.  Zapewne  jest  on  jednym  z  tych  mężczyzn,  co 
rozstali  się  z  kobietą,  która  przez  całe  miesiące  czy  lata  prośbą  lub 
molestowaniem  próbowała  wymóc  na  nich  małżeństwo.  Z  takimi  męż-
czyznami  trzeba  postępować  inaczej.  Nie  wolno  ich  naciskać,  mieć  do 
nich pretensji ani się na nich złościć. Powinnaś być stanowcza w sposób, 
jaki dyktuje ci serce.

 

158

 

background image

Tessa,  trzydziestosześcioletnia  pracowniczka  banku  pożyczkowego, 

była przekonana, że Larry, z którym żyła od prawie dwóch lat, nigdy nie 
zdecyduje się wziąć z nią ślubu. Podobnie jak ona miał już za sobą jedno 
nieudane małżeństwo, które pozostawiło na nim wiele śladów i zmuszało 
do  kontynuowania  bolesnych  i  frustrujących  kontaktów  z  byłą  żoną, 
zazwyczaj w sprawie ich dwojga dzieci. Tessa na zewnątrz była cierpliwa 
i wyrozumiała wobec Larry'ego, godzinami wysłuchując tego, co mówił 
jej o swoich zmartwieniach, frustracjach i złości. Wiedziała przy tym, że 
Larry  ją  kocha,  okazywał  jej  bowiem  ciepło,  uczucie  i  oddanie  we 
wszystkim poza kwestią wzięcia z nią ślubu.

 

Tessa zdawała sobie sprawę, że jej cierpliwość powoli przeradza się 

w irytację i brak wiary, choć rozumiała przyczyny ostrożności Larry'ego 
i to, że „najpierw trzeba być pewnym, by nie popełnić kolejnego błędu". 
Tessa  wspomina:  „Powiedziałam  mu,  że  jestem  w  takim  punkcie, 
w którym trzeba zrobić ten krok albo zacznę mieć do niego pretensje, 
a za bardzo go kocham, bym chciała, żeby tak się stało. Rozpłakałam 
się, a Larry razem ze mną. On wiedział, że to nie groźba — widział mój 
ból i niebezpieczeństwo wiszące nad naszym związkiem. Następnego dnia 
powiedział mi, że chce się żenić".

 

Mądre  kobiety  mogą  pokonać  opór  mężczyzny,  stawiając  mu 

pozytywne ultimatum. Nie chodzi nam tutaj o ultimatum typu „Słuchaj,

 

sukinsynu,  zabawa  się  skończyła".  Pozytywne  ultimatum  powinno  brzmieć 
mniej  więcej  następująco:  „Uważam,  że  jesteśmy  ze  sobą  już  dostatecznie 
długo,  by  nadać  naszemu  związkowi  trwały  charakter.  Kocham  cię  i 
chcę,  żebyśmy  zawsze  byli  razem.  Wiem,  że  nie  jesteś  pewien,  ale 
pragnęłabym,  żebyś  podjął  decyzję  w  ciągu  trzech  miesięcy.  Mówiąc  to 
kieruję  się  miłością  i  pragnieniem,  żeby  wszystko  pozostało  tak  cudowne 
jak dotychczas. Jeśli się nie zdecydujesz, będę nieszczęśliwa, zacznę mieć do 
ciebie  pretensje,  czym  nas  oboje  doprowadzę  do  szału,  i  wtedy  nasz 
związek się rozpadnie". Kiedy uważasz, że twój związek jest wspaniały j 
i  że  jesteś  z  partnerem  dostatecznie  długo,  by  wiedzieć,  że  on  też  tak 
myśli,  wówczas  sama  powinnaś  go  zmusić  do  podjęcia  ważnych  decyzji. 
Czasami  ultimatum  jest  potrzebne  i  zwykle  skutkuje.  Mężczyźni  nie 
pozwalają  odejść  kobietom,  które  kochają  i  których  potrzebują,  natomiast 
uciekają  od  kobiet  narzekających  i  molestujących.  Stawiaj  ultimatum 
jasno i wyraźnie. To nie jest ryzykowanie na granicy bezpieczeństwa, lecz 
realizm.  Nie  dopuszczaj  do  tego,  by  rozgoryczenie  czy  bierne  pobożne 
ż

yczenia narażały na szwank twój związek, którym żyjesz.

 

159

 

background image

MĄDRA KOBIETA JEST ODPOWIEDZIALNA 

ZA WŁASNE PRZEŻYCIA

 

Mądra  kobieta  wie,  że  sama  odpowiada  za  to,  co  przeżywa  na  tym 

ś

wiecie.  Nie  chce  być  bierną  ofiarą.  Ciężką  pracą  zdobywa  to,  czego 

pragnie i potrzebuje.

 

Mądra kobieta jest silna i oczekuje od mężczyzn, by akceptowali jej 

siłę. Nauczyła się, że o swoich potrzebach należy informować mężczyznę 
w  początkowej  fazie  związku,  a  kiedy  on  ich  nie  zaspokaja,  wówczas 
szuka innego partnera. Mądra kobieta nie siedzi w domu, wpatrując się 
w telefon z nadzieją, że zadzwoni, lecz sama stara się o to, czego chce.

