background image

Gdy rządzi przypadek...

Do czego może się przydać znajomość rachunku 
prawdopodobieństwa? 

Okazuje się, że pozwala on 

fiskusowi łapać nieuczciwych podatników, pomaga 
w łamaniu szyfrów, przydaje się grającym w lotto, 
a także znajduje zastosowanie przy szyciu ubrań. 

CENTRUM NAUKI

KOPERNIK

Eksper

ymentuj!

background image

D

ziwna deska z kołkami i przegród-
kami, którą można obejrzeć na 

wystawie, zwana jest tablicą Galtona. 
Pozwala ona eksperymentalnie poka-
zać, na czym polega tak zwany roz-
kład zmiennej losowej – jedno z naj-
ważniejszych narzędzi współczesnej 
statystyki.

Pojęcie zmiennej losowej pojawiło się 

w matematyce w XVIII wieku za spra-
wą Blaisa Pascala i Pierre’a de Ferma-
ta, którzy usiłowali w matematyczne 
ramy ująć to, co na pierwszy rzut oka 
uchwycić się w te ramy nie da, czyli gry 
losowe, takie jak kości czy ruletka.

Matematycy nie są w stanie odpo-

wiedzieć na pytanie, jakie padną licz-
by w najbliższym losowaniu Dużego 
Lotka, mogą jednak zaprojektować 
biznesowe podstawy gry losowej. Taka 
gra nie może być zbyt trudna, by raz 
na kilka losowań ktoś mógł wygrać, 
i nie może być zbyt prosta, by nagroda 
pieniężna za wylosowanie szóstki była 
wystarczająco atrakcyjna.

Z czasem matematycy rozwinęli 

ogromny aparat do badania zjawisk, 
w których rządzi przypadek. 

Tablica Galtona jest sposobem na 

pokazanie pewnego eksperymentu 
losowego. Kulka wrzucona na samej 
górze spada na pierwszy kołek i z jed-
nakowym prawdopodobieństwem 
może polecieć w lewo albo w pra-
wo. Piętro niżej jest tak samo i tak 
dalej aż do przegródki na samym dole. 

która każdemu numerowi przegródki 
przyporządkowuje prawdopodobień-
stwo wpadnięcia do niej kulki, nazywa-
my rozkładem prawdopodobieństwa. 
Łatwo zauważyć, że jeśli wrzucimy do 
lejka na górze deski odpowiednio dużo 
kulek, to w przegródkach zaczną się 
one układać w krzywą przypominającą 
dzwon. Dotykamy tu najważniejszego 
twierdzenia rachunku prawdopodo-
bieństwa, zwanego centralnym twier-
dzeniem granicznym. Twierdzenie ma 
kilka szczegółowych założeń i nie warto 
przytaczać go w całości, ale można je 
streścić w następujący sposób: w więk-
szości przypadków suma zmiennych 
losowych jest zmienną losową o roz-
kładzie przypominającym dzwon. 

Krzywa dzwonowa ma swoją nazwę 

– mówimy o niej, że jest albo „roz-
kładem normalnym”, albo „krzywą 
Gaussa”. Mówimy o niej „normalna”, 
opisuje bowiem większość zjawisk loso-
wych spotykanych w codziennym życiu, 
takich jak np. odchylenie od średniego 
wzrostu, błąd pomiaru, wyniki głoso-
wania w wyborach, rozkład punktacji 
z testów egzaminacyjnych itp.

Nazwisko Gaussa związane jest 

z tym rozkładem dlatego, że ten wielki 
niemiecki matematyk bardzo przyczy-
nił się do zrozumienia mechanizmów 
rządzących rozkładem normalnym, 
choć nie on go odkrył. 

Eksperyment przypomina wielokrot-
ny rzut monetą – jak wypadnie resz-
ka, kierujemy kulkę w lewo, jak orzeł 
– w prawo.

