background image

MITY GRECKIE

Definicja mitu:

Mit   pochodzi   od   greckiego   słowa   mythos,   czyli   opowiadanie,   legenda,   podanie.   Oznacza   historię 

opowiadaną od pokoleń, która zawiera zarówno element prawdy historycznej, jak i pierwiastki fantastyczne. Dzięki 
temu mitologie (czyli zbiory mitów) są ważne dla historyków i archeologów, a także humanistów, znawców literatur 
i kultur. Mit charakteryzuje zbiorową mentalność danego narodu. Dzięki zachowanym od Antyku mitom możemy 
poznać   światopogląd,   wierzenia,   rytuały,   zwyczaje   ludów   takich,   jak   starożytni   Grecy,   Rzymianie,   Aztekowie, 
Inkowie, Majowie i wiele innych. Bohaterowie tych narracyjnych opowieści byli bogami lub mieli cechy boskie. Mity 
więc   służyły   przede   wszystkim   celom   religijnym,   próbowały   wyjaśnić   pewne   zjawiska   (np.   zjawiska   przyrody, 
zdarzenia losowe, przypadki historii) za pomocą wierzeń w świat bogów i herosów, którzy w taki sposób oddziałują 
na ziemię i jej mieszkańców. Mity odwołują się raczej do przeżyć, emocji, wyobrażeń, przesądów niż do racjonalnej 
wiedzy. 

Mity greckie opisują wydarzenia historyczne – zwycięstwa, porażki w wojnach (np. mit o wojnie trojańskiej 

czy o Tebach) dzieje rodów greckich, dzieje poszczególnych ziem i całego państwa. Poza tym w opowieściach tych 
zostały uwiecznione nigdy nie spełnione pragnienia  ludzkie, uniwersalne prawdy o  człowieku. W wielu mitach 
zostały zawarte prawdy moralne i przepisy życia społecznego. Dlatego mity mają wartość ponadczasową. Inne z tych 
opowieści tłumaczą miejscowe osobliwości geograficzne, zjawiska przyrodnicze – m.in. zmiany pór roku, wybuchy 
wulkanów, kształt terenu (np. wąwozy, góry). Mity doszukują się często nadprzyrodzonych źródeł obyczaju lub 
instytucji, jak mit o założeniu miasta Cyreny przez Apollina i Kyrene lub mit o plemieniu Dorów, które miało  
pochodzić od Heraklesa. 

Według badaczy mity greckie są pozostałością kultury mykeńskiej (ok. 1600-1200 p.n.e.), nazywanej epoką

 

heroiczną. Zachowane fragmenty mitów pochodzą z lat począwszy od 775 do 750 p.n.e., kiedy wynaleziono alfabet  
grecki.   Wcześniej   wszystkie   mity   krążyły   jako   opowieści   ustne,   przekazywane   starannie   każdemu   nowemu 
pokoleniu. Najwcześniejszym i najważniejszym zarazem zapisem mitów jest Iliada i Odyseja Homera. Inni poeci 
greccy,   którzy   utrwalili   mity   to:   Hezjod,   Pindar;   dramatopisarze:   Ajschylos,   Sofokles,   Eurypides;   poeci 
aleksandryjscy: Kallimach, Apollonios oraz rzymski Owidiusz.

W XIX wieku powstała sentencja: mitologia jest koniecznym warunkiem i pierwszym tworzywem sztuki. 

Narracje mitologiczne są najstarszymi tekstami, zawierającymi takie środki artystyczne jak: symbol, alegoria oraz 
takie figury jak: topos i archetyp.

Symbol   (z   gr.   „symbolon”   –   „znak   rozpoznawczy”)   –   jest   to   pojedynczy   motyw   lub   układ   motywów 

występujących dziele artystycznym jako znak treści głęboko ukrytych. Symbol można nazwać skrótem, ponieważ 
odbiorca musi samodzielnie zrozumieć znaczenie symbolu, które jest szersze niż samo przedstawienie symboliczne, 
np. taniec chocholi w „Weselu” Wyspiańskiego. Do symboli mitologicznych należą m.in. upadek Ikara (sam Ikar 
jako   symbol   ludzkich   marzeń,   starań   –   wielokrotnie   interpretowany   w   literaturze   i   sztuce   motyw);   postaci   z 
greckiego panteonu, jak Atena – symbol wojny i mądrości, Zeus – symbol władzy i sprawiedliwości (ale także 
rozpusty), Afrodyta – symbol piękności, kobiecości (i zdrady). Do dziś stosuje się wiele mitycznych symboli, jak np. 
atrybuty bogów i bóstw: lira – symbol muzyki i poezji; trójząb – symbol potęgi morza; maska – oznaczająca grę 
aktorską, sztukę dramatu, czy też wrażliwość w ogóle (lub przeciwnie: perfekcyjną obłudę). Symbol ma charakter 
indywidualny, ponieważ zarówno autor jak i odbiorca mogą go interpretować według własnych kryteriów sensu 
(inaczej w alegorii, której znaczenie ustala konwencja). 

Alegoria (z gr. „allegoria” oznacza „mówić nie wprost, w przenośni”) – jest to motyw lub zbiór motywów 

(mała   scena,   fragment   akcji,   obraz   poetycki,   obrazek   narracyjny,   obraz   malarski)   posiadający   głębsze,   szersze, 

~ 1 ~

background image

bardziej abstrakcyjne znaczenie od przedstawianego dosłownie. Figura charakterystyczna dla m.in. przypowieści, 
bajki zwierzęcej, dziełach o podłożu filozoficznym. Alegoria ma charakter konwencjonalny. Przykłady: tonący statek 
– alegoria zagrożonego lub upadającego państwa; kobieta z opaską na oczach i wagą – sprawiedliwość. Granica 
między symbolem a alegorią jest bardzo płynna, ponieważ znaczenia wielu symboli utarły się (np. symbolika róży, 
czy wymienionych wcześniej mitologicznych rekwizytów) i trudno nie zauważyć, że jest to już pewna konwencja 
odczytań.

Mity spełniały następujące funkcje:

poznawczą (wyjaśnienie niezrozumiałych zjawisk, głównie przyrodniczych, np. wulkany, trzęsienia ziemi, 
pioruny);

światopoglądową (wyznaczały system wierzeń i normowały życie społeczności greckiej);

sakralną (utrwalały wzorce obrzędowe i schematy zachowań rytualnych, np. składanie ofiar).

Mity dzieli się na:

teogoniczne (o pochodzeniu bogów);

kosmogoniczne (o pochodzeniu świata);

antropogeniczne (o tym, skąd się wziął człowiek i jak kształtowała się jego historia);

genealogiczne (opowiadające historie rodów i wielkich familii greckich); 

eschatologiczne (o przeznaczeniu człowieka i świata, o problemach śmierci i życiu pozagrobowym); 

soteriologiczne (o zbawieniu człowieka).

BOGOWIE:

Zeus – albo Dzeus (u Parandowskiego), król bogów, ojciec bogów i ludzi, stróż sprawiedliwości i porządku 

we   wszechświecie.   Greckie   słowo   dios   znaczy   jasny.   Wiąże   się   Zeusa   z   innymi   bogami   niebiańskimi   antyku: 
Jupiterem (rzymski Zeu-pater) i Tiu lub Ziu (bóstwem germańskim). Ukazywany był najczęściej z błyskawicą w 
ręku, w Iliadzie Homera Zeus zsyła burze. W mitologii Zeus przebywa na Olimpie, skąd króluje, sądzi, daje prawo, 
strzeże sprawiedliwości, także moralności. W Teogonii Hezjoda Zeus jest jedynym ocalałym dzieckiem spośród 
potomstwa Kronosa i Rei. Król Kronos pożarł wszystkie swoje dzieci, Rea ukryła małego Zeusa na Krecie, gdzie 
ojciec go nie znalazł. Zeus powrócił do królestwa ojca i stanął na czele buntu przeciw Kronosowi. Był już wtedy  
ojcem wielu bóstw i półbogów. Zeus podzielił władzę tak, że sam rządził niebiosami, morzem władał jego brat 
Posejdon, podziemiem – drugi brat Hades. Razem odparli wiele ataków na Olimp. W okresie wojny trojańskiej Zeus 
stanął po stronie Achillesa, nie pozwalając wygrać Grekom. 

Z licznych związków Zeusa narodzili się: Ares, Hefajstos i Hebe (z żony i siostry Zeusa Hery), Atena, Apollo,  

Artemida,   Hermes,   Dionizos,   Herakles   (z   innych   bogiń   lub   śmiertelniczek).   Królowa   Sparty   Leda   została 
uwiedziona przez Zeusa zamienionego w łabędzia; z tego związku powstały pary bliźniąt: Kastor i Polideukes oraz 
Helena trojańska i Klitajmestra. Księżniczka Danae, do której bóg przyszedł w postaci złotego deszczu, urodziła 
Zeusowi herosa Perseusza. Zeus pod postacią byka uprowadził także Europę, która urodziła Minosa i Radamantysa. 

~ 2 ~

background image

Mit mówi także o kochanku Zeusa – Ganimedesie, który został podczaszym na Olimpie. Tę sprzeczność pomiędzy 
Zeusem-sprawiedliwym władcą świata, a Zeusem-cudzołożnikiem ostro komentował joński filozof Ksenofanes oraz 
tragik   Eurypides.   Najwspanialsze   świątynie   ku   czci   Zeusa   zbudowano   w   Olimpii,   gdzie   odbywały   się   zawody 
olimpijskie. Tu też znajduje się wykonana ze złota i kości słoniowej rzeźba Fidiasza przedstawiająca boga siedzącego 
na tronie – zaliczana do siedmiu cudów świata.

Atena  – jedna z najważniejszych bogiń greckich, patronka mądrości, rzemiosła i sztuki wojennej. Od jej  

imienia  nazwano  miasto  Ateny,  gdzie   na  Akropolu  zbudowano   najważniejszą   świątynię  bogini.   Tu  też   powstał 
Partenon   (czyli   świątynia   Bogini   Dziewicy)   –   jeden   z   głównych   zabytków   antycznej   architektury.   Etymologia 
imienia Ateny wskazuje na powiązania z dawnymi boginiami Bliskiego Wschodu, jak mezopotamska Isztar. Mit, 
przekazany przez Hezjoda i Pindara, mówi o połknięciu przez Zeusa jego pierwszej żony Metis, gdy była w ciąży.  
Przepowiednia bowiem przestrzegała, że Metis urodzi syna, który ma pokonać Zeusa. Kiedy króla bogów rozbolała 
głowa, przyszedł z pomocą Hefajstos, rozłupał Zeusowi czaszkę, a z niej wyskoczyła Atena w pełnej zbroi. Scena ta 
ukazuje symbolicznie, jak Zeus dzieli się ze swą córką mądrością. W późniejszych stuleciach uważano Atenę także za 
boginię   filozofii.   Atena   pomagała   często   w   walkach   herosów:   Heraklesowi   w   wykonaniu   dwunastu   prac, 
Odyseuszowi podczas powrotu do domu, Perseuszowi w zabiciu Meduzy. Jest ona patronką strategii wojennej, 
dyscypliny,   obrony   słabszych   –   w   przeciwieństwie   do   Aresa,   boga   brutalności   i   niszczącej   siły   wojny.   Atenie 
przypisuj   się   wynalazki:   okręt,   kwadrygę,   rydwan   bojowy.   W   eposie   Homera   Atena   pomaga   Achillesowi   zabić  
Hektora. 

Do   atrybutów   bogini   należą:   napierśnik,   hełm,   włócznia   i   tarcza   –   egida,   o   właściwościach 

nadprzyrodzonych. W czasach pokoju Atena również pełniła ważne funkcje. Jako patronka rzemiosł opiekowała się 
tkaczami, garncarzami, kowalami (razem z Hefajstosem). Według mitu ze sporu Ateny i Posejdona o przywództwo 
w Atenach narodziły się uprawy drzewek oliwnych w Grecji. Bóg morza wydobył ze szczytu Akropolu słone źródło, a  
Atena zasadziła na skale pierwszą oliwkę. Lud zdecydował, że zwyciężyła bogini. Atenę przedstawiano jako piękną, 
lecz surową dziewicę, obrończynię twierdz. W jej mieście znajdowały się dwie świątynie: Partenon, ze złotym i  
wykańczanym kością słoniową posągiem Ateny Partenos oraz Erechtejon, z wykonaną z drzewa oliwnego figurką 
Ateny Polias. Bogini miała swoje święto, Wielkie Panatenaje, obchodzone co cztery lata, a także inne mniejsze, 
podczas których np. obmywano w morzu figurkę Polias. Łączono z Ateną także zwierzęta: węża i sowę – symbol 
mądrości.

Hefajstos – bóg rzemieślników, ognia i wulkanów; czczony głównie w Atenach, ale wcześniejszy kult żywy 

był w Lemnos i  na Sycylii (tereny  wulkaniczne, na  Sycylii  – Etna). Przedstawiano go jako kulawego boskiego 
kowala. Według Homera był synem Zeusa i Hery. Kiedy rodzice pokłócili się i Hefajstos stanął po stronie matki, 
Zeus   zrzucił   go   z   Olimpu.   Spadał   dziewięć   dni   i   dziewięć   nocy.   Jego   powrót   na   górę   był   częstym   motywem  
malarskim. Hefajstos jest wykonawcą wielu cudownych przedmiotów, występujących w mitach. Jego niewierna 
żona Afrodyta została złapana wraz z kochankiem Aresem w sieć zrobioną przez Hefajstosa i zawleczona pod sąd.  
Achilles walczył w boskiej zbroi Hefajstosa zapewniającej nieśmiertelność. W mitologii rzymskiej odpowiada mu  
bóg Wulkan.

Dionizos  – zwany Bakchus lub Bachus, bóg wina i bujności żywotnych sił natury. Wyobrażany był jako 

prawie nagi lub w powłóczystej szacie (szata ta nazywała się bassara) młodzieniec, niesiony wśród zbiorowiska 
satyrów. Byli to słudzy Dionizosa, stwory wesołe, kłótliwe, pijące w drodze wino, grające na instrumentach, bawiące 
się bezustannie; mają charakterystyczne kozie kończyny. Towarzyszyły bogowi także bachantki i menady, ubrane w 
skóry dzikich kotów i śpiewające w transie szalone pieśni.