 

Mądra  kobieta  lubi  siebie,  dobrze  się  ze  sobą  czuje,  a  także  lubi 

mężczyzn i to, co z nimi przeżywa. Doskonale rozumie, że sama w dużym 
stopniu decyduje o tym, co się dzieje między nią a mężczyznami. Nie jest 
na  nich  zła  i  nie  traktuje  ich  podejrzliwie,  a  raczej  zakłada,  że  każde 
doświadczenie  z  nimi  dostarczy  jej  świeżych,  nowych  przeżyć.  Ani  od 
mężczyzny,  ani  od  siebie  nie  oczekuje  doskonałości.  Może  w  pełni 
zespolić się z mężczyzną, bez ograniczeń ukazując całą własną osobowość, 
lecz nigdy nie stawia go w centrum swojego życia.

 

Mądra  kobieta  chętnie  korzysta  ze  swojej  kobiecości  i  swojego 

seksualizmu. Nie boi się być seksowna, rozumie bowiem, jak to pociąga 
mężczyzn, jednakże jej seksualizm nie jest sztuczny, lecz immanentny 
i  organiczny.  To  nie  rola,  którą  kobieta  odgrywa,  ale  manifestacja  jej 
wolności  i  wiary  w  przyjemność  wynikającą  z  faktu,  że  jest  i  czuje  się 
kobietą.

 

Mądra  kobieta  zdobywa  doświadczenie.  Nie  jest  wolna  od  trosk, 

niepokojów  czy  niepewności,  ale  po  prostu  postanowiła  sobie  nie 
dopuszczać do tego, by ją zdominowały. Stara się wszystko zrozumieć, 
a nie szukać winnego. Jeżeli doznaje niepowodzenia, to próbuje wyciągnąć 
z tego jakieś wnioski, a potem idzie dalej przez życie.

 

To tylko część tego, co wiedzą mądre kobiety. Poszukują one drogi 

do  związków,  które  wymagają  od  nich  osobistej  odpowiedzialności 
i  jasnego  stawiania  spraw.  Mądra  kobieta  wie,  że  dla  nas  wszystkich 
rozpoczyna się era odkrywania nowego sensu we wzajemnym dostarczaniu 
sobie radości i we wzajemnym uznaniu.

 

background image

Rozdział czternasty

 

ZASADY SZUKANIA

 

ODPOWIEDNIEGO MĘŻCZYZNY

 

Kończąc  tę  książkę,  pragniemy  w  skrócie  przedstawić  podstawowe 

zasady, które naszym zdaniem kobieta musi w pełni zrozumieć i zaakcep-
tować, by mogła zerwać z głupim postępowaniem i mądrzej podchodzić 
do mężczyzn.

 

ZASADA PIERWSZA — Nie ma idealnych mężczyzn.

 

Idealny  mężczyzna  jest  romantyczną  fikcją,  po  prostu  nie  istnieje, 

ale  jest  na  świecie  zdumiewająco  wielu  mężczyzn  naprawdę  solidnych. 
Pragnienie kobiet, żeby porwał je jakiś książę, prawdopodobnie wynika 
z głodu ojcowskiej miłości w dzieciństwie.

 

ZASADA DRUGA — Atrakcyjni mężczyźni mogą unieszczęśliwiac

 

kobiety.

 

Kobiety  biorące  tęsknotę  za  miłość  płacą  straszną  cenę,  ponieważ 

niektórzy mężczyźni boją się prawdziwego zbliżenia.

 

ZASADA   TRZECIA   —  Naprawianie  mężczyzny jest  zazwyczaj

 

bezskuteczne.

 

Kobiety mogą poświęcić swoje życie bardziej interesującym zajęciom 

niż naprawianie ukochanych mężczyzn.

 

ZASADA CZWARTA — Dorastanie oznacza rezygnację z tatusia.

 

Mężczyźni  pragną  dorosłej  kochanki,  przyjaciółki  i  partnerki,  a  nie 

namiastki  córki.  Kobiety  dziecinne  czy  manipulujące  partnerem  od-
stręczają mężczyzn.

 

ZASADA PIĄTA — Złość odstrasza mężczyzn.

 

Kobiety,  które  zaczynają  nowy  romans,  mając  serce  pełne  zadaw-

nionych żalów i pretensji, odstraszają mężczyzn.

 

11— Mądre kobiety... 

M ó l

 

background image

ZASADA SZÓSTA — Żaden mężczyzna nie może zapewnić kobiecie

 

poczucia własnej wartości.

 

Mężczyźni nie chcą, żeby kobiety liczyły na nich jak na ratunek czy 

zbawienie. Oczekując od partnerów, by stanowili dla nich potwierdzenie 
ich  wartości  jako  istot  ludzkich,  kobiety  narażają  się  na  gniew,  roz-
czarowanie i rozgoryczenie.

