background image

 

Jarosław Marek Rymkiewicz Skamander [w:] Literatura polska 1918–1975, t. 1 
 
Grupa  uformowała  się  w  latach  1916-19  wokół  pisma  studentów  Uniwersytetu  Warszawskiego 
„Pro  arte  et  studio”.  W  marcu  1918  r.,  po  opublikowaniu  wiersza  Wiosna  Tuwima  i  skandalu 
literacko-obyczajowym,  jaki  ten  wiersz  wywołał,  akademicki  miesięcznik  stał  się  pismem 
skamandrytów. 
 
Od listopada 1919 r. poeci Skamandra spotykali się w kawiarni „Pod Picadorem” (do marca 1919). 
Był  to  kabaret  literacki,  występowali  tam  teŜ  malarze  i  aktorzy.  Skamandryci  nazywali  siebie 
wówczas grupą Pikadora. 
 
Pięciu  najwybitniejszych  skamandrytów  to  Julian  Tuwim,  Jan  Lechoń, Jarosław Iwaszkiewicz, 
Antoni Słonimski i Kazimierz Wierzyński

 
Grupa  ostatecznie  uformowała  się  na  przełomie  lat  1919/1920.  Wcześniej  występowali  teŜ  z 
futurystami i podłączali się pod tą nazwę. W grudniu 1919 r. wystąpili po raz pierwszy pod nazwą 
Skamandra, a w 1920 r. ukazało się ich pismo „Skamander”. 

 

nazwa  z  Akropolis  Wyspiańskiego:  „Skamander  połyska,  wiślaną  świetląc  się  falą”  – 
wskazuje na przywiązanie do tradycji i chęć zamienienia jej w coś nowego 

 

redaktorem „Skamandra” był Mieczysław Grydzewski 

 

pismo było otwarte, publikowało utwory takŜe poetów spoza grupy i spoza „wielkiej piątki” 
(Zygmunt Karski, Stanisław Baliński, Halina Konopacka, Irena Tuwim, siostra Juliana) 

 
Poetką związaną z grupą Skamandra była Kazimiera Iłłakowiczówna (ur. 1892). W latach 1918-32 
wydała 10 tomów wierszy (równieŜ dla dzieci)! 

 

cecha  skamandrycka:  dwoisty  stosunek  do  tradycji  –  akceptacja  i  negacja;  fascynacja 
drobnymi  realiami  codzienności;  łączenie  leksyki  codzienności  z  leksyką  poezji 
modernistycznej 

 

róŜnice: poczucie osobności i wyjątkowości kaŜdej istoty (skamandryci tworzyli model „ja” 
współuczestniczącego w Ŝyciu społeczności), które wyraŜała wykorzystując np. fantastykę i 
baśniowość 

 
„Drugie  pokolenie  skamandrytów”,  czyli  poeci,  którzy  drukowali  w  „Skamandrze”  i 
„Wiadomościach Literackich”: Mieczysław Braun, Mieczysław Jastrun, Stefan Napierski. 
 
„Skamander”  i  „Wiadomości”  były  skierowane  nie  do  elity,  ale  do  całej  czytającej  inteligencji. 
Publikowały  teksty  literackie,  ale  teŜ  informacje  o  Ŝyciu  kulturalnym,  kreowały  i  lansowały  nowe 
postawy  obyczajowe  i  nowe  wartości  literackie.  Miały  słuŜyć  popularyzacji  twórczości 
skamandrytów, ale teŜ kreować nowego odbiorcę. 
 
Skamandryci chcieli, by poeta uczestniczył w pracach wspólnoty ludzkiej: 

 

czytali wiersze przed publicznością w „Pod Picadorem” 

 

reklamowali poezję w prasie lub za pomoca ulotek 

 

pisywali  szopki  polityczne  i  wiersze  oraz  teksty  piosenek  do  kabaretów  (np.  do  „Qui  pro 
quo” 1919-32) 

 

angaŜowali  się  w  spory  społeczne  i  polityczne,  pisując  felietony  i  wiersze  satyryczne  do 
„Cyrulika Warszawskiego” (1926-34) i „Szpilek” (od 1935) 

 
Ostatnie zbiorowe wystąpienie poetów miało miejsce w 1926 r. PoróŜnił ich stosunek do sanacji i 
marszałka Piłsudskiego. Natomiast wypowiedzi poetów grupy wykorzystywane były aŜ do 1939 r. 

background image

 

Skamandryci byli programowo bezprogramowi. Wierzyli w dzień dzisiejszy i w talent. 
 
Połączyła  ich  sytuacja  kulturowa,  w  której  debiutowali.  Ona  uwarunkowała  określony  model  „ja” 
poetyckiego,  które  musiało  być  opozycyjne  wobec  „ja”  romantycznego  i  modernistycznego. 
Czytelnicy  czekali  na  literaturę,  która  będzie  potrafiła  zaaprobować  to,  co  się  staje,  i  stającą  się 
przyszłość przedstawić jako wartość najwyŜszą. 

 

odrzucili  status  wieszcza,  ich  „ja”  nie  stało  w  opozycji  do  świata,  nie  gardziło  nim,  ale 
wyraŜało świat i chciało się z nim utoŜsamić 

 

podejmowali  tematykę  dnia  codziennego,  pisali  wiersze-rozmowy  do  prostego  człowieka, 
wprowadzali do poezji język potoczny 

 

wzorce: Walt Whitman, który rozmawiał ze swymi amerykańskimi czytelnikami jak równy 
z równym; Rimbaud i Verhaeren, którzy nobilitowali tematykę dnia  codziennego;  Leopold 
Staff był polskim mistrzem skamandrytów 

 
Po  zabójstwie  prezydenta  Narutowicza  skamandryci  uznali,  Ŝe  poezja  nie  moŜe  być  zwolniona  od 
obowiązku  osądzania  dziejów  narodu  (jak  w  romantyzmie).  Zaczęli  wkrótce  teŜ  ulegać  wzorcom 
poetyckim modernizmu, bo byli pogrobowcami Młodej Polski. 
 