~ 3 ~

background image

Dionizos był pierwszym z bogów, który żył na ziemi, wśród ludzi. Dobroczynny i łagodny opiekował się 

każdym stworzeniem i każdą rośliną. Wierzono, że Bachus śpi zimą, a budzi się wiosną. Jeden z mitów mówi o  
zamienieniu przez Dionizosa trzech królewien w nietoperze za to, że nie chciały brać udziału w świętowaniu na cześć 
boga wina i zostały w domu przy tkaniu płótna. Inna opowieść wyjaśnia powstanie delfinów – są one zamienionymi  
żeglarzami, ukaranymi za schwytanie Dionizosa. 

Święta Dionizosa były obchodzone często, hucznie, wiele kończyło się orgiami (gr. orge znaczy podniecenie,  

Grecy nazywali tak obrzędy nocne, podczas których nagie kobiety biegały po lesie i górach, śpiewając i tańcząc). W 
Atenach czczono Dionizosa cztery razy w roku – były to: Dionizje Małe jesienią (święto winobrania), Lenaje w 
styczniu (wytłaczanie wina), Antesterie pod koniec lutego (próbowanie młodego wina) oraz Dionizje Wielkie na 
początku kwietnia. Do ofiar składanych Dionizosowi należały kozły i zające. Do dziś słowo dionizyjski oznacza: 
bachiczny,   beztroski,   radosny,   upojny,   zmysłowy,   orgiastyczny,   nieposkromiony,   irracjonalny,   namiętny,   pełen 
pasji, faustowski. Do atrybutów Dionizosa należały:  tyrs (laska opleciona bluszczem i liśćmi wina, zakończona 
szyszką pinii i wstążkami), bluszcz, latorośl winna, puchar, pantery i lwy.

Apollo – syn Zeusa i Leto (Latony), brat bliźniak Artemidy. Bóg słońca, światła, mądrości, śmierci, ziemi, 

wyroczni, oczyszczenia z win; bóg nowo założonych miast i kolonii; patron poezji, sztuk pięknych, muzyki, sztuk i 
nauk; przewodnik Muz. Jego atrybutami były: łuk i strzały, kołczan, kitara, trójnóg, palma, wieniec laurowy. 

Eros – syn Afrodyty i Aresa, uosobienie potęgi miłości (historia uczucia Erosa do Psyche). Jego atrybutami 

są: skrzydła, łuk i strzały. 

Hera  –   córka   Kronosa   i   Rei,   siostra   i   małżonka   Zeusa.   Jest   patronką   małżeństwa   i   wierności   po 

zaślubinach. Znosiła wiele zdrad męża. Jej atrybutami są: berło, diadem, welon, krowa, paw, bocian, owoc granatu 
(symbol płodności), lilia.

Artemida  – bliźniacza siostra Apollina, dziewica. Bogini łuku i strzały, lasów, gór, łowów i zwierzyny, 

Księżyca. Jest przewodniczką nimf. Wyobrażano ją sobie z łukiem, strzałami, kołczanem, sarną, psem, łanią, wśród 
gęsi lub z rybami. 

Hermes  –   syn   Zeusa   i   nimfy   Mai,   poseł   bogów,   przewodnik   dusz   zmarłych,   patron   kupców,   zysku, 

bogactwa,   pasterzy,   żeglarzy,   podróżnych,   złodziei.   Opiekował   się   także   trzodami,   rzeczami   znalezionymi.   Jest 
bogiem płodności. Wyobrażany był z kapeluszu i skrzydlatych sandałach. 

Hades – imię boga świata umarłych, królestwa podziemia. Był synem Kronosa i Rei, bratem Zeusa, mężem 

Persefony. Znienawidzony i siejący postrach władca Tartaru. W Iliadzie Homera Atena pożycza od Hadesa szyszak, 
dzięki czemu staje się niewidzialna. Stąd pochodzi powiedzenie czapka niewidka. Atrybutami Hadesa są: jabłko 
granatu i róg obfitości. 

Demeter  –   bogini   ziemi,   urodzajów,   płodności,   rolnictwa   (zwłaszcza   zboża);   matka   Kory   (Persefony) 

spłodzonej z Zeusem. Atrybuty: berło, diadem, pęk kłosów

~ 4 ~

background image

Persefona  – czyli Kora, córka Demeter i Zeusa. Jest boginią świata podziemnego przez małżeństwo z 

Hadesem. Jako Kora opiekuje się kiełkującym ziarnem, natomiast kiedy porywa ją mąż do podziemi – bogini 
przybiera imię Persefony (Prozerpiny, Libery). Atrybutami Persefony są: narcyz i owoc granatu (zob. mit o Demeter  
i Korze).

Posejdon  –   syn   Kronosa   i   Rei,   mąż   Amfitryty,   ojciec   Trytona.   Jest   bogiem   mórz,   wysp,   wybrzeży   i 

przystani. Nazywany ziemiotrząścą. Do jego atrybutów należały: trójząb, ryby, delfin, koń, byk, wąż.

Afrodyta  –   zrodzona   z   piany   morskiej   małżonka   Hefajstosa,   kochanka   Aresa.   Piękna   bogini   miłości 

zmysłowej była matką Erosa, Harmonii i Priapa (z Aresa), Eneasza (z Anchizesem), Hermafrodyty (z Hermesem).  
Opiekowała się żeglarzami. Do jej atrybutów należą: mirt, róża, alabastron (naczynie na perfumy), jabłko, jaskółka, 
para gołębi, łabędź, kozioł, delfin, zając.

Ares  –   syn   Zeusa   i   Hery.   Bóg   niszczycielskiej   wojny,   brutalnej   walki   za   polu   bitwy;   był   kochankiem 

Afrodyty. Przedstawiano go w zbroi, z psem, wilkiem lub sępem.

Hestia – córka Kronosa i Rei, bogini ognia i ogniska domowego. Przedstawiana z pochodnią i czarą ofiarną 

Hestia jest symbolem domu i rodziny.

POMNIEJSZE BÓSTWA:

Amfitryta – bóstwo morskie, jedna z nereid. Została żoną Posejdona i matką Trytona. Jest uosobieniem 

piękna morza. Przedstawiana najczęściej z delfinem, diademem, berłem, trąbką zrobioną z muszli.

Erynie – nieubłagane i znienawidzone boginki kary i pomsty za zbrodnię. Aby ich nie drażnić nazywano je 

dobroczynnymi   lub   wzniosłymi.   Eurypides   wymienia   trzy   Erynie:   Niestrudzoną,   Mścicielkę   i   Wrogą   (Alekto, 
Tisipone, Megiera).

Hekate  – bogini czarów, magii, widm, a także pokuty i zemsty za przelaną krew. Opiekunka kobiet i  

rozstajnych dróg, często utożsamiana była z Seleną, Persefoną, Artemidą (od Księżyca). Jej rekwizyty to: pochodnie, 
wąż i bicz.

Helios – syn tytana Hyperiona i Tei, brat Eos i Selene (Helios – Słońce, Eos – powietrze, wiatr, Selene – 

Księżyc). Bóg Słońca widziany był jako jeździec złotego rydwanu, ciągniętego przez cztery rumaki.

Iris – skrzydlata posłanka bogów, zamieniona w tęczę. Od jej imienia pochodzi nazwa zjawiska iryzacji – 

powstawania   tęczowych   barw   na   powierzchni   baniek   mydlanych,   plam   oleju   na   wodzie   czy   też   barw   macicy 
perłowej.

~ 5 ~

background image

Mojry  –   trzy   boginie   przeznaczenia   i   losu   człowieka:   Kloto   –   prządka   nici   żywota,   Lachesis   –   tzn. 

Udzielająca, strzeże nici życia, Atropos – Nieodwracalna, przecina nić życia człowieka. Słowo mojraznaczy dziś: 
przeznaczenie, los, fatum, konieczność.

Nike – bogini zwycięstwa. Wyobrażana była z wieńcem, gałązką palmową i trąbką. 

Pan – syn Hermesa i nimfy rzecznej; stworek podobny do kozła, należał do świty Dionizosa. Bóg pasterzy, 

opiekun trzód (zwłaszcza kóz), utalentowany flecista. Urodzony w Arkadii, po krótkim pobycie na Olimpie, Pan 
wrócił do niej z tęsknoty za roślinami, przyrodą górską, zwierzętami i nimfami leśnymi. Zakochał się dwukrotnie, 
lecz nimfy odrzucały Pana, ponieważ był brzydki. Pierwsza z kochanek została zamieniona w trzcinę, z której Pan 
zrobił   piszczałkę   i   wygrywał   na   niej   żałosne   pieśni   po   stracie   ukochanej.   Drugą   z   nimf   zgładził   bóg   wiatru 
północnego, konkurent Pana, który również został odtrącony. Na ziemi Pan uwielbia ciszę przyrody, a kiedy ktoś lub 
coś ją zakłóca, wówczas Pan rozsiewa paniczny strach, od którego uciekają pasterze i nimfy. Imię Pana tłumaczone  
jest czasem jako wszechświat. Wierzono, że jego bóstwo rozlane jest w całej przyrodzie i wszystkich rzeczach. 

Selene – córka tytanów, zakochana w pasterzu Endymionie. Jej atrybuty to: gwiazda i sierp Księżyca.

Psyche – uosobienie duszy ludzkiej wyobrażane jako ptak lub dziewczyna ze skrzydłami ptaka albo motyla. 

Kochanka Erosa, który przychodził do niej pod osłoną nocy. Psyche bardzo pragnęła ujrzeć Erosa i jednej nocy  
zapaliła lampę. Bożek uleciał. Jednak miłość połączyła dwojga na Olimpie. 

Tanatos – syn Nocy i Erebu; uosobienie śmierci, brat bliźni Hypnosa.

Temida – córka Uranosa i Gai, bogini sprawiedliwości i praw. Przedstawiana była z rogiem obfitości, wagą, 

niekiedy z opaską na oczach i mieczem w dłoni. Symbol sądownictwa i sprawiedliwości. 

HEROSI:

Herakles – grecki heros, charakteryzuje go wielka siła fizyczna, odwaga i męstwo. Stoicy widzieli w nim  

ideał ludzkiego hartu ducha. Jest jedną z żywych postaci mitologii aż do czasów współczesnych, znany bardziej pod  
rzymskim   imieniem   Herkulesa.   Narodził   się   z   bogini   Alkmeny   i   Zeusa,   jednak   zazdrosna   Hera,   w   gniewie   za 
niewierność męża, wysłała do kołyski dwa węże, mające zgładzić Haraklesa i jego brata. Malutki heros jednak 
zadusił   węże.   Pojednanie   z   Herą   nastąpiło   dopiero   po   śmierci   Heraklesa.   Trzon   mitu   o   Heraklesie   stanowi 
dwanaście prac, które zlecił herosowi Eurysteus, król Tyrynsu. Herakles przybył do niego po namowie wyroczni 
delfickiej, u której szukał przebaczenia za popełnioną zbrodnię (zabił żonę i dzieci w Tebach; atak szału zesłała na 
niego Hera). W wykonaniu zadań pomagała Heraklesowi Atena. Wiele miast greckich włączało Heraklesa do swoich 
mitów. Mit mówiący o śmierci herosa kończy się włączeniem Heraklesa w grono bogów Olimpu i poślubieniem 
Hebe, bogini młodości.

~ 6 ~

background image

Perseusz – heros z Argolidy, syn Zeusa i Danae. Zdobył głowę Meduzy, uwolnił Andromedę od potwora 

Cetusa. Z jego rodu wywodzi się Alkmena i Herakles. 

Minos – syn Zeusa i Europy, król Krety. Miał syna potwora, Minotaura. Na jego dworze służył mityczny 

architekt Dedal. Po śmierci Minos został jednym z sędziów dusz zmarłych.

Ganimedes – słynny z urody młodzieniec, którego Zeus, przybywszy na ziemię pod postacią orła, porwał i 

uczynił podczaszym na Olimpie.

MUZY:

Słowo muza pochodzi od greckiego mousike, oznaczającego muzykę. Według mitu boginie te były córkami  

Zeusa, boga uniwersalnego porządku, i Mnemozyne, bogini pamięci. Jest ich dziewięć. Opiekowały się sztukami 
pięknymi i naukami:

Erato – muza poezji miłosnej, jej atrybut to lira;

Euterpe – muza poezji lirycznej, atrybut – aulos (flet);

Klio – muza historii, trzyma w ręku zwój papirusu (lub pergamin);

Kaliope – muza poezji epicznej (eposu), z tabliczką i rylcem;

Melpomene – muza tragedii, trzyma maskę tragiczną; 

Talia – muza komedii, z maską komiczną;

Terpsychora  – muza tańca, jej atrybuty to lira i plektron (pióro lub inaczej kostka do gry na instrumentach 
strunowych);

Urania – muza astronomii i geometrii, trzyma cyrkiel i kulę (lub globus);

Polihymnia – muza sakralnej poezji chóralnej, nie posiada atrybutu, zwykle ukazywana była w zamyślonej pozie, a 
obok niej zasłona.

Muzy dawały inspirację do śpiewu i układania poezji, np. Odyseję Homera rozpoczyna apostrofa do muzy – 

prośba o wsparcie talentu, natomiast w poemacie Hezjoda Teogonia opisane jest nawiedzenie autora przez muzy na 
górze Helikon. Przewodnikiem muz był Apollin (Apollo Muzagetes). Czczono je w Parnas i Helikon (czasem mówi 
się muzy helikońskie). W mitologii rzymskiej odpowiadały muzom wieszczki kameny.

NAJSŁYNNIEJSZE MITY GRECKIE

O bogach i bohaterach Grecy opowiadali legendy, zwane potocznie mitami. Greckie mity są tak piękne, że  

nie poszły w zapomnienie, choć ludzie dawno przestali wierzyć w istnienie helleńskich bogów. Z wielu historii w 
pamięci ludzi zachowało się kilka najpiękniejszych, które nawet we współczesnym świecie nie straciły nic ze swojej 
aktualności. Opowiadają one o męstwie, odwadze i potędze miłości.

