background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

11 

TEORETYCZNE PODSTAWY PROBACJI 

Andrzej Bałandynowicz 

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji 

z udziałem społecze

ń

stwa 

1. Filozofia probacji – ogólna prezentacja zagadnienia 

Przest

ę

pstwo  jako  przejaw  zachowania  dewiacyjnego  dotykaj

ą

cego  wol-

ne  społecze

ń

stwo  uległo  w  trakcie  długiej  ewolucji  licznym  zmianom.  Na-

ukowcy  spekuluj

ą

  na  temat  natury,  efektów  i  sposobu  kontrolowania  tego 

antyspołecznego  zachowania.  Nieko

ń

cz

ą

ca  si

ę

  debata  na  temat 

ś

rodków, 

jakie mo

Ŝ

e przedsi

ę

wzi

ąć

 społecze

ń

stwo w celu zapobiegania antyspołecz-

nym zachowaniom, pozostaje nierozstrzygni

ę

ta. Jednak

Ŝ

e ujawniła ona ró

Ŝ

-

ne aspekty tego skomplikowanego zjawiska społecznego. 

Ludzie  nie  czuj

ą

  si

ę

  bezpieczni  nie  tylko  z  powodu  bezsilno

ś

ci  prawa, 

lecz  tak

Ŝ

e  w  nie  mniejszym  stopniu  z  powodu  przemocy  ze  strony  innych 

osób.  W  społecze

ń

stwach  prymitywnych  wydawała  si

ę

  istnie

ć

  wewn

ą

trz-

plemienna  solidarno

ść

.  Solidarno

ść

  ta  ulegała  zakłóceniom  w  przypadku, 

gdy jakikolwiek członek społeczno

ś

ci u

Ŝ

ywał przemocy w stosunku do inne-

go jej członka. Istniej

ą

ce dowody wskazuj

ą

 na to, 

Ŝ

e odpowied

ź

 społeczno-

ś

ci  w celu  powstrzymania  tego  dewiacyjnego  zachowania  była  natychmia-

stowa.  Wraz  ze  wzrostem  coraz  bardziej  zło

Ŝ

onych  grup  społecznych  od-

krywano  nowe  sposoby  zapobiegania  atakom  gwałtów.  Historia  pełna  jest 
przykładów  nieludzkiego  i  brutalnego  sposobu  traktowania  tych,  którzy  po-
gwałcili fundamentalne formy współ

Ŝ

ycia społecznego. 

Istnieje  du

Ŝ

y  zasób  literatury  pozwalaj

ą

cy  pozna

ć

 idee  zwi

ą

zane  z  prze-

st

ę

pczo

ś

ci

ą

 oraz metody stosowane w celu jej powstrzymania. Cała istniej

ą

-

ca  literatura podpisuje  si

ę

  pod  stwierdzeniem, 

Ŝ

e  karanie  przest

ę

pców  było 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

12 

szczególn

ą

  mieszanin

ą

  zemsty,  fizycznego  powstrzymywania  oraz  kr

ę

po-

wania, a tak

Ŝ

e reformowania. 

Najwcze

ś

niejsze  formy  kar  nakładane  przez  zorganizowane  społecze

ń

-

stwo  na  przest

ę

pców  miały  za  zadanie  eliminacj

ę

  przest

ę

pcy  oraz  jego  po-

wstrzymanie,  aby  wi

ę

cej nie  zagra

Ŝ

ał  społecze

ń

stwu.  Uciekano si

ę

  głównie 

do metod wygnania i transportacji. 

W  dobie  racjonalizmu  w  pó

ź

nym  XVIII  i  wczesnym  XIX  wieku  struktura 

wyroków  uległa  zmianie.  Niewielka  liczba  przest

ę

pstw  wymagała  kar  ciele-

snych,  podczas  gdy  wi

ę

kszo

ść

  przest

ę

pców  posyłano  do  wiezienia.  To 

przej

ś

cie  od  barbarzy

ń

skich  metod  karania  do  prewencyjnych  (wi

ę

zienie) 

zapocz

ą

tkowane  zostało  przez  Beccaria  i  Benthama.  W  XIX  wieku  zapo-

cz

ą

tkowano programy maj

ą

ce na celu resocjalizacj

ę

 przest

ę

pców w wi

ę

zie-

niach  w oparciu  o  autonomi

ę

  i  godno

ść

  skazanego  oraz  z  zachowaniem 

praw osób uwi

ę

zionych. 

Wraz  z  post

ę

pem  nauki  i  technologii  oraz  rozwojem  industrializacji  po-

wstało wiele czynników powoduj

ą

cych dezorganizacj

ę

 społecze

ń

stwa, przy-

czyniaj

ą

c  si

ę

  tym  samym  do  wzrostu  przest

ę

pczo

ś

ci.  Przewa

Ŝ

nie  były  to 

drobne  przest

ę

pstwa,  za

ś

  wi

ę

zienia  przepełnione  były  drobnymi  przest

ę

p-

cami, których wyroki były zbyt krótkie, by rozpocz

ąć

 działalno

ść

 resocjaliza-

cyjn

ą

. Ich krótki pobyt w wi

ę

zieniach stanowił raczej problem dla zarz

ą

dzaj

ą

-

cych  wi

ę

zieniami,  gdy

Ŝ

  klasyfikacja  była  znacznie  utrudniona  oraz  powsta-

wały nowe grupy przest

ę

pców, np. recydywistów. 

W  pó

ź

nym  okresie  XIX  wieku  nowe  kierunki  w  dziedzinie  resocjalizacji 

zmieniły  poj

ę

cia  przest

ę

pczo

ś

ci  i  kryminologii.  Przest

ę

pstwa  i  wykroczenia 

popełniane  przez  osoby  uznano  za  oznak

ę

  pora

Ŝ

ki  i  dezorganizacji  społe-

cze

ń

stwa oraz samego sprawcy. Pozbawienie przest

ę

pców kontaktu z insty-

tucjami  społecznymi,  które  mogły  by

ć

  pomocne  w  doprowadzeniu  ich  na 

wła

ś

ciw

ą

 drog

ę

, uznano za szczególny przejaw takiej pora

Ŝ

ki, a zatem spo-

sób  resocjalizacji  postrzegano  jako  ofert

ę

  wi

ę

zi  przest

ę

pcy  ze  społecze

ń

-

stwem,  integracji  społecznej,  odbudow

ę

  wi

ę

zi  rodzinnych,  zdobywanie  wy-

kształcenia  i  zatrudnienia,  zabezpieczenie  na  dłu

Ŝ

szy  okres,  znalezienie 

miejsca pracy dla przest

ę

pcy w wolnym społecze

ń

stwie. Działanie takie po-

winno  obejmowa

ć

  nie  tylko  zmian

ę

  przest

ę

pcy,  na  którym  ogniskowały  si

ę

 

dotychczas  wszelkie  wysiłki,  ale  równie

Ŝ

  zmian

ę

  całego  społecze

ń

stwa 

i jego instytucji. 

Nadaj

ą

c  kształt  praktyczny  przedstawionej  filozofii  traktowania  przest

ę

p-

ców,  główny  nacisk  kładzie  si

ę

  obecnie  na  jak  najwi

ę

ksze  wykorzystanie 

resocjalizacji  wspieraj

ą

cej  w  otwartym  społecze

ń

stwie.  Dzieje  si

ę

  tak  dlate-

go, 

Ŝ

e  instytucje  opieku

ń

cze  praktycznie  nie  maj

ą

  dost

ę

pu  do  programów 

resocjalizacyjnych,  profesjonalnej  obsługi  i  publicznego  wsparcia.  Dlatego 
program resocjalizacyjny w oparciu o społecze

ń

stwo stanowi alternatyw

ę

 dla 

programów instytucjonalnych. 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

13 

Nie ma prostej definicji resocjalizacji w oparciu o społecze

ń

stwo. Jest to 

raczej  filozoficzne  podej

ś

cie  do  ludzkiego  traktowania  sprawców  prze-

st

ę

pstw, stosunkowo nowe podej

ś

cie w zakresie organizacji działa

ń

Resocjalizacj

ę

  w  oparciu o  społecze

ń

stwo  definiowano jako  cało

ść

 dzia-

ła

ń

  opieku

ń

czych,  wychowawczych  i  terapeutycznych,  które  zachodz

ą

 

w społecze

ń

stwie.  Definicja  ta  wydaje  si

ę

  jednak  zbyt  w

ą

ska.  Operowanie 

jedynie  programem  resocjalizacji  w  społecze

ń

stwie  bez  jego  znacz

ą

cego 

udziału sprawia, 

Ŝ

e program ten jest raczej na społecze

ń

stwo zorientowany 

ni

Ŝ

 o nie oparty. Resocjalizacja w oparciu o społecze

ń

stwo obejmuje ka

Ŝ

de 

działanie maj

ą

ce na celu pomoc sprawcy przest

ę

pstwa w powrocie na drog

ę

 

prawa. Definicja ta nie identyfikuje jednak kryteriów i zało

Ŝ

e

ń

 pozwalaj

ą

cych 

rozró

Ŝ

ni

ć

 programy resocjalizacyjne oparte o społecze

ń

stwo od innego typu 

programów. Jest zatem równie w

ą

ska i równie statyczna jak poprzednia. 

Mówi

ą

c  szerzej,  program  resocjalizacji  w  oparciu  o  społecze

ń

stwo  jest 

tym, co wpływa na wi

ę

zi mi

ę

dzy sprawc

ą

 a społeczno

ś

ci

ą

 lokaln

ą

, tj. praw-

dziwym zaanga

Ŝ

owaniem przest

ę

pcy w powi

ą

zania lokalne, które wytwarza-

j

ą

 dobra  i  usługi  wymagane  przez  t

ą

  społeczno

ść

. Obejmuj

ą

  one edukacj

ę

zatrudnienie, rekreacj

ę

, działania socjalne i praktyki religijne. 

Uznawanie  danego  programu  do  kategorii  programu  resocjalizacyjnego 

w oparciu o społecze

ń

stwo tylko dlatego, 

Ŝ

e zakłada minimaln

ą

 kontrol

ę

 lub 

dozór, jest bł

ę

dne. Niew

ą

tpliwie, niektóre programy zakładaj

ą

 minimum kon-

troli czy dozoru (np. biura dla młodzie

Ŝ

y, kliniki dla alkoholików lub narkoma-

nów), lecz niektóre instytucje resocjalizuj

ą

ce maj

ą

 równie mało restrykcyjne 

programy (urlopy, przepustki do pracy). Dlatego stopie

ń

 kontroli i dozoru nie 

powala na odpowiednie rozró

Ŝ

nienie mi

ę

dzy programami resocjalizacyjnymi 

w oparciu o społecze

ń

stwo oraz działaniami instytucjonalnymi. 

Aby  umie

ś

ci

ć

  program  w  kategorii  resocjalizacji  opartej  na  społecze

ń

-

stwie, wa

Ŝ

ne wydaje si

ę

 stwierdzenie o istotnych wi

ę

ziach ze społeczno

ś

ci

ą

 

lokaln

ą

.  Istota  tych  wi

ę

zi  zale

Ŝ

na  jest  od  cz

ę

stotliwo

ś

ci,  czasu  ich  trwania 

oraz  jako

ś

ci  stosunków  w

ś

ród  pracowników,  podopiecznych  i  społecze

ń

-

stwa.  Wszystkie  te  zmienne  stanowi

ą

  podstaw

ę

  dywersyfikacji  mi

ę

dzy  pro-

gramem opartym o społecze

ń

stwo i innymi strategiami. 

Podsumowuj

ą

c,  najbardziej  sensowna  i  wyczerpuj

ą

ca  wydaje  si

ę

  defini-

cja Centrum Sprawiedliwo

ś

ci Karnej Harwardzkiej Szkoły Prawa: „Im wi

ę

cej 

klientów  uczestnicz

ą

cych  w  legalnych  działaniach  wspieraj

ą

cych  obejmuje 

dany program, tym bardziej opiera si

ę

 on o społecze

ń

stwo”

1

Programy  te  obejmuj

ą

  szereg  pozawi

ę

ziennych  oddziaływa

ń

,  takich  jak 

udzielanie  przepustek  do  pracy,  urlopów,  halfway  houses  (domy  pracy), 
zwolnienia warunkowe i probacja. 

                                       

1

 N.  M o r r i s,  M.  T o n r y,  Between  prison  and  probation:  Intermediate  punishments  in  a  ra-

tional sentering system, Oxford University Press, New York 1990, s. 125. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

14 

Jednym z najwcze

ś

niejszych 

ś

rodków zwalniania wi

ęź

niów przed zako

ń

-

czeniem wyroku były przepustki do pracy. Maj

ą

 one swój pocz

ą

tek w Rzymie 

w  okresie  masowych  robót  publicznych,  do  których  anga

Ŝ

owano  wi

ęź

niów. 

Nie  mieli  oni  jednak  widoków  na  uwolnienie  –  ich  praca  była  jedynie  inn

ą

 

form

ą

 niewolnictwa. 

W  1913  r.  w  Wisconsin  zezwolono  drobnym  przest

ę

pcom  na  kontynu-

owanie  pracy  podczas  odbywania  kary  wi

ę

zienia.  W  odniesieniu  do  innych 

przest

ę

pców zasad

ę

 t

ę

 zacz

ę

to stosowa

ć

 w innych stanach, a

Ŝ

 do uchwale-

nia Aktu Federalnego  o Resocjalizacji Wi

ęź

niów,  który  ustanowił  przepustki 

do pracy, urlopy i centra resocjalizacji społecznej dla wi

ęź

niów federalnych. 

Przepustka  do  pracy  nie  jest  substytutem  zwolnienia  warunkowego,  ale 

daje  kuratorom  mo

Ŝ

liwo

ść

  efektywnego  nadzoru  przest

ę

pcy.  Nie  jest  ona 

równie

Ŝ

  w 

Ŝ

adnym  sensie  alternatyw

ą

  dla  kary  wi

ę

zienia.  Słu

Ŝ

y  raczej 

sprawdzeniu  przest

ę

pców  oraz  ich  umiej

ę

tno

ś

ci  zawodowych,  jak  równie

Ŝ

 

mo

Ŝ

liwo

ś

ci  kontrolowania  swojego  zachowania  w  społecze

ń

stwie.  Sprawca 

musi si

ę

 meldowa

ć

 w instytucji mimo faktu, 

Ŝ

e wi

ę

ksz

ą

 cz

ęść

 czasu sp

ę

dza 

poza ni

ą

. Jest to zatem cz

ęś

ciowa alternatywa, a nie całkowite uwi

ę

zienie. 

Inn

ą

  form

ę

  niepełnego  uwi

ę

zienia  stanowi

ą

  urlopy.  Przez  wiele  lat  były 

one  wykorzystywane  w  sposób  nieformalny. 

Ś

mier

ć

  członka  rodziny  lub  ja-

kakolwiek inna sytuacja kryzysowa stanowiły główne powody zwracania si

ę

 

o  udzielenie  urlopu.  Obecnie 

ś

rodek  ten  jest  u

Ŝ

ywany  do  ró

Ŝ

nych  celów, 

ą

cznie z wizytami w domu podczas wakacji i 

ś

wi

ą

t lub te

Ŝ

 przed zwolnie-

niem  tak,  aby  powrót  na  wolno

ść

  był  procesem  stopniowym.  Zalet

ą

  tego 

programu  jest  te

Ŝ

  edukacja.  Główn

ą

  korzy

ś

ci

ą

  płyn

ą

c

ą

  z  urlopów  jest 

zmniejszenie  napi

ę

cia  seksualnego  u  skazanych  umieszczonych  w  instytu-

cjach zamkni

ę

tych. 

Powszechnie  wiadomo, 

Ŝ

e  nagłe  zwolnienie  wi

ęź

nia  po  długim  okresie 

kary powoduje u niego szok kulturowy. Jest on zatem niezdolny do resocjali-
zacji.  Aby  unikn

ąć

  takiej kryzysowej  sytuacji,  przest

ę

pc

ę

  wprowadza  si

ę

  do 

społecze

ń

stwa  stopniowo.  Proces  ten  nosi  nazw

ę

  stopniowego  zwalniania. 

Ułatwia on zniesienie szoku kulturowego, którego do

ś

wiadcza zinstytucjona-

lizowany  przest

ę

pca.  Program  ten  nie  stanowi  alternatywy  dla  uwi

ę

zienia 

i mo

Ŝ

e  pomóc  w  eliminacji  destrukcyjnych  oraz  wytwarzaj

ą

cych  uległo

ść

 

efektów uwi

ę

zienia. 

Halfway  house  jest  tworem  długich  bada

ń

  nad  znalezieniem  alternatywy 

dla  uwi

ę

zienia.  Jest  to  miejsce,  gdzie  przest

ę

pca  mo

Ŝ

e  czerpa

ć

  korzy

ś

ci 

z pracy  lub  nauki  na  wolno

ś

ci,  rezyduj

ą

c  jednocze

ś

nie  w  społeczno

ś

ci.  Po-

cz

ą

tkowo  halfway  houses  były  rezydencjami  dla  bezdomnych  zwalnianych 

z wi

ę

zienia. Potem u

Ŝ

ywano ich do ró

Ŝ

nych celów. W ostatnich latach słu

Ŝ

y-

ły jako miejsca budowania wi

ę

zi społecznych lub centra opiekuj

ą

ce si

ę

 prze-

st

ę

pcami przed ich uwolnieniem. 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

15 

Centra  maj

ą

ce  za  zadanie  prowadzi

ć

  oraz  opiekowa

ć

  si

ę

  przest

ę

pc

ą

 

przed  jego  zwolnieniem  powstały  w  głównych  metropoliach  USA  w  1961  r. 
Przest

ę

pcy byli odsyłani tam na kilka miesi

ę

cy przed zwolnieniem. Personel 

tych instytucji dobierano na podstawie kierunku resocjalizacji oraz zdolno

ś

ci 

doradczych. Przest

ę

pca mo

Ŝ

e pracowa

ć

 i ucz

ę

szcza

ć

 do szkoły w społecz-

no

ś

ci bez dozoru lub uczestniczy

ć

 w zaj

ę

ciach prowadzonych przez halfway 

houses

Słowo „parole” pochodzi z francuskiego i oznacza „daj

ę

 słowo”. Definicja 

słownikowa to „słowo honoru”. Po raz pierwszy w kontek

ś

cie programu reso-

cjalizacyjnego słowo to u

Ŝ

yte zostało w 1847 r. przez Samuela G. Howe’a. 

Dopiero  w  1972  r.  Narodowa  Rada ds.  Resocjalizacji  i Zwolnie

ń

 Warun-

kowych  Administracji  w  Nowym  Orleanie  uchwaliła, 

Ŝ

e  definicja  zwolnienia 

warunkowego  powinna  zawiera

ć

  dwa  elementy:  1)  decyzj

ę

  stosownych 

władz  okre

ś

laj

ą

c

ą

,  jaka  cz

ęść

  kary  mo

Ŝ

e  zosta

ć

  odbyta  poza  wi

ę

zieniem 

oraz 2) status – odbycie kary pozostałego wyroku w społecze

ń

stwie zgodnie 

z  zasadami  i  regułami  okre

ś

lonymi  przez  Ław

ę

  ds.  Zwolnie

ń

 Warunkowych 

oraz Rad

ę

 ds. Zwolnie

ń

 Warunkowych. 

Zwolnienie  warunkowe  jest  procedur

ą

,  zgodnie  z  któr

ą

  osoba  uwa

Ŝ

ana 

za  spełniaj

ą

c

ą

  warunki  zwolnienia  warunkowego  mo

Ŝ

e  zosta

ć

  zwolniona 

w stosowanym  czasie  przez  Rad

ę

  ds.  Zwolnie

ń

  Warunkowych  przed  odby-

ciem całego wyroku. Reszt

ę

 kary mo

Ŝ

e odsłu

Ŝ

y

ć

 w społecze

ń

stwie pod do-

zorem  kuratora.  Je

Ŝ

eli  osoba  ta  nie  wywi

ąŜ

e  si

ę

  z  warunków  zwolnienia, 

mo

Ŝ

e wróci

ć

 do wi

ę

zienia. 

Rozwój koncepcji zwolnie

ń

 warunkowych mo

Ŝ

na przypisa

ć

 ró

Ŝ

nym 

ś

rod-

kom, takim jak: transportacja wi

ęź

niów, angielski lub irlandzki nakaz opusz-

czenia kraju, oraz pracom reformatorów ameryka

ń

skich w XIX w. Niezale

Ŝ

-

nie  u  podstaw  zwolnienia  warunkowego  doszuka

ć

  si

ę

  mo

Ŝ

na  trzech  głów-

nych  przesłanek:  tj.  darowanie  cz

ęś

ci  kary,  podpisanie  przez  skazanego 

kontraktu i nadzór s

ą

dowo-kuratorski. 

Probacja jako 

ś

rodek resocjalizacji w oparciu o społecze

ń

stwo bazuje na 

teorii, 

Ŝ

e  najlepszym  sposobem  osi

ą

gni

ę

cia  celu,  jakim  jest  resocjalizacja, 

jest  organizowanie  sankcji  kryminalnych  w  społecze

ń

stwie  w  przypadkach, 

gdy jest to uzasadnione funkcjami kary. Zakłada si

ę

Ŝ

e dana osoba nauczy 

si

ę

  z powodzeniem 

Ŝ

y

ć

  w  społecze

ń

stwie,  a nie  w sztucznym  i  oderwanym 

ś

rodowisku,  jakim  jest  instytucja  wi

ę

zienna.  Probacja  jako 

ś

rodek  resocjali-

zacji  w  oparciu  o  społecze

ń

stwo,  w  poł

ą

czeniu  z  sensownym  zaanga

Ŝ

owa-

niem  społecznym,  zapewnia  wymagane  oddziaływanie  społeczne,  ekono-
miczne oraz osobowo

ś

ciowe. 

Korzy

ś

ci płyn

ą

ce z probacji s

ą

 ogromne. Doprowadziły one Sanforda Ba-

tesa, znanego ameryka

ń

skiego eksperta prawa karnego, do stwierdzenia, 

Ŝ

„probacja  mo

Ŝ

e  by

ć

  uwa

Ŝ

ana  za  inwestycj

ę

  w  ludzko

ść

.  Zach

ę

ca  zamiast 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

16 

przynosi

ć

 rozgoryczenie. Buduje, a nie degraduje. Jest inwestycj

ą

 w ochron

ę

 

społecze

ń

stwa”

2

Według Panakala: „Tak jak współczesna medycyna, podkre

ś

laj

ą

ca wag

ę

 

dbania  o  zdrowie  jako  sposób  zapobiegania  chorobom,  tak  i  probacja  kła-
dzie  nacisk  na  zapobieganie  zachowaniom  niezgodnym  z  prawem  poprzez 
promocj

ę

  zachowa

ń

  zgodnych  z  prawem.  Faworyzuj

ą

c  resocjalizacj

ę

  za-

miast  wi

ę

zienia,  probacja  chroni  społecze

ń

stwo  i  jednocze

ś

nie  zapobiega 

zbrodniom”

3

Tennerbaum  słusznie  podsumował  znaczenie  probacji:  „Probacja  poma-

ga  unikn

ąć

  druzgoc

ą

cych  efektów  na  osobowo

ść

  ludzk

ą

,  które  s

ą

  cz

ę

sto 

wynikiem uwi

ę

zienia. Probacja pozwala zachowa

ć

 osobowo

ść

 w jej dawnych 

ramach:  nie  powoduje  nagłych  i  gwałtownych  zmian  nawyków,  nie  niszczy 
wi

ę

zi  rodzinnych,  kontaktów  z  przyjaciółmi  i  ekonomicznej  niezale

Ŝ

no

ś

ci. 