Za cechy wspólne poezji skamandrytów uwaŜa się teŜ: 

 

antymodernistyczne nastawienie (ALE: byli spadkobiercami Młodej Polski) 

 

konserwatyzm  (tradycyjne  formy  wiersza),  niechęć  do  rozwiązań  awangardowych  (ALE: 
zawdzięczali  wiele  zdobyczom  futuryzmu  i  ekspresjonizmu;  polscy  futuryści  –  Bruno 
Jasieński, Anatol Stern – byli ich wiernymi uczniami) 

 

witalizm, witalistyczny optymizm (ALE: w Oktostychach Iwaszkiewicza „ja” poetyckie jest 
znuŜone Ŝyciem, chce przemienić Ŝycie w sztukę) 

 
Jan Lechoń 
Karmazynowy poemat 1920 – najsłynniejsza propozycja rezygnacji ze statusu wieszcza. 
 
Jan Lechoń (właśc. Leszek Serafinowicz, 1899–1956) debiutował ksiąŜkami Na złotym polu (1913) 
Po róŜnych ścieŜkach (1914). Pisywał teksty satyryczne (Rzeczpospolita Babińska, 1920). 
 
JuŜ  w  juweniliach  Lechonia  (choć  zapomniano  o  nich  w  XX-leciu)  widać  bardzo  dobre 
naśladownictwo  modernistów,  np.  Tetmajera  –  wiersz  oddziałuje  nie  tylko  znaczeniem  słów  i 
rytmem, ale teŜ retoryką składni. 
 
PowyŜszą cechę widać w jego najlepszych wierszach z 1920 r.: HerostratesMochnackiPiłsudski

 

marzenie o rezygnacji z narodowych obowiązków, którymi dotąd była obarczona poezja („A 
wiosną niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczę” – Herostrates

 

takie  marzenie  mieli  juŜ  poeci  drukujący  w  „Chimerze”,  ma  więc  ono  korzenie 
modernistyczne 

 

w obrębie tego samego wiersza przyjmuje jednak na siebie ten obowiązek („I chciałbym raz 
zobaczyć,  gdy  przeszłość  wyŜeniem,  /  Czy  wszystko  w  pył  rozkruszę,  czy...  Polskę 
obudzę”) – z romantyzmu czerpał symbole, tematykę, język, wzory wersyfikacyjne 

 

chciał rekreować romantyczny model wyobraźni (Mochnacki to pastisz Pana Tadeusza

 

rekreował  wielkie  mity:  Polski  samotnej  i  zapomnianej  przez  Europę,  Polski  Chrystusa 
narodów,  tragicznego  wodza,  który  moŜe  zgubić  albo  zbawić  naród,  narodu  cierpiącego 
chwalebnie  za  grzechy,  a  jednocześnie  godnego  pogardy,  bo  nikczemniejącego  w  niewoli 
 zarazem akceptował je i krytykował 

 

kreację tworzył przy wykorzystaniu znanych symboli: Zagłoba, Anhelli, Balladyna, Rachel 
 symbole te były niejasne, czytelnicy podstawiali pod nie uczucia patriotyczne 

 

background image

 

Srebrny i czarny to drugi tom wydany w 1924 r.: 

 

„ja” romantyczne zastapione jest tu przez „ja” realizujące siebie i badające swoje przeŜycia 
(odwołania do Dantego i Prousta) 

 

zejście w głąb duszy indywidualnej, kontaktującej się z sobą i Bogiem 

 

miało  to  być  studium  duszy  wiecznej,  a  powstało  studium  duszy  modenistycznej  – 
modernistyczne słownictwo, rozpacz istnienia, rezynacja lub parnasistowski stoicyzm 

 

barokowe antytezy (grzech i cnota, śmierć i miłość, dusza i ciało, piekło i niebo), barokowa 
składnia, która w zasadzie jest neoromantyczna 

 

banalne definicje poetyckie ubierał w doskonałą składnię („Nie ma nieba ni ziemi, otchłani 
ni piekła, / Jest tylko Beatrycze. I właśnie jej nie ma” – Spotkanie

 

konflikt między radością poŜądania a przeczuwanym smutkiem spełnienia, między znuŜoną 
duszą  a  nienasyconym  ciałem  –  rozwiązywał  je  jak  Tetmajer  czy  Staff:  przekonany  o  źle 
natury  ludzkiej,  apoteozujący  Ŝycie,  a  jednocześnie  pełen  wstrętu  do  niego,  skłaniał  się  ku 
modernistycznemu stoicyzmowi lub chęci roztopienia się w kosmicznej harmonii sfer 

 
Lechoń chciał roztopić „ja” w modernistycznej nicości, a inni skamandryci w materii stającego się 
Ŝ

ycia  (gł.  Tuwim  i  Wierzyński),  a  więc  nie  izolowali  się  od  świata.  Uwielbienie  Ŝycia,  które  jest 

niepojęte, dopiero się staje, jest ruchem skłaniało ich jednak znów ku modernizmowi (Brzozowski, 
Bergson). śycie było dla nich najwyŜszym dobrem, jedyną wartością, wszystko, co przynosiło, było 
godne przezywania, nie mogły więc w nim obowiązywać kategorie moralne (poetycka interpretacja 
nietzscheanizmu). śycie to nie było powinnością i zadaniem do spełnienia (jak u Brzozowskiego), 
więc moŜna było je przeŜywać radośnie. 
 