~ 7 ~

background image

Mit o początku świata

Na początku był Chaos. Z Chaosu wyłonili się pierwsi bogowie: Uranos – Niebo i Gaja – Ziemia. Mieli oni 

dzieci, lecz Uranos strącał je wszystkie do Tartaru, bowiem nie mógł znieść ich potworności. Zrozpaczona Gaja 
namówiła jednego z synów by dokonał zemsty. Kronos mieczem pozbawił ojca męskości. 

Rozpoczęło się wtedy królowanie Kronosa, który poślubił swoja siostrę Reję. Bojąc się przepowiedni ojca, że 

również zginie z ręki syna, bóg pożerał swoje dzieci tuż po narodzeniu. 

Jednak Reja nie mogła się z tym pogodzić i kiedy urodził się Zeus, dała Kronosowi wielki kamień owinięty w 

pieluszki. Kronos połknął go, niczego nie podejrzewając. Niemowlę ukryto na Krecie, gdzie wychowywało się pod 
opieką nimf górskich i kozy Amaltei. 

Kiedy Zeus dorósł, obalił Kronosa i oswobodził ukrytych w jego wnętrznościach braci i siostry. Bogowie  

podzielili się władzą, za siedzibę obrali Olimp i wiedli boskie życie, kłócąc się i kochając oraz bacznie obserwując 
ludzi. 

Zeus także miał dużo dzieci, nie tylko z małżonką Herą, również z innymi boginiami i kobietami ziemskimi. 

Mit o Demeter i Korze

Za zboża, płody ziemi, rolnictwo odpowiadała bogini Demeter. Gdy Hades porwał do podziemi jej ukochaną 

córkę, bogini wpadła w rozpacz i w poszukiwaniu Kory opuściła Olimp – a na jej rozkaz ziemia stała się jałowa i  
przestała rodzić. 

Wówczas Zeus i Hades musieli ustąpić – nie mogli jednak całkiem oddać Kory matce, ponieważ zjadła w 

podziemiach ziarenka granatu – pożywienie zmarłych. 

Zawarto, więc kompromis. Kora dziewięć miesięcy spędza na ziemi z matką, a na trzy schodzi do męża, do 

podziemi – wtedy życie na ziemi zamiera i panuje zima. Ale wiosną Kora powraca, a wraz z nią – kiełkują nasiona i 
rodzi się życie.

Mit o Prometeuszu

Prometeusz był jednym z bóstw pomniejszych, synów Ziemi i Nieba. Ulepił on figurę ludzką z gliny i łez, a że 

człowiek był słaby, kruchy i bezradny wobec świata – Prometeusz wykradł bogom ogień, podarował go ludziom, by 
mogli się ogrzać i bronić się przed niebezpieczeństwami natury. Spotkała go za to okrutna kara – został przykuty do 
skały, tam zaś głodny sęp wyjadał mu wątrobę. 

Mit o Heraklesie

Jednym   z   najbardziej   popularnych   bohaterów   greckich   był   Herakles,   syn   Zeusa   i   królowej   Alkmeny. 

Odznaczał   się   nadludzką   siłą   i   niezmierną   odwagą.   Dokonał   wielu   nadzwyczajnych   czynów.   Najważniejsze   to 
dwanaście prac Heraklesa, które podjął na rozkaz jednego z greckich królów, swego bliskiego krewnego. Musiał być 
mu posłuszny, gdyż taką karę wyznaczyli mu bogowie za zbrodnię, której dopuścił się w gniewie. 

~ 8 ~

background image

Mit o Dedalu i Ikarze

Dedal był sławnym rzeźbiarzem i budowniczym. Podziwiano go w całej Helladzie. Królowi panującemu na 

Krecie   wzniósł   on   wielki   pałac   zwany   Labiryntem.   Budowla   składała   się   z   wielu   sal   i   korytarzy,   tworzyła   tak 
skomplikowaną plątaninę, że nie podobna było z niego wydostać się. W tym Labiryncie król umieścił potwora, 
półbyka-półczłowieka – Minotaura. 

Mijały lata i Dedalowi coraz ciężej było żyć na Krecie. Ale jej władca nie chciał za nic uwolnić sławnego  

artystę. Wówczas zrozpaczony budowniczy wpadł na śmiały pomysł. Sporządził dla siebie i dla swego syna, Ikara, 
skrzydła z piór sklejonych woskiem. Jak potężne ptaki poszybowali nad morzem. 

Ikar zachwycony lotem zapomniał o przestrogach ojca. Dedal radził mu, by nie zniżał lotu, gdyż wtedy  

wilgoć unosząca się z morskich fal, obciąży mu nadmiernie skrzydła. Nie powinien jednak lecieć za wysoko, aby  
wosk nie stopniał pod wpływem gorącego słońca. Ikar nie posłuchał tych rozsądnych rad. 

Z młodzieńczą niecierpliwością wzbijał się coraz wyżej i wyżej. Wówczas zdarzyła mu się rzecz straszna. Ze 

skrzydeł zaczęły się sypać pióra i wkrótce Ikar spadł jak kamień w morskie fale. 

Mit o Orfeuszu i Eurydyce

Orfeusz był synem muzy Kaliope i króla Tracji. Potrafił grać na lutni tak pięknie, że wszystko, co żyło,  

zbierało się wokół, by go słuchać. Eurydyka była jego ukochaną żoną, nimfą drzewną, która zmarła ukąszona przez 
żmiję.   Zrozpaczony   Orfeusz  zrobił  coś,  na   co  niewielu   by  się   odważyło  –  poszedł  do   Hadesu.  W   jego  muzyce 
zasłuchał się Charon i Cerber, a wzruszony Hades obiecał oddać Eurydykę. 

Był tylko jeden warunek – Orfeusz miał nie oglądać się za siebie. Niestety, śpiewak tak bardzo pragnął 

spojrzeć na ukochaną, że niepomny przestróg odwrócił się. Zgodnie z umową w tym momencie stracił ją na zawsze.  
Sam błąkał się potem po świecie, śpiewając o swojej rozpaczy.

Mit o Tezeuszu i Ariadnie

W labiryncie zbudowanym przez genialnego budowniczego Dedala, króla Krety – Minos umieścił swojego 

syna, uwięzionego w ciele potwora – Minotaura. Ateńczycy mieli obowiązek corocznie oddawać siedem dziewcząt i 
siedmiu chłopców na żer Minotaurowi. 

Od   tego   haraczu   uwolnił   Ateny   Tezeusz,   który   wyruszył   do   labiryntu   z   zamiarem   zabicia   potwora. 

Zakochana w nim królewna kreteńska Ariadna dała mu kłębek nici, której koniec Tezeusz przywiązał przy wejściu  
do labiryntu. Dzięki nici po zabiciu potwora, bezpiecznie wyszedł z pułapki. 

Mit o Edypie

Edyp był synem Jokasty i Lajosa, któremu wyrocznia przepowiedziała, że zginie z ręki własnego syna. Toteż, 

kiedy urodziło się dziecko, król kazał przekłuć chłopczykowi stopy żelazem, związać i porzucić w górach. Chłopczyka 
znaleźli pasterze i oddali na wychowanie królowej Koryntu, która nie miała własnych dzieci. Chłopca nazwano  
Edyp. 

~ 9 ~

background image

Wychowywał się Edyp w bogactwie, ale nie był szczęśliwy, gdyż nikt nie chciał mu wyjawić tajemnicy jego 

pochodzenia. Pojechał zatem do wyroczni do Delf. Wyrocznia powiedziała mu, by nie wracał do ojczyzny, gdyż 
zabije swojego ojca i ożeni się z matką. Edyp sadząc, że królestwo Koryntu są jego rodzicami postanowił tam nie 
wracać i założyć dom w innych stronach. 

Idąc wąwozem spotkał na drodze możnego pana na wozie. Ponieważ było ciasno, służba kazała Edypowi 

ustąpić z drogi. Edyp nie usłuchał, więc wywiązała się kłótnia i walka, w której tamci zginęli. Edyp poszedł dalej, nie 
wiedząc że los postawił mu na drodze jego ojca – Lajosa.

W Tebach rządy objął Kreon. Jednak kilka dni później pojawił się tam Sfinks i powiedział, że dopiero wtedy 

ustąpi z ziemi tebańskiej, kiedy ktoś odpowie mu na zagadkę, której nauczył się od muz. Nikt jednak nie umiał dać 
odpowiedzi. Miasto okryło się żałobą, gdyż potwór codziennie porywał ludzi. 

Kreon ogłosił wówczas, że ten kto odgadnie zagadkę, otrzyma królestwo i ożeni się z Jokastą, wdową po 

Lajosie. W tym dniu przybył do Teb Edyp. Myślał nad zagadką cały dzień, a kiedy położył się spać miał sen, który 
podał mu właściwe rozwiązanie. Rano poszedł do Sfinksa i podał odpowiedź. 

Kreon dotrzymał słowa. Edyp panował razem z Jokastą. Doczekał się dwóch synów i dwu córek, jednak 

Teby bez przerwy nawiedzały rozmaite klęski. Wezwano więc wieszcza – Terezjasza. Terezjasz wyjawił Edypowi, że 
jest on winien dwóch strasznych rzeczy: zabójstwa ojca i kazirodztwa z matką. 

Na wieść o tym Jokasta powiesiła się, a Edyp wykuł sobie oczy, odział się w łachmany wziął kij i wyszedł z  

miasta, razem z córkami, które go prowadziły, w poszukiwaniu ziemi, gdzie mógłby się do grobu położyć. Zmarł  
wreszcie w miejscowości Kolonos w pobliżu Aten, a pochowany został w gaju, do którego z wiosna zlatywały się roje  
słowików. 

Mit o Antygonie

Antygona była siostrą Eteoklesa i Polinejkesa. Miała również siostrę – Ismenę. Jej ojcem był Edyp. Po 

śmierci Edypa w Tebach na przemian rządzić mieli obaj bracia, ale Eteokles postanowił nie dzielić się z nikim  
władzą i wygnał brata z kraju. 

Polinejkes   schronił   się   w   Argos   u   króla   Adrastosa.   Ożenił   się   z   jego   córką   i   namówił   go   do   wyprawy  

przeciwko Tebom. Adrastos zebrał wojsko i obległ miasto, jednak Tebańczycy uczynili wypad i odnieśli zwycięstwo.  
W trakcie starcia polegli wszyscy wodzowie argosońscy. W ferworze walki zginął także Eteokles. 

Po jego  śmierci   władzę  w Tebach  objął  Kreon.  Zakazał  on grzebania  ciała  zdrajcy  Polinejkesa.  Jednak  

Antygona niepomna przestróg siostry i grożących jej konsekwencji ze strony władcy, pochowała brata, aby jego 
dusza mogła odzyskać spokój i połączyć się z bogami. Za swój czyn została skazana przez Kreona na śmierć przez  
zamurowanie. Jednak do końca dzielna dziewczyna była przekonana, że postąpiła dobrze i pomogła swojemu bratu.

Mit o Heraklesie

Herakles był synem Zeusa i królowej Alkmeny. Zeus, chcąc, aby syn był nieśmiertelny, wykradł w nocy  

dziecko do nieba i położył przy śpiącej Herze. Chłopiec ssał mleko bogini, a z kropel, które spadły w niebo powstała  
Droga Mleczna, zaś z kropel spadłych na ziemię – kwiaty lilii. Hera nienawidziła Heraklesa. Gdy matka Alkmena  
położyła w kołysce Heraklesa i Ifiklesa – Hera zesłała węże na dzieci. Lecz maleńki heros zdusił łby gadom i ocalił  
siebie oraz brata. 

~ 10 ~

background image

W szkole Herakles nie żywił entuzjazmu do nauki. Gdy nauczyciel kazał wybrać książkę, Herakles wziął 

kucharską. Zagniewany pedagog został zabity przez nadludzko silnego chłopca, za co wygnano Heraklesa z miasta. 
Bohater żył w swobodzie. Mógł zjeść całego wołu, jego kielich do wina nosiło dwóch ludzi. Herakles zabił lwa i nosił  
na sobie skórę zwierzęcia. Z wyrwanej własnoręcznie oliwki zrobił maczugę, z którą się nie rozstawał. Heraklesa  
obdarowali też bogowie: Hermes dał mu miecz, Apollo – strzały, Hefajstos – kołczan, Atena – pancerz. 

Herakles wybrał się na wojnę w obronie Teb i zwyciężył dzięki męstwu i sile. Król Teb dał mu córkę za żonę, 

lecz któregoś dnia heros, ogarnięty szałem, zabił żonę i dzieci. Wyrocznia delficka poradziła mu, że odkupi winy,  
jeśli zatrudni się u króla Myken. Tu dostał Herakles zadanie wykonania dwunastu prac.

Do zadań Heraklesa należało: zabicie lwa nemejskiego, zabicie hydry lernejskiej, schwytanie żywcem dzika 

erymantejskiego,   pojmanie   łani   kerynejskiej,   wytępienie   ptaków   stymfalijskich,   wyczyszczenie   stajni   Augiasza, 
schwytanie byka kreteńskiego, ujarzmienie koni trackiego króla Diomedesa,  zdobycie pasa królowej Amazonek 
Hipolity,   wykradzenie   wołów   Geriona,   zerwanie   złotych   jabłek   z   ogrodu   Hesperyd,   sprowadzenie   Cerbera   z 
królestwa Hadesa. Herakles wywiązał się ze wszystkich zleconych zadań, niemożliwych do wykonania dla zwykłych 
śmiertelników. 