Wystarczy wrzucić kilka kulek do lej-

ka na górze, by zorientować się, że nie 
wszystkie przegródki na dole zapełniają 
się w jednakowym tempie. To logiczne, 
bo do skrajnych przegródek prowadzi 
mniej dróg dojścia niż do środkowych. 
Prawdopodobieństwo trafienia kulki do 
danej przegródki opisane jest przez tak 
zwany schemat Bernoulliego, bardzo 
często spotykany w szkole na wszelkich 
klasówkach i sprawdzianach z rachun-
ku prawdopodobieństwa.

Jeśli ponumerujemy przegródki na 

dole tablicy Galtona, to możemy mó-
wić, że numer przegródki, do której tra-
fi kulka, jest zmienną losową. Funkcję, 

Rozkład normalny jest jednym z najważniejszych rozkładów statystycznych, 
ponieważ opisuje wiele zjawisk, które spotykamy w naturze. Podlega mu wiele cech 
fizjologicznych, np. wzrost uczniów w danej szkole lub masa ich ciała

Podstawowym rozkładem zmiennych 
losowych jest rozkład normalny zwany 
też rozkładem Gaussa. Ilustruje on 
zjawiska, które cechuje przypadkowość

Fot. Corbis, East News, archiwum x2; rys. Małgorzata Świentczak

Szkic wykonany 
przez Galtona 
w 1889 roku 
pokazuje 
tablicę, 
nazwaną od 
jego nazwiska 
tablicą Galtona. 
Miała ona 
zilustrować, jaki 
wpływ na 
mierzoną 
wielkość mają 
losowe 
zdarzenia, które 
z jednakowym 
prawdopodo-
bieństwem 
zwiększają 
i zmniejszają 
wyniki pomiaru

Trochę teorii

Eksper

ymentuj!

background image

R

ozkłady prawdopodobieństwa sto-
sowane są we wszelkiego rodzaju 

badaniach statystycznych. Na przykład 
wzrost ludzi w określonej populacji 
(np. dorosłych mężczyzn mieszkają-
cych w Polsce) układa się według roz-
kładu normalnego. Gdyby producenci 
ubrań robili tyle samo garniturów na 
każdy wzrost, w magazynach zosta-
wałoby im mnóstwo ubrań uszytych 
na wyjątkowo wysokich ludzi i wyjąt-
kowo niskich. Dzięki rozkładowi nor-
malnemu łatwo oszacować, ile trzeba 
zrobić sztuk w każdym rozmiarze przy 
założeniu, że chcemy wyproduko-
wać, dajmy na to, 10 tys. garniturów. 
W ten sposób każdy, kto wchodzi do 
sklepu, ma szansę dobrać ubranie na 
swój wzrost, a producenci nie muszą 
wydawać niepotrzebnie pieniędzy na 
to, co sprzedaje się słabo. 

D

zieło „O grze w kości” Gerolama 
Cardano (1501-1576) było pierwszą 

znaną pracą poświęconą rachunkowi 
prawdopodobieństwa. 

Później tym samym zagadnieniem 

zajmowali się w XVII wieku Pierre de Fer-
mat, Blaise Pascal i Christiaan Huygens. 
Jednak dopiero w XVIII wieku Jakob Ber-
noulli i Abraham de Movire zaczęli trak-
tować rachunek prawdopodobieństwa 
jako gałąź matematyki. Ponieważ na 
początku głównie chodziło o opisanie 
zasad rządzących grami hazardowymi, 
wszystkie ówczesne prace skupiały się 
na rozkładach dyskretnych, to znaczy 
takich, w których liczba losowań jest 
skończona (albo przeliczalna). 

W XVIII wieku za sprawą Rogera Co-

tesa zaczęto stosować rachunek praw-
dopodobieństwa do szacowania błędów 
pomiarowych, co było później rozwijane 
przez Pierre’a-Simona Laplace’a, który ja-
ko pierwszy zaczął przedstawiać rozkład 
błędu pomiarowego jako krzywą. To 
właśnie jego teorię później wyszlifował 
Carl Friedrich Gauss (1777-1855) i dziś 
opis rozkładu normalnego jest często 
zwany rozkładem Gaussa.