Kazimierz Wierzyński 
W  młodzieńczej  twórczości  dawał  wyraz  przekonaniu,  Ŝe  Ŝycie  jest  radosnym  świętem:  Wiosna  i 
wino
 (1919) i Wróble na dachu (1921). Radość ta wynikała z samego cudownego faktu istnienia. 
 
KaŜdy przejaw Ŝycia Wierzyński gotów był podnieść do rangi tematu poetyckiego. Posługiwał się 
językiem potocznym (impresjonistyczny zapis ulotnej chwili), prozaizmami (erotyk zaczynający się 
od słów: „Ty jesteś taka ładna”), wprowadzał do wierszy realia współczesności. 
 
Sprzeciw  wobec  tego,  co  zastygłe  i  skonwencjonalizowane.  Fascynacja  pierwotnością,  pragnienie 
ujawnienia  w  wierszu  pierwotnych  instynktów.  Próbował  konstruować  słowiańską  mitologię  – 
miała  wyraŜać  pogańską  radość  „ja”  uwolnionego  z  więzów  konwencji  i przekonywać  o  boskości 
wszystkiego, co istnieje. 
 
Bóg  Wierzyńskiego  był  wszystkim,  nosił  więc  imiona  pogańskie,  chrześcijańskie,  a  nawet  nazwy 
rzeczy  (np.  wiatr  –  równieŜ  symbol  natchnienia  i  Ŝycia,  osobowości  poetyckiej,  połączenia 
miłosnego,  zatracenia  osobowości  we  wszystkim).  Inne  słowa  klucze  u  Wierzyńskiego  to:  radość, 
zachwyt,  szczęście,  śmiech.  Panteistycznie  marzył  o  roztopieniu  w  świętym  Ŝyciu  (~  nirwaniczne 
marzenia modernistów, ale nie by uciec przed Ŝyciem, lecz z powodu miłości do Ŝycia). 
 
Reinterpretował  słownictwo  modernistyczne  –  dal,  bezkres,  przestrzeń,  nieskończoność  były  dla 
niego znakami radosnej moŜliwości. 
 
Kolejne  tomy  (Wielka  Niedźwiedzica  1923,  Pamiętnik  miłości  1925,  Rozmowa  z  puszczą  1929, 
ekspresjonistyczne Pieśni fanatyczne 1929) przyniosły przemianę tego modelu świata i „ja”. 

 

pojawia się smutek i cierpienie, jesień, modernistyczne pytania o sens Ŝycia 

 

wiersze te były juŜ słabe... 

 
Laur olimpijski (1927) – fascynacja ruchem i zmianą. Dostał nagrodę w Amsterdamie na konkursie 
literackim IX Igrzysk Olimpijskich. Nowością było wprowadzenie do poezji tematyki sporotwej. 

background image

 

Julian Tuwim 
Witalistyczny  optymizm był dla Tuwima maską, poza którą kryło się przeraŜenie faktem istnienia 
„ja” i świata. 
 
Czyhanie na Boga (1918) i Sokrates tańczący (1920) zawierają jednak wiersze wyznające wiarę w 
Ŝ

ycie i ewokujące radosną myśl o tajemniczej i cudownej boskości wszystkiego, co istnieje. 

 

Ŝ

ycie to całość duchowa, ono, poeta i poezja mają boski charakter (Teofania Cz. na B.

 

uwaŜał  się  Tuwim  za  poetę  przyszłości  i  burzyciela  ładu  zastanego  (jak  futuryści),  ale 
wyraŜał  to  nie  tylko  w  słownictwie  potocznym  i  wskazującym  na  realia  epoki,  ale  teŜ  w 
słownictwie symbolistów 

 

wszystkie apoteozy Ŝycia miały na celu tłumienie lęku przed śmiercią 

 

Ŝ

ycie  to  obraz  śmierci,  świadectwem  jej  władzy  jest  chaos  i  brzydota  (wielkiego  miasta, 

natury, gnijącego ciała ludzkiego, przedmiotów stworzonych przez człowieka) 

 
Wierszy tom czwarty (1923), Słowa we krwi (1926), Siódma jesień (1922 – erotyki, modernistyczna 
koncepcja miłości). 
 
Skamandrycka fascynacja biologią zamieniła się u Tuwima w fascynację biologicznym rozkładem, 
urzeczenie Ŝyciem codziennym – w przeraŜenie nudą codzienności, czyli znakiem śmierci za Ŝycia, 
a  pragnienie  utoŜsamienia  się  z  człowiekiem  ulicy  –  w  litość  dla  skazanych  na  śmierć  i 
umierających za Ŝycia. 
 
Słownictwo  potoczne,  narracja  dziennikarska  czy  realia  epoki  nie  chciał  odpoetycznić  poezji  i 
upoetycznić  codzienności,  ale  oddać  upiorność  skazanego  na  śmierć  Ŝycia.  Myśl  o  moŜliwości 
uświęcenia chaosu i brzydoty Ŝycia pojawiła się u Tuwima w postaci Chrystusa. 
 
Dwie koncepcje poezji Tuwima: 

1.

 

wyraz  stającego  się  Ŝycia  i  cywilizacji,  wyraz  tłumionych  przez  konwencje  obyczajowe 
namiętności  (~  futuryzm)  –  poeta  jako  człowiek  pierwotny,  bo  przezywający  świat  po  raz 
pierwszy i zawsze na nowo 

Poezja: „– Poezja – jest to, proszę panów, skok, / Skok barbarzyńcy, który poczuł Boga!” 

