background image

Z

ZIID

DE

EN

NT

TY

YF

FIIK

KO

OW

WA

AN

NE

E

A

AR

RC

CY

YD

DZ

ZIIE

£O

O  B

BO

¯E

E

T

Th

he

e  IId

de

en

nttiiffiie

ed

d  M

Ma

asstte

errp

piie

ec

ce

e  O

Off  G

Go

od

d

6

64

4--1

12

20

05

5

W

Wiilllliia

am

m  M

Ma

arrrriio

on

n  B

Brra

an

nh

ha

am

m

Poselstwo, wyg³oszone przez brata Williama Marriona Branhama w sobotê wieczorem dnia
5.  grudnia  1964  w  motelu  Stardus,  w  Yuma,  AZ,  USA.  Podjêto  wszelkie  wysi³ki,  by
dok³adnie  przenieœæ

wyg³oszone  Poselstwo  z  nagrañ  na  taœmach  magnetofonowych  do

postaci  drukowanej.  Podczas  t³umaczenia  i  korekty  korzystano  równie¿  z  najnowszej
wydrukowanej wersji oraz z nagrañ na CD w oryginalnym jêzyku angielskim. Niniejszym
zosta³o opublikowane w pe³nym brzmieniu.

Wydrukowanie  tej  broszury  umo¿liwi³y  dobrowolne  ofiary  wierz¹cych,  którzy  umi³owali
Jego S³awne Przyjœcie i to Poselstwo. Przet³umaczono i opublikowano w latach 2005 - 2006.
Wszelkie zamówienia nale¿y kierowaæ na adres:

MÓWIONE S£OWO

GUTY 74, 739 55 Smilovice, CZ

SKYPE: W Krzok   ICQ: 318702578

Tel. komórka:  + 420 775 225542

E-mail:    w.krzok@volny.cz

http://www.volny.cz/poselstwo

background image

Zidentyfikowane arcydzie³o Bo¿e

1

Dziêkujê ci bardzo, bracie. Billy chce, abym powiedzia³, ¿e jestem

znowu  po  trzech  miesi¹cach  po  raz  pierwszy  za  kazalnic¹.  I  on  –
przypominam  sobie,  jak  go  po  raz  pierwszy  prosi³em,  aby  z³o¿y³
œwiadectwo,  on  powiedzia³:  „Po  pierwsze  –  ja  –  ja  mam  tremê”.  Ja
równie¿. Us³ugujê ju¿ trzydzieœci piêæ lat, a teraz mia³em najd³u¿szy
okres,  gdy  nie  sta³em  za  kazalnic¹,  od  czasu,  gdy  jestem  w  us³udze.
Potrzebowa³em trochê wypocz¹æ, wiêc brat Mosley i ja, i niektórzy z
tutejszych  braci,  byliœmy  na  krótkiej  wycieczce  na  polowanie.  I
jestem  teraz  wypoczêty.  A  jest  to  moje  pierwsze  nabo¿eñstwo  od
czasu,  gdy  us³ugiwa³em  1.  wrzeœnia.  I  to  ma  pewne  znaczenie.
Zwiastowanie S³owa jest czymœ, w czym cz³owiek musi pozostawaæ.

2

A  zatem,  prosi³em  ich,  ¿eby  wy³¹czyli  ten  wentylator  albo  ¿eby

stwierdzili, czy go mo¿na wy³¹czyæ, wiem bowiem, ¿e macie trudnoœci
ze  s³uchaniem  mnie.  I  jest  to  trudne  –  wiem  to,  bo  s³ucha³em,  jak
sk³adali  swoje  œwiadectwa,  a  mia³em  trudnoœci,  by  ich  s³yszeæ.  Czy
s³yszycie teraz dobrze? Dobrze. Stanê trochê bli¿ej mikrofonu, dopóki
go nie wy³¹cz¹.

3

Jest  to  z  pewnoœci¹  wielkim  przywilejem  dla  mnie  i  jestem

oczywiœcie  wdziêczny  prze³o¿onemu  i  temu  zborowi  biznesmenów
pe³nej  Ewangelii  tutaj  w  Yuma,  i  wszystkim  kaznodziejom.  Ci
znakomici  œpiewacy  byli  tutaj  na  podium  kilka  minut  temu.
Chcia³bym  ich  us³yszeæ  podczas  nabo¿eñstwa.  To  by³o  naprawdê
dobre.  Zastanawia³em  siê,  czy  Jan  widzia³  mnie,  gdy  oni  œpiewali.
Mam  nadziejê,  ¿e  tak.  A  wiêc  –  s³ysza³em,  ¿e  macie  tutaj
przebudzenie. Niech ci Pan obficie b³ogos³awi, bracie i siostro, kiedy
us³ugujecie,  i  wszystkim  moim  przyjacio³om  w  Phoenix  i  w  innych
miejscowoœciach – to znaczy ze wszystkich stron w Kalifornii.

4

Pragnê  teraz  powiedzieæ  kilka  s³ów  o  zborach.  Gdy  przyszed³em

do  zielonoœwi¹tkowców,  mia³em  ju¿  prze¿ycie  wylania  Ducha
Œwiêtego,  nie  wiedz¹c,  ¿e  istnieje  koœció³  zielonoœwi¹tkowy.  By³em
wtedy  misyjnym  baptyst¹.  Otrzyma³em  chrzest  Duchem  Œwiêtym  i
stwierdzi³em,  ¿e  s¹  tacy  ludzie,  którzy  wierz¹  w  to  samo,  co  ja
otrzyma³em. A oni otrzymali Go czterdzieœci lat przedtem, nim ja Go
otrzyma³em.  Wiêc  by³em  po  prostu  jednym  z  tych,  jak  powiedzia³
Pawe³; myœlê, ¿e nie próbujê to powtarzaæ za nim, lecz urodzi³em siê
poniek¹d „poza sezonem”. Wydaje siê, ¿e moi bracia myœl¹ sobie, ¿e
zszed³em z w³aœciwej drogi, w niedobr¹ stronê, jak my to nazywamy.
Lecz ja wiem, ¿e coœ otrzyma³em. Moje prze¿ycie by³o dok³adnie takie
same, jakie oni mieli wtedy. I tak w³aœnie… Ja to lubiê.

5

Jednakowo¿ kiedy przychodzê miêdzy nich, to pêka mi serce, gdy¿

stwierdzi³em, ¿e oni rozdzielili siê po prostu do ró¿nych denominacji,

MÓWIONE S£OWO

2

background image

tak  samo  jak  przedtem  uczyni³  mój  baptystyczny  koœció³.  I  oni  –
myœla³em, ¿e jest tylko jeden koœció³ nazywany zielonoœwi¹tkowym, i
to  by³  on.  Lecz  okaza³o  siê,  ¿e  by³o  ich  kilka  ró¿nych  denominacji.
Wiêc  teraz  –  one  by³y  wszystkie  fajne.  Wiem,  ¿e  niektórzy  z
najzacniejszych ludzi, których kiedykolwiek spotka³em w moim ¿yciu
– by³y to te grupy. I oni byli – oczywiœcie, by³y to ró¿ne denominacje.
I moj¹ myœl¹ by³o, ¿e powinniœmy byæ jednomyœlni – z Chrystusem i
nie przy³¹czy³em siê do ¿adnej ich denominacji. Pozosta³em po prostu
miêdzy  nimi  i  stara³em  siê  trzymaæ  obiema  rêkami  rêce  ich
wszystkich,  i  mówiæ:  „Jesteœmy  braæmi”.  My  nie…  Mo¿e  widzimy
ma³e rzeczy, które nas odró¿niaj¹ jednych od drugich. Lecz poza tym
wszystkim jesteœmy ci¹gle braæmi, poniewa¿ jesteœmy zrodzeni z tego
samego Ducha. Jesteœmy rodzin¹ Bo¿¹.

6

Potem,  gdy  chrzeœcijañscy  biznesmeni,  ten  zbór  biznesmenów

pe³nej Ewangelii – by³em miêdzy nimi na pierwszych nabo¿eñstwach
razem  z  bratem  Shakarianem.  Zna³em  go  ju¿  przedtem,  nim  byli
organizacj¹,  wzglêdnie  zanim  ta  organizacja  zosta³a  za³o¿ona.
Myœla³em,  ¿e  to  jest  coœ  wspania³ego.  I  by³y  to  otwarte  drzwi  dla
mnie, gdy podró¿owa³em z biznesmenami Pe³nej Ewangelii.

7

Czasami jest tak, ¿e cz³owiek znajdzie jak¹œ grupê kaznodziejów i

oni  maj¹  jakieœ  b³ahe  zarzuty  przeciw  innej  grupie,  poniewa¿  ktoœ
powiedzia³ coœ. Nie jest tak wszêdzie, lecz znajdujemy to w ró¿nych
miejscowoœciach.  I  jest  tak,  ¿e  jeœli  jeden  koœció³  ma  zamiar
sponsorowaæ  coœ,  to  ten  drugi  nie  bêdzie  chcia³  mieæ  nic  z  tym  do
czynienia.

8

Lecz wœród biznesmenów pe³nej Ewangelii mia³em otwarte drzwi.

Gdy oni zeszli siê, zebra³em razem wszystkich moich braci i mogliœmy
siê zjednoczyæ, choæ mo¿e dwaj pastorzy mieli inne zapatrywania, czy
coœ podobnego. To otworzy³o mi wszêdzie drzwi i podró¿owa³em do
ró¿nych pañstw przez wiele lat i przemawia³em w ich koœcio³ach.

9

Yuma nie jest zbyt du¿ym miastem, chocia¿ przypuszczam, ¿e jest

o  wiele  wiêksze  ni¿  to  miasto,  z  którego  tutaj  przyjecha³em  –
Jeffersonville, Indiana. Lecz spotka³em tu waszego prze³o¿onego. By³
to  on,  a  tak¿e  inni  s³uchacze  z  waszego  zboru.  I  uwa¿am,  ¿e  macie
tutaj wspania³¹ sposobnoœæ.

10

Rozmyœla³em po prostu dzisiaj wieczorem, gdy siedzia³em tutaj i

patrzy³em  siê  na  ludzi.  Wiecie,  wkrótce  nie  bêdê  ju¿  mia³  tego
przywileju.  Œwiatowa  Rada  Koœcio³ów  poch³onie  nas  niebawem.
Myœlê,  ¿e  wiêkszoœæ  moich  s³uchaczy  dzisiaj  wieczorem  sk³ada  siê  z
zielonoœwi¹tkowców,  baptystów  i  Koœcio³a  Bo¿ego,  oraz  z  tych,
którzy  nie  s¹  w  tej  Œwiatowej  Radzie  Koœcio³ów.  I  oni  –  to  jest  po
prostu  to,  co  oni  odgrywali,  i  co  Biblia  mówi³a,  jak  oni  bêd¹
postêpowaæ. I my jesteœmy ostrze¿eni przed tym, trzymajmy siê wiêc
z dala od tego. A zatem, jak by³o mówione dzisiaj wieczorem o tym w

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

3

background image

tej pieœni – o bliskim Przyjœciu Pana – ono jest mo¿e bli¿ej, ni¿ sobie
myœlimy.

11

I  uwa¿am,  ¿e  gdy  mo¿emy  zebraæ  siê  razem  i  mieæ  tego  rodzaju

spo³ecznoœæ, czyni to dla nas coœ, co przyci¹ga nas bli¿ej jednych do
drugich.  A  kiedy  zbli¿amy  siê  jedni  do  drugich,  przybli¿amy  siê
równie¿  do  Boga,  bo  Jezus  powiedzia³:  „Cokolwiek  uczyniliœcie
jednemu z tych Moich najmniejszych, Mnie uczyniliœcie”.

12

Mam  gdzieœ  tutaj,  jak  s¹dzê,  mojego  ma³ego  syna,  Józefa.  Mam

tutaj  równie¿  Billy’go.  Dwie  córki  i  ¿ona  siedz¹  tam  w  tyle.  Otó¿,
gdyby  ktoœ  chcia³  uczyniæ  coœ  naprawdê  mi³ego,  wola³bym  raczej,
gdybyœcie  to  uczynili  moim  dzieciom,  ni¿  mnie.  A  zatem,  czujê  siê
mo¿e  jako  rodzic…  A  On  jest  Ÿród³em  rodzicielstwa.  I  myœlê,  ¿e  w
ten  w³aœnie  sposób  odczuwa  to  Bóg.  Je¿eli  powinniœmy…  My
s³u¿ymy  Jemu,  gdy  s³u¿ymy  jedni  drugim.  W  ten  sposób  s³u¿ymy
Bogu.

13

A wiedz¹c, ¿e to jest prawd¹, ja uwa¿am, ¿e za ka¿dym razem, gdy

zbiera  siê  ten  zbór  –  on  pozostaje  jako  miêdzy-ewangelicki.  W
rzeczywistoœci  nie  ma  jakiejœ  okreœlonej  doktryny,  w  obronie  której
stoj¹ ci biznesmeni pe³nej Ewangelii. Oni stoj¹ po prostu w obronie
pe³nej  Ewangelii.  A  je¿eli  ktoœ  odró¿nia  siê,  to  jest  zupe³nie  w
porz¹dku. To jest w porz¹dku. My mamy mimo wszystko spo³ecznoœæ.
Uwa¿am wiêc, ¿e to by³oby… Gdybym mieszka³ tutaj w tym mieœcie,
myœlê, ¿e gdy spotyka siê ten zbór, gdyby istnia³ w ogóle jakiœ sposób,
ja by³bym tam i wprowadzi³bym tam wszystkich, których uda³oby mi
siê pozyskaæ. To siê zgadza, poniewa¿ to jest taka sprawa, która nas
wspólnie wzmacnia.

14

Ja mieszkam w Tucson i ci¹gle przemawiam w tym zborze, przez

ca³y czas. A zbór w Phoenix? Od czasu, gdy przeprowadzi³em siê do
Arizony, jestem w Phoenix ka¿dym razem, gdy uda mi siê wyjechaæ i
przybyæ do Phoenix. Staram siê bowiem przyprowadziæ kogoœ ze sob¹
– zaprosiæ kogoœ, przyprowadziæ innych kaznodziejów.

Oni mówi¹: „Dobrze, dobrze, wiesz, bracie Branham, my nie…”

15

Ja mówiê: „Nie wa¿ne, co wy czynicie. ChodŸcie po prostu razem

ze mn¹. IdŸcie jako przyjaciele razem ze mn¹”.

16

I przyprowadzam ich tam na chwilê. To jest wszystko, co cz³owiek

musi  uczyniæ.  Oni  stwierdzaj¹,  ¿e  serce  ka¿dego  cz³owieka  pragnie
mieæ spo³ecznoœæ. I my powinniœmy postêpowaæ w ten sposób. Jest to
wielki  znak  czasu  koñca.  Bo¿e,  b³ogos³aw  ten  zbór.  Niech  on  –
niechaj istnieje a¿ do czasu, gdy Pan Jezus przyjdzie, by nas przyj¹æ
do Chwa³y. To jest moj¹ modlitw¹.

17

Otó¿,  przypominam  sobie  moj¹  pierwsz¹  podró¿  przez  Yumê.

Jecha³em  fordem  model  T,  który  potrafi³  jechaæ  z  szybkoœci¹
trzydziestu mil na godzinê. Rozmyœla³em o tym, jak tu przyjecha³em

MÓWIONE S£OWO

4

background image

dzisiaj.  Jestem  ci¹gle  wierny  marce  Ford;  mam  ci¹gle  forda  i  nie
mia³em ¿adnego innego samochodu ni¿ forda. Lecz ja… Otó¿, ja nie
sprzedajê fordów. Nie kojarzcie to z czymœ takim. Rozumiecie? Lecz
przypominam sobie, jak ten ford…

18

Wielu z was braci bêd¹cych mniej wiêcej w moim wieku pamiêta

stary model T. By³o to w 1927 roku. Cz³owiek musia³ siê przygl¹daæ
naprawdê dobrze, bo inaczej nie znalaz³by Yumy, kiedy przeje¿d¿a³
têdy. By³a to wtedy bardzo ma³a miejscowoœæ, ale wy rozroœliœcie siê,
oczywiœcie. Lecz w jaki sposób ja osi¹ga³em w moim fordzie szybkoœæ
trzydziestu mil na godzinê? On jecha³ piêtnaœcie mil na godzinê w tê
stronê  a  piêtnaœcie  w  tamt¹  stronê.  Wiêc  gdy  zliczymy  to  razem,
mia³em trzydzieœci mil na godzinê, ze wszystkimi moimi podskokami
na wybojach, i tak dalej. Yuma siê rozros³a.

19

Ten wspania³y Koœció³, o który walczymy – o t¹ kosztown¹ Wiarê.

Dziêkujê  ci,  bracie,  ktokolwiek  to  poda³.  [Ktoœ  poda³  coœ  bratu
Branhamowi – wyd.]

20

On siê równie¿ rozrós³ i my jesteœmy za to wdziêczni. Niech was

wszystkich Pan b³ogos³awi.

21

Mamy  nadziejê,  je¿eli  jesteœcie  gdzieœ  blisko  któregokolwiek  z

tych  nabo¿eñstw  –  nastêpnej  niedzieli  bêdê  przemawia³  na
nabo¿eñstwie  w  Phoenix.  A  w  kolejn¹  niedzielê  w  Flagstaff.  A  w
kolejny  poniedzia³ek,  dwudziestego  pierwszego  mamy  bankiet  w
Tucson. Wszyscy jesteœcie zaproszeni.

22

I  je¿eli  Pan  pozwoli,  pragnê  przemawiaæ  w  sali  balowej  w

Westward  Ho  hotelu,  jak  myœlê.  Którego  wieczora  rozpoczynamy
tam?  [Ktoœ  mówi:  „Bêdzie  to  w  niedzielê  po  po³udniu  dwudziestego
siódmego” – wyd.] W niedzielê po po³udniu, dwudziestego siódmego
–  po  prostu  krótka  ewangelizacyjna  us³uga.  Mam  nadziejê,  ¿e  ci
œpiewacy bêd¹ tam w tym czasie, by nam pomóc. I bêdziemy tam a¿
do œrody. Myœlê, ¿e to bêdzie w niedzielê po po³udniu. I czynimy to w
ten  sposób,  bo  nie  chcemy  naruszaæ  programu  ¿adnego  koœcio³a.
Zatem,  w  poniedzia³ek,  we  wtorek,  a  potem  w  œrodê  bêdziemy  w
Ramada  Inn,  w  Ramada  Inn.  A  potem,  we  czwartek  zaczniemy  w
Westward Ho. Czy tak?

23

[Pewien  brat  mówi:  „Nie.  W  Westward  Ho  w  niedzielê,

poniedzia³ek i wtorek. Potem pojedziemy do Ramada Inn – w œrodê i
pozostaniemy  tam  a¿  do  konferencji.”  –  wyd.]  Konferencja  skoñczy
siê  w  Ramada  Inn.  Wiêc  ucieszymy  siê,  je¿eli  przyjdziecie
kiedykolwiek.

24

Teraz, zanim zwrócimy siê do tej Ksiêgi, pochylmy nasze g³owy na

chwilê i zwróæmy siê do jej Autora.