W trakcie badań nad geograficznymi 

danymi pomiarowymi Gauss zauważył, 
że część wyników odbiega od pewnej 

średniej wartości. Na każdy wynik pomia-
rów odległości wpływało mnóstwo czyn-
ników, takich choćby jak temperatura po-
wietrza w danym dniu. Gauss stwierdził, 
że pewne odchylenia są naturalne i nie 
trzeba się nimi przejmować. Wcześniej 
wielu naukowców tego nie wiedziało, 
więc w ich pracach, w których dowodzą 
eksperymentalnie swoich tez, możemy 
znaleźć wyniki pomiarów, w których błąd 
nie ma rozkładu Gaussa. Wprawdzie są 
takie zjawiska, w których błąd pomiaru 
rzeczywiście ma niegaussowski rozkład, 

ale w większości wypadków dane eks-
perymentalne były po prostu delikatnie 
fałszowane – uczeni wyrzucali wyniki ich 
zdaniem sprzeczne z dowodzoną tezą.

W XX wieku probabilistyka wkroczyła 

w nowe rejony, okazało się bowiem, że 
nowa gałąź fizyki – fizyka kwantowa 
– rządzi się właśnie prawami rachun-
ku prawdopodobieństwa. Wiele wła-
ściwości materii opisywanych jest jako 
prawdopodobieństwo wystąpienia sumy 
stanów kwantowych poszczególnych 
cząsteczek elementarnych. 

Znajomość rachunku prawdopodobieństwa przydaje się w wielu praktycznych 
sytuacjach, np. w prowadzeniu interesów. Producenci ubrań muszą brać pod uwagę, 
ile sztuk odzieży w konkretnym rozmiarze ma szanse znaleźć nabywców 

Zasługę odkrycia rozkładu normalnego przypisuje się Carlowi Friedrichowi Gaussowi. 

Podobizna tego wielkiego matematyka nazywanego przez sobie współczesnych 

księciem matematyków widniała na dziesięciomarkowym banknocie

O historii

Współczesne zastosowania

background image

W internecie

E

merytowany dziś profesor matema-
tyki Teodor Hill z Atlanty przepro-

wadził kiedyś ze studentami ekspery-
ment. Poprosił ich o wykonanie 200 
rzutów monetą i zapisanie wyniku 
losowania na kartce. Zasugerował też, 
że jeśli komuś nie będzie się chciało 
przeprowadzić losowania, może od-
dać kartkę z wymyślonymi wynikami. 
Następnego dnia zebrał notatki i ku 
zaskoczeniu studentów bez trudu 
wskazał tych, którzy wpisali wyniki 
z głowy. Na jakiej podstawie? Otóż 
zazwyczaj wydaje się nam, że skoro 
wypadł np. orzeł, to następna powin-
na wypaść reszka, żeby było bardziej 
losowo. Unikamy więc ciągów orłów 
lub reszek występujących po sobie 
kilka razy z rzędu. 

Tego typu wpadki mogą mieć po-

ważne konsekwencje dla osób, któ-
re próbują sfałszować np. zeznanie 
podatkowe. Okazuje sie bowiem, że 
częstość występowania określonych 
cyfr na pierwszym miejscu w różnych 
zbiorach danych nie jest jednakowa. 
Prawidłowość tę matematycy nazy-
wają prawem Benforda i wystarczy 
zastosować program komputerowy 
opierający się na tym prawie, aby wy-
typować zeznania podatkowe, w które 
wpisano dane wzięte z głowy. 

1.

 Poproś o pomoc w przeprowadze-

niu tego doświadczenia kilku kolegów 
i koleżanek z klasy – niech każdy 20 ra-
zy rzuci monetą i zapisze, ile wypadło 
orłów. Na tablicy narysuj tabelkę z licz-
bami od 0 do 20, po czym policz, ilu 
uczniom wypadło 0 orłów, ilu 1, ilu 
2 i tak dalej aż do 20. Dane z tabelki 
można przedstawić w postaci wykresu, 
gdzie na jednej osi będzie liczba or-
łów, na drugiej liczba uczniów, którzy 
otrzymali dany wynik doświadczenia. 
Jak wygląda wykres?