2.

 

uświęcenie  nędzy  i  chaosu  Ŝycia  –  poeta  jako  pocieszyciel  i  odkupiciel  (Chrystus 
uświęcający  swoją  obecnością,  jak  w  Chrystus  miasta;  temat  poczęcia,  narodzin, 
zwiastowania  i  powtórnego  przyjścia;  utoŜsamienie  poety  i  Chrystusa  –  ma  modlić  się  do 
Boga za wszystkich) 

 koncepcja słowa poetyckiego identyfikującego się z przedstawianą istotą rzeczy (Słowo i 
ciało
  –  koncepcja  symbolistów;  od  Czwartego  tomu  wierszy  i  Słów  we  krwi  Tuwim 
eksponuje warstwę brzmieniową słowa i obdarza je nowym znaczeniem, np. w wierszu Świt 
– próbuje muzyczną konstrukcją frazy „uwieloznacznić” słowo, by nazwać to, czego nazwać 
się nie da; takie słowo stwarzało nowy świat, jak słowo BoŜe, dlatego mogło ocalać; próba 
stworzenia jednorazowego języka poezji to wiersz Słopiewnie
 koncepcja słowa jako wyrazu indywidualnego przeraŜenia (~ ekspresjonizm; np. w Mort 
Homme
Na noŜe czy Wiosna z Sokratesa tańczącego; ekspresjonizm nie słuŜy ewokowaniu 
zachwytu i radości, ale przeraŜenia) 

 
Związek  skamandryckiej  poezji  z  ekspresjonizmem  sprowadza  się  do  koncepcji  słowa  jako 
eksplozywnego  wyrazu  indywidualnego  przeŜycia.  Nie  ma  tu  miejsca  na  ekspresjonistyczne 
przekonanie,  Ŝe  jedyną  rzeczywistością  jest  jaźń  ludzka  („Zdrój”  Przybyszewskiego)  i  na 
rezygnację  z  kanonów  estetycznych.  Przekonanie,  Ŝe  wszystko  jest  jednią  i  dąŜy  do  jedni 
skamandryci wiązali z wiecznym ruchem stającego się Ŝycia, a nie ewolucją ducha. Przejęli cechy 
poetyki  ekspresjonizującej:  brutalizacja  języka,  luźne  skojarzenia  skontrastowanych  obrazów, 
zmienne metrum, rezygnacja z opisu na rzecz hymnicznych powtórzeń lub trybu rozkazującego. 

background image

 

Ekspresjonistyczne poematy Antoniego Słonimskiego 
Czarna wiosna (1919) i Oko w oko (1928): 

 

elementy  rzeczywistości  przedstawione  w  ciągu  niespójnych  wizji,  które  jawią  się  „ja” 
poetyckiemu, chcącemu się w nich wyrazić, a nie je opisać 

 

zniszczenie kompozycji, wulgaryzmy, rozbicie zdań na niezaleŜne słowa i równowaŜniki 

 

słowo jako krzyk sygnalizującego przeŜycia „ja” 

 

koncepcja  poety  jako  instrumentu  historii,  który  Ŝyje  Ŝyciem  wszystkich  i  cierpi  za 
wszystkich, jest wyrazicielem marzeń tłumu – słowo jako krzyk „ja” zbiorowego 

 

ekspresjonistyczny  poeta  powinien  objawiać  ducha  innym  i  dąŜyć  do  przebóstwiania 
ludzkości,  Słonimski  widzi  w  poecie  wyraziciela  marzeń  tłumu  o  rewolucyjnych 
przemianach  społecznych  (zło  nie  jest  efektem  zaniku  pierwiastka  ducha  w  człowieku,  ale 
stosunków społecznych) 

 

ekspresjonistyczne  uwielbienie  nieładu  łączy  się  z  parnasistowskim  marzeniem  o 
harmonijnym porządku świata – niszcząc zastany język poetycki, Słonimski uŜywał czasem 
wyszukanych form stroficznych, co unieprawdopodobniało „ekspresjonistyczne szaleństwo” 

 
Dionizje Jarosława Iwaszkiewicza 
Ekspresjonistyczne  „ja”  widać  w  Dionizjach  (1922)  i  Kasydach  zakończonych  siedmioma 
wierszami
 (1925) Iwaszkiewicza. 

 

zasada estetyczna to stapianie słownictwa modernistycznego ze słownictwem współczesnej 
cywilizacji 

 

skłonność  do  brutalizacji  leksyki  (ekspresjonizm)  łączy  się  ze  słowami  wyszukanymi  i 
niezwykłymi  (parnasizm;  słuŜą  zapisaniu  marzeń  o  Ŝyciu  przemienionym  w  sztukę  i 
imitującym ją; albo są pozbawione sensu i traktowane jak ekspresjonistyczne słowa-sygnały 
mające być tylko wyrazem niewysławialnych stanów psychicznych „ja”) 

 

chaotyczne  i  rozdarte  „ja”  ujawnia  się  w  swobodnym  toku  skojarzeń,  w  kompozycjach 
jaskrawych  barw  (czerwień,  zieleń,  fiolet),  równowaŜnikowej  składni  (Rimbaudowska 
niespójna kompozycja i składnia wyraŜająca gwałtowne „ja”) 

 

wszechobecność  duchowej  istoty  bytu  (centralny  symbol  tomu  to  Dionizos,  czasem  jako 
„On”,  „PodróŜny”,  symbolika  falliczna,  krwi  i  morza  –  symbol  świętości  „ja”  i 
współczesnej  cywilizacji,  modernistyczny  anioł  śmierci  i  symbol  świętego  Ŝycia

1

,  symbol 

erotyczny o męsko-Ŝeńskiej naturze, symbol duchowego pierwiastka bytu, rozdarcia między 
duchowością a materialnością

2

, symbol połączenia się „ja” z pierwiastkiem duchowym) 

 

w  Piosence  dla  zmarłej  Dionizos  stał  się  wcieleniem  Zbawiciela,  prowadzacego  Ŝywych  i 
zmarłych do Boga 

 
U  Wierzyńskiego  i  Zygmunta  Karskiego  Dionizos  był  bogiem  wina  i  tańca,  radości  Ŝycia  i 
ś

więtości poezji, czyli symbolem powierzchownego witalistycznego optymizmu. 