Gdy wrócił do króla Eurysteusa chciał ponownie się ożenić. Bracia kandydatki oponowali jednak, przez co 

spotkała ich śmierć. Herakles znów udał się do wyroczni, lecz ta milczała. Rozgniewany heros splądrował świątynię 
Pytii, a po walce z Apollinem, Zeus zesłał herosa na trzy lata służby u królowej Omfali. Omfala kazała sługom 
mężczyznom przebierać się za kobiety, sama wzięła od Heraklesa jego zbroję i poniżała go na oczach dworu. Była to 
większa kara dla Heraklesa niż dwanaście prac. Wkrótce jednak bohater dopełnił obowiązków i zakochał się z 
wzajemnością   w   księżniczce   Dejanirze.   Jednak   zazdrosna   o   męża   Dejanira   zdobyła   krew   Nessosa,   fałszywego 
centaura, który umierając z rąk Heraklesa, kazał Dejanirze napełnić flakon krwią i zastosować jako lek na miłość do  
Heraklesa. Dejanira zabarwiła koszulę męża krwią Nessosa, co okazało się zabójcze dla Heraklesa. Bohater zmarł w 
strasznych   cierpieniach.   Kiedy   kobieta   odkryła   fatalną   pomyłkę   i   oszustwo   Nessosa,   popełniła   samobójstwo. 
Herakles został wzięty do nieba i oddano mu za żonę boginię młodości Hebe.

Mit o Demeter i Korze

Demeter była czczoną przez wszystkich ludzi matką plonów, ptaków, ryb i całej żyjącej przyrody. Z wody i  

powietrza dawała życie wszystkich roślinom i stworzeniom. Miała córkę – Persefonę, nazywaną Korą. Któregoś dnia 
zostawiła Persefonę pod opieką nimf. Młoda dziewczyna zbierała kwiaty na łące. Demeter zabroniła jej tylko zrywać 
narcyzy. Jednak bóg podziemi, Hades, zwabił piękną boginkę właśnie tym kwiatem, który nagle wyrósł spod ziemi i  
był tak piękny, że Persefona nie mogła powstrzymać się i zerwała roślinę. Wtedy rydwan z czarnymi końmi porwał 
Korę do Tartaru. Zrozpaczona Demeter szukała córki wszędzie. Ukryła się przed ludźmi i bogami w łachmanach 
staruszki. Na ziemi zapanowały susze i klęski przyrody, pola nie dawały plonów, rośliny umierały. Kiedy wreszcie  
Zeus odnalazł Demeter, rozkazał Hadesowi zwrócić Persefonę jej matce. Ale przez zjedzenie granatu, Persefona  
musiała na część roku wracać do męża. I tak, przez pewien czas przyroda pięknieje, żyje, bujnie się rozwija, by 
potem na kilka miesięcy zasnąć, kiedy matka Demeter tęskni do swej córki. Demeter nazywana jest boginią życia, 
zaś Persefona (Kora) – boginią śmierci. Atrybutami pierwszej są kłosy i maki, natomiast drugiej bogini – narcyz i  
owoc granatu.

Mit o Tezeuszu

Tezeusz   jest   największym   bohaterem   ateńskim.   Jego   ojciec   Ajgeus   (Egeusz)   podbił   Attykę,   poślubił 

~ 11 ~

background image

księżniczkę   Trojzeny   Ajtrę,   po   czym   opuścił  rodzinę,   by   wrócić   do  Aten.   Chłopiec   wychowywał  się   u   matki   w 
Trojzenie. Tu w wieku pięciu lat poznał Heraklesa, który stał się wzorem dla małego Tezeusza. Kiedy chłopiec 
dorósł, matka pokazała mu miecz i sandały, zostawione przez Ajgeusa pod kamieniem. Tezeusz udał się do Aten w 
poszukiwaniu ojca.

W drodze bohater pokonał zbójów: Skirona, Sinnisa i Prokrustesa, którzy torturowali i zabijali podróżnych.  

Przed świątynią Apollina także popisał się nadludzką siłą i męstwem. Gdy przybył do ojca, Ateny upadały. Król 
Minos upominał się o haracz w postaci siedmiu młodych mężczyzn i siedmiu dziewcząt dla potwora Minotaura. 
Tezeusz, chcąc wybawić ateńczyków od okrutnej ofiary, postanowił zabić Minotaura. Ajgeus kazał synowi postawić 
czerwony żagiel w razie wygranej lub czarny, gdyby Tezeusz przegrał. Na wyprawę bohater nie zabrał siedmiu 
dziewcząt, ale dwóch młodzieńców przebrał za kobiety, nauczył dziewczęcych ruchów, głosów, dbałości o cerę.

Na Krecie wszyscy traktowali Tezeusza z wrogością. Zakochała się w nim Ariadna, córka króla. I kiedy 

Tezeusz wchodził do labiryntu Minotaura, zawiązał u wejścia koniec nici, podarowanej mu przez Ariadnę. Potem 
rozwijał kłębek aż dotarł do potwora. Bohater zgładził Minotaura i dzięki nici  wyszedł szczęśliwie z labiryntu.  
Powracał do Aten zwycięski wraz z Ariadną. 

Ale na wyspie Naksos Tezeusz porzucił kochankę i odpłynął ukradkiem. Ariadnę poślubił Dionizos, bóg 

wina i winnej latorośli. Natomiast Tezeusz przypłynął do Aten. Zapomniał jednak zmienić żagla na czerwony; jego 
ojciec, domyślając się porażki syna, rzucił się ze skały. Tego samego dnia Ateny przeżywały wielką żałobę po śmierci 
Ajgeusa i świętowali jednocześnie radość z powodu zwycięstwa Tezeusza. Powstało tak święto Oschoforiów, podczas 
którego upamiętnia się także przebieranie chłopców za dziewczyny.

Tezeusz   władał   całym   państwem   greckim,   dokonał   zjednoczenia   ziem   ze   stolicą   w   Atenach.   Utrwalił 

pierwsze   zasady   republiki.   Wiedziony   przykładem   Heraklesa,   król   Tezeusz   zapragnął   podbić   ród   Amazonek. 
Uprowadził królową Antiopę, z którą miał syn Hipolita. Ponownie ożenił się z Fedrą. Lecz ta zdradziła Tezeusza z  
Hipolitem  i  zrzuciła  później  winę  na  syna  króla.  Tezeusz  kazał  więc  ukarać  Hipolita  śmiercią.  Po czym  Fedra 
powiesiła się.

Tezeusz, mając już pięćdziesiąt lat, porwał ze Sparty Helenę, wówczas małą dziewczynkę. Ojciec dziecka, 

król Tyndareos, naszedł z armią na Ateny pod nieobecność Tezeusza. Odebrano Helenę opiekunce Ajtrze i za karę 
nie pozwolono Tezeuszowi wrócić do Aten. Starzec żył na wyspie Skyros, aż pewnego dnia poślizgnął się i spadł w 
przepaść.

Po wojnach perskich postanowiono sprowadzić kości ateńskiego bohatera do ojczystego miasta. I w roku 

474 p.n.e. przywieziono szczątki Tezeusza do Aten. Zostały znalezione po tym, jak orzeł zaczął wbijać dziób i pazury  
w jedno miejsce w skale, co odczytano jako znak boski.

Wojna Trojańska

Aby zrozumieć wydarzenia opisane w Iliadzie – poemacie o dziejach wojny trojańskiej (Ilion to po grecku 

Troja) – należy cofnąć się w czasie znacznie wcześniej, do wesela księcia tesalskiego Peleusa i pięknej boginki 
Tetydy. Na wesele zaproszono wszystkich bogów poza Eris, boginią niezgody. Zeus znając jej kłótliwy charakter, nie 
kazał jej posyłać zaproszenia. W pewnym momencie Eris jednak zjawiła się nieoczekiwanie na weselu – przyszła, 
aby   się   zemścić.   Rzuciła   na   stół   biesiadny   złote   jabłko   z   napisem   „Dla   najpiękniejszej”.   Pomiędzy   boginiami 
zakotłowało się, każda chciała, aby to ją ogłoszoną „tą najpiękniejszą”. Najgłośniej domagały się: Hera, Atena i 
Afrodyta. Każda chciała mieć jabłko dla siebie. Zeus rozsądził, że sędzią sporu pomiędzy boginiami będzie młody 
pasterz, Parys: której on przyzna złote jabłko, ta je mieć będzie.

Parys był synem Priama, króla Troi, miasta leżącego na wybrzeżu Azji Mniejszej. Na kilka dni przed jego 

~ 12 ~

background image

urodzeniem jego matka, Hekabe, miała sen, że wydała na świat płonącą żagiew, od której spłonęło całe miasto. 
Wróżbici orzekli, że syn, którego urodzi, stanie się przyczyną zagłady państwa. Noworodka oddano więc pasterzom,  
aby go wynieśli między wąwozy i tam porzucili. Tak też się stało, ale w parę dni później jeden z owych pasterzy, 
przechodząc   obok   miejsca,   gdzie   zostawiono   dziecko,   ujrzał,   jak   niedźwiedzica   własną   piersią   karmiła   Parysa. 
Wzruszył się i zabrał chłopaka do domu. Pasąc trzody przybranego ojca wyrósł Parys na ślicznego pasterza, nic nie 
wiedział o swym królewskim pochodzeniu. 

Gdy boginie przybyły do niego na „sąd”, każda obiecywała mu co innego, zależnie od swej profesji. Hera – 

władzę królewską, Atena – mądrość, a Afrodyta – najpiękniejszą kobietę świata, Helenę, żonę Menelaosa, króla 
Sparty. Parys bez wahania oddał złote jabłko Afrodycie. 

 Niedługo po tym wydarzeniu urządzono w Troi publiczne igrzyska. Parys stanął do zawodów, a odniósłszy 

zwycięstwo tak zjednał wszystkich urodą i wdziękiem, że wzięto go na dwór królewski. Po kilku dniach odkryła się  
tajemnica jego pochodzenia. Stary król Priam płakał z radości, płakała Hekabe, zapomniano o złej wróżbie i przyjęto 
go  Parysa   do  grona  książąt.  Teraz  młodzieniec   mógł  wykonać   z  dawna   planowany  zamiar.   Dobrał  sobie   świtę 
dworzan i podążył statkiem do Sparty.

Na dworze spartańskim podejmowano gościa bardzo serdecznie, Menelaos przyjął królewicza trojańskiego z 

honorami. Tymczasem Parys porwał Menelaosowi jego żonę Helenę i odjechał z nią do Troi. W całej Grecji zawrzało 
na   wieść   o   tym,   jak   zamorski   barbarzyńca   podeptał   święte   prawa   gościnności.   Ogłoszono   wojnę.   Naczelne 
dowództwo objął Agamemnon, brat Menelaosa. Grecy przybiwszy do brzegów Azji wysłali do Troi Odyseusza i 
Menelaosa żądając wydania Heleny. Trojańczycy odmówili wydania dziewczyny i zaczęła się wojna.

Wojna trojańska trwała dziewięć lat. Akcja „Iliady” obejmuje ostatni rok trwania walk, od momentu sporu 

Achillesa z Agamemnonem w sprawie Bryzeidy do pogrzebu Hektora.

Mit o Temidzie

Temida, inaczej zwana Temis była jednym z najstarszych bóstw. Jej ojcem było Niebo, a matką Ziemia, 

mężem   zaś   Dzeus   (poślubiła   go   jako   pierwsza,   jeszcze   przed   Herą),   z   którym   miała   trzy   córki:   Eunomię   – 
Praworządność,   Dike   –   Sprawiedliwość   oraz   Eirene   –   Pokój.   Dziewczęta   były   piękne,   wesołe,   zajmowały   się 
pilnowaniem bram Olimpu oraz zmianami pór roku.

Gdy Temida rozstała się z Zeusem, nadal była jego zaufaną powiernicą, nie miał przed nią tajemnic, co  

dowodzi jej ogromnej mądrości, sprawiedliwości, dbałości o porządek. Przez wiele lat stawiano jej ołtarze w wielu 
miastach greckich, w miejscach Zgromadzeń Ludowych, by czuwała nad bezpieczeństwem ludzi potrzebujących i 
biednych. Na pomnikach przedstawia się ją jako posiadaczkę surowej, skupionej twarzy, „z zawiązanymi oczyma: w 
jednej ręce trzyma miecz, w drugiej wagę”.

Powrót Odyseusza

Po  poślubieniu   Penelopy   Odyseusz   doczekał  się   syna   Telemacha.   Nie   mógł  jednak   długo   nacieszyć   się 

ojcostwem, ponieważ musiał wyruszyć na wojnę trojańską i zrezygnować na jakiś czas z wychowania jedynaka. Nie 
przypuszczał wówczas, że kilka miesięcy zamieni się w kilkanaście lat. 

Po zakończeniu wojny, gdy Odyseusz wracał ze swymi ludźmi do rodzinnej Itaki i cieszył się, że za dwa 

tygodnie przytuli synka i żonę – rozpętała się straszliwa burza na morzu. Huragan uszkodził maszty i żagle do tego  
stopnia, że w napotkanej przystani musieli zrobić postój i naprawić popsute rzeczy. Po ponownym wypłynięciu i 

~ 13 ~

background image

pokonaniu całego Morza Egejskiego, nagle zerwał się wicher i zaniósł statki Odyseusza ku nieznanym wybrzeżom, 
jako się okazało później do kraju Lotofagów.

W nieznanej krainie bohater ujrzał magiczne łany lotosów zamiast zboża – spróbowanie ich łączyło się z 

podjęciem decyzji o niewracaniu do domu  – były aż tak  smaczne. Odyseusz musiał użyć nieludzkiej siły, by z 
powrotem wciągnąć swoich łakomych kompanów na okręty.

Żeglując po Morzu Sycylijskim Grecy przypłynęli po jakimś czasie do ziemi należącej do posiadających 

jedno oko na środku czoła cyklopów. Zastali tam pasące się na urodzajnej ziemi owce i kozy. Spragniony Odyseusz 
wziął wino i z dwunastoma towarzyszami poszedł poznać dziwnych mieszkańców. Po wejściu do pieczary Polifema 
(najpotężniejszy wśród cyklopów) – syna Posejdona, nie zastali go jednak. Gdy w końcu wrócił – „wielki jak góra” –  
bohaterowie wystraszyli się jego ogromnej postury. Ukrywszy się w cieniu obserwowali, jak cyklop zapędził kozy, 
owce i barany do środka, a potem zamknął wejście pieczary ogromnym głazem i rozpalił ognisko. Światło płomienia 
spowodowało, że olbrzym ujrzał nieproszonych gości. Gdy Odyseusz przedstawił się jako „Nikt”, zdenerwowany 
Polifem rozszarpał i zjadł kilku jego ludzi obiecując, że jego zostawi sobie na koniec. Odyseuszowi udało się upić go  
winem (nigdy wcześniej nie kosztował takiego trunku) i uśpić, co umożliwiło sprytnemu żołnierzowi oślepienie 
cyklopa – rozgrzał „tęgi kół z drzewa oliwnego, a gdy się drzewo zajęło, wraził rozżarzoną głownię w oko Polifema”.

