background image

144

9. CI CIE TERMICZNE 

CEL 

WICZENIA 

Celem  wiczenia jest zapoznanie studentów z: 

• wybranymi urz dzeniami do ci cia termicznego, 
• przebiegiem ci cia,  
• wynikami ci cia, czyli stanem i jako ci  kraw dzi materiałów ci tych ró nymi 

metodami. 

9.1. WPROWADZENIE 

Ci cie  termiczne  to  rozdzielanie  materiału  za  pomoc   strumienia  ciepła.                           

W  zale no ci  od  metody,  proces  rozdzielenia  jest  albo  skutkiem  spalenia  w  tlenie 
metalu  w  szczelinie  ci cia  i  wydmuchni cia  tlenków,  albo  stopienia,  ewentualnie 
odparowania  metalu,  a  nast pnie  usuni cia  frakcji  ciekłej  i  gazowej  przez  strumie
gazu. 

Wszystkie  metale,  poza  szlachetnymi,  relatywnie  łatwo  ulegaj   utlenianiu. 

Szczególnie  szybko  proces  ten  przebiega  w  obecno ci  czystego  tlenu                                       
i  w  podwy szonej  temperaturze.  Intensywne  utlenianie,  b d ce  wynikiem  reakcji 
egzotermicznej,  czyli  przebiegaj cej  z  wydzieleniem  ciepła,  to  spalanie.  Zjawisko                 
to dotyczy szeregu metali i te mo na ci  poprzez lokalne spalanie. 

Aby  ci cie  przez  spalanie, nazywane  cz sto  ci ciem  tlenem,  było  mo liwe,  metal 

musi spełni  dwa warunki: 

temperatura  zapłonu  metalu  w  tlenie  musi  by   ni sza  od  jego  temperatury 
topnienia, 

temperatura  topnienia  powstaj cych  tlenków  musi  by   ni sza  od  temperatury 
zapłonu. 

Po dane jest, aby były spełnione dwa kolejne warunki: 

reakcja spalania powinna by  silnie egzotermiczna, 

przewodno  cieplna metalu powinna by  jak najni sza. 

Spo ród  wszystkich  metali  technicznych  warunki  te  spełniaj :  elazo,  tytan                     

i  wolfram.  Reakcja  egzotermiczna  spalania 

elaza  w  tlenie  daje  ciepło  ok.                      

270 kJ/mol, tytanu – a  900 kJ/mol. Wi kszo  dodatków stopowych wprowadzanych 
do  metali  utrudnia  ci cie,  w  przypadku  stali  od  pewnego  poziomu  ich  zawarto ci  
ci cie  staje  si   niemo liwe.  Utrudnienia  te  s   głównie  skutkiem  wzrostu 
g stopłynno ci  stopionego  metalu  i  u la,  ograniczenia  wymiany  ciepła  w  materiale 
oraz spadku aktywno ci utleniania. 

Jedynym  typowym  dodatkiem  stopowym,  który  ułatwia  ci cie  stali  przez  lokalne 

spalanie,  jest  mangan,  jego  du a  zawarto   kompensuje  niekorzystny  wpływ  innych 
dodatków  stopowych.  Nikiel  nie  ma  zdecydowanie  negatywnego  wpływu  a   do 
zawarto ci  35%,  wolfram  –  do  15%.  Maksymalna  zawarto   chromu  i  krzemu,  przy 
której mo liwe jest ci cie, to ok. 4%, Mo i V – ok. 5%, a w gla – do 1,6%. Bardziej 

background image

145

szczegółowe dane zestawiono w tab. 9.1. Negatywny wpływ dodatków ma charakter 
ł czny,  czyli  w  praktyce  zawarto   w gla  musi  by   znacz co  mniejsza                                 
od dopuszczalnej, gdy  w stalach zawsze wyst puj  inne dodatki stopowe. Sposobem 
na  ci cie  stali  o  nieco  wi kszej  od  granicznej  zawarto ci  dodatków  stopowych  jest 
wst pne  podgrzanie (tab.  9.2).  Do  okre lania  równowa nika  w gla  przy  ci ciu  bywa 
stosowany  wzór  ogólny  (9.1).  Do  obliczania  temperatury  wst pnego  podgrzewania 
stali wykorzystywana jest bardziej dokładna zale no  (9.2). Temperatura podgrzania 
okre lana jest wzorem (9.3). 

C

e

 = C + Mn/6 + (Cr + Mo + V)/5 + (Ni + Cu)/15    [%]

                (9.1)

      C

e

 = C + 0,155(Cr + Mo) + 0,14(Mn + V) + 0,11Si + 0,045(Ni + Cu)  [%]    (9.2) 

T

p

 = 500 x  [C

e

 x (1 + 0,0002g) – 0,45 ] 

0,5

      [°C]                   (9.3) 

gdzie: g – grubo  materiału [mm]. 

Znacz cy  wpływ  na  wydajno   ci cia  ma  tak e  czysto   tlenu  stosowanego                   

do  ci cia.  Je li  przyj , e  u ycie  tlenu  o  czysto ci  99,5%  jest  norm ,  to  obni enie 
czysto ci  do  98,5%  wymaga  zwi kszenia  ci nienia  o  25%,  wydatku  gazu  o  20%,                   
a  pr dko   ci cia  spada  o  20%.  Tlen  o  czysto ci  97,5%  wymaga  wzrostu  ci nienia              
i  wydatku  tlenu  o  50%,  a  pr dko   ci cia  spada  o  połow .  Dane  dotycz   stali                       
o  grubo ci  ok.  30mm,  dla  wi kszej  grubo ci  ró nice  s   bardziej  znacz ce,  a  stali                   
o grubo ci 300 mm i wi kszej tlen o czysto ci 97,5% nie przecina w ogóle. 

Tab. 9.1. Wpływ dodatków stopowych na mo liwo  ci cia stali przez lokalne spalanie 

pierwiastek 

zawarto   [% wag.] 

brak wpływu 

utrudnia ci cie 

w giel 

do 0,45 

0,45 – 1,6 

krzem 

do 0,5 

0,5 – 4,0 

aluminium 

do 0,5 

0,5 – 10,0 

molibden 

do 2,0 

2,0 – 5,0 

chrom 

do 2,0 

2,0 – 4,0 

wolfram 

do 2,0 

2,0 – 15,0 

nikiel 

do 15,0 

15,0 – 35,0 

Wielko ci  podane  w  tablicy  9.1.  nale y  traktowa   orientacyjnie,  ródła  istotnie                   
je ró nicuj , maksymalne zawarto ci w ostatniej kolumnie dotycz  zwykle mo liwo ci 
ci cia po znacznym podgrzaniu. 

background image

146

Tab. 9.2. Zalecenia dotycz ce obróbki cieplnej przy ci ciu stali z ró n  zawarto ci  składników 

stopowych 

Zawarto  składników stopowych C

e

[% wag.] 

Zalecenia 

do 0,54 

Bez ogranicze

0,54 – 0,7* 

Podgrza  wst pnie do 150 – 250 °C 

0,7 – 0,94* 

Podgrza   wst pnie  do  250  –  350  °C,  po 
ci ciu powoli chłodzi

Ponad 0,94* 

Podgrza   wst pnie  powy ej  350  °C  po 
ci ciu chłodzi  powoli z piecem 

* brak podgrzania spowoduje zahartowanie SWC i ewentualne p kni cia 

Gazy  palne,  stosowane  do  podgrzewania  metalu  przy  ci ciu  przez  spalanie,                     

to  zwykle  acetylen  lub  propan,  rzadziej  wodór,  gaz  ziemny  lub  koksowniczy.                     
W  przypadku  ci cia  w  bardzo  niskich  temperaturach  otoczenia  bywaj   stosowane 
paliwa  płynne,  np.  benzyna.  Acetylen  zapewnia  szybkie  i  silne  nagrzanie  materiału, 
przez  co  proces  ci cia  mo e  rozpocz   si   szybko,  co  zapewnia  oszcz dno   gazu. 
Jest  to  szczególnie  istotne  w  przypadku  potrzeby  dokonywania  krótkich  ci
(wielokrotnego  rozpoczynania  procesu).  Propan  korzystnie  wpływa  na  jako
kraw dzi  ci cia,  ale  nagrzanie  materiału  do  temperatury  zapłonu  wymaga  niemal 
trzykrotnie wi cej czasu w porównaniu z acetylenem, przez co ten gaz bywa u ywany 
do  wykonywania  długich  ci .  Wła ciwo ci  wymienionych  gazów  palnych 
zestawiono w tab. 9.3.  