25

Teraz,  kiedy  mamy  pochylone  nasze  g³owy  do  tego  prochu,  sk¹d

nas  Bóg  wzi¹³,  a  je¿eli  Jezus  bêdzie  zwleka³,  bêdziemy  musieli

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

5

background image

powróciæ  w  ten  sam  sposób.  Od  czasu,  kiedy  by³em  tutaj,  mam
wiadomoœæ ze wschodu, ¿e pewna m³oda pani, któr¹ zna³em… By³a
to  m³oda  dziewczyna,  nazywa³a  siê  Edyta  Wright.  Ona  odesz³a,  by
spotkaæ  Boga,  dzisiaj  po  po³udniu  o  trzeciej  godzinie.  Musimy  st¹d
odejœæ. Je¿eli s¹ tutaj tacy, którzy chc¹ byæ wspomniani w modlitwie,
czy  podnieœlibyœcie  po  prostu  swoj¹  rêkê  ku  Bogu.  Niech  was  Bóg
b³ogos³awi.

26

Niebiañski  Ojcze,  cieszyliœmy  siê  tak  bardzo  z  tej  mi³ej

spo³ecznoœci,  œpiewania.  O,  jak  to  wzruszy³o  moje  serce,  kiedy
us³ysza³em tê pieœñ „Czy Jan widzi Mnie?” Ojcze, ja ufam, ¿e wszyscy
bêdziemy  tam  –  ka¿dy  z  nas.  Teraz  pochylamy  siê  do  prochu  i
modlimy  siê,  ¿ebyœ  przyj¹³  nasze  dziêkczynienie  i  nasz¹  pokutê,  i
nasz¹ modlitwê o wszystkich.

27

A teraz kierujemy siê do Twojego S³owa, do tej poœwiêconej czêœci

nabo¿eñstwa,  która  wydaje  siê  byæ  wiêcej  poœwiêcona  ni¿  reszta
us³ugi,  poniewa¿  wiemy,  ¿e  w  tym  czasie  zajmujemy  siê  ludŸmi,  by
ich  prowadziæ  do  Prawdy,  do  Chrystusa  i  do  S³owa,  którym  jest
Chrystus. I modlimy siê, ¿ebyœ Ty otworzy³ to S³owo dla nas. Jesteœmy
niewystarczalni,  Panie,  lecz  Ty  jesteœ  na  wszystko  wystarczaj¹cy.
Modlê  siê  wiêc,  ¿ebyœ  pob³ogos³awi³  nasze  s³abe  wysi³ki,  obyœmy
mogli  dzisiaj  wieczorem  znaleŸæ  samych  siebie  i  nasz¹  pozycjê  w
S³owie  Bo¿ym.  Spe³nij  to,  Ojcze.  I  my  oddamy  Ci  chwa³ê,  bowiem
prosimy o to w Imieniu Jezusa. Amen.

28

Otó¿, jest to naprawdê mi³e, ¿e mo¿emy byæ tutaj. Mam tutaj kilka

notatek  i  myœla³em,  ¿e  powo³am  siê  na  nie  na  kilka  minut,
przypuszczam bowiem, ¿e nie pozwol¹ nam wynajmowaæ tej sali zbyt
d³ugo  do  wieczora.  A  bêd¹c  miêdzy  zielonoœwi¹tkowcami,  jestem
trochê powolniejszy, wiecie.

29

Przypominam sobie – prawdopodobnie wam to ju¿ powiedzia³em.

Kiedy  po  raz  pierwszy  widzia³em  kaznodziejê  zielonoœwi¹tkowego,
by³  to  kaznodzieja  Robert  Daugherty  z  St.  Louis.  W¹tpiê,  czy
ktokolwiek  z  was  zna³  go.  Widzieliœcie  w  ksi¹¿ce  œwiadectwo  jego
ma³ej  córki.  On  by³…  Ona  zosta³a  uzdrowiona  z  tañca  œw.  Wita,
chocia¿ by³a ju¿ zrezygnowana. I tak w³aœnie spotka³em pierwszych
zielonoœwi¹tkowców.

30

A  on  –  poszed³em  s³uchaæ  jego  g³oszenia  i  o,  moi  drodzy,  on

naprawdê  potrafi  g³osiæ.  On  nawet  nie  czeka³  na  nic  i  g³osi³  tak
mocno, a¿ zabrak³o mu powietrza w p³ucach i posinia³ na twarzy, a
jego kolana uderza³y jedno o drugie i niemal upad³ na ziemiê. I ³apa³
swój  oddech  tak  g³oœno,  ¿e  mogliœcie  go  us³yszeæ  niemal  na  koñcu
miasta i znowu zacz¹³ g³osiæ. I pomyœla³em: „Moi drodzy, ja po prostu
nie potrafiê nawet myœleæ tak szybko o tym”.

31

Ja  muszê  po  prostu  poœwiêciæ  na  to  wiêcej  czasu.  Jestem  trochê

MÓWIONE S£OWO

6

background image

powolny  i  starzejê  siê  równie¿,  wiecie,  ledwie  w³óczê  nogami,  wiêc
mam nadziejê, ¿e bêdziecie mieæ cierpliwoœæ ze mn¹ kilka minut.

32

Jedna  rzecz  jest  pewna,  o  której  wiem,  ¿e  nie  zawiedzie,  a

mianowicie  Jego  S³owo.  „Niebo  i  ziemia  przemin¹,  lecz  Jego  S³owo
nie  zawiedzie”.  Otwórzmy  wiêc  teraz,  je¿eli  macie  wasze  Biblie,
pragnê  czytaæ  z  niej  w  ksiêdze  Izajasza  –  53.  rozdzia³  z  Izajasza.
Chcia³bym  to  czytaæ,  by  mieæ  podbudowê,  by  mieæ  tekst,  z  którego
mogê zaczerpn¹æ kontekst na chwilê.

„Kto  uwierzy³  wieœci  naszej,  a  ramiê  Pana  komu  siê

objawi³o?

Wyrós³  bowiem  przed  nim  jako  latoroœl  i  jako  korzeñ  z

suchej ziemi. Nie mia³ postawy ani urody, które by poci¹ga³y
nasze  oczy,  i  nie  by³  to  wygl¹d,  który  móg³by  podobaæ  siê
nam.

Wzgardzony  by³  i  opuszczony  przez  ludzi,  m¹¿  boleœci,

doœwiadczony  w  cierpieniu  jak  ten,  przed  którym  zakrywa
siê twarz, wzgardzony tak, ¿e nie zwa¿aliœmy na niego.

Lecz  on  nasze  choroby  nosi³,  nasze  cierpienia  wzi¹³  na

siebie. A my mniemaliœmy, ¿e jest zraniony, przez Boga zbity
i umêczony.

Lecz  on  zraniony  jest  za  wystêpki  nasze,  starty  za  winy

nasze. Ukarany zosta³ dla naszego zbawienia, a jego ranami
jesteœmy uleczeni.

Wszyscy  jak  owce  zb³¹dziliœmy,  ka¿dy  z  nas  na  w³asn¹

drogê zboczy³, a Pan dotkn¹³ go kar¹ za winê nas wszystkich.

Znêcano  siê  nad  nim,  lecz  on  znosi³  to  w  pokorze  i  nie

otworzy³  swoich  ust,  jak  jagniê  na  rzeŸ  prowadzone  i  jak
owca  przed  tymi,  którzy  j¹  strzyg¹,  zamilk³  i  nie  otworzy³
swoich ust.

Z wiêzienia i s¹du zabrano go, a któ¿ o jego losie pomyœla³?

Wyrwano go bowiem z krainy ¿yj¹cych, za wystêpek mojego
ludu œmiertelnie zosta³ zraniony.

I  wyznaczono  mu  grób  wœród  bezbo¿nych  i  wœród

z³oczyñców  jego  mogi³ê,  chocia¿  bezprawia  nie  pope³ni³  ani
nie by³o fa³szu na jego ustach.

Ale  to  Panu  upodoba³o  siê  utrapiæ  go  cierpieniem.  Gdy

z³o¿y  swoje  ¿ycie  w  ofierze,  ujrzy  potomstwo,  bêdzie  ¿y³
d³ugo i przez niego wola Pana siê spe³ni.

Za  mêkê  swojej  duszy  ujrzy  œwiat³o  i  jego  poznaniem  siê

nasyci.  Sprawiedliwy  mój  s³uga  wielu  usprawiedliwi  i  sam
ich winy poniesie.

Dlatego dam mu dzia³ wœród wielkich i z mocarzami bêdzie

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

7

background image

dzieli³  ³upy  za  to,  ¿e  ofiarowa³  na  œmieræ  swoj¹  duszê  i  do
przestêpców  by³  zaliczony.  On  to  poniós³  grzech  wielu  i
wstawi³ siê za przestêpcami”.

33

Pragnê  to  po  prostu  powiedzieæ  jako  krótki  tekst.  Pragnê  z  tego

tutaj zaczerpn¹æ temat: „Zidentyfikowane arcydzie³o Bo¿e”.

34

Otó¿,  jest  to  doœæ  dziwny  tekst,  który  przeczyta³em,  do

zaczerpniêcia  tematu:  arcydzie³o.  Lecz  kiedy  na  to  patrzymy,
pomyœlelibyœmy,  ¿e  mówi  o  wszystkim  mo¿liwym,  lecz  nie  o
arcydziele, poniewa¿ Ono mówi: „Ukryliœmy nasze twarze przed Nim,
i  nie  mia³  ¿adnej  piêknoœci,  dlaczego  mielibyœmy  Go  po¿¹daæ”.  A
wiele  razy  nazwalibyœmy  coœ  arcydzie³em,  podczas  gdy  Bóg  nie
mia³by  z  tym  nic  do  czynienia.  Bowiem  m¹droœæ  ludzka  jest
g³upstwem dla Boga, lecz g³upstwo Bo¿e jest m¹drzejsze od wszelkiej
m¹droœci ludzkiej.

35

I  widzimy  tutaj,  ¿e  Bóg  podaje  nam  obraz  czegoœ.  Chcia³bym

spróbowaæ przedstawiæ nam ten obraz, bo zdajê sobie sprawê z tego,
¿e to jest mo¿e ostatni raz, gdy niektórzy z nas spotykamy siê razem.
Mo¿e  nie  zobaczymy  siê  ju¿  ponownie  tak,  jak  jesteœmy  obecnie.
Dlatego  jeœli  nie  zebraliœmy  siê  w  tym  celu,  aby  byæ  widziani  lub
s³yszani…

36

Mieliœmy  ju¿  spo³ecznoœæ  miêdzy  sob¹,  gdy  podawano  ten

wspania³y  posi³ek  dzisiaj  wieczorem  na  sto³ach,  kiedy  karmiliœmy
nasze fizyczne cia³a, a teraz pragnêlibyœmy, ¿eby Bóg nakarmi³ nasze
dusze Swoj¹ Mann¹, która jest ukryta. Tylko ci kap³ani, którzy weszli
do  miejsca  najœwiêtszego  w  œwi¹tyni,  mog¹  spo¿ywaæ  z  Jego
Pokarmu.

37

I  jeœli  zwróciliœmy  uwagê  dzisiaj  wieczorem  –  nasz  befsztyk.

Myœlê,  ¿e  dotychczas  nie  by³em  na  takim  bankiecie  jak  dzisiaj
wieczór  –  we  wszystkich  zborach,  w  których  mia³em  nabo¿eñstwa,
¿ebym  mia³  taki  fajny  befsztyk,  jaki  podawano  dzisiaj  wieczorem.
Widzicie, musieliœmy go spo¿yæ, skoro ¿yjemy, i coœ musia³o umrzeæ,
abyœmy mogli siê cieszyæ, ¿e mamy taki czas spo³ecznoœci; a równie¿
zaspokoiæ nasze cia³a.

38

Rozmawia³em  niedawno  z  pewnym  cz³owiekiem,  który  jest

wegetarianinem,  a  on  mi  powiedzia³:  „Otó¿  ja  nie  zgadzam  siê  z
tob¹”. On mi napisa³ list; chcia³ spotkaæ siê ze mn¹ prywatnie. I on
powiedzia³:  „Bracie  Branham,  zawsze  uwa¿a³em  ciê  za  œwiêtego
mê¿a”. Dalej rzek³: „Lecz gdy us³ysza³em, jak mówi³eœ, ¿e mia³eœ na
œniadanie szynkê z jajkami” – powiedzia³ – „to mnie przygnêbi³o”.

39

Je¿eli o to chodzi, nie chcia³bym byæ kamieniem obra¿enia na jego

drodze.  Otó¿,  to  jest  jego  sposób  wierzenia.  Wiêc  powiedzia³em:
„Proszê pana, gdybym nie jad³, to bym nie ¿y³”.

MÓWIONE S£OWO

8

background image

40

On  powiedzia³:  „Lecz  widzisz,  ty  musia³eœ  jeœæ  wieprzowinê  i

zabiæ kurczê”.

41

Ja  odpowiedzia³em:  „Proszê  pana,  ¿yjemy  tylko  dziêki  martwej

substancji.  Nie  dbam  o  to,  co  ty  spo¿ywasz.  Ty  spo¿ywasz  roœliny.
Jesz pokarm. Jesz chleb, wiêc umar³a pszenica. Je¿eli jesz kukurydzê,
to umar³a kukurydza. Je¿eli jesz fasolê, to umar³a fasola”.

42

Cokolwiek spo¿ywasz, mo¿esz ¿yæ fizycznie tylko dziêki temu, bo

coœ  umar³o,  abyœ  ty  móg³  ¿yæ.  Otó¿,  cokolwiek  spo¿ywasz,  choæ  na
przyk³ad  pijesz  mleko,  te  bakterie  –  cokolwiek,  musisz  ¿yæ  dziêki
martwej  substancji.  I  to  tylko  udowadnia,  ¿e  musimy  ¿yæ  tym
naturalnym ¿yciem, a jest to mo¿liwe tylko dziêki martwej substancji.
Jednak Ktoœ musia³ umrzeæ, abyœmy mogli ¿yæ Wiecznie. By³ to Jezus
Chrystus, którego Bóg da³ nam jako Odkupienie!

43

A  zatem,  gdy  spotka³em  zielonoœwi¹tkowców  po  raz  pierwszy,

uda³em siê do Kalifornii, bezpoœrednio do nastêpnego stanu tutaj, tu¿
za  rzek¹.  I  by³em  w  Los  Angeles.  Nie  ¿y³em  w  czasach  tej  s³ynnej
kaznodziejki,  pani  Semple,  Aimee  Semple  McPherson.  Uda³o  mi  siê
spotkaæ z jej synem, Rolfem, fajnym chrzeœcijaninem d¿entelmenem,
oraz z jego ¿on¹ i z rodzin¹. Oni s¹ naprawdê mi³ymi ludŸmi, równie¿
z doktorem Teeford i wieloma funkcjonariuszami w Kaplicy Angelus.
I g³osi³em tam na temat Jubileuszu Piêædziesi¹tnicy, o piêædziesi¹tej
rocznicy  wylania  Ducha  Œwiêtego  przed  kilkoma  laty  i  prze¿yliœmy
naprawdê wspania³e chwile.

44

Wiêc z szacunku dla tej kobiety, która pozostawi³a taki wzór jaki

nam  pozostawi³a,  próbuj¹c  czyniæ  to  najlepsze  ze  swej  strony,  aby
przedstawiæ to, co mia³a na sercu, z³o¿y³em jej ho³d udaj¹c siê do jej
grobu  w  Forest  Lawn.  I  gdy  tam  stan¹³em,  zdj¹³em  kapelusz,
pochyli³em  moj¹  g³owê  i  dziêkowa³em  Bogu  za  szlachetne  ¿ycie  tej
niepozornej s³u¿ebnicy. Potem ci ludzie, którzy byli ze mn¹, zapytali
siê – ta grupa kaznodziejów, czy chcia³bym wyruszyæ w podró¿ przez
ca³y Forest Lawn. I wewn¹trz – w tej kostnicy tam, czy jakkolwiek to
nazywacie,  patrzy³em  siê  na  ró¿ne  obrazy  i  zobaczy³em  Wieczerzê
Pañsk¹  i  zatrzyma³em  siê.  I  wielu  z  was  zauwa¿y³o  to  równie¿,  gdy
skierowali na to te œwiat³a – na Ostatni¹ Wieczerzê, i s³yszeliœcie to
opowiadanie.

45

Lecz  jedn¹  z  najznamienitszych  rzeczy,  które  tam  zobaczy³em,

która  tam  by³a,  gdy  wszed³em  do  drzwi  –  myœlê,  ¿e  by³a  po
wschodniej  stronie.  By³  tam  pos¹g  Moj¿esza,  siedz¹cego  tam;  by³  to
punkt kulminacyjny twórczoœci Micha³a Anio³a, myœlê, ¿e to by³ on,
ten rzeŸbiarz. Mo¿e pomyli³em jego nazwisko. Myœlê jednak, ¿e to by³
Micha³ Anio³, który – ten wielki rzeŸbiarz, który wyrzeŸbi³ ten pos¹g
Moj¿esza.  A  kiedy  ten  przewodnik,  który  nas  tam  prowadzi³,
wyjaœnia³  nam  to,  powiedzia³,  ¿e  to  by³o  jedno  z  najwiêkszych

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

9

background image

arcydzie³,  które  Micha³  Anio³  wyrzeŸbi³  w  ogóle.  I  powiedzia³,  ¿e  to
dzie³o zajê³o mu wiêksz¹ czêœæ jego ¿ycia – trudna praca.

46

Potem  zauwa¿y³em  –  myœlê,  ¿e  to  by³o  na  jego  prawym  kolanie.

Pos¹g ten wygl¹da doskona³y, g³adki – Moj¿esz z tablicami zakonu w
swoim rêku i z jego d³ug¹ brod¹. I by³o to oczywiœcie wyobra¿enie w
umyœle  Micha³a  Anio³a  –  jak  powinien  wygl¹daæ  Moj¿esz.  On
prawdopodobnie  nigdy  nie  widzia³  jego  obrazu,  lecz  wyobrazi³  go
sobie  w  swoim  w³asnym  umyœle  i  wyrzeŸbi³  go  wed³ug  swojej
wyobraŸni, jak powinien wygl¹daæ Moj¿esz.

47

I  to  opowiadanie  mówi  dalej,  ¿e  kiedy  skoñczy³  rzeŸbienie  tego

pos¹gu i by³ ju¿ ca³y wypolerowany i doskona³y, on cofn¹³ siê trochê,
by  zobaczyæ  swoje  dzie³o.  I  uderzy³a  go  taka  inspiracja,  bo  on
wygl¹da³ tak bardzo… To co mia³ w swoim umyœle, wykona³ swoj¹
rêk¹. On wygl¹da³ tak podobny do niego, a czeka³ przez wszystkie te
lata  na  to,  i  tak  ponios³a  go  inspiracja,  ¿e  uderzy³  go  w  kolano  i
zawo³a³:  „Mów!”  I  jest  tam  wy³amane  miejsce  na  nodze,  na  kolanie
Moj¿esza, w które Micha³ Anio³ uderzy³ swoim m³otkiem, bo by³ pod
tak¹ inspiracj¹.