Zdezorientowany   i   prawie   nieprzytomny   z   bólu   cyklop   zaczął   szukać   po   omacku   Odyseusza   i   jego 

towarzyszy, lecz oni pochowali się w zakamarkach pieczary. Nie wiedząc do robić, Polifem siadł przy wejściu i 
czekał. Wtedy Odyseusz wymyślił plan – poprzywiązywał się z żołnierzami pod brzuchy baranów i tym sposobem 
wydostał ich z pieczary gdy cyklop odsunął głaz, chcąc wypuścić trzodę. Zdawszy sobie sprawę z ucieczki oprawców,  
Polifem zaczął zwoływać sąsiadów cyklopów z pomocą. Gdy pytali, kto mu wypalił oko, krzyczał: „Nikt! Nikt!”, co  
spowodowało, iż wzięli go za szalonego i rozeszli się do domów.

Tymczasem uradowani swoim planem Grecy wsiedli na okręty i odpłynęli. Oddalając się Odys krzyknął: 

„Słuchaj, cyklopie, jeśli ktokolwiek zapyta, kto cię oślepił, powiedz ten, co zburzył Troję, syn Laertesa!”.

Jak się wkrótce okazało, słowa te były chyba najgorzej dobranymi w życiu tego żołnierza, gdyż Polifem 

poprosił swego ojca Posejdona o utrudnienie powrotu oprawcy do Itaki: „spraw, aby Odys gradoburca nie wrócił do 
domu. A jeśli mu przeznaczone wrócić do ziemi ojczystej, niechaj późno przybędzie i w nędzy, straciwszy wszystkich 
towarzyszy, na cudzym okręcie, a w domu niech go spotka niedola”. Posejdon spełnił prośbę okaleczonego syna i 
rzucił klątwę na Odysa. 

Podróżnicy   nie   dopłynęli   do   Itaki,   lecz   na   wyspę   Eola,   którą   rządził   król   wiatrów   Eol.   Bożek   polubił  

Odyseusza, co udowodnił, dając mu na pożegnanie skórzany miech mieszczący w sobie wszystkie wiatry. 

Po wyruszeniu z powrotem na morze żołnierze płynęli spokojnie dziewięć dni i nocy – efekt wypuszczenia z 

worka tylko pomyślnych wiatrów. Dziesiątego dnia, gdy mieli już dobić do Itaki – zmorzony w nocy snem Odyseusz 
nie uważał i został okradziony przez swoich żołnierzy. Myśląc, że w worku są skarby. rozwiązali go i: „wyleciały 
srogie wiatry, porwały okręty i zapędziły je w dalekie przestwory morza. Zaczął się nowy okres tułaczki”.

Po tygodniu ich okręt dobił w końcu do przystani. Odys wdrapał się na szczyt wiszaru i, ujrzawszy tylko 

dymy i opary (bez pól czy bydła), posłał dwóch ludzi na zwiady. Ci przeszli przez las i dotarli do miasta, rządzonego  
przez okrutnego olbrzyma, króla potężnego ludu Lajstrygonów. Jeden z żołnierzy został natychmiast zjedzony, a 
drugi   zdążył   uciec.   Nagle   na   wybrzeżu   pojawili   się   dzicy   Lajstrygoni.   Rzucając   w   statki   ogromnymi   głazami, 
uszkodzili maszty i kadłuby i okręty zatonęły, ciągnąc pod wodę łupy z Troi i wielu towarzyszy Odysa. 

Garstka   ocalonych   przypłynęła   do   opuszczonej   wyspy,   na   której   mieli   naprawić   swój   statek.   Przed 

zabraniem się do pracy, kilku uzbrojonych ochotników udało się w głąb lądu na zwiady. Po napotkaniu zamku z 
ciosowego   kamienia   w   ślicznej   dolinie   i   otaczających   go   oswojonych   wilków   i   lwów,   poznali   również   jego 
właścicielkę i panią tej ziemi – córkę słońca, czarodziejkę Kirke. Bogini zaprosiła gości do środka, nakarmiła i  
napoiła, po czym dotknęła ich różdżką i… zamieniła w świnie. Jednemu udało się uciec i wrócić na okręt, gdzie  

~ 14 ~

background image

zrelacjonował dowódcy dziwne wypadki.

Gdy zdenerwowany Odyseusz z mieczem w dłoni ruszył do pałacu, spotkał po drodze Hermesa. Otrzymując 

od niego ziele, usłyszał także ostrzeżenie przed czarami Kirke. Wypadki potoczyły się tak, samo, jak podczas gościny 
jego żołnierzy, z tą różnicą jednak, że po nakarmieniu i napojeniu, gdy czarownica chciała go dotknąć różdżką –  
wyciągnął miecz. Błagając o przebaczenie i odczarowując towarzyszy Odysa, gospodyni zrobiła się nagle miła i 
kochająca do tego stopnia, że tęskniący do Penelopy Odyseusz zamieszkał w jej pałacu na rok czasu. Po upływie tego  
czasu  usłyszał, „że z woli bogów musi udać się na najdalsze  krańce zachodu, gdzie jest  wejście do podziemia, 
wywołać duszę wróżbity Terezjasza i wziąć od niego rady na dalsze życie”.

Po długim żeglowaniu bohater przybył w końcu do „mrocznej krainy Kimeryjczyków, którzy nigdy słońca 

nie widzą”. Udawszy się do gaju Persefony, ujrzał wejście do podziemia, o którym mówiła Kirke. Wykopał dół w  
ziemi, do którego wlał miód, mleko, wino, wodę z odrobiną mąki. Na koniec czarnym owcom poderżnął gardła i do  
ofiarnego dołu dolał ich krew. „Zapach świeżej krwi zwabił błędne dusze zmarłych, które poczęły zlatywać się niby 
muchy. Każda z nich pragnęła napić się krwi ciepłej, aby na chwilę odzyskać świadomość, myśl i słowo”.

Odyseuszowi   udało   się   odpędzić   mary   mieczem,   aż   w   końcu   pojawił   się   Terezjasz.   Napojony   krwią, 

przemówił: „ I znowu musisz pójść na morze i wędrować wciąż dalej i dalej, póki nie spotkasz takiego ludu, który  
nigdy nie widział morza i nie wie, co znaczy okręt albo wiosło i nie używa soli. Abyś się nie omylił, dam ci znak  
jeden: przechodzień, widząc cię z wiosłem na ramieniu, powie, że niesiesz łopatę do przesiewania zboża. Wtedy wbij 
wiosło w ziemię, złóż ofiarę Posejdonowi i wracaj do ojczyzny. Tam, u kresu szczęśliwej starości w tym państwie  
kwitnącym, oczekiwać będziesz słodkiej śmierci, która do ciebie wyjdzie z morza”.

Po   odejściu   Terezjasza,   przed   Odysem   stanęły   pragnące   krwi   dusze   znajomych:   przyszła   jego   matka, 

Agamemnon,   Achilles   i   wielu   innych.   Przez   wykopany   otwór  bohater   ujrzał   wnętrze   piekła   sędziego  umarłych 
Minosa, siedzącego na tronie z berłem. Zastygły ze strachu Odys w końcu nie wytrzymał i przerażony uciekł.

Gdy trafił ponownie do Kirke, ta dała mu zapasy żywności i kazała ruszać przed siebie, w poszukiwaniu 

drogi do Itaki. Pomyślny wiatr zaniósł okręt do wyspy Syren, o których Odys słyszał wiele złego. Te morskie stwory,  
„do pół ciała piękne panny, resztę miały upierzoną jak u ptaka”, zakrzywione szpony, trzepoczące skrzydła i cudny 
głos, którym wabiły podróżników. Ginął każdy, kto je usłyszał, porażony dźwiękiem ich głosu przestawał wiosłować i 
nie   mógł   uchronić   swojej   łodzi   przez   rozbiciem.   Świadectwem   niebezpieczeństwa   przebywania   na   wyspie   były 
porozrzucane   na   niej   kości   żeglarzy.   Sprytny   Odyseusz   zalepił   towarzyszom   i   sobie   woskiem   uszy.   Na   wszelki 
wypadek przywiązali się także powrozami do masztu. Udało im się przepłynąć obok Syren, choć było to niezmiernie 
trudne. 

Kolejnym   przystankiem   podróżników   był   przesmyk   między   dwoma   skałami.   W   pierwszej   pieczarze, 

przypominające szklaną górę mieszkała Scylla, a w drugiej, w której rosło drzewo figowe – poczwara Charybda, trzy  
razy   w   ciągu   dnia   wciągająca   morze   w   gardziel   i   wypluwała   połkniętą   wodę.   Gdy   bohaterowie   podpłynęli   do  
przesmyku, Charybda akurat wciągała morze w paszczę. Żeglarze uciekli szybko pod drugą skałę, gdzie właśnie 
sześć paszcz z pieczary Skylly wysunęło się i porwało sześciu z nich. Reszcie udało się szczęśliwie odpłynąć. 

Po  dotarciu  do   wyspy   boga   Słońca,  nękany  złym   przeczuciem  Odys   chciał  odpłynąć.  Niestety,  głodni   i 

zmęczenie towarzysze domagali się postoju. Po zabiciu i zjedzeniu paru sztuk wołów pasących się na łące mieli już 
ruszać dalej, gdy nagle zaszło słońce i rozszalała się ogromna burza. Okazało się, że bóg Helios karze ich za zabicie 
wołów!   Okręt   z   ludźmi   zatonął,   ocalał   jedynie   Odyseusz.   Siedząc   na   belce   okrakiem,   dziewięć   dni   walczył   z 
huraganem, aż w końcu udało mu się dopłynąć do wyspy Ogigii. 

Odys  przeżył  tylko  dzięki   pomocy   mieszkającej   na  wyspie  nimfy   Kalipso,   która  znalazła   go  na  brzegu, 

zabrała do mieszkania w grocie, poiła i karmiła, aż wrócił do zdrowia. Tą dwójkę połączyła miłość – porośnięta łąką, 
winnymi latoroślami i pełna źródeł ze srebrnymi strumieniami wyspa, dojrzała uroda Odysa i samotność Kalipso 
podziałały   jak   afrodyzjak.   Mimo  szczęśliwych   miesięcy   tęskniący   za   rodziną   bohater   nie   zgodził   się   jednak   na 

~ 15 ~

background image

matrymonialną propozycję Kalipso. Nie chciał skorzystać z jej oferty nieśmiertelności i wiecznej młodości. Całymi 
dniami patrzył w morze.

Osiem lat u Kalipso, w „tej miłosnej niewoli” zostało przerwane przybyciem posłańca bogów Hermesa, który 

poinformował o rozkazie Dzeusa – Odyseusz miał szykować się do drogi. Załamana nimfa, pewna, że ukochany już 
do niej nie wróci, miała ogromne trudności, by pogodzić się z tą informacją. 

Gdy Odyseusz zbudował tratwę, Kalipso dała mu zapasy żywności na drogę i pożegnała na zawsze. Wiatry 

niosły  bohatera  płynnie  po falach, aż ujrzał go bóg Posejdon. Przypomniawszy  sobie  o  krzywdzie wyrządzonej 
Polifemowi, „trójzębem wzburzył morze i kazał dąć wichrom”. W konsekwencji tego czynu Odyseusz przez dwa dni i  
noce walczył z huraganem i nawałnicą, aż trzeciego jego tratwa zatonęła, a on omdlały został wyrzucony przez morze 
na krzaczaste wybrzeże. W taki sposób bohater przybył na wyspę zamieszkałą przez Feaków–Scherii. 

Nieznaną ziemią rządził król Albinos. Mieszkał w pałacu ze spiżu, o złotych drzwiach. Otoczony sadami 

pełnymi wykwintnych owoców, żyjąc w wiecznie słonecznej krainie z dala od ludzi, wiódł ze swoimi poddanymi 
spokojne i uczciwe życie. Dni płynęły im na tańcach, ucztach, igrzyskach, nie znali wojen, handlu, a w morze  
wyprawiali się tylko dla przyjemności. „Okręty ich lecą po morzu prędzej niż myśl. Nie potrzebują steru, albowiem 
statki posiadają własną duszę, która rozumie zamiary podróżników. Są to jakby okręty – widma i mkną wśród fal  
otoczone chmurami i mgłą”.

Gdy Odys opowiedział królewskiej parze swoje losy, oni złożyli mu bogate dary przewyższające wartość 

trojańskich   łupów,   zatopionych   w   morzu.   Na   koniec   umieścili   go   na   swoim   statku   i…zawieźli   go   do   Itaki! 
Poukrywawszy w skalnych zakamarkach skarby i położywszy śpiącego Odysa na lądzie odpłynęli, pozostawiając 
nieświadomego niczego Greka w jego ojczyźnie.

Odys   nie   poznał   własnej   ojczyzny.   Po   przebudzeniu   ujrzał   nad   sobą   Atenę,   która   zrelacjonowała   mu 

wypadki ostatnich dni. Gdy chciał biec do domu, powstrzymała go jednak mówiąc, że wszyscy uznali go za zmarłego, 
a z wysp sąsiednich do jego żony przybyli książęta. Podobno starali się o rękę Penelopy i jego królestwo. Atena  
wyjaśniła, że w swych zalotach byli bardzo natarczywi, a Penelopie coraz trudniej było się od nich odpędzać. Jej 
wymówka – szycie pośmiertnej szaty dla męża – już się kończyła. Od dwóch lat nocą pruła to, co wyszyła w dzień.  
Wkrótce będzie musiała wybrać jakiegoś zalotnika.