Pozwala  zachowa

ć

  te  wszystkie  dotychczasowe  nawyki,  które  były  dobre, 

ka

Ŝ

dy  kontakt,  zainteresowanie,  emocje.  Automatycznie  wychodz

ą

  do  gry 

przyzwyczajenia, które mog

ą

 by

ć

 u

Ŝ

yte do zachowania zwi

ą

zków ze społe-

cze

ń

stwem w oczekiwanych normach i staj

ą

 si

ę

 wa

Ŝ

nym czynnikiem umo

Ŝ

-

liwiaj

ą

cym  wyprowadzenie  danej  osoby  na  dobr

ą

  drog

ę

.  Przest

ę

pstwa,  za 

które  została  aresztowana,  nie  s

ą

  dramatyzowane  i  nie  u

Ŝ

ywa  si

ę

  ich  jako 

powodu do zakłócania rytmu jej 

Ŝ

ycia”

4

Oprócz  tych  korzy

ś

ci  cz

ę

sto  wspomina  si

ę

Ŝ

e  wychowanie  sprawcy 

w społecze

ń

stwie t

ą

 metod

ą

 jest o wiele mniej kosztowne ni

Ŝ

 utrzymywanie 

go w wi

ę

zieniu. 

W  USA  obliczono, 

Ŝ

e  utrzymanie  przest

ę

pcy  w  wi

ę

zieniu  kosztuje  od 

10 do  13  razy  wi

ę

cej  ni

Ŝ

  jego  nadzorowanie  w  społecze

ń

stwie.  W  innym 

raporcie ukazano, 

Ŝ

e probacja kosztuje zwykle od 100 do 300 USD rocznie, 

a utrzymanie przest

ę

pcy w wi

ę

zieniu waha si

ę

 od 1000 do 3000 USD rocz-

nie. 

Brak społecznej stygmatyzacji oraz minimalne ryzyko recydywizmu uwa-

Ŝ

a si

ę

 tak

Ŝ

e za zalety probacji. 

Termin „probacja” pochodzi od łaci

ń

skiego słowa „probare” oznaczaj

ą

ce-

go  próbowa

ć

,  testowa

ć

.  Powy

Ŝ

sze  znaczenie  terminu  stanowi

ą

cego  istot

ę

 

probacji posun

ę

ło si

ę

 daleko do przodu, zacieniaj

ą

c jego tradycyjne prawni-

cze znaczenie. Odno

ś

nie probacji pojawiło si

ę

 wiele koncepcji. 

                                       

2

  A survey of intermediate sanctions, US Department of Justice, Washington DC 1990, Office 

of Justice Programs, National Institute of Corrections, s. 106. 

3

 Prison  boot  carnps:  Short-term  costs  reduced,  but  long-term  impact  uncertain,  US  General 

Accounting Office, Washington 1993, s. 72. 

4

 J.  S h a w,  D.  M a c K e n z i e,  The  one-year  community  supervision  performance  of  drug 

offenders and Louisiana DOC-identified substance abusers graduating from Shock incarcera-
tion, Journal of Criminal Justice 1992, nr 20, s. 91. 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

17 

Probacja  jest  form

ą

  sankcji  kryminalnych  nało

Ŝ

on

ą

  przez  s

ą

d  na  spraw-

c

ę

, po ogłoszeniu wyroku uznaj

ą

cego go winnym, lecz bez uprzedniego na-

ło

Ŝ

enia na niego kary wi

ę

zienia. 

W  Anglii  najbardziej  zbli

Ŝ

on

ą

  definicj

ę

  zaproponował  Komitet  Morrisona: 

„Probacja  jest  poddaniem  sprawcy,  który  pozostaje  na  wolno

ś

ci  nadzorowi 

pracownika społecznego, który jest urz

ę

dnikiem s

ą

dowym, na czas okre

ś

lo-

ny”

5

.  W  Ameryce,  Stowarzyszenie  Prawnicze  definiuje  u

Ŝ

ycie  terminu  „pro-

bacja” jako wyrok nie obejmuj

ą

cy skazania, który okre

ś

la warunki i przyznaje 

s

ą

dowi orzekaj

ą

cemu prawo do zmodyfikowania warunków wyroku lub jego 

ponownego orzeczenia w stosunku do sprawcy, który te warunki pogwałcił. 

Departament Spraw Wewn

ę

trznych ONZ w 1951 r. (w opracowaniu „Pro-

bacja  i  analogiczne 

ś

rodki”)  zdefiniował  probacj

ę

  jako  proces  resocjalizacji 

przypisany  przez  s

ą

d  w  stosunku  do  osoby  oskar

Ŝ

onej  o  popełnienie  prze-

st

ę

pstwa  w 

ś

wietle  prawa,  podczas  którego  osoba  poddana  kurateli 

Ŝ

yje 

w społecze

ń

stwie i reguluje  swoje 

Ŝ

ycie  zgodnie  z warunkami ustanowiony-

mi przez s

ą

d lub inn

ą

 władz

ę

 i pozostaje pod nadzorem kuratora

6

Ze  wzgl

ę

du  na  ró

Ŝ

norodno

ść

  uj

ęć

  definicyjnych  terminu  probacja,  po-

rz

ą

dkuj

ę

 klasyfikacj

ę

 tego terminu ze wzgl

ę

du na okre

ś

lone kryteria: 

–  formalno-prawne – według tej definicji probacja jest po prostu wstrzyma-

niem wykonania wyroku przez s

ą

d. Sprawca pozostaje w społecze

ń

stwie 

pod  dozorem  kuratora  na  czas  okre

ś

lony  przez  s

ą

d.  Je

Ŝ

eli  zaanga

Ŝ

uje 

si

ę

  w  cokolwiek,  co  jest  zakazane  przez  s

ą

d,  dozór  kuratorski mo

Ŝ

e  zo-

sta

ć

 odwołany i sprawc

ę

 skazuje si

ę

 za popełniony czyn. Tak

ą

 koncepcj

ę

 

probacji przyj

ę

ło 

ś

rodowisko prawnicze; 

–  statusu podopiecznego – w tym kontek

ś

cie probacja odzwierciedla status 

przest

ę

pcy skazanego na probacj

ę

. Podczas gdy jego wolno

ść

 pozostaje 

cz

ęś

ciowo  ograniczona,  to  status  pozostaje  lepszy  ni

Ŝ

  innych  przest

ę

p-

ców.  Osoby  te  nie  s

ą

  ani  całkowicie  wolne  ani  uwi

ę

zione;  mog

ą

  praco-

wa

ć

,  utrzymywa

ć

  rodzin

ę

,  unikn

ąć

  efektów  wi

ę

zienia  i  naprawi

ć

  wyrz

ą

-

dzone ofiarom szkody; 

–  podsystemu  wykonawczego  w  ramach  s

ą

downictwa  karnego  –  probacja 

w tym kontek

ś

cie odnosi si

ę

 do organu administracji lub organizacji, która 

zajmuje  si

ę

 

ś

wiadczeniem  usług  probacyjnych  dla  młodocianych  lub  do-

rosłych  sprawców.  Obejmuje  ona  zastosowanie  konkretnych 

ś

rodków 

maj

ą

cych na celu pomoc przest

ę

pcy w unikni

ę

ciu kłopotów. Podkre

ś

la ro-

l

ę

 kuratora w pilnowaniu, nadzorowaniu i resocjalizacji klienta; 

–  procesu  –  w  tej  definicji  zawiera  si

ę

  zbiór  funkcji,  działa

ń

,  usług  i  post

ę

-

powanie samego sprawcy. Jest on postrzegany jako zjawisko równoległej 

                                       

5

 D. M a c K e n z i e, D. P a r e n t, Shock incarceration and prison crowding in Louisiana, Jour-

nal of Criminal Justice 1991, nr 19, s. 191. 

6

 G.  F l o w e r s,  T.  C a r r,  R.  R u b a c k,  Special  Alternative  Incarceration  evaluation,  Atlanta 

1992, Georgia Department of Corrections, s. 101. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

18 

działalno

ś

ci  s

ą

du,  sprawcy  i  społecze

ń

stwa.  Proces  obejmuje  koniecz-

no

ść

  regularnego  meldowania  si

ę

  skazanego  u  kuratora,  konieczno

ść

 

ś

wiadczenia  usług,  których  potrzebuje  sprawca  w  trakcie  resocjalizacji 

oraz doradztwa, a tak

Ŝ

e nadzoru kuratora w celu kontroli przestrzegania 

warunków probacji. 
Podsumowuj

ą

c,  probacja  mo

Ŝ

e  by

ć

  traktowana  jako  proces,  który  daje 

s

ę

dziemu  orzekaj

ą

cemu  alternatyw

ę

  prawn

ą

,  która  poprawia  status  prze-

st

ę

pcy w podsystemie s

ą

downictwa karnego. 

W sytuacji idealnej, probacja mogłaby zosta

ć

 zorientowana na wszystkie 

rodzaje  przest

ę

pstw.  W  praktyce  nie  jest  to  mo

Ŝ

liwe.  Istniej

ą

  ograniczenia 

w stosunku  do  pewnego  rodzaju  przest

ę

pców,  którzy  popełniaj

ą

  zwłaszcza 

zbrodnie  lub  nie  rokuj

ą

  nadziei  na  popraw

ę

.  Zatem  probacj

ę

  stosuje  si

ę

 

wzgl

ę

dem  tych  przest

ę

pców,  u  których  istnieje  pozytywna  szansa  na  ich 

resocjalizacj

ę

Ponadto,  stosuje  si

ę

  j

ą

,  zwa

Ŝ

aj

ą

c  na  kryterium  wieku  sprawcy.  W  przy-

padku bowiem młodocianych wybiera si

ę

 

ś

rodki probacji, poniewa

Ŝ

 uwi

ę

zie-

nie jest działaniem zbyt restryktywnym. W odniesieniu do młodocianych pro-
bacja rozwin

ę

ła si

ę

 wraz z rozwojem s

ą

dów dla nieletnich w Ameryce i An-

glii. 

Probacja jest aktualnie rodzajem sankcji kryminalnych nakładanych przez 

s

ą

d  na  przest

ę

pc

ę

  po  wydaniu  wyroku  bez  uprzedniego  orzeczenia  kary 

wi

ę

zienia.  A  zatem  przest

ę

pca  mo

Ŝ

e  by

ć

  poddany  probacji  lub  otrzyma

ć

 

wyrok w zawieszeniu. 

Ŝ

nica  mi

ę

dzy  zawieszeniem  kary  a  probacj

ą

  sprowadza  si

ę

  do  okre-

ś

lania  zasad  proceduralnych  oraz  do  skutków prawnych  ich  odwołania.  Za-

wieszenie  wykonania  kary  niesie  ze  sob

ą

  korzy

ść

  zwi

ą

zan

ą

  z  tym, 

Ŝ

e  ska-

zany na kuratel

ę

 s

ą

dow

ą

 zna alternatyw

ę

, jak

ą

 jest kara wi

ę

zienia, co mo

Ŝ

pomóc w jego resocjalizacji, skłaniaj

ą

c go do wypełnienia warunków okresu 

próby. W wi

ę

kszo

ś

ci pa

ń

stw europejskich post

ę

powanie mo

Ŝ

e zosta

ć

 umo-

rzone,  a  przest

ę

pca  poddany  opiece  i  nadzorowi  na  odpowiedni  okres  na 

zasadzie  dobrowolnej  probacji,  lub,  w  niektórych  przypadkach,  s

ą

d  mo

Ŝ

orzec  wyrok  w  zawieszeniu.  W  probacji  kar

ą

  jest  cz

ęś

ciowe  pozbawienie 

wolno

ś

ci, gdy

Ŝ

 przest

ę

pca pozostaje pod nadzorem kuratora, który kontrolu-

je  przestrzegania  warunków  nało

Ŝ

onych  przez  s

ą

d.  Probacja  jest  rodzajem 

wyrokowania, które mo

Ŝ

na zastosowa

ć

 wobec skazanego za przest

ę

pstwo, 

a  któremu  pozwala  si

ę

 

Ŝ

y

ć

  w  społecze

ń

stwie  zgodnie  z  ustaleniami  s

ą

du. 

Musi  on  przyj

ąć

  warunki  s

ą

du  i  zgodzi

ć

  si

ę

  na  pozostanie  pod  nadzorem 

kuratora. Je

Ŝ

eli wywi

ąŜ

e si

ę

 z warunków w wyznaczonym okresie, jego sta-

tus  pozycyjny  ko

ń

czy  si

ę

  i  zostaje  zwolniony  spod  jurysdykcji  s

ą

du.  Je

Ŝ

eli 

nie wywi

ąŜ

e si

ę

, s

ą

d mo

Ŝ

e zastosowa

ć

 inny rodzaj kary wł

ą

cznie z umiesz-

czeniem w zakładzie karnym. A zatem w szerszym sensie probacja jest nie 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

19 

tylko  sankcj

ą

  penaln

ą

  i  okre

ś

lon

ą

  instytucj

ą

  prawn

ą

,  lecz  równie

Ŝ

  rozbudo-

wanym systemem 

ś

wiadcze

ń

 i usług. 

2. Polityka karania – jej mankamenty 

Chc

ą

c  poprawi

ć

  efektywno

ść

 

ś

rodków  oddziaływania  na  sprawców  czy-

nów inkryminowanych, nale

Ŝ

y je odpowiednio zró

Ŝ

nicowa

ć

, nie ograniczaj

ą

si

ę

  jedynie  do  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  czy 

ś

rodków  probacyjnych. 

W chwili obecnej mi

ę

dzy izolacj

ą

 w wi

ę

zieniach a zwykł

ą

 probacj

ą

 rozci

ą

ga 

si

ę

  pusta  przestrze

ń

,  która  mo

Ŝ

e  by

ć

  zapełniona  dolegliwo

ś

ciami  karnymi 

innego typu.  

Nie jest odpowiednia ani zbytnia liberalizacja, ani nadmierna punitywno

ść

 

ś

rodków penalnych. W zwi

ą

zku z tym trzeba zmierza

ć

 w kierunku zwi

ę

ksze-

nia  zaufania  do  zmodyfikowania  działa

ń

  probacyjnych,  l

Ŝ

ejszych  ni

Ŝ

  kara 

pozbawienia wolno

ś

ci. Obecnie zbyt wielu skazanych przebywa w zakładach 

karnych i zbyt mało podlega wpływom innego rodzaju instytucji przymusowej 
kontroli społecznej. Cechuje nas zbytnia pobła

Ŝ

liwo

ść

 i przesadna surowo

ść

zbytnia  pobła

Ŝ

liwo

ść

  –  w  stosunku  do  osób,  które  powinny  znajdowa

ć

  si

ę

 

pod 

ś

ci

ś

lejszym  nadzorem  społecze

ń

stwa,  a  które  teraz  poddane  zostały 

oddziaływaniu 

ś

rodków  probacyjnych,  przesadna  surowo

ść

  –  wobec  osa-

dzonych,  którzy  nie  stanowi

ą

  powa

Ŝ

nego  zagro

Ŝ

enia  dla  bezpiecze

ń

stwa 

publicznego.  

Jakie  s

ą

  przyczyny  braku  zadowalaj

ą

cych  rezultatów,  je

ś

li  chodzi o  poli-

tyk

ę

  karania?  Niektóre  z  nich  tkwi

ą

  w  nastawieniu  społecze

ń

stwa  do 

ś

rod-

ków represji karnej i w genezie systemu prawa karnego, inne – w niestabil-
nym rozwoju struktur penitencjarnych i w wielo

ś

ci podmiotów kształtuj

ą

cych 

sytuacj

ę

  prawn

ą

  i  faktyczna  osób  ukaranych.  Chc

ą

c  zdynamizowa

ć

 

i usprawni

ć

  polityk

ę

 karania,  nale

Ŝ

y  wprowadzi

ć

 kary  po

ś

rednie,  znajduj

ą

ce 

si

ę

 pomi

ę

dzy kar

ą

 pozbawienia wolno

ś

ci a zwykłymi 

ś

rodkami probacyjnymi. 

Dlaczego u

Ŝ

ywa si

ę

 poj

ę

cia „kary po

ś

rednie” zamiast wyra

Ŝ

enia „kary al-

ternatywne”  albo  „sankcje  alternatywne”?  Okre

ś

lenie  „kary  alternatywne” 

wywołuje wra

Ŝ

enie, i

Ŝ

 mamy na my

ś

li substytuty kary pozbawienia wolno

ś

ci, 

co  mo

Ŝ

e  skutkowa

ć

  przekonaniem, 

Ŝ

e  najbardziej  wydajn

ą

  kar

ą

  jest  kara 

wi

ę

zienia.  Z  drugiej  strony,  u

Ŝ

ycie  terminu  „alternatywne”  mo

Ŝ

e  sta

ć

  si

ę

 

swego rodzaju obietnic

ą

 zmniejszenia zag

ę

szczenia w jednostkach peniten-

cjarnych, obietnic

ą

 – jak na razie – nie do spełnienia.  

Mo

Ŝ

na  przypuszcza

ć

,  i

Ŝ

  kary  typu  wysoka  grzywna,  przymusowa  praca 

społeczna,  nadzór  rezydencjalny,  nakaz  leczenia  byłyby  stosowane,  przy-
najmniej  pocz

ą

tkowo,  wył

ą

cznie  w  stosunku  do  osób,  które  warunkowo 

zwolniono by z odbycia cz

ęś

ci kary pozbawienia wolno

ś

ci lub którym warun-

kowo zawieszono by jej wykonanie. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

20 

W  celu  uzupełnienia  brakuj

ą

cego  ogniwa  pomi

ę

dzy  bezwzgl

ę

dnym  po-

zbawieniem wolno

ś

ci a post

ę

powaniem w warunkach probacji nale

Ŝ

y zapro-

jektowa

ć

  i  wprowadzi

ć

  w 

Ŝ

ycie  odpowiadaj

ą

cy  naszym  warunkom  system 

kar po

ś

rednich. 

Dlaczego kary po

ś

rednie nie mog

ą

 by

ć

 nazywane sankcjami po

ś

rednimi? 

Otó

Ŝ

 w odbiorze społecznym kara uto

Ŝ

samiana jest z pozbawieniem wolno-

ś

ci,  a  sankcje  po

ś

rednie  kojarzono  by  z  nieco  łagodniejsz

ą

  form

ą

  post

ę

po-

wania  wobec  sprawcy  czynu  zabronionego  przez  ustaw

ę

  karn

ą

.  Kary  po-

ś

rednie nie mog

ą

 sta

ć

 si

ę

 tym samym czym

ś

 nadzwyczajnym, mniej dolegli-

wym.  Musz

ą

  by

ć

  równoprawnym  elementem  istniej

ą

cego  w  naszym  kraju 

systemu 

ś

rodków represji karnej. 

Kara  powinna  by

ć

  nieuchronna.  Przest

ę

pcy  nale

Ŝ

y  si

ę

  cierpienie,  przy-

mus i ograniczenie swobody. Redukowanie wolno

ś

ci praw mo

Ŝ

e si

ę

 jednak 

odbywa

ć

  nie  tylko  w  warunkach  izolacji  wi

ę

ziennej,  lecz  tak

Ŝ

e  w  ramach 

niektórych oddziaływa

ń

 społecznych innego typu.  

Nie  zmienia  to faktu,  i

Ŝ

  rezultatem ka

Ŝ

dego  przest

ę

pstwa  winna  by

ć

  do-

legliwa  sankcja,  np.  kara  pozbawienia  wolno

ś

ci  albo  kara  po

ś

rednia.  Nie 

mo

Ŝ

e ni

ą

 by

ć

–  kara 

ś

mierci,  która  nie  zawiera  w  sobie  elementów  poprawy  sprawcy, 

a jedynie wypełnia funkcj

ę

 eliminacyjn

ą

–  kara pi

ę

tnuj

ą

ca, godz

ą

ca w godno

ść

 człowieka, 

–  kara  cielesna  (np.  chłosta),  poni

Ŝ

aj

ą

ca  nie  tyle  ofiar

ę

  tej  kary,  ile  społe-

cze

ń

stwo, które j

ą

 wymierza. 

Skromny  zestaw 

ś

rodków  probacyjnych  (warunkowe  przedterminowe 

zwolnienie,  warunkowe  zawieszenie  wykonania kary  oraz  warunkowe  umo-
rzenie  post

ę

powania  karnego),  z  jakim  mamy  do  czynienia  obecnie  w  Pol-

sce,  nie  pozwala  skutecznie  wyeliminowa

ć

  negatywnych  skutków  kary  po-

zbawienia wolno

ś

ci i jednocze

ś

nie zapobiec powrotno

ś

ci do przest

ę

pstwa.  

Dla niektórych przest

ę

pców ju

Ŝ

 samo oskar

Ŝ

enie lub odnotowanie wyroku 

w aktach mo

Ŝ

e by

ć

 wystarczaj

ą

c

ą

 kar

ą

. Dla innych b

ę

dzie ni

ą

 przebieg pro-

cesu  s

ą

dowego  i  honoraria  wypłacane  adwokatom.  Niepewno

ść

  i  obawa 

zwi

ą

zane  z  oskar

Ŝ

eniem  i  skazaniem  mog

ą

  by

ć

  tak  dolegliwe, 

Ŝ

e  cz

ę

sto 

orzekanie kary pozbawienia wolno

ś

ci (bez zawieszania jej wykonania) staje 

si

ę

 obci

ąŜ

eniem niezbyt wła

ś

ciwym. 

Jak  odró

Ŝ

ni

ć

  prawidłowo  ukształtowan

ą

  i  orzeczon

ą

  kar

ę

  po

ś

redni

ą

  od 

zwykłej  probacji?  Czasem  bywa  to  bardzo  trudne.  Odró

Ŝ

nienie  jest  jednak 

mo

Ŝ

liwe.  Otó

Ŝ

,  areszt  domowy  mo

Ŝ

emy  potraktowa

ć

  i  jako  jeden  z  warun-

ków  probacji,  i jako kar

ę

 umieszczenia  w  odosobnieniu,  ustanowion

ą

  przez 

instytucj

ę

  maj

ą

c

ą

  do  tego  prawo.  Do  kar  po

ś

rednich  zaliczamy  tzw.  inten-

sywn

ą

  probacj

ę

,  kary  pieni

ęŜ

ne,  przymusowe  prace  społeczne  i  inne  kary, 

b

ę

d

ą

ce  w  istocie  sposobami 

ś

ci

ś

lejszej  kontroli  post

ę

powania  osób  skaza-

nych w warunkach ograniczonej wolno

ś

ci. 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

21 

„Intensywna  probacja”  jest  poj

ę

ciem  na  tyle  ogólnym, 

Ŝ

e  obejmuje  ono 

swym zakresem przedmiotowym zestaw restrykcji ograniczaj

ą

cych swobod

ę

 

Ŝ

ycia  w  danej  społeczno

ś

ci  i  ró

Ŝ

norodno

ść

  programów  zaprojektowanych 

w celu  zapobie

Ŝ

enia  recydywie.  Poddanie  przest

ę

pcy  konkretnemu  progra-

mowi  probacyjnemu  stanowi  jedyn

ą

  w  swym  rodzaju  kar

ę

,  umo

Ŝ

liwiaj

ą

c

ą

 

dokładne  zbadanie  i  przynajmniej  cz

ęś

ciowe  wyeliminowanie  czynników 

patologicznych, maj

ą

cych wi

ę

kszy lub mniejszy wpływ na popełnienie czynu 

zabronionego.  Chodzi  tu  m.in.  o  programy  walki  z  narkotykami,  alkoholem 
i chorobami  umysłowymi.  Intensywna  probacja  to  areszt  domowy  (rezyden-
cjalny), wzmocniony w niektórych przypadkach monitorowaniem elektronicz-
nym.  To  sprawia, 

Ŝ

e  nadzór  nad  skazanym  staje  si

ę

  bardziej  efektywny, 

a kontrola przest

ę

pczo

ś

ci – coraz skuteczniejsza. 