Tab. 10.3. Wła ciwo ci gazów palnych 

Gaz 

Temperatura        

płomienia

1

 [ºC]

Ciepło             

spalania [kJ/m

3

]

Wydatek 

tlenu 

Współczynnik 

efektywno ci

2

acetylen 

3350 

53000 

1,1 

wodór 

2100 

11000 

0,4 

5,2 

propan 

2600 

87000 

3,6 

0,6 

gaz ziemny 

2100 

34000 

1,0 

1,6 

gaz koksowniczy

2000 

17000 

0,6 

3,0 

Uwagi : 1 – podczas spalania w tlenie, 2 – czyli ilo  gazu potrzebna do wykonania 

tego samego zadania w porównaniu do acetylenu, wszystkie wielko ci przybli one 

Ci cie  termiczne  powoduje  charakterystyczne  odchylenia  rzeczywistego  kształtu 

kraw dzi  ci tej  od  teoretycznego.  Od  strony,  z  której  działa  ródło  ciepła,  wzdłu
kraw dzi  pojawia  si   zaokr glenie,  a  gł biej  w  materiale  nast puje  stopniowe 
rozpr anie  strumienia  gazu,  przez  co  szczelina  si   rozszerza.  Linia  ci cia  jest  tak e 
falista na swej długo ci. Na powierzchni ci cia pojawiaj  si  charakterystyczne w ery,  
które  s   w  przybli eniu  prostopadłe  do  kraw dzi  przy  optymalnej  pr dko ci  ci cia, 
odchylaj  si  w gł bi materiału do tyłu przy zbyt szybkim ci ciu, albo do przodu przy 
ci ciu zbyt powolnym (rys. 9.1). 

background image

147

W  celu  okre lenia jako ci powierzchni  ci tej  lub  sprecyzowania  wymaga   wobec 

niej, stosuje si  nast puj ce wska niki (rys. 9.2): 

• odchyłka  prostopadło ci  i  pochylenia  „U”,  czyli  maksymalne  odchylenie 

rzeczywistej kraw dzi ci cia od teoretycznej, mierzone na grubo ci materiału 

rednia  wysoko   chropowato ci  R

z

  mierzona  na  pi ciu  odcinkach 

pomiarowych na długo ci linii ci cia, 

• promie  nadtopienia górnej kraw dzi ci cia „r”, 
• próg ci cia „n”, wyst puj cy wyra nie przy nadmiernej pr dko ci ci cia, 
• w ery na powierzchni ci cia. 

Rys. 9.1. W ery na powierzchni ci tego materiału; A – zbyt mała pr dko  ci cia, B – prawidłowa 

pr dko  ci cia, C - zbyt du a pr dko  ci cia, K – kierunek ci cia 

Rys. 9.2. Rzeczywista geometria kraw dzi ci cia (przekrój poprzeczny do kierunku ci cia):                           

a - grubo  materiału, U – odchyłka prostopadło ci, r – promie  zaokr glenia kraw dzi,  a – obszar przy 

powierzchniach pomijany w ocenie. 

W  normie  PN-EN  ISO  9013:2003  zostało  pomini te  zagadnienie  falisto ci  linii 

ci cia,  czyli  rozbie no ci  mi dzy  teoretycznym,  a  praktycznym  jej  przebiegiem                   
na  długo ci  ci cia,  chocia   podano  dwie  klasy  tolerancji  wymiarów  wycinanych 
elementów w odniesieniu do wymiarów nominalnych. 

background image

148

Z praktycznego punktu widzenia istotn  rol  odgrywa tak e szeroko  linii ci cia, 

gdy   w  przypadku  wycinania  wielu  elementów,  np.  z  arkusza  blachy,  ich  wzajemna 
odległo   musi  by   co  najmniej  równa  szeroko ci  linii  ci cia.  Dla  du ej  liczby 
elementów  o  małych  wymiarach  mo e  to  by   wielko   znacz ca  –  przekraczaj ca 
istotnie  10%  powierzchni  materiału.  Dlatego  d y  si   do  stosowania  technologii,                 
w  których  szczelina  ci cia  jest  jak  najw sza,  a  jako   obu  kraw dzi  identyczna,                     
co  pozwala  na  zastosowanie  wspólnej  linii  ci cia  dla  dwóch  s siednich  elementów                  
na arkuszu. 

Zwykle  minimalna  szeroko   linii  ci cia  wynosi  ok.  1,5  rednicy  dyszy  tlenu 

tn cego,  jest  znacznie  wi ksza  przy  ci ciu  plazmowym  i  mniejsza  przy  ci ciu 
laserowym. Istniej  sposoby dalszego jej zmniejszenia, co zostanie omówione ni ej.  

Podczas  ci cia  pojawia  si   strefa  wpływu  ciepła  (SWC),  ale  jej  znaczenie  jest 

mniejsze,  ni   podczas  spawania,  gdy   rozdzielanie  materiału  sprzyja  uwolnieniu 
cz ci napr e . Mimo tego przy ci ciu precyzyjnym planuje si  jego przebieg w taki 
sposób, aby  napr enia  i  odkształcenia  skupiły  si   w  tych  cz ciach  materiału,  które 
stanowi   odpady.  Zmiany  strukturalne  w  SWC  mog   stanowi   problem,  gdy
w  przypadku  stali  skłonnych  do  hartowania  mo e  nast pi   utwardzenie  kraw dzi 
ci cia, co utrudnia jej pó niejsz  obróbk  mechaniczn . Zmiany składu chemicznego 
materiału  wyst puj   zwykle  w  jeszcze  mniejszej  obj to ci  –  na  powierzchni  ci cia, 
gdzie metal został nadtopiony. Mog  one obejmowa  cz ciowe wypalenie niektórych 
składników,  oraz,  w  przypadku  niektórych  technologii  ci cia,  nasycenie  innymi 
pierwiastkami – w glem z gazu palnego, azotem  z gazu tn cego itd. Mo e to równie
prowadzi   do  utwardzenia  materiału  lub  zmian  jego  wła ciwo ci  korozyjnych.                   
W SWC zdarzaj  si  tak e mikrop kni cia, podobne do p kni  hartowniczych, które 
mog  sta  si  ogniskami korozji oraz karbami, koncentruj cymi napr enia. 

Ze 

wzgl du 

na 

wyst powanie 

SWC 

oraz 

odchyle  

geometrycznych                         

na  kraw dziach  ci cia  cz sto  zaleca  si   ich  finaln   obróbk   mechaniczn   przez 
skrawanie  lub  szlifowanie.  Operacje  takie  podnosz   koszt  wykonania,  ale  nawet 
ł czny  koszt  ci cia  termicznego  i  wyka czaj cej  obróbki  mechanicznej  jest  niemal 
zawsze  znacznie  ni szy  od  ci cia  mechanicznego  (które  te   nierzadko  wymaga 
obróbki  wyka czaj cej).  W  przypadku  przygotowywania  elementów  do  spawania 
zwykle nie przewiduje si  obróbki mechanicznej po ci ciu. Szczególnym przypadkiem 
jest  ukosowanie  do  spawania.  Gdy  wymagane  jest  ukosowanie  jednostronne,  stosuje 
si   cz sto  dwa  palniki,  gdy  dwustronne  –  trzy  (rys.  9.3).  Przyjmuje  si   przy  tym 
zasad  najmniejszej powierzchni pojedynczego ci cia, a wi c najpierw dzieli materiał, 
a pó niej odcina naro a (chyba,  e dwustronne ukosowanie dotyczy dwóch elementów 
o  wspólnej  kraw dzi  ci cia).  Poł czenie  ci cia  i  ukosowania  ma  przyczyny 
ekonomiczne  –  drugie  ci cie  odbywa  si   po  podgrzaniu  materiału  przez  pierwszy 
palnik tn cy, a wi c z mniejszym wydatkiem gazu palnego. 

background image

149

Rys. 9.3. Ukosowanie blach do spawania z u yciem dwu lub trzech głowic tn cych;                                 

1, 2, 3 – kolejno  ustawienia głowic wzdłu  linii ci cia 

9.2. ODMIANY CI CIA TERMICZNEGO 

Ci cie termiczne ma wiele odmian, dzi ki temu mo na wybra  optymaln  metod

dla  konkretnej  aplikacji.  Ogólna  tendencja  polega  na  zwi kszaniu  wydajno ci  ci cia 
(pr dko ci  i  grubo ci  rozdzielanego  materiału)  oraz  dokładno ci  (precyzji 
odwzorowania  linii  ci cia  i  geometrii  kraw dzi).  Znacz c   rol   odgrywa  aspekt 
ekonomiczny  i  tam,  gdzie  nie  jest  konieczna  wysoka  jako ,  stosuje  si   metody 
najwydajniejsze, cz sto nie najnowocze niejsze. 

Metody ci cia termicznego mo na podzieli  na dwie grupy: 

1. Ci cie  przez  spalanie,  które  wymaga  zastosowania  w  procesie  strumienia 

czystego tlenu i jest ograniczone do metali, które spełniaj  okre lone warunki 
(patrz  rozdz.  9.1).  Poniewa   jednak  obecnie  ponad  80%  konstrukcji 
metalowych  wykonuje  si   ze  stali,  a  spo ród  nich  ok.  80%  stanowi   stale 
niestopowe,  to  zakres  zastosowania  ci cia  tlenem  obejmuje  potencjalnie 
ponad połow  mo liwych aplikacji. Wyró ni  tu mo na: 

a) ci cie tlenem, 
b) ci cie tlenowo – proszkowe, 

background image

150

c) ci cie lanc , 
d) ci cie łukowe, 
e) ci cie elementów grubo ciennych, 
f) ci cie o podwy szonej wydajno ci. 