 

ZASADA SIÓDMA — Wielu dobrych mężczyzn pozostaje nie zauwa-

ż

onych.

 

Zwykle  najcenniejsze  zalety  ludzi  ujawniają  się  z  upływem  czasu. 

Mężczyźni z „błyskiem" mogą być początkowo interesujący, ale często 
nie zapewniają kobiecie trwałego kontaktu emocjonalnego.

 

ZASADA ÓSMA — Im mniej oczekiwań, tym lepiej.

 

Postawa otwarta, pozbawiona chęci oceny partnera, pozwala przeżyć 

miłe niespodzianki. Mężczyźni są uczuleni na maskowane oczekiwania, 
a sztywne założenia potrafią zniszczyć każdy związek.

 

ZASADA DZIEWIĄTA — Kobiety, które się w pełni zrealizowały,

 

są silne i łagodne.

 

Połączenie siły z łagodnością wywiera magiczny wpływ na mężczyzn. 

Mądra kobieta dobrze się czuje ze swoją kobiecością. Na tyle ufa własnej 

sile, że może okazywać łagodność.

 

ZASADA DZIESIĄTA — Zaloty to wielka przyjemność.

 

Kobiety  zdobywające  mężczyzn,  których  pragną,  nie  mają  nic 

przeciwko  rytuałowi  związanemu  z  zalotami,  ale  wręcz  znajdują  w  nich 
przyjemność, ujawniając swój własny, indywidualny styl.

 

ZASADA JEDENASTA — Szczęścia należy szukać.

 

Mądra  kobieta  nie  czeka  na  szczęście,  ona  go  szuka.  Uczy  się,  jak 

znajdować przyjemność w zalotach bez przesadnego koncentrowania się 

na ewentualnych wynikach.

 

ZASADA DWUNASTA — Mężczyźni lubią kobiety, które lubią

 

mężczyzn.

 

Jeśli  dasz  po  sobie  poznać,  że  lubisz  mężczyzn,  to  oni  to  odczują. 

Okazywana przez ciebie serdeczność i akceptacja jest najlepszym katali-
zatorem reakcji „chemicznej".

 

162

 

background image

ZASADA  TRZYNASTA — Kobiety, które potrafią słuchać, mają

 

nieodparty urok.

 

Jeżeli nawet mężczyźni nie przyznają się do tego, jednak w większości 

potrzebują  kontaktu  z  kobietą.  Jest  im  potrzebny  ktoś,  przed  kim 
swobodnie mogą się wywnętrzyć bez obawy, że zostaną surowo osądzeni.

 

ZASADA   CZTERNASTA — Romantyczne napięcie podtrzymuje

 

związek.

 

W związku między kobietą a mężczyzną nasze uczucia są najżywsze, 

kiedy  nie  jesteśmy  zanadto  pewni  partnera.  Odrobina  niepewności 
stymuluje mężczyzn i wzbudza w nich zainteresowanie.

 

ZASADA PIĘTNASTA — Mężczyźni naprawdę chcą się żenić.

 

Jest  mitem,  że  mężczyźni  nie  angażują  się  w  trwałe  związki  —  oni 

tylko  sprawiają  takie  wrażenie.  Mądra  kobieta  zdaje  sobie  sprawę,  że 
wstrząs  spowodowany  ultimatum  jest  tym, czego trzeba mężczyznom, by 
fakt ten dotarł do ich świadomości.

 

ZASADA  SZESNASTA  — Kobiety są odpowiedzialne  za swoje

 

przeżycia.

 

Mądra kobieta jest świadoma, że może decydować o własnym losie, 

i dlatego ciężko pracuje, by zdobyć to, czego pragnie i co jest jej potrzebne.

 

Mądre postępowanie — unikanie mężczyzn nieodpowiednich i znaj-

dowanie właściwych — wymaga od kobiety odwagi wystąpienia przeciwko 
własnym poglądom i oczekiwaniom, które wprawdzie dają się zrozumieć, 
lecz  mogą  ograniczać  jej  pole  widzenia  i  zmniejszać  jej  szansę.  Stwier-
dziliśmy, że stosowanie się do powyższych zasad w praktyce wpływa na 
kobietę wyzwalająco i pozwala jej tworzyć taką atmosferę w stosunkach 
z mężczyznami, która działa pokrzepiająco i przynosi spełnienie.

 

background image

KWIZY I TESTY

 

KWIZ: POZNAJ SWOJE ZWIĄZKI

 

Na  kartce  papieru  napisz  imiona  ostatnich  pięciu  (lub  pięciu  najwa 

ż

niejszych)  mężczyzn,  z  którymi  byłaś  związana  uczuciowo.  Korzystając  z  po 

danego niżej spisu, wybierz określenia najlepiej charakteryzujące tych mężczyzn 
i umieść je obok każdego imienia w dwóch kolumnach. 

W pierwszej kolumnie wpisz określenia, których używałaś w odniesieniu do 

danego mężczyzny na początku, w drugiej zaś pod koniec znajomości. 