Innymi  karami  po

ś

rednimi  s

ą

:  kara  pieni

ęŜ

na  (grzywna  samoistna), 

w Polsce niedoceniana ze wzgl

ę

du na mierne mo

Ŝ

liwo

ś

ci w zakresie jej eg-

zekwowania  i  nieegalitarny  charakter,  oraz  przymusowa  praca  społeczna, 
kara  na  wskro

ś

  wychowawcza,  pomagaj

ą

ca  przywróci

ć

  przest

ę

pc

ę

  społe-

cze

ń

stwu. 

Kary  po

ś

rednie  nie  powinny  funkcjonowa

ć

  w  izolacji  jedna  od  drugiej. 

Grzywn

ę

 mo

Ŝ

na np. poł

ą

czy

ć

 z aresztem domowym lub przymusow

ą

 prac

ą

 

społeczn

ą

 i doda

ć

 do tego nadzór elektroniczny. Je

Ŝ

eli jednak oka

Ŝ

e si

ę

 to 

niewystarczaj

ą

ce,  powinno  si

ę

  powy

Ŝ

szy  zestaw  kar  „wspomóc”  krótkim 

pobytem w instytucji zamkni

ę

tej. 

Jaki system kar po

ś

rednich nale

Ŝ

y zaprojektowa

ć

 i wprowadza

ć

 w 

Ŝ

ycie, 

a

Ŝ

eby unikn

ąć

 zarzutu uprzywilejowania pewnych grup przest

ę

pców, dziele-

nia  ludzi  na  „gorszych”  i  „lepszych”  (ci  „gorsi”  pójd

ą

  do  wi

ę

zienia,  wobec 

„lepszych” b

ę

d

ą

 stosowane kary po

ś

rednie)? W jaki sposób dokonywa

ć

 kon-

troli  wyroków  s

ą

dowych  pod  wzgl

ę

dem  ich  słuszno

ś

ci  w  celu  zminimalizo-

wania  niewspółmierno

ś

ci  kary  do  winy? W  przyszło

ś

ci  nie  unikniemy  odpo-

wiedzi na tak postawione pytania. Mo

Ŝ

e ju

Ŝ

 dzi

ś

 nale

Ŝ

ałoby ich udzieli

ć

Skazanym na kar

ę

 grzywny samoistnej mo

Ŝ

na by zaaplikowa

ć

 i inne do-

legliwo

ś

ci: 

–  nakaz wynagrodzenia szkód poniesionych przez ofiar

ę

 przest

ę

pstwa, 

–  pełne pokrycie kosztów s

ą

dowych, 

–  areszt domowy poł

ą

czony z monitorowaniem elektronicznym, opłacanym 

przez przest

ę

pc

ę

W  stosunku  do  niektórych  kategorii  osób  naruszaj

ą

cych  prawo  wystar-

czaj

ą

ca mogłaby si

ę

 okaza

ć

 intensywna probacja, na któr

ą

 składałaby si

ę

–  dokładny i regularny nadzór sprawowany przez kuratora s

ą

dowego b

ą

d

ź

 

przeszkolonego w tym celu policjanta, 

–  czasowy pobyt w o

ś

rodku rehabilitacyjnym (np. odwykowym), 

–  zobowi

ą

zanie  do  odpracowania  na  cele  społeczne  okre

ś

lonej  liczby  go-

dzin. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

22 

Wszystkie elementy kar po

ś

rednich musz

ą

 by

ć

 jednak skrupulatnie egze-

kwowane. Orzekaj

ą

c w wyroku kar

ę

 po

ś

redni

ą

, przysłu

Ŝ

ymy si

ę

 i społecze

ń

-

stwu, i ofierze przest

ę

pstwa oraz samemu przest

ę

pcy. Jest to bardziej eko-

nomiczny sposób zado

ść

uczynienia za wyrz

ą

dzone zło ni

Ŝ

 kara pozbawienia 

wolno

ś

ci. 

Zaaprobowanie  tak  rozbudowanego katalogu kar mo

Ŝ

e  by

ć

  nieco  skom-

plikowane  na  poziomie  wyrokowania  s

ą

dowego.  Zwi

ą

zane  z  nim  oczekiwa-

nia dotycz

ą

 jednak kary współmiernej do zagro

Ŝ

enia, jakie przest

ę

pca stwo-

rzył  społecze

ń

stwu,  oraz  do  wła

ś

ciwo

ś

ci  warunków  osobistych  sprawcy. 

Rozs

ą

dna represja karna powinna przyczyni

ć

 si

ę

 do ograniczenia negatyw-

nego  zjawiska,  jakim  jest  powrotno

ść

  do  przest

ę

pstwa,  i  do  wi

ę

kszej  ela-

styczno

ś

ci w ferowaniu orzecze

ń

Kary  po

ś

rednie  nale

Ŝ

y  zintegrowa

ć

  z  istniej

ą

cym  wszechstronnym  sys-

temem 

ś

rodków penalnych. Efektywnie polityka karna mo

Ŝ

e by

ć

 prowadzona 

tylko  wtedy,  gdy  suma  kar  zostanie  wzbogacona  o  dolegliwo

ś

ci  przystoso-

wane do ró

Ŝ

nych typów przest

ę

pstw oraz do ró

Ŝ

nych kategorii przest

ę

pców, 

pod warunkiem, 

Ŝ

e b

ę

d

ą

 to sankcje proste w egzekwowaniu. 

Aktualnie w teorii i praktyce podnosi si

ę

 zagadnienie znacznego przelud-

nienia panuj

ą

cego w zakładach karnych i aresztach 

ś

ledczych, a tak

Ŝ

e nie-

skuteczno

ś

ci  warunkowego  przedterminowego  zwolnienia  i  warunkowego 

zawieszenia wykonania kary jako podstawowych 

ś

rodków probacyjnych. To 

powoduje  konieczno

ść

  odej

ś

cia  zarówno  od  preferencji  przyznawanych  ka-

rze  pozbawienia  wolno

ś

ci  jako  karze  zasadniczej,  jak  i  od  cz

ę

stych  decyzji 

stosowania  nazbyt  łagodnych 

ś

rodków  w  warunkach  probacji.  Sprzyja  to 

wi

ę

kszemu zainteresowaniu form

ą

 ł

ą

cz

ą

c

ą

 dolegliw

ą

 represj

ę

 z nadzorowa-

nym pobytem na wolno

ś

ci, jak

ą

 s

ą

 niew

ą

tpliwie kary po

ś

rednie. 

Jak na razie, w naszym kraju nie udało si

ę

 zinstytucjonalizowa

ć

 systemu 

kar  znajduj

ą

cych  si

ę

  pomi

ę

dzy  kar

ą

  pozbawienia  wolno

ś

ci  a  zwykł

ą

  proba-

cj

ą

.  Kara  ograniczenia  wolno

ś

ci,  b

ę

d

ą

ca  kar

ą

  zasadnicz

ą

,  ostatnio  do

ść

 

rzadko bywa stosowana. Ponadto daje ona zbyt mało mo

Ŝ

liwych wariantów 

rozwi

ą

za

ń

.  Prawdopodobna  w  przyszło

ś

ci  selekcja  pomi

ę

dzy  słusznie  ska-

zanymi na kar

ę

 pozbawienia wolno

ś

ci a tymi, wobec których orzeczono kar

ę

 

po

ś

redni

ą

, nie mo

Ŝ

e si

ę

 opiera

ć

 wył

ą

cznie na kryteriach wagi popełnionego 

przest

ę

pstwa  i  cz

ę

stotliwo

ś

ci  wyst

ę

powania  okre

ś

lonego  rodzaju  czynu  za-

bronionego  na  danym obszarze.  Podobne kryteria nie powinny  równie

Ŝ

  de-

cydowa

ć

 o wyborze mi

ę

dzy 

ś

rodkami probacyjnymi a karami po

ś

rednimi. 

3. Kary po

ś

rednie 

Wprowadzenie  kar  po

ś

rednich  do  systemu  kar  zasadniczych  wi

ąŜ

e  si

ę

 

z konieczno

ś

ci

ą

  przełamania  pewnego  stylu  rozumowania  polegaj

ą

cego  na 

tym, 

Ŝ

e przest

ę

pstwa o jednakowej wadze i osoby o podobnej karierze kry-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

23 

minalnej  powinny  by

ć

  traktowane  tak  samo.  Jest  to  nietrafne  rozumienie 

zasady zasłu

Ŝ

onej kary. Nowoczesny system 

ś

rodków penalnych daje mo

Ŝ

-

liwo

ść

 wymierzania ró

Ŝ

nych kar w podobnych przypadkach, niektórych ska-

zanych  odsyłaj

ą

c  do  zamkni

ę

tych  instytucji  penitencjarnych,  innych  repre-

sjonuj

ą

c na wolno

ś

ci.  

Co nale

Ŝ

y zrobi

ć

, aby kary po

ś

rednie spełniały swoj

ą

 role? 

Po pierwsze, musz

ą

 by

ć

 one stosowane masowo, co pozwoliłoby zlikwi-

dowa

ć

  przeludnienie  wi

ę

zie

ń

  i  doprowadziłoby  do  stopniowej  marginalizacji 

instytucji warunkowego przedterminowego zwolnienia i wyroków z warunko-
wym zawieszeniem wykonania kary pozbawienia wolno

ś

ci. 

Po drugie, musz

ą

 by

ć

 stanowczo egzekwowane. Ulgi i odroczenia w ich 

wykonywaniu byłyby stosowane wyj

ą

tkowo. 

Po trzecie, niewywi

ą

zywanie si

ę

 osoby, wobec której orzeczono kar

ę

 po-

ś

redni

ą

,  z  ci

ąŜą

cych  na  niej  obowi

ą

zków  powinno  skutkowa

ć

  zaostrzeniem 

represji ustanowionych pierwotnie, odpowiednio do winy sprawcy. 

Po czwarte, grzywna jako kara po

ś

rednia powinna by

ć

 rozpatrywana albo 

jako  oddzielna  kara,  albo  jako  cz

ęść

  okre

ś

lonego  zespołu  sankcji.  Dopiero 

po  rozstrzygni

ę

ciu  tej  kwestii  nale

Ŝ

y  ustali

ć

  wysoko

ść

  kary  pieni

ęŜ

nej  i  jej 

płatno

ść

  ewentualnie  rozło

Ŝ

y

ć

  na  raty.  Wysoko

ść

  grzywny  musi  by

ć

  dosto-

sowana  do  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  finansowych  przest

ę

pcy.  Terminy  płatno

ś

ci  powinny 

by

ć

 

ś

ci

ś

le  przestrzegane.  Najwi

ę

cej  innowacji  wymaga  jednak  sposób  sza-

cowania  i  tryb  egzekucji  nale

Ŝ

no

ś

ci  pieni

ęŜ

nych.  W  chwili  obecnej  grzywny 

s

ą

  zbyt  niskie,  nie  koreluj

ą

  ze  zdolno

ś

ciami  płatniczymi  skazanych,  egze-

kwowane s

ą

 z trudem. 

Po pi

ą

te, przymusow

ą

 prac

ę

 społeczn

ą

 mo

Ŝ

na wykorzysta

ć

 albo jako po-

jedyncz

ą

  dolegliwo

ść

,  albo  jako  cz

ęść

  zestawu  kar. 

Ś

rodek  ten  mo

Ŝ

e  by

ć

 

orzekany  zarówno  w  stosunku  do  skazanych  o  niskim  cenzusie  maj

ą

tko-

wym, jak i osób zamo

Ŝ

niejszych. Jego zaadoptowanie mo

Ŝ

e przynie

ść

 pozy-

tywne efekty pod warunkiem, 

Ŝ

e wykonawstwo b

ę

dzie rzetelnie nadzorowa-

ne. 

Po  szóste,  chc

ą

c  uzyska

ć

  znacznie  wi

ę

ksz

ą

  kontrol

ę

  nad  zachowaniem 

skazanych w społecze

ń

stwie; aby umo

Ŝ

liwi

ć

 im powrót do normalnego 

Ŝ

ycia, 

wolnego  od  zjawisk  patologicznych,  nale

Ŝ

y  zastosowa

ć

  intensywn

ą

  proba-

cj

ę

,  która  mo

Ŝ

e  w  sobie  ł

ą

czy

ć

  areszt  domowy  np.  z  przymusowym  lecze-

niem i nadzorem elektronicznym, którego koszt cz

ęś

ciowo lub w pełni pokry-

je przest

ę

pca. 

Po  siódme,  przed  wprowadzeniem  nowego  systemu  kar  po

ś

rednich  s

ą

-

downictwo  powinno  podda

ć

  si

ę

  wpływom  okre

ś

lonych  dyrektyw  interpreta-

cyjnych nowoczesnej polityki orzeczniczej: 
–  istnieje  cała  gama  przypadków,  w  których  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci 

i po

ś

rednie  byłyby  mo

Ŝ

liwe  do  zastosowania  w  równym  stopniu  (tak  sa-

mo, je

ś

li chodzi o 

ś

rodki probacyjne i kary po

ś

rednie), 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

24 

–  nale

Ŝ

y  zebra

ć

  pełny  zestaw  informacji  o  samym  przest

ę

pcy,  o  jego  wła-

ś

ciwo

ś

ciach  osobistych,  mo

Ŝ

liwo

ś

ciach  finansowych,  stosunkach  rodzin-

nych itp., a

Ŝ

eby móc zdecydowa

ć

 o odpowiedniej grzywnie, przymusowej 

pracy  społecznej,  leczeniu  odwykowym,  nadzorze  rezydencjalnym  lub 
monitorowaniu za pomoc

ą

 urz

ą

dze

ń

 elektronicznych, albo o wymierzeniu 

w  jednym  wyroku kary  pozbawienia  wolno

ś

ci i kary  po

ś

redniej,  z  tym 

Ŝ

kary te nie mogłyby by

ć

 wykonywane jednocze

ś

nie, 

–  gdyby skazany na kar

ę

 po

ś

redni

ą

 nie realizował ci

ąŜą

cych na nim zobo-

wi

ą

za

ń

,  s

ę

dzia  powinien odpowiednio  zaostrzy

ć

  sankcje,  a nawet  zast

ą

-

pi

ć

 j

ą

 kar

ą

 pozbawienia wolno

ś

ci. 

Po  ósme,  skuteczno

ść

  oddziaływania  kar  po

ś

rednich  powinna  by

ć

  oce-

niona bardzo krytycznie, tak aby nie popa

ść

 w zbytni

ą

 eufori

ę

 w traktowaniu 

tych 

ś

rodków jako jedynie słusznych instrumentów represji karnej. 

Przykładowo  w  1999  r.  w  naszym  kraju  skazano  na  kar

ę

  pozbawienia 

wolno

ś

ci  211.941  osób,  z  czego  128.561  osób  –  na  kar

ę

  z  warunkowym 

zawieszeniem jej wykonania. Mo

Ŝ

na si

ę

 zastanawia

ć

, jak wiele z tych osób 

mogłoby by

ć

 poddane karom po

ś

rednim. Nale

Ŝ

y przypuszcza

ć

, i

Ŝ

 byłaby to 

liczba ogromna. 

Czy wszyscy pozbawieni wolno

ś

ci rzeczywi

ś

cie powinni by

ć

 poddani za-

stosowaniu  tej

Ŝ

e  sankcji?  Prób

ą

  odpowiedzi  na  to  pytanie  mo

Ŝ

e  by

ć

  zdefi-

niowanie  kryteriów  usprawiedliwiaj

ą

cych  orzekanie  kary  izolacji  od  społe-

cze

ń

stwa. 

Skazanie  na  pobyt  w  zakładzie  karnym  ma  sens  jedynie  wtedy,  gdy  zo-

stan

ą

 spełnione poni

Ŝ

sze warunki: 

–  jakakolwiek łagodniejsza kara nie byłaby współmierna do wagi popełnio-

nego przest

ę

pstwa (przest

ę

pstw), 

–  izolacja od społecze

ń

stwa zapobiegałaby kolejnym naruszeniom prawa, 

–  wcze

ś

niej stosowane, l

Ŝ

ejsze dolegliwo

ś

ci nie spełniły swych celów. 

A  zatem,  wymierzanie  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  nale

Ŝ

y  ograniczy

ć

  do 

przypadków,  kiedy  popełniono  ci

ęŜ

k

ą

  zbrodnie,  kiedy  trzeba  powstrzyma

ć

 

przest

ę

pc

ę

 od dokonania kolejnych przest

ę

pstw i kiedy inne sankcje okazały 

si

ę

 niewystarczaj

ą

ce. 

Stosuj

ą

c tylko te kryteria, mo

Ŝ

na stwierdzi

ć

, i

Ŝ

 jest wielu skazanych, któ-

rzy w zakładach karnych by

ć

 nie powinni. S

ą

 to ludzie popełniaj

ą

cy niezbyt 

ci

ęŜ

kie  przest

ę

pstwa  i  maj

ą

cy  do

ść

  krótk

ą

  przeszło

ść

  przest

ę

pcz

ą

,  którzy 

nie zasługuj

ą

 na odseparowanie od rodziny i bliskich im osób. Jak du

Ŝą

 sta-

nowi

ą

 grup

ę

, trudno oszacowa

ć

W praktyce dominuje jeden powód, który preferuje kar

ę

 pozbawienia wol-

no

ś

ci. Wydaj

ą

cy  wyrok  s

ę

dzia mo

Ŝ

e  nawet  zachowywa

ć

  sceptycyzm  co  do 

mo

Ŝ

liwo

ś

ci  resocjalizacyjnych  tej  kary  i  odstraszenia  potencjalnych  prze-

st

ę

pców, jednak jednego jest pewien: przebywaj

ą

c w jednostce penitencjar-

nej  skazany  z  pewno

ś

ci

ą

  nie  popełni 

Ŝ

adnego  przest

ę

pstwa,  chyba 

Ŝ

e  b

ę

-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

25 

dzie  na  przepustce.  Uniemo

Ŝ

liwienie  popełniania  dalszych  przest

ę

pstw  od-

grywa coraz wi

ę

ksz

ą

 rol

ę

 przy ferowaniu wyroków i mo

Ŝ

e by

ć

 w cz

ęś

ci wy-

tłumaczeniem obecnego przepełnienia zakładów karnych. 

Promowanie  funkcji  zapobiegawczej  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  jest 

w znacznej mierze zabiegiem populistycznym, gdy

Ŝ

 s

ą

dy po pewnym czasie 

korzystaj

ą

  jednak  z  instytucji  warunkowego  przedterminowego  zwolnienia. 

Do zwolnienia teoretycznie wybiera si

ę

 osadzonych, stwarzaj

ą

cych mo

Ŝ

liwie 

najmniejsze  ryzyko  popełnienia  przest

ę

pstwa  w  przyszło

ś

ci,  a  przynajmniej 

w okresie próby. W praktyce działa tu pewien automatyzm – zwolnienie na-
st

ę

puje po odbyciu okre

ś

lonej cz

ęś

ci kary. 

W  jednostkach  penitencjarnych  znajduje  si

ę

  wiele  osób,  w  stosunku  do 

których istnieje znikome prawdopodobie

ń

stwo naruszenia prawa w przyszło-

ś

ci i których jedyn

ą

 szans

ą

 jest warunkowe przedterminowe zwolnienie. Nie 

musz

ą

  oni  przebywa

ć

  w  całkowitej  izolacji  od  społecze

ń

stwa,  któremu  ju

Ŝ

 

nie zagra

Ŝ

aj

ą

, a któremu mog

ą

 si

ę

 jeszcze przyda

ć

. Z tej grupy wielu nigdy 

nie  trafiłoby  do  zakładu  karnego,  gdyby  istniał  dostatecznie  rozbudowany 
system 

ś

rodków karania. 

Z drugiej strony, wielu skazanych, którym warunkowo zawieszono wyko-

nanie  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  albo  których  warunkowo  przedterminowo 

zwolniono, w okresie próby powinno zosta

ć

 poddanych 

ś

ci

ś

lejszemu nadzo-

rowi, ni

Ŝ

 ma to miejsce obecnie. Niektórym nale

Ŝ

ałoby, zamiast warunkowo 

zawiesza

ć

 wykonanie kary izolacyjnej, obligatoryjnie wymierzy

ć

 wysok

ą

 kar

ę

 

grzywny.  Innych  mo

Ŝ

na  wykorzysta

ć

  na  przykład  przy  pracach  na  rzecz 

ochrony 

ś

rodowiska.  Aktualnie 

ś

rodki  probacyjne  przewidziane  w  kodeksie 

karnym  s

ą

  niewystarczaj

ą

c

ą

  szans

ą

  umo

Ŝ

liwiaj

ą

c

ą

  powrót  przest

ę

pcy  do 

normalnego 

Ŝ

ycia  –  ze  wzgl

ę

du  na  sw

ą

  łagodno

ść

.  Naruszanie  warunków 

okresów próby cz

ę

sto opłaca si

ę

, gdy

Ŝ

 ich przestrzeganie nie jest nale

Ŝ

ycie 

nadzorowane. 

Reasumuj

ą

c, polski system karny został zanadto spolaryzowany. Rodzaj 

orzeczonej  kary  cz

ę

sto  nie  odpowiada  wadze  popełnionego  przest

ę

pstwa 

i stopniowi,  w  jakim  skazany  mo

Ŝ

e  zagrozi

ć

  społecze

ń

stwu  w  przyszło

ś

ci. 

Pomi

ę

dzy  kar

ą

  pozbawienia  wolno

ś

ci  a 

ś

rodkami probacyjnymi  istnieje nie-

mal  pró

Ŝ

nia,  któr

ą

  nie  jest  w  stanie  wypełni

ć

  kara  ograniczenia  wolno

ś

ci. 