2. Ci cie  przez  topienie,  stosowane  w

  przypadku  metali,  które  nie  spełniaj

wymaga   umo liwiaj cych  ci cie  tlenem.  Wówczas  zamiast  spalania 
metalu  w  tlenie  nale y  go  podgrza   do  temperatury  topnienia  lub 
odparowa  i usun  stopiony metal oraz jego pary  ze szczeliny  ci cia. 
Konieczna  jest  do  tego  nadzwyczaj  wysoka  koncentracja  ciepła, 
niemo liwa  do  osi gni cia  przy  zastosowaniu  klasycznych  palników, 
spalaj cych mieszanki gazowe. Do tej grupy zaliczy  mo na:

a) ci cie plazmowe, 
b) ci cie laserowe, 
c) dr enie wi zk  elektronów. 

9.2.1.

CI CIE TLENEM 

Do  ci cia  tlenem  stosuje  si   zarówno  palniki  koncentryczne,  jak  i  posobne 

(tandemowe)  –  rys.  9.4.  Te  pierwsze  s   stosowane  zwykle  do  ci cia  r cznego  oraz 
kształtowego,  te  drugie  do  ci cia  zmechanizowanego,  prostoliniowego.  Jako  gaz 
podgrzewaj cy  do  ci cia  r cznego  najcz ciej  stosuje  si   acetylen,  do  ci cia 
zmechanizowanego  –  propan.  Korzystny  wpływ  na  jako   ci cia  ma  optymalnie 
dobrana  i  niezmienna  odległo   wylotu  dyszy  palnika  od  powierzchni  ci tego 
materiału.  Dlatego  palniki  r czne  (rys.  9.5)  cz sto  zaopatruje  si   w  proste  rolki 
prowadz ce.  Innym  czynnikiem,  korzystnie  wpływaj cym  na  jako   ci cia,  jest 
utrzymywanie  stałej,  optymalnej  pr dko ci  palnika.  Dlatego  zastosowanie  ci cia 
zmechanizowanego (rys. 9.6), w którym mo na precyzyjnie ustali  zarówno odległo
dyszy  od  materiału,  jak  i  pr dko   posuwu,  prowadzi  do  znacznego  wzrostu  jako ci 
kraw dzi  ci tej,  np.  dokładno   odwzorowania,  w  porównaniu  z  ci ciem  r cznym, 
zwi ksza  si   nawet  ponad  dziesi ciokrotnie.  Dalszy  wzrost  jako ci  uzyskuje  si                    
po zastosowaniu precyzyjnych układów sterowania głowic  w dwóch, a nawet trzech 
osiach.  Do  sterowania  dwuosiowego  były  stosowane  pocz tkowo  układy  nad ne                    
z  metalowymi  wzorcami  i  rolkami  magnetycznymi  (rys.  9.7),  pó niej  układy 
optyczne,  ledz ce  kontrastowe  linie  specjalnych  rysunków.  Obecnie  powszechnie 
stosuje si  metody programowania cyfrowego, umo liwiaj ce tak e zmian  pr dko ci 
ruchu  palnika  podczas  ci cia.  Zastosowanie  termicznych  i  optycznych  czujników 
umo liwia  kontrol   procesu  ci cia  w  czasie  rzeczywistym.  Tak  wyposa one 
stanowiska  do  ci cia  tlenem  umo liwiaj   uzyskiwanie  jako ci  i  dokładno ci 
wykonania porównywalnej z ci ciem plazmowym. 

background image

151

Rys. 9.4. Widok od czoła na głowice Wissa (a) i Jottranda (b); 1 – dysza tlenu tn cego,                                                                    

2 – dysza mieszanki podgrzewaj cej, 3 – kierunek ci cia palnikiem z głowic  b 

Rys. 9.5. R czny palnik do ci cia płomieniowego; 1 – zawór tlenu tn cego, 2 – zawór tlenu mieszanki 

podgrzewaj cej (widok), 3 – doprowadzenie tlenu tn cego, 4 – dysza tlenu tn cego, 5 – dysza mieszanki 

podgrzewaj cej, 6 – in ektor, 7 – zawór acetylenu, 8 – r koje , 9 – doprowadzenie acetylenu,                          

10 – doprowadzenie tlenu mieszanki podgrzewaj cej 

Rys. 9.6. Zmechanizowana głowica do ci cia płomieniowego z palnikiem posobnym;                                                                          

1,2 – ruchy dostawcze, 3 – kierunek ci cia 

background image

152

Rys. 9.7. Palnik do ci cia z kopiałem rolkowym (rolk  magnetyczn ) 

9.2.2.

CI CIE TLENOWO-PROSZKOWE 

Pierwszym sposobem na zwi kszenie wydajno ci ci cia stali o wi kszej zawarto ci 

składników  stopowych  stało  si   zastosowanie  dodatkowo  proszku  czystego  elaza, 
wdmuchiwanego  przez  specjaln   dysz   do  strefy  ci cia.  Metod   zastosowano  po  raz 
pierwszy w USA w 1944 r.  elazo spalaj ce si  w tlenie wytwarza dodatkowe ciepło 
oraz zwi ksza nieco rzadkopłynno

u la. Zamiast proszku do strefy ci cia mo e by

tak e podawany cienki drut  elazny. 

Odmian  

ci cia 

tlenowo-proszkowego 

jest 

ci cie 

zastosowaniem 

sproszkowanych  topników.  Zwykle  s   one  mieszane  z  proszkiem  elaznym,  a  ich 
zadaniem  jest  wi zanie  składników  stopowych  ci tej  stali  (głównie  chromu)                        
w zwi zki o ni szej temperaturze topnienia ni  proste tlenki. 

Dzi ki  zastosowaniu  proszku  elaznego  mo na  zwi kszy   wydajno   ci cia  oraz 

ci  stale o nieco wi kszej zawarto ci składników stopowych. Zastosowanie topników 
pozwala  jeszcze  bardziej  przesun   granic   dopuszczalnej  zawarto ci  niektórych 
pierwiastków w stali przeznaczonej do ci cia. 

9.2.3.

CI CIE LANC

W  sytuacjach,  gdy  nie  jest  wymagana  du a  dokładno   ci cia  elementów 

wielkowymiarowych    i  grubo ciennych  mo na  stosowa   lance  tlenowe,  których 
koncepcja  została  opatentowana  w  USA  w  1922  r.  Lanca,  to  cienko cienna  rurka                 
ze  stali  niskow glowej,  zwykle  o  rednicy  od  15  do  30  mm  i  długo ci  ok.  3  m, 

background image

153

mocowana w uchwycie z tarcz  ochronn . Wewn trz rurki znajduj  si  pr ty  elazne 
o rednicy  3-4  mm,  zajmuj ce  najcz ciej  ok.  60%  jej  przekroju  (rys.  9.8).  Aby 
rozpocz   ci cie,  koniec  lancy  nagrzewa  si   za  pomoc   palnika  acetylenowo-
tlenowego  do  temperatury  białego  aru,  a  nast pnie  od  strony  uchwytu  przepuszcza 
strumie   tlenu  pod  ci nieniem  0,6-1,4  MPa.  Nast puje  wtedy  zapłon  rozgrzanego 

elaza w tlenie, palnik podgrzewaj cy zostaje wył czony i proces spalania odbywa si

wył cznie za spraw  silnej reakcji egzotermicznej. Lanc  mo na ci  nie tylko metale 
z  eliwem wł cznie, ale i materiały niemetalowe, np. skały. Ogromnie efektywne jest 
u ycie lanc do ci cia zbrojonego betonu, np. po katastrofach budowlanych. 

Rys. 9.8. Lanca tlenowa; 1 – pr ty  elazne, 2 – rurka stalowa, 3 – zacisk do mocowania rurki,                       

4 – tarcza ochronna, 5 –zawór tlenu, 6 – r koje , 7 – tlen z butli

Dla  zwi kszenia  wydajno ci  stosuje  si   czasem  lance  wypełnione  pr tami 

tytanowymi.  Odmian   lancy  tlenowej  jest  rurka  stalowa,  do  której  jest  podawany 
strumie   proszku  elaznego  i  tlenu.  Stapianie  lancy  jest  wtedy  wolniejsze.  Czasami 
stosuje si  w takim procesie mieszanin  proszku  elaznego i aluminiowego. 

9.2.4.

CI CIE ŁUKOWE 

Łuk  elektryczny  wytwarza  znaczne  ilo ci  ciepła  i  pozwala  na  utrzymanie 

temperatury  przekraczaj cej  6000  ºC,  czyli  dwukrotnie  wi kszej  ni   płomie
acetylenowo-tlenowy.  Ci nienie  łuku  mo e  tak e  przyczynia   si   do  usuwania 
stopionego materiału ze szczeliny ci cia. W praktyce jest jednak konieczne dodatkowe 
oddziaływanie medium gazowego na stopiony metal i  u el.  