 

agresywny 

krytykant 

podejrzliwy 

altruista 

lękliwy 

pokorny 

bezczelny 

łagodny 

pomysłowy 

bezpretensjonalny 

łatwowierny 

popędliwy 

beztroski 

materialnie zależny 

pospolity 

cierpliwy 

mądry 

powściągliwy 

cynik 

moralizator 

próżny 

czuły 

nadgorliwy 

„przepraszam, że żyję 

dojrzały 

niecierpliwy 

religijny 

dokuczliwy 

niedowiarek 

rozważny 

dominujący 

niefrasobliwy 

ryzykant 

dowcipny 

niepozorny 

sceptyk 

dynamiczny 

nieprzejednany 

silny 

egoista 

niespokojny 

skłonny do poświęceń 

ekstrawagancki 

nieszkodliwy 

skromny 

ekstrawertyk 

nieśmiały 

spokojny 

filozoficzny 

nijaki 

subtelny 

gadatliwy 

oporny 

stereotypowy 

idealista 

ostrożny 

surowy 

impulsywny 

otwarty 

systematyczny 

inteligent 

pesymista 

szczery 

kłótliwy 

pobudliwy 

sztuczny 

krytyczny 

pobudzający 

ś

cisły 

164

 

background image

ś

miały 

uparty 

wytworny 

ś

mieszny 

uważny 

wyzywający 

ś

wiatowy 

wesoły 

zadziorny 

tajemniczy 

wrażliwy 

zamożny 

twardy 

wybitny 

zapobiegliwy 

uczuciowy 

wymagający 

zawzięty 

uległy 

wybuchowy 

zgodny 

uniżony 

wyrafinowany 

zmienny 

A teraz dla każdego z podanych mężczyzn wybierz tylko jedno z niżej 

wymienionych określeń i wpisz je pod jego imieniem. 

1.  Wygląd 

a.  Przeciętny, zwykły  
b.    Mocny, męski 

c.  Oryginalny 
d.  Przystojny 
e.  Miły, chłopięcy 

2.  Charakter 

a. Męski na zewnątrz, ale bardziej miękki w środku    

b.  Zdecydowanie męski 

c.  Ani męski, ani kobiecy 
d.  Trochę kobiecy 

3.  Pochodzenie społeczne 

a.  robotniczo-chłopskie 
b.  drobnomieszczańskie 

    c

inteligenckie

 

4.  Wykształcenie 

a.  podstawowe 
b.  średnie 

   c. wyższe 

5.  Praca 

a.  na etacie   
b.  wolny zawód 
c.  pracuje we własnym przedsiębiorstwie 

165

 

background image

Dochody   

     a.niskie 

b.  przeciętne 
c.  wysokie 

7.  Jak go poznałaś? 

a. w pracy 

  b. przez znajomych 

c.  przypadkowo 
d.  w barze, na imprezie dla samotnych 
e.  w inny sposób (podaj, w jaki) 

8.  Stosunek do przyszłości związku 

a.  żadne z nas nie myślało o przyszłości 
b.  on myślał, ja nie 
c.  ja myślałam, on nie 

 d. oboje myśleliśmy o przyszłości 

9.  Wzajemny stosunek 

a.  jemu bardziej zależało na mnie 
b.  mnie bardziej zależało na nim 
c.  nie łączyło nas silne uczucie 

 d. obojgu bardzo zależało w równym stopniu 

10.  Wspólne zainteresowania 

a. nieliczne 

 b. kilka

 

c.  bardzo liczne 

11.  Kryteria wartości 

a.  znaczne różnice 
b.  niewielkie podobieństwo 

  c. niektóre wspólne 

d.  przeważnie takie same 

12.  Potrzeba partnera 

a.  w niewielkim stopniu potrzebowaliśmy siebie 
b.  ja potrzebowałam go bardziej 
c.  on potrzebował mnie bardziej 

  d.. oboje bardzo się potrzebowaliśmy 

166

 

background image

13.  Intensywność uczuć 

a. ja kochałam go bardziej   

b. on kochał mnie bardziej 

14.  Zaangażowanie 

a.  on był bardziej zaangażowany 

       b. ja byłam bardziej zaangażowana 

15. Wzajemna akceptacja 

  a..  całkiem dobra 

b.  ja chciałam, żeby on się istotnie zmienił 
c.  on chciał, żebym ja się istotnie zmieniła 
d.  oboje stawialiśmy sobie poważne zarzuty i chcieliśmy, żeby drugie 

się zmieniło 

16.  Kiedy pojawiły się problemy? 

a.  od początku wiedziałam, że z tego związku nic nie wyjdzie 
b.  przez dłuższy czas wszystko układało się dobrze 
c.  do końca nie wiedziałam, że dzieje się coś złego 

17.  Kiedy odeszłaś od partnera zorientowawszy się, że nic z tego związku 

nie wyjdzie? 

a.  natychmiast 
b.  później, niż powinnam 
c.  o wiele za późno 

18.  Kto zerwał? 

a.  ja 
b. on 
c.  zasadniczo była to wspólna decyzja. 