Atena  doradziła,  by   Odys   nie   ujawniał  się  jeszcze   i  był  ostrożny.  Na  koniec  dotknęła  go  czarodziejską  

różdżką i zamieniła w starego żebraka w łachmanach. Odys wziął do ręki kij i ruszył do własnego królestwa. Nikt go  
nie poznał, gdy wszedł na dziedziniec swego pałacu – jedynie leżący na kupie gnoju pod bramą jego pies Argos.  
Zwierzak, który cierpiał ze starości, głodu i robactwa, chciał się przyczołgać i zdechł. 

Przekroczywszy próg pałacu, Odys ujrzał w świetlicy rozpustę zalotników. Wszystko to potwierdziło w nim 

słuszność decyzji o zemście. Podczas turnieju o rękę Penelopy: „W podłogę sali biesiadnej wbito jednym rzędem 
dwanaście toporów. Każdy z zalotników, brał ogromny łuk Odyseusza i próbował tak strzelić, aby grot przeszedł 
przez otwory wszystkich, rzędem stojących toporów”.

Nikt nie miał tyle siły, by napiąć łuk – dopiero starzec w łachmanach to uczynił: „wypuścił strzałę, grot  

przeszedł przez wszystkie topory”. Oczom zebranych ukazał się wściekły gospodarz, który brał strzałę po strzale, 
zabił wszystkich, a w końcu siadł zmęczony pod słupem.

Gdy służba uprzątnęła trupy i salę, klucznica zbudziła Penelopę z krzykiem, „że pan wrócił i wymordował 

zalotników”. Bohaterka weszła do sali biesiadnej i, po dwudziestu latach rozłąki, ujrzała męża. Poznała go dopiero,  
gdy się wykąpał i ubrał. Teraz była już pewna, że to Odyseusz. Szczęśliwa padła mu w ramiona z płaczem.

Bohater przez wiele lat opowiadał dzieje swojej tułaczki i przebiegu wojny trojańskiej rodzinie. „Z dalekich 

stron zjeżdżali się krewni i znajomi albo i obcy ludzie, żeby zobaczyć człowieka, który był w podziemiu i słyszał 
śpiew syren, i był kochankiem nimf mieszkających w grotach tajemniczych”.

~ 16 ~

background image

Za jakiś czas wyjechał okrętem na nową tułaczkę przepowiedzianą przez Terezjasza. Gdy po paru latach 

wrócił, czekał już tylko na śmierć, która miała wyjść z morza.

Mit o Orfeuszu i Eurydyke

Orfeusz   był   pięknym   i   młodym   królem   Tracji.   Gdy   grał   na   lutni   i   harfie,   wszystko   wkoło   niego   mu 

wtórowało: drzewa, ptaki, zwierzęta. Jego żoną była równie urodziwa Eurydyka – nimfa drzewna hamadriada. 
Bohaterowie bardzo się kochali i byli szczęścili. 

Niestety,   ich   sielanka   nie   trwała   długo.   Uroda   Eurydyki   miała   potężną   moc.   Ktokolwiek   ją   ujrzał, 

zakochiwał się w niej od razu. Gdy syn Apollina i nimfy Kyreny – lekarz, bartnik i właściciel winnic Aristajos ujrzał  
ją w dolinie Tempe, podzielił los jej adoratorów. Nie wiedząc, że Eurydyka jest żoną Orfeusza, zaczął ją gonić. Był do  
tego stopnia nieustępliwy, że przerażona nimfa biegła, nie patrząc pod nogi. W takich okolicznościach stanęła na 
żmiję i wkrótce zmarła od ukąszenia. 

Po śmierci żony Orfeusz przestał grać i śpiewać, chodził i wołał imię Eurydyki, mając za słuchacza jedynie  

echo. Pewnego dnia wziął lutnię i poszedł do królestwa podziemi rządzonego przez Hadesa. Tam zasłuchany w jego 
muzykę Charon przewiózł go za darmo na drugi brzeg Styksu, dźwięki instrumentu spowodowały także skupienie 
Cerbera, który przestał szczekać. 

Gdy Orfeusz stanął przed władcą podziemni, nie przestał grać. Układające się w żałosną pieśń dźwięki 

sprawiły, że nawet okrutne boginie Erynie – „trzy potworne siostry. Uosobienie srogich i nieustępliwych wyrzutów 
sumienia”- płakały, a Hades oddał mu Eurydykę. Warunkiem bezpiecznego opuszczenia Hadesu było nieoglądanie 
się na ukochaną żonę, która szła za mężem. Bohaterowie szli długo, byli już prawie na górze, gdy Orfeusz nie  
wytrzymał i się odwrócił. 

Wówczas podążający z nimi Hermes zabrał Eurydykę z powrotem do podziemia, a Orfeusz wyszedł na świat  

sam. Rozglądając się wokoło w końcu zrozumiał, co się stało. Choć dobijał się znowu do podziemia, nie został 
wpuszczony ponownie. Wrócił do Tracji, gdzie w dolinach i górach śpiewał swe przepełnione żalem pieśni. 

Pewnej   nocy   „rozszalały   orszak   bakchiczny   i   obłąkane   menady   rozerwały   jego   ciało   na   sztuki”.   Gdy 

oderwana od tułowia głowa dopłynęła do morza, wciąż powtarzała imię Eurydyki. Pochowano ją na wyspie Lesbos, 
gdyż dopiero tam przestała dryfować. Na miejscu jej pogrzebania powstała wyrocznia, a poszarpane ciało Orfeusza 
– pozbierane przez muzy – spoczęło u stóp Olimpu.

Jabłko niezgody

Wesele Tetydy, która według przepowiedni Temidy miała urodzić syna potężniejszego od swego ojca (ta 

przepowiednia odstraszyła od tej pięknej boginki morskiej Dzeusa i Posejdona, choć była bardzo piękna) i księcia 
tesalskiego Peleusa było okazją do spotkania wszystkich bogów, którzy przybyli z licznymi darami. 

Wśród   gości   zjawiła   się   także   nieproszona   Eris   –   bogini   niezgody.   Dając   upust   swojej   złości   i   dowód 

kłótliwego charakteru, przyniosła w darze złote jabłko z napisem „Dla najpiękniejszej”. Wiedziała, że stanie się to 
powodem kłótni boginek  Hery, Ateny i Afrodyty, z których każda chciała je mieć. Jako rozjemcę sporu Dzeus 
wyznaczył młodego pasterza Parysa. Postawiony w niezwykle trudnej roli bohater był synem Priama – króla Troi i 
Hekabe, która kilka dni przed jego narodzeniem miała sen, „że wydała na świat żagiew, od której spłonęło całe 
miasto”. Usłyszawszy od wróżbitów, że jej syn przyczyni się do zagłady państwa, Hekabe zdecydowała się oddać 
noworodka pasterzom. Ci jednak nie wypełnili jej polecenia i nie porzucili go w górach, lecz jeden z nich – widząc 

~ 17 ~

background image

przypadkiem, jak niemowlę karmi własną piersią niedźwiedzica – zabrał dziecko do domu i wychował jak swojego 
syna. Dorastając, Parys nie wiedział, że jest królewskim potomkiem. Jakby tego było mało, został postawiony przez 
Dzeusa   w   bardzo   niezręcznej   sytuacji.   Kazano   mu   sądzić   trzy   boginie,   nie   mógł   zrozumieć,   dlaczego   wybrano 
właśnie jego – prostego pasterza. 

Boginie zaczęły zasypywać go obietnicami. Hera przyrzekła, że jako królowa nieba sprawi, że narody będą 

mu składać bogate daniny – jeśli tylko odda jej jabłko. Była to kusząca propozycja, ponieważ Parys był biedny –  
wizja mieszkania w pałacu była o wiele bardziej kusząca, niż powrót do szałasu. Zgodziłby się, gdyby nie jego 
wewnętrzny głos, który kazał mu czekać na propozycję pozostałych piękności. 

Atena obiecała mu, że uczyni go najmądrzejszym z ludzi. Pamiętając przechodzącego kiedyś przez wieś 

staruszka, o którym mówiono, że jest mądry, lecz ma smutne oczy i zmarszczki na twarzy, Parys nie kwapił się do 
przyjęcia takiego daru. 

Gdy pasterz usłyszał propozycję ostatniej z bogini – Afrodyty – nie wahał się. Świadomość, że będzie mężem 

najpiękniejszej kobiety świata Heleny spowodowała, że jabłko otrzymała właśnie Afrodyta.

Konflikt został zażegnany. Po jakimś czasie w Troi, na górze Jda, odbyły się igrzyska publiczne. Tryumfujący 

Parys został zaproszony na dwór królewski, gdzie zachwycił wszystkich swą urodą. Był to bardzo ważny dzień – 
odkryto jego monarsze pochodzenie. Łzom króla Priama z Hekabe nie było końca. Zapomnieli już o złej wróżbie i  
przyjęli go do swego grona, jakby nigdy ich nie opuszczał.

Stając się oficjalnym synem królewskim, Parys ze świtą dworzan popłynął statkiem do dalekiej Sparty. Tam 

król   Menelaos   z   całym   dworem   lacedemońskim   przyjął   go   serdecznie   i   uprzejmie.   Gdy   pewnego   dnia   musiał 
wyjechać, Parys tej samej nocy porwał mu obiecaną przez Afrodytę żonę Helenę i powrócił do Troi. 

W Grecji zawrzało – zamorski barbarzyńca nie uszanował świętego prawa gościnności! Podjęto decyzję o 

wojnie i Troja została zaatakowana. Dowództwo nad Grekami objął brat Menelaosa Agamemnon (król Argos i 
Myken).   Zebrawszy   wojsko   całej   Hellady,   najlepszych   wojowników   i   największe   okręty,   wyruszył   przed   siebie. 
Zabrakło   jedynie   Achillesa   –   syna   Peleusa   i   Tetydy,   która   przebrała   go   za   królewnę   i   ukryła   wśród   córek 
królewskich.   Znając   przepowiednie   wróżbitów   o   konieczności   uczestniczenia   w   wojnie   Achillesa   –   inaczej   nie 
zdobędą   Troi   –   chytry   Odyseusz   z   Itaki   przebrał   się   za   kupca   i   sposobem   przechwycił   z   pałacu   Likomedesa 
wojownika. 

Niestety, nie udało się wypłynąć natychmiast. Nastała cisza morska, która trwała całe tygodnie. Wojownicy 

od wróżbity dowiedzieli się, że Artemida żąda ofiary – córkę Agamemnona i Klitajmestry – Ifigenię. Nieświadoma 
niczego dziewczyna przybyła na miejsce wraz z matką, miała nadzieję na zaręczyny z Achillesem. Gdy przebrano ją 
w wełniane wstęgi „niby zwierzę ofiarne” i postawiono przed wróżbitą, nie miała już wątpliwości co do swojego losu. 
Na szczęście, gdy Kalchas uniósł nóż, wtem z nieba zeszła bogini Artemida z łanią, karząc ze zwierzęcia zrobić ofiarę 
i zabierając Ifigenię do swej świątyni, gdzie uczyniła z niej kapłankę.

Przed odpłynięciem Grecy stanęli na polanie, by pomodlić się przed postawionym tam ołtarzem. Nagle ich 

oczom ukazał się wąż, który wspiął się na stający przy ołtarzu jawor i pożarł istniejące wśród liści gniazdo z młodymi  
wróblami, po czym skamieniał. Z tego Kalchas wywnioskował, że nadchodząca wojna potrwa dziewięć lat i zakończy 
się zwycięstwem nad Troją.

Po przybyciu  do Azji, Odyseusz z Menelaosem jako wysłannicy udali się do Troi, gdzie żądali oddania 

Heleny. Gdy Trojanie się nie zgodzili, Grecy rozłożyli swe namioty nad morskim brzegiem, na przeciętej dwoma  
rzekami Simoisu i Skamandra równinie – był to początek wojny. 

Na pomoc bogatemu  i sędziwemu  Priamowi przybyli azjatyccy królowie. Rankiem z miasta wychodziło 

trojańskie   wojsko,   naprzeciw   niemu   wychodzili   rycerzy   z   obozu   Greków.   Starcia   trwały   całe   dnie,   po   czym 
wieczorem Grecy wracali do namiotów, a Trojanie za bramy miasta.

~ 18 ~

background image

Najlepszym żołnierzem wśród greków był Achilles. Jego ciało było nieczułe na rany i odporne na każdą 

broń, gdyż w dzieciństwie matka kąpała go w świętej rzece bogów Styksie. Bezbronna pozostawała tylko pięta –  
zanurzając go w wodzie matka trzymała go za nią i nie obmywała jej strumieniem.

Po  dziewięciu   latach   miasto  nadal  odpierało  szturm,  a   w dziesiątym   roku   w  obozie   greckim   wybuchła 

zaraza. Śmierć zabierała po kilkanaście osób dziennie, co było wynikiem zemsty boga wyroczni i wróżb Apolla za 
porwanie córki jego kapłana przez Agamemnona. Gdy Achilles z radą wojskową zmusił Agamemnona do oddania 
dziewczyny, ten w odwecie odebrał wojownikowi jego niewolnicę. Rozzłoszczony Achilles ogłosił więc, że nie będzie 
walczył, dopóki Trojanie nie podejdą do jego namiotów.

Impas przerwał dopiero olbrzymi Hektor, który dotychczas unikał walki z Achillesem. Obywatel Troi wdarł  

się na wały z wojskiem, płosząc zdziwionych Greków i zmuszając ich do ucieczki na okręty. Wówczas przyjaciel  
Achillesa Patrokles uprosił go, aby mógł ruszyć na wroga. Dumny z odwagi druha Achilles dał mu nawet swoją 
zbroję nie przypuszczając, że Trojanie wezmą Patroklesa za niego. Chłopak zmarł w starciu z Hektorem, który zabrał 
zbroję swojego wroga. Gdy chciał porozrywać nagie ciało pokonanego, na okopach pojawił się Achilles. Krzycząc, by  
Hektor uciekł, a w końcu płacząc nad śmiercią Patroklesa, w końcu posypał sobie głowę popiołem. 