Najprostszym  sposobem  wykorzystania  ciepła  łuku  do  ci cia  jest  zastosowanie 

specjalnych  elektrod  otulonych,  w  których  otulinie  znajduje  si   du o  składników 
gazotwórczych. Jest to metoda r czna, niedokładna, mało wydajna i tworz ca bardzo 
szerok  szczelin  ci cia. 

background image

154

Rys. 9.9. Przebieg ci cia łukowo-powietrznego; 1 – uchwyt elektrody, 2 – doprowadzenie spr onego 

powietrza, 3 – elektroda grafitowa, 4 – ci ty materiał 

Lepsze  wyniki  daje  zastosowanie  litej  elektrody  grafitowej  o 

rednicy                            

od 3 do 20 mm, umieszczonej w specjalnym uchwycie do którego jest doprowadzone 
powietrze pod ci nieniem 0,5-0,7 MPa. Dysza znajduje si  w uchwycie pod elektrod
(rys.  9.9).  Dla  zwi kszenia  trwało ci  elektrod  pokrywa  si   je  cz sto  cienk   warstw
miedzi. Taka metoda jest nazywana ci ciem łukowo-powietrznym.  

Jeszcze  lepsze  wyniki  daje  zastosowanie  elektrod  rurkowych,  przez  które 

przepuszcza  si   tlen  (ci cie  łukowo-tlenowe,  zastosowane  po  raz  pierwszy  przez 
Colemana  w  1900  r.).  Pocz tkowo  były  to  rurki  grafitowe,  ale  z  racji  ich  wielkiej 
łamliwo ci  zast piono  je  rurkowymi,  stalowymi  elektrodami  otulonymi  (rys.  9.10). 
Zwykle stosuje si  otulin  rutylow  (patrz rozdz. 2. Spawanie elektrodami otulonymi). 

rednica elektrod wynosi od 5 do 8 mm, a najmniejsza  rednica kanału tlenowego – 

1,6  mm.  Stosuje  si  je  do ci cia stali o  grubo ci  nie przekraczaj cej  75  mm  i  metali 
kolorowych – do 15 mm. 

Rzadko  stosowan   w  praktyce  technologi   jest  ci cie  metod   GTA  (inaczej  TIG, 

patrz rozdz. 3. Spawanie w osłonach gazowych). W porównaniu ze spawaniem stosuje 
si   wi ksze  nat enia  przepływu  gazu  ochronnego  i  dysze  o  zmodyfikowanej 
geometrii.  

Procesy  łukowe  z  u yciem  elektrody  grafitowej  s   cz sto  stosowane                       

do

łobienia,  czyli  wykonywania  w  materiale  rowków  o  gł boko ci  od  kilku                       

do  kilkudziesi ciu  mm.  Jest  to  cz sto  praktykowane  w  celu  usuwania  wad 
powierzchniowych  odlewów  oraz  niezgodno ci  spawalniczych  (brak  przetopu  grani, 
podtopienie lica itd.). W takim przypadku elektrody s  ustawiane nad materiałem nie 
pionowo, jak do ci cia, a pod k tem ok. 35°. 

background image

155

Rys. 9.10. Przebieg ci cia łukowo-tlenowego; 1 – tlen tn cy, 2 – ci ty materiał, 3 – uchwyt,                      

4 – zacisk mocuj cy z uszczelk , 5 – styk pr dowy, 6 – rdze  elektrody (rurka stalowa), 7 – otulina 

9.2.5.

CI CIE ELEMENTÓW GRUBO CIENNYCH 

Mo liwo   ci cia  elementów  grubo ciennych  (dla  stali  –  ponad  300  mm)                       

to  szczególny  atut  ci cia  termicznego  i  jedyna  praktyczna  mo liwo   ci cia 
elementów o grubo ci ponad 500 mm. Na dodatek wydajno  ci cia niewiele ust puje 
wielko ciom  osi ganym  dla  materiałów  o  mniejszej  grubo ci,  a  relacja  mi dzy 
szeroko ci  szczeliny i grubo ci  ci tego materiału jest tym bardziej korzystna, im jest 
on grubszy. 

Ci cie elementów grubo ciennych wymaga specjalnego podej cia, np. ze wzrostem 

grubo ci stali obni a si  ci nienie tlenu (tab. 9.4). Pod przedmiotem  musi by  wolna 
przestrze   dla  nieograniczonego  wyrzutu  u la  równa  co  najmniej  60%  grubo ci 
ci cia.  Przy  ci ciu  stali  o  grubo ci  ponad  1000  mm  stosuje  si   drug   dysz   gazu 
podgrzewaj cego, przemieszczaj c  si  za dysz  tn c , przy grubo ci materiału ponad 
2000 mm przechodzi przez ni  nawet 65% gazu palnego. Za wzgl du na wielkie ilo ci 
wydzielanego  ciepła  konieczna  jest  lepsza  ochrona  elementów  konstrukcji  palnika, 
znacz co zwi ksza si  np. z tego powodu odległo  mi dzy dysz  tn c  a materiałem. 

Tab. 9.4. Przykładowe parametry ci cia elementów grubo ciennych ze stali niestopowych 

Grubo  

mm 

300 

2500 

Ci nienie tlenu 

MPa 

0,3

0,09 

Wydatek tlenu 

m

3

/h 

30

500

Wydatek propanu 

m

3

/h 

3

80

Pr dko  ci cia 

m/h 

9

0,9

Odległo  dyszy 

mm 

30

100

background image

156

9.2.6.

CI CIE O PODWY SZONEJ WYDAJNO CI 

Zwi kszenie  wydajno ci  ci cia  słu y  przede  wszystkim  poprawie  wska ników 

ekonomicznych,  cz sto  pod  tym  poj ciem  rozumie  si   ł czne  nakłady                                 
na  przygotowanie  elementu,  a  wi c  ci cie  o  podwy szonej  dokładno ci,  dzi ki 
któremu  nie  ma  konieczno ci  ko cowej  obróbki  mechanicznej  kraw dzi,  równie
znacz co zwi ksza wydajno  procesu. 

Oczywistymi  sposobami  podwy szenia  wydajno ci  jest  zwi kszanie  koncentracji 

ciepła  na  materiale  ci tym,  ale  znacz ce  wyniki  w  tym  obszarze  zapewniło  dopiero 
stosowanie  metod  ci cia  przez  topienie.  W  przypadku  ci cia  przez  spalanie  mo na 
zwi kszy   wydajno   zmniejszaj c  szeroko   szczeliny  ci cia.  Uzyskuje  si                            
to  stosuj c  tzw.  dysze  sto kowe  o  specjalnej  geometrii  (rys.  9.11)  oraz  zwi kszaj c 
ci nienie  tlenu  ponad  0,7  MPa.  Przykładowo  ci cie  tym  sposobem  płyty  stalowej                     
o grubo ci 100 mm tlenem pod ci nieniem 4,2 MPa zapewnia pr dko  ponad 15 m/h 
i szeroko  szczeliny ci cia 2,1 mm. 

Spore efekty daje zastosowanie dysz z wymuszonym zawirowaniem tlenu tn cego. 

Otó   stwierdzono,  e  w  procesie  spalania  metalu  uczestniczy  tylko  wierzchnia 
warstwa  strumienia  tlenu  i  znaczna  cz

  tego  gazu  przechodzi  na  drug   stron

materiału w stanie niezmienionym. Po zawirowaniu wykorzystanie tlenu ro nie nawet 
o  50%.  Tak e  zast pienie  pojedynczej  dyszy  tn cej  dwiema,  z  których  druga  jest 
przesuni ta o ok. 10 mm do tyłu i ok. 1mm w bok, zwi ksza wydajno  ci cia przy nie 
zmienionym wydatku tlenu i minimalnie szerszej szczelinie ci cia. 

W przypadku ci cia blach cienkich celowe jest zastosowanie palników posobnych, 

w  których  dysza  tlenowa  znajduje  si   bli ej  materiału,  ni   dysza  mieszanki 
podgrzewaj cej.  Maleje  przez  to  nieco  przegrzanie  materiału  i  skłonno                              
do rozlewania si

u la po jego spodniej powierzchni. W układach trzydyszowych jest 

stosowana  druga  dysza  tlenowa,  która  słu y  do  oczyszczania  powierzchni  szczeliny 
ci cia. 

Doskonałe  efekty  zapewnia  pakietowanie  blach  cienkich,  dzi ki  czemu 

równocze nie wycina si  kilka identycznych elementów. Ł czna grubo  pakietów nie 
przekracza  zwykle  60  mm,  a  grubo   pojedynczych  blach  –  12  mm.  Zalet   takiego 
rozwi zania  jest  tworzenie  zaokr glonej  kraw dzi  ci cia  tylko  na  najwy szej  blasze. 
Aby  i  tego  unikn   stosuje  si   technologi   „ci cia  pakietowego  z  blach   złomow ”. 
Górna  blacha  jest  w  niej  przeznaczona  na  złom  i  bywa,  e  jest  to  rzeczywi cie 
materiał  wcze niej  wybrakowany.  Zastosowanie  takiej  wierzchniej  blachy  ze  stali 
niskow glowej  umo liwia  tak e  ci cie  pakietu  blach  stopowych,  wierzchnia  blacha 
działa wtedy jak proszek czy drut  elazny stosowane w opisanych wy ej metodach. 

background image

157

Rys. 9.11. Schemat głowicy do ci cia z dysz  klasyczn  (z lewej) i sto kow  (z prawej);                                 

1 – mieszanka palna, 2 – tlen tn cy, 3 – korpus dyszy, 4 – płomie  podgrzewaj cy,                                                

5 – strumie  tlenu tn cego, 6 – materiał ci ty 

9.2.7.