48

Widzicie,  coœ  by³o  w  nim  na  pocz¹tku  i  on  wyrzeŸbi³  pos¹g

Moj¿esza  wed³ug  swoich  myœli,  jak  wyobra¿a³  sobie  jego  wygl¹d.  A
gdy  zobaczy³  przed  sob¹  odzwierciedlenie  tego  w³aœnie,  co  mia³  w
swoich myœlach – jak wyobra¿a³ sobie wygl¹d Moj¿esza – a nosi³ tê
wizjê  w  sobie  przez  wszystkie  te  lata,  kiedy  wzi¹³  t¹  wielk¹  bry³ê
granitu i od³upywa³ po kawa³ku tu i tam, robi³ sobie szkice, poniewa¿
musia³ z tego wyjœæ doskona³y pos¹g. I gdy to doskona³e dzie³o by³o
przed  nim  –  on  zobaczy³  odbicie  tego,  co  by³o  w  jego  umyœle.  To
w³aœnie inspirowa³o go tak bardzo, ¿e uderzy³ w ten pos¹g i zawo³a³:
„Mów!” Wszystkie lata jego ¿mudnej pracy op³aci³y siê. Jego wielkie
w³asnorêczne dzie³o zosta³o zakoñczone.

49

Widzimy to teraz i mnie to te¿ inspirowa³o, poniewa¿ pomyœla³em

sobie,  ¿e  w³aœnie  ten  znak  na  jego  nodze  czyni  go  dla  mnie
arcydzie³em.  Bo  gdyby  to  by³  tylko  inny  portret,  lub  coœ  innego
przedstawiaj¹cego  Moj¿esza,  jakaœ  figura,  jak  sobie  j¹  wyobra¿a³
jakiœ  cz³owiek…  Lecz  ten  rzeŸbiarz,  który  rzeŸbi³  ten  pos¹g,  by³  z
niego tak zadowolony, ¿e uderzy³ weñ. I ten znak na nim czyni go dla
mnie arcydzie³em, poniewa¿ on doskonale odzwierciedla to, co by³o w
jego wyobraŸni, jak powinien wygl¹daæ Moj¿esz.

50

O,  ja  tam  sta³em.  Musia³em  odejœæ  na  bok  na  kilka  minut,  by

pomyœleæ o tym, jakie to dla niego musia³o mieæ znaczenie, i jakie to
mia³o znaczenie dla mnie w tym czasie. Potem przysz³o mi na myœl to,
o czym chcê do was przemawiaæ.

51

Odwróæmy teraz nasze myœli od Micha³a Anio³a do tego wielkiego

RzeŸbiarza, Wszechmog¹cego Boga, który na pocz¹tku, zanim nasta³
dzieñ albo brzask dnia, zanim zaistnia³ jakiœ atom czy moleku³a, Bóg

MÓWIONE S£OWO

10

background image

w Swoim umyœle mia³ cz³owieka – jak on powinien wygl¹daæ, czym
powinien byæ i jak powinien postêpowaæ. I On chcia³, ¿eby cz³owiek
by³  czêœci¹  Niego,  „Wiêc  stworzy³  cz³owieka  na  Swoje  w³asne
podobieñstwo – na podobieñstwo Boga stworzy³ On cz³owieka” – o
kiedy Bóg na pocz¹tku uczyni³ to arcydzie³o – coœ, co odzwierciedla³o
Jego myœli.

52

Pamiêtajcie,  istnieje  tylko  jedna  forma  ¯ywota  Wiecznego,  a

nasze  –  nawet  nasze  imiona  i  nasze  myœli  by³y  u  Boga  przed
za³o¿eniem œwiata. Bowiem teraz posiadamy ¯ywot Wieczny. A aby
byæ  takimi,  musimy  byæ  czêœci¹  Boga.  Musieliœmy  wiêc  tak  bardzo
byæ  w  Jego  myœlach,  poniewa¿  mamy  ¯ywot  Wieczny  i  byliœmy
predestynowani  do  tego  ¿ycia.  „A  nasze  imiona  zosta³y  wpisane  do
Barankowej  Ksiêgi  ¯ycia  przed  za³o¿eniem  œwiata”  –  zgodnie  z
Objawieniem.  Wiêc  jeœli  Bóg  mia³  nas  w  Swoich  myœlach,  to  mamy
¯ywot  Wieczny,  bo  On  wtedy  wypowiedzia³  nas  i  my  zaczêliœmy
istnieæ. A s³owo jest po prostu zamanifestowan¹ myœl¹. Bóg mia³ nas
na pocz¹tku w Swoich myœlach.

53

Otó¿, a kiedy On stworzy³ Adama, pierwszego cz³owieka, jaki on

by³  doskona³y!  On  wygl¹da³  jak  Bóg.  Bóg,  wielki  Duch  Œwiêty,
unosz¹cy siê nad ziemi¹, i On… pojawi³y siê ptaki, przedtem mo¿e
zwierzêta i inne stworzenia, i pojawia³y siê coraz bardziej podobne do
Tego,  który  „wylêga³”  –  do  Boga.  W  koñcu  pojawi³  siê  gatunek,  po
prostu  dok³adnie  taki,  jak  Ten,  który  „wylêga³”  czy  tworzy³  –  jak
Bóg. Bóg by³ – wzglêdnie cz³owiek by³ na podobieñstwo Boga wtedy,
gdy  On  umieœci³  go  w  tym  wielkim  ogrodzie,  jak  Micha³  Anio³
umieœci³  swoje  wielkie  ¿yciowe  dzie³o  i  wszyscy  wielcy  rzeŸbiarze;
Bóg umieœci³ swoje w³asnorêczne dzie³o w ogrodzie Eden i uczyni³ mu
towarzyszkê ¿ycia. Jakie kompletne zadowolenie przynios³o to Bogu,
¿e  On  nawet  odpocz¹³.  By³o  to  po  prostu  odpocznienie.  Jego  dzie³o
zosta³o zakoñczone.

Potem przychodzi ta smutna historia – nieprzyjaciel.

54

Zwróæcie teraz uwagê. Pragnê, ¿ebyœcie nosili w swoich myœlach

t¹ jedn¹ rzecz, ¿e Bóg da³ temu cz³owiekowi ochronê, On mu j¹ da³.
Ufortyfikowa³  go  w  Swoim  S³owie,  poniewa¿  On  powiedzia³  im,  co
mog¹ czyniæ, a czego nie wolno im czyniæ.

55

I  na  tej  samej  podstawie  znajdujemy  siê  dzisiaj  –  co  mo¿emy

czyniæ, a czego nie wolno nam czyniæ. Bez wzglêdu na to, jak dobrymi
jesteœmy,  jak  czêsto  chodzimy  do  koœcio³a,  lub  co  czynimy;  musimy
byæ narodzeni na nowo. Rozumiecie? To musi byæ uczynione.

56

I Bóg powiedzia³ Adamowi, co mo¿e czyniæ, a czego nie wolno mu

czyniæ. On umieœci³ go poza Swoim S³owem.

57

I potem wœlizn¹³ siê tam wróg poprzez oszustwo – przeœlizn¹³ siê

poprzez  mury  Bo¿ego  S³owa,  poniewa¿  te  drzwi  by³y  dla  niego

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

11

background image

otwarte  i  on  zeszpeci³  ten  pos¹g  przez  grzech.  Jest  to  jedno  z
najsmutniejszych wydarzeñ.

58

Gdy  pomyœlimy,  ¿e  cz³owiek,  który  zosta³  stworzony  na

podobieñstwo swego Stwórcy i by³ mu dany mur, za którym mia³ staæ,
bo to S³owo nie mog³o zawieœæ… Ono jest nadziej¹ chrzeœcijanina.
Ono jest jego tarcz¹. Ono jest jego zbroj¹. Ono jest jego opok¹ dzisiaj,
aby sta³ za S³owem – ka¿dy wierz¹cy.

59

Otó¿,  nie  wolno  wam  wyjœæ  spoza  Tego.  Je¿eli  tak  czynicie,

otwieracie  drzwi  wrogowi  –  kiedy  ludzie  mówi¹:  „O  –  przecie¿
cz³owiek  mo¿e  czyniæ  trochê  tego  i  trochê  tamtego”.  Bóg  chce,  abyœ
siê odseparowa³ od wszystkiego, co nazywa siê grzechem. Musisz byæ
ca³kowicie oddzielony dla Niego, i tylko dla Niego.

60

On  mia³  pewien  cel  w  twoim  ¿yciu,  w  ¿yciu  ka¿dego

poszczególnego,  ¿eby  nikt  inny  na  powierzchni  tej  ziemi  nie  móg³
zaj¹æ twego miejsca. Bóg ma coœ dla ciebie. Ty jesteœ stworzony w ten
sposób.  Zosta³eœ  stworzony  w  ten  sposób  w  pewnym  celu.  Bóg  jest
suwerenny  w  Swoim  dzia³aniu.  On  uczyni³  nawet  ró¿ne  odrêbne
rzeczy. My siê odró¿niamy jeden od drugiego.

61

Obserwujemy  to  w  ¿yciu  zwierz¹t.  Stwierdzamy  w  sferze

zwierz¹t,  ¿e  istnieje  jedno  zwierzê,  na  przyk³ad  koñ,  które  Bóg
stworzy³  jako  zwierzê  poci¹gowe,  i  on  musi  wykonywaæ  pracê.  A
krowa  jest  ofiar¹.  Lecz  lew  i  tygrys  w³ócz¹  siê  po  lasach  nie
wykonuj¹c  ¿adnej  pracy  ani  niczego.  On  stworzy³  wielkie,  potê¿ne
zwierzê  –  s³onia,  a  potem  stworzy³  malutkie  stworzenie  –  myszkê.
Otó¿, kto móg³by powiedzieæ Bogu, co ma czyniæ i jak to uczyniæ? On
czyni to w swój w³asny sposób.

62

I  On  czyni  góry.  On  czyni  pustynie.  On  czyni  morza.  On  czyni

równiny. On czyni jeden gatunek drzewa twardym drzewem – palmê,
i tak dalej. On to czyni.

63

On  czyni  ludzi  ró¿nymi.  On  daje  nam  ka¿demu  poszczególnemu

inne miejsce. I palma nie mo¿e byæ nigdy hikor¹. Hikora nie mo¿e byæ
nigdy  palm¹.  Nikt  nie  mo¿e  zaj¹æ  twojego  miejsca,  a  ty  nie
powinieneœ próbowaæ zaj¹æ miejsca kogoœ innego. Bo dla Boga jesteœ
indywidualnym  cz³owiekiem,  a  Bóg  ma  pewien  cel  dla  ciebie.  On
stworzy³ ciê w ten sposób. Ty mówisz: „Dlaczego On to uczyni³?” On
jest suwerenny. On ma pewien powód, dlaczego tak w³aœnie jest.

Stwierdzamy wiêc, ¿e wszyscy jesteœmy strze¿eni przez S³owo.

64

Patrzymy siê na cia³a niebieskie na niebosk³onie. Biblia mówi, ¿e

nawet jedna gwiazda odró¿nia siê od drugiej. Istnieje Syriusz i inne
gwiazdy.  Istnieje  Mars  i  Jowisz  i  wszystkie  inne  planety.  One
odró¿niaj¹  siê  jedna  od  drugiej.  S³oñce  odró¿nia  siê  od  ksiê¿yca,  a
ksiê¿yc odró¿nia siê od gwiazd. Istniej¹ anio³owie, istniej¹ serafini i
cherubini, anio³owie i wielcy anio³owie maj¹cy ró¿ne rangi. A nawet

MÓWIONE S£OWO

12

background image

w tym œwiecie, który ma nastaæ, królowie ziemi bêd¹ przynosiæ swoj¹
czeœæ do tego miasta.

65

My zawsze bêdziemy takimi. Poniewa¿ Bóg nie jest jakimœ Sears

& Roebuck domem jednolitych, zharmonizowanych kolorów. On jest
Bogiem ró¿norodnoœci. On czyni jednego w jeden sposób, a drugiego
w inny sposób. Lecz my musimy Mu s³u¿yæ w ten sposób, jak nas Bóg
uczyni³ i musimy byæ radoœni i pozostawaæ ukryci za Jego S³owem. I
tak w³aœnie Bóg to uczyni³.

66

Lecz kiedy stwierdzamy, ¿e wróg przedosta³ siê przez to S³owo do

tego w³asnorêcznego dzie³a Bo¿ego, on je zeszpeci³. I to w³aœnie czyni
on  teraz.  On  wœlizn¹³  siê  do  tego  w³asnorêcznego  dzie³a  Bo¿ego  –
czyni  to  wróg,  próbuj¹c  uczyniæ  nas  Œwiatow¹  Rad¹  Koœcio³ów.  A
cz³owiek  ma…  Patrzcie,  ludzie  nie  potrafi¹  nawet  zgodziæ  siê
miêdzy  sob¹,  wiêc  jak  osi¹gniemy,  aby  ca³y  œwiat  zgodzi³  siê  z
cz³owiekiem? Z chwil¹, gdy to czynicie…

67

Mamy  Jednego,  z  którym  musimy  byæ  w  zgodnoœci;  jest  to  Bóg.

„Na pocz¹tku by³o S³owo, a S³owo by³o u Boga i Bóg by³ S³owem”. I
S³owo pozostaje Bogiem i zawsze bêdzie Bogiem, poniewa¿ Bóg jest
w  S³owie.  „A  S³owo  cia³em  siê  sta³o  i  mieszka³o  miêdzy  nami”  –  w
Osobie Syna Bo¿ego.

68

Stwierdzamy teraz, ¿e kiedy On stwierdzi³ to wielkie zeszpecenie

– wydaje siê, ¿e gdybyœmy to byli ty i ja, i w³o¿ylibyœmy do tego ca³y
nasz czas i wysi³ki, to wyrzucilibyœmy t¹ rzecz i nie zajmowalibyœmy
siê ni¹ wiêcej. Lecz Bóg nie. On nie pozwoli³ na to, ¿eby Jego dzie³o
skoñczy³o siê fiaskiem. Taka jest mi³oœæ Bo¿a. Nic dziwnego, ¿e poeta
powiedzia³:

„Choæby ocean by³ pe³en atramentu
A niebosk³on by³by zrobiony z pergaminu
Ka¿de ŸdŸb³o trawy na ziemi by³oby piórem
A ka¿dy cz³owiek by³by pisarzem z zawodu
To by opisaæ mi³oœæ Bo¿¹ w górze
Wysech³by ca³y ocean
Ani zwój nie pomieœci³by wszystkiego,
Choæby by³ rozpostarty z jednego krañca nieba na drugi”.

69

Widzicie  mi³oœæ  Bo¿¹!  Chocia¿  cz³owiek  upad³  i  umyœlnie

otworzy³  drzwi  wrogowi,  i  on  wst¹pi³  do  niego  i  zeszpeci³  go,  i
wpuœci³ do niego œmieræ, mimo wszystko Bóg nie chcia³, aby to dzie³o
by³o  pokonane.  On  zst¹pi³  na  ziemiê  i  rozpocz¹³  wszystko  na  nowo.
On mia³ zamiar uczyniæ tego cz³owieka na nowo.

70

On postawi³ Adama na przymierzu: „Czyñ to, a nie czyñ tego, czyñ

to, a nie czyñ tego; nie dotykaj tego, nie pos³uguj siê tym, nie próbuj
tego”.

71

Stwierdzamy  jednak,  ¿e  gdy  On  rozpocz¹³  na  nowo,  to  On

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

13

background image

rozpocz¹³  z  Abrahamem.  A  w  Abrahamie  On  rozpocz¹³  to  dzie³o  na
bezwarunkowym przymierzu. Nie „Jeœli ty zechcesz”. Ja to mam. Ja
to ju¿ uczyni³em. Ja ciebie pob³ogos³awi³em, ciebie i twoje potomstwo
po  tobie,  i  tak  dalej”.  By³o  to  bezwarunkowe  przymierze.  On
rozpocz¹³ swoje dzie³o na nowo z Abrahamem, tym razem w oparciu
o Jego bezwarunkowe przymierze. Wiêc kiedy to stwierdzamy – On
bazowa³  na  Abrahamie  i  da³  mu  bezwarunkowe  przymierze  z
obietnic¹.

72

Potem On przeszed³ do patriarchów, kiedy posuwamy siê dalej w

Starym  Testamencie.  Tutaj  on  przedstawi³  fundament  Swojego
dzie³a.  Mamy  wiêc  Abrahama,  Izaaka,  Jakuba,  Józefa  –  czterech
patriarchów.

73

Otó¿,  Abraham  reprezentowa³  dzie³o  wiary,  wiarê,  poniewa¿

Abraham by³ wiar¹. On mia³ wielk¹ wiarê, bo „On nie zachwia³ siê w
wierze  w  obietnicê  Bo¿¹  na  skutek  niedowiarstwa.  Kiedy  „lecia³y  z
niego  wióry”,  jak  powiedzielibyœmy,  i  wszystko  by³o  przeciwko
niemu, on mimo wszystko trzyma³ siê Boga.

74

Nastêpnie  mamy  Izaaka,  który  by³  umi³owanym  synem,

reprezentowa³ mi³oœæ. Bo Abraham by³ Bo¿ym przedobrazem, a gdy
Izaak mia³ byæ z³o¿ony w ofierze w 1. Moj¿eszowej 22, stwierdzamy,
¿e  on  niós³  drewno  na  to  wzgórze.  I  wszystko  to  by³o  portretem
Chrystusa,  by³o  to  Jego  przedobrazem.  A  potem  przyszed³  baran  i
zosta³ z³o¿ony w ofierze zamiast niego.

Otó¿, to by³a wiara, mi³oœæ.

75

A  Jakub  –  co  oznacza  „ten,  kto  wyrugowa³  kogoœ  i  zaj¹³  jego

miejsce”, to znaczy, ¿e by³ oszustem. I zdajemy sobie sprawê, ¿e ¿ycie
Jakuba  w  rzeczywistoœci  przedstawia³o  ³askê,  poniewa¿  ³aska  Bo¿a
by³a z Jakubem przez ca³y czas.

76

Potem przyszed³ Józef. Nie ma niczego przeciw Józefowi. On by³

doskona³y.  By³  Bo¿ym  prorokiem,  który  wyszed³  spoœród  swoich
braci.  By³  nienawidzony  bez  przyczyny  i  zosta³  sprzedany.  A  jego
¿ycie  pod  ka¿dym  wzglêdem  zapowiada³o  ¿ycie  Jezusa  Chrystusa.
„Do  Swoich  w³asnych  przyszed³,  ale  Jego  w³aœni  nie  przyjêli  Go”.
Jak¿e,  Józef  by³  znienawidzony  przez  swoich  braci,  wrzucony  do
do³u; oni przypuszczali, ¿e jest martwy. Potem go wyci¹gnêli i zosta³
wywy¿szony i stan¹³ po prawicy faraona. I kiedy on opuszcza³ tron,
tr¹bili  w  tr¹by,  wiecie,  i  ka¿de  kolano  musia³o  siê  sk³oniæ  przed
Józefem.

