background image

Ciemna materia i ciemna energia 

 

Andrzej Oleś 

 
 
Wstęp 
 
Dlaczego ma istnieć ciemna materia 
 
Idea pomiaru 
 
MOND – Modified Newtonian Dynamics ? 
 
Ciemna energia i przyszłość Wszechświata ? 
 
 
 
 
 
Wstęp 
Obecnie przypuszcza się, że Wszechświat zbudowany jest z następujących cząstek: 
 
Rodzaj materii     Typowe cząstki    Liczba cząstek    Wkład do masy    Dowody istnienia 
                                                                                       Wszechświata 
                                                                                            ( około ) 
Zwykła-barionowa    protony               10

78

                         5%               Bezpośrednie  

                                  elektrony                                                                  obserwacje 
 
Promieniowanie         fotony                10

87

                          0.005%       Obserwacje 

 
Gorąca c. materia       neutrina             10

87

                          0.3%           Detekcja neutrin 

 
Zimna c. materia         cząstki               10

77

                      25%               Wnioskowanie 

                             supersymetryczne?                                                     z dynamiki galaktyk 
 
Ciemna energia     cząstki skalarne       10

118

                     70%                Wnioskowanie z 

                                                                                                               ekspansji Wszechświata 
 
 
 
Dlaczego ma istnieć ciemna materia ? 
 
     Ciemnej  materii  nie  umiemy  obserwować bezpośrednio. Argumentu za istnieniem tego 
składnika Wszechświata dostarczają  obserwacje orbitalnych prędkości gwiazd w dyskach 
galaktyk. Prędkości te uzyskujemy z obserwacji przesunięcia dopplerowskiego w widmie 
promieniowania emitowanego przez gwiazdę. Wyliczana siła dośrodkowa, która utrzymuje 
gwiazdy na  orbitach jest wielokrotnie większa od grawitacji wszystkich świecących 
składników galaktyki. Podobnie sprawa wygląda, gdy przechodzimy do obserwacji w 
większej skali w gromadach galaktyk. 

background image

      

 
 
Rys.1.   Wyliczona zależność prędkości gwiazdy  od odległości od centrum  galaktyki ( disk ). 
Punkty pomiarowe świadczą o stałej prędkości dla różnych odległości, co narzuca obecność 
ciemnej materii w postaci halo. 
 
 
Rysunek 1 przedstawia wyliczoną zależność prędkości gwiazdy od jej odległości od centrum 
galaktyki .( krzywa z maksimum ). W tym przypadku uwzględniono grawitację jedynie 
świecącej materii. Kwadraciki odtwarzają wyniki konkretnych  pomiarów. Jak widać 
konieczna jest jeszcze duża niewidoczna masa stanowiąca halo galaktyki. Tak więc ciemna 
materia otacza znaną nam świecącą materię. 

background image

        

 
Rys.2.   Soczewka grawitacyjna z uwzględnieniem halo ciemnej materii. 
 
 
Z kolei rys. 2 ilustruje działanie soczewki grawitacyjnej. Promieniowanie biegnące od bardzo 
odległego kwazara doznaje ugięcia w polu grawitacyjnym galaktyki. Silny efekt wymaga  
obecności wielkich mas zawartych w nie świecącym halo galaktyki.  
     Jednym  z  argumentów  przemawiającym za istnieniem ciemnej materii jest zbyt krótki 
czas, poczynając od Wielkiego Wybuchu ( 13,7 mld lat ), aby wytworzyły się galaktyki. 
Przyjęcie obecności ogromnej masy ciemnej materii usuwa trudności. Obserwacje 
kosmologiczne , w połączeniu z dobrze znanym prawem grawitacji narzucają konieczność 
przyjęcia  istnienia ciemnej materii. Co więcej, przeprowadzone szacunki sugerują, że jest jej 
znacznie więcej ( 25% ) od zwykłej materii barionowej ( 5% ). 
     Teoretyczny  model  tzw.  supersymetrii  przyjmuje  możliwość istnienia ciemnych cząstek    
( tzw. neutralin ) o bardzo wielkiej masie, które mogą niezwykle słabo oddziaływać z 
barionami    ( tzn. ze znaną nam postacią materii ). Pojawia się    możliwość badania 
bezpośrednio na ziemi tajemniczej ciemnej materii. 
 