Wszechstronny  system  represji  karnej  powinien  zosta

ć

  uzupełniony  o  ze-

staw kar po

ś

rednich, który w znacznej mierze pozwoliłby wyeliminowa

ć

 kar

ę

 

wi

ę

zienia oraz 

ś

rodki probacyjne w stosunku do okre

ś

lonych kategorii prze-

st

ę

pców. 
W okresie transformacji ustrojowej jeste

ś

my szczególnie nara

Ŝ

eni na epi-

demi

ę

  przest

ę

pstw  tzw.  „białych  kołnierzyków”  i  na  przest

ę

pczo

ść

  zorgani-

zowan

ą

.  Aby  zapobiec  tym  niepo

Ŝą

danym  zjawiskom  społecznym,  za-

ostrzamy  odpowiedzialno

ść

  karn

ą

,  najcz

ęś

ciej  przez  podniesienie  granic 

zagro

Ŝ

enia  dla  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci,  w  odniesieniu  do  konkretnych 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

26 

typów przest

ę

pstw. Nie wykorzystujemy przy tym mo

Ŝ

liwo

ś

ci, jakie daje nam 

na  przykład  kara  grzywny.  Niektóre  pa

ń

stwa,  w  tym  kraje  skandynawskie, 

traktuj

ą

  grzywn

ę

  jako  główn

ą

  kar

ę

  w  systemie 

ś

rodków  karnych.  Jej  wyso-

ko

ść

  zale

Ŝ

y  od  stopnia  zamo

Ŝ

no

ś

ci  i  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zarobkowych  skazanego. 

Jest  to  represja,  która  skutecznie  odstrasza  potencjalnych  przest

ę

pców. 

Dzieje si

ę

 tak dlatego, i

Ŝ

 kara ta w znacznym stopniu narusza pozycj

ę

 eko-

nomiczn

ą

 sprawców. W Polsce zazwyczaj jest ona tylko dodatkiem do kary 

pozbawienia wolno

ś

ci.  

Aktualnie  w  Polsce  wprowadzono  kar

ę

  grzywny  obliczan

ą

  według  liczby 

i wysoko

ś

ci  stawek  dziennych.  I  tak,  minimalna  wysoko

ść

  stawki  wynosi 

10 zł,  a  maksymalna  2  tys.  zł,  za

ś

  liczba  stawek  minimalnie  10,  natomiast 

maksymalnie  360.  Według  tych  zasad  minimalna  grzywna  wynosi

ć

  mo

Ŝ

100  zł,  a maksymalna  720  tys.  zł.  Ponadto,  przy  orzekaniu  kary  grzywny 
nadzwyczajnie  obostrzonej  wprowadza  si

ę

  mo

Ŝ

liwo

ść

  podniesienia  maksy-

malnej  liczby  stawek  do  540,  co  stanowi  faktyczny  wymiar  kary  grzywny 
w wysoko

ś

ci 1 miliona 80 tys. zł. 

Natomiast  drugie  obostrzenie  w  zakresie  wymiaru  kary  grzywny  dotyczy 

niektórych przest

ę

pstw przeciwko obrotowi gospodarczemu (art. 296 § 3 k.k. 

–  nadu

Ŝ

ycie  zaufania  i  wyrz

ą

dzenie  szkody  w  wielkich  rozmiarach;  art.  297 

§ 1 k.k. – wyłudzenie kredytu i art. 299 k.k. – pranie pieni

ę

dzy), gdzie liczba 

stawek dziennych podniesiona została do 2000 – odnosi si

ę

 to wył

ą

cznie do 

grzywny orzekanej obok kary pozbawienia wolno

ś

ci i wynosi ogółem 4 milio-

ny zł (Kodeks Karny, Dz. U. z 1997 r., Nr 88, poz. 553 ze zm.). 

Nale

Ŝ

y podkre

ś

li

ć

, i

Ŝ

 w prawie karno-skarbowym wprowadzono tak

Ŝ

e za-

sad

ę

  orzekania  kary  grzywny  według  zasady  liczby  i  wysoko

ś

ci  stawek 

(art. 22 k.k.s.), gdzie okre

ś

lono ich minimaln

ą

 liczb

ę

 jako 10, a maksymaln

ą

 

720 (Kodeks karny skarbowy, tekst jedn. Dz. U. z 2007 r., Nr 111, poz. 765 
ze zm.). 

Grzywny  s

ą

  niedoceniane  jako  instrument  karny  przeciwko  powa

Ŝ

niej-

szym  przest

ę

pstwom.  Kary  pieni

ęŜ

ne  dostrzega  si

ę

  jako  nieskuteczne 

w stosunku  do  osób  o  wysokim  cenzusie  maj

ą

tkowym  i  nie  stosowane 

w stosunku  do  jednostek  spauperyzowanych,  zapominaj

ą

c,  i

Ŝ

  wszystkiemu 

winna jest egzekucja, któr

ą

 kiedy

ś

 b

ę

dzie mo

Ŝ

na przecie

Ŝ

 usprawiedliwi

ć

Kara grzywny,  b

ę

d

ą

ca  podstawow

ą

  represj

ą

  w systemie 

ś

rodków  penal-

nych,  powinna  w  swej  wysoko

ś

ci  odpowiada

ć

  wadze  popełnionego  prze-

st

ę

pstwa  i  wydolno

ś

ci  finansowej  skazanego.  Efekt  w  postaci  zwi

ę

kszonej 

ś

ci

ą

galno

ś

ci  nale

Ŝ

no

ś

ci  pieni

ęŜ

nych  mo

Ŝ

e  by

ć

  osi

ą

gni

ę

ty  bardzo  tanim 

kosztem,  je

Ŝ

eli  do  systemu  organów  egzekucyjnych  wł

ą

czymy  samorz

ą

terytorialny  i  komercyjne  instrumenty  finansowe  (np.  banki).  Niedoinwesto-
wane  i  przeci

ąŜ

one  prac

ą

  s

ą

dy  nie  s

ą

  dobrymi  egzekutorami.  W  tym  tkwi 

wła

ś

nie  niewiara  w  skuteczno

ść

  kary  grzywny  jako  zasadniczej  reakcji  na 

powa

Ŝ

ne naruszenia prawa. 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

27 

Zgadzam  si

ę

Ŝ

e  grzywna  nie  jest  odpowiedni

ą

  kar

ą

  dla  przest

ę

pców 

o bardzo  niskich  dochodach.  Orzekana  wobec  ludzi  pozbawionych  maj

ą

tku 

ś

rodków  do 

Ŝ

ycia,  faktycznie  staje  si

ę

  kar

ą

  pozbawienia  wolno

ś

ci  (kara 

zast

ę

pcza).  Czy  rzeczywi

ś

cie  wszyscy  spauperyzowani  sprawcy  powinni 

trafia

ć

 do wiezienia? Czy nie warto im da

ć

 szansy rehabilitacji w warunkach 

wolno

ś

ci? Tak

ą

 mo

Ŝ

liwo

ść

 daje przymusowa praca społeczna, która pozwa-

la  na  naprawienie  wyrz

ą

dzonych  szkód  lub  przysłu

Ŝ

enie  si

ę

  w  jaki

ś

  inny 

sposób dobru wspólnemu. Odczuwamy regres w budownictwie mieszkanio-
wym, jest wiele do zrobienia w dziedzinie ochrony 

ś

rodowiska i w infrastruk-

turze komunalnej, czy w zwi

ą

zku z tym nie nale

Ŝ

ałoby skorzysta

ć

 z umiej

ę

t-

no

ś

ci i pracy niektórych skazanych i z po

Ŝ

ytkiem dla nich samych (nie byliby 

pozbawieni  wolno

ś

ci,  otrzymaliby  całodzienne  wy

Ŝ

ywienie,  mogliby  miesz-

ka

ć

  w  internatach),  dla  całej  gminy  (pozyskanie  taniej  siły  roboczej)  i  dla 

bud

Ŝ

etu  pa

ń

stwa  (uzyskanie  oszcz

ę

dno

ś

ci  bud

Ŝ

etowych)?  W  przypadku 

niewypełniania przez nich nale

Ŝ

ycie obowi

ą

zków pracowniczych, kar

ę

 przy-

musowej pracy społecznej zamieniano by na kar

ę

 wi

ę

zienia. 

Kary  po

ś

rednie  obejmuj

ą

  tak

Ŝ

e  inne  działania  społecznie  aprobowane, 

m.in. intensywn

ą

 probacj

ę

 wykonywan

ą

 w ró

Ŝ

nego rodzaju o

ś

rodkach przy-

stosowawczych,  zakładach  odwykowych,  a  nawet  w  miejscach  stałego  za-
mieszkania sprawców (areszt domowy), w  tych ostatnich – wsparte najcz

ę

-

ś

ciej elektronicznym lub telefonicznym monitoringiem. 

Musimy  sobie  u

ś

wiadomi

ć

,  i

Ŝ

  wielu  przest

ę

pców  wymaga 

ś

ci

ś

lejszego 

nadzoru  ni

Ŝ

  ma  to  miejsce  przy  zwykłej  probacji,  jednak  nie  na  tyle  inten-

sywnego,  aby  realizowa

ć

  go  w  warunkach  pobytu  w  jednostce  penitencjar-

nej.  Kary  po

ś

rednie  wydaj

ą

  si

ę

  wi

ę

c  niezb

ę

dnym  ogniwem  w  ewolucji  sys-

temu 

ś

rodków represji karnej. 

4. Rozbudowany system odpowiedzialno

ś

ci karnej 

Na uruchomienie eksperymentalnego programu kar po

ś

rednich fundusze 

na pewno si

ę

 znajd

ą

. Nowe inicjatywy zawsze spotykaj

ą

 si

ę

 z 

Ŝ

ywym zainte-

resowaniem.  Wczesny  entuzjazm  szybko  jednak  wygasa,  gdy  dochodzi  do 
porówna

ń

 z alternatywnymi rozwi

ą

zaniami obecnego systemu. Czy z karami 

po

ś

rednimi stanie si

ę

 podobnie? Czy wci

ąŜ

 b

ę

dziemy si

ę

 satysfakcjonowa

ć

 

rezultatami  w  postaci  ogromnej  liczby  projektów,  które  nigdy  nie  zostan

ą

 

zrealizowane?  Trudno  powiedzie

ć

.  A  zatem,  niech  o  wszystkim  zdecyduje 

skuteczno

ść

.  Przekonajmy  si

ę

,  czy  nowy  zestaw  sankcji  nie  wyeliminuje 

z wi

ę

zie

ń

 mniej gro

ź

nych przest

ę

pców, daj

ą

c im szans

ę

 zrehabilitowania si

ę

 

na  wolno

ś

ci.  Nie  chc

ę

,  aby  entuzjazm  reformatorów  znowu  si

ę

  rozproszył 

i zwyci

ęŜ

yła biurokratyczna inercja. 

Nale

Ŝ

y  podj

ąć

  ryzyko,  pokona

ć

  trudno

ś

ci  organizacyjne,  polityczne  i  fi-

nansowe,  je

Ŝ

eli  chcemy,  aby  nowe  pomysły  zostały  zinstytucjonalizowane 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

28 

i spodziewane  korzy

ś

ci  osi

ą

gni

ę

te.  Musz

ą

  znale

źć

  si

ę

 

ś

rodki  na  wdro

Ŝ

enie 

Ŝ

ycie  systemu  kar  po

ś

rednich.  Inaczej  przy  nat

ęŜ

eniu  zjawiska  przest

ę

p-

czo

ś

ci przeludnienie jednostek penitencjarnych stanie si

ę

 czym

ś

 normalnym. 

Je

Ŝ

eli  w  pewnym  momencie  nakłady  na  rozwój  kar  po

ś

rednich  zostan

ą

 

ograniczone, mo

Ŝ

e  doj

ść

 do  sytuacji,  jaka miała miejsce  w  latach  60.  ubie-

głego  wieku  w  Stanach  Zjednoczonych.  Doprowadzono  tam,  jak  si

ę

  wyda-

wało,  do  przełomu  w  leczeniu  umysłowo  chorych.  Du

Ŝą

  popularno

ś

ci

ą

  cie-

szyły  si

ę

  wtedy  leki  antypsychotyczne  i  powstał  nawet  ruch  społeczny,  któ-

rego  zwolennicy  głosili  hasła  przywrócenia  psychicznie  chorych  społecze

ń

-

stwu.  Wierzono, 

Ŝ

e  chorzy  ci  mog

ą

  wykonywa

ć

  prac

ę

  grupow

ą

  (b

ę

d

ą

oczywi

ś

cie pod 

ś

cisłym nadzorem), 

Ŝ

e mog

ą

 by

ć

 leczeni w klinikach, w któ-

rych składaliby okresowe wizyty i 

Ŝ

e mog

ą

 mieszka

ć

 na wolno

ś

ci w specjal-

nie przystosowanych obiektach. Niestety, leki antypsychotyczne okazały si

ę

 

zbyt  drogie,  a miejsca  terapii  zaj

ę

ciowej,  specjalistyczne  klinki  i  domy  dla 

osób  dotkni

ę

tych  chorob

ą

  umysłow

ą

  nigdy  nie  pojawiły  si

ę

  w  odpowiedniej 

liczbie. Opró

Ŝ

niono szpitale, nie oferuj

ą

c nic w zamian. Podobnie mo

Ŝ

e by

ć

 

z  karami  po

ś

rednimi.  Wprowadzenie  ich  do  katalogu  kar  zasadniczych  wy-

maga  bowiem  zmian  systemowych,  a  nie  pół

ś

rodków  w  postaci  szczupłych 

nakładów  na  prace  projektowe  i  eksperymenty  oraz  uczynienie  z  kar  po-

ś

rednich uzupełnienia ju

Ŝ

 istniej

ą

cego systemu kar. 

System o zró

Ŝ

nicowanej skali represji, od 

ś

rodków probacyjnych poprzez 

kary  „

ś

redniej  mocy”  a

Ŝ

  do  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci,  b

ę

dzie  ta

ń

szy  od 

tego,  w  którym  kara  wi

ę

zienia  jest  dolegliwo

ś

ci

ą

  dominuj

ą

c

ą

,  pod  jednym 

wszak

Ŝ

e  warunkiem:  musi  upłyn

ąć

  stosowny  okres  od  momentu  wdro

Ŝ

enia 

reformy. Du

Ŝ

y nakład pracy i 

ś

rodków nie przyniesie natychmiastowych efek-

tów. 

Urz

ę

dników nadzoruj

ą

cych wykonywanie kar po

ś

rednich na pocz

ą

tku b

ę

-

dzie  niewielu,  co  oznacza, 

Ŝ

e  i  niewielu  skazanych  b

ę

dzie  mogło  by

ć

  pod-

danych oddziaływaniu tych kar. Ruch „alternatyw dla kary pozbawienia wol-
no

ś

ci”  rozwin

ą

ł  si

ę

  pod  niewła

ś

ciwym  hasłem:  natychmiastowych  oszcz

ę

d-

no

ś

ci.  Zapomniano, 

Ŝ

e  bud

Ŝ

et  wi

ę

ziennictwa  radykalnie  zmniejsza  si

ę

  tylko 

wtedy,  gdy  ubywa  osadzonych  i  to  w  takiej liczbie,  i

Ŝ

  nale

Ŝ

y  zamkn

ąć

 jaki

ś

 

zakład karny lub przynajmniej jeden z jego oddziałów. 

Jest jeszcze jeden aspekt, na który trzeba zwróci

ć

 szczególna uwag

ę

: ka-

ra  po

ś

rednia  musi  by

ć

  bardzo  rygorystycznie  wykonywana.  Przest

ę

pca  – 

narkoman,  który  przerywa  program  leczenia  odwykowego,  powinien  wie-
dzie

ć

Ŝ

e czeka na niego kara znacznie surowsza od tej orzeczonej pierwot-

nie, tzn. pobyt w jednostce penitencjarnej. 

Je

Ŝ

eli  orzeczono  kar

ę

  pieni

ęŜ

n

ą

,  adekwatn

ą

  do  warunków  osobistych 

mo

Ŝ

liwo

ś

ci  finansowych  skazanego,  i  je

Ŝ

eli  został  wyznaczony  termin  jej 

uiszczenia,  najwa

Ŝ

niejsz

ą

  spraw

ą

  staje  si

ę

  prosty  i  sprawny  mechanizm 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

29 

egzekucyjny. Wydaje si

ę

 niezb

ę

dne u

ś

wiadomienie sobie tych realiów, gdy

Ŝ

 

liczba grzywien, których nie udało si

ę

 

ś

ci

ą

gn

ąć

, jest znaczna. 

Aby cele, postawione przed karami po

ś

rednimi, zostały osi

ą

gni

ę

te, nale

Ŝ

konsekwentnie  działa

ć

  w  kierunku  wykwalifikowania  odpowiednich  kadr 

i wi

ę

kszej skuteczno

ś

ci aparatu wykonawczego. 

W ci

ą

gu najbli

Ŝ

szych lat, mam nadziej

ę

, zostanie zachwiana pozycja kary 

pozbawienia  wolno

ś

ci  jako  kary  dominuj

ą

cej.  Powstanie  system,  który  b

ę

-

dzie  zapewniał  mo

Ŝ

liwo

ść

  wyboru  jednego  lub  kilku 

ś

rodków  karnych  (bez 

podziału  na  „lepsze”  i  „gorsze”)  dla  okre

ś

lonych  grup  przest

ę

pców. 

Ś

rodki 

probacyjne  powinny  by

ć

  uzupełnione  karami  po

ś

rednimi,  zakładaj

ą

c, 

Ŝ

ś

rodkami  probacyjnymi  pozostan

ą

  tylko  warunkowe  przedterminowe  zwol-

nienie,  warunkowe  zawieszenie  wykonania kary  pozbawienia  wolno

ś

ci oraz 

warunkowe  umorzenie  post

ę

powania  karnego.  Stwarzaj

ą

c  cał

ą

  gam

ę

  kar, 

umo

Ŝ

liwiamy, nawet w trakcie wykonywania jednej z nich, zamian

ę

 pierwot-

nie orzeczonej sankcji (na inne), je

Ŝ

eli b

ę

d

ą

 za tym przemawiały jakie

ś

 wa

Ŝ

-

ne  wzgl

ę

dy.  Oceny  wa

Ŝ

no

ś

ci  powodów  zast

ą

pienia  okre

ś

lonej  represji inn

ą

 

(innymi)  powinien  dokonywa

ć

  s

ą

d  po  wysłuchaniu  opinii  organów  post

ę

po-

wania wykonawczego. 

Te  dywagacje  teoretyczne  mog

ą

  wydawa

ć

  si

ę

  zbyt  idealistyczne,  ale  s

ą

 

one  przedłu

Ŝ

eniem  osi

ą

gni

ęć

  nauki  prawa  karnego  w  zakresie  jak  najpeł-

niejszego urzeczywistnienia w trakcie wykonywania kar zasady humanitary-
zmu.  Ich  wprowadzenie  w 

Ŝ

ycie  wymaga  poczynienia  radykalnych  reform 

w sferze wydawania wyroków. 

Nie mo

Ŝ

e by

ć

 tak, 

Ŝ

e s

ę

dzia wydaj

ą

cy wyrok staje faktycznie przed wybo-

rem – kara pozbawienia wolno

ś

ci (lub kara grzywny) albo warunkowe zawie-

szenie  jej  wykonania;  co

ś

  albo  nic.  W  ten  sposób  kierujemy  do  zakładów 

karnych  drobnych  przest

ę

pców,  ludzi  nieprzystosowanych  społecznie,  bar-

dzo  cz

ę

sto  jednostki  uchylaj

ą

ce  si

ę

  od  alimentacji.  Jedyn

ą

  dla  nich  szans

ą

 

jest  warunkowe  przedterminowe  zwolnienie,  mo

Ŝ

liwe  do  zastosowania 

w przypadku odbycia przez nich pewnej cz

ęś

ci kary i pozytywnej w stosunku 

do nich prognozy kryminologicznej. Szkoda, 

Ŝ

e nie maj

ą

 oni szansy zrehabi-

litowania  si

ę

  w  inny  sposób,  bardziej  u

Ŝ

yteczny  dla  społecze

ń

stwa.  Chyba 

warto  pomy

ś

le

ć

  nad  zmianami  legislacyjnymi, które  usun

ę

łyby  granice  cza-

sowe mo

Ŝ

liwo

ś

ci podj

ę

cia przez s

ą

dy decyzji o warunkowym przedtermino-

wym zwolnieniu. Jako alternatywne rozwi

ą

zanie rysuje si

ę

 potrzeba ewentu-

alnego zast

ą

pienia kary pozbawienia wolno

ś

ci w toku jej wykonywania inn

ą

 

kar

ą

,  np.  kar

ą

  grzywny  czy  przymusow

ą

  prac

ą

  społeczn

ą

. W  tym  wypadku 

krótkoterminowa  kara  wi

ę

zienia  znakomicie  spełniałaby  swoj

ą

  rol

ę

  jako 

czynnik  odstraszaj

ą

cy  przed  popełnieniem  kolejnych  przest

ę

pstw,  a  kara 

zast

ę

pcza  stałaby  si

ę

  ekonomicznym  ekwiwalentem  szkód  i  krzywd  wyrz

ą

-

dzonych ofierze przest

ę

pstwa oraz społecze

ń

stwu. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

30 

Przedstawione  propozycje  podlegałyby  oczywi

ś

cie  odpowiedniemu  mo-

delowaniu tak, aby dawały szans

ę

 wcze

ś

niejszego wyj

ś

cia na wolno

ść

 mo

Ŝ

-

liwie szerokiemu kr

ę

gowi osadzonych. Nie dostawaliby takiej szansy spraw-

cy  niebezpieczni,  gł

ę

boko  zdemoralizowani  i  ci,  którzy  wcze

ś

niej,  cho

ć

by 

raz, nie potrafili z niej skorzysta

ć

Jak zatem powinien wygl

ą

da

ć

 racjonalny system wydawania wyroków? 

Po  pierwsze,  musi  by

ć

  zaakceptowana  zasada  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zmiany  kary 

w trakcie jej wykonywania. 

Po drugie, nale

Ŝ

y unika

ć

 uproszcze

ń

 typu „kara pozbawienia wolno

ś

ci al-

bo nic (albo prawie nic)”. 

Po  trzecie,  s

ę

dziom  nale

Ŝ

y  da

ć

  wi

ę

cej  swobody  przy  wyborze  rodzaju 

i wymiaru kary. Swego rodzaju ograniczeniem byłaby nast

ę

puj

ą

ca klasyfika-

cja przest

ę

pców: 

–  „musi zosta

ć

 skazany na kar

ę

 pozbawienia wolno

ś

ci”, 

–  „powinien zosta

ć

 skazany na kar

ę

 pozbawienia wolno

ś

ci, chyba 

Ŝ

e...”, 

–  „nie powinien zosta

ć

 skazany na kar

ę

 pozbawienia wolno

ś

ci, chyba 

Ŝ

e...”, 

–  „musi zosta

ć

 skazany na inn

ą

 kar

ę

 ni

Ŝ

 kara pozbawienia wolno

ś

ci”. 

Przedstawione wy

Ŝ

ej kategorie klasyfikacyjne zostały zbudowane na ba-

zie  dwóch  równouprawnionych  kryteriów:  wagi  popełnionego  przest

ę

pstwa 

i kariery kryminalnej sprawcy. 

Po czwarte, o wyborze odpowiedniej kary (ewentualnie o jej zmianie) po-

winien decydowa

ć

 wył

ą

cznie organ s

ą

dowy. 

System 

ś

rodków  represji  karnej,  wzbogacony  o  zestaw  kar  po

ś

rednich, 

mo

Ŝ

e  spotka

ć

  si

ę

  z  gwałtown

ą

  krytyk

ą

  ze  strony  s

ę

dziów  i  zwolenników 

równego  traktowania  sprawców  przest

ę

pstw  tego  samego  rodzaju.  Oczywi-

ś

cie,  mo

Ŝ

e  si

ę

  zdarzy

ć

Ŝ

e  dwaj  jednakowo  „zasłu

Ŝ

eni”  przest

ę

pcy  zostan

ą

 

potraktowani  w  ró

Ŝ

ny  sposób,  jeden  –  łagodniej,  drugi  –  surowiej.  Kto

ś

 

otrzyma  kar

ę

  pozbawienia  wolno

ś

ci,  kto

ś

  inny  –  kar

ę

  grzywny  lub  kar

ę

 

przymusowej pracy społecznej. 