Wówczas jego matka wyszła z morza i przyniosła mu nową zbroję – jeszcze piękniejszą od poprzedniej! 

Założywszy ją na siebie, rozwścieczony Achilles ciął wroga na prawo i lewo, płosząc wojsko trojańskie za bramy  
miasta. Gdy w końcu stanął twarzą w twarz z Hektorem, tak bardzo wystraszył Trojana, że ten zaczął uciekać. Po 
trzykrotnym   obiegnięciu   muru   miasta,   za   czwartym   razem   Dzeus   położył   na   szali   dwa   losy   na   Olimpie   –   ten 
Hektora spadł do Hadesu.

Po chwili Achilles śmiertelnie ugodził Hektora „tam, gdzie kość, łączy szyję i ramiona”, zdarł zbroję żelazem, 

przekuł nogi, do ran włożył miedziane kolce, a ciało przywiązał powrozem do rydwanu. Trojanie z płaczem patrzyli,  
jak Hektor był wleczony za wozem zwycięzcy. Po wszystkim Achilles wrócił do obozu, a zwłoki pokonanego rzucił 
przy „marach Patroklosa”. 

Wkrótce król Priam przybył do obozu Greków z wozem pełnym srebra i złota i padł przed Achillesem na  

kolana – chciał wykupić ciało syna. Zabójca jego syna napoił go, nakarmił, kazał umyć i namaścić ciało Hektora, po 
czym okryć je całunem i złożyć na wozie. Uroczystości pogrzebowe trwały dwanaście dni, po czym zwłoki Hektora 
spalono na stosie. 

Wkrótce potem Achilles zginął trafiony strzałą Parysa. Jego kości pochowano w złotej urnie przed wielkim 

kurhanem usypanym przez żołnierzy. Jego zbroję przyznano Odyseuszowi. 

Śmierć poniósł również Parys, a Helenę wydano za jego brata Deifoba. Niepocieszona takim obrotem spraw, 

pragnąc wracać do domu, pomogła Diomadesowi i Odyseuszowi zakraść się do świątyni Ateny i wykraść posąg  
palladom. Przyczyniła się tym samym do odebrania Troi boskiej przychylności – bez posągu byli bezbronni. 

Gdy Trojanie usłyszeli złą nowinę o kradzieży, wiedzieli, że nadchodzi ich koniec. Jakie było ich zdziwienie,  

gdy Grecy zaczęli odpływać i gdy za wielkim kurhanem Achillesa zobaczyli ogromnego drewnianego konia. Nie 
słuchali namowy kapłana Laokoon i jego synów, powtarzających, że należy spalić „podarunek”, lecz na powrozach 
przeciągnęli konia pod mury. Stawiając go przed zamkiem jako ofiarę dla bogini Ateny, urządzili sobie zabawę 
zaprawianą alkoholem. 

Po zapadnięciu  pijanych  Trojan w głęboki  sen,  z brzucha  konia wyszło dwunastu  najlepszych  greckich 

żołnierzy   z   Odyseuszem   na   czele.   Otworzywszy   bramy   miasta,   zaprosili   do   środka   przyjaciół  pozostających   na 
ukrytych za wysepką okrętach. W mieście rozpętała się rzeź, Grecy wycięli prawie wszystkich Trojan z królem 
Priamem i mężem Heleny Deifobem łącznie. 

Po zakończeniu wojny jej uczestnicy starali się wrócić do dawnego życia. Agamemnon wrócił z wozami 

pełnymi   łupów   do   Myken   (wkrótce   zarąbany   siekierą   przez   swoją   żonę   Klitajmestrę   i   jej   kochanka   Aigistosa, 

~ 19 ~

background image

pomszczony potem przez swego syna Orestesa i córkę Elektrę), Afrodyta pogodziła Menelaosa i Helenę, która stała 
się przykładną żoną. Gdy po śmierci męża została wygnana z zamku przez jego rodzinę, zatrzymała się u przyjaciółki 
Polikso na wyspie Rodos. Nie wiedząc, że ta pała do niej nienawiścią za śmierć męża pod Troją, została powieszona  
na   drzewie   przez   przebrane   za   Erynie   służące   Polikso.   Helena   umarła   myśląc,   że   za   życia   otrzymała   karę   od 
piekielnych potworów. Drzewo, na których wyzionęła ducha, zostało nazwane świętym i było namaszczane oliwą 
oraz przyozdabiane wieńcami.

Mit o Dionizosie (Bachusie)

Dionizos  – syn Dzeusa i Seleme (córka króla Kadmosa)  – jest  bohaterem mitologii greckiej. W wersji 

rzymskiej określano go mianem Bachusa. 

Gdy Seleme była w ciąży, poprosiła najwyższego boga, aby się jej ukazał. Jej oczy jednak (była śmiertelną 

kobietą) nie zniosły „blasku i grozy pana ognistego” i spłonęła rodząc przedwcześnie Dionizosa. Malec został oddany 
na   wychowanie   przez   Dzeusa   nimfom   góry   Nysy   w   Arabii   Szczęśliwej.   Tam   nauczył   się   tańca   i   śpiewu   pod 
wnikliwym okiem mistrza Sylen, „mądrego bożka leśnego, co zna wiele tajemnic ukrytych przed oczyma ludzi”.

Dionizos już jako chłopiec brał udział w wojnie gigantów. Przyjął wówczas postać lwa i bardzo wsławił się w 

walce. Innym razem, będąc młodzieńcem, stanął nad brzegiem morza ubrany w purpurową szatę, został wzięty 
przez piratów za królewicza i porwany. Gdy kajdany, którymi go związali natychmiast opadły, jeden z przestępców 
zaczął prosić kompanów o wypuszczenie tajemniczego chłopaka. Nie posłuchali jednak teorii o boskości Dionizosa, 
za co zostali straszliwie ukarani. Nagle na maszcie zakwitła bujna latorośl, uprowadzony zmienił się w lwa i już po 
chwili wszyscy byli za burtą, zamienieni w delfiny!

Dionizos był bogiem rozkoszy i uczt. Miał miłe i łagodne usposobienie, lubił żartować i spędzać czas w  

towarzystwie   przyjaciół.   Jego   oczy   koloru   fiołków,   usta   czerwone   jak   owoc   granatu   i   opadające   na   ramiona, 
połyskujące złotem włosy sprawiały, że zaskarbił sobie przychylność ludzi i bogów. Dlatego też jako pierwszy z  
bogów „żył na ziemi, przenosząc jej góry, bory, morza, łąki nad złoty przepych Olimpu”. 

Nauczył ludzi uprawy ziemi: „Wydobył z ziemi winną latorośl i uczył ludzi, jak się sadzi jej drzewka i jak 

delikatne jej gałązki przewija się między konarami wiązu”. Realizacja tej misji zajęła mu dużo czasu, dopasował do 
niej całe swoje życie, wędrując z orszakiem przez cały świat. 

Jego złocisty rydwan ciągnął potrójny zaprzęg na przedzie, złożony z dwóch ustrojonych białymi różami 

panter, dwóch przyozdobionych czerwonymi różami lampartów i dwóch ozdobionych przeróżnymi kwiatami lwów. 
Na środku rydwanu, na purpurowych poduszkach leżał jego prawie nagi właściciel. „W wędrówce towarzyszyły mu 
bachantki i menady, ubrane w cętkowane skóry jelonków, i wywijając torsami, śpiewały pieśni dzikie, szalone. 
Kozłonogie satyry i pany, syleny o końskim ogonie i centaury mające postać półkońską i półludzką cisnęły się 
gwarnym tłumem za jego rydwanem, bijąc w bębny, grając na fletach i piszczałkach”.

To Dionizosowi ludzie zawdzięczali obrzędy, „które święcić należy nocą, po wąwozach gór, śpiewając na jego 

cześć, pieśni wesołe. A kto mu nie ulegnie i kto w nim boga nie uzna, ten poniesie srogą karę”. 

Przykładem   konsekwencji   takiej   niesubordynacji   są   losy   trzech   królewnach   –   córek   Minaysa.   Pięknie 

haftujące całe dnie w pałacowych komnatach dziewczęta nie chciały wziąć udziału w święcie Bachusa, w którym cała 
ludność świętowała z krzykiem nabożnym. Powtarzały uparcie, że „że gardzą dzikimi obrzędami”. Pewnej nocy  
usłyszały hałas fletów, cymbałów, a w powietrzu poczuły unoszącą się woń szafranu i mirry. „Z krosien wyrosły 
latorośle winnej macicy”, tkaniny pokryły się zielenią, zgasło światło, które zastąpiły ogniste pochodnie. Wszędzie 
słychać było ryk dzikich zwierząt, aż zatrząsł się pałac. Wystraszone królewny chciały uciec, lecz „ich ciała skurczyły  
się, a biała skóra zamieniła się w ciemną błonę” i zostały przemienione w nietoperze. 

~ 20 ~

background image

Pewnego dnia Dionizos przybył z orszakiem na ziemię Teb. Usłyszał od jej króla Penteusa, że w swoim  

państwie nie pozwoli na święcenie hałaśliwych uroczystości, „że bóg pijaków nie jest żadnym bogiem”. Tego poglądu 
nie podzielali jednak mieszkańcy Teb, którzy zgodnie dołączyli do barwnego orszaku Dionizosa. Uparty Penteus 
wszedł na góry kitajrońskie – miejsce wyuzdanej zabawy – i chciał skończyć z obrzędami, lecz został rozszarpany 
przez Bachantki.

Konstatując, „Dionizos wyobraża nie tylko dobroczynnego ducha wina, ale niejako duszę wszystkiego, co 

żyje. Rządzi rodzeniem, śmiercią i zmartwychwstaniem i objawia się w bujnej przyrodzie wiosny”.

Posągi i malowidła przedstawiają go jako pięknego młodzieńca o wypieszczonych kształtach, w wieńcu z 

liści winogradu lub bluszczu, trzymającego w ręku dwuuszny puchar, tyrs lub kiść winogron. Innym razem jedzie 
rydwanem zaprzężonym w lamparty, lwy i poi ich winem z dzbana lub leży leniwie pod winną latoroślą, a ludzie w  
ofierze składają mu zająca lub kozła. 

Bóg ten ogromną popularnością cieszył się szczególnie w Grecji, zwłaszcza podczas grudniowego święta: 

„Kobiety z zapalonymi pochodniami, wśród śpiewów, biegały po wąwozach górskich. Obrzędy te nazywano orgiami 
od słowa greckiego orge – podniecenie. Szalone tańce, dzikie okrzyki i ogłuszająca muzyka wytwarzały ekstazę, 
zapamiętanie religijne, uważane za duchowe połączenie się z bóstwem. Zdawało się ludziom biorącym udział w tych  
świętych orgiach, że dusze ich opuszczają ciało, że sam bóg w nie wchodzi, że stają się „pełni boga”. To poczucie 
odrębności ciała i ducha prowadziło do wiary w nieśmiertelność duszy, która jest cząstką człowieka niezniszczalną i  
po śmierci ciała przechodzi w nowe kształty”.

W Atenach na jego cześć cztery razy w roku obchodzono święta: „Małe (czyli wiejskie) Dionizje jesienią –  

święto winobrania: Lenaje w styczniu – święto wytłaczania wina: Antesterie z końcem lutego – święto otwierania  
beczek   z   młodym   winem,   które   wówczas   próbowano:   Wielkie   (czyli   miejskie)   Dionizje   w   końcu   marca   i   z 
początkiem kwietnia”.

Mit o Syzyfie

Syzyf był królem Koryntu. Jego pałac u szczytu skalistej góry zwanej Akrokoryntem był otoczony czarno-

zielonym kręgiem starodrzewu. Co rano po kąpieli gospodarz wychodził na rozległy taras i podziwiał swoje państwo, 
przyglądając   się   piaszczystej   równinie,   białym   ulicom   Koryntu,   nachylonym   lekko   ku   morzu.   Mógł   godzinami 
patrzeć na kadłuby okrętów, czerniące się w błękitnej zatoce, na przypominające pracowite mrówki roje ludzi, 
pracujących przy portowych magazynach lub w stoczniach, kuźniach, warsztatach czy w dzielnicy farbiarzy, gdzie w 
rynsztokach płynęły strumienie barwionej wody. Wszystko to było dziełem króla Syzyfa, on założył to miasto, bogate 
ze względu na dogodny port, umożliwiający pobieranie danin od statków płynących ze wschodu i zachodu.

Syzyf był nie tylko dobrym królem, lecz także ulubieńcem bogów, czego dowodziły ciągłe zaproszenia do  

Dzeusa na uczty olimpijskie. Lubił te wizyty z powodu możliwości odświeżenia swojego ziemskiego ciała nektarem i 
ambrozją, co dawało mu siłę i rześkość, mimo upływu lat. Wizyty na Olimpie wiązały się również z uzupełnieniem  
najnowszych   plotek,   w   czym   Syzyf   był   prawdziwym   mistrzem.   Gdy   pewnego   razu   nie   pilnował   się   dość   i 
rozpowiedział przed ludźmi informację otrzymaną od Dzeusa w tajemnicy, naraził się na gniew boga – władca w 
odwecie posłał do niego bożka śmierci Tanatosa. 

Przebiegły Syzyf, spodziewając się wizyty posłańca, urządził na niego zasadzkę, zakuł w kajdany i uwięził w 

piwnicy. Od tej pory ludzie przestali umierać, co wkrótce się wydało. Gdy Hades poszedł do Dzeusa na skargę, do 
Syzyfa przysłano Aresa. Po uwolnieniu bożka śmierci jego pierwszą ofiarą był Syzyf. Przed śmiercią zdążył poprosić  
żonę, aby nie chowała jego zwłok i gdy tak uczyniła – „dusza, której ciała nie pogrzebano, nie mogła wejść do 
państwa cieniów”.