Idea pomiaru 
 
     Nasz  układ słoneczny obiega centrum galaktyki z prędkością  220 km/s. Gaz ciemnej 
materii owiewa nas zatem z ogromną prędkością.  Wobec ruchu Ziemi wokół Słońca  należy 
do wymienionej prędkości dodać w lecie 15 km/s a w zimie tę wartość odjąć. Jest to rezultat 
czysto geometrycznych rozważań. Tak więc idea  pomiaru polega na wykryciu powyższych 
oscylacji.  
     Cała trudność sprowadza się do znalezienia detektora, który umożliwi rejestrację 
niezwykle rzadkich przypadków oddziaływania neutalina z jądrem atomowym. Gdy taki 

background image

rzadki przypadek zachodzi, w wyniku zderzenia cząstki z jądrem atomowym, to ostatnie 
doznaje odrzutu i uderza w sąsiednie atomy wyzwalając energię  w formie ciepła lub światła.  
Cały problem polega na odróżnieniu tej energii od energii wydzielanej w innych 
pasożytniczych procesach np. rozpadzie promieniotwórczym ( świat zaśmiecony izotopami 
radioaktywnymi ). Niewątpliwie pomiary muszą być dokonywane na dużych głębokościach 
pod ziemią aby uchronić się przed promieniowaniem kosmicznym. W chwili obecnej 
prowadzi się 11 tego typu pomiarów w dużych zespołach międzynarodowych. Wyróżnia się 
głównie  następujące detektory: kriogeniczne i jonizacyjno – scyntylacyjne.  
      Detektory  kriogeniczne  wykorzystują energię termiczną wydzielaną  przy zderzeniu 
neutralin z jądrami atomowymi. Stosuje się tu czysty Ge lub Si w temperaturze ~ 25 mK. Do 
pomiaru wzrostu temperatury służą termistory. Ponadto korzysta się z nadprzewodnictwa i  
przekroczenia temperatury krytycznej w chwili wydzielania ciepła.  
     W przypadku drugiego rodzaju detektorów korzystamy z tego, że w procesie zderzenia 
neutralin z jądrami atomowymi mogą być wybijane elektrony z sąsiednich atomów i powstają 
ekscymery. Po jakimś czasie jądra te wychwytują elektrony. co powoduje scyntylacje w 
gazach szlachetnych. I tak np. w ciekłym ksenonie błysk jest bardzo silny. Celem 
zabezpieczenia się przed  tłem elektromagnetycznym korzysta się z detektorów nie tylko 
scyntylacyjnych, ale scyntylacyjno –jonizacyjnych. Scyntylacje zachodzące np. w ciekłym 
ksenonie rejestrowane są przez fotopowielacze. Natomiast w komorze zawierającej gazowy 
ksenon ( w górnej części detektora )  dokonuje się ( w koincydencji ) rejestracji zachodzącej 
jonizacji. 
     Jakie wyniki dotychczasowych badań ? W jednym przypadku współpracy  grupy włosko - 
chińskiej  ( tzw. DAMA ) uzyskano w ciągu czterech lat pomiarów efekt oscylacji lato – 
zima. Niemniej wyniki przyjmowane są z dużą rezerwą – powszechnie uważa się, że pojawiły 
się tu pasożytnicze efekty. 

background image

      

 
Rys. 3.   Przekrój czynny na oddziaływanie cząstki ciemnej materii z barionem w zależności 
od jej masy. Wyrysowane krzywe określają granice czułości detektorów stosowanych przez 
różne międzynarodowe grupy badawcze. 
 
 
O stopniu trudności wymownie informuje rys. 3. Przedstawia on prawdopodobieństwo 
oddziaływania neutrlina z jądrem atomowym w zależności od jego masy.  Na rysunku 
zaznaczono granice wykrywalności efektu przez detektory konstruowane przez różne zespoły 
badawcze, W Wielkiej Brytanii projektowany detektor zawierający 10 ton Xe. 
 
