background image

Mutacje

założycielskie

Pewne mutacje genów, często będące przyczyną 

poważnych chorób, pozwalają prześledzić 

na przestrzeni tysięcy lat migracje  

i rozwój ludzkich populacji

Dennis Drayna

34

  ŚWIAT NAUKI   

LISTOPAD 2005

background image

Dwaj mężczyźni w średnim wieku, miesz-

kający w Stanach Zjednoczonych tysiące 

kilometrów od siebie, nigdy w życiu się 

nie spotkali. Mają jednak pewną wspólną 

cechę: tak wydajnie przyswajają żelazo, że 

ta pozorna, zdawałoby się, korzyść może 

w rzeczywistości obrócić się przeciwko 

nim, grożąc uszkodzeniem wielu narzą-

dów, a nawet śmiercią. Stan ten nazy-

wany jest hemochromatozą dziedziczną 

i powoduje go mutacja w specyficznym 

genie, przekazana potomstwu przez oboje 

rodziców. Jest ona błędem, który dawno 

temu pojawił się w sekwencji nukleotydo-

wej DNA u jednego mieszkańca Europy. 

Od tamtego czasu mutacja rozprzestrze-

niła się wśród potomków tego człowie-

ka,  których  tylko  w  USA  żyje  obecnie 

około 22 mln. Są wśród nich również 

dwaj wspomniani mężczyźni, którzy za- 

pewne byliby zaskoczeni, słysząc o swoim 

„pokrewieństwie”. Wszyscy oni mają co 

najmniej jedną kopię zmutowanego genu. 

Początek ich populacji dał wspólny odle-

gły przodek, a jego genetyczna spuścizna 

nazywana jest mutacją założycielską.

Genetycy znaleźli już tysiące mutacji 

odpowiedzialnych za choroby ludzi, jed-

nak mutacje założycielskie są szczególną 

grupą. Ofiary wielu chorób genetycznych 

umierają młodo, nie osiągnąwszy dojrza-

łości płciowej, co ogranicza przekazywa-

nie błędnych sekwencji przyszłym poko-

leniom. Jednak mutacje założycielskie 

często oszczędzają swych nosicieli i prze-

chodzą na ich potomstwo. W rezultacie 

niektóre choroby uwarunkowane tymi błę-

dami upowszechniają się, jak wspomnia-

na hemochromatoza dziedziczna, anemia 

sierpowata czy mukowiscydoza. Dlacze-

go ewolucja utrwaliła pozornie szkodliwe 

mutacje, zamiast się ich pozbyć? Poniżej 

przedstawię ten mechanizm, którym kie-

rowała się przyroda.

  

LISTOPAD 2005   ŚWIAT NAUKI  

35

background image

Naukowcy badający mutacje będące 

przyczyną chorób dziedzicznych mają 
nadzieję, że znajdą prosty sposób okre-
ślania, kto może być nimi zagrożony i w 
jakim stopniu, oraz że wymyślą metody 
zapobiegania im i ich leczenia [ramka 
na stronie 39

]. Odkrycie, że mutacje zało-

życielskie można uznać za pozostawio-
ne w czasie ślady ludzkości, bo pozwala-
ją one antropologom śledzić przeszłość 
ludzkich populacji i ich wędrówek w 
świecie – to niezwykły „produkt ubocz-
ny” tych wysiłków.

Wyjątkowe mutacje

ZROZUMIENIE

 

NIEZWYK

ŁEJ

 

ROLI

 mutacji 

założycielskich oraz odczytanie infor-
macji, które one niosą, wymaga krót-
kiego wprowadzenia. Mutacje powsta-
ją w wyniku przypadkowych zmian w 
DNA. Większość tego typu uszkodzeń 
jest oczywiście naprawiana albo dziec-
ko z ich powodu umiera tuż po narodze-
niu i dlatego nie dziedziczą ich kolej-
ne pokolenia. Jednak pewne mutacje, 
te, które powstają w komórkach linii 
zarodkowej, są przekazywane dalej, 
niekiedy z bardzo poważnymi konse-
kwencjami zdrowotnymi dla potom-
stwa, które je otrzymuje. Mutacje w 
różnych  ludzkich  genach  powodują 
ponad tysiąc chorób.

Mutacje  założycielskie  pasują  do 

kategorii mutacji linii zarodkowej, ale 
są  nietypowe.  Chorobami  dziedzicz-
nymi zwykle rządzą dwie ogólne zasa-
dy. Przede wszystkim różne mutacje 
w jednym genie mogą być przyczyną 
tej samej choroby. W rezultacie w róż-
nych rodzinach, w których występuje 
ta sama choroba, zwykle odpowiadają 
za nią odmienne mutacje. Na przykład 
hemofilia, będąca zaburzeniem krzep-
nięcia krwi, jest spowodowana muta-
cją w genie kodującym czynnik VIII 

– składnik układu odpowiedzialnego 
za powstawanie skrzepu. Okazuje się, 
że każdy przypadek hemofilii związany 
jest z wyraźną pojedynczą mutacją w 
sekwencji DNA tego genu, ale występu-
jącą w różnych jego miejscach – bada-
cze znaleźli ich setki.