~ 21 ~

background image

Syzyf błąkał się, narzekał, jęczał, użalał nad swoim losem i postępowaniem żony, aż w końcu postawiono go 

przed Plutonem. Gdy z płaczem opowiadał o niegodziwej małżonce, „która jego trupa wyrzuciła na śmietnik i nie 
chce mu sprawić pogrzebu”, Pluton w końcu zgodził się, aby Syzyf wrócił na chwilę na ziemię i ukarał żonę. Tak też 
się stało, z tą różnicą jednak, że Syzyf poszedł i… nie wrócił. Bogowie zapomnieli o nim, a on – cichy i ostrożny – żył 
jeszcze bardzo długo. W końcu jednak w Hadesie przypomnieli sobie o uciekinierze. Tanatos zaskoczył go, uciął 
znienacka   pukiel   włosów   i   zabrał   do   podziemni   „krnąbrną”   duszę.   Karą   nieposłusznego   Syzyfa   było   wtaczanie 
ciężkiego kamienia  na wysoką i  stromą górę. Zapewniony,  że  zostanie  z powrotem przywrócony do  życia,  gdy 
wykona zadanie, Syzyf wydźwignął głaz pod sam szczyt. Jakie było jego zaskoczenie i smutek, gdy skała wyślizgnęła  
się i spadła na dół. Ta czynność bohater powtarzał to w nieskończoność: „Tak zawsze. Już jest Syzyf bliski celu i 
zawsze coś mu kamień z rąk wyrywa, i musi biedak pracę zaczynać na nowo”.

Mit o Dedalu i Ikarze

Dedal (Dajdalos) był rzemieślnikiem artystą na dworze króla Krety, Minosa. Mówiono, że w swe posągi 

Dedal potrafi tchnąć życie – tak były doskonałe. Wykonywał nie tylko statuy, ale wynalazł świder, grundwagę, był 
też architektem. Król Minos zlecił Dedalowi wykonanie labiryntu dla Minotaura – potwornego królewskiego syna, 
pół-byka   i   pół-człowieka.   Dedal   nie   pochodził   z   Krety,   tęsknił   za   swoją   ojczyzną   –   Atenami.   Król   jednak,   z 
przywiązania do przyjaciela, i z obawy przed jego wiedzą o tajemnicach państwowych, zabronił Dedalowi opuszczać 
wyspę. 

Rzemieślnik wymyślił sposób ucieczki. Z ptasich piór sklejonych woskiem sporządził skrzydła dla siebie i 

swego syna Ikara. Przed odlotem ojciec przestrzegł młodego chłopaka, aby leciał równo między niebem a ziemią, bo  
inaczej albo wosk się stopi, albo pióra nasiąkną wodą. Jednak Ikar, zachwycony lotem, wspaniałością przygody,  
zapomniał o radach ojca, wleciał zbyt wysoko i spadł do morza, gdy jego skrzydła się rozpadły. Zrozpaczony ojciec 
znalazł   zwłoki   syna,   wyspę   nazwał   Ikarią,   a   morze   –   Ikaryjskim.   Dedal   zatrzymał   się   na   Sycylii,   został   tam 
nadwornym budowniczym. Po kilku latach król Minos zaatakował Sycylię, upominając się o Dedala. W walce jednak 
Minos poległ, a Dedal żył jeszcze długo w poważaniu wszystkich mieszkańców.

Mit o Prometeuszu

Mit o Prometeuszu jest innym niż teoria czterech wieków podaniem o powstaniu człowieka. Prometeusz był 

jednym z tytanów. Ulepił człowieka z gliny pomieszanej ze łzami. Duszę zaś zrobił z ognia niebiańskiego, który 
wykradł z rydwanu słońca. Człowiek Prometeusza był podobny do wizerunku bogów, ale słaby i bezradny. Dlatego  
tytan postanowił wykraść bogom Olimpu ogień i nauczyć człowieka używania go, rzemiosł, sztuk. Zeusowi nie 
podobały się poczynania Prometeusza. Namówił bogów do stworzenia drugiego człowieka – pięknej i urokliwej 
Pandory,   nazwanej   tak,   gdyż   była   darem   od   wszystkich   bogów   dla   ludzi.   Podejrzliwy   Prometeusz   nie   przyjął 
Pandory   mimo   jej   wdzięków.   Ale   jeden   z   jego   lekkomyślnych   braci,   Epimeteusz,   poślubił   tę   kobietę.   Wkrótce 
Pandora namówiła męża do otwarcia sekretnej beczki, którą dali jej bogowie. Z puszki Pandory wydobyły się na 
świat wszystkie smutki, nieszczęścia, choroby, nędze.

Prometeusz zemścił się na Zeusie. Zabił wołu, podzielił na dwie części i kazał Zeusowi losować, co będzie 

odtąd ofiarą dla bogów od ludzi. Zeus wybrał tłustszą część, w której, jak się okazało były same kości. Dla ludzi 
Prometeusz zostawił dobre mięso. Król bogów ukarał Prometeusza, przykuwając go do skał Kaukazu. Samotny i 
zniewolony cierpiał katusze, gdy każdego dnia przylatywał wygłodniały orzeł i wyjadał wątrobę, która każdej nocy 
odrastała Prometeuszowi. Prometeusz to symbol boga cierpiącego z miłości do ludzi. 

~ 22 ~

background image

Ludzie pozbawieni przewodnika stawali się źli i występni. Zeus zesłał na nich potop, ale nie wszyscy zginęli. 

Ziemia zaczęła żyć na nowo i ludzie także. Wkrótce, mimo iż ród ludzki nie zmieniał postępowania, nie pamiętał 
kary, Zeus przestał nękać ziemię.

Mit o powstaniu świata

Na początku był Chaos. Chaos jest trudny do zdefiniowania. Z Chaosu wyłonili się pierwsi małżonkowie: 

Gaja  –  Ziemia   i Uranos  –  Niebo,  dający  początek  pokoleniom  bogów.  Najstarsi  byli  tytani,  potem  kiklopowie 
(cyklopi)   i   hekatonchejrowie   (sturęcy).   Jednak   Uranos,   niezadowolony   z   okrutnego   i   szkaradnego   potomstwa, 
strącił je do Tartaru – podziemnej głębi, z której nie ma wyjścia. Matce Gai nie podobały się bezwzględne rządy 
Uranosa, więc namówiła Kronosa, najmłodszego z tytanów, który jeszcze był wolny, do strącenia ojca z tronu. Z krwi 
z rany obalonego króla narodziły się Erynie – trzy boginie zemsty. 

Kronos panował na ziemi razem z żoną Reją. Pamiętając o klątwie rzuconej nań przez Uranosa, Kronos  

połykał swoje dzieci. Lecz Reja ukryła szóste dziecko i dała mężowi kamień do połknięcia. Zabrała niemowlę na  
ziemię i nadawszy mu imię Zeus, zostawiła syna na wyspie Krecie pod opieką nimf górskich. Zeus był karmiony  
mlekiem kozy Almatei. Kiedy dorósł polecił swej matce dać Kronosowi środek wymiotny. Wtedy wyszli na świat 
bogowie – rodzeństwo Zeusa – Hades, Posejdon, Hera, Demeter i Hestia. 

Rozpoczęła się długa i krwawa wojna przeciw Kronosowi. Z pomocą wydobytych z Tartaru cyklopów i 

sturękich udało się zwyciężyć Zeusowi. Tryumf bogów nie trwał długo, bo stanęli przeciw nim giganci, synowe ziemi. 
Najokropniejszy z nich, Tyfon, przeraził bogów tak, że uciekli do Egiptu i zamienieni w zwierzęta czekali w ukryciu. 
Tylko   Zeus   stanął   przeciw   Tyfonowi,   zabił   go   żelaznym   sierpem   i   złożył   pod   skałami   Sycylii.   Kiedy   Etna   jest 
niespokojna, znaczy to, że Tyfon się budzi. 

O powstaniu człowieka krążyło wiele baśni. Jedna z nich mówi o czterech wiekach ludzkości. Wiek złoty to 

czas   panowania   Kronosa,   przypominający   biblijny   raj.   Kiedy   obalono   Kronosa,   ludzie   stali   się   dobroczynnymi 
demonami. W wieku srebrnym ludzie rozwijali się wolno, a osiągnąwszy wiek dojrzały odchodzili, nie chcąc składać 
ofiar bogom. Zeus wytępił to złe i dumne pokolenie. Zostali zapamiętani jako dusze błogosławione. Trzeci z wieków 
to wek brązowy, kiedy to ludzie kochali wojnę i byli bardzo silni. Był to okres heroiczny, w którym żył Herakles i  
Tezeusz, miały miejsce walki o Teby i wojna trojańska. Wiek następny – żelazny – trwa do dziś. Niestety nigdy już  
się nie powtórzą sławne osiągnięcia poprzednich epok.

Mit rodu Labdakidów

Król Teb, Lajos usłyszał w Delfach przepowiednię, że zginie z rąk własnego syna. Kiedy jego żona – Jokasta  

urodziła potomka, postanowił go zgładzić. Rozkazał służącemu, aby wyniósł dziecko w góry i tam je porzucił. Ten 
jednak nie wykonał do końca rozkazu i przekazał niemowlę pochodzącemu z Koryntu pasterzowi, który z kolei oddał 
je   na   wychowanie   bezdzietnym   władcom   swej   krainy   –   Polibosowi   i   Meropie.   Edyp   nie   czuł   się   szczęśliwy. 
Rówieśnicy nazywali go podrzutkiem, choć nikt nie chciał wyjawić tajemnicy jego pochodzenia. Aby dowiedzieć się 
prawdy, Edyp udał się do wyroczni delfickiej. Usłyszał tam straszną przepowiednię, sugerującą, że zabije własnego 
ojca i ożeni się z własną matką. Po tych informacjach Edyp był pewien, że Polibos i Meropa to jego prawdziwi 
rodzice, więc postanowił udać się do Teb, aby zapobiec spełnieniu się przepowiedni. 

W drodze spotkał Lajosa, pokłócił się z nim i nie zdając sobie z tego sprawy, iż jest to jego ojciec – zabił go.  

Następnie spełniła się druga część przepowiedni. W Tebach pojawił się sfinks – dziwny potwór, mający twarz i 
piersi kobiety, a resztę ciała lwa, ze skrzydłami jak u ptaka. Porywał on ludzi i rzucał w przepaść. Powiedział, że 

~ 23 ~

background image

dopiero wtedy ustąpi z ziemi tebańskiej, jeśli ktoś rozwiąże jego zagadkę. Tej zagadki nauczył się od muz, a brzmiała 
ona następująco: "Co to za zwierzę, obdarzone głosem, które z rana chodzi na czworakach, w południe na dwóch  
nogach, a wieczorem na trzech?". Król Kreon, który objął rządy po śmierci Lajosa ogłosił, że kto wyjaśni zagadkę 
otrzyma królestwo tebańskie i ożeni się z Jokastą, wdową po zamordowanym Lajosie. 

W tym właśnie dniu do stolicy przybył Edyp. Odgadł zagadkę Sfinksa i poślubił Jokastę. Przez szereg lat  

potomek rodu Labdakidów panował szczęśliwie nie zdając sobie sprawy z ciążącej na nim klątwy. Jokasta urodziła 
mu w tym czasie czworo dzieci: Eteoklesa, Polinejkesa, Antygonę i Ismenę. Zupełnie niespodziewanie zaraza zaczęła 
dziesiątkować Tebanczyków. Ziarno rzucone w glebę nie wzrastało, więc ziemia leżała ugorem. Dzieci przychodziły 
na świat martwe, zwierzęta nie rozmnażały się. 

Na pomoc wezwano wróżbitę – Terezjasza, ślepego starca z długą, białą brodą. Utracił on wzrok w młodości, 

gdy ujrzał w kąpieli nagą Atenę. Zeus dał mu życie siedem razy dłuższe niż przeciętnego człowieka. Pozbawiony 
widoku ziemskich rzeczy, znał tajemnice przyszłości i rozumiał mowę ptaków. Kiedy Terezjasz zjawił się w pałacu 
Edypa, oznajmił nieświadomemu swych win królowi, że jest to kara za jego ojcobójstwo i kazirodztwo. Na wieść o  
tym Jokasta powiesiła się, a Edyp wykłuł sobie oczy i wyruszył w świat, aby odpokutować swe winy. Prowadziły go 
córki. Szukał krainy, w której spokojnie zostałby pochowany. Zaszedł do miejscowości Kolonos niedaleko Aten i tam 
umarł. Pochowano go w gaju, do którego wiosną przylatywały słowiki.

W Tebach zostali dwaj bracia: Eteokles i Polinejkes. Ustalili, że władzę będą sprawować na przemian, w ten  

sposób, że każdy będzie panował przez rok. Eteokles pierwszy wziął berło, lecz po upływie roku nie chciał ustąpić  
bratu i wygnał go z kraju. Rozgoryczony Polinejkes schronił się na dworze władcy Argos, Adratosa. Tam ożenił się z  
jego córką i namówił teścia, aby najechał na Teby. Adratos zebrał wojsko i obległ miasto. Ale Tebańczycy uczynili 
wypad i odnieśli zwycięstwo. Obaj bracia zginęli na polu walki. 

Władzę w państwie ponownie przejął Kreon, brat Jokasty. Nie pozwolił pochować Polinejkesa. Ciało jego 

kazał wyrzucić krukom na pożarcie i zabronił pod karą śmierci uczcić go pogrzebem. Siostra zmarłego, Antygona nie  
usłuchała rozkazu. Własnymi rękami wykopała grób i pochowała zwłoki brata. Za karę zamurowano ją w piwnicy. 

W dziesięć lat później synowie wodzów pokonanych pod Tebami przygotowali nową wyprawę. Miasto nie 

miało   sił   do   obrony.   Terezjasz   doradził   Tebańczykom   wysłać   do   nieprzyjaciół   poselstwo   z   prośbą   o   pokój,   a  
tymczasem, korzystając z rozejmu uciec z oblężonych murów. Tak się stało. Kiedy rozważono warunki pokoju, 
wszyscy mieszkańcy naładowali wozy dobytkiem, wsadzili na nie żony i dzieci i opuścili miasto. Po drodze Terezjasz 
umarł   napiwszy   się   wody   z   pewnego   źródła.   Tymczasem   wojska   nieprzyjacielskie   weszły   do   Teb,   zburzyły   je 
doszczętnie, a pozostałe skarby posłały w ofierze świątyni delfickiej.

~ 24 ~