77

Stwierdzamy, ¿e Jezus zosta³ sprzedany niemal za t¹ sam¹ cenê,

za któr¹ by³ sprzedany Józef. Zosta³ wyci¹gniêty z do³u i wst¹pi³ do
Niebios  i  usiad³  po  prawicy  Boga.  A  kiedy  On  opuœci  to  Miejsce,
„Zabrzmi  tr¹ba  i  ugnie  siê  ka¿de  kolano,  a  ka¿dy  jêzyk  wys³awiaæ
bêdzie Jego” – doskona³oœæ.

MÓWIONE S£OWO

14

background image

To by³a wiara, mi³oœæ, ³aska i doskona³oœæ.

78

Potem  przysz³o  obrabianie  cia³a  tej  wielkiej  rzeŸby.  On

wykonywa³  to  dzie³o  na  ciele  przez  proroków.  Prorocy  obrabiali  to
cia³o.

79

Potem  w  koñcu  przysz³a  g³owa  tego  wielkiego  cia³a,  któr¹  by³

Sam  Chrystus.  Wszyscy  prorocy  zapowiadali  Go.  Ca³e  dzie³o
fundamentu  zapowiada³o  Go  –  przez  ca³y  czas  od  ogrodu  Eden,  od
tego czasu, gdy On rozpocz¹³. „Ja po³o¿ê nieprzyjaŸñ miêdzy twoim
potomstwem  i  potomstwem  wê¿a”.  I  stwierdzamy,  ¿e  On  rozpocz¹³
tam  i  przechodzi³  przez  patriarchów  do  proroków,  i  wyszed³  tam.
Jeszcze  raz  zobaczy³  On  swoje  w³asne  odbicie,  gdy  urodzi³  siê  na
ziemi z ³ona kobiety – jeden cz³owiek, który by³ Bo¿ym Arcydzie³em.
By³ to Syn Bo¿y, Jezus Chrystus. By³ Nim dlatego, poniewa¿ On by³
doskonale S³owem.

80

„Na  pocz¹tku  by³o  S³owo,  a  S³owo  by³o  u  Boga,  a  S³owem  by³

Bóg. A to S³owo cia³em siê sta³o i mieszka³o miêdzy nami”.

81

Teraz widzimy w Nim odzwierciedlone doskona³e arcydzie³o. On

by³ tak doskona³y, jak Bóg, wiêc On powiedzia³: „Je¿eli Ja nie czyniê
dzie³ Mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Je¿eli Mi nie mo¿ecie wierzyæ,
to wierzcie w te dzie³a, bo one wam œwiadcz¹, Kim ja jestem”. Ja to
lubiê. Widzicie? On powiedzia³: „Je¿eli Mi nie wierzycie…”

Oni mówili: „Ty jesteœ Cz³owiekiem, a czynisz siê równym Bogu”.

82

On  powiedzia³:  „Je¿eli  Mi  nie  potraficie  wierzyæ,  wierzcie

dzie³om, które Ja czyniê. A je¿eli nie czyniê spraw Tego, który Mnie
pos³a³, to nie Mi nie wierzcie” – nie musicie.

83

Tak  samo  powinien  ka¿dy  chrzeœcijanin  dzisiaj  mieæ  to  samo

œwiadectwo.  Je¿eli  nie  jesteœmy  w  tym  obiecanym  S³owie  Bo¿ym,
je¿eli nasze ¿ycie nie zakwalifikuje siê i nie spe³nia wymagañ tego, co
mówi  S³owo,  to  nie  mamy  prawa  nazywaæ  siebie  chrzeœcijanami,
je¿eli nie jesteœmy znowuzrodzeni. Jezus powiedzia³ w ew. Marka 16:
„Te  znaki  bêd¹  towarzyszyæ  tym,  którzy  wierz¹”.  Rozumiecie?  Nie
„one  byæ  mo¿e,  one  powinny;  prawdopodobnie  bêd¹”.  One  bêd¹
towarzyszyæ. To jest ten RzeŸbiarz, który nas uczyni³. To jest Koœció³,
który zosta³ obciosany. To jest Cia³o Chrystusa.

84

Stwierdzamy teraz, ¿e to odzwierciedla³o Go dok³adnie. RzeŸbiarz

mia³ teraz S³owo odzwierciedlone ponownie w Arcydziele, nazwanym
Jego  Synem,  Bogiem,  Emanuelem.  Pomyœlcie  tylko,  ¿e  ten  cz³owiek
by³  tak  podporz¹dkowany,  i¿  Bóg  zidentyfikowa³  siê  w  nim,  w  tym
ciele, i On sta³ siê – On i Bóg stali siê jedno. „Ja i Mój Ojciec jesteœmy
Jedno.  Mój  Ojciec  przebywa  we  Mnie.  Ja  czyniê  zawsze  to,  co  siê
podoba Ojcu”.

85

Co,  gdyby  dzisiejszy  chrzeœcijanin  móg³  mieæ  takie  œwiadectwo?

Ty  by³byœ  tym  arcydzie³em  wprost  tutaj  w  Yumie,  na  ulicy.  Je¿eli

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

15

background image

jesteœ  kobiet¹  praczk¹  stoj¹c¹  gdzieœ  za  wann¹  do  prania,  bêdziesz
ci¹gle  arcydzie³em  dla  Boga,  gdy  mo¿esz  powiedzieæ:  „Ja  czyniê
zawsze  to,  co  podoba  siê  Ojcu”  i  ca³y  œwiat  mo¿e  widzieæ  dzie³o
Jezusa Chrystusa, odzwierciedlaj¹ce siê w tobie.

86

By³o  mi  powiedziane,  ¿e  dawniej,  nim  mieli  huty,  oczyszczano

z³oto  inaczej.  Zazwyczaj  brali  grudki  z³ota  i  uderzali  w  nie,  ci
z³otnicy  Indianie  w  dawnych  czasach,  kiedy  powsta³a  Arizona.  Oni
uderzali  w  to  z³oto  tak  d³ugo,  a¿  z³otnik  zobaczy³  swoje  w³asne
odbicie  w  tym  z³ocie.  Oni  wyt³ukli  z  niego  wszelki  piryt,  ¿u¿el,  i
wszystkie zanieczyszczenia, a¿ ten z³otnik uderzaj¹cy w nie zobaczy³
swoje w³asne odbicie jak w zwierciadle.

87

Otó¿,  to  w³aœnie  czyni  Ewangelia.  Tak  wielu  ludzi  nie  lubi  byæ

obracanych  i  uderzanych.  Otó¿,  czego  dzisiaj  potrzebuje  koœció³?
Dobrego, staromodnego uderzania przez Ducha Œwiêtego, ¿eby zosta³
usuniêty œwiat i wszystkie œwieckie rzeczy. Tego w³aœnie potrzebuj¹
dzisiaj  wieczór  zielonoœwi¹tkowcy.  Tego  w³aœnie  potrzebuj¹  nasze
ruchy przebudzeniowe – dobrego, staromodnego uderzania jak w to
z³oto,  a¿  ca³y  œwiat  zostanie  z  nas  wyt³uczony,  a  bêdzie  siê
odzwierciedla³ Jezus Chrystus.

88

Dajcie  mi  tê  garstkê  ludzi,  bêd¹cych  tutaj  dziœ  wieczorem,

zwa¿aj¹cych  ca³kiem  na  Chrystusa,  a  ich  ¿ycie  jest  poœwiêcone
Chrystusowi.  Ja  mogê  uczyniæ  wiêcej  przy  pomocy  tej  garstki,
wzglêdnie  Bóg  mo¿e  uczyniæ  wiêcej  dla  Królestwa  Bo¿ego  przy
pomocy  tej  garstki  ludzi  tutaj,  ni¿  wy  moglibyœcie  uczyniæ  przy
pomocy Œwiatowej Rady Koœcio³ów. Jeden cz³owiek oddany zupe³nie
do Jego r¹k, tego w³aœnie Bóg potrzebuje.

89

Widzicie jednak, ¿e nie jesteœmy ochotni le¿eæ cicho i pozwoliæ Mu

wyt³ukiwaæ  z  tej  strony,  z  tamtej  strony,  wyt³uc  to,  wyt³uc  tamto,
wyt³uc to pojêcie i tamt¹ ideê, i pozwoliæ Jezusowi Chrystusowi, aby
by³ w nas odzwierciedlony. My ogl¹damy za du¿o filmów. Mamy zbyt
du¿o  telewizorów.  Mamy  za  du¿o  ró¿nych  œwieckich  rozrywek  i
koœció³  utraci³  swój  powab  dla  ludzi.  Jest  tak  dlatego,  bo  Duch
Œwiêty  odchodzi,  a  coœ  innego  wejdzie  do  œrodka.  To  siê  zgadza,
przyjaciele.

90

Ja s³yszê œwiadectwa staromodnych zielonoœwi¹tkowców, jak oni

miewali  zgromadzenia  modlitewne  przez  ca³¹  noc.  Nasi  ojcowie  i
matki czterdzieœci lub piêædziesi¹t lat temu modlili siê przez ca³¹ noc.
Ludzie na ulicy nienawidzili ich. A my sobie dzisiaj myœlimy, ¿e jeœli
nas  wszyscy  nie  poklepuj¹  po  plecach,  to  z  nami  jest  coœ  nie  tak.
„Biada  wam,  gdyby  wszyscy  ludzie  mówili  o  was  dobrze”.  On  by³
wzgardzony  i  odrzucony  przez  ludzi,  a  my  jesteœmy  Jego
podobieñstwem! 
Amen.

91

Dzisiaj  trzeba  nam  prawdziwych,  autentycznych  zgromadzeñ

modlitewnych,  trzeba  nam  wszystkim  oczyszczenia  –  pocz¹wszy  od

MÓWIONE S£OWO

16

background image

kazalnicy a¿ do odŸwiernego, aby ca³y dom Bo¿y zosta³ oczyszczony,
aby  zosta³y  wyt³uczone  wszelkie  zanieczyszczenia,  ¿ebyœmy  mogli
odzwierciedlaæ Podobieñstwo Z³otnika, aby Ewangelia by³a g³oszona
w mocy zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. 
To siê zgadza.

92

Ta b³aha towarzyska religia, któr¹ praktykuj¹ – poklepanie kogoœ

po ramieniu, uczynienie tego diakonem, i tamtego prezbiterem, albo
jakimœ  funkcjonariuszem,  to  wszystko  jest  polityka.  Czy  to  nie  jest
dok³adnie to, co dzia³o siê w Nicei, w Rzymie? My chcemy odejœæ od
takich spraw. Metodyœci, baptyœci, prezbiterianie, zielonoœwi¹tkowcy
i wszyscy, musimy z tego wyjœæ.

93

Polityka  nie  nale¿y  do  Koœcio³a.  Duch  Œwiêty  powinien  przej¹æ

Koœció³ do Swoich r¹k, a nie polityka i g³osowanie, kto kim bêdzie.
„Bóg  ustanowi³  w  koœciele  niektórych  za  aposto³ów,  niektórych  za
proroków,  niektórych  za  nauczycieli,  ewangelistów  i  pastorów”.
Ludzie nie wybrali ich na to stanowisko na drodze g³osowania. Bóg
umieœci³ ich powo³uj¹c ich przez Ducha Œwiêtego w zgromadzeniach
modlitewnych przez wk³adanie r¹k i pozostawanie przed Bogiem.

94

Lecz dzisiaj zaprowadzono towarzysk¹ religiê do tego stopnia, ¿e

wygl¹da niemal tak samo, jak polityka, i bawi¹ siê w ni¹ w naszych
denominacjach. My wszyscy – jeden nie mo¿e pokazywaæ palcem na
drugiego.  Wszyscy  jesteœmy  winni.  Mimo  wszystko  znajdujemy  w
nich  kilku  autentycznych  mê¿czyzn  i  autentycznych  kobiet.  Moim
zdaniem  k³opot  jednak  w  tym,  ¿e  zbyt  pochopnie  przechodzimy  na
stronê  mniejszoœci  –  wy  autentyczni  wierz¹cy,  którzy  pragniecie
wierzyæ i ogl¹daæ moc Bo¿¹. Zbyt du¿o ludzi jest wprowadzanych na
stanowisko  po  kole¿eñsku:  „Otó¿,  to  jest  dobry  cz³owiek.  On  jest
zacnym jegomoœciem”.

95

Mamy dobre koœcio³y. Budujemy piêkne koœcio³y i lepsze koœcio³y,

ni¿ mieliœmy kiedyœ. To jest w porz¹dku. Nie mam nic przeciw temu.
Pragnê ogl¹daæ prosperuj¹cy koœció³.

96

Lecz  bracie,  wola³bym  raczej  ogl¹daæ,  ¿e  on  odnosi  sukcesy  w

mocy Pañskiej, ni¿ gdy prosperuje w œwieckich rzeczach. Powróæmy
na  nowo  do  Ewangelii!  Powróæmy  do  mocy  Bo¿ej.  Powróæmy  do
Wylania  Ducha  Œwiêtego,  takiego  jak  na  pocz¹tku.  Lecz  widzicie,
k³opot w tym, ¿e nie chcemy przyj¹æ tego uderzania.

97

Je¿eli  masz  zastrze¿enia  przeciw  czemuœ  –  przeciw  jakiejœ

niemoralnej  rzeczy,  któr¹  robi  koœció³,  wzglêdnie  przeciw  jakiejœ
sprawie  towarzyskiej,  oni  ciê  w  tej  chwili  wyeliminuj¹  i  zamkn¹  ci
drzwi.  Nie  mo¿esz  tam  wejœæ,  poniewa¿  oni  maj¹  nabo¿eñstwo  po
swojemu, a tobie zamkn¹ drzwi. Oni ciê ju¿ wiêcej nie chc¹. Mówi¹:
„Ty zwariowa³eœ. Straci³eœ zdrowy rozs¹dek”. Lecz jak d³ugo to jest
TAK MÓWI PAN, to nie obchodzi mnie wcale, co mówi ktoœ inny. Jest
potrzebna  moc  Chrystusa,  by  przemieniæ  cz³owieka.  Jest  potrzebna
moc Chrystusa, by zachowaæ cz³owieka.

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

17

background image

98

Jezus powiedzia³ pewnego razu: „Przypatrzcie siê liliom polnym.

A jednak mówiê wam, ¿e Salomon w ca³ej swojej s³awie nie by³ tak
przyodziany,  jak  jedna  z  nich”.  Salomon  w  ca³ej  swojej  s³awie  –  to
by³ wspania³y widok. Nie ma co do tego ¿adnych w¹tpliwoœci. On by³
wielk¹ osobistoœci¹ dla tego œwiata i wielkim mê¿em przed Bogiem.
Lecz szata Salomona nie mia³a ¿adnego ¿ycia w sobie. By³ to kawa³
tkaniny,  prawdopodobnie  z  we³ny  ostrzy¿onej  z  pleców  owcy.  Lecz
lilia ma ¿ycie.

99

Dzisiaj  trzeba  nam  ¯ycia  Chrystusa  wewn¹trz  nas.  To  nas

oczyszcza; nie to zewnêtrzne, odwrócony sztywny ko³nierz wzglêdnie
promocja  z  psychologii,  czy  coœ  takiego.  Jest  potrzebna  moc
zmartwychwsta³ego  Chrystusa,  aby  nas  uczyniæ  takimi,  jakimi
powinniœmy byæ. Bóg nie ma ¿adnego innego planu, jak zgodziæ siê,
aby Duch Œwiêty kierowa³ i rz¹dzi³ Koœcio³em.

100

O, Bo¿e – On by³ tak bardzo podobnym do Boga, ¿e On i Bóg stali

siê Jedno. „Ja i Mój Ojciec jesteœmy Jedno”. O, moi drodzy! Jakie to
by³o  ¿ycie,  gdy¿  Bóg  ¿y³  w  Nim  do  tego  stopnia,  ¿e  ca³e  Jego  ¿ycie
by³o ukryte w Bogu. Nic dziwnego, ¿e to by³o Arcydzie³o.

Szatan przyszed³ do Niego.

101

Za ka¿dym razem, gdy Bóg mia³ Swoje arcydzie³o, szatan wœlizn¹³

siê  do  niego.  On  wœlizn¹³  siê  do  Moj¿esza  i  on  po³ama³  tablice  z
przykazaniami.  Lecz  kiedy  szatan  przyszed³  do  tego  Arcydzie³a,  to
by³ w³asny Bo¿y wybór. Amen. On Go predestynowa³. Szatanowi nie
powiod³o siê, bo On pozosta³ wiernym Bogu, kiedy Bóg spogl¹da³ na
Niego  i  widzia³,  ¿e  On  by³  kuszony  czterdzieœci  dni  na  pustyni,
podobnie  jak  Moj¿esz.  Oczywiœcie  wszyscy  ci  mê¿owie  byli  Jego
przedobrazem. Zakon zosta³ naruszony. Lecz kiedy przyszed³ szatan,
ten wielki kusiciel, i próbowa³ Go kusiæ, przekona³ siê, ¿e to nie by³
Moj¿esz. Absolutnie nie. On dotkn¹³ siê piêciu tysiêcy Voltów, które
mu poparzy³y skrzyd³a, kiedy wyskoczy³ przeciw Niemu.

102

On  powiedzia³:  „Jest  napisane”.  Rozumiecie?  Adam  upad³,  lecz

Jezus nie – ten drugi Adam, to Arcydzie³o, które przysz³o, bowiem On
przyszed³  jako  Odkupiciel,  poniewa¿  by³  Odkupicielem.  On
powiedzia³: „Jest napisane: ,Nie samym chlebem cz³owiek ¿yæ bêdzie,
lecz  ka¿dym  S³owem,  które  wychodzi  z  ust  Bo¿ych’”.  Tam  On  mia³
Arcydzie³o. Tak jest. On powiedzia³ coœ innego. On powiedzia³: „Jest
równie¿  napisane:  ,Nie  bêdziesz  kusi³  Pana  Boga  twego.’  IdŸ  precz
szatanie”. Tam by³o Mistrzowskie dzie³o. Co On uczyni³?

103

On  nie  powiedzia³:  „Ja  to  powiem  mojemu  koœcio³owi.  Polecê

prezbiterom, aby zrobili to-i-to. Biskup bêdzie czyni³ to-i-to”.

104

On powiedzia³: „Jest napisane”. Tam w³aœnie umieœci³ on Swojego

pierwszego Adama, ale on upad³ i szatan to zeszpeci³. Lecz nie móg³

MÓWIONE S£OWO

18

background image

zeszpeciæ  Tego,  niezale¿nie  od  tego,  jak  bardzo  siê  usi³owa³.  Tak
dalece, ¿e on…

105

Bóg powiedzia³: „To jest Mój umi³owany Syn. Jego s³uchajcie, Ja

przekaza³em mu wszystko. Jego s³uchajcie”. Oni byli Jedno. Oni byli
tym  samym  –  Jednym.  Bóg  ¿y³  w  Nim,  czyni¹c  Go  Bogiem,
Emanuelem na ziemi. On by³ doskona³ym Barankiem, o, doskona³ym
Arcydzie³em  odkupienia.  Upodoba³o  siê  Bogu  wtedy,  tak  samo  jak
Micha³owi  Anio³owi;  On  by³  tak  inspirowany  Jego  ¿yciem.
Stwierdzamy w tym…

106

Mam  tutaj  wypisane  miejsca  Pisma  Œwiêtego.  Ew.  Marka  9.  7,

je¿eli  chcecie  to  sobie  przeczytaæ.  Jest  to  o  Górze  Przemienienia.
Kiedy  On  by³  tam  na  górze  Przemienienia,  stwierdzamy,  ¿e  tam
zjawi³ siê Moj¿esz i zjawi³ siê tam Eliasz.