W kilku jednak przypadkach chorobę 

może powodować ciągle ta sama muta-
cja. Mutacje na ogół powstają w dwojaki 
sposób – w tzw. gorących miejscach lub 
właśnie jako mutacja założycielska. Gorą-
ce miejsce to wrażliwy punkt genomu  
– para zasad, będąca pojedynczym ele-
mentem sekwencji DNA, w którym szcze-
gólnie łatwo powstają błędy. I tak achon-
droplazja, częsta forma karłowatości, 
zwykle pojawia się jako wynik mutacji 
w pozycji 1138 w genie FGFR3, znajdu-
jącym się na krótkim ramieniu ludzkiego 
chromosomu 4. Osoby z mutacjami, któ-
re powstały w gorących miejscach, zwy-
kle nie są ze sobą spokrewnione, dlatego 
różnice w ich DNA są takie same jak w 
przypadku innych obcych sobie ludzi. 

Mutacje  założycielskie,  które  są 

przekazywane  w  niezmienionej  for-
mie od pokoleń, różnią się całkowicie 
od mutacji powstających w gorących 
miejscach. W każdym przypadku zwią-
zanym z mutacją założycielską zmie-
niona sekwencja znajduje się w więk-
szym fragmencie DNA takim samym, 
jaki miał jej protoplasta. (Badacze opi-
sują ten fenomen jako „identyczny z 
pochodzenia”). Ów charakterystyczny 
fragment DNA –-kompletny zapis znaj-
dującej się w nim informacji genetycz-
nej, charakterystycznej dla wszystkich 
potomków danego przodka-założyciela 
– nazywa się haplotypem. Co więcej, 
analiza geograficznego występowania 
takiego haplotypu pozwala na odnale-
zienie miejsca powstania mutacji zało-
życielskiej i śledzenie migracji ludzi.

Wiek mutacji założycielskiej można 

określić na podstawie długości haploty-
pu, który z upływem czasu staje się coraz 
krótszy [ramka na stronie 38]. Wyjścio-
wym haplotypem założyciela jest w rze- 
czywistości cały chromosom zawiera-
jący mutację. Potomek otrzymuje go od 
swojego protoplasty wraz ze „zdrowym” 
chromosomem (bez mutacji), pochodzą-
cym od jego partnera. Dwa takie chro-
mosomy, po jednym od każdego z rodzi-
ców (tzw. chromosomy homologiczne), 
ulegają  rekombinacji,  przypadkowo 
wymieniając między sobą pewne frag-
menty DNA, podobnie jak mieszają się 
karty dwóch talii podczas tasowania.

Po jednej rundzie rekombinacji muta-

cja nadal pozostanie wewnątrz bardzo 
długiego odcinka DNA pochodzącego od 
założyciela, tak jak po jednym przełoże-
niu i tasowaniu oznaczonej karcie ciągle 
będą towarzyszyć karty znajdujące się 
obok niej w konkretnym miejscu wyjścio-
wej talii. Każda nowa runda przełożenia i 
tasowania sprawi jednak, że coraz mniej 
będzie w sąsiedztwie kart, które otaczały 
ją na początku. Podobnie haplotyp, który 
zawiera zmutowany gen, po każdej kolej-
nej rekombinacji będzie krótszy.

Młoda mutacja założycielska, powiedz-

my,  taka,  która  powstała  kilkaset  lat 
temu, u ludzi żyjących obecnie powinna 
zatem znajdować się w środku długiego 
haplotypu. Z kolei bardzo stara mutacja 
założycielska, na przykład sprzed kilku-
dziesięciu tysięcy lat, tkwi zapewne w 
bardzo krótkim haplotypie.

Gen, którego uszkodzenie prowadzi 

do rozwoju hemochromatozy, jest tylko 
jednym z wielu w kolekcji poznanych 
mutacji założycielskich. Dobrze zbada-
liśmy już wiele innych mutacji wystę-
pujących u Europejczyków oraz kilka 
nowszych, występujących w populacji 
północnoamerykańskich Indian, Azjatów 
i Afrykanów [ramka na stronie 40]. Zdu-
miewające jest to, jak bardzo się one roz-
powszechniły – są setki, a może nawet 
tysiące razy częstsze niż typowe mutacje 
powodujące choroby. Większość mutacji 
odpowiedzialnych za choroby pojawia 
się w genomie z częstością raz na kilka 
tysięcy lub milionów narodzin, jednak 
mutacje założycielskie mogą dotyczyć 
nawet kilku procent populacji.

Ta anomalia – czyż ewolucja nie powin-

na pozbyć się tych szkodliwych genów, 
zamiast je preferować – jest cennym 
tropem, prowadzącym do wyjaśnienia, 
dlaczego mutacje założycielskie utrzyma-

36

  ŚWIAT NAUKI   

LISTOPAD 2005

SLIM FILMS (

popr

zednie str

ony

)

n

 Mutacje założycielskie to szczególna grupa mutacji genetycznych we fragmentach DNA, 

które są identyczne u osób je posiadających. Wszyscy ludzie z mutacją założycielską  
mają wspólnego przodka-założyciela, u którego ta zmiana w DNA pojawiła się  
po raz pierwszy.

n

 Mierząc długość odcinka DNA, który zawiera mutację założycielską, i ustalając,  

kto obecnie ją ma, naukowcy mogą w przybliżeniu oszacować datę pierwszego  
jej pojawienia się i obecny stopień jej rozprzestrzenienia. Dane te dostarczają informacji  
o migracjach poszczególnych grup ludzi w przeszłości.

n

 W miarę jak odrębne populacje mieszają się, zmiany w sekwencjach DNA powodujące 

choroby, kojarzone obecnie z konkretną grupą etniczną, będą wykrywane bardziej  
przypadkowo. W przyszłości medycyna powinna sięgać do analiz DNA, by określić  
ryzyko choroby zagrażającej danej społeczności.

