background image

W 2002 r. w południowych Chinach 

pojawiła się groźna wirusowa choro-
ba płuc - SARS. Przedostała się potem 

do innych miejsc na świecie, powodując śmierć ponad 8 tys. 
ludzi. Na szczęście wygasła w lipcu 2003 r. Jednak od tamte-
go czasu wciąż istnieje obawa, że może zaatakować ponow-
nie. Ponieważ jest ona pochodzenia odzwierzęcego, naukowcy 
starają się dociec, jaki gatunek jest naturalnym nosicielem 
wirusa SARS.

Początkowo podejrzenie padło na cybety, po tym jak wy-

kryto w ich organizmach wirusa podobnego do SARS. Kociaki 
te okrzyknięto szybko źródłem choroby, lecz teraz wydało się, 
że są one bez winy, będąc tylko pośrednimi nosicielami.

Poszukiwania źródła pochodzenia wirusa SARS sfinali-

zowano dzięki dowodom zebranym w czasie badań chińsko-
australijskich. Prowadził je dr Lin-Fa Wang i jego zespół 
naukowców z The Australian Animal Health Laboratory w 
Geelong (stan Victoria). Ustalili oni, że wirus kryjący się w 
organizmach większości spośród czterech gatunków podkow-

ców występujących w południowych Chinach jest genetycznie 
„niezwykle podobny” do wirusa SARS. Zawiera on proteiny, 
które są w 96-100% identyczne z proteinami wirusa SARS. 
Odkrycie to potwierdziło trafność wcześniejszej hipotezy rów-
nież wskazującej na nietoperze jako nosicieli wirusa.

Wang i jego koledzy wykazali też, że wirus występujący w 

organizmach chińskich podkowców jest o wiele bardziej zróż-
nicowany genetycznie niż ten wyodrębniony u cybet i ludzi. To 
wskazuje, że właśnie te nietoperze są jego naturalnymi żywi-
cielami. Nie wiadomo jeszcze, czy podkowce w innych regio-
nach świata również rozprzestrzeniają wirusa SARS. Wydaje 
się jednak, że najbardziej zagrożeni tą chorobą są i pozos-
taną mieszkańcy wschodnich rejonów Azji, ponieważ pod-
kowce chwyta się tam i wykorzystuje do produkcji różnych 
specyfików dla potrzeb medycyny ludowej.

OKO NA EKO

W  procesie  spalania  węgla  pow-

staje  55%  dwutlenku  węgla,  15% 
metanu,  6%  tlenków  azotu  i  24% 

innych szkodliwych gazów, które uwalniane są do atmos-
fery i nasilają efekt cieplarniany. Tego nikt nie kwestionu-
je.  Jednak  obiegowe  przypisywanie  spalaniu  tego  paliwa 
głównej roli w ocieplaniu się klimatu jest przekłamaniem. 
Wytrwale  zwracają  na  to  uwagę  przedstawiciele  naszej 
branży węglowej.

Gazy powstające przy spalaniu węgla stanowią tylko 19% 

całkowitej emisji do atmosfery. Pozostałych 81% trafia do 
powietrza z samochodowych rur, z działalności przemysłu 
spalającego  węglowodory,  rolnictwa  i  z  parujących  wód. 
Przypisywanie górnictwu głównej winy za pompowanie do 
ziemskiego powietrza metanu to również błąd. Działalność 
tej branży można oskarżyć jedynie za 13% globalnej emisji. 
Przecież  przemysł  wydobywczy  ropy  naftowej  i  gazu  od-
powiedzialny jest już za 16% emisji. Także 16% łączy się 
ze składowaniem odpadów stałych. A hodowla bydła to już 
30% światowej emisji. Bardziej szkodliwa pod tym wzglę-
dem od energetyki węglowej jest choćby uprawa ryżu, która 
uwalnia 25% ziemskiej emisji metanu. O tej ostatniej spra-
wie i pomyśle na ograniczenie olbrzymiej emisji metanu z 
pól ryżowych napisano w „Ekoświecie” nr 6/2003. Jeśli zaś 
chodzi o ogólną emisję CO

2

, to nie Europa jest największym 

trucicielem, bo państwa UE ponoszą odpowiedzialność za 
14% światowej emisji.

Stawianie na odnawialne źródła energii nie oznacza, że 

przed  węglem  nie  ma  przyszłości.  Przeciwnie,  coraz  czę-
ściej zwraca się w Europie uwagę, że będzie on jednym z 
fundamentów energetyki. Górnictwo i elektrownie węglowe 
wyglądać jednak będą zupełnie inaczej niż w czasach na-
szego dzieciństwa. Emisja szkodliwych gazów przy spalaniu 
węgla będzie systematycznie ograniczana, rozwijane będą 
tzw. technologie czystego węgla.

Technologie te już zaczynamy stosować, zarówno na etapie 

samego  spalania,  jak  i  w  cyklu  przed  i  po  nim.  Już  dziś 
umiemy produkować paliwo węglowe o zawartości popiołu 
poniżej  0,25%  i  bardzo  niskiej  zawartości  siarki.  Emisje 
gazów cieplarnianych są bardzo niskie przy spalaniu z wysoką 
sprawnością pyłu węglowego w turbinach gazowych o cyklu 
kombinowanym. A nowe instalacje w elektrowniach węglo-
wych biją na głowę stare. Sprawność poprzednich wynosiła 
25%, a nowe osiągają nawet powyżej 40%. Prowadzone są 

stale badania nad takimi metodami wychwytywania i ma-
gazynowania dwutlenku węgla, by przedostawał się on do 
atmosfery w jak najmniejszych ilościach.

Również Polska pochwalić się może coraz liczniejszymi 

liniami  do  produkcji  czystszego  węgla.  Dwa  powstające 
na Śląsku produkty - Retopal
 i Ekoret, o obniżonej zawartoś-
ci popiołu i siarki, przeznaczone do spalania w ekologicz-
nych kotłach, cieszą się dużym zainteresowaniem odbiorców 
i prognozowany jest wzrost ich sprzedaży.

NAJWIĘKSI TRUCICIELE

Opracował KRZYSZTOF WOJTASIŃSKI  

Źródła: New Scientist, Trybuna Górnicza, 

Gazeta Wyborcza

RYS. IWONA JEKIEŁEK, ZS NR 2 OŚWIĘCIM

KONKURS „MOJA ZIEMIA - MÓJ ŚWIAT” 2000

SARS I PODKOWCE

NR 12 (149) 

GRUDZIEŃ 2005 

29