Zarzut  nierównego  traktowania  przest

ę

pców  łatwo  daje  si

ę

  obali

ć

.  Czy

Ŝ

 

dzisiaj  s

ę

dziowie  nie  ró

Ŝ

ni

ą

  si

ę

  w  ocenach,  wymierzaj

ą

c  na  tej  samej  skali 

przest

ę

pstwa,  co  prawda  przewa

Ŝ

nie  kar

ę

  pozbawienia  wolno

ś

ci,  jednak 

w ró

Ŝ

nej wysoko

ś

ci? Rozbudowana teoria kary wymaga akceptacji faktu, 

Ŝ

orzeczona  w  wyroku  kara  jest  przypadkiem  indywidualnym  i  nie  musi  by

ć

 

precyzyjnie  powtórzona  w  kolejnych  wyrokach  w  stosunku  do  sprawców  tej 
samej kategorii. Jedyne, co mo

Ŝ

e by

ć

 osi

ą

gni

ę

te w tym zakresie, to przybli-

Ŝ

ona ekwiwalentno

ść

 kar dla danego typu przest

ę

pstwa. 

Konsekwencj

ę

  wprowadzenia  do  systemu 

ś

rodków  karnych  kar  po

ś

red-

nich stanowi przesuni

ę

cie znacznej liczby sprawców, którzy poszliby do wi

ę

-

zienia, do sfery przymusowych oddziaływa

ń

 społecznych w warunkach wol-

no

ś

ciowych. Jest to opłacalne zarówno dla przest

ę

pców, którzy unikn

ą

 poby-

tu  w  zakładzie  karnym,  jak  i  dla  społecze

ń

stwa,  cho

ć

by  ze  wzgl

ę

dów  eko-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

31 

nomicznych.  Z  drugiej  strony,  zmniejszy  si

ę

  liczba  osób  poddawanych  pro-

bacji; kary po

ś

rednie z powodzeniem mog

ą

 zast

ą

pi

ć

 np. warunkowe zawie-

szenie  wykonania  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  czy  te

Ŝ

  warunkowe  przedter-

minowe  zwolnienie  (w  tym  wypadku  cz

ęść

  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  za-

mieniono  by  np.  na  kar

ę

  przymusowej  pracy  społecznej  albo  na  areszt  do-

mowy). 

S

ą

d,  równowa

Ŝą

c  w  wyroku  stopie

ń

  naruszenia  okre

ś

lonych  dóbr  chro-

nionych  oraz  rodzaj  i  wymiar  sankcji,  powinien  zastanowi

ć

  si

ę

  nad  celami 

przy

ś

wiecaj

ą

cymi  poszczególnym  rodzajom  kar  i  wybra

ć

  t

ę

,  która  eliminuje 

przest

ę

pc

ę

  ze  społeczno

ś

ci  (kara  pozbawienia  wolno

ś

ci)  albo  do  niej  przy-

wraca  (kara  po

ś

rednia).  Sprawcy  niebezpieczni  i  zdemoralizowani,  którzy 

nigdy nie przystosuj

ą

 si

ę

 do „normalnego 

Ŝ

ycia”, powinni by

ć

 od społecze

ń

-

stwa izolowani tak długo, jak jest to racjonalne. 

Nale

Ŝ

y  zda

ć

  sobie  spraw

ę

,  i

Ŝ

  bardzo  trudno  b

ę

dzie  przekona

ć

  s

ę

dziów, 

Ŝ

e kara pozbawienia wolno

ś

ci jest jedn

ą

 z wielu represji karnych i 

Ŝ

e powin-

na by

ć

 stosowana, mo

Ŝ

e nie wyj

ą

tkowo, ale niezbyt cz

ę

sto. Wa

Ŝ

n

ą

 rol

ę

 do 

spełnienia  widz

ę

  dla  S

ą

du  Najwy

Ŝ

szego  w  stosunku  do  nowej  Kodyfikacji 

Karnej,  który  swym  autorytetem  mo

Ŝ

e  wpłyn

ąć

  na  polityk

ę

  s

ę

dziów,  w  celu 

racjonalnego wyboru sankcji karnych, w tym kary wi

ę

zienia. 

W

ś

ród  problemów  praktycznych,  towarzysz

ą

cych  docelowemu  wprowa-

dzeniu kar  po

ś

rednich  do  systemu 

ś

rodków  represji karnej, najtrudniejszym 

wydaje si

ę

 pokonanie uprzedze

ń

Ŝ

e kara pozbawienia wolno

ś

ci pozostanie 

kar

ą

  dla  osób  spauperyzowanych,  za

ś

  inne  rodzaje  kar  b

ę

d

ą

  stosowane 

wobec osób o wysokim cenzusie maj

ą

tkowym.  

We

ź

my jako przykład dwóch przest

ę

pców uzale

Ŝ

nionych od narkotyków, 

oskar

Ŝ

onych o dokonanie rozboju. Ka

Ŝ

dy  z nich był ju

Ŝ

 raz skazany za po-

dobne przest

ę

pstwo. Obaj s

ą

 pełnoletni, legitymuj

ą

 si

ę

 tym samym wiekiem. 

Przest

ę

pca A jest studentem, pochodzi z pełnej rodziny, pozostaje na utrzy-

maniu zamo

Ŝ

nych rodziców, nale

Ŝ

y do klasy 

ś

redniej, korzystał wielokrotnie 

z  kosztownych  kuracji  odwykowych  opłacanych  przez  rodzin

ę

.  Przest

ę

pca 

B pochodzi  z  rodziny  patologicznej,  wielodzietnej,  mieszka  razem  z  rodzin

ą

 

pokoleniow

ą

, posiada trudne warunki mieszkaniowe, 

Ŝ

yje z dora

ź

nych zasił-

ków z pomocy społecznej i nie sta

ć

 go na leczenie w o

ś

rodku odwykowym. 

Przest

ę

pca  B  rzeczywi

ś

cie  najpierw  powinien  trafi

ć

  do  zakładu  karnego, 

gdy

Ŝ

 nie mo

Ŝ

na wobec niego zastosowa

ć

 

Ŝ

adnej innej sankcji: 

–  grzywna nie zostałaby uiszczona, 
–  przymusowa praca społeczna nie wchodziłaby w gr

ę

 ze wzgl

ę

du na cho-

rob

ę

 narkotykow

ą

–  nadzór w warunkach intensywnej probacji byłby czym

ś

 iluzorycznym, 

–  koszty  przymusowego  leczenie  w  zakładzie  odwykowym  na  wolno

ś

ci 

musiałoby  pokry

ć

  pa

ń

stwo,  a  przest

ę

pca,  nie  ponosz

ą

Ŝ

adnych  obci

ą

-

Ŝ

e

ń

  finansowych,  byłby  w  istocie  „nagrodzony”  za  popełnienie  zbrodni, 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

32 

dlatego te

Ŝ

 w stosunku do niego powinna by

ć

 zastosowana kuracja anty-

narkotykowa  w  jednostce  penitencjarnej,  aby  odczuł  kar

ę

,  w  tym  przy-

padku w postaci pozbawienia wolno

ś

ci, aby zrozumiał, 

Ŝ

e dano mu szan-

s

ę

 nie tylko wyleczenia, ale i zast

ą

pienia w przyszło

ś

ci kary wi

ę

zienia ka-

r

ą

 przymusowej pracy społecznej. 

W  stosunku  do  przest

ę

pcy  A  post

ę

powanie  powinno  by

ć

  inne.  Zamiast 

pozbawia

ć

 go wolno

ś

ci, mo

Ŝ

na mu wymierzy

ć

 odpowiedni

ą

 kar

ę

 pieni

ęŜ

n

ą

która zado

ść

uczyniłaby ofierze przest

ę

pstwa oraz społecze

ń

stwu wyrz

ą

dzo-

ne krzywdy i szkody, nast

ę

pnie podda

ć

 go intensywnemu nadzorowi proba-

cyjnemu  (jednym  z  warunków  okresu  próby  byłby  regularny  udział  w  pro-
gramie lecznictwa odwykowego – za to równie

Ŝ

 sprawca musiałby zapłaci

ć

 – 

poza  tym  okresowo  poddawano  by  go  testom  na  obecno

ść

  w  organizmie 

ś

rodków odurzaj

ą

cych),  a  jego  pobyt  na  wolno

ś

ci organizowany  winien  by

ć

 

w  warunkach  odpowiadaj

ą

cych  aresztowi  domowemu  i,  je

ś

li  to  niezb

ę

dne, 

kontroli za pomoc

ą

 urz

ą

dzenia elektronicznego (do zakupu takiego urz

ą

dze-

nia mo

Ŝ

na by zobligowa

ć

 skazanego w wyroku). 

Naleganie,  aby  przest

ę

pca  A  poszedł  do  wi

ę

zienia  wył

ą

cznie  z  tego  po-

wodu, 

Ŝ

e  brakuje  stosownych 

ś

rodków  do  obchodzenia  si

ę

  z  przest

ę

pc

ą

  B 

w warunkach wolno

ś

ciowych, jest iluzorycznym przykładem d

ąŜ

enia do rów-

no

ś

ci  w  cierpieniu  fizycznym,  a  jednocze

ś

nie  znakomitym  sposobem  na 

przeludnienie  zakładów  karnych.  Je

Ŝ

eli  kar

ę

  pozbawienia  wolno

ś

ci  nadal 

b

ę

dziemy traktowa

ć

 instrumentalnie jako sankcj

ę

 dominuj

ą

c

ą

, to nie tylko nie 

damy szansy przest

ę

pcy A, ale tak

Ŝ

e uniemo

Ŝ

liwimy wyleczenie i powrót do 

normalnego 

Ŝ

ycia przest

ę

pcy B. 

Sprawcy potrafi

ą

cy zrehabilitowa

ć

 si

ę

 na wolno

ś

ci, którzy nie musz

ą

 by

ć

 

izolowani  od  społecze

ń

stwa,  nie  powinni  trafia

ć

  do  jednostek  penitencjar-

nych. Ich „uwolnienie”, co mo

Ŝ

e wydawa

ć

 si

ę

 paradoksem, b

ę

dzie korzystne 

dla przest

ę

pców, którzy musz

ą

 si

ę

 znale

źć

 w wi

ę

zieniu lub którzy znajd

ą

 si

ę

 

tam dlatego, 

Ŝ

e inne kary nie były dla nich odpowiednie. Zredukowana popu-

lacja  wi

ę

zienna  mo

Ŝ

e  zosta

ć

  poddana  o  wiele  bardziej  intensywnym  zabie-

gom terapeutyczno-resocjalizacyjnym, a o to przecie

Ŝ

 chodzi w nowoczesnej 

polityce penitencjarnej. 

Wszechstronny system przywracania przest

ę

pcy społecze

ń

stwu, bazuj

ą

-

cy  na 

ś

rodkach  probacyjnych,  karach  po

ś

rednich  i  karze  pozbawienia  wol-

no

ś

ci,  jest  bardzo  elastyczny  i  s

ą

d,  wyszukuj

ą

c  zestaw  sankcji dla konkret-

nego sprawcy, powinien o tym pami

ę

ta

ć

Nale

Ŝ

y si

ę

 zgodzi

ć

, i

Ŝ

 dobry system karny to taki system, w którym kary 

s

ą

  ekwiwalentne  w  stosunku  do  przest

ę

pców  popełniaj

ą

cych  ten  sam  typ 

przest

ę

pstwa oraz maj

ą

cych podobn

ą

 karier

ę

 kryminaln

ą

. Trzeba si

ę

 jednak 

zastanowi

ć

,  w  jakim  sensie  powinny  by

ć

  one ekwiwalentne.  Istniej

ą

  co  naj-

mniej  dwie  płaszczyzny,  na  których  mo

Ŝ

na  tej  równowa

Ŝ

no

ś

ci  si

ę

  doszuki-

wa

ć

.  Z  punktu  widzenia  przest

ę

pcy  ekwiwalentem  czynu  zabronionego  jest 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

33 

doznawanie  cierpienia  lub  stosowny  wymiar  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci. 

S

ą

dy jednak

Ŝ

e powinny rozumie

ć

 ekwiwalencj

ę

 inaczej – jako równowa

Ŝ

nik 

funkcji  pełnionych  przez  kary,  cz

ę

sto  rodzajowo  ró

Ŝ

ne  wobec  rodzajowo 

podobnych przest

ę

pców. 

Zró

Ŝ

nicowane postacie, odmiany intensywno

ś

ci bólu oraz rozmiarów na-

ruszania autonomii  zawiera  w  sobie kara  pozbawienia  wolno

ś

ci.  Łatwo  jed-

nak  zauwa

Ŝ

y

ć

Ŝ

e  ró

Ŝ

nice  w  statusie  osadzonych,  a  tak

Ŝ

e  mi

ę

dzy  typami 

i rodzajami zakładów karnych, wykluczaj

ą

 jak

ą

kolwiek ekwiwalentno

ść

. Jed-

nak

Ŝ

e tylko w ocenie nieprofesjonalistów roczne uwi

ę

zienie jest ekwiwalen-

tem  racjonalnej  polityki  karania.  Os

ą

d  ten  jest  raczej  pochodn

ą

  wiedzy  na 

temat  sprawiedliwo

ś

ci  karnej,  uzyskiwanej  ze 

ź

ródeł  potocznych  ani

Ŝ

eli 

z rzeczowych  i  zawodowych  publikacji  z  zakresu  polityki  kryminalnej.  Siła 
oddziaływania  wi

ę

kszo

ś

ci  społecze

ń

stwa  jest  tak  du

Ŝ

a, 

Ŝ

e  ustawodawca 

cz

ę

sto ulega magii najbardziej surowych kar i ogranicza rol

ę

 s

ą

dów do ogła-

szania  wyroków  oraz  wymierzania  kar  niezmiennych  i  niepodwa

Ŝ

alnych, 

quasi-egalitarnych.  Równo

ść

  w  cierpieniu  i  naruszaniu  prawa  do  wolno

ś

ci 

jest  ideałem  iluzorycznym 

  opacznym  rozumieniem  zasady  powszechnej 

równo

ś

ci. Kar nie powinno si

ę

 dzieli

ć

 na surowe i łagodne, lecz tylko na od-

powiednie i nieodpowiednie wobec charakteru czynu inkryminowanego. Mia-
r

ą

  ich  ekwiwalentno

ś

ci  powinien  by

ć

  spodziewany  efekt  w  postaci  zniwelo-

wania  skutków  przest

ę

pstwa  (naprawa  szkód  i  zado

ść

uczynienia  krzyw-

dom), resocjalizacji czy te

Ŝ

 odizolowania od społecze

ń

stwa. Tylko takie po-

dej

ś

cie  nie  nacechowane  przesadnym  rygoryzmem  umo

Ŝ

liwi  zaakceptowa-

nie kar po

ś

rednich jako równorz

ę

dnych 

ś

rodków w stosunku do kary pozba-

wienia wolno

ś

ci. Dopiero u

ś

wiadomiona pozorna „nierówno

ść

” zdaje si

ę

 nie 

stanowi

ć

 wi

ę

kszego problemu. 

Zainteresowanie  wielu  grup  społecznych  ogranicza  si

ę

  najcz

ęś

ciej  do 

najpowa

Ŝ

niejszych  w  skutkach,  najbardziej  sensacyjnych  lub  najbardziej 

brutalnych  przypadków  przest

ę

pstw.  Nie  s

ą

  to  zazwyczaj  przypadki,  w  któ-

rych  kary  po

ś

rednie  mogłyby  by

ć

  zastosowane.  Nagła

ś

nianie  takich  spraw 

powoduje  jednak  społeczn

ą

  nieakceptowalno

ść

  ró

Ŝ

norodno

ś

ci  sankcji,  a  co 

za tym idzie – utwierdzenie dominuj

ą

cej pozycji kary izolacyjnej jako swego 

rodzaju  antidotum  na  zagro

Ŝ

enie  przest

ę

pczo

ś

ci

ą

.  Zinstytucjonalizowanie 

kar po

ś

rednich nie b

ę

dzie mo

Ŝ

liwe bez przekonania do nich ogółu społecz-

no

ś

ci,  która  nadal  wyznaje  zasad

ę

Ŝ

e  surowsze  kary  spowoduj

ą

  zreduko-

wanie zjawiska przest

ę

pczo

ś

ci. 

Ból lub cierpienie mog

ą

 by

ć

 wyznacznikami zasłu

Ŝ

onej kary tylko w takim 

znaczeniu, 

Ŝ

e represja nie deprecjonuje wagi przest

ę

pstwa i uprzedniej ka-

ralno

ś

ci  sprawcy  poprzez,  mi

ę

dzy  innymi,  wyrozumiało

ść

  dla  jego  obecnej 

sytuacji 

Ŝ

yciowej, ani te

Ŝ

 nie sankcjonuje cierpienia przesadnego w stosunku 

do  popełnionego  czynu  lub  stopnia  zdemoralizowania  przest

ę

pcy.  Nie  wy-

klucza  to  wszak

Ŝ

e  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zastosowania  wobec  okre

ś

lonych  sprawców 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

34 

zachowa

ń

  kryminalnych  kary  wi

ę

zienia,  podczas  gdy  inni  za  podobne  za-

chowanie podlegaliby rygorom kar po

ś

rednich. 

Czy  stopie

ń

  ograniczenia  autonomii  jest  lepsz

ą

  miar

ą

  ekwiwalentno

ś

ci 

kar od bólu i cierpienia? Ograniczenia wolno

ś

ci w nast

ę

pstwie umieszczania 

osób w zakładach penitencjarnych s

ą

 oczywi

ś

cie znacznie szersze ni

Ŝ

 ma to 

miejsce w przypadku aresztu domowego poł

ą

czonego z elektronicznym mo-

nitorowaniem.  Jednak

Ŝ

e  ka

Ŝ

dorazowo  w  ocenie  trafno

ś

ci  orzeczenia  s

ą

do-

wego co do rodzaju sankcji penalnej nale

Ŝ

y wzi

ąć

 pod uwag

ę

 element kosz-

tochłonno

ś

ci  społecznej  i  indywidualnej  tkwi

ą

cej  w  wymierzonej  sankcji. 

Koszty  pobytu  w  zakładach  karnych  obci

ąŜ

aj

ą

  pa

ń

stwo,  koszty  zakupu 

i obsługi  urz

ą

dzenia  elektronicznego  nadzoru  pokrywa  natomiast  sam  ska-

zany. 

Osoba przebywaj

ą

ca w wi

ę

zieniu z jednej strony „korzysta” z opieki pa

ń

-

stwa, z drugiej – musi podda

ć

 si

ę

 re

Ŝ

imowi jednostki totalnej. Aresztant do-

mowy z kolei ma, z jednej strony, wi

ę

cej swobody, w organizowaniu swego 

Ŝ

ycia  prywatnego,  z  drugiej  –  ponosi  bardzo  wysokie  koszty  ekonomiczne 

orzeczonej w stosunku do niego kary. Okresy trwania nadzoru rezydencjal-
nego  i  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci  mo

Ŝ

na  tak  zrównowa

Ŝ

y

ć

Ŝ

e  areszt  do-

mowy b

ę

dzie równie dotkliw

ą

 sankcja jak pobyt w  wi

ę

zieniu. 

ś

eby tego do-

kona

ć

, nale

Ŝ

y przeprowadzi

ć

 rewolucj

ę

 w sposobie my

ś

lenia na temat spra-

wiedliwej kary, co wydaje si

ę

 by

ć

 realne w niedługiej przyszło

ś

ci. 

A  zatem  wyobra

Ŝ

enie,  i

Ŝ

  sprawiedliwa  i  równa  kara  to,  przykładowo, 

sankcja pi

ę

ciu lat pozbawienia wolno

ś

ci, mo

Ŝ

e w praktyce podlega

ć

 ró

Ŝ

nym 

modyfikacjom  w  ocenie  samych  sprawców  przest

ę

pstw.  Jedni  odczuj

ą

  j

ą

 

jako  dobrodziejstwo  w  postaci  bezpłatnego  wy

Ŝ

ywienia  i  noclegu  lub  jako 

okazj

ę

 do spotkania si

ę

 z osobami ze 

ś

rodowisk kryminogennych, inni – jako 

niemo

Ŝ

no

ść

  zrekompensowania  społecze

ń

stwu  i  ofierze  przest

ę

pstwa  wy-

rz

ą

dzonego  zła  lub  te

Ŝ

  jako  wył

ą

cznie  okres  frustracji  i  poni

Ŝ

enia  godno

ś

ci 

osobistej. 

Pełna ekwiwalentno

ść

 kar pozostaje tylko ideałem, do którego nale

Ŝ

y d

ą

-

Ŝ

y

ć

.  Rodzaj  i  wymiar  sankcji  nie  powinien  zatem  opiera

ć

  si

ę

  na  subiektyw-

nych  oczekiwaniach  społecznych,  lecz  na  obiektywnej  prognozie  post

ę

pów 

karania. 

Zinterpretujemy t

ę

 tez

ę

 okre

ś

lonym przykładem. Dwóch sprawców popeł-

niło  przest

ę

pstwo  tego  samego  typu,  np.  kradzie

Ŝ

  z  włamaniem.  Obaj  uza-

le

Ŝ

nieni s

ą

 od narkotyków. Przyjmijmy, i

Ŝ

 chcieli ukra

ść

 przedmioty o zbli

Ŝ

o-

nej warto

ś

ci i 

Ŝ

e przedtem byli karani s

ą

downie. Przest

ę

pca A, bez zawodu, 

bezrobotny,  mieszka  w  bardzo  złych  warunkach  w  rodzinie  wielodzietnej, 
utrzymuje  si

ę

  z  zasiłków  i  dora

ź

nej  pracy  fizycznej.  Przest

ę

pca  B  ma  stałe 

zatrudnienie, uko

ń

czył szkoł

ę

 

ś

redni

ą

, nie ma kłopotów finansowych, korzy-

sta z odpowiednich warunków mieszkaniowych wraz z rodzin

ą

 pokoleniow

ą

Czy nast

ę

puj

ą

ce kary byłyby dla nich sprawiedliwe? Dla przest

ę

pcy A – dwa 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

35 

lata  pozbawienia  wolno

ś

ci;  w  trakcie  odbywania  kary  w  jednostce  peniten-

cjarnej uczestniczyłby w programie leczenia odwykowego i pó

ź

niej, po odby-

ciu  kary,  leczyłby  si

ę

  na  koszt  pa

ń

stwa  w  zakładzie  specjalistycznym.  Dla 

przest

ę

pcy B – trzy lata intensywnej probacji na nast

ę

puj

ą

cych warunkach: 

–  rok pobytu w szpitalu odwykowym (w zakładzie zamkni

ę

tym), 

–  przez nast

ę

pne dwa lata – raz w tygodniu kontakt z kuratorem i regularne 

badanie na obecno

ść

 w organizmie narkotyków, poza tym obowi

ą

zek na-

prawienia szkód wyrz

ą

dzonych przest

ę

pstwem; koszty leczenia odwyko-

wego i wydatki zwi

ą

zane z nadzorem probacyjnym pokrywałby skazany.  