Przegląd / 

Zapisane w sekwencji

background image

ły się w populacji i rozprzestrzeniły po 
całym świecie.

Odpowiedź  nie  powinna  być  dla 

nikogo zaskoczeniem: w pewnych oko-
licznościach mutacje założycielskie są 
korzystne. Większość z nich jest rece-
sywna – jedynie osoba, której genom 
zawiera  dwie  kopie  tej  samej  wersji 
zmienionego genu, po jednej od każde-
go z rodziców, zachoruje. Znacznie więk-
szy procent ludzi mających tylko jedną 
kopię tak zmienionego genu będzie jego 
nosicielami. Przekażą gen swoim dzie-
ciom, ale sami nie doświadczą żadnych 
objawów choroby. Co więcej, pojedyn-
cza kopia genu z mutacją założycielską 
w pewnych warunkach daje jego nosicie-
lowi przewagę w walce o przetrwanie.

Na przykład nosiciele mutacji odpo-

wiedzialnej za dziedziczną hemochroma-
tozę są zabezpieczeni przed niedoborem 
żelaza powodującym anemię (co w prze-
szłości było częstym zagrożeniem życia), 
gdyż białko kodowane przez zmutowany 

gen sprawia, że dana osoba przyswaja 
żelazo znacznie efektywniej, niż gdyby 
miała dwie prawidłowe kopie tego genu. 
Dzięki temu nosiciele tej mutacji mają 
przewagę nad resztą populacji, gdy die-
ta jest uboga w żelazo.

Prawdopodobnie  najlepiej  pozna-

nym przykładem takiej „dwuznacznej” 
mutacji jest mutacja odpowiedzialna 
za anemię sierpowatą. Pojawiała się 
ona wielokrotnie w Afryce i na Bliskim 
Wschodzie, w rejonach wyniszczanych 
przez malarię. Pojedyncza kopia zmuto-

wanego genu ułatwia nosicielowi prze-
życie infekcji pierwotniakiem wywołu-
jącym malarię (Plasmodium). Jednak 
dwie kopie skazują go na cierpienie i 
przedwczesną śmierć. Obecnie mutację 
przyczyniającą się do rozwoju anemii 
sierpowatej można odnaleźć w pięciu 
różnych haplotypach. Wynika z tego, że 
pojawiła się ona niezależnie pięć razy, 
u  pięciu  różnych  założycieli.  (Choć 
zwykle anemia sierpowata jest powo-
dowana przez mutację założycielską, 
w niektórych przypadkach może być 

  

LISTOPAD 2005   ŚWIAT NAUKI  

37

ALISON KENDALL (

ilustracja

); GOP

AL MUR

TI 

Photo R

esear

cher

s, Inc.

 (

górne zdjęcie

); WELLCOME PHOTO LIBRARY (

dolne zdjęcie

)

DENNIS DRAYNA uzyskał licencjat w 1975 roku w University of Wisconsin-Madison, a w 
1981 doktoryzował się w Harvard University. Staż podoktorski odbył w Howard Hughes 
Medical Institute w University of Utah, a następnie przez 14 lat pracował w firmie bio-
technologicznej w San Francisco Bay Area, w której zidentyfikował u ludzi wiele genów 
będących przyczyną zaburzeń sercowo-naczyniowych i metabolicznych. W 1996 roku 
przeszedł do National Institutes of Health, gdzie obecnie jest szefem sekcji zajmującej się 
głuchotą i innymi zaburzeniami komunikowania się. Jego początkowe zainteresowania 
badawcze dotyczyły genetyki zaburzeń komunikacji – pracował w ośmiu krajach na czte-
rech kontynentach, poszukując tam rodzin z tego typu zaburzeniami. W czasie wolnym 
lubi uprawiać wspinaczkę górską w równie odległych miejscach.

O-AUTORZE

ODLEGŁY PRZODEK KONTRA NOWICJUSZE

Jeśli grupa pacjentów cierpiących na tę samą chorobę ma identyczną mutację w jakimś punkcie 
genomu, to jak lekarze mają odróżnić, czy jest to mutacja założycielska, czy też powstała w tzw. 
gorącym miejscu? Otóż jest na to sposób: należy zbadać sekwencję otaczającą rejon mutacji.