CI CIE PLAZMOWE 

W przypadku ci cia plazmowego  ródłem ciepła oddziaływuj cego na materiał jest 

kontrolowany  strumie   plazmy.  Plazma,  to  cz ciowo  lub  całkowicie  zjonizowany 
gaz.  Stan  ten  bywa  osi gany  w  wysokiej  temperaturze,  wynosz cej  w  przypadku 
cz ciowej  jonizacji  kilkana cie  do  kilkudziesi ciu  tysi cy  ºC.  Tak   temperatur
osi ga si  oddziałuj c na gaz ciepłem łuku elektrycznego, a jednocze nie gwałtownie 
spr aj c  go  np.  w  dyszy  o  odpowiedniej  geometrii.  Plazma  dla  potrzeb  ci cia  jest 
generowana  w  specjalnych  głowicach  (rys.  9.12),  które  konstrukcyjnie  bardzo 
przypominaj  głowice do spawania metod  GTA (patrz rozdz. 3). Zasadnicza ró nica,                     
to  konstrukcja  dyszy  gazowej,  która dla potrzeb  tworzenia  plazmy  musi  powodowa
gwałtowny wzrost ci nienia przepływaj cego gazu. Dysza bardzo silnie si  nagrzewa, 
tote   wykonuje  si   j   z  miedzi  jako  konstrukcj   masywn ,  chłodzon   przez 
wbudowany  obieg  wodny.  Klasyczne  elektrody  (dla  gazów  oboj tnych)                                
s  wykonywane najcz ciej z wolframu z dodatkiem toru lub lantanu i maj  trwało                   
do 20 h pracy. Ich  rednica wynosi 2-5 mm, a  rednica otworu dyszy od 1,2 do 7 mm. 
Ci cie  prowadzi  si   pr dem  stałym  o  normalnej  polaryzacji  (minus  na  elektrodzie, 
dzi ki  czemu  wydziela  si   na  niej  tylko  30%  ciepła  łuku).  Napi cie  łuku  wynosi              
50–200  V,  nat enie  1000  A  i  wi cej.  Przepływ  gazu  plazmotwórczego  mo e  by
znacz cy  i  wynosi   nawet ponad  100  dm

3

/min.  Podczas  ci cia,  w celu  optymalizacji 

przebiegu procesu, zmieniane bywaj  trzy parametry: nat enie pr du, pr dko  ruchu 
głowicy oraz odległo  wylotu dyszy od materiału. 

background image

158

Rys. 9.12. Schemat głowicy do ci cia plazm  z dodatkow  osłon  gazow ; 1 – katoda,                                      

2 – pier cie  izoluj cy, 3 – gaz plazmotwórczy, 4 – medium chłodz ce, 5 – metalowa dysza plazmowa,                 

6 – gaz ochronny, 7 – ceramiczna dysza gazu ochronnego, 8 – strumie  plazmy, 9 – gaz ochronny,                      

10 – materiał ci ty 

Istniej   dwie  podstawowe  odmiany  ci cia  plazmowego:  łukiem  zale nym,  który 

jarzy  si   mi dzy  elektrod ,  a  ci tym  materiałem  oraz  łukiem  niezale nym, 
nazywanym  te   wewn trznym,  jarz cym  si   mi dzy  elektrod ,  a  dysz   (rys.  9.13). 
Pierwsza  z  odmian  jest  znacznie  popularniejsza,  gdy   zapewnia  dodatkowe 
podgrzewanie  materiału  ci tego  ciepłem  łuku.  Ci   mo na  w  ten  sposób  tylko 
materiały  przewodz ce  pr d.  Łuk  niezale ny  jest  stosowany  do  ci cia  materiałów 
nieprzewodz cych,  a  czasem  tak e  do  precyzyjnego  ci cia  materiałów  metalicznych            
o małej grubo ci. Wad  tej metody jest przyspieszone zu ycie dysz. Łuk wewn trzny 
jest  te   cz sto  stosowany  podczas  rozpoczynania  procesu  ci cia  łukiem  zale nym              
i  słu y  do  wst pnej  jonizacji  gazu  plazmotwórczego.  Do  jego  krótkotrwałego 
zajarzenia słu  specjalne bloki zasilacza, nazywane jonizatorami. 

background image

159

Rys. 9.13. Schemat głowicy z łukiem zale nym (z lewej) i niezale nym (z prawej); 1 – katoda,                  

2 – gaz plazmotwórczy, 3 – dysza, 4 – medium chłodz ce, 5 – strumie  plazmy, 6 – ci ty materiał,                      

7 – anoda 

Wy sza  temperatura  procesu  ci cia,  ni   w  przypadku  ci cia  płomieniowego                      

i  łukowego,  umo liwia  topienie  i  odparowanie  praktycznie  wszystkich  metali 
technicznych,  a  strumie   gazu  o  wysokim  ci nieniu  i  du ej  pr dko ci  przepływu 
ułatwia  usuwanie  stopionego  metalu  ze  szczeliny  ci cia.  Tak e  koncentracja  ciepła 
jest wysoka, wynosi od 10

7

do 10

8

 W/cm

2

 dla łuku wewn trznego i 10

8

–10

9

W/cm

2

 dla 

łuku zewn trznego. 

W porównaniu z ci ciem tlenowym, ci cie plazmowe powoduje powstanie szerszej 

szczeliny,  natomiast  SWC  jest  zwykle  w sza.  Dodatkowy  problem  stwarza  hałas 
przekraczaj cy  110  dB,  powodowany  przez  osi gaj cy  pr dko   nadd wi kow
strumie   gazu.  Oznacza  to  konieczno   otaczania  stanowisk  do  ci cia  plazmowego 
ekranami akustycznymi. Korzystne jest zastosowanie głowic z dodatkow  zewn trzn
koncentryczn   dysz ,  doprowadzaj c   strumie   wody,  pełni cy  funkcj   kurtyny                
(rys.  9.14).  Zaw a  ona  strumie   gazu  ochronnego,  chłodzi  materiał  rodzimy                      
i  obni a  poziom  hałasu  do  95  dB.  Znaczne  obni enie  poziomu  hałasu,  do  mniej  ni
75  dB,  mo na  uzyska   prowadz c  ci cie  plazmowe  pod  wod ,  w  specjalnie 
skonstruowanych  basenach.  Rozwi zuje  to  tak e  inny  problem,  a  mianowicie 
intensywnego  pylenia,  towarzysz cego  ci ciu  plazmowemu.  Pyły  –  to  ziarenka 
stopionego  i  powtórnie  zestalonego  metalu,  cz sto  cz ciowo  lub  całkowicie 
utlenione.  W  przypadku  ci cia  pod  wod   s   one  zatrzymywane  i  tworz   zawiesin ,                  
a nast pnie osad, który musi by  systematycznie usuwany ze zbiornika. Zastosowanie 
kurtyny  wodnej  lub  ci cia  pod  wod   radykalnie  rozwi zuje  problem  intensywnej 
emisji  promieniowania  ultrafioletowego,  które  mo e  by   gro ne  dla  pracowników 
obsługi. 

Gazy plazmotwórcze to: argon, azot, wodór i, coraz cz ciej, powietrze. Powietrze 

jest  najta szym  z  nich,  a  zawarty  w  nim  tlen  cz ciowo  spala  podgrzany  metal, 
zwi kszaj c  wydajno   procesu.  Powietrze  powoduje  jednak  przyspieszone  zu ycie 
elektrod  i  dysz.  Argon  stosuje  si     do  ci cia  stali  stopowych,  stopów  aluminium                       

background image

160

i miedzi, azot – do ci cia cienkich blach, powietrze – do stali niestopowych, dodatek 
tlenu korzystnie wpływa na jako  kraw dzi ci cia. 

W  przypadku  zastosowania  gazów  aktywnych  konieczne  jest  zast pienie  katod 

wolframowych z dodatkiem toru i lantanu elektrodami cyrkonowymi lub hafnowymi. 
Ich trwało  pozostaje jednak niewielka, rz du 5 h pracy. 

Zwi kszenie  efektywno ci  ci cia  plazmowego  osi gni to  dzi ki  zastosowaniu               

w latach 90-tych ubiegłego wieku mieszanek bogatych w tlen i skonstruowaniu dysz, 
zapewniaj cych  stworzenie  zawirowanego  strumienia gazu,  podobnie jak  przy  ci ciu 
płomieniowym.  Do  zawirowania  strumienia  słu y  dysza  o  specjalnej  konstrukcji 
(metoda hydefinition) lub pole magnetyczne (fineplasma). 

Rys. 9.14. Schemat głowicy do ci cia plazmowego z kurtyn  wodn . 1- gaz plazmotwórczy,                      

2 – woda, 3 – katoda, 4 -metalowa dysza gazowa, 5 – ceramiczna dysza wodna,                                                      

6 – strumie  plazmy, 7 – pier cieniowy strumie  wody, 8 – ci ty materiał 

9.2.8.