Teraz przeanalizuj poszczególne związki, znajdź podobieństwa miedzy nimi 

i  ustal,  czego  w  każdym  wypadku  nauczyłaś  się  od  tych  mężczyzn  i  czego 
dowiedziałaś się o sobie. 

167

 

background image

TEST: CZY JESTEM NAŁOGOWĄ KOCHANKĄ?

 

Zaznacz właściwą odpowiedź:

 

Tak        Nie

 

1.  W swoim towarzystwie nie czuję się dobrze i nie lubię  

 

spędzać wolnych wieczorów w samotności                

 

2.  Kiedy     ktoś    mnie  py ta    o    moje    sprawy     uczuciowe 

 

czasami krępuję się powiedzieć, że jestem wolna      

 

3.  Stwierdzam, że bardzo często marzę o mężczyznach,      

szczególnie o tych, których nie mogę mieć        

      

 

4.  Choć trudno się do tego przyznać, to jednak wiem, że 

 

     

naprawdę może mnie uszczęśliwić tylko mężczyzna            

 

5.  Nie lubię sama chodzić do restauracji ani do kina            
6.  Martwię się, że za dużo czasu poświęcam marzeniom 

 

o  mężczyznach       

 

7.  Mam  skłonność  do  unikania  spotkań  towarzy skich,  

 

w których uczestniczą prawie wyłącznie pary                          

 

8.  Zdaję sobie sprawę, że tylko wówczas czuję wewnętrzny 

 

spokój, kiedy mam jakiegoś mężczyznę                           

9.  Chociaż denerwuję tym swoje przyjaciółki, to raczej nie 

przychodzę na umówione z nimi spotkania, gdy w ostat 
niej chwili zaprasza mnie jakiś mężczyzna     

 

 

10.  Wiem, że poświęcam o wiele za dużo czasu na rozmyś- 

 

lania o sposobach zdobycia mężczyzny                                    

11.  W ogóle czuję się rzeczywiście lepiej i bardziej wartoś- 

 

ciowa, gdy mam jakiegoś mężczyznę, a znacznie gorzej 

 

 

i  mniej wartościowa, gdy go brak     

       

 

12.  Jeśli chodzi o mężczyzn, to nigdy naprawdę nie jestem 

 

całkowicie  z  nich  zadowolona  i  uważam,   że  znajdę                                           
lepszego                                                                                    . . . .

 

13.  Jestem nienasy coną czy telniczką romansów  

 

14.  Często zmieniam obiekt miłości     

          

15.  Choć nie lubię się do tego przyznawać, ale stwierdzam, 

ż

e tęsknota za mężczyzną jest dla mnie bardziej intere 

sująca i romantyczna niż pewność, że mężczyzna mnie 

 

kocha                                                                                             

 

16.  Wydaje mi się, że mojemu życiu czegoś brakuje, gdy 

 

nie dzielę go z mężczyzną                                                       

 

17.  Czuję się znacznie bardziej podniecona, kiedy ja kocham

 

mężczyznę, niż wówczas, gdy mężczyzna kocha mnie 

 

mimo związanych z tym trudności       

 

168

 

background image

18.  Tracę zainteresowanie pracą, a nawet sprawami, które 

normalnie są dla mnie bardzo ważne, kiedy nie jestem 
związana z żadnym mężczyzną  

19.  Tylko wówczas rzeczywiście czuję, że żyję, kiedy jestem 

z mężczyzną         

20.  Naprawdę pragnę trwałego związku i chcę się ustat- 

kować, ale za każdym razem, gdy poznaję mężczyznę, 
którym sądzę, że mi to umożliwi, znajduję w nim coś, 
co wydaje się odpychać mnie od niego 

 

Interpretacja wyników

 

Policz, ile razy odpowiedziałaś „tak".

 

Jeżeli na żadne z pytań nie odpowiedziałaś twierdząco, to patrzysz na siebie 

w  sposób  zdrowy,  niezależnie  od  związków  z  mężczyznami.  Nie  masz  żadnych 
skłonności do nałogu kochania.

 

13  odpowiedzi  twierdzących  —  Jeżeli  choćby  na  jedno  pytanie  odpowiedziałaś 
twierdząco,  to  przywiązujesz  zbyt  wielką  wagę  do  pozycji  mężczyzny  w  twoim 
ż

yciu.  To  sygnał  ostrzegawczy  —  możesz  wpaść  w  nałóg  kochania.  4—7 

odpowiedzi twierdzących — Jeżeli na przynajmniej cztery pytania odpowiedziałaś 
twierdząco, to borykasz się z nałogiem kochania. Może jeszcze nie zdajesz sobie z 
tego  sprawy,  ale  znaczenie,  jakie  przywiązujesz  do  mężczyzn  i  miłości, 
ś

wiadczy,  że  jesteś  w  strefie  poważnego  zagrożenia.  7  i  więcej  odpowiedzi 

twierdzących — Jeżeli na co najmniej siedem pytań odpowiedziałaś twierdząco, 
to  już  wiesz,  że  wpadłaś  w  nałóg  kochania.  Sprawa  jest  poważna  i  będzie 
wymagała  równie  poważnego  zaangażowania,  jeśli  chcesz  zerwać  z  tym 
nałogiem.