107

A  potem,  zanim  siê  spostrzegli,  aposto³  Piotr  otrzyma³  tak¹

inspiracjê, ¿e powiedzia³: „Zbudujmy tutaj trzy namioty. Zrobimy z
tego po prostu trzy organizacje. Utworzymy trzy denominacje: jedn¹
dla Moj¿esza, jedn¹ dla Eliasza, a jedn¹ dla Ciebie”.

108

Kiedy on jeszcze mówi³, rozleg³ siê g³os z tego ob³oku. Powiedzia³:

„To jest Mój umi³owany Syn. Ja mam w Nim takie upodobanie, ¿e Ja
uderzê Go dla was. Jego s³uchajcie. On bêdzie mówi³”.

109

„On  by³  zraniony  za  nasze  przestêpstwa.  On  by³  starty  za  nasze

nieprawoœci”.  On  by³  Barankiem,  Barankiem  Bo¿ym,  doskona³¹
Ofiar¹. Nikt nigdy przedtem nie ¿y³ tak jak On, ani nikt od tego czasu
nie  ¿y³  tak  jak  On.  On  by³  doskona³ym  Arcydzie³em,  ca³kowicie
odpowiadaj¹cym S³owu Bo¿emu.

110

Bóg na pocz¹tku poda³ Swoje S³owo – pewn¹ czêœæ na ten okres

czasu,  kolejn¹  czêœæ  na  inny  okres  czasu  i  dalsz¹  czêœæ  na  kolejny
okres czasu.

111

Z tego powodu ludzie s¹ dzisiaj tak zwiedzieni i w takim zamêcie.

Oni  próbuj¹  budowaæ  na  czymœ,  co  wydarzy³o  siê  czterdzieœci,
piêædziesi¹t lat temu. My jesteœmy… Tak, to by³o dane dla tamtego
wieku.

112

Do  czego  by³oby  wtedy  przydatne,  gdyby  Moj¿esz  przyszed³  z

poselstwem  Noego?  Na  co  by  siê  zda³o,  gdyby  Moj¿esz  przyszed³  z
poselstwem  Noego?  Na  co  by  siê  zda³o,  gdyby  Jezus  przyszed³  z
poselstwem  Moj¿esza?  Rozumiecie?  Do  czego  by³oby  to  przydatne,
gdyby  Wesley  przyszed³  z  poselstwem  Luthra?  Na  co  by  siê  zda³o,
gdyby zielonoœwi¹tkowcy przyszli z poselstwem Wesley’a? Widzicie,
co mam na myœli? [Zgromadzeni mówi¹: „Amen” – wyd.]

113

Wszystko  to  jest  przedstawione  tutaj  w  Biblii  i  my  powinniœmy

znaæ  ten  wiek  i  godzinê,  i  co  jest  wyznaczone  dla  nas.  A  w  tym
w³aœnie upadamy dzisiaj. Czytamy wszystko inne, lecz nie Bibliê. To

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

19

background image

jest ten czas, w którym powinniœmy ¿yæ. To jest ten dzieñ, w którym
Bóg umieœci³ nas tutaj. Popatrzmy siê do S³owa.

114

Z  tego  powodu  oni  nie  dostrzegali  Jezusa  –  ci  faryzeusze  i

saduceusze,  Herodianie.  Te  ró¿ne  organizacje  owego  czasu  mia³y  to
tak  ustalone  i  tak  doskonale  przygotowane,  ¿e  nie  by³o  sposobu
ucieczki,  jak  oni  uwa¿ali.  Lecz  gdy  On  przyszed³,  On  absolutnie…
On odró¿nia³ siê zupe³nie od innych ludzi. On by³ ma³ym, pokornym
Cz³owiekiem,  urodzonym  w  stajni,  i  uwa¿ano  go  za  nieœlubne
dziecko, i tym podobnie.

115

Lecz  mimo  wszystko  On  przyszed³  dok³adnie  w  ten  sposób,  jak

Pismo  Œwiête  mówi³o  o  Jego  przyjœciu.  Oni  byli  przyzwyczajeni  do
tego,  co  mówi³  Moj¿esz,  a  Moj¿esz  mówi³  o  Nim.  On  powiedzia³:
„Otó¿, gdybyœcie znali Moj¿esza, znalibyœcie i Mnie. Moj¿esz mówi³ o
Mnie”.  Pomimo  to  oni  nie  mogli  tego  zrozumieæ.  Podwa¿y³o  to  po
prostu  i  obali³o  ich  tradycje,  i  oni  nie  mogli  tego  zobaczyæ.  Lecz
widzicie,  On  nie  przyszed³,  by  odzwierciedlaæ  organizacje  owego
czasu. On nie przyszed³ odzwierciedlaæ sekciarsk¹ religiê.

116

On  przyszed³  odzwierciedlaæ  Ojca,  a  Ojciec  by³  S³owem.  Amen.

Teraz  czujê  siê  naprawdê  religijnie.  On  przyszed³  odzwierciedlaæ
S³owo  Ojca.  Bóg  powiedzia³,  ¿e  On  tam  bêdzie,  i  On  tam  by³  –
doskona³e, wspania³e, w³asnorêczne arcydzie³o Boga. O, moi drodzy!
On  by³  doskona³ym  odzwierciedleniem  Boga.  On  odzwierciedla³
wszystko,  o  czym  Bóg  mówi³.  On  odzwierciedla³  to,  co  Adam
powiedzia³ o Nim. On odzwierciedla³ to, co mówili wszyscy prorocy,
co  mówili  wszyscy  patriarchowie.  Wszystko,  co  On  powiedzia³.  On
by³  wype³nieniem  S³owa.  Wszystkie  przedobrazy  wype³ni³y  siê  w
Nim.  Tak.  On  sta³  siê  Jahwe  Nowego  Testamentu.  On  by³  Jahwe
Nowego Testamentu. „To S³owo wtedy”, które by³o w S³upie Ognia –
„zamanifestowa³o  siê  i  mieszka³o  miêdzy  nami”.  Jahwe  Starego
Testamentu sta³ siê Jezusem Nowego Testamentu. On by³ doskona³ym
odbiciem Boga.

117

O,  gdyby  dzisiejszy  Koœció³  móg³  tylko  odzwierciedlaæ  ten

pierwszy Koœció³, gdy Duch Œwiêty przypad³ w Dniu Piêædziesi¹tym!
Gdyby  chrzeœcijanie  mogli  to  dzisiaj  odzwierciedlaæ!  My  jesteœmy
skrzy¿owan¹ grup¹, w porównaniu z nimi wtedy.

118

Przeje¿d¿a³em  miêdzy  nimi,  zd¹¿aj¹c  tu  dzisiaj.  Obserwowa³em

po drodze jad¹c tutaj, przeje¿d¿a³em ko³o jednego z tych ma³ych Casa
Grande, czy jednej z tych ma³ych placówek. Zauwa¿y³em, ¿e by³a tam
plantacja  bawe³ny  i  ró¿nych  roœlin,  i  lucerny.  Oni  musieli  tam  mieæ
wiatraki do pompowania wody, aby je mogli hodowaæ. Dlaczego? To
nie jest ich œrodowisko. Na pewno nie. Lecz spójrzcie na stary kaktus,
choæby  deszcz  nie  pada³  piêæ  lat,  jednak  on  bêdzie  ¿y³.  A  jeœli  to
zaniedbacie podlewaæ przez kilka dni, uschnie to. Widzicie, to nie jest
oryginalna roœlina.

MÓWIONE S£OWO

20

background image

119

Takimi  w³aœnie  jesteœmy.  Wymagamy  opieki  jak  niemowlêta,

chcemy byæ grubymi rybami w koœciele, byæ poklepywani po plecach
i nazywani tymi, tamtymi i innymi.

120

Otó¿,  ci  pierwsi  chrzeœcijanie  byli  szorstcy.  Nie  dbali  o  to,  kto

poklepuje  ich  po  plecach.  Oni  odzwierciedlali  Jezusa  Chrystusa  tak
bardzo,  ¿e  mówili,  i¿  uwa¿ano  ich  za…  Oni  byli  niepiœmienni  i
niewykszta³ceni. Nie chodzili do ¿adnej uczelni ani nie mieli promocji
naukowej.  „Lecz  ludzie  zauwa¿yli,  ¿e  oni  byli  z  Jezusem”.  Tego
w³aœnie potrzebuj¹ – ci dzisiejsi chrzeœcijanie, aby inni zauwa¿yli, ¿e
byliœcie z Jezusem. Coœ musi byæ w was, co was odró¿nia od innych.
Ja wiem, ¿e to nie jest… Jest to niepopularne, gdy tak mówiê, lecz
my  nie  szukamy  popularnoœci.  Chrzeœcijanie  nie  szukaj¹  jakiejœ
³atwizny.

121

Pewna  stara  siostra  w  moim  zborze  wstawa³a  przed  laty  i

œpiewa³a t¹ pieœñ:

„Czy mia³abym byæ niesiona do domu w Niebiosach
Na kwiecistym ³o¿u ³atwizny.
Kiedy inni walczyli, by zdobyæ nagrodê
I ¿eglowali przez zakrwawione morza?
Nie. Ja muszê walczyæ, je¿eli mam rz¹dziæ”.

122

Czy  wiecie,  co  byœcie  uczynili,  gdybyœcie  byli  tutaj,  a  wszystko

by³o przeciw Jezusowi Chrystusowi, gdybyœcie ¿yli w Jego dniach. Ty
¿yjesz teraz, mój bracie, siostro. To siê zgadza. On jest ci¹gle S³owem.
Spójrzcie, jak oni depcz¹ po Nim dzisiaj. Spójrzcie, jak oni próbuj¹
To  zorganizowaæ  i  zjednoczyæ  To,  i  wszystko  w  ten  sposób,  z  tym
œwiatem.  Trzymajcie  siê  z  dala  od  tego.  Stañcie  po  stronie  Jezusa
Chrystusa i Jego S³owa. Niech nic temu nie przeszkodzi. Trzymajcie
siê Tego œciœle.

123

Jak ten stary Chiñczyk w pralni, który dawniej przyje¿d¿a³ tutaj

do Arizony i do Kalifornii, przed laty. Nie umia³ napisaæ ani s³owa po
angielsku. Niemal nie umia³ po angielsku. Czy wiecie, co on uczyni³,
gdy  zanieœliœcie  do  niego  pranie?  Mia³  ma³e  kartki  papieru,  na
których nic nie pisa³. On po prostu rozerwa³ jeden kawa³ek papieru i
da³ ci jedn¹ czêœæ z niego. Gdy przyszed³eœ po pranie, twój kawa³ek
papieru  musia³  siê  dok³adnie  zgadzaæ  z  jego  kawa³kiem,  inaczej  nie
dosta³eœ  swojej  bielizny.  By³o  to  o  wiele  lepsze.  Nazwisko  móg³byœ
skopiowaæ,  lecz  tym  kawa³kiem  papieru  nie  móg³byœ  go  oszukaæ,
poniewa¿  ten  kawa³ek  papieru  musia³  dok³adnie  pasowaæ  do  jego
kawa³ka.

124

Tak  w³aœnie  Bóg  zawar³  Swoje  przymierze.  Nasze  prze¿ycie  nie

powinno pasowaæ do jakiegoœ wyznania wiary, do jakiegoœ dogmatu,
do  jakiejœ  koœcielnej  denominacji,  lecz  ma  odpowiadaæ  S³owu
Bo¿emu,  Jezusowi  Chrystusowi.  Racja.  Je¿eli  przyjdziemy  do
Chrystusa,  to  Chrystus  domaga  siê  nas.  On  rozdar³  Go  na  dwoje  na

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

21

background image

Golgocie.  On  zabra³  do  góry  jedn¹  czêœæ  z  Niego  –  jego  cia³o  –  aby
usiad³  po  Jego  prawicy.  A  Duch  Œwiêty  przyszed³  –  On  pos³a³  go
tutaj,  aby  przygotowa³  Oblubienicê  dla  Niego.  I  to  samo  prze¿ycie,
które by³o w Chrystusie, musi byæ w nas.

125

On by³ tak absolutnie doskona³y, ¿e mia³ upodobanie u Stwórcy, i

inspirowa³ Go do tego stopnia, ¿e On uderzy³ Go na Golgocie. O, moi
drodzy!  Obecnie  widzimy  Go,  jak  mówi  Pismo  Œwiête  –  Bo¿e
arcydzie³o. „Widzimy Go uderzonego, dotkniêtego, zranionego przez
Boga”. Oto jest rzeczywiste arcydzie³o. Tak, jak Micha³ Anio³ uderzy³
w swoj¹ rzeŸbê, wyrzeŸbion¹ z…

126

Gdyby  On  ¿y³  po  prostu  dobrym  ¿yciem,  by³by  takim,  jak

niektórzy  ludzie,  którzy  g³osz¹  dzisiaj  towarzysk¹  religiê  –  „On  by³
prorokiem”. On by³ Prorokiem, lecz On by³ wiêcej ni¿ prorokiem. On
by³ Bogiem. On by³ Emanuelem.

127

A zatem, co czyni Go dla mnie i dla ciebie arcydzie³em? To, ¿e Bóg

uderzy³  Go.  On  uderzy³  Go  na  Golgocie.  Gdyby  On  nie  zosta³
uderzony… Nie wa¿ne, ile martwych On wskrzesi³, jak potê¿nie On
g³osi³, jak donios³e by³o Jego ¿ycie, jakie by³y Jego ¿¹dania, On zosta³
potwierdzony wtedy. Bóg mia³ w nim tak wielkie upodobanie, ¿e On
by³  jedynym  Cz³owiekiem,  który  kiedykolwiek  sta³  na  tej  ziemi,
którego Bóg móg³ uderzyæ za pozosta³ych ludzi. Ten doskona³y zosta³
uderzony  zamiast  niedoskona³ych.  Ca³e  stworzenie,  które  upad³o
przez  Adama,  zosta³o  odkupione  przez  Jezusa  Chrystusa.  Bo¿e
Arcydzie³o wytrzyma³o próbê. Jak On to uczyni³? Przez S³owo. „Jest
napisane.  ,Nie  samym  chlebem  cz³owiek  ¿yæ  bêdzie,  lecz  ka¿dym
S³owem, które wychodzi z ust Bo¿ych’”
.

128

O, przyjacielu chrzeœcijaninie, w³ó¿ na siebie ca³¹ zbrojê Bo¿¹. Nie

stój  gdzieœ  z  ty³u  z  jakimœ  wyznaniem  lub  czymœ  innym,  czego  siê
trzymasz.  W³ó¿  na  siebie  ca³¹  zbrojê  Bo¿¹,  je¿eli  idziesz  walczyæ
przeciw  wrogowi,  tak  jak  uczyni³  nasz  Pan.  On  pokaza³,  jak
najs³abszy  chrzeœcijanin  mo¿e  pokonaæ  szatana  przy  pomocy  S³owa
po prostu. On mia³ moc, On móg³ uderzyæ szatana, jakkolwiek tylko
chcia³,  lecz  On  nie  pos³u¿y³  siê  tym.  On  po  prostu  wzi¹³  S³owo  i
pokona³  go  nim.  „Jest  napisane.  Jest  napisane”.  Wszêdzie:  „Jest
napisane”. Wiêc On pokona³ szatana S³owem Bo¿ym.

129

Otó¿, to by³o doskona³e Arcydzie³o i Bóg go uderzy³. Jakim On by³

przyk³adem!  Jaka  to  prawdziwa  rzecz!  Chcecie  mówiæ  o  rzeŸbie
Micha³a Anio³a wówczas – o Moj¿eszu, który zosta³ uderzony w nogê?
Biblia  mówi:  „Ten  Mê¿czyzna  by³  wyniszczony  wiêcej  ni¿  wszyscy
ludzie”.  On  by³  tak  bardzo  wyniszczony,  ¿e  nawet  nie  wygl¹da³  jak
Syn Cz³owieczy. On by³ uderzany. On zosta³ starty, On broczy³ krwi¹.
On zosta³ zewleczony z odzienia”. Zrobili mu wszystko, co potrafili.
On wygl¹da³ po prostu jak wielka gruda Krwi i koœci, s³aniaj¹cych siê
na  ulicy.  On  nawet  nie  wygl¹da³  jak  ludzka  istota,  kiedy  niós³  ten

MÓWIONE S£OWO

22

background image

krzy¿  na  Golgotê.  Bóg  uderzy³  go  dla  nas.  To  w³aœnie  czyni  Go
doskona³ym Arcydzie³em.

130

O, jak ja Go mi³ujê, wiedz¹c, ¿e On uczyni³ to dla mnie, wiedz¹c,

¿e On uczyni³ to dla ciebie. Jak mo¿emy my – jak moglibyœmy temu
sprostaæ? Nikt inny nie móg³ temu sprostaæ. Nikt nie jest godzien, by
temu sprostaæ. My byliœmy tutaj bez nadziei, byliœmy bez Boga. Nie
by³o ¿adnego sposobu odkupienia dla nas. Ka¿dy z nas urodzi³ siê na
drodze  seksu  i  musieliœmy  po  prostu  zap³aciæ  tê  cenê.  Lecz  On
przyszed³, Ten doskona³y, i by³ tak doskona³y i tak podoba³ siê Bogu,
¿e On uderzy³ go za mnie i za ciebie.

131

Obecnie  przez  niemal  dwa  tysi¹ce  lat  Bóg  próbowa³  wyrzeŸbiæ

sobie Arcydzie³o – Oblubienicê, nazywan¹ Koœcio³em. To siê zgadza.
Jak to Bóg czyni? On czyni to przy pomocy Swojej nie zmieniaj¹cej siê
metody – S³owem. Bóg nie zmienia swojej metody. Ktokolwiek inny
zmienia  metodê.  Ty  zmieniasz.  Ja  zmieniam.  Czasy  siê  zmieniaj¹.
Œwiat zmienia siê. Lecz Bóg nie zmienia siê. On jest doskona³y. On siê
nie zmienia. I jak On czyni cokolwiek po raz pierwszy, tak On czyni
zawsze w ten sam sposób.