2.

 Weź z kolektury Lotto 30 kuponów 

Dużego Lotka i daj do wypełnienia 30 
osobom. Zsumuj liczby zakreślone na 
każdym kuponie i przedstaw otrzyma-
ne wyniki w formie wykresu jak w po-
przednim przypadku. Poproś kogoś, 

Trójkąt Pascala
www.mathsisfun.com/pascals-
triangle.html

Interaktywna tablica Galtona
http://demonstrations.wolfram.com/
FlexibleGaltonBoard/

Prawo Benforda 
http://mathworld.wolfram.com/
BenfordsLaw.html

Hazard i matematyka
http://serwisy.gazeta.pl/nauka
/1,34148,2476793.html

kto ma wystarczająco dużo cierpliwo-
ści, żeby wypełnił sam 30 kuponów, 
zaznaczając, aby zrobił to losowo. 
W tym przypadku sumy skreślonych 
liczb prawdopodobnie nie ułożą się 
w krzywą dzwonową. Dlaczego? 

3.

 Skreśl na kuponie Dużego Lotka 

sześć dowolnych liczb i sześć liczb 
w jednym rzędzie (pionowym lub po-
ziomym). Pokaż komuś, kto gra w Lot-
to, i spytaj, który układ ma większe 
szanse na wylosowanie. Prawie nikt 
z pytanych nie wskaże na liczby skre-
ślone w jednym rzędzie, choć z punktu 
widzenia rachunku prawdopodobień-
stwa taki układ jest równie dobry jak 
każdy inny. Ten sposób typowania 
liczb ma jednak pewną zaletę – czy 
potrafisz powiedzieć jaką? 

W kryptologii jednym z najbezpiecz-

niejszych sposobów szyfrowania infor-
macji jest użycie tzw. klucza losowego 
– czyli ciągu liczb losowych. W czasie 
II wojny światowej Rosjanie wykorzy-
stywali ten sposób do szyfrowania 
wiadomości. Tyle że do generowania 
ksiąg kodowych wykorzystali litery 
„losowo” wypisywane przez ludzi. 
Niemcy dość szybko zorientowali się, 
że klucze szyfrujące nie są w pełni 

losowe – można było znaleźć w nich 
pewne regularności wynikające z te-
go, że osoba pisząca „losowy” ciąg 
znaków nie chciała używać liter, które 
przed chwilą napisała, a co więcej, 
pisząc na maszynie, nie chciała uży-
wać znaków ze środka klawiatury. To 
pomogło w złamaniu pozornie bez-
piecznych szyfrów.

Nawet ciągi liczb otrzymywane za 

pomocą komputera są liczbami pseu-
dolosowymi, gdyż są generowane 
przez mikroprocesor według algo-
rytmu, którego punktem wyjścia jest 
licznik cykli zegara od momentu uru-
chomienia mikroprocesora. Zakłada się 
jednak, że moment startu programu 
generującego liczby jest losowy, a poza 
tym czas wykonywania zadania zależy 
od czynników losowych – na przykład 
liczby programów wykonywanych 
przez mikroprocesor oprócz genera-
tora liczb losowych. Może się jednak 
zdarzyć, że wyniki pracy takiego gene-
ratora będą bardzo powtarzalne. 

W jaki sposób można więc znaleźć 

prawdziwie losowy ciąg znaków. 
W praktyce dobrym źródłem może 
być na przykład zapis płci dzieci ro-
dzących się po kolei w jakimś szpitalu 
w długim okresie. 

Rozkład prawdopodobieństwa występo-
wania cyfr na pierwszym miejscu 
w różnych zbiorach danych opisuje 
prawo Benforda. Pozwala ono na wykry-
cie sfałszowanych zeznań podatkowych

Fot. Corbis, Centrum Nauki K

opernik

www.kopernik.org.pl

A to ciekawe

Więcej doświadczeń

CENTRUM NAUKI

KOPERNIK

Eksper

ymentuj!