Takie  zró

Ŝ

nicowanie  sankcji  wydaje  si

ę

  uzasadnione  z  punktu  widzenia 

funkcji,  jakie  spełniaj

ą

  one  wobec  społecze

ń

stwa  i  samego  sprawcy  prze-

st

ę

pstwa.  Fakt  posiadania  wsparcia  ze  strony  rodziny,  odpowiednie  wy-

kształcenie  i  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  kontynuowania  pracy  zarobkowej  na  wolno

ś

ci,  nie 

mog

ą

 pozostawa

ć

 bez znaczenia przy wyborze kary (zestawu kar). Czy wo-

bec tego nadal powinni

ś

my forsowa

ć

 tez

ę

Ŝ

e zarówno dla przest

ę

pcy A, jak 

i  przest

ę

pcy  B  najodpowiedniejsz

ą

  kar

ą

  b

ę

dzie kara  pozbawienia  wolno

ś

ci, 

b

ę

d

ą

ca uosobieniem opacznie rozumianej zasady powszechnej równo

ś

ci? 

Naleganie,  aby  obaj  sprawcy  zostali  skazani  na  pobyt  w  zakładzie  kar-

nym  tylko  dlatego, 

Ŝ

e  w  stosunku  do  przest

ę

pcy  A  nie  mo

Ŝ

na  zastosowa

ć

 

innego 

ś

rodka  karnego  (oprócz  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci),  bior

ą

c  pod 

uwag

ę

 jego trudn

ą

 sytuacj

ę

 socjaln

ą

, jest niczym innym jak prób

ą

 osi

ą

gni

ę

-

cia pozornej równo

ś

ci za zbyt wygórowan

ą

 cen

ę

. Nie przyniosłoby to korzy-

ś

ci ani przest

ę

pcy A, ani przest

ę

pcy B, ani społecze

ń

stwu. Prawo karne nie 

jest  w  stanie  naprawi

ć

  nierówno

ś

ci  społecznych.  Wytwarza  si

ę

  tu  jednak 

pewien  stan  nierówno

ś

ci  moralnej,  który  zmusza  nas  do  zastanowienia  si

ę

 

nad  tym,  czy  system  zró

Ŝ

nicowanych  kar  uzyska  akceptacj

ę

  powszechn

ą

 

jako sprawiedliwy i czy, zanim to nast

ą

pi, mo

Ŝ

e prawidłowo funkcjonowa

ć

W polityce kryminalnej powinno przewa

Ŝ

a

ć

 przekonanie, i

Ŝ

 warto

ś

ciowa-

nie sankcji pod wzgl

ę

dem bólu, cierpienia czy ograniczenia autonomii nie ma 

ju

Ŝ

 

Ŝ

adnego  sensu,  a  ekwiwalencja  kar  powinna  raczej  wyra

Ŝ

a

ć

  si

ę

  w  ich 

funkcjach. 

Dyrektywa interpretacyjna o potrzebie ekwiwalencji rozumianej jako rezul-

tat wypełnianych przez kar

ę

 funkcji tak

Ŝ

e dla s

ę

dziów powinna sta

ć

 si

ę

 pod-

stawowym  argumentem  przy  wyborze  okre

ś

lonego 

ś

rodka  karania.  Je

ś

li 

kara  ma  polega

ć

  na  odstraszaniu  sprawcy  od  popełnienia  kolejnego  prze-

st

ę

pstwa,  to  w  równym  stopniu mo

Ŝ

na  to  osi

ą

gn

ąć

  za  pomoc

ą

 krótkotermi-

nowego  pozbawienia  wolno

ś

ci,  jak  i  odpowiednio  wysokiej  grzywny.  Tak 

samo funkcja izolacyjna kary mo

Ŝ

e by

ć

 z powodzeniem wypełniana zarówno 

przez wi

ę

zienie, jak i w warunkach aresztu domowego, poł

ą

czonego z moni-

torowaniem elektronicznym. 

Korzy

ś

ci  w  postaci  oszcz

ę

dno

ś

ci finansowych  i  unikania  niepotrzebnego 

cierpienia  skłaniaj

ą

  ku  preferencjom  dla  mniej  destruktywnych  kar  po

ś

red-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

36 

nich, których funkcjonalne cele s

ą

 zgoła odmienne od celów kary pozbawie-

nia wolno

ś

ci. 

5. Teoria zasłu

Ŝ

onej kary 

Kiedy  mówimy,  i

Ŝ

  jaka

ś

  kara  jest  zasłu

Ŝ

ona,  nie  mamy  na  my

ś

li  dolegli-

wo

ś

ci ani zbyt łagodnej, ani zbyt surowej, ani takiej, która jest adekwatna dla 

znamion  stanu  podmiotowego  przest

ę

pcy  czy  proporcjonalna  do  stopnia 

szkodliwo

ś

ci  czynu  przest

ę

pczego,  ani  te

Ŝ

  takiej,  która  jest  okrutna  lub  nie 

daje szans jednostce na powrót do normalnego 

Ŝ

ycia. Chodzi o kar

ę

 sprawie-

dliw

ą

, dalek

ą

 zarówno od przesadnego rygoryzmu, jak i od abolicjonizmu. 

Dialektyka ludzkich my

ś

li i działa

ń

 okre

ś

li z czasem warto

ś

ci wyznaczaj

ą

-

ce  minima  i  maksima  zasłu

Ŝ

onych  kar  w  stosunku  do  okre

ś

lonych  typów 

przest

ę

pstw czy podobnych w swej naturze przest

ę

pców. Warto

ś

ci takie na 

pewno istniej

ą

; trzeba by

ć

 jednak cierpliwym w ich poszukiwaniach, nie ule-

gaj

ą

c jednocze

ś

nie presji opinii publicznej, która przechyla szal

ę

 sprawiedli-

wo

ś

ci zawsze tylko w jedn

ą

 stron

ę

 – ku nadmiernemu rygoryzmowi. 

Okre

ś

laj

ą

c górn

ą

 i doln

ą

 granic

ę

 kary, która mo

Ŝ

e by

ć

 orzeczona w sto-

sunku  do danego  typu  przest

ę

pstwa,  ustawodawca  cz

ę

sto kieruje  si

ę

  emo-

cjami,  widz

ą

c  w  przest

ę

pcach  wył

ą

cznie ludzi  zdemoralizowanych,  nieprzy-

stosowanych  społecznie  i  nie  zasługuj

ą

cych  na  danie  im  cho

ć

by  jednej 

szansy zrehabilitowania si

ę

 na wolno

ś

ci. Nie wszyscy z nich s

ą

 jednak nie-

bezpieczni;  wielu  popchn

ę

ła  do  przest

ę

pstwa  nierówno

ść

  społeczno-

maj

ą

tkowa,  nieznajomo

ść

  prawa  lub,  po  prostu,  zwykły  przypadek.  Najgor-

sze  jest  jednak  to, 

Ŝ

e  praktycznie  jedyn

ą

  alternatyw

ą

  dla  orzeczonej  kary 

pozbawienia  wolno

ś

ci  (bez  zawieszenia  jej  wykonania)  wci

ąŜ

  pozostaje 

skrócenie okresu jej trwania. 

Kojarzenie  sprawiedliwej  kary  wył

ą

cznie  z  wymiarem  czasowym  pobytu 

w jednostce penitencjarnej musi budzi

ć

 sprzeciw teoretyków prawa karnego. 

Jeszcze  wi

ę

kszy  opór  powinien  wzbudzi

ć

  schemat  my

ś

lowy,  polegaj

ą

cy  na 

zaakceptowaniu reguły stosowania i wykonywania kary pozbawienia wolno-

ś

ci  jako  gwarantuj

ą

cej  równo

ść

  skazanych  w  cierpieniu  i  naruszaniu  auto-

nomii.  Przyj

ę

cie  takiego  rozwi

ą

zania  spowodowałoby  konieczno

ść

  utworze-

nia  nowych  zakładów  karnych  i  rozbudowy  ju

Ŝ

  istniej

ą

cych. W  takim  syste-

mie niewielu skazanych mogłoby liczy

ć

 na inn

ą

 kar

ę

 ni

Ŝ

 kara wi

ę

zienia. 

Konkurencyjne  my

ś

lenie  to  system  zmodyfikowany,  je

Ŝ

eli  chcemy  unik-

n

ąć

  nadmiernej  surowo

ś

ci  w  polityce  karnej  i  polityce  penitencjarnej.  Za 

przest

ę

pstwa  powa

Ŝ

niejsze  wymierzamy  kar

ę

  pozbawienia  wolno

ś

ci,  za 

mniejszej  wagi  –  inne  sankcje,  np.  kar

ę

  grzywny,  przymusowej  pracy  spo-

łecznej czy dozór probacyjny. Ogólnie rzecz bior

ą

c, przest

ę

pstwa przeciwko 

Ŝ

yciu i zdrowiu powinny spotka

ć

 si

ę

 z odpowiedzi

ą

 w postaci represji izola-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

37 

cyjnych,  a  przest

ę

pstwa  przeciw  mieniu  i  przest

ę

pstwa  gospodarcze  – 

w postaci sankcji ekonomicznych, nieraz bardzo dotkliwych. 

Ale nawet system „kara pozbawienia wolno

ś

ci lub inna kara plus równo

ść

 

w  cierpieniu  lub  ograniczaniu  autonomii”  byłby  nadmiernie  surowy,  a  to 
z powodu  kłopotów  z  uszeregowaniem  szkód  ekonomicznych  i  strat  moral-
nych w odniesieniu do konkretnych typów przest

ę

pstw. Takie pogrupowanie 

zostałoby  zapewne  przeprowadzone  na  zasadzie  „najgorszego  przypadku”, 
co  mogłoby  doprowadzi

ć

  do  paradoksu  polegaj

ą

cego  na  tym, 

Ŝ

e  sprawca 

rozboju,  który  gro

Ŝą

c  konkretnej  osobie  u

Ŝ

yciem  siły,  zabrał  jej  nieznaczn

ą

 

kwot

ę

  pieni

ęŜ

n

ą

,  zostałby  znacznie  surowiej  potraktowany  przez  s

ą

d  ni

Ŝ

 

malwersant  finansowy,  który  naraził  bud

Ŝ

et  pa

ń

stwa  na  wielomiliardowe 

straty. Władza ustawodawcza, ustalaj

ą

c granice zagro

Ŝ

enia kar

ą

 dla danego 

typu  przest

ę

pstwa,  dopasowuje  je  do  najbardziej  brutalnych  przypadków 

pogwałcenia prawa. Cierpi

ą

 na tym zwłaszcza „przeci

ę

tni” przest

ę

pcy, którzy 

staj

ą

  si

ę

  „ofiarami”  rygoryzmu  ustawodawcy  niejako  z  przypadku.  Je

ś

li 

chcemy wprowadzi

ć

 system rozs

ą

dnej i sprawiedliwej kary, musimy odrzuci

ć

 

schematyzm przy wyborze rodzaju i rozmiaru sankcji, pozostawiaj

ą

c s

ą

dom 

swobod

ę

 decyzji, który z 

ś

rodków karnych i w jakim wymiarze b

ę

dzie odpo-

wiedni dla danego sprawcy. Doprowadzi to do oszcz

ę

dniejszego korzystania 

z grupy 

ś

rodków penalnych najbardziej represyjnych. 

Warto  zwróci

ć

  uwag

ę

  na  jeszcze  jeden  aspekt,  bardzo  wa

Ŝ

ny  i  cz

ę

sto 

niedostrzegany,  a  mianowicie  –  na  modyfikacje  wewn

ę

trzne  w  obr

ę

bie  po-

szczególnych kar. Kara pozbawienia wolno

ś

ci jako represja mo

Ŝ

e by

ć

 wyko-

nywana w ró

Ŝ

ny sposób w zale

Ŝ

no

ś

ci od typu zakładu karnego i zastosowa-

nego programu. Łagodzenie jej skutków mo

Ŝ

e si

ę

 odbywa

ć

 np. poprzez cz

ę

-

ste  udzielanie  przepustek  lub  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zatrudnienia  skazanych  na  ze-

wn

ą

trz.  Skrócenie  pobytu  w  warunkach  izolacji  –  dzi

ę

ki  warunkowemu 

przedterminowemu  zwolnieniu  –  równie

Ŝ

  w  pewien  sposób  ró

Ŝ

nicuje  osa-

dzonych.  Je

ś

li  chodzi  o  kar

ę

  grzywny,  to  jej  modyfikacje  mog

ą

  polega

ć

  na 

odroczeniu płatno

ś

ci albo na rozło

Ŝ

eniu 

ś

wiadczenia na raty. My

ś

l

ę

, i

Ŝ

 warto 

rozwa

Ŝ

y

ć

, czy nie wprowadzi

ć

 do kodeksu karnego wykonawczego nowego 

instrumentu,  stosowanego  w  wyj

ą

tkowych  przypadkach,  a  mianowicie  –  re-

dukcji  cz

ęś

ci  nale

Ŝ

no

ś

ci  (nie  nale

Ŝ

ałoby  wtedy  tak  cz

ę

sto  orzeka

ć

  zast

ę

p-

czej kary pozbawienia wolno

ś

ci). 

W  przypadku  postulowanej  kary  intensywnej  probacji  nale

Ŝ

yte  wypełnia-

nie  obowi

ą

zków  i  sumienne  przestrzeganie  warunków 

ś

cisłego  dozoru  po-

winno sta

ć

 si

ę

 przesłank

ą

 do skrócenia okresu ich trwania. To samo mo

Ŝ

na 

odnie

ść

 do kary przymusowej pracy społecznej. 

Istnieje  pełna gama mo

Ŝ

liwych  rozwi

ą

za

ń

  w  zakresie ukształtowania  po-

winno

ś

ci i sposobów dozoru, je

ś

li chodzi o intensywn

ą

 probacj

ę

, oraz rodza-

ju  i  cz

ę

stotliwo

ś

ci  prac  w  przypadku  przymusowej  pracy  społecznej.  Umie-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

38 

j

ę

tne wykorzystanie zró

Ŝ

nicowania wewn

ę

trznego kar mo

Ŝ

e sta

ć

 si

ę

 najlep-

szym instrumentem do rugowania punitywno

ś

ci z obcego systemu karnego. 

Konkluduj

ą

c,  nale

Ŝ

y  stwierdzi

ć

,  i

Ŝ

  dominuj

ą

ca  pozycja  kary  pozbawienia 

wolno

ś

ci  w  zestawie  kar  zasadniczych,  cho

ć

  nadal  si

ę

  utrzymuje,  została 

poddana druzgoc

ą

cej krytyce. Aktualnie karze pozbawienia wolno

ś

ci odma-

wia  si

ę

 miana 

ś

rodka  poprawczego  oraz  zwraca si

ę

  uwag

ę

 na post

ę

puj

ą

c

ą

 

dehumanizacj

ę

  wi

ęź

niów  w  warunkach  izolacji  wi

ę

ziennej.  Poszukiwania 

systemu  sprawiedliwej  represji  karnej,  opieraj

ą

cego  si

ę

  na  cierpieniach  fi-

zycznych i psychicznych  zwi

ą

zanych  z uwi

ę

zieniem, nie powinny mie

ć

 racji 

bytu w kraju demokratycznym, w którym prawa człowieka nie s

ą

 tylko czcz

ą

 

deklaracj

ą

Wprowadzenie nowego systemu odpowiedzialno

ś

ci karno-prawnej, opar-

tego  o  kary  po

ś

rednie  utrudniaj

ą

  komplikacje  natury  prawnej,  politycznej, 

ideologicznej,  organizacyjnej  oraz  finansowej.  Bariery  prawne  wi

ąŜą

  si

ę

  z 

trudno

ś

ciami  asymilacji  instytucji  kar  po

ś

rednich  –  jako  wytworu  systemu 

prawa anglo-ameryka

ń

skiego – na grunt porz

ą

dku krajowego (kodeksu kar-

nego,  kodeksu  post

ę

powania  karnego  i  kodeksu  karnego  wykonawczego). 

Przyszłym  substratem  dla  rozwoju  nowego  typu  sankcji  mogłyby  by

ć

:  kara 

ograniczenia  wolno

ś

ci,  kara  grzywny, 

ś

rodki  zabezpieczaj

ą

ce  (izolacyjno-

lecznicze), 

ś

rodki  probacyjne  (warunkowe  umorzenie  post

ę

powania  karne-

go,  warunkowe  przedterminowe  zwolnienie,  warunkowe  zawieszenie  wyko-
nania  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci),  a  tak

Ŝ

e  instytucja  zamiany  rodzaju  kary 

na 

ś

rodek  łagodniejszy.  Chc

ą

c  przeprowadzi

ć

  gruntown

ą

  reform

ę

  systemu 

karnego,  nie  wystarczy  zast

ą

pi

ć

  kilku  instytucji  nowymi.  Najpierw  trzeba 

zdiagnozowa

ć

  cało

ś

ciowo  przyczyny  dysfunkcjonalno

ś

ci  poprzednich  roz-

wi

ą

za

ń

,  a  nast

ę

pnie  wprowadzi

ć

  nowe  –  lub  zmodyfikowa

ć

  dotychczasowe 

instrumenty  polityki  karania.  Jak  si

ę

  wydaje,  główn

ą

  przeszkod

ą

  wprowa-

dzenia w naszym kraju systemu kar po

ś

rednich wci

ąŜ

 pozostaje propeniten-

cjarny  (w  znaczeniu  –  prowi

ę

zienny)  charakter  przepisów  prawa  karnego 

materialnego (zapis ustawowych sankcji odnosz

ą

cych si

ę

 do przepisów za-

wartych  w  cz

ęś

ci  szczególnej  kodeksu  karnego),  prawa  karnego  proceso-

wego  (rola,  jak

ą

  odgrywa  tymczasowe  aresztowanie  –  izolacyjny 

ś

rodek 

zapobiegawczy w post

ę

powaniu karnym) i prawa karnego wykonawczego (w 

kodeksie karnym wykonawczym kara pozbawienia wolno

ś

ci zajmuje central-

ne i dominuj

ą

ce miejsce). 

Powierzchowna  analiza  mo

Ŝ

e  uzasadnia

ć

  pogl

ą

d,  i

Ŝ

  wystarczy  wprowa-

dzi

ć

  zmiany  w  kodyfikacjach  karnych  w  kierunku  obni

Ŝ

enia  rangi  instytucji 

izolacyjnych i tym samym w zestawie kar zasadniczych zmie

ś

ci

ć

 

ś

rodki bar-

dziej  humanitarne.  Tego  typu  racjonalizacja  jest  niezadowalaj

ą

ca,  gdy

Ŝ

  od 

razu pojawiaj

ą

 si

ę

 komplikacje m.in. natury praktycznej. 

Do  przeprowadzenia  nowelizacji  aktów  prawnych  rangi  ustawowej  po-

trzeba woli politycznej ugrupowa

ń

 maj

ą

cych wi

ę

kszo

ść

 w parlamencie. Bez 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

39 

uzyskania  poparcia  wpływowych  polityków 

Ŝ

adna  inicjatywa  ustawodawcza 

nie zostanie w procesie legislacyjnym skonsumowana. 

Niemo

Ŝ

no

ść

  przekonania  wi

ę

kszo

ś

ci  parlamentarnej  (przeszkody  poli-

tyczne)  mo

Ŝ

e  spowodowa

ć

,  i

Ŝ

  rewolucyjne  zmiany  w  polityce  kryminalnej 

dotycz

ą

ce wprowadzenia kar po

ś

rednich nie wyjd

ą

 poza sfer

ę

 studiów anali-

tycznych. 

Z barierami politycznymi 

ś

ci

ś

le wi

ąŜą

 si

ę

 komplikacje ideologiczne. Wielu 

działaczy politycznych, odwołuj

ą

c si

ę

 do reliktowych teorii kary oraz stereo-

typów  interpretacyjnych  zakorzenionych  w  powszechnej 

ś

wiadomo

ś

ci  spo-

łecznej, głosi populistyczne pogl

ą

dy na temat 

ź

ródeł przest

ę

pczo

ś

ci, restryk-

tywnych  metod  reagowania  na  ni

ą

  i  pozytywnych  b

ą

d

ź

  negatywnych  skut-

ków  poszczególnych  dolegliwo

ś

ci  karnych.  Ta  ideologia  sprawiedliwo

ś

ci 

społecznej prowadzi jednoznacznie w stron

ę

 punitywnego systemu karnego 

z  kar

ą

  pozbawienia  wolno

ś

ci  i  kar

ą

 

ś

mierci  –  jako  najbardziej  efektywnymi 

sankcjami. A zatem głoszone przekonanie o niewystarczaj

ą

cym stopniu po-

czucia  pewno

ś

ci  władzy  oraz  stopniu  pewno

ś

ci  bezpiecze

ń

stwa  prawnego 

obywateli i zwi

ą

zanego z nim s

ą

du o sposobie kontrolowania przest

ę

pczo

ś

ci 

nie  toruj

ą

  drogi  do  modyfikacji  systemu  odpowiedzialno

ś

ci  karnej  poprzez 

wprowadzenie katalogu sankcji po

ś

rednich. 

Poza  tym,  wprowadzenie  nowych  reakcji  karno-prawnych  stwarza,  przy-

najmniej  na  pocz

ą

tku,  wiele  problemów  strukturalno-organizacyjnych.  Pod-

mioty  wła

ś

ciwe  w  zakresie  wykonywania  orzecze

ń

 w  post

ę

powaniu karnym 

poddawane  s

ą

  wtedy  systemowej  reorganizacji  poci

ą

gaj

ą

cej  za  sob

ą

  prze-

kwalifikowanie kadry do nowych zada

ń

 oraz rotacj

ę

 osób nie nadaj

ą

cych si

ę

 

do wypełniania nowych funkcji zawodowych. Zmiany tego typu nie s

ą

 odbie-

rane  pozytywnie  przez  personel  etatowy  słu

Ŝ

b  odpowiedzialnych  za  wyko-

nawstwo 

ś

rodków penalnych. Ewentualne wł

ą

czenie kar po

ś

rednich do sys-

temu  kar  zasadniczych  i  cz

ęś

ciowe  wyparcie  przez  nie  kary  pozbawienia 

wolno

ś

ci  najbardziej  odczuliby  wi

ę

ziennicy,  jako 

Ŝ

e  straciliby  oni  pozycj

ę

 

głównych wykonawców kar na rzecz organów egzekwuj

ą

cych grzywny, kura-

torów  i  policjantów. W  zwi

ą

zku  z  tym,  najwi

ę

kszym  oponentem  nowego  ro-

dzaju sankcji wydaje si

ę

 by

ć

 obecna struktura organizacyjna odpowiedzialna 

za proces wykonana kary pozbawienia wolno

ś

ci. 