132

On zbawi³ raz cz³owieka, poniewa¿ on pokutowa³. Na tej zasadzie

on zbawi cz³owieka znowu. On uzdrowi³ jednego cz³owieka dlatego,
bo  mia³  wiarê.  On  uzdrowi  nastêpnego  cz³owieka  na  tej  samej
podstawie.  On  nie  zmienia  Swoich  sposobów,  bo  widzicie,  On  jest
suwerenny  i  On  jest  Wieczny.  On  jest  nieskoñczony,  wszechobecny,
wszechwiedz¹cy. On jest Bogiem. I dlatego On nie musi nikogo prosiæ
o  m¹droœæ.  On  nie  musi  czekaæ,  a¿  nauczy  siê  czegoœ  wiêcej.  On  nie
potrzebuje  nowego  stopnia  naukowego.  On  jest  doskona³y.  I
jakikolwiek stopieñ… I jak¹kolwiek rzecz On czyni najpierw, Jego
pierwsza  decyzja  pozostaje  ta  sama  na  zawsze.  Nie  mo¿e  zostaæ
zmieniona. O, jak jestem szczêœliwy!

133

I  gdy  On  uczyni³  Swoje  pierwsze  arcydzie³o,  umieœci³  go  za

S³owem. Kiedy On uczyni³ swoje drugie Arcydzie³o, On by³ S³owem.
Amen. On by³ S³owem; nie za S³owem. Lecz On by³ S³owem. Bóg nie
zmienia Swojego planu. To jest dok³adnie to, co On zacz¹³ czyniæ ze
Swoim pierwszym koœcio³em, przy pomocy S³owa.

134

Otó¿, Bóg, S³owo – na pocz¹tku by³ On niezale¿ny od wszystkich,

od wszystkiego innego, od wszystkich ludzi. Otó¿, ja tego nie mówiê
dlatego,  aby  siê  odró¿niaæ.  Bóg  robi  segregacjê.  Czy  to  wiecie?
Chcecie mówiæ o integracji? Bóg jest tym, który segreguje. On to na
pewno  czyni.  On  oddziela  Swój  lud  od  œwiata.  On  oddzieli³  Izrael,
Swój naród. On próbuje oddzieliæ Swój koœció³ od œwiata, lecz koœció³
chce  iœæ  dalej  razem  z  tym  œwiatem.  Lecz  Jego  lud  jest  ci¹gle
oddzielony, odsegregowany dla Niego. Kim On jest? S³owem.

135

Jak  mo¿e  cz³owiek  mieæ  chrzest  Duchem  Œwiêtym  –  a  Duch

Œwiêty napisa³ S³owo – wiêc jak cz³owiek mo¿e mieæ chrzest Duchem

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

23

background image

Œwiêtym,  a  zaprzeczaæ  S³owu?  Jak  móg³by  Duch  Œwiêty  w  tobie
zaprzeczaæ  Swemu  w³asnemu  S³owu,  które  by³o  ci  przed³o¿one?  Ja
tego nie mogê zrozumieæ. On musi zgadzaæ siê ze S³owem. A jeœli twój
duch,  bêd¹cy  w  tobie  nie  bêdzie  akcentowa³  ka¿dej  obietnicy  Bo¿ej
swoim „Amen”, to coœ jest nie tak.

136

Brat  Fred  Sothmann  czy  ktoœ  inny  zacytowa³  tutaj  dziœ

wieczorem: „Jezus Chrystus, ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”. On
jest  S³owem.  Tak  jest,  na  pewno.  On  jest  zawsze  tym  samym,
rozumiesz, a twój duch musi to akcentowaæ swoim „Amen”.

137

„O, On nim jest pod jednym wzglêdem”? Pod ka¿dym wzglêdem!

On  jest  tym  samym  wczoraj,  dzisiaj  i  na  wieki.  [Puste  miejsce  na
taœmie – wyd.]

138

Stwierdzamy wiêc, ¿e Bóg zacz¹³ Mu przygotowywaæ Oblubienicê

– Chrystusowi. Tak. A Oblubienica musi byæ zidentyfikowana z Nim
i  w  Nim,  poniewa¿  ona  jest  czêœci¹  Niego.  Ona  jest  teraz  czêœci¹
Niego.  Ona  jest  czêœci¹  Niego  –  S³owem  na  ten  dzieñ!  Oblubienica
staje  siê  czêœci¹  tego  S³owa,  bo  to  jest  Chrystus. 
Czy  temu  teraz
wierzycie? [Zgromadzeni mówi¹: „Amen” – wyd.] My musimy byæ w
Chrystusie. W Chrystusie – musimy byæ z Chrystusa, w Chrystusie i
czêœci¹ Chrystusa.

139

Czym jest kobieta, kiedy poœlubia mê¿a, albo m¹¿, który poœlubia

kobietê?  Ta  kobieta  musi  byæ  czêœci¹  niego.  Oni  ju¿  wiêcej  nie  s¹
dwoje. Oni s¹ jedno.

140

A kiedy Bóg i Chrystus stali siê jedno, oni byli Jednym. Poniewa¿

Bóg  by³  S³owem,  a  S³owo  cia³em  siê  sta³o.  Cia³o  i  S³owo  stali  siê
Jedno.  A  gdy  koœció³  staje  siê  Oblubienic¹  Chrystusa,  to  Ona  i
Ewangelie s¹ jedno.

141

Jak mo¿ecie potem mówiæ: „Dni cudów przeminê³y”? Jak mo¿ecie

potem mówiæ: „On nie jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki”?
Jak mo¿ecie mówiæ: „Te sprawy by³y dla aposto³ów, czy dla uczniów,
albo dla kogoœ w innym czasie”, kiedy jesteœcie czêœci¹ Niego?

142

On  powiedzia³:  „Niebo  i  ziemia  przemin¹,  ale  Moje  S³owo  nie

przeminie”. A co Objawienie 22., gdy On skoñczy³ pisaæ tê Ksiêgê? On
powiedzia³: „Oœwiadczam, ¿e gdyby jakiœ cz³owiek doda³ jedno s³owo
albo uj¹³ jedno S³owo z Niego, jego czêœæ bêdzie ujêta z Ksiêgi ¯ycia”.

143

Jak  potem  chcemy  iœæ  do  Niebios,  kiedy  mówimy:  „Dobrze,  ja

wierzê  temu,  lecz  nie  wierzê  tamtemu”?  Ty  musisz  byæ  w  pe³ni
S³owem,  poniewa¿  jesteœ  czêœci¹  Niego.  Tak  w³aœnie  Bóg  próbuje
uczyniæ  Swój  Koœció³  dzisiaj  –  nie  przez  wyznanie  wiary.  I  oni
próbuj¹ zmusiæ nas, abyœmy do tego weszli. S³uchacze, widzicie, jak
to  przychodzi.  Rêkopis  jest  na  œcianie.  Nie  potrwa  to  ju¿  d³ugo,  a
bêdziemy  ogólnoœwiatowym  koœcio³em.  I  ka¿dy  koœció³  wpadnie
wprost  do  tego  albo  bêdzie  musia³  znosiæ  te  okolicznoœci.  Otó¿,  czy

MÓWIONE S£OWO

24

background image

jesteœ  gotowy  to  znosiæ?  Raczej  nie  czyñ  tego  tylko  dlatego,  bo
myœlisz, ¿e to jest w³aœciwa rzecz.

144

Raczej miej Chrystusa w sobie, poniewa¿ to S³owo jest Wieczne i

tylko  to  S³owo  wskrzesi  ciê  ponownie.  Ty  stajesz  siê  czêœci¹  tego
S³owa. Jesteœ zidentyfikowany z tym S³owem.

Dzisiaj mówisz: „Ja jestem chrzeœcijaninem”.

145

„Do jakiej denominacji nale¿ysz?” Otó¿, to nie ma nic wspólnego

z chrzeœcijañstwem.

146

Mieæ denominacje – to jest w porz¹dku. Ja nie jestem przeciwko

temu. Lecz widzicie, ¿e tym w³aœnie s¹ ludzie. Wielu ludzi mówi, ¿e
burzê  denominacje,  ¿e  je  odrzucam.  Ja  tego  nie  czyniê.  Wcale  nie.
Denominacje – one s¹ w porz¹dku. Jest to tak jak dzia³aj¹ce umowy,
czy  coœ  podobnego.  Lecz  kiedy  tam  sterczysz,  poniewa¿  mówisz:
„Jestem chrzeœcijaninem, bo nale¿ê do pewnego koœcio³a” – to nic nie
znaczy. Ty musisz byæ Chrystusowy, a Chrystus jest S³owem. A wiele
razy te denominacje s¹ tak daleko oddalone od S³owa, jak Wschód od
Zachodu.

147

Musisz trzymaæ siê œciœle tego S³owa, aby byæ Oblubienic¹. Je¿eli

jesteœ  w  Oblubienicy,  to  jesteœ  w  S³owie,  a  S³owo  jest  w  tobie.  A
S³owo,  które  odzwierciedla³o  Boga  przez  Chrystusa,  odzwierciedla
tego samego Boga przez ciebie. Amen. Amen znaczy „niech tak jest”.
Wiêc niech tak jest. Ja wierzê, ¿e Ono jest Prawd¹. Wiêc ty musisz byæ
zidentyfikowany z Nim.

148

Otó¿,  je¿eli  ja  bêdê  prawdziwym  autentycznym  Amerykaninem,

jeœli  bêdê  wiernym  obywatelem  tego  narodu,  to  muszê  byæ  z  nim
zidentyfikowany. Ja muszê byæ wszystkim, czym on kiedykolwiek by³
– dobrym czy z³ym. Muszê byæ wszystkim, czym on jest – dobrym czy
z³ym; wszystkim, czym on kiedykolwiek bêdzie – dobrym wzglêdnie
z³ym.  Muszê  byæ  zidentyfikowany  z  tym  narodem,  je¿eli  mam  byæ
Amerykaninem. Czy siê to zgadza? W jego s³awie i hañbie, wolnoœci
czy  w  blasku,  czymkolwiek  jest,  muszê  przyczyniaæ  siê  do  jego
nieœmiertelnoœci. Muszê staæ jako jednostka. Wszystkim, czym on jest,
jestem  i  ja.  Wszystkim,  czym  on  by³  kiedykolwiek,  jestem  i  ja.
Wszystkim,  czym  bêdzie  kiedykolwiek,  ja  muszê  byæ  jego
uczestnikiem. To siê zgadza.

149

Pomyœlcie tylko o tym przez kilka minut. Zatem, aby byæ tym jako

Amerykanin.  Ja  wam  to  przeka¿ê,  abyœcie  to  na  pewno  zrozumieli,
kiedy koñczê.

150

By byæ Amerykaninem, muszê byæ zidentyfikowany ze wszystkim,

co Ameryka czyni³a kiedykolwiek. Zatem – ja wyl¹dowa³em na Skale
Plymouth  razem  z  naszymi  praojcami.  By³em  na  Skale  Plymouth
razem z naszymi Pielgrzymami. Ja tam by³em razem z nimi. Jecha³em
razem  z  Paw³em  Revere  owej  nocy,  by  ostrzec  nasz  naród  przed

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

25

background image

niebezpieczeñstwem.  Musia³em  tam  byæ  razem  z  nim,  je¿eli  jestem
Amerykaninem.

Wy mówicie: „O, bracie Branham!”

151

Zaczekajcie  chwilê.  Biblia  mówi  w  liœcie  do  Hebrajczyków  7.

rozdzia³,  ¿e  Lewi,  który  otrzymywa³  dziesiêciny,  z³o¿y³  swoj¹
dziesiêcinê, gdy by³ jeszcze w biodrach Abrahama, gdy on spotka³ siê
z  Melchisedekiem.  By³  to  jego  pra-pradziadek,  i  zosta³o  mu  to
zaliczone.  Kiedy  jego  pra-prawnuk  by³  w  jego  biodrach,  Abraham
zap³aci³  dziesiêciny  Melchisedekowi  i  Bóg  to  zaliczy³.  Czy  On  to
zaliczy³? [Zgromadzenie mówi: „Amen” – wyd.] To siê zgadza.

152

Czymkolwiek jest ten naród, tym jestem i ja. To siê zgadza. Wiêc

ja  wyl¹dowa³em  na  Skale  Plymouth.  Jecha³em  razem  z  Paw³em
Revere.

153

Przejecha³em dolinê Forge, by³em na tej lodowatej rzece razem z

George  Washingtonem.  By³em  jednym  z  tych  amerykañskich
¿o³nierzy,  którzy  nie  mieli  ¿adnych  butów,  a  maszerowali  przeciw
Brytyjczykom. By³o mi zimno w stopy owego poranka. Gdy owija³em
szmatami  moje  stopy,  widzia³em,  jak  Washington  wyszed³  z  g³uszy,
przemoczony a¿ do swoich bioder, bo modli³ siê tam ca³¹ noc. By³em
tam, gdy siê to dzia³o.

154

Sta³em  razem  z  Stonewall  Jacksonem,  kiedy  opozycja  by³a  tak

wielka.  Kiedy  pó³nocne  wojska  by³y  tam  pos³ane,  oni  mówili:
„Wszystkie szeregi wojska s¹ za³amane”.

Zapyta³em: „Gdzie jest Jackson?”

155

Odrzekli: „On tam stoi jak kamienny mur”. Ja sta³em z nim tam

jako ma³y niepozorny niebieskooki ch³opak.

156

Pewnego razu zapytano go: „Jak mo¿esz staæ, kiedy opozycja jest

tak wielka?”

157

By³ to bardzo przyzwoity cz³owiek, zrzuci³ z nogi swój but, ot tak

i  powiedzia³:  „Nie  wezmê  nawet  ³yku  wody  do  moich  ust,  dopóki
najpierw  nie  podziêkujê  Wszechmog¹cemu  Bogu”.  Ja  sta³em  tam  z
nim w jego przekonaniu. Sta³em tam razem ze Stonewall Jacksonem.
To siê zgadza.

158

By³em na tym spotkaniu Boston Tea Party. Pomaga³em wyrzucaæ

tych z Brytyjskiej Tea Party do oceanu. Musia³em tam byæ, aby byæ
Amerykaninem.  Tak  jest.  To  siê  zgadza.  Podpisa³em  Deklaracjê
Niezale¿noœci  razem  z  Thomasem  Jeffersonem.  Dzwoni³em  na
Dzwonie Wolnoœci 4. lipca 1776 r.

159

Jestem  zidentyfikowany  z  jego  hañb¹  w  czasie  rewolucji,  gdy

jeden brat walczy³ przeciw drugiemu bratu, i ojciec przeciw synowi.
Muszê  byæ  zidentyfikowany  z  jego  hañb¹,  tak  samo  jak  jestem
zidentyfikowany z jego s³aw¹. To siê dok³adnie zgadza.

MÓWIONE S£OWO

26

background image

160

Ja by³em na Wake Island, kiedy wszyscy ci ¿o³nierze z³o¿yli tam w

ofierze swoje ¿ycia. Widzia³em ich, jak to czynili. Widzia³em ich, gdy
zajêli wyspê Wake. Pomaga³em wznieœæ flagê na Guamie. Oczywiœcie.

161

Wszystko,  czym  by³,  wszystko,  cokolwiek  czyni³,  wszystko  czym

jest  obecnie  –  ja  mówiê  dumnie,  ¿e  jestem  czêœci¹  niego,  poniewa¿
cieszê siê z tego, ¿e jestem Amerykaninem. Czy wy nie? [Zgromadzeni
mówi¹: „Amen” – wyd.]

162

Tak  samo  muszê  byæ  zidentyfikowany,  aby  byæ  chrzeœcijaninem.

Alleluja!  Tak  jest.  Je¿eli  jestem  chrzeœcijaninem,  to  g³osi³em
Ewangeliê i ostrzega³em przed nadchodz¹cym s¹dem razem z Noem.
Tak  jest.  By³em  czêœci¹  tego  wówczas  –  w  owych  czasach.  By³em
czêœci¹ Bo¿ej ekonomii.

163

By³em  razem  z  Moj¿eszem  w  p³on¹cym  krzaku.  Zosta³em

wypêdzony  z  Egiptu  razem  z  Moj¿eszem.  Pielgrzymowa³em  razem  z
nim po pustyni i by³em razem z nim przy p³on¹cym krzaku. S³ysza³em
Jego g³os. Widzia³em Jego chwa³ê. Widzia³em S³up Ognia tam w tym
krzaku, mówi¹cym do Moj¿esza.

164

By³em razem z nim przy Morzu Czerwonym, kiedy siê otworzy³o.

Widzia³em  S³up  Ognia,  kiedy  usadowi³  siê  na  Górze  Synaj.  Jad³em
mannê na pustyni i pi³em wodê z uderzonej ska³y. Alleluja! Nie czujê
siê  w  wieku  piêædziesiêciu  piêciu  lat  w  tej  chwili.  Amen.  Tak  jest.
Jad³em mannê razem z dzieæmi Izraela daleko na pustyni. Pi³em z tej
samej uderzonej ska³y.

165

Sta³em  razem  z  Jozuem  owego  poranka,  kiedy  ogl¹da³  mury

Jerycha  i  zobaczy³  tam  stoj¹cego  Mê¿a.  On  doby³  swego  miecza  i
wybieg³ Mu na spotkanie. Zapyta³ Go: „Czy Ty jesteœ jednym z nas.
Czy jesteœ z naszych nieprzyjació³?”

166

On powiedzia³: „Jestem wodzem zastêpów Pañskich”. Widzia³em,

jak Jozue rzuci³ swój miecz na ziemiê. Uklêkn¹³em razem z Jozuem,
gdy  pad³em  na  kolana  przed  Nim,  przed  Panem,  Wodzem  Swoich
zastêpów.  Widzia³em,  jak  upad³y  mury  Jerycha,  kiedy  zaczê³y  d¹æ
tr¹by.

167

Widzia³em,  jak  Jozue  powiedzia³:  „S³oñce  stój  spokojnie.  A  ty

miesi¹cu,  stañ  nad  dolin¹  Ajalon.  Nie  posuwaj  siê”.  Widzia³em,  jak
s³oñce  sta³o  w  miejscu  a  tak  samo  ksiê¿yc;  on  nie  wydawa³  swego
œwiat³a. Widzia³em, jak siê to wszystko dzia³o.

168

By³em  razem  z  Danielem  w  lwiej  jamie;  by³em  z  hebrajskimi

m³odzieñcami w ognistym piecu.

169

By³em razem z Eliaszem tam na górze, kiedy ca³y œwiat odrzuca³

go, a Achab i wszystkie jego Jezabele z ostrzy¿onymi w³osami i tym
podobnymi  rzeczami  w  owym  czasie,  ich  makija¿e  i  pudrowanie  –
wszystko  to  ma  dzisiaj  koœció³.  Sta³em  tam  z  Eliaszem  i
zachowywa³em  to  poselstwo  w  czystoœci,  oparte  na  Bo¿ym  S³owie.

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

27

background image

Alleluja!  Sta³em  razem  z  nim  na  Górze  Karmel,  gdy  on  sta³  tam
samotny. Widzia³em, jak on siê modli³ i spad³ ogieñ z nieba.

By³em z Dawidem, gdy zabi³ Goliata. Chwa³a Bogu!

170

Otó¿, je¿eli jestem chrzeœcijaninem, jestem zidentyfikowany z tym

wszystkim. Muszê byæ czêœci¹ tego. Tak jest.

Prorokowa³em razem z Izajaszem w jego czasie.

171

By³em z Janem nad Jordanem, kiedy widzia³ go³êbicê zstêpuj¹c¹

na Niego. Sta³em z Janem nad Jordanem.