CI CIE LASEROWE 

Lasery  (rys.  9.15)  słu   do  generowania  koherentnej  wi zki  wiatła,  dzi ki 

wzbudzeniu  okre lonego  medium  (ciała  stałego,  gazu)  za  pomoc   doprowadzonej                   
z zewn trz energii. Najistotniejsz  cech  lasera jest mo liwo  koncentrowania energii 
na  bardzo  niewielkiej  powierzchni,  nawet  do  g sto ci  10

10

  W/cm

2

.  Najwi ksz  wad

jest  natomiast  nadzwyczaj niekorzystna  relacja  mi dzy  moc ,  niezb dn   do  zasilania 
urz dzenia, a moc  generowan  – pocz tkowo nie przekraczała ona 1 procenta!  

W  zale no ci  od  przeznaczenia  w  technice  stosuje  si   ró norodne  lasery,  ich 

konstrukcja i specyfika s  nast puj ce: 

1. Lasery  rubinowe  –  o rodek  czynny,  to  rubin.  Wzbudzony,  generuje  wi zk                 

o długo ci fali 0,6943 µm. Lasery te maj  mał  sprawno  i niewielk  moc. 

2. Lasery  neodymowe  Nd:YAG  –  o rodkiem  czynnym  jest  granat  itrowo-

aluminiowy  z  domieszk   neodymu.  Emituje  promieniowanie  w  zakresie 
bliskiej  podczerwieni.  Granat  ma  niski  próg  wzbudzenia,  co  ułatwia  ci gł

background image

161

emisj   promieniowania.  Lasery  tego  typu  maj   sprawno   do  2%.  Dopiero 
domieszkowanie granatu holmem powoduje wzrost sprawno ci do 5%. 

3. Lasery neodymowe Nd-glass, w których o rodkiem czynnym s  pr ty ze szkła 

optycznego  z  domieszk   Nd

2

O

3. 

  Emituj   wi zk   o  takiej  samej  długo ci  jak 

Nd-YAG. O rodek czynny jest ta szy i łatwiej wykonywa  z niego elementy 
o du ych wymiarach. Zasadnicza wada, to małe przewodnictwo cieplne pr ta                           
i konieczno  jego intensywnego chłodzenia. 

4. Lasery diodowe – HDPL wykorzystuj  zjawisko emisji promieniowania przez 

diody  wiec ce,  głównie  z  GaAs  domieszkowanego  Al,  In  lub  P,  emituj ce 
fale długo ci 900-990 nm. Dioda emituje  wiatło o mocy kilku mW - ł czy si
je w pr ty, a te w pakiety. Moc laserów HDPL nie przekracza 4 kW, ale ich 
sprawno   jest  rekordowo  wysoka  –  do  50%.  Lasery  tego  typu  umo liwiaj
obecnie  tworzenie  ognisk  o  g sto ci  mocy  mniejszej  ni   10

5

W/cm

2                                   

i praktycznie nie nadaj  si  do ci cia termicznego.  

5. Lasery  pompowane  diodowo  –  lasery  Nd:YAG  pompowane  laserami 

diodowymi.  Daje  to  wzrost  sprawno ci  energetycznej  nawet  o  35%. 
Wszystkie  wy ej  wymienione  typy  laserów  mog   u ywa

wiatłowodów 

(nawet o długo ci 100 m) do przekazywania wi zki od generatora do głowicy.  

6. Lasery CO

2

 (molekularne) wykorzystuj  jako o rodek czynny mieszank  CO

2

+ N

2

+ He w proporcjach 3:3:20, pod ci nieniem kilku do kilkudziesi ciu kPa 

(lasery małej mocy) lub do 5 MPa (lasery du ej mocy), przepływaj c  przez 
rur   wyładowcz .  Emitowane  promieniowanie  mie ci si   w  zakresie  redniej 
podczerwieni  z  dominuj c   lini   fali  10  µm.  Sprawno   energetyczna 
dochodzi do 14%. Produkowane s  lasery: 

-

z podłu nym przepływem medium – gaz jest chłodzony na zewn trz rury 
wyładowczej, co pozwala na osi ganie mocy do 7 kW, 

-

z  przepływem  poprzecznym  o  du ym  nat eniu.  Gdy  ci nienie  wynosi 
kilka MPa, a elektrody s  zabezpieczone przed wyładowaniem łukowym, 
osi galna jest moc do 45 kW,  

-

bezprzepływowe  –  SLAB.  Wyładowanie  zachodzi  w  szczelinie  mi dzy 
dwiema  płaskimi  elektrodami,  o rodek  jest  wzbudzany  przez  generator 
wysokiej  cz stotliwo ci.  Osi gaj   moc  do  5  kW,  ale  wyró niaj   si
małymi  wymiarami  i  minimalnym  zu yciem  medium  czynnego  –  jedna 
butla wystarcza na rok pracy. 

7. Lasery ekscymerowe, działaj  i s  skonstruowane podobnie do laserów CO

2

lecz o rodkiem aktywnym jest mieszanka gazów CO

2

+N

2

+He+O

2

+CO+Xe. 

Istniej   trzy  typy  konstrukcji  układu  optycznego:  nieruchoma  głowica  sprz ona 

mechanicznie z laserem i ruchomy stół z przedmiotem obrabianym, głowica z laserem 
umieszczona  na  ruchomym  ramieniu  i  nieruchomy  stół  oraz  nieruchomy  laser  i  stół,                 
a  ruchoma  głowica  (tzw.  lataj ca  optyka).  Ostatnie  z  tych  rozwi za   jest  stosowane 
najcz ciej.

W  przypadku  ci cia  laserowego  znajduj   zastosowanie  trzy  mechanizmy  ci cia. 

Przy najwi kszej koncentracji energii proces odbywa si  przez odparowanie materiału, 

background image

162

przy  mniejszej  g sto ci  nast puje  ci cie  przez  topienie  i  wydmuchiwanie  stopionego 
metalu strumieniem gazu. Do metali spełniaj cych warunki ci cia termicznego tlenem 
(głównie  stale  niskostopowe)  stosuje  si   ci cie  przez  wypalanie,  w  którym  metal 
wzdłu   linii  ci cia  jest  spalany  w  strumieniu  czystego  tlenu.  Dodatkowym  medium             
w  pierwszej  metodzie  jest  gaz  oboj tny  (argon,  azot),  w  drugiej  azot  lub  powietrze,               
w trzeciej tlen o du ej czysto ci.  

Ci cie  przez  odparowanie  jest  stosunkowo  mało  wydajne,  ci cie  przez  topienie 

zapewnia  wi ksz   wydajno ,  ale  jest  mniej  dokładne.  Najwi ksze  pr dko ci  ci cia, 
bo  nawet  trzykrotnie  wi ksze,  ni   przy  ci ciu  przez  topienie,  osi ga  si   przy  ci ciu 
przez  wypalanie,  ale  linia  ci cia  jest  szersza  i  wyst puje  ryzyko  utlenienia  kraw dzi 
ci tego  materiału.  Do  wykonywania  otworów  stosuje  si   najcz ciej  lasery                           
z generatorem stałym (rubinowe), a ostatnio lasery ekscymerowe. 

Rys. 9.15. Schemat przecinarki laserowej; 1 – zwierciadło tylne, 2 – zasilacz, 3 –pompa medium 

chłodz cego 4 – układ tłumienia wi zki, 5 – lampa pompuj ca, 6 – pr t laserowy, 7 – układ chłodzenia,                                                            

8 – zwierciadło przednie (półprzepuszczalne), 9 – zwierciadło ruchome, 10 – teleskop (poszerza wi zk ),                                         

11 – zwierciadło, 12 – soczewka ogniskuj ca, 13 – materiał ci ty 

Przebieg  ci cia  laserowego  determinuje  szereg  czynników,  zwi zanych                             

z  konstrukcj   urz dzenia,  parametrami  lasera,  wybranymi  parametrami  procesu, 
rodzajem materiału ci tego, geometri  i rozmieszczeniem przestrzennym wycinanych 
elementów. 

Pierwszym  czynnikiem  jest  moc  urz dze .  Wraz  ze  wzrostem  mocy  zwi ksza  si

maksymalna  mo liwa  grubo   ci tego  materiału  i  maksymalna  pr dko   ci cia. 
Najbardziej  masowo  produkowane  lasery  do  ci cia  maj   moc  nie  przekraczaj c                    
5  kW.  Wraz  ze  wzrostem  mocy  narastaj   trudno ci  z  uzyskaniem  wi zki  wysokiej 
jako ci, ro nie tak e koszt urz dzenia.  