Przekształcenie  wielu  jednostek  penitencjarnych  w  zakłady  rehabilitacji 

społecznej  oraz  lecznictwa  odwykowego,  usprawnienie  systemu 

ś

ci

ą

gania 

nale

Ŝ

no

ś

ci pieni

ęŜ

nych, a tak

Ŝ

e przeszkolenie kadry kuratorów i policjantów, 

wymaga  równie

Ŝ

  odpowiednich  nakładów  finansowych.  A  zatem,  kolejnymi 

trudno

ś

ciami,  na  które  mog

ą

  napotka

ć

  reformatorzy  systemu  karnego  na 

drodze do jego rehumanizowania, s

ą

 komplikacje natury finansowej. Bud

Ŝ

et 

pa

ń

stwa obci

ąŜ

ony długiem zewn

ę

trznym i wewn

ę

trznym, nadmiernie rozd

ę

-

ty w sferze wydatkowej, nie jest w stanie partycypowa

ć

 w kosztach reformy 

polegaj

ą

cej  na  wkomponowaniu  kar  po

ś

rednich  do  zestawu  kar  zasadni-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

40 

czych.  Ci

ęŜ

ar  przeprowadzenia  tej  operacji  musiałby  wi

ę

c  spocz

ąć

  na  gmi-

nach.  Najpierw  jednak  nale

Ŝ

ałoby  je  przekona

ć

,  i

Ŝ

  inwestowanie  w  infra-

struktur

ę

 wykonawcz

ą

 w zakresie kar po

ś

rednich byłoby dla nich opłacalne, 

chocia

Ŝ

by  ze  wzgl

ę

du  na  pozyskiwanie  znacznej  grupy  skazanych  do  prac 

fizycznych  (kara  przymusowej  pracy  społecznej)  i  zwi

ę

kszone  wpływy  pie-

ni

ęŜ

ne (czerpanie korzy

ś

ci finansowych z odpłatnego lecznictwa odwykowe-

go, egzekucji grzywien oraz ró

Ŝ

nego rodzaju opłat zwi

ą

zanych z wykonywa-

niem nadzoru w warunkach intensywnej probacji). 

Długa  lista  przeszkód  stoj

ą

cych  na  drodze  zmiany  systemu  odpowie-

dzialno

ś

ci  karno-prawnej  nie  oznacza,  i

Ŝ

  dokonanie  tej

Ŝ

e  modyfikacji  nie 

b

ę

dzie mo

Ŝ

liwe. Wymaga

ć

 to jednak b

ę

dzie zbudowania odpowiedniej stra-

tegii, za pomoc

ą

 której owe komplikacje uda si

ę

 pokona

ć

. Zmiany w polityce 

społecznej 

 dotycz

ą

ce form kontrolowania przest

ę

pczo

ś

ci 

 powinny rozpo-

cz

ąć

  si

ę

  od  reformowania  postaw  społecznych,  oddziaływania  na  opini

ę

 

publiczn

ą

,  urabiania  ustawodawcy  oraz  ró

Ŝ

nych  licznych  antagonistów  do 

proponowanej  reformy,  i

Ŝ

  jest  ona  niezb

ę

dna  dla  stworzenia  nowoczesnej 

i skutecznej polityki kryminalnej ograniczania przest

ę

pczo

ś

ci. 

Kary  po

ś

rednie  nie mog

ą

  by

ć

  postrzegane jako  alternatywy  dla  kary  po-

zbawienia  wolno

ś

ci.  S

ą

  one  sankcjami  niezale

Ŝ

nymi,  zapełniaj

ą

cymi  pust

ą

 

przestrze

ń

 pomi

ę

dzy pobytem w zakładzie karnym a 

ś

rodkami probacyjnymi. 

System  odpowiedzialno

ś

ci,  w  którym  kar

ę

  wi

ę

zienia  uwa

Ŝ

a  si

ę

  za  podsta-

wow

ą

  sankcj

ę

,  a  inne 

ś

rodki  –  za  jej  substytuty,  powinien  jak  najszybciej 

przej

ść

 do historii. Tak twierdz

ą

 nie tylko przedstawiciele nauki prawa karne-

go, ale tak

Ŝ

e s

ę

dziowie, prokuratorzy, którzy w przeludnieniu jednostek peni-

tencjarnych  oraz  degradacji  resocjalizacyjnych  działa

ń

  dostrzegaj

ą

  bardzo 

niepokoj

ą

ce zjawisko społeczne. Wszyscy oni widz

ą

 potrzeb

ę

 zmodyfikowa-

nia  obecnego  systemu  odpowiedzialno

ś

ci  karno-prawnej  i  s

ą

  potencjalnymi 

zwolennikami kar po

ś

rednich. 

Czy  reforma polegaj

ą

ca na  wprowadzeniu  do  zestawu kar  zasadniczych 

nowego typu sankcji jest opłacalna pod wzgl

ę

dem ekonomicznym i politycz-

no-prawnym? 

W pierwszej fazie reformy, czyli w fazie inwestowania, koszty polityczno-

ekonomiczne  wprowadzanych  zmian  mog

ą

  by

ć

  do

ść

  wysokie,  a  efekty  – 

nieznaczne.  Nie  nale

Ŝ

y  si

ę

  spodziewa

ć

,  i

Ŝ

  w  krótkim  czasie  nast

ą

pi  nagłe 

odwrócenie  tendencji  w  polityce  orzeczniczej  organów  s

ą

dowych  i 

Ŝ

e  rady-

kalnie zmniejszy si

ę

 populacja wi

ę

zienna. Na to potrzeba czasu. 

Na  pocz

ą

tku  kary  po

ś

rednie  spełniałyby  rol

ę

  zaostrzonych 

ś

rodków  pro-

bacyjnych.  Zast

ą

piłyby  zapewne  warunkowe  zawieszenie  wykonania  kary 

pozbawienia  wolno

ś

ci,  warunkowe  umorzenie  post

ę

powania  i  warunkowe 

przedterminowe zwolnienie (w tym wypadku mieliby

ś

my do czynienia z wa-

riantem – kara pozbawienia wolno

ś

ci plus kara po

ś

rednia). Za takim wła

ś

nie 

rozwi

ą

zaniem przemawiałyby wzgl

ę

dy zarówno subiektywne, jak i obiektyw-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

41 

ne. Subiektywnymi nazywam te, które wi

ąŜą

 si

ę

 z nieodpart

ą

 wol

ą

 s

ę

dziów 

do stosowania surowych represji i uleganiem w ten sposób opinii publicznej 
(np. warunkowe zawieszenie wykonania kary jest postrzegane w społecze

ń

-

stwie  jako 

ś

rodek  zbyt  łagodny  i  nieadekwatny  do  wyrz

ą

dzonych  przest

ę

p-

stwem  szkód  i krzywd),  obiektywnymi  za

ś

  – mo

Ŝ

liwie  szybkie  przekształce-

nie bazy organizuj

ą

cej oddziaływania społeczne w warunkach okresu próby 

w  infrastruktur

ę

  niezb

ę

dn

ą

  do  pełnego  wykorzystania  zestawu  kar  po

ś

red-

nich. 

Chc

ą

c  przeciwdziała

ć

  całkowitej  deprecjacji  instytucji 

ś

rodków  probacyj-

nych i zast

ę

powaniem ich przez kary: przymusowej pracy społecznej, aresz-

tu domowego czy grzywny, nale

Ŝ

ałoby jak najszybciej doprowadzi

ć

 do sytu-

acji, kiedy kary po

ś

rednie byłyby orzekane wobec sprawców, którzy nie po-

winni  by

ć

  kierowani  do  zakładów  karnych  (albo  nie  powinni  w  nim  dłu

Ŝ

ej 

przebywa

ć

)  i  jednocze

ś

nie  nie  zasługuj

ą

cych  na  szans

ę

  powrotu  do  społe-

cze

ń

stwa w warunkach zwykłej probacji. 

Koszty  detronizacji  systemu  opartego  na  dominuj

ą

cej  pozycji  kary  po-

zbawienia  wolno

ś

ci  mog

ą

  by

ć

  jednak  na  tyle  wysokie, 

Ŝ

e  kary  po

ś

rednie 

nigdy  nie  stan

ą

  si

ę

  przeciwwag

ą

  dla kary  wi

ę

zienia  i  nie spowoduj

ą

  znacz-

nego  zmniejszenia  si

ę

  populacji  wi

ę

ziennej.  Obni

Ŝ

enie  tych  kosztów  jest 

jednak  mo

Ŝ

liwe  pod  warunkiem, 

Ŝ

e  gruntowna  modyfikacja  obecnego  sys-

temu  zostałaby  przeprowadzona  szybko  i  sprawnie  w  ramach  realizacji 
szczegółowych  programów  restrukturyzacyjnych,  w  których  uczestniczyłyby 
nie  tylko  jednostki  pa

ń

stwowe,  ale  tak

Ŝ

e  gminy,  banki  i  inne  podmioty,  jak 

chocia

Ŝ

by zakłady ubezpiecze

ń

 czy organizacje społeczne. 

Po pierwsze, program zagospodarowania infrastruktury powi

ę

ziennej. Na 

bazie  likwidowanych  jednostek  penitencjarnych  mogłyby  powsta

ć

  zakłady 

rehabilitacji społecznej czy te

Ŝ

 o

ś

rodki lecznictwa odwykowego, prowadzone 

na  zasadzie  cz

ęś

ciowej  lub  pełnej  odpłatno

ś

ci,  jak  równie

Ŝ

  internaty  dla 

osób  odbywaj

ą

cych  kar

ę

  przymusowej  pracy  społecznej.  Znaczna  cz

ęść

 

funkcjonariuszy słu

Ŝ

by wi

ę

ziennej powinna znale

źć

 w nich zatrudnienie. 

Po drugie, program przyuczenia cz

ęś

ci kadry wi

ę

ziennej do wykonywania 

nowych  zada

ń

  w  ramach  sprawowania  nadzoru  nad  osobami  znajduj

ą

cymi 

si

ę

  w aresztach domowych  (chodzi  tu m.in.  o przeszkolenie  w  zakresie  po-

sługiwania si

ę

 urz

ą

dzeniami monitorowania elektronicznego). 

Po  trzecie,  program  skuteczniejszego  egzekwowania  grzywien.  Efekt 

w postaci zwi

ę

kszonej 

ś

ci

ą

galno

ś

ci kar pieni

ęŜ

nych mógłby zosta

ć

 osi

ą

gni

ę

-

ty z łatwo

ś

ci

ą

 w przypadku powierzenia funkcji organów egzekucyjnych ban-

kom,  zakładom  ubezpieczeniowym  lub  jednostkom  samorz

ą

du  terytorialne-

go. 

Cz

ęś

ciowa  komunalizacja  lub  komercjalizacja  systemu  wykonania 

ś

rod-

ków  karnych  nie  tylko  prowadzi  do  ograniczenia  zakresu  stosowania  kary 
bezwzgl

ę

dnego  pozbawienia  wolno

ś

ci,  ale  tak

Ŝ

e  do  uznawania  reguł  spra-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

42 

wiedliwo

ś

ci  formalnej  oraz  sprawiedliwo

ś

ci  wyrównawczej  za  podstawowe 

i naczelne dyrektywy nowoczesnej polityki karania. 

6. Podsumowanie 

Cały 

ś

wiat od dziesi

ę

cioleci gwałtownie poszukuje skutecznych, z punktu 

widzenia  zabezpieczenia  społecznego,  substytutów  kary  pozbawienia  wol-
no

ś

ci. Ostatnio w polityce kryminalnej modne jest poszukiwanie tzw. trzecie-

go toru w systemie nast

ę

pstw prawnych popełnienia przest

ę

pstwa. Chodzi tu 

o  tego  typu 

ś

wiadczenia sprawcy,  które  zdatne  s

ą

  do  wytworzenia sytuacji, 

w której społecze

ń

stwo i pokrzywdzony mog

ą

 by

ć

 w „rozs

ą

dny” sposób za-

spokojeni.  Przejawem  takich  poszukiwa

ń

  jest  zaprojektowany  przez  autora 

system nowoczesnej polityki kryminalnej uwzgl

ę

dniaj

ą

cy zestaw kar po

ś

red-

nich  i  sankcji  probacyjnych.  Jest  to  novum  w  stosunku  do  obowi

ą

zuj

ą

cego 

stanu  normatywnego  i  do  zmian  proponowanych  w  projektach  ustawodaw-
stwa  karnego.  Głównym  celem  tej  reformy  jest  doprowadzenie  do 

ś

wiado-

mo

ś

ci praktyków, i

Ŝ

 zachodzi konieczno

ść

 przełamania stylu my

ś

lenia pole-

gaj

ą

cego na tym, 

Ŝ

e przest

ę

pstwo o jednakowej wadze i osoby o podobnej 

karierze kryminalnej powinny by

ć

 traktowane jednakowo. Nale

Ŝ

y ostatecznie 

przełama

ć

 mit tak wła

ś

nie rozumianej zasady zasłu

Ŝ

onej kary. 

1.  Badania  kryminologiczne  wyra

ź

nie  podkre

ś

laj

ą

  istnienie  zwi

ą

zku  mi

ę

-

dzy  przest

ę

pczo

ś

ci

ą

  a  innymi  problemami  społecznymi  i  to  na  poziomie 

struktury  mikro-  i  makrospołecznej.  Ten  bliski  zwi

ą

zek  upowa

Ŝ

nia  badaczy 

do  poszukiwania  wspólnego  i  jednorodnego  paradygmatu  naukowego  dla 
zbudowania  cało

ś

ciowego  modelu  zapobiegania  zjawiskom  patologii  spo-

łecznej. Wydaje si

ę

, i

Ŝ

 terapia społeczna jest szans

ą

 na poziomie integracyj-

no

ś

ci my

ś

li, filozofii i idei post

ę

powania do skonstruowania tych

Ŝ

e przedsi

ę

-

wzi

ęć

2. Działalno

ść

 reformatorska mo

Ŝ

e by

ć

 wył

ą

cznie domen

ą

 zmiany obrazu 

rzeczywisto

ś

ci  społecznej  poprzez  przeobra

Ŝ

enie  jako

ś

ciowe,  a  nie  ilo

ś

cio-

we.  Te pierwsze  polegaj

ą

  na modyfikacji  obejmuj

ą

cych  przewarto

ś

ciowania 

co  do  celów,  funkcji,  zada

ń

  oraz  metod  i 

ś

rodków  post

ę

powania  w  uj

ę

ciu 

strukturalnym  i  dynamicznym.  Za

ś

  drugi  rodzaj  przebudowy  opiera  si

ę

  na 

wybranych  elementach  zmian  z  katalogu  czynników  oddziaływuj

ą

cych  na 

społecze

ń

stwo, nie wywołuj

ą

c pozytywnych nast

ę

pstw w sferze kontroli zja-

wisk społecznych. 

3. Odrzucaj

ą

c stagnacj

ę

 jako stan bezruchu społecznego i charakteryzu-

j

ą

cy  si

ę

  rezygnacj

ą

  z  cało

ś

ciowych  zmian,  a jedynie  dokonywaniem korekt, 

które w niczym nie naruszaj

ą

 istoty – struktury, nale

Ŝ

ałoby reformowa

ć

 pro-

cesy  i  zjawiska  społeczne  na  poziomie  podej

ś

cia  modernizacyjnego 

uwzgl

ę

dniaj

ą

cego  globalno

ść

  przekształce

ń

  jako  warunku  do  koordynacji 

działa

ń

 w zakresie formułowania nowego prawa wspartego na rzeczywistym 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

43 

autorytecie.  Na  tej  płaszczy

ź

nie  powinna  powsta

ć

  homeostaza  wszystkich 

podmiotów  organizuj

ą

cych  działalno

ść

  profilaktyczn

ą

,  socjalizacyjn

ą

  i  reso-

cjalizacyjn

ą

 w zakresie ograniczania zjawisk patologii społecznej, marginali-

zacji  i  wykluczenia  społecznego  uznaj

ą

cych  wspólne  i  funkcjonalne  prawo 

oparte  na  to

Ŝ

samej  aksjologii  obiektywizuj

ą

cej  jego  tre

ść

  jako  okoliczno

ś

ci 

budowania  systemowego  podej

ś

cia  w  zakresie  profilaktyki  społecznej  dru-

giego stopnia. 

4.  My

ś

l  reformatorska,  inspirowana  nastawieniami  konserwatywnymi,  li-

beralnymi  b

ą

d

ź

  radykalnymi  co  do  intelektualnej  koncepcji  tych

Ŝ

e  zmian 

i jako

ś

ci formułowanego prawa, b

ę

dzie z kolei decydowa

ć

 o granicach, gł

ę

-

boko

ś

ciach  i  motywach  budowania  struktur  organizacyjnych  odpowiedzial-

nych  za  wykonawstwo  i  realizacj

ę

  modelu  profilaktyki  społecznej  na  pozio-

mie profilaktyki predeliktualnej, przest

ę

pczej (objawowej) oraz postdeliktual-

nej.  Wydaje  si

ę

,  i

Ŝ

  zaadoptowanie  rozwi

ą

za

ń

  praktycznych  z  dziedziny  hu-

manistycznej pedagogiki społecznej uznaj

ą

cych model działa

ń

 klinicznych – 

wychowawczych  oraz  działa

ń

  probacyjnych,  pozwoliłoby  doprowadzi

ć

  do 

integracyjno

ś

ci  organizowanego  systemu  na  trzecim  poziomie,  odpowie-

dzialnej  za  ponowny  po  aktywizacji  udany  powrót  jednostek  do  społecze

ń

-

stwa.  Jest  to  mo

Ŝ

liwe,  aby  w  procesie  zmian  prowadzonych  w  instytucjach 

pomocowych  i  probacyjnych  doprowadza

ć

  jednostk

ę

  do  poziomu człowieka 

zintegrowanego  poprzez  rozbudowanie  elementów  to

Ŝ

samo

ś

ci  osobowej 

i to

Ŝ

samo

ś

ci  społecznej,  tj.  sfery  praw  i  wolno

ś

ci  indywidualnej  oraz  odpo-

wiedzialno

ś

ci i zrozumienia społecznego dla tych osób. 

5. W polskiej polityce kryminalnej nadal dominuje tendencja do orzekania 

za  popełnione  przest

ę

pstwo  sankcji  karnej  w  postaci  kary  bezwzgl

ę

dnego 

pozbawienia wolno

ś

ci. Opiera si

ę

 ona w głównej mierze na prze

ś

wiadczeniu, 

i

Ŝ

  ka

Ŝ

dy  skazany  bez  wyj

ą

tku  jest  podatny  na  dane  oddziaływania  wycho-

wawcze  oraz  zało

Ŝ

eniu, 

Ŝ

e  kara  izolacyjna  stwarza  optymalne  warunki  do 

przeprowadzenia  okre

ś

lonych  czynno

ś

ci  w  zakresie  procesu  resocjalizacji, 

które  skutecznie  reformuj

ą

c  osobowo

ść

  przest

ę

pcy,  zapobiegaj

ą

  wyst

ą

pie-

niu zjawiska przest

ę

pczo

ś

ci wtórnej. 

Jednym z głównych powodów ferowania tego rodzaju kary jest spełnianie 

przez ni

ą

 funkcji zapobiegawczej wyra

Ŝ

aj

ą

cej si

ę

 w braku mo

Ŝ

liwo

ś

ci doko-

nywania  kolejnych  czynów  przest

ę

pczych.  Promowanie  znaczenia  powy

Ŝ

-

szej funkcji wydaje si

ę

 by

ć

 jednak zabiegiem populistycznym, gdy

Ŝ

 s

ą

dy po 

upływie pewnego czasu korzystaj

ą

 w sposób niejako automatyczny  z insty-

tucji  warunkowego  przedterminowego  zwolnienia,  nie  tylko  w  stosunku  do 
osadzonych  stwarzaj

ą

cych  najmniejsze  ryzyko  popełnienie  przest

ę

pstwa 

w przyszło

ś

ci,  ale  równie

Ŝ

  jednostek, które  winny zosta

ć

  poddane  znacznie 

ś

ci

ś

lejszemu nadzorowi. 

Obecny,  punitywny  model  zwalczania  przest

ę

pczo

ś

ci,  korzystaj

ą

cy 

w szerokim zakresie z orzekania dotkliwych, niezró

Ŝ

nicowanych 

ś

rodków kar-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

44 

nych,  wydaje si

ę

  nie dostrzega

ć

  istniej

ą

cych  ju

Ŝ

  od  pocz

ą

tków  XIX  stulecia 

nurtów neguj

ą

cych poprawcze warto

ś

ci kary izolacji. Powstała na przełomie 

XIX i XX w. koncepcja demoralizuj

ą

cego wpływu 

ś

rodowiska wi

ę

ziennego na 

skazanego,  współcze

ś

nie  potwierdzana  jest  przez  wyniki  bada

ń

  empirycz-

nych,  przeprowadzanych  w  Polsce  i  krajach  zachodnich.  Wykazuj

ą

  one 

otwarcie nikł

ą

 warto

ść

 represyjnego modelu przest

ę

pczo

ś

ci dla efektów pro-

cesu  resocjalizacji.  Badania  Krajewskiego  udowodniły,  i

Ŝ

  Polska  posiada 

najwy

Ŝ

szy  w  Europie  wska

ź

nik  prizonizacji. Według  wielu  autorów  zjawisko 

przystosowania wi

ę

ziennego jest systemem autodestrukcyjnym i nie sprzyja 

prowadzeniu resocjalizacji w jednostkach penitencjarnych, nie przygotowuje 
wi

ęź

niów do 

Ŝ

ycia na wolno

ś

ci. 

Badania uwidoczniły ponadto, i

Ŝ

 na podniesienie efektywno

ś

ci kary izola-

cyjnej  nie  wywiera  wpływu  okres  pobytu  w  wi

ę

zieniu,  zwłaszcza  za

ś

  długo-

terminowy charakter kary oraz fakt, 

Ŝ

e kara wolno

ś

ci nie stanowi skuteczne-

go 

ś

rodka poprawczego, zwłaszcza w przypadku orzekania jej wobec recy-

dywistów  penitencjarnych.  Koniecznym  wydaje  si

ę

  wi

ę

c  poszukiwanie  do-

skonalszych  sposobów  i metod  oddziaływania  na  sprawców  przest

ę

pstw 

przez  stworzenie  odpowiedniego  systemu 

ś

rodków  penalnych  niezb

ę

dnych 

do ograniczenia i zwalczania zjawiska przest

ę

pczo

ś

ci. 

6.  Wła

ś

ciw

ą

  odpowiedzi

ą

  na  wskazane  poszukiwania  jest  rozwój  idei 

probacji  jako  profesjonalnej  działalno

ś

ci  ró

Ŝ

nych  podmiotów  na  rzecz  osób 

psychospołecznie  dysfunkcyjnych  w  rygorach  odpowiednich  dla  wolno

ś

cio-

wych  sankcji  karno-prawnych.  Wprowadzenie  probacji  jako  nowej  filozofii 
karania  nie  oznacza  wymuszenia  rezygnacji  ze  stosowania  surowych 

ś

rod-

ków penalnych, ogranicza jednak ich stosowanie do rozmiarów niezb

ę

dnych 

dla potrzeb ochrony społecze

ń

stwa. 

Skazanie człowieka na pobyt w zakładzie karnym ma sens jedynie w sy-

tuacji,  gdy  jakakolwiek  kara  łagodniejsza  byłaby  ra

Ŝą

co  niewspółmierna  do 

wagi  popełnionego  przest

ę

pstwa  (na  przykład  ci

ęŜ

ka  zbrodnia),  gdy  wcze-

ś

niej stosowane sankcje nie spełniłyby zało

Ŝ

onych celów oraz w przypadku, 

gdy izolacja mogłaby zapobiec kolejnym naruszeniom prawa. 