Przyjmijmy, że u wszystkich pacjentów zmiana w sekwencji DNA polegała na zastąpieniu 

tyminy (T) adeniną (A) (czerwony, poniżej). Jeśli A byłoby mutacją założycielską, to otaczająca 
je sekwencja u wszystkich pacjentów powinna być taka sama – pacjenci odziedziczyliby pełną 
sekwencję od tego samego odległego przodka. Jednak jeśli A było mutacją w gorącym miejscu, 
pojawiającą się spontanicznie we wrażliwym na błędy odcinku DNA, sekwencja otaczająca 
mutację powinna wykazywać także inne różnice (żółty) w miejscach, gdzie DNA ma tendencję 
do mutowania bez wywoływania choroby.

Przyczyną anemii sierpowatej, wywoływanej przez zniekształcone erytrocyty (zdjęcie na górze), 

jest zwykle mutacja założycielska. Z kolei achondroplazję, pewną formę karłowatości (zdjęcie 
na dole
), wywołują mutacje pojawiające się w gorącym punkcie genomu.

G AT T C A C A G G T C T C T AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C

T

C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C

C

AT T C C A

G

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C

C

AT T C C A

G

G AT T C

T

C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C G AT T C C A T

G AT T C A C A G G T C T C

A

AT C C G A AT C

C

AT T C C A T

Niezmieniona 

sekwencja

ZmiennoÊç typowa dla populacji

Mutacja

Chromosomy 

z mutacjà 

za∏o˝ycielskà

Chromosomy

z mutacjà 

w goràcych 

miejscach

Mutacja

background image

Za∏o˝yciel

Miejsce mutacji

Mutacja

Rekombinacja

Przeniesienie na nast´pne 
pokolenie

Przeniesienie na nast´pne 
pokolenie

Mutacja

Rekombinacja przez 
wiele pokoleƒ

Potomek 

nosiciel

Wnuk

nosiciel

Nosiciel 

obecnie

Mutacja

Normalny 

chromosom

Chromosom 

z mutacjà

także wynikiem spontanicznej mutacji 
w obszarze genomu, szczególnie wrażli-
wym na powstawanie błędów).

Częstość  mutacji  założycielskich  w 

populacji jest regulowana przez dwie 
przeciwstawne siły – z jednej strony ktoś 
z dwiema kopiami zmutowanego genu 
prawdopodobnie umrze, zanim wyda na 
świat potomstwo, z drugiej – z pojedynczą 
kopią ma większe szanse na przeżycie niż 
osoby niemające żadnej. Prowadzi to do 
wytworzenia tzw. doboru stabilizującego, 
kiedy korzystny efekt zwiększa częstość 
pojawiania  się  zmutowanego  genu,  a 
szkodliwy tłumi jego występowanie. Ewo-
lucja daje i zabiera, dlatego mimo upływu 
czasu geny utrzymują się w populacji na 
względnie stałym poziomie.

Naukowcy nadal nie wiedzą, jaką prze-

wagę nad innymi dają niektóre mutacje 
założycielskie swoim nosicielom, jednak 
stała  obecność  takich  zmutowanych 
genów przemawia za istnieniem konkret-
nych korzyści. Na przykład najnowsze 
odkrycie może wyjaśnić utrzymywanie 
się czynnika V Leiden (mutacji w genie 
kodującym czynnik V), który jest odpo-
wiedzialny za współdziałanie kolejnych 
składników układu krzepnięcia krwi. Ta 
mutacja założycielska, obecna u-4% Euro-
pejczyków, prowadzi do rozwoju zakrze-
picy, objawiającej się nieprawidłowym 
krzepnięciem krwi. W 2003 roku Bryce 
A. Kerlin wraz ze współpracownikami z 
Blood Center of Southeast Wisconsin i 
Medical College of Wisconsin wykazali, 
że nosiciele tej mutacji są odporni na bak-
teryjną infekcję krwi, zwaną posocznicą 
(inaczej sepsą). W czasach, gdy nie zna-
no jeszcze antybiotyków, była ona ogrom-
nym zagrożeniem życia, zresztą tragiczne 
przypadki notuje się także dziś.

Geny rozrzucone po świecie

JU

Ż

 

NA

 

D

ŁUGO

 

PRZED

 

POJAWIENIEM

 

SI

Ę

 

nowoczesnych środków transportu muta-
cje założycielskie pokonywały olbrzymie 
odległości. Niekiedy „podróż” taka obej-
mowała dziesiątki, a nawet setki, poko-
leń.  Anemia  sierpowata  przedostała 
się z Afryki na zachód, do Ameryki, na 
statkach niewolniczych oraz na północ, 
do Europy. Ustalono, że mutacja zało-
życielska powodująca głuchotę, która 
występuje  często  w  genie  GJB2,  od 
chwili pojawienia się w starożytności 
na  Bliskim  Wschodzie  przebyła  dwie 
drogi: jedną wzdłuż wybrzeża Morza 
Śródziemnego do Włoch i Hiszpanii, a 
drugą dolinami Renu i Dunaju na północ 