Drugim  czynnikiem  jest  rozkład  energii  w  wi zce,  wynikaj cy  z  jej  drga

poprzecznych.  Rozkład  energii  wi zki  na  jej  przekroju  poprzecznym  okre la  si
skrótem 

TEM 

(Transverse 

Electromagnetic 

Mode 

– 

poprzeczna 

fala 

elektromagnetyczna).  Najwi ksze  skupienie  wi zki  i  najmniejsz   rozbie no
zapewnia rozkład jednomodowy, podstawowy - TEM

00

. Charakteryzuje j  gaussowski 

rozkład nat enia promieniowania i amplitudy pola elektrycznego. Wymuszanie pracy 

background image

163

lasera w modzie podstawowym wi e si  jednak ze znacznym zmniejszeniem energii 
promieniowania,  od  2  razy  w  laserach  CO

2

  do  5-6  razy  w  laserach  ciała  stałego,                             

w porównaniu z wi zk  wielomodow . Zastosowanie wi zki wielomodowej wi e si
z  mniejszymi  stratami  energii,  ale  mo liwo   jej  ogniskowania  jest  bardziej 
ograniczona,  lasery  generuj ce  takie  wi zki  lepiej  nadaj   si   do  spawania,  ni                      
do ci cia. 

rednica  ogniska  jest  kolejnym  czynnikiem,  wpływaj cym  na  proces  ci cia.  Dla 

zapewnienia  mo liwo ci  znacznego  skupienia  wi zki  przez  soczewki  po dane  jest 
tworzenie  wi zki  pierwotnej  o  maksymalnie  du ej 

rednicy,  co  zapewnia 

zastosowanie  w  układzie  optycznym  tzw.  teleskopu.  Potem  rednica  wi zki  zale y 
tylko  od  ogniskowej  soczewki  lub  zwierciadła.  Im  jest  ona  mniejsza,  tym  silniejsze 
skupienie.  Dlatego  do  wiercenia  zaleca  si   krótkie  ogniskowe,  pozwalaj ce                           
na  stworzenie  plamki  o  rednicy  od  0,0025  do  1,5  mm,  co  zapewnia  moc  powy ej              
10

9

  W/cm

2

.  Do  ci cia  wystarczy  wi zka  o  rednicy  ogniska  od  0,5  do  1,5  mm, 

zapewniaj ca  moc  10

6

-10

7

  W/cm

2

.  Dla  laserów  CO

2

  zaleca  si   ogniskow   125  mm                 

i ognisko o  rednicy 0,25 mm (gł boko  ogniska – 0,5 mm). 

O  jako ci  ci cia  decyduje tak e  poło enie  ogniska  wi zki.  Poło enie  ogniska jest 

okre lane  wzgl dem  górnej  powierzchni  materiału.  Gdy  ognisko  znajduje  si
dokładnie na jego powierzchni, przyjmuje si , e f = 0, gdy jest poni ej, to f < 0, gdy 
znajduje si  ponad materiałem – f > 0.  

Kolejnym  czynnikiem  jest  dobór  gazu  towarzysz cego  i  sposobu  jego 

doprowadzenia.  U ywa  si   w  tym  celu: azotu, argonu,  tlenu i spr onego  powietrza. 
Zastosowanie  powietrza  mo e  by   uzasadnione  tylko  jego  nisk   cen ,  gdy   jako
powierzchni ci tych jest wtedy najgorsza. Tlen zapewnia wysok  wydajno  procesu 
w  przypadku  ci cia  metali  spalaj cych  si   w  tlenie  z  wydzielaniem  ciepła.  Jako
powierzchni  ci tych jest  wtedy  wysoka  (przede  wszystkim  niewielka  chropowato ). 
Zastosowanie  azotu  jest  szczególnie  uzasadnione  do  ci cia  stali  wysokostopowych, 
aluminium  i  innych  metali  nie elaznych,  ogranicza  jednak  pr dko   ci cia  oraz 
wymusza  bardzo  precyzyjn   regulacj   parametrów  ci cia.  Powierzchnie  ci te                       
z  zastosowaniem  azotu  s   równie   utwardzone.  Argon,  zalecany  do  ci cia  niobu, 
tantalu, molibdenu i wanadu, wymaga zastosowania wi zki wi kszej mocy ze wzgl du 
na straty energetyczne powodowane jego niskim potencjałem jonizacji.  

Ci nienie gazu towarzysz cego waha si  w bardzo szerokich granicach – od kilku 

do  800  kPa.  Co  ciekawe,  przy  ci ciu  cienkich  blach  tlenem  jego  ci nienie  musi  by
znacznie  wi ksze,  ni   w  przypadku  przecinania  znacznie  grubszych  blach                               
o analogicznym składzie.  

Po dana  jest  minimalizacja  szeroko ci  szczeliny,  powstaj cej  podczas  ci cia.                   

W  zale no ci  od  grubo ci  materiału  wynosi  ona  od  0,1-1,0  mm.  Zmniejszeniu  jej 
szeroko ci  sprzyja  zastosowanie  dysz  gazowych  małej  rednicy  i  precyzyjne 
regulowanie  odległo ci  dyszy  od  ci tego  materiału,  która  powinna  by   zbli ona                   
do rednicy  dyszy  gazowej  -  czyli  wynosi   0,5-2,0  mm.  Wa ne  jest,  aby  dysza  była 
dokładnie  współosiowa  z  wi zk   lasera  i  zapewniała  laminarny  wypływ  gazu. 
Dopuszczalny bł d współosiowo ci wynosi ±0,05 mm. 

background image

164

Pr dko  ci cia zale y nie tylko od mocy lasera i mo liwo ci układu nap dowego 

głowicy,  musi  by   ona  ci le  dobrana  do  składu  chemicznego  i  stanu  materiału 
ci tego. 

Dla  danej  mocy  wi zki  (tu:  laser  CO

2

  moc  3  kW)  i  rodzaju  ci tego  materiału 

pr dko  ci cia jest odwrotnie proporcjonalna do grubo ci, np. dla stali niskostopowej 
grubo ci  1  mm  pr dko   ci cia  wynosi  10  m/min,  dla  grubo ci  5  mm  –  3  m/min, 
grubo ci 10 mm – 1,6 m/min, a 20 mm – 0,7 m/min. Dla tego samego lasera pr dko
ci cia  aluminium  zmienia  si   od  11  m/min  dla  grubo ci  1  mm,  przez  2,4  m/min  dla 
grubo ci  3  mm,  do  0,9  m/min  dla  grubo ci  6  mm.  Przyjmuje  si   przy  tym  zwykle,                 

e  maksymalna  pr dko   ci cia,  osi galna  w  danych  warunkach,  zapewnia  najlepsz

jako  powierzchni ci tych. 

Du y  wpływ  na  ci cie  ma  skład  chemiczny  i  stan  materiału  ci tego.  Nawet 

niewielkie zmiany składu wywołuj  konieczno  dokonywania zmian w parametrach 
ci cia. W krajach wysoko rozwini tych  pojawiły si  ostatnio stale „przyjazne obróbce 
laserowej” („laser friendly”). W przypadku metali nie elaznych wyra nie trudniej jest 
ci   metale  czyste  ni   stopy.  Inaczej,  ni   w  przypadku  klasycznych  metod  ci cia 
termicznego, ogromny wpływ na proces ci cia ma stan powierzchni materiału, nawet 
niewielkie zabrudzenia mog  doprowadzi  do niepełnego przetopu. 

Ci cie  laserowe  bywa  rozpatrywane  jako  alternatywa  dla  ci cia  plazmowego. 

Bezdyskusyjna  jest  przewaga  urz dze   laserowych,  je li  chodzi  o  dokładno
odwzorowania wycinanych kształtów – mo e by  lepsza ni ±0,1 mm, gdy dla ci cia 
plazmowego wynosi co najwy ej ±0,15 mm. Tak e szeroko  linii ci cia plazmowego 
jest  znacznie  wi ksza  –  np.  dla  stali  grubo ci  6  mm  wynosi  odpowiednio                        
3,2 i 0,3 mm. Strefa wpływu ciepła przy ci ciu laserowym jest co najmniej dwukrotnie 
w sza,  ni   przy  ci ciu  plazmowym  (w  praktyce  ró nica  mo e  by   nawet 
pi ciokrotna).  Tak e  utwardzenie  powierzchni  ci tych  jest  w  przypadku  ci cia 
laserowego mniejsze ni  przy ci ciu plazmowym.  

9.2.9.

DR

ENIE WI

ZK

 ELEKTRONÓW 

Wi zka  elektronów  została  po  raz  pierwszy  wykorzystana  do  topienia  metalu                  

w  1910  r.  Stwierdzono,  e  w  przypadku  zastosowania  bardzo  du ego  napi cia 
przyspieszaj cego  mo na  nada   elektronom  niemal  nieograniczon   energi
kinetyczn .  Same  elektrony  s   natomiast  tak  małe,  e  uderzaj c  w  dowoln
przeszkod   oddaj   jej  energi   na  bardzo  małej  powierzchni,  nagrzewaj c                               
j   błyskawicznie.  Na  dodatek  sterowanie  wi zk   jest  relatywnie  proste  dzi ki 
zastosowaniu soczewek magnetycznych (rys. 9.16). 

background image

165

Rys. 9.16. Schemat dr arki elektronowej; 1 – katoda, 2 – elektroda steruj ca, 3 – anoda,                          

4 – soczewki elektromagnetyczne (ogniskuj ce i steruj ce), 5 – wi zka elektronów, 6 – materiał ci ty 

Generowana  wi zka  ma  jako  narz dzie  dwie  wady:  elektrony  oddaj   energi

ka dej  napotkanej  przeszkodzie,  np.  atomom  gazu,  jakie  napotykaj   na  swej  drodze. 
Dlatego  wi zka  elektronów  zachowuje  sw   energi   jedynie  w  pró ni  i  ci cie  z  jej 
u yciem  powinno  odbywa   si   w  komorach  pró niowych.  Po  drugie,  hamowane 
elektrony 

wyzwalaj  

kwanty 

promieniowania 

przenikliwego, 

zwanego 

promieniowaniem  X  lub  rentgenowskim.  Dlatego  obszary  obróbki  wi zk   nale y
ekranowa  dla ochrony personelu. 