 

TEST: CZY MOJE POTRZEBY SĄ ZASPOKAJANE?

 

Niżej podano sześć grup potrzeb, począwszy od tego, jak chciałabyś się czuć, 

a  skończywszy  na  tym,  jak  chciałabyś  być  traktowana  przez  partnera.  Test  jest 
przeznaczony  wyłącznie  dla  ciebie,  udzielaj  więc  szczerych  odpowiedzi.  Test  nie 
dotyczy pragnień czy marzeń, lecz rzeczywistych potrzeb, tak jak ty je widzisz.

 

Przy każdej z wymienionych potrzeb znajdują się dwie kreski. Korzystając 

z  podanej  skali  ocen,  wybierz  właściwą  cyfrę,  która  odpowiada  intensywności 
danej  potrzeby.  Cyfrę  tę  wpisz  nad  lewą  kreską.  Następnie  nad  prawą  kreską 
wpisz  cyfrę  odpowiadającą  częstotliwości,  z  jaką  dana  potrzeba  jest  w  twoim 
związku zaspokajana. W taki sam sposób opisz każdą z wymienionych potrzeb.

 

Pamiętaj, że chodzi tu o potrzeby w twoim związku.

 

169

 

background image

Skala ocen 

L e w a   k o l u m n a   Brak 
potrzeby (1) Niewielka 
potrzeba (2) Umiarkowana 
potrzeba (3) Ważna 
potrzeba (4) Bardzo ważna 
potrzeba (5) 

P r a w a   k o l u m n a   Nie 
zaspokajana (1) Rzadko 
zaspokajana (2) Umiarkowanie 
zaspokajana (3) Często 
zaspokajana (4) Prawie zawsze 
zaspokajana (5) 

 

Potrzeby związane ze sprawdzaniem się i ryzykiem  

1.  Możliwość podejmowania osobistego ryzyka 
2.  Potrzeba niebezpieczeństwa i dreszczyku emocji 
37 Potrzeba nowości i zmiany 

 

4.  Potrzeba sprawdzania się i władzy 
5.  Potrzeba pobudzenia 
6.  Potrzeba niewielkiej niepewności i napięcia 
7.  Potrzeba dramatyzmu i tajemniczości 

 

 

 

 

Potrzeby związane z autonomią 

8.  Potrzeba niezależności emocjonalnej 
9.  Potrzeba niezależuości. finansowej 

 

10.  Potrzeba wolności osobistej 
11.  Potrzeba równości 
12.  Potrzeba wzajemności 
13.  Potrzeba odgrywania ról wynikających z 

zainteresowań 
i zdolności, a nie płci 

 

14.  Potrzeba chwil samotności bez pytania ze strony part 

nera „Co się stało?" 

               

15.  Potrzeba prywatnego życia 

 

 

16.  Potrzeba decydowania         

 

 

background image

17.  Potrzeba aprobaty                               

 

18.  Potrzeba kontroli ze strony partnera    

 

19.  Potrzeba komfortu psychicznego             

 

20.  Potrzeba dzielenia się wspólnych przeżyć 

 

Potrzeby związane z życiem płciowym i czułością 
27.  Potrzeba swobodnego wyrażania się w życiu płciowym  
28.  Potrzeba swobodnego wyrażania się partnera w życiu      

płciowym 

 

29.  Potrzeba monogamii 

 

30.  Potrzeba czułości  w ogóle,  nie tylko podczas  gry 

wstępnej przed stosunkiem 

     

31.  Potrzeba nowości i urozmaicenia w życiu płciowym      
32.  Potrzeba werbalnego wyrażania partnerowi czułości 

i tego, że ci na nim zależy 

          

33.  Potrzeba prowadzenia życia płciowego z różnymi part 

nerami 

 

34.  Potrzeba opiekowania się partnerem i świadomości, że 

jest to doceniane 

       

 

35.  Potrzeba opiekuńczej postawy partnera 

    

 

Potrzeby związane z porozumiewaniem się 

36.  Potrzeba jasnego i bezpośredniego porozumiewania się 

z partnerem                                                                 

 

 

37. Potrzeba emocjonalnego wyrażania się                      

 

38.  Potrzeba emocjonalnego wyrażania się partnera r        
39.  Potrzeba poczucia bliskości                                     
40.  Potrzeba omawiania własnych ważnych spraw  
41.  Potrzeba omawiania ważnych spraw partnera          
42.  Potrzeba wzajemnej otwartości 

 

 

43.  Potrzeba odkrywania swoich tajemnic przed partnerem  
44.  Potrzeba, żeby partner odkrywał swoje tajemnice         

Potrzeby związane z odczuwaniem 

 