 
Ze  skamandrytów  tylko  Lechoń  (który  z  roku  na  rok  pisał  coraz  mniej)  nie  poddał  się  poetyce 
ekspresjonistycznego  krzyku.  Dla  Tuwima  było  to  doświadczenie  trwałe,  bo  w  krzyku  mógł 
wyrazić  swój  lęk.  Dla  Iwaszkiewicza  i  Wierzyńskiego  to  tylko  epizod,  ten  pierwszy  zawdzięczał 
ekspresjonizmowi  i  Dionizosowi  koncepcję  toŜsamości  Ŝycia  i  śmierci,  bytu  i  istnienia.  U 
Słonimskiego  reguły  poetyki  ekspresjonistycznej  współistniały  z  poetyką  parnasistowską  (istotny 
model poezji skamandrytów)! 

                                                 

1

 Bo rodził się i umierał co roku. 

2

 Duchowość – bo dionizyjska ekstaza wyzwalała duszę z więzów cielesności. Materialność – bo jego krew uŜyźniała 

ziemię. 

background image

 

 
Ekspresjonizm 

Parnasizm 

fascynacja ciemnymi siłami natury 

wiara w harmonijny porządek w naturze 

niewiara w trwałość konwencji poetyckich, 
próbuje niszczyć te, które juŜ istnieją 

wiara w niezniszczalność tych konwencji 

poezja bunt społecznego lub etycznego 

pochwała ładu społecznego, poświadcza 
istnienie tego ładu 

łączy się z pragnieniem szczerego i pełnego 
wysłowienia (ekspresji) osobowości twórczej 

autentyczną osobowość poety zastępuje „ja” 
sztucznym, wykreowanym, ukrytym w 
stylizacjach 

 
Parnasizm  skamandrytów  miał  swoje  źródło  w  niechęci  do  modernizmu.  Ta  reakcja  była  jednak 
zakorzeniona  w  modernizmie  (idee  francuskiego  parnasizmu  Theophile’a  gautiera  i  Charlesa 
Leconte’a de Lisle’a były podstawowym składnikiem estetyzmu modernistycznego). 
 
Antoni Słonimski 
Centralny problem jego poezji to kwestia wyobraźni twórczej, jej roli i jej granic. 
 
W młodości Słonimski był poetą o wielu osobowościach: pisał kunsztowne sonety i teksty piosenek 
do  „Czarnego  kota”  i  „Qui  pro  quo”;  był  poetą  uczuć  sentymentalnych,  a  zarazem  chlubił  się  ich 
brakiem  i  umiejętnością  ich  maskowania;  gardził  elegijnością  i  był  autorem  nostalgicznych  i 
pełnych romantycznego smutku elegii; układał okolicznościowe wiersze polityczne i satyryczne,  a 
zarazem strzegł swego terytorium wzruszeń ściśle poetyckich (sztuka dla sztuki). 
 
Sonety  (1918),  Harmonia  (1919),  Parada  (1920)  –  przede  wszystkim  prezentacja  osobowości 
ukształtowanej według reguł francuskiego parnasizmu. 

 

uŜywał rymów wyszukanych, rzadko uŜywanych i egzotycznych – czasem stanowią istotną 
treść sonetu 

 

koncepcja poety-Ŝonglera, poety-akrobaty bawiącego się słowami, zabawia publiczność nic 
nie znaczącymi sztuczkami 

 
Godzina poezji
 (1923), Droga na wschód (1924): 

 

poczucie  wyobcowania  wobec  świata  i  obcości  materii  poetyckiej  (KrzyŜ  Południa,  Rymy
Pióra

 

parnasistowskie  koncepcje  poezji:  bezuŜyteczność  sztuki  (tylko  wtedy  moŜe  być  piękna)  i 
bezsensowność  wysiłku  poetyckiego;  wysoka  wartość  sztuki  wśród  innych  form 
działalności ludzkiej 

 

koncepcja  wyobraźni:  eliminacja  wyobraźni  twórczej,  obiektywizacja  komunikatu 
poetyckiego, rezygnacja z ujawniania indywidualnej osobowości twórczej (tematy sonetów: 
wersyfikacja, powstałe juŜ dzieła sztuki, banalne uczucia, fabuły literackie – odwołanie do 
obecnych w wyobraźni czytelnika wzorów, reminiscencje i aluzje literackie) 

 

pogarda dla „szczerych łez” (szczerych wzruszeń) łączy się z pochwałą sztuczności sztuki i 
uczuć poetyckich (eksponowanie elementów wersyfikacyjnych) 

 

natura  to  ciemna  i  dzika  siła  zagraŜająca  dziełom  człowieka,  ale  zachwyca  go  jej  łagodne 
piękno,  więc  ją  naśladuje,  ale  teŜ  idealizuje,  przedstawia  tylko  piękne  fragmenty 
(~ parnasizm) – piękne są te elementy, które były juŜ wielokrotnie przedstawiane w poezji 