38

  ŚWIAT NAUKI   

LISTOPAD 2005

ALLISON KENDALL

KRÓTSZY Z WIEKIEM

Wyjątkowo łatwo rozpoznawalny obszar chromosomu – haplotyp – który otacza 
mutację założycielską, jest krótszy w każdym nowym pokoleniu dzięki temu, że 
fragmenty chromosomów homologicznych mieszają się podczas procesu zwanego 
rekombinacją. W poniższym przykładzie żółty chromosom jest miejscem powsta-
nia mutacji założycielskiej w genomie założyciela, a odpowiadający mu niebieski u 
drugiego rodzica jest niezmieniony. Gdy założyciel wytwarza plemniki lub komórki 
jajowe, między chromosomami zachodzi rekombinacja, polegająca na wzajemnej 
wymianie odpowiednich fragmentów. Potomstwo dziedziczy jedynie nowe, wymie-
szane chromosomy, które zawierają mutację i pozostałą część haplotypu założyciela 
(żółty obszar). Taki proces powtarza się we wszystkich pokoleniach i prowadzi do 
skracania haplotypu.

background image

Europy. Mutacja założycielska w genie  
ABCA4

, powodująca ślepotę, pojawiła 

się najprawdopodobniej w Szwecji oko-
ło 2700 lat temu i rozprzestrzeniła na 
południe i zachód Europy.

Jednak najbardziej spektakularnym 

przykładem takiej migracji jest prawdo-
podobnie genetyczna zmienność nasze-
go zmysłu smaku. Około 75% ludności 
świata substancja zwana fenylotiokar-
bamidem (PTC) wydaje się okropnie 
gorzka, jednak pozostałe 25% żadnej 
goryczy w niej nie wyczuwa. Wraz ze 
współpracownikami z National Institu-
tes of Health i innych instytucji odkryli-
śmy niedawno, że za powstanie wersji 
genu kodującej receptor nierozpoznają-
cy PTC jest odpowiedzialna kombina-
cja trzech różnych zmian. Praktycznie 
wszyscy, którzy nie czują smaku PTC, 
są potomkami jednego człowieka, w 
którego genie po raz pierwszy pojawi-
ły się takie zmiany. (Zmysł odczuwania 
gorzkiego smaku istnieje po to, by chro-
nić nas przed połknięciem toksycznych 
substancji pochodzenia roślinnego, ale 
jakie korzyści miałby nieść gen uniemoż-
liwiający odczuwanie danego smaku? 
Podejrzewamy, że wersja genu „pozba-
wiona” umiejętności czucia smaku kodu-
je tak zmieniony receptor dla PTC, że 
może on rozpoznawać inne, jeszcze nie-
zidentyfikowane trujące związki).

Mutacja powodująca brak danego 

smaku  tkwi  w  niezmiernie krótkim, 
rodowym fragmencie DNA. U niektó-
rych nosicieli jest to ledwie 30 tys. par 
zasad, co oznacza, że mutacja założy-
cielska jest szczególnie stara – praw-
dopodobnie  ma  ponad  100  tys.  lat. 
Badania przeprowadzone w zeszłym 
roku, którymi objęto cały świat, wyka-
zały  że  na  obszarze  subsaharyjskiej 
Afryki istnieje siedem różnych wersji 
genu związanego z PTC. Jednak tylko 
podstawowa jego wersja, umożliwiają-
ca odczuwanie smaku PTC, i główny 
wariant,  pozbawiający  tego  smaku 
odnajdowane  są  z  dużą  częstością 
poza afrykańską populacją. Z pozosta-
łych pięciu wariantów jeden występuje 
sporadycznie w nieafrykańskich popu-
lacjach, ale nigdy u rdzennych miesz-
kańców Nowego Świata, Indian, pod-
czas gdy pozostałe cztery spotyka się 
wyłącznie w Afryce.

Mutacja uniemożliwiająca rozpozna-

wanie PTC jako gorzkiej substancji do- 
starcza  wielu  danych  o  wczesnych 
migracjach naszych przodków. Jej obec-

ne rozmieszczenie i częstość występowa-
nia wspiera archeologiczne i antropolo-
giczne dowody na to, że populacja ludzi 
współczesnych pierwotnie żyła w Afry-
ce i przed mniej więcej 75 tys. lat jakaś  
mała jej grupa rozprzestrzeniła się na 
pozostałe pięć kontynentów. Jest to tzw. 
hipoteza „pożegnania z Afryką”, zakła-
dająca, że człowiek nowoczesny anato-
micznie powstał w jednym miejscu na 
tym kontynencie. Wszystkie obecnie ist-

niejące populacje pochodzą od tej jed-
nej. Dodatkowo, oprócz potwierdzenia 
wcześniejszych przypuszczeń, wariant 
genu, który nie pozwala na rozpozna-
wanie smaku PTC, ułatwia odpowiedź 
na jedno z najbardziej kontrowersyj-
nych pytań współczesnej antropologii: 
czy przodek Homo sapiens, zasiedlając 
kulę ziemską, krzyżował się z bardziej  
archaicznymi  hominidami  żyjącymi  
w Europie i Azji?