45.  Potrzeba szacunku ze strony partnera                
46.  Potrzeba odczuwania, że partner cię kocha       
47.  P o t r z e b a   o d c z u w a n i a ,   ż e   j e s t e ś   p a r t n e r o w i   p o t r z e b n a  

czy niezbędna                                                  

48.  Potrzeba doceniania przez partnera                 
49.  Potrzeba odczuwania tęsknoty za partnerem          

 

50.  Potrzeba odczuwania wsparcia emocjonalnego partnera 

 

 

171

 

background image

 

51.  Potrzeba zachęty partnera do tego, żebyś się rozwijała 
52.  Potrzeba odczuwania zazdrości 

      

53.  Potrzeba odczuwania szacunku do partnera               
54.  Potrzeba akceptacji (tzn. żeby partner cię nie kry- 
tykował) 

        

Interpretacja wyników testu 

Podsumuj  punkty  w  obu  kolumnach.  Najpierw  zanalizuj  grupy  potrzeb, 

gdzie występują największe różnice między sumami punktów. 

1.  Jeżeli w wypadku poszczególnych potrzeb liczba punktów nad lewą i prawą 
kreską jest taka sama albo nad lewą kreską mniejsza niż nad prawą, to nie ma 
ż

adnego konfliktu. 

2.  Podobnie jest z grupami potrzeb. Jeżeli nie ma zbyt dużych różnic między 
sumami punktów nad lewą i prawą kreską, to wszystko odbywa się względnie 
bezkonfliktowo. 

 

3.  Jeżeli w wypadku poszczególnych potrzeb liczba punktów nad lewą kreską jest 
wyższa niż nad prawą o co najmniej dwa, to różnica ta jest znacząca. 

Interpretując  wyniki  niniejszego  testu,  szukaj  rozbieżności  między  twoimi 

potrzebami w związku a stopniem ich zaspokojenia. Poza sumarycznym wynikiem, 
który świadczy, że w ogóle jesteś albo nie jesteś zadowolona, powinnaś zwracać 
uwagę  na  wyniki  w  różnych  kategoriach,  by  ustalić,  czy  nie  obejmują  one 
szczególnych dziedzin, w jakich masz trudności z zaspokajaniem potrzeb. 

Analizując otrzymane wyniki, możesz przyjąć jedno z dwóch założeń: jeżeli 

szukasz  winnego,  to  oczywiście  wolno  ci  uznać,  że  to  tamci  mężczyźni  ponoszą 
odpowiedzialność za występujące różnice, czyli za niezaspokajanie twoich potrzeb, 
albo  też,  co  szczerze  radzimy  ci  uczynić,  powinnaś  uwzględnić  czynnik  swojej 
własnej  odpowiedzialności,  czyli  nierealistycznych  oczekiwań.  Niniejszy  test 
pomoże  ci  dostrzec,  gdzie  twoje  potrzeby  są  wygórowane,  albo  stwierdzić,  że 
szukasz nieodpowiedniego mężczyzny. Na przykład: „miły facet" może zaspokajać 
prawie  wszystkie  twoje  potrzeby,  ale  nie  zapewni  ci  dreszczyku  emocji.  Jedyne 
rozwiązanie: ciesz się, że masz szczęście, i zacznij skakać ze spadochronem 
z opóźnionym otwarciem. 

1. Jeżeli ogólna suma punktów w lewej kolumnie jest mniejsza niż w prawej, to 
dany  mężczyzna  przeważnie  zaspokaja  twoje  potrzeby.  Masz  więcej  szczęścia od 
wszystkich znanych nam osób — wiele ryzykujesz spuszczając go z oka. 

• 

172

 

background image

2. Jeżeli ogólna suma punktów w lewej kolumnie jest większa niż w prawej 

o 125 punktów, to możesz uważać się za jedną z najszczęśliwszych kobiet. Jest 
to  fakt  graniczący  z  cudem,  że  w  jakimkolwiek  związku  zaspokaja  się  aż  tyle 
potrzeb. 

o 2650 punktów, to związek jest dobry i trwały, a większość potrzeb zaspokajana. 

o  5175  punktów,  oznacza  to,  że  występują  dość  istotne  różnice,  które  można 
jednak  znacznie  zmniejszyć,  jasno  przedstawiając  sprawę  partnerowi.  Wykaż 
większą śmiałość w omawianiu z nim swoich potrzeb. 

o 76100 punktów, te tak duże różnice wskazują na znaczne problemy. Wiele 
z  twoich  ważnych  potrzeb  jest  nie  zaspokojonych,  co  może  wynikać  z  braku 
porozumienia  i  zrozumienia.  Sprawa  może  wyglądać  jeszcze poważniej, gdyż 
takie  niepowodzenie  wskazuje  również  na  nierealistyczne  oczekiwania  albo  na 
wybór nieodpowiednich mężczyzn. 

o 100 i więcej punktów, to tak istotna różnica, że dowodzi, jak bardzo poważne 
problemy  masz  z  mężczyznami.  Albo  twoi  partnerzy  to  durnie,  albo  ty  jesteś 
niewiarygodnie pozbawiona rozsądku, skoro się spodziewasz, że aż tak wygóro-
wane potrzeby można zaspokoić w jakimkolwiek związku. 

background image

O AUTORACH

 

Dr  Connel  COWAN  i  dr  Melvyn  KINDER  mają 

prywatną praktykę w Beverly Hills w Kalifornii. Poza 
tym  wygłaszają  odczyty  oraz  prowadzą  warsztaty  i  se-
minaria  na  temat  związków  między  kobietami  i  męż-
czyznami.