W  praktyce  ci cie  wi zk   elektronów  bywa  stosowane  do  wykonywania 

precyzyjnych  elementów  z  cienkich  blach,  np.  do  produkcji  elementów  lamp 
elektronowych  du ej  mocy.  Znacznie  cz ciej  wi zki  elektronów  u ywa  si                        
do  dr enia  precyzyjnych  otworów  o  małej  rednicy.  Przykładowo  w  blachach, 
tworz cych  elementy  konstrukcji  turbin  gazowych  nowej  generacji,  jest  takich 
otworów po kilka milionów. 

9.3.

ZASTOSOWANIA CI CIA TERMICZNEGO 

Ci cie  termiczne  zastosował  po  raz  pierwszy  E.  Menne  w  1901  r.  Do  wypalania 

korków  w  otworach  spustowych  wielkich  pieców.  Gaz  palny  –  wodór  oraz  tlen 
doprowadzano  koncentrycznymi,  stalowymi  rurami  do  prostych  dysz,  skierowanych 
na korek. 

W  1904  r.  Niemiec  E.  Wiss  opatentował  acetylenowo-tlenowy,  koncentryczny 

palnik  do  ci cia,  a  Belg  H.  Jottrand,  w  1905  r.  –  palnik  posobny.  Palniki  obydwu  
typów  błyskawicznie  znalazły  licznych  u ytkowników,  a  ci cie  zyskało  powszechne 

background image

166

uznanie  po  zastosowaniu  go  do  demonta u  mostu  na  Elbie  w  Barby,  co  zaj ło  ok.                 
5  dni,  podczas  gdy  zastosowanie  metod  klasycznych  wymagałoby  pi ciu  tygodni 
pracy.  

Bardzo  szybko  skonstatowano,  e  za  pomoc   palnika  Wissa  mo na  prowadzi

ci cie  kształtowe,  trudne  b d   niemo liwe  do  wykonania  metodami  mechanicznymi. 
Konkurencyjno   ci cia  termicznego  wobec  mechanicznego  była  tym  wi ksza,                   
im  grubszy  materiał  miał  by   ci ty.  Ju   w  1913  r.  po  raz  pierwszy  przeci to  blok 
stalowy o  grubo ci 1 m. Niemo no  ci cia tlenem  metali nie elaznych i wi kszo ci 
stali  wysokostopowych  nie  stanowiła  pocz tkowo  istotnego  mankamentu,  gdy
niecz sto  wykonywano  z  tych  metali  konstrukcje  grubo cienne,  a  cienkie  elementy 
mo na było ci  mechanicznie. 

Zastosowanie  w  1957  r.  ci cia  plazmowego  umo liwiło  tak e  ci cie  termiczne 

metali  nie  spełniaj cych  warunków  ci cia  przez  wypalanie  tlenem.  Zastosowanie                
po  1960  r.  ci cia  laserowego  stworzyło  mo liwo   ci cia  wszystkich  materiałów                   
z du  dokładno ci  i niewielkimi stratami. 

Ci cie  termiczne  jest  uznawane  za  podstawowy  sposób  przygotowywania 

elementów  konstrukcji  metalowych  o  grubo ciach  przekraczaj cych  30  mm,                        
a w szczególno ci konstrukcji spawanych. Dokładno  ci cia stale zwi ksza si  i jest 
mo liwe  precyzyjne  wycinanie  elementów,  które  nie  wymagaj   dalszych  operacji 
technologicznych w odniesieniu do kraw dzi ci cia, bez obróbki mechanicznej mog
nawet tworzy  pary kinematyczne. 

W  przypadku  elementów  metalowych  o  małej  grubo ci,  czyli  do  30  mm,  zalety 

ci cia termicznego, to wysoka wydajno  (pr dko  ci cia blach o grubo ci ok. 1 mm 
wynosi nawet powy ej 1 m/s), dokładno  i rekordowo niski koszt jednostkowy. 

Na  coraz  szersz   skal   stosuje  si   ci cie  termiczne  materiałów  niemetalowych  – 

tworzyw  sztucznych,  tkanin,  cho   ograniczenie  stanowi  cz sto  ryzyko  zapalenia 
ci tego materiału. Wdra ane s  technologie ci cia materiałów kompozytowych, blach 
pokrywanych tworzywami sztucznymi i innych, zaawansowanych materiałów. 

9.4.

CZ

 PRAKTYCZNA 

1. Zapoznanie  z  konstrukcj   i  obsług   najpowszechniej  stosowanych  urz dze                    

do  ci cia  termicznego,  metodami  ci cia, jego  przebiegiem  oraz  rezultatami  ci cia 
w postaci wyci tych elementów, z uwzgl dnieniem jako ci kraw dzi. 

2. Omówienie  i  przedstawienie  r cznego  palnika  in ektorowego  z  koncentryczn

dysz ,  zmechanizowanego  palnika  z  układem  posobnym  dysz,  palnika                            
do  kształtowego  ci cia  z  wykorzystaniem  wzorców  i  rolki  magnetycznej,  palnika 
do r cznego ci cia plazm  powietrzn . 

3. Pokaz  zapalania  i  regulacji  płomienia  palników,  sposób  nagrzewania  materiału 

przed rozpocz ciem ci cia oraz ci cia r cznego tlenem i zmechanizowanego ci cia 
tlenem  blach  stalowych  o  grubo ci  od  3  do  15  mm  oraz  blachy  aluminiowej 
grubo ci 3mm plazm  powietrzn . 

background image

167

4. Omówienie  szczególnych  cech  kraw dzi  ci tych  elementów  oraz  porównanie  ich 

jako ci.  Wyniki  ci cia  nale y  porówna   z  wynikami  ci cia  plazmowego                           
i laserowego materiałów o podobnej grubo ci i składzie. 

5. Prezentacja  ogólnych  zasad  rozmieszczania  elementów  do  ci cia  na  arkuszach 

blach  (tzw.  rozkrój  –  rys.  9.17)  oraz  sposobów  ci cia  elementów  z  ostrymi 
kraw dziami (rys. 9.18).  

6. Opisanie  zasady  przebijania  materiału  przed  ci ciem  oraz  omówienie  typowych 

niezgodno ci i zaburze  procesu ci cia termicznego.  

Rys. 9.17. Przykładowe rozmieszczenie detali do wyci cia na arkuszu blach 

Rys. 9.18.  Przykładowe geometryczne ograniczenia dokładno ci odwzorowania konturu ci tego 

elementu o ostrych kraw dziach (1) wynikaj ce z bezwładno ci głowicy (2) i  rednicy strumienia tn cego 

(3). Rozwi zaniem mo e by  zastosowanie trajektorii „z p tl ” (4) 

UWAGI DO SPRAWOZDANIA 

Sprawozdanie z  wiczenia powinno obejmowa : 

opis prezentowanych urz dze ,

obserwacje dotycz ce przebiegu ci cia, 

 porównanie jako ci kraw dzi ci tych w kontek cie obowi zuj cych norm. 

background image

168

LITERATURA 

[1] PILARCZYK J., Poradnik In yniera. Spawalnictwo. Tom 2, WNT, Warszawa 2005. 
[2] KLIMPEL A. Technologia spawania i ci cia metali, Wyd. Politechniki  l skiej. Gliwice 1997. 
[3] POLEWOJ G. SUCHININ G. Gazoplamennaja obrabotka metallow, Akademia. Moskwa 2005. 
[4] JÓ WICKI  R.  Technika  laserowa  i  jej  zastosowania,  Oficyna  Wyd.  Politechniki  Warszawskiej. 

Warszawa 2009. 

[5] SCHELLHASE M. Der Schweisslichtbogen – ein technologisches Werkzeug, Verlag Technik. Berlin 

1985. 

[6] Schweissen. G- E- MAG-Schweissen. Thermisches Trennen. Verlag Technik. Berlin 1985. 

WYKAZ NORM 

PN-EN  ISO  9013:2003  Ci cie  termiczne  –  Klasyfikacja  ci cia  termicznego  –  Specyfikacja  geometrii 

wyrobu i tolerancje jako ci. 

PN  EN  2820:1997  Badania  odbiorcze  przecinarek  do  ci cia  tlenowego.  Dokładno   odwzorowania. 

Charakterystyki działania. 

PN-74/M-69103 Spawalnictwo. Przecinarki półautomatyczne do ci cia tlenem. Wymagania i budowa.