 

nie  wyobraźnia  twórcza,  ale  wyobraźnia  imitująca  (w  wierszach  z  podróŜy  opisująca 
konkrety dostrzeŜone oczami poety – KodakOkrętFlamengoRio de Janeiro

 
W  tomie  Z  dalekiej  podróŜy  ujawnia  się  „ja”  cierpiące,  marzące  o  nirwanicznym  roztopieniu  w 
nicości,  wyraŜające  to  w  modernistycznych  symbolach  i  słownictwie.  Wiersz  śal:  słowa-klucze 
(tęsknota, dal, Ŝal) są ironicznie nazwane „dawno zuŜytymi”, ale są modernistycznie wieloznaczne. 

background image

 

W  Godzinie  poezji  (1923)  próbował  Słonimski  pogodzić  doświadczenia  symbolizmu  z 
parnasistowską koncepcją poezji. 

 

obiektywizacja  wzruszeń  poetyckich,  poczucie  obcości  wobec  materii  poetyckiej, 
traktowanie wiersza jako tworu sztucznego 

 

symbolistyczne słownictwo i zapisy fabuł sennych 

 

później zrezygnował z symboliki, bo zafascynował się potęgą rozumu i nauki (Wells) 

 
Parnasistowskie wiersze Kazimierza Wierzyńskiego 
Wyobraźnia imitująca + uczuciowość modernistyczna. 
 
Wierzyński był zafascynowany symbolistą Verlainem, który miał skłonności do parnasistowskiego 
estetyzmu i nostalgicznej kontemplacji świata. Tom Wróble na dachu opatrzył mottem z Rodina – 
artysta powinien być przede wszystkim człowiekiem (Ŝyć, kochać, wzruszać się), a dopiero potem 
artystą. 

 

w  wielu  wierszach  był  jednak  głównie  artystą,  konstruującym  (idealizacja  natury)  łagodne 
pejzaŜe (ogrodowe krajobrazy Verlaine’a) 

 

pojawia się tajemnicza nieznajoma, wcielenie toposu anielskiej kochanki – elegijny smutek 
erotyków (dziwny na tle wierszy głoszących radość Ŝycia) 

 
Włoskie wiersze w tomach Pamiętnik miłości (1925) i Rozmowa z puszczą (1929): 

 

Italia  (jak  Grecja)  to  kraina  idealnego  piękna  i  idyllicznych  wzruszeń  –  cyprysy,  gaje 
pomarańczowe, bluszcz, marmury, ruiny, fontanny, liście akantu 

 

idylliczne obrazy budzą w nim uczucia elegijne, dzieje się tak z powodu koncepcji czasu – 
przeszłość umarła i juŜ nie wróci (Rzym to „trumna świata”), ale jest piękna 

 

to,  co  istnieje  w  czasie  teraźniejszym,  oglądał  jako  skazane  na  śmierć  („Wszystko 
przechodzi z wolna w ruin zamyślenie”) 

 

PodróŜ  do  Włoch  i  Castrogiovanni  –  przeświadczenie,  Ŝe  czas  przeszły  moŜe  wrócić  do 
Ŝ

ycia, ale tylko na chwilę za sprawą poety, który opłakuje piękną przeszłość 

 
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska 
Pawlikowska  szukała  w  poezji  głównie  pola  wyrazu  dla  swoich  przeŜyć  miłosnych.  Jej  wiersze 
współtworzyły jednak model skamandryckiego parnasizmu i czerpały z modernizmu. 
 
W  latach  1922-32  wydała  9  tomów  wierszy.  Twórczość  z  tego  okresu  stanowi  zwartą  całość  (od 
Niebieskich migdałów do Surowego jedwabiu). 

 

od  początku  miała  ukształtowany  warsztat  –  jej  wiersze  to  popis  mistrzostwa 
konstrukcyjnego  i  wersyfikacyjnego  (były  jak  klejnoty  –  piękne,  ale  obdarzone  ulotnym 
znaczeniem ~ Słonimski) 

 

wypracowała  własną  formę  –  kilkuwersowa  miniatura  zakończona  nieoczekiwaną  puentą 
(jak  japońskie  haiku  17-sylabowe  –  absolutna  obiektywizacja  uczuć):  maksymalna  ilość 
sugestii w minimalnej ilości słów 

 

technika  puentowania  jest  perfekcyjna  głównie  w  Pocałunkach  –  uwznioślają  to,  co 
prozaiczne lub odwrotnie (np. Hiszpan z tomu ParyŜ

 

prozaizmy i kolokwializacje, realia współczesności, ton konwersacyjny, potocznej rozmowy 
z czytelnikiem słuŜą (jak puenty) opanowaniu lub rozbijaniu modernistycznej wraŜliwości i 
modernistycznego obrazowania 

 

modernistyczna koncepcja miłości (1. tom) – tajemniczy związek między miłością ziemską 
a niebiańską [boskość podkreślona duŜa literą: „Ty”], komunia dusz, marzenie o połączeniu 
miłosnym  to  marzenie  o  roztopieniu  się  w  nicości,  tajemnicza  kobiecość  to  tajemniczość 
bytu 

 

dopiero w Pocałunkach kochanek jest konkretny, a nie tajemniczy i przebóstwiony 

background image

 

 

poetka zafascynowała się problemem wysłowienia najintymniejszych przeŜyć erotycznych – 
Tuwim  i  Wierzyński  opisywali  je  wiernie,  Pawlikowska  szukała  symboliki  w  ulotnych 
realiach obyczajowych epoki 