 

Korespondencję  do  autorów  i  pytania  w  sprawie 

seminariów  należy  kierować  pod  adresem:  Center  for 
Relationship Studies, penthouse suite, 152 South Lasky 
Drive, Beverly Hills, CA 90212, USA.

 

background image

SPIS TREŚCI

 

Podziękowania         .......................................................................................

        5

 

Wstęp         .....................................................................................................

        7

 

GŁUPIE ZACHOWANIA

 

Rozdział pierwszy Czekanie na księcia .....................................................

      13

 

Szukanie idealnego mężczyzny. Kobiety a romantyczne marzenia.

 

Wpływ tradycji na kobiety 

Rozdział drugi Córeczka tatusia ...............................................................

      22

 

Uczenie się sprytu. Uczenie się krętactwa. Silny ojciec. Brak 

ojca.

 

Obojętny ojciec. Ukryta potrzeba ratunku R o z d z i a ł   t r z e c i   J a k   m ę ż c z y ź n i  

r e a g u j ą   n a   „ c ó r e c z k ę   t a t u s i a "          

.

.

.

            3 4

 

Bezradność. Gra. Utajona potrzeba zależności. Głód miłości R o z d z i a ł  

c z w a r t y   J a k   m ę ż c z y ź n i   r e a g u j ą   n a   w ł a d z ę   k o b i e t          

.

.

.

.

            4 7

 

Wszechmocna matka. Nowa impotencja. Reakcja bierno-aktywna.

 

Lęk przed złością kobiet Rozdział piąty Jak atrakcyjni mężczyźni 

unieszczęśliwiają kobiety     

.      61

 

Kim jest porządny facet? Czasem porządny jest słaby. Kiedy porządny

 

wygląda na słabego, a nie jest. Porządny nie jest romantyczny. Miłość

 

a pragnienie. Dlaczego niektórzy mężczyźni wydają 

się ekscytujący.

 

Ź

li chłopcy mogą być ciekawi... przynajmniej przez 

chwilę. Kim jest

 

drań. Magnetyzm drania. W pogoni za draniem Rozdział szósty 

Mężczyźni, którzy sprawiająże kobietom chce się 

wyć       81

 

Milczek. Mężczyzna niby-wyzwolony. Wieczny młodzik. Zrażony

 

JAK ZMĄDRZEĆ

 

Rozdział siódmy Mnóstwo wyjątkowych kobiet, niewielu odpowiednich

 

mężczyzn?         ......................................................................................

      93

 

Ś

wietne partie i mezalianse. Dlaczego żonaci prezentują 

się lepiej. 

Wywoływanie wilka z lasu

 

175

 

background image

Rozdział ósmy Jak się uwolnić od utraconej miłości ..............................      99

 

Wiara w magię. Zraniona miłość własna. Uwalnianie się poprzez nową 
miłość

 

Rozdział dziewiąty Uwalnianie się od obsesji kochania ........................107

 

Cztery typy nałogowych kochanek. Gdy miłość staje się obsesją. Czas 
naprawdę  ucieka.  Inne  źródła  ekscytacji.  Pokonywanie  uzależnienia 
też może być podniecające

 

Rozdział dziesiąty Uwalnianie się od oczekiwań...................................120

 

Skryte pragnienia. Oczekiwania a zbliżenie. Skrywane iluzje. Pozytywne 
oczekiwania

 

Rozdział jedenasty Nie szlifowane diamenty.............................................129

 

Maska nieśmiałości. Powrót do trwałych związków

 

Rozdział dwunasty Nowe spojrzenie na kobiecość ...................................140

 

Magia siły i delikatności. Odwaga bycia sobą

 

Rozdział trzynasty Co wiedzą mądre kobiety ...........................................148

 

Zaloty  jako  przygoda.  Szczęścia  należy  szukać.  Mężczyźni  lubią 
kobiety,  które  lubią  mężczyzn.  Mężczyźni  reagują  na  wrażliwość. 
Paradoks romantycznego napięcia i miłości. Mężczyźni naprawdę się 
angażują. Mądra kobieta jest odpowiedzialna za własne przeżycia

 

Rozdział czternasty Zasady szukania odpowiedniego mężczyzny     .    .     161

 

Kwizy i testy

 

Kwiz: Poznaj swoje związki................................................................164

 

Test: Czy jestem nałogową kochanką? .................................................168

 

Test: Czy moje potrzeby są zaspokajane? ............................................169