  

LISTOPAD 2005   ŚWIAT NAUKI  

39

LARRY WILLIAMS 

Corbis

Wczoraj geny, jutro leki

Zdolność do identyfikowania mutacji założycielskich zapewne znajdzie praktyczne 
zastosowanie w medycynie. Wiedza o takich mutacjach może na przykład pomóc 
lekarzom w ustaleniu, którzy pacjenci powinni zostać poddani testom na daną choro-
bę. Obecnie, by określić ryzyko wystąpienia niektórych chorób i zaplanować dalsze 
postępowanie, lekarze mogą jedynie odwołać się do danych dotyczących pochodzenia 
etnicznego pacjenta. I tak większość przypadków anemii sierpowatej stwierdza się 
u osób mających afrykańskie korzenie. Jednak w miarę jak ludność świata mie- 
sza się coraz bardziej, trudniej określić geograficzne miejsce pojawienia się konkretnego 
rodu czy ustalić tożsamość etniczną jakiejś osoby. Pochodzenie etniczne przestaje być 
dobrą wskazówką diagnostyczną, dlatego lekarze, próbując określić ryzyko choroby 
lub przyczyny objawów obserwowanych u pacjenta, będą bardziej polegać na indywi-
dualnych testach DNA. Znajdowanie mutacji założycielskich obecnie, gdy populacje 
ludzkie pozostają genetycznie zróżnicowane, pomoże w przyszłości zidentyfikować 
specyficzne geny odpowiedzialne za liczne schorzenia.

Rzeczywiście, znane mutacje założycielskie można traktować jako szczególny przy-

padek znacznie większej grupy wariantów w naszym DNA, które są przyczyną chorób. 
Choć nie wiemy jeszcze, jak wiele ich istnieje, takie warianty są prawdopodobnie bar-
dzo stare. Jak usiłowaliśmy to pokazać w artykule, takie kojarzone z chorobami warian-
ty były prawdopodobnie korzystne dla ludzi żyjących w dawnych czasach i dlatego są 
obecnie częste w populacji. Jednak spotkanie naszych starych genów, pochodzących 
z odległych czasów, z nowoczesnym środowiskiem i stylem życia może prowadzić do 
chorób, które z czasem się upowszechnią.

Badania genetyczne zyskają na randze w praktyce medycznej, ponieważ te liczne 

warianty mutacji prawdopodobnie predysponują nas do zapadania na różne choroby, 
nie tylko rzadkie, dziedziczne. Przykładem takich genetycznych wariantów mogły być 
te, które pomogły nam syntetyzować cholesterol, jednak teraz wpływają na podwyż-
szenie jego poziomu, lub te, które umożliwiły oszczędną gospodarkę solami, a obec-
nie prowadzą do wrażliwości na sól i podwyższonego ciśnienia krwi. Rozpoznanie 
specyficznych profili genetycznych związanych z częstymi dziś zaburzeniami może 
oznaczać, że genetyka przechodzi od marginesowej specjalności medycznej, tropiącej 
rzadkie i mało znane dolegliwości, do kluczowej w zapobieganiu, diagnozowaniu i 
monitorowaniu chorób.

ANALIZOWANIE PRZYNALEŻNOŚCI ETNICZNEJ jest obecnie szybkim sposobem stosowa-

nym przez lekarzy do ustalenia ryzyka niektórych schorzeń. W miarę jak DNA współcze-

snego człowieka coraz bardziej się miesza, ta sama sekwencja DNA będzie informować 

lekarza o predyspozycjach pacjenta do pewnych chorób.

background image

Owe  archaiczne  hominidy  mogły 

z  dużą  dozą  prawdopodobieństwa 
mieć własny wariant genu kodującego 
receptor rozpoznający PTC, wyselek-
cjonowany w odpowiedzi na toksyny 
występujące w lokalnej florze. Jeśli te 
hominidy miały potomstwo z osobnika-
mi należącymi do H. sapiens, to odna-
leźlibyśmy różne warianty tego genu w 
populacji europejskiej, zachodnioazja-
tyckiej i południowo-zachodnioazjatyc-
kiej. Jednak uderza ich brak. Zatem 
analiza mutacji założycielskich u ludzi 
żyjących  współcześnie  dowodzi,  że 
przed dziesiątkami tysięcy lat, podczas 
afrykańskiego exodusu, nie doszło do 
skutecznego krzyżowania H. sapiens z 
innymi gatunkami ludzi.

W poszukiwaniu protoplasty

JE

ŚLI

 

BLI

ŻEJ

 

PRZYJRZYMY

 

SI

Ę

 haplotypowi 

powodującemu  dziedziczną  hemo-
chromatozę, zrozumiemy, że analiza 
genetyczna obecnej populacji i zapisy 
historyczne mogą dostarczyć nowych 
informacji na temat przyczyn i przebie-
gu tej szczególnej choroby. W latach 
osiemdziesiątych, zanim zidentyfiko-
wano gen odpowiedzialny za tę przy-
padłość, genetycy zauważyli, że prawie 
każdy człowiek z objawami hemochro-
matozy ma na chromosomie 6 prak-
tycznie identyczny fragment sekwen-
cji DNA. Było to szokujące odkrycie, 
ponieważ większość chorych nie była 
ze sobą spokrewniona i spodziewano 
się raczej jakichś przypadkowych róż-
nic w dowolnym miejscu wspomnia-
nej sekwencji. Ten niezwykły odcinek 
DNA uświadomił naukowcom, jak bar-
dzo prawdopodobne jest, że wszystkie 
osoby cierpiące na dziedziczną hemo-

chromatozę mają wspólnego, dawno 
zmarłego przodka oraz że gen odpowie-
dzialny za rozwój tej choroby najpew-
niej tkwi wewnątrz tego odcinka.