Probacja  winna  stanowi

ć

  system  poprawczy,  przede  wszystkim  umo

Ŝ

li-

wiaj

ą

cy  skazanemu  udany  powrót  do 

Ŝ

ycia  w  społecze

ń

stwie  oraz  dawa

ć

 

szans

ę

  rehabilitacji  w  warunkach  wolno

ś

ci  kontrolowanej.  Nie  ukrywam,  i

Ŝ

 

filozofia probacji stanowi prób

ę

 rewolucyjnego podej

ś

cia w polityce karania, 

proponuje  bowiem  jako

ś

ciowe,  generalne  zmiany  w  obr

ę

bie  polityki  krymi-

nalnej.  Nie  mo

Ŝ

na  jej  traktowa

ć

  jako  wył

ą

cznie  korekty  systemowej,  która 

wprowadzona  do  polityki  w  niczym  nie  narusza  ustanowionych  wcze

ś

niej 

funkcji i zada

ń

Chc

ą

c usprawni

ć

 i zmieni

ć

 polityk

ę

 karania, która jest integraln

ą

 cz

ęś

ci

ą

 

polityki  kryminalnej,  obok 

ś

ci

ś

le  zwi

ą

zanej  z  ni

ą

  polityki  legislacyjnej  i  peni-

tencjarnej  nale

Ŝ

y  wprowadzi

ć

  i  stosowa

ć

  system  kar  po

ś

rednich.  Zapropo-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

45 

nowana koncepcja 

ś

rodków probacyjnych opiera si

ę

 na idei współuczestnic-

twa  ogółu  społecze

ń

stwa  w  realizacji  celów  polityki  kryminalnej,  niezb

ę

dne 

jest  wi

ę

c  rzetelne, kompleksowe  u

ś

wiadamianie  ludzi  przy  pomocy  stosow-

nych  metod,  i

Ŝ

  ma  ono  szans

ę

  by

ć

  skutecznie  chronione  przed  zjawiskiem 

przest

ę

pczo

ś

ci za pomoc

ą

 innych sposobów ni

Ŝ

 klasyczne 

ś

rodki represji. 

7.  Niezmiernie  istotne jest  rozbicie  funkcjonuj

ą

cego  w 

ś

wiadomo

ś

ci  spo-

łecznej  mitu  represji  oraz  opartego  na  nim  sposobu  my

ś

lenia,  i

Ŝ

  kara  sku-

teczna  to  kara  jedynie  surowa,  gdzie  wzmaganie  elementów  represyjnych 
podnosi jeszcze jej skuteczno

ść

. Jak wykazałem, kary po

ś

rednie nie powin-

ny  by

ć

  traktowane jako  alternatywa  dla kary  pozbawienia  wolno

ś

ci. S

ą

  one 

niezale

Ŝ

nymi  sankcjami  uzupełniaj

ą

cymi  luk

ę

  pomi

ę

dzy  kar

ą

  izolacyjn

ą

 

ś

rodkami probacyjnymi. 
Oprócz tego, sformułowanie „kary alternatywne” przywoływa

ć

 mo

Ŝ

e sko-

jarzenie, i

Ŝ

 mamy do czynienia z substytutami kary pozbawienia wolno

ś

ci, co 

z kolei prowadzi

ć

 mo

Ŝ

e do przekonania, i

Ŝ

 jedyn

ą

 wydajn

ą

 sankcj

ą

 jest kara 

wi

ę

zienia.  Kary  po

ś

rednie  nie  mog

ą

  by

ć

  równie

Ŝ

  nazywane  sankcjami  po-

ś

rednimi,  gdy

Ŝ

  w  odbiorze  społecznym  kara  uto

Ŝ

samiana  jest  z  faktem  po-

zbawienia  wolno

ś

ci,  kary  po

ś

rednie  mogłyby  wi

ę

c  zosta

ć

  uznane  za  łagod-

niejsz

ą

  form

ę

  post

ę

powania  wobec  sprawcy  przest

ę

pstwa.  Kary  po

ś

rednie 

nie mog

ą

 by

ć

 karami mniej dolegliwymi, musz

ą

 stanowi

ć

 równoprawny ele-

ment  istniej

ą

cego  systemu 

ś

rodków  represji  karnych.  Kary  po

ś

rednie,  jak 

równie

Ŝ

 

ś

rodki  probacyjne  musz

ą

  by

ć

  traktowane  w sposób  autonomiczny, 

nie  stanowi

ą

  bowiem  zast

ę

pstwa,  ale  posiadaj

ą

  dolegliwo

ść

  samoistn

ą

 

w my

ś

l sprawiedliwo

ś

ci formalnej oraz sprawiedliwo

ś

ci wyrównawczej. 

Nie  ulega  wi

ę

c  w

ą

tpliwo

ś

ci,  i

Ŝ

 kara  powinna by

ć

  nieuchronna i  zawiera

ć

 

element dolegliwo

ś

ci czy przymusu. Trzeba mie

ć

 jednak na uwadze fakt, i

Ŝ

 

jej  pierwotnym  celem  jest  przede  wszystkim  resocjalizacja  oraz  poprawa 
człowieka  w  zakresie  jego  społecznego,  emocjonalnego  i  duchowego  funk-
cjonowania.  W  zwi

ą

zku  z  powy

Ŝ

szym,  kar

ę

  probacyjn

ą

  powinna  cechowa

ć

 

odpowiednio

ść

  polegaj

ą

ca  na  współmierno

ś

ci  orzekanej  kary  do  popełnio-

nego czynu zabronionego oraz skutków, jakie wywołał. 

8. Orzekane kary powinny by

ć

 warunkowane zale

Ŝ

no

ś

ci

ą

 od etiologii za-

chowa

ń

 przest

ę

pczych. S

ą

dy ekwiwalencj

ę

 winny rozumie

ć

 jako równowa

Ŝ

-

nik funkcji pełnionych przez kary, cz

ę

sto ró

Ŝ

nego rodzaju wobec rodzajowo 

podobnych przest

ę

pców (D. J. West, 1983). 

Kary sprawiedliwe nie maj

ą

 dzieli

ć

 si

ę

 na kary łagodne b

ą

d

ź

 surowe, tyl-

ko  na  odpowiednie  lub  nieodpowiednie  charakterowi  czynu  przest

ę

pczego. 

Ból czy cierpienie mog

ą

 by

ć

 wyznacznikami zasłu

Ŝ

onej kary jedynie w takim 

znaczeniu, i

Ŝ

 wymierzana kara nie deprecjonuje wagi przest

ę

pstwa poprzez 

na  przykład  wyrozumiało

ść

  dla  obecnej  sytuacji 

Ŝ

yciowej  sprawcy,  nie  po-

winna  równie

Ŝ

  sankcjonowa

ć

  cierpienia przesadnego  w  stosunku  do  popeł-

nionego czynu lub stopnia demoralizacji. 

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

46 

W  zało

Ŝ

eniach  polityki  kryminalnej  powinno  by

ć

  zaznaczone  w  wyra

ź

ny 

sposób, i

Ŝ

 warto

ś

ciowanie sankcji pod wzgl

ę

dem ograniczania autonomii czy 

zadawania bólu nie ma 

Ŝ

adnego sensu; ekwiwalencja kar powinna wyra

Ŝ

a

ć

 

si

ę

 w ich funkcjach. Kara sprawiedliwa powinna wi

ę

c spełnia

ć

 funkcje w za-

kresie spełnienia wymogów sprawiedliwo

ś

ci formalnej (nale

Ŝ

y tu: odpowied-

nio

ść

  kary,  ró

Ŝ

ne  rodzaje  kar  dla  ró

Ŝ

nego  rodzaju  przest

ę

pstw)  oraz  spra-

wiedliwo

ś

ci  wyrównawczej,  zwi

ą

zanej  z  wyrównywaniem  strat  powstałych 

w wyniku popełnienia przest

ę

pstwa na poziomie ofiar sprawcy przest

ę

pstwa, 

społecze

ń

stwa oraz samego sprawcy. 

Kary probacyjne nale

Ŝ

y konstruowa

ć

 w taki sposób, by osi

ą

gały elementy 

obydwu rodzajów sprawiedliwo

ś

ci. Nie wyst

ę

puj

ą

 zreszt

ą

 istotne przeszkody 

w zakresie kształtowania sposobów i powinno

ś

ci dozoru w przypadku inten-

sywnej probacji oraz rodzaju, czasu w przypadku orzeczenia przymusowego 
wykonywania prac społecznych. Wł

ą

czy

ć

 tu mo

Ŝ

na programy walki z wszel-

kimi  uzale

Ŝ

nieniami,  pomoc  osobom  upo

ś

ledzonym  umysłowo  b

ą

d

ź

  nie-

sprawnym fizycznie. Intensywna probacja to równie

Ŝ

 mo

Ŝ

liwo

ść

 zastosowa-

nia  dozoru  rezydencjalnego  oraz  poddania  przest

ę

pcy  monitoringowi  elek-

tronicznemu czy zastosowanie kary grzywny samoistnej. 

9. Probacja jako nowa filozofia karania musi by

ć

 budowana jako system 

kar. Kary po

ś

rednie, do których zalicza si

ę

 mi

ę

dzy innymi intensywn

ą

 proba-

cj

ę

,  nie  powinny  funkcjonowa

ć

  w  izolacji,  lecz  pozostawa

ć

  poł

ą

czone; 

w sytuacji gdy wybrany zestaw kar okazałby si

ę

 nieefektywny, mo

Ŝ

na byłoby 

wesprze

ć

 go krótkoterminowym pobytem w placówce zamkni

ę

tej. Wszystkie 

elementy kary musz

ą

 by

ć

 

ś

ci

ś

le egzekwowane, aby przysłu

Ŝ

y

ć

 si

ę

 w zado-

walaj

ą

cym stopniu ofierze przest

ę

pstwa, społecze

ń

stwu oraz samemu prze-

st

ę

pcy.  Musz

ą

  by

ć

  nadto  orzekane  i  stosowane  w  skali  masowej,  w  celu 

doprowadzenia do marginalizacji instytucji warunkowego przedterminowego 
zwolnienia,  warunkowego  zawieszenia  wykonania  kary  pozbawienia  wolno-

ś

ci,  pozwoliłoby  te

Ŝ

  na  zlikwidowanie  przeludnienia  wi

ę

zie

ń

. Zasadnym  wy-

daje si

ę

 obci

ąŜ

enie skazanego pełnymi lub cz

ęś

ciowymi kosztami kar orze-

kanych  w  systemie  intensywnej  probacji.  Z  punktu  widzenia  efektywno

ś

ci 

procesu  resocjalizacji  nieskuteczne  jest  wprowadzenie  kar  po

ś

rednich  bez 

stosowania  przez  s

ą

dy  dyrektyw  odno

ś

nie  konieczno

ś

ci  zbierania  pełnego 

zestawu  informacji  o  sytuacji  socjalno-bytowej  przest

ę

pcy,  warto  równie

Ŝ

 

wykazywa

ć

 kontrolowany optymizm w ocenie oddziaływania tych kar. 

Ka

Ŝ

dy  rodzaj  orzeczonej  kary  powinien  słu

Ŝ

y

ć

  naprawie  jednostki,  dole-

gliwo

ść

 zawarta w tre

ś

ci kary ma na celu resocjalizacj

ę

, odbiegaj

ą

c od nie-

go, jedynie utrwali si

ę

 wadliwe mechanizmy post

ę

powania przest

ę

pcy. 

10.  Nale

Ŝ

y  przede  wszystkim  mie

ć

  na  uwadze,  i

Ŝ

  nowa  filozofia  karania 

jest traktowana jako teoria wychowania do wolno

ś

ci oraz teoria adaptacji do 

wolno

ś

ci. Oznacza to przygotowanie skazanego i nauczenie go poprawnego 

pełnienia  okre

ś

lonych  ról  w 

ś

rodowisku  społecznym,  akceptowanych  po-

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

47 

wszechnie  form  zachowa

ń

  jako  alternatyw  wobec  popełnianych  uprzednio 

czynów zabronionych i zachowa

ń

 antyspołecznych. Zakłada tworzenie pozy-

tywnych  zmian  w  osobowo

ś

ci  sprawcy  oraz  wyrównywanie  psychicznych 

dysfunkcji,  pomaga  te

Ŝ

  wdra

Ŝ

a

ć

  cały  program  w 

Ŝ

ycie,  sprawuj

ą

c  kontrol

ę

 

nad  jego  realizacj

ą

.  Wspomnie

ć

  tu  warto  o  istniej

ą

cym  duchowym  nurcie 

dotycz

ą

cym wychowania człowieka, którego twórc

ą

 był na pocz

ą

tku lat dwu-

dziestych  XX  wieku  Rudolf  Steiner.  Przedwczesna 

ś

mier

ć

  tego  my

ś

liciela 

i filozofa  przerwała  rozpocz

ę

te  badania  w  powy

Ŝ

szym  zakresie;  Steiner 

opracował program wychowania opartego na rozwoju duchowym człowieka. 
Zakładał  on  zgodnie  z  koncepcj

ą

  antropozofii  istnienie  w  ka

Ŝ

dej  jednostce 

pierwiastka duchowego, który nale

Ŝ

y rozwija

ć

. Mo

Ŝ

e by

ć

 to osi

ą

gni

ę

te przez 

ka

Ŝ

dego  człowieka,  gdy

Ŝ

  absolutnie  ka

Ŝ

da  jednostka  posiada  wrodzon

ą

 

zdolno

ść

 do rozwijania wewn

ę

trznej m

ą

dro

ś

ci. Nie jest to kwestia wiary, lecz 

wiedzy, i mo

Ŝ

e by

ć

 wykorzystywana przy udziale odpowiedzialnych pedago-

gów do przekształcania społecznej rzeczywisto

ś

ci w po

Ŝą

danym kierunku. 

11. Fakt popełnienia przest

ę

pstwa jest oceniany przez społecze

ń

stwo za 

zachowanie  wysoce  naganne,  staj

ą

c  si

ę

 

ź

ródłem  ró

Ŝ

norodnych  konfliktów. 

W tym zakresie kara jest wi

ę

c sposobem eliminowania sytuacji konfliktowej 

w

ś

ród  ogółu  społeczno

ś

ci  zarówno  w  chwili  obecnej,  jak  i  w  przyszło

ś

ci. 

Stanie  si

ę

  to  jednak  mo

Ŝ

liwe  dopiero  po  nawi

ą

zaniu  współpracy  pomi

ę

dzy 

sprawc

ą

,  ofiar

ą

  oraz  społecze

ń

stwem.  Porozumienie  b

ę

dzie  mo

Ŝ

liwe  dzi

ę

ki 

wykorzystaniu mediacji i zado

ść

uczynieniu społecze

ń

stwu poprzez podj

ę

cie 

działa

ń

 wyrównuj

ą

cych straty wynikłe z popełnienia czynu przest

ę

pczego na 

rzecz 

ś

rodowiska lokalnego. Nale

Ŝą

 tutaj wszelkie prace o charakterze spo-

łecznym na terenie hospicjów, szpitali oraz prace interwencyjne. 

Aby wprowadzi

ć

 w 

Ŝ

ycie i stosowa

ć

 w praktyce na szerok

ą

 skal

ę

 działa-

nia  podlegaj

ą

ce  teorii  sprawiedliwego  karania,  nale

Ŝ

y  wł

ą

czy

ć

  społecze

ń

-

stwo  w  rzeczywiste  wykorzystanie  kar 

ś

redniej  mocy  i 

ś

rodków  probacyj-

nych. Zwi

ą

zane jest to z zapewnieniem ludno

ś

ci odpowiedniej w tym zakre-

sie edukacji.  

Wyznacznikiem  pa

ń

stwa  prawa  jest  dost

ę

pno

ść

  do  edukacji;  w  Polsce 

obecnie  ogół  społecze

ń

stwa  nie  jest  ani  informowany,  ani  edukowany 

w wystarczaj

ą

cym  stopniu  w  zakresie  zwalczania  przest

ę

pczo

ś

ci  innymi 

ś

rodkami ni

Ŝ

 represyjne 

ś

rodki penalne, nie posiada te

Ŝ

 wiedzy o faktycznej 

sytuacji psychospołecznej skazanych. Trudno jest pracowa

ć

 na rzecz odst

ą

-

pienia  od  stosowania  kary  pozbawienia  wolno

ś

ci,  je

ś

li  nie  ma  si

ę

  realnych 

szans  na  zapewnienie  społecze

ń

stwu  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  wyuczenia  odpowiednich 

reakcji  społecznych,  postaw.  Dzisiejsze  postawy  ludzi  wobec  nowej  filozofii 
karania maj

ą

 raczej charakter fasadowy, populistyczny. Ma to 

ś

cisły zwi

ą

zek 

z  faktem,  i

Ŝ

  za  wykonywanie  kary  ponosi  w  głównej  mierze  odpowiedzial-

no

ść

  rz

ą

d  oraz  dominuj

ą

cy  trend  polityczny.  Wi

ę

ziennictwo  nie  odpowiada 

za  sposób  wykonywania kary.  Gdyby  dano  szans

ę

  społecze

ń

stwu  – przed-

background image

A. Bałandynowicz 

Probacja 1, 2009 

 

48 

stawicielom  banków,  policji, pracownikom  gmin – wykonywania kar po

ś

red-

nich w formie zastosowania na przykład wolno

ś

ci dozorowanej, byłaby real-

na  szansa  wła

ś

ciwego  budowania  postaw  ludzi  wobec  kary,  przest

ę

pcy 

i nowoczesnych  metod  zapobiegania  przest

ę

pcy.  Program  edukacji  akade-

mickiej nie uznaje obecnie konieczno

ś

ci wł

ą

czenia do

ń

 jako przedmiotu obli-

gatoryjnego teorii sprawiedliwego karania czy nowej filozofii karania. 

12.  Prawo  karne,  penitencjarne  i  procesowe  wci

ąŜ

  posiada  charakter 

propenitencjarny,  wyst

ę

puje  równie

Ŝ

  wielo

ść

  podmiotów  kształtuj

ą

cych  pra-

wo,  za

ś

  resort  wi

ę

ziennictwa  nie  pozostaje  odpowiedzialnym  za  kształt  ist-

niej

ą

cych wi

ę

zie

ń

. Proponowane reformy mogłyby zaradzi

ć

 obecnie istniej

ą

-

cej sytuacji, wymaga to jednak przełamania wielu barier. Bez pomocy wpły-
wowych  polityków 

Ŝ

aden  inicjator  zmian  nie  ma  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  zrealizowania 

reform.  Potrzebna  jest  tu  wola  polityczna  partii  posiadaj

ą

cych  wi

ę

kszo

ść

 

parlamentarn

ą

.  Tymczasem  wielu  polityków  przez  odsyłanie  do  przestarza-

łych  i  nieskutecznych  teorii  karnych  negatywnie  generuje 

ś

wiadomo

ść

  spo-

łeczn

ą

 i propaguje populistyczny punkt widzenia na sprawy kryminalne.  

Promowanie  wiary  w  niewystarczaj

ą

cy  poziom  zaufania  w  stosunku  do 

władz  publicznych  oraz  niski  poziom  bezpiecze

ń

stwa  prawnego  stoi  w  wy-

ra

ź

nej sprzeczno

ś

ci z wprowadzaniem w 

Ŝ

ycie kar po

ś

rednich. 

13.  Prócz  tego,  wprowadzenie  nowego  systemu  restrykcji  karnych  rodzi 

wiele problemów organizacyjnych. Potencjalne wprowadzenie do podstawo-
wego  systemu  karnego  po

ś

redniego  karania  wraz  z  cz

ęś

ciow

ą

  eliminacj

ą

 

kar  wi

ę

zienia  mogłoby  wywoła

ć

  silny  skutek  dla  personelu  wi

ę

ziennego; 

utraciłby  on  pozycj

ę

 instytucji karnej na  rzecz  organów  zbieraj

ą

cych  grzyw-

ny,  kuratorów  czy  policjantów.  Wydaje  si

ę

,  i

Ŝ

  najwi

ę

kszymi  przeciwnikami 

wprowadzenia nowych sankcji s

ą

 jednostki funkcjonuj

ą

ce w istniej

ą

cej struk-

turze organizacyjnej odpowiedzialnej za proces ł

ą

czenia kar z uwi

ę

zieniem. 

14.  Kolejn

ą

  barier

ą

,  na  któr

ą

  natykaj

ą

  si

ę

  inicjatorzy  reform,  jest  bariera 

finansowa  –  jak  wiadomo  bud

Ŝ

et  pa

ń

stwa  nie  ma  mo

Ŝ

liwo

ś

ci  uczestnictwa 

w kosztach reform skierowanych na wdro

Ŝ

enie kar po

ś

rednich w obr

ę

b pod-

stawowych instytucji penalnych. 

Istniej

ą

ce przeszkody nie wykluczaj

ą

 w sposób kategoryczny modyfikacji 

systemu  karania.  Na  pocz

ą

tek  wystarczy  zaj

ę

cie  si

ę

  reform

ą

  postaw  spo-

łecznych przekonywaniem profesjonalnych grup zwi

ą

zanych z działalno

ś

ci

ą

 

w systemie, o konieczno

ś

ci ustanowienia narz

ę

dzi nowoczesnej, efektywnej, 

humanitarnej  polityki  kryminalnej  eliminuj

ą

cej  przest

ę

pczo

ść

.  W  znacznie 

ź

niejszym okresie nale

Ŝ

ałoby wprowadzi

ć

 programy utylizacji infrastruktu-

ry wi

ę

ziennej, programy specjalnych szkole

ń

 dla słu

Ŝ

by wi

ę

ziennej dotycz

ą

-

ce nowych zada

ń

, program efektywnego zbierania grzywien.  

15.  Bardzo  wa

Ŝ

nym  elementem  w  zakresie  zmian  systemowych  byłyby 

zmiany  w  obr

ę

bie  organu  s

ą

du.  S

ą

d  powinien  by

ć

  organem  niezawisłym 

background image

Probacja – wielopasmowa teoria resocjalizacji... 

Probacja 1, 2009 

49 

przy wyborze 

ś

rodka i powinien mie

ć

 mo

Ŝ

liwo

ść

 jego zamiany w trakcie wy-

konywania kary.  

Kuratorzy stanowi

ą

cy grup

ę

 profesjonalistów powinni by

ć

 stron

ą

 w post

ę

-

powaniu s

ą

dowo-wykonawczym, w przeciwie

ń

stwie do roli tera

ź

niejszej apa-

ratu  wykonawczego.  Kurator  jako  specjalista  powinien  stawia

ć

  diagnoz

ę

 

odno

ś

nie wyboru wła

ś

ciwego 

ś

rodka karnego i jako organ wykonawczy po-

winien móc korzysta

ć

 z usług woluntariatu. Powy

Ŝ

sze propozycje reform nie 

s

ą

 promowane przez instytucje rz

ą

dowe. Mimo tego istnieje szansa na prze-

prowadzenie  pierwszej  zmiany  przez  stworzenie  nowego  systemu  kurateli 
jako podstawowego warunku dla systemu probacji w Polsce. 

Probacja  jest  inwestycj

ą

  w  ludzko

ść

;  daje  mo

Ŝ

liwo

ść

  budowania,  a  nie 

rujnowania  ludzkiej  osobowo

ś

ci,  i  w  takim  spojrzeniu  powinna  tkwi

ć

  siła 

funkcjonowania nowego systemu karania.