 

kaŜdy przedmiot umiała przedstawić jak dzieło sztuki 

 

początkowo  opisy  natury  słuŜyły  modernistycznej  koncepcji  natury  jako  całości 
uduchowionej, potem próbowała uczłowieczać naturę, a więc przedstawiać jej zjawiska jako 
coś, co pokrewne jest człowiekowi, lub przemieniać ją w dzieła sztuki (np. malarskie – „ut 
pictura poesis”) 

 

marzyła o przemienieniu Ŝycia w sztukę, bo Ŝycie jest piękne tylko, gdy jest dziełem sztuki, 
a to, co oddane Ŝyciu, jest skazane na śmierć i podlega rozpadowi 

 

wkrótce śmierć wkroczyła jednak i do sztuki (cykl Płyty Carusa w tomie Profil białej damy 
1930) – sztuka, jako martwy kształt tego, co kiedyś było Ŝywe, jest po stronie śmierci, gdyŜ 
nieustannie o niej przypomina 

 

jedyna wartość to Ŝycie, przezywane nie pod postacią sztuki, ale jako Ŝycie (skamandrycka 
filozofia Ŝycia) 

 
Klasycyzm skamandrytów był szkołą stylu. 
 
Klasycyzm Jarosława Iwaszkiewicza 
Harmonijna  struktura  wiersza  moŜe  być  odzwierciedleniem  harmonijnego  porządku  świata  –  do 
tego  przekonania  autor  doszedł  pod  koniec  lat  20.  Przedtem  respektował  klasycyzm  tylko  jako 
układ reguł estetycznych. 
 
Iwaszkiewicz  debiutował  Oktostychami  (1919),  które  pisał  na  Ukrainie,  gdzie  toczyły  się 
bratobójcze  walki.  Ale  poeta  od  polityki  i  problematyki  społecznej  odcinał  się  zupełnie.  Stworzył 
romantyczną  i  idylliczną  Ukrainę  białych  dworków,  kozaków,  burzanów  i  słoneczników  (nawet 
romantycy dostrzegali cierpienia tej ziemi). 

 

były to obrazy przetworzone, Iwaszkiewicz nie imitował 

 

Tofilowi  Gautierowi  zawdzięcza  koncepcję  artysty  jako  człowieka,  któremu  powinno  być 
obojętne to, co go otacza i który powinien poświęcić się cyzelowaniu dzieł sztuki 

 

Oscarowi  Wilde’owi  zawdzięcza  koncepcję  artysty  jako  człowieka,  który  nie  ma  nic  do 
powiedzenia,  bo  ma  być  twórcą  czystego  piękna,  czerpiącym  natchnienie  z  samej  formy,  i 
sztuki, która nie ma naśladować natury, ale być dla niej wzorem 

 

pisał  wiersze  prowokacyjnie  błahe,  jakby  po  nic  i  o  niczym  (czyste  kompozycje 
kolorystyczne  lub  współbrzmienia  grup  dźwiękowych);  zawierał  w  nich  aluzje  do 
powstałych  dzieł  sztuki  (gł.  rokokowej  i  poezji  francuskich  neoparnasistów  –  czyli  sztuk, 
które były same aluzjami), przywołane w zasadzie bez celu 

 

bogactwo  aluzji  ma  pewne  znaczenie  –  jedynym  danym  nam  światem  jest  świat  kultury 
ludzkiej 

 

sensualizm  przez  pryzmat  dzieł  sztuki  –  fenomeny  natury  są  albo  przemienione  przez 
człowieka, albo naśladują dzieła sztuki, albo są porównywane do wytworów człowieka 

 

natura i wzruszenia są sztuczne 

 
Modernistyczne  „ja”  pojawia  się  u  Iwaszkiewicza  dopiero  w  Dionizjach  i  Kasydach.  Potem  poeta 
zagubił  się.  Księga  dnia  i  Księga  nocy  (1929)  to  próba  ponowienia  stylistycznych  doświadczeń  z 
DionizjiPowrót do Europy (1931) to próba uniewaŜnienia tych doświadczeń (przewaŜają stylizacje 
pseudoklasyczne,  na  odę,  list  poetycki,  i  romantyczne;  duŜo  tu  aluzji  kulturowych,  by  pokazać 
wieczyste piękno, które nie było dla poety pięknem teraźniejszości, lecz przeszłości). 
 
Lato 1932 (1933) to arcydzieło poezji skamandryckiej. Nie ma tu wierszy słabych lub zbędnych. 

 

cykl-poemat 50 wierszy ponumerowanych cyframi rzymskimi 

background image

 

 

główny temat to wieczna przemienność istnienia 

 

ograniczył kolorystykę do czerni; zieleń i złoto pojawiają się tylko na zasadzie kontrastu; z 
symboli ostało się tylko kilka: noc, światło, drzewo, woda lub morze, niebo i głębia lub góra 
i dół – symbole mają zmienne znaczenia, pojawiają się w kaŜdym wierszu (ich odczytanie 
gwarantuje kontekst kulturowy, dzięki czemu komunikat pozostaje obiektywny) – wraŜenie 
przemienności  i  toŜsamości  wszystkiego,  co  wywołuje  przeraŜenie  i  chęć  utoŜsamienia  się 
ze wszystkim, z jednią 

 

poetyka  pytań:  „nie  wiem”,  „nie  rozumiem”,  „nie  przeniknę”  –  tajemniczość  Ŝycia 
toŜsamego ze śmiercią 

 

anonimowe bóstwo – jest we wszystkim i zawsze obecne 

 

dydaktyczny  ton,  rozmowa  z  czytelnikiem,  któremu  poeta  współczuje  i  pragnie  nieść 
pocieszenie  –  uznanie  wspólnego  doświadczenia  wszystkich  ludzi,  nadanie  przeŜyciom 
indywidualnym znaczenia ogólnego 

 
Od sztucznej prostoty Oktostychów, przez wyrafinowany nieład Dionizjów, po wielką i prawdziwą 
prostotę klasyka. 
 