Gdy  w  latach  dziewięćdziesiątych 

nasza grupa badawcza zajmowała się tą 
hipotezą, przeprowadziliśmy u 101 cho- 
rych na hemochromatozę dokładną ana-
lizę genów, które udało się nam znaleźć 
w  odpowiednim  regionie  chromoso- 
mu  6.  Jednocześnie  analizowaliśmy 
DNA 64 zdrowych osób z grupy kontrol-
nej. U większości pacjentów stwierdzili-
śmy taką samą długą sekwencję – kilka 
milionów par zasad – ale u niektórych 
całkowitą zgodność wykazywał znacznie 
krótszy fragment. Gdy przyjrzeliśmy mu 
się bliżej, odkryliśmy, że rejon ten za- 
wiera 16 genów. 13 z nich kodowało  

histony,  które  są  białkami  oddziału-
jącymi z DNA i odpowiadają za jego 
upakowanie w zwartą, widoczną pod 
mikroskopem w czasie podziału komór-
ki strukturę przypominającą kształtem 
serdelek. Histony i kodujące je geny są 
praktycznie takie same u wszystkich, dla-
tego uznaliśmy za nieprawdopodobne, 
by to one były odpowiedzialne za hemo-
chromatozę. Zajęliśmy się wobec tego 
pozostałymi trzema genami.

Dwa z nich były identyczne u osób 

cierpiących na hemochromatozę i nie 
różniły się niczym od genów ochotni-
ków  z  grupy  kontrolnej.  W  trzecim 
genie, obecnie określanym jako HFE
odkryliśmy mutację, która występuje 
u ludzi chorych, ale wyraźnie brakuje 
jej u tych, którzy nie mają kłopotów 
z  nadmiernym  przyswajaniem  żela-
za. Oznaczało to, że znaleźliśmy gen 
zawierający-mutację założycielską, któ-
ra przyczynia się do rozwoju hemochro-
matozy dziedzicznej.

Nasze  odkrycie  dotyczące  muta-

cji  założycielskiej  odpowiedzialnej 
za  hemochromatozę  sprowokowało 
natychmiast kilka pytań. Kto był zało-
życielem? Kiedy i gdzie żyła ta osoba?

Poszukiwanie  odpowiedzi  na  te 

pytania stało się możliwe dopiero dzię-
ki połączeniu sił genetyków oraz antro-
pologów i historyków. Nasze badania 
wykazały, że dziedziczna hemochro-
matoza  występuje  w  całej  Europie, 
jednak zdecydowanie częściej na pół-
nocy kontynentu. Co więcej, mutacja 
założycielska jest obecna praktycznie u 
wszystkich pacjentów pochodzących z 
północy, ale u mniej niż dwóch trzecich 
ze wschodu i południa. Oznacza to, że 
pozostałe 30% populacji albo ma jakąś 

40

  ŚWIAT NAUKI   

LISTOPAD 2005

ALISON KENDALL

DOBÓR STABILIZUJĄCY sprawia, że poten-

cjalnie szkodliwy gen utrzymuje się w puli 

genowej. W rejonach, gdzie plagą jest rozno-

szona przez komary malaria, posiadanie poje-

dynczej kopii zmutowanego genu hemoglobiny 

działa ochronnie – osoby z taką mutacją czę-

ściej przeżywają zakażenie. Jednak ci, którzy 

odziedziczyli dwie kopie zmutowanego genu, 

chorują na anemię sierpowatą i żyją znacznie 

krócej. Konkurencyjne mechanizmy prowadzą 

do osiągnięcia w populacji stabilnego poziomu 

mutacji powodujących anemię sierpowatą.

Interesujące mutacje założycielskie

Zmutowany gen  Choroba 

Miejsce powstania mutacji 

Migracja 

Potencjalna korzyść z jednej kopii

HFE 

Hemochromatoza 

Daleka północno-zachodnia Europa 

Przez południową i wschodnią Europę  Ochrona przed niedokrwistością

CFTR 

Mukowiscydoza 

Południowo-wschodnia Europa  

Przez zachodnią  

Odporność na biegunkę 

 

 

i Bliski Wschód 

i północną Europę 

HbS 

Anemia sierpowata  Afryka i Bliski Wschód 

Do Nowego Świata 

Ochrona przed malarią

FV Leiden 

Zakrzepica 

Zachodnia Europa  

Po całym świecie 

Ochrona przed posocznicą

ALDH2 

Toksyczność  

Daleka wschodnia Azja 

Przez północną i zachodnią Azję 

Ochrona przed alkoholizmem   

 

alkoholu 

 

 

i prawdopodobnie zapaleniem wątroby typu B

LCT 

Tolerancja laktozy 

Azja 

Przez zachodnią i północną Eurazję 

Umożliwia spożywanie mleka  

 

 

 

 

udomowionych zwierząt

GJB2 

Głuchota 

Bliski Wschód 

Przez zachodnią i północną Europę 

Nieznana

background image

inną mutację w HFE, albo cierpi na cał-
kiem inny rodzaj zaburzeń związanych 
z wchłanianiem żelaza.