MOND – Modified Newtonian Dynamics 
 
     Astronomowie  szacują ilość materii we Wszechświecie na dwa sposoby. Po pierwsze, 
zliczają wszystko, co widać. Po drugie,  wyznaczają jak szybko poruszają się widoczne ciała, 
i na podstawie praw fizycznych wyliczają, jakiej masy potrzeba, aby wytworzyć grawitację 
konieczną do ich powiązania.. Niestety obie metody dają odmienne wyniki. Na ogół 
wyciągają z tego wniosek o istnieniu ciemnej materii. 

background image

      

 
Rys. 4.   Proponowana w MOND modyfikacja II Zasady Newtona. 
 
 
Pojawiła się idea ( M. Milgram ), że może problem tkwi nie w ilości materii a w prawach 
fizyki. Autor zaproponował modyfikację drugiej zasady dynamiki Newtona ( rys. 4 ). 
Modyfikacja ta  , znana jako   MOND, radzi sobie ze wspomnianymi danymi obserwacyjnym. 
Napotyka jednak również na poważne trudności. Wymieńmy choć dwa zastrzeżenia :  
-  Jest to model fenomenologiczny – nie opiera się na zasadach fundamentalnych. 
-  Nie stosuje się w przypadku, gdy a < a

o

 

, ( a

o

 = 1 A/s

2

 )  a jednak  występują bardzo 

wielkie prędkości.. 

 
Ciemna energia i przyszłość Wszechświata ? 
 
     W astronomii przyjmuje się jako tzw. „wzorcowe świece”   supernowe typu 1a, których 
jasność określa ich odległość. Są to wybuchy naturalnych bomb termojądrowych, które 
pojawiają się, gdy gwiazdy wygasają.  Supernowa osiąga maksymalną jasność po trzech 
tygodniach a następnie rozpoczyna się trwający kilka miesięcy zanik jasności. Jaśniejsze 
wybuchy trwają trochę  dłużej niż  słabsze. Ponadto przesunięcie dopplerowskie 
rejestrowanego widma informuje o prędkości oddalania się. Z obserwacji odległych 
wybuchających supernowych wynika, że  Wszechświat  rozszerza się coraz szybciej. Może to 
oznaczać,  że rozpycha go nieznana, egzotyczna forma energii. Już w 1998 r. zaczęto 
podejrzewać,  że Wszechświat rozszerza się  coraz szybciej. Obserwując jeszcze dalsze 
supernowe odkryto, że przed fazą  przyspieszenia ekspansji Wszechświat przeszedł przez fazę 
jej spowalniania – tak jak to przewidzieli kosmolodzy. Jak twierdzą kosmolodzy, dokładne 

background image

określenie momentu, w którym skończyło się zwalnianie, a zaczęło przyspieszanie, pozwoli 
poznać naturę ciemnej energii oraz przyszłe losy Wszechświata. 
     Teoretycy twierdzą, ze tzw. pusta przestrzeń w rzeczywistości wypełniona jest cząstkami 
elementarnymi, które pojawiają się i znikają zbyt szybko, aby można je było bezpośrednio 
wykryć. Ich obecność jest efektem działania podstawowej zasady mechaniki kwantowej w 
połączeniu ze szczególną teorią względności:  nic nie jest dokładne, nawet nicość. 
Sumaryczna energia związana z tymi „wirtualnymi”  cząstkami wywierałaby, podobnie jak 
inne formy energii, siłę grawitacyjną przyciągającą  albo odpychająca – w zależności od praw 
fizycznych, których jeszcze nie udało się nam zrozumieć. W skalach makroskopowych 
energia ta działałaby jak  stała kosmologiczna zaproponowana przez Alberta Einsteina. 
 

 
 
Rys. 5.   Krzywe określające przyszłe losy Wszechświata.  Dla względnej gęstości materii Q 
> 1 przewidywany kolaps;  dla  Q = 1 znany nam Wszechświat  „płaski”;   dla Q < 1 rosnący 
Wszechświat;   t

o

 – chwila obecna. Górna krzywa przerywana uwzględnia wzrost ekspansji.. 

 
 
W tym miejscu należy nawiązać do modeli Friedmana ( rys. 5 ). Przyspieszenie ekspansji 
wskazuje, że nie grozi nam ponownie kolaps Wszechświata do jednego punktu. Raczej należy 
oczekiwać ciągłej, ekspansji, a w dalekiej przyszłości będą już zapewne tylko fotony. 

background image

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

background image

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
tylko fotony. 

background image