Klasycyzm Juliana Tuwima 
Ś

wiat człowieka to świat harmonijnego ładu: Rzecz czarnoleska (1929), Biblia cygańska (1933). 

 

metafizyczny lęk istnieje dalej, ale jest ujmowany w słowa, a więc opanowywany 

 

organizatorem  porządku  świata  człowieczego  jest  poezja  –  wiersze  poświęcone  poezji, 
stawiające  pytania  dotyczące  sensu  twórczości  i  rozwaŜające  stosunek  poety  do  materii 
poetyckiej 

 

centralnym  problemem  jest  kwestia  stosunku  do  przeszłości  poetyckiej  –  poezja  nadająca 
ład musi odwoływać się do dawnych wzorców (cytat z Norwida: „Czarnoleskiej ja rzeczy / 
Chcę – ta serce uleczy!”) 

 

przeszłość  była  dla  niego  wiecznie  Ŝywa,  a  nie  umarła  i  godna  elegii  jak  u  parnasistów 
(Wierzyński) – objaśniając teraźniejszość i nadając jej sens, staje się czasem teraźniejszym 

 

istnieje wspólnota doświadczeń poetów wielu epok, a czas, w którym powstają wiersze, jest 
jednym czasem – dlatego nie musiał się stylizować na poprzedników 

 

znaczenie  słowa  musi  być  gwarantowane  przez  tradycje  poetycką;  ma  słuŜyć  nie  ekspresji 
osobowości  poety,  ale  ukształtowaniu  harmonijnego  obrazu  świata;  „ja”  poetyckie  ma 
roztopić się w materii poetyckiej (Trawa) – powstało „ja” unieobecnione 

 

poeta to nadal u Tuwima alchemik i guślarz łączący słowa niby sekretne mikstury, ale jego 
losem  jest  wieczne  spalanie  się  i  przemienianie  Ŝycia  w  wieczne  słowa  („ars  longa,  vita 
brevis”)  –  sławę  pośmiertną  traktował  ironicznie,  bo  jego  nadrzędną  obsesją  nadal  była 
ś

mierć za Ŝycia 

 

zasadą gwarantującą istnienie harmonijnego porządku świata stała się ostatecznie śmierć 

 
Jerzy Liebert 
Umarł na gruźlicę w wieku 27 lat! Wydał tylko dwa tomy wierszy: Druga Ojczyzna (1925) i Gusła 
(1930). Pośmiertnie wyszła Kołysanka jodłowa (1932). 
 
Szybko pojął, Ŝe zasadniczym problemem skamandrytów był stosunek do dziedzictwa symbolizmu. 
Tematem młodzieńczych wierszy uczynił miłość – amore sacro i profano (ziemska i niebiańska). 

 

symbolika  religijna  (marzenia  o  szczęśliwej  miłości  ziemskiej)  +  symbolika  erotyczna 
(marzenia o połączeniu się z tym, co wieczne) 

 

gwarancją  porządku,  który  powstał  ze  stopienia  ziemskiego  i  niebiańskiego,  było  istnienie 
Boga, obecnego „w niebie i w duszy” 

 

dusza ludzka to miejsce walki między miłościami, w której triumfuje głównie amore sacro 

 

background image

 

10 

Wkrótce w jego poezji pojawił się Bóg groźny i tajemniczy, który jest wrogiem człowieka. niczego 
nie gwarantuje, a jest przyczyną rozterki religijnej (JeździecBoŜa nocLisyKoguty). 

 

zniknęły idylliczne marzenia (wyj. Ptaszki św. Franciszka – marzenia są jednak w zasadzie 
nieziszczalne) 

 

przeŜycia religijne nie są dostatecznym dowodem istnienia Boga 

 

w wierszach-modlitwach wyraŜał swoje rozterki religijne (Jeździec: „Jedno wiem, i innych 
objawień / Nie potrzeba oczom i uszom - / Uczyniwszy na wieki wybór, / W kaŜdej chwili 
wybierać muszę” – aluzja do Sępa-Szarzyńskiego) 

 
Jego  wiersze  często  miały  kształt  modlitwy,  kantyczki,  kolędy,  litanii.  Obiektywizowało  to 
przeŜycia osobiste. 
 
Początkowo  jeszcze  zgadzał  się  ze  skamandrycką  koncepcją  słowa,  które  ma  wyraŜać  to,  co 
niewyraŜalne. Z czasem jednak wypracował swoją koncepcję – słowa, które powinno być oŜywiane 
przez  Słowo  BoŜe  i  powinno  słuŜyć  Bogu.  Tylko  Słowo  BoŜe  moŜe  zagwarantować  sens  słów 
poety. Słowo BoŜe zamienił z czasem na modlitwę. 
 
W  ostatnich  wierszach  prosił  Boga  nie  o  ocalenie  Ŝycia,  ale  o  ocalenie  przed  rozpaczą.  Śmierć 
ujmował jako źródło poezji, ironizował na jej temat. Osiągnął w nich wielką prostotę: 
 
Niewiele ich, niewiele, 
Ale są czyste trele, 
Niezbędne, wiem, konieczne – 
Ś

wiatu nieuŜyteczne. 

 
W drewienko liche dmucham, 
Z rozpaczą nutek słucham, 
Namawiam świat daremnie – 
Obywa się beze mnie. 

Na fujarce 

** E.Z.**