Dokładniejsza  analiza  genetyczna 

próbek pobranych od ludzi z północno-
zachodniej Europy ujawniła, że najczę-
ściej mutacja założycielska występuje 
w Irlandii, zachodniej Wielkiej Brytanii 
oraz po drugiej stronie Kanału La Man-
che, we francuskiej Bretanii. Taki wzór 
rozmieszczenia tej mutacji niemal ideal-
nie pokrywa się z obecnym rozmieszcze-
niem ludności pochodzenia celtyckiego.

Celtowie zamieszkiwali Europę Środ-

kową ponad dwa tysiące lat temu. Część 
z  nich  została  wyparta  na  północny 
zachód w wyniku ekspansji imperium 
rzymskiego, podczas gdy inni wymie-
szali-się z mieszkańcami południowej  
Europy i pozostali w pierwotnym miej-
scu. Czy wobec tego mutacja założyciel-
ska odpowiedzialna za hemochromato-
zę pojawiła się w Europie Środkowej,  
a następnie przenieśli ją migrujący nosi-
ciele? A może pojawiła się na północy? 
Odpowiedź przyniosły dodatkowe bada-
nia sekwencji DNA otaczającej miejsce 
mutacji na chromosomie 6. 

Współczesny halotyp jest dość długi, 

można zatem przypuszczać, że mutacja 
założycielska jest całkiem młoda, pojawi-
ła się prawdopodobnie zaledwie od 60 do 
70 pokoleń temu, a więc przed około 800 
laty. Tak wczesna data sugeruje, że założy-
ciel żył w Europie Środkowej, a mutacja 
rozprzestrzeniła się na północ i zachód 
razem z jego potomkami wypieranymi 
przez Rzymian. Jednak imperium rzym-
skie upadło przed rokiem 800, jest więc 
bardzo prawdopodobne, że nasza muta-
cja założycielska pojawiła się w północ-
no-zachodniej Europie, a dopiero potem 
rozprzestrzeniła na południe i wschód 
razem z potomkami założyciela.

Antropolodzy, w szczególności Luigi 

Cavalli-Sforza,  już  wcześniej  badali 
inne rodzaje wariantów DNA, aby śle-
dzić migrację populacji. Jednak mutacje 
założycielskie wprowadzają obecnie do 
badań DNA nową jakość: wyskalowanie 
długości haplotypu pozwala na określe-
nie daty powstania mutacji, a dzięki osza-
cowaniu częstości haplotypu w populacji 
można mierzyć geograficzne rozprze-
strzenianie się potomków założyciela.

Każdy  z  nas  nosi  biochemiczne 

świadectwo potwierdzające, że wszy-
scy ludzie są tak naprawdę członkami 
jednej rodziny, powiązanymi ze sobą 
wspólnym dziedzictwem naszego geno-

mu.  Poza  potwierdzeniem  hipotezy 
„pożegnania z Afryką” analiza muta-
cji założycielskich ujawniła wspólne 
pochodzenie różnych innych pozornie 
niespokrewnionych ze sobą grup – na 
przykład najnowsze badania prowadzo-
ne przez Davida B. Goldsteina z Duke 
University wykazały niespodziewany 
genetyczny związek między Celtami i 
Baskami. Dalsze badania mutacji zało-

życielskich i otaczających je haploty-
pów bez wątpienia pokażą więcej gene-
tycznych relacji, co pozwoli na nowy 
wgląd w kwestię, skąd pochodzimy i w 
jaki sposób znaleźliśmy się w miejscu, 
w którym obecnie żyjemy. Takie badania 
ujawnią także zaskakujące pokrewień-
stwa, co zapewne przyczyni się do głęb- 
szego zrozumienia wspólnych korzeni 
drzewa genealogicznego człowieka. 

n

  

LISTOPAD 2005   ŚWIAT NAUKI  

41

ALISON KENDALL

NIEZALEŻNE POCHODZENIE

Wszyscy ludzie chorzy na anemię sierpowatą mają taką samą mutację. Prawdopo-
dobnie jednak ta zmiana w sekwencji DNA powstała w pięciu różnych haplotypach, 
co świadczy, że mutacja ta pojawiała się w przeszłości niezależnie pięć razy. Chorzy 
mogą mieć haplotyp charakterystyczny dla obszaru Senegalu, Beninu, Bantu, krajów 
arabskich i Indii oraz niedawno odkryty haplotyp typowy dla rejonu Kamerunu. 8% 
czarnoskórych Amerykanów jest nosicielami co najmniej jednej kopii zmutowanego 
genu, przyczyniającego się do rozwoju anemii sierpowatej. 

Pożegnania z Afryką. Ian Tattersall; Świat Nauki, VI/1997.

Natural Selection and Molecular Evolution in PTC, a Bitter-Taste Receptor Gene. S. 

Wooding, U.-K. Kim, M. J. Bamshad, J. Larsen, L. B. Jorde i D. Drayna; American Jour-

nal of Human Genetics, tom 74, nr 4, s. 637-646; 2004.

The Great Human Diasporas: The History of Diversity and Evolution. Luigi Cavalli-Sforza; 

Addison-Wesley, 1995.

Omówienie International Haplotype Map Project na stronie National Human Genome 

Research Institute: www.genome.gov/10001688

JEŚLI CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ

Senegal

Benin

Kamerun

Bantu

Kraje arabskie i Indie