background image

Poważne kłopoty SLD. "Najściślej strzeżona tajemnica w partii"

31 maj 2011 dzisiaj, 06:32 Źródło: Rzeczpospolita 

Grzegorz Napieralski, fot. Agencja Gazeta/Cezary Aszkielowicz

"Rzeczpospolita": SLD musiał poprosić bank o prolongowanie spłaty kredytu, bo po obniżeniu subwencji 
o połowę zabrakło mu pieniędzy na obsługę zadłużenia. Ale to nie jedyny problem finansowy Sojuszu - 
wynika z ustaleń gazety. 

Wśród posłów krąży niepokojąca pogłoska, że SLD może popaść w jeszcze gorsze tarapaty finansowe, 
bo spłacił pożyczkę pieniędzmi z pięciomilionowej zaliczki, którą wziął za niedoszłą transakcję 
sprzedaży gmachu, a którą potem musiał oddać.

– To jest najściślej strzeżona tajemnica w naszej partii, ale krążą wieści, że z powodu tej operacji 
możemy stracić subwencję na całą następną kadencję – mówi w rozmowie z "Rz" polityk Sojuszu 
Lewicy Demokratycznej.

To jednak nie są jedyne finansowe kłopoty SLD. Partia musi w lipcu spłacić kredyt, jaki zaciągnęła na 
potrzeby ubiegłorocznych kampanii wyborczych. Na początku tego roku Sojusz miał do spłaty prawie 
siedem milionów złotych. Obecnie zobowiązania te sięgają 2,5 mln zł.

Obcięcie dotacji dla partii politycznych oznacza, że praktycznie cała kwota, jaką partia Napieralskiego 
otrzyma do końca lipca z budżetu państwa będzie musiała zostać przeznaczona na spłatę zadłużenia. 
Ciągle nie została także sfinalizowana transakcja sprzedaży siedziby SLD przy ulicy Rozbrat.

Chociaż cena za tę nieruchomość spadła z 50 mln do 35 mln, to jak na razie nie udało się podpisać 
umowy sprzedaży.

Więcej w dzisiejszym wydaniu "Rzeczpospolitej".

(tsz)


Document Outline