172

Widzia³em  Go  uzdrawiaj¹cego  chorych,  widzia³em  jak  wskrzesi³

£azarza, jak wskrzesi³ córkê Jairusa, powo³a³ j¹ z powrotem do ¿ycia,
chocia¿ by³a ju¿ umar³a. Ja to widzia³em.

173

Jestem zidentyfikowany z Nim w Jego œmierci. Umar³em razem z

Nim, kiedy On umar³ na Golgocie, wsta³em razem z Nim z martwych
w  poranku  Wielkanocnym  w  mocy  Jego  zmartwychwstania.  Jestem
œwiadkiem  tego  dzisiaj  wieczorem.  Umar³em  razem  z  Nim  na
Golgocie,  zmartwychwsta³em  z  Nim  w  poranku  Wielkanocnym.
Alleluja!  Muszê  byæ  z  Nim  zidentyfikowany,  aby  byæ  czêœci¹  Niego.
By³em  z  Nim  zidentyfikowany  w  Jego  œmierci.  By³em  z  Nim
zidentyfikowany w Jego cierpieniach. By³em zidentyfikowany z Nim,
kiedy  denominacje  odrzuci³y  Go.  By³em  zidentyfikowany  z  Nim,
kiedy wygnali Go ze œwi¹tyni, gdy Go próbowali wyrzuciæ, pozbyæ siê
Go.  By³em  z  Nim  wtedy.  By³em  z  Nim  w  Jego  œmierci,  powsta³em  z
Nim w zmartwychwstaniu.

174

By³em  razem  z  tymi  stu  dwudziestoma,  kiedy  weszli  do  górnego

pokoju. Tak jest. Jestem œwiadkiem tego, ¿e potê¿ny szumi¹cy wiatr
zst¹pi³  z  Niebios.  Mówi³em  obcymi  jêzykami  razem  z  tymi
pomazanymi  w  Dniu  Piêædziesi¹tym.  Alleluja!  Ja  tam  by³em,
poniewa¿  jestem  z  Nim  zidentyfikowany.  Chwa³a  Bogu! 
To  siê
zgadza. G³osi³em razem z Piotrem w Dz. Ap. 2. O, ja g³osi³em razem z
nim wtedy.

175

Zwiastowa³em  razem  z  Paw³em  na  Wzgórzu  Marsowym,  przed

krytykami. Tak jest. Musia³em tam byæ.

176

By³em  z  Janem  na  wyspie  Patmos.  Widzia³em  w  wizji  Jego

Przyjœcie.  Ja  jestem…  Widzia³em  Luthra  –  by³em  razem  z  nim  w
czasie reformacji.

By³em z Wesley’em.

177

A  teraz  jestem  tutaj  w  Yuma,  w  Arizonie.  Alleluja!  Dzisiaj

wieczorem jestem tutaj w Stardust Motelu zidentyfikowany z grup¹
ludzi,  którzy  wierz¹  w  to  samo.  „A  teraz  siedzimy  razem  na
Niebiañskich  miejscach  w  Chrystusie  Jezusie”.  Alleluja!  Ja
wygl¹dam  Jego  przyjœcia  w  chwale  pewnego  dnia  w  tym  czasie.
Jestem zidentyfikowany z Nim!

MÓWIONE S£OWO

28

background image

„¯yj¹c, On mi³owa³ mnie, umieraj¹c, On zbawi³ mnie
Bêd¹c pogrzebany, On zdj¹³ ze mnie moje grzechy.
Zmartwychwstaj¹c On usprawiedliwi³ mnie na wieki
Pewnego dnia On przyjdzie, O chwalebny to dzieñ!”

178

Jestem  teraz  zidentyfikowany  w  chrzcie  Duchem  Œwiêtym;  nie  z

czymœ tam na ulicy przed czterdziestoma laty. Mam to w tej chwili –
chwa³ê i moc Bo¿¹, i przebaczenie grzechów. Widzê Go, jak uzdrawia
chorych i otwiera oczy œlepych, widzê Go przepowiadaj¹cego sprawy
i  rozeznaj¹cego  myœli  serc  ludzi.  Jestem  zidentyfikowany  z  Nim  w
Jego us³udze w tym czasie. Chwa³a Bogu! Jestem zidentyfikowany z
Nim,  ku  wyzwoleniu  w  tych  ostatecznych  dniach.  Ufam,  ¿e  jestem
czêœci¹  tej  wspania³ej  Oblubienicy,  która  odejdzie  pewnego  dnia  w
naszym czasie.

179

Bez  wzglêdu  na  to,  co  mówi  mo¿e  œwiat  –  mog¹  nas  nazywaæ

„wariatami,  histerykami,  czy  Belzebubami  lub  heretykami”,
jakkolwiek tylko chc¹. Ja mimo to pragnê byæ zidentyfikowany z t¹
grup¹.  Jestem  ci¹gle  tam.  Pozostajê  tam.  By³em  tam  urodzony.
Pragnê tam pozostaæ. Pozostanê tam zawsze, poniewa¿ Bóg umieœci³
mnie  tam.  Ja  jestem…  Opuœci³em  mój  koœció³  i  przyszed³em,  by
zidentyfikowaæ  siê  z  grup¹  religijnych  fanatyków.  Jestem  jednym  z
nich. Jestem zidentyfikowany z nimi.

Oni mówi¹: „Billy, ty postrada³eœ zdrowe zmys³y”.

180

Byæ  mo¿e  tak,  lecz  ja  znalaz³em  zmys³  Chrystusowy.  Znalaz³em

Jego  S³owo,  znalaz³em  Jego  Obecnoœæ,  stwierdzi³em,  ¿e  On  jest  tym
samym wczoraj, dzisiaj i na wieki! 
Nie dbam o to, co ktokolwiek inny
myœli o tym. To jestem ja. To ja w³aœnie zidentyfikowa³em siê. Jestem
zidentyfikowany z Nim przez Bo¿e S³owo. On powiedzia³: „Te znaki
bêd¹  towarzyszyæ  tym,  którzy  wierz¹”.  Cieszê  siê,  ¿e  jestem
zidentyfikowany z tym. 
Tak jest.

181

Wy wiecie o tym starym mistrzu skrzypku, który pewnego razu…

S³yszeliœcie  ju¿  to  opowiadanie.  Oni  mieli  stare  skrzypce  i
sprzedawali  je  w  aukcji.  Chcieli  je  sprzedaæ,  a  jakoœ  nikt  ich  nie
kupowa³. Oni mówili: „Kto da dolara? Kto da jeden i pó³ dolara?” W
koñcu: „Po raz pierwszy dolar i pó³, po raz drugi dolar i pó³…”

182

Wtem  pewien  stary  siwow³osy  mê¿czyzna  wyst¹pi³  spoœród

s³uchaczy.  Znacie  to  opowiadanie.  Chwyci³  te  skrzypce  i  rzek³:
„Dajcie  mi  je  na  chwilê”.  Potar³  smyczkiem  po  kalafonii,  potem
zagra³ parê taktów. Ludzie zaczêli p³akaæ. £zy zaczê³y im sp³ywaæ po
ich policzkach, ot tak.

183

A gdy p³akali, licytator podniós³ znowu m³otek i powiedzia³: „Kto

zaoferuje…?” Ktoœ powiedzia³: „Tysi¹c dolarów”.

„Dwa tysi¹ce”.
„Piêæ tysiêcy”.

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

29

background image

184

W czym by³a ró¿nica? Mistrz – ten cz³owiek, który je zna³, który

je skonstruowa³, on wiedzia³, jak wydostaæ z nich to, co w nich by³o.

185

I  jak  d³ugo  staramy  siê  wyprowadziæ  nasze  koœcio³y  z  wyznañ

wiary  i  denominacji,  nigdy  siê  nam  to  nie  uda.  Niech  Mistrz
Budowniczy  rodzaju  ludzkiego,  Który  stworzy³  cz³owieka  na  Swoje
w³asne podobieñstwo, Który buduje sobie Oblubienicê w tym samym
celu – niechaj Jego smyczek trzymany rêk¹ Ducha Œwiêtego, dotknie
tego  S³owa  w  twoim  sercu  choæ  raz,  a  bêdziesz  najlepszym
przyk³adem. 
Bez wzglêdu na to, do jak du¿ych koœcio³ów chodzisz, i
ile  maj¹  tam  nazwisk  w  ich  ksiêdze,  uczyni  to  wiêcej  dla  Jezusa
Chrystusa  ni¿  wszystkie  koœcio³y,  denominacje  i  wyznania  wiary,  i
œwieckie koœcio³y i organizacje na ca³ym œwiecie.

186

On kszta³tuje Oblubienicê. Tak jest. On od³upuje teraz te kawa³ki

–  od³upuje  ten  œwiat.  Wszystko  przy³¹czanie  siê  do  koœcio³a,
wyznania  wiary  i  denominacje  i  dogmaty,  wszystko  to  musi  zostaæ
odciête z Koœcio³a; ich formalne idee, ich obojêtnoœæ, ich doktryny i
inne  rzeczy.  Powróæcie  i  pozwólcie  Mistrzowi  chwyciæ  do  rêki  ten
smyczek.  Pozwólcie  Mistrzowi,  ¿eby  was  uchwyci³  w  Swoje  rêce,
dotkn¹³ was S³owem, i wy powiecie: „Jezus Chrystus jest tym samym
wczoraj, dzisiaj i na wieki”.

187

Powiedzcie: „Amen, Panie. Uczyñ mnie, przekszta³tuj mnie, uczyñ

mnie Panie takim, jakim powinienem byæ”. Potem bêdziesz zupe³nie
innym.

188

Wtedy „Gdy Ja bêdê podniesiony z tej ziemi, poci¹gnê wszystkich

do Siebie”. Tak jest.

189

On obcina ciê teraz, obciosuje ciê wed³ug Swego S³owa, po prostu

odcina od ciebie wszystkie wyznania wiary, dogmaty i wszystko inne,
staraj¹c  siê  uzyskaæ  z  powrotem  Oblubienicê  dla  Syna  –  kolejne
arcydzie³o, czêœæ S³owa. To S³owo!

190

Jezus  nie  móg³  zaj¹æ  tego  miejsca.  Przypominacie  sobie,  jak  On

czyta³  to  owego  dnia  w  tym  zwoju?  On  przeczyta³  tylko  czêœæ  tego
proroctwa,  a  resztê  pozostawi³  na  ostateczny  czas.  My  powinniœmy
wzi¹æ t¹ czêœæ.

191

Widzicie  wiêc,  On  musi  wyrzeŸbiæ  i  chce  wyrzeŸbiæ  Koœció³,  tak

jak  On  wyrzeŸbi³  Syna,  tak  On  rzeŸbi  Oblubienicê  i  Oblubieñca.
Musisz byæ czêœci¹ Niego, aby byæ Oblubienic¹. Nie czêœci¹ wyznania
wiary,  nie  czêœci¹  koœcio³a,  nie  czêœci¹  denominacji,  lecz  czêœci¹
Niego.  Wyciêty  z  jakiegokolwiek  innego  kszta³tu,  który  nie
funkcjonuje.  Powinieneœ  byæ  wyciêty  ze  S³owa.  Œwiat  musi  byæ
odciêty od ciebie, ¿eby tylko S³owo mog³o ¿yæ w tobie.

192

Ten wielki RzeŸbiarz wycina ciê obecnie, pragn¹c abyœ móg³ staæ

i byæ wykszta³towany na podobieñstwo Jego wymagañ, jakie wymaga
Jego  S³owo.  „W  ostatecznych  dniach  Ja  wylejê  Mego  Ducha  na

MÓWIONE S£OWO

30

background image

wszelkie cia³o. Wasi synowie i córki bêd¹ prorokowaæ”. Chrystus jest
zidentyfikowanym Arcydzie³em S³owa, które sta³o siê cia³em. Jesteœ
proszony,  ¿ebyœ  siê  zidentyfikowa³  z  Nim  przez  to  samo  S³owo,  aby
byæ arcydzie³em w Oblubienicy.

193

Otó¿,  bracia,  Bóg  mia³  arcydzie³o  wtedy,  aby  je  przedstawiæ

œwiatu,  obecnie  On  pragnie  mieæ  równie¿  arcydzie³o.  Czy  jesteœ
ochotny?  Czy  jesteœ  gotowy,  mój  przyjacielu  chrzeœcijaninie?  Czy
jesteœ naprawdê pewien, ¿e twoje ¿ycie tak odzwierciedla Chrystusa,
bez  wzglêdu  na  to,  co  mówi  ten  œwiat? 
Oni  mówi¹:  „Ty  postrada³eœ
zdrowy  umys³.  Ty  zwariowa³eœ.  Poszed³eœ  i  przy³¹czy³eœ  siê  do  tej
bandy  ekstrawaganckich  religijnych  fanatyków”.  Nie  zwracaj  na  to
¿adnej uwagi.

194

Je¿eli  jeszcze  nie  jesteœ  prawdziwie  zbawiony  i  nie  jesteœ  w  tym

Ciele,  a  S³owo  Bo¿e  nie  odzwierciedla  siê  w  tobie  i  ¿ycie  Chrystusa
nie odzwierciedla siê w tobie, bracie, siostro, czy nie skorzystasz z tej
okazji?  Nie  wa¿ne,  kim  jesteœ,  jakie  prze¿ycia  ju¿  mia³eœ,  pozwól,
¿eby  to  S³owo  odzwierciedla³o  siê  w  tobie  ka¿dego  dnia,  poniewa¿
Bóg w tych dniach ostatecznych bierze Oblubienicê dla Swego Syna,
Jezusa Chrystusa.

Pochylmy nasze g³owy.

195

Drogi Niebiañski Ojcze, mam taki prymitywny sposób g³oszenia,

a g³oszê do takiej grupy inteligentnych ludzi. Moje wykszta³cenie jest
niewystarczaj¹ce, Panie. Modlê siê, ¿eby wielki Duch Œwiêty wpoi³ te
s³owa  do  serc  tych  ludzi,  ¿eby  mogli  zrozumieæ,  co  chcia³em
powiedzieæ, je¿eli nie potrafi¹ zrozumieæ mojego nie uszeregowanego
sposobu przekazywania tych rzeczy, Panie. Lecz w moim sercu – ja
widzê, co Ty starasz siê uczyniæ.

196

Ja  wierzê,  Ojcze,  ¿e  Oblubienica  musi  byæ  czêœci¹  Oblubieñca.

Ona musi byæ taka sama, jak Oblubieniec, bo ona jest czêœci¹ Niego.
Ona  nie  mo¿e  byæ  nigdy  Jego  Oblubienic¹,  dopóki  nie  stanie  siê
czêœci¹ Niego, to znaczy czêœci¹ S³owa dzisiaj, które mówi, ¿e On jest
tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.

197

Ziarno  pszenicy,  które  by³o  dawniej  w  glebie,  ono  wpad³o  do

gleby i wyros³o na podobieñstwo tego Ziarna, które wesz³o do gleby.
I Panie, w Dniu Wylania Ducha Œwiêtego wyszed³ wspania³y Koœció³.
Wyros³o  kolejne  ziarno  pszenicy,  aby  siê  sta³o  Oblubieñcem  i
Oblubienic¹ dla ostatecznych dni.

198

Stwierdzamy, ¿e ono wpad³o do gleby – dla Niego, na tysi¹ce lat.

Od soboru w Nicei le¿a³o tam i butwia³o w glebie.

199

Krytycy  napisali  ksi¹¿kê  „Milcz¹cy  Bóg”,  który  pozwoli³  na

zabijanie  ma³ych  dzieci.  Ludzie  byli  zabijani  przez  lwy  i  spalani  na
stosach.  A  gladiatorzy  mordowali  chrzeœcijan  i  spalali  ich  na
stosach”. Gdyby ten krytyk mia³ tylko duchowe zrozumienie!

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

31

background image

200

Ta  pszenica  butwia³a  w  glebie,  lecz  znowu  wykie³kowa³a,  nie  w

tym  kszta³cie,  w  jakim  wpad³a  do  gleby.  Wpad³a  do  ziemi  w
podobieñstwie ziarna pszenicy, lecz kiedy wzesz³a, mia³a tylko parê
listków, jak m³oda pszenica, która zaczyna rosn¹æ.

201

Potem  ros³a  dalej  –  od  Luthra  do  Zwingliego,  i  ci¹gle  dalej,  a¿

doros³a do k³osa. W dniach Wesley’a dozna³a przemiany. Wygl¹da³a
trochê bardziej podobna do pszenicy, i o wiele wiêcej podobna ni¿ w
stanie listków. Ona powraca do swego oryginalnego stanu.

202

Potem  stwierdzamy,  ¿e  ono  wyros³o  –  ziarno,  wygl¹da³o  niemal

takie  jak  prawdziwe  ziarno.  I  gdybyœ  siê  tylko  zgi¹³  i  wymi¹³  je  z
³usek, wtedy to stwierdzisz. To pierwsze ziarno pszenicy nie mia³o w
sobie  wcale  ¿adnego  ziarna.  Jest  to  ³uska,  listki.  Panie,  to  wielkie
zielonoœwi¹tkowe rozbudzenie, które nasta³o, musia³o siê dziaæ w ten
sposób,  Panie,  by  ochroniæ  Pszenicê,  gdy  ona  naprawdê  przyjdzie.
Potem nie bêdzie ju¿ dla Niej miejsca, gdziekolwiek by siê uda³a.

203

Ojcze,  my  wiemy,  ¿e  bierzemy  wszystkie  rzeczy  z  natury,

poniewa¿  Ty  ukszta³towa³eœ  naturê.  Ty  odkupi³eœ  ziemiê:  Ty  j¹
równie¿  ochrzci³eœ  w  dniach  Noego,  po  jego  g³oszeniu.  Ty  przela³eœ
Krew  Syna  na  ziemiê,  by  j¹  poœwiêciæ  dla  Samego  Siebie.  A  w  tym
wielkim wieku, który ma nastaæ w odnowieniu, Ty spalisz j¹ ogniem,
by  z  niej  wypaliæ  wszystkie  œwieckie  rzeczy.  Podobnie  czynisz  dla
chrzeœcijanina,  Ty  go  zbawiasz,  chrzcisz  go,  poœwiêcasz  go;  potem
odnawiasz  œwiat  dla  niego,  i  potem  chcesz  go  mieæ  jako  Swego
w³asnego, wk³adaj¹c do niego Ducha Œwiêtego.

204

Wiemy, ¿e ta pszenica przechodzi przez ten sam proces. Wszystko

w przyrodzie dzia³a tak samo. Zatem, Panie, kiedy widzimy, ¿e ³uska
odsuwa  siê  od  Ziarna  i  chodzi  po  œwiecku,  O,  Bo¿e,  daruj,  ¿eby  te
ziarna…  £uska  musi  siê  odsun¹æ,  ¿eby  ziarno  mog³o  siê  dostaæ  do
Obecnoœci Syna. S³yszê nadje¿d¿aj¹cy kombajn, Panie. Nie potrwa to
ju¿ d³ugo. A potem ten wielki elewator zabierze Jego Oblubienicê do
chwa³y, do Obecnoœci Boga.

205

Modlê  siê,  Ojcze,  abyœ  pob³ogos³awi³  ka¿dego  z  nas.  Obyœmy

pamiêtali,  ¿e  to  jest  nasza  sposobnoœæ.  Mo¿e  nie  bêdziemy  jej  mieæ
jutro. Dzisiaj mamy tê sposobnoœæ. „Dzisiaj – po tak d³ugim czasie –
kiedy  us³yszycie  Jego  G³os,  nie  zatwardzajcie  waszych  serc”.  Panie
Bo¿e,  ja  nie  znam  tych  ludzi.  Je¿eli  jest  tutaj  ktoœ,  któremu  tego
brakuje, daruj dzisiaj wieczorem, niech przyjm¹ pe³niê Boga i zostan¹
nape³nieni Duchem Œwiêtym. Spe³nij to, Ojcze.

206

Teraz, kiedy mamy pochylone nasze g³owy a równie¿ nasze serca.

Przyjaciele,  wybaczcie  mi,  ¿e  przedk³adam  moje  poselstwo  takim
³amanym  jêzykiem.  Modlê  siê,  ¿eby  wam  Bóg  pokaza³  po  prostu,  co
mam  na  myœli.  Chcê,  aby  siê  nikt  nie  patrzy³  teraz.  Po  prostu
trzymajcie  wasze  g³owy  pochylone.  Nie  patrzcie  siê.  Kimkolwiek
jesteœ, je¿eli nie jesteœ pewien, ¿e twoje ¿ycie…

MÓWIONE S£OWO

32

background image

207

Widzicie  teraz,  ka¿dy  z  tych  procesów  –  co  oni  uczynili?  Oni

weszli do organizacji. Co to spowodowa³o? Duch Œwiêty ich opuœci³ i
przeszed³ do kolejnego ruchu. Kiedy luteranie zorganizowali siê, On
przeszed³  do  wesley’an.  Gdy  zorganizowali  siê  wesley’anie,  On
przeszed³ do zielonoœwi¹tkowców. Zielonoœwi¹tkowcy zorganizowali
siê;  gdzie  On  odszed³?  Podobnie  jak  S³up  Ognia,  On  idzie  dalej
naprzód.

208

Niektórzy ludzie mówi¹: „Ja jestem zielonoœwi¹tkowcem”. To jest

œwietne. „Ja jestem luteraninem”. To jest w porz¹dku. Nie mam nic
przeciw temu.

209

Lecz przyjacielu, Pszenica idzie ci¹gle naprzód. Mieliœmy jedno z

najwiêkszych  przebudzeñ.  Historia  podaje,  ¿e  przebudzenie  trwa
zwykle tylko trzy lata. To nasze trwa ju¿ piêtnaœcie lat, lub wiêcej –
wielkie  kampanie  uzdrowieniowe,  lecz  ono  obecnie  oziêb³o.
Spójrzcie! Ka¿de przebudzenie zawsze wydaje na œwiat organizacjê.
Dlaczego  to  nasze  nie?  By³a  pewna  ma³a  grupa  braci,  którzy
rozpoczêli gdzieœ tutaj ruch, nazywany PóŸnym Deszczem, lecz oni do
niczego nie doszli; i nied³ugo przestali istnieæ. Dlaczego? To jest wiek
Pszenicy, przyjacielu. Jest to Pszenica. Na ziemi jest us³uga, która jest
dok³adnie  taka  sama  jak  ta,  która  odesz³a  do  ziemi  –  prawdziwe
prze¿ycie wylania Ducha Œwiêtego.

210

Koœcio³y  organizuj¹  siê.  Jeden  próbuje  zbudowaæ  wiêksz¹

budowlê  ni¿  drugi  i  pozyskaæ  wiêcej  cz³onków,  i  tym  podobnie  –  te
organizacje  –  czyni¹  to  stopniowo.  My  to  widzimy.  Ja  jestem
zielonoœwi¹tkowcem.  Widzimy,  jak  oni  siê  odsuwaj¹.  Lecz  co  to
znaczy?  Oni  tak  musz¹  czyniæ,  ¿eby  Syn  Cz³owieczy  móg³  dojœæ  do
Ziarna. Gdyby tam tego nie by³o na pocz¹tku, gdyby wtedy nie by³o
³uski  otaczaj¹cej  nasienie,  ono  nie  mia³oby  gdzie  pójœæ.  Bóg  uczyni³
mu  ³uskê,  rozumiecie,  tak  jak  kukurydzy,  podobnie  jak  pszenicy,
podobnie jak innemu ziarnu, które wyrasta spoœród k¹kolu. Widzicie
zatem, ¿e po tym nie rozpoczê³a siê ju¿ ¿adna organizacja. Dlaczego?
Ju¿ nie ma czasu dla ¿adnej. Jesteœmy na koñcu.

211

A jeœli nie jesteœ dok³adnie tam, gdzie powinieneœ byæ i chcia³byœ

powiedzieæ: „Bracie Branham, je¿eli Bóg wys³ucha twoj¹ modlitwê o
chorego – ja s³ysza³em, co Bóg uczyni³ w odpowiedzi na modlitwê”. I
s³yszeliœcie, ¿e inni na œwiecie modl¹ siê dzisiaj. Mówicie: „Ja – czy
bêdziesz  siê  modli³  o  mnie,  abym  otrzyma³  to  prze¿ycie,  bracie
Branham? Byæ mo¿e nie zobaczê ciê ju¿ nigdy”. Byæ mo¿e ja te¿ nie
zobaczê  ciê  ju¿  nigdy.  „Lecz  ja  siê  modlê,  abym  Tam  móg³  byæ.  Nie
czujê teraz, jak bym tam mia³ byæ. Chcia³bym jednak, abyœ siê modli³
o mnie, abym tam móg³ byæ”.

212

Miejcie  teraz  wszyscy  pochylone  g³owy.  Podnieœ  swoj¹  rêkê,  czy

chcesz? Niech ci Pan b³ogos³awi, niech ci b³ogos³awi, i tobie. Niech ci

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

33

background image

Bóg  b³ogos³awi.  W  tej  grupie  ludzi,  s¹dzê,  ¿e  piêædziesiêciu  a  mo¿e
siedemdziesiêciu piêciu podnios³o swoje rêce.

213

Drogi  Jezu,  Ty  jesteœ  sêdzi¹.  My  jesteœmy  tylko  kaznodziejami.

Modlê  siê,  Drogi  Bo¿e.  I  jeœli  znalaz³em  ³askê  w  Twoich  oczach,
odpowiedz  na  moj¹  modlitwê.  Ty  widzia³eœ  wszystkie  podniesione
rêce. Ty wiesz, co jest w ich sercach. Wierzymy, ¿e oni s¹ przeznaczeni
do  ¯ycia.  A  szatan,  tak  samo  jak  w  dniach  Adama,  on  próbuje
powstrzymaæ  to  arcydzie³o,  aby  nie  wysz³o  na  widowniê.  Niech  on
zostanie  zatrzymany  dzisiaj  wieczorem.  Niech  Krew  Jezusa
Chrystusa  zablokuje  go,  i  niech  oni  wyjd¹  na  widowniê  jako
arcydzie³o Bo¿e. Spe³nij to Ojcze.

214

Niech  zostan¹  zidentyfikowani  z  S³owem  Chrystusa.  On

powiedzia³:  „Jeœli  cz³owiek  nie  narodzi  siê  na  nowo…”  Niech
znowuzrodzenie  stanie  siê  ich  udzia³em.  Niech  otrzymaj¹  chrzest
Duchem  Œwiêtym,  odnowienie  wszystkich  tych  rzeczy.  Ten  œwiat  –
oni  go  ju¿  wiêcej  nie  chc¹,  Panie.  Oczyœæ  ich  od  tego  œwiata  i
przedstaw  ich  jako  arcydzie³o  przed  ludŸmi.  Spe³nij  to,  Panie,  abyœ
Ty  móg³  byæ  szczêœliwy  w  tym  wieku  ogrodu  tutaj  w  ostatecznych
dniach,  by  przedstawiæ  Twoje  arcydzie³o  z  tych  mê¿czyzn  i  kobiet,
ch³opców i dziewcz¹t, którzy podnieœli swoje rêce. Spe³nij to, Panie.

215

B³ogos³aw  te  nabo¿eñstwa  ewangelizacyjne,  które  mamy  w  tym

mieœcie. O Bo¿e, modlê siê, aby ka¿dy mê¿czyzna i kobieta, którzy s¹
gdzieœ w pobli¿u, przyszli na te nabo¿eñstwa ewangelizacyjne. I niech
ka¿dy  z  nich  zostanie  nape³niony  Duchem  Œwiêtym,  i  niech
staromodne przebudzenie ogarnie to miasto tutaj, aby przyszli ludzie
ze wszystkich stron. Spe³nij to, Panie. Daj nam te sprawy, Ojcze, bo
prosimy o nie w Imieniu Jezusa. Amen.

216

Mi³ujê Go. Mi³ujê Go. Czy wy Go mi³ujecie? [Zgromadzeni mówi¹:

„Amen”  –  wyd.]  Wiecie,  Pawe³  powiedzia³:  „Je¿eli  œpiewam,  bêdê
œpiewa³ w Duchu”. Chcia³bym umieæ – daleko mi do tego, abym by³
œpiewakiem.  Lecz  chcia³bym  wiedzieæ,  czy  potrafilibyœmy  wspólnie
zaœpiewaæ tê pieœñ: „Mi³ujê Go”. Siostro, czy podasz nam akord? „Bo
On wpierw umi³owa³ mnie”. Czy ju¿ j¹ s³yszeliœcie? Ilu z was j¹ zna?
Zobaczmy wasze… Jest to jedna z moich starych pieœni. Ja lubiê j¹
œpiewaæ. W porz¹dku.

217

Pochylmy teraz nasze g³owy i zamknijmy nasze oczy, i œpiewajmy

teraz „Mi³ujê Go”.

„Mi³ujê Go, mi³ujê Go
Bo On wpierw umi³owa³ mnie
I wykupi³ zbawienie me na Golgocie”.

218

Nuæmy  to  teraz.  [Brat  Branham  zaczyna  nuciæ  „Mi³ujê  Go”  

wyd.] Pewnego dnia têcze rozci¹gn¹ siê po niebosk³onie. Zabrzmi g³os

MÓWIONE S£OWO

34

background image

tr¹by. Umarli w Chrystusie powstan¹. O, jak bardzo bêdziemy Tego
pragn¹æ potem!

„I wykupi³ zbawienie me na Golgocie”.

219

Tam w³aœnie On sta³ siê Arcydzie³em dla nas. [Brat Branham nuci

dalej „Mi³ujê Go” – wyd.]

220

Przypomnijcie sobie tylko, wszystkie arcydzie³a, zanim mog³y byæ

postawione  w  hali  s³awy,  musia³y  przejœæ  przez  halê  krytyki
najpierw. Krytycy musieli zobaczyæ, czy mog¹ to skrytykowaæ. Lecz
kiedy  ostoi  siê  przed  krytykami,  potem  jest  zabrane  do  hali  s³awy.
Bo¿y Syn przeszed³ przez krytyków ka¿dej organizacji, denominacji,
a  nawet  Pi³at  powiedzia³:  „Ja  w  nim  ¿adnej  winy  nie  znajdujê”.
Judasz powiedzia³: „Ja zdradzi³em niewinn¹ Krew”.

221

Potem  Bóg  wzbudzi³  Go  i  On  znajduje  siê  w  wielkiej  hali  s³awy

dzisiaj  po  prawicy  Boga  wstawiaj¹c  siê  za  nami.  Czy  nie  pragniecie
przy³¹czyæ  siê  do  Niego  tam?  Czy  nie  chcecie  byæ  czêœci¹  tego?
Mo¿ecie  byæ.  Jesteœcie  zaproszeni,  aby  ni¹  byæ.  Kiedy  œpiewamy  t¹
pieœñ, dlaczego nie omówicie tego z Nim teraz.

„… wpierw umi³owa³ mnie
I wykupi³ zbawienie me na Golgocie”.

222

Kiedy bêdziemy to œpiewaæ znowu, pragnê, abyœcie uœcisnêli d³oñ

z  kimœ  naprzeciw  was  po  drugiej  stronie  sto³u.  Powiedz:  „Niech  ci
Bóg b³ogos³awi, przyjacielu chrzeœcijaninie. Niech ci Bóg b³ogos³awi.
Módl  siê  o  mnie”.  Zróbcie  to  teraz  ka¿dy  z  was,  kiedy  to  bêdziemy
œpiewaæ jeszcze raz.

„Mi³ujê Go…

Módl siê o mnie, bracie. Módl siê o mnie.

„… mi³ujê Go, bo On…”

223

To jest w³aœciwe, uœciœnijcie d³onie i mówcie: „Módl siê o mnie”.

Wy wszyscy módlcie siê o mnie. Ja tak bardzo pragnê byæ tam.

„I wykupi³ zbawienie me na Golgocie”.

224

Pochylmy teraz nasze g³owy i zamknijmy nasze oczy, i podnieœmy

nasze rêce i œpiewajmy Mu to teraz.

„Mi³ujê go – (O, Bo¿e!) – mi³ujê Go
Bo On wpierw umi³owa³ mnie
I wykupi³ zbawienie me na Golgocie”.

Spójrzcie na wasze Arcydzie³o wisz¹ce tam.

225

Wielki  RzeŸbiarzu,  wielki  Bo¿e,  Który  stworzy³eœ  cz³owieka,

Który  ukszta³towa³eœ  go  i  wymodelowa³eœ  go  na  Swoje  w³asne
podobieñstwo, modlê siê do Ciebie, Panie, ¿ebyœ nas Ty przyj¹³ dzisiaj
wieczorem.  Niechby  to  by³  pami¹tkowy  wieczór,  naprawdê
pami¹tkowy  dla  nas,  dzisiejszy  wieczór,  Panie,  dzisiaj  wieczorem

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

35

background image

tutaj  w  Stardust  motelu;  obyœ  Ty  przekszta³towa³  ludzi  na
podobieñstwo  synów  Bo¿ych.  Spe³nij  to,  Panie.  Wielki  Stwórco,  Ty
jesteœ tym Jedynym, który to mo¿e uczyniæ. WeŸ Twoje S³owo, Panie,
wykszta³tuj  Je  wprost  w  sercach  nas  wszystkich,  abyœmy  mogli  byæ
Twoimi  arcydzie³ami  w  ostatecznych  dniach,  i  mogli  byæ  nazywani
Oblubienic¹  Chrystusa,  aby  inni  ludzie  mogli  zobaczyæ,  ¿e  ¿yæ  dla
Ciebie jest tak¹ rzeczywistoœci¹ i tak¹ radoœci¹.

226

Panie,  w  tym  czasie,  kiedy  nawet  nasze  zbory  –  one  trac¹  swoj¹

szczeroœæ.  One  nie…  Wydaje  siê,  ¿e  wszystko  posz³o  za
Hollywoodem. Panie, co siê sta³o? Oni poszli za tym, co siê b³yszczy
zamiast  za  tym,  co  siê  ¿arzy.  Wiemy,  ¿e  ten  œwiat  b³yszczy  siê
œwieckoœci¹. Lecz Ewangelia ¿arzy siê mi³oœci¹ i Chrystusem. Daruj
Panie,  abyœmy  odeszli  od  po³ysku  œwiata,  a  weszli  do  ¿arzenia  siê
Chrystusa.

227

Oni s¹ Twoi, Panie. Ty ich odkupi³eœ. Ty! Oni podnieœli swoje rêce

dzisiaj wieczór, ¿e chc¹ byæ Twoimi. Wiêc Ojcze, ja – gdybym móg³,
sk³oni³bym  ich  do  tego,  lecz  ja  nie  mogê.  Ufam  jednak  Tobie.  Ty
rzek³eœ: „Kto przychodzi do Mnie, tego nie wyrzucê precz. Kto s³ucha
Moich S³ów i wierzy w Tego, który Mnie pos³a³, ma ¯ywot Wieczny i
nie przyjdzie na s¹d” – nie chodzi teraz o pozornie wierz¹cego, Panie,
lecz kto wierzy –„on przeszed³ ze œmierci do ¯ycia”. Spe³nij to, Ojcze.
Oni s¹ Twoi, w Imieniu Jezusa Chrystusa. Amen.

228

Czy Go mi³ujecie? [Zgromadzeni mówi¹: „Amen” – wyd.] Czy On

nie jest cudowny? [„Amen”.]

229

Podaj  nam  krótko  ton  albo  akord,  siostro,  do  pieœni  „Cudowny,

cudowny”.

Czy lubicie œpiewaæ? [Zgromadzeni mówi¹: „Amen” – wyd.]
Czy  przemawiam  za  d³ugo?  [Prze³o¿eni  biznesmenów  mówi¹:

„Nie” – wyd.]

230

Lubiê uwielbiaæ Boga. Czy wy nie? [Zgromadzeni mówi¹: „Amen”

–  wyd.]  Takie  krótkie,  nie  uszeregowane  Poselstwo  –  ja  nie…
Wiecie, ja nie lubiê ci¹æ. Lecz cz³owiek musi wbiæ gwóŸdŸ i zagi¹æ go
z  drugiej  strony,  aby  mocno  trzyma³.  Czy  wiecie,  co  mam  na  myœli?
Tak. Musicie go g³êboko wt³uc. Rozumiecie?

231

Czy mi³ujecie tê pieœñ? „Cudowny, cudowny, Jezus jest dla mnie”.

Czy j¹ znacie?

„Cudowny, cudowny, Jezus jest dla mnie
Bóg Radny, Ksi¹¿ê Pokoju; Potê¿nym On jest.
Zbawia mnie, zachowuje mnie od grzechu i hañby
Cudowny jest mój Zbawiciel, chwa³a Jego Imieniu!
Kiedyœ by³em zgubiony, teraz znaleziony,
Jestem wolny od potêpienia.
Jezus daje wolnoœæ i pe³ne zbawienie.

MÓWIONE S£OWO

36

background image

Zbawia mnie, zachowuje mnie od grzechu i hañby
Cudowny jest mój Zbawiciel, chwa³a Jego Imieniu!”

Wszyscy teraz!

„Cudowny, cudowny, Jezus jest dla mnie
Bóg Radny, Ksi¹¿ê Pokoju; Potê¿nym On jest.
Zbawia mnie, zachowuje mnie od grzechu i hañby
Cudowny jest mój Zbawiciel, chwa³a Jego Imieniu!”

232

Powiedzmy teraz „Chwa³a Panu!” [Zgromadzeni mówi¹: „Chwa³a

Panu!”  –  wyd.]  Chwa³a  Panu!  Czy  nie  czujecie  siê  teraz
wyczyszczeni? [„Amen”.] Czujecie siê dobrze? Uwielbiajmy Pana. On
jest cudowny.

233

Niech  was  Bóg  b³ogos³awi,  a¿  siê  znów  spotkam  z  wami.

Przekazujê teraz nabo¿eñstwo bratu prze³o¿onemu.

ZIDENTYFIKOWANE ARCYDZIE